<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:blogger='http://schemas.google.com/blogger/2008' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-7754043830447306184</id><updated>2024-11-08T07:32:34.533-08:00</updated><category term="dogoterapia"/><category term="inteligencja psów"/><category term="najwierniejszy przyjaciel"/><category term="tresura"/><category term="brak rodowodu"/><category term="rodowód"/><title type='text'>Wszystko o psach - trening, tresura, wychowanie</title><subtitle type='html'>oraz moje doświadczenia ze zwierzętami</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://rodzina-i-pies.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7754043830447306184/posts/default?redirect=false'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rodzina-i-pies.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Nastka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10450936587736201791</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>6</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7754043830447306184.post-7773821948143179263</id><published>2016-07-21T09:33:00.001-07:00</published><updated>2016-07-21T09:33:29.111-07:00</updated><title type='text'>Pomocne kalulatory</title><content type='html'></content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rodzina-i-pies.blogspot.com/feeds/7773821948143179263/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://rodzina-i-pies.blogspot.com/2016/07/pomocne-kalulatory.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7754043830447306184/posts/default/7773821948143179263'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7754043830447306184/posts/default/7773821948143179263'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rodzina-i-pies.blogspot.com/2016/07/pomocne-kalulatory.html' title='Pomocne kalulatory'/><author><name>Nastka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10450936587736201791</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7754043830447306184.post-830922667935066212</id><published>2011-02-16T11:28:00.000-08:00</published><updated>2011-02-16T11:35:35.189-08:00</updated><title type='text'>Pupile. I jak ich nie lubić?</title><content type='html'>W tym poście chcę pokazać trochę fajnych według mojej oceny filmików z naszymi pupilami w roli głównej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; frameborder=&quot;0&quot; height=&quot;390&quot; src=&quot;http://www.youtube.com/embed/FOdEh14JduU&quot; title=&quot;YouTube video player&quot; width=&quot;580&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;iframe allowfullscreen=&quot;&quot; frameborder=&quot;0&quot; height=&quot;390&quot; src=&quot;http://www.youtube.com/embed/OGa7jkBhQbs&quot; title=&quot;YouTube video player&quot; width=&quot;580&quot;&gt;&lt;/iframe&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;object height=&quot;390&quot; width=&quot;580&quot;&gt;&lt;param name=&quot;movie&quot; value=&quot;http://www.youtube.com/v/CQzUsTFqtW0&amp;hl=en_US&amp;feature=player_embedded&amp;version=3&quot;&gt;
&lt;/param&gt;
&lt;param name=&quot;allowFullScreen&quot; value=&quot;true&quot;&gt;
&lt;/param&gt;
&lt;param name=&quot;allowScriptAccess&quot; value=&quot;always&quot;&gt;
&lt;/param&gt;
&lt;embed src=&quot;http://www.youtube.com/v/CQzUsTFqtW0&amp;hl=en_US&amp;feature=player_embedded&amp;version=3&quot; type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; allowfullscreen=&quot;true&quot; allowScriptAccess=&quot;always&quot; width=&quot;580&quot; height=&quot;390&quot;&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rodzina-i-pies.blogspot.com/feeds/830922667935066212/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://rodzina-i-pies.blogspot.com/2011/02/pupile-i-jak-ich-nie-lubic.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7754043830447306184/posts/default/830922667935066212'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7754043830447306184/posts/default/830922667935066212'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rodzina-i-pies.blogspot.com/2011/02/pupile-i-jak-ich-nie-lubic.html' title='Pupile. I jak ich nie lubić?'/><author><name>Nastka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10450936587736201791</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://img.youtube.com/vi/FOdEh14JduU/default.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7754043830447306184.post-3656469855381967826</id><published>2011-02-11T05:10:00.000-08:00</published><updated>2011-02-15T03:09:55.843-08:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="dogoterapia"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="inteligencja psów"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="tresura"/><title type='text'>Rola psa w procesie rehabilitacji niepełnosprawnego dziecka</title><content type='html'>&lt;h1 style=&quot;font-weight: normal;&quot;&gt;


&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h1&gt;
&lt;div class=&quot;articlePicture&quot;&gt;
&lt;a class=&quot;picture&quot; href=&quot;http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/misc?url=/templates/zoom.pbs&amp;amp;Site=GL&amp;amp;Date=20100901&amp;amp;Category=PUPILE02&amp;amp;ArtNo=101079776&amp;amp;Ref=AR&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;&quot; src=&quot;http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=GL&amp;amp;Date=20100901&amp;amp;Category=PUPILE02&amp;amp;ArtNo=101079776&amp;amp;Ref=AR&amp;amp;MaxW=185&amp;amp;border=0&amp;amp;title=1&amp;amp;MaxW=185&amp;amp;MaxH=185&quot; title=&quot;&quot; /&gt;&lt;/a&gt;
 (fot. archiwum autora)&lt;/div&gt;
&lt;div id=&quot;articleConnections&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div id=&quot;articleSummary&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Pies dostarcza dziecku wielu doznań zmysłowych,
zwłaszcza w zakresie dotyku. Doświadczenia dziecka dotyczące fizycznego
kontaktu ( np. z psem), mają silny wpływ na późniejsze jego
doświadczenia emocjonalne oraz na powiązania z otaczającym go światem.&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Jeśli pacjent czuje oparcie i bezpieczeństwo, bliskość ciepłego
ciała psa, wówczas ma szansę aby traktować z ufnością otaczający świat
i odczuwać pewność siebie. Dotyk ciepłej, miękkiej sierści , możliwość
przytulenia się do psiaka, położenia głowy i wsłuchania się w bicie
jego serca powodują poczucie bezpieczeństwa u pacjenta. Pozytywne
emocje i skojarzenia wywołuję poprzez jego kontakt ze zwierzęciem w
spokojnej i życzliwej atmosferze. Dobrze przeprowadzone zajęcia
kynoterapeutyczne ( dogoterapeutyczne) dają każdemu dziecku poczucie
sprawstwa oraz co najważniejsze- budują jego pozytywny obraz w oczach
rówieśników. Pozwalają uwierzyć dziecku we własne możliwości.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas
kontaktu ze zwierzęciem dzieci często reagują radością, uśmiechem,
nadzwyczajnym podnieceniem- wywołuje on więc pozytywne emocje, co
wspaniale wpływa na dalszy ich rozwój. Pozytywne emocje powodują , że
aktywność dziecka wzrasta podczas zajęć z psem - chętniej ćwiczą i
mobilizują organizm do większego wysiłku. Często wykonują w obecności
psa takie czynności, których wcześniej nie wykonywały, a po powrocie do
domu o nich zapominają (np. dzieci autystyczne).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozytywne
emocje to niezbędny element ludzkiej psychiki, służą one przystosowaniu
się do otoczenia, ukierunkowują jego działania, pełnią ważną rolę w
procesie uczenia się. Jeżeli dostarcza ich pies, to należy jak
najczęściej z tego korzystać. Najważniejszą rolą psa w terapii jest
motywowanie pacjenta do pracy. Często aktywność dziecka pojawiającą się
w obecności zwierzęcia - mającą swój początek podczas terapii- można
przenieść na inne sytuacje i w inne miejsca poza terapię. Pomimo
ograniczeń wynikających z niepełnosprawności , dziecko utrzymuje
aktywność, co pozwala mi osiągnąć oczekiwany efekt- aktywizację danej
sfery. Sama obecność psa jako &quot;obserwatora” często przynosi pożądany
skutek, ponieważ pacjenci chcą pokazać mu jak wykonują postawione im
przeze mnie zadania.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Bardzo ważne jest zaspokajanie dzieciom przez czworonoga
podstawowych potrzeb takich jak : potrzeba bezpieczeństwa,
przynależności i miłości czy uznania. W towarzystwie psa czują się
bezpiecznie i przyjemnie. Ich alienowanie się od świata zewnętrznego i
osamotnienie są przezwyciężane podczas kontaktów z czworonogiem.
Podczas spotkań dzieci obdarowują psa wieloma uczuciami : od radości aż
po miłość. Gdy pies poliże je , to traktują to jako &quot;buziak” , czyli
wyraz tego, że piesek je lubi, a nawet kocha. Czują się wtedy wyjątkowi
i nie ważne ile mają lat- zawsze odbierają takie zachowanie psa w ten
sam sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podczas zabaw grupowych z psem pacjenci mają okazję
poczuć się potrzebni i stają się częścią grupy rówieśniczej. Mogą
odnieść sukces na forum grupy, co jest bardzo ważne dla ich samooceny.
Samo uczestnictwo psa w zajęciach może być u dziecka przyczyną
przewartościowania motywacji zewnętrznej w wewnętrzną . Pracuje ono
wtedy zgodnie z zasadą &quot; robię, bo chcę”, a nie &quot;robię, bo muszę”.
Wysiłek włożony przez pacjenta w wykonanie ćwiczenia, często bardzo
trudnego, daje bezpośredni efekt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzieci i młodzież często nie
rozumieją słuszności wszelkich oddziaływań rehabilitacyjnych w stosunku
do ich osoby- zwłaszcza niepełnosprawni intelektualnie. Pies powoduje,
że czują się podmiotami tych oddziaływań, a nie przedmiotami.
Nawiązywanie więzi emocjonalnej z psem skutkuje więc mobilizacją
chorego, poprawieniem jego samopoczucia, co zwiększa skuteczność
rehabilitacji, a więc pomocy w przejściu przez chorobę czy pokonaniu
własnych niepełnosprawności. Zabawa z psem powoduje rozluźnienie,
opanowanie stresu, większą cierpliwość, otwartość. Pacjenci czują się
potrzebni i akceptowani.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Poprzez pokazywanie sposobów opieki nad psem, uczę ich
odpowiedzialności, poczucia bycia wyjątkowym i samodzielnym. Takie
czynności, jak : karmienie, pielęgnacja, spacery, stają się dla
niepełnosprawnych bardzo ważne, a odpowiednio wyszkolony pies odpłaca
się dozgonną miłością. Staje się pomocnikiem przy poruszaniu się,
podnoszeniu przedmiotów, zamykaniu i otwieraniu drzwi, wzywaniu pomocy,
informowaniu o alarmie, dzwonku, telefonie itd. Pies stopniowo niweluje
nadpobudliwość i agresję dziecka, które często się wycisza i nabywa
umiejętności relaksacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W kontaktach z pacjentami nieśmiałymi,
pies uczy ich zdecydowania. To jemu dzieci się zwierzają ze wszystkich
swoich problemów, uzewnętrzniają wobec niego własne uczucia. Pełni on
funkcję lekarstwa, które uczy wyrażać emocje, opanować agresję, uczy
miłości i przyjaźni. W momentach, gdy dziecko głośno krzyczy i nie
panuje nad sobą - pies ucieka, co uświadamia podopiecznemu, że tylko
zachowując spokój możliwa jest zabawa i pełny kontakt ze zwierzęciem.
Dzieci powoli otwierają się na otaczający świat oraz na swoich
rówieśników. Przestają czuć się gorszymi ze względu na swoje deficyty
rozwojowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kudłaty przyjaciel jest motywatorem do nauki,
wytwarza niepowtarzalną atmosferę, w której dziecko szybciej i łatwiej
zapamiętuje nowe pojęcia. Podczas zajęć zawiązują się przyjaźnie na
całe życie.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div id=&quot;articleByline&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Arletta Urbanowska ( pedagogog specjalny-oligofrenopedagog, kynoterapeuta, treser psów).&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;script type=&quot;text/javascript&quot;&gt;
// ustaw wielkosc czcionki w artykule
setArticleTextSize();
&lt;/script&gt;







&lt;script src=&quot;http://statystyki.mediaregionalne.pl/stats.php?artno=101079776&amp;amp;category=pupile02&amp;amp;site=GL&amp;amp;date=20100901&amp;amp;title=Rola%20psa%20w%20procesie%20rehabilitacji%20niepe%B3nosprawnego%20dziecka&quot; type=&quot;text/javascript&quot;&gt;
&lt;/script&gt;
            
            &lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rodzina-i-pies.blogspot.com/feeds/3656469855381967826/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://rodzina-i-pies.blogspot.com/2011/02/rola-psa-w-procesie-rehabilitacji.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7754043830447306184/posts/default/3656469855381967826'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7754043830447306184/posts/default/3656469855381967826'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rodzina-i-pies.blogspot.com/2011/02/rola-psa-w-procesie-rehabilitacji.html' title='Rola psa w procesie rehabilitacji niepełnosprawnego dziecka'/><author><name>Nastka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10450936587736201791</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7754043830447306184.post-2195835578651765500</id><published>2011-02-11T04:42:00.000-08:00</published><updated>2011-03-15T11:56:04.824-07:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="dogoterapia"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="najwierniejszy przyjaciel"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="tresura"/><title type='text'>Dogoterapia, czyli rehabilitacja z udziałem psów</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;http://www.nexto.pl/rf/pr?p=17765&amp;amp;pid=1111&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://www.nexto.pl/oimg?p=17765&amp;amp;t=8&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;small&gt;Autorem artykułu jest Olis&lt;/small&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;Troszkę o dogoterapii&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Termin dogoterapia- pochodzi od ang. terminu Pet therapy. W odróżnieniu do hipoterapii, w której prowadzi się rehabilitację osób potrzebujących pomocy przy udziale koni, tu zajęcia odbywają się z psami.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Terapia ta obejmuje różne schorzenia i jednostki chorobowe. Obejmuje ona rehabilitację fizyczną i psychiczną. Terapia z wykorzystaniem zwierząt jest znana od dwóch tysięcy lat. Jej najpopularniejszą formę, hipoterapię, propagował Hipokrates, który uważał jazdę konną za wartościową formę gimnastyki, pobudzającą funkcje organizmu i łagodzącą schorzenia. Określenie terapia z udziałem zwierząt przypisuje się amerykańskiemu psychologowi dziecięcemu Borisowi Levinsonowi, który użył go po raz pierwszy w 1964 r.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zauważył on, że autystyczni mali pacjenci, którzy mieli trudności z nawiązaniem kontaktów z dorosłymi, niemal bez wysiłku zaprzyjaźnili się z ich psami. &lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Terapia z udziałem psów może pomóc m.in. przy następujących schorzeniach:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;- urazy rdzenia kręgowego, urazy i uszkodzenia mózgu, uszkodzenia słuchu i wzroku, choroby układu krwionośnego i oddechowego, ciężkie urazy psychiczne i depresje, AIDS, cukrzyca, choroba Alzheimera, chroniczny ból, padaczka, choroby nowotworowe, artretyzm, zanik mięśni, stwardnienie rozsiane, autyzm, mózgowe porażenie dziecięce.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Pomoc ta polega na działaniu pośrednim i bezpośrednim na chorobę. Może to być np. pomoc polegająca na tym, że pies podnosi upuszczone przedmioty, otwiera drzwi, jest przewodnikiem dla osób niewidomych, a może polegać na tym, iż daje człowiekowi poczucie bezpieczeństwa, przyjaźń, radość, jest motywacją do wielu codziennych czynności. Obecność psa pozwala choremu na szybki powrót do zdrowia poprzez kontakt fizyczny i odwrócenie uwagi od problemów. Towarzystwo psów zmniejsza poczucie cierpienia, samotności i emocjonalnej izolacji. Dodatkowo zwiększa komunikację oraz pobudza stymulację wzrokową, słuchową i emocjonalną. Na świecie szkoli się psy pomagające ludziom przy różnych rodzajach niepełnosprawności. Są to :przewodnicy niewidomych, psy pomagające ludziom głuchym, psy ostrzegające przed atakiem padaczki, psy asystujące osobom niepełnosprawnym ruchowo. Dr John Dunbar przeprowadził obszerne badania nad wzajemnym oddziaływaniem pomiędzy ludźmi i zwierzętami. Zauważył, że obecność zwierzęcia może mieć znaczny wpływ na ludzką psychikę.
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
---&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href=&quot;http://www.publikuj.org/&quot;&gt;Publikuj.org&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sama od przeszło roku dzień w dzień chodzę na rehabilitację, po złamaniu rzepki w kolanie.&amp;nbsp; Mam częściowy zanik mięśni. Przez ten rok napatrzyłam się na wiele różnych ludzkich dolegliwości począwszy od niedowładu kończyn po udarze, po dzieci przykute do wózków inwalidzkich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sama mam dość żmudnych ćwiczeń po to by wróciła jako taka poprawa w zgięciu kolana. Brak efektów może zdołować człowieka, odebrać mu chęci do ćwiczeń.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki naszym czworonożnym przyjaciołom codzienne ćwiczenia mogą stać się super zabawą i odstresowaniem. Dodają sił, energii i wiary, że uda się w końcu osiągnąć poprawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Muszę spróbować zaprosić moją suczkę Sarę do wspólnych ćwiczeń, tylko nie mam jeszcze koncepcji w jaki sposób miałybyśmy razem ćwiczyć. Może ktoś ma jakiś pomysł?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja mam problem z utrzymaniem zakresu zgięcia w kolanie, ze względu na osłabione partie mięśniowe z tyłu nogi (od pośladka w dół). Wspomagając się ręką lub odchylając się w klęku osiągam 120 stopni zgięcia, natomiast w ruchu czynnym samoistnie zegnę ok. 95 -100 stopni...&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rodzina-i-pies.blogspot.com/feeds/2195835578651765500/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://rodzina-i-pies.blogspot.com/2011/02/dogoterapia-czyli-rehabilitacja-z.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7754043830447306184/posts/default/2195835578651765500'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7754043830447306184/posts/default/2195835578651765500'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rodzina-i-pies.blogspot.com/2011/02/dogoterapia-czyli-rehabilitacja-z.html' title='Dogoterapia, czyli rehabilitacja z udziałem psów'/><author><name>Nastka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10450936587736201791</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7754043830447306184.post-3155239857067363134</id><published>2011-02-10T13:26:00.000-08:00</published><updated>2011-02-15T03:06:54.227-08:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="najwierniejszy przyjaciel"/><title type='text'>Spełnione marzenie o psie</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Jak zapewne każde dziecko i ja męczyłam rodziców, by kupili mi zwierzaka. Upatrzonym, wymarzonym zwierzakiem jakiego zawsze chciałam mieć był pies. Choć zawsze słyszałam, że nic z tego, bo mieszkamy w bloku i pies tylko by się męczył z nami w dwóch małych pokojach na trzecim piętrze. Jak byśmy mieszkali w domu z podwórkiem to mogłabyś mieć nawet dwa psy - tłumaczyli rodzice...&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Skoro nie pies, więc może małpka? Taka kapucynka nie zajmuje dużo miejsca...akurat widziałam taką u nauczycielki mojej kuzynki. Ona mieszkała w bloku, więc ten argument był już podważony. Rodzice znaleźli jednak ciekawszy pretekst - będzie ci zabierać twoje ubrania...&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Wróciłam więc do tematu psa. Nawet już prawie miałabym pudelka, gdyby tylko cyrkowcy, którzy zawitali do naszego miasta zdecydowali się sprzedać jednego takiego tresowanego psiaka. No niestety. Żadne pieniądze do nich nie przemawiały :)&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Po dwudziestu latach mieszkania w bloku, przyszedł czas na przeprowadzkę na osiedle domków jednorodzinnych.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
W końcu mieliśmy swój kawałek słońca, jak to mówili rodzice. Temat psa stał się aktualny jak nigdy przedtem...&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Tylko jaką rasę wybrać? Czy to ma być piesek, czy suczka?&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Zawsze podobały mi się owczarki niemieckie. Wychowana na Czterech pancernych i psie...jakże mogłoby być inaczej.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Z uwagi na nowo zagospodarowany ogród i obsadzone krzewy ozdobne zdecydowaliśmy się na suczkę. Pies wiadomo, że zaraz oznaczyłby swoje terytorium powodując usychanie drzewek i krzewów. Poza tym mówi się, że suczka jest bardziej przywiązana i nie będzie biegać w tzw. kawalerkę jak to mają w zwyczaju psy.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Rasa i płeć wybrana. Teraz trzeba zorganizować legowisko.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Najpierw powstał spory kojec, którego &quot;podłogę&quot; zbiliśmy z desek. Należy bowiem pamiętać, że nie wskazane jest, by pies leżał na betonowym, bądź kamiennym podłożu. Na starość może objawiać się to reumatyzmem.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Buda już zamówiona u zaprzyjaźnionego stolarza według odpowiednich wytycznych. Czyli taka, by pies spokojnie mógł się w niej zwinąć w kłębek, ocieplana styropianem, z &quot;wiatrołapem&quot; i podnoszonym dachem, by ułatwić jej przewietrzenie bądź sprzątanie.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Ta sama procedura co przy oczekiwaniu na dziecko. Najpierw robimy remonty, przemeblowanie, wstawiamy łóżeczko by potem oczekiwać na narodziny...&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
U nas Sara pojawiła się zanim stolarz skończył budę. Nie mieliśmy na to większego wpływu, gdyż znajomi postanowili nam podarować suczkę na &quot;nowy dom&quot;.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Zanim buda dotarła przygotowaliśmy więc legowisko w garażu. Pewnego dnia Sara postanowiła, spędzić noc na podwórku a nie w garażu i tak przeniosła się ze spaniem na taras pod drzwi. Nie zmieniła nawyku nawet, kiedy wynajętym dźwigiem wtargaliśmy nowiusieńką budę do kojca.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
No cóż, nie przewidzieliśmy, że z uwagi na przedsionek nie przejdzie ona przez furtkę kojca, a jej ciężar nie pozwoli na &quot;ręczne&quot; przeniesienie jej górą nad przęsłami...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podarowałam więc Sarze trochę już wytarty ale nadal miły dywan, tak by miała izolację od płytek gresowych tarasu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz Sara ma 10 lat. Nadal jej ulubionym legowiskiem jest taras. Do budy wchodzi sporadycznie, gdy jest sroga zima (wyściełana jest wówczas pachnącym siankiem) i pierwsze potomstwo rodziła właśnie w budzie. Ja siedziałam wówczas obok niej w przedsionku budy i liczyłam małe szczurkowate szczeniaki. Poród trwał od południa w dzień Bożego Ciała. Pamiętam dokładnie 22 czerwca. Wieczorem naliczyłam 10 szczeniąt. Rano było ich 12! Najmniejszą suczkę z miotu karmiłam smoczkiem. Nikt nie dawał jej za wielkich szans na przeżycie. Wychowało się 10 szczeniąt, wśród nich wykarmiona smoczkiem kruszynka!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjpCnOPT_9W-uKhJlIkCXr5mupYIg6Bvj2AGktpw4__EHTU4f4PWW8mcfkgGg6ldS5auLfqVj8hz0gZ82NABcemmB0G1tdx9-aH9rG-SZNPvsx5tjnE5I6x_E_PbabWcq137XAwM8PQoSH5/s1600/Natalia+i+Mika.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Skoro rodzice wspominali o dwóch psach jeśli będziemy mieć własny dom...Kruszynka została z nami. Choć zmieniłam jej imię na Mika. Trochę dziwnie by było, gdyby na zawołanie kruszynka zza rogu przybiegał owczarek niemiecki :) Na zdjęciu obok właśnie moja niespełna roczna córcia drapie Mikę po pyszczku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poza tym psy podobno reagują na pierwsze sylaby swojego imienia, więc nawet jeśli zostałaby kruszynka to i tak pies reagowałby już na kru-...Dlatego też przyjęło się, że aby pies reagował na swoje imię powinno się ono składać najlepiej z dwóch sylab. Tu zdania są jednak podzielone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo wszystko krótkie nazwy łatwiej wpadają w ucho nie tylko psu ;)&lt;br /&gt;
W moim przypadku jest to więc Sa-ra i Mi-ka. &amp;nbsp; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rodzina-i-pies.blogspot.com/feeds/3155239857067363134/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://rodzina-i-pies.blogspot.com/2011/02/spenione-marzenie-o-psie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7754043830447306184/posts/default/3155239857067363134'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7754043830447306184/posts/default/3155239857067363134'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rodzina-i-pies.blogspot.com/2011/02/spenione-marzenie-o-psie.html' title='Spełnione marzenie o psie'/><author><name>Nastka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10450936587736201791</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7754043830447306184.post-3842985981896086926</id><published>2011-02-10T11:48:00.000-08:00</published><updated>2011-02-15T03:05:48.226-08:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="brak rodowodu"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="inteligencja psów"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="rodowód"/><title type='text'>Czy rodowód jest gwarancją dobrze ułożonego psa?</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Na jednym z forów poświęconych tematyce zwierząt natrafiłam na zapytanie odnośnie doboru psa do roli strażnika podwórka. Jednocześnie poszukiwany pies miałby mieć łagodne usposobienie ze względu na dwuletnie dziecko w rodzinie. Właściciel zapytania główny nacisk w doborze&amp;nbsp; rasy postawił jednak na bezpieczeństwo dziecka - co jest całkowicie dla mnie zrozumiałe, gdyż sama posiadam dwójkę dzieci.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Chciałabym się jednak zatrzymać nad jedną z odpowiedzi, w której autorka wpisu jednoznacznie sugeruje, że w takim przypadku pies powinien &lt;b&gt;bezwzględnie posiadać rodowód.&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Zastanawiam się jednak, czy posiadanie przez psa rodowodu da nam gwarancję, że będzie to pies łagodny dla dziecka i dobrze ułożony lub będzie dobrym obrońcą podwórka?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Wiadomo, że będzie to genetycznie &quot;czysta&quot; rasa, więc można z większym prawdopodobieństwem stwierdzić, że będzie on miał takie a nie inne cechy. I tak np. możemy spodziewać się, że &lt;b&gt;labrador&lt;/b&gt; czy &lt;b&gt;ogar&lt;/b&gt; jako rasa psów myśliwskich, mógłby narobić nam bałaganu na podwórku wiejskim, a &lt;b&gt;amstaf&lt;/b&gt; to pies bardzo towarzyski i oddany swojemu właścicielowi, który wymaga jednak stanowczego podejścia właściciela do wszelkich aktów
agresji. Ze względu na swoje fizyczne predyspozycje, nieumiejętnie
wychowywany amstaf może wyrosnąć na groźnego psa, niebezpiecznego dla
swojego otoczenia oraz właściciela, więc nie polecilibyśmy go do zabawy z dzieckiem...itd&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Ale uważam, że nawet rodowód nie zagwarantuje nam, że pies będzie łagodny, jeśli nie będziemy mieli do niego odpowiedniego podejścia.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&amp;nbsp;&lt;b&gt;Czy brak rodowodu dyskwalifikuje?&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Ja posiadam od 10 lat suczkę owczarka niemieckiego długowłosego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj4KQA8VJIGBzZk5N0Jkz5DO2ll4tyTkoJ3BuntsyvU-krCKaunaGPvZOCiMxrItwSMII5uRn3A3h7hmN0aIb5c3dgkzy-vwzzCOZV1PDF_M5Jt14pYqDiLnaXrbXouU99Fh95DMmyOW9Su/s1600/2.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj4KQA8VJIGBzZk5N0Jkz5DO2ll4tyTkoJ3BuntsyvU-krCKaunaGPvZOCiMxrItwSMII5uRn3A3h7hmN0aIb5c3dgkzy-vwzzCOZV1PDF_M5Jt14pYqDiLnaXrbXouU99Fh95DMmyOW9Su/s1600/2.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj4KQA8VJIGBzZk5N0Jkz5DO2ll4tyTkoJ3BuntsyvU-krCKaunaGPvZOCiMxrItwSMII5uRn3A3h7hmN0aIb5c3dgkzy-vwzzCOZV1PDF_M5Jt14pYqDiLnaXrbXouU99Fh95DMmyOW9Su/s320/2.jpg&quot; style=&quot;cursor: move;&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgCuHUSbI-spOVghg4mj16d0SkLjnUqfb6NToHnt6dvcN7jCBpQLIx3GHej7v8TuEy2eonF5Y3pLjspRlqonW2eF_zGeGPIDLNYW-MJWrcvjUESNpL1ja5aX1zGWWFKGd1N8o_3pq2ptQoo/s1600/DVC01584.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgCuHUSbI-spOVghg4mj16d0SkLjnUqfb6NToHnt6dvcN7jCBpQLIx3GHej7v8TuEy2eonF5Y3pLjspRlqonW2eF_zGeGPIDLNYW-MJWrcvjUESNpL1ja5aX1zGWWFKGd1N8o_3pq2ptQoo/s320/DVC01584.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dostałam ją w prezencie na nowy dom od zaprzyjaźnionej rodziny, która miała swoją hodowlę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem czy hodowla to nie za duże słowo, bo moja suczka nie posiada rodowodu, jej rodzice też go nie mieli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo to jest oddanym i dobrze ułożonym psem. Nie tresowałam jej specjalnie, nie uczyłam komend. Rozmawiam z nią po &quot;ludzku&quot; chcesz jeść, chcesz pić, zamiast podaj łapę mówię przybij piątkę etc. I ona potrafi mi odpowiedzieć na te pytania. Umie też pokazać co chce, prowadząc mnie w dane miejsce i trącając nosem np. pustą miskę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiNl7EmF98yh6W9YmwTjMcKXM8Q3XKpu9asXq6QQsZeXV3gPeE0ic7fC74PMtdPd8CBeUko7cOeRHvI75BswfW4Yg5uShImk7svfh74FhyphenhyphennKn6-e-zfApiDskz-gtVnMwLc-P8PvvmnhuCT/s1600/sara.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiNl7EmF98yh6W9YmwTjMcKXM8Q3XKpu9asXq6QQsZeXV3gPeE0ic7fC74PMtdPd8CBeUko7cOeRHvI75BswfW4Yg5uShImk7svfh74FhyphenhyphennKn6-e-zfApiDskz-gtVnMwLc-P8PvvmnhuCT/s320/sara.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
W tej chwili ma 10 lat. Zawsze miałam do niej pełne zaufanie.&amp;nbsp; Do niej oraz jej &quot;córki&quot; z pierwszego miotu Miki. Sara jest z nami od szczeniaka, więc wiem czego się mogę po niej spodziewać. Nie bałabym się nawet wyjąć jej kości z pyska, bo wiem że mnie nie ugryzie. Zarówno Sara jak i Mika to wspaniałe &quot;opiekunki&quot;. Pilnowały na podwórku moich&amp;nbsp; śpiących w wózkach dzieci. Ja mogłam spokojnie w tym czasie zrobić coś w domu, a suczki warowały przy wózkach i informowały mnie kiedy się dzieci budziły. Sara zostawała wówczas przy dzieciach a Mika biegła pod drzwi i zawodziła po swojemu, zwracając na siebie uwagę.&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg1W6PsyZAQGE7pQMbyuVbADuwn_VquWP-LzIrtmAIrUAhzGK3LzWu8FNukWw44qkCU1ysUeAiduWQrG8zT5O3WOutiDbLid-2E100lFQD0Cr1hfEUe2Rj-meAYpFYqgs0_BxFVaYf73NOa/s1600/Natalia+i+Mika.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg1W6PsyZAQGE7pQMbyuVbADuwn_VquWP-LzIrtmAIrUAhzGK3LzWu8FNukWw44qkCU1ysUeAiduWQrG8zT5O3WOutiDbLid-2E100lFQD0Cr1hfEUe2Rj-meAYpFYqgs0_BxFVaYf73NOa/s320/Natalia+i+Mika.jpg&quot; width=&quot;300&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Sara może mieć miskę pełną jedzenia ale nie jest pazerna jak inne psy, które jedzą łapczywie, idą za przeproszeniem zwymiotować i wracają by dokończyć to co zostało w misce...Nawet biedna nie ruszyła wędliny swojskiej, którą tata kiedyś przywiózł i postawił otwarty karton na podłodze. Psisko tylko zaglądało do środka, bo zapach to nawet ja z daleka czułam, nie mówiąc o psie :) Dopiero jak ja coś jej z kartonu wyciągnęłam to wzięła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiJZqIz_fWdQ37_bXlxz7_QzSZoITH2h_95IthvPZpOQUFGEx8XViwfb76AU8WsUcbkJV4ChgDwVVx0HrHGk-QZcKsiykMN3NEJ4XREEvogp37DP6pVqd6kqG2vh5vaMGeLhaKokUfDlHH4/s1600/sz.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiJZqIz_fWdQ37_bXlxz7_QzSZoITH2h_95IthvPZpOQUFGEx8XViwfb76AU8WsUcbkJV4ChgDwVVx0HrHGk-QZcKsiykMN3NEJ4XREEvogp37DP6pVqd6kqG2vh5vaMGeLhaKokUfDlHH4/s320/sz.jpg&quot; width=&quot;239&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Jej szczeniaki już były inne. Nie pytałyby się o pozwolenie na konsumpcję :) Na zdjęciu obok dwa grzecznie pozują a reszta już ucztuje w wiatrołapie :)&lt;br /&gt;
Sara ma duże mioty. 10 - 13 szczeniąt z jednego miotu. Więc jak przychodziła pora karmienia to kto pierwszy ten lepszy :) Te na zdjęciu obok to jeden z kolejnych miotów. Na zdjęciach powyżej moja niespełna roczna córcia Natalia w towarzystwie Sary (górne zdjęcie po prawej) i kruszynki pozostawionej z pierwszego miotu - Miki (dolna fotka po lewej).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mika znalazła swojego &quot;partnera&quot; i obecnie jest &quot;panią&quot; na własnym podwórku. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mnie pozostała Sara, do której mam pełne zaufanie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tej chwili moje dzieci mają 7 i 5 lat. Sara jest zawsze blisko nich. Nawet gdy jeżdżą na rowerkach a ja idę z tyłu, ona&amp;nbsp; zrównuje swój krok z nimi. Dla nas jest łagodna. Ale podejrzewam, że gdyby ktoś nam groził, stanęłaby w naszej obronie.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Nie zamieniłabym jej na psa z rodowodem. To po prostu członek rodziny...&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Co prawda nie mam porównania ale myślę, że w konfrontacji z psem czystej rasy &quot;z papierkiem&quot; w niczym nie byłaby gorsza.&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
No może nie jest odpowiednio ukątowana, ale kto by zwracał uwagę na postawę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Liczy się charakter i oddanie psa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak nie będziemy mieć odpowiedniego podejścia do psa, to nawet najspokojniejszy pies czystej rasy może okazać się wobec nas agresywny. I odwrotnie, psy bez rodowodu także potrafią być przyjazne i łagodne w stosunku do dzieci i dobrze pilnować podwórka jeśli potrzeba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W kolejnym poście zamieściłam ranking psów pod kątem inteligencji i posłuszeństwa&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://rodzina-i-pies.blogspot.com/2011/02/ranking-psow-pod-katem-inteligencji.html&quot;&gt;http://rodzina-i-pies.blogspot.com/2011/02/ranking-psow-pod-katem-inteligencji.html&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://rodzina-i-pies.blogspot.com/feeds/3842985981896086926/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://rodzina-i-pies.blogspot.com/2011/02/czy-rodowod-jest-gwarancja-dobrze.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7754043830447306184/posts/default/3842985981896086926'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7754043830447306184/posts/default/3842985981896086926'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://rodzina-i-pies.blogspot.com/2011/02/czy-rodowod-jest-gwarancja-dobrze.html' title='Czy rodowód jest gwarancją dobrze ułożonego psa?'/><author><name>Nastka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10450936587736201791</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj4KQA8VJIGBzZk5N0Jkz5DO2ll4tyTkoJ3BuntsyvU-krCKaunaGPvZOCiMxrItwSMII5uRn3A3h7hmN0aIb5c3dgkzy-vwzzCOZV1PDF_M5Jt14pYqDiLnaXrbXouU99Fh95DMmyOW9Su/s72-c/2.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry></feed>