<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/atom10full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearch/1.1/" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" gd:etag="W/&quot;Dk4MRHw8eCp7ImA9WhRbF0Q.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4642494855826115258</id><updated>2012-02-09T14:43:05.270+01:00</updated><title>Tcherpaq blog o ...</title><subtitle type="html">Tcherpaq blog o podróżach, zdjęciach i rodzinie.</subtitle><link rel="http://schemas.google.com/g/2005#feed" type="application/atom+xml" href="http://tcherpaq.blogspot.com/feeds/posts/default" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://tcherpaq.blogspot.com/" /><link rel="next" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false&amp;v=2" /><author><name>Tcherpaq - Grzegorz Czorapiński</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00738715290301891110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><generator version="7.00" uri="http://www.blogger.com">Blogger</generator><openSearch:totalResults>130</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/atom+xml" href="http://feeds.feedburner.com/TcherpaqBlogO" /><feedburner:info uri="tcherpaqblogo" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><entry gd:etag="W/&quot;DkcNRHw_fCp7ImA9WhRbFUo.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4642494855826115258.post-1070094164616675880</id><published>2012-02-07T01:21:00.000+01:00</published><updated>2012-02-07T01:21:35.244+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-07T01:21:35.244+01:00</app:edited><title>Mój pierwszy raz ... na biegówkach ;)</title><content type="html">&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;
Któregoś razu, na którymś rowerowym wyjeździe poprzedniego sezonu, Maciek postanowił, że pokaże mi do czego służą biegówki ;) Jak obiecał, tak uczynił ... Pojechaliśmy na cztery dni do Szklarskiej Poręby aby wtajemniczyć mnie w abstrakcyjne pojęcia "pług" i "choinka". Bałem się jak jasna cholera, ale ... co mnie nie zabije to mnie wzmocni. A więc od początku ...

&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-e-zFKU5ScDg/TzBYu1OoyCI/AAAAAAAAGGc/Uj_g850kzKM/s1600/SDIM2478.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://2.bp.blogspot.com/-e-zFKU5ScDg/TzBYu1OoyCI/AAAAAAAAGGc/Uj_g850kzKM/s400/SDIM2478.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Z Maćkiem nigdy się jeszcze nie zdarzyło, aby zaplanować coś normalnie, powiedzmy z tygodniowym wyprzedzeniem. Zawsze musi być w ostatniej chwili i zupełnie na wariata. Tak też było i tym razem. Rano odebrałem telefon, że wieczorem widzimy się na Centralnym i jedziemy w góry uczyć Czerpaka biegać. A że nigdy nie opieram się dobrym pomysłom ...

&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-KHuuJAqrF7Q/TzBYp2SvIWI/AAAAAAAAGGQ/YeGEWJlY5_Y/s1600/SDIM2473.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://1.bp.blogspot.com/-KHuuJAqrF7Q/TzBYp2SvIWI/AAAAAAAAGGQ/YeGEWJlY5_Y/s400/SDIM2473.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Spotkaliśmy się we stolicy i ruszyliśmy pociągiem do Jeleniej Góry. Przypomniałem sobie o koledze z forum fotograficznego, który być może jest z tych okolic. Jeden szybki telefon i jesteśmy umówieni na niedzielę, ostatni dzień naszego wyjazdu. Wcześniej jednak musimy dotrzeć do Szklarskiej i znaleźć jakiś nocleg. Telefonicznie znajdujemy wolne miejsca w schronisku "U Rumcajsa". W Jeleniej mamy lekkie opóźnienie bo od mrozu pękają mi okulary i muszę coś wykombinować. Znajdujemy optyka i ten próbuje skleić, ale twierdzi że się nie da. Trudno. Każę przerzucić szkła w jakieś inne, pasujące oprawki i o stówę lżejsi jedziemy autokarem do Szklarskiej. Maciek przejmuje rolę przewodnika, dobrze zna te tereny. Wysiadamy chwilę przed miastem i prowadzi mnie na wodospad.

&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-WwjmTRvnAKI/TzBYKxsg1nI/AAAAAAAAGEk/E0r8ovsffrY/s1600/SDIM2359.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://2.bp.blogspot.com/-WwjmTRvnAKI/TzBYKxsg1nI/AAAAAAAAGEk/E0r8ovsffrY/s400/SDIM2359.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-QuANKhEX7RA/TzBYLFSUE9I/AAAAAAAAGEw/qEmE50EPR_o/s1600/SDIM2360.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="245" src="http://3.bp.blogspot.com/-QuANKhEX7RA/TzBYLFSUE9I/AAAAAAAAGEw/qEmE50EPR_o/s400/SDIM2360.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Szlak jest bardzo dobrze utrzymany, dróżka ładnie odśnieżona i świeżo posypana piaskiem. Wszystko w koło jest całkowicie zamarznięte i właśnie to robi na mnie wrażenie. Wcześniej zimę najchętniej bym przespał, teraz wiem że jest to wspaniała pora roku ;) Nie mogę się nadziwić pięknu krajobrazu i nawet temperatura mi nie przeszkadza. Jestem pewien, że Wodospad Szklarki w lecie jest dużo mniej atrakcyjny.

&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-631jbkQB-GY/TzBYMLLvmqI/AAAAAAAAGE8/d3_ra_uw6ik/s1600/SDIM2368.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://2.bp.blogspot.com/-631jbkQB-GY/TzBYMLLvmqI/AAAAAAAAGE8/d3_ra_uw6ik/s400/SDIM2368.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-9ka7utLHTAY/TzBYMaZA2KI/AAAAAAAAGFI/5nfgbG40kGY/s1600/SDIM2374.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-9ka7utLHTAY/TzBYMaZA2KI/AAAAAAAAGFI/5nfgbG40kGY/s400/SDIM2374.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Następnego dnia wypożyczamy narty i "biegniemy" do Jakuszyc. Siedem kilometrów pokonujemy w dwie i pół godziny. Sam chód wychodzi mi nieźle i bardzo mi się podoba, wspinaczka pod górkę tzw. choinką też ma swoje uroki, ale zjeżdżanie i hamowanie "pługiem" ... O Boże !! Masakra !! Na szczęście tylko na początku, później już wychodzi znacznie lepiej. Żałuję trochę, że nie możemy więcej pobiegać, ale Maciek ma już dosyć. Może będzie mi jeszcze dane dorwać narty tej zimy. Naprawdę fajne zajęcie.

&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-bJmeGw3AWso/TzBYM3P_w5I/AAAAAAAAGFQ/ZJWa1e0kXV0/s1600/SDIM2403.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://1.bp.blogspot.com/-bJmeGw3AWso/TzBYM3P_w5I/AAAAAAAAGFQ/ZJWa1e0kXV0/s400/SDIM2403.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
W niedzielę rano przyjeżdża Przemek, kolega z forum, którego dopiero teraz poznaję w realu. Mamy tak samo nasrane na punkcie aparatów Sigmy ;) Teraz on jest przewodnikiem. Jego wiedza i zdolności w tym temacie są imponujące ... Prowadzi nas trochę główną drogę, trochę na skróty przecierając szlak w wysokim śniegu.

&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-0RdZRcwcU7s/TzBYm7g9znI/AAAAAAAAGFg/uI7Pmim5SRk/s1600/SDIM2429.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://3.bp.blogspot.com/-0RdZRcwcU7s/TzBYm7g9znI/AAAAAAAAGFg/uI7Pmim5SRk/s400/SDIM2429.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Dochodzimy na szczyt jakiejś naturalnie promieniotwórczej góry. Skała Piec się to chyba nazywa. Podobno najlepszy punkt widokowy w Rudawach Janowickich. Naprawdę przednie widoki. Robimy dłuższy odpoczynek, a Przemek udziela lekcji historii, biologii, geografii ...

&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ynrE5xjCoUU/TzBYnERp8mI/AAAAAAAAGFw/67WxCYRZBPg/s1600/SDIM2438.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://4.bp.blogspot.com/-ynrE5xjCoUU/TzBYnERp8mI/AAAAAAAAGFw/67WxCYRZBPg/s400/SDIM2438.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Ze szczytu rozciąga się naprawdę niesamowity widok. Myślę że to zasługa łysych drzew, mroźnej pogody, wielkiej ilości śniegu i malowniczej mgły dodającej subtelnego uroku całej zastałej sytuacji. 

&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-PYruZzXFA_c/TzBYny_E62I/AAAAAAAAGF4/dzH6CJU1NaE/s1600/SDIM2447.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://2.bp.blogspot.com/-PYruZzXFA_c/TzBYny_E62I/AAAAAAAAGF4/dzH6CJU1NaE/s400/SDIM2447.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Gdy obfotografowaliśmy już dokładnie okolicę, czas było wracać. Pojechaliśmy na pyszną pizzę do Cieplic i jeszcze lepszą nalewkę do Przemka. Jedyne czego mi żal, to ... czasu, którego było zbyt mało !!

&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ipn_TI7ozcY/TzBYoKPtxEI/AAAAAAAAGGE/0wLz1OIbYCA/s1600/SDIM2464.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="259" src="http://4.bp.blogspot.com/-ipn_TI7ozcY/TzBYoKPtxEI/AAAAAAAAGGE/0wLz1OIbYCA/s400/SDIM2464.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Teraz już wiem jak wielki błąd popełniałem przesypiając tak piękną porę roku. Od tej chwili podwyższam aktywność w mroźnych miesiącach. Nie muszę już latać do ciepłych krajów, mogę spokojnie podróżować po kraju i dla porównania wracać w te same miejsca o innych porach ... wiosna ... lato ... jesień ... zima ... Jakże byłem ograniczony, aby nie dostrzegać piękna zmienności naszego klimatu i wyjeżdżać tam gdzie lato w zimie ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
PS. Podziękowania dla Maćka za naukę jazdy na biegówkach i dla Przemka za pokazanie niecodziennych, zimowych widoków.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4642494855826115258-1070094164616675880?l=tcherpaq.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0O6HuCeW2v-4Yyuv45-lFmJmNmI/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0O6HuCeW2v-4Yyuv45-lFmJmNmI/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0O6HuCeW2v-4Yyuv45-lFmJmNmI/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0O6HuCeW2v-4Yyuv45-lFmJmNmI/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TcherpaqBlogO/~4/_TdlTLmtlwU" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://tcherpaq.blogspot.com/feeds/1070094164616675880/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://tcherpaq.blogspot.com/2012/02/moj-pierwszy-raz-na-biegowkach.html#comment-form" title="Komentarze (2)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/1070094164616675880?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/1070094164616675880?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TcherpaqBlogO/~3/_TdlTLmtlwU/moj-pierwszy-raz-na-biegowkach.html" title="Mój pierwszy raz ... na biegówkach ;)" /><author><name>Tcherpaq - Grzegorz Czorapiński</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00738715290301891110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-e-zFKU5ScDg/TzBYu1OoyCI/AAAAAAAAGGc/Uj_g850kzKM/s72-c/SDIM2478.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://tcherpaq.blogspot.com/2012/02/moj-pierwszy-raz-na-biegowkach.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DEcCRX48fip7ImA9WhRVEEw.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4642494855826115258.post-8847445287303226789</id><published>2012-01-06T19:25:00.008+01:00</published><updated>2012-01-08T10:47:44.076+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-08T10:47:44.076+01:00</app:edited><title>Wystawa fotografii 27.01.2012 godz. 18 !! ZAPRASZAM !!</title><content type="html">&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-jgLpQTNsQBg/TwllgMSk-BI/AAAAAAAAGD4/t3cywa3BG2c/s1600/Plakat.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 295px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-jgLpQTNsQBg/TwllgMSk-BI/AAAAAAAAGD4/t3cywa3BG2c/s400/Plakat.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5695194807516067858" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zapraszam na wystawę fotografii podróżniczej mojego autorstwa - 27 stycznia 2012 r. godz.18 - Galeria Krańcowa DDk Bronowice ul. Krańcowa 106, 20-320 Lublin&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prezentowane będą zdjęcia z dwóch samotnych rowerowych wypraw - wiosennej Sardynii i jesiennej Sycylii, oraz z wielkiej rodzinnej wyprawy po Mołdawii.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4642494855826115258-8847445287303226789?l=tcherpaq.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/EyfrGl6vrkjnDQ-C5_RH83VGHMc/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/EyfrGl6vrkjnDQ-C5_RH83VGHMc/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/EyfrGl6vrkjnDQ-C5_RH83VGHMc/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/EyfrGl6vrkjnDQ-C5_RH83VGHMc/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TcherpaqBlogO/~4/J4Uq7Ak6t4E" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://tcherpaq.blogspot.com/feeds/8847445287303226789/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://tcherpaq.blogspot.com/2012/01/wystawa-fotografii-27012012-godz-18.html#comment-form" title="Komentarze (2)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/8847445287303226789?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/8847445287303226789?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TcherpaqBlogO/~3/J4Uq7Ak6t4E/wystawa-fotografii-27012012-godz-18.html" title="Wystawa fotografii 27.01.2012 godz. 18 !! ZAPRASZAM !!" /><author><name>Tcherpaq - Grzegorz Czorapiński</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00738715290301891110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-jgLpQTNsQBg/TwllgMSk-BI/AAAAAAAAGD4/t3cywa3BG2c/s72-c/Plakat.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://tcherpaq.blogspot.com/2012/01/wystawa-fotografii-27012012-godz-18.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkMCRXgzfyp7ImA9WhRXE0w.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4642494855826115258.post-1830416629940738274</id><published>2011-12-17T08:58:00.015+01:00</published><updated>2011-12-19T19:14:24.687+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-19T19:14:24.687+01:00</app:edited><title>Koniec roku - czas podsumowań.</title><content type="html">Co ciekawego wydarzyło się w roku 2011 ??&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chyba najgorsze co mi się przytrafiło to ... coraz rzadsze wpisy na blogu ;) Ale poza tym to już same zalety ... Wystartowało Stowarzyszenie Podróżników Dookoła Świata, na którego strony przeniosłem swoje relacje i fotografie &lt;a href="http://dookola-swiata.com"&gt;www.dookola-swiata.com&lt;/a&gt;. Takie teraz, moje oczko w głowie ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak bardziej po kolei:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;styczeń&lt;/span&gt; - prezent urodzinowy dla Weroniki - wyjeżdżamy na tydzień do Paryża&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;luty&lt;/span&gt; - pierwsza z (cyklicznych już) wystaw fotografii podróżniczej w DDK Bronowice&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;marzec&lt;/span&gt; - samotna wyprawa dookoła Sardynii&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;kwiecień&lt;/span&gt; - przygotowania do sezonu i małe wycieczki po regionie&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;maj&lt;/span&gt; - pierwsza kilkudniowa wyprawa w pełnym składzie rodzinnym - kierunek Sobibór&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;czerwiec&lt;/span&gt; - polowanie na białowieskie żubry&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;lipiec&lt;/span&gt; - wielka, miesięczna wyprawa rowerowa "Bezdrożami Ukrainy i Mołdawii" - pierwsza tak długa wyprawa w pełnym składzie - dwa Stare Rowery oraz Ariadna (lat 2) i Weronika (lat 8)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;sierpień&lt;/span&gt; - Augustów i Suwałki - wyjazd ten zapoczątkował nowy cykl podróżniczy "Ciąganie byle czego za ... rowerem".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/5X7a4ROpy10" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;wrzesień&lt;/span&gt; - III Rowerowy Plener Fotograficzny&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;październik&lt;/span&gt; - samotnie dookoła Sycylii&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;listopad&lt;/span&gt; - w tym miesiącu niedźwiedzie idą spać&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;20 grudnia&lt;/span&gt; wyjeżdżamy z M. do Pragi, aby spędzić tam ... upojny miesiąc miodowy. No dobra, może nie miodowy i może nie miesiąc, ale kilka dni w Pradze w luksusowym hotelu. Ha !! Tośmy się szarpnęli ;) Ale cóż ... dziesiąta rocznica ślubu zdarza się tylko jeden raz w życiu ;) Może nie schamiejemy w tych luksusach ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co było jeszcze ??&lt;br /&gt;Muzyczne odkrycie mijającego roku, to genialne radio internetowe &lt;a href="http://radiowid.pl/"&gt;RadioWid&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4642494855826115258-1830416629940738274?l=tcherpaq.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/fzCuXHFiuW3EjrnQIRLYP41bO2M/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/fzCuXHFiuW3EjrnQIRLYP41bO2M/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/fzCuXHFiuW3EjrnQIRLYP41bO2M/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/fzCuXHFiuW3EjrnQIRLYP41bO2M/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TcherpaqBlogO/~4/2JkS34H7C3c" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://tcherpaq.blogspot.com/feeds/1830416629940738274/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://tcherpaq.blogspot.com/2011/12/koniec-roku-czas-podsumowan.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/1830416629940738274?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/1830416629940738274?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TcherpaqBlogO/~3/2JkS34H7C3c/koniec-roku-czas-podsumowan.html" title="Koniec roku - czas podsumowań." /><author><name>Tcherpaq - Grzegorz Czorapiński</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00738715290301891110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://img.youtube.com/vi/5X7a4ROpy10/default.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://tcherpaq.blogspot.com/2011/12/koniec-roku-czas-podsumowan.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUYGRHc-fCp7ImA9WhRTEUk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4642494855826115258.post-8451430743550940479</id><published>2011-11-01T12:11:00.009+01:00</published><updated>2011-11-01T12:32:05.954+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-11-01T12:32:05.954+01:00</app:edited><title>Rowerem Dookoła Sycylii '11 - króciutko ;)</title><content type="html">Coś ostatnio nie mam ochoty pisać. Nie chcem, ale muszem ... dla przyzwoitości. Tutaj jednak przedstawię tylko kilka zdjęć, a opisy pojawią się na stronie Stowarzyszenia &lt;a href="http://dookola-swiata.com"&gt;www.dookola-swiata.com&lt;/a&gt; Tam też jest pełniejsza galeria zdjęć z tego wyjazdu. Zapraszam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-2H9E4KI9zcs/Tq_VhPHpxSI/AAAAAAAAF2o/zociyLvC8Nk/s1600/SD14-01302.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-2H9E4KI9zcs/Tq_VhPHpxSI/AAAAAAAAF2o/zociyLvC8Nk/s400/SD14-01302.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5669985222853772578" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Jeden z moich noclegów na tarasie nieczynnego baru - pusta plaża Eraclea Minoa.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-v5lwdOcYbyM/Tq_VhKYCOII/AAAAAAAAF2U/yIgIxuya5tg/s1600/SD14-00705.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 259px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-v5lwdOcYbyM/Tq_VhKYCOII/AAAAAAAAF2U/yIgIxuya5tg/s400/SD14-00705.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5669985221580306562" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Chrystus Pantokrator - niesamowita mozaika w katedrze w Cefalu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-TIDSrxqjswE/Tq_Vg3rFuNI/AAAAAAAAF2M/PrytlgAZ9Qg/s1600/SD14-00640.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 264px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-TIDSrxqjswE/Tq_Vg3rFuNI/AAAAAAAAF2M/PrytlgAZ9Qg/s400/SD14-00640.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5669985216559954130" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Próbowałem namówić właściciela tego pięknego, czerwonego Indiana, aby zamienił się ze mną na rowery - nie udało się, musiałem sobie radzić na swoim spanachanym Kellysie ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-ZtrzCeNFSw8/Tq_VgdUueZI/AAAAAAAAF2E/TrZW7Jx4w3k/s1600/SD14-00586.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 262px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-ZtrzCeNFSw8/Tq_VgdUueZI/AAAAAAAAF2E/TrZW7Jx4w3k/s400/SD14-00586.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5669985209486834066" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Takimi pojazdami można zwiedzać piękne Noto.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-h8tQhUmwHoc/Tq_VgIJ7xwI/AAAAAAAAF10/HVc_CJlawtA/s1600/SD14-00423.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-h8tQhUmwHoc/Tq_VgIJ7xwI/AAAAAAAAF10/HVc_CJlawtA/s400/SD14-00423.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5669985203804423938" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Współczesne rzeźby Mitoraja idealnie komponują się na tle antycznych ruin w Agrigento.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4642494855826115258-8451430743550940479?l=tcherpaq.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/e6o4WFoXsu-R_wz3fk8S30Y6My8/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/e6o4WFoXsu-R_wz3fk8S30Y6My8/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/e6o4WFoXsu-R_wz3fk8S30Y6My8/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/e6o4WFoXsu-R_wz3fk8S30Y6My8/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TcherpaqBlogO/~4/A3yHMXGnYn4" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://tcherpaq.blogspot.com/feeds/8451430743550940479/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://tcherpaq.blogspot.com/2011/11/rowerem-dookoa-sycylii-11-krociutko.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/8451430743550940479?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/8451430743550940479?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TcherpaqBlogO/~3/A3yHMXGnYn4/rowerem-dookoa-sycylii-11-krociutko.html" title="Rowerem Dookoła Sycylii '11 - króciutko ;)" /><author><name>Tcherpaq - Grzegorz Czorapiński</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00738715290301891110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-2H9E4KI9zcs/Tq_VhPHpxSI/AAAAAAAAF2o/zociyLvC8Nk/s72-c/SD14-01302.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://tcherpaq.blogspot.com/2011/11/rowerem-dookoa-sycylii-11-krociutko.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0YGRnY5fSp7ImA9WhdbEU0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4642494855826115258.post-1792644168152630690</id><published>2011-10-08T21:08:00.003+02:00</published><updated>2011-10-08T21:12:07.825+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-10-08T21:12:07.825+02:00</app:edited><title>18-29 październik 2011 - Rowerem Dookoła Sycylii</title><content type="html">W dniach 18-29 października spróbuję objechać rowerem Sycylię. Będzie trudno, ale ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Życzcie powodzenia !!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po powrocie oczywiście zapraszam na obszerną fotorelację.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4642494855826115258-1792644168152630690?l=tcherpaq.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/rjEUcfTOLwQR_r8JEbBwtAynSTg/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/rjEUcfTOLwQR_r8JEbBwtAynSTg/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/rjEUcfTOLwQR_r8JEbBwtAynSTg/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/rjEUcfTOLwQR_r8JEbBwtAynSTg/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TcherpaqBlogO/~4/TDp9L_KuQC8" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://tcherpaq.blogspot.com/feeds/1792644168152630690/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://tcherpaq.blogspot.com/2011/10/18-29-pazdziernik-2011-rowerem-dookoa.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/1792644168152630690?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/1792644168152630690?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TcherpaqBlogO/~3/TDp9L_KuQC8/18-29-pazdziernik-2011-rowerem-dookoa.html" title="18-29 październik 2011 - Rowerem Dookoła Sycylii" /><author><name>Tcherpaq - Grzegorz Czorapiński</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00738715290301891110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://tcherpaq.blogspot.com/2011/10/18-29-pazdziernik-2011-rowerem-dookoa.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CEADQ3Y-cCp7ImA9WhdVFU0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4642494855826115258.post-1744961935789754427</id><published>2011-09-20T05:41:00.048+02:00</published><updated>2011-09-20T09:12:52.858+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-09-20T09:12:52.858+02:00</app:edited><title>Pokemony wyborcze '11</title><content type="html">Po ostatnich wyborach do rad miejskich i kilku moich blogowych wpisach, obiecałem sobie zaprzestać tego tematu, na który nawet muchy nie siadają bo ... by się od smrodu potruły. Jednak nie mogę się powstrzymać, mam nadzieję, że mi to wybaczycie. Na usprawiedliwienie mam jedynie fakt, że odkryłem u siebie nową chorobę psychiczną ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako, że jestem ojcem tej choroby i nie słyszałem o podobnych objawach u innych ludzi, pozwolę ją sobie opisać ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Pokettofobia &lt;/span&gt;- (jap. Poketto - pokemon oraz stgrc. Phobos - strach, lęk) &lt;/span&gt;paniczny strach przed Pokemonami, a ściślej mówiąc przed opanowaniem świata przez Pokemony Polityczne, będące wytworami greckiej myśli filozoficznej zwanej demokracją. W pierwszym stadium choroby, objawy są bardzo łagodne - chory, który stracił wiarę w normalność polityczną, krąży ulicami miasta i robi zdjęcia Pokemonów na plakatach wyborczych, często śmiejąc się i gadając od rzeczy sam do siebie. Zagadnięty przez zdziwionych Obcych, próbuje wytłumaczyć powód rozbawienia przekładając pokemonowe hasła na język Nintendo, bardziej zrozumiały dla zaczepiających. Jako, że jest to choroba odkryta dwa lata temu, nie są znane kolejne jej etapy oraz prawdziwy wpływ na zakażony organizm.&lt;br /&gt;Leczenie objawów - pozakliniczne, brak skutecznych farmaceutyków - z choroby można się wyleczyć jedynie poprzez systematyczną desensytyzację, polegającą na wynajdowaniu i zamieszczaniu idiotycznych haseł wyborczych na swoim blogu internetowym, a im lepsza dokumentacja fotograficzna tym większe szanse na całkowite wyleczenie. Niestety kuracja w otoczeniu demokracji jest bardzo uciążliwa, powtarza się ją przez całe życie, co najmniej raz na cztery lata ... dlatego zarażeni Pokettofobią, są stuprocentowymi monarchistami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-X-J3mNcFg6Y/TngXNBPfuHI/AAAAAAAAF1k/TOm7hDL074I/s1600/SD14-001066.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 266px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-X-J3mNcFg6Y/TngXNBPfuHI/AAAAAAAAF1k/TOm7hDL074I/s400/SD14-001066.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5654294844602824818" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Nie dajmy się naciąć !! Zdrowie tej Pani, wcale nie jest najważniejsze !! Jak można być takim egoistą i myśleć tylko o sobie ?!?! Słowo "Moje", drukarnia wydrukowała atramentem sympatycznym, więc chyba wszystko jasne ??&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-4s98TQGFoJU/TngM9amjn-I/AAAAAAAAF1c/_Lf2LFPPcHY/s1600/SD14-00171.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 266px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-4s98TQGFoJU/TngM9amjn-I/AAAAAAAAF1c/_Lf2LFPPcHY/s400/SD14-00171.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5654283581416251362" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Ten Poke ... przepraszam, Policzkiewicz, odebrał nam prawo stosowania dopalaczy w silnikach benzynowych oraz diesla. Dlaczego nie poszedł dalej i nie zakazał rowerzystom diety węglowodanowej  ?? To dopiero było by zwycięstwo ...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie te enigmatyczne hasła w stylu "Rolnicy zasługują na więcej", "Rolnik jest najważniejszy", "Człowiek jest najważniejszy", "Ludzie są najważniejsi", "Zdrowie jest najważniejsze", "Po pierwsze praca" są ... hmmm ... nie wiem jak to nazwać. Przypominam sobie za to, jak Przewodniczący KC ... Nie !! Przepraszam !! ... Był to, chyba obecny, miłościwie panujący Prezes Rady Ministrów, który na jednym ze swoich kazań przekonywał :&lt;br /&gt;- Wreszcie dokonaliśmy tego, że żyje Nam się coraz lepiej ...&lt;br /&gt;Na co ktoś z ludu wstał i mu pogratulował :&lt;br /&gt;- Bardzo mnie cieszy, że żyje Wam się coraz lepiej ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-LZPz5HiWuGM/TngM9JddB5I/AAAAAAAAF1U/zfpHDEZ-LpY/s1600/SD14-00170.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 287px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-LZPz5HiWuGM/TngM9JddB5I/AAAAAAAAF1U/zfpHDEZ-LpY/s400/SD14-00170.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5654283576814667666" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Po pierwsze synku rodem z piekiełka ... ups, przepraszam ... z PISełka to "Jam jest Pan Bóg twój, którym cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli", a po drugie to ... wali mnie Twoja praca !!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-Jifppzpc0fk/TngM8z0SxiI/AAAAAAAAF1M/IMjGelzgit8/s1600/SD14-00169.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-Jifppzpc0fk/TngM8z0SxiI/AAAAAAAAF1M/IMjGelzgit8/s400/SD14-00169.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5654283571004884514" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Zupełną pauperyzacją osobowościową wykazał się ten Pan, niegdyś będący Przewodniczącym Rady Miejskiej w Lublinie. To co dla Pana, doktorze-inżynierze Leszku jest sufitem, dla większości jest podłogą ... lub najniższym piętrem pentagońskiej piwnicy. Naprawdę wspaniałe masz Pan pasje oraz cele ... Współczuję !!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-oSop0ts0en8/TngM8hR78rI/AAAAAAAAF1E/z5gpfpR3hzw/s1600/SD14-00168.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-oSop0ts0en8/TngM8hR78rI/AAAAAAAAF1E/z5gpfpR3hzw/s400/SD14-00168.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5654283566028944050" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;I jako bonus Jan Łopata, posiadacz "ludzkiej twarzy polityki" ... Z taką facjatą to faktycznie, tylko na ... Wiejską. No ale właśnie !! Jak ma być inaczej, skoro nasz Sejm mieści się na ... ??&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I na zakończenie, mała anegdotka.&lt;br /&gt;Kilka miesięcy temu, pojechaliśmy na rowerowy objazd okolic Lublina. Przejeżdżając przez Wojciechów, wstąpiliśmy do najpopularniejszej polskiej kuźni - kuźni Pana Romana Czerńca. Przyjechała również wycieczka autokarowa, dla której zorganizowano pokaz rzemiosła artystycznego. Pan Roman, bardzo sympatyczny i zabawny kowal miał przygotowany specjalny pokaz na specjalne okazje. Miło nam było skorzystać z darmowego show. Na koniec widowiska, zaprosił wszystkich na salony przylegające do kuźni. Zaprezentował wiszące na ścianach nagrody, dyplomy, zdjęcia z osobami ze świata artystycznego oraz politycznego. Najbardziej dumny był z czerwonego krawata, podarowanego mu przez Andrzeja Leppera, gościa wyjątkowego ...&lt;br /&gt;- No i wicie panocki ... - po góralsku zagaił p. Roman - ... Jakeśmy z Jendrusiem zrobili tutaj zabawę ... ?? ... ło tu, w tem miejscu stał stół ... Aleśmy se pojedli ...&lt;br /&gt;- No ładnie ... - podchwyciła jakaś turystka z autokaru - z takim człowiekiem jadać ... Hoho !!&lt;br /&gt;Zdziwiony pytam :&lt;br /&gt;- To Jędruś już nie jada ze świniami ??&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to zmykam już. Biorę aparat i ... sio w miasto ... na terapię. Jeśli masz podobne problemy psychiczne, zapraszam na ... terapię grupową.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4642494855826115258-1744961935789754427?l=tcherpaq.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/QVUDs3sC4hXcB3UK-QsNjW3hvto/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/QVUDs3sC4hXcB3UK-QsNjW3hvto/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/QVUDs3sC4hXcB3UK-QsNjW3hvto/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/QVUDs3sC4hXcB3UK-QsNjW3hvto/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TcherpaqBlogO/~4/_kyBYate1BQ" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://tcherpaq.blogspot.com/feeds/1744961935789754427/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://tcherpaq.blogspot.com/2011/09/pokemony-wyborcze-11.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/1744961935789754427?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/1744961935789754427?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TcherpaqBlogO/~3/_kyBYate1BQ/pokemony-wyborcze-11.html" title="Pokemony wyborcze '11" /><author><name>Tcherpaq - Grzegorz Czorapiński</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00738715290301891110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-X-J3mNcFg6Y/TngXNBPfuHI/AAAAAAAAF1k/TOm7hDL074I/s72-c/SD14-001066.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://tcherpaq.blogspot.com/2011/09/pokemony-wyborcze-11.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CEAAQH84cSp7ImA9WhdWFEU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4642494855826115258.post-7075563028101815097</id><published>2011-09-07T23:59:00.004+02:00</published><updated>2011-09-08T13:52:21.139+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-09-08T13:52:21.139+02:00</app:edited><title>2 urodziny Ariadny.</title><content type="html">Dzisiaj, nasza wielka, mała rowerzystka - Ariadna, skończyła 2 lata. Byli wspaniali goście, były cudowne prezenty, było dmuchanie świeczek ... Tort to istne niebo w gębie.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-SrHwzSIs9Kw/Tmiri7Gw03I/AAAAAAAAF08/0rm8zFNl3Zc/s1600/SDIM0004.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 259px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-SrHwzSIs9Kw/Tmiri7Gw03I/AAAAAAAAF08/0rm8zFNl3Zc/s400/SDIM0004.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5649954349006246770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Sto lat cudownego życia i wszystkiego najlepszego córciu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4642494855826115258-7075563028101815097?l=tcherpaq.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/SGvdX4M7y_qVKABkNt-BV8ekoA0/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/SGvdX4M7y_qVKABkNt-BV8ekoA0/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/SGvdX4M7y_qVKABkNt-BV8ekoA0/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/SGvdX4M7y_qVKABkNt-BV8ekoA0/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TcherpaqBlogO/~4/XSWNsEohop0" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://tcherpaq.blogspot.com/feeds/7075563028101815097/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://tcherpaq.blogspot.com/2011/09/2-urodziny-ariadny.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/7075563028101815097?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/7075563028101815097?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TcherpaqBlogO/~3/XSWNsEohop0/2-urodziny-ariadny.html" title="2 urodziny Ariadny." /><author><name>Tcherpaq - Grzegorz Czorapiński</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00738715290301891110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-SrHwzSIs9Kw/Tmiri7Gw03I/AAAAAAAAF08/0rm8zFNl3Zc/s72-c/SDIM0004.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://tcherpaq.blogspot.com/2011/09/2-urodziny-ariadny.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkYGQXozeSp7ImA9WhdWEE8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4642494855826115258.post-9114204317902766408</id><published>2011-09-02T16:55:00.006+02:00</published><updated>2011-09-03T07:35:20.481+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-09-03T07:35:20.481+02:00</app:edited><title>Nowy przyjaciel Tcherpaq ;)</title><content type="html">Jak to się mawia, nie chcem ale muszem ;) W domu naszym coraz weselej. A to, za sprawą nowej przyjaciółki - husky. Odziedziczyliśmy ją po bracie mym, który z różnych powodów nie mógł się nią dłużej opiekować.
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;img style="text-align: left;display: block; margin-top: 0px; margin-right: auto; margin-bottom: 10px; margin-left: auto; cursor: pointer; width: 400px; height: 400px; " src="http://1.bp.blogspot.com/-whjHosmGH34/TmDvQfEF01I/AAAAAAAAF0o/hR9NzzWOXGA/s400/SDIM2024.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5647776999218205522" /&gt;
&lt;br /&gt;No, ale koniec gadania. Biorę się za wychowanie i oduczanie złych nawyków, których w niej pełno. Łatwo nie będzie ...
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;PS. Imienia nie chcę zmieniać, nazywa się Dżaga ... tylko jak to ładnie zapisać ??&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4642494855826115258-9114204317902766408?l=tcherpaq.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/L9KjExRqQCfi1luHwks2C5pSNII/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/L9KjExRqQCfi1luHwks2C5pSNII/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/L9KjExRqQCfi1luHwks2C5pSNII/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/L9KjExRqQCfi1luHwks2C5pSNII/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TcherpaqBlogO/~4/jfD8tssmaeM" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://tcherpaq.blogspot.com/feeds/9114204317902766408/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://tcherpaq.blogspot.com/2011/09/nowy-przyjaciel-tcherpaq.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/9114204317902766408?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/9114204317902766408?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TcherpaqBlogO/~3/jfD8tssmaeM/nowy-przyjaciel-tcherpaq.html" title="Nowy przyjaciel Tcherpaq ;)" /><author><name>Tcherpaq - Grzegorz Czorapiński</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00738715290301891110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-whjHosmGH34/TmDvQfEF01I/AAAAAAAAF0o/hR9NzzWOXGA/s72-c/SDIM2024.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://tcherpaq.blogspot.com/2011/09/nowy-przyjaciel-tcherpaq.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0AFRn05fSp7ImA9WhdQFEs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4642494855826115258.post-737214719208739114</id><published>2011-08-16T05:05:00.017+02:00</published><updated>2011-08-16T05:35:17.325+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-08-16T05:35:17.325+02:00</app:edited><title>III Rowerowy Plener Fotograficzny 8-11 września</title><content type="html">"Stowarzyszenie Podróżników Dookoła Świata" zaprasza wszystkich zainteresowanych fotografów-rowerzystów na imprezę pt. "III Rowerowy Plener Fotograficzny - Dookoła Lublina". Zachęcamy wszystkich amatorów do współtworzenia i uczestnictwa w tym wydarzeniu.
&lt;br /&gt;&lt;img src="https://lh3.googleusercontent.com/-J2WgmpoxZ5o/TgoTzHlAQSI/AAAAAAAACIw/ONaTI6oPskE/s512/f1756084_restored.jpg" style="width: 200px; " /&gt;&lt;img src="https://lh5.googleusercontent.com/-3vL6d5b9S94/TgoTwcbZxFI/AAAAAAAACIc/fYb4ZEkYoJc/s640/f1447316_restored.jpg" style="width: 200px; " /&gt;&lt;img src="https://lh6.googleusercontent.com/-1-5EveE_1Lk/TgoTwojB-PI/AAAAAAAACIk/uO8bV6mbx1E/s576/f1558180_restored.jpg" style="width: 200px; " /&gt;
&lt;br /&gt;Pomysł połączenia podróży, roweru i fotografowania w plenerze jest przez nas realizowany od wielu lat i zawsze cieszy się dużym zainteresowaniem. Teraz chcemy zorganizować go w sposób bardziej profesjonalny i dla większego kręgu odbiorców, w czym mamy nadzieje pomoże nam Wasze zaangażowanie w projekt. Czasu już niewiele, dlatego niezwlekajcie z decyzją do ostatniej chwili ...
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Trasę chcemy poprowadzić tak, aby wiodła z dala od dużego ruchu ulicznego, ale blisko plenerowych atrakcji. Jej plan oraz zarys przedstawiałyby się następująco :
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;- 08.09 - czwartek - zbiórka ok. godziny 9, powitanie wódką i kiełbasą ... upsss ... przepraszam ... chlebem i solą - przejazd rowerami  - Lublin, Wojciechów, Nałęczów, Wąwolnica, Kazimierz Dolny, Janowiec (ok. 60 km)
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;- 09.09 - piątek - Janowiec, Puławy, Kurów, Samoklęski, Kozłówka (ok. 60 km) - dla chętnych Gołąb i Dęblin.
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;- 10.09 - sobota - Kozłówka, Zawieprzyce, Łęczna, Wólka Bielecka (ok. 60 km)
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;- 11.09 - niedziela - Wólka Bielecka, Mełgiew, Podzamcze, Jakubowice Murowane, Lublin - zwiedzanie miasta i pożegnanie uczestników na stacji PKP (ok. 50 km)
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Trasa jest specjalnie przygotowana na potrzeby pleneru fotograficznego, jest Muzeum Nietypowych Rowerów, Wioska Słowiańska, wiele ruin, starych dworów, zamków, muzeum, kościołów, są Parki Krajobrazowe ... same zabytki ... moc atrakcji. Dobrze by było, gdyby udało nam się zorganizować kilka wykładów o fotografii plenerowej i podróżniczej - tu, mile widziane Wasze ponadprzeciętne zaangażowanie ;)
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;img src="https://lh6.googleusercontent.com/-KKTxCH5b-5g/TgoT2Q2q4XI/AAAAAAAACI8/ir0PpFSpi50/s512/f1866228_restored.jpg" style="width: 200px; " /&gt;&lt;img src="https://lh5.googleusercontent.com/-6Dm_bs5hPM0/TgoT4xvzdJI/AAAAAAAACJI/K-gHu7ADlBU/s512/f2063148_restored.jpg" style="width: 200px; " /&gt;&lt;img src="https://lh6.googleusercontent.com/-U1TYJSSzDDA/TgoT7v8ZhEI/AAAAAAAACJg/jton25x-dZs/s512/f2202788_restored.jpg" style="width: 200px; " /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Będzie to impreza non-profit dla ok. 10-15 osób. Jedyne koszty to noclegi i wspólne kolacje przy ognisku - myślimy o kwocie poniżej 200 zł. Pokryje ona koszt noclegów, każdego wieczoru ognisko lub grill wraz z prowiantem, oraz większość biletów wstępu. Być może uda się ją zmniejszyć lub przynajmniej uatrakcyjnić poprzez pozyskanie sponsorów i upominków.
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Jeśli będzie duże zainteresowanie możemy wynająć samochód do przewożenia bagażu, tak aby swobodnie i na luzaka przemieszczać się pomiędzy plenerowymi atrakcjami.
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Nie ważne czy masz rower z Makro, a Twój aparat to małpka z zoo ... Canon, Nikon, Olympus, Pentax, Sony - wszystkich Was witamy bardzo serdecznie. Mamy jednak nadzieję, że swoim jestestwem zaszczycą nas także użytkownicy systemu Sigma (którymi sami jesteśmy). Mógłby być to pretekst do bliższego zapoznania się użytkowników tego niszowego systemu.
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Istnieje możliwość obniżenia kosztów, poprzez noclegi w namiocie. Osoby, które nie są w stanie otrzymać urlopu, mogą wziąć udział tylko w odcinku weekendowym, a jeśli będzie takich wiele dostosujemy trasę tak aby odebrać je ze stacji kolejowej np: w Puławach lub Dęblinie.
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;img src="https://lh3.googleusercontent.com/-MAxKKCcC7oY/TgoT9q7CWlI/AAAAAAAACJs/6SD32OASGy0/s512/f2544148_restored.jpg" style="width: 200px; " /&gt;&lt;img src="https://lh6.googleusercontent.com/-VARK6Mm-sxE/TgoUC-QUghI/AAAAAAAACKQ/YI0A2xIW9uM/s512/f2963516_restored.jpg" style="width: 200px; " /&gt;&lt;img src="https://lh3.googleusercontent.com/-ZI-ddk4wwy0/TgoUBVFj_bI/AAAAAAAACKA/awo3Fm73fgE/s512/f2808220_restored.jpg" style="width: 200px; " /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Wojciechów - stolica polskiego kowalstwa. Mamy tutaj: Muzeum Regionalne i jedyne w Polsce Muzeum Kowalstwa, obydwa w Wieży Ariańskiej (XVw), drewniany kościół św. Teodora (XVIIIw) i drewnianą zabytkową dzwonnicę.
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Nałęczów - część trójkąta turystycznego Nałęczów- Kazimierz - Puławy, miejscowość uzdrowiskowa z pięknym Parkiem Zdrojowym oraz wieloma niepowtarzalnymi zabytkowymi willami. W Nałęczowie znajdują się źródła, których wyjątkowość doceniamy pijąc Nałęczowiankę i Cisowiankę.
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Wąwolnica - Sanktuarium Matki Boskiej Kębelskiej - obiekt licznych pielgrzymek.
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Kazimierz Dolny - o tej miejscowości słyszał chyba każdy - całkowicie wyjątkowa i niepowtarzalna. Odsyłam do wikipedii.
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Janowiec - to przede wszystkim atrakcyjny zamek oraz ciekawy zespół dworski z licznymi ekspozycjami.
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Puławy - wyjątkowy Park z Pałacem Czartoryskich i Świątynią Sybilli.
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Gołąb - domek loretański i jedyne na świecie Muzeum Rowerów Nietypowych.
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Dęblin - Twierdza Dęblin, Cytadela, pozostałości starych fortów, Pomnik Lotników ...
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Kozłówka - Pałac Zamojskich - obecnie jedyne w Polsce Muzeum Socrealizmu.
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Zawieprzyce - na skarpie nad meandrującą rzeką Wieprz znajdują się ruiny zamku oraz nieźle zachowana kapliczka.
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Łęczna - Muzeum Regionalne, Duża oraz Mała Synagoga.
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Wólka Bielecka - Wioska Słowiańska.
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Podzamcze
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Jakubowice Murowane - pałac, obecnie remontowany.
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Lublin - jedno z ważniejszych historycznie miast Polski, największe miasto "po drugiej stronie" Wisły.
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;img src="https://lh6.googleusercontent.com/-bJ7BB6S-sGU/TgoUMv29T0I/AAAAAAAACLE/q878RHJ_BxY/s512/f3615724_restored.jpg" style="width: 200px; " /&gt;&lt;img src="https://lh6.googleusercontent.com/-HJMOHYa5ff0/TgoUHDVbqjI/AAAAAAAACKo/PTkQtC-z8E0/s512/f3459956_restored.jpg" style="width: 200px; " /&gt;&lt;img src="https://lh5.googleusercontent.com/-R0PlCAXGPJY/TgoUNYKF3GI/AAAAAAAACLI/ivPDpavIpw8/s512/f3687052_restored.jpg" style="width: 200px; " /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  style="font-style: italic;  font-size:x-small;"&gt;Wszystkie zdjęcia pochodzą z poprzedniej , tego typu imprezy gdy odwiedziliśmy Kazimierz Dolny, Janowiec, Puławy i Nałęczów.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;Pozdrawiam
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Grzegorz Czorapiński
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;PS. Na wszelkie pytania i wątpliwości odpowiadamy w odpowiednim wątku &lt;a href="http://www.dookola-swiata.com/forum/viewtopic.php?f=3&amp;amp;t=3&amp;amp;sid=9b0e9503208c0cc1edc1a705ec3f71e4"&gt;forum&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4642494855826115258-737214719208739114?l=tcherpaq.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/W_dhmHpTIFnVSqE_Zx60widYbqQ/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/W_dhmHpTIFnVSqE_Zx60widYbqQ/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/W_dhmHpTIFnVSqE_Zx60widYbqQ/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/W_dhmHpTIFnVSqE_Zx60widYbqQ/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TcherpaqBlogO/~4/lz_rl6RAQY0" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://tcherpaq.blogspot.com/feeds/737214719208739114/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://tcherpaq.blogspot.com/2011/08/iii-rowerowy-plener-fotograficzny-8-11.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/737214719208739114?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/737214719208739114?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TcherpaqBlogO/~3/lz_rl6RAQY0/iii-rowerowy-plener-fotograficzny-8-11.html" title="III Rowerowy Plener Fotograficzny 8-11 września" /><author><name>Tcherpaq - Grzegorz Czorapiński</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00738715290301891110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://lh3.googleusercontent.com/-J2WgmpoxZ5o/TgoTzHlAQSI/AAAAAAAACIw/ONaTI6oPskE/s72-c/f1756084_restored.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://tcherpaq.blogspot.com/2011/08/iii-rowerowy-plener-fotograficzny-8-11.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUIMRH0yfip7ImA9WhdQEk8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4642494855826115258.post-1267956434383787776</id><published>2011-08-13T11:16:00.005+02:00</published><updated>2011-08-13T11:26:25.396+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-08-13T11:26:25.396+02:00</app:edited><title>Moldova 2011 - fotorelacja dokończona</title><content type="html">Zapraszam na stronę &lt;a href="http://dookola-swiata.com"&gt;Stowarzyszenia Podróżników Dookoła Świata&lt;/a&gt;, gdzie wreszcie uporałem się z fotorelacją z Mołdawii. Wszystkie cztery części są dokończone. Na forum, w &lt;a href="http://www.dookola-swiata.com/forum/viewtopic.php?f=3&amp;t=2&amp;sid=16e9e9f72a528f747d477733e6d6c43b"&gt;tym&lt;/a&gt; temacie można mi zarówno dosrać jak i uskutecznić sensowną rozmowę ;)
&lt;br /&gt;Zapraszam.
&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4642494855826115258-1267956434383787776?l=tcherpaq.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/IX5ciZnpgxqklgMNFUtZwixog7c/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/IX5ciZnpgxqklgMNFUtZwixog7c/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/IX5ciZnpgxqklgMNFUtZwixog7c/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/IX5ciZnpgxqklgMNFUtZwixog7c/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TcherpaqBlogO/~4/bOw8b87NnGM" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://tcherpaq.blogspot.com/feeds/1267956434383787776/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://tcherpaq.blogspot.com/2011/08/moldova-2011-fotorelacja-dokonczona.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/1267956434383787776?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/1267956434383787776?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TcherpaqBlogO/~3/bOw8b87NnGM/moldova-2011-fotorelacja-dokonczona.html" title="Moldova 2011 - fotorelacja dokończona" /><author><name>Tcherpaq - Grzegorz Czorapiński</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00738715290301891110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://tcherpaq.blogspot.com/2011/08/moldova-2011-fotorelacja-dokonczona.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CU8BRncyfyp7ImA9WhdRFEU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4642494855826115258.post-8126610664156426238</id><published>2011-08-01T17:17:00.001+02:00</published><updated>2011-08-04T20:50:57.997+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-08-04T20:50:57.997+02:00</app:edited><title>Moldova 2011 - fotorelacja /UPDATE/</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-OL6s-LRaN2Y/Ti7gB_4-9PI/AAAAAAAACMY/iiJ70kHTsc0/s1600/SD15-00663.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-OL6s-LRaN2Y/Ti7gB_4-9PI/AAAAAAAACMY/iiJ70kHTsc0/s320/SD15-00663.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-N_sVjsmMo0o/Ti7gFQ_VowI/AAAAAAAACMo/_RC3TFiqajw/s1600/SD15-00682.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="192" src="http://4.bp.blogspot.com/-N_sVjsmMo0o/Ti7gFQ_VowI/AAAAAAAACMo/_RC3TFiqajw/s320/SD15-00682.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-rF35TiQeFes/Ti7hU0HXXvI/AAAAAAAACOA/EdK-cGKdRdg/s1600/SD15-00743.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-rF35TiQeFes/Ti7hU0HXXvI/AAAAAAAACOA/EdK-cGKdRdg/s320/SD15-00743.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-YEneEZvMgOI/Ti7hVtsUkLI/AAAAAAAACOE/ER8NK4wajP0/s1600/SD15-00749.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="193" src="http://4.bp.blogspot.com/-YEneEZvMgOI/Ti7hVtsUkLI/AAAAAAAACOE/ER8NK4wajP0/s320/SD15-00749.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-q4LaLkxmD4g/Ti8eNVvwouI/AAAAAAAACSo/QQrxOHNdMCs/s1600/SD15-00935.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="217" src="http://2.bp.blogspot.com/-q4LaLkxmD4g/Ti8eNVvwouI/AAAAAAAACSo/QQrxOHNdMCs/s320/SD15-00935.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkich ciekawskich zapraszam na stronę Stowarzyszenia&amp;nbsp;&lt;a href="http://dookola-swiata.com/index.php?option=com_content&amp;amp;view=article&amp;amp;id=31:ukraina-modawia-2011-wicej&amp;amp;catid=1:wyprawy&amp;amp;Itemid=22"&gt;dookola-swiata.com&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;gdzie jest pierwsza część fotorelacji z naszej pierwszej, wielkiej &amp;nbsp;rodzinnej wyprawy rowerowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;/UPDATE/&lt;br /&gt;Jest dostępna druga część fotorelacji. Zapraszam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4642494855826115258-8126610664156426238?l=tcherpaq.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/5msRMWYVWC9dHsjIIxVYqBiQikg/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/5msRMWYVWC9dHsjIIxVYqBiQikg/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/5msRMWYVWC9dHsjIIxVYqBiQikg/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/5msRMWYVWC9dHsjIIxVYqBiQikg/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TcherpaqBlogO/~4/Y9oSAroQBtY" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://tcherpaq.blogspot.com/feeds/8126610664156426238/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://tcherpaq.blogspot.com/2011/08/moldova-2011-fotorelacja.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/8126610664156426238?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/8126610664156426238?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TcherpaqBlogO/~3/Y9oSAroQBtY/moldova-2011-fotorelacja.html" title="Moldova 2011 - fotorelacja /UPDATE/" /><author><name>Tcherpaq - Grzegorz Czorapiński</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00738715290301891110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-OL6s-LRaN2Y/Ti7gB_4-9PI/AAAAAAAACMY/iiJ70kHTsc0/s72-c/SD15-00663.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://tcherpaq.blogspot.com/2011/08/moldova-2011-fotorelacja.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkcFRXs6fSp7ImA9WhdTFEU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4642494855826115258.post-6239629913021118418</id><published>2011-07-12T15:42:00.008+02:00</published><updated>2011-07-12T16:13:34.515+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-07-12T16:13:34.515+02:00</app:edited><title>Stircea - dziesiąty dzień podróży</title><content type="html">Plany planami, ale zawsze jest tak, że w ostatniej chwili wynikają jakieś zmiany. Całkowicie musieliśmy zmienić marszrutę po Moldovie. A wszystko to przez jeden pociąg, a potem autobus ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ukraińskim autobusem, węgierskiej produkcji, polscy turyści dotarli do Tarnopola. Stąd ruszyli w dalszą drogę rowerami. Jadąc przez Kamieniec Podolski i Chocim dotarli do wrót Raju ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mamy już za sobą rezerwat La Castel i Sto Kopców-Sto mogił. Wczoraj dotarliśmy do ... Warszawy ... małej. Dzięki temu mamy pierwszy cywilizowany nocleg - Dom Polski w Styrczy. Pozornie wieś jakich wiele w Moldovie, ale to tylko pozory. Prawda jest taka, że to stolica mołdawskiej Polonii, zwana właśnie Małą Warszawą. Naprawdę dobrze ustawili się tu Polacy - mają przedszkole, kościół, nauczanie języka polskiego ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poznani przez nas Polacy to wspaniali, gościnni i mocno przyjacielscy ludzie, tacy jakich coraz mniej w naszym rodzimym kraju. To chyba cechy wszelkiej zapomnianej Poloni świata.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogólnie cała Mołdawia jest nam niesamowicie gościnna i przyjazna, wszędzie gdzie się nie pojawimy wzbudzamy wiele emocji ;) Tak nas widzieli w &lt;a href="http://www.teckani.ru/001_teck/00969_velo.htm"&gt;Tickanach&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więcej spróbuję napisać w wolnych chwilach. Może uda mi się zamieścić jakieś zdjęcia ...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4642494855826115258-6239629913021118418?l=tcherpaq.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/tI3cGuqmReca9BIDWEIy7YuxiyE/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/tI3cGuqmReca9BIDWEIy7YuxiyE/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/tI3cGuqmReca9BIDWEIy7YuxiyE/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/tI3cGuqmReca9BIDWEIy7YuxiyE/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TcherpaqBlogO/~4/ihhEADrugZs" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://tcherpaq.blogspot.com/feeds/6239629913021118418/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://tcherpaq.blogspot.com/2011/07/stircea-dziesiaty-dzien-w-moldovie.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/6239629913021118418?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/6239629913021118418?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TcherpaqBlogO/~3/ihhEADrugZs/stircea-dziesiaty-dzien-w-moldovie.html" title="Stircea - dziesiąty dzień podróży" /><author><name>Tcherpaq - Grzegorz Czorapiński</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00738715290301891110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://tcherpaq.blogspot.com/2011/07/stircea-dziesiaty-dzien-w-moldovie.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUAMRXY_fip7ImA9WhZaFEg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4642494855826115258.post-5665894778982041934</id><published>2011-06-30T20:15:00.000+02:00</published><updated>2011-06-30T20:16:24.846+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-06-30T20:16:24.846+02:00</app:edited><title>Moldova 2011</title><content type="html">Portal podróżniczy &lt;a href="http://www.peron4.pl"&gt;Peron4.pl&lt;/a&gt; objął patronatem naszą wyprawę do Mołdawii. Zapraszamy na strony portalu, gdzie będą pojawiały się nowości z naszej trasy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4642494855826115258-5665894778982041934?l=tcherpaq.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/xB0pkXbUO5IpvrRABGiCI_iI1Kk/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/xB0pkXbUO5IpvrRABGiCI_iI1Kk/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/xB0pkXbUO5IpvrRABGiCI_iI1Kk/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/xB0pkXbUO5IpvrRABGiCI_iI1Kk/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TcherpaqBlogO/~4/codbaGAUhhs" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://tcherpaq.blogspot.com/feeds/5665894778982041934/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://tcherpaq.blogspot.com/2011/06/moldova-2011.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/5665894778982041934?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/5665894778982041934?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TcherpaqBlogO/~3/codbaGAUhhs/moldova-2011.html" title="Moldova 2011" /><author><name>Tcherpaq - Grzegorz Czorapiński</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00738715290301891110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://tcherpaq.blogspot.com/2011/06/moldova-2011.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DkUBQHs8cCp7ImA9WhZbF0k.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4642494855826115258.post-576429718197685244</id><published>2011-06-22T14:03:00.000+02:00</published><updated>2011-06-22T14:04:11.578+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-06-22T14:04:11.578+02:00</app:edited><title>Kazimierz Dolny 25-27 czerwca</title><content type="html">W najbliższy weekend, zapraszamy wszystkich chętnych rowerzystów na przejażdżkę do Kazimierza Dolnego. Wyjazd w sobotę, powrót w poniedziałek. Zaczynamy "Nocą Podróżników", czyli podróżniczym spotkaniem w siedzibie Stowarzyszenia w piątkowy wieczór. W programie pokazy zdjęć, slajdów, filmów podróżniczych ...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4642494855826115258-576429718197685244?l=tcherpaq.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/yx8Ke3paCEVDepuKnSNrygB-CJY/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/yx8Ke3paCEVDepuKnSNrygB-CJY/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/yx8Ke3paCEVDepuKnSNrygB-CJY/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/yx8Ke3paCEVDepuKnSNrygB-CJY/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TcherpaqBlogO/~4/l3r6Sg64_eI" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://tcherpaq.blogspot.com/feeds/576429718197685244/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://tcherpaq.blogspot.com/2011/06/kazimierz-dolny-25-27-czerwca.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/576429718197685244?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/576429718197685244?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TcherpaqBlogO/~3/l3r6Sg64_eI/kazimierz-dolny-25-27-czerwca.html" title="Kazimierz Dolny 25-27 czerwca" /><author><name>Tcherpaq - Grzegorz Czorapiński</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00738715290301891110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://tcherpaq.blogspot.com/2011/06/kazimierz-dolny-25-27-czerwca.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DkIDR34_fip7ImA9WhZbF0k.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4642494855826115258.post-6309174903229929035</id><published>2011-06-02T23:59:00.008+02:00</published><updated>2011-06-22T14:09:36.046+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-06-22T14:09:36.046+02:00</app:edited><title>Ukraina - Moldova 01.07-28.07.2011</title><content type="html">&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-ulIKhalYONI/TgHbaDvy2fI/AAAAAAAAFzk/wtA8sRoC7qs/s1600/logo%2B-%2Bmoldova%2B-%2Bkwadrat.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-ulIKhalYONI/TgHbaDvy2fI/AAAAAAAAFzk/wtA8sRoC7qs/s400/logo%2B-%2Bmoldova%2B-%2Bkwadrat.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5621015050663942642" /&gt;&lt;/a&gt;Niestety zachodzą małe zmiany w terminie i programie wyjazdu. Start 1 lipca, powrót pod koniec miesiąca. Krótkie odcinki dzienne, ze względu na dzieci 40-60 km. Jedziemy we czworo, dwoje dorosłych czyli Grzesiek i Magda oraz dwoje dzieci - Weronika (lat 8) i Ariadna w przyczepce (lat 1,8). Wyprawa tradycyjnie - niskobudżetowa. Noclegi zazwyczaj pod namiotem, własna kuchnia itp. W tej galerii zdjęcia z poprzedniej wyprawy - Besarabska jesień 2010.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedziemy pociągiem do Przemyśla, a stamtąd autobusem do Czerniowiec. Dalej jedziemy już rowerami - kierunek Dniestr. 8 lipca musimy być w okolicach Sorocy, aby załapać się na trzydniowy festiwal  Art-Labyrinth Fest 2011 - zero alkoholu, zero narkotyków - dla nas bomba. Później  naddniestrzańskie monastyry skalne, Orcheiul Vechi, Kiszyniów, Bendery, Tiraspol, Comrat, Bielce - Dom Polski, Styrcza - największe skupisko Polaków w Mołdawii i w miarę możliwości - wzdłuż Prutu z powrotem do Czerniowiec. Trasa jest krótka - liczy około tysiąca kilometrów, a czasu jest dużo.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4642494855826115258-6309174903229929035?l=tcherpaq.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-ugiLKmLYQu-yFJtVR4PBrDVNVg/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-ugiLKmLYQu-yFJtVR4PBrDVNVg/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-ugiLKmLYQu-yFJtVR4PBrDVNVg/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-ugiLKmLYQu-yFJtVR4PBrDVNVg/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TcherpaqBlogO/~4/TXBWMeZu1OU" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://tcherpaq.blogspot.com/feeds/6309174903229929035/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://tcherpaq.blogspot.com/2011/06/ukraina-moldova-2306-28072011-sladem.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/6309174903229929035?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/6309174903229929035?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TcherpaqBlogO/~3/TXBWMeZu1OU/ukraina-moldova-2306-28072011-sladem.html" title="Ukraina - Moldova 01.07-28.07.2011" /><author><name>Tcherpaq - Grzegorz Czorapiński</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00738715290301891110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-ulIKhalYONI/TgHbaDvy2fI/AAAAAAAAFzk/wtA8sRoC7qs/s72-c/logo%2B-%2Bmoldova%2B-%2Bkwadrat.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://tcherpaq.blogspot.com/2011/06/ukraina-moldova-2306-28072011-sladem.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0QNRn86fSp7ImA9WhZVGEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4642494855826115258.post-2400115117569584105</id><published>2011-05-31T13:09:00.007+02:00</published><updated>2011-05-31T13:29:57.115+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-05-31T13:29:57.115+02:00</app:edited><title>Szlakiem Ikon '11</title><content type="html">Właśnie wróciłem z krótkiej, dwudniowej pieszej włóczęgi po Szlaku Ikon. Dawno nie było mnie w tych stronach i pierwsze co rzuciło mi się w oczy to ... ogrom "pracy" włożony w promocję tego regionu. Sam Sanok prezentuje się świetnie - bardzo miłe i zadbane miasteczko. Chyba wolę nie wiedzieć ile to wszystko kosztowało ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-cO3IyEN5gH0/TeTNQ-kjomI/AAAAAAAAFxE/RZUHwzYyAg4/s1600/DP1-01442.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 257px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-cO3IyEN5gH0/TeTNQ-kjomI/AAAAAAAAFxE/RZUHwzYyAg4/s400/DP1-01442.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5612836727168410210" /&gt;&lt;/a&gt;Przed 1989 r. wszystko było jasne. Z imienia i nazwiska znaliśmy wszystkich łapówkarzy i złodziei. Dobrze wiedzieliśmy, że aby powstał jeden budynek dla mas, najpierw musiała się wybudować kadra kierownicza. Dzisiaj wmawia nam się, że łapówkarstwo i kradzież wspólnego mienia  nie istnieje ... Panuje też dziwna nowomowa, której w żaden sposób nie mogę ogarnąć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-iH3WMFuR-do/TeTNRbOxX_I/AAAAAAAAFxM/PMp1aKBmbf0/s1600/SD14-00004.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 252px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-iH3WMFuR-do/TeTNRbOxX_I/AAAAAAAAFxM/PMp1aKBmbf0/s400/SD14-00004.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5612836734861664242" /&gt;&lt;/a&gt;Miasto Sanok szczyci się, że udało mu się wytyczyć "Szlak Ikon". Może i udało się wytyczyć, ale z całą pewnością tylko na mapie - zupełnie "zapomniano" oznaczyć go w terenie i dostosować do potrzeb turystyki pieszej ... Jak się później dowiedziałem, w dzisiejszych czasach to trzy, nie powiązane ze sobą, zupełnie różne sprawy ... i zamiast trafić na szlak, szlak trafił mnie !! Niestety nie udało mi się dowiedzieć ile kosztowało wytyczenie tego niby szlaku na mapie. Mogę tylko podejrzewać, że koszty były ogromne ... kilku urzędników, geodeci, konsultacje społeczne, drukarnia, kupa papieru, internet, reklama ... Czym więc jest tu koszt wiaderka farby i pędzelka do malowania po drzewach ?? A za kosę sam złapię ... Zostałem również uświadomiony, że w dzisiejszych czasach, łapówkarstwo i kradzieże publicznych pieniędzy nie istnieją - istnieje za to odpowiedni system przyznawania premii ... No nie mówiłem, że to nowomowa jakaś !! Rozumie ktoś z tego czasem coś ??&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-Z13FhYqNInE/TeTN4MZ5moI/AAAAAAAAFx0/ZbHB5AYarPk/s1600/SD14-00083.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 245px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-Z13FhYqNInE/TeTN4MZ5moI/AAAAAAAAFx0/ZbHB5AYarPk/s400/SD14-00083.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5612837400896707202" /&gt;&lt;/a&gt;Ale nie marudzę już więcej !!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście, bez problemu dałem radę i nie sprawiało mi żadnych trudności odnalezienie się w terenie. Dawno nie byłem zmuszony do chodzenia na azymut i prawie zapomniałem jak się korzysta z kompasu. Miałem też telefon z GPS, ale jego dokładność skutecznie zniechęciła mnie do korzystania z dobrodziejstw fińskiej myśli technicznej. Jednak kompas i dobra, papierowa mapa to ciągle podstawa. No ... i dobry humor ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-Gg-0udbov-M/TeTO7ab7dRI/AAAAAAAAFyE/oXjA8szG4os/s1600/SD14-00006.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 259px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-Gg-0udbov-M/TeTO7ab7dRI/AAAAAAAAFyE/oXjA8szG4os/s400/SD14-00006.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5612838555714549010" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-Zc85N4HAhiw/TeTN3ChvihI/AAAAAAAAFxc/yUWyQ94-KVE/s1600/SD14-00011.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 260px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-Zc85N4HAhiw/TeTN3ChvihI/AAAAAAAAFxc/yUWyQ94-KVE/s400/SD14-00011.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5612837381065378322" /&gt;&lt;/a&gt;Sanok - naprawdę przyjemne miasto, z bardzo ładną starówką. Wrażenie piękna było dodatkowo potęgowane przez niesamowicie obfitą mgłę, jaka przywitała mnie po wyjściu z autobusu i towarzyszyła mi prawie do południa. Pospacerowałem trochę miejskimi uliczkami, nigdzie nie wchodząc - o godzinie 5:30 wszystko było zamknięte. Poszedłem odwiedzić zamek. Ten jednak powitał mnie zamkniętym wejściem i złowieszczo brzmiącą informacją finansową. WOW !! Pięć dużych baniek !!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-mt7QySWADf8/TeTN3t-Q1SI/AAAAAAAAFxk/95Tn_O7QvNg/s1600/SD14-00029.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 261px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-mt7QySWADf8/TeTN3t-Q1SI/AAAAAAAAFxk/95Tn_O7QvNg/s400/SD14-00029.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5612837392727725346" /&gt;&lt;/a&gt;Odwiedziłem też sanocki skansem. Był zamknięty, ale jakoś udało się prześliznąć przez bramkę i trochę zwiedzić. Tutaj zresztą zaczyna się szlak. Na stacji paliw kupiłem porządną mapę i ruszyłem ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-uRoCNssVWVk/TeTNQcGBiWI/AAAAAAAAFw0/4VLjG-zOa9U/s1600/DP1-01428.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-uRoCNssVWVk/TeTNQcGBiWI/AAAAAAAAFw0/4VLjG-zOa9U/s400/DP1-01428.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5612836717913540962" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-9sadY-Y23Jg/TeTN42LmhPI/AAAAAAAAFx8/4zsuMY8VPME/s1600/SD14-00118.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 249px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-9sadY-Y23Jg/TeTN42LmhPI/AAAAAAAAFx8/4zsuMY8VPME/s400/SD14-00118.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5612837412111025394" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-ghRNwes8sm4/TeTN3xBaF2I/AAAAAAAAFxs/nHPYjnCNh3U/s1600/SD14-00055.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-ghRNwes8sm4/TeTN3xBaF2I/AAAAAAAAFxs/nHPYjnCNh3U/s400/SD14-00055.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5612837393546221410" /&gt;&lt;/a&gt;Początek szlaku był bardzo dobrze oznakowany, biało niebieskie kwadraciki na co drugim drzewie. I tak, mniej więcej do krzyża pomiędzy Międzybrodziem a Liszną. Mijam Lisznę i się zaczyna … a raczej kończy. Dzisiaj miałem dojść do Dobrej, a ledwo doszedłem do Tyrawy Solnej … upsss … znowu marudzę …&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-VK11ouuKkgo/TeTNQtLf6uI/AAAAAAAAFw8/E_IAmyzBvLE/s1600/DP1-01433.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-VK11ouuKkgo/TeTNQtLf6uI/AAAAAAAAFw8/E_IAmyzBvLE/s400/DP1-01433.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5612836722499906274" /&gt;&lt;/a&gt;Tyrawa Solna - znajduje się tutaj jeden z najpiękniejszych kościółków jakie widziałem. Naprawdę cudo ... Niegdyś cerkiew św. Jana Chrzciciela, po wojnie kościół rzymskokatolicki. Nieopodal znajduję gospodarstwo agroturystyczne. Rozbijam namiot w ogródku i ... okazuje się, że nie przysługuje mi prysznic. Chyba byłem mocno zdziwiony bo nawet się nie odezwałem ... Rankiem budzi mnie gospodyni i każe szybko płacić i uciekać bo ona musi pojechać do miasta. Ach !! Cóż za gościnność !! Brawo ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kupuję w sklepie śniadanko i ruszam w dalszą drogę. Przy małej rzeczce zatrzymuję się na chwilę, przemywam oczy i zjadam ulubione w takich sytuacjach bułeczki z serkiem i pomidorkiem. Wyjmuję też polepszacza humoru - Snickersa XXL ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-eaDq-OjM52Q/TeTO7mxLrkI/AAAAAAAAFyM/lvzejrOoRAo/s1600/SD14-00096.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 239px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-eaDq-OjM52Q/TeTO7mxLrkI/AAAAAAAAFyM/lvzejrOoRAo/s400/SD14-00096.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5612838559024918082" /&gt;&lt;/a&gt;Mrzygłód - stare miasto królewskie powstałe z wsi o nazwie Tyrawa. Uwagę zwraca kościół pw. Rozesłania Apostołów z kapliczką dziękczynną i grobowcem rodziny Kościuszków. Początkowo myślałem, że chodzi o TEGO Kościuszkę, ale od razu się opamiętałem ... przecież Kościuszków ci u nas dostatek - popularne nazwisko. W mieście jest dosyć ciekawy ryneczek ze starą, drewnianą zabudową oraz mocno wyeksponowanym pomnikiem Władysława Jagiełły, który po grunwaldzkim zwycięstwie ufundował tutaj wspomniany kościół, (podobno budowali go krzyżaccy jeńcy) oraz założył miasto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hłomcza - starsi mieszkańcy opowiadają historie o bandach UPA, które w 1945-1946, wielokrotnie napadały na miasto. Jest tutaj ładnie usadowiona cerkiew pw. Soboru Matki Boskiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-LNWtYZ_9VY0/TeTNR1zE6kI/AAAAAAAAFxU/3pwEkw2NTCU/s1600/DP1-01444.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 259px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-LNWtYZ_9VY0/TeTNR1zE6kI/AAAAAAAAFxU/3pwEkw2NTCU/s400/DP1-01444.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5612836741993261634" /&gt;&lt;/a&gt;Łodzina - tutaj również, jako atrakcja dla turystów opowiadane są historie o UPA - niektóre całkiem ciekawe. Szkoda, że nie miałem więcej czasu aby pogadać ... musiałem iść dalej. Tylko gdzie ?? Droga pociągnięta jest tylko do kościoła. Szlaku też koniec ... rozglądam się i rozglądam ... Jest !! Ha !! Chwilę rozmawiam z miejscowymi o tym przejściu. Twierdzą, że teraz to się nie da, bo we wsi są tylko dwie krowy, a znakerów z PTTK to widzieli tutaj ostatni raz w 1989 ... Pytam co mają z tym wspólnego krowy. Zdziwieni, że nie wiem odpowiadają:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Teraz to nikt już tamtędy nie chodzi. Kiedyś, owszem ... krowy na pastwisko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- I do PGRu się chodziło ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Panie ... tam wszystko zarośnięte. Sam już nie łażę, bo się nie da .&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Dwadzieścia lat jak PGR się poddał ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja cię sunę, myślę sobie. Ale twardym trza być. Idę !! Mówię grzecznie - Do Widzenia, oni mi odpowiadają, że będą czekali pod sklepem. No i faktycznie ... zniknąłem na cztery godziny, pobłądziłem i w końcu, jakimś cudem doszedłem, skąd przyszedłem. Czekali ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-8Lg5eABcjIA/TeTO74TtK6I/AAAAAAAAFyU/pFYkaLhGwZw/s1600/SD14-00130.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 253px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-8Lg5eABcjIA/TeTO74TtK6I/AAAAAAAAFyU/pFYkaLhGwZw/s400/SD14-00130.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5612838563733121954" /&gt;&lt;/a&gt;- O !! Tu jest przystanek !! Następny autobus masz Pan za dwadzieścia minut ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak, poddałem się !! Był już wieczór i musiałem wracać do Lublina. Miałem nadzieję, że obejdę ten szlak w dwa dni. Niestety się nie udało. Może następnym razem będę miał więcej czasu ...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4642494855826115258-2400115117569584105?l=tcherpaq.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_LWqpMmmXlSxiDuzolJ8w39-mo0/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_LWqpMmmXlSxiDuzolJ8w39-mo0/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_LWqpMmmXlSxiDuzolJ8w39-mo0/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_LWqpMmmXlSxiDuzolJ8w39-mo0/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TcherpaqBlogO/~4/bPCQBxyYexM" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://tcherpaq.blogspot.com/feeds/2400115117569584105/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://tcherpaq.blogspot.com/2011/05/szlakiem-ikon-11.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/2400115117569584105?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/2400115117569584105?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TcherpaqBlogO/~3/bPCQBxyYexM/szlakiem-ikon-11.html" title="Szlakiem Ikon '11" /><author><name>Tcherpaq - Grzegorz Czorapiński</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00738715290301891110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-cO3IyEN5gH0/TeTNQ-kjomI/AAAAAAAAFxE/RZUHwzYyAg4/s72-c/DP1-01442.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://tcherpaq.blogspot.com/2011/05/szlakiem-ikon-11.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DU4NRn44eyp7ImA9WhZVFk0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4642494855826115258.post-647726299976485279</id><published>2011-05-28T19:08:00.011+02:00</published><updated>2011-05-28T20:39:57.033+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-05-28T20:39:57.033+02:00</app:edited><title>Komuniści '11</title><content type="html">Komuniści w Polsce mają się całkiem nieźle. Jasna cholera, do czego to doszło - muszę spać pod jednym dachem z komunistką !!&lt;br /&gt;A tak na serio, Weronika jutro przyjmuje Sakrament I Komunii Świętej. W związku z tym dzisiaj od samego rana mam jazdę. Najpierw brutalna pobudka o 6:30, bo z Niśką do kościoła trza iść. No więc polazłem zobaczyć jak się córka pierwszy raz w życiu spowiada ... mam nadzieję że pierwszy i ostatni ... jeszcze się przede mną nie wyspowiadała a już lata zawracać głowę wyższej instancji ;) O nie córciu !!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-vX8B1FoHLr8/TeE54cdBSkI/AAAAAAAAFv8/wXDNcrjMduY/s1600/SDIM0279.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 250px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-vX8B1FoHLr8/TeE54cdBSkI/AAAAAAAAFv8/wXDNcrjMduY/s400/SDIM0279.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5611830252553718338" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-vJ-HSIOxRHU/TeE54TEQNhI/AAAAAAAAFwE/-8-lSGe5s8Q/s1600/SDIM0286.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-vJ-HSIOxRHU/TeE54TEQNhI/AAAAAAAAFwE/-8-lSGe5s8Q/s400/SDIM0286.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5611830250033919506" /&gt;&lt;/a&gt;Później były zakupy - targ, Lidl, Stokrotka ... ble, ble, ble ... później było trochę przyjemności ... O B I A D !! Kotlecik mielony i bigosik z młodej kapusty - czyli wszystko co tygryski lubią najbardziej. Jakby tego było mało wszystko przygotowane przez "mistrza patelni" czyli moją mamę. Nie ma lepszej kucharki, gwarantuję Wam to.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-I2cqOgrdMYo/TeE54jeE81I/AAAAAAAAFwM/BVLPCEUgPUE/s1600/SD14-00289.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 276px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-I2cqOgrdMYo/TeE54jeE81I/AAAAAAAAFwM/BVLPCEUgPUE/s400/SD14-00289.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5611830254437200722" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-OLNCJV986VE/TeE54g7VbjI/AAAAAAAAFwU/9fK5nWsZ1j0/s1600/SD14-00290.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-OLNCJV986VE/TeE54g7VbjI/AAAAAAAAFwU/9fK5nWsZ1j0/s400/SD14-00290.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5611830253754609202" /&gt;&lt;/a&gt;Po obiedzie znowu zrobiło się mało przyjemnie. Musiałem iść po stół do piwnicy - niestety nie miałem jak się wymigać ;) ale ... za chwilę szęście się do mnie uśmiechnęło ... wielka, mała nagroda ... skończyłem ustawiać przeklęte stoły, a tu nagle ... na balkon przyleciał najpiękniejszy gołąb świata. No to z modlitwą w myślach, szybciutko po aparat ... stres ... będzie tam jeszcze czy już uciekł ... Jest !!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-R7ZRt1x1mog/TeE55Ib-iCI/AAAAAAAAFwc/KwE5RzeWK9I/s1600/SD14-00307-2.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 246px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-R7ZRt1x1mog/TeE55Ib-iCI/AAAAAAAAFwc/KwE5RzeWK9I/s400/SD14-00307-2.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5611830264360503330" /&gt;&lt;/a&gt;Bach ... pierwsza fotka ... czegość brak ... jakoś tak byle jak to wyszło. Nagle wszystko stało się jasne. O Kur... !! Przecież to nie ten obiektyw ... szybka zmiana na 50-tkę macro ... znowu stres ... wracam ... Jest !!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-2Ihu1GdRCzg/TeE9mVB3tFI/AAAAAAAAFwk/UMQjF73wOSQ/s1600/SD14-00318.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 262px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-2Ihu1GdRCzg/TeE9mVB3tFI/AAAAAAAAFwk/UMQjF73wOSQ/s400/SD14-00318.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5611834339369661522" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-rqujM7TVMP4/TeE9moZM84I/AAAAAAAAFws/RoiPYhPTHeQ/s1600/SD14-00321.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 247px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-rqujM7TVMP4/TeE9moZM84I/AAAAAAAAFws/RoiPYhPTHeQ/s400/SD14-00321.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5611834344567796610" /&gt;&lt;/a&gt;No i teraz mam, dokładnie to co chciałem. Może nawet więcej ... wołam swoją ślubną i pokazuje jej zdjęcia.&lt;br /&gt;- No niezły z Ciebie orzeł ... - słyszę za plecami.&lt;br /&gt;Cieszę się jak głupi, bo w końcu nie zawsze udaje mi się z gołębia, orła wyczarować ... Za chwilę jednak ślubna się poprawia:&lt;br /&gt;- Chciałam powiedzieć, że niezłego orła wywinąłeś ... z tym gołębiem.&lt;br /&gt;I jak tu się nie upić ?????&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4642494855826115258-647726299976485279?l=tcherpaq.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/XwsCpFZ6pNfDW8kdjpGUdEl7e50/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/XwsCpFZ6pNfDW8kdjpGUdEl7e50/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/XwsCpFZ6pNfDW8kdjpGUdEl7e50/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/XwsCpFZ6pNfDW8kdjpGUdEl7e50/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TcherpaqBlogO/~4/lmjxDUsbZc4" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://tcherpaq.blogspot.com/feeds/647726299976485279/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://tcherpaq.blogspot.com/2011/05/komunisci-11.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/647726299976485279?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/647726299976485279?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TcherpaqBlogO/~3/lmjxDUsbZc4/komunisci-11.html" title="Komuniści '11" /><author><name>Tcherpaq - Grzegorz Czorapiński</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00738715290301891110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-vX8B1FoHLr8/TeE54cdBSkI/AAAAAAAAFv8/wXDNcrjMduY/s72-c/SDIM0279.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://tcherpaq.blogspot.com/2011/05/komunisci-11.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0ABQnk-eip7ImA9WhZVFk0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4642494855826115258.post-9083469844642843895</id><published>2011-05-17T21:57:00.001+02:00</published><updated>2011-05-28T20:02:33.752+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-05-28T20:02:33.752+02:00</app:edited><title>dookola-swiata.com</title><content type="html">Miło mi poinformować, iż zostałem prezesem "Stowarzyszenia Podróżników Dookoła Świata". Informacje o Stowarzyszeniu dostępne są na stronie &lt;a href="http://dookola-swiata.com"&gt;http://dookola-swiata.com&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzięki uprzejmości firmy &lt;a href="futurehost.pl"&gt;futurehost.pl&lt;/a&gt;, niodpłatnie zostały udostępnione usługi hostingowe na ich serwerach. Strona działa od dnia dziesiejszego, nie jest więc wersją ostateczną - trwają prace aktualizacyjne. Jeśli macie jakieś sugestie, chcecie coś doradzić lub w czymś pomóc - chętnie skorzystamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapraszam wszystkich chętnych do wstępowania w szeregi Stowarzyszenia, a tych jeszcze bardziej chętnych do dokonania darowizny na realizacje celów statutowych organizacji.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4642494855826115258-9083469844642843895?l=tcherpaq.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ECRU-1oKXRY6SeygqHL1tl-KuNc/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ECRU-1oKXRY6SeygqHL1tl-KuNc/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ECRU-1oKXRY6SeygqHL1tl-KuNc/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ECRU-1oKXRY6SeygqHL1tl-KuNc/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TcherpaqBlogO/~4/OmgwHxeyax4" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://tcherpaq.blogspot.com/feeds/9083469844642843895/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://tcherpaq.blogspot.com/2011/05/dookola-swiatacom_17.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/9083469844642843895?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/9083469844642843895?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TcherpaqBlogO/~3/OmgwHxeyax4/dookola-swiatacom_17.html" title="dookola-swiata.com" /><author><name>Tcherpaq - Grzegorz Czorapiński</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00738715290301891110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://tcherpaq.blogspot.com/2011/05/dookola-swiatacom_17.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0QHRXw8fip7ImA9WhZWFUo.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4642494855826115258.post-902651761772120938</id><published>2011-05-16T21:46:00.001+02:00</published><updated>2011-05-16T21:48:54.276+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-05-16T21:48:54.276+02:00</app:edited><title>Z ostatniej chwili.</title><content type="html">Właśnie się dowiedziałem - o północy wyruszam na Szlak Ikon. Autobusem do Sanoka, dalej pieszo ... Powrót w czwartek wieczorem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4642494855826115258-902651761772120938?l=tcherpaq.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GXgQ56DV7AOJcxS7AunoSQICQ0Y/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GXgQ56DV7AOJcxS7AunoSQICQ0Y/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GXgQ56DV7AOJcxS7AunoSQICQ0Y/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GXgQ56DV7AOJcxS7AunoSQICQ0Y/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TcherpaqBlogO/~4/Euu3YIPdCCM" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://tcherpaq.blogspot.com/feeds/902651761772120938/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://tcherpaq.blogspot.com/2011/05/z-ostatniej-chwili.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/902651761772120938?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/902651761772120938?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TcherpaqBlogO/~3/Euu3YIPdCCM/z-ostatniej-chwili.html" title="Z ostatniej chwili." /><author><name>Tcherpaq - Grzegorz Czorapiński</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00738715290301891110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://tcherpaq.blogspot.com/2011/05/z-ostatniej-chwili.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DEMCQH8-eip7ImA9WhZXGEs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4642494855826115258.post-7721977980511648998</id><published>2011-05-08T16:36:00.003+02:00</published><updated>2011-05-08T16:54:21.152+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-05-08T16:54:21.152+02:00</app:edited><title>Majówka 2011 - według Magdy</title><content type="html">Wymyśliłam to i mam teraz za swoje ... na dwudziestymktórymś kilometrze drogi z Sobiboru do Chełma wpadłam na genialny pomysł :) skoro jedziemy pierwszy raz od wielu lat razem - całą rodzinką - to każdy powinien napisać swoją wersję tej mini wyprawy, oczywiście za wyjątkiem Arii. Minęło kilka dni wypada więc dotrzymać słowa i coś napisać. A wszytko zaczęło się niewinnie ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sezon rowerowy z Arią rozpoczęliśmy od małej przejażdżki nad Zalew Zemborzycki - razem ok 20 kilometrów, zachęceni entuzjazmem naszej najmłodszej postanowiliśmy pojechać na Święta Wielkanocne do moich rodziców na rowerach. Niśka w między czasie otrzymała awansem swój nowy rower komunijny była więc okazja by go przetestować. Wyjazd był udany i przekonał nas, że warto ruszyć gdzieś dalej z dzieciakami skoro bez zmęczenia jadą dwadzieścia kilka kilometrów i chcą jeszcze...  Entuzjazm naszej dzieciarni natchnął Grześka do zorganizowania majówki. Powstał plan wyprawki Lublin - Łańcuchów -Wytyczno  - Sobibór - Chełm. Pogoda miała być prawie letnia, chumory dopisywały .. no i jak zwykle pogodynka zrobiła nas w balona. A miało być tak pięknie ... O zaczynam już marudzić :) Tak na prawdę było super.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyprawa rozpoczęła się w piątek 29 kwietna. Ponieważ jestem mamą pracującą wyjechaliśmy z domu dopiero po siedemnastej, ale nadciągający wieczór poniekąd zmusił nas do szybiekgo tempa. Dzieci wzmocnione pysznym obiadkiem (ugotownym przez tatusia) bez problemu przejechały z nami trasę do Łańcuchowa - wsi położonej w malowniczej dolinie Wieprza. Nocowaliśmy na terenie gospodarstwa agroturystycznego. Rozbiliśmy się tuż przed zapadnięciem nocy. Grzesiek zdecydował, że będzie spać na świeżym powietrzu - w altanie. Uświadomiłam sobie że już 4 lata nie spałam w namiocie. Czas szybko leci :) Wieczór był bardzo chłodny, a do snu rechotały nam żaby. W nocy zbudziły mnie dziwne dźwięki. Przestraszona uzmysłowiłam sobie, że są to odgłosy olbrzmich ryb wyskakujacych nad powierzchnię rzeki i opadajacych z głośnym pluskiem w jej toń. Kurcze to na prawdę musi być raj dla wędkarzy, bo płotki to na pewno nie były, no chyba, że baraszkowały tam bobry :) Miejsce, w którym byliśmy polecam - namiary ma mój mąż. Z pewnością kiedyś tam powrócimy - włascicele tej agroturystki organizują także spływy kajakowe Wieprzem. Dla osób wygodych oferują bardzo fajne kwatery za rozsądne pieniądze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnego dnia przywitało nas słoneczko, szybko się zebrabiliśmy i przejechaliśmy 500 m do nabliższego sklepu na śniadanko. I tu nasuwa mi się refleksja powracajaca przez cały czas wyjazdu - świat jest pełen życzliwy ludzi, nie wolno ich tylko przegapić. Banalna może rzecz -  kupiliśmy dzieciakom na śniadanie serki czekoladowe z bułeczką  jako namiastką łyżki (oryginał leżał na dnie sakwy) - pani  sprzedawczyni wyszła przed sklep i użyczyła nam swoich łyżeczek, spytała sie gdzie jedziemy itd. Takich ludzi spotkaliśmy wielu. W drodze nad Wtyczno uderzyła mnie myśl, że dzieci maja wreszcie okazje zobaczyć żywy inwentarz : ) W drodze mineliśy liczne konie, krowy, kaczki, kury, gęsi, psy, koty, rozjechane zaskrońce, rechoczące żaby i obgryzione przez bobry drzewa ... no i oczywiście bociany - ale to już odrębny temat. Bociany ... na Polesiu jest ich chyba najwięcej na kilometr kwadratowy w Polsce. Mi najbardziej spodobały sie te lecące nisko nad naszymi głowami nad ulicą - niesamowite wrażenie zobaczyć je z tak bliska. Jeżeli chodzi o zagęszczenie bocianich gniazd to wyglada to tak: słup - gniazdo, słup - gniazdo, słup, słup- gniazdo  itd. Oprócz bocianów ptactwa dzikiego była mnogość, odgłosy wydawały takie ... nie znane mi - chyba jakieś rzadkie gatunki, ornitologiem nie jestem. Droga nad Wytyczno dłużyła mi się, wiał wiatr. Jak ktoś jeździ to wie, że wiatr zawsze rowerzyście wieje w twarz :) Mając jeszcze obciążenie w postaci Arii w przyczepce uparcie parłam do przodu, reszta ciągnęła za mną.  Nad jeziorem mieliśmy zaklepane darmowe miejsce na namioty na terenie Domu Rekolekcyjnego Sióstr Nazaretanek. Siostry były super, były pod wrażeniem naszej wyprawy z dziećmi, każda z nich przychodziła oglądać naszą karawanę. Rozbiliśmy namioty w ich ogrodzie gdzieś pomiędzy rabatkami a rzeźbą św. Józefa z Dzieciątkiem. Na kolację dzieciaki dostały naleśniki z serem, a my zostaliśmy zaproszeni na rodzinne rekolekcje. Rano pierwszy raz w życiu byłam na Jutrzni. Siostry zachęcały nas do ponownych odwiedzin, w zamian za nocleg, udostępnienie kuchni i łazienek poprosiły o modlitwę. Z pewnością tam powrócimy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rano ruszyliśmy w kierunki Sobiboru. Polesie jest cudne. Mało jest miejsc w Polsce gdzie można zobaczyć jeszcze stare drewniane chaty, niektóre rozsypujące się - kryte strzechą. Lasy, lasy, łąki ... prawie brak pól uprawnych.  Jadąc bocznymi drogami wdychałam zapachy wsi. Czuć było sosnową żywicę, mokrą ziemię, trawę ale przede wszytkim upojny zapach czeremchy - na zawsze kojarzący mi się z dzieciństwem - kiedy byłam mała tj. nie chodziłam jeszcze do szkoły - zawsze wyjeżdżałam z moimi dziadkami na dłuuuuugie wakacje na wieś. Wszystko było super, ale około południa zaczęło padać. Kilka kropel tu, kilka tam ...  Grzesiek zdecydował, że zostaniemy na pustym przestanku PKS. Blaszak w totalnej dziczy nas uratował - rozpadało się na dobre. Wyciągnęliśmy śpiwory i dzieci poszły spać. Aria na rękach u taty, Nika na ławce i moich kolanach ... Późnym popołudniem przestało lać, zaryzykowaliśmy dalszą drogę. Kilkanaście kilometrów przez las .. Sobibór Stacja ... zwiedzamy były obóz zagłady. Nitka nie może objąć wyobraźnią całego zła, które zdażyło sie  w tym miejscu. Oby nigdy się nie powtórzyło ! Jeszcze godzinka i jesteśmy na miejscu. Zmarznięci rezygnujemy z namiotu na rzecz ciepłej kwatery i wynajmujemy pokój. No właśnie, żeby to był pokój .... Pamiętacie pierwszą część Harry Pottera - miał swój pokój pod schodami :) - my dostaliśmy coś podobnego w wersji dla turystów. Oczywiście za ceną zakopiańską - miejsca nie polecam.&lt;br /&gt;Rano zwlekaliśmy z wyjazdem do południa czekając, aż Ariadna wstanie z przedpołudniowej drzemki. Nasze kochane maleństwo przespało całą noc i prawie całe przedpołudnie - całodzienne przebywanie na świeżym powietrzu robi swoje. Było zimno, ale słonecznie, super pogoda na jazdę. Głodni - poprzedniego dnia na przymusowym przystanku zdjedliśmy zapasy- ruszyliśmy w powrotną drogę licząc na szybkie spotkanie ze sklepem. No i się przeliczyliśmy, wiosek minęliśmy sporo, sklepu - zero. Całe szczęście dzieci były po śniadaniu. Zakupy zrobiliśmy tuż przed Wolą Uhruską. Towarzystwo rzuciło się na świeży chlebek, wędlinkę i ogórki, Ariadna wybrała sobie śliczne czerwone jabłko. Właściciel pozwolił nam rozsiąść się wygodnie w środku. Po krótkiej rozmowie zaproponował gorącą herbatę. Z założenia krókie zakupy przerodziły się w godzinne spotkanie towarzyskie. Serdecznie podrawiam Pana Zbyszka- właściciela sklepu. Wzmocnieni śniadanio - obiadem ruszyliśmy dalej. Byliśmy umówieni jeszcze na kawę z naszym kolegą. Jeszcze dwadzieścia kilometrów i wita nas Adrian. Okolica śliczna,  sielsko - wiejska nie zachęca do szbkiego wyjazdu, ale czas goni nas, musimy zdąrzyć na ostatni pociąg z Chełma do Lublina. Ruszamy więc w dalszą drogę. Narzuciłam szybsze tempo, zwłaszcza że Niśka była pełna sił, zaś Ariadna szybko z nich opadała :) Skutek był taki, że złapaliśmy wcześniejszy skład. Sympatyczny konduktor sprzedaje nam bilety i wdaje w dłuższą rozmowę. O kolei, rowerach, podróżach. Ariadna początkowo przestraszona, szybko postanawia zwiedzić wagon. Bije brawo za każdym razem, kiedy pociąg zatrzymuje się na kolejnej stacji. Zapada noc. Raptem pojawiają się światła Lublina, kurcze już jesteśmy w domu ?  Jeszcze szybkie wypakowanie się z pociągu, dwa kilometry i jesteśmy pod blokiem. Dzieciaki zasypiają natychmiast w łóżkach - pobiły swój rekord dzienny - 60 kilometrów. Brawo ! My siedzimy jeszcze chwilę i podejmujemy szybką decyzję - dały radę 3 dni to dadzą i 30 - wakacje w tym roku spędzimy rodzinnie i oczywiście rowerowo ... czas na Ukrainę i Mołdawię.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4642494855826115258-7721977980511648998?l=tcherpaq.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/IQ6j3bvGL_umXiilYBuchoo3xqo/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/IQ6j3bvGL_umXiilYBuchoo3xqo/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/IQ6j3bvGL_umXiilYBuchoo3xqo/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/IQ6j3bvGL_umXiilYBuchoo3xqo/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TcherpaqBlogO/~4/9uv_whoT_10" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://tcherpaq.blogspot.com/feeds/7721977980511648998/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://tcherpaq.blogspot.com/2011/05/majowka-2011-wedug-magdy.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/7721977980511648998?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/7721977980511648998?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TcherpaqBlogO/~3/9uv_whoT_10/majowka-2011-wedug-magdy.html" title="Majówka 2011 - według Magdy" /><author><name>Tcherpaq - Grzegorz Czorapiński</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00738715290301891110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://tcherpaq.blogspot.com/2011/05/majowka-2011-wedug-magdy.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;Dk8NRXs9cCp7ImA9WhZXGE4.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4642494855826115258.post-2800467625834579865</id><published>2011-05-08T02:29:00.014+02:00</published><updated>2011-05-08T08:08:14.568+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-05-08T08:08:14.568+02:00</app:edited><title>Wielka Majówka.</title><content type="html">Na weekend majowy, postanowiliśmy udać się na niedługą wyprawę - kierunek Sobibór. Byłem tam dwa lata temu i obiecałem sobie, że kiedyś wrócę. Chodziło przede wszystkim, o to aby nie zniechęcić dzieci - Niśka na nowym rowerze, a Ariadna jeszcze nie do końca oswojona z przyczepką. Dzienne dystanse miały być małe, ok. 40-50 km, noclegi pod namiotem. Przed wyjazdem sprawdzamy wszystkie znane nam serwisy pogodowe. Żadnych opadów, temperatury wysokie ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-7GUrr-Jdeqc/TcXkbif72sI/AAAAAAAAFsE/NhfiMA8StbI/s1600/DP1-01407.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 232px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-7GUrr-Jdeqc/TcXkbif72sI/AAAAAAAAFsE/NhfiMA8StbI/s400/DP1-01407.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5604136473100802754" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-gJZHlNpO-JE/TcXkbuPP7yI/AAAAAAAAFsM/Qlb28L6MklM/s1600/DP1-01409.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 254px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-gJZHlNpO-JE/TcXkbuPP7yI/AAAAAAAAFsM/Qlb28L6MklM/s400/DP1-01409.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5604136476252040994" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-1QjMkZN_84s/TcXkb3v1NWI/AAAAAAAAFsU/vSrUOqH1JXo/s1600/DP1-01410.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 255px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-1QjMkZN_84s/TcXkb3v1NWI/AAAAAAAAFsU/vSrUOqH1JXo/s400/DP1-01410.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5604136478804620642" /&gt;&lt;/a&gt;Wyjechaliśmy w piątek po południu. W trzy godziny robimy 25 kilometrów i docieramy na bardzo sympatyczne pole namiotowe w Łańcuchowie &lt;a href="http://www.nocowanie.pl/noclegi/leczna/agroturystyka/66944/www,66944.html"&gt;Agroturystyka Ewa Guz&lt;/a&gt;. Zostaliśmy naprawdę miło i serdecznie przyjęci. Polecam z czystym sumieniem gospodarstwo "Pod Bocianem". Pozdrowienia dla gospodarzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-04bH44_Lovo/TcXkxtxN-II/AAAAAAAAFtM/R-v-tQ5z1FY/s1600/SD15-00540.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 268px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-04bH44_Lovo/TcXkxtxN-II/AAAAAAAAFtM/R-v-tQ5z1FY/s400/SD15-00540.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5604136854083205250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-j5pO67V0NDg/TcXkxdP5x2I/AAAAAAAAFtE/wM49YiNp0d0/s1600/SD14-0061.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-j5pO67V0NDg/TcXkxdP5x2I/AAAAAAAAFtE/wM49YiNp0d0/s400/SD14-0061.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5604136849648502626" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-KMoQaw0OugI/TcXkxB9nNZI/AAAAAAAAFs8/vUxlLxhJvMY/s1600/SD14-0058.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-KMoQaw0OugI/TcXkxB9nNZI/AAAAAAAAFs8/vUxlLxhJvMY/s400/SD14-0058.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5604136842324030866" /&gt;&lt;/a&gt;Następnego dnia wyruszamy przed południem - trudno się rozstać z Panią Ewą, straszna z niej gaduła ;) Jako że atmosfera jest naprawdę miła, a nam się nigdzie nie śpieszy, nie nalegamy na szybszy wyjazd. Dzisiejszy cel to Wytyczno, poniżej 40 kilometrów. W Puchaczowie robimy dłuższy przystanek. Nie możemy odmówić dzieciom atrakcii na przydrożnym placu zabaw. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-XfnVJjFn50Y/TcXlDc336yI/AAAAAAAAFtU/7y1x_uklAr4/s1600/SD15-00543.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-XfnVJjFn50Y/TcXlDc336yI/AAAAAAAAFtU/7y1x_uklAr4/s400/SD15-00543.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5604137158785362722" /&gt;&lt;/a&gt;Aby ominąć główną drogę Łęczna - Włodawa, jedziemy obok kopalni węgla Bogdanka. Pomimo gorszej nawierzchni to naprawdę dobry wybór - jest długoweekendowa sobota i ruch samochodowy jest ... zerowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-lHMgVdyQQN0/TcXlEQsZLxI/AAAAAAAAFts/NaAW7pJsG80/s1600/SD15-00550.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-lHMgVdyQQN0/TcXlEQsZLxI/AAAAAAAAFts/NaAW7pJsG80/s400/SD15-00550.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5604137172695854866" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-9olpImz8lVQ/TcXlEKdk7kI/AAAAAAAAFtk/VEJtcWwKyiQ/s1600/SD15-00549.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 226px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-9olpImz8lVQ/TcXlEKdk7kI/AAAAAAAAFtk/VEJtcWwKyiQ/s400/SD15-00549.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5604137171023097410" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-vflcLMiMtfw/TcXlDy8G__I/AAAAAAAAFtc/AU258WOM9hg/s1600/SD15-00545.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-vflcLMiMtfw/TcXlDy8G__I/AAAAAAAAFtc/AU258WOM9hg/s400/SD15-00545.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5604137164708708338" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/--8ESc5882Nw/TcXlEb1enpI/AAAAAAAAFt0/IDDHFIGw9jw/s1600/SD15-00554.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 268px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/--8ESc5882Nw/TcXlEb1enpI/AAAAAAAAFt0/IDDHFIGw9jw/s400/SD15-00554.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5604137175686749842" /&gt;&lt;/a&gt;Dzisiejszy nocleg mamy u &lt;a href="http://nazaretwytyczno.webpark.pl/"&gt; Sióstr Nazateranek w Wytycznie&lt;/a&gt;. Siostra przełożona wskazuje nam miejsce na rozbicie namiotów i oprowadza po ośrodku. Jesteśmy pod wrażeniem. Niśka szybko znika "za rogiem" i bawi się z siostrami i nowymi koleżankami. Bierzemy prysznic, dostajemy kolację i udajemy się na wieczorną modlitwę. Atmosfera jest wyjątkowo miła. Aż takiego ciepła bijącego od Nazaretanek się nie spodziewaliśmy. Rzadko można spotkać tak głębokie uśmiechy i szczere zainteresowanie. Znowu trafiliśmy w cudowne miejsce - oby więcej takich na naszej drodze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-WHT4-gAcm30/TcXkw0qqdJI/AAAAAAAAFss/vgnZ5NmY5qM/s1600/DP1-01418.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-WHT4-gAcm30/TcXkw0qqdJI/AAAAAAAAFss/vgnZ5NmY5qM/s400/DP1-01418.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5604136838754890898" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-4XfDwEGQLls/TcXkcP5ezII/AAAAAAAAFsk/E5gop_FPI-0/s1600/DP1-01414.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 194px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-4XfDwEGQLls/TcXkcP5ezII/AAAAAAAAFsk/E5gop_FPI-0/s400/DP1-01414.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5604136485287545986" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-9WLeXcf5uV4/TcXkcB1KtnI/AAAAAAAAFsc/8dcBxITrbnw/s1600/DP1-01413.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 234px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-9WLeXcf5uV4/TcXkcB1KtnI/AAAAAAAAFsc/8dcBxITrbnw/s400/DP1-01413.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5604136481511356018" /&gt;&lt;/a&gt;Po wyjeździe od Sióstr, dosięga nas wielka zlewa i mocne oziębienie. A miało być tak pięknie ... klnę na Onet i Pogodynkę. Przez cztery godziny jesteśmy uwięzieni na przystanku autobusowym. Przemarznięci postanawiamy ruszać dalej. Odwiedzamy były obóz zagłady i rozglądamy się za jakąś kwaterą. Znajdujemy pokój w gospodarstwie agroturystycznym w Sobiborze. Jakże odmienne podejście prezentują tutejsi gospodarze ... Stanowczo nie polecamy !!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-G-YRqPRzhV4/TcXlXuR1DuI/AAAAAAAAFuE/0VvIEnfWmJE/s1600/SD15-00573.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 264px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-G-YRqPRzhV4/TcXlXuR1DuI/AAAAAAAAFuE/0VvIEnfWmJE/s400/SD15-00573.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5604137507055013602" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-4gAQxD9hJI0/TcXlXTkFTUI/AAAAAAAAFt8/iPo0na3oXlQ/s1600/SD15-00564.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 288px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-4gAQxD9hJI0/TcXlXTkFTUI/AAAAAAAAFt8/iPo0na3oXlQ/s400/SD15-00564.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5604137499883818306" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-ypcsvcddFQ0/TcXkw0AVGwI/AAAAAAAAFs0/3XEhKctust8/s1600/DP1-01424.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 264px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-ypcsvcddFQ0/TcXkw0AVGwI/AAAAAAAAFs0/3XEhKctust8/s400/DP1-01424.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5604136838577330946" /&gt;&lt;/a&gt;Dostajemy brudny, nieposprzątany pokój, normalnie służący jako magazynek, czy składzik-rupieciarnie. Okno niby jest, ale ... na korytarz. Nie wiem jak ludzie nie wstydzą się brać pieniędzy za coś takiego. Zresztą nie tylko nasz pokój jest beznadziejny - łazienka, kuchnia, jadalnia i przedpokój wyglądają podobnie. Szkoda słów ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnego dnia mamy zamiar dojechać pod Chełm, ale pogoda według miejscowych ma się popsuć jeszcze bardziej. Po drodze odwiedzamy kolegę Adriana, zaszytego w pięknych okolicznościach przyrody. Do Chełma zostało nam 20 km i decydujemy się dojechać i zdążyć na ostatni pociąg. Jak się okazuje dnia następnego, była to jedynie słuszna decyzja - pogoda naprawdę się strasznie popsuła.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4642494855826115258-2800467625834579865?l=tcherpaq.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/xd_KYQ_7Y4rKS5cyvMTioHXJNjU/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/xd_KYQ_7Y4rKS5cyvMTioHXJNjU/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/xd_KYQ_7Y4rKS5cyvMTioHXJNjU/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/xd_KYQ_7Y4rKS5cyvMTioHXJNjU/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TcherpaqBlogO/~4/1f7SQdPbCG8" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://tcherpaq.blogspot.com/feeds/2800467625834579865/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://tcherpaq.blogspot.com/2011/05/wielka-majowka.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/2800467625834579865?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/2800467625834579865?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TcherpaqBlogO/~3/1f7SQdPbCG8/wielka-majowka.html" title="Wielka Majówka." /><author><name>Tcherpaq - Grzegorz Czorapiński</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00738715290301891110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-7GUrr-Jdeqc/TcXkbif72sI/AAAAAAAAFsE/NhfiMA8StbI/s72-c/DP1-01407.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://tcherpaq.blogspot.com/2011/05/wielka-majowka.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkIGQ388eyp7ImA9WhZXFk8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4642494855826115258.post-5149359986915077961</id><published>2011-04-30T07:52:00.027+02:00</published><updated>2011-05-05T20:35:22.173+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-05-05T20:35:22.173+02:00</app:edited><title>Sardynia '11 - odc.3</title><content type="html">Czas kończyć sardyńską opowieść bo następne tematy czekają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cieszę się, że nie znam języka włoskiego. Gdybym znał, wiedziałbym co oznaczają najczęściej spotykane znaki drogowe "Divieto di caccia". Cieszę się, że byłem przekonany, że chodzi o zakaz wyrzucania śmieci ;) Teraz już wiem, że chodziło o zakaz polowania ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-xLj8uimuuHo/Tb-cNYTIzlI/AAAAAAAAFpI/ZbXhjaW3Kxo/s1600/Jpg.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 328px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-xLj8uimuuHo/Tb-cNYTIzlI/AAAAAAAAFpI/ZbXhjaW3Kxo/s400/Jpg.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602368215147138642" /&gt;&lt;/a&gt;Skoro nie można polować, a karabin już naładowany, to przynajmniej można postrzelać, ot tak Panu Bogu w okno ... Na całej wyspie trudno by znaleźć nie przestrzelone znaki drogowe. Strzelanie do wszytkiego co przy drodze, to chyba sport narodowy. Kaliber - wszelki możliwy, od całkiem małego pistoletowego, do pocisku artyleryjskiego ;) Rozbijanie się przy drodze, mogło mieć więc swoje uroki ... mógłbym się obudzić z przestrzelonym tyłkiem, na przykład.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-CnmefaGT3SE/Tb-cOJJj9nI/AAAAAAAAFpY/p44MsWrGErw/s1600/SD14-00028.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 152px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-CnmefaGT3SE/Tb-cOJJj9nI/AAAAAAAAFpY/p44MsWrGErw/s400/SD14-00028.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602368228260312690" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-nQCC5b44XSk/Tb-ZKRC5J3I/AAAAAAAAFnY/lsxhLPYdwUQ/s1600/SD15-00217.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 268px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-nQCC5b44XSk/Tb-ZKRC5J3I/AAAAAAAAFnY/lsxhLPYdwUQ/s400/SD15-00217.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602364863125464946" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-tecfBX77pi0/Tb-cNgTfVUI/AAAAAAAAFpQ/YFqG9c9Dz7U/s1600/SD14-00026.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 284px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-tecfBX77pi0/Tb-cNgTfVUI/AAAAAAAAFpQ/YFqG9c9Dz7U/s400/SD14-00026.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602368217296098626" /&gt;&lt;/a&gt;Gdybym znał język i rozumiał ostrzeżenia, byłbym zapewne ostrożniejszy w dobieraniu noclegowni, niepotrzebnie bym się stresował. Żyję przecież !! ... choć muszę przyznać, kule światały nad głową ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-uXZNbU7gZg8/Tb-cgakzN3I/AAAAAAAAFpo/ZdCFqVGE2zc/s1600/SD15-00199.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 366px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-uXZNbU7gZg8/Tb-cgakzN3I/AAAAAAAAFpo/ZdCFqVGE2zc/s400/SD15-00199.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602368542175606642" /&gt;&lt;/a&gt;Ludzie spotykani na mojej drodze to przede wszystkim osoby starsze, przesiadujące na przykościelnych placykach. Młodzieży nie ma prawie wcale - są dzieci i starcy. Dzięki temu wszystkie te małe miasteczka są ciche i spokojne. Aż trudno mi sobie wyobrazić, że w sezonie turyści są tu pożądani. Czy miejscowi są tak mocno uzależnieni od turystycznych wpływów, czy turyści wdzierają się w buciorach w sielskie życie autochtonów ?? Na to pytanie odpowiedź znajdę dnia następnego. Teraz czas spać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-2nnzZfhfMcI/Tb-ZJ5Or3vI/AAAAAAAAFnI/fIYEnd0JDYM/s1600/DP1-01380.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 299px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-2nnzZfhfMcI/Tb-ZJ5Or3vI/AAAAAAAAFnI/fIYEnd0JDYM/s400/DP1-01380.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602364856732475122" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-nrmGADAufBg/Tb-ZynrpQjI/AAAAAAAAFow/LNv9rAzc2rc/s1600/SD15-00406.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 365px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-nrmGADAufBg/Tb-ZynrpQjI/AAAAAAAAFow/LNv9rAzc2rc/s400/SD15-00406.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602365556396737074" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-eh0J6039RcU/Tb-ZydJTDVI/AAAAAAAAFoo/F2CDtrFo-9U/s1600/SD15-00405.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 243px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-eh0J6039RcU/Tb-ZydJTDVI/AAAAAAAAFoo/F2CDtrFo-9U/s400/SD15-00405.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602365553568320850" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-FBcef86DJ2s/Tb-ZyGKxMHI/AAAAAAAAFog/SyW_vDuFNpc/s1600/SD15-00400.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 260px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-FBcef86DJ2s/Tb-ZyGKxMHI/AAAAAAAAFog/SyW_vDuFNpc/s400/SD15-00400.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602365547400474738" /&gt;&lt;/a&gt;Rozbijam się na tarasie nieczynnego jeszcze baru. Do morza mam 10 metrów pięknej plaży. W nocy rozbryzgi morskiej wody moczą namiot budząc mnie co chwila. Śpię do dziewiątej. Obudzony wreszcie przez właściciela terenu, korzystam z jego hydrantu i myję namiot i rower. Gdy dowiaduje się, że jestem Polakiem, zaprasza mnie do środka i proponuje śniadanie, kawę i ciepły prysznic, z którego chętnie korzystam. Prowadzi mnie na piętro gdzie ma pokoje dla turystów, wręcza mi klucz i mówi że mogę zostać do połowy kwietnia - za darmo. Grzecznie odmawiam i dziękuję, tłumacząc że muszę jechać dalej, a ósmego odlatuję do kraju. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-wF_g-WXaUbM/Tb-cgdz4CyI/AAAAAAAAFpw/HNJE7WQJaUQ/s1600/SD15-00388.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 251px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-wF_g-WXaUbM/Tb-cgdz4CyI/AAAAAAAAFpw/HNJE7WQJaUQ/s400/SD15-00388.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602368543044143906" /&gt;&lt;/a&gt;Ruszam w dalszą drogę, to już koniec wybrzeża - wjeżdżam w głąb wyspy. Zanim jednak to nastąpi, przeżywam ostatni szok wizualny. Wioska San Salvatore robi na mnie ogromne wrażenie. Niby wieś jakich wiele, ale właśnie ta mnie ujmuje - może dlatego, że na wjeździe stoi bar o nazwie "ABRAXAS", a to jedna z moich ulubionych kapel.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-LZDAo6Vcr08/Tb_Ah94SkeI/AAAAAAAAFq4/KP6ieKxswQY/s1600/SD15-00322.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-LZDAo6Vcr08/Tb_Ah94SkeI/AAAAAAAAFq4/KP6ieKxswQY/s400/SD15-00322.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602408151251063266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-9__3EESKItc/Tb_AwPjwTKI/AAAAAAAAFro/-lqFoQjd3ok/s1600/SD15-00337.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-9__3EESKItc/Tb_AwPjwTKI/AAAAAAAAFro/-lqFoQjd3ok/s400/SD15-00337.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602408396514938018" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-P-Si4EoyEfQ/Tb_Av4exkyI/AAAAAAAAFrg/oA4q0Od7O3U/s1600/SD15-00330.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-P-Si4EoyEfQ/Tb_Av4exkyI/AAAAAAAAFrg/oA4q0Od7O3U/s400/SD15-00330.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602408390320034594" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-7jeAvSBoODg/Tb_Ai1-jJ1I/AAAAAAAAFrY/WcPVecDurnY/s1600/SD15-00328.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 309px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-7jeAvSBoODg/Tb_Ai1-jJ1I/AAAAAAAAFrY/WcPVecDurnY/s400/SD15-00328.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602408166309701458" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-7MrXkyovbiA/Tb_Aiqsde2I/AAAAAAAAFrQ/yUkHU61F8T8/s1600/SD15-00327.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 236px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-7MrXkyovbiA/Tb_Aiqsde2I/AAAAAAAAFrQ/yUkHU61F8T8/s400/SD15-00327.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602408163281042274" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-Ft6Bf3IEhRY/Tb_AiXEZkQI/AAAAAAAAFrI/2aoc-q9CY-g/s1600/SD15-00324.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-Ft6Bf3IEhRY/Tb_AiXEZkQI/AAAAAAAAFrI/2aoc-q9CY-g/s400/SD15-00324.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602408158012739842" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-pigGfN-ypE0/Tb_AiLZODvI/AAAAAAAAFrA/M2NFA-D7_Go/s1600/SD15-00323.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 248px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-pigGfN-ypE0/Tb_AiLZODvI/AAAAAAAAFrA/M2NFA-D7_Go/s400/SD15-00323.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602408154878840562" /&gt;&lt;/a&gt;Przeszedłem przez całą wioskę i nie widziałem żywego ducha. Nie mam pewności czy to opuszczone miasteczko, czy wszyscy siedzą pozamykani w domach - może to czas sjesty, a może czas prac polowych. Wyjeżdżam z wymarłego miasta i jadę zwiedzać Tharros - starożytne miasto odkopane przez archeologów i udostępnione do zwiedzania. Podobno warto odwiedzić ... jednakże same wykopaliska nie robią na mnie wrażenia, bardziej podoba mi się klimat wokoło. Jest tu przyjemny przylądek - niby własność prywatna, ale otwarta brama zachęca do wtargnięcia. Objeżdżam go dookoła - przyjemny widok.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-L7ov1-IT_xI/Tb-Zcsid9oI/AAAAAAAAFn4/Xprekdu3WN4/s1600/SD15-00364.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 242px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-L7ov1-IT_xI/Tb-Zcsid9oI/AAAAAAAAFn4/Xprekdu3WN4/s400/SD15-00364.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602365179743303298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-_4ju4yKJTLM/Tb-ZcdrqGjI/AAAAAAAAFnw/q3rLqi4QeV8/s1600/SD15-00363.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-_4ju4yKJTLM/Tb-ZcdrqGjI/AAAAAAAAFnw/q3rLqi4QeV8/s400/SD15-00363.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602365175755315762" /&gt;&lt;/a&gt;Widoki piękne, ale trudne do uchwycenia aparatem. Jakie szczęście, że nasz mózg długo zapamiętuje to co widzą oczy ... a gdy już zapomni, będzie pretekst do następnych odwiedzin znanych już, ale zapomnianych miejsc ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-aKZa9c1ZQW8/Tb-ZcdStrwI/AAAAAAAAFno/-Rif59KLq8w/s1600/SD15-00251.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 190px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-aKZa9c1ZQW8/Tb-ZcdStrwI/AAAAAAAAFno/-Rif59KLq8w/s400/SD15-00251.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602365175650692866" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-Cdw357Xxi4E/Tb-ZKyaUb7I/AAAAAAAAFng/zBctrzUrJo0/s1600/SD15-00250.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 226px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-Cdw357Xxi4E/Tb-ZKyaUb7I/AAAAAAAAFng/zBctrzUrJo0/s400/SD15-00250.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602364872082091954" /&gt;&lt;/a&gt;Kolejny, dłuższy przystanek to miejscowość Oristano. Jedyne co mi się tutaj spodobało to Auchan na wjeździe. Wreszcie robię pożądne zakupy - uzupełniam zapasy żywości i sardyńskiego piwa. Na stoisku z pamiątkami kupuję flagę Sardynii - prezent dla samego siebie ;) Przejeżdżam przez centrum i jakoś nie mam nastroju na dokładniejsze zwiedzanie. Jadę dalej, omijając główną drogę. Na wylocie mam, mały placyk po środku którego stoi stary kościółek - bardzo lubię taki surowy styl. Coraz trudniej o takie perełki - nieczęsto widok to spotykany, szczególnie w miastach. Większość takich kościółków jest obecnie przerabiana na bardziej okazałe formy lub przynajmniej tynkowana i na inne sposoby okaleczana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-KdeyN-7WlxE/Tb-ZKHoNpiI/AAAAAAAAFnQ/uhzGyvlXJjI/s1600/DP1-01388.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 248px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-KdeyN-7WlxE/Tb-ZKHoNpiI/AAAAAAAAFnQ/uhzGyvlXJjI/s400/DP1-01388.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602364860597642786" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-dBhvsBge0CY/Tb-c3dcQsII/AAAAAAAAFqI/VKCSBCI4VUo/s1600/SD15-00432.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 286px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-dBhvsBge0CY/Tb-c3dcQsII/AAAAAAAAFqI/VKCSBCI4VUo/s400/SD15-00432.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602368938082087042" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-YrxKgN_vAOI/Tb-chU2AqKI/AAAAAAAAFqA/paR6IFSKdZ4/s1600/SD15-00431.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 194px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-YrxKgN_vAOI/Tb-chU2AqKI/AAAAAAAAFqA/paR6IFSKdZ4/s400/SD15-00431.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602368557817047202" /&gt;&lt;/a&gt;Dzisiejszy dzień to ogólnie "dzień kościelny". Na drodze mam ich tak wiele ... Następna, piękna świątynia katolicka czeka na mnie w Santa Giusta ledwie trzy kilometry dalej. Zostawiam rower na placu pod kościołem i idę zwiedzać. Na placu zbiera się trochę dzieciaków zainteresowanych moim welocypedem. Nie podejrzewam ich aby dali radę ukraść taki ciężar, ale są głośni i traktują go jak zabawkę. Schodzę ze schodów i na dalsze zwiedzanie zamierzam zabrać go ze sobą. Nie będzie to wygodne ... Sytuacji przygląda się dwóch dziadziów siedzących na ławeczce obok. Podchodzę do nich i próbuję zostawić rower bliżej nich, może go trochę przypilnują. Próbuję nawiązać rozmowę, ale nie są zbytnio zainteresowani. Od niechcenia pytają, lub raczej stwierdzają - Germania ??!!?? Odpowiadam - No !! No !! - Polaco !!!! ... Polaco ?? - pytają ze zdziwieniem - Papa !! I znowu się zaczyna. Nagle stają się bardzo przyjemni, ciepli i serdecdzni. Spędzam z nimi dłuższą chwilę. Opowiadają mi trochę o relacjach z Niemcami, Holendrami i innymi takimi. Tylko Polacy są przez nich lubiani - są przekonani, że skoro Papież był Polakiem to wszyscy Polacy muszą być równie dobrzy i porządni. Dowiaduję się trochę o turystyce widzianej oczami Sardzyńczyka - większość tego biznesu jest poza zasięgiem rdzennej ludności. Właścicielami są przeważnie bogaci Włosi, nastawieni na bogatych klientów, a Ci są strasznymi ignorantami i są przekonani, że wszystko im wolno. Lubią się afiszować swoim bogactwem, mało elegancko traktując mniej zamożnych. W sezonie przeżywają taki najazd bogatych "obcych", że to co zarobią na ich obsłudze jest natychmiast wydawane ... jako różnica sklepowych cen poza sezonem i w sezonie. Bardzo przyjemnie się z nimi rozmawia, ale czas goni. Wyjeżdżam z miasta i rozglądam się za noclegiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-2t35Rz9xx4s/Tb-Zc88nfzI/AAAAAAAAFoI/ZLUKdXLP-Pg/s1600/SD15-00379.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 351px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-2t35Rz9xx4s/Tb-Zc88nfzI/AAAAAAAAFoI/ZLUKdXLP-Pg/s400/SD15-00379.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602365184147947314" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-gbMQYISrxmQ/Tb-ZxpHwwtI/AAAAAAAAFoY/O9ce1lod_10/s1600/SD15-00381.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 251px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-gbMQYISrxmQ/Tb-ZxpHwwtI/AAAAAAAAFoY/O9ce1lod_10/s400/SD15-00381.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602365539603235538" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/--iTIaEuf5do/Tb-ZxoweQZI/AAAAAAAAFoQ/0TY-HTC-8l0/s1600/SD15-00380.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 377px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/--iTIaEuf5do/Tb-ZxoweQZI/AAAAAAAAFoQ/0TY-HTC-8l0/s400/SD15-00380.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602365539505553810" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-k5tIa82znU0/Tb-Zct30ZfI/AAAAAAAAFoA/7Vz6nwE5htA/s1600/SD15-00370.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 288px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-k5tIa82znU0/Tb-Zct30ZfI/AAAAAAAAFoA/7Vz6nwE5htA/s400/SD15-00370.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602365180101289458" /&gt;&lt;/a&gt;Pisałem już o trudnościach z rozbiciem namiotu. Im dłużej jestem na wyspie, tym łatwiej wynajduję odpowiednie miejsca na obozowisko. Teraz każdy następny nocleg jest w coraz to przyjemniejszym miejscu - musiało upłynąć trochę czasu, zanim zacząłem sobie jakoś radzić ...  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-IITPVY4adlU/Tb-ZJqzxFpI/AAAAAAAAFnA/LAYmWEU3xJA/s1600/DP1-01361.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 279px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-IITPVY4adlU/Tb-ZJqzxFpI/AAAAAAAAFnA/LAYmWEU3xJA/s400/DP1-01361.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602364852861474450" /&gt;&lt;/a&gt;Następnego dnia spełniłem dobry uczynek - pożyczyłem "bandziorasowi" zestaw kluczy do roweru. Wjechałem do Santa Gavino Monreale i ... jakieś wielkie zagęszczenie "bandytów". Zahaczył mnie jeden taki, wymuszając na mnie zatrzymanie się ... Speniałem troche, ale okazało się że zupełnie niepotrzebnie. Pożyczyłem gościom pompkę i komplet kluczy, naprawili rowerek , podziękowali i ... poklepali z uznaniem po karku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-W8oOWGz1-sk/Tb-cgltwhtI/AAAAAAAAFp4/TKfKsD0zHJY/s1600/SD15-00427.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-W8oOWGz1-sk/Tb-cgltwhtI/AAAAAAAAFp4/TKfKsD0zHJY/s400/SD15-00427.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602368545165969106" /&gt;&lt;/a&gt;Gdy dotarłem do Cagliari, nie wiedziałem co ze sobą począć. Miasto mnie całkowicie otumaniło ... cenami. Zajeżdżam na MacDonalds ... nie !! Jadę dalej. O !! Pizzeria. Menu mówi, o przystępnych cenach. Świetnie - pizza taniej niż w Lublinie. Zostaję !! Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że rachunek jest dwukrotnie wyższy ... Pizza 7 €, grube ciasto - dopłata 2 €. No i było by OK, gdyby nie dodatkowa opłata za obsługę - 5 €. Uważajcie więc na ceny w stolicy !!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-39UxZIUMdzI/Tb-cgNpx_VI/AAAAAAAAFpg/OTp7XT5sXUs/s1600/SD15-00116.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 242px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-39UxZIUMdzI/Tb-cgNpx_VI/AAAAAAAAFpg/OTp7XT5sXUs/s400/SD15-00116.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602368538706836818" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-C9TJi8RB-1g/Tb-cNVXYMPI/AAAAAAAAFpA/EUA_eIk7Goo/s1600/DP1-01401.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 228px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-C9TJi8RB-1g/Tb-cNVXYMPI/AAAAAAAAFpA/EUA_eIk7Goo/s400/DP1-01401.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602368214359617778" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-2RZ0PXDfwBM/Tb-cNK8QI5I/AAAAAAAAFo4/9RIW7mpLVBM/s1600/DP1-01397.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-2RZ0PXDfwBM/Tb-cNK8QI5I/AAAAAAAAFo4/9RIW7mpLVBM/s400/DP1-01397.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602368211561489298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-qDQFgUCY0x8/Tb-c_YuwU0I/AAAAAAAAFqw/ZoKyN000iek/s1600/SD15-00458.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 252px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-qDQFgUCY0x8/Tb-c_YuwU0I/AAAAAAAAFqw/ZoKyN000iek/s400/SD15-00458.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602369074256433986" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-613HtzYM6ts/Tb-c4RXgByI/AAAAAAAAFqo/04Efj6cAFSc/s1600/SD15-00453.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 316px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-613HtzYM6ts/Tb-c4RXgByI/AAAAAAAAFqo/04Efj6cAFSc/s400/SD15-00453.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602368952020764450" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-fPWMRJ2NH6k/Tb-c4PN5NlI/AAAAAAAAFqg/8lXkQF1O4RU/s1600/SD15-00446.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-fPWMRJ2NH6k/Tb-c4PN5NlI/AAAAAAAAFqg/8lXkQF1O4RU/s400/SD15-00446.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602368951443600978" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-aZ-37AtRx3U/Tb-c30JIyiI/AAAAAAAAFqY/Zo4smDrYvzo/s1600/SD15-00444.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 270px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-aZ-37AtRx3U/Tb-c30JIyiI/AAAAAAAAFqY/Zo4smDrYvzo/s400/SD15-00444.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602368944175893026" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-Y_l8wQk_Oug/Tb-c3tkRXUI/AAAAAAAAFqQ/2RGLRYKuB-M/s1600/SD15-00443.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 254px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-Y_l8wQk_Oug/Tb-c3tkRXUI/AAAAAAAAFqQ/2RGLRYKuB-M/s400/SD15-00443.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5602368942410652994" /&gt;&lt;/a&gt;A samo miasto ?? Jak widać !! Prawie zupełnie puste ... co akurat jest jego wielką zaletą. Mniej ciekawie wygląda wszędobylskie naciągactwo, począwszy od ulicy i murzyńskich sprzedawców czegokolwiek, porzez zawyżone opłaty za restauracyjną obsługę, skończywszy na całkowicie nieuzasadnionych opłatach za "zwiedzanie". Miło jednak je wspominam ... ładnie położone, zadbane, eleganckie, całkowicie odmienne ... w końcu stolica. Jadę na lotnisko, mylę drogę. Ma to jednak dobrą stronę - udaje mi się zakupić okazyjnie wiele suvenirów. Gdy już się poddałem i wiozłem tylko flagę i na prędce zakupione dwie butelki sardyńskiego wina, wyrósł przede mną wielki, dziecięcy supermarket. WOW !! Bardzo udane zakupy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsumowując : podróżowałem dziesięć dni, przejechałem ponad osiemset kilometrów, nie miałem żadnej awarii, wydałem sto pięćdziesiąt euro licząc suveniry plus sto siedemdziesiąt euro na przelot Kraków-Cagliari i sto złotych na pociąg z Lublina na lotnisko. Wychodzi więc około tysiąca pięciuset złotych cuzamen do kupy, czyli wydałem mniej niż niejedna kobieta na waciki ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;THE END ...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4642494855826115258-5149359986915077961?l=tcherpaq.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/FVC3X5zTNhgiGOdpjwYFNPy1sZQ/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/FVC3X5zTNhgiGOdpjwYFNPy1sZQ/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/FVC3X5zTNhgiGOdpjwYFNPy1sZQ/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/FVC3X5zTNhgiGOdpjwYFNPy1sZQ/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TcherpaqBlogO/~4/hrsg62C0M1A" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://tcherpaq.blogspot.com/feeds/5149359986915077961/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://tcherpaq.blogspot.com/2011/04/sardynia-11-odc3.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/5149359986915077961?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/5149359986915077961?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TcherpaqBlogO/~3/hrsg62C0M1A/sardynia-11-odc3.html" title="Sardynia '11 - odc.3" /><author><name>Tcherpaq - Grzegorz Czorapiński</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00738715290301891110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-xLj8uimuuHo/Tb-cNYTIzlI/AAAAAAAAFpI/ZbXhjaW3Kxo/s72-c/Jpg.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://tcherpaq.blogspot.com/2011/04/sardynia-11-odc3.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUABRX45fyp7ImA9WhZQFUk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4642494855826115258.post-359259122327256004</id><published>2011-04-23T09:46:00.014+02:00</published><updated>2011-04-23T10:35:54.027+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-04-23T10:35:54.027+02:00</app:edited><title>Kupa szczęścia - czyli wreszcie mam na czym jeździć ;)</title><content type="html">Weronika właśnie dostała prezent komunijny od rodziców chrzestnych. Aż tak daleko jej marzenia nie sięgały, więc zaskoczenie było gigantyczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-gWj5qti-j9c/TbKKa4YtKhI/AAAAAAAAFm4/p22FJllN0hI/s1600/SDIM0497.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-gWj5qti-j9c/TbKKa4YtKhI/AAAAAAAAFm4/p22FJllN0hI/s400/SDIM0497.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598689481192188434" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Weronika wśród totalnego badziewia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Długo szukaliśmy odpowiedniego roweru, ale nic nie mogliśmy znaleźć. Rower na kołach 20" byłby dobry tylko na ten sezon, a na 24" dopiero za dwa lata. Zero wyboru, wszystkie rowery 24" stanowczo za duże, jakby bezmyślnie pomniejszone rowery dla dorosłych i niekoniecznie przystosowane do dzieci. Mówię do sprzedawcy, że klamki są zbyt daleko od chwytu i są za krótkie, dziecko może hamować tylko dwoma palcami, tylko jednym hamulcem i że hamowanie wymaga dziwnej ekwilibrystyki, a on na to że właśnie tak się hamuje ... no to wychodzę, bo chamstwa nie zniese ;) W następnym sklepie mówię, że mostek jest za długi, a gość przekręca kierownice na drugą stronę i mówi, że już jest ok. No i znowu wychodzę ... W następnym wszystko prawie gra ... poza siodełkiem - tak długiego to nawet ja nie posiadam. Sprzedawca proponuje wymianę na mniejsze, oczywiście za dodatkową dopłatą. Fuck !! Wychodzę ... i tak w sześciu sklepach. Dodatkowo we wszystkich tych rowerach, plastikowy osprzęt - nawet rower za 999 zł, jest beznadziejnie wykonany i na kiepskim osprzęcie. Załamani wracamy do domu. - Nie będzie w tym roku roweru - mówię do Niśki. Całkowicie zrezygnowany, zupełnie od niechcenia siadam na Alle... Znajduję świetny rower w Zamościu, pożyczam "Psią Budę" i następnego dnia jadę go odebrać. Okazuje się być totalnie idealny, jakby stworzony pod Niśkę. Kellys Marc 2 - rower od podstaw zaprojektowany pod dziecko, wszystko dopasowane, cały osprzęt aluminium, jedynie pedały z plastiku, rozwojowy rower, duży zakres regulacji - myślę, że cztery lata pojeździ.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-Q-DMPjRboN0/TbKEwdGLHYI/AAAAAAAAFmw/deZKy-t-W3Y/s1600/SDIM0500.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 268px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-Q-DMPjRboN0/TbKEwdGLHYI/AAAAAAAAFmw/deZKy-t-W3Y/s400/SDIM0500.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598683254754057602" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Weronika z nowym przyjacielem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O cenie nie powiem, bo nie wypada. Poza tym może darczyńcy nie chcą prowokować i zawstydzać innych chrzestnych ;) W każdym razie tani nie był ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Jeszcze wpis z pamiętnika W. dokonany dzień przed zakupem super roweru - oczywiście za zgodą autorki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;20.04.2011 r. godz. 21:50&lt;br /&gt;Drogi pamiętniku !&lt;br /&gt;Dziś jest Wielka Środa, jutro będzie "Ostatnia Wieczerza". Pojechałam z tatą poszukać roweru, żadnego odpowiedniego nie znalazłam. Tata zamówił przez internet rower Kellys, bo go znalażł na Allegro. Jutro jedzie go odebrać, może pojedziemy razem. To będzie najfajniejszy prezent jaki dostałam ...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4642494855826115258-359259122327256004?l=tcherpaq.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/D8okaMCYIO0nlqMAGNSqfK4MaFU/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/D8okaMCYIO0nlqMAGNSqfK4MaFU/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/D8okaMCYIO0nlqMAGNSqfK4MaFU/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/D8okaMCYIO0nlqMAGNSqfK4MaFU/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TcherpaqBlogO/~4/eERfVAk8_lE" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://tcherpaq.blogspot.com/feeds/359259122327256004/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://tcherpaq.blogspot.com/2011/04/kupa-szczescia-czyli-niska-rusza-w.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/359259122327256004?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/359259122327256004?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TcherpaqBlogO/~3/eERfVAk8_lE/kupa-szczescia-czyli-niska-rusza-w.html" title="Kupa szczęścia - czyli wreszcie mam na czym jeździć ;)" /><author><name>Tcherpaq - Grzegorz Czorapiński</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00738715290301891110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-gWj5qti-j9c/TbKKa4YtKhI/AAAAAAAAFm4/p22FJllN0hI/s72-c/SDIM0497.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://tcherpaq.blogspot.com/2011/04/kupa-szczescia-czyli-niska-rusza-w.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0QAQ3c5eSp7ImA9WhZQFE4.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4642494855826115258.post-1563844462749543771</id><published>2011-04-22T03:00:00.007+02:00</published><updated>2011-04-22T03:22:22.921+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-04-22T03:22:22.921+02:00</app:edited><title>Sardynia '11 - odc.2</title><content type="html">Jeżeli myślałem, że następnego dnia pójdzie łatwiej, to się trochę pomyliłem. Teraz zaczęły się prawdziwe górki. Z wyczerpania padam już na czterdziestym kilometrze. Jest godzina piętnasta. Znajduję dobre miejsce na nocleg ... tak mi się wydaje, do momentu gdy stado dzikich świń nie chciało pożreć mojej karimaty. Sardynia jest niesamowita pod względem wypasu ... stada baranów, krów, świń itp hasają bez żadnych ograniczeń wszędzie gdzie chcą. Pomimo braku ludzkiej opieki, nigdy nie zauważyłem aby jakiekolwiek bydle wyszło na ulicę. To zasługa psów pasterskich, po dwa na stado. Dzwoneczki na szyjach, są zapewne ułatwieniem dla "pastuszków". W każdym razie, świnie skutecznie przegoniły mnie ze swojego pastwiska, zmuszając mnie do pokonania kolejnych wzniesień. W sumie to i dobrze. Zatrzymuję się przy remontowanym budynku należącym do jakiegoś Parku Narodowego. Rozkładam namiot na tarasie, gdzie jest nie widoczny z ulicy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-3RmC22Wjy3k/TbCxWUzar8I/AAAAAAAAFmI/ovxurR6Y_Qo/s1600/Jpg.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 262px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-3RmC22Wjy3k/TbCxWUzar8I/AAAAAAAAFmI/ovxurR6Y_Qo/s400/Jpg.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598169333921132482" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Rankiem, zregenerowany ruszam dalej. Udaje mi się trochę nadrobić straty dni poprzednich, chociaż teraz zaczynają się nowe problemy. Słońce świeci tak niemiłosiernie, że jestem zmuszony robić sobie długie przerwy - od dwunastej do siedemnastej. Chowam się gdzieś w cieniu, rozkładam karimatę i ... nic mi się nie chce. Cierpi na tym fotografia, bo w godzinach odpoczynku światło jest koszmarnie niebieskie, a później nie mam czasu bo muszę nadrabiać straty i gnać przed siebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-8uE6dk25L-A/TbCmWNkSWpI/AAAAAAAAFkA/cA9zZaTQxvI/s1600/DP1-01279.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 260px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-8uE6dk25L-A/TbCmWNkSWpI/AAAAAAAAFkA/cA9zZaTQxvI/s400/DP1-01279.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598157237350718098" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;O ile w ogóle występuje ładne światło na wyspie, to raczej nie w marcu. Niebieskie, zimne, paskudne - tak pokrótce można je scharakteryzować. Ostatni raz miałem takie w Katalonii ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-sRAbkbrlEBs/TbCmW9RYgeI/AAAAAAAAFkQ/2btsHODZ_l8/s1600/DP1-01299.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 242px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-sRAbkbrlEBs/TbCmW9RYgeI/AAAAAAAAFkQ/2btsHODZ_l8/s400/DP1-01299.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598157250156331490" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-1Rb0cFjwLWk/TbCmWF8jP3I/AAAAAAAAFkI/oY2yJZEfTpY/s1600/DP1-01298.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 249px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-1Rb0cFjwLWk/TbCmWF8jP3I/AAAAAAAAFkI/oY2yJZEfTpY/s400/DP1-01298.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598157235305004914" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Mimo wszystko zdażały się krótkie chwile ładnego, ciepłego światła, szczególnie wieczorem. Banalne zachody słońca zamieniały się w prawdziwe cuda. Szczególnie przyjemnie to wyglądało, gdy z jednej strony miałem wysokie góry, a z drugiej otwarte morze ... Uwielbiam noclegi w takich miejscach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-4VKSDBTCm7Y/TbCnNy-9WWI/AAAAAAAAFlg/qBZ2579tHlg/s1600/SD15-00276.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 245px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-4VKSDBTCm7Y/TbCnNy-9WWI/AAAAAAAAFlg/qBZ2579tHlg/s400/SD15-00276.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598158192287504738" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-CpjayNabjGA/TbCnNiazN0I/AAAAAAAAFlY/-F9p_544PMU/s1600/SD15-00273.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 177px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-CpjayNabjGA/TbCnNiazN0I/AAAAAAAAFlY/-F9p_544PMU/s400/SD15-00273.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598158187840878402" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-9eLx-i7oWUo/TbCnORaMo2I/AAAAAAAAFlw/nLeGZ0bQAr0/s1600/SD15-00313.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 233px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-9eLx-i7oWUo/TbCnORaMo2I/AAAAAAAAFlw/nLeGZ0bQAr0/s400/SD15-00313.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598158200454816610" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kolejny dzień i kolejne wyzwania. Dzisiaj docieram do miejscowości Olbia. To duży port morski łączący wyspę z Półwyspem Apenińskim. Miejscowość aż do obrzydzenia turystyczna. Zwiedzam ją, czując się niczym intruz. Pełno pięknych, czystych ludzi w pięknych autach, robiących zakupy w pięknych sklepach, super restauracje ... ja - brzydki, niedomyty, na swoim złachanym Kellysie szukam spożywczaka, w którym kupuję kawałek sera, bułkę i pomidora aby zjeść je w spokoju pod piękną fontanną. O dziwo nikt mnie nie przegania, ani głupio nie patrzy ... prawie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-H5s-pkh2Ilc/TbCnNady78I/AAAAAAAAFlQ/puioEKV0wac/s1600/SD15-00257.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 231px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-H5s-pkh2Ilc/TbCnNady78I/AAAAAAAAFlQ/puioEKV0wac/s400/SD15-00257.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598158185705959362" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-fKL1txTTZXU/TbC98kg9KuI/AAAAAAAAFmQ/hUtZvI9A3tU/s1600/fonJpg.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-fKL1txTTZXU/TbC98kg9KuI/AAAAAAAAFmQ/hUtZvI9A3tU/s400/fonJpg.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598183185113230050" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;We wszystkich możliwych publikacjach, wszyscy zgodnie twierdzą, że najciekawsza i najładniejsza część Sardynii to wschodnie wybrzeże. Ja mam go, serdecznie dosyć. Przypadkiem trafiam na stację kolejową. Z przypadku robi się konieczność. Przenicowuję się więc na zachodnią część wyspy. Kupuję bilet do miejscowości Porto Torres. 137 km za 12 €. Cena ... prawie uczciwa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-EMvDtKm6I54/TbCmXBDTT_I/AAAAAAAAFkY/-bNXG7yAkwI/s1600/DP1-01304.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 282px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-EMvDtKm6I54/TbCmXBDTT_I/AAAAAAAAFkY/-bNXG7yAkwI/s400/DP1-01304.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598157251171012594" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Sardyńskie pociągi ... Hmmm ... Ciężko się wypowiadać ... No ale skoro muszę ?? ...&lt;br /&gt;Może słowem wstępu, zacznę od autobusów jakie widziałem na mojej drodze i z nimi związanych spostrzeżeń. 100% aut to komfortowe Scania Irizar, wszystkie eleganckie i nowoczesne. U nas, z takich korzystają ekskluzywne biura podróży. Wszystkie dworce ... ach !! Szkoda słów !! Nie wiem, czy widziałem aż tak skundlone - beton !! Myślę sobie, że skoro autobusy mają takie dobre to kolej jeszcze lepszą ... Stacja kolejowa ładna, czysta - ogólnie elegancka. Nic nie wzbudzało moich podejrzeń ... zakupiłem bilet ... czekam na pociąg ... zajechał ... dłuższą chwilę zastanawiam się czy to na pewno on ... tak ... jeszcze dłużej zastanawiam się czy wsiadać ... wsiadam po ostatnim gwizdku ... konduktor otwiera przedział bagażowy ... pakuję graty ... ruszamy ... Hmmm. Torowisko mają chyba nowe, bo pociąg jedzie ponad 150 km/h ... a, że lokomotywa i wagony ładniejsze są w Mołdawii - szczegół. Na niektórych zjazdach, czuję się jak w kolejce na wesołym miasteczku ... pociąg prawie odrywa się od szyn !! PANIKA !! ... chyba czas zmówić paciorek ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-n4VsSed2kzY/TbCmrqc2xdI/AAAAAAAAFkw/3Ecy_AWF3xE/s1600/DP1-01318.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 254px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-n4VsSed2kzY/TbCmrqc2xdI/AAAAAAAAFkw/3Ecy_AWF3xE/s400/DP1-01318.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598157605881431506" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-42kOMX1wIuQ/TbCmrRRZYmI/AAAAAAAAFko/_z9BW_zLLfI/s1600/DP1-01310.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 221px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-42kOMX1wIuQ/TbCmrRRZYmI/AAAAAAAAFko/_z9BW_zLLfI/s400/DP1-01310.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598157599122481762" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-HpznX3dM82g/TbCmXJ8cyRI/AAAAAAAAFkg/0RiFu77yAJI/s1600/DP1-01309.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 199px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-HpznX3dM82g/TbCmXJ8cyRI/AAAAAAAAFkg/0RiFu77yAJI/s400/DP1-01309.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598157253558192402" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jadąc wśród pięknych okoliczności przyrody, jakimś cudem docieram do stacji przeznaczenia. I tutaj zonk !! Mocno uprzemysłowione miasto. Gdziekolwiek się nie obejrzę widzę ... Pierwsza myśl - cofnę się o kilka stacji !! Ale daję sobie jeszcze szansę, wyjmuję mapę ... Mam !! STINTINO !! Może być ciekawie ... przylądek, kilka wysepek wkoło, tylko 30 kilometrów ... Jadę !! Zapowiada się pięknie. Miasto wita ... Okazuje się, że to jakiś ścisły rezerwat - takiej różności ptactwa jeszcze nie widziałem - oczy w słup !! Zakaz obozowania na dziko, helikoptery i awionetki patrolują cały obszar. Szukam więc taniego hotelu - udaje mi się zbić cenę na 30 €. Takiego szaleństwa się nie spodziewałem, ale mówi się trudno - nie będę jadł przez dwa tygodnie ;) I tak dobrze trafiłem - B&amp;B (Bed and Breakfast) uchodzą za najtańsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-Gc0MvLyr2Vw/TbDI_i4vjmI/AAAAAAAAFmg/jTVAooPrMtU/s1600/stintino.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-Gc0MvLyr2Vw/TbDI_i4vjmI/AAAAAAAAFmg/jTVAooPrMtU/s400/stintino.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598195330843643490" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-H3hJ94s3cso/TbDI_lxCvXI/AAAAAAAAFmY/7vxni6b1b8w/s1600/stin.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-H3hJ94s3cso/TbDI_lxCvXI/AAAAAAAAFmY/7vxni6b1b8w/s400/stin.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598195331616652658" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Rano mam problem. Noclegi w hotelu mają to do siebie, że rozleniwiają - dobre trzy godziny zwlekam się z łóżka. Wymyślam coraz głupsze powody aby jak najpóźniej wstać ... a to, że pranie nie wyschło, a to że do dwunastej mam opłacone. Za pięć południe zdaję klucz i postanawiam "no more hotel". Jedyny słuszny kierunek - Alghero - byłe katalońskie miasto, zdobyte przez aragończyków w okresie ich świetności. Niedziela - wzmożony ruch ... motocykli. Szlag mnie trafia, gdy goście w "papach" wjeżdżają pod górkę ponad stówą, a ja ... pcham tobołki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-ZLep9KstEAg/TbCndP5jGVI/AAAAAAAAFl4/9VqiymIGnDE/s1600/SD15-00318.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 178px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-ZLep9KstEAg/TbCndP5jGVI/AAAAAAAAFl4/9VqiymIGnDE/s400/SD15-00318.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598158457747478866" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-zINseFkL7-Y/TbCmsrr9vKI/AAAAAAAAFlI/NMKexsv_Yyo/s1600/DP1-01356.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 250px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-zINseFkL7-Y/TbCmsrr9vKI/AAAAAAAAFlI/NMKexsv_Yyo/s400/DP1-01356.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598157623393107106" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-OiVaOkhd2t8/TbCmsvuI93I/AAAAAAAAFlA/DZVpoEYPGlU/s1600/DP1-01354.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 283px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-OiVaOkhd2t8/TbCmsvuI93I/AAAAAAAAFlA/DZVpoEYPGlU/s400/DP1-01354.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598157624475973490" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-UesMO6kkrU4/TbCmr9HikbI/AAAAAAAAFk4/1SWwaY8HEeg/s1600/DP1-01349.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 257px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-UesMO6kkrU4/TbCmr9HikbI/AAAAAAAAFk4/1SWwaY8HEeg/s400/DP1-01349.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598157610892300722" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wiem, że wspominałem już o malowidłach, ale muszę uczynić to jeszcze raz. Poznałem jednego takiego, artystę ludowego. Żadnej pracy się nie boi. Zazwyczaj próbuje coś sprzedać w okolicach San Giovanni. Czasem wykona reklamę dla jakiegoś sklepu, czasem coś "grubszego", ale i tak najchętniej wystawia swoje prace przy drodze prowadzącej na cypel. Zarówno jego rzeźba jak i on sam, są dosyć ciekawe. Chwilę porozmawialiśmy ... ciekawy człowiek ... artysta. Sami przyznacie, że gość wie co robi:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=UDFnCK7RBK8"&gt;YouTube&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=wR3tD7pKsEQ"&gt;YouTube&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=ZT15Wc6XTwc"&gt;YouTube&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Możecie się powołać na takiego, jednego "bici polacco" - rabat murowany ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-wymQM1-umgM/TbCnN0ixM-I/AAAAAAAAFlo/o97wHvrMDWU/s1600/SD15-00281.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-wymQM1-umgM/TbCnN0ixM-I/AAAAAAAAFlo/o97wHvrMDWU/s400/SD15-00281.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598158192706139106" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-zD1XYOuBsIY/TbCndZci1fI/AAAAAAAAFmA/ZUlUwEI8IWU/s1600/SD15-00342.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 303px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-zD1XYOuBsIY/TbCndZci1fI/AAAAAAAAFmA/ZUlUwEI8IWU/s400/SD15-00342.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598158460310181362" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-2pCiPdje8nU/TbDOA_Fhs5I/AAAAAAAAFmo/1AHzS_0ThOQ/s1600/art.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 260px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-2pCiPdje8nU/TbDOA_Fhs5I/AAAAAAAAFmo/1AHzS_0ThOQ/s400/art.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5598200853151462290" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4642494855826115258-1563844462749543771?l=tcherpaq.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/P5v6gWRStawmYIbBcfol_JiXVAU/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/P5v6gWRStawmYIbBcfol_JiXVAU/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/P5v6gWRStawmYIbBcfol_JiXVAU/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/P5v6gWRStawmYIbBcfol_JiXVAU/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TcherpaqBlogO/~4/W41j2ZthEYY" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://tcherpaq.blogspot.com/feeds/1563844462749543771/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://tcherpaq.blogspot.com/2011/04/sardynia-11-odc2.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/1563844462749543771?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/1563844462749543771?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TcherpaqBlogO/~3/W41j2ZthEYY/sardynia-11-odc2.html" title="Sardynia '11 - odc.2" /><author><name>Tcherpaq - Grzegorz Czorapiński</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00738715290301891110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-3RmC22Wjy3k/TbCxWUzar8I/AAAAAAAAFmI/ovxurR6Y_Qo/s72-c/Jpg.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://tcherpaq.blogspot.com/2011/04/sardynia-11-odc2.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0cEQXY-fSp7ImA9WhZQEkg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4642494855826115258.post-3558789339782979550</id><published>2011-04-20T00:10:00.032+02:00</published><updated>2011-04-20T00:10:00.855+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-04-20T00:10:00.855+02:00</app:edited><title>Sardynia '11 - odc.1</title><content type="html">Relacja z Sardynii nabrała wreszcie "mocy ustwowej" ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bilety na Sardynię, kupiłem na pierwszy możliwy termin. Akurat 28 marca 2011r. linie Ryanair, rozpoczęły bezpośrednie loty na trasie Kraków-Cagliari. Nie do końca byłem tego świadomy, więc moje zdziwienie na lotnisku było jak najbardziej uzasadnione.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-w582Oluqzkc/TazM-SoMSbI/AAAAAAAAFiU/Kgy9pTGoGgM/s1600/SD15-00110.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-w582Oluqzkc/TazM-SoMSbI/AAAAAAAAFiU/Kgy9pTGoGgM/s400/SD15-00110.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5597073807439055282" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Siedząc na sali odpraw, zauważyłem małe poruszenie. Wnoszą wielki stół, zastawiają go szampanem i napojami, stawiają wielki tort, w który wbijają flagi krakowskiego Portu Lotniczego, Ryanair'a oraz Sardynii. Myślę: - Ha !! Świętować se będą !! No to poświętuję razem z nimi !! Inni pasażerowie nie byli tacy chętni do świętowania i ustawili się w kolejce do odprawy. Mała grupka osób została i się doczekała. Ryanair przygotował przyjęcie z okazji uruchomienia nowej trasy. Jakoś, tak przyjemnie się zrobiło ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-wRaqr7dYb3M/TazSopB2GyI/AAAAAAAAFjs/19l9MfpWHhg/s1600/Jpg.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 274px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-wRaqr7dYb3M/TazSopB2GyI/AAAAAAAAFjs/19l9MfpWHhg/s400/Jpg.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5597080032564878114" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Flaga Sardynii zawsze mi się podobała. Postanowiłem zdobyć ... Po chwili zastanowienia zdecydowałem, że zdobędę ją później, przecież jest podobno wszędobylska. Jak czytałem wisi wszędzie, w każdym domu, na każdym skrzyżowaniu itp itd. Sardyńczycy lubią się nią afiszować ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-siJ2sDrvf54/TazQbrnZP-I/AAAAAAAAFis/HrIbpi1ZO98/s1600/SD15-00157.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 282px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-siJ2sDrvf54/TazQbrnZP-I/AAAAAAAAFis/HrIbpi1ZO98/s400/SD15-00157.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5597077610897686498" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Pierwszą noc spędziłem oczywiście na lotnisku. Przez nikogo nie zaczepiany, zwiedziłem lotnisko, umyłem się i położyłem spać. Rano zaczęły się pierwsze kilometry ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-qL37M5c9aas/TazM-4tw5yI/AAAAAAAAFik/IIx_pmDO5K0/s1600/SD15-00153.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 237px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-qL37M5c9aas/TazM-4tw5yI/AAAAAAAAFik/IIx_pmDO5K0/s400/SD15-00153.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5597073817662973730" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-unaS-Hy_IOA/TazM-ui99wI/AAAAAAAAFic/XDcykKOS28s/s1600/SD15-00123.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 246px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-unaS-Hy_IOA/TazM-ui99wI/AAAAAAAAFic/XDcykKOS28s/s400/SD15-00123.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5597073814933337858" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zwiedzanie stolicy postanowiłem zostawić na koniec, na ostatni dzień. Szybko więc przejechałem przez miasto zatrzymując się jedynie przy eleganckiej promenadzie. Kierunek Villasimius. Początek jest super, zero górek, szybkie tempo jazdy. W miasteczku robię sobie przerwę na obiadek. Jak sie później okazało, przez cały pobyt, podstawą mojego wyżywienia były bułki i żółty ser - koniecznie sardyński. Jako dodatek strzelające pomidorre i nic mi więcej nie potrzeba ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-3QiAL2iqV2w/TazM-Dz6aPI/AAAAAAAAFiM/E2tcUdLvGSM/s1600/SD14-00055.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 361px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-3QiAL2iqV2w/TazM-Dz6aPI/AAAAAAAAFiM/E2tcUdLvGSM/s400/SD14-00055.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5597073803461683442" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-UMjHIIAWFSI/TazQbv69NRI/AAAAAAAAFi0/NhnZxbaO3SA/s1600/SD15-00163.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 362px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-UMjHIIAWFSI/TazQbv69NRI/AAAAAAAAFi0/NhnZxbaO3SA/s400/SD15-00163.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5597077612053476626" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;No dobra. Prawie "nic mi więcej nie potrzeba" ;) Zapomniałbym o piwie. Kupuję przysmak narodowy czyli Ichnusa i jako, że trochę nieufny jestem, poprawiam Peroni. To miał być mój "wentyl bezpieczeństwa", gdyby sardyńskie okazało się beznadziejne, miałem w zanadrzu włoskie. Okazało się, że zupełnie niepotrzebnie ;) Praktycznie wszystkie, wyspiarskie wyroby jakie próbowałem były znacznie lepsze od pozostałych. Jedynie te ceny ... piwo 0,66l - 1,2 €, ser żółty - 12 €.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-y3k-K38b2Gw/TazMmLwTdQI/AAAAAAAAFhs/yacvmzLAeHU/s1600/DP1-01274.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 239px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-y3k-K38b2Gw/TazMmLwTdQI/AAAAAAAAFhs/yacvmzLAeHU/s400/DP1-01274.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5597073393277170946" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze, dzikie obozowisko rozbijam w okolicach miejscowości Muravera, po przejechaniu 110 km. Znalazłem, rzadko spotykany kawałek, nieogrodzonego pola, oddzielonego od ulicy drzewami oraz gęstymi krzakami. Rozłożyłem namiot i zaczynam się luzować. Odgłosy ulicy mi nie przeszkadzają, rzadko jeżdżą tu samochody. W oddali słyszę dzwoneczki ... Myję się zdobytą gdzieś po drodze wodą, wskakuję do namiotu, rozbieram się. Dobranoc ... Jeszcze dobrze nie usnąłem, słyszę jakąś rozklekotaną Vespę. Podjeżdża do mnie właściciel poletka. Otwieram namiot, mówię "Buongiorno" i pytam grzecznie i z uśmiechem: - No problemo ?? W odpowiedzi słyszę jeszcze bardziej uśmiechnięte "no problemo". Próbujemy chwilę porozmawiać. Gość mówi coś po swojemu, ja do niego - no capito. Pyta skąd jestem. Polako - słyszy w odpowiedzi i uśmiecha się jeszcze bardziej niż wcześniej. Papa - mówi - Papa Giovanni Paolo II. Całkowicie zniknęła u niego nieufność, rozluźnił się i gada, gada, gada ... Widzi, że nie rozumię, ale dalej się uśmiecha i gada. Widzę po nim, że jest szczęśliwy. Na odchodne udaje krowę i pokazuje, że rozbiłem się pomiędzy "minami". Mówię, że no problemo, On że dla niego no problemo, ale dla mnie problemo. Potwierdzam, po raz kolejny, że dla mnie no problemo i się żegnamy. Wskakuje na swój wysłużony motorower i oddala się. Znowu kładę się spać i rozmyślając o wcześniejszym spotkaniu, mój mózg nie odnotowuje coraz głośniejszych, zbliżających się w moją stronę dzwoneczków. Dopiero gdy wchodzi we mnie stado baranów, krów i byków zdaję sobie sprawę co miał na myśli mówiąc "problemo" ;) Udało mi się przeżyć i wyjść z tego bez szwanku, ale następnym razem gdy tylko usłyszałem dzwoneczki ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-kAp7Ij8stD4/TazQb4XaSMI/AAAAAAAAFi8/yQKSymPJ_c0/s1600/SD15-00166.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 234px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-kAp7Ij8stD4/TazQb4XaSMI/AAAAAAAAFi8/yQKSymPJ_c0/s400/SD15-00166.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5597077614320306370" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-Y63z1kmfvdQ/TazM-PBV_0I/AAAAAAAAFiE/whRzQ2OdycE/s1600/SD14-00032.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 260px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-Y63z1kmfvdQ/TazM-PBV_0I/AAAAAAAAFiE/whRzQ2OdycE/s400/SD14-00032.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5597073806470807362" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-rHsQhPplRzM/TazMm26MauI/AAAAAAAAFh0/LmVMLkWzEkY/s1600/SD14-00006.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 252px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-rHsQhPplRzM/TazMm26MauI/AAAAAAAAFh0/LmVMLkWzEkY/s400/SD14-00006.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5597073404861377250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Rano, szybko zwijam obóz i jadę dalej. Dzisiejszy dzień jest bardzo męczący. Zaczęły się górki. Niby nie duże, ale ze stromymi podjazdami. Jako, że to początek mojego sezonu, to kondycja jeszcze nie ta ... Dzisiaj też lepiej poznaję charakterystykę wyspy - po obu stronach ulicy, trudno znaleźć jakikolwiek kawałek miejsca na rozbicie namiotu - wszystko jest ogrodzone, a bardzo duże odległości pomiędzy otwartymi sklepami - nawet 60 km, nie są czymś rzadkim. Z obu tych powodów, pomimo górkowego wyczerpania jadę dalej. W Tortoli robię wreszcie zakupy, wypijam półtora litra napoju za jednym zamachem, zjadam obiad i rozglądam się za noclegiem. Niestety wszystko ogrodzone. Zdesperowany zajeżdżam na kemping ... oczywiście nieczynny. Ale furtka otwarta ... rozglądam się wkoło, jak jakiś złodziej i idę ... podchodzę do budynku recepcji ... wychodzi do mnie kobieta i tłumaczy, że zamknięte i nie ma w okolicy nic czynnego. Mówię, że jestem wyczerpany, pytam czy mogę rozbić tylko namiot, na jedną noc. Odpowiada, że jeśli wyjadę przed dziewiątą to nie widzi przeszkód ... WOW !! Dziękuję !!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-F_dL-xnw8rw/TazQ4rdpmdI/AAAAAAAAFjk/CKzjXN_Ethc/s1600/SD15-00211.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 274px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-F_dL-xnw8rw/TazQ4rdpmdI/AAAAAAAAFjk/CKzjXN_Ethc/s400/SD15-00211.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5597078109073021394" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-g9Gx7f_gjZQ/TazQ4rA5-KI/AAAAAAAAFjc/MxfQv5ICu6k/s1600/SD15-00201.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 241px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-g9Gx7f_gjZQ/TazQ4rA5-KI/AAAAAAAAFjc/MxfQv5ICu6k/s400/SD15-00201.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5597078108952459426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-yLF4QR9dwrA/TazQ4e5n-RI/AAAAAAAAFjU/anYL0GP4OXE/s1600/SD15-00186.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 238px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-yLF4QR9dwrA/TazQ4e5n-RI/AAAAAAAAFjU/anYL0GP4OXE/s400/SD15-00186.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5597078105700694290" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W większości jadę mało uczęszczanymi, bocznymi drogami. Dzięki temu poznaję malutkie, urokliwe miasteczka. Porównując do Polskich, nie są bogatsze, ale z całą pewnością są bardziej uśmiechnięte. Wszędzie widać ścienne malowidła, upiększające i ożywiające te małe miasteczka. Dzięki nim, ludzie nie są tacy smutni. Wyciągam aparat, fotografuję. Za chwilę woła mnie właściciel knajpki, zaprasza na kawę - darmową. Rozmawiamy trochę po Polsku, trochę po Włosku, trochę po Angielsku ... ale i tak najlepiej rozumiemy się dzięki gestom i wymachiwaniu rękami - to taki uniwersalny język ;) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-0zuz1Zttjkc/TazQcZ1G-wI/AAAAAAAAFjM/yNlmFvbA13w/s1600/SD15-00181.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 237px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-0zuz1Zttjkc/TazQcZ1G-wI/AAAAAAAAFjM/yNlmFvbA13w/s400/SD15-00181.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5597077623303240450" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-99Eg5S-WZpY/TazQcWxp56I/AAAAAAAAFjE/MIETakc0HXM/s1600/SD15-00179.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 258px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-99Eg5S-WZpY/TazQcWxp56I/AAAAAAAAFjE/MIETakc0HXM/s400/SD15-00179.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5597077622483445666" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/--LbIJ8f7CgQ/TazMnLO_HMI/AAAAAAAAFh8/4TrFfYqzoNE/s1600/SD14-00030.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 254px;" src="http://2.bp.blogspot.com/--LbIJ8f7CgQ/TazMnLO_HMI/AAAAAAAAFh8/4TrFfYqzoNE/s400/SD14-00030.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5597073410317294786" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;No i na zakończenie tej części, krótka opowieść o mojej bezkresnej głupocie ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sardynia słynie z monolitycznych budowli zwanych nuraghe. To kamienne wieże budowane w starożytności i używane jako fortyfikacje obronne. Jest tego mnóstwo. Zatrzymuję się przy pierwszym napotkanym i wiem, że to oczywiście bunkier z czasów II Wojny Światowej. Patrzę na mapę, a na mapie jest to oznaczone jako atrakcja i podpis Nuraghe jakieśtam. Zaczynam więc wątpić czy to na pewno bunkier. I tak w kółko przy czterdziestu kolejnych ;) Nuraghe czy bunkier, bunkier czy nuraghe ... itp itd. Teraz, patrząc na zdjęcia wiem, że przy każdej wątpliwości były to ... bunkry z II WŚ !!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-pBO1zNi7b7E/TazMl6UW8DI/AAAAAAAAFhc/AmkUhT1MzQs/s1600/DP1-01268.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 206px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-pBO1zNi7b7E/TazMl6UW8DI/AAAAAAAAFhc/AmkUhT1MzQs/s400/DP1-01268.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5597073388596555826" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-rhZLQ5C5gGE/TazMmOyruSI/AAAAAAAAFhk/9ag3wNRwYXM/s1600/DP1-01271.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 268px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-rhZLQ5C5gGE/TazMmOyruSI/AAAAAAAAFhk/9ag3wNRwYXM/s400/DP1-01271.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5597073394092456226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;PS. Niby od razu widać zbrojenie. Więc skąd te wątpliwości ??&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4642494855826115258-3558789339782979550?l=tcherpaq.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ZMX3o811GXakNAldpc5JzKi1nAA/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ZMX3o811GXakNAldpc5JzKi1nAA/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ZMX3o811GXakNAldpc5JzKi1nAA/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ZMX3o811GXakNAldpc5JzKi1nAA/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TcherpaqBlogO/~4/eDJRL00_7TM" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://tcherpaq.blogspot.com/feeds/3558789339782979550/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://tcherpaq.blogspot.com/2011/04/sardynia-11-odc1.html#comment-form" title="Komentarze (2)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/3558789339782979550?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4642494855826115258/posts/default/3558789339782979550?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TcherpaqBlogO/~3/eDJRL00_7TM/sardynia-11-odc1.html" title="Sardynia '11 - odc.1" /><author><name>Tcherpaq - Grzegorz Czorapiński</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00738715290301891110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="16" height="16" src="http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-w582Oluqzkc/TazM-SoMSbI/AAAAAAAAFiU/Kgy9pTGoGgM/s72-c/SD15-00110.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://tcherpaq.blogspot.com/2011/04/sardynia-11-odc1.html</feedburner:origLink></entry></feed>

