<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Zalewski o książkach</title>
	<atom:link href="https://www.speculatio.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.speculatio.pl/</link>
	<description>speculatio - myślą rzeczy rozbieranie</description>
	<lastBuildDate>Mon, 20 Apr 2026 10:42:48 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.9.4</generator>

<image>
	<url>https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2018/12/cropped-books-1673578_1280.png?fit=32%2C32&#038;ssl=1</url>
	<title>Zalewski o książkach</title>
	<link>https://www.speculatio.pl/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">123928545</site>	<item>
		<title>Matka na obiad</title>
		<link>https://www.speculatio.pl/matka-na-obiad/</link>
					<comments>https://www.speculatio.pl/matka-na-obiad/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[GZalewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Apr 2026 10:42:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Powieść]]></category>
		<category><![CDATA[człowiek]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>
		<category><![CDATA[satyra]]></category>
		<category><![CDATA[Shalom Auslander]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[tradycja]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.speculatio.pl/?p=8173</guid>

					<description><![CDATA[<p>Ważniejsze, żeby mieć szacunek ludu, niż żeby mówić mu prawdę. Przedziwna to powieść. Leżała sobie na czytniku od dłuższego czasu, co sprawiło, że nie pamiętałem już dlaczego ją kupiłem. Bez żadnych oczekiwań zacząłem lekturę i przepadłem. Początkowo wyglądało to tak, jakby autor Shalom Auslander próbował rozprawić się nieco z najnowszymi trendami w literaturze i modami &#8230; <a href="https://www.speculatio.pl/matka-na-obiad/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Matka na obiad</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/matka-na-obiad/">Matka na obiad</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Ważniejsze, żeby mieć szacunek ludu, niż żeby mówić mu prawdę</span><span style="font-weight: 400;">.</span></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Przedziwna to powieść. Leżała sobie na czytniku od dłuższego czasu, co sprawiło, że nie pamiętałem już dlaczego ją kupiłem. Bez żadnych oczekiwań zacząłem lekturę i przepadłem. Początkowo wyglądało to tak, jakby autor Shalom Auslander próbował rozprawić się nieco z najnowszymi trendami w literaturze i modami w społeczeństwie. Nieco zaskakujący jest co prawda początek </span><i><span style="font-weight: 400;">Matki na obiad, </span></i><span style="font-weight: 400;">gdy narrator rozważa, jak smakuje matka, ale jeszcze przez kilka chwili traktuję to jako swego rodzaju metaforę.</span><span id="more-8173"></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Dosyć szybko okazuje się, że narrator jest jednym z żyjących w Ameryce Kanibali i chce opowiedzieć historię swojego rodu oraz przede wszystkim jego tradycji. Wyjątkowo dobrze się bawię przy tym, mimo pozornie koszmarnego tematu, który krąży oczywiście wokół tytułowej matki, którą po śmierci należy zjeść, żeby podtrzymać tradycję. Jest w tej prozie duch Vonnegutta i Hellera. Absurd podlany czarnym humorem, ale przede wszystkim jest to satyra na mniej lub bardziej absurdalne tradycje, zasady i umowy społeczne. Ciągłe ich dostosowywanie do zmieniającej się rzeczywistości, manipulowanie członkami tej społeczności. Czytam, że Auslander dorastał w ortodoksyjnej rodzinie żydowskiej, więc powieść można by odczytać jako próbę rozprawienia się z własną historią. Ale w gruncie rzeczy dotyczy to wielu innych społeczności, w których narzucane są zasady w imię tradycji, przodków i wartości, zaś historia jest zakłamywana w miarę doraźnych potrzeb. Można ją rozciągnąć równie dobrze na to wszystko co widzimy w ostatnich latach w polityce, gdzie liderzy próbują tworzyć i utrzymywać jakiś rodzaj tożsamości, plemienności i posuwać się do kłamstw, absurdalnych zobowiązań. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Sama postać narratora &#8211; jednego z dwunastu braci (i siostry) &#8211; też jest niejednoznaczna. Poznajemy go jako buntownika. WIdzimy w nim niezgodę na zło, którego doświadczył w domu rodzinnym w dzieciństwie, odszedł z domu, ale w chwili śmierci matki wracają do niego poczucie winy, zobowiązania i w końcu lęk przed przerwaniem tradycji. Najpierw przekonuje sam siebie co do sensowności wykonania makabrycznego rytuału, później zaś zaczyna wyjaśniać rodzeństwu znaczenie i sens tych działań.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Zdecydowanie warto.</span></p>
<p><a href="https://www.speculatio.pl/matka-na-obiad/matka-na-obiad/" rel="attachment wp-att-8174"><img data-recalc-dims="1" fetchpriority="high" decoding="async" data-attachment-id="8174" data-permalink="https://www.speculatio.pl/matka-na-obiad/matka-na-obiad/" data-orig-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/04/matka-na-obiad.jpg?fit=352%2C500&amp;ssl=1" data-orig-size="352,500" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="matka na obiad" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/04/matka-na-obiad.jpg?fit=352%2C500&amp;ssl=1" class=" wp-image-8174 aligncenter" src="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/04/matka-na-obiad.jpg?resize=204%2C290&#038;ssl=1" alt="Matka na obiad, S. Auslander" width="204" height="290" srcset="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/04/matka-na-obiad.jpg?w=352&amp;ssl=1 352w, https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/04/matka-na-obiad.jpg?resize=211%2C300&amp;ssl=1 211w" sizes="(max-width: 204px) 100vw, 204px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Matka na obiad</em>, Shalom Auslander</p>
<p style="text-align: center;">Wyd.: Filtry, 2022</p>
<p style="text-align: center;">Tłum.: Maciej Stroiński</p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;"> </span></p>
<p style="text-align: justify;">
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/matka-na-obiad/">Matka na obiad</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.speculatio.pl/matka-na-obiad/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8173</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Nie zapomnij nakarmić gołębi</title>
		<link>https://www.speculatio.pl/nie-zapomnij-nakarmic-golebi/</link>
					<comments>https://www.speculatio.pl/nie-zapomnij-nakarmic-golebi/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[GZalewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Apr 2026 08:01:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wspomnienia/Biografie]]></category>
		<category><![CDATA[człowiek]]></category>
		<category><![CDATA[Gaza]]></category>
		<category><![CDATA[Izrael]]></category>
		<category><![CDATA[Palestyna]]></category>
		<category><![CDATA[wojna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.speculatio.pl/?p=8167</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czy ludzie na świecie, którzy patrzą na nasze nieszczęście, osiągnęli etap, w którym widzą w nas po prostu news, a nie dzieci z marzeniami o swojej przyszłości, matki i ojców, którzy pragną lepszego życia dla własnych dzieci, nauczycieli, którzy chcieli inspirować kolejne pokolenia, pracowników, rolników, muzyków, którzy chcieli realizować swoje pasje. Dziennikarz piszący dla The &#8230; <a href="https://www.speculatio.pl/nie-zapomnij-nakarmic-golebi/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Nie zapomnij nakarmić gołębi</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/nie-zapomnij-nakarmic-golebi/">Nie zapomnij nakarmić gołębi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Czy ludzie na świecie, którzy patrzą na nasze nieszczęście, osiągnęli etap, w którym widzą w nas po prostu news, a nie dzieci z marzeniami o swojej przyszłości, matki i ojców, którzy pragną lepszego życia dla własnych dzieci, nauczycieli, którzy chcieli inspirować kolejne pokolenia, pracowników, rolników, muzyków, którzy chcieli realizować swoje pasje.</span></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Dziennikarz piszący dla The Guardian mieszkaniec Gazy, znalazł się w samym centrum wydarzeń w momencie, gdy izraelskie wojska postanowiły zrównać ten teren z ziemią. </span><i><span style="font-weight: 400;">Nie zapomnij nakarmić gołębi. Dziennik z Gazy </span></i><span style="font-weight: 400;">to zapiski z trzech miesięcy życia w atakowanym terenie. Notatki cywila, który próbuje przetrwać dbając o siebie i koty, które ma pod opieką lub które napotyka na swojej drodze.</span><span id="more-8167"></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">To co najbardziej zwraca uwagę w tych relacjach to brak informacji o wrogu. Nie ma tu polityki, tego kto jest dobry, a kto zły, kto na co zasłużył, a kto nie. Jest przejmująca relacja o życiu zwykłych ludzi, którzy giną, głodują, starają się sobie pomagać nawzajem, choć jak to w takich sytuacjach bywa, są również ci, którzy wykorzystują tę sytuację do wzbogacenia się.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Gdy czytamy o tym, że w mieszkaniach obok, w domach giną kolejni znajomi autora, mamy świadomość tego, że on jest wyłącznie szczęściarzem. Udało mu się pisać i wydostać ze strefy Gazy, dzięki temu możemy się dowiedzieć o tym, co tam się dzieje.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Widzę w polskich mediach i necie bardzo często argumenty w rodzaju, że Palestyńczycy sobie na to zasłużyli. “Nie trzeba było tolerować Hamasu”, “To Teheran został pierwszy zaatakowany”. Argumenty niemądre i zerojedynkowe. Można tak powiedzieć, o ludziach w każdym reżimie “nie trzeba było tolerować komunistów”. Najdziwniejsze i najbardziej przykre jest to całkowite usunięcie z argumentacji tysięcy zwykłych ludzi, których nieszczęściem jest to, że urodzili się w miejscach takich, jak te.</span></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Można się załamać, gdy widzi się w internecie zdjęcia kolejek po iPhone’a 15, podczas gdy w Gazie ludzie stoją w kolejce po chleb i wodę dla swoich rodzin. Jestem wściekły, że ludzie na całym świecie nie zdają sobie sprawy, że istniejemy i że codziennie umieramy.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">To prawda, że Gaza nie jest najpiękniejszym z miast, ale jest to miasto, gdzie wielu po raz pierwszy wyznało miłość, gdzie dzieci cieszyły się swoim dzieciństwem, własnoręcznie robiąc i puszczając latawce; gdzie ludzie zakładali firmy i osiągali sukcesy. Gaza kryje w swoich zakamarkach miliony historii, które zasługują na opowiedzenie.</span></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Wiele osób w Polsce relatywizuje to, że na terenie Gazy dochodzi do ludobójstwa. Że ofiarami są cywile. Łatwo powiedzieć, “jak jest wojna, to muszą być ofiary” &#8211; tylko zdaje się, że ten argument nie dotyczy wszystkich. Wartościujemy ludzi według pochodzenia, religii, wyznawanych wartości. Gdy jedni giną przy okazji wojny, to jest to okrucieństwo nie do zaakceptowania, a gdy inni, to słyszymy “trzeba było coś zrobić z reżimem”. Łatwo zapomnieć o ludziach. Którzy chcą żyć, kochać, uśmiechać się, a nie kulić się pod gruzami w poszukiwaniu jedzenia i wody, bo gdzieś tam ponad ich głowami dzieje się polityka i ambicje rządzących.</span></p>
<p>Do poczytania o kulisach powstania dziennika &#8211; <a href="https://www.theguardian.com/world/2025/jul/14/i-had-a-home-apartment-career-the-guardians-gaza-diarist-on-the-life-he-lost-and-his-journey-into-exile">The Guardian</a></p>
<p>Foto: <a href="https://www.pexels.com/pl-pl/@hosny-salah-21693143/">źródlo</a></p>
<p><a href="https://www.speculatio.pl/nie-zapomnij-nakarmic-golebi/nie-zapomnij-nakarmic-golebi/" rel="attachment wp-att-8168"><img data-recalc-dims="1" decoding="async" data-attachment-id="8168" data-permalink="https://www.speculatio.pl/nie-zapomnij-nakarmic-golebi/nie-zapomnij-nakarmic-golebi/" data-orig-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/04/nie-zapomnij-nakarmic-golebi.jpg?fit=352%2C500&amp;ssl=1" data-orig-size="352,500" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="nie zapomnij nakarmic golebi" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/04/nie-zapomnij-nakarmic-golebi.jpg?fit=352%2C500&amp;ssl=1" class=" wp-image-8168 aligncenter" src="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/04/nie-zapomnij-nakarmic-golebi.jpg?resize=212%2C301&#038;ssl=1" alt="Nie zapomnij nakarmić gołębi" width="212" height="301" srcset="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/04/nie-zapomnij-nakarmic-golebi.jpg?w=352&amp;ssl=1 352w, https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/04/nie-zapomnij-nakarmic-golebi.jpg?resize=211%2C300&amp;ssl=1 211w" sizes="(max-width: 212px) 100vw, 212px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Nie zapomnij nakarmić gołębi. Dziennik z Gazy</em>, Anonim</p>
<p style="text-align: center;">Wyd.: Znak, 2026</p>
<p style="text-align: center;">Tłum.: Agnieszka Rasmus-Zgorzelska</p>
<p style="text-align: justify;">
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/nie-zapomnij-nakarmic-golebi/">Nie zapomnij nakarmić gołębi</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.speculatio.pl/nie-zapomnij-nakarmic-golebi/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8167</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Mewa</title>
		<link>https://www.speculatio.pl/mewa/</link>
					<comments>https://www.speculatio.pl/mewa/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[GZalewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Mar 2026 20:49:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Powieść]]></category>
		<category><![CDATA[alegoria]]></category>
		<category><![CDATA[Richard Bach]]></category>
		<category><![CDATA[wolność]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.speculatio.pl/?p=8161</guid>

					<description><![CDATA[<p>Zaczynało się całkiem sympatycznie. Jonathan Livingston Seagull ma dosyć przyziemnego życia, żebrania o ochłapy z kutrów rybackich, a przede wszystkim chce latać! jak najszybciej, jak najwyżej. Jonathan Livingston Seagull jest mewą, ale nieco inną niż te, które żyją w jego stadzie. Ma marzenia. Książka Richarda Bacha Mewa może się podobać. Jest metaforą pragnień o wolności, &#8230; <a href="https://www.speculatio.pl/mewa/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Mewa</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/mewa/">Mewa</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Zaczynało się całkiem sympatycznie. </span><span style="font-weight: 400;">Jonathan Livingston Seagull ma dosyć przyziemnego życia, żebrania o ochłapy z kutrów rybackich, a przede wszystkim chce latać! jak najszybciej, jak najwyżej. Jonathan Livingston Seagull jest mewą, ale nieco inną niż te, które żyją w jego stadzie. Ma marzenia. Książka Richarda Bacha </span><i><span style="font-weight: 400;">Mewa</span></i><span style="font-weight: 400;"> może się podobać. Jest metaforą pragnień o wolności, zdobywaniu czegoś więcej, ucieczki od normalności i przyziemnego życia. Ale czytając tę krótką powiastkę, byłem coraz bardziej znudzony.</span><span id="more-8161"></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">To oczywiście opowieść o człowieku, ale gdyby nie zabieg autora, żeby bohaterem zrobić ptaka, byłaby to zupełnie niczym nie wyróżniająca się historyjka. Coś w stylu gorszych powieści Hermana Hesse. Poszukiwanie własnej drogi, trudności, wyzwolenie, i tak dalej, i tak dalej. Wykorzystanie mewy nadaje temu wszystkiemu pozory głębi, ale niestety. To po prostu banalna historyjka. Autor Richard Bach jest lotnikiem i niestety czuć to w książce, gdy rozważa to, jaką prędkością i w jakich warunkach może latać Jonathan. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Niewielka objętość, ale i tak od połowy kartkowałem licząc na coś więcej.</span></p>
<p>{foto własne]</p>
<p><a href="https://www.speculatio.pl/mewa/mewa/" rel="attachment wp-att-8162"><img data-recalc-dims="1" decoding="async" data-attachment-id="8162" data-permalink="https://www.speculatio.pl/mewa/mewa/" data-orig-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/03/mewa.jpg?fit=352%2C500&amp;ssl=1" data-orig-size="352,500" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="mewa" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/03/mewa.jpg?fit=352%2C500&amp;ssl=1" class=" wp-image-8162 aligncenter" src="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/03/mewa.jpg?resize=282%2C401&#038;ssl=1" alt="Mewa, R. Bach" width="282" height="401" srcset="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/03/mewa.jpg?w=352&amp;ssl=1 352w, https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/03/mewa.jpg?resize=211%2C300&amp;ssl=1 211w" sizes="(max-width: 282px) 100vw, 282px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Mewa</em>, Richard Bach</p>
<p style="text-align: center;">Wyd.: Rebis, 2024</p>
<p style="text-align: center;">Tłum.: Radosław Zubek</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/mewa/">Mewa</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.speculatio.pl/mewa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8161</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Wolna</title>
		<link>https://www.speculatio.pl/wolna/</link>
					<comments>https://www.speculatio.pl/wolna/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[GZalewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Mar 2026 20:28:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wspomnienia/Biografie]]></category>
		<category><![CDATA[Albania]]></category>
		<category><![CDATA[komunizm]]></category>
		<category><![CDATA[Lea Ypi]]></category>
		<category><![CDATA[socjalizm]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.speculatio.pl/?p=8155</guid>

					<description><![CDATA[<p>Biografie starannie dzielono na dobre i złe, lepsze i gorsze, czyste i skażone, przejrzyste i powikłane, podejrzane i wiarygodne, te warte pamięci i te, o których warto zapomnieć. Odwiedziłem Albanię kilka tygodni temu. Było jeszcze przed sezonem turystycznym. Miałem wrażenie, że pod pewnymi względami znalazłem się w Polsce przełomu lat 80. i 90. XX wieku. &#8230; <a href="https://www.speculatio.pl/wolna/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Wolna</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/wolna/">Wolna</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Biografie starannie dzielono na dobre i złe, lepsze i gorsze, czyste i skażone, przejrzyste i powikłane, podejrzane i wiarygodne, te warte pamięci i te, o których warto zapomnieć.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Odwiedziłem Albanię kilka tygodni temu. Było jeszcze przed sezonem turystycznym. Miałem wrażenie, że pod pewnymi względami znalazłem się w Polsce przełomu lat 80. i 90. XX wieku. Zaniedbane miasta, raczej niezbyt zamożni mieszkańcy, na drzewach plątanina przewodów, które łączą się z okolicznymi domami, biurami, posesjami. Po powrocie sięgnąłem po książkę, która przeleżała u mnie jakiś czas &#8211; </span><i><span style="font-weight: 400;">Wolna. Dzieciństwo i koniec świata w Albanii</span></i><span style="font-weight: 400;">. Lea Ypi autorka, w momencie upadku komunizmu albańskiego miała dziesięć lat. To co się wydarzyło w kraju, oraz jej rodzinie było wstrząsem dla dziecka, któremu ustrój starał się wyprać mózg. Pomniki Envera Hodxy, Józefa Stalina &#8211; bohaterów zaczęły nagle znikać. Dla dziecka wszystko to było niezrozumiałe.</span><span id="more-8155"></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Historia Ypi i jej rodziny jest niezmiernie ciekawa, zwłaszcza, że autorka opisuje świat, takim, jakim go postrzegała, a dopiero po latach zaczęła rozumieć pewne sytuacje. W jej rodzinie, nie tylko nie mówiło się o polityce, ale wręcz unikało rozmów na ten temat. Można było uznać, że matka i ojciec są produktami ustroju pełnego policji politycznej, donosicieli, którzy nie zamierzają i nie chcą mieć kłopotów. Dlatego mała Lea nie rozumiała zupełnie braku entuzjazmu dla jej dziecięcych pomysłów &#8211; wierszy wychwalających socjalizm, propozycji powieszenia portretu ojca narodu w mieszkaniu. Dopiero po upadku reżimu okazało się, że dzieje jej rodziny były wyjątkowo skomplikowane, babka przyjechała do Albanii wraz z mężem Albańczykiem. Była grecką wykształconą, arystokratką. Gdy zapanował komunizm rodzina straciła majątek, pamiątki, ważne dokumenty. Pradziadek jej ojcaw latach 20. XX wieku był premierem Albanii</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Ich pochodzenie uniemożliwiało, albo bardzo mocno utrudniało studiowanie tego, co chcieli. Nie mówiąc już o codziennym życiu. Albański komunizm był czymś znacznie gorszym, niż ten w Polsce, więc nie ma sensu tego porównywać. Ypi udało się jednak pokazać to wszystko w czym dorastała i z czym musiała się mierzyć jej rodzina, również po upadku ustroju. Przejście na gospodarkę rynkową zrodziło w Albanii podobne problemy, tylko w pewnym stopniu “bardziej”. Ogromne bezrobocie, próba wyjechania tysięcy Albanczyków na promie Vlora do Włoch. Piramidy finansowe, w wyniku których ponad 130 tysięcy osób straciło oszczędności życia, co doprowadziło do zamieszek.</span></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Ludzie oskarżali rząd o współudział w oszustwie i wyszli na ulicę, żeby domagać się zwrotu swoich pieniędzy. Plądrowano budynki rządowe i magazyny wojskowe. Zginęło ponad dwa tysiące ludzi, a dziesiątki tysięcy uciekły z kraju. Historycy nazwali te wydarzenia albańska wojną domową. My jednak mówimy po prostu “1997”.</span></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">No i doszedł jeszcze wolny rynek, który jak się okazało ma mnóstwo wad. Przejmująca jest opowieść autorki o własnym ojcu, który musi zmierzyć się z “reformami strukturalnymi”. W biurokratycznym slangu oznaczało to, że jako naczelnik portu musiał zwolnić ludzi tam pracujących. Wielu z nich pracowało tam od kilku dekad, ale w socjalizmie nikt nie przejmował się ekonomią przedsiębiorstw.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Podczas mojego pobytu odwiedziliśmy lokalną winnicę. Przyjęła nas córka właścicieli. Był wieczór, w zasadzie wszystko było już zamknięte. Świetnie mówiąca po angielsku, studiuje i mieszka we Włoszech, podobnie jak Lea Ypi. Powiedziała, że za każdym razem gdy przyjeżdża do kraju to widzi, jak wszystko gwałtownie się zmienia. Pewnie tak jest, ale jeszcze przed Albańczykami długa droga.</span></p>
<p><a href="https://www.speculatio.pl/wolna/wolna/" rel="attachment wp-att-8156"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="8156" data-permalink="https://www.speculatio.pl/wolna/wolna/" data-orig-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/03/wolna.jpg?fit=352%2C500&amp;ssl=1" data-orig-size="352,500" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="wolna" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/03/wolna.jpg?fit=352%2C500&amp;ssl=1" class="alignnone size-full wp-image-8156" src="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/03/wolna.jpg?resize=352%2C500&#038;ssl=1" alt="" width="352" height="500" srcset="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/03/wolna.jpg?w=352&amp;ssl=1 352w, https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/03/wolna.jpg?resize=211%2C300&amp;ssl=1 211w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Wolna</em>, Lea Ypi</p>
<p style="text-align: center;">Wyd. Czarne, 2022</p>
<p style="text-align: center;">Tłum. Krzysztof Środa</p>
<p style="text-align: justify;">
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/wolna/">Wolna</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.speculatio.pl/wolna/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8155</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Jestem legendą</title>
		<link>https://www.speculatio.pl/jestem-legenda/</link>
					<comments>https://www.speculatio.pl/jestem-legenda/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[GZalewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Mar 2026 09:31:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Powieść]]></category>
		<category><![CDATA[człowiek]]></category>
		<category><![CDATA[horror]]></category>
		<category><![CDATA[Richard Matheson]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Prechter]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.speculatio.pl/?p=8147</guid>

					<description><![CDATA[<p>Robert Prechter &#8211; znany popularyzator teorii fal Elliotta, czyli pewnej metody prognozowania zachowania się rynków giełdowych, jest również autorem pojęcia “socjonomiki”. Założeniem tej nieco anegdotycznej koncepcji, jest przekonanie, że zbiorowy nastrój społeczny jest główną siłą kształtującą wydarzenia społeczne, gospodarkę i kulturę. Zmiany nastroju społecznego mogą objawiać się w popkulturze: w okresach pesymizmu popularniejsze są np. &#8230; <a href="https://www.speculatio.pl/jestem-legenda/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Jestem legendą</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/jestem-legenda/">Jestem legendą</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Robert Prechter &#8211; znany popularyzator teorii fal Elliotta, czyli pewnej metody prognozowania zachowania się rynków giełdowych, jest również autorem pojęcia “socjonomiki”. Założeniem tej nieco anegdotycznej koncepcji, jest przekonanie, że zbiorowy nastrój społeczny jest główną siłą kształtującą wydarzenia społeczne, gospodarkę i kulturę. Zmiany nastroju społecznego mogą objawiać się w popkulturze: w okresach pesymizmu popularniejsze są np. filmy grozy czy wojenne. Wpływają na trendy w modzie (im krótsze spódniczki noszą kobiety tym bardziej optymistyczny nastrój), muzyce itp. Gdyby potraktować tę ideę poważnie, to połowa lat 50. XX wieku nie należała do zbyt optymistycznych. Zwłaszcza w literaturze &#8211; <em>Fahrenheit 451</em> (R. Bradbury), <em>Władca much</em> (W. Golding) oraz <em>Jestem legendą</em> Richarda Mathesona.<span id="more-8147"></span></p>
<p style="text-align: justify;">Na okładce polskiego wydania tej powieści, jest kadr z filmu <em>Jestem legendą</em> z 2007 roku z Willem Smithem w roli głównej. Filmu jeszcze nie oglądałem , ale z tego co już zdążyłem się zorientować ma całkowicie odmienną wymowę niż książka. W zasadzie odwraca jej sens. Nie chcę psuć zabawy czytelnikom, więc nie będę wchodził w szczegóły. Napiszę tylko, że głównym bohaterem jest “ostatni człowiek na ziemi” &#8211; Robert Neville, który próbuje przeżyć w świecie opanowanym przez wampiry i zombie. Nie jest to może literatura wielkich lotów, ale czyta się dość przyjemnie. No może, poza nieco nużącym wykładem z biologii, dotyczącym rozwoju bakterii. Autor bawi się też różnymi przekonaniami i tradycjami związanymi z wierzeniami ludowymi. Czy wampiry, które reagują na znak krzyża, również reagują na ten symbol jeśli w życiu były innej wiary?<br />
Mam przekonanie, że twórcy filmowej adaptacji uznali, że nie mogą sobie pozwolić na zostawienie widza z tak niekorzystnym obrazem, stąd całkowite postawienie fabuły do góry nogami.<br />
Na koniec wrócę jeszcze do socjonomiki &#8211; w tym samym okresie powstały również Władca pierścieni (J. R. R. Tolkien), film Rzymskie wakacje, zaś w muzyce mamy ogromny wybuch optymizmu czyli rodzi się Rock’n’Roll.<br />
Zawsze można udowodnić jakąś tezę odpowiednio dobierając dane i argumenty.</p>
<p>Photo by <a href="https://unsplash.com/@maviatlas?utm_source=unsplash&amp;utm_medium=referral&amp;utm_content=creditCopyText">Mavi Atlas</a> on <a href="https://unsplash.com/photos/a-boarded-up-window-on-a-yellow-wall-YBFoCd53Ke8?utm_source=unsplash&amp;utm_medium=referral&amp;utm_content=creditCopyText">Unsplash</a></p>
<p><a href="https://www.speculatio.pl/jestem-legenda/jestem-legedna/" rel="attachment wp-att-8148"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="8148" data-permalink="https://www.speculatio.pl/jestem-legenda/jestem-legedna/" data-orig-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/03/jestem-legedna.jpg?fit=352%2C500&amp;ssl=1" data-orig-size="352,500" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="jestem legedna" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/03/jestem-legedna.jpg?fit=352%2C500&amp;ssl=1" class=" wp-image-8148 aligncenter" src="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/03/jestem-legedna.jpg?resize=238%2C338&#038;ssl=1" alt="Jestem legendą, R. Matheson" width="238" height="338" srcset="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/03/jestem-legedna.jpg?w=352&amp;ssl=1 352w, https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/03/jestem-legedna.jpg?resize=211%2C300&amp;ssl=1 211w" sizes="auto, (max-width: 238px) 100vw, 238px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Jestem legendą</em>, Richard Matheson</p>
<p style="text-align: center;">Wyd.: MAG, 2008</p>
<p style="text-align: center;">Tłum.: Paulina Braiter</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/jestem-legenda/">Jestem legendą</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.speculatio.pl/jestem-legenda/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8147</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Fotograf utraconych wspomnień</title>
		<link>https://www.speculatio.pl/fotograf-utraconych-wspomnien/</link>
					<comments>https://www.speculatio.pl/fotograf-utraconych-wspomnien/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[GZalewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Feb 2026 19:56:29 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Powieść]]></category>
		<category><![CDATA[Sanaka Hiiragi]]></category>
		<category><![CDATA[śmierć]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.speculatio.pl/?p=8140</guid>

					<description><![CDATA[<p>Gdzieś między światem żywych i umarłych jest studio fotograficzne (jedno z wielu), do którego trafiają ci, których życie właśnie dobiegło końca. Mają jeszcze szansę na spojrzenie na swoje życie i przypomnienie sobie najważniejszych chwil. Sanaka Hiiragi i jej Fotograf utraconych wspomnień to jeszcze jedna wariacja na temat przejścia ze świata żywych do umarłych. Nie jest &#8230; <a href="https://www.speculatio.pl/fotograf-utraconych-wspomnien/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Fotograf utraconych wspomnień</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/fotograf-utraconych-wspomnien/">Fotograf utraconych wspomnień</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Gdzieś między światem żywych i umarłych jest studio fotograficzne (jedno z wielu), do którego trafiają ci, których życie właśnie dobiegło końca. Mają jeszcze szansę na spojrzenie na swoje życie i przypomnienie sobie najważniejszych chwil. Sanaka Hiiragi i jej </span><i><span style="font-weight: 400;">Fotograf utraconych wspomnień</span></i><span style="font-weight: 400;"> to jeszcze jedna wariacja na temat przejścia ze świata żywych do umarłych.</span><span id="more-8140"></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Nie jest to jakaś wielka, ani specjalnie porywająca literatura. Ot miłe zajęcie na wieczór lub dwa. W zasadzie najciekawsza wydała mi się opowieść, która, jak wynika z posłowia &#8211; bazująca na przeżyciach autorki. Chodzi o sytuację w Japonii w okresie powojennym. O to jak społeczeństwo podnosiło się po wojnie i próbowało stworzyć nowy świat. Cała reszta miła, i uroczo naiwna &#8211; nawet zły przedstawiciel Yakuzy czasami jest szlachetny wobec innych. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Przy okazji mamy hołd dla japońskiego (i nie tylko) przemysłu fotograficznego.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Można przeczytać i zupełnie zapomnieć.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Photo by</span><a href="https://unsplash.com/@fujiphilm?utm_source=unsplash&amp;utm_medium=referral&amp;utm_content=creditCopyText"> <span style="font-weight: 400;">Fujiphilm</span></a><span style="font-weight: 400;"> on</span><a href="https://unsplash.com/photos/black-and-silver-dslr-camera-on-gray-textile-FggLQBYzrN0?utm_source=unsplash&amp;utm_medium=referral&amp;utm_content=creditCopyText"> <span style="font-weight: 400;">Unsplash</span></a></p>
<p><a href="https://www.speculatio.pl/fotograf-utraconych-wspomnien/1081246-352x500/" rel="attachment wp-att-8142"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="8142" data-permalink="https://www.speculatio.pl/fotograf-utraconych-wspomnien/1081246-352x500/" data-orig-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/02/1081246-352x500-1.jpg?fit=352%2C500&amp;ssl=1" data-orig-size="352,500" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="1081246-352&amp;#215;500" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/02/1081246-352x500-1.jpg?fit=352%2C500&amp;ssl=1" class=" wp-image-8142 aligncenter" src="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/02/1081246-352x500-1.jpg?resize=196%2C278&#038;ssl=1" alt="Fotograf utraconych wspomnień, S. HIIragi" width="196" height="278" srcset="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/02/1081246-352x500-1.jpg?w=352&amp;ssl=1 352w, https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/02/1081246-352x500-1.jpg?resize=211%2C300&amp;ssl=1 211w" sizes="auto, (max-width: 196px) 100vw, 196px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Fotograf utraconych wspomnień</em>, Sanaka Hiiragi</p>
<p style="text-align: center;">Wyd. Grupa Wydawnicza Relacja, 2023</p>
<p style="text-align: center;">Tłum.: Barbara Słomka</p>
<p style="text-align: justify;">
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/fotograf-utraconych-wspomnien/">Fotograf utraconych wspomnień</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.speculatio.pl/fotograf-utraconych-wspomnien/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8140</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Dlaczego ryby nie istnieją</title>
		<link>https://www.speculatio.pl/dlaczego-ryby-nie-istnieja/</link>
					<comments>https://www.speculatio.pl/dlaczego-ryby-nie-istnieja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[GZalewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 21 Feb 2026 10:02:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Wspomnienia/Biografie]]></category>
		<category><![CDATA[biologia]]></category>
		<category><![CDATA[Lulu Miller]]></category>
		<category><![CDATA[nauka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.speculatio.pl/?p=8135</guid>

					<description><![CDATA[<p>Chodziłem do szkoły średniej pod koniec lat osiemdziesiątych, do klasy biologiczno-chemicznej. Wiele rzeczy, których nas wówczas uczono uległo zmianie. Grzyby nie są roślinami, sinice to nie glony a bakterie, zaś ptaki to dinozaury. Teraz, zaś dzięki Lulu Miller dowiadują się Dlaczego ryby nie istnieją. Dlaczego ryby okazują się pojęciem bardziej potocznym niż naukowym. Czytając tę &#8230; <a href="https://www.speculatio.pl/dlaczego-ryby-nie-istnieja/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Dlaczego ryby nie istnieją</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/dlaczego-ryby-nie-istnieja/">Dlaczego ryby nie istnieją</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Chodziłem do szkoły średniej pod koniec lat osiemdziesiątych, do klasy biologiczno-chemicznej. Wiele rzeczy, których nas wówczas uczono uległo zmianie. Grzyby nie są roślinami, sinice to nie glony a bakterie, zaś ptaki to dinozaury. Teraz, zaś dzięki Lulu Miller dowiadują się </span><i><span style="font-weight: 400;">Dlaczego ryby nie istnieją. </span></i><span style="font-weight: 400;">Dlaczego ryby okazują się pojęciem bardziej potocznym niż naukowym.</span><span id="more-8135"></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Czytając tę książkę od początku mamy do czynienia z opowieścią o człowieku, który za zadanie postawił sobie opisanie znanych mu żyjących ryb. David Starr Jordan był biologiem, taksonomem, założycielem i rektorem Uniwersytetu Stanfroda. Lulu Miller zafascynowana była jego niezłomnym dążeniem do usystematyzowania świata ryb. Mimo, że jego kolekcja i praca badawcza została zniszczona trzykrotnie, podczas pożaru i w wyniku dwóch trzęsień ziemi (w tym słynnego trzęsienia z 1906 roku w San Francisco), niezrażony za każdym razem wracał do tworzenia systematyki. Miller zaczyna książkę od próby zrozumienia tej determinacji, przeplatając biografię Jordana wątkami osobistymi i jej relacją z ojcem, w którym widzi pewne podobieństwa do słynnego badacza.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">A jednak praca nad książką o Jordanie przyniosła autorce kilka zaskoczeń. W polskiej Wikipedii, David Starr Jordan opisywany jest jako “amerykański biolog, eugenik, ichtiolog, popularyzator nauki i pacyfista.” Eugenik i pacyfista &#8211; trochę się to nie klei.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Dla Lulu Miiller odkrycie, że jej bohater, którego ceniła był ogromnym zwolennikiem i popularyzatorem eugeniki był szokiem. Była zaskoczona tym, że o współzałożycielu jednego z najważniejszych amerykańskich uniwersytetów, ikonie nauki nie przekazywano w szkołach informacji o jego mrocznych poglądach dotyczących “wyeliminowania nieprzystosowanych”, zaś pacyfistą był o tyle, że uważał, że kraj w ten sposób pozbywa się zdrowej i wartościowej tkanki..</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Podoba mi się w tej książce osobisty rys. Dla wielu tradycjonalistów, biografia powinna być obiektywna, bezstronna, ale tak naprawdę dzięki takim pisarkom jak Lulu Miller możemy zauważyć, co napędza ludzi do wybierania tematów, jak przeplatają się różne odkrycia (o idolach) z prywatnym życiem, a przede wszystkim do jak różnych pytań prowokują, w miarę odsłaniania niewygodnej prawdy.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Świetna, inspirująca lektura, podczas której musiałem sprawdzać kilka rzeczy, bo jednak nie dowierzałem. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">No i tak, walenie należą do parzystokopytnych. No, kto by pomyślał.</span></p>
<p>[foto: Agonomalus jordani, ryba opisana po raz pierwszy przez Davida Starra Jordana]</p>
<p><a href="https://www.speculatio.pl/dlaczego-ryby-nie-istnieja/ryby-nie-istnieja/" rel="attachment wp-att-8136"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="8136" data-permalink="https://www.speculatio.pl/dlaczego-ryby-nie-istnieja/ryby-nie-istnieja/" data-orig-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/02/ryby-nie-istnieja.jpg?fit=352%2C500&amp;ssl=1" data-orig-size="352,500" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="ryby nie istnieja" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/02/ryby-nie-istnieja.jpg?fit=352%2C500&amp;ssl=1" class=" wp-image-8136 aligncenter" src="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/02/ryby-nie-istnieja.jpg?resize=237%2C337&#038;ssl=1" alt="Dlaczego ryby nie istnieją, L. Miller" width="237" height="337" srcset="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/02/ryby-nie-istnieja.jpg?w=352&amp;ssl=1 352w, https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/02/ryby-nie-istnieja.jpg?resize=211%2C300&amp;ssl=1 211w" sizes="auto, (max-width: 237px) 100vw, 237px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Dlaczego ryby nie istnieją</em>, Lulu Miller</p>
<p style="text-align: center;">Wyd.: Czarne, 2026</p>
<p style="text-align: center;">Tłum.: Hanna Pasierska</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/dlaczego-ryby-nie-istnieja/">Dlaczego ryby nie istnieją</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.speculatio.pl/dlaczego-ryby-nie-istnieja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8135</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Wojna bez zasad</title>
		<link>https://www.speculatio.pl/wojna-bez-zasad/</link>
					<comments>https://www.speculatio.pl/wojna-bez-zasad/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[GZalewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 03 Feb 2026 11:19:06 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Literatura faktu]]></category>
		<category><![CDATA[Chiny]]></category>
		<category><![CDATA[cywilizacja]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Spalding]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[wojna]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.speculatio.pl/?p=8128</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wszystko, co może przynieść ludzkości korzyść, może jej też zaszkodzić. To znaczy, że nie ma dziś na świecie niczego, co nie mogłoby stać się bronią. Liberalna demokracja oraz kapitalizm stanowią finalny punkt rozwoju cywilizacji i uniwersalnie pożądany stan polityczno-gospodarczy. Znamy tę tezę Francisa Fukuyamy, ogłoszoną w momencie triumfu Zachodu po upadku ZSRR i ujętą w &#8230; <a href="https://www.speculatio.pl/wojna-bez-zasad/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Wojna bez zasad</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/wojna-bez-zasad/">Wojna bez zasad</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Wszystko, co może przynieść ludzkości korzyść, może jej też zaszkodzić. To znaczy, że nie ma dziś na świecie niczego, co nie mogłoby stać się bronią.</p></blockquote>
<p style="text-align: justify;">Liberalna demokracja oraz kapitalizm stanowią finalny punkt rozwoju cywilizacji i uniwersalnie pożądany stan polityczno-gospodarczy. Znamy tę tezę Francisa Fukuyamy, ogłoszoną w momencie triumfu Zachodu po upadku ZSRR i ujętą w formule „końca historii”. Później jednak wszystko zaczęło się komplikować. A po atakach na World Trade Center skomplikowało się jeszcze bardziej. Okazało się, że kapitalizm i demokracja liberalna nie tylko nie są uniwersalnie przyjmowane, ale dla wielu społeczeństw wcale nie stanowią pożądanego punktu docelowego.</p>
<p style="text-align: justify;"><span id="more-8128"></span><br />
Fukuyama, potomek japońskich emigrantów, był produktem zachodniej edukacji i zachodnich ram intelektualnych. Jego perspektywa była nieuchronnie zakorzeniona w doświadczeniu cywilizacji euroatlantyckiej. A co, jeśli wizję „końca historii” sformułowałby ktoś spoza tego kręgu? Na przykład chiński intelektualista. Czy nie mógłby on ogłosić alternatywnego końca historii — momentu, w którym świat uzna, że finalnym stadium rozwoju cywilizacji jest system określany dziś mianem „komunizmu rynkowego”: silnie scentralizowane państwo, rządy jednej partii, rozbudowany aparat nadzoru i kontroli, połączone jednak z dynamiczną gospodarką rynkową i możliwością indywidualnego bogacenia się?<br />
W takim modelu żyje dziś około 1,4 miliarda ludzi w Chinach, podczas gdy łączna populacja Europy, Stanów Zjednoczonych i Kanady wynosi około 820–850 milionów. Kto więc jest na “ostatecznym stadium rozwoju”?<br />
Czytam książkę Roberta Spaldinga “Wojna bez zasad. Chiński plan dominacji nad światem” i myślę sobie, że wiele lat temu uznałbym autora za zwolennika teorii spiskowych i kto wie, czy nie przerwałbym lektury uznając wiele tez w niej zawartych za mocno naciągane. Tak mogłoby być, gdyby nie wydarzenia z ostatnich lat. Wojna celna &#8211; co prawda zainicjowana przez Trumpa, ale świetnie rozegrana przez rząd Chiński. Stopniowe odcinanie świata zachodniego od metali ziem rzadkich, magnesów neodymowych oraz innych strategicznych surowców i komponentów; wstrzymanie łańcuchów dostaw, i wreszcie manipulowanie zasadami gry i jawne nieprzestrzeganie reguł, na których opiera się demokratyczny świat Zachodu.</p>
<p style="text-align: justify;">Robert Spalding to amerykański generał Sił Powietrznych w stanie spoczynku, strateg i analityk bezpieczeństwa. Przez lata jego tezy o „wojnie bez zasad” prowadzonej przez Chiny wobec Zachodu bywały odbierane z dużym sceptycyzmem, szczególnie poza środowiskami wojskowymi i wywiadowczymi. Dla wielu publicystów i akademików brzmiały zbyt alarmistycznie, momentami wręcz spiskowo. W kręgach wojskowych i strategicznych traktowano je jednak znacznie poważniej; nie jako teorię spisku, lecz jako próbę opisania konfliktu, który nie przypomina klasycznej wojny, a mimo to toczy się każdego dnia.</p>
<p style="text-align: justify;">Książka Spaldinga <em>Wojna bez zasad</em> to w istocie próba zwrócenia uwagi i omówienie publikacji dwóch chińskich pułkowników, Qiao Liang oraz Wang Xiangsui, którzy w 1999 roku przygotowali na potrzeby chińskiego aparatu władzy książkę <em>Nieograniczone działania wojenne</em>. Autorzy postawili w niej tezę, że klasycznie rozumiana wojna, prowadzona przez armie, na polach bitew, w jasno określonym czasie, staje się anachronizmem. Nowoczesny konflikt ma charakter rozproszony, ciągły i pozamilitarny: obejmuje gospodarkę, finanse, technologię, prawo, informację, kulturę i psychologię społeczną. Granica między wojną a pokojem zostaje celowo zatarta.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Kulturowo Chińczykom przypadła do gustu przedsiębiorczość – w stopniu, w jakim to nie stało się w Rosji. Chińska armia jest obecnie potężna. Czy to za pomocą badań i rozwoju, czy kradzieży, Chiny stały się technologicznie zaawansowanym państwem. Ich bogactwo dało im dużo większy globalny zasięg niż siła, której używali Sowieci. Mają swoje problemy, które poruszę później, ale podstawowa lekcja dla nas jest taka: Chiny to nie Rosja 2.0.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">To właśnie tę książkę i sposób myślenia jej autorów Robert Spalding potraktował serio. Nie jako ciekawostkę ani wojskową publicystykę na użytek wewnętrzny, lecz jako instrukcję działania. Podczas gdy na Zachodzie <em>Nieograniczone działania wojenne</em> przez lata pozostawały lekturą cytowaną głównie w wąskich kręgach analityków, Spalding uznał ją za klucz do zrozumienia chińskich działań gospodarczych, technologicznych i politycznych. W jego ujęciu Chiny nie łamią reguł gry dlatego, że ich nie rozumieją lecz dlatego, że od początku grają w inną grę, opisaną własnymi słowami ponad dwie dekady temu.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Mimo aury tajemniczości niewiele osób przeczytało tę książkę do końca. Z jednej strony – na przekór tytułowi – nikt nie myślał, że kiedykolwiek przyjdzie nam toczyć wojnę z Chinami i dlatego jej lekturę traktowano jako żmudną, a przynoszącą niewiele korzyści.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Spalding cytuje obszerne fragmenty pracy chińskich wojskowych i faktycznie, w 1999 roku, gdy książka powstała, mogliśmy uznać ją za zbiór fantazji, a nawet wojskowych bredni. Dziś jednak widzimy, że w gruncie rzeczy była to instrukcja działania, z której (mniej lub bardziej otwarcie) czerpie Xi Jinping.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Po pierwsze, główny cel Komunistycznej Partii Chin to jej przetrwanie. Po drugie, podstawowym zagrożeniem dla tego głównego celu jest amerykańska demokracja. My możemy nie traktować Chińczyków jako wrogów, ale oni z pewnością traktują nas jako wroga. Wroga egzystencjalnego. [&#8230;] Xi Jinping dał jasno do zrozumienia, że celem KPCh jest wyniesienie Chin do roli jedynego światowego mocarstwa do 2049 r., czyli 100 lat po tym, jak komuniści przejęli Chiny. Droga do tego celu wymaga stosowania wszelkich dostępnych środków. Przeszkodą na tej drodze są Stany Zjednoczone.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Spalding jest pod wrażeniem wiedzy analitycznej chińskich pułkowników, którzy bardzo dokładnie analizują i oceniają wojskowe działania zachodnich przywódców. Zarówno postaci historyczne, jak i te z najnowszej historii. Wielokrotnie analizują i podziwiają kunszt amerykański przy okazji operacji Pustynna burza, ale starają się spojrzeć na to znacznie szerzej &#8211; poza wyłącznie wojskowy i militarny aspekt.</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Zachodni przywódcy często w swoim zestawie narzędzi szukali tradycyjnych instrumentów, takich jak: negocjacje, konfrontacja, sankcje lub – jeśli to konieczne – wojna. Wszystkie te dziedziny miały oddzielnych ekspertów – od dyplomatów przez ekspertów ds. polityki handlowej po strategów wojskowych – którzy naturalnie widzieli największą wartość w swoich dziedzinach. Tymczasem Chińczycy postrzegali wszystkie te podejścia do konfliktu jako część jednej nadrzędnej koncepcji – rywalizacji o dominację wszelkimi niezbędnymi środkami. Pisząc <em>Nieograniczone działania wojenne</em> w 1998 r., pułkownicy deklarują kres dawnym zachodnim regułom: „Nowoczesna koncepcja »państw narodowych«, która wyłoniła się z pokoju westfalskiego w 1648 roku, nie jest już jedynym podmiotem zajmującym najwyższe pozycje w sferze organizacji społecznej, politycznej, gospodarczej i kulturalnej. (…) Nieodłączne sprzeczności między jednym krajem a drugim stanowią bezprecedensowe wyzwanie dla władzy narodowej, interesów narodowych i woli narodowej”.<br />
[&#8230;]<br />
W 1998 r., kiedy pisano Nieograniczone działania wojenne, Chiny nie miały bombowców typu stealth ani odpowiedniej marynarki wojennej. Ale zdaniem pułkowników miały inną broń: ponad miliard ludzi. Każdego roku z uniwersytetów wychodziło dużo programistów komputerowych i przebiegłych hakerów. Chiny miały spekulantów finansowych i rezerwy walutowe. Miały też lekarzy badających śmiertelne wirusy. Wszystko to, a nawet więcej, powinno być uważane za broń. Podczas gdy ich wrogowie będą wydawać pieniądze na broń, Chiny będą kupować i budować chipy komputerowe – i wszystko inne.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Czytam książkę Spaldinga i zaznaczam obszerne fragmenty. Zbyt dużo jest ich, by je tu wszystkie przywołać. Zbyt dużo mam refleksji i myśli, żeby zajmować się nimi tutaj, w tej notce. Niemniej książka Spaldinga, choć momentami jednak wydaje mi się przesadzona ma ogromną wartość. Pokazuje inny, niż zachodnicentryczne spojrzenie na świat. To spojrzenie, w którym zrównani zostają Osama bin Laden i George Soros. Według chińskich pułkowników obaj stosują działania prowadzące do określonych celów, które mogą stanowić inspirację dla państw. Zwłaszcza jeśli uznać, że wojna jest działaniem pozbawionym zasad.</p>
<p style="text-align: justify;">Zachód i demokratyczni przywódcy zdaje się zapomnieli (przynajmniej w swoich deklaracjach) o Machiavellim i próbują nas przekonywać, że wojna powinna przestrzegać reguł, traktatów i ustaleń. Tymczasem historia pokazuje, że państwa zachodnie, gdy czegoś realnie potrzebują, potrafią te same reguły naginać lub zawieszać, a własne traktaty traktować wybiórczo.</p>
<p style="text-align: justify;">I jeszcze na koniec jedna refleksja. Przyszło mi na myśl, że Donald Trump i jego działania wobec Chin w 2025 roku mogły być w pewnym stopniu zainspirowane taką właśnie lekturą. Wiemy, że sam Trump nie czyta książek, ale być może ktoś mu je streścił lub podsunął wnioski. Tym bardziej że Robert Spalding pracował w administracji Trumpa podczas jego pierwszej prezydentury (choć, co warto podkreślić, nie był wobec niej bezkrytyczny).</p>
<p style="text-align: justify;">Problem polega jednak na tym, że Trump trafił na przeciwnika, który sam ustalił zasady gry i zna je znacznie lepiej. Chińczycy odpowiadali więc na zaczepki, groźby i cła bez emocji, bez szarpaniny, z dużą cierpliwością. Robili swoje, konsekwentnie i długofalowo, dokładnie tak, jakby działali według scenariusza napisanego dużo wcześniej. Co więcej Spalding kilkukrotnie sugeruje, że Chińczycy próbują wpędzić Amerykanów w tę samą pułapkę, którą Stany Zjednoczone stosowały wobec Związku Radzieckiego. Niech przeciwnik wydaje miliardy na technologie wojskowe i zbrojenia, podczas gdy oni w tym czasie systematycznie rozwijają swój „pozamilitarny potencjał”</p>
<p style="text-align: justify;">Kilka fragmentów z <em>Nieograniczonych działań wojennych</em>. Przypominam, raport napisany w 1999 roku na potrzeby chińskiego rządu.cywili</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Jednak nowa koncepcja broni jest inna (…). Wszystko, co może przynieść korzyści ludzkości, może jej też zaszkodzić. To znaczy, że nie ma dziś na świecie niczego, co nie mogłoby stać się bronią, a to wymaga, aby w naszym rozumieniu pojęcia broni przekroczyć wszelkie granice. Wraz z postępem technologicznym, który dąży do zwiększenia liczby rodzajów broni, przełom w naszym myśleniu może za jednym zamachem otworzyć cały wachlarz królestwa broni. Jak widzimy, pojedynczy krach na giełdzie spowodowany przez człowieka, pojedyncza inwazja wirusów komputerowych lub pojedyncza plotka, lub skandal, który skutkuje wahaniami kursów walutowych wrogiego kraju albo demaskuje przywódców wrogiego kraju w internecie, wszystko to można zakwalifikować jako broń nowej koncepcji<br />
Trzeba jasno powiedzieć, że nowa koncepcja broni jest w trakcie tworzenia broni, która jest ściśle powiązana z życiem zwykłych ludzi (…). Nowa koncepcja broni spowoduje, że zarówno zwykli ludzie, jak i wojskowi będą wielce zdumieni faktem, że zwykłe rzeczy, które są im bliskie, mogą również stać się bronią do prowadzenia wojny. Wierzymy, że niektórzy ludzie rano obudzą się i odkryją ze zdziwieniem, że sporo delikatnych i miłych rzeczy zaczęło mieć cechy ofensywne i zabójcze.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Odhaczmy, co już znamy, a czego nie znaliśmy w 1999 roku?</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">Oprócz tego, co omówiliśmy powyżej, możemy wskazać wiele innych środków i metod stosowanych do prowadzenia niemilitarnych działań wojennych, z których niektóre już istnieją, a inne mogą zaistnieć w przyszłości. Takie środki<br />
i metody to:<br />
− wojna psychologiczna (rozpowszechnianie pogłosek w celu zastraszenia wroga i złamania jego woli),<br />
− wojna z wykorzystaniem przemytu (wprowadzanie zamieszania na rynkach i atakowanie porządku gospodarczego),<br />
− wojna z wykorzystaniem mediów (manipulowanie tym, co ludzie widzą i słyszą w celu sterowania opinią publiczną),<br />
− wojna narkotykowa (uzyskiwanie nagłych i ogromnych nielegalnych zysków poprzez szerzenie katastrofy w innych krajach),<br />
− wojna sieciowa (rodzaj działań wojennych, przed którymi praktycznie nie da się ochronić, pozwalający na tajemniczość i ukrycie tożsamości),<br />
− wojna technologiczna (tworzenie monopoli poprzez niezależne ustalanie standardów), − wojna za pomocą konfabulacji (prezentująca wrogowi pozory prawdziwej siły),<br />
− wojna o zasoby (zagarnianie bogactw poprzez plądrowanie surowców), − wojna o pomoc ekonomiczną (jawnie świadczenie przysług, a skrycie kontrolowanie),<br />
− wojna kulturowa (przewodzenie trendom kulturowym w celu wchłonięcia tych o innych poglądach),<br />
− wojna z wykorzystaniem prawa międzynarodowego (wykorzystanie każdej okazji do ustanowienia regulacji).<br />
Dziś mamy już wystarczająco dużo technologii i możemy stworzyć wiele skuteczniejszych metod wywoływania strachu, jak np. użycie wiązki laserowej do rzutowania na niebie obrazu rannych wierzących żołnierzy, co wystarczyłoby, aby przestraszyć innych żołnierzy, którzy są bardzo religijni. Nie ma już żadnych przeszkód w budowaniu tego rodzaju broni; wymaga to tylko połączenia dodatkowej wyobraźni z elementem technologicznym (…). Broń informacyjna jest wybitnym przykładem broni łagodniejszej. Niezależnie od tego, czy dotyczy to broni wykorzystującej energię elektromagnetyczną do mocnego zniszczenia, czy też miękkich uderzeń komputerowych bomb logicznych, wirusów sieciowych lub wykorzystania mediów jako broni, to wszystko koncentruje się na paraliżowaniu i osłabianiu, a nie na stratach w ludziach.</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">I jak, czujecie się spokojniej?</p>
<p>[Photo by <a href="https://unsplash.com/@d2denis?utm_source=unsplash&amp;utm_medium=referral&amp;utm_content=creditCopyText">denis pan</a> on <a href="https://unsplash.com/photos/terracotta-warriors-FnNIDG9k8Ag?utm_source=unsplash&amp;utm_medium=referral&amp;utm_content=creditCopyText">Unsplash</a>]</p>
<p><a href="https://www.speculatio.pl/wojna-bez-zasad/wojna-bez-zasad/" rel="attachment wp-att-8129"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="8129" data-permalink="https://www.speculatio.pl/wojna-bez-zasad/wojna-bez-zasad/" data-orig-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/02/wojna-bez-zasad.jpg?fit=352%2C352&amp;ssl=1" data-orig-size="352,352" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="wojna bez zasad" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/02/wojna-bez-zasad.jpg?fit=352%2C352&amp;ssl=1" class=" wp-image-8129 aligncenter" src="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/02/wojna-bez-zasad.jpg?resize=262%2C262&#038;ssl=1" alt="Wojna bez zasad, R. Spalding" width="262" height="262" srcset="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/02/wojna-bez-zasad.jpg?w=352&amp;ssl=1 352w, https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/02/wojna-bez-zasad.jpg?resize=300%2C300&amp;ssl=1 300w, https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/02/wojna-bez-zasad.jpg?resize=150%2C150&amp;ssl=1 150w, https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/02/wojna-bez-zasad.jpg?resize=120%2C120&amp;ssl=1 120w" sizes="auto, (max-width: 262px) 100vw, 262px" /></a></p>
<p style="text-align: center;">Robert Spalding,  <em>Wojna bez zasad. Chiński plan dominacji na światem</em></p>
<p style="text-align: center;">Wyd.: Zona Zero, 2022</p>
<p style="text-align: center;">Tłum.: Hanna Shen</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/wojna-bez-zasad/">Wojna bez zasad</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.speculatio.pl/wojna-bez-zasad/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8128</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Drzewa</title>
		<link>https://www.speculatio.pl/drzewa/</link>
					<comments>https://www.speculatio.pl/drzewa/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[GZalewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 24 Jan 2026 13:53:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Esej/Reportaż]]></category>
		<category><![CDATA[Aya Kōda]]></category>
		<category><![CDATA[Japonia]]></category>
		<category><![CDATA[natura]]></category>
		<category><![CDATA[przemijanie]]></category>
		<category><![CDATA[przyroda]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.speculatio.pl/?p=8120</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wiele lat temu kupiłem książkę Chrisa Stewarta o Andaluzji, której autor na okładce był wymieniony jako „perkusista zespołu Genesis”. Stewart zagrał na dwóch singlach, jeszcze w czasach, gdy zespół dopiero powstawał, oraz w jednym utworze na debiutanckim albumie. Podobny marketing zastosowało wydawnictwo Znak przy okazji wydania książki Drzewa, której autorką jest Aya Kōda. Na okładce &#8230; <a href="https://www.speculatio.pl/drzewa/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Drzewa</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/drzewa/">Drzewa</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Wiele lat temu kupiłem książkę Chrisa Stewarta o Andaluzji, której autor na okładce był wymieniony jako „perkusista zespołu Genesis”. Stewart zagrał na dwóch singlach, jeszcze w czasach, gdy zespół dopiero powstawał, oraz w jednym utworze na debiutanckim albumie. Podobny marketing zastosowało wydawnictwo Znak przy okazji wydania książki </span><i><span style="font-weight: 400;">Drzewa</span></i><span style="font-weight: 400;">, której autorką jest Aya Kōda. Na okładce czytamy: „Klasyka japońskiej literatury, która zainspirowała twórców filmu </span><i><span style="font-weight: 400;">Perfect Days</span></i><span style="font-weight: 400;">”. No cóż, myślę, że film Wendersa zainspirowało wiele książek, w tym być może także eseje Japonki. Imię jednej z bohaterek w filmie brzmi również Aya, a główny bohater kupuje książkę Kōdy, podobnie jak sięga po </span><a href="https://www.speculatio.pl/dzikie-palmy/"><i><span style="font-weight: 400;">Dzikie palmy</span></i></a><span style="font-weight: 400;"> Faulknera czy </span><i><span style="font-weight: 400;">Jedenaście opowieści</span></i><span style="font-weight: 400;"> Patricii Highsmith.</span><span id="more-8120"></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Zostawmy marketing w spokoju. Rządzi się swoimi prawami.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Eseje autorki powstawały w latach 1971–1984, wydano je pośmiertnie w 1994 roku. Pisała je już jako dojrzała kobieta. W 1971 roku miała sześćdziesiąt siedem lat i w tych tekstach co jakiś czas pojawia się odwołanie do upływającego czasu, zmęczenia oraz braku sił. A jednak pozwala sobie na wycieczki po Japonii, by opisywać przyrodę oraz pracę ludzi z nią związaną.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">W trakcie lektury miałem wrażenie, że zaczynam nieco lepiej rozumieć to przedziwne japońskie podejście do natury oraz do tego, jak człowiek próbuje ją przerabiać. Wiele lat temu miałem kilka nieudanych podejść do tworzenia bonsai, czyli próby „wykreowania” idealnego drzewa, jak najbardziej podobnego do tego, co widzimy w naturze, a jednak podporządkowanego człowiekowi, który pełni rolę boga-natury i nadaje odpowiednie kształty. Aya Kōda rozmawia z cieślami i pracownikami tartaków. Interesuje się nie tylko drzewami jako częścią przyrody, ale również tym ich drugim życiem. Jak podkreśla jeden z poznanych przez nią cieśli, drzewa żyją również po ścięciu.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">W eseju poświęconym cisom odkrywa, że drzewa nieprzydatne z punktu widzenia stolarzy traktowane są jak śmieci lub odpad i chce dowiedzieć się, dlaczego tak się dzieje. Robotnicy pokazują jej, jak trudna jest obróbka takiego drewna. Ona jednak nie jest w stanie się z tym pogodzić i rozmawia z nimi o naturze tych „niechcianych”. Bardzo japońskie jest to wszystko, ta próba połączenia natury z rzemiosłem. Do tego dochodzi pamięć o wszystkich tych żywych pomnikach, drzewach, które mają kilkaset albo nawet tysiąc lat, do których odbywają się wycieczki i które otaczane są swoistą czcią i szacunkiem. Najstarszym drzewem w Japonii jest kryptomeria japońska na wyspie Yakushima, której wiek szacuje się na 2000–3000 lat, przy obwodzie pnia przekraczającym 40 metrów.</span></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Dopiero kilka lat temu zaczęłam chodzić po lasach, mając ogromną nadzieję na to, że tak właśnie się stanie, że las mnie odmieni. Mogę powiedzieć, że te przeżycia oczyściły mój umysł z brudu i pomogły mi odzyskać wewnętrzne siły. Drzewa i lasy były dla mnie niczym przepyszny smakołyk dla podniebienia i najlepsze lekarstwo dla duszy.</span></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Doskonale rozumiem te intencje. W pewnym momencie życia kontakt z przyrodą, ptakami i roślinami, na które zacząłem zwracać uwagę o każdej porze roku, dawał mi mnóstwo oddechu i spokoju. Kōda w jednym z esejów wspomina oczywiście kwitnące wiśnie i zwyczaj oglądania tych drzew i kwiatów, lśniących w słońcu i poruszających się na wietrze. Jeden z ulubionych widoków, które noszę w pamięci, pochodzi z mojego rodzinnego miasta, gdzie jedna z ulic obsadzona była szpalerem rajskich jabłoni, kwitnących na różowo i fioletowo. Uwielbiam ten odcień i każdej wiosny rozglądam się za nim. A od czasu do czasu pozwalam sobie kupić koszulę w takim kolorze.</span></p>
<p>[Foto własne]</p>
<p><a href="https://www.speculatio.pl/drzewa/drzewa/" rel="attachment wp-att-8122"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="8122" data-permalink="https://www.speculatio.pl/drzewa/drzewa/" data-orig-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/01/drzewa.jpg?fit=352%2C500&amp;ssl=1" data-orig-size="352,500" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="drzewa" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/01/drzewa.jpg?fit=352%2C500&amp;ssl=1" class=" wp-image-8122 aligncenter" src="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/01/drzewa.jpg?resize=262%2C372&#038;ssl=1" alt="Drzewa, A. Kōda" width="262" height="372" srcset="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/01/drzewa.jpg?w=352&amp;ssl=1 352w, https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2026/01/drzewa.jpg?resize=211%2C300&amp;ssl=1 211w" sizes="auto, (max-width: 262px) 100vw, 262px" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Drzewa</em>, <span style="font-weight: 400;">Aya Kōda</span></p>
<p style="text-align: center;">Wyd.: Znak, 2025</p>
<p style="text-align: center;">Tłum.: Krzysztof Olszewski</p>
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/drzewa/">Drzewa</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.speculatio.pl/drzewa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8120</post-id>	</item>
		<item>
		<title>Leśne Jezioro</title>
		<link>https://www.speculatio.pl/lesne-jezioro/</link>
					<comments>https://www.speculatio.pl/lesne-jezioro/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[GZalewski]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 Dec 2025 18:47:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[--Najważniejsze--]]></category>
		<category><![CDATA[Powieść]]></category>
		<category><![CDATA[człowiek]]></category>
		<category><![CDATA[etyka]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc]]></category>
		<category><![CDATA[Tim O'Brien]]></category>
		<category><![CDATA[Wietnam]]></category>
		<category><![CDATA[wojna]]></category>
		<category><![CDATA[wojsko]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.speculatio.pl/?p=8113</guid>

					<description><![CDATA[<p>Świetna! Wybitna pod każdym względem! Sięgnąłem po kolejną książkę Tima O’Briena, zachwycony nie tylko językiem, ale również pomysłowością autora W pogoni za Cacciatem. Tym razem Leśne Jezioro i znów wojna w Wietnamie, jako “bohaterka”. Książka dla wszystkich, którzy rozumieją, że ekstremalne doświadczenia sprawiają, że nie ma prostych ocen tego dlaczego ludzie dokonują pewnych czynów. Choć &#8230; <a href="https://www.speculatio.pl/lesne-jezioro/" class="more-link">Czytaj dalej <span class="screen-reader-text">Leśne Jezioro</span> <span class="meta-nav">&#8594;</span></a></p>
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/lesne-jezioro/">Leśne Jezioro</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Świetna! </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Wybitna pod każdym względem!</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Sięgnąłem po kolejną książkę Tima O’Briena, zachwycony nie tylko językiem, ale również pomysłowością autora </span><a href="https://www.speculatio.pl/w-pogoni-za-cacciatem/"><i><span style="font-weight: 400;">W pogoni za Cacciatem</span></i></a><span style="font-weight: 400;">. Tym razem </span><i><span style="font-weight: 400;">Leśne Jezioro</span></i><span style="font-weight: 400;"> i znów wojna w Wietnamie, jako “bohaterka”. Książka dla wszystkich, którzy rozumieją, że ekstremalne doświadczenia sprawiają, że nie ma prostych ocen tego dlaczego ludzie dokonują pewnych czynów. Choć może właśnie tego rodzaju literaturę powinni czytać właśnie tacy, którzy uznają świat za zerojedynkowy, zwłaszcza jeśli nigdy nie mieli za sobą przeżyć granicznych.</span><span id="more-8113"></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Na początku O’Brien daje słowa wyjaśnienia, że powieść jest fikcją. Bazuje co prawda na prawdziwych wydarzeniach, ale postacie są zmyślone. Mam w głowie to zastrzeżenie w miarę jak rozwija się akcja, w którą perfekcyjnie wciąga autor. Poznajemy Johna i Katy Wade &#8211; on jest politykiem, który dotychczas walczył na arenie lokalnej, ale teraz postanowił sięgnąć wyżej i kandyduje na stanowisko senatora USA. Historię poznajemy w chwili, gdy wiadomo już, że uzyskał katastrofalny wynik. Wiemy, że był świetnie zapowiadającym się politykiem. Był lubiany, ambitny i wszedł w politykę z niesłychaną łatwością wykorzystując pewne swoje zdolności. A jednak coś się wydarzyło. Ujawniono pewne fakty z przeszłości Wade’a. Jak powiedział jego doradca, gdy rozpoczął z nim współpracę:</span></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Jeśli masz w nosie jakiegoś gila, możesz być pewien, że ktoś ci go wydłubie i rozgniecie na samym środku czoła. Jak robisz politykę na zadupiu, możesz sobie ukrywać gluty. Ale nie w pierwszej lidze.</span></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Dosyć długo autor prowadzi nas do momentu, zanim dowiemy co było owymi “kompromatami”. Wcześniej poznajemy historię jego miłości z Kate, trudną relację z ojcem, a wszystko to jest przeplatane “materiałem dowodowym”. Fragmentami z przesłuchań, rozmów, cytatów z literatury oraz biografii amerykańskich polityków. Od czasu do czasu autor dorzuca jakiś komentarz od siebie, dotyczący jego pracy reporterskiej i w końcu dowiadujemy się, że Wade był jednym z uczestników </span><a href="https://pl.wikipedia.org/wiki/Masakra_w_M%E1%BB%B9_Lai"><span style="font-weight: 400;">masakry w My Lai</span></a><span style="font-weight: 400;">. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Zaczynają się pojawiać retrospekcje z wojny w Wietnamie i relacji Wade’a z kolegami z oddziału. Mamy obraz traumy, zaprzeczeń i wypierania ze świadomości tego, co się wydarzyło. Funkcjonowania młodych żołnierzy w swego rodzaju sytuacji poza czasem i rzeczywistością, gdzie wielu z nich czuje, że rozkaz, który mają wykonać odbiega od tego, co powinni robić jako żołnierze. A jednak nafaszerowani adrenaliną, strachem, frustracją oraz pamięcią o poległych wcześniej kumplach sprawia, że zabijają cywilów &#8211; kobiety, dzieci oraz zwierzęta.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">O’Brien nie tylko nie próbuje oceniać ich postępku, ale dodaje niejako komentarz od siebie &#8211; również żołnierza podczas wojny w Wietnamie.</span></p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">We mnie niewiele pozostało z tej wojny po upływie ćwierć wieku. Garstka zamazanych obrazów. Dowódca mojej kompanii pochylający się nad martwym żołnierzem i wycierający jego twarz ręcznikiem. [&#8230;] Pokonywaliśmy jak lunatycy puste wioski, tropieni przez wroga, którego nigdy nie udało nam się znaleźć, sprowadzając helikoptery służb medycznych, ładując na nie ofiary i znów ruszając w kierunku kolejnej śmiercionośnej wioski. Za sobą zostawialiśmy ślad w postaci ognia i dymu. Prosiliśmy o śmigłowce bojowe i naloty. Dopuszczaliśmy się przemocy. Sialiśmy zniszczenie. Waliliśmy kolbami karabinów. Kopaliśmy i biliśmy. Paliliśmy wszystko, co nadawało się do spalenia. Tak, to także były akty okrucieństwa &#8211; brudne sekrety, które zamieszkały na zawsze w nas wszystkich. </span><span style="font-weight: 400;">[&#8230;]</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Podobnie jak John Wade przez lata, które minęły od tamtej pory, niewiele pamiętałem, niewiele czułem. Może wymazywanie z pamięci jest konieczne. Może ludzka dusza broni się tak samo jak ciało &#8211; atakując zarazki, izolując i niszcząc jady, które inaczej by nas zniszczyły.</span></p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">To co wydarza się po przegranych prawyborach z relacją Kate i Johna opisane jest również we wspaniałym stylu. Domysły, wyobrażenia. Co się stało, a co mogło się stać. Co jest jego wspomnieniem, a co być może pijackim wymysłem. Plus pokazanie świata polityki, w której liczy się skuteczność, a nie prawda czy fakty. Bardzo aktualne.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-weight: 400;">Świetna, doskonała proza.</span></p>
<p>[Foto : <a href="https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=2461676">Ronald L. Haeberle </a>]</p>
<p><a href="https://www.speculatio.pl/lesne-jezioro/lesne-jezioro/" rel="attachment wp-att-8114"><img data-recalc-dims="1" loading="lazy" decoding="async" data-attachment-id="8114" data-permalink="https://www.speculatio.pl/lesne-jezioro/lesne-jezioro/" data-orig-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2025/12/lesne-jezioro.jpg?fit=200%2C274&amp;ssl=1" data-orig-size="200,274" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;,&quot;orientation&quot;:&quot;0&quot;}" data-image-title="lesne jezioro" data-image-description="" data-image-caption="" data-large-file="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2025/12/lesne-jezioro.jpg?fit=200%2C274&amp;ssl=1" class="size-full wp-image-8114 aligncenter" src="https://i0.wp.com/www.speculatio.pl/wp-content/uploads/2025/12/lesne-jezioro.jpg?resize=200%2C274&#038;ssl=1" alt="Leśne Jezioro, T. O'Brien" width="200" height="274" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><em>Leśne Jezioro</em>, Tim O&#8217;Brien</p>
<p style="text-align: center;">Wyd.: Prószynski i S-ka, 1996</p>
<p style="text-align: center;">Tłum.: Małgorzata Wyrzykowska</p>
<p style="text-align: justify;">
<p>Artykuł <a href="https://www.speculatio.pl/lesne-jezioro/">Leśne Jezioro</a> pochodzi z serwisu <a href="https://www.speculatio.pl">Zalewski o książkach</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.speculatio.pl/lesne-jezioro/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">8113</post-id>	</item>
	</channel>
</rss>
