<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/atom10full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearch/1.1/" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" gd:etag="W/&quot;Dk4CRHo6eSp7ImA9WhVSE0o.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6863327828854325453</id><updated>2012-03-10T11:22:45.411+01:00</updated><category term="Peru" /><category term="sport" /><category term="Washington" /><category term="New York" /><category term="Philadelphia" /><category term="Italy" /><category term="Belgium" /><category term="photography" /><category term="books" /><category term="Los Angeles" /><category term="El Salvador" /><category term="lomography" /><category term="Greece" /><category term="France" /><category term="music" /><category term="Berlin" /><category term="art" /><category term="Grand Canyon" /><category term="fashion" /><category term="Macedonia" /><category term="Switzerland" /><category term="UK" /><category term="USA" /><category term="Florida" /><category term="Poland" /><category term="San Diego" /><category term="movie" /><category term="Rome" /><category term="travel" /><category term="iPhone" /><category term="Seattle" /><category term="Las Vegas" /><category term="Malta" /><category term="food" /><category term="flickr" /><category term="Spain" /><category term="San Francisco" /><category term="Atlanta" /><category term="my outfit" /><category term="Caribbean" /><category term="recipes" /><category term="Mexico" /><category term="Pentax K1000" /><category term="New Orleans" /><category term="35mm" /><title>The Adamant Wanderer</title><subtitle type="html" /><link rel="http://schemas.google.com/g/2005#feed" type="application/atom+xml" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/feeds/posts/default" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/" /><link rel="next" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false&amp;v=2" /><author><name>Ula</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07843598103507877216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/_Rh0w14axAKg/TTUS7XTwcZI/AAAAAAAAD3A/5nAJ5AL1XUU/S220/557436_300.jpg" /></author><generator version="7.00" uri="http://www.blogger.com">Blogger</generator><openSearch:totalResults>607</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/atom+xml" href="http://feeds.feedburner.com/TheAdamantWanderer" /><feedburner:info uri="theadamantwanderer" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><feedburner:emailServiceId>TheAdamantWanderer</feedburner:emailServiceId><feedburner:feedburnerHostname>http://feedburner.google.com</feedburner:feedburnerHostname><entry gd:etag="W/&quot;C04GRnc4eCp7ImA9WhVSE00.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6863327828854325453.post-1367486438242879015</id><published>2012-03-09T15:05:00.000+01:00</published><updated>2012-03-09T15:05:27.930+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-03-09T15:05:27.930+01:00</app:edited><title>Fringe, bangs.</title><content type="html">&amp;nbsp;Wczoraj zaliczyłam najdłuższą i najnudniejszą wizytę u fryzjera. Poszłam do swojej szkoły, gdzie można oddać się w ręce początkujących studentek kierunku &lt;span class="st"&gt;&lt;i&gt;Salon Business Management&lt;/i&gt; ze specjalnością fryzjerstwa. Po każdym strzyżeniu włosów studentka musiała konsultować się z nauczycielką i proste podcięcie końcówek zamieniło się w niekończący się zabieg.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="st"&gt;Poza odświeżeniem długości, nie miałam zamiaru zmieniać wyglądu grzywki, ale tak jakoś wyszło, że fryzjerka ucięła trochę więcej;). Ostatecznie uznałam, że to nawet lepiej, bo od początku chciałam mieć krótszą grzywkę i chociaż może nie czyni mnie ona ładniejszą, to fajnie jest zmienić fryzurę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="st"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="st"&gt;Możliwe, że za kilka miesięcy skrócę grzywkę jeszcze bardziej, a póki co, jestem ciekawa jak ułożą się włosy po pierwszym myciu, bo jednak po wyjściu od fryzjera wygląda się inaczej niż dzień później;). &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="st"&gt;W tym wszystkim najlepszy był fakt, że zamiast 6 funtów, zapłaciłam &lt;/span&gt;&lt;span class="st"&gt;£&lt;/span&gt;&lt;span class="st"&gt;1. Nie wiem skąd ten rabat, może przez długość wizyty. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-xuopLrrxU7U/T1n7-uvsJNI/AAAAAAAAF-0/mb6cyC9vwWc/s1600/IMG_2175.JPG_effected.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-xuopLrrxU7U/T1n7-uvsJNI/AAAAAAAAF-0/mb6cyC9vwWc/s640/IMG_2175.JPG_effected.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-1VAIdzwQmD4/T1n79bj7zSI/AAAAAAAAF-s/eCcL5gsA0-M/s1600/IMG_2159.JPG_effected.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-1VAIdzwQmD4/T1n79bj7zSI/AAAAAAAAF-s/eCcL5gsA0-M/s640/IMG_2159.JPG_effected.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-BapcrD_t33k/T1n8TLMrCeI/AAAAAAAAF-8/PlEczOXcgE8/s1600/Photo+on+2012-03-08+at+13.56+%232.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-BapcrD_t33k/T1n8TLMrCeI/AAAAAAAAF-8/PlEczOXcgE8/s640/Photo+on+2012-03-08+at+13.56+%232.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;SCRIPT SRC="http://feeds.feedburner.com/TheAdamantWanderer"&gt;&lt;/SCRIPT&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6863327828854325453-1367486438242879015?l=adamantwanderer.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TheAdamantWanderer/~4/WJFHqTA5T8Y" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/feeds/1367486438242879015/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/03/fringe-bangs.html#comment-form" title="Komentarze (38)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/1367486438242879015?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/1367486438242879015?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TheAdamantWanderer/~3/WJFHqTA5T8Y/fringe-bangs.html" title="Fringe, bangs." /><author><name>Ula</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07843598103507877216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/_Rh0w14axAKg/TTUS7XTwcZI/AAAAAAAAD3A/5nAJ5AL1XUU/S220/557436_300.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-xuopLrrxU7U/T1n7-uvsJNI/AAAAAAAAF-0/mb6cyC9vwWc/s72-c/IMG_2175.JPG_effected.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>38</thr:total><feedburner:origLink>http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/03/fringe-bangs.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DEYESXk5cCp7ImA9WhVSEUk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6863327828854325453.post-8079662623238267373</id><published>2012-03-07T19:48:00.000+01:00</published><updated>2012-03-07T19:48:28.728+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-03-07T19:48:28.728+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="UK" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="food" /><title>Food and Recipe Development.</title><content type="html">Wreszcie mam okazję pokazać Wam, jak spędzam środowe poranki. Nie wzięłabym do szkoły aparatu, gdyby nie to, że musiałam zrobić zdjęcia przygotowanym dzisiaj daniom. Na szczęście wygląda na to, że za tydzień będę mogła już fotografować telefonem.&lt;br /&gt;
Na przedmiocie Food and Recipe Development pracujemy nad produktem zwanym Quorn i z nim wiąże się też praca zaliczeniowa (60% oceny) z przedmiotu. &lt;a href="http://www.quorn.co.uk/"&gt;Quorn&lt;/a&gt; jest imitacją mięsa, do którego produkcji wykorzystuje się rodzaj grzyba rosnącego w UK. Jest bogaty w białko, odpowiedni dla wegetarian i dostępny w różnej postaci- kawałki, mielone, kiełbaski, szynka, burgery, filety i inne. Na początku semestru odwiedzili nas przedstawicieli firmy, opowiedzieli o produkcie i zrobili dla nas demonstrację kulinarną przy użyciu różnych produktów Quorn. Stworzyli takie dania jak tajskie curry, sałatka z wrzywami i mango, wrapy z tortilli z nadzieniem, paella i kilka innych. Najprzyjemniejszym etapem było oczywiście jedzenie tego wszystkiego;).&lt;br /&gt;
Później na zajęciach każdy z nas losował, nad czym będzie pracował i ja trafiłam na filety.&lt;br /&gt;
Naszym zdaniem jest opracowanie przepisu na stronę internetową Quorn, który będzie zdrowym daniem głównym, odpowiednim na posiłek dla rodziny. Przepis ma być inspirujący, ale też nietrudny do zrobienia dla przeciętnego konsumenta, który może nie mieć doświadcenia w gotowaniu. Mamy również wziąć pod uwagę trendy kulinarne i zdrowotne. Byłoby pięknie, gdyby chodziło tylko o ugotowanie dania, niestety sprawa jest bardziej skomplikowana i wymaga zapisywania wszystkiego po drodze oraz stworzenia raportu na 3tys słów. Tak czy inaczej, zajęcia w kuchni są najfajniejsze, 3h mijają w tempie ekspresowym, a jak wracam do domu z zapasami jedzenia na kilka dni, to tym bardziej mam przekonanie, że warto na nie chodzić;).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="center"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-oOwYmVwmgEc/T1divFLMPOI/AAAAAAAAF-M/2usDgLQx9ps/s1600/IMG_2075mini.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-oOwYmVwmgEc/T1divFLMPOI/AAAAAAAAF-M/2usDgLQx9ps/s1600/IMG_2075mini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Kuchnia w której mamy zajęcia i stanowisko nauczyciela.&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/--A3WsQaLsNM/T1ditwXTbYI/AAAAAAAAF-A/wfJL64x6lPc/s1600/IMG_2072mini.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/--A3WsQaLsNM/T1ditwXTbYI/AAAAAAAAF-A/wfJL64x6lPc/s1600/IMG_2072mini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Stanowiska są dwuosobowe, więc nawet jeśli pracujemy indywidualnie, to zawsze mimo wszystko obok drugiej osoby. Mamy swoją swój blat, zlewozmywak i szafkę z całym sprzętem. Dzisiaj gotowałam obok Rity, która pochodzi z Hong Kongu, ale chodziła do szkoły w UK, więc na początku nawet nie zorientowałam się, że nie jest stąd.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/--5B3UnExAVU/T1dish-JAzI/AAAAAAAAF90/hFR2KPhS8Vw/s1600/IMG_2067mini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/--5B3UnExAVU/T1dish-JAzI/AAAAAAAAF90/hFR2KPhS8Vw/s1600/IMG_2067mini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Mieliśmy dzisiaj pierwsze zajęcia na których pracowaliśmy nad indywidualnymi przepisami. Zrobiłam &lt;a href="http://foodmess.blogspot.com/2011/03/risotto-z-chorizo-rozmarynem-i.html"&gt;risotto z chorizo&lt;/a&gt;, quorn, rozmarynem i pomidorkami w occie balsamicznym. Niestety danie nie wyszło tak dobre jak zazwyczaj i myślę, że to wina chorizo. Zamiast klasycznej, podłużnej, zamówiono dla mnie chorizo na wzór kiełbasy krakowskiej i nie sprawdziła się. Postanowiłam, że rezygnuje z tego przepisu i następnym razem zrobię buraczkowe risotto, przynajmniej będzie wegetariańskie. &lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-e9wGHb9Nbbg/T1ditfnAjQI/AAAAAAAAF94/W44kwIwUJCY/s1600/IMG_2069mini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-e9wGHb9Nbbg/T1ditfnAjQI/AAAAAAAAF94/W44kwIwUJCY/s1600/IMG_2069mini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Na drugie danie wybrałam linguine ze szpinakiem, sosem gorgnozola + oczywiście filety quorn, które pokroiłam na kawałki. Wyszło pyszne, no i plus za niewielką ilość składników oraz prostotę w przygotowaniu. Następnym wprowadzę małe poprawki i zobaczymy jakie danie wybiorę na ostateczne za kilka tygodni.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-OkKLxi-Xrs0/T1diuZnSvNI/AAAAAAAAF-I/5AX2sbRCDn4/s1600/IMG_2073mini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-OkKLxi-Xrs0/T1diuZnSvNI/AAAAAAAAF-I/5AX2sbRCDn4/s1600/IMG_2073mini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Amy.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-zEmVg6Jm14E/T1diwSsdKlI/AAAAAAAAF-c/MYl_bMIjNbU/s1600/IMG_2082mini.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-zEmVg6Jm14E/T1diwSsdKlI/AAAAAAAAF-c/MYl_bMIjNbU/s1600/IMG_2082mini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-oOwYmVwmgEc/T1divFLMPOI/AAAAAAAAF-M/2usDgLQx9ps/s1600/IMG_2075mini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Co tydzień, razem z grupą osób, która pracuja nad filetami, wypełniamy zamówienia na potrzebne nam produkty na zajęcia za dwa tygodnie. Na przyszłej lekcji mamy przerwę od Quorn i w parach będziemy robić brytyjskie dania regionalne. Nauczycielka podzieliła nas na pary i każdej został przydzielony jakiś region w UK, a my musieliśmy wybrać dwa tradycyjne dania, które przyrządzimy na zajęcia.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-jAFJFP95sMc/T1divsAienI/AAAAAAAAF-Y/6ZsbQUexz9Y/s1600/IMG_2080mini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-jAFJFP95sMc/T1divsAienI/AAAAAAAAF-Y/6ZsbQUexz9Y/s1600/IMG_2080mini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Moja filetowa grupa, a z prawej Paul z Francji. Dobrze jest mieć go w grupie, bo przynajmniej nie czuje się osamotnionym obcokrajowcym w grupie Brytyjczyków;).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;SCRIPT SRC="http://feeds.feedburner.com/TheAdamantWanderer"&gt;&lt;/SCRIPT&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6863327828854325453-8079662623238267373?l=adamantwanderer.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TheAdamantWanderer/~4/vXznt9SeIto" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/feeds/8079662623238267373/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/03/food-and-recipe-development.html#comment-form" title="Komentarze (31)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/8079662623238267373?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/8079662623238267373?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TheAdamantWanderer/~3/vXznt9SeIto/food-and-recipe-development.html" title="Food and Recipe Development." /><author><name>Ula</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07843598103507877216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/_Rh0w14axAKg/TTUS7XTwcZI/AAAAAAAAD3A/5nAJ5AL1XUU/S220/557436_300.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-oOwYmVwmgEc/T1divFLMPOI/AAAAAAAAF-M/2usDgLQx9ps/s72-c/IMG_2075mini.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>31</thr:total><feedburner:origLink>http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/03/food-and-recipe-development.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CEMNQHc7fCp7ImA9WhVTGUo.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6863327828854325453.post-8498601913332748583</id><published>2012-03-05T19:34:00.000+01:00</published><updated>2012-03-05T19:34:51.904+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-03-05T19:34:51.904+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="movie" /><title>"The Artist".</title><content type="html">Byłam w sobotę w kinie na zwycięzcy tegorocznych Oscarów- "The Artist". Sama nie wiedziałam czego się spodziewać, bo chyba nigdy wcześniej nie obejrzałam w całości niemego filmu, ale skoro został wybrany najlepszym roku, to byłam nastawiona pozytywnie.&lt;br /&gt;
Pamiętam z dzieciństwa, że w telewizji czasami przewijały się nieme filmy i zdarzało mi się oglądać fragmenty, ale w dorosłym życiu nie zasiadłam nigdy do tego rodzaju filmu.&lt;br /&gt;
W klimat "Artysty" idealnie wpasowało się miejsce, w którym go obejrzałam. Klaudia, czytelniczka mojego bloga, robiąc mi spóźniony prezent urodzinowy, zaprosiła mnie do The Electric Cinema, najstarszego kina w Wielkiej Brytanii! Wiedziałam o jego istnieniu, kilka razy przechodziłam obok, pamiętam, że Champ pisał nawet pracę zaliczeniową na jego temat, ale nigdy wcześniej nie byłam wewnątrz. The Electric funkcjonuje od 1909roku i z pewnością wyróżnia się spośród standardowych kin. Może pewnego dnia uda mi się zrobić wewnątrz zdjęcia i pokazać na blogu.&lt;br /&gt;
Ponieważ była to sobota, a sala kinowa liczy kilkadziesiąt miejsc, praktycznie wszystkie były zapełnione. Po rozpoczęciu seansu chyba wszyscy poczuli się dziwnie, bo nagle zdali sobie sprawę, że każdy ich ruch będzie słyszalny, a chrupanie rozniesie się po całej sali bardziej niż zawsze. Chociaż nie było popcornu, to w The Electric można kupić inne przekąski, a także drinki w szklankach. Wbrew moim obawom nie było hałasów, ale w pewnym momencie, kiedy po raz kolejny coś zaczęło mnie swędzieć, pomyślałam sobie, że ten film najlepiej nadaje się na domowe zacisze;).&lt;br /&gt;
Co do samego filmu, to byłam zachwycona grą aktorską Jana Dujardina, zresztą jego filmowa partnerka, Berenice Bejo, nie była dużo gorsza... Bez pomocy słów przepięknie wyrażali emocje i uczucia. Jedną z moich ulubionych scen była ta, w której główny bohater przemierzał parkiet na planie filmowym, żeby w pewnym momencie odbić Peppy Miller i zacząć z nią tańczyć. Cieszę się też, że w filmie nie zabrakło muzyki, a wstawki dźwiękowe w niektórych momentach były ciekawym posunięciem.&lt;br /&gt;
Zaskoczyłam samą siebie, bo wzruszyłam się na filmie klika razy (najbardziej na koniec), chociaż historie miłosne rzadko wywołują u mnie taką reakcję.&lt;br /&gt;
Jeżeli nie mieliście jeszcze okazji obejrzeć "Artysty", zróbcie to koniecznie!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="360" src="http://www.youtube.com/embed/3GSDlxgGik8" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
P.S.Wczoraj przed snem wpadł mi do głowy pomysł. Skoro opuszczam Birmingham na ponad 3tygodnie, to może ktoś będzie zainteresowany wynajęciem mojego pokoju na krótszy/dłuższy czas między 25.03-16.04? &lt;br /&gt;
- lokalizacja w ścisłym centrum miasta&lt;br /&gt;
- do wszystkich atrakcji można dojść na pieszo&amp;nbsp; &lt;br /&gt;
- 5min spacerem do głównej ulicy imprezowej, pełnej barów i klubów&lt;br /&gt;
- 10min spacerem do wszystkich sklepów i głównego centrum handlowego&lt;br /&gt;
- 1:30h jazdy pociągiem od Londynu, 1:30 jazdy autobusem do Manchesteru, w podobnej odległości Liverpool (dużo tanich połączeń z Megabus do wielu innych miast)&lt;br /&gt;
- pokój z jednoosobowym łóżkiem na którym mogą zmieścić się dwie osoby &lt;br /&gt;
&amp;nbsp;- dostęp do kuchni (dzielona z kilkoma osobami)&lt;br /&gt;
- sympatyczne międzynarodowe towarzystwo na piętrze, z którym można podszkolić angielski, poimprezować i zawrzeć nowe znajomości;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Birmingham jest nie tylko drugim największym miastem tego kraju, ale też dobrą bazą wypadową do zwiedzania innych angielskich miast. Nie liczę, że ktoś rzeczywiście się zdecyduje, ale w razie czego, czekam na maila!;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;SCRIPT SRC="http://feeds.feedburner.com/TheAdamantWanderer"&gt;&lt;/SCRIPT&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6863327828854325453-8498601913332748583?l=adamantwanderer.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TheAdamantWanderer/~4/WCmSZxjwzcA" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/feeds/8498601913332748583/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/03/artist.html#comment-form" title="Komentarze (17)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/8498601913332748583?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/8498601913332748583?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TheAdamantWanderer/~3/WCmSZxjwzcA/artist.html" title="&quot;The Artist&quot;." /><author><name>Ula</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07843598103507877216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/_Rh0w14axAKg/TTUS7XTwcZI/AAAAAAAAD3A/5nAJ5AL1XUU/S220/557436_300.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://img.youtube.com/vi/3GSDlxgGik8/default.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>17</thr:total><feedburner:origLink>http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/03/artist.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DU8ESXo-eCp7ImA9WhVTGE0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6863327828854325453.post-7439454878197016110</id><published>2012-03-03T21:50:00.000+01:00</published><updated>2012-03-03T21:50:08.450+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-03-03T21:50:08.450+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="New York" /><title>The Dakota and John Lennon.</title><content type="html">Skoro już jesteśmy na Upper West Side, to dobra okazja do zrobienia posta o &lt;i&gt;The Dakota&lt;/i&gt;, według mnie, jednego z najciekawszych budynków Nowego Jorku. Jego historia sięga 1880 roku, czasów, kiedy Upper West Side była oddaloną od centrum, niewiele znaczącą okolicą, a budynek otaczały &lt;a href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/1e/The_Dakota_1890b.jpg"&gt;pustki&lt;/a&gt;. Krążą legendy, że jego nazwa wzięła się właśnie od porównania do odległego stanu Dakota. &lt;br /&gt;
Kamienica ma styl północno-niemieckiego renesansu i widnieje się na liście zabytków nowojorskich. Wewnątrz znajduje się 65 mieszkań, liczących od czterech do dwudziestu pokoi. Układ mieszkań jest zainspirowany francuskim stylem, pokoje połączone są ze sobą, każdy salon usytułowany jest od strony ulicy ze względu na ładny widok, a kuchnia od strony podwórza.&lt;br /&gt;
Budynek od początku cieszył się dużym zainteresowaniem wśród nowojorczyków, a zastosowane w nim rozwiązania architektoniczne były bardzo nowoczesne jak na tamte czasy. &lt;br /&gt;
Ujęcia Dakoty pojawiły się w słynnym filmie Romana Polańskiego "Dziecko Rosemary", tutaj także mieszkał John Lennon wraz z Yoko Ono, a 8 grudnia 1980 roku przed tą samą kamienicą został zastrzelony. Yoko Ono mieszka tu do dziś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-oXzNp_unVa0/T1IuDyHONNI/AAAAAAAAF80/ipzD40MP5VA/s1600/IMG_5681.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-oXzNp_unVa0/T1IuDyHONNI/AAAAAAAAF80/ipzD40MP5VA/s1600/IMG_5681.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Każde mieszkanie ma bardzo wysokie sufity. Spacerując obok tego budynku wieczorami, lubiłam przyglądać się oknom. W niektórych mieszkaniach można zauważyć żyrandole, a przez lekko mroczny klimat czasami odnosiłam wrażenie, że zaglądam do prawdziwego zamku. Chciałabym móc zwiedzić ten budynek od wewnątrz!&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-wFxIQMQ5bog/T1IuEjSzcsI/AAAAAAAAF88/BE_EDWhB1So/s1600/IMG_5686.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-wFxIQMQ5bog/T1IuEjSzcsI/AAAAAAAAF88/BE_EDWhB1So/s1600/IMG_5686.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-6SFwXiZ9BD0/T1IuGHORbpI/AAAAAAAAF9E/2v9kF67ZKEg/s1600/IMG_5693.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-6SFwXiZ9BD0/T1IuGHORbpI/AAAAAAAAF9E/2v9kF67ZKEg/s1600/IMG_5693.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wejście główne.&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-mdU3J78Pz8A/T1IuHBhV80I/AAAAAAAAF9I/Y_KJvXqPm5M/s1600/IMG_5696.JPG_effectedmini.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-mdU3J78Pz8A/T1IuHBhV80I/AAAAAAAAF9I/Y_KJvXqPm5M/s1600/IMG_5696.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Brama w której został zastrzelony John Lennon. Jeśli nie mieliście okazji obejrzeć żadnych filmów dokumentalnych na temat morderstwa Lennona, poniżej podrzucam pierwszą część nowszego i starszego dokumentu oraz wywiad Larry'ego King z Markiem Chapmanem, jego mordercą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="360" src="http://www.youtube.com/embed/tyR9sdlt4Dw" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="360" src="http://www.youtube.com/embed/5m_-tZQjt6c" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="360" src="http://www.youtube.com/embed/1aJUyHrc9Gc" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Pph_vHGcaN0/T1IuH4-nmtI/AAAAAAAAF9U/nb-etpm3gN0/s1600/IMG_5699.JPG_effectedmini.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-Pph_vHGcaN0/T1IuH4-nmtI/AAAAAAAAF9U/nb-etpm3gN0/s1600/IMG_5699.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-0XZnxxzpqow/T1IuJK4aZDI/AAAAAAAAF9c/UBKoI14lIbw/s1600/IMG_5708.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-0XZnxxzpqow/T1IuJK4aZDI/AAAAAAAAF9c/UBKoI14lIbw/s1600/IMG_5708.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-piCTd8faYmw/T1IuKD1yHYI/AAAAAAAAF9k/1kLJF_5Gu0Y/s1600/IMG_5712.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-piCTd8faYmw/T1IuKD1yHYI/AAAAAAAAF9k/1kLJF_5Gu0Y/s1600/IMG_5712.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-H9wQpTdxIwg/T1IuLO8a0DI/AAAAAAAAF9s/NyoG5nIeZt8/s1600/IMG_5715.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-H9wQpTdxIwg/T1IuLO8a0DI/AAAAAAAAF9s/NyoG5nIeZt8/s1600/IMG_5715.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;SCRIPT SRC="http://feeds.feedburner.com/TheAdamantWanderer"&gt;&lt;/SCRIPT&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6863327828854325453-7439454878197016110?l=adamantwanderer.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TheAdamantWanderer/~4/_i80ZZJmzkI" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/feeds/7439454878197016110/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/03/dakota-and-john-lennon.html#comment-form" title="Komentarze (23)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/7439454878197016110?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/7439454878197016110?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TheAdamantWanderer/~3/_i80ZZJmzkI/dakota-and-john-lennon.html" title="The Dakota and John Lennon." /><author><name>Ula</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07843598103507877216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/_Rh0w14axAKg/TTUS7XTwcZI/AAAAAAAAD3A/5nAJ5AL1XUU/S220/557436_300.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-oXzNp_unVa0/T1IuDyHONNI/AAAAAAAAF80/ipzD40MP5VA/s72-c/IMG_5681.JPG_effectedmini.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>23</thr:total><feedburner:origLink>http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/03/dakota-and-john-lennon.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkQFSHs6cSp7ImA9WhVTFk4.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6863327828854325453.post-276034779685325542</id><published>2012-03-01T20:28:00.000+01:00</published><updated>2012-03-01T20:31:59.519+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-03-01T20:31:59.519+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="New York" /><title>Upper West Side.</title><content type="html">Upper West Side, dzielnica Manhattanu znajdująca się na zachód od Central Parku, granicząca z rzeką Hudsona. Klimatem od zawsze różniła się od eleganckiej Upper East Side, podobnie z architekturą i jej mieszkańcami, których średnia wieku przewyższa zachodnią stronę.&lt;br /&gt;
To przede wszystkim dzielnica mieszkaniowa, popularna również ze względu na takie miejsca jak np. Museum of Natural History, Columbia University, The Dakota czy Lincoln Center. &lt;br /&gt;
Chociaż UWS i UES dzieli tylko Central Park, to ciężko wspominam przemieszczanie się z jednej strony na drugą. Żadna linia metra nie przecina parku w szerz i jedynymi środkami transportu są taxi lub autobusy. Podróż tymi drugimi przeciąga się zazwyczaj w nieskończoność, bo przystanki znajdują się przy każdej alei (które przecinają Manhattan z północy na południe). W godzinach szczytu już w ogóle ma się wrażenie, że przez większość drogi stoi się w miejscu, więc czasami lepiej jest polegać na własnych nogach;). &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div align="center"&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-COYu4cs2nFA/T06CD5eduuI/AAAAAAAAF6k/DJ7CWVWXFz8/s1600/IMG_5653.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-COYu4cs2nFA/T06CD5eduuI/AAAAAAAAF6k/DJ7CWVWXFz8/s1600/IMG_5653.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Charakterystyczne&lt;i&gt; Brownstones&lt;/i&gt;, które już ciężej spotkać na Upper East Side.&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/--xuv7z35LDw/T06CHJciRQI/AAAAAAAAF7I/woB5wbibe1s/s1600/IMG_5667.JPG_effectedmini.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/--xuv7z35LDw/T06CHJciRQI/AAAAAAAAF7I/woB5wbibe1s/s1600/IMG_5667.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-sm3VMCyDT5g/T06CFoUDpuI/AAAAAAAAF6w/-ZW4JsKEa2o/s1600/IMG_5659.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-sm3VMCyDT5g/T06CFoUDpuI/AAAAAAAAF6w/-ZW4JsKEa2o/s1600/IMG_5659.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-k4FstUAI1KM/T06CGCt7cVI/AAAAAAAAF64/7dJI2KTR79E/s1600/IMG_5660.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-k4FstUAI1KM/T06CGCt7cVI/AAAAAAAAF64/7dJI2KTR79E/s1600/IMG_5660.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-d0wrTQEq5cc/T06CGmDuosI/AAAAAAAAF7A/K59QaL1lwEI/s1600/IMG_5662.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-d0wrTQEq5cc/T06CGmDuosI/AAAAAAAAF7A/K59QaL1lwEI/s1600/IMG_5662.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-WKB7TZkwpW0/T06CI_R127I/AAAAAAAAF7Y/XwcJxbqPYUE/s1600/IMG_5674.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-WKB7TZkwpW0/T06CI_R127I/AAAAAAAAF7Y/XwcJxbqPYUE/s1600/IMG_5674.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-hJ80GU2I6Y0/T06CEqONnPI/AAAAAAAAF6s/7P39qy5wlo0/s1600/IMG_5655.JPG_effectedmini.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-hJ80GU2I6Y0/T06CEqONnPI/AAAAAAAAF6s/7P39qy5wlo0/s1600/IMG_5655.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Qo9vmj2ovmQ/T06CJbgX1SI/AAAAAAAAF7c/TRr1oM8OYtM/s1600/IMG_5675.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-Qo9vmj2ovmQ/T06CJbgX1SI/AAAAAAAAF7c/TRr1oM8OYtM/s1600/IMG_5675.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Ten supermarket z pewnością przetrwał już więcej niż jedną dekadę.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-JK9o7SS_AD4/T06CKP5Bg2I/AAAAAAAAF7o/FwgBd80aOvw/s1600/IMG_5677.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-JK9o7SS_AD4/T06CKP5Bg2I/AAAAAAAAF7o/FwgBd80aOvw/s1600/IMG_5677.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Te apartamentowce z dwoma wieżami są chyba najbardziej rzucającymi się w oczy budynkami wystającymi ponad Central Park.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-GwvJ82tiGTE/T06CMDcv5sI/AAAAAAAAF8E/pltf78ois-k/s1600/IMG_5717.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-GwvJ82tiGTE/T06CMDcv5sI/AAAAAAAAF8E/pltf78ois-k/s1600/IMG_5717.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Zielony skwer w pobliżu stacji metra 72nd St.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-KIx4Hp5dCtA/T06CM9NgvmI/AAAAAAAAF8I/ZcNWy1MdS9U/s1600/IMG_5718.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-KIx4Hp5dCtA/T06CM9NgvmI/AAAAAAAAF8I/ZcNWy1MdS9U/s1600/IMG_5718.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-GflP20wevdI/T06CPPs21zI/AAAAAAAAF8k/QopSY6J3UZo/s1600/IMG_5722.JPG_effectedmini.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-GflP20wevdI/T06CPPs21zI/AAAAAAAAF8k/QopSY6J3UZo/s1600/IMG_5722.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-zpsTJMpnBjk/T06CN4XBoLI/AAAAAAAAF8c/pYf1ETc6UbE/s1600/IMG_5720.JPG_effectedmini2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-zpsTJMpnBjk/T06CN4XBoLI/AAAAAAAAF8c/pYf1ETc6UbE/s1600/IMG_5720.JPG_effectedmini2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-p2ZkYZRAaHQ/T06CPlMXWOI/AAAAAAAAF8s/9JH2kQ8Hqnw/s1600/IMG_5727.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-p2ZkYZRAaHQ/T06CPlMXWOI/AAAAAAAAF8s/9JH2kQ8Hqnw/s1600/IMG_5727.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;SCRIPT SRC="http://feeds.feedburner.com/TheAdamantWanderer"&gt;&lt;/SCRIPT&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6863327828854325453-276034779685325542?l=adamantwanderer.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TheAdamantWanderer/~4/up9LhM9gVvE" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/feeds/276034779685325542/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/03/upper-west-side.html#comment-form" title="Komentarze (29)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/276034779685325542?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/276034779685325542?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TheAdamantWanderer/~3/up9LhM9gVvE/upper-west-side.html" title="Upper West Side." /><author><name>Ula</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07843598103507877216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/_Rh0w14axAKg/TTUS7XTwcZI/AAAAAAAAD3A/5nAJ5AL1XUU/S220/557436_300.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-COYu4cs2nFA/T06CD5eduuI/AAAAAAAAF6k/DJ7CWVWXFz8/s72-c/IMG_5653.JPG_effectedmini.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>29</thr:total><feedburner:origLink>http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/03/upper-west-side.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkUAQ3c_eSp7ImA9WhVTFEs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6863327828854325453.post-9034761441115963925</id><published>2012-02-28T21:10:00.000+01:00</published><updated>2012-02-28T21:17:22.941+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-28T21:17:22.941+01:00</app:edited><title>Lovely map prints.</title><content type="html">Ostatnio trafiłam w internecie na fantastyczne, ręcznie robione mapy San Francisco, Nowego Jorku, Paryża i Londynu autorstwa &lt;a href="http://www.famillesummerbelle.com/home.php"&gt;Famille Summerbelle&lt;/a&gt;. Gdybym mieszkała gdzieś na stałe, to pewnie nie byłabym w stanie odmówić sobie mapy San Francisco, a ścianę innego pokoju ozdobiłabym poniższym &lt;a href="http://www.famillesummerbelle.com/product.php?productid=17572&amp;amp;cat=491&amp;amp;page=1"&gt;plakatem&lt;/a&gt; Ziemi, piękne są! &lt;br /&gt;
Famille Summerbelle ma w swojej ofercie więcej ciekawych elementów dekoracyjnych i gadżetów, nie tylko z motywem miast, więc zachęcam do zajrzenia na ich stronę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
P.S. Wystawiłam na &lt;a href="http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=15872389"&gt;Allegro&lt;/a&gt; parę nowych ubrań + książkę Gordona 
Ramsaya. Jutro mam zamiar dorzucić jeszcze kilka innych rzeczy. Dochód z
 aukcji przeznaczę na moją azjatycką podróż, więc liczę, że coś 
Wam się spodoba i wzmocnicie mój wyjazdowy budżet;).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div align="center"&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-aCdhfI6ZYqE/T00YPFCRBPI/AAAAAAAAF6U/RwX8pmmYcWQ/s1600/2f.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-aCdhfI6ZYqE/T00YPFCRBPI/AAAAAAAAF6U/RwX8pmmYcWQ/s1600/2f.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="center"&gt;
&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="360" src="http://www.youtube.com/embed/7BBrizPLcjI" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;

&lt;br /&gt;
&lt;div align="center"&gt;
Proces tworzenia mapy SF...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-6tKodBYn6Ik/T00fhu_LZXI/AAAAAAAAF6c/2FhVF-2n75U/s1600/blue,handdrawn,maps,prints,text-101cecdb07bc8dbec009d1bb068538de_h.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-6tKodBYn6Ik/T00fhu_LZXI/AAAAAAAAF6c/2FhVF-2n75U/s1600/blue,handdrawn,maps,prints,text-101cecdb07bc8dbec009d1bb068538de_h.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;SCRIPT SRC="http://feeds.feedburner.com/TheAdamantWanderer"&gt;&lt;/SCRIPT&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6863327828854325453-9034761441115963925?l=adamantwanderer.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TheAdamantWanderer/~4/wno7FSTQ35Q" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/feeds/9034761441115963925/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/02/lovely-map-prints.html#comment-form" title="Komentarze (12)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/9034761441115963925?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/9034761441115963925?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TheAdamantWanderer/~3/wno7FSTQ35Q/lovely-map-prints.html" title="Lovely map prints." /><author><name>Ula</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07843598103507877216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/_Rh0w14axAKg/TTUS7XTwcZI/AAAAAAAAD3A/5nAJ5AL1XUU/S220/557436_300.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-aCdhfI6ZYqE/T00YPFCRBPI/AAAAAAAAF6U/RwX8pmmYcWQ/s72-c/2f.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>12</thr:total><feedburner:origLink>http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/02/lovely-map-prints.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CU4FR3c7eip7ImA9WhVTEUw.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6863327828854325453.post-8853812238644551063</id><published>2012-02-24T21:04:00.000+01:00</published><updated>2012-02-24T21:05:16.902+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-24T21:05:16.902+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="UK" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="food" /><title>Jamie Magazine.</title><content type="html">Magazyn Jamiego Olivera, to jedno z najlepszych czasopism o jedzeniu, jakie miałam w rękach. Głównym powodem jest jego strona wizulana, dla mnie bardzo ważna ze względu na miłość do fotografii, zwłaszcza kulinarnej. Autorem zdjęć jest David Loftus, współpracujący z Oliverem od lat i chyba mój numer jeden, jeśli chodzi o fotografów jedzenia. Poza pięknymi zdjęciami i ciekawymi przepisami, inną dużą zaletą tego magazynu jest papier matowy, który przekonuje mnie znacznie bardziej od błyszczącego. Niby szczegół, a jednak ma wpływ na to, jak odbieram całość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="center"&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-AAIvtQJqdd4/T0fTgumRRAI/AAAAAAAAF5o/s3BJeku8jvk/s1600/IMG_2002.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-AAIvtQJqdd4/T0fTgumRRAI/AAAAAAAAF5o/s3BJeku8jvk/s1600/IMG_2002.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&amp;nbsp;Nie kupuję tego czasopisma co miesiąc, ale musiałam wyposażyć się w  ostatni numer, kiedy zobaczyłam w środku artykuł o San Francisco.....achhh &amp;lt;3. &lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-0Hq12YYRu5g/T0fThSJT0hI/AAAAAAAAF5w/V-JpvcFdUe8/s1600/IMG_2003.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-0Hq12YYRu5g/T0fThSJT0hI/AAAAAAAAF5w/V-JpvcFdUe8/s1600/IMG_2003.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Nie ukrywam, że bardzo się ucieszyłam widząc, że większość polecanych w artykule lokali pojawiła się tu na blogu, a także w moim &lt;a href="http://adamantwanderer.blogspot.com/2011/12/san-francisco-nft-guide-subiektywny.html"&gt;subiektywnym przewodniku&lt;/a&gt; po San Francisco. &lt;br /&gt;
Dobiło mnie tylko jedno z powyższych zdjęć, przedstawiające pizzę z restauracji &lt;i&gt;Delfina&lt;/i&gt;. To była Margherita mojego życia i jadłam ją w jeden z ostatnich dni, w ulubionym parku Dolores...&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-CaBVirpDgdA/T0fTf-_ifSI/AAAAAAAAF5k/vi9ol3CUXpA/s1600/IMG_1997.JPG_effectedmini.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;i&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-CaBVirpDgdA/T0fTf-_ifSI/AAAAAAAAF5k/vi9ol3CUXpA/s640/IMG_1997.JPG_effectedmini.jpg" width="640" /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Po raz pierwszy natrafiłam na &lt;i&gt;Jamie Magazine&lt;/i&gt; mieszkając jeszcze w Stanach, ale pierwszy  numer kupiłam dopiero po przeprowadzce do Anglii. Ku mojemu zdziwieniu,  na jednej z pierwszych stron październikowego numeru zobaczyłam nazwisko  i zdjęcie dziewczyny, którą kojarzyłam z internetowej strony mojej  szkoły. Później na zajęciach, potwierdziły się moje przypuszczenia.  Christina studiowała na moim kierunku, była na praktykach w Sainsbury's,  a tam nawiązała kontakt z ludźmi od Jamiego Olivera i kolejne praktyki  odbyła już w Jamie Oliver ltd. Po drugim roku wybrała się na roczny staż w tym samym miejscu, a po szkole została już zatrudniona na stałe i teraz pracuje dla powyższego magazynu jako stylistka jedzenia. Motywująca historia;). &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wspominałam na początku roku, że czerwcowy staż, to dla mnie najważniejsza część tego semestru. Spotkałam się z dw razy z koordynatorką praktyk,  opowiedziałam o swoich celach, miejscach, którymi jestem zainteresowana  i na szczęście okazało się, że w jednym z nich ma kontakty. Teraz muszę  tylko wnieść ostatnie poprawki do swojego CV i później skontaktujemy  się z wybraną opcją. Jeżeli nie wypali, to plan B nie jest wcale  gorszy, a na plan C, D i E też coś wymyślę, jeśli będzie trzeba;). Nie  chcę na razie pisać o konkretach, żeby nie zapeszać, ale w swoim czasie na pewno dowiecie się wszystkiego.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;SCRIPT SRC="http://feeds.feedburner.com/TheAdamantWanderer"&gt;&lt;/SCRIPT&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6863327828854325453-8853812238644551063?l=adamantwanderer.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TheAdamantWanderer/~4/qp0G7eJxe4Q" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/feeds/8853812238644551063/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/02/jamie-magazine.html#comment-form" title="Komentarze (19)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/8853812238644551063?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/8853812238644551063?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TheAdamantWanderer/~3/qp0G7eJxe4Q/jamie-magazine.html" title="Jamie Magazine." /><author><name>Ula</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07843598103507877216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/_Rh0w14axAKg/TTUS7XTwcZI/AAAAAAAAD3A/5nAJ5AL1XUU/S220/557436_300.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-AAIvtQJqdd4/T0fTgumRRAI/AAAAAAAAF5o/s3BJeku8jvk/s72-c/IMG_2002.JPG_effectedmini.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>19</thr:total><feedburner:origLink>http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/02/jamie-magazine.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0ACRH45fyp7ImA9WhVTE0U.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6863327828854325453.post-2798749761654639264</id><published>2012-02-22T21:19:00.001+01:00</published><updated>2012-02-27T23:29:25.027+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-27T23:29:25.027+01:00</app:edited><title>Birthday post.</title><content type="html">Ile lat minęło odkąd ostatni raz obchodziłam urodziny z grupą znajomych? Myślę, że ponad dziesięć i chyba zaliczam się pod tym względem do największych dziwaków świata;).&lt;br /&gt;
Na dobrą sprawę nie pamiętam żadnych swoich urodzin poza tymi wyprawianymi w McDonald's (odległe czasy, kiedy uważałam Maca z najlepszą restaurację na świecie), tymi które spędziłam w San Francisco (tylko ze względu na miejsce) i zeszłoroczne w Nowym Jorku, które pomimo fantastycznej lokalizacji, nie różniły się praktycznie niczym od zwykłego dnia. Hucznej 18stki też nie było, bo o ile dobrze pamiętam, fundusze na imprezę wolałam przeznaczyć na podróże.&lt;br /&gt;
Pomyślałam, że może w tym roku coś zorganizuję, skoro większość znajomych mam na miejscu w akademiku, ale im bliżej tego dnia, tym moje chęci tradycyjnie malały i już chciałam obejść ten dzień bez większego echa.&lt;br /&gt;
Na szczęście zadbali o mnie znajomi, planując niespodziankę od kilku tygodni. Zorganizowano nawet grupę na Facebooku, przez którą były ustalane szczegóły;).&lt;br /&gt;
Wczoraj popołudniu odwiedziły mnie koleżanki z Francji. Byłam trochę zdziwiona, że nie chciały zostać dłużej, chociaż proponowałam im kolację, ale to była część urodzinowego planu. Później spędziłam trochę czasu z chłopakami z piętra, a po 21 siedziałam już u siebie w pokoju, przed kompem.&lt;br /&gt;
W pewnym momencie przyszedł po mnie Jai i pod wymyślonym pretekstem pokazania mi jedzenia które kupił, wyciągnął mnie do kuchni. Weszłam do ciemnego pomieszczenia, nagle zapaliło się światło, a ja ujrzałam grupę kilkunastu osób krzyczących "Happy Birthday!"&lt;br /&gt;
Jeżeli kiedykolwiek zrobiono Wam taką niespodziankę, to wiecie co to za uczucie. Szok i ogromna radość. Zatkało mnie, momentalnie się wzruszłam i przez jakieś dwie minuty nie byłam w stanie wypowiedzieć ani jednego słowa. Zresztą sami zobaczcie na filmiku;).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="center"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="420" src="http://www.youtube.com/embed/yAw5MmBQk3w" width="700"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Pomysłodawcą i organizatorem niespodzianki był mój kolega, Jai. Większość twarzy na zdjęciach będzie dla Was obca, bo to nowi studenci z Erasmusa. Tym bardziej zrobiło mi się miło, że ludzie, których znam od dwóch tygodni tak się postarali. Chociaż z drugiej strony spędziliśmy ze sobą ostatnio tyle czasu, że aż nie chce mi się wierzyć, że dopiero tu przyjechali.&lt;br /&gt;
I tylko szkoda, że nie mogło tu być większości bliskich mi osób z poprzedniego semestru... Tęsknie za nimi!&lt;br /&gt;
No dobra, spełniło się moje marzenia u przyjęciu urodzinowym- niespodziance i teraz wiedząc jakie to cudowne uczucie, mam kolejne życzenie: czy pewnego 22 lutego, ktoś mógłby ściągnąć kilkadziesiąt najbliższych mi osób z różnych stron świata, których nigdy w życiu bym się nie spodziewała ujrzeć w jednym miejscu i zrobić taką niespodziankę ponownie?&amp;nbsp; &lt;br /&gt;
Wyjątkowo ciężkie zadanie, ale może przed śmiercią uda się zrealizować?!;)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="center"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-UOqBuWM9szA/T0Ts5k9qQFI/AAAAAAAAF3s/0tMQbvPVHjM/s1600/431311_174158206032209_100003140929198_241862_609978642_n.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-UOqBuWM9szA/T0Ts5k9qQFI/AAAAAAAAF3s/0tMQbvPVHjM/s640/431311_174158206032209_100003140929198_241862_609978642_n.jpg" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;   &lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Tort urodziny (czyt. brownies) upiekła dla mnie koleżanka z Holandii.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-SWCN-blzlrU/T0Ts3iUGJnI/AAAAAAAAF3k/7dOPAJMqZ5I/s1600/422715_174159032698793_100003140929198_241873_595286422_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-SWCN-blzlrU/T0Ts3iUGJnI/AAAAAAAAF3k/7dOPAJMqZ5I/s640/422715_174159032698793_100003140929198_241873_595286422_n.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-UOqBuWM9szA/T0Ts5k9qQFI/AAAAAAAAF3s/0tMQbvPVHjM/s1600/431311_174158206032209_100003140929198_241862_609978642_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt; &lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-DuvqXj1AWU8/T0U5a--O_LI/AAAAAAAAF4M/rfXKkUMVWXs/s1600/DSCN1648.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-DuvqXj1AWU8/T0U5a--O_LI/AAAAAAAAF4M/rfXKkUMVWXs/s640/DSCN1648.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Laura z Włoch zrobiła dla mnie mini pancakes, dziewczyny z Litwy popularną w ich kraju przekąskę opierającą się na chlebie i czosnku, a Enright chińskie bułki na parze.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-yEOswxx94Us/T0VKNq4YmlI/AAAAAAAAF5c/ceFOdl4MDjY/s1600/DSCN1646.JPG" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-yEOswxx94Us/T0VKNq4YmlI/AAAAAAAAF5c/ceFOdl4MDjY/s640/DSCN1646.JPG" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Duża kartka z życzeniami od wszystkich i dodatkowa od Marcina.&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-z_Gj8_vKbnc/T0Ts1UlD_mI/AAAAAAAAF3c/mDUF4LYfhfU/s1600/421596_174158779365485_100003140929198_241870_553097165_n.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-z_Gj8_vKbnc/T0Ts1UlD_mI/AAAAAAAAF3c/mDUF4LYfhfU/s640/421596_174158779365485_100003140929198_241870_553097165_n.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-i05su0nWof0/T0TsywNV0XI/AAAAAAAAF3U/nM_-naO5v3M/s1600/417272_174159096032120_100003140929198_241875_359327056_n.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-i05su0nWof0/T0TsywNV0XI/AAAAAAAAF3U/nM_-naO5v3M/s640/417272_174159096032120_100003140929198_241875_359327056_n.jpg" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;W tym semestrze jest dużo Erasmusów z Litwy, oto kolejny koledzy zza wschodniej granicy;).&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-UPsTSavagxI/T0U5f5j8LzI/AAAAAAAAF4U/JjAWmK8ZkXA/s1600/DSCN1652.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-UPsTSavagxI/T0U5f5j8LzI/AAAAAAAAF4U/JjAWmK8ZkXA/s640/DSCN1652.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-egWxrJGcO3s/T0VKKJzmrkI/AAAAAAAAF5U/lxBXzReBi2A/s1600/DSC05989.JPG" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-egWxrJGcO3s/T0VKKJzmrkI/AAAAAAAAF5U/lxBXzReBi2A/s640/DSC05989.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Tomas stojący za mną zajął legendarny pokój Champa.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-lL5hfgUrwGs/T0U5wzea9kI/AAAAAAAAF48/aMocQoBfdew/s1600/DSCN1670.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-lL5hfgUrwGs/T0U5wzea9kI/AAAAAAAAF48/aMocQoBfdew/s640/DSCN1670.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-PCLGYtpLUbM/T0VKG2VXJvI/AAAAAAAAF5M/L5mBvGo4Jqk/s1600/DSC05982.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-PCLGYtpLUbM/T0VKG2VXJvI/AAAAAAAAF5M/L5mBvGo4Jqk/s640/DSC05982.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-NfXpEiBjXHM/T0VKExJMhxI/AAAAAAAAF5E/WC9NS85U9GE/s1600/DSC05968.JPG" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-NfXpEiBjXHM/T0VKExJMhxI/AAAAAAAAF5E/WC9NS85U9GE/s640/DSC05968.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-yEOswxx94Us/T0VKNq4YmlI/AAAAAAAAF5c/ceFOdl4MDjY/s1600/DSCN1646.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;SCRIPT SRC="http://feeds.feedburner.com/TheAdamantWanderer"&gt;&lt;/SCRIPT&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6863327828854325453-2798749761654639264?l=adamantwanderer.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TheAdamantWanderer/~4/IpEPOc6tdT4" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/feeds/2798749761654639264/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/02/birthday-post.html#comment-form" title="Komentarze (79)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/2798749761654639264?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/2798749761654639264?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TheAdamantWanderer/~3/IpEPOc6tdT4/birthday-post.html" title="Birthday post." /><author><name>Ula</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07843598103507877216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/_Rh0w14axAKg/TTUS7XTwcZI/AAAAAAAAD3A/5nAJ5AL1XUU/S220/557436_300.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://img.youtube.com/vi/yAw5MmBQk3w/default.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>79</thr:total><feedburner:origLink>http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/02/birthday-post.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0AGQXw9fCp7ImA9WhRaFks.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6863327828854325453.post-522326914581423041</id><published>2012-02-19T13:30:00.000+01:00</published><updated>2012-02-19T15:28:40.264+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-19T15:28:40.264+01:00</app:edited><title>New semester.</title><content type="html">Pierwszy tydzień nowego semestru za mną. Nauczyciele rozdali nam papiery z materiałem do przerobienia, zadania, opis prace zaliczeniowych i znowu tego wszystkiego wydaje się tak dużo, że...echhh...powiedzmy, że skupiam się na tym, że do końca cierpienia pozostało jeszcze 'tylko' pięć semestrów;).&lt;br /&gt;
Dostaję czasami maile z pytaniami o szkołę, więc dzisiaj post raczej dla zainteresowanych tematem.&lt;br /&gt;
Moje nowe przedmioty w tym półroczu to Applied Communication Techniques, Consumer Behaviour in the Food Industry, Food and Recipe Development i Business Operations.&lt;br /&gt;
Applied Communication Techniques dzieli się na trzy części. Na jednej będziemy uczyć się poprawnego wygłaszania prezentacji, druga to tworzenie w programie graficznym, ulotek kulinarnych potrzebnych do trzeciej części. A ta ostatnia jest najważniejsza i najbardziej interesująca, bo zadanie na 50% oceny końcowej całego przedmiotu, to demonstracja kulinarna. W maju każdy z nas zabawi się w prowadzącego program kulinarny, prawdziwe gotowanie na ekranie;). Mamy w szkole taką salę-teatr, gdzie na środku stoi blat kuchenny z kuchenką, a zanim piekarniki i wszystko ogląda się z podwyższonych siedzeń. Nad blatem są światła i miejsce do zamontowania kamer, co zostanie wykorzystane do zbliżeń podczas procesu gotowania, za to inni będą&amp;nbsp; oglądać je na ekranach telewizorów znajdujących się po dwóch stronach sali. Może być ciekawie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Consumer Behaviour in the Food Industry, to jak nazwa mówi- zachowanie konsumenta w przemyśle żywieniowym. Takie połączenie marketingu, psychologii itp. Małe zadanie domowe na ten tydzień, to poświęcenie jednego dnia na sfotografowanie wszystkiego co zjadłam, kupiłam, wyrzuciłam i odpowiedzenie na kilka zadanych pytań;).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Food Recipe Development też dzieli się na dwie części. To jakby kontynuacja zajęć z gotowania, ale tym razem trochę trudniejsza. Duży większy nacisk kładą na własną inwencję, pomysły, samodzielne tworzenie przepisów niż podążanie za innymi. Na to akurat się cieszę, ale wiem, że do tego dochodzi do tego dużo papierkowej roboty (jak w poprzednim semestrze), której nie znoszę, jestem w tym słaba i tak naprawdę na niej wszystko się opiera.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;
Druga część tego przedmiotu to jedzenie od strony biologii, czyli podstawy żywienia itp.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Business Operations to podstawy ekonomii i finanse. Oczywiście wszystko będzie kręcić się wokół przemysłu żywieniowego. Już zostałam nastraszona rysowaniem wykresów i liczeniem w drugiej części semestru, więc zastanawiam się ile razy będę płakać przez ten przedmiot;).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A tak poza tym, to ten semestr wydaje się trudniejszy od poprzedniego, plan zajęć też mam dużo gorszy niż w poprzednim semestrze. Rozpieścili nas 4-dniowym weekendem, a teraz brutalnie skrócili do dwóch dni;).&lt;br /&gt;
Dodatkowo nadal będę chodzić na hiszpański, zapisałam się też na chiński, ale zajęcia wypadły wtedy, kiedy mam hiszpański, więc przepada. Zamiast tego wybrałam zaawansowany niemiecki i jednoczeście wolny czwartek zamieniłam sobie na wstawanie na godz. 9, jak w trzy poprzednie dni. Pewnie niedługo zacznę przeklinać ten wybór;). Dołożyłabym jeszcze włoski czy francuski, bo języki obce są jedynymi przedmiotami których moja szkolna fobia nigdy nie dotyczyła, ale 6h dodatkowych zajęć chyba mi wystarczy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak się pewnie domyślacie, powoli zaczynam skreślać dni do podróży do Azji. Pozostało 5 tygodni, czas leci jak szalony, a ja muszę zabrać się za planowanie. Boję się, że wszystko co najgorsze w szkole zacznie się po moim powrocie, a ja nie będę miała czasu nic zrobić przez ten wyjazd, ale jakoś to będzie. Przez Boże Narodzenie też nic nie zrobiłam, chociaż byłam na miejscu... Dam radę, w końcu nie mam wyjścia;).&lt;br /&gt;
No i najlepsze, że semestr letni kończę 25 maja. Później mam tydzień egzaminów (a dokładnie to dwa) i w czewrcu trzy tygodnie praktyk.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;SCRIPT SRC="http://feeds.feedburner.com/TheAdamantWanderer"&gt;&lt;/SCRIPT&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6863327828854325453-522326914581423041?l=adamantwanderer.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TheAdamantWanderer/~4/tESMRzEGSio" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/feeds/522326914581423041/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/02/new-semester.html#comment-form" title="Komentarze (66)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/522326914581423041?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/522326914581423041?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TheAdamantWanderer/~3/tESMRzEGSio/new-semester.html" title="New semester." /><author><name>Ula</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07843598103507877216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/_Rh0w14axAKg/TTUS7XTwcZI/AAAAAAAAD3A/5nAJ5AL1XUU/S220/557436_300.jpg" /></author><thr:total>66</thr:total><feedburner:origLink>http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/02/new-semester.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkQHRnw9fip7ImA9WhRaE08.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6863327828854325453.post-6074861951144461008</id><published>2012-02-15T16:37:00.001+01:00</published><updated>2012-02-15T16:38:57.266+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-15T16:38:57.266+01:00</app:edited><title>Birmingham canals.</title><content type="html">Kilka dni temu wreszcie zachciało mi się wyjść z domu z aparatem. Skoro nie mam ostatnio tematów na posty, to może wypadałoby wrzucić jakieś zdjęcia z Birmingham.&lt;br /&gt;
Rzut kamieniem od naszego akademika jest kilka ładnych miejsc, bo kawałek centrum położony jest nad kanałami, których podobno jest więcej niż w Wenecji. Budynki z czerwonej cegły, dużo mostów, a dalej restauracje i bary usytuowane w tych starych budynkach. Po kanałach pływają z kolei kolorowe barki, które w sezonie letnim najwyraźniej zamieniają się dla niektórych w weekendowe domy. &lt;br /&gt;
Ze spaceru wróciłam zawiedziona zdjęciami, ale jednak udało się zebrać kilka na posta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-OJKxM-TT8mA/TzvQeebmZFI/AAAAAAAAF3I/TJ-CSt2G8bg/s1600/IMG_1921.JPG_effectedmini.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-OJKxM-TT8mA/TzvQeebmZFI/AAAAAAAAF3I/TJ-CSt2G8bg/s1600/IMG_1921.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-oTV0Ae22ir4/TzuLeCrnMyI/AAAAAAAAF2Y/ZC2eapYHXSM/s1600/IMG_1929.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-oTV0Ae22ir4/TzuLeCrnMyI/AAAAAAAAF2Y/ZC2eapYHXSM/s1600/IMG_1929.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/--jzrIN18eGc/TzuLgQqY68I/AAAAAAAAF2s/Kz4B2XRoSJk/s1600/IMG_1943.JPG_effectedmini.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/--jzrIN18eGc/TzuLgQqY68I/AAAAAAAAF2s/Kz4B2XRoSJk/s1600/IMG_1943.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-SZHl8vukqoM/TzuLeqVpKzI/AAAAAAAAF2c/JvktfCpr7rs/s1600/IMG_1930.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-SZHl8vukqoM/TzuLeqVpKzI/AAAAAAAAF2c/JvktfCpr7rs/s1600/IMG_1930.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Vte1S1rErcg/TzuLfRys06I/AAAAAAAAF2o/YVynUKGLJ4I/s1600/IMG_1935.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-Vte1S1rErcg/TzuLfRys06I/AAAAAAAAF2o/YVynUKGLJ4I/s1600/IMG_1935.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-6THnmwnsEko/TzuLhHlYQ9I/AAAAAAAAF2w/332BhKaZc_s/s1600/IMG_1961.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-6THnmwnsEko/TzuLhHlYQ9I/AAAAAAAAF2w/332BhKaZc_s/s1600/IMG_1961.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-NoRTOxv7b3Y/TzuLhhYJCOI/AAAAAAAAF24/wwvhqwSmn_E/s1600/IMG_1966.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-NoRTOxv7b3Y/TzuLhhYJCOI/AAAAAAAAF24/wwvhqwSmn_E/s1600/IMG_1966.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-OJKxM-TT8mA/TzvQeebmZFI/AAAAAAAAF3I/TJ-CSt2G8bg/s1600/IMG_1921.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;SCRIPT SRC="http://feeds.feedburner.com/TheAdamantWanderer"&gt;&lt;/SCRIPT&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6863327828854325453-6074861951144461008?l=adamantwanderer.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TheAdamantWanderer/~4/3F59SFB35IM" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/feeds/6074861951144461008/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/02/kilka-dni-temu-wreszcie-zachciao-mi-sie.html#comment-form" title="Komentarze (30)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/6074861951144461008?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/6074861951144461008?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TheAdamantWanderer/~3/3F59SFB35IM/kilka-dni-temu-wreszcie-zachciao-mi-sie.html" title="Birmingham canals." /><author><name>Ula</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07843598103507877216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/_Rh0w14axAKg/TTUS7XTwcZI/AAAAAAAAD3A/5nAJ5AL1XUU/S220/557436_300.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-OJKxM-TT8mA/TzvQeebmZFI/AAAAAAAAF3I/TJ-CSt2G8bg/s72-c/IMG_1921.JPG_effectedmini.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>30</thr:total><feedburner:origLink>http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/02/kilka-dni-temu-wreszcie-zachciao-mi-sie.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CEYEQXwzeSp7ImA9WhRbGUs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6863327828854325453.post-1639877978606559006</id><published>2012-02-11T12:45:00.002+01:00</published><updated>2012-02-11T13:08:20.281+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-11T13:08:20.281+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Berlin" /><title>Cold Berlin.</title><content type="html">Miałam nadzieję, że przywiozę z Berlina jakieś ciekawe zdjęcia, będzie relacja na więcej niż jednego posta, ale niestety. I chociaż to już nudne, znowu muszę tłumaczyć się niskimi tempeturami i moim amatorstwem;). Ciężko było wytrzymać na dworze ciągiem 20minut, więc z jeszcze większym trudem przychodziło fotografowanie. Będzie ubogo jeśli chodzi o relację, chociaż nie dotyczy to jedzenia, bo ciocia jak zwykle zadbała, żebym nie miała okazji zgłodnieć;). &lt;br /&gt;
Berlin to chyba najczęściej odwiedzana przeze mnie europejska stolica, chociaż po blogu tego nie widać i tak naprawdę nigdy nie dodałam porządnego posta z tego miasta. Może wreszcie uda się latem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="center"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-1v8VMGoKT50/TzRdjzwJtUI/AAAAAAAAF14/Pa20Fopg3So/s1600/IMG_1840mini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-1v8VMGoKT50/TzRdjzwJtUI/AAAAAAAAF14/Pa20Fopg3So/s1600/IMG_1840mini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Śniadanie, jakich tu w UK zdecydowanie mi brakuje i czereśniowa bubble tea z kulkami tapioki. &lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-BV9-BhQ-xwM/TzReb0i3Q6I/AAAAAAAAF2A/eF6iroVxj18/s1600/IMG_1796mini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-BV9-BhQ-xwM/TzReb0i3Q6I/AAAAAAAAF2A/eF6iroVxj18/s1600/IMG_1796mini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;We wtorek umówiłam się z Johanną, którą ostatni raz widziałam na jej &lt;a href="http://adamantwanderer.blogspot.com/2010/07/goodbye-breakfast.html"&gt;śniadaniu pożegnalnym&lt;/a&gt; w Kalifornii. Zaproponowałam jej wybranie się ze mną na wystawę do C/O Berlin. Uwielbiam to miejsce, można tutaj obejrzeć świetne wystawy fotograficzne. Tym razem wystawione były fotografie Rona Galelli, uznawanego za pierwszego paprazzo. Fotografował gwiazdy głównie w latach 60-80tych, a jego ulubionym obiektem była Jackie Kennedy Onassis. Znowu poczułam klimat starego Nowego Jorku, słynne kluby, które już dawno przestały istnieć i ulice Manhattanu z ulubionych i chyba najbardziej szalonych dla tego miasta lat.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na pierwszym piętrze znajdowała się wystawa Niemki Gunduli Schulze Eldowy z fotografiami z lat 1977-1990, głównie z Berlina, ale też kilku innych miast należących wtedy do NRD. Artystka dokumentowała smutek, osamotnienie, a momentami również szczęście ludzi z ulicy, którzy w jakiś sposób ją fascynowali. Najbardziej spodobała mi się dość drastyczna część wystawy, przedstawiająca kobiecy poród od strony, której nigdy nie widzimy. Dla jednych obrzydliwe, dla mnie inspirujące. Chyba lubię krew i widziałabym samą siebie robiącą podobne zdjęcia.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-LyV2853oI5Q/TzRZKRcXJ-I/AAAAAAAAF1w/dI113oKHGp4/s1600/IMG_1797mini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-LyV2853oI5Q/TzRZKRcXJ-I/AAAAAAAAF1w/dI113oKHGp4/s1600/IMG_1797mini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-i42Xqg3aDFc/TzRWWtXzE9I/AAAAAAAAF08/NguKSpeKE0E/s1600/IMG_1803mini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-i42Xqg3aDFc/TzRWWtXzE9I/AAAAAAAAF08/NguKSpeKE0E/s1600/IMG_1803mini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Później poszłyśmy z Johanną do znajdującej się niedaleko restauracji, którą sprawdziłam dzień wcześniej w internecie. &lt;i&gt;Transit&lt;/i&gt; serwuje dania kuchni Tajskiej, Indonezyjskiej, wyłapałam też kilka Malezyjskich. Widać, że jest popularna w porze lunchu i ma bardzo korzystne ceny. Zamówiłam curry z sumem (3&lt;span class="st"&gt;€) &lt;/span&gt;i kaczkę w sosie śliwkowym zawijaną w naleśniku (3&lt;span class="st"&gt;€). Ryba była świeża, a oba dania bardzo dobre.&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-p_5wyycoQYE/TzRW1szcbBI/AAAAAAAAF1U/BnGLDXbzVME/s1600/IMG_1812mini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-p_5wyycoQYE/TzRW1szcbBI/AAAAAAAAF1U/BnGLDXbzVME/s1600/IMG_1812mini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Później pochodziłyśmy z Johanną po kilku second handach, poszłyśmy na kawę, a rozstałyśmy się na Potsdamer Platz, gdzie zostałam na trochę, żeby pochodzić po sklepach.&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-_AEkmNv-dOA/TzRWXC4P0TI/AAAAAAAAF1E/nDsGiGeNtTw/s1600/IMG_1828mini.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-_AEkmNv-dOA/TzRWXC4P0TI/AAAAAAAAF1E/nDsGiGeNtTw/s1600/IMG_1828mini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Za to w domu czekała na mnie kolacja. Jak nie zupa pomidorowa z krewetkami, to krewetki jako danie główne, ciocia dobrze wie, co lubię. Od dziecka często jeździłam do Berlina na wakacje, więc kiedy teraz jestem u cioci, czuję się jakbym znowu miała 10lat;).&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-jx9wPOzHATY/TzRW2I_UCyI/AAAAAAAAF1Y/O1Y2oaC1vvY/s1600/IMG_1833mini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-jx9wPOzHATY/TzRW2I_UCyI/AAAAAAAAF1Y/O1Y2oaC1vvY/s1600/IMG_1833mini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Wieczorami oglądałyśmy TV, kilka głupich niemieckich programów, z których można było się pośmiać i inne, które znałam już wcześniej. Wreszcie nasłuchałam się też niemieckiego i od razu łatwiej przychodziło mi mówienie, bo nie używanie języka przez długi czas jednak robi swoje... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;A na koniec coś z zupełnie innej beczki. Kilka dni temu dostałam maila od Magdy na temat ogólnopolskiego programu dla młodzieży &lt;b&gt;&lt;a href="http://www.mamhakanaraka.pl/"&gt;Mam Haka Na Raka&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;, który został stworzony z myślą o budowaniu świadomego społeczeństwa na temat nowotworów i edukacji w zakresie choroby. To już piąta edycja i teraz poświęcona jest nowotworowi jelita grubego.&lt;br /&gt;
Magda razem z koleżanką zaangażowały się w tą akcję, stworzyły zespół, a na swojej stronie na &lt;a href="http://www.facebook.com/pages/Hakowicze-256/167671200010787?ref=ts"&gt;Facebooku&lt;/a&gt; piszą o podejmowanych działaniach. Poprosiły mnie o wspomnienie o tej akcji na blogu, żeby jak najbardziej ją rozgłośnić.&lt;br /&gt;
Dla mnie temat nowotworów jest bardzo bliski, bo na raka chorowała zarówno moja mama jak i tata, co stawia mnie w przyszłości na pozycji mocno zagrożonej. Nie boję się, bo wiem, że raka można pokonać, ale jednym z kluczy do sukcesu jest wczesna profilaktyka, a co za tym idzie wczesna edukacja i wiedza na temat tej choroby. Fajnie, że powstają takie akcje.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;SCRIPT SRC="http://feeds.feedburner.com/TheAdamantWanderer"&gt;&lt;/SCRIPT&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6863327828854325453-1639877978606559006?l=adamantwanderer.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TheAdamantWanderer/~4/0yUperFhCg0" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/feeds/1639877978606559006/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/02/cold-berlin.html#comment-form" title="Komentarze (50)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/1639877978606559006?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/1639877978606559006?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TheAdamantWanderer/~3/0yUperFhCg0/cold-berlin.html" title="Cold Berlin." /><author><name>Ula</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07843598103507877216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/_Rh0w14axAKg/TTUS7XTwcZI/AAAAAAAAD3A/5nAJ5AL1XUU/S220/557436_300.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-1v8VMGoKT50/TzRdjzwJtUI/AAAAAAAAF14/Pa20Fopg3So/s72-c/IMG_1840mini.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>50</thr:total><feedburner:origLink>http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/02/cold-berlin.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C04NSX4_fCp7ImA9WhVTE0U.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6863327828854325453.post-2297663355182016006</id><published>2012-02-10T12:14:00.003+01:00</published><updated>2012-02-27T23:33:18.044+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-27T23:33:18.044+01:00</app:edited><title>"Life is never easy for those who dream."</title><content type="html">Pisałam niedawno o Erasmusie, pytałam Was które z hiszpańskich miast wpisać na listę. Na drugie miejsce na liście, bo na pierwszym, no właśnie...Najpierw miało być Melbourne w Australii. Już wyobrażałam sobie obchodzenie świąt na plaży, kiedy okazało się, że wysyłają pojedyncze osoby, jest już ktoś chętny i przede wszystkim umowa, którą mają ze szkołą dotyczy innych kierunków.&lt;br /&gt;
Ostatecznie na aplikacji umieściłam Bangkok w Tajlandii. Kolejna świetna opcja i ta sama uczelnia, na której studiuje Champ. Oczami wyobraźni jadłam już &lt;i&gt;street food&lt;/i&gt; w Bangkoku i przy każdej możliwej okazji zwiedzałam inne kraje Południowo- Wschodniej Azji.&lt;br /&gt;
W biurze Erasmusa widziałam papiery z tamtego uniwersytetu, daty kiedy bym miała wyjechać i kiedy wrócić. Jednak kiedy koordynatorka zwróciła uwagę na to, co studiuję, na rozmowę wezwała mnie opiekunka roku. W skrócie powiedziała mi, że gdybym chciała pojechać na ten program, to prawdopodobnie musiałabym studiować pół roku dłużej, bo nie pokryją mi się przedmioty. Nikt w historii mojego kierunku nie był na żadnej wymianie, bo jeśli dowiadywali się o studiowaniu dłużej, to rezygnowali. Ja stwierdziłam, że mimo wszystko chcę jechać. Biuro zaczęło kombinować co tu ze mną zrobić i jak to wszystko załatwić.&lt;br /&gt;
Byłam w kontakcie mailowym z koordynatorką Erasmusa, a w środę specjalnie wcześniej przyjechałam do UK, bo wczoraj miałam rozmowę w sprawie wyjazdu. Kilka pytań w stylu "dlaczego chcesz jechać/ co Ci da wyjazd/ jak sobie poradzisz, blablabla..."&lt;br /&gt;
A tu niespodzianka. Zamiast pytań usłyszałam, że nie mogę nigdzie jechać.&lt;br /&gt;
Jest jeszcze tylko szansa, że MOŻE mogłabym pojechać do Helsinek, ale tego też nie wiadomo, niczego nie obiecują i wyjaśni się dopiero w marcu.&lt;br /&gt;
Powód dla którego nie mogę jechać wygląda tak, że mój kierunek jest dość unikalny, nie ma go na innych uczelniach i nie mogą znaleźć mi szkoły, w której mogłabym zdobyć potrzebne kredyty.&lt;br /&gt;
Jeśli mam przedmioty ogólne w stylu zarządzania czy marketingu, to nie jest ich wystarczająco dużo w semestrze, za to w innych szkołach nie ma przedmiotów praktycznych. Nie chcą też, żebym musiała studiować przez dodatkowy semestr, bo nie na tym ma polegać wymiana.&lt;br /&gt;
A mówią, że Erasmus jest dla wszystkich... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie nikt normalny nie przejąłby się tym aż tak, ale ja się trochę podłamałam i odechciało mi się wszystkiego. Nie mogę zaakceptować tej porażki i skoro nic nie jest w stanie powstrzymać mnie od realizacji marzeń, dlaczego musiało udać się to akurat tej przeklętej instytucji- szkole?&lt;br /&gt;
Na chwilę obecną czuję się największym nieudacznikiem świata i nie chce mi się nic robić. Oby szybko mi przeszło;).&lt;br /&gt;
To zabawne, że drugi semestr z rzędu, na kilka dni przed jego rozpoczęciem dowiedziałam się czegoś, co zupełnie rozkłada mnie na łopatki. Tym razem chyba jeszcze bardziej niż ten brak kredytu na szkołę. No właśnie, zapłacenie drugiej raty czeka mnie w najbliższych dniach. Ciekawe jaką minę miałaby 8/9-letnia Ula zbierająca grosz po groszu do swojego niebieskiego, a potem różowego pudełeczka "na czarną godzinę i podróże", gdybym powiedziała jej, że po 15latach oszczędzania pewnego dnia to wszystko wcale nie pójdzie na podróże, tylko na szkołę. Pewnie by się rozpłakała, biedna, bo wtedy znała już przedmiot "matematyka", bardzo go nie lubiła i chyba czuła, że spowoduje on ogromną niechęć do szkoły na wszystkie pozostałe lata edukacji;).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No cóż, muszę się teraz uporać z myślą, że w paźdzerniku nie będzie czekała na mnie nowa przygoda, nowe miejsce zamieszaknia, tylko Birmingham. &lt;br /&gt;
A na kolejną zimę powinnam zawiesić bloga na całą długość jej trwania. Mój poziom braku inspiracji sięga szczytu, w fotografii stoję w miejscu, kulinarnie też i tylko w jęczeniu osiągam doskonałe wyniki, zastanawiam się nawet, żeby zająć się tym profesjonlalnie, albo zmienić na kierunek studiów, może jęczących wysyłają na Erasmusa...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-xhxM-03WbEI/TzTyfpMonMI/AAAAAAAAF2Q/KqYayUs3sRg/s1600/401487_2584941307291_1367260173_31860389_1201353303_n.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-xhxM-03WbEI/TzTyfpMonMI/AAAAAAAAF2Q/KqYayUs3sRg/s1600/401487_2584941307291_1367260173_31860389_1201353303_n.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Powyższe zdjęcie zrobiła Asia, w muzeum w Goteborgu i wkleiła na blogową ścianę na Facebooku, bo skojarzyło jej się ze mną. Jest to dobre wytłumaczenie powodu mojej rozpaczy. Zanim napiszecie, że jestem nienormalna, postarajcie się naprawdę zrozumieć człowieka chorego psychicznie;].&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;SCRIPT SRC="http://feeds.feedburner.com/TheAdamantWanderer"&gt;&lt;/SCRIPT&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6863327828854325453-2297663355182016006?l=adamantwanderer.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TheAdamantWanderer/~4/hKhVeOdsvDU" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/feeds/2297663355182016006/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/02/life-is-never-easy-for-those-who-dream.html#comment-form" title="Komentarze (103)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/2297663355182016006?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/2297663355182016006?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TheAdamantWanderer/~3/hKhVeOdsvDU/life-is-never-easy-for-those-who-dream.html" title="&quot;Life is never easy for those who dream.&quot;" /><author><name>Ula</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07843598103507877216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/_Rh0w14axAKg/TTUS7XTwcZI/AAAAAAAAD3A/5nAJ5AL1XUU/S220/557436_300.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-xhxM-03WbEI/TzTyfpMonMI/AAAAAAAAF2Q/KqYayUs3sRg/s72-c/401487_2584941307291_1367260173_31860389_1201353303_n.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>103</thr:total><feedburner:origLink>http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/02/life-is-never-easy-for-those-who-dream.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CEYBQ3s6cSp7ImA9WhRbFEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6863327828854325453.post-1640655309856521890</id><published>2012-02-05T12:37:00.000+01:00</published><updated>2012-02-05T12:42:32.519+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-05T12:42:32.519+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Pentax K1000" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="35mm" /><title>House in Connecticut.</title><content type="html">Dom w Connecticut mojej nowojorskiej host rodziny jest miejscem wyciszenia, ucieczki od zgiełku Nowego Jorku. Spędzają tam większość weekendów, ale mimo wszystko nie potrafiliby żyć tam na co dzień. Po kilku dniach ciszy i spokoju, z radością wracają do Big Apple, nie potrafią bez niego żyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie jeździłam do Connecticut często, w ciągu całego roku byłam zaledwie kilka razy, ale lubiłam ten dom. W porównaniu do "'naszego" nowojorskiego mieszkania było tam dużo przesteni, światła. Dom znajdował się nad jeziorem, otaczały go lasy i zawsze po przyjeździe z NYC, wysiadając z samochodu brałam głęboki wdech, bo tamtejsze powietrze znacznie się różniło od ciężkiego wyziewu Miasta...&lt;br /&gt;
Jednak podobnie jak moja host rodzina, po weekendzie z radością wracałam do domu. Dobrze było móc się wyciszyć na wsi, ale serce i tak biło w szalonym rytmie Nowego Jorku...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="center"&gt;
&lt;a href="http://www.flickr.com/photos/42829923@N08/6822087125/" title="Untitled by Foodmess, on Flickr"&gt;&lt;img alt="" height="700" src="http://farm8.staticflickr.com/7157/6822087125_acaa05d88a_z.jpg" width="473" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Najbardziej lubiłam zostawać sama. Będąc tam ostatni raz w sierpniu, kiedy rodzina poszła w niedzielę rano do kościoła, z radością przesiedziałam kilka godzin na tarasie...Śniadanie w postaci &lt;i&gt;cinnamon sticky bun, &lt;/i&gt;płatków z mlekiem, kawy i książka Anthonego Bourdain...&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://www.flickr.com/photos/42829923@N08/6822088573/" title="Untitled by Foodmess, on Flickr"&gt;&lt;img alt="" height="473" src="http://farm8.staticflickr.com/7030/6822088573_39ba03ba68_z.jpg" width="700" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
A to już wieczorne światło...&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://www.flickr.com/photos/42829923@N08/6822086277/" title="Untitled by Foodmess, on Flickr"&gt;&lt;img alt="" height="473" src="http://farm8.staticflickr.com/7002/6822086277_4a500b88bb_z.jpg" width="700" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Popsułam sobie tutaj pomiar ekspozycji (?), igła nie działa już poprawnie i teraz muszę ustawiać wszystko na oko.&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://www.flickr.com/photos/42829923@N08/6822087863/" title="Untitled by Foodmess, on Flickr"&gt;&lt;img alt="" height="700" src="http://farm8.staticflickr.com/7158/6822087863_5cd1a41d67_z.jpg" width="473" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Zachodzące słońce.&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://www.flickr.com/photos/42829923@N08/6822091583/" title="Untitled by Foodmess, on Flickr"&gt;&lt;img alt="" height="473" src="http://farm8.staticflickr.com/7028/6822091583_531fec1cba_z.jpg" width="700" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://www.flickr.com/photos/42829923@N08/6822089583/" title="Untitled by Foodmess, on Flickr"&gt;&lt;img alt="" height="700" src="http://farm8.staticflickr.com/7014/6822089583_33206727a4_z.jpg" width="473" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
P.S. W poniedziałek rano jadę do Berlina. Spędzę u cioci dwa dni, odwiedzę kilka miejsc, a w środę lecę stamtąd do Birmingham.&lt;br /&gt;
Od jutra najprawdopodobniej nie będę mieć dostępu do internetu aż do powrotu do Anglii.&lt;br /&gt;
Do "zobaczenia" niebawem!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;SCRIPT SRC="http://feeds.feedburner.com/TheAdamantWanderer"&gt;&lt;/SCRIPT&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6863327828854325453-1640655309856521890?l=adamantwanderer.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TheAdamantWanderer/~4/Qsf0eGEBsjw" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/feeds/1640655309856521890/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/02/house-in-connecticut.html#comment-form" title="Komentarze (45)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/1640655309856521890?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/1640655309856521890?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TheAdamantWanderer/~3/Qsf0eGEBsjw/house-in-connecticut.html" title="House in Connecticut." /><author><name>Ula</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07843598103507877216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/_Rh0w14axAKg/TTUS7XTwcZI/AAAAAAAAD3A/5nAJ5AL1XUU/S220/557436_300.jpg" /></author><thr:total>45</thr:total><feedburner:origLink>http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/02/house-in-connecticut.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUABSHk9eip7ImA9WhRbEkQ.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6863327828854325453.post-5909996050346801370</id><published>2012-02-03T19:29:00.000+01:00</published><updated>2012-02-03T19:29:19.762+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-03T19:29:19.762+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Poland" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="music" /><title>Playing piano.</title><content type="html">Miałam nadzieję, na zrobienie w Polsce zdjęć, ale akurat na mój pobyt musiały przypaść te nieszczęsne mrozy. Myślałam, że będe dzielna i nie dam się minusowym temperaturom, jednak zmieniłam zdanie po napisaniu bez rękawiczek jednego smsa;). &lt;br /&gt;
Cieszę się za to domem i już wiem, że nie będzie mi się chciało wracać do Birmingham.&lt;br /&gt;
A z braku zdjęć, dodaję dzisiaj filmik. Usłyszycie w nim &lt;i&gt;Dla Elizy&lt;/i&gt; Ludwiga van Beethovena,&lt;br /&gt;
klasyczny utwór, którego nauczyłam się grać wiele lat temu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Miłego weekendu! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="center"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="360" src="http://www.youtube.com/embed/55A8vm6qOyo" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;SCRIPT SRC="http://feeds.feedburner.com/TheAdamantWanderer"&gt;&lt;/SCRIPT&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6863327828854325453-5909996050346801370?l=adamantwanderer.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TheAdamantWanderer/~4/hpdfrlUUoik" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/feeds/5909996050346801370/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/02/playing-piano.html#comment-form" title="Komentarze (58)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/5909996050346801370?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/5909996050346801370?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TheAdamantWanderer/~3/hpdfrlUUoik/playing-piano.html" title="Playing piano." /><author><name>Ula</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07843598103507877216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/_Rh0w14axAKg/TTUS7XTwcZI/AAAAAAAAD3A/5nAJ5AL1XUU/S220/557436_300.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://img.youtube.com/vi/55A8vm6qOyo/default.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>58</thr:total><feedburner:origLink>http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/02/playing-piano.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUQNQH0yfip7ImA9WhRbEUk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6863327828854325453.post-812639188122665816</id><published>2012-02-01T16:11:00.000+01:00</published><updated>2012-02-02T01:43:11.396+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-02T01:43:11.396+01:00</app:edited><title>Exactly a year ago...</title><content type="html">Równo rok temu o tej porze byłam na Barbados.&lt;br /&gt;
Zresztą cały tydzień spędzałam z mamą na Karaibach...&lt;br /&gt;
Było potwornie gorąco, słońce paliło i nawet morze było za ciepłe, żeby się w nim ochłodzić. Tak się wygrzałam, że następnego dnia na St. Lucii już nie chciało mi się opalać czy kąpać. &lt;br /&gt;
A dzisiaj?&lt;br /&gt;
Termometr wskazuje -10'C. Na sobie mam grubą bluzę, rajstopy, spodnie, dwie pary skarpet, a pomimo tego zimny nos.&lt;br /&gt;
To wszystko wydaje mi się tak śmieszne, że aż smutne;).&lt;br /&gt;
&lt;div align="center"&gt;
&amp;nbsp;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-4OfNBlikKrk/TylNoxjsnTI/AAAAAAAAF0Y/k-XRJGVwbQs/s1600/IMG_9523mini.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-4OfNBlikKrk/TylNoxjsnTI/AAAAAAAAF0Y/k-XRJGVwbQs/s1600/IMG_9523mini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-iBhInDcTX94/TylNnxHFFWI/AAAAAAAAF0Q/NkueL5SCx_s/s1600/IMG_9518mini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-iBhInDcTX94/TylNnxHFFWI/AAAAAAAAF0Q/NkueL5SCx_s/s1600/IMG_9518mini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Przypomnę mamie te zdjęcia wieczorem, niech pocierpi ze mną;).&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-cMCvNqQ0Nh0/TylNp4vRVCI/AAAAAAAAF0g/rCp_FpQJ9XI/s1600/IMG_9525mini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-cMCvNqQ0Nh0/TylNp4vRVCI/AAAAAAAAF0g/rCp_FpQJ9XI/s1600/IMG_9525mini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&amp;nbsp;Sok ze świeżego kokosa &amp;lt;3.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-7cyPFIXEjwg/TylNq--ZW9I/AAAAAAAAF0o/jb1xLvccuno/s1600/IMG_9569mini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-7cyPFIXEjwg/TylNq--ZW9I/AAAAAAAAF0o/jb1xLvccuno/s1600/IMG_9569mini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&amp;nbsp;I ten przepyszny miąższ...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
P.S. Szczególne pozdrowienia dla mieszkańców północno-wschodniej Polski, nie wychodźcie spod koca! &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;SCRIPT SRC="http://feeds.feedburner.com/TheAdamantWanderer"&gt;&lt;/SCRIPT&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6863327828854325453-812639188122665816?l=adamantwanderer.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TheAdamantWanderer/~4/m44vSWCJD1U" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/feeds/812639188122665816/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/02/exactly-year-ago.html#comment-form" title="Komentarze (59)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/812639188122665816?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/812639188122665816?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TheAdamantWanderer/~3/m44vSWCJD1U/exactly-year-ago.html" title="Exactly a year ago..." /><author><name>Ula</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07843598103507877216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/_Rh0w14axAKg/TTUS7XTwcZI/AAAAAAAAD3A/5nAJ5AL1XUU/S220/557436_300.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-4OfNBlikKrk/TylNoxjsnTI/AAAAAAAAF0Y/k-XRJGVwbQs/s72-c/IMG_9523mini.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>59</thr:total><feedburner:origLink>http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/02/exactly-year-ago.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CEYNRno-fyp7ImA9WhRbFEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6863327828854325453.post-4563281504491074561</id><published>2012-01-29T12:08:00.001+01:00</published><updated>2012-02-05T12:43:17.457+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-05T12:43:17.457+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="New York" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Pentax K1000" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="35mm" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="food" /><title>Jewish Lower East Side.</title><content type="html">Nie mam żadnych nowych zdjęć, więc zajrzałam do archiwum i wygrzebałam foty z analoga.&lt;br /&gt;
Wszystkie przedstawione miejsca powiązane są z żydowską przeszłością Nowego Jorku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciężko znaleźć na Manhattanie lokale, które funkcjonowałyby od ponad stu lat. W mieście przechodzącym nieustanne transformacje, regularnie obserwuje się zamknięcia lokali kryjących jakąś historię. Zwariowane ceny czynszów uśmiercają resztki wartościowych miejsc, a jeżeli funkcjonują od ponad wieku, to tylko dlatego, że dawno temu właściciel sklepu zdecydował się na wykupienie budynku na własność.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Yonah Schimmel's Knish Bakery&lt;/i&gt; istnieje od 1890 roku. Jak wielu innych Żydów, Yonah Schimmel, rumuński imigrant, rozpoczął swój biznes od wózka na kółkach, na Lower East Side. Z czasem, kiedy interes się rozkręcił, razem z kuzynem wynajęli sklep, a w 1910 zajęli lokal na Houston Street, w którym piekarnia funkcjonuje do dziś.&lt;br /&gt;
Knysz (nie mylić z &lt;a href="http://static.flickr.com/46/127376349_2626f6bb3b.jpg"&gt;knyszą&lt;/a&gt; w postaci bułki z warzywami i sosami) pochodzi z Ukrainy, rozpopularyzowana została przez amerykańskich Żydów na początku XX wieku. Przypomina owalnego pieroga, zrobionego z ciasta drożdżowego lub ziemniaczanego, z nadzieniem mięsnym, szpinakowym, cebulowym czy nawet słodkim, serowym, jakiego sama &lt;a href="http://www.flickr.com/photos/42829923@N08/5790338276/sizes/l/in/photostream/"&gt;próbowałam&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;div align"center"=""&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-3Inf7tMc9K4/Tx2fPuH_V6I/AAAAAAAAFwo/TkZatYJnZ_I/s1600/img473.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="420" src="http://3.bp.blogspot.com/-3Inf7tMc9K4/Tx2fPuH_V6I/AAAAAAAAFwo/TkZatYJnZ_I/s640/img473.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
Będąc w środku ciężko uwierzyć, że piekarnia znajduje się na Manhattanie. &lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-gLd4qbP6MaU/Tx2fWkFqTOI/AAAAAAAAFxQ/jR6oJJ0mQEc/s1600/img486.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-6aXJWQF1L7o/Tx2fOhpp3zI/AAAAAAAAFwg/BsFMfEeSDCU/s1600/img472.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="414" src="http://3.bp.blogspot.com/-6aXJWQF1L7o/Tx2fOhpp3zI/AAAAAAAAFwg/BsFMfEeSDCU/s640/img472.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-gLd4qbP6MaU/Tx2fWkFqTOI/AAAAAAAAFxQ/jR6oJJ0mQEc/s1600/img486.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-bWl6gAvjdYY/Tx2fRBFWvWI/AAAAAAAAFww/xiQOhEUDsCs/s1600/img474.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="414" src="http://2.bp.blogspot.com/-bWl6gAvjdYY/Tx2fRBFWvWI/AAAAAAAAFww/xiQOhEUDsCs/s640/img474.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-SeY9FeT_mSk/Tx2fMyIC-3I/AAAAAAAAFwY/dQ5D9utlsdk/s1600/img471.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="414" src="http://2.bp.blogspot.com/-SeY9FeT_mSk/Tx2fMyIC-3I/AAAAAAAAFwY/dQ5D9utlsdk/s640/img471.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div align="center"&gt;
Po zdjęciach na ścianie widać, że Woody Allen bywał tu wielokrotnie.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-iFgL87Vg_mc/Tx2fKFOh58I/AAAAAAAAFwI/NXp9RsN5vZw/s1600/img469.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="406" src="http://2.bp.blogspot.com/-iFgL87Vg_mc/Tx2fKFOh58I/AAAAAAAAFwI/NXp9RsN5vZw/s640/img469.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-8dsxXnqRCY0/Tx2fLUO6p8I/AAAAAAAAFwQ/zeaEJ2T6o0Y/s1600/img470.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-8dsxXnqRCY0/Tx2fLUO6p8I/AAAAAAAAFwQ/zeaEJ2T6o0Y/s640/img470.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-bWl6gAvjdYY/Tx2fRBFWvWI/AAAAAAAAFww/xiQOhEUDsCs/s1600/img474.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-RQMrlC7uREM/Tx2fJMSJtLI/AAAAAAAAFwA/rZimEl-XK5c/s1600/img468.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="414" src="http://3.bp.blogspot.com/-RQMrlC7uREM/Tx2fJMSJtLI/AAAAAAAAFwA/rZimEl-XK5c/s640/img468.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
Jeden z budynków na Houston St, zawsze rzucał mi się w oczy. Widać, że jest jednym ze starszych i bardziej zaniedbanym w okolicy.&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-bWl6gAvjdYY/Tx2fRBFWvWI/AAAAAAAAFww/xiQOhEUDsCs/s1600/img474.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-7ENlXNAZ52c/Tx2fVbmz-oI/AAAAAAAAFxI/e5zf0dNHkuM/s1600/img485.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="420" src="http://3.bp.blogspot.com/-7ENlXNAZ52c/Tx2fVbmz-oI/AAAAAAAAFxI/e5zf0dNHkuM/s640/img485.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;i&gt;Katz's Delicatessen&lt;/i&gt; chyba nie muszę Wam dokładnie przedstawiać, bo prawdopodobnie pamiętacie to miejsce z któregoś z nowojorskich postów (np. &lt;a href="http://adamantwanderer.blogspot.com/2010/10/moma-open-mike-and-katzs-deli.html"&gt;tego&lt;/a&gt; czy &lt;a href="http://adamantwanderer.blogspot.com/2011/05/friday-13th-was-not-bad-at-all.html"&gt;tego&lt;/a&gt;).&lt;br /&gt;
&lt;div align="center"&gt;
Katz's istnieje od 1888 i jest jednym z najpopularniejszych lokali w Nowym Jorku.&lt;br /&gt;
W czasie II Wojny Światowej zasłynął z hasła skierowanego do amerykańskich rodziców "Wyślij salami dla swojego syna w armii". Tradycja wysyłania specjalnych paczek dla Amerykańskich żołnierzy przetrwała do dziś. &lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-CNmTRrIUL84/Tx2fSgTIqAI/AAAAAAAAFw4/LfF8jsoK0nA/s1600/img483.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="420" src="http://1.bp.blogspot.com/-CNmTRrIUL84/Tx2fSgTIqAI/AAAAAAAAFw4/LfF8jsoK0nA/s640/img483.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Rzadko można trafić na takie pustki, jeśli już, to w porannych godzinach.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-SeY9FeT_mSk/Tx2fMyIC-3I/AAAAAAAAFwY/dQ5D9utlsdk/s1600/img471.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-g2TKZb0O32A/Tx2fUH8GmZI/AAAAAAAAFxA/3fM2l0qr28c/s1600/img484.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="420" src="http://3.bp.blogspot.com/-g2TKZb0O32A/Tx2fUH8GmZI/AAAAAAAAFxA/3fM2l0qr28c/s640/img484.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Woda dla klientów.&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-gLd4qbP6MaU/Tx2fWkFqTOI/AAAAAAAAFxQ/jR6oJJ0mQEc/s1600/img486.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="438" src="http://1.bp.blogspot.com/-gLd4qbP6MaU/Tx2fWkFqTOI/AAAAAAAAFxQ/jR6oJJ0mQEc/s640/img486.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;
&lt;div align="center"&gt;
Koszerna piekarnia &lt;i&gt;Moishe's&lt;/i&gt; w East Village ma prawdziwie wschodnio-europejski klimat, jaki zresztą w przeszłości miała cała dzielnica.&lt;br /&gt;
Pumpernikle, chałki, makowce, rugelachy, hamentashen i wiele innych. Moim faworytem były przepyszne &lt;a href="http://www.flickr.com/photos/42829923@N08/5757025792/sizes/l/in/photostream/"&gt;ciastka z masą serową&lt;/a&gt; i wiśniami/jagodami.&lt;br /&gt;
Moishe's funkcjonuje przy 2nd Avenue od prawie 40lat, ale historia firmy sięga dalej, kiedy to ojciec Moishe Perl został piekarzem po ucieczce z obozu koncentracyjnego, do Ameryki.&lt;br /&gt;
Kiedy piekarnia rozpoczynała działalność na początku lat 70tych, okolica Ósmej ulicy i Drugiej Alei przypominała slumsy. Bezdomni spali na ulicach, otwarte sklepy można było policzyć na palcach jednej ręki, a miesięczny czynsz za przeciętny sklep nie przekraczał 75$.&lt;br /&gt;
Nie da się ukryć, że od tamtego czasu wszystko się zmieniło...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div align="center"&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div align="left"&gt;
P.S. Nie wiem czy zauważyliście, ale zmieniłam szablon bloga na nowy. Daje więcej możliwości, a odpowiadanie komentarze jest łatwiejsze, bo można to robić bezpośrednio pod poszczególną wypowiedzią.&lt;br /&gt;
Kilka osób skarżyło się też ostatnio na archiwum, które nie wyświetlało wszystkich postów. Zajęłam się tym wczoraj i nie powinno być już żadnych problemów.&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;SCRIPT SRC="http://feeds.feedburner.com/TheAdamantWanderer"&gt;&lt;/SCRIPT&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6863327828854325453-4563281504491074561?l=adamantwanderer.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TheAdamantWanderer/~4/57yGrdcyPvM" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/feeds/4563281504491074561/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/01/nie-mam-zadnych-nowych-zdjec-wiec.html#comment-form" title="Komentarze (32)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/4563281504491074561?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/4563281504491074561?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TheAdamantWanderer/~3/57yGrdcyPvM/nie-mam-zadnych-nowych-zdjec-wiec.html" title="Jewish Lower East Side." /><author><name>Ula</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07843598103507877216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/_Rh0w14axAKg/TTUS7XTwcZI/AAAAAAAAD3A/5nAJ5AL1XUU/S220/557436_300.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-3Inf7tMc9K4/Tx2fPuH_V6I/AAAAAAAAFwo/TkZatYJnZ_I/s72-c/img473.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>32</thr:total><feedburner:origLink>http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/01/nie-mam-zadnych-nowych-zdjec-wiec.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CEUARn47fCp7ImA9WhRUF0w.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6863327828854325453.post-2088838772045118595</id><published>2012-01-27T21:08:00.000+01:00</published><updated>2012-01-28T01:57:27.004+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-28T01:57:27.004+01:00</app:edited><title>Gifts from my readers.</title><content type="html">W grudniu ogłosiłam na blogu mały konkurs. Podałam tutaj adres mojego akademika i zachęciłam Was do przysłania mi dowolnej rzeczy, a ja miałam wybrać trzy, które spodobają mi się najbardziej i nagrodzić je kilkoma drobiazgami.&lt;br /&gt;
Dostałam od Was ponad 20 przesyłek, część z nich przyszła w okresie świątecznym, inne już po Nowym Roku. Dostałam wiele kartek i listów, które zawierały masę miłych słów i wyrazów sympatii. Czytając to wszystko uśmiechałam się od ucha do ucha:). Byłam również zaskoczona Waszą kreatywnościa i wagą jaką przyłożyliście do opakowań prezentów, niektóre były naprawdę piękne! &lt;br /&gt;
Wybierając zwycięzców sugerowałam się tym, co zrobiło na mnie największe wrażenie/ ile serca włożył ktoś w przygotowanie prezentu/ co znajdowało się w załączonym liście lub kartce itp. Jestem na etapie kontaktowania się ze zwyciężczyniami i to, co otrzymają, będzie zależało od ich wyboru oraz tego, co wybiorą ich poprzedniczki. Ponadto postanowiłam dorzucić do puli nagród dwie niespodzianki, więc nagród będzie w sumie pięć.&lt;br /&gt;
Na poniższych zdjęciach nie ma wszystkich kartek/listów/prezentów, bo nie udało mi się wszystkiego sfotografować lub zabrać z Birmingham, ale chciałabym wszystkim podziękować i wynagrodzić wzięcie udziału w konkursie, wysyłając każdemu kartkę. Zielona Góra czy Birmingham nie są wyjątkowo interesującymi lokalizacjami, dlatego zamierzam zachować Wasze adresy i osobom spoza pierwszej piątki wysłać pocztkówki z wiosennej podróży do Azji.&lt;br /&gt;
Boję się tylko, że przy moim bałaganiarstwie, do marca zgubię połowę adresów, więc przygotujcie się, że za jakiś czas będę nawoływać uczestników konkursu do ponownego skontaktowania się ze mną;).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziękuję raz jeszcze za wszystkie prezenty, sprawiły mi bardzo dużo radości!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="center"&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-oMzbY0alMA0/TyLdDabVJZI/AAAAAAAAFyw/WZCcJClGVU0/s1600/IMG_1485.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-oMzbY0alMA0/TyLdDabVJZI/AAAAAAAAFyw/WZCcJClGVU0/s640/IMG_1485.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Wygrała moja słabość do lomografii... Ula przysłała mi ze Stanów aparat otworkowy, DIY. Mam nadzieję, że uda mi się go złożyć, a kiedy wywołam pierwszy film, to na pewno podzielę się z Wami zdjęciami.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-JrbYaorQlX8/TyLcXXUcaJI/AAAAAAAAFyY/oLxk3bj4S_0/s1600/IMG_1479aa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-JrbYaorQlX8/TyLcXXUcaJI/AAAAAAAAFyY/oLxk3bj4S_0/s640/IMG_1479aa.jpg" width="482" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&amp;nbsp;&lt;a href="http://blondeontheroad.blogspot.com/"&gt;Paulina&lt;/a&gt; zrobiła dla mnie zeszyt na przepisy kulinarne. Niesamowity! Podzielony jest na kilka sekcji, starannie ozdobiony i musiał pochłonąć mnóstwo pracy. Dziękuję!&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-AvIQ1v-e6N8/TyLbJVZRtsI/AAAAAAAAFxw/jckKvg4zKsw/s1600/IMG_1048aa.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="482" src="http://3.bp.blogspot.com/-AvIQ1v-e6N8/TyLbJVZRtsI/AAAAAAAAFxw/jckKvg4zKsw/s640/IMG_1048aa.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Magda, opierając się o jedno ze zdjęć na blogu stworzyła mój portret, a obok umieściła mój ulubiony cytat, pochodzący z filmu "The Pursuit of Happyness". Ponadto dołączyła do przesyłki upieczonego przez siebie piernikowego łosia...yum!&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-PoGTOudq-7I/TyLbzv4svUI/AAAAAAAAFyA/1Hv43Oh6pPw/s1600/IMG_1453.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-PoGTOudq-7I/TyLbzv4svUI/AAAAAAAAFyA/1Hv43Oh6pPw/s640/IMG_1453.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&amp;nbsp;Od Wandy dostałam książkę &lt;i&gt;"Historia smaku. Jak warzywa i przyprawy budowały fortuny, wywoływały wojny i wpędzały ludzi w szaleństwo"&lt;/i&gt;. Ujęła mnie także swoim pięknym listem.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-myVCk9zBQPs/TyLcB3vIACI/AAAAAAAAFyI/qgxd2pFr3l0/s1600/IMG_1459.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-myVCk9zBQPs/TyLcB3vIACI/AAAAAAAAFyI/qgxd2pFr3l0/s640/IMG_1459.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&amp;nbsp;Asia przysłała mi płytę Switchfoot &lt;i&gt;"Hello Hurricane"&lt;/i&gt;. Nie znałam wcześniej tej grupy, ale muzyka jak najbardziej trafiła w mój gust. Spodobała mi się także wiadomość i rysunek Asi i jest ona ostatnią osobą dołączającą do grona zwycięzców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A teraz zdjęcia innych prezentów. Mam nadzieję, że nikomu nie będzie przykro, że nie znalazł się w pierwszej piątce. Decyzja nie była łatwa, a ja nie chcę, żeby ktokolwiek poczuł się przegranym!;)&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-6mGL_C7EK3M/TyLcjIxuPvI/AAAAAAAAFyg/A7iR2DudtF0/s1600/IMG_1481.JPG" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-6mGL_C7EK3M/TyLcjIxuPvI/AAAAAAAAFyg/A7iR2DudtF0/s640/IMG_1481.JPG" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Natalia z myślą o mnie wykonała na białym t-shircie nadruk przedstawiający aparat fotograficzny!&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-sDRXWhgubHY/TyLanugzozI/AAAAAAAAFxY/yBOcdjN7tpA/s1600/aa.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="482" src="http://1.bp.blogspot.com/-sDRXWhgubHY/TyLanugzozI/AAAAAAAAFxY/yBOcdjN7tpA/s640/aa.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Opakowanie prezentu Karoliny było śliczne, a origami, które dla mnie zrobiła zamieszkało na moim biurku. &lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-mZlG7jCZzgA/TyLa0RPmFfI/AAAAAAAAFxg/FhHSgZGNtds/s1600/IMG_1044.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-mZlG7jCZzgA/TyLa0RPmFfI/AAAAAAAAFxg/FhHSgZGNtds/s640/IMG_1044.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&amp;nbsp;Ujął mnie fakt, że znacie moje ulubione słodycze i trzy osoby dołączyły do przesyłki batona Bajecznego ;)).&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-IDuumGR93b8/TyLcMgNwDaI/AAAAAAAAFyQ/6WgNbzYwWjs/s1600/IMG_1472.JPG" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-IDuumGR93b8/TyLcMgNwDaI/AAAAAAAAFyQ/6WgNbzYwWjs/s640/IMG_1472.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Mieszkając w San Francisco odwiedzałam czasami piekarnię &lt;i&gt;Miette&lt;/i&gt;. Ania postanowiła wysłać mi przez Amazon książkę ze słodkimi przepisami Miette, urocza!&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-HYiJAyjJ42s/TyL-TE0Ho_I/AAAAAAAAFzI/cgJkNk2zhNg/s1600/IMG_1499.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-HYiJAyjJ42s/TyL-TE0Ho_I/AAAAAAAAFzI/cgJkNk2zhNg/s640/IMG_1499.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&amp;nbsp;Od Patrycji dostałam upominek w postaci własnoręcznie ozdobionego pudełeczka, kryjącego żabę "Urszulę w wersji origami- skaczącą po całym świecie" ;).&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-VN2EJwUQxR8/TyLa_WPZG5I/AAAAAAAAFxo/fKzSJL3Rmz0/s1600/IMG_1047.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-VN2EJwUQxR8/TyLa_WPZG5I/AAAAAAAAFxo/fKzSJL3Rmz0/s640/IMG_1047.JPG" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&amp;nbsp;Ula zrobiła dla mnie świąteczną loterię i przy okazji nie wiedziała pewnie, że mam słabość do czekolady z Jajka Niespodzianki;). W pudełku znajdowały się różne przedmioty oznaczone numerkami, a na kartce życzenia odpowiadające charakterowi przedmiotów.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-SGI9Of6ngyA/TyL88OE-IjI/AAAAAAAAFzA/7vyNYRkWZtI/s1600/IMG_1500.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-SGI9Of6ngyA/TyL88OE-IjI/AAAAAAAAFzA/7vyNYRkWZtI/s640/IMG_1500.JPG" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&amp;nbsp;To nie pierwszy prezent jaki dostałam od 'cioci' &lt;a href="http://niechcemisienicwymyslac.blogspot.com/"&gt;Kasi&lt;/a&gt;. Tym razem przysłała mi książkę "Singapur, czwarta rano", w sam raz przed moją nadchodzą podróżą do Singapuru!&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-K1IRtrw_OaI/TyL_Te_ByAI/AAAAAAAAFzQ/UrldAoMMQfs/s1600/IMG_1493.JPG" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-K1IRtrw_OaI/TyL_Te_ByAI/AAAAAAAAFzQ/UrldAoMMQfs/s640/IMG_1493.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Natalia, kolejna kreatywna osoba zrobiła dla mnie broszkę. Słowa uznania również od mojej mamy;).&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-dpPUv0fG3ls/TyLbWPWUwdI/AAAAAAAAFx4/44Buwl72Uwg/s1600/IMG_1237.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-dpPUv0fG3ls/TyLbWPWUwdI/AAAAAAAAFx4/44Buwl72Uwg/s640/IMG_1237.JPG" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&amp;nbsp;Joanna również zaszalała z opakowaniem, a jej koperta wisi teraz na mojej ścianie i przypomina o adresie akademika. Dzięki Asi po raz pierwszy miałam okazję spróbować białej czekolady michałkowej...uwielbiam Michałki...&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-FJ30cUocLyk/TyLcwZrAq6I/AAAAAAAAFyo/vFhVfxWu-Po/s1600/IMG_1488.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-FJ30cUocLyk/TyLcwZrAq6I/AAAAAAAAFyo/vFhVfxWu-Po/s640/IMG_1488.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;a href="http://brighthearted.blogspot.com/"&gt;Karolina&lt;/a&gt; miała świetny pomysł na złożenie mi świątecznych życzeń. Napisała je na kartkach i sfotografowała siebie. Pewnie ciężko rozczytać całość ze zdjęcia, ale pojedyncze literki na każdym ze zdjęć to życzenie "wielu podróży" :).&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;SCRIPT SRC="http://feeds.feedburner.com/TheAdamantWanderer"&gt;&lt;/SCRIPT&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6863327828854325453-2088838772045118595?l=adamantwanderer.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TheAdamantWanderer/~4/7TisOoDQetY" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/feeds/2088838772045118595/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/01/gifts-from-my-readers.html#comment-form" title="Komentarze (41)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/2088838772045118595?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/2088838772045118595?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TheAdamantWanderer/~3/7TisOoDQetY/gifts-from-my-readers.html" title="Gifts from my readers." /><author><name>Ula</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07843598103507877216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/_Rh0w14axAKg/TTUS7XTwcZI/AAAAAAAAD3A/5nAJ5AL1XUU/S220/557436_300.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-oMzbY0alMA0/TyLdDabVJZI/AAAAAAAAFyw/WZCcJClGVU0/s72-c/IMG_1485.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>41</thr:total><feedburner:origLink>http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/01/gifts-from-my-readers.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUcNQ30yeSp7ImA9WhRUEUs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6863327828854325453.post-1084141334780936099</id><published>2012-01-21T14:52:00.001+01:00</published><updated>2012-01-21T17:24:52.391+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-21T17:24:52.391+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="UK" /><title>The end of the semester.</title><content type="html">Trochę ubolewam z powodu końca pierwszego semestru, bo większość moich najlepszych znajomych w Birmingham to studenci z wymiany, którzy w przyszłym tygodniu wracają do domu...&lt;br /&gt;
Żałuję, że od początku nie spotykałam się z tymi samymi osobami, ale tak to już jest, że kiedy wszystko na dobre się rozkręci, to przychodzi koniec. Mam nauczkę na przyszły semestr, nie obijać się, tylko od początku wyjść do ludzi;).&lt;br /&gt;
W minioną środę wybraliśmy się większą grupą do drugiego akademika mojej szkoły, gdzie organizowana była impreza- niespodzianka z okazji urodzin jednej z koleżanek.&lt;br /&gt;
Jak to fajnie pójść się gdzieś bez aparatu, a mimo wszystko wrócić ze zdjęciami na których jest się samemu!;) Mamy w akademiku dziewczynę, która na 'domowe' imprezy przynosi często swojego Canona 7d z lampą i chociaż ona zrobiła większość z poniższych zdjęć, to i tak nie obyło się bez przejęcia aparatu przez Ulę na część imprezy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
P.S. Weekend spędzam ogólnie na nauce, bo poniedziałek mam egzamin, ale dzisiaj wieczorem idę na koncert M83, na który zaprosiła mnie jedna z czytelniczek bloga mieszkających w Birmingham...Achh dobrze mam z Wami!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
P.S.2 Dzięki za wszystkie komentarze pod postem z pytaniem o wybór hiszpańskiego miasta na Erasmusa. Napisaliście tam dużo świetnych argumentów za i przeciw, wiele interesujących faktów i z Waszą pomocą na aplikacji umieściłam...Sewillę ;).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="center"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Rj3UUVp0j2U/TxlAS1xwl6I/AAAAAAAAFuo/dh-kpxNKrZE/s1600/402573_2906058984997_1666214141_2575013_480489057_n.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-Rj3UUVp0j2U/TxlAS1xwl6I/AAAAAAAAFuo/dh-kpxNKrZE/s640/402573_2906058984997_1666214141_2575013_480489057_n.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Jednym z prezentów był kalendarz z tak przystojnymi-paskudnymi facetai, na którym złożyliśmy podpisy;).&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-iS7ebQBeaAc/TxlAR18ivaI/AAAAAAAAFuY/Tvv70C341S4/s1600/397287_2906065185152_1666214141_2575032_1731666488_n.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-iS7ebQBeaAc/TxlAR18ivaI/AAAAAAAAFuY/Tvv70C341S4/s640/397287_2906065185152_1666214141_2575032_1731666488_n.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Oliver, Vivi z Francji, małego Jaia już pewnie kojarzycie, za nim Daumantas, a z prawej Mindaugas vel Dziwak.&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-O1BWPioiIw4/TxlAZbmT0VI/AAAAAAAAFv0/hG5N42KGb_E/s1600/407678_2906059225003_1666214141_2575014_2021303818_n.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-O1BWPioiIw4/TxlAZbmT0VI/AAAAAAAAFv0/hG5N42KGb_E/s640/407678_2906059225003_1666214141_2575014_2021303818_n.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Lina miała wracać za tydzień do domu, ale przedwczoraj złamała nogę, jest w szpitalu i niewiadomo czy nie będzie musiała zostać w Birmingham dłużej...&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-xp8kP-0snCo/TxlAX70ii5I/AAAAAAAAFvk/lWbrIyUyhcg/s1600/405214_2906062625088_1666214141_2575025_1003509897_n.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-xp8kP-0snCo/TxlAX70ii5I/AAAAAAAAFvk/lWbrIyUyhcg/s640/405214_2906062625088_1666214141_2575025_1003509897_n.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Filip z Portugalii, kolejna bardzo fajna Kasia w moim życiu, Rasmus z Danii i Marketa z Czech.&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-wWuXb4QIJHU/TxlARr7cYpI/AAAAAAAAFuQ/VT163-olOao/s1600/396896_2906083585612_1666214141_2575078_287406907_n.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-wWuXb4QIJHU/TxlARr7cYpI/AAAAAAAAFuQ/VT163-olOao/s640/396896_2906083585612_1666214141_2575078_287406907_n.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Vivi i Agata.&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-mzsgVpzHtjI/TxlAQ_FjYzI/AAAAAAAAFuM/hT6e_ePyeW0/s1600/395481_2906069185252_1666214141_2575043_1820993998_n.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-mzsgVpzHtjI/TxlAQ_FjYzI/AAAAAAAAFuM/hT6e_ePyeW0/s640/395481_2906069185252_1666214141_2575043_1820993998_n.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Rasmus to ciekawa postać, jest w moim wieku, a od kilku lat pasjonuje się winami. Razem z kolegami prowadzi na ten temat zresztą &lt;a href="http://winefactory.dk/"&gt;bloga&lt;/a&gt;. Z przyjemnością słucha się jak o nich opowiada, a na butelki win wydaje chyba więcej niż na cokolwiek innego.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-p9YpwiOWlIQ/TxlAWXt2nTI/AAAAAAAAFvQ/HGiAcbdvl6Q/s1600/403715_2906102026073_1666214141_2575128_1272002314_n.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-p9YpwiOWlIQ/TxlAWXt2nTI/AAAAAAAAFvQ/HGiAcbdvl6Q/s640/403715_2906102026073_1666214141_2575128_1272002314_n.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-iS7ebQBeaAc/TxlAR18ivaI/AAAAAAAAFuY/Tvv70C341S4/s1600/397287_2906065185152_1666214141_2575032_1731666488_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-jFEzr5mtpEI/TxlAVKdg6cI/AAAAAAAAFvE/pErlYb0V9vg/s1600/403066_2906092345831_1666214141_2575103_243799740_n.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-jFEzr5mtpEI/TxlAVKdg6cI/AAAAAAAAFvE/pErlYb0V9vg/s640/403066_2906092345831_1666214141_2575103_243799740_n.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-iS7ebQBeaAc/TxlAR18ivaI/AAAAAAAAFuY/Tvv70C341S4/s1600/397287_2906065185152_1666214141_2575032_1731666488_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-4CUV5Zdn_XU/TxlAUsZ9LiI/AAAAAAAAFu8/W_obyuMoZhs/s1600/403022_2906072025323_1666214141_2575049_1199849280_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-4CUV5Zdn_XU/TxlAUsZ9LiI/AAAAAAAAFu8/W_obyuMoZhs/s640/403022_2906072025323_1666214141_2575049_1199849280_n.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Na zdjęciu rozmawiam z Paulem, Francuzem z mojej grupy na studiach.&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-tcE5t8K2Wt8/TxlAQf92c9I/AAAAAAAAFuE/jSCF66Z0YVw/s1600/395044_2906066345181_1666214141_2575035_1133305866_n.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-tcE5t8K2Wt8/TxlAQf92c9I/AAAAAAAAFuE/jSCF66Z0YVw/s640/395044_2906066345181_1666214141_2575035_1133305866_n.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-RBI_yUz1mWI/TxlATqwAdQI/AAAAAAAAFu0/9IkVIyo93S4/s1600/402712_2906085185652_1666214141_2575083_162634936_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-RBI_yUz1mWI/TxlATqwAdQI/AAAAAAAAFu0/9IkVIyo93S4/s640/402712_2906085185652_1666214141_2575083_162634936_n.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Marysia, Kasia, Ewelina...będzie mi ich tutaj brakowało...&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-pH1n5N_hLTU/TxlASRjw24I/AAAAAAAAFug/SE1jRRBsS00/s1600/402428_2906107546211_1666214141_2575148_592478510_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-pH1n5N_hLTU/TxlASRjw24I/AAAAAAAAFug/SE1jRRBsS00/s640/402428_2906107546211_1666214141_2575148_592478510_n.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-SlHaOn3O4Vg/TxlAWJcUDkI/AAAAAAAAFvI/p4d-iqY5Pa0/s1600/403611_2906094505885_1666214141_2575109_258669181_n.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-SlHaOn3O4Vg/TxlAWJcUDkI/AAAAAAAAFvI/p4d-iqY5Pa0/s640/403611_2906094505885_1666214141_2575109_258669181_n.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-e1BKFEZFUuw/TxlAYqBhYQI/AAAAAAAAFvs/XfXENxgnZZI/s1600/407429_2906104906145_1666214141_2575138_2110062651_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-e1BKFEZFUuw/TxlAYqBhYQI/AAAAAAAAFvs/XfXENxgnZZI/s640/407429_2906104906145_1666214141_2575138_2110062651_n.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;SCRIPT SRC="http://feeds.feedburner.com/TheAdamantWanderer"&gt;&lt;/SCRIPT&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6863327828854325453-1084141334780936099?l=adamantwanderer.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TheAdamantWanderer/~4/8EI3EfwcW9E" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/feeds/1084141334780936099/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/01/end-of-semester.html#comment-form" title="Komentarze (45)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/1084141334780936099?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/1084141334780936099?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TheAdamantWanderer/~3/8EI3EfwcW9E/end-of-semester.html" title="The end of the semester." /><author><name>Ula</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07843598103507877216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/_Rh0w14axAKg/TTUS7XTwcZI/AAAAAAAAD3A/5nAJ5AL1XUU/S220/557436_300.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-Rj3UUVp0j2U/TxlAS1xwl6I/AAAAAAAAFuo/dh-kpxNKrZE/s72-c/402573_2906058984997_1666214141_2575013_480489057_n.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>45</thr:total><feedburner:origLink>http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/01/end-of-semester.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUYFSHkyeyp7ImA9WhRUEk8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6863327828854325453.post-5082626911780376361</id><published>2012-01-19T09:06:00.007+01:00</published><updated>2012-01-22T10:05:19.793+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-22T10:05:19.793+01:00</app:edited><title>Last hours of voting.</title><content type="html">Update z godz. 12:&lt;br /&gt;
Właśnie zakończyło się głosowanie w konkursie &lt;a href="http://www.blogroku.pl/kategorie/podroze-i-szeroki-swiat,66,kategoria.html"&gt;Blog Roku&lt;/a&gt; i dzięki Wam znalazłam się w pierwszej 10tce!&lt;br /&gt;
Jeszcze wczoraj byłam na miejscu 17, a dzś wskoczyłam na czwarte, zajmując wyższą pozycję niż w zeszłym roku i zdobywając 292 głosy.&lt;br /&gt;
Piękna końcówka, wiedziałam, że mogę na Was liczyć! Dziękuję baaaardzo!&lt;br /&gt;
Za dwa tygodnie jury wybierze z każdej kategorii trzy blogi nominowane do Nagrody Głównej, a w połowie lutego poznamy zwycięzców. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-k096xbHJOAs/TxeIQzWQoQI/AAAAAAAAFt4/-_Da6_U0-fc/s1600/IMG_1448.JPG_effected.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-k096xbHJOAs/TxeIQzWQoQI/AAAAAAAAFt4/-_Da6_U0-fc/s640/IMG_1448.JPG_effected.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Wczorajsze rozpakowywanie prezentu od jednej z czytelniczek;&amp;gt;.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;Kilka dni temu Ola, studentka UJ, w ramach zajęć dziennikarskich zadała mi kilka pytań związanych z blogiem. Może dla części z Was nie będzie to nic nowego, ale do czytelników bloga regularnie dołączają nowe osoby, wiec pomyślałam, że kogoś mogą zainteresować odpowiedzi na poniższe pytania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;1. Jak zaczęła się Twoja przygoda z podróżowaniem?&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Będąc dzieckiem wyjeżdżałam z rodzicami na wakację zagranicę. To oni  rozbudzili we mnie ciekawość świata, która stopniowo coraz bardziej się  rozwijała.&lt;br /&gt;
Mając 16-17 lat odkryłam tanie linie lotnicze i  zaskoczona niskimi cenami biletów po Europie, zaczęłam regularnie  rezerwować bilety do nowych miejsc.&lt;br /&gt;
Szkoła i (przede wszystkim)  trenowanie pływania ograniczało mój czas wolny do około 3 tygodni  wakacji w całym roku, ale starałam się wykorzystywać krótsze przerwy,  czasem weekendy. Pamiętam, że zamiast iść na własną studniówkę,  pieniądze na bal i sukienkę wolałam przeznaczyć na wyjazd do Neapolu;).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;2. Mieszkałaś w San Francisco i Nowym Jorku.  Jak wspominasz tamten czas? Co Cię urzekło w Ameryce? &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do tej pory były to najlepsze dwa lata w moim życiu. Wyjeżdżając do  Stanów miałam nadzieję na spędzenie roku w San Francisco, ale o Nowym  Jorku wtedy jeszcze nawet nie marzyłam. Miałam ogromne szczęście, że  udało mi się pomieszkać w dwóch tak fantastycznych miastach.&lt;br /&gt;
W USA  najbardziej urzekło mnie Zachodnie Wybrzeże, powiedziałabym nawet, że  samo San Francisco i okolice w których mieszkałam. Pacyfik mogłam  dostrzec z ogrodu, a skaliste wybrzeże Kalifornii zachwycało każdego  dnia.&lt;br /&gt;
Chociaż amerykańskie jedzenie wywołuje negatywne skojarzenia,  to właśnie w Stanach spróbowałam najlepszych dań w swoim życiu.  Kulinarna strona San Francisco i Nowego Jorku szczerze mnie zachwyciła i  nie przyszłoby mi nawet do głowy, żeby żywić się w McDonald's.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;3. Co czujesz gdy przybywasz do nieznanego jeszcze miejsca? Masz jakąś  „strategię” na poznawanie nowego miasta, kraju? Na co przede wszystkim  zwracasz uwagę?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawsze czuję ekscytację i radość z tego, co przede mną. Uwielbiam  obserwować co się dzieje dookoła, przyglądać się ludziom, szczegółom. W  pierwszych godzinach pobytu dostrzega się zazwyczaj najwięcej różnic w  porównaniu tym, co znane było nam do tej pory. Początki są najbardziej  inspirujące, bo człowiek do wszystkiego szybko się przyzwyczaja.&lt;br /&gt;
Na  strategię poznawania państw/miast w moim przypadku duży wpływ ma miłość  do jedzenia. Często podporządkowuję zwiedzanie pod kulinarne doznania.  Ponadto nie szczególnie zależy mi na zaliczaniu atrakcji turystycznych.  Przebywanie wśród tłumu turystów nie wpływa na mnie pozytywnie, wolę chodzić własnymi ścieżkami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;4.  Jakie miejsce wywarło na Tobie największe  wrażanie? A może jest takie, do którego na pewno nie wrócisz?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W trakcie żadnej  podróży nie poczułam się tak szczęśliwa, jak podczas pierwszej wizyty w  Nowym Jorku. Nie mogłam powstrzymać łez szczęścia. Żałuję, że nie mogę  przeżyć tego raz jeszcze. Kolejne wizyty, to już nie to samo, chociaż  NYC wciąż zalicza się do moich ulubionych miejsc na Ziemi.&lt;br /&gt;
Najgorsze  wspomnienia z podróży do tej pory przywiozłam chyba z Sofii, stolicy  Bułgarii i muszę przyznać, że nie spieszy mi się, żeby ponownie  odwiedzić ten kraj;).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;5.&amp;nbsp;  Jesteś idealnym przykładem na to, że da się połączyć pracę, studiowanie  z realizacja marzeń i do tego nie trzeba mieć fortuny. Jak Ty to  robisz? Ile jesteś w stanie poświęcić dla osiągnięcia  celu?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę żyć bez podróży, dlatego  jestem w stanie poświęcić wiele, żeby móc gdzieś pojechać. Nic ani nikt  nie jest w stanie mnie powstrzymać, nawet miłość. Kiedyś się to pewnie  zmieni, więc na razie korzystam z wolności i uroków młodości. Z drugiej  strony już teraz wiem, że moje 30-letnie życie, nie będzie się wiele  różniło od obecnego;). &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;6.&lt;/i&gt; &lt;i&gt;Przed Tobą podróż do Azji. Jakie wiążesz z nią oczekiwania? Co jest kolejnym miejscem na Twojej mapie?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Będzie to moja pierwsza wizyta w Azji i strasznie się na nią cieszę, bo marzyłam o tym od dawna!&lt;br /&gt;
Nowy kontynent, kultura i jestem pewna, że dużo dobrego jedzenia.  Ponadto ciekawie będzie zobaczyć za jednym razem tak bardzo różniące się  od siebie azjatyckie kraje jak np. Singapur i Filipiny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;7. &lt;/i&gt;&lt;i&gt;Bierzesz pod uwagę w swoich planach powrót na stałe do Polski? Czego najbardziej brakuje Ci zagranicą?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie  przewiduję w najbliższych latach powrotu do Polski na stałe, ale nie  wykluczam całkowicie takiej opcji w dalszej przyszłości. Wszystko zależy  od tego, jak ułoży się moje życie.&lt;br /&gt;
Za granicą najbardziej brakuje  mi rodziców, zwierząt i po prostu wszystkiego tego, co wiąże się z domem  rodzinnym. Przy takich pytaniach ludzie wspominają zazwyczaj też o  przyjaciołach i polskim jedzeniu, ale moi najlepsi znajomi rozsiani są  po kraju/ Europie/ świecie, a polska kuchnia nie należy do moich  ulubionych. Gdybym przy okazji każdego wyjazdu mogła spakować do walizki  coś z Polski, to zdecydowanie byłby to mój dom...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;SCRIPT SRC="http://feeds.feedburner.com/TheAdamantWanderer"&gt;&lt;/SCRIPT&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6863327828854325453-5082626911780376361?l=adamantwanderer.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TheAdamantWanderer/~4/r8psMl2Av6E" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/feeds/5082626911780376361/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/01/last-hours-of-voting.html#comment-form" title="Komentarze (28)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/5082626911780376361?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/5082626911780376361?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TheAdamantWanderer/~3/r8psMl2Av6E/last-hours-of-voting.html" title="Last hours of voting." /><author><name>Ula</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07843598103507877216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/_Rh0w14axAKg/TTUS7XTwcZI/AAAAAAAAD3A/5nAJ5AL1XUU/S220/557436_300.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-k096xbHJOAs/TxeIQzWQoQI/AAAAAAAAFt4/-_Da6_U0-fc/s72-c/IMG_1448.JPG_effected.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>28</thr:total><feedburner:origLink>http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/01/last-hours-of-voting.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkcBRn85eCp7ImA9WhRVF08.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6863327828854325453.post-7001099521526244755</id><published>2012-01-16T14:20:00.000+01:00</published><updated>2012-01-16T14:20:57.120+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-16T14:20:57.120+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="UK" /><title>Liverpool Street.</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-QXqoJWHstG0/TxKicYsg1WI/AAAAAAAAFtk/eZr28zUyiO4/s1600/IMG_9699copy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-QXqoJWHstG0/TxKicYsg1WI/AAAAAAAAFtk/eZr28zUyiO4/s1600/IMG_9699copy.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Zazwyczaj nie mam nic do poniedziałków, ale ten jest wyjątkowo nieudany, a jego gorsza część ciągle przede mną. Kilkanaście godzin pisania raportu sprawi, że poniedziałek z wtorkiem zleją się w jeden, 48-godzinny parszywy dzień;).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W najbliższych dniach muszę zlożyć aplikację na Erasmusa (na przyszły rok) i zastanawiam się które hiszpańskie miasto wpisać jako jeden z celów. Do wyboru mam Barcelonę, Malagę, Sewillę i Madryt.&lt;br /&gt;
Chętnie przeczytam Wasze opinie, chociaż czuję, że większość obstawi Barcelonę;).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zostawiam Was ze zdjęciem z Liverpool Street.&lt;br /&gt;
Tamtego dnia Londyn obudził się w strasznej mgle. Przyleciałam wtedy z Polski i chociaż było już popołudnie, mleczna aura wciąż się utrzymywała. Byłam zmęczona i miałam ze sobą dużo bagaży, ale dla tego popołudniowego światła musiałam wygrzebać z torby aparat...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;SCRIPT SRC="http://feeds.feedburner.com/TheAdamantWanderer"&gt;&lt;/SCRIPT&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6863327828854325453-7001099521526244755?l=adamantwanderer.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TheAdamantWanderer/~4/zlZr6E-0K18" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/feeds/7001099521526244755/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/01/liverpool-street.html#comment-form" title="Komentarze (85)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/7001099521526244755?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/7001099521526244755?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TheAdamantWanderer/~3/zlZr6E-0K18/liverpool-street.html" title="Liverpool Street." /><author><name>Ula</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07843598103507877216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/_Rh0w14axAKg/TTUS7XTwcZI/AAAAAAAAD3A/5nAJ5AL1XUU/S220/557436_300.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-QXqoJWHstG0/TxKicYsg1WI/AAAAAAAAFtk/eZr28zUyiO4/s72-c/IMG_9699copy.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>85</thr:total><feedburner:origLink>http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/01/liverpool-street.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DEAHR3c6fyp7ImA9WhRVFEo.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6863327828854325453.post-8919504991427712726</id><published>2012-01-13T18:25:00.002+01:00</published><updated>2012-01-13T18:45:36.917+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-13T18:45:36.917+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="lomography" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="New York" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="35mm" /><title>Lomo Gay Pride March in NYC.</title><content type="html">Miałam już nie zgłaszać&amp;nbsp; się w tym roku do konkursu &lt;a href="http://www.blogroku.pl/"&gt;Blog Roku&lt;/a&gt;, ale ostatecznie dołączyłam i to w ostatniej minucie przed zamknięciem listy.&lt;br /&gt;
Oczywiście nie mam szans na wygraną, bo ludzie robią ciekawsze rzeczy, mają bardziej oryginalne pomysły, lepiej piszą, a ten blog nie jest nawet typowym polskim blogiem podróżniczym...&lt;br /&gt;
Nie liczę więc na zbyt wiele, ale trafienie do pierwszej 10tki w &lt;a href="http://www.blogroku.pl/2010/kategoria.html?catId=53"&gt;zeszłym roku&lt;/a&gt; było bardzo miłe i jeśli pomożecie mi powtórzyć ten sukces, to z pewnością się ucieszę.&lt;br /&gt;
Zagłosować można wysyłając smsa o treści &lt;span style="font-size: large;"&gt;D00199&lt;/span&gt; na numer &lt;span style="font-size: large;"&gt;7122 &lt;span style="font-size: small;"&gt;(koszt sms- 1,23zł)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;
Głosowanie z jednego numeru na danego bloga możliwe jest tylko raz, a dochód ze sprzedaży smsów zostanie przekazany na turnusy rehabilitacyjne dla osób niepełnosprawnych.&lt;br /&gt;
Akcja wysyłania smsów potrwa do 19 stycznia, godz.12, ale przed zakończeniem jeszcze pewnie o tym przypomnę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzisiaj dodaję niepublikowane wcześniej zdjęcia z nowojorskiego Marszu Równości- &lt;i&gt;Gay Pride March&lt;/i&gt;, który odbył się pod koniec czerwca. Była to wyjątkowa parada, ze względu na zalegalizowanie kilka dni wcześniej małżeństw homoseksualnych w stanie Nowy Jork. Piąta Aleja była świadkiem totalnego szaleństwa, a ja uwieczniłam ją przy pomocy Holgi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-igtdglIErmc/TxBTEN_QHmI/AAAAAAAAFrU/CTk2AiqoghQ/s1600/img656.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="410" src="http://2.bp.blogspot.com/-igtdglIErmc/TxBTEN_QHmI/AAAAAAAAFrU/CTk2AiqoghQ/s640/img656.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Fwy_uOzC54Y/TxBTIBNMgVI/AAAAAAAAFrs/oqQQcjfQwdc/s1600/img659.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="406" src="http://3.bp.blogspot.com/-Fwy_uOzC54Y/TxBTIBNMgVI/AAAAAAAAFrs/oqQQcjfQwdc/s640/img659.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-WKlbvFeTei4/TxBTGRN7X5I/AAAAAAAAFrg/ipA4fpCxO8g/s1600/img658.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-WKlbvFeTei4/TxBTGRN7X5I/AAAAAAAAFrg/ipA4fpCxO8g/s640/img658.jpg" width="404" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-bGcr-GA9Wn4/TxBTFElnyQI/AAAAAAAAFrc/d5Qp3b3YepI/s1600/img657.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="404" src="http://4.bp.blogspot.com/-bGcr-GA9Wn4/TxBTFElnyQI/AAAAAAAAFrc/d5Qp3b3YepI/s640/img657.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-MudKdYexPUo/TxBTOgFdhYI/AAAAAAAAFsQ/u2t4VlEn2KA/s1600/img664.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-MudKdYexPUo/TxBTOgFdhYI/AAAAAAAAFsQ/u2t4VlEn2KA/s640/img664.jpg" width="404" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Lwh6F5ZOC_k/TxBTNhGp2xI/AAAAAAAAFsM/eYLhEIRzY-I/s1600/img663.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="408" src="http://3.bp.blogspot.com/-Lwh6F5ZOC_k/TxBTNhGp2xI/AAAAAAAAFsM/eYLhEIRzY-I/s640/img663.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-rLxUfvbtV1c/TxBTMhjpwdI/AAAAAAAAFsA/DjONGAfTf08/s1600/img662.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="406" src="http://2.bp.blogspot.com/-rLxUfvbtV1c/TxBTMhjpwdI/AAAAAAAAFsA/DjONGAfTf08/s640/img662.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-w_zO7vU_NZU/TxBTLaT6_1I/AAAAAAAAFr8/AAXine9e3hM/s1600/img661.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-w_zO7vU_NZU/TxBTLaT6_1I/AAAAAAAAFr8/AAXine9e3hM/s640/img661.jpg" width="404" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-rL20NcBsnf4/TxBTJz8860I/AAAAAAAAFr0/gqd8jM09uU4/s1600/img660.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="406" src="http://4.bp.blogspot.com/-rL20NcBsnf4/TxBTJz8860I/AAAAAAAAFr0/gqd8jM09uU4/s640/img660.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-j97A8PfGV2w/TxBTQP_3AWI/AAAAAAAAFsc/NTfDENnoF8M/s1600/img665.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="404" src="http://4.bp.blogspot.com/-j97A8PfGV2w/TxBTQP_3AWI/AAAAAAAAFsc/NTfDENnoF8M/s640/img665.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-1AOziuZWvRk/TxBTRlLUwEI/AAAAAAAAFsk/TjNrIN2pjjc/s1600/img666.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-1AOziuZWvRk/TxBTRlLUwEI/AAAAAAAAFsk/TjNrIN2pjjc/s640/img666.jpg" width="414" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-1pAVS4AHQEk/TxBTSm6xX7I/AAAAAAAAFss/Jwi9QVdCCJ0/s1600/img667.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-1pAVS4AHQEk/TxBTSm6xX7I/AAAAAAAAFss/Jwi9QVdCCJ0/s640/img667.jpg" width="414" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Dla przypomnienia, rok wcześniej uczestniczyłam w &lt;a href="http://adamantwanderer.blogspot.com/2010/07/i-like-boys-who-like-boys-pride-parade.html"&gt;Paradzie Równości w Seattle&lt;/a&gt;. Było tam znacznie mniej ludzi, całe wydarzenie mogłam oglądać z pierwszego rzędu i może dlatego miałam wrażenie, że na Zachodnim Wybrzeżu było jeszcze bardziej hardcorowo;).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;SCRIPT SRC="http://feeds.feedburner.com/TheAdamantWanderer"&gt;&lt;/SCRIPT&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6863327828854325453-8919504991427712726?l=adamantwanderer.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TheAdamantWanderer/~4/lHTQG5N70ZU" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/feeds/8919504991427712726/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/01/lomo-gay-pride-march-in-nyc.html#comment-form" title="Komentarze (53)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/8919504991427712726?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/8919504991427712726?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TheAdamantWanderer/~3/lHTQG5N70ZU/lomo-gay-pride-march-in-nyc.html" title="Lomo Gay Pride March in NYC." /><author><name>Ula</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07843598103507877216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/_Rh0w14axAKg/TTUS7XTwcZI/AAAAAAAAD3A/5nAJ5AL1XUU/S220/557436_300.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-igtdglIErmc/TxBTEN_QHmI/AAAAAAAAFrU/CTk2AiqoghQ/s72-c/img656.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>53</thr:total><feedburner:origLink>http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/01/lomo-gay-pride-march-in-nyc.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A0YNQX84fip7ImA9WhRVE00.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6863327828854325453.post-958459396005293601</id><published>2012-01-11T20:13:00.000+01:00</published><updated>2012-01-11T20:13:10.136+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-11T20:13:10.136+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="UK" /><title>11/01</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;* Pamiętacie &lt;a href="http://adamantwanderer.blogspot.com/2011/12/be-my-santa-claus.html"&gt;posta&lt;/a&gt;, w którym zachęcałam Was do wysłania mi tradycyjną pocztą niespodzianek, a ja wybiorę kilka ulubionych i wyślę coś od siebie? Termin nadsyłania zgłoszeń miał upłynąć 15 stycznia, ale kilka osób prosiło mnie o jego przedłużenie. Rozwiązanie na blogu pojawi się więc 26 stycznia. &lt;br /&gt;
Przez ostatni miesiąc dostałam od Was kilkanaście listów/pocztówek/prezentów, za które bardzo dziękuję! Zdjęcia opublikuję za dwa tygodnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
* Wspominałam na &lt;a href="http://www.facebook.com/pages/The-Adamant-Wanderer/119597513726#%21/"&gt;Facebooku&lt;/a&gt;, że w styczniowym numerze magazynu "Ogrody" pojawiły się zdjęcia i artykuł o naszym ogrodzie. Jeżeli wpadnie Wam ten numer w ręce, to zachęcam do zajrzenia na stronę 46. Zdjęcia z magazynu będziecie mogli porównać z tymi, które zrobiłam &lt;a href="http://adamantwanderer.blogspot.com/2011/10/our-garden.html"&gt;we wrześniu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
* Miałam nadzieję na dodanie na &lt;a href="http://foodmess.blogspot.com/"&gt;Foodmess&lt;/a&gt; nowych przepisów, które testowałam dzisiaj na uczelni, ale niestety przenoszenie dań ze szkoły do akademika kończy się zazwyczaj tym, że nie nadają się do sfotografowania. Tym razem lekcja była na temat mięsa, gotowaliśmy dania z wołowiny, baraniny, wieprzowiny, próbowaliśmy też kangura i kozy. Ciężko nie lubić tych zajęć, zwłaszcza że jedzenie, które przynoszę wystarcza mi często na kilka dni. Szkoda tylko, że nie mam co dodać na bloga...&lt;br /&gt;
Kilka dni temu ktoś podsunął mi pomysł, żeby poza przepisami dodawać czasem na Foodmess recenzję produktów spożywczych. Co o tym myślicie? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
* W szkole mam teraz intensywne dwa tygodnie... Do napisania kilka prac, nauka na test i egzamin. Na szczęście 24.01 zaczynam ferie zimowe i lecę na kilkanaście dni do domu!&lt;br /&gt;
&lt;div align="center"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-gf8jcpAHZkk/Tw3UMrzZ_cI/AAAAAAAAFq0/GwTqLa6up9w/s1600/IMG_1356colmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-gf8jcpAHZkk/Tw3UMrzZ_cI/AAAAAAAAFq0/GwTqLa6up9w/s1600/IMG_1356colmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Lc4KaDnwnrU/Tw3UNO6UHdI/AAAAAAAAFq4/b4IfA9QhnDc/s1600/IMG_1364colmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-Lc4KaDnwnrU/Tw3UNO6UHdI/AAAAAAAAFq4/b4IfA9QhnDc/s1600/IMG_1364colmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-7Peo_NVJ0L0/Tw3UNmOZD4I/AAAAAAAAFrA/5BsFRIBi_4M/s1600/IMG_1369colmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-7Peo_NVJ0L0/Tw3UNmOZD4I/AAAAAAAAFrA/5BsFRIBi_4M/s1600/IMG_1369colmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Zdjęcia zrobiliśmy wczoraj na spacerze ze znajomymi.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;SCRIPT SRC="http://feeds.feedburner.com/TheAdamantWanderer"&gt;&lt;/SCRIPT&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6863327828854325453-958459396005293601?l=adamantwanderer.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TheAdamantWanderer/~4/lYguve8QX78" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/feeds/958459396005293601/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/01/1101.html#comment-form" title="Komentarze (41)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/958459396005293601?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/958459396005293601?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TheAdamantWanderer/~3/lYguve8QX78/1101.html" title="11/01" /><author><name>Ula</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07843598103507877216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/_Rh0w14axAKg/TTUS7XTwcZI/AAAAAAAAD3A/5nAJ5AL1XUU/S220/557436_300.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-gf8jcpAHZkk/Tw3UMrzZ_cI/AAAAAAAAFq0/GwTqLa6up9w/s72-c/IMG_1356colmini.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>41</thr:total><feedburner:origLink>http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/01/1101.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A08NQ3kyfyp7ImA9WhRVEU4.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6863327828854325453.post-1887137824931014819</id><published>2012-01-09T21:10:00.001+01:00</published><updated>2012-01-09T21:11:32.797+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-09T21:11:32.797+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="UK" /><title>"A thousand miles".</title><content type="html">Czasami żegnamy się z ludźmi i wiemy, że nigdy więcej ich nie spotkamy,  ale zdarza się, że odległość nie ma znaczenia i rozstajemy się z  przekonaniem, że kolejne spotkanie to tylko kwestia czasu...&lt;br /&gt;
Chyba nigdy nie widziałam, żeby ktoś wywołał swoim wyjazdem tyle zamieszania.&lt;br /&gt;
Champ jest jedną z tych osób, których nie da się nie lubić, nawet jeśli by się chciało.&lt;br /&gt;
Jai, opiekun erasmusów uznał go za najfajniejszego studenta wymiany w historii szkoły i nie powstrzymał się od szlochania po jego wyjeździe.&lt;br /&gt;
W moim przypadku, następstwem pożegnania z Champem był solidny, godzinny płacz, ale później cała ekipa wróciła na nasze piętro i rozpoczęliśmy imprezę. Przypominała trochę stypę, bo całą noc wspominaliśmy bliską osobę, 'która na zawsze od nas odeszła', ale wszystko odbywało się na wesoło;).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="center"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-wFJCJ2du928/TwoBc56L3RI/AAAAAAAAFpc/myPcllfD2Rk/s1600/IMG_0983.JPG" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-wFJCJ2du928/TwoBc56L3RI/AAAAAAAAFpc/myPcllfD2Rk/s640/IMG_0983.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ZTFM2S9W7fs/Twn_xKnIS0I/AAAAAAAAFoU/oml27CGSjVY/s1600/IMG_1241.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt; &lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Na tym zdjęciu dobrze widać sprzęt muzyczny Champa, chociaż nie ma tu największego syntezatora. Za wysłanie wszystkiego do domu musiał zapłacić prawie 250 funtów, auć.&lt;br /&gt;
W Tajlandii ma swój zespół, a w Anglii muzykę tworzył sam.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-KdnE5SizB6w/TwoBaRyVugI/AAAAAAAAFpU/hrfonGQ8DB4/s1600/IMG_0981.JPG" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-KdnE5SizB6w/TwoBaRyVugI/AAAAAAAAFpU/hrfonGQ8DB4/s640/IMG_0981.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-R6Q0P33EZFA/Twn_zFaYdUI/AAAAAAAAFoc/zyQEQ45LiW8/s1600/IMG_1244.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt; &lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Po drugiej stronie ściany wisiał jeszcze plakat Arctic Monkeys... A później Champ zgubił wszystkie na lotnisku...&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-aOI4iYIxgtU/TwoBfmHnyVI/AAAAAAAAFpk/IcrXYH0Q2VU/s1600/IMG_1030.JPG" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-aOI4iYIxgtU/TwoBfmHnyVI/AAAAAAAAFpk/IcrXYH0Q2VU/s640/IMG_1030.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Shisha.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-lRALBO9vMiE/TwmyXA6OQKI/AAAAAAAAFng/iQyzTYvO3EU/s1600/IMG_1478.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-lRALBO9vMiE/TwmyXA6OQKI/AAAAAAAAFng/iQyzTYvO3EU/s640/IMG_1478.jpg" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/--Yvx7jvDl_M/Twn_7M_geoI/AAAAAAAAFo8/0wCKOAh2evo/s1600/IMG_1320.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Pierwszy dzień świąt, jeśli dobrze pamiętam.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-stv2eZqNmn4/TwmyVo_x41I/AAAAAAAAFnU/MIuE6I3rN88/s1600/IMG_1473.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-stv2eZqNmn4/TwmyVo_x41I/AAAAAAAAFnU/MIuE6I3rN88/s640/IMG_1473.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-BfJOxW9SiHw/TwmyWl-fLpI/AAAAAAAAFnc/v9Zj_l_QBzU/s1600/IMG_1477.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-BfJOxW9SiHw/TwmyWl-fLpI/AAAAAAAAFnc/v9Zj_l_QBzU/s640/IMG_1477.jpg" width="478" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Bardzo lubiłam ten t-shirt i na koniec go przejęłam haha.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-3dxMHYwlxho/Twmyaprl7eI/AAAAAAAAFn8/0nbA6GI05O4/s1600/IMG_1673.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-3dxMHYwlxho/Twmyaprl7eI/AAAAAAAAFn8/0nbA6GI05O4/s640/IMG_1673.jpg" width="478" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Jedna z naszych tajskich kolacji. Achhh będzie mi ich brakować...&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-6mSLFbaNsYY/TwoEjyLGpeI/AAAAAAAAFp8/GUuFGDYpKTM/s1600/IMG_0973.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-6mSLFbaNsYY/TwoEjyLGpeI/AAAAAAAAFp8/GUuFGDYpKTM/s640/IMG_0973.JPG" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Te zielone, sfermentowane kacze jaja nazywałam &lt;i&gt;alien eggs&lt;/i&gt; ;). Zdaję sobie sprawę, że wyglądają obrzydliwie, ale były całkiem smaczne, nie różniły się wiele od zwykłych jajek i używaliśmy ich jako dodatku do dań głównych.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-leEaWj6-uvM/TwoEmSlEwmI/AAAAAAAAFqE/5C_PzOi3F64/s1600/IMG_0977.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-leEaWj6-uvM/TwoEmSlEwmI/AAAAAAAAFqE/5C_PzOi3F64/s640/IMG_0977.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Tą kolację zapamiętam na długo. Może wygląda banalnie, ale smaki jakie chowały się w tym daniu były absolutnie fantastyczne!&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-xUDmlsEyRlY/TwoBhaQ_pKI/AAAAAAAAFps/eu2qbF84XZw/s1600/IMG_1238.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-xUDmlsEyRlY/TwoBhaQ_pKI/AAAAAAAAFps/eu2qbF84XZw/s640/IMG_1238.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;A to już wieczór po wyjeździe Champa. Koledzy przynieśli kilka butelek cydru. &lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-R6Q0P33EZFA/Twn_zFaYdUI/AAAAAAAAFoc/zyQEQ45LiW8/s1600/IMG_1244.JPG" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-R6Q0P33EZFA/Twn_zFaYdUI/AAAAAAAAFoc/zyQEQ45LiW8/s640/IMG_1244.JPG" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ZTFM2S9W7fs/Twn_xKnIS0I/AAAAAAAAFoU/oml27CGSjVY/s1600/IMG_1241.JPG" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-ZTFM2S9W7fs/Twn_xKnIS0I/AAAAAAAAFoU/oml27CGSjVY/s640/IMG_1241.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
W pewnym momencie puściłam dwa video nagrane kilka dni wcześniej z Champem, a Jai rozpłakał się jak dziecko;).&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/--Yvx7jvDl_M/Twn_7M_geoI/AAAAAAAAFo8/0wCKOAh2evo/s1600/IMG_1320.JPG" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/--Yvx7jvDl_M/Twn_7M_geoI/AAAAAAAAFo8/0wCKOAh2evo/s640/IMG_1320.JPG" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Pokój Mindaugasa, kolegi z piętra i największego dziwaka w akademiku przypomina  szpital. Nasunął sobie biurko na łóżku i leży w nim od rana do nocy;).&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-sFB9lrvLSFE/Twn_3Rv3ZOI/AAAAAAAAFos/F2C6o2F34lc/s1600/IMG_1289.JPG" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-sFB9lrvLSFE/Twn_3Rv3ZOI/AAAAAAAAFos/F2C6o2F34lc/s640/IMG_1289.JPG" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Przez całą noc kręciliśmy filmiki z dedykacją dla Champa, piliśmy, graliśmy w beer ponga i robiliśmy różne dziwne rzeczy jak na powyższym zdjęciu, chociaż zrozumienie sensu wymagałoby wtajemniczenia;). Imprezę zakończyliśmy przed 6 rano.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-rJlbrsgsHdk/Tws5TJbr_hI/AAAAAAAAFqM/pcU2GvK-xZ4/s1600/Screen+shot+2012-01-08+at+5.29.06+PM.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-rJlbrsgsHdk/Tws5TJbr_hI/AAAAAAAAFqM/pcU2GvK-xZ4/s640/Screen+shot+2012-01-08+at+5.29.06+PM.png" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;A wczoraj połączyliśmy się przez Skype z Phuket i znowu udawaliśmy, że wszyscy jesteśmy w jednym pokoju;). Champ zagrał dla nas na gitarze, daliśmy mu obejrzeć video, które nakręciliśmy i było wesoło.&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;Nie podlinkowałam w ostatnim poście kawałka Champa, do którego kręciliśmy 'teledysk', więc &lt;b&gt;&lt;a href="http://soundcloud.com/immellozz/why-a-person-on-the-mars-feel"&gt;oto on&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;. &lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;A do &lt;b&gt;&lt;a href="http://soundcloud.com/immellozz/collab-work"&gt;tego utworu&lt;/a&gt;&lt;/b&gt; ułożył tekst i podłożył wokal w ramach kolaboracji. Tyle się nasłuchałam tej piosenki, kiedy ją nagrywał, że naprawdę bardzo ją polubiłam.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;SCRIPT SRC="http://feeds.feedburner.com/TheAdamantWanderer"&gt;&lt;/SCRIPT&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6863327828854325453-1887137824931014819?l=adamantwanderer.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TheAdamantWanderer/~4/JySRgiZ12D0" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/feeds/1887137824931014819/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/01/thousand-miles.html#comment-form" title="Komentarze (35)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/1887137824931014819?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/1887137824931014819?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TheAdamantWanderer/~3/JySRgiZ12D0/thousand-miles.html" title="&quot;A thousand miles&quot;." /><author><name>Ula</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07843598103507877216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/_Rh0w14axAKg/TTUS7XTwcZI/AAAAAAAAD3A/5nAJ5AL1XUU/S220/557436_300.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-wFJCJ2du928/TwoBc56L3RI/AAAAAAAAFpc/myPcllfD2Rk/s72-c/IMG_0983.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>35</thr:total><feedburner:origLink>http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/01/thousand-miles.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkABQHc-eip7ImA9WhRWGEo.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6863327828854325453.post-32442756429795364</id><published>2012-01-06T18:04:00.003+01:00</published><updated>2012-01-06T18:25:51.952+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-06T18:25:51.952+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="UK" /><title>Light up electric souls.</title><content type="html">Kilka dni temu kręciliśmy dla zabawy teledysk do jednego z kawałków Champa. Nagrywaliśmy w jego pokoju i centrum miasta. Użyliśmy mojego aparatu, a kolega zajmie się edycją. Poniżej pare zdjęć z tamtego dnia. Jeżeli z filmiku wyjdzie coś ciekawego, to pokażę go na blogu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niestety wczoraj Champ poleciał na dobre do Tajlandii, ale o tym dramatycznym dniu pewnie jeszcze tu wspomnę;).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="center"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-CxjFPqEELRI/TwcLUdisQPI/AAAAAAAAFk8/0suijws7-U0/s1600/IMG_1080.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-CxjFPqEELRI/TwcLUdisQPI/AAAAAAAAFk8/0suijws7-U0/s1600/IMG_1080.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Jedna ściana pokoju Champa zapełniona była potretami jego znajomych. Większość z nich zabrał do Tajlandii, niektóre rozdał.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-0llMB3Vjvsk/TwcLUqvIUMI/AAAAAAAAFlA/7N8oi9x6-WU/s1600/IMG_1094.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-0llMB3Vjvsk/TwcLUqvIUMI/AAAAAAAAFlA/7N8oi9x6-WU/s1600/IMG_1094.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Fa0uVpZe9Ew/TwcLVY09ClI/AAAAAAAAFlM/PqzK_GYkNew/s1600/IMG_1111.JPG_effected-001mini.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-Fa0uVpZe9Ew/TwcLVY09ClI/AAAAAAAAFlM/PqzK_GYkNew/s1600/IMG_1111.JPG_effected-001mini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Stojąc na łóżku pstryknęłam kilka fot.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-DL_tLb0rhAA/TwcPwYHoH-I/AAAAAAAAFm0/_plQnU32hn0/s1600/IMG_1145.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-DL_tLb0rhAA/TwcPwYHoH-I/AAAAAAAAFm0/_plQnU32hn0/s1600/IMG_1145.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-qod5jgeh9bg/TwcLVpwsJfI/AAAAAAAAFlU/XWlPX6LqQNI/s1600/IMG_1144.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-qod5jgeh9bg/TwcLVpwsJfI/AAAAAAAAFlU/XWlPX6LqQNI/s1600/IMG_1144.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-g5uI16Pkt2w/TwcLVMxhw0I/AAAAAAAAFlE/nQpr6ckHbEY/s1600/IMG_1097.JPG_effectedmini.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-g5uI16Pkt2w/TwcLVMxhw0I/AAAAAAAAFlE/nQpr6ckHbEY/s1600/IMG_1097.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-5Vbfj91tVMA/TwcLXeatEbI/AAAAAAAAFlo/com_M-F60RE/s1600/IMG_1151.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-5Vbfj91tVMA/TwcLXeatEbI/AAAAAAAAFlo/com_M-F60RE/s1600/IMG_1151.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Champ wciągnął do teledysku Enrighta, naszego kolegę z piętra. Kazaliśmy mu ubrać coś czerwonego i jak zwykle skomponował stylowy ałtficik hehe.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-RMtnSonbkFw/TwcLYLyw22I/AAAAAAAAFls/m9i2sy0DUas/s1600/IMG_1200.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-RMtnSonbkFw/TwcLYLyw22I/AAAAAAAAFls/m9i2sy0DUas/s1600/IMG_1200.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Jedną scenę kręciliśmy w bocznej uliczce. Musiałam usiąść na ziemi, żeby objąć to co chciałam, a za mną stał Enright i Pedro. Z ulicy musiało to wyglądać dziwnie, bo w ciągu kilku minut zatrzymały się trzy osoby z pytaniem czy trzeba wezwać pogotowie i czy wszystko z nami w porządku.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-vj4qvmJujSk/TwcLYhPEQgI/AAAAAAAAFl0/JH12n5jgPvQ/s1600/IMG_1204.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-vj4qvmJujSk/TwcLYhPEQgI/AAAAAAAAFl0/JH12n5jgPvQ/s1600/IMG_1204.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Pedro, Champ i Enright.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-4K36UG0vGro/TwcLZbVywEI/AAAAAAAAFmA/yog-Y4vBEJg/s1600/IMG_1207.JPG_effected.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-4K36UG0vGro/TwcLZbVywEI/AAAAAAAAFmA/yog-Y4vBEJg/s640/IMG_1207.JPG_effected.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-lTe8NHs0JBQ/TwcLaL6AWWI/AAAAAAAAFmI/taPzGS13Y8w/s1600/IMG_1209.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-lTe8NHs0JBQ/TwcLaL6AWWI/AAAAAAAAFmI/taPzGS13Y8w/s1600/IMG_1209.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Przerwa na ogrzanie się w sklepie.&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-pWz8N0f25YI/TwcoFHBpYcI/AAAAAAAAFnA/rLMPFrO6SRI/s1600/IMG_1213.JPG_effectedmini.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-pWz8N0f25YI/TwcoFHBpYcI/AAAAAAAAFnA/rLMPFrO6SRI/s1600/IMG_1213.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-BAOhlrl9mik/TwcLa5VzcPI/AAAAAAAAFmQ/XNxEF6_gTps/s1600/IMG_1217.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-BAOhlrl9mik/TwcLa5VzcPI/AAAAAAAAFmQ/XNxEF6_gTps/s1600/IMG_1217.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-dikkYbYJNIs/TwcoFuXJyEI/AAAAAAAAFnE/QFdzka5ZTFM/s1600/IMG_1218.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-dikkYbYJNIs/TwcoFuXJyEI/AAAAAAAAFnE/QFdzka5ZTFM/s1600/IMG_1218.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-mfR-yud0rgw/TwcLdJtFNjI/AAAAAAAAFms/wqnlEZhyYNI/s1600/IMG_1231.JPG_effectedmini.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-mfR-yud0rgw/TwcLdJtFNjI/AAAAAAAAFms/wqnlEZhyYNI/s1600/IMG_1231.JPG_effectedmini.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Po wszystkim Champ ugotował dla nas tajską kolację, a ja dodatkowo zrobiłam z spaghetti z pesto i meatballs. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;SCRIPT SRC="http://feeds.feedburner.com/TheAdamantWanderer"&gt;&lt;/SCRIPT&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6863327828854325453-32442756429795364?l=adamantwanderer.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TheAdamantWanderer/~4/tgfCwpRJoJ0" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/feeds/32442756429795364/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/01/light-up-electric-souls.html#comment-form" title="Komentarze (47)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/32442756429795364?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/32442756429795364?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TheAdamantWanderer/~3/tgfCwpRJoJ0/light-up-electric-souls.html" title="Light up electric souls." /><author><name>Ula</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07843598103507877216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/_Rh0w14axAKg/TTUS7XTwcZI/AAAAAAAAD3A/5nAJ5AL1XUU/S220/557436_300.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-CxjFPqEELRI/TwcLUdisQPI/AAAAAAAAFk8/0suijws7-U0/s72-c/IMG_1080.JPG_effectedmini.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>47</thr:total><feedburner:origLink>http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/01/light-up-electric-souls.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkAER3k-fCp7ImA9WhRWFUQ.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6863327828854325453.post-2560494779047012895</id><published>2012-01-03T12:38:00.000+01:00</published><updated>2012-01-03T12:38:26.754+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-03T12:38:26.754+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="UK" /><title>New Year's Eve.</title><content type="html">Nowy Rok zaczynam od posta ze słabymi zdjęciami z Sylwestra;). Nie chciało mi się dźwigać mojego Canona (doceniajcie swoje małe i poręczne kompakty!), ale i tak klasycznie podkradałam ludziom aparaty, albo pożyczałam od Champa iPhonać, żeby zrobić zdjęcia.&lt;br /&gt;
Sylwestra spędziłam na niedużej domowej imprezie u kolegi, który ze względu na pracę zjawił się na niej ostatni. Znałam większość osób, bo jeśli nie byli to ludzie z akademika, to ze szkoły, przewijający się przez inne spotkania.&lt;br /&gt;
Do domu wróciliśmy nad ranem i chociaż Nowego Roku nie witałam na Times Square, to i tak szkoda, że ta noc szybko zleciała.&lt;br /&gt;
Mam nadzieję, że Wy też bawiliście się dobrze i dziękuję z całych sił za tak wiele pięknych komentarzy pod ostatnim postem!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="center"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Tu7JoiCZJjg/TwLhtH3yXdI/AAAAAAAAFkU/9XY_qAeJkGE/s1600/IMG_1596.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="478" src="http://1.bp.blogspot.com/-Tu7JoiCZJjg/TwLhtH3yXdI/AAAAAAAAFkU/9XY_qAeJkGE/s640/IMG_1596.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Pedro przyjechał do Birmingham na trzy tygodnie, odwiedzić swoją dziewczynę na Erasmusie.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-jIE62r0V6YQ/TwLhsFmgb8I/AAAAAAAAFkM/LAmolQSKA-g/s1600/IMG_1595.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-jIE62r0V6YQ/TwLhsFmgb8I/AAAAAAAAFkM/LAmolQSKA-g/s640/IMG_1595.jpg" width="478" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Po raz pierwszy miałam okazję pobawić się w DJ'a, ale nie jest to tak łatwe jak mogłoby się wydawać.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-6E-lwU3jPUQ/TwLhuifPpXI/AAAAAAAAFkg/G75zH-V9BOs/s1600/IMG_1603.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-6E-lwU3jPUQ/TwLhuifPpXI/AAAAAAAAFkg/G75zH-V9BOs/s640/IMG_1603.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Lena jest na Erasmusie z Litwy.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-WbSO1LhK-Uw/TwLhuFtlOMI/AAAAAAAAFkY/bQCxXyNQRtY/s1600/IMG_1598.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="478" src="http://3.bp.blogspot.com/-WbSO1LhK-Uw/TwLhuFtlOMI/AAAAAAAAFkY/bQCxXyNQRtY/s640/IMG_1598.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Oczywiście centrum imprezy była kuchnia;).&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-GXAP90zuI2Q/TwLhvAFTDRI/AAAAAAAAFkk/ygaDJj1OY2g/s1600/IMG_1609.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-GXAP90zuI2Q/TwLhvAFTDRI/AAAAAAAAFkk/ygaDJj1OY2g/s640/IMG_1609.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;Jai jest opiekunem studentów z Erasmusa, więc jeśli przyjedziecie na wymianę do UCB, to pewnie na niego wpadniecie;).&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-fVCyjpLQVis/TwLhv8qdQfI/AAAAAAAAFkw/nTH_DBR74Cg/s1600/IMG_1636.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-fVCyjpLQVis/TwLhv8qdQfI/AAAAAAAAFkw/nTH_DBR74Cg/s640/IMG_1636.jpg" width="478" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Umówiłam się jakiś czas temu z Bzu, że 2.01 wydamy skrywany przed internetowym światem sekret;). Ja nie miałam wczoraj gotowego posta, więc o nowinie mogliście &lt;a href="http://bezukowa.blogspot.com/"&gt;przeczytać na jej blogu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
Do wyjazdu jeszcze ponad 7 miesięcy, więc na razie nie martwię się żadnymi kosztami (to tak odnośnie poprzedniego posta), okres wakacyjny rozwiąże problem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;SCRIPT SRC="http://feeds.feedburner.com/TheAdamantWanderer"&gt;&lt;/SCRIPT&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6863327828854325453-2560494779047012895?l=adamantwanderer.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/TheAdamantWanderer/~4/WlPw96xNlzQ" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/feeds/2560494779047012895/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/01/new-years-eve.html#comment-form" title="Komentarze (32)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/2560494779047012895?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6863327828854325453/posts/default/2560494779047012895?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/TheAdamantWanderer/~3/WlPw96xNlzQ/new-years-eve.html" title="New Year's Eve." /><author><name>Ula</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07843598103507877216</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/_Rh0w14axAKg/TTUS7XTwcZI/AAAAAAAAD3A/5nAJ5AL1XUU/S220/557436_300.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-Tu7JoiCZJjg/TwLhtH3yXdI/AAAAAAAAFkU/9XY_qAeJkGE/s72-c/IMG_1596.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>32</thr:total><feedburner:origLink>http://adamantwanderer.blogspot.com/2012/01/new-years-eve.html</feedburner:origLink></entry></feed>

