<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearch/1.1/" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" version="2.0"><channel><atom:id>tag:blogger.com,1999:blog-3964290706357419139</atom:id><lastBuildDate>Sun, 20 May 2012 05:55:29 +0000</lastBuildDate><category>barcamp</category><category>agora</category><category>społeczności</category><category>seth godin</category><category>ryzyko</category><category>blip</category><category>żubrówka</category><category>konsument</category><category>mikromarketing</category><category>nowe media</category><category>innowacje</category><category>maoli camp</category><category>społeczność</category><category>heineken</category><category>praca</category><category>komunikacja</category><category>obywatel 2.0</category><category>new media</category><category>web 2.0</category><category>trendy</category><category>polityka</category><category>cluetrain</category><category>video</category><category>białystok</category><category>zdjęcia</category><category>konferencja</category><category>humor</category><category>zmiana</category><category>facebook</category><category>reklama</category><category>narrowcast</category><category>flaker</category><category>personal branding</category><category>participation democracy</category><category>polska</category><category>techcrunch</category><category>daje do myślenia</category><category>ja i net</category><category>astroturfing</category><category>sprzedaż</category><category>obama</category><category>tuba 02</category><category>myśli</category><category>czas wolny</category><category>flickr</category><category>demokracja</category><category>marketing</category><category>design</category><category>email marketing</category><category>książki</category><category>kongres e-marketingu</category><category>crunchies</category><category>wprost</category><category>eastcamp</category><category>zaproszenie</category><category>webapps</category><category>rozczarowania</category><category>adage</category><category>media</category><category>euro rscg sensors</category><category>podcast</category><category>new internet</category><category>promocja</category><category>msz</category><category>hr</category><category>apple</category><category>quora</category><category>badania</category><category>usa</category><category>transparency camp</category><category>open data</category><category>piłka nożna</category><category>viral marketing</category><category>start-up</category><category>interface</category><category>ryga</category><category>recesja</category><category>social networking</category><category>rekrutacja</category><category>deals</category><category>steve jobs</category><category>internet</category><category>new democracy</category><category>social lending</category><category>e-marketing</category><category>biznes</category><category>mikromarka</category><category>xobni</category><category>branding</category><category>relacja</category><category>women</category><category>user experience</category><category>NLP</category><category>wydarzenia</category><category>pr</category><category>adtaily</category><category>kreatywność</category><category>prezentacja</category><category>music</category><category>wywiad</category><category>blogi korporacyjne</category><category>blogosfera</category><category>społeczeństwo</category><category>social object</category><category>bebo</category><category>Google</category><category>call of duty</category><category>historia</category><category>dzieci</category><category>tmt</category><category>kariera</category><category>raport</category><category>twitter</category><category>nasza klasa</category><category>wakacje</category><category>social media</category><category>foursquare</category><category>e-commerce</category><category>snowboard</category><title>Stempniak.com</title><description>Internet. Komunikacja. Marketing.</description><link>http://www.stempniak.com/</link><managingEditor>noreply@blogger.com (Paweł Stempniak)</managingEditor><generator>Blogger</generator><openSearch:totalResults>93</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/rss+xml" href="http://feeds.feedburner.com/Stempniak" /><feedburner:info uri="stempniak" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3964290706357419139.post-5014649280126004902</guid><pubDate>Wed, 28 Mar 2012 14:47:00 +0000</pubDate><atom:updated>2012-03-28T16:47:39.787+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">facebook</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">konsument</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">adage</category><title>Co było pierwsze? Fan, czy klient?</title><description>&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;
&lt;span style="background-color: white; font-family: arial, sans-serif;"&gt;"It's undeniable that a marketer wants to understand their best customers, their biggest fans who will become their brand advocates. … So the notion of what's the value of the fan, we have very specific metrics around that -- Nielsen and ComScore both studied this. Starbucks know fans spend 8% more when they go into Starbucks. Bing knows that fans do 60% more searches. American Express knows fans spend 28% more on small businesses."&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;span style="background-color: white; font-family: arial, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: arial, sans-serif;"&gt;Dobre pytanie zadał Gareth Kay: (parafrazując) Czy to jest tak, że fanami zostają osoby, które były skłonne wydawać więcej zanim zostały fanami? Czy jednak na zwiększone wydatki w jakimś stopniu wypłynął fakt bycia fanem na Facebooku?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: arial, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: arial, sans-serif;"&gt;A ja się zastanawiam czy nie wystarczy skupić się na fakcie, że możemy budować relację z konsumentami, którzy ciut więcej niż przeciętnie wydają na nasze produkty, którzy ciut bardziej niż przeciętnie je lubią i chcą polecać innym...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: arial, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3964290706357419139-5014649280126004902?l=www.stempniak.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/Stempniak/~3/kUPPhpC-N6s/co-byo-pierwsze-fan-czy-klient.html</link><author>noreply@blogger.com (Paweł Stempniak)</author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://www.stempniak.com/2012/03/co-byo-pierwsze-fan-czy-klient.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3964290706357419139.post-2198830012492880234</guid><pubDate>Thu, 15 Sep 2011 20:32:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-09-15T22:35:07.222+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">video</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">promocja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">msz</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">polska</category><title>WTF Poland, srsly?</title><description>&lt;br /&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
Dwa dni temu trafiłem na film promujący Polskę. Pomyślałem,
że to odgrzebana przez kogoś produkcja sprzed kilku lat.
Dziś dowiedziałem się z &lt;a href="http://www.tvn24.pl/0,1717458,0,1,gwiazdy-wiedza--ze-promuja-polske-sikorski-nie-wie,wiadomosc.html"&gt;tego artykułu&lt;/a&gt;, że to film promujący polską prezydencję.
Na dodatek nie wiadomo, czy wizerunek gwiazd został wykorzystany zgodnie z
prawem.&amp;nbsp;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
A sama produkcja w dwóch słowach: &lt;b&gt;prosta&lt;/b&gt; (w złym tego słowa znaczeniu) i &lt;b&gt;tandetna&lt;/b&gt;. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;
&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/nM-p8PGn3CI" width="560"&gt;&lt;/iframe&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&lt;b&gt;Prosta(cka)&lt;/b&gt;, bo to krótkie i wyrwane z kontekstu komentarze znanych osób, że ktoś z
ich rodziny jest Polakiem, czy ma wielu znajomych z Polski. Sory, ale ja nie
kumam jak ma to promować Polskę. Podbudować polskie kompleksy – może. Ale dla
kogo ma być ten film?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&lt;b&gt;Tandetna&lt;/b&gt;, bo wykonanie tego dziełka jest poza krytyką. Można
odnieść wrażenie, że to składanka zrobiona przez jakiegoś &lt;s&gt;studenciaka&lt;/s&gt;
gimnazjalistę. Nie, to zrobił ktoś na zlecenie MSZ. Chociaż… może to się nie
wyklucza nawzajem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
Jak dla mnie genialną promocją kraju przez znane osoby są
filmy z serii „Inspired by Iceland”. Znajdziemy tu wypowiedzi Terry Jonesa,
Viggo Mortensena, Eli Rotha czy Yoko Ono. Nie są to gwiazdy pierwszej ligi, ale
ich wypowiedzi są w stanie przekonać mnie do tego, że Islandię warto by kiedyś
odwiedzić. Są: prawdziwe, emocjonalne, bardzo personalne, niewyreżyserowane
(przynajmniej mam takie wrażenie).&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;
&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="320" src="http://player.vimeo.com/video/11838391?title=0&amp;amp;byline=0&amp;amp;portrait=0" webkitallowfullscreen="" width="400"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;
&lt;a href="http://vimeo.com/11838391"&gt;Viggo Mortensen is inspired by Iceland&lt;/a&gt; from &lt;a href="http://vimeo.com/icelandinspired"&gt;Inspired By Iceland&lt;/a&gt; on &lt;a href="http://vimeo.com/"&gt;Vimeo&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak produkcje typu "Polska? Tak!" budują wizerunek Polski? Hmmm... Mi uzmysłowiło to fakt, że polski MSZ zadowala amatorski poziom wykonania zleceń i brak odpowiedzi na strategiczne pytanie "po co?".&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3964290706357419139-2198830012492880234?l=www.stempniak.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/Stempniak/~3/yX3mN7GN11A/wtf-poland-srsly.html</link><author>noreply@blogger.com (Paweł Stempniak)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://img.youtube.com/vi/nM-p8PGn3CI/default.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://www.stempniak.com/2011/09/wtf-poland-srsly.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3964290706357419139.post-1456957076873216026</guid><pubDate>Tue, 28 Jun 2011 19:50:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-06-28T21:50:34.864+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">polityka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">social media</category><title>Politycy mają ten sam problem z social media co marketerzy</title><description>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-0B-jMVBdg8Q/Tgov0RU5NrI/AAAAAAAAAlA/XKu2SmuuuLI/s1600/2011-06-28_214633.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="198" src="http://2.bp.blogspot.com/-0B-jMVBdg8Q/Tgov0RU5NrI/AAAAAAAAAlA/XKu2SmuuuLI/s320/2011-06-28_214633.png" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;Coraz wyraźniej (z każdymi kolejnymi wyborami) widać, że kwestia komunikacji w nowych mediach jest coraz bardziej gorącym tematem dla polityków. Z relacji ze spotkania&lt;a href="http://wyborcza.pl/1,75478,9801856,Kto_ma_internet_ten_ma_wladze__Kampania_wyborcza_2011.html"&gt; "Kto ma internet, ten ma władzę?"&lt;/a&gt; wnioskuję, że politycy - nawet ci najbardziej "czający bazę" - dopiero raczkują w social media.&amp;nbsp;&lt;blockquote&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://kampanianazywo.pl/"&gt;Tomasz Machała&lt;/a&gt;&lt;/b&gt; (via &lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9858770,_15_tys__fanow__To_po_prostu_smieszne__Nie_rozumiecie.html"&gt;Gazeta Wyborcza&lt;/a&gt;):&amp;nbsp;Trwa jałowy wyścig na napisanie jak najatrakcyjniejszego wpisu. Nie chcę znęcać się nad Grzegorzem Napieralskim. (...) Brakuje mi przebudowy komunikacji tak, by wejść w interakcję z użytkownikiem, brakuje znalezienia i wykorzystania odpowiednich do tego aplikacji np. na Facebooku.&lt;/blockquote&gt;Politycy mają ten sam problem z social media co niejeden marketer: nie potrafią mówić "ludzkim językiem". Językiem innym niż w debacie z TVN-u. Bez okrągłych zdań. Bez dyrdymałów. Telewizja, papier, dykta przyczepiona do płotu zniosą cokolwiek. W rozmowie to nie przejdzie. W rozmowie z człowiekiem za taki styl dostaje się w twarz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-OvPDftRmqGg/Tgot4ylz3bI/AAAAAAAAAk8/r3pb6nvrtVY/s1600/punchedinface.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="179" src="http://4.bp.blogspot.com/-OvPDftRmqGg/Tgot4ylz3bI/AAAAAAAAAk8/r3pb6nvrtVY/s320/punchedinface.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;&amp;nbsp;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;&amp;nbsp;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3964290706357419139-1456957076873216026?l=www.stempniak.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/Stempniak/~3/SI3AUJnJFu4/politycy-maja-ten-sam-problem-z-social.html</link><author>noreply@blogger.com (Paweł Stempniak)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-0B-jMVBdg8Q/Tgov0RU5NrI/AAAAAAAAAlA/XKu2SmuuuLI/s72-c/2011-06-28_214633.png" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://www.stempniak.com/2011/06/politycy-maja-ten-sam-problem-z-social.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3964290706357419139.post-4525858856077804598</guid><pubDate>Wed, 08 Jun 2011 20:31:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-06-08T22:31:58.612+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">seth godin</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">praca</category><title>W kwestii "mania" racji...</title><description>Znalezione u &lt;a href="http://sethgodin.typepad.com/seths_blog/2011/06/irrational-vs-unreasonable.html?utm_source=feedburner&amp;amp;utm_medium=feed&amp;amp;utm_campaign=Feed%3A+typepad%2Fsethsmainblog+%28Seth%27s+Blog%29&amp;amp;utm_content=Google+Reader"&gt;Setha&lt;/a&gt;: &lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Customers and team members make irrational requests all the time.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;That doesn't make them unreasonable. If satisfying their request  moves things forward, it's not always worth the effort to teach someone a  lesson. Sometimes, it's more effective to just embrace their  irrationality.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Being right doesn't always have to be the goal.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;Odwieczny dylemat ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3964290706357419139-4525858856077804598?l=www.stempniak.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/Stempniak/~3/-VdL4X4oe0c/w-kwestii-mania-racji.html</link><author>noreply@blogger.com (Paweł Stempniak)</author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://www.stempniak.com/2011/06/w-kwestii-mania-racji.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3964290706357419139.post-1544837241556922795</guid><pubDate>Wed, 04 May 2011 06:01:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-05-04T08:01:00.861+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">rekrutacja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">polityka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">komunikacja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">internet</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">hr</category><title>Rząd UK poszukuje "Executive Director of Digital". Są chętni?</title><description>W &lt;a href="http://www.telegraph.co.uk/technology/8453993/Why-every-company-needs-a-Twitter-Tsar.html"&gt;artykule z The Telegraph&lt;/a&gt; dowiadujemy się m.in. o...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wynagrodzeniu:&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;&lt;i&gt;[...] will more than justify the £142,000 advertised salary, despite it being only £500 less than the Prime Minister’s wag&lt;/i&gt;e.&lt;/blockquote&gt;Że nie chodzi tylko o Twittera:&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;&lt;i&gt;“Twitter will be a tiny part of the job. To call this role a Twitter Tsar is like calling Richard Branson a flight steward.”&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;Poznajemy powód rekrutacji:&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;&lt;i&gt;[...] this new job will have a much greater remit – reflecting the rapidly growing importance of digital delivery and communication methods in businesses over the last two years.&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;Zadanie (myślę, że podobne dotyczyło by takiego stanowiska w Polsce, gdyby ktoś o nim myślał):&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;&lt;i&gt;Whoever the Government hires will need to have sufficient experience and initiative to take the UK’s ‘company’ to new places it has never been before; places the overall chief, David Cameron himself, will not yet know the Cabinet needs to go.&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;I na koniec kontekst biznesowy:&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;&lt;i&gt;But every business ought to have one and the Government is no exception – with huge costs to save and an entire nation to efficiently communicate with. Admittedly smaller businesses probably will not be able to hire someone solely to look after digital – but someone in every company should be tasked with making the digital output of a business an official part of their brief.&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;Ciekawe kto by się zgłosił, gdyby takie stanowisko utworzono w Polsce?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3964290706357419139-1544837241556922795?l=www.stempniak.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/Stempniak/~3/5MjC75fQczs/rzad-uk-poszukuje-executive-director-of.html</link><author>noreply@blogger.com (Paweł Stempniak)</author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://www.stempniak.com/2011/05/rzad-uk-poszukuje-executive-director-of.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3964290706357419139.post-8109165190805674328</guid><pubDate>Wed, 27 Apr 2011 18:21:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-04-27T20:21:36.740+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">social media</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">heineken</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pr</category><title>Heineken: aktywacja Mediolan</title><description>Uwaga: stare. Ale niezmiennie inspirujące. &amp;nbsp;Cel: wzmocnienie kojarzenia marki Heineken z Ligą Mistrzów (którą sponsoruje).&amp;nbsp;Genialny pomysł na aktywizację. Drugie życie wydarzenia w social media, dzięki klipowi zrobionemu po akcji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;iframe title="YouTube video player" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/f4Cy9C5-y4w" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3964290706357419139-8109165190805674328?l=www.stempniak.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/Stempniak/~3/9-vMHjhQp0g/heineken-aktywacja-mediolan.html</link><author>noreply@blogger.com (Paweł Stempniak)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://img.youtube.com/vi/f4Cy9C5-y4w/default.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://www.stempniak.com/2011/04/heineken-aktywacja-mediolan.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3964290706357419139.post-7953362264987629306</guid><pubDate>Thu, 17 Feb 2011 14:25:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-02-17T15:25:19.932+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">music</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">trendy</category><title>The Day the Music Died (music industry actually)</title><description>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Dey0Bl6s8Kk/TV0vEbnvUlI/AAAAAAAAAhg/XB6-FuTHnB4/s1600/chart-of-the-day-music-industry-1973-2009-feb-2011.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-Dey0Bl6s8Kk/TV0vEbnvUlI/AAAAAAAAAhg/XB6-FuTHnB4/s400/chart-of-the-day-music-industry-1973-2009-feb-2011.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
(via &lt;a href="http://blog.netguru.pl/post/3344601538/chart-of-the-day-the-death-of-the-music-industry"&gt;Netguru&lt;/a&gt;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3964290706357419139-7953362264987629306?l=www.stempniak.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/Stempniak/~3/EWaxO9m1MA8/day-music-died-music-industry-actually.html</link><author>noreply@blogger.com (Paweł Stempniak)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-Dey0Bl6s8Kk/TV0vEbnvUlI/AAAAAAAAAhg/XB6-FuTHnB4/s72-c/chart-of-the-day-music-industry-1973-2009-feb-2011.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://www.stempniak.com/2011/02/day-music-died-music-industry-actually.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3964290706357419139.post-8917998862114090508</guid><pubDate>Wed, 16 Feb 2011 07:46:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-02-16T08:46:00.094+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">foursquare</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">deals</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">quora</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">social media</category><title>3 trendy warte uwagi w 2011</title><description>&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=NjJJGmy-Wvo"&gt;Wróżbita Maciej&lt;/a&gt; mnie zainspirował. Zazwyczaj prognozy są "trendy" na przełomie grudnia i stycznia, ale skoro Wróżbita Maciej robi to cały rok to i ja mogę. Kilka przemyśleń z ostatnich dni i tygodni:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-3csvLAXdNrc/TVrrAsV_rlI/AAAAAAAAAhY/7L7ek2JVWGE/s1600/72415v4-max-250x250.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-3csvLAXdNrc/TVrrAsV_rlI/AAAAAAAAAhY/7L7ek2JVWGE/s200/72415v4-max-250x250.png" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Quora - FAIL&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
To się nie sprawdzi. Może jestem ignorantem. Zwłaszcza, że w sieci było sporo pochlebnych opinii o tym serwisie. &lt;a href="http://kubafilipowski.posterous.com/quora-glupcze"&gt;Kuba Filipowski&lt;/a&gt; pisał – z tego co pamiętam – że Quora jest ciekawsza od Facebooka (na fejsbuku pisał oczywiście;)). Nie rozumiem dlaczego ten serwis jest popularny (czy rzeczywiście jest?). W skrzynce mam mnóstwo maili, że ktoś zaczął mnie obserwować na Quora. OK, mają dobry system rekomendacji znajomych. Ale co z tego? Ja nadal nie wiem po co mi to. &lt;br /&gt;
Do tego wyznania skłoniły mnie dwa posty:&lt;br /&gt;
1. Scoble przynaje, że pomylił się co do Quora i że nie będzie to nowe, lepsze blogowanie (skąd mu to przyszło do głowy?)&lt;a href="http://scobleizer.com/2011/01/30/why-i-was-wrong-about-quora-as-a-blogging-service/"&gt; TUTAJ&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
2. Baekdal analizuje powody, dla których nie potrzebujemy Quory: &lt;a href="http://www.baekdal.com/opinion/the-trainwreck-called-quora-and-why-we-dont-need-it"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-yHSpi-B8WNU/TVrrMA0ExJI/AAAAAAAAAhc/TNMy6dX2k9c/s1600/Miejsca+na+Facebooku_1297804001898.jpeg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-yHSpi-B8WNU/TVrrMA0ExJI/AAAAAAAAAhc/TNMy6dX2k9c/s200/Miejsca+na+Facebooku_1297804001898.jpeg" width="190" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Foursquare, Places, Deals – YAY!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
Geolokalizacja i biznes. To może chwycić. Sama geolokalizacja – słabo. Foursquare, jako usługa informowania znajomych gdzie jestem i ewentualnie zostawianie opinii o miejscu, szybko się nudzi i nie ma wielkiej wartości "towarzyskiej". Zmienić to mogą &lt;a href="http://foursquare.com/business/"&gt;opcje dla biznesu w Foursquare&lt;/a&gt;, a już na pewno &lt;a href="http://www.facebook.com/places/"&gt;Places&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://www.facebook.com/deals/"&gt;Deals&lt;/a&gt; na Facebooku. Oczywiście, gdy będą już w Polsce. Z niecierpliwością czekam na pierwsze kampanie i pomysły z wykorzystaniem tych narzędzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&amp;nbsp;Outsourcing usług związanych z Social Media&lt;/b&gt; &lt;br /&gt;
Uważam, że organizacje powinny podnosić wewnętrzne kompetencje jeśli chodzi o wykorzystanie SoMe do komunikacji i innych celów korporacyjnych. Ale chyba żadna korporacja nie będzie w stanie realizować całości działań in-house. Mniejsza lub większa część będzie outsourcowana. Tym bardziej należy przypatrywać się ciekawym modelom agencji zajmujących się Social Media. &lt;br /&gt;
Podoba mi się propozycja SocialContraptions: &lt;a href="http://www.socialcontraptions.com/"&gt;http://www.socialcontraptions.com/&lt;/a&gt; - przejrzysta oferta, klarowny model biznesowy, nazwisko stojące za brandem. Brakuje mi tego na polskim rynku.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3964290706357419139-8917998862114090508?l=www.stempniak.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/Stempniak/~3/9KLOzUvPSX8/3-trendy-warte-uwagi-w-2011.html</link><author>noreply@blogger.com (Paweł Stempniak)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-3csvLAXdNrc/TVrrAsV_rlI/AAAAAAAAAhY/7L7ek2JVWGE/s72-c/72415v4-max-250x250.png" height="72" width="72" /><thr:total>4</thr:total><feedburner:origLink>http://www.stempniak.com/2011/02/3-trendy-warte-uwagi-w-2011.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3964290706357419139.post-1698491453833407941</guid><pubDate>Tue, 21 Dec 2010 20:11:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-12-21T21:15:35.816+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">email marketing</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">wprost</category><title>Surprise e-mail marketing?</title><description>Ni stąd, ni z owąd otrzymuję mail od NOREPLY (taka nazwa nadawcy). Tytuł: &lt;i&gt;Oferta specjalna – prenumerata tygodnika WPROST!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
Pierwsze co myślę – SPAM od jakiegoś „partnera” AWR Wprost. Ale wszedłem, zobaczyłem – wysłane od wprost24.pl. &lt;br /&gt;
Być może kiedyś się zapisywałem. Ale dlaczego nie otrzymywałem żadnych maili wcześniej? Dlaczego Wprost wysyła mi podejrzaną (bo zaskakującą!) wiadomość dopiero kiedy chce mi wcisnąć prenumeratę?&lt;br /&gt;
O ile skuteczniej przebiegałaby komunikacja między mną a Wprost, gdyby:&lt;br /&gt;
&lt;ol&gt;&lt;li&gt;otrzymywał wiadomości od Wprost zaraz po tym jak mój mail znalazł się w ich bazie (wtedy bym się tego pewnie spodziewał),&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;polityka mailowa byłaby przemyślana i otrzymywałbym istotne dla mnie informacje (być może nawet zacząłbym odwiedzać wprost24.pl),&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;wcześniej sprawdzono by czy preferuję wydanie papierowe czy elektroniczne (bo jeśli ktoś proponuje mi prenumeratę roczną papieru to kompletnie nie zna moich oczekiwań),&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;wiedzieli, że stacja pogodowa to nie jest coś co mnie przekona do niedopasowanego produktu…?&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/TREKSp5fmtI/AAAAAAAAAgE/HPvssAEJFbo/s1600/Gmail+-+Oferta+specjalna+-+prenumerata+tygodnika+WPROST%2521+-+stempniak.pawel%2540gmail.com_1292962171687.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="348" src="http://2.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/TREKSp5fmtI/AAAAAAAAAgE/HPvssAEJFbo/s400/Gmail+-+Oferta+specjalna+-+prenumerata+tygodnika+WPROST%2521+-+stempniak.pawel%2540gmail.com_1292962171687.jpeg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3964290706357419139-1698491453833407941?l=www.stempniak.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/Stempniak/~3/DLvI3tPiv6M/surprise-e-mail-marketing.html</link><author>noreply@blogger.com (Paweł Stempniak)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/TREKSp5fmtI/AAAAAAAAAgE/HPvssAEJFbo/s72-c/Gmail+-+Oferta+specjalna+-+prenumerata+tygodnika+WPROST%2521+-+stempniak.pawel%2540gmail.com_1292962171687.jpeg" height="72" width="72" /><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://www.stempniak.com/2010/12/surprise-e-mail-marketing.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3964290706357419139.post-246732846544721923</guid><pubDate>Thu, 18 Nov 2010 21:08:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-11-18T22:08:11.249+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">transparency camp</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">open data</category><title>Otwarte dane - by żyło się nam dostatniej!</title><description>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/TOWUpxuwLMI/AAAAAAAAAf4/lz_vrDSaT-o/s1600/transparency-camp-logo.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="153" src="http://4.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/TOWUpxuwLMI/AAAAAAAAAf4/lz_vrDSaT-o/s320/transparency-camp-logo.png" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Udało mi się trafić na &lt;a href="http://transparencycamp.pl/"&gt;Transparency Camp Polska&lt;/a&gt;, gdzie miałem dziś przyjemność zamienić kilka słów z &lt;a href="http://www.facebook.com/anna.kuliberda"&gt;Anną Kuliberdą&lt;/a&gt; na temat barier w rozpowszechnianiu idei otwartych danych. Problemy są trzy:&lt;br /&gt;
&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Przekonanie organizacji publicznych do publikowania danych publicznych (mapy, statystyki, akty prawne…) w otwartych formatach (czyli takich, które pozwolą na powtórne użycie np. w aplikacji czy usłudze internetowej).&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Przekonanie developerów do użycia takich danych – wymyślenia aplikacji, które będą miały „wartość dodaną”.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Rozpropagowanie rozwiązań opartych o tak przetworzone dane, tak aby były społecznie istotne – popularne, wywierające wpływ na jakiś obszar życia.&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;Jakimś rozwiązaniem byłoby np. zorganizowanie konkursu dla developerów przez władze miasta na aplikacje wykorzystujące dane z jakiegoś obszaru funkcjonowania miasta (komunikacja miejska, harmonogramy wywozu śmieci, cokolwiek). Wzorem &lt;a href="http://nycbigapps.com/"&gt;NYC Big Apps 2.0&lt;/a&gt; nagrodą mogłaby być po prostu kasa. Uznaliśmy z Anią, że 20 tys za 1 miesjce było by wystarczającą kwotą, by zwrócić uwagę utalentowanych developerów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego ten genialnie prosty pomysł jest genialny? ;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Primo – Wizerunek:&lt;/b&gt; Miasto buduje wizerunek miejsca wspierającego nowe technologie oraz kreatywne i przedsiębiorcze osoby. Tym samym przyciąga takie osoby z innych miast (zwłaszcza jeśli impreza jest cykliczna). Naturalnie musiało by to być odpowiednio nagłośnione i uwzględnione w strategii promocji i komunikacji. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Secundo – Korzyść i oszczędność:&lt;/b&gt; Mieszkańcy zyskują użyteczne aplikacje. Ich koszt jest prawdopodobnie wielokrotnie niższy, niż rozwiązania tworzone przez duże firmy informatyczne (które zazwyczaj tworzą totalnie nieprzyjazne rozwiązania, które uzależniają zleceniodawcę od dostawcy – niestety taka jest smutna prawda).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Tertio – Świadomość:&lt;/b&gt; …tego, że otwieranie danych (a nie tylko ich dostępność) jest korzystne społecznie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pasuje mi to idealnie do Poznania – &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=EhPbJTLUWE4"&gt;miasta „know-how”&lt;/a&gt;? ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3964290706357419139-246732846544721923?l=www.stempniak.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/Stempniak/~3/rhj0jMXjnTM/otwarte-dane-by-zyo-sie-nam-dostatniej.html</link><author>noreply@blogger.com (Paweł Stempniak)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/TOWUpxuwLMI/AAAAAAAAAf4/lz_vrDSaT-o/s72-c/transparency-camp-logo.png" height="72" width="72" /><thr:total>3</thr:total><feedburner:origLink>http://www.stempniak.com/2010/11/otwarte-dane-by-zyo-sie-nam-dostatniej.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3964290706357419139.post-2090848388370340239</guid><pubDate>Mon, 15 Nov 2010 20:11:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-11-16T10:17:12.151+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">call of duty</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">obywatel 2.0</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">nowe media</category><title>W każdym z nas jest żołnierz</title><description>Widzieliście klip reklamujący najnowszą wersję kultowej serii gier Call of Duty? Na YouTube obejrzały go już miliony internautów. Trudno się dziwić. Jest świetnie nakręcony. I ma genialną koncepcję: „Żołnierz jest w każdym z nas”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;object width="530" height="323"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Pblj3JHF-Jo?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Pblj3JHF-Jo?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="530" height="323"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki nowym technologiom każdy z nas może chwycić broń i wykończyć "tych złych". I każdy ma podobne szanse – pani prawnik, księgowy, gimnazjalistka, sanitariusz, księgowy, sprzątaczka, szef firmy, a nawet Kobe Bryant (też występuje w tej reklamie!). &lt;br /&gt;
Podobnie, poza rozrywką, dzięki nowym technologiom każdy z dostępem do internetu ma wpływ na otaczający świat:&lt;br /&gt;
•&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; na jakość obsługi w lokalnej restauracji (&lt;a href="http://gastronauci.pl/"&gt;gastronauci.pl&lt;/a&gt;), czy dużej korporacji fast food (&lt;a href="http://blog.kurasinski.com/2009/03/02/kfc-wchodzi-w-dialog/"&gt;http://blog.kurasinski.com/2009/03/02/kfc-wchodzi-w-dialog/&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;
•&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; na mały rodzinny biznes w Rwandzie (&lt;a href="http://www.kiva.org/lend/246003"&gt;http://www.kiva.org/lend/246003&lt;/a&gt;), &lt;br /&gt;
•&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; na to jak funkcjonuje bank (&lt;a href="https://bankpomyslow.bzwbk.pl/"&gt;https://bankpomyslow.bzwbk.pl/&lt;/a&gt;), &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W pełnym wykorzystaniu szans i możliwości jakie niosą ze sobą nowe technologie przeszkadzać może tylko tzw. wykluczenie cyfrowe. Wykluczenie fizyczne (brak lub słabe połączenie), czy ekonomiczne (koszt) pokonać jest stosunkowo łatwo – dużo się dzieje w tym temacie. O wiele trudniej znieść wykluczenie związane z brakiem kompetencji, niechęcią, niezrozumieniem czy strachem przed internetem i jego możliwościami. Mogę zrozumieć, że ktoś nie ma ochoty bawić się w żołnierza. Ale nie chcieć internetu – nie możliwe! ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3964290706357419139-2090848388370340239?l=www.stempniak.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/Stempniak/~3/o0WFvLsncDQ/w-kazdym-z-nas-jest-zoniez.html</link><author>noreply@blogger.com (Paweł Stempniak)</author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://www.stempniak.com/2010/11/w-kazdym-z-nas-jest-zoniez.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3964290706357419139.post-5273558528350146233</guid><pubDate>Mon, 23 Aug 2010 06:50:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-08-23T08:50:00.632+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">new media</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">social media</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">marketing</category><title>Social media marketing is a long-term "pull" method</title><description>Znalezione na &lt;a href="http://www.livingstonbuzz.com/2010/08/20/the-language-barrier-five-ways-to-get-traditional-clients-onboard-with-untraditional-methods/?utm_source=feedburner&amp;amp;utm_medium=feed&amp;amp;utm_campaign=Feed:+TheBuzzBin+(The+Buzz+Bin)"&gt;blogu BuzzBin&lt;/a&gt;. Pasuje mi to do pointy &lt;a href="http://www.stempniak.com/2010/08/lody-o-smaku-facebookowym.html"&gt;poprzedniego posta&lt;/a&gt; - o mediach społecznościowych należy myśleć - przede wszystkim - w kategoriach długoterminowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Arial, Verdana, Helvetica, sans-serif; font-size: 12px; line-height: 20px;"&gt;&lt;strong&gt;Think Long Term:&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Arial, Verdana, Helvetica, sans-serif; font-size: 12px; line-height: 20px;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Arial, Verdana, Helvetica, sans-serif; font-size: 12px; line-height: 20px;"&gt;While short-term strategies that immediately effect a brand’s bottom line are important, it is equally important to lay the tracks for&amp;nbsp;the future. Social media marketing is a long-term “pull” method that should be seamlessly integrated with “push” portions of your campaign, keeping in mind the ultimate goal of building a community of brand loyal customers.&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666; font-family: Arial, Verdana, Helvetica, sans-serif; font-size: 12px; line-height: 20px;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3964290706357419139-5273558528350146233?l=www.stempniak.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/Stempniak/~3/SRjpb0rq0SI/social-media-marketing-is-long-term.html</link><author>noreply@blogger.com (Paweł Stempniak)</author><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://www.stempniak.com/2010/08/social-media-marketing-is-long-term.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3964290706357419139.post-5819202925338610107</guid><pubDate>Thu, 12 Aug 2010 05:38:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-08-12T07:38:00.224+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">social media</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">marketing</category><title>Lody o smaku facebookowym</title><description>…to hit tego lata. Już pod koniec tego roku można było przewidywać, że 2010 będzie rokiem Facebooka. Widocznym tego znakiem - wysyp zapytań od klientów zwierających słowo Facebook w różnych konfiguracjach. Konkursy, aplikacje, fan pejdże, profile, reklamy, itd. Trudno się dziwić – liczby są imponujące: 5,5 mln Polaków na FB (&lt;a href="http://webhosting.pl/Wyniki.Megapanel.PBI/Gemius.za.kwiecien.2010"&gt;Megapanel&lt;/a&gt;). Jest to platforma, której marketer nie może ignorować.&lt;br /&gt;
W zapytaniach zazwyczaj brakuje paragrafu „Cele”. Czasem dwa razy szukam wzrokiem odpowiedzi na pytanie „Dlaczego chcemy być na Facebooku?”. Brakuje więc zwyczajnie strategii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Media społecznościowe różnią się od tradycyjnych kampanii (także tych internetowych). Kampanie zaczynają się i kończą w ściśle określonych momentach. A media społecznościowe &amp;nbsp;to konwersacja i budowanie relacji. To długa praca wymagająca zaangażowania marki zupełnie innego niż w przypadku konkursów &amp;nbsp;„kup – wygraj”, które latami były eksploatowane w mediach tradycyjnych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Myślenie kampaniami w mediach społecznościowych się nie sprawdza.&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3964290706357419139-5819202925338610107?l=www.stempniak.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/Stempniak/~3/ftx_WcoS010/lody-o-smaku-facebookowym.html</link><author>noreply@blogger.com (Paweł Stempniak)</author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://www.stempniak.com/2010/08/lody-o-smaku-facebookowym.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3964290706357419139.post-1985951754624501633</guid><pubDate>Mon, 09 Aug 2010 07:53:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-08-09T09:53:00.144+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">biznes</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">innowacje</category><title>Internet to nie wszystko, ale wszystko bez Internetu to…</title><description>Tytuł tego posta to parafraza znanego cytatu z komedii „Pieniądze to nie wszystko”. Dokończyć możecie sami lub sprawdzić u wspomnianego źródła. Dodam tylko, że ostatnie słowo jest bardzo niecenzuralne ;).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego taki tytuł? Zainspirował mnie projekt &lt;a href="http://odrolnika.pl/"&gt;odrolnika.pl&lt;/a&gt;. Dostawy ekologicznej żywności do domu. Marchewka od konkretnego rolnika, mleko od wybranej krowy (wiedzieliście, że krowy dają mleko o różnych parametrach ?!?!).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/TF5_odlIHBI/AAAAAAAAAeA/JsBnfpMFDaI/s1600/niunia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="335" src="http://2.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/TF5_odlIHBI/AAAAAAAAAeA/JsBnfpMFDaI/s400/niunia.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #6e6e6e; font-family: Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 11px;"&gt;&lt;i&gt;odrolnika.pl:&lt;/i&gt;&lt;b&gt; Niunia&lt;/b&gt;, znajduje się w programie ochrony zasobów genetycznych bydła rasy polskiej czerwono-białej nizinnej (wytypowana na matkę buhajów rozrodowych). Ostanie badanie mleka z dnia 23-07-2010 r. od Peney wskazuje, że w 1 Litrze mleka znajdujesię 2,23% tłuszczu, 3,58% białka, komórki somatyczne na poziomie 192 (limit 400).&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;
Co ma do tego Internet? Pozornie niewiele. I właśnie o to chodzi. Sam biznes nie polega na sprzedawaniu wirtualnej usługi. &lt;a href="http://odrolnika.pl/"&gt;Odrolnika.pl&lt;/a&gt; wpisuje się w trend rosnącej świadomości konsumentów, którzy chcą wiedzieć co kupują i co jedzą. Z drugiej strony rolnik w takim modelu zarabia wielokrotnie więcej (mniej pośredników). Ale to właśnie dzięki Internetowi połączenie konsumenta z producentem jest takie łatwe. &lt;br /&gt;
Internet gra rolę łącznika – daje pełną informację (od ekspedientki w sklepie nie dowiemy się z jakiej krowy jest mleko które kupujemy ;)) i umożliwia złożenie zamówienia. Przez Internet, twórcy zamierzają zapewne także docierać do grupy docelowej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na pierwszy rzut oka widać, że twórcy &lt;a href="http://odrolnika.pl/"&gt;odrolnika.pl&lt;/a&gt; mają bardzo dobrze przemyślany &lt;a href="http://odrolnika.pl/projekt.html"&gt;model biznesowy&lt;/a&gt;, ale dopiero zaczynają rozkręcać działalność. Składanie zamówienia odbywa się przez wysłanie na adres e-mail formularza, który możemy ściągnąć ze strony www. Takie rozwiązanie jest prymitywne, ale tanie i pewnie wystarczające. Podoba mi się takie minimalistyczne podejście. Takie &lt;b&gt;„Think big, start small”&lt;/b&gt;. Wyobrażam sobie, że jak biznes zacznie się kręcić na poważnie, serwis zacznie przypominać platformę e-commerce. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odrolnika.pl przypomina mi w pewnym sensie &lt;a href="http://foodzie.com/"&gt;foodzie.com&lt;/a&gt;. Serwis działający w USA, który umożliwia kupowanie żywności wytwarzanej w rodzinnych gospodarstwach. &lt;a href="http://foodzie.com/"&gt;Foodzie.com&lt;/a&gt;, tak naprawdę, dostarcza tylko silnik e-commerce, do którego włączają kolejnych wytwórców. Oczywiście dobór producentów jest przemyślany: tylko wyjątkowe, wytwarzane w ekologiczny sposób produkty. Proste, genialne, skalowane (!). &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Internet spłaszcza świat. Informacja jest bardzo zdefragmentaryzowana, ale jednocześnie, dzięki takim rozwiązaniom jak foodzie.com jesteśmy w stanie dotrzeć do bardzo unikalnych produktów, usług, informacji. &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/D%C5%82ugi_ogon"&gt;Teoria długiego ogona&lt;/a&gt; działa. Pojedynczy rolnik sprzeda na lokalnym rynku niewiele. Dzięki odpowiednim narzędziom internetowym może dotrzeć do dużego rynku zbytu. Pod warunkiem, że skala rozwiązania będzie odpowiednio duża (jeśli sam założy e-shop, szanse powodzenia maleją).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam nadzieję, że za rok, dwa na odrolnika.pl krakowianin będzie mógł kupić ser koryciński (od Pani Jadwigi z Korycina), a białostoczanin oscypek z Bustryku (od bacy Lassaka).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3964290706357419139-1985951754624501633?l=www.stempniak.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/Stempniak/~3/4KlWW4DaN5w/internet-to-nie-wszystko-ale-wszystko.html</link><author>noreply@blogger.com (Paweł Stempniak)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/TF5_odlIHBI/AAAAAAAAAeA/JsBnfpMFDaI/s72-c/niunia.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://www.stempniak.com/2010/08/internet-to-nie-wszystko-ale-wszystko.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3964290706357419139.post-2967623634006509875</guid><pubDate>Thu, 06 May 2010 19:37:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-08-08T11:21:46.035+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">adtaily</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">blogosfera</category><title>AdTaily rozwija działalność za granicą</title><description>Chyba jestem geek-partriotą. Duma mnie rozpiera, gdy polskie startupy prężnie się rozwijają. Jeszcze bardziej cieszy, gdy zaczynają śmiało sobie poczynać za granicami naszego pięknego kraju.&lt;br /&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;Działania w tym zaresie – jak raportuje &lt;a href="http://www.goldenline.pl/julia-krysztofiak-szopa"&gt;Julia Krysztofiak-Szopa&lt;/a&gt; – rozpoczęło &lt;a href="http://www.adtaily.pl/"&gt;AdTaily&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Co to jest &lt;a href="http://www.adtaily.pl/"&gt;AdTaily&lt;/a&gt; wie każdy geek technologiczny w Polsce oraz spora część blogerów. AdTaily to system umożliwiający:&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 36.0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; text-indent: -18.0pt;"&gt;a)&lt;span style="font: normal normal normal 7pt/normal 'Times New Roman';"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;blogerom na zarabianie na reklamie w maksymalnie prosty sposób (technologicznie i formalnie)&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 36.0pt; mso-list: l0 level1 lfo1; text-indent: -18.0pt;"&gt;b)&lt;span style="font: normal normal normal 7pt/normal 'Times New Roman';"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;reklamodawcom na szybkie i łatwe publikowanie reklam na wybranych blogach &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Oto krótki i treściwy wywiad &lt;a href="http://www.blog.mediafun.pl/index.php/2010/05/06/adtaily-pl-aulery-i-adtaily-com-czyli-julia-ma-glos/"&gt;Maćka Budzicha z Julią z AdTaily&lt;/a&gt;:&lt;/div&gt;&lt;object width="520" height="317"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/NNQlpmFO8Vw&amp;amp;hl=en_US&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/NNQlpmFO8Vw&amp;amp;hl=en_US&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="520" height="317"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Powodzenia po węgiersku to:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: arial, sans-serif; font-size: 19px; line-height: 25px;"&gt;Jó szerencse&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3964290706357419139-2967623634006509875?l=www.stempniak.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/Stempniak/~3/9uRv5Q0p32E/adtaily-rozwija-dziaalnosc-za-granica.html</link><author>noreply@blogger.com (Paweł Stempniak)</author><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://www.stempniak.com/2010/05/adtaily-rozwija-dziaalnosc-za-granica.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3964290706357419139.post-9003342723093951117</guid><pubDate>Wed, 24 Mar 2010 20:19:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-03-24T23:45:11.706+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">raport</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">social media</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">euro rscg sensors</category><title>Raport: Konsument w mediach społecznościowych</title><description>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/S6pzpOqNGPI/AAAAAAAAAb8/4YDZl4Gs2rg/s1600/2010-03-24_211813.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="163" src="http://2.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/S6pzpOqNGPI/AAAAAAAAAb8/4YDZl4Gs2rg/s400/2010-03-24_211813.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Dziś rano otrzymałem świeży i jeszcze pachnący raport Euro RSCG Sensors &lt;b&gt;KNOW: Konsument w mediach społecznościowych&lt;/b&gt;. Ucieszyłem się niezmiernie. W rękach e-marketera, który stara się „być na bieżąco” &amp;nbsp;taki raport nie ma wielkiej wartości poznawczej, za to ma ogromną wartość jako twardy fundament, np. przy mówieniu o tym czym są media społecznościowe, jaki mają wpływ na postawy konsumentów i jaką mają rolę do odegrania w szeroko pojętych marketingu i komunikacji. Jak to zgrabnie ujął &lt;a href="http://blog.kurasinski.com/2010/03/24/raport-media-spolecznosciowe/"&gt;Artur Kurasiński&lt;/a&gt;: &lt;i&gt;„można się podpierać takim opracowaniem podczas zmiękczania klienta”&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;
I trudno się z Arturem nie zgodzić. Wynikami badania &lt;a href="http://media.sensors.pl/pr/110310/euro-rscg-poland-prezentuje-wyniki-badania-przyszlosc-marki-korporacyjnej"&gt;„Przyszłość marki korporacyjnej”&lt;/a&gt;&amp;nbsp;Euro RSCG Poland z 2008 roku podpierałem się już wielokrotnie w prezentacjach szkoleniowych, czy w rozmowach z klientami. Ale że Internet zmienia się hiper-dynamicznie, potrzeba aktualnych danych jest ogromna. Hiper-ogromna. Dwa lata to często przepaść. Nie mówiąc już, że zazwyczaj musimy się posiłkować badaniami i danymi dotyczącymi rynków Zachodnich, bo u nas takie raporty to nadal rzadkość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chcę powtarzać podsumowania z informacji prasowej, ale zachęcam do jej przeczytania, np. tu:&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://blog.kurasinski.com/2010/03/24/raport-media-spolecznosciowe/"&gt;http://blog.kurasinski.com/2010/03/24/raport-media-spolecznosciowe/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://webfan.pl/konsument-w-mediach-spolecznosciowych.html"&gt;http://webfan.pl/konsument-w-mediach-spolecznosciowych.html&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-large;"&gt;O respondentach&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
Badanie przeprowadzono na osobach, które korzystają aktywnie (min. raz w tygodniu) z co najmniej dwóch serwisów społecznościowych. To ważne, bo postawy tych osób nie będą reprezentatywne dla całego społeczeństwa. Można powiedzieć, że sprawa dotyczy tych najbardziej innowacyjnych i prawdopodobnie najciekawszych dla wielu marek konsumentów. Prawdopodobnie w dużej mierze są to osoby wpływowe w ich kręgach znajomości (swoim „sołszial grafie”). Zresztą sądzą o sobie, że:&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;&lt;i&gt;„Jestem osobą, która najczęściej jako pierwsza robi nowe rzeczy” – 41% badanych&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;A więc są to innowatorzy lub „early adopters”.&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;&lt;i&gt;„Moi znajomi często proszą mnie o radę i zalecenia w wielu dziedzinach” – 68% badanych&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;A więc ich zdanie ma wpływ na postawy ich znajomych.&lt;br /&gt;
Respondenci uważają, że media społecznościowe to nie chwilowa moda (to nie dziwi, bo są istotną częścią ich życia) oraz „wskazują na potrzebę większej edukacji”. Kwestię tę w kontekście najmłodszych użytkowników mediów społecznościowych &lt;a href="http://www.stempniak.com/2010/03/co-jas-za-modu-nabloguje-tego-jan-moze.html"&gt;poruszałem ostatnio&lt;/a&gt; na tym blogu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-large;"&gt;Podejmowanie decyzji zakupowych&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
Wyniki tej części raportu są w dużej mierze potwierdzeniem badań z rynków zachodnich. Nie wchodzą tutaj w rachubę tłumaczenia „no tak, ale to Ameryka, u nas jest inaczej…” ;).&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;&lt;i&gt;„Przy podejmowaniu decyzji zakupowych polegają w największym stopniu na rekomendacjach otrzymywanych od znajomych (aż 75% badanych, w tym 46% od znajomych internetowych).”&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;Dodatkowo:&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-large;"&gt;46%&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; ufa zaleceniom ekspertów na blogach lub serwisach społecznościowych.&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-large;"&gt;Tylko 11%&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; przykłada wagę do reklam zamieszczanych w mediach społecznościowych. Zastanawiam się tylko o jaką reklamę chodziło. Czy tylko o display? Czy również inne formy (np. brandowane posty, sponsorowane profile…)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-large;"&gt;Anonimowość&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
Ciekawe jest podejście respondentów do anonimowości w Internecie:&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;&lt;i&gt;„32% uważa, że jest to raczej niemożliwe i w związku z tym niewarte starań. Natomiast 35% jest dokładnie innego zdania. […] Użytkownicy bardziej zaawansowani zdają sobie sprawę z wielu możliwości wykrycia aktywności […].”&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;Tutaj znów wracamy do edukacji. Temat anonimowości poruszałem też w &lt;a href="http://www.slideshare.net/Stempniaked/social-media-jak-mog-pomc-w-karierze"&gt;prezentacji&lt;/a&gt; dotyczącej dbania o swoją reputację w sieci w kontekście kariery i szukania pracy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ramach podsumowania zachęcam do przeczytania „&lt;a href="http://www.blog.mediafun.pl/index.php/2010/03/24/raport-konsument-w-mediach-spolecznosciowych/"&gt;Wniosków i rekomendacji” u Maćka Budzicha&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oraz do &lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/556974/Raporty%20i%20Analizy/Konsument%20w%20mediach%20spo%C5%82eczno%C5%9Bciowych.pdf"&gt;przeczytania samego raportu (PDF)&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3964290706357419139-9003342723093951117?l=www.stempniak.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/Stempniak/~3/_qYKlmiQKfw/raport-konsument-w-mediach.html</link><author>noreply@blogger.com (Paweł Stempniak)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/S6pzpOqNGPI/AAAAAAAAAb8/4YDZl4Gs2rg/s72-c/2010-03-24_211813.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://www.stempniak.com/2010/03/raport-konsument-w-mediach.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3964290706357419139.post-8751375850867408648</guid><pubDate>Mon, 22 Mar 2010 07:23:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-03-22T10:18:01.153+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">dzieci</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">social media</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">internet</category><title>Co Jaś za młodu nabloguje, tego Jan może żałować…</title><description>My dorośli nie mamy tego problemu. Raczej nikt nie wygrzebie z Internetu tego, że ktoś, kto teraz jest dyrektorem zapalił kiedyś marihuanę z kolegami na przerwie. Albo, że osiemnastkowa impreza kogoś kto kilka lat później postanowił być księdzem, skończyła torsjami i tragicznym syndromem dnia następnego.&lt;br /&gt;
Nie mamy tego problemu, bo nie pisaliśmy blogów, nie dodawaliśmy zdjęć do profili w Naszej-Klasie, nie umieszczaliśmy komentarzy. Jeśli korzystaliśmy z komputera, to do grania. Nie było „&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Social_web"&gt;social Web&lt;/a&gt;”. Bariera publikowania w sieci (jak już się pojawiła) i dzielenia się szczegółami z naszego życia z niemal każdym była bardzo wysoka (trzeba było być programistą). Ta bariera zapewniła nam to, że pewne fakty zostaną tylko naszych wspomnieniach i na zdjęciach pochowanych gdzieś w pudełkach z pamiątkami. Ta bariera ochroniła nas. Sorry za górnolotność, ale w pewnym sensie zapewniła nam niewinność.&lt;br /&gt;
Przeżywaliśmy przecież – tak jak przeżywają teraz młodsze pokolenia - częste zmiany poglądów, eksperymenty młodości, okresy „burzy i naporu”, słuchaliśmy New Kids on the Block, czy MC Hammera. To rzeczy zupełnie normalne.&lt;br /&gt;
Ale dzieci, które teraz idą do szkoły. Dzieci, które teraz mają 7, 10 czy 15 lat mają problem.&lt;br /&gt;
To co w naszym przypadku zostało we wspomnieniach i wyblakłych zdjęciach, w przypadku tych dzieci – zostanie w Internecie.&lt;br /&gt;
Dzięki mediom społecznościowym bariera publikacji upadła. Każdy może umieścić informację co dziś zjadł na śniadanie czy zdjęcia z wczorajszej imprezy.&lt;br /&gt;
A dzieci i nastolatki korzystają z Internetu bardzo intensywnie:&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/S6adb2PtnWI/AAAAAAAAAb0/lfNkRFCR0Ok/s1600-h/dzieci+w+sieci.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://1.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/S6adb2PtnWI/AAAAAAAAAb0/lfNkRFCR0Ok/s400/dzieci+w+sieci.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Źródło: Eurobarometr 2008, raport EU Kids Online&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;(via internetstats.pl: &lt;a href="http://www.internetstats.pl/index.php/2010/02/korzystanie-z-internetu-wsrod-dzieci-i-mlodziezy-2005-2008/"&gt;http://www.internetstats.pl/index.php/2010/02/korzystanie-z-internetu-wsrod-dzieci-i-mlodziezy-2005-2008/&lt;/a&gt;)&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czyli można powiedzieć, że WSZYSTKIE dzieci i młodzież korzysta z Internetu. Oni nie będą już używać terminu „internauta”, bo internautą będzie KAŻDY.&lt;br /&gt;
Korzystają z serwisów typu fotka.pl, epuls.pl i przede wszystkim: nasza klasa.pl.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale problemem nie jest dostęp do narzędzi i niska bariera publikacji. Problem to brak świadomości. 16-letni Jaś, który akurat tego wieczoru słuchał dużo Rage Against the Machine może umieścić post, w którym wypowiada się na temat stosunku do wojska, państwa i jakichkolwiek form rządu. 24-letni Jan, student politologii, może mieć problem z wytłumaczeniem tego faktu podczas rekrutacji na staż na placówce dyplomatycznej.&lt;br /&gt;
Taka sytuacja, nie jest zupełnie beznadziejna i z pewnością możliwa do wyjaśnienia. Ale może zaważyć o korzystnym lub nie potoczeniu się spraw. Może zaważyć o ważnych decyzjach dotyczących przyszłości Jana, a nie do końca od niego zależnych… I tu dochodzimy do kwestii dbania o swoją reputację i wizerunek w sieci.&lt;br /&gt;
Moim zdaniem, dzieci, które teraz idą do szkoły powinny być uświadamiane o tym, w jaki sposób korzystać z Internetu w taki sposób, by transparentność, którą zrozumieją zapewne dużo później, nie była dla nich problemem i nie ciążyła na ich reputacji. To brzmi dziwnie „uczyć dzieci dbania o reputację w przyszłości” – prawda? Ale tak naprawdę może to się sprowadzać to uczenia o tym, że sieć nie jest anonimowa, że trzeba być uprzejmym i odnosić się z szacunkiem do innych. Że należy pomyśleć dwa razy, zanim się cokolwiek opublikuje.&lt;br /&gt;
Pamiętajmy, że mówimy o ogromnej części społeczeństwa, w której odsetek korzystających z Internetu jest dużo wyższy od średniej UE (TAK!). Postarajmy pomóc im wykorzystać szanse jakie dają nowe media.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tylko jak?&amp;nbsp;Szkolić pedagogów?&amp;nbsp;Szkolić rodziców?&amp;nbsp;Dodatkowy przedmiot: nowe media? Myślę, że jednorazowa akcja nic nie zmieni. Długotrwała kampania społeczna + szkolenia dla pedagogów, rodziców, dzieci mogły by poprawić jakość korzystania z internetu, a na końcu - może także - jakość treści w internecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---------------------------------------------------------------------------------------------------&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;P.S. Jeśli poruszamy temat przyszłości dzieci, to chciałbym Wam zaproponować mega prosty i szybki sposób na „zrobienie czegoś dobrego” w tej sprawie. Wystarczy dorzuć się po 10 zł na tę zbiórkę:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://siepomaga.pl/r/stypendiadladzieci"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;http://siepomaga.pl/r/stypendiadladzieci&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Ile to 10 zł: Dwie kawy? Jedno piwo w knajpie? Dzięki 10 zł dzieci z małych szkół wiejskich pójdą na zajęcia, które - być może - pomogą im kiedyś zmienić świat ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Ani ja, ani serwis www.siepomaga.pl nie ma z tytułu zbiórki, żadnych korzyści materialnych. Jeśli zaś chodzi o korzyści niematerialne – mnóstwo. Ja np. mam świetne samopoczucie po dorzuceniu tych 10 zł :D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3964290706357419139-8751375850867408648?l=www.stempniak.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/Stempniak/~3/pCfDg2NThFc/co-jas-za-modu-nabloguje-tego-jan-moze.html</link><author>noreply@blogger.com (Paweł Stempniak)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/S6adb2PtnWI/AAAAAAAAAb0/lfNkRFCR0Ok/s72-c/dzieci+w+sieci.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://www.stempniak.com/2010/03/co-jas-za-modu-nabloguje-tego-jan-moze.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3964290706357419139.post-7348894171650748943</guid><pubDate>Tue, 02 Mar 2010 21:38:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-03-02T22:38:41.116+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">social networking</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">kariera</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">personal branding</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">social media</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">praca</category><title>Social media - jak mogą pomóc w karierze?</title><description>Wczoraj (1.03.2010) miałem przyjemność poprowadzić wykład organizowany przez &lt;a href="http://conceptlabs.pl/"&gt;Concept Labs&lt;/a&gt; w ramach &lt;a href="http://www.jobbing.org.pl/index.php?page=Social-media-z-czym-to-sie-je"&gt;Targów Pracy Jobbing&lt;/a&gt;. Stojąc na katedrze trochę starodawnej sali wykładowej i mówiąc, żeby wyrzucić za okna tradycyjne CV, mieszczące się na jednej kartce A4, czułem się trochę jak &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=MtybGvQOVds"&gt;Robbin Williams w „Stowarzyszeniu umarłych poetów”&lt;/a&gt;; a trochę jak &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=1EdKx-NGMC8"&gt;gwiazda Opole 76&lt;/a&gt;’, trzymając sfatygowany mikrofon na grubym, czarnym kablu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cała impreza kręciła się wokół kariery i poszukiwania pracy. Tego też dotyczył mój wykład. Tytuł prezentacji brzmiał:&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;&lt;i&gt;Social media - z czym to się je? Facebook, mikroblogi i cała reszta...&amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-style: normal;"&gt;&lt;i&gt;jak mogą pomóc w karierze?&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;Jako swój osobisty sukces muszę odnotować fakt, że w trakcie 2,5 godzinnego wykładu, żadna z około 60 osób nie opuściła sali i tylko 2 osoby ziewnęły! ;) A tak zupełnie serio, bardzo cieszę się z tego, że nie tylko studenci, ale i osoby, które zrobiły już swoje pierwsze kroki w korporacjach, widzą w wykorzystaniu mediów społecznościowych szansę na odnalezienie zupełnie innych rynków pracy. Niekoniecznie takich, do których przyzwyczailiśmy się ograniczać…&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Całą prezentację możecie zobaczyć tutaj:&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;(nie umieszczam całej treści wykładu w prezentacji, &amp;nbsp;ale oglądając możecie wyrobić jakieś ogólne pojęcie o tematyce)&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div id="__ss_3292521" style="width: 425px;"&gt;&lt;strong style="display: block; margin: 12px 0 4px;"&gt;&lt;a href="http://www.slideshare.net/Stempniaked/social-media-jak-mog-pomc-w-karierze" title="Social Media - jak mogą pomóc w karierze"&gt;Social Media - jak mogą pomóc w karierze&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;&lt;object height="355" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://static.slidesharecdn.com/swf/ssplayer2.swf?doc=socialmedia-jakmogpomcwkarierze-100227095851-phpapp02&amp;stripped_title=social-media-jak-mog-pomc-w-karierze" /&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"/&gt;&lt;param name="allowScriptAccess" value="always"/&gt;&lt;embed src="http://static.slidesharecdn.com/swf/ssplayer2.swf?doc=socialmedia-jakmogpomcwkarierze-100227095851-phpapp02&amp;stripped_title=social-media-jak-mog-pomc-w-karierze" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="padding: 5px 0 12px;"&gt;View more &lt;a href="http://www.slideshare.net/"&gt;presentations&lt;/a&gt; from &lt;a href="http://www.slideshare.net/Stempniaked"&gt;Pawel Stempniak&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3964290706357419139-7348894171650748943?l=www.stempniak.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/Stempniak/~3/73bdFs5YWaM/social-media-jak-moga-pomoc-w-karierze.html</link><author>noreply@blogger.com (Paweł Stempniak)</author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://www.stempniak.com/2010/03/social-media-jak-moga-pomoc-w-karierze.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3964290706357419139.post-8488831065712909584</guid><pubDate>Fri, 26 Feb 2010 17:45:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-02-26T18:45:59.604+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">e-marketing</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">facebook</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">astroturfing</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pr</category><title>Świeża sztuczna trawa prosto od LOT-u</title><description>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/S4gGnjlwooI/AAAAAAAAAa4/36W7D8yTZEg/s1600-h/astroturf_2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/S4gGnjlwooI/AAAAAAAAAa4/36W7D8yTZEg/s320/astroturf_2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Astroturfing"&gt;Astroturfing to pojęcie&lt;/a&gt; z pogranicza marketingu i PR. Polega na preparowaniu i wprowadzaniu w życie akcji, które mają wyglądać na spontanicznie i przekonująco w oczach odbiorców. Po polsku możemy to nazwać „sianiem sztucznej trawy” („Astroturf” to nazwa amerykańskiej marki sztucznej trawy).&lt;br /&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Jedną z bardziej kontrowersyjnych akcji „siania sztucznej trawy” &lt;a href="http://money.cnn.com/2006/10/20/news/companies/walmart_blogs/index.htm"&gt;popełnił Wal-Mart&lt;/a&gt;, który stał za &amp;nbsp;blogami „niby-spontanicznych” i „niby-nie-związanych-z-marką” osób. Sprawa stara jak świat.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Takie numery przechodzą w mediach jednokierunkowego przekazu. Z reklamą w telejajcu nie podyskutujesz, chociaż pewnie wiele razy rzucałeś w ekran delikatnie: „Jużci nalepsza oferta na rynku! Oszuści!”, albo w przerwie meczu: „W d… mam te Wasze tampony! Dawać mecz!” ;).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nie przejdą w social media. Nie przejdą na Facebooku.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Oto pomysł LOT-u na kontakt z odbiorcami na swojej Stronie na Facebook-u: &lt;a href="http://www.facebook.com/notes/polskie-linie-lotnicze-lot/pierwsza-podroz-dla-poczatkujacych-i-doswiadczonych-globtrotterow-czesc-pierwsza/355629261514"&gt;artykuł Tomka&lt;/a&gt; – „doświadczonego podróżnika” z poradami dotyczącymi podróżowania samolotem.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Oto fragment:&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;i&gt;„Cześć! Nazywam się Tomek. W swoim życiu odbyłem niejeden lot samolotem, więc mogę się nieskromnie nazwać doświadczonym podróżnikiem. Chcę podzielić się z Wami kilkoma bardziej i mniej cennymi radami w temacie. Słowem - wszystko co powinniście wiedzieć o podróży samolotem, o co boicie się zapytać :)”&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Chciałbym zadać Tomkowi pytania (właściwie zadałem je w komentarzach, ale jeszcze bez odpowiedzi): Kim jest właściwie jesteś? Dlaczego postanowiłeś udzielać się na stronie LOT-u? Dlaczego mam Ci ufać skoro nic o Tobie nie wiem? Dlaczego nie przedstawisz się – jak każdy na Facebook-u – z imienia i nazwiska?&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;No i chciałbym, do jasnej ciasnej, wejść na Twój profil i zobaczyć wspaniałe zdjęcia jakie zrobiłeś w trakcie swoich licznych podróży! Serio, chciałbym, bo sam uwielbiam podróże!&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Dalej jest jeszcze gorzej:&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;i&gt;„Zacznijmy od samego początku, czyli decyzji o podróży samolotem. Hmmm… Przyjemne uczucie :) &lt;b&gt;Oczywiście najlepiej latać LOT-em.&lt;/b&gt;”&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Huh??!! Pomyślcie jak Wasi znajomi zareagowali by gdybycie dawali im rady dotyczące lotów i wtrącili: "Oczywiście najlepiej Lotem". Serio, wyobraźcie to sobie przez chwilę.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/S4gGuqs1RVI/AAAAAAAAAbA/Mgr8QVNbnrc/s1600-h/punchedinface.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/S4gGuqs1RVI/AAAAAAAAAbA/Mgr8QVNbnrc/s320/punchedinface.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Twórcy pomysłu z artykułami Tomka (tak, to ma być cała seria) chcieli zrobić "dobry marketing". Taki który podkreśla walory marki, sprzedaje produkt w ciekawym kontekście. A tak naprawdę wystawili markę się na strzał...&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/S4gHh3V8r-I/AAAAAAAAAbI/7wCIjQkv0J8/s1600-h/lot+komentarze.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/S4gHh3V8r-I/AAAAAAAAAbI/7wCIjQkv0J8/s320/lot+komentarze.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Nawet jeśli Tomek istnieje, to po prostu źle to rozegrano. Facebook pozwala na bardzo bliski kontakt, np. w porównaniu z artykułem w prasie (ale nawet tam nie podpisano by go "Tomek"). Chcę zobaczyć kim jest osoba, która chce mi doradzać w bardzo istotnej srpawie jaką jest podróżowanie samolotem.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Facebook nie służy do siania sztucznej trawy. LOT to wspaniała marka z wielką tradycją. Nie róbcie nam tego. MY naprawdę wolimy rozmawiać z PRAWDZIWYMI LUDŹMI, a nie z MARKAMI. WY nie?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3964290706357419139-8488831065712909584?l=www.stempniak.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/Stempniak/~3/cnSzI-oD2xQ/swieza-sztuczna-trawa-prosto-od-lot-u.html</link><author>noreply@blogger.com (Paweł Stempniak)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/S4gGnjlwooI/AAAAAAAAAa4/36W7D8yTZEg/s72-c/astroturf_2.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://www.stempniak.com/2010/02/swieza-sztuczna-trawa-prosto-od-lot-u.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3964290706357419139.post-603641270258551960</guid><pubDate>Sun, 31 Jan 2010 21:56:00 +0000</pubDate><atom:updated>2010-01-31T22:58:02.965+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">social media</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">marketing</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">komunikacja</category><title>Dlaczego nie łapiesz Social media?</title><description>Spodobał mi się pomysł &lt;a href="http://darmano.typepad.com/logic_emotion/"&gt;Davida Armano&lt;/a&gt; na &lt;a href="http://darmano.typepad.com/logic_emotion/2010/01/reasons.html?utm_source=feedburner&amp;amp;utm_medium=feed&amp;amp;utm_campaign=Feed:+Logicemotion+(Logic%2BEmotion)"&gt;listę powodów&lt;/a&gt; nieradzenia sobie w Social Media. Lista ta, jak się domyślam, jest skierowana do właścicieli małych i średnich biznesów, ludzi korporacji odpowiedzialnych np. za komunikację, marketing czy sprzedaż oraz agencji marketingowych. Oto ona:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-large;"&gt;The 5 Reasons You're Failing In Social Media&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;1. You really don't want to engage directly with customers, employees, etc.—you just want them to hear what you have to say.&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;2. You're not ready to create new roles, update process, re-distribute resources and budgets, re-train people, and revise old policies.&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;3. Social media actually threatens how you make money—but you pay lip service out of fear.&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;4. Politics.&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;5. You see it as a career advancing opportunity as opposed to a significant business transformation.&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/S2X8FmzKJAI/AAAAAAAAAZ4/tEdebAJo3O4/s1600-h/fail.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/S2X8FmzKJAI/AAAAAAAAAZ4/tEdebAJo3O4/s320/fail.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Ta lista pokazuje jak wielkiej zmiany wymagają Social Media by zacząć o nich myśleć - i działać w nich - strategicznie. Łatwiej też zrozumieć dlaczego tak wiele firm traktuje je tylko jako kolejny kanał działań marketingowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co Wasza firma musiała by zmienić by zacząć wygrywać w Social Media? A może udało się Wam już coś zmienić?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;foto credit:&amp;nbsp;http://www.flickr.com/photos/fireflythegreat/2845637227/&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3964290706357419139-603641270258551960?l=www.stempniak.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/Stempniak/~3/JH1fN-WSi5U/dlaczego-nie-apiesz-social-media.html</link><author>noreply@blogger.com (Paweł Stempniak)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/S2X8FmzKJAI/AAAAAAAAAZ4/tEdebAJo3O4/s72-c/fail.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://www.stempniak.com/2010/01/dlaczego-nie-apiesz-social-media.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3964290706357419139.post-888742122323382207</guid><pubDate>Thu, 10 Dec 2009 22:16:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-12-10T23:16:47.633+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">żubrówka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">social media</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">facebook</category><title>Media, które się wypracowuje, a nie kupuje</title><description>W &lt;a href="http://stempniaked.blogspot.com/2009/12/social-media-to-narrowcast-nie.html"&gt;poprzednim poscie&lt;/a&gt; pisałem o tym, że social media nie powinny być traktowane jak broadcast, czyli jak prime time w TV czy prasa ogólnokrajowa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Social media to także takie media, które bardziej się wypracowuje zaangażowaniem, pomysłami, przemyślaną strategią. Uwagi nie kupi się tu tak jak outdoorowy billboard przy głównej ulicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podobnymi zasadami rządzi się "Facebook Marketing". Wielkie znane marki, od dawna budzące emocje wśród konsumentów będą miały Strony (na Facebooku: Fan Page) założone przez wielbicieli (&lt;a href="http://www.insidefacebook.com/2009/03/18/how-do-you-treat-a-fan-who-owns-your-facebook-page/"&gt;case Coca-cola&lt;/a&gt;). I te strony szybko organicznie urosną do tysięcy (np. &lt;a href="http://www.facebook.com/pages/Zubrowka/23416799816?ref=ts"&gt;Żubrówka&lt;/a&gt;&amp;nbsp;- jedna z najpopularniejszych polskich marek na FB) i milonów fanów... I to wszystko bez wielkiego wysiłku ze strony marki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Małe i średnie firmy oraz duże, ale mało emocjonujące marki, nie mogą po prostu założyć Fan Page i resztę zostawić ludziom.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Małe i mniej znane marki muszą zainwestować o wiele więcej w rozwój marki i wykorzystanie różnych kanałów social media do budowania relacji z obserwującymi (&lt;a href="http://www.blip.pl/"&gt;Blip&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.twitter.com/"&gt;Twitter&lt;/a&gt;), fanami (Facebook) i innymi potencjalnymi (i obecnymi) klientami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: #444444;"&gt;Źródło: Pomysły te znalazłem w poniższej prezentacji. Dodałem kilka wtrąceń i uzupełnień.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div id="__ss_2684082" style="text-align: left; width: 425px;"&gt;&lt;a href="http://www.slideshare.net/casephilip/using-facebook-to-grow-your-business-2684082" style="display: block; font: 14px Helvetica,Arial,Sans-serif; margin: 12px 0 3px 0; text-decoration: underline;" title="Using Facebook to Grow Your Business"&gt;Using Facebook to Grow Your Business&lt;/a&gt;&lt;object height="355" style="margin: 0px;" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://static.slidesharecdn.com/swf/ssplayer2.swf?doc=09fsdfacebookseminar-091209120017-phpapp02&amp;stripped_title=using-facebook-to-grow-your-business-2684082" /&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"/&gt;&lt;param name="allowScriptAccess" value="always"/&gt;&lt;embed src="http://static.slidesharecdn.com/swf/ssplayer2.swf?doc=09fsdfacebookseminar-091209120017-phpapp02&amp;stripped_title=using-facebook-to-grow-your-business-2684082" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="font-family: tahoma,arial; font-size: 11px; height: 26px; padding-top: 2px;"&gt;View more &lt;a href="http://www.slideshare.net/" style="text-decoration: underline;"&gt;documents&lt;/a&gt; from &lt;a href="http://www.slideshare.net/casephilip" style="text-decoration: underline;"&gt;Fluid Studio&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3964290706357419139-888742122323382207?l=www.stempniak.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/Stempniak/~3/paOHKkp-Z9k/media-ktore-sie-wypracowuje-nie-kupuje.html</link><author>noreply@blogger.com (Paweł Stempniak)</author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://www.stempniak.com/2009/12/media-ktore-sie-wypracowuje-nie-kupuje.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3964290706357419139.post-5649060059151614817</guid><pubDate>Tue, 08 Dec 2009 18:52:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-12-08T19:54:17.552+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">nasza klasa</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">new media</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">social media</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">facebook</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">narrowcast</category><title>Social media to narrowcast, a nie broadcast</title><description>&lt;blockquote&gt;"&lt;i&gt;Marketerzy nie kumają kanału, w którym musisz mówić i słuchać jednocześnie… Pomysł branży marketingowej na komunikację dwukierunkową to umieścić numer 0-800 lub adres www w reklamie i zbierać zamówienia."&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/blockquote&gt;...pisał Josh Bernoff &lt;a href="http://blogs.forrester.com/groundswell/2009/06/why-is-twoway-conversational-technology-is-so-hard-for-marketers.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowo "social" w "social media" robi różnicę. Łatwo jest myśleć w kategoriach &lt;i&gt;„jeśli wydam 100.000 zł mój komunikat zostanie wyświetlony 1.500.000 osobom”&lt;/i&gt;. Trudniej pojąć, że Facebooka czy Blipa można wykorzystać na 100x więcej sposobów niż reklamę w TV, ale nie sposób zapewnić ekspozycji określonego komunikatu określonej liczbie osób.&lt;br /&gt;
Są marketerzy, którzy chcą myśleć milionami i wydawać miliony. Są też tacy, dla których ważnych jest także TYCH KILKUNASTU, KILKUSET czy TYSIĘCY określonych klientów. Ci właśnie potrafią (lub próbują) zakasać rękawy świeżo uprasowanej koszuli, włożyć ręce w social media i solidnie w nich pomieszać, aby osiągnąć swój cel – komunikację, budowanie relacji i na końcu: sprzedaż.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli tradycyjny marketing lubi broadcasting, to social media marketing jest raczej narrowcastingiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/Sx6fX_IApYI/AAAAAAAAAZU/WLrZsh_vFbY/s1600-h/broadcast+vs+narrowcast.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/Sx6fX_IApYI/AAAAAAAAAZU/WLrZsh_vFbY/s400/broadcast+vs+narrowcast.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najciekawsze jest to, że duża ilość osób w jednym serwisie social mediowym nie sprawi, że z narrowcastingu przeskoczymy do broadcastingu. Bo cóż znaczy, że Facebook ma w Polsce 1,5 mln użytkowników (i szybko rośnie)? Nie uda się przecież dotrzeć do nich wszystkich, tak jak można by to zrobić w TV. Dobra wiadomość - im użytkowników więcej, tym większa szansa na dotarcie do konkretnej (i istotnej wielkościowo) grupy – np. wędkarzy lub fanów spadochroniarstwa lub osób często podróżujących samolotami… Każdy z kanałów dotarcia do tych osób to NARROWCAST, w którym pole do popisu ma marketer.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Tak na marginesie:&lt;/b&gt; czymś pośrednim między broadcastem a narrowcastem jest Nasza-Klasa. Dlatego na wykresie zaznaczyłem ją osobno. Po pierwsze, z powodu skali (kilkanaście milionów zarejestrowanych użytkowników). Po drugie, dzięki ofercie dla reklamodawców. Już za około 100.000 zł (orientacyjnie) można założyć na NK profil komercyjny (na miesiąc) i dostać w pakiecie promocję na stronie głównej (billboard przez 1 dzień roboczy) i na stronach profili użytkowników (też 1 dzień). Jest to oferta skierowana ewidentnie do osób, które myślą "mediowo", "broadcastowo". Oni po prostu potrafią TO zakumać. Myślę, że NK nadal ma spory popyt na swoją ofertę...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3964290706357419139-5649060059151614817?l=www.stempniak.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/Stempniak/~3/nPOzuu7eaFk/social-media-to-narrowcast-nie.html</link><author>noreply@blogger.com (Paweł Stempniak)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/Sx6fX_IApYI/AAAAAAAAAZU/WLrZsh_vFbY/s72-c/broadcast+vs+narrowcast.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://www.stempniak.com/2009/12/social-media-to-narrowcast-nie.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3964290706357419139.post-4081551307656427873</guid><pubDate>Sat, 14 Nov 2009 21:51:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-11-14T22:53:37.255+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">new media</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">marketing</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">e-marketing</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">internet</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">innowacje</category><title>Perfekcjonizm to zuo</title><description>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/Sv8lOuhi2DI/AAAAAAAAAYY/p3Qc8V-Yvyg/s1600-h/perfekcjonizm.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/Sv8lOuhi2DI/AAAAAAAAAYY/p3Qc8V-Yvyg/s200/perfekcjonizm.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;Jednym z etosów pracy wpajanych nam od kołyski jest perfekcjonizm. Czy słusznie?&lt;br /&gt;
Czy czasach hiperdynamicznych zmian dopracowywanie produktu do ostatniego szczegółu ma sens? Na pewno jeśli pracujesz w przemyśle lotniczym, medycznym lub w banku. Czyli wtedy gdy w grę wchodzi życie lub pieniądze. Giganci Internetu dają jednak przykład, że perfekcjonizm nie jest tym czego oczekują klienci w Internecie.&lt;br /&gt;
Tzw. perpetual beta – ciągła beta, status produktu niefinalnego i w ciągłej zmianie – stała się niemal znakiem produktów Googla.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;object height="340" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/qJ2mLx9TrNs&amp;hl=en&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/qJ2mLx9TrNs&amp;hl=en&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://www.buzzmachine.com/"&gt;Jeff Jarvis&lt;/a&gt; opowiada (video wyżej) dlaczego perfekcjonizm ma słabe notowania w erze Internetu:&lt;br /&gt;
•&lt;span style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Perfekcjonizm zwalnia z poczucia obowiązku ulepszania produktu&lt;br /&gt;
•&lt;span style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;To twórca zazwyczaj decyduje, że jego produkt jest perfekcyjny, gdy skończy dzieło. Jest to zawsze subiektywna ocena.&lt;br /&gt;
•&lt;span style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Będziesz zaskoczony… gdy Twój klient będzie miał nieco inne zdanie.&lt;br /&gt;
•&lt;span style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Zwiedziesz klienta… bo powiesz mu, że dajesz coś perfekcyjnego i nie ma potrzeby ulepszania. (jako klient operatorów komórkowych/dostawców internetu nie raz miałem do czynienia z tego typu arogancją)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli jednak przyznasz, że Twój produkt nie koniecznie jest idealny, ale chcesz go dać klientom by ulepszać go razem z nimi:&lt;br /&gt;
•&lt;span style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Otwierasz się na: lekcję, sugestie, ulepszenia, inny punkt widzenia&lt;br /&gt;
•&lt;span style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Jest mniejsza szansa na to, że zawiedziesz klienta.&lt;br /&gt;
•&lt;span style="white-space: pre;"&gt; &lt;/span&gt;Pragmatycznie: szybciej dostarczasz produkt na rynek. (patrz: rysunek niżej)&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/Sv8ly_hxLVI/AAAAAAAAAYg/u7rJXBYm3cE/s1600-h/microsoft+release+history.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/Sv8ly_hxLVI/AAAAAAAAAYg/u7rJXBYm3cE/s640/microsoft+release+history.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;Źródła:&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Arial, sans-serif; white-space: pre;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;http://www.youtube.com/watch?v=qJ2mLx9TrNs&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Arial, sans-serif;"&gt;&lt;span style="white-space: pre;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;www.deanwithney.com&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3964290706357419139-4081551307656427873?l=www.stempniak.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/Stempniak/~3/l9ywRA9E3ag/perfekcjonizm-to-zuo.html</link><author>noreply@blogger.com (Paweł Stempniak)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/Sv8lOuhi2DI/AAAAAAAAAYY/p3Qc8V-Yvyg/s72-c/perfekcjonizm.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://www.stempniak.com/2009/11/perfekcjonizm-to-zuo.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3964290706357419139.post-8361740549416261632</guid><pubDate>Mon, 22 Jun 2009 18:31:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-06-22T21:13:19.059+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">usa</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">new democracy</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">web 2.0</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">obama</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">participation democracy</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">social media</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">demokracja</category><title>Twój rząd na Twitterze i Facebooku? Yes! We can.</title><description>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/Sj_WGzpJsxI/AAAAAAAAAWY/OWZ5geP5eng/s1600-h/obama+phone.jpg" style="text-decoration: none;"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 261px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/Sj_WGzpJsxI/AAAAAAAAAWY/OWZ5geP5eng/s400/obama+phone.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5350230294769808146" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.whitehouse.gov/blog/"&gt;Blog Białego Domu&lt;/a&gt; to niesamowite źródło informacji. Jest chyba najżywszą częścią &lt;a href="http://www.whitehouse.gov/briefing_room/"&gt;"Briefing Room'u"&lt;/a&gt; na &lt;a href="http://www.whitehouse.gov/"&gt;stronie www&lt;/a&gt;. &lt;div&gt;Kilka dni temu trafiłem na post &lt;a href="http://www.whitehouse.gov/blog/New-Technologies-and-Participation/"&gt;"New Technologies and Participation"&lt;/a&gt;. Dziś postanowiłem przeczytać go jeszcze raz, ale miałem trudności ze znalezieniem go. Odnalazłem go dopiero na 4 stronie, a został napisany 12 czerwca (10 dni temu). Wg moich wyliczeń, do dzisiaj, 22 czerwca, pojawiły się na nim 33 posty! Kudos dla redakcji! &lt;/div&gt;&lt;div&gt;W przywołanym przeze mnie poście &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Vivek_Kundra"&gt;Vivek Kundra&lt;/a&gt; (Chief Information Officer) i &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Katie_Jacobs_Stanton"&gt;Katie Stanson&lt;/a&gt; (Director of Citizen Participation) piszą:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;If you are on Facebook or MySpace, government should be accessible there, too. This is the core of what we call "context-driven government." Government is only open if it is accessible.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;i dalej:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;This is why the White House has created communities on Twitter, Facebook, MySpace, YouTube and Flickr and why we’ve established the Open Government blog for public engagement.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Kilka dni Czytając te słowa po raz pierwszy byłem w szoku. &lt;b&gt;To piszą współpracownicy prezydenta najpotężniejszego państwa na świecie? Ludzie, który powinni się zajmować "poważnymi sprawami"? &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Hasłem Obamy w wyborach było słowo &lt;b&gt;CHANGE&lt;/b&gt;. Kluczowym czynnikiem zmiany są ludzie. Wydaje mi się, że Obama wybrał właściwych ludzi.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;Foto credit: &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.flickr.com/photos/whitehouse/3599211618/"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;http://www.flickr.com/photos/whitehouse/3599211618/&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3964290706357419139-8361740549416261632?l=www.stempniak.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/Stempniak/~3/t34YL9MeZZE/twoj-rzad-na-twitterze-i-facebooku-yes.html</link><author>noreply@blogger.com (Paweł Stempniak)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/Sj_WGzpJsxI/AAAAAAAAAWY/OWZ5geP5eng/s72-c/obama+phone.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://www.stempniak.com/2009/06/twoj-rzad-na-twitterze-i-facebooku-yes.html</feedburner:origLink></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-3964290706357419139.post-6135048193991959166</guid><pubDate>Thu, 18 Jun 2009 19:44:00 +0000</pubDate><atom:updated>2009-06-18T22:56:46.110+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">społeczeństwo</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">new democracy</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">new media</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">participation democracy</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">social media</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">demokracja</category><title>Człowiek i Państwo 2.0</title><description>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zazwyczaj obserwuję wypływ nowych mediów na biznes i marketing. W ostatnich dniach skupiłem się jednak na tym jak nowe media zmieniają społeczeństwa i politykę. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Co miało na mnie szczególny wpływ:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;1.&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space:pre"&gt; &lt;/span&gt;Zajścia po wyborach w Iranie. Śledziłem je niemal na bieżąco &lt;a href="http://search.twitter.com/search?q=iranelection"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt;. Dobitnie pokazały słabość mediów tradycyjnych wobec siły głosu zwykłych, zaangażowanych ludzi wyposażonych w dostęp do nowych mediów. W tym przypadku – Twittera. To osoby, które były na miejscu zdarzeń i posiadały komórki stały się w tych dniach źródłem informacji na temat tego co się dzieje na ulicach Teheranu.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/Sjqc88BLNWI/AAAAAAAAAVY/nhf4CAxqMCA/s400/regan+i+lukaszenka.jpg" style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 286px;" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5348760078173025634" /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;2.&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space:pre"&gt; &lt;/span&gt;Rozmowa z &lt;a href="http://www.makowiecki.net/"&gt;Pawłem Makowieckim&lt;/a&gt; na temat &lt;a href="http://spolecznepracownie.ning.com/"&gt;Społecznych Pracowni&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://telecentreeurope.ning.com/"&gt;Telecentrów&lt;/a&gt; oraz inicjatyw typu &lt;a href="http://www.transpod.pl/"&gt;Transpod&lt;/a&gt; czy &lt;a href="http://www.sicamp-cee.net/"&gt;Social Innovation Camp&lt;/a&gt;. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;W szczególności zapadła mi w pamięci relacja Pawła z wizyty w hiszpańskiej Estramadurze z ekspedycją podlaskich samorządowców. Estramadura postawiła na coś więcej niż tylko informatyzację społeczeństwa – od ponad 10 lat budują „społeczeństwo wyobraźni”. Co to oznacza? Zacznijmy od tego, że w 2000 roku rząd zapewnił 100% mieszkańców dostęp do Internetu (jeśli tego chcieli). &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Co działo się później możecie przeczytać &lt;a href="http://www.transpod.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=165:estremadura-spoeczestwo-wyobrani&amp;amp;catid=15:aktualnosci&amp;amp;Itemid=23"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt;. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;3.&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space:pre"&gt; &lt;/span&gt;Film „Us now”. Obejrzyjcie trailer:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/LlqU1o3NmSw&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/LlqU1o3NmSw&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Film zawiera świetne wypowiedzi m.in. &lt;a href="http://www.shirky.com/"&gt;Clay'a Shirky&lt;/a&gt;. Jeśli tylko będziecie mieli trochę czasu (60 min.) obejrzyjcie w całości:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="400" height="225"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;param name="movie" value="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=4489849&amp;amp;server=vimeo.com&amp;amp;show_title=1&amp;amp;show_byline=1&amp;amp;show_portrait=0&amp;amp;color=&amp;amp;fullscreen=1"&gt;&lt;embed src="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=4489849&amp;amp;server=vimeo.com&amp;amp;show_title=1&amp;amp;show_byline=1&amp;amp;show_portrait=0&amp;amp;color=&amp;amp;fullscreen=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" width="400" height="225"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://vimeo.com/4489849"&gt;Us Now&lt;/a&gt; from &lt;a href="http://vimeo.com/banyakfilms"&gt;Banyak Films&lt;/a&gt; on &lt;a href="http://vimeo.com/"&gt;Vimeo&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Myślę o tym, jak technologia umożliwia ludziom wspólne angażowanie się i wywieranie coraz większego wpływu. Jak dużą siłą dysponują społeczeństa (może raczej połączone nowymi mediami jednoski?), a jak relatywnie maleje siła władzy?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zastanawiam się &lt;b&gt;jak zmieni to demokrację&lt;/b&gt; jaką znamy w Zachodnim świecie? Obecnie aktywnie uczestniczymy w niej idąc do urny raz na jakiś czas. W przerwie między wyborami, oglądając i słuchając (bez konwersacji) wybranych polityków w TV, radiu i prasie. &lt;b&gt;Oni nadają, my odbieramy.&lt;/b&gt; Czy nowe media zaktywizują ludzi dając im do dyspozycji realne narzędzia wpływu? &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Czy będziemy rozmawiać z naszymi politykami przy porannej kawie via Twitter? &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Czy uda się wprowadzić model „od konwersacji (otwartej) do legislacji”?&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Czy taka demokracja uczestnictwa będzie doskonalsza? &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3964290706357419139-6135048193991959166?l=www.stempniak.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://feedproxy.google.com/~r/Stempniak/~3/tADNg5IGlio/czowiek-i-panstwo-20.html</link><author>noreply@blogger.com (Paweł Stempniak)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/_MeWpkoiQIp0/Sjqc88BLNWI/AAAAAAAAAVY/nhf4CAxqMCA/s72-c/regan+i+lukaszenka.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>5</thr:total><feedburner:origLink>http://www.stempniak.com/2009/06/czowiek-i-panstwo-20.html</feedburner:origLink></item></channel></rss>

