<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Wrzesień 1939</title>
	<atom:link href="http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?feed=rss2" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.wrzesien39.muzhp.pl</link>
	<description>Kalendarium wojny obronnej Polski</description>
	<lastBuildDate>Wed, 07 Oct 2009 07:39:26 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>ORP &#8220;Orzeł&#8221; opuszcza Bałtyk</title>
		<link>http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?p=357</link>
		<comments>http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?p=357#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Oct 2009 23:38:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lwojtach</dc:creator>
				<category><![CDATA[7 października]]></category>
		<category><![CDATA[1939]]></category>
		<category><![CDATA[kampania wrześniowa]]></category>
		<category><![CDATA[marynarka]]></category>
		<category><![CDATA[okręt]]></category>
		<category><![CDATA[ORP "Orzeł"]]></category>
		<category><![CDATA[Orzeł]]></category>
		<category><![CDATA[podwodny]]></category>
		<category><![CDATA[wojna obronna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?p=357</guid>
		<description><![CDATA[Zwodowany w 1938 r. ORP „Orzeł” był w chwili wybuchu wojny jednym z najnowocześniejszych okrętów podwodnych na świecie. Zbudowany w holenderskiej stoczni De Schelde „Orzeł” był dużą jednostką zdolną do operowania na wodach oceanicznych przez okres do 3 miesięcy. Jego głównym uzbrojeniem było 12 wyrzutni torpedowych kalibru 550 mm oraz 105 mm działo Boforsa. Przy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">Zwodowany w 1938 r. ORP „Orzeł” był w chwili wybuchu wojny jednym z najnowocześniejszych okrętów podwodnych na świecie. Zbudowany w holenderskiej stoczni De Schelde „Orzeł” był dużą jednostką zdolną do operowania na wodach oceanicznych przez okres do 3 miesięcy. Jego głównym uzbrojeniem było 12 wyrzutni torpedowych kalibru 550 mm oraz 105 mm działo Boforsa. Przy wszystkich swoich zaletach, duży i kosztowny „Orzeł” nie odpowiadał najlepiej potrzebom polskiej marynarki – której głównym obszarem działania było płytkie i niewielkie morze Bałtyckie.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY"><span id="more-357"></span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">W pierwszych dniach po wybuchu wojny ORP „Orzeł” operował na wodach Zatoki Gdańskiej spędzając czas głównie na ukrywaniu się przed niemieckimi samolotami. 4 września okręt został zbombardowany. Od tego momentu dowódca okrętu – komandor Henryk Kłoczkowski – podjął szereg samowolnych decyzji, które zaprowadziły polski okręt aż do Tallina, gdzie 14 września załoga została internowana pod naciskiem niemieckich dyplomatów, a dowódca dobrowolnie opuścił „Orła”. W 1942 r. Kłoczkowski został zdegradowany za dezercję.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">Pozostali na okręcie polscy marynarze postanowili uciec z estońskiego portu. 18 IX załoga pod dowództwem kpt. Jana Grudzińskiego w wyniku brawurowej akcji wydostała się nocą z Tallina na pokładzie na wpół już rozbrojonego „Orła”. Zabrano ze sobą dwóch estońskich zakładników.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">Ucieczka ta wywołała natychmiastową reakcję ZSRR, który oskarżył Estonię o sprzyjanie Polsce, co później stało się uzasadnieniem sowieckiej agresji na ten kraj. Tymczasem nowy kapitan Jan Grudziński zdecydował się pozostać tymczasowo na Bałtyku w celu tropienia nieprzyjacielskich okrętów aż do wyczerpania zapasów prowiantu, wody i paliwa. Następnie zamierzano przedostać się do Wielkiej Brytanii przepływając przez Sund, mimo, że na okręcie nie było już odpowiednich map (skonfiskowanych przez Estończyków). Najpierw jednak wysadzono na ląd zakładników, których BBC zdążyła już uznać za zamordowanych przez polskich marynarzy. Brak map udało się zrekompensować spisem latarń morskich, na którego podstawie kapitan zdołał ustalić trasę w kierunku duńskiej cieśniny Sund.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">Mimo niebezpiecznych incydentów, okręt uniknął bezpośrednich konfrontacji z Niemcami. Wszelkie zapasy coraz bardziej kurczyły się (zwłaszcza niepokojące były niedobory słodkiej wody), a załoga była wyraźnie zmęczona. Szwankować zaczęły również urządzenia okrętowe takie jak ster i śruby. Sytuacja była poważna, dlatego też 7 X kapitan Grudziński podjął ostateczną decyzję opuszczenia Morza Bałtyckiego. „Orzeł” minął Ystad jeszcze tego samego dnia, 12 X wypłynął z Cieśnin Duńskich i drogą przez Morze Północne skierował się do Wielkiej Brytanii. Dwa dni później okręt podszedł do wybrzeża szkockiego i nawiązał kontakt radiowy z jednostkami Royal Navy. Po czterdziestu dniach ciągłego rejsu ORP „Orzeł” stanął w końcu w bazie wojennej Rosyth, poczym rozpoczął swoją służbę angielską, którą zakończył w 1940 r., zaginiony w niewyjaśnionych okolicznościach.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?feed=rss2&amp;p=357</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kapitulacja ostatnich regularnych polskich oddziałów pod Kockiem</title>
		<link>http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?p=354</link>
		<comments>http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?p=354#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Oct 2009 23:25:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lwojtach</dc:creator>
				<category><![CDATA[6 października]]></category>
		<category><![CDATA[1939]]></category>
		<category><![CDATA[kampania wrześniowa]]></category>
		<category><![CDATA[kapitulacja]]></category>
		<category><![CDATA[Kleeberg]]></category>
		<category><![CDATA[Kock]]></category>
		<category><![CDATA[wojna obronna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?p=354</guid>
		<description><![CDATA[W wyniku kilkudniowych walk w okolicy Kocka i Serokomli polskie oddziały odznaczyły się znakomitą postawą bojową, jednak wskutek ogólnej sytuacji w kraju ich starania nie mogły zakończyć się niczym innym jak tylko ostateczną klęską. Wymiana ognia trwała właściwie do godziny 1:00 w nocy 6 X, kiedy to Polacy wystrzelali do końca pozostałą im amunicję.

Godzinę później [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">W wyniku kilkudniowych walk w okolicy Kocka i Serokomli polskie oddziały odznaczyły się znakomitą postawą bojową, jednak wskutek ogólnej sytuacji w kraju ich starania nie mogły zakończyć się niczym innym jak tylko ostateczną klęską. Wymiana ognia trwała właściwie do godziny 1:00 w nocy 6 X, kiedy to Polacy wystrzelali do końca pozostałą im amunicję.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY"><span id="more-354"></span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">Godzinę później parlamentariusze uzgodnili tekst kapitulacji wojsk polskich. Sam akt podpisano w pałacu hrabiów Żółtowskich w Kocku, w miejscu dotychczasowego stacjonowania sztabu polskiego. Dopiero nad ranem, około godziny 10:00 nastąpiło składanie broni we wsi Czarna. Wówczas też odczytano ostatni rozkaz dowódcy, generała Franciszka Kleeberga – <em>z dalekiego Polesia, znad Narwi, z jednostek, które oparły się w Kowlu demoralizacji, zebrałem Was pod swoją komendę, by walczyć do końca (…) Warszawa padła, nim doszliśmy. Mimo to nie straciliśmy nadziei i walczyliśmy dalej, najpierw z bolszewikami, następnie w 5-dniowej bitwie pod Serokomlą [tzn. pod Kockiem] z Niemcami. Wykazaliście hart i odwagę w czasie zwątpień i dochowaliście wierności Ojczyźnie do końca. Dziś jesteśmy otoczeni, a amunicja i żywność są na wyczerpaniu. Dalsza walka nie rokuje nadziei, a tylko rozleje krew żołnierską, która jeszcze przydać się może. Przywilejem dowódcy jest brać odpowiedzialność na siebie. Dziś biorę ją w tej najcięższej chwili – każąc zaprzestać dalszej bezcelowej walki, by nie przelewać krwi żołnierskiej nadaremnie,. Dziękuje wam za Wasze męstwo i Waszą Karność, wiem, że staniecie, gdy będziecie potrzebni. Jeszcze Polska nie zginęła. I nie zginie</em>.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">Po złożeniu broni, żołnierze i oficerowie ze swoim wodzem na czele zostali wzięci przez Niemców do niewoli. Generał Kleeberg dostał się do Oflagu IVB w twierdzy Königstein koło Drezna. Tam też zmarł 5 IV 1941 r. w szpitalu wojskowym. Jego ciało pochowane zostało na cmentarzu w Neustadt. Pośmiertnie awansowano go do stopnia generała dywizji. Dopiero w 1969 r. dokonano ekshumacji zwłok i przeniesienia ich na cmentarz wojenny w Kocku, gdzie generał spoczął obok swoich żołnierzy, którzy zginęli w październikowych walkach.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?feed=rss2&amp;p=354</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Parada wojsk niemieckich w Warszawie</title>
		<link>http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?p=351</link>
		<comments>http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?p=351#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 04 Oct 2009 23:20:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lwojtach</dc:creator>
				<category><![CDATA[5 października]]></category>
		<category><![CDATA[1939]]></category>
		<category><![CDATA[Hitler]]></category>
		<category><![CDATA[kampania wrześniowa]]></category>
		<category><![CDATA[parada]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[wojna obronna]]></category>
		<category><![CDATA[zamach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?p=351</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy Warszawa w końcu skapitulowała, wojska niemieckie bez przeszkód wkroczyły do miasta przejmując nad nim pełną kontrolę – wraz z opanowaniem stolicy poczuli się panami całego kraju, pospołu z Sowietami. Aby w odpowiedni sposób uczcić to zwycięstwo, wymagającego przeszło miesiąca walk, Adolf Hitler postanowił zorganizować uroczystą defiladę.

Führer przyleciał samolotem do Warszawy 5 X. W tym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedy Warszawa w końcu skapitulowała, wojska niemieckie bez przeszkód wkroczyły do miasta przejmując nad nim pełną kontrolę – wraz z opanowaniem stolicy poczuli się panami całego kraju, pospołu z Sowietami. Aby w odpowiedni sposób uczcić to zwycięstwo, wymagającego przeszło miesiąca walk, Adolf Hitler postanowił zorganizować uroczystą defiladę.</p>
<p><span id="more-351"></span></p>
<p>Führer przyleciał samolotem do Warszawy 5 X. W tym czasie Niemcy zamknęli cały ruch w Śródmieściu, a ludziom zakazano wychodzić z domów lub otwierać okna. Hitler wylądował na lotniku Okęcie i od razu udał się do Alei Ujazdowskich, które jako najbardziej reprezentacyjna ulica w mieście zostały wyznaczone na miejsce przemarszu wojsk. Trybunę honorową ustawiono od strony parku Ujazdowskiego miedzy wylotami ulic Pięknej (wówczas Piusa IX) i Chopina, naprzeciwko eleganckich pałacyków Rzyszczewskich (obecnie już nie istniejący), Gawrońskich i Śleszyńskich – dokładnie w tym samym miejscu w kilka lat później został dokonany zamach na dowódcę SS i policji dystryktu warszawskiego Hansa Kutscherę. Obok Hitlera stał feldmarszałek Wilhelm Keitel, naczelny dowódca Wehrmachtu, dalej znajdowali się również pozostali współautorzy zwycięstwa wrześniowego. Wśród gości była obecna również słynna niemiecka reżyser Leni Riefenstahl, która nadzorowała pracę swojej ekipy filmowej. Po zakończeniu uroczystości, Hitler udał się na objazd pokonanego miasta, który zakończył się na placu Saskim, przed majestatycznym gmachem Pałacu Saskiego, siedziby Sztabu Generalnego Wojsk Polskich. Następnie szybko, jeszcze tego samego dnia, wrócił do Berlina, gdzie nazajutrz miał specjalne przemówienie w Reichstagu, nawołując Anglię i Francję do zaprzestania „bezsensownej” wojny o Polskę.</p>
<p>Najpewniej nikt z dumnych zwycięzców nie zdawał sobie wówczas sprawy, że 5 X mógł być ostatnim dniem życia ich wodza, który miał zginąć w zamachu zorganizowanym przez Służbę Zwycięstwu Polski generała Karaszewicza-Tokarzewskiego. Potężny ładunek trotylu został zakamuflowany w ruinach na rogu Alei Jerozolimskich i Nowego Światu, w miejscu koło którego Hitler miał przejeżdżać. Jednakże z powodu nieodpowiedniej koordynacji działań lub innych niewyjaśnionych do końca okoliczności zamach się nie powiódł, a śmiercionośny materiał wybuchowy znalazły dopiero po defiladzie służby porządkowe. Hitler wrócił więc cały i zdrowy do Niemiec, gdzie już w miesiąc później, 8 XI w Monachium uszedł śmierci w kolejnym zamachu, który tym razem pochłonął życie 8 osób, ale nie Führera.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?feed=rss2&amp;p=351</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Uchwała KC WKP(b) o przestępstwach rewolucyjnych</title>
		<link>http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?p=349</link>
		<comments>http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?p=349#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Oct 2009 23:00:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lwojtach</dc:creator>
				<category><![CDATA[3 października]]></category>
		<category><![CDATA[1939]]></category>
		<category><![CDATA[kampania wrześniowa]]></category>
		<category><![CDATA[uchwała]]></category>
		<category><![CDATA[wojna obronna]]></category>
		<category><![CDATA[zbrodnie wojenne]]></category>
		<category><![CDATA[ZSRR]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?p=349</guid>
		<description><![CDATA[Tuż po napaści Armii Czerwonej na ziemie II Rzeczypospolitej 17 X, obok regularnych działań zbrojnych następowały coraz częstsze akty mordowania polskich oficerów i żołnierzy wziętych do niewoli. Pojmanych rozstrzeliwano właściwie od razu, bez przedstawienia jakichkolwiek zarzutów czy przeprowadzania parodii sądu. Działania podejmowano w ścisłej współpracy z jednostkami NKWD, którym zależało na jak najszybszym wyeliminowaniu polskich [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tuż po napaści Armii Czerwonej na ziemie II Rzeczypospolitej 17 X, obok regularnych działań zbrojnych następowały coraz częstsze akty mordowania polskich oficerów i żołnierzy wziętych do niewoli. Pojmanych rozstrzeliwano właściwie od razu, bez przedstawienia jakichkolwiek zarzutów czy przeprowadzania parodii sądu. Działania podejmowano w ścisłej współpracy z jednostkami NKWD, którym zależało na jak najszybszym wyeliminowaniu polskich elit uosabianych w ich oczach głównie przez korpus oficerski.</p>
<p><span id="more-349"></span></p>
<p>Podstawowym motywem był zarzut działań, a zwłaszcza poglądów kontrrewolucyjnych, przeciwnych ideałom Związku Radzieckiego, którego władza i prawodawstwo rozszerzyły się właśnie na wschodnie tereny Polski. Samych mordów, takich jak w Mokranach, Mielnikach czy pod Szackiem, dokonywano najprawdopodobniej z inicjatywy poszczególnych dowódców, jednak wszystkie te czyny miały pełne poparcie „z góry”. Charakterystyczna w tym temacie jest uwaga Nikity Chruszczowa, wówczas członka Rady Wojennej Frontu Ukraińskiego, pod adresem szefa Oddziału Specjalnego (czyli kontrwywiadu wojskowego podległego NKWD) Anatolija Michiejewa, który miał nie wywiązywać się odpowiednio ze swoich obowiązków, gdyż nic nie słychać o rozstrzelanych Polakach. Niekiedy natężenie aktów terroru był tak znaczne, że przekraczało nawet generalnie przyjęte normy. Tak stało się w przypadku 6. Armii, której prokurator zwrócił się z osobistym listem do samego Stalina skarżąc się na zbyt posuniętą samowolę i przestępczą działalność ze strony dowódców i oficerów. Ludowy komisarz obrony Woroszyłow musiał wstawić się za oskarżonymi, tłumacząc ich zachowanie brakiem złem woli i wymogami działań zbrojnych, jak i napięciem animozji klasowo-narodowych między miejscową ludnością a polskimi żandarmami i oficerami. Cała sprawa zakończyła się na przesłaniu nagany dowódcy 6. Armii.</p>
<p>Rzeczywiście trzeba tu nadmienić, że sowieccy wojskowi częstokroć nie mordowali Polaków sami, ale współdziałali ochoczo z miejscowymi organizacjami narodowowyzwoleńczymi, głównie ukraińskimi, które ochoczo podejmowały się tego typu zadań. Tylko nieliczni z oprawców zostali posunięci do odpowiedzialności idącej nieco dalej niż nagana – tak było np. ze starszym lejtnantem Bułhakowem z 146. pułku strzeleckiego, który rozkazał strzelać do 15 polskich żołnierzy prosto z działa. Sowieckie zbrodnie wojenne zostały oficjalnie usprawiedliwione i prawnie usankcjonowane 3 X wraz z uchwałą Biura Politycznego Komitetu Centralnego Wszechzwiązkowej Partii Komunistycznej (bolszewików), która zezwalała na wykonywanie wyroków śmierci za „przestępstwa rewolucyjne”. Według sowieckiego prawodawstwa takimi były np. udział w wojnie 1920 r. lub działalność polityczna w II RP przed 1939, co oczywiście dotyczyło znacznej części polskiego korpusu oficerskiego.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?feed=rss2&amp;p=349</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Początek bitwy pod Kockiem</title>
		<link>http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?p=343</link>
		<comments>http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?p=343#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Oct 2009 23:56:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lwojtach</dc:creator>
				<category><![CDATA[2 października]]></category>
		<category><![CDATA[1939]]></category>
		<category><![CDATA[kampania wrześniowa]]></category>
		<category><![CDATA[Kleeberg]]></category>
		<category><![CDATA[Kock]]></category>
		<category><![CDATA[wojna obronna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?p=343</guid>
		<description><![CDATA[Powstała 28 IX Samodzielna Grupa Operacyjna „Polesie”, pod wodzą generała Franciszka Kleeberga, wycofywała się na południe, w kierunku granic z Rumunią i Węgrami, dochodząc na tereny Lubelszczyzny. W jej składzie znajdowały się wówczas oddziały piechoty (50. i 60. Dywizja Piechoty),  kawalerii (Podlaska Brygada Kawalerii i Dywizja Kawalerii „Zaza”) oraz lotnictwa (jedna eskadra). Łącznie całe [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">Powstała 28 IX Samodzielna Grupa Operacyjna „Polesie”, pod wodzą generała Franciszka Kleeberga, wycofywała się na południe, w kierunku granic z Rumunią i Węgrami, dochodząc na tereny Lubelszczyzny. W jej składzie znajdowały się wówczas oddziały piechoty (50. i 60. Dywizja Piechoty),  kawalerii (Podlaska Brygada Kawalerii i Dywizja Kawalerii „Zaza”) oraz lotnictwa (jedna eskadra). Łącznie całe zgrupowanie miało siłę jednej dywizji piechoty – około 18 000 ludzi. Będąc więc, jak na warunki końca września, dość silną jednostką, SGO musiała ciągle obawiać się ataku ze strony Sowietów, dążących do jej szybkiego rozbicia. Walki z Sowietami pod Jabłoniem i Milanowem okazały się jednak zwycięskie.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY"><span id="more-343"></span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">Drugim wrogiem byli operujący w pobliżu Niemcy, których spotkano 1 X w czasie próby nawiązania kontaktu z Sowietami na szosie Kock-Radzyń Podlaski. Walka zakończyła się sukcesem Kleeberga – był to właściwie wstęp do bitwy pod Kockiem. 2 X polskie oddziały posuwały się dalej, na Serokomlę i Kock, lecz na przeszkodzie stanęło im niemieckie natarcie. Doszło do walk pod Serokomlą, którą zdołano obronić, a parcie Niemców powstrzymać, mimo znacznych strat. Następnego dnia generał Zygmunt Podhorski, dowódca Dywizji „Zaza” zaatakował siły niemieckie. Udało mu się dojść aż do szosy Serokomla-Kock, lecz dalej został skutecznie zahamowany przez silny ogień artyleryjski i broń maszynową.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">Ponowna próba natarcia zakończyła się niepowodzeniem. Równocześnie nastąpił polski atak od strony Kocka pod Poizdowem. Udało się zniszczyć stacjonujące tam siły wroga (jedną baterię) Wkrótce jednak i tu Niemcy zdołali zatrzymać polskie natarcie. Generał Kleeberg postanowił więc zaniechać dalszych ataków i wycofać się piechocie w rejon Adamowa i Karolina. Kawaleria Podhorskiego przesunęła się w okolice Woli Gułowskiej i Grabowa Szlacheckiego w celu zabezpieczania przemarszu całości Grupy. Do rana 4 X przemieszczenie powiodło się w całości. Niemcy jednakże mieli już rozkaz całkowitego zniszczenia polskich wojsk. Tego samego dnia rozpoczęli jego realizację. Uderzenia na Wolę Gułowską Polakom nie udało się powstrzymać. Przeciwnatarcie przyniosło jedynie poważne straty.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">Generał Kleeberg zamierzał jeszcze rozbić Niemców, związując walką ich centrum, a następnie rozbijając formacje na skrzydłach. Po wielu godzinach walk w rejonie Helenowa i Woli Gułowskiej w końcu udało się przełamać obronę wroga. Nie na długo jednak, bowiem Niemcy odzyskali inicjatywę i zmusili Polaków do wycofania się. Niezaprzeczalne zwycięstwo odniosła 60. Dywizja Piechoty, której udało się zdobyć Helenów. Mimo to całej Grupie groziło okrążenie, a w dodatku brak amunicji  &#8211; te argumenty zmusiły dowódcę do poddania się.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?feed=rss2&amp;p=343</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kapitulacja Helu</title>
		<link>http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?p=346</link>
		<comments>http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?p=346#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Oct 2009 23:02:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lwojtach</dc:creator>
				<category><![CDATA[2 października]]></category>
		<category><![CDATA[1939]]></category>
		<category><![CDATA[Hel]]></category>
		<category><![CDATA[kampania wrześniowa]]></category>
		<category><![CDATA[wojna obronna]]></category>
		<category><![CDATA[wybrzeże]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?p=346</guid>
		<description><![CDATA[Mimo, że z Polakami walczącymi na Oksywiu Niemcy poradzili sobie już 19 IX, nadal nie mogli zdobyć polskiego Helu. Ataki na ten kluczowy teren były poważnie utrudnione przez specyficzne warunki naturalne – położenie oraz ukształtowanie terenu skutecznie uniemożliwiało wykorzystanie czołgów czy nawet jakichkolwiek innych większych sił. Regularne ostrzały ze strony pancerników „Schleswig-Holstein” i „Schlesien” były [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">Mimo, że z Polakami walczącymi na Oksywiu Niemcy poradzili sobie już 19 IX, nadal nie mogli zdobyć polskiego Helu. Ataki na ten kluczowy teren były poważnie utrudnione przez specyficzne warunki naturalne – położenie oraz ukształtowanie terenu skutecznie uniemożliwiało wykorzystanie czołgów czy nawet jakichkolwiek innych większych sił. Regularne ostrzały ze strony pancerników „Schleswig-Holstein” i „Schlesien” były kontrowane dzięki wsparciu baterii cyplowej.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY"><span id="more-346"></span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">Niemcom zależało jednak na jak najszybszym opanowaniu Helu, dlatego też przystąpiono do nieprzerwanego ostrzału, który jednak nie zmniejszył oporu Polaków, mimo, że ci coraz bardziej odczuwali brak żywności oraz amunicji. Hel atakowano ciągle nie tylko z wody, ale i z lądu – w toku tych działań wrogowi udało się zająć półwysep do linii Chałup, jednak dalsze parcie zostało powstrzymane przez skuteczne działania 4. Batalionu Korpusu Ochrony Pogranicza „Hel”.  Polskie oddziały zdecydowały się nawet na detonację ładunków wybuchowych w rejonie Kuźnicy, co doprowadziło do przerwania lądu i utworzenia terenowej przeszkody dla atakujących jak i zadania poważnych strat ludzkich wśród tych ostatnich.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">Pomimo tych sukcesów przedłużająca się walka, wobec poddania się prawie całego kraju, okazała się bezsensowna. Obrońcy Helu otrzymali informację o upadku Warszawy i udzieleniu im wolnej ręki przez generała Rómmla w sprawie kapitulacji. Wówczas jeden z dowódców obrony komandor Włodzimierz Steyer powiedział <em>wszyscy kapitulują we wrześniu. My wytrzymamy do października</em>. Decyzję podjęto ostatecznie 1 X w czasie ostatniej odprawy u dowódcy Obrony Wybrzeża kontradmirała Józefa Unruga. Kapitulowano oficjalnie następnego dnia. Odpowiedni akt podpisano w Grand Hotelu w Sopocie – z polskiej strony podpisy złożyli komandorowie Marian Majewski i Stefan Frankowski, a z niemieckiej dowódca sił morskich kontradmirał Hubert von Schmundt. W następstwie Hel został zajęty przez oddziały niemieckie, a polscy żołnierze i marynarze przeszli do niewoli.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?feed=rss2&amp;p=346</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bitwa pod Wytycznem</title>
		<link>http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?p=341</link>
		<comments>http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?p=341#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 30 Sep 2009 23:58:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lwojtach</dc:creator>
				<category><![CDATA[1 października]]></category>
		<category><![CDATA[1939]]></category>
		<category><![CDATA[Armia Czerwona]]></category>
		<category><![CDATA[kampania wrześniowa]]></category>
		<category><![CDATA[Orlik-Ruckemann]]></category>
		<category><![CDATA[Sowieci]]></category>
		<category><![CDATA[wojna obronna]]></category>
		<category><![CDATA[Wytyczne]]></category>
		<category><![CDATA[ZSRR]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?p=341</guid>
		<description><![CDATA[Walki pod Wytycznem były bezpośrednim następstwem niedawnej bitwy w okolicach Szacka. Grupa Korpusu Ochrony Pogranicza pod dowództwem generała bryg. Wilhelma Orlika-Rückemanna po ciężkich walkach na Polesiu i Wołyniu w końcu przekroczyła Bug, mając na celu  połączenie z Samodzielną Grupą Operacyjną „Polesie” generała Kleeberga.

Po krótkim odpoczynku w okolicy Kosonia (nieopodal Chełma), dowódca postanowił iść dalej, kierując [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Walki pod Wytycznem były bezpośrednim następstwem niedawnej bitwy w okolicach Szacka. Grupa Korpusu Ochrony Pogranicza pod dowództwem generała bryg. Wilhelma Orlika-Rückemanna po ciężkich walkach na Polesiu i Wołyniu w końcu przekroczyła Bug, mając na celu  połączenie z Samodzielną Grupą Operacyjną „Polesie” generała Kleeberga.</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-341"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Po krótkim odpoczynku w okolicy Kosonia (nieopodal Chełma), dowódca postanowił iść dalej, kierując się na Parczew. W czasie przekraczania szosy Włodawa-Lublin natknięto się na posuwające się właśnie pancerne oddziały sowieckie 45 Dywizji Strzelców. Doszło to starcia. Początkowo jedynie część oddziałów polskich została związana walką, w niedługim jednak czasie wszystkie jednostki KOP były w nią zaangażowane. Bitwa trwała cały dzień i została przerwana w wyniku decyzji polskiego dowódcy. Podpułkownik Sulik meldował mu o skrajnym wyczerpaniu żołnierzy, braku amunicji oraz obawach o możliwość odparcia kolejnego ataku sowieckiego. Podobne meldunki przekazywali jego pozostali podwładni. Po rozważeniu różnych możliwości, w tym walki do ostateczności (z góry skazanej na szybką przegraną) generał Orlik zdecydował się nie kontynuować dalej walk.</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Po umiejętnym wydostaniu się spod ostrzału nieprzyjaciela, skierowano się na Sosnowicę, poczym generał wydał rozkaz rozwiązania grupy i rozproszenie wojska. Niektórym żołnierzom, np. z batalionu KOP „Bereźne”, udało się dołączyć do oddziałów Kleeberga. W wyniku walk pod Wytycznem po stronie polskiej zginęło 130 żołnierzy, z czego niektórzy zostali wymordowani tuż po bitwie, zgodnie z sowiecką praktyką. Na miejscowym cmentarzu zachowała się zbiorowa mogiła poległych. Pod Wytycznem zakończył się dwutygodniowy okres zmagań Grupy KOP dowodzonej przez generała Orlika-Rückemanna – przebyła w tym czasie łącznie około 450 km i uczestniczyła w 42 starciach z wrogiem. Dowódcy udało się przedostać na Litwę, a następnie do Szwecji, skąd udał się do Wielkiej Brytanii, gdzie mieszkał aż do końca wojny.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?feed=rss2&amp;p=341</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ukonstytuowanie się władz polskich na Uchodźstwie</title>
		<link>http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?p=338</link>
		<comments>http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?p=338#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 29 Sep 2009 23:49:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lwojtach</dc:creator>
				<category><![CDATA[30 września]]></category>
		<category><![CDATA[1939]]></category>
		<category><![CDATA[internowanie]]></category>
		<category><![CDATA[kampania wrześniowa]]></category>
		<category><![CDATA[premier]]></category>
		<category><![CDATA[prezydent]]></category>
		<category><![CDATA[Raczkiewicz]]></category>
		<category><![CDATA[rząd]]></category>
		<category><![CDATA[Sikorski]]></category>
		<category><![CDATA[Wieniawa]]></category>
		<category><![CDATA[wojna obronna]]></category>
		<category><![CDATA[władze na uchodźstwie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?p=338</guid>
		<description><![CDATA[Problematyczna sytuacja internowanych polskich władz na terenie Rumunii wymusiła rozważenie kwestii przekazania władzy osobom posiadającym więcej swobody działania. Problemem dla rządu polskiego był sam fakt internowania, który uniemożliwiał właściwe funkcjonowanie organów państwowych – warto przypomnieć, że odmowa zrzeczenia się suwerenności prerogatyw państwowych była główną podstawą internowania.

Oczywistymi kandydatami na członków nowego rządu byli dyplomaci, pozostający mimo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Problematyczna sytuacja internowanych polskich władz na terenie Rumunii wymusiła rozważenie kwestii przekazania władzy osobom posiadającym więcej swobody działania. Problemem dla rządu polskiego był sam fakt internowania, który uniemożliwiał właściwe funkcjonowanie organów państwowych – warto przypomnieć, że odmowa zrzeczenia się suwerenności prerogatyw państwowych była główną podstawą internowania.</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-338"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Oczywistymi kandydatami na członków nowego rządu byli dyplomaci, pozostający mimo wojny nadal pod ochroną immunitetu. Z tego więc powodu pierwszym wyznaczonym następcą prezydenta Mościckiego był generał Bolesław Wieniawa-Długoszowski, ambasador w Rzymie. Jednakże wskutek oporu sił antysanacyjnych oraz inspirowanego przez nie sprzeciwu rządu francuskiego, prezydent-nominat musiał zrezygnować, a na jego miejsce wyznaczono byłego marszałka sejmu Władysława Raczkiewicza. Pierwszym polskim premierem na emigracji desygnowano natomiast znanego polityka dotychczasowej opozycji generała Władysława Sikorskiego, który powołał do życia koalicyjny rząd, sam obejmując w nim dodatkowo tekę ministra spraw wojskowych i wewnętrznych – w jego składzie znaleźli się: August Zaleski (minister spraw zagranicznych), Stanisław Stroński (minister informacji), Adam Koc (minister skarbu), generał Józef Haller (minister bez teki), Aleksander Ładoś (minister bez teki), Jan Stańczyk (minister opieki społecznej), Marian Seyda (minister sprawiedliwości); przy pierwszej rekonstrukcji rządu Adama Koca zastąpił Henryk Strasburger.</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">W niedługi czas potem, w październiku do Paryża przybył generał Sosnkowski, który został od razu mianowany następcą prezydenta, a więc tym samym wszedł on w skład rządu jako minister bez teki. Władze polskie, ukonstytuowane w Paryżu, posiadały pełną legitymację międzynarodową, mogły więc od razu zająć się koordynacją działań wojennych jak i dyplomatycznych. W ten sposób powołano do życia władze, które miały funkcjonować we Francji, a następnie w Wielkiej Brytanii aż do 1991 r.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?feed=rss2&amp;p=338</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kapitulacja Twierdzy Modlin</title>
		<link>http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?p=335</link>
		<comments>http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?p=335#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Sep 2009 23:21:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lwojtach</dc:creator>
				<category><![CDATA[29 września]]></category>
		<category><![CDATA[1939]]></category>
		<category><![CDATA[kampania wrześniowa]]></category>
		<category><![CDATA[kapitulacja]]></category>
		<category><![CDATA[Modlin]]></category>
		<category><![CDATA[Thomme]]></category>
		<category><![CDATA[wojna obronna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?p=335</guid>
		<description><![CDATA[Modlin, jedna z najważniejszych polskich twierdz, upadł jako jeden z ostatnich bastionów polskiej obrony. Po nieudanym szturmie wojsk niemieckiej 228. Dywizji Piechoty generała Hansa Suttnera 18 IX, Niemcy rozpoczęli regularne oblężenie, połączone z systematycznymi nalotami oraz bombardowaniami artyleryjskimi.

Dowódca twierdzy, generał brygady Wiktor Thommée zdecydował się na aktywną obronę na przedpolach, gdzie walki trwały właściwie bezustannie. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">Modlin, jedna z najważniejszych polskich twierdz, upadł jako jeden z ostatnich bastionów polskiej obrony. Po nieudanym szturmie wojsk niemieckiej 228. Dywizji Piechoty generała Hansa Suttnera 18 IX, Niemcy rozpoczęli regularne oblężenie, połączone z systematycznymi nalotami oraz bombardowaniami artyleryjskimi.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">Dowódca twierdzy, generał brygady Wiktor Thommée zdecydował się na aktywną obronę na przedpolach, gdzie walki trwały właściwie bezustannie. Amunicję trzeba było dowozić z magazynów w Palmirach, co przedstawiało dość istotny problem, gdyż znajdowały się one w odległości 12 km. Niemcy jednakże mieli w pobliżu o wiele ważniejszy cel do zrealizowania jakim było zdobycie Warszawy, dlatego też szturm generalny twierdzy został przez nich oddalony aż na 29 IX. Kiedy przystąpiono już do obustronnych przygotowań, a X Korpus generała Wilhelma Ulexa po silnym ostrzale artyleryjskim i lotniczym gotował się do ataku, dowódca polskiej obrony nagle zdecydował się na zawieszenie broni. Na jego decyzję wpłynęła przede wszystkim wiadomość o upadku Warszawy, którą przekazano mu wraz z rozkazem rozpoczęcia własnych rozmów kapitulacyjnych. Ponadto w twierdzy odczuwano poważne braki amunicji, żywności, wody oraz lekarstw, nie mówiąc już o wyczerpaniu samych ludzi.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">Kapitulację podpisał generał na szosie prowadzącej do Jabłonny, nieopodal Suchocina. Na tej podstawie żołnierze i oficerowie nie mieli być uznani za jeńców, ale otrzymali zezwolenie na powrót do swoich domów, co też się stało po krótkim przetrzymaniu w obozie w Działdowie. Również sam generał Thommée wrócił do rodziny, jednakże w niedługi czas potem i tak wszyscy oficerowie-obrońcy Modlina zostali aresztowani i wywiezieni do oflagów na terenie Niemiec. Po wyzwoleniu w 1945 generał pojechał do Wielkiej Brytanii, wrócił jednak niebawem do kraju, gdzie z trudem mógł sobie poradzić, pozbawiony emerytury i zmuszony do pracy jako stróż nocny. Dopiero po 1956 r. przyznano mu należną wojskową zapomogę. Zmarł w Warszawie w 1962 r. , gdzie po kilkudziesięciu latach jego szczątki zostały przeniesione do Alei Zasłużonych na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?feed=rss2&amp;p=335</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kapitulacja Warszawy</title>
		<link>http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?p=333</link>
		<comments>http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?p=333#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 27 Sep 2009 22:27:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>lwojtach</dc:creator>
				<category><![CDATA[28 września]]></category>
		<category><![CDATA[kapitulacja]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?p=333</guid>
		<description><![CDATA[Po wytrwałych walkach dowództwo polskie z generałem Juliuszem Rómmlem w końcu uznało potrzebę jak najszybszego złożenia broni. Już 26 IX wysłano parlamentariusza, który powrócił z niemieckim żądaniem bezwarunkowego poddania się miasta. Nie zgodzono się jednak na to, a natarcia niemieckie trwały nadal.

Następnego dnia ciężkie ataki zmusiły jednak Rómmla i innych członków Dowództwa Obrony Warszawy do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">Po wytrwałych walkach dowództwo polskie z generałem Juliuszem Rómmlem w końcu uznało potrzebę jak najszybszego złożenia broni. Już 26 IX wysłano parlamentariusza, który powrócił z niemieckim żądaniem bezwarunkowego poddania się miasta. Nie zgodzono się jednak na to, a natarcia niemieckie trwały nadal.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY"><span id="more-333"></span></p>
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">Następnego dnia ciężkie ataki zmusiły jednak Rómmla i innych członków Dowództwa Obrony Warszawy do wydania komunikatu, w którym usprawiedliwiano wobec mieszkańców potrzebę podjęcia rokowań kapitulacyjnych – przewidywano, że zakończą się one do 29 IX. Powoływano się na powszechny niedobór wody, żywności i amunicji, co obok fatalnej sytuacji militarnej wojsk polskich i brak zewnętrznej pomocy wymusiło zakończenie walk. Rokowania rozpoczęto z rana 27 IX.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">W polskim imieniu prowadził je generał Kutrzeba, w niemieckim generał Blaskowitz. Podstawą były warunki spisane poprzednio przez generała Rómmla oraz zaaprobowany przez Berlin projekt układu autorstwa Blaskowitza. Później do rozmów dołączyli również m.in. prezydent stolicy Stefan Starzyński oraz dyrektor Muzeum Narodowego Stanisław Lorentz. Komitet Obywatelski, któremu przewodniczył Starzyński, starał się zachować spokój w mieście, co oczywiście nie było łatwe. Wydano specjalną odezwę wzywającą do „wytężenia sił, aby sprostać zadaniom, jakie nas odtąd czekają”, aby wszyscy zachowywali się tak jak „przystoi wielkim tradycjom stolicy”. Generał Rómmel tymczasem przygotował swój ostatni rozkaz do żołnierzy w Warszawie, w którym nie zapomniał wspomnieć o swojej dumie z faktu, że „Bóg dał mi ten najwyższy zaszczyt dowodzić Wami, najlepszymi żołnierzami świata”.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">Warszawa przedstawiała koszmarny widok, co ósmy budynek był całkowicie zburzony, poważnym zniszczeniom uległy m.in. Zamek Królewski oraz Teatr Narodowy, nie wspominając już o dziesiątkach tysięcy ofiar wśród ludzi, w olbrzymiej większości cywilów. Zaprzestano bombardowań, lecz nastroje w mieście nie były za dobre, wielu miało mieszany stosunek do pertraktacji, byli ochotnicy Robotniczych Brygad Obrony Warszawy uważali je wręcz za zdradę. Zagrozili nawet buntem oraz kontynuowaniem walki z Niemcami, jednakże nieprzejednana postawa ich dowódcy, kapitana Mariana Keniga, przekonała robotników-żołnierzy do poddania się.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">Prezydent Starzyński wzywał wszystkich aby powrócili do codziennego życia, a zwłaszcza do pracy. Dzięki Straży Obywatelskiej dowodzonej przez Janusza Regulskiego udawało się zapanować nad chaosem. Pierwsze oddziały niemieckie wkroczyły do miasta 29 IX, do następnego dnia całe Śródmieście zostało przez nie opanowane i tak nastąpił okres trwającej przez następne lata okupacji niemieckiej stolicy.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm" align="JUSTIFY">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.wrzesien39.muzhp.pl/?feed=rss2&amp;p=333</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
