<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><rss xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/" xmlns:blogger="http://schemas.google.com/blogger/2008" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" version="2.0"><channel><atom:id>tag:blogger.com,1999:blog-1239620221173397476</atom:id><lastBuildDate>Mon, 04 May 2026 19:55:41 +0000</lastBuildDate><category>News</category><category>Recenzje</category><category>Krótko i na temat</category><category>Rankingi</category><category>Audio/Video</category><category>Pozycja Klasyczna</category><category>Różne</category><category>Classic Video</category><category>Free albums</category><category>Ciekawostki</category><category>Felieton</category><category>Książki</category><title>RAPort</title><description></description><link>https://raporthh.blogspot.com/</link><managingEditor>noreply@blogger.com (Dawid)</managingEditor><generator>Blogger</generator><openSearch:totalResults>568</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1239620221173397476.post-6594664869503464343</guid><pubDate>Mon, 09 Mar 2026 17:35:00 +0000</pubDate><atom:updated>2026-03-09T18:35:20.654+01:00</atom:updated><title>Elo, ja ciągle żyję</title><description>&lt;p&gt;&amp;nbsp;Nie ma tak łatwo, oj nie.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;img alt=&quot;Muntanner (@Munttaner) / Posts / X&quot; class=&quot;sFlh5c FyHeAf iPVvYb&quot; jsaction=&quot;&quot; jsname=&quot;kn3ccd&quot; src=&quot;https://pbs.twimg.com/media/GCt1cw7WwAAsxgK.jpg&quot; style=&quot;height: 363px; margin: 0px; max-width: 1079px; width: 330px;&quot; /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;RAPort (cudowna ta nazwa, naprawdę) na zawsze w moim sercu, ale cały czas jestem na innym blogu. I nie zapowiada się na zmiany.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Zapraszam na &lt;a href=&quot;http://goodkid.pl&quot;&gt;goodkid.pl&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;</description><link>https://raporthh.blogspot.com/2026/03/elo-ja-ciagle-zyje.html</link><author>noreply@blogger.com (Dawid)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1239620221173397476.post-6363388746134580140</guid><pubDate>Tue, 26 Jul 2016 16:47:00 +0000</pubDate><atom:updated>2016-07-27T09:36:35.031+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Ciekawostki</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Różne</category><title>Sprawa informacyjna</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Nie spodziewałem się, że po prawie dwóch i pół roku napiszę tutaj* jeszcze jakiegoś posta, ale chyba trzeba krótko coś wyjaśnić.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Wczoraj zupełnie przypadkowo w sieci znalazłem twór o nazwie &quot;RAPorth&quot;. Domena? &quot;&lt;a href=&quot;http://raporth.blogspot.com/&quot;&gt;raporth.blogspot.com&lt;/a&gt;&quot;. Nie przypomina wam to czegoś? Z tym czymś nie mam na szczęście nic wspólnego, jakaś dziewczyna bezwstydnie kopiuje, wręcz chamsko podpierdala nazwę i jej zapis.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Aha, można mnie znaleźć w kilku miejscach w sieci, na papierze i jeszcze do niedawna w eterze (ale wracam jak coś i pewno z własnymi podcastami), ale wszystkiego dowiecie się z &lt;a href=&quot;http://goodkid.pl/&quot;&gt;goodkida&lt;/a&gt;, który jest oczywiście następnym levelem RAPortu**.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Trzymajcie się ciepło, elo.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
PS&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
A może raz na kilka miesięcy coś tutaj wrzucę?&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
PS 2&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Nie chciało mi się nawet szukać zdjęcia do tego wpisu, ale na pewno zawierałoby ono napis &quot;fuck you&quot;.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
* jakiś taki dziwny ten blogspot&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
** tego prawdziwego&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
EDIT&lt;br /&gt;
Ups, i nie ma bloga.&lt;/div&gt;
</description><link>https://raporthh.blogspot.com/2016/07/sprawa-informacyjna.html</link><author>noreply@blogger.com (Dawid)</author><thr:total>0</thr:total><georss:featurename>Płock, Polska</georss:featurename><georss:point>52.5463446 19.706536400000005</georss:point><georss:box>52.3918076 19.383812900000006 52.700881599999995 20.029259900000003</georss:box></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1239620221173397476.post-2495886923726345986</guid><pubDate>Sun, 09 Mar 2014 12:31:00 +0000</pubDate><atom:updated>2014-03-09T13:32:00.237+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Różne</category><title>Nowy, lepszy blog. RAPort odszedł, goodkid.pl nadszedł</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEguOIwhGPcA_V699JSlCfZ-XCcANsSo-OyjjvGYwELlcG5Yp90Rjno5Zn-IMDACbuQ0bFQk1TC5GmM7ktM2FLsyZVMAVyhYCBudVRPV_CyuzBtv77v_bYqtCwvTTFQUsInmlZHkx8eN9Cw/s1600/goodkid.pl+logo.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEguOIwhGPcA_V699JSlCfZ-XCcANsSo-OyjjvGYwELlcG5Yp90Rjno5Zn-IMDACbuQ0bFQk1TC5GmM7ktM2FLsyZVMAVyhYCBudVRPV_CyuzBtv77v_bYqtCwvTTFQUsInmlZHkx8eN9Cw/s1600/goodkid.pl+logo.png&quot; height=&quot;62&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
Zamykam RAPort. Definitywnie. Blog z sieci nie znika, ale nigdy już nie pojawi się tutaj coś nowego. Nigdy. W jego miejsce powołałem do życia rzecz lepszą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od tej pory, jeśli ktoś chce poczytać moje teksty znajdzie je na &lt;a href=&quot;http://goodkid.pl/&quot;&gt;goodkid.pl&lt;/a&gt;. Jest to w jakimś stopniu kontynuacja tego, co było do tej pory na RAPorcie plus kilka nowych rzeczy. Jeśli podobał Ci się ten blog, nowy również przypadnie Ci do gustu. Jeśli nie, jest szansa na to, że jednak moja nowa strona Ci się spodoba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacząłem dzisiaj, po kilku miesiącach przygotowań. Zapraszam do czytania, komentowania i na oficjalnego &lt;a href=&quot;https://www.facebook.com/goodkidpl&quot;&gt;fanpejdża&lt;/a&gt;, gdzie będą pojawiały się teksty krótki i te, które nie znalazły się na właściwym blogu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do przeczytania!</description><link>https://raporthh.blogspot.com/2014/03/nowy-lepszy-blog-raport-odszed.html</link><author>noreply@blogger.com (Dawid)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEguOIwhGPcA_V699JSlCfZ-XCcANsSo-OyjjvGYwELlcG5Yp90Rjno5Zn-IMDACbuQ0bFQk1TC5GmM7ktM2FLsyZVMAVyhYCBudVRPV_CyuzBtv77v_bYqtCwvTTFQUsInmlZHkx8eN9Cw/s72-c/goodkid.pl+logo.png" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1239620221173397476.post-8634213981082445033</guid><pubDate>Sat, 04 Jan 2014 17:59:00 +0000</pubDate><atom:updated>2014-03-09T13:31:41.117+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Różne</category><title>Informacja</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Moi drodzy (ci mniej również). Jest temacik.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Na RAPorcie pojawi się jeszcze tylko jeden post: będzie to link do mojej nowego bloga. Lepszego, większego i wpiszcie sobie co chcecie. Nastąpi to wkrótce, myślę że spokojnie da się to ogarnąć w przeciągu dwóch miesięcy, no ale dajmy sobie trzy. Kalendarzowa wiosna rozpocznie się od wznowienia mojej działalności i macie moje słowo, że nowy blog będzie aktualizowany na bieżąco.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Tutaj RAPortowe archiwum zostawiam (przynajmniej na razie), może coś przeniosę. Sam nie wiem.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Zastanawiam się czy nie opublikować na nowej stronie czegoś, co miało się tutaj kiedyś pojawić (były osoby, które to widziały i stwierdziły, że warto byłoby to puścić, tym bardziej że w języku polskim nie ma publikacji na ten temat, a jeśli już występują to są w znikomej ilości). Chyba będziecie mieli co czytać.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Czekajcie. 5 dla tych, którzy to robią, a ci co nie, dostają 6 w szkolnej skali.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Sami wiecie kto.&lt;/div&gt;
</description><link>https://raporthh.blogspot.com/2014/01/informacja.html</link><author>noreply@blogger.com (Dawid)</author><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1239620221173397476.post-2793676240407696641</guid><pubDate>Sat, 27 Jul 2013 19:53:00 +0000</pubDate><atom:updated>2013-07-27T21:53:40.854+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Różne</category><title>Cześć, co słychać?</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgmhu5NLqB32_AThUe6XP5g3dSzea4QnrhrW3QzIA5bDNOi8OpDx_9QYuwvswylJy2EfSNGmdUcNu79_4DYEjtnRx_-wfgHjodkaZGVxoT4GbounE5S6-wpGGOqmreHVwgyppemd5QcmRY/s1600/20130707_155344.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgmhu5NLqB32_AThUe6XP5g3dSzea4QnrhrW3QzIA5bDNOi8OpDx_9QYuwvswylJy2EfSNGmdUcNu79_4DYEjtnRx_-wfgHjodkaZGVxoT4GbounE5S6-wpGGOqmreHVwgyppemd5QcmRY/s320/20130707_155344.jpg&quot; width=&quot;240&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;i&gt;Nigdy jednak nie miałem predyspozycji na pimpa :/&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Cześć, co słychać? Mam teraz zacytować Renault, o pardon, Reno (dobry typ)? Nie, lepiej nie.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Długo mnie tu nie było, mimo że od ostatniego opublikowanego przeze mnie posta, Blogspot sam (oczywiście wg ustalonego wcześniej harmonogramu przez autora) ujawnił notki, które miały kiedyś tam się ukazać. Myślę, że gdyby były ukończone w 100% mogłyby być nawet dobre, szczególnie te o Wild Pitch Records i samozwańczym królu NYC - Pudgee&#39;m. Ktoś nawet to zauważył (jeden ze stałych czytelników, którzy byli/są? tu od początku - DuzyJot), ale niestety - to była tylko wersja robocza. Byłem zmuszony to wszystko usunąć, bo wyglądało gorzej niż refleksje życiowe młodzieży gimnazjalnej pisane markerami za 1,50 zł na trzepakach i śmietnikach (tak, mam awersję do większości tych młodocianych ludzi, i nie tylko dlatego, że mnie &quot;czas posunął&quot;).&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;1. Ja, nie Klaudiusz&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Pamiętacie jak pochwaliłem się, że zapisałem się do &lt;nie mi=&quot;&quot; przechodzi=&quot;&quot; przez=&quot;&quot; to=&quot;&quot; usta=&quot;&quot;&gt;? W 2008 lub 2009 roku to było. Błąd i wstyd jednocześnie, kilkumiesięczna przygoda, z której nic nie wyniosłem, oni również. Błędy młodości, jeśli można to tak nazwać.&lt;/nie&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Ukończyłem studia. Z niezłym wynikiem. Co prawda na razie sam licencjat (i teraz walczę sam ze sobą - co dalej?), ale jest. 10 lat temu (czyli w 2003*, ziomek) bym się tego nie spodziewał. Raczej. &lt;i&gt;Polsko-radziecka rywalizacja sportowa w świetle komentarzy &quot;Trybuny Ludu&quot;&lt;/i&gt; - taki tytuł se wybrałem i dałem radę. Zadowolony typ, bardzo.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
26 lat. Jak wcześniej - czas mnie posunął i to boli. Nie dosłownie i nie w przenośni, ale boli. Za 4 będę miał trójkę z przodu i to jest najgorsze. Nie dociera to do mnie.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Dwie moje największe życiowe pasje - muzyka i futbol. Nie wiem co lepsze i co ważniejsze. Dalej. Na pewnym popularnym portalu społecznościowym (i nie mam tu na myśli Grona czy, o zgrozo, NK) o wiele częściej daje linki muzyczne niż piłkarskie. Czy to znaczy, że to jest ważniejsze od tamtego? Nie.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;2. Muzyka&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
2012 był gówniany w rapie.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Płyta życia bez zmian, ale w całości nie słuchałem jej ze 2 lata CO NAJMNIEJ...&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Słucham mniej rapu. Jeszcze kilka lat temu proporcje wynosiły 80-20 dla czarnych, teraz 30-70 dla tych drugich. Lubię go dalej i będę lubić.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Jay-Z mnie zrobił w bambuko z tą nową płytą. Mam SIII i jako Polak nie znalazłem się w gronie tego miliona wybrańców, co to dostali. Sama Ameryka i zachód ogólnie. Polski rynek wciąż nie jest atrakcyjny dla biznesmenów.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Przeżyłem trochę fajnych koncertów - Kendrick, jesteś wielki, zwłaszcza z tymi, z którymi grałeś.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
U mnie w Płocku odbędzie się Polish Hip-Hop Festival. Fajnie, ja raczej nie idę i jak patrzę po forach, zainteresowanie ludzi daleko spoza mojego miasta jest zerowe. Smutne trochę. Co innego Audioriver.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Kupuje w chuj płyt, ale już powoli stopuję na jakiś czas, bo odnalazłem &lt;a href=&quot;http://testpressing.org/&quot;&gt;to&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;3. Piłka&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Jest taki jeden, znajomy znajomego mojego znajomego, który miał grać już w każdym klubie świata, a przed chwilą spierdolił sytuację dla Dortmundu w meczu o Superpuchar (tak, pisze i oglądam, doceń to). Miał nawet podpisany kontrakt za jakieś 8 baniek na kilka lat, ale wyszło jak zawsze. Beka, nie? A pamiętacie Wawrzyniaka w Juventusie? Ja tak.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Wróciłem parę godzi temu z meczu Wisły z Miedzią Legnica. 2:2 było, ale to my byliśmy lepsi, mimo że dostawaliśmy po 10 minutach dwoma bramkami. Patriotyzm lokalny. Against modern football.&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Wisła, Tottenham, Inter, Argentyna, River Plate, Premiership, Bundesliga - dużo tego wymieniać. One love. To styl życia. Football casuals.&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;4. Gry&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Dalej &lt;i&gt;Baldur&#39;s Gate 2&lt;/i&gt; najważniejszą grą mojego życia. Aha, przesiadłem się kilkanaście miesięcy temu na PS3. Zawsze chciałem, od 2007, ale nigdy nie miałem na to wolnej kasy. Kilkaset dni temu też nie miałem, ale sprzedaż ratalna załatwiła sprawę. Czwórkę se kupię (moja wierność dla Sony od 8-9 lat) jak wyjdzie trzeci &lt;i&gt;Wiedźmin&lt;/i&gt;. Na razie mam w co grać.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;5. Książki&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;i&gt;Pepiki &lt;/i&gt;Mariusza Surosza ostatnio złapałem i autobiografię Paula Mersona (taki kozak z Arsenalu). Powoli wracam do ukochanych komiksów TM-Semic z lat 90. Jeśli nie wiesz co to za wydawnictwo, nie czytaj dalej tego posta. Wiesz co możesz zrobić. Wygrzebałem z szafy też Piłkę Nożną, Ślizgi, PSX Extreme, CDA, Neo Plus, Secret Service i parę innych. Jaram się tymi starociami. Kilka archiwalnych też zamówiłem na Allegro. Uwielbiam drukowane teksty, nigdy nie zrozumiem cyfryzacji czasopism i książek.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;6. Blog&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Dużo pytań odnośnie przeszłości i przyszłości tego przedsięwzięcia, które już na zawsze zapisało się w moim umyśle (sercu również). Raz na jakiś czas dostaje pytania typu &quot;co dalej?&quot;, &quot;dlaczego się nie pożegnałeś?&quot; itp. Może źle zrobiłem, że nie odnotowałem, że przez jakiś czas nic tu nie będzie...&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Nie było podsumowania 2012, chociaż ileś tam osób o to prosiło. Uważam, że miniony rok w gatunku był szambem. 2010 i 2011 był wielkie, wybitne wręcz. Spadek niesłychany, w tym również marnie całościowo. Sprawdź jednak mojego RYM&#39;a - jest tam w pięciu gwiazdkach album sprzed kilku miesięcy. Wielki album.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
RAPort - podoba mi się ta nazwa, serio.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;7. Przyszłość&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Moja czy bloga? Wspólna? Miałem kiedyś jeden, wg mnie fantastyczny, pomysł. Jest kilka typów w internecie i życiu prawdziwym, z którymi chciałem zawsze coś zrobić. Jeden siedzi w WWA i gra w NBA 2K. Znacie go doskonale, jeśli odwiedzaliście bloga. Drugi od niedawna mieszka niedaleko mnie. Trzeci też coś robi, czwarty i piąty również. Może wypali? Najtrudniejszy pierwszy krok, chciałbym z nimi to zrobić.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Trochę szkoda mi starej, dobrej blogosfery. Nawet tych kłótni i wymiany zdań. Wiecie co? Miało to jakiś fajny, pozytywny klimat patrząc z perspektywy czasu. Jest nawet jeden taki, co już nie pisze o muzyce, ale o żarciu. Wychodzi mu to, odwiedzam, czytam. W ogóle pozdro dla Was wszystkich, Wy to przeczytacie na bank. Dla czytelników również.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
No... To jak? Co dalej? Heh, festina lente, Dawid. Zrozum. Zajrzyj tu za jakiś czas po info, drogi czytelniku. Działalność na FB? Vlog? Dalej blogspot? A może eter i papier?&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Czekajcie, może coś z tego będzie. Jeśli nie, to trudno. Świat się nie zawali, ale miło mi było usłyszeć kiedyś słowa, że RAPort zmienił czyjeś życie. Wiecie co wtedy poczułem? Wzruszenie. To co zrobiłem przez te kilka lat, nie było widocznie bezcelowe. Te kilka fantów, które dostałem nic nie znaczą przy tych słowach. Przy tych osobach, które poznałem - wirtualnie i osobiście. Ten człowiek, który zaczepił mnie kiedyś przed wejściem do klubu w innym mieście (!!!) i podziękował za moje teksty. Ten blog był (i jego archiwa dalej są) w pewnym sensie jakąś misją. To czy będzie to mission complete, nie zależy tylko ode mnie. Niestety, ale &quot;pieniądz i czas to najwięksi terroryści&quot;...&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
Pzdr,&lt;br /&gt;
Dawid aka bartkos87 &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
* &lt;i&gt;Fach &lt;/i&gt;chyba wtedy wyszedł. Jaram się tym do dziś, słowo.</description><link>https://raporthh.blogspot.com/2013/07/czesc-co-sychac.html</link><author>noreply@blogger.com (Dawid)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgmhu5NLqB32_AThUe6XP5g3dSzea4QnrhrW3QzIA5bDNOi8OpDx_9QYuwvswylJy2EfSNGmdUcNu79_4DYEjtnRx_-wfgHjodkaZGVxoT4GbounE5S6-wpGGOqmreHVwgyppemd5QcmRY/s72-c/20130707_155344.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>12</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1239620221173397476.post-1298025500149930589</guid><pubDate>Tue, 07 Feb 2012 12:15:00 +0000</pubDate><atom:updated>2012-02-07T13:15:06.731+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">News</category><title>Wyga promo</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Co jak co, ale o tej płycie wypada wspomnieć. Na razie łapcie promo (od zaufanych ludzi słyszałem, że jest dobre, sam nie słucham takich przedsięwzięć), recka albumu może za jakiś czas.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; frameborder=&quot;0&quot; height=&quot;270&quot; src=&quot;http://www.youtube.com/embed/Q6t_ZWMw96Y?fs=1&quot; width=&quot;480&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;</description><link>https://raporthh.blogspot.com/2012/02/wyga-promo.html</link><author>noreply@blogger.com (Dawid)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://img.youtube.com/vi/Q6t_ZWMw96Y/default.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>9</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1239620221173397476.post-7356703461547912921</guid><pubDate>Tue, 24 Jan 2012 10:20:00 +0000</pubDate><atom:updated>2012-01-25T09:10:53.889+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Recenzje</category><title>Duże Pe - Nowoczesny Hip-Hop Vol. 1</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgJnO0kq5mg-b_O9kTwDHt2c9dUaunhWm7SalRdq2ja0J0OpytkJ6Nc5GcGe6B8lamRnp5uO_Qxn0eNZEDndPn9SLOBOkUgkjRZzi2lrwk9AvARCTJM47I9tUkMa4Tdytz64vWHsC1K5YM/s1600/pe.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgJnO0kq5mg-b_O9kTwDHt2c9dUaunhWm7SalRdq2ja0J0OpytkJ6Nc5GcGe6B8lamRnp5uO_Qxn0eNZEDndPn9SLOBOkUgkjRZzi2lrwk9AvARCTJM47I9tUkMa4Tdytz64vWHsC1K5YM/s1600/pe.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Duże Pe&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Nowoczesny Hip-Hop Vol. 1&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
I-N-I ArtAgencja&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;i&gt;Stare (2) &amp;gt; Nowe (2)&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
My się ACTA nie boimy, bo Duże Pe pozwala robić różne rzeczy ze swoją twórczością i jeszcze pisze, że to &quot;wskazane&quot;. No, tylko bez wykorzystania komercyjnego, jak to ma się rozumieć.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Przechodząc jednak do rzeczy, czyli samej płyty. O części drugiej &lt;i&gt;Nowoczesnego Hip-Hopu &lt;/i&gt;pisałem niedawno, pora na mixtape poprzedzający swój &quot;sklepowy&quot; odpowiednik. Jedynki nie można kupić w sklepach (a szkoda), można ją za darmo pobrać z kilku żyjących jeszcze serwerów (z Megaupload też można było) albo dostać fizyczną wersję na koncertach, eventach etc. &lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Przy pierwszych odsłuchach różnic pomiędzy obydwiema częściami nie ma zbyt wiele. Ponownie dostajemy starsze zwrotki Pe podane na &quot;nowoczesnych&quot; beatach. Teksty pochodzą z &lt;i&gt;Sinusa&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Zapisków...&lt;/i&gt;, Cinq G, Holdcuta oraz te, które znalazły się na trochę niedocenionym, staroszkolnym tworze, takim jak &lt;i&gt;Cisza &amp;amp; Spokój&lt;/i&gt;. Ten kto je zna, ten wie, że poziom jest naprawdę wysoki, kto nie zna, powinien się jak najszybciej zapoznać i dobrym pomysłem jest sięgniecie po obydwa woluminy &lt;i&gt;Nowoczesnego Hip-Hopu&lt;/i&gt;. O ile oczywiście lubi tego typu brzmienie.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Z ciekawostek warto odnotować, że słuchacz dostaje też mniej znane reworki, które pochodzą z &quot;Elo-Kwencji&quot; Pe z Ajronem, &quot;Telehonu&quot; Pablopavo i jeden z najciekawszych na płycie &quot;Przeżyć w Tej Dżungli&quot; będący parafrazą &quot;Jungle&quot; Professora Greena.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Wszystkie liryki zostały dobrze dobrane pod &quot;współczesne&quot; instrumentale, także beaty pochodzące od Foreign Beggars, The Streets czy Professora Greena (żeby tylko wspomnieć tych najpopularniejszych) stoją na wysokim poziomie. &quot;Własne&quot; są trochę słabsze (co nie wcale znaczy, że są SŁABE, wręcz przeciwnie), ale jest ich niewiele.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Problem z taką muzyką jest jeden: trzeba ją lubić. Mi się dobrze tego słucha, choć więcej jak dwa razy z rzędu&amp;nbsp; nie potrafiłbym &quot;pociągnąć&quot; (HE HE). Słuchałem kilka razy, zawsze była to dla mnie przyjemność, miło mi wracać, ale... Szkoda tylko, że na raz i wracam do staroświeckich dźwięków. Niemniej jest to udany projekt i z nadzieją wypatruję części trzeciej. Aha, jedynka chyba lepsza jak dwójka. Zresztą, obydwie dobre, także brać!&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Ocena: 3,5 / 5&lt;/b&gt;</description><link>https://raporthh.blogspot.com/2012/01/duze-pe-nowoczesny-hip-hop-vol-1.html</link><author>noreply@blogger.com (Dawid)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgJnO0kq5mg-b_O9kTwDHt2c9dUaunhWm7SalRdq2ja0J0OpytkJ6Nc5GcGe6B8lamRnp5uO_Qxn0eNZEDndPn9SLOBOkUgkjRZzi2lrwk9AvARCTJM47I9tUkMa4Tdytz64vWHsC1K5YM/s72-c/pe.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1239620221173397476.post-8039498947331384287</guid><pubDate>Mon, 09 Jan 2012 17:16:00 +0000</pubDate><atom:updated>2012-01-09T18:22:27.545+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Rankingi</category><title>Podsumowanie 2011: bonus</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Przedstawiłem listę najlepszych albumów. Jest &quot;prawie&quot; za mną. Dlaczego? Odpowiedzią jest A.Dd+ i ich &lt;i&gt;When Pigs Fly&lt;/i&gt;. Niektórzy wiedzieli od początku, że ten album będzie na miejscu specjalnym, więc ląduje dopiero dzisiaj. Okej, pomyślicie teraz &quot;co takiego się stało, że go nie było&quot;? Miałem i nadal mam z nim duży problem. Słuchałem kilka razy, na pewno jest dobry, ale jest też coś, co mnie trochę do niego zniechęca. Za każdym razem próbuję dowiedzieć się co to takiego i nie potrafię znaleźć odpowiedzi. Może kiedyś? Niemniej na pewno jest to jedno z ciekawszych wydarzeń płytowych minionego roku, trzeba sprawdzić koniecznie. Ja dalej będę się z nim &quot;zmagał&quot;. Z ciekawostek dodam, że &quot;Brain Sex&quot; jest dla mnie jednym z najfajniejszych utworów A.D. 2011.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Co z pozostałymi, których brałem pod uwagę? Postaram się to opisać jednym zdaniem. Jak dobrze pójdzie to i dwoma.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Kris Mars &lt;i&gt;The Traveler EP &lt;/i&gt;- funkujący typek nagrywający bardzo przyjemną muzykę. Poważnie brałem pod uwagę.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
M.E.D. &lt;i&gt;Classic &lt;/i&gt;- tytuł dla niektórych może być trochę mylący, jednak warto kupić (chociażby dla samej okładki), a przede wszystkim posłuchać.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Pharoache Monch &lt;i&gt;W.A.R. &lt;/i&gt;- nie do końca przekonuje mnie produkcja.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Smoke DZA &lt;i&gt;Rolling Stoned &lt;/i&gt;- O niebo lepszy raper od Waluty i Wiza Khalify, jednak przyjemniej słuchało mi się tego pierwszego (no Ski swoje zrobił). A przecież George Kush da Button było wyśmienite. &lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
HaLo &lt;i&gt;Heat Writer II &lt;/i&gt;- do sprawdzenia zachęcił mnie Khrysis i on mnie nie zawiódł. Ten cały HaLo to kolejny przeciętny raper z dobrym uchem.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Freddie Gibbs &lt;i&gt;A Cold Day in Hell &lt;/i&gt;- w ogóle nie mogę się przekonać. Nie wiem czy dam jeszcze szansę.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Danny Brown &lt;i&gt;XXX &lt;/i&gt;- podchodziłem kilka razy, ale ten &quot;kwaśny&quot; klimat chyba jest dla mnie za mocny. Przynajmniej u niego.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Black Milk &amp;amp; Danny Brown &lt;i&gt;Black &amp;amp; Brown &lt;/i&gt;- podobało mi się bardziej niż to co wyżej, ale też nie znalazłem tego &quot;czegoś&quot;. Niemniej mam Browna na uwadze.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Paul White &lt;i&gt;Rapping with Paul White &lt;/i&gt;- ciężka sprawa, poza tym nie lubię Guilty Simspona.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Professor Green &lt;i&gt;At Your Inconvenience &lt;/i&gt;- dobra płyta, ale daleko od listy.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Vakill &lt;i&gt;Armor of God &lt;/i&gt;- mocne historie na wcale nie tak mocnych beatach.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Showbiz &amp;amp; KRS-One &lt;i&gt;Godsville &lt;/i&gt;- w ogóle nie brałem pod uwagę, ale słuchało mi się (o dziwo, Krzysztofie)&amp;nbsp; w miarę dobrze. Dobre beaty i bekowa pierwsza wersja okładki.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Ohene &lt;i&gt;I am Ohene &lt;/i&gt;- podoba mi się rap gościa, ale beaty na &lt;i&gt;I am Ohene&lt;/i&gt; już nie.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Łona/Webber &lt;i&gt;Cztery i Pół &lt;/i&gt;- słucham tylko i wyłącznie w samochodzie. Trochę pogodniej niż ostatnio i dalej dobrze.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Random Axe &lt;i&gt;Random Axe &lt;/i&gt;- solidny z momentami, nic więcej.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Pac Div &lt;i&gt;The Div &lt;/i&gt;- być może wielka przyszłość przed nimi. Niezłe.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Raekwon &lt;i&gt;Shaolin vs. Wu-Tang &lt;/i&gt;- nie ruszyło mnie kompletnie. NIC A NIC.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
9th Wonder &lt;i&gt;The Wonder Years &lt;/i&gt;- co za pieprzone gówno. Najgorsza rzecz jaką słyszałem od dobrych kilku miesięcy.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Talib Kweli &lt;i&gt;Gutter Rainbows &lt;/i&gt;- początkowo mi się dobrze słuchało, z czasem zajawka minęła, teraz nie chce mi się nawet tego dotknąć.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
J.Cole &lt;i&gt;Cole World: The Sideline Story &lt;/i&gt;- chujowe te twoje pianinka. Zawiodłem się strasznie. &lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
Dela &lt;i&gt;Translation Lost &lt;/i&gt;- jak wyżej, zawiodłem się (ale bez pianinek).&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Evidence &lt;i&gt;Cats &amp;amp; Dogs &lt;/i&gt;- kupiłem winyl, ale do tej pory nie położyłem na nim igły. Po ściągnięciu mp3, które dostałem w bonusie, i posłuchaniu, na &lt;i&gt;Cats &amp;amp; Dogs &lt;/i&gt;mogę położyć coś innego.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Kaimbr &amp;amp; Kev Brown &lt;i&gt;The Alexander Green Project &lt;/i&gt;- zanudziłem się na śmierć.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Bad Meets Evil &lt;i&gt;Hell: The Sequel &lt;/i&gt;- o, kurwa, jak oni rapują! Najwyższa klasa. Szkoda tylko, że moja ocena produkcji jest gorzej jak niedostateczna.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Bonus bonusa, czyli miałem posłuchać, ale wyszło jak wyszło:&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Tyler the Creator &lt;i&gt;Goblin &lt;/i&gt;- nie słuchałem.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Hail Mary Mallon &lt;i&gt;Are You Gonna Eat That?&lt;/i&gt; - Aesopie, nigdy cię frajerze nie lubiłem (sorry, musiałem).&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Pete Rock &amp;amp; Smif-n-Wessun &lt;i&gt;Monumental &lt;/i&gt;- gdyby to wyszło w 95 to bym się NA PEWNO jarał. Teraz nawet mi się nie chce ściągać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiz Khalifa &lt;i&gt;Rolling Papers &lt;/i&gt;- do tej pory słucham mixtapu Kush &amp;amp; OJ, tego nie mam zamiaru nawet ruszać.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Jeżozwierz &lt;i&gt;Pan Kolczasty &lt;/i&gt;- miałem odłożoną kasę, w końcu nie kupiłem, nie posłuchałem, ale wkrótce mam nadzieję, że to zrobię.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sokół i Marysia Starosta &lt;i&gt;Czysta Brudna Prawda &lt;/i&gt;- jak wyżej, tyle że opinie zaufanych (zadufanych też) ludzi lepsze.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
O.S.T.R. &lt;i&gt;Jazz Dwa Trzy &lt;/i&gt;- :)&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Pewno o czymś zapomniałem. Jak coś mi się przypomni to może dodam w komentarzu (jak mi się będzie chciało).&lt;/div&gt;</description><link>https://raporthh.blogspot.com/2012/01/podsumowanie-2011-bonus.html</link><author>noreply@blogger.com (Dawid)</author><thr:total>15</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1239620221173397476.post-4221234510016584592</guid><pubDate>Thu, 05 Jan 2012 23:00:00 +0000</pubDate><atom:updated>2012-01-06T01:03:59.992+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Rankingi</category><title>Podsumowanie 2011: ŚWIĘTO TRZECH KRÓLI</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj7Xz_sdhg3FgO967hTLNXqhyphenhyphenDcv_vku9BQrjNKCy2DKrR25Jp7UCuJGFPGIWUIZi03tlwlH1kpxc5NBmuJEUXWnhlLibkykl8oVuLuxkQadkWn32OvknDwyYRZ0p2P7PNo-6oSrURHn4s/s1600/pod5.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj7Xz_sdhg3FgO967hTLNXqhyphenhyphenDcv_vku9BQrjNKCy2DKrR25Jp7UCuJGFPGIWUIZi03tlwlH1kpxc5NBmuJEUXWnhlLibkykl8oVuLuxkQadkWn32OvknDwyYRZ0p2P7PNo-6oSrURHn4s/s320/pod5.jpg&quot; width=&quot;240&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
Dla jednych Święto Trzech Króli, dla innych Święto Trzech Króli.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi3NoqUNiaHoismTp9Ch28d3qVWifdHW5OeoxkseMOSMseq8ApAj9MydXC-HKrX6hp3lhdVqljd5PHF2HxCxeul3Au6HNCsyE3oLqoQv8YhxO6K_3Nodrn7HVKMMu5qZrjdQmvNOUTcFRk/s1600/shin.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi3NoqUNiaHoismTp9Ch28d3qVWifdHW5OeoxkseMOSMseq8ApAj9MydXC-HKrX6hp3lhdVqljd5PHF2HxCxeul3Au6HNCsyE3oLqoQv8YhxO6K_3Nodrn7HVKMMu5qZrjdQmvNOUTcFRk/s1600/shin.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;3. ShinSight Trio&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Moonlight Sunrise&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Bad News&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Tak, to jest ten tajemniczy trzeci projekt, nad którym głowiła się lwia część osób wśród czytelników jak i moich znajomych. Czemu taki &lt;i&gt;Moonlight Sunrise &lt;/i&gt;zasłużył sobie na miejsce na podium? Najprościej by było powiedzieć, że to bardzo dobra płyta, ale to chyba za mało. &quot;Wyśmienita&quot; pasuje o wiele bardziej. Bo co my tu mamy? Otóż znajdziemy tu Insighta w najlepszej formie przypominającej dokonania z wysokości Y Society i &lt;i&gt;Blast Radius&lt;/i&gt;, przepiękną produkcję Shin-Ski oraz prawdziwego DJ&#39;a w osobie Ryow. Ten pierwszy uczyć rapować mógłby prawie każdego, natomiast ten drugi udowadnia, że te chujowe pianinka i elektronika od J.Cole&#39;a mogą się schować. Tak, to jest najniższy stopień pudła. Piękny, prawdziwie japoński (chociaż &quot;made in Taiwan&quot;) oldskulowy album.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgJwSJSrclVruELDP4ZxDNgFXV83SYy8kxnkUIiJW6YywCjqT9up8JcZUCyxokGBJ3fnVMth2CqojC0xfDx0i42n0ZXKxTnalSG9myKnegt5gV3G95DfcfmYD4s0RXAMdscnyQ2E2KVLsY/s1600/class.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgJwSJSrclVruELDP4ZxDNgFXV83SYy8kxnkUIiJW6YywCjqT9up8JcZUCyxokGBJ3fnVMth2CqojC0xfDx0i42n0ZXKxTnalSG9myKnegt5gV3G95DfcfmYD4s0RXAMdscnyQ2E2KVLsY/s1600/class.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;2. Classified&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Handshakes and Middle Fingers&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Halflife Records/Sony Records&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Pewniak we wszystkich najważniejszych zestawieniach taki, jak zwycięstwo Barcelony w meczu z Kolejarzem Stróże. Doświadczonemu Kanadyjczykowi udało się nagrać najlepszy album w karierze i przebić świetne &lt;i&gt;Self Explanatory&lt;/i&gt;. Sztuka była trudna, ale jego poziom rapu i beatów wzrósł co najmniej o jeden punkt. Maksymalnie zróżnicowany to album, gdzie obok mocarnych bangerów pokroju &quot;That Ain&#39;t Classy&quot; znajdujemy refleksyjne kawałki pokroju &quot;Hangover&quot; i &quot;Stay Cool&quot;. Nie zapominajmy też o mocnych gościnnych występach Brothera Aliego, Joe Buddena i niejakiego Kayo, który powoli będzie się szykował do wydania albumu, który wyprodukuje... Classified.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhddc5rc3w-s9GF-WOcWQEOT6XBFIPuLZby7PUiGyWtOqqRxiIFaUd0t3Xivamy4E8AD7HAXAx2NJ9wC8iOdrLsAk7mEp1PLHRLxf8jRduPIS8QC6IKyyJU1W0AT3yr5xrur6VKBkJKRUI/s1600/kendrick.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhddc5rc3w-s9GF-WOcWQEOT6XBFIPuLZby7PUiGyWtOqqRxiIFaUd0t3Xivamy4E8AD7HAXAx2NJ9wC8iOdrLsAk7mEp1PLHRLxf8jRduPIS8QC6IKyyJU1W0AT3yr5xrur6VKBkJKRUI/s1600/kendrick.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;1. Kendrick Lamar&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Section.80&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Top Dawg Entertainment&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Nie chcę już wyrokować nad tym, czy jest to najlepsza płyta ostatnich lat. Być może nią jest, być może nią nie jest. Nie wiem czy jest to też najlepszy tegoroczny album. Prawdopodobnie tak. Wiecie, Kendrick rapuje tutaj na takim poziomie, o jakim inni na chwilę obecną mogą pomarzyć. Podobno miał wizję od samego 2Paca, który miał mu powiedzieć &quot;Keep doing what you&#39;re doing, don&#39;t let my music die&quot;. Dacie wiarę? Ja tak. Słuchając &lt;i&gt;Section.80 &lt;/i&gt;ma się nieodparte wrażenie, że mamy do czynienia z Shakurem w wersji 2.0. Dla przykładu niech posłuży &quot;Keisha&#39;s Song (Her Pain)&quot;, które można uznać za odpowiednik &quot;Brenda&#39;s Got a Baby&quot;. Ten kto słyszał, ten wie ile emocji kryje cały materiał. Począwszy od kontrowersyjnego i trudnego &quot;A.D.H.D.&quot; aż po życiowe &quot;Kush and Corinthians&quot;. Kolejnym potwierdzeniem geniuszu gospodarza niech będzie produkcja, którą to sobie dobrał znakomicie (chociaż w zdecydowanej większości są to nołnejmy). Mocno zróżnicowana, która zahacza o każdą stylistykę. Ktoś to nazwał nowym &lt;i&gt;Illmaticiem&lt;/i&gt; na miarę tej dekady. Może to prawda, może nie... Czas zweryfikuje. A kto też wie czy na naszych oczach nie tworzy się historia?&lt;/div&gt;</description><link>https://raporthh.blogspot.com/2012/01/podsumowanie-2011-swieto-trzech-kroli.html</link><author>noreply@blogger.com (Dawid)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj7Xz_sdhg3FgO967hTLNXqhyphenhyphenDcv_vku9BQrjNKCy2DKrR25Jp7UCuJGFPGIWUIZi03tlwlH1kpxc5NBmuJEUXWnhlLibkykl8oVuLuxkQadkWn32OvknDwyYRZ0p2P7PNo-6oSrURHn4s/s72-c/pod5.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>23</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1239620221173397476.post-537721113525974981</guid><pubDate>Thu, 05 Jan 2012 10:40:00 +0000</pubDate><atom:updated>2012-01-05T11:40:56.604+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Rankingi</category><title>Podsumowanie 2011: 13-4</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjBjZbnKyIKxXGKCZ1BMw6wn8ErZlo9AH_jYEZTFddTn5dG5NQnnWUlSrhqrDcixRlQI-3Y2g_kQ-r9eSjlABzG7RCqH8nBKKPrIO2339olrq9gekbsQxJV9USNTrbn8XYNUD_td_ZyYdw/s1600/pod4.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjBjZbnKyIKxXGKCZ1BMw6wn8ErZlo9AH_jYEZTFddTn5dG5NQnnWUlSrhqrDcixRlQI-3Y2g_kQ-r9eSjlABzG7RCqH8nBKKPrIO2339olrq9gekbsQxJV9USNTrbn8XYNUD_td_ZyYdw/s320/pod4.jpg&quot; width=&quot;240&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
Prawie się udało.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEizTUdHC6tUetPuhWvLonUPg8TyYSP8DTf4Z2kEd7OvXBwPVMUQmY1_JsG-kvpWfCpILQ30sVyMw8QGYgaUtwMNWqxK9OhfAX6N39GenKT7n_oAZcKEkunJa7iQiSxZdcBniV6Dj1njE4s/s1600/doppel.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEizTUdHC6tUetPuhWvLonUPg8TyYSP8DTf4Z2kEd7OvXBwPVMUQmY1_JsG-kvpWfCpILQ30sVyMw8QGYgaUtwMNWqxK9OhfAX6N39GenKT7n_oAZcKEkunJa7iQiSxZdcBniV6Dj1njE4s/s1600/doppel.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;13. The Doppelgangaz&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Lone Sharks&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Groggy Pack Entertainment, LLC.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Kolejny album, który przez bardzo długi czas był na liście moich ścisłych faworytów. Dopiero kilka dni temu nastąpiła ostateczna &quot;weryfikacja&quot; tegorocznych albumów. &lt;i&gt;Lone Sharks &lt;/i&gt;był z całą pewnością jednym z tych, z którymi spędziłem bardzo dużo czasu. Szalonego, zwariowanego, chorego. Te trzy słowa najlepiej charakteryzują to, co stworzyli The Doppelgangaz. Klimat niczym z najlepszych horrorcorowych produkcji sprzed kilkunastu lat, proste, dosadne rymy podane na mistycznej muzyce. Wydarzenie. Dawno czegoś takiego nie było, a jeśli już się zdarzyło, to nie na takim poziomie. W dodatku te zdjęcie na tylnej okładce, brr.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgRzWt9OwIRWsHq94a7JHCeN6kjLr__EUn4j61XIeE6EdFfVMMH4sQWoUnWnljuvNwIUJJsfT9kwcgrJImHeZkaUz8cFKcSkyDIf2Tt5gSnkcba9KYxrbRoZS1AUFqs_pavvvbTMwbQKso/s1600/lewis.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgRzWt9OwIRWsHq94a7JHCeN6kjLr__EUn4j61XIeE6EdFfVMMH4sQWoUnWnljuvNwIUJJsfT9kwcgrJImHeZkaUz8cFKcSkyDIf2Tt5gSnkcba9KYxrbRoZS1AUFqs_pavvvbTMwbQKso/s1600/lewis.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;12. Lewis Parker&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;The Puzzle: Episode 1 &#39;The Big Game&#39;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
The World of Dusty Vinyl&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
1. Tak jak J-Live, Lewis Parker u mnie zawsze znajdzie miejsce.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
2. Tak jak J-Live, Lewis Parker genialnie produkuje (albo jeszcze lepiej).&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
3. Tak jak J-Live, Lewis Parker rapuje.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
4. Tak jak J-Live, Lewis Parker zaprasza dobrych gości (choć tym razem bez Johna Robinsona).&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
5. Tak jak J-Live, Lewis Parker nagrywa dobre płyty.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Wniosek: w tym roku Lewis Parker wyżej od J-Live&#39;a.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgZ3gtBSurSsDX_sDaZcWjE3Vq_lMAxI30PhybONyrLrvPMp2nVnVSbigPQu3LNrNi-WL0vNkdRw2-mammtylwr6dDwGRAdCCHLAxHkdTEE1Rv1Ps6bJAtFZ9_vTScR90iy_1PvO_nMS2E/s1600/blue+scholars.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgZ3gtBSurSsDX_sDaZcWjE3Vq_lMAxI30PhybONyrLrvPMp2nVnVSbigPQu3LNrNi-WL0vNkdRw2-mammtylwr6dDwGRAdCCHLAxHkdTEE1Rv1Ps6bJAtFZ9_vTScR90iy_1PvO_nMS2E/s1600/blue+scholars.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;11. Blue Scholars&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Cinémetropolis&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
self-released&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Trochę jest to przykre, że niektórzy muszą wydawać swoje materiały własnym sumptem. Tak jest z Blue Scholars (dla przypomnienia swoje wcześniejsze rzeczy wydawali sami oraz dzięki Rawkusowi i Duck Down) i ich &lt;i&gt;Cinémetropolis&lt;/i&gt;. Gdyby to wydał ktoś &quot;potężniejszy&quot; od nich samych, to kolejna świetna płyta mogłaby trafić do szerszego grona odbiorców. A tak, kupił i posłuchał tylko ten, kto miał to zrobić. Może to i lepiej? No ale przechodząc do rzeczy: Sabzi produkuje, Geologic rapuje. Kiedyś miałem z nimi problem, bo nie wszystko co zrobili, do mnie trafiało. Ich najnowsze dzieło jest tym, które w pełni akceptuje. Bez żadnych skipów. Produkcja nowoczesna, bardzo stylowa i jedne z najlepszych tegorocznych zwrotek, ze znakomitym konceptem.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEglV4q-UKIE2uhfOoD0vFTc_ZPBt6_8fgSfgafIQLu0g45Q4C1JQWnhZU9Ls-6P99izfhzpfwUv_v92KLbDSnYobhaV82HjGxaFjlG0k_KmGlQbKGqhtJGjUjjTQ25YAJsjp92lP5bDovE/s1600/Stalley.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEglV4q-UKIE2uhfOoD0vFTc_ZPBt6_8fgSfgafIQLu0g45Q4C1JQWnhZU9Ls-6P99izfhzpfwUv_v92KLbDSnYobhaV82HjGxaFjlG0k_KmGlQbKGqhtJGjUjjTQ25YAJsjp92lP5bDovE/s1600/Stalley.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;10. Stalley&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Lincoln Way Nights (Intelligent Trunk Music)&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
mishkanyc &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Następna produkcja, która bardzo długo okupowała mój odtwarzacz. Paradoksalnie bardzo długo zabierałem się do posłuchania, czego teraz bardzo żałuję. Raper, który potrafi niemalże wszystko i jak na swój bardzo krótki staż, zdążył zdobyć uznanie i poważanie na scenie wśród tych największych. Mowa tutaj o Rick Rossie, który zaadoptował młodego brodacza do swojego labelu. Jestem przekonany co do tego, że jego &quot;prawdziwy&quot; debiut będzie sukcesem. Pytanie pozostaje tylko jedno: czy dalej będzie kontynuowana współpraca z Rashadem, który odpowiada za muzyką na &lt;i&gt;Lincoln Way Nights (Intelligent Trunk Music)&lt;/i&gt;? Chemia na linii raper - producent jest wzorowa. Stalley doskonale czuje się w każdych &quot;warunkach&quot; stworzonych przez Rashada, niezależnie od tego czy bawią się w bardziej południowe rytmy (moje ulubione na albumie: &quot;Monkey Ish&quot; oraz &quot;She Hates the Bass&quot;), czy stawiają na klasyczne brzmienie. Najbardziej uniwersalny album tego roku i ten, którego gospodarz rokuje najbardziej z wszystkich.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhoyE8qkI9OdBfyOSojRp8Rix07HDKdmqBMRWfFP4o2SBGAFSRkOfaIrVW1ijh8b1JoP3UyoPjf3tEOg6lyTb8WAiYRwPfUuWD57SpXRl12qtkY59l2e5hWS8jOupIsHdQ3mpDg7geQvGs/s1600/clams.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhoyE8qkI9OdBfyOSojRp8Rix07HDKdmqBMRWfFP4o2SBGAFSRkOfaIrVW1ijh8b1JoP3UyoPjf3tEOg6lyTb8WAiYRwPfUuWD57SpXRl12qtkY59l2e5hWS8jOupIsHdQ3mpDg7geQvGs/s1600/clams.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;9. Clams Casino&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Instrumental Mixtape&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
self-released&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Niezwykłe. Kolejny nołnejm (przynajmniej dla mnie) tworzy coś, czym przez bardzo długi czas się jarałem i jaram do tej pory. Wysyła swoje tracki do kogo popadnie i w ten oto sposób powstają tak niezwykłe albumy jak ten o jedno oczko wyżej na liście. Ulubieniec hipsterów i tym podobnych tworów? A co tam, komuś to przeszkadza? Chłopak zaliczył sporo udanych produkcji i te najlepsze zostały zebrane na &lt;i&gt;Instrumental Mixtape&lt;/i&gt;. Kilka stworzonych dla Lil B, Soulja Boya, Main Attrakionz i innych plus piękny &quot;Numb&quot;, który został później wykorzystany przez ASAPA. Piękne.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgCiqeB0w0IlssHoy3lfCBfiCzq9vdcPRWNehGL90BmLc1AphAv2bWju0PWPuEvcUkXwQij0Xx9pVzNDUNhTqvsZGRHk0wBzv02IJ_JegfnjEfjfgrdY-Pe_biqt49D4g0yoquPZn0wuj0/s1600/lil+b.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgCiqeB0w0IlssHoy3lfCBfiCzq9vdcPRWNehGL90BmLc1AphAv2bWju0PWPuEvcUkXwQij0Xx9pVzNDUNhTqvsZGRHk0wBzv02IJ_JegfnjEfjfgrdY-Pe_biqt49D4g0yoquPZn0wuj0/s1600/lil+b.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;8. Lil B&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;I&#39;m Gay (I&#39;m Happy)&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
self-released&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Zanim zaczniesz się śmiać*, udowodnię ci, że jesteś durniem. Nie, Lil B nie jest gejem. Tytuł oznacza zupełnie coś innego.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Ale masz rację, Lil B jest słabym raperem. Lil B jest raperem być może i najgorszym ze wszystkich. Ulubieniec wszystkich alternatywnych chłopców i dziewczynek, awangardowych dziennikarzy i blogerów itd. Zgoda. Jednak są dwie rzeczy, których odmówić mu nie można. Pierwszą jest to, że jego największa wada paradoksalnie jest jego... największa zaletą. Jeśli jakiś raper jest słaby, to go się nie słucha. Chyba, że jest to właśnie ON. Ktoś, kto potrafi tak przyciągać uwagę słuchacza zasługuje na szacunek. Druga, bardzo ważna zaleta, to ucho. Mało kto potrafi dobierać tak perfekcyjne podkłady na swoich płytach. Clams Casino, Talen Ted, Rick Flame, Keyboard Kid i BigBoy Tracks postarali się o to, żeby nie do końca normalny człowiek mógł nagrać swoje opus magnum. I mu się to udało. A że ty ubolewasz nad tym, że jest słaby? On ma to w dupie. Ja zresztą też. &lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;* Roots i Common :(((((((((((((((((((((((((((((((((((&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg4bdg2VlKX17WSToAKIxCQgsyRJy456flAEKWklLCz9AmrkCRuhLSq0PVUkb8xzF65vP_nlw_usRh7R20jl2LDmGDUy_Sk5iHbMjEQ6IuGEP-4gD1pcj6Sonisc_8dj816QyQB89dJvtU/s1600/asap.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg4bdg2VlKX17WSToAKIxCQgsyRJy456flAEKWklLCz9AmrkCRuhLSq0PVUkb8xzF65vP_nlw_usRh7R20jl2LDmGDUy_Sk5iHbMjEQ6IuGEP-4gD1pcj6Sonisc_8dj816QyQB89dJvtU/s1600/asap.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;7. ASAP Rocky&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;LiveLoveA$AP&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
self-released&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Trzeci bardzo ważny projekt, w którym palce maczał Clams Casino dostarczając takie wyśmienite podkłady jak te w &quot;Palace&quot;, &quot;Bass&quot; i &quot;Demons&quot;. Pewno już każdy słyszał, że ASAP Rocky podpisał kontrakt wart kilka milionów dolarów z Sony. Zasłużył na to, a jeśli ktoś by miał jakiekolwiek wątpliwości niech posłucha &lt;i&gt;LiveLoveA$AP&lt;/i&gt;. Owszem, nie jest to raper wielki, ale słucha się go wyśmienicie, zwłaszcza przez specyficzne flow i głos, które z cała pewnością wyróżniają go spośród reszty. Liryki należą bardziej do tych &quot;niewadzących&quot;, aniżeli do tych, które pamięta się latami. Nie jest to pod żadnym pozorem złe, bo trzeba pamiętać, że jest to pierwszy poważny materiał od tego młokosa. Z każdym kolejnym może być lepiej, ale trzeba uważać, żeby nie zacząć zjadać własnego ogona. No i kolejna postać, która potrafi znakomicie sobie dobrać producentów.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjP-lXr9M-OLzBGOPZhvMQ-EDnDv40v_-skiXOs47DscpaAmRWXTsA_IEj9uhPV_mbCwlcJ4JPe84YhIkeXqan2GAX_OLiqS5wG0yc5UydhTtlqoq_pk60-EUpPONzC2FhzQEiTQO04rYU/s1600/concept.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjP-lXr9M-OLzBGOPZhvMQ-EDnDv40v_-skiXOs47DscpaAmRWXTsA_IEj9uhPV_mbCwlcJ4JPe84YhIkeXqan2GAX_OLiqS5wG0yc5UydhTtlqoq_pk60-EUpPONzC2FhzQEiTQO04rYU/s1600/concept.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;6. Concept&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Impromptu Notes&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Definition&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Szok. Prawdziwie jazzujący materiał, tak piękny, że dziwnym jest, że przeszło to bez jakiegokolwiek echa. Gdyby nie wpisy na ścianie jednego ze znajomych  na pewnym portalu społecznościowym prawdopodobnie w życiu bym się nie dowiedział, że coś takiego powstało. Dziękuję, Andrzej. Concept jest producentem z Nowej Zelandii, tworzący muzyką podobną do tego, co robi Geoff Wilkinson w US3, z tą różnicą, że jemu wychodzi znacznie lepiej. Do tego fantastyczne dwa występy Johna Robinsona, który znakomicie odnajduje się w takich klimatach. Przepiękna płyta, pełna uroku i feelingu, jakiego dawno nie zaznałem w jakiejś nowości z tego typu hip-hopu.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhLO4QIPyEK4KY6QcaXgMJ6WtE2JSYg6jzuynQywANJYE87rCIQPpemDuJMtfKcPFD7ro8hUrGTgxRnXpxqd1uHrsqFkItYxwYkTaNtkzhBAKTLS47g5ymCB4aaiy_df7l8Yjp-LBgzOko/s1600/medeiros.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhLO4QIPyEK4KY6QcaXgMJ6WtE2JSYg6jzuynQywANJYE87rCIQPpemDuJMtfKcPFD7ro8hUrGTgxRnXpxqd1uHrsqFkItYxwYkTaNtkzhBAKTLS47g5ymCB4aaiy_df7l8Yjp-LBgzOko/s1600/medeiros.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;5. Mr. J. Medeiros&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Saudade&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Fat Beats&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Jakoś nigdy specjalnie nie przepadałem za Mr. J. Medeirosem, tak samo jak za jego The Procussions. Posłuchałem, odnotowałem, że było, odstawiłem na półkę. Do &lt;i&gt;Saudade &lt;/i&gt;podchodziłem na zupełnym luzie, tak żeby sobie posłuchać. Po ponad 40 minutach, jak wieńczący album, przepiękny &quot;Shover Curtains&quot; przestał grać, długo nie mogłem dojść do siebie. Dojrzały, bogaty, liryczny Medeiros rapujący do różnorodnych beatów stworzonych przez ekipę The State (on, Stro oraz Luke Atencio). Płyta zróżnicowana - z rockowym zacięciem jak, psychodelią lat 60 jak i spokojem płynącym z soulu czy jazzu. Piękny, wymagający album i podobnie jak u Lil B - opus magnum gospodarza.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj6mBP5JI5Fr1pzRvGHbrzrZsMB7t1ESzT6QZoNiU4z4SR-XpkZqtukg-o69AigNy5uAWpA4sD7KQLmNbisbns6PZdHzBb2BoCalCv2YWVCSLrCO5UlkYpwXJHovLTogX05A5jNG_S1Sp8/s1600/oddisee.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj6mBP5JI5Fr1pzRvGHbrzrZsMB7t1ESzT6QZoNiU4z4SR-XpkZqtukg-o69AigNy5uAWpA4sD7KQLmNbisbns6PZdHzBb2BoCalCv2YWVCSLrCO5UlkYpwXJHovLTogX05A5jNG_S1Sp8/s1600/oddisee.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;4. Oddisee&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Rock Creek Park&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Mello Music Group&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Najlepszy instrumentalny projekt tego roku. Być może najlepsze instrumentale ostatnich lat. Jest tu wszystko, co jest związane z czarną muzyką: soul, jazz, funk itd. Człowiek prosi się tylko o jedno: dobrego rapera na takich beatach. Zaproszony yU z całą pewnością do takich się nie zalicza i dla niektórych może psuć wizerunek &lt;i&gt;Rock Creek Park&lt;/i&gt;. Tak jak pisze Oddisee w booklecie: &quot;Rock creek park is one of my favourite places&quot;. Od siebie dodam: &quot;one of my favourite albums&quot;.&lt;/div&gt;</description><link>https://raporthh.blogspot.com/2012/01/podsumowanie-2011-13-4.html</link><author>noreply@blogger.com (Dawid)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjBjZbnKyIKxXGKCZ1BMw6wn8ErZlo9AH_jYEZTFddTn5dG5NQnnWUlSrhqrDcixRlQI-3Y2g_kQ-r9eSjlABzG7RCqH8nBKKPrIO2339olrq9gekbsQxJV9USNTrbn8XYNUD_td_ZyYdw/s72-c/pod4.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>14</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1239620221173397476.post-1240406702419441708</guid><pubDate>Wed, 04 Jan 2012 10:13:00 +0000</pubDate><atom:updated>2012-01-05T11:42:05.406+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Rankingi</category><title>Podsumowanie 2011: 23-14</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjV8eG6uXm3Y9PhtHCBRYWd6j3Me6As5ia0QE86WDMMHD_K_MoGALx3YoV62PPbUmGE2WXIKv9zpZfSkYvQfOrlR3CHGPKlt5iCfkgTcyXqvoAI-LpJetkYCRPAaktFx1p7KAMWLgWVnMQ/s1600/pod3.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjV8eG6uXm3Y9PhtHCBRYWd6j3Me6As5ia0QE86WDMMHD_K_MoGALx3YoV62PPbUmGE2WXIKv9zpZfSkYvQfOrlR3CHGPKlt5iCfkgTcyXqvoAI-LpJetkYCRPAaktFx1p7KAMWLgWVnMQ/s320/pod3.jpg&quot; width=&quot;240&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
Oni :((((((&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;span id=&quot;goog_1130064104&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id=&quot;goog_1130064105&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh60qtePjhQ2Q09OmqbGQEWnNakRDemgOqyJqSZmNo6VQzPv9VfGeTR7g4MZzSUfbuWFDDHpfIeost-lS0ffGxZbDKQUtcXjkMQtOYPCB5PM8Gdvc7StjHKEoV0gLo1Iq-0zw0D1wzPeaY/s1600/saigon.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh60qtePjhQ2Q09OmqbGQEWnNakRDemgOqyJqSZmNo6VQzPv9VfGeTR7g4MZzSUfbuWFDDHpfIeost-lS0ffGxZbDKQUtcXjkMQtOYPCB5PM8Gdvc7StjHKEoV0gLo1Iq-0zw0D1wzPeaY/s1600/saigon.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;23. Saigon&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;The Greatest Story Never Told&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Suburban Noize Records&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Czekaliśmy bardzo, ale to bardzo, długo. Niektórzy już zaczęli powątpiewać w sens wydawania &lt;i&gt;The Greatest Story Never Told&lt;/i&gt;, który powoli klarował się jako drugi &lt;i&gt;Detox&lt;/i&gt; (pierwsze utwory na album zostały zarejestrowane w 2005 roku). Było już mówione, że nic z tego, ale na całe szczęście tak się nie stało i prawdziwy debiut Saigona miał miejsce w lutym. Jak się okazało warto było czekać. Raper, który mógł zostać gwiazdą, po prostą ją został. Swój potencjał wykorzystał maksymalnie i przy pomocy takich ludzi jak Kanye West, Red Spyda, Buckwild i przede wszystkim Just Blaze (cichy bohater) nagrał jedną z najważniejszych tegorocznych płyt. Znakomicie obsadzony, przebojowy i co najważniejsze - z feelingiem. Chce się tego słuchać. Kto wie czy następny LP tego kolesia z nie okaże się jeszcze lepszy? Premiera &lt;i&gt;Thank God&lt;/i&gt; zapowiadana na... 2013 rok, czyli znając życie do zobaczenia na mistrzostwach świata w Katarze.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhmzTE31J8fUe7KeE48MFoC0C9bUzIu_6TvnHMg9RSz5FqFodVv4eultVPQziizi4Mc5Gk6hFtaJRPDZ8LnO3ekixtzHpsL05vlMOxNUy7sScQRxg9qxNrZHSV6W1_6RdvjPO2oEQsLXI0/s1600/dominik+omega.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhmzTE31J8fUe7KeE48MFoC0C9bUzIu_6TvnHMg9RSz5FqFodVv4eultVPQziizi4Mc5Gk6hFtaJRPDZ8LnO3ekixtzHpsL05vlMOxNUy7sScQRxg9qxNrZHSV6W1_6RdvjPO2oEQsLXI0/s1600/dominik+omega.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;22. Dominik Omega&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;This Moment in Time&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
AR Classic&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Na &lt;i&gt;This Moment in Time&lt;/i&gt; trafiłem zupełnie przypadkiem. Dominika Omegi (kiedyś Big O) wcześniej w ogóle nie kojarzyłem, o wiele więcej mówiła mi ksywka The Arcitype, głównego producenta materiału. Do rzeczy: jest to szczery do bólu truskulowy album na absolutnie fantastycznych beatach. Najkrótsza i chyba najlepsza charakterystyka. Sprawdzić trzeba koniecznie, szczególnie polecam tym, którzy wciąż tęsknią (ta, chuja prawda, znają z opowiadań) za muzyką sprzed 20 lat.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjjB2Qph7HbB6v-o_Lxq8RH3bL60tGmTaBHoq55CjWvSNfnqJ_Eo2-KaEII5Bn-HSJ8ZSClnn1WtjVQbuZ1s8-SzFTnUEZgC9NIPKnyID2PXilbee3uJ-F-NzrBapYZnVbLyChAaZ0lLR4/s1600/the+roots.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjjB2Qph7HbB6v-o_Lxq8RH3bL60tGmTaBHoq55CjWvSNfnqJ_Eo2-KaEII5Bn-HSJ8ZSClnn1WtjVQbuZ1s8-SzFTnUEZgC9NIPKnyID2PXilbee3uJ-F-NzrBapYZnVbLyChAaZ0lLR4/s1600/the+roots.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;21. The Roots&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Undun&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Def Jam&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
O nie :((((((((&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Dlaczego The Roots tak nisko? Pytanie najlepszą odpowiedzią: 21 pozycja nie jest niska. Nie jest zła. Jest dobra, górna połówka itd.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
O ile z Commonem problemów nie ma żadnych, bo płyta (dobra) jest troszeczkę przereklamowana, to z Rootsami jest trudniej. Nie jest to łatwy materiał i największym jego problemem jest opowiadana tutaj historia. Albo DOBRZE znasz angielski i wyrażasz swoją opinię, albo znasz go słabo/średnio/w ogóle i powtarzasz frazesy osób, które są takie same jak ty.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Opowiadana historia jest trochę zawiła, sprawia trudności itd., niemniej linia fabularna jest wielkim plusem. Podana na muzyce, która jak to u Rootsów, jest przepiękna, być może najlepsza w całej ich karierze. Big K.R.I.T., podobnie jak na &lt;i&gt;Oneirology&lt;/i&gt;, tutaj rządzi, mimo występu w jednym numerze. Fajny Phonte, fajny Dice Raw, mało Black Thoughta (czekam na solo), dużo przerywników.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Dlaczego tylko 21? Raz, że byli lepsi, dwa - za krótko jak na Rootsów. &lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Stąd &quot;tylko&quot; 21. Oczko.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjkTGHz3l-SF1ay1Zxg_rbAI4nRbxBrg3Y6mv0_p2OZO_nFzywnf7vIqY41kvM6X0S3c62lNgql-jGELXghS8bLbY_JMiH4YAjGVk8ryTCfXNCFwyja_yLyu6kHQ3-S2vklWsVNAUrWyA0/s1600/puts.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjkTGHz3l-SF1ay1Zxg_rbAI4nRbxBrg3Y6mv0_p2OZO_nFzywnf7vIqY41kvM6X0S3c62lNgql-jGELXghS8bLbY_JMiH4YAjGVk8ryTCfXNCFwyja_yLyu6kHQ3-S2vklWsVNAUrWyA0/s1600/puts.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;20. People Under the Stairs&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;Highlighter&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
Piecelock 70&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Swoich ulubieńców pominąć nie mogłem, tajemnicą było tylko miejsce, na jakim się znajdą. Na samym początku panowie oscylowali w poniedziałkowych okolicach, potem zaliczając coraz to więcej odsłuchów pięli się coraz wyżej i w końcu wylądowali tutaj. Chyba najbardziej odpowiednia lokata. Wady, zalety, bilety na Euro znajdziecie w recenzji.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjuzjQUIMpgGYVwTwls3bAY9lfQa-FtgsEwh-rgmzXDaJURjeqdwX02gw9ZsjC5HrYcwultXaCxKvnDGXjWMx_6eA8lajjREagpzQfcAVMi5rd6gHUL95dll5chi9mN6fmOf8aLNc9-D_U/s1600/shabazz.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjuzjQUIMpgGYVwTwls3bAY9lfQa-FtgsEwh-rgmzXDaJURjeqdwX02gw9ZsjC5HrYcwultXaCxKvnDGXjWMx_6eA8lajjREagpzQfcAVMi5rd6gHUL95dll5chi9mN6fmOf8aLNc9-D_U/s1600/shabazz.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;19. Shabazz Palaces&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Black Up&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Sub Pop&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Kiedyś zastanawiałem się, który z producentów jest tym najbardziej niedocenionym (ale tak naprawdę, a nie tak jak to w Polsce zwykło się mawiać o niedocenianiu Eisa). Z mojej wnikliwej (HE HE) analizy wynikło, że takie postacie są trzy. Pierwszą z nich jest Butterfly z Digable Planets. Producent doskonały, wielki, autor najdoskonalszych dzieł z pogranicza hip-hopu i jazzu. Można się o nim rozpisywać, dlaczego jego kariera potoczyła się tak, a nie inaczej, ale to zostawmy na kiedy indziej. Porozmawiajmy o tym, jaka z niego uniwersalna postać. Przykład? &lt;i&gt;Black Up&lt;/i&gt; i odejście od klimatów, które znamy doskonale, na rzecz tych, które są obecnie na czasie. Robienie eksperymentów też mu wychodzi znakomicie, ale jest tutaj podobnie jak z The Roots. O ile tam, był problem z liryką, tu jest z muzyką, do której... ciężko na początku się przyzwyczaić. Jeśli już się to zrobi, wtedy nie chce się wracać do realnego świata. Skądś to znamy, co nie? &lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjaBm1UZPyZlMdBcdpLUJJfLrcmzNBnW-pIxLdOB7uCQAkz_F-vfcvGmSWi8JBo-LLV28dXR4rWNF5rO94XGWec2RJCkfTtzce7FiQslfJYX7L2dQzbRSMiWe79zoLHUX9mw2MY392uEYE/s1600/elzhi.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjaBm1UZPyZlMdBcdpLUJJfLrcmzNBnW-pIxLdOB7uCQAkz_F-vfcvGmSWi8JBo-LLV28dXR4rWNF5rO94XGWec2RJCkfTtzce7FiQslfJYX7L2dQzbRSMiWe79zoLHUX9mw2MY392uEYE/s1600/elzhi.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;18. Elzhi and Will Sessions&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Elmatic&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Jae B. Group&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Tribjutów dla &lt;i&gt;Illmatica &lt;/i&gt;było sporo, ale najlepszy z wszystkich udało się nagrać, uwaga, Elzhiemu. W życiu bym się tego nie spodziewał, ale cóż, takie są fakty, moi drodzy. Można mieć zastrzeżenia co do jego rapu, takie znajdzie się bez problemu, ale to jak tutaj nawija i przede wszystkim POD CO to już inna sprawa. Nie oszukujmy się, GIGANTYCZNA praca została wykonana przez Will Session i to dzięki nim, to BRZMI tak, jak BRZMIEĆ powinno. Każdy klasyczny album powinien mieć swój odpowiednik &lt;i&gt;Elmatic &lt;/i&gt;- póki co, najlepszego takiego przedsięwzięcia w historii.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhhV_5ZMNF4t-YosjVyj44XrOCXfKtqn-cb2ctF7nxtbKPV_AkW0k2fvu7f70EXdZkDSlOZP_OP2Zf6uSDMzkRt_h97Qr3R9oxj3BXhwCQxPNXp88mcI2qdvUvtugOh8QigcOkQwk_VQl4/s1600/childish.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhhV_5ZMNF4t-YosjVyj44XrOCXfKtqn-cb2ctF7nxtbKPV_AkW0k2fvu7f70EXdZkDSlOZP_OP2Zf6uSDMzkRt_h97Qr3R9oxj3BXhwCQxPNXp88mcI2qdvUvtugOh8QigcOkQwk_VQl4/s1600/childish.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;17. Childish Gambino&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;EP&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
self-released&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
- Ale to jest krótsze!&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
- No i?&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
- Tamten był dłuższy i fajniejszy.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
- Nieprawda.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
- Tak? To powiedz dlaczego tak jest.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
- EP jest takim prologiem do Camp. Twierdzę nawet, że jest to jego streszczenie, zostało zebrane tu wszystko to, co najlepsze od Glovera. Punktów słabych brak. W ogóle.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
- Aha.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
- Coś jeszcze?&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
- A będzie grał w jakimś nowym serialu?&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
- Nie wiem.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjXkFQGQStg9AY2AaGiDqIpHYgMFfCFHZBdzGkdJlJq-CZnL2K9BSWpVQw84_sYtQvn8F1P2Z9D99R7P3a0X1JHmR8Om5CxQjSiUKajh9YnidXcLJCdNqHM06mZqm9AsDzLE58xnIV5YeI/s1600/nujabes.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjXkFQGQStg9AY2AaGiDqIpHYgMFfCFHZBdzGkdJlJq-CZnL2K9BSWpVQw84_sYtQvn8F1P2Z9D99R7P3a0X1JHmR8Om5CxQjSiUKajh9YnidXcLJCdNqHM06mZqm9AsDzLE58xnIV5YeI/s1600/nujabes.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;16. Nujabes&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Spiritual State&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Hyde Out Recordings&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Trochę popisów wokalnych się tu znajdzie i stanowią one znakomite tło dla popisów gospodarza. Kto zna twórczość Nujabesa, ten zapewne wie, czego można się spodziewać. Tak, pięknej muzyki. Jazzowej ze szczyptą elektroniki podanej na hip-hopowym beacie. Muzyka idealna do rapowania dla przemądrzałych życiowych raperów. Podobno są jeszcze spore ilości twórczości Japończyka, która zalega gdzieś tam w archiwach. Fajnie by było, jakby została pokazana światu. On na to zasłużył, żeby się zaprezentować z jak najlepszej strony. I to robił.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi8ZLryn3yVW43sqXLxU53-AmiOy0SXuUnQpvbiaw4eZ1v0s57-5EAA-J6BVQCwf8L-rnp9EMMmL3SYZ_cyAV91a-Lialg1kB2REfVQp-MWqUWLPNDbyGFARwCQ1M2cCXje4rvDNQhwSOs/s1600/jlive.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi8ZLryn3yVW43sqXLxU53-AmiOy0SXuUnQpvbiaw4eZ1v0s57-5EAA-J6BVQCwf8L-rnp9EMMmL3SYZ_cyAV91a-Lialg1kB2REfVQp-MWqUWLPNDbyGFARwCQ1M2cCXje4rvDNQhwSOs/s1600/jlive.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;15. J-Live&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;S.P.T.A. (Said Person of That Ability)&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Triple Threat Productions&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Podobnie jak z People Under the Stairs, J-Live jest jednym z moich wiecznych faworytów. Piękną dyskografię zamyka jak na razie &lt;i&gt;S.P.T.A. (Said Person of That Ability)&lt;/i&gt; i śmiem twierdzić, że jest to, wraz z &lt;i&gt;The Best Part&lt;/i&gt;, materiał numer jeden w jego karierze. Różnice pomiędzy tymi dwoma LP są takie, że na tym nowszym brakuje trochę tego &quot;głodu mikrofonu&quot;. Ten niedostatek nadrabia doświadczeniem. Cały czas jest świetnym tekściarzem, producentem i DJ&#39;em. Po raz kolejny dobiera sobie znakomitych pomagierów. W produkcji: Diamond D, Marco Polo, RJD2, Nicolay i inni. Za majkiem: John Robinson. Niemalże idealny materiał z &quot;tamtych&quot; lat, który świetnie odnajduje się teraz. I pomyśleć, że zrobił to sympatyczny typek, który ma już prawie 40 lat na karku. Z ciekawostek dodam, że do wersji fizycznej na CD dodawana jest zeszłoroczna, zajebista, epka. &lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg3DVQfaP-1THsKVHmMoFw5Ktw4nzo3-dnjrrSGvjaGstMGk68ghggodtXTHwWIc40GP34NYo-I3_oj7d8jsKsvZ7LpriARAAvlGQYMW2zoKiguK0yay15cT7kJ2yHKHuLTtDaRfZpiOww/s1600/kdef.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg3DVQfaP-1THsKVHmMoFw5Ktw4nzo3-dnjrrSGvjaGstMGk68ghggodtXTHwWIc40GP34NYo-I3_oj7d8jsKsvZ7LpriARAAvlGQYMW2zoKiguK0yay15cT7kJ2yHKHuLTtDaRfZpiOww/s1600/kdef.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;14. K-Def&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Night Shift&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Redefinition Records&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Kiedyś zastanawiałem się, który z producentów jest tym najbardziej 
niedocenionym (ale tak naprawdę, a nie tak jak to w Polsce zwykło się 
mawiać o niedocenianiu Eisa). Z mojej wnikliwej (HE HE) analizy wynikło,
 że takie postacie są trzy. Drugą z nich jest K-Def, uczeń Marley Marla. Producent doskonały, wielki, autor doskonałego &lt;i&gt;The Turnaround: A Long Awaited Drama&lt;/i&gt; nagranego wraz z Larrym-O jako Real Live. Raz na jakiś czas &quot;uda&quot; mu się coś wydać. W tym roku przyszła pora na &lt;i&gt;Night Shift &lt;/i&gt;i zbieramy szczęki z podłogi. Genialny powrót w okolice 1995 roku z niewielką domieszką tego, co dzieje się obecnie. Miało być wyżej, zastanawiałem się nawet nad pierwszą piątką, ale album wypadł stamtąd w ostatniej chwili. Nawet gościnny występ Raw Poetica nie przeszkadza i nie nudzi! Aha, i radzę śledzić uważnie poczynania Redefinition Records. Następca Pete Rocka i K-Defa sam sobie przecież nieźle poczyna.&lt;/div&gt;</description><link>https://raporthh.blogspot.com/2012/01/podsumowanie-2011-23-14.html</link><author>noreply@blogger.com (Dawid)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjV8eG6uXm3Y9PhtHCBRYWd6j3Me6As5ia0QE86WDMMHD_K_MoGALx3YoV62PPbUmGE2WXIKv9zpZfSkYvQfOrlR3CHGPKlt5iCfkgTcyXqvoAI-LpJetkYCRPAaktFx1p7KAMWLgWVnMQ/s72-c/pod3.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>4</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1239620221173397476.post-895772729976753328</guid><pubDate>Tue, 03 Jan 2012 10:07:00 +0000</pubDate><atom:updated>2012-01-03T11:41:38.027+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Rankingi</category><title>Podsumowanie 2011: 33-24</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiRTQAwxsNhOKjK5J1KjRL2OiMB_xyjVDKVBuQJlAi0U_0WauMqoM45As47EboZKVEoOERNw6bzf_RZ84zwR9U3ZjpyMTIdZfeXSSSjC6qjv9KUFUrR3XWk0DKOEEGDvnaDN94kvd4fexg/s1600/pod2.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiRTQAwxsNhOKjK5J1KjRL2OiMB_xyjVDKVBuQJlAi0U_0WauMqoM45As47EboZKVEoOERNw6bzf_RZ84zwR9U3ZjpyMTIdZfeXSSSjC6qjv9KUFUrR3XWk0DKOEEGDvnaDN94kvd4fexg/s320/pod2.jpg&quot; width=&quot;240&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
Cześć druga. Chyba nie muszę tłumaczyć?&lt;/div&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhb3fwSj8qqKNPGGGSVzsrSKi4h5lXjhyphenhyphenPnzP1k8h2l4-Xk73q_QYv8BEAYvo3WID30Cj7OvDK8dUdUR5qm2N7Lo8Y2QK3_IYvBAQxEkqlkVQlVHoUYAgG1psZGIjBXAbwi72N7EUOiMZM/s1600/common-the-dreamer-the-believer-cover.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhb3fwSj8qqKNPGGGSVzsrSKi4h5lXjhyphenhyphenPnzP1k8h2l4-Xk73q_QYv8BEAYvo3WID30Cj7OvDK8dUdUR5qm2N7Lo8Y2QK3_IYvBAQxEkqlkVQlVHoUYAgG1psZGIjBXAbwi72N7EUOiMZM/s1600/common-the-dreamer-the-believer-cover.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;33. Common&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;The Dreamer/The Believer&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Warner Bros. Records&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
23 grudnia 2011&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cholernie ciężka jest ta płyta dla mnie. Niby wszystko jest (tylko) okej, nawet więcej, ale jakoś nie mogę się do końca przekonać. Słucha się jej wybornie i z chęcią do niej wracam. Głównym powodem jest No I.D., producent materiału, jedna z czołowych i najważniejszych postaci tego roku. Nie powiem, lubię Commona, ale mam z nim jeden zasadniczy problem, a w zasadzie on ma problem ze... swoim uchem. Na każdym poprzednim albumie uwagę skupiałem przede wszystkim na muzyce, niezależnie kto by produkował całość. No ID, J Dilla, Kanye West...&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
29 grudnia&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trochę przynudza mnie ten koleś. Nie, nie myślcie sobie, że zaraz będę go wyśmiewał za te różowe sweterki, pedalskie spojrzenia itd. Jego rapsy na &lt;i&gt;The Dreamer/The Believer&lt;/i&gt; nie potrafią przyciągnąć mojej uwagi. Nie wiem czy to strata, czy też nie. Nie będę rozpaczał. Jest jeszcze muzyka, jest znakomity Nas, jest &quot;Ghetto Dreams&quot; i sterta innych płyt, które wprawiają mnie w dobry nastrój. Ta również, miejscami nawet w bardzo dobry, ale byli w tym roku lepsi. Zaraz po nowym roku wracam ponownie do &lt;i&gt;Like Water for Chocolate&lt;/i&gt;...&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
30 grudnia&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
Dobre.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
31 grudnia&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobre.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjXgjeWILOQ_2PwKj5kvLEdlWaFKmnwAIhlJHKpPc_i_hU0n9EDqrbOb2apuLnUw1Ks7qLdzSMyy9gmt60gHnW-B2YsukdgFCt9q_XEd1IQ1jPzDzrvSelBtyMwz9isx2r_8509bhegHEg/s1600/rashad.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjXgjeWILOQ_2PwKj5kvLEdlWaFKmnwAIhlJHKpPc_i_hU0n9EDqrbOb2apuLnUw1Ks7qLdzSMyy9gmt60gHnW-B2YsukdgFCt9q_XEd1IQ1jPzDzrvSelBtyMwz9isx2r_8509bhegHEg/s1600/rashad.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;32. Rashad &amp;amp; Confidence&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;The Element of Suprise&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Ill Adrenaline&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Nie wiem czy bym dał radę, ale gdybym miał robić swoje top100 swoich ulubionych płyt lat 90 w hip-hopie na pewno w pierwszej dwudziestce (może dwudziestcepiątce) znalazło by się miejsce dla Lorda Finesse&#39;a i Mike&#39;a Smootha. Widzicie tę okładkę? Pamiętacie tamtą? Otóż Rashad i Confidence pokazują nam swoje inspiracje i skoro znajdują się na tej liście wychodzi im to co najmniej dobrze. Miejscami jest znakomicie, chwilami wręcz bosko. Chemia pomiędzy tą dwójką jest wzorowa. Rashad jest raperem kompletnym, który na &lt;i&gt;The Element of Surprise&lt;/i&gt; robi wszystko to, czego oczekuję od porządnego nawijacza. Bostoński producent, Confidence, jest postacią, którą kojarzę z bardzo dobrego &lt;i&gt;ReCona&lt;/i&gt;, zbioru remiksów kawałków z lat sami wiecie jakich. Jego produkcje są takie, w jakich lubuję się najbardziej, więc jest to wystarczający powód, żeby ten album znalazł się na liście. Faworyt: &quot;Pass Me By&quot;.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjFSJRY-50QmL3E9rodUoVZBBEiTTbCLDOCKD-EmiAtygpwRgcL8Q37ABrBWkA5VxfvXzb0j0trgaPriTTGuorV0kvYG9RG1_gjITKTcRqX7AdVuzw2gu3Ha64vr8nHjURL5xBCUdQSCmE/s1600/nappy+roots.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjFSJRY-50QmL3E9rodUoVZBBEiTTbCLDOCKD-EmiAtygpwRgcL8Q37ABrBWkA5VxfvXzb0j0trgaPriTTGuorV0kvYG9RG1_gjITKTcRqX7AdVuzw2gu3Ha64vr8nHjURL5xBCUdQSCmE/s1600/nappy+roots.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;31. Nappy Roots&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Nappy Dot Org&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Nappy Roots Entertainment Group&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Pierwszym albumem Nappy Roots jakim poznałem było niezłe &lt;i&gt;Wooden Leather&lt;/i&gt; z 2003 roku. Wpadł on w moje ręce nieco ponad miesiąc temu i od tamtej pory raz na jakiś czas zaliczam jego odsłuch. Chwilę potem posłuchałem ostatniego dzieła chłopaków z południa - &lt;i&gt;Nappy Dot Org&lt;/i&gt;. Sprawa jest prosta - jest jeszcze lepiej. Irytować może tylko koleś, który brzmi bardzo podobnie do Scarface&#39;a, reszta jest jak najbardziej okej. Dodajmy do tego genialną produkcję od Organized Noize (kto wie czy nie najlepszego kolektywu producenckiego w historii rapu?). Całość jest bardzo spójna, nastraja pozytywnie i jednocześnie potrafi zmusić do myślenia. Godne polecenia. Poszukiwania reszty dyskografii czas zacząć. &lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi0RB-646GfsaIZW3ZiPgjvkY3yuy7XFWHcN8daGb4awDj-vB6LEFv8Qa-kw39z4tSRqlTK-77AjpGB-XKL9WMJJ-GYK_YgZxXmV894lMTZejAzjMDt1p2-CBWdWA_ERwbRXGgxqIftAyw/s1600/phonte.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi0RB-646GfsaIZW3ZiPgjvkY3yuy7XFWHcN8daGb4awDj-vB6LEFv8Qa-kw39z4tSRqlTK-77AjpGB-XKL9WMJJ-GYK_YgZxXmV894lMTZejAzjMDt1p2-CBWdWA_ERwbRXGgxqIftAyw/s1600/phonte.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;30. Phonte&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Charity Starts At Home&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Foreign Exchange Music&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi4ALou1asvHAmPWoNupAp2JEbh_A7rUfRhdmnSFjJosOcrFKp8AO-tutesOAoHeXOpBKZD4svSB27_Rutas9goi01-coyjpGQavLQfH2nad3VjyS7nmlVAykz8bHQQtSEcRLs2-5ef3EU/s1600/do+phonte.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;201&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi4ALou1asvHAmPWoNupAp2JEbh_A7rUfRhdmnSFjJosOcrFKp8AO-tutesOAoHeXOpBKZD4svSB27_Rutas9goi01-coyjpGQavLQfH2nad3VjyS7nmlVAykz8bHQQtSEcRLs2-5ef3EU/s320/do+phonte.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiRuL8quz1OUoZM-_rBZ7m9O5fH5nR-8kTpZYgTAGCsvDpK1r5iVlP5tDEWxZLX64rgGl7-9Iu-sLUzOzD-TCIBxhEzbr-D0nCzxGoDOPKBWFnpA6p0_Y08pqL4h8PSjGW-vUDW-im8gH4/s1600/cunnin.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiRuL8quz1OUoZM-_rBZ7m9O5fH5nR-8kTpZYgTAGCsvDpK1r5iVlP5tDEWxZLX64rgGl7-9Iu-sLUzOzD-TCIBxhEzbr-D0nCzxGoDOPKBWFnpA6p0_Y08pqL4h8PSjGW-vUDW-im8gH4/s1600/cunnin.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;29. CunninLynguists&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Oneirology&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
RBC Records&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Jakoś te ich baśnie nie porwały mnie aż tak, jak bym chciał, ale... Ale to jest naprawdę kawał dobrego rapu na świetnych beatach ze znakomitymi featuringami Big K.R.I.T.a (dla mnie gwiazda tego LP), Freddiego Gibbsa i Tonedeffa. &lt;i&gt;Oneirology &lt;/i&gt;ujmuje, porusza, ale nie jest też albumem &quot;na raz&quot;. Żeby go dokładnie poznać, trzeba z nim spędzić trochę czasu. Wtedy to dopiero można naprawdę docenić jego siłę i własny, wykreowany przez Kno świat, który z całej ekipy świeci najjaśniej. Mogłoby być jeszcze lepiej, gdyby &quot;postarał się&quot; tak jak przy solowym albumie, gdzie osiągnął swoje apogeum. Tutaj jest tylko... bardzo dobrze.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg-dobfkK44TYtpup3QqTEu64-eKqseIYYQMKIUpHnd1YUgYooSaBz4lTeA1aG8b5qOttSveu_FbRq5lXaS6fnpaN24BH7B3gYMXKnbHhzL4ZoViSxLKtEtzHzySzhvztlk8ngG2_ZkWuk/s1600/bigkrit.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg-dobfkK44TYtpup3QqTEu64-eKqseIYYQMKIUpHnd1YUgYooSaBz4lTeA1aG8b5qOttSveu_FbRq5lXaS6fnpaN24BH7B3gYMXKnbHhzL4ZoViSxLKtEtzHzySzhvztlk8ngG2_ZkWuk/s1600/bigkrit.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;28. Big K.R.I.T.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;ReturnOf4Eva&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
self-released&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Podobnie jak zeszłoroczny album (czy jak kto woli &quot;mixtape&quot;), &lt;i&gt;ReturnOf4Eva&lt;/i&gt; KAŻE wyczekiwać pełnoprawnego, legalnego debiutu. Big K.R.I.T. potwierdza tylko swój gigantyczny potencjał w każdej swojej muzycznej dziedzinie. Jako raper wypada tutaj świetnie, a miejmy na uwadze, że swoje najlepsze linijki położył na albumie Rootsów. Producentem jest również zacnym i trochę szkoda, że nie jest tak rozchwytywany, jak by chcieli co niektórzy (w tym ja). Przyszłość.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjiSk3ho_Ea6LNBZc8jcY7Bg71T94X7R41z4ojf3hVJrDk0mMWoN-Jt45T0VJF5dRWDBfXMirBSD2fkOKUtIVWf8sF6L_uCaZiO7h1V8C2l-TxCssnulADB1G4KyHmlMmdN6mQfLRMdcQE/s1600/killer+mike.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjiSk3ho_Ea6LNBZc8jcY7Bg71T94X7R41z4ojf3hVJrDk0mMWoN-Jt45T0VJF5dRWDBfXMirBSD2fkOKUtIVWf8sF6L_uCaZiO7h1V8C2l-TxCssnulADB1G4KyHmlMmdN6mQfLRMdcQE/s1600/killer+mike.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;27. Killer Mike&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Pl3dge&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Grind Time Official&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Najlepszy tegoroczny południowy album? Tego nie powiem, bo gdybym to zrobił, bym ujawnił część tajemnicy, jaką są następne części tego podsumowania. Killer Mike to pewna marka. Nie ma w zwyczaju zawodzić wysokich (!) oczekiwań swoich fanów. Ci, którzy jakoś się nie kwapią do sprawdzania, niech po prostu po to sięgną. Chwalą wszyscy, chwalę ja, chwalą OutKaści, chwalą Organized Noize. Już od co najmniej kilku lat raz na jakiś czas rzuca solowy album i za każdym razem wychodzi wyśmienicie. Banger na bangerze, mądrości, punche, braggi itd. Tu jest wszystko, ze znakomitą techniką włącznie. Warto zaznaczyć, że oprócz standardowego &quot;zestawu stylistycznego&quot; producentów mamy także No I.D. i... Flying Lotusa. To dla tych, którzy czują się TAK BARDZO ALTERNATYWNI. Aaa, Funkadelic też.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEixOHk2zjH3pISd6knpnIeDMWf7p_ezsRzSEztkP_E6pwrmJjTc5cYtWmj96OgeQafzzPci-B-OdLeu3-l2IUCMeR_KHjYjtaSWZELI4xRg5V_ONkMzB7z3hH0UCTaSvdfhPRapPWqeV4w/s1600/ugly+duckling.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEixOHk2zjH3pISd6knpnIeDMWf7p_ezsRzSEztkP_E6pwrmJjTc5cYtWmj96OgeQafzzPci-B-OdLeu3-l2IUCMeR_KHjYjtaSWZELI4xRg5V_ONkMzB7z3hH0UCTaSvdfhPRapPWqeV4w/s1600/ugly+duckling.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;26. Ugky Duckling&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Moving at Breakneck Speed&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Special Records&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Biali, którzy rapują i produkują lepiej od czarnych? Raz na jakiś czas się zdarzy. Niesamowite skille, zabawne teksty, beaty grubo ponad przeciętną plus jak zwykle u UD - powalająca ilość skreczy. Andy i Dizzy to znakomici nawijacze, Einstein to mistrz, jeśli chodzi o muzykę. Truskulowy, szalony materiał. Wiecie też co jest jeszcze w tym wszystkim ważne? To, że album jest dedykowany wszystkim fanom. Niby nic szczególnego, ale jakoś tak się cieplej robi &lt;wstydniś&gt;. Jest też jeszcze zdjęcie, które odnosi się do Polski. Sympatyczne, bardzo. Dzięki.&lt;/wstydniś&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhaIvnqykSil2qx-uP6XLNYcwXzamsZMH4RIpDOednhMdHMh8-pB-NGbID2ST96nx4a1D2VrwYz8mNDDerBpEsM1veqNovsRFItTAfkuj6kizM-FcFhJaj5bnOSoDZbz7VMtvH8ieXR23Q/s1600/dj+quik.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhaIvnqykSil2qx-uP6XLNYcwXzamsZMH4RIpDOednhMdHMh8-pB-NGbID2ST96nx4a1D2VrwYz8mNDDerBpEsM1veqNovsRFItTAfkuj6kizM-FcFhJaj5bnOSoDZbz7VMtvH8ieXR23Q/s1600/dj+quik.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;25. DJ Quik&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;The Book of David&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Mad Science&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Wszystkie Ryśki to porządne chłopy. Nie inaczej jest z Dawidami. Nigdy bym się nie spodziewał, że Quikowi uda się nagrać album, który w jego dyskografii będzie mi się podobał tak samo, a może i bardziej, od swojego debiutu. Są miejsca na tej płycie, które są dla mnie WYMARZONE, jeśli chodzi o zachodnie brzmienie. Dodajmy do tego trochę fantastycznej &quot;princowatości&quot; w brzmieniu, które porywa. WYMARZONY na chwilę obecną album, który sprawia, że za oknem zaczyna mocniej świecić słońce. Zastrzeżenia można mieć do jednego: selekcji gości. Wystarczyłby zostawić połowę tego co Blake zaprosił i byłoby kilka miejsc wyżej. Aha, rap Quika też trzeba lubić. Ja lubię, więc wiecie.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEge_k1ySRL7IwaM3xsN5ZmGFKzAiq8k8i5JzcnZohLvmkAT92x8BJkiqwVnSQzACHru1snAnkW0sGmM_hMnD0sB0Qsv07HoJ5hRGgG58-03SCCnIP-h-RtqoXjhMZvDfflUbxFXwSGpFbI/s1600/childish.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEge_k1ySRL7IwaM3xsN5ZmGFKzAiq8k8i5JzcnZohLvmkAT92x8BJkiqwVnSQzACHru1snAnkW0sGmM_hMnD0sB0Qsv07HoJ5hRGgG58-03SCCnIP-h-RtqoXjhMZvDfflUbxFXwSGpFbI/s1600/childish.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;24. Childish Gambino&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Camp&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Glassnote Entertainment Group&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
- Ale jak to?! &lt;i&gt;Camp&lt;/i&gt; tak nisko?!&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
- Ślepy jesteś?&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
- Dlaczego?&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
- 24 miejsce to wg ciebie nisko?&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
- Tak!&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
- No i?&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
- Zrób coś z tym!&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
- Zostaje na 24. Co byś chciał więcej?&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
- Aktora wyżej.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
- Był już jeden, wczoraj, ale niżej, na 35.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
- &lt;i&gt;Camp &lt;/i&gt;zasługuje na wyższą lokatę.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
- Nie wydaje mi się. Koleś rapuje zajebiście, rzuca punchami i celnymi linijkami na prawo i lewo. Chwali się, przeżywa, wspomina, no słuchaj, raper prawie doskonały.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
- To go chwalisz, a dałeś na 24?!&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
- Tak, bo miejscami produkcyjnie płyta nie jest najlepsza.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
- To co dla ciebie jest dobre w takim razie?&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
- &lt;i&gt;EP&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;</description><link>https://raporthh.blogspot.com/2012/01/podsumowanie-2011-33-24.html</link><author>noreply@blogger.com (Dawid)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiRTQAwxsNhOKjK5J1KjRL2OiMB_xyjVDKVBuQJlAi0U_0WauMqoM45As47EboZKVEoOERNw6bzf_RZ84zwR9U3ZjpyMTIdZfeXSSSjC6qjv9KUFUrR3XWk0DKOEEGDvnaDN94kvd4fexg/s72-c/pod2.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>4</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1239620221173397476.post-6090601190536563860</guid><pubDate>Mon, 02 Jan 2012 09:51:00 +0000</pubDate><atom:updated>2012-01-02T10:51:44.966+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Rankingi</category><title>Podsumowanie 2011: 44:34</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjJ4GdD3METD7qTtOWeDX67Fs-d8dMEUaZGKdjuVMCbDINl1hFsfAhE7EzPIH7DsKitQmUL2Pm7DeJ-wq4D4nA9R1o3L-2RF2xDKS3prR4RoPo8trj8arX_CN5CQzYxHEadJh5Y8C7mXok/s1600/pod1.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjJ4GdD3METD7qTtOWeDX67Fs-d8dMEUaZGKdjuVMCbDINl1hFsfAhE7EzPIH7DsKitQmUL2Pm7DeJ-wq4D4nA9R1o3L-2RF2xDKS3prR4RoPo8trj8arX_CN5CQzYxHEadJh5Y8C7mXok/s320/pod1.jpg&quot; width=&quot;240&quot; /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
Podsumowanie czas zacząć. Dzisiaj miejsca 44-34.&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;span id=&quot;goog_1990694698&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id=&quot;goog_1990694699&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhET3pY9s4vVG09uGtnikNq76t7vyhk-yNmOT67Nr8nMfSrQ7x7UL3XjND2vMQEiiuk4MhOmRuRZXb8K2RvaSNM2aDCo23Yc-eDLfxP6y74qJpGGiJq-Otz2wiBEFEqurGPkIQmFwngYd0/s1600/lil+wayne.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhET3pY9s4vVG09uGtnikNq76t7vyhk-yNmOT67Nr8nMfSrQ7x7UL3XjND2vMQEiiuk4MhOmRuRZXb8K2RvaSNM2aDCo23Yc-eDLfxP6y74qJpGGiJq-Otz2wiBEFEqurGPkIQmFwngYd0/s1600/lil+wayne.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;44. Lil Wayne&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;Tha Carter IV&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
Young Money/Cash Money/Universal&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Czekałem cierpliwie na ten album, bo w końcu trójka była dla mnie momentami czymś naprawdę wielkim. Z czwórką jest podobnie, choć tych momentów jest zdecydowanie mniej. Zastrzeżenie mam co do jednego: produkcji. Kozaków znajdzie się tu trochę, takich jak &quot;She Will&quot; (jeden z moich ulubionych kawałków tego roku) czy &quot;Blunt Blowin&quot;, ale to plus parę innych to za mało na czołówkę. Wszystkie te niedoskonałości nadrabia gospodarz i zaproszeni przez niego goście. Z tym jest naprawdę świetnie: trochę przemyśleń, celnych punchy, &quot;uderzeń&quot; w kilku popularnych ostatnimi czasy raperów itd. Aaa, bym zapomniał – przecież jest tu także iście mistrzowskie &quot;Outro&quot; z Bunem B, Nasem, Busta Rhymes i nieco zapomnianym Shynem.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhjQYrvU3f-_u7jf18pi27BBUzRMVHYI7ckAdW_aih0BMpO2WuhxJrT96u6JimXbEtwDVhFvL0ff_g_DMeUA4BilXtTPnZDIa7zleAEvqpHhA-KCeHYc3_I_DHtyV_UyPVleM7ViiuiBn4/s1600/gracias+ep.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhjQYrvU3f-_u7jf18pi27BBUzRMVHYI7ckAdW_aih0BMpO2WuhxJrT96u6JimXbEtwDVhFvL0ff_g_DMeUA4BilXtTPnZDIa7zleAEvqpHhA-KCeHYc3_I_DHtyV_UyPVleM7ViiuiBn4/s1600/gracias+ep.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;43. Gracias&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;EP&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Cocoa&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Urodziłem się w 1987 roku w Demokratycznej Republice Kongo. Naprawdę nazywam się Deogracias Masomi. W pewnym momencie swojego życia wyemigrowałem do Finlandii. Jestem raperem. Skandynawski rap ludzie szerzej znają tylko dzięki Looptroopom i Timbuktu. Postaram się to zmienić, a pierwszym krokiem ku temu, jest z moje &lt;i&gt;EP&lt;/i&gt;. Zdecydowałem się oddać hołd starej szkole, więc myślę, że ci, którzy lubią taką stylistykę najbardziej, znajdą na epce coś dla siebie. Doszły mnie głosy, że ludzi denerwują trochę moje reminiscencje i odwołania do początków rapu, ale co ja na to poradzę, skoro to jest mi najbliższe? Postarałem się też zebrać beaty od postaci, których kompletnie nie znacie, ale z nadzieją, że dzięki mnie się to zmieni. Może jeszcze kiedyś usłyszycie o A. Nádasim, E. Urnbergu, J. Kilpeläinenie, J. Talsim, L. Salminenie, M. Hyyrze i O. Palmunenie.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhZZBCgKL3TXl6h1wlpnJN9JXf5Onrn5IpLOCiUiduLQILharXCQiVqsaVIKkG45z8GS1z5cCoc0Kyx44yjHxN5KRXeB8xY1kZMPXpO6jI7hagSpOzmOUxtGZb_ZwHYO6-YuQjAF_baDzo/s1600/j+rawls+hip+hop+affect.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhZZBCgKL3TXl6h1wlpnJN9JXf5Onrn5IpLOCiUiduLQILharXCQiVqsaVIKkG45z8GS1z5cCoc0Kyx44yjHxN5KRXeB8xY1kZMPXpO6jI7hagSpOzmOUxtGZb_ZwHYO6-YuQjAF_baDzo/s1600/j+rawls+hip+hop+affect.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;42. J Rawls&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;The Hip-Hop Affect&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Green Streets Entertainment&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Słuchałem tego przez długi czas. Lista zaproszonych gości potrafi przyprawić o ból głowy, a jeśli są to osobistości, które lubisz i cenisz (Kev Brown, Diamond D, Sadat X, Wise Intelligent, Casual i przede wszystkim John Robinson), to już w ogóle trafiasz na oddział intensywnej terapii w pobliskim szpitalu. Ból jest jeszcze większy, jeśli znajdujesz się w takich, a nie innych warunkach. Takimi warunkami dla &lt;i&gt;The Hip-Hop Affect&lt;/i&gt; jest w tym roku konkurencja. Cóż, jest to album DO BÓLU poprawny, solidny etc. Momentów słabych brak, tych które wybijają się ponad jakąkolwiek &quot;bardzodobroć&quot; też nie ma. Idealny wczesnowiosenny soundtrack i okładka, która daje nam małą informację, czego możemy się spodziewać. Fajnie to wygląda. Tak samo jak się słucha.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiMuGHZrnJ0bMnnALole93rGh8kMRLMO5E3Hi6sucIqsyiArSr9rz4axIQGCpaUHa2EigSaaxbE_zoCY_J92rpdtDewR5Em-AbYIgO24GgtqBI-AI0hbFi7JuAZK2ybD0HzdKtYXfT35jc/s1600/Strange+Fruit+Project+a+dreamers.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiMuGHZrnJ0bMnnALole93rGh8kMRLMO5E3Hi6sucIqsyiArSr9rz4axIQGCpaUHa2EigSaaxbE_zoCY_J92rpdtDewR5Em-AbYIgO24GgtqBI-AI0hbFi7JuAZK2ybD0HzdKtYXfT35jc/s1600/Strange+Fruit+Project+a+dreamers.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;41. Strange Fruit Project&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;A Dreamer&#39;s Journey&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
self-released&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Powiem to... S1 mnie wkurwia. Nawet bardzo, czasem nie zdajecie sobie sprawy jak. To, że na &lt;i&gt;The Throne&lt;/i&gt; został PRZYĆMIONY przez Swizz Beatza w ogóle zahacza o granice absurdu. Na całe szczęście Symbolic One wcale nie odszedł od undergroundowych konwencji na rzecz mainstreamowych dźwięków (dla przypomnienia jego produkcje znalazły się na nowym albumie Beyonce) i nie zostawił Myone i Mytha samym sobie. Zrobili nowe Strange Fruit Project, do którego z początku kompletnie nie mogłem się przekonać, ale z czasem spędzałem z nim coraz to więcej pozytywnych chwil. No, ale do rzeczy. Wiecie zapewne kto odpowiada za niemalże całą produkcję na &lt;i&gt;A Dreamer&#39;s Journey&lt;/i&gt; (z małą pomocą Caleba, Mike&#39;a Chava i Greya), a jeśli nie, to szukajcie odpowiedzi w początku tego opisu. Wyszło mu całkiem sympatycznie, taki idealny longplay na nudne niedzielne popołudnie. Raperzy wykonują swoje obowiązki poprawnie, więc wystawianie im jakiejś negatywnej oceny nie wchodzi w grę. Szkoda tylko, że nie wydała tego jakaś duża wytwórnia, bo materiał z całą pewnością jest wart promocji i obecności zdecydowanie większej niż kilka wpisów na tematycznych forach. Ech, życie...&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjdb6-tvIxeE4OoAFjJ0Lip_Q312QXYDVV4UIPuyF1mi5Nr8OTsrx7vm4idklYokZCGKMwc77jzpXyjnDOqt-wq6MQ8c_WodRsgiWLmlUr5fXLIfLx740mZuZSMKIGK1cyZdtIZa7YOTIc/s1600/suff+daddy.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjdb6-tvIxeE4OoAFjJ0Lip_Q312QXYDVV4UIPuyF1mi5Nr8OTsrx7vm4idklYokZCGKMwc77jzpXyjnDOqt-wq6MQ8c_WodRsgiWLmlUr5fXLIfLx740mZuZSMKIGK1cyZdtIZa7YOTIc/s1600/suff+daddy.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;40. Suff Daddy&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Dutch Passion 2006&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Melting Pot Music&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiEinaz6pExXED1yBkgCduBRhEyeOG9WsQZNIWbT9BRYGiuvOSkt28r_g3xxPKYkGNdRgmS13AvBu-N72qFwH9LcvoNSKtjYTyd_cul5l406SIBqvS7mMLSJ2HAbTusmIIIWT2vfRWQM-o/s1600/mary.jpeg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;301&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiEinaz6pExXED1yBkgCduBRhEyeOG9WsQZNIWbT9BRYGiuvOSkt28r_g3xxPKYkGNdRgmS13AvBu-N72qFwH9LcvoNSKtjYTyd_cul5l406SIBqvS7mMLSJ2HAbTusmIIIWT2vfRWQM-o/s320/mary.jpeg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
1. Wiesz co to za roślina?&lt;br /&gt;2. Jak tak, to wiesz że Niemcy też się w niej lubują.&lt;br /&gt;3. Nagrywają dzięki niej takie oto płyty.&lt;br /&gt;4. &quot;Płyty&quot; to za dużo powiedziane.&lt;br /&gt;5. &quot;Płyteczki&quot;, bo &quot;epeczki&quot; to wydają się być dłuższe nawet.&lt;br /&gt;6. 10 minut, ale...&lt;br /&gt;6. ... wciskanie play i repeat sprawia to przyjemność.&lt;br /&gt;7. O to przede wszystkim tutaj chodzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi15LvdzinWYz_lfnvZHRgLKORRY9-MLviTbu7K3cBKz-1p0p1zFviuWHvLfTrO2PBTxiZpYnUXxdfA_QZ_YzB_c8h8qPPWIbJ8ahARu9_TB5AilXUu6lTYutGRn611cf3mjzhKwk6tt7o/s1600/dwazera.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi15LvdzinWYz_lfnvZHRgLKORRY9-MLviTbu7K3cBKz-1p0p1zFviuWHvLfTrO2PBTxiZpYnUXxdfA_QZ_YzB_c8h8qPPWIbJ8ahARu9_TB5AilXUu6lTYutGRn611cf3mjzhKwk6tt7o/s1600/dwazera.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;39. DwaZera&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Płyta z Czarnych Płyt&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Prosto&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
W tym roku przesłuchałem bardzo mało płyt z polskiego podwórka. To, co było zapowiadane od dawna z mojej strony, &quot;w końcu&quot; doprowadziło do tego, że ograniczam się maksymalnie i słucham wykonawców tylko sprawdzonych i tych poleconych przez osoby, które są dla mnie w pewnym stopniu &quot;inspiracją&quot;. Są też wyjątki i jedynym tegorocznym jest skład o najdurniejszej nazwie, jaką można sobie wyobrazić (choć jej geneza jest tu bardzo istotna). &lt;i&gt;Płyta z Czarnych Płyt&lt;/i&gt; podobała mi się najbardziej. Nie Mes, nie Łona, nie Tet itd., tylko oni. Stworzyli klimat, jakiego dawno nie zaznałem przy okazji tych *naszych*. Pomijając już przy tym wszystkie skille i liryki, bo tu jest bardzo przeciętnie. Na pierwszy plan zdecydowanie wychodzi muzyka, a tu jest wyśmienicie. Delektując się produkcją Raka na NAJWYŻSZYM możliwym poziomie poczułem się jakbym znajdował się w Warszawie w 1998 roku na jakiejś starej, zapyziałem klatce schodowej. I wiecie co? Dobrze mi tam było. Aha, i props za listę sampli w booklecie – tego w Polsce nie widzi się zbyt często...&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhb4LnI61DJnT3nkFxdSLW8gtyHZg4PZYHxQmfRsdwJ4RMx6QFCMdT2WaHmwQ0T7mYJ1ex1N5YFzhopqNiK3czsBkb0dxOLmkJJ9I7gIDZT1zTFr5xcxvwNcbeij8V10IPUv7Dw1Ln2Kj8/s1600/steve+liriks.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhb4LnI61DJnT3nkFxdSLW8gtyHZg4PZYHxQmfRsdwJ4RMx6QFCMdT2WaHmwQ0T7mYJ1ex1N5YFzhopqNiK3czsBkb0dxOLmkJJ9I7gIDZT1zTFr5xcxvwNcbeij8V10IPUv7Dw1Ln2Kj8/s1600/steve+liriks.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;38. Steve Liriks&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Pardon Me, I&#39;m Going Thru A Phase&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
self-released&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Zupełna niespodzianka. Koleś znikąd, pojawia się nagle, mało kto go kojarzy i wypuszcza w świat materiał, którym można się zajarać na długi czas, zwłaszcza kiedy będzie słońce świeciło za oknem. Już od pierwszych dźwięków wiemy, że mamy do czynienia z albumem o wysokiej jakości. Tyczy się to zwłaszcza produkcji (od nołnejmów przypomina NACZELNY), która miejscami wręcz porywa. Popisy wokalne są całkiem udane: czy to będzie rap czy też śpiew.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEho1UySDOSVrL2SihMiDtn-sLp2IJygADdOUY5uqObCANXUYJyInCL_RW77SqTn5YResKrmKXkA-ibUM3Bo5c5V28TYpnoeA2EyTSlTn_cufMwhyT8HTnci1XR-YfDj1JXk97nxNYaDjeg/s1600/the+throne.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEho1UySDOSVrL2SihMiDtn-sLp2IJygADdOUY5uqObCANXUYJyInCL_RW77SqTn5YResKrmKXkA-ibUM3Bo5c5V28TYpnoeA2EyTSlTn_cufMwhyT8HTnci1XR-YfDj1JXk97nxNYaDjeg/s1600/the+throne.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;37. Jay-Z/Kanye West (The Throne)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Watch the Throne&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Roc Nation&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;color: #ffd966; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;color: #ffd966; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;color: #ffd966; text-align: justify;&quot;&gt;
(Wszędzie te jebane złoto)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niektórzy myśleli, że Jay (bardziej) i Kanye (mniej) mają u mnie zarezerwowane specjalne miejsca. Błąd. Nagrali album dobry, który sporo namieszał, utkwił w mojej pamięci, często do niego wracam itd. Stworzyli muzykę taką, jakiej oczekiwałem – dobrą. Coś lepszego niż &lt;i&gt;Blueprint 3&lt;/i&gt;, ale gorszego od &lt;i&gt;My Beautiful Dark Twisted Fantasy&lt;/i&gt;. Wznosząc jakiekolwiek peany na cześć &lt;i&gt;The Throne&lt;/i&gt; bądźmy jednak trochę poważni: TO NIE JEST PŁYTA ROKU. Baa, to nie jest nawet czołówka. Jest to ważna i dobra płyta, po prostu, a ten przepych i wszechobecny luksus to dodatkowy smaczek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Wszędzie te jebane złoto)&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhm63gm9exjbA8jl0cC4VSA2VPx7_wiBX0iPeZOBkBLIBGa6ERz7lg3RDC_E_9tvSERpqwjVcnzn66PBNKvB3fBhIyJaIt42hD6mVQ8vC-Cd1mxNhkbXTvjf3aQkBgmHja_jOnR-lH4Vg0/s1600/greneberg.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhm63gm9exjbA8jl0cC4VSA2VPx7_wiBX0iPeZOBkBLIBGa6ERz7lg3RDC_E_9tvSERpqwjVcnzn66PBNKvB3fBhIyJaIt42hD6mVQ8vC-Cd1mxNhkbXTvjf3aQkBgmHja_jOnR-lH4Vg0/s1600/greneberg.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;36. Roc Marciano / Gangrene&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Greneberg&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Decon Records&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Pamiętam zeszłoroczny album Roca Marciano - mocne. Co można powiedzieć, jeśli swoje siły połączą z nim Oh No i Alchemist? Teoretycznie powinna wyjść dobra rzecz i w praktyce tak wyszło. Klimat żywcem wyrwany z połowy lat dziewięćdziesiątych. Można mieć małe zastrzeżenia co do jakości rapu, który jest przeciętny, ale ci kolesie przyzwyczaili mnie już do tego (sam Alchemist to oddzielny rozdział w tej kwestii). Epka trzyma wysoki poziom od początku do końca i w zasadzie jej jedyną większą wadą jest długość. Bardzo bym chciał, żeby to był longplay i jeśli pojawią się informacje o kontynuowaniu współpracy to wyczekuje krążka z niecierpliwością.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhI8jcIXRL5imbf_5mj7cxczo5YKk6zOSz2Kh7qSy_VqYK4g3FbzLPAWSQ3TSVuv68_nIlV-oCrOaWLHi6TEkWSc7Voc7T5NWLdR112aIq0zgig5rQwl7vNADPCEQPCZy6El5cosfI2eiM/s1600/drake+take+care.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhI8jcIXRL5imbf_5mj7cxczo5YKk6zOSz2Kh7qSy_VqYK4g3FbzLPAWSQ3TSVuv68_nIlV-oCrOaWLHi6TEkWSc7Voc7T5NWLdR112aIq0zgig5rQwl7vNADPCEQPCZy6El5cosfI2eiM/s1600/drake+take+care.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;35. Drake&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Take Care&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Young Money/Cash Money&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Swoje zdanie na temat tej produkcji wyraziłem na Popikllerze, dokładnie &lt;a href=&quot;http://www.popkiller.pl/2011-11-22,drake_take_care_recenzja_nr_2&quot;&gt;tutaj&lt;/a&gt;. Co więcej mogę dodać na jego temat? W zasadzie to nic, bo &quot;dla mnie całość wypada dość przeciętnie - nie hejtuję, nie propsuję, jednak z całą pewnością mogę polecić. A nuż się ktoś przekona? Nie taka łatwa, nie taka lekka, ale w miarę przyjemna płyta na 3 z plusem. Fani niech podwyższą sobie ocenę o 1. Wtedy wszyscy będą zadowoleni&quot;. Dlaczego płytę z taką oceną postanowiłem umieścić w podsumowaniu? Jest AŻ tak dobra czy konkurencja jest AŻ tak słaba? Bardziej to pierwsze (wiem, cytat trochę wyklucza tę tezę), ale słucha się tego w tle znakomicie. Podczas różnych czynności.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjvol2xPqAld7tD0hf-stdm5RPvxb9whzx0YHdj32WRVzF7dIRDCt0r_4UO0IHIal8RitI7N6jhBhxcYEDw7wDw1spFisFHaFJ-Hrd5TAFq9bEet252ECMGnxJMKwkAx4BRLfWMzv9o9RM/s1600/fly+union.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjvol2xPqAld7tD0hf-stdm5RPvxb9whzx0YHdj32WRVzF7dIRDCt0r_4UO0IHIal8RitI7N6jhBhxcYEDw7wDw1spFisFHaFJ-Hrd5TAFq9bEet252ECMGnxJMKwkAx4BRLfWMzv9o9RM/s1600/fly+union.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;34. Fly.Union&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;The Greater Than Club&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
self-released&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Uwaga! Jest to projekt, którym zainteresować należy się K-O-N-I-E-C-Z-N-I-E. Trio z Columbus nawiązuje do klasycznych midwestowych dokonań swoich &quot;przodków&quot;. Bardzo dobra warstwa tekstowo-wokalna, świetne podkłada, mocni goście w postaci Pac Div. Radzę mieć ich na uwadze, bo przyszłość może być przed nimi wielka. Całość wraz z atrakcyjnym bookletem &lt;a href=&quot;http://download.flydotu.com/&quot;&gt;tutaj&lt;/a&gt;. Za darmo.&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;</description><link>https://raporthh.blogspot.com/2012/01/podsumowanie-2011-4434.html</link><author>noreply@blogger.com (Dawid)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjJ4GdD3METD7qTtOWeDX67Fs-d8dMEUaZGKdjuVMCbDINl1hFsfAhE7EzPIH7DsKitQmUL2Pm7DeJ-wq4D4nA9R1o3L-2RF2xDKS3prR4RoPo8trj8arX_CN5CQzYxHEadJh5Y8C7mXok/s72-c/pod1.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>6</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1239620221173397476.post-3191289623280672838</guid><pubDate>Sun, 25 Dec 2011 11:09:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-12-27T20:29:57.145+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Rankingi</category><title>Podsumowanie: prolog</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhQzCv9OlwZ-rM0JqPdy2TCXaXHGWLDs5ZbX9s4uUx88AIBCRAXYu0BalfPhKVCeFJGjiRNG7MNDbxccpZrudViDCik6r0WBCTA7_Li8BTzTFHw92EmJHj2Le3DIJr3Qe9axssGLqfOSiw/s1600/Adam_Mickiewicz.PNG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhQzCv9OlwZ-rM0JqPdy2TCXaXHGWLDs5ZbX9s4uUx88AIBCRAXYu0BalfPhKVCeFJGjiRNG7MNDbxccpZrudViDCik6r0WBCTA7_Li8BTzTFHw92EmJHj2Le3DIJr3Qe9axssGLqfOSiw/s320/Adam_Mickiewicz.PNG&quot; width=&quot;259&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;Walenty Wańkowicz &lt;i&gt;Adam Mickiewicz na Judahu skale &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
To jak? Wypadałoby w końcu powiedzieć coś więcej o zbliżającym się podsumowaniu roku na RAPorcie, co nie?&lt;/div&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Powyżej macie pewien obraz. Nie powiem jaki, ale kto sprytniejszy NA PEWNO zauważył podpis pod zdjęciem, HE HE. Do rzeczy: zestawienie będzie zawierało 44 pozycje. Tylko te, które były dla mnie najlepsze w mijającym roku. Dlaczego taka, a nie inna, liczba? Spójrz na obraz, a jeśli jeszcze nie wiesz dlaczego, to...&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;i&gt;Patrz! – ha! – to dziecię uszło – rośnie – to obrońca!&lt;br /&gt;Wskrzesiciel narodu,&lt;br /&gt;Z matki obcej; krew jego dawne bohatery,&lt;br /&gt;A imię jego będzie &lt;b&gt;czterdzieści i cztery&lt;/b&gt;.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
i...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;i&gt;Nad ludy i nad króle podniesiony;&lt;br /&gt;Na trzech stoi koronach, a sam bez korony;&lt;br /&gt;A życie jego – trud trudów,&lt;br /&gt;A tytuł jego – lud ludów;&lt;br /&gt;Z matki obcej, krew jego dawne bohatery,&lt;br /&gt;A imię jego &lt;b&gt;czterdzieści i cztery&lt;/b&gt;.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Nie, nie słucham Kalibra (tak se myślę, że nie słuchałem żadnej z ich płyt ze 2-3 lata pewno...). &quot;Widzenie Księdza Piotra&quot; to chyba najlepszy fragment trzeciej części &lt;i&gt;Dziadów&lt;/i&gt; Mickiewicza. Dlatego.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Kiedy? Zaczynam publikować po nowym roku, czyli od 2 stycznia. Rozkład jazdy wygląda następująco:&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
2 stycznia: 44-34&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
3 stycznia: 33-24&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
4 stycznia: 23-14&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
5 stycznia: 13-4&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
6 stycznia: ŚWIĘTO TRZECH KRÓLI&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
9 stycznia: o pastuchach, które nie &quot;weszły&quot;.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Tak to wygląda. W tygodniu nie będzie żadnych wpisów. Do zobaczenia 2 stycznia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
PS&lt;br /&gt;
Z ciekawostek mogę powiedzieć, że towarzystwo będzie międzynarodowe: jak &quot;dobrze pójdzie&quot; to i przedstawiciele sześciu państw będą.&lt;/div&gt;</description><link>https://raporthh.blogspot.com/2011/12/podsumowanie-prolog.html</link><author>noreply@blogger.com (Dawid)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhQzCv9OlwZ-rM0JqPdy2TCXaXHGWLDs5ZbX9s4uUx88AIBCRAXYu0BalfPhKVCeFJGjiRNG7MNDbxccpZrudViDCik6r0WBCTA7_Li8BTzTFHw92EmJHj2Le3DIJr3Qe9axssGLqfOSiw/s72-c/Adam_Mickiewicz.PNG" height="72" width="72"/><thr:total>9</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1239620221173397476.post-3266387725054602291</guid><pubDate>Mon, 19 Dec 2011 21:05:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-12-19T22:05:31.976+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Recenzje</category><title>Duże Pe - Nowoczesny Hip-Hop Vol. 2</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEisvf4cT-yBE93IDvUvOfbyTt_POoOeU-NgIuunYKbz1Hbw6nj5XOqhyphenhyphen3hxhAtE2Q91gBOrIkl7_poXKWDtpcj0c-elIGV3KtITsuqd5EbSJT9nl1EXmCmfDbQHgomlUx7oyQ0FCdNlsWE/s1600/Nowoczesny.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEisvf4cT-yBE93IDvUvOfbyTt_POoOeU-NgIuunYKbz1Hbw6nj5XOqhyphenhyphen3hxhAtE2Q91gBOrIkl7_poXKWDtpcj0c-elIGV3KtITsuqd5EbSJT9nl1EXmCmfDbQHgomlUx7oyQ0FCdNlsWE/s1600/Nowoczesny.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Duże Pe&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Nowoczesny Hip-Hop Vol. 2&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
My Music, 2011&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;i&gt;Stare &amp;gt; nowe&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Plan był banalny - trochę starych zwrotek wrzucić na nowe instrumentale i zrobić z tego rzecz, jakich jest bardzo mało w polskim rapie. O ile w ogóle takowe są. W moim skromnym mniemaniu się to udało i to z nawiązką.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Abstrahując od tego jaką postacią jest Pe (mnie to w ogóle strasznie dziwi ta nagonka na jego, bądź co bądź, sympatyczną osobę), projekt pt. &lt;i&gt;Nowoczesny Hip-Hop Vol. 2&lt;/i&gt; wypadałoby raczej sprawdzić. Siedzenie cały czas w jednej stylistyce rzadko co komu wychodzi na dobre, a autor klasycznego &lt;i&gt;Sinusa&lt;/i&gt; po raz kolejny udowadnia, że jest postacią dość uniwersalną jak na polskie warunki.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Tak jak wspominałem - warstwa tekstowa w zdecydowanej większości opiera się na znanych już zwrotkach. Fani znają je na pewno, a pochodzą z &lt;i&gt;Zapisków z Życia na Terytorium Wroga&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Sinusa&lt;/i&gt;, albumów Zbyla, Masali i Cinq G. Na trackliście znalazł się też kawałek inspirowany utworem &quot;Boom Boom Boom&quot; Outhere Brothers i jako &quot;nowość&quot; wcale nie odbiega od reszty. Tekstowo zadanie zostało spełnione, aczkolwiek czasem aż się prosi pod inne liryki pod taką muzykę.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
W przypadku &lt;i&gt;Nowoczesnego Hip-Hopu Vol. 2&lt;/i&gt; słowo &quot;muzyka&quot; jest kluczem. Bardzo mocno inspirowane brytyjską sceną grime&#39;ową i klubową brzmienie jest dosyć trudne w odbiorze dla konserwatywnego fana hip-hopu (o ile takie osobniki w ogóle po tą sięgną). Jest to też strasznie problematyczne, ponieważ audytorium będzie z całą pewnością ograniczone, ale trafi do tych, do których ma trafić.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Jak z tym jest? Nie jestem znawcą takich brzmień, ale bardzo przyjemnie mi się tego słucha, zwłaszcza że umiejętności na mikrofonie &quot;wypadają&quot; tutaj ZNAKOMICIE. Przygoda tym z albumem co prawda nie przypominała mi moich ulubionych dokonań niektórych Brytyjczyków jak np. Ty, The Streets czy Lewis Parker (w tym ostatnim przypadku jest to przecież wiadome), ale miałem wrażenie jakbym przebywał w pewną sobotnią noc w małym, zadymionym londyńskim klubie pełnym hipsterów i innych podobnych osób. Mocne perkusje, wszechobecna elektronika i mordercze tempo tworzą całkiem przyjemny soundtrack do wyobrażeń o &quot;tamtejszej młodzieży&quot;.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Największy problem z tą płytą jest taki, że tak naprawdę jest ona przeznaczona dla wąskiego grona odbiorców - dla tych, co się lubują w takich dźwiękach i dla &quot;otwartych&quot;. Reszta z pewnością potraktuje to jako żart i kolejne &quot;sprzedanie się&quot; na polskiej scenie. Uwierzcie, wcale to nie jest w tym przypadku złe. Można się &quot;sprzedać&quot;, ale z klasą, jak to zrobił Pe, w przeciwieństwie do niektórych realistów discopolowych.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Ocena: 3,5 / 5&lt;/b&gt;</description><link>https://raporthh.blogspot.com/2011/12/duze-pe-nowoczesny-hip-hop-vol-2.html</link><author>noreply@blogger.com (Dawid)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEisvf4cT-yBE93IDvUvOfbyTt_POoOeU-NgIuunYKbz1Hbw6nj5XOqhyphenhyphen3hxhAtE2Q91gBOrIkl7_poXKWDtpcj0c-elIGV3KtITsuqd5EbSJT9nl1EXmCmfDbQHgomlUx7oyQ0FCdNlsWE/s72-c/Nowoczesny.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1239620221173397476.post-1219537673496822072</guid><pubDate>Fri, 16 Dec 2011 09:32:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-12-16T10:32:36.690+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Różne</category><title>O podsumowaniu</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Tak sobie siedzę i zbieram tytuły, które znajdą się na listach w moim podsumowaniu roku. Powiem szczerze, że w tym roku kłopot jest chyba jeszcze większy niż w poprzednim. Zastanawiam się czy nie zrobić przypadkiem dwóch: tych najlepszych i tych odrzuconych, które w jakiś tam cudowny sposób nie załapały się do tych pierwszych. A sporo by tego było... Co jak co, ale lubię takie problemy.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Termin to prawdopodobnie końcówka tego roku, tak jak zawsze. Informacje podam na dniach.&lt;/div&gt;</description><link>https://raporthh.blogspot.com/2011/12/o-podsumowaniu.html</link><author>noreply@blogger.com (Dawid)</author><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1239620221173397476.post-303356219943090424</guid><pubDate>Tue, 13 Dec 2011 09:46:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-12-13T10:47:04.459+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">News</category><title>Vadim, Medeiros i Polacy</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgVIu2S-sE7lBhMZvV1CFpyTYA9TvEo3GKVqEXK_B3bcEnlCiEZliVZpiZ0engC_D7kHdH7QuCV7MqWdquZqMSk3yoZhT0DuOL9ModJeeb0AScCe7EQxs2G6iTPnDFhaH7-cC2PBFMqalA/s1600/electric.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;313&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgVIu2S-sE7lBhMZvV1CFpyTYA9TvEo3GKVqEXK_B3bcEnlCiEZliVZpiZ0engC_D7kHdH7QuCV7MqWdquZqMSk3yoZhT0DuOL9ModJeeb0AScCe7EQxs2G6iTPnDFhaH7-cC2PBFMqalA/s320/electric.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Nie wiem, nie widziałem jeszcze takiej informacji, albo źle szukałem, ale mam całkiem ciekawego newsa. A więc... Jest takie &quot;coś&quot; jak EtRecs. Jest tam m.in. trójka producentów: Brus i duet Złote Twarze (Golden i Bez Twarzy) i właśnie na tę trójkę w tym momencie warto zwrócić uwagę.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Zacznę od tego pierwszego. Otóż Brus wyprodukował oficjalny remix kawałka &quot;K38&quot; Mr. J. Medeirosa, który możecie posłuchać pod &lt;a href=&quot;http://soundcloud.com/mrjmedeiros/mr-j-medeiros-k38-brus-remix&quot;&gt;tym&lt;/a&gt; adresem. Szczerze powiedziawszy nawet mi się podoba.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Druga wiadomość, chyba trochę ważniejsza, to nawiązanie współpracy z polskiego duetu z grupą The Electric, która została założona przez DJ&#39;a Vadima. Wraz z nim, do składu należą raper Pugs Atomz i wokalistka Sabrina Jade. Nasi popełnili dwa remiksy, a jeszcze jeden dołożył... Brus. O tym, jak to wyszło, możecie się przekonać &lt;a href=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=qGQeq60aCGY&quot;&gt;tutaj (z klipem)&lt;/a&gt;, &lt;a href=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=2xY6fWQEp-c&quot;&gt;tutaj (również z klipem)&lt;/a&gt; i &lt;a href=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=vUGxGA0nCZA&quot;&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Aha, tak w ogóle te potraktujcie te informacje jako zapowiedź pewnej epki. Wiem trochę więcej &lt;cwaniak&gt;, ale na razie nie mówię, żeby nie zapeszać. Raczej warto poczekać.&lt;/cwaniak&gt;&lt;/div&gt;</description><link>https://raporthh.blogspot.com/2011/12/vadim-medeiros-i-polacy.html</link><author>noreply@blogger.com (Dawid)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgVIu2S-sE7lBhMZvV1CFpyTYA9TvEo3GKVqEXK_B3bcEnlCiEZliVZpiZ0engC_D7kHdH7QuCV7MqWdquZqMSk3yoZhT0DuOL9ModJeeb0AScCe7EQxs2G6iTPnDFhaH7-cC2PBFMqalA/s72-c/electric.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>10</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1239620221173397476.post-5351743293832273806</guid><pubDate>Mon, 12 Dec 2011 10:37:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-12-12T11:51:14.601+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">News</category><title>Król wrócił</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj7i7RUPZFcirgE_aLY4ZHVJTocnqBYLilhqiFV5FXdQjQcogO44QxVRSbnzNUZr3_t0SAia-pu9iiU7Ra3P4FNa25iP7YIh0GCsZ3ma_m8VlX-LChfB3OBP7Eo7egZutK3ptB3iCA0Ms8/s1600/slick_rick.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;196&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj7i7RUPZFcirgE_aLY4ZHVJTocnqBYLilhqiFV5FXdQjQcogO44QxVRSbnzNUZr3_t0SAia-pu9iiU7Ra3P4FNa25iP7YIh0GCsZ3ma_m8VlX-LChfB3OBP7Eo7egZutK3ptB3iCA0Ms8/s320/slick_rick.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Info trochę spóźnione (o jakiś tydzień), wszyscy o nim wiedzą, wszyscy się cieszą, prawie wszystkim się podoba. Ja akurat jestem w opozycji do grupy nazwanej przeze mnie &quot;prawie wszyscy&quot;. Co mnie &quot;boli&quot;?&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Król wrócił, to mnie cieszy najbardziej. Jak dla mnie jego forma i jest tą z wysokości &lt;i&gt;The Art of Storytelling&lt;/i&gt;. Ponawiam pytanie - co mnie boli najbardziej? DJ Premier.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Już dawno przestałem się interesować poczynaniami Premiera, ale paradoksalnie sprawdzam wszystko co zrobi. Wiem, ten niepodrabialny styl, bla, bla, bla. Ile tak można? Nie oczekuję od niego, żeby zaraz robił kawałki zgoła inne od reszty, żeby nie daj Boże bawił się w południowe cykacze, ale litości - ILE MOŻNA CAŁY CZAS ROBIĆ WSZYSTKO NA JEDNO KOPYTO?&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Zacietrzewieni premierowcy dalej będą się mnie starali przekonać, że to jest &quot;dobre&quot;, że takie &quot;miało być&quot; itd. Sorry, nie dla mnie.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
Utwór poniżej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; frameborder=&quot;0&quot; height=&quot;344&quot; src=&quot;http://www.youtube.com/embed/hqLGstwAOLo?fs=1&quot; width=&quot;459&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;</description><link>https://raporthh.blogspot.com/2011/12/krol-wroci.html</link><author>noreply@blogger.com (Dawid)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj7i7RUPZFcirgE_aLY4ZHVJTocnqBYLilhqiFV5FXdQjQcogO44QxVRSbnzNUZr3_t0SAia-pu9iiU7Ra3P4FNa25iP7YIh0GCsZ3ma_m8VlX-LChfB3OBP7Eo7egZutK3ptB3iCA0Ms8/s72-c/slick_rick.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>4</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1239620221173397476.post-2602549026372563431</guid><pubDate>Wed, 07 Dec 2011 19:22:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-12-08T16:52:42.270+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Różne</category><title>Klasyk</title><description>W najbliższy piątek o godzinie 17. Serwis &lt;a href=&quot;http://www.popkiller.pl/&quot;&gt;popkiller.pl&lt;/a&gt;. Wiecie co macie robić.</description><link>https://raporthh.blogspot.com/2011/12/klasyk.html</link><author>noreply@blogger.com (Dawid)</author><thr:total>3</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1239620221173397476.post-8501883165494965122</guid><pubDate>Fri, 02 Dec 2011 21:24:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-12-08T16:52:52.085+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Różne</category><title>Podsumowanie</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Dostałem już kilka pytań odnośnie tego, czy na blogu pojawi się podsumowanie roku. Oczywiście, pojawi się. Prawdopodobny termin = standardowy. Koniec roku, początek następnego. Coś w ten deseń. Jak ma to wyglądać? Jeszcze nie wiem, choć jakieś pomysły już mi chodzą po głowie.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Co jak co, ale 2011 jest bardzo, bardzo udany dla rapu. Kto wie czy nie jest lepszy od poprzedniego? Powoli zabieram się już za opis poszczególnych płyt, jest tego trochę...&lt;/div&gt;</description><link>https://raporthh.blogspot.com/2011/12/podsumowanie.html</link><author>noreply@blogger.com (Dawid)</author><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1239620221173397476.post-6473957071635977032</guid><pubDate>Wed, 30 Nov 2011 11:48:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-12-08T16:52:11.810+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Recenzje</category><title>Tomasz Andersen - Wbrew Wskazówkom</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEguDfc_WMpkKu9m9vAmFWIwtkbkZ2U08EdWdeSOUuEA8VTdGzMrwQT5asBELMg7gkTLeVGPH12vtHSUN1reqE5uM5yPaV64yUlmh_7CHspDx5uISJbUH7eNL0okoVyVcJXFGZv64cOwHg4/s1600/andersen.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEguDfc_WMpkKu9m9vAmFWIwtkbkZ2U08EdWdeSOUuEA8VTdGzMrwQT5asBELMg7gkTLeVGPH12vtHSUN1reqE5uM5yPaV64yUlmh_7CHspDx5uISJbUH7eNL0okoVyVcJXFGZv64cOwHg4/s1600/andersen.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Tomasz Andersen&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Wbrew Wskazówkom&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Blend Records, 2011&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;i&gt;Fantasy czy science fiction?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Dla mnie wybór oczywisty - fantasy. Zawsze bliżej mi było do literatury i gier, w których jedną z głównych ról odgrywali rycerze, smoki i inne stwory. Science fiction traktowałem trochę po macoszemu, co nie oznacza, że nie chciałem mieć z tym gatunkiem styczności. Parę dni temu okazało się, że jednak warto czasem o nią zahaczyć.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;i&gt;Wbrew Wskazówkom&lt;/i&gt; jest z całą pewnością jednym z najlepszych polskich koncept albumów jakie kiedykolwiek słyszałem. Historia tocząca się w &quot;średnio odległej&quot; przyszłości, w 2071 roku. Dzwoni telefon z dziwnym zamówieniem itd. Całej fabuły nie chcę streszczać, warto ją poznać samemu. Pragnę zaznaczyć, że warto się w nią zagłębiać, pomimo że nie jest wcale taka łatwa do interpretacji. Żeby ją dokładnie poznać potrzeba kilku odsłuchów.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
O ile linia fabularna oscyluje wokół maksymalnej oceny, to już sprawy techniczne mają się trochę gorzej. Ci, którzy znają Tomasza Andersena a.k.a. Roszję a.k.a. Jarosza, zapewne wiedzą, że głos i flow nie są jego najmocniejszymi atrybutami. Mi osobiście nie przeszkadzają, ponieważ bardziej go cenię za intelekt i teksty, czego przykładem niech będzie poprzedni akapit.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Sporym zaskoczeniem jest muzyka, której w dużej ilości autorem jest sam Andersen. Jest funkowo z lekkim futurystycznym zabarwieniem, ale na dłuższą metę nie potrafiła przykuć mojej uwagi. Zdecydowanie najlepsza jest tam, gdzie do pomocy pojawia się DJ Name (a jest to aż 5 kawałków) i solowy popis daje Magierski - synonim wielkiej klasy.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Mocno wkręcający, trochę denerwujący i zmuszający do słuchania w skupieniu. Co jak co, ale mimo swoich wad, &lt;i&gt;Wbrew Wskazówkom&lt;/i&gt; bije na głowę bardzo mocno przereklamowane &lt;i&gt;Tylko Dla Dorosłych&lt;/i&gt; pewnego łódzkiego rapera...&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Ocena: 3,5 / 5&lt;/b&gt;</description><link>https://raporthh.blogspot.com/2011/11/tomasz-andersen-wbrew-wskazowkom.html</link><author>noreply@blogger.com (Dawid)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEguDfc_WMpkKu9m9vAmFWIwtkbkZ2U08EdWdeSOUuEA8VTdGzMrwQT5asBELMg7gkTLeVGPH12vtHSUN1reqE5uM5yPaV64yUlmh_7CHspDx5uISJbUH7eNL0okoVyVcJXFGZv64cOwHg4/s72-c/andersen.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>3</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1239620221173397476.post-6642150676164330791</guid><pubDate>Mon, 21 Nov 2011 02:36:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-11-21T03:39:18.917+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Różne</category><title>Późno w nocy, ale piszę</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Dwie godziny snu widocznie dzisiaj mi wystarczyły. Wszystkiego co miałem zrobić w niedzielę, nie zrobiłem, chociaż próbowałem. Stąd może ten krótki odpoczynek? Ale żeby nie tracić czas pracuję nad trzema recenzjami i jednym dłuższym tekstem. Trochę dla siebie, trochę na Popkillera i we wtorek tam będzie pierwszy efekt nocnej pracy.&lt;/div&gt;</description><link>https://raporthh.blogspot.com/2011/11/pozno-w-nocy-ale-pisze.html</link><author>noreply@blogger.com (Dawid)</author><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1239620221173397476.post-8477082813246703314</guid><pubDate>Tue, 15 Nov 2011 23:00:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-11-16T00:00:00.965+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Recenzje</category><title>YC the Cynic - Fall FWD</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgdWaFtLaVCreaC8ICWugwNIbSRITI_T4uGrsOLusM8i0WhmQvTF4KSA5MVJNEIqDKgKkJY1N-cctvpzbHEbhPv_zBTYh9Oot60Ik7H-BUaQKtSqmswy5fmJdi-VyEmGz239GbMaQKbeO0/s1600/yc.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgdWaFtLaVCreaC8ICWugwNIbSRITI_T4uGrsOLusM8i0WhmQvTF4KSA5MVJNEIqDKgKkJY1N-cctvpzbHEbhPv_zBTYh9Oot60Ik7H-BUaQKtSqmswy5fmJdi-VyEmGz239GbMaQKbeO0/s1600/yc.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;YC the Cynic&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Fall FWD&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Self released, 2011&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;i&gt;Brałem w ciemno...&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
I chyba trochę się przeliczyłem z tym całym &lt;i&gt;Fall FWD&lt;/i&gt;. YC the Cynica wcześniej w ogóle nie znałem. Pierwszy raz jego ksywkę zobaczyłem na trackliście najnowszego albumu J-Live&#39;a - &lt;i&gt;S.P.T.A. (Said Person of That Ability)&lt;/i&gt;. Z czystej ciekawości postanowiłem poszukać jakiś informacji o nim i w ten oto sposób natrafiłem na jego &lt;a href=&quot;http://ycthecynic.bandcamp.com/&quot;&gt;bandcampa&lt;/a&gt;. Zobaczyłem, że w marcu tego roku wydał darmowy album. &quot;Co mi szkodzi?&quot; - pomyślałem. Jednak zaszkodziło.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Aż tak tragicznie to może nie jest, jakby mogło się wydawać. YC jest do bólu przeciętny i człowiek tylko zastanawia się, czemu taki J-live zaprosił go na swój album (btw jeszcze nie zdążyłem sprawdzić)? Raper, który nie ma do zaoferowania kompletnie nic, z bardzo denerwującym flow i głosem przypominającym skrzyżowanie kilku oldschoolowych MC&#39;s. Poziomu nawijki nie ratują także goście, w tym Scienze, który w tamtym roku wypuścił całkiem niezły &lt;i&gt;Hall Pass&lt;/i&gt;. Nuda, nuda, nuda.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Muzycznie też nie jest najlepiej. Taka mieszanka trueschoolowego brzmienia z momentami futurystycznego zabarwienia i ukłonem w stronę mainstreamowych beatów. Brzmi to trochę komicznie i nie wiem czy taki był zamiar autora czy to po prostu niewypał. Szkoda też, że nie znalazłem żadnej informacji, kto jest ich autorem.... Po raz kolejny - nuda, nuda, nuda.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Szkoda czasu, miałka i bardzo, ale to bardzo, przeciętna muzyka. Zbiór jakiś 15 kawałków, które mnie tak wynudziły jak kilka niemieckich techno-rap albumów, jakie miałem okazję w życiu posłuchać. Jeśli tak mają wyglądać kompilację od nowych twarzy, to lepiej nie ryzykować z przyciskiem &quot;download&quot;. Kolejny przeciętniak, który na dobrą sprawę jakoś nie przeszkadza w życiu codziennym, a przynajmniej z chodzeniem po ulicy ze słuchawkami na uszach.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Ocena: 2,5 / 5&lt;/b&gt;</description><link>https://raporthh.blogspot.com/2011/11/yc-cynic-fall-fwd.html</link><author>noreply@blogger.com (Dawid)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgdWaFtLaVCreaC8ICWugwNIbSRITI_T4uGrsOLusM8i0WhmQvTF4KSA5MVJNEIqDKgKkJY1N-cctvpzbHEbhPv_zBTYh9Oot60Ik7H-BUaQKtSqmswy5fmJdi-VyEmGz239GbMaQKbeO0/s72-c/yc.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1239620221173397476.post-8192223391928695196</guid><pubDate>Tue, 15 Nov 2011 13:45:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-11-15T14:54:34.797+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">News</category><title>Boom bap w piątek</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Wczoraj pisałem o jednej imprezie, dzisiaj dam info o drugiej, na której warto być. W najbliższy piątek, o 20 &quot;&lt;span class=&quot;text_exposed_show&quot;&gt;bawimy się do oporu w klubie Tabu przy ulicy Merliniego 4 (przy basenach Warszawianki)&quot;. Jak się domyślacie, ta &quot;zabawa&quot; skończy się dnia następnego. &lt;/span&gt;Będzie jakiś tam Hurragun, Mi-La i Sista Flo, ale mniejsza o to. NAJWAŻNIEJSZY będzie koncert Jeżozwierza promujący jego legalny debiut - &lt;i&gt;Pan Kolczasty&lt;/i&gt;. Wiecie że tym typkiem trochę się jaram, w ciemno stawiam, że album będzie co najmniej dobry itd. Aaa, imprezę rozkręcą DJ Spike (ten z Siły Dźwięq) i  DJ Black Belt Greg. Organizatorzy mówią, że są niezawodni, więc pozostaje im uwierzyć. Plakatu nie daję, bo nie mam zdjęcia w wysokiej rozdzielczości, ale wpadajcie na &lt;a href=&quot;https://www.facebook.com/event.php?eid=237515512971768&quot;&gt;Facebooka&lt;/a&gt; po więcej informacji (15 zł wstęp).&lt;/div&gt;</description><link>https://raporthh.blogspot.com/2011/11/boom-bap-w-piatek.html</link><author>noreply@blogger.com (Dawid)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1239620221173397476.post-5317283800651659124</guid><pubDate>Mon, 14 Nov 2011 08:32:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-11-14T09:52:49.067+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">News</category><title>Zaproszenie na Lavoholics</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Dawno temu powiedziałem sobie, że nie będę dawał postów, które promują jakieś słabe i marne festiwale bądź koncerty. Takie, które nie są warte nawet tych dwóch złotych (za tyle to można np. Perłę albo Łomżę w promocji znaleźć). A raz na jakiś czas dostaje maile, z propozycją &quot;promocji&quot; danego wydarzenia.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Postanowienia swego nie złamałem. Widzieliście tutaj kiedyś zaproszenie na jakieś gówno?* Nie. Pisałem o kempach, arenach itp., bo to było dobre. Teraz przychodzi pora na Lavoholics.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhBZfNsh26ySpfP04eEJcLZ6fdr8HuGxm3kp_saJd9GhV0DkXLlCApTKuB0VV_7Z0FiXaUaLGQ8MiPOdIw_CX0gZjBuW6uwmfLVgxw0ovUPVUndtlBVimTGCAUj_HfIg0W2knxKY2veWso/s1600/Plakat.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhBZfNsh26ySpfP04eEJcLZ6fdr8HuGxm3kp_saJd9GhV0DkXLlCApTKuB0VV_7Z0FiXaUaLGQ8MiPOdIw_CX0gZjBuW6uwmfLVgxw0ovUPVUndtlBVimTGCAUj_HfIg0W2knxKY2veWso/s320/Plakat.jpg&quot; width=&quot;230&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Sprawa jest bardzo prosta - lubię (nawet bardzo) Ortegę, Reno, Joneszów. Mielzky, Spinache i Procent są spoko. Frank Nino i Kuki Monstah - nie znam.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Wydarzenie szykuje się ciekawe, bo sami zapewne wiecie, jaki zapał koncertowy prezentują niektóre osoby wymienione powyżej. Tutaj trochę info od organizatorów:&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;i&gt;16 grudnia 2011 roku w Palladium w Warszawie odbędzie się wyjątkowy koncert. Po raz pierwszy i ostatni na jednej scenie wystąpią artyści z Kanady i różnych części Polski: Ortega Cartel (Patr00, Piter), Lavoholics (Spinache, Reno, Proceente, Mielzky), The Jonesz (Patr00, Jesse Maxwell) oraz gościnnie Frank Nino, Karma Atchykah &amp;amp; DJ Shash&#39;U, Cezet (Thinkadelic), Emazet i Lilu. Koncert jest podziękowaniem dla publiczności za wsparcie, jakiego udzieliła mieszkającym w Monterealu członkom Ortega Cartel. Przez 7 lat działalności zespołu Patr00 i Piter oddali w ręce fanów 5 płyt – w tym czasie nie zagrali ani jednego koncertu i stronili od wywiadów. Twórczość tych artystów rozwija się w sposób spontaniczny, a ich wspólna praca najczęściej przyjmuje formę&amp;nbsp; jamów w ich kanadyjskim studio. Patr00 i Piter tworzą utwory pozornie niedopracowane, nadając im klimat starych nagrań z początków rapu w Polsce.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
Trochę historii Lavoholics...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;i&gt;Lavoholics to artyści oraz publiczność połączeni miłością do muzyki. Wspólna praca Spinache, Reno, Proceente i Mielzky’ego&amp;nbsp; rozpoczęła się od gościnnego występu na płycie &quot;Lavorama&quot; Ortega Cartel (2009 Asfalt Records). Ortega Cartel to Patr00 i Piter, którzy mieszkają w Montealu, gdzie tworzą muzykę i obrazy wideo. Z inicjatywy Pawła &quot;Spinache&quot; Grabowskiego 22 kwietnia w Łodzi odbył się koncert Lavoholics®, na którym fani po raz pierwszy na żywo usłyszeli utwory z płyty &quot;Lavorama&quot;.&amp;nbsp; Spinache w kulminacyjnym momencie koncertu zadzwonił do Patr00 - skandująca publiczność domagała się kolejnych produkcji od Ortega Cartel oraz pierwszego koncertu w 8-letniej historii tego zespołu [&lt;a href=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=Is_FLlYdpUA&quot;&gt;relacja z koncertu&lt;/a&gt;]. Na fali wydarzenia powstał ruch społeczny. Coraz liczniejsza grupa fanów zaczęła identyfikować się z działaniami Lavoholików oraz wspólnie zachęcać Patr00 i Pitera do zagrania koncertu w Polsce i wydania kolejnych produkcji muzycznych. Artyści występujący w Łodzi: Spinache (Łódź), Reno (Łódź), Proceente (Warszawa) i Mielzky (Sopot), poznali się na próbie, dzień przed koncertem. Pochodzą z różnych miast i mają różne doświadczenia muzyczne wyniesione z solowej twórczości. Spotkanie artystów doprowadziło do powstania wspólnego utworu &quot;Dobry dzień&quot; nagranego przez Reno i Spinache [&lt;a href=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=0C2BSb5cRZI&quot;&gt;wideoklip&lt;/a&gt;]. Na składance Aloha 40% wydawanej przez Proceente (26.11.2011) znajdzie się kolejny wspólny utwór &quot;Nie ma emocji nie ma rapu&quot;, nagrany przez: Patr00, Pitera, Spinache, Reno, Proceente, Mielzky’ego oraz Franka Nino – utwór zapowiada koncert, który odbędzie się 16 grudnia w warszawskim Palladium [&lt;a href=&quot;http://www.youtube.com/watch?v=8HIl2Zy4iiY&quot;&gt;zapowiedź koncertu&lt;/a&gt;].&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
Więcej informacji na:&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://www.lavoholics.com/&quot;&gt;www.lavoholics.com&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://www.facebook.com/lavoholics&quot;&gt;www.facebook.com/lavoholics&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://www.youtube.com/lavoholics&quot;&gt;www.youtube.com/lavoholics&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://www.twitter.com/lavoholics&quot;&gt;www.twitter.com/lavoholics&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ode mnie w sumie tyle, bo po co się rozpisywać? Nie pozostaje nic innego, jak się cieszyć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;&lt;i&gt;* Drodzy organizatorzy (niektórzy). Jeśli to czytacie, to zapewne już wiecie, dlaczego olałem Wasze materiały prasowe. Nie promuję pierdolonego gówna.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;</description><link>https://raporthh.blogspot.com/2011/11/zaproszenie-na-lavoholics.html</link><author>noreply@blogger.com (Dawid)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhBZfNsh26ySpfP04eEJcLZ6fdr8HuGxm3kp_saJd9GhV0DkXLlCApTKuB0VV_7Z0FiXaUaLGQ8MiPOdIw_CX0gZjBuW6uwmfLVgxw0ovUPVUndtlBVimTGCAUj_HfIg0W2knxKY2veWso/s72-c/Plakat.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>3</thr:total></item></channel></rss>