<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/atom10full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearch/1.1/" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" gd:etag="W/&quot;Ck4MQ3g5eip7ImA9WhRRFEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6864696672470039163</id><updated>2011-11-28T01:43:02.622+01:00</updated><category term="Przenicowany świat" /><category term="recenzja" /><category term="inne" /><category term="Savage Fantasy" /><category term="Card Orson Scott" /><category term="webcomic" /><category term="Aoi Bungaku" /><category term="Strugaccy" /><category term="manga" /><category term="organizacja" /><category term="news" /><category term="Monastyr" /><category term="cyberpunk" /><category term="Bajki" /><category term="Evernight" /><category term="miejsca" /><category term="II Wojna Światowa" /><category term="wieści" /><category term="powieść" /><category term="3. Batalion" /><category term="świat" /><category term="przygoda" /><category term="książki - Kłamstwa" /><category term="opowiadanie" /><category term="neuroshima" /><category term="rpg" /><category term="anime" /><category term="Savage Worlds" /><category term="polecam" /><category term="kampania" /><category term="rozdział I" /><title>Z szuflady - Kultura, RPG, Manga i Anime</title><subtitle type="html">Blog o szeroko pojętej kulturze i RPG. Recenzje, felietony, artykuły, przygody i wszystko co tylko wymyślę i napiszę.</subtitle><link rel="http://schemas.google.com/g/2005#feed" type="application/atom+xml" href="http://zszuflady.blogspot.com/feeds/posts/default" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://zszuflady.blogspot.com/" /><link rel="next" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false&amp;v=2" /><author><name>Konrad</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01714348903742181282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S7EiUriZ9rI/AAAAAAAAAAM/dw6CjkB22sw/s1600-R/8926_1076089997287_1677348292_152548_8328716_n.jpg" /></author><generator version="7.00" uri="http://www.blogger.com">Blogger</generator><openSearch:totalResults>41</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/atom+xml" href="http://feeds.feedburner.com/WycigniteZSzuflady" /><feedburner:info uri="wycignitezszuflady" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><entry gd:etag="W/&quot;CkEGRXY5cSp7ImA9WxFUFUo.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6864696672470039163.post-1035185327790903412</id><published>2010-06-26T16:07:00.006+02:00</published><updated>2010-06-26T18:43:44.829+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-06-26T18:43:44.829+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="neuroshima" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="miejsca" /><title>Neuroshima - Lake Festival</title><content type="html">&lt;style type="text/css"&gt;
 &lt;!--
  @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm }
  P { margin-bottom: 0.21cm }
 --&gt;
 
&lt;/style&gt; &lt;br /&gt;
&lt;div align="CENTER" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Lake Festival&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="CENTER" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://mw2.google.com/mw-panoramio/photos/small/8248796.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://mw2.google.com/mw-panoramio/photos/small/8248796.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Znowu ci opowiedzieć o jakimś ciekawym miejscu? Cena ta sama co zawsze. Ja tobie coś opowiem, a ty pilnuj, aby mój kubek był pełen. Tylko nie tego taniego bimbru. Uwierz mi na słowo, po wczorajszej popijawie szczochy mi się świeciły.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;No właśnie, odnośnie zabawy przypomniało mi się miejsce w którym byłem już parę razy. Jest to jedno z tych radosnych miejsc, gdzie zabawa trwa do końca świata i nawet dłużej. Biorąc pod uwagę, że świat pierdolnął jakiś czas temu to kolesie idą na historyczny rekord.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Bobby, bo tak nazywa się zarządca tego radosnego miejsca, znalazł dawno temu stare wesołe miasteczko albo cyrk albo festyn, który akurat się odbywał, gdy wszystko jebnęło. Teraz trudno powiedzieć czym to było na początku. Jedno wiem na pewno – czym to miejsce nie jest. Nie jest miejscem dla ponuraków. Ani tym bardziej dla abstynentów.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ludzie ze wszystkich stron Zasranych Stanów przyjeżdżają się tutaj zabawić się w spokoju z dala od mafii Vegas, czujnych oczu NYPD czy wariatów z Deitroit. Bobby wyznaję zasadę, że wszyscy są równi wobec alkoholu, jarania i ćpania, więc tak długo jak nie krzywdzisz innych możesz robić co tylko ci się podoba. No i o ile zapłacisz za karnet.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Pytasz co to jest karnet? To taki kawałek papieru, który pokazuje ile ci zostało miejscowej waluty. Za każdą atrakcję, panienkę czy inną używkę kupioną od jednego z lokalnych sprzedawców zostaje ci oderwany jeden albo więcej kuponów. Standardowo masz ich dziesięć na karnecie, ale wszystko zależy od tego co dasz na wejściu oraz jak umiesz się targować. Fajki, alkohol i broń są tutaj warte ledwie jedną czwartą ceny bo albo pierwszych dwóch jest pod dostatkiem, a broń tutaj nikogo nie interesuje.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Dla cwanych graczy chcących fałszować karnety wyglądają one następująco – kawałek papieru z napisanym ręcznie na górze Lake Festival, a na dole jest pocięty w dziesięć „kuponów”. Dla MG, aby gracze przypadkiem nie przesadzali, jest informacja, że każdy jest podpisany z tyłu przez wydającego oraz pisze ile jest wart. Do tego jest rejestr wydawanych karnetów. Oczywiście nie był to pomysł Bobbiego, który najchętniej oddałby to wszystko za darmo w imię dobrej zabawy, lecz handlarzy oraz panienek pilnujących swoich interesów.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Główne atrakcje, oprócz oddawania się najróżniejszym sodomią, jest wielkie diabelskie koło z którego rozciąga się widok na całą okolicę. Na samym szczycie znajduję się bocianie gniazdo zajmowane przez strażnika z krótkofalówką i karabinem z lunetą. To też pomysł miejscowych handlarzy. Tak samo jak wymuszenie pozostawienia wszelkiej broni palnej oraz niebezpiecznych rzeczy w depozycie. Co prawda nie przeszukuje się wchodzących dokładnie (chyba, że są ładnymi pannami), więc wniesienie jakiegoś ukrytego noża lub niewielkiego pistoletu nie powinno być problemem.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Do czego może się ono przydać graczom? No w sumie do niczego, jeżeli nie planujesz jakieś wielkiej rozróby albo pościgu z wykorzystaniem atrakcji. A pomysł na jeden taki podrzucę ci na sam koniec. Do tego jest to miejsce gdzie najłatwiej uniknąć podsłuchania podczas załatwiania ciemnych interesów.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Kolejną atrakcją jest Dom Strachu Molocha. W sumie to normalny dom strachu z jedną różnicą – zgodnie z nazwą zamiast klasycznych straszydeł są maszynki z Północy. Jego właściciel jest emerytowany Łowca Maszyn Steven Jobs. Chętnie kupi wszelkie nieznane maszynki z których potem zrobi straszaki.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;a href="http://www.odyssei.com/files/relacje/_W590_122769.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="239" src="http://www.odyssei.com/files/relacje/_W590_122769.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Lake Festival jest również jedyny miejsce w promieniu wielu kilometrów, gdzie znajdziesz prawdziwy klub. Taki z DJ-em, pół gołymi panienkami tańczącymi w klatkach albo na rurach, barem zaopatrzonym w najróżniejsze alkohole, muzyką sprzed Pierdolnięcia, dymem, neonami i tonami najróżniejszych dragów. Prawie jak w Vegas. Na tyłach zaś są pokoje VIP-owskie ze stołami do pokera i załatwiania naprawdę dużych transakcji. Wszystko znajduję się w starym hangarze nad samym jeziorem. Za dnia może nie prezentuję się najlepiej, ale nocą takie szczegóły jak odpadająca farba czy wystające stare kable nie mają znaczenie. Trzeba tylko uważać w czasie zabawy, gdyż już niejeden po pijaku wpadł do wody i się utopił. Zazwyczaj nawet nikt mu nie musiał w tym pomagać. Interes prowadzi Bill, będący również nieformalnym szefem wszystkich handlarzy i alfonsów. Chyba nie muszę ci tłumaczyć, że choćby z tego powodu nie warto z nim zadzierać. W takimi miejscu jak Lake Festival nie znajdziesz się na szczycie przez przypadek. Za często zdarzają się tu niebezpieczne wypadki po pijaku.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Dwóch mechaników Frank i Jeff opiekuję się przystanią żeglarską. Stoją w niej zawsze przynajmniej dwa jachty gotowe do pływania. Najczęściej służą do transportu, gdyż oszczędza się w ten sposób benzynę. Dzięki rzekom i kanałom sprzed bomb można w miarę sprawnie poruszać się po całej okolicy. Do tego w szopie obok Lake Festival znajduje się opancerzona motorówka z karabinem maszynowym do walki z każdym kto będzie na tyle głupi, aby próbować sprawiać problemy.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Co mogę gracze porobić w tej niezwykle rozrywkowej mieścinie? Oprócz chlania, puszczania się, narkotyzowania się i jeszcze raz chlania można tutaj dopaść ciekawe i zazwyczaj nietrudne prace. Pierwszą jest pilnowanie pewnego dzieciaka lat koło sześciu, przynajmniej on tak twierdzi. Jego ojciec postanowił znaleźć mu opiekunki na czas jak sam będzie rozbijał się po okolicznych barach. Niby nic trudnego tylko dzieciak przy pierwszej okazji zwieje. Chyba, że przewidujący gracze go po prostu zwiążą. Czeka więc graczy naprawdę ciekawy pościg za małym który jest w stanie wcisnąć się prawie wszędzie. Diabelski koło będzie bardzo ciekawym miejscem, bo mały wspina się niczym małpa i w dodatku jest za młody, aby się bać. W przeciwieństwie do bohaterów, którzy pewnie nigdy nie zainwestowali w wspinaczkę.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Inną „atrakcją” może być nagłe ożywienie maszyn z Domu Strachu. Prawda jest jednak taka, że nie jest ono wcale nagłe, lecz cały czas działały, a te uszkodzone zostały naprawione przez Jobsa. Dlaczego? No cóż nasz łowca nie był wcale tak dobry, aby przejść na emeryturę. Moloch go dopadł i zamontował chip w głowie. Mózg Steva pełni funkcję komputera-matki. Jego śmierć lub spalenie chipa sprawi, że maszyny zgłupieją i będzie można się ich łatwiej pozbyć. Pomocne może się okazać EMP właściciela Domu Strachów ukryte w posiadłości.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;W klubie zaś można postać na bramce, pograć w pokera czy po prostu się pobawić. Najważniejszym jest jednak to, aby uważać jak się wychodzi. Gang młodych wilków chcących zarobić poluje na naiwnych. Oszukują grając w pokera, a nawet jak przegrają to potem odzyskują swoje pieniądze pięściami. W końcu jeszcze jeden nieumiejący pływać po pijaku wpadł do wody. Brak jakiegokolwiek szeryfa czy innych stróżów prawa sprawia, że ludzie zwracają się o pomoc do odpowiednio wyglądających ludzi. Podejrzewam, że twoi gracze wyglądają na takich. Jedynym problem z rozprawieniem się siłowym ze szczeniakami jest fakt, że udało im się przemycić na teren Lake Festival dwie strzelby, które mają ukryte w swojej melinie.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Przystań jest zazwyczaj najspokojniejszym miejscem. Mechanicy i spece znajdą tutaj zatrudnienie pzy naprawach jachtów, siłacze mogą rozładowywać zaopatrzenie, a cała reszta kapać się w względnie czystej wodzie jeziora. Przynajmniej do czasu, aż nie pojawi się ten cholerny mutant siedzący w jeziorze i porywający ludzi. Nie wspomniałem o nim? Nie wiem czym był wcześniej, ale teraz przypomina świeżo wyciągniętego z wody trupa. Dodatkowo posiada więcej stawów niż normalnym człowiek, może wyginać się pod praktycznie niemożliwymi kątami. No i nigdy nie atakuje inaczej niż z zaskoczenia. Do tego równie dobrze oddycha pod wodą, jak i na powierzchni.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Tak więc wpadaj czym prędzej na Lake Festival i baw się dobrze! Tylko pamiętaj, że broń zostawiasz w depozycie, a po najtańszym bimbrze masz najgorszego kaca.  &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6864696672470039163-1035185327790903412?l=zszuflady.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/5hr10PPbbCd0DiDFcnpg4bCyYHE/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/5hr10PPbbCd0DiDFcnpg4bCyYHE/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/5hr10PPbbCd0DiDFcnpg4bCyYHE/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/5hr10PPbbCd0DiDFcnpg4bCyYHE/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WycigniteZSzuflady/~4/rhlvs91q3Mw" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://zszuflady.blogspot.com/feeds/1035185327790903412/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6864696672470039163&amp;postID=1035185327790903412&amp;isPopup=true" title="Komentarze (2)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/1035185327790903412?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/1035185327790903412?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WycigniteZSzuflady/~3/rhlvs91q3Mw/lake-festival-znowu-ci-opowiedziec-o.html" title="Neuroshima - Lake Festival" /><author><name>Konrad</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01714348903742181282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S7EiUriZ9rI/AAAAAAAAAAM/dw6CjkB22sw/s1600-R/8926_1076089997287_1677348292_152548_8328716_n.jpg" /></author><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://zszuflady.blogspot.com/2010/06/lake-festival-znowu-ci-opowiedziec-o.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DU8EQX08eCp7ImA9WxFUFUs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6864696672470039163.post-8186894074186213828</id><published>2010-06-09T12:00:00.002+02:00</published><updated>2010-06-26T17:56:40.370+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-06-26T17:56:40.370+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="opowiadanie" /><title>Opowiadanie - Kto mówi o zwycięstwie?</title><content type="html">&lt;style type="text/css"&gt;
 &lt;!--
  @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm }
  P { margin-bottom: 0.21cm }
 --&gt;
 
&lt;/style&gt; &lt;br /&gt;
&lt;div align="CENTER" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;KTO MÓWI O ZWYCIĘSTWIE? &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;Jack pociągnął za sznurek przyczepiony do nad nim wiadra wypełnionego lodowatą wodą. Zimny strumień wyciekł mu na głowę zmywają przynajmniej część kurzu i brudu. W niczym nie przypominało to pryszniców w rezydencji rodziny Ashfort w Singapurze, gdy jeszcze należał on do Korony.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt; Życie tutaj w „ojczyźnie” również nie przypominało tamtych radosnych dni w słońcu i nudnych w monsunowe deszcze spędzanych z dwie dziewczynami nadającymi sens jego życiu. Olivii i Samanty Ashfort.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt; Przypomniał sobie ich zapach – młodsza zawsze pachniała jak dziecka, a jej blada buźka o idealnych rysach oraz kręcone blond włosy tylko podkreślały efekt porcelanowej laleczki, Samanta zaś była piegowatym rudzielcem pełnym energii i zawsze spoconym. Boże, gdyby tylko teraz mógł znowu poczuć te dwie dorosłe już dziewczyny. Oddałby za to życie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt; Z dołu rozległ się basowy okrzyk.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt; - Jacky! Chłopcze, tutaj jest nas więcej, nie stercz tam jak ten kołek – powiedział Antony. Też pracował w rezydencji Ashfortów. Był tam cieślą zajmującym się wszelkimi naprawami, a z zamiłowania doglądał również jachtów dziedzica. Obaj się tym zajmowali. Teraz dzięki zdobytym tam umiejętnością zarabiali, aby mieć co włożyć do garnka i nie musieć czekać w kolejce do garkuchni dla biednych. Rodzina Jangów - ich służący, którzy razem z nimi bronili rezydencji - stała tam dzień w dzień. Nie byli Brytyjczykami, jednak postanowili uciekać z nimi.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt; Nie potrafili się oni odnaleźć na tej dziwnej, zimnej wyspie zwanej Anglią, ani wrócić do siebie. W budowie jachtów też nie pomagali, bo czego tylko dotknęli to się psuło. Znane im zwyczaje zostały gdzieś daleko, tak jak zapach włosów panienek Ashfort. Antony, ten który wciągał ich na pokład jachtu, teraz nie mówił o nich inaczej jak „cholerne darmozjady”.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt; Jack wyszedł spod prowizorycznego prysznica znajdującego się pod zbiornikiem do łapania deszczówki. Sprawnym ruchem przeskoczył na drabinkę i z świstem powietrza w uszach zjechał z niej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt; „Tylko kalecy i chorzy mogą schodzić po drabince. Marynarze mają ruszać się szybko po pokładzie.” - stary pan Ashfort zawsze tak mówił. Kiedy wypływaliśmy na jego jachcie z płonącego Singapuru, aby połączyć się z statkami przysłanymi tu przez Koronę, aby nas zabrać, powtarzał to niczym modlitwę. Tak jakby miało to pozwolić im uciec albo zachować odrobinę raju, jakim było życie w białej rezydencji nad wybrzeżem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt; Pan Ashfort zawsze chwalił Jacka za jego sprawność fizyczną oraz bystrość umysłu. Właśnie dlatego pozwolił mu się bawić ze swymi córkami pod pozorem opieki nad nimi. Pewnie nie spodziewał się, że on i Samanta tak bardzo się polubią, a potem zakochają w sobie. Nie mógł przewidzieć łez jakie pociekły po pokrytej uroczymi piegami twarzy jego starszej córki, gdy Jacka zabrano do wojska. Najpierw do obsługi działka, potem do piechoty. Gdy się przytulali żegnając uspokajał ją słowami „Przecież muszę was bronic. O to prosił mnie twój ojciec.”.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt; Ruszył do baraku, gdy usłyszał stamtąd charakterystyczny odgłos repetowanej strzelby. Słyszał go wiele razy tamtej nocy krwi i ognia w Singapurze, gdy Japończycy atakowali. Antony zabił wtedy przynajmniej trzech swoją, która przed chwilą wisiała na ścianie baraku. Teraz znajdowała się w ręku Mary Jang celującej w Antonego. Płakała i krzyczała w ojczystym języku. Z tego co zrozumiał Jack zmarło jej kolejne dziecko na tej przeklętej ziemi.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt; Jack mógł tylko kuśtykać w jej stronę krzycząc, błagając i prosząc. Odłamki pocisku zmasakrował mu lewą nogę zamieniając ją w namiastkę tego czym była dawniej. Lekarze mówili, że miał szczęście, że nie musieli jej amputować.  &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt; Antony spróbował szczęścia. Odbił się gwałtownie i w trzech susach dopadł kobiety. Szarpali się chwilę po czym rozległ się ogłuszając wystrzał. Mary Jang osunęła się na ziemię trzymając za krwawą miazgę, którą stał się jej brzuch. Stojący nad nią mężczyzna tylko splunął na  zwłoki, po czym podniósł strzelbę, zarepetował i wszedł do baraku, gdzie kuliła się reszta Jangów.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt; Jack zaś usłyszał za sobą znajomy okrzyk, po czym poczuł ciepło rąk oplatających go od tyłu oraz zapach śniący mu się po nocach. Samanta! Bał się odwrócić, jakby mogło to odebrać mu tą piękną chwilę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt; - Tak długo cię szukałam... - odwróciła go do siebie. Jej zielone oczy, te piękne zielone oczy patrzące na niego pełne szczęścia i energii. W ogóle się nie zmieniła – Zwyciężyliśmy. Zatańczmy tak jak na naszych wyimaginowanych balach, aby to uczcic!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt; Z baraku dobiegły krzyki.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #666666;"&gt; - Przetrwaliśmy – poprawił ją przytulając do siebie mocniej, po czym przesunął jej ręką po bliznach na udzie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6864696672470039163-8186894074186213828?l=zszuflady.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/TtfKneRryiPbiNv3LBeYxTTF5S8/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/TtfKneRryiPbiNv3LBeYxTTF5S8/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/TtfKneRryiPbiNv3LBeYxTTF5S8/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/TtfKneRryiPbiNv3LBeYxTTF5S8/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WycigniteZSzuflady/~4/sWRy54VUlJs" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://zszuflady.blogspot.com/feeds/8186894074186213828/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6864696672470039163&amp;postID=8186894074186213828&amp;isPopup=true" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/8186894074186213828?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/8186894074186213828?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WycigniteZSzuflady/~3/sWRy54VUlJs/opowiadanie-kto-mowi-o-zwyciestwie.html" title="Opowiadanie - Kto mówi o zwycięstwie?" /><author><name>Konrad</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01714348903742181282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S7EiUriZ9rI/AAAAAAAAAAM/dw6CjkB22sw/s1600-R/8926_1076089997287_1677348292_152548_8328716_n.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://zszuflady.blogspot.com/2010/06/opowiadanie-kto-mowi-o-zwyciestwie.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0UFQXcyeSp7ImA9WxFWFkk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6864696672470039163.post-3727756811273199544</id><published>2010-06-04T11:53:00.000+02:00</published><updated>2010-06-04T11:53:30.991+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-06-04T11:53:30.991+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="opowiadanie" /><title>Opowiadanie - To co jest złudzeniem o świcie</title><content type="html">&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="CONTENT-TYPE"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;title&gt;&lt;/title&gt;&lt;meta content="OpenOffice.org 3.1  (Win32)" name="GENERATOR"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;style type="text/css"&gt;
	&lt;!--
		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm }
		P { margin-bottom: 0.21cm }
	--&gt;
	
&lt;/style&gt; &lt;br /&gt;
&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;W Polsce nie brakuje pięknych widoków. Zachód słońca nad jeziorem otoczonym przez stary, niezadeptanym przez człowieka jeziorem, świt nad ośnieżonymi nocnym śniegiem spadzistych dachach w budzącej się do życia górskiej wiosce i słońce wychylające się znad wiecznie obecnych na horyzoncie gór.&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;Jednak jednym z moich ulubionych jest widok gdańskich bloków nad świeżym porannym niebem. Wiem, że to dziwne, ale to nie koniec. Trzeba jeszcze jechać autobusem o godzinie zdecydowanie za wczesnej, mając wciąż dość promili po wczorajszej nocy, aby drogówka zabrała prawo jazdy.&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;Słuchaj jednak dalej, bo trochę zostało. Obok powinien siedzieć twój dobry kumpel, klnący, narzekający, a przede wszystkim jadący do pracy. A między wami siedzi dziewczyna dołączająca się do arii przekleństw na drugi głos. I słuchając ich jednym uchem, na wpół otwartymi, przepitymi, oczyma patrząc na bardzo jasne i czyste niebo, na tle którego stoją bloki niepodobne do żadnych jakie w życiu widziałeś.&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;Zbyt ładne, zbyt samotne, zbyt... ludzkie, powiesz sobie nie panując do końca nad własnymi ustami:&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;- Boże, jak tu jest pięknie – a twój głos będzie ledwo słyszalny, ruch języka ledwo dostrzegalny. Chwila zaś będzie ulotna co alkohol w twoich żyłach i głowie. Będziesz wiedział, że już nigdy nie zobaczysz niczego równie pięknego, równie niezwykłego, bo już nigdy nie powtórzy się ta sytuacja. A bloki na zawsze pozostaną już smutnymi sypialniami dla niezadowolonych z życia ludzi śpiących pijackim snem sprawiedliwych.&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;Jednak ten jeden raz niech będą piękne. Na tle niebieskiego nieba, przy niemalże operowej arii przekleństw, po pijaku – prawie na kacu, Niech będą ładne, tajemnicze, monumentalne, staną się na czas mrugnięcia piramidami współczesności. Bo przecież każdy pragnie być kimś wyjątkowym.&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;29 październik 2009&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6864696672470039163-3727756811273199544?l=zszuflady.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/YH90Y1AUNwIEcd2tUbq63cW9yLo/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/YH90Y1AUNwIEcd2tUbq63cW9yLo/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/YH90Y1AUNwIEcd2tUbq63cW9yLo/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/YH90Y1AUNwIEcd2tUbq63cW9yLo/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WycigniteZSzuflady/~4/OdNEpXn7R0Y" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://zszuflady.blogspot.com/feeds/3727756811273199544/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6864696672470039163&amp;postID=3727756811273199544&amp;isPopup=true" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/3727756811273199544?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/3727756811273199544?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WycigniteZSzuflady/~3/OdNEpXn7R0Y/opowiadanie-to-co-jest-zudzeniem-o.html" title="Opowiadanie - To co jest złudzeniem o świcie" /><author><name>Konrad</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01714348903742181282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S7EiUriZ9rI/AAAAAAAAAAM/dw6CjkB22sw/s1600-R/8926_1076089997287_1677348292_152548_8328716_n.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://zszuflady.blogspot.com/2010/06/opowiadanie-to-co-jest-zudzeniem-o.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;Dk4CSHo8cSp7ImA9WxFWEE4.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6864696672470039163.post-5219801259090991202</id><published>2010-05-27T22:22:00.005+02:00</published><updated>2010-05-28T10:22:49.479+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-05-28T10:22:49.479+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Savage Worlds" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="II Wojna Światowa" /><title>Savage Worlds! - Royal Marines</title><content type="html">&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;style type="text/css"&gt;
 &lt;!--
  @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm }
  P { margin-bottom: 0.21cm }
  A:link { color: #000080; so-language: zxx; text-decoration: underline }
  A:visited { color: #800000; so-language: zxx; text-decoration: underline }
 --&gt;
 
&lt;/style&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.peginc.com/Downloads/SWEX/SW_Fan_Small.gif" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://www.peginc.com/Downloads/SWEX/SW_Fan_Small.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Savage Worlds! Royal Marines&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Przyjemnie mieć możliwość stworzenia bohatera według zasad specjalnie stworzonych pod przygodę, prawda? Ja przynajmniej to lubię. Dlatego stworzyłem szybkie zasady przeznaczone dla postaci należących do komanda Royal Marines w czasie II wojny światowej, a dokładniej do dziejącej się w Norwegii przygody Operacja Łucznik.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;EDIT&lt;/b&gt;: Aby nie było wątpliwości,&amp;nbsp;całość&amp;nbsp;jest wzorowana na zasadach Weird War II. Przewaga Sanitariusz jest zaś tłumaczeniem znajdującej się w w/w podręczniku Edge Medic!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;a href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/ca/RoyalMarineBadge.png" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/ca/RoyalMarineBadge.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;Rasa&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Specjalnego wyboru nie ma. Można za to sobie wybrać narodowość. Może mieć ona wpływ na testy Wiedzy Ogólnej np. Norwegowie będą w stanie łatwiej zorientować się w geografii i pogodzie w swoim kraju, a Polacy będą mieli już doświadczenie z taktykami niemieckimi.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Specjalizacja&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Na tym etapie wybierasz kim tak naprawdę jesteś oraz jakie musisz wykupić umiejętności. Na podstawie swojej specjalizacji dostaniesz wyposażenie oraz zadania. Jeden z graczy MUSI być Dowódzcą.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Komandos&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jesteś specjalistą od zabijania. Nic mniej, nic więcej. Styl w jakim tego dokonasz jest już twoją sprawą. Niektórzy lubią zakradać się i po cichu poderżną gardło niczego nie świadomej ofierze, inni zaś preferują typowy szturm w huku granatów. Nie straszne ci też najgorsze warunki, najtrudniejsze zadania, czy najstraszniejsi wrogowie. Nikt nie będzie gorszy od sierżanta, który cię szkolił.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wymagania&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Atrybuty: Duch k6,  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Umiejętności: Strzelanie, Walka, Rzucanie, Spostrzegawczość,  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Przewagi: Komandos&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Na marginesie, jeżeli jesteś Brytyjczykiem to przeszkoliło cię w walce wręcz pewnych dwóch szanghajskich policjantów ekspertów od walki wręcz i nożem. Zawsze, gdy walczysz na wyciągnięcie ręki od wroga zadajesz +1 obrażeń ze wszystkiego co ci tylko wpadnie w dłoń. Z broni palnej też.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Dowódca&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.ww2incolor.com/d/256775-2/47+royal+marine" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="190" src="http://www.ww2incolor.com/d/256775-2/47+royal+marine" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Twoją rolą jest utrzymać w ryzach grupę ludzi, których wybrano ze względu na ich niezależność i twardy charakter. Nie jest to łatwy kawałek chleba, ale ty też nie znalazłeś się tu przez przypadek. Spada na ciebie odpowiedzialność za wykonanie zadania i wyciągnięcie z tego piekła tylu chłopaków ilu tylko dasz radę. Ta robota ma jednak swoje plusy. O nich jednak dowiesz się dopiero czytając o przewadze Ranga, którą musisz wziąć. No dobra, mogę ci powiedzieć na pewno, że dodasz jeden do swojej Wytrzymałości za to, że musiałeś znosić tych wszystkich gagatków.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wymagania&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Atrybuty: Spryt k6&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Umiejętności: Strzelania, Wiedza (Strategia)&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Przewaga: Ranga (podoficer lub oficer)&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Medyk&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Chłopaki z oddziału cię uwielbiają, a przynajmniej udają, że tak jest. Nic dziwnego, gdy w końcu doścignie ich kula to twoją robotą będzie uratować ich zakrwawione tyłki. Komanda Royal Marines jako jedne z niewielu oddziałów od samego początku istnienia miały do dyspozycji medyków stojących razem z nimi na pierwszej linii. Jesteś jednym z nich. Może nie strzelasz więcej niż inni, ale lepiej, aby pamiętali, że tobie zawsze należy się ogień zaporowy, gdy biegniesz z opatrunkiem i morfiną.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wymagania&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Atrybuty: brak&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Umiejętności: Leczenie, Spostrzegawczość, Wiedza (Medycyna)&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Przewagi: brak, ale warto rozważyć Chyżego albo Sanitariusz!&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Strzelec wyborowy&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jesteś Bogiem pola bitwy, chociaż twoi wrogowie raczej nazywają cię Diabłem. Gdy pojawiasz się na polu bitwy strach podnieść głowę. W całym plutonie nie masz sobie równych pod względem zabijania na duże odległości. Dodatkowo jesteś ekspertem w zastraszaniu. Starczy, że wrogi oddział uświadomi sobie o twojej obecności, aby padli na ziemię lub zaczęli szukać jakiejkolwiek osłony. Pamiętaj jednak, że nie jesteś sam. Twoim podstawowym zadaniem jest wspierać drużynę eliminując gniazda KM-ów, oficerów lub po prostu spowalniać przeciwnika.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wymagania&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Atrybuty: Zręczność k6&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Umiejętności: Strzelania k8, Spostrzegawczość, Skradanie&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Przewaga: teoretycznie nie musisz żadnej brać, ale jeżeli zdecydowałeś się na tą specjalizację pewnie jakiś combos masz już w głowie.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Łącznościowiec&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Teoretycznie masz za zadanie tylko nosić na plecach radio i w razie potrzeby łączyć się z moździerzami, wsparciem artyleryjskim, dowództwem czy innym oddziałem. Zapowiadała się najłatwiejsza robota i to praktycznie bez nadstawiania karku. Szkoda tylko, że nikt ci nie powiedział wcześniej, że radio jest większe i cięższe od całego twojego ekwipunku razem wziętego, a ty sam staniesz się pierwszą ofiarą snajpera, a jak dostaniesz się do niewoli to uroczy panowie z blond włosami i niebieskimi oczyma będą chcieli wyciągnąć z ciebie wszystkie użyteczne informacje. Do tego jeszcze trzeba dbać o wręcz przerażająco awaryjny sprzęt, który częściej się psuje niż działa. Prawda jednak jest taka, że uwielbiasz patrzeć, gdy artyleria dzięki twoim namiarom idealnie wstrzelała się za pierwszym razem we wrogi bunkier przygniatając jego załogę, a gdy reszta oddziału rusza do szturmu ty możesz sobie spokojnie zapalić papierosa z poczuciem dobrze spełnionej roboty.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wymagania:  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Atrybuty:Siła k6 (to cholerstwo jest naprawdę ciężkie)&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Umiejętności: Naprawa, Wiedza (Artyleria) lub Wiedza (Szyfry)&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Przewaga: Foxtrot, podaję namiary!&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Saper&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Mało, który rajd może się obyć bez ciebie. Podczas misji prawie zawsze trzeba coś wysadzić albo przejść przez jakieś pole minowe albo przeciąć jakieś druty kolczaste. Bez ciebie praktycznie każde natarcie rozbije się o pierwszą lepszą umocnioną pozycję. Nie wspominając o tym, że potrafisz sprawić, aby główny cel zrobił donośne BUM!  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wymagania&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Atrybuty: Spryt k6&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Umiejętności: Naprawa, Wiedza (Materiały wybuchowe)&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Zwiadowca&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jesteś oczyma i uszami twojej jednostki. Najczęściej również mapą, nawigatorem oraz kozłem ofiarnym jeżeli wpakujecie się w zasadzkę. Jednak głowa do góry. Z twoimi umiejętnościami jesteś na samym początku listy ludzi, którzy wrócą z tej misji. Skradanie się, wypatrywanie wroga, planowanie najbezpieczniejszej trasy – to wszystko jest twoja robota. Do tego często musisz iść jako pierwszy zobaczyć gdzie Niemcy ustawili KM-y, moździerze oraz czy w ogóle jesteśmy tam gdzie trzeba.  Aha, twoją robotą jest też wyciągnąć wszystkich z tego bagna i nie daj sobie wmówić, że to wszystko odpowiedzialność dowódcy.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wymagania&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Atrybuty: Wigor k6&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;a href="http://img194.imageshack.us/img194/2324/walcheranfrenchcommando.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://img194.imageshack.us/img194/2324/walcheranfrenchcommando.jpg" width="252" /&gt;&lt;/a&gt;Umiejętności: Spostrzegawczość, Skradanie, Wiedza (Nawigacja)&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Przewaga: Podróżnik&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Nowe Przewagi&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Foxtrot, podaję namiary!&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wymagania: Nowicjusz, Spryt k8&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Bohater może wezmac wsparcie artyleryjskie. Jedynym warunkiem jest możliwośc nawiązania łączności z artylerią czy moździerzami. Po wykonaniu rzutu na Wiedzę (Artyleria) udaję się znaleźc wolne działa, które za 2k6 rund zacznąc ostrzeliwac wskazany cel przez k4 rund. Połóż duży znacznik wybuchu. Wszyscy pod nim automatycznie są w Szoku, a jeżeli spróbują się ruszyc rzuc k6. Na jeden otrzymują ranę. Przebicie powoduje, że nawet nieruchomi muszą rzucic k6, a ruszający się otrzymują ranę na gdy wypadnie 1 lub 2. Dwa przebicia oznaczają bezpośrednie trafienie w cel – wszyscy pod znacznikiem otrzymują ranę.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Postacie w bunkrach nie otrzymują ran, mogą być jedynie w Szoku.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Komandos&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wymagania: Nowicjusz, Duch k6, Spryt k6, Siła k6, Wigor k8, Strzelanie k6, Skradanie lub Walka k6&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Należysz do elity. Dostajesz najtrudniejsze misje, przechodzisz najgorsze szkolenia i wiesz, że nie ma dla ciebie rzeczy niemożliwych. Poznałeś już smak wojny i żyjesz by móc opowiadać o nim żółtodziobom.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Zaczynasz grę jako Doświadczony.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Sanitariusz!&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wymagania: Nowicjusz, Leczenie k6&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Bohater może wyrwać z łap kostuchy rannych żołnierzy. Jeżeli medykowi uda się przed końcem rundy dotrzeć do zranionego postaci nie będącej Dziką Kartą, może wykonać test Leczenia -2. Udany pozwala zamienić ranę na Szok.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Ranga &lt;/b&gt;(podoficer lub oficer)&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wymagania: Nowicjusz, Spryt k6&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;No więc dowodzisz, a przynajmniej masz stopień odpowiedni, aby to robić. Jeżeli skończyłeś się już cieszyć z tego bonusa +1 do Wytrzymałości to musisz wybrać czy będziesz jednym z sierżantów, którzy nazywani są kręgosłupem armii czy może oficerem przekonanym, że kule się go nie imają.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Podoficerowie to ludzi twardzi, konkretni i najczęściej zmuszeni do realizowania chorych pomysłów swoich przełożonych. Uwierz mi byle co takiego sierżanta nie załatwi. Dlatego oni mają jeszcze +1 do Wytrzymałości co daje urocze +2 razem z bonusem za rangę. Twardziele, co nie?&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Oficerowie są od samego początku kształceni na przywódców. Dlatego mogą dzielić się swoimi fuksami z innymi członkami oddziału, którym dowodzą. A żeby mieli czym się dzieli to dostaną jeszcze jednego fuksa dla wspólnego dobra. Urodzony Przywódca może dzielić się nimi ze wszystkim.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Atrybuty&lt;/b&gt; i &lt;b&gt;Umiejętności &lt;/b&gt;rozdaj normalnie pamiętając o wymaganiach wynikających ze specjalizacji.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Na koniec przed pójście do Kwatermistrza dodaj sobie 10 punktów doświadczenia. W końcu do Royal Marines nie biorą byle kogo.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Wyposażenie&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Każdy z bohaterów otrzymuje następujące przedmioty:&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;- Stalowy hełm +2 pancerza na głowie&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;- Bagnet lub nóż&lt;br /&gt;
- kamizelkę taktyczną z 4 kieszeniami na amunicję&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;- plecak&lt;br /&gt;
- bandaże&lt;br /&gt;
- saperkę&lt;br /&gt;
- płaszcz przeciwdeszczowy&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Broń jest wydawana według specjalizacji. Do wyboru jest niestety tylko jedna zabawka.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Komandos – Lee-Enfield No.4, Sten SMG, Bren Gun&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Dowódca – Lee-Enfield No.4, Sten SMG&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Łącznościowiec -  Lee-Enfield No.4&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Medyk -  Lee-Enfield No.4&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Strzelec Wyborowy -  Lee-Enfield No.4 z celownikiem optycznym&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Saper -  Lee-Enfield No.4, Sten SMG&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Zwiadowca -  Lee-Enfield No.4, Sten SMG&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Do tego niektórzy dostają dodatkowe wyposażenie&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Medyk – Zestaw Pierwszej Pomocy – dodaje +2 do testów Leczenia. Zawiera 10 „dawek”.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Łącznościowiec – Radio – nie trzeba tłumaczyć co daje. Działa również jako pancerz 2 na plecach. Po trafieniu trzeba wykonać Test Naprawiania, aby zaczęło działać. Za każdym razem, gdy ma być użyte należy rzucić na Spryt operatora. Wynik jeden na kości oznacza, że coś nie gra i potrzebny jest Test Naprawiania i około 10 minut czasu.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Saper – Ładunki wybuchowe – ilość wystarczająca na wszystkie przewidziane w misji przeszkody oraz trochę ekstra podprowadzone „na wszelki wypadek”, którego jest około 10k6 kości obrażeń typu Broń Cieżka. Do zmontowania ładunku potrzebny jest test Wiedzy (Ładunki Wybuchowe).&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Do tego każdy z bohaterów ma wszystko to co uda mu się wykombinować od Kwatermistrza, czyli MG.&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Tabelka z statystykami broni &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;style type="text/css"&gt;
 &lt;!--
  @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm }
  P { margin-bottom: 0.21cm }
 --&gt;
 
&lt;/style&gt; &lt;br /&gt;
&lt;table border="1" bordercolor="#000000" cellpadding="4" cellspacing="0"&gt;&lt;col width="35*"&gt;&lt;/col&gt;  &lt;col width="37*"&gt;&lt;/col&gt;  &lt;col width="26*"&gt;&lt;/col&gt;  &lt;col width="25*"&gt;&lt;/col&gt;  &lt;col width="25*"&gt;&lt;/col&gt;  &lt;col width="57*"&gt;&lt;/col&gt;  &lt;col width="50*"&gt;&lt;/col&gt;  &lt;tbody&gt;
&lt;tr valign="TOP"&gt;   &lt;td width="14%"&gt;Nazwa&lt;/td&gt;   &lt;td width="15%"&gt;Zasięg&lt;/td&gt;   &lt;td width="10%"&gt;Obr&lt;/td&gt;   &lt;td width="10%"&gt;SzS&lt;/td&gt;   &lt;td width="10%"&gt;Mag&lt;/td&gt;   &lt;td width="22%"&gt;Min. S&lt;/td&gt;   &lt;td width="20%"&gt;Uwagi&lt;/td&gt;  &lt;/tr&gt;
&lt;tr valign="TOP"&gt;   &lt;td width="14%"&gt;Lee-Enfield No.4&lt;/td&gt;   &lt;td width="15%"&gt;24/48/96&lt;/td&gt;   &lt;td width="10%"&gt;2k8&lt;/td&gt;   &lt;td sdnum="1045;" sdval="1" width="10%"&gt;1&lt;/td&gt;   &lt;td sdnum="1045;" sdval="10" width="10%"&gt;10&lt;/td&gt;   &lt;td width="22%"&gt;k6&lt;/td&gt;   &lt;td width="20%"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;  &lt;/tr&gt;
&lt;tr valign="TOP"&gt;   &lt;td width="14%"&gt;Sten SMG&lt;/td&gt;   &lt;td width="15%"&gt;12/24/48&lt;/td&gt;   &lt;td width="10%"&gt;2k6&lt;/td&gt;   &lt;td sdnum="1045;" sdval="3" width="10%"&gt;3&lt;/td&gt;   &lt;td sdnum="1045;" sdval="32" width="10%"&gt;32&lt;/td&gt;   &lt;td width="22%"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;   &lt;td width="20%"&gt;AP1, Auto&lt;/td&gt;  &lt;/tr&gt;
&lt;tr valign="TOP"&gt;   &lt;td width="14%"&gt;Bren Gun&lt;/td&gt;   &lt;td width="15%"&gt;40/80/160&lt;/td&gt;   &lt;td width="10%"&gt;2k8&lt;/td&gt;   &lt;td sdnum="1045;" sdval="3" width="10%"&gt;3&lt;/td&gt;   &lt;td sdnum="1045;" sdval="20" width="10%"&gt;20&lt;/td&gt;   &lt;td width="22%"&gt;k8&lt;/td&gt;   &lt;td width="20%"&gt;AP2, Automat,     &lt;/td&gt;  &lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6864696672470039163-5219801259090991202?l=zszuflady.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/AtPMvAV8gykl9U_idw-Ha81GAOI/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/AtPMvAV8gykl9U_idw-Ha81GAOI/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/AtPMvAV8gykl9U_idw-Ha81GAOI/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/AtPMvAV8gykl9U_idw-Ha81GAOI/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WycigniteZSzuflady/~4/2okqAWpJ2Ng" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://zszuflady.blogspot.com/feeds/5219801259090991202/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6864696672470039163&amp;postID=5219801259090991202&amp;isPopup=true" title="Komentarze (4)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/5219801259090991202?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/5219801259090991202?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WycigniteZSzuflady/~3/2okqAWpJ2Ng/savage-worlds-royal-marines.html" title="Savage Worlds! - Royal Marines" /><author><name>Konrad</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01714348903742181282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S7EiUriZ9rI/AAAAAAAAAAM/dw6CjkB22sw/s1600-R/8926_1076089997287_1677348292_152548_8328716_n.jpg" /></author><thr:total>4</thr:total><feedburner:origLink>http://zszuflady.blogspot.com/2010/05/savage-worlds-royal-marines.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkAMQHw5eip7ImA9WxFXEko.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6864696672470039163.post-754120624771717756</id><published>2010-05-19T12:27:00.001+02:00</published><updated>2010-05-19T14:06:21.222+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-05-19T14:06:21.222+02:00</app:edited><title>Nowy Gwiezdny Pirat i trochę wieści</title><content type="html">Najnowszy numer magazynu wydawnictwa Portal jest już do zassania z ich &lt;a href="http://files.neuroshima.org/gwiezdny31.pdf"&gt;strony&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div&gt;W środku sporo materiałów do NS, w tym Małe Vegas. Do tego ciąg dalszy promocji Cold City, przygoda do Savage Worlds o PRL-owskich Archwium X oraz "Sojusznicy" do Monastyru.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ja sam powoli skrobię nowe materiały, jednak początek sezonu nie sprzyja niestety pisaniu czy graniu. Jak na razie pracuję nad tłumaczeniem zasad oddających klimat cyberpunku na Savage Worlds,&amp;nbsp;kontynuacją&amp;nbsp;przygody "Na Moście" oraz krótkimi scenariuszami - jednym przeznaczonym dla "psów wojny" dziejącym się w Rwuandzie w 1994 i drugim o działaniach komandosów w czasie II Wojny Światowej.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Do tego oglądam sobie Samurai 7, czyli sci-fi na motywach słynnego filmu Kurosawy. Jak skończę to napiszę o swoich wrażeniach.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6864696672470039163-754120624771717756?l=zszuflady.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/OZ5nEK1haLObmHCbZ_pdPVdc1WU/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/OZ5nEK1haLObmHCbZ_pdPVdc1WU/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/OZ5nEK1haLObmHCbZ_pdPVdc1WU/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/OZ5nEK1haLObmHCbZ_pdPVdc1WU/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WycigniteZSzuflady/~4/jjoHOKAOrWc" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://zszuflady.blogspot.com/feeds/754120624771717756/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6864696672470039163&amp;postID=754120624771717756&amp;isPopup=true" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/754120624771717756?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/754120624771717756?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WycigniteZSzuflady/~3/jjoHOKAOrWc/nowy-gwiezdny-pirat.html" title="Nowy Gwiezdny Pirat i trochę wieści" /><author><name>Konrad</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01714348903742181282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S7EiUriZ9rI/AAAAAAAAAAM/dw6CjkB22sw/s1600-R/8926_1076089997287_1677348292_152548_8328716_n.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://zszuflady.blogspot.com/2010/05/nowy-gwiezdny-pirat.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DEcFRno5fyp7ImA9WxFSF0k.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6864696672470039163.post-6166088838837885262</id><published>2010-04-20T08:46:00.000+02:00</published><updated>2010-04-20T08:46:57.427+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-04-20T08:46:57.427+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Savage Fantasy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="rpg" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="przygoda" /><title>Savage Fantasy! - Na moście cześć II</title><content type="html">&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S81NZHogWJI/AAAAAAAAABQ/ngCsvzWZvhw/s1600/SW_Fan_Small.gif" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S81NZHogWJI/AAAAAAAAABQ/ngCsvzWZvhw/s320/SW_Fan_Small.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Z czterodniowym opóźnieniem publikuje całą pierwszą przygodę do kampanii Savage Fantasy. Części II i III do&amp;nbsp;ściągnięcia&amp;nbsp;pod &lt;a href="http://www.box.net/shared/59o1729s2c"&gt;tym&lt;/a&gt; adresem,&amp;nbsp;całość&amp;nbsp;zaś &lt;a href="http://www.box.net/shared/2avx8ocu8i"&gt;tutaj&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Miłej lektury. Następne materiały w przeciągu dwóch tygodni.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6864696672470039163-6166088838837885262?l=zszuflady.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/LMGivG68fdrbwTMF_s8NR4-ADI8/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/LMGivG68fdrbwTMF_s8NR4-ADI8/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/LMGivG68fdrbwTMF_s8NR4-ADI8/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/LMGivG68fdrbwTMF_s8NR4-ADI8/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WycigniteZSzuflady/~4/tune-dp8-4E" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://zszuflady.blogspot.com/feeds/6166088838837885262/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6864696672470039163&amp;postID=6166088838837885262&amp;isPopup=true" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/6166088838837885262?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/6166088838837885262?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WycigniteZSzuflady/~3/tune-dp8-4E/savage-fantasy-na-moscie-czesc-ii.html" title="Savage Fantasy! - Na moście cześć II" /><author><name>Konrad</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01714348903742181282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S7EiUriZ9rI/AAAAAAAAAAM/dw6CjkB22sw/s1600-R/8926_1076089997287_1677348292_152548_8328716_n.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S81NZHogWJI/AAAAAAAAABQ/ngCsvzWZvhw/s72-c/SW_Fan_Small.gif" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://zszuflady.blogspot.com/2010/04/savage-fantasy-na-moscie-czesc-ii.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUENSXYyfyp7ImA9WxFSEkU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6864696672470039163.post-7124370929332295396</id><published>2010-04-15T00:17:00.003+02:00</published><updated>2010-04-15T00:21:38.897+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-04-15T00:21:38.897+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="neuroshima" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="przygoda" /><title>Neuroshima - Król Olch</title><content type="html">&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="CONTENT-TYPE"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;title&gt;&lt;/title&gt;&lt;meta content="OpenOffice.org 3.1  (Win32)" name="GENERATOR"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;style type="text/css"&gt;
	&lt;!--
		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm }
		P { margin-bottom: 0.21cm }
		A:link { color: #000080; so-language: zxx; text-decoration: underline }
		A:visited { color: #800000; so-language: zxx; text-decoration: underline }
	--&gt;
	
&lt;/style&gt; &lt;br /&gt;
&lt;div align="CENTER" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;NS Short, czyli szybki szkic spotkania na drodze&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Król Olch&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Zasrane Stany nie są przyjemnym miejscem. Twoja drużynka może się o tym przekonać podczas jednej ze swoich podróży, kiedy przyjdzie im odpocząć w ruinach niewielkiego miasteczka gdzieś na pustkowiu.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Gdy zapadnie noc, a warty rozejdą się na swoje posterunki, jeden z bohaterów ujrzy sylwetkę idącą w jego kierunku. Ma na sobie poszarpane ubrania, twarz wykrzywioną w grymasie znamionującym szaleństwo, a głosem nierównym i łamiącym się powtarza w kółko „Króla Olch” Goethego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Goethe "Król Olch"&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Zapada już noc i wicher dmie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Kto o tej porze na koniu mknie?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Z dzieckiem w ramionach, w mroku bez dna;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;To ojciec z synkiem do domu gna.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- Dlaczego, synku, odwracasz wzrok?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- Nie widzisz, tato? Popatrz tam, w bok.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Król olch mnie wabi, korona mu lśni.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- To tylko mgła. Coś ci się śni.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;"Mój miły chłopcze, chodź-że tu!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Będziem się bawić, aż zbraknie tchu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Wspaniałe miejsca nad brzegiem znam&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;I pozłacany mój szal ci dam".&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- Ach, tato, tato! Słyszysz ten śpiew?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;To znów król olch, to znów jego zew.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- Spokojnie, synku, to wiatru świst.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;To szelest liści lub ptaków gwizd.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;"Nie zwlekaj, chłopcze! Mam córek moc!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;I z nimi się będziesz bawił co noc.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Śpiewając, tańcząc, powiodą cię hen&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;I tam ukołyszą, aż zmorzy cię sen".&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- Patrz, tato, tato! Nie widzisz? Tam!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;To córki króla. Znak dają nam.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- Nie, synku, nie! To żaden znak.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;To próchno się sypie i świeci tak.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;"Kochany mój! Urzekłeś mnie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Więc chodź po dobroci! Bo porwę cię".&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;- Ach, tato, tato! Porywa mnie król!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Ciemnieje mi w oczach, przeszywa ból.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Rumak przyspiesza, co sił, co tchu;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Biegnie na przełaj, po trawie, mchu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;I oto światło: dom tuż-tuż.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Cóż z tego! Dziecko nie żyje już.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Tłumaczenie Antoni Libera&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Postać krąży wokół obozowiska, nie zbliża się jednak. Postrzelona pada na ziemię, ale ciała w ciemnościach jest nie do odnalezienia.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Gracze następnego dnia lub jeżeli należą do ostrożnych to nawet nocą wyruszą w drogę, aby opuścić to dziwne miejsce. Okaże się jednak to niemożliwe, gdyż za każdym razem, gdy dotrą na skraj miasta po chwili znowu znajdują się w dawnym obozowisku wykonując te same czynności co wczoraj. Co tu się dzieje?&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Prawda&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Bohaterowie nieświadomie weszli w leże oszalałego efektu eksperymentów Molocha. Jest to mały wymizerniały chłopiec o imieniu Alvin ukrywający się wśród ruin. W jakiś sposób podczas testów udało się obudzić w nim potężną moc kontroli nad zmysłami innych. Młody umysł jednak nie wytrzymał i załamał się pod wpływem niezrozumiałej mocy.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Chłopak widzi świat wykrzywiony przez „Króla Olch”, którego dawno temu nauczył go jego ojciec jako ostrzeżenia przed nieznajomymi. Teraz oszalały zatrzymuje podróżnych w swoich wizjach zmuszając do przeżywania scen z wiersza. Postaci pojawiające się nie są realne, więc nie można ich skrzywdzić i nie można zostać przez nie fizycznie skrzywdzonym, chociaż ból odczuwany jest jak realny.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jak więc wydostać się z miasteczka? Osoby o wyjątkowo twardym charakterze, otwarcie mówiące, że nie wierzą w to co widzą mają prawo do Bardzo Trudnego testu Charakteru, gdy dojdą na skraj zabudowań z zamiarem opuszczenia tego miejsca. Alvin uzna ich za nierzeczywistych i znikną z jego świata. Tyle, że wszyscy wciąż przebywający w wizji przestaną widzieć i słyszeć daną. Postać staje się dla nich duchem i swoje deklarację musi składać w sposób tajny, tak aby inni o tym nie wiedzieli. Jedynym z plusów wyzwolenia się jest fakt, że nie widzi się już wymysłów chłopaka. Wiedza ta na pewno przyda się reszcie drużyny o ile uda się ją w jakiś sposób przekazać.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Inną drogą ratunku jest pokonanie Króla Olch. Nie można go fizycznie zabić w postaci, którą gracze będą spotykać w miarę realizowania się kolejnych zwrotek. Jednak Alvin może umrzeć, a wraz z jego śmiercią wszyscy wciąż żywi zostaną uwolnieni. Chłopak nie ukrywa się, będzie wręcz szukał ratunku u bohaterów, a nawet jeżeli go wystraszą wytropienie go nie jest trudną rzeczą. Pamiętaj, że dzieciak święcie wierzy we wszystko co widzi, więc każda próba wykrycia kłamstwa wykaże, że mówi prawdę. Zapytany o swoją przeszłość opisze dziwne miejsce, pełne dużych i małych mrówek oraz różnych zbiorników oraz że uciekł stamtąd, chociaż nie pamięta jak.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ostatnią ze względnie prostych metod jest przekonanie Alvina, że Król Olch został pokonany. W jaki sposób to zależy tylko i wyłącznie od stylu graczy. Perswazją, kłamstwem, odgrywając scenę w której ginie Król Olch, zmieniając zakończenie wiersza. Niech będzie to pokaz kreatywności. Najlepiej oceniaj to drogi MG wyobrażając sobie, że Alvin to dziecko przestraszone potworów z szafy. BG muszą jakoś sprawić by przestały one istnieć w wyobraźni chłopaka.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Dokładny opis spotkań z Królem Olch muszę zostawić tobie Mistrzu. Mają one pasować do stylu twojego prowadzenia. Jeżeli nigdy nie pojawiały się elementy nadnaturalne na twoich sesjach nie wprowadzaj ich teraz na siłę. Niech Król będzie wyglądał niczym skrzyżowanie federacyjnego szlachcica z cyborgiem Molocha, rumakiem zaś niech będzie samochód przejeżdżający przez miasto. W tych scenach liczy się efektowność, a nie logika. Przecież są tworzone przez dziecko.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ostatnia uwaga na koniec. Alvin nie chce nikogo świadomie skrzywdzić. Nie zdaje sobie sprawy z tego, że to on kontroluje Króla Olch. Uświadomienie mu tego może również być metodą ucieczki z miasteczka.  &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6864696672470039163-7124370929332295396?l=zszuflady.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/xPFo6oZtQp8j0oaG8An8N9Z6U28/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/xPFo6oZtQp8j0oaG8An8N9Z6U28/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/xPFo6oZtQp8j0oaG8An8N9Z6U28/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/xPFo6oZtQp8j0oaG8An8N9Z6U28/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WycigniteZSzuflady/~4/Vf-E2aQlhZ4" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://zszuflady.blogspot.com/feeds/7124370929332295396/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6864696672470039163&amp;postID=7124370929332295396&amp;isPopup=true" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/7124370929332295396?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/7124370929332295396?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WycigniteZSzuflady/~3/Vf-E2aQlhZ4/neuroshima-krol-olch.html" title="Neuroshima - Król Olch" /><author><name>Konrad</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01714348903742181282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S7EiUriZ9rI/AAAAAAAAAAM/dw6CjkB22sw/s1600-R/8926_1076089997287_1677348292_152548_8328716_n.jpg" /></author><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://zszuflady.blogspot.com/2010/04/neuroshima-krol-olch.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A0QHRX04cCp7ImA9WxFSEko.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6864696672470039163.post-6480540206065311017</id><published>2010-04-14T21:55:00.001+02:00</published><updated>2010-04-14T23:08:54.338+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-04-14T23:08:54.338+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="polecam" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Aoi Bungaku" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="anime" /><title>Konrad poleca - Aoi Bungaku</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://animeyume.com/blog_images/aoi_bungaku_first_impressions.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://animeyume.com/blog_images/aoi_bungaku_first_impressions.jpg" width="211" /&gt;&lt;/a&gt;Co tu&amp;nbsp;ukrywać&amp;nbsp;- lubię anime i to takie głupkowato-bijące. Jednak polecę coś zupełnie innego. Aoi Bungaku jest ekranizacją zbioru sześciu współczesnych opowiadań japońskich. Nie są one lekkie, ani zabawne, ale starają się&amp;nbsp;poruszać&amp;nbsp;ważne tematy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Seria składa się z dwunastu odcinków podzielonych pomiędzy poszczególne opowiadania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Info za &lt;a href="http://www.anime-shinden.info/7956-aoi-bungaku-online.html"&gt;www.anime-shinden.info&lt;/a&gt;&amp;nbsp;gdzie można też&amp;nbsp;obejrzeć&amp;nbsp;serię z polskimi napisami.&lt;br /&gt;
1-4 „Ningen Shikaku” („No Longer Human”), autor Osamu Dazai&lt;br /&gt;
Wydana w 1948 roku nowela zawierająca wiele scen z życia Osamu Dazaia. Wkrótce po jej napisaniu autor popełnił samobójstwo. Uważa się więc, że jest to, w pewnym sensie, autobiografia i jednocześnie forma testamentu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
5-6 „Sakura no Mori no Mankai no Shita” („In the Forest, Under Cherries in Full Bloom”), autor Ango Sakaguchi&lt;br /&gt;
Choć początkowo wydaje się być baśnią dla dzieci, to szybko przeradza się w makabryczną opowieść o pięknie, zawiści i chorobliwej pasji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
7-8 „Kokoro”, autor Natsume Souseki&lt;br /&gt;
Najlepiej sprzedająca się nowela tego autora. Opisuje ona historię dwóch braci wspólnie mieszkających na stancji. Różnią się oni jak ogień i woda. Jeden jest istnym olbrzymem i poświęca się religii, a drugi to inteligentny, przeciętny student. Ich braterska miłość zostanie wystawiona na próbę przez piękną córkę właścicielki mieszkania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
9-10 „Hashire, Melos” („Run, Melos”), autor Osamu Dazai&lt;br /&gt;
Historia dwóch poróżnionych przyjaciół. Dopiero po latach wyjdzie na jaw co zaszło feralnego dnia, gdy jeden z nich nie dotrzymał ważnej obietnicy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
11-12. „Kumo no Ito” („The Spider's Thread”) oraz „Jigoku Hen” („Hell Screen”), autor Ryunosuke Akutagawa&lt;br /&gt;
Dwa osobne opowiadania stanowiące całość. Pierwsze z nich skupia się na bezlitosnym zabójcy. Jak łatwo przewidzieć trafi on do piekła. Drugie opowiada o malarzu, który postanawia stworzyć obraz piekła jako swoje największe dzieło i jednocześnie oznakę buntu przeciwko okrutnemu władcy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6864696672470039163-6480540206065311017?l=zszuflady.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/itaBTctTr-rwZU8Pt_aekVYZlm4/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/itaBTctTr-rwZU8Pt_aekVYZlm4/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/itaBTctTr-rwZU8Pt_aekVYZlm4/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/itaBTctTr-rwZU8Pt_aekVYZlm4/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WycigniteZSzuflady/~4/7W1o7bY6v0w" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://zszuflady.blogspot.com/feeds/6480540206065311017/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6864696672470039163&amp;postID=6480540206065311017&amp;isPopup=true" title="Komentarze (2)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/6480540206065311017?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/6480540206065311017?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WycigniteZSzuflady/~3/7W1o7bY6v0w/konrad-poleca-aoi-bungaku.html" title="Konrad poleca - Aoi Bungaku" /><author><name>Konrad</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01714348903742181282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S7EiUriZ9rI/AAAAAAAAAAM/dw6CjkB22sw/s1600-R/8926_1076089997287_1677348292_152548_8328716_n.jpg" /></author><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://zszuflady.blogspot.com/2010/04/konrad-poleca-aoi-bungaku.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0EEQH87fyp7ImA9WxFSEUU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6864696672470039163.post-3540238586682032844</id><published>2010-04-13T20:43:00.001+02:00</published><updated>2010-04-13T21:06:41.107+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-04-13T21:06:41.107+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Savage Fantasy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="przygoda" /><title>Savage Fantasy! Przygoda - Bo wszystko ma swój początek</title><content type="html">Jeżeli nie jesteś MG to nie klikaj na ten &lt;a href="http://www.box.net/shared/hss50qqk2a"&gt;link&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przygoda jest w wersji printer friendly albo co jest bliższe prawdzie "o cholera, nie mam czasu". Jak tylko uda mi się go chwilę wygospodarowac to stworzona zostanie wersja ładniejsza. A na razie życzę miłego czytania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
P.S. Postaci stwórzcie według Jazdy Próbnej lub SWEX dodając tylko do wyboru rasy ze wcześniejszego wpisu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6864696672470039163-3540238586682032844?l=zszuflady.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UPNXm8DJgLDEc2klAOHBjJ-Itu4/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UPNXm8DJgLDEc2klAOHBjJ-Itu4/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UPNXm8DJgLDEc2klAOHBjJ-Itu4/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UPNXm8DJgLDEc2klAOHBjJ-Itu4/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WycigniteZSzuflady/~4/tK5swUtO96k" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://zszuflady.blogspot.com/feeds/3540238586682032844/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6864696672470039163&amp;postID=3540238586682032844&amp;isPopup=true" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/3540238586682032844?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/3540238586682032844?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WycigniteZSzuflady/~3/tK5swUtO96k/savage-fantasy-przygoda-bo-wszystko-ma.html" title="Savage Fantasy! Przygoda - Bo wszystko ma swój początek" /><author><name>Konrad</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01714348903742181282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S7EiUriZ9rI/AAAAAAAAAAM/dw6CjkB22sw/s1600-R/8926_1076089997287_1677348292_152548_8328716_n.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://zszuflady.blogspot.com/2010/04/savage-fantasy-przygoda-bo-wszystko-ma.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkcASHw9fCp7ImA9WxFTGEU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6864696672470039163.post-4439144409673073400</id><published>2010-04-10T10:26:00.001+02:00</published><updated>2010-04-10T10:27:29.264+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-04-10T10:27:29.264+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="inne" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wieści" /><title>Wieści</title><content type="html">Na wypadek jakby ktoś w soboty nie słuchał radia, unikał telewizji i generalnie zamieszkał pod kamieniem - rozbił się prezydencki samolot z parą prezydencką oraz wieloma ważnymi osobami jak wicemarszałek Sejmu, szef NBP, szef IPN. Łącznie&amp;nbsp;ilość&amp;nbsp;ofiar wynosi na obecną chwilę to 132 osoby.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Katastrofy nikt nie przeżył. W ciągu 60 dni odbędą się przyśpieszony wybory prezydenckie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6864696672470039163-4439144409673073400?l=zszuflady.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ULYuGkaVcPcpf2d39ZK8ioIttVo/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ULYuGkaVcPcpf2d39ZK8ioIttVo/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ULYuGkaVcPcpf2d39ZK8ioIttVo/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ULYuGkaVcPcpf2d39ZK8ioIttVo/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WycigniteZSzuflady/~4/ZVda8JGCkN4" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://zszuflady.blogspot.com/feeds/4439144409673073400/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6864696672470039163&amp;postID=4439144409673073400&amp;isPopup=true" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/4439144409673073400?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/4439144409673073400?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WycigniteZSzuflady/~3/ZVda8JGCkN4/wiesci.html" title="Wieści" /><author><name>Konrad</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01714348903742181282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S7EiUriZ9rI/AAAAAAAAAAM/dw6CjkB22sw/s1600-R/8926_1076089997287_1677348292_152548_8328716_n.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://zszuflady.blogspot.com/2010/04/wiesci.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D04ERHk4fyp7ImA9WxFTFkk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6864696672470039163.post-1436585370412516379</id><published>2010-04-07T13:19:00.001+02:00</published><updated>2010-04-07T15:11:45.737+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-04-07T15:11:45.737+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="polecam" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="webcomic" /><title>Konrad poleca - Sinfest</title><content type="html">Jeżeli lubisz chore i niepoprawne politycznie poczucie humoru to ten webcomic jest stworzony dla ciebie. Przydaje się co prawda trochę wiedzy na temat Stanów i tego co się tam aktualnie dzieje, ale z&amp;nbsp;większość&amp;nbsp;można się&amp;nbsp;pośmiać&amp;nbsp;zawsze i wszędzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Np. z&lt;a href="http://www.sinfest.net/archive_page.php?comicID=3500"&gt; tego&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostrzeżenie: komik z pewnością nie nadaję się dla ludzi pozbawionych poczucia humoru i zdolności śmiania się z samego siebie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6864696672470039163-1436585370412516379?l=zszuflady.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Y94dwWW1J0N2lFAwcJHi6wRgAms/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Y94dwWW1J0N2lFAwcJHi6wRgAms/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Y94dwWW1J0N2lFAwcJHi6wRgAms/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Y94dwWW1J0N2lFAwcJHi6wRgAms/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WycigniteZSzuflady/~4/JNgA3tp_MVY" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://zszuflady.blogspot.com/feeds/1436585370412516379/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6864696672470039163&amp;postID=1436585370412516379&amp;isPopup=true" title="Komentarze (2)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/1436585370412516379?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/1436585370412516379?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WycigniteZSzuflady/~3/JNgA3tp_MVY/konrad-poleca-sinfest.html" title="Konrad poleca - Sinfest" /><author><name>Konrad</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01714348903742181282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S7EiUriZ9rI/AAAAAAAAAAM/dw6CjkB22sw/s1600-R/8926_1076089997287_1677348292_152548_8328716_n.jpg" /></author><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://zszuflady.blogspot.com/2010/04/konrad-poleca-sinfest.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DU8GSHo8fCp7ImA9WxFTFUg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6864696672470039163.post-786156433394173368</id><published>2010-04-06T14:43:00.000+02:00</published><updated>2010-04-06T14:43:49.474+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-04-06T14:43:49.474+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Savage Fantasy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kampania" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="świat" /><title>Savage Fantasy! - Rasy Doliny</title><content type="html">&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="CONTENT-TYPE"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;title&gt;&lt;/title&gt;&lt;meta content="OpenOffice.org 3.1  (Win32)" name="GENERATOR"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;style type="text/css"&gt;
	&lt;!--
		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm }
		P { margin-bottom: 0.21cm }
		A:link { color: #000080; so-language: zxx; text-decoration: underline }
		A:visited { color: #800000; so-language: zxx; text-decoration: underline }
	--&gt;
	
&lt;/style&gt; &lt;br /&gt;
&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Rasy Doliny&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Ludzie&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Chyba najlepiej znacie tą rasę. W Dolinie można spotkać przedstawicieli każdej znanej kultury, więc czujcie się swobodnie tworząc swojego bohatera. Łączy ich jednak jedno – nadzwyczajne zdolności do adaptacji i uczenia się. W końcu nie byle kto jest w stanie dotrzeć do Doliny, aby coś osiągnąć lub uciec przed przeszłością.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ludzie otrzymują dwie darmowe Przewagi.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Duuri&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wywodzące się z Doliny elfy. Dla większości ludzi nie do odróżnienia od siebie nawzajem przez fakt, że wszyscy mają białe włosy, bladoniebieskie oczy oraz lekko podłużne twarze. Podobnie jak swoi pobratymcy spoza Doliny są długowieczni, ale nie należą do pokojowego leśnego ludu. Porzucili dawną drogę, aby wkroczyc na ścieżkę zemsty za pogromy sprzed około dwustu lat. Od tamtej pory wszyscy członkowie klanów są wojownikami i to jednymi z lepszych.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;„Duuri” to słowo którym określają samych siebie, a potem zostało przyjęte przez innych mieszkańców Doliny. Jedynymi przedstawicielami widywanymi w miastach i na traktach są pariasi wyrzuceni z klanów. Najczęściej za zbyt słabego ducha, chociaż przynajmniej jeden z odszczepieńców ma co najmniej dwieście  lat i pamięta pogromy oraz ich przyczynę.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Widzenie w ciemności&lt;/b&gt; – Durri ignorują modyfikatory za kiepskie oświetlenie.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Wojownicy&lt;/b&gt; – Durri od najmłodszych lat są szkoleni w walce według stylu swojego klanu. Mogą za darmo wziąc jedną z wymienionych Przewag bez spełniania warunków; ma to odzwierciedlać styl walki klanu.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;Ulubiona broń&lt;/i&gt; – Przy twoich narodzinach wykuto dla ciebie broń, która od tamtej pory ci towarzyszy i stała się przedłużeniem ciebie. Jeżeli kiedykolwiek zostanie ci skradziona lub ją stracisz dostajesz poważną Zawadę Mściwy.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;Dwa miecze &lt;/i&gt;– Twój klan specjalizuje się w walce z wieloma przeciwnikami. Najskuteczniejszą metodą jest broń w obu dłoniach.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;Sokole oko&lt;/i&gt; – Łucznicy z twojego klanu znani są w całej Dolinie jako najlepsi strzelcy. Niestety odbija się to na wyszkoleniu w walce wręcz – nie możesz zaczynać z kością wyższą niż k4 w Walce.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;Garda&lt;/i&gt; – Od małego uczono cię, że gdy ktoś atakuje, ktoś musi pilnować jego pleców. Niestety jesteś zbyt ostrożny, jeżeli chodzi o działanie. Zgadnij więc jako masz Zawadę, zgadłeś – Ostrożny.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Odszczepieniec&lt;/b&gt; – powiedzieć, że nie lubią ciebie to delikatne określenie. Większość ludzi zabiłaby cię na miejscu, czego zresztą często próbują.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Krasnoludy&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Niscy, potężnie zbudowani, brodaci, lubią alkohol oraz pracę. Nie są równie wojowniczy co ich ziomkowie z gór, jednak w najmniejszym stopniu nie zmieniło to ich wrodzonej odporności. Obcowanie z ludźmi otworzyło brodaczom oczy na możliwości jakie mają, jeżeli tylko przestaną tak bardzo się przejmować starożytnymi zasadami. Stąd w ciągu ostatnich kilku lat pojawiło się sporo nowinek, tak naprawdę od dawna znanych krasnalom, jak choćby broń na proch czy silniki parowe. Dla większości ludzi jest to po prostu jakaś nowa odmiana magii.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Twardziele&lt;/b&gt; – Krasnoludy zaczynają z k6 w Wigorze.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Technologia&lt;/b&gt; – jako jedyni krasnale mogą zaczynać z nowoczesną bronią i umieją się nią posługiwać w ramach Strzelania i Walki&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Powolni&lt;/b&gt; – Tempo brodaczy równe jest 5&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Widzenie w ciemnościach&lt;/b&gt; - ignorują modyfikatory za kiepskie oświetlenie.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Elfy &lt;/b&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wysokie, szczupłe, o szlachetnych obliczach. Wszystkie są przyjezdne i pochodzą z najróżniejszych stron świata, jak i z innych równoległych. Elfy są stworzeniami wywodzącymi się z duchów lasów oraz potoków, dlatego mówi się, że w ich żyłach płynie magia. Są długowieczne, być może nawet nieśmiertelne. Co ciekawe elfy nie rozróżniają między sobą pochodzenia, lecz do wszystkich mówią bracie lub kuzynie, za wyjątkiem zwracania się do Duuri. Zapytane o to najczęściej odpowiadają, że to nie jest rodzina.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Magiczne istoty&lt;/b&gt; – Wszystkie elfy mają pulę 5 punktów mocy. Muszą wziąć Przewagę Nowa moc, aby móc ją wykorzystać. Punkty te sumują się z zdobytymi przez Zdolności Nadprzyrodzone i Dodatkowa Moc.   &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Zręczne&lt;/b&gt; – Elfy zaczynają z k6 w Zręczności.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Ups...&lt;/b&gt; - Mechanizmy mają w zwyczaju psuć się przy elfach. Zegary się zatrzymują, broń wybucha, silniki eksplodują. Nic bardziej skomplikowanego niż powszechnie dostępne w średniowieczu nie wytrzyma minuty w posiadaniu elfa. Stąd właśnie wzięła się rozdmuchiwana przez ludzi animozja między krasnoludami i elfami.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6864696672470039163-786156433394173368?l=zszuflady.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/paoSH2E6gvbJlZZ1J8q0r2svaBA/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/paoSH2E6gvbJlZZ1J8q0r2svaBA/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/paoSH2E6gvbJlZZ1J8q0r2svaBA/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/paoSH2E6gvbJlZZ1J8q0r2svaBA/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WycigniteZSzuflady/~4/Q182kRgZTt4" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://zszuflady.blogspot.com/feeds/786156433394173368/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6864696672470039163&amp;postID=786156433394173368&amp;isPopup=true" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/786156433394173368?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/786156433394173368?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WycigniteZSzuflady/~3/Q182kRgZTt4/savage-fantasy-rasy-doliny.html" title="Savage Fantasy! - Rasy Doliny" /><author><name>Konrad</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01714348903742181282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S7EiUriZ9rI/AAAAAAAAAAM/dw6CjkB22sw/s1600-R/8926_1076089997287_1677348292_152548_8328716_n.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://zszuflady.blogspot.com/2010/04/savage-fantasy-rasy-doliny.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DkAFSXk_eSp7ImA9WxFTE0o.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6864696672470039163.post-3540715238980854784</id><published>2010-04-04T11:48:00.001+02:00</published><updated>2010-04-04T11:51:58.741+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-04-04T11:51:58.741+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Savage Worlds" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Evernight" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="news" /><title>Savage Worlds! - Evernight w Polsce</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://wydawnictwogramel.pl/wp-content/uploads/2010/04/evernight-okladka.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://wydawnictwogramel.pl/wp-content/uploads/2010/04/evernight-okladka.jpg" width="248" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;A w sumie to można powiedzieć, że Wiecznonoc w Stanach, gdyż dzięki Wydawnictwu GRAmel setting ten ukaże się w Polsce przed premierą w USA. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Według samego autora świat ten powstał jako wynik mocno nieudanej kampanii. W skrócie w trakcie pierwszej sesji gracze zabili jedyną postac, która mogła uświadomic im, że mają ratowac świat. Nie zrażona tym drużyna postanowiła kontynuowac przygodę przyczyniając się wybitnie do powstania czegoś co później zostało nazwane Evernight.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Premiera jest wstępnie zapowiedziana na początek wakacji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Setting powinien zainteresować wszystkich, którym podobał się Midnight, jednak mieli problemy z przebiciem się przez mechanikę 3,5 D&amp;amp;D. Ja się nim na pewno zainteresuję.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6864696672470039163-3540715238980854784?l=zszuflady.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/qvPMPHxHt73E0CiR5VqKnSac9sw/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/qvPMPHxHt73E0CiR5VqKnSac9sw/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/qvPMPHxHt73E0CiR5VqKnSac9sw/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/qvPMPHxHt73E0CiR5VqKnSac9sw/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WycigniteZSzuflady/~4/-e2vMkT12h4" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://zszuflady.blogspot.com/feeds/3540715238980854784/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6864696672470039163&amp;postID=3540715238980854784&amp;isPopup=true" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/3540715238980854784?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/3540715238980854784?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WycigniteZSzuflady/~3/-e2vMkT12h4/savage-worlds-evernight-w-polsce.html" title="Savage Worlds! - Evernight w Polsce" /><author><name>Konrad</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01714348903742181282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S7EiUriZ9rI/AAAAAAAAAAM/dw6CjkB22sw/s1600-R/8926_1076089997287_1677348292_152548_8328716_n.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://zszuflady.blogspot.com/2010/04/savage-worlds-evernight-w-polsce.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DkYGQ3c-eCp7ImA9WxFTE00.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6864696672470039163.post-3234433610594899899</id><published>2010-04-03T16:07:00.008+02:00</published><updated>2010-04-03T16:15:22.950+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-04-03T16:15:22.950+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Savage Fantasy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kampania" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="świat" /><title>Savage Fantasy! Dolina</title><content type="html">&lt;div style="color: white;"&gt;&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="CONTENT-TYPE"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;title&gt;&lt;/title&gt;&lt;meta content="OpenOffice.org 3.1  (Win32)" name="GENERATOR"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;style type="text/css"&gt;
	&lt;!--
		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm }
		P { margin-bottom: 0.21cm }
		A:link { color: #000080; so-language: zxx; text-decoration: underline }
		A:visited { color: #800000; so-language: zxx; text-decoration: underline }
	--&gt;
	
&lt;/style&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Rozdział Pierwszy: Dolina&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Dolina&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Ogólnie&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;To odcięty od świata związek miast pod przewodnictwem Rady Kolindara otoczony jest ze wszystkich stron nieprzebytymi górami. Do tej pory nie cierpieli na żadne większe problemy. Nie jest to wystarczająco żyzny lub bogaty w surowce obszar, aby silniejsze państwa poświęcały mu uwagę. Dzięki temu oraz zasadzie neutralności i nieangażowania się w konflikty przez blisko pięćset lat udało się Dolinie zachować niezależność. Jest to również miejsce, gdzie schronienie znajdzie każdy komu tylko uda się przejść przez góry.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Dolinę przecinają liczne rzeki spływające do Jeziora Bajran leżącego w samym centrum Doliny. Stanowią one główną linię transportu oraz wyżywienie dla sporej części mieszkańców. Dzięki ich chłodnym wodom można dotrzeć niemalże do każdego znaczącego miasta.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Typowym widokiem są również mosty. Większość miasteczek powstała właśnie w pobliżu przejść i brodów przez rzeki. Trzeba mieć też odłożoną odpowiednią ilość pieniędzy na myto, gdyż jest ono bezwzględnie pobierane przy każdym moście. Strażnice znajdują się najczęściej w murach miasta, tak samo jak mosty. Mytnicy są bezwzględni, gdyż ich pensje, tak samo jak stan mostu zależą od tego, ile udało im się zebrać pieniędzy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Cały Związek Miast Doliny leży nad wodą. Trudno znaleźć wioski oddalone o więcej niż o jeden dzień drogi od koryta rzeki, a nawet jeżeli to znajduje się nad jednym z licznych jezior lub oczek wodnych, więc podróżując wzdłuż szlaków wodnych bez problemu dostanie się nocleg oraz strawę na koniec każdego dnia podróży.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Tereny leżące z dala od koryta rzek są w większości niezamieszkałe przez ludzi. Dominują tam leśne gobliny, które zepchnęły elfy w najbardziej niedostępne tereny. Knieje oraz puszcze cieszą się wśród tubylców kiepską reputacją nie tylko z powodu napaści goblinów. Dwieście lat temu doszło do pogromu w nadrzecznych miastach. Zginęła wtedy większość elfów z Doliny. Ci, którym udał się przeżyć, uciekli do lasów a teraz każdej wiosny drużyny elfickich wojowników napadają na odosobnione wioski i miasteczka. Trwa to aż do przesilenia letniego, kiedy to rozpoczyna się żałoba po zmarłych w pogromie. W miejscowym dialekcie elfickiego te najazdy nazywają się „&lt;i&gt;Ratsia”&lt;/i&gt;&amp;nbsp;i każdy z mężczyzn musi wziąć udział w jednym przynajmniej raz w życiu, aby zostać pełnoprawnym obywatelem, czyli&amp;nbsp;&lt;i&gt;Soturi&lt;/i&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Mieszkańcy&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Dominującą rasę w Dolinę stanowią ludzie. Osiedlają się wzdłuż życiodajnych rzek, tam polują, uprawiają ziemię, handlują oraz kłócą się między sobą. Luźna struktura związku pozwala na zwady między członkami, jednocześnie nie narażając całości na rozpad, a żadne z miast nie ma wystarczającej siły militarnej, aby zjednoczyć pozostałe bez uciekania się do pomocy z zewnątrz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Większość mieszkańców jest potomkami przybyłych przed trzema setkami lat osadników. Zdążyli już przywłaszczyć sobie tę ziemię, więc wszyscy uważają to za swoją ojczyznę. Typowy mieszkaniec Doliny jest niezbyt wysoki (170 - 175 cm), krzepki oraz wytrzymały. Od najmłodszych lat uczy się dzieci bez względu na płeć walki, gdyż napady elfów stanowią ciągłe zagrożenie, a miejscowi wyznają zasadę – lepiej zginąć w walce, niż wpaść w ręce elfa. Ludzie są ostrożni wobec obcych osiedlających się na ich terenie, jednak uprzejmi dla podróżnych. Nieufni są jedynie wobec półelfów i niepijących. Każdy jednak może zasłużyć na powszechny szacunek ciężką pracą oraz tęgą głową.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Kolejne pod względem liczebności są krasnoludy. Doskonale dogadują się z miłującymi pracę i alkohol ludźmi, więc niczym niezwykłym nie są całe dzielnice zamieszkałe przez brodaczy, jak pieszczotliwie nazywani są tutaj krasnale, sąsiadujące z ludzkimi na równych prawach. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Krasnoludy stanowią trzon gildii rzemieślniczych oraz górniczych. Większość mieszka w miastach, jedynie konserwatywni członkowie społeczeństwa mieszkają dalej w podziemnych halach w górach, z których wyniosła się większość rodów. Na ojczystym terenie pozostały jedynie pojedyncze osady walczące o przetrwanie niemalże każdego dnia. Ciekawym jest fakt, że krasnoludom nie wolno rozmawiać na temat swojej ojczyzny z obcymi, nawet tej samej rasy. Powstało za to wiele sag opowiadających o Wygnaniu, nie są jednak śpiewane, lecz jedynie zapisane w starorunicznym piśmie. Znajdują się w księgach ukrytych w skarbcach największych rodów i stanowią jeden z największych skarbów oraz zaszczytów każdego z nich.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Z innych ras jedynie gnomy odgrywają jeszcze jakąś znaczącą rolę. Stanowią oni elitę spośród rzemieślników, polityków, zarządców czy kupców. Ich analityczne umysły prowadzą związek ku świetlanej przyszłości. Obsesyjne dążenie do wiedzy prowadzi ich jednak równie często na szczyt ukrytych wśród cieni organizacji. Największą spośród znanych są Bibliotekarze, poszukujący najrzadszych i najcenniejszych ksiąg na całym świecie. Podobno ich główna skarbnica znajduje się w górach Doliny w jednej z opuszczonych cytadel krasnoludzkich. Niektórzy nawet mówią, że brodaci specjalnie opuścili swoją ojczyznę, aby utworzyć największą na świecie skarbnicę tajemnej wiedzy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Słowo należy poświęcić jeszcze miejscowym elfom. Różnią się one od swoich pobratymców z innych stron świat białymi niczym śnieg włosami, niebieskimi oczyma oraz rozbudowaną jak na elfa sylwetką. Nie mają też w zwyczaju oddawać się magii oraz badaniom. Ich żywiołem jest walka. Całe społeczeństwo podporządkowane jest zdobywaniu coraz to większej sprawności bojowej. Poszczególne rody specjalizują się w określonych technikach walki, np. ród Nouli po mistrzowsku opanował wykorzystanie łuków w walce, jak i ich produkcję. Trudno powiedzieć ile dokładnie jest elfów, jednak z całą pewnością jest ich najwyżej czwarta cześć ludzkiej populacji Doliny. Od przesilenia letniego, aż do równonocy za dnia chodzą z twarzami umazanymi popiołem. Ich wioski ukryte są pośród kniei i jak do tej pory nikomu nie udało się powrócic z wyprawy do jednej z nich. Najczęściej odnajdywane są jedynie ich ciała.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Ustrój społeczny&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Na terenach dorzecza nadrzędnym quasi państwem jest Związek Miast, w którym każdy kanton posiada swojego przedstawiciela. Spośród delegatów wybierana jest Rada Kolindara (nazwa wzięła się od nazwiska człowieka, który zjednoczył osadników w walce z elfami, bohatera Doliny) decydująca w sprawach najważniejszych jak: wojna, wojsko, podatki; ustalająca ogólne normy prawne oraz opłaca Pograniczników.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Poszczególnie miasta i miasteczka różnią się między sobą, lecz dominuje oligarchia. Przybiera ona formę majątkowej (najbogatsi decydują o losach miasta) lub rodowa, gdy stare rody walczą między sobą o wpływy. Wioski oraz miasta nieposiadające przedstawiciela podlegają najsilniejszej osadzie kantonu lub bezpośrednio Radzie Kolindara.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Chłopi w większości są wolni lub czynszowi. Nie wykształciła się warstwa rycerska, ich rolę pełnią Pogranicznicy, drużyny rodowe oraz najemnicy. Większośc mieszkańców odnosi się z jawną nieufnością wobec osób chodzących z bronią po miastach. W wielu karczmach osobnicy tacy nie zostaną obsłużeni do czasu, aż nie zdadzą do depozytu swojego uzbrojenia. Inaczej sprawa wygląda z pancerzami, których noszenie uchodzi za coś na wzór wizytówki i reklamy pozwalającej odróznic żołnierzy od zwykłych, w domyśle uczciwych, ludzi.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Miejsca&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;&lt;b&gt;Żałobną Przełęcz&lt;/b&gt;Jest to jedyna prosta droga w szeroki świat. Wszystkie inne wymagają przebycia przez góry, czego umieją dokonać nieliczni. Przejścia strzegą Pogranicznicy – kompania opłacana przez skarb związkowy, szkolona do walki na przełęczy oraz w górach. Jest to prawdziwa elita znana ze swego uporu oraz determinacji. Wszystkie armie próbujące dotąd zdobyć Dolinę rozbijały się o tych żołnierzy. Najczęściej wrogowie nie byli nawet w stanie dotrzeć do końca Żałobnej Przełęczy, a nieliczni którym się to udało zostawali dobici przez zdeterminowanych wolnych ludzi z Doliny. Elfy nazywają ich słowem&amp;nbsp;&lt;i&gt;Siusu&lt;/i&gt;, oznaczającym determinację, upór nawet wobec najgorszych przeciwieństw oraz jako jedynych ludzi darzą ich respektem i nigdy nie atakują członków tej kompanii. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;&lt;b&gt;Bajran&lt;/b&gt; &lt;br /&gt;
Według badań czarodziei najgłębsze i najbardziej tajemnicze ze wszystkich jezior na kontynencie. Emanuje od niego silna magiczna aura, jednak nie udało odkryć się jej przyczyny. Śmiałkowie próbujący dzięki magii zbadać głębinę nie powracali. Woda jest krystalicznie czysta oraz przeszywająco chłodna nawet w najcieplejszym okresie lata. Prawda jest taka, że na dnie znajduje się świątynia w, której ukryty jest artefakt dawno zapomnianej bogini zimy Rauni. To on ochładza wody jeziora. Widzę o tym jedynie nieliczni mędrcy, jednak niewielu zdradza się z tą wiedzą. Podobno dlatego, że w środku zamknięta jest dusza samej bogini, która przysięgła zemsta całemu światu za uwięzienie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;&lt;b&gt;Twierdza Zmierzchu&lt;/b&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Kwatera główna Pograniczników ukryta wśród gór. Legendy mówią, że dotrzeć tam mogą jedynie przyszli członkowie tej elitarnej formacji. Tak naprawdę jest to trzy poziomowy zamek do którego prowadzą jedynie jedne schody, które w razie potrzeby mogą zmienić się w zabójczą pułapkę dla każdego napastnika.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Wojskowość&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Armia w większości składa się z powoływanych w razie potrzeby wolnych chłopów. Bogatsi mieszkańcy miast najczęściej wykupują się ze służby wojskowej. Za ich pieniądze zatrudniani są najemnicy uzupełniający braki miejscowych sił.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Najliczniejszą formacją jest piechota. Mieszkańcy Doliny lubią walczyć pieszo, często przy użyciu broni drzewcowych jak halabarda, lub pika. Niejeden rycerz zginął szarżując na mur włóczni, lub zostawał posiekany przez zwykłych poborowych wyposażonych w halabardy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;W tej chwili trwa mobilizacja wojska spowodowana atakiem Hordy. Na traktach można spotkać licznych awanturników oraz najemników zmierzających do najbliższego punktu zbornego. Stanowią oni prawdziwe utrapienie dla wszystkich podróżujących, o czym przekonają się zresztą Bohaterowie w pierwszej scenie przygody.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Wojska Doliny nie dysponują żadną ciężką kawalerią. Spowodowane jest to brakiem warstwy rycerskiej oraz możliwością wykupienia się przez tych, których stać na niezbędny ekwipunek oraz konia. Rozsądni ludzie nie szukają wojny, takie jest zdanie każdego kto ma dość złota, aby na swoje miejsce wynająć jakiegoś wariata.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Rozdział Drugi: Rende&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Jest to największe miasto kantonu o tej samej nazwie oraz jego stolica. Liczy około 40 tys mieszkańców w większości ludzi oraz krasnoludów. Rządzona jest przez głowy rodów kupieckich. Władza stara się nie wywierać większego nacisku na obywateli pozwalając im spokojnie żyć, tak długo jak nie sprzeciwiają się prawu. Rządzący są również najostrożniejszą z sił w całej Dolinie, bardzo niechętnie angażującą się do wszystkich konfliktów. Niestety wobec opanowania południowych kantonów przez Hordę to właśnie ta kraina kupców i rolników stała się główną linią obrony.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Dopóki nie zostaną zorganizowane siły Związku, Rende jest zmuszone do samotnej obrony. Trwa właśnie masowy nabór do wojska, a zbrojmistrze i płatnerze wyprzedali już dla miasta niemalże cały zapas broni i pancerzy, niezbędnych do wyposażenia armii. Oligarchowie zatrudniają też masowo wszelkiej maści najemników, nie poświęcając większej uwagi ich przeszłości.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Dowództwo ma coraz większe problemy z utrzymaniem dyscypliny pośród tej zbieraniny. Coraz częste są przypadki, gdy oficerowie giną zasztyletowani przez tajemniczych sprawców, jeżeli tylko starają się za bardzo kontrolować najemników.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Teren Rende należy do najbardziej równinnych w całej Dolinie przez co jego obrona jest jeszcze trudniejsza. Jedyną nadzieją na zatrzymanie przeważających sił przeciwnika jest utrzymanie kluczowych przepraw i mostów. Jednym z takich miejsc jest miasteczko Dorestaw.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Rozdział Trzeci: Dorestaw&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Dorestaw to miasteczko leżące na granicy opanowanego przez Hordę południa. Kilka tygodni temu odbyła się tu bitwa na moście w Dorestaw, podczas której oddziałom Pograniczników oraz milicji udało się odeprzeć atak wynaturzeń, tym samym zmuszając je do poszukania innej drogi w głąb doliny. Południowa cześć miasteczka została w znacznym stopniu zniszczona, a po opuszczeniu Dorestaw przez Pograniczników mieszkańcy udali się do Rende, aby szukać tam schronienia. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Wobec kurczących się zapasów żywności w mieście uchodźcy zmuszeni są je opuścić i powrócić do swoich domów, tak samo jak przybyli z dalszego południa uciekinierzy. Dowódca milicji Rende - Vlad - nie chce jednak ich wypuścić bez przeprowadzenia uprzednio zwiadu. Stracił już zbyt wielu ludzi, aby móc pozwolić sobie na takie marnotrawstwo. Rządzący miastem oligarchowie odmawiają wysłania strzegących murów żołnierzy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Miasteczko składa się z części północnej, mniej zniszczonej, gdzie wcześniej mieszkali robotnicy, ubożsi kupcy oraz znajdowały się zarówno świątynie, jak i gorsze karczmy. Została ona doszczętnie ograbiona przez uciekających mieszkańców, więc trudno tu o coś wartościowego. Kamienny mur otaczający tą część miasteczka pozostał nietknięty.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Jedyną brukowaną drogą jest główny trakt biegnący przez miasto. Reszta w wyniku deszczów zamieniła się w błoto utrudniające chodzenie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
Interesujące miejsca:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;ol style="color: white;"&gt;&lt;li&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Karczma 	Pod Łucznikiem, obecnie rezyduje tam szaman gobliński Prawie Zabił 	Elfa. Ten całkiem pokaźny parterowy budynek znajduje się bardzo 	zły stanie i w każdej chwili grozi zawaleniem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Zajazd 	Dorestawski, przed porzuceniem serwowano tu najlepsze piwo w całej 	Dolinie. Obecnie stoi pusty, jednak w jedynym z pokoi na piętrze są 	zamknięte drzwi, za którymi znajdują się zapiski właściciela 	Olharda Tewor z tajemną recepturą na piwo wartą przynajmniej 200 	sztuk złota dla odpowiednich osób.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Świątynia 	Boga Prawa, przypominająca bardziej twierdzę niż zwykłą 	kaplicę, jest pusta. Wyniesiono wszystkie cenniejsze relikty, lecz 	wciąż można znaleźć tam odrobinę święconej wody oraz kilka 	mało wartościowych święty znaków. Była zajęta przez 	Pograniczników w czasie walk. Przed nią można odnaleźć 	bezimienne groby poległych w walce. Dla hien cmentarnych na pewno 	znajdzie się tam kilka ciekawych drobiazgów.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Świątynia 	Boga Plonów, ten święty teren jest niedostępny dla wynaturzeń 	tak długo, jak pali się ofiara na ołtarzu dziękczynnym.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Świątynia 	Boga Handlu, największy budynek w całym mieście. Znajdowała się 	tu również administracja. Tutaj Bohaterowie rozpoczną 	poszukiwania dokumentów w drugiej części przygody..&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Rozdział Czwarty: Horda&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Od kilku tygodni na południu trwają walki z tajemniczą siłą nazywającą siebie Hordą. Nieznane jest ich pochodzenie czy cel. Wiadomo jedynie, że niszczą wszystkie osady wzdłuż traktu północ – południe. Opanowały już pomimo pełnych poświęcenia walk z Pogranicznikami całą południową część Doliny. Udało się dopiero zatrzymać jej pochód pod Dorestaw. Wszystko to działo się około dwóch tygodni temu. Od tamtej pory panuje względny spokój.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Nie istnieje coś takiego jak typowy przedstawiciel Hordy. Każdy z nich jest zupełnie różny z wyglądu, jednak na potrzeby mechaniki zostali oni ujednoliceni. Przy dokładniejszej obserwacji można odkryć, że większość z tych stworzeń wcześniej była zielonoskórymi. Coś ich jednak zmieniło w obdarzone dodatkowymi kończynami lub mackami stwory o niezwykłym wyglądzie. Wyjący z bólu, wiecznie płonący ork jest równie dobrym przykładem działania Hordy co zupełnie normalny człowiek obdarzony zdolnością widzenia w ciemności.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Do tej pory większość armii stanowili zielonoskórzy jednak coraz więcej widać zniekształconych ludzi. Fakt ten jest ukrywany przed mieszkańcami Doliny, aby nie wzbudzać paniki. W murach Rende już teraz zaczęły krążyć plotki o próbach przeniknięcia do środka agentów Hordy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="border: medium none; color: white; font-style: normal; font-weight: normal; margin-bottom: 0cm; margin-left: 0.16cm; margin-right: 0.16cm; orphans: 2; padding: 0cm; widows: 2;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="-moz-background-clip: border; -moz-background-inline-policy: continuous; -moz-background-origin: padding; background: transparent none repeat scroll 0% 0%;"&gt;Paranoje pogłębia niezdolność do zrozumienia wpływu, jaki Horda wywiera na otaczający ją świat. Czarodzieje są bezbronni wobec tej magii. Na nic zdają się kapłańskie zaklęcia. Niemożliwym jest cofnięcie krzywdy, jaką wyrządza sama obecność stworów Hordy. Żołnierzy powracających do domów nie czeka parada i chwała, lecz jedynie podejrzliwe spojrzenia tych, których bronili. Na tej wojnie lepiej umrzeć na polu bitwy niż powrócić.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6864696672470039163-3234433610594899899?l=zszuflady.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/f5fI6QdRZgyJsGHu4zba_2rPfFI/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/f5fI6QdRZgyJsGHu4zba_2rPfFI/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/f5fI6QdRZgyJsGHu4zba_2rPfFI/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/f5fI6QdRZgyJsGHu4zba_2rPfFI/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WycigniteZSzuflady/~4/bbEDLRmzkPo" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://zszuflady.blogspot.com/feeds/3234433610594899899/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6864696672470039163&amp;postID=3234433610594899899&amp;isPopup=true" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/3234433610594899899?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/3234433610594899899?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WycigniteZSzuflady/~3/bbEDLRmzkPo/savage-fantasy-dolina.html" title="Savage Fantasy! Dolina" /><author><name>Konrad</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01714348903742181282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S7EiUriZ9rI/AAAAAAAAAAM/dw6CjkB22sw/s1600-R/8926_1076089997287_1677348292_152548_8328716_n.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://zszuflady.blogspot.com/2010/04/savage-fantasy-dolina.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUIGQXY_fip7ImA9WxFTE00.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6864696672470039163.post-5253617685260820291</id><published>2010-04-03T16:02:00.001+02:00</published><updated>2010-04-03T16:05:20.846+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-04-03T16:05:20.846+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Savage Worlds" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Savage Fantasy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kampania" /><title>Savage Fantasy!</title><content type="html">&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial; font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 13px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Times New Roman';"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;Z dniem dzisiejszym zaczynam&amp;nbsp;publikować&amp;nbsp;materiały do kampanii fantasy opartej na mechanice SW.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial; font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 13px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Times New Roman';"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial; font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 13px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Times New Roman';"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;Na początek będzie trochę materiałów wprowadzających - krótki opis Doliny, czyli okolicy w której będzie&amp;nbsp;rozgrywać&amp;nbsp;się&amp;nbsp;całość&amp;nbsp;akcji. Nie są to kompletne informację, jedynie skrót mający&amp;nbsp;dać&amp;nbsp;ogólny obraz. Będę je stopniowo poszerzał o nowe elementy wraz z rozwojem kampanii.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial; font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 13px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Times New Roman';"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
Niedługo pierwsza&amp;nbsp;część&amp;nbsp;przygody "Na moście" mająca&amp;nbsp;wprowadzić&amp;nbsp;Bohaterów w kampanię.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6864696672470039163-5253617685260820291?l=zszuflady.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/wT7VTnQbRFaK3n_WilT1lnW0krA/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/wT7VTnQbRFaK3n_WilT1lnW0krA/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/wT7VTnQbRFaK3n_WilT1lnW0krA/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/wT7VTnQbRFaK3n_WilT1lnW0krA/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WycigniteZSzuflady/~4/2ULKABjXQVU" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://zszuflady.blogspot.com/feeds/5253617685260820291/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6864696672470039163&amp;postID=5253617685260820291&amp;isPopup=true" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/5253617685260820291?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/5253617685260820291?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WycigniteZSzuflady/~3/2ULKABjXQVU/savage-fantasy.html" title="Savage Fantasy!" /><author><name>Konrad</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01714348903742181282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S7EiUriZ9rI/AAAAAAAAAAM/dw6CjkB22sw/s1600-R/8926_1076089997287_1677348292_152548_8328716_n.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://zszuflady.blogspot.com/2010/04/savage-fantasy.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CEIGQXw4cCp7ImA9WxFTEk0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6864696672470039163.post-7890475508875332006</id><published>2010-04-02T12:02:00.000+02:00</published><updated>2010-04-02T12:02:00.238+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-04-02T12:02:00.238+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="opowiadanie" /><title>Opowiadanie Ćmy</title><content type="html">&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="CONTENT-TYPE"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;title&gt;&lt;/title&gt;&lt;meta content="OpenOffice.org 3.1  (Win32)" name="GENERATOR"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;style type="text/css"&gt;
	&lt;!--
		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm }
		P { margin-bottom: 0.21cm }
		A:link { color: #000080; so-language: zxx; text-decoration: underline }
		A:visited { color: #800000; so-language: zxx; text-decoration: underline }
	--&gt;
	
&lt;/style&gt; &lt;br /&gt;
&lt;div align="CENTER" style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: medium;"&gt;&lt;u&gt;Ćmy&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="CENTER" style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;Nosimy w sobie jakąś smutną historię, często nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Albo nie chcą dopuścić jej do siebie. Toną one w seksie, alkoholu, pragnieniu miłości. Dzieją się gdzieś między knajpą w której jesteś lubiany, monopolowym w którym cię znają, a łóżkiem którego nienawidzisz. Tam leżymy my.&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;Gorzcy, samotni, cyniczni we wzajemnym miłosnym uścisku szukający zapomnienia w fizyczności. Ślepo wierzący w coś więcej. Coś ponad te ociekające potem, rozgrzane do czerwoności ciała leżące obok siebie.&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;Nie ma od tego ucieczki. Nocne powietrze, ze swoją upajającą mocą rozpłynie się w jasności dnia, jakby go tam nigdy nie było.&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;Jedyne co pozostanie to plamy czerwonego wina na pościeli, po tym jak rzucił ją na łóżko. Trzymała w ręku kieliszek, którego zawartość rozlała się po całym łóżku. Sam złapał za butelkę i zaczął pic łapczywymi łykami, a rubinowy napój nocnych bogów wyciekał mu kącikami ust, skupiając się na ułamek sekundy na brodzie, skąd krwawą kroplą spadał na śnieżnobiałe hotelowe prześcieradło barwiąc je smutną parodią straconego dziewictwa.&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;Potem był już tylko dziki, ostry, bardzo namiętny seks. Paznokcie wbijające się w miękką skórę, dłonie wszczepione w pośladki i uda, zęby wbite w szyję, zamknięte oczy, otwarte do krzyku usta.&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;I nic więcej. Tylko ucieczka od prawdy. Okłamując się: to nie jest zwierzęca żądza. Szukając w pustce sensu.&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;- Kocham cię – szepnęła cicho, zdawać by się mogło samym swoim ciepłym oddechem.&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;- Ja ciebie też – odpowiedział po kilku sekundowej przerwie w czasie, której walczył z chęcią ucieczki. Po niecałej minucie wstał i poszedł pod prysznic.&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;Uwielbiał hotele. Uwielbiał jednorazowe przygody. Uwielbiał pozostawać w ruchu, nigdzie nie przebywać dłużej niż to potrzebne. Odkręcił gorącą wodę. Nie ma nic lepszego niż niemalże wrzący strumień spływający przez czoła, na kark, plecy i pośladki. Rozgrzewający zmęczone seksem i całonocną zabawą mięśnie.&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;Ciało umordowane dzikim tańcem, najpierw na parkiecie, potem zaś w łóżku, krzyczało znowu z rozkoszy, gdy gorące strugi pobudzały do dalszego życia, mimo że godzina była już tak późna, że aż wczesna. Niedługo na horyzoncie tego parszywego, dwulicowego miasta pojawi się przeganiający nocne marzenia i złudzenia świt.&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;A wtedy wampiry żyjące nocą ukryją się w podziemiach. W piwnicach, gdzie światło dnia nie dochodzi i można przeczekać znienawidzone godziny jasnego światła nieszczerych ludzi, nie umiejących pogodzić się z własną niedoskonałością.&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;Poczuł jak wzbiera w nim gorzki śmiech na tych wszystkich doskonałych za dnia ludzi. Takich jak ta, która leniwie przeciąga się w łóżku. Nudne życia w dobrze płatnej pracy, a może po doskonale zaliczonych studiach – nie słuchał zbyt uważnie, próbuje nadrobić rzucając się w ramiona pierwszego przystojniaka albo kogoś kto sprawia wrażenie wyjątkowego. Zaciekawił się, którym już był w tym tygodniu. Nie tylko jego znali w tym hotelu.&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;Weszła do łazienki, tonącej w parze. Nie lubił kiedy tak robiły. To były jego minuty przeznaczone na myślenie, ośmieszanie ludzkości i jej marnych zapędów. Jego małe prywatne miejsce, odcięte od świata ciepłem i mgłą w którym mógł się schować w czasie znienawidzonych godzin przed świtem.&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;Była ubrana. Powinna jeszcze leżeć w łóżku, oddychać zapachem seksu, a nie stać przed nim gotowa do wyjścia.&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;- Wychodzę. Przyznaję byłeś niezły młody, ale jutro muszę wstać do pracy. Zostawiłam ci na stolik pieniądze za hotel i coś ekstra. Nie dzwoń do mnie.&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;Wpatrywał się przez kilka sekund wściekle w jej plecy, gdy wychodziła. Nie czekała na jego odpowiedź, zresztą nie miał zamiaru się odzywać. Czuł tylko gotujący się w nim gniew. Jakim prawem ona to zrobiła?! Niektórych zasad się nie łamie!&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;Słuszny gniew opadał jednak. Zostawiła coś ekstra? Hmm, przynajmniej będzie miał za co wypic zanim zacznie się noc.&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;Pozwolił by struga gorącego deszczu wypłukała z niego resztki urażonego honoru. Wyszedł spod prysznica. Nagi, wciąż ociekający wodą wszedł do niedużego, lecz schludnego i gustownego pokoju hotelowego. Jego rzeczy leżały tam gdzie je wczoraj rzucił rozbierając się, czyli wszędzie.&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;- Znowu nie będę mógł znaleźć skarpet – mruknął pod nosem, jednocześnie otwierając kopertę w której było sto dwadzieścia złotych za hotel i jeszcze kilka setek w różnych nominałach.&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;Gwizdnął pod nosem. Musiał jej naprawdę przypaśc do gustu. Dała prawie dwa razy więcej niż się umawiali.  &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6864696672470039163-7890475508875332006?l=zszuflady.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/J8cYvHudpjZWKvHHNkV70cZThJk/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/J8cYvHudpjZWKvHHNkV70cZThJk/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/J8cYvHudpjZWKvHHNkV70cZThJk/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/J8cYvHudpjZWKvHHNkV70cZThJk/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WycigniteZSzuflady/~4/ibkRI7dCfYU" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://zszuflady.blogspot.com/feeds/7890475508875332006/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6864696672470039163&amp;postID=7890475508875332006&amp;isPopup=true" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/7890475508875332006?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/7890475508875332006?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WycigniteZSzuflady/~3/ibkRI7dCfYU/opowiadanie-cmy.html" title="Opowiadanie Ćmy" /><author><name>Konrad</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01714348903742181282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S7EiUriZ9rI/AAAAAAAAAAM/dw6CjkB22sw/s1600-R/8926_1076089997287_1677348292_152548_8328716_n.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://zszuflady.blogspot.com/2010/04/opowiadanie-cmy.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0EERnw9eSp7ImA9WxFTEU4.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6864696672470039163.post-4306186489232459873</id><published>2010-04-01T18:00:00.000+02:00</published><updated>2010-04-01T16:20:07.261+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-04-01T16:20:07.261+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Savage Worlds" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="rpg" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="przygoda" /><title>Savage Worlds! Przygoda - Pewnego razu na Pomorzu w '43 roku</title><content type="html">&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="CONTENT-TYPE"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;title&gt;&lt;/title&gt;&lt;meta content="OpenOffice.org 3.1  (Win32)" name="GENERATOR"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;style type="text/css"&gt;
	&lt;!--
		@page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm }
		P { margin-bottom: 0.21cm }
		A:link { color: #000080; so-language: zxx; text-decoration: underline }
		A:visited { color: #800000; so-language: zxx; text-decoration: underline }
	--&gt;
	
&lt;/style&gt; &lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S7SUlG-1wqI/AAAAAAAAAAw/8yRETVbGdcI/s1600/SW_Fan_Small.gif" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S7SUlG-1wqI/AAAAAAAAAAw/8yRETVbGdcI/s320/SW_Fan_Small.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="CENTER" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Savage Worlds! Pewnego razu na Pomorzu w '43 roku&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Miejsce akcji&lt;/b&gt;: Pomorze, rok 1943 czerwiec&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Cel&lt;/b&gt;: początkowo atak na lotnisko w Rumi, po odkryciu tajnych dokumentów infiltracja ośrodka badania na więźniach, zebranie wszystkie co może się przydać, uwolnienie więźniów, zniszczenie danych.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.konflikty.pl/photos/zolnierze_1pp_leg_pod_jadowem.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="194" src="http://www.konflikty.pl/photos/zolnierze_1pp_leg_pod_jadowem.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Bohaterowie należą do współpracującej z AK Tajnej Organizacji Wojskowej „Gryf Pomorski” operującej na północy kraju. Pomimo specyficznej sytuacji związanej z dużą ilością Niemców zamieszkujących cały obszar dowództwo postanawia przeprowadzić największą jak do tej pory akcję. Będzie to atak na lotnisko nazistowskie w Rumi.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Niestety w maju szeregi organizacji zostały przetrzebione przez masowe aresztowania działaczy w tym wielu dowódców i komendantów okręgów. Spowodowało to wiele przyśpieszonych awansów oraz chaos w łańcuchu dowodzenia. Postanowiono mimo wszystko zrealizować plany, wprowadzając w nie jednak kilka zmian.   &lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Pierwszą jest stworzenie nowej grupy leśnej o kryptonimie „Skała”, która przed zasadniczym atakiem na lotnisko ma przeprowadzić dywersyjny atak na niedużą placówkę garnizonu niemieckiego pod Gdańskiem w miejscowości Nieistniejowice.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Drugim jest przyłączenie do nich ludzi z różnych grup, w tym Bohaterów, którzy początkowo mieli należeć do grup szturmowych jako obiecujący nowy nabytek w ruchu oporu. Teraz w ciągu kilku dni muszą przeprowadzić wywiad w miasteczku, opracować plan i wykonać go.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Trzecią zmianą jest coś o czym nie zdaje sobie sprawy nikt ze „Skały”. Według informacji przekazanych dowództwu przez wywiad AK w tej małej placówce mogą znajdować się niezwykle ważne dokumenty w których są informacje o położeniu aresztowanych ludzi. Atak na lotnisko jest dodatkowym celem. Finta w fincie, moi drodzy.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Po przygotowaniu ataku na placówkę liczącą koło dziesięciu żołnierzy i jednego oficera należy się śpieszyć, gdyż za dwa dni ma nastąpić atak na lotnisko, a do tego czasu należy zdobyć garnizon, zabrać całą broń i amunicję jaką tylko zdołają unieść oraz przeszukać budynek, aby odnaleźć wszelkie mogące mieć znaczenie dokumenty.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Za dnia na miejscu jest dowódca Ulrich oraz od trzech do siedmiu żołnierzy kręcących się po dwupiętrowym, ceglanym budynku. Nieobecni są na patrolach po okolicy w trzy osobowych grupach. W nocy zaś jeżeli nic nie zaalarmuje nazistów będzie tylko dwóch znudzonych, palących papierosy wartowników. Jeden krążący dookoła budynku powolnym krokiem, drugi zaś przy drzwiach frontowych.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Garnizon stoi przy utwardzonej drodze i od tej strony znajduję się główne wejście przy którym zawsze stoi jeden wartownik. Ciężkie drzwi z grubego drewna są zamykane na noc na zasuwę. Za to drzwi z tyłu budynku są zazwyczaj otwarte (50% szans).&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Gdy bitwa się skończy, a Bohaterowie przeszukają budynek odnajdą sporo interesujących rzeczy. Broń, amunicję, ciężarówkę pełną zapasów, nawet panzerfausta. Co ważniejsze na miejscu odkrywają dokumenty o tajnej placówce badawczej w pobliskim lesie. Według zapisków za dzień ma przyjechać do garnizonu oddział po zapas dla jeńców. Co ciekawe, w rozkazie nie wspominają nic o zaopatrzeniu dla załogi placówki.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Od Bohaterów zależy w jaki sposób dojdą do placówki. Nie jest to ważne, bo wszystkie drogi zaprowadzą ich do stacji badawczej „Untoter”. Czy będzie to śledzenie transportu, przesłuchanie żołnierzy, którzy  po zaopatrzenie (będzie to trzech zwykłych żołnierzy, użyj statystyk takich samych jak ci dla tych z Garnizonu).&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;a href="http://c.wrzuta.pl/wi10840/1473b5b20003253749a83dd2/0/dyle%20k.%20bilgoraja%20ii%20wojna%20swiatowa" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://c.wrzuta.pl/wi10840/1473b5b20003253749a83dd2/0/dyle%20k.%20bilgoraja%20ii%20wojna%20swiatowa" width="226" /&gt;&lt;/a&gt;Okazuje się, że w stacji badawczej „Untoter” prowadzone są badania nad możliwościami wykorzystania czarnej magii. Jeńcy są składani w ofierze, aby wzmocnić magiczną moc rytuałów przeprowadzanych przez dowódcę Oberstleutanta dr Hansa Toda, szaleńca władającego czarną magią. Bohaterowie muszę odbić jeńców, pokonać wariata, zdobyć wszystko co może się przydać oraz na koniec wysadzić w powietrze, aby nigdy więcej coś podobnego nie pojawiło się na polskiej ziemi.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Nie będzie to łatwe, gdyż Bohaterowie będą musieli zmierzyć się z nie tylko z normalnymi żołnierzami strzegącymi placówki, jak i efektami szalonych badań Toda i nim samym. Znaczną pomocą mogą okazać się jeńcy, gotowi walczyć i ginąc niż stać się królikami doświadczalnymi Oberstleutanta. Trzeba będzie ich tylko w coś uzbroić, ale od czego jest zbrojownia placówki, jaki i wszystko co Bohaterowie zdecydują zabrać ze sobą z garnizonu.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Żołnierze z Garnizonu&lt;/b&gt; (10)&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Na tak małych placówkach nie lądują ludzie wybitni czy wyróżniający się. Raczej tacy którzy chcą wyjść z tej wojny z głową na karku, dorabiając może sobie trochę na boku, lecz raczej bez skłonności do umierania za ojczyznę. Przyparci do muru będą walczyć, ale chętnie skorzystają z każdej oferty oddalającej od nich śmierć.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Cechy: Duch k6, Siła k6, Spryt k6, Wigor k6, Zręczność k6&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Umiejętności: Odwaga k6, Spostrzegawczość k6, Strzelanie k6, Walka k4, Zastraszanie k4&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Charyzma: -2; Tempo 6; Obrona 5; Wytrzymałość 5&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Zawady: Ślubowanie (Wierność Trzeciej Rzeszy), Odszczepieniec (Okupant), Tchórz&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Przewagi: Czujny&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Sprzęt: Bagnet (Si+k4), Mauser (zasięg: 24/48/96; Obrażenia: 2k8; SzS 1; Strzały 5), 5 dodatkowych magazynków&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S7SVw605E8I/AAAAAAAAABI/nvEjfcNJLGg/s1600/Stanczyk.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S7SVw605E8I/AAAAAAAAABI/nvEjfcNJLGg/s320/Stanczyk.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;Leutnant Ulrich Brauchitsch &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Weteran z kampanii francuskiej odbywający coś na kształt urlopu na małej placówce w malowniczej okolicy z niedużą ilością partyzantów. Przekonany ponad wszystko o wyższości nazistowskiej machiny wojennej oraz jej żołnierzy ponad wszystkimi innymi armiami. Nosi starannie przystrzyżoną brodę oraz zawsze nienagannie wyprasowany mundur. Ucieleśnienie służbisty oraz administratora czerpiący przyjemność z obserwowania idealnie poukładanych dokumentów.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Cechy: Duch k8, Siła k6, Spryt k6, Wigor k8, Zręczność k6&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Umiejętności: Odwaga k8, Przekonywanie k8, Spostrzegawczość k6, Strzelanie k8, Walka k6, Wyśmiewanie k8, Zastraszanie k8&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Charyzma: -3; Tempo: 6; Obrona 5; Wytrzymałość 7&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Zawady: Nawyk (porządek), Ślubowanie (wierność Trzeciej Rzeczy), Odszczepieniec (Okupant), Arogancki&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Przewagi: Baczność!, Krzepki, Urodzony przywódca&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Sprzęt: Pistolet Luger 9mm (zasięg: 12/24/48; obrażenia 2k6; SzS 1, strzały 9), Schmeiser ( zasięg: 12/24/48; obrażenia 2k6; SzS 3, strzały 32), 2 dodatkowe magazynki&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;„&lt;b&gt;Ochotnicy” z Ośrodka „Untoter” (5)&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Zawsze ubrani w długie aż do kostek płaszcze oraz maski gazowe zasłaniające całą twarz żołnierzy wyglądają niepokojąco. Znacznie gorsze jest jednak to co skrywają pod nimi. Dziwna aparatura podłączona bezpośrednio do ciał, rurki z żółtym płynę zamiast tętnic, nienaturalnie rozrośnięte mięśnie i zapach rozkładającego się ciała. Tak właśnie wyglądają super żołnierze Hansa Toda. Najgorsze jest jednak to, że pomimo tego wszystkie te istoty nie straciły na inteligencji. Są nawet w stanie mówić, chociaż permanentnie przytwierdzone do czaszki maski gazowe powodują, że brzmią bardzo niewyraźnie.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Cechy&lt;/b&gt;: Duch k6, Siła k8, Spryt k6, Wigor k8, Zręczność k6&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Umiejętności&lt;/b&gt;: Spostrzegawczość k6, Strzelanie k8, Walka k8, Zastraszanie k6&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Tempo&lt;/b&gt;: 6; &lt;b&gt;Obrona&lt;/b&gt;: 6; &lt;b&gt;Wytrzymałość&lt;/b&gt;: 8&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Nieustraszeni&lt;/b&gt; – po praniu mózgu oraz „terapii” dr Tota ci żołnierze nie boją się już niczego. „Ochotnicy” są odporni na Strach i Zastraszanie.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Mechaniczne ciała&lt;/b&gt; - +2 do Wytrzymałości, +2 do otrząśnięcia się z Szoku. Pociski wyrządzają jedynie połowę obrażeń. Strzały w głowę dodają +2 do obrażeń oraz zawsze zadają pełne obrażenia.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Sprzęt&lt;/b&gt;: Bagnet (Si+k4), Schmeiser ( zasięg: 12/24/48; obrażenia 2k6; SzS 3, strzały 32), 3 dodatkowe magazynki&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S7SVw605E8I/AAAAAAAAABI/nvEjfcNJLGg/s1600/Stanczyk.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S7SVw605E8I/AAAAAAAAABI/nvEjfcNJLGg/s320/Stanczyk.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Oberstleutant Hans Tod Figura&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;Wysoki, szczupły, łysy, zawsze ubrany w długi płaszcz ukrywający modyfikacje jakie wprowadził do swojego ciała. Dają mu one mimo niepozornego wyglądu dużą siłę i wytrzymałośc, która może nieprzyjemnie zaskoczyc napastników.  &lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Cechy&lt;/b&gt;: Duch k10, Siła k8, Spryt k6, Wigor k8, Zręczność k6&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Umiejętności&lt;/b&gt;: Leczenie k6, Walka k6, Rzucanie czarów k10, Wiedza (Czarna magia) k8&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Charyzma&lt;/b&gt;: -2; &lt;b&gt;Tempo&lt;/b&gt;: 6; &lt;b&gt;Obrona&lt;/b&gt; 5; &lt;b&gt;Wytrzymałość&lt;/b&gt; 6&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Zawady&lt;/b&gt;: Chojrak, Świr (pragnienie stworzenia doskonałego żołnierza), Wredny&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Przewagi&lt;/b&gt;: Nadprzyrodzone zdolności (Magia), Nowa moc, Punkty mocy, Regeneracja mocy,  &lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Magia&lt;/b&gt; (15 punktów mocy)&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;- &lt;b&gt;Zbroja&lt;/b&gt;: wokół Hansa zaczynają kręcić się czaszki zatrzymujące pociski i uderzenia; działa normalnie&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;- &lt;b&gt;Pocisk&lt;/b&gt;: Cel atakują cienie wychodzące z ziemi; działa normalnie&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;- &lt;b&gt;Stworzenie Super żołnierza&lt;/b&gt; – za 15 punktów mocy i tygodniowy rytuał polegający na wszczepianiu różnych mechanizmów w ciało ofiary Hans może dodać postaci cechy Nieustraszony oraz Mechaniczne ciało. Ofiara traci wolną wolę.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Sprzęt&lt;/b&gt;: Długi skórzany płaszcz pokryty runami, Luger 9mm (zasięg: 12/24/48; obrażenia 2k6; SzS 1, strzały 9)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6864696672470039163-4306186489232459873?l=zszuflady.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GY5HoQKSYB-HqMd50czABmIN7i4/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GY5HoQKSYB-HqMd50czABmIN7i4/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GY5HoQKSYB-HqMd50czABmIN7i4/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GY5HoQKSYB-HqMd50czABmIN7i4/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WycigniteZSzuflady/~4/cZR2eGVKpx8" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://zszuflady.blogspot.com/feeds/4306186489232459873/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6864696672470039163&amp;postID=4306186489232459873&amp;isPopup=true" title="Komentarze (3)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/4306186489232459873?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/4306186489232459873?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WycigniteZSzuflady/~3/cZR2eGVKpx8/savage-worlds-przygoda-pewnego-razu-na.html" title="Savage Worlds! Przygoda - Pewnego razu na Pomorzu w '43 roku" /><author><name>Konrad</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01714348903742181282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S7EiUriZ9rI/AAAAAAAAAAM/dw6CjkB22sw/s1600-R/8926_1076089997287_1677348292_152548_8328716_n.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S7SUlG-1wqI/AAAAAAAAAAw/8yRETVbGdcI/s72-c/SW_Fan_Small.gif" height="72" width="72" /><thr:total>3</thr:total><feedburner:origLink>http://zszuflady.blogspot.com/2010/04/savage-worlds-przygoda-pewnego-razu-na.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CEUGSXcyeSp7ImA9WxFTEU8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6864696672470039163.post-3170773028151747176</id><published>2010-04-01T13:42:00.001+02:00</published><updated>2010-04-01T13:43:48.991+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-04-01T13:43:48.991+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="polecam" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="cyberpunk" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="manga" /><title>Konrad poleca - cyberpunkowe mangi</title><content type="html">&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Konrad poleca: Cyberpunkowe mangi&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://zszuflady.blogspot.com/2010/03/co-to-jest-cyberpunk.html"&gt;Co to jest cyberpunk&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Klasyka cyberpunku w mandze jest cała seria Ghost in the Shell dostępna u nas w papierze. Nie jest on równie głęboka filozoficznie co filmu, skupia się raczej na wartkiej akcji oraz na kryminale w futurystycznym społeczeństwie. Jak przystało na klasyczną pozycję nie ma tutaj nic odkrywczego z punktu widzenia bardziej doświadczonego czytelnika. Dobrze jednak rozpocząc swoją przygodę od tej pozycji ze względu na dwa powody: manga jest dobra i stanowi doskonałe wprowadzenie do dalszych pozycji, które odbiegają już od kanonu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Następną mangą jest BLAME!, mój osobisty faworyt, głównie ze względu na rysunki, a w szczególności kreacje gigantycznego metropolis o niewyobrażalnych rozmiarach. Głównym bohaterem jest małomówny Killy obdarzony nadzwyczajną siłą i wytrzymałością poszukujący czegoś co się nazywa Net Sphere Gene. Jak przystało na każdego bohatera dysponuje bronią stanowiącą skuteczny argument w walce z większością przeciwności losu. Manga jest bardzo cicha, szczególnie pierwsze rozdziały i może na początku stanowic to barierę dla części czytelników. Warto jednak popodziwac obrazy tworzone przez autora. Niekończące się miasto o tysiącach pięter, pełne niebezpieczeństw i tajemnic. Szczególnie, że od momentu, gdy fabuła ruszy do przodu nie będziecie mieli już czas na złapanie oddechu. Czytając BLAME! Występuje często syndrom „jeszcze tylko jeden rozdział” albo „jeszcze tylko jedna strona” potrafiący się ciągnąc nawet do wczesnych godzin porannych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Każdemu prowadzącemu NS bez wątpienia przydadzą się postacie Silicon Creatures idealnie nadające się na ofiary prób łączenia maszyn i ludzi przez Molocha, a większośc lokalizacji może się śmiało zastąpic opis dziwacznych struktur stworzonych przez blaszaki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
BLAME! nie jest czystym przykładem cyberpunku. Występują tu liczne elementy postapokaliptyczne (nieliczni ludzie, którzy w większości zapomnieli o dobrodziejstwa przeszłości), jest nawet coś a'la Moloch, a nawet dwa takie cosie. Nie chciałbym zdradzac za dużo więc niestety muszę w tym momencie zamilknąc i tylko podac link pod którym można rozpocząc czytanie. Należy jednak ostrzec, że nie jest to lekka lektura, a nikt nie jest nieśmiertelny, więc uważajcie do kogo się przywiązujecie, bo postaci tak łatwo odchodzą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Link do&lt;a href="http://www.onemanga.com/BLAME/"&gt; BLAME!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tego samego autora są jeszcze dwie cyberpunkowe mangi. Prequel do BLAME! opowiadający o śledztwie prowadzonym przez pewną panią detektyw w sprawie zaginionych dzieci przed rozrośnięciem się Miasta. Warto przeczytac chocby dla ostatniego rozdziału w którym można sobie uświadomic jak gigantyczne stało się Miasto oraz w jak olbrzymiej skali jest rozłożone w czasie BLAME!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Link do &lt;a href="http://www.onemanga.com/NOiSE/"&gt;NOiSE&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatnią polecaną przeze mnie mangą jest Biomega. Jest ona najbardziej nastawioną na akcję częścią. Opowiada o próbie ratowania świata przed zombie podobną plagą przez Syntetycznych Ludzi wyprodukowanych przez TOHO Heavy Industry, które to pojawia się również w BLAME! a możliwości i broń używana przez bohaterów jest podobna do tej używanej przez Killy. Sama manga jest lżejsza w przekazie nastawiona raczej na efektowne walki niż dylematy moralno-etyczne. Mimo to czyta się ją przyjemnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Link do &lt;a href="http://www.onemanga.com/Biomega/"&gt;Biomega &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mimo iż nie jest to powiedziane wprost to logicznym się wydaje, że wszystkie trzy dzieją się w jednym świecie jednak w zupełnie różnych czasach oddalonych od siebie o setki, jeżeli nie tysiące lat. Warto więc czytając zapamiętywac twarze, bo w teoretycznie niepowiązanych ze sobą seriach można znaleźc znajome twarze lub nazwy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Autorem trzech ostatnich mang jest &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Tsutomu_Nihei"&gt;Tsutomu Nihei&lt;/a&gt; o którym możecie sobie&amp;nbsp;poczytać&amp;nbsp;na wikipedii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście te cztery pozycje nie wyczerpują tematu. Jest jeszcze seria Appleseed ekranizowana już dwukrotnie, Bloody Monday – mieszanka klasycznego hackerskiego cybera z high school life czy Darker than Black na podstawie anime może nie bezpośrednio cyberpunkowy, ale utrzymany w podobnym klimacie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Warto więc szukac na własną rękę najlepiej nie przejmując się dziwnymi tytułami. Powszechnie w końcu wiadomo, że Japończycy normalnym narodem nie są :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6864696672470039163-3170773028151747176?l=zszuflady.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/jT7TttisvUfXhbbLzyfZnGnLuCg/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/jT7TttisvUfXhbbLzyfZnGnLuCg/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/jT7TttisvUfXhbbLzyfZnGnLuCg/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/jT7TttisvUfXhbbLzyfZnGnLuCg/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WycigniteZSzuflady/~4/8hUy7ocXIdA" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://zszuflady.blogspot.com/feeds/3170773028151747176/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6864696672470039163&amp;postID=3170773028151747176&amp;isPopup=true" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/3170773028151747176?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/3170773028151747176?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WycigniteZSzuflady/~3/8hUy7ocXIdA/konrad-poleca-cyberpunkowe-mangi.html" title="Konrad poleca - cyberpunkowe mangi" /><author><name>Konrad</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01714348903742181282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S7EiUriZ9rI/AAAAAAAAAAM/dw6CjkB22sw/s1600-R/8926_1076089997287_1677348292_152548_8328716_n.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://zszuflady.blogspot.com/2010/04/konrad-poleca-cyberpunkowe-mangi.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0MEQXw-fSp7ImA9WxFTEE4.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6864696672470039163.post-3517972001843237662</id><published>2010-03-31T12:30:00.000+02:00</published><updated>2010-03-31T12:30:00.255+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-03-31T12:30:00.255+02:00</app:edited><title>Co to jest cyberpunk?</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/d/dd/Blame%21_7_log-38-024-025.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="235" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/d/dd/Blame%21_7_log-38-024-025.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" equiv="CONTENT-TYPE"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;title&gt;&lt;/title&gt;&lt;meta content="OpenOffice.org 3.1  (Win32)" name="GENERATOR"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;style type="text/css"&gt;
 	&lt;!-- 		@page { margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } 	--&gt; 	
&lt;/style&gt; &lt;br /&gt;
&lt;div align="CENTER" style="font-weight: bold; margin-bottom: 0cm;"&gt;Co to jest cyberpunk?&lt;/div&gt;&lt;div align="CENTER" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Po angielsku najkrótszą definicją cyberpunku jest „Hi-tech meets low-life”. Przetłumaczenie tego na polski jest już znacznie trudniejsze. Najprościej i najlepiej jest po prostu opisac o co w tym wszystkim chodzi.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Tak więc od części cyber- biorą się nowoczesne technologię na poziomie mechanicznych implantów części ciała (dowolnych), biotechnologię, klonowanie, genetyczne modyfikacje, sztuczni ludzie zarówno hodowani, jak i produkowani. Punk zaś to bohater, najczęściej samotnik żyjący na skraju społeczeństwa, oddający się niebezpiecznym i często nielegalnym zadaniom.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Świat dzięki nowoczesnym technologią nie osiągnął pokoju, lecz różnica między bogatymi, a biednymi jeszcze bardziej się powiększyła. Najczęściej jako głównych sprawców tego stanu rzeczy wskazywane są korporacje bogatsze od państw. Życie przeciętnego człowieka zależy głównie od jednej rzeczy – czy należy do jednego z gigantycznych koncernów czy nie. Pracownik megacorpu często rodzi się w klinice swojej firmy, chodzi do szkoły też do niej należącej, całe życie pracuje w jednym z oddziałów, a na koniec pewnie zostanie pochowany w trumnie z logo swojego pracodawcy. Pozostali wegetują w biedzie lub zwracają się ku życiu na krawędzi, czyli zajmują się wszystkim czym korporacje oficjalnie nie mogą, jednak bardzo im na tym zależy.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Za ojca cyberpunku uznaję się Williama Gibbsona, twórcę trylogii Ciągu lub cyberpunku (spotkałem się z dwiema nazwami) w skład której wchodzą Neuromancer, Graf Zero i Mona Liza Turbo. To on stworzył gigantyczne, przeludnione miasta w których dzieje się większośc akcji gatunku oraz archetypy bohaterów – hakerów ryzykujących swoim życiem w starciach z programami zabezpieczającymi zdolnymi wypalić mózg, naszpikowanych cyberwszczepami ulicznych samurajów sprzedających swoją lojalność i zabójcze umiejętności, Sztuczne Inteligencje szukające drogi do wolności oraz bezosobowe i bezlitosne megakorporacje.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://bigpicture.typepad.com/writing/images/tokyo_at_nite.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://bigpicture.typepad.com/writing/images/tokyo_at_nite.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;To on również oddał świat cyberpunku pod wpływ kultury japońskiej. Fakt ten najlepiej wytłumaczyć słowami samego W.Gibbsona „Współczesna japonia jest po prostu cyberpunkiem”. Dlatego pojawiają się zaibatsu, hodowlani ninja, struktury niemalże klanowe w korporacjach, często też wkrada się japońskie słownictwo, a walutą są nuyeny.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Mimo iż stworzony w USA gatunek dobrze się przyjął w Kraju Kwitnącej Wiśni. To właśnie tam powstały klasyki takie jak Ghost in the Shell (manga, dwa filmy, dwa sezony anime) oraz bardzo ciekawe rozwinięcia gatunku takie jak BLAME!, NoiSE czy Biomega o których napiszę szerzej w artykule poświęconym mandze.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Najbardziej znanymi filmami są oczywiście Blade Runner i co może niektórych zaskoczyć, ale też pierwsza część trylogii Matrix, kolejne coraz bardziej zacierały granicę między gatunkami.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Gry fabularne odnoszące się od początku do końca do cyberpunku to Cyberpunk 2020 i Shadowrun. Pierwszy jest najczystszą formą gatunku przez co również mocno już nieaktualną. Technologia w świecie gry jest z jednej strony bardzo nowoczesna z drugiej zaś zupełnie przestarzała. Telefony komórkowe są potwornie drogie, tracą zasięg poza miastami, komputery mają oszałamiającą pojemność kilkunastu gigabajtów. Jeżeli jednak zastosuję się trochę zdrowego rozsądku można spokojnie dalej prowadzić klasyczne przygody w unowocześnionym nieco otoczeniu.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Shadowrun jest zaś mieszanką, a jego najnowsza czwarta edycja została unowocześniona, aby nawet współcześni gracze czuli się w niej odpowiednio przyszłościowo. Kwintesencją systemu jest jednak dodanie do niego dużą porcję magii, ras i wydarzeń pasujących bardziej do fantasy. Nie zatracono jednak przy tym ducha cyberpunku – to dalej są śmieci, narkotyki, korporacje, ale rozszerzone o znacznie większą ilość możliwości związanych choćby z machinacjami magów czy smoków. Zyskali na tym również gracze mogący kombinować na znacznie więcej sposobów. W czwartej edycji nawet mając tylko podręcznik podstawowy można grac wieloma rodzajami postaci od klasycznych archetypów jak uliczny samuraj po niezwykłe odmiany jak magiczny prywatny detektyw.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Nawet nasza polska Neuroshima ma w swoich przepastnych trzewiach spory potencjał cyberpunkowy, jeżeli tylko pogrzebie się dostatecznie uważnie. Ale o tym w następnym artykule.  &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6864696672470039163-3517972001843237662?l=zszuflady.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Ck6MuqOhPMAulWC_7fMw4tQKG3k/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Ck6MuqOhPMAulWC_7fMw4tQKG3k/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Ck6MuqOhPMAulWC_7fMw4tQKG3k/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Ck6MuqOhPMAulWC_7fMw4tQKG3k/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WycigniteZSzuflady/~4/j3wz40dbxCQ" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://zszuflady.blogspot.com/feeds/3517972001843237662/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6864696672470039163&amp;postID=3517972001843237662&amp;isPopup=true" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/3517972001843237662?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/3517972001843237662?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WycigniteZSzuflady/~3/j3wz40dbxCQ/co-to-jest-cyberpunk.html" title="Co to jest cyberpunk?" /><author><name>Konrad</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01714348903742181282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S7EiUriZ9rI/AAAAAAAAAAM/dw6CjkB22sw/s1600-R/8926_1076089997287_1677348292_152548_8328716_n.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://zszuflady.blogspot.com/2010/03/co-to-jest-cyberpunk.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0AEQXs5eyp7ImA9WxBaGUs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6864696672470039163.post-1921516734801108849</id><published>2010-03-30T18:15:00.002+02:00</published><updated>2010-03-30T18:15:00.523+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-03-30T18:15:00.523+02:00</app:edited><title>Neuroshima - Taktyka Ogólna</title><content type="html">&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="CONTENT-TYPE"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;title&gt;&lt;/title&gt;&lt;meta content="OpenOffice.org 3.1  (Win32)" name="GENERATOR"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;style type="text/css"&gt;
	&lt;!--
		@page { margin: 2cm }
		P { margin-bottom: 0.21cm }
	--&gt;
	
&lt;/style&gt; &lt;br /&gt;
&lt;div align="CENTER" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Taktyka ogólna&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="CENTER" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Są to stare i sprawdzone zagrania. Każdy z dowódców powinien znać chociaż jedno z nich, aby być w stanie poradzić sobie podczas strzelaniny. Nie zaskoczysz nimi profesjonalistów, ale na wieśniaków oraz domorosłych najemników sprawdzą sie w sam raz.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;	Pułapka offsidowa&lt;/b&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;a href="http://i16.photobucket.com/albums/b24/TubbyTim/ba2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="238" src="http://i16.photobucket.com/albums/b24/TubbyTim/ba2.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Ta dziwna nazwa wzięła się od gry popularnej przed wojną w Europie. Jedenastu kolesi uganiało się za piłką próbując ją wbić do bramki przeciwnika. Najlepszym dowodem, że po tamtej stronie mają coś z głową jest reguła mówiąca o tym, iż nie wolno dotykać rękami piłki. Zamiast złapać w ręce i biec do przodu musisz kopać. W każdym razie jest jeszcze jedna walnięta zasada mówiąca, że napastnik musi być przed obrońcami, a nie zdrowo myśląc za nimi, aby mieć bliżej do bramki, bo jest spalony. Pułapka polega na tym, że cwaniacy grający na obronie robią jednocześnie krok do przodu. I nagle nie można atakować bramki.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;No dobra, ale na wojnie nikt nie przejmuje się takimi pierdołami. Sztuczka polega na tym, aby zamiast ustawiać się w obronie równomiernie, jak to się robią wszyscy amatorzy, zabrać część żołnierzy ze środka i umieścić ich na skrzydłach.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Pytacie się co to da? No cóż wytłumaczę wam jak czuje się atakujący jeżeli pułapka się uda. Biegniesz sobie do przodu, zabijasz jakiś frajerów, twoich kumpli jest gdzieś dwa razy więcej, a logicznie myśląc idzie im równie łatwo co tobie i za chwilę wszyscy pójdziecie napić się przydziałowego bimbru. A tu nagle, jebs, koleś koło ciebie pada skoszony serią ze strony po której powinni być twoi. Okazuje się, że jesteś otoczony i generalnie masz przerąbane na całej linii.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Dzięki temu, że przesunąłeś część ludzi na skrzydła środek jest słabszy i szybciej zaczyna się cofać wciągając przeciwnika w głąb. Tymczasem reszta nacierających zostaje odparta, a centrum oddziałów wroga zostaje otoczona przez naszych. Nie trzeba chyba mówić co się z nimi stanie jeżeli się nie cofną.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jest jeszcze druga trudniejsza ale też znacznie wredniejsza wersja tej sztuczki. Część żołnierzy zostaje w rezerwie wyposażona w jakiś szybki transport. W momencie, gdy nasi ze środka zaczynają się cofać, nasze odwody okrążają walczących i stają za nimi czekając na kontratak skrzydeł po czym uderzają w formacji ławy zamykając kocioł.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Kontrolowany odwrót&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;Nie zawsze można wygrywać, więc dobrze wiedzieć jak cofać się, aby nie goniono cię zbyt zawzięcie. Niektórych lepiej w ogóle nie ścigać, jeżeli nie chce się zamienić wygranej w remis.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;Cała sztuka polega na doskonałym zgraniu zespołu zamykającego pochód. Powinni oni wiedzieć jak się stawia miny, a w szczególności typu Claymore. Ostatnia osoba naszych trapperów wali ogień zaporowy albo w innym sposób zniechęca do zbyt szybkiego gonienia. Tymczasem pierwszy umieszcza ładunek wybuchowy. Kiedy amunicja zaczyna się kończyć strzelec biegiem przesuwa się na przód kolumny, a jego miejsce zajmuje kolejny. Saper tymczasem umieszcza dalej swoje zabawki. Kończy minowania dopiero wtedy gdy nadchodzi jego kolej na prowadzenie ostrzału, nie strzela jednak tylko biegnie do przodu  na czoło zespołu. Przekonani, że skończyła się obrońcom ammo atakujący rusza szybko do przodu, aby ich jak najszybciej dogonić. Wtedy nadziewają się na ładunki założone przez cofającą się drużynę. Jeżeli po zaserwowanym piekle mają ochotę na więcej to nic nie stoi na przeszkodzie aby wszystko powtórzyć.  &lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;Podczas tej sztuczki niezwykle użyteczne mogą być naboje smugowe używane w karabinach maszynowych do korygowania ognia. Są to miniflary walące trochę słabiej przeciwko nieopancerzonym przeciwnikom, a zupełnie bezużyteczne kiedy natrafią nawet na śmieciozbroi. Jednak niewielu wie o tym, a perspektywa wychodzenia na ostrzał z fireballi zniechęca nawet twardzieli. Kiedy ktoś używa naboi smugowych jego przeciwnicy mają podniesione o jeden stopień wszystkie testy Charakteru i umiejętności z nim związanych do czasu, aż nie odkryją, że pociski te nie zadają żadnych obrażeń osobom w pancerzach. Wtedy wystarczy dorzucić osobę z normalną amunicją do ostatniego, aby zmusić ponownie wroga do leżenia na glebie.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;Drugim ważnym gadżetem jest mina typu Claymore. Ma kształt łuku, którego wewnętrzną część należy skierować w przeciwnika lub kierunek z którego może przyjść. Potem decydujemy się czy odpalamy ręcznie, czasowo czy też na nacisk i patrzymy jak tysiące ostrych, rozpędzonych  metalowych odłamków masakrują cel oraz wszystko na obszarze stożka o długości jakiś dziewięciu metrów. Obrażenia od miny traktuj tak samo jak od śrutówki podwyższając jednak wszystkie obrażenia o jeden stopień. To jest prawdziwa masakra.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;Taktyka ta w świetny sposób łączy się z pułapką offsidową. Wyobraź sobie teraz, że centrum cofa się używając tej sztuczki, albo nawet lepiej jest już przygotowane i tylko odpala ładunki. Szturmujący nie zdążą nawet dojść do prawdziwej walki, a już okaże się, że są oflankowani.  &lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;Kontrolowany odwrót sprawdza się najlepiej podczas walki na terenach o wąskich przejściach, np. miastach, oraz pełnych miejsc na zasadzki, np. Miasta, lasy czy dżungle.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Finta w fincie&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;Ktoś powiedział, że wojna to sztuka oszukiwania swojego przeciwnika. Udawaj silnego, gdy jesteś słaby, a słabego gdy jesteś silny. Nigdy nie atakuj od razu tego miejsca na którym ci zależy. Zaatakuj jednocześnie w kilku miejscach po to, aby po pozorowanym odwrocie uderzyć całymi siłami na zupełnie innym odcinku. Jeżeli chcesz zdobyć zbrojownie, zaatakuj najpierw spichlerz. W czasie gdy część twoich oddziałów będzie się wycofywała, reszta niech wślizgnie się i po cichu opanuje zbrojownie. Dopiero wtedy ponów natarcie tym razem już na cel właściwy. Obrońcy dostaną się w krzyżowy ogień. Czy zostaną wystrzelani czy się poddadzą to już ich sprawa.  &lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;Pamiętaj też o kilku podstawowych zasadach dotyczących miejsca walki: jeżeli masz przewagę liczebną polem bitwy niech będzie szeroka przestrzeń pozwalająca na oskrzydlenie przeciwnika, a jeśli przeciwnika jest więcej to walcz tam gdzie jest wąsko oraz łatwo przygotować zasadzkę. Gdy się bronisz zajmuj pozycję wyższą niż przeciwnik i miej opracowaną drogę ucieczki do kolejnego bastionu, skąd możesz kontynuować walkę. Atakując pozostawiaj rezerwę złożoną z najlepszych żołnierz. Po wstępnym natarciu znajdź najsłabszy punkt  - to będzie cel dla twojej elity.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;Pamiętaj o tym, że w bitwie nie tylko walczysz z żywym przeciwnikiem, lecz również z jego morale. Zawsze staraj się rozbić przeciwnika ponosząc możliwie najmniejsze straty. Najprostszą do tego drogą jest pozbawienie go chęci do walki. Staraj się pozbawić ich dowództwa – bez  przełożonych każdy walczy za siebie i ginie duch drużyny. Bezładnie uciekające wojsko jest wprost wymarzonym, bo zupełnie bezbronnym, celem. Będąc bezlitosnym, brutalnym oraz skutecznym zniechęcasz żołnierzy wroga do pozostania na polu bitwy.  Nie przesadzaj jednak bo nawet mysz zagoniona do rogu będzie walczyć. Bardzo ważnym jest odpowiedni timing – jeżeli uda ci się zmusić kilka oddziałów do ucieczki to możesz być pewien, że za nimi pobiegnie znacznie więcej niż gdybyś po kolei łamał ich morale.  &lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;Zawsze miej plan awaryjny. Na wojnie jest kilka zasad, a jedną z nich jest – jeżeli coś może się spieprzyć, to spieprzy się w najgorszym możliwym momencie.  &lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;	&lt;/span&gt;&lt;b&gt;Obrona sferowa&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;	&lt;/b&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;To jest rada dla wszystkich z nas pracujących przy obronie osad, mieścin czy knajp. Kiedy  przychodzi czas decyzji co do umocnień zawsze twórz kilka linii obrony. Pierwsza z nich wcale nie musi być najmocniejsza, ważne jest by kolejne linie mogły wspierać ją. Dzięki temu gdy gangerze przebiją się przez mury ochronne to odkryją, że czeka ich jeszcze kilka następnych do przejścia. Nieraz wystarczy to, aby po kalkulacji zysków i strat przekonali się, że nie ma co z wami zadzierać.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;Przykładowe miasto zbudowane w myśli obrony sferowej otoczone jest co najmniej dwoma pierścieniami murów lub barykad przecinających ulicę, a najlepiej gdy jest zarówno jedno jak i drugie, oraz ostatnim bastionem pod postacią najtwardszego budynku w mieście zdolnego pomieścić większość mieszkańców z zapasami. Niewiele band bierze ze sobą jedzenie na takie napady, więc gdy tylko odkryją, że nie dobiorą się wam do tyłków zawrócą, aby przez jakiś czas nie wracać.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;Takie przygotowanie nie należy jednak do najtańszych dlatego tylko ważne ośrodki handlu lokalnego oraz inne centra stać na takie przedsięwzięcie. Gdyby było inaczej wszyscy gangerzy już dawno umarliby z głodu.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;	&lt;/span&gt;&lt;b&gt;Jeż&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;Moja ulubiona metoda obrony, gdy przeciwnik lubi walić do przodu i rozrywać twoje linie. Zamiast tworzyć sieć okopów, żołnierzy dobiera się w pary i karze wykopać  dziurę w ziemi oraz jej bronić bez względu na wszystko. Dodaj do tego jeszcze kamuflaż w postaci liści czy nawet płótna rzuconego na wierzch i mamy gotowe stanowisko ogniowe. Robisz ich tyle ile możesz obsadzić, rozmieszczając w luźnym szyku. Ważne, aby dać możliwie jak najdokładniejsze rozkazy działania (jak długo się bronić, gdzie się cofać, czy kontratakować), bo w innym wypadku twoi dzielni żołdacy spanikują jak coś pójdzie nie po ich myśli, a wtedy cały plan diabli wezmą.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;Przeciwnik wali na nas na całej linii tylko po to, aby okazało się, że nawet jeżeli przebije się głębiej to zostawia za sobą ciągle walczących obrońców ukrytych w dołach skąd mogą  walić bez problemu do biegnących do przodu napastników. Jeżeli zatrzyma się, aby oczyścić teren to my dajemy rozkaz do kontrataku i naciskamy go od przodu dążąc do wypchnięcia z naszych linii.  &lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;	&lt;/span&gt;&lt;b&gt;Flankowanie&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;Najstarszy chyba sposób rozstrzygania bitwy, za wyjątkiem głośnego “Hurra i do przodu” o którym za chwilę. Manewr ten polega na wykorzystaniu przewagi prędkości lub terenu, aby obejść pozycję przeciwnika od jednego lub obu boków przy jednoczesnym naciskaniu na przeciwnika od frontu. Podczas wszelkich starć, zarówno na pistolety jak i na pałki, pozwala to na ograniczenie możliwości jakie ma wróg oraz zaatakowanie go w najczulszy punkt – dowódcę. Dodatkowo należy pamiętać szczególnie podczas strzelaniny, że z reguły osłona chroni tylko od przodu zostawiając odsłonięty bok. Flankujący oddział więc wali do przeciwnika jak do kaczek, zmuszając do cofnięcia się lub nawet ucieczki w kierunku najbliższej osłony, samemu wystawiając się na znacznie mniejszy ogień.  &lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;	&lt;/span&gt;&lt;b&gt;Hurra i do przodu&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;	&lt;/b&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;Wyobraź sobie, że siedzisz sobie spokojnie w schronie albo okopie, a tu nagle słyszysz potworny okrzyk, wystrzały oraz tupot dziesiątek stóp. Wychylasz się. Prosto na twoją pozycję naciera zgraja kolesi drących się jak opętani próbujący dopaść właśnie ciebie! Nic tylko brać wszystko co cenne i lekkie, a potem spieprzać byle dalej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;No tym właśnie polega najstarsza taktyka świata, i nie chodzi mi o uciekaniu, lecz zmasowany szturm na pozycję wroga. Ani to finezyjne, ani to specjalnie trudne. Skuteczne to jak diabli przeciwko mniej licznemu i kiepsko okopanemu przeciwnikowi ale ma jedną poważną wadę. Straty wśród twoich ludzi wynosić będą w najlepszym wypadku 30%. To znaczy co trzeci z twoich żołnierzy zostanie poważnie ranny lub zabity. Kiedy oddziały liczyły tylu żołnierzy, że stawali się cyferkami był to nadzwyczaj popularny sposób. Teraz mamy ten problem, że głównodowodzący często zna osobiście niemalże wszystkich swoich podwładnych. W takiej sytuacji trudniej jest posyłać kogoś na śmierć, lecz trudne czasy wymagają twardy ludzi – pamiętaj o tym gdy wydasz rozkaz do frontalnego ataku na bagnety, gazrurki i pałki.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;Ten styl ataku stosują tylko ci którym nie szkoda żołnierzy, czy raczej mięsa armatniego. Na większą skalę robią to tylko mało inteligentne mutki. Często nie odczuwają nawet specjalnego strachu, bo dosłownie nie wiedzą czym on jest. Jedynym co ich pcha do przodu jest głód, który będą mogły zaspokoić na ciałach poległych.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;Najprostszą metodą obrony przed “Hurra ...” jest przygotowanie się. Trochę prostych pułapek, stanowiska broni maszynowej, koktajle Mołotowa, granaty – po chwili nie zostanie już nic z atakujących. Chyba, że to Moloch. Wtedy masz przesrane na całej linii, a jak przeczytałem ostatnio w jakieś książce sprzed wojny, to masz przesrane nawet w poprzek tej linii. Jeżeli chcesz się bawić w bohatera to proszę bardzo, nie uciekaj tylko walcz. Przy odrobinie szczęścia twoje ciało będzie zbyt zmasakrowane, aby przedstawiać jakąkolwiek wartość dla maszyn.  &lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;	&lt;/span&gt;&lt;b&gt;Cyrkiel &lt;/b&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;Można by powiedzieć, że jest to rozwinięta forma flankowania. Tylko, że tym razem zamiast atakować od przodu i zachodzić z boku przeciwnika, rozstępujemy się przed przeciwnikiem niczym morze przed Mojżeszem, a potem zalewamy go ze wszystkich stron. Warunkiem jest tylko posiadania frontu szerszego od przeciwnika i dobrze zgranych oddziałów.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;Szturm zaczyna się klasycznie na całej linii z tą różnicą, że podstawowym celem jednego ze skrzydeł jest przedarcie się na flankę przeciwnika oraz tam kontynuowanie walki bez tracenia połączenia z frontem, podczas gdy drugie skrzydło zajmuje pozycję za przeciwnikiem odcinając go od ewentualnych posiłków oraz cały czas zagrażając jego tyłom. Tak oto okrążyłeś przeciwnika przy okazji oddzielając go od reszty sił.  &lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;	Jeżeli pozostawisz przeciwnikom drogę ucieczki to możesz być pewien, że z niej skorzystają, zamiast walczyć do śmierci. Jeżeli zamkniesz okrążenie przygotuj się na ciężką walkę ze zdesperowanymi ludźmi próbującymi za wszelką cenę przeżyć. &lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;Nowa cecha dla profesji Najemnik:&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;	&lt;/span&gt;&lt;b&gt;Dowódca – &lt;/b&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;wiesz możesz przeczytać powyższe porady po dziesięć czy piętnaście razy ale to ci gówno da. Wiesz dlaczego? Bo jak zaczną ci kule latać koło głowy to nagle zapomnisz o czym z taką zawziętością się uczyłeś. Ale dlatego ja tu jestem szefem, a nie ty. Jeżeli przed walką wydam rozkazy i zdam Bardzo Trudny test Dowodzenia to wszyscy moi podkomendni będą mieli obniżony poziom trudności o jeden podczas ich wykonywania. Zajebista sprawa. A teraz ruszaj dupę ze swoimi panienkami i zajdź ich od lewej strony, zanim wystrzelają całą amunicję bo nic dla nas nie zostanie!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="CENTER" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;table border="1" bordercolor="#000000" cellpadding="4" cellspacing="0" style="width: 643px;"&gt;	&lt;col width="633"&gt;&lt;/col&gt; 	&lt;thead&gt;
&lt;tr&gt; 			&lt;td valign="TOP" width="633"&gt;&lt;div align="CENTER" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;Technika 				poruszania się pod ostrzałem&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="CENTER" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;	Będziemy 				powtarzać to aż nie wyplujesz płuc. Dopiero wtedy wryje ci się 				to w pamięć na tyle abyś wykonywał to bez myślenia pod 				ostrzałem. Strzelają do ciebie! Gleba! Czołgać się do 				osłony! Wypatrzeć cel! Strzelić! Ukryć się! Biegiem kilka 				metrów! Padnij! Do osłony! Nie do tej samej idioto! Obserwować! 				Rozwalić sukinsyna! Dobrze! Czy padł nowy rozkaz?! To co tak 				sterczysz?! Gleba! Czołgać się!....&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt; 		&lt;/tr&gt;
&lt;/thead&gt; &lt;/table&gt;&lt;div align="CENTER" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;table border="1" bordercolor="#000000" cellpadding="4" cellspacing="0" style="width: 643px;"&gt;	&lt;col width="633"&gt;&lt;/col&gt; 	&lt;thead&gt;
&lt;tr&gt; 			&lt;td valign="TOP" width="633"&gt;&lt;div align="CENTER" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;Podstawowe 				wyszkolenie najemnika&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;	Myślisz, 				że być najemnikiem oznacza po prostu sprzedawać siebie i swoją 				broń? Jest to znacznie trudniejsze jeżeli chce się przeżyć 				dłużej w tym fachu. Dlatego każdego w moim oddziale uczę 				kilku podstawowych rzeczy. Na początku zapoznaj się z 				przykazaniami najemnika.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Nie zostawiasz swojego 					pracodawcy jeśli istnieje szansa, że wypłaci ci 					wynagrodzenie. Jeżeli chociaż raz zdradzisz, możesz być 					pewien, że twoja reputacją będzie za tobą podążać.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Kiedy dowódca mówi 					“Skacz!”, pytasz “Jak wysoko?”. Rozkaz to rozkaz należy 					go wykonać możliwie jak najlepiej i bez zbędnych pytań.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Jesteś członkiem zespołu, 					więc nie myśl tylko o sobie albo zostaniesz sam. Nie zostawiaj 					rannych bo i ty kiedyś dostaniesz kulkę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Nigdy nie bądź 					odważniejszy od towarzyszy broni. To znacznie zwiększa szansę 					na to, że zostaniesz następnym celem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Walcz u boku lepszych od 					siebie. To oni będą głównymi celami,a nie ty.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Jeżeli coś jest głupie i 					działa, to nie jest głupie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Jeżeli coś zaczyna się 					dobrze to skończy się źle. Bądź na to przygotowany.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Walka w której musisz 					walczyć uczciwie jest walką źle zaplanowaną.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Dbaj o medyka. Ten 					okularnik ma zasrany obowiązek leź do ciebie, gdy dostaniesz i 					się wykrwawiasz. Nie chciałbyś być w jego skórze.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Gdy uważasz, że jesteś 					bezpieczny dowiedz się czy twój przeciwnik myśli tak samo.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Gdy 				będziesz znał te zasady na pamięć, czas przejść do 				zasadniczej części treningu. Oto broń. Tu ma lufę, a tu 				spust. Lufę kierujesz w stronę przeciwnika a potem wciskasz 				spust. Dbaj o nią a ona będzie dbała o ciebie. Teraz jesteś 				gotów do pierwszego ataku...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt; 		&lt;/tr&gt;
&lt;/thead&gt; &lt;/table&gt;&lt;div align="CENTER" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6864696672470039163-1921516734801108849?l=zszuflady.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/f051bnyLlcngyaHx9uoyALqTuDU/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/f051bnyLlcngyaHx9uoyALqTuDU/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/f051bnyLlcngyaHx9uoyALqTuDU/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/f051bnyLlcngyaHx9uoyALqTuDU/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WycigniteZSzuflady/~4/lq6peiuI28g" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://zszuflady.blogspot.com/feeds/1921516734801108849/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6864696672470039163&amp;postID=1921516734801108849&amp;isPopup=true" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/1921516734801108849?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/1921516734801108849?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WycigniteZSzuflady/~3/lq6peiuI28g/neuroshima-taktyka-ogolna.html" title="Neuroshima - Taktyka Ogólna" /><author><name>Konrad</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01714348903742181282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S7EiUriZ9rI/AAAAAAAAAAM/dw6CjkB22sw/s1600-R/8926_1076089997287_1677348292_152548_8328716_n.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://zszuflady.blogspot.com/2010/03/neuroshima-taktyka-ogolna.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUUESH45fip7ImA9WxBaGUk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6864696672470039163.post-931261035712722871</id><published>2010-03-30T12:00:00.003+02:00</published><updated>2010-03-30T12:00:09.026+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-03-30T12:00:09.026+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="rpg" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="neuroshima" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="miejsca" /><title>Neuroshima - Małe Vegas</title><content type="html">&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="CONTENT-TYPE"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;title&gt;&lt;/title&gt;&lt;meta content="OpenOffice.org 3.1  (Win32)" name="GENERATOR"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;style type="text/css"&gt;
	&lt;!--
		@page { margin: 2cm }
		P { margin-bottom: 0.21cm }
	--&gt;
	
&lt;/style&gt; &lt;br /&gt;
&lt;div align="CENTER" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Małe Vegas&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;a href="http://cghub.com/files/Image/006001-007000/6445/642_realsize.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="159" src="http://cghub.com/files/Image/006001-007000/6445/642_realsize.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Pamiętasz ten moment, gdy po godzinach trzepania ruin kolejnego bezimiennego miasteczka jedyne co znalazłeś to przeterminowana szkocka? Taka co miała przynajmniej dwanaście lat, gdy świat trafił szlag i smakuje jakby ktoś przez cały ten czas moczył w niej truchło myszy? Albo jeszcze gorzej, gdy udaje ci się znaleźć cholerną piwnicę pełną butelek czegoś co nazywają winem, a wygląda albo jak szczochy albo jak krew. Niby to alkohol, ale nie dość, że smakuje gorzej od samogonu od Mietka, to jeszcze jest w szklanych butelkach, zamiast w nietłukącym się plastiku. Nawet nie dasz rady tego opchnąć, bo sam transport będzie cię kosztował więcej – wyobrażasz sobie taszczenie przez pustkowie skrzynki pełnej dzwoniących butelek? Very bad idea, chyba że chcesz zafundować mutkom aperitif do potrawki z siebie w sosie z własnej głupoty.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Sprawy mogę zacząć wyglądać jednak znacznie lepiej, niczym świat po ziołowej nalewce Dziadka Włóczykija. Widzisz znam pewną knajpę na jednym z wielu rozdroży. Budynek wygląda całkiem schludnie mimo iż jest niewysoki, bo ledwie parterowy. Znacznie lepsze wrażenie robią trzy kręgi umocnień, pułapek, okopów, wzajemnie się wspierających stanowisk. Można by pomyślec, że to nora jednego z liderów gangów lub punkt dowodzenia NY. Jeżeli tak myślisz to znaczy, że mało w życiu widziałeś, synku.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Bo to co zobaczysz to najdroższy w całych Zasranych Stanach Zjednoczonych sklep z markowymi alkoholami. Zapytasz się, na cholerę to komuś? Odpowiedź jest prosta – Las Vegas, suko. A dokładniej każdy kto ma więcej gambli niż rozumu (a uwierz mi, jest ich więcej niż ci się wydaje) marzy o tym, aby przez chwilę poczuć się jak bogacz z przeszłości. A jeżeli przyjrzysz się dokładniej filmom puszczanym w prawie każdej dziurze z działającym generatorem i DVD to odkryjesz, że pojawiają się w nich te pieprzone szklane butelki i płyn na bazie zdechłych myszy. A uwierz mi ci kolesie oglądali Scarface, Ojca Chrzestnego i Rodzinę Soprano częściej niż ty normalny wychodek.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Do tego dorzuć dupków z Appallachów zakochanych we wszystkim co choćby udaje zrobione przed Wielkim Rozpierdolem. Praktycznie każdy z nich chciałby mieć piwnicę swojego „dworku” wypełnioną czymś co się nazywa bordo, bożole albo tokaji. Podobno te wszystkie trunki były pędzone gdzieś w „Europie” i jest to dalej niż cholerna Alaska albo drugi koniec Neodżungli, nie wspominając o tym, że trudniej tam dotrzec. Tak więc to coś co przypomina krew jest dla nich warte więcej niż twoja jucha, nie wspominając o każdym mutku, gangerze czy zwykłej konkurencji.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Nagle okazuję się, że te dzwoniące szklane wabiki na problemy są warte każdego wystrzelonego naboju. O ile tylko wiesz gdzie je sprzedać. A takim właśnie miejscem jest Małe Vegas położone Na Środku Cholernego Nigdzie&lt;sup&gt;TM&lt;/sup&gt;.  &lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Małe Vegas to coś więcej niż sklep – to dom aukcyjny. Nie ma ustalonych cen – każdy przedmiot jest wart tyle ile ktoś zechce za niego zapłacić. A szlachta ZSZ nie ma w zwyczaju przyjmować do wiadomości przegranej – często używają najbrudniejszych chwytów byleby położyć swoje brudne od węgla łapy na kolejnej butelce ulubionego wina lub koniaku. Mafia zaś potrafi przełknąć gorycz porażki, jednak tylko po to by potem wepchnąć dwa razy większą i dwa razy gorszą pigułę klęski przeciwnikowi w gardło. Gdyby nie ochrona już dawno temu podczas aukcji któryś z paniczów z czystej złośliwości puściłby cały ten interes z dymem albo ogniem i M-16stką dowiódł swoich racji.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Zresztą czasem mięśniaki nie wystarczają. Za głównym budynkiem można znaleźć coś co się nazywa „ubitym polem”. Tam każdy wariat może się okładać czym tylko przyniesie ze sobą, aby ustalić kto ma rację albo walczyć w turnieju. Takim prawdziwym z nagrodami! Co prawda gamblami są alkohole, ale można je od razu wymienić na coś innego. Szczególnie, że szczeniaki z Appallachów będę potem opowiadać w swoich zapyziałych dworkach, że wygrali wielki turniej. Są gotowi oddać naprawdę ciekawe rzeczy za coś zupełnie dla ciebie bezwartościowego.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.preservationphoto.com/locations/textilemill/mill19.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="216" src="http://www.preservationphoto.com/locations/textilemill/mill19.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Najczęściej jednak śmiertelnie obrażeni po pijaku gangsterzy i kolesie z Appallachów w honorowy sposób rozwiązują swoje problem. Twardzi kolesie znajdują tu zatrudnienie przy pojedynkach na broń białą, ci ze sprawnym okiem zaś na polu strzeleckim. Walki zwykle odbywają się do pierwszej krwi lub powalenia – nikt przecież nie chce psuć interesów jakimiś krwawymi porachunkami.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wypadki się jednak zdarzają. A co niektórzy są od nich specjalistami. Pozornie niegroźną bronią można komuś połamać kręgosłup albo przetracić tak nogi, że tylko felczer z Posterunku da radę je połatać, abyś nie musiał być sarkastycznym, chodzącym o lasce doktorkiem. Mówię ci lepiej z nimi nie zadzieraj, jeżeli cenisz sobie swoje zdrowie. Inna sprawa jak chcesz sobie nabić Charakter za irytujący oraz chamski styl bycia kuternogi.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Cały interes prowadzi Mike. Jest to jeżdżący na wózku koleś z prawie białymi włosami i bladoniebieskimi oczyma o posturze anemika na diecie. Może i wygląda jakby większy pająk mógłby go porwać, ale nawet w Las Vegas nie znajdziesz lepszego speca od alkoholi. Rozpozna każdy rodzaj jaki tylko mu przyniesiesz, wyceni, a jak uzna, że jest coś więcej wart to nawet go odkupi po rozsądnej cenie.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jego nieodłącznymi towarzyszkami są dwie muskularne i bardzo seksowne kobiety. Wysokie, jedna brunetka, druga blondynka i śmiertelnie niebezpieczne. Znają się chyba na każdym rodzaju zabijania. A w każdym razie na pewno na takie wyglądają, a kilku których chciało je poklepać po tyłkach lub naśmiewało się z gospodarza... no cóż ja o nich więcej nie słyszałem. Mike woła na nie Carmen i Elektra, ale jak dla mnie to on je tak nazwał. Jak będziesz miał szczęście to uda ci się pogadać z nimi chwilę nie ryzykując swoimi jajami. Ja tam się nie odważyłem, lecz słyszałem, że są z nich całkiem miłe dziewczyny. W końcu opiekują się kaleką na wózku.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Na zapleczu&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Nie zdziwisz się pewnie jak powiem, że jest drugie dno tej sprawy? Racja, przecież co to byłaby za opowieść bez jakiej tajemnicy lub zwrotu akcji, szczególnie w moim wykonaniu. To może od razu z grubej rury – Mike to mutant, a nawet więcej to cholery telepata. Znaczy się byłby nim, gdyby nie był non stop nawalony do tego stopnia, że nogi odmawiają mu posłuszeństwo. Tak - właśnie dlatego jeździ na wózku.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;W ten sposób ucieka od swojego „daru”. Możliwość słyszenia myśli ludzi dwadzieścia cztery godziny na dobę, siedem dni w tygodniu i przez cały zasrany rok nie działa dobrze na psychikę. Szczególnie, że Mike jest nie do końca udanym eksperymentem. Nie jest w stanie wytrzymać ciągłej burzy głosów w głowie, jednak gdy któryś się nagle urywa jest jeszcze gorzej. Odczuwa wtedy paraliżujący ból jakby ktoś kopnął go z buciora w jaja i to parokrotnie. Dlatego starannie dba o to, aby w jego pobliżu nie ginęli ludzie. Jeżeli zaś ktoś sprawia problemy... no cóż dziewczynki się już takiego gagatka oduczą mordowania. Mało kto przeżyje zakopany po szyję na środku pustyni. Rozrabiacy nie mają więc lekkiego życia z Mikiem.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Jakby tego było mało w pobliżu kręci się więcej zwiadowców Molocha niż w innej okolicy. Czyżby tatuś obserwował swojej nie do końca udanego synka? Z drugiej strony widziałem tutaj kilku podejrzanie dobrze wyposażonych złomiarzy. Wiele baz starej, dobrej US Army znajdowało się na większych zadupiach. Może w pobliżu jest jakaś. Lepiej dla Mike byłoby, gdyby to jednak tatuś patrzył. Nawet stare baraki po Obronie Narodowej z skrzynkami przestarzałych przed Generalnym Rozpierdolem M-16 to więcej niż powód, aby wszyscy w okolicy zaczęli się o nie zabijac. Do tego ON nigdy nie doczekało się w pełni skomputeryzowanych czołgów, lecz trenowało na starych czołgach, które ciągle mogą działać, jeżeli tylko ktoś będzie miał zdolnego mechanika oraz cysternę paliwa. Wtedy dopiero byłaby walka. Mike pewnie by eksplodował – pytanie tylko co by to oznaczało dla reszty z obecnych. Być może od początku miał być taką psychiczną bombą, która wypali nam wszystkim mózgi.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Następne wieści nie będą już tak ciekawe, ale dla początkujących powinny się nadać. Większość zasranych szlacheckich dupków lubi wygrywać w turniejach. Nawet takich, które ustawili. Łatwe gamble, trzeba tylko odpowiednio przekonująco upaść i dać się zaciąć, aby trochę krwi poszło. Tylko uważaj niektóre szczeniaki są cwane i chcą wyłgać się z płacenia nabijając cię dość starannie na swój miecz.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Turnieje, turniejami, a czasem trzeba naprawdę się narobić, aby zarobić swoje gamble. Wtedy warto nająć się w Małym Vegas jako ochrona. Co prawda przez przypadłość Mika możesz zapomnieć o rozdzielaniu bijących się serią z karabinu. To będzie cholerny pokaz sztuki negocjacji, wyciągania brudów, przekupstw, zastraszania oraz jak już nic innego nie poskutkuje to trzeba będzie przywalić z pałki.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Wyobraź sobie sytuację, gdy mafiozowi ze sporą świtą ktoś kradnie markowego Jacka Daniel'sa, a potem znajduje się on w pick-upie jednego z szlachciców. Jedni i drudzy od razu chcą iść na noże i to na pełną skalę. Najzabawniejsze, że z tego samego powodu, czyli urażonego honoru. Bo żaden frajer z Appallachów nie przyzna się, że coś ukradł, a okraść mafię to jak samemu podpisać swój wyrok śmierci. Dodajmy do tego, że mamy jeszcze trzeciego frajera, któremu zależy na wyeliminowaniu szlachcica z najbliższej aukcji, a Mike dzięki swoim zdolnością wie o tym. Od czego jest więc ochrona albo jacyś neutralni włóczędzy wyglądający na bardziej kumatych? Za parę gambli na pewno zajmą się znalezieniem dowodów dzięki, którym Mikowi zostanie oszczędzona spora dawka bólu.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Małe Vegas ma jeszcze znacznie więcej do zaoferowania jak choćby pościgi za handlarzami podróbek, eskortowanie towarów i ludzi czy Posterunek odkrywających prawdziwą naturę Mika. To jednak temat na kiedy indziej, bo i moja flaszka jest pusta i słońce już powoli wschodzi. A przed nami kolejne miasteczko do przeszukania. Może tym razem się poszczęści i znajdziemy coś naprawdę wartościowego.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6864696672470039163-931261035712722871?l=zszuflady.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7NjJ6ewPOO84GeRirh240VUFprc/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7NjJ6ewPOO84GeRirh240VUFprc/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7NjJ6ewPOO84GeRirh240VUFprc/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7NjJ6ewPOO84GeRirh240VUFprc/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WycigniteZSzuflady/~4/eBthl5zfboU" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://zszuflady.blogspot.com/feeds/931261035712722871/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6864696672470039163&amp;postID=931261035712722871&amp;isPopup=true" title="Komentarze (3)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/931261035712722871?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/931261035712722871?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WycigniteZSzuflady/~3/eBthl5zfboU/neuroshima-mae-vegas.html" title="Neuroshima - Małe Vegas" /><author><name>Konrad</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01714348903742181282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S7EiUriZ9rI/AAAAAAAAAAM/dw6CjkB22sw/s1600-R/8926_1076089997287_1677348292_152548_8328716_n.jpg" /></author><thr:total>3</thr:total><feedburner:origLink>http://zszuflady.blogspot.com/2010/03/neuroshima-mae-vegas.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;Ck4GR3s-eSp7ImA9WxBaGU0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6864696672470039163.post-1666099753046724027</id><published>2010-03-29T18:33:00.002+02:00</published><updated>2010-03-30T00:15:26.551+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-03-30T00:15:26.551+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="rpg" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="neuroshima" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="organizacja" /><title>Neuroshima - Szwadron kawalerii NY</title><content type="html">&lt;style type="text/css"&gt;
  &lt;!--   @page { margin: 2cm }   TH P { font-style: italic }   P { margin-bottom: 0.21cm }  --&gt;  
&lt;/style&gt; &lt;br /&gt;
&lt;div align="CENTER" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;Szwadrony kawalerii Nowego Yorku&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;Niebieskie koszule, jak kiedyś na nich wołano, zmienił się nieco od czasu wojny secesyjnej. Kiedyś byli synonimem pomocy w ciężkich czasach. To oni byli najbardziej mobilną formacją wojskową gotową walczyć na froncie, nacierać na linie przeciwnika oraz rozbijać bandy maruderów. Jeżeli miałeś okazję obejrzeć jakiś western w Vegas albo w jakimś przydrożnej knajpie to najpewniej masz ich za żołnierzy z jajami z żelaza oraz prawdziwych gentlemanów.  &lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;Filmową fikcję zostaw lepiej przy wyjściu z knajpy. Dzisiaj ich funkcja jest zupełnie inna. Gdy zapytasz kogoś z granicy z kim kojarzy im się kawalerzysta to usłyszysz, że z harcownikiem, gangerem albo po prostu z mordercą. I będą mieli rację. Pobór podatków wojennych, “przekonywanie” nowych osad do przyłączenie się do NY, pacyfikacja niechętnych lub niechcianych. Czasem zdarza się, że jakiś szwadron zawędruje na Front, ale są to rzadkie przypadki. Ich działką jest pilnowanie porządku wewnątrz państwa nowoyorskiego.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;Typowy oddział liczy około setki kawalerzystów. Przeszkoleni w walce konnej i zastraszaniu oraz wyposażeni w szable, pancerze oraz trochę broni palnej stanowią tanią, względnie skuteczną siłę uderzeniową na mutantów oraz niezbyt rozwinięte osady. Jedynie, gdy mają pozbyć się gangu albo przekonać do sprawy większe miasto dostają sprzęt taki jak M-60 albo stary granatnik.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;Najważniejsze jest jednak to, że każdy ze szwadronów musi sam zapewnić sobie żywność, leki i inne niezbędne do przeżycia rzeczy. Z punktu widzenia logistyki wojskowej to najlepsze rozwiązanie. Każdy kto posiada kawaleryjską szable ma prawo żądać niezbędnych mu przedmiotów. Większość nadużywa tego przywileju rabując co tylko zechcą. Co prawda teoretycznie dotyczy to tylko wrogo nastawionych osad, jednak w praktyce jedynym co może ochronić przed napadami szwadronu jest garnizon żołnierzy NY. Innymi słowy stanie się kolejnym miastem Nowych Stanów Zjednoczonych. Nawet wtedy trzeba sprzedawać towary po zaniżonych cenach członkom armii NY, czyli oddawać niemalże za darmo, ewentualnie dostawać świstek papieru na którym pisze, że należy zgłosić się do kwatery U.S. Army w Nowym Yorku, aby odebrać rekompensatę.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;Mimo, że niebieskie koszule zamieniona na szaro-zielone mundury, wielu dalej nazywa ich tak. Najczęściej spluwając jednocześnie na ziemie. Nic dziwnego, perspektywa rabunku i szybkiego wzbogacenia się ściąga do szwadronów największych skurwysynów umiejących jeździć konno. Całe gangi przyłączają się do armii tylko po to, aby móc w majestacie prawa kontynuować swoją działalność.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;Wśród oficerów służba w kawalerii jest uważana za formę kary za nadmierne znęcanie się nad żołnierzami. W zasadzie tylko skurwiel większy od podkomendnych nie zmieni się w marionetkę podpisującą kolejne rozkazy. Fikcyjne raporty, kradzieże broni i żywności z wojskowych magazynów, a nawet napadanie na garnizony. Wszystko to normalka, bo młodzi dowódcy dają się namówić na małe przekręty w imię większego dobra.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;Jak na razie nikt z wyżej postawionych urzędników o niczym nie wie, ale coraz liczniejsze raporty z garnizonów o grupach maruderów napadających na osady zmuszą kogoś do działania. A pewnie do tego zadania wyznaczy się szwadron kawalerii. Oni już znajdą winnych.&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 14px;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: medium; font-style: normal; font-weight: normal;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6864696672470039163-1666099753046724027?l=zszuflady.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/LrChRpxmnkkFMmaf5N6F6-NSG3o/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/LrChRpxmnkkFMmaf5N6F6-NSG3o/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/LrChRpxmnkkFMmaf5N6F6-NSG3o/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/LrChRpxmnkkFMmaf5N6F6-NSG3o/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WycigniteZSzuflady/~4/mAvLntQcU3Y" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://zszuflady.blogspot.com/feeds/1666099753046724027/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6864696672470039163&amp;postID=1666099753046724027&amp;isPopup=true" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/1666099753046724027?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/1666099753046724027?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WycigniteZSzuflady/~3/mAvLntQcU3Y/neuroshima-szwadron-kawalerii-ny.html" title="Neuroshima - Szwadron kawalerii NY" /><author><name>Konrad</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01714348903742181282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S7EiUriZ9rI/AAAAAAAAAAM/dw6CjkB22sw/s1600-R/8926_1076089997287_1677348292_152548_8328716_n.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://zszuflady.blogspot.com/2010/03/neuroshima-szwadron-kawalerii-ny.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C04ERnk4eip7ImA9WxBaGE4.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6864696672470039163.post-8823552376402733145</id><published>2010-03-29T04:30:00.003+02:00</published><updated>2010-03-29T05:05:07.732+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-03-29T05:05:07.732+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="rpg" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="neuroshima" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="miejsca" /><title>Neuroshima - Wsi spokojna, wsi postapokaliptyczna</title><content type="html">&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" equiv="CONTENT-TYPE"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;title&gt;&lt;/title&gt;&lt;meta content="OpenOffice.org 3.1  (Win32)" name="GENERATOR"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;style type="text/css"&gt;
 	&lt;!-- 		@page { margin: 2cm } 		P { margin-bottom: 0.21cm } 	--&gt; 	
&lt;/style&gt; &lt;br /&gt;
&lt;div align="CENTER" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;b&gt;Wsi niespokojna, wsi postapokaliptyczna&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://ariochmorningstar.files.wordpress.com/2009/10/sci-fi-post-apocalyptic-36436.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="221" src="http://ariochmorningstar.files.wordpress.com/2009/10/sci-fi-post-apocalyptic-36436.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="CENTER" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;	Starsi z czytelników mogą pamiętać artykuł w MiMie pod tytułem “Wsi spokojna, wsi wesoła” oraz “Wszystkie drogi prowadzą do Liczyrzepy”. Dwa, moim zdaniem, świetnie napisane teksty o zadupiu. A dokładniej o zaściankowej wiosce leżącej na uboczu, względnie daleko od cywilizacji za to niezwykle urokliwej i pełnej przygód.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;	Dlaczego je przywołuje? Ponieważ w NS każda osada, miasto czy wiocha jest właśnie takim zadupiem. Daleko od świata, zamknięta w swoim świecie idealnie nadaje się na artykuł opisujący jej uroki oraz niezanieczyszczone spalinami powietrze.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;b&gt;Dziura&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;Nazwa miejscowości wzięła się według miejscowej legendy od słów milczącego wędrowca w niebiesko-żółtym kombinezonie z wielką trzynastką na plecach. Według przekazywanych szeptem opowieści miał on przechodząc przez miasteczko spojrzeć na jego mieszkańców i odzywając się po raz pierwszy stwierdzić: “Takie dziury w życiu nie widziałem”. Ci sami ludzie opowiadają, że pochodził on z pobliskiego schronu i wracał właśnie do domu. Jak chcesz to wierz im, ale pamiętaj -  oni należą do twierdzących, że Molocha można pokonać.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;Miasteczko leży w bliżej nieokreślonym miejscu, a w zasadzie jakby to określili mieszkańcy: w pobliżu takiej dużej dziury wypełnionej świecącą wodą. A więc może być wszędzie gdzie tylko sobie zażyczysz. Muszę cię tylko ostrzec, że Mama nie lubi przenosić interesu, bo panienki się strasznie długo pakują, a jeszcze potem znowu znajdywać łóżko albo jakąś matę dla każdej to “kara boska porównywalna z apokalipsą”.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;Powstała w przedwojennym miasteczku osada zamieszkana jest przez około setkę dorosłych (oraz parę taboretów co jest prywatnym zdaniem burmistrza) jest największą w okolicy. Tutaj raz w miesiącu zjeżdżają się handlarze oraz najróżniejsi złomiarze czy łowcy chcący pozbyć się po rozsądnej cenie gambli zdobytych podczas przeszukiwania okolicznych ruin. A trzeba przyznać, że gruzowisk nie brakuje, z czego większość jest wciąż niezbadana. Niektórzy twierdzą, że szukają jakieś bazy wojskowej, gdzie podobno przeprowadzano badania nad UFO. Wymachują przy tym gazetą, rzekomo mówiącą całą prawdę o świecie przed wojną. Nazywa się chyba Faktor X czy coś takiego. W każdym razie każdy z nich jak juz sobie wypije w knajpie zaczyna opowiadać naprawdę zabawne historyjki o uciekających krasnalach ogrodowych oraz wiele innych.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://fc09.deviantart.net/fs45/f/2009/084/e/2/Post_Apocalyptic_ruin_town_by_OpenGL.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="187" src="http://fc09.deviantart.net/fs45/f/2009/084/e/2/Post_Apocalyptic_ruin_town_by_OpenGL.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;Najważniejszych ze wszystkich budynków w Dziurze jest knajpa “Szczęśliwa trzynastka” nawiązująca do legendy o wędrowcu. Możesz się napić tutaj lokalnego bimbru z prawdziwych ziemniaków, a nawet raz w miesiącu podczas targu kupić na aukcji prawdziwe przedwojenne piwo. Jest miejsce spotkań zmęczonych po całym dniu pracy mieszkańców oraz czas wysłuchiwania opowieści Dziadka Gerwazego o tym jak to wracał z Frontu, czy też walczył z mutantami na Karaibach. Gdy wypije zdecydowanie za dużo zdarza mu się wspominać coś o Europie, ale bełkocze wtedy tak, że nikt go nie rozumie. Wielu zastanawia się dlaczego właściciel knajpy nie wykopie starucha za drzwi, bo ten zajmuje pokój, wyjada jedzenie z kuchni oraz śmierdzi jak zgraja mutantów. Jednoręki Tom odpowiada zazwyczaj, że nie ma serca skazywać na śmierć biedaka. Poza tym dodaje, że gdyby nie Dziadek wszyscy już dawno umarliby z nudy albo przepracowania. Plotki jednak mówią, że Tom ma dług wdzięczności u staruszka, jednak nikomu nie udało się dowiedzieć czy jest w tym choćby ziarno prawdy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;Sam właściciel jest oryginalną postacią. Wielki jednoręki facet stojący o każdej porze dnia czy nocy za ladą swojego baru potrafi przykuć uwagę nawet jeżeli nie wyciągnął jeszcze obrzyna. Nie jest stąd, a w zasadzie nie wiadomo skąd jest. Przywędrował tutaj z Dziadkiem Gerwazym i jakoś tak się złożyło, że zostali. Podobno rękę stracił na Froncie, a z całą pewnością odebrała mu ją maszyna. Milczący często znajduje się w cieniu swojego starszego podopiecznego. Nikt nie ma wątpliwości, że bez jego pomocy Dziadek już dawno temu umarłby z głodu. Oprócz złotego serca Tom ma jeszcze jedną zaletę : pędzi najmocniejszy i najsmaczniejszy bimber na całym świecie. W każdym razie tym obejmującym najbliższe sto, może dwieście mil. Dzięki owej ambrozji nie narzeka na biedę, a nawet jest w stanie sprzeciwiać się burmistrzowi. Jak to zdarza mu się mówić w takich sytuacjach “aby przeżyć nie trzeba jeść, ale trzeba pić”. Pomimo tego, iż nie posiada żadnej oficjalnej władzy to nikt nie chce mu się narażać. Można powiedzieć, że jest szarą eminencją Dziury dyrygującą całą mieściną znad oparów bimbru.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;Oficjalna władza spoczywa jednak w rękach kogoś zupełnie innego. Burmistrz Josef Conrad Smith jest sceptykiem, cynikiem oraz zawodowym oszustem. Dzięki tym umiejętnościom zdołał przekonać okolicznych handlarzy, że Dziura jest najlepszym miejscem na świcie, aby opchnąć swój towar. W dodatku rozpuścił plotkę o tym, że w okolicy znajduje się opuszczona baza wojskowa w celu ściągnięcia Łowców i złomiarzy. W końcu nawet oni muszą coś jeść. A na koniec zmusił okoliczne miasteczka i wsie do uznania, że to Dziura ma monopol na handel z kolesiami “stamtąd”. Bardzo pomógł mu w tym wędrowny gang, najemnicy nazywający siebie samych “Krasnoarmijcami” albo czymś w ten deseń (w każdym razie jakiś odcień czerwieni). Pijani i radośni odjechali w dal pozostawiając po sobie jedynie wspomnienia i kilka brzuchów. Nasz postapokaliptyczny Machiavellii następnie ogłosił się burmistrzem. A mieszkańcy, niezbyt rozumiejący co mu to da, zgodzili się. Szybko pożałowali swojej decyzji. O ile do tej pory mieli święty spokój, tak teraz nonstop coś się dzieje. I jak tu hodować rzepę kiedy naprzeciwko chatki powstaje burdel z całkiem ładnymi panienkami? No właśnie, ciężkie jest życie farmera, gdy ma większy wybór niż krowa lub żona. Ale rolniczą Kamasutrę zostawmy w spokoju, szczególnie że od niedawna zaczęła działać policja. Skorumpowane, narzędzie władzy pilnuje, aby nikt nie wychylał się za mocno. Czasem pozbywają się nawet grasujący w okolicy gangerów, ale częściej zajmują się pobieraniem opłat za ochronę, oczywiście obowiązkowych. Opłacani przez Josefa są jego główną kartą przetargową w walce o władze w mieścinie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.oneinchpunch.net/wordpress/wp-content/uploads/2008/12/post-apocalyptic-tokyo.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="269" src="http://www.oneinchpunch.net/wordpress/wp-content/uploads/2008/12/post-apocalyptic-tokyo.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;Kolejną ze stron odwiecznych batalii o kontrolę nad Dziurą jest Mama razem z panienkami. Przybyły niedawno ze swoim ruchomym burdelem i póki co nie wybierają się nigdzie. Znienawidzone przez niemalże wszystkie kobiety zapewniają odpowiednią rozrywkę dla dojrzałych mężczyzn. Przy okazji wiedzą o wszystkim co się dzieje w okolicy. Jeśli chcesz znać wstydliwe szczegóły z przeszłości burmistrza to wal do nich – za odpowiednią opłatę usłyszysz całą prawdę, a nawet trochę więcej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;Jedynym prawdziwie neutralnym człowiekiem w całej okolicy jest stary Kevin siedzący w ruinach biblioteki. Jego nie obchodzi zupełnie nic związanego z dzisiejszym światem. No może od czasu do czasu zainteresuje się jedzeniem, ale to wszystko.  Dla niego najważniejsze są książki. Dokładnie! To chyba ostatni żyjący mól książkowy. Posiada ogromną wiedzę na najróżniejsze tematy, jednak nie umie ich wykorzystać w praktyce. Czasem naprawi coś w wiosce, albo zbuduje jakąś maszynę w zamian za jedzenie. Ot taka niegroźna, interesująca postać gotowa zawsze podzielić się częścią swoich umiejętności w zamian za bezużyteczne książki.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;&lt;b&gt;Wpadając w Dziurę&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;Wiesz jednak co jest podejrzanego w tych wszystkich Łowcach? Strasznie wielu spośród nich jest zdecydowanie zbyt dobrze gadających i wyposażonych, aby być naiwniakami gotowymi w pogoni za plotką poświęcać długie miesiące na poszukiwania widmowej bazy wojskowej. Niektórzy z nich wręcz na milę śmierdzą Posterunkiem. Podsłuchałem kiedyś jak rozmawiają o jakieś fabryce albo innym magazynie leżącym pod Świecącym Jeziorem. Rozbili obozowisko otoczone najzwyklejszym w świecie murem, a w środku podobno jest jakieś laboratorium...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;Nie chciałbym cię straszyć, ale nie chodź sam do Kevina. Droga mimo, iż wydaje się być bliska pochłonęła już niejedną osobę. Nie chciałbym być niemiły dla tego mola książkowego, ale on naprawdę rzadko schodzi do miasteczka. Jak na moje to powinien już umrzeć z głodu, chyba że ma coś wspólnego z tymi zniknięciami bo nie znaleziono żadnego ciała. Zupełnie jakby ktoś je pożarł. Tylko Kevin jest przeraźliwie chudy i stary – ktoś taki nawet z zasadzki nie dałby rady ogłuszyć człowieka. Chyba, że jest robotem albo mutantem... Naprawdę radzę ci posłuchaj się i nie chodź sam do niego.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://senorparrot.com/blog/wp-content/uploads/2009/08/post-apocalypse.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="291" src="http://senorparrot.com/blog/wp-content/uploads/2009/08/post-apocalypse.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;Dziadek Gerwazy jest znacznie młodszy niż wygląda. Walczył razem z Tomem na Froncie, gdzie zostali porwani przez Molocha. Jednoręki przypłacił to ręką, Gerwazy rozumem oraz młodością. W klatce piersiowej ma ukrytego niedokończonego robota – bombę. Mieli być pierwszymi z serii nowych mechanicznych morderców jednak jakimś cudem uciekli. Jest wysoce możliwe, że to właśnie ich poszukują ludzie Posterunku, nie jakiegoś magazyny. Jednak równie dobrze ich obecność może nie mieć nic wspólnego z weteranami.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;Josef Conrad ma poważny problem: jest mutantem, wygnańcem ze schronu leżącego pod Świecącym Jeziorem. Nie wie dokładnie jak się wydostał, jest tylko pewien, że tam na dnie czeka na niego prawdziwy dom. Musi tylko mieć dość siły, aby zmusić dawnych towarzyszy o przyjecie go z powrotem. Do tego jest mu potrzebna Dziura wraz ze wszystkimi swoim zasobami. Jego ponad naturalne zdolności psychiczne ułatwiają mu to zadanie. W dodatku musi dbać o swojego braciszka ukrytego w swojej klatce piersiowej. Myśl tylko, że tak naprawdę na dnie jeziora niczego nie ma, a on jest wytworem Molocha nie daje mu spać, zmuszając do długich spacerów nad taflę świecącej wody.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;Mama wiele by oddała za możliwość osiedlenia się w jednym miejscu, zdaje sobie jednak sprawę, że jest to niemożliwe. Goniący ją gangsterzy nie odpuszczą dopóki jej nie dopadną. Nie wie dokładnie co jest na chipie ukrytym w jej głowie. To miała być taka prosta robota... nie powiedzieli, iż jedyna metoda odzyskania procesora ją zabije. Dlatego uciekła, a teraz każdej nocy nasłuchuje ich kroków.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div align="LEFT" style="font-weight: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-size: 100%;"&gt;Okolica skrywa jednak znacznie więcej tajemnic jednak dzień powoli wstaje, a my mamy jeszcze dużo do roboty. Bimber sam się nie zrobi, a Tom płaci niezłe gamble za pilnowanie maszynerii przed konkurencją.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6864696672470039163-8823552376402733145?l=zszuflady.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ahc7rXGKEGBKKzmcXg7lRp9B15E/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ahc7rXGKEGBKKzmcXg7lRp9B15E/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ahc7rXGKEGBKKzmcXg7lRp9B15E/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ahc7rXGKEGBKKzmcXg7lRp9B15E/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WycigniteZSzuflady/~4/xrnUb9zra5E" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://zszuflady.blogspot.com/feeds/8823552376402733145/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6864696672470039163&amp;postID=8823552376402733145&amp;isPopup=true" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/8823552376402733145?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/8823552376402733145?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WycigniteZSzuflady/~3/xrnUb9zra5E/neuroshima-wsi-spokojna-wsi.html" title="Neuroshima - Wsi spokojna, wsi postapokaliptyczna" /><author><name>Konrad</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01714348903742181282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S7EiUriZ9rI/AAAAAAAAAAM/dw6CjkB22sw/s1600-R/8926_1076089997287_1677348292_152548_8328716_n.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://zszuflady.blogspot.com/2010/03/neuroshima-wsi-spokojna-wsi.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A0AMSHk5fyp7ImA9WxBaGE8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6864696672470039163.post-2519165380299124410</id><published>2010-03-29T04:28:00.002+02:00</published><updated>2010-03-29T04:29:49.727+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-03-29T04:29:49.727+02:00</app:edited><title>Powrót!</title><content type="html">Postanowiłem wskrzesić bloga, chociaż w innej niż dotychczas formule. Nie będą się już pojawiać opowiadania mojego autorstwa, za wyjątkiem może jakiś starych, publikowanych już w innych miejscach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym razem z szuflady będę wyciągał wszystko poza opowiadaniami. Artykuły, recenzje, felietony, polecanki, może nawet trochę newsów się upchnie. Chciałbym, aby wszystko było związane z szeroko pojętą kulturą, zarówno niską, jak i wysoką. Na pewno pojawią się mangi o których macie raczej małą szansę usłyszeć, jak i co ciekawsze anime. Dla prawdziwych fanów raczej nie będzie to nic odkrywczego, jednak mam nadzieję, że tym którzy jeszcze nie mieli do czynienia z szalonymi japońskimi pomysłami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Popiszę również o grach fabularnych. Głównie tematycznie skierowane do Neuroshimy, generic cyberpunk oraz Savage Worlds, których polska edycja ukażę się na dniach. Dla nieobeznanych ostatni system należy do uniwersalnych z których w ciągu kilkunastu minut można zrobić wszystko – od sci-fi do fantasy. Dla mnie zaś to szybsza wersja Deadlandów, które bardzo podobały się mi i moim dawnym graczom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pierwszy ogień pójdą artykuły z nieistniejącego już Moorholda, a przynajmniej te które udało mi się odzyskać z moich e-maili. Następne będą związane z cyberpunkiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłego czytania!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6864696672470039163-2519165380299124410?l=zszuflady.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/qLj87h5qau8TXG7gSjadpOU23tc/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/qLj87h5qau8TXG7gSjadpOU23tc/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/qLj87h5qau8TXG7gSjadpOU23tc/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/qLj87h5qau8TXG7gSjadpOU23tc/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WycigniteZSzuflady/~4/b2V2X6mAbzY" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://zszuflady.blogspot.com/feeds/2519165380299124410/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6864696672470039163&amp;postID=2519165380299124410&amp;isPopup=true" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/2519165380299124410?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/2519165380299124410?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WycigniteZSzuflady/~3/b2V2X6mAbzY/powrot.html" title="Powrót!" /><author><name>Konrad</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01714348903742181282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S7EiUriZ9rI/AAAAAAAAAAM/dw6CjkB22sw/s1600-R/8926_1076089997287_1677348292_152548_8328716_n.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://zszuflady.blogspot.com/2010/03/powrot.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DEEAQno9cSp7ImA9WxBaGE4.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6864696672470039163.post-1933633526371379548</id><published>2009-08-16T14:07:00.004+02:00</published><updated>2010-03-29T06:24:03.469+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-03-29T06:24:03.469+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Monastyr" /><title>Monastyr</title><content type="html">Na oficjalnej stronie &lt;a href="http://monastyr.polter.pl/"&gt;Monastyru&lt;/a&gt; można przeczytac artykuł mojego autorstwa. Opowiada on o agaryjskiej formacji wojskowej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Artykuł można przeczytac &lt;a href="http://monastyr.polter.pl/Agaryjski-Czworobok-Piechoty-c20220"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6864696672470039163-1933633526371379548?l=zszuflady.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GESASMHSYYsPN2rKXe3neq_oo0E/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GESASMHSYYsPN2rKXe3neq_oo0E/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GESASMHSYYsPN2rKXe3neq_oo0E/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GESASMHSYYsPN2rKXe3neq_oo0E/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/WycigniteZSzuflady/~4/yEVtPpXYKCU" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://zszuflady.blogspot.com/feeds/1933633526371379548/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.blogger.com/comment.g?blogID=6864696672470039163&amp;postID=1933633526371379548&amp;isPopup=true" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/1933633526371379548?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6864696672470039163/posts/default/1933633526371379548?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/WycigniteZSzuflady/~3/yEVtPpXYKCU/monastyr.html" title="Monastyr" /><author><name>Konrad</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01714348903742181282</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="24" height="32" src="http://3.bp.blogspot.com/_YvAFTKZo-18/S7EiUriZ9rI/AAAAAAAAAAM/dw6CjkB22sw/s1600-R/8926_1076089997287_1677348292_152548_8328716_n.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://zszuflady.blogspot.com/2009/08/monastyr.html</feedburner:origLink></entry></feed>

