<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/atom10full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearch/1.1/" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" gd:etag="W/&quot;CEQBSHo9eSp7ImA9WhVTEk0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-7820797029850166351</id><updated>2012-02-25T12:39:19.461-08:00</updated><category term="szczęście" /><category term="Refleksje na temat" /><category term="Kraków" /><category term="Polityka" /><category term="tolerancja" /><category term="Koty" /><category term="Trondheim" /><category term="stalking" /><category term="alkoholizm" /><category term="Nie podoba mi się" /><category term="Kalendarium" /><category term="maluch" /><category term="Poezja" /><category term="podróże" /><category term="Wspomnienia" /><category term="przesądy" /><category term="Rosz ha-Szana" /><category term="Leżajsk" /><category term="Limeryk" /><category term="Patriotyzm" /><category term="Szymborska" /><category term="talizman" /><category term="Anegdoty" /><category term="Juwenalia" /><category term="Norwegia" /><category term="II WW" /><category term="stan wojenny" /><category term="ekologia" /><category term="medycyna" /><category term="Dzień Niepodległości" /><category term="dolary" /><category term="Moda" /><category term="sztuka manipulacji" /><category term="Marzenia Janka Muzykanta" /><category term="PRL" /><category term="Spis treści blogów" /><category term="PKP" /><category term="Pewex" /><category term="Filozofia" /><category term="kominiarz" /><category term="Walentynki" /><category term="Hobby" /><category term="Kulinaria" /><category term="Służba Zdrowia" /><category term="Kaczynski" /><category term="Kuryłówka" /><category term="legenda" /><category term="Czy warto wierzyć w Świętego Mikołaja" /><category term="Boże Narodzenie" /><category term="Psychologia" /><category term="AK" /><category term="Kopenhaga" /><category term="marketing" /><category term="1 Maja" /><category term="Genealogia" /><category term="Miłość" /><category term="wigilia" /><category term="Fiat 126p" /><category term="Babska Kolęda" /><category term="Tragedia Czarnobyla" /><title>Zapiski, przemyslenia etc</title><subtitle type="html" /><link rel="http://schemas.google.com/g/2005#feed" type="application/atom+xml" href="http://aord01.blogspot.com/feeds/posts/default" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://aord01.blogspot.com/" /><link rel="next" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false&amp;v=2" /><author><name>Anna Ordyczynska</name><uri>https://profiles.google.com/115362862765579312599</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-yb-kvtfCsro/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAAAA/idTJfgbddPo/s512-c/photo.jpg" /></author><generator version="7.00" uri="http://www.blogger.com">Blogger</generator><openSearch:totalResults>34</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/atom+xml" href="http://feeds.feedburner.com/ZapiskiPrzemysleniaEtc" /><feedburner:info uri="zapiskiprzemysleniaetc" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><entry gd:etag="W/&quot;AkMGR3Y5fip7ImA9WhRaFEs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-7820797029850166351.post-2844801014807365938</id><published>2012-02-10T00:49:00.000-08:00</published><updated>2012-02-17T00:47:06.826-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-17T00:47:06.826-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="maluch" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Wspomnienia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Pewex" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="dolary" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="PRL" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Refleksje na temat" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Fiat 126p" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Anegdoty" /><title>Mój Polski Fiat 126p</title><content type="html">&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Dosłownie na kilka dni przed Świętami Bożego Narodzenia odebraliśmy w Rzeszowie nasz nowy samochód, marzenie niejednego Polaka w 1983 roku. Nasz&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;b style="background-color: white; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 19px;"&gt;Polski Fiat 126p&lt;/b&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;w wersji ekonomicznej 650E&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;był wyjątkowy,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp;kupiony w Pewexie za dolary, &amp;nbsp;z pakietem licznych udoskonaleń silnika. Głowica z nową komorą spalania, nowy wałek rozrządu, nowy aparat zapłonowy. Full wypas. Był młodszy od naszego syna zaledwie o rok.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="line-height: 19px;"&gt;Nie zdążyliśmy się jeszcze nim nacieszyć, nie zdążyliśmy go nawet jeszcze opić, gdy dosłownie&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 19px;"&gt;&amp;nbsp;na drugi dzień od zakupu Fiata&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 19px;"&gt;przydarzyła mi się moja pierwsza katastrofa samochodowa.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="line-height: 19px;"&gt;Wracałam z dzieckiem &lt;/span&gt;&lt;span style="line-height: 19px;"&gt;do domu&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 19px;"&gt;od rodziców&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 19px;"&gt;, aż tu nagle przednia szyba samochodu&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 19px;"&gt;zrobiła się mlecznobiała, jakby pokryta gazą czy gęstą pajęczyną, przesłaniając mi pole widzenia. To kamień spod mijającej ciężarówki uderzył w szybę i rozbił ją w 'drobny mak'.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ZtxeSyEgwqI/TzTrISq3erI/AAAAAAAASP4/FHFEBAfVbFU/s1600/HPIM2714c.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="187" src="http://2.bp.blogspot.com/-ZtxeSyEgwqI/TzTrISq3erI/AAAAAAAASP4/FHFEBAfVbFU/s320/HPIM2714c.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="line-height: 19px;"&gt;Rozpacz w domu była okropna, święta Bożego Narodzenia tuż tuż, a my nie&amp;nbsp;zdążyliśmy&amp;nbsp;się nacieszyć naszym nowym nabytkiem. Nie było możliwości szybkiego usunięcia usterki. Wizyta w PZU, gorączka przedświątecznych zakupów. Z powodu braku garażu, trzeba było nakryć samochód plandeką i święta spędzić w wielkim smutku i rozpaczy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="line-height: 19px;"&gt;Kilka lat później, naszym Maluchem&amp;nbsp;wybraliśmy&amp;nbsp;się na wczasy. Pokonaliśmy 700 km nad morze, nasze polskie, pojechaliśmy do Władysławowa. Co prawda znacznie bliżej moglibyśmy wypoczywać na Węgrzech, bo do Hajduszoboszlo mamy zaledwie 400 km, ale wybraliśmy Bałtyk ze względów zdrowotnych, wiadomo jod, bryza morska, ryby, Półwysep Helski, Trójmiasto etc. &amp;nbsp;Wczasy z dziećmi były wyjątkowo udane. &amp;nbsp;To była najdłuższa wyprawa w życiu naszego Malucha.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 19px;"&gt;Zimą samochodem jeździliśmy na narty, latem nad wodę, jesienią na grzyby do lasu. Wybieraliśmy się na wycieczki w Bieszczady, na Roztocze, jeździliśmy w Pieniny.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 19px;"&gt;Zdarzało się, że maluch&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 19px;"&gt;zastępował&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 19px;"&gt;&amp;nbsp;prawdziwego konia, organizowaliśmy kuligi, &amp;nbsp;za pomocą długiej liny zaczepionej do samochodu ciągnięte były sanki przez leśne ośnieżone dróżki w okolicach naszych leżajskich ogródków działkowych. Dzieci na sankach miały wielką frajdę. Oczywiście jechało się powolutku, daleko od szosy, zachowując środki ostrożności, bez narażenia dzieci na jakiś przykry wypadek. Jazda na sankach była bezpieczna.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 19px;"&gt;Dobra passa się skończyła wraz z wypadkiem, jaki przydarzył się mojemu nieletniemu wówczas synowi. &amp;nbsp;Zdarzało się, że podkradał ojcu kluczyki i jeździł po mieście maluchem nie mając prawa jazdy oczywiście. &amp;nbsp;Pewnego razu wjechał w jednokierunkową wysypaną żwirem uliczkę, pod prąd, musiał nieźle grzać, bo nie wyrobił na zakręcie, dachował i przy okazji skosił komuś kawał płotu. Co się działo potem i jaka awantura była w domu to lepiej przemilczę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="line-height: 19px;"&gt;Puentą tego wydarzenia niech będzie refleksja dla wszystkich rodziców. Mój syn wówczas ze zdziwieniem&amp;nbsp;oświadczył:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 19px;"&gt;- mamo, tym samochodem to się całkiem inaczej jeździ, niż w komputerze!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-KvYOTNQ9ROM/Tz4T8FdC96I/AAAAAAAASQY/FcOprs4wDHA/s1600/P1100743.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://3.bp.blogspot.com/-KvYOTNQ9ROM/Tz4T8FdC96I/AAAAAAAASQY/FcOprs4wDHA/s320/P1100743.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 19px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="line-height: 19px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7820797029850166351-2844801014807365938?l=aord01.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~4/r4ZWqY41tQs" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://aord01.blogspot.com/feeds/2844801014807365938/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://aord01.blogspot.com/2012/02/moj-polski-fiat-126p.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/2844801014807365938?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/2844801014807365938?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~3/r4ZWqY41tQs/moj-polski-fiat-126p.html" title="Mój Polski Fiat 126p" /><author><name>Anna Ordyczynska</name><uri>https://profiles.google.com/115362862765579312599</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-yb-kvtfCsro/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAAAA/idTJfgbddPo/s512-c/photo.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-ZtxeSyEgwqI/TzTrISq3erI/AAAAAAAASP4/FHFEBAfVbFU/s72-c/HPIM2714c.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://aord01.blogspot.com/2012/02/moj-polski-fiat-126p.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0ADQH4zfyp7ImA9WhRbF08.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-7820797029850166351.post-2412783201581126771</id><published>2012-02-07T05:55:00.000-08:00</published><updated>2012-02-08T10:29:31.087-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-08T10:29:31.087-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Limeryk" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Szymborska" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Leżajsk" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Poezja" /><title>Natchnienie</title><content type="html">Śmierć Wisławy Szymborskiej głęboko mnie poruszyła. Sięgnęłam po jej poezję. 

I ... noblistka natchnęła mnie. &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Limeryk o leżajskich pątnikach&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;i&gt;Pielgrzymują do Leżajska pątnicy&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; W hołdzie skarby zanoszą dziewicy&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Miłowane klejnoty&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Pożądanie niejednej cnoty&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Ukrywane w portkach i spódnicy&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7820797029850166351-2412783201581126771?l=aord01.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~4/ZjGbEb3pWa8" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://aord01.blogspot.com/feeds/2412783201581126771/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://aord01.blogspot.com/2012/02/natchnienie.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/2412783201581126771?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/2412783201581126771?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~3/ZjGbEb3pWa8/natchnienie.html" title="Natchnienie" /><author><name>Anna Ordyczynska</name><uri>https://profiles.google.com/115362862765579312599</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-yb-kvtfCsro/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAAAA/idTJfgbddPo/s512-c/photo.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://aord01.blogspot.com/2012/02/natchnienie.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUMDQH4_fCp7ImA9WhRWEkk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-7820797029850166351.post-7168612956599424955</id><published>2011-12-30T03:37:00.000-08:00</published><updated>2011-12-30T04:17:51.044-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-30T04:17:51.044-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kalendarium" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Służba Zdrowia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Nie podoba mi się" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Rosz ha-Szana" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Leżajsk" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="medycyna" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Refleksje na temat" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Polityka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Genealogia" /><title>Kalendarium 2011 - bilans roku</title><content type="html">&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-1gqZ1dk-qfM/Tv2hqpFXaiI/AAAAAAAAR9g/sfQCNfNCx3c/s1600/P1240004_kalendarium.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="149" src="http://4.bp.blogspot.com/-1gqZ1dk-qfM/Tv2hqpFXaiI/AAAAAAAAR9g/sfQCNfNCx3c/s200/P1240004_kalendarium.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Rok 2011 rozpoczął się mało obiecująco. Ubiegłoroczne Święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok spędziłam samotnie, ale nie w depresji, z kłopotami, ale jakoś sobie dzielnie poradziłam. &amp;nbsp;Potem jakoś się żyło, z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc. Chwała Bogu udało mi się dotrwać końca roku. Bywało różnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Tomek mój syn na kilka dni przed świętami dołączył do grona 2 milionów Polaków i wyjechał z Polski, by popracować na budżet i tak już bogatej Norwegii.&amp;nbsp;Koledzy Tomka, również wyedukowani w państwowych uczelniach wyjechali do Anglii, Irlandii, Stanów, lub Hiszpanii. W Polsce dla takich nie ma posad, no chyba, że ma się znajomości. W Norwegii mój syn spędził święta Bożego Narodzenia i Sylwestra z dala od rodziny. Samotnie&amp;nbsp;świętował&amp;nbsp;swoje urodziny i Imieniny, które akuratnie wypadają w tym samym czasie. Błogosławiony Internet umożliwiający kontakt ze Światem.&amp;nbsp;Pocieszeniem na moje narzekania na moją samotność i wyjazd syna za chlebem miały być słowa niektórych naszych regionalnych polityków, którzy próbowali mnie pocieszać: &lt;b&gt;"Dobrze, że wyjechał, zdobędzie doświadczenie, pozna świat, a kiedy wróci, to zarobione pieniądze przywiezie do kraju".&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Początek roku to również codzienne wizyty w szpitalu, równoczesne odwiedzanie i taty i syna, przy czym każdy z nich leżał na innym oddziale i w innym budynku szpitalnym. Nie wiadomo, któremu z nich poświęcać miałam więcej czasu. Ojciec, wtedy jeszcze 86 letni leżał na kardiologii, z diagnozą mało optymistyczną. Na dodatek okulista stwierdził u niego nieodwracalne zmiany w oczach, grożące ślepotą. Po takiej dawce świątecznej atmosfery w szpitalnych salonach wracałam dobita do domu, by porozmawiać przez SKYPE z synem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;23 marca odnotowałam w moim kalendarzu - &lt;b&gt;chora służba zdrowia, nie wiadomo kogo leczyć - służbę zdrowia czy pacjenta.&lt;/b&gt;&amp;nbsp;Pacjenta się nie da, bo są kłopoty z dostaniem się do lekarza rodzinnego. Za służbę zdrowia niejeden rząd próbował się&amp;nbsp;wziąć, ale bez sukcesów.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;27 marca - udzielam wywiadu dla fińskiej telewizji - ang. Reuters TV. Wywiad, jak wywiad, wolałabym rozmawiać o moich innych pasjach, ale uważałam to za wielkie wyróżnienie, że właśnie angielska telewizja dostrzegła właśnie mnie i poprosiła o informacje o leżajskich Żydach, o pielgrzymach przyjeżdżających do grobu cadyka Elimelecha.&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&amp;amp;v=iUz_zj91zMw#!"&gt;Chasydzi w Leżajsku 27 marca 2011 roku&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Święta Wielkanocne wykorzystałam na montaż filmików nakręconych w czasie rozmowy z tatą. Niezły film mi wyszedł, zatytułowałam go &lt;/span&gt;&lt;b style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;'Biografia Antoniego Stankiewicza&lt;/b&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;' . Jestem zadowolona i dumna. Z siebie i z mojego taty. Kolejnym wyzwaniem, jakie sobie postawiłam, to nakręcić podobny film z wywiadami mamy o jej życiu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Kwiecień - maj. Pracuję intensywnie nad genealogią. Co chwilę doładowuję baterie do aparatu fotograficznego, ba, chwilami używam nawet 2-3 aparatów, bo czas goni, systematycznie zgrywam do komputera zdjęcia z karty SD, aby zwolnić miejsce na kolejne zdjęcia. Współpraca z księdzem proboszczem Franciszkiem Gochem, który udostępnił mi księgi parafialne do moich badań &amp;nbsp;jest znakomita, że aż się chce pracować.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;25 maja - z wizytą u mojej koleżanki Stasi Argasińskiej, która po raz pierwszy po 7 latach przyleciała ze Stanów do kraju. Ze Stasią pracowałam przez kilka lat w sanepidzie, dopóki nie wyjechała do Ameryki. Podobnie, jak kilka moich innych koleżanek z pracy. Na pewno muszą tam ciężko pracować, chociaż po nich nie widać, aby były 'spracowane'. Ich praca w Ameryce daje wymierne korzyści, lada moment będą już miały wypracowane emerytury, nieporównywalne do emerytur naszych krajowych.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;5 sierpnia - wizyta Małgosi Nowaczyk z Kanady i Joli Skalskiej z USA w moich skromnych leżajskich progach.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;14 września - spięcie w pracy są dla mnie na tyle ważnym epizodem w życiu, że postanowiłam wspomnieć o nim w kalendarium moich wydarzeń. Różnica pokoleniowa to różne pojmowanie wartości, etyki, zawodowej, ideałów i sprawiedliwości społecznej. Młodzi uważają, że &lt;b&gt;starym pracownikom już nie trzeba nagród, premii, podwyżek, ani innej formy &amp;nbsp;uznania finansowego za swoją wieloletnią pracę, doświadczenie i dorobek zawodowy - bo są starzy. Starym nie trzeba pieniędzy tyle, co młodym, bo to młodzi są na dorobku, mają kredyty, budują się, wychowują i kształcą dzieci. &lt;/b&gt;Wszystko to prawda, młodym rzeczywiście jest ciężko, tylko strasznie przykro jest usłyszeć prosto w twarz od pracowników, z którymi się pracuje i przebywa przez 8 godzin dziennie, że tobie już nie trzeba, bo jesteś stara, a taka podwyżka na 2 lata przed emeryturą nic nie zmieni, ZUS nie uwzględni takich pieniędzy przy ustalaniu wskaźnika przeliczeniowego do emerytury. Taka prawda usłyszana prosto w twarz, na dodatek poparta aprobatą i opinią szefa boli, bardzo. No cóż, jak się ma własny folwark to gospodaruje się według własnych zasad, stosując własne kryteria oceny. Tylko, że urząd nie jest folwarkiem.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;9 października - wybory parlamentarne. Nie poszłam głosować. Uważałam, że ktokolwiek zasiądzie w parlamencie, nie wymyśli nic mądrego i jednocześnie z korzyścią dla młodych bezrobotnych, chorych, słabszych czy wykluczonych. Do Sejmu startują ludzie z kasą, z pozycją społeczną, biednych tam nie ma. Kto więc będzie&amp;nbsp;o takich&amp;nbsp;walczył ?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;Chora służba zdrowia. Tylko kto bardziej chory i kto bardziej potrzebuje pomocy, służba zdrowia, czy pacjenci?&lt;/b&gt; Zapisałam się do kardiologa, wyznaczono mi termin za 2 miesiące. Po wizycie kolejne uzgadnianie terminu, tym razem na wykonanie badania aktywności elektrycznej serca w ciągu całej doby, czyli EKG metodą Holtera. Mam czekać kolejny miesiąc, aby sprawdzić czy mam zaburzenia rytmu serca. Mam nadzieję, że moja sytuacja nie jest pilna i wytrzymam 3 miesiące do ustalenia diagnozy. Ale czy inni pacjenci dotrwają do terminu zapisanego w zeszycie?&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;15 października - trzęsienie ziemi w Turcji wywołał strach o moją kuzynkę. Wyszła za mąż za Turka, ma dwójkę śliczniutkich dzieci i mieszka w Stambule. Skontaktowałam się przez Facebooka, na szczęście mieszkają daleko od epicentrum wstrząsów i czują się w miarę bezpieczni.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;12 grudnia - spotkanie koleżeńskie, jak zwykle w naszej ulubionej restauracji, w której w miłym dowcipnym gronie co najmniej od kilkunastu lat spotykamy się regularnie. Tym razem nasze wieczorne party dotyczyło ustalenia spraw organizacyjnych związanych z przygotowaniem obchodów 100-lecia naszego liceum w Leżajsku. Porozdzielałyśmy zaproszenia dla koleżanek i kolegów z poszczególnych oddziałów i każda zobowiązała się dostarczyć je swoim klasowym koleżankom i kolegom.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Gorąca dyskusja w świecie polityki, w świecie mediów, w każdym domu i chyba w każdej pracy na temat zmiany przepisów &amp;nbsp;dot. refundacji leków. Nasuwa się pytanie, klasyka już dzisiaj -&amp;nbsp;&lt;b&gt;Panie premierze, jak żyć? By żyło się lepiej, czy może by umierało się szybciej?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;28 grudnia - gościłam w domu, mimo, że to jeszcze grudzień z okazji noworocznej kolędy naszego nowego proboszcza - księdza Marka Ciska. Wizyta bardzo miła, interesująca &amp;nbsp;i obiecująca.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Może ten rok nie był najlepszy, może wybrałam zbyt pesymistyczne wydarzenia roku 2011, ale mimo wszystko &lt;b&gt;życzyłabym sobie i Wam wszystkim, aby kolejny 2012 rok nie był rokiem gorszym.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;A podobno Żydzi składają sobie życzenia noworoczne&amp;nbsp;na Rosz ha-Szana&amp;nbsp;, które tradycyjnie po hebrajsku brzmią:&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Leszana towa tikatewu wetehatemu&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;, co oznacza&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;i&gt;Obyście byli zapisani w Księdze Życia i opieczętowani na dobry rok.&lt;/i&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;I wtedy należy odpowiedzieć&lt;b&gt;:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;i&gt;Gam atem&lt;/i&gt;, czyli &lt;i&gt;to samo dla Ciebie&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify; text-indent: 25px;"&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7820797029850166351-7168612956599424955?l=aord01.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~4/QQCwVHEA4pw" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://aord01.blogspot.com/feeds/7168612956599424955/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://aord01.blogspot.com/2011/12/kalendarium-2011-bilans-roku.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/7168612956599424955?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/7168612956599424955?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~3/QQCwVHEA4pw/kalendarium-2011-bilans-roku.html" title="Kalendarium 2011 - bilans roku" /><author><name>Anna Ordyczynska</name><uri>https://profiles.google.com/115362862765579312599</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-yb-kvtfCsro/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAAAA/idTJfgbddPo/s512-c/photo.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-1gqZ1dk-qfM/Tv2hqpFXaiI/AAAAAAAAR9g/sfQCNfNCx3c/s72-c/P1240004_kalendarium.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://aord01.blogspot.com/2011/12/kalendarium-2011-bilans-roku.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0AHSHo9eyp7ImA9WhRXGE0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-7820797029850166351.post-2278778696626165873</id><published>2011-12-24T07:04:00.000-08:00</published><updated>2011-12-25T00:28:59.463-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-25T00:28:59.463-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wigilia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Koty" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Boże Narodzenie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Refleksje na temat" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kulinaria" /><title>Przy wigilijnym stole</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-PYZ2MYH_6Eg/TvXi5JnoBjI/AAAAAAAAR8U/yj9ZecizmzA/s1600/HPIM1566_2011r.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;span style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-PYZ2MYH_6Eg/TvXi5JnoBjI/AAAAAAAAR8U/yj9ZecizmzA/s320/HPIM1566_2011r.jpg" width="320" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;Sie porobiło!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;Kolejne święta, kolejna wigilia, kolejny brak natchnienia do roboty i kolejny brak motywacji do świętowania przy wigilijnym stole.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;W zeszłym roku święta spędziłam samotnie. Tomek był w tym czasie w Norwegii, a Jurek przebywał w szpitalu. Przeżyłam.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;W tym roku akurat przed świętami Tomek wyjechał w świat w poszukiwaniu pracy. Załapał się do jednej z krakowskich restauracji pracować jako kelner.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;Zamierzałam skorzystać z jego zaproszenia i miałam pojechać do Krakowa na święta. Plany się pokrzyżowały. Zostałam w Leżajsku.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;Od rana powoli krzątam się po kuchni, przygotowuję kolację wigilijną. Idzie mi to opornie. Mam już wędzonego łososia, czerwony barszcz na wywarze grzybowym, krokiety jedne z farszem ze słodkiej, drugie z kwaśnej kapusty. Zrobiłam tradycyjną sałatkę jarzynową. Przygotowałam farsz z grzybów suszonych, miałam zrobić uszka do barszczu, ale chyba zrezygnuję z uszek domowej roboty. Do barszczu użyję sklepowych wyrobów, a farsz wykorzystam do jaj faszerowanych grzybami. &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-PdzaqFz7JB4/TvZRxGuh-LI/AAAAAAAAR84/aQPTq6z-nBs/s1600/P1230870a.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="163" src="http://4.bp.blogspot.com/-PdzaqFz7JB4/TvZRxGuh-LI/AAAAAAAAR84/aQPTq6z-nBs/s320/P1230870a.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;Wymyśliłam, aby w tym roku przygotować jakąś potrawę inną, niż zawsze. Zrobiłam więc wg własnego przepisu knedle na bazie kaszy gryczanej i jaglanej. Do tego sos grzybowy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;W tym roku nie było sezonu na grzyby. Ani raz nie byliśmy w lesie, nie mam ani jednego własnego grzybka.Kompot z suszonych owoców już prawie gotowy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;Jeszcze tylko usmażyć sandacza i kolacja gotowa.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;Wigilia od zawsze kojarzy mi się z atmosferą z dzieciństwa, kiedy to w licznym gronie świętowaliśmy przy wigilijnym stole u mojej babci w Kuryłówce. Łamiąc się opłatkiem składaliśmy sobie życzenia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;W międzyczasie Dziadek szedł do stajni, by podzielić się opłatkiem także ze swoim bydłem.Opłatki dla bydła różniły się kolorem. Nie pamiętam czy były one różowe czy jasnozielone.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;A po wigilii szłam z dziadkiem na pasterkę. Dziadek śpiewał w chórze kościelnym. Kolędy w wykonaniu męskich głosów do dzisiaj brzmią w moich uszach.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;Nie ma już moich dziadków. Dziadek Julian zmarł 27 lat temu, dzień przed wigilią. Wtedy, to były okropne święta.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;Nie ma już moich wielu bliskich z rodziny.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;Szkoda, że rodzina jest porozrzucana po świecie i nie możemy wszyscy świętować razem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-yszWdz-IVbM/TvZRxKf4dbI/AAAAAAAAR84/Fsyg_cs9Ecg/s1600/P1230890ac.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="244" src="http://4.bp.blogspot.com/-yszWdz-IVbM/TvZRxKf4dbI/AAAAAAAAR84/Fsyg_cs9Ecg/s320/P1230890ac.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;Ale są jeszcze moi Rodzice i to jest powód do radości. Mają obydwoje po 87 lat. Mama co roku przypomina wszystkim, że to mogą być jej ostatnie święta. I tak jest od wielu lat.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-V4b3_iHw5Ms/TvZRxNM9bRI/AAAAAAAAR84/9ABES8bEUa8/s1600/P1230855a.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="143" src="http://2.bp.blogspot.com/-V4b3_iHw5Ms/TvZRxNM9bRI/AAAAAAAAR84/9ABES8bEUa8/s320/P1230855a.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;Kilka godzin później:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;Spośród wigilijnych potraw&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: white; line-height: 14px; text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;moja Dzidka upodobała sobie sandacza. Na inne potrawy nawet nie spojrzała&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=VGQDbSy2pVk&amp;amp;feature=share"&gt;http://www.youtube.com/watch?v=VGQDbSy2pVk&amp;amp;feature=share&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7820797029850166351-2278778696626165873?l=aord01.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~4/7yDQbgq7sks" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://aord01.blogspot.com/feeds/2278778696626165873/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://aord01.blogspot.com/2011/12/przy-wigilijnym-stole.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/2278778696626165873?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/2278778696626165873?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~3/7yDQbgq7sks/przy-wigilijnym-stole.html" title="Przy wigilijnym stole" /><author><name>Anna Ordyczynska</name><uri>https://profiles.google.com/115362862765579312599</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-yb-kvtfCsro/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAAAA/idTJfgbddPo/s512-c/photo.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-PYZ2MYH_6Eg/TvXi5JnoBjI/AAAAAAAAR8U/yj9ZecizmzA/s72-c/HPIM1566_2011r.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://aord01.blogspot.com/2011/12/przy-wigilijnym-stole.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CEQBSHo8fCp7ImA9WhVTEk0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-7820797029850166351.post-570268596905766124</id><published>2011-12-17T05:26:00.000-08:00</published><updated>2012-02-25T12:39:19.474-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-25T12:39:19.474-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Spis treści blogów" /><title>Spis treści blogów</title><content type="html">&lt;div style="text-align: center;"&gt;
&lt;span style="color: #073763; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Chciałabym uporządkować moje zapiski prowadzone na trzech różnych blogach.&amp;nbsp;Jeden z nich poświęcony jest genealogii, drugi poświęcony mikrobiologii, a trzeci zawiera luźne zapiski i przemyślenia na.&amp;nbsp;Wydawało mi się, że zakładając blogi pod 3 różnymi adresami, wprowadzę ład i porządek. Tymczasem, jak się okazuje, są one prowadzone dość chaotycznie i niekiedy samej trudno mi się połapać co, gdzie i kiedy zapisałam. Tematyka moich blogów jest różnorodna, bo i różnorodne są moje zainteresowania.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style="color: #073763; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Zachęcam Czytelników do wybrania sobie tematu. Proszę o komentarz.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Spis tematów na blogu&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;b style="background-color: white; color: #1155cc; line-height: 18px; text-decoration: none;"&gt;&lt;a href="http://mikrobiologia-aordycz.blogspot.com/" rel="contributor-to nofollow" style="background-color: white; color: #1155cc; line-height: 18px; text-decoration: none;"&gt;Z Mikrobiologią za Pan Brat&lt;/a&gt;&lt;/b&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;h3 class="post-title entry-title" style="background-color: white; font: normal normal bold 18px/normal 'Courier New', Courier, FreeMono, monospace; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; position: relative;"&gt;



&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="color: #073763; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://mikrobiologia-aordycz.blogspot.com/2011/09/rola-biofilmow-w-patogenezie-zakazen.html"&gt;Rola biofilmów w patogenezie zakażeń człowieka&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="color: #073763; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://mikrobiologia-aordycz.blogspot.com/2011/09/testy-ciazowe-pomocne-w-onkologii.html"&gt;Testy ciążowe pomocne w onkologii&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="color: #073763; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://mikrobiologia-aordycz.blogspot.com/2011/09/probiotyki.html"&gt;Probiotyki&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="color: #073763; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://mikrobiologia-aordycz.blogspot.com/2011/09/szkoa-przetrwania-w-obliczu-wielkiej.html"&gt;Szkoła przetrwania w obliczu wielkiej powodzi&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="color: #073763; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://mikrobiologia-aordycz.blogspot.com/2011/09/szkoa-przetrwania-w-obliczu-wielkiej_24.html"&gt;Szkoła przetrwania w obliczu wielkiej powodzi - Zagrożenie robaczycą&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="color: #073763; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://mikrobiologia-aordycz.blogspot.com/2011/09/na-co-umieray-nasze-prababki.html"&gt;Na co umierały nasze prababki&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="color: #073763; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;a href="http://mikrobiologia-aordycz.blogspot.com/2011/10/mikrobiologiczna-kontrola-czystosci.html"&gt;Mikrobiologiczna kontrola czystości kosmetyków, leków i innych środków higienicznych&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small; font-weight: normal;"&gt;&lt;a href="http://mikrobiologia-aordycz.blogspot.com/2011/12/chyba-wszyscy-wiedza-ze-nie-nalezy.html"&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Patulina w produktach spożywczych&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="http://mikrobiologia-aordycz.blogspot.com/2011/10/biegunki-o-etiologii-wirusowej.html" style="background-color: white; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: medium; font-weight: normal;"&gt;Biegunki o etiologii wirusowej&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="color: #073763; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://mikrobiologia-aordycz.blogspot.com/2011/10/depilacja-intymna-kto-narzuci-takie.html"&gt;Depilacja intymna – kto narzucił takie trendy?&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="color: #073763; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: small; font-weight: normal; text-decoration: none;"&gt;&lt;a href="http://mikrobiologia-aordycz.blogspot.com/2011/11/pachnaca-mikrobiologia.html"&gt;Pachnąca mikrobiologia&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="color: #073763; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;a href="http://mikrobiologia-aordycz.blogspot.com/2011/12/kolory-w-mikrobiologii.html"&gt;&lt;span style="font-size: small; font-weight: normal;"&gt;Kolory w mikrobiologii&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="color: #073763; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;a href="http://mikrobiologia-aordycz.blogspot.com/2011/09/gardnerella-vaginalis.html"&gt;Gardnerella vaginalis&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="color: #073763; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;a href="http://mikrobiologia-aordycz.blogspot.com/2011/09/streptococcus-agalactiae.html"&gt;Streptococcus agalactiae&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="color: #073763; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;a href="http://mikrobiologia-aordycz.blogspot.com/2011/12/moraxella-catarrhalis-diagnostyka.html"&gt;Moraxella catarrhalis - diagnostyka mikrobiologiczna&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="color: #073763; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;a href="http://mikrobiologia-aordycz.blogspot.com/2011/11/serologiczna-identyfikacja-paeczek.html"&gt;Serologiczna identyfikacja pałeczek Salmonella&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href="http://mikrobiologia-aordycz.blogspot.com/2011/10/camp-test.html" style="font-size: medium; font-weight: normal; text-decoration: none;"&gt;&lt;span style="color: #073763; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;CAMP -test&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;h3 class="post-title entry-title" style="font: normal normal bold 18px/normal 'Courier New', Courier, FreeMono, monospace; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; position: relative;"&gt;



&lt;span style="color: #073763; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: small; font-weight: normal;"&gt;&lt;a href="http://mikrobiologia-aordycz.blogspot.com/2011/09/testy-ciazowe-pomocne-w-onkologii.html"&gt;Testy ciążowe pomocne w onkologii&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="color: #073763; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://mikrobiologia-aordycz.blogspot.com/2011/12/linki-przydatne.html"&gt;Linki przydatne nt mikrobiologii&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: #073763;"&gt;&lt;a href="http://mikrobiologia-aordycz.blogspot.com/2011/11/zmiana-legislacji-recepta-na-raka.html"&gt;Zmiana legislacji receptą na raka?&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;/h3&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;Spis tematów na blogu&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: white; line-height: 28px; text-align: left; white-space: nowrap;"&gt;&lt;span style="color: blue; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://aord01.blogspot.com/"&gt;Zapiski, przemyslenia etc&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;h3 class="post-title entry-title" style="background-color: white; font: normal normal normal 22px/normal 'Trebuchet MS', Trebuchet, Verdana, sans-serif; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0.75em; position: relative;"&gt;



&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #351c75; font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aord01.blogspot.com/2010/04/tragedia-czarnobyla.html"&gt;Tragedia Czarnobyla&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #351c75; font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aord01.blogspot.com/2010/04/moje-marzenia.html"&gt;Moje marzenia&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: #351c75;"&gt;&lt;a href="http://aord01.blogspot.com/2011/01/marzenia-janka-muzykanta-kamerowanie.html"&gt;Marzenia Janka Muzykanta – kamerowanie scen z życia&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: #351c75;"&gt;&lt;a href="http://aord01.blogspot.com/2011_01_01_archive.html"&gt;Marzenia Janka Muzykanta – fotografika&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="color: #351c75; font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aord01.blogspot.com/2010/05/1-maja-swieto-pracy.html"&gt;1 Maja-Święto Pracy&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: #351c75;"&gt;&lt;a href="http://aord01.blogspot.com/2010/05/65-rocznica-kapitulacji-iii-rzeszy.html"&gt;65 rocznica kapitulacji III Rzeszy&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="color: #351c75; font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aord01.blogspot.com/2011/12/stan-wojenny-13-grudnia-1981.html"&gt;Stan wojenny 13 grudnia 1981&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: #351c75;"&gt;&lt;a href="http://aord01.blogspot.com/2010/05/juwenalia-krakowskie-lata-70.html"&gt;Juwenalia krakowskie. Lata 70.&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: #351c75;"&gt;&lt;a href="http://aord01.blogspot.com/2010/12/laurka-czy-prezent.html"&gt;Laurka czy prezent&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: #351c75;"&gt;&lt;a href="http://aord01.blogspot.com/2010/12/pociag-do-europy.html"&gt;Pociąg do Europy&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: #351c75;"&gt;&lt;a href="http://aord01.blogspot.com/2010/12/musze-przyznac-ze-tomek-trafi-w.html"&gt;Warszawa - Kopenhaga - Trondheim&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: #351c75;"&gt;&lt;a href="http://aord01.blogspot.com/2011/01/sztuczne-ognie.html"&gt;Sztuczne ognie substytutem rozrywki i kultury&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: #351c75;"&gt;&lt;a href="http://aord01.blogspot.com/2011/01/dzieci-i-ryby-gosu-nie-maja.html"&gt;Dzieci i ryby głosu nie mają!?&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: #351c75;"&gt;&lt;a href="http://aord01.blogspot.com/2011/02/magia-korespondencji.html"&gt;Magia korespondencji&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: #351c75;"&gt;&lt;a href="http://aord01.blogspot.com/2011/02/walentynki-swieto-tolerancji.html"&gt;Walentynki Święto Tolerancji&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: #351c75;"&gt;&lt;a href="http://aord01.blogspot.com/2011/02/nie-czytajcie-dzieciom-bajek.html"&gt;Nie czytajcie dzieciom bajek&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="color: blue; font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aord01.blogspot.com/2011/12/czy-warto-wierzyc-w-swietego-mikoaja.html"&gt;Czy warto wierzyć w Świętego Mikołaja&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: #351c75;"&gt;&lt;a href="http://aord01.blogspot.com/2011/02/bilans-musi-wyjsc-na-plus.html"&gt;Bilans musi wyjść na plus&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="color: #351c75; font-size: small; text-decoration: none;"&gt;&lt;a href="http://aord01.blogspot.com/2011/03/stalker-alkoholik-psychol-czy-tylko.html"&gt;Stalker, alkoholik, psychol czy tylko rozchwiany emocjonalnie?&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: #351c75;"&gt;&lt;a href="http://aord01.blogspot.com/2011/05/pkin-czyli-pakt-kultury-i-nauki.html"&gt;PKiN czyli Pakt Kultury i Nauki&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: #351c75;"&gt;&lt;a href="http://aord01.blogspot.com/2011/05/gust-mamy-w-genach.html"&gt;Gust mamy w genach&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="color: #351c75; font-size: small; text-decoration: none;"&gt;&lt;a href="http://aord01.blogspot.com/2011/06/posmiejcie-sie-razem-ze-mna.html" style="text-decoration: none;"&gt;Pośmiejcie się razem ze mną&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="color: #351c75; font-size: small; text-decoration: none;"&gt;&lt;a href="http://aord01.blogspot.com/2011/07/biorytmy-na-kamia-odcieli-mi-prad.html" style="text-decoration: none;"&gt;Biorytmy na kłamią - Odcięli mi prąd&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="color: #351c75; font-size: small; text-decoration: none;"&gt;&lt;a href="http://aord01.blogspot.com/2011/08/marketing-politykow-za-moje-pieniadze.html" style="text-decoration: none;"&gt;Marketing polityków za moje pieniądze. Nie podoba mi się&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="color: #351c75; font-size: small; text-decoration: none;"&gt;&lt;a href="http://aord01.blogspot.com/2011/10/stosowanie-podozmianu.html" style="text-decoration: none;"&gt;Stosowanie płodozmianu&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="color: #351c75; font-size: small; text-decoration: none;"&gt;&lt;a href="http://aord01.blogspot.com/2011/11/lekcja-patriotyzmu.html" style="text-decoration: none;"&gt;Lekcja patriotyzmu&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: #351c75;"&gt;&lt;a href="http://aord01.blogspot.com/2011/11/wspolna-miska.html"&gt;Wspólna miska&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: #351c75;"&gt;&lt;a href="http://aord01.blogspot.com/2011/12/kominiarz-szczescie-przyniesie-ci.html"&gt;Kominiarz szczęście przyniesie ci&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aord01.blogspot.com/2011/12/przy-wigilijnym-stole.html"&gt;Przy wigilijnym stole&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style="color: black; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Spis tematów na blogu&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/" rel="contributor-to nofollow" style="line-height: 18px; text-decoration: none;"&gt;&lt;span style="color: blue; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;W poszukiwaniu korzeni&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/h3&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;h3 class="post-title entry-title" style="background-color: white; font-style: normal; font-variant: normal; line-height: normal; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; position: relative;"&gt;



&lt;ul&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2010/11/w-poszukiwaniu-korzeni-sowo-wstepne.html"&gt;Słowo wstępne&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/10/wywiad-na-blogu-myheritage.html"&gt;Wywiad na Blogu MyHeritage&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2012/02/kulikow.html"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Kulików na Kresach Wschodnich&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="background-color: #e9edec; color: #616161; font-size: 14px; line-height: 21px; text-align: right;"&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;
cz. 1. &amp;nbsp;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2012/02/antoni-stankiewicz-praca-w-iii-rzeszy.html" style="color: #5433aa; font-size: 13px; line-height: 15px; text-decoration: none; text-indent: -15px;"&gt;Antoni Stankiewicz. Praca w III Rzeszy&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="background-color: #e9edec; color: #616161; font-size: 14px; line-height: 21px; text-align: right;"&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;
cz. 2. &amp;nbsp;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2012/02/antoni-stankiewicz-praca-w-iii-rzeszy-w.html" style="color: #361066; text-decoration: none;"&gt;Antoni Stankiewicz. Praca w III Rzeszy w gospodarstwie Georga Schmidta&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="background-color: #e9edec; color: #616161; font-size: 14px; line-height: 21px; text-align: right;"&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;
cz. 3. &amp;nbsp;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2012/02/antoni-stankiewicz-praca-w-iii-rzeszy-w_03.html" style="color: #361066; text-decoration: none;"&gt;Antoni Stankiewicz. Praca w III Rzeszy w gospodarstwie u pani Wasyl&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="background-color: #e9edec; color: #616161; font-size: 14px; line-height: 21px; text-align: right;"&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;
cz. 4. &amp;nbsp;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2012/02/antoni-stankiewicz-praca-w-iii-rzeszy-u.html" style="color: #361066; text-decoration: none;"&gt;Antoni Stankiewicz. Praca w III Rzeszy u Franza Grolla&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;
cz. 5.&amp;nbsp;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2012/02/antoni-stankiewicz-praca-w-iii-rzeszy_03.html" style="color: #5433aa; text-decoration: none;"&gt;Antoni Stankiewicz. Praca w III Rzeszy. Kapitulacja Niemiec&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
cz. 6.&amp;nbsp;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2012/02/antoni-stankiewicz-praca-w-iii-rzeszy_12.html" style="background-color: transparent; color: #5433aa; text-indent: 35.4pt;"&gt;Antoni Stankiewicz, Praca w III Rzeszy. Między pracą a pracą&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2010/11/w-poszukiwaniu-korzeni-skad-pochodza.html"&gt;Skąd pochodzą moi niemieccy przodkowie&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/03/moi-przodkowie-byli-kowalami.html"&gt;Moi przodkowie byli kowalami&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/04/gniazdo-cwikow.html"&gt;Gniazdo Ćwikłów&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2010/11/na-co-umierali-nasi-przodkowie.html"&gt;Na co umierali nasi przodkowie&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2010/11/przyczyny-smierci-w-parafii-tarnawiec-w.html"&gt;Przyczyny śmierci w parafii Tarnawiec w latach 1878-1948&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/10/epidemia-cholery-w-1855-w-kuryowce.html"&gt;Epidemia cholery w 1855 w Kuryłówce&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/10/epidemia-cholery-w-1873-w-kuryowce.html"&gt;Epidemia cholery w 1873 w Kuryłówce&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/05/pater-ignotus-czyli-sprawa-dzieci.html"&gt;Pater ignotus, czyli sprawa dzieci nieślubnych&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2010/11/nazwiska-akuszerek-odbierajace-porody-w.html"&gt;Nazwiska akuszerek odbierające porody w parafii Tarnawiec&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2010/12/wykaz-mieszkancow-kuryowki-i-dornbach-w.html"&gt;Wykaz mieszkańców Kuryłówki i Dornbach z 1800 roku&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2010/12/szwabskie-pierogi.html"&gt;Szwabskie pierogi&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/01/kurs-kroju-i-szycia.html"&gt;Kurs kroju i szycia&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/01/hodowla-jedwabnikow.html"&gt;Hodowla Jedwabników&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/12/kuryowka-drohobycz.html"&gt;Kuryłówka - Drohobycz&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; &lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/12/kalatowki.html"&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: small;"&gt;Schronisko TTN Kalatówki&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/02/jak-wygladao-zycie-naszych-przodkow-bez.html"&gt;Jak wyglądało życie naszych przodków bez radia, telewizji, telefonu, Internetu?&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2010/12/genealogia-rodziny-na-tle-historii.html"&gt;Genealogia rodziny na tle historii regionu&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/03/internet-pomocny-w-genealogii.html"&gt;Internet pomocny w genealogii&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/10/internet-pomocny-w-genealogii.html"&gt;Internet pomocny w genealogii cz 2&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/04/narodowy-spis-powszechny.html"&gt;Narodowy Spis Powszechny&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/09/polski-sownik-biograficzny.html"&gt;Polski Słownik Biograficzny&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/04/dokumenty-parafialne.html"&gt;Księgi kościelne i inne dokumenty parafialne&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/04/ksiega-nawroconych-liber-conversorum.html"&gt;Księga Nawróconych - Liber Conversorum&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/04/protoko-czynnosci-urzedu-parafialnego-w.html"&gt;Protokół czynności Urzędu Parafialnego w Tarnawcu&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/03/bedy-w-zapisach-ksiag-koscielnych.html"&gt;Błędy w zapisach ksiąg kościelnych&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/07/ksiegi-koscielne-odkrywaja-tajemnice.html"&gt;Księgi Kościelne odkrywają tajemnice&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/03/teczki-koperty-osobowe-w-usc-w-lezajsku.html"&gt;Teczki - Koperty osobowe w USC w Leżajsku&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/01/poszukiwanie-franciszka-i-olgi.html"&gt;Poszukiwanie Franciszka i Olgi Czaplińskich&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/07/potomkowie-johana-kracha-i-valburgii.html"&gt;Potomkowie Johana Kracha i Valburgii Beigert&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2012/02/babcia-jerzego-nowosielskiego-pochodzia.html"&gt;&lt;span style="color: blue; font-size: small;"&gt;Babcia Jerzego Nowosielskiego pochodziła z Tarnawca&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/07/zofia-kapral.html"&gt;Zofia Kapral -Biogram mojej prababki&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/08/marylka-ordyczynska-uczestniczka.html" style="font-size: medium; text-decoration: none;"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;Marylka Ordyczyńska uczestniczka Powstania Warszawskiego&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/09/lista-strat-1914-1918.html" style="font-size: medium; text-decoration: none;"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;Lista Strat 1914-1918&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/05/wywod-przodkow-linii-macierzystej.html"&gt;Wywód przodków linii macierzystej&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/05/wywod-przodkow-linii-macierzystej_07.html"&gt;Wywód przodków linii macierzystej - Pokolenie IV&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/05/wywod-przodkow-linii-macierzystej_9102.html"&gt;Wywód przodków linii macierzystej - Pokolenie V&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/05/wywod-przodkow-linii-macierzystej_1149.html"&gt;Wywód przodków linii macierzystej - Pokolenie VI&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/05/wywod-przodkow-linii-macierzystej_7581.html"&gt;Wywód przodków linii macierzystej - Pokolenie VII&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/05/wywod-przodkow-linii-macierzystej_9856.html"&gt;Wywód przodków linii macierzystej - Pokolenie VIII&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/05/wywod-przodkow-linii-macierzystej_5967.html"&gt;Wywód przodków linii macierzystej - Pokolenie IX&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/02/linia-matrylinearna.html"&gt;Linia matrylinearna&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/02/moje-i-drzewo-genealogiczne.html"&gt;Moje I drzewo genealogiczne&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/03/linia-matrylinearna-janiny.html"&gt;Linia matrylinearna Janiny Ordyczyńskiej z Gdulów&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/07/antoni-biay-z-korniaktowa.html"&gt;Antoni Biały z Korniaktowa&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="color: #0a3139;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2012/02/wanda-wasilewska.html" style="background-color: #e9edec; color: #5433aa; line-height: 15px; text-align: left; text-indent: -15px;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; font-size: small; font-weight: normal;"&gt;Wanda Wasilewska&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;h3 class="post-title entry-title" style="background-color: #e9edec; font: normal normal normal 20px/normal Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; position: relative;"&gt;


&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2012/01/niedokonczona-biografia-jana-kazimierza.html" style="text-decoration: none;"&gt;&lt;span style="color: blue; font-size: small;"&gt;Niedokończona biografia Jana Kazimierza Suchorzewskiego&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/h3&gt;
&lt;/li&gt;
&lt;li style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2011/11/linki-przydatne.html" style="font-size: medium; text-decoration: none;"&gt;&lt;span style="color: blue;"&gt;Linki Przydatne&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li style="font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 20px; font-weight: normal;"&gt;&lt;a href="http://aordycz.blogspot.com/2012/02/przeprawa-przez-san-w-starym-miescie.html"&gt;&lt;span style="color: blue; font-size: small;"&gt;Przeprawa przez San w Starym Mieście&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;div style="color: #0a3139; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif; font-size: medium; font-weight: normal;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/h3&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7820797029850166351-570268596905766124?l=aord01.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~4/T0XJUYnGo-Y" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://aord01.blogspot.com/feeds/570268596905766124/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://aord01.blogspot.com/2011/12/spis-tresci-blogow.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/570268596905766124?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/570268596905766124?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~3/T0XJUYnGo-Y/spis-tresci-blogow.html" title="Spis treści blogów" /><author><name>Anna Ordyczynska</name><uri>https://profiles.google.com/115362862765579312599</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-yb-kvtfCsro/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAAAA/idTJfgbddPo/s512-c/photo.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://aord01.blogspot.com/2011/12/spis-tresci-blogow.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A08MQXk6eSp7ImA9WhRQF04.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-7820797029850166351.post-4034156139159434508</id><published>2011-12-12T17:31:00.000-08:00</published><updated>2011-12-12T17:31:20.711-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-12T17:31:20.711-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="stan wojenny" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Babska Kolęda" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Refleksje na temat" /><title>Stan wojenny 13 grudnia 1981</title><content type="html">&lt;div class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;Godzina 9 rano, niedziela, 13 grudnia 1981 roku.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;Jak zwykle o tej porze w TV leciał program dla dzieci „Teleranek”. Włączyliśmy nasz nowy nabytek, polski telewizor kolorowy, kupiony za kredyt dla młodych małżeństw. Kosztował 46000 zł i co? Nie działał!! Zamiast Teleranka, na ekranie migał zaśnieżony obraz. Mój mąż zaczął szaleć, próbował naprawić telewizor, obrzucając epitetami producenta za wyprodukowanie takiego bubla. W międzyczasie do naszego mieszkania wpadła szwagierka, lamentując i&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;płacząc&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace; text-indent: 0px;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;oznajmiła, że wybuchła wojna. Strach i przerażenie. Włączyliśmy ponownie telewizor, by dowiedzieć się czegoś więcej. Na ekranie Wojciech Jaruzelski wygłaszał komunikat:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;„Obywatele i obywatelki! Ogłaszam, że w dniu dzisiejszym ukonstytuowała się Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego. Rada Państwa wprowadziła dziś stan wojenny na obszarze całego kraju”. Mąż mojej koleżanki został w nocy z 12 na 13 grudnia internowany.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;Na ulicach pojawiły się wspólne patrole milicji i wojska, telewizja pokazywała czołgi, transportery opancerzone i wozy bojowe na ulicach polskich miast. Wprowadzono też oficjalną cenzurę korespondencji i łączności telefonicznej - najbardziej znanym jej przejawem był ostrzegawczy komunikat w słuchawce telefonicznej: "rozmowa kontrolowana, rozmowa kontrolowana...". Władze zmilitaryzowały najważniejsze instytucje i zakłady pracy, kierując do nich komisarzy wojskowych. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;Na drugi dzień po wprowadzeniu stanu wojennego, mój mąż wrócił z pracy 'z pewnym opóźnieniem' – zupełnie pijaniusieńki. Był to dla mnie szok. Wybuchła awantura. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;Na pytanie z czym mi się kojarzy stan wojenny, od razu przed oczami mam to ogromne traumatyczne wydarzenie. Mąż wyjaśnił mi później dlaczego wrócił do domu w takim stanie. W pracy próbowano go zmusić do podpisania „deklaracji lojalności”, jednym słowem do kablowania. Komu? Jemu? Taka propozycja wydała mu się bardzo upokarzająca. Nie złamał się. Ale musiał odreagować. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;Zakłady pracy mogły wydawać pracownikom zezwolenia - przepustki, jeżeli pracownicy musieli w ramach pracy lub dojazdu do/z pracy przebywać poza domem w czasie godziny milicyjnej. W mojej pracy wprowadzono dyżury nocne. Po co? Zupełnie nie mieliśmy pojęcia.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ZWaJrYpEglQ/TuafAHH6VkI/AAAAAAAAR6Q/MAQxgOqAeac/s1600/przepustka.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="231" src="http://2.bp.blogspot.com/-ZWaJrYpEglQ/TuafAHH6VkI/AAAAAAAAR6Q/MAQxgOqAeac/s320/przepustka.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;W pierwszych miesiącach stanu wojennego, w godzinach pomiędzy &lt;st1:metricconverter productid="22 a" w:st="on"&gt;22 a&lt;/st1:metricconverter&gt; 6 (w miesiącach późniejszych pomiędzy &lt;st1:metricconverter productid="23 a" w:st="on"&gt;23 a&lt;/st1:metricconverter&gt; 5) obowiązywała godzina milicyjna. Obywatele nie mogli przebywać w miejscach publicznych w czasie jej obowiązywanie, jeżeli nie posiadali specjalnego zezwolenia. Zatrzymanie w czasie godziny milicyjnej bez zezwolenia groziło aresztowaniem i wysokimi grzywnami. Ponieważ przez wiele lat jeździłam Krakowa na Akademię Medyczną, na comiesięczne wykłady organizowane przez Towarzystwo Mikrobiologów, musiałam w okresie stanu wojennego mieć przy sobie decyzję zezwalającą zmianę miejsca pobytu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;Wigilia w 81 roku, to pierwsze święta w stanie wojennym. Na wigilię do rodziców trzeba było przemykać się ukradkiem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;Czasy, w których przyszło mojemu pierworodnemu przywitać świat, nie były łatwe. Stan wojenny trwał już prawie od roku. Ja wiłam się w bólach na Bloku Porodowym, ale personel medyczny absolutnie się tym nie przejmował. W szpitalu robiono porządki, oczekiwano bowiem zapowiedzianą wizytację komisji wojskowej. Na łóżkach porodowych rozłożono czyste białe serwety, nie pozwalano pacjentkom kłaść się na takie łóżka. I kiedy dostawałam kolejnych bólów porodowych, zgodnie z zaleceniami lekarza miałam przykucnąć przy łóżku i przeć. Tak jak to robią Murzynki. Posłusznie stosowałam się do zaleceń. Ja zwijałam się w bólu przykucnięta, a pielęgniarki w tym czasie wypatrywały w otwartym oknie samochodów wojskowych. Nikt nie miał czasu przejmować się moimi bólami.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;6 stycznia 1983 roku, kiedy jeszcze trwał stan wojenny, a ja przebywałam na urlopie macierzyńskim, moje koleżanki z pracy zorganizowały sobie „Babską Kolędę” i postanowiły mnie odwiedzić. Impreza się przeciągnęła, ale, mimo późnej pory i obowiązującej godziny policyjnej odwiedziłyśmy jeszcze kilku znajomych.&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;&amp;nbsp;P&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;o godzinie 22 nie wolno było poruszać się po mieście, więc wynajętą taksówką, upchane jak śledzie, w 6 osób, pojechałyśmy odwiedzić kolejne zaprzyjaźnione rodziny. Impreza była bardzo udana, niezapomniane wrażenia z dużą dawką emocji. Wracałyśmy do domów grubo po północy,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;zgodnie ze zwyczajem,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;donośnie kolędując "Mędrcy świata monarchowie, gdzie spiesznie dążycie ".&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7820797029850166351-4034156139159434508?l=aord01.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~4/UVE_Thb0uX8" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://aord01.blogspot.com/feeds/4034156139159434508/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://aord01.blogspot.com/2011/12/stan-wojenny-13-grudnia-1981.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/4034156139159434508?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/4034156139159434508?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~3/UVE_Thb0uX8/stan-wojenny-13-grudnia-1981.html" title="Stan wojenny 13 grudnia 1981" /><author><name>Anna Ordyczynska</name><uri>https://profiles.google.com/115362862765579312599</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-yb-kvtfCsro/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAAAA/idTJfgbddPo/s512-c/photo.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-ZWaJrYpEglQ/TuafAHH6VkI/AAAAAAAAR6Q/MAQxgOqAeac/s72-c/przepustka.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://aord01.blogspot.com/2011/12/stan-wojenny-13-grudnia-1981.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUcFRX89eSp7ImA9WhRbGEs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-7820797029850166351.post-6384520146140525084</id><published>2011-12-07T03:07:00.000-08:00</published><updated>2012-02-10T01:43:34.161-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-10T01:43:34.161-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="talizman" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kominiarz" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="legenda" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="przesądy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="szczęście" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Refleksje na temat" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Anegdoty" /><title>Kominiarz szczęście przyniesie ci</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-CcEG9e5R6Xw/Tt9e8L2HWlI/AAAAAAAARtk/f-5xj7eftto/s1600/P1230557a.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="198" src="http://1.bp.blogspot.com/-CcEG9e5R6Xw/Tt9e8L2HWlI/AAAAAAAARtk/f-5xj7eftto/s200/P1230557a.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Prawdziwy mistrz poprawił mi dziś humor i wprawił we wspaniały nastrój. W&amp;nbsp;Leżajsku&amp;nbsp;znany jest od kilkudziesięciu lat. Na jego widok ludzie łapią się za guziki, a on uśmiechem wita każdego napotkanego po drodze. To pan Jan Dąbek mistrz kominiarski,&amp;nbsp;odwiedził nasze laboratorium, by sprawdzić przewody wentylacyjne i drożność przewodów kominowych. Przy okazji zostałam obdarowana&amp;nbsp;kominiarskim&amp;nbsp;kalendarzem &amp;nbsp;na 2012 rok oraz sympatycznym gadżetem - prawie złotą odznaką z 1 groszówką i napisem &amp;nbsp;'Na szczęście - od kominiarza'. Podobno te gadżety wyrabiane były kiedyś aż w San Marino. Od dwóch lat produkują je w Polsce, w Bydgoszczy.&lt;br /&gt;
Od dawna znany jest przesąd, aby na widok kominiarza złapać się za guzik, jeśli chce się mieć szczęście. Łapanie za guzik na widok kominiarza wiąże się z legendą. Właściwie legend na ten temat jest kilka. Ale jedną z nich przedstawił mi pan Jan.&lt;br /&gt;
Otóż w 1929 roku w pewnej niemieckiej wiosce zaginęło dziecko bogatego murgrabiego. Zrozpaczony murgrabia ogłosił, że ozłoci tego, który odnajdzie mu córkę. Nieopodal lasu mieszkał kominiarz, który w drodze do pracy usłyszał płacz dziecka, odnalazł spłakaną dziewczynkę w głębokim dole. Uszczęśliwiony murgrabia za odnalezienie córeczki postanowił ozłocić kominiarza, ten jednak poprosił o uszycie mu nowego munduru kominiarskiego. &amp;nbsp;Murgrabia zafundował mu mundur, piękny dodatkowo z czternastoma złotymi guzikami, a każdy z nich był inkrustowany brylantami. Poszedł na drugi dzień kominiarz do pracy w tym nowym drogocennym mundurze.Pracując na dachu, urwał mu się jeden z guzików i spadł na ziemię, prosto w ręce przechodzącej kobiety. Była to matka piątki dzieci, żyjąca w wielkiej biedzie. Ucieszyła się, że taki skarb wpadł jej w ręce. Sprzedała guzik z brylantem, a pieniądze przeznaczyła na leczenie swojego chorego dziecka.&lt;br /&gt;
Skoro jeden guzik przyniósł tyle szczęścia kobiecie, dzieciom i jej rodzinie, to mogę się bez niego obejść - pomyślał kominiarz.&lt;br /&gt;
Odtąd nosił mundur z trzynastoma guzika. Od tamtej pory takie mundury noszą wszyscy kominiarze. Złote guziki przypominają o szczęściu.&lt;br /&gt;
&lt;span style="text-align: left;"&gt;Przesądy przesądami,&amp;nbsp;można&amp;nbsp;w nie wierzyć lub nie, ale &amp;nbsp;za guzik nie zaszkodzi się złapać. &amp;nbsp;I trzeba pomyśleć o jakimś marzeniu, które miałoby się spełnić. Potem jeszcze trzeba poszukać faceta w okularach i wystarczy czekać, na to szczęście oczywiście.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-y94m54r2fA8/Tt9e-3ufHgI/AAAAAAAARtk/2MWlOVIf62E/s1600/P1230568.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; display: inline !important; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="197" src="http://1.bp.blogspot.com/-y94m54r2fA8/Tt9e-3ufHgI/AAAAAAAARtk/2MWlOVIf62E/s200/P1230568.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="text-align: left;"&gt;Kiedyś to i ja łapałam się za &amp;nbsp;guzik na widok kominiarza z drucianą miotełką zwiniętą na ranieniu, w czarnym kapeluszu na głowie. Dzisiaj jednak, kiedy spotykam na drodze pana Jana w kominiarskim garniturze,&amp;nbsp;częściej rozglądam się za przechodniami i wypatruję, którzy z nich trzymają się guziki.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
Bo, o szczęściu w życiu to ja wiem niewiele. Raczej teoretycznie. Wiem, że mają szczęście osoby urodzone w czepku. Pod warunkiem, że się tego czepka po drodze nie zgubili. A tak musiało być w moim przypadku. W czepku się urodziłam, owszem, ale jakoś nie czuję tego szczęścia. Mama próbowała odszukać mój czepek i zanieść go do kościoła w dniu mojego chrztu. Niestety, nie znalazła. Razem z czepkiem zgubiła moje szczęście.&lt;br /&gt;
Pan Jan szczęście rozdaje na prawo i lewo, sam nie wie ile tego szczęścia nosi jeszcze przy mundurze, a ile już go porozdawał.&lt;br /&gt;
Nie zawsze wesołe jest życie kominiarza, bo oprócz okresowych przeglądów w domach i instytucjach pan Jan wzywany jest również do wypadków śmiertelnego zaczadzenia groźnym tlenkiem węgla. W zeszłym roku takich było 8.&lt;br /&gt;
- &lt;i&gt;W Przyjaciółce wyczytałam, żeby uszczelnić okna, to zaoszczędzi się na ogrzewaniu&lt;/i&gt; - tłumaczyła się jedna z jego klientek.&lt;br /&gt;
Miała rację, w telewizji codziennie straszą ogromną podwyżką za węgiel, &amp;nbsp;gaz i centralne ogrzewanie. Plastikowe okna są bardzo szczelne i chronią przed utratą ciepła, to fakt, ale musi się je otwierać, chociażby ze względów higienicznych, by przewietrzyć mieszkanie, chronić je &amp;nbsp;przed wilgocią i pleśnią, ale również przed ewentualnym tlenkiem&amp;nbsp;węgla&amp;nbsp;z niesprawnych piecyków gazowych.&lt;br /&gt;
Wydawałoby się, że to takie oczywiste.&lt;br /&gt;
Mój śp nauczyciel licealny wchodząc do klasy, zawsze nam powtarzał:&lt;br /&gt;
'Otworzyć okna panny! Od świeżego powietrza jeszcze nikt nie umarł, ale od smrodu medycyna zanotowała już przypadki.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7820797029850166351-6384520146140525084?l=aord01.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~4/zNbsKWPVpFc" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://aord01.blogspot.com/feeds/6384520146140525084/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://aord01.blogspot.com/2011/12/kominiarz-szczescie-przyniesie-ci.html#comment-form" title="Komentarze (2)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/6384520146140525084?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/6384520146140525084?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~3/zNbsKWPVpFc/kominiarz-szczescie-przyniesie-ci.html" title="Kominiarz szczęście przyniesie ci" /><author><name>Anna Ordyczynska</name><uri>https://profiles.google.com/115362862765579312599</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-yb-kvtfCsro/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAAAA/idTJfgbddPo/s512-c/photo.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-CcEG9e5R6Xw/Tt9e8L2HWlI/AAAAAAAARtk/f-5xj7eftto/s72-c/P1230557a.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://aord01.blogspot.com/2011/12/kominiarz-szczescie-przyniesie-ci.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CEMDSX08eSp7ImA9WhRQEU8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-7820797029850166351.post-1686465569892017753</id><published>2011-12-05T14:01:00.000-08:00</published><updated>2011-12-05T14:01:18.371-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-05T14:01:18.371-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Czy warto wierzyć w Świętego Mikołaja" /><title>Czy warto wierzyć w Świętego Mikołaja</title><content type="html">&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; line-height: 16px;"&gt;Napisałam kiedyś na Genebase 'Czy warto wierzyć w Świętego Mikołaja'. Postanowiłam zacytować jego treść w tym blogu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; line-height: 16px;"&gt;W moim rodzinnym domu&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 16px;"&gt;nie było tradycji rozdawania prezentów gwiazdkowych w wigilię pod choinkę. P&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 16px;"&gt;rezenty przynosił Święty Mikołaj 6 grudnia, a najczęściej w nocy z 5 na 6 grudnia. &amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 16px;"&gt;Ciekawostką zupełnie dla mnie niezrozumiałą były prezenty, które otrzymywała moja koleżanka, Gośka Nowak. Przychodziła do nas w czasie kolacji wigilijnej, chwaląc się swoimi zabawkami od Dziadka Mroza.&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; line-height: 16px;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; line-height: 16px;"&gt;U nas w domu mama robiła nam pobudkę, czasem w nocy, czasem nad ranem, kiedy jeszcze było ciemno, pokazywała prezenty, wmawiając, że to Św. Mikołaj jest taki dobroduszny. Rarytasem były cukierki, zeszyty szkolne, kredki, długopisy i pomarańcze. Te ostatnie można było kupić jedynie w okresie zimowym, nie tak jak dzisiaj przez cały rok. Radość z prezentów była niewspółmiernie duża do ich ceny.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br style="background-color: white; line-height: 16px;" /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; line-height: 16px;"&gt;Będąc już dużą dziewczynką, nie wierzyłam w Mikołaja. Wiedziałam, że postać przebrana za biskupa Mikołaja odwiedza domy wraz z towarzyszącymi mu przebranymi 'diabłami'. Mikołaj egzaminował dzieci, a potem nagradzał je lub karcił. Wręczał też rózgi.&lt;/span&gt;&lt;br style="background-color: white; line-height: 16px;" /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; line-height: 16px;"&gt;Ale mimo to lubiłam wieczorami stać w oknie i wpatrywać się w niebo, w nadziei, że ujrzę świętego z olbrzymimi paczkami dla grzecznych dzieci. Starałam się być grzeczną, by zasłużyć na nagrodę od świętego. Pisałam nawet do niego listy.&amp;nbsp;Jak większość dzieci. Chyba.&lt;/span&gt;&lt;br style="background-color: white; line-height: 16px;" /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; line-height: 16px;"&gt;W 1991 roku, kiedy moje dzieci były jeszcze małe, zorganizowałyśmy Mikołaja w domu u mojej siostry. W Pewexie kupiłam moim chłopcom dość drogie, jak na tamte czasy, zabawki. Postanowiłam jednak nie dawać im tych prezentów na spotkaniu u mojej siostry, w obawie, aby nie było przykro innym, że Mikołaj wyróżnił tylko moich chłopców tak atrakcyjnymi prezentami.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; line-height: 16px;"&gt;Zrobiłam więc dodatkowo skromne paczuszki, zabrałam dzieci i pojechałam samochodem na spotkanie z 'prawdziwym' Mikołajem- w osobie przebranego wujka Tadka. Przez drogę mój starszy syn filozofował, że nie wierzy w Mikołaja. Nie wyprowadzałam go z błędu, nie było sensu tłumaczyć mu, że jest inaczej, bo przecież w samochodzie leżały reklamówki z prezentami i wydawało mi się, że Jurek był świadomy co do ich zawartości.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-1RDZwVFnORw/Tt06ezR2mwI/AAAAAAAARtA/6ZsyaJaJooU/s1600/911206a.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-1RDZwVFnORw/Tt06ezR2mwI/AAAAAAAARtA/6ZsyaJaJooU/s200/911206a.jpg" width="136" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; line-height: 16px;"&gt;Mikołaj okazał się niesamowicie niesprawiedliwy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; line-height: 16px;"&gt;Moim siostrzeńcom przyniósł po kilka reklamówek wypełnionych po brzegi mnóstwem zabawek, słodyczy i innych bibelotów, nota bene mało wartościowych. I tylko moje dzieci dostały skromne prezenty. Poczuły rozgoryczenie i wielki żal do Świętego Mikołaja, widząc taką niesprawiedliwość. Nie ukrywały rozczarowania.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; line-height: 16px;"&gt;Kiedy w drodze powrotnej do domu Jurek, ze łzami w oczach narzekał na Mikołaja, że jest taki i owaki, skwitowałam:&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; line-height: 16px;"&gt;-Przecież mówiłeś, że nie wierzysz w Mikołaja!.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; line-height: 16px;"&gt;Na to Jurek ze łzami w oczach wykrzyknął:&lt;/span&gt;&lt;br style="background-color: white; line-height: 16px;" /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; line-height: 16px;"&gt;-Skąd miałem wiedzieć, że on naprawdę istnieje!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7820797029850166351-1686465569892017753?l=aord01.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~4/GP_b9x1W7dA" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://aord01.blogspot.com/feeds/1686465569892017753/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://aord01.blogspot.com/2011/12/czy-warto-wierzyc-w-swietego-mikoaja.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/1686465569892017753?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/1686465569892017753?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~3/GP_b9x1W7dA/czy-warto-wierzyc-w-swietego-mikoaja.html" title="Czy warto wierzyć w Świętego Mikołaja" /><author><name>Anna Ordyczynska</name><uri>https://profiles.google.com/115362862765579312599</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-yb-kvtfCsro/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAAAA/idTJfgbddPo/s512-c/photo.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-1RDZwVFnORw/Tt06ezR2mwI/AAAAAAAARtA/6ZsyaJaJooU/s72-c/911206a.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://aord01.blogspot.com/2011/12/czy-warto-wierzyc-w-swietego-mikoaja.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DE4GQnY9cCp7ImA9WhRSEEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-7820797029850166351.post-6813693349658516812</id><published>2011-11-11T12:24:00.000-08:00</published><updated>2011-11-11T13:28:43.868-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-11-11T13:28:43.868-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Patriotyzm" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Dzień Niepodległości" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Nie podoba mi się" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Leżajsk" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Refleksje na temat" /><title>Lekcja patriotyzmu</title><content type="html">&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Zrobiłam gołąbki. Może trzeci, może czwarty raz w życiu. Generalnie nie lubię gotować. Ale święto, &amp;nbsp;Dzień Niepodległości,&amp;nbsp;magiczna data 11.11.11. - zdopingowały mnie do poświęcenia i postanowiłam zostać Matką Polką i zrobić polskie gołąbki, według własnego przepisu. Wyszły mi tak pyszne i tak smakowite, że aż mi zaszkodziły. Dostałam ataku,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;najprawdopodobniej podrażniłam sobie woreczek żółciowy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Z żalem musiałam zrezygnować z uroczystości organizowanych w Leżajsku z okazji Święta Niepodległości.&amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #ebebeb; color: #666666; line-height: 16px;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #ebebeb; color: #666666; line-height: 16px;"&gt;Po uroczystej mszy składane są wieńce pod Pomnikiem Poległym Bohaterom z roku 1831-1863, 1918 za walki o wolność i niepodległość Ojczyzny. Pomnik ufundowali mieszkańcy Leżajska 24 maja 1925 roku.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;W zamian nafaszerowana środkami rozkurczowymi i przeciwbólowymi przeleżałam przed telewizorem i oglądałam transmisje z uroczystości niepodległościowych w różnych miastach Polski. Świętowali godnie i radośnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;I tylko Warszawa mnie wkurzyła.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Dlaczego władze udostępniły naszą piękną stolicę różnym grupom demonstrantów na konfrontacje i okazywanie ich sposobu &amp;nbsp;patriotyzmu. &amp;nbsp;Wiedzieli czego można się było po nich spodziewać. Tysiące policjantów opłacanych&amp;nbsp;z moich podatków&amp;nbsp;zaangażowano do ochrony ludności i mienia społecznego przed bandą nieodpowiedzialnych awanturników,&amp;nbsp;chuliganów i prowokatorów&amp;nbsp;uzurpujących sobie miano patriotów.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Nasi przodkowie okazywali patriotyzm poprzez udział w walkach niepodległościowych, ryzykując życiem, a nawet przepłacając życiem. Takie były czasy. Dzisiaj można pokazać, że się jest patriotą, ale w inny sposób.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-TmtN3u3z53Y/Tr2G90Z6kII/AAAAAAAARTM/ujG7kwiOuEk/s1600/P1230398_flaga.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-TmtN3u3z53Y/Tr2G90Z6kII/AAAAAAAARTM/ujG7kwiOuEk/s200/P1230398_flaga.jpg" width="172" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Tomek wywiesił flagę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Ja np. nauczyłam się pełnego tekstu &lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Hymnu Polskiego&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;. Przyznaję, że nie znałam wszystkich zwrotek&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;naszego&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;hymnu narodowego&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp;.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #edeff4; color: #333333; line-height: 14px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 11px;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;Może zacytuję jeszcze&amp;nbsp;fragment książki świadczący o kultywowaniu patriotyzmu w polskiej rodzinie z okresu międzywojennego.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #edeff4; color: #333333; line-height: 14px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;'Polskę wzdłuż i wszerz' autorstwa Jadwigi Kiszakiewicz z Leżajska ( c. Walentego Sztaby i Julii Sroczyńskiej):&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #edeff4; color: #333333; line-height: 14px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #edeff4; color: #333333; line-height: 14px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;i&gt;Gdy przed wojną 2-letnia Janka w nocy płakała i nie dawała spać, tatuś dał jej klapsa- a ona uspakajała się i po chwili zaczynała śpiewać 'Jeszcze Polska nie zginęła'.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Czy to nie słodkie?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://kontakt24.tvn.pl/artykul,obchody-swieta-niepodleglosci-w-lezajsku,37368.html"&gt;Obchody Święta Niepodległości w Leżajsku w 2011 roku&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7820797029850166351-6813693349658516812?l=aord01.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~4/G3IwosAxRBs" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://aord01.blogspot.com/feeds/6813693349658516812/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://aord01.blogspot.com/2011/11/lekcja-patriotyzmu.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/6813693349658516812?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/6813693349658516812?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~3/G3IwosAxRBs/lekcja-patriotyzmu.html" title="Lekcja patriotyzmu" /><author><name>Anna Ordyczynska</name><uri>https://profiles.google.com/115362862765579312599</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-yb-kvtfCsro/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAAAA/idTJfgbddPo/s512-c/photo.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-TmtN3u3z53Y/Tr2G90Z6kII/AAAAAAAARTM/ujG7kwiOuEk/s72-c/P1230398_flaga.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://aord01.blogspot.com/2011/11/lekcja-patriotyzmu.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUEFRXw_fyp7ImA9WhRTFk8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-7820797029850166351.post-3150259628053475928</id><published>2011-11-06T08:31:00.000-08:00</published><updated>2011-11-06T15:53:34.247-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-11-06T15:53:34.247-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Koty" /><title>Wspólna miska</title><content type="html">Spędziłam dzisiejszą niedzielę z dziećmi na działce. Pogoda sprzyjała. Z wielkim apetytem pożerałam sałatką z kurczaka, przygotowaną zamiast obiadu, kiedy mój rozbawiony synuś, ze śmiechem na ustach obwieścił mi, żebym jej nie jadła, bo przed chwilą&amp;nbsp;z tej miski&amp;nbsp;&amp;nbsp;jadły koty. O rany! Mam nadzieję, że się nie rozchoruję.&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-CHDVtHvh8_w/TravvMPfjPI/AAAAAAAARSs/25qzmqF0T5Y/s1600/aP1230145a.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="149" src="http://4.bp.blogspot.com/-CHDVtHvh8_w/TravvMPfjPI/AAAAAAAARSs/25qzmqF0T5Y/s200/aP1230145a.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;Koty nie moje, bezpańskie, dzikie, mieszkające na ogródkach działkowych. Widocznie bardzo zgłodniały, skoro nie bały się podejść na naszą posesję i bezczelnie zeżarły mi obiad.&lt;br /&gt;
A ja dziwiłam się, że tak chętnie lgną do obcych i łaszą do nogi. Najwyraźniej sałatka bardzo im smakowała i &amp;nbsp;po sutym posiłku chciały okazać nam wdzięczność.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-qtZSYBGdgoE/TravvmtFcXI/AAAAAAAARSs/sCWKshrtjmI/s1600/aP1230232a.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="133" src="http://3.bp.blogspot.com/-qtZSYBGdgoE/TravvmtFcXI/AAAAAAAARSs/sCWKshrtjmI/s200/aP1230232a.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-WvRqLmZELBM/TravvD6p9GI/AAAAAAAARSs/SNylw70xyAI/s1600/aP1230190a.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="115" src="http://4.bp.blogspot.com/-WvRqLmZELBM/TravvD6p9GI/AAAAAAAARSs/SNylw70xyAI/s200/aP1230190a.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-pCgSB2A4jL0/TravuxLbs_I/AAAAAAAARSs/XTK2UHMpQVI/s1600/aP1230179a.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="107" src="http://2.bp.blogspot.com/-pCgSB2A4jL0/TravuxLbs_I/AAAAAAAARSs/XTK2UHMpQVI/s200/aP1230179a.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;No cóż, to by potwierdzało teorię, że pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł i jedzeniu ze wspólnej miski.&lt;br /&gt;
&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/nuIyi6dmx4c?hl=pl&amp;amp;fs=1" width="425"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7820797029850166351-3150259628053475928?l=aord01.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~4/IjGslUwyLj0" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://aord01.blogspot.com/feeds/3150259628053475928/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://aord01.blogspot.com/2011/11/wspolna-miska.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/3150259628053475928?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/3150259628053475928?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~3/IjGslUwyLj0/wspolna-miska.html" title="Wspólna miska" /><author><name>Anna Ordyczynska</name><uri>https://profiles.google.com/115362862765579312599</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-yb-kvtfCsro/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAAAA/idTJfgbddPo/s512-c/photo.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-CHDVtHvh8_w/TravvMPfjPI/AAAAAAAARSs/25qzmqF0T5Y/s72-c/aP1230145a.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://aord01.blogspot.com/2011/11/wspolna-miska.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0cASHs7eSp7ImA9WhdaEU0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-7820797029850166351.post-4884897163133045485</id><published>2011-10-20T02:44:00.000-07:00</published><updated>2011-10-20T03:04:09.501-07:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-10-20T03:04:09.501-07:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Nie podoba mi się" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Refleksje na temat" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Polityka" /><title>Stosowanie płodozmianu</title><content type="html">&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #073763; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;St&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #073763; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;osowanie w nowoczesnym rolnictwie uprawy monokultur bez tradycyjnego płodozmianu, oszczędnościowe systemy uprawy (minimum tillage system) oraz jednostopniowy zbiór plonów skutkuje wzrostem porażenia upraw rolniczych przez patogeny.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #073763; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;To cytat z naukowej literatury o patogenach grzybowych atakujących uprawy rolnicze na świecie. Są one przyczyną olbrzymich strat gospodarczych, które wynikają z wysokiej patogenności i toksynotwórczości. [Kobras M., Horoszkiewicz -Janka J.: Znaczenie i możliwości ograniczenia szkodliwych metabolitów pochodzenia grzybowego. Progr. Plant Protect. 47, 141-148 &amp;nbsp;2007].&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #073763; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;Bardzo mi pasuje ten rolniczy cytat do świata rządzących polityków,&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #073763; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;urzędników i innych decydentów&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #073763; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #073763; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;Chociaż patomechanizm chorób 'popełnianych' w świecie polityków identyczny jak świecie zwierząt, roślin, to już diagnostyka umożliwiająca wykrycie patogenu, profilaktyka i metody zapobiegania, zwalczania są&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #073763; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;trudniejsze.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #073763; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;Dobrze, że na salony polityczne&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #073763; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;wprowadzone zostaną&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #073763; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;nowe osoby. &amp;nbsp;Może uda im się chociaż trochę uzdrowić nasze chore przepisy. B&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #073763; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;yć może mają świeższe spojrzenie na problemy naszego świata i zechcą naprawić system chorych systemów funkcjonujących w naszym państwie.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #073763; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;Być może.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #073763; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;Bo całkiem możliwe, że wnikając w środowisko polityków chorych na władzę, odizolowanych dość&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #073763; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;hermetycznie&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #073763; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;od świata przeciętnego Kowalskiego, zarażą się &amp;nbsp;od nich politycznymi&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #073763; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;patogenami&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #073763; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;. Bo władza to choroba wysoce zakaźnia.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7820797029850166351-4884897163133045485?l=aord01.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~4/YlT3LPVKjwY" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://aord01.blogspot.com/feeds/4884897163133045485/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://aord01.blogspot.com/2011/10/stosowanie-podozmianu.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/4884897163133045485?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/4884897163133045485?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~3/YlT3LPVKjwY/stosowanie-podozmianu.html" title="Stosowanie płodozmianu" /><author><name>Anna Ordyczynska</name><uri>https://profiles.google.com/115362862765579312599</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-yb-kvtfCsro/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAAAA/idTJfgbddPo/s512-c/photo.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://aord01.blogspot.com/2011/10/stosowanie-podozmianu.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DEQERX8-eSp7ImA9WhdXF0U.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-7820797029850166351.post-4696426798699498864</id><published>2011-08-31T03:01:00.000-07:00</published><updated>2011-08-31T03:25:04.151-07:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-08-31T03:25:04.151-07:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="sztuka manipulacji" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="marketing" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Nie podoba mi się" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Refleksje na temat" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Polityka" /><title>Marketing polityków za moje pieniądze. Nie podoba mi się</title><content type="html">&lt;b&gt;&lt;span style="color: #073763;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Parlamentarzyści poprzez powoływanie komisji sejmowych ds. różnych, a to nacisków, a to afery gruntowej, a to hazardowej - wymyślili sobie niezły piar.&lt;br /&gt;
Pomysł znakomity.&lt;br /&gt;
Polacy mieliby poznać funkcjonujące mechanizmy i tryby afer wśród skorumpowanych polityków.&lt;br /&gt;
Telewizja transmitowałaby na antenie obrady sejmowe pokazując walczących w słusznej sprawie polityków.&lt;br /&gt;
Ludzie mieliby igrzyska, a politykom by rosły – słupki sondażowe.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style="color: #073763;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Ważne tylko, żeby długo i widowiskowo!&lt;br /&gt;
Serwowane Polakom widowiska z obrad komisji są i owszem – widowiskowe. Sama niejednokrotnie z wypiekami na twarzy godzinami śledziłam  zaciekłe dyskusje w komisjach sejmowych.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style="color: #073763;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Jestem za powoływaniem komisji sejmowych.&lt;br /&gt;
Uważam jednak, że promowanie &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #073763;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;merytorycznej działalności i&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #073763;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt; kompetencji &amp;nbsp; rządzących polityków poprzez wytykanie nieuczciwych, niekompetentnych, niejednokrotnie związanych ze światem przestępczym ludzi z opozycji &amp;nbsp;- to pomysł marketingowców.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style="color: #073763;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&amp;nbsp;Widać to zwłaszcza teraz&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #073763;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt; na kilka tygodni przed wyborami.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style="color: #073763;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Ekipy od PR &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #073763;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;nagle przypominają sobie &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #073763;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;o komisjach ds różnych.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style="color: #073763;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Sprytnie wykalkulowały, że dadzą one lepsze żniwo, niż jakieś tam plakaty czy bilbordy.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;
Komisje stały sie tanim chwytem marketingowym.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style="color: #073763;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Szkoda tylko, że za moje pieniądze.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style="color: #073763;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Szkoda tylko, że tak łatwo udaje się im nas wkrecać.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style="color: #073763;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Szkoda tylko, że tolerujemy &amp;nbsp;taką sztukę manipulacji.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7820797029850166351-4696426798699498864?l=aord01.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~4/4PCouUamdWM" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://aord01.blogspot.com/feeds/4696426798699498864/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://aord01.blogspot.com/2011/08/marketing-politykow-za-moje-pieniadze.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/4696426798699498864?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/4696426798699498864?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~3/4PCouUamdWM/marketing-politykow-za-moje-pieniadze.html" title="Marketing polityków za moje pieniądze. Nie podoba mi się" /><author><name>Anna Ordyczynska</name><uri>https://profiles.google.com/115362862765579312599</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-yb-kvtfCsro/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAAAA/idTJfgbddPo/s512-c/photo.jpg" /></author><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://aord01.blogspot.com/2011/08/marketing-politykow-za-moje-pieniadze.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkUNRnk4cCp7ImA9WhdQF00.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-7820797029850166351.post-7155812269401185770</id><published>2011-07-08T05:15:00.000-07:00</published><updated>2011-08-18T13:44:57.738-07:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-08-18T13:44:57.738-07:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Nie podoba mi się" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Leżajsk" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Filozofia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="medycyna" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Refleksje na temat" /><title>Biorytmy na kłamią - Odcięli mi prąd</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-LThIdNbmSmA/ThcjS4yRkfI/AAAAAAAAQWE/mISMm3_pwqU/s1600/biogram.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="128" src="http://2.bp.blogspot.com/-LThIdNbmSmA/ThcjS4yRkfI/AAAAAAAAQWE/mISMm3_pwqU/s200/biogram.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Wkurzyłam się dzisiaj okropnie. Zażartowałam nawet, że muszę sprawdzić swoje biorytmy, bo moje rozdrażnienie, złość i płacz wskazują na to, że jestem na niżu, albo mam krytyczne dni. Na ogół wcale nie muszę sprawdzać swoich biorytmów, aby wiedzieć w jakiej fazie znajduję się w danej chwili. Doskonale wiem, że mój nastrój zależy od zdrowia, kłopotów i innych czynników wpływających na  moje fazy emocjonalną, fizyczną i intelektualną.&lt;br /&gt;
Według hipotezy Fliessa, uchodzącego za twórcę okresowej teorii biorytmów - biologiczny rytm człowieka podporządkowany jest ściśle określonemu wzorcowi: po okresie aktywnym następuje okres bierności, w którym odradza się energia życiowa. Według tej teorii, cykl sprawności fizycznej powinien trwać 23 dni, a cykl stanu emocjonalnego - 28 dni.&lt;br /&gt;
Swoboda, który opisał tę teorię, dodatkowo opisuje w niej spontaniczne, okresowe powracanie myśli w okresach 18 godzin, 23 godzin i 23 dni. Już po śmierci Fliessa zwolennicy biorytmów dodali cykl sprawności intelektualnej o długości 33 dni.&lt;br /&gt;
Wszystko to prawda, przynajmniej w moim przypadku. Mogłabym być doskonałym królikiem doświadczalnym dla Fliessa czy Swobody.&lt;br /&gt;
Mogłabym służyć przykładami z własnego podwórka, podając kiedy  jestem w dołku, kiedy dopada mnie wena, kiedy chce mi się śpiewać, a kiedy płakać.&lt;br /&gt;
I tak na przykład dzisiaj. Od rana łzy same cisną mi się do oczu. W gardle ściska, myśli kotłują się nad sensem życia.&lt;br /&gt;
A wszystko przez to, że odcięli mi prąd.&lt;br /&gt;
Kilka lat temu upoważniłam firmę energetyczną, do pobierania należności za prąd z mojego ROR –owskiego konta. Od wielu, wielu lat nie mam z tym problemu i nie zawracam sobie głowy opłatami.&lt;br /&gt;
Aż do wczoraj.&lt;br /&gt;
Po powrocie z pracy, kiedy chciałam włączyć TV okazało się, że w mieszkaniu nie ma prądu. Lodówka nie chłodzi, czajnik elektryczny bezużyteczny, telefon nie łączy, radio nie gra, nie mogę naładować baterii do aparatu fotograficznego, nici z komputera, nici z Internetu.&lt;br /&gt;
Sprawdziłam bezpieczniki, były OK, zadzwoniłam pod nr 991 na Pogotowie Energetyczne, obiecali sprawdzić. Czekałam do zmierzchu wyglądając co chwilę przez okno  w nadziei, że ujrzę ekipę elektryków przybywających mi z pomocą. Po kilku godzinach bezskutecznego oczekiwania, zadzwoniłam ponownie.&lt;br /&gt;
Odcięli mi prąd, bo nie miałam opłaconej jednej faktury. Muszę spłacić dług, osobiście przyjść do zakładu energetycznego, przynieść do biura dowód wpłaty, złożyć podanie, następnie opłacić 91 zł w banku dodatkowo za ponowny przyłącz prądu, przynieść do biura kwit z banku - dowód wpłaty i czekać aż ekipa znajdzie czas – usłyszałam w słuchawce telefonicznej.&lt;br /&gt;
To prawda, nie miałam przez jakiś czas pieniędzy na koncie, widocznie w tym okresie zakład energetyczny wysłał polecenie zapłaty za prąd. O tym, że nie zrealizowano polecenia zapłaty z braku środków zostałam powiadomiona.&lt;br /&gt;
Liczyłam jednak, że skoro firma ma moje stałe zlecenie na pobieranie z konta ROR należności za usługi, to sobie bez problemu ściągną zaległą kasę z mojego konta, chociażby doliczając zaległy dług do kolejnego rachunku.  Nic by się też nie stało, gdyby ktoś przypomniał mi o zaległościach, chociażby telefonicznie.&lt;br /&gt;
Ale żeby tak od razu odcinać prąd?&lt;br /&gt;
Kiedy osobiście zgłosiłam się dzisiaj do biura i wyjaśniłam, że jeszcze wczoraj uregulowałam należności, kazano mi iść do banku z wystawioną fakturą i blankietem na kwotę 91 zł, by dokonać wpłaty za ponowne podłączenie prądu.&lt;br /&gt;
Na pytanie kiedy mi  podłączą prąd?&lt;br /&gt;
Wkrótce – odpowiedział urzędnik&lt;br /&gt;
Jednocześnie usłyszałam od klienta stojącego obok, żebym tak się nie cieszyła, bo on czeka już 2 tygodnie na ponowny przyłącz. Odciąć to oni szybko umieją, ale do ponownego przyłączenia potrzebują wykwalifikowanych pracowników, a takich im brak.&lt;br /&gt;
Wkurzyłam się okropnie.&lt;br /&gt;
Użyłam takich argumentów, że mam taką cichą nadzieję, że kiedy wrócę z pracy do domu, okaże się, że znowu będę miała okno na świat, bo będę miała prąd!!!&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Mój biorytm wskazuje na krytyczny&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;dzień&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;fazy fizycznej, ostrzega mnie, że mam być ostrożna! Dobrze mówić. Sytuacja stresowa podniosła mi ciśnienie. 165/110. Bagatela!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt; Biorytmy nie kłamią. Tylko jak je interpretować.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Czy chce mi się płakać, z bezsilności, bo odcięli mi prąd?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Czy chce mi się płakać, bo jestem w takiej fazie, że nawet najmniejsze kłopociki mogą mnie rozdrażnić, a co dopiero myśl, że czeka mnie weekend w egipskich ciemnościach.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-OtniJOniL_8/Tk14t5sZMNI/AAAAAAAAQ3s/IBgwjTzNwsw/s1600/I-biorytm.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="227" src="http://2.bp.blogspot.com/-OtniJOniL_8/Tk14t5sZMNI/AAAAAAAAQ3s/IBgwjTzNwsw/s320/I-biorytm.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Mój pierwszy biorytm&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #990000;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7820797029850166351-7155812269401185770?l=aord01.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~4/xVgSM5fe3_Y" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://aord01.blogspot.com/feeds/7155812269401185770/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://aord01.blogspot.com/2011/07/biorytmy-na-kamia-odcieli-mi-prad.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/7155812269401185770?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/7155812269401185770?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~3/xVgSM5fe3_Y/biorytmy-na-kamia-odcieli-mi-prad.html" title="Biorytmy na kłamią - Odcięli mi prąd" /><author><name>Anna Ordyczynska</name><uri>https://profiles.google.com/115362862765579312599</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-yb-kvtfCsro/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAAAA/idTJfgbddPo/s512-c/photo.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-LThIdNbmSmA/ThcjS4yRkfI/AAAAAAAAQWE/mISMm3_pwqU/s72-c/biogram.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://aord01.blogspot.com/2011/07/biorytmy-na-kamia-odcieli-mi-prad.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CU4HSHgzfyp7ImA9WhRQFE4.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-7820797029850166351.post-2362680772780306103</id><published>2011-06-30T06:04:00.000-07:00</published><updated>2011-12-09T04:32:19.687-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-09T04:32:19.687-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="sztuka manipulacji" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="marketing" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Nie podoba mi się" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Filozofia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Refleksje na temat" /><title>Pośmiejcie się razem ze mną</title><content type="html">&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="background-color: #c27ba0;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394;"&gt;Kto nie ma wpływów ten nie znajdzie nawet psa, który by go obszczekał&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="background-color: #c27ba0;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; - &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="background-color: #c27ba0;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394;"&gt;Niccolò Machiavelli &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="background-color: #c27ba0;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394;"&gt;komedia&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="background-color: #c27ba0;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="background-color: #c27ba0;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394;"&gt;z 1518 roku&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="background-color: #c27ba0;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394;"&gt; 'Mandragora'&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="center"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="background-color: #c27ba0;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="background-color: #c27ba0;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394;"&gt;Machiavelli uważał, że biedny, czyli ten,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;b style="background-color: #c27ba0; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; text-align: -webkit-center;"&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394;"&gt;który nie pochodzi z możnego rodu, nie może być wybrany na wysoki urząd publiczny, ani wzbogacić się na interesach.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="background-color: #c27ba0;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394;"&gt;O wszystkim decydowały powinowactwa i przyjaźnie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;b style="background-color: #c27ba0; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394;"&gt;Kto ich nie miał, musiał godzić się z losem i pozostawać na uboczu, choćby był zdolny i wykształcony.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="background-color: #c27ba0;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #073763;"&gt;Na urząd publiczny łatwiej się załapać po ukończeniu kursu z marketingu, który uczy sztuki manipulacji.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;b style="background-color: #c27ba0; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #073763;"&gt;Łatwiej o pracę osobom z dobrą prezencją. Markowe ciuchy, zgrabne nogi wystarczą, by zauroczyć pracodawcę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;b style="background-color: #c27ba0; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; text-align: -webkit-center;"&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #073763;"&gt;A to, że niejednokrotnie w głowie pusto... !&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="background-color: #c27ba0;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #073763;"&gt;Jakie to ma znaczenie!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7820797029850166351-2362680772780306103?l=aord01.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~4/JISszUDoVfU" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://aord01.blogspot.com/feeds/2362680772780306103/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://aord01.blogspot.com/2011/06/posmiejcie-sie-razem-ze-mna.html#comment-form" title="Komentarze (7)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/2362680772780306103?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/2362680772780306103?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~3/JISszUDoVfU/posmiejcie-sie-razem-ze-mna.html" title="Pośmiejcie się razem ze mną" /><author><name>Anna Ordyczynska</name><uri>https://profiles.google.com/115362862765579312599</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-yb-kvtfCsro/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAAAA/idTJfgbddPo/s512-c/photo.jpg" /></author><thr:total>7</thr:total><feedburner:origLink>http://aord01.blogspot.com/2011/06/posmiejcie-sie-razem-ze-mna.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkcMSX4yfCp7ImA9WhZWFk8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-7820797029850166351.post-1310878079154739079</id><published>2011-05-17T01:51:00.000-07:00</published><updated>2011-05-17T03:28:08.094-07:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-05-17T03:28:08.094-07:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Nie podoba mi się" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Moda" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="medycyna" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Refleksje na temat" /><title>Gust mamy w genach</title><content type="html">&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Czy taka Trinny i Susannah mają prawo wyłapywać i oceniać niegustownie ubrane osoby?&lt;br /&gt;
Ostatecznie za gust i poczucie własnej estetyki odpowiadają nasze geny i to one determinują nasze poczucie piękna czy brzydoty.&lt;br /&gt;
Dzięki 2 genom potrafimy odpowiednio reagować na widok obrazów Picassa, dzieł Rembrandta, Leonarda da Vinci czy częściej obecnego w naszym otoczeniu kiczu.&lt;br /&gt;
Dzięki tym 2 genom podgłaśniamy lub ściszamy radio, gdy słyszymy preludium Chopina czy ludową kapelę śpiewającą ‘Wszystkie rybki śpią w jeziorze’.&lt;br /&gt;
Także dzięki tym 2 genom reagujemy emocjonalnie na widok ładnie ubranej laski, ale też faceta w skarpetkach i sandałach. Tylko czy to nasze, wręcz oburzenie na skarpetki i sandały to reakcja naszej wrażliwości, naszego gustu i estetyki, czy reakcja wykreowana przez stylistów krytykujących taki sposób ubierania się.&lt;br /&gt;
A więc geny czy kreatorzy mody?&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Jak ocenić ludzi, którzy nie poddają się trendom mody, wolą wygodę, cenią praktyczność i nie obchodzą ich styliści czy zdania zapraszanych do programu gości p. Jolanty Kwaśniewskiej, którzy ‘wręcz nie wyobrażają sobie … wielu rzeczy’. Oh! Jakie to straszne!&lt;br /&gt;
A ja nie zakładam szpilek tylko dlatego, żeby przypodobać się komuś lub nie narazić na krytykę uzurpujących się za znawców mody.&lt;br /&gt;
Ludzie bez własnego stylu starają się żyć pod publiczkę, często wolą mieć niż być. Wybierają markę samochodu, by zaimponować sąsiadowi czy kolegom z pracy. Wydają znaczne sumy na ciuchy i kosmetyki, często ze skromnego budżetu, ale już na książkę szkoda im pieniędzy.&lt;br /&gt;
Przeczytałam bardzo interesujący artykuł w Newsweeku ‘Gust mamy w genach’ – Jolanty Chyłkiewicz.&lt;br /&gt;
Okazuje się, że dzięki 2 genom pewne struktury w mózgu uaktywniają się przekazując impulsy do innej struktury mózgowej – ośrodka piękna, intelektu i pamięci, a wydzielana dopomina sprawia nam pewne doznania: przyjemne lub nieprzyjemne, poczucie radości, wenę twórczą, inspirację do wielu działań zarówno pozytywnych jak i destrukcyjnych.&lt;br /&gt;
To tłumaczy, dlaczego odwracamy wzrok na widok makabrycznego wypadku, a oglądamy się za seksowną laską. Dlaczego wybieramy formę odpoczynku nad brzegiem pięknego jeziora z widokiem na zaśnieżone góry, a nie w pobliżu wysypiska śmieci.&lt;br /&gt;
Mózg, geny, dopamina. Ładujemy akumulatory pozytywnie wywoływanymi emocjami. To nas inspiruje do twórczego pisania, malowania, komponowania czy rzeźbienia.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7820797029850166351-1310878079154739079?l=aord01.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~4/hSue41xZ_OQ" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://aord01.blogspot.com/feeds/1310878079154739079/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://aord01.blogspot.com/2011/05/gust-mamy-w-genach.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/1310878079154739079?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/1310878079154739079?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~3/hSue41xZ_OQ/gust-mamy-w-genach.html" title="Gust mamy w genach" /><author><name>Anna Ordyczynska</name><uri>https://profiles.google.com/115362862765579312599</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-yb-kvtfCsro/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAAAA/idTJfgbddPo/s512-c/photo.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://aord01.blogspot.com/2011/05/gust-mamy-w-genach.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkMGRHk9eCp7ImA9WhZWE0Q.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-7820797029850166351.post-5235557686237082020</id><published>2011-05-14T11:40:00.000-07:00</published><updated>2011-05-14T11:40:25.760-07:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-05-14T11:40:25.760-07:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Nie podoba mi się" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Refleksje na temat" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Polityka" /><title>PKiN czyli Pakt Kultury i Nauki</title><content type="html">&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Zobaczyć coś raz na własne oczy, znaczy tysiąc razy więcej niż o tym poczytać. Stworzyć coś samemu znaczy więcej, niż zobaczyć i podziwiać cudze dzieło.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Sfera kultury, sztuki i nauki ma istotny wpływ na rozwój duchowy i materialny społeczeństwa, na zwiększenie motywacji do pracy, na kreatywność, na pomysł na życie, a to przekłada się na rozwój gospodarczy kraju.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Duża w tym rola państwa, który powinien sprawować mecenat na tymi dziedzinami. Państwu powinno zależeć na uruchomieniu pewnych przejrzystych i klarownych mechanizmów nadających reguły i kierunek rozwoju świata kultury. Istnieją różne formy obcowania z kulturą. Sfera kultury powinna składa się z wielu subkultur, tak, aby nasze zróżnicowane społeczeństwo w zależności od zainteresowań, mogło znaleźć coś dla siebie interesującego. Mecenat państwa powinien finansować kreatywną sztukę, kulturę, ale tę z dużej półki, tzw. Kulturę przez duże K, tak, aby polskie społeczeństwo nie było wychowywane głównie na telewizyjnych serialach.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Nie chciałabym, aby w małomiasteczkowych społecznościach, z dala od centralnych ośrodków kultury dominowały imprezy, na których głównym punktem programu jest jakiś zaproszony zespół muzyczny i sztuczne ognie na zakończenie imprezy. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Tego typu imprezy organizowane przez władze miasta królują nie dlatego, że władze mają taki gust, ale, że nie wymagają nakładu sił własnych. A to, że sporo kosztują, to co z tego. Przecież to nie z ich własnych kieszeni są finansowane.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Na czym miałby polegać mecenat państwa nad kulturą?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Moim zdaniem priorytetem powinno być wspieranie mechanizmów zachęcających wyszukiwanie młodych talentów z różnych środowisk, umożliwianie im edukacji poprzez finansowanie nauki, kursów, warsztatów twórczych. Zwiększone nakłady na edukację zwiększa świadomość społeczeństwa na potrzeby duchowe, materialne, na kreatywność, na budowanie prawdziwej demokracji. Wszelkiego typu pomoc w rozwój daje poczucie własnej wartości dla potencjału intelektualnego społeczeństwa. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Priorytetem powinien być mecenat nad młodymi wykształconymi obywatelami w postaci zorganizowania im rynku pracy, tak, aby młodzi utalentowani nie musieli wyjeżdżać za granicę, aby nie pracowali na dochód narodowy innych krajów, ale by godnie mogli realizować się w swojej Ojczyźnie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Ubolewam, że tak nie jest.&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Przecież nie zajedziemy daleko, jeśli nasz potencjał intelektualny wyemigruje, a w kraju pozostanie tylko niewykwalifikowana tania siła robocza.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Mecenat państwa nad kulturą, to spełnienie testamentu Mickiewicza, który pragnął, aby kultura, sztuka i nauka trafiła pod strzechy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7820797029850166351-5235557686237082020?l=aord01.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~4/65vaole_2_0" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://aord01.blogspot.com/feeds/5235557686237082020/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://aord01.blogspot.com/2011/05/pkin-czyli-pakt-kultury-i-nauki.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/5235557686237082020?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/5235557686237082020?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~3/65vaole_2_0/pkin-czyli-pakt-kultury-i-nauki.html" title="PKiN czyli Pakt Kultury i Nauki" /><author><name>Anna Ordyczynska</name><uri>https://profiles.google.com/115362862765579312599</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-yb-kvtfCsro/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAAAA/idTJfgbddPo/s512-c/photo.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://aord01.blogspot.com/2011/05/pkin-czyli-pakt-kultury-i-nauki.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkYBQX07eyp7ImA9Wx9aF0k.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-7820797029850166351.post-6428594492300193596</id><published>2011-03-09T05:15:00.000-08:00</published><updated>2011-03-09T22:55:50.303-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-03-09T22:55:50.303-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="stalking" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="alkoholizm" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Nie podoba mi się" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Psychologia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="medycyna" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Refleksje na temat" /><title>Stalker, alkoholik, psychol czy tylko rozchwiany emocjonalnie?</title><content type="html">&lt;span style="color: #20124d;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;„Drżyjcie dziennikarze!” nie jeden polityk zechce wykorzystać przeciwko wam paragrafy dot. stalkingu -pomyślałam słysząc niedawno o ustanowionych przepisach definiujących stalking, jako przestępstwo.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt; Wtykanie mikrofonów w usta polityka może wywołać u niego poczucie zagrożenia, lęku i nękania, a to w konsekwencji może wywołać chorobę lub może stać się przyczyną zachwiania emocjonalnego. A to już jest karalne. Sami politycy o to zadbali uchwalając paragrafy na uporczywe napastowanie, nagabywania, filmowanie etc&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt; Ludwik Dorn nie będzie musiał łokciami torować sobie drogi przed namolnymi dziennikarzami. Wystarczy, że postraszy stalkingiem.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt; &amp;nbsp;Kiedy jednak zastanowiłam się głębiej nad problematyką stalkingu, pomyślałam, że to wcale nie jest takie proste zjawisko. I nie dotyczy tylko polityków, czy celebrytów nękanych przez idoli.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt; Nękanie ofiar, nagabywanie, zastraszanie, manipulacja  to zjawisko bliskie osobom rozchwianym emocjonalnie, którym z jakichś osobistych powodów zawalił się świat, ale nie tylko. Dotyczy również psychicznie chorych osób. Dotyczy też alkoholików &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #20124d;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;dotkniętych chorobą alkoholową&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #20124d;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt; Jednym słowem stalker, to także osoba chora psychicznie, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #20124d;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;stalker, to także&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #20124d;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt; alkoholik.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt; Alkoholicy na pewnym etapie swojej choroby zachowują się irracjonalnie. Są mistrzami manipulacji. Nie liczą się z nikim i niczym, potrafią  wciągnąć ofiarę w sieć uzależnienia, pozbawić asertywności, wpędzić ją w poczucie winy używając przeróżnych trików. Nękają psychicznie i fizycznie, grożą, śledzą, bombardują SMS -ami, telefonami, straszą popełnieniem samobójstwa.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt; Receptą na problemy z alkoholikami jest terapia współuzależnionych z nimi ofiar.  Terapeuci uczą asertywności, uświadamiają ofierze istnienie mechanizmu w relacjach ofiara – alkoholik. Można się tego mechanizmu nauczyć, nie można się tego problemu pozbyć skutecznie. Psychicznie chorych łatwo zmusić do leczenia. Alkoholików już nie!! I to jest poważny problem w naszym społeczeństwie.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt; Gdyby jednak alkoholizm podciągnięto pod stalking?! Gdyby uznano na mocy prawa alkoholika, jako stalkera?!&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt; Może udałoby się ocalić niejedną osobę od choroby alkoholowej, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #20124d;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;która opamietałaby się rychło w czas, i w obawie przed karą &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #20124d;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;poddałaby sie leczeniu. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #20124d;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="color: #20124d;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Może udałoby się ocalić&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #20124d;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt; niejedną rodzinę od tragedii.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="color: #20124d;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Może.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #20124d;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/aordycz/ZapiskiPrzemysleniaEtc?authkey=Gv1sRgCKXvhJG0lNSAGg#5582075099328313842" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="225" src="https://lh6.googleusercontent.com/-qVok2aMVnKE/TXeDuk0EefI/AAAAAAAAOGs/tnNVW8HB4vY/s320/HPIM4797-alkoholizm.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: #20124d;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7820797029850166351-6428594492300193596?l=aord01.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~4/Pit4_R7-A48" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://aord01.blogspot.com/feeds/6428594492300193596/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://aord01.blogspot.com/2011/03/stalker-alkoholik-psychol-czy-tylko.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/6428594492300193596?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/6428594492300193596?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~3/Pit4_R7-A48/stalker-alkoholik-psychol-czy-tylko.html" title="Stalker, alkoholik, psychol czy tylko rozchwiany emocjonalnie?" /><author><name>Anna Ordyczynska</name><uri>https://profiles.google.com/115362862765579312599</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-yb-kvtfCsro/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAAAA/idTJfgbddPo/s512-c/photo.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://lh6.googleusercontent.com/-qVok2aMVnKE/TXeDuk0EefI/AAAAAAAAOGs/tnNVW8HB4vY/s72-c/HPIM4797-alkoholizm.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://aord01.blogspot.com/2011/03/stalker-alkoholik-psychol-czy-tylko.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A0EDQHw4fip7ImA9WhZTEUU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-7820797029850166351.post-7536080187680886514</id><published>2011-02-24T05:36:00.000-08:00</published><updated>2011-03-15T04:47:51.236-07:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-03-15T04:47:51.236-07:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Wspomnienia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Leżajsk" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Refleksje na temat" /><title>Bilans musi wyjść na plus</title><content type="html">&lt;span style="color: #4c1130;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Zanim podejmiemy decyzję co zrobić z dzieckiem po urlopie macierzyńskim, powinniśmy dokładnie skalkulować wszystkie za i przeciw. Bilans musi wyjść na plus!, a nie jak śpiewał Jan Kaczmarek - na zero!&lt;br /&gt;
Oddać dziecko do żłobka, czy lepiej pod opiekę niani, a może lepiej skorzystać z doświadczenia babci i poprosić ją o pomoc? Czy lepiej poświęcić swój czas na wychowywanie dziecka i zrezygnować ze swoich ambicji zawodowych?&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Trudna jest odpowiedź, każdy musi sam skalkulować, co mu się bardziej opłaci. Słowo opłaci może jest nie na miejscu, ale trzeba sprawy nazwać po imieniu. Słowo opłacać się nie należy rozpatrywać w kategoriach li tylko materialnych. To także oznacza emocje, wyrzeczenia, utrata / umocnienie więzi rodzinnych, w tym matczynych, ojcowskich, dziadkowych, utrata pracy, rezygnacja z ambicji. Kontakt z zakaźnymi chorobami wieku dziecięcego.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Prezydent Komorowski podpisał ustawę żłobkową.&lt;br /&gt;
Żłobków brakuje, na nianię nas nie stać,&lt;br /&gt;
W dobie kryzysu i  bezrobocia boimy się utraty  pracy, nawet, gdy tylko idziemy na 3 miesięczny macierzyński, a co dopiero gdybyśmy zamierzali  urlopować się przez  dłuższy okres. Bo żłobków nie ma. Polikwidowały je władze samorządowe 20 lat temu. Im się nie opłacało dopłacać do utrzymania infrastruktury, wykwalifikowanego personelu. Zmieniono filozofię myślenia, bo i czasy się zmieniły. Lepiej zlikwidować, niż dopłacać.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;W okresie powojennym budowano intensywnie infrastrukturę, w tym również żłobki i przedszkola, aby matki mogły spokojnie iść do pracy, zostawiając dzieci pod dobrą opieką. Bo wtedy każda para rąk była na wagę złota. Z miast, miasteczek i wsi podążali młodzi i starzy np. do Warszawy odbudować ją ze zgliszczy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="color: black; float: left; font-family: 'Times New Roman'; margin-bottom: 0.5em; padding-bottom: 6px; padding-left: 6px; padding-right: 6px; padding-top: 6px; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-hrcAYgZ5RwQ/TWaM99WvydI/AAAAAAAAOGA/xB10YkMKphA/s1600/HPIM9266a.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-hrcAYgZ5RwQ/TWaM99WvydI/AAAAAAAAOGA/xB10YkMKphA/s200/HPIM9266a.jpg" width="180" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="font-size: 13px; padding-top: 4px; text-align: center;"&gt;Budynek przy ul. MIckiewicza, który przez lata służył jako żłobek&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style="color: #4c1130;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Ja również byłam dzieckiem żłobkowym. Urodziłam się 10 lat po wojnie. Rodzice pracowali. Mama dwójkę starszych córek zaprowadzała do przedszkola, a mnie w tym czasie tato odprowadzał do żłobka. Byłam podobno najgrzeczniejszym dzieckiem, dobrze ułożonym, nadzwyczaj samodzielnym jak na wiek. Tato przebierał mnie w żłobkowe stroje, a we włosach zawiązywał dużą kolorową kokardę. Bardzo mile wspominam okres żłobkowo-przedszkolny. Był to okres integracji z dziećmi, nauki wspólnie śpiewanych piosenek, wspólnych zabaw, występów teatralnych. W domu bym tego się nie nauczyła i tego bym nie przeżyła.&lt;br /&gt;
Dzieci w latach gierkowskich mogły już liczyć na opiekę własnych babć. W połowie lat 70. wprowadzono wcześniejsze emerytury. Wiele kobiet, w tym moja mama skorzystała z takiej możliwości. Zrezygnowała z pracy i opiekowała się swoją pierwszą wnuczką. Do dzisiaj najukochańszą.&lt;br /&gt;
Potem kolejna filozofia polityków umożliwiła korzystanie młodym mamom z płatnych urlopów wychowawczych. Mnie nie dotyczyła ta ustawa.&lt;br /&gt;
Urodziłam pierwszego syna w czasach stanu wojennego. Nie miałam właściwych warunków mieszkaniowych, które zapewniałyby prawidłowy rozwój dziecka. Sklepy świeciły pustkami, kolejki po masło, mleko, kredyty dla młodych małżeństw. Jedynie praca dawała mi satysfakcję i chciałam jak najprędzej do niej wrócić. Marzeniem każdej matki w tych czasach było załatwienie żłobka dla malucha, tym bardzie, że w Leżajsku mieliśmy nowoczesny, śliczny, całkiem nowy żłobek. Podlegał pod ZOZ, gdzie dyrektorem był mąż kierowniczki żłobka. Trzeba było tylko mieć duże znajomości i poparcie u państwa dyrektorstwa. Zwykłe argumenty nie pomagały. Wykorzystałam moje kwalifikacje zawodowe i jako osoba niezbędna do funkcjonowania laboratorium jedynego w Leżajsku dostałam przydział miejsca dla syna w żłobku. Oczywiście wstawił się za mną mój dyrektor, który oficjalnym pismem urzędowym zwrócił się do p. dyrektor żłobka.&lt;br /&gt;
Mój syn był najmłodszym dzieckiem niespełna 6 miesięcznym, który dostał się do żłobkowego raju. Piękne zabawki, funkcjonalne kojce, cieplutko, dobra profesjonalna opieka pielęgniarska, jedzenie, idealne warunki sanitarne etc etc. W czasach stanu wojennego żłobek był idealnym rozwiązaniem dla rodzin pracujących. Tak uważam, mimo, że kierowniczka skwitowała mój wniosek o przyjęcie do żłobka słowami:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="color: #4c1130;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt; - dziecko oddane do żłobka odpłaci ci na starość domem starców.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7820797029850166351-7536080187680886514?l=aord01.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~4/sOrJXxOtSh0" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://aord01.blogspot.com/feeds/7536080187680886514/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://aord01.blogspot.com/2011/02/bilans-musi-wyjsc-na-plus.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/7536080187680886514?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/7536080187680886514?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~3/sOrJXxOtSh0/bilans-musi-wyjsc-na-plus.html" title="Bilans musi wyjść na plus" /><author><name>Anna Ordyczynska</name><uri>https://profiles.google.com/115362862765579312599</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-yb-kvtfCsro/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAAAA/idTJfgbddPo/s512-c/photo.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-hrcAYgZ5RwQ/TWaM99WvydI/AAAAAAAAOGA/xB10YkMKphA/s72-c/HPIM9266a.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://aord01.blogspot.com/2011/02/bilans-musi-wyjsc-na-plus.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0AEQnw6fSp7ImA9Wx9bE0o.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-7820797029850166351.post-54291549555176933</id><published>2011-02-22T03:55:00.000-08:00</published><updated>2011-02-22T03:55:03.215-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-02-22T03:55:03.215-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Miłość" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Nie podoba mi się" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Refleksje na temat" /><title>Nie czytajcie dzieciom bajek</title><content type="html">&lt;span style="color: #4c1130;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Długo wierzyłam, łudziłam się, czekałam na mojego wymarzonego bohatera z bajki. Ale ileż można czekać! Zegar biologiczny nieubłagalnie tykał.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Kiedy był czas na zabawy i beztroskie życie przeplatane nauką, nie myślało się o małżeństwie. Będąc na studiach absolutnie nie myślałam o małżeństwie. I to nie dlatego, że byłoby mi żal klubów, potańcówek, wolności. Nie należałam do rozrywkowych, raczej do rozsądnych, spokojnych, statecznych i ambitnych. Nie rozglądałam się za kandydatem na męża. Na faceta nie patrzyłam w kategoriach troskliwego, czułego przyjaciela, kochanka i męża jednocześnie, który mógłby być oparciem w każdej sytuacji, na dobre i na złe aż do śmierci.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ja absolutnie nie należę do kobiet wyrachowanych, które potrafią kalkulować. Mam naturę romantyczki i nie patrzę w takich kategoriach na związki męsko-damskie. Nie obchodzi mnie status materialny, opinia innych. Najważniejszą determinantą jest uczucie. Nie liczę się z presją otoczenia. Jeśli ludzie nie akceptują moich relacji, to znaczy, że nie akceptują też mnie. I to jest ich problem. Nie mój.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Dzisiaj ludzie mają łatwiej. Mogą sobie wystukać wymarzonego partnera za pomocą klawiatury komputerowej. I z tego co wiem, zdarzają się całkiem udane związki par wirtualnie poznanych w Internecie i dobranych szczęśliwie. &lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Podjęłam pracę, która początkowo nie przynosiła mi satysfakcji. Zanim się obejrzałam, moje życie zaczęło przybierać szarych kolorów. Wieczory stawały się nudne, samotne. Przyszedł taki moment, że zaczął mi uwierać maminy opiekuńczy instynkt, mamine obiadki. Zapragnęłam mieć uwić własne gniazdko, gotować obiady, jeść z własnej zastawy. &lt;br /&gt;
Moje koleżanki zaczęły się zaręczać, wychodziły za mąż, rodziły dzieci. Opowiadały ciągle o pieluchach, kupkach, ząbkowaniu. Nie czułam takiego klimatu. Zapraszana na śluby z przyjemnością, wzruszeniem i często z łezką w oku towarzyszyłam młodym parom, którzy ślubowali sobie przed ołtarzem. Jednak przyszedł moment, że cudze wesela przestały mnie kręcić i zapragnęłam założyć własny welon.&lt;br /&gt;
Początkowo nie widziałam w tym problemu. Bo niby czego miałabym im zazdrościć.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; - wesela, na które trzeba było wydać mnóstwo kasy?&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; - sukni ślubnej? Żyłam w czasach, kiedy trzeba było ją sobie uszyć u własnej krawcowej. Wypożyczalnie co prawda wypożyczały ładne fasony, ale bardzo drogo liczyły sobie za usługę. Nie każdego było na to stać. Nie byłam chora na ślub, tylko ze względu na imprezę, suknie i biały welon.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; - obrączek, które podobnie jak inna biżuteria wcale mnie nie kręcą?&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; - prezentów? Nie myślałam w takich kategoriach.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; - bałam się staropanieństwa? Owszem, wierzyłam, że stara panna jest złośliwa, zgorzkniała, ale nie patrzyłam na siebie, jak na potencjalną stara pannę. Moi rodzice pobrali się mają po 24 lata. Zawsze wydawało mi się, że mam jeszcze czas, że jeszcze zdążę nacieszyć się małżeńskim węzłem.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;26 lat tykał mój biologiczny zegar zanim dojrzałam do decyzji, że nie ma na co czekać, książę z bajki się nie pojawi.&lt;br /&gt;
Szukałam. I co? Gdzie trafiłam to okazywało się, że to nie ta bajka, nie ten książę, nie ten rumak.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp; Nie czytajcie dzieciom bajek!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="color: #4c1130;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;, serif;"&gt;Nie podoba mi się opowiadanie naszym milusińskim o tym, że świat jest piękny, kolorowy, pełen miłości, książąt na białych rumakach, złotych karet, o długim i szczęśliwym życiu za siedmioma górami …&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Chyba, że potraficie je mądrze zinterpretować swoim pociechom!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7820797029850166351-54291549555176933?l=aord01.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~4/YUkVEW_xhb8" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://aord01.blogspot.com/feeds/54291549555176933/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://aord01.blogspot.com/2011/02/nie-czytajcie-dzieciom-bajek.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/54291549555176933?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/54291549555176933?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~3/YUkVEW_xhb8/nie-czytajcie-dzieciom-bajek.html" title="Nie czytajcie dzieciom bajek" /><author><name>Anna Ordyczynska</name><uri>https://profiles.google.com/115362862765579312599</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-yb-kvtfCsro/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAAAA/idTJfgbddPo/s512-c/photo.jpg" /></author><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://aord01.blogspot.com/2011/02/nie-czytajcie-dzieciom-bajek.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUINQHo7fSp7ImA9Wx9UE0s.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-7820797029850166351.post-5688360742094883125</id><published>2011-02-10T03:32:00.000-08:00</published><updated>2011-02-10T11:53:11.405-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-02-10T11:53:11.405-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Miłość" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Nie podoba mi się" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="tolerancja" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Refleksje na temat" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Walentynki" /><title>Walentynki Święto Tolerancji</title><content type="html">&lt;span style="color: #660000;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp;Zbliżają się Walentynki. Tyle jest kontrowersyjnych opinii na ten temat. Obchodzić? Nie obchodzić! Świętować? Nie świętować. Na Facebooku nawet powstała grupa &amp;nbsp;mająca to święto w dupie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="color: #660000;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;To wcale nie święto amerykańskie czy anglosaskie, bo Walenty, patron zakochanych był biskupem z Włoch.&lt;br /&gt;
Jako Święto Zakochanych nie powinno być tak hucznie celebrowane w Polsce, bo mamy nasze własne słowiańskie święto obchodzone  w Noc Kupały z 21/22 czerwca.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="color: #660000;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;To powinno być Święto Zwolenników Miłości,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="color: #660000;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Święto Akceptujących Miłość,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="color: #660000;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Święto Tolerancji.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="color: #660000;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Zwolenników, czyli tych, którzy wierzą w miłość, akceptują ją, szanują zakochanych i potrafią poświęcić dla nich, no, może nie od razu własne życie, ale coś od siebie, coś cennego, coś osobistego.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="color: #660000;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Być zakochanym i umrzeć w imię tej miłości, a szanować zakochanych i poświęcić się dla nich w imię ich miłości to szalona różnica.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: #660000;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Taką osobą, która w imię Miłości, przez duże M, poświęciła swoje życie, był rzymski biskup Walenty.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="left"&gt;&lt;span style="color: #660000;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Cytując klasyka, który wypowiadając się w ważnych sprawach dotyczących Polski powołuje się na Wikipedię, tak i ja w sprawach świętego Walentego do Wikipedii postanowiłam zajrzeć. Dowiedziałam się, że w&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #660000;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;brew zakazom cesarza Klaudiusza II, biskup Walenty udzielał ślubów zakochanym legionistom, za co został wtrącony za więzienne kraty.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align="left"&gt;&lt;span style="color: #660000;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Zginął za miłość błogosławiąc zakochanym.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Co prawda, dzięki temu sam też przy okazji doświadczył uczucia miłości. Będąc w więzieniu zakochał się w córce strażnika. Ich gorąca miłość sprawiła, że jego niewidoma ukochana odzyskała wzrok.&lt;br /&gt;
Biskup został skazany wyrokiem cesarza na ścięcie.  Egzekucji dokonano 14 lutego.  Jego ostatni list do ukochanej zawierał słowa ‘Od Twojego Walentego’.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;span style="color: #660000;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;span style="color: #660000;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp;Śmierć biskupa Walentego i data 14 lutego, związana z jego śmiercią powinna stać się wyznacznikiem pewnych wartości, którymi człowiek kieruje się w życiu.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;span style="color: #660000;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Taką wartość stanowi poszanowanie miłości, akceptacja miłości, tolerancja miłości. Każdej.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7820797029850166351-5688360742094883125?l=aord01.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~4/AYCgnCvqjUQ" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://aord01.blogspot.com/feeds/5688360742094883125/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://aord01.blogspot.com/2011/02/walentynki-swieto-tolerancji.html#comment-form" title="Komentarze (2)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/5688360742094883125?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/5688360742094883125?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~3/AYCgnCvqjUQ/walentynki-swieto-tolerancji.html" title="Walentynki Święto Tolerancji" /><author><name>Anna Ordyczynska</name><uri>https://profiles.google.com/115362862765579312599</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-yb-kvtfCsro/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAAAA/idTJfgbddPo/s512-c/photo.jpg" /></author><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://aord01.blogspot.com/2011/02/walentynki-swieto-tolerancji.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;Ak8HQng4fip7ImA9Wx9VFUQ.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-7820797029850166351.post-9082833720767873507</id><published>2011-02-01T14:20:00.000-08:00</published><updated>2011-02-01T14:20:33.636-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-02-01T14:20:33.636-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Wspomnienia" /><title>Magia korespondencji</title><content type="html">&lt;div class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0c343d; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Pamiętam czasy, będąc jeszcze w liceum, kiedy z niecierpliwością wyczekiwałam przyjścia &amp;nbsp;listonosza. Wybiegałam mu naprzeciw i pytałam:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0c343d; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;-Jest coś do mnie?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0c343d; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;-Jutro! - odpowiadał flegmatycznie, drażniąc się ze mną, a jednocześnie pocieszał, dając nadzieję.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0c343d; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Jaką rolę pełni listonosz, który jest posłańcem naszych myśli? Co dzieje się z naszymi myślami i emocjami, gdy wkładamy je do koperty?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0c343d; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;To przecież znakomita pamiątka. Pisanie listów stanowi formę duchowego kontaktu z drugą osobą. To nie to samo co rozmowy telefoniczne, czy rozmowy na czacie, Skype czy gg. Rozmowa bywa często chaotyczna, skacze się z tematu na temat, wtrącając dygresje. Pisząc listy staramy się uporządkować nasze myśli, starannie dobieramy słowa, pobudzamy naszą wyobraźnię, starając sobie wyobrazić, co czuje adresat. Jaka szkoda, że pisanie listów poszło w zapomnienie. Szkoda, że nie wysyła się już telegramów. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0c343d; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Stare listy przechowuję skrzętnie w moim lamusie. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0c343d; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Jaką magię mają w sobie listy przewiązane czerwoną wstążeczką, ukrywane w pudełku, skrzyneczce, przechowywane w szafie czy na półce? Jaką magię mają w sobie koperty, znaczki, skrzynki pocztowe? &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0c343d; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Dawniej ludzie pieczętowali swoje listy woskiem, lakiem, pieczęcią. Nadawało to im wymiar świętości oraz intymnej bliskości.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0c343d; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Czytanie listów to forma medytacji, można do nich powracać wielokrotnie, snuć refleksje, oczyma wyobraźni odczytywać intencje, wyobrażać sobie jakie emocje przeżywa osoba czytająca mój list. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0c343d; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Idąc śladem mojej znajomej, która bardzo dużo podróżuje po świecie, kupiłam jej pomysł. Ona z każdej podróży wysyła sama do siebie kartki. Dokładnie opisuje wrażenia z podróży, własnoręcznie nakleja znaczki i wrzuca widokówki do skrzynki. Jej kolekcja kartek z podróży tworzy wspaniały album, na pewno przydatny. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0c343d; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Staram się również wysyłać z każdej podróży kartkę z dokładnym opisem wrażeń. Adresatem są moje dzieci. Staram się przypominać dzieciom, aby pisały takie listy z podróży. Zachowując listy, okazujemy szacunek wspomnieniom, a czytając je po latach, możemy spojrzeć na nasze przeżycia z pewnym dystansem i melancholią. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0c343d; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Jaką piękną literaturę stanowią listy pisane przez naszych poetów. Ileż można wydedukować z ich miłosnych listów, ile w nich treści o życiu, o historii, &amp;nbsp;nostalgii za Ojczyzną. Mają one wartość nie tylko duchową, ale i materialną.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7820797029850166351-9082833720767873507?l=aord01.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~4/sfhHr6nuMHI" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://aord01.blogspot.com/feeds/9082833720767873507/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://aord01.blogspot.com/2011/02/magia-korespondencji.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/9082833720767873507?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/9082833720767873507?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~3/sfhHr6nuMHI/magia-korespondencji.html" title="Magia korespondencji" /><author><name>Anna Ordyczynska</name><uri>https://profiles.google.com/115362862765579312599</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-yb-kvtfCsro/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAAAA/idTJfgbddPo/s512-c/photo.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://aord01.blogspot.com/2011/02/magia-korespondencji.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0cBRnY7eyp7ImA9Wx9VFEw.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-7820797029850166351.post-6705451446534123068</id><published>2011-01-30T09:52:00.000-08:00</published><updated>2011-01-30T10:10:57.803-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-01-30T10:10:57.803-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Wspomnienia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Refleksje na temat" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Marzenia Janka Muzykanta" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Hobby" /><title>Marzenia Janka Muzykanta – fotografika</title><content type="html">&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 12.0pt; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #4c1130; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Fotografika jest wszechobecna w moim domu. Prawie nigdy nie rozstaję się z aparatem fotograficznym.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 12.0pt; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #4c1130; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Mój pierwszy aparat fotograficzny SMENA 8 kupiłam sobie za pieniądze ze sprzedaży makulatury. To było wielkie wydarzenie, kiedy zrobiłam i wywołałam samodzielnie moje pierwsze zdjęcia. Miałam własny powiększalnik, kuwety fotograficzne, koreks, zegar ciemniowy i maskownicę. Brakowało mi tylko suszarki, ale pożyczałam na czas organizowania ciemni z pokoju, kuchni czy łazienki. Odczynniki chemiczne - wywoływacz i utrwalacz, papier fotograficzny, żarówki czerwone można było bez problemu kupić w fotooptyku. Dzięki smienie mam wiele zdjęć z okresu liceum i początków studiów w Krakowie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 12.0pt; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Uw3MOYHpvAQ/TUV84vCP6JI/AAAAAAAANV0/rTJjs9yoSJQ/s1600/aHPIM4307.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="149" src="http://1.bp.blogspot.com/_Uw3MOYHpvAQ/TUV84vCP6JI/AAAAAAAANV0/rTJjs9yoSJQ/s200/aHPIM4307.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #4c1130; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Potem były kolejne, aparat Zorki 50, Zenith E, Kodak i wreszcie aparat cyfrowy. Mój automatyczny Kodak robił kiepskiej jakości zdjęcia, toteż często robiłam zdjęcia równocześnie i zenitem i automatem dla małpy, bo tak nazywałam kodaka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #4c1130; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Kiedy pewnego razu wybrałam się z dziećmi do Zakopanego w odwiedziny do kuzynki i nie zabrałam ze sobą aparatu, skusiłam się na kupno naszyjnika tylko dlatego, że do naszyjnika dołączony był bonus w postaci taniego aparatu. Zależało mi na zrobieniu chociaż kilku fotek z tej wizyty. Miałam co prawda ze sobą kamerę, ale to nie to samo. Zdjęcia oczywiście wyszły marne, ale były miłą pamiątką.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 12.0pt; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Uw3MOYHpvAQ/TUV9BgUvSDI/AAAAAAAANWc/nrQVq2B0R_c/s1600/aHPIM4310.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="149" src="http://4.bp.blogspot.com/_Uw3MOYHpvAQ/TUV9BgUvSDI/AAAAAAAANWc/nrQVq2B0R_c/s200/aHPIM4310.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #4c1130; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Zorki 50 kupiłam podczas wyjazdu w 1975r do Stanisławowa. Większość turystów w tamtych czasach kupowało w ZSRR złoto. Ja zainwestowałam w aparat fotograficzny za ruble ze sprzedaży moich starych używanych ciuchów. To były czasy, kiedy jeździło się do ZSRR nie w celach turystycznych, ale na handel. Można było sprzedać wszystko i to bez problemu. Można było kupić też niemalże wszystko, tyle, że atrakcyjne produkty typu złoto spod lady, za łapówkę. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-bottom: 0.5em; margin-right: 1em; padding-bottom: 6px; padding-left: 6px; padding-right: 6px; padding-top: 6px; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Uw3MOYHpvAQ/TUV8py9NmLI/AAAAAAAANVU/pFeyIxEHhHE/s1600/aHPIM4290.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="149" src="http://1.bp.blogspot.com/_Uw3MOYHpvAQ/TUV8py9NmLI/AAAAAAAANVU/pFeyIxEHhHE/s200/aHPIM4290.jpg" style="cursor: move;" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="padding-top: 4px; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Koreks do wywoływania błony fotograficznej&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 12.0pt; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #4c1130; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Na studiach pstrykałam fotki bez ograniczeń. Miałam dostęp do ciemni fotograficznej w Nawojce więc nie liczyłam się z kosztami. Robiło się zdjęcia oczywiście czarno-białe. Wtedy nie było jeszcze zdjęć kolorowych. Można było kupić błony do kolorowych fotografii z NRD, ale wywoływanie ich u fotografa kosztowało 'majątek'. Dostępne były slajdy o pięknej naturalnej kolorystyce. Film wysyłało się do obróbki w Bydgoszczy. &amp;nbsp;Potrzebny był specjalny rzutnik do slajdów.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 12.0pt; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #4c1130; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Wywoływanymi własnoręcznie zdjęciami obdarowywałam koleżanki i kolegów. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-bottom: 0.5em; margin-left: auto; margin-right: auto; padding-bottom: 6px; padding-left: 6px; padding-right: 6px; padding-top: 6px; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_Uw3MOYHpvAQ/TUV8euoLknI/AAAAAAAANVQ/DhAqRcsOPwo/s1600/aHPIM4286.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="149" src="http://2.bp.blogspot.com/_Uw3MOYHpvAQ/TUV8euoLknI/AAAAAAAANVQ/DhAqRcsOPwo/s200/aHPIM4286.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="padding-top: 4px; text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Czasomierz przydatny&amp;nbsp;w ciemni fotograficznej&amp;nbsp;przy wywoływaniu zdjęć&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 12.0pt; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #4c1130; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #4c1130; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt; Jestem fanatykiem fotografii i nie rozumiem, jak można nim nie być. Czasami już po roku z nostalgią spogląda się na swoją jakże jeszcze wtedy młodą twarz. Kiedyś po latach będzie można dzieciom, wnukom pokazać, jaka mama, czy babcia była młoda. Na półkach z książkami stawiam dumnie moje piękne albumy ze zdjęciami. Zresztą albumy są dla mnie bardzo miłym prezentem. Jeden z takich albumów zawiera stare fotografie, które wpadną mi w ręce podczas przeglądania cudzych albumów. W moim domy nie zachowały się niestety stare zdjęcia. Przed wojną było ich dużo, ale pożar strawił je wraz z całym dobytkiem w ostatni dzień wojny. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 12.0pt; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #4c1130; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Czas szybko upływa, a dzięki fotografii można ten czas zatrzymać.&lt;br /&gt;
Najlepiej wychodzi się na zdjęciach nie pozowanych. One oddają prawdziwą rzeczywistość. Ale przeglądając fotografie, zwłaszcza stare, nasuwa mi się refleksja, czy pozy przybrane na tych fotografiach, ukazują prawdziwe oblicze bohatera.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 12.0pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #4c1130; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Ja, mimo wszystko lubię zdjęcia pozowane. W naturalnych ujęciach doszukuję się karykaturalnych elementów osobowości, jestem nie zadowolona z miny, pokrzywionej sylwetki.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 12.0pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #4c1130; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Dlatego zazwyczaj, zanim naciągnę migawkę, staram się uprzedzić towarzystwo. Żartobliwie proszę o uśmiech, o wypowiedzenie „cziiis”, czy „marmolada”. Takie zawołanie wywołuje gromki śmiech i rozluźnia atmosferę. Dobierane atrybuty o czymś świadczą. Dobrze dobrana poza, tło, pozwala wykreować osobowość nie tylko osoby fotografowanej, ale i fotografującej.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 12.0pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #4c1130; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Zwracam uwagę na tło podczas robienia zdjęcia. Czasem ustawiam osoby np. na tle kalendarza, z widoczną datą, by po latach skojarzyć okoliczności wydarzenia. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 12.0pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #4c1130; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Portretowe zdjęcia nie tylko przedstawiają osobowość, ale często aspiracje, marzenia, kim chciałoby się być. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 12.0pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #4c1130; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Aparat fotograficzny jest prostym narzędziem do uchwycenia formy, ruchu i charakteru postaci. Nawet najlepszy artysta nie potrafiłby namalować tego pędzlem, co potrafi zarejestrować obiektyw. Ważne, by mieć pod ręką aparat w każdym momencie, bo nigdy nie wiadomo, kiedy może się przydać.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Uw3MOYHpvAQ/TUV841XFWBI/AAAAAAAANV8/XhYZrpvxXFg/s1600/aHPIM4303.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="86" src="http://3.bp.blogspot.com/_Uw3MOYHpvAQ/TUV841XFWBI/AAAAAAAANV8/XhYZrpvxXFg/s200/aHPIM4303.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_Uw3MOYHpvAQ/TUV8qNkJK1I/AAAAAAAANVY/lHTBTH8--_o/s1600/aHPIM4289.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="140" src="http://2.bp.blogspot.com/_Uw3MOYHpvAQ/TUV8qNkJK1I/AAAAAAAANVY/lHTBTH8--_o/s200/aHPIM4289.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Koreks do wywoływania błony fotograficznej&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_Uw3MOYHpvAQ/TUV8eEa8DcI/AAAAAAAANVE/h2mavk49E3M/s1600/aHPIM4276.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="149" src="http://2.bp.blogspot.com/_Uw3MOYHpvAQ/TUV8eEa8DcI/AAAAAAAANVE/h2mavk49E3M/s200/aHPIM4276.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Projektor do slajdów&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: 12.0pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #4c1130; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7820797029850166351-6705451446534123068?l=aord01.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~4/eUjah7r0gqM" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://aord01.blogspot.com/feeds/6705451446534123068/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://aord01.blogspot.com/2011/01/marzenia-janka-muzykanta-fotografika.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/6705451446534123068?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/6705451446534123068?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~3/eUjah7r0gqM/marzenia-janka-muzykanta-fotografika.html" title="Marzenia Janka Muzykanta – fotografika" /><author><name>Anna Ordyczynska</name><uri>https://profiles.google.com/115362862765579312599</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-yb-kvtfCsro/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAAAA/idTJfgbddPo/s512-c/photo.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/_Uw3MOYHpvAQ/TUV84vCP6JI/AAAAAAAANV0/rTJjs9yoSJQ/s72-c/aHPIM4307.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://aord01.blogspot.com/2011/01/marzenia-janka-muzykanta-fotografika.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DEcMQXkyeSp7ImA9Wx9VFE0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-7820797029850166351.post-6902069166462145792</id><published>2011-01-30T05:52:00.000-08:00</published><updated>2011-01-30T08:48:00.791-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-01-30T08:48:00.791-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Wspomnienia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="podróże" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Refleksje na temat" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Marzenia Janka Muzykanta" /><title>Marzenia Janka Muzykanta – kamerowanie scen z życia</title><content type="html">&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #741b47; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Och! Gdybym ja takie skrzypce miał! – mawiał w dzieciństwie mój tato, zazdroszcząc kapelom ludowym grającym na zabawach w Żubraczem. Jego koledzy umieli grać na instrumentach muzycznych, tato mógł ich tylko podziwiać, jak kiedyś Janko Muzykant.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #741b47; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Każdy ma w sobie coś z Janka Muzykanta. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #741b47; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Każdy ma jakieś marzenia, których nie może zrealizować. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #741b47; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Ale marzenia można spełniać, trzeba tylko je mieć i trzeba bardzo chcieć.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #741b47; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Ja też mam coś z Janka Muzykanta. Tyle, że nie marzą mi się skrzypce, ani żadne inne instrumenty muzyczne. No, może kiedyś bardzo chciałam umieć grać na pianinie. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #741b47; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;W szkole podstawowej było pianino. Stało w sali gimnastycznej. Na uroczystościach szkolnych grał na nim Jasiek Niemczyk i Janek Krówka. Grali pięknie, podziwiałam ich umiejętności. Zdarzało mi się, że zakradałam się na salę i próbowałam wystukiwać jakieś akordy. Trudne to było. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Uw3MOYHpvAQ/TUV8ekOeYbI/AAAAAAAANVM/vLSEp_njrDY/s1600/aHPIM4279.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="149" src="http://3.bp.blogspot.com/_Uw3MOYHpvAQ/TUV8ekOeYbI/AAAAAAAANVM/vLSEp_njrDY/s200/aHPIM4279.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Kamera Super 8 . Made in CCCP.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #741b47; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Jednym z moich marzeń jest dobry sprzęt video. Nie mam szczęścia do kamer. Pierwszą kupiłam za pieniądze podarowane nowonarodzonemu mojemu pierworodnemu synowi. Był taki zwyczaj, że ludzie przychodzili zobaczyć mojego synka i dawali mu coś na szczęście. Najczęściej coś słodkiego, aby życie było słodkie. Ale dawali też pieniądze. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #741b47; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;To był dobry wybór, kiedy za uzbierane 5 i pół tysiąca kupiłam moją pierwszą kamerę tzw ‘ósemkę’. Taka kwota przekładała się na jakieś półtora mojej pensji. Chciałam uwiecznić każdą radosną chwilę z życia mojego ukochanego dziecka. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Uw3MOYHpvAQ/TUVpv1q5xmI/AAAAAAAANUQ/BSfDV2dw2V4/s1600/1982-11.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="125" src="http://1.bp.blogspot.com/_Uw3MOYHpvAQ/TUVpv1q5xmI/AAAAAAAANUQ/BSfDV2dw2V4/s200/1982-11.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Foto Jurka z 1983r -zdjęcie odtworzone z kamery Super 8&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: left; margin-right: 1em; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Uw3MOYHpvAQ/TUV8eeKJ4tI/AAAAAAAANVI/0HOm_EOb98s/s1600/aHPIM4285.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="149" src="http://3.bp.blogspot.com/_Uw3MOYHpvAQ/TUV8eeKJ4tI/AAAAAAAANVI/0HOm_EOb98s/s200/aHPIM4285.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Projektor do odtwarzania filmowej taśmy tzw ósemki&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #741b47; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Nie miałam pojęcia jak to działa. Okazało się, że musiałam kupić kasety, które po nagraniu trzeba było wysłać do Bydgoszczy celem wywołania. Kolejny zakup to projektor, by oglądnąć taki filmik. Udało mi się nagrać kilka, może kilkanaście minut z życia Jurka. Kamera szybko się zepsuła, wylały się baterie, być może usterka błaha. I na tym się skończyło kamerowanie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #741b47; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_Uw3MOYHpvAQ/TUV_5BssR5I/AAAAAAAANXE/0wZOeqt_xzY/s1600/babcia00.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/_Uw3MOYHpvAQ/TUV_5BssR5I/AAAAAAAANXE/0wZOeqt_xzY/s320/babcia00.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Foto z kamery. Janina Ordyczyńska z wnukiem Jurkiem na żydowskim cmentarzu&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #741b47; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Zazdrościłam kamery Żydom nagrywającym grób cadyka Elimelecha. &amp;nbsp;Przyjeżdżali modlić się na jego grobie. Nagrywali rozmowy z moją teściową, która świetnie biegle mówiła w jidysz. Nagrywali moje dzieci towarzyszące babci opiekującej się grobem cadyka. Latały po cmentarzu żydowskim rozrabiając jak na placu zabaw. Dostawały od Żydów gumy do żucia. To był w tamtych czasach rarytas. Sprytnie wymyśliłam, by wykorzystać ich sprzęt. Kupiłam kiedyś kasetę video w pewexie i poprosiłam Żyda o umożliwienie mi nagrania chociaż kilku minut jego kamerą. Dzięki jego uprzejmości mam nagrany króciutki wywiad z moją teściową opowiadającą w jidysz o cadyku, ohelu i Leżajsku. W tle mam uwiecznionego Jurka. To mój mały sukces, z którego jestem dumna. Tym bardziej, że 3 miesiące później moja teściowa już nie żyła.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: left;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_Uw3MOYHpvAQ/TUV_5EaYROI/AAAAAAAANXA/UISzNvkn59A/s1600/babcia06.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/_Uw3MOYHpvAQ/TUV_5EaYROI/AAAAAAAANXA/UISzNvkn59A/s320/babcia06.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Foto z kamery. Janina Ordyczyńska z wnukiem Jurkiem na żydowskim cmentarzu&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #741b47; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Kolejną wykorzystaną okazją, było spotkanie po wielu latach mojej szkolnej koleżanki z liceum Heni Rogali. Przyznała się, że posiada dużą kamerę. Zaprosiłam ją na siódme urodziny Jurka. &amp;nbsp;Nagrałam zaproszonych gości przy skromnie zastawionym stole. Oczywiście tradycyjnie musiał być tort urodzinowy ze świeczkami. Byli moi rodzice, ciotka Maryna, Jagusia z Pawłem i Józkiem. Była babcia Ordyczyńska. Kiedy oglądamy ten film z perspektywy lat, wzruszamy się bardzo. Nie ma już mojej teściowej. Odeszła 3 lata później. Ale mam ją nagraną na kamerę. I wtedy, kiedy kupiłam moją pierwszą kamerę, kiedy spacerując po Górnej uczyła Jurka chodzić i wtedy, kiedy na cmentarzu rozmawiała po żydowsku i podczas spotkania na urodzinach Jurka. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Uw3MOYHpvAQ/TUV8qY3xVmI/AAAAAAAANVk/8waaE5F4jp8/s1600/aHPIM4293.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="104" src="http://1.bp.blogspot.com/_Uw3MOYHpvAQ/TUV8qY3xVmI/AAAAAAAANVk/8waaE5F4jp8/s200/aHPIM4293.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_Uw3MOYHpvAQ/TUV8p80IzrI/AAAAAAAANVg/EPHCQS6yGyM/s1600/aHPIM4295.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="125" src="http://4.bp.blogspot.com/_Uw3MOYHpvAQ/TUV8p80IzrI/AAAAAAAANVg/EPHCQS6yGyM/s200/aHPIM4295.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #741b47; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Po śmierci teściowej w 1990 roku kupiłam kolejną kamerę, notabene bardzo drogą. 1500 $. Kupiłam w Pewexie w Krakowie za dolary uzbierane przez teściową, która ciułała je dla Piotrka na bilet do Stanów. W tamtych czasach każdy marzył o pracy w Ameryce. Nie każdy miał szansę na wyjazd, trzeba było mieć zaproszenie. A my nie mieliśmy nikogo z rodziny, kto chciałby zaprosić Piotrka do roboty, ani znajomego, który za łapówkę chciałby takie lewe zaproszenie załatwić. Teściowa namawiała Żydów, aby go zaprosili, niestety, bezskutecznie. Zresztą Piotrek wcale nie marzył o wyjeździe. Miał dla kogo żyć i nie chciał nigdzie wyjeżdżać. &amp;nbsp;Ameryka za ocean była marzeniem jego matki. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #741b47; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Kamerą Sony uwieczniłam wiele momentów z życia mojej rodziny. Kilkanaście 3 godzinnych kaset video. Dobrodusznie pożyczałam ją znajomemu, który zarabiał na weselach. Bez skrupułów oddał mi zepsutą, kwitują bezczelnie, że nie ma sensu jej naprawiać, lepiej kupić nową. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_Uw3MOYHpvAQ/TUV9BmprwDI/AAAAAAAANWg/n5wI9zPTsxQ/s1600/aHPIM4316.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="130" src="http://3.bp.blogspot.com/_Uw3MOYHpvAQ/TUV9BmprwDI/AAAAAAAANWg/n5wI9zPTsxQ/s200/aHPIM4316.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Uw3MOYHpvAQ/TUV9BxdOFJI/AAAAAAAANWk/fs5ENTcCFOQ/s1600/aHPIM4314.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="132" src="http://1.bp.blogspot.com/_Uw3MOYHpvAQ/TUV9BxdOFJI/AAAAAAAANWk/fs5ENTcCFOQ/s200/aHPIM4314.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #741b47; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Kilka lat temu, aby iść z postępem kupiłam kolejną kamerę, tym razem cyfrową. Zdążyłam ją wykorzystać z pożytkiem. Niestety! I ta kamera nie okazała się wieczna. Niesprawna leży już 2 lata. Na nową mnie nie stać, a nie jestem pewna czy warto ją naprawiać, kosztowała 3000 zł, teraz taką można kupić za kilkaset złotych.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #741b47; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #741b47; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Tak więc moje marzenia uwieczniania na kamerę scen z życia, mimo spełnienia w ciągu kolejnych lat, z powodu braku sprzętu &amp;nbsp;są nadal aktualnymi marzeniami.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7820797029850166351-6902069166462145792?l=aord01.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~4/Des1LDD3yyE" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://aord01.blogspot.com/feeds/6902069166462145792/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://aord01.blogspot.com/2011/01/marzenia-janka-muzykanta-kamerowanie.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/6902069166462145792?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/6902069166462145792?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~3/Des1LDD3yyE/marzenia-janka-muzykanta-kamerowanie.html" title="Marzenia Janka Muzykanta – kamerowanie scen z życia" /><author><name>Anna Ordyczynska</name><uri>https://profiles.google.com/115362862765579312599</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-yb-kvtfCsro/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAAAA/idTJfgbddPo/s512-c/photo.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/_Uw3MOYHpvAQ/TUV8ekOeYbI/AAAAAAAANVM/vLSEp_njrDY/s72-c/aHPIM4279.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://aord01.blogspot.com/2011/01/marzenia-janka-muzykanta-kamerowanie.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUUNSXo5cSp7ImA9Wx9XGUg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-7820797029850166351.post-7489160483009541419</id><published>2011-01-13T05:56:00.000-08:00</published><updated>2011-01-13T13:14:58.429-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-01-13T13:14:58.429-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Wspomnienia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Refleksje na temat" /><title>Dzieci i ryby głosu nie mają!?</title><content type="html">&lt;strong&gt;&lt;span style="color: #073763;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Wspomnienie z dzieciństwa. Utkwił mi w pamięci ten zwrot, kiedy to tato tak do nas się zwracał, mówiąc, że dzieci i ryby głosu nie mają. Nie były to słowa, które miałyby nas stłamsić, nie dopuścić do głosu czy ignorować.&lt;br /&gt;
Najczęściej kwitował takim stwierdzeniem nasze głupie, szalone pomysły podczas zwariowanych zabaw, wyciszając temperamenty, nie ulegając stawianym przez nas wymaganiom i potrzebom.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;&lt;span style="color: #073763;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Były takie momenty, gdy podczas wspólnie spędzonych chwil tato pozwalał nam wchodzić na głowę. Ale kiedy nasze szaleństwa sięgały zenitu, bo przeginałyśmy bez umiaru, tato jednym słowem potrafił nas zdyscyplinować. Wystarczyło, że powiedział&lt;br /&gt;
– koniec zabawy!&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;Momentalnie potrafił ukrócić nasze temperamenty i doprowadzić nas do porządku. Wiedziałyśmy, że nie ma żartów, każda z jego 4 córek  znała granice, której nie wolno było przekroczyć.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;&lt;span style="color: #073763;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Dlaczego byłyśmy takie zdyscyplinowane? Grzeczne? Dobrze wychowane? A może bałyśmy się ojca? Przecież nas nie bił.&lt;br /&gt;
Dziś mogłabym powiedzieć, że ojciec w ten sposób uczył nas kindersztuby. Takich przykładów nauki dobrego wychowania mogłabym mnożyć.&lt;br /&gt;
Autorytet to szacunek, a na szacunek trzeba sobie zapracować.&lt;br /&gt;
I nie ma to nic wspólnego z wiekiem, doświadczeniem, płcią, pozycją społeczną czy zajmowanym stanowiskiem. I nie ma to też nic wspólnego z kindersztubą. &lt;br /&gt;
Młody co prawda ma mniejsze doświadczenie życiowe i powinien być nastawiony na odbiór a nie na nadawanie. Ale wymaga szacunku, uwagi tak samo, jak każdy inny w dojrzałym wieku.&lt;br /&gt;
Starszym nie wolno ich ignorować, mówiąc, że się na niczym nie znają, tylko dlatego, że są młodzi, niedoświadczeni. &lt;br /&gt;
Autorytetem dla młodych, który kładł duży nacisk na krzewienie kindersztuby  był prof. Marian Wieczysty. Przed wojną we Lwowie zdobywał swoje doświadczenie taneczne, po wojnie prowadził kursy tańca w Krakowie. Pierwsza lekcja na takim kursie poświęcona była głównie etykiecie, czyli zasadom dobrego wychowania.&lt;br /&gt;
Jeśli mamy wpojone takie zasady to wszelkie formy savoir-vivre  są naturalne i nie wymagają dodatkowych lekcji. Taniec wymusza eleganckiego traktowania partnerów względem siebie, uczy współżycia także w grupie. Taniec uczy nas szacunku do drugiej osoby.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: #073763;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Zasady dobrego wychowania wymagają szacunku dorosłych, starszych, odpowiedniego traktowania kobiet, całowania w rękę etc etc. W dzisiejszych czasach etykieta ma inne znaczenie niż dawniej.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color: #073763;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
Szanujmy młodych.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;&lt;span style="color: #073763;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Przecież to oni będą pracować na nasze emerytury.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7820797029850166351-7489160483009541419?l=aord01.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~4/V2otkzR8IM8" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://aord01.blogspot.com/feeds/7489160483009541419/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://aord01.blogspot.com/2011/01/dzieci-i-ryby-gosu-nie-maja.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/7489160483009541419?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/7489160483009541419?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~3/V2otkzR8IM8/dzieci-i-ryby-gosu-nie-maja.html" title="Dzieci i ryby głosu nie mają!?" /><author><name>Anna Ordyczynska</name><uri>https://profiles.google.com/115362862765579312599</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-yb-kvtfCsro/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAAAA/idTJfgbddPo/s512-c/photo.jpg" /></author><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://aord01.blogspot.com/2011/01/dzieci-i-ryby-gosu-nie-maja.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUQNQXg5fip7ImA9Wx9XGUg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-7820797029850166351.post-5403850836698653805</id><published>2011-01-01T15:20:00.000-08:00</published><updated>2011-01-13T13:16:30.626-08:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-01-13T13:16:30.626-08:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ekologia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Nie podoba mi się" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="medycyna" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Refleksje na temat" /><title>Sztuczne ognie substytutem rozrywki i kultury</title><content type="html">&lt;div class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #741b47; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;Nie podoba mi się, że ludzie tak łatwo dają się omamić iluminacjom fajerwerków. Kiedyś to może była atrakcja. Ale dziś? Niemal każda impreza organizowana w miastach, gminach i wsiach kończy się pokazem sztucznych ogni. Sylwester, wesela, imprezy lokalne prawie zawsze kończą się takim pokazem. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #741b47; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;Po co? &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #741b47; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;Ludzie chyba nie zdają sobie sprawy, jak szkodliwa jest emisja spalanych związków chemicznych. Sole magnezu, aluminium, miedzi, baru, strontu, siarki, fosforu, a także azotany stosowane do wywołania pięknych efektów barwnych są trujące, a na dodatek powodują podwyższenie temperatury do ponad &lt;st1:metricconverter productid="2000 °C" w:st="on"&gt;2000 °C&lt;/st1:metricconverter&gt;. &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #741b47; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;Co roku po beztroskich uroczystościach w imię doznań wizualnych odnotowujemy w Polsce wiele tragedii i kalectwa, media podają bilans strat i szkód, a jednocześnie zachęcają do nagrywania i pokazywania efektów świetlnych.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #741b47; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;Ludzie giną od bezmyślnego używania petard, ile pieniędzy wydaje państwo na leczenie osób poparzonych, ludzi, którym trzeba amputować ręce, nogi, przeszczepiać skórę? Dodatkowym zagrożenie są pożary, wcale nie tak rzadko towarzyszące imprezom zwanym ambitnie ‘kulturalnymi’.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #741b47; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;Ciekawe co na to ekolodzy walczący o ochronę środowiska i animalsi – obrońcy zwierząt? Jakoś mało się mówi o ich akcjach protestacyjnych. Czyżby oni byli też entuzjastami huku petard, eksplozji, emisji toksycznych związków do atmosfery?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #741b47; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;W dobie kryzysu, w czasach kiedy ludzie przeżywają tyle tragedii, w czasach kiedy rząd szuka oszczędności nie widzę powodu, aby tak marnować nasze ciężko zapracowane pieniądze. Nabijamy kasę Chińczykom, którzy są obecnie największym producentem fajerwerków. Za pokazu sztucznych ogni na wesele trzeba zapłacić niekiedy nawet 5000 zł.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-indent: 35.4pt;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #741b47; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;Czy nie lepiej przeznaczyć pieniądze z naszych podatków na cele bardziej pożyteczne? Na programy walki z rakiem, na szpitale, czy chociażby na leczenie ludzi uzależnionych od alkoholizmu i narkotyków?&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7820797029850166351-5403850836698653805?l=aord01.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~4/LZ8SJ-8ZsX4" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://aord01.blogspot.com/feeds/5403850836698653805/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://aord01.blogspot.com/2011/01/sztuczne-ognie.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/5403850836698653805?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/7820797029850166351/posts/default/5403850836698653805?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZapiskiPrzemysleniaEtc/~3/LZ8SJ-8ZsX4/sztuczne-ognie.html" title="Sztuczne ognie substytutem rozrywki i kultury" /><author><name>Anna Ordyczynska</name><uri>https://profiles.google.com/115362862765579312599</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-yb-kvtfCsro/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAAAA/idTJfgbddPo/s512-c/photo.jpg" /></author><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://aord01.blogspot.com/2011/01/sztuczne-ognie.html</feedburner:origLink></entry></feed>

