<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:blogger='http://schemas.google.com/blogger/2008' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-9066329027404744552</id><updated>2024-09-08T03:56:22.842+02:00</updated><title type='text'>Wokół psów...</title><subtitle type='html'>...jesteśmy my. To od nas zależy jakie warunki do życia, rozwoju psychicznego i fizycznego stworzymy im i wielu innym, być może w mniejszym stopniu lecz od nas zależnym gatunkom.&#xa;&#xa;&#xa;&#xa;Nowym czytelnikom polecam przeglądanie archiwum.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://wokolpsa.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default?redirect=false'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false'/><author><name>biedronka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04514316784758090223</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>26</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9066329027404744552.post-128594678194745371</id><published>2011-07-12T01:23:00.000+02:00</published><updated>2011-07-12T01:23:00.042+02:00</updated><title type='text'>Wystawa bardzo tajna!</title><content type='html'>&amp;nbsp;Wieczór, ostatnio zrobiło się trochę chłodniej a ja myślami powróciłem do niedawnych bardzo ciepłych dni i wystaw na których byłem. &lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Przed jedną z nich wiedząc, że dokładna lokalizacja w której się odbędzie w tym roku uległa zmianie, usiadłem przed monitorem. Najprostszym według mnie rozwiązaniem było poszukanie informacji na stronie Związku Kynologicznego w Polsce. Zrobiłem tak jak pomyślałem. Pech! Dostęp do strony akurat okazał się niemożliwy. Sieć jednak pozostawia wiele innych możliwości więc szybko znalazłem stronę Klubu Pudla Związku Kynologicznego w Polsce a na niej informację wraz z mapą dojazdu. Tak się składa, że mieszkam w miejscowości w której wystawa miała się odbyć a z zamieszczonej informacji dowiedziałem się, że będzie to teren ogrodów działkowych. Nazwy ich pamiętam raczej kiepsko a dodatkowo kilka z nich sąsiaduje z sobą. Powracam do zamieszczonej mapki dojazdu i imam się różnych sposobów by ją powiększyć. Kapituluje. Moja wiedza informatyczna okazała się niewystarczająca by móc rozszyfrować nazwy kilkunastu ulic wraz z legendą umieszczoną poniżej. Pomyślałem sobie, cóż chłopie począć, czterdziestka na karku, wzrok zaczyna ci siadać a inni zapewne bez najmniejszego problemu dostrzegą wszystko co organizator umieścił w okienku o wymiarach trzy na trzy centymetry. Ostrów nie jest aglomeracją a na planie znalazła się chociaż spora jednak tylko jego część.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Świadomy już upływającego czasu - ach, ta czterdziestka - oraz nieuchronnej wizyty u okulisty za co ZKwP wdzięczny jestem bardzo, postanowiłem informacji szukać w inny sposób. Pogoda była piękna więc dalsze siedzenie w domu i wpatrywanie się w monitor uznałem za zajęcie pozbawione sensu. Ubrałem sunię w nowiuteńki puszor i wyruszyliśmy w poszukiwaniu informacji w trochę większym formacie. Psina co prawda w wieku już geriatrycznym, węch posiada doskonały, jednak w wytropieniu jakiejkolwiek informacji o wystawie mało przydatny. Spacer zaczeliśmy od oglądania słupów ogłoszeniowych, informacji posiadłem wiele aczkolwiek niekoniecznie z psami związanych.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Człowiek w wieku podanym powyżej a głupi taki! Kryzys! ZKwP także oszczędności poszukuje a za ogłoszenie na słupie kilka złotych zapłacić trzeba! W pełni świadomy własnego błędu, wyruszyłem z psicą kolejnym szlakiem - tablic ogłoszeniowych. Ich przewaga polega na tym, że umieszczenie na nich informacji jest bezpłatne. Po czasie - wiedząc już o problemach z moimi oczami, rozmyślając o latach minionych, z pełną świadomością tego że sposób mojego myślenia jest daleki od ludzi organizujących wystawę więc błędny zapewne - posmutniały tuptałem w kierunku domu. Sunia jednak, na obrzeżach osiedla, postanowiła się załatwić - na myśli mam oczywiście potrzebę fizjologiczną, popularnie siusiu zwaną. Zatrzymałem się i... JEEEEST!!! Drzewko a na nim w formacie A4 zwanym, kartka z informacją o wystawie. Jedna, jedyna w Ostrowie, samiuteńka sobie wisi. O miejscu w którym wystawa ma się odbyć, wiedziałem nadal dokładnie tyle co przed wycieczką szlakami wspomnianymi już powyżej. &lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Jak twierdzą niektórzy jestem człowiekiem upartym. Na wystawę dotarłem i chcę serdecznie pozdrowić sympatycznych uczestników.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Organizatorom polecam sięgnięcie pamięcią a może i spojrzenie na zdjęcia z wystaw Klubu Pudla ZKwP organizowanych w Ostrowie Wielkopolskim w minionych latach. . .&amp;nbsp; Może dostrzegą różnicę? Może w przyszłym roku znajdą, na początek chociaż troszkę estetyczniejsze pomieszczenie? Ja natomiast zapewniam o jednym, chętnie pomogę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wokolpsa.blogspot.com/feeds/128594678194745371/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/07/wystawa-bardzo-tajna.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/128594678194745371'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/128594678194745371'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/07/wystawa-bardzo-tajna.html' title='Wystawa bardzo tajna!'/><author><name>biedronka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04514316784758090223</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9066329027404744552.post-3050003626884697694</id><published>2011-07-02T00:46:00.000+02:00</published><updated>2011-07-02T00:46:03.919+02:00</updated><title type='text'>Znów UPAŁ!</title><content type='html'>&amp;nbsp; Dzisiaj uderzając w klawiaturę chciałem poruszyć zupełnie inny temat... Poprzednio napisałem o głupocie która zabija. Włączyłem komputer, zerknąłem na jeden z portali i... dowiedziałem się, że funkcjonariusz brytyjskiej policji pozostawił przy temperaturze otoczenia sięgającej 30 stopni dwa psy zamknięte w samochodzie. Owczarka belgijskiego i młodego owczarka niemieckiego. Pomimo interwencji weterynarza psów nie udało się uratować.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Lato dopiero się zaczęło, zanim nadejdzie jesień, zapewne jak co roku dowiem się o wielu takich wydarzeniach. O ilu nigdy nie usłyszę? &lt;br /&gt;
&amp;nbsp;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wokolpsa.blogspot.com/feeds/3050003626884697694/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/07/znow-upa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/3050003626884697694'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/3050003626884697694'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/07/znow-upa.html' title='Znów UPAŁ!'/><author><name>biedronka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04514316784758090223</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9066329027404744552.post-4190740903025034113</id><published>2011-06-20T01:51:00.002+02:00</published><updated>2011-06-30T19:47:10.327+02:00</updated><title type='text'>Upał!</title><content type='html'>&amp;nbsp; Przeglądając jeden z tygodników zobaczyłem tytuł który przykuł moją uwagę. &quot;Upał zabija&quot;. Z pierwszego zdania dowiedziałem się, że na południu Włoch zmarła dziewczynka którą ojciec pozostawił na kilka godzin(!!) w samochodzie stojącym na słońcu. Czyżby zabijał upał? Myślę, że skrajny brak odpowiedzialności, wyobraźni a mówiąc wprost, zabija niewyobrażalna głupota.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Podróżując z czworonogami pamiętajmy o tym, że gdy temperatura w słońcu osiąga 30 stopni Celsjusza w stojącym kilkadziesiąt minut samochodzie pod jego dachem, na wysokości zagłówków wytwarza się temperatura sięgająca 80 stopni!! Pod jego dachem! Pies przewożony w bagażniku samochodu z nadwoziem typu liftback, czyli na przykład Skodą Octavią czy Fordem Mondeo, ma nad sobą szybę niezapewniającą cienia. Przenikanie promieni słonecznych możemy jednak w prosty sposób ograniczyć, poprawiając tym samym warunki w jakich psiaki z nami podróżują, montując akcesoryjną roletę.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Przewożenie psa za ostatnim rzędem siedzeń ze względów bezpieczeństwa, czynnego jak i biernego, praktycznych jest dobrym rozwiązaniem. Jednak ze względów konstrukcyjnych, w części bagażowej samochodu panują odmienne warunki termiczne od tych w których my podróżujemy. Większość pojazdów nie posiada dodatkowych dysz nawiewu powietrza dla pasażerów tylnych siedzeń, co znacznie ogranicza jego cyrkulację w najbardziej oddalonej od kierującego części samochodu. Tym samym nawet przy włączonej klimatyzacji temperatura panująca tam podczas upałów jest wyższa.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Jak mało komfortowe dla nas samych jest wejście do auta pozostawionego na słońcu nie będę pisał. Każdy z nas to doskonale pamięta a może nawet doświadczył przed chwilą. Zanim dotkniemy parzącej kierownicy, przewietrzmy jego wnętrze lub włączmy klimatyzację jeżeli znajduje się w wyposażeniu. Najszybciej osiągniemy zamierzony efekt ustawiając nawiew powietrza na nogi i uchylając okna. Pamiętajmy jednocześnie, zwłaszcza podczas dłuższych podróży kiedy kolejny postój możemy zaplanować wcześniej, że dobrze jest ją wyłączyć przynajmniej kilka minut przed opuszczeniem samochodu. Zaoszczędzimy sobie i współpasażerom, niezależnie od liczby ich nóg, nagłego zetknięcia z rzeczywistością, przedsmaku szoku termicznego.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Rozpoczynające się wakacje są okresem w którym wiele psów, przemierzy z nami setki kilometrów. Zaplanujmy wcześniej dodatkowe przerwy w podróży, podczas których psiaki będą mogły spokojnie załatwić swoje potrzeby i chlipnąć przygotowaną przed wyjazdem wodę. I nigdy nie zostawiajcie ich samych w zaparkowanym, szybko nagrzewającym się samochodzie, w pułapce z której mogą już nie wyjść o własnych siłach...&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wokolpsa.blogspot.com/feeds/4190740903025034113/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/06/upa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/4190740903025034113'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/4190740903025034113'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/06/upa.html' title='Upał!'/><author><name>biedronka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04514316784758090223</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9066329027404744552.post-1323727745733415120</id><published>2011-06-18T00:42:00.000+02:00</published><updated>2011-06-18T00:42:47.262+02:00</updated><title type='text'>Bez tytułu...</title><content type='html'>&amp;nbsp;&amp;nbsp; ...gdyż z nadaniem go miałbym pewien kłopot. Właśnie czytasz blog którego autor, od kilku dni nie umieścił na nim żadnego artykułu... Może to i dobrze, lepiej pozostawić trochę wolnego miejsca, zrobić pauzę niż wypisywać bzdury. Z drugiej strony, toć to blog!&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Blisko tygodniowe (sic!) zaległości rzetelnie nadrobię, a tematów które będę chciał podjąć zebrało się przynajmniej kilka czyli problem murowany z wyborem pierwszego. Rozwiąże go zapewne dość szybko by remanent dni minionych, niekoniecznie w porządku chronologicznym, rozpocząć.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Wam zaś życzę cudownych słonecznych promieni przez cały weekend.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wokolpsa.blogspot.com/feeds/1323727745733415120/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/06/bez-tytuu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/1323727745733415120'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/1323727745733415120'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/06/bez-tytuu.html' title='Bez tytułu...'/><author><name>biedronka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04514316784758090223</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9066329027404744552.post-3130186476126266219</id><published>2011-06-12T00:56:00.001+02:00</published><updated>2011-06-18T00:44:44.841+02:00</updated><title type='text'>WAŻNE I BARDZO PILNE!</title><content type='html'>&amp;nbsp; W Warszawie zlikwidowano pseudohodowle kotów i psów w typie yorka, maltańczyka, buldożka francuskiego, shih tzu. Wszystkim którzy przyczynili się do tego bardzo gratuluje gdyż wiem, że niestety nie jest to rzecz łatwa a wyroki sądów pozostawiają wiele do życzenia.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Po &quot;hodowli&quot; pozostało wiele zwierząt ( psów jest dziewięćdziesiąt ). Wśród nich są także obecnie pięciodniowe szczenięta i kotki. Dla wszystkich poszukujemy nowych opiekunów.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Proszę o pomoc w rozpowszechnieniu tej wiadomości za co już teraz bardzo, bardzo dziękuję!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt; Zainteresowanym adopcją&lt;/b&gt; podaję numer&lt;b&gt; gg: 28828618 lub 660412630&lt;/b&gt; Można także pozostawić wiadomość na blogu w komentarzach lub wysłać sms na 691 653 806.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wokolpsa.blogspot.com/feeds/3130186476126266219/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/06/wazne-i-bardzo-pilne.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/3130186476126266219'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/3130186476126266219'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/06/wazne-i-bardzo-pilne.html' title='WAŻNE I BARDZO PILNE!'/><author><name>biedronka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04514316784758090223</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9066329027404744552.post-645484215399041562</id><published>2011-06-05T11:45:00.000+02:00</published><updated>2011-06-05T11:45:07.408+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt; &quot;Pamiętaj, co uczynisz w życiu, zostawi jakiś ślad.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Dlatego miej świadomość tego, co robisz.&quot;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Paulo Coelho&lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
 &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wokolpsa.blogspot.com/feeds/645484215399041562/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/06/pamietaj-co-uczynisz-w-zyciu-zostawi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/645484215399041562'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/645484215399041562'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/06/pamietaj-co-uczynisz-w-zyciu-zostawi.html' title=''/><author><name>biedronka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04514316784758090223</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9066329027404744552.post-2444957940272473253</id><published>2011-06-05T11:02:00.000+02:00</published><updated>2011-06-05T11:02:55.202+02:00</updated><title type='text'>Jak żyć zgodnie pod jednym dachem.</title><content type='html'>&amp;nbsp; Pewien czas temu miałem &quot;wybrać jakąkolwiek książkę na temat szkolenia&quot; i krótko ją zrecenzować. Złożyło się wręcz świetnie gdyż czytanie kolejnej, zajmującej się tą tematyką, właśnie zakończyłem. Tyle tylko, że jak wtedy pomyślałem, wiele osób zapewne całkowicie inaczej wyobraża sobie pozycję opisującą uczenie psa. Rozglądając się po półkach w księgarniach można dojść do wniosku, że niezbędne jest przedstawienie kolejnych ćwiczeń, zadań na zdjęciach a przynajmniej graficznie.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Sam tekst?&lt;br /&gt;
Zadzwoniłem do kilkunastu znajomych, pytając czym jest dla nich szkolenie psów. Omówienie wybranej grupy i ich odpowiedzi jest tematem na odrębny tekst lecz z nich wyłonił się pewien wspólny mianownik.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Wpisała się w niego Jean Donaldson książką &quot;Pies i człowiek. Jak żyć zgodnie pod jednym dachem&quot;. Większość z moich rozmówców, na pytanie które im zadawałem, wśród innych aspektów szkolenia, w taki lub inny sposób mówiła o zacieśnianiu więzi z psami.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Czy jednak jest to możliwe postrzegając psa jak naszego ludzkiego partnera? Widząc w swoim jamniku, sofcie, owczarku psa Pluto a nie po prostu psa? Z wszystkimi jego normalnymi dla gatunku, rasy a także danego osobnika cechami. Nie ulega wątpliwości, że powiedzenie: &quot;zacieśniam więzi, szkolenie to zabawa dla nas obu...&quot; pozbawione jest sensu gdy spoglądając na psa dostrzegamy tylko znacznie mniej udaną kopię ( &quot;Bo nie... rozumie...&quot; ) filmowego bohatera. Jeżeli ktoś ma odmienne zdanie, polecam już pierwszy rozdział z dużo mówiącym śródtytułem&amp;nbsp; &quot;Disney kontra Skinner&quot;. Sam uważam, że jedną z głównych przyczyn braku zrozumienia zachowań naszych pupili jest ich antropomorfizacja.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &quot;Kolejna koncepcja, która - zdaniem jej zwolenników - wyjaśnia wszystkie zachowania psów (a przy okazji usprawiedliwia stosowanie przemocy w szkoleniu) to teoria wilczej sfory&quot;. Tymi słowami Jean Donaldson, rozpoczyna pisać o micie dominacji który dla wielu jest lekiem na wszystkie wychowawcze dolegliwości.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Zanim autorka pozwoli czytelnikowi aby pierwszy raz powiedział &quot;siad&quot;, pozna on mieszkańców pewnej planety. Jakże bliskiej! Spojrzymy na zamieszkujące ją gormy. Podróż ta pozwoli, chyba każdemu czytelnikowi, lepiej lub w ogóle dostrzec różnice w postrzeganiu rzeczywistości przez... tu, ludzi i gormy. Fantastyczny sposób ukazania różnic między nami a psami.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Można zapytać mnie: gdzie tutaj jest mowa o szkoleniu? Pomyliłeś tematy! Absolutnie... nie! Bez zrozumienia behawioru, natury zwierzęcia dla którego mamy stać się przewodnikiem, bardzo trudno a sam twierdzę, że niemożliwe jest mówienie o pozytywnym szkoleniu. Zgodzę się, że można zastosować metodę tradycyjną. Zastanówmy się jednak czy pomimo tego, że mówiąc o niej używamy wyrazu szkolenie, bardziej poprawne jest określenie jej: unikaniem przez psa nieprzyjemnego bodźca. &lt;br /&gt;
&amp;nbsp; W książce &quot;Pies i człowiek&quot; znajdujemy bardzo dużo informacji o naszych czworonożnych towarzyszach.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Począwszy od okresu szczenięctwa i typowych z punktu widzenia psa reakcjach po okres pełnej dojrzałości. Przeczytamy o zachowaniach przez nas nieakceptowanych i sposobach ich zmiany. Lektura tej publikacji jest kopalnią wiedzy dla każdego kto myśli nie tylko o szkoleniu psa ale w ogóle o jego posiadaniu. Jean Donaldson przekazuje nam te informację by w dalszej części książki przejść do opisywania samego szkolenia.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Świetnie podzielone pod kątem trudności, dla psa i nas samych, ćwiczenia i kolejne etapy nauki. Poczynając od &quot;siadania przedszkolnego&quot; którego opis nauki zaczyna się słowami: &quot;Weź w dłoń niewielki smakołyk i przytrzymuj go kciukiem. Pozwól psu powąchać przysmak i upewnij się, że go zainteresował. Jeśli podążą za ruchem ręki...&quot; Czy można bardziej przystępnie opisywać kolejne czynności, sekwencje poszczególnych ćwiczeń? Prowadząc czytelników krok po kroku Donaldson dociera wraz z nami do proponowanych &quot;tematów doktoratów&quot;. Jednym z nich jest: &quot;Siadanie lub warowanie przez dziesięć minut w miejscu, gdzie dużo się dzieje, gdy przewodnik znika z pola widzenia.&quot; Pozwala nam na to dopiero w momencie gdy posiedliśmy wiedzę o wzmacnianiu zachowań, ich wygaszaniu, rozproszeniach, naturze psa i wielu innych rzeczach.&amp;nbsp; I to, według mnie, jest właściwą kolejnością. Jednocześnie, jak dosyć niewielu autorów, Donaldson posiadając dużą wiedzę pisze w bardzo przystępny dla czytelników sposób. Błędem jest oddawanie w ręce klientów pięknie wydanych, fantastycznych biorąc pod uwagę rozwiązania graficzne, książek których autorzy są bardzo daleko od przekazania odbiorcy, że pies... jest psem! Donaldson od tego zaczyna!&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp; Myślę, że ta książka może przyczynić się do uniknięcia wielu psich tragedii. Właścicieli natomiast, może uchronić przed frustracją pozwalając by metodami pozytywnymi wpływali na zachowania swoich podopiecznych. &lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Jak wspomniałem na wstępie, od chwili gdy zagłębiłem się w tekst książki &quot;Pies i człowiek&quot; upłynął już pewien czas. Wcześniej jednak przeczytałem kilkanaście innych pozycji których autorzy, w mniej lub bardziej udany sposób, zajmowali się tematem szkolenia, nauki, wychowania psów. Książkę Jean Donaldson polecił mnie szkoleniowiec, behawiorysta. Gdy skończyłem czytać tekst na jej ostatniej stronie, zadzwoniłem do niego. Powiedziałem: DZIĘKUJĘ!</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wokolpsa.blogspot.com/feeds/2444957940272473253/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/06/jak-zyc-zgodnie-pod-jednym-dachem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/2444957940272473253'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/2444957940272473253'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/06/jak-zyc-zgodnie-pod-jednym-dachem.html' title='Jak żyć zgodnie pod jednym dachem.'/><author><name>biedronka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04514316784758090223</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9066329027404744552.post-6686631794958722515</id><published>2011-06-01T17:33:00.001+02:00</published><updated>2011-06-05T11:49:48.466+02:00</updated><title type='text'>Gormy.</title><content type='html'>&amp;nbsp; Przypomniałem sobie moment w którym pierwszy raz przeczytałem o gormach. Wiem, całkowicie zdaję sobie sprawę z tego, że prawdopodobnie Państwo wiecie o nich niewiele czy wręcz kompletnie niczego o gormach nie słyszeliście. &lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Dzielę się jednak już dziś dwoma wiadomościami. Pierwszą jest ta, że czytając moje artykuły poszerzenie wiedzy na ich temat jest mało prawdopodobne. Chociaż niebawem o nich wspomnę. Kolejna wiadomość jest taka, że pomimo powszechnego dostępu do internetu a co z tym nierozerwalnie się wiąże informacji, danych, wiedzy którą można dzięki globalnej sieci zdobywać, w przypadku gormów medium to okazuje się bezużyteczne. Obiecuję jednak, że już w kolejnym artykule napiszę gdzie o nich przeczytałem a dzisiaj dodam tylko, że wiedza ta może być bardzo cenna w kontaktach z naszymi czworonogami.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wokolpsa.blogspot.com/feeds/6686631794958722515/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/06/gormy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/6686631794958722515'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/6686631794958722515'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/06/gormy.html' title='Gormy.'/><author><name>biedronka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04514316784758090223</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9066329027404744552.post-8782524268623720281</id><published>2011-05-27T11:39:00.004+02:00</published><updated>2011-05-31T21:14:48.773+02:00</updated><title type='text'>Dialog.</title><content type='html'>&amp;nbsp; Z moją sunią a często także z innym psem bądź psami przemierzam miejskie chodniki, trawniki, ścieżki i im podobne niezależnie od nazwy. Będąc posiadaczem kilkunastu ścian w budynku, jakkolwiek by na niego nie spojrzeć,&amp;nbsp; wielorodzinnym a dodatkowo położonym w centrum dużego blokowiska, spotykam wiele innych osób tuptających, biegnących, jadących na rowerach obok których biegną psy. Przyznaję, Ci ostatni są dość rzadkim widokiem. Tak czy inaczej większość par &quot;wielonożnych&#39; znam a uświadomiłem sobie teraz, że z całkiem pokaźną grupą z nich zamieniliśmy tysiące zdań. Pisząc o zdaniach, mam na myśli tych o mniejszej liczbie kończyn&amp;nbsp; stykających się z podłożem.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Niestety, dość licznie reprezentowani są także właściciele psów a i suczek oczywiście, których nazywam &quot;sterylnymi&quot; i którzy przynajmniej przy ich obecnym stosunku do psów, nie powinni posiadać żadnego zwierzęcia. Dlaczego? Napiszę do tematu powracając gdyż według mnie warto zdań &quot;kilka&quot; jemu poświęcić. Dziś tylko krótko skąd moje skojarzenie, nazewnictwo. &quot;Sterylnymi&quot; nazwałem osoby których psiaki pozbawione są kontaktów z pobratymcami gdyż:&lt;br /&gt;
a. mogą się pobrudzić&lt;br /&gt;
b. wszystkie inne psy nie dorastają do ich poziomu - a najczęściej pańcia chociaż bywa, że pan doskonale potrafi to ocenić i wie, że reszta to zwykłe kundle (nawet jeżeli na jakiejś tam wystawie, coś tam zdobyły)&lt;br /&gt;
c. inne psy zachowują się niewłaściwie (gdyż reprezentują zachowania właściwe swojemu gatunkowi)&lt;br /&gt;
d. podpunktów musi nastąpić koniec gdyż mógłbym napisać kolejnych przynajmniej kilkanaście...&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Nie mogę nie wspomnieć o grupie panów którzy jak wiele osób twierdzi, przekroczyli pewną granicę wieku. Wspomniane osoby mówią o czterdziestce. Panowie których widuję tę granicę przekroczyli przynajmniej kilkanaście lat temu. Osiągnęli pewien status materialny a pies ma tylko go potwierdzić. Smutne...&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; No ale jest też i młodzież, tak mniej więcej do czterdziestki,&amp;nbsp; posiadająca włosów na zwieńczeniu swojej czaszki znacznie mniej od przeciętnego mieszkańca mojej miejscowości. Dodam tylko, że nie wynika to z uwarunkowań genetycznych. Wspomniałem o &quot;młodzieży&quot; gdyż także są właścicielami psów. Właścicielami. Tym, niestety, w naszym kraju może być każdy...&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Dwie ostatnie grupy &quot;posiadaczy&quot; psów, które mogą poczuć się dotknięte poświęceniem im tak niewielu zdań, chcę zapewnić, że w późniejszym terminie postaram się to naprawić.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Osobom o których napisałem na początku tego tekstu, niezależnie od ich wieku, niezależnie od tego czy ich psiak już przed ukończeniem dwunastego miesiąca życia zdobył pokaźną ilość trofeów czy był znaleziony w lesie i aby uwolnić go z łańcuchów którymi był spętany potrzebny był profesjonalny sprzęt a które widuję codziennie, tak jak przed Państwem czytającymi ten tekst, przyznaje się do tego, że nie zawsze zapamiętuje imiona a wręcz mam z tym pewien kłopot. . .&amp;nbsp; Usprawiedliwiając się dodam, że psów pamiętam! &lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Co z tym jest związane, zdarzają się pomiędzy mną a moją partnerką mniej więcej takie dialogi gdy na pytanie gdzie dokładnie kupiłem warzywa odpowiadam, że:&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; U Pani która ma owczarka.&lt;br /&gt;
Oczami wyobraźni dostrzegam unoszący się nad jej głową znak zapytania więc próbuje uściślić wypowiedź:&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Stoisko obok sklepu Pani która sprzedaje odzież. Ma berneńczyka.&lt;br /&gt;
Cóż, teraz dostrzegam już kilka znaków zapytania...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Państwu życzę cudownie spędzonych soboty i niedzieli, psiakom tego co Wy Państwo możecie im umożliwić, poznania nowych i zabaw z już widzianymi sąsiadami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wokolpsa.blogspot.com/feeds/8782524268623720281/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/05/dialog.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/8782524268623720281'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/8782524268623720281'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/05/dialog.html' title='Dialog.'/><author><name>biedronka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04514316784758090223</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9066329027404744552.post-9216516649500938106</id><published>2011-05-19T12:48:00.001+02:00</published><updated>2011-05-21T10:43:13.446+02:00</updated><title type='text'>O karmach</title><content type='html'>&amp;nbsp;- słów zbyt mało gdyż teksty zamieszczane na takich czy innych portalach, blogach podlegają pewnym ograniczeniom a co z tego wynika, nie chcę być przez jednych z Państwa posądzonym o reklamę jakiegoś produktu lub przez innych o antyreklamę, takiego czy innego, producenta. &lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Reklamy różnych produktów, w zależności od tego jaką posiadamy wiedzę o nas samych, ludzkiej psychice, technikach stosowanych przez agencje reklamowe, mają na nas mniejszy bądź większy wpływ. Nawet jeżeli nie powodują tego, że kupujemy w krótszym lub dłuższym okresie przedstawianego w nich towaru, sprawiają iż reklamowana marka, produkt staje się dla nas rozpoznawalny. &lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Nie inaczej jest z pożywieniem naszych czworonogów, które to ja i Państwo im kupujemy a co za tym idzie dostarczamy. Z powodów o których wspomniałem już powyżej, pominę nazwy karm i producentów zastępując je literami. W artykule, ze względu na tematykę i co z tym związane konieczność dokonania analizy składu karm, pominę opis konserwantów. Artykuł stałby się zapewne zbyt długi a zapewniam, że i tak do najkrótszych należał nie będzie. Chcę tylko zaznaczyć, że są one (konserwanty), istotnym kryterium w ocenie jakości. &lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Co według mnie, najistotniejsze w tym tekście, to nic innego jak to, że będziecie mogli Państwo po jego uważnym przeczytaniu sami oceniać jakość karm, jakość tego co kupujecie swoim pupilom. Ja posiadłem tą umiejętność dzięki niestety nieżyjącemu już człowiekowi, którego nigdy nie miałem okazji poznać a nawet tylko zobaczyć... Był nim a raczej dzięki wcześniej zgłębionej wiedzy i napisanym książkom, nadal jest John Fisher.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Porównam skład, krótko go analizując, czterech karm dla psiaków. Trzy z nich to suche: Pu Classic Vital, Vi, Fr Complete z wołowiną (producent określa jako półwilgotną), Ro Ca Adult. Oraz karmę sprzedawaną w puszkach, Pu Classic. Karmy firmy Pu Foods są produkowane w pobliżu mojego miejsca zamieszkania. Z tego co wiem, mają dość znaczący udział w sprzedaży na lokalnym rynku. Fr Complete jest pokarmem który spotykam zarówno w sklepach spożywczych, marketach lecz także w sklepach zoologicznych. Produkty firmy Ro Ca, pomijając rodzaje dostępne w gabinetach weterynaryjnych, dostępne są jedynie w sklepach branżowych.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Najniższe ceny w stosunku do masy ma Pu Classic Vital będąc nieznacznie tańszym od Fr Complete. &lt;br /&gt;
Bym mógł przeprowadzić porównanie w sposób rzetelny musiałem a może nawet nie miałem innej możliwości by punktem odniesienia stał się produkt firmy Ro Ca. Dlaczego? Jako jedyni dostarczają oni klientowi największej i najdokładniejszej wiedzy o kupowanym produkcie. W przypadku tego producenta posłużyłem się prospektem reklamowym, w trzech pozostałych przypadkach byłem skazany na czerpanie wiedzy o ich zawartości z opakowań produktów.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Ro Ca, jako jedyny, dedykuje swoje produkty określonym rasom psów. Wybrałem, jako psa obecnie popularnego, dorosłego golden retrievera. Pozostali wytwórcy opisują swe produkty jako uniwersalne. Cokolwiek to znaczy... Pu Vital polecany jest także dla suk w okresie ciąży oraz karmienia. Z dosyć dużej rozpiętości wagowej goldenów przedstawionej w tabeli dotyczącej dziennego zapotrzebowania na karmę, wybrałem psa o masie 36 kilogramów i zwykłym zapotrzebowaniu energetycznym. Informacja o dobowym zapotrzebowaniu psa na dwóch kolejnych opakowaniach, zawiera się w wynoszących 10 do 15 kilogramów masy ciała widełkach. W przypadku Pu Classic, producent stosuje różne etykiety na puszkach lecz takich danych nie ma umieszczonych na opakowaniu. W przypadku tej karmy uśredniłem dane z trzech pozostałych i na potrzeby tego porównania przyjąłem ten wynik jako zapotrzebowanie dzienne. Mogłem, jest to oczywiste, odnieść się na przykład do innej karmy o podobnych parametrach. Założyłem jednak i o tym napisałem wcześniej, że całe porównanie będzie dotyczyło wyłącznie wcześniej wymienionych produktów.&lt;b&gt; &lt;/b&gt;Chcę jednak bardzo wyraźnie zaznaczyć, że zastosowane przeliczenie&lt;b&gt; &lt;/b&gt;występuje i&lt;b&gt; dopuszczam je tylko i wyłącznie na potrzeby tego porównania*&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Wilgotność karm wynosi: dla Fr Complete 18%, Pu w puszce 83%, Pu Vital 10% oraz Ro Ca 8%. Daje to, w identycznej kolejności, procent masy suchej (SM) wynoszący 82, 17, 90 i 92%.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Zawartość białka określona przez producentów to 20% w karmie Fr Complete, Pu jako karma sucha zawiera 18% w puszce 7.5%, Ro Ca zawiera go 24%. Po przeliczeniu, czyli &lt;b&gt;podzieleniu wyrażonej w procentach zawartości białka przez masę suchą razy sto, otrzymujemy faktyczną ilość białka&lt;/b&gt; &lt;b&gt;zawartego w suchej masie wyrażoną w&lt;/b&gt; &lt;b&gt;procentach&lt;/b&gt;. Dla Fr wynosi ona 24.39%, Pu puszkowany 44%, suchy 20% i Ro Ca 27%.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Na początku krótko wspomniałem o cenach produktów. Oj! Wydaje się, w świetle powyższych danych, że producenci karm z &quot;wyższej półki&quot; zarabiają na naiwności klientów. Aby ta teza nie była postawiona zbyt wcześnie, posunę się dalej w moich obliczeniach.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Powyżej ustaliłem wartości dla poszczególnych karm lecz wyrażone w procentach. Pies zjada gramy, kilogramy czy wyrażone w innych jednostkach wagowych, w zależności od rozpatrywanego okresu, ilości pokarmu. Daleki jest jednak od spożywania procentów. Osobiście znam tylko jeden gatunek, któremu może to nasunąć pewne skojarzenia. A i ja sam mógłbym coś na temat powiedzieć...&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Producenci zamieścili pewne wskazówki dotyczące dziennego spożycia uzależnionego od masy ciała. Ja, na potrzeby tego tekstu, potraktowałem je dosłownie. W przypadku produktu Pu oraz karmy Fr Complete, przeliczyłem je opierając się o dane dla 36 kilogramowego psa zawarte na opakowaniu. Wynik to 533 gramy pokarmu Fr, 646 gram Pu Classic Vital, Ro Ca zaleca podanie 430 gram. W przypadku Pu Classic w puszce , jak już wspomniałem, musiałem użyć uśrednienia. Wynikiem jest 536 gram. &lt;b&gt;Wynik mnożenia dawki dziennej przez masę suchą i zawartość białka, określa nam ilość białka (wyrażoną w gramach), zawartą w dziennej porcji karmy. &lt;/b&gt;Największa ilość białka znajduje się w porcji suchej karmy Pu (104.6 grama), następnie w Ro Ca (98.9), Fr (87.41) i karmie puszkowanej (6.84).&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Najtańszy w porównaniu, Pu Classic Vital dostarcza dziennie organizmowi psa 104.6 grama białka. Najdroższy w zakupie Ro Ca 98.9 grama. Hmm... Czyli można! Bardzo tanio i bardzo dobrze zaspokoić potrzeby żywieniowe naszych pupili!?&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Kończąc tekst na tym zdaniu i odpowiadając zgodnie z zasadami logiki musiałbym odpowiedzieć, tak. Pozwolę sobie jednak napisać jeszcze trochę zdań, ponieważ jest o czym.W karmie produkowanej przez Pu Foods głównym składnikiem jest pszenica. Tak jak w karmie Fr Complete oraz drugim produkcie Pu Foods zboża. W Ro Ca mięso drobiowe. Różnic pomiędzy tymi składnikami, mających wpływ na organizm psa jest wiele lecz wspomnę tylko o aminokwasach. Oczywiście i pszenica i mięso je zawierają. Jednak niektórych , niezbędnych dla organizmu psa, białko pochodzenia roślinnego nie jest w stanie mu dostarczyć.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Czytając nadal dane dotyczące zawartości opakowań, spoglądam na zawartość tłuszczy. Ro Ca 13%, Pu Classic 8%, Pu z puszki 3.5%. Pozostaje jeszcze kwestia ich pochodzenia. Roślinne czy zwierzęce? Na opakowaniu Fr Complete... zauważyłem napis: &quot;oleje i tłuszcze&quot;. W informacji zawartej na opakowaniu brakuje nawet wzmianki o zawartości tłuszczy, chociaż wymieniony jest przeciwutleniacz co może sugerować jakąś (pytanie jaką?) ich zawartość. Poniżej widnieje napis: &quot;substancje mineralne&quot;. Pu opatrzył swoje puszki informacją: &quot;składniki mineralne&quot;. To wszystko. Koniec. Karma sucha tego producenta, na opakowaniu ma umieszczoną informację o wapniu, fosforze, potasie, magnezie, cynku, manganie. Bez określenia zawartości. Inne podejście prezentuje producent Ro Ca a karma zawiera dodatkowo cynk, selen, jod oraz informację o ich zawartości (określona w proc. bądź mg.).&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Z naklejki na puszce możemy o witaminach dowiedzieć się... kompletnie nic! Jakiejkolwiek informacji producent tam nie umieścił. Opakowanie suchej karmy tej firmy zawiera informację o komplecie witamin. Wymienione są: A, D, E, K, B1, B2, B6, B12, niacyna, cholina, kwas foliowy, biotyna. Miłe zaskoczenie. Zwłaszcza na tle karmy Fr Complete zawierającej: A, D3 oraz E80. Można zapytać gdzie na przykład kwas pantotenowy (witamina B5) czy biotyna (witamina H) mające znaczenie dla skóry, wpływ na występowanie jej infekcji i niektórych chorób. Występuje jedynie, jak i kilka innych w karmie Ro Ca.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Przyznaję, że powyższe porównanie nie wyczerpuje tematu lecz nie to było moim celem. Chciałem jedynie zwrócić Państwa uwagę na różnice w jakości karm dla psów lecz także innych zwierząt a także dać możliwość szybkiej oceny ich jakości.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Wybierając pomiędzy opisanymi czterema produktami, ja kupię Ro Ca. Powody tej decyzji starałem się przedstawić powyżej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Ważne:&lt;/b&gt; * Jestem zobowiązany by napisać, przyznaję że kontrowersyjnym biorąc pod uwagę karmy suche i z puszki, przeliczeniu. O czym pisałem już kiedyś, spotykałem osoby które pomimo prawidłowej informacji na opakowaniu, podawały psu podobne ilości karmy suchej jak z puszki. Miarą była objętość psiej miski. Jest to niedopuszczalne. Producent ocenianej karmy kompletnie to zignorował.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Właściwy przelicznik powinien wyglądać następująco: zakładam na podstawie danych zawartych na opakowaniach podobnych karm, że porcja dzienna dla psa o masie ciała 36 kilogramów wynosi około 1800 gram. Przy wilgotności 83% masa sucha (SM) to 17% pokarmu. Zawartość białka w SM 7.5%. Wspomniany pies otrzyma w ciągu doby blisko 23 gramy białka. Pozostaje oczywiście kwestia jego pochodzenia oraz pomimo niskiej jakości, wysoka cena zakupu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wokolpsa.blogspot.com/feeds/9216516649500938106/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/05/o-karmach.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/9216516649500938106'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/9216516649500938106'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/05/o-karmach.html' title='O karmach'/><author><name>biedronka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04514316784758090223</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9066329027404744552.post-2523945242410017945</id><published>2011-05-19T11:33:00.003+02:00</published><updated>2011-06-30T23:05:52.299+02:00</updated><title type='text'>Mail który przed momentem otrzymałem zamieszczam poniżej.</title><content type='html'>&lt;b&gt;&amp;nbsp; Dzięki temu przeczyta go zapewne wiele osób a wśród nich być może ta która stanie się najważniejszą w życiu Abi.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pilnie potrzebny dom tymczasowy lub stały. Prosimy o pomoc.&lt;br /&gt;
Kilka 
zdań o Abi: Ma ok. 2,5 do 3 lat. Jest wysterylizowana,  zaczipowana i 
zaszczepiona, ma książeczkę. Sunia jest bardzo towarzyska i  lubi 
przebywać w towarzystwie ludzi. Toleruje inne zwierzęta. Dla  ciepłego 
miejsca do spania i pełnej miski jest w stanie zrobić wszystko.  Jest 
kochanym, pełnym miłości stworzonkiem. Uwielbia się bawić i biegać  po 
ogrodzie. Obecnie nie jest prowadzana na smyczy, ale biega po  obejściu.
 Mieszka w domu i śpi na miękkim posłaniu. Każdy gość musi  zostać 
zaakceptowany (obwąchany) i tylko gdy się podstawi, można zacząć  ją 
głaskać. Ostatnie zdjęcie pokazuje jak wyglądała Abi po znalezieniu  jej
 w listopadzie 2009 roku. Kilka tygodni później została wyadopdtowana do
 Torunia. Obecnie sunia zostanie zabrana od jej  dotychczasowej 
opiekunki z Torunia, która twierdzi, że wyprowadziła się  do mniejszego 
mieszkania i nie ma tam miejsca dla suni. Moim zdaniem  powód jest 
inny-urodziło się dziecko i  pojawił się mąż, więc naciski rodziny na 
pozbycie się psa są chyba  silniejsze niż wola zatrzymania go przy 
sobie. Abi w międzyczasie  trafiła na kilka tygodni na budowę do kojca, 
gdzie znalazła się dzięki  swojej dotychczasowej opiekunce, która łamiąc
 warunki umowy adopcyjnej,  oddała sunię do rąk trzecich, nie 
sprawdzając wcześniej warunków bytowych i  ludzi. Sunia po naszej 
interwencji wróciła do dotychczasowego domu,  jednak musimy ją zabrać 
stamtąd najdalej do 2 czerwca. Sunia nie ma  dokąd wracać, brakuje domów
 tymczasowych i hoteliku. Prosimy o pomoc,  tel. kontaktowy: &lt;span class=&quot;skype_pnh_container&quot; dir=&quot;ltr&quot; tabindex=&quot;-1&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;span class=&quot;skype_pnh_highlighting_inactive_common&quot; dir=&quot;ltr&quot; title=&quot;Call this phone number in Poland with Skype: +48606911826&quot;&gt;&lt;span class=&quot;skype_pnh_left_span&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class=&quot;skype_pnh_container&quot; dir=&quot;ltr&quot; tabindex=&quot;-1&quot;&gt;&lt;span class=&quot;skype_pnh_highlighting_inactive_common&quot; dir=&quot;ltr&quot; title=&quot;Call this phone number in Poland with Skype: +48606911826&quot;&gt;&lt;span class=&quot;skype_pnh_left_span&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class=&quot;skype_pnh_dropart_span&quot; title=&quot;Skype actions&quot;&gt;&lt;span class=&quot;skype_pnh_dropart_flag_span&quot; style=&quot;background-position: -4523px 1px ! important;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;span class=&quot;skype_pnh_textarea_span&quot;&gt;&lt;span class=&quot;skype_pnh_text_span&quot;&gt;606 911 826&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class=&quot;skype_pnh_right_span&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span class=&quot;skype_pnh_container&quot; dir=&quot;ltr&quot; tabindex=&quot;-1&quot;&gt;&lt;span class=&quot;skype_pnh_highlighting_inactive_common&quot; dir=&quot;ltr&quot; title=&quot;Call this phone number in Poland with Skype: +48606911826&quot;&gt;&lt;span class=&quot;skype_pnh_right_span&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEilbgSRu6DIpQ1qUJBn2gnSKuQizo2Z86q6dPlFkU8_CWOBm8ZXT3_W6u51CaWvegL4YsKdekQQBaXdvSFIuY7Tx7XgjM8iTLDz4Re3JbMmo5suk-cWZAcCSEBMA7HbU0oFvVXuUOOPIHQR/s1600/icon.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEilbgSRu6DIpQ1qUJBn2gnSKuQizo2Z86q6dPlFkU8_CWOBm8ZXT3_W6u51CaWvegL4YsKdekQQBaXdvSFIuY7Tx7XgjM8iTLDz4Re3JbMmo5suk-cWZAcCSEBMA7HbU0oFvVXuUOOPIHQR/s1600/icon.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://zalacznik.wp.pl/02/d641/icon.html?f=Nowe&amp;amp;u=4873&amp;amp;s=5&amp;amp;ul=maciej.gadzinski&amp;amp;fln=DSC00143.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; class=&quot;glIconImg&quot; height=&quot;211&quot; id=&quot;i_4873_5&quot; name=&quot;DSC00143.JPG&quot; src=&quot;http://zalacznik.wp.pl/02/d641/icon.html?f=Nowe&amp;amp;u=4873&amp;amp;s=5&amp;amp;ul=maciej.gadzinski&amp;amp;fln=DSC00143.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span class=&quot;skype_pnh_container&quot; dir=&quot;ltr&quot; tabindex=&quot;-1&quot;&gt;&lt;span class=&quot;skype_pnh_highlighting_inactive_common&quot; dir=&quot;ltr&quot; title=&quot;Call this phone number in Poland with Skype: +48606911826&quot;&gt;&lt;span class=&quot;skype_pnh_right_span&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://zalacznik.wp.pl/02/d641/icon.html?f=Nowe&amp;amp;u=4873&amp;amp;s=4&amp;amp;ul=maciej.gadzinski&amp;amp;fln=DSC00141.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; class=&quot;glIconImg&quot; height=&quot;211&quot; id=&quot;i_4873_4&quot; name=&quot;DSC00141.JPG&quot; src=&quot;http://zalacznik.wp.pl/02/d641/icon.html?f=Nowe&amp;amp;u=4873&amp;amp;s=4&amp;amp;ul=maciej.gadzinski&amp;amp;fln=DSC00141.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span class=&quot;skype_pnh_container&quot; dir=&quot;ltr&quot; tabindex=&quot;-1&quot;&gt;&lt;span class=&quot;skype_pnh_highlighting_inactive_common&quot; dir=&quot;ltr&quot; title=&quot;Call this phone number in Poland with Skype: +48606911826&quot;&gt;&lt;span class=&quot;skype_pnh_right_span&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wokolpsa.blogspot.com/feeds/2523945242410017945/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/05/mail-ktory-przed-momentem-otrzymaem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/2523945242410017945'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/2523945242410017945'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/05/mail-ktory-przed-momentem-otrzymaem.html' title='Mail który przed momentem otrzymałem zamieszczam poniżej.'/><author><name>biedronka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04514316784758090223</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEilbgSRu6DIpQ1qUJBn2gnSKuQizo2Z86q6dPlFkU8_CWOBm8ZXT3_W6u51CaWvegL4YsKdekQQBaXdvSFIuY7Tx7XgjM8iTLDz4Re3JbMmo5suk-cWZAcCSEBMA7HbU0oFvVXuUOOPIHQR/s72-c/icon.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9066329027404744552.post-746211875959524372</id><published>2011-05-13T18:51:00.104+02:00</published><updated>2011-05-14T01:56:37.331+02:00</updated><title type='text'>Z wielu innych, tylko jeden dzień,  jednego psa.</title><content type='html'>&amp;nbsp; Saba!! Saabaaa!&lt;br /&gt;
Fantastyczna zabawa. Ale... Biegnę! Jestem wykończona. Pić. Wreszcie. Jeszcze kilka kroków. Boli!! Dlaczego? Co robisz? Przecież przyszłam. Może lepiej unikać podchodzenia do niego?&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Dla ilu psów, tego zapewne nikt nie wie, kończy się tak poranny spacer? Czy przypadkiem Saba nie jest dość systematycznie uczona by od właściciela zachować bezpieczny dystans a gdy zdarzy się możliwość, jakże wspaniałej eksploracji terenu czy zabawy z innymi psami, możliwie długo z niej nie rezygnować? Trzeba przyznać, że jest to całkowicie zgodne z zasadami logiki. Chociaż sposób w jaki odczytują zachowania psy znacznie różni się od naszego, my także postąpilibyśmy podobnie. Będąc wielokrotnie uderzonym przez znacznie silniejszą niż ja osobę, zrobię dużo by nie przebywać w jej towarzystwie.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Saba i tak ma wielkie szczęście. Mieszka w domu z właścicielami a mogła przecież spędzić całe swoje życie przypięta łańcuchem bądź w niewielkiej klatce.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; ?? Dlaczego krzyczą? Przecież ona miała to w ręce. To było dobre. Wczoraj, gdy było ich tylu i zaczęło być głośno, dawali mi to. Brałam z tego dużego i płaskiego, aż musiałam stawać na dwóch łapach! Oni mnie wtedy pieścili. Umm, było cudownie. Ten mniejszy daje mi też na tym płaskim. Dlaczego teraz tak głosno krzyczą i nikt mnie nie głaszcze? Dziwne stworzenia. Bawiliśmy się gdy brałam to ich dobre do jedzenia a dziś... Nie rozumiem.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Wydaje się mnie, że w większości przypadków właśnie tak przebiega &quot;wychowywanie&quot; psów. Jakże często słyszę, że on teraz doskonale wie co zrobił. Przecież po nim widzę!&lt;br /&gt;
Hm, może powinno brzmieć, tak to zinterpretowałem?&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Ale przecież znajomy tak wyszkolił swoją sukę. Ha! Teraz niczego nie ściągnie ze stołu.&lt;br /&gt;
Większość szkoleniowców za jedyne słuszne uznaje metody tradycyjne bądź miks wspomnianych z innymi. Cóż może czuć pies szarpany na łańcuszku zaciskowym czy kolczatce? Możemy sobie tylko próbować to wyobrazić. Chociaż, przynajmniej dla mnie, jest to trudne. Czy ktoś z nas tego doświadczył? Poczuł na własnej krtani zaciskający się łańcuch?&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Stoi obok mnie człowiek o bardzo muskularnej budowie i dużej sile fizycznej. Jest wielki! On musi mieć około sześciu metrów wzrostu! Znam go. Bywa bardzo sympatyczny a przynajmniej tak mnie się wydaje. Cały czas coś do mnie mówi tyle tylko, że ja go kompletnie nie rozumiem. Co to za język?! Nie rozumiem niczego! On mnie przytrzymuje... Nie, to nie jest jego ręka .Zaczynam czuć coś zimnego i wydającego jakieś metaliczne dźwięki. na mojej szyi. Zaciska się na krtani gdy tylko chcę podejść do czegokolwiek, dotknąć, wziąć w ręce. Ucisk jest bardzo silny a dodatkowo on tym czymś szarpie. Dławię się! Patrzy na mnie i krzyczy. Macha dłonią. Zaczynam czuć się nieswojo. Ba! Ja się boję. Krzyczy jakieś... haw? Nie, to brzmi jak wahw. Nie rozumiem. co to za język? O co jemu chodzi? Wahw, wahw, wahw!! Jestem zdenerwowany. On chce mnie udusić! Moja szyja. krtań! Nie mogę oddychać... Boje się potwornie.Znów słyszę haw, wahw! Krzyczy coraz głośniej. Nie! Uderzył mnie w twarz. Upadłem ale znów mam problem z oddychaniem. Myślę jak uniknąć bólu. Mówiłem do niego, prosiłem jak tylko potrafię by się uspokoił. On krzyczy nadal. Moją jedyną szansą jest zrobienie czegoś by się uspokoił, by wreszcie przestał. Tylko czego? Zrobiłem wcześniej już wszystko co tylko przyszło mi do głowy, o czym zdołałem pomyśleć. Czuję jego wielką dłoń na ramieniu i ten bolesny ucisk. Chcę wstać, bronie się lecz w końcu klękam... Uśmiechnął się On chyba się cieszy. Nie chcę tutaj być! Nienawidzę tego tak jak i polany na której on mi to robi. Zrobię wszystko by już nigdy tutaj nie wrócić. Zrobięęę...&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Przepraszam. Piszę w nocy i na moment zasnąłem. Jak cudownie jest się budzić! Chociaż... Przecież niedawno widziałem psy szkolone metodą tradycyjną.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Powróćmy do Saby bo przecież o niej chciałem pisać. Jak wcześniej wspomniałem, szczęściem dla suni jest mieszkanie z właścicielami w bloku. Dla niej samej jedną z największych atrakcji sa wyjazdy na wielką działkę. Dopiero tutaj można naprawę poszaleć, wybiegać się, spotkać psiaki sąsiadów. Cudowne miejsce.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Yhmm, intrygujący zapach! Tylko gdzie... Jest! Trzeba tylko do niego dotrzeć. Kopanie jest fantastyczne!&lt;br /&gt;
Saba! Ty... Saaba!! Uciekaj! Zostaw to. Przestań ryć moje...! Ty psie...!&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Chyba muszę przy nich unikać tej przyjemności. Zawsze tak krzyczą i mnie gonią. Dlaczego? Kiedyś bolało. Cóż, przecież i tak zostanę tutaj sama a wtedy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wokolpsa.blogspot.com/feeds/746211875959524372/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/05/z-wielu-innych-tylko-jeden-dzien.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/746211875959524372'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/746211875959524372'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/05/z-wielu-innych-tylko-jeden-dzien.html' title='Z wielu innych, tylko jeden dzień,  jednego psa.'/><author><name>biedronka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04514316784758090223</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9066329027404744552.post-2531166319693387316</id><published>2011-05-11T01:42:00.005+02:00</published><updated>2011-05-11T10:04:10.113+02:00</updated><title type='text'>Pierwszy maja był tak niedawno. Już jest jedenasty...</title><content type='html'>&amp;nbsp;1 maja 2004. Zapewne dla większości z nas jest to data, dzień który zapamiętaliśmy.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Obiecałem sobie, że dzisiaj co zapewne przyjdzie mnie z dużym trudem gdyż potrafię się rozgadać i co z tym jest związane także rozpisać, będę wstrzemięźliwy. Przynajmniej tutaj, przynajmniej w słowach. Być może, chociaż mam pełne prawo by w to wątpić, akurat ten post przeczyta &quot;przykręcacz&quot;, &quot;zawieszacz&quot;, &quot;przyklejacz&quot; kolejnej tabliczki z napisem głoszącym wszem i wobec, że jeżeli akurat obok Twojej nogi tupta pies, wstęp na dany teren jest dla Ciebie i niego zabroniony. Nawet jeżeli ów zakaz wyda się Tobie kuriozalny i dodatkowo zadasz sobie pytanie o jakąkolwiek możliwość wyegzekwowania go a i zgodność z prawem obowiązującym w naszym kraju, możecie zarówno Ty jak i Twój czworonóg dowiedzieć się co oznacza słowo stres. . . Temat ten ma przynajmniej kilka aspektów i będę je poruszał w kolejnych artykułach.&amp;nbsp; Wiem! Obiecałem. Już kończę! Słów ma być niewiele a w zamian zdjęć kilka.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Początek, jakże cudownej pory roku. Wiosna w miejscach oddalonych od siebie o 1300 kilometrów. Obydwa w granicach państw zjednoczonych w ramach Unii Europejskiej.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgLGdZTRYEbiKLhGvRVZWKqrINJq9NfH5XMdqxVnBXVQmXw1YqiR52bSdfWXACmh1NpA2qK08_4mle4ExaY2szQSqIudsYzZ9866p-lx7jdVysya76PFMbPgjcxdmhshOzFlQzfUTmKEJ_E/s1600/255.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgLGdZTRYEbiKLhGvRVZWKqrINJq9NfH5XMdqxVnBXVQmXw1YqiR52bSdfWXACmh1NpA2qK08_4mle4ExaY2szQSqIudsYzZ9866p-lx7jdVysya76PFMbPgjcxdmhshOzFlQzfUTmKEJ_E/s320/255.JPG&quot; width=&quot;240&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp; Polska. Średniej wielkości miasto. Sztuczny zbiornik.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgks39wdW0s6Qf07ileU31FtBv6LmPbb8LZY7c22sYauZaG0u07RLDln0D7GNW4ClO12NScwIyB7KrXBUXuV44kYg24rTSXw4VDUUv7u-_R9O_sKAwYRKpJD0tmWfN5TrJPgvig5SakwhAb/s1600/NL.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgks39wdW0s6Qf07ileU31FtBv6LmPbb8LZY7c22sYauZaG0u07RLDln0D7GNW4ClO12NScwIyB7KrXBUXuV44kYg24rTSXw4VDUUv7u-_R9O_sKAwYRKpJD0tmWfN5TrJPgvig5SakwhAb/s320/NL.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj3X0UAQGOH8qLoZn3XoPDkrJVcILwhzLX2Kp3O23y6IHk7xlv9PfiDnxQBgedsJxET98W6MUNpXaofLV1-o6Vdbo5pbgJerF7DGXbaHJPpg_vcyosBlWrrrgJqMMYCFr4ycRvSyKijE0xC/s1600/NL4.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj3X0UAQGOH8qLoZn3XoPDkrJVcILwhzLX2Kp3O23y6IHk7xlv9PfiDnxQBgedsJxET98W6MUNpXaofLV1-o6Vdbo5pbgJerF7DGXbaHJPpg_vcyosBlWrrrgJqMMYCFr4ycRvSyKijE0xC/s320/NL4.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg9XpmrrjChKiuJyi53ZOfCWtLWaZdaAQFGrkLGYcWvhrbadLxa_fkxBzKHT_Vy5dkGCHUSK69UKGpTs0qiLe1zdoMO2aGDi-av4BBDMcIqd0TXJA1mjWYElMY5-2BR1_ueLnsDMlz1Tj-O/s1600/NL8.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg9XpmrrjChKiuJyi53ZOfCWtLWaZdaAQFGrkLGYcWvhrbadLxa_fkxBzKHT_Vy5dkGCHUSK69UKGpTs0qiLe1zdoMO2aGDi-av4BBDMcIqd0TXJA1mjWYElMY5-2BR1_ueLnsDMlz1Tj-O/s320/NL8.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj79ddGlf-YfXCHoXsaPRZ5XYxrH2vWfY_8v8aame3zyeYKE-Lu61kooyXD7JjmXd4PQDRbwrRXLKKV8l1lzTZosIbMuIVelv1_Tw8J4TGyP45buUVxmbM-v6x0ymCztQnORLGxAmmXQPwV/s1600/NL16.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;212&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj79ddGlf-YfXCHoXsaPRZ5XYxrH2vWfY_8v8aame3zyeYKE-Lu61kooyXD7JjmXd4PQDRbwrRXLKKV8l1lzTZosIbMuIVelv1_Tw8J4TGyP45buUVxmbM-v6x0ymCztQnORLGxAmmXQPwV/s320/NL16.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjWW27EJo-x121AWrJU6k6r9mAHUrm92dUlyyENUadLICSLnEySPIzb4PIJugp3-WacHefOQTvnS01j7E_3oc4_JfFn0c-y4KNbd__aX08FpXPkfjOdvJnXwn9anGI1mE3o0uhAlD2Sya0O/s1600/NL26.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjWW27EJo-x121AWrJU6k6r9mAHUrm92dUlyyENUadLICSLnEySPIzb4PIJugp3-WacHefOQTvnS01j7E_3oc4_JfFn0c-y4KNbd__aX08FpXPkfjOdvJnXwn9anGI1mE3o0uhAlD2Sya0O/s320/NL26.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj1ITGQ5b_wz2BGDE7OJ0929Lnl9qFeLFXjyJsgGhFI9gmMGlm7fXzyMdf1leFAw0zaCReIvmR0Fk9lsmu1cqhZGofmZxWuWAdrbLzm7_eTQHfChMZAuLvPMJWpZnRJ3XsfCN9IoFJZrXGH/s1600/NL29.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;212&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj1ITGQ5b_wz2BGDE7OJ0929Lnl9qFeLFXjyJsgGhFI9gmMGlm7fXzyMdf1leFAw0zaCReIvmR0Fk9lsmu1cqhZGofmZxWuWAdrbLzm7_eTQHfChMZAuLvPMJWpZnRJ3XsfCN9IoFJZrXGH/s320/NL29.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj5tAZuX3CuaUfUnFmLjxYe9hnGajNlZFp4wvYWffyy37fhyy82uLVoFLEDDuA_G0EdWwBQoCx8K4iSbQZQSirxPc80u4Y9TavqKw55sOL1LN8VHEp3_nhSk5kkJW_6m6R5Dq310iq4Mdto/s1600/NL30.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj5tAZuX3CuaUfUnFmLjxYe9hnGajNlZFp4wvYWffyy37fhyy82uLVoFLEDDuA_G0EdWwBQoCx8K4iSbQZQSirxPc80u4Y9TavqKw55sOL1LN8VHEp3_nhSk5kkJW_6m6R5Dq310iq4Mdto/s320/NL30.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEii3jYnY0mSFSRVLcYmKxmhGUAxIjvjRmRgbgBhwPyOhGoY_PSax9EFw9Vx4SO2d0_nzjNf-mzLfj6Zj5RVaRL03xhp95GWKBznFvH3EzkCilxxC69EZKrCeGYqajOr7AazaQGzQPUkVEAI/s1600/NL34.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEii3jYnY0mSFSRVLcYmKxmhGUAxIjvjRmRgbgBhwPyOhGoY_PSax9EFw9Vx4SO2d0_nzjNf-mzLfj6Zj5RVaRL03xhp95GWKBznFvH3EzkCilxxC69EZKrCeGYqajOr7AazaQGzQPUkVEAI/s320/NL34.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEglbPERPuSM-VmuFPXTvP8D9GfGBvNmZMZ3bYUt94MSt3CKoGeicY9A_BD8BcpFrP9uzdnaPSDmmfOe7IAvIlkYwkffQYmh78vxK4IPBk2YxPp6Ys5NgJKagCCGAfQJoNde10MmmOwUD0cB/s1600/NL42.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEglbPERPuSM-VmuFPXTvP8D9GfGBvNmZMZ3bYUt94MSt3CKoGeicY9A_BD8BcpFrP9uzdnaPSDmmfOe7IAvIlkYwkffQYmh78vxK4IPBk2YxPp6Ys5NgJKagCCGAfQJoNde10MmmOwUD0cB/s320/NL42.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgmL1dKoaOlQtkt7M6B7n5MYfxrQ3-sGF1TgRrsCp4HJZ6_UvOsRgVUA_TLGZB8UMG1gmxERHXXQfJ1jHXCtByuo8_R85tjbZwbORV113yGXqCKw89eZCTSRTjDEyYrK6u5wOPp1rtH0H1E/s1600/NL51.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgmL1dKoaOlQtkt7M6B7n5MYfxrQ3-sGF1TgRrsCp4HJZ6_UvOsRgVUA_TLGZB8UMG1gmxERHXXQfJ1jHXCtByuo8_R85tjbZwbORV113yGXqCKw89eZCTSRTjDEyYrK6u5wOPp1rtH0H1E/s320/NL51.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg0ozZg_PA6sFZWrolINu4KrhWIKK0GY-iw3ewErJMZ6WPrWjUtI6lrJObcluHcoJSwRm4WhKK_mE3QhsD_XRugVYa0EsSk7QWA-_CEW_O38BtMZshe02QWio3hrm1qiyHyvWAhY8Mb4xC6/s1600/NL56.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg0ozZg_PA6sFZWrolINu4KrhWIKK0GY-iw3ewErJMZ6WPrWjUtI6lrJObcluHcoJSwRm4WhKK_mE3QhsD_XRugVYa0EsSk7QWA-_CEW_O38BtMZshe02QWio3hrm1qiyHyvWAhY8Mb4xC6/s320/NL56.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhqMii89rYZxtLNCmWIJiaP8NBWhIe3lDIAgDXCV8hxN-1uMFWTJtNpT82cRoliOeDXGqry_E4rsmLoLx0eSW-E_LemXLaXQ0pj3g-1N5ylSvBiM2_I7JM9lnbUnn5TuRB2EJjMALPwQAWV/s320/NL46.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/div&gt;
Holandia. Kurort. Morze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Być może jakiegoś dnia, któregoś maja spotkam Was nad jakimś zbiornikiem, sztucznym lub nie, chodzących z psami i mających świadomość, że robicie to całkowicie &quot;legalnie&quot;. Może tutaj, blisko domu? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
( Za &quot;kliknięcia&quot; większości zdjęć Karolinko, bardzo dziękuję )&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wokolpsa.blogspot.com/feeds/2531166319693387316/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/05/malenki-patyczek-w-wielkie-mrowisko.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/2531166319693387316'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/2531166319693387316'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/05/malenki-patyczek-w-wielkie-mrowisko.html' title='Pierwszy maja był tak niedawno. Już jest jedenasty...'/><author><name>biedronka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04514316784758090223</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgLGdZTRYEbiKLhGvRVZWKqrINJq9NfH5XMdqxVnBXVQmXw1YqiR52bSdfWXACmh1NpA2qK08_4mle4ExaY2szQSqIudsYzZ9866p-lx7jdVysya76PFMbPgjcxdmhshOzFlQzfUTmKEJ_E/s72-c/255.JPG" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9066329027404744552.post-962016824732518276</id><published>2011-05-08T12:44:00.004+02:00</published><updated>2011-05-10T00:55:07.788+02:00</updated><title type='text'>Po spacerze... - coś o tym jak pies może się ubrudzić.</title><content type='html'>&lt;a href=&quot;http://www.wokolpsa.blogspot.com/&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&amp;nbsp; Wiosna! Ostatnio jednak trochę popadało, no może nawet więcej niż trochę, wokół było dość szarawo. Przemieszczałem się z sunią między blokami, przemykali dość nieliczni przechodnie. Przez moment zacząłem myśleć, że także wszyscy właściciele czworonogów pochowali się w domach ale okazało się, że nie jest tak źle. Osiedlowe pary, liczące razem sześć i więcej nóg, dopisały. Wracając do domu zauważyłem dziewczynę która właśnie wychodziła z bloku wraz z młodzieńcem w typie labradora. Przeszli przez jezdnię na pobliski trawnik. Przestało padać a przyznać się muszę, dziewczyna była bardzo ładna. Tym chętniej pomyślałem o zadaniu pytania dotyczącego możliwości poznania się psów. Podszedłem, sunia na smyczy obok mnie.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&amp;nbsp; Dzień dobry. Przepraszam, mogą się przywitać?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Wymownie zerknąłem na psy wiedząc już, po spojrzeniu jakim zostałem obdarzony, że chyba powiedziałem coś niezmiernie głupiego! Gdy na dobre to do mnie dotarło, usłyszałem:&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&amp;nbsp; Nie!! Mój pies się ubrudzi!&lt;/div&gt;
Hmm, mało odkrywcze bo mój także - tak jakoś przemknęło mi przez myśl lecz nadal tylko słuchałem. Odpowiedź na moje pytanie, uzupełniona została jeszcze opowieścią jak kiedyś wyglądał jej pies po zabawie z innym i o tym, że od tego czasu psisko nie ma kontaktu z pobratymcami. Ponieważ będzie brudny. &lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Cóż, dziewczyna wydała się mnie znacznie mniej atrakcyjna niż przed momentem, odwróciłem się i poszedłem z moją ubrudzoną suką na dalszą część spaceru.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Myślałem o biednym psie. Tym czystym oczywiście...</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wokolpsa.blogspot.com/feeds/962016824732518276/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/05/po-spacerze-cos-o-tym-jak-pies-moze-sie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/962016824732518276'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/962016824732518276'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/05/po-spacerze-cos-o-tym-jak-pies-moze-sie.html' title='Po spacerze... - coś o tym jak pies może się ubrudzić.'/><author><name>biedronka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04514316784758090223</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9066329027404744552.post-98877645069520031</id><published>2011-05-08T12:39:00.004+02:00</published><updated>2011-05-08T19:47:23.591+02:00</updated><title type='text'>Krótkie wyjaśnienie.</title><content type='html'>&amp;nbsp; Dla tych którzy czytają regularnie teksty które zamieszczam a wiem, że pomimo krótkiego stażu bloga ta grupa osób jest już dosyć duża, widoczne jest &quot;zniknięcie&quot; poprzedniego artykułu.        Śpieszę wyjaśnić przyczyny. Był to pierwszy, jedyny jak dotąd artykuł nie mojego autorstwa. Z treścią, nawet jeżeli wiele wątków związanych z klikerem zostało pominiętych, zgadzam się. Jednak tekst który umieściłem, zawierał link do innej strony której zawartość nie do końca jest zgodna z moimi poglądami. Takich sytuacji będę starał się unikać a tym którzy będą chcieli dowiedzieć się więcej o klikaniu obiecuję, że do tematu powrócę. Wszystkim odwiedzającym stronę, bardzo dziękuję.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wokolpsa.blogspot.com/feeds/98877645069520031/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/05/krotkie-wyjasnienie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/98877645069520031'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/98877645069520031'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/05/krotkie-wyjasnienie.html' title='Krótkie wyjaśnienie.'/><author><name>biedronka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04514316784758090223</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9066329027404744552.post-7672154637439544252</id><published>2011-05-03T00:50:00.000+02:00</published><updated>2011-05-03T00:50:13.756+02:00</updated><title type='text'>Pies się nie myli.</title><content type='html'>&amp;nbsp; Wychodzimy z bloku, pies idzie bardzo ładnie na luznej smyczy. Ulica. Zatrzymuje się przed krawężnikiem, Bona siada obok. Wokół nas brak czegokolwiek co może szczególnie rozpraszająco działać na psa lub być dla niego bardzo atrakcyjne. Przechodzimy przez jezdnię. Za jej osią, sunia przyśpiesza idąc nadal w kierunku przeciwległego krawężnika. Dość delikatnie lecz napina smycz. Zatrzymuje się (mam taką możliwość, jezdnia jest pusta), suczka wraca, staje obok mojej nogi, idziemy dalej. Pies na luznej smyczy. Nagroda.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Pies trafił do mnie a właściwie wyciągnąłem go z warunków w jakich bytowania nikomu nie życzę, w wieku około pięciu lat. O chodzeniu na smyczy mogłem powiedzieć tylko tyle, że chodzi a smycz to wytrzymuje. Po czasie sytuacja ulegała zmianie. Moje podejście do psów, spojrzenie na ich zachowania, szkolenie także ewoluowały a w ręce zaczęły pojawiać się nagrody i...&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; ... pewien problem. Pies przekraczając oś jezdni, znacznie przyspieszał. Wyrywał do przodu tak, jakby przeciwległy krawężnik był dla niego czymś niesłychanie atrakcyjnym. Co okaże się istotne, pierwszy raz dokonałem tego &quot;odkrycia&quot;, gdy z jakiejś przyczyny przechodząc przez jezdnię po przejściu dla pieszych musiałem zmienić tempo. Kilkadziesiąt powtórzeń i kolejne spostrzeżenie. To nie dotknięcie czy wejście na krawężnik jest dla Bony atrakcyjne. Sunia dwa lub trzy kroki przed nim jeszcze przyśpiesza aby tuż za nim, powrócić do tempa chodu z pierwszej części jezdni. Mało tego! Dodatkowo robi to precyzyjnie i zawsze. Cóż, pierwsze moje myśli dotyczyły wpływu na nią jakichś bodzców, rozproszeń których ja nie potrafiłem właściwie zinterpretować. Zapach innego psa znajdującego się w oddaleniu, inne zapachy, miejsca których atrakcyjności dla psa ja niestety, nie umiem dostrzec.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Dobrze. Jak jednak wytłumaczyć jej zachowanie w miejscach pozbawionych dla psa atrybutów szczególnej atrakcyjności a może i w ogóle jej braku.&lt;br /&gt;
Asfalt, kostka, kawałek krawężnika naprzeciwko nas, miejsce &quot;wiejące nudą&quot;. Chodzimy. Bona, jak zaczarowana, powtarza sekwencję. Idziemy, pies przyspiesza, tutaj wprowadzam zmianę i zatrzymuje się. Wraca, jest obok, ruszamy, przyśpiesza. Moje pomysły na wytłumaczenie zachowania ulegały wyczerpaniu. Dodatkowo, sunia zwiększając tempo sprawiała wrażenie zadowolonej.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Popołudnie. Jestem sam, bez psa w centrum miasta. Jak zazwyczaj to czynię, idę szybko. Przechodzę, w miejscu niekoniecznie do tego przeznaczonym, przez jezdnię. Staję po drugiej stronie i... wracam by kilkukrotnie pokonać jezdnię. Śmiech! Tak, śmieje się. Będąc tak dobrym szkoleniowcem mogę sterczeć na chodniku i śmiać się do siebie! Gdybym jeszcze w tym konkretnym przypadku posiadał świadomość czego uczę psa, byłoby idealnie. &quot;Dziwne&quot; przekraczanie jezdni przez psicę, wynikało z tego, że ja chodziłem tak zawsze! Robiłem to całkowicie bezwiednie. Mój cykl przechodzenia, wyglądał identycznie jak prezentowany przez psa. Mogli go trochę zakłócać na przykład ludzie idący w przeciwnym kierunku. Jednak chodząc z Boną, zawsze starałem się wybrać taki tor by uniknąć zderzeń z przechodniami. Tak jak wtedy pies, ja przyśpieszałem zawsze. Byłem tego nieświadomy, ona jednak tak. Mało tego. Chodząc w poprawny sposób, blisko mojej nogi, była wielokrotnie nagradzana. Mieszkając w mieście &quot;zdarza się&quot;, że przechodzimy przez jezdnię więc powtarzaliśmy tą sekwencję tysiące razy.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Zachowanie psa, przez nas pożądane lub nie, może oczywiście mieć różne przyczyny. Być wynikiem przeżywanego przez czworonoga stresu, podniecenia. Wynikać z jego wcześniejszych doświadczeń, także takich o których opiekun nie ma żadnej wiedzy.&amp;nbsp; Może także, być przez nas bardzo mocno nagradzane, wzmacniane nawet wtedy gdy niekoniecznie zależy nam na jego utrwaleniu. Dobrze jeżeli jako przewodnicy posiadamy pewną wiedzę na temat uczenia się psów, jeżeli nie, zdobywajmy ją gdyż pewne jest to, że pies się nie myli.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wokolpsa.blogspot.com/feeds/7672154637439544252/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/05/pies-sie-nie-myli.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/7672154637439544252'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/7672154637439544252'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/05/pies-sie-nie-myli.html' title='Pies się nie myli.'/><author><name>biedronka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04514316784758090223</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9066329027404744552.post-6481984946186628433</id><published>2011-04-30T01:59:00.003+02:00</published><updated>2011-05-02T11:44:14.657+02:00</updated><title type='text'>Jeżeli możesz, proszę pomóż!</title><content type='html'>&amp;nbsp; Jak wyglądałaby ocena pracy wymiaru sprawiedliwości działającego w naszym kraju, jeżeli jedynym zastosowanym kryterium byłyby prowadzone procesy w sprawach, nazwę to dość ogólnie, o znęcanie się nad zwierzętami? Pytanie, dzisiaj gdyż powrócę do niego w przyszłości, pozostawiam bez odpowiedzi. Przynajmniej z mojej strony. Nadmienię tylko, że uważam iż słyszany w większości uzasadnień wydanych wyroków fragment o &quot;niskiej szkodliwości społecznej popełnionego czynu&quot; oraz same wyroki są fatalne w skutkach. &lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Jedną z ofiar, praktycznie całkowitego braku edukacji o zwierzętach towarzyszących, kuriozalnych wyroków sądów lecz także wielu innych nakładających się na siebie czynników, jest widoczna na zdjęciach Doris. To o czym napiszę poniżej stało się możliwe dzięki kilku osobom, tym dla których jej los miał znaczenie. Dziękuję Wam w jej imieniu. Suczka ma obecnie około siedmiu lat. Przez obecnych właścicieli, dorosłych jak i dzieci, jest karana biciem praktycznie za... nie wiem, nie umiem znalezć powodu... za to, że istnieje? Sunia noce zazwyczaj spędza w mieszkaniu, jednak często całe dni przywiązana w pobliżu drzwi. Niezależnie od tego czy ukrop zwala wszystkich z nóg czy temperatura danego dnia sprawia, że o odmrożenia bardzo łatwo.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Wiem, tak traktowanych psów jest niestety wiele. Dlaczego więc dzisiaj piszę akurat o niej? Dzięki fantastycznym ludziom i ich uporowi, właściciele zgodzili się ją oddać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;DORIS POSZUKUJE NOWEGO DOMU. DOBRYCH, ODPOWIEDZIALNYCH PRZEWODNIKÓW DLA SIEBIE.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEibf5JS-mf6o0Dy5aaNh4YMzVCv6mGXhZNFi-yOUh1yBFTvXxdOSEBTN6wap4-uglPUGQVjpqdVTTo17OkOZUJV823q6I4_Iaywz-xFWfHqgSu4c74pCcMI_SCwsDpENAJEqIdAX4G9eB2_/s1600/spaniel.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEibf5JS-mf6o0Dy5aaNh4YMzVCv6mGXhZNFi-yOUh1yBFTvXxdOSEBTN6wap4-uglPUGQVjpqdVTTo17OkOZUJV823q6I4_Iaywz-xFWfHqgSu4c74pCcMI_SCwsDpENAJEqIdAX4G9eB2_/s320/spaniel.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgZyw8flSwWwE8f8enr6vyIjg-MRTPixHMNPZrd4JyzCxvzN-76a6n2eUhkxM0WhVDWB9Sb1zkwdWvhPlV66Np49JSQO89XNtQdkAloZ-jjEuSvP3bQzXf-P-L6ox2WpJpRQjfAt0sSM97G/s1600/spaniel2.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgZyw8flSwWwE8f8enr6vyIjg-MRTPixHMNPZrd4JyzCxvzN-76a6n2eUhkxM0WhVDWB9Sb1zkwdWvhPlV66Np49JSQO89XNtQdkAloZ-jjEuSvP3bQzXf-P-L6ox2WpJpRQjfAt0sSM97G/s320/spaniel2.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;ZDJĘCIA WYKONANE PRZED DRZWIAMI DOMU JEJ DOTYCHCZASOWYCH WŁAŚCICIELI&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Osobie która zdecyduje się na stworzenie suni nowego domu oferujemy pomoc w transporcie oraz co ważne, pomoc w zmianie zachowań psa.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: small;&quot;&gt;Prosimy o poważne, przemyślane decyzje. Jeżeli taką jest Twoja, wystarczy podać w komentarzach numer telefonu lub skontaktować się dzwoniąc do Kasi na numer 507 082 389. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wokolpsa.blogspot.com/feeds/6481984946186628433/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/04/jezeli-mozesz-prosze-pomoz.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/6481984946186628433'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/6481984946186628433'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/04/jezeli-mozesz-prosze-pomoz.html' title='Jeżeli możesz, proszę pomóż!'/><author><name>biedronka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04514316784758090223</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEibf5JS-mf6o0Dy5aaNh4YMzVCv6mGXhZNFi-yOUh1yBFTvXxdOSEBTN6wap4-uglPUGQVjpqdVTTo17OkOZUJV823q6I4_Iaywz-xFWfHqgSu4c74pCcMI_SCwsDpENAJEqIdAX4G9eB2_/s72-c/spaniel.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9066329027404744552.post-5975027568832814906</id><published>2011-04-29T00:15:00.017+02:00</published><updated>2011-04-29T00:18:44.718+02:00</updated><title type='text'>Po spacerze...   - coś o jądrach, weterynarzu i poszerzaniu mojej wiedzy.</title><content type='html'>&amp;nbsp; Leniwie z psiczką powłóczyliśmy nogami po jakimś trawniku. Taki &quot;emerycki&quot; fragment spaceru. O! Zobaczyłem ewentualnego kompana dla Bony. Mały kundelek z właścicielem szli w naszym kierunku. Po kolejnym zerknięciu, zauważyłem pomimo jeszcze dzielącej nas odległości, że psina sprawia wrażenie trochę zestresowanej.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Podszedłem bliżej i jak to zawsze czynię zapytałem czy psy mogą się przywitać. Usłyszałem, że tak lecz pies jest agresywny. Patrzyłem na obwąchujące się, zadowolone ze spotkania psy. Moja ciekawość została wcześniej pobudzona i kuszącym było zapytanie o to kiedy pies wykazuje zachowania agresywne. Okazało się, że właściwie zawsze. Cokolwiek to w ustach odpowiadającego pana miało znaczyć. Właściciele rzadko dopuszczali do kontaktów podopiecznego z pobratymcami czy spotkanymi osobami właśnie z powodu rzekomej agresji.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Nadal spoglądałem na psy i widziałem jak kompan mojej suczki zachowuje pewien dystans w stosunku do mnie a także to, że moja obecność w dość niewielkiej jednak odległości nie wpływa na niego kojąco. Pies był lekko zestresowany i na pewno dobrze byłoby gdyby właściwy kontakt z obcymi ludzmi, pokojowo do niego nastawionymi psami stał się w jego życiu codziennością.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Ciągnąłem temat. Okazało się, że według znanego w mieście weterynarza który podzielił się swoją wiedzą z właścicielami psa oraz udzielił kilku innych wskazówek, pies jest agresywny i taki będzie ponieważ ma jedno jądro!&lt;br /&gt;
Jak obecnie już wiem a niedawno usłyszałem pierwszy raz, mój rozmówca opierając się na wypowiedziach wspomnianego weterynarza, przekazał mnie, że wszystkie psy posiadające jedno jądro są agresywne!&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Muszę napisać, chociaż z trudem gdyż jak większości osób także i mnie mówienie o moich brakach w elementarnej wiedzy przychodzi nie tak łatwo, że dopiero teraz dowiedziałem się o tej zależności. Przecież to stwierdzony naukowo, poparty wieloma badaniami fakt, że pies posiadający jedno jądro wykazuje całą gamę zachowań agresywnych. Jest to tak samo oczywiste jak to, że każde dziecko któremu usunięto migdałki po roku 1997 przez kolejne jedenaście lat, w każdy pierwszy piątek miesiąca przypadający w roku przestępnym napada na staruszki! Jedyną tego przyczyną jest właśnie brak wspomnianych migdałków. Przecież to tak oczywiste. I potwierdzone wynikami badań!!!</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wokolpsa.blogspot.com/feeds/5975027568832814906/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/04/po-spacerze-cos-o-jadrach-weterynarzu-i.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/5975027568832814906'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/5975027568832814906'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/04/po-spacerze-cos-o-jadrach-weterynarzu-i.html' title='Po spacerze...   - coś o jądrach, weterynarzu i poszerzaniu mojej wiedzy.'/><author><name>biedronka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04514316784758090223</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9066329027404744552.post-3216776025143663002</id><published>2011-04-26T22:21:00.000+02:00</published><updated>2011-04-26T23:42:20.823+02:00</updated><title type='text'>Wielkanocne wojaże zakończyłem...</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhug6g84ldZap-GTzLeoScc0Hb0n1TfHCA-quIoOj8DurUSj2s5Hv6RxPqICf-wdC3QAcGFH-D53J5OnkURhQLSnvIO61poHN0wvA_kQILSPHOTsFwEtRAIhdqFX8NpiKQ4uotg3BFAYK9R/s1600/P250411_14.310007.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhug6g84ldZap-GTzLeoScc0Hb0n1TfHCA-quIoOj8DurUSj2s5Hv6RxPqICf-wdC3QAcGFH-D53J5OnkURhQLSnvIO61poHN0wvA_kQILSPHOTsFwEtRAIhdqFX8NpiKQ4uotg3BFAYK9R/s320/P250411_14.310007.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;span id=&quot;goog_613464833&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id=&quot;goog_613464834&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp; ... a powracając do domu pomyślałem, że być może wypada się wreszcie przedstawić czy raczej swój wizerunek, twarz... Szybko jednak doszedłem do wniosku, że jeżeli ktoś zagląda na blog, spokojnie czyta sobie taki czy inny tekst to po co fundować tej osobie widok mojej twarzy. Jedna z moich koleżanek twierdzi i raczej z nią się zgadzam, że gdy idę z moim psem a właściwie suką, większość dziewczyn która zerknie w moją stronę i tak patrzy na niego czyli nią. Dlatego gdy tylko to możliwe, wychodząc z domu ją zabieram. Dodatkowo pozwoliła bez jednego szczeknięcia sprzeciwu bym nie dość, że robił jej zdjęcia kiepskim aparatem w telefonie komórkowym to jeszcze przed pójściem do fryzjera!</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wokolpsa.blogspot.com/feeds/3216776025143663002/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/04/wielkanocne-wojaze-zakonczyem.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/3216776025143663002'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/3216776025143663002'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/04/wielkanocne-wojaze-zakonczyem.html' title='Wielkanocne wojaże zakończyłem...'/><author><name>biedronka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04514316784758090223</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhug6g84ldZap-GTzLeoScc0Hb0n1TfHCA-quIoOj8DurUSj2s5Hv6RxPqICf-wdC3QAcGFH-D53J5OnkURhQLSnvIO61poHN0wvA_kQILSPHOTsFwEtRAIhdqFX8NpiKQ4uotg3BFAYK9R/s72-c/P250411_14.310007.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9066329027404744552.post-444362466699909440</id><published>2011-04-23T02:01:00.000+02:00</published><updated>2011-04-26T22:34:20.827+02:00</updated><title type='text'>Świąteczna przerwa</title><content type='html'>&amp;nbsp; Za mniej więcej godzinę, z moją suczką opuścimy blokowisko i przeniesiemy się na wieś. Dlaczego od tego zaczynam a być może w ogóle piszę? Ponieważ w miejscu które wybrałem na spędzenie kilku kolejnych dni, nie będę miał dostępu do sieci. Może pamiętasz, że kiedyś właśnie tak czyli bez internetu było... wszędzie! Dzisiaj w niewielu już miejscach. Obiecuję za to, że będę się starał by po czasie cudownego lenistwa, pojawiły się tutaj ciekawe teksty. Ocenę jednak, jak zawsze pozostawiam Tobie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Życzę by najbliższe dni dostarczyły wielu wspaniałych doznań, także z wszelkich gatunków podopiecznymi, cudownego zajączka, mokrego dyngusa. Wesołych Świąt!!!</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wokolpsa.blogspot.com/feeds/444362466699909440/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/04/swiateczna-przerwa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/444362466699909440'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/444362466699909440'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/04/swiateczna-przerwa.html' title='Świąteczna przerwa'/><author><name>biedronka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04514316784758090223</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9066329027404744552.post-1184392833417541708</id><published>2011-04-22T17:16:00.000+02:00</published><updated>2011-04-26T17:26:15.197+02:00</updated><title type='text'>Święto dopiero w niedzielę?</title><content type='html'>&amp;nbsp;&amp;nbsp; Dla większości ludzi w naszym kraju koniec tego tygodnia oznacza czas wzmożonych zajęć domowych, zakupów, krzątaniny. Zazwyczaj towarzyszy temu pośpiech ponieważ trzeba jeszcze zapiąć na ostatni guzik coś w pracy a jednocześnie zapomnieliśmy o kilku produktach podczas zakupów w markecie. Czasu pozostało tak niewiele. Do domu wkradła się dość nerwowa atmosfera. Wkradła... czy może to my ją zaprosiliśmy?&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Dodatkowo pod nogami nieustannie pałęta się nasz czworonóg. Coś w niego wstąpiło! Zazwyczaj jest spokojniejszy. Cholera!! Jakby nie rozumiał ile jeszcze dziś mamy do zrobienia!&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; BINGO!!&amp;nbsp; Nie rozumie!&amp;nbsp; Odczuwa natomiast nasze podniecenie, zaproszoną do domu atmosferę. Tak jak on także my wiemy, że zmęczeni natłokiem zajęć dziś rano zaspaliśmy. Padło na niego, spacer musiał być krótki. Dobrze, że psina tak szybko się załatwiła!&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Szef prawdopodobnie pokłócił się z żoną i dało się to odczuć a na koniec pojawił się dość sympatyczny aczkolwiek marudzący klient. Cóż, trzeba było zostać dłużej...&lt;br /&gt;
Biegiem do domu. Rundka z psem wokół bloków i wyjazd do marketu po zapomniane wczoraj specjały. Jeszcze sprzątanie i wyjście na wieczorne siku.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp; Zerkasz na psinę wiedząc jak dużo czasu spędza teraz samotnie w domu, jakie fatalne z jego perspektywy zaszły zmiany. Obiecujesz sobie, może i jemu, że już w niedzielę pójdziecie na długi, pełen atrakcji spacer.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Mam pewną propozycje którą być może wezmiesz pod uwagę. Do niedzieli pozostało wiele czasu, wyjdzcie na obiecany spacer już dziś, teraz. Także jutro, w niedzielę, poniedziałek i... Może ta przechadzka pozwoli także tobie zapomnieć o zakupie majonezu, spodniach które koniecznie chcesz dzisiaj wyprać. Może pozwoli Tobie na chwilę wytchnienia?&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Ja z mojej strony mogę zapewnić o jednym, niewyprane spodnie będą spokojnie leżały na swoim miejscu, majonez stał na półce teraz, za godzinę i dwie. Twój pies natomiast, po cudownym spacerze, wiele szczęśliwszy i zmęczony spokojnie zaśnie. Ty, będąc w dobrym nastroju, zyskasz czas z którym zrobisz co tylko zechcesz...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wokolpsa.blogspot.com/feeds/1184392833417541708/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/04/wielki-tydzien.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/1184392833417541708'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/1184392833417541708'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/04/wielki-tydzien.html' title='Święto dopiero w niedzielę?'/><author><name>biedronka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04514316784758090223</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9066329027404744552.post-4320647148596217004</id><published>2011-04-18T00:07:00.000+02:00</published><updated>2011-04-19T18:01:54.161+02:00</updated><title type='text'>Droga woda.</title><content type='html'>&amp;nbsp;&amp;nbsp; Wydaje się, że najbardziej znane są trzy produkty kupowane w bardzo dużych ilościach i generujące znaczne zyski dla producentów ze sprzedaży... wody. Tak! Ona jest ich głównym składnikiem. Łączy je także rodzaj opakowania. Sprzedawane są w puszkach. Na opakowaniu jednego z nich możemy przeczytać Coca, drugiego Pepsi. Kolejnym sposobem na sprzedaż wody są karmy w puszkach. Jeżeli tylko są dobrej jakości nie ma w tym oczywiście niczego złego. Klient jednak musi mieć świadomość, że &lt;b&gt;około osiemdziesiąt procent zakupionego produktu stanowi &lt;/b&gt;właśnie &lt;b&gt;woda&lt;/b&gt; a jedynie pozostała część to pokarm jego pupila.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp; Niestety spotykam osoby które pomimo tego, że producent wywiązał się z swojego obowiązku w właściwy sposób i podał informację na etykiecie o przybliżonym dziennym zapotrzebowaniu zwierzęcia na pokarm, podawały psu lub kotu podobne ilości karmy suchej i z puszek. Jedyną miarą była objętość psiej czy kociej miski.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wokolpsa.blogspot.com/feeds/4320647148596217004/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/04/droga-woda.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/4320647148596217004'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/4320647148596217004'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/04/droga-woda.html' title='Droga woda.'/><author><name>biedronka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04514316784758090223</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9066329027404744552.post-4797358203503399693</id><published>2011-04-17T23:42:00.000+02:00</published><updated>2011-04-17T23:42:15.390+02:00</updated><title type='text'>&quot;Psy nie są wszystkim w naszym życiu, ale czynią je kompletne&quot;</title><content type='html'></content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wokolpsa.blogspot.com/feeds/4797358203503399693/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/04/psy-nie-sa-wszystkim-w-naszym-zyciu-ale.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/4797358203503399693'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/4797358203503399693'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/04/psy-nie-sa-wszystkim-w-naszym-zyciu-ale.html' title='&quot;Psy nie są wszystkim w naszym życiu, ale czynią je kompletne&quot;'/><author><name>biedronka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04514316784758090223</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9066329027404744552.post-8738530001080889238</id><published>2011-04-17T20:46:00.000+02:00</published><updated>2011-04-17T22:17:03.293+02:00</updated><title type='text'>Szkoleniowiec</title><content type='html'>&amp;nbsp;&amp;nbsp; Kilka lat temu, zastanowiło mnie dość agresywne zachowanie większości psów należących do osoby zajmującej się szkoleniem oraz hodowlą owczarków niemieckich. Dziś dysponuje &quot;niezwykłą&quot; zdolnością rozpoznawania owczarków, które przez dłuższy czas przebywały w hodowli lub były przez niego szkolone. Stosuje on rodzaj szkolenia, które można nazwać bardzo tradycyjnym. Sytuację pogarsza fakt, że niezależnie od predyspozycji psychicznych psa, właściciela oraz rzeczywistej potrzeby (która moim zdaniem, występuje niezmiernie rzadko i raczej dotyczy odpowiednich służb ), właściciele zachęcani są do udziału w szkoleniu obronnym przez niego prowadzonym.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Na kursie podstawowym mogą pojawiać się najróżniejsze psy. Warunkiem jest jednak to by każdy z nich miał założoną kolczatkę... &lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Znam fantastycznego labradora, który przez właścicieli został naprawdę dobrze zsocjalizowany. Osoby te oparły swoją pracę z psem na dostępnej literaturze. Uznali jednak, ze względu na to że jest to pierwszy w ich życiu pies, jako doskonałe dla nich rozwiązanie by dalsza praca odbywała się pod okiem doświadczonego trenera. Niestety, trafili na szkolenie prowadzone metodą tradycyjną. Fantastycznie, że właściciele stwierdzili (pomijając inne aspekty), że tak prowadzony kurs jest dla nich i psa potwornie... nudny. Labrador jednak po takim, choć szczęśliwie dla nich przerwanym szkoleniu, zaczął przejawiać skłonności do obrony &quot;jego&quot; przedmiotów i terytorium.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Cóż, jest to niestety jeden z bardzo wielu przykładów na to, że chęć likwidacji niepożądanych zachowań, nauki nowych stosując fatalne z punktu widzenia psa działania, bardzo często przynosi całkowicie inne od oczekiwanych efekty.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wokolpsa.blogspot.com/feeds/8738530001080889238/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/04/szkoleniowiec.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/8738530001080889238'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/8738530001080889238'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/04/szkoleniowiec.html' title='Szkoleniowiec'/><author><name>biedronka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04514316784758090223</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9066329027404744552.post-1761230925612172691</id><published>2011-04-16T23:02:00.000+02:00</published><updated>2011-04-16T23:02:16.221+02:00</updated><title type='text'>Doświadczenie z dzieciństwa</title><content type='html'>&amp;nbsp;&amp;nbsp; Po wielu latach pamiętam, niesamowity, szczególny dla mnie czerwcowy wieczór. W domu pojawiła się maleńka, biszkoptowa &quot;kulka&quot;. Miałem wtedy niespełna sześć lat. Mój dziadek, jak wtedy słyszałem, osoba posiadająca wiedzę na temat postępowania z psami zajął się jego wychowaniem. Kajtek, bo tak psiak został nazwany, jak każde normalne szczenię załatwiał swoje potrzeby w miejscach które uznał za stosowne. Oczywiście w jego mniemaniu... Miało to, jak i inne z naszego punktu widzenia niepożądane zachowania szybko zmienić rozpoczęte przez mojego dziadka szkolenie. Polegało ono na zawleczeniu, bo chyba tylko tak to można nazwać, psa na miejsce zbrodni, wsadzeniu pyska w &quot;niespodziankę&#39;, krzyku i uderzeniu psa. &amp;nbsp;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Przyznaję, efekty pojawiły się dość szybko. Pies wracając do mieszkania, nawet po długim spacerze, załatwiał wszystkie swoje potrzeby fizjologiczne. Teraz jednak czynił to w miejscach dla człowieka trudniej dostępnych, co jemu ze względu na niewielkie rozmiary przychodziło z łatwością.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Przypominam sobie jeszcze jeden efekt tak prowadzonego wychowania który jednak mogłem właściwie zinterpretować stosunkowo niedawno. O ile podczas dłuższych&amp;nbsp; spacerów w mojej obecności Kajtek załatwiał się na dworze, w towarzystwie mojego dziadka nigdy. Cóż... śladów w psychice psa po &quot;wychowaniu&quot; było znacznie więcej .Między innymi Kajtek zaczął często przejawiać zachowania agresywne wobec innych psów, zwierząt a także ludzi.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Pewnego dnia Kajtek jako zbyt wcześnie zabrany z gniazda, pozbawiony opieki suki więc daleki od wykazywania cech normalnego psa, jak mnie wtedy wytłumaczono, został oddany innym właścicielom.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Tak w dużym skrócie wyglądał mój pierwszy kontakt z czymś co jak dowiedziałem się znacznie pózniej, nazywane jest szkoleniem tradycyjnym. Mój dziadek zmarł kilka lat temu, lecz o zgrozo(!!) takie metody polecają także dziś, uznani w lokalnych społecznościach a także w całym kraju za autorytety, dziwnej prowieniencji szkoleniowcy. Uznani, bo jak często słyszę: &quot;Od lat zajmują się psami i szkoleniem więc...&quot;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Muszę przyznać, że tego typu argumenty są dla mnie dość zaskakujące. Moja zdziwienie wywołuje fakt, że znam osoby posługujące się taką argumentacją i wiem jak potrafią być otwarte w innych dziedzinach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://wokolpsa.blogspot.com/feeds/1761230925612172691/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/04/doswiadczenie-z-dziecinstwa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/1761230925612172691'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9066329027404744552/posts/default/1761230925612172691'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://wokolpsa.blogspot.com/2011/04/doswiadczenie-z-dziecinstwa.html' title='Doświadczenie z dzieciństwa'/><author><name>biedronka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04514316784758090223</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>