<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:blogger='http://schemas.google.com/blogger/2008' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-1683921971804793547</id><updated>2024-09-02T08:16:09.103+02:00</updated><title type='text'>Streszczenia, opracowania i wypracowania</title><subtitle type='html'>&quot;To, że mamy zdrowe oczy, nie znaczy, że wszystko widzimy&quot;</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://aktivialnia.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1683921971804793547/posts/default?redirect=false'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aktivialnia.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Aktivia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01113470396599925752</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>7</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1683921971804793547.post-2499374228443213490</id><published>2012-02-23T21:06:00.006+01:00</published><updated>2012-02-23T21:06:47.638+01:00</updated><title type='text'>Streszczenie – Pan Tadeusz (Adam  Mickiewicz)</title><content type='html'>&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&lt;i&gt;Księga I.
Gospodarstwo.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Utwór zaczyna się&lt;b&gt; &lt;/b&gt;Inwokacją&lt;b&gt; &lt;/b&gt;(rozbudowaną apostrofą), adresowaną do Litwy, nazwanej tutaj
„ojczyzną”. Podmiot liryczny porównuje ją do wartości tak ważnej, jak zdrowie,
której znaczenie ludzie uświadamiają sobie w momencie jej utraty. Stąd można
wnosić, iż narratorem jest człowiek pozbawiony ojczyzny, emigrant. W dalszej
części wypowiedź narratora przyjmuje formę modlitwy, zanoszonej w imieniu
zbiorowości („nas”) do &lt;i&gt;Panny świętej, co
Jasnej broni Częstochowy/ I w Ostrej świeci Bramie. &lt;/i&gt;Treścią owej modlitwy
jest błaganie o &lt;i&gt;przywrócenie cudem na
ojczyzny łono, &lt;/i&gt;to znaczy o możliwości powrotu emigrantów do kraju, o jego
wyzwolenie spod zaborów. Po owej, pełnej dziecięcej ufności, prośbie następuje
opis piękna przyrody ojczystej – litewskiej, do której tęskni &lt;i&gt;dusza utęskniona &lt;/i&gt;podmiotu lirycznego.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Właściwa akcja eposu rozpoczyna się
opisem dworu soplicowskiego, stojącego właśnie &lt;i&gt;wśród takich pól […] nad brzegiem ruczaju,/ Na pagórku niewielkim, we
brzozowym gaju. &lt;/i&gt;Owe szczegóły topograficzne podporządkowane są nadrzędnemu
celowi, jakim było wyidealizowanie tego miejsca, wpisanie go w perspektywę
sacrum.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Do tego właśnie dworku, po latach
spędzonych na uniwersytecie, powraca Tadeusz. Pierwszy raz widzi Zosię, która
wbiega na chwilę do pokoju, a zobaczywszy młodego panicza, ucieka przez okno do
ogrodu. Tadeusza przyjmuje Wojski i prowadzi na spotkanie innych gości
przebywających w Soplicowie. W starym zamku odbywa się wieczerza, podczas
której Sędzia wygładza słynną mowę o grzeczności (&lt;i&gt;Grzeczność nie jest nauką ani łatwą, ani małą&lt;/i&gt;), pouczającą, jak
jest ona ważna dla zachowania tożsamości narodowej młodego pokolenia.
Podkomorzy zaś krytykuje upodobanie do zagranicznej mody (francuszczyzny). Na
ucztę przybywa spóźniona Telimena i siada obok Tadeusza, który omyłkowo bierze
ją za dziewczynę widzianą w swoim pokoju po przyjeździe. Przy stole toczy się
spór pomiędzy Asesorem a Rejentem o zalety chartów (Kusego i Sokoła). W nocy do
Sędziego przybywa Ksiądz Robak.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&lt;i&gt;Księga II. Zamek.&lt;/i&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Rano mężczyźni wyjechali na
polowanie. Spóźnił się na nie Hrabia. Spotyka się on z Gerwazym, który opowiada
mu historię Jacka Soplicy. Ten ostatni, słynny w całej okolicy ze swej urody
(Jacek – „Wąsal”), zakochał się z wzajemnością w córce Stolnika Horeszki –
Ewie. Chciał się z nią żenić, ale otrzymał odmowę (tzw. rekuzę), czarną
polewkę. W rozpaczy krążył wokół zamku swej ukochanej. Kiedy na zamek napadli
Moskale i doszło do bitwy, Jacek ze strzelby jednego z poległych Rosjan
zastrzelił Stolnika stojącego na ganku. Gerwazy poprzysiągł zemstę i wieczną
nienawiść całemu rodowi Sopliców. Teraz namawia Hrabiego, by nie oddał im
zamku; Hrabia mu to obiecuje. Tymczasem towarzystwo wraca z polowania, na
którym nie udało się rozstrzygnąć sporu o charty. Telimena proponuje wszystkim
wyjście na grzybobranie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&lt;i&gt;Księga III. Umizgi.&lt;/i&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;Hrabia znajduje się w ogrodzie, gdzie zachwyca się
Zosią karmiącą ptactwo i zajmującą się wiejskimi dziećmi. W czasie grzybobrania
Sędzia oznajmia Telimenie, że planuje, zgodnie z wolą brata, ożenić Tadeusza z
Zosią, a także przekazać bratankowi przekazać swój majątek. Telimena ma co do
Tadeusza inne plany – chce zabrać go do Petersburga i wprowadzić w wielki
świat. W lesie Hrabia wraz z Telimeną rozmawiają o urodzie krajobrazu
włoskiego; Tadeusz się z nimi nie zgadza, sławiąc piękno litewskiego nieba. Telimena
dyskretnie przekazuje Tadeuszowi liścik i klucz do swojego pokoju. Z
wypowiedzianych przez nią Księdze V słów o tym, iż Tadeusz &lt;i&gt;dla Telimeny ma już obowiązki&lt;/i&gt;, można wnioskować, że złożył jej
nocną wizytę. W czasie obiadu gajowy przynosi wieść, że w lesie zjawił się
niedźwiedź.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&lt;i&gt;Księga IV.
Dyplomatyka i łowy.&lt;/i&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;Rano Tadeusz zaspał na polowanie, obudziło go
„zjawisko w papilotach” – była to Zosia. W karczmie u Żyda Jankiela gości
Ksiądz Robak, który częstuje wszystkich tabaką ze złotej tabakiery. Zgromadzeni
zachwycają się „tabaką z Polski” oraz wygrywaną przez pozytywkę „Mazurka
Dąbrowskiego”. Ksiądz chce namówić szlachtę do zorganizowania na Litwie
powstania przeciwko Moskalom. Mówi on: &lt;i&gt;A
przed ucztą potrzeba dom oczyścić z śmieci,/ Oczyścić dom, powtarzam, oczyścić
dom, dzieci!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;Kiedy Robak widzi przez okno Tadeusza jadącego na
koniu, by dołączyć do obławy na niedźwiedzia, podąża za nim. Tam niezwykle
celnym strzałem ratuje życie Hrabiemu i Tadeuszowi, na których nacierał
niedźwiedź. Gerwazy stwierdza, że znał tylko jednego tak doskonałego strzelca –
Jacka Soplicę. Ta rzucona jednak mimochodem uwaga nikomu jednak nie daje do
myślenia. Wojski na znak zakończenia łowów odgrywa mistrzowski koncert na rogu
bawolim, naśladując odgłosy polowania. Wszyscy częstują się tradycyjnym bigosem
myśliwskim. Asesor i Rejent nadal nie mogą rozstrzygnąć sporu dotyczącego
sprawności swoich psów – Sokoła i Kusego.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&lt;i&gt;Księga V. Kłótnia.&lt;/i&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;Telimena stoi przed lustrem i ocenia swoją urodę.
Kalkuluje, za kogo mogła się wydać za mąż. Bardzo pociąga ją Tadeusz, mimo że
jest młodszy od niej. Zosie natomiast planuje wydać za Hrabiego; wcześniej uczy
ja eleganckiego poruszania się, by zrobiła wrażenie, gdy wejdzie w świat.
Tadeusz po raz pierwszy widzi jednocześnie Zosię i Telimenę. Uświadamia sobie
swoją pomyłkę. Po kłótni z Telimeną opuszcza salę jadalną. Telimena płacze w
„świątyni dumania” w lesie. Atakują ją mrówki, które Tadeusz pomaga jej
strząsać z ubrania. W czasie wieczerzy w zamku Tadeusz dalej czuje się nieswojo
z powodu pomylenia osoby Zosi i Telimeny. Na salę wchodzi Gerwazy i bardzo
głośno nakręca zegary. Na zwróconą mu przez Podkomorzego uwagę Gerwazy
odpowiada buńczucznie i zwracając Siudo Hrabiego, prowokuje go do wystąpienia
przeciwko Soplicom. Wtrąca się Protazy, stwierdzając bezprawne najście zamku
przez Gerwazego. Ten rzuca w niego pękiem kluczy, jednak Protazy uchyla się od
ciosu. Sędzia nakazuje zakuć Gerwazego w dyby, lecz w jego obronie staje
wówczas Hrabia. Rozpoczyna się kłótnia, która szybko przeradza się w ogólną bijatykę,
podczas której nie ucierpieli jednak ludzie, ale sprzęty. Goście Sędziego
wychodzą z zamku, a Gerwazy z Hrabią planują zajazd na dwór Sopliców.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&lt;i&gt;Księga VI.
Zaścianek.&lt;/i&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Sędzia chce wysłać pozew do Sądu
przeciwko Hrabiemu i Gerwazemu. Robak namawia go, by odstąpił od tego zamiaru,
mówi, że Jackowi Soplicy bardzo zależy na pogodzeniu zwaśnionych rodów. Ksiądz
podkreśla też konieczność zjednoczenia się w obliczu nieprzyjaciela (Moskali),
kreśli obraz narodowego powstania. Soplica upiera się przy swoim: &lt;i&gt;Soplice nie zwykli się godzić,/ Gdy pozwą,
muszą wygrać: nieraz w ich imieniu/ Trwał proces, aż wygrali w szóstym
pokoleniu&lt;/i&gt;. Do Dobrzynia przybywa posłaniec wzywający szlachtę do wzięcia
udziału w powstaniu. Na czele zaściankowej szlachty stoi „Maciek nad Maćkami”.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&lt;i&gt;Księga VII. Rada.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; W czasie narady w Dobrzynie, u
„Maćka nad Maćkami”, szlachta nie może dojść do porozumienia. Zamieszanie
zwiększa jeszcze Gerwazy, który celowo wypacza słowa Robaka o &lt;i&gt;oczyszczeniu domu ze śmieci&lt;/i&gt;,
przekonując, że miał on na myśli Sędziego Soplicę. Tylko Jankiel i Maćko są
przeciwni wyprawie na Sopliców. Ten ostatni długo przysłuchiwał się kłótliwej
naradzie, aż wreszcie zabiera głos i dokonuje druzgocącej krytyki głupoty
szlacheckiej. Wytyka swoim współbraciom brak zdolności do zjednoczenia się we
wspólnym działaniu dla dobra ojczyzny, z jednoczesną gotowością do sąsiedzkiej
bijatyki. Swoją odpowiedź Maćko raz po raz przerywa epitetem „głupi” – pod
adresem szlachty dobrzyńskiej: &lt;i&gt;To póki o
wskrzeszeniu Polski była rada,/ O dobru pospolitym, głupi, u was zwada? &lt;/i&gt;Szlachta
po wizycie w karczmie rusza jednak na Sopliców.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&lt;i&gt;Księga VIII.
Zajazd.&lt;/i&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;Mieszkańcy Soplicowa słuchają „koncertu
wieczornego”, który dla ludzi gra natura. „Rozmawiają ze sobą” kochankowie –
ziemia z niebem. Najbardziej czułą na dźwięki wieczoru jest Zosia – wychowana
na łonie natury, rozróżnia je doskonale.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Robak w rozmowie z sędzią odkrywa
swoje prawdziwe imię.&amp;nbsp; Podejmuje się
zażegnania sporu z zaściankiem i prosi Sędziego, by w razie jego śmierci
kontynuował przygotowania do powstania na Litwie. Tadeusz w rozmowie z Sędzią
wyznaje swoje rozterki miłosne: kocha Zosię, ale obawia się, że nie będzie mógł
jej poślubić. Decyduje się wstąpić do wojska. Tę rozmowę podsłuchuje Telimena i
zarzuca Tadeuszowi zdradę. Podstępnie prosi go jeszcze o ostatnie ciepłe
słówko, które miałoby osłodzić jej gorycz rozstania. Kiedy Tadeusz mówi: &lt;i&gt;Telimeno, Bogdaj mnie jasny piorun ubił,/
Jeśli nie prawda, żem cię, dalbóg bardzo lubił,/ Czy kochał; […]&lt;/i&gt;, Telimena
uszczęśliwiona, oświadcza mu, że pojedzie za nim na wojnę jako… jego małżonka.
Zaskoczony tą propozycją Tadeusz odpowiada jej, iż małżeństwo w ogóle nie
wchodzi w grę: &lt;i&gt;kochajmy się, ale tak – z
osobna&lt;/i&gt;.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Na te słowa Telimena wpada w furię.
Obrzuca młodzieńca obelgami, z których jego honor najbardziej rani słowo
„podły”. Tadeusz odwzajemnia się jej epitetem „głupia” i wychodzi z zamiarem
utopienia się. Nie udaje mu się to jednak, bo wpada w ręce ludzi Hrabiego i
staje się jego pierwszym jeńcem. Szlachta dobrzyńska opanowuje dwór. Rodzina
Sopliców zostaje zamknięta, a najeźdźcy oddają się obżarstwu i pijatyce.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&lt;i&gt;Księga IX. Bitwa.&lt;/i&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;Pijaną szlachtę bierze do niewoli oddział Moskali
pod dowództwem majora Płuta i kapitana Rykowa. Przybyły Ksiądz Robak upija
Rosjan. Gdy pijany Plut zaleca Się do Telimeny, w jej obronie staje Tadeusz i
go policzkuje: &lt;i&gt;I całus, i policzek ozwały
się razem&lt;/i&gt;. Wybucha kłótnia, Tadeusz strzela do majora, rozpoczyna się
bitwa. Soplicowie uwalniają Dobrzyńskich i jednoczą się we wspólnej walce z
Moskalami. Robak zostaje ranny, gdy własną piersią zasłania Hrabiego przed
strzałem. Odnawia mu się stara rana, wdaje się gangrena. Jednak bitwa jest
zwycięska, Rosjanie się poddają.&lt;b&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&lt;i&gt;Księga&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;X. Emigracja. Jacek.&lt;/i&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;Rykow obiecuje zatuszować sprawę, tak by nie
pociągnęła za sobą konsekwencji dla Sopliców. Nie jest jednak pewien, jaką
postawę przyjmie major Płut. Wtedy Gerwazy stwierdza, że człowiek ten &lt;i&gt;gadać już nie będzie z nikim&lt;/i&gt;. Na słowa
nagany pod swoim adresem za zabicie bezbronnego więźnia, jakim był Płut,
Gerwazy stwierdza, że zrobił to &lt;i&gt;pro
publico bono&lt;/i&gt;. Hrabia i Tadeusz, jak najbardziej zaangażowani w walkę, muszą
uciekać na teren Księstwa Warszawskiego. Tadeusz postanawia poprosić Zosię o
rękę, ale dopiero wtedy, gdy okryje się sławą wojenną. Zosia obiecuje na niego
czekać i daje mu relikwiarzyk oraz krzyżyk. Telimena zaś przypina Hrabiemu
swoją wstęgę. Ksiądz Robak, żegnając się z Tadeuszem, mówi mu, że jest jego
ojcem. Następnie na łożu śmierci ranny Robak dokonuje spowiedzi w obecności
Sędziego i Gerwazego. Opowiada o tym, jak został potraktowany przez Horeszkę,
który zwodził go, dając nadzieję na poślubienie Ewy, gdyż potrzebował głosu
Jacka na sejmikach. Okrutnie odtrącony, gdy pod wpływem emocji zabił ojca swej
ukochanej, został okrzyknięty sprzymierzeńcem Moskali. Musiał uciekać z
Soplicowa. Zaczął pić, ożenił się z przypadkową dziewczyną. Ona urodziła mu
Tadeusza, a potem umarła z rozpaczy, niekochana przez męża. Jacek opuścił kraj,
wstąpił do klasztoru, przybrał imię „Robak”, które miało symbolizować pokorę i
pokutę za grzechy. Walczył w Legionach Dąbrowskiego, został ranny, wreszcie
jako emisariusz przybył na Litwę. Jego marzeniem było zorganizowaniem powstania
u boku Napoleona, a także pogodzenie rodu Sopliców i Horeszków. Gerwazy po
wysłuchaniu spowiedzi przebacza Jackowi i wzajemnie odkrywa mu swoją tajemnicę.
Mówi, że Stolnik chwilę przed śmiercią uczynił w kierunku Jacka znak krzyża,
dając w ten sposób do zrozumienia, że mu przebacza. W tym momencie posłaniec
przynosi wieść o wypowiedzeniu wojny Rosji przez Francję. Jacek Soplica umiera.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&lt;i&gt;Księga XI. Rok
1812.&lt;/i&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Księgę rozpoczyna opis przyrody,
która współodczuwa z człowiekiem, razem z nim „przeżywa” oczekiwanie na
nadejście jakichś bardzo ważnych wydarzeń. Na Litwę wkraczają wojska
napoleońskie, wraca Tadeusz (ranny w rękę) i Hrabia. Ten ostatni wyrzuca
Telimenie niestałość, ona zaś deklaruje, że gotowa jest zmienić zdanie i wyjść
jednak za niego, a nie za Rejenta. Hrabia nie jest jednak zainteresowany tą
propozycją. Podczas uroczystej mszy św. odbywa się rehabilitacja Jacka Soplicy;
Podkomorzy oznajmia, że został on pośmiertnie odznaczony przez Napoleona
Krzyżem Legii Honorowej. Odbywa się uczta zaręczynowa trzech par: Tadeusza i
Zosi, Asesora i Tekli Hreczeszanki, Rejenta i Telimeny, która zdążyła już
zmienić obiekt swych uczuć. Zosia wbrew radom Telimeny wkłada strój narodowy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&lt;i&gt;Księga XII.
Kochajmy się.&lt;/i&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;W czasie uczty Zosia wraz z Tadeuszem, staropolskim
obyczajem, usługują gościom. Wśród nich są polscy generałowie, w tym Henryk
Dąbrowski. Zebrani podziwiają cudowny serwis Wojskiego. Za pomocą
najrozmaitszych potraw i przypraw jest na nim wyobrażony krajobraz polski,
który pod wpływem temperatury zmienia się z zimowego na wiosenny, letni, a
wreszcie jesienny. Goście obserwują porcelanowe figurki szlachty obradującej na
sejmikach. Na salę wchodzi Telimena z Rejentem. Maćko jest oburzony jego
francuskim strojem. Tadeusz i Zosia postanawiają nadać swoim poddanym wolność: &lt;i&gt;Sami wolni, uczyńmy i włościan wolnymi,/
Oddajmy im w dziedzictwo posiadanie ziemi,/ Na której się zrodzili, którą
krwawą pracą/ Zdobyli, […]&lt;/i&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Gerwazy ofiaruje młodym skarb ukryty
w zamku, a także swoje oszczędności. Uproszony przez Zosię Jankiel gra na
cymbałach „koncert nad koncertami”, w którym brzmią dźwięki będące ilustracją
chlubnej, ale i tragicznej historii Polski. Jankiel dedykuje ten koncert
generałowi Dąbrowskiemu, płacząc, całując jego rękę, nazywając „Mesyjaszem”.
Następnie wszyscy zaczynają tańczyć poloneza, którego prowadzi najstarszy z
najmłodszą – Podkomorzy – &lt;i&gt;ostatni, co tak
poloneza wodzi&lt;/i&gt; – z Zosią. Utwór kończy baśniowa formuła: &lt;i&gt;&amp;nbsp;I ja
tam gośćmi byłem, miód i wino piłem,/ a com widział i słyszał, w księgi
umieściłem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;Epilog.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;Nadał mu Mickiewicz formę wiersza pisanego
jedenastozgłoskowcem. Podmiotem lirycznym jest tu, podobnie jak w „Inwokacji”,
emigrant tęskniący do ojczyzny. W jego wypowiedzi wyczuwa się już jednak więcej
nostalgii niż nadziei, którą niejako wbrew faktom i racjom historycznym, wpisał
Mickiewicz w całego „Pana Tadeusza”. W „Epilogu”, poza podmiotem
zindywidualizowanym, spotykamy formę podmiotu zbiorowego; autor pisze o &lt;i&gt;nas, w świecie nieproszonych gościach&lt;/i&gt;.
Dla emigrantów, którzy nie mają nigdzie na ziemi swojego miejsca, takim
miejscem, mogą być szczęśliwi, jawi się&lt;i&gt;
Kraj lat dziecinnych, &lt;/i&gt;pozostający jednak tylko w sferze wspomnień. Ten kraj
został tutaj ponownie wyidealizowany. Podmiot liryczny pamięta tylko jego dobre,
jasne strony, takie jak poczucie bycia u siebie, jedność i bliskość wszystkich
mieszkańców, wzajemna miłość nawet niespokrewnionych ze sobą osób. Takie
relacje międzyludzkie przeciwstawia on relacjom panującym na obczyźnie, gdzie
małżonka nie jest przywiązana do męża, jak na Litwie sługa do swego pana czy
pan do swego psa. Epilog kończy się refleksją – marzeniem podmiotu lirycznego,
który ujawnia się jako poeta, mówiąc o pragnieniu doczekania chwili &lt;i&gt;[…] pociechy,/ Żeby te księgi zbłądziły pod
strzechy.&lt;/i&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aktivialnia.blogspot.com/feeds/2499374228443213490/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aktivialnia.blogspot.com/2012/02/streszczenie-pan-tadeusz-adam.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1683921971804793547/posts/default/2499374228443213490'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1683921971804793547/posts/default/2499374228443213490'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aktivialnia.blogspot.com/2012/02/streszczenie-pan-tadeusz-adam.html' title='Streszczenie – Pan Tadeusz (Adam  Mickiewicz)'/><author><name>Aktivia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01113470396599925752</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1683921971804793547.post-4639447652521786240</id><published>2012-02-23T21:04:00.000+01:00</published><updated>2012-02-23T21:04:01.046+01:00</updated><title type='text'>Streszczenie – Kamienie na szaniec</title><content type='html'>&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif;&quot;&gt;Chłopcy, którzy wiosną 1939 roku
zdawali maturę w warszawskim liceum Stefana Batorego, tworzyli 23. drużynę
harcerzy nazywaną Bukami. Była to grupa bardzo zwarta, odznaczająca się
koleżeństwem, nieustającą aktywnością, wesołością. Wicią organizowano wycieczki,
wyprawy narciarskie, dyskutowano i planowano dalsze, już dorosłe życie. W
czerwcu 1939 roku Buki, wraz z Alkiem, Rudym i Zośką, wyruszyły na ostatnią
wędrówkę po Beskidzie Śląskim.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Wrześniowa klęska była dla chłopców
koszmarnym przeżyciem. 6. września wyruszyli z Warszawy na wschód, maszerując
bombardowanymi drogami, przez kraj pogrążony w chaosie. Pod wsią Dębe Wielkie
udzielili pomocy rannym ze zbombardowanego pociągu. We Włodawie dowiedzieli się
o zajęciu przez ZSRR wschodnich terenów Polski. Po bezcelowej włóczędze wrócili
do Warszawy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Buki, jako jedna z pierwszych grup
młodzieży, rozpoczęły walkę z okupantem. Szybko nawiązano kontakt z PLAN-em,
demokratyczną organizacją młodzieży wydającą własne czasopismo, które chłopcy z
Buków zaczęli powielać. Podjęto różne akcje związane z uliczną propagandą:
umieszczano na niemieckich plakatach nalepki, zrywano hitlerowskie flagi i
wieszano polskie mury pokrywano tysiącami napisów i rysunków. Harcerze gazowali
kina, drogie restauracje dla Niemców, wybijali szyby w sprzyjających okupantom
zakładach rzemieślniczych. Równocześnie pracowali zarobkowo, podjęli też naukę
w Szkole Budowy Maszyn im. Wawelberga. Po klęsce PLAN-u związali się z Wawrem,
konspiracyjną warszawską organizacją prowadzącą tzw. mały sabotaż siłami
harcerzy z Szarych Szeregów. Zośka został komendantem, Alek i Rudy też mieli
swoje oddziały. Najsłynniejszą akcją Wawra stało się zerwanie z pomnika
Kopernika niemieckiej płyty zasłaniającej polski napis. Dokonał tego Alek.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; W końcu 1942 roku Zośka i jego
koledzy zostali włączeni do Grup Szturmowych, które należały do Sił Zbrojnych w
Kraju. Rozpoczęły się szkolenia mające przygotować młodych ludzi do prawdziwej
dywersji, akcji z bronią w ręku. Pierwsza z nich odbyła się w sylwestrową noc
1942/1943 roku. W okolicach Kraśnika wysadzili pociąg wiozący sprzęt wojskowy
na wschodni front.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; W marcu 1943 roku Rudy został
aresztowany. Przewieziono go na Pawiak, gdzie niezwłocznie rozpoczęto przesłuchania.
Później przetransportowano go na ulicę Szucha, do siedziby gestapo, i
bezlitośnie katowano, bito, torturowano, próbując wymusić zeznania. Rudy
milczał. Grupa Zośki postanowiła uwolnić przyjaciela. Więzienny samochód
zaatakowano pod budynkiem Arsenału. Po strzelaninie oswobodzono ledwie żywego
Rudego i ponad dwudziestu innych więźniów. Akcja odbiła się bardzo szerokim
echem po całym kraju.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; W czasie akcji pod Arsenałem ciężko
ranny został Alek. Mimo troskliwej opieki umarł. Tego samego dnia zmarł również
Rudy – po straszliwych męczarniach będących następstwem gestapowskich
tortur.&amp;nbsp; W odwecie zastrzelono dwóch
gestapowców wsławionych okrutnym traktowaniem więźniów, w tym i Rudego. Zośka
bardzo ciężko przeżył śmierć przyjaciół i podkomendnych. Wyjechał na wieś, by
odpocząć.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Żołnierze Zośki zostali odznaczeni,
ceniło ich dowództwo Kedywu. Polecono im uwolnić więźniów wiezionych z obozu
koncentracyjnego na Majdanku do Oświęcimia. Akcję przeprowadzono na stacji
Celestynów. Mimo silnej obrony Niemców, zadanie wypełniono w całości. Nie
wszystkie akcje Grup Szturmowych Szarych Szeregów&amp;nbsp; były tak udane – nie powiodło się np. pod
Czarnocinem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Któregoś dnia dostali rozkaz
zniszczenia jednego z posterunków żandarmerii niemieckiej na
północno-wschodniej granicy Generalnej Guberni. Atak rozpoczął się od wybuchu
granatu, pierwszy w stronę budynku pobiegł Zośka. Został trafiony w pierś.
Tylko on zginął w tej zwycięskiej bitwie. Dołączył do Alka, Rudego, Długiego,
Maćka.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aktivialnia.blogspot.com/feeds/4639447652521786240/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aktivialnia.blogspot.com/2012/02/streszczenie-kamienie-na-szaniec.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1683921971804793547/posts/default/4639447652521786240'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1683921971804793547/posts/default/4639447652521786240'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aktivialnia.blogspot.com/2012/02/streszczenie-kamienie-na-szaniec.html' title='Streszczenie – Kamienie na szaniec'/><author><name>Aktivia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01113470396599925752</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1683921971804793547.post-6526065570352126843</id><published>2012-02-22T21:08:00.000+01:00</published><updated>2012-02-22T21:08:03.706+01:00</updated><title type='text'>Streszczenie - Dym (Maria Konopnicka)</title><content type='html'>&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif;&quot;&gt;Wdowa każdego dnia patrzyła przez
okno. Widziała dym buchający z ogromnego komina fabryki. Dym, na który inni
ludzie zwykle nie zwracali uwagi. Dla kobiety miał on szczególne znaczenie – w
fabrycznym piecu palił jej syn Marcyś, który niedawno właśnie został kotłowym.
Matka, patrząc na dym, myślała o dziecku, jego pracy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Maryś również widział dym. Było to
cieniutkie pasemko unoszące się nad dachem domu, w którym wynajmowali
mieszkanie. Wiedział, że to krzątająca się po kuchni matka gotuje obiad, myślał
o tym, co dobrego będzie dziś czekało na stole.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; W południe chłopak wpadał do domu,
donośnie oznajmiając, jak bardzo jest głodny. Siadał za stołem nakrytym żółtą
serwetką i pochłaniał ogromne ilości zupy z chlebem. Wdowa udawała, że nie jest
głodna, oddawała swą porcję synowi. Dopiero po jego powrocie do pracy zjadała
resztki.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Wieczorem chłopak wracał bardzo
zmęczony. Po kolacji niemal natychmiast zasypiał. Rano matka budziła go z
największym trudem. Kotłowy musiał wstawać bardzo wcześnie. Którejś nocy śniło
mu się, że uderzył matkę. Ale po śniadaniu już tylko śmiali się z nocnych
koszmarów.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Tego dnia, około południa, rozległ
się straszliwy huk. Runął fabryczny komin, cegły wylatywały wysoko w górę.
Wdowa zamarła z przerażenia. Być może nie słyszała nawet, że na ulicy
krzyczano, iż kotłowy został zabity.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Przez długie lata samotna wdowa
wpatrywała się w odbudowany komin, unoszący się z niego słup dymu. Wydawało jej
się, że dym przybiera postać nieżyjącego ukochanego syna.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aktivialnia.blogspot.com/feeds/6526065570352126843/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aktivialnia.blogspot.com/2012/02/streszczenie-dym-maria-konopnicka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1683921971804793547/posts/default/6526065570352126843'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1683921971804793547/posts/default/6526065570352126843'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aktivialnia.blogspot.com/2012/02/streszczenie-dym-maria-konopnicka.html' title='Streszczenie - Dym (Maria Konopnicka)'/><author><name>Aktivia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01113470396599925752</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1683921971804793547.post-4231919806805074603</id><published>2012-02-22T21:05:00.001+01:00</published><updated>2012-02-22T21:05:14.403+01:00</updated><title type='text'>Streszczenie – Z pamiętnika poznańskiego nauczyciela (Henryk Sienkiewicz)</title><content type='html'>&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif;&quot;&gt;Pan Wawrzynkiewicz, prywatny
nauczyciel, korepetytor Michasia, z niepokojem obserwował chłopca, który uczył
się całymi dniami, a i nocą często wstawał, by powtarzać zadane lekcje. Ta
praca ponad siły z tygodnia na tydzień rujnowała zdrowie Michasia, brakowało mu
czasu na spacery, ćwiczenia fizyczne. Gimnazjalista nie był uczniem mało
zdolnym, po prostu przeciętnym. To szkoła wymagała od niego nazbyt wiele.
Zarazem chłopiec nie chciał zawieść oczekiwań matki, która bardzo go kochała,
wiele od niego oczekiwała, wiązała z nim &lt;/span&gt;&lt;i style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif;&quot;&gt;wszystkie
swoje nadzieje na przyszłość&lt;/i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif;&quot;&gt;. Była wdową, mieszkała na wsi, gdzie zajmowała
się resztkami upadającego majątku ziemskiego.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Michaś bardzo mocno przeżywał każde
szkolne niepowodzenia, mobilizowały go one do jeszcze intensywniejszej pracy,
marzył, że kiedyś pokaż matce świadectwo z samymi celującymi ocenami. Główną
przyczyną problemów chłopca była niewystarczająca znajomość języka
niemieckiego, zły akcent, a także przywiązanie do polskości. To ostatnie stało
się w końcu przyczyną wyrzucenia dziecka ze szkoły – Michaś nigdy nie
akceptował drwin nauczycieli &lt;i&gt;polskiego
zacofania&lt;/i&gt;, języka, historii. Został usunięty ze szkoły &lt;i&gt;jako nie dający widoków, by mógł w przyszłości słuchać z korzyścią
wykładów, a zabierający na próżno miejsce innym&lt;/i&gt;. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Usunięcie ze szkoły było dla
Michasia ostatecznym ciosem. Poczuł się źle, dostał bardzo wysokiej gorączki,
majaczył. Sprowadzony przez Wawrzynkiewicza lekarz stwierdził zapalenie mózgu.
Niezwłocznie do Poznania przyjechała telegraficznie wezwana matka chłopca,
przez kilka dni nie odchodziła od łóżka nieprzytomnego dziecka. Mimo troskliwej
opieki Michaś umarł. Ubrawszy go w nowy szkolny mundurek, położono w trumnie
ustawionej w pokoju na katafalku. Po śmierci chłopiec miał twarz pogodną, jak
nigdy wcześniej, o czym mogli przekonać się koledzy z klasy, którzy
przychodzili zobaczyć go po raz ostatni.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aktivialnia.blogspot.com/feeds/4231919806805074603/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aktivialnia.blogspot.com/2012/02/streszczenie-z-pamietnika-poznanskiego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1683921971804793547/posts/default/4231919806805074603'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1683921971804793547/posts/default/4231919806805074603'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aktivialnia.blogspot.com/2012/02/streszczenie-z-pamietnika-poznanskiego.html' title='Streszczenie – Z pamiętnika poznańskiego nauczyciela (Henryk Sienkiewicz)'/><author><name>Aktivia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01113470396599925752</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1683921971804793547.post-7564616971259307094</id><published>2012-02-22T21:03:00.001+01:00</published><updated>2012-02-23T21:09:15.263+01:00</updated><title type='text'>Streszczenie - Kamizelka (B.Prus)</title><content type='html'>&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif;&quot;&gt;Akcja
utworu rozgrywa się w ograniczonej przestrzeni,&amp;nbsp;
zamyka w obrębie jednej warszawskiej kamienicy, skromnego czynszowego
mieszkania i podwórka – poza tymi realiami bohaterowie są przedstawiani tylko
epizodycznie. Czas akcji nie został dokładnie określony, z pewnością jest to
ostatnie dwudziestolecie XIX wieku, miesiące od kwietnia do listopada jednego
roku.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Narrator noweli zbierał różne
osobliwe rzeczy, przedmioty. Niegdyś kupił od żydowskiego handlarza używanymi
ubraniami starą, mocno zniszczoną kamizelkę. Stało się to po śmierci jej
poprzedniego właściciela, chorego na gruźlicę urzędnika, który wraz z żoną
mieszkał w sąsiedztwie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Małżeństwo sprowadziło się do
mieszkania naprzeciwko narratora. Urzędnik pracował całymi dniami będąc
pochylonym nad biurkiem, jego żona w tym czasie szyła. Dawał również lekcje,
ponieważ skromne zarobki męża nie wystarczały na utrzymanie obojga. Z braku
środków musieli zwolnić służącą. Pomimo trudnej sytuacji materialnej mąż i żona
żyli bardzo zgodnie, kochali się, byli dla siebie czuli, w niedziele
spacerowali, trzymając się za ręce.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Pewnego dnia urzędnik dostał
krwotoku, lekarz stwierdził gruźlicę. Choroba czyniła szybkie postępy,
mężczyzna opadał z sił i chudł. Najlepiej świadczyła o tym kamizelka: stawała
się coraz luźniejsza, zbyt obszerna. Mężczyzna nie chciał, by żona martwiła się
stanem jego zdrowia, więc systematycznie ściągał kamizelkę sprzączką na plecach
tak, by wydawało się, że jest ona dla niego zbyt ciasna, co miało świadczyć o
powrocie do zdrowia. Przed samą śmiercią przyznał się do tego.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Narrator, patrząc na starą
kamizelkę, uzupełnia wyznanie urzędnika. Wie, że jej dopasowywaniem zajmowały
się dwie osoby. Drugą była żona, która codziennie skracała pasek ze sprzączką.
Pragnęła w ten sposób dodać mężowi otuchy, chociaż częściowo w ten sposób
ukrywała przed nim rzeczywiste postępy choroby.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aktivialnia.blogspot.com/feeds/7564616971259307094/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aktivialnia.blogspot.com/2012/02/streszczenie-kamizelka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1683921971804793547/posts/default/7564616971259307094'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1683921971804793547/posts/default/7564616971259307094'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aktivialnia.blogspot.com/2012/02/streszczenie-kamizelka.html' title='Streszczenie - Kamizelka (B.Prus)'/><author><name>Aktivia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01113470396599925752</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1683921971804793547.post-4665008781600618855</id><published>2012-02-21T20:01:00.001+01:00</published><updated>2012-03-03T23:37:53.574+01:00</updated><title type='text'>Streszczenie - Makbet (William Szekspir)</title><content type='html'>&lt;strong&gt;&lt;em&gt;Akt I, scena 1&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Szkocja, XIX wiek, odbywa sie wojna między wojskami szkockimi a norweskimi.&amp;nbsp;Trzy Czarownice rozmawiają ze sobą o nadchodzacym końcu bitwy i o zblizającym się ich spotkaniu z Makbetem.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;
&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Akt I, scena 2&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Do obozu wojskowego Szkotów, w którym przebywa król Dunkan, dociera ranny Żołnież. Opowiada Dunkanowi, ze w czasie bitwy panowie szkoccy pomagali Norwegom, zdradzając swój kraj i przechodząc na stronę wroga. Jednym ze zdrajców był Makdonwald, którego zabił Makbet. Z pola walki do obozu przybywa tan Rosse, który przekazuje królowi wieści o tym, że Makbet wziął do niewoli tana Kawdoru, co przyczyniło się do zwycięstwa Szkotów i zakończenia bitwy. Dunkan rozkazuje zabić tana Kawdoru i przekazać jego tytuł oraz posiadłości Makbetowi.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;strong&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;&lt;em&gt;Akt I, scena 3&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Po wygrane bitwie z Norwegami, Makbet w towarzystwie przyjaciela Banko&amp;nbsp;wraca do zamku Dunkana. Po drodze spotyka trzy Czarownice, które wypowiadają niezrozumiałe przepowiednie dotyczące przyszłości Makbeta. Mówią do niego tytułując go: tanem Glamis (którym jest) i tanem Kawdoru (którym przecież nie jest) oraz przyszłym królem (którym nie jest tym bardziej). Makbet jest bardzo zdziwiony, gdyż nic nie wie o śmierci tana Kawdoru. Jednak ta część przepowiedni szybko się wyjaśnia, gdyż docierają do niego posłańcy - Rosse i Angus -&amp;nbsp;i przekazują mu wieści o&amp;nbsp;tym, że król Dunkan mianował go tanem Kawdoru. Makbet rozmyśla o przepowiedniach, gdyż ostatnia wskazuje, że zostanie królem.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;strong&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;&lt;em&gt;Akt I, scena 4&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Sala w pałacu Forres. Król Dunkan chce zaszczycić Makbeta i przenocować&amp;nbsp;w jego zamku. Makbet zaczyna podejrzewać, że Czarownice skłamały w przepowiedni, bo Dunkan żyje i w dodatku oświadczył , że koronę po nim przejmie jego najstarszy syn - Malkolm.&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;&lt;em&gt;Akt I, scena 5&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Akcja przenosi sie do zamku Makbeta - Inverness. Makbet uprzedza listownie żonę o przybyciu dostojnego gościa, informując ją jednocześnie o przepowieni. Lady Makbet czyta list od męża, domyśla się, że ogarnęła go żądza władzy, a jej zadaniem będzie podsycenie determinacji Makbeta w dążeniu do celu, jakim musi być zgładzenie panującego króla. Do komnaty wchodzi Makbet i rozmawia z żoną. Lady Makbet okazuje się kobietą nie tylko okrutną i bezwzględną, ale również dobrze znającą słabe strony psychiki męża. Doskonale potrafi zagrać zarówno na jego chorej ambicji, jak i na męskiej próżności.&lt;br /&gt;
&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;
&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Akt I , scena 6&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;
Do zamku Makbeta przybywa Dunkan ze swoimi synami - Malkolmem i Donalbeinem i całą świtą. Wita ich Lady Makbet.&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;&lt;em&gt;Akt I, scena 7&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Lady Makbet uważa wizytę króla Dunkana za dobrą okazję do zgładzenia go. Makbet ma jednak duże wątpliwości, czy trzeba zabijać króla, ale jego żona ma silniejszą osobowość i namawia go do dokonania zbrodni. Wspólnie ustalają, że Makbet zabije króla we śnie, po wystawnej uczcie. Wcześniej ona napoi strazników królewskich winem, aby nie mogli przeszkodzić w morderstwie. Po zabójstwie Makbet będzie mógł pomazać krwią zamordowanego śpiących strazników, stwarzając pozory, że to oni dokonali mordu w napadzie pijackiego szału.&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;&lt;em&gt;Akt II, scena 1&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Zapada noc. Na dziedzińcu zamkowym Makbet spotyka Banka z synem, Fleancem. Dowiaduje się od przyjaciela, ze król położył się już do snu. Przez chwilę Makbet jest sam. Przed jego oczyma pojawia sie zakrwawiony sztylet, zwrócony w jego stronę rękojeścią. T tylko przywidzenie, wytwór umysłu opętanego wizją zbrodni i żądzą władzy. Opanowawszy się trochę Makbet rusza do komnaty śpiącego Dunkana, by pozbawić go życia.&lt;br /&gt;
&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;
&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Akt II, scena 2&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;
Na dziedzińcu pojawia się Lady Makbet. Czeka na męża, który wraca z wieścią, że król nie żyje. Makbet zabił Dunkana nożami uśpionych strażników, narzędzia zbrodni przyniósł na dziedziniec, gdyż przestraszył się tajemniczego głosu wołającego &quot;Nie zaśniesz już więcej, Makbet zabija sen, niewinny sen&quot;. Lady Makbet zabiera sztylety i zanosi je strażnikom, mażąc ich krwią.&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;&lt;em&gt;Akt II, scena 3&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Gdy rano do zamku przybwywają Makduf z Lennoxem, wybucha wieść o śmierci króla. Makbet, niby w szale gniewu, zabija strażników, pozbywając się tym samym świadków zbrodni. Wszyscy opłakują dobrego króla Dunkana, rozchodzą się plotki o antykrólewskim spisku. Zagrożeni śmiercią synowie króla - Malkolm i Donalbein - uciekają ze Szkocji. Jeden do Anglii , drugi do Irlandii. W ten sposób ratują się a zemstę odkładają na odpowiedni moment.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Akt
II, scena 4&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Makduf
rozmawia z Rossem, swoim kuzynem, informując go o plotkach na temat
antykrólewskiego spisku, na którego czele mieliby stać zbiegli synowie zabitego
monarchy. Z rozmowy szkockich dostojników wynika także, że nowym monarchą
Szkocji obwołano właśnie Makbeta, krewnego Dunkana i człowieka zasłużonego w
obronie kraju. Makduf nie jedzie do Skony na koronację, wraca do swego zamku w
Fajf, wykazując tym samym dziwna wstrzemięźliwość wobec triumfu Makbeta.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Wydaje
się, że dla Makbeta obrót spraw jest nadzwyczaj korzystny , druga część
przepowiedni czarownic spełniła się; otrzymał koronę po zabitym królu, brak
jakichkolwiek świadków zbrodni, królewscy synowie uciekli z kraju.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Akt
III, scena 1&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Mija
jakiś czas pod rządami Makbeta. Pierwsza zbrodnia popycha królobójcę do następnych.
Przy życiu pozostaje Banko, przyjaciel Makbeta i świadek spotkania z Czarownicami.
Ma on ponadto syna – Fleance’a, który w myśl przepowiedni zostanie kiedyś
królem. Banko podejrzewa Makbeta, że zdobył koronę za pomocą jakiegoś oszustwa,
a może nawet zbrodni. Makbet nie ma wyjścia, musi wydać rozkaz zamordowania
Banka. Wynajmuje płatnych Zbójców.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Akt
III, scena 2&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Makbet
rozmawia z żoną o swoich rozterkach i wątpliwościach, być może także o
spóźnionych wyrzutach sumienia. W nocy nie może spać, pojawiają się dręczące,
koszmarne sny. Lady Makbet przypomina mężowi, że wieczorem w zamku ma się odbyć
uczta, na którą zaproszono wielu dostojników. Makbet obiecuje, że będzie rad
wszystkim zebranym na uczcie gościom.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Akt
III, scena 3&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Przed
zamkiem dochodzi do ataku Zbójców na banka i Fleance’a. Ginie dawny przyjaciel Makbeta,
Fleance’owi udaje się jednak uciec.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Akt
III, scena 4&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Na
zamku trwa uczta. Gdy jeden ze Zbójców przynosi Makbetowi wiadomość o
połowicznym jedynie wykonaniu zadania, okazuje się, ze dręczony obawami i
wyrzutami sumienia władca powoli zaczyna popadać w obłęd. Strach przed utratą
władzy i świadomość okropności czynów, jakich się dopuścił, sprawiają, że Makbet
zaczyna mieć przywidzenia. W czasie uczty nękają go koszmary, przybierające
postać zakrwawionego ducha Banka zasiadającego na jego miejscu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Akt
III, scena 5&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Czarownice
spotykają się z Hekate, która nakazuje im dalej kierować losami Makbeta. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Akt
III, scena 6&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;W
jakimś niezbyt ściśle określonym miejscu w Szkocji Lennox rozmawia z Lordem o
krwawych rządach Makbeta. Okazuje się, że do Anglii, gdzie schronił się
Malkolm, udał się Makduf, by pozyskać angielskiego monarchę (króla Edwarda) dla
spisku, mającego na celu uwolnienie Szkocji od tyrana, jakim stał się
podejrzewający wszystkich dookoła Makbet.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Akt
IV, scena 1&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;W
zamieszkiwanym przez Czarownice &amp;nbsp;domostwie
Forres pojawia się Makbet, pragnący poznać swoją przyszłość. Wizje, jakie
wywołują wiedźmy, uspokajają króla. Najpierw pojawia się głowa w hełmie – to ostrzeżenie
przed Makdufem. Drugą zjawą jest skrwawione dziecko, symbolizujące, że żaden z
tych &lt;i&gt;„których rodziła kobieta”&lt;/i&gt; nie ma
wystarczającej mocy, by go zabić. Trzecia zjawa – dziecko w koronie z drzewkiem
w dłoni – oznacza, że Makbet swą koronę utrzyma tak długo, dopóki las Birnam
nie podejdzie pod jego zamek na wzgórzu Dunzynan. Makbet pyta również o
potomków Banka. Wtedy przed jego oczami pojawia się ośmiu królów, z których ostatni
trzyma w dłoni zwierciadło. To zapowiedź następnej dynastii.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Przybywa
lennox z wiadomością o ucieczce Makdufa do Anglii. Makbet postanawia najechać
na jego zamek w fajf i wymordować rodzinę uciekiniera.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Akt
IV, scena 2&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Na
zamek mak dufa w Fajf napadają nasłani przez Makbeta Zbójcy. Zabijają Lady
Makduf i jej synka.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Akt
IV, scena 3&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Akcja
przenosi się do Anglii, gdzie Makduf rozmawia z Malcolmem, synem zabitego króla
Dunkana, o terrorze, jaki w Szkocji zaprowadził obłąkany Makbet. Wietrząc
wszędzie spiski i zdradę, napełnił on kraj szpiegami i płatnymi mordercami.
Wszyscy poddani go nienawidzą, nikt nie może być pewny swego życia, a o zbrodni
dokonanej na Dunkanie zaczyna mówić się coraz głośniej. W pewnym momencie
przybywa Rosse z nowymi wieściami z kraju, między innymi mówi Makdufowi o
śmierci jego żony i dzieci.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Kres
rządów tyrana zdaje się być bliski, tym bardziej, że angielski monarcha zgodził
się na wysłanie do Szkocji dzielnego generała Siwarda na czele dziesięciu tysięcy
żołnierzy. Zbuntowani przeciw Makbetowi Szkoci tylko czekają na okazję obalenia
królobójcy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Akt
V, scena 1&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Akcja
z powrotem przenosi się do siedziby Makbeta Dunzynan. Lekarz, wraz z jedną z
dam dworu, obserwuje Lady Makbet. Nie ulega wątpliwości, że królowa popadła w
obłęd. Błądzi nocami po zamku, godzinami usiłuje zmyć z rąk plamy krwi (które
są tylko przywidzeniem), wyraźnie dręczą ją wizje popełnionych zbrodni.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Akt
V, scena 2&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Na
wieść o przekroczeniu granic Szkocji przez angielskie wojska dowodzone przez
Siwarda – hrabiego Northumberlandu i towarzyszących mu Malcolma z Makdufem,
prawie nikt nie zostaje przy Makbecie. Przeciw tyranowi ruszają między innymi
Menteith, Caithness, Angus i Lennox.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Akt
V, scena 3&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Wojna
jest nieunikniona. W Dunzynan do walki szykuje się Makbet, spokojny o swój los
dzięki przepowiedniom Czarownic o lesie Birnam i gwarancji, iż nikt zrodzony z
kobiety nie może pozbawić go życia. Lekarz przynosi królowi informacje o
obłędzie jego żony. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Akt
V, scena 4&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Rozpoczyna
się oblężenie zamku Makbeta. Malkolm rozkazuje każdemu ze swoich żołnierzy, by
uciął po jednej gałęzi z lasu Birnam i pod tą osłoną ruszył do ostatecznego
szturmu na królobójcę. To pozwoli jego armii na zatajenie swojej liczebności i
zmylenie wojsk Makbeta.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Akt
V, scena 5&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Dunzynan.
Oblężonemu w swej warowni Makbetowi Sejton przynosi wiadomość o śmierci zony,
która zmarła w obłędzie. Po chwili zjawia się Żołnierz z dziwną informacją –
las Birnam ruszył w kierunku zamku. Zrozpaczony sprawdzaniem się wróżb Makbet
szykuje się do ostatniej walki.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Akt
V, scena 6&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Do
Dunzynan zbliżają się na czele armii Malkolm, Siward i makduf. Wszyscy zdają
sobie sprawę, że już za chwilę dojdzie do ostatecznej rozprawy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Akt
V, scena 7&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Makbet
zostaje na placu boju prawie całkowicie osamotniony; jego żołnierze albo zginęli,
albo uciekli od oszalałego tyrana i przeszli na stronę przeciwnika. Ostatnie
pojedynki rozstrzygaja losy walki. Makbetowi udaje się zabić Młodego Siwarda,
syna hrabiego Northumberlandu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Akt
V, scena 8&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Do
walki z tyranem staje Makduf. Gdy Makbet oznajmia mu, że nie może zostać zabity
przez nikogo, kto został zrodzony z kobiety, wszystko się wyjaśnia. Makduf „przedwczesnie
z łona matki był wypruty”, czyli przyszedł na świat w sposób nienaturalny,
dzięki pomocy medyków i zabiegu chirurgicznego. Makbet wie, ze nadeszła jego
ostatnia chwila, walczy jednak do końca. Wreszcie ginie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Akt
V, scena 9&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot; style=&quot;margin-bottom: 0.0001pt;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &#39;Times New Roman&#39;, serif; font-size: 12pt; line-height: 115%;&quot;&gt;Na
zdobytym zamku gromadzą się zwycięzcy. Wkracza Makduf z odciętą głową Makbeta. Po
śmierci tyrana królem Szkocji zostaje obwołany prawy dziedzic tronu – syn Dunkana,
Malkolm.&amp;nbsp;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aktivialnia.blogspot.com/feeds/4665008781600618855/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aktivialnia.blogspot.com/2012/02/streszczenie-makbet.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1683921971804793547/posts/default/4665008781600618855'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1683921971804793547/posts/default/4665008781600618855'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aktivialnia.blogspot.com/2012/02/streszczenie-makbet.html' title='Streszczenie - Makbet (William Szekspir)'/><author><name>Aktivia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01113470396599925752</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1683921971804793547.post-8793913819151041939</id><published>2012-02-21T19:22:00.001+01:00</published><updated>2012-02-21T19:22:15.071+01:00</updated><title type='text'>Streszczenie - Mit o Syzyfie</title><content type='html'>&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Mit i Syzyfie to jedna z najbardziej znanych historii pochodzących z mitologii starożytnej Grecji. Syzyf był władcą bogatego, pięknego miasta Korynt. bardzo lubili go bogowie, bywał więc często zapraszany na ich uczty. Pozwalali mu nawet kosztować ambrozji, boskiego pożywienia zapewniającego człowiekowi długie życie, zdrowie.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Syzyf nie był dyskretny, lubił plotkować o różnych sprawach bogów. Gdy pewnego dnia zdradził ważną tajemnicę, Zeus wysłał do niego Tanatosa - boga śmierci. Sprytny Syzyf złapał wysłannika i przykuł do ściany w piwnicy. Podczas nieobecności Tanatosa ludzie przestali umierać, wyludniło się Królestwo Zmarłych. Zatem bogowie wysłali Aresa, by uwolnił Tanatosa. Teraz już Syzyf musiał pożegnać się z życiem. Wcześniej jednak zakazał żonie pochowania swych zwłok. Jego dusza nie mogła wejść do Królestwa Zmarłych, błąkała się nad Styksem, podziemna rzeką oddzielającą żywych od umarłych, skarżyła na złą kobietę. W końcu bóg Pluton pozwolił Syzyfowi wrócić na ziemię, by ukarać żonę.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Syzyf, wydostawszy się z podziemi, nie miał zamiaru tam wracać. Żył w swym mieście, starał się, by bogowie go nie zauważyli. Dopiero po latach Tanatos przypomniał sobie o nim. Zabrał władcę Koryntu do piekła.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Przyszła pora ostatecznego ukarania Syzyfa za wszystkie winy. Bogowie kazali mu wtoczyć na szczyt góry ogromny głaz. Gdy Syzyf był już niemal u wierzchołka, kamień stoczył się w dół. I tak działo się za każdym razem. Praca Syzyfa, jego kara - nie miała końca pomimo ogromnego trudu.&lt;/div&gt;
&lt;br class=&quot;Apple-interchange-newline&quot; /&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://aktivialnia.blogspot.com/feeds/8793913819151041939/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://aktivialnia.blogspot.com/2012/02/streszczenie-mit-o-syzyfie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1683921971804793547/posts/default/8793913819151041939'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1683921971804793547/posts/default/8793913819151041939'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://aktivialnia.blogspot.com/2012/02/streszczenie-mit-o-syzyfie.html' title='Streszczenie - Mit o Syzyfie'/><author><name>Aktivia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01113470396599925752</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>