<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:blogger='http://schemas.google.com/blogger/2008' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-4741864666780812483</id><updated>2024-09-06T03:02:01.519+02:00</updated><category term="Kościół"/><category term="polityka"/><category term="blog"/><category term="propaganda"/><category term="feminizm"/><category term="wiara"/><category term="Kaczyński"/><category term="edukacja"/><category term="edukacja seksualna"/><category term="lewica"/><category term="marketing polityczny"/><category term="modernizm teologiczny"/><category term="Filmy"/><category term="Tusk"/><category term="ateizm"/><category term="celebryci"/><category term="demokracja"/><category term="film"/><category term="media"/><category term="społeczeństwo wiedzy"/><category term="szkoła"/><category term="trendy społeczne"/><category term="Komorowski"/><category term="Krzyż"/><category term="PIS"/><category term="PO"/><category term="Radio Maryja"/><category term="Rewolucja"/><category term="Smoleńsk"/><category term="Unia Europejska"/><category term="antykrerykalizm"/><category term="bluźnierstwo"/><category term="etyka"/><category term="eutanazja"/><category term="filozofia"/><category term="katastrofa"/><category term="katolicyzm"/><category term="komunizm"/><category term="marketing"/><category term="nazizm"/><category term="pedagogika modernistyczna"/><category term="polityczna poprawność"/><category term="powieść"/><category term="prawica"/><category term="reklama"/><category term="religia"/><category term="tolerancja"/><category term="współczesne ideologie"/><category term="wybory"/><category term="śmierć"/><category term="Adamek"/><category term="Białka"/><category term="Boże Narodzenie"/><category term="Christopher West"/><category term="Daniel T. Willingham"/><category term="Eden"/><category term="Europejski Trybunał Praw Człowieka"/><category term="Hall"/><category term="Howard Gardner"/><category term="Jan Paweł II"/><category term="Kasa Chorych"/><category term="Katyń"/><category term="Lwów"/><category term="Madonna"/><category term="New Age"/><category term="Niemcy"/><category term="Poe"/><category term="USA"/><category term="Ukraina"/><category term="Weakland"/><category term="Weaver"/><category term="aborcja"/><category term="anarchia"/><category term="antyfeminizm"/><category term="antyklerykalizm"/><category term="bioetyka"/><category term="boks"/><category term="budżet"/><category term="bunt"/><category term="cnoty"/><category term="cud"/><category term="dyskryminacja"/><category term="edukacja domowa"/><category term="ekologia"/><category term="ekumenizm"/><category term="fałszowanie historii"/><category term="gimnazja"/><category term="globalne rozpieszczenie"/><category term="gry"/><category term="halloween"/><category term="hipermarket"/><category term="homoseksualizm"/><category term="idee"/><category term="ideologia"/><category term="kabaret"/><category term="kanibalizm"/><category term="kartki świąteczne"/><category term="kolei"/><category term="kosmopolityzm"/><category term="kołchoźnik"/><category term="krzyże"/><category term="ks. Popiełuszko"/><category term="liberalizm"/><category term="lęk"/><category term="manipulacja"/><category term="moralność"/><category term="młodzi amerykanie"/><category term="nauczyciel"/><category term="o. Knotz"/><category term="o. T. Rydzyk"/><category term="objawienia Maryjne"/><category term="okupacja"/><category term="opowiadanie"/><category term="oszołomienie"/><category term="patriotyzm"/><category term="pedagogika klasyczna"/><category term="pingwiny"/><category term="politics"/><category term="polityka oświatowa"/><category term="powstanie"/><category term="pozytywne myślenie"/><category term="prawo"/><category term="projekty europejskie"/><category term="prześladowania chrześcijan"/><category term="psy Pawłowa"/><category term="psychoanaliza"/><category term="psychologia"/><category term="racjonalizm"/><category term="raj"/><category term="rasizm"/><category term="rebelia"/><category term="revelia"/><category term="socjalizm"/><category term="spontaniczność"/><category term="społeczeństwo"/><category term="statystyki"/><category term="szowinizm"/><category term="szybkie nauczanie"/><category term="technologie"/><category term="tendencje"/><category term="teologia ciała"/><category term="teoria wielorakiej inteligencji"/><category term="tragedia"/><category term="trendy"/><category term="wychowanie"/><category term="youtube"/><category term="zabawy"/><category term="zabijanie dzieci"/><category term="zabijanie nienarodzonych"/><category term="zabójstwo"/><category term="zakaz palenia"/><category term="zakaz soli"/><category term="zalewski"/><category term="zazdrość"/><category term="zderzenie cywilizacji"/><category term="zemsta"/><category term="zoo"/><category term="łagry"/><category term="świętokradztwo"/><category term="Żydzi"/><category term="Żółkiew"/><category term="życzenia"/><title type='text'>W oblężonej twierdzy</title><subtitle type='html'>Blog Dariusza Zalewskiego</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://dzalewski.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default?redirect=false'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dzalewski.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16149694567723474030</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>93</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4741864666780812483.post-3884508899841030258</id><published>2017-11-02T18:29:00.000+01:00</published><updated>2017-11-02T18:29:34.482+01:00</updated><title type='text'>Zmienić kierunek buntu</title><content type='html'>Młodzież woli buntować się przeciw tradycjom, zastanym wartościom, 
niż o nie walczyć. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W sumie jest to dosyć dziwne zjawisko. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Dlaczego bowiem nie walczy z postępem tylko akurat z tradycją?
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy &lt;a href=&quot;http://www.edukacja-klasyczna.pl/raport-mlodzienczy-bunt-%E2%80%93-przyczyny-i-strategie-postepowania&quot;&gt;młodzieńczy bunt&lt;/a&gt; jest zjawiskiem naturalnym, 
czy raczej jest znakiem naszych czasów? 
Trudno dać tutaj jednoznaczną odpowiedź.
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jego główną przyczyną jest dojrzewanie, które wiąże się z usamodzielnianiem społecznym.
 
Niewątpliwie zjawisko to istniało zawsze, ale miało różne oblicza. W dawniejszych czasach młodzież nie mogła sobie pozwolić na pewne zachowania w relacjach z rodzicami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzisiaj, w ramach demokratyzacji, gdy wszyscy mają prawo głosu, sprzeciw i pyskowanie rodzicom stało się normą w wielu domach i szkołach.
 
Niewątpliwie, gdyby ten bunt ukierunkować na walkę ze złem mógłby przynieść pozytywne skutki. Nie jest to jednak prosta sprawa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Młodzież woli buntować się przeciw tradycjom, zastanym wartościom, niż o nie walczyć. W sumie jest to dosyć dziwne zjawisko. Dlaczego bowiem nie walczy z postępem tylko akurat z tradycją?
 
Pewne kody kulturowe są wszczepiane przez media, które odpowiednio naprowadzają młodzież i przygotowują odpowiedni grunt do połknięcia haczyka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale wśród środowisk prawicowych da się zauważyć pewne działania obronne. Na przykład, większe zainteresowanie wśród pewnych grup młodzieży żołnierzami wyklętymi jest owocem takiego działania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Gdyby w większym stopniu udało się ukierunkować bunt na walkę z szeroko rozumianym &quot;postępem&quot;, a nie tradycją, większość pracy wychowawczej mielibyśmy z głowy.  &lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com&quot;&gt;W oblężonej twierdzy&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dzalewski.blogspot.com/feeds/3884508899841030258/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/4741864666780812483/3884508899841030258?isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/3884508899841030258'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/3884508899841030258'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dzalewski.blogspot.com/2017/11/modziez-woli-buntowac-sie-przeciw.html' title='Zmienić kierunek buntu'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16149694567723474030</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4741864666780812483.post-6420304290912020236</id><published>2014-05-31T17:46:00.000+02:00</published><updated>2014-05-31T17:50:27.335+02:00</updated><title type='text'>Wizja lokalna</title><content type='html'>&lt;div lang=&quot;zxx&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
Jeszcze za
komuny, w moim miasteczku mieszkał łobuz, nazwijmy go &quot;Dzik&quot;
(czasy nieodległe, a zdarzenie autentyczne, zatem anonimowość muszę
zachować). Ów &quot;Dzik&quot; włamał się do wiejskiego sklepu.
Celem tego brawurowego &quot;skoku&quot;, dokonanego w stanie
alkoholowego upojenia, było zdobycie pewnego lokalnego wina.&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; lang=&quot;zxx&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; lang=&quot;zxx&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&quot;Dzik&quot; wyniósł ze sklepu jedną czy dwie &quot;kraty&quot;
wina. Jednak daleko z trunkiem nie uszedł. Milicja znalazła
go śpiącego wraz ze zdobytymi &quot;fantami&quot; kilkaset metrów
od sklepu. Nie zdążył skonsumować &quot;pryty&quot; (pospolita nazwa ówczesnego wina), gdyż zdaje
się osłabł. 
&lt;/div&gt;
&lt;div lang=&quot;zxx&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div lang=&quot;zxx&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Po kilku dniach przywieziono
go na wizję lokalną.&lt;/div&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&quot;Dzik&quot; sprawiał
wrażenie przygaszonego.&lt;br /&gt;
&lt;div lang=&quot;zxx&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
- Pokaż co robiłeś po
wejściu do sklepu. Tylko po kolei – nakazał funkcjonariusz.&lt;/div&gt;
&lt;div lang=&quot;zxx&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
- Podszedłem pod tamte
&quot;kraty&quot; z winem – pokazał drżącą ręką butelki
ustawione pod ścianą.&lt;/div&gt;
&lt;div lang=&quot;zxx&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
- To podejdź – powiedział
milicjant.&lt;/div&gt;
&lt;div lang=&quot;zxx&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div lang=&quot;zxx&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Widząc niepewność
aresztanta zniecierpliwiony uniósł głos:&lt;/div&gt;
&lt;div lang=&quot;zxx&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
- No idź, pokaż co
robiłeś.&lt;/div&gt;
&lt;div lang=&quot;zxx&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&quot;Dzik&quot; wykonał
polecenie.&lt;/div&gt;
&lt;div lang=&quot;zxx&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div lang=&quot;zxx&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
- Co było dalej? 
&lt;/div&gt;
&lt;div lang=&quot;zxx&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
- Wzionołem jedno wino i
otworzyłem – ze zwieszoną głową przyznał się do zbrodni.&lt;/div&gt;
&lt;div lang=&quot;zxx&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Milicjanci uśmiechnęli się
porozumiewawczo do siebie.&lt;/div&gt;
&lt;div lang=&quot;zxx&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
- To wyjmij wino z &quot;kraty&quot;
– powiedział jeden z nich, prowokacyjnie mrugając do kolegi. -
Musimy dokładnie wiedzieć jak to było. 
&lt;/div&gt;
&lt;div lang=&quot;zxx&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; lang=&quot;zxx&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Wtedy wypadki
potoczyły się błyskawicznie. &quot;Dzik&quot; wyjął wino i
natychmiast, już bez pytania co ma dalej robić, wytrenowanym ruchem
otworzył butelkę i przystawił ją do ust. Należał do tych
&quot;magików&quot;, którzy piją (nie wiem jak to jest możliwe,
ale jest) bez poruszania grdyką. W efekcie czas picia trunku równa
się czasowi wylewania się płynu z butelki. 
&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; lang=&quot;zxx&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; lang=&quot;zxx&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Wino radośnie lało się do znajomego przełyku, a milicjanci stali jak zaczarowani.
Dopiero po chwili ocknęli się i ruszyli w stronę aresztanta.&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; lang=&quot;zxx&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; lang=&quot;zxx&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Zaskoczenie
funkcjonariuszy plus dystans kilku kroków sprawiły, że &quot;Dzik&quot; wypił
prawie całą zawartość butelki z siarczanym  płynem. Gdy wyrwali
mu szkło z ręki, ten tylko beknął rzewnie i już nie udając
pokory rzucił  butnie:&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; lang=&quot;zxx&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
- No, a teraz
.... (tu padła wulgarna nazwa kobiety prastarej profesji), możecie
mnie zamykać!&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com&quot;&gt;W oblężonej twierdzy&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dzalewski.blogspot.com/feeds/6420304290912020236/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/4741864666780812483/6420304290912020236?isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/6420304290912020236'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/6420304290912020236'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dzalewski.blogspot.com/2014/05/wizja-lokalna.html' title='Wizja lokalna'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16149694567723474030</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4741864666780812483.post-1656501390270557492</id><published>2014-04-17T21:15:00.000+02:00</published><updated>2014-04-17T21:17:17.728+02:00</updated><title type='text'>Myśląc o wojnie</title><content type='html'>&lt;div lang=&quot;zxx&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
Jest taki stan
ducha, na który składają się: udana przedświąteczna spowiedź, rozkwitający, wiosenny kwiecień i z kuchni delikatną smugą snujące się zapachy.
Wtedy za T. S. Eliotem chce się powtórzyć:&lt;br /&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;
&quot;Jednak w ten
zmierzch kwietniowy (...) czuję ogromny spokój i ten świat oceniam, jako wspaniały i młodzieńczy mimo wszystko&quot; (cytat z
pamięci).&lt;/blockquote&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div lang=&quot;zxx&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div lang=&quot;zxx&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
I myślę
sobie, że gdyby Putin lub inna Merkel zaatakowali teraz Polskę,
niewiele by mnie to wzruszyło. Moja sytuacja obiektywnie byłaby
lepsza, niż sytuacja antyklerykała czy innego ateisty, który właśnie niezdrowo ekscytuje się jakąś nową, antykatolicką wrzutką w mediach, a w
wolnych chwilach mniema sobie, że &quot;świat jakoś tak powstał&quot;.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div lang=&quot;zxx&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div lang=&quot;zxx&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
Myślę sobie
dalej tak: przypuśćmy, że miasto jest bombardowane, a wspomniany antyklerykał oderwany od Facebooka siedzi sobie w piwnicy i może nagle, jak to w
takich razach bywa, odzyskuje wiarę, a może szepce tylko w
rozpaczy: &quot;zaraz zginę i już nigdy nie napiszę
antykatolickiego komentarza na Facebooku&quot;. Bo oto właśnie
przyszedł kres na jego komentarze i już go nic nie czeka (w
jego mniemaniu, choć niestety coś go jeszcze czeka).&lt;/div&gt;
&lt;div lang=&quot;zxx&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div lang=&quot;zxx&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
A ja będę
sobie siedział w swojej piwnicy i pewnie po ludzku również będę
przeżywał lęk (&quot;w wierzchnich warstwach duszy&quot;), ale,
gdzieś tam, w głębi, będę czuł ten kwietniowy, pospowiedni
spokój, który dany jest chyba tylko katolikom.&lt;/div&gt;
&lt;div lang=&quot;zxx&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div lang=&quot;zxx&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
I tak myśląc
o wojnie, myślę sobie jednocześnie, jak tragiczną postacią jest ten antyklerykał-ateista. Taka ciągła beznadzieja, ożywiana co pewien czas nienawiścią do
&quot;czarnych&quot;, to musi być nużąco -męczące.&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com&quot;&gt;W oblężonej twierdzy&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dzalewski.blogspot.com/feeds/1656501390270557492/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/4741864666780812483/1656501390270557492?isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/1656501390270557492'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/1656501390270557492'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dzalewski.blogspot.com/2014/04/myslac-o-wojnie.html' title='Myśląc o wojnie'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16149694567723474030</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4741864666780812483.post-6439346672150571564</id><published>2013-03-20T09:38:00.002+01:00</published><updated>2013-03-20T09:40:06.092+01:00</updated><title type='text'>&quot;Sorry Polsko&quot; - popieram</title><content type='html'>&lt;br /&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Słyszałem w radiowej
&quot;Trójce&quot; piosenkę, w której zbuntowana pieśniarka
obwieściła, że nie ma ochoty umierać za Polskę. I pomyślałem –
tu zaskoczenie – że nawet mógłbym się zgodzić ze zbuntowaną
pieśniarką.&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Ja też jestem bliski takiej decyzji. 
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Polska to dla mnie pewien
odcień kultury katolickiej (pięknie pisał o tym &lt;a href=&quot;http://selkar.pl/aff/salut200/wydawnictwa-naukowe-2/marksizm-leninizm-nauka-czy-wiara&quot;&gt;o. Józef M. Bocheński&lt;/a&gt;), świat, którym obdarzył mnie Bóg, bym
duchowo przybliżał się do Niego.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt; 
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Problem w tym, że ta
Polska zanika. Owszem, gdzieś na prowincji, w pewnych środowiskach
jeszcze tlą się jej ogniki, ale w mediach, w kulturze – już jej
nie ma (no dobrze, jakieś ogniki tu i ówdzie jeszcze pobłyskują).
&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Tak czy inaczej jesteśmy
na równi pochyłej i zjeżdżamy w dół. Myślę, że kwestią
czasu są tzw. związki partnerskie, adopcje przez nich dzieci,
poszerzenie zakresu zabijania dzieci nienarodzonych itd...&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Nikt tak naprawdę nie ma
pomysłu na powstrzymanie tych procesów. Świat obcej mi kulturowo i
antyreligijnej Polski – tworzy się na moich oczach. 
&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
I właśnie... Gdy już
się stworzy nie będę miał moralnego obowiązek ginąć za ten
&quot;nowy odcień kulturowy polskości&quot;? Niech sobie giną
partnerzy i reszta.  
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Sorry (nowa) &quot;polsko&quot;.&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com&quot;&gt;W oblężonej twierdzy&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dzalewski.blogspot.com/feeds/6439346672150571564/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/4741864666780812483/6439346672150571564?isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/6439346672150571564'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/6439346672150571564'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dzalewski.blogspot.com/2013/03/sorry-polsko-popieram.html' title='&quot;Sorry Polsko&quot; - popieram'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16149694567723474030</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4741864666780812483.post-6468906256129253842</id><published>2013-03-02T16:02:00.000+01:00</published><updated>2018-07-19T11:28:40.054+02:00</updated><title type='text'>Depresja katola</title><content type='html'>&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
Nie oglądam wiadomości
telewizyjnych, nie słucham radia. Przeglądam tylko od czasu do
czasu newsy na głównych portalach. I... to, co odczuwam, to nawet
nie jest zdziwienie. Najpierw przychodzi śmiech, potem coś w
rodzaju przerażenia, a na końcu dopada mnie coś na kształt
depresji.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Należę do grupy osób
(mniejszej, większej – nie wiem?), która bez problemów obeszłaby
się bez unijnych milionów. Do biedy przywykłem i nie muszę udawać
sterylnego Europejczyka z galerii handlowych, który w zimie jeździ
w Alpy na narty, a w lecie odlatuje do ciepłych krajów, by moczyć
się w ciepłych wodach. 
&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Zresztą, nie interesuje
mnie podróżowanie po świecie, nie jestem ciekaw obcych kultur
(skoro odnalazłem tę prawdziwą). &lt;/div&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;Od lat mam nieodparte wrażenie,
że to (a właściwie TEN), czego (KTÓREGO) szukam jest blisko mnie,
a może nawet we mnie i nie muszę jeździć  po świecie, żeby Go
znaleźć.  
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Moje dzieci nie muszą
opływać w dostatki, a ja sam zniosę dziury w topniejącym asfalcie
(był taki prześmiewczy &lt;a href=&quot;https://www.edukacja-klasyczna.pl/uzaleznienie-od-internetu&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;obrazek na FB&lt;/a&gt;). Tyle lat je znoszę, to
zniosę i tę resztę, która mi została. 
&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
W zamian za te unijne
miliony wolałbym, żeby dzieci nie pytały mnie: o co chodzi z tymi
związkami partnerskimi?  
&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&quot;Moje
przekonania są przekonaniami starej kobiety, która w kącie
kościoła mamrocze swoje pacierze&quot;. (N.G. Davila). Dlatego świadomość, że muszę
żyć w takim świecie - budzi smutek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A może już nawet coś
na kształt depresji, gdy przeglądam główne portale. &amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com&quot;&gt;W oblężonej twierdzy&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dzalewski.blogspot.com/feeds/6468906256129253842/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/4741864666780812483/6468906256129253842?isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/6468906256129253842'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/6468906256129253842'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dzalewski.blogspot.com/2013/03/depresja-katola.html' title='Depresja katola'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16149694567723474030</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4741864666780812483.post-1956388210575762935</id><published>2012-12-31T17:55:00.000+01:00</published><updated>2012-12-31T17:55:01.564+01:00</updated><title type='text'>Nigdy o tym tak nie pomyślałem</title><content type='html'>&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
Gdy byłem młodszy - unikałem
Sylwestra, ale potem mi jednak trochę było szkoda. Inni gdzieś tam
się bawią, strzelają korki od szampanów, a ja tu siedzę w
czterech ścianach i czytam książki dla nudziarzy.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
Najgorzej, że nie można było wtedy
zasnąć. Człowiek podekscytowany bieganiną za oknami i ogólną
strzelaniną, po prostu nie mógł złapać odpowiednie fazy na sen. 
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
Teraz jest inaczej. Nie mam problemów
z zasypianiem. Wyleczyłem się też z tych żałosnych nastrojów,
że niby można było gdzieś pójść...&lt;/div&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;

&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
Dzisiaj jestem autentycznie radosny, że
udało mi się z domownikami wynegocjować opcję - &quot;Sylwester
spędzamy  w domu&quot;. Czuję szczerą, wewnętrzną radość na
myśl, że nie muszę iść na  jakieś dziwne bale lub łazić
gdzieś po nocy.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
Idea noworocznej zabawy nie jest dla
mnie zrozumiała. Tak, wiem... Dla nikogo nie jest zrozumiała, bo
tak naprawdę chodzi o pretekst, żeby sobie wypić i zabawić się. 
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
Dlatego powie ktoś: po co to
narzekanie i zawracanie gitary? 
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
Niby tak. 
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
Zatem siedzę sobie w domu i nie
zawracam nikomu gitary. 
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
Niech tam się lud bawi i cieszy, że
znowu... rok bliżej do końca. 
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
Może to rzeczywiście powód do
radości.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
Nigdy o tym tak nie myślałem. &amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com&quot;&gt;W oblężonej twierdzy&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dzalewski.blogspot.com/feeds/1956388210575762935/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/4741864666780812483/1956388210575762935?isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/1956388210575762935'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/1956388210575762935'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dzalewski.blogspot.com/2012/12/nigdy-o-tym-tak-nie-pomyslaem.html' title='Nigdy o tym tak nie pomyślałem'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16149694567723474030</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4741864666780812483.post-529890911165089438</id><published>2012-12-20T05:48:00.002+01:00</published><updated>2012-12-20T05:54:12.725+01:00</updated><title type='text'>Ferdek Kiepski jako leming</title><content type='html'>&lt;br /&gt;
Wydawać by się mogło, że Ferdek Kiepski to typowy polski kołtun, wyborca PiS. A tu niespodzianka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale po kolei.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ferdek został oskarżony. Nie wiadomo o co, ale już nawet w mediach o tym mówią. Jacyś faceci w czerni chodzą po jego mieszkaniu i straszą go procesem. W telewizji &quot;Przetrwam&quot; pewien gość na tle karykaturalnego logo PiS enigmatycznie mówi o przestępstwie Ferdka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W sumie nie wiadomo o co chodzi. Ale atmosfera podejrzliwości narasta. Duszno robi się w naszej Ojczyźnie. Duszno w domu Kiepskich.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Problem w tym, że nie wiadomo, o co Ferdek jest tak naprawdę oskarżony. Wiadomo jednak, że przestępstwo jest dużego kalibru. Kiepscy spekulują... Może chodzi o to, że Ferdek nie był członkiem Solidarności? A może o to, że sprzedawał wodę z saturatora za komuny?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wreszcie dochodzi do procesu. Sąd zebrał się przed słynną: &quot;prywatno-publiczną toaletą&quot;. Ferdek zostaje skazany, ale wciąż nie wie za co! Sąd był stronniczy, obrońca faktycznie pełnił rolę &amp;nbsp;dodatkowego oskarżyciela.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dostaje jednak szansę - musi wydać wspólników. Mówi więc od serca: cały naród jest moim wspólnikiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nazajutrz facet w czerni (w tle zniekształcone logo PiS) oskarża naród o współudział w zbrodni Ferdka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Finałowa scena: siedzący przed telewizorem Kiepscy wraz z sąsiadami (Boczkiem oraz Paździochami) zgodnie pokazują mu wymownie &quot;gest Kozakiewicza.&quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak Ferdek i jego sąsiedzi wykazali się obywatelską postawą i pokazali co myślą o PiSie, dołączając do grona niebogatych i niewykształconych z wielkich miast.&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com&quot;&gt;W oblężonej twierdzy&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dzalewski.blogspot.com/feeds/529890911165089438/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/4741864666780812483/529890911165089438?isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/529890911165089438'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/529890911165089438'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dzalewski.blogspot.com/2012/12/ferdek-kiepski-jako-leming.html' title='Ferdek Kiepski jako leming'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16149694567723474030</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4741864666780812483.post-295272561038003185</id><published>2012-05-24T17:24:00.000+02:00</published><updated>2012-12-20T05:54:35.730+01:00</updated><title type='text'>Deyny, Szarmachy, Gorgonie</title><content type='html'>&lt;span style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Nie ruszają mnie
zbliżające się Mistrzostwa Europy. Nakręcane emocje, &quot;skład
kadry Smudy&quot;, &quot;szanse naszych&quot; i takie tam. Człowiek
czuje się osamotniony, bo Euro zaczynają się interesować nawet
starsze babcie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Nie, to zły trop –
uprzedzam nasuwający się zarzut. Nie należę do ludzi, których
piłka nie interesuje. Lubię, lub może ściślej, lubiałem oglądać
mecze kadry. Znam wyniki spotkań i składy polskiej reprezentacji w
poszczególnych meczach z lat siedemdziesiątych i trochę
osiemdziesiątych. Potem jest już znacznie gorzej.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Nie zmieniłem też
swoich poglądów dlatego, że ponoć Che Guevara uznał piłkę za
narzędzie rewolucji. Choć chyba coś w tym jest. Znajomy opowiadał,
jak to w trakcie pobytu w Madrycie  poszedł rano w niedzielę na
Mszę, na której zgromadziło się kilku staruszków. Po Mszy zaś
udał się na mecz Atlethico, na którym było kilkadziesiąt tysięcy
ludzi. 
&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Lewandowscy,
Błaszczykowscy, Piszczykowie pomimo nieustannego pompowania w
telewizji nie są w stanie przykuć mojej uwagi. Nie chodzi o to, że
nie mają szans, niechby sobie mieli, mnie to i tak &quot;lotto&quot;.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Mój świat to: Deyny,
Szarmachy, Gorgonie.&amp;nbsp;Pamiętam tytuł w &quot;Piłce Nożnej&quot;.
Nad zdjęciem Deyny, który strzela gola w meczu z Włochami &amp;nbsp;na &amp;nbsp;Mundialu w Niemczech, napis:
&quot;Żeby wszyscy, tak jak Polska&quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako dziecko myślałem
sobie: &quot;żeby wszyscy grali tak pięknie jak moja Polska...&quot;
I wzruszony biegłem na
boisko udawać Deynę.&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Tak, moim nieszczęściem
(a może szczęściem) jest to, że pamiętam rok 1974. Że
przeżywałem go jako dziecko i dzisiejsze &quot;emocje&quot; w ogóle
mnie nie ruszają. Mogę powiedzieć, że pod tym względem czuję
się całkowicie spełniony i nie potrzebuję już nowych wrażeń
(utraciłem w tej materii łaknienie). 
&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Mogę zatem spokojnie
zająć się czymś innym i nie tracić czasu przed telewizorem. Moja
życiowa pula  boiskowych wzruszeń została już wykorzystana.&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
Jednak oczywiście życzę
wszystkim dobrych wspomnień z Euro.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div align=&quot;JUSTIFY&quot; style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;
PS. S. Szczepłek napisał ostatnio
książkę o &lt;a href=&quot;http://selkar.pl/aff/salut200/deyna_szczeplek_stefan_p_215679.html&quot;&gt;Deynie i tamtych czasach&lt;/a&gt;. Widać coś jest na rzeczy. &amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com&quot;&gt;W oblężonej twierdzy&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dzalewski.blogspot.com/feeds/295272561038003185/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/4741864666780812483/295272561038003185?isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/295272561038003185'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/295272561038003185'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dzalewski.blogspot.com/2012/05/deyny-szarmachy-gorgonie.html' title='Deyny, Szarmachy, Gorgonie'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16149694567723474030</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4741864666780812483.post-3640260730368487495</id><published>2011-11-05T07:13:00.000+01:00</published><updated>2012-12-20T05:54:59.414+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kościół"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Krzyż"/><title type='text'>Wyśniony Kościół bezbożnika</title><content type='html'>Jednym z medialnych postulatów dotyczących Kościoła jest twierdzenie, że tzw. otwarcie na świat jest najskuteczniejszą formą ewanelizacji.&amp;nbsp;&quot;Otwarcie&quot; ma sprzyjać pozyskiwaniu nowych wiernych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Co zatem musi uczynić Kościół, żeby wiara rozszerzała się w Polsce?&lt;/span&gt; Jakie są warunki wstępne?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po pierwsze&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;, musi pochwalić dwuznaczne wypowiedzi swoich przedstawicieli na temat satanisty w mediach oraz Krzyża w sejmie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po drugie&lt;/span&gt; powinien zaakceptować&amp;nbsp;zabijanie nienarodzonych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po trzecie&lt;/span&gt; - uznać związki homoseksualne za część przesłania ewangelicznego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To podstawa, warunki wstępne. Gdy tylko one zostaną spełnione &lt;b&gt;wierni zaczną tłumnie przybywać do kościołów&lt;/b&gt; i rozpocznie się &quot;nowa wiosna&quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Problem w tym, że&lt;span class=&quot;Apple-style-span&quot; style=&quot;color: #444444;&quot;&gt;&lt;b&gt; to już nie będzie Kościół&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;
I chyba oto w tym wszystkim chodzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
---------------------------------------------------------------------&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com&quot;&gt;W oblężonej twierdzy&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dzalewski.blogspot.com/feeds/3640260730368487495/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/4741864666780812483/3640260730368487495?isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/3640260730368487495'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/3640260730368487495'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dzalewski.blogspot.com/2011/11/wysniony-koscio-bezboznika.html' title='Wyśniony Kościół bezbożnika'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16149694567723474030</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4741864666780812483.post-1008612661935780393</id><published>2011-01-24T15:34:00.003+01:00</published><updated>2012-12-20T05:55:20.441+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="bunt"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kolei"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="polityka"/><title type='text'>Gdy odrąbią im ramię...</title><content type='html'>Tłok, spóźnienia pociągów, wchodzenie przez okno do przedziałów, to wszystko wywołało burzę medialną w okresie świątecznym.&amp;nbsp;Zauważyłem, że&amp;nbsp;oburzali się zazwyczaj młodzi, którzy nie pamiętają takich akcji z czasów komunistycznych. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bywało nie jeden raz&amp;nbsp;i nie dwa, że całą noc przestało się w &quot;łączniku&quot; między wagonami na ruchomej podłodze i przy dudnieniu szyn.&amp;nbsp;Nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby lecieć na skargę...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem, wiem,&amp;nbsp;dzisiaj nie ma komuny, za to jest dostatnia, demokratyczna Polska.&amp;nbsp;Ludzie mają prawo się denerwować, gdy coś im w tej &quot;dostatniości&quot; i &quot;demokratyczności&quot; zgrzyta.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;Zwłaszcza, że ci młodzi (&quot;wykształceni&quot; itd.), zirytowani&amp;nbsp;podróżnicy,&amp;nbsp;w większości głosowali (jak mniemam) na Tuska. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miała być Irlandia, a tu trzeba przez okno się pakować do przedziału, jak za Jaruzelskiego!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten luksus, nowoczesność, technologie, te wszystkie &quot;fejsbuki&quot; zawróciły ludziom w głowie. &quot;Rozpieściły&quot; ich, obniżając&amp;nbsp;odporność na... ból i niedogodności.&amp;nbsp;Przypomina&amp;nbsp;mi się pewna anegdota związana z wychowaniem samurajów. Gdy&amp;nbsp;malec sposobiony na samuraja zapłakał,&amp;nbsp;wtedy pytano go w ten deseń: &lt;br /&gt;
&quot;- Płaczesz z byle powodu, a co będzie,&amp;nbsp;gdy na polu bitwy odrąbią Ci ramię?&quot;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&quot;Młodzi&quot;, &quot;wykształceni&quot; płaczą, bo nie mogą dostać się do pociągu, a co będzie, jak im kasę odetną&amp;nbsp;i masowo zaczną zwalniać z firm?&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com&quot;&gt;W oblężonej twierdzy&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dzalewski.blogspot.com/feeds/1008612661935780393/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/4741864666780812483/1008612661935780393?isPopup=true' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/1008612661935780393'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/1008612661935780393'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dzalewski.blogspot.com/2011/01/gdy-odrabia-im-ramie.html' title='Gdy odrąbią im ramię...'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16149694567723474030</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4741864666780812483.post-8198630714105847768</id><published>2011-01-03T14:45:00.001+01:00</published><updated>2012-12-20T05:55:37.944+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Białka"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Niemcy"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="okupacja"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Żydzi"/><title type='text'>Zginęli za pomoc żydowskim sąsiadom</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
7 grudnia 1942 roku do wsi Białka na Lubelszczyźnie wkroczyli hitlerowcy. Dzieci, kobiety i starców zapędzono&amp;nbsp;do jednej ze stodół. Pozostałych mężczyzn przesłuchiwano, chcąc wydobyć z nich informacje:&amp;nbsp; kto pomagał pobliskim Żydom? &lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
Nieopodal na bagnach znajdowało się bowiem do niedawna obozowisko żydowskie, zwane &quot;Bazarem&quot;. Niemcy wymordowali Żydów, ale oczywiste było, że nie mogli&amp;nbsp;oni przeżyć bez pomocy mieszkańców wsi Białka. Stąd&amp;nbsp;brutalne przesłuchiwania. Jednak Niemcy nie uzyskali&amp;nbsp;żadnych informacji.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zresztą, trudno było wskazać konkretne osoby, gdyż w praktyce cała wieś wspomagała Żydów. Nie znajdując winnych Niemcy zaczęli&amp;nbsp;rozstrzeliwać wszystkich&amp;nbsp;mężczyzn. Zaprowadzili pierwszą grupę na łąkę, w pobliże pobliskiego jeziora (dzisiaj popularne miejsce odpoczynku mieszkańców Lublina i okolic), i tam dokonano egzekucji. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozostali mężczyźni, słysząc strzały, nie chcieli wykonać rozkazu, aby udać się w to samo miejsce co ich sąsiedzi. Hitlerowcy rozpoczęli więc masakrę w centrum wsi, przed szkołą. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Część mężczyzn ratowała się ucieczką. Rozpoczęło się &quot;polowanie&quot;. Później przez dwie godziny ranni byli dobijani, deptano im twarze i dłonie, aby sprawdzić czy żyją. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy po wszystkim wypuszczono kobiety ze stodoły, ich krzyk było słychać w pobliskiej Sosnowicy (ponad 10 km). Wedle opowieści krew zabitych spłynęła do jeziora. W sumie życie straciło 97 osób. Kilku mężczyzn cudem przeżyło, leżąc pod zwałami zakrwawionych ciał. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ludzie ci oddali życie za pomoc żydowskim sąsiadom. &lt;br /&gt;
Warto o tym pamiętać, czytając&amp;nbsp;prasowe relacje z kolejnej&amp;nbsp;książki T. Grossa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na podstawie:&lt;a href=&quot;http://83.15.250.90/prace_ucz/www/C.Bartosiewicz_Bialka/okupacja.html&quot;&gt; C. Bartosiewicz, &lt;i&gt;Okupacja niemiecka&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; oraz relacji osoby pamiętającej tamte wydarzenia.&lt;br /&gt;
________________________&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com&quot;&gt;W oblężonej twierdzy&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dzalewski.blogspot.com/feeds/8198630714105847768/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/4741864666780812483/8198630714105847768?isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/8198630714105847768'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/8198630714105847768'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dzalewski.blogspot.com/2011/01/zgineli-za-pomoc-zydowskim-sasiadom.html' title='Zginęli za pomoc żydowskim sąsiadom'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16149694567723474030</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4741864666780812483.post-6530165700602441311</id><published>2010-12-28T09:03:00.002+01:00</published><updated>2012-12-20T05:56:00.251+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kasa Chorych"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Poe"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="śmierć"/><title type='text'>Klimaty jak z Edgara Allana Poe</title><content type='html'>Dawno temu czytałem opowiadanie Edgara A. Poe, w którym bohater panicznie obawiał się, że zostanie pochowany za życia. Cierpiał na taką przypadłość, która skutecznie wprowadzała w błąd lekarzy. Już nie pamiętam, jak zakończyło się tamto opowiadanie, doskonale jednak zapamiętałem jego atmosferę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tamte klimaty powróciły, gdy przeglądając nagłówki artykułów w swoim czytniku natrafiłem na historyjkę opisaną przez portal kreuz.net (tłumaczenie dosyć dowolne, raczej mój skrót z tej relacji).&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;
&quot;W ubiegłą środę lekarze podpisali akt zgonu brazylijskiej kobiety Conceicao Maria Das Dores (88 l.). Do zdarzenia doszło w miasteczku  Ipatinga w południowo-wschodniej Brazylii (stan Minas Gerais). &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pani Conceicao została we wtorek rano, 21 grudnia, przywieziona do szpitala. W środę o 16.50 została uznana za zmarłą. Przyczyną śmierci miały być m.in. zatkane tętnice. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O 20.30 ciało kobiety zostało przeniesione do domu pogrzebowego. Ale na kilka godzin przed pogrzebem, gdy kobieta już leżała w trumnie, pracownicy zakładu stwierdzili, że kobieta... oddycha. Karawan pani Conceicao zawrócono z powrotem do szpitala. Trafiła na oddział intensywnej terapii&quot;. &lt;/blockquote&gt;
Ale ta przygoda nie zakończyła się pomyślnie. W poniedziałek kobieta ponownie umarła. Nie wiadomo, czy teraz już naprawdę, czy znowu jest to wiadomość przedwczesna? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowem - lekarze nie spisali się w tym przypadku. &lt;br /&gt;
Być może tamtejsza Kasa Chorych nie chciała podpisać kontraktu ze szpitalem i lekarze nie przykładali się należycie do swych zadań. &lt;br /&gt;
_______________________&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com&quot;&gt;W oblężonej twierdzy&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dzalewski.blogspot.com/feeds/6530165700602441311/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/4741864666780812483/6530165700602441311?isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/6530165700602441311'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/6530165700602441311'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dzalewski.blogspot.com/2010/12/klimaty-jak-z-edgara-allana-poe.html' title='Klimaty jak z Edgara Allana Poe'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16149694567723474030</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4741864666780812483.post-5468068483898832828</id><published>2010-12-23T07:27:00.001+01:00</published><updated>2012-12-20T05:57:03.731+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Boże Narodzenie"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kartki świąteczne"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="życzenia"/><title type='text'>Życzenia bez kartki świątecznej</title><content type='html'>Pomyślałem, że wrzucę kartkę świąteczną na bloga, aby zilustrować życzenia. Zacząłem szukać w Internecie. Okazało się, że niełatwo jest znaleźć kartkę chrześcijańską. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przynajmniej na pierwszych miejscach w wyszukiwarkach wyskakują odnośniki do stron, które reklamują kartki o zgoła innej tematyce. Zazwyczaj są to obrazki z krasnalem przebranym za Mikołaja (nie da się napisać, że świętego)lub różne wersje &quot;dam mikołajkowych&quot;. Gdy znajdą się kartki w miarę normalne, to i tak zazwyczaj nie ma tam żadnej informacji o jakie święta chodzi.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po dłuższych poszukiwaniach dałem sobie spokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Życzę zatem bez kartki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przede wszystkim - znalezienia chwili czasu na zastanowienie się nad sensem tej dookolnej gonitwy, a także odpowiedzenia sobie na proste pytanie: dlaczego właściwie Chrystus przyszedł na świat? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odpowiedź na to pytanie automatycznie rozwiązuje wiele życiowych problemów.&lt;br /&gt;
______________________________&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com&quot;&gt;W oblężonej twierdzy&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dzalewski.blogspot.com/feeds/5468068483898832828/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/4741864666780812483/5468068483898832828?isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/5468068483898832828'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/5468068483898832828'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dzalewski.blogspot.com/2010/12/zyczenia-bez-kartki-swiatecznej.html' title='Życzenia bez kartki świątecznej'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16149694567723474030</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4741864666780812483.post-3931394509115147579</id><published>2010-12-13T15:06:00.002+01:00</published><updated>2017-11-02T14:55:25.610+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Adamek"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="boks"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kościół"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="moralność"/><title type='text'>Adamek i religia</title><content type='html'>Tomasz Adamek po ostatniej walce z Vinny Madallone, w każdym rogu ringu przeżegnał się. Później w wypowiedzi dla telewizji ze dwa razy użył sfromułowania: &quot;gdy Bóg pozwoli&quot;. Notabene, piłkarzy za takie rzeczy już karają, bokserów - chyba się boją.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapewne &quot;laicyzatorzy&quot; powiedzą: &quot;jak to tak, bokser, najpierw sprał kogoś, a teraz odwołuje się do Boga&quot;. O moralności boksu, oczywiście można dyskutować. Problem jest ciekawy i nie zamierzam na jego rozwiązanie się tutaj porywać. Nawet - o ile dobrze kojarzę - ktoś napisał pracę na ten temat. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodam tylko, że Adamek w ramach zasad bokserskich postępuje uczciwie. Wcześniej od sędziego zauważył, że sekundand Madallone poddał swojego podopiecznego. Podniósł więc rękę sygnalizując, że to już koniec walki. A mógł jeszcze ze dwa razy stuknąć przeciwnika. Nie zrobił tego. Zachował się racjonalnie i etycznie.    &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo wszystko nie kwestie związane z moralnością boksu (&lt;a href=&quot;http://www.edukacja-klasyczna.pl/jak-ksztaltowac-4-cnoty-kardynalne-w-szkole&quot;&gt;cnoty kardynalne&lt;/a&gt; boksu???) są dla mnie w tym momencie najciekawsze.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zadziwiająca jest spontaniczność w zachowaniu T. Adamka. On do Boga odwołuje się naturalnie. To nie jest sztuczne czy demonstracyjne. On taki po prostu jest. Wśród celebrytów i sportowców, to w końcu niezbyt częste zachowanie.&lt;br /&gt;
___________________&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com&quot;&gt;W oblężonej twierdzy&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dzalewski.blogspot.com/feeds/3931394509115147579/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/4741864666780812483/3931394509115147579?isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/3931394509115147579'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/3931394509115147579'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dzalewski.blogspot.com/2010/12/adamek-i-religia.html' title='Adamek i religia'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16149694567723474030</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4741864666780812483.post-4015920138830726788</id><published>2010-12-06T20:47:00.001+01:00</published><updated>2018-07-19T11:26:34.978+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="powieść"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="revelia"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zalewski"/><title type='text'>Front ideologicznej wojny jest ciągle otwarty</title><content type='html'>Dzisiaj zamiast wpisu&amp;nbsp;wywiad jaki przeprowadził ze mną Paweł Pomianek&amp;nbsp;na temat mojej&amp;nbsp;powieści &quot;Rebelia w ogrodzie Eden&quot;. Wywiad ukazał się w &quot;Gońcu Wolności&quot;. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;Paweł Pomianek: Stawia Pan tezę, że Unia Europejska upadnie w ciągu najbliższego półwiecza. Akcja Pana książki dzieje się w roku 2074, a o Unii niemal już zapomniano.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dariusz Zalewski: Raczej trudno się spodziewać, żeby w aktualnej postaci przetrwała ona dłużej niż pół wieku. Unia albo upadnie, albo przekształci się w całkiem nowy twór. Pamiętam, jak za komuny również wydawało się, że to ustrój nieśmiertelny, że do końca ziemskiej wędrówki trzeba będzie męczyć się w tamtym ustroju, a on rozsypał się niczym domek z kart. W tym przypadku będzie podobnie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;Przeciwnicy Unii marzą, że po jej upadku nastaną czasy panowania struktur mniej zbiurokratyzowanych, bardziej konserwatywnych, sprzyjających powrotowi „do normalności”. W Pana książce jest dokładnie odwrotnie: po upadku Unii górę biorą wszelkie najbardziej radykalne postulaty lewicowe, o których dziś jeszcze nawet najbardziej skrajne środowiska boją się mówić głośno.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
- Przeszło 20 lat temu upadł ustrój, w którym Kościół był brutalnie prześladowany. System ateistyczny niszczył katolicyzm, zasłaniając się hasłami postępowymi. Wydawać by się mogło, że po takiej gehennie tamte hasła już nie powinny wrócić na sztandary. Po pierwsze dlatego, że zwyczajnie się skompromitowały, po drugie, że wymaga tego zwykła przyzwoitość. I co obserwujemy? Dzieje się akurat odwrotnie. Walka z Kościołem narasta. Nie mam tu na myśli wyłącznie Polski, ale całą Europę, np. Hiszpanię. Ten przykład ukazuje, że front wojny ideologicznej jest ciągle otwarty. Przy obecnej przewadze propagandowej to, co nazywamy myśleniem pooświeceniowym czy po prostu lewicowym, będzie niestety dominowało w Europie. Radykalne hasła lewicowe wciąż odradzają się z popiołów i przyjmują coraz bardziej skrajne postacie.&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
„Rebelię&quot; napisałem około 4 lata temu i niektóre pomysły powieściowe, które kilka lat temu wydawały się być zwykłą fantasmagorią, dzisiaj wcale nie wyglądają na takie „oryginalne”. Są już po prostu „do pomyślenia”. Na przykład prawny nakaz wegetarianizmu, który pojawia się w fabule powieści, mógłby się wydawać takim „przesadyzmem”. Ale gdy czytam, że w Stanach Zjednoczonych zaczynają już zabraniać stosowania soli do potraw, jednocześnie obserwując radykalizację działań ekologów, to wcale nie wydaje mi się to takie niemożliwe.&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;Chcę pozostać jeszcze przy tematyce tego, co nastąpi po ewentualnym upadku Unii. Myślę, że prawicowi przeciwnicy UE rozumują następująco: jeśli Unia upadnie, to dlatego, że zasady, którymi się rządzi, się nie sprawdzą, zostaną skompromitowane. A wiadomo, że Unia – zarówno w sferze ideowej, jak i gospodarczej – kieruje się dziś światopoglądem środowisk lewicowych. Pan sądzi, że mimo wszystko lekarstwa nadal będzie się szukać tam, gdzie powstała przyczyna choroby…&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Ten ciągły powrót do skompromitowanych idei jest w moim przekonaniu stałym zjawiskiem. Wspomniane idee stanowią bowiem o tożsamości środowisk, które umownie nazywamy lewicowymi. Dlatego nie mogą one z nich zrezygnować, bo straciłyby podstawę swego istnienia. Wcześniej czy później, dzięki propagandzie i dobrze opanowanej sztuce demagogii dochodzą do władzy i od nowa rozpoczynają wdrażanie swoich utopii społecznych.&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;Jest Pan pedagogiem. Dlatego wiele miejsca w Pańskiej książce zajmują opisy tego, co może się zdarzyć w szkolnictwie. Czy rzeczywiście może dojść do tego, że uczniowie będą mogli bić nauczycieli, a na lekcjach wychowania seksualnego będą się uczyć o zoofilii jako jednej z seksualnych preferencji do wyboru?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Czy dojdzie do tego, że uczniowie, w imię rekompensaty wielowiekowych „prześladowań uczniów przez nauczycieli”, będą mogli wymierzać razy współczesnym pedagogom? Cóż, podobno Indianie północnoamerykańscy otrzymują jakieś formy rekompensaty za wielowiekowe prześladowania. Jeśli ten sposób politycznie poprawnego myślenia się upowszechni, to wszystkiego możemy się spodziewać. Oczywiście – to jest pewne przerysowanie, żeby uświadomić absurdy związane z funkcjonowaniem szkolnictwa, ale nieformalnie uczniowie przecież już biją lub w inny wymyślny sposób znęcają się nad nauczycielami – wystarczy wsłuchać się w doniesienia medialne.&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Jeśli chodzi o zoofilię, to przy takim tempie „postępu&quot; za 50 czy 60 lat wszystko może się zdarzyć.&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
A propos, gdy ktoś czyta słowo pedagog, to od razu kojarzy mu się osoba promująca na terenie szkoły różne postępowe metody, które później testowane są na biednych dzieciakach. Ja akurat nie pasuję do tego schematu. Od lat staram się upowszechniać na różne sposoby klasyczną wizję edukacji i konieczność powrotu do starogreckich oraz tomistycznych ideałów wychowawczych, polegających przede wszystkim na powrocie do wychowania cnót i kształcenia według metody trivium.&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;Może Pan powiedzieć więcej o tym modelu edukacji i metodzie, o której Pan wspomniał?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Metoda jest stara jak świat, nie odkrywam tu niczego nowego, co najwyżej staram się odzyskać to, co zapomniane. Najkrócej mówiąc: chodzi o usprawnienie umysłu, woli oraz poszczególnych popędów poprzez nabycie odpowiednich sprawności, tak aby służyły człowiekowi, a nie władzy czy ideologicznym utopiom, które za tą władzą stoją. Podstawą jest powrót do pojęcia cnoty (gr. arete). Chodzi o konsekwentne formowanie określonych dyspozycji do działania poprzez uprawę „natury” człowieka. Na tym opiera się zasadnicza różnica między pedagogią klasyczną a współczesną. Ta druga za Rousseau powtarza, że człowiek z natury jest dobry, zapominając o skażeniu natury przez grzech. Natomiast w wersji postmodernistycznej przybiera radykalną postać i prowadzi do zanegowania edukacji w ogóle.&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;A jak ocenia Pan stan dzisiejszego szkolnictwa? Czy szkoła jeszcze wspiera rodziców w wychowywaniu dzieci, czy już je demoralizuje?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Oczywiście, że demoralizuje. Dzieje się to dwoma kanałami: przez programy szkolne oraz destrukcyjnie działające grupy rówieśnicze. Są oczywiście wyjątki. Znam szkoły dobre, które starają się realizować programy po swojemu i praca wychowawcza jest tam na niezłym poziomie. Znam też wielu nauczycieli, którzy tworzą przyjazne wyspy na tym oświatowym bagienku. Ale w skali kraju szkoła w obecnej formie jest instytucją szkodliwą, zdominowaną przez lewicowy sposób myślenia i nie zmieni tego faktu to, że raz na jakiś czas odprawi się Mszę świętą w tej czy innej szkole oraz powiesi krzyż. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;Czy widzi Pan jakieś antidotum na ten stan rzeczy? Czy rodzice, którzy chcą wychowywać dzieci do wartości, powinni w miarę możliwości decydować się na homeschooling? Czy kręgi konserwatywne powinny w jakiś sposób walczyć o szkolnictwo? A jeśli tak, to na jakim poziomie: rządowym, samorządowym czy poprzez zarządzanie konkretnymi szkołami lub ich tworzenie?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od lat staram się upowszechniać na różne sposoby klasyczną wizję edukacji i konieczność powrotu do starogreckich oraz tomistycznych ideałów wychowawczych, polegających przede wszystkim na powrocie do wychowania cnót i kształcenia według metody trivium. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Edukacja domowa na pewno jest rozwiązaniem. Choć nawet dzieci nauczane w domu realizują program ustalony przez MEN i w tym znaczeniu trudno się uwolnić od systemu! Ważny jest kontekst tego nauczania i wychowywania, pewne niuanse. &lt;a href=&quot;https://www.edukacja-klasyczna.pl/odwaga-cywilna-jak-przeciwstawic-sie-naciskowi-grupy-rowiesniczej&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Rodzice&lt;/a&gt; będą wychowywali zgodnie ze swoimi przekonaniami, ale – jeśli są nauczyciele o zbliżonych poglądach, to dlaczego nie oddawać im dzieci na wychowanie do szkół? Oczywiście wchodzi jeszcze w grę kontekst środowiskowy, grup rówieśniczych i ich negatywnego wpływu, ale można tworzyć szkoły prywatne i przez odpowiednią pracę neutralizować te negatywne wpływy. Jednocześnie nie da się lekceważyć znaczenia władzy politycznej i jej wpływu na szkolnictwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;Na koniec pytanie z innej beczki. Głównym bohaterem Pana książki jest jeden z „kapłanów” ślepo zaangażowanych w stukturę nowego raju na ziemi. Oglądamy wszystko jego oczyma, czytając jego dzienniki. To chyba trudne wczuć się w taką rolę i przedstawić świat oczyma kogoś, kto myśli dokładnie odwrotnie niż Pan?&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Akurat takie wczuwanie nie wydaje mi się zbyt trudne. Wystarczy poczytać niektóre blogi czy wpisy na portalach społecznościowych, aby łatwo zrozumieć ten sposób myślenia. R. Weaver pisał, że idee mają konsekwencje. Znając poglądy pewnych osób na dzisiejsze problemy, łatwo wywnioskujemy, jak będą się zachowywali w podobnej sytuacji, przy trochę zmienionych dekoracjach.&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Link do książki: &lt;a href=&quot;http://www.libenter.pl/ebook/rebelia-w-ogrodzie-eden&quot;&gt;Rebelia w ogrodzie Eden&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
--------------------&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com&quot;&gt;W oblężonej twierdzy&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dzalewski.blogspot.com/feeds/4015920138830726788/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/4741864666780812483/4015920138830726788?isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/4015920138830726788'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/4015920138830726788'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dzalewski.blogspot.com/2010/12/front-ideologicznej-wojny-jest-ciagle.html' title='Front ideologicznej wojny jest ciągle otwarty'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16149694567723474030</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4741864666780812483.post-2418710886230085342</id><published>2010-11-22T10:34:00.001+01:00</published><updated>2010-11-22T10:37:09.208+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kabaret"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="lewica"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="marketing polityczny"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="propaganda"/><title type='text'>Kabarety a gniew ludu</title><content type='html'>Zgadzam się z poglądem, że utrzymujące się duże poparcie dla PO wiąże się z działalnością różnego rodzaju komików i zgrywusów, którzy w telewizorach nabijają się z opozycji. Nikt nie chce być po stronie wyśmiewanych i nikt nie chce być obciachowcem. Wielu zaś chce przyjechać ze swojej wioseczki do wielkiego miasta, wykształcić się na europeistyce, dziennikarstwie czy marketingu i wstąpić do elity. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;Metoda na wyśmianie i wykpiwanie opozycji jest nadzwyczaj skuteczna. Gdyby nie ona, już dawno doszłoby do “przegrzania” propagandowego i nastąpiłby “efekt bumerangu”,&lt;/strong&gt; czyli lud przestałby słuchać telewizyjnych guru i zwróciłby swój gniew przeciw władzy. Właśnie za komuny doszło do takiego przegrzania. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Błędem komuny było to, że nie walczyła z opozycją śmiechem&amp;nbsp;była bardzo&amp;nbsp;poważna i&amp;nbsp;sztywna. &lt;strong&gt;Czy ktoś pamięta jakiś kabaret nabijający się z &quot;Solidarności&quot;?&lt;/strong&gt; Wręcz przeciwnie, komunistyczna cenzura, z nieznanych mi przyczyn, puszczała aluzyjne dowcipy Smolenia czy Laskowika, co sprawiało, że cała Polska&amp;nbsp;śmiała się z komuny. A gdy na to nałożył się kontekst ekonomiczny i polityczny - nastąpił krach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy zatem w obecnej sytuacji nie da się “nowej komuny” ruszyć z posad? Ludzie sprzyjający rządowi obsiedli większość przekaziorów. &lt;strong&gt;Kabarety i tok szoły ani mru-mru o PełO&lt;/strong&gt; tylko wciąż jakieś żarciki i nabijanki z opozycji. Powodzie, wichury, morderstwa polityczne – a tu poparcie dla władzy ani drgnie. Ale, jak długo? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz będzie dygresja.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Parę lat temu podróżowałem pociągiem. Pamiętam, że przyczepił się do mnie jakiś lewak, który wracał ze zjazdu lewackich radykałów. Nie przyznawałem mu się do swoich poglądów, a on całą drogę nadawał różne ciekawostki z lewackiego świata. Wówczas rządziło SLD, facet uważał ich za kapitalistów i zdrajców idei lewicowej. W pewnym momencie zadałem mu pytanie: “-Skoro jest tak źle, dlaczego ludzie nie wyjdą na ulice?” On na to rzecze mniej więcej tak: “-Ludzie przyzwyczaili się do kryzysu, żeby wyjść na ulicę muszą pożyć trochę w lepszych warunkach, a później musi nastąpić tąpnięcie gospodarcze, przyjść kryzys. Słowem –&lt;strong&gt; lud musi coś dostać, a potem to utracić. Wtedy będą protesty”.&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I teraz puenta: wydaje się, że przez&amp;nbsp;parę lat było lepiej. Teraz zaś większość znawców wieszczy kryzys. Znaczy się - według tez mojego przypadkowego kompana - lud powinien wyjść na ulicę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy kabarety powstrzymają nadchodzący gniew ludu?&lt;br /&gt;
________________________&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com&quot;&gt;W oblężonej twierdzy&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dzalewski.blogspot.com/feeds/2418710886230085342/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/4741864666780812483/2418710886230085342?isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/2418710886230085342'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/2418710886230085342'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dzalewski.blogspot.com/2010/11/kabarety-gniew-ludu.html' title='Kabarety a gniew ludu'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16149694567723474030</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4741864666780812483.post-226728579049772866</id><published>2010-11-10T12:32:00.000+01:00</published><updated>2010-11-10T12:32:09.610+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="demokracja"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="katolicyzm"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kościół"/><title type='text'>Czy da się ochrzcić demokrację?</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Pogląd o możliwości ochrzczenia demokracji jest w zasadzie powszechny. Ludzie naprawdę wierzą,&amp;nbsp;że to najlepsza z możliwych organizacja&amp;nbsp;życia społecznego, że człowiek nic lepszego nie wymyślił i takie tam. Mało kto pamięta przestrogi starożytnych filozofów, którzy twierdzili, iż rządy motłochu należą do tych najgorszych. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Wychodzi się z założenia, że jest to system „normalny” i nie jest on wrogi katolicyzmowi. Jeśli w ramach tego systemu pojawiają się jacyś wrogowie, to należy prowadzić z nimi spór, a w tym sporze wygrywa po prostu lepszy. Ludzie Kościoła muszą zatem robić swoje, tzn. pracować w szkołach (lekcje religii),&amp;nbsp;w grupach wspólnotowych, nawracać skrawkiem posiadanych mediów, itd. Słowem – prowadzić ewangelizację w ramach demokracji. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Błąd tego myślenia polega na uznaniu tego systemu za neutralny światopoglądowo i dający “normalne” ramy dla życia społeczeństw. W rzeczywistości za panującymi dzisiaj &lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com/2009/08/o-metodzie-demokratycznej-i.html&quot;&gt;typami demokracji&lt;/a&gt; stoją modele człowieka zbudowane na podstawowych błędach antropologicznych. Dlatego - nie rzecz w tym, że mamy jakąś skrzywioną demokrację po komunizmie, z agentami, którzy wszystko psują (co prawda, agentów też mamy), ale – powtórzmy –&amp;nbsp;idzie o system, który jest tak skonstruowany, że wyrzuca z siebie, to, co budowane jest na fundamentach katolickich zasad. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Postępując&amp;nbsp;w ramach demoliberalnych reguł&amp;nbsp; katolik skazany jest na porażkę: w kulturze, w mediach, wreszcie na polu gospodarczym. I wyjątki od tej zasady nie są tu żadnym argumentem.&lt;br /&gt;
______________&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com&quot;&gt;W oblężonej twierdzy&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dzalewski.blogspot.com/feeds/226728579049772866/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/4741864666780812483/226728579049772866?isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/226728579049772866'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/226728579049772866'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dzalewski.blogspot.com/2010/11/czy-da-sie-ochrzcic-demokracje.html' title='Czy da się ochrzcić demokrację?'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16149694567723474030</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4741864666780812483.post-235781208919950414</id><published>2010-11-03T05:50:00.000+01:00</published><updated>2010-11-03T05:50:22.461+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="PIS"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="PO"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="propaganda"/><title type='text'>Jeszcze o wojnie polsko-polskiej</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Czy trwająca &quot;wojna polsko-polska&quot; jest&amp;nbsp;rzeczywiście&amp;nbsp;efektem zderzenia&amp;nbsp;dwóch sił&amp;nbsp;politycznych, sprawujących w Polsce władzę? Taki pogląd zdaje się dominować w tzw. &quot;dyskursie medualnym&quot;. Nadmuchany nadmiernie konflikt partyjny ma prowadzić do ujawnienia &lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com/2010/10/winne-bedzie-radio-maryja.html&quot;&gt;silnych emocji&lt;/a&gt;.&amp;nbsp;Czy jednak tak gwałtowne podziały i różnice rzeczywiście &amp;nbsp;nie wystąpiłyby, gdyby nie&amp;nbsp;polityczno-propagandowa wojna pomiędzy partiami?&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Przecież&amp;nbsp;tak czy inaczej&amp;nbsp;narasta polaryzacji światopoglądowa społeczeństwa.&amp;nbsp;Z jednej strony mamy różnych &lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com/2010/08/o-suchaczach-stacji-komercyjnych-i.html&quot;&gt;liberałów i postępowców&lt;/a&gt;, którzy podążają za zachodnimi trendami, z drugiej - ludzi mniej czy bardziej&amp;nbsp; konserwatywnych, bliższych Kościołowi. Te różnice z każdym rokiem się pogłębiają i to one stanowią podłoże do pojawiających się konfliktów.&amp;nbsp;Przywódcy partyjni jedynie je symbolizują. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zgoda -&amp;nbsp;aktualny układ na mapie politycznej dodatkowo antagonizuje ludzi. Ale tak czy inaczej za fasadą partyjną toczy się poważny&amp;nbsp;spór światopoglądowy. Ewentualne zmiany na scenie politycznej, niczego tu tak naprawdę nie zmienią.&amp;nbsp;Eskalacja tego konfliktu jest nieuchronna.&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com&quot;&gt;W oblężonej twierdzy&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dzalewski.blogspot.com/feeds/235781208919950414/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/4741864666780812483/235781208919950414?isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/235781208919950414'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/235781208919950414'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dzalewski.blogspot.com/2010/11/jeszcze-o-wojnie-polsko-polskiej.html' title='Jeszcze o wojnie polsko-polskiej'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16149694567723474030</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4741864666780812483.post-1145407334256497234</id><published>2010-10-29T13:54:00.001+02:00</published><updated>2010-10-29T13:58:07.566+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kaczyński"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="propaganda"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Tusk"/><title type='text'>Kogo prowadzi PiS?</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Dwie kobiety rozprawiają na tematy polityczne. Pierwsza mówi: - &quot;Pani, jak ja widzę w telewizji tego Tuska, to aż mną trzęsie.&quot; Druga na to:&quot; - Pani, ja mam to samo. Tylko że ja, jak widzę Kaczyńskiego, to mną trzęsie&quot;. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Nie ma jednak wątpliwości, że nienawiść do prezesa PiS obejmuje większą część społeczeństwa. Odpowiada to mniej więcej zasięgowi oddziaływania &lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com/2010/10/winne-bedzie-radio-maryja.html&quot;&gt;propagandy reżimowej&lt;/a&gt; w mediach. Ale na czynnik propagandowy nakłada się jeszcze jedna kwestia. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Nienawiść do J. Kaczyńskiego jest w pewnym sensie odbiciem nienawiści do Kościoła czy potocznego antyklerykalizmu. Owszem, prezesowi PiS daleko do Marka Jurka w pryncypialności poglądów katolickich czy tradycjonalizmu katolickiego. Ale w potocznym odbiorze jest on uważany za najbardziej &quot;skrajnego&quot;, katolickiego polityka w Polsce. W związku z tym cała ta &lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com/2009/09/zombie-czyli-ani-katolik-ani-ateista.html&quot;&gt;neopogańska niechęć do wiary&lt;/a&gt;, która w ostatnich dekadach pleni się w narodzie, znajduje winowajcę swoich rzekomych krzywd właśnie w J. Kaczyńskim. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Jednak część publicystów narodowych i konserwatywnych wytyka prezesowi PiS, że tylko gra katolickością dla celów partyjnych, uniemożliwiając powrót na scenę ugrupowań prawdziwie katolickich. Jest w tym sporo racji zwłaszcza, gdy obserwuje się działania posłów o poglądach lewicowych funkcjonujących w tej partii (np. Kluzik-Rostkowska). &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Ale równocześnie mamy zjawisko odwrotne. PiS musi się wewnętrznie zmieniać i dostosowywać do prawicowo-katolickiego elektoratu.&amp;nbsp;Widać to na przykład w podcinaniu lewicowych skrzydeł w partii. Nie jest zatem tak, że to J. Kaczyński przejął elektorat i nim dyktatorsko rozporządza. Ten elektorat stawia również pewne graniczne warunki, których złamanie może skończyć się jego odejściem. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Słowem - nie tylko prezes PiS holuje innych, ale sam jest holowany. Można powiedzieć, że to taka uboczna korzyść z tej całej... demokracji. &lt;br /&gt;
_________________________&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com&quot;&gt;W oblężonej twierdzy&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dzalewski.blogspot.com/feeds/1145407334256497234/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/4741864666780812483/1145407334256497234?isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/1145407334256497234'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/1145407334256497234'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dzalewski.blogspot.com/2010/10/kogo-prowadzi-pis.html' title='Kogo prowadzi PiS?'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16149694567723474030</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4741864666780812483.post-3140071288158849442</id><published>2010-10-24T07:51:00.001+02:00</published><updated>2010-10-24T08:00:51.789+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kaczyński"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="marketing polityczny"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="propaganda"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Tusk"/><title type='text'>Czy można przerobić premiera na niedojdę w peruwiańskiej czapce?</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Od razu odpowiadam na pytanie tytułowe: dla marketera politycznego to żaden problem. Dajcie mu tylko odpowiednie narzędzia. W mediach nie oglądamy bowiem realnych polityków, tylko ich zniekształcone sobowtóry. Wiedzą o tym dobrze specjaliści od medialnych tricków, choć zwykli ludzie na ogół nie zdają sobie z tego sprawy. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Jeżeli zatem w przekaziorach widzimy prezesa PiSu, w kreacji pt.: &quot;Mściciel o skołatanych nerwach&quot;, to mamy do czynienia jedynie z pewnym pomysłem medialnym na &lt;a href=&quot;http://www.tolle.pl/pozycja/o-jednym-takim?pp=601&quot; jednym=&quot;&quot; o=&quot;&quot; takim...?=&quot;&quot; title=&quot;O jednym takim...&quot;&gt;J. Kaczyńskiego&lt;/a&gt;. Tak jak już wspomniałem, gdyby strona przeciwna dysponowała odpowiednimi środkami łatwo zrobiłaby z D. Tuska wiejskiego niedojdę w czapce peruwiańskich Indian, albo - idąc po &quot;linii dziadkowej&quot; - ludobójcę z Wermachtu. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Nie twierdzę, że J. Kaczyński nie pomaga w utrwaleniu swojego wizerunku, ale tak naprawdę jest to kwestia drugorzędna. Gdyby miał inną mentalność, inną mimikę twarzy itp., być może opóźniałby osiąganie&amp;nbsp;celów propagandowych swoich przeciwników. Niewykluczone, że miałoby to wpływ na przyjęcie przez nich innej strategii, ale ostateczny cel byłby wcześniej czy później osiągnięty. Przewaga medialna jest zbyt duża. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Nawet gdyby jakimś cudem, taki łagodny polityk jak Marek Jurek, uzyskał poparcie 25% społeczeństwa, szybko dorysowano by mu ciemne okulary i wąsiki, osiągając efekt Pinocheto-Hitlerka. Dlatego bzdurą są twierdzenia, że Kaczyński sam sobie winien, bo przyjął złą taktykę itp.. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Przyjrzyjmy się jeszcze procesowi kreacji propagandowej. Ma on trzy etapy: najpierw tworzone są fikcyjne twory czy fakty medialne, którym nadawane są pozory realności. Potem tymi stworzonymi fantomami straszy się ludzi. I w końcu, po osiągnięciu odpowiedniego efektu zastraszania, następuje zrzucenie winy na osobę, której &quot;doprawiono gębę&quot;. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Dlatego twierdzenie, że prezes PiS odpowiada za łódzi zamach (pomijając już inne apekty &lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com/2010/10/winne-bedzie-radio-maryja.html&quot;&gt;absurdalności takiej tezy&lt;/a&gt;), jest wewnętrznie sprzeczne. Jak może podgrzewać nastroje ktoś, kto nie ma realnego wpływu na media? &quot;Agresja&quot; jest produktem marketingowym reżimowej koalicji medialnej i tylko ona ponosi odpowiedzialność za swój produkt. &lt;br /&gt;
____________________________&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com&quot;&gt;W oblężonej twierdzy&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dzalewski.blogspot.com/feeds/3140071288158849442/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/4741864666780812483/3140071288158849442?isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/3140071288158849442'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/3140071288158849442'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dzalewski.blogspot.com/2010/10/czy-mozna-przerobic-premiera-na.html' title='Czy można przerobić premiera na niedojdę w peruwiańskiej czapce?'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16149694567723474030</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4741864666780812483.post-7901866544129748072</id><published>2010-10-21T05:56:00.002+02:00</published><updated>2010-10-21T06:01:27.222+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="propaganda"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Radio Maryja"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zabójstwo"/><title type='text'>Winne będzie Radio Maryja</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Z tym morderstwem w Łodzi &quot;elitka&quot;&amp;nbsp;ma zagwozdkę. Intuicyjnie ruszyli tak trochę w ciemno i&amp;nbsp;ogłosili, że J. Kaczyński sam sobie winien. Odczekali chwilę w napięciu, a potem pewnie: &quot;Yes, yes - zaskoczyło!&quot; &lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com/2010/08/o-suchaczach-stacji-komercyjnych-i.html&quot;&gt;&quot;Młodzi, wykształceni&quot;&lt;/a&gt; bez większych oporów to kupili.&amp;nbsp;To mniej więcej tak, jakby&amp;nbsp;Amerykanom czy Hindusom wcisnąć, że odpowiednio J. Kennedy i M. Gandhi&amp;nbsp;zginęli, bo... prowokowali morderców.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Jednak mimo wszystko coś im nie pasuje. PeOwiacy&amp;nbsp;dalej wiercą się niespokojnie, przebierają z nogi na nogę, rozglądają niespokojnie.&amp;nbsp;O co chodzi? A chodzi o to, że&amp;nbsp;z punktu widzenia typowego propagandzisty zabójcą powinien być&amp;nbsp;faszysta, fundamentalista, czarnosecinny katol, a tu - wyskoczył, jak Filip z konopii,&amp;nbsp;zwolennik liberalnej&amp;nbsp;&quot;partii miłości&quot;. Czy to, co z miłości zrodzone&amp;nbsp;może czynić zło? No&amp;nbsp;i piarowcy mają zgryz, i ich nadworni &lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com/search/label/tolerancja&quot;&gt;&quot;intelektualiści&quot; oraz dziennikarze&lt;/a&gt; również. Kombinują zatemi, jak tu &quot;dyskurs&quot; poprowadzić, żeby przezwyciężyć tę sprzeczność.&amp;nbsp;Rozglądają się na lewo i prawo, szukając punktu zaczepienia. I chyba w końcu&amp;nbsp;znaleźli. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Udało im się podłapać gdzieś wypowiedź kolegi-taksówkarza, że zabójca słuchał Radia Maryja.&amp;nbsp;Zawsze to już jest&amp;nbsp;coś.&amp;nbsp;I od teraz&amp;nbsp;wrzucają na różne portale, niby to mimochodem, że taksówkarz-morderca&amp;nbsp;był słuchaczem toruńskiej rozgłośni.&amp;nbsp;W ogóle to się kupy nie trzyma: &quot;Radiomaryjny&quot; i strzela do PiSowsców? Gdzie tu logika? No, ale jak nienawiść, to musi być Radio Maryja!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Pierwszy krok zrobiony, ale teraz potrzebny jest drugi.&amp;nbsp;Jakoś to trzeba poskładać, nadać temu newsowi przynajmniej pozory logiki. Wyjście jest tylko jedno:&amp;nbsp;zabójca&amp;nbsp;„agresję” przejął z Radia Maryja, a że „szaleniec”, &amp;nbsp;to mu się partie pomyliły!&amp;nbsp;Aby patrzeć, jak&amp;nbsp;zaczną nawijać w ten deseń.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Czy &quot;młodzi, wykształceni&quot; to kupią?&lt;br /&gt;
Tak pytam.&lt;br /&gt;
___________________________&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com&quot;&gt;W oblężonej twierdzy&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dzalewski.blogspot.com/feeds/7901866544129748072/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/4741864666780812483/7901866544129748072?isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/7901866544129748072'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/7901866544129748072'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dzalewski.blogspot.com/2010/10/winne-bedzie-radio-maryja.html' title='Winne będzie Radio Maryja'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16149694567723474030</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4741864666780812483.post-5640948068011476087</id><published>2010-10-17T16:16:00.003+02:00</published><updated>2010-10-23T07:18:05.687+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Eden"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="lewica"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="powieść"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="powstanie"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="raj"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="rebelia"/><title type='text'>Napisałem powieść, czyli &quot;Rebelia w ogrodzie Eden&quot;</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Akcja&amp;nbsp;rozgrywa się&amp;nbsp; w&amp;nbsp; latach 70-tych XXI w.&amp;nbsp;Po upadku Unii Europejskiej władzę na Starym Kontynencie przejmują organizacje skrajnie lewicowe (ekologowie, pacyfiści, eutanaziści,&amp;nbsp;&amp;nbsp;itd).&amp;nbsp;I jak w takich przypadkach bywa, chcą&amp;nbsp;zbudować&amp;nbsp;raj na ziemi.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;W przeciwieństwie jednak do poprzedników (np. komunistów) nowi władcy docenili znaczenie pierwiastka religijnego w edukacji społecznej. Zwalczają co prawda stare religie, ale&amp;nbsp; za to starają się zaspokajać potrzebę&amp;nbsp;transcendencji w inny sposób. Robią to dzięki odkryciu prawa regeneracji komórek, które umożliwia&amp;nbsp; im „od-tworzenie” każdego zmarłego człowieka (czyli ponowne powołanie do życia w pierwowzorze). &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Dzięki temu&amp;nbsp;„wskrzesili”&amp;nbsp;takich filozofów&amp;nbsp;jak: Hegel, Rousseau, Wolter czy&amp;nbsp;Lenin&amp;nbsp;, którzy teraz kolegialnie sprawują rządy w państwie, stanowiąc Radę Bogów (w nich teraz się wierzy).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Bohaterem opowieści jest jeden z &quot;kapłanów&quot; (czyli&amp;nbsp;pośredników między Radą Bogów a ludźmi), który sprawuje jedną&amp;nbsp;z urzędniczych &amp;nbsp;funkcji &amp;nbsp;w strefie polskiej,&amp;nbsp;wielonarodowej federacji europejskiej. Na tle jego przypadków dowiadujemy się m.in., że: uczniowie w specjalnym gabinecie wymierzają kary źle wykonującym swą pracę nauczycielom, a&amp;nbsp;uporczywy katar (dwutygodniowy) kwalifikuje do eutanazji.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
W tym &quot;najdoskonalszym&quot; z systemów, bo stworzonym przez &quot;największych&quot; myślicieli w historii, lud jednak&amp;nbsp; nie jest&amp;nbsp;wdzięczny swym władcom.&amp;nbsp;Wręcz przeciwnie - pod pozorną&amp;nbsp;spolegliwości czai się bunt. Z czasem wybucha&amp;nbsp;rebelia, a na światło dzienne wychodzą tajemnice&amp;nbsp;skrywane przez rządzących.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;*&amp;nbsp; *&amp;nbsp; *&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Wydawcą książki (ebooka) &amp;nbsp;jest Klub Libenter pl., który oferuje kilkadziesiąt ebooków w abonamencie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Strona ebooka: &lt;a href=&quot;http://www.libenter.pl/ebook/rebelia-w-ogrodzie-eden&quot; title=&quot;Rebelia w ogrodzie Eden&quot;&gt;Dariusz Zalewski, &quot;Rebelia w ogrodzie Eden&quot;, Rzeszów 2010&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przy zapisie do Klubu, każdy kto wpisze jako osobę polecająco:&amp;nbsp;&quot;Dariusz Zalewski&quot;,&amp;nbsp;&amp;nbsp;otrzyma 10 zł zniżki. &lt;/div&gt;Do Klubu można dołączyć&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;http://www.libenter.pl/dolacz-do-klubu/&quot;&gt;klikając tutaj&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
________________________&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com&quot;&gt;W oblężonej twierdzy&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dzalewski.blogspot.com/feeds/5640948068011476087/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/4741864666780812483/5640948068011476087?isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/5640948068011476087'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/5640948068011476087'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dzalewski.blogspot.com/2010/10/napisaem-powiesc-czyli-rebelia-w.html' title='Napisałem powieść, czyli &quot;Rebelia w ogrodzie Eden&quot;'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16149694567723474030</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4741864666780812483.post-2068542204897789825</id><published>2010-10-11T17:42:00.000+02:00</published><updated>2010-10-11T17:42:32.091+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="antyfeminizm"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="feminizm"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="film"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="polityka"/><title type='text'>Zoologiczny antyfeminizm?</title><content type='html'>W codziennej poczcie dostałem link do pewnego filmu na YouTube. Na pewno nie wszyscy go widzieli, dlatego zdecydowałem się na umieszczenie go na blogu. Film stanowi przykład typowo angielskiego poczucia humoru, ale uwaga - może obrazić uczucia religijne &lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com/2010/03/pomys-na-feministyczne-opowiadanie.html&quot;&gt;feministek!&lt;/a&gt; Mam jednak nadzieję, że kobiety, które nie czują się feministkami, nie potraktują go zbyt serio. Zwłaszcza, że posiada on drugie dno i tak do końca nie jest pewne z kogo autorzy się&amp;nbsp;nabijają. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;center&gt;&lt;object height=&quot;385&quot; width=&quot;480&quot;&gt;&lt;param name=&quot;movie&quot; value=&quot;http://www.youtube.com/v/cGjTgmZcwR0?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name=&quot;allowFullScreen&quot; value=&quot;true&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name=&quot;allowscriptaccess&quot; value=&quot;always&quot;&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src=&quot;http://www.youtube.com/v/cGjTgmZcwR0?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&quot; type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; allowscriptaccess=&quot;always&quot; allowfullscreen=&quot;true&quot; width=&quot;480&quot; height=&quot;385&quot;&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/center&gt;&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com&quot;&gt;W oblężonej twierdzy&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dzalewski.blogspot.com/feeds/2068542204897789825/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/4741864666780812483/2068542204897789825?isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/2068542204897789825'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/2068542204897789825'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dzalewski.blogspot.com/2010/10/zoologiczny-antyfeminizm.html' title='Zoologiczny antyfeminizm?'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16149694567723474030</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4741864666780812483.post-3853785493188403348</id><published>2010-10-06T12:40:00.002+02:00</published><updated>2013-02-06T15:35:24.212+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="marketing polityczny"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="propaganda"/><title type='text'>Czy wirtualność może przykryć realność?</title><content type='html'>Rząd podnosi podatek VAT, dług publiczny rośnie w takim tempie, że nawet L. Balcerowicz przestał milczeć, ale rząd PO cały czas wierzy w politykę zagłuszania zbliżającego się bankructwa państwa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dopalacze to kolejny pretekst do przykrywania&amp;nbsp;pewnych spraw. Temat praktycznie wybucha z dnia na dzień, jakby go wcześniej w ogóle nie było. Czyżby, powiedzmy, dwa tygodnie temu nikt nie trafiał do szpitala po &lt;a href=&quot;http://www.tolle.pl/pozycja/narkoamania-ucieczka-donikad?pp=601&quot;&gt;środkach psychoaktywnych&lt;/a&gt;, a epidemia zaczęła się nagle, właśnie teraz (sam problem jest oczywiście ważny, ale tu rozważam tylko jego polityczny kontekst)?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wcześniej odwracaniem uwagi od różnych spraw zajmował się J. Palikot. W sierpniu tego roku&amp;nbsp;umiejętnie posłużono się krzyżem,&amp;nbsp;teraz najwyraźniej wyciągnięto dopalacze. Co ciekawe, lubelski polityk twierdzi, że w ten sposób chciano zagłuszyć jego imprezę. Cóż: &quot;kto czym walczy od tego ginie!&quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Problem jest jednak nieco innej natury. Mniej interesujące jest co czy kogo aktualnie zagłuszają piarowcy PO, tylko - do czego takie zagłuszanie w ogóle prowadzi? Czy dzięki niemu problem realnie znika? Czy np. bankructwo i kryzys państwa przestają nam grozić? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście, że nie. Przykrywanie służy jedynie podtrzymywaniu (czytaj: przedłużaniu) &lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com/2009/10/lisowatosc-czyli-jak-utrzymac-sie-przy.html&quot;&gt;agonii władzy&lt;/a&gt;. Ale nie tylko o władzę tu chodzi. Sprawy poszły o wiele dalej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piarowcy PO sprawiają wrażenie, że naprawdę wierzą w rzeczywistość, która jest tylko wytworem ich wyobraźni, a ściślej pisząc - mediów. Dzięki mediom stwarzają własne, wirtualne światy, w których żyją i w które wciągają społeczeństwo. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przy czym, jakby utracili nad tym kontrolę i ich wiara w tworzone fatamorgany wydaje się być autentyczna. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cóż, przebudzenie będzie tym bardziej bolesne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
PS. Polecam artykuł: &lt;a href=&quot;http://www.edukacja-klasyczna.pl/pedagogika-personalistyczna&quot;&gt;Pedagogika personalistyczna&lt;/a&gt;&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com&quot;&gt;W oblężonej twierdzy&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dzalewski.blogspot.com/feeds/3853785493188403348/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/4741864666780812483/3853785493188403348?isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/3853785493188403348'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/3853785493188403348'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dzalewski.blogspot.com/2010/10/czy-wirtualnosc-moze-przykryc-realnosc.html' title='Czy wirtualność może przykryć realność?'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16149694567723474030</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4741864666780812483.post-1394843306941609488</id><published>2010-10-05T05:10:00.000+02:00</published><updated>2010-10-05T05:10:12.369+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="celebryci"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="demokracja"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zazdrość"/><title type='text'>Co sobie myśli celebrytka?</title><content type='html'>Jak wiadomo rolą celebrytek(-tów) jest wygłupianie się na wizji, granie w głupich serialach i “bycie skandalistką (-tą)”. Takie &lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com/2009/09/zombie-czyli-ani-katolik-ani-ateista.html&quot;&gt;zachowania podobają się ludowi&lt;/a&gt;, który ekscytując się nimi zabija popołudniowo-wieczorną nudę.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciekawe, że przeciw celebrytkom(-tom) często występują tzw. lewicowe autorytety moralne.  Teoretycznie reprezentują podobną opcję obyczajową i na zdrowy rozum powinni trzymać się razem. Jednak “intelektualiści” lubią nabijać się z gwiazd i wręcz demonstrować swoją wyższość moralną.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skąd to rozbicie? Wydaje się, że jest to rodzaj środowiskowej zdrady, wynikający ze zwykłej zazdrości (“oni mają kasę, a my nie”).  Autorytety z racji roli pełnionej w społeczeństwie (mentorstwo  intelektualne) ściągają mniej pieniędzy do swoich kieszeni (wiadomo - “czytalność” jest kiepska). &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gwiazdki, pełniąc nieco inną rolę w systemie (nie pouczają, lecz demoralizują),  mają większą oglądalność, co przekłada się na ich zarobki.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak one reagują na tę krytykę?  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mogą być dwie możliwości. Pierwsza - nie zdają sobie z tego sprawy, przygłuszone  aplauzem  tłumów. Może nawet nie uświadamiają sobie istnienia grupy prześmiewczej, ewentualnie ją marginalizują, dostrzegając tylko “moralizujących prawaków”. Druga -  wchodzą w rolę celebrytek (-ów) z wyrachowaniem. I w odpowiedzi na zdradę rzeczą mnie więcej tak:  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
“- A śmiejcie się ze mnie wy humaniści, intelektualiści, czy jak wam tam. Ja mam kasę, dom, basen, a wy co? Poczucie wyższości. Weźcie sobie swoje poczucie wyższości i udławcie się nim!”&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Słowem – taka współczesna wersja Dołęgo – Mostowiczowego: „Wolę Buicka od pomnika”.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wychodzi na to, że wbrew pozorom, te wszystkie paniusie, okazują się cwańsze od podstarzałych, moralizujących, lewicowych dziadków.  Zdecydowanie więcej kasy ciągną z tego interesu, który zwie się szumnie &lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com/2009/08/o-metodzie-demokratycznej-i.html&quot;&gt;“liberalną demokracją”&lt;/a&gt;.&lt;div class=&quot;blogger-post-footer&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://dzalewski.blogspot.com&quot;&gt;W oblężonej twierdzy&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://dzalewski.blogspot.com/feeds/1394843306941609488/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/4741864666780812483/1394843306941609488?isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/1394843306941609488'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4741864666780812483/posts/default/1394843306941609488'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://dzalewski.blogspot.com/2010/10/co-sobie-mysli-celebrytka.html' title='Co sobie myśli celebrytka?'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16149694567723474030</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>