<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:blogger='http://schemas.google.com/blogger/2008' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-2471215078318839072</id><updated>2024-12-18T19:23:21.213-08:00</updated><category term="autostop hiszpania francja eurotrip podróże"/><category term="hiszpania autostop eurotrip bedzie wiózł nas dziś ten wóz girona paryż podróże hiszpania"/><title type='text'>Zapiskownik</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://zapiskownik.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2471215078318839072/posts/default?redirect=false'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zapiskownik.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Laura Errante</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05503375481868775802</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgKB2VW8XD4FHP04zjTadrrR4CpCsVXXkFZbE4OvW7ZdwxonRODJ6r5FayrOktSBsyAPreaLZW54AsdYm07jM4vI8dt_KnewkoKqKcC3BFZXd-vtTWsfjxVOuQnXWv-MWE/s220/lauraerrante.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>2</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2471215078318839072.post-2631328053805215983</id><published>2012-04-04T14:15:00.003-07:00</published><updated>2012-04-04T14:34:09.639-07:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="hiszpania autostop eurotrip bedzie wiózł nas dziś ten wóz girona paryż podróże hiszpania"/><title type='text'>Będzie wiózł nas dziś ten wóz</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;MsoBodyTextIndent&quot; style=&quot;line-height: 115%; text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Calibri, sans-serif;&quot;&gt;&amp;nbsp; &lt;b&gt;Część 2&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;MsoBodyTextIndent&quot; style=&quot;line-height: 115%; text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Calibri, sans-serif;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;MsoBodyTextIndent&quot; style=&quot;line-height: 115%; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;table cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;float: left; margin-right: 1em; text-align: left;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjyYCGFDa9VQfdH0oY8_ge5N8SF771uC75VocAS20DXG9p1dlk_b7Dowid6lhepNTeRe5iDAmDje9vUQInQH9-dsrnvoTgupodZrZjW86-uB_fiCqEkyCdMTgy1-Nt3aL62b6nuZdAivuc/s1600/autostop+%C5%BCaba+2011+083.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjyYCGFDa9VQfdH0oY8_ge5N8SF771uC75VocAS20DXG9p1dlk_b7Dowid6lhepNTeRe5iDAmDje9vUQInQH9-dsrnvoTgupodZrZjW86-uB_fiCqEkyCdMTgy1-Nt3aL62b6nuZdAivuc/s320/autostop+%C5%BCaba+2011+083.JPG&quot; width=&quot;240&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Droga krajowa we Francji.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Calibri, sans-serif;&quot;&gt;&amp;nbsp; Kierowca częstuje nas herbatą. Przypomina krasnoludka, ma miły ciepły głos. Rozmawiamy o jego rodzinie. Pokazuje nam zdjęcie syna. Kierowcy TIR-ów przez dwa tygodnie nie widzą swoich żon i dzieci. Rekompensuje im to dosyć dobra pensja - perspektywa zarobku od pięciu do siedmiu tysięcy jest dosyć kusząca. Kupują domy na kredyt, jeżdżą na zasłużone wakacje do ciepłych krajów. Tęsknią za domem, ale wolą żyć tak, niż ledwo wiązać koniec z końcem. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;MsoBodyTextIndent&quot; style=&quot;line-height: 115%; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Calibri, sans-serif;&quot;&gt;&amp;nbsp; Obok fotografii syna znajduje się obrazek świętego Krzysztofa i niewielki różaniec. Na przeciwległej ścianie plakat nagiej kobiety z powiększonym w Photoshopie biustem. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;MsoBodyTextIndent&quot; style=&quot;line-height: 115%; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;table cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;float: right; text-align: right;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhWXxrAjLUNY5JJ1pMsQuv_JExUS9Z-GQwq-k5FA03Bme21q7sfdIYPLKxETiuOz9feNvXAXCLfEafgGkoCi2FEVQnl9xT93JbrOTvDgF9xGU4GishlzryszD3W7s_I88PdP8_X_Aq4-0k/s1600/IMG_3105.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhWXxrAjLUNY5JJ1pMsQuv_JExUS9Z-GQwq-k5FA03Bme21q7sfdIYPLKxETiuOz9feNvXAXCLfEafgGkoCi2FEVQnl9xT93JbrOTvDgF9xGU4GishlzryszD3W7s_I88PdP8_X_Aq4-0k/s320/IMG_3105.JPG&quot; width=&quot;240&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;324 m wieży Eiffel&#39;a.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Calibri, sans-serif;&quot;&gt;&amp;nbsp; Do stolicy kraju żab, ślimaków i beretów docieramy osobówką. Jemy kanapki nad Sekwaną, obok nas dwie francuski kręcą hula-hop wzbudzając niemałe zainteresowanie. Bulwar wzdłuż rzeki przemienił się w plażę – rozsypano piasek, postawiono sztuczne palmy i leżaki. Aby się ochłodzić można wejść w mgłę wody, którą produkują porozstawiane wzdłuż muru natryski. Dzieci są zachwycone, rodzice trochę mniej. Pod wieżą Eiffel’a poznajemy Amerykanów i Kanadyjczyków, którzy nie mogą uwierzyć, że nasza podróż z Polski trwała dopiero jeden dzień. Kupujemy wino od kręcących się tu i ówdzie murzynów. Jest kwaśne i niedobre. Czuję posmak siarki. Zasypiamy na jednej z ławek zawinięci w śpiwory. Leżymy na plecakach. Co jakiś czas przechodzą obok nas ci sami mężczyźni – na oko emigranci z południa i wschodu. Trzeba na takich ludzi uważać – to kieszonkowcy. W dzień przeganiają ich policjanci na koniach, ale teraz ich nie ma więc zabieramy plecaki i przenosimy się nad rzekę. Marsz nie należy do najkrótszych. Kropi deszcz. Widzimy niesamowitą ilość szczurów biegających po ulicach, bulwarach lub skrywających się pod mostami.&amp;nbsp; &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;MsoBodyTextIndent&quot; style=&quot;line-height: 115%; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Calibri, sans-serif;&quot;&gt;W Paryżu przechowalnia bagażu najbliżej zabytkowego centrum znajduje się na dworcu Gare du Nord. Dojechaliśmy tam metrem. Bilet kosztuje 1,5 €. Ze względu na zmęczenie i upał zwiedzamy kilka najważniejszych miejsc: Katedrę Notre Dame, Plac Inwalidów, Łuk Triumfalny, Luwr. Wchodzimy tylko na drugą kondygnację wieży Eiffel’a. Tłumy. Do windy na sam szczyt nie możemy się przepchać. Podziwiamy panoramę miasta. Nie widać lasów. Metropolia ciągnie się do samego końca widnokręgu. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;MsoBodyTextIndent&quot; style=&quot;line-height: 115%; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;table cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;float: left; text-align: left;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjeFXIVVg9k7onPOfIGTolK9T4put2394qZKWKAv87A7bh-vPSOH2kI5aXWUlHMn_RbHXvI7B0uylFSqWbkkhgJrCjjJXT6M9OACWBIQkCt-zJUsp_TXNc5Q_ghtJJ_bIhGc8HJiWebVpo/s1600/IMG_3125.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjeFXIVVg9k7onPOfIGTolK9T4put2394qZKWKAv87A7bh-vPSOH2kI5aXWUlHMn_RbHXvI7B0uylFSqWbkkhgJrCjjJXT6M9OACWBIQkCt-zJUsp_TXNc5Q_ghtJJ_bIhGc8HJiWebVpo/s400/IMG_3125.JPG&quot; width=&quot;300&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Gdzie jest Dzwonnik z Notre Dame Victora Hugo?&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Calibri, sans-serif;&quot;&gt;&amp;nbsp; Aby wyjechać z Paryża, należy udać się w kierunku autostrady A6. Nie ma tu stacji benzynowej, bramek wjazdowych ani parkingu dla ciężarówek. Jesteśmy zmuszeni stanąć na przejściu dla pieszych z tabliczką z napisem „A6” i podchodzić do aut zatrzymujących się na czerwonym świetle. W końcu udaje nam się wsiąść do czarnego volkswagena, który wywozi nas na stację TOTAL. Dużo TIR-ów, sklep, ciepła herbata i... prysznic! Po trzech dniach jest to najprzyjemniejsza rzecz jaką można otrzymać za 2€. Ponieważ jest już ciemno, nie warto czekać na okazję. Rozbijamy namiot i kładziemy się spać. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;MsoBodyTextIndent&quot; style=&quot;line-height: 115%; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Calibri, sans-serif;&quot;&gt;&amp;nbsp; Rozległe pola, małe miejscowości pełne kwiatów, kamienne kościoły. Różnica między francuskimi drogami krajowymi a autostradami jest zasadnicza: te pierwsze gwarantują niesamowite widoki. Pierre częstuje nas słodkimi francuskimi ciastkami z czekoladą, które kupił w pâtisserie, zatrzymując się na obowiązkowy postój. Jest kierowcą ciężarówki, w której pozawieszał indiańskie piórka, łapacze snów i obrazy Matki Boskiej. Nie zna angielskiego, więc porozumiewamy się rysując na kartce. Stąd wiem, że jedziemy do Saint-Étienne. Droga trwa sześć godzin. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;MsoBodyTextIndent&quot; style=&quot;line-height: 115%; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;table cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;float: right; text-align: right;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgsQh9pAiqQNAyhTqYb2l7Xkoi5NQ2q9ucOPytQw5wGx_JUlGsJRwAT_JqDjseyXKr5NoX-maAoJV7-doWfq0zUq5RxwhnPdaNhJiFXieQS0n0oahsvauDTBzUVvkYn2x91tnHWhSc6VUM/s1600/IMG_3174.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgsQh9pAiqQNAyhTqYb2l7Xkoi5NQ2q9ucOPytQw5wGx_JUlGsJRwAT_JqDjseyXKr5NoX-maAoJV7-doWfq0zUq5RxwhnPdaNhJiFXieQS0n0oahsvauDTBzUVvkYn2x91tnHWhSc6VUM/s320/IMG_3174.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Descanso.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Calibri, sans-serif;&quot;&gt;Koło południa trafiamy na stację benzynową Carrefour. Bagietka, ser, pomidor, sok pomarańczowy. Zabierają nas osobówki: najpierw kobieta z dwójką małych dzieci (siedzę między fotelikami, nie czuję rąk), potem młody chłopak z psem (Adam pokryty sierścią, pływa w ślinie). Jedziemy wzdłuż najdłuższej rzeki Francji – Loary, której źródło znajduje się na &lt;span style=&quot;background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: white; background-image: initial; background-origin: initial;&quot;&gt;Gerbier-de-Jonc we wschodniej części&lt;span class=&quot;apple-converted-space&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: white; background-image: initial; background-origin: initial; font-family: Calibri, sans-serif;&quot;&gt;Masywu Centralnego. Kierowcy starają się opowiedzieć nam o jeleniu czerwonym w Parku Narodowym Sewennów oraz o kasztanowcach, które znajdują się w Dolinach Seweńskich. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;MsoBodyTextIndent&quot; style=&quot;line-height: 115%; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: white; background-image: initial; background-origin: initial; font-family: Calibri, sans-serif;&quot;&gt;Wieczorem trafiamy w okolice Montpellier. Wieje silny zimy wiatr od strony Pirenejów. Nie możemy rozbić namiotu. Gleba górska, inicjalna. Właściwie to zwietrzone skały. Idąc w ślady autostopowiczów z Litwy zasypiamy przytuleni do ściany stacji benzynowej. Rano odkrywamy, że po drugiej stornie autostrady znajduje się Morze Śródziemne! Oglądamy jeden z najpiękniejszych wschodów Słońca, kiedy zatrzymuje się obok nas auto. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;table cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;float: left; margin-right: 1em; text-align: left;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEje8z4aDAihHuMK9TLP7yczk4u3MBtPManqUNg5pPJUwySNu1M1VrEGxCYVYJeCaVBTRYPPDb9OReaddd_kDxxtH-eBDNg53Nd1cxGANL6AYPI3twhyphenhyphenB6QEs0qTTzUgJPihLazWETYHB_c/s1600/IMG_3152.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEje8z4aDAihHuMK9TLP7yczk4u3MBtPManqUNg5pPJUwySNu1M1VrEGxCYVYJeCaVBTRYPPDb9OReaddd_kDxxtH-eBDNg53Nd1cxGANL6AYPI3twhyphenhyphenB6QEs0qTTzUgJPihLazWETYHB_c/s320/IMG_3152.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;B-boys w Paryżu.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class=&quot;MsoBodyTextIndent&quot; style=&quot;line-height: 115%; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: white; background-image: initial; background-origin: initial; font-family: Calibri, sans-serif;&quot;&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Francuzi w średnim wieku nie mówią dobrze po angielsku, bo zmuszano ich do nauki tego języka w podstawówkach tak, jak robiono to z rosyjskim w PRL-u. Bynajmniej w ten sposób tłumaczy to Polka, z którą jedziemy. Od kilku lat mieszka we Francji, wraz z Michaelem, który prowadzi samochód i do którego zwraca się per „Misiu”. W Polsce zostawiła dorosłe już dzieci. Właśnie jadą odebrać córkę z lotniska w Geronie. Zawiozą nas więc dokładnie tam, gdzie mieliśmy wylądować. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;MsoBodyTextIndent&quot; style=&quot;line-height: 115%; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;table cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;float: right; margin-left: 1em; text-align: right;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj7qFPY-lcxG93h43LcDeYRz4wYyhPXEKKgVqmIlRykyEvYmDcP_LeKx2cOnESB7BkOPdix0XGFmlqsPcGwspG6AtEWwIDGt0sRy4v9vHQpWHVhp4DnYbmVgiSo9GeCmlsDRRpbV8vKMO8/s1600/IMG_3189.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;400&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj7qFPY-lcxG93h43LcDeYRz4wYyhPXEKKgVqmIlRykyEvYmDcP_LeKx2cOnESB7BkOPdix0XGFmlqsPcGwspG6AtEWwIDGt0sRy4v9vHQpWHVhp4DnYbmVgiSo9GeCmlsDRRpbV8vKMO8/s400/IMG_3189.JPG&quot; width=&quot;300&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Girona - to na jej uliczkach nakręcano sceny do &quot;Pachnidła&quot;.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style=&quot;background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: white; background-image: initial; background-origin: initial; font-family: Calibri, sans-serif;&quot;&gt;&amp;nbsp; Po katalońsku miasto nazywa się Girona, po kastylijsku – Gerona. Biura podróży zwykle oferują krótki spacer wzdłuż rzeki po &lt;i&gt;Rambla de la Libertad&lt;/i&gt;, zwiedzanie &lt;i&gt;Baños Árabes&lt;/i&gt; – kamiennych łaźni z XII wieku lub &lt;i&gt;la Catedral&lt;/i&gt; – katedry z najszerszą nawą na świecie. Lecz dusza tego miejsca kryje się gdzie indziej – na brukowanych placach lub w małych knajpkach gdzie zjadamy tapas i pijemy sangrię mieszając drewnianym patykiem kostki lodu. Jesteśmy oczarowani. Dotarliśmy do Hiszpanii, chociaż to nie koniec naszej podróży. Minęło dopiero pięć dni. Wołam kelnera, który przynosi nam piwo z sokiem cytrynowym. &lt;i&gt;La clara&lt;/i&gt;, bo tak nazywa się ów specjał, jest zimna, gorzko-kwaśna i sprawia, że chcę śpiewać: „Autostop, autostop, wsiadaj bracie dalej hop.&lt;span class=&quot;apple-converted-space&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;Rusza wóz, będzie wiózł, będzie wiózł nas dziś ten wóz.”&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: white; background-image: initial; background-origin: initial; font-family: Calibri, sans-serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: white; background-image: initial; background-origin: initial; font-family: Calibri, sans-serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: white; background-image: initial; background-origin: initial; font-family: Calibri, sans-serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;MsoBodyTextIndent&quot; style=&quot;line-height: 115%; text-align: justify; text-indent: 0cm;&quot;&gt;&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhHj5UO7oU-wn_zLoPvU6LrKbKMHnn7I8HTv6E9vKCnKs1PJUNjcV6gZ6xjprZMDijSg-pQ1QOYukggtyAKsSRWLaApy9qoBOL14BUjNRn2kl5fRtInVF5Qq2yoXCJcbPoT5rBD5jakZhM/s1600/IMG_3177.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;480&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhHj5UO7oU-wn_zLoPvU6LrKbKMHnn7I8HTv6E9vKCnKs1PJUNjcV6gZ6xjprZMDijSg-pQ1QOYukggtyAKsSRWLaApy9qoBOL14BUjNRn2kl5fRtInVF5Qq2yoXCJcbPoT5rBD5jakZhM/s640/IMG_3177.JPG&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Wzdłuż rzeki Onyar w Gironie wybudowano kamienice i pomalowano je na żywe kolory. Są znakiem rozpoznawczym miasta.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;float: left; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh6693tHOr1uYUWVGMrKqpniDAOgI7yRl9Y0eLIIGCb96I58giVoHkp2TpbubV58pyj0-4PWS0pLnCrrfhNVHEOLtoP7KtSrQpflg-SVwWIySTgnq1uFm_tJmj4TKnnAw1Jn4LmlTIVqcE/s1600/IMG_3186.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;480&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh6693tHOr1uYUWVGMrKqpniDAOgI7yRl9Y0eLIIGCb96I58giVoHkp2TpbubV58pyj0-4PWS0pLnCrrfhNVHEOLtoP7KtSrQpflg-SVwWIySTgnq1uFm_tJmj4TKnnAw1Jn4LmlTIVqcE/s640/IMG_3186.JPG&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Widok na Gironę z murów obronnych.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;
&lt;table cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;float: right; margin-left: 1em; text-align: right;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjLpeUP0Dq_ztvc3wXWLHTwGkX5wIpTVC7b8wkvLUBveDOZDqUG-fX20cUQDcIUsTBS56nxe6uiwKJM2GaZm52ymMBDk_rPUCXyshG5zOc5BYAXc04_1t8h-hSrUHJrwO2WzYwNBCK_MRc/s1600/IMG_3202.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;480&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjLpeUP0Dq_ztvc3wXWLHTwGkX5wIpTVC7b8wkvLUBveDOZDqUG-fX20cUQDcIUsTBS56nxe6uiwKJM2GaZm52ymMBDk_rPUCXyshG5zOc5BYAXc04_1t8h-hSrUHJrwO2WzYwNBCK_MRc/s640/IMG_3202.JPG&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Mała fiesta na parkingu. ;)&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zapiskownik.blogspot.com/feeds/2631328053805215983/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zapiskownik.blogspot.com/2012/04/bedzie-wioz-nas-dzis-ten-woz.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2471215078318839072/posts/default/2631328053805215983'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2471215078318839072/posts/default/2631328053805215983'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zapiskownik.blogspot.com/2012/04/bedzie-wioz-nas-dzis-ten-woz.html' title='Będzie wiózł nas dziś ten wóz'/><author><name>Laura Errante</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05503375481868775802</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgKB2VW8XD4FHP04zjTadrrR4CpCsVXXkFZbE4OvW7ZdwxonRODJ6r5FayrOktSBsyAPreaLZW54AsdYm07jM4vI8dt_KnewkoKqKcC3BFZXd-vtTWsfjxVOuQnXWv-MWE/s220/lauraerrante.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjyYCGFDa9VQfdH0oY8_ge5N8SF771uC75VocAS20DXG9p1dlk_b7Dowid6lhepNTeRe5iDAmDje9vUQInQH9-dsrnvoTgupodZrZjW86-uB_fiCqEkyCdMTgy1-Nt3aL62b6nuZdAivuc/s72-c/autostop+%C5%BCaba+2011+083.JPG" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2471215078318839072.post-6787075896777700266</id><published>2012-04-03T13:01:00.001-07:00</published><updated>2012-04-03T13:08:13.273-07:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="autostop hiszpania francja eurotrip podróże"/><title type='text'>Wspomnienie Autostopowe</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgSstp8d1pJuGuE-nZ0ri4tXVqDbVBusc9cgxSjug3yLNEA1f67iYHpTHwvEOIbpskdftXtYXz4A9LoFFXs3wd9ITNM0-V8NQBGg2XMH4HvUGJF8mPCcEe-vIOz1cD4mKs-cYDDskIaLIs/s1600/hiszpaniablog.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgSstp8d1pJuGuE-nZ0ri4tXVqDbVBusc9cgxSjug3yLNEA1f67iYHpTHwvEOIbpskdftXtYXz4A9LoFFXs3wd9ITNM0-V8NQBGg2XMH4HvUGJF8mPCcEe-vIOz1cD4mKs-cYDDskIaLIs/s320/hiszpaniablog.jpg&quot; width=&quot;266&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div align=&quot;center&quot; class=&quot;MsoBodyTextIndent&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: white; background-image: initial; background-origin: initial; font-family: Calibri, sans-serif; font-size: 14pt;&quot;&gt;Będzie wiózł nas dziś ten wóz.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align=&quot;center&quot; class=&quot;MsoBodyTextIndent&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: white; background-image: initial; background-origin: initial; font-family: Calibri, sans-serif; font-size: 14pt;&quot;&gt;część 1&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;MsoBodyTextIndent&quot; style=&quot;text-indent: 0cm;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;MsoBodyTextIndent&quot; style=&quot;line-height: 115%; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Calibri, sans-serif;&quot;&gt;&amp;nbsp; Teraz już właściwie trudno nazwać to granicą. Chociaż widać różnicę między państwami. W Niemczech jeździ się autostradami, pije wodę z kranu, a łazienki na stacjach są wyposażone w toalety samoczyszczące. W Polsce drogi są wąskie i dziurawe, w ubikacji zawsze brakuje papieru, a skrzyżowania są ledwie przejezdne dla tak wielkiego pojazdu, jakim jest najnowsza ciężarówka w firmie, Renault Magnum.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;MsoBodyTextIndent&quot; style=&quot;line-height: 115%; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Calibri, sans-serif;&quot;&gt;&amp;nbsp; Kierowcą TIR-a jest Wojtek. Ma około czterdziestu lat i pokonuje rekord w najszybszej wymowie słowa zaczynającego się na literę „k”. Wcześniej jechaliśmy „orientalnym” oplem obywateli Rumunii. Słuchaliśmy czegoś na kształt arabskiej muzyki. Kierowca śpiewał, ja machałam głową na boki, pasażer z przodu palił papierosy. Czułam się jak na zajęciach z tańca brzucha. Adam był przygnieciony swoim plecakiem, w którym, oprócz ubrań i jedzenia, znajdował się namiot, śpiwór i karimaty. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;MsoBodyTextIndent&quot; style=&quot;line-height: 115%; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Calibri, sans-serif;&quot;&gt;Następny samochód prowadził starszy pan, który nigdy nie weźmie dziewczyn podróżujących autostopem, bo kiedyś oskarżyły go o molestowanie. W kolejnym aucie wysłuchaliśmy sprośnych dowcipów i zostaliśmy poczęstowani nektarynką. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;MsoBodyTextIndent&quot; style=&quot;line-height: 115%; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh_cmiSTWLRtvwQEoputipPePIQ7dA8DLE1srgaYc8nXRz13W_0T_ZU2RZNt7yj_j8iw0UmfLl5KW4nesIFNQbmfPyG1A6twamA7lJjK3jjY-3z_QA-2ZIgGcFWIOGVvbPSRSVb0w0K59Q/s1600/autostop+%C5%BCaba+2011+080.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh_cmiSTWLRtvwQEoputipPePIQ7dA8DLE1srgaYc8nXRz13W_0T_ZU2RZNt7yj_j8iw0UmfLl5KW4nesIFNQbmfPyG1A6twamA7lJjK3jjY-3z_QA-2ZIgGcFWIOGVvbPSRSVb0w0K59Q/s320/autostop+%C5%BCaba+2011+080.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Calibri, sans-serif;&quot;&gt;Jedziemy autostopem do Hiszpanii. Wystartowaliśmy z naszego rodzinnego miasta – Bydgoszczy. Pieniądze wymieniliśmy niedaleko Świebodzina. Im bliżej granicy tym wymiana złotówki na euro jest korzystniejsza. Na całą wyprawę mamy tylko dwa tygodnie – standardowy urlop. No, może nie do końca standardowy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;MsoBodyTextIndent&quot; style=&quot;line-height: 115%; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Calibri, sans-serif;&quot;&gt;&amp;nbsp; Przez Niemcy przejechaliśmy oddzielnie. Siedzę w śmierdzącej kocią uryną ciężarówce, na mokrym fotelu, słucham techno i marznę. Kierowca patrzy na mnie spode łba, pyta o studia, narzeka na wysokie podatki i firmę, w której pracuje. Jak każdy człowiek spędzający pół życia w ciężarówce jest ubrany w dres, a na nogach ma założone białe skarpety i klapki z napisem „Kubota”. Opowiada o wódce i piwach, które kupuje w Szklarskiej Porębie, w małym sklepie z regionalnymi trunkami. Co pewien czas kontaktuje się przez CB Radio z kolegą, który wiezie mojego chłopaka. Wszystko gra, odstawią nas na najbliższej dużej stacji benzynowej, niedaleko Hannoveru. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;MsoBodyTextIndent&quot; style=&quot;line-height: 115%; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjwlbQYR-77x4oIvOUPYwBT4Gh_USgBFFAEvxVdJmIYwq3yLrvbk6Fnt7sURK3OgkuCBkHNv7bE6RdHF3rphm0jSYLEbRww8btHV9WVexSBtyz9h4lBB0eaH_rIybZ3Jqmxs7E4zIXjmmM/s1600/IMG_3090.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjwlbQYR-77x4oIvOUPYwBT4Gh_USgBFFAEvxVdJmIYwq3yLrvbk6Fnt7sURK3OgkuCBkHNv7bE6RdHF3rphm0jSYLEbRww8btHV9WVexSBtyz9h4lBB0eaH_rIybZ3Jqmxs7E4zIXjmmM/s320/IMG_3090.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Calibri, sans-serif;&quot;&gt;&amp;nbsp; Wysiadamy o trzeciej w nocy. Naszym oczom ukazuje się jeden z najpopularniejszych fastfood’ów – Burger King. Siadamy na krawężniku. Nie ma aut, pada deszcz, jest zimno i nudno. Co pewien czas przyjeżdżają Niemcy, zaglądają przez szybę do restauracji, a kiedy okazuje się, że jest zamknięta wracają do swoich niemieckich aut i odjeżdżają. Po trzech godzinach zatrzymuje się żółty TIR z polską rejestracją. Zabiera nas pod granicę niemiecko-francuską, gdzie musi się zrobić 24-godzinny postój. We Francji w niedzielę pojazdy o wadze 7,5 tony nie mogą jeździć. Chyba, że są wyposażone w chłodnię i przewożą np. zamrożone kraby. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;MsoBodyTextIndent&quot; style=&quot;line-height: 115%; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Calibri, sans-serif;&quot;&gt;&amp;nbsp; Zostawiono nas na parkingu, gdzie stoi cała rzesza ciężarówek. Leje, więc zakładam na siebie plastikowy zielony worek. Pelerynka z kiosku, bardzo przydatna w podróży. Przeistoczyła mnie w żabę. Pobliski bar jest zamknięty, buty przemoczone, a nasze ciała przeszywa uporczywe zimno. W końcu jeden z kierowców się budzi. Mamy szczęście – jedzie do Paryża! Do tego wiezie zamrożone mięso!&amp;nbsp;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Calibri, sans-serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: Calibri, sans-serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgJ0S2stalUfwLwUrzmn02rFmJRIFByfDDnoIJKIcZUIvjcOdC6QBxuPC4sMex9E6KGtr8PUzKzjxRRyuyJasrklOJ3pErxTAPib5F47aGlOTs8HDxjczr9tm6NcR9N0hO05aDRtxdxB5c/s1600/IMG_3167.JPG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;240&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgJ0S2stalUfwLwUrzmn02rFmJRIFByfDDnoIJKIcZUIvjcOdC6QBxuPC4sMex9E6KGtr8PUzKzjxRRyuyJasrklOJ3pErxTAPib5F47aGlOTs8HDxjczr9tm6NcR9N0hO05aDRtxdxB5c/s320/IMG_3167.JPG&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-family: Calibri, sans-serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://zapiskownik.blogspot.com/feeds/6787075896777700266/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://zapiskownik.blogspot.com/2012/04/wspomnienie-autostopowe.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2471215078318839072/posts/default/6787075896777700266'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2471215078318839072/posts/default/6787075896777700266'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://zapiskownik.blogspot.com/2012/04/wspomnienie-autostopowe.html' title='Wspomnienie Autostopowe'/><author><name>Laura Errante</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05503375481868775802</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='27' height='32' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgKB2VW8XD4FHP04zjTadrrR4CpCsVXXkFZbE4OvW7ZdwxonRODJ6r5FayrOktSBsyAPreaLZW54AsdYm07jM4vI8dt_KnewkoKqKcC3BFZXd-vtTWsfjxVOuQnXWv-MWE/s220/lauraerrante.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgSstp8d1pJuGuE-nZ0ri4tXVqDbVBusc9cgxSjug3yLNEA1f67iYHpTHwvEOIbpskdftXtYXz4A9LoFFXs3wd9ITNM0-V8NQBGg2XMH4HvUGJF8mPCcEe-vIOz1cD4mKs-cYDDskIaLIs/s72-c/hiszpaniablog.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry></feed>