<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/atom10full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearch/1.1/" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" gd:etag="W/&quot;DUMEQnYzfSp7ImA9WhRaFEs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3089443090406954583</id><updated>2012-02-17T09:30:03.885+01:00</updated><category term="MAROKO" /><category term="TUNEZJA" /><category term="EGIPT" /><category term="RÓŻNOŚCI" /><category term="QATAR" /><category term="MEKSYK" /><category term="KSIĄŻKI" /><category term="KANARY" /><category term="SMAKOŁYKI" /><category term="DUBAJ" /><category term="FLAJTY" /><category term="TU i TAM" /><category term="USA" /><title>W swiecie magii, orientu i ...</title><subtitle type="html" /><link rel="http://schemas.google.com/g/2005#feed" type="application/atom+xml" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/feeds/posts/default" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/" /><link rel="next" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false&amp;v=2" /><author><name>Nika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17204291331994921055</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gwkzgCGD4iY/TecpGvjBYKI/AAAAAAAAO5Q/ulnNDnFMk4I/s220/IMG_4099.JPG" /></author><generator version="7.00" uri="http://www.blogger.com">Blogger</generator><openSearch:totalResults>162</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/atom+xml" href="http://feeds.feedburner.com/WwiecieMagiiOrientuI" /><feedburner:info uri="wwieciemagiiorientui" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><entry gd:etag="W/&quot;A0cCSHs7cCp7ImA9WhRaEEg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3089443090406954583.post-7131236924682047310</id><published>2012-02-12T16:04:00.000+01:00</published><updated>2012-02-12T16:04:29.508+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-12T16:04:29.508+01:00</app:edited><title>W KRAINIE MASAŻU - TAJLANDIA</title><content type="html">&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Została mi jeszcze do opisania Brazylia i przygoda z Couch Surfingiem, ale na to musicie jeszcze trochę poczekać. Nie mam czasu rozpakować dobrze walizki, a dochodzi jeszcze pranie, poduczenie się tego co już przez wakacje ulotniło się z głowy, i wdrożenie z powrotem w rytm pracy. Wakacje, jak to wakacje bardzo mnie rozleniwiły i z wielką niechęcią ubierałam uniform na wczorajszy lot do Indii. No, ale nie było tak źle, lot całkiem spokojny, tyle że w nocy więc bardziej męczący i spać mi się chciało już po starcie. Przespałam 14 godzin i powróciłam do Doha, tyle było z mojego pisania. A teraz wygodnie, bo na kanapie i ciepło, bo w szlafroku zabieram się za pisanie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na urlop zabrałam rodziców, którzy pierwszy raz w życiu ( no takim życiu, które pamiętam bez oglądania zdjęć w wózku) pojechali wspólnie ze mną na wakacje. Sama trochę nie wierzyłam, że coś takiego jest możliwe, ale się udało. Dziękuję wam z całego serca za cudowny czas spędzony razem. Wiele to dla mnie znaczy i jestem dumna, że daliśmy radę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lot długi i męczący, szczególnie dla A. i T., bo ja dosiadłam się dopiero w Doha, więc raz dwa i już wylądowaliśmy na Phukecie. Obsługa pięciogwiazdkowa, bo Kasia z bloku obok i moja serdeczna przyjaciółka w Katarze, akurat obsługiwała nasz lot. Ma się to szczęście, na ponad pięć tysięcy załogi trafić na Polkę i to taką z która się spędza prawie każdy wolny dzień. Radości nie było końca. Odebraliśmy bagaże, A &amp;amp; T w stresie czy na pewno dolecą, bo nadane z Katowic mogły się gdzieś zapodziać. Ale doleciały i wyszliśmy szukać pana z kartką, który miał nas odebrać z lotniska. No miał i tyle wiedziałam na pewno. Obeszłam rządek Tajów z tabliczkami, potem tato, potem mama a człowieka ani śladu. Wygrzebałam numer do hotelu i poszłam dzwonić. W rezultacie kupiłam starter dla taty,&amp;nbsp; i wróciłam do walizek, żeby przełożyć kartę do telefonu. Niesamowicie gorąco, my w wymaganym stroju biznesowym rozpływamy się jak czekolada milka. Patrzę, a tam stoi jakiś buszmen, z włosami dłuższymi od moich z kucykiem fantazyjnie związanym na środku głowy, z którego uciekają kręcone czarne włosy. Trzyma w ręce dużą kartkę papieru z napisem Miss Dominika. No i jesteśmy uratowani. Poślizg 35 min. jak się później niechcący wygadał, był jeszcze na plaży gdy miał nas odebrać, a że nie przewidział korków no to się spóźnił. Przeprosił, ale wyglądał czadersko, więc zostało mu wybaczone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdy dotarliśmy na miejsce, umierałam ze zmęczenia. Przywitano nas tak serdecznie i miło, że poczułam się jak w domu. Zatrzymaliśmy się w GuestHousie G&amp;amp;B, fantastyczne miejsce, za niewielkie pieniądze, blisko do plaży, wózków z lokalnymi nudlami i niezapomnianą atmosferą. Rano budziły nas koguty i czułam się trochę jak na wsi, ale po jednym wypadzie do centrum miasta, atrakcji mieliśmy aż za dużo, i cieszyliśmy się że mieszkamy z dala od tego wariatkowa. Ale nie ma to tam to, osobną notkę o wariatkowie i "lejdibojach" jeszcze dodam, nie można tego wątku pominąć i bęc. Pokój ogromny, spokojnie zmieściły by się ze cztery dodatkowe łóżka i jeszcze by zostało miejsce. Cisza, spokój idealne warunki na wypoczywanie po prawie roku latania. Jest książka, temperatura powyżej 30 stopni, klapki, strój kąpielowy - czyli ruszamy na plażę. Pierwszego dnia robiliśmy rozeznanie w terenie. Gdzie się najlepiej położyć, pod jaką parasolką, a czy z lewej, a czy z prawej, a to za blisko tych co głośno mówią a to za daleko od morza. W końcu padło na plastikowe leżaki w drugim rzędzie, zaraz za emerytami, których opalenizna wskazuje na to, że leżą tam już na pewno z miesiąc. Babuleńki z wiszącymi piersiami do pępka bez biustonosza, nie ciekawy widok jak na pierwszy dzień, ale i tak Fuerty nie przebije.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niby pod parasolem, a od razu załapałam majtkowy róż i się zaczęło. Piekło tam, gdzie smarowałam się niedokładnie, czyli wszędzie po trochę. Wyglądałam jak dalmatyńczyk w białe łatki i marzenia o czekoladowej opaleniźnie po raz kolejny legły w gruzach. Co roku to samo. A słońce jakby tylko czekało na odpowiednią chwilę, żeby przyfasolić i spiec na raka. Obok na leżaku pojawił się osobnik z dużym ręcznikiem i o dziwo, bez parasola grzał się jak kurczak na rożnie. Tato od razu wypatrzył tysiąc panoramicznych i tak o to poznaliśmy Andrzeja, specjalistę od tortów i kremów brulee. Wieczorem umówiliśmy się na spacer po mieście, gdzie czekała na nas zabójcza dawka atrakcji...Słyszeliście o Bangla Road? Tego się nie da opowiedzieć, musicie to zobaczyć. Wrażenia z ulicy uciech, już niebawem. A teraz pakuję się na jutrzejszą Republikę Południowej Afryki i do łóżka, bo pobudka wcześnie rano.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3089443090406954583-7131236924682047310?l=arabiazachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~4/DEbpYmKGoOw" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/feeds/7131236924682047310/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/2012/02/w-krainie-masazu-tajlandia.html#comment-form" title="Komentarze (2)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/7131236924682047310?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/7131236924682047310?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~3/DEbpYmKGoOw/w-krainie-masazu-tajlandia.html" title="W KRAINIE MASAŻU - TAJLANDIA" /><author><name>Nika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17204291331994921055</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gwkzgCGD4iY/TecpGvjBYKI/AAAAAAAAO5Q/ulnNDnFMk4I/s220/IMG_4099.JPG" /></author><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://arabiazachwyca.blogspot.com/2012/02/w-krainie-masazu-tajlandia.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0MMRHc9fCp7ImA9WhRbE04.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3089443090406954583.post-6737937596427345104</id><published>2012-02-04T05:58:00.000+01:00</published><updated>2012-02-04T05:58:05.964+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-04T05:58:05.964+01:00</app:edited><title>TRZECIE URODZINY BLOGA</title><content type="html">&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Udało mi się dostać do kawiarenki internetowej, więc krótki wpis co u mnie. Wakacje w Tajlandii, to była najlepsza dezycja w wyborze miejsca mojego pierwszego urlopu. Jest cudownie. Była przejażdżka na słoniu, na szczęście opiekun szedł z boku i nie wbijał słoniowi ostrego haczyka w delikatną skórę za uchem, i tylko dlatego się zgodziłam. Był rafting i masa śmiechu, karmienie małp bananami i niebiańskie plaże. Jedzenie prosto z krawężnika, soczki z mango i pieczona kukurydza. A jakby tego było mało, świeci słońce i opalenizna powoli robi się brązowa. Jest pięknie, zdjęcia wrzucę dopiero po powrocie, bo warunki na to nie pozwalają.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem czy wiecie. ale wczoraj mój blog obchodził trzecie urodziny od pierwszego wpisu. Pamiętam, jak majstrowałam nad tłem i opanowaniem wszystkich tajników zamnieszczania postów, zdjęć itp. Kiedyś była inna czcionka, mniejsze zdjęcia, teraz staram się, aby było przejrzyście i ciekawie. Dziękuje za wsparcie, za miłe słowo, za to że czytelników przybywa. Pozdrawiam z gorącej Tajlandii !!! &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3089443090406954583-6737937596427345104?l=arabiazachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~4/H2wpEX5hKCM" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/feeds/6737937596427345104/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/2012/02/trzecie-urodziny-bloga.html#comment-form" title="Komentarze (8)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/6737937596427345104?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/6737937596427345104?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~3/H2wpEX5hKCM/trzecie-urodziny-bloga.html" title="TRZECIE URODZINY BLOGA" /><author><name>Nika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17204291331994921055</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gwkzgCGD4iY/TecpGvjBYKI/AAAAAAAAO5Q/ulnNDnFMk4I/s220/IMG_4099.JPG" /></author><thr:total>8</thr:total><feedburner:origLink>http://arabiazachwyca.blogspot.com/2012/02/trzecie-urodziny-bloga.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DkYERnk_cCp7ImA9WhRUEEs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3089443090406954583.post-9011718355652742109</id><published>2012-01-16T11:23:00.004+01:00</published><updated>2012-01-20T13:55:07.748+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-20T13:55:07.748+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="FLAJTY" /><title>ZAKWASY - CHINY</title><content type="html">&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-EVnJeZ7H6BE/TxaV6bCjNPI/AAAAAAAAPtc/UbtFtgXAgB0/s1600/DSC_0354.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-EVnJeZ7H6BE/TxaV6bCjNPI/AAAAAAAAPtc/UbtFtgXAgB0/s640/DSC_0354.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-8I63wmd6pm4/TxaWLe9swwI/AAAAAAAAPts/PXlqK0myxu0/s1600/DSC_0736.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-8I63wmd6pm4/TxaWLe9swwI/AAAAAAAAPts/PXlqK0myxu0/s640/DSC_0736.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-pMOPqskMyCg/TxaWQr0oO6I/AAAAAAAAPt0/JRxOgnnUWjA/s1600/DSC_0700.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-pMOPqskMyCg/TxaWQr0oO6I/AAAAAAAAPt0/JRxOgnnUWjA/s640/DSC_0700.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Przybyłam do Chin. Do miasta, gdzie jak śpiewa Katie Melua jest dziewięć milionów rowerów. Zimno jak na Syberii,&amp;nbsp;ale w Polsce chyba pogoda podobna. Lot..hmm..jak to na sektorze&amp;nbsp;azjatyckim&amp;nbsp;męcząco-dołujący i do tego doszły jeszcze doznania zapachowe. Chińscy robotnicy zajęli wszystkie miejsca, ściągnęli buty i tak jakoś kręciło w nosie. Ale nie opisuję, bo znowu się ktoś pogniewa, że zdanie mam odmienne. Załoga całkiem sympatyczna. udało się zebrać chętne Panie na wycieczkę, o której marzyłam chyba od dziecka. Negocjacje w hotelu na nic się zdały, a cena była zbyt wygórowana, więc pojechałyśmy taksówką do miasta w poszukiwaniu opcji B, czyli tej tańszej. No i tańsza była o połowę, dumne i blade, zrobiłyśmy zakupy na miejscowym targu. Podróbki.-shirty, duperele no i ja tradycyjnie wyłoniłam się z magnesem, bo jakże wrócić z wyprawy bez pamiątki, która na lodówce będzie cieszyć wzrok. Przy zasłoniętych grubą kotarą drzwiach wejściowych do hali targowej, stali naganiacze i proponowali różne programy wycieczek. Ze sprawdzonego źródła wiedziałam, że można im zaufać i faktycznie cena była zaskakująco atrakcyjna. Dogadaliśmy szczegóły i punkt ósma trzydzieści rano, pani w różowej zimowej kurtce z kićkiem przy kołnierzu, zameldowała się w celu nas odebrania z lobby przy recepcji. Gdyby nie blondwłosa Rosjanka, której zegarek nie wzkazał godziny, którą powinien wyjechałybyśmy wcześniej. Ale plusem było to, że swą urodę podkreślała w samochodzie, wysypując pędzle, kremy i tusze do rzęs na tylne siedzenie. Ubaw...A włosy miała takie, że do tej pory jej zazdroszczę - piękne, lśniące, jak z reklamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-H1L9JSj64-E/TxaYiy2LoaI/AAAAAAAAPt8/q5nOI-zPFAg/s1600/DSC_0520.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-H1L9JSj64-E/TxaYiy2LoaI/AAAAAAAAPt8/q5nOI-zPFAg/s640/DSC_0520.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Zatem Anastazję już znacie, przed nią siedziała&amp;nbsp;Jana ze&amp;nbsp;Słowacji, która była miła i nie miała tak wspaniałych włosów jak poprzedniczka.&amp;nbsp;Przy oknie&amp;nbsp;opatulona czarnym szalikiem w czerowne grochy Hinduska z Goa, więc&amp;nbsp;pod kategorię "Hindus"&amp;nbsp;nie pasowała. Przekochana,&amp;nbsp;spędziłyśmy razem świetny i szalony dzień,&amp;nbsp;popijałyśmy piwko w chińskiej knajpce&amp;nbsp;i&amp;nbsp;jadłyśmy godzinę kolację - no bo pałeczkami.&amp;nbsp;Ale po godzinie dłubania w ryżu,&amp;nbsp;byłam już ekspertem. Zaglądałyśmy ludziom do misek i talerzy z nieukrywaną ciekawością, wszystko wyglądało, pachniało i z pewnością smakowało wybornie. Uwielbiam, chińską kuchnię o ile mają kartę menu z obrazkami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-T3KHX3EVt2A/TxaV03TpDOI/AAAAAAAAPtU/6LqIfgSAugI/s1600/DSC_0364.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-T3KHX3EVt2A/TxaV03TpDOI/AAAAAAAAPtU/6LqIfgSAugI/s640/DSC_0364.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-bBPfcbWbCug/TxaZkgFGn9I/AAAAAAAAPvM/H00AwewVGZ0/s1600/DSC_0452.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-bBPfcbWbCug/TxaZkgFGn9I/AAAAAAAAPvM/H00AwewVGZ0/s640/DSC_0452.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-FENKigmhnzc/TxaZa7AqRHI/AAAAAAAAPvE/YXSeQPDKKYs/s1600/DSC_0443.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-FENKigmhnzc/TxaZa7AqRHI/AAAAAAAAPvE/YXSeQPDKKYs/s640/DSC_0443.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-iZWfaf1noR0/TxaZVTJIUcI/AAAAAAAAPu8/ot7V97luGrU/s1600/DSC_0428.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-iZWfaf1noR0/TxaZVTJIUcI/AAAAAAAAPu8/ot7V97luGrU/s640/DSC_0428.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-4_vCanENpyo/TxaYz3z4myI/AAAAAAAAPuU/AndYYauKMh0/s1600/DSC_0653.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-4_vCanENpyo/TxaYz3z4myI/AAAAAAAAPuU/AndYYauKMh0/s640/DSC_0653.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-IorP4tbn7_4/TxaYwQDN32I/AAAAAAAAPuM/CGRdTJp6vtY/s1600/DSC_0609.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-IorP4tbn7_4/TxaYwQDN32I/AAAAAAAAPuM/CGRdTJp6vtY/s640/DSC_0609.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-JrIQCdjLE1E/TxaYropWSSI/AAAAAAAAPuE/du4c562vxt0/s1600/DSC_0567.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-JrIQCdjLE1E/TxaYropWSSI/AAAAAAAAPuE/du4c562vxt0/s640/DSC_0567.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;Zaparkowaliśmy samochód i kupiliśmy bilety. Rękawiczki i nauszniki na swoim miejscu, aparat w gotowości. no i się zaczęło. Stanęłam twarzą w twarz z Chińskim Murem. Milion schodów, dwa miliony ludzi, i trzy miliony myśli na minutę. To niesamowite, patrzę na mury obronne, które prawdopodobnie powstały kilkaset lat p.n.e, i nie mogę się nadziwić. Cieszyłam się tak bardzo, że aż sobie podkoczyłam z radości. Od samego parkingu zaczynają się stoiska z pamiątkami, sprzedwacy krzyczą "luka luka postkart, luka luka tiiiszert, luka luka suwenir", nastawała chwila przerwy i gdy się zrobiło trochę cieplej, znowu słuchać było "luka luka pikczer, luka luka magnet". Główka pracowała, żebym nie tarabaniła się na górę z pamiątkami, zdecydowałam, że kupię jak zejdę. Zgodnym chórem zgodziłyśmy się rozpocząć wspinaczkę, bo spacerkiem to tego bym nie nazwała, szczególnie że niektóre stopnie były tak wielkie, że można spokojnie liczyć jako trzy normalne, standardowe, wszystkim znane. Schodów przyznam się nie liczyłam, ale od godziny dziesiątej do godziny pierwszej trzydzieści, przeszłam lewą stronę góry i prawie dostałam ataku serca. A dzisiaj mogę sobie wyobrazić liczbę, adekwatną do bólu, który mam w łydkach. Nawet najmniejszy ruch palcem u stopy sprawia tyle cierpienia, że chyba zgodziłabym się na&amp;nbsp;amputację. Ale najważniejsze, że na samą górę dotarłam. Ze schodzeniem też były przygody, bo dla uatrakcyjnienia wycieczki poszłam inną stroną, bardziej stromą i bardziej bolesną. Z pewnością nie zapomnę, do końca życia.&amp;nbsp;Pupę powinnam&amp;nbsp;mieć teraz jak niemowlak.&amp;nbsp;Chcesz być pięknym, musisz cierpieć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-9lbkJTA491M/TxaZEly_TsI/AAAAAAAAPuc/RLvPxKsczpg/s1600/DSC_0453.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-9lbkJTA491M/TxaZEly_TsI/AAAAAAAAPuc/RLvPxKsczpg/s640/DSC_0453.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3089443090406954583-9011718355652742109?l=arabiazachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~4/tXoFe2WOSW8" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/feeds/9011718355652742109/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/2012/01/zakwasy.html#comment-form" title="Komentarze (4)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/9011718355652742109?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/9011718355652742109?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~3/tXoFe2WOSW8/zakwasy.html" title="ZAKWASY - CHINY" /><author><name>Nika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17204291331994921055</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gwkzgCGD4iY/TecpGvjBYKI/AAAAAAAAO5Q/ulnNDnFMk4I/s220/IMG_4099.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-EVnJeZ7H6BE/TxaV6bCjNPI/AAAAAAAAPtc/UbtFtgXAgB0/s72-c/DSC_0354.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>4</thr:total><feedburner:origLink>http://arabiazachwyca.blogspot.com/2012/01/zakwasy.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DEUHR3w6fSp7ImA9WhRVE0o.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3089443090406954583.post-620288623801011194</id><published>2012-01-12T13:20:00.003+01:00</published><updated>2012-01-12T14:50:36.215+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-12T14:50:36.215+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="RÓŻNOŚCI" /><title>3...2...1...START</title><content type="html">&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-EJCw731jedE/Tw7P2TVhULI/AAAAAAAAPs0/DZckT4Tl9dY/s1600/Podr%25C3%25B3%25C5%25BCe+i+szeroki+%25C5%259Bwiat%25282%2529" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="133" src="http://3.bp.blogspot.com/-EJCw731jedE/Tw7P2TVhULI/AAAAAAAAPs0/DZckT4Tl9dY/s400/Podr%25C3%25B3%25C5%25BCe+i+szeroki+%25C5%259Bwiat%25282%2529" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Jak już pewnie zauważyliście, na blogu pojawiła się ikona BLOG ROKU 2011. Zdecydowałam, że warto wziąć udział w konkursie, a przy okazji pokazać się szerszej publiczności. Dzisiaj o godzinie 15:00 czasu polskiego rozpoczyna się głosowanie, które potrwa do 19 stycznia 2012. Głos można oddać wysyłając wiadomości SMS, na numer wskazany przez organizatora konkursu. Grafik ostatnio napięty, więc z góry dziękuję za wszystkie głosy i trzymanie kciuków. Nie było wpisu z plażowania, więc na pocieszenie wrzucam kilka zdjęć z pięknej wyspy na Malediwach. Mini rekinki, kolorowa rafa, biały piasek, po raz kolejny odkryłam raj na ziemi. &lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;THANK YOU&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;MERCI&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;GRACIAS&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;KOSZONOM&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;DANKE&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;SPASIBA&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;ASANTE&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;SZUKRAN&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;DZIĘKUJĘ&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-luuWhjWJvd8/Tw7Opc-qtyI/AAAAAAAAPrE/uCJTRQqI1V0/s1600/DSC_0139.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-luuWhjWJvd8/Tw7Opc-qtyI/AAAAAAAAPrE/uCJTRQqI1V0/s640/DSC_0139.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-D0cstXQxXHU/Tw7Or3rWuhI/AAAAAAAAPrM/fzPIhbdG3MQ/s1600/DSC_0142.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-D0cstXQxXHU/Tw7Or3rWuhI/AAAAAAAAPrM/fzPIhbdG3MQ/s640/DSC_0142.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Rih9eyDBLW4/Tw7h38x33dI/AAAAAAAAPs8/-dCOrbuXZXc/s1600/DSC_0057.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-Rih9eyDBLW4/Tw7h38x33dI/AAAAAAAAPs8/-dCOrbuXZXc/s640/DSC_0057.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ecMx4ci6C3E/Tw7iwKp8teI/AAAAAAAAPtE/kG26j_DBRfQ/s1600/DSC_0102_02.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-ecMx4ci6C3E/Tw7iwKp8teI/AAAAAAAAPtE/kG26j_DBRfQ/s640/DSC_0102_02.JPG" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-DSk1RgGvU1U/Tw7jdXmmdxI/AAAAAAAAPtM/Gml9bxVN0YY/s1600/DSC_0153.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-DSk1RgGvU1U/Tw7jdXmmdxI/AAAAAAAAPtM/Gml9bxVN0YY/s640/DSC_0153.JPG" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-JR4ll9tKl3s/Tw7OvMgpbvI/AAAAAAAAPrc/XLDSB3Z2wuY/s1600/DSC_0183.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-JR4ll9tKl3s/Tw7OvMgpbvI/AAAAAAAAPrc/XLDSB3Z2wuY/s640/DSC_0183.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-TTLXhhEFBBk/Tw7OxDJ2ftI/AAAAAAAAPrk/mOqRaQnmreI/s1600/DSC_0237.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-TTLXhhEFBBk/Tw7OxDJ2ftI/AAAAAAAAPrk/mOqRaQnmreI/s640/DSC_0237.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-x1IFlMSwsuk/Tw7OzckylHI/AAAAAAAAPrs/ez_7bivv570/s1600/DSC_0238.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-x1IFlMSwsuk/Tw7OzckylHI/AAAAAAAAPrs/ez_7bivv570/s640/DSC_0238.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-f6aBk4kdtlY/Tw7O1puPTMI/AAAAAAAAPr0/covkZRRz6v4/s1600/DSC_0275.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-f6aBk4kdtlY/Tw7O1puPTMI/AAAAAAAAPr0/covkZRRz6v4/s640/DSC_0275.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-8CktUWK51qM/Tw7O4hRAU1I/AAAAAAAAPr8/TEpMvC8W84k/s1600/DSC_0282.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-8CktUWK51qM/Tw7O4hRAU1I/AAAAAAAAPr8/TEpMvC8W84k/s640/DSC_0282.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-75enZG-AUdA/Tw7O796H_SI/AAAAAAAAPsE/_HHzLAv-TKI/s1600/IMG_5836.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-75enZG-AUdA/Tw7O796H_SI/AAAAAAAAPsE/_HHzLAv-TKI/s640/IMG_5836.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-mSA3D_Zwz5g/Tw7O-NhzsSI/AAAAAAAAPsM/jg2D1ka0800/s1600/DSC_0021.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-mSA3D_Zwz5g/Tw7O-NhzsSI/AAAAAAAAPsM/jg2D1ka0800/s640/DSC_0021.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-b72dHlInJTY/Tw7PAD65kLI/AAAAAAAAPsU/ux5ip9MKTl4/s1600/DSC_0038.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-b72dHlInJTY/Tw7PAD65kLI/AAAAAAAAPsU/ux5ip9MKTl4/s640/DSC_0038.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-iyir5lsaku4/Tw7PEyZ_77I/AAAAAAAAPsk/7kg-ZsUnJM4/s1600/DSC_0121.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-iyir5lsaku4/Tw7PEyZ_77I/AAAAAAAAPsk/7kg-ZsUnJM4/s640/DSC_0121.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3089443090406954583-620288623801011194?l=arabiazachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~4/bFFlkSmK1Gs" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/feeds/620288623801011194/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/2012/01/321start.html#comment-form" title="Komentarze (4)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/620288623801011194?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/620288623801011194?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~3/bFFlkSmK1Gs/321start.html" title="3...2...1...START" /><author><name>Nika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17204291331994921055</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gwkzgCGD4iY/TecpGvjBYKI/AAAAAAAAO5Q/ulnNDnFMk4I/s220/IMG_4099.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-EJCw731jedE/Tw7P2TVhULI/AAAAAAAAPs0/DZckT4Tl9dY/s72-c/Podr%25C3%25B3%25C5%25BCe+i+szeroki+%25C5%259Bwiat%25282%2529" height="72" width="72" /><thr:total>4</thr:total><feedburner:origLink>http://arabiazachwyca.blogspot.com/2012/01/321start.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A0ICRHw9eyp7ImA9WhRWGEs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3089443090406954583.post-3761792204705132778</id><published>2012-01-05T14:47:00.002+01:00</published><updated>2012-01-06T18:06:05.263+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-06T18:06:05.263+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="FLAJTY" /><title>ZAKAZY, NAKAZY - SINGAPUR</title><content type="html">&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-G-GugWmLbw0/TwWmWtctfWI/AAAAAAAAPn8/1npwtUj1Joo/s1600/DSC_0137.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-G-GugWmLbw0/TwWmWtctfWI/AAAAAAAAPn8/1npwtUj1Joo/s640/DSC_0137.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Niespodziewanie ze SBY'ja przyszedł Singapur. Radości nie było końca, bo po imprezie mikołajkowej u Moni, Singapur widziałam tylko w Google Earth. A żeby było weselej, miałam sąsiadkę z drugiego budynku i skośne mi nie zawadzały tak bardzo. Lot najspokojniejszy z wszystkich, które przez te 10 miesięcy latania miałam. Mało kto korzystał z toalety, call bell'i było łącznie może z dwadzieścia, co na trzysta osób na pokładzie i siedem godzin w chmurach, daje poczucie nudy. A jak się człowiek nudzi, to przegląda po kilka razy wózki z jedzeniem i za każdym razem coś nowego, dobrego się znajdzie. Ale ja na diecie, więc aż tak bardzo mnie nie kusiło. W załodze pierwszy oficer z Polski, bardzo się ucieszyłam bo od słowa do słowa i poznałam też "śmietanę", który akurat prowadził szkolenie w Singapurze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-KI25DC-u3ns/TwWoCe-zE3I/AAAAAAAAPog/zkT2LtNixmE/s1600/DSC_0077.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-KI25DC-u3ns/TwWoCe-zE3I/AAAAAAAAPog/zkT2LtNixmE/s640/DSC_0077.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-YeE1v40-bN0/TwWoEJaJmRI/AAAAAAAAPoo/_-qDtwuJA6o/s1600/DSC_0080.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-YeE1v40-bN0/TwWoEJaJmRI/AAAAAAAAPoo/_-qDtwuJA6o/s640/DSC_0080.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-F5pEyw4xgPE/TwWoGNcfG_I/AAAAAAAAPow/QyEeXzh_h5g/s1600/DSC_0027.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-F5pEyw4xgPE/TwWoGNcfG_I/AAAAAAAAPow/QyEeXzh_h5g/s640/DSC_0027.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-EFyB01TSEiM/TwWoKXSgpnI/AAAAAAAAPpA/7EMGIFwcw74/s1600/DSC_0035.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-EFyB01TSEiM/TwWoKXSgpnI/AAAAAAAAPpA/7EMGIFwcw74/s640/DSC_0035.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;W hotelu byłam wieczorem, pół godziny na shower, przebranie i zimne meksykańskie piwko podali na stół, całkiem ciekawie zaaranżowanej knajpki. Kapitan Pedro, z "Mehiko", Mateusz, i jedna F2 z Bośni bodajże. Wieczór upłynął całkiem przyjemnie i koło 3 rano czasu lokalnego poszłam spać, żeby rano wyruszyć na zwiedzanie z prawie zamkniętymi oczami. Zmiana czasu potrafi dobić i nie wiem czy można się do tego przyzwyczaić. Spacerkiem w kosmicznym upale, poszłyśmy z Draganą na zwiedzanie. Było naprawdę gorąco. Miasto przypomina Disneyland, czysto, pięknie i super nowocześnie. Restauracje, bary, sklepy, wodne taksówki a mieszkańcy doskonale wystylizowani, jakby tyle co wyszli z wybiegu. To mi się podoba. Nie ma tam ponuraków, nikt się nie spieszy, jak bajkowa kraina, gdzie z kranu płynie czekolada a na drzewach rosną cukierki. To nie Oslo, gdzie przy każdej latarni siedzi bezdomny w gromnicą i zbiera złote monety. Singapur zachwyca swoją innością, szczególnie tą dotyczącą gum do żucia. Za wwiezienie Orbitki płaci się 1000 singapurskich dolarów kary, gumy rzecz jasna konfiskują, albo zamykają do cienia na o ile dobrze zapamiętałam 24 godziny. Dobra sprawa gdy ktoś ma transit w Singapurze, dadzą jeść, pić, tv można pooglądać. Żyć nie umierać.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-I-c6-MBEUg0/TwWoOONzggI/AAAAAAAAPpQ/f3IQSlFgRX4/s1600/DSC_0045.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-I-c6-MBEUg0/TwWoOONzggI/AAAAAAAAPpQ/f3IQSlFgRX4/s640/DSC_0045.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-I-c6-MBEUg0/TwWoOONzggI/AAAAAAAAPpQ/f3IQSlFgRX4/s1600/DSC_0045.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-DYmHk4qEmas/TwWoLyG99rI/AAAAAAAAPpI/UFpQHBUiVcI/s1600/DSC_0040.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-DYmHk4qEmas/TwWoLyG99rI/AAAAAAAAPpI/UFpQHBUiVcI/s640/DSC_0040.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Podobnie jest z papierosami, za palenie importowanego papierosa dostaniemy mandat ( niemały), można puszczać dymek tylko z miejscowego dorobku tytoniowego. I jeszcze jazda na rowerze w tunelu, no może po prostu pod wiaduktem, też kończy się pustką w portfelu. Trzeba kulturalnie zejść i przeprowadzić rower trzy metry i potem kontynuować jazdę. I dziwić się, że wszystko jest piękne, ładne, zadbane, zero papierka, nawet liście nie spadają z drzewa, a jak spadną to zaraz jest ekipa do zamiatania liści. Pięknie! Wszyscy mówią fantastycznie po angielsku od śmieciarza bo sześćdziesięcioletniego taksówkarza. Podobuje mi się. Mogłabym tam mieszkać, jako drugie miejsce na mojej liście ulubionych, zaraz po Nowym Jorku, który kocham i będę kochać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-50tE8ZfXZqg/TwcedlAmWhI/AAAAAAAAPp0/x2fvLIP8hFs/s1600/DSC_0119.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-50tE8ZfXZqg/TwcedlAmWhI/AAAAAAAAPp0/x2fvLIP8hFs/s640/DSC_0119.JPG" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-hzXk-TsF7ww/TwWoIR-3rPI/AAAAAAAAPo4/dHs1Q8TnUok/s1600/DSC_0032.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-hzXk-TsF7ww/TwWoIR-3rPI/AAAAAAAAPo4/dHs1Q8TnUok/s640/DSC_0032.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Obowiązkowe punkty programu zaliczone, Lion, karuzela i hotel ze statkiem na dachu. Uwielbiam Singapur i bardzo się cieszę, że mam jeszcze jeden w tym miesiącu no a potem karnawał w Brazylii. Lepiej być nie może. Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim wspaniałego Nowego Roku !!!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3089443090406954583-3761792204705132778?l=arabiazachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~4/JabaGi_9TVg" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/feeds/3761792204705132778/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/2012/01/zakazy-nakazy-singapur.html#comment-form" title="Komentarze (3)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/3761792204705132778?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/3761792204705132778?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~3/JabaGi_9TVg/zakazy-nakazy-singapur.html" title="ZAKAZY, NAKAZY - SINGAPUR" /><author><name>Nika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17204291331994921055</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gwkzgCGD4iY/TecpGvjBYKI/AAAAAAAAO5Q/ulnNDnFMk4I/s220/IMG_4099.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-G-GugWmLbw0/TwWmWtctfWI/AAAAAAAAPn8/1npwtUj1Joo/s72-c/DSC_0137.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>3</thr:total><feedburner:origLink>http://arabiazachwyca.blogspot.com/2012/01/zakazy-nakazy-singapur.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A0IBSX08eip7ImA9WhRWGEs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3089443090406954583.post-8814878758833422583</id><published>2011-12-24T16:13:00.001+01:00</published><updated>2012-01-06T18:05:58.372+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-06T18:05:58.372+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="RÓŻNOŚCI" /><title>WESOŁYCH ŚWIĄT</title><content type="html">&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-QuRjT8e3G_Y/TvXr4lhf-hI/AAAAAAAAPhw/Ahtd75h3qpY/s1600/IMG_0646.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-QuRjT8e3G_Y/TvXr4lhf-hI/AAAAAAAAPhw/Ahtd75h3qpY/s640/IMG_0646.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
To moja katarska Wigilia, prowizorka ale z przyjaciółmi. Szkoda, że nie mogę być w domu :( Wesołych Świąt Kochani!!!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3089443090406954583-8814878758833422583?l=arabiazachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~4/UEoHHZ6vkFE" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/feeds/8814878758833422583/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/12/wesoych-swiat.html#comment-form" title="Komentarze (5)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/8814878758833422583?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/8814878758833422583?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~3/UEoHHZ6vkFE/wesoych-swiat.html" title="WESOŁYCH ŚWIĄT" /><author><name>Nika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17204291331994921055</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gwkzgCGD4iY/TecpGvjBYKI/AAAAAAAAO5Q/ulnNDnFMk4I/s220/IMG_4099.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-QuRjT8e3G_Y/TvXr4lhf-hI/AAAAAAAAPhw/Ahtd75h3qpY/s72-c/IMG_0646.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>5</thr:total><feedburner:origLink>http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/12/wesoych-swiat.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUcFQHs9eSp7ImA9WhRXE0Q.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3089443090406954583.post-750017251184366931</id><published>2011-12-20T16:48:00.000+01:00</published><updated>2011-12-20T17:03:31.561+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-20T17:03:31.561+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="FLAJTY" /><title>SUSHI, KIMONO I CIEPŁO W PUPCIĘ - JAPONIA</title><content type="html">&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;No i zasiadłam do pisania. Leżę na łóżku opatulona w mój pasiasty szlafrok, pod warstwą powiedzmy, że ciepłej kołdry z brzuchem pełnym od kanapek z wiejską kiełbaską, jasna sprawa, że przytachaną z Polski. Taka mnie dzisiaj z rana naszła ochota na królewskie śniadanie, a że mam wolne to się nie zmarnuje, bo lokalasowym kotom nawet skórki nie rzucę, tak kotów nie znoszę. Głos w komórce mam wyciszony, żeby się skupić i nie pominąć żadnych wątków a będzie ich kilka. Wyświetlacz mruga jak lampki na choince i kumuluje nieodebrane połączenia, od nieznanego mi bliżej numeru i tak dobiło już do 43 połączeń. Ja udając, że śpię co powinnam teraz czynić, ignoruję mruganie i myślę sobie co za wytrwałość. Mój numer zna tak niewiele osób, że moja książka telefoniczna nie przekracza 20 wpisów z czego połowa to prywatne taksówki. Spora część to Hindusi o fikuśnych imionach więc wpisuję ich po mojemu np. "taxi ładnie pachnie", "taxi ok", "taxi Rysiek", "taxi czysto". Na korporację KARWA nie można liczyć. Dzwoniąc dzisiaj, przyjedzie najwcześniej jutro, albo ewentualnie jak nie mają miliona zgłoszeń, za minimum 3 godziny. No i teraz myślę, kto tak wydzwania, pojawia się jeszcze inny numer, ale już mniej wytrwały, po 4 połączeniach kończy próbę - jaka szkoda.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znowu miesiące spędzone na bidowaniu, aż się trafiła Japonia. Nawet całkiem długa, bo w międzyczasie trzeba wyskoczyć do Tokio, tam i powrót niestety i to burzy cały wypoczynek. Dziewięć godzin w jedną stronę i jedenaście i pół w drugą, nocny lot, wyspać się nie można, bo jak oszukać organizm, który spał całą noc i w dzień spać nie chce, a musi. No i tak musiał, że na locie ziewałam jak opętana, znowu dostałam pozycję "kuchnia" czyli kręgosłup do wymiany. Ciężkie te wszystkie skrzynie, jakbym głazy przenosiła nad morzem a do pomocy nikogo. Już od briefingu wiedziałam, że będzie bubel. Same Azjatki, skośnookie mimozy, które nawet kanapkę z bułki kajzerki jedzą pałeczkami. Udają, że są miłe, tutujutu a potem między sobą coś cinkciarzują. Wypinały się pompowały jak ponton na Dębowej i gwiazdorzyły, jakby zjadły resztki swojego małego móżdżku. Niech ja trafię taką na europejskim locie, głupie wredne i brzydkie. Paplały przez dziewięć godzin non-stop - brzdęk nie język, ryż nie oczy. Z nudów przetłumaczyłam menu z arabskiego na polski i nauczyłam się nowych słówek. Zawsze to lepsze, niż siedzenie bezczynne i pokazywanie co chwilę, jak się otwiera Wujka Cześka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Załogę miałam do bani, pasażerowie w dużej mierze Japońcy, a już przed lotem CSD trąbiła, żeby im nie podpaść. Mali, bez wyrazu, w hotelowym klapkach-cichobiegach na stopach (czasami śmierdzących), siedzą i obserwują. Jak coś chcą to albo sami przyjdą, robiąc po drodze kilka stacji ze ścieżki zdrowia, rozciąganie, wyginanie, skłony itp., albo nacisną guzik, albo nacisną przez pomyłkę i przepraszają przez pół lotu kłaniając się w pas. Ale jak coś im się nie spodoba, to też będą słać pokłony, a z domu paluszkami nasmarują skargę, na poziomie High Tech. Generalnie rzecz ujmując wnerwiający na dłuższą metę, przepraszają za to, że stoją, że siedzą, za to że czekają na toaletę i te ich pojękiwania..aaaa..aa.aa. yyiii okok..pokłony, pokłony, pokłony a mi po głowie chodzi tylko, czy czegoś pod dynią nie kombinują. Już beduinów z pustyni bym mniej podejrzewała, że wykręcą jakiś numer niż żółtków. Mogłabym się przyczepić, że noszą za krótkie spodnie, ale niech im będzie. Lot jakoś przebolałam, ale był jednym z gorszych i aż mi się smutno zrobiło, że nie ma do kogo się odezwać. Hotel jak to hotel, nie ma co się rozpisywać. Za frytki był internet, więc ściągnęłam przy okazji kilka filmów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmęczenie po locie dało w kość i nie przeszkadzała mi nawet różnica czasu, żeby zasnąć na życzenie. Obudziłam się na parę godzin przed zbiórką i tak sobie w łóżku przebimbałam. Potem kaaaaawał drogi na lotnisko i godzinny lot do Tokio i z powrotem do Osaki. Pomalowałam usta czerwoną szminką i uznałam, że się skośną mafią przejmować nie będę. No i wylądowaliśmy w Tokio, czekamy na nowych pasażerów aż się odnajdą w tubie na ponad 300 osób i zlokalizują swoje siedzenie na kolejne naście godzin. I tak sobie stoję w pełnym uniformie, w czapce z kozą i nagle patrzę a tu M. stoi przede mną i oczom nie wierzę. M.poznałam na locie do Frankfurtu, jakoś na początku mojego latania ( też pisze bloga, mieszka w Doha i jest polskim ziomkiem), to uczucie kiedy niespodziewanie spotyka się kogoś znajomego i w myślach krąży powiedzenie, ale ten świat mały - bezcenne. Prawie się posikałam z radości, że wreszcie mogłam powiedzieć skośnym sajonara. Przytuliłam "Politykę" i mój krótki lot zleciał tak szybko, że nie zdążyłam dobrze butów przebrać i już lądowanie. Strasznie miło mi się wtedy zrobiło, bo cierpieniach i koszmarnym humorze z dnia poprzedniego, cudowna niespodzianka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następnego dnia rano zadzwonił budzik. Sama się zaskoczyłam, że nastawiłam go tak wcześnie i chyba pierwszy raz w życiu nacisnęłam guzik "drzemka". Dodatkowe dwadzieścia minut potrafi czynić cuda i zamiast busa o ósmej, pojechałam o dziewiątej trzydzieści do Osaka Station. Z mapą metra, keszem i aparatem, wystartowałam na zwiedzanie. Za pierwszy punkt wycieczki przyjęłam japoński zamek, zwany złotym. Położony kilka stacji naziemnym metrem od miejsca, gdzie dowiózł mnie hotelowy shuttle bus. Pokręciłam się, aż znalazłam odpowiednią linię kolejki i opanowałam kupno biletu w automacie z japońskimi znaczkami. Nie było to takie trudne jak w Hong-Kongu, gdzie już przy biletomacie odechciało mi się zwiedzania. Przeszłam bramki, upewniam się na mojej kieszonkowej mapie czy aby na pewno dobrze idę i nie czekając więcej jak pół minuty wsiadam do metra. Usiadłam na welurowych siedziskach i nie mogłam uwierzyć, że o to sobie jadę japońskim metrem z Japończykami czytającymi gazety i wyglądają dokładnie tak jak sobie wyobrażałam. Koszule, garniaki dopasowane na styk, przykrótkie spodnie, rozczochrane, czarne jak heban włosy, przykrywające trochę uszy i wpadające w oczy. Teczka pod pachą, laptok i komóreczka z wyższej półki. Monitoruję stacje, żeby nie pojechać za daleko. No i jestem. Doskonale oznaczony każdy punkt, metro, toalety, zwiedzanie i coś tam jeszcze, no to spacerkiem udaję się w stronę zamku. Do Wawelu to mu daleko, oj daleko, ale nie każda budowla obronna musi tak samo wyglądać. No i faktycznie nie wygląda, Przypomina bardziej pensjonat w górach, ale ma to swój urok. Piękny ogród, ludzie z małymi psami, spacerują obok i się czasem uśmiechają. Przechodzę fosę i schodkami wdrapuję na kolejną kondygnację. Potem druga fosa - a to ciekawe, do tego jakie kreatywne, i jestem u stóp zamku z błyszczącymi złotymi elementami. Poszukałam kogoś do fotki, która stała się jedyną, którą mam z Japonii. Widziałam przygotowania do ślubu ( tak przynajmniej to wyglądało ) i pannę młodą z wielkim białym rondem wokoło głowy, coś a'la kobieta kokon. I jak na prawdziwego przewodnika przystało, nie wraca się tą samą drogę, więc poszukałam podziemnego metra i ruszyłam do centrum NAMBA.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-X0j2EY90r14/TvCjgwwr69I/AAAAAAAAPU8/J_fS_k0tVpc/s1600/DSC_0061.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-X0j2EY90r14/TvCjgwwr69I/AAAAAAAAPU8/J_fS_k0tVpc/s640/DSC_0061.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-pkyeXVTIhbg/TvCjixteMmI/AAAAAAAAPVE/2ZJ_qQJywWs/s1600/DSC_0090.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-pkyeXVTIhbg/TvCjixteMmI/AAAAAAAAPVE/2ZJ_qQJywWs/s640/DSC_0090.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-6FJSQ7APYUA/TvCjlEWokLI/AAAAAAAAPVM/2liaf1MdtwY/s1600/DSC_0021.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-6FJSQ7APYUA/TvCjlEWokLI/AAAAAAAAPVM/2liaf1MdtwY/s640/DSC_0021.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-0E9VEeQsh7I/TvCjnexEYLI/AAAAAAAAPVU/__m_Zy01r3U/s1600/DSC_0033.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-0E9VEeQsh7I/TvCjnexEYLI/AAAAAAAAPVU/__m_Zy01r3U/s640/DSC_0033.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Sg0FjuBt8Zs/TvCjqdDT-lI/AAAAAAAAPVc/wJQwY6nQCzM/s1600/DSC_0050.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-Sg0FjuBt8Zs/TvCjqdDT-lI/AAAAAAAAPVc/wJQwY6nQCzM/s640/DSC_0050.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Przesiadka na inną linię nie sprawiła mi żadnych trudności, podróżowanie w Japonii to sama przyjemność. I rachu ciachu, znalazłam się w zatłoczonej dzielnicy, której ulice były tematyczne. Zaczęłam od restauracji, wtedy jeszcze nie wiedziałam, że będą tematyczne, zorientowałam się dopiero, gdy weszłam w ulicę gdzie można było tylko grać. Głośna muzyka, porównać ją mogę z przyjazdem karuzeli, po dziesięciu minutach można oszaleć. Maszyny, automaty z pokemonami, jednoręcy bandyci, a ma się wrażenie, że nic innego się w Osace nie robi, oprócz uprawiania hazardu. Była to już któraś godzina mojego spacerowania, i nogi powoli wchodziły mi tam gdzie kończą się plecy. Ulice ciuchów, butów, książek, ubranek dla psów, kaset, kosmetyków - wszystkiego, nie ogarniałam już pod koniec. Widziałam kobiety w kimonie i setki dziewczyn przypominające lalki, albo sklepowe manekiny. Takie cuda to tylko tu. No i najprzyjemniejsza część Japonii, to podgrzewane sedesy. Włącznik on/off i można dumać. Też chcę taki! Layover cudowny, lot koszmarny równowaga w naturze musi być. Jeśli tylko nadarzy się okazja, lecę znowu - mam jeszcze sporo do zobaczenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-hekNMstrbNY/TvCsqnK3fiI/AAAAAAAAPgs/ePTfpzaph6E/s1600/DSC_0186.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-hekNMstrbNY/TvCsqnK3fiI/AAAAAAAAPgs/ePTfpzaph6E/s640/DSC_0186.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-MnVpfrzo0-E/TvCstdLJi8I/AAAAAAAAPg0/GVKivLO9s-o/s1600/DSC_0187.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-MnVpfrzo0-E/TvCstdLJi8I/AAAAAAAAPg0/GVKivLO9s-o/s640/DSC_0187.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-QxhxNW3GZVQ/TvCswMJrFLI/AAAAAAAAPg8/P4R-NI3c-vg/s1600/DSC_0191.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-QxhxNW3GZVQ/TvCswMJrFLI/AAAAAAAAPg8/P4R-NI3c-vg/s640/DSC_0191.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
P.S. Próbowaliście kiedyś batona Kit-Kat zielona herbata? Polecam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-yeqT97C9fCw/TvCtQ3LkGNI/AAAAAAAAPhE/JJoV4z-NQTI/s1600/DSC_0184.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-yeqT97C9fCw/TvCtQ3LkGNI/AAAAAAAAPhE/JJoV4z-NQTI/s640/DSC_0184.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-dcnBL8pFbFw/TvCtTGkxbTI/AAAAAAAAPhM/MpHtTHDD3Pc/s1600/DSC_0006.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-dcnBL8pFbFw/TvCtTGkxbTI/AAAAAAAAPhM/MpHtTHDD3Pc/s640/DSC_0006.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-2GnGeH27mN8/TvCtWXd0uLI/AAAAAAAAPhU/XDeCydmdkRI/s1600/DSC_0111.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-2GnGeH27mN8/TvCtWXd0uLI/AAAAAAAAPhU/XDeCydmdkRI/s640/DSC_0111.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3089443090406954583-750017251184366931?l=arabiazachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~4/QplDRvGyOJk" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/feeds/750017251184366931/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/12/sushi-kimono-i-ciepo-w-pupcie-japonia.html#comment-form" title="Komentarze (4)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/750017251184366931?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/750017251184366931?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~3/QplDRvGyOJk/sushi-kimono-i-ciepo-w-pupcie-japonia.html" title="SUSHI, KIMONO I CIEPŁO W PUPCIĘ - JAPONIA" /><author><name>Nika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17204291331994921055</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gwkzgCGD4iY/TecpGvjBYKI/AAAAAAAAO5Q/ulnNDnFMk4I/s220/IMG_4099.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-X0j2EY90r14/TvCjgwwr69I/AAAAAAAAPU8/J_fS_k0tVpc/s72-c/DSC_0061.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>4</thr:total><feedburner:origLink>http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/12/sushi-kimono-i-ciepo-w-pupcie-japonia.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;Ck8BSXw4eip7ImA9WhRXE0s.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3089443090406954583.post-6516433022145805598</id><published>2011-12-12T07:02:00.001+01:00</published><updated>2011-12-20T07:00:58.232+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-20T07:00:58.232+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="RÓŻNOŚCI" /><title>2 TYGODNIE DO ŚWIĄT</title><content type="html">&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-9uDqCXDCot8/TuWVqP-FXHI/AAAAAAAAPUk/iST-4YEYsOo/s1600/IMG_0629.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-9uDqCXDCot8/TuWVqP-FXHI/AAAAAAAAPUk/iST-4YEYsOo/s640/IMG_0629.JPG" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-UfVKC1xWjfo/TuWWFYacIRI/AAAAAAAAPUs/U5Cyk7k7A5I/s1600/IMG_0633.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-UfVKC1xWjfo/TuWWFYacIRI/AAAAAAAAPUs/U5Cyk7k7A5I/s640/IMG_0633.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-YJTwJecD2i0/TuWWotRcpJI/AAAAAAAAPU0/NPFxACfEbEk/s1600/IMG_0638.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-YJTwJecD2i0/TuWWotRcpJI/AAAAAAAAPU0/NPFxACfEbEk/s640/IMG_0638.JPG" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Radość wielka, bo odwiedziłam Szwajcarię. Super drogą, chyba nie muszę dodawać. Atmosferę świąt czuć i słychać na każdym kroku i nawet załapałam się na śpiewanie kolęd i grzane winko, za którym specjalnie nie przepadam. Były pieczone kasztany, świąteczne budy z duperelami, ale co tu owijać w bawełnę, nasz krakowski jarmark podoba mi się sto razy bardziej. W tym roku niestety byłam w Polsce za wcześnie, także nie zobaczę choinki i nie zjem kiełbachy z musztardą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W Doha święta można powiedzieć, że też pełną parą. Choć nie rozumiem dlaczego, przecież to Boże Narodzenie, a kto się im rodzi? W sklepach szał, można kupić choinki, wszystkie możliwe dekoracje i przesłuchać kolęd podczas zakupów w Carrefourze. Magia świąt z Zatoce Perskiej. Brakuje tylko Kevina, a podobno polsat się w tym roku nie popisał i Kevina nie będzie. Tak samo jak nie ma reklamy z ciężarówką coca-coli? Oprócz świątecznej atmosfery w Doha, Katarczycy przygotowują dekorację na Narodowy Dzień, przypadający na 18 grudnia. Wszędzie rozwieszono flagi, trybuny z plastikowymi ławeczkami przy głównej ulicy. Ma być parada a widownia będzie klaskać. Samochody obklejone flagami i wizerunkiem emira. No jaka szkoda, że będę wtedy w Japonii...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No i z ciekawostek to tyle. Szykuję się powoli na urlop do Tajlandii, będę leżeć brzuchem do góry i korzystać z wakacji. Zaraz wskakuję w uniform i ruszam do Jemenu. Tam i powrót,&amp;nbsp; potem 2 dni wolnego. Co by tu robić? Jakieś propozycje? &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3089443090406954583-6516433022145805598?l=arabiazachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~4/I-drUdE8kSs" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/feeds/6516433022145805598/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/12/2-tygodnie-do-swiat.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/6516433022145805598?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/6516433022145805598?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~3/I-drUdE8kSs/2-tygodnie-do-swiat.html" title="2 TYGODNIE DO ŚWIĄT" /><author><name>Nika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17204291331994921055</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gwkzgCGD4iY/TecpGvjBYKI/AAAAAAAAO5Q/ulnNDnFMk4I/s220/IMG_4099.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-9uDqCXDCot8/TuWVqP-FXHI/AAAAAAAAPUk/iST-4YEYsOo/s72-c/IMG_0629.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/12/2-tygodnie-do-swiat.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;Ck8BSXw4eip7ImA9WhRXE0s.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3089443090406954583.post-6157906970877203509</id><published>2011-12-04T13:46:00.000+01:00</published><updated>2011-12-20T07:00:58.232+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-20T07:00:58.232+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="RÓŻNOŚCI" /><title>MIKOŁAJKI</title><content type="html">&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-RnLdvrUmDtc/TttrCyEeo0I/AAAAAAAAPUc/95l5xCA-Z_s/s1600/374744_319255314753879_100000082380401_1339820_1711268005_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-RnLdvrUmDtc/TttrCyEeo0I/AAAAAAAAPUc/95l5xCA-Z_s/s640/374744_319255314753879_100000082380401_1339820_1711268005_n.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-fwcm3yDJPn0/Tttq-1uEMCI/AAAAAAAAPUM/FcR3gbWpOpc/s1600/IMG_0604.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-fwcm3yDJPn0/Tttq-1uEMCI/AAAAAAAAPUM/FcR3gbWpOpc/s640/IMG_0604.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;Kto nie był, niech żałuje. Z okazji mikołaja, zbliżających się świąt i tego, że większość z nas będzie gdzieś w rozjazdach, Monia i Sław zorganizowali mikołajki. I jak na imprezę z prawdziwego zdarzenia przystało, był mikołaj, prezenty i przepyszny szwedzki stół, który uginał się od dań, dzielnie przez wszystkich przygotowanych. Muszę przyznać, że goście podeszli do tematu pierwsza klasa, i cała impreza była fantastyczna. Pierogi, kurczak po grecku, jajka faszerowane, świeżo pieczony chleb i oczywiście barszcz z uszkami, to tylko niektóre z dań, które gościły na stole.Był czerwony worek z prezentami i żywy mikołaj z Syrii, dlatego proszę się nie dziwić jak kolor skóry nie będzie się zgadzać z tym lapońskim. Tańce grupowe, długie rozmowy i zabawy helikopterami aż szkoda było wracać do domu. Oby więcej takich imprez. Towarzystwo wyborowe, aż serce ściska, że potrafimy się tak świetnie zorganizować. Dziękuję kochani za wspaniałe mikołajki, oczywista sprawa wrzucam kilka zdjęć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-rEzZjJUAhFU/TttqzOoXdtI/AAAAAAAAPTs/qno0Z2bEFuU/s1600/IMG_0466.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-rEzZjJUAhFU/TttqzOoXdtI/AAAAAAAAPTs/qno0Z2bEFuU/s640/IMG_0466.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-QQkCfRdrBfM/Tttq9AvR46I/AAAAAAAAPUE/1rizBdAHeXI/s1600/IMG_0567.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-QQkCfRdrBfM/Tttq9AvR46I/AAAAAAAAPUE/1rizBdAHeXI/s640/IMG_0567.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3089443090406954583-6157906970877203509?l=arabiazachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~4/p65D3us129A" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/feeds/6157906970877203509/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/12/mikoajki.html#comment-form" title="Komentarze (4)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/6157906970877203509?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/6157906970877203509?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~3/p65D3us129A/mikoajki.html" title="MIKOŁAJKI" /><author><name>Nika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17204291331994921055</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gwkzgCGD4iY/TecpGvjBYKI/AAAAAAAAO5Q/ulnNDnFMk4I/s220/IMG_4099.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-RnLdvrUmDtc/TttrCyEeo0I/AAAAAAAAPUc/95l5xCA-Z_s/s72-c/374744_319255314753879_100000082380401_1339820_1711268005_n.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>4</thr:total><feedburner:origLink>http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/12/mikoajki.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkIMRnk5eCp7ImA9WhRWGEs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3089443090406954583.post-3423229525531962952</id><published>2011-11-30T18:51:00.001+01:00</published><updated>2012-01-06T17:49:47.720+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-06T17:49:47.720+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="RÓŻNOŚCI" /><title>OBSERWACJE</title><content type="html">&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Mało ostatnio pisałam o moich jakże bogatych spostrzeżeniach. Takie tam na przykład, że Indusi noszą za małe klapki na koturnach, że Irańczycy mają sygnety na palcach i o Tych z Pakistanu co uśmiechają się za każdym razem jak przechadzam się po samolocie. Aa..o locie do Pakistanu to później. Muszę się ogarnąć, bo zaraz wszystko zapomnę. Jest piąta rano czasu Doha. Wróciłam z Shanghaju, gdzie przespałam z przerwą na siku 26 godzin. Nie wysunęłam nogi spod kołdry, zwiedziłam nic i mój żołądek też pogodził się z faktem, że zje tylko hormonalna pigułę, gdzieś koło wieczora i to będzie na tyle. Jeszcze nigdy w życiu tak długo nie spałam, a szkoda mi było, bo to był mój bidowany lot. Na czole od tej pierońskiej czapki w kształcie wadżajny, aż wkleję pod koniec zdjęcie, pojawiają mi się ciągle jakieś niedoskonałości i postanowiłam, że wybiorę się do lokalasa dermatologasa, w pierwszy wolny dzień. Niestety, muszę jechać też do biura i znowu będzie problem w co się ubrać, bo abbaji jeszcze szczęśliwą posiadaczką nie jestem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-GpWEWcF85-4/TtZtCa9xG0I/AAAAAAAAPS8/gGx6_NsNZUs/s1600/IMG_0459.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-GpWEWcF85-4/TtZtCa9xG0I/AAAAAAAAPS8/gGx6_NsNZUs/s640/IMG_0459.JPG" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Także Shanghaju nie zwiedziłam, za to wyspałam się na tydzień do przodu, i nadal przecieram oczy ze zdumienia jak dokonałam mojego życiowego rekordu w spaniu. Na godzinę przed pobudką myślałam, że jakaś rewolucja się szykuje, bo zaczęły się jakieś krzyki, hałasy za oknem. Za dobrze mi się leżało, żeby podnieść tyłek i zobaczyć co się tam dzieje, a coś tam ktoś sobie najprawdopodobniej świętował i z tej radości puścili w niebo dużą ilość sztucznych ogni. A niech im będzie, do sylwestra jeszcze trochę. Na locie do Chin, mało Chińczyków, za to dużo ciemnoskórych, dobrze nakarmionych chłopów z paszportem z Nigerii, jak się mogę domyślać. Jednemu się niechcący na mnie syknęło, ale dostał szybką strzałę słowną, że nie życzę sobie sykania i potem już spokój był przez cały lot. Jak się jakiś Chińczyk przewinie, to od razu zakłada papucie, najczęściej w postaci hotelowych klapeczek, albo japonek, nie wiem dlaczego nie mówi się chinek. Piją dużo gorącej wody, zwykłej, niczym nie nasączonej, też dziwne. I spacerują ciągle, gdzieś się pałętają między wózkami i termosami z herbatą. Lubią się też gimnastykować, albo mówić coś po swojemu w pełni myśląc, że ich rozumiem, bo przecież jak Chinka wyglądam na kilometr.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje ulubione to jednak otwieranie drzwi i poszukiwanie klamki, aby wejść to toalety. Na harmonijkowych drzwiach ślepy by przeczytał napis PUSH, ale jednak można mieć kłopot. Widziałam już wszystkie możliwe próby otwarcia drzwi. 1. Na zapalniczke : czyli otwieramy przymocowany do drzwi pojemnik z namalowanym papierosem i ciągniemy, aż się popielniczka urywa. 2. Na macanie, czyli obmacujemy całą ścianę, pomijając drzwi i wzrokiem błądzącym za rozumem szukają odpowiedzi, gdzie jest toaleta. 3. Na skróty, czyli pytają DABYLJUCI - brzmi to dziwnie i nie wiemy o co chodzi, bo mówią niewyraźnie. 4. Na majstrowanie, czyli oprócz popielniczki, idzie w ruch także znak, że zajęte albo wolne, i naklejki PUSH. Niektórzy mają zwyczaj nie zamykania drzwi, i nie spuszczania wody, brania prysznica w łazieneczce 1x1 metr, a także rzucania na ziemię i pchania w każdą wolną szczelinę, a wszystkiego co w łazience znaleźć można. Pożyczają sobie odświeżacz powietrza, który traktują jako perfumy i inne takie. \&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na locie do Pakistanu, połowę samolotu zakwalifikowałam pod dobrze znaną wszystkim organizację. Jakby tyle co z gór zeszli i paczki niespodzianki mieli podłożyć pod każdy fotel. Z tatuażami półksiężyca i gwiazdy na dłoniach, z brodami i beretami. Na tym locie mamy naszego człowieka, inżyniera który patrzy jak wkładają cargo, czy tam czegoś dodatkowego nie pakują. Lotnisko strach się bać, ma się wrażenie, że jesteśmy jedyną odważną linią, która tam lata. Już na płycie przy samolocie zaczęło się rozdawanie gadżetów porwanych z samolotu z obsługą. Paranoja. Ale ludzie mimo wyglądu i lekkiego fanatyzmu w oczach, bardzo mili, sympatyczni, co najważniejsze grzeczni. Siedzieli w pasach zapięci, nie trzeba było jak łosiom sto razy mówić, żeby siedzenie w górę, żeby okno odsłonić a to a tamto. Porządek był, plusik dla Pakistanu. Bezproblemowi, uśmiechnięci - tylko jakimś cudem jedna flaszka wódki zniknęła i się nie znalazła. Bidny ten co ją wziął, bo na teren P. żadnego alkoholu wwozić nie wolno. Popakowani jak Rumuny w reklamówki, szmaty, worki i prześcieradła. Ale pozytywni, takie loty są tysiąc razy lepsze niż z Indusami, blee..&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A teraz jest już wieczorem i rano lecę do Luksoru, więc czas zwijać interes, zamykać kompa i szykować się do lotu. Mam nadzieję, że nie będzie pełny, ale znając życie, będzie super full. W piątek impreza mikołajkowa u Moni i Sława, już się nie mogę doczekać. Robię sałatkę jarzynową, bo każdy oprócz prezentów przynosi także coś do jedzenia. Przyjechała wreszcie Justyna z którą byłam na studiach i zaczęła dwa miesiące nudnego treningu. Także wszystko powoli się kręci, aa..no i nie jestem już blondynką, ale o tym może innym razem. Pozdrawiam - buziaki.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3089443090406954583-3423229525531962952?l=arabiazachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~4/ag4NB5Up6gE" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/feeds/3423229525531962952/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/11/obserwacje.html#comment-form" title="Komentarze (2)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/3423229525531962952?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/3423229525531962952?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~3/ag4NB5Up6gE/obserwacje.html" title="OBSERWACJE" /><author><name>Nika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17204291331994921055</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gwkzgCGD4iY/TecpGvjBYKI/AAAAAAAAO5Q/ulnNDnFMk4I/s220/IMG_4099.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-GpWEWcF85-4/TtZtCa9xG0I/AAAAAAAAPS8/gGx6_NsNZUs/s72-c/IMG_0459.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/11/obserwacje.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0INQ3Y8eip7ImA9WhRRFko.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3089443090406954583.post-4863269885334047993</id><published>2011-11-25T12:18:00.000+01:00</published><updated>2011-11-30T18:53:12.872+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-11-30T18:53:12.872+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="RÓŻNOŚCI" /><title>PIERWSZY URLOP</title><content type="html">&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Kentucky czyli moje rodzinne miasto, które nazywamy tak, odkąd pamiętam, nic się nie zmieniło. A raczej pogorszyło. Kiedyś psy d... szczekały, teraz nie ma już nawet psów. Szaro, buro, a znajomych można spotkać tylko na FB. Smutne miasteczko, ze smutnymi ludźmi i dziurami w drodze, których już nikt nie łata, bo idzie zima i od nowa zabawa z naprawianiem drogi się zacznie. Mój pobyt w Polsce zaczęłam od wizyty w Krakowie. Miało być pięknie, a było trochę smutno. Misja specjalna z którą przybyłam, zakończyła się porażką i do tej pory trudno mi to sobie wszystko poukładać. Byłam w kinie na "Listy do M." i to nawet dwa razy, bo warto a dawno nie widziałam tak dobrej polskiej produkcji. Zajadałam się pierogami, i kaczką u Cioci a i ogórkowa na życzenie u Babci była. O dziwo, waga stoi w tym samym miejscu. Fajnie jest być w domu, szkoda tylko że tak krótko. A teraz idę spać, bo wieczorem lecę do Pakistanu. Grafik na grudzień już się pojawił i na pewno święta spędzę na Sbyju a sylwester w Doha. Mam nadzieję, że coś europejskiego mi wrzucą w ten wigilijny wieczór. Pierwszy raz nie będzie mnie w Polsce, aj tyle się zmienia a nie o wszystkim mogę tu napisać. Dziękuję wszystkim, którzy są ze mną w trudnych chwilach. Wiem, że wszystko się ułoży, ale potrzeba mi więcej wiary w lepsze jutro.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3089443090406954583-4863269885334047993?l=arabiazachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~4/F5g6Ii-iFB0" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/feeds/4863269885334047993/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/11/pierwszy-urlop.html#comment-form" title="Komentarze (7)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/4863269885334047993?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/4863269885334047993?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~3/F5g6Ii-iFB0/pierwszy-urlop.html" title="PIERWSZY URLOP" /><author><name>Nika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17204291331994921055</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gwkzgCGD4iY/TecpGvjBYKI/AAAAAAAAO5Q/ulnNDnFMk4I/s220/IMG_4099.JPG" /></author><thr:total>7</thr:total><feedburner:origLink>http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/11/pierwszy-urlop.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;Dk8CRHg6eyp7ImA9WhRSFEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3089443090406954583.post-6712427428849516630</id><published>2011-11-16T08:27:00.000+01:00</published><updated>2011-11-16T13:01:05.613+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-11-16T13:01:05.613+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="TU i TAM" /><title>DOH - FRA - KRK</title><content type="html">&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Wreszcie nadszedł czas, żeby wymienić paszport. I tym sposobem jadę do Polski na całe, nieoszukane siedem dni. Zaczynam od Krakowa i mam nadzieję, że świąteczne budy na rynku są już rozłożone, bo oscypek i kiełbaska z musztardą muszą być obowiązkowo skonsumowane. Ojj już się nie mogę doczekać, spakowałam już walizkę, przygotowałam najpotrzebniejsze rzeczy no i dzisiaj w nocy lot do Ahmadabadu. Rano ląduje i w zaciszu toalety, która na moje nieszczęście jest na końcu korytarza, muszę się przebrać w strój biznesowy. Mała czarna, szary żakiet z kwiatkiem z filcu i biegiem, żebym nie miała kłopotów po walizkę, którą uprzednio zostawię na miejscu, gdzie nie będzie to podejrzane. Taksówkarz będzie czekam dokładnie od 06:30 pod naszym budynkiem i prosto pojadę na główne lotnisko. Operacja skomplikowana, ale mam nadzieję, że się wszystko uda. Dodam, że przebierać się w tualecie nie można, i grozi mi za to list z pogróżkami. Ale czego się nie robi, żeby zdążyć na lot o ósmej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ciekawostek, to chyba tylko tyle, że na locie z Doha do Londynu mieliśmy londyńską orkiestrę i każdy był ze swoim instrumentem. Jak łatwo się domyślić ledwie upchnęliśmy skrzypce i flety w miejsce przeznaczone na bagaż podręczny, który wiadomo tez posiadali. Ale przynajmniej było wesoło, szkoda że nam nic nie zagrali, ale nie było czasu. Londyn zawsze męczący i można oszaleć, bo dosłownie biegamy tam i z powrotem, żeby się wyrobić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwiedziłam też Chiny i największy bazar ciuchów jaki można sobie wyobrazić. Moda japońsko-koreańsko-chińska to zupełna porażka, ale po pięciu godzinach włóczęgi między straganami udało mi się coś dla siebie znaleźć. Chińczyki mają skośne oczy i mówią tylko po chińsku. Hodują czarne kurczaki i boję się jeść tam w restauracji, chyba że gołym okiem widzę co podają i wiem co jem. Ale w Chinach to nigdy nie można być czegoś pewnym, szczególnie w sferze gastronomii. Minęła godzina dziesiąta, wypiłam soczek z marchwi i czas spać, wieczorem lot a rano do domu. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3089443090406954583-6712427428849516630?l=arabiazachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~4/7ZOHVK32CsE" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/feeds/6712427428849516630/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/11/doh-fra-krk.html#comment-form" title="Komentarze (3)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/6712427428849516630?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/6712427428849516630?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~3/7ZOHVK32CsE/doh-fra-krk.html" title="DOH - FRA - KRK" /><author><name>Nika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17204291331994921055</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gwkzgCGD4iY/TecpGvjBYKI/AAAAAAAAO5Q/ulnNDnFMk4I/s220/IMG_4099.JPG" /></author><thr:total>3</thr:total><feedburner:origLink>http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/11/doh-fra-krk.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CE8GSXk6eSp7ImA9WhRTGUw.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3089443090406954583.post-7345230753815101343</id><published>2011-11-10T09:12:00.000+01:00</published><updated>2011-11-10T09:13:48.711+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-11-10T09:13:48.711+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="FLAJTY" /><title>KURICA ILI BLINNYJ PIEROG</title><content type="html">&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-wWEf-LPpapE/TruFuayY2OI/AAAAAAAAPR0/06aTM9Avs3Q/s1600/DSC_0021.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-wWEf-LPpapE/TruFuayY2OI/AAAAAAAAPR0/06aTM9Avs3Q/s640/DSC_0021.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Wysłali mnie w mrozy. No może nie mrozy, bo było 7 stopni, ale jak na rosyjskie warunki super zimno. Podziękowanie dla sklepu Vero Moda, który w kwietniu zrobił 75% zniżki na asortyment zimowy i tym sposobem do Moskwy przyjechał ze mną pikowany, puchowy cieplutki płaszcz, który trochę sobie w mojej szafie powisiał. Wyglądałam jak atomowa bomba, a czułam się jak bałwan, ale za to jak mi było cieplutko, gdy cała reszta dygotała z zimna. Znowu zaczynam od środka. Pełny samolot, zero zaskoczenia, jeszcze mniejsze zaskoczenie jak zaczęło się picie do śniadania. Byle nie wytrzeźwieć. Załoga bardzo europejska: Francja, Szkocja, Słowacja, Ukraina, piloci z Anglii, Irlandii, tylko CS z Hong Kongu i F1 z Maroka, więc ich nie liczę. Samolot pełen Rosjan, którzy podobnie jak Hindusi zabierali z koszyczka garście ( nie mylić z jedną garścią ) cukierków. Taka bida sobie myślę, że niemalże pakują po kieszeniach? Potem start, trala la i lecimy. Zaczęła się lać gorzała, trochę naszej, trochę mieli swojej i trzeba było mieć na nich oko i konfiskować. Ale to sprytne lisy są, więc się złapać nie dali. Jak to Rosjanie jedyny uznawanym językiem jest rosyjski i mogłam policzyć na palcach, kto rozumie słowo cziken, które wydawałoby się, że jest już międzynarodowe. Niestety, serwujemy na śniadanie omlet z wspomnianym cziken sosydż i naleśniki z truskawkami, jak się później okazało, koło truskawek to nawet nie leżały, a w środku był jabłkowy mus - taki to mamy w Doha katering. W sumie byli grzeczni, chodzili tylko do Wujka Cześka co chwila i blokowali nam przestrzeń do pracy, której na samolocie A320 jest wyjątkowo niewiele. No ale co się dziwić, jak się pije przez 5 godzin różne sikacze to się potem człowiekowi chce. Żadnych skandali nie było, troszkę weselej w drogę powrotną bo lot popołudniowy i dla wielu początek wakacji, więc&amp;nbsp; nie było czasu na chłodzenie piwa, białego wina, brali co popadło. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-KPl2cHlYUaM/TruFy0X5q4I/AAAAAAAAPSE/F9CkNPUImRk/s1600/DSC_0031.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-KPl2cHlYUaM/TruFy0X5q4I/AAAAAAAAPSE/F9CkNPUImRk/s640/DSC_0031.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-47o3o9IZp8A/TruF209eNuI/AAAAAAAAPSU/A5ByYMxY5qA/s1600/DSC_0072.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-47o3o9IZp8A/TruF209eNuI/AAAAAAAAPSU/A5ByYMxY5qA/s640/DSC_0072.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-OOx_j8GrbsM/TruF0kz1w4I/AAAAAAAAPSM/K5Jtlr9ZxQM/s1600/DSC_0068.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-OOx_j8GrbsM/TruF0kz1w4I/AAAAAAAAPSM/K5Jtlr9ZxQM/s640/DSC_0068.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Załogę miałam pełną pozytywnej energii, która ku mojemu zaskoczeniu chciała wyjść z hotelowej komnaty. Poszliśmy zobaczyć to co każdy chce, nawet jak nie wie że chce to musi iść. Plac Czerwony, turystyczna atrakcja Moskwy opisywana w każdym przewodniku. Około dwadzieścia minut spacerkiem i byliśmy na miejscu. Wcześniej zemdlałam na widok kolejki, ustawionej żeby wejść do mauzoleum Lenina. Jak takie kolejki były za komuny w Polsce, to już rozumiem czemu cala rodzina była zaangażowana z stanie na zmiany. No jak żyję, takiego zawijasa, zakrętasa nie widziałam. Na dodatek zimno, ale to żadnego obywatela nie zniechęciło. Zrobiłam zdjęcie i poszliśmy zobaczyć zmianę warty a potem już prosto na Plac. I faktycznie plac był, ale żeby jakoś specjalnie mnie zachwycił to nie powiem. Trochę się rozczarowałam, bo obrazek stworzony przez moją wyobraźnię o wieżach w kształcie lodów włoskich z automatu i Alladyna na latającym dywanie, legł w gruzach. Pani K. z rosyjskiego pewnie by tam krzyżem leżała jakby mogła i zachwycała się każdą kostka brukową, ale dla mnie pic na wodę. Odłączamy się od kapitana i pierwszego oficera, który ciągle gada a mnie średnio śmieszą jego angielskie dowcipy, a poza tym ubrał się w płaszcz, który jest częścią naszego zimowego uniformu i ma złote guziki z kozą w logo. Dobrze, że nie ma złotych zębów. O zgrozo, ale widziałam też nie raz dziewczyny, która na zwiedzanie ubierały nasze kabinowe śmierdziuchowe buty i też im to nie przeszkadzało. Że to się musi dziać na moich oczach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-VNElq3G2igA/TruF4F_-lII/AAAAAAAAPSc/pd6y_TEL7Ks/s1600/DSC_0081.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-VNElq3G2igA/TruF4F_-lII/AAAAAAAAPSc/pd6y_TEL7Ks/s640/DSC_0081.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-O8y-K2faRLs/TruF8IJ7hBI/AAAAAAAAPSk/N_2eweO-_yQ/s1600/DSC_0103.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-O8y-K2faRLs/TruF8IJ7hBI/AAAAAAAAPSk/N_2eweO-_yQ/s640/DSC_0103.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
I zostaliśmy w trójkę. Czuję jak żołądek przykleja mi się do pleców i pada hasło - szukamy jedzenia. No ale, już na pierwszy rzut oka, wygląda na to że nie będzie to prosta sprawa. Zaczepiam Panią około trzydziestki, ładnie ubrana i domyślam się że zna angielski. Trafiony zatopiony, pytamy o knajpkę gdzie można zjeść&amp;nbsp; coś rosyjskiego, bliny czy barszcz - cokolwiek bo jesteśmy wygłodzeni. Kobieta w szarym zapinanym na duże guziki płaszczu, kieruje nas w kierunku ruchliwej ulicy z trolejbusami, gdzie podobno mamy coś znaleźć. Mijamy wejście do metra, potem policjantów w włochatych, futrzanych czapach i stoiska z matrioszkami, których nie kupuję bo są kosmicznie drogie. Ale jak się okazało, cena była wyjątkowo okazyjna i powinnam drewnianą lalę zakupić, bo na lotnisku ceny w duty free zaczynały się od 80 euro wzwyż. Ale kto to wiedział. Podziemne przejścia wyglądają identycznie jak w naszej stolicy, małe sklepy z gazetami, bibeloty, kasety, rajtuzy, słodkie bułki, kwiaty itd. Wszędzie stoją "Pałace Kultury" i widać, że wiedzieli co nam sprezentować. Na ulicach tłoczno, rozklekotane ŁADY, które nie wiadomo czy dojadą do następnych świateł, z drugiej strony porszaki i limuzyny. Co prawda to prawda, albo ktoś jest super bogaty albo super biedny. Klasa średnia, właśnie idzie chodnikiem i szuka lokalnej knajpy. Ale na każdym kroku restauracje japońskie, chińskie, włoskie, tajskie, meksykańskie i oczywiście fast foody, ale żeby żadnej restauracji albo baru mlecznego z barszczem. Skandal. Pytam ludzi moim łamanym rosyjskim i wszyscy polecają nam restaurację "Puszkin". Powinno dać mi to do myślenia, że skoro wszyscy ją znają i nie nazywa się blinnyj pierog, to znaczy, że moja pensja stefki nie starczy na starter. Po godzinnym kręceniu się po ulicach miasta dotarliśmy do celu. Głodna byłam jak stado wilków, a przed knajpą brakowało tylko czerwonego dywanu i selekcjonera. No cóż, wchodzimy zobaczyć choć już wiemy, że długo tam nie zostaniemy. Pada hasło kurtki do szatni i udaje nam się wymigać. Przeglądamy kartę oprawioną w skórę i szacuję, że na wodę bez cytryny jeszcze było by mnie stać. Wychodzimy, bo czujemy się jak podzieleni na kasty. Wracamy ta samą drogą i w końcu udaje nam się dostać miejsce w restauracji połączonej w barem. ładny wystrój, ciekawe Menu no i mają barszcz. Nikt nie mówi po angielsku, ja przypominam sobie wszystkie litery z cyrylicy i tłumaczę chłopakom co można zjeść. Zamawiamy, jemy i prawie zasypiamy, bo w końcu jesteśmy prosto z lotu i oczy same się zamykają nad talerzem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-uwCArSEd_Yk/TruFoRW9lmI/AAAAAAAAPRc/2-kjgP4n0XQ/s1600/DSC_0008.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-uwCArSEd_Yk/TruFoRW9lmI/AAAAAAAAPRc/2-kjgP4n0XQ/s640/DSC_0008.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-OhkBoJ28NoY/TruF9SIgPYI/AAAAAAAAPSs/r6s05pzHSRY/s1600/DSC_0119.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-OhkBoJ28NoY/TruF9SIgPYI/AAAAAAAAPSs/r6s05pzHSRY/s640/DSC_0119.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/--mvpEkfOMXs/TruGByRZywI/AAAAAAAAPS0/Yip0KvBOi4U/s1600/DSC_0120.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/--mvpEkfOMXs/TruGByRZywI/AAAAAAAAPS0/Yip0KvBOi4U/s640/DSC_0120.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-w-VYrkf2AIk/TruFqyW06wI/AAAAAAAAPRk/Q6smo5qoXeM/s1600/DSC_0009.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-w-VYrkf2AIk/TruFqyW06wI/AAAAAAAAPRk/Q6smo5qoXeM/s640/DSC_0009.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zrobiło się jeszcze zimniej niż wcześniej, więc szukamy mafii taksówkowej i po zbiciu ceny o 30 %, jedziemy za umówioną cenę, bez rachunku, bez licznika do hotelu. Na koniec kupuję jeszcze pocztówki, znaczki, które sklepikara sprzedaje ze stuprocentową marżą o której mnie informuje, no ale co mam począć, przecież poczty szukać nie będę. Dorzucam magnes przedstawiający czerwoną matrioszkę i colę. No to uwaga, kupiłam kartki, magnes, colę, obiad (barszcz i ryba, piwo, deser)taksówka, zapłaciłam sto dolarów. Ktoś ma jakieś pytania? Moskwa jest tak droga, że nie dziwie się, że tak większość stać tylko na wódkę. Byłam, zobaczyłam, komunizmu się nawdychałam i mi wystarczy. Następnym razem jak będę to przejadę się metrem, pójdę do muzeum, ale na razie atrakcji pod dostatkiem. Gdy wylądowaliśmy w Doha, niektórzy mieli problemy z zejściem po schodach z samolotu i utrzymaniem się w pozycji pionowej, ale wszyscy byli szczęśliwi, uśmiechnięci i prawie nas po rękach całowali. Taka to była wycieczka do Moskwy. Spasiba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-qp6Ujjjlnj4/TruFs188KUI/AAAAAAAAPRs/ZYNlqQNcVbs/s1600/DSC_0016.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-qp6Ujjjlnj4/TruFs188KUI/AAAAAAAAPRs/ZYNlqQNcVbs/s640/DSC_0016.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-2X2GLFVTHVU/TruFvtXDO1I/AAAAAAAAPR8/BuiOIb524tk/s1600/DSC_0029.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-2X2GLFVTHVU/TruFvtXDO1I/AAAAAAAAPR8/BuiOIb524tk/s640/DSC_0029.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3089443090406954583-7345230753815101343?l=arabiazachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~4/xDGxlTZvXEw" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/feeds/7345230753815101343/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/11/kurica-ili-blinnyj-pierog.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/7345230753815101343?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/7345230753815101343?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~3/xDGxlTZvXEw/kurica-ili-blinnyj-pierog.html" title="KURICA ILI BLINNYJ PIEROG" /><author><name>Nika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17204291331994921055</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gwkzgCGD4iY/TecpGvjBYKI/AAAAAAAAO5Q/ulnNDnFMk4I/s220/IMG_4099.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-wWEf-LPpapE/TruFuayY2OI/AAAAAAAAPR0/06aTM9Avs3Q/s72-c/DSC_0021.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/11/kurica-ili-blinnyj-pierog.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUEDQ3o6fyp7ImA9WhRTGU0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3089443090406954583.post-3564819140823316735</id><published>2011-11-09T20:17:00.002+01:00</published><updated>2011-11-10T06:41:12.417+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-11-10T06:41:12.417+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="FLAJTY" /><title>NEXT KANGAROOS 18 KM</title><content type="html">&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-PjzYSxQnFSg/Trti0Bl-kFI/AAAAAAAAPQc/lXBeBEja6D8/s1600/DSC_0587.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-PjzYSxQnFSg/Trti0Bl-kFI/AAAAAAAAPQc/lXBeBEja6D8/s640/DSC_0587.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Przelecieć przez pół świata i być skazanym na oglądanie ponad dwustu osób, przez ponad trzynaście godzin to jest wyczyn miesiąca. A mianowicie poleciałam wreszcie do Australii, która kojarzyła mi się zawsze z czarno-białym misiem i kangurami. Faktycznie kangury były, ale tylko na pocztówkach w sklepie z pamiątkami a miśków, maskotek i notesów było zatrzęsienie. Pierwszy raz obsługiwałam tak długi lot. I można dostać do głowy, bo co tu robić jak nam nic nie wolno. Na tak długich lotach możemy (chwała Bogu) iść spać. Boeingi wyposażone są w tzw. crew rest, gdzie wcześniej przebierając się w piżamy, idziemy na zasłużony odpoczynek. Nie mam swojego zdjęcia jak wygląda nasz "kajuta", ale pożyczam ze strony internetowej. Wygląda identycznie, chyba tylko kolory mamy inne, ale to najmniej ważne. W końcowej części samolotu, nad lukami bagażowymi osiem wygodnych długich łóżek, wieszaki, lusterko, poduszka i koc, aaa zapomniałam, że jest też zasłonka. Guzik z lampką, i jakieś gadżety, pierwsze łóżko od wejścia zajmuje CS albo CSD, potem już można kłaść się gdzie wolne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-uFufIHRHeIQ/TrqJ6clleiI/AAAAAAAAPP8/hH0iAkXcZ8U/s1600/boeing+rest.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="438" src="http://4.bp.blogspot.com/-uFufIHRHeIQ/TrqJ6clleiI/AAAAAAAAPP8/hH0iAkXcZ8U/s640/boeing+rest.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Na briefingu CSD dzieli nas na grupę A i B, dzięki temu wiemy, kto idzie kiedy spać. Przypadła mi pierwsza grupa ale właściwie nie wiem, czy powinnam się cieszyć czy płakać. Wyszło, że cieszyć bo przyleciałam do Melbourne wystarczająco zmęczona, żeby od razu zasnąć i obudzić się rano na zwiedzanie. gdybym poszła spać jako druga, pewnie bym oka nie zmrużyła, różnica czasu w Doha południe tam już noc. Po pierwszym serwisie zabieramy piżamki i wchodzimy małymi, lekko kręconymi schodkami do naszej koedukacyjnej sypialni. Oczywiście piżama z długim rękawem, najlepiej kombinezon, żeby nikt nikogo nie widział i sobie nie pomyślał. Można mieć dres, a tak naprawdę niektórzy nawet się nie przebierają, czego już w ogóle nie rozumiem, ale jak kto lubi. Udało mi się nie spaść ze stromych schodów i w pozycji złamanej, czyli skłon w przód taki, że prawie zębami szoruję po podłodze przesuwam się, żeby zająć najlepszą miejscówkę. I tu zaczyna się selekcja prawie jak w "Dniu Świra", pierwsze dla CS, nie wiem czy prawe czy lewe, więc lepiej nie ryzykować, drugie za blisko wejścia, czwarte za daleko i jeszcze dostanę jakiegoś ataku klaustrofobii, trzecie po prawej ma pod łóżkiem awaryjne wyjście ewakuacyjne przypominające otwór przez który wchodzi się na strych, i w razie gdy główne drzwi są zablokowane, w ogniu itp., trzeba uciekać tamtędy. Oczywiście tam też się nie kładę, bo będę myślała, jak to otworzyć i dodatkowy stres brać na głowę, ooo nie...dlatego decyduję się na trzeci rząd, łóżko na przeciwko tego z klapą, bo w razie czego jestem druga w kolejności do ucieczki, nie za daleko nie za blisko i na moim nie brakuje koca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trochę trzęsło i bałam się, że obudzę się z siniakiem na czole, dlatego profilaktycznie zapięłam się w pasy i zasnęłam. Coś pięknego. Teraz rozumiem jak się czują Ci w biznes, gdy rozłożeni jak mój pies w koszyku śpią cały lot i wychodzą niezwykle wypoczęci. I rozumiem tych z ekonomicznej, którzy kręcą się i rozprostowują kości co jakiś czas, żeby nie zostać na wieki w fotelu. W Melbourne byłam w nocy. Od razu żałowałam, że posłuchałam pogody z onetu, która chyba nie wie gdzie leży Australia bo pomyliła się o całe 18 stopni. Zimno było okropnie, ale przezorna Donia wzięła kurtkę, w której i tak i tak było mi zimno. Hotel położony w centrum miasta, więc wszędzie miałam blisko. Recepcjonista polecił mi darmowy tramwaj, który przejeżdża obok najważniejszych turystycznych punktów miasta. Poszukałam przystanku i ostrożnie stawiałam kroki na jezdni po ruch drogowy znowu na opak, czyli moje przyzwyczajenia musiałam zostawić w hotelu i przystosować się do patrzenia najpierw w prawo w lewo i znowu w prawo. Jak bardzo utrudnia mi to życie, pisać już chyba nie muszę. Wysiadłam przy dworcu i pochodziłam ślicznymi uliczkami, sklepy z pamiątkami zawróciły mi w głowie i zaczęłam wybierać kartki. Jak się później okazało w żadnym ze sklepów znaczków NIET. No i zaczęłam poszukiwanie znaczków. popytałam i w niepozornym sklepiku z gazetami, słodkimi bułkami i tamponami znalazły się też znaczki. Obowiązkowy żółty magnes z kangurem szczupły sprzedawca z wąsem, zapakował do małej siateczki z napisem "następny kangur 18 km". Szczęśliwa, że mam przynajmniej kartki lodówkowy ozdobnik, udałam się na dalsze zwiedzanie. Poszłam równoległą ulicą do tej po której jeździ darmowy tramwaj. Obserwowałam ludzi, którzy co jakiś czas się uśmiechali, i przesyłali serdeczne pozdrowienia. Jakie to miłe spacerować nieznanymi uliczkami z aparatem na szyi i uśmiechać się do obcych ludzi. Ulice są czyściutkie, restauracje zachęcają żeby zaglądnąć do środka, a po chodniku chodzi się raz w górę raz w dół. Jakby centrum miasta położone było na siedmiu wzgórzach, interesująca architektura i kilka kościołów, ale czy to gotyk, barok czy średniowiecze proszę mnie nie pytać. Ale zaglądnę do jakiegoś przewodnika następnym razem i będę specjalistą od kościołów i zabytków, których w Melbourne nie brakuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-AU227xPlanI/TrtiuwOklkI/AAAAAAAAPQM/t-FYP_3luj0/s1600/DSC_0565.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-AU227xPlanI/TrtiuwOklkI/AAAAAAAAPQM/t-FYP_3luj0/s640/DSC_0565.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-nM5jVwKo0TU/Trtisbfl2wI/AAAAAAAAPQE/ubJpyb62gc8/s1600/DSC_0561.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-nM5jVwKo0TU/Trtisbfl2wI/AAAAAAAAPQE/ubJpyb62gc8/s640/DSC_0561.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-vTGLEwFwQU4/TrtixYj_hiI/AAAAAAAAPQU/HGgvucu4gO8/s1600/DSC_0583.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-vTGLEwFwQU4/TrtixYj_hiI/AAAAAAAAPQU/HGgvucu4gO8/s640/DSC_0583.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-JkHRKY1okeU/TrtjFctEexI/AAAAAAAAPRU/YZVD-Klz-vU/s1600/DSC_0640.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-JkHRKY1okeU/TrtjFctEexI/AAAAAAAAPRU/YZVD-Klz-vU/s640/DSC_0640.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Pogoda nie zachęcała do długich spacerów, więc poszłam w kierunku przystanku skąd miał mnie zabrać tramwaj w dalszą drogę. No i widzę, że jedzie moja ciufcia numer trzydzieści pięć, więc ruszam pędem jak torpeda, jedne światła, pasy, drugie światła, w stresie czy mnie coś nie przejedzie, bo troszkę biegnę na czerwonym a kierunki mogły mi się znowu poprzekręcać i już dotykam wagonika kiedy tramwaj odjeżdża. I stoi sobie trójka facetów w średnim wieku i się ze mnie śmieją. Nie marnując czasu i energii, podreptałam na następny przystanek, który aż tak daleko nie był bo widziałam mój tramwaj jak sunie po torach i zatrzymuje się jakieś 400 metrów dalej. Było już późno i na Victoria Market dotarłam na chwilę przed zamknięciem. Typowy kędzierzyński Manhattan Targ. Do kupienia prawie wszystko, od ubrań, po sznurówki, torebki, owoce, zabawki, garnki i peruki. Wtedy też urwała się chmura i deczko mi się zmokło, więc pochodziłam, kupiłam bluzkę za parę australijskich dolarów i wróciłam do mojej tramwajki. Nie byłam w akwarium, ani w bibliotece, ani w muzeum ani na stadionie, ale i tak kawałeczek tego co widziałam, strasznie ale to strasznie mi się podobało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-IXQdqNlsL7E/Trti-W5dBBI/AAAAAAAAPQ8/UAghhtVwz_Q/s1600/DSC_0613.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-IXQdqNlsL7E/Trti-W5dBBI/AAAAAAAAPQ8/UAghhtVwz_Q/s640/DSC_0613.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-R3r-ig83xfc/TrtjA-6cuJI/AAAAAAAAPRE/QKxDMo4KwDw/s1600/DSC_0616.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-R3r-ig83xfc/TrtjA-6cuJI/AAAAAAAAPRE/QKxDMo4KwDw/s640/DSC_0616.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-pb0isGf_Edk/TrtjDCAtIYI/AAAAAAAAPRM/_dEWlXMIyl4/s1600/DSC_0627.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-pb0isGf_Edk/TrtjDCAtIYI/AAAAAAAAPRM/_dEWlXMIyl4/s640/DSC_0627.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-08zLkpq3388/Trti4y3P-nI/AAAAAAAAPQs/t0mDxE6KJF0/s1600/DSC_0605.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-08zLkpq3388/Trti4y3P-nI/AAAAAAAAPQs/t0mDxE6KJF0/s640/DSC_0605.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Droga do Doha oczywiście z przygodami, samolot prawie pełny dzięki liniom Qantas, które zostały uziemione i większość pasażerów przeszła na nasz lot. Dzięki temu poznałam Panią A., która na stałe mieszka w Australii i leciała do Polski ( początkowo Qantas'em). Lot minął mi bardzo szybko, głównie dzięki długim rozmową z Panią A., które mam nadzieję będziemy jeszcze kontynuować. Naładowana pozytywną energią, wróciłam do Doha i przyszedł czas pakowania puchowego płaszcza bo następna relacja z Placu Czerwonego czyli jak by powiedziała moja nauczycielka rosyjskiego "ucitsja ucitsja ucitsja, bo się wam raski jazyk jeszcze przyda" no i niestety miała rację.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-gisPEdOHay8/Trti3Z5nHzI/AAAAAAAAPQk/yAHeV_kRG-Y/s1600/DSC_0588.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-gisPEdOHay8/Trti3Z5nHzI/AAAAAAAAPQk/yAHeV_kRG-Y/s640/DSC_0588.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3089443090406954583-3564819140823316735?l=arabiazachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~4/TSlIWF3lhAI" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/feeds/3564819140823316735/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/11/przeleciec-przez-po-swiata-i-byc.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/3564819140823316735?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/3564819140823316735?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~3/TSlIWF3lhAI/przeleciec-przez-po-swiata-i-byc.html" title="NEXT KANGAROOS 18 KM" /><author><name>Nika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17204291331994921055</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gwkzgCGD4iY/TecpGvjBYKI/AAAAAAAAO5Q/ulnNDnFMk4I/s220/IMG_4099.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-PjzYSxQnFSg/Trti0Bl-kFI/AAAAAAAAPQc/lXBeBEja6D8/s72-c/DSC_0587.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/11/przeleciec-przez-po-swiata-i-byc.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A0QAQ3o5fCp7ImA9WhdaFkU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3089443090406954583.post-2962337333355880283</id><published>2011-10-26T20:56:00.003+02:00</published><updated>2011-10-27T06:22:22.424+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-10-27T06:22:22.424+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="FLAJTY" /><title>AZJA I SESZELE</title><content type="html">&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Mama pojechała i pozostało mi tylko zjadanie tego, co zamroziłam na katarską zimę, która już pełną parą. Po wylądowaniu w Doha, informujemy pasażerów, że temperatura na zewnątrz nie przekracza trzydziestu, czyli można wyciągać długie spodnie, szaliki bo wieczorami będzie coraz zimniej. Pewnie sobie myślicie, że zwariowałam pisząc, że zima. No ale jak się miało pięćdziesiąt stopni w lecie, to spadek temperatury o dwadzieścia parę stopni można traktować jako zimę. Można spokojnie wyjść na souk, popalić sziszę i delektować się pogodą. Tylko czasem kompana brak, bo wszyscy "w niebie". A mnie ostatnio wysyłają ciągle w nowe miejsca, z czego się ogromnie cieszę. Październikowy roster był najlepszy z najlepszych, dużo wolnego, i same przyjemne loty, przed którymi ładowałam lustrzankę, żeby sytuacja z Katmandu się nie powtórzyła i bateria trzymała do samego końca. W pogotowiu mam zawsze małą cyfrówkę Canona, ale i ona mnie w Nepalu zawiodła. Moja wina, że nie naładowałam, no ale musztarda po obiedzie. Teraz przed każdym lotem oba aparatu dokładnie sprawdzam, łącznie z kartą pamięci o której zapomniałam dawno temu w Londynie. A mówi się, że skleroza nie boli. Boli efekt tego zapominalstwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zawitałam na Sri Lankę, chciałam zobaczyć słonie, ale byłam tak zmęczona, że doszłam tylko do oddalonego 400 metrów od hotelu marketu i padłam jak kłoda. Spałam i obudzić się nie mogłam, więc zwiedzać mogłam sobie tylko w śnie. Ale szukając pozytywnych aspektów pobytu na Sri Lance, kupiłam herbatę, której można zazdrościć bo jest wyśmienita. W lokalnym spożywczym byłam atrakcją miesiąca, dziewczynka w niebieskiej opasce na włosach uśmiechała się do mnie i patrzyła wielkimi oczami. Przesympatyczni ludzie, gościnność czuć nawet między półkami. Wracając trochę ścieżką trochę ulicą, myślałam że dostanę zawału gdy przede mną spacerowała jaszczura wielkości krokodyla, a że do mnie miała jeszcze z 30 metrów nie widziałam dokładnie co to i już się rozglądałam gdzie by tu uciekać. Jaszczura spokojnym jaszczurowym krokiem weszła w mokradła. Takich waranów czy co to było nie widziałam nawet w Meksyku, a już wtedy wydawało mi się że są gigantyczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-7MJW8vLoDPM/TqhVQbJ6tuI/AAAAAAAAPOA/bVfltBbYU40/s1600/DSC_0070.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-7MJW8vLoDPM/TqhVQbJ6tuI/AAAAAAAAPOA/bVfltBbYU40/s640/DSC_0070.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-DhYSi8wtv-E/TqhVSg8egVI/AAAAAAAAPOI/F0Tal37_ntk/s1600/DSC_0084.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-DhYSi8wtv-E/TqhVSg8egVI/AAAAAAAAPOI/F0Tal37_ntk/s640/DSC_0084.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-stutWhI88ZM/TqhVUz5s6vI/AAAAAAAAPOQ/zi2XKzfAXqU/s1600/DSC_0095.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-stutWhI88ZM/TqhVUz5s6vI/AAAAAAAAPOQ/zi2XKzfAXqU/s640/DSC_0095.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Po Cejlonie ściągnęli mnie do Kuala Lumpur, na które czekałam i czekałam, aż przyszło ze SBY'ja. Oglądając telewizor, co zdarza się wyjątkowo rzadko, natrafiłam na reklamę z hasłem " Malaysia truly Asia"&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/pEFkFyIo9LY/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/pEFkFyIo9LY&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/pEFkFyIo9LY&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;I znowu moje bidy będą bazowały głównie na Azji. Marzy mi się Japonia, chcę zobaczyć 'Chiński Mur' i zawitać wreszcie do Singapuru. Azja jest tysiąc razy ciekawsza od arabowa, którego mam już po dziurki w... Jedyne miejsce, do którego mnie nie ciągnie to Indie. Ewentualnie skoczę na weekend na Goa, jeśli łaskawie dostanę wizę, ale to potem. Wracając do Kuala. Widziałam się z moją koleżanką ze studiów - Agnieszką. Spotkać kogoś na końcu świata, gdzie nasze drogi po otrzymaniu dyplomu magistra totalnie się rozbiegły, to jest dopiero przeżycie. Obowiązkowo byłam zobaczyć bliźniacze wieże, trochę padało ale udało się cyknąć kilka zdjęć. Na obiadku u Hindusa, nadal żyję. Na zakupach w chińskiej dzielnicy i na niezapomnianym spotkaniu pierwszego stopnia z rybami. Normalnie chciałoby się powiedzieć z rybkami, ale te były chyba na jakiś sterydach hodowane. W centrum handlowym znajduje się stoisko z basenem. Zaciekawiło mnie to od razu. Mimo, że byłam prosto po lecie i po kilku godzinach chodzenia, przemieszczania się metrem itd. prawie spałam na stojąco, ale poszłam zobaczyć o co chodzi z tym basenem. Duży napis informuje, że a'la masaż kosztuje około pięć złotych za dziesięć minut "przyjemności". Patrzymy na siebie Tajka, Maurytyjczyk ( trudne słowo) była jeszcze dziewczyna ze Szwecji, ale się zgubiła i uznaliśmy, że pewnie wróciła już do hotelu, no patrzymy i decydujemy się na 10 minut gwarantowanej przez makietę przyjemności. Siadamy na brzegu basenu pokrytego drewnianymi deskami, Mauritius wkłada nogi do wody, a ryby jak piranie rzuciły się w jego stronę i od razu zaczęły się za obgryzanie naskórka. Po 2 sekundach siedzieliśmy piszcząc z nogami w górze, bo uczucie jest nie do opisania. Na desce obok siedzi dziewczyna i daje nam wskazówki, że najgorsza jest pierwsza minuta a potem można się przyzwyczaić. Zanim podjęłam decyzję, że wkładam giry z powrotem, moja sesja prawie dobiegła końca. Najpierw pięty, niżej, niżej..i mój wyraz twarzy mówi sam za siebie. Mam tak straszne gilgotki, że skupiam uwagę przechodniów i kilka nowych osób wyciąga z portfela monety. Gdybym miała to powtórzyć, to chyba jednak nie, no chyba że fisze mieliby jakieś mniejsze, mini fisze..sama nie wiem. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-aqn_PBT0rWk/TqhXH2rVheI/AAAAAAAAPPA/mUn5DN3do6w/s1600/DSC_0204.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-aqn_PBT0rWk/TqhXH2rVheI/AAAAAAAAPPA/mUn5DN3do6w/s640/DSC_0204.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-o0-MUh7fTho/TqhXKIky3II/AAAAAAAAPPI/GYN_lPEY0WE/s1600/DSC_0207.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-o0-MUh7fTho/TqhXKIky3II/AAAAAAAAPPI/GYN_lPEY0WE/s640/DSC_0207.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-I9gWjMSYZDc/TqhXL8s4LSI/AAAAAAAAPPQ/veFbH9amyLw/s1600/IMG_0186.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-I9gWjMSYZDc/TqhXL8s4LSI/AAAAAAAAPPQ/veFbH9amyLw/s640/IMG_0186.jpg" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-IU2T11iEq9I/TqhXONh2AII/AAAAAAAAPPY/3rqz9-jbc5w/s1600/IMG_0235.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-IU2T11iEq9I/TqhXONh2AII/AAAAAAAAPPY/3rqz9-jbc5w/s640/IMG_0235.jpg" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-69witQrxiKA/TqhXQ8hGA0I/AAAAAAAAPPg/xUGsKQn9u0A/s1600/IMG_0244.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-69witQrxiKA/TqhXQ8hGA0I/AAAAAAAAPPg/xUGsKQn9u0A/s640/IMG_0244.jpg" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Czy muszę pisać, że oczywiście kupiłam magnes? Tak, tak kolekcja jest imponująca. Ostatni zakup magnesu odbył się na Seszelach. Jeszcze parę lat temu, nawet nie musnęłaby mojej głowy taka myśl, że moje marzenie może się spełnić. I oto spaceruję po plaży na Seszelach. No niby ładnie, ale powiem wam, że na wakacje bym się tam nie wybrała. Przereklamowane, mieszkańcy strasznie niemili, opryskliwi i próbują wyciągnąć kasę z każdego ile wlezie. A na wakacjach ma być miło. Sama wyspa, bardzo zielona, jakbym była w buszu. Serpentyny prowadzą nas na szczyt Victoria, bo po drugiej stronie góry położony jest nasz hotel. Ruch lewostronny i pierwszy raz żałuję, że nasz bus nie posiada pasów bezpieczeństwa. Po przyjeździe mimo wyczerpania, ruszamy na plażę. Robimy zdjęcia, leżymy na piasku jak małe dzieci. W końcu to raj na ziemi. Kilka plaż już widziałam, i nie jest to miejsce które mnie zachwyciło do nieprzytomności. Ale lepiej samemu ocenić, mogę się mylić. Z ciekawości sprawdziłam pierwsza lepszą tygodniową ofertę biura podróży - 8 tys. zł z przelotem od osoby. Mnie nikt na Seszele nie namówi. A na koniec pani z duty free za płatność kartą dolicza 10 euro - i gdzie ten raj?&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-uEqpMUHXwG0/TqhVWwgu3kI/AAAAAAAAPOY/6yCY5VcFvKk/s1600/DSC_0331.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-uEqpMUHXwG0/TqhVWwgu3kI/AAAAAAAAPOY/6yCY5VcFvKk/s640/DSC_0331.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-l6QN75c7cQk/TqhVZpSMxzI/AAAAAAAAPOg/ktakKXNWZZ0/s1600/DSC_0365.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-l6QN75c7cQk/TqhVZpSMxzI/AAAAAAAAPOg/ktakKXNWZZ0/s640/DSC_0365.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-DlL91CqqsJ8/TqhVdPuqW5I/AAAAAAAAPOo/8SdgOg0O8Rw/s1600/DSC_0434.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-DlL91CqqsJ8/TqhVdPuqW5I/AAAAAAAAPOo/8SdgOg0O8Rw/s640/DSC_0434.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Ndpr4GVU5GA/TqhVe_6RO6I/AAAAAAAAPOw/o9IMWHeBsb4/s1600/DSC_0506.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-Ndpr4GVU5GA/TqhVe_6RO6I/AAAAAAAAPOw/o9IMWHeBsb4/s640/DSC_0506.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-86ZuwU1-Iho/TqhVgUQbqaI/AAAAAAAAPO4/ODraVLBCxpk/s1600/DSC_0532.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-86ZuwU1-Iho/TqhVgUQbqaI/AAAAAAAAPO4/ODraVLBCxpk/s640/DSC_0532.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3089443090406954583-2962337333355880283?l=arabiazachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~4/HB1_yNKPRoc" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/feeds/2962337333355880283/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/10/ranku-zalepit.html#comment-form" title="Komentarze (5)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/2962337333355880283?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/2962337333355880283?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~3/HB1_yNKPRoc/ranku-zalepit.html" title="AZJA I SESZELE" /><author><name>Nika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17204291331994921055</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gwkzgCGD4iY/TecpGvjBYKI/AAAAAAAAO5Q/ulnNDnFMk4I/s220/IMG_4099.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-7MJW8vLoDPM/TqhVQbJ6tuI/AAAAAAAAPOA/bVfltBbYU40/s72-c/DSC_0070.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>5</thr:total><feedburner:origLink>http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/10/ranku-zalepit.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0AEQ30-cSp7ImA9WhdaFkg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3089443090406954583.post-2011132437015938378</id><published>2011-10-23T07:32:00.002+02:00</published><updated>2011-10-26T21:01:42.359+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-10-26T21:01:42.359+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="QATAR" /><title>GOŚCIE</title><content type="html">&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-r_-G4jydW5Q/Tqc5YVZNfJI/AAAAAAAAPK4/aPrv0TvRvmc/s1600/DSC01638.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-r_-G4jydW5Q/Tqc5YVZNfJI/AAAAAAAAPK4/aPrv0TvRvmc/s640/DSC01638.jpg" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Decyzja o wizytacji w Katarze została podjęta niemalże od razu. Gadu gadu i ustaliłam z mamą termin przyjazdu do mojej stefkowej rezydencji. Załatwienie dokumentów trwało kilka dni, wiza i oczywiście bilety. Zamówienie co przywieźć i w jakich ilościach wysłane, i mama zabrała się za przygotowywanie bigosu, pierogów i zakupu półproduktów, co by mi tu na obczyźnie było trochę po polskiemu. Trzymam bigos na święta, które w Doha ( o ile wypadnie postój w Doha ) z pewnością będą trochę przygnębiające, bez opłatka, choinki i śniegu za oknem. Może uda się zabidować wolne z Kasią i Gosią to przynajmniej nie będziemy same w jakimś hotelowym pokoju na końcu świata, albo co gorsze w powietrzu serwując beef or chicken.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie obyło się bez niespodzianek. Na lot z Katowic do Frankfurtu były jeszcze miejsca, więc z samego rana Agatka zaczęła okupować Frankfurt. I jak na koczownika, który ma kilka dobrych godzin na przesiadkę, przystało, drzemkę na ławeczce ze złączonymi nóżkami trzeba było odbyć. Na dwie godziny przed lotem do Doha, okazało się, że koza w ogóle z Kataru nie wyleciała i następny samolot będzie dopiero wieczorem, a że trzeba wsadzić tam wszystkich pozostałych pasażerów, którzy są aktualnie w tej samej sytuacji, nie ma pewności, że znajdzie się jedno wolne miejsce dla koczownika z bigosem. Dostałam sms-a, że nie ma miejsc. Myślę sobie no to super, ale nie z takiej sytuacji moja mama znajdzie wyjście. Pamiętając słynną na cały Kraków akcję ewakuację z mieszkania u Pana W., który miał coś z psychola, i gdy przy całej rodzinie Agatka powiedziała - Ja tylko po kilka rzeczy...aaa właściwie jak już jestem to wezmę wszystko. Spisek wykonany i w godzinę wszystkie moje rzeczy zostały zabrane z mieszkania u Wiesia, mogłam odetchnąć z ulgą. Drugi sms, że dalej nie wiadomo. Trzeci, - siedzę już w samolocie - ale czad!. Zagadka tylko, w jakim samolocie skoro Katar leci dopiero wieczorem, a na moim zegarku dochodzi piętnasta?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Weszłam na halę przylotów, gdzie roiło się od Hindusów, Arabów i beczących na całe gardło bachorów. Hol odgrodzony jest wysoką szybą. Metalowa barierka do trzymania i każdy przyklejony do szyby jak sardynka w puszce wygląda kto wychodzi. Rozsuwane drzwi otwierają się co kilka sekund i co jakiś czas padają oklaski, krzyki i stukanie w wysoka na kilka metrów szybę. Siedziałam przez chwilę koło jakiegoś młodego człowieka z wąsem, potem uznałam, że lepiej stanąć z boku, gdzie dla całej ciemnowłosej masy to miejsce było zdecydowanie nie w centrum, nie na widoku i w ogóle NIE do wyczekiwania. Czyli idealne dla mnie z dala od tych w klapkach z brudnymi nogami. Po dwudziestu minutach chciało mi się już spać, bo byłam prosto po locie z Londynu, ale nagle zobaczyłam gwiazdę. Nareszcie! Ale się ucieszyłam. Przeszłam do wyjścia gdzie kończyła się szyba i gorącym powietrzem przywitałam mamę w Katarze. Taksiarz czekał posłusznie na parkingu i pojechałyśmy do mojego mieszkania. Do teraz się zastanawiam, jakim cudem mając bilet na kozę, Agatka poleciała Lufą mając osiem kilo nadbagażu? No, ale co miała począć Pani biletowa. gdy kobieta wyciąga z torby wszystko jak leci chleb, masło, pierogi, bigos i ogórki. Biletowej już prawie nie widać i w końcu puszcza nadbagaż przekraczający wszystkie normy i burzy niemiecki porządek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-sOgZZjwAQgc/Tqc5KUZUpaI/AAAAAAAAPKI/I9WC-2lS_nA/s1600/DSC_0157.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-sOgZZjwAQgc/Tqc5KUZUpaI/AAAAAAAAPKI/I9WC-2lS_nA/s640/DSC_0157.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--q5gCaPtUxs/Tqc5w5K_AkI/AAAAAAAAPMQ/JJSnLUv4BbU/s1600/DSC_0180.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/--q5gCaPtUxs/Tqc5w5K_AkI/AAAAAAAAPMQ/JJSnLUv4BbU/s640/DSC_0180.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Na pożyczonym od mojej współlokatorki materacu kładziemy się spać, oczywiście na noc zapycham się ogórkami od babci i nie mogę się nacieszyć. Z samego rana obmyślamy plan działania na kolejne dni. Ja jak na złość trochę się pochorowałam i mam chrypę jakbym paliła dwie paczki klubowych dziennie. W końcu tracę głos i tyle z rozmów ze mną. Jedziemy do polskiej ambasady oddać głos na wiadomo kogo, bo w dniu wyborów mnie nie ma, a jest możliwość głosowania korespondencyjnego. W ambasadzie pracuje Monika nie trudno wywnioskować, że Polka. Monika jest żoną Sławka, i sobie mieszkają w Katarze. Kasia poznała Monię i Sławka w samolocie, potem ja poznałam Monię, Monia moją mamę, potem poznałyśmy Sławka i tak wszyscy się już znamy. Po głosowaniu na plażę, bo to rzut czapką a pogoda była idealna. Wreszcie skończyły się upały, można leżeć na plaży i robić NIC. Widok na wieżowce, zimne piwko i bajabongo. Po plaży umówiłyśmy się na souku celem wieczorka zapoznawczego i przypalenia trochę sziszy. Ja całkowicie już bez głosu, wydawałam z siebie dźwięki, które bawiły wszystkich wokoło. W domu czekały na mnie pierogi - czego chcieć więcej? Następnego dnia zaplanowałam wizytę w Muzeum Sztuki Islamskiej, moje ulubione i jedyne muzeum, które odwiedziłam w Doha. Weszłyśmy na piękne oczy, i na spokojnie odwiedzałyśmy przestronne sale z ogromną ilością eksponatów i miałam wrażenie, że oprócz nas nikogo tam nie ma. Okna muzeum wychodzą na niesamowitą panoramę katarskich drapaczy chmur. Otwieramy drzwi na taras i robimy genialne zdjęcia przy dźwiękach fontanny i lekkiego powiewu wiatru. Z przyjemnością odwiedziłam po raz kolejny to miejsce. Można by tam przychodzić i się uczyć do egzaminów, cisza i spokój.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-paDTuI7vTw4/Tqc567WiiiI/AAAAAAAAPM4/Re0xdFyEzgk/s1600/DSC_0296.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-paDTuI7vTw4/Tqc567WiiiI/AAAAAAAAPM4/Re0xdFyEzgk/s640/DSC_0296.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-RkfVYNj0lkU/Tqc6Ce2kkrI/AAAAAAAAPNQ/t6YRVrRNRR4/s1600/IMG_0131.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-RkfVYNj0lkU/Tqc6Ce2kkrI/AAAAAAAAPNQ/t6YRVrRNRR4/s640/IMG_0131.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-bB5nEb7MQ2Y/Tqc5_x2WSZI/AAAAAAAAPNI/15FIZhYGiAk/s1600/DSC_0346.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-bB5nEb7MQ2Y/Tqc5_x2WSZI/AAAAAAAAPNI/15FIZhYGiAk/s640/DSC_0346.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-uizzHA5R4xw/Tqc59Ng1sqI/AAAAAAAAPNA/8Vp0HPrrGDs/s1600/DSC_0306.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-uizzHA5R4xw/Tqc59Ng1sqI/AAAAAAAAPNA/8Vp0HPrrGDs/s640/DSC_0306.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-r8thXGTrSqU/Tqc5jl6sHgI/AAAAAAAAPLg/ymmjr0upLtc/s1600/DSC_0126.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-r8thXGTrSqU/Tqc5jl6sHgI/AAAAAAAAPLg/ymmjr0upLtc/s640/DSC_0126.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-qeGrRmilv9s/Tqc5uij-3RI/AAAAAAAAPMI/hrB2lzOPwXk/s1600/DSC_0160.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-qeGrRmilv9s/Tqc5uij-3RI/AAAAAAAAPMI/hrB2lzOPwXk/s640/DSC_0160.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Obiadek w tajskiej knajpce koło domu, gdzie za parę rijali można naprawdę smacznie zjeść, to strzał w dziesiątkę. Mam już swoje sprawdzone dania i dobrze wiem czego mogę się spodziewać po zamówieniu. Palce lizać, zabiorę kucharza i otworzę taką knajpę w Polsce. Czas mija nam strasznie szybko, cały czas coś się dzieje. Powoli wraca mi głos i zupełnie przypadkowo znajdujemy się na pierwszym latyno-amerykańskim festiwalu organizowanym przez katarską fundację i ministerstwo turystyki. Chorzy zostali w domu a my z mamą wzięłyśmy udział w rewelacyjnej imprezie. Wystąpił zespół z Kuby "PANCHO AMAT" i gorącej Dominikany "JOHNNY VENTURA" a muzyka wciągnęła nawet lokalne nindże, które podskakiwały, klaskały i ruszały biodrami jakby na chwilę się zapomniały, że nie wypada. Ale kto by się tam przejmował, Ambasador Dominikany wywijał na scenie jak zawodowy tancerz to czemu nindża by nie miała sobie tuptać nóżką. Rewolucja w Katarze. Jako że bez samochodu, tako też problem ze złapaniem taksówki do domu. W końcu jakiś człowiek o lekko przybrudzonej skórze nas zabrał, no i samochód miał całkiem czysty - bo ostatnio nawet karaluch ze mną jechał..bleee. Gdyby atrakcji było mało to jeszcze czekał nas wypad na pustynię, grill i kąpiele z meduzami, oraz klubowe mistrzostwa świata z udziałem Jastrzębskiego Węgla. Tak się akurat złożyło, że imprez kulturalnych w Doha było, aż nadto.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Cf5CUvIwWYs/Tqc52xc5EFI/AAAAAAAAPMo/VVAXogF8VJQ/s1600/DSC_0238.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-Cf5CUvIwWYs/Tqc52xc5EFI/AAAAAAAAPMo/VVAXogF8VJQ/s640/DSC_0238.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-wn7IL_Qc_3M/Tqc55Dy_70I/AAAAAAAAPMs/cGR018RD63o/s1600/DSC_0249.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-wn7IL_Qc_3M/Tqc55Dy_70I/AAAAAAAAPMs/cGR018RD63o/s640/DSC_0249.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Pustynia boska. Lekki wiaterek, słoneczko a po drugiej stronie morza widać było już Arabię Saudyjską. Mama szykowała szaszłyki na mini grilla, ja z Ariadną zapychałyśmy się chlebem z serkiem topionym bo umierałyśmy z głodu. Sławek z Antonio pływali w morzu a Monia rozpalała grilla. Sałatka, chleb z piaskiem, bagietki, i trunki różnego rodzaju - i tak o to z pełnymi brzuchami leżeliśmy na wydmach. Sławka poparzyła meduza, Monia znalazła telefon i na koniec prawie wpadliśmy samochodem do morza. Zakopaliśmy się tak, że już tylko cud mógł nas uratować. I przyjechał cud zesłany chyba przez samego Allaha. Mieliśmy mokro w majtach, że auto utonie gdy zasiadł za kierownicą Arab i próbował takich akrobacji, że Monia krzyknęła na całą pustynię - Nieeee..moje auto!,&amp;nbsp; a ja modliłam się żeby nie spóźnić się do mojego więzienia. Po kropeczkach z nawigacji wracaliśmy do cywilizacji, z piaskiem między zębami i piosenką Bajmu, którą słyszeli nawet w Arabii. Ojj było wesoło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-o-EjNIO6mec/TqdBC0xeNKI/AAAAAAAAPNg/wuFtl9uJH7k/s1600/DSC_0189.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-o-EjNIO6mec/TqdBC0xeNKI/AAAAAAAAPNg/wuFtl9uJH7k/s640/DSC_0189.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-mcWlAKxo9jk/TqdBFO4TjGI/AAAAAAAAPNo/lJAFo-o2HgA/s1600/DSC_0034.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-mcWlAKxo9jk/TqdBFO4TjGI/AAAAAAAAPNo/lJAFo-o2HgA/s640/DSC_0034.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-2d8qknQnaw4/TqdBHVLaOmI/AAAAAAAAPNw/8GK4PW_BcLo/s1600/DSC_0069.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-2d8qknQnaw4/TqdBHVLaOmI/AAAAAAAAPNw/8GK4PW_BcLo/s640/DSC_0069.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-OChdYoyIygU/TqdBJZoX3GI/AAAAAAAAPN4/0wh0Q7HeLj8/s1600/DSC_0082.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-OChdYoyIygU/TqdBJZoX3GI/AAAAAAAAPN4/0wh0Q7HeLj8/s640/DSC_0082.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-1IKHnuIyEcY/Tqc5o13p7xI/AAAAAAAAPLw/G5o2fLNOzMc/s1600/DSC_0142.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-1IKHnuIyEcY/Tqc5o13p7xI/AAAAAAAAPLw/G5o2fLNOzMc/s640/DSC_0142.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Jqyh9NRkpJM/Tqc50p44VwI/AAAAAAAAPMg/R03ZY1UvukE/s1600/DSC_0206.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-Jqyh9NRkpJM/Tqc50p44VwI/AAAAAAAAPMg/R03ZY1UvukE/s640/DSC_0206.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Potem zmienili mi SBY na Sri Lankę i pod swoje skrzydła wzięła Agatkę, cudowna koleżanka Gosia, za co jej pragnę strasznie podziękować!!! Ale jeszcze się odwdzięczę i bigosik otworzę. Ha ha... Co się działo podczas mojej nieobecności pozostawię tajemnicą, a wiem tylko, że biegały jak szalone z meczu do tureckiej knajpki, potem na sziszę i brakowało dnia żeby się nagadać. Jak wróciłam Gosia niestety poleciała do Londynu a ja próbowałam załatwić mój nieplanowany urlop. Oczywiście odesłali mnie z kwitkiem. Na hali gdzie odbywały się mistrzostwa krzyczałyśmy JA-STRZĘ-BIE ... W półfinale spotkali się z Brazylią, gdzie czworo zawodników było w reprezentacji kraju. Co za chłopcy. Wzięłam obiektyw z zoomem i cykałam jak opętana. Emocje były jak dawniej w spodku, gdy jeździłam z klasą kibicować. Coś pięknego. Pod koniec pobytu wolne miała Kasia i pojechałyśmy do City Center pograć w kręgle, na lody i do tajskiej na kolację. Czy coś ominęłam? Pyszne zapiekanki u Moni, przebieranki w czarną jak smoła abbaję i całą masę innym opowieści, którą zostawiam mamie do opowiadania. Wrzucam post. Na zdjęcia musicie jeszcze trochę poczekać. Ale obiecuję dodać, jak tylko wrócę z Seszeli, gdzie już się dla mnie szykuje drineczek z palemką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-KCLlkwsMBTc/Tqc9qWl8TXI/AAAAAAAAPNY/kzQHzz051g4/s1600/DSC_0128.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-KCLlkwsMBTc/Tqc9qWl8TXI/AAAAAAAAPNY/kzQHzz051g4/s640/DSC_0128.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-F9W99x7QS5I/Tqc5hBIt0LI/AAAAAAAAPLY/vFH7gJ09GHo/s1600/DSC_0096.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-F9W99x7QS5I/Tqc5hBIt0LI/AAAAAAAAPLY/vFH7gJ09GHo/s640/DSC_0096.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3089443090406954583-2011132437015938378?l=arabiazachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~4/X28Wv5UDdQ0" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/feeds/2011132437015938378/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/10/goscie.html#comment-form" title="Komentarze (5)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/2011132437015938378?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/2011132437015938378?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~3/X28Wv5UDdQ0/goscie.html" title="GOŚCIE" /><author><name>Nika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17204291331994921055</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gwkzgCGD4iY/TecpGvjBYKI/AAAAAAAAO5Q/ulnNDnFMk4I/s220/IMG_4099.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-r_-G4jydW5Q/Tqc5YVZNfJI/AAAAAAAAPK4/aPrv0TvRvmc/s72-c/DSC01638.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>5</thr:total><feedburner:origLink>http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/10/goscie.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DkYERXY5eCp7ImA9WhdbFEU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3089443090406954583.post-262384897393080487</id><published>2011-10-13T07:04:00.000+02:00</published><updated>2011-10-13T07:35:04.820+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-10-13T07:35:04.820+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="QATAR" /><title>RECEPTA NA KATAR</title><content type="html">&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Halo, halo! Dostałam ostatnio kilka maili od moich nowych czytelników oraz tych, którzy złoszczą się, że nic nie piszę. Piszę, piszę, ale wolno. Wiadomości dotyczą pracy w Katarze, głównie w koziej linii. Czy warto decydować się na bycie stefką, jak się mieszka, żyje i egzystuje w krainie chłopów w białych disz-daszach. Z jednej strony chciałabym napisać, bierzcie nogi za pas i nie decydujcie się na stefkowanie, nigdy, nigdzie i never ever, ale z drugiej strony muszę być obiektywna. Parę dni temu dzwoniła do mnie koleżanka, z którą byłam na studiach. Wybrała się na open day do QA i przeszła kilkudniowe eliminacje. No i co teraz? Sama dobrze pamiętam tą radość, gdy z około 80 osób biorących udział w rekrutacji do końcowego etapu dostało się tylko kilka. Wszystkie dokumenty wysłane, a ja średnio orientowałam się z jakimi państwami sąsiaduje Katar. Czekałam na odpowiedź, ale sama nie wiedziałam czy chcę, żeby była pozytywna czy może lepiej żebym się nie dostała. Po około tygodniu od rekrutacji przyszedł mail z Kataru. Było niedzielne popołudnie kiedy sprawdzałam maila na kompie u Szczepana, siedziałam jak zaczarowana gdy przeczytałam gratulacje, rób badania i do zobaczenia w Doha. No i moje marzenie się spełniło, chciałam być stefką i jedną nogą byłam już w branży lotniczej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Badania zajęły mi prawie dwa tygodnie, bo ciągle coś nowego wyskakiwało. Albo się w laboratorium pomylili i przekręcili nazwisko, albo źle wydrukowali i tak w koło Macieju. Gdy udało mi się skompletować wszystkie wyniki badań odesłałam mailem do pani o imieniu, którego nie potrafię wymówić i znowu czekałam czy wszystko będzie tak jak sobie życzą. No i było. Dostałam wiadomość, że piątego lutego wylatuję do państwa, w którym benzyna kosztuje mniej niż złotówkę. Nie powiem, że nie miałam wątpliwości czy jechać, że życie tam nie przypomina innych krajów arabskich w których mieszkałam i paliłam sziszę na ulicy. Zdecydowałam się zaryzykować, coś kosztem czegoś, ale gdybym nie spróbowała nie miałabym teraz pojęcia jak naprawę wygląda praca w najlepszych liniach lotniczych świata.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Minęło już osiem miesięcy mojej przygody z lataniem. Nie powiem, żeby była to praca moich marzeń, ale na pewno spełniam marzenia o podróżach na które nigdy nie było by mnie stać. Gdyby policzyć wszystkie noclegi w hotelach w których spałam, odległości, które pokonałam i miejsca które widziałam dzięki pracy w QA to zaoszczędziłam spokojnie kilkaset tysięcy złotych. Dla tych miejsc warto się tu trochę pomęczyć. Ryzyko było, nie znałam tu nikogo, nowi ludzie, nowe miejsce, trzeba było ogarnąć się w firmie gdzie jest się numerem i tak naprawdę jak nie Ty to ktoś inny, najlepiej z Azji, żeby cicho siedział i podporządkowywał się pod panujące tu reguły. A propos reguł. Dzisiaj przed lotem pani z groomingu uznała, że moja szminka ma odcień pomarańczu i to, że przez 3 miesiące używam tej samej pomadki nie ma znaczenia. Skończyły się upały i zaczynają wymyślać. A to rajstopy za świecące, albo kok nie jest symetryczny, no i blond włosy na rękach nie ogolone. Ale jak F1 idzie przez terminal w butach, które są o numer za duże, klapią tak że całą piętę widać to jest Ok, albo Azjatki do spodni noszą skarpetki pończochowe przed kostkę i potem siada taka na przeciwko pasażera i jeszcze zakłada nogę na nogę. Okropne. To, że kapitan miał za krótkie spodnie o dobre 5 centymetrów pominę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pytacie czy drugi raz zdecydowałabym się na pracę w kozie, tu bez zastanowienia odpowiem, że nie. Wszystko jest dla ludzi, ale warunki pracy i atmosfera nie jest sprzyjająca, by zostać tu dłużej niż 2-3 lata. No chyba, że jest się desperatem, Hindusem itp. i w swoim kraju nie zarobi się wystarczająco dużo, żeby w dalszym ciągu kupować torebki od Prady i masować się w każdym możliwym miejscu na ziemi. Trzeba się zastanowić po co się przyjechało? Czy na zakupy w ekskluzywnych butikach? Na imprezowanie i spotykanie się z kim popadnie, czy na niewielki tu zarobek? Można wybrać też zwiedzanie świata, tak jest w moim przypadku i mimo, że czasem nie ma możliwości zobaczenia wiele, dla chcącego nic trudnego. Niestety trzeba przygotować się na zwiedzanie solo, rzadko z kimś z załogi, prawie nigdy z kilkoma osobami. Azjaci w większości nie są zainteresowani oglądaniem, zwiedzaniem, przemieszczaniem się, i potrafią nie wychodzić z pokoju przez trzydzieści dwie godziny, zamawiając w międzyczasie room service, który nawet po zniżkach, które nam przysługują kosztuje fortunę np. w hotelu Hilton.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Teraz jak patrzę z perspektywy czasu, cieszę się, że podjęłam to ryzyko i przyjechałam do Kataru. Poznałam wielu ciekawych ludzi, nawiązałam nowe przyjaźnie i przekonałam się, że związek na odległość jest trudny ale możliwy, jeśli ma się kogoś kto chce i będzie czekał mimo nie jednej sprzeczki. Będąc tu zdobywam nowe doświadczenie, którego prawie każdy może mi pozazdrościć, poznaję kultury o których czytałam tylko w książkach i odwiedzam miejsca o których nie śniłam. Nie ma się co zastanawiać czy jechać czy nie. Oczywiście, że tak. To wy musicie przekonać się na własnej skórze jak tu jest, i jak wygląda świat stewardessy w pięciogwiazdkowej linii lotniczej. Nie będzie się podobać, nikt tutaj na siłę nie trzyma, zawsze można wrócić, ale żeby się tu dostać trzeba spełniać multum wymogów i mieć trochę szczęścia. Zatem podsumowując, nigdy nie żałowałam mojej decyzji, mimo że początki były koszmarne, cza leci tu bardzo szybko i wiem, że to była dobra decyzja. Wysyłajcie CV i przyjeżdżajcie na open day do Krakowa i Warszawy, uwierzcie w siebie i zapraszam do Kataru. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3089443090406954583-262384897393080487?l=arabiazachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~4/5SaIZzsxtmw" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/feeds/262384897393080487/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/10/recepta-na-katar.html#comment-form" title="Komentarze (2)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/262384897393080487?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/262384897393080487?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~3/5SaIZzsxtmw/recepta-na-katar.html" title="RECEPTA NA KATAR" /><author><name>Nika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17204291331994921055</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gwkzgCGD4iY/TecpGvjBYKI/AAAAAAAAO5Q/ulnNDnFMk4I/s220/IMG_4099.JPG" /></author><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/10/recepta-na-katar.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DkYERXY5eCp7ImA9WhdbFEU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3089443090406954583.post-5243032124479029201</id><published>2011-09-28T09:26:00.000+02:00</published><updated>2011-10-13T07:35:04.820+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-10-13T07:35:04.820+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="QATAR" /><title>BYĆ JAK F1</title><content type="html">&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;I nie chodzi tu niestety o formułę jeden, tylko o przeskoczenie z obsługiwania trzystu osób, do kilku w porywach kilkunastu. Czyli mówiąc prostym językiem zakończenie kariery w klasie ekonomicznej i przejście do biznes. Chociaż jak tak się teraz zastanawiam, mnie to chyba nigdy nie będzie dotyczyło, bo tak długo tu być nie planuję. Matko, w przyszłym tygodniu minie 8 miesięcy od kiedy jestem w Katarze, ale ten czas leci. No ale co ja miałam pisać...Aa..o F1. Ostatnio szykowałam się na lot do Bahrajnu, który tam i z powrotem trwa tak krótko, że powinno się tych ludzi wysyłać tam autobusem. Zarobiłam tyle, że zużycie pudru, szminki i maskary przewyższają kwotę, która pod koniec miesiąca wpadnie do mojego portfela. Nie lubię takich lotów, a żeby było śmieszniej w ekonomicznej 20 osób i 15 osób na powrót, szkoda samolotu na taką liczbę pasażerów. Za to w biznesie 11 zadzierających nosa na 12 wolnych miejsc, w tym jakiś katarski minister lecący pod pseudonimem VIP. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cabin Senior bardzo sympatyczna dziewczyna ze Sri Lanki wymyśliła, że pomogę im w przygotowaniach i serwisie. I myślałam, że zemdleje jak jeszcze dodała, że będzie jakiś minister kanister. Zaczęłam doceniać moich łobuzów z ekonomicznej jak wróciłam spocona jak po polopirynie. Na początek składanie na pół gazet, mało kreatywne ale przynajmniej przypomniałam sobie nazwy dziesięciu gazet, które oferujemy i zerknęłam na kilka dodatkowych. Na plastikowej tacy rozłożyłam po dwie gazety o tym samym tytule a do szafki schowałam dodatkowe, żeby dołożyć to co ktoś weźmie. Pół godziny męczenia się z prasą, ale zrobione. Potem boarding, który też miałam przyjemność obsługiwać i już wtedy zdrętwiały mi wszystkie nogi i ręce. Sztuczny uśmiech i ta radość na twarzy, że jestem najszczęśliwszą kobietą na ziemi że pokazują mi boarding pass i wybrali naszą kozią linię, na ten ekstremalnie długi lot trwający 20 minut. Ekonomiczna rozlokowana, przyszedł czas na tych co pod domem mają Lamborghini lub w wersji NDD czyli Na Disz Daszę Land Cruisera. No nie powiem, żeby mnie tu i tam nie ścisnęło do tego gorące powietrze z zewnątrz, byłam ugotowana. Potem gazety i w tym samym momencie modlę się, żeby nie zapytali która to która, bo nie mam zielonego pojęcia. Gazety poszły gładko, premier nie chciał więc z głowy. Stefka F1 serwowała napoje, a ja dostałam kolejne zadanie zebrać szkło na srebrną tacę przypominająca trochę płaski koszyk. I ta myśl w głowie, żeby tylko niczego nie upuścić. Uff..na koniec daktyle i arabska kawa, gdzie ja odpowiedzialna byłam za owoce, dostałam instrukcję jak podać, z której strony itd.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamknęliśmy drzwi i mogłam wracać na moją stronę...Chyba nigdy nie byłam tak zestresowana. Teraz to dla mnie bułka z masłem, ale za każdym razem gdy robi się coś nowego o czym nie ma się zielonego pojęcia, można się spiąć. Dałam radę a na koniec podziękowałam CS, że dała mi szansę pomóc w biznes klasie. Zawsze to jakieś nowe doświadczenie. Ach..latanie..Jutro Bangkok, który wpadł mi ze Sby'ja a trzeciego przylatuje Mama. Prezent urodzinowy musi być! &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3089443090406954583-5243032124479029201?l=arabiazachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~4/dRVDoQTI8Rw" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/feeds/5243032124479029201/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/09/byc-jak-f1.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/5243032124479029201?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/5243032124479029201?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~3/dRVDoQTI8Rw/byc-jak-f1.html" title="BYĆ JAK F1" /><author><name>Nika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17204291331994921055</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gwkzgCGD4iY/TecpGvjBYKI/AAAAAAAAO5Q/ulnNDnFMk4I/s220/IMG_4099.JPG" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/09/byc-jak-f1.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A08CR307eyp7ImA9WhdUEUU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3089443090406954583.post-7104992895034086841</id><published>2011-09-27T08:49:00.001+02:00</published><updated>2011-09-28T08:04:26.303+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-09-28T08:04:26.303+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="FLAJTY" /><title>FRĘDZLE</title><content type="html">&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Zupełnie przez przypadek dostałam we wrześniu Mediolan. Zrobiłam dziewięć bidów i pomyślałam, że warto od niechcenia machnąć jakąś europejską destynację, z braku laku wpisałam Mediolan i masz - jak się czegoś tak bardzo nie chce to się dostanie. Zaczynam wierzyć, że tak właśnie jest w moim przypadku. Bo ileż można bidować Moskwę, Singapur czy Wietnam z dniami wolnymi..ee..moja wiara w to, że zobaczę Plac Czerwony delikatnie została naruszona. Ucieszyłam się z Medio bo tato kupił bilety i postanowił się ze mną zobaczyć, jako że nie widzieliśmy się kiedy ja byłam w Polsce. Do samego końca nie byłam pewna, w którym hotelu będziemy zakwaterowani. Opcje były dwie, pierwsza to Hilton ale na wygwizdowie o którym pisałam jakoś w pierwszym miesiącu mojego latania, a druga to też Hilton ale w centrum miasta, dwie minuty drogi od głównego dworca. No i teraz już jestem specjalistą, gdy nie obsługuje się lotu do Nicei zostaje się w centrum do którego autobus wiózł nas ponad godzinę, w każdym innym przypadku pozostaje hotel w dziurze zabitej dechami przy lotnisku Malpensa. Samolot tanich linii lotniczych Wizzair ląduje na lotnisku Bergamo, skąd autobusem można dostać się na Station Centrale i tak oto zaraz po zakwaterowaniu zadzwonił tato, że już dojeżdża i mam szukać mężczyzny z zieloną parasolką. Do głównej stacji przeskakując kałuże doszłam w dosłownie dwie minuty, po opisie gdzie stoimy w końcu się znaleźliśmy. Uwielbiam to uczucie kiedy wpadam w objęcia bliskiej osoby, której tak długo nie widziałam. Na dworze strasznie duszno i kropi delikatny deszcz, ale to nie zmienia mojego dobrego humoru. W hotelu dostaję większy pokój z dwoma wielkimi łóżkami i kapciami do człapania po pokoju. Najlepsze dopiero przede mną. Tato wyciąga z torby kanapki z szynką i wierzcie mi, nie ma nic piękniejszego od świeżego chleba i smaku, który jest nie do opisania. Dosłownie pochłaniam jeszcze pachnący piekarnią chlebek, zagryzam kabanosem, aż nie mogę mówić a Tomasz chodzi po pokoju i robi zdjęcia w momencie kiedy z trudem udaje mi się przełknąć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-x3AI088LR5k/ToFxBC7cvOI/AAAAAAAAPJQ/jESOZK1KrDQ/s1600/1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-x3AI088LR5k/ToFxBC7cvOI/AAAAAAAAPJQ/jESOZK1KrDQ/s640/1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ZsqNmZC3MKQ/ToFxEVIJh_I/AAAAAAAAPJU/rqrmiGUNun4/s1600/2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-ZsqNmZC3MKQ/ToFxEVIJh_I/AAAAAAAAPJU/rqrmiGUNun4/s640/2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ic-5bB9cCag/ToFxZKH8hJI/AAAAAAAAPJs/Axo-r2ivfFs/s1600/8.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-ic-5bB9cCag/ToFxZKH8hJI/AAAAAAAAPJs/Axo-r2ivfFs/s640/8.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Wykonuję szatańskie modły, żeby przestało padać i po przepysznym śniadaniu zjeżdżamy srebrną windą na dół. Wypożyczam hotelową parasolkę, która nie przypominała parasola, a za zgubienie groziła kaucja 25 euro. Chyba już lepiej było kupić parasolnik i ciapatych na dworcu, którzy są przygotowani na każdą okoliczność i w zależności od warunków pogodowych próbują opchnąć jak nie parasol, to wachlarz albo czapkę na zimę. Pojechaliśmy metrem do centrum miasta i wtedy dowiedziałam się, że mój tato nigdy nie był w Mediolanie. No to dopiero było odkrycie. I tyle co stopa moja stanęła na placu przed ogromną katedrą, od razu zaroiło się od czarnych handlarzy frędzlami. Obrzucili mnie kolorowymi sznurkami przypominającymi mulinę i rozpoczynali swoją standardową zaczepkę w stylu: skąd jesteś, jak się masz kup ode mnie frędzel. Ani ich zignorować bo mnie obwiesili tych badziewiem, a potem będzie za mną szedł w nieskończoność. Że im się tak chce wciskać ludziom kit. Przestało padać i wyszło słoneczko. Robiłam zdjęcia i zrzucałam z siebie wisząca na mnie sznurowadła. Na lewo od głównego wejścia do Duomo, znajduje się kasa gdzie niewysoki Włoch sprzedaje bilety na dach Katedry. Wycieczkę do górę można wybrać za 10 euro windą i o cztery euracze mniej pokonując w wąskiej wieży 250 stopni. Nie ma to tamto, śmigamy schodami na górę, bo co - my nie damy rady? No i ja prawie wyzionęłam ducha jak wczłapałam się szczyt, z którego rozpościera się niesamowity widok na cały Mediolan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-AZfFOJpEwUQ/ToFxICSQzcI/AAAAAAAAPJY/0h5StHeeBTc/s1600/3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-AZfFOJpEwUQ/ToFxICSQzcI/AAAAAAAAPJY/0h5StHeeBTc/s640/3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ChEtreDyhc0/ToFxMnuVL1I/AAAAAAAAPJc/DjLYZ-FhSoQ/s1600/4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-ChEtreDyhc0/ToFxMnuVL1I/AAAAAAAAPJc/DjLYZ-FhSoQ/s640/4.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Fq_0WDKMGWw/ToFxQKfVwWI/AAAAAAAAPJg/I0DdjoTkxNA/s1600/5.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-Fq_0WDKMGWw/ToFxQKfVwWI/AAAAAAAAPJg/I0DdjoTkxNA/s640/5.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Jak ktoś będzie miał czas to zdecydowanie polecam, żeby się tam udać. Naprawdę warto. Potem spacer, pyszne lody i wycieczka na stadion AC Milanu, i tutaj ostrzegam niech się nikt tam nie wybiera, nie wiedząc wcześniej jak daleko to jest od stacji metra. My nie wiedzieliśmy i miałam wrażenie, że ukończyłam maraton. Idzie się w nieskończoność, aż wreszcie pojawia się stadion, na końcu świata to mało powiedziane robimy fotografię i najgorsze, że jeszcze trzeba wrócić. Niech sprowadzą helikopter albo maszynę czasu, bo moje nogi odmawiają posłuszeństwa a taksówki tamtędy nie przejeżdżały chyba od ostatniego meczu. Wróciliśmy autobusem na gapę, po przejściu wcześniej kolejnych kilometrów, zanim odkryliśmy że pomarańczowy słupek przypominający nic jest przystankiem autobusowym. Potem Pizza z salami istne cudo i rozmowy na różne tematy, ale to już w hotelowym pokoju. Znowu zaczęło padać, ale wtedy było nam już obojętne. Dzień zaliczam do super udanych, no i najważniejsze, że na czas zwiedzania przestało padać. Lubię Włochy i Mediolan ale zdecydowanie bardziej Rzym! Na locie do Doha sami Hindusi. Nie było ani jednego Włocha z krwi i kości tak więc lot wyglądał jakbyśmy wracali z Delhi a nie z Europy, oni są wszędzie...Byle w Polsce się im za bardzo nie spodobało, bo gdzie ja biedna będę wracać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-AYJzi6xj3VI/ToFxS6ayPyI/AAAAAAAAPJk/5Cu5tam8UGY/s1600/6.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-AYJzi6xj3VI/ToFxS6ayPyI/AAAAAAAAPJk/5Cu5tam8UGY/s640/6.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-iZTbKjdwIEs/ToFxVwF14mI/AAAAAAAAPJo/rwQBFQdwWgY/s1600/7.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-iZTbKjdwIEs/ToFxVwF14mI/AAAAAAAAPJo/rwQBFQdwWgY/s640/7.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-6qN7qTQUTBk/ToIcsNdmUcI/AAAAAAAAPJw/L-Lj-du90Jo/s1600/bbb.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-6qN7qTQUTBk/ToIcsNdmUcI/AAAAAAAAPJw/L-Lj-du90Jo/s640/bbb.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-xTYnsQIaDhQ/ToIcvH5TW7I/AAAAAAAAPJ0/xL-BOaQAoCo/s1600/111.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-xTYnsQIaDhQ/ToIcvH5TW7I/AAAAAAAAPJ0/xL-BOaQAoCo/s640/111.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3089443090406954583-7104992895034086841?l=arabiazachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~4/LpIJ8KcoX0s" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/feeds/7104992895034086841/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/09/fredzle.html#comment-form" title="Komentarze (2)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/7104992895034086841?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/7104992895034086841?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~3/LpIJ8KcoX0s/fredzle.html" title="FRĘDZLE" /><author><name>Nika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17204291331994921055</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gwkzgCGD4iY/TecpGvjBYKI/AAAAAAAAO5Q/ulnNDnFMk4I/s220/IMG_4099.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-x3AI088LR5k/ToFxBC7cvOI/AAAAAAAAPJQ/jESOZK1KrDQ/s72-c/1.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/09/fredzle.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkcGQ3gycSp7ImA9WhdUEUQ.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3089443090406954583.post-7982280611050240504</id><published>2011-09-16T14:00:00.000+02:00</published><updated>2011-09-28T08:07:02.699+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-09-28T08:07:02.699+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="TU i TAM" /><title>ABU DHABI DUuuu...</title><content type="html">&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-rGRGvusTvO4/TnM5CAbeuHI/AAAAAAAAPJI/ZogdVyJAwh8/s1600/DSCN5725.JPG" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-rGRGvusTvO4/TnM5CAbeuHI/AAAAAAAAPJI/ZogdVyJAwh8/s640/DSCN5725.JPG" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;Przyszedł czas na odwiedziny znajomych w sąsiadującym z Katarem emiratem Abu Dhabi. A wiadomo, że przyjaźnie trzeba pielęgnować, bo nie codziennie trafia się na tak super osobę jak Erika. Moja koleżanka z grupy opuściła kozie linie i przeszła do Etihadu, o którym można by pisać i pisać, głównie w samych superlatywach. Ale nie ma co robić antyreklamy mojemu ukochanemu pracodawcy. Lot około godziny i już gorące jak piasek na pustyni słońce prażyło mi w głowę. Ericzka odebrała mnie z lotniska i pojechałyśmy do niej damską taksówką. Na początku myślałam, że żartuje jak powiedziała, że jedziemy taksówką tylko dla Pań, ale ku mojemu zaskoczeniu, które trzymało mnie przez dobre kilkanaście minut za kierownicą siedziała Arabka w chuście i była naszym kierowcą. No takich cudów to ja jeszcze nie widziałam. Nawet w sklepie są osobne kasy tylko dla kobiet, przy których nigdy nie ma kolejki więc można zapłacić za zakupy z prędkością światła. To mi się podobuje bardzo, bardzo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-RcdJ4SEElDs/TnM2H26Y-4I/AAAAAAAAPJE/__oW0wV7g4g/s1600/DSCN5719.JPG" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-RcdJ4SEElDs/TnM2H26Y-4I/AAAAAAAAPJE/__oW0wV7g4g/s640/DSCN5719.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-V7omXmiUWh0/TnM1uqbdk-I/AAAAAAAAPJA/-eS4uAtFNcQ/s1600/DSCN5718.JPG" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-V7omXmiUWh0/TnM1uqbdk-I/AAAAAAAAPJA/-eS4uAtFNcQ/s640/DSCN5718.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Po śniadaniu pojechałyśmy do Emirates Palace uznawanego za najbardziej luksusowy hotel na świecie, działający pod siecią hoteli Kempinski. Jedyne siedem gwiazdek widać już z daleka, bo przepych i luksus widać na każdym kroku. Ale z klasą, można się poczuć trochę jak w muzeum, stopy zapadają się w grubych dywanach, niewiarygodna ilość obsługi i nawet bankomat, który zamiast pieniędzy wypłaca złoto też znalazł tam swoje miejsce. Pałac robi wrażenie i to ogromne, ale chyba jednak wole małe rodzinne przytulne hoteliki z domową kuchnią. Potem obiadek w restauracji z widokiem na Abu Dhabi i małe bieganie bo sklepach w centrum handlowym. Wieczorem winko, bo w przeciwieństwie do mojego zakwaterowania, można nie tylko swobodnie kupić, ale i delektować się winem i innymi trunkami o każdej porze. Rano skoro świt, taksówka zabrała nas do najpiękniejszego meczetu w którym miałam okazję być. Już z daleka wygląda jak cud świata, a biel i kopuły przypominają Taj Mahal w Indiach. Przy wejściu dostajemy abbaję, czyli czarną sukmanę i chustę, którą musimy przywdziać i nosić przez cały czas zwiedzania. Mamy szczęście, bo akurat trafiłyśmy na przewodnika, który bezpłatnie opowie i oprowadzi nas po meczecie. No to zaczynamy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-cU2wM7SCHd0/TnM1fkf6AoI/AAAAAAAAPI8/fmU6jjb6yo4/s1600/DSCN5687.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-cU2wM7SCHd0/TnM1fkf6AoI/AAAAAAAAPI8/fmU6jjb6yo4/s640/DSCN5687.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-esfMMlcCsCk/TnM0pAV4G4I/AAAAAAAAPI0/PKEoylwT8Dg/s1600/DSCN5742.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-esfMMlcCsCk/TnM0pAV4G4I/AAAAAAAAPI0/PKEoylwT8Dg/s640/DSCN5742.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-pHE_dwoyDyM/TnM0SCLWt4I/AAAAAAAAPIw/Xg2tmAEdnfI/s1600/DSCN5730.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-pHE_dwoyDyM/TnM0SCLWt4I/AAAAAAAAPIw/Xg2tmAEdnfI/s640/DSCN5730.JPG" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-XTNRyyIfBok/TnM1Gc8JqpI/AAAAAAAAPI4/pFPZRpsGpTk/s1600/DSCN5744.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-XTNRyyIfBok/TnM1Gc8JqpI/AAAAAAAAPI4/pFPZRpsGpTk/s640/DSCN5744.JPG" width="480" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;Gorąco to mało powiedziane, czuję jak kropelki potu spływają mi po czole,&amp;nbsp; a włosy przyklejają się do chusty, która spada mi z głowy średnio co dwie minuty. Jak te Arabki w tym chodzą to ja nie wiem, kilkanaście razy się potknęłam, nadepnęłam na abbaję i umarłam z gorąca. Doceniam poświęcenie po godzinnym paradowaniu w tym czarnym jak pingwin stroju. Po dziesięciu minutach pocenia się i słuchania przewodnika, miałam już dość ale najlepsze dopiero było przed nami. Ściągnęłyśmy buty i można była zaglądnąć do środka, gdzie złoto, białe marmury i kryształowe żyrandole przeniosły nas do najpiękniejszych i najbardziej luksusowych wnętrz jakie widziałam.Przewodnik nie poradził sobie z serią pytań jakie mu zadałyśmy więc, uznałyśmy, że już nam jest niepotrzebny. W środku można siedzieć przez tydzień i nie mieć dosyć. Bardzo mi się podobało. Okazuje się, że na wybudowanie tego cuda pracował prawie cały świat. Kopuły z Indii, dywany z Tajlandii, marmury z Włoch i gdyby tak pozbierać tych wszystkich ludzi i obliczyć koszty, można by spokojnie kupić jedno państwo gdzieś w Europie. To się nazywa rozmach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-H3Qsf5QOzH4/TnM58lETWUI/AAAAAAAAPJM/eIcZ44i_Q0M/s1600/DSCN5741.JPG" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-H3Qsf5QOzH4/TnM58lETWUI/AAAAAAAAPJM/eIcZ44i_Q0M/s640/DSCN5741.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Na koniec pobytu w Abu Dhabi pojechałam do Ikei. Nie jest to może miejsce gdzie historia czy architektura powali mnie na kolana, ale za to kupiłam kilka drobiazgów, żeby mój pokój bez okna chociaż trochę stał się bardziej przytulny. Wszystko zapakowane i trzeba było się pożegnać. Szkoda, że tak krótko i trzeba wracać do Katarkowa, ale mam nadzieję, jeszcze nie raz będę miała okazję odwiedzić Abu i Erikę. A ja latam dalej. Przeszkolona jestem wreszcie na boeingi więc Brazylia, Japonia, Australia czekają, byle do kolejnego rostera a może nie będzie tak źle. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3089443090406954583-7982280611050240504?l=arabiazachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~4/aUnNNFWDGR0" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/feeds/7982280611050240504/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/09/abu-dhabi-duuuu.html#comment-form" title="Komentarze (3)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/7982280611050240504?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/7982280611050240504?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~3/aUnNNFWDGR0/abu-dhabi-duuuu.html" title="ABU DHABI DUuuu..." /><author><name>Nika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17204291331994921055</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gwkzgCGD4iY/TecpGvjBYKI/AAAAAAAAO5Q/ulnNDnFMk4I/s220/IMG_4099.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-rGRGvusTvO4/TnM5CAbeuHI/AAAAAAAAPJI/ZogdVyJAwh8/s72-c/DSCN5725.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>3</thr:total><feedburner:origLink>http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/09/abu-dhabi-duuuu.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CEADRX05cCp7ImA9WhdWEkg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3089443090406954583.post-1607549445025025843</id><published>2011-09-05T14:50:00.000+02:00</published><updated>2011-09-05T21:59:34.328+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-09-05T21:59:34.328+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="FLAJTY" /><title>MADE IN VIETNAM - SAJGON</title><content type="html">&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-S21t5NHQ0o8/TmTBE2_qGyI/AAAAAAAAPIU/NtJTOYtQXao/s1600/DSC_0008.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-S21t5NHQ0o8/TmTBE2_qGyI/AAAAAAAAPIU/NtJTOYtQXao/s640/DSC_0008.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Z nowego rostera się nie cieszę, bo z czego tu się cieszyć, ale przynajmniej nie mam Lagosu a to już powinno być powodem do świętowania, a przynajmniej do obalenia flaszeczki, której w Doha też brak. Zatem cieszmy się z tego co mamy, bo sierpień przyniósł długo wyczekiwany Wietnam a i we wrześniu polecę jeszcze raz. To nie dwa dni wolne na miejscu, ale dla mnie liczy się każda godzina. Kilka słów co tam, jak tam i zaraz poopowiadam trochę o rewelacyjnym Sajgonie, który jako jedyne miejsce na ziemi całkowicie obalił moje wyobrażenia o tym kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Napatoczył się ostatnio Frankfurt, gdzie hotelowe pokoje przypominają izolatkę, a nazwa hotelu dla wszystkich Azjatów jest nie do wymówienia czyli steigenberger. Nastawiam się na szukanie plusów, więc: to Europa a nie Indie i jest sklep dla crew w którym zakupiłam cudowne spodnie Diesel'a i nie są to Diesle rodem z Bułgarii, które udawały na mojej pupie oryginały w 2004 roku. Nie jest źle, szkoda że layover jak zwykle co raz to krótszy. Niedługo wymyślą tam i powrót, wypluć to słowo. Skleroza nie boli, ale nie pamiętam czy jeszcze gdzieś później byłam. Aaa..no jasne, że byłam na cudownym locie do Hyderabadu oczywiście w Indiach i niech ich zjedzą wszystkie plagi egipskie za to, że muszą akurat na moim locie wypełnić wszystkie wolne miejsca w ekonomicznej. Za to, że błyszczeli złotymi sygnetami, wypili piętnaście litrów wody na samym boardingu i wiecznie chcieli, a to herbatę a to whisky a to sok a to cokolwiek im się przypomniało. Gdybym miała jakąś gwarancję, że więcej tych lotów nie będę obsługiwała przysięgam, że byłam bym grzeczna i na inne poświęcenia bym się zgodziła. Ale nie ma to tamto, męczyć się trzeba jak się chce świat zwiedzać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Skończył się też święty Ramadan, a szkoda. Bo polubiłam miesiąc w którym nie trzeba się martwić jak ma wyglądać góra wózka, nie serwowało się alkoholi, wszystko w wielkiej tajemnicy przed Allahem. Dodatkowo jak pościli, to nie trzeba było serwować ani jedzenia ani picia, dla mnie rewelacja a ramadan powinien być kilka razy w roku. Ledwie się skończyło ukrywanie po domach, już brudasy wpatrują się arabskimi ślepiami jak idziesz do sklepu. Cmokania, wołania i od razu odechciewa się wychodzenia, więc następnym razem dostawa do domu. Pogoda powoli się zmienia, temperatura z 50 stopni spada do 40 i niedługo w dzień wolny plażowanie w Intercontinentalu. W wolne dni odwiedzam Kasię, Gosię, gotujemy, pijemy piwko bezalkoholowe i oglądamy filmy. Fajnie mieć, kogoś na kogo można liczyć.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-0V2rbU__VYY/TmTCq5w2GVI/AAAAAAAAPIY/Ib4jd6JOlLk/s1600/DSC_0019.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-0V2rbU__VYY/TmTCq5w2GVI/AAAAAAAAPIY/Ib4jd6JOlLk/s640/DSC_0019.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-yO7L8RwDhOc/TmTCzCs-PaI/AAAAAAAAPIg/0QpfN1dVuRo/s1600/DSC_0103.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-yO7L8RwDhOc/TmTCzCs-PaI/AAAAAAAAPIg/0QpfN1dVuRo/s640/DSC_0103.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-SusrHdVpTg0/TmTCvjt1zSI/AAAAAAAAPIc/gtUc27ij6FM/s1600/DSC_0100.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="425" src="http://1.bp.blogspot.com/-SusrHdVpTg0/TmTCvjt1zSI/AAAAAAAAPIc/gtUc27ij6FM/s640/DSC_0100.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-I7Ga06B38Pw/TmTA8g3loEI/AAAAAAAAPIM/jYv-BfbjAaM/s1600/DSC_0364.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-I7Ga06B38Pw/TmTA8g3loEI/AAAAAAAAPIM/jYv-BfbjAaM/s640/DSC_0364.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
W Sajgonie przywitała mnie różnica czasu, przez co mój wewnętrzny zegar znowu oszalał. O dziwo, zebraliśmy się w 7 osób i lokalna taksówka zabrała nas do centrum na Night Market za jedyne 5 dolarów. Już mi się podoba. Trzeba było się rozdzielić, bo każdy miał swoje priorytety. Dziewczyny poszły na masaż, faceci na piwko bo masażu się bali. Nie chcieli darmowego bonusa, wliczonego w cenę w tej części świata. Ale co kraj to obyczaj, gorzej jak masażystką jest trzecia płeć i upiera się przy bonusowym pocieraniu męskich części ciała, a właściwie jednej części. Ja za to z Lindy z Południowej Afryki, ruszyłyśmy na podbój nocnego bazaru, gdzie wreszcie zobaczyłam prawdziwy sajgon. Do kupienia dosłownie wszystko, pamiątki, torebki Jimmy Choo, portfele, buty i tysiące zegarków. Sprzedawcy złoszczą się jak za bardzo chce się obniżyć cenę. Mają maleńkie stópki więc do sklepu z butami nawet nie wchodziłam, bo jedynie na uszy by pasowały. Wszystko jest małe, jak u krasnoludków. Małe stoliki, małe krzesła i już mamy restaurację na chodniku. Jedzonko wyśmienite, oszałamiające, zachwycające ach... Jak ktoś w Polsce mi tak będzie gotował, rzucam wszystko i wracam. Jesteśmy tuż przed zamknięciem, bo już nie mają takiego zapału do targowania się, i w wielu sklepach rozpoczyna się pakowanie asortymentu do ogromnych kartonów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-pU4pnmkW-pw/TmTAtRVAveI/AAAAAAAAPH8/VfwnofO0Wh0/s1600/DSC_0211.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-pU4pnmkW-pw/TmTAtRVAveI/AAAAAAAAPH8/VfwnofO0Wh0/s640/DSC_0211.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-g9iota7QVME/TmTBBH65cYI/AAAAAAAAPIQ/iTmaSYFxSNo/s1600/DSC_0413.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-g9iota7QVME/TmTBBH65cYI/AAAAAAAAPIQ/iTmaSYFxSNo/s640/DSC_0413.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-C5DWwDGSAYg/TmTC39synRI/AAAAAAAAPIk/-MbZFYoSoiQ/s1600/DSC_0119.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-C5DWwDGSAYg/TmTC39synRI/AAAAAAAAPIk/-MbZFYoSoiQ/s640/DSC_0119.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Paw-BDmzQP0/TmTC9MsEamI/AAAAAAAAPIo/eMBavHxW_VA/s1600/DSC_0162.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-Paw-BDmzQP0/TmTC9MsEamI/AAAAAAAAPIo/eMBavHxW_VA/s640/DSC_0162.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-fFhjE3wiLMA/TmTAxcEDBQI/AAAAAAAAPIA/eFnTOxuXJO0/s1600/DSC_0298.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-fFhjE3wiLMA/TmTAxcEDBQI/AAAAAAAAPIA/eFnTOxuXJO0/s640/DSC_0298.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Lidny kupiła 6 zegarków, torebkę Jimmy Choo, o którą tak się targowała, że prawie zostałam zbita paskiem od Prady. Ale zakupy udane. W wyznaczonym punkcie umówiliśmy się, celem wspólnego wypadu na kolację ( w Doha o tej porze jadłabym obiad). Bagatela 45 minut spóźnienia, aż zaczęliśmy się zastanawiać czy dziewczyny nie zostały wkręcone też w jakiś darmowy, dodatkowy masaż... Wreszcie się zebraliśmy i w restauracji&amp;nbsp; &lt;a href="http://www.lioncityrestaurant.com/main.php"&gt;Lion City&lt;/a&gt; rozgościliśmy się zamawiając od krabów, przez żaby i wieprzowinę w sosie słodko kwaśnym. Przepyszne. Aż mi ślinka cieknie. Następnego dnia rano, już tylko Lindy była chętna na wyjście i zwiedzanie. Objechałyśmy taksówką, a potem rowerową rikszą dosłownie całe Ho Chi Minh i moje oczy łzawiły z zachwytu. Czysto, piękna architektura ( jasna sprawa, że nie wszędzie) muzea, sklepy i niesamowita atmosfera. Jeszcze w żadnym miejscy na ziemi nie czułam się tak dobrze, bezpiecznie i naładowana energią. Piękna katedra Notre Dame, nazywane do niedawna Muzeum Amerykańskich Zbrodni Wojennych i fantastyczny budynek poczty, gdzie kobitka w stożkowatej czapce piecze pod drzewem gofry to tylko część atrakcji, która widziałam tego dnia. Bazarki, pamiątki i świątynie w których należało ściągnąć buty, przynajmniej raz nie musiałam się bać, że mi ktoś podprowadzi trzewiki, bo stopy rozmiar 38 to oni nie widzieli. Kupiłam woreczek ze złotymi rybkami, która wpuściłam do fontanny, tej samej z której z pewnością pochodzą te rybki, ale jak ma mi to przynieść szczęście a dziadzio bez przednich jedynek ma zarobić parę dolców to czemu nie. Inny handlowiec proponuje zakup małych żółwi, no ale bez przesady.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-JMGcvrnrEDQ/TmTA0pyBJ9I/AAAAAAAAPIE/SxWDZgTSmTw/s1600/DSC_0309.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-JMGcvrnrEDQ/TmTA0pyBJ9I/AAAAAAAAPIE/SxWDZgTSmTw/s640/DSC_0309.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-jQS09VmgcsE/TmTA4fFu_qI/AAAAAAAAPII/W1K2DMsxJik/s1600/DSC_0325.JPG" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-jQS09VmgcsE/TmTA4fFu_qI/AAAAAAAAPII/W1K2DMsxJik/s640/DSC_0325.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Była stolica zachwyciła mnie niesamowicie, i cieszę się ogromnie, że mogę pojechać tam znowu. Kto nie był, a chociaż raz taki pomysł przemaszerował mu przez głowę polecam razy tysiąc ! Tam się nie można nudzić. Mili ludzie, nie naruszające zawartości portfela ceny i jedzenie które jest tylko w Azji. Miliony skuterów, które za zadanie mają ominąć przeszkodę, która właśnie wtargnęła na jezdnię ojj był stresik. Już nie kocham Filipin, teraz kocham Wietnam.Wizę dostaje się bez problemu, a przelot to już tylko formalność. Do zobaczenia!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3089443090406954583-1607549445025025843?l=arabiazachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~4/Nvc6r76DeLY" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/feeds/1607549445025025843/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/09/made-in-vietnam-sajgon.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/1607549445025025843?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/1607549445025025843?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~3/Nvc6r76DeLY/made-in-vietnam-sajgon.html" title="MADE IN VIETNAM - SAJGON" /><author><name>Nika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17204291331994921055</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gwkzgCGD4iY/TecpGvjBYKI/AAAAAAAAO5Q/ulnNDnFMk4I/s220/IMG_4099.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-S21t5NHQ0o8/TmTBE2_qGyI/AAAAAAAAPIU/NtJTOYtQXao/s72-c/DSC_0008.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/09/made-in-vietnam-sajgon.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DkYDQ3w8eCp7ImA9WhRWGU8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3089443090406954583.post-4153739936310861808</id><published>2011-08-27T08:03:00.002+02:00</published><updated>2012-01-07T09:16:12.270+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-07T09:16:12.270+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="RÓŻNOŚCI" /><title>NIE MAM CZASU</title><content type="html">&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-MbE4jOSpsEw/TmCnG8r2p1I/AAAAAAAAPGc/WOAuuszbvFc/s1600/DSC_0074.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-MbE4jOSpsEw/TmCnG8r2p1I/AAAAAAAAPGc/WOAuuszbvFc/s640/DSC_0074.JPG" width="425" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-zHCeO7x7j3c/TmCnJm5sxNI/AAAAAAAAPGg/_E7KhWeNUnQ/s1600/DSC_0115.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-zHCeO7x7j3c/TmCnJm5sxNI/AAAAAAAAPGg/_E7KhWeNUnQ/s640/DSC_0115.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-086-6ilpMx8/TmCnMznAO7I/AAAAAAAAPGk/e8JLRKgw3PQ/s1600/DSC_0143.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-086-6ilpMx8/TmCnMznAO7I/AAAAAAAAPGk/e8JLRKgw3PQ/s640/DSC_0143.JPG" width="640" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No nie mam czasu na mojego ukochanego bloga, nie mówiąc już o innych przyjemnościach. Także szybko w wielkim skrócie mam się dobrze. Choć i chwile załamaniowe-depresyjne tez ostatnimi czasy się pojawiały. W Wiedniu byłam na koncercie znanego wszystkim Pana Mozzarta, podskakiwała baletnica i były śpiewy operowe. Najlepiej wydane 40 euro ze wszystkich moich layoverów. Hotel położony dosłownie rzut czapką, wystarczyło przejść przez ulicę, a że wakacje więc sukni wieczorowych zakładać nie trzeba było - bo i skąd takową wziąć. Wiedeń uroczy, zakupiłam także kabanosa i jak sobie o nim pomyślę to już mi ślinka cieknie. Na wygnaniu, to najszybciej się tęskni za jedzonkiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span id="goog_1984305051"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_1984305052"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
W moje urodziny byłam w Hong-Kongu, crew do bani więc wielkiej imprezy nie zrobiłam. Pierwszego dnia jakiś zboczeniec z wysp, złożył mi niemoralna propozycję i prawie zemdlałam, że ludzie to mają tupet. Stary dziad przygód szuka...A blee..Następnego dnia pojechałam kolejką linową zobaczyć największego (chyba na świecie) Buddę - tzn. posąg Buddy ze swastyką na piersi o której jeszcze trochę muszę poczytać, co i jak i skąd i dlaczego. Wycieczka piękna, magnesik na lodówkę kupiony, występ Shaolin oglądnięty, wspinaczka po niekończących się schodach zaliczona. Hong- Kong super! Polecam każdemu, a najbardziej tym co mogą sobie zabidować na październik, bo wrześniowy roster już zrobiony. Beznadzieja - ale powoli mnie to już nie dziwi.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-MS3gdrWVO2o/TmCp6RrA4kI/AAAAAAAAPGs/NL0F34Y0MFc/s1600/DSC_0262.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-MS3gdrWVO2o/TmCp6RrA4kI/AAAAAAAAPGs/NL0F34Y0MFc/s640/DSC_0262.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-aYqfjKdwleU/TmCwgTTV5NI/AAAAAAAAPGw/Iq-AkNTOv5U/s1600/DSC_0206.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-aYqfjKdwleU/TmCwgTTV5NI/AAAAAAAAPGw/Iq-AkNTOv5U/s640/DSC_0206.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-m7m01iBlqcs/TmCwl2HAEkI/AAAAAAAAPG4/YzJ9e3Qvyi0/s1600/DSC_0418.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-m7m01iBlqcs/TmCwl2HAEkI/AAAAAAAAPG4/YzJ9e3Qvyi0/s640/DSC_0418.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-8eqfn12f_hI/TmCwqdCITdI/AAAAAAAAPG8/j77rCPqlHLI/s1600/DSC_0487.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-8eqfn12f_hI/TmCwqdCITdI/AAAAAAAAPG8/j77rCPqlHLI/s640/DSC_0487.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-7-w1WST1GAw/TmCwx3xV9lI/AAAAAAAAPHE/5yFDMzRbZQ0/s1600/DSC_0553.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-7-w1WST1GAw/TmCwx3xV9lI/AAAAAAAAPHE/5yFDMzRbZQ0/s640/DSC_0553.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-dOBCoTJlGwU/TmCwufEmpoI/AAAAAAAAPHA/TEVKiQ3t8Vo/s1600/DSC_0514.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-dOBCoTJlGwU/TmCwufEmpoI/AAAAAAAAPHA/TEVKiQ3t8Vo/s640/DSC_0514.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
No i tyle, byłam w domu i w Krakowie i w Warszawie, najadłam się ogórków i szyneczki i nacieszyłam się zielenią. Walczę dalej o mój urlop, ale żetony dalej mnie zwodzą. Nie podaruję, choćbym miała komuś wysłać list z pogróżkami. A tym czasem idę spać, bo o jest 8 rano a o 18 stej już mnie zbierają na lot do Indii. Niech żyją Hindusi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-_VzeZsDAMvA/TmCzAkqk2TI/AAAAAAAAPHM/CQuYIsadnBI/s1600/IMG_4933.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-_VzeZsDAMvA/TmCzAkqk2TI/AAAAAAAAPHM/CQuYIsadnBI/s640/IMG_4933.JPG" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-1S4R_nbm5-I/TmCzDRk3gVI/AAAAAAAAPHQ/NyZHtnp3eE8/s1600/IMG_4978.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-1S4R_nbm5-I/TmCzDRk3gVI/AAAAAAAAPHQ/NyZHtnp3eE8/s640/IMG_4978.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-pi4lez0uqaM/TmCzF5MR9hI/AAAAAAAAPHU/mmZHq1b47zo/s1600/IMG_4980.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-pi4lez0uqaM/TmCzF5MR9hI/AAAAAAAAPHU/mmZHq1b47zo/s640/IMG_4980.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3089443090406954583-4153739936310861808?l=arabiazachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~4/hG3Lrk2X1UI" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/feeds/4153739936310861808/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/08/nie-mam-czasu.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/4153739936310861808?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/4153739936310861808?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~3/hG3Lrk2X1UI/nie-mam-czasu.html" title="NIE MAM CZASU" /><author><name>Nika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17204291331994921055</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gwkzgCGD4iY/TecpGvjBYKI/AAAAAAAAO5Q/ulnNDnFMk4I/s220/IMG_4099.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-MbE4jOSpsEw/TmCnG8r2p1I/AAAAAAAAPGc/WOAuuszbvFc/s72-c/DSC_0074.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/08/nie-mam-czasu.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CE8EQnY8fCp7ImA9WhdWEkg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3089443090406954583.post-1146042935385979013</id><published>2011-08-13T14:53:00.000+02:00</published><updated>2011-09-05T22:00:03.874+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-09-05T22:00:03.874+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="RÓŻNOŚCI" /><title>STEFKA W DRODZE DO DOMU</title><content type="html">&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Nie ma to jak nie mieć czasu napisać choćby krótkiego wpisu na blogu. Z góry przepraszam, ale obiecuję poprawę jak na spowiedzi świętej. Dziś w nocy lot na Goa, tam i powrót - potem szybka przebieranka w tualecie i biegusiem na samolot do Monachium. Odespanie lotu i znowu biegiem na samolot do Krakowa. I jak wszystko pójdzie zgodnie z planem około 17 będę na Balicach. Trzymajcie kciuki! Niebawem napiszę jak było na koncercie Mozzarta w Wiedniu i jak filipińskie panie robiły mi manicure, pedicure ze spa, depilację brwi woskiem za całe 50 zł. Dużo się dzieje, a czasu wciąż mało. Walizka gotowa, zatem w drogę.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3089443090406954583-1146042935385979013?l=arabiazachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~4/-A6azIT7fss" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/feeds/1146042935385979013/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/08/stefka-w-drodze-do-domu.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/1146042935385979013?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/1146042935385979013?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~3/-A6azIT7fss/stefka-w-drodze-do-domu.html" title="STEFKA W DRODZE DO DOMU" /><author><name>Nika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17204291331994921055</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gwkzgCGD4iY/TecpGvjBYKI/AAAAAAAAO5Q/ulnNDnFMk4I/s220/IMG_4099.JPG" /></author><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/08/stefka-w-drodze-do-domu.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CE8EQnY8fSp7ImA9WhdWEkg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3089443090406954583.post-5705853356012813878</id><published>2011-08-03T12:11:00.000+02:00</published><updated>2011-09-05T22:00:03.875+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-09-05T22:00:03.875+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="RÓŻNOŚCI" /><title>RAMADANOWA WERSJA AKCJI PAJACYK - PODZIEL SIĘ POSIŁKIEM</title><content type="html">&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-kKyFitbLvqc/TjkeqbaqhCI/AAAAAAAAPGU/1iabKjI26CI/s1600/2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-kKyFitbLvqc/TjkeqbaqhCI/AAAAAAAAPGU/1iabKjI26CI/s640/2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Zw_ETPF9LDA/Tjker6riEWI/AAAAAAAAPGY/LTbFlRp0qzc/s1600/1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-Zw_ETPF9LDA/Tjker6riEWI/AAAAAAAAPGY/LTbFlRp0qzc/s640/1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Równo ze wschodem słońca pierwszego sierpnia, rozpoczął się Ramadan. Oczywiście nie tylko w Doha, ale wszędzie tam, gdzie muslimy mieszkają i święty miesiąc obchodzą. Pozmieniali godziny urzędowania biur, sklepów, banków i wprowadzili regulacje dotyczące lotów. Nie wystawiamy alkoholu, serwujemy dyskretnie, żeby inny poszczący muslim się nie oburzył. Teraz to im przeszkadza butelka Whiskacza w czasie serwisu, ale jak chcą się modlić w naszej kuchni, gdzie jest brudno bo rzadko kto tam porządnie sprząta, a butelki z różnymi alkoholami obijają się o siebie - to im nie przeszkadza. Ostatnio wprowadzono też nowe zasady, iż nie można więcej modlić się w kuchni i nigdzie indziej, tylko na swoim małym ciasnym siedzeniu. Zostałam zmierzona wzrokiem i głupi stary Arab zagroził, że Allah sobie to zapamięta, że nie pozwoliłam mu się pałętać pod moimi nogami - kiedy to ja pełniłam funkcję samolotowej kucharki. A ze mną nie ma zmiłuj, jak mówię że nie można to zdania nie zmienię i choćby się zaklinał na Allahów i wszystkich świętych to jak dla mnie może się nie modlić wcale. No i takie to początki Ramadanu. Większość nie je i nie pije, na półprzytomni spoglądają kiedy zajdzie słońce i będą mogli napić się wody i zjeść przygotowany dla nich specjalnie posiłek. Iftarowe pudełka rozdajemy tym, którzy poszczą i po zachodzie słońca zaczynają biesiadę. Pyszności w tych pudełeczkach. Czerwone opakowanie chyba z jakimś meczetem, nie przyglądałam się dokładnie a w środku coś a'la nadziewane pierożki z ciasta francuskiego z serem, warzywami i baraninką, w osobnym pudełeczku dwa przepyszne daktyle i małe orzechowe rurki polane miodem, które stanowią tradycyjny słodki przysmak w krajach arabskich, do tego butelka wody i hermetycznie zamknięty kubeczek z labanem - ni to mleko, kefir, jogurt w każdym razie mi osobiście nie smakuje. Na locie do Ankary, gdzie tylko jedna osoba twardo obchodziła Ramadan, a w samolocie unosiły się zapachy kurczaka, wołowiny i świeżo parzonej kawy, najadłam się iftarowych pudełek, aż nadto. Jak świętować to świętować - pychotka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jedni nie jedzą a my z Kasią, postanowiłyśmy zorganizować akcję pajacyk w budynku Al Mana, a raczej Rania Gardens, gdzie nie wiadomo gdzie Rania a już dopiero gdzie te ogrody. Po siłowni zabrałam się za naleśniki, nasączone karmelem banany i dla urozmaicenia truskawkowy dżemik. Zwołałyśmy Darię z koleżanką i rozpoczął się poczęstunek, prawie jak na Wigilię. Zupka jarzynowa Kasi, była przepyszna i dostałam wedle hasła akcji do domu, żeby się nic nie zmarnowało. Potem stos naleśników, które zniknęły szybciej jak powstały i też ze skromnością przyznam, że były pyszne. Na koniec deser, czyli polska galaretka z owocami i można było z przejedzenia zaliczyć mały zgon. Na koniec Kasi lodówka zawstydziła cały Ramadan i akcję pajacyk, gdy ukazała co może pomieścić i ile pyszności się tam znajduje. Od pierogów po kapustę i przy mojej lodówce, która aktualnie ma tylko światło, mleko i jedno jajko wygląda jakby to mnie trzeba było dokarmiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
No i na koniec dodam, że po raz kolejny dostałam ataku serca, gdy po długim oczekiwaniu wreszcie pojawił się grafik z urlopami. I niech umrą z głodu w ten Ramadan jak im się wydaje, że na pierwszy urlop pojadę dopiero 16 marca 2012 roku, który mi z łaską przyznali. Kpina. Mam do wykorzystania 20 dni urlopu, a dostałam tylko dziesięć, więc gdzie pozostałe dziesięć ja się pytam? Mój pracodawca nie przestaje mnie zaskakiwać, po 13 miesiącach fruwania mogę pojechać na wakacje - uprzejmie dziękuję, szkoda tylko że mój darmowy bilet na lot Qatar Airways mogę wykorzystać do końca grudnia 2011. Gdzie tu logika?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3089443090406954583-5705853356012813878?l=arabiazachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~4/kMs5rGcJYZg" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/feeds/5705853356012813878/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/08/ramadanowa-wersja-akcji-pajacyk-podziel.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/5705853356012813878?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/5705853356012813878?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~3/kMs5rGcJYZg/ramadanowa-wersja-akcji-pajacyk-podziel.html" title="RAMADANOWA WERSJA AKCJI PAJACYK - PODZIEL SIĘ POSIŁKIEM" /><author><name>Nika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17204291331994921055</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gwkzgCGD4iY/TecpGvjBYKI/AAAAAAAAO5Q/ulnNDnFMk4I/s220/IMG_4099.JPG" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-kKyFitbLvqc/TjkeqbaqhCI/AAAAAAAAPGU/1iabKjI26CI/s72-c/2.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/08/ramadanowa-wersja-akcji-pajacyk-podziel.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CE8EQnY8fSp7ImA9WhdWEkg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-3089443090406954583.post-4454436263830295219</id><published>2011-07-28T20:22:00.000+02:00</published><updated>2011-09-05T22:00:03.875+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-09-05T22:00:03.875+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="RÓŻNOŚCI" /><title>NIE MAJĄ LITOŚCI</title><content type="html">Sierpniowy grafik pojawił się w tym miesiącu tak szybko, że zaskoczył nawet system który go generuje. Dostałam trzy piękne destynacje z moich przemyślanych i tysiąc razy zmienianych bidów. W sierpniu zatem znowu Cebu z dniem wolnym, z przyjemnością wrócę na Filipiny, potem zjem tort urodzinowy w Hong-Kongu a na koniec zrobię rekonesans po Wietnamie, bo to właśnie tam myślałam zabrać rodziców na wycieczkę, połączoną z Tajlandią. Dorzucili mi Frankfurt i jeden indiański sektor więc powinnam skakać do nieba i klaskać uszami, ale jednak nie skaczę bo jeszcze są SBY'je, które są jak jajko niespodzianka. Nigdy nie wiadomo co wpadnie, a może wpaść bardzo źle, w moim przypadku rzadko bardzo dobrze, a w najczęstszym Jakarta, w której niedługo dostanę kartę stałego klienta. Dobrze, że nic tam w paszport Indonezyjczycy nie wklejają, bo mam w paszporcie tylko dwie puste kartki a na wymianę paszportu szykuję się w grudniu. Żeby tego było mało, mój pojutrzejszy SBY trwający trzy dni uległ zmianie. Uwielbiam ten moment, gdy loguję się do mojego grafiku i wyświetla się wiadomość napisana dużymi czerwonymi literami, która mówi : TWÓJ GRAFIK ULEGŁ ZMIANIE. Klikam i z przerażeniem czekam na to co się ukaże zamiast SBY'ja. No i się wiele nie pomyliłam - Jakarta po raz milionowy siedemnasty. Mało tego z numerami 381.. 368.. czyli latają od kilku dni w najlepszym przypadku od prawie czterech miesięcy jako JA. Czyli będzie cyrk - a samolot zawsze pełny. No nic, trzeba przeżyć i czekać na Filipiny, bo tam można się zrelaksować i zjeść suszone mango. Luuuuubię to!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3089443090406954583-4454436263830295219?l=arabiazachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~4/56e0HsOA35k" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/feeds/4454436263830295219/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/07/nie-maja-litosci.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/4454436263830295219?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/3089443090406954583/posts/default/4454436263830295219?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WwiecieMagiiOrientuI/~3/56e0HsOA35k/nie-maja-litosci.html" title="NIE MAJĄ LITOŚCI" /><author><name>Nika</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17204291331994921055</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gwkzgCGD4iY/TecpGvjBYKI/AAAAAAAAO5Q/ulnNDnFMk4I/s220/IMG_4099.JPG" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://arabiazachwyca.blogspot.com/2011/07/nie-maja-litosci.html</feedburner:origLink></entry></feed>

