<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Zalewski o książkach</title>
	<atom:link href="https://www.speculatio.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.speculatio.pl/</link>
	<description>speculatio - myślą rzeczy rozbieranie</description>
	<lastBuildDate>Thu, 11 Jun 2026 08:14:26 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0</generator>

<image>
	<url>https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2018/12/cropped-books-1673578_1280.png?fit=32%2C32&#038;ssl=1</url>
	<title>Zalewski o książkach</title>
	<link>https://www.speculatio.pl/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">123928545</site>	<item>
		<title>Szczenięcy portret artysty</title>
		<link>https://www.speculatio.pl/szczeniecy-portret-artysty/</link>
					<comments>https://www.speculatio.pl/szczeniecy-portret-artysty/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[GZalewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 11 Jun 2026 08:14:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opowiadania/felietony]]></category>
		<category><![CDATA[Anglia]]></category>
		<category><![CDATA[Dylan Thomas]]></category>
		<category><![CDATA[młodość]]></category>
		<category><![CDATA[Walia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.speculatio.pl/?p=8196</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dylan Thomas, Wojciech Żukrowski &#8211; rówieśnicy z odległych światów. Nie chodzi o to, żeby ich porównywać, ale przypadek sprawił, że przeczytałem zbiory opowiadań obu autorów jeden po drugim. Przypadek sprawił, że okładki wydania Żukrowskiego Okruchy weselnego tortu oraz Thomasa Szczenięcego portretu artysty &#8211; są niemal identyczne, choć publikacje dzieli niemal dekada i ukazały się w &#8230; <a href="https://www.speculatio.pl/szczeniecy-portret-artysty/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Szczenięcy portret artysty</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/szczeniecy-portret-artysty/">Szczenięcy portret artysty</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Dylan Thomas, Wojciech Żukrowski &#8211; rówieśnicy z odległych światów. Nie chodzi o to, żeby ich porównywać, ale przypadek sprawił, że przeczytałem zbiory opowiadań obu autorów jeden po drugim. Przypadek sprawił, że okładki wydania Żukrowskiego <a href="https://www.speculatio.pl/okruchy-weselnego-tortu/"><em>Okruchy weselnego tortu</em></a> oraz Thomasa <em>Szczenięcego portretu artysty</em> &#8211; są niemal identyczne, choć publikacje dzieli niemal dekada i ukazały się w innych wydawnictwach. Przypadek sprawia, że oba zbiory są wspomnieniowe. Żukrowskiego z lat dziecięcych, Thomasa, z wczesnej młodości. Obaj niesłychanie plastycznie opisują światy, w których dorastali, ale to zupełnie inny rodzaj prozy i różni ich niemal wszystko. Zarówno emocjonalnie, jak i kulturowo.<span id="more-8196"></span></p>
<p style="text-align: justify;">
Żukrowski w swoim zbiorku opowiadań opisuje świat, w którym się wychowywał. Jakaś posiadłość wiejska, służba, natura, przyroda. Swobodne, szczęśliwe dzieciństwo. U Thomasa zaś to miasto przemysłowo-portowe. Ponieważ waliski poeta od szesnastego roku życia pracował jako reporter, to jego wspomnienia dotyczą już wchodzenia w świat dorosłych i stykania się z tymi, którzy już nabyli pewnego cynizmu, doświadczenia czy rozczarowania rzeczywistością. Dziecięcy narrator u Żukrowskiego miewa marzenia, w których pojawiają się dziewczęta, u Dylana są pijatyki, prostytutki i szybkie miłości od pierwszego wejrzenia.<br />
Zapada mi w głowie zwłaszcza opowiadanie Kogo chciałbyś mieć z nami. Dwóch znajomyc postanawia wybrać się na pieszą wycieczkę poza miasto. Jeden ma około dwudziestki, dopiero zaczyna życie zawodowe. Drugi, Ray dziesięć lat starszy. Piesza wycieczka do lasu, na plażę sprawia, że przypomina sobie, że taki świat istnieje. Niebo, ptaki, wiatr.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Pomyśleć, że gniję w biurze, kiedy tyle tu tego.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Zaczynają rozmawiać, wspominać, ale Ray coraz bardziej sie wycofuje w świat wspomnień. Ostatnie lata nie były dla niego lekkie. Zmarli brat i ojciec, musi opiekować się chorą matką. Wycieczka za miasto jest oddechem i oderwaniem się od codzienności. Przynajmniej przez chwilę.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="https://www.speculatio.pl/szczeniecy-portret-artysty/szczeniecyy-portret-artysty/" rel="attachment wp-att-8198"><img data-recalc-dims="1" fetchpriority="high" decoding="async" data-attachment-id="8198" data-permalink="https://www.speculatio.pl/szczeniecy-portret-artysty/szczeniecyy-portret-artysty/" data-orig-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/06/szczeniecyy-portret-artysty.jpg?fit=370%2C604&amp;ssl=1" data-orig-size="370,604" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;,&quot;alt&quot;:&quot;&quot;}" data-image-title="szczeniecyy portret artysty" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/06/szczeniecyy-portret-artysty.jpg?fit=370%2C604&amp;ssl=1" class=" wp-image-8198 aligncenter" src="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/06/szczeniecyy-portret-artysty.jpg?resize=250%2C408&#038;ssl=1" alt="Szczenięcy portret artysty, D. Thomas" width="250" height="408" srcset="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/06/szczeniecyy-portret-artysty.jpg?w=370&amp;ssl=1 370w, https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/06/szczeniecyy-portret-artysty.jpg?resize=184%2C300&amp;ssl=1 184w" sizes="(max-width: 250px) 100vw, 250px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Szczenięcy portret artysty</em>, Dylan Thomas</p>
<p style="text-align: center;">Wyd.: PIW, 1966</p>
<p style="text-align: center;">Tłum.:  Tadeusz Jan Dehnel</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/szczeniecy-portret-artysty/">Szczenięcy portret artysty</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.speculatio.pl/szczeniecy-portret-artysty/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8196</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Okruchy weselnego tortu</title>
		<link>https://www.speculatio.pl/okruchy-weselnego-tortu/</link>
					<comments>https://www.speculatio.pl/okruchy-weselnego-tortu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[GZalewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Jun 2026 06:51:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Opowiadania/felietony]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[przeszłość]]></category>
		<category><![CDATA[Wojciech Żukrowski]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.speculatio.pl/?p=8191</guid>

					<description><![CDATA[<p>To jest pudełko po czekoladkach, które dostałam w dniu ślubu. Stare wierzenie nakazuje zgarnąć do niego wszystkie okruszyny, jakie zostają na obrusie po uczcie weselnej i starannie zachować. W razie kłótni w małżeństwie należy pudełko wsunąć mężowi pod poduszkę, wtedy wszystkie dobre życzenia wypowiedziane przez biesiadników zaczynają działać. Porwanie w Tutiurlistanie, było w dzieciństwie jedną &#8230; <a href="https://www.speculatio.pl/okruchy-weselnego-tortu/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Okruchy weselnego tortu</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/okruchy-weselnego-tortu/">Okruchy weselnego tortu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<blockquote>
<p style="text-align: justify;">To jest pudełko po czekoladkach, które dostałam w dniu ślubu. Stare wierzenie nakazuje zgarnąć do niego wszystkie okruszyny, jakie zostają na obrusie po uczcie weselnej i starannie zachować. W razie kłótni w małżeństwie należy pudełko wsunąć mężowi pod poduszkę, wtedy wszystkie dobre życzenia wypowiedziane przez biesiadników zaczynają działać.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">
<em>Porwanie w Tutiurlistanie</em>, było w dzieciństwie jedną z moich ulubionych bajek, czytaną kilkukrotnie. Później z twórczością Wojciecha Zukrowskiego zetknąłem się w kinie, w dość zabawnej sytuacji. Miałem trzynaście lat i mama zabrała mnie na jakiś festiwal filmów. Jednym z nich były <em>Kamienne tablice</em>, na podstawie powieści Żukrowskiego. Co najbardziej zostało mi w pamięci &#8211; sceny rozbierane i moje skupienie na ekranie, że niby nie robi to na mnie w ogóle wrażenia.<br />
Dostałem teraz zbiór opowiadań <em>Okruchy weselnego tortu</em>. Fragment otwierający ten tekst pochodzi z tytułowego, a równocześnie kończącego zbiorek opowiadania.<span id="more-8191"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Bardzo to nostalgiczna podróż, do świata, którego już nie ma. Głównym bohaterem jest Toluś. Dziecko jeszcze, ale równocześnie obserwator i uczestnik tego świata. Świata pewnego tajemnic, cudownej i dziwnej przyrody, przesądów i wierzeń. Toluś jest marzycielem i co jakiś czas odpływa w swoich myślach &#8211; a może wcale nie tylko w myślach &#8211; żeby porozmawiać ze zmarłym dziadkiem, żeby spotkać na łące tajemniczą dziewczynę. Czy to na pewno tylko jego wyobraźnia, skoro po jednym z takich spotkań dostaje od dziadka, dawno zaginioną skrzyneczkę?<br />
Żukrowski pisze bardzo malowniczo i w pewnym momencie przypomniałem sobie, że wiele miesięcy temu zacząłem lekturę zbioru opowiadań, również napisanego z perspektywy młodego człowieka &#8211; <em>Szczenięcy portret artysty</em> Dylana Thomasa. Wygrzebałem zza stosu książek, bo &#8211; co zabawne &#8211; okładki obu są niemal identyczne, choć wydania dzieli mniej dziesięć lat i wydane zostały w innych wydawnictwach. W tej sytuacji nie ma wyjścia, wrócę do niej i tym razem dokończę.</p>
<p style="text-align: justify;">Jest jeszcze jedna rzecz w świecie opisanym przez Żukrowskiego. To, że nie istnieją już tacy ludzie i takie sprawy, to jedno, ale uświadomiłem sobie, że on opowiada o zimach, takich, jakie jeszcze ja pamiętałem w młodości. Okresie, w którym naprawdę człowiek chronił się przed zimnem, które wdzierało się wszędzie. Ujemne temperatury poniżej piętnastu stopni, wiatr i śnieg potrafiły być męczące, jeśli utrzymywały się przez wiele tygodni. Takie zimy też już nie istnieją.<br />
No i jeszcze kraski. W tej chwili w Polsce szacuje się, że żyje pięć do dziesięciu par lęgowych tych pięknych, szafirowych ptaków. W świecie Tolusia, skrzeczenie krasek było wszechobecne.</p>
<p><a href="https://www.speculatio.pl/okruchy-weselnego-tortu/okruchy-weselnego-tortu/" rel="attachment wp-att-8193"><img data-recalc-dims="1" decoding="async" data-attachment-id="8193" data-permalink="https://www.speculatio.pl/okruchy-weselnego-tortu/okruchy-weselnego-tortu/" data-orig-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/06/okruchy-weselnego-tortu.jpg?fit=1153%2C1849&amp;ssl=1" data-orig-size="1153,1849" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;1.65&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;Redmi Note 14 Pro&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;1780562702&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;6.11&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;860&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0.020006&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;1&quot;}" data-image-title="okruchy weselnego tortu" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/06/okruchy-weselnego-tortu.jpg?fit=474%2C760&amp;ssl=1" class=" wp-image-8193 aligncenter" src="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/06/okruchy-weselnego-tortu.jpg?resize=173%2C277&#038;ssl=1" alt="" width="173" height="277" srcset="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/06/okruchy-weselnego-tortu.jpg?resize=639%2C1024&amp;ssl=1 639w, https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/06/okruchy-weselnego-tortu.jpg?resize=187%2C300&amp;ssl=1 187w, https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/06/okruchy-weselnego-tortu.jpg?resize=768%2C1232&amp;ssl=1 768w, https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/06/okruchy-weselnego-tortu.jpg?resize=958%2C1536&amp;ssl=1 958w, https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/06/okruchy-weselnego-tortu.jpg?w=1153&amp;ssl=1 1153w" sizes="(max-width: 173px) 100vw, 173px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Okruchy weselnego tortu</em>, Wojciech Żukrowski</p>
<p style="text-align: center;">Wyd.: MON, 1958</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/okruchy-weselnego-tortu/">Okruchy weselnego tortu</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.speculatio.pl/okruchy-weselnego-tortu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8191</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Pochwała cienia</title>
		<link>https://www.speculatio.pl/pochwala-cienia/</link>
					<comments>https://www.speculatio.pl/pochwala-cienia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[GZalewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 19 May 2026 07:36:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Esej/Reportaż]]></category>
		<category><![CDATA[cywilizacja]]></category>
		<category><![CDATA[estetyka]]></category>
		<category><![CDATA[Japonia]]></category>
		<category><![CDATA[Jun'ichirō Tanizaki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.speculatio.pl/?p=8184</guid>

					<description><![CDATA[<p>Bardzo często, gdy w książce którą właśnie zaczynam czytać znajduje się przedmowa omijam ją i zostawiam sobie na później. Najpierw chcę dać się ponieść tekstowi, a dopiero po zakończeniu lektury skonfrontować ewentualne myśli. Pochwałę cienia Jun&#8217;ichirō Tanizakiego mam na czytniku, więc przedmowę tłumacza Henryka Lipszyca musiałem przeklikać, ale mój wzrok zatrzymał się na jednym fragmencie, &#8230; <a href="https://www.speculatio.pl/pochwala-cienia/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Pochwała cienia</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/pochwala-cienia/">Pochwała cienia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Bardzo często, gdy w książce którą właśnie zaczynam czytać znajduje się przedmowa omijam ją i zostawiam sobie na później. Najpierw chcę dać się ponieść tekstowi, a dopiero po zakończeniu lektury skonfrontować ewentualne myśli. </span><i><span style="font-weight: 400;">Pochwałę cienia </span></i><span style="font-weight: 400;">Jun&#8217;ichirō Tanizakiego mam na czytniku, więc przedmowę tłumacza Henryka Lipszyca musiałem przeklikać, ale mój wzrok zatrzymał się na jednym fragmencie, więc zaciekawiony cofnąłem się do pocżątku. I zastanawiam się, czy gdybym nie wiedział tego co napisał Lipszyc, odebrałbym całość, tak jak ją odebrałem.</span><span id="more-8184"></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Lipszyc wspomina anegdotkę z życia Tanizakiego, opowiadaną przez jego żonę. Tanizaki miał zlecić budowę nowego domu i cieśla, który został zatrudniony był zaszczycony i powiedział, że weźmie sobie pod uwagę te wszystkie uwagi o tradycji, o znaczeniu mroku i cienia w budowie, o których autor pisał w swoich esejach. Tanizaki zaś zażądał, że dom ma być supernowoczesny, z wszystkimi udogodnieniami, jasny i z elektrycznym oświetleniem. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Interesujące jest to, że w przedmowie Henryk Liipszyc pisze tak:</span></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Można byłoby odnieść wrażenie, że autorowi wyrażającemu w swoich tekstach tak zasadnicze sądy obce było upodobanie do żartów, anegdot. Z zachowanych świadectw i relacji przekazanych przez współczesnych wynika jednak, że Tanizaki był obdarzony znakomitym poczuciem humoru.</span></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Miałem przekonanie w kolejnych esejach, że Tanizaki puszcza oko do czytelnika. Ta jego poza Japończyka zatroskanego zmianami zachodzącymi w tradycyjnej Japonii i westernizujacego się świata jest silnie autoironiczna. Co więcej przypominało mi to nieco przedwojenne felietony Makuszyńskiego (</span><a href="https://www.speculatio.pl/ponury-obraz/"><i><span style="font-weight: 400;">Ponury obraz</span></i></a><span style="font-weight: 400;">, </span><a href="https://www.speculatio.pl/wycinanki/"><span style="font-weight: 400;">Wycinanki</span></a><span style="font-weight: 400;">). Naprawdę nie mogłem traktować inaczej niż w kategoriach pewnej ironii utyskiwania nad tym, jak cudownie wygląda w półcieniu zupa podana w naczyniu z laki.</span></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Czarkę z czarnej laki wypełniała czerwono-ziemistej barwy gęsta zupa, którą jadam zazwyczaj bez wielkich ceregieli, ale wówczas, w niewyraźnym, drgającym świetle świec, jej kolor naprawdę wydał mi się głęboki i apetyczny.</span></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Podobnie jak opis wizyty w nowoczesnym gabinecie stomatologicznym (mamy rok 1933), gdzie właściciel na modłę amerykańską wprowadził mnóstwo nowoczesnych błyszczących narzędzi ze szkłą i stali. Tymczasem narrator marzy o tradycyjnym gabinecie, w prowincjonalnym domu, przerobionym z pokoiku, choć oczywiście “<em>Przestarzały sprzęt medyczny może budzić pewne obawy</em>”.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Widzę w tych felietonach &#8211; zwłaszcza w kontekście wspomnienia żony &#8211; mnóstwo pozy autoironicznej. Pozę starszego człowieka, utyskującego na to, jaki ten świat nowoczesny jest dziwny i zły. Choć oczywiście zdarzają się momenty, gdzie ta ironia przechodzi w krytyczną obserwację rzeczywistości.</span></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Na dzień przed pełnią ukazuje się w gazecie artykuł, z którego dowiaduję się, że dla dodatkowego uatrakcyjnienia pobytu miłośnikom pięknych widoków księżyca postanowiono zainstalować w lesie wokół świątyni megafony i puszczać z nich&#8230; nagranie Sonaty Księżycowej. Natychmiast zrezygnowałem z wyjazdu do Ishiyamy.</span></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Każdorazowo gdy oglądam zdjęcia lub relacje z podziwiania kwitnących drzew wiśni w Japonii i widzę te nieprzebrane tłumy ludzi zastanawiam się, jaka z tego płynie przyjemność? W jednej ze swoich książek </span><a href="https://www.speculatio.pl/tag/tiziano-terzani/"><span style="font-weight: 400;">Tiziano Terzani</span></a><span style="font-weight: 400;"> wspomina, jak depresyjny był dla niego widok automatu z napojami na szczycie Fudżi.  Podziwianie przyrody &#8222;podkręconej&#8221; wynalazkami cywilizacji &#8211; podziękuję, podobnie jak Tanizaki.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Część felietonów Tanizakiego dotycząca mroku, cienia i wyglądu pewnych przedmiotów, postrzegania sztuki (teatr japoński) była o tyle interesująca, że zacząłem się sam nad tym zastanawiać. Złoto w półmroku jest zupełnie czymś innym, niż oświetlone w pełnych gablotach muzealnych. Drgające światło świec czy lamp naftowych wydobywa z rzeczy pewną tajemnicę, urok, kształty niewidoczne w pełnym słońcu. Zacząłem szukać informacji na temat dawnego malarstwa zachodniego i okazało się, że jest pewien trend wśród krytyków, którzy wręcz sugerują, że na przykład obrazy dawnych mistrzów baroku powinny być oglądane właśnie przy migotliwym świetle świec lub lamp olejowych. Prace Caravaggia, Rembrandta, Vermeera i innych mistrzów “żyją”, a ciepłe światło wydobywa z nich zupełnie inne elementy niż muzealne oświetlenie. Znalazłem informację o tym, że muzea (np. Rijksmuseum) eksperymentowały z takim ograniczonym oświetleniem i robiły specjalne wystawy.</span></p>
<p>[Photo by <a href="https://unsplash.com/@pedarun?utm_source=unsplash&amp;utm_medium=referral&amp;utm_content=creditCopyText">Mmoka .</a> on <a href="https://unsplash.com/photos/a-room-that-has-a-bench-in-it-mhBIl-xKUDE?utm_source=unsplash&amp;utm_medium=referral&amp;utm_content=creditCopyText">Unsplash</a>]</p>
<p><a href="https://www.speculatio.pl/pochwala-cienia/pochwala-cienia/" rel="attachment wp-att-8186"><img data-recalc-dims="1" decoding="async" data-attachment-id="8186" data-permalink="https://www.speculatio.pl/pochwala-cienia/pochwala-cienia/" data-orig-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/05/pochwala-cienia.jpg?fit=352%2C500&amp;ssl=1" data-orig-size="352,500" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="pochwala cienia" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/05/pochwala-cienia.jpg?fit=352%2C500&amp;ssl=1" class=" wp-image-8186 aligncenter" src="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/05/pochwala-cienia.jpg?resize=213%2C303&#038;ssl=1" alt="Pochwała cienia, J. Tanizaki" width="213" height="303" srcset="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/05/pochwala-cienia.jpg?w=352&amp;ssl=1 352w, https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/05/pochwala-cienia.jpg?resize=211%2C300&amp;ssl=1 211w" sizes="(max-width: 213px) 100vw, 213px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Pochwała cienia</em>, <span style="font-weight: 400;">Jun&#8217;ichirō Tanizaki</span></p>
<p style="text-align: center;">Wyd.: Karakter, 2016</p>
<p style="text-align: center;">Tłum.: Henryk Lipszyc</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/pochwala-cienia/">Pochwała cienia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.speculatio.pl/pochwala-cienia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8184</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Długa Ziemia</title>
		<link>https://www.speculatio.pl/dluga-ziemia/</link>
					<comments>https://www.speculatio.pl/dluga-ziemia/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[GZalewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 May 2026 08:19:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Powieść]]></category>
		<category><![CDATA[SF]]></category>
		<category><![CDATA[Stephen Baxter]]></category>
		<category><![CDATA[Terry Pratchett]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.speculatio.pl/?p=8177</guid>

					<description><![CDATA[<p>Dawno już nie czytałem nic Terry’ego Pratchetta i oto nagle wpadła mi w ręce Długa Ziemia, napisana wspólnie ze Stephenem Baxterem. Oto gdzieś tam istnieją ludzie, którzy posiedli umiejętność “przekraczania” &#8211; światów, wymiarów, czasów… Wszystkiego po trochu. Część żyjący na Ziemi wie, że istnieje niezliczona mnogość jej wersji. To Ziemia potencjalnie możliwa, która zaistniała lub &#8230; <a href="https://www.speculatio.pl/dluga-ziemia/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Długa Ziemia</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/dluga-ziemia/">Długa Ziemia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Dawno już nie czytałem nic Terry’ego Pratchetta i oto nagle wpadła mi w ręce </span><i><span style="font-weight: 400;">Długa Ziemia</span></i><span style="font-weight: 400;">, napisana wspólnie ze Stephenem Baxterem. Oto gdzieś tam istnieją ludzie, którzy posiedli umiejętność “przekraczania” &#8211; światów, wymiarów, czasów… Wszystkiego po trochu. Część żyjący na Ziemi wie, że istnieje niezliczona mnogość jej wersji. To Ziemia potencjalnie możliwa, która zaistniała lub mogła zaistnieć w przeszłości. Dotychczas była to umiejętność zarezerwowana dla garstki wybrańców, ale dzięki sprytnemu urządzeniu, którego elementem jest ziemniak niemal każdy może przekraczać.</span><span id="more-8177"></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Cała sytuacja rodzi oczywiście mnóstwo wyzwań oraz kłopotów. Nowi pielgrzymi próbują dostawać się na inne Ziemie, żeby tam zdobyć bogactwa, spokój, stworzyć nowe społeczności. Powieść bardzo pratcheettowska. Czyta się miło i intryguje, jak autorzy rozwiążą kilka wątków i poprowadzą całą akcję, ale jednak czegoś mi tam zabrakło. Nieco większej szczypty absurdalnego humoru, dialogów i zgrabnych porównań tak charakterystycznych dla prozy Pratchetta. Baxtera nie znam zupełnie, więc może wpływ drugiego autora był nieco większy. Kto wie…</span></p>
<p style="text-align: justify;"><i><span style="font-weight: 400;">Długa Ziemia</span></i><span style="font-weight: 400;"> jest pierwszą z pięciotomowego cyklu, ale po jej lekturze mam takie przekonanie, że w zasadzie nie będę jakoś specjalnie szukał możliwości poznania dalszej histori. Szczególnie, że pierwszy tom ma najlepsze opinie. No może intrygująco brzmi </span><i><span style="font-weight: 400;">Długa Utopia</span></i><span style="font-weight: 400;">. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Podsumowując &#8211; miłe, sympatyczne, ale bez szału.</span></p>
<p>[Photo by <a href="https://unsplash.com/@nypl?utm_source=unsplash&amp;utm_medium=referral&amp;utm_content=creditCopyText">The New York Public Library</a> on <a href="https://unsplash.com/photos/planet-earth-close-up-photography-yEauzeZU6xo?utm_source=unsplash&amp;utm_medium=referral&amp;utm_content=creditCopyText">Unsplash</a>]</p>
<p><a href="https://www.speculatio.pl/dluga-ziemia/dluga-ziemia/" rel="attachment wp-att-8178"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="8178" data-permalink="https://www.speculatio.pl/dluga-ziemia/dluga-ziemia/" data-orig-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/05/dluga-ziemia.jpg?fit=347%2C500&amp;ssl=1" data-orig-size="347,500" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="dluga ziemia" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/05/dluga-ziemia.jpg?fit=347%2C500&amp;ssl=1" class=" wp-image-8178 aligncenter" src="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/05/dluga-ziemia.jpg?resize=158%2C228&#038;ssl=1" alt="Długa Ziemia, S. Baxter, T. Pratchett" width="158" height="228" srcset="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/05/dluga-ziemia.jpg?w=347&amp;ssl=1 347w, https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/05/dluga-ziemia.jpg?resize=208%2C300&amp;ssl=1 208w" sizes="auto, (max-width: 158px) 100vw, 158px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Długa Ziemia</em>, Stephen Baxter, Terry Pratchett</p>
<p style="text-align: center;">Wyd.: Prószyński i S-ka, 2013</p>
<p style="text-align: center;">Tłum.: Piotr Cholewa</p>
<p style="text-align: justify;">
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/dluga-ziemia/">Długa Ziemia</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.speculatio.pl/dluga-ziemia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8177</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Matka na obiad</title>
		<link>https://www.speculatio.pl/matka-na-obiad/</link>
					<comments>https://www.speculatio.pl/matka-na-obiad/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[GZalewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Apr 2026 10:42:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Powieść]]></category>
		<category><![CDATA[człowiek]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>
		<category><![CDATA[satyra]]></category>
		<category><![CDATA[Shalom Auslander]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[tradycja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.speculatio.pl/?p=8173</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ważniejsze, żeby mieć szacunek ludu, niż żeby mówić mu prawdę. Przedziwna to powieść. Leżała sobie na czytniku od dłuższego czasu, co sprawiło, że nie pamiętałem już dlaczego ją kupiłem. Bez żadnych oczekiwań zacząłem lekturę i przepadłem. Początkowo wyglądało to tak, jakby autor Shalom Auslander próbował rozprawić się nieco z najnowszymi trendami w literaturze i modami &#8230; <a href="https://www.speculatio.pl/matka-na-obiad/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Matka na obiad</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/matka-na-obiad/">Matka na obiad</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Ważniejsze, żeby mieć szacunek ludu, niż żeby mówić mu prawdę</span><span style="font-weight: 400;">.</span></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Przedziwna to powieść. Leżała sobie na czytniku od dłuższego czasu, co sprawiło, że nie pamiętałem już dlaczego ją kupiłem. Bez żadnych oczekiwań zacząłem lekturę i przepadłem. Początkowo wyglądało to tak, jakby autor Shalom Auslander próbował rozprawić się nieco z najnowszymi trendami w literaturze i modami w społeczeństwie. Nieco zaskakujący jest co prawda początek </span><i><span style="font-weight: 400;">Matki na obiad, </span></i><span style="font-weight: 400;">gdy narrator rozważa, jak smakuje matka, ale jeszcze przez kilka chwili traktuję to jako swego rodzaju metaforę.</span><span id="more-8173"></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Dosyć szybko okazuje się, że narrator jest jednym z żyjących w Ameryce Kanibali i chce opowiedzieć historię swojego rodu oraz przede wszystkim jego tradycji. Wyjątkowo dobrze się bawię przy tym, mimo pozornie koszmarnego tematu, który krąży oczywiście wokół tytułowej matki, którą po śmierci należy zjeść, żeby podtrzymać tradycję. Jest w tej prozie duch Vonnegutta i Hellera. Absurd podlany czarnym humorem, ale przede wszystkim jest to satyra na mniej lub bardziej absurdalne tradycje, zasady i umowy społeczne. Ciągłe ich dostosowywanie do zmieniającej się rzeczywistości, manipulowanie członkami tej społeczności. Czytam, że Auslander dorastał w ortodoksyjnej rodzinie żydowskiej, więc powieść można by odczytać jako próbę rozprawienia się z własną historią. Ale w gruncie rzeczy dotyczy to wielu innych społeczności, w których narzucane są zasady w imię tradycji, przodków i wartości, zaś historia jest zakłamywana w miarę doraźnych potrzeb. Można ją rozciągnąć równie dobrze na to wszystko co widzimy w ostatnich latach w polityce, gdzie liderzy próbują tworzyć i utrzymywać jakiś rodzaj tożsamości, plemienności i posuwać się do kłamstw, absurdalnych zobowiązań. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Sama postać narratora &#8211; jednego z dwunastu braci (i siostry) &#8211; też jest niejednoznaczna. Poznajemy go jako buntownika. WIdzimy w nim niezgodę na zło, którego doświadczył w domu rodzinnym w dzieciństwie, odszedł z domu, ale w chwili śmierci matki wracają do niego poczucie winy, zobowiązania i w końcu lęk przed przerwaniem tradycji. Najpierw przekonuje sam siebie co do sensowności wykonania makabrycznego rytuału, później zaś zaczyna wyjaśniać rodzeństwu znaczenie i sens tych działań.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Zdecydowanie warto.</span></p>
<p><a href="https://www.speculatio.pl/matka-na-obiad/matka-na-obiad/" rel="attachment wp-att-8174"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="8174" data-permalink="https://www.speculatio.pl/matka-na-obiad/matka-na-obiad/" data-orig-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/04/matka-na-obiad.jpg?fit=352%2C500&amp;ssl=1" data-orig-size="352,500" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="matka na obiad" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/04/matka-na-obiad.jpg?fit=352%2C500&amp;ssl=1" class=" wp-image-8174 aligncenter" src="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/04/matka-na-obiad.jpg?resize=204%2C290&#038;ssl=1" alt="Matka na obiad, S. Auslander" width="204" height="290" srcset="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/04/matka-na-obiad.jpg?w=352&amp;ssl=1 352w, https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/04/matka-na-obiad.jpg?resize=211%2C300&amp;ssl=1 211w" sizes="auto, (max-width: 204px) 100vw, 204px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Matka na obiad</em>, Shalom Auslander</p>
<p style="text-align: center;">Wyd.: Filtry, 2022</p>
<p style="text-align: center;">Tłum.: Maciej Stroiński</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;"> </span></p>
<p style="text-align: justify;">
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/matka-na-obiad/">Matka na obiad</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.speculatio.pl/matka-na-obiad/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8173</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Nie zapomnij nakarmić gołębi</title>
		<link>https://www.speculatio.pl/nie-zapomnij-nakarmic-golebi/</link>
					<comments>https://www.speculatio.pl/nie-zapomnij-nakarmic-golebi/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[GZalewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Apr 2026 08:01:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wspomnienia/Biografie]]></category>
		<category><![CDATA[człowiek]]></category>
		<category><![CDATA[Gaza]]></category>
		<category><![CDATA[Izrael]]></category>
		<category><![CDATA[Palestyna]]></category>
		<category><![CDATA[wojna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.speculatio.pl/?p=8167</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy ludzie na świecie, którzy patrzą na nasze nieszczęście, osiągnęli etap, w którym widzą w nas po prostu news, a nie dzieci z marzeniami o swojej przyszłości, matki i ojców, którzy pragną lepszego życia dla własnych dzieci, nauczycieli, którzy chcieli inspirować kolejne pokolenia, pracowników, rolników, muzyków, którzy chcieli realizować swoje pasje. Dziennikarz piszący dla The &#8230; <a href="https://www.speculatio.pl/nie-zapomnij-nakarmic-golebi/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Nie zapomnij nakarmić gołębi</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/nie-zapomnij-nakarmic-golebi/">Nie zapomnij nakarmić gołębi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Czy ludzie na świecie, którzy patrzą na nasze nieszczęście, osiągnęli etap, w którym widzą w nas po prostu news, a nie dzieci z marzeniami o swojej przyszłości, matki i ojców, którzy pragną lepszego życia dla własnych dzieci, nauczycieli, którzy chcieli inspirować kolejne pokolenia, pracowników, rolników, muzyków, którzy chcieli realizować swoje pasje.</span></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Dziennikarz piszący dla The Guardian mieszkaniec Gazy, znalazł się w samym centrum wydarzeń w momencie, gdy izraelskie wojska postanowiły zrównać ten teren z ziemią. </span><i><span style="font-weight: 400;">Nie zapomnij nakarmić gołębi. Dziennik z Gazy </span></i><span style="font-weight: 400;">to zapiski z trzech miesięcy życia w atakowanym terenie. Notatki cywila, który próbuje przetrwać dbając o siebie i koty, które ma pod opieką lub które napotyka na swojej drodze.</span><span id="more-8167"></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">To co najbardziej zwraca uwagę w tych relacjach to brak informacji o wrogu. Nie ma tu polityki, tego kto jest dobry, a kto zły, kto na co zasłużył, a kto nie. Jest przejmująca relacja o życiu zwykłych ludzi, którzy giną, głodują, starają się sobie pomagać nawzajem, choć jak to w takich sytuacjach bywa, są również ci, którzy wykorzystują tę sytuację do wzbogacenia się.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Gdy czytamy o tym, że w mieszkaniach obok, w domach giną kolejni znajomi autora, mamy świadomość tego, że on jest wyłącznie szczęściarzem. Udało mu się pisać i wydostać ze strefy Gazy, dzięki temu możemy się dowiedzieć o tym, co tam się dzieje.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Widzę w polskich mediach i necie bardzo często argumenty w rodzaju, że Palestyńczycy sobie na to zasłużyli. “Nie trzeba było tolerować Hamasu”, “To Teheran został pierwszy zaatakowany”. Argumenty niemądre i zerojedynkowe. Można tak powiedzieć, o ludziach w każdym reżimie “nie trzeba było tolerować komunistów”. Najdziwniejsze i najbardziej przykre jest to całkowite usunięcie z argumentacji tysięcy zwykłych ludzi, których nieszczęściem jest to, że urodzili się w miejscach takich, jak te.</span></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Można się załamać, gdy widzi się w internecie zdjęcia kolejek po iPhone’a 15, podczas gdy w Gazie ludzie stoją w kolejce po chleb i wodę dla swoich rodzin. Jestem wściekły, że ludzie na całym świecie nie zdają sobie sprawy, że istniejemy i że codziennie umieramy.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">To prawda, że Gaza nie jest najpiękniejszym z miast, ale jest to miasto, gdzie wielu po raz pierwszy wyznało miłość, gdzie dzieci cieszyły się swoim dzieciństwem, własnoręcznie robiąc i puszczając latawce; gdzie ludzie zakładali firmy i osiągali sukcesy. Gaza kryje w swoich zakamarkach miliony historii, które zasługują na opowiedzenie.</span></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Wiele osób w Polsce relatywizuje to, że na terenie Gazy dochodzi do ludobójstwa. Że ofiarami są cywile. Łatwo powiedzieć, “jak jest wojna, to muszą być ofiary” &#8211; tylko zdaje się, że ten argument nie dotyczy wszystkich. Wartościujemy ludzi według pochodzenia, religii, wyznawanych wartości. Gdy jedni giną przy okazji wojny, to jest to okrucieństwo nie do zaakceptowania, a gdy inni, to słyszymy “trzeba było coś zrobić z reżimem”. Łatwo zapomnieć o ludziach. Którzy chcą żyć, kochać, uśmiechać się, a nie kulić się pod gruzami w poszukiwaniu jedzenia i wody, bo gdzieś tam ponad ich głowami dzieje się polityka i ambicje rządzących.</span></p>
<p>Do poczytania o kulisach powstania dziennika &#8211; <a href="https://www.theguardian.com/world/2025/jul/14/i-had-a-home-apartment-career-the-guardians-gaza-diarist-on-the-life-he-lost-and-his-journey-into-exile">The Guardian</a></p>
<p>Foto: <a href="https://www.pexels.com/pl-pl/@hosny-salah-21693143/">źródlo</a></p>
<p><a href="https://www.speculatio.pl/nie-zapomnij-nakarmic-golebi/nie-zapomnij-nakarmic-golebi/" rel="attachment wp-att-8168"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="8168" data-permalink="https://www.speculatio.pl/nie-zapomnij-nakarmic-golebi/nie-zapomnij-nakarmic-golebi/" data-orig-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/04/nie-zapomnij-nakarmic-golebi.jpg?fit=352%2C500&amp;ssl=1" data-orig-size="352,500" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="nie zapomnij nakarmic golebi" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/04/nie-zapomnij-nakarmic-golebi.jpg?fit=352%2C500&amp;ssl=1" class=" wp-image-8168 aligncenter" src="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/04/nie-zapomnij-nakarmic-golebi.jpg?resize=212%2C301&#038;ssl=1" alt="Nie zapomnij nakarmić gołębi" width="212" height="301" srcset="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/04/nie-zapomnij-nakarmic-golebi.jpg?w=352&amp;ssl=1 352w, https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/04/nie-zapomnij-nakarmic-golebi.jpg?resize=211%2C300&amp;ssl=1 211w" sizes="auto, (max-width: 212px) 100vw, 212px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Nie zapomnij nakarmić gołębi. Dziennik z Gazy</em>, Anonim</p>
<p style="text-align: center;">Wyd.: Znak, 2026</p>
<p style="text-align: center;">Tłum.: Agnieszka Rasmus-Zgorzelska</p>
<p style="text-align: justify;">
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/nie-zapomnij-nakarmic-golebi/">Nie zapomnij nakarmić gołębi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.speculatio.pl/nie-zapomnij-nakarmic-golebi/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8167</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Mewa</title>
		<link>https://www.speculatio.pl/mewa/</link>
					<comments>https://www.speculatio.pl/mewa/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[GZalewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Mar 2026 20:49:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Powieść]]></category>
		<category><![CDATA[alegoria]]></category>
		<category><![CDATA[Richard Bach]]></category>
		<category><![CDATA[wolność]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.speculatio.pl/?p=8161</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zaczynało się całkiem sympatycznie. Jonathan Livingston Seagull ma dosyć przyziemnego życia, żebrania o ochłapy z kutrów rybackich, a przede wszystkim chce latać! jak najszybciej, jak najwyżej. Jonathan Livingston Seagull jest mewą, ale nieco inną niż te, które żyją w jego stadzie. Ma marzenia. Książka Richarda Bacha Mewa może się podobać. Jest metaforą pragnień o wolności, &#8230; <a href="https://www.speculatio.pl/mewa/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Mewa</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/mewa/">Mewa</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Zaczynało się całkiem sympatycznie. </span><span style="font-weight: 400;">Jonathan Livingston Seagull ma dosyć przyziemnego życia, żebrania o ochłapy z kutrów rybackich, a przede wszystkim chce latać! jak najszybciej, jak najwyżej. Jonathan Livingston Seagull jest mewą, ale nieco inną niż te, które żyją w jego stadzie. Ma marzenia. Książka Richarda Bacha </span><i><span style="font-weight: 400;">Mewa</span></i><span style="font-weight: 400;"> może się podobać. Jest metaforą pragnień o wolności, zdobywaniu czegoś więcej, ucieczki od normalności i przyziemnego życia. Ale czytając tę krótką powiastkę, byłem coraz bardziej znudzony.</span><span id="more-8161"></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">To oczywiście opowieść o człowieku, ale gdyby nie zabieg autora, żeby bohaterem zrobić ptaka, byłaby to zupełnie niczym nie wyróżniająca się historyjka. Coś w stylu gorszych powieści Hermana Hesse. Poszukiwanie własnej drogi, trudności, wyzwolenie, i tak dalej, i tak dalej. Wykorzystanie mewy nadaje temu wszystkiemu pozory głębi, ale niestety. To po prostu banalna historyjka. Autor Richard Bach jest lotnikiem i niestety czuć to w książce, gdy rozważa to, jaką prędkością i w jakich warunkach może latać Jonathan. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Niewielka objętość, ale i tak od połowy kartkowałem licząc na coś więcej.</span></p>
<p>{foto własne]</p>
<p><a href="https://www.speculatio.pl/mewa/mewa/" rel="attachment wp-att-8162"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="8162" data-permalink="https://www.speculatio.pl/mewa/mewa/" data-orig-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/03/mewa.jpg?fit=352%2C500&amp;ssl=1" data-orig-size="352,500" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="mewa" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/03/mewa.jpg?fit=352%2C500&amp;ssl=1" class=" wp-image-8162 aligncenter" src="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/03/mewa.jpg?resize=282%2C401&#038;ssl=1" alt="Mewa, R. Bach" width="282" height="401" srcset="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/03/mewa.jpg?w=352&amp;ssl=1 352w, https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/03/mewa.jpg?resize=211%2C300&amp;ssl=1 211w" sizes="auto, (max-width: 282px) 100vw, 282px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Mewa</em>, Richard Bach</p>
<p style="text-align: center;">Wyd.: Rebis, 2024</p>
<p style="text-align: center;">Tłum.: Radosław Zubek</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/mewa/">Mewa</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.speculatio.pl/mewa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8161</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Wolna</title>
		<link>https://www.speculatio.pl/wolna/</link>
					<comments>https://www.speculatio.pl/wolna/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[GZalewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Mar 2026 20:28:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wspomnienia/Biografie]]></category>
		<category><![CDATA[Albania]]></category>
		<category><![CDATA[komunizm]]></category>
		<category><![CDATA[Lea Ypi]]></category>
		<category><![CDATA[socjalizm]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.speculatio.pl/?p=8155</guid>

					<description><![CDATA[<p>Biografie starannie dzielono na dobre i złe, lepsze i gorsze, czyste i skażone, przejrzyste i powikłane, podejrzane i wiarygodne, te warte pamięci i te, o których warto zapomnieć. Odwiedziłem Albanię kilka tygodni temu. Było jeszcze przed sezonem turystycznym. Miałem wrażenie, że pod pewnymi względami znalazłem się w Polsce przełomu lat 80. i 90. XX wieku. &#8230; <a href="https://www.speculatio.pl/wolna/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Wolna</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/wolna/">Wolna</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Biografie starannie dzielono na dobre i złe, lepsze i gorsze, czyste i skażone, przejrzyste i powikłane, podejrzane i wiarygodne, te warte pamięci i te, o których warto zapomnieć.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Odwiedziłem Albanię kilka tygodni temu. Było jeszcze przed sezonem turystycznym. Miałem wrażenie, że pod pewnymi względami znalazłem się w Polsce przełomu lat 80. i 90. XX wieku. Zaniedbane miasta, raczej niezbyt zamożni mieszkańcy, na drzewach plątanina przewodów, które łączą się z okolicznymi domami, biurami, posesjami. Po powrocie sięgnąłem po książkę, która przeleżała u mnie jakiś czas &#8211; </span><i><span style="font-weight: 400;">Wolna. Dzieciństwo i koniec świata w Albanii</span></i><span style="font-weight: 400;">. Lea Ypi autorka, w momencie upadku komunizmu albańskiego miała dziesięć lat. To co się wydarzyło w kraju, oraz jej rodzinie było wstrząsem dla dziecka, któremu ustrój starał się wyprać mózg. Pomniki Envera Hodxy, Józefa Stalina &#8211; bohaterów zaczęły nagle znikać. Dla dziecka wszystko to było niezrozumiałe.</span><span id="more-8155"></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Historia Ypi i jej rodziny jest niezmiernie ciekawa, zwłaszcza, że autorka opisuje świat, takim, jakim go postrzegała, a dopiero po latach zaczęła rozumieć pewne sytuacje. W jej rodzinie, nie tylko nie mówiło się o polityce, ale wręcz unikało rozmów na ten temat. Można było uznać, że matka i ojciec są produktami ustroju pełnego policji politycznej, donosicieli, którzy nie zamierzają i nie chcą mieć kłopotów. Dlatego mała Lea nie rozumiała zupełnie braku entuzjazmu dla jej dziecięcych pomysłów &#8211; wierszy wychwalających socjalizm, propozycji powieszenia portretu ojca narodu w mieszkaniu. Dopiero po upadku reżimu okazało się, że dzieje jej rodziny były wyjątkowo skomplikowane, babka przyjechała do Albanii wraz z mężem Albańczykiem. Była grecką wykształconą, arystokratką. Gdy zapanował komunizm rodzina straciła majątek, pamiątki, ważne dokumenty. Pradziadek jej ojcaw latach 20. XX wieku był premierem Albanii</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Ich pochodzenie uniemożliwiało, albo bardzo mocno utrudniało studiowanie tego, co chcieli. Nie mówiąc już o codziennym życiu. Albański komunizm był czymś znacznie gorszym, niż ten w Polsce, więc nie ma sensu tego porównywać. Ypi udało się jednak pokazać to wszystko w czym dorastała i z czym musiała się mierzyć jej rodzina, również po upadku ustroju. Przejście na gospodarkę rynkową zrodziło w Albanii podobne problemy, tylko w pewnym stopniu “bardziej”. Ogromne bezrobocie, próba wyjechania tysięcy Albanczyków na promie Vlora do Włoch. Piramidy finansowe, w wyniku których ponad 130 tysięcy osób straciło oszczędności życia, co doprowadziło do zamieszek.</span></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Ludzie oskarżali rząd o współudział w oszustwie i wyszli na ulicę, żeby domagać się zwrotu swoich pieniędzy. Plądrowano budynki rządowe i magazyny wojskowe. Zginęło ponad dwa tysiące ludzi, a dziesiątki tysięcy uciekły z kraju. Historycy nazwali te wydarzenia albańska wojną domową. My jednak mówimy po prostu “1997”.</span></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">No i doszedł jeszcze wolny rynek, który jak się okazało ma mnóstwo wad. Przejmująca jest opowieść autorki o własnym ojcu, który musi zmierzyć się z “reformami strukturalnymi”. W biurokratycznym slangu oznaczało to, że jako naczelnik portu musiał zwolnić ludzi tam pracujących. Wielu z nich pracowało tam od kilku dekad, ale w socjalizmie nikt nie przejmował się ekonomią przedsiębiorstw.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Podczas mojego pobytu odwiedziliśmy lokalną winnicę. Przyjęła nas córka właścicieli. Był wieczór, w zasadzie wszystko było już zamknięte. Świetnie mówiąca po angielsku, studiuje i mieszka we Włoszech, podobnie jak Lea Ypi. Powiedziała, że za każdym razem gdy przyjeżdża do kraju to widzi, jak wszystko gwałtownie się zmienia. Pewnie tak jest, ale jeszcze przed Albańczykami długa droga.</span></p>
<p><a href="https://www.speculatio.pl/wolna/wolna/" rel="attachment wp-att-8156"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="8156" data-permalink="https://www.speculatio.pl/wolna/wolna/" data-orig-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/03/wolna.jpg?fit=352%2C500&amp;ssl=1" data-orig-size="352,500" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="wolna" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/03/wolna.jpg?fit=352%2C500&amp;ssl=1" class="alignnone size-full wp-image-8156" src="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/03/wolna.jpg?resize=352%2C500&#038;ssl=1" alt="" width="352" height="500" srcset="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/03/wolna.jpg?w=352&amp;ssl=1 352w, https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/03/wolna.jpg?resize=211%2C300&amp;ssl=1 211w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Wolna</em>, Lea Ypi</p>
<p style="text-align: center;">Wyd. Czarne, 2022</p>
<p style="text-align: center;">Tłum. Krzysztof Środa</p>
<p style="text-align: justify;">
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/wolna/">Wolna</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.speculatio.pl/wolna/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8155</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Jestem legendą</title>
		<link>https://www.speculatio.pl/jestem-legenda/</link>
					<comments>https://www.speculatio.pl/jestem-legenda/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[GZalewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Mar 2026 09:31:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Powieść]]></category>
		<category><![CDATA[człowiek]]></category>
		<category><![CDATA[horror]]></category>
		<category><![CDATA[Richard Matheson]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Prechter]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.speculatio.pl/?p=8147</guid>

					<description><![CDATA[<p>Robert Prechter &#8211; znany popularyzator teorii fal Elliotta, czyli pewnej metody prognozowania zachowania się rynków giełdowych, jest również autorem pojęcia “socjonomiki”. Założeniem tej nieco anegdotycznej koncepcji, jest przekonanie, że zbiorowy nastrój społeczny jest główną siłą kształtującą wydarzenia społeczne, gospodarkę i kulturę. Zmiany nastroju społecznego mogą objawiać się w popkulturze: w okresach pesymizmu popularniejsze są np. &#8230; <a href="https://www.speculatio.pl/jestem-legenda/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Jestem legendą</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/jestem-legenda/">Jestem legendą</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Robert Prechter &#8211; znany popularyzator teorii fal Elliotta, czyli pewnej metody prognozowania zachowania się rynków giełdowych, jest również autorem pojęcia “socjonomiki”. Założeniem tej nieco anegdotycznej koncepcji, jest przekonanie, że zbiorowy nastrój społeczny jest główną siłą kształtującą wydarzenia społeczne, gospodarkę i kulturę. Zmiany nastroju społecznego mogą objawiać się w popkulturze: w okresach pesymizmu popularniejsze są np. filmy grozy czy wojenne. Wpływają na trendy w modzie (im krótsze spódniczki noszą kobiety tym bardziej optymistyczny nastrój), muzyce itp. Gdyby potraktować tę ideę poważnie, to połowa lat 50. XX wieku nie należała do zbyt optymistycznych. Zwłaszcza w literaturze &#8211; <em>Fahrenheit 451</em> (R. Bradbury), <em>Władca much</em> (W. Golding) oraz <em>Jestem legendą</em> Richarda Mathesona.<span id="more-8147"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Na okładce polskiego wydania tej powieści, jest kadr z filmu <em>Jestem legendą</em> z 2007 roku z Willem Smithem w roli głównej. Filmu jeszcze nie oglądałem , ale z tego co już zdążyłem się zorientować ma całkowicie odmienną wymowę niż książka. W zasadzie odwraca jej sens. Nie chcę psuć zabawy czytelnikom, więc nie będę wchodził w szczegóły. Napiszę tylko, że głównym bohaterem jest “ostatni człowiek na ziemi” &#8211; Robert Neville, który próbuje przeżyć w świecie opanowanym przez wampiry i zombie. Nie jest to może literatura wielkich lotów, ale czyta się dość przyjemnie. No może, poza nieco nużącym wykładem z biologii, dotyczącym rozwoju bakterii. Autor bawi się też różnymi przekonaniami i tradycjami związanymi z wierzeniami ludowymi. Czy wampiry, które reagują na znak krzyża, również reagują na ten symbol jeśli w życiu były innej wiary?<br />
Mam przekonanie, że twórcy filmowej adaptacji uznali, że nie mogą sobie pozwolić na zostawienie widza z tak niekorzystnym obrazem, stąd całkowite postawienie fabuły do góry nogami.<br />
Na koniec wrócę jeszcze do socjonomiki &#8211; w tym samym okresie powstały również Władca pierścieni (J. R. R. Tolkien), film Rzymskie wakacje, zaś w muzyce mamy ogromny wybuch optymizmu czyli rodzi się Rock’n’Roll.<br />
Zawsze można udowodnić jakąś tezę odpowiednio dobierając dane i argumenty.</p>
<p>Photo by <a href="https://unsplash.com/@maviatlas?utm_source=unsplash&amp;utm_medium=referral&amp;utm_content=creditCopyText">Mavi Atlas</a> on <a href="https://unsplash.com/photos/a-boarded-up-window-on-a-yellow-wall-YBFoCd53Ke8?utm_source=unsplash&amp;utm_medium=referral&amp;utm_content=creditCopyText">Unsplash</a></p>
<p><a href="https://www.speculatio.pl/jestem-legenda/jestem-legedna/" rel="attachment wp-att-8148"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="8148" data-permalink="https://www.speculatio.pl/jestem-legenda/jestem-legedna/" data-orig-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/03/jestem-legedna.jpg?fit=352%2C500&amp;ssl=1" data-orig-size="352,500" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="jestem legedna" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/03/jestem-legedna.jpg?fit=352%2C500&amp;ssl=1" class=" wp-image-8148 aligncenter" src="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/03/jestem-legedna.jpg?resize=238%2C338&#038;ssl=1" alt="Jestem legendą, R. Matheson" width="238" height="338" srcset="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/03/jestem-legedna.jpg?w=352&amp;ssl=1 352w, https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/03/jestem-legedna.jpg?resize=211%2C300&amp;ssl=1 211w" sizes="auto, (max-width: 238px) 100vw, 238px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Jestem legendą</em>, Richard Matheson</p>
<p style="text-align: center;">Wyd.: MAG, 2008</p>
<p style="text-align: center;">Tłum.: Paulina Braiter</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/jestem-legenda/">Jestem legendą</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.speculatio.pl/jestem-legenda/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8147</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Fotograf utraconych wspomnień</title>
		<link>https://www.speculatio.pl/fotograf-utraconych-wspomnien/</link>
					<comments>https://www.speculatio.pl/fotograf-utraconych-wspomnien/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[GZalewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Feb 2026 19:56:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Powieść]]></category>
		<category><![CDATA[Sanaka Hiiragi]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.speculatio.pl/?p=8140</guid>

					<description><![CDATA[<p>Gdzieś między światem żywych i umarłych jest studio fotograficzne (jedno z wielu), do którego trafiają ci, których życie właśnie dobiegło końca. Mają jeszcze szansę na spojrzenie na swoje życie i przypomnienie sobie najważniejszych chwil. Sanaka Hiiragi i jej Fotograf utraconych wspomnień to jeszcze jedna wariacja na temat przejścia ze świata żywych do umarłych. Nie jest &#8230; <a href="https://www.speculatio.pl/fotograf-utraconych-wspomnien/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Fotograf utraconych wspomnień</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/fotograf-utraconych-wspomnien/">Fotograf utraconych wspomnień</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Gdzieś między światem żywych i umarłych jest studio fotograficzne (jedno z wielu), do którego trafiają ci, których życie właśnie dobiegło końca. Mają jeszcze szansę na spojrzenie na swoje życie i przypomnienie sobie najważniejszych chwil. Sanaka Hiiragi i jej </span><i><span style="font-weight: 400;">Fotograf utraconych wspomnień</span></i><span style="font-weight: 400;"> to jeszcze jedna wariacja na temat przejścia ze świata żywych do umarłych.</span><span id="more-8140"></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Nie jest to jakaś wielka, ani specjalnie porywająca literatura. Ot miłe zajęcie na wieczór lub dwa. W zasadzie najciekawsza wydała mi się opowieść, która, jak wynika z posłowia &#8211; bazująca na przeżyciach autorki. Chodzi o sytuację w Japonii w okresie powojennym. O to jak społeczeństwo podnosiło się po wojnie i próbowało stworzyć nowy świat. Cała reszta miła, i uroczo naiwna &#8211; nawet zły przedstawiciel Yakuzy czasami jest szlachetny wobec innych. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Przy okazji mamy hołd dla japońskiego (i nie tylko) przemysłu fotograficznego.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Można przeczytać i zupełnie zapomnieć.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Photo by</span><a href="https://unsplash.com/@fujiphilm?utm_source=unsplash&amp;utm_medium=referral&amp;utm_content=creditCopyText"> <span style="font-weight: 400;">Fujiphilm</span></a><span style="font-weight: 400;"> on</span><a href="https://unsplash.com/photos/black-and-silver-dslr-camera-on-gray-textile-FggLQBYzrN0?utm_source=unsplash&amp;utm_medium=referral&amp;utm_content=creditCopyText"> <span style="font-weight: 400;">Unsplash</span></a></p>
<p><a href="https://www.speculatio.pl/fotograf-utraconych-wspomnien/1081246-352x500/" rel="attachment wp-att-8142"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="8142" data-permalink="https://www.speculatio.pl/fotograf-utraconych-wspomnien/1081246-352x500/" data-orig-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/02/1081246-352x500-1.jpg?fit=352%2C500&amp;ssl=1" data-orig-size="352,500" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="1081246-352&amp;#215;500" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/02/1081246-352x500-1.jpg?fit=352%2C500&amp;ssl=1" class=" wp-image-8142 aligncenter" src="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/02/1081246-352x500-1.jpg?resize=196%2C278&#038;ssl=1" alt="Fotograf utraconych wspomnień, S. HIIragi" width="196" height="278" srcset="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/02/1081246-352x500-1.jpg?w=352&amp;ssl=1 352w, https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/02/1081246-352x500-1.jpg?resize=211%2C300&amp;ssl=1 211w" sizes="auto, (max-width: 196px) 100vw, 196px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Fotograf utraconych wspomnień</em>, Sanaka Hiiragi</p>
<p style="text-align: center;">Wyd. Grupa Wydawnicza Relacja, 2023</p>
<p style="text-align: center;">Tłum.: Barbara Słomka</p>
<p style="text-align: justify;">
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/fotograf-utraconych-wspomnien/">Fotograf utraconych wspomnień</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.speculatio.pl/fotograf-utraconych-wspomnien/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8140</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
