<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2polishfull.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearch/1.1/" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" version="2.0"><channel><atom:id>tag:blogger.com,1999:blog-1224618649455037618</atom:id><lastBuildDate>Sun, 29 Jan 2012 00:57:23 +0000</lastBuildDate><category>felieton</category><category>molestowanie</category><category>dom</category><category>miejsce</category><category>bohater</category><category>samotność</category><category>klub</category><category>obietnica</category><category>impreza</category><category>smutek</category><category>kłótnia</category><category>życie</category><category>praca</category><category>komentarz</category><category>muminki</category><category>zabawa</category><category>szkoła</category><category>publikacja</category><category>wstyd</category><category>kompleks</category><category>matka</category><category>znajomi</category><category>choroba</category><category>okładka</category><category>gwałt</category><category>poprawki</category><category>rodzice</category><category>przyjaciele</category><category>pisanie</category><category>samobójstwo</category><category>tytuł</category><category>zwierzęta</category><category>cv</category><category>książka</category><category>pies</category><category>przedszkole</category><category>przyczyny</category><category>single</category><category>Sylwester</category><category>list motywacyjny</category><category>blog</category><category>nadopiekuńczość</category><category>tematyka</category><category>alkohol</category><category>rodzina</category><category>listy zadań</category><category>rozwód</category><category>nieśmiałość</category><category>wigilia</category><category>singiel</category><category>miasto</category><category>kot</category><title>Samotna w wielkim mieście - blog dla samotnych i nieśmiałych</title><description>Samotność to świat chorobliwie nieśmiałych, Samotna w wielkim mieście jest jej blogiem. Opis życia samotnych i nieśmiałych zawarty w felietonach: "Samotność, a..".</description><link>http://antoninakostrzewa.blogspot.com/</link><managingEditor>noreply@blogger.com (Antonina Kostrzewa)</managingEditor><generator>Blogger</generator><openSearch:totalResults>173</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/rss+xml" href="http://feeds.feedburner.com/SamotnaWWielkimMiescie" /><feedburner:info uri="samotnawwielkimmiescie" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><feedburner:emailServiceId>SamotnaWWielkimMiescie</feedburner:emailServiceId><feedburner:feedburnerHostname>http://feedburner.google.com</feedburner:feedburnerHostname><feedburner:feedFlare href="http://add.my.yahoo.com/rss?url=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2FSamotnaWWielkimMiescie" src="http://us.i1.yimg.com/us.yimg.com/i/us/my/addtomyyahoo4.gif">Subscribe with My Yahoo!</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://www.newsgator.com/ngs/subscriber/subext.aspx?url=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2FSamotnaWWielkimMiescie" src="http://www.newsgator.com/images/ngsub1.gif">Zapisz w NewsGator Online</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://www.bloglines.com/sub/http://feeds.feedburner.com/SamotnaWWielkimMiescie" src="http://www.bloglines.com/images/sub_modern11.gif">Zapisz w Bloglines</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://www.netvibes.com/subscribe.php?url=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2FSamotnaWWielkimMiescie" src="http://www.netvibes.com/img/add2netvibes.gif">Dodaj do netvibes</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://fusion.google.com/add?feedurl=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2FSamotnaWWielkimMiescie" src="http://buttons.googlesyndication.com/fusion/add.gif">Dodaj do Google</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://www.pageflakes.com/subscribe.aspx?url=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2FSamotnaWWielkimMiescie" src="http://www.pageflakes.com/ImageFile.ashx?instanceId=Static_4&amp;fileName=ATP_blu_91x17.gif">Subscribe with Pageflakes</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://www.plusmo.com/add?url=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2FSamotnaWWielkimMiescie" src="http://plusmo.com/res/graphics/fbplusmo.gif">Subscribe with Plusmo</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://www.thefreedictionary.com/_/hp/AddRSS.aspx?http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2FSamotnaWWielkimMiescie" src="http://img.tfd.com/hp/addToTheFreeDictionary.gif">Subscribe with The Free Dictionary</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://www.bitty.com/manual/?contenttype=rssfeed&amp;contentvalue=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2FSamotnaWWielkimMiescie" src="http://www.bitty.com/img/bittychicklet_91x17.gif">Subscribe with Bitty Browser</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://www.live.com/?add=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2FSamotnaWWielkimMiescie" src="http://tkfiles.storage.msn.com/x1piYkpqHC_35nIp1gLE68-wvzLZO8iXl_JMledmJQXP-XTBOLfmQv4zhj4MhcWEJh_GtoBIiAl1Mjh-ndp9k47If7hTaFno0mxW9_i3p_5qQw">Subscribe with Live.com</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://mix.excite.eu/add?feedurl=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2FSamotnaWWielkimMiescie" src="http://image.excite.co.uk/mix/addtomix.gif">Subscribe with Excite MIX</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://www.webwag.com/wwgthis.php?url=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2FSamotnaWWielkimMiescie" src="http://www.webwag.com/images/wwgthis.gif">Subscribe with Webwag</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://www.wikio.com/subscribe?url=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2FSamotnaWWielkimMiescie" src="http://www.wikio.com/shared/img/add2wikio.gif">Subscribe with Wikio</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://www.dailyrotation.com/index.php?feed=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2FSamotnaWWielkimMiescie" src="http://www.dailyrotation.com/rss-dr2.gif">Subscribe with Daily Rotation</feedburner:feedFlare><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1224618649455037618.post-809830901632387111</guid><pubDate>Fri, 20 Jan 2012 00:36:00 +0000</pubDate><atom:updated>2012-01-20T01:36:09.339+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pisanie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">samotność</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">blog</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">list motywacyjny</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">praca</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">cv</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">nieśmiałość</category><title>Szukam pracy</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;O pracy już tutaj pisałam w różnych kontekstach. Raz opisując &lt;a href="http://antoninakostrzewa.blogspot.com/2009/06/samotnosc-praca-i-pieniadze.html" target="_blank"&gt;poszukiwanie pracy przez nieśmiałych&lt;/a&gt;, a drugi raz gdy wkleiłam tutaj &lt;a href="http://antoninakostrzewa.blogspot.com/2009/11/czas-na-zmiany.html" target="_blank"&gt;moje CV&lt;/a&gt;. W obydwóch przypadkach poruszałam różne zagadnienia i teraz też poruszę inne.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Obecnie znów przeglądam oferty pracy mówiąc sobie to samo, co zawsze: To nie dla mnie, do tego się nie nadaję, nigdy tego nie robiłam, nie umiem tak dobrze języka, na pewno znajdą kogoś lepszego i już mają kogoś znajomego. Z takim nastawieniem do szukania, nawet żadnych ofert nie wysyłam odpowiadając sobie sama: "Po co?". Zawsze mogę pójść na kasjerkę, sprzątaczkę czy na produkcję, ale mam trochę większe oczekiwania. Tak to czasem dziwnie się składa, że gdy naprawdę musimy pokazać, że na coś nas stać, to robimy wszystko, by tego nie zrobić. Tak to bywa, a wystarczy podjąć jakieś działania, a cały świat może stanąć przed nami otworem.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-p4amvMDt8AY/Txi09rNYx3I/AAAAAAAABBo/JX7mT33ngqo/s1600/plan.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="dzieci plan skok" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-p4amvMDt8AY/Txi09rNYx3I/AAAAAAAABBo/JX7mT33ngqo/s1600/plan.jpg" title="Jedna decyzja zmienia wszystko" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot. &lt;a href="http://www.acidcow.com/"&gt;www.acidcow.com&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;Obecnie znalazłam się w błędnym kole pisarskim. Mogłabym pisać wiele godzin dziennie, ale nie mogę przez pracę. Nie mogę jej zostawić, gdyż wtedy nie miałabym za co żyć. Niestety rynek pisarski nie zapewnia stałych dochodów autorom, a na pewno nie tym, którzy dopiero starają się zacząć swoją przygodę pisarską. Jeśli zmienię pracę, to będę musiała poświęcić czas wolny na nauczenie się wielu nowych rzeczy i denerwowanie się. Takie moje obawy o stres. Teraz ten czas poświęcam na pisanie. Mało, bo mało piszę, ale zawsze coś. Myślę sobie, że gdybym zostawiła obecną pracę, to siedziałabym i pisała całe dnie, ale pewnie znalazłabym miliony innych rzeczy, byleby leżeć i nic nie robić. To nie jest obowiązek, tylko chęć, więc ciężko się zmobilizować. W końcu przyszedłby czas zapłacenia rachunków i pojawiłby się kolejny problem.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-MMyTVjXrzRM/Txi1XAhR5eI/AAAAAAAABBw/30aW9svGi10/s1600/pieniadze.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="pieniądze, ucieczka, zając, żółw" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-MMyTVjXrzRM/Txi1XAhR5eI/AAAAAAAABBw/30aW9svGi10/s1600/pieniadze.jpg" title="Pieniądze nie są najważniejsze" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot. &lt;a href="http://www.acidcow.com/"&gt;www.acidcow.com&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dlaczego tak narzekam? Otóż po raz kolejny doszłam do wniosku, że jedyną rzeczą, którą tak naprawdę potrafię robić, to pisać. Niestety brakuje mi czasu na to. Każdego dnia staram się, tak ten czas sobie zagospodarować, by chociaż godzina została dla mnie i dla nowej książki, jednak nie zawsze się to udaje. Nie będę pisać o pokusach internetu, ale o tym, że już nie mam tyle sił, co kiedyś by zarwać kolejną noc i następnego dnia się słaniać na nogach i spać w autobusie. Martwię się, że w ten sposób nie uda mi się osiągnąć tego, czego chcę. Spokoju psychicznego bez myślenia o końcu miesiąca, ciepłego kakao w dużym kubku i wygodnego fotela ze mną w środku. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Antonina Kostrzewa - blog o samotności.&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1224618649455037618-809830901632387111?l=antoninakostrzewa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=KValuU8MZro:DJVZ92nlC28:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=KValuU8MZro:DJVZ92nlC28:-BTjWOF_DHI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?i=KValuU8MZro:DJVZ92nlC28:-BTjWOF_DHI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=KValuU8MZro:DJVZ92nlC28:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/SamotnaWWielkimMiescie/~4/KValuU8MZro" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://antoninakostrzewa.blogspot.com/2012/01/szukam-pracy.html</link><author>noreply@blogger.com (Antonina Kostrzewa)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-p4amvMDt8AY/Txi09rNYx3I/AAAAAAAABBo/JX7mT33ngqo/s72-c/plan.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>3</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1224618649455037618.post-8720068374351958257</guid><pubDate>Thu, 12 Jan 2012 06:00:00 +0000</pubDate><atom:updated>2012-01-15T00:37:21.455+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">samotność</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">kot</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pies</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">życie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">zwierzęta</category><title>Jestem samotna i (nie) mam kota</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Brzmi to dosyć dziwnie znając wszelkie stereotypy dotyczące samotnych. Otóż to prawda nie mam kota, a co gorsza nie przepadam za nimi (nie napiszę nie lubię, bo "kociarze" nie dadzą mi życia). Może po prostu trafiałam zawsze nie na te, co powinnam i tak już zostało, że tylko się tolerujemy. Nie jestem także wielką zwolenniczką psów, ale jako posiadaczka niedużego kundelka, jestem do nich bardziej przywiązana. Przez mój dom przewinęło się kilka psów własnych, jak i rzesza w ramach otwartej, wakacyjnej przechowalni. W szczycie miałam w domu trzy psy i dwa koty, które potrafiły wszystko wywrócić do góry nogami i tylko moja mama potrafiła nad nimi zapanować.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-x0I4rQss9rs/Tw9_f5fZfRI/AAAAAAAABA8/DJad2Kx7WlQ/s1600/dog+cat+sleep.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="kot pies spanie cat dog sleeping together" border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-x0I4rQss9rs/Tw9_f5fZfRI/AAAAAAAABA8/DJad2Kx7WlQ/s1600/dog+cat+sleep.jpg" title=" pies z kotem" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot.&amp;nbsp;&lt;span class="name" id="yui_3_4_0_3_1326412312464_921"&gt;&lt;b class="username" id="yui_3_4_0_3_1326412312464_923"&gt;&lt;a href="http://www.flickr.com/photos/axis/" style="font-weight: normal;"&gt;Terry Bain&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Teraz już tak łatwo nie przyjmuję wakacyjnych podrzutków, chociaż ciężko jest odmówić. Jak już &lt;a href="http://antoninakostrzewa.blogspot.com/2009/07/samotnosc-zwierzeta.html" target="_blank"&gt;wcześniej pisałam&lt;/a&gt;, koty są o tyle wygodniejsze dla samotnych, że nie trzeba z nimi wychodzić na spacery, a co za tym idzie, nie trzeba wychodzić z domu. W zachowaniu koty też są typowymi samotnikami, a do tego egoistami. Zazwyczaj przychodzą tylko wtedy, gdy same tego chcą i żądają zainteresowania w najmniej odpowiednim momencie. Są mądrzejsze od psów, ale ja chyba trafiałam na mądre psy, albo koty nie były zbyt rozumne. &lt;br /&gt;
Myślę, że może kiedyś przyjdzie czas i przekonam się do kota. Może i nawet jakiegoś nabędę, lecz póki co mówię: Psy górą. Nie chcę, by ludzie mówili: "Nie dość, że samotna, to jeszcze z kotem".&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-0J-Qf4wnkh8/Tw-AJt9jsyI/AAAAAAAABBE/brEPRFgXxbY/s1600/woman+with+cat.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-0J-Qf4wnkh8/Tw-AJt9jsyI/AAAAAAAABBE/brEPRFgXxbY/s1600/woman+with+cat.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot. :&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="name" id="yui_3_4_0_3_1326416336136_1596" style="font-size: xx-small;"&gt;&lt;b class="username" id="yui_3_4_0_3_1326416336136_1598"&gt; &lt;a href="http://www.flickr.com/photos/e3000/" style="font-weight: normal;"&gt;e³°°°&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;Podobno takie są omijane szerokim łukiem przez mężczyzn, bez szans na wspólną przyszłość, gdzie kot zawsze jest najważniejszy. Uważane za szalone i zapatrzone w siebie. Tak mówią, zresztą nie ważne, co mówią. Jestem sobą. &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Antonina Kostrzewa - blog o samotności.&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1224618649455037618-8720068374351958257?l=antoninakostrzewa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=6yOf-P_HCRs:DPjz6DMzM94:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=6yOf-P_HCRs:DPjz6DMzM94:-BTjWOF_DHI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?i=6yOf-P_HCRs:DPjz6DMzM94:-BTjWOF_DHI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=6yOf-P_HCRs:DPjz6DMzM94:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/SamotnaWWielkimMiescie/~4/6yOf-P_HCRs" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://antoninakostrzewa.blogspot.com/2012/01/jestem-samotna-i-nie-mam-kota.html</link><author>noreply@blogger.com (Antonina Kostrzewa)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-x0I4rQss9rs/Tw9_f5fZfRI/AAAAAAAABA8/DJad2Kx7WlQ/s72-c/dog+cat+sleep.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1224618649455037618.post-5752711884067546342</guid><pubDate>Sun, 08 Jan 2012 18:49:00 +0000</pubDate><atom:updated>2012-01-13T16:12:12.004+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pisanie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">samotność</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">blog</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">życie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">poprawki</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">komentarz</category><title>Wieczne poprawianie</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak sobie czasami uświadamiam, ile czasu zajmuje mi poprawianie tego bloga nie tylko od strony wizualnej, ale i technicznej. Zazwyczaj są to zmiany, które nawet nie są dostrzegalne, ale dla mnie są ważne. Jest wiele rzeczy, które mnie denerwują, a których nie potrafię sama zmienić i muszę się ratować różnymi poradnikami. Tak, jak to było z wyświetlaniem tytułu wpisów oprócz tytułu bloga na pasku przeglądarki.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-7wV-LEASqMo/TwnhFMj8ovI/AAAAAAAAA_s/eLbmk0JMP3k/s1600/blogger_logo.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="blogger logo" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-7wV-LEASqMo/TwnhFMj8ovI/AAAAAAAAA_s/eLbmk0JMP3k/s1600/blogger_logo.png" title="Na blogu nie wszystko jest takie proste" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Teraz poprawiłam wyświetlanie komentarzy. Teraz każdy zalogowany zobaczy swoje zdjęcie, a anonimowy zobaczy stosowny dla siebie avatar. Moje komentarze są także podświetlone. Po co o tym piszę? Mi to zajęło kilka nocy,&amp;nbsp; bo często pojawiały się błędy, a dla czytelników nie jest to widoczna praktycznie zmiana. Chcę tylko napisać, że może nie zawsze jest zauważalne, ale cały czas pracuję nad tym blogiem. Nie chcę zmieniać go drastycznie poprzez nowy szablon, gdyż ten mi się podoba, ale ulepszanie go trwa cały czas. Jeszcze mam kilka rzeczy do poprawienia i myślę, że znajdzie się ich jeszcze więcej. Pamiętajcie, że ten blog nie jest martwy. Staram się, by ciągle się coś na nim działo, chociaż nie zawsze coś wpisuję. Zazwyczaj stawiam na jakość postów, ale jak każda kobieta, lubię sobie czasem ponarzekać. Do tego jestem niepoprawną perfekcjonistką i lubię mieć wszystko tak, jak sobie to wyobrażam. Dlatego, gdy coś napiszę ktoś powinien mi zabrać mój maszynopis i nie pozwalać mi nic zmieniać, bo połowę tekstu zmienię, powyrzucam i napiszę na nowo uważając, że to, co napisałam, jest słabe. Tak to wygląda moje pisanie.&lt;br /&gt;
Gdy czegoś nie mogę zrobić po swojemu, to się złoszczę i nic już na to nie poradzę. Taka już jestem.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-CNl034sznm0/Twnkq_4U0iI/AAAAAAAAA_0/-EpH2m5Mqi0/s1600/bus_death.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="autobus, śmierć, samotność" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-CNl034sznm0/Twnkq_4U0iI/AAAAAAAAA_0/-EpH2m5Mqi0/s1600/bus_death.jpg" title="Na wszystkie problemy jest jakieś rozwiązanie." /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mam nadzieję, że złapaliście już wiatr w żagle po Świętach i po Nowym Roku oraz dobrze wykorzystaliście pierwszy długi weekend w roku. Nie jestem wróżką, ale ten rok zapowiada się, jako rok wielkich wydarzeń i wielkich zmian, więc zmiany mogą dotknąć i Ciebie. Wszystko, co musisz zrobić, to wyłączyć komputer i wyjść czasami do ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ps. Nie byłoby inaczej, gdybym kolejnej nocy nie zarwała próbując przywrócić wszelkimi sposobami wyświetlanie nowych wpisów z bloga na facebooku za pomocą notatek. Szukałam, zmieniałam i to już kilka tygodni wcześniej. Gdy już stwierdziłam, że się poddaję, sprawdziłam Google. Okazało się, że ta usługa została po prostu wyłączona. Muszę chyba szukać porad w sieci zanim wezmę się za coś sama. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Antonina Kostrzewa - blog o samotności.&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1224618649455037618-5752711884067546342?l=antoninakostrzewa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=SHj9dKi1lNY:jALtHt7Splk:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=SHj9dKi1lNY:jALtHt7Splk:-BTjWOF_DHI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?i=SHj9dKi1lNY:jALtHt7Splk:-BTjWOF_DHI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=SHj9dKi1lNY:jALtHt7Splk:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/SamotnaWWielkimMiescie/~4/SHj9dKi1lNY" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://antoninakostrzewa.blogspot.com/2012/01/wieczne-poprawianie.html</link><author>noreply@blogger.com (Antonina Kostrzewa)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-7wV-LEASqMo/TwnhFMj8ovI/AAAAAAAAA_s/eLbmk0JMP3k/s72-c/blogger_logo.png" height="72" width="72" /><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1224618649455037618.post-877951161423289744</guid><pubDate>Wed, 04 Jan 2012 10:19:00 +0000</pubDate><atom:updated>2012-01-13T16:12:38.589+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">samotność</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">blog</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Sylwester</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">życie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">smutek</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">zabawa</category><title>Jaki Sylwester, taki rok</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Takie słowa mówi się najczęściej, gdy jeszcze trwa zabawa. Z założenia ma to sprawić, by nikt się wtedy nie smucił i nie myślał o problemach poprzedniego roku. W Nowy Rok powinniśmy wejść całkowicie oczyszczeni, jakby wydarzenia z wczoraj nie były już kontynuacją teraźniejszości.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-sDrlKlWAevE/TwQhxponKdI/AAAAAAAAA-w/HK8zTPMAe6g/s1600/old-new.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="young old women" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-sDrlKlWAevE/TwQhxponKdI/AAAAAAAAA-w/HK8zTPMAe6g/s1600/old-new.jpg" title="Każdego roku jesteśmy starsi" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot. &lt;a href="http://www.izismile.com%20/" target="_blank"&gt;www.izismile.com &lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak niestety jednak nie jest. Możemy o niektórych sprawach zapomnieć przez jeden dzień, ale i tak one do nas wrócą. Dlaczego piszę z pewnym oburzeniem?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gdyby mój cały rok miałby być, jak Sylwester, to raczej średnio by mi się podobał. Oczywiście napiszę, że nie było tak źle. Nie siedziałam sama w domu, nie patrzyłam smutnym okiem przez okno obserwując bawiących ludzi, nie umartwiałam się nad sobą. Tym razem znajomi zaprosili mnie do siebie. Duży dom, grono około dwudziestu osób, z których większość znałam. Do tego robiliśmy składkowe na jedzenie i każdy przygotował jakąś sałatkę czy coś podobnego od siebie. Czy coś mogło sprawić, że wśród tych wszystkich ludzi czułabym się źle? Tańce, muzyka, fajerwerki, życzenia, picie szampana - wszystko, jak należy. Może poza Julką, która nie odebrała telefonu ode mnie, ani też nie oddzwoniła później.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I nagle, gdy usiedliśmy po północy do stołu, coś się zmieniło. Jakby czar prysł, jak u Kopciuszka. Znalazłam się nagle w całkiem innych świecie. Koło mnie rozmawiają o samochodach, obok o problemach w pracy, na przeciwko sprzeczają się o emigracji i zauważam, że każdy z kimś rozmawia, tylko ja siedzę sama. Nie rozmawiali wszyscy w parach - były trójki, były większe grupy, ale nawet jak do którejś dołączyłam, to nie tyle, że nie miałam nic do powiedzenia, co nawet nie mogłam się przebić między nimi. Nie mogłam nic wtrącić od siebie. Po kilku próbach dałam sobie spokój i tak siedziałam pomiędzy nimi słuchając, że Euro upadnie, Volkswagen jest najlepszy, a Baśka to jędza i tyle. Zostałam sama pomiędzy nimi z drinkiem w ręku. Chociaż przyszłam tam z koleżanką, to i tak czułam się całkowicie samotnie. Odechciało mi się pić, jeść, tańczyć. Siedziałam tak myśląc już całkiem o czymś innym, w ogóle ich nie słuchając. Wyłączyłam się patrząc się w jeden punkt. Przez godzinę praktycznie nic się nie zmieniło. Może muzyka ciszej grała. Poszłam do łazienki, wróciłam i zastałam nadal toczącą się żywo dyskusję, w której nie mogłam brać udziału. Zmieniały się tylko tematy, liczba słuchaczy i ilość osób uczestniczących w dyskusji. Dla mnie miejsca nie było. Wróciłam do domu.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-mKfmmleIQR0/TwQm-kmC3FI/AAAAAAAAA-8/vt2V4zAeTVY/s1600/forever_alones_soup.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="forever alone soup lonely" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-mKfmmleIQR0/TwQm-kmC3FI/AAAAAAAAA-8/vt2V4zAeTVY/s1600/forever_alones_soup.jpg" title="typowy posiłek dla samotnika" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot. &lt;a href="http://www.acidcow.com/"&gt;www.acidcow.com&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;Nie byłam smutna, ani zawiedziona. Po prostu tak już musi czasami być. W domu przeglądnęłam jeszcze internet i poszłam spać z nadzieją, że ten rok nie będzie taki, jak Sylwester.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Antonina Kostrzewa - blog o samotności.&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1224618649455037618-877951161423289744?l=antoninakostrzewa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=PzLf7ptpIGQ:5b5ud8PyzPw:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=PzLf7ptpIGQ:5b5ud8PyzPw:-BTjWOF_DHI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?i=PzLf7ptpIGQ:5b5ud8PyzPw:-BTjWOF_DHI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=PzLf7ptpIGQ:5b5ud8PyzPw:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/SamotnaWWielkimMiescie/~4/PzLf7ptpIGQ" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://antoninakostrzewa.blogspot.com/2012/01/jaki-sylwester-taki-rok.html</link><author>noreply@blogger.com (Antonina Kostrzewa)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-sDrlKlWAevE/TwQhxponKdI/AAAAAAAAA-w/HK8zTPMAe6g/s72-c/old-new.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>6</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1224618649455037618.post-4276142511627522726</guid><pubDate>Fri, 30 Dec 2011 09:00:00 +0000</pubDate><atom:updated>2012-01-13T16:13:51.494+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pisanie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">samotność</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">blog</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Sylwester</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">obietnica</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">książka</category><title>Minął kolejny rok</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeszcze chwila i kolejny rok przejdzie do historii. Oczywiście jest to tylko sztuczna granica, która niewiele zmienia w życiu pojedynczego człowieka, lecz zawsze jakoś reagujemy na tą zmianę sentymentalnie. Pojawiają się obietnice, zapewnienia, życzenia. Najwięcej czasu zajmuje też rozmyślanie o tym, co ciekawego zrobiliśmy w poprzednim roku, czego dokonaliśmy, a czego nie. Często poranny kac sprawia, że myślimy o tym więcej, niż zwykle. Zazwyczaj narzekamy na siebie, że za mało byliśmy zdeterminowani, by móc coś zrobić i obiecujemy sobie, że w przyszłym roku podejmiemy lepsze kroki.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Pl49Ie8YXDM/Tv2OmXJmYqI/AAAAAAAAA-U/A4I3oICvYc0/s1600/fireworks.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="fireworks, night" border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-Pl49Ie8YXDM/Tv2OmXJmYqI/AAAAAAAAA-U/A4I3oICvYc0/s1600/fireworks.jpg" title="Szczęśliwego Nowego Roku" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot.: &lt;a href="http://www.ecardmedia.eu/r_great_details_photo_cards_23_colorfull_fireworks_922_fireworks_wallpapers_1002_45032.html"&gt;www.ecardmedia.eu&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W Nowym Roku przypominamy sobie także obietnice z roku poprzedniego, a raczej to, że ich nie spełniliśmy. Tu zaczyna się mały dylemat i dołek, z którego ciężko się zebrać. Najgorzej jest z papierosami, ale mnie ten problem na szczęście już nie dotyczy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z moich obietnic też wszystkiego nie spełniłam i pewnie przesunę je na kolejny rok. I nie, nie chcę znaleźć kogoś, z kim mogłabym iść przez życie. To jest moja samotność, do której się przyzwyczaiłam i ciężko komuś także dogadać się z zodiakalnym baranem. Myślę, że tak jest najlepiej.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-S8Tvb-mX8zs/TwN_AHKqiRI/AAAAAAAAA-g/D1WhRk-v0gE/s1600/happy+new+year.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="new year 2011 2012 sea" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-S8Tvb-mX8zs/TwN_AHKqiRI/AAAAAAAAA-g/D1WhRk-v0gE/s1600/happy+new+year.jpg" title="coś się kończy, a coś się zaczyna" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot. : &lt;a href="http://www.acidcow.com%20/"&gt;www.acidcow.com &lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na pewno nie przestanę pisać bloga, chociaż chciałabym mieć więcej czasu, by dokończyć pisanie moich książek. Może za dużo mam pomysłów, że porzucam jedną i zaczynam drugą nie kończąc pierwszej. Moje postanowienie, by pisać trzy strony dziennie też upadło przez święta i teraz ciężko mi wrócić do rutyny pisania. Jednak nie będę tutaj narzekać na siebie. Wam wszystkim życzę więcej wiary w siebie i w swoje możliwości. Trochę odwagi, by móc sprzeciwić się innym i powiedzieć, co nas boli. Tak niewiele, ale to naprawdę jest dużo. Do usłyszenia za rok. I pamiętajcie, do końca świata jeszcze nam zostało dużo czasu. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Antonina Kostrzewa - blog o samotności.&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1224618649455037618-4276142511627522726?l=antoninakostrzewa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=TeoVuoT4TiE:i-WpZcgHQTg:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=TeoVuoT4TiE:i-WpZcgHQTg:-BTjWOF_DHI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?i=TeoVuoT4TiE:i-WpZcgHQTg:-BTjWOF_DHI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=TeoVuoT4TiE:i-WpZcgHQTg:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/SamotnaWWielkimMiescie/~4/TeoVuoT4TiE" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://antoninakostrzewa.blogspot.com/2011/12/mina-kolejny-rok.html</link><author>noreply@blogger.com (Antonina Kostrzewa)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-Pl49Ie8YXDM/Tv2OmXJmYqI/AAAAAAAAA-U/A4I3oICvYc0/s72-c/fireworks.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>4</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1224618649455037618.post-6134550455479892534</guid><pubDate>Sat, 24 Dec 2011 12:08:00 +0000</pubDate><atom:updated>2012-01-17T00:17:57.811+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">wigilia</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">przyjaciele</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">samotność</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">blog</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">dom</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">życie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">smutek</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">znajomi</category><title>Czuję się samotna</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj po pracy poszłam do moich znajomych. Jak, co roku spotykamy w przestronnym domu jednego z małżeństw. Sama nie pamiętam, kiedy i jak to się zaczęło, ale dzień przed Wigilią spotykamy się naszym gronie, by wspólnie zrobić uszka, pierogi, sałatkę czy ciasta. Ułatwia nam to duża kuchnia i dodatkowy piekarnik w piwnicy. Wszystko rozpoczyna się od śmiechów, przechodzi przez kłótnie (Gdzie kucharek sześć) i na końcu, gdy już rozbawieni winem i zadowoleni, że udało nam niczego spalić, śmiejemy się do łez. Zazwyczaj mamy zakaz rozmów o pracy, ale i tak stanowi ona główny wątek rozmów i anegdot. Nie jestem tam jedyną osobą, która przychodzi bez swojej drugiej połówki i tak się też nie czuję. Jestem otoczona gronem przyjaciół i znajomych. Te godziny razem sprawiają, że możemy zapomnieć o problemach i naprawdę odpocząć. Nie trzeba o niczym myśleć, bo myślenie zabiera nam gotowanie i rozmawiamy całkiem swobodnie. Tak koło północy towarzystwo powoli się wykrusza - na pieszo, samochodem, taksówką. Każdy w swoją stronę z plastykowymi pojemnikami pod pachą. Ja też wychodzę, nawet nie ostatnia. Mam blisko, więc po piętnastu minutach jestem w domu. Nikt nie musi mnie podwozić, mimo że często chcą. Wolę mój krótki spacer i tak nie jest zimno.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-CzDEJExOUyk/TvW7kN9gLQI/AAAAAAAAA98/cKHu3JKL-OA/s1600/walking-by-night.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="girl walking in night" border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-CzDEJExOUyk/TvW7kN9gLQI/AAAAAAAAA98/cKHu3JKL-OA/s1600/walking-by-night.jpg" title="samotny spacer" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot: Amanda/ &lt;a href="http://www.thislittlewoman.blogspot.com/"&gt;www.thislittlewoman.blogspot.com/&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I właśnie podczas tego krótkiego spaceru uświadamiam sobie, że czuję się samotna. Niby się śmiałam i bawiłam, ale teraz czuję, że to nie było wcale takie fajne. Czegoś mi w tym wszystkim brakowało, a może miałam za dużo smutku w sobie. Nie płaczę, ale mogłabym. Coroczny rytuał się kończy, a ja wracam do swojego domu. Sama.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Poza tym chciałabym wszystkim moim czytelnikom życzyć spokojnych Świąt z rodziną, która sprawi, że będziemy czuli się komuś potrzebni.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Antonina Kostrzewa - blog o samotności.&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1224618649455037618-6134550455479892534?l=antoninakostrzewa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=G6_U8amR5s0:xBKJX4ey0-Q:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=G6_U8amR5s0:xBKJX4ey0-Q:-BTjWOF_DHI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?i=G6_U8amR5s0:xBKJX4ey0-Q:-BTjWOF_DHI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=G6_U8amR5s0:xBKJX4ey0-Q:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/SamotnaWWielkimMiescie/~4/G6_U8amR5s0" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://antoninakostrzewa.blogspot.com/2011/12/czuje-sie-samotna.html</link><author>noreply@blogger.com (Antonina Kostrzewa)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-CzDEJExOUyk/TvW7kN9gLQI/AAAAAAAAA98/cKHu3JKL-OA/s72-c/walking-by-night.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>12</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1224618649455037618.post-5691683572501520394</guid><pubDate>Sun, 18 Dec 2011 23:14:00 +0000</pubDate><atom:updated>2012-01-17T00:20:23.004+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">samotność</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">muminki</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">kłótnia</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">blog</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">życie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">rodzina</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">matka</category><title>Samotna matka = zła matka?</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Urokiem samotnego macierzyństwa czy po prostu samotnego wychowywania dzieci jest to, że nie tylko jesteśmy sami, ale jednocześnie pełnimy rolę dwójki rodziców. Dokładnie w takim momencie wychodzą wszystkie plusy i minusy takiej sytuacji. Niby moje słowo jest najważniejsze i ja jestem szefową, ale to do mnie przychodzi się po pieniądze, z problemami, z trudnymi zadaniami z matematyki i to tylko ja jestem nadopiekuńcza. Będąc dwojgiem rodziców w jednym ciele doświadczam także tego, że zawsze jestem tą złą.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-rT2kA4LdZWU/Tu5zKjR045I/AAAAAAAAA9s/QbwZUDwjVWY/s1600/BoozeMomBluntCard.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="blunt card booze" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-rT2kA4LdZWU/Tu5zKjR045I/AAAAAAAAA9s/QbwZUDwjVWY/s1600/BoozeMomBluntCard.jpg" title="zła matka" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot. &lt;a href="http://www.bluntcard.com%20/"&gt;www.bluntcard.com &lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;Przy dwójce rodziców zawsze jest bardziej lubiane od drugiego i jednego zawsze dzieci boją się bardziej. I choćbym nie wiadomo, jak dobra była, to i tak zawsze Julka pamięta te sytuacje, kiedy jestem na nią zła i się kłócimy. To właśnie kłótnie są najgorsze, bo zawsze brakuje mi wsparcia. Zawsze, gdy powiem coś za dużo, albo brakuje mi argumentów, to nikt mi w tym nie pomoże. Właśnie wtedy jest ciężko, by odbudować do siebie znowu zaufanie.&lt;br /&gt;
Piszę o tym, gdyż ostatnio znowu miałam małe spięcie z córką i tym razem wyszłam z opresji zwycięsko. Gdy już było naprawdę gorąco:&lt;br /&gt;
"- (...) Jeśli taka mądra jesteś - krzyczała na mnie Julka - to powiedz, jak nazywała się mama Muminka, zanim go urodziła?! Tylko wyjaśnij - dodała po chwili.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-P0wNhFrlFTo/Tu5tEhW0EbI/AAAAAAAAA9k/cMgGTiOT5Vo/s1600/Moominmamma.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="mama muminka" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-P0wNhFrlFTo/Tu5tEhW0EbI/AAAAAAAAA9k/cMgGTiOT5Vo/s1600/Moominmamma.jpg" title="Mama Muminka" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot.&lt;a href="http://www.puttingzone.com/Periscope/Helsinki.html"&gt; www.puttingzone.com&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Przyznam się, że to pytanie wybiło mnie z tropu, ale nim ona rzekła: Wiedziałam, że nie wiesz, odpowiedziałam:&lt;br /&gt;
- Mama Muminka zanim urodziła Muminka nazywała się - tutaj zrobiłam wstrząsającą przerwę - Muminkowa.&lt;br /&gt;
- To żeś wymyśliła - perfidnie śmiała mi się w twarz.&lt;br /&gt;
- Już wyjaśniam. Zanim urodziła Muminka chodziła z Tatą Muminka, więc była po prostu Muminkowa. &lt;br /&gt;
- Ale Tata Muminka też się nazywał wcześniej inaczej - wtrąciła szybko.&lt;br /&gt;
- Muminek to Muminek, jak pies, kot, chomik, mysz. To, że nikt im imion nie dał, to już nie moja sprawa - dodałam dumna.&lt;br /&gt;
- Grr - nie umiesz przegrywać! - Syknęła do mnie i ze złością poszła do swojego pokoju.&lt;br /&gt;
Ja triumfowałam, ale następnym razem pewnie wymyśli trudniejsze pytanie."&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wygrałam, jako dwójka rodziców, ale też i jako dwójka mogę przegrać. Nie powiem, jest ciężej, zwłaszcza z nastolatką. Jak każda matka pilnuję ją przed złym światem i własnymi błędami przeszłości. Poza tym, to dobre dziecko.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnio nie zaglądałam nigdzie w moje statystyki, lecz teraz zauważyłam, że nie wiadomo kiedy, mój blog zyskał Page-Rank 4. Nie jest to jakieś wielkie wydarzenie, ani też nie przekłada się znacząco na ruch na moim blogu, lecz zawsze to jakiś kolejny krok naprzód. Cieszy mnie też to, że z miesiąca na miesiąc zagląda tutaj coraz więcej osób, chociaż myślałam, że przyjdzie ten moment, kiedy to wyczerpię całkowicie pomysły do tego, co mogłoby się jeszcze znaleźć na stronie. Ostatnio Mam nadzieję, że nie macie żadnych większych zastrzeżeń, co do wyglądu strony i jej funkcjonalności. W razie czego jestem otwarta na sugestie.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Antonina Kostrzewa - blog o samotności.&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1224618649455037618-5691683572501520394?l=antoninakostrzewa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=y1dM2kVqpyg:H-2WUfdshnE:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=y1dM2kVqpyg:H-2WUfdshnE:-BTjWOF_DHI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?i=y1dM2kVqpyg:H-2WUfdshnE:-BTjWOF_DHI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=y1dM2kVqpyg:H-2WUfdshnE:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/SamotnaWWielkimMiescie/~4/y1dM2kVqpyg" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://antoninakostrzewa.blogspot.com/2011/12/samotna-matka-za-matka.html</link><author>noreply@blogger.com (Antonina Kostrzewa)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-rT2kA4LdZWU/Tu5zKjR045I/AAAAAAAAA9s/QbwZUDwjVWY/s72-c/BoozeMomBluntCard.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1224618649455037618.post-3090637392767950544</guid><pubDate>Sun, 11 Dec 2011 16:59:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-12-14T00:50:41.107+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">samotność</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">blog</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">życie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">nieśmiałość</category><title>Świąteczna gorączka samotnych zakupów</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tym razem nie chcę się powtarzać i do przeżywania świąt przez samotnych i nieśmiałych odsyłam do &lt;a href="http://antoninakostrzewa.blogspot.com/2009/08/samotnosc-swieta-i-urodziny.html"&gt;„Samotność, a.. święta”&lt;/a&gt;. Tutaj chcę poruszyć tylko odrobinę świątecznego zamieszania, jakim są &lt;a href="http://antoninakostrzewa.blogspot.com/2009/07/samotnosc-zakupy.html"&gt;zakupy&lt;/a&gt;. Chcę tylko przypomnieć wszystkim, jak ciężko szuka się prezentów w samotności. Gdy czas spędza się tylko w swoim towarzystwie i gdy nikt nic nie podpowiada, ani nic nie ocenia. Mając poczucie obowiązku, jak i chęci kupienia prezentu bliskim jesteśmy czasami skazani na samotną wędrówkę alejkami sklepowymi. Wokół pełno udekorowanych stoisk, pełno zachęcających do kupna czegoś nowego osób, a pośród tego wszystkiego my, sami. Bez możliwości odezwania się, bez możliwości zwrócenia uwagi na kolejną promocję. Po prostu niemi i zdani na podsłuchiwanie innych. Nikt nie potwierdzi naszego wyboru kosmetyków, bo jesteśmy całkowicie obcy dla innych. Jakkolwiek byśmy odkładali ten dzień, to i tak wiemy, że i tak musi on nastąpić.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-8Z3iKAsrogo/Tt4UsozGaBI/AAAAAAAAA8Q/avlgFd39l4M/s1600/christmas-shopping.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="christmas shopping" border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-8Z3iKAsrogo/Tt4UsozGaBI/AAAAAAAAA8Q/avlgFd39l4M/s1600/christmas-shopping.jpg" title="nie dla wszystkich zakupy są przyjemne" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot. : &lt;a href="http://yourcardiff.walesonline.co.uk/2010/12/14/cardiff-christmas-shopping-guide/"&gt;www.yourcardiff.walesonline.co.uk&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Dlatego proszę tych, do których samotni zwracają się z propozycją wspólnych zakupów czy pomocy przy wyborze prezentów o nie ignorowanie, lecz wręcz o wyciągnięcie dłoni i spędzenie z nimi czasu. Może być to i czasami nudne, ale nawet nie wiecie, jak wiele to dla nich znaczy, jak ktoś ich doceni i udzieli wsparcia w tych chwilach. Zamiast iść, jak zawsze z żoną, mężem, bratem, siostrą, przyjaciółką czy przyjacielem pomyślcie, choć ten jeden raz o tych, którzy, co roku zmuszeni są do samotnego przechodzenia między sklepowymi półkami. Święta są dla nich dużym stresem, więc niech czas przygotowań, chociaż nie będzie taki straszny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-AYQsDTNEA9A/TuTgo3bBikI/AAAAAAAAA8w/7UO1zn1641Y/s1600/christmas-and-shopping.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="shopping center" border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-AYQsDTNEA9A/TuTgo3bBikI/AAAAAAAAA8w/7UO1zn1641Y/s1600/christmas-and-shopping.jpg" title="świąteczne zakupy" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot. &lt;a href="http://www.shoppersbase.com/7348/shopping-for-christmas-clothes/"&gt;www.shoppersbase.com&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;Wystarczy się na chwilę zatrzymać, usiąść na kilka minut i rozglądnąć się wokół, by zobaczyć, jak wiele samotnych i niepasujących do tłumu przechodzi przez galerie handlowe w poszukiwaniu jakiegoś drobiazgu dla swoich najbliższych. Nie zmuszajmy ich do samotnego spaceru przez życie. Oni pokonują go każdego dnia. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Antonina Kostrzewa - blog o samotności.&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1224618649455037618-3090637392767950544?l=antoninakostrzewa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=RAaztwZ9NY8:a2nWpIUdjbc:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=RAaztwZ9NY8:a2nWpIUdjbc:-BTjWOF_DHI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?i=RAaztwZ9NY8:a2nWpIUdjbc:-BTjWOF_DHI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=RAaztwZ9NY8:a2nWpIUdjbc:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/SamotnaWWielkimMiescie/~4/RAaztwZ9NY8" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://antoninakostrzewa.blogspot.com/2011/12/swiateczna-goraczka-samotnych-zakupow.html</link><author>noreply@blogger.com (Antonina Kostrzewa)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-8Z3iKAsrogo/Tt4UsozGaBI/AAAAAAAAA8Q/avlgFd39l4M/s72-c/christmas-shopping.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>6</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1224618649455037618.post-1949931448844880972</guid><pubDate>Tue, 06 Dec 2011 13:32:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-12-11T17:46:21.100+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pisanie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">blog</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">publikacja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">książka</category><title>O, Choinka! - Darmowy ebook do pobrania</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeszcze kurz nie opadł po poprzednim ebooku - &lt;a href="http://virtualo.pl/?q=31.10"&gt;"31.10, czyli Halloween po polsku"&lt;/a&gt;, zaś teraz zapraszam wszystkich do ściągnięcia całkowicie za darmo ebooka pod tytułem:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;"O, Choinka! Czyli, jak przetrwać święta". &lt;/b&gt;Tematyka oczywiście w pełni świąteczna. Różne opowiadania, wielu autorów i dwieście stron specjalnie dla was. Prezent na Mikołajki, jak znalazł:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-o2u5uMh2UFQ/Tt4X63XcUaI/AAAAAAAAA8Y/l3SSiMojZQ0/s1600/o+choinka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="ebook o choinka" border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-o2u5uMh2UFQ/Tt4X63XcUaI/AAAAAAAAA8Y/l3SSiMojZQ0/s1600/o+choinka.jpg" title="O, Choinka!" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Poniżej lista wszystkich autorów, razem ze mną oczywiście:&lt;br /&gt;
1. Ewa Bauer&lt;br /&gt;
2. Karolina Dyja&lt;br /&gt;
3. Witold Klapper&lt;br /&gt;
4. Anna Klejzerowicz&lt;br /&gt;
5. Monika Knapczyk&lt;br /&gt;
6. Antonina Kostrzewa&lt;br /&gt;
7. Rafał Kuleta&lt;br /&gt;
8. Krzysztof Maciejewski&lt;br /&gt;
9. Magdalena Mikoś&lt;br /&gt;
10. Magdalena Witkiewicz&lt;br /&gt;
11. Katarzyna T. Nowak&lt;br /&gt;
12. Anna Pasikowska&lt;br /&gt;
13. Kornelia Romanowska&lt;br /&gt;
14. Anna Rybkowska&lt;br /&gt;
15. Michał Stonawski&lt;br /&gt;
16. Marek Ścieszek&lt;br /&gt;
17. Agnieszka Turzyniecka&lt;br /&gt;
18. Karolina Wilczyńska&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;span style="font-family: BookAntiqua,serif;"&gt;Książkę można pobrać &lt;b&gt;&lt;a href="http://virtualo.pl/?q=O%2C+CHOINKA"&gt;tutaj&lt;/a&gt; &lt;/b&gt;całkowicie za darmo.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;*  kliknij na link i przejdź na stronę księgarni. Dodaj książkę do  koszyka, zakup ją za zero złotych. Zaloguj się/Zarejestruj się i zapisz ją na dysku.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Zapraszam do pobierania, komentowania,&amp;nbsp; jak i odwiedzania naszej strony na &lt;a href="https://www.facebook.com/pages/O-choinka-Czyli-jak-przetrwa%C4%87-%C5%9Bwi%C4%99ta/322697104423441"&gt;Facebooku.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Recenzje, polecenia oraz miłe słowa zawsze dobrze widziane.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Antonina Kostrzewa - blog o samotności.&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1224618649455037618-1949931448844880972?l=antoninakostrzewa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=2ThfNdmQ1kU:dYS3jINmNAw:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=2ThfNdmQ1kU:dYS3jINmNAw:-BTjWOF_DHI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?i=2ThfNdmQ1kU:dYS3jINmNAw:-BTjWOF_DHI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=2ThfNdmQ1kU:dYS3jINmNAw:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/SamotnaWWielkimMiescie/~4/2ThfNdmQ1kU" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://antoninakostrzewa.blogspot.com/2011/12/o-choinka-darmowy-ebook-do-pobrania.html</link><author>noreply@blogger.com (Antonina Kostrzewa)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-o2u5uMh2UFQ/Tt4X63XcUaI/AAAAAAAAA8Y/l3SSiMojZQ0/s72-c/o+choinka.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>4</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1224618649455037618.post-524377812903947562</guid><pubDate>Wed, 30 Nov 2011 22:22:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-12-11T17:43:08.713+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">samotność</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">blog</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">życie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">nieśmiałość</category><title>Postrzeganie świata przez nieśmiałych</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chęć poznawania otoczenia przez człowieka sprawiła, że odkrywał on nowe tereny, znalazł drogę do nowego świata i zgłębił tajemnice przyrody. Jednak dla niektórych ludzi ten cały świat wokół jest straszny i pełny czyhających niebezpieczeństw. Gdy tylko opuszczą swój bezpieczny dom szukają najkrótszej drogi, by dotrzeć do kolejnego schronienia. W trakcie podróży czują, że mogą w każdej chwili zostać zranieni lub co gorsza stracić życie. Brzmi śmiesznie i nieprawdopodobnie, lecz podobnie zachowują się nieśmiali. W ich głowach nadal rządzą pierwotne, zwierzęce instynkty, które sprawiają, że poza swoimi kryjówkami nie mogą czuć się bezpiecznie i obawiają się każdej osoby, którą spotkają podczas przemieszczania się między nimi. Już wcześniej pisałam, że nieśmiali uważają swój dom lub pokój za swoją twierdzę i mogą tam przebywać cały dzień bez wpuszczania choćby światła słonecznego.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/--9xt7XVY23k/TtasaSgmxzI/AAAAAAAAA8I/wlmAvoJjNIw/s1600/that+was+me.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="kobieta, pokój" border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/--9xt7XVY23k/TtasaSgmxzI/AAAAAAAAA8I/wlmAvoJjNIw/s1600/that+was+me.jpg" title="mój własny dom, moja twierdza" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;Fot. &lt;a href="http://www.izismile.com/"&gt;www.izismile.com&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jednak czasami muszą pójść do pracy, szkoły, lekarza, na zakupy, a nawet i do znajomych. Zabierają wtedy skrawek swego terytorium przylegającego bezpośrednio do ich ciała, a sami przybierają niewidzialną zbroję. Starają się nie dopuścić nikogo do siebie, a przed tymi najbardziej nachalnymi ma ich chronić zbroja własnej prywatności. Nie chcą przytulania, podawania rąk na powitania, ani niczego, co zmniejszy dystans pomiędzy nimi, a kimś obcym. Obcy jest praktycznie każdy, choćby go znali już wiele lat. Dopuszczają do siebie tylko nieliczne grono osób, pozostali w ich wyobrażeniu ubrani są w kolczaste, najeżone gwoździami stroje, którymi chcą przebić ich ochronny pancerz. Boją się, że w każdej chwili obca osoba może zechcieć się ich o coś zapytać, coś powiedzieć lub po prostu popatrzeć na nich. Właśnie dlatego przybrali strategię obronną i przywdziewają czapki, berety oraz okulary, a najłatwiejszym rozwiązaniem jest po prostu patrzenie w ziemię dodatkowo wsparte słuchawkami w uszach i ignorowanie wszystkiego, co ich otacza. Tylko w ten sposób mają pewność, że na pewno nikt ich nie zaczepi. Bronią swojego prywatnego świata. Gorzej, gdy płeć przeciwna się do nich uśmiecha, co powoduje przybranie czerwonych barw bojowych na twarzy, a po szybkiej ocenie przeciwniczki/-ika włącza się syndrom ucieczki objawiający się ignorowaniem poprzez patrzenie w inny punkt, zaczytanie się w reklamach, gazecie, książce lub normalną ucieczką w postaci opuszczenia stresującego miejsca.  Tylko w ten sposób można bezpiecznie odbyć podróż tak, by nie musieć w ogóle uczestniczyć w życiu społecznym.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Gr9COuaeTyI/TuTdLqSZt3I/AAAAAAAAA8o/5hXLajRYtnE/s1600/ebook+in+bus.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="book reading" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-Gr9COuaeTyI/TuTdLqSZt3I/AAAAAAAAA8o/5hXLajRYtnE/s1600/ebook+in+bus.jpg" title="czytać można wszędzie" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot. : &lt;a href="http://www.enjoypaperless.blogspot.com/"&gt;www.enjoypaperless.blogspot.com&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;Oczywiście zdarza się choćby i tłok w środkach komunikacji miejskiej, ale do tego też już zdążyli przywyknąć. Poza tym zakupy zawsze robią w markecie, często z kasą samoobsługową, zaś znajomi dokładnie wiedzą, jacy oni są, więc nie zmuszają ich ani nie starają się przebić przez tą zbroję ukrywającą prawdziwą, lekko zagubioną osobę.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Antonina Kostrzewa - blog o samotności.&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1224618649455037618-524377812903947562?l=antoninakostrzewa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=cC2k-3bDIPc:JcvQtbo-sgs:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=cC2k-3bDIPc:JcvQtbo-sgs:-BTjWOF_DHI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?i=cC2k-3bDIPc:JcvQtbo-sgs:-BTjWOF_DHI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=cC2k-3bDIPc:JcvQtbo-sgs:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/SamotnaWWielkimMiescie/~4/cC2k-3bDIPc" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://antoninakostrzewa.blogspot.com/2011/11/postrzeganie-swiata-przez-niesmiaych.html</link><author>noreply@blogger.com (Antonina Kostrzewa)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/--9xt7XVY23k/TtasaSgmxzI/AAAAAAAAA8I/wlmAvoJjNIw/s72-c/that+was+me.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1224618649455037618.post-3752969626922247690</guid><pubDate>Fri, 18 Nov 2011 19:11:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-12-11T17:25:46.744+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">samotność</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">blog</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">życie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">nieśmiałość</category><title>Nieśmiałość to strach przed znanym</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To nie błąd. To nie strach przed nieznanym, ale właśnie przed znanym powoduje u nieśmiałych blokadę, która uniemożliwia im funkcjonowanie wśród społeczeństwa. Gdzieś wewnątrz, a może dokładnie w samym środku głowy znajduje się ta jedna myśl, która sprawia, że boją się oni porażki. Nawet nie tak dotkliwej, którą będą pamiętać całe życie, a wszyscy będą ją im wypominać, tylko takiej, o której wiedzą praktycznie tylko oni sami. Dlaczego jedno niepowodzenie z przeszłości powoduje, że boją się oni spróbować czegoś jeszcze raz? Ta ich własna, życiowa porażka, a raczej miliony możliwych porażek każdego dnia, do których dochodzi z powodu ich strachu.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-KVbkMpkxXnQ/Tsatc6EGaoI/AAAAAAAAA78/O1HZ59gvWbU/s1600/at+the+street.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="ludzie, korek" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-KVbkMpkxXnQ/Tsatc6EGaoI/AAAAAAAAA78/O1HZ59gvWbU/s1600/at+the+street.jpg" title="niebezpieczny świat" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot.: &lt;a href="http://www.acidcow.com/"&gt;www.acidcow.com&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;Sama pamiętam, jak pierwszy raz coś bardziej przeskrobałam w domu. Miałam pięć, może sześć lat. Wszyscy z podwórka opowiadali mi, jakie to złe rzeczy mogą mnie spotkać, gdy tylko wrócę do domu. Bałam się, że mama mnie zbije, dostanę szlaban na wychodzenie z domu, albo na telewizję (w czasach bez komórek, komputerów, telewizji satelitarnej, areszt domowy był najgorszą rzeczą, o jakiej można było sobie pomyśleć). To był strach przed nieznanymi konsekwencjami. Później wiedziałam już, że będą krzyki, mama może się obrazić, ale poza tym, nie było to takie straszne. Znałam już konsekwencje, więc byłam gotowa i przygotowana, gdy po raz kolejny coś zawiniłam. To już miałam opanowane i przechodziłam przez te krzyki po mistrzowsku.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Vp9i8i0MzZ0/TuTYnXl1HcI/AAAAAAAAA8g/58Ty7ZjqyYI/s1600/mother-child-scream.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-Vp9i8i0MzZ0/TuTYnXl1HcI/AAAAAAAAA8g/58Ty7ZjqyYI/s1600/mother-child-scream.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot. : &lt;a href="http://www.babble.com/CS/blogs/strollerderby/archive/2009/02/13/smackdown-no-naughty-chair-for-us-thanks.aspx"&gt;www.babble.com&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;Jednak sama dobrze wiem, jak zawsze boję się gdzieś rozmawiać z urzędnikiem czy urzędniczką. Boję się, że odeślą mnie do domu i nic nie załatwię po kilku godzinach w kolejce, bo albo wypełniłam zły druk, albo się pomyliłam lub co gorsza wzięłam numerek do złej sprawy. Chociaż już wiem, co się dzieje, gdy czegoś nie załatwię, to jakoś nie za każdym razem odczuwam paniczny strach przed konfrontacją z urzędnikami, jakbym za każdym razem robiła to po raz pierwszy. Jeszcze nigdy nie zostałam odesłana&amp;nbsp; niczym. Zawsze przyjęto moje papiery i tylko w trybie niezwłocznym musiałam coś donieść lub przesłać, albo blokowałam kolejkę wypełniając z panią nowy druk. Coś w głowie zaś ciągle siedzi. &lt;br /&gt;
Z relacji nieśmiałych znajomych wiem, jak ciężko im przełamać strach i porozmawiać z nieznajomą dziewczyną. Na nic się dadzą zapewnienia, że jeśli się nie uda, to nigdy tej dziewczyny już nie spotkają, ani to, że ta jest inna, niż poprzednie. Miliony porad, nakazów, wykładów, zaleceń, by tym razem nie spalili się ze wstydu zanim podejdą, by strach ich nie zjadł przed pierwszym zdaniem. I choćby dziewczyna była podstawiona przez znajomych i udałoby się z nią nawiązać kontakt, to nikt by nieśmiałego nie zmusił, by następnym razem spróbował sił z jakąś inną. On nie ma w głowie obrazu ostatniego zwycięstwa, lecz pierwszej porażki. I to właśnie ona sprawia, że będą chcieli, jak najszybciej wybrnąć z kłopotliwej sytuacji. Najczęściej kończy się to ucieczką do toalety, do baru albo jeszcze szybszą zmianą tematu. No cóż, nieśmiali mają to do siebie, że wśród znajomych są bardzo bezpośredni i czasami też chamscy, więc czasem mocna zmiana tematu sprawia, że i tak wszyscy zapominają, co przed chcieli od nich wcześniej. Później już nie wracają do tej sprawy wiedząc, jak to się skończy.&lt;br /&gt;
W życiu codziennym jest jeszcze więcej sytuacji do ominięcia: a bo pani z piekarni się do nas zalotnie uśmiecha, a bo pan z poczty stara się z nami flirtować, a bo nieznajomy w tramwaju się na nas patrzy, a bo sąsiadka chce powiedzieć coś więcej, niż krótkie „Dzień dobry”. &lt;br /&gt;
Tak właśnie działają nieśmiali, gdy przyjdzie im się skonfrontować z sytuacją stresową, która wywołuje u nich niepokój.&amp;nbsp; Uciekają przed nią, lecz częściej robią wszystko w ten sposób, by nigdy do takiej sytuacji nie doszło. W skrócie można to nazwać wiecznym unikaniem. O ile, nie wszystko da rady uniknąć, to nieśmiali znajdą milion powodów, by daną rzecz odłożyć na później lub w ogóle jej nie zrobić. Strach przed tym, co znane, jest silniejszy, niż konsekwencje zaniechania. Nawet terminy urzędowe czy niezapłacone rachunki nie sprawią, że nieśmiali fobicy zechcą wykreślić coś z listy rzeczy niezbędnych do zrobienia. Wszystko ma swój czas. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Antonina Kostrzewa - blog o samotności.&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1224618649455037618-3752969626922247690?l=antoninakostrzewa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=UDDFqJQ4sU4:uWKMjXajwqw:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=UDDFqJQ4sU4:uWKMjXajwqw:-BTjWOF_DHI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?i=UDDFqJQ4sU4:uWKMjXajwqw:-BTjWOF_DHI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=UDDFqJQ4sU4:uWKMjXajwqw:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/SamotnaWWielkimMiescie/~4/UDDFqJQ4sU4" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://antoninakostrzewa.blogspot.com/2011/11/niesmiaosc-to-strach-przed-znanym.html</link><author>noreply@blogger.com (Antonina Kostrzewa)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-KVbkMpkxXnQ/Tsatc6EGaoI/AAAAAAAAA78/O1HZ59gvWbU/s72-c/at+the+street.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1224618649455037618.post-4003888702919432539</guid><pubDate>Tue, 08 Nov 2011 14:53:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-11-08T15:53:50.038+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">samotność</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">blog</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">życie</category><title>Rozmyślania o samotności</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Znów patrzę na zegar widząc, że noc coraz bliżej zbliża. Patrzę na kalendarz wiedząc, że do końca roku niewiele zostało już czasu. Patrzę na siebie zauważając, że mało ziaren piasku w klepsydrze życia zostało. Wiem, że nie wszystko można cofnąć, ale myślę, że wszystko da się jakoś odkręcić, lecz z czasem jeszcze nikt nie wygrał. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-C2ekg8N0CkE/TrlBHdrQOYI/AAAAAAAAA7s/kEAYPQytuQQ/s1600/time_clock.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="beat the time" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-C2ekg8N0CkE/TrlBHdrQOYI/AAAAAAAAA7s/kEAYPQytuQQ/s1600/time_clock.jpg" title="pokonać czas" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;&lt;a href="http://www.acidcow.com/"&gt;www.acidcow.com&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dopóki jesteśmy młodzi nikt nie mówi o nas, samotnych. Nie nazywa nas w ten sposób. Nawet pomijając słowo singiel, to i tak mówią, że on jest sam, ona jest sama. Problem samotności można powiedzieć zaczyna się, gdy przekraczamy pewną granicę wieku. Najczęściej jest to około 30-35 roku życia, gdy już praktycznie wszyscy nasi znajomi z okolicy, jak i ze szkół posiadają już swoje rodziny, a co za tym idzie mają zdecydowanie mniej czasu dla nas. Zresztą to dokładnie ten moment, kiedy zaczynają mówić, że jeśli teraz sobie kogoś nie znajdziemy, to już nikt później nas nie zechce. To jeszcze nie są ostatnie możliwe lata na macierzyństwo, ale zegar biologiczny tyka. Nie jesteśmy jeszcze starzy, nadal wyglądamy atrakcyjnie, więc co takiego się zmienia, że nagle wszyscy widzą nas na przegranej pozycji plotkując między sobą. Czy to już koniec? Czy można temu jakoś zaradzić? Nie mieszkamy z rodzicami, sami pracujemy na swoje utrzymanie, a miłość może na nas spaść w każdym momencie. Czy przekroczenie teoretycznej połowy naszego życia oznacza, że drugą też powinniśmy spędzić samotnie. Może i bardzo się przyzwyczailiśmy do istnienia w pojedynkę, że jesteśmy zamknięci na innych, ale każdy chce się czasem do kogoś przytulić. Nie jesteśmy gorsi od innych, rozwodników, wdów czy stale zmieniających partnerów. Możemy znaleźć kogoś, ale wewnątrz siebie już w to wierzymy. Podchodzimy do tego w pełni obojętnie, a to zabija nie tylko pierwsze wrażenia, ale też i każde inne. Nie mamy ochoty na zmiany. To nas boli najbardziej. Nasze życie, nasze zwyczaje i rytuały. Nikt nam nie będzie kazał niczego zmieniać, ani się do niczego dostosowywać. Mamy prawo do tego, by przeżyć swój czas tak, jak chcemy. Nie mamy obowiązku przedłużać swojego gatunku.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-4ujpm49nAxA/TrlB7nzAszI/AAAAAAAAA70/6T_-luN3Ai4/s1600/old+man_old+woman.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="eldery, old, dance" border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-4ujpm49nAxA/TrlB7nzAszI/AAAAAAAAA70/6T_-luN3Ai4/s1600/old+man_old+woman.jpg" title="czasem dusza chce robić coś innego" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;&lt;a href="http://www.izismile.com%20/"&gt;www.izismile.com &lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jest nas już ponad 7 miliardów, więc z jednym potomkiem mniej, ludzkość sobie spokojnie poradzi. To nasz swoisty manifest samotności, w pełni egoistyczny, ale własny pogląd na świat. I choćby nie wiadomo, jak twardo stąpać po ziemi mając głowę uniesioną do góry, choćby nie wiadomo, jak zachwalać nasz samotny tryb życia, to i tak nikt nie wie, jak to pewnego wieczoru ściskając w rękach poduszkę płaczemy po cichutku.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Antonina Kostrzewa - blog o samotności.&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1224618649455037618-4003888702919432539?l=antoninakostrzewa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=o8XBQvAvJqo:iC33Yii25tQ:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=o8XBQvAvJqo:iC33Yii25tQ:-BTjWOF_DHI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?i=o8XBQvAvJqo:iC33Yii25tQ:-BTjWOF_DHI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=o8XBQvAvJqo:iC33Yii25tQ:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/SamotnaWWielkimMiescie/~4/o8XBQvAvJqo" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://antoninakostrzewa.blogspot.com/2011/11/rozmyslania-o-samotnosci.html</link><author>noreply@blogger.com (Antonina Kostrzewa)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-C2ekg8N0CkE/TrlBHdrQOYI/AAAAAAAAA7s/kEAYPQytuQQ/s72-c/time_clock.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>4</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1224618649455037618.post-5421685676483964574</guid><pubDate>Thu, 03 Nov 2011 00:17:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-11-03T01:17:26.384+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pisanie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">blog</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">życie</category><title>Chwika przerwy i znów ..</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak zawsze chwila wolnego sprawia, że się rozleniwiamy. Dla mnie każde wolne, to podwójna praca. Od zawsze tak było. Nie mówiąc już o świętach, kiedy wszystko spada mi na głowę .Myślałam, że będę miała chwilę dla siebie, ustawię sobie opis, jak inni: "długi weekend", ale niestety trzeba pracować. Pracować na chleb, jak i nad sobą.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatnio skończyłam pracę nad "&lt;a href="http://virtualo.pl/?q=31.10"&gt;31.10, czyli Halloween po polsku"&lt;/a&gt;, a teraz przyszedł czas na coś nowego. Póki co jeszcze nie zdradzę, co to dokładnie. Jak zawsze trzymam wszystko do końca. Taka mała tajemnica. W tym momencie pracę twórczą przeplatam z czytaniem, co odbiera mi trochę wolnego czasu, lecz nie potrafię żyć bez czytania. Mając do wyboru książkę lub komputer, wybieram to pierwsze. Z racji tego, że komputer wciąga za bardzo.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-5jLFDHBB8QQ/TrHdBKOm_PI/AAAAAAAAA7E/lDj6ezGznVs/s1600/computer.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="computer fight" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-5jLFDHBB8QQ/TrHdBKOm_PI/AAAAAAAAA7E/lDj6ezGznVs/s1600/computer.jpg" title="nie zawsze istnieje ucieczka" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot. &lt;a href="http://www.acidcow.com%20%20/"&gt;www.acidcow.com&amp;nbsp; &lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Książkę mogę w każdej chwili odłożyć i zacząć robić coś nowego, innego. Z komputerem jest gorzej, bo zawsze się znajdzie coś ciekawego do oglądnięcia, przejrzenia, przeczytania. Taka niekończąca się maszyna, której głównym zadaniem jest marnowanie naszego czasu. Sama dobrze wiem, że wszelkie przyrzeczenia i ograniczenia nic nie dają. Nie tylko względem córki, lecz względem mnie samej. Zresztą teraz jest już noc, a ja nadal piszę wiedząc, że przed siódmą muszę wstać. Może odpocznę w innym życiu, może nie będzie mi to dane. Teraz mówię krótkie "Dobranoc" mając nadzieję, że Wy też zaraz pójdziecie w moje ślady.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Antonina Kostrzewa - blog o samotności.&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1224618649455037618-5421685676483964574?l=antoninakostrzewa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=51IsbpDCfQ0:KG68G9BbikA:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=51IsbpDCfQ0:KG68G9BbikA:-BTjWOF_DHI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?i=51IsbpDCfQ0:KG68G9BbikA:-BTjWOF_DHI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=51IsbpDCfQ0:KG68G9BbikA:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/SamotnaWWielkimMiescie/~4/51IsbpDCfQ0" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://antoninakostrzewa.blogspot.com/2011/11/chwika-przerwy-i-znow.html</link><author>noreply@blogger.com (Antonina Kostrzewa)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-5jLFDHBB8QQ/TrHdBKOm_PI/AAAAAAAAA7E/lDj6ezGznVs/s72-c/computer.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>1</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1224618649455037618.post-9152080097372829360</guid><pubDate>Wed, 26 Oct 2011 09:36:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-10-26T11:39:18.090+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pisanie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">samotność</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">blog</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">publikacja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">życie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">książka</category><title>Jesienna niepewność bytu</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na wstępie chciałam wszystkim podziękować za tak "żywe" zainteresowanie zbiorem opowiadań "&lt;a href="http://3110.pl/"&gt;31.10, czyli Halloween po polsku" &lt;/a&gt;oraz za polubienie naszego &lt;a href="https://www.facebook.com/halloween.po.polsku"&gt;Facebookowego profilu&lt;/a&gt;. Jeśli ktoś jeszcze nie ściągnął darmowego ebooka, to po kliknięciu w którykolwiek&amp;nbsp; link powyżej znajdzie odnośnik do książki. Tam także moja historia o "Nikczemniku".&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje życie płynie powoli dalej. Każdego dnia czuję już napływający powiew zimy. Widzę ludzi, którzy starają się ukryć pod czapkami. i beretami. Szukającymi schronienia w szalach i chustach. Jeszcze chwila i dopadną nas zimne deszcze, a razem z nimi ta prawdziwa, jesienna depresja. Dokładnie taka, gdy picie gorącej czekolady i ogrzewanie się przy kaloryferze nie sprawia, że mówimy: "Jak dobrze posiedzieć chwilę w domu", tylko "Dobrze, że nie muszę dzisiaj nigdzie wychodzić".&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-OfXuYGszy0o/TqfUOQXOmsI/AAAAAAAAA6Y/iFlKep35VcU/s1600/raindrops.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="deszcz krople szyba" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-OfXuYGszy0o/TqfUOQXOmsI/AAAAAAAAA6Y/iFlKep35VcU/s1600/raindrops.jpg" title="jesienny deszcz" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot.:&lt;a href="http://www.flickr.com/photos/fabi42/230841866/%20"&gt; www.flickr.com/photos/fabi42/230841866/ &lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;Powoli pustoszeją parki, ogródki piwne (i choć stoliki na zewnątrz restauracji tak samo się nazywają), place zabaw i podwórka. Ludzie szukają swojego ciepłego kąta. Kawiarenki na nowo wypełniają się klientami, a ja znów nie mogę wśród nich znaleźć ciszy i spokoju. Tyle czasu ich nie było, a teraz zajmują mój ulubiony stolik i wszystkie wokół. Jeszcze gdzieniegdzie ktoś robi kolejne plany urlopowe - ciepłe morze zimą. -Wyjedźmy, proszę cię, słyszę trzymając gorącą od kawy filiżankę. Niektórzy myślą już o świętach, inni o zbliżającym się długim weekendzie. Ja dopijam kawę i wracam do swoich czterech ścian, skąd mogę patrzeć na czarne konary drzew na tle szarej jesieni. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poza tym cały czas pracuję nad swoim własnym dorobkiem pisarskim. Jesień to dobry moment na pisanie. Póki co wydałam właśnie mojego pierwszego E-booka: &lt;br /&gt;
Opowiadanie "Marta" zgłoszone zostało w 2010 roku na konkurs "Zakochany  Wrocław".&amp;nbsp; Teraz zostało opublikowane w formie E-booka. W tej historii dowiecie się, że czasem jeden prosty krok może  wiele zmienić w życiu. Jak w każdym moim opowiadaniu, w tym także znajdziecie dużo o nieśmiałości, samotności i poszukiwaniu sensu życia. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-uH70141LL9A/TqfFODvzlYI/AAAAAAAAA6Q/lLK-3PRaRGQ/s1600/coveropt.jpg" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Opowiadanie dostępne do nabycia na:&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://virtualo.pl/marta/antonina_kostrzewa/a6370i15802/" rel="nofollow nofollow" target="_blank"&gt;http://virtualo.pl/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://www.rw2010.pl/go.live.php/PL-H6/przegladaj/SMTk5/marta.html?title=Marta" rel="nofollow nofollow" target="_blank"&gt;http://www.rw2010.pl/&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Antonina Kostrzewa - blog o samotności.&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1224618649455037618-9152080097372829360?l=antoninakostrzewa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=GO4WZys7O20:lOEOXUax5c8:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=GO4WZys7O20:lOEOXUax5c8:-BTjWOF_DHI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?i=GO4WZys7O20:lOEOXUax5c8:-BTjWOF_DHI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=GO4WZys7O20:lOEOXUax5c8:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/SamotnaWWielkimMiescie/~4/GO4WZys7O20" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://antoninakostrzewa.blogspot.com/2011/10/jesienna-niepewnosc-bytu.html</link><author>noreply@blogger.com (Antonina Kostrzewa)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-OfXuYGszy0o/TqfUOQXOmsI/AAAAAAAAA6Y/iFlKep35VcU/s72-c/raindrops.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>5</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1224618649455037618.post-6787053719785236996</guid><pubDate>Sat, 22 Oct 2011 00:08:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-10-24T17:26:44.356+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pisanie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">publikacja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">książka</category><title>31.10 czyli Halloween po polsku - darmowy Ebook do pobrania</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zapowiadałam wam wcześniej niespodziankę na koniec miesiąca, a jak to z niespodziankami bywa potrafią i mnie zaskoczyć. Już od dzisiaj, a dokładnie od wczoraj możecie pobrać całkowicie za darmo zbiór opowiadań grozy pod tytułem &lt;a href="http://virtualo.pl/?q=31.10"&gt;"31.10 czyli Halloween po polsku"&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-7vebdtWYiXw/TqIJQp0wo_I/AAAAAAAAA40/UYmxrmsFcuk/s1600/halloween.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="31.10 książka za darmo" border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-7vebdtWYiXw/TqIJQp0wo_I/AAAAAAAAA40/UYmxrmsFcuk/s400/halloween.jpg" title="31.10 czyli Halloween po polsku" width="292" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://virtualo.pl/?q=31.10"&gt;&lt;b style="color: #cc0000;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Pobierz książkę*&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;* kliknij na link i przejdź na stronę księgarni. Dodaj książkę do koszyka, zakup ją za zero złotych. Zaloguj się i zapisz ją na dysku.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;Pewnie myślicie, że skoro jest za darmo, to nie otrzymacie nic ciekawego?&amp;nbsp; To może kilka faktów:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;25 autorów, 35 opowiadań, 11 ilustracji, 362 strony, format *.pdf, *.epub lub online na stronie:&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://virtualo.pl/?q=31.10"&gt;&lt;img alt="virtualo logo" border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-P624aeNeYwo/TqKJB5alfsI/AAAAAAAAA48/FCA__JN4qAg/s1600/logo_virtualo0.jpg" title="virtualo" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Poniżej lista autorów i opowiadań, a wśród nich także i moja skromna osoba:&lt;br /&gt;
1. Krzysztof Maciejewski – Kudłata Straż &lt;br /&gt;
2. Szymon Adamus – Świeczki i psoty &lt;br /&gt;
3. Jacek Skowroński – Historia z bukietem w tle &lt;br /&gt;
4. Agnieszka Turzyniecka – Sekta &lt;br /&gt;
5. Piter Murphy – Duch z dzieciństwa &lt;br /&gt;
6. Michał Stonawski – Jego wola &lt;br /&gt;
7. Anna Klejzerowicz – Zjawa &lt;br /&gt;
8. Marek Ścieszek – Confessio &lt;br /&gt;
9. Wal Sadow – Noc żywych awatarów &lt;br /&gt;
10. Mariusz Zielke – Żarłoczne lodówki &lt;br /&gt;
11. Anna Rybkowska – Ostatnia relacja na żywo &lt;br /&gt;
12. Katarzyna Pessel – Łapacz snów &lt;br /&gt;
13. Chepcher Jones – Sklepik Czarodzieja &lt;br /&gt;
14. Krzysztof Maciejewski – Pakt z Pierrotem &lt;br /&gt;
15. Romuald Pawlak – Equnculus &lt;br /&gt;
16. Kinga Ochendowska – Tajemnica Albionu &lt;br /&gt;
17. Agnieszka Lingas-Łoniewska – Demoniada &lt;br /&gt;
18. Krzysztof T. Dąbrowski – Do domciu! &lt;br /&gt;
19. Daniel Koziarski – Niania &lt;br /&gt;
20. Karolina Wilczyńska – Matczyna miłość &lt;br /&gt;
21. Rafał Kuleta – Ale wciąż żyję &lt;br /&gt;
22. Mariusz Zielke – Dziecko Rosemary &lt;br /&gt;
23. Anna Rybkowska – Autostopowiczka &lt;br /&gt;
24. Agnieszka Turzyniecka – Pierwszy właściciel &lt;br /&gt;
25. Karol Kłos – Duch &lt;br /&gt;
26. Katarzyna Szewczyk – Topielec &lt;br /&gt;
27. Marek Ścieszek – Tama &lt;br /&gt;
28. Chepcher Jones – Moja własna klątwa &lt;br /&gt;
29. Kornelia Romanowska – Epitafium na dwa słowa &lt;br /&gt;
&lt;i&gt;30. Antonina Kostrzewa – Nikczemnik &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
31. Krzysztof T. Dąbrowski – Zmałpienie &lt;br /&gt;
32. Adrian Miśtak – Ośla ława &lt;br /&gt;
33. Romuald Pawlak – Stwórca cieni &lt;br /&gt;
34. Anna Klejzerowicz – Mgła&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli jeszcze wam mało, to zapraszam do obejrzenia filmiku promującego książkę:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;center&gt;&lt;object height="208" width="350"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/fFPjou3JudY?version=3&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/fFPjou3JudY?version=3&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" width="350" height="208" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wszelkie dodatkowe informacje znajdziecie na oficjalnej stronie: &lt;a href="http://www.3110.pl/"&gt;www.3110.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Polecam także do polubienia naszego Fanpage'a na Facebooku: &lt;a href="https://www.facebook.com/halloween.po.polsku"&gt;https://www.facebook.com/halloween.po.polsku&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Polecam i zapraszam do czytania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Zzn-C28HK6c/TqKK1P_TLlI/AAAAAAAAA5M/DxfWL1hkimg/s1600/patroni.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="31.10 patroni" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-Zzn-C28HK6c/TqKK1P_TLlI/AAAAAAAAA5M/DxfWL1hkimg/s1600/patroni.jpg" title="patroni książki" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Edit - 23.10.11:&lt;br /&gt;
Już ponad 2000 osób ściągnęło naszą książkę, a ponad 1500 pobrało jej fragment. &lt;br /&gt;
Liczba fanów na naszym &lt;a href="https://www.facebook.com/halloween.po.polsku"&gt;Fanpage'u&amp;nbsp; &lt;/a&gt;wynosi ponad 240. &lt;br /&gt;
Wszystkim bardzo dziękuję&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Antonina Kostrzewa - blog o samotności.&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1224618649455037618-6787053719785236996?l=antoninakostrzewa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=H6lg-nkUiC0:SgcYKbCsV14:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=H6lg-nkUiC0:SgcYKbCsV14:-BTjWOF_DHI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?i=H6lg-nkUiC0:SgcYKbCsV14:-BTjWOF_DHI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=H6lg-nkUiC0:SgcYKbCsV14:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/SamotnaWWielkimMiescie/~4/H6lg-nkUiC0" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://antoninakostrzewa.blogspot.com/2011/10/3110-czyli-halloween-po-polsku-darmowy.html</link><author>noreply@blogger.com (Antonina Kostrzewa)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-7vebdtWYiXw/TqIJQp0wo_I/AAAAAAAAA40/UYmxrmsFcuk/s72-c/halloween.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1224618649455037618.post-5095975758510411516</guid><pubDate>Sat, 15 Oct 2011 09:26:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-10-15T11:26:37.932+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">blog</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">życie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">nieśmiałość</category><title>Najgorszy dzień w moim życiu</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Każdy z nas często tak mówi. Nie musi być to dzień, kiedy oblewamy jakiś ważny egzamin, wyrzucają nas z pracy, tracimy majątek czy umiera bliska nam osoba. Może to być po prostu ciężki dzień z bólem głowy, gdy ucieka nam autobus i musimy iść w deszczu, a później okazuje się, że musimy pokonać tę drogę jeszcze raz, gdyż zapomnieliśmy dokumentów lub co gorsza zgubiliśmy je. Co osoba, to inna sytuacja i inne problemy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-t5EBQRC_LZM/TplQGNvab1I/AAAAAAAAA4k/Jr1jCOSZBZg/s1600/bad+day2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="job fired bad day" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-t5EBQRC_LZM/TplQGNvab1I/AAAAAAAAA4k/Jr1jCOSZBZg/s1600/bad+day2.jpg" title="najgorsze dni przede mną" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot. : &lt;a href="http://www.izismile.com/"&gt;www.izismile.com&lt;/a&gt; //tłumaczenie własne&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jednak zastanawiające jest, ile takich dni mamy w ciągu naszych lat na ziemi. Raczej nie znajdą się osoby, które przeżywają takie chwile codziennie. Kilka razy w roku? Z tym mogę się zgodzić. Bardziej zastanawiające jest, że z tych wszystkich złych chwil pamiętamy zaledwie dwie czy trzy prawdziwe kiepskie zdarzenia. Myśląc teraz o moich najgorszych dniach, będę mogła wymienić też kilka takich sytuacji. Mogłabym przypomnieć sobie, jak w podstawówce dostałam najgorszą ocenę z całej klasy, a później z tego powodu pomyliłam się na apelu i praktycznie spaliłam się ze wstydu. Patrząc teraz, z perspektywy czasu na tamto zdarzenie, nie uważam, że było, aż tak strasznie. Może w tamtym momencie było, lecz później przyszły jeszcze gorsze dni, które przyćmiły tamto wydarzenie.&amp;nbsp;O tych dawnych dniach zapominamy zostawiając sobie w pamięci ten jeden czy dwa  wyjątkowe. Prawdziwe złe dni. Reszta tak naprawdę była do zniesienia. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--bvHOqKLi58/TplPA7DnGMI/AAAAAAAAA4c/NeHOfn1HE3A/s1600/bad+day.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="cooking hard" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/--bvHOqKLi58/TplPA7DnGMI/AAAAAAAAA4c/NeHOfn1HE3A/s1600/bad+day.jpg" title="najgorszy dzień w kuchni" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot.: &lt;a href="http://www.izismile.com/"&gt;www.izismile.com&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po latach uświadamiamy sobie, że nasz najgorszy dzień, tak naprawdę nie musi być najgorszy. Jutro może być jeszcze gorszy, straszniejszy. Wiemy dobrze, że nigdy nie możemy być pewni, kiedy nastąpi. Dlatego zwracam się do wszystkich nastolatków, którzy uważają, że mają najgorsze życie na świecie, by pamiętali, że kiedyś będą się z tego śmiali. Prawdziwe kiepskie dni mają jeszcze przed sobą, bo nikt nie ma szczęśliwego życia przez cały czas jego trwania. Ciesz się tym, co masz. Każdy dzień może być twoim najlepszym. Nie ma w nim czasie, by się zastawiać, czy jutro będzie lepiej. Dzisiaj może lepiej. Złe dni zdarzają się, po to są, ale są po to by je przetrwać, żyć dalej. Nie nazywajmy najdrobniejszego niepowodzenia naszym najgorszym dniem. Nazywajmy najmniejszą radość najlepszym dniem w naszym życiu.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Fy4x8gh5meY/TplQ1DLmCYI/AAAAAAAAA4s/Wnk6udn2IEg/s1600/funny+war.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="war guitar man" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-Fy4x8gh5meY/TplQ1DLmCYI/AAAAAAAAA4s/Wnk6udn2IEg/s1600/funny+war.jpg" title="nigdy nie jest tak źle, jak się wydaje" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;&amp;nbsp;Fot. : &lt;a href="http://www.izismile.com/"&gt;www.izismile.com&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Antonina Kostrzewa - blog o samotności.&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1224618649455037618-5095975758510411516?l=antoninakostrzewa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=i2K7q7vFku4:1sJpdM0U2oM:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=i2K7q7vFku4:1sJpdM0U2oM:-BTjWOF_DHI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?i=i2K7q7vFku4:1sJpdM0U2oM:-BTjWOF_DHI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=i2K7q7vFku4:1sJpdM0U2oM:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/SamotnaWWielkimMiescie/~4/i2K7q7vFku4" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://antoninakostrzewa.blogspot.com/2011/10/najgorszy-dzien-w-moim-zyciu.html</link><author>noreply@blogger.com (Antonina Kostrzewa)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-t5EBQRC_LZM/TplQGNvab1I/AAAAAAAAA4k/Jr1jCOSZBZg/s72-c/bad+day2.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>3</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1224618649455037618.post-5515575149946197689</guid><pubDate>Mon, 10 Oct 2011 11:13:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-10-10T13:19:43.655+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pisanie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">blog</category><title>Statystyka odwiedzin, czyli przekroczony 1000 w miesiącu</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Stało się. Przekroczyłam 1000 odwiedzin w ciągu miesiąca. Wcześniej już nieraz byłam blisko tego wyniku, lecz ani razu nie udało mi się go pokonać. Może i dla mnie niewiele to zmienia, ale jako zwolenniczka liczb i statystyk dużo to dla mnie zmienia. Znaczy to dokładnie tyle, że blog stale jest odwiedzany i z miesiąca na miesiąc jego "poczytalność" rośnie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-_KWh4O3SX9I/TpLPGZZiYLI/AAAAAAAAA38/-eH09mNbqzQ/s1600/stat.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="google analytics" border="0" height="120" src="http://4.bp.blogspot.com/-_KWh4O3SX9I/TpLPGZZiYLI/AAAAAAAAA38/-eH09mNbqzQ/s400/stat.JPG" title="statystyka" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;&amp;nbsp;Fot. :&lt;a href="http://www.google.com/analytics%20"&gt; www.google.com/analytics&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Już w tamtym miesiącu pisałam wam, że podmieniłam linka do mojego CV i nie znajduje się już one w drugiej dziesiątce wyszukiwań obrazów w Google. Szybko odnotowałam spadek odwiedzin o ponad 100 w miesiącu, lecz teraz widać, że jest lepiej, niż wcześniej. Cały czas pracuję, by osoby trafiające na mojego bloga znajdowały dokładnie to, co ich interesuje. Dlatego najczęściej wpisywaną frazą jest "Samotność blog". Jestem tutaj z wami już dwa i pół roku i myślę, że tak szybko nie przestanę tutaj pisać. Łatwiej mi się pisze bloga, niż książki, ale tak to już czasem bywa. Nie muszę się zastanawiać, czy czegoś pominęłam czy źle fabułę wybrałam, ani o milionach innych rzeczy. Pisanie książki zawsze mogę odłożyć na później. Czytelników bloga nie mogę zawieść i przynajmniej raz w tygodniu pojawia się nowy wpis. Dziękuję wszystkim za odwiedziny, komentarze, polecanie strony. Już za niecały miesiąc dla wszystkich moich czytelników mała niespodzianka. Póki co nie mogę zdradzić, co to będzie, ale na pewno się spodoba. Chociaż i tak wszyscy się domyślają, że to coś do czytania.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-GkNFWeWByUU/TpLSXvfoeQI/AAAAAAAAA4Y/lACA-uCLrJ0/s1600/reading.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="book reading" border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-GkNFWeWByUU/TpLSXvfoeQI/AAAAAAAAA4Y/lACA-uCLrJ0/s1600/reading.jpg" title="w jakich pozycjach czytamy książki" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot. : &lt;a href="http://www.izismile.com%20/"&gt;www.izismile.com &lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;Szczegóły już wkrótce. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Antonina Kostrzewa - blog o samotności.&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1224618649455037618-5515575149946197689?l=antoninakostrzewa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=BrmRzKwfsZ0:ObpUcL5nD4I:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=BrmRzKwfsZ0:ObpUcL5nD4I:-BTjWOF_DHI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?i=BrmRzKwfsZ0:ObpUcL5nD4I:-BTjWOF_DHI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=BrmRzKwfsZ0:ObpUcL5nD4I:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/SamotnaWWielkimMiescie/~4/BrmRzKwfsZ0" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://antoninakostrzewa.blogspot.com/2011/10/statystyka-odwiedzin-czyli-przekroczony.html</link><author>noreply@blogger.com (Antonina Kostrzewa)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-_KWh4O3SX9I/TpLPGZZiYLI/AAAAAAAAA38/-eH09mNbqzQ/s72-c/stat.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>4</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1224618649455037618.post-8598225277811831266</guid><pubDate>Tue, 04 Oct 2011 18:40:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-10-04T20:40:00.993+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">blog</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">życie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">nieśmiałość</category><title>Jaka czeka mnie przyszłość?</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pytanie, które nurtuje wszystkich. Można też spytać, czy taką przyszłość, jaką teraz mamy teraźniejszość, kiedyś sobie wyobrażaliśmy? Z pewnością nie, bo po to są marzenia. W końcu niewiele z nas dorobiło wielkiego domu z basenem i milionem na koncie. Niektórzy mają trochę mniejsze wymagania, ale niewiele&amp;nbsp; z nas chce żyć tak, jak teraz żyje.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-UC5xyt0pS5Y/TotR1dKskHI/AAAAAAAAA34/l0pdMweQlEs/s1600/HousePool.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="house pool" border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-UC5xyt0pS5Y/TotR1dKskHI/AAAAAAAAA34/l0pdMweQlEs/s1600/HousePool.jpg" title="piękny dom z basenem" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot.: &lt;a href="http://www.coverleyhouse.com/gallery.php"&gt;www.coverleyhouse.com&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cóż mogę powiedzieć o samej sobie? Kiedyś nie marzyłam o tym, by być samotną matką mieszkającą z matką, jakkolwiek to brzmi. Miałam swoje plany na życie. Skończyć studia, znaleźć porządną pracę, męża, a później gdy już wszystko się ułoży pomyśleć o dzieciach. Poszło trochę inaczej, ale żałować nie mogę. Przyszedł jednak w moim życiu ten czas, kiedy znów się zastanawiam nad swoją przyszłością. Teraz zamiast myśleć, co może udać się dobrego w moim życiu, to myślę, co może stać się gorszego. Co będę robić, z czego się utrzymywać, gdzie mieszkać, na kogo wyrośnie moja córka, co będzie dalej. Skończyły się plany: pojadę do ciepłych krajów, będę znana, bogata itp. Przyszedł mój czas na martwienie się. Nie jestem jeszcze stara i wiele rzeczy mogę jeszcze zrealizować bez obawy, że nie zdążę. Jednak myślenie o tym, że mogłabym by teraz w innym miejscu i robić całkiem inne rzeczy zajmuje mi trochę czasu. Dlaczego tak się dzieje? Nie chodzi tutaj o porównywanie się do znajomych czy innych, którym się udało czy mają lepiej. Chodzi tylko o to, czy moje życie przeżyłam na 110%, czy nie mam czego żałować, czy zrobiłam wszystko, by zapewnić dobrą przyszłość swojej córce?&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-kTj_ML0kpjw/TotP3UjBhkI/AAAAAAAAA3w/a9HhZ97UGbE/s1600/life_life.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="młodość, starość, przeszłość, przyszłość" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-kTj_ML0kpjw/TotP3UjBhkI/AAAAAAAAA3w/a9HhZ97UGbE/s1600/life_life.jpg" title="przeszłość, teraźniejszość, przyszłość" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot.: &lt;a href="http://www.izismile.com%20/"&gt;www.izismile.com &lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wiem, że często się poddawałam, często bałam się i czegoś nie robiłam. Zdarzało się, że nie robiłam nic, bojąc się podjąć jakąkolwiek decyzję. Może chciałam, by najbliżsi postrzegali mnie w dany sposób, a może po prostu jestem za słaba, by żyć w takim świecie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Staram się cały czas coś zmienić, robić plany, listy, założenia, cele. Realizować się i nie marnować czasu na głupoty. Mam nadzieję, że patrząc w przeszłość będę zadowolona, że minęła w ten, a nie w inny sposób i będę widzieć w przyszłości szansę na lepsze życie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W końcu chodzi o to, by cieszyć się starością i z dumą wspominać przeszłość.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-aOYTExUew_s/TotQs4coq0I/AAAAAAAAA30/OOL1igr_z_8/s1600/old+man.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="happy old man" border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-aOYTExUew_s/TotQs4coq0I/AAAAAAAAA30/OOL1igr_z_8/s1600/old+man.jpg" title="szczęśliwa starość" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot.: &lt;a href="http://www.acidcow.com/"&gt;www.acidcow.com&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Antonina Kostrzewa - blog o samotności.&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1224618649455037618-8598225277811831266?l=antoninakostrzewa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=KgRGJxKJbDs:VT61hxug4ew:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=KgRGJxKJbDs:VT61hxug4ew:-BTjWOF_DHI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?i=KgRGJxKJbDs:VT61hxug4ew:-BTjWOF_DHI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=KgRGJxKJbDs:VT61hxug4ew:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/SamotnaWWielkimMiescie/~4/KgRGJxKJbDs" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://antoninakostrzewa.blogspot.com/2011/10/jaka-czeka-mnie-przyszosc.html</link><author>noreply@blogger.com (Antonina Kostrzewa)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-UC5xyt0pS5Y/TotR1dKskHI/AAAAAAAAA34/l0pdMweQlEs/s72-c/HousePool.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>3</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1224618649455037618.post-2905965724930209455</guid><pubDate>Fri, 23 Sep 2011 15:23:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-09-23T17:23:09.515+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">samotność</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">życie</category><title>Nie lubię jesieni, kocham ją.</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Co roku piszę wam na blogu, że we wrześniu robię podsumowanie ostatniego półrocza licząc od moich urodzin w marcu. Tym razem jeszcze o tym nie myślę, chociaż pogoda sprawia, że zaczynam więcej zastanawiać się nad życiem, niż wcześniej. Tym razem jednak jesień przyszła tak całkiem niespodziewanie. Patrzę na ludzi na ulicach i widzę, że do końca jeszcze nie wiedzą, jak się ubrać. Jedni porozbierani, inni zaś w czapkach, zimowych!!&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-k7HGLuVgOIU/TnyiVIOIyEI/AAAAAAAAA3o/zv5Iqu-YDAA/s1600/zima+na+plazy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-k7HGLuVgOIU/TnyiVIOIyEI/AAAAAAAAA3o/zv5Iqu-YDAA/s1600/zima+na+plazy.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot. &lt;a href="http://www.izismile.com/"&gt;www.izismile.com&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ja z jednej strony lubię jesień. Za kolory, za temperaturę, za deszcze. Z drugiej strony dokładnie za to samo jej nie lubię. Zamiast złotych kolorów liści, widzę samą szarość. Zamiast zimnego powiewu wiatru w słoneczny dzień, dostaję lodowaty wiatr w zimny poranek, a zamiast przelotnego kapuśniaczka mam całodniową ulewę. Ot taka zmienność jesieni. Jednak jesień można kochać za to, że taka zmienna jest. Wszystko można odczytywać na dwa sposoby. Osoby samotne też to zauważają. Wyglądając przez okno stwierdzają, że w taką pogodę lepiej zostać w domu, ale także, że w taką pogodę mogą założyć po prostu buty i kurtkę, wyjść na zewnątrz i cieszyć się dniem. Wtedy nikt nie patrzy na nasze zbędne kilogramy czy niemodną koszulkę. Nikt nie zwraca na nas uwagi, bo to właśnie jesień jest.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-fMT7fRSEo8A/TnykDUzjR1I/AAAAAAAAA3s/OdWGEGMUwhs/s1600/happy_woman_autumn.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-fMT7fRSEo8A/TnykDUzjR1I/AAAAAAAAA3s/OdWGEGMUwhs/s1600/happy_woman_autumn.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot. &lt;a href="http://www.selfhelp-spirituality-selfesteem.com/authentic-happiness.html"&gt;www.selfhelp-spirituality-selfesteem.com&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;Dla mnie dni są bardziej szare, niż zwykle i mam problemy ze wstawaniem, ale za to nie chcę marnować dnia, bo szybciej się ściemnia. Mimo że pada, wolę wyjść i cieszyć się ciepłym deszczem, bo później może zobaczę kolejną tęczę. A najważniejsze, że mimo zmęczenia mam więcej chęci i sił na pisanie, a także na miliony innych rzeczy, które mogłam zrobić w lecie, ale zostawiłam je na później. Chłonę jesień każdym oddechem. Chcę zdążyć przed śniegiem, mrozem i tłumem ludzi schowanych przez zimnem w kawiarniach, gdzie osoby samotne nie mogą już zaznać spokoju.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Antonina Kostrzewa - blog o samotności.&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1224618649455037618-2905965724930209455?l=antoninakostrzewa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=5HNUxGBpqfQ:n20LSef1D_w:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=5HNUxGBpqfQ:n20LSef1D_w:-BTjWOF_DHI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?i=5HNUxGBpqfQ:n20LSef1D_w:-BTjWOF_DHI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=5HNUxGBpqfQ:n20LSef1D_w:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/SamotnaWWielkimMiescie/~4/5HNUxGBpqfQ" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://antoninakostrzewa.blogspot.com/2011/09/nie-lubie-jesieni-kocham-ja.html</link><author>noreply@blogger.com (Antonina Kostrzewa)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-k7HGLuVgOIU/TnyiVIOIyEI/AAAAAAAAA3o/zv5Iqu-YDAA/s72-c/zima+na+plazy.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1224618649455037618.post-3814872230188524317</guid><pubDate>Tue, 13 Sep 2011 23:57:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-09-14T12:00:11.870+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">samotność</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">blog</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">życie</category><title>Dlaczego nie mam przyjaciół?</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Właśnie, dlaczego? Przez wszystkie lata naszego życia spotykamy mnóstwo ludzi. Jednych bliżej, innych gorzej, ale każdy z nich może być nam bardziej bliższy. Zaczynamy od osób z naszego podwórka, czyli z okolicy, później przychodzi przedszkole i szkoła, czyli miejsce, gdzie widzimy te same osoby każdego dnia przez kilka godzin. Niektórzy idą na studia, ale je też możemy zaliczyć do szkół. Później przychodzi czas na pracę. Tam także w zależności od wielkości firmy mamy styczność z mniejszą lub większą liczbą ludzi. Nie można także zapominać o sąsiadach - czy to w domu, w którym się wychowujemy czy też w naszym późniejszym tymczasowym lub stałym lokum. Ile osób, z którymi rozmawiamy nam to daje? Licząc, nawet jak najmniej, to i tak koło setki. Z tej liczby na pewno znajdzie się przynajmniej pięć osób, z którymi jesteśmy w stanie podzielić się naszymi problemami, a także dzielić nasze zainteresowania. Raczej nie zdarza się, by spośród tych wszystkich osób, żadna nie była nam bliższa. Każdy odmieniec znajdzie kogoś podobnego do siebie, więc można uznać, że każdy z nas miał kiedyś przyjaciela lub przyjaciółkę.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ltg_4ON2qEs/Tm_tbETF_gI/AAAAAAAAA3Q/HdoeOsMY5rM/s1600/lonely+friends.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="friend sun sea" border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-ltg_4ON2qEs/Tm_tbETF_gI/AAAAAAAAA3Q/HdoeOsMY5rM/s1600/lonely+friends.jpg" title="przyjaciele na zawsze" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot. : &lt;a href="http://eduamado.hubpages.com/hub/Top-5-Mistakes-People-Make-When-Making-Friends"&gt;www.eduamado.hubpages.com&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Co się stało z nimi później? Co takiego się zmieniło? Dlaczego nie mają już dla nas czasu? Dlaczego jesteśmy samotni? Dlaczego nie mamy JUŻ przyjaciół?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W okresie dojrzewania zwiększa się zainteresowanie płcią przeciwną i choć może przyjaciele o nas trochę zapominają, to zawsze są gdzieś z boku i zazwyczaj wracają, gdy mijają pierwsze zauroczenia. Gorzej jest, gdy po zakończonej szkole idą kształcić się w inne miejsce i mają nowych znajomych, z którymi spędzają więcej czasu, niż z nami. Czujemy się odrzuceni, bo skoro to my byliśmy tymi najważniejszymi, to co takiego się zmieniło? Nadal jesteśmy dla nich wszystkim. Podobnie jest, gdy nasz najbliższy przyjaciel lub najbliższa przyjaciółka znajduje nową pracę i nowych znajomych zarazem. Wychodzi na imprezy firmowe, spotkania towarzyskie, a my stajemy się tylko wspomnieniem, które najlepiej jest omijać, a najpewniej przestać się odzywać. Znalezienie miłości życia nie oznacza, że zostaniemy pominięci i uznani za piąte koło u wozu. Nadal jesteśmy obok, ale z biegiem czasu, lepiej im wychodzić z innymi parami na wspólną kolację, do kina, do teatru. Co w nas jest takiego złego, że nie nadajemy się na weekend w górach. Z nami także można porozmawiać, nie jesteśmy jakoś specjalnie męczący i nie musimy przy nich siedzieć cały czas. Jednak rzadko nas wybierają.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-d3LUsoedQQE/Tm_lcQQs74I/AAAAAAAAA2k/JfeGPORTRrA/s1600/so+alone.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="alone couple" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-d3LUsoedQQE/Tm_lcQQs74I/AAAAAAAAA2k/JfeGPORTRrA/s1600/so+alone.jpg" title="czuję się tylko dodatkiem" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot. : &lt;a href="http://www.acidcow.com/"&gt;www.acidcow.com&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nawet jeśli w tym momencie nadal mamy przyjaciół, to dla samotnych najgorszy moment jest w trakcie ciąży i&amp;nbsp; po urodzeniu dziecka. Wtedy lepsze są przyjaciółki posiadające dzieci, przyjaciele z pracy, którzy z nami wypiją "Pępkowe", my zaś znów spadamy na boczny tor. Może nie znamy się na dzieciach, ale to nie powód, by nie móc nadal rozmawiać o kosmetykach, sporcie czy milionach innych prostych rzeczy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dochodzimy do momentu, gdy uświadomimy sobie, że jesteśmy samotni, nie dlatego że nie posiadamy drugiej połówki, lecz dlatego że nie mamy przyjaciół. Tych kilku osób, do których możemy o każdej porze dnia i nocy zadzwonić z problemami, bez zapowiadania przyjść i wypić wspólnie drinka, podjechać samochodem i dać im pięć minut na spakowanie się i wyjazd na jezioro. Czy to tak trudno zrozumieć, że potrzebujemy, by czasem ktoś z nich sam się odezwał, co tam u nas, co robisz po południu, wyjdziesz z nami? Nie chcemy być nachalni, ale ciągłe spławianie sprawia, że odsuwamy się coraz bardziej na bok nie mając chęci dalszego zadawania pytań i w pewnym momencie stajemy się tylko znajomymi, którzy wyślą smsa z życzeniami na urodziny i święta. Kim się staliśmy? Wyrzutkami bez znajomych, którzy nie są mile widziani na wszelkich wspólnych imprezach, o których nawet nikt ich nie informuje. Nie pojedziemy z nikim na wspólne wakacje, bo zarezerwowali je dla swojej czwórki już pół roku wcześniej. Co nam pozostaje? Samotność!!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-GbkO8bT-JU4/Tm_k0uUPM3I/AAAAAAAAA2g/fPP_Y6pRwwQ/s1600/forever+alone.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="please disturb forever alone" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-GbkO8bT-JU4/Tm_k0uUPM3I/AAAAAAAAA2g/fPP_Y6pRwwQ/s1600/forever+alone.jpg" title="odezwij się do mnie czasem, proszę" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot. :&lt;a href="http://www.acidcow.com/"&gt; www.acidcow.com&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wpis napisany uprzednio siódmego maja nie doczekał się kontynuacji. Z racji tego, że czasem wpisuję sobie same tytuły, by o czymś nie zapomnieć, więc wróciłam do tego tematu i go rozwinęłam. Z pewnością w trochę innej formie, niż miała być uprzednia, ale może choć trochę także ciekawie.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Antonina Kostrzewa - blog o samotności.&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1224618649455037618-3814872230188524317?l=antoninakostrzewa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=ypW_gdKpx6Y:a3AUHzA8RvU:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=ypW_gdKpx6Y:a3AUHzA8RvU:-BTjWOF_DHI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?i=ypW_gdKpx6Y:a3AUHzA8RvU:-BTjWOF_DHI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=ypW_gdKpx6Y:a3AUHzA8RvU:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/SamotnaWWielkimMiescie/~4/ypW_gdKpx6Y" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://antoninakostrzewa.blogspot.com/2011/09/dlaczego-nie-mam-przyjacio.html</link><author>noreply@blogger.com (Antonina Kostrzewa)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-ltg_4ON2qEs/Tm_tbETF_gI/AAAAAAAAA3Q/HdoeOsMY5rM/s72-c/lonely+friends.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>7</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1224618649455037618.post-890110193139969179</guid><pubDate>Fri, 09 Sep 2011 21:46:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-09-11T08:42:14.531+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pisanie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">samotność</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">blog</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">życie</category><title>Gubię się w tym, co robię czy szukam swojego miejsca?</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tym razem nie o życiu, bo jak jest, to tylko ja sama wiem. Nie po to piszę, by was zamartwiać swoimi problemami, chociaż wiem, że czasami też to robię. Bardziej gubię się w całej mojej pracy twórczej. Jedną książkę skończyłam, drugą mam w połowie, trzecią jako szkic, czwarta w całości przed korektą, a myślę o pomysłach na następną. Jestem jedną z tych osób, która nie potrafi jednej rzeczy zrobić do końca. Robię wszystko naraz wiedząc, że nie skończę każdego przedsięwzięcia. Raz mi się udało, więc teraz pora na inne rzeczy!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-okUDLXL8Bgo/TmqEhZh3B0I/AAAAAAAAA1E/U73IjL6jptg/s1600/kreatywnosc.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="kreatwność pisanie" border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-okUDLXL8Bgo/TmqEhZh3B0I/AAAAAAAAA1E/U73IjL6jptg/s1600/kreatywnosc.jpg" title="kreatywność w prostych krokach" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot. : &lt;a href="http://www.acidcow.com/"&gt;www.acidcow.com&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nazywają mnie chodzącą pesymistką, a ja na siebie mówię rozważna realistka. Nie oszukuję się, że z pisania można żyć, ani też tego, że nie będę do niego dokładać. Staram się robić to, co lubię. Za to też płacę brakiem normalnej pracy, bo za dużo pewnie bujam w obłokach, a może jestem zbyt podobna do bohaterów mojego bloga. Pewnie coś w tym jest.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Każdego dnia cieszę się jednak, że nadal piszę bloga. Raz lepiej, raz gorzej, ale nie opuszczam go. Z jednej strony boję się, że zabraknie mi tematów, z drugiej mam ich czasami za wiele. Zamiast realnych czytelników mam swoje statystyki, ale i też stałych bywalców. Sama świadomość ich istnienia sprawia, że chętniej naciskam klawisze. Z jednej strony piszę dla samotnych i nieśmiałych, z drugiej piszę o moim pisaniu. Niby wszystko się przenika, ale ostatnio zaczęłam skupiać się na tej drugiej rzeczy, jakbym uważała, że już wszystko na temat samotności napisałam. Widzę ja każdego dnia, gdy tylko wyjdę z domu. Na przystanku, w sklepie, w kinie, w lustrze. Widzę tych, którzy potrafią z nią żyć i tych, co nadal się bronią. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-uh_yICWiiqA/TmqGONCZpZI/AAAAAAAAA1I/aSmADEdpAK0/s1600/stolik.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="samotność restauracja stolik" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-uh_yICWiiqA/TmqGONCZpZI/AAAAAAAAA1I/aSmADEdpAK0/s1600/stolik.jpg" title="Miejsce dla samotnych" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot. &lt;a href="http://www.izismile.com/"&gt;www.izismile.com&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wiele osób wchodzących na tego bloga szuka instrukcji, jak wyjść z samotności. Gdybym znała odpowiedź byłby to blog: "Żona, mąż plus córka", a nie "Samotna w wielkim mieście". Staram się przekazać zdobyte przeze mnie doświadczenia, jak i doświadczenia innych, by znaleźć rozwiązanie niby prostego problemu dzisiejszego świata. Mam tylko nadzieję, że moje porady komuś przyniosły jakieś korzyści. Lekki uśmiech, może jakieś postanowienie, albo choćby cień myśli o zmianach. Nie oczekuję wielkich działań, tylko zmianę sposobu myślenia czy raczej niemyślenia w przypadku osób z fobią społeczną. Gdy myślisz, że może stać się coś złego, to na pewno się stanie. Zacznij od pozytywnego nastawienia, a może być łatwiej.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dla wszystkich, którzy mogą się zastawiać, po co ktoś to pisze siedząc w piątek wieczór w samotności w swoim łóżku? Odpowiadam: Jutro mam pracującą sobotę i myślę już tylko o śnie.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Antonina Kostrzewa - blog o samotności.&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1224618649455037618-890110193139969179?l=antoninakostrzewa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=gq_5Mtk485g:pmL7ivYLj7M:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=gq_5Mtk485g:pmL7ivYLj7M:-BTjWOF_DHI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?i=gq_5Mtk485g:pmL7ivYLj7M:-BTjWOF_DHI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=gq_5Mtk485g:pmL7ivYLj7M:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/SamotnaWWielkimMiescie/~4/gq_5Mtk485g" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://antoninakostrzewa.blogspot.com/2011/09/gubie-sie-w-tym-co-robie-czy-szukam.html</link><author>noreply@blogger.com (Antonina Kostrzewa)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-okUDLXL8Bgo/TmqEhZh3B0I/AAAAAAAAA1E/U73IjL6jptg/s72-c/kreatywnosc.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1224618649455037618.post-276361237256449516</guid><pubDate>Mon, 05 Sep 2011 10:04:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-09-05T12:04:21.058+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">blog</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">życie</category><title>Czasem mniej znaczy lepiej</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zresztą często słyszymy: "Jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego", albo "Jakość jest ważniejsza". W tym samym kierunku staram się rozwijać mojego bloga. W związku z tym, że istnieje już w sieci ponad 2 lata, więc dużo osób tutaj trafia nie tylko zainteresowanych problemem samotności czy nieśmiałości. Powoli staram się porządkować bloga, tj. jeszcze bardziej go dostosowywać, a raczej usuwać niepotrzebne rzeczy, przez które strona dłużej się tylko ładuje. Właśnie staram się, bo nie jestem w tym zbyt dobra i korzystając z poradników na innych blogach próbuję coś osiągnąć. Chcę by wyglądał, jak najlepiej, ale nie zawsze wychodzi mi zamierzony efekt.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-fplWOLPJTMM/TmSbtO3RZDI/AAAAAAAAA0o/4y7GBDvZ-I4/s1600/zamek+z+piasku.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="zamek piasek plaża" border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-fplWOLPJTMM/TmSbtO3RZDI/AAAAAAAAA0o/4y7GBDvZ-I4/s1600/zamek+z+piasku.jpg" title="oczekiwania kontra możliwości" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;Fot. : &lt;a href="http://www.acidcow.com/"&gt;www.acidcow.com&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;Ostatnio odchudzam bloga poprzez zmniejszanie rozmiaru zdjęć, które jak się okazało zajmowały więcej, niż myślałam. Efekt tego był taki, że wyrzuciłam moje zdjęcie z listem motywacyjnym zastępując je nowym pod innym adresem. W ten sposób straciłam wielu odwiedzających, którzy trafiali na tą stronę szukając pomocnego wzoru przy poszukiwaniu pracy. Ubyło mi ponad 200 użytkowników miesięcznie, ale za to zmniejszył się też współczynnik odrzuceń. Coś za coś. Z początku się tym martwiłam, teraz uważam to za bardziej korzystne, chociaż osoby trafiające na moją stronę nadal wpisują: "kreatywne cv", lecz nie jest to już taki duży odsetek. Myślę, że to może i lepiej.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dokładnie tak, jak w moim życiu. Miałam porządną, stałą pracę z dobrą pensją. Jednak ją porzuciłam, bo panował w niej zbyt duży stres i w domu także nie miałam czasu dla siebie. Teraz może i mam trochę inne problemy z pracą, jednak nie muszę stresować się tak bardzo i wiem, że jeśli sobie coś zaplanuję na weekend, to będę mogła to zrobić bez zbędnego kombinowania.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Co z moim blogiem? Dalej będę go prowadzić, nadal będę pisać i nadal będę go modyfikować. Może i zaryzykuję stronę startową zamiast normalnie wyświetlanych postów. Wszystko jest w moich rękach. Z pracą też sobie jakoś poradzę, jak i w życiu. Najważniejsze to zacząć doceniać to, co się ma, a nie narzekać na to, czego się nie ma. Nawet z najbardziej błędnego koła depresji zawsze znajdzie się jakieś wyjście.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-wS7i8c_S4WI/TmSas6GR_0I/AAAAAAAAA0k/oUBPxSe-MDI/s1600/senne+marzenia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="sen marzenia pływanie" border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-wS7i8c_S4WI/TmSas6GR_0I/AAAAAAAAA0k/oUBPxSe-MDI/s1600/senne+marzenia.jpg" title="Wszystko zależy tylko od ciebie" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: xx-small;"&gt;Fot. : &lt;a href="http://www.acidcow.com/"&gt;www.acidcow.com&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Każdy z nas chciałby się zatrzymać, ale czas ciągle biegnie. Nie daje nam chwili na odpoczynek, więc musimy wykorzystać go, jak najlepiej. Nie można się bez końca użalać nad sobą, tylko trzeba zacząć działać. Nawet najmniejsza zmiana ma wpływ na nasze dalsze życie. Niekoniecznie na lepsze, ale zawsze to jakaś zmiana. Twój los jest w twoich rękach, życie jest w twoich rękach, lecz czas zawsze będzie twoim przeciwnikiem. Pokonasz go, gdy zaczniesz realizować swoje marzenia, bo wtedy nie zauważysz, jak ucieka. Może się boi?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ps. Jeśli ktoś jeszcze nie widział tego filmiku, to polecam:&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe frameborder="0" height="200" src="http://player.vimeo.com/video/18486821?title=0&amp;amp;byline=0&amp;amp;portrait=0" width="350"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Antonina Kostrzewa - blog o samotności.&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1224618649455037618-276361237256449516?l=antoninakostrzewa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=1ZzvrPuGAGo:rgRCIW8RSMc:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=1ZzvrPuGAGo:rgRCIW8RSMc:-BTjWOF_DHI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?i=1ZzvrPuGAGo:rgRCIW8RSMc:-BTjWOF_DHI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=1ZzvrPuGAGo:rgRCIW8RSMc:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/SamotnaWWielkimMiescie/~4/1ZzvrPuGAGo" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://antoninakostrzewa.blogspot.com/2011/09/czasem-mniej-znaczy-lepiej.html</link><author>noreply@blogger.com (Antonina Kostrzewa)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-fplWOLPJTMM/TmSbtO3RZDI/AAAAAAAAA0o/4y7GBDvZ-I4/s72-c/zamek+z+piasku.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1224618649455037618.post-8343597010118257035</guid><pubDate>Tue, 30 Aug 2011 22:41:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-08-31T00:41:46.213+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">samotność</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">blog</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">wstyd</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">życie</category><title>Koniec wakacji, powrót do rzeczywistości</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Osoby pracując podobno nie mają w ogóle wakacji, studenci wypoczywają zazwyczaj najdłużej, lecz i tak wszyscy stwierdzą, że końcem wakacji jest koniec sierpnia. Tak się już utarło, że pierwszy dzień szkoły, czyli pierwszy września zarządza koniec wakacji. Chociaż sama już uczennicą nie jestem, to sama wiem, jak to dla rodziców wiele zamieszania sprawia.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Et1DKJlSFDg/Tl1HvrfjlfI/AAAAAAAAAz8/PcUkE09E6zc/s1600/BackToSchool.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="szkoła pierwszy dzień" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-Et1DKJlSFDg/Tl1HvrfjlfI/AAAAAAAAAz8/PcUkE09E6zc/s1600/BackToSchool.jpg" title="pierwszy dzień w szkole" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot. :&lt;a href="http://www.josi-springs.blogspot.com/"&gt; www.josi-springs.blogspot.com&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wtedy także i komunikacja miejska wraca do normalnych rozkładów i wszystko wychodzi ze słonecznego letargu i rozpoczyna pracę na zwiększonych obrotach. Pod koniec września już wsiąkamy na dobre i życie toczy się do kolejnej przerwy, czyli do świąt.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Coś jednak jest wyjątkowego po powrocie z wakacji czy urlopu wśród osób samotnych. Opowiadania i wspomnienia z wypoczynku, który dla nich często jest przymusowy. Nie dodadzą nowych zdjęć do portali społecznościowych, nie pochwalą się znajomym wycieczką do Egiptu czy choćby innymi zagranicznymi wojażami. Nawet fascynujące opowieści o pobycie u rodziny w Bieszczadach nie są w ich ustach zbyt interesujące. Po prostu wśród wszystkich innych osób nie mają się czym pochwalić. Jak już pisałam wcześniej w felietonie "&lt;a href="http://antoninakostrzewa.blogspot.com/2010/06/wakacje-i-co-z-tego.html"&gt;Wakacje i co z tego?&lt;/a&gt;", nie jest to łatwy okres do samotnych. Po prostu w ich życiu nie dzieje się tak dużo, jak w życiu innych osób. Wakacje czy przymusowy urlop najczęściej spędzają w domu przed komputerem czasami tylko go opuszczając. Nawet, jeśli gdzieś się wybiorą, to i tak nie przeżywają tego w pełni. Męczy ich to, że wśród wszystkich par i wakacyjnych miłości, oni nadal są sami. Wiedzą także to, że mogą się tutaj bawić całe dnie i noce, a później czeka ich z powrotem samotne życie w czterech ścianach.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-cYmZA9hozhE/Tl1g27BNJPI/AAAAAAAAA0A/vOHIlc9b7rc/s1600/HyperCube.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="cube 4 ściany" border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-cYmZA9hozhE/Tl1g27BNJPI/AAAAAAAAA0A/vOHIlc9b7rc/s1600/HyperCube.jpg" title="moje cztery ściany" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot. : &lt;a href="http://www.tri-nitro.com/gallery.html"&gt;www.tri-nitro.com&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wracając do powrotów do znajomych znów pojawiają się te niewygodne pytania: "Gdzie byłaś/-eś na wakacjach" albo "Jak spędziłaś/-eś wakacje". Gdy pojawia się chwila milczenia, albo odpowiadamy krótko "Nic ciekawego", słyszymy w odpowiedzi: "(...) bo ja byłam/-em w tym roku w..." i zaczyna się długa wypowiedź na temat cudownych przeżyć, które samotnych tylko przyprawiają o większą depresją. Oni nawet, jeśli gdzieś by pojechali, to raczej niechętnie o tym opowiadają, bo to jest coś prywatnego w ich życiu i nie chcą się tym dzielić z innymi w rozmowach czy poprzez zdjęcia. Dla nich najważniejsze w tym czasie jest nie dać się złapać na te pytania, czyli zbywać pytających i przeczekać, aż cała wrzawa minie. Później trzeba w ten sposób przetrwać Andrzejki, Święta, Sylwestra, Walentynki (...) cały rok, bo kolejny sezon urlopowy już za 10 miesięcy. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Antonina Kostrzewa - blog o samotności.&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1224618649455037618-8343597010118257035?l=antoninakostrzewa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=vK49JCzp6Ns:A94AGAMO7t4:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=vK49JCzp6Ns:A94AGAMO7t4:-BTjWOF_DHI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?i=vK49JCzp6Ns:A94AGAMO7t4:-BTjWOF_DHI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=vK49JCzp6Ns:A94AGAMO7t4:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/SamotnaWWielkimMiescie/~4/vK49JCzp6Ns" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://antoninakostrzewa.blogspot.com/2011/08/koniec-wakacji-powrot-do-rzeczywistosci.html</link><author>noreply@blogger.com (Antonina Kostrzewa)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-Et1DKJlSFDg/Tl1HvrfjlfI/AAAAAAAAAz8/PcUkE09E6zc/s72-c/BackToSchool.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1224618649455037618.post-2801985640343716906</guid><pubDate>Thu, 25 Aug 2011 23:23:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-08-26T01:23:05.964+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pisanie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">blog</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">życie</category><title>Brak pomysłu na życie</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czy pamiętacie, jak w młodości zastanawialiście się kim chcecie w życiu zostać? Dziecięce marzenia o by być w przyszłości lekarzem, modelką, adwokatem itp. Wtedy to były tylko zabawy, ale później nachodziły nas znowu te same pytania, w końcu trzeba wybrać szkołę, znaleźć pracę i znaleźliśmy się w tym, a nie w innym miejscu. Wspominając dawne nasze wyznaczniki często zdarza się, że jesteśmy w całkiem innym miejscu, niż kiedyś myśleliśmy. Zaś dobrze pamiętamy osoby, które kiedyś raz ustaliły sobie życiowy kierunek i później go zrealizowały.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-vZPUyF0WQpU/TlbUXj8ZUwI/AAAAAAAAAyA/lDEbmK532R0/s1600/hydraulik.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="hydraulik, praca, dziecko" border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-vZPUyF0WQpU/TlbUXj8ZUwI/AAAAAAAAAyA/lDEbmK532R0/s1600/hydraulik.jpg" title="nie zawsze wiemy, co nas w życiu czeka" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot. &lt;a href="http://www.acidcow.com/"&gt;www.acidcow.com&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dla nas wybór nie był taki łatwy. Coś chyba poszło nie tak. Nie chodzi tutaj o takie rzeczy, jak pieniądze czy znajomości, ale i one pewnie też mają tutaj wiele znaczenia. Po prostu od samego początku nie wierzyliśmy i nie dążyliśmy do tego, by zrealizować nasz cel. Teraz niestety może być za późno, ale jest czas na inne rzeczy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ja przez lata mojego życia próbowałam odnaleźć się w wielu dziedzinach i wielu pracach. Dużo z tym nie osiągnęłam, ale też mnie dużo to nauczyło. Nie można robić niektórych rzeczy za wszelką cenę, a praca, która daje tylko pieniądze bez satysfakcji tylko wierci nam dziurę w sercu. Znalazłam jednak gdzieś głęboko w głowie, to jedno prawdziwe marzenie z dzieciństwa: "Chcę pisać, bo pisanie sprawia, że mogę bujać w obłokach". Dlatego też staram się to robić, w każdej wolnej chwili. Pozostałe wypełniają praca i sen, ale to i tak lepiej, niż żyć tylko pracą.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-xf7_NmFAGR4/TlbXIBQpJcI/AAAAAAAAAyE/XAct5b4dGiM/s1600/spacer-w-chmurach.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="spacer w chmurach" border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-xf7_NmFAGR4/TlbXIBQpJcI/AAAAAAAAAyE/XAct5b4dGiM/s1600/spacer-w-chmurach.jpg" title="Świat dziecięcych marzeń" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot.: &lt;a href="http://www.izismile.com/"&gt;www.izismile.com&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Może i nigdy na tym nie zarobię, ani też nie będę sławna, ale czując, że się realizuję, chcę to robić dalej i dalej. Pierwszą książkę długo spłacałam, drugą nawet nie wiem, kiedy wydam, ale są plany następnych i jeszcze jedna na wykończeniu. Wszystko zmierza w dobrym kierunku. Brakuje mi czasem chęci, ale wiem, że potrafię tylko to, dlatego mogę się i zmusić, by coś napisać. Przychodzą momenty zwątpienia, ale za każdym razem mogę zapatrzeć się w jeden punkt i odlecieć z moimi myślami, a wtedy czuję po prostu tak, jak wtedy. Jak małe dziecko, które myśli, co może robić w życiu? Pamiętasz swoje marzenia?&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Antonina Kostrzewa - blog o samotności.&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1224618649455037618-2801985640343716906?l=antoninakostrzewa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=B_Jq0e3fFy8:ubjytavb5cM:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=B_Jq0e3fFy8:ubjytavb5cM:-BTjWOF_DHI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?i=B_Jq0e3fFy8:ubjytavb5cM:-BTjWOF_DHI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=B_Jq0e3fFy8:ubjytavb5cM:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/SamotnaWWielkimMiescie/~4/B_Jq0e3fFy8" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://antoninakostrzewa.blogspot.com/2011/08/brak-pomysu-na-zycie.html</link><author>noreply@blogger.com (Antonina Kostrzewa)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-vZPUyF0WQpU/TlbUXj8ZUwI/AAAAAAAAAyA/lDEbmK532R0/s72-c/hydraulik.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-1224618649455037618.post-5518676777820388881</guid><pubDate>Thu, 18 Aug 2011 23:24:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-08-26T01:30:32.159+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pisanie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">blog</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">życie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">książka</category><title>Lubię napawać się zakończeniem</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jestem z osób lubiących odkładać wszystko na później, ale jednak czasami potrafię coś zaplanować. Właśnie po to tworzę swoje listy "To do" i czasami jakoś wszystko powoli, bo powoli, idzie do przodu. Staram się motywować, choć trochę, byleby samą siebie czasami oszukiwać, że coś robię. Zmieniłam ostatnio czas spędzony na pisaniu na ilość zapisanych linijek i od tego momentu mogę oglądać realne efekty mojej pracy. Powiedzmy jestem tak pół roku do tyłu, ale teraz wzięłam się trochę za siebie i myślę, że będę nadrabiać każdego dnia. W ten oto sposób udało mi się zakończyć kolejny etap w moim życiu. Oto czekam na napisanie ostatniego zdania i postawienie kropki. Ta chwila nastąpiła wczoraj, ale myślę, że znajdę na pewno lepszy dzień, by to uczcić. Pozostanie mi tylko napisanie ostatniej, czyli pierwszej części i mój trochę zakręcony, ale może i ciekawszy II tom "Zawstydzeni, czyli skazani na.. Samotność" będzie skończony.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-tOaN_BO5XTY/Tk2dyIgZQVI/AAAAAAAAAyI/6fNHmhGY7MA/s1600/koi.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img alt="fish koi tattoo perseverance" border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-tOaN_BO5XTY/Tk2dyIgZQVI/AAAAAAAAAyI/6fNHmhGY7MA/s1600/koi.jpg" title="Wytrwałość podstawą sukcesu" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Fot. &lt;a href="http://www.thisnext.com/item/0B43C36B/1FE7D8C6/Koi-Tattoo%20"&gt;www.thisnext.com&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W sumie to zakończę wersję pisaną odręcznie. Później przepisywanie, poprawianie i minie jeszcze trochę, nim pomyślę o wydawcy. Zresztą nad tym też się jeszcze zastanowię. Ważne, byleby do przodu. Tyle z mojej strony, zaś dla was:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Każda godzina zmarnowana na pielęgnowaniu hobby, to godzina mniej przed ekranem. &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;Antonina Kostrzewa - blog o samotności.&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1224618649455037618-5518676777820388881?l=antoninakostrzewa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=2c-a-sVp_3A:UlFlcEbsuLM:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=2c-a-sVp_3A:UlFlcEbsuLM:-BTjWOF_DHI"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?i=2c-a-sVp_3A:UlFlcEbsuLM:-BTjWOF_DHI" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?a=2c-a-sVp_3A:UlFlcEbsuLM:qj6IDK7rITs"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/SamotnaWWielkimMiescie?d=qj6IDK7rITs" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/SamotnaWWielkimMiescie/~4/2c-a-sVp_3A" height="1" width="1"/&gt;</description><link>http://antoninakostrzewa.blogspot.com/2011/08/lubie-napawac-sie-zakonczeniem.html</link><author>noreply@blogger.com (Antonina Kostrzewa)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-tOaN_BO5XTY/Tk2dyIgZQVI/AAAAAAAAAyI/6fNHmhGY7MA/s72-c/koi.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total></item></channel></rss>

