<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/atom10full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearch/1.1/" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" gd:etag="W/&quot;CkQFQHwyeyp7ImA9WhRaGUw.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4343348648720136313</id><updated>2012-02-22T12:31:51.293+01:00</updated><category term="psy" /><category term="ptaki" /><category term="szkolenie psów" /><category term="weterynarz" /><category term="rasy kotów" /><category term="rasy psów" /><category term="koty" /><category term="szczury" /><title>Domowe zwierzęta</title><subtitle type="html">Psy, koty i inne zwierzęta domowe. Rasy psów i kotów.</subtitle><link rel="http://schemas.google.com/g/2005#feed" type="application/atom+xml" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/feeds/posts/default" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/" /><link rel="next" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false&amp;v=2" /><author><name>PatronX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10821932517212828605</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_-iX3UzucYW8/TSTx81-qN-I/AAAAAAAAADY/cqSUyZYVhgo/S220/patryk-wisniewski.jpg" /></author><generator version="7.00" uri="http://www.blogger.com">Blogger</generator><openSearch:totalResults>194</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/atom+xml" href="http://feeds.feedburner.com/ZwierztaDomowe" /><feedburner:info uri="zwierztadomowe" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><entry gd:etag="W/&quot;D0UGRXkzeyp7ImA9WhRbEko.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4343348648720136313.post-2811292969833822325</id><published>2012-02-03T14:20:00.001+01:00</published><updated>2012-02-03T14:20:24.783+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-03T14:20:24.783+01:00</app:edited><title>Lek na stres</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/G0ZpFobVCMaXVUP-U8zHkKGW8sw/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/G0ZpFobVCMaXVUP-U8zHkKGW8sw/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/G0ZpFobVCMaXVUP-U8zHkKGW8sw/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/G0ZpFobVCMaXVUP-U8zHkKGW8sw/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;h2&gt;Lek na stres.&lt;/h2&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest MARIUSZ  DANIELCZYK&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
Chcąc pomóc czworonożnemu przyjacielowi przetrwać sylwestrową noc naznaczoną wybuchami sztucznych ogni i sprawić, by czas radosny dla nas nie był traumą dla zwierzęcia, warto zapoznać się z kilkoma skutecznymi technikami relaksacyjnymi i odpowiednio wcześnie je zastosować.&lt;br /&gt;
&lt;p&gt;Do walki z psim stresem mamy cały oręż metod - począwszy od technik opartych na dotyku, przez terapię odpowiednimi dzwiękami, na środkach farmaceutycznych kończąc. Nim jednak sięgniemy po te ostatnie, warto przyjrzeć się sposobom bardziej naturalnym i przyjaznym naszym podopiecznym.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;T-Touch&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Tellington Touch to specyficzna forma masażu wynaleziona przez Lindę Tellington-Jones. Naukowcy odkryli, że w komórkach ciała ukryte są emocjonalne i fizyczne traumy, skąd neurotransmitery wysyłają je do mózgu. Delikatne masowanie skóry kolistymi ruchami stymuluje połączenia nerwowe, oddziałuje na system nerwowy i mięśnie oraz uaktywnia leczniczy potencjał organizmu. Ponadto redukuje ból, napięcie, dyskomfort, przez co obniża poziom stresu oraz poprawia funkcjonowanie całego ustroju. Zwiększa sprawność fizyczną i psychiczną. Masaż powinien być delikatny i płynny. Dotykamy psa opuszkami zgiętych palców. Rozluzniamy nadgarstki. Zataczamy kręgi zgodnie z kierunkiem ruchu wskazówek zegara. Nie trzemy skóry lecz delikatnie odciągamy. Pupila masujemy przez 15-20 min. zaczynając od głowy, kierując się ku tyłowi ciała. Metoda przeznaczona jest przede wszystkim dla psiaków, którym ból lub lęk utrudnia normalne funkcionowanie. T-Touch pomaga opanować agresję, strachliwość, niepewnośc, fobię, zdenerwowanie. Jest wskazany dla czworonogów, które skaczą na ludzi, ciągną na smyczy, unikają czynności pielęgnacyjnych, cierpią na chorobę lokomocyjną, boją się wystrzałów.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Przeciwlekowa kamizelka&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Działa w oparciu o zasadę akupresury. Wywołuje jednolity, łagodny, stały nacisk na tułów psa, wpływa relaksująco, uspokaja emocje.Stymulacja dotykiem przez stały nacisk to sprawdzona metoda terapeutyczna, z powodzeniem stosowana także u ludzi. Dzięki nałożeniu stymulatora (obciążenie, ucisk, elastyczne części garderoby powodujące uczucie objęcia, masażu) zmniejsza stres i minimalizuje bądź całkowicie eliminuje lęk oraz niepokój. Doskonale sprawdzi się u zwierząt, którym dokucza lęk separacyjny, strach przed burzą, innymi hałasami, psami, ludzmi.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Muzykoterapia&lt;/p&gt;&lt;p&gt;To nie żart ani widzimisię przewrażliwionych na punkcie pupili właścicieli. Eksperci od psychoakustyki (czyli wpływu muzyki i dzwięków na system nerwowy) udowodnili, że skumulowane oddziaływanie telewizorów plazmowych, brzęczących telefonów komórkowych itp. powoduje zwiększenie liczby fizycznych i psychologicznych problemów naszych psów. Czworonogi są instynktownie nastawione, by reagować na hałasy, a funkcjonując w świecie ludzi, doświadczają przeciążenia słuchu i co za tym idzie - systemu nerwowego. Uspokojenie fal mózgowych, spowolnienie akcji serca, obniżenie poziomu stresu powoduje muzyka o niższych tonach, wolniejszym tempie, uproszczonej strukturze i oparta na solowych instrumentach. Najlepsze zastosowanie w muzykoterapi  mają utwory klasyczne. Ale ostrożnie - nie każdy z nich odpowiada czworonogom. Im bardziej skomplikowane dzieło, tym więcej bodzców pies musi odebrać i tym bardziej są dla niego męczące.&lt;/p&gt;---&lt;br /&gt;
    &lt;p&gt;&lt;p&gt;Mario.http://mojpies-mario.blogspot.com&lt;/p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;
Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;p&gt;
&lt;A HREF="http://www.patbank.pl"&gt;PatBank.pl - bank banków&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://www.bankron.pl"&gt;Bankron.pl - segregator finansowy&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://czaswiedzy.pl"&gt;CzasWiedzy.pl - kiosk i księgarnia&lt;/A&gt;
&lt;/p&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4343348648720136313-2811292969833822325?l=domowezwierzeta.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZwierztaDomowe/~4/H7RwUcbKW1c" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/feeds/2811292969833822325/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/lek-na-stres.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/2811292969833822325?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/2811292969833822325?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZwierztaDomowe/~3/H7RwUcbKW1c/lek-na-stres.html" title="Lek na stres" /><author><name>PatronX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10821932517212828605</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_-iX3UzucYW8/TSTx81-qN-I/AAAAAAAAADY/cqSUyZYVhgo/S220/patryk-wisniewski.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/lek-na-stres.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0YGQ3g_fSp7ImA9WhRbEko.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4343348648720136313.post-1945485460207713703</id><published>2012-02-03T14:18:00.001+01:00</published><updated>2012-02-03T14:18:42.645+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-03T14:18:42.645+01:00</app:edited><title>Chart Rosyjski Borzoj</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/6xdsgB3Q3ad028huwT_56iAlceg/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/6xdsgB3Q3ad028huwT_56iAlceg/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/6xdsgB3Q3ad028huwT_56iAlceg/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/6xdsgB3Q3ad028huwT_56iAlceg/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;h2&gt;Chart Rosyjski Borzoj.&lt;/h2&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest MARIUSZ  DANIELCZYK&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
Chart rosyjski ulubieniec carów jest kwintesencją elegancji. Mimo pokaźnych rozmiarów porusza się z niebywałą lekkością,a jego duże, wyraziste oczy odzwierciedlają wszystkie uczucia. Zapewne z tego powodu przez wieki cieszył się przychylnością artystów.&lt;br /&gt;
&lt;p&gt;Charty znane były w Rosji już we wczesnym średniowieczu, ale typ rasowy borzoja ukształtował sie dopiero około XVII wieku, najprawdopodobniej  pod wpływem chartów tureckich i krymskich, a może i długowłosych psów owczarskich. Pierwszy opis pochodzi z ksiązki o polowaniu Christiana von Lessinga i przedstawia borzoja niemal dokładnie takim, jakim jest dzisiaj:,,Głowa sucha i podłużna, grzbiet łukowaty i wysklepiony, żebra głębokie i płaskie, ogon długi i sierpowaty, włos długi, falisty".&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Charty rosyjskie to psy bardzo kontaktowe, lubiące towarzystwo. Kochają opiekuna, potrzebne jest im codzienne porozumienie, pieszczoty (potrafią się za nie odwdzięczyć). Nigdy nie są wrogo ustosunkowane do obcych.Tolerują duże zwierzęta i sporych rozmiarów psy, natomiast mali pobratymcy, czy inne uciekające czworonogi wyzwalają w nich pradawny instynkt myśliwski i kontakty takie kończą się pogonią.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Borzoja może mieć każdy pod warunkiem, że zapewni mu właściwą dietę, dostateczną ilość ruchu (zwłaszcza osobnikowi młodemu) i oczywiście miłość. Utrzymanie charta rosyjskiego w mieście jest nieco trudniejsze ze względu na jego potrzebę swobodnego biegania. Dla chcącego jednak nic trudnego...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Żywienie borzoja nie nastręcza żadnych problemów. Karmy suche dostosowane do wieku psa dostarczają organizmowi wszystkiego, co potrzebne, zapewniając jego prawidłowy wzrost i rozwój. Niewskazana jest monodieta - każde urozmaicenie posiłku wpływa korzystnie na apetyt czworonoga. Mowa tu o dodatku mięsa surowego, gotowanego. Szczególnie ważny jest okres wzrostu od 3 do 12 miesiąca życia, kiedy w stosunkowo krótkim czasie wykształcają się długie kości kończyn.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Przy odpowiedniej profilaktyce (regularne szczepienia, odrobaczania) borzoje rzadko chorują i dobrze znoszą trudne warunki środowiskowe. Należą do psów długo żyjących (12-14 lat). Jak u wszystkich dużych ras trzeba pamiętać o ryzyku skrętu żołądka i nie pozwalać podopiecznemu na wysiłek bezpośrednio po jedzeniu. Młode osobniki, szczególnie w okresie intensywnego wzrostu, mogą mieć predyspozycje do schorzeń układu mięśniowo-szkieletowego.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Ze względu na długość włosa charty rosyjskie wymagają systematycznej pielęgnacji - czesania i szczotkowania.  &lt;/p&gt;---&lt;br /&gt;
    &lt;p&gt;&lt;p&gt;Mario.http://mojpies-mario.blogspot.com&lt;/p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;
Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;p&gt;
&lt;A HREF="http://www.patbank.pl"&gt;PatBank.pl - bank banków&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://www.bankron.pl"&gt;Bankron.pl - segregator finansowy&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://czaswiedzy.pl"&gt;CzasWiedzy.pl - kiosk i księgarnia&lt;/A&gt;
&lt;/p&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4343348648720136313-1945485460207713703?l=domowezwierzeta.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZwierztaDomowe/~4/lQxZfH9oW-8" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/feeds/1945485460207713703/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/chart-rosyjski-borzoj.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/1945485460207713703?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/1945485460207713703?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZwierztaDomowe/~3/lQxZfH9oW-8/chart-rosyjski-borzoj.html" title="Chart Rosyjski Borzoj" /><author><name>PatronX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10821932517212828605</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_-iX3UzucYW8/TSTx81-qN-I/AAAAAAAAADY/cqSUyZYVhgo/S220/patryk-wisniewski.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/chart-rosyjski-borzoj.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUMHR3wycSp7ImA9WhRbEko.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4343348648720136313.post-9181081218374956462</id><published>2012-02-03T13:50:00.001+01:00</published><updated>2012-02-03T13:50:36.299+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-03T13:50:36.299+01:00</app:edited><title>Bearded Collie</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/syTj-lL3Tid1NpnjOugY44sBGaI/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/syTj-lL3Tid1NpnjOugY44sBGaI/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/syTj-lL3Tid1NpnjOugY44sBGaI/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/syTj-lL3Tid1NpnjOugY44sBGaI/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;h2&gt;Bearded Collie.&lt;/h2&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest MARIUSZ  DANIELCZYK&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
Jak na prawdziwego psa pracującego przystało, bearder collie jest stale gotowy do działania. Myli się jednak ten, kto myśli, że to czworonóg jedynie dla osób bardzo aktywnych. Doskonale odnajduje się także w rodzinie wiodącej spokojny tryb życia, najważniejsza bowiem dla niego jest bliskość ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;p&gt;Trudno powiedzieć, że rasa jest u nas całkiem nieznana,ale w porównaniu z innymi krajami jej przedstawiciele występują nielicznie. Być może konkurencję dla nich stanowią gabarytowo podobne kudłacze rodzimego pochodzenia, czyli polskie owczarki nizinne. Choć i popularności nadwiślańskich czworonożnych pasterzy również daleko do lat dawnej świetności, może więc jesteśmy narodem leniwym i odstrasza nas obfite, wymagające sporo pielęgnacji futro?&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Brodaty pastuszek jest miły, przyjacielski, ale pełen temperamentu, stale gotowy do działania i pracy.Znakomicie sprawdza się w rękach ludzi aktywnych, lubiących pieszą turystykę, bieganie czy narciarstwo biegowe. Nie ma z nimi najmniejszych problemów. One kochają wygodę, wylegiwanie się na kanapach, przytulanki, pieszczoty i swoje domowe zabaweczki. Dobrze jeśli mają ogród do zabawy, ale i pilnowania, bo to bardzo czujne i spostrzegawcze zwierzęta. Kiedy ktoś dzwoni do drzwi, szczekają, ale z chwilą , gdy goście przestąpią próg domu, stają się bardzo przyjacielskie. Trzeba uważać, by nieznanej osoby nie zalizały na śmierć. To chodząca przyjacielskość w stosunku do całego świata, więc i do obcych ludzi czy dzieci. Należy pilnować, by z nadmiaru pozytywnych uczuć nikogo nie przestraszył lub nie przewrócił. Wylewność emocjonalna czyni z niego wspaniałego psa terapeutycznego. Nie ma obawy, że zaatakuje obcego psa czy wda się z nim w bójkę.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Bearded collie to zdrowe,bardzo aktywne i długo żyjące psy (średnio 12-14 lat).&lt;/p&gt;---&lt;br /&gt;
    &lt;p&gt;&lt;p&gt;Mario.http://mojpies-mario.blogspot.com&lt;/p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;
Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;p&gt;
&lt;A HREF="http://www.patbank.pl"&gt;PatBank.pl - bank banków&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://www.bankron.pl"&gt;Bankron.pl - segregator finansowy&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://czaswiedzy.pl"&gt;CzasWiedzy.pl - kiosk i księgarnia&lt;/A&gt;
&lt;/p&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4343348648720136313-9181081218374956462?l=domowezwierzeta.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZwierztaDomowe/~4/rzoTRkaP_ZI" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/feeds/9181081218374956462/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/bearded-collie.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/9181081218374956462?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/9181081218374956462?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZwierztaDomowe/~3/rzoTRkaP_ZI/bearded-collie.html" title="Bearded Collie" /><author><name>PatronX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10821932517212828605</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_-iX3UzucYW8/TSTx81-qN-I/AAAAAAAAADY/cqSUyZYVhgo/S220/patryk-wisniewski.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/bearded-collie.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C08FRH85fSp7ImA9WhRbEko.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4343348648720136313.post-5402442873631167841</id><published>2012-02-03T13:23:00.001+01:00</published><updated>2012-02-03T13:23:35.125+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-03T13:23:35.125+01:00</app:edited><title>Czego koty nie powinny jeść?</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/EarVJoiNn8smFDL9BCE6PGKyzFU/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/EarVJoiNn8smFDL9BCE6PGKyzFU/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/EarVJoiNn8smFDL9BCE6PGKyzFU/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/EarVJoiNn8smFDL9BCE6PGKyzFU/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;h2&gt;Czego koty nie powinny jeść?&lt;/h2&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest Paweł  Fejanowski&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
Ludzie zdają sobie sprawę z tego, jakie pożywienie jest dla nich zdrowe i  odpowiednie. Niestety  koty nie są ekspertami w zakresie dietetyki,  więc to my powinniśmy serwować naszym podopiecznym odpowiednie posiłki.  Niestety nie każdy wie, czego nie powinno się podawać kotom.&lt;br /&gt;
&lt;p&gt;&lt;img alt="big" src="http://www.porady.kotypsy.pl/images/porady/951/big.jpg" style="float: left; margin: 5px;" height="350" width="234" /&gt;Wielkim błędem popełnianym podczas karmienia kota jest podawanie mu  karmy prosto z lodówki, gdyż w ten sposób możemy mu zafundować poważną  chorobę&lt;br /&gt; &lt;br /&gt; Nie powinny one jeść psiego jedzenia, gdyż kot ma zupełnie inne zapotrzebowanie na różne składniki niż pies. Niewskazane jest również podawanie zbyt dużej ilości ryb.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt; Nie można karmić kota tylko jednym rodzajem karmy. Zwierzak szybko się  do niej przyzwyczai i nie będzie już chciał jeść niczego innego. Kiedy  karma zostanie wycofana ze sprzedaży, stanie sie tragedia. Kot w związku  z nagłą zmianą karmy może dostać silnej biegunki.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt; Koty nie powinny pić mleka. U wielu kotów mleko powoduje silne biegunki i wycieńczenie zwierzęcia. Kotu nie powinniśmy ponadto podawać kości i rybich ości. Ostre fragmenty mogą  się wbijać w miękkie tkanki przewodu pokarmowego, co może doprowadzić do  powstania wielkich ropni wewnątrz organizmu. Podczas gryzienia kości,  kot może sobie połamać zęby.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt; Nie powinniśmy podawać kotu karmy nieświeżej. Niewskazane jest podawanie kotu resztek z naszego stołu. Zbyt mocno  przyprawione wędliny i sól w nich zawarta jest dla naszego zwierzaka  niebezpieczna.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt; Dobrze było by z jadłospisu naszego pupila skreślić wieprzowinę (ze  względu na chorobę Aujeszky ego, śmiertelną zarówno dla kotów jak i dla  psów ) Każdy rodzaj mięsa powinno się gotować. Samo sparzenie nie zawsze  jest wystarczające.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt; Nasze pupilki często lubią słodycze, jednak czekolada i kakao mogą śmiertelnie zatruć zwierzę. Nie można również karmić zwierząt surowym białkiem jaj i surową rybą.&lt;/p&gt;---&lt;br /&gt;
    &lt;p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://www.kotypsy.pl" target="_blank" title="Porady na temat kotów i psów, ciekawostki, ogłoszenia"&gt;Centrum Twojego Pupila&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://www.porady.kotypsy.pl/" target="_blank" title="Porady na temat kotów i psów, ciekawostki, ogłoszenia"&gt;Porady na temat kotów&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;
Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;p&gt;
&lt;A HREF="http://www.patbank.pl"&gt;PatBank.pl - bank banków&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://www.bankron.pl"&gt;Bankron.pl - segregator finansowy&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://czaswiedzy.pl"&gt;CzasWiedzy.pl - kiosk i księgarnia&lt;/A&gt;
&lt;/p&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4343348648720136313-5402442873631167841?l=domowezwierzeta.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZwierztaDomowe/~4/EWeJGGESgo8" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/feeds/5402442873631167841/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/czego-koty-nie-powinny-jesc.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/5402442873631167841?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/5402442873631167841?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZwierztaDomowe/~3/EWeJGGESgo8/czego-koty-nie-powinny-jesc.html" title="Czego koty nie powinny jeść?" /><author><name>PatronX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10821932517212828605</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_-iX3UzucYW8/TSTx81-qN-I/AAAAAAAAADY/cqSUyZYVhgo/S220/patryk-wisniewski.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/czego-koty-nie-powinny-jesc.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0UGQX87fCp7ImA9WhRbEko.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4343348648720136313.post-8950684587511000423</id><published>2012-02-03T13:13:00.001+01:00</published><updated>2012-02-03T13:13:40.104+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-03T13:13:40.104+01:00</app:edited><title>Jak przygotować się na kota w domu</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/zT4Kby-jsmR1viz4V4gLahouLsg/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/zT4Kby-jsmR1viz4V4gLahouLsg/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/zT4Kby-jsmR1viz4V4gLahouLsg/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/zT4Kby-jsmR1viz4V4gLahouLsg/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;h2&gt;Jak przygotować się na kota w domu&lt;/h2&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest Paweł  Fejanowski&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
Ani szczeniaki ani kocięta to nie zabawki, dlatego kiedy jesteśmy już zdecydowani na przyjęcie kota pod swój dach, musimy zaopatrzyć się w kilka podstawowych rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;p&gt;&lt;img alt="Porady na temat kotów - jak przygotować się na kota w domu" src="http://www.porady.kotypsy.pl/images/porady/940/big.jpg" style="float: left; margin: 5px;" height="150" width="225" /&gt;Najważniejszym punktem na naszej liście zakupów powinna być kuweta i  do niej dobry żwirek. Najlepiej aby dobrze się zbrylał i wchłaniał  zapachy. Jeśli kuweta stoi w ubikacji dobrze by było gdyby można zużyty  żwirek wyrzucać do muszli klozetowej.&lt;br /&gt; Model kuwety możemy wybrać kryty lub odkryty. Te pierwsze zajmują  więcej miejsca i niektóre koty podchodzą do nich nieufnie, ale mają  kilka zalet – minimalizują ilość rozsypanego żwirku i ukrywają kocie  odchody przed domownikami i gośćmi. Te drugie są natomiast mniejsze i  tańsze.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Trzeba też zaopatrzyć się w miski, najlepiej dwie metalowe, niezbyt  duże, z gumową podkładką u dołu zapobiegającą przesuwaniu się. Jedną  miskę przeznaczamy na suchą karmę, drugą na "mokrą". Wodę najlepiej  podawać kotu w wysokim fajansowym naczyniu, które codziennie myjemy i  napełniamy na nowo.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Do czesania kotka dobrze nadaje się małe zgrzebełko, którym dość  dokładnie można wyczesać futerko. Jeśli kotek jest niewychodzący, to  warto się również zaopatrzyć w obcęgi do przycinania pazurów. Pazurki  przycinamy pod lekkim skosem i nie za krótko, gdyż początkowy ich  odcinek jest ukrwiony. Warto przed pierwszą taką operacją poradzić się   weterynarza.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Kolejnym elementem kociego wyposażenia jest miejsce do drapania. Można  kupić w sklepie zoologicznym specjalne deski owinięte sznurkiem  sizalowym. Przykręcamy je w domu na odpowiedniej wysokości, tak żeby kot  stojący na tylnych nogach mógł swobodnie po niej drapać. Dla zachęty  można ją spryskać jakimś kocim "przywabiaczem". Można również pokusić  się o większego, piętrowego drapaka. Drapak jest konieczny, jeśli nie  chcemy aby nasz pupil niszczył meble.  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Kotu spodobają się także zabawki, więc warto sprawić zwierzakowi kilka z  nich. Może to być np. jakaś piłeczka. Należy tylko pamiętać o tym, żeby  kupić je w sklepie zoologicznym, bo będą one bezpieczne i odpowiednie  dla zwierząt.&lt;/p&gt;---&lt;br /&gt;
    &lt;p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://www.kotypsy.pl" target="_blank" title="Porady na temat kotów i psów, ciekawostki, ogłoszenia"&gt;Centrum Twojego Pupila&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://www.porady.kotypsy.pl/" target="_blank" title="Porady na temat kotów i psów, ciekawostki, ogłoszenia"&gt;Porady na temat kotów&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;
Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;p&gt;
&lt;A HREF="http://www.patbank.pl"&gt;PatBank.pl - bank banków&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://www.bankron.pl"&gt;Bankron.pl - segregator finansowy&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://czaswiedzy.pl"&gt;CzasWiedzy.pl - kiosk i księgarnia&lt;/A&gt;
&lt;/p&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4343348648720136313-8950684587511000423?l=domowezwierzeta.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZwierztaDomowe/~4/Ydvt415oYY0" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/feeds/8950684587511000423/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/jak-przygotowac-sie-na-kota-w-domu.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/8950684587511000423?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/8950684587511000423?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZwierztaDomowe/~3/Ydvt415oYY0/jak-przygotowac-sie-na-kota-w-domu.html" title="Jak przygotować się na kota w domu" /><author><name>PatronX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10821932517212828605</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_-iX3UzucYW8/TSTx81-qN-I/AAAAAAAAADY/cqSUyZYVhgo/S220/patryk-wisniewski.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/jak-przygotowac-sie-na-kota-w-domu.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;Ck4MR3c5cCp7ImA9WhRbEko.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4343348648720136313.post-5266009470102337708</id><published>2012-02-03T13:09:00.001+01:00</published><updated>2012-02-03T13:09:46.928+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-03T13:09:46.928+01:00</app:edited><title>Jak pielęgnować kota</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/RZZi9mZYoiMNyOM1uRdrHzhBHY0/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/RZZi9mZYoiMNyOM1uRdrHzhBHY0/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/RZZi9mZYoiMNyOM1uRdrHzhBHY0/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/RZZi9mZYoiMNyOM1uRdrHzhBHY0/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;h2&gt;Jak pielęgnować kota&lt;/h2&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest Paweł  Fejanowski&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
Wśród ludzi powszechnie panuje przekonanie, że koty chodzą własnymi drogami.  To stwierdzenie nie mija się z prawdą, co nie oznacza jednak, że koty są całkowicie samodzielne. Jeśli w naszym domu mieszka kot, powinniśmy pamiętać o tym, że wymagają one stale troskliwej opieki.&lt;br /&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt; &lt;img alt="Jak pielęgnować kota" src="http://www.porady.kotypsy.pl/images/porady/955/big.jpg" style="float: left; border: 0; margin: 5px;" height="165" width="110" /&gt;Futerko&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Najbardziej istotna rzecz to dbałość o czystość kota. Mimo iż zwierzęta te są uważane za bardzo schludne i wiele czasu poświęcają na mycie swojego futerka, musimy im pomagać w dbaniu o higienę. Trzeba je regularnie wyczesywać oraz zwracać uwagę na to, czy nie robią się im kołtuny. Niektórzy strzygą długowłose koty, by nie zdarzały się im takie niemiłe niespodzianki, jednak nie wyglądają one wówczas tak pięknie. Gdy jednak sierść nie jest regularnie czesana oraz szczotkowana, może się zmatowić.&lt;br /&gt;Koty zazwyczaj nie lubią kąpieli, jednak gdy nasz zwierzak się bardzo ubrudzi, szczególnie czymś lepkim, cuchnącym bądź szkodliwym, można go wykąpać. W sklepach zoologicznych dostępne są także suche szampony, które stosuje się bez użycia wody.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Oczy&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Niezwykle ważna jest także regularna kontrola oczu zwierzęcia, a konkretnie sprawdzanie, czy w kącikach oczu nie pojawiła się jakaś niepożądana wydzielina. Jeśli zauważymy taki objaw, możemy go usunąć nawilżoną w ciepłej przegotowanej wodzie flanelową ściereczką. Możemy też w sklepie zoologicznym kupić specjalny preparat, jednak najlepszym rozwiązaniem będzie wizyta u weterynarza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Zęby&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Innym potencjalnym zagrożeniem występującym u kotów jest kamień nazębny, który co prawda sam w sobie nie jest szkodliwy, jednak może doprowadzić do podrażnienia dziąseł, co z kolei może zakończyć się ich stanem zapalnym. Jakoże i czyszczenie kamienia, jak i leczenie zapalenia dziąseł to już poważne zabiegi, które może przeprowadzić tylko &lt;a href="http://www.Weterynarze.KotyPsy.pl/" target="_blank" title="Weterynarze"&gt;weterynarz&lt;/a&gt;, o wiele lepiej jest nie dopuścić do takiej sytuacji. Można to zrobić podając kotu suchą karmę złożoną z większych chrupek, co już podczas jedzenia oczyści zęby.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Pazury&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Dużo prostsza jest pielęgnacja pazurów u kota, ponieważ najczęściej ogranicza się ona do kupna lub zaimprowizowania tzw. drapaka i to „tylko” dlatego, aby kot nie musiał sobie piłować pazurków o nasze meble.&lt;br /&gt;Niekiedy jednak przy skracaniu pazurków potrzebna będzie pomoc człowieka. Do tej bardzo nielubianej przez nasze pupile czynności potrzebne będą małe nożyczki lub obcążki do paznokci. Należy wtedy odsłonić pazur naciskając jednocześnie górną i dolną część palca i z uwagą przyciąć nieco białą lub przezroczystą końcówkę.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;Powyższy tekst oraz  inne ciekawe &lt;a href="http://www.Porady.KotyPsy.pl/" target="_blank" title="Porady na temat kotów i psów, ciekawostki, ogłoszenia"&gt;porady&lt;/a&gt; na temat kotów i psów można znaleźć &lt;a href="http://www.KotyPsy.pl" target="_blank" title="Porady na temat kotów i psów, ciekawostki, ogłoszenia"&gt;pod tym adresem&lt;/a&gt;.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;---&lt;br /&gt;
    &lt;p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://www.kotypsy.pl" target="_blank" title="Porady na temat kotów i psów, ciekawostki, ogłoszenia"&gt;Centrum Twojego Pupila&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://www.porady.kotypsy.pl/" target="_blank" title="Porady na temat kotów i psów, ciekawostki, ogłoszenia"&gt;Porady na temat kotów&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;
Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;p&gt;
&lt;A HREF="http://www.patbank.pl"&gt;PatBank.pl - bank banków&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://www.bankron.pl"&gt;Bankron.pl - segregator finansowy&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://czaswiedzy.pl"&gt;CzasWiedzy.pl - kiosk i księgarnia&lt;/A&gt;
&lt;/p&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4343348648720136313-5266009470102337708?l=domowezwierzeta.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZwierztaDomowe/~4/7nn7Ant9G-A" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/feeds/5266009470102337708/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/jak-pielegnowac-kota.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/5266009470102337708?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/5266009470102337708?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZwierztaDomowe/~3/7nn7Ant9G-A/jak-pielegnowac-kota.html" title="Jak pielęgnować kota" /><author><name>PatronX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10821932517212828605</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_-iX3UzucYW8/TSTx81-qN-I/AAAAAAAAADY/cqSUyZYVhgo/S220/patryk-wisniewski.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/jak-pielegnowac-kota.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DE4GQ3k8eCp7ImA9WhRbEks.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4343348648720136313.post-5935898455786583981</id><published>2012-02-03T12:02:00.001+01:00</published><updated>2012-02-03T12:02:02.770+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-03T12:02:02.770+01:00</app:edited><title>Roztocze – też niestety domowe zwierzątka – Cz.2</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/bQHjRbONVbW7xfscHsYRzbQnmhE/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/bQHjRbONVbW7xfscHsYRzbQnmhE/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/bQHjRbONVbW7xfscHsYRzbQnmhE/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/bQHjRbONVbW7xfscHsYRzbQnmhE/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;h2&gt;Roztocze – też  niestety  domowe  zwierzątka – Cz.2&lt;/h2&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest AROKIS&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
Skoro już wiemy, co to są roztocze, gdzie je możne spotkać i jak wyglądają, a raczej jak są zbudowane, to teraz pomówimy o naszej domowej hodowli tego pajęczaka. Wiem. Nikt z nas tej hodowli nie zakładał, ale ona jest. To 100%-owy pewnik.&lt;br /&gt;
&lt;p&gt;- Przecież dbam o czystość w domu! Sprzątam, myję, używam środków myjąco-dezynfekujących! Odkurzam prawie codziennie. Nie można mi zarzucić, że jest u mnie brudno! – oburzasz się.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Tak, ale w Twoim, jak i w każdym domostwie znajdują się takie sprzęty jak tapicerowane meble, dywany, wykładziny, kotary, materace, pościel, koce, zasłony, a nawet suszone kwiaty dla ozdoby. Za nogą od szafy, czy w dywanie, zawsze się zatrzyma odrobina kurzu. A te pajęczaki nie gryzą ani nie żądlą. Przebywają w grubych kocach, kapach, dywanach, łóżkach, fotelach, kołdrach, poduszkach itd. Po prostu są i już. Przenoszą się wraz z &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Kurz" target="_blank" title="Kurz"&gt;kurzem&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Co to jest kurz? &lt;strong&gt;Kurz&lt;/strong&gt; to pył, czyli bardzo drobne cząsteczki ziemi, piasku, sproszkowanych cząstek różnych ciał (nie tylko mineralnych) – to się potocznie nazywa brud. Bierze się z erupcji wulkanicznych, a także z gleby, gdy wzbija go wiatr. Taki kurz wzbity w powietrze jest jak aerozol i może powodować różne niekorzystne reakcje naszego organizmu – ale o tym za chwilę. A na otwartej przestrzeni jego duża ilość może mieć nawet wpływ na zmiany klimatyczne na danym obszarze. Cząstki te, zgodnie z prawami fizyki, przyciągają się nawzajem i tak powstają tzw. bamboły – takie kłębki kurzu. A &lt;strong&gt;roztocze kurzu domowego&lt;/strong&gt;, to stworzonka tycie-tycie-maciupkie (od 0,1-0,5 mm długości, przypominam) i dla nich taki kłębek kurzu to cały świat! Dlatego są w naszych domach czy nam się to podoba czy nie. Ale jest też i zaleta obecności tych saprofitycznych pajęczaków: żywią się one głównie naszym martwym naskórkiem (zwykle łupieżem), ale także grzybami i resztkami organicznymi. Przeciętnie każdy z nas traci codziennie 1,5 grama skóry, co daje rocznie wartość w granicach 0,3-0,45 kg (nawiasem, jak ci naukowcy to obliczyli?). Ta ilość pozwala na wykarmienie milionów roztoczy. A pamiętajmy, że na powierzchni 1 m kw. np. dywanu, przeciętnie żyje ponad 1 milion tych pajęczaków. Znaczy czyszczą i sprzątają to, co się z nas sypie (jakoś tak mi się za starością to skojarzyło…) lub przez nas (dziurawe ręce lub szczęka). I to jest ta pozytywna strona ich obecności.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Do najczęściej występujących należą:&lt;/p&gt;&lt;p&gt;a/ &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Sk%C3%B3ro%C5%BCar%C5%82oczek_skryty" target="_blank" title="Skórożarłoczek skryty"&gt;skórożarłoczek skryty&lt;/a&gt; (&lt;em&gt;Dermatophagoides pteronyssinus&lt;/em&gt;)&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;b/ Euroglyphus maynei&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;em&gt;c/ Dermatophagoides farinae&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Skórożarłoczek skryty jest gatunkiem najczęściej bytującym w bezpośrednim otoczeniu człowieka, czyli w jego domostwach. Najchętniej żyje i rozmnaża się w 25 st. C i 70-80% &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wilgotno%C5%9B%C4%87_powietrza" target="_blank" title="Wilgotność powietrza"&gt;wilgotności&lt;/a&gt;. Temperatura powyżej 60 stopni lub poniżej zera jest dla pajęczaka zabójcza. Podobnie, gdy jest zbyt sucho lub zbyt wilgotno. Roztocze nie występują też na wysokościach powyżej 1000m, ale powodów na razie nauka nie zna.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Jego wygląd jest następujący: ma owalne ciało, białawej barwy. Szczecinki na &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Idiosoma" target="_blank" title="Idiosoma"&gt;idiosomie&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Odn%C3%B3%C5%BCa" target="_blank" title="Odnóża"&gt;odnóżach&lt;/a&gt; są długie i sterczące. Samica ma od ok. 420 &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Mikrometr" target="_blank" title="Mikrometr"&gt;µm&lt;/a&gt; długości i 320 µm szerokości, zaś samiec od ok. 420 µm długości i 245 µm szerokości. Dorosły osobnik ma odnóży osiem, chociaż w stadium larwalnym mają tylko sześć. Samiec na ogół żyje 19-30 dni, podczas gdy samica ponad dwa miesiące. Pilnuje ona jajeczek w ostatnich 30 dniach życia. (I kto tu jest tzw. „słaba płeć”, pomimo pilnowania też… - to tak na marginesie – nie mogłem się, przepraszam, powstrzymać).&lt;/p&gt;&lt;p&gt;No to teraz przejdźmy do negatywnych stron współbycia z roztoczami.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Otóż odchody oraz pewne białka skórożarłoczka skrytego należą do głównych alergenów, czyli środków uczulających, które prowadzą człowieka do nabycia i rozwoju np. astmy oskrzelowej. Jeśli w przeciętnym materacu żyje 1.000.000 roztoczy i każdy z nich produkuje enzym trawienny (jelitowy) do trawienia skóry zwany proteaza cysteinowa, który potem trafia do jego odchodów i pojawia się na takim materacu, to trudno się dziwić, iż, jeśli dana osoba cierpi na alergię powodowaną przez roztocze, to wówczas ma ogromną szansę zachorować. Obecność roztoczy, ich odchody, odnóża mogą powodować reakcje alergiczne w postaci swędzeń, kaszlu czy duszności nawet. Takim alergizującym czynnikiem może być także smog, który z racji swojego składu – głównie kurz, a w nim nasz znajomy roztocz – może działać jak wysoce prężny alergen. A generalnie to wszelkie przedmioty, jakich w domu nie możemy wyprać, opłukać pod bieżącą wodą lub chociażby przetrzeć na mokro, niosą one zagrożenie kontaktu z alergenami roztoczo-pochodnymi.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Definicja alergenu? To każdy &lt;strong&gt;antygen&lt;/strong&gt;, czyli substancja, jaka zostanie wprowadzona do organizmu i wywołuje jego reakcję obronną skierowaną przeciwko niej właśnie.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Zaś &lt;strong&gt;alergen&lt;/strong&gt;, to substancja wywołująca w organizmie nieprawidłowe reakcje odpornościowe, a którą organizm rozpoznaje jako obcą. Znamy alergeny &lt;em&gt;wziewne&lt;/em&gt; (np. pyłki traw, które wdychamy), &lt;em&gt;kontaktowe&lt;/em&gt; (co działają po kontakcie ze skórą – np. proszki do prania, lateks, metale), &lt;em&gt;pokarmowe&lt;/em&gt; (po zjedzeniu czegoś mamy wysypkę, biegunkę, duszności itp.) oraz &lt;em&gt;wstrzyknięte &lt;/em&gt;(jady owadów, które powodują objawy od obrzęku (komar) do ciężkiej reakcji organizmu – wstrząs anafilaktyczny). Jednym słowem alergenem może być prawie każda substancja, także  leki. Najtrudniejszym dla medycyny jest to, że alergeny nie wykazują jakichś szczególnych cech i podobieństw, co ogranicza możliwość jednoznacznego określenia, czy dana substancja jest, czy nie, alergenem.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Co na to profilaktyka, czyli zapobieganie zawczasu narażeniu się na alergeny roztoczy?&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Najprostszą metodą jest unikanie narażenia na uczulający alergen. Jak? No to proszę:&lt;/p&gt;&lt;p&gt;- częste odkurzanie, najlepiej odkurzaczami wyposażonymi w filtry HEPA&lt;/p&gt;&lt;p&gt;- regularne osuszanie powierzchni zamiana dywanów na panele podłogowe regularne trzepanie materacy i dywanów&lt;/p&gt;&lt;p&gt;- zastosowanie urządzeń parowych do czyszczenia&lt;/p&gt;&lt;p&gt;- używanie pościeli łatwej do częstego prania – syntetyki – z jednoczesnym unikaniem pierza – pranie minimum raz na 3 miesiące&lt;/p&gt;&lt;p&gt;- wykładanie pościeli zimą na mróz, a latem na słońce&lt;/p&gt;&lt;p&gt;- używanie poszewek na poduszki i kołdry zrobionych z nieprzepuszczalnych, syntetycznych materiałów&lt;/p&gt;&lt;p&gt;- wkładanie pluszowych, dziecięcych zabawek na parę godzin do lodówki&lt;/p&gt;&lt;p&gt;- zmniejszenie wilgotności w mieszkaniu do maks. 70% (najlepiej mniej – dobra wentylacja)&lt;/p&gt;&lt;p&gt;- zastosuj antyalergiczne pokrowce na materace – nazwy nie podam by uniknąć kryptoreklamy – ale Google wie wszystko…&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Te metody nie zapewniają całkowitego wyeliminowania roztoczy z otoczenia i dania znaczącej, trwałej poprawy, a są czasochłonne i niekiedy kosztowne. Po prosu to zwierzątko jest tak świetnie osadzone w swoim ekosystemie, że nawet człowiek nie jest w stanie dać mu odpór.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;A nam, ludziom, wciąż się wydaje, że jesteśmy klasą wiodącą…&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Bibliografia&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Mechowce – roztocze ekosystemów lądowych. W. Niedbała. PWN, Warszawa 1980&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Encyklopedia Onet Wiem&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wikipedia Wolna Encyklopedia&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wielka Encyklopedia Powszechna PWN, Warszawa 1962&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Mały słownik zoologiczny – bezkręgowce. Wiedza Powszechna, Warszawa1984&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Słowniczek ortograficzny. I. Stopniewicz. PZWS, Warszawa 1958&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Polski Informator Medyczny&lt;/p&gt;---&lt;br /&gt;
    &lt;p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;                                                        ANDRZEJ  AROKIS&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;                                      &lt;a href="http://www.domowezwierzadko.blogspot.com" target="_blank"&gt;www.domowezwierzadko.blogspot.com&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;                                              kwatermistrz@poczta.onet.eu&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;
Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;p&gt;
&lt;A HREF="http://www.patbank.pl"&gt;PatBank.pl - bank banków&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://www.bankron.pl"&gt;Bankron.pl - segregator finansowy&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://czaswiedzy.pl"&gt;CzasWiedzy.pl - kiosk i księgarnia&lt;/A&gt;
&lt;/p&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4343348648720136313-5935898455786583981?l=domowezwierzeta.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZwierztaDomowe/~4/NzW336-pb9U" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/feeds/5935898455786583981/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/roztocze-tez-niestety-domowe-zwierzatka_03.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/5935898455786583981?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/5935898455786583981?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZwierztaDomowe/~3/NzW336-pb9U/roztocze-tez-niestety-domowe-zwierzatka_03.html" title="Roztocze – też niestety domowe zwierzątka – Cz.2" /><author><name>PatronX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10821932517212828605</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_-iX3UzucYW8/TSTx81-qN-I/AAAAAAAAADY/cqSUyZYVhgo/S220/patryk-wisniewski.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/roztocze-tez-niestety-domowe-zwierzatka_03.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0AFR34_fyp7ImA9WhRbEks.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4343348648720136313.post-4813443858691537243</id><published>2012-02-03T11:41:00.001+01:00</published><updated>2012-02-03T11:41:56.047+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-03T11:41:56.047+01:00</app:edited><title>Biały Owczarek Szwajcarski</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/c0u1D5PojPWvvXd2odebRagiGmU/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/c0u1D5PojPWvvXd2odebRagiGmU/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/c0u1D5PojPWvvXd2odebRagiGmU/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/c0u1D5PojPWvvXd2odebRagiGmU/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;h2&gt;Biały Owczarek Szwajcarski.&lt;/h2&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest MARIUSZ  DANIELCZYK&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
Owczarek Szwajcarski to piękny pies, od którego trudno oderwać wzrok, któremu uroku dodaje białe umaszczenie i kontrastująca z nim ciemna oprawa oczu. Biel sprawia, że sylwetka psa wydaje się lekka i delikatna jak twierdzą niektórzy jego miłośnicy.&lt;br /&gt;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Pochodzenie tej rasy nie zostało w pełni udokumentowane. Na pewno jest ona spokrewniona z owczarkiem niemieckim. Białe owczarki bez problemu odnajdują się w wielu specjalnościach. Są przede wszystkim wspaniałymi psami rodzinnymi. Wykorzystuje się je również jako zwierzęta obronne, stróżujące, meldunkowe, ratownicze. Część z nich sprawdza się w dogoterapi i w roli przewodników.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;BOS występuje w dwóch, uznawanych przez FCI odmianach: krótko-i długo-włosej. Ta ostatnia ma charakterystyczne pióra na łapach, bardziej puszysty ogon i swobodnie zwisające dłóższe włosy w okolicach uszu.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;CHARAKTER-PLUSY: inteligentny, wszechstronny pies użytkowy, tolerancyjny(wobec dzieci i zwierząt), nie wymaga intensywnej pielęgnacji, przywiązany do opiekuna, aktywny.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;MINUSY: nieufny wobec obcych, wrażliwy, skłonny do dominacji(samce), bywa hałaśliwy, nie znosi samotności, linieje. To wyjątkowo wrazliwy pies, a samotność mu nie służy. W niesprzyjających okolicznościach może łatwo popaść w depresję, która bywa kłopotliwa nie tylko dla niego, ale i otoczenia. Dlatego należy stale zapewniać mu towarzystwo. Cechuje go duża tolerancja wobec dzieci. Psom tym na ogół nie przeszkadza żywiołowa i hałaśliwa natura maluchów. Dojrzewają stosunkowo pózno, a szczenięca radość i chęć do zabaw obserwuje się nawet u dorosłych osobników. Cechy te czynią ich wspaniałymi kompanami dziecięcych szaleństw. Biały owczarek szwajcarski nadaje się zarówno do mieszkania w bloku, jak i do domu z ogrodem. Doskonale sprawdzi się w roli psa rodzinnego. Swoją obecnością umili czas aktywnym osobom starszym oraz samotnym. Ważne, aby życie było barwne, ciekawe, obfitowało w nowe wyzwania, a właściciel interesował się nim i nie szczędził mu czułości.&lt;/p&gt;---&lt;br /&gt;
    &lt;p&gt;&lt;p&gt;Mario.http://mojpies-mario.blogspot.com&lt;/p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;
Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;p&gt;
&lt;A HREF="http://www.patbank.pl"&gt;PatBank.pl - bank banków&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://www.bankron.pl"&gt;Bankron.pl - segregator finansowy&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://czaswiedzy.pl"&gt;CzasWiedzy.pl - kiosk i księgarnia&lt;/A&gt;
&lt;/p&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4343348648720136313-4813443858691537243?l=domowezwierzeta.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZwierztaDomowe/~4/9v7mIMcDBTs" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/feeds/4813443858691537243/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/biay-owczarek-szwajcarski.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/4813443858691537243?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/4813443858691537243?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZwierztaDomowe/~3/9v7mIMcDBTs/biay-owczarek-szwajcarski.html" title="Biały Owczarek Szwajcarski" /><author><name>PatronX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10821932517212828605</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_-iX3UzucYW8/TSTx81-qN-I/AAAAAAAAADY/cqSUyZYVhgo/S220/patryk-wisniewski.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/biay-owczarek-szwajcarski.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0QCSH48fSp7ImA9WhRbEks.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4343348648720136313.post-5839697588895856354</id><published>2012-02-03T11:36:00.001+01:00</published><updated>2012-02-03T11:36:09.075+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-03T11:36:09.075+01:00</app:edited><title>Roztocze – też niestety domowe zwierzątka – Cz.1</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/VlQLTSHFWOM7cp5eMAPmoHa0loE/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/VlQLTSHFWOM7cp5eMAPmoHa0loE/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/VlQLTSHFWOM7cp5eMAPmoHa0loE/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/VlQLTSHFWOM7cp5eMAPmoHa0loE/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;h2&gt;Roztocze – też  niestety  domowe  zwierzątka – Cz.1&lt;/h2&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest AROKIS&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
Są zwierzętami kosmopolitycznymi, gdyż zamieszkują cały świat. Nasze domy też. W niektórych miejscach nie występowałyby, gdyby nie zostały tam zawleczone w wyniku naszej, ludzkiej działalności. W części 1 opowiem ogólnie o roztoczach, by przybliżyć Wam ogólną wiedzę o nich.&lt;br /&gt;
&lt;p&gt;Zacznę od systematyki: &lt;em&gt;Domena&lt;/em&gt; – eukarionty; &lt;em&gt;Królestwo&lt;/em&gt; – zwierzęta; &lt;em&gt;Typ&lt;/em&gt; – stawonogi; &lt;em&gt;Podtyp&lt;/em&gt; – szczękoczułkowce; &lt;em&gt;Gromada&lt;/em&gt; – pajęczaki (łac. Arachida); &lt;em&gt;Rząd&lt;/em&gt; – &lt;strong&gt;roztocze&lt;/strong&gt; (łac. Acarina). Naukowym ich badaniem zajmuje się  &lt;em&gt;akarologia &lt;/em&gt;(gr. akari – gatunek roztocza, logos – nauka).&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Spotkać je można we wszystkich prawie środowiskach i strefach klimatycznych. Znajdujemy je w glebie, w przybrzeżnych, słodkich wodach (tzw. wodopójki), w strefie polarnej i w gorących źródłach Islandii. Podróżują razem z kurzem. Są nieduże, mikroskopijnej wręcz wielkości, gdyż długość ich waha się od kilkuset mikrometrów do około 1 mm. Ciało na ogół owalne, podzielone na niewyraźne segmenty, pokryte cienkim oskórkiem. Większość gatunków jest drapieżna lub roślinożerna, ale część prowadzi typowo pasożytniczy tryb życia. Narządy gębowe mają typu kłująco-ssącego wyposażone w szczękoczułki i nogogłaszczki. Pierwsze służą do pobierania pokarmu, drugie zaś pełnią funkcje czuciowe. Z niewielkimi wyjątkami nie posiadają oczu. I ta, przednia część ciała roztocza nazywa się &lt;em&gt;gnatosoma&lt;/em&gt;. Druga, większa część nazywana&lt;em&gt; idiosomą&lt;/em&gt;, dzieli się na &lt;em&gt;podosomę &lt;/em&gt;wyposażona w od 1 do 4 par odnóży krocznych oraz &lt;em&gt;opistosomę&lt;/em&gt; czyli część tylną pozbawioną odnóży.&lt;em&gt; &lt;/em&gt;Narządy zmysłów (czuciowe i węchowe) w postaci szczecinek i zagłębień. Wewnętrzna budowa to: układ krwionośny w postaci tylko zatok, układ pokarmowy trzyczęściowy, o złożonej budowie, posiadający gruczoły ślinowe, wole, jelito z uchyłkami i gruczołami produkującymi lepkie śluzy. Roztocze pobierają pokarm wsysając go dzięki żołądkowi działającemu jak pompa ssąca. Są rozdzielnopłciowe. U samców wyróżnić można gonady i penis, a u większości samic pokładełko. Ich rozwój dzieli się na jajo, larwa, nimfa i imago, czyli postać dorosła. Układ wydalniczy stanowią zamknięte od strony jamy ciała kanaliki zbierające odpady przemiany materii, których ujścia są do jelita. Noszą one nazwę cewek Malpighiego (łac. Vasa Malpighii). Wymiana gazowa, czyli oddychanie, odbywa się przy pomocy tchawek, a czasem przez całą powierzchnię ciała. Nauka poznała już około 30 tys. gatunków  (rozkruszki, kleszcze, świerzbowce), a wiadomo, że to jeszcze nie wszystkie.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Roztocze żyjące w glebie to &lt;em&gt;geobionty.&lt;/em&gt; A generalnie należą do grupy organizmów zwanych &lt;em&gt;destuenci&lt;/em&gt; lub &lt;em&gt;reducenci.&lt;/em&gt; Stanowią wraz z bakteriami, glonami, nicieniami, grzybami, pierwotniakami, skąposzczetami (dżdżownicami) oraz owadami jedno z najważniejszych ogniw w pokarmowym łańcuchu całego, naszego ekosystemu, gdyż zajmują się mineralizacją (rozkładem) martwej materii organicznej na dwutlenek węgla i wodę. A te proste składniki mogą wówczas bez problemu wrócić do powtórnego obiegu materii, co zamyka cykl życia na naszej planecie. Są więc roztocze saprofagami (gr. Sapros – zgniły, phagein – pożerać), gdyż odżywiają się martwymi i rozkładającymi się szczątkami innych organizmów.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Na koniec tej naukowej tyrady muszę przejść do wyjaśnienia problemu językowego dotyczącego nazewnictwa. Otóż słowo &lt;em&gt;roztocza&lt;/em&gt; jest w polskiej nomenklaturze naukowej synonimem pojęcia &lt;em&gt;saprofity&lt;/em&gt;, co stanowi określenie bakterii i grzybów. Natomiast słowo &lt;em&gt;roztocze&lt;/em&gt; to określenie złożonej grupy pajęczaków (Acari). Te tak podobnie wyglądające i brzmiące wyrazy wyraźnie się różnią, gdy porówna się ich formy deklinacyjne. I tak dla:&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;SAPROFITA&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;mianownik l. poj. &lt;strong&gt;roztocze&lt;/strong&gt; (r, nijaki), &lt;strong&gt;roztocz &lt;/strong&gt;(r. męski);     mianownik l. mn. &lt;strong&gt;roztocze &lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;             PAJĘCZAKA&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;mianownik l. poj. &lt;strong&gt;roztocz &lt;/strong&gt;(r. męski);      mianownik l. mn. &lt;strong&gt;roztocza&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Obecnie, nieomal wyłącznie, stosowana jest w nazwach geograficznych forma geomorfologiczna – &lt;strong&gt;Roztocze&lt;em&gt;.&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;mianownik l. poj. r&lt;strong&gt;oztocz&lt;/strong&gt; (r. żeński) i mianownik l. mn. &lt;strong&gt;roztocze&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;W części 2 napiszę o roztoczach kurzu domowego, czyli o, często całkiem nieświadomie prowadzonej przez nas, hodowli zwierząt oraz o tym, co ona ze sobą nam niesie. Zapraszam.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Bibliografia&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Mechowce – roztocze ekosystemów lądowych. W. Niedbała. PWN, Warszawa 1980&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Encyklopedia Onet Wiem&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wikipedia Wolna Encyklopedia&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wielka Encyklopedia Powszechna PWN, Warszawa 1962&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Mały słownik zoologiczny – bezkręgowce. Wiedza Powszechna, Warszawa1984&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Słowniczek ortograficzny. I. Stopniewicz. PZWS, Warszawa 1958&lt;/p&gt;---&lt;br /&gt;
    &lt;p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;                                                        ANDRZEJ  AROKIS&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;                                      &lt;a href="http://www.domowezwierzadko.blogspot.com" target="_blank"&gt;www.domowezwierzadko.blogspot.com&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;                                              kwatermistrz@poczta.onet.eu&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;
Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;p&gt;
&lt;A HREF="http://www.patbank.pl"&gt;PatBank.pl - bank banków&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://www.bankron.pl"&gt;Bankron.pl - segregator finansowy&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://czaswiedzy.pl"&gt;CzasWiedzy.pl - kiosk i księgarnia&lt;/A&gt;
&lt;/p&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4343348648720136313-5839697588895856354?l=domowezwierzeta.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZwierztaDomowe/~4/VdyIR9HTp-c" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/feeds/5839697588895856354/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/roztocze-tez-niestety-domowe-zwierzatka.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/5839697588895856354?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/5839697588895856354?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZwierztaDomowe/~3/VdyIR9HTp-c/roztocze-tez-niestety-domowe-zwierzatka.html" title="Roztocze – też niestety domowe zwierzątka – Cz.1" /><author><name>PatronX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10821932517212828605</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_-iX3UzucYW8/TSTx81-qN-I/AAAAAAAAADY/cqSUyZYVhgo/S220/patryk-wisniewski.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/roztocze-tez-niestety-domowe-zwierzatka.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CU4GSXY8cSp7ImA9WhRbEks.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4343348648720136313.post-8314929749594992746</id><published>2012-02-03T11:12:00.001+01:00</published><updated>2012-02-03T11:12:08.879+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-03T11:12:08.879+01:00</app:edited><title>Petsitter - opiekun dla zwierząt</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/OH67qxx71MHCaeOKRrTSyTRkXiw/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/OH67qxx71MHCaeOKRrTSyTRkXiw/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/OH67qxx71MHCaeOKRrTSyTRkXiw/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/OH67qxx71MHCaeOKRrTSyTRkXiw/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;h2&gt;Petsitter - opiekun dla zwierząt&lt;/h2&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest Monika  Gajda&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
Usługi petsitterów zyskują w ostatnich latach na popularności. Kim tak właściwie jest petsitter i kto może skorzystać z jego usług? Jest to osoba oferująca usługi związane z opieką nad zwierzętami domowymi. Każdy właściciel psa lub kota musi stanąć od czasu do czasu przed dylematem komu powierzyć opiekę nad swym pupilem.&lt;br /&gt;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Może do tego zmusić konieczność wyjazdu, choroba, dłuższe godziny pracy, udział w uroczystościach typu ślub/wesele, pojawienie się w domu małego dziecka i związane z nim obowiązki. Ludzie zawsze trzymali w domach psy i koty a jednak zawód petsittera pojawił się dopiero niedawno. Jest to prawdopodobnie spowodowane znacznie szybszym tempem życia w obecnych czasach, większej ilości godzin poświęcanych pracy. Wiele osób przeprowadza się do większych miast w poszukiwaniu pracy, w nowym miejscu zamieszkania nie ma rodziny ani wielu znajomych, raczej słabo zna sąsiadów. Jeśli jednak jest właścicielem czworonoga musi gdzieś szukać pomocy w opiece nad nim gdy zajdzie taka potrzeba. Niektórzy nie zdają sobie sprawy z tego, że są hotele dla zwierząt lub właśnie petsitterzy, którzy w takich sytuacjach mogą pomóc, przez to albo nie decydują się w ogóle na posiadanie psa czy kota albo może dochodzić do przykrych sytuacji porzucenia zwierzęcia lub oddania go do lokalnego schroniska dla zwierząt. Petsitter może być szczęśliwym rozwiązaniem problemu tych, którzy bardzo chcieliby mieć psa ale spędzają w pracy wiele godzin dziennie, w takim przypadku dochodzący opiekun może wyprowadzać psa na spacer w czasie pracy jego właściciela. Również młodzi rodzice mogą rozważyć możliwość korzystania z takich usług. Pojawienie się w domu małego dziecka wiąże się z wieloma nowymi obowiązkami, mniej czasu poświęcanemu psu, krótsze spacery, wiele nowych ograniczeń, to wszystko może negatywnie odbić się na zachowaniu psa. Codzienny, aktywny spacer z petsitterem może temu zapobiec.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Petsitterzy nie są jedynie alternatywą dla hoteli dla psów, zapewniają psu domową atmosferę w czasie wyjazdu właściciela lub odwiedzają psa w jego własnym mieszkaniu co znacznie zmniejsza stres zwierzęcia związany nie tylko z rozłąką z właścicielem ale i z nowym miejscem w jakim się wtedy może znaleźć. Oferta usług petsittera jest zresztą znacznie bogatsza i nie obejmuje tylko spacerów z psem czy opieki nad nim w czasie wyjazdów właścicieli, wielu opiekunów zwierząt posiada również wiedzę z zakresu podstawowego wychowania i szkolenia psa, opieki nad psem chorym (to bardzo ważne by upewnić się, że dana osoba poradzi sobie z właściwą opieką i pielęgnacją chorego zwierzęcia), petsitter może również zabrać psa do weterynarza lub salonu piękności dla psów gdy właściciel nie ma na to czasu a zachodzi taka potrzeba.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Jak znaleźć odpowiedniego opiekuna dla psa czy kota? W popularnych serwisach ogłoszeniowych znajdziemy mnóstwo ofert tego typu usług, warto jednak poświęcić trochę czasu na znalezienie właściwej osoby. Zapytajmy o posiadane doświadczenia w opiece nad cudzymi (to bardzo ważne!) zwierzętami, to że w czyimś domu od zawsze były zwierzęta nie oznacza że taka osoba będzie potrafiła przewidzieć różne możliwe reakcje obcego psa. Poprośmy o referencje od poprzednich klientów, pozytywna opinia mamy lub cioci nie ma dużej wartości informacyjnej. Wielu petsitterów kształci się w dziedzinach zachowania się zwierząt i opieki nad nimi, dzięki temu wiemy że dana osoba ma co najmniej podstawowe pojęcie na temat potrzeb i psychiki psów lub kotów. W sieci znajdziemy specjalne serwisy dzięki którym możemy znaleźć petsitterów działających w naszej okolicy.    &lt;/p&gt;---&lt;br /&gt;
    &lt;p&gt;&lt;p&gt;Monika Gajda - opieka dla psów i kotów, szkolenie psów, doradztwo w problemach behawioralnych psów - Kraków.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="/artykuly/edytuj/petsitter-krakow.pl" target="_self"&gt;http://petsitter-krakow.pl/&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;
Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;p&gt;
&lt;A HREF="http://www.patbank.pl"&gt;PatBank.pl - bank banków&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://www.bankron.pl"&gt;Bankron.pl - segregator finansowy&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://czaswiedzy.pl"&gt;CzasWiedzy.pl - kiosk i księgarnia&lt;/A&gt;
&lt;/p&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4343348648720136313-8314929749594992746?l=domowezwierzeta.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZwierztaDomowe/~4/2dzqNvt0D-8" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/feeds/8314929749594992746/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/petsitter-opiekun-dla-zwierzat.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/8314929749594992746?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/8314929749594992746?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZwierztaDomowe/~3/2dzqNvt0D-8/petsitter-opiekun-dla-zwierzat.html" title="Petsitter - opiekun dla zwierząt" /><author><name>PatronX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10821932517212828605</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_-iX3UzucYW8/TSTx81-qN-I/AAAAAAAAADY/cqSUyZYVhgo/S220/patryk-wisniewski.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/petsitter-opiekun-dla-zwierzat.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A0cESXg8cSp7ImA9WhRbEkg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4343348648720136313.post-895514206010170967</id><published>2012-02-03T09:50:00.001+01:00</published><updated>2012-02-03T09:50:08.679+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-03T09:50:08.679+01:00</app:edited><title>Zdrowie szczenięcia</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/KXufQJKB4z2nwWw9f1Xz-Pkjb1M/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/KXufQJKB4z2nwWw9f1Xz-Pkjb1M/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/KXufQJKB4z2nwWw9f1Xz-Pkjb1M/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/KXufQJKB4z2nwWw9f1Xz-Pkjb1M/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;h2&gt;Zdrowie szczenięcia&lt;/h2&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest Kosik&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
         Po około dwóch tygodniach od przyniesienia szczeniaka do domu należy skontaktować się z lekarzem weterynarii, aby sprawdził czy pies jest zdrowy.&lt;br /&gt;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Niestety, niekiedy lekarz może stwierdzić poważne kłopoty zdrowotne. W tym przypadku powinniście wspólnie zdecydować, czy zwrócić szczeniaka, czy zażądać zwrotu kosztów leczenia od hodowcy. Po upływie dłuższego czasu trudno udowodnić, że za zły stan zdrowia psa odpowiada hodowca.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Jeśli pierwsza wizyta w lecznicy weterynaryjnej będzie przykra dla szczeniaka, następne mogą być bardzo trudne dla wszystkich. Lekarz weterynarii postara się uspokoic swojego pacjenta, ale dobrze jest zabrać ze sobą na pierwszą wizytę smakołyki, aby mógł podać je przed i w czasie badania. Wszystko po to, aby szczeniak miał tylko przyjemne wspomnienia z pobytu w lecznicy, nie bał się i nie wyrywał.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Ochrona przed chorobami zakaźnymi&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Lekarz weterynarii może od razu rozpocząć cykl szczepień przeciwko najczęstszym zakaźnym chorobom psów lub poradzi odczekać kilka dni. Pierwsze szczepionki podaje się dwukrotnie zazwyczaj między 4 a 8 tygodniem życia, by zapewnić szczeniakowi kompletną ochronę. Ochrona nie jest całkowita jeszcze przez ponad tydzień od ostatniej szczepionki i w tym czasie szczeniaka nie można wyprowadzać z domu, chyba że będziemy go nieść na rękach. Od lekarza weterynarii otrzymasz książeczkę zdrowia, z datami odnotowanych szczepień. Zachowaj ją, aby co roku rejestrować kolejne szczepienia. Lekarz weterynarii powinien również poradzić, jak odrobaczać psa. W zasadzie wszystkie szczenięta mają glisty. Zarażają się nimi od matki, poprzez łożysko jeszcze przed urodzeniem, a także ssąc zakażone mleko. Jeśli glisty są zbyt liczne, mogą powodować poważne dolegliwości. Lekarz weterynarii zapisze najodpowiedniejszy środek na odrobaczenie.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Szczenięta powinny być rutynowo odrobaczane co dwa tygodnie do 12 tygodnia życia, poźniej co miesiąc aż do 6 miesiąca życia. Jeżeli szczenię przyjmuje środki odrobaczające przeciwko innym obleńcom, to zwalczają one również glisty.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Dowiedz się również, jak chronić psa przed pchłami. Swędzenie i małe skupiska ciemnych drobin brudu w sierści świadczą o tym, że szczeniak ma pchły. Pchły rozmnażają się bardzo szybko, więc natychmiast zacznij działać. Również pozostałe zwierzęta w domu, ich posłania, dywany i obicia mebli będą wymagały odpchlenia.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Codziennie sprawdzaj stan zdrowia szczeniaka, usuń wydzielinę z kącików oczu, sprawdź stan uszu i wnętrza pyska. Odgarnij ręką sierść, by sprawdzić, czy nie ma śladu pcheł i unieś ogon psa, by sprawdzić, czy sierść pod nim jest czysta. Takie rutynowe badanie przyzwyczai szczeniaka do dotyku i pozwoli na szybkie wykrycie wszelkich problemów zdrowotnych, zamin się rozwiną. Powinieneś również od czasu do czasu czesać szczeniaka.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;Ochrona zdrowia szczenięcia&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;- W ciągu kilku dni po przyniesieniu psa do domu, sprawdź stan jego zdrowia, poddając go badaniu przez lekarza weterynarii.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;- Upewnij się, że szczeniak otrzymuje wszelkie niezbędne szczepienia ochronne.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;- Pamiętaj o odrobaczaniu.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;- Regularnie czesz szczenię, sprawdzaj, czy nie ma pcheł, zaczerwienionych uszu lub innych podrażnień.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;- Sprawdzaj czy zęby rozwijają się prawidłowo.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;- Rozważ możliwość ubezpieczenia szczenięcia.&lt;/p&gt;---&lt;br /&gt;
    &lt;p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="/artykuly/edytuj/kosik_wszystkoopsach.blogspot.com" target="_self"&gt;kosik_wszystkoopsach.blogspot.com&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;
Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;p&gt;
&lt;A HREF="http://www.patbank.pl"&gt;PatBank.pl - bank banków&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://www.bankron.pl"&gt;Bankron.pl - segregator finansowy&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://czaswiedzy.pl"&gt;CzasWiedzy.pl - kiosk i księgarnia&lt;/A&gt;
&lt;/p&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4343348648720136313-895514206010170967?l=domowezwierzeta.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZwierztaDomowe/~4/cG9HUDn9yYg" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/feeds/895514206010170967/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/zdrowie-szczeniecia.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/895514206010170967?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/895514206010170967?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZwierztaDomowe/~3/cG9HUDn9yYg/zdrowie-szczeniecia.html" title="Zdrowie szczenięcia" /><author><name>PatronX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10821932517212828605</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_-iX3UzucYW8/TSTx81-qN-I/AAAAAAAAADY/cqSUyZYVhgo/S220/patryk-wisniewski.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/zdrowie-szczeniecia.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;Ak8EQng-eCp7ImA9WhRbEkg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4343348648720136313.post-270902582710953459</id><published>2012-02-03T09:46:00.001+01:00</published><updated>2012-02-03T09:46:43.650+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-03T09:46:43.650+01:00</app:edited><title>Nauka zachowania czystości</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/3AtQSjLWydgJyZcWiHNUREUsfh0/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/3AtQSjLWydgJyZcWiHNUREUsfh0/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/3AtQSjLWydgJyZcWiHNUREUsfh0/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/3AtQSjLWydgJyZcWiHNUREUsfh0/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;h2&gt;Nauka zachowania czystości&lt;/h2&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest Kosik&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
Nauka zachowania czystości opiera się na naturalnym instynkcie, który powstrzymuje szczenię przed zanieczyszczaniem miejsc, w których sypiają. Aby osiągnąć sukces, musisz uzbroić się w cierpliwość i wytrwałość oraz zrozumieć potrzeby swojego szczenięcia.&lt;br /&gt;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;W wieku około 8 tygodni szczenię oddaje mocz w ciągu dnia co około dwie godziny. Kał - trzy do sześciu razy dziennie, w zależności od rodzaju pokarmu, którym jest żywione - łatwo strawny pokarm niewielkiej objętości jest najlepszy. Wypróżnia się najczęściej rano, po przebudzeniu, zaraz po jedzeniu, tuż po drzemce i kiedy jest podekscytowane (na przykład w czasie wizyt gości).&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Gdy szczenię chce się załatwić, zaczyna węszyć i kręcić sie w kółko. Naucz się rozpoznawać te sygnały. Zabierz wtedy szczenię na dwór i zostań z nim. Pochwal lub nagrodź szczenię, gdy tylko załatwi się we właściwym miejscu. Dzięki temu następnym razem pies również będzie chciał zasłużyć na nagrodę.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Jeśli mieszkasz w bloku, rozłuż gazetę koło drzwi wejściowych i naucz psa korzystać z nich. Kiedy już się tego nauczy, zabieraj je przed dom i kładź gazetę na trawie. Pochwal szczenię, jeśli załatwi się na gazety. Po jakimś czsie przestań rozkładać gazetę i nagradzaj szczenię, gdy załatwi się na trawniku. Przyzwyczjaj psa do pozostawania przez pewien czas samotnie, w specjalnym kojcu lub klatce. Dzięki temu, jeśli będziesz musiał zostawić szczenię samo w mieszkaniu, nie zabrudzi ono twoich dywanów.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;"Wypadki"&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Twoje szczenię z pewnością od czasu do czasu załatwi się w nieodpowiednim miejscu, ale w miarę jak bedzie dorastało, "wypadki" powinny zdarzać się coraz rzadziej. Do sprzątania odchodów używaj ciepłej wody i środków usuwających przykre zapachy. Usunięcie zapachu zniechęci szczenię do powracania w to samo miejsce. Nie karć szczenięcia za takie "wypadki". Jeśli jednak złapiesz je na gorącym uczynku, powiedz głośno i zdecydowanie "nie" i wynieś go na zewnątrz. Pochwal entuzjastycznie, jeśli dokończy załatwiać się na dworze.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Niektóre szczenięta uczą się zachowywać czystość znacznie szybciej niż inne, ale bądź przygotowany na to, że szczeniak będzie umiał załatwiać swoje naturalne potrzeby dopiero w wieku 7-8 miesięcy. Jeśli masz problemy z nauczeniem psa porządku, spytaj lekarza weterynarii, czy przyczyną nie są problemy fizjologiczne. Pomóc może zmiana karmy, zwłaszcza na mniej treściwą.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;em&gt;"Wypadki" psów dorosłych&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Wypadki zdarzają się nawet dorosłym, nauczonym czystości psom. Jeśli jednak stają się uporczywe, przyczyną takiego stanu mogą być poważne zaburzenia zachowania lub zdrowia. Gdy zaczynają znaczyć różne przedmioty w domu - ściany, stoły, stojaki na rośliny, a nawet nogi gości, często to znak, że pies czuje się niepewnie. Być może zmieniło się coś w jego otoczeniu, zestresowała go przeprowadzka do nowego mieszkania lub w domu pojawił się nowy pies. Niekiedy wystarczy usunąć przyczynę, aby zachowanie psa wróciło do normy. Gdy zawodzą inne środki, jedynym rozsadnym wyjściem jest kastracja psa.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Niektóre psy pozostawione same, wpadają w panikę i w rezultacie załatwiją się w domu. Nie karć psa i nie krzycz na niego, jeśli narobi bałaganu podczas twojej nieobecności. To tylko pogorszy sprawę i spotęguje obawy psa przed rozłąką. Przyczyny takiego problemu mogą być bardzo złożone i powinieneś poszukać profesjonalnej pomocy.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Powtarzające się, niekontrolowane oddawanie kału lub moczu jest często objawem choroby psychicznej, zwłaszcza u starszych psów. Nagły atak biegunki również może sprawić, że nawet najlepiej wychowany pies zacznie załatwiać się w domu. W takich przypadkach zawsze szukaj pomocy u lekarza weterynarii.&lt;/p&gt;---&lt;br /&gt;
    &lt;p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="/artykuly/edytuj/kosik_wszystkoopsach,blogspot.com" target="_self"&gt;kosik_wszystoopsach.blogspot.com&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;
Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;p&gt;
&lt;A HREF="http://www.patbank.pl"&gt;PatBank.pl - bank banków&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://www.bankron.pl"&gt;Bankron.pl - segregator finansowy&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://czaswiedzy.pl"&gt;CzasWiedzy.pl - kiosk i księgarnia&lt;/A&gt;
&lt;/p&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4343348648720136313-270902582710953459?l=domowezwierzeta.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZwierztaDomowe/~4/xpoqqX-8u1E" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/feeds/270902582710953459/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/nauka-zachowania-czystosci.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/270902582710953459?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/270902582710953459?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZwierztaDomowe/~3/xpoqqX-8u1E/nauka-zachowania-czystosci.html" title="Nauka zachowania czystości" /><author><name>PatronX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10821932517212828605</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_-iX3UzucYW8/TSTx81-qN-I/AAAAAAAAADY/cqSUyZYVhgo/S220/patryk-wisniewski.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/nauka-zachowania-czystosci.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkENQ3k6eSp7ImA9WhRbEkg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4343348648720136313.post-5350184586540839393</id><published>2012-02-03T09:44:00.001+01:00</published><updated>2012-02-03T09:44:52.711+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-03T09:44:52.711+01:00</app:edited><title>Szczenię w domu</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/MMYQE3L56pCVK8Xk0o360MqTR1U/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/MMYQE3L56pCVK8Xk0o360MqTR1U/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/MMYQE3L56pCVK8Xk0o360MqTR1U/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/MMYQE3L56pCVK8Xk0o360MqTR1U/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;h2&gt;Szczenię w domu&lt;/h2&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest Kosik&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
Przybycie szczenięcia spowoduje wielkie ożywienie, zwłaszcza gdy jesteś właścicielem psa po raz pierwszy. Szczenię bedzie miało dość wrażeń jak na jeden dzień.&lt;br /&gt;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Szczenię będzie miało dość wrażeń jak na jeden dzień - odłączenie od matki i rodzeństwa, podróż w nieznane, przybycie na nowe miejsce, nowi opiekunowie, nowe posłanie, zapachy, hałasy - więc nie stresuj go bardziej i pozwól mu odpocząć. Pamiętaj, że szczenię śpi przez większą część dnia.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Stopniowo oswajaj młode z nowymi ludźmi i różnymi bodźcami. Dzieci muszą być pod kontrolą i nie powinny bawić się ze szczeniakiem, zanim się do nich nie przyzwyczai. Wybierz cichy kąt w kuchni lub pokoju i nakarm szczeniaka. Będziesz potrzebował stabilnej miski, żeby nie mogło sie nią bawić (dobra jest mała miska z prostymi brzegami, chroniącymi przed rozrzuceniem karmy) i większej na wodę.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Młody psiak jest wyjątkowo ciekawski. Uważaj na przewody elektryczne, kubki z gorącą kawą i rozrzucone dziecięce zabawki. Barierka powstrzyma je przed wejściem do niedozwolonych miejsc w domu. Schowaj wartościowe rzeczy (i kapcie!) przed małymi ząbkami.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Po dniu pełnym wrażeń w nowym domu szczenię będzie chciało odpocząć. Nie musi mieć specjalnego posłania. Odpowiednie będzie zwykłe pudło kartonowe z wycietym otworem. Dla wygody szczenięcia wyłóż pudło starymi ręcznikami lub kocem. Zanim ułożysz go do snu, sprawdź, czy jest najedzony, wynies na dwór, żeby się załatwił, nim ułoży się do snu. Wyjdź cicho z pokoju - nie rób zamieszania i zignoruj wszelkie protesty, choćby były najsilniejsze, inaczej pies szybko sie nauczy, że skomlenie jest najlepszym sposobem zwócenia na siebie uwagi. Jeśli szczenię śpi z tobą w sypialni przez kilka pierwszych nocy, nie bierz go do łóżka, gdy tylko zaskomli, inaczej nie będziesz mógł go potem tego oduczyć.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Czego będzie potrzebowało szczenię&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;- Miejsca do jedzenia. &lt;/strong&gt;Miski na pokarm i wodę postaw w spokojnym kącie, z dala od miejsca, w którym jadasz posiłki.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;- &lt;strong&gt;Miejca do spania. &lt;/strong&gt;Może to być pudło kartonowe, wyłożone materiałem łatwym do prania, umieszczone w miejscu bez przeciągów. Jeśli pozwolisz szczenięciu spać w łóżku, wiedz, że trudni będzie je tego potem oduczyć.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;- Dokladnego badania &lt;/strong&gt;przez lekarza weterynarii w ciągu pierwszego tygodnia pobytu w domu.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;- Obroży i znaczka identyfikacyjnego. &lt;/strong&gt;Upewnij się, czy obroża nie jest zbyt luźna, lub zbyt ciasna. Będziesz musiał ją wymieniać, ponieważ szczenię rośnie, kup tanią, wykonaną z taśmy.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;- Krótkiej, mocnej smyczy &lt;/strong&gt;do spacerów i długiej, automatycznej do nauki wykonywania poleceń.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;- Niezmienionej diety &lt;/strong&gt;w pierwszym tygodniu. Początkowo stosuj dietę zaleconą przez hodowcę.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;- Bezpiecznego otoczenia. &lt;/strong&gt;Usuń wszelkie potencjalne zagrożenia, z jakimi może zetknąć się szczenię. Musisz ustalić, do których pomieszczeń w domu nie wolno psu wchodzić.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;-Kojca do zabawy, &lt;/strong&gt;jeśli musisz na krótko pozostawić szczenię bez opieki.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;- Różnorodnych, bezpiecznych zabawek.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;---&lt;br /&gt;
    &lt;p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="/artykuly/edytuj/kosik_wszystkoopsach.blogspot.com" target="_self"&gt;kosik_wszystkoopsach.blogspot.com&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;
Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;p&gt;
&lt;A HREF="http://www.patbank.pl"&gt;PatBank.pl - bank banków&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://www.bankron.pl"&gt;Bankron.pl - segregator finansowy&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://czaswiedzy.pl"&gt;CzasWiedzy.pl - kiosk i księgarnia&lt;/A&gt;
&lt;/p&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4343348648720136313-5350184586540839393?l=domowezwierzeta.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZwierztaDomowe/~4/CtWXsAFLqzk" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/feeds/5350184586540839393/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/szczenie-w-domu.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/5350184586540839393?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/5350184586540839393?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZwierztaDomowe/~3/CtWXsAFLqzk/szczenie-w-domu.html" title="Szczenię w domu" /><author><name>PatronX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10821932517212828605</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_-iX3UzucYW8/TSTx81-qN-I/AAAAAAAAADY/cqSUyZYVhgo/S220/patryk-wisniewski.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/szczenie-w-domu.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkcHSH4-eCp7ImA9WhRbEkg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4343348648720136313.post-1013050583740611174</id><published>2012-02-03T09:33:00.001+01:00</published><updated>2012-02-03T09:33:59.050+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-03T09:33:59.050+01:00</app:edited><title>Historia pochodzenia Yorkshire Terrier</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UDGXvoMtaHz4rOhjj0lL33XvVBQ/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UDGXvoMtaHz4rOhjj0lL33XvVBQ/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UDGXvoMtaHz4rOhjj0lL33XvVBQ/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UDGXvoMtaHz4rOhjj0lL33XvVBQ/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;h2&gt;Historia pochodzenia Yorkshire Terrier&lt;/h2&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest wienix&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
Jak wielu posiadaczy psów rasy Yorkshire Terrier wie skąd  się ona wzięła? Jaką drogę ewolucji musiała przejść abyśmy dzisiaj mogli cieszyć się towarzystwem naszych pupili.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;p&gt;Historia powstania Yorkshire Terriera powiązana jest z  północnymi rejonami Anglii, hrabstwami Yorkshire, Manchester i Leeds. Wielkie psy i psy myśliwskie były przywilejem  wyłącznie dla bogaczy. Prostym biednym ludziom nie wolno było posiadać dużych psów stąd też powstała potrzeba na małego mocnego psa obdarzonego nieco agresywnym charakterem, którego można było używać do zwalczania szczurów i myszy. W ten sposób rozwinęło się wiele ras terierów. Niektóre z nich były przodkami obecnego Yorkshire terriera.&lt;br /&gt; Lata 1860-1870, były okresem rewolucji przemysłowej kiedy to szkoccy tkacze emigrowali do Anglii. Towarzyszyły im małe psy, głównie Clydesdale, Paisley i Scottish Terriery. Te przywiezione ze Szkocji rasy psów oraz Manchester terier, Dandie Dinmont Terrier, Skye Terrier i Maltańczyk prawdopodobnie przyczyniły się do powstania Yorkshire Terriera.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Yorków używano do tępienia szkodników w przędzy, wyrobach włókienniczych, później także w kopalniach i młynach. W późniejszym okresie polowanie na szczury przerodziło się w sport  (na niewielkiej arenie yorki musiały pokonać jak najwięcej szczurów w określonym czasie). Zwycięskie psy były dochodowym źródłem  i po zakończeniu kariery przynosiły zysk właścicielom jako reproduktory. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Najbardziej znanym i najważniejszym z punktu widzenia powstania rasy Yorkshire Terrierem, był Huddersfield Ben, urodzony w 1865 roku.. Huddersfield Ben odnosił doskonałe wyniki w konkursach duszenia szczurów. Pozostawił po sobie liczną gromadkę pięknego potomstwa, które dalej przekazywało jego typowe cechy i wyznaczyło wygląd i wizerunek rasy oraz cechy charakteru, które do dziś zachowały się u tej rasy.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Jednak aby dostosować się do upodobań właścicieli kopalń i wielkich dam, kiedy ta rasa trafiła na salony miejskie i dworskie, wzrost i wielkość Yorkshire Terriera musiały ulec zmianie. Hodowcy starali się uzyskiwać każdorazowo mniejsze pieski o obfitszym i dłuższym owłosieniu. W miejsce podłużnej, 8-kilogramowej sylwetki Bena drogą selekcji otrzymano trzy kilogramowego yorka o kwadratowej sylwetce. Poraz pierwszy opracowano ten wzorzec w 1898 roku.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;To, co w rasie Yorkshire Terrier jest całkowicie nietypowe to fakt, iż York wywodzi się z najuboższych dzielnic robotniczych. Stąd w charakterze psów tej rasy odnajdziemy takie cechy, jak: zawziętość, żądza działania i duch walki. Dopiero później york został odkryty przez wyższe warstwy społeczne, które uczyniły go jednym z najbardziej ulubionych piesków salonowych.&lt;br /&gt; Obecnie Yorkshire Terriery są jedną z najpopularniejszych ras na całym świecie mającą rzesze wiernych wielbicieli.&lt;/p&gt;---&lt;br /&gt;
    &lt;p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://wychowacpsa.blogspot.com" target="_blank"&gt;www.wychowacpsa.blogspot.com&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;
Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;p&gt;
&lt;A HREF="http://www.patbank.pl"&gt;PatBank.pl - bank banków&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://www.bankron.pl"&gt;Bankron.pl - segregator finansowy&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://czaswiedzy.pl"&gt;CzasWiedzy.pl - kiosk i księgarnia&lt;/A&gt;
&lt;/p&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4343348648720136313-1013050583740611174?l=domowezwierzeta.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZwierztaDomowe/~4/GH7qEJHDs7M" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/feeds/1013050583740611174/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/historia-pochodzenia-yorkshire-terrier.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/1013050583740611174?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/1013050583740611174?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZwierztaDomowe/~3/GH7qEJHDs7M/historia-pochodzenia-yorkshire-terrier.html" title="Historia pochodzenia Yorkshire Terrier" /><author><name>PatronX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10821932517212828605</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_-iX3UzucYW8/TSTx81-qN-I/AAAAAAAAADY/cqSUyZYVhgo/S220/patryk-wisniewski.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/historia-pochodzenia-yorkshire-terrier.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUAERnk-eSp7ImA9WhRbEkg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4343348648720136313.post-9155007414584278441</id><published>2012-02-03T09:28:00.001+01:00</published><updated>2012-02-03T09:28:27.751+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-03T09:28:27.751+01:00</app:edited><title>Jak pomóc zwierzętom w schronisku przetrwać zimę</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Vnv0jBsfmJWJ9XFO97eUNYWyf6I/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Vnv0jBsfmJWJ9XFO97eUNYWyf6I/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Vnv0jBsfmJWJ9XFO97eUNYWyf6I/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Vnv0jBsfmJWJ9XFO97eUNYWyf6I/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;h2&gt;Jak pomóc zwierzętom w schronisku przetrwać zimę&lt;/h2&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest Magdalena  Banach&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
Nadchodzi zima, temperatura powietrza spada poniżej zera chętnie więc zaszywamy się w ciepłych domach i cieszymy nadchodzącym Bożym Narodzeniem, tymczasem pracownicy schronisk dla zwierząt mają ręce pełne roboty i mnóstwo zmartwień związanych z tym, jak sprawić by ich podopieczni przetrwali ten trudny czas...&lt;br /&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Wpłata pieniędzy na konto schroniska&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Jeśli dysponujemy gotówką możemy po prostu wpłacić pieniądze na konto fundacji zajmującej się pomocą zwierzętom przebywającym w schroniskach, lub znaleźć konkretne schronisko, na przykład to najbliżej naszego miejsca zamieszkania i wpłacić pieniądze bezpośrednio na jego konto. Każdy z nas mógłby pomóc, a jednak wyegzekwowanie pomocy nie jest łatwe. Mamy trudne czasy – zwykliśmy mówić, ale czasy zawsze są trudne i zawsze znajdą się istoty słabsze i bardziej potrzebujące od nas. Nie jesteśmy w stanie zbawić świata, to prawda, jednak można spróbować ocalić choć jedno życie, czy nie warto? Oczywiście pomoc schronisku dla zwierząt nie musi być tylko w formie finansowej, możemy coś podarować, na przykład &lt;a href="http://www.friskies.pl/" target="_blank" title="Kup karmę i podaruj schronisku"&gt;karmę dla zwierząt&lt;/a&gt;, albo zaoferować swój czas szukając domu dla podopiecznych ze schroniska przeznaczonych do adopcji.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Formy pomocy dla schroniska&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;img style="float: left; margin: 10px;" src="http://media.artelis.pl/articles/19592/40667/pieszeschriniska.jpg" alt="Podaruj karmę schronisku" width="300" height="200" /&gt;Najlepszą formą pomocy podopiecznym schroniska jest adopcja psa lub kota. Wiadomo jednak, że nie każdy z nas ma odpowiednie warunki ku temu by zaopiekować się czworonogiem. Możemy natomiast przyczynić się do znalezienia odpowiedzialnego opiekuna, który spełni wymagania prawne i obdarzy psiaka miłością, troską i zadba o to, by jego miska była – przysłowiowo - zawsze pełna. Będąc wolontariuszem pracującym na rzecz schroniska lub jego przyjacielem, możemy umieszczać ogłoszenia na tablicach informacyjnych miasta, w Internecie, na forach dyskusyjnych, portalach społecznościowych, czy w lokalnych gazetach. Przydatna jest także pomoc przy zapoznawaniu czworonoga z potencjalnymi właścicielami, a po zakończeniu procedury organizacja bezpiecznego transportu psiaka do nowego domu.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Pomoc przy pielęgnacji psów i kotów&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;W przypadku kotów, poza nielicznymi wyjątkami - wolontariusze mogą zajmować się wszystkimi osobnikami. Obowiązki ochotników sprowadzają się głównie do czesania i pielęgnacji sierści, a także spędzania czasu z tymi spragnionymi czułości stworzeniami. Inaczej sprawa ma się z psami gdzie dostęp do wielu zwierząt mają tylko wykwalifikowani pracownicy schroniska. Pamiętajmy, że jest to miejsce gdzie trafiają często zwierzęta po przejściach, agresywne, bite przez swoich właścicieli, lękliwe i nieprzewidywalne w swoim zachowaniu, tak więc wolontariusze nie mogą mieć z nimi bezpośredniego kontaktu. Małe i łagodne psy mogą być natomiast wyprowadzane na spacery, możemy się z nimi bawić, uczyć aportowania i różnego rodzaju sztuczek. Niektóre psy wymagają leczenia, tak więc wolontariusze są potrzebni do asystowania oraz opieki nad nimi podczas zabiegów, mogą też towarzyszyć im gdy wybudzają się z narkozy, czy przyjmują kroplówki. Niezbędna jest także pomoc przy takich czynnościach pielęgnacyjnych jak strzyżenie, czesanie, obcinanie pazurów i kąpanie. Zdarza się też, że do schroniska trafiają osierocone kocięta lub szczeniaki które nie są w stanie samodzielnie jeść, wówczas wolontariusze mogą karmić małe butelką. Jest to zajęcie czasochłonne, tak więc w tym przypadku dar naszego wolnego czasu jest po prostu bezcenny.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Co podarować psom ze schroniska&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;img height="225" width="300" alt="Pomóż zwierzętom w schronisku" src="http://media.artelis.pl/articles/19592/40667/smutnekoty.jpg" style="float: left; margin: 10px;" /&gt;Na pewno zawsze przyda się &lt;a href="http://www.oczamizwierzat.pl/piec-powodow-dla-ktorych-nie-powinienes-miec-czworonoga.html" target="_blank" title="Zanim przygarniesz psa"&gt;sucha karma&lt;/a&gt; dla zwierząt, jeśli więc nie chcemy przekazywać pieniędzy, czy wykonywać przelewu bankowego, możemy kupić worek karmy i zawieźć go bezpośrednio do schroniska. W schronisku zwierzęta nie otrzymują tylko i wyłącznie zbilansowanej karmy, to miejsce gdzie gdzie psy nie wybierają pomiędzy kurczakiem a wołowiną, ale jedzą wszystko co im się trafi, tak więc konserwy mięsne, czy właśnie sucha karma będą po prostu smakowitym dodatkiem do jedzenia, które przygotowują opiekunowie placówki. Możemy także przynosić ryż, kasze i makarony, świeże mięso, suchy chleb i mleko. Przydadzą się także preparaty witaminowe, odżywki czy lekarstwa weterynaryjne, które nie straciły terminu ważności, a nie są już potrzebne naszemu pupilowi.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Jak pomóc przetrwać zimę&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Czasem wystarczy krótka wycieczka do schroniska, by zdać sobie sprawę z tego, że ten stary nieużywany koc, który od lat leży na dnie szafy mógłby pomóc przetrwać zimę jakiemuś psu... Rozejrzyjmy się wokół siebie, ile jest sprzętów, które nam zawadzają może część z nich warto oddać do schroniska? Koce, pledy, narzuty, stare materace, poduszki, kołdry, dywany, wykładziny, a także pozostały po budowie domu styropian i inne materiały izolacyjne, którymi można uszczelnić i ocieplić budy i boksy.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Nie bądź obojętny&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;img height="283" width="300" alt="Ktoś na pewno na niego czeka..." src="http://media.artelis.pl/articles/19592/40667/znajda.jpg" style="float: left; margin: 10px;" /&gt;Pamiętaj, że zima to bardzo trudny czas dla bezdomnych zwierząt jeśli zauważysz w swojej okolicy psa błąkającego się bez właściciela powiadom o tym straż miejską albo skontaktuj się bezpośrednio z pracownikami schroniska. A jeśli zwierzę jest łagodne i masz możliwość dać mu schronienie na jakiś czas – zrób to! Rozwieś w okolicy zdjęcia znalezionego psa i telefon kontaktowy, powiadom lekarzy weterynarii w Twojej miejscowości i najbliższe schronisko, być może ktoś szuka swojego przyjaciela, a Ty pomożesz mu go odnaleźć.&lt;/p&gt;---&lt;br /&gt;
    &lt;p&gt;&lt;p&gt;Magdalena Banach&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://www.inet-partner.pl" target="_blank" title="Copywriting"&gt;http://www.inet-partner.pl&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;
Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;p&gt;
&lt;A HREF="http://www.patbank.pl"&gt;PatBank.pl - bank banków&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://www.bankron.pl"&gt;Bankron.pl - segregator finansowy&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://czaswiedzy.pl"&gt;CzasWiedzy.pl - kiosk i księgarnia&lt;/A&gt;
&lt;/p&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4343348648720136313-9155007414584278441?l=domowezwierzeta.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZwierztaDomowe/~4/M6GZUHocMjs" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/feeds/9155007414584278441/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/jak-pomoc-zwierzetom-w-schronisku.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/9155007414584278441?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/9155007414584278441?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZwierztaDomowe/~3/M6GZUHocMjs/jak-pomoc-zwierzetom-w-schronisku.html" title="Jak pomóc zwierzętom w schronisku przetrwać zimę" /><author><name>PatronX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10821932517212828605</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_-iX3UzucYW8/TSTx81-qN-I/AAAAAAAAADY/cqSUyZYVhgo/S220/patryk-wisniewski.jpg" /></author><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/jak-pomoc-zwierzetom-w-schronisku.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUIDSXg9eSp7ImA9WhRbEkg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4343348648720136313.post-4911100190033475143</id><published>2012-02-03T09:26:00.001+01:00</published><updated>2012-02-03T09:26:18.661+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-03T09:26:18.661+01:00</app:edited><title>Święty Mikołaju nie roznoś szczeniaczków!</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/v5Fl-ppd0V2w_JFetQP6EOt1TWA/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/v5Fl-ppd0V2w_JFetQP6EOt1TWA/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/v5Fl-ppd0V2w_JFetQP6EOt1TWA/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/v5Fl-ppd0V2w_JFetQP6EOt1TWA/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;h2&gt;Święty Mikołaju nie roznoś szczeniaczków!&lt;/h2&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest Magdalena  Banach&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
Najwięcej młodych psów jest oddawanych do schroniska wiosną, to nieudane prezenty świąteczne. Świetnie spełniły swoją rolę, Boże Narodzenie było dzięki nim niepowtarzalne, ale czas i Nowy Rok działają na ich niekorzyść...&lt;br /&gt;
&lt;p&gt;&lt;img style="float: left; margin: 10px;" src="http://media.artelis.pl/articles/19592/40677/choinka.jpg" width="289" height="300" alt="choinka" /&gt;Wyobraźmy sobie, że znajdujemy pod choinką prezent, jest nim rozkoszny, biszkoptowy szczeniak z czerwoną kokardą, cała rodzina piszczy z zachwytu. Maluch jest rozpieszczany, głaskany i przytulany, dostaje najlepszy &lt;a href="http://www.friskies.pl/karma-dla-psow/friskies-active.aspx" target="_blank" title="Dobre karmy dla psów i kotów"&gt;pokarm dla psów&lt;/a&gt;, a kiedy zrobi siku na parkiet wzbudza jedynie salwy śmiechu, w końcu jest taki słodziutki... Jeśli to samo przydarzy mu się po kilku tygodniach usłyszy ostre słowa krytyki, prawdopodobnie dostanie też klapsa i zostanie wyrzucony na dwór. Po kilku miesiącach będzie musiał przyzwyczaić się do życia na podwórku, a jeśli zacznie kopać i zniszczy ogródek, to szybko zapadnie wyrok i  za nieposłuszne zachowanie pies ląduje za kratkami schroniska.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Uwaga szczaniaczki rosną!&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Szczeniaki mają to do siebie że rosną, nabierają siły, mają coraz większą chęć do zabawy a jeśli właściciele odpowiednio się nimi nie zajmują, to niespożytkowaną energię mogą wyładowywać gryząc buty, meble czy poduszki, wówczas ludzie postanawiają pozbyć się problemu. Najczęstszy powód jaki słyszą pracownicy schroniska? Oczywiście alergia dziecka, astma, trudne zdarzenia losowe, skomplikowane sytuacje rodzinne, zmiana pracy albo miejsca zamieszkania, etc. A wystarczyło pomyśleć...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Historia Sary&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;img alt="Sara" height="225" width="300" src="http://media.artelis.pl/articles/19592/40677/Sara.jpg" style="float: left; margin: 10px;" /&gt;Nie będę trzymała Was w niepewności i od razu powiem, że historia Sary, to historia z happy endem; Wyobraźcie sobie domek na przedmieściach, piękny wymuskany, a w środku szczęśliwa rodzinka: mama, tata i dwójka dzieciaków. Właśnie zbliżały się pierwsze święta Bożego Narodzenia w ich nowym domu... Widzicie już tę ogromną choinkę, dom rozświetlony tysiącami żaróweczek, ogień w kominku – czego brakuje do tego obrazka, by święta były jak z reklamy? No oczywiście szczeniaczka! Najlepiej tak modnego ostatnio labradora, to w końcu pies rodzinny, kto by tam pokusił się o przeczytanie czegokolwiek na temat rasy, przecież to psy przytulanki, grubiutkie misie, nieszkodliwe, grzeczne – czy one w ogóle rosną, czy zostają tak rozkosznie kuleczkowate? Mniej więcej na takim poziomie była wiedza moich sąsiadów, gdy bez większego namysłu zdecydowali się podarować swoim dzieciom na gwiazdkę pieska. I tak biszkoptowa Sara trafiła pod numer 44 na mojej ulicy. Wczesną wiosną Sara dostała od swoich właścicieli bardzo drogi prezent, była to duża, elegancka, dobrze ocieplona i pasująca do elewacji domu buda dla psa... Czasem obserwowałam Sarę przez okno mojego domu, czy widzieliście kiedykolwiek labradora, który nie cieszyłby się na powrót właścicieli? Gdy nienagannie czyste dzieci wracały ze szkoły, Sara dostawała kuksańca, szybko się nauczyła że nie wolno dotykać ludzi, początkowo okazywała radość na odległość, później już tylko machała ogonem, a po kilku miesiącach nawet nie podnosiła się z wycieraczki... Jesienią, w lokalnej gazecie ukazało się ogłoszenie, mniej więcej takiej treści: „oddam za darmo rasową suczkę labradora, do tego miski, zabawki i smycz gratis, plus nowa buda 1500 zł”. Na szczęście dla Sary szybko pojawili się nowi właściciele, przyjechali eleganckim samochodem. Kobieta przywitała się z sunią wylewnie, przez pół godziny bawiła się z nią na podwórku, Sara błyskawicznie odzyskała radość życia! Później był krótki spacer i rozmowa z moją sąsiadką, która stała z założonymi rękami i chyba zastanawiała się jak można pozwolić psu polizać się po twarzy? Zdziwiło mnie, że pies wcale nie chciał wskoczyć do samochodu! Dopiero gdy moja sąsiadka otworzyła drzwi z drugiej strony udając że też jedzie, sunia wskoczyła do środka... Raz, dwa, trzaśnięcie drzwi i już, problem z głowy! Gwiazdkowy prezent siedział na tylnym siedzeniu auta, które miało zabrać je do nowego domu. I wiecie co, ta solidna buda w promocyjnym pakiecie nie chyba wydała się nowym właścicielom Sary dobrą okazją, została na podwórku. Na początku napisałam, że jest to historia z happy endem, na pewno dla Sary, ale nie wiem czy dla Timiego, pięknego niebieskookiego Persa, który pojawił się pod numerem 44 w następne Boże Narodzenie...&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Pies to nie prezent&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Nie można traktować żywych stworzeń przedmiotowo. Ani pies, ani kot nie są odpowiednim prezentem świątecznym, czy urodzinowym. Posiadanie czworonoga to wielka odpowiedzialność, dużo obowiązków, wydatki a dopiero na końcu przyjemności! Jeśli w rodzinie ma pojawić się pies lub kot, to musi być wspólna i dobrze przemyślana decyzja. Należy stoczyć niejedną dyskusję i rozważyć wiele scenariuszy zanim wyrazimy zgodę na czworonoga.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Ważne pytania&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Postawmy sobie i dzieciom pytania; co jeśli pies zachoruje, kto będzie się nim opiekował, chodził do weterynarza? Kto będzie podawał &lt;a href="http://www.oczamizwierzat.pl/uwaga-moj-pies-linieje.html" target="_blank" title="Jedzenie dla psów"&gt;jedzenie dla psa&lt;/a&gt;, wychodził na spacery przed szkołą, pracą, kiedy będzie padał deszcz, gdy będzie błoto, gdy będzie minus 20 stopni C.? Ile godzin pies będzie musiał pozostawać w domu sam, czy będziemy mieli z kim go zostawić, gdy zechcemy wyjechać na wakacje? Kto będzie miał czas i cierpliwość by nauczyć szczeniaka czystości, by go szkolić, uczyć grzecznego pozostawania w domu, chodzenia przy nodze, wracania na komendę?&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Praktyka, nie teoria&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;img height="300" width="233" alt="Przyjaciel na długie lata" src="http://media.artelis.pl/articles/19592/40677/zabawa.jpg" style="float: left; margin: 10px;" /&gt;Oczywiście w teorii wszystko wygląda pięknie, poranne wstawanie nie jest dla nikogo problemem, deszcz jest ciepły i przyjemny, błoto z psich łap bez trudu usuwamy ręcznikiem, a psu do szczęścia wystarcza miska pełna suchej karmy... Ale praktyka nieco odbiega od tego idealnego obrazka. Nie przeczę, że pies w domu to wielkie szczęście, radość i energia. Prawdą jest także, że dzieci lepiej się rozwijają ruchowo i emocjonalnie gdy maja kontakt z czworonogiem, jednak aby i pies i ludzie byli zadowoleni, to wszystko wymaga pracy, której nie możemy powierzyć tylko i wyłącznie dzieciom. Jak zatem wytłumaczyć maluchom na czym polegają obowiązki związane z posiadaniem psa? Na pewno ktoś z Waszych sąsiadów ma pupila, umówcie się więc, że przez tydzień będziecie wyprowadzać go dwa razy dziennie na spacery, wczesnym rankiem i po południu. Bądźcie konsekwentni, bez względu na pogodę i to jak bardzo nie chce się Wam wstać z łóżka, budźcie swoje pociechy i ruszajcie z psem na spacer. Wybierzcie się też z nimi do schroniska, powiedzcie jaki los spotyka zwierzęta, których właściciele się nimi znudzili. Zapytajcie, czy dziecko zgodzi się rozbić skarbonkę by pieniądze, które zbierało na zabawkę, przeznaczyć na worek karmy dla jakiegoś psiaka z przytuliska.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Jeśli po tych wszystkich próbach, dziecko będzie wciąż pewne tego, że chce mieć psa możecie na poważnie rozważyć wybór i zakup szczeniaka. Jednak nie róbcie niespodzianki, nie przynoście biszkoptowej piękności z kokardką na urodziny, ani też nie pakujcie jej do pudła pod choinkę, bo w ten sposób pokażecie swoim dzieciom, że zwierzę można traktować przedmiotowo, a przecież o inną lekcję nam chodzi... Nauczmy dzieci szacunku do żywych stworzeń oraz tego, że trzeba brać za nie odpowiedzialność.&lt;/p&gt;---&lt;br /&gt;
    &lt;p&gt;&lt;p&gt;Magdalena Banach&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://www.inet-partner.pl" target="_blank" title="Copywriting"&gt;http://www.inet-partner.pl&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;
Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;p&gt;
&lt;A HREF="http://www.patbank.pl"&gt;PatBank.pl - bank banków&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://www.bankron.pl"&gt;Bankron.pl - segregator finansowy&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://czaswiedzy.pl"&gt;CzasWiedzy.pl - kiosk i księgarnia&lt;/A&gt;
&lt;/p&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4343348648720136313-4911100190033475143?l=domowezwierzeta.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZwierztaDomowe/~4/KQcmKcUHSDE" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/feeds/4911100190033475143/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/swiety-mikoaju-nie-roznos-szczeniaczkow.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/4911100190033475143?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/4911100190033475143?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZwierztaDomowe/~3/KQcmKcUHSDE/swiety-mikoaju-nie-roznos-szczeniaczkow.html" title="Święty Mikołaju nie roznoś szczeniaczków!" /><author><name>PatronX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10821932517212828605</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_-iX3UzucYW8/TSTx81-qN-I/AAAAAAAAADY/cqSUyZYVhgo/S220/patryk-wisniewski.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/swiety-mikoaju-nie-roznos-szczeniaczkow.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUQEQ3c-cSp7ImA9WhRbEkg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4343348648720136313.post-3079050794188097760</id><published>2012-02-03T09:21:00.001+01:00</published><updated>2012-02-03T09:21:42.959+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-03T09:21:42.959+01:00</app:edited><title>Pogrzeb pupila</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/A1ZRXOMMkUV-Rx8wTMUb332crV0/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/A1ZRXOMMkUV-Rx8wTMUb332crV0/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/A1ZRXOMMkUV-Rx8wTMUb332crV0/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/A1ZRXOMMkUV-Rx8wTMUb332crV0/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;h2&gt;Pogrzeb pupila&lt;/h2&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest Tomasz Galicki&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
Gdy odchodzi nasz ukochany czworonóg, chcielibyśmy godnie go pożegnać. Przecież pies czy kot żył z nami długie lata, towarzysząc w codziennych zmaganiach, radościach, smutkach i rodzinnych przeobrażeniach.&lt;br /&gt;
&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;Nic dziwnego, że wiele osób nie wyobraża sobie, że – tak po prostu – odda zwierzę do spalenia, czy zostawi ciało przyjaciela w gabinecie weterynaryjnym. Pamiętajmy, że - zgodnie z prawem - nie możemy sami zakopać naszych milusińskich nad rzeką lub w parku. Istnieje bowiem ryzyko, że truchło zostanie odkopane przez inne zwierzęta, przez bawiące się dzieci czy dostanie się z powrotem na powierzchnię w wyniku prac remontowanych, budowlanych, przeprowadzanych właśnie w miejscu pochówku. Wówczas, gdy tożsamość właściciela psa lub kota zostanie ustalona, grozi nam kolegium. Zakopywanie zwierząt musi odbywać się więc zgodnie z przepisami. Dlatego, jeśli nie mamy własnej działki, zdajmy się na firmy, od lat praktykujące takie procedery.&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;W wielu miastach działają specjalne krematoria, posiadające komorę do spalania zwierząt. Jest ona używana tylko w tym celu. Bywa, że w ciągu dnia spopiela się w niej szczątki wielu bezpańskich kotów lub psów, które uśpił weterynarz i - za pobraniem opłaty od właścicieli zwierzaka – przywiózł na grupową kremację. Jeśli chcemy indywidualnego zabiegu, musimy ponieść wyższe koszty – szczegółowymi informacjami dysponuje, na przykład, &lt;a href="http://www.styx.pl/kremacje.html" target="_blank"&gt;krematorium we Wrocławiu&lt;/a&gt;, od lat działające na rzecz należytego traktowania trucheł zwierzęcych.&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;Miauczącym oraz szczekającym ongiś towarzyszom rodzin winno się okazywać uznanie i miłość. Stąd pomysł na zakładanie cmentarzy dla zwierząt. Choć nie działają one w każdej miejscowości, ludzie z różnych części Polski przywożą na te oryginalne nekropolie prochy lub ciała swych pupili. Chowane są one wraz z ulubionymi zabawkami, smyczami, obróżkami, kocykami i poduszkami. Nagrobki są przystrajane figurkami zwierzęcymi, wiatraczkami, świeczkami oraz pamiątkowymi tablicami: „Cezar. Był wierny”; „Tu leży nasz najlepszy kumpel Goofy – brakuje nam Ciebie, Stary!”; „W wieku niespełna trzech lat opuściła nas Kicia Klarcia. Kochaliśmy Ją i zawsze będziemy kochać.” Wzruszające wyznania, cytaty i starannie grawerowane imiona zwierzaczków mogą zadziwiać tych, którzy nigdy nie mieli w domu czworonoga. Tych, którzy mają, mieli i pewnie będą jeszcze mieć następnego, wiernego druha, takie obrazki nie dziwią…&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;Jak zapewniają firmy - między innymi - świadczące &lt;a href="http://www.styx.pl/" target="_blank"&gt;pogrzebowe usługi we Wrocławiu&lt;/a&gt;, a imające się głownie pochówkiem zwierzaków, na brak chętnych nie można narzekać. Ludzie chcą żegnać, a potem ze „świeczką pamięci” odwiedzać swych najbliższych. Nawet jeśli mowa tu o zwierzętach, które odeszły…&lt;/p&gt;---&lt;br /&gt;
    &lt;p&gt;&lt;p&gt;T.G.&lt;/p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;
Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;p&gt;
&lt;A HREF="http://www.patbank.pl"&gt;PatBank.pl - bank banków&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://www.bankron.pl"&gt;Bankron.pl - segregator finansowy&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://czaswiedzy.pl"&gt;CzasWiedzy.pl - kiosk i księgarnia&lt;/A&gt;
&lt;/p&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4343348648720136313-3079050794188097760?l=domowezwierzeta.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZwierztaDomowe/~4/OoaNm1cw6rU" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/feeds/3079050794188097760/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/pogrzeb-pupila.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/3079050794188097760?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/3079050794188097760?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZwierztaDomowe/~3/OoaNm1cw6rU/pogrzeb-pupila.html" title="Pogrzeb pupila" /><author><name>PatronX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10821932517212828605</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_-iX3UzucYW8/TSTx81-qN-I/AAAAAAAAADY/cqSUyZYVhgo/S220/patryk-wisniewski.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/pogrzeb-pupila.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DEAAQ346eip7ImA9WhRbEkg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4343348648720136313.post-8466558217669129467</id><published>2012-02-03T09:12:00.001+01:00</published><updated>2012-02-03T09:12:22.012+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-03T09:12:22.012+01:00</app:edited><title>"Smętarz dla zwierzaków"</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Egd8T7OpC-OHrB8r3aTlNJBJC74/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Egd8T7OpC-OHrB8r3aTlNJBJC74/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Egd8T7OpC-OHrB8r3aTlNJBJC74/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Egd8T7OpC-OHrB8r3aTlNJBJC74/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;h2&gt;"Smętarz dla zwierzaków"&lt;/h2&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest Tomasz Galicki&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
Taki tytuł nosi najstraszniejszy – chyba – horror Stephena Kinga. Mowa tu o powieści, która - od 1983 roku - zawładnęła umysłami wszystkich wielbicieli talentu pisarza. Moc rażenia trwa do dziś!&lt;br /&gt;
&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;Akcja historii dzieje się (oczywiście!) w - uwielbianym przez „Króla” - stanie Maine. Louis, doktor medycyny, wraz ze swą żoną Rachel i małymi dziećmi, Ellie i Gagem, przeprowadza się do niewielkiej w miejscowości, w której pan domu dostaje pracę na szpitalnym etacie. Miejsce zamieszkania jest piękne i spokojne, więc pociechy mogą dorastać w malowniczym, zalesionym otoczeniu. Rodzina szybko zaprzyjaźnię się z sąsiadami. I tylko czasem, smutniejsze obrazy z przeszłości (śmiertelna choroba siostry Rachel oraz problem personalny, z jakim - w poprzedniej pracy - zmagał się Louis) przeplatają się z dość radosną teraźniejszością.&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;Powieść nabiera rozpędu. Louis w towarzystwie swego nowego, wiekowego znajomego, zwiedza okolice. Droga przez las wiedzie na stary, opuszczony cmentarz dla zwierząt (przez miejscowe dzieciaki nazwany „smętarzem”), na którym - wiele lat temu – swych zmarłych grzebali Indianie z plemienia Micmaców. To w tym miejscu, za radą sąsiada, Louis zakopie ciałko kota Ellie. Zwierzę wpadło pod koła jednej z (często przejeżdżających pobliską drogą) wielkich ciężarówek. Stało się to pod nieobecność Rachel i dzieci, więc mężczyzna, chcąc uniknąć smutku swej córeczki, uwierzył w miejscowe opowieści o zmartwychwstaniu, które gwarantuje pochówek na owym „smętarzu”…&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;Nim rodzina Louisa wróci do domu, kot – rzeczywiście – powstanie z grona zmarłych istot, ale dokona się w nim przedziwna przemiana. Nie chcąc zdradzać reszty historii, warto jeszcze wspomnieć, że nie o nawiedzonego kota rzecz się rozchodzi. Legenda głosi bowiem, że kto raz poczuje indiańską moc panowania nad życiem i śmiercią, ten będzie chciał sprawdzić, jak działa ona w wypadku wskrzeszania… ludzi. Wkrótce więc, w magicznej, cmentarnej ziemi spocznie ciało człowieka. Jak do tego doszło – poczytajcie sami, a potem – dla konfrontacji – obejrzyjcie kinową daptację „Smętarza”. W 1989 roku powieść - na duży ekran - przeniosła amerykańska reżyserka, Mary Lambert.&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;Oczywiście, żeby uwiarygodnić całe &lt;em&gt;story&lt;/em&gt;, mistrz King odwołuje się do wielu faktów z życia lekarza rodzinnego, do zjawisk paranormalnych, dotyczących pradawnych, indiańskich rytuałów oraz do prawa, zgodnie z którym funkcjonują w USA cmentarze różnych religii. W świetle tej wiedzy, bohater książki nie mógłby – tak po prostu – pogrzebać na terenie dawnej, indiańskiej nekropolii zwierzęcych lub ludzkich szczątków. Jak zapewnia jeden z &lt;a href="http://www.styx.pl/" target="_blank"&gt;zakładów pogrzebowych z Wrocławia&lt;/a&gt;, byłoby to przestępstwo prawne, dotyczące bezczeszczenia miejsca, ciała i pamięci o zmarłych. Dlatego Louis decyduje się na ryzykancki krok. Siła cmentarzyska jest bowiem tak wielka, że przysłania racjonalizm. O efektach powyższych poczynań, poczytajcie na stronach znakomitej – klasycznej powieści grozy, autorstwa Stephena Kinga.&lt;/p&gt;---&lt;br /&gt;
    &lt;p&gt;&lt;p&gt;T.G.&lt;/p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;
Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;p&gt;
&lt;A HREF="http://www.patbank.pl"&gt;PatBank.pl - bank banków&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://www.bankron.pl"&gt;Bankron.pl - segregator finansowy&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://czaswiedzy.pl"&gt;CzasWiedzy.pl - kiosk i księgarnia&lt;/A&gt;
&lt;/p&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4343348648720136313-8466558217669129467?l=domowezwierzeta.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZwierztaDomowe/~4/lebBPfhz-KY" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/feeds/8466558217669129467/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/smetarz-dla-zwierzakow.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/8466558217669129467?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/8466558217669129467?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZwierztaDomowe/~3/lebBPfhz-KY/smetarz-dla-zwierzakow.html" title="&quot;Smętarz dla zwierzaków&quot;" /><author><name>PatronX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10821932517212828605</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_-iX3UzucYW8/TSTx81-qN-I/AAAAAAAAADY/cqSUyZYVhgo/S220/patryk-wisniewski.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/smetarz-dla-zwierzakow.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DEIGQX86fCp7ImA9WhRbEkg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4343348648720136313.post-9158168046327949879</id><published>2012-02-03T09:08:00.002+01:00</published><updated>2012-02-03T09:08:40.114+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-03T09:08:40.114+01:00</app:edited><title>Żywienie molosów</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Lkk1Q0Y3-BFWgBwyRnJ3pw59_bU/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Lkk1Q0Y3-BFWgBwyRnJ3pw59_bU/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Lkk1Q0Y3-BFWgBwyRnJ3pw59_bU/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Lkk1Q0Y3-BFWgBwyRnJ3pw59_bU/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;h2&gt;Żywienie molosów&lt;/h2&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest m.lee&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
Molosy to grupa psów szczególnie wymagająca w kwestii żywienia. Żywienie ich nie jest rzeczą ani tanią, ani łatwą. Na co należy zwrócić uwagę przy wyborze suchej karmy&lt;br /&gt;
&lt;p class="separator"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-WRhV3H54gIw/Trmcq8CyBbI/AAAAAAAAACQ/JYrH4L1ZmSo/s1600/021.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img alt="021" style="float: right;" border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-WRhV3H54gIw/Trmcq8CyBbI/AAAAAAAAACQ/JYrH4L1ZmSo/s320/021.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: left;"&gt;Molosy to grupa psów szczególnie wymagająca w kwestii żywienia. Żywienie ich nie jest rzeczą ani tanią, ani łatwą. Osobiście uważam, iż najlepszym sposobem dostarczenia psu odpowiedniej ilości zarówno pożywienia, jak i mikroelementów jest karmienie psa karmą suchą. Jest to nie tyle wygodne dla nas co w przypadku karmy mokrej (puszka), czy też gotowania psu jedzenia przez właściciela pozwala na dostarczenie psu wszystkiego czego potrzebuje w idealnych proporcjach, bo przecież dla większości z nas nie jest wiadome w jakiej proporcji w dziennym zapotrzebowaniu żywieniowym naszego pupila znaleźć miałoby się białko pochodzenia zwierzęcego, względem białka pochodzenia roślinnego, czy wypełniacza lub też proporcje soli mineralnych: sodu, wapnia, fosforu, czy magnezu.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: left;"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: left;"&gt;Chyba najlepszym sposobem zaoszczędzenia sobie wysiłku, a naszemu czworonogowi zdrowia jest wybranie odpowiedniej, wysoko przyswajalnej i zdrowej suchej karmy. Jeśli jesteśmy już przekonani co do "konsystencji" karmy, możemy zadać sobie kolejne bardzo trudne zadanie - znalezienie odpowiedniej karmy suchej dla naszego psiaka. Wybór jest duży, a my musimy dobrać odpowiednią karmę zarówno dla psa jak i dla siebie, nie każdego bowiem stać na wyżywienie takiej "bestii" jaką jest np. Dog Niemiecki. W doborze odpowiedniej karmy musimy się kierować wieloma względami. Najpierw powinniśmy zastanowić się czy szukać karmy z "półki" Premium, czy Super Premium. Różnica jest zasadnicza, karmy Premium mają niższe wartości składników potrzebnych naszemu psu (w szczególności psów ras dużych) do prawidłowego rozwoju, niestety ale często ubytki utworzone w pierwszych 2 latach życia naszego "olbrzyma" odbijają się na jego zdrowiu w latach późniejszych, a co za tym idzie kończą się wizytami u weterynarza. W dodatku karmy Premium często należy uzupełniać o specjalne suplementy diety (przede wszystkim w okresie dynamicznego wzrostu, czyli od 8 tygodnia do 20/24 miesiąca życia), co w efekcie końcowym dowodzi ze karma Super Premium jest tańsza od karmy Premium.&lt;/p&gt;&lt;p class="separator"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-jrZNs2jXVVQ/TrmdO-thwNI/AAAAAAAAACY/Tg5GzWCS8Xk/s1600/151.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img alt="151" style="float: right;" border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-jrZNs2jXVVQ/TrmdO-thwNI/AAAAAAAAACY/Tg5GzWCS8Xk/s400/151.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: left;"&gt;Każda rasa z tej grupy może reagować inaczej na daną karmę, dlatego dobór odpowiedniej suchej karmy jest rzeczą indywidualną u każdego czworonoga. Dla doga niemieckiego hodowle polecają często preparat wspomagający budowę kośćca, gdyż przy tak szybkim wzroście jaki następuje u tej rasy w okresie dorastania, zapotrzebowanie tych psów na budulec tego typu jest wyjątkowo wzmożony. Często właściciele dogów niemieckich mają problem z psami ponieważ ich czworonogi mimo karmienia najlepszą karmą wyglądają na wychudzone. Jest to poważny problem dla właściciela doga, gdyż nie istnieje na rynku karma która zapewniałaby psu tej wielkości wystarczającą ilość tłuszczu. Zwykle zachowana jest proporcja w karmie suchej między tłuszczem a białkiem, co na workach zwykle oznaczone jest w następujący sposób: {30/20}, czyli 30g białka i 20g tłuszczu na 100g pożywienia. Oczywiście pamiętać należy, że im wyższa wartość białka w pożywieniu naszego psiaka tym pies będzie bardziej pobudzony i skory do "wariactw", przy czym karma dla szczeniąt powinna zawierać wyższą wartość protein niż karma dla psów młodych. Redukcja protein powinna nastąpić po upłynięciu 5 miesiąca życia, po "wymianie zębów", wśród różnych producentów karm suchych ilość protein w składzie zarówno dla szczeniąt jak i dla psów młodych jest różna. Ja poleciłbym wartości 29g dla psów od 4 tygodnia do 5 miesiąca włącznie i 23g od 6 miesiąca do zakończenia procesu intensywnego wzrostu, czyli do 20/24 miesiąca życia. Redukcja białek w tym okresie jest bardzo ważna ponieważ może zaistnieć ryzyko podawania zbyt dużej ilości protein, co z kolei może doprowadzić do zaburzeń wzrostu.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: left;"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="separator"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-BUpvhz4D9Sk/TrmeaJwZcyI/AAAAAAAAACg/lk0ISa_Pmpc/s1600/tara.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img alt="tara" style="float: right;" border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-BUpvhz4D9Sk/TrmeaJwZcyI/AAAAAAAAACg/lk0ISa_Pmpc/s320/tara.jpg" width="276" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: left;"&gt;Więc jak rozwiązać problem zbyt małych wartości tłuszczy w karmie którą wybraliśmy dla naszego czworonoga?&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: left;"&gt;Rozwiązań jest parę. Możemy do nałożonej porcji suchej karmy dolać nieco oleju roślinnego, nie brzmi to może fantastycznie ale u większości psów sprawdza się świetnie, może natomiast u niektórych osobników pojawić się rozwolnienie krótkotrwałe jak przy zwykłej zmianie karmy lub też długotrwałe, w tym drugim przypadku należy pomyśleć o innym rozwiązaniu jakim jest specjalny preparat przeznaczony do regulowania i uzupełniania elektrolitów (glukoza). Preparat ten dosypuje się do wody w ilościach, które niestety sami musimy określić, gdyż służy on zwykle do uzupełnienia elektrolitów po długotrwałych biegunkach, bądź do wspomagania procesu gojenia po różnego typu operacjach. W przypadku gdy posiadamy kilka psiaków, a tylko jeden z nich wygląda na wychudzonego należy do nałożonej porcji suchej karmy dosypać preparat, a następnie zalać wodą i wymieszać. Efekty powinny być już zauważalne po pierwszym tygodniu stosowania czy to oleju, czy preparatu glukozowego. Po zastosowaniu tej "terapii" wasza wychudzona psinka nabierze kształtów i już nikt na spacerach nie będzie na was dziwnie patrzył.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="separator" style="text-align: left;"&gt;Żywienie psów dorosłych to już jednak zupełnie inna historia. Oczywiście jeśli macie problemy z ich wyglądem, tzn. jeśli dajecie dawkę podaną przez producenta, która odpowiada waszemu psu wagowo i wiekowo i pies mimo otrzymywania prawidłowej ilości wygląda na niedożywionego to dobrym rozwiązaniem jest stosowanie się do wyżej wymienionych zaleceń. Jeśli natomiast nasz pies nie ma takiego problemu, podajemy mu dawkę podaną przez producenta, a pies ma biegunkę oznaczać to może iż należy zmniejszyć mu podawaną dawkę dzienną suchej karmy. Pamiętajmy o wartościach białko/tłuszcz, jest to bardzo ważna informacja o karmie. Jeśli nasz pies często uprawia sporty, czyli biegamy z nim, jeździmy na rowerze, czy po prostu jest psem "kojcowym" lub przez większość dnia trzymany jest na dworze należy (przede wszystkim w zimie) podawać mu karmę wysoko energetyczną czyli np. wspominana wcześniej zależność {30/20} lub w przypadku psów o jeszcze wyższym zapotrzebowaniu np. psy, które startują w zawodach dla których wspomniana zależność może być niewystarczająca należy podawać im karmę o wartościach wyższych np. {34/24} ale pamiętajmy że wartości przekraczające ten pułap mogą powodować, iż nasz pies będzie trudny do opanowania i wręcz nadpobudliwy mimo to wielu wysokiej klasy producentów produkuje karmy, których wartość protein często przekracza 40g!!!&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: left;"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="separator"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-YZN7d-nZK9A/Trmf0UyNNPI/AAAAAAAAAC4/VFxUSbUv65k/s1600/421.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img alt="421" border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-YZN7d-nZK9A/Trmf0UyNNPI/AAAAAAAAAC4/VFxUSbUv65k/s320/421.jpg" width="320" style="float: right;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: left;"&gt;Kilka rad ode mnie:&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: left;"&gt;* staraj się zapewnić swojemu psu dostęp do tej samej karmy (nie zmieniaj jej co chwilę)&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: left;"&gt;* nie przesadzaj ze smakołykami&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: left;"&gt;* podając karmę suchą staraj się nie dodawać do niej mięsa lub sera białego (nie licząc problemów trawiennych jakie przy tym występują, Twój pies stanie się wybredny, następnego dnia będzie mu w tej samej karmie brakowało czegoś co tak pięknie pachniało)&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: left;"&gt;* wybierając suchą karmę szukaj producenta, którego produkty są produkowane tylko i wyłącznie w jednej fabryce i odpowiednio logistycznie rozsyłane na odpowiednie rynki&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: left;"&gt;* pamiętaj o redukcji białka w okresie dynamicznego wzrostu, jest to bardzo istotne (przede wszystkim u ras dużych&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: left;"&gt;* u jakichkolwiek ras gdzie wzorzec FCI lub gdy właściciel należy do innej federacji np. UKC określa maksymalną wysokość naszego psiaka należy uważać gdyż, niektórzy producenci dodają do karmy hormon wzrostu i określają go w składzie jako "składnik utajniony"&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: left;"&gt;* rozwiązanie problemu "wychudzenia" dotyczy psów młodych ale od minimalnie 10 miesiąca życia i psów dorosłych. Nie należy przede wszystkim pierwszym sposobem reagować na ten problem wcześniej&lt;/p&gt;---&lt;br /&gt;
    &lt;p&gt;&lt;p&gt;m.lee - www.molosy.blogspot. dom&lt;/p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;
Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;p&gt;
&lt;A HREF="http://www.patbank.pl"&gt;PatBank.pl - bank banków&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://www.bankron.pl"&gt;Bankron.pl - segregator finansowy&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://czaswiedzy.pl"&gt;CzasWiedzy.pl - kiosk i księgarnia&lt;/A&gt;
&lt;/p&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4343348648720136313-9158168046327949879?l=domowezwierzeta.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZwierztaDomowe/~4/II2FGHStT0I" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/feeds/9158168046327949879/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/zywienie-molosow.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/9158168046327949879?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/9158168046327949879?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZwierztaDomowe/~3/II2FGHStT0I/zywienie-molosow.html" title="Żywienie molosów" /><author><name>PatronX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10821932517212828605</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_-iX3UzucYW8/TSTx81-qN-I/AAAAAAAAADY/cqSUyZYVhgo/S220/patryk-wisniewski.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-WRhV3H54gIw/Trmcq8CyBbI/AAAAAAAAACQ/JYrH4L1ZmSo/s72-c/021.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://domowezwierzeta.blogspot.com/2012/02/zywienie-molosow.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUQAQno_fCp7ImA9WhRXEkQ.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4343348648720136313.post-4781028146597709774</id><published>2011-12-19T12:15:00.001+01:00</published><updated>2011-12-19T12:15:43.444+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-19T12:15:43.444+01:00</app:edited><title>Kot czy pies - kto będzie lepszym przyjacielem Twojego dziecka?</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/wanXgQxIen0Vw5XuXb8Q0zsEDrw/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/wanXgQxIen0Vw5XuXb8Q0zsEDrw/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/wanXgQxIen0Vw5XuXb8Q0zsEDrw/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/wanXgQxIen0Vw5XuXb8Q0zsEDrw/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;h2&gt;Kot czy pies - kto będzie lepszym przyjacielem Twojego dziecka?&lt;/h2&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest Magdalena  Banach&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
Coraz częściej młodzi rodzice decydują się na wzięcie pod swój dach czworonoga, ponieważ dzieci wychowywane z kotem lub psem lepiej rozwijają się emocjonalnie i fizycznie, szybciej się uczą, a także stają się odpowiedzialne.&lt;br /&gt;
&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;strong&gt;&lt;img alt="Czworonożny pedagog " src="http://media.artelis.pl/articles/19592/40167/dziecko_i_pies.jpg" style="float: left; margin: 10px;" height="225" width="300" /&gt;Dziecko i zwierzak pod jednym dachem&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;Psychologowie są zgodni co co tego, że pies lub kot, to pierwszy ważny pedagog w życiu dziecka. Bliski kontakt z czworonogiem usprawnia rozwój dziecka na trzech płaszczyznach: fizycznej, uczuciowej i emocjonalnej. Zwierzęta są nawet pomocne przy terapii dzieci z zaburzeniami mowy, gdyż chęć mówienia do zwierzaka, a także opowiadania o nim pomaga dzieciom przełamać opór czy trudności związane z artykulacją. Pupil pomaga także dzieciom nieśmiałym i z trudnościami w nawiązywaniu kontaktu z rówieśnikami, wystarczy bowiem spacer z psem czy kotem by inne dzieci zainteresowały się zarówno zwierzakiem jak i jego właścicielem, co może zaowocować upragnioną przyjaźnią. Posiadanie zwierzaka rozwija także samodzielność i uczy odpowiedzialności, (chociażby przez to, że maluch będzie podawał &lt;a href="http://www.friskies.pl/karma-dla-kotow/friskies-junior.aspx" target="_blank" title="Karmy dla kotów i psów - zobacz!"&gt;pokarm dla kota&lt;/a&gt; czy psa), zapewnia poczucie bezpieczeństwa i pomaga budować pewność siebie. Aby dać naszemu dziecku radość i pozwolić czerpać korzyści z posiadania takiego przyjaciela możemy wybrać kota lub psa...&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;strong&gt;Jakiego psa wybrać dla dziecka?&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;Decydując się na psa należy unikać psów ras zaliczanych do bojowych i takich, które mają skłonności do agresji. Przy czym to jaki będzie nasz pies zależy nie tylko od genów, ale także od sposobu w jaki go wychowamy. To czy zwierzę będzie odpowiednio socjalizowane, nauczone posłuszeństwa i czystości w sposób łagodny ale konsekwentny kształtuje jego zachowanie w różnych sytuacjach. Choć popieram ideę wychowywania dzieci w otoczeniu zwierząt, to jednak uczulam niedoświadczone osoby, że wychowanie psa to tak samo trudna praca, jak wychowanie dziecka. Nie jest więc najlepszym pomysłem kupowanie szczeniaka w momencie gdy właśnie zostaliśmy rodzicami, bo może nie wystarczyć nam sił i cierpliwości w układaniu i szkoleniu małego czworonoga. Nie należy też decydować się na przysposobienie dorosłego psa  o nieznanej historii, a więc psa ze schroniska. Choć niezwykle godna pochwały jest idea adoptowania porzuconych psów, to jednak nie możemy mieć pewności, że zwierzę nie okaże się agresywne wobec nas, dziecka czy innych osób. Jeśli poprzedni właściciel był wobec psa okrutny i stosował kary cielesne, to zwierzę może mieć zaburzenia psychiczne prowadzące do nieprzewidywalnych zachowań. Tak więc pies ze schroniska, to nie najlepszy pomysł na przyjaciela dla naszego dziecka.&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;strong&gt;&lt;img alt="Jaki kot dla dziecka?" src="http://media.artelis.pl/articles/19592/40167/artelis_1.jpg" style="float: left; margin: 10px;" height="221" width="300" /&gt;Jakiego kota wybrać dla dziecka?&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;Kot który ma być towarzyszem dziecka nie może być agresywny, nie może drapać i gryźć co w zasadzie jest oczywiste, ponadto musi mieć w sobie ciekawość świata i chęć do zabaw, by przebywanie z małym człowiekiem nie było dla niego wieczną torturą. Należy pamiętać, że nie wszystkie koty lubią towarzystwo ludzi, a ten kupiony do domu gdzie są dzieci, musi nie tylko lubić naszą obecność ale także głaskanie i noszenie na rękach. Dorośli powinni oczywiście nadzorować te zabawy i uczyć dziecko szacunku do zwierząt. Ważne jest by kot miał w domu miejsce do którego nie ma dostępu dziecko, dzięki czemu zwierzę może się schronić gdy będzie miało dość zabawy. Jeśli decydujemy się na kota rasowego, to jest kilka propozycji odpowiednich do towarzystwa dla dzieci; oto krótki opis kilku z nich:&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;strong&gt;Amerykański kot krótkowłosy&lt;/strong&gt; – przyjacielski, ciekawski i inteligentny. Uwielbia zabawy i jest pełen energii więc doskonale dotrzyma towarzystwa kilkuletniemu dziecku. Ponadto bez problemu akceptuje towarzystwo innych zwierząt domowych.&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;strong&gt;Brytyjski kot krótkowłosy&lt;/strong&gt; – ten kot to prawdziwa przytulanka, chętnie daje się głaskać i nosić na rękach, nie przejawia agresji, a kiedy ma dosyć towarzystwa malucha, po prostu idzie na swoje legowisko.&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;strong&gt;Cornish rex&lt;/strong&gt; – koty o charakterystycznym wyglądzie nie każdemu mogą się podobać ale kiedy je poznamy, okazują się wspaniałymi towarzyszami całej rodziny. Są to koty pełne energii, wesołe i otwarte. Przywiązują się do człowieka tak jak pies i podobnie jak on lubią zabawy! Chodzą za swoim panem po mieszkaniu, chcą mu towarzyszyć, nie lubią samotności i nudy tak więc będą się świetnie czuły mając za towarzysza małego człowieka.&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;strong&gt;Persy&lt;/strong&gt; – to piękne długowłose koty, tak więc należy zwrócić uwagę na dodatkowy obowiązek jaki wiąże się z ich codziennym szczotkowaniem, co nie zawsze możemy powierzyć dziecku! Koty te lubią być głaskane i przytulane, źle znoszą samotność. Chętnie się bawią przy czym są całkowicie pozbawione agresji, nie drapią i nie gryzą, tak więc są bezpiecznymi towarzyszami nawet dla małych dzieci.&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;strong&gt;&lt;img alt="Kot, a może pies dla dziecka?" src="http://media.artelis.pl/articles/19592/40167/maycat.jpg" style="float: left; margin: 10px;" height="169" width="300" /&gt;Obowiązki wynikające z posiadania kota&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;Nawet jeśli kota kupujemy z myślą o dzieciach czy też na ich prośbę, to musimy liczyć się z tym, że większość obowiązków wynikających z posiadania czworonoga spocznie na naszych barkach. Wiele osób mówi, że koty są bezproblemowe i zupełnie inne niż psy... Owszem, to prawda że koty są zupełnie inne niż psy, ale to nie znaczy że nie potrzebują naszej troski i uwagi. Co więcej, jeśli kot ma być towarzyszem dla dziecka, to spoczywa na nas także obowiązek nauczenia dziecka dbania o żywą istotę. Do podstawowych zadań należy oczywiście zapewnienie pupilowi odpowiedniej &lt;a href="http://www.oczamizwierzat.pl/jak-czesto-kapac-koty-i-psy.html" target="_blank" title="Zobacz czy i kiedy kąpać koty!"&gt;karmy dla kotów&lt;/a&gt; którą zwykle podaje się dwa razy dziennie, a także dbanie o to, by w misce była zawsze świeża woda. Sprzątanie kuwety codziennie! Szczotkowanie, jeśli decydujemy się na kota z długą sierścią. Ponadto trzeba pilnować terminów szczepień i odrobaczania, a w razie nagłych zmian w zachowaniu kota, takich jak brak apetytu, wzmożona senność lub nietypowe ożywienie, należy kota zabrać do weterynarza.&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;strong&gt;Kot ze schroniska&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;W przypadku kotów sytuacja jest odwrotna niż w przypadku psów, dorosły zrównoważony kot ze schroniska będzie lepszym towarzyszem dla malucha niż dorastający kociak, który może ugryźć czy podrapać. Dlatego ważne jest, by po kota udać się z dzieckiem i poniekąd pozwolić mu zapoznać się z kotami przeznaczonymi do adopcji. Dziecko szybko nawiąże kontakt z kotem, który także poczuje coś w rodzaju sympatii do niego – mówiąc wprost - przypadną sobie do gustu! Koty o niezrównoważonej psychice będą uciekały, mogą też syczeć i drapać gdy zechcemy się do nich zbliżyć, tymczasem te łagodne, nieprzestraszone od razu pozwolą wziąć się na ręce i głaskać. Zanim pozwolimy dziecku zbliżyć się do kota, zróbmy to sami, jeśli wszystko będzie dobrze, to w drugiej kolejności może to zrobić nasza pociecha. Pamiętajmy, że kot niezależnie od płci powinien być wykastrowany, by zapobiec niekontrolowanemu rozrodowi, a także by zwierzęta nie znaczyły terenu i nie przejawiały agresji w okresie godowym.&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;strong&gt;Bądź odpowoiedzialny&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;Niezależnie od tego, czy decydujemy się na zakup psa czy kota, to odpowiedzialność za bezpieczeństwo zarówno zwierzęcia jak i dziecka spoczywa na dorosłych domownikach. Ważne jest podawanie dobrze dobranej karmy dla zwierząt, systematyczna kontrola weterynaryjna, szczepienia i odrobaczanie, nawet w przypadku kotów które nie wychodzą na zewnątrz. Pamiętajmy też, że w relacjach dziecka ze zwierzęciem zawsze należy stosować zasadę ograniczonego zaufania!&lt;/p&gt;---&lt;br /&gt;
    &lt;p&gt;&lt;p&gt;Magdalena Banach&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://www.inet-partner.pl" target="_blank" title="Copywriting"&gt;http://www.inet-partner.pl&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;
Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;p&gt;
&lt;A HREF="http://www.patbank.pl"&gt;PatBank.pl - bank banków&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://www.bankron.pl"&gt;Bankron.pl - segregator finansowy&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://czaswiedzy.pl"&gt;CzasWiedzy.pl - kiosk i księgarnia&lt;/A&gt;
&lt;/p&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4343348648720136313-4781028146597709774?l=domowezwierzeta.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZwierztaDomowe/~4/4keIZ-Y1F-k" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/feeds/4781028146597709774/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/2011/12/kot-czy-pies-kto-bedzie-lepszym.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/4781028146597709774?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/4781028146597709774?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZwierztaDomowe/~3/4keIZ-Y1F-k/kot-czy-pies-kto-bedzie-lepszym.html" title="Kot czy pies - kto będzie lepszym przyjacielem Twojego dziecka?" /><author><name>PatronX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10821932517212828605</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_-iX3UzucYW8/TSTx81-qN-I/AAAAAAAAADY/cqSUyZYVhgo/S220/patryk-wisniewski.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://domowezwierzeta.blogspot.com/2011/12/kot-czy-pies-kto-bedzie-lepszym.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUYHQ3ozeip7ImA9WhRXEkQ.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4343348648720136313.post-4317114464575541057</id><published>2011-12-19T12:12:00.001+01:00</published><updated>2011-12-19T12:12:12.482+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-19T12:12:12.482+01:00</app:edited><title>Dysplazja stawów - nie przegap pierwszych objawów!</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-ka9Y0NFkZt2XStiI4ymfHDJgMs/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-ka9Y0NFkZt2XStiI4ymfHDJgMs/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-ka9Y0NFkZt2XStiI4ymfHDJgMs/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/-ka9Y0NFkZt2XStiI4ymfHDJgMs/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;h2&gt;Dysplazja stawów - nie przegap pierwszych objawów!&lt;/h2&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest Magdalena  Banach&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
Życie psa z chorobą jaką jest dysplazją stawów biodrowych i/lub łokciowych, nie jest łatwe. Komfort funkcjonowania takiego zwierzęcia całkowicie zależy od właściciela i opieki jaką jest w stanie otoczyć swojego podopiecznego. &lt;br /&gt;
&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;img style="float: left; margin: 10px;" src="http://media.artelis.pl/articles/19592/40164/germanpuppy_1.jpg" width="225" height="300" alt="germanpuppy_1" /&gt;Na  wstępie pragnę poinformować, że tekst nie jest poradnikiem medycznym i nie zawiera informacji naukowych ale ma być podpowiedzią dla niedoświadczonych jeszcze właścicieli, których pies może być obciążony dysplazją stawów. Zdecydowałam się na to, ponieważ prawie cztery lata temu staliśmy się opiekunami pięknego czekoladowego labradora, który niestety choruje na dysplazję stawów biodrowych. Moją pierwszą reakcją na tę diagnozę był płacz i poczucie wielkiej niesprawiedliwości, nie wiedziałam czego się spodziewać, od razu myślałam o najgorszym i bałam się, że stracę tego łobuza, którego już pokochałam do szaleństwa... Dziś mój pies ma 3 lata i 8 miesięcy i jest w całkiem niezłej kondycji. Naturalnie zdaję sobie sprawę z tego, że każdy przypadek tej choroby jest inny, tak więc nie ma jednej recepty na dobre funkcjonowanie dla każdego psa obciążonego dysplazją. Mam jednak nadzieję, że moje doświadczenia przydadzą się innym właścicielom psów i pomogą w porę dostrzec pierwsze objawy choroby. Nie będę ukrywać, że leczenie i utrzymanie chorego psa jest kosztowne i choć dla wielu miłośników zwierząt nie ma ceny, której nie zapłaciliby za zdrowie swojego pupila, to jednak nie wszystkich stać na drogie zabiegi chirurgiczne, regularne wizyty u weterynarza, badania rtg, odpowiednie karmy, odżywki, preparaty czy środki przeciwbólowe.&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;strong&gt;Czym jest dysplazja stawów&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;Choroba ta mówiąc w dużym uproszczeniu, polega na niedopasowaniu w stawie, co prowadzi do przemieszczenia głowy kości względem panewki, stan taki niestety szybko się pogłębia, prowadzi do stanów zapalnych i nieodwracalnych już zmian zwyrodnieniowych. Tak więc dysplazji stawów nie możemy wyleczyć, a jedynie spowolnić jej rozwój, a w najlepszym wypadku zapobiec jego postępowaniu. Choroba ta jest uwarunkowana genetycznie; przyjmuje się, że w 70% o jej rozwoju decydują geny, a w 30% czynniki środowiskowe takie jak: nieodpowiednie żywienie szczeniąt, zbyt intensywny ruch, czyli przetrenowanie psa i urazy. Przy czym na szczególną uwagę zasługuje fakt, że nie chodzi o niedożywienie szczeniąt, ale podawanie karmy zbyt wysokoenergetycznej i zbyt bogatej w wapń. To dlatego tak ważne jest by &lt;a href="http://www.friskies.pl/karma%2Ddla%2Dpsow/" target="_blank" title="Wybierz karmę dla psa z dysplazją"&gt;karma dla psów&lt;/a&gt; była dopasowana zarówno do wieku jak i do rasy psa. A ponieważ dobrej jakości, gotowe karmy dla zwierząt są zbilansowane, nie należy podawać już innych preparatów witaminowych. Oczywiście ważne jest by nasz pupil od początku był pod opieką lekarza weterynarii, który pomoże nam dobrać odpowiednią dietę i jeśli stwierdzi taką potrzebę, to zaleci także suplementy, jednak nigdy nie należy samodzielnie decydować o  podawaniu tego typu preparatów szczególnie młodym psom.&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;strong&gt;&lt;img style="float: left; margin: 10px;" src="http://media.artelis.pl/articles/19592/40164/young_retriever.jpg" width="224" height="300" alt="young_retriever" /&gt;Jakie psy narażone są szczególnie na dysplazję stawów&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;Najczęściej na dysplazję stawów chorują psy dużych ras, a także duże mieszańce, najprościej można powiedzieć, że są to psy szybko rosnące, a więc te, które w pierwszych miesiącach życia intensywnie przybierają na wadze. Do ras obciążonych największym ryzykiem zachorowania należą: owczarek niemiecki, labrador retriever, golden retriever, dog niemiecki, rottweiler, mastif. Osoby, które decydują się na zakup szczeniaka dużej rasy, powinny przede wszystkim zwrócić szczególną uwagę na to, czy rodzice byli wolni od dysplazji. Można śmiało poprosić o okazanie   książeczki zdrowia i oświadczenia weterynaryjnego stwierdzającego, że pies jest wolny od dysplazji. Niestety nawet jeśli rodzice są zdrowi nie znaczy to, że nasz szczeniak nie zachoruje, tak więc ważna jest czujność i obserwacja  w pierwszych tygodniach życia. Należy poradzić się lekarza weterynarii jaką karmę podawać, a także poprosić o badanie stawów. Doświadczony lekarz nawet po chodzie szczeniaka potrafi ocenić, czy stawy rozwijają się prawidłowo, czy już dochodzi do zmian chorobowych.&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;strong&gt;Nasze obserwacje szczeniaka&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;Czy możemy sami zauważyć pierwsze objawy dysplazji stawów u naszego psa? Oczywiście, że tak. Kiedy w domu pojawia się szczeniak jest pod stałą opieką i obserwacją, tak więc możemy sami w porę zauważyć niepokojące objawy. Dziś mogę napisać, by ich nie bagatelizować ale jak najszybciej skonsultować z lekarzem weterynarii, najlepiej specjalistą chirurgii. Ryzykujemy tylko tyle, że się pomyliliśmy, tak więc niewiele w porównaniu z tym, jaką cenę będzie musiał zapłacić  pies u którego rozwinie się choroba.&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;strong&gt;Do objawów, które powinny nas zaniepokoić należą:&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL" style="text-align: left;"&gt;kulawizna,&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL" style="text-align: left;"&gt;problemy ze  wstawaniem (zwłaszcza po długim odpoczynku pies ma problem z  „rozruszaniem się”),&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL" style="text-align: left;"&gt;kołysanie biodrami  (inaczej tak zwany chwiejny lub krowi chód),&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL" style="text-align: left;"&gt;ograniczone  odwodzenie kończyn,&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL" style="text-align: left;"&gt;zmiana w sposobie  poruszania się&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL" style="text-align: left;"&gt;przerwy w czasie  zabawy, spaceru – pies siada na chwilę, po czym wraca do zabawy&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;strong&gt;&lt;img style="float: left; margin: 10px;" src="http://media.artelis.pl/articles/19592/40164/rottweiler_puppy.jpg" width="199" height="300" alt="rottweiler_puppy" /&gt;Dlaczego tak ważne jest, by szybko wykryć dysplazję stawów u psów?&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;Pierwszy zabieg jaki można wykonać u 12 – 16 tygodniowego szczeniaka, to zespolenie spojenia łonowego. Polega to na zniszczeniu w odpowiednim miejscu chrząstki, dzięki czemu dalszy rozwój miednicy pozwala pomimo choroby, na objęcie głów kości przez panewki, co znacznie hamuje rozwój dysplazji. Ta operacja jest stosunkowo prosta, pies szybko wraca do siebie ale cała sztuka polega na tym, by nie przeoczyć momentu, w którym można ją wykonać. Niestety w przypadku mojego psa było za późno o kilka tygodni, co prawda jego zachowanie mnie niepokoiło, ale dookoła słyszałam głosy, że najzwyczajniej w świecie przesadzam. Nasz pies kręcił zadem, co wszystkich bawiło, tymczasem był to jeden z objawów dysplazji stawów biodrowych! Tak więc drodzy właściciele psów – jeśli macie jakieś podejrzenia od razu udajcie się do specjalisty, podziękujcie za dobre rady znajomym i róbcie swoje, bo zdrowie Waszego pupila jest w Waszych rękach!&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;strong&gt;Profilaktyczne zdjęcie rtg&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;Zwykle pierwsze objawy dysplazji stawów pojawiają się pomiędzy 5 a 8 miesiącem życia psa, dlatego warto wykonać pierwsze profilaktyczne zdjęcie rtg gdy pies skończy 3 miesiące, wówczas w przypadku stwierdzenia dysplazji jest czas na wykonanie zabiegu zespolenia spojenia łonowego. Następne operacje są już znacznie bardziej traumatyczne i nie nie przynoszą tak dobrych efektów. W przypadku mojego psa lekarz zdecydował się na przeprowadzenie innego, również mało inwazyjnego zabiegu jakim jest pektinektomia, który miał ograniczyć ból i poprawić komfort życia psa, co też się stało. Od zabiegu minęły trzy lata i nasz labrador ma się naprawdę dobrze, choć niestety liczymy się z tym, że z wiekiem jego stan będzie się pogarszał.&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;strong&gt;Jak prowadzić psa z dysplazją&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;Od naszego lekarza otrzymaliśmy kilka cennych wskazówek, które bardzo pomogły w utrzymaniu psa w dobrej kondycji pomimo zaawansowanej dysplazji w tak młodym wieku. Po pierwsze pies powinien być szczupły. W przypadku labradora nie jest to takie proste, ale jak się okazuje nie niemożliwe... Usłyszeliśmy, że im będzie chudszy tym dłużej będzie żył w dobrej formie i ten argument do nas przemówił! Karmimy psa zbilansowaną &lt;a href="http://www.oczamizwierzat.pl/piec-powodow-dla-ktorych-nie-powinienes-miec-czworonoga.html" target="_blank" title="Czy na pewno chcesz mieć psa - zobacz!"&gt;suchą karmą&lt;/a&gt; dla dorosłych psów dużych ras. Posiłki otrzymuje 2 razy dziennie w minimalnych dawkach – wiadomo, że producenci podając na opakowaniu zalecenia dietetyczne piszą zwykle od – do, tak więc trzymamy się dolnych wartości. Nie dokarmiamy psa smakołykami, oczywiście od czasu do czasu psiak zmiękczy nasze serca i otrzyma jakiś smakowity kąsek, ale wówczas odejmujemy mu kilka granulek karmy od kolacji...&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;strong&gt;Ruch kontrolowany&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;Usłyszeliśmy także, że od dziś obowiązują spacery tylko na smyczy, oraz ograniczenie ruchów i zabaw obciążających stawy. Tak więc musieliśmy zrezygnować z aportowania, które retrievery tak bardzo kochają, zabawa z patykiem, zdarza się nam bardzo rzadko. Wychodzimy częściej ale na krótkie spacery, by nie przemęczać psa, nie pozwalamy mu się forsować, jego ruch jest mniej intensywny. Na początku te zalecenia mnie przerażały, myślałam że w ten sposób unieszczęśliwimy psa, w którego naturze jest bieganie, tropienie, chęć zabawy i miłość do aportowania ale zapewniam Was, że nasz pies szybko zmienił tryb życia i potrafi czerpać radość z innych zabaw.&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;strong&gt;&lt;br /&gt;Preparaty i leki przeciwbólowe&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;Od czasu do czasu robimy naszemu psu kurację preparatem o nazwie Arthroflex (oczywiście na polecenia lekarza weterynarii). Preparat ten odnawia chrząstkę stawową, dobrze oceniamy jego działanie; podajemy go zwłaszcza zimą, bo wówczas kondycja naszego psa wydaje się być słabsza. Jeśli natomiast zdarzy się coś co spowoduje nadwyrężenie stawów, zauważymy że pies gorzej się czuje, ma mniej chęci do zabawy albo nawet utyka, wówczas przeprowadzamy krótką terapię lekiem Rimadyl – tutaj zawsze zasięgam opinii lekarza, który decyduje ile tabletek i przez jaki okres podawać.&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;&lt;strong&gt;Nie rozmnażajcie psów z dysplazją!&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL"&gt;Pamiętajcie, że dysplazja stawów jest chorobą genetyczną, tak więc psy u których ją wykryto muszą być wykluczone z hodowli, by nie przekazywały tej ciężkiej choroby swojemu potomstwu. Ta odpowiedzialność spoczywa na właścicielach psów i hodowcach, którzy dla dobra rasy nie powinni dopuszczać do rozrodu chorych osobników. Natomiast kupując szczeniaka mamy prawo i obowiązek wglądu do książeczek zdrowia oraz zaświadczenia, które potwierdzają, że rodzice szczeniąt są wolni od dysplazji.&lt;/p&gt;---&lt;br /&gt;
    &lt;p&gt;&lt;p&gt;Magdalena Banach&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a href="http://www.inet-partner.pl" target="_blank" title="Copywriting"&gt;http://www.inet-partner.pl&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;
Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;p&gt;
&lt;A HREF="http://www.patbank.pl"&gt;PatBank.pl - bank banków&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://www.bankron.pl"&gt;Bankron.pl - segregator finansowy&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://czaswiedzy.pl"&gt;CzasWiedzy.pl - kiosk i księgarnia&lt;/A&gt;
&lt;/p&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4343348648720136313-4317114464575541057?l=domowezwierzeta.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZwierztaDomowe/~4/mSIN7r1Ppvs" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/feeds/4317114464575541057/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/2011/12/dysplazja-stawow-nie-przegap-pierwszych.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/4317114464575541057?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/4317114464575541057?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZwierztaDomowe/~3/mSIN7r1Ppvs/dysplazja-stawow-nie-przegap-pierwszych.html" title="Dysplazja stawów - nie przegap pierwszych objawów!" /><author><name>PatronX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10821932517212828605</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_-iX3UzucYW8/TSTx81-qN-I/AAAAAAAAADY/cqSUyZYVhgo/S220/patryk-wisniewski.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://domowezwierzeta.blogspot.com/2011/12/dysplazja-stawow-nie-przegap-pierwszych.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUcEQno9eip7ImA9WhRXEkQ.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4343348648720136313.post-1797327659886832092</id><published>2011-12-19T12:10:00.001+01:00</published><updated>2011-12-19T12:10:03.462+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-19T12:10:03.462+01:00</app:edited><title>Problem z ciągnącym psem</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7YBe81Hja0ad_fgfyg4Nx0iOShQ/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7YBe81Hja0ad_fgfyg4Nx0iOShQ/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7YBe81Hja0ad_fgfyg4Nx0iOShQ/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7YBe81Hja0ad_fgfyg4Nx0iOShQ/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;h2&gt;Problem z ciągnącym psem&lt;/h2&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest Pierzasty&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
Za każdym razem przed wyjściem z psem na spacer jesteś zestresowany(a)? Wkurzasz się że znów będziesz walczyć z ciągnącym cię w każdą stronę psem i że spacer zamiast przyjemności dostarczy ci tylko niepotrzebnych nerwów? Wcale tak nie musi być.&lt;br /&gt;
&lt;p&gt;W przypadku problemu z ciągnącym i nie dającym się podporządkować naszej woli psem wcale nie rozwiązuje problemu kupowanie kolczatki. Jak z większością spraw w naszym życiu nie ma łatwych, szybkich i nie wymagających z naszej strony pewnego wysiłku i wytrwałości sposobów na rozwiązywanie problemów. W przypadku używania kolczatki niejednokrotnie ze zdziwieniem obserwujemy, że pomimo jej używania pies nadal ciągnie w określonym kierunku i nic nie robi sobie z bólu, który sprawia mu kolczatka. Pies po prostu przyzwyczaił się do tego faktu a w przypadku niektórych ras, których próg bólu jest zdecydowanie wyższy kolczatka jest absolutnie nieskuteczna.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Najlepszym rozwiązaniem jest rozpoczęcie nauki psa niektórych bardzo przydatnych nam zachowań już w wieku szczenięcym. Musimy przy tym być bardzo konsekwentni i cierpliwi szczególnie na samym początku a opłaci nam się to w przyszłości z nawiązką. Nie znaczy to oczywiście, że nie da się tego samego nauczyć psa dorosłego – wymagać to jednak będzie o wiele więcej cierpliwości z naszej strony. Zaczynamy więc od tego, że zanim przystąpimy do naszej tresury pies powinien być już wybiegany (ewentualnie po zabawie, pływaniu czy też innej aktywności). Nie próbujmy uczyć psa chodzenia grzecznie na smyczy bez kolczatki kiedy jest to jego pierwsze wyjście w danym dniu na spacer. Nie zapominajmy, że zdecydowana większość psów lubi dużą dawkę ruchu, którą musimy im codziennie zapewnić. Wracając z godzinnego spaceru po polach, lesie, górach itp. sami zaobserwujemy, że pies ma zdecydowanie mniejszą ochotę na wyrywanie się w jakimkolwiek kierunku i chętniej idzie z nami przy nodze. Zakładamy wtedy zwykłą smycz (nie kolczatkę!) i idziemy z psem w jednym kierunku. Kiedy tylko pies spróbuje pociągnąć nas w innym kierunku my zdecydowanie zmieniamy kierunek naszego marszu na przeciwny lub zatrzymujemy się. Robimy to wielokrotnie i codziennie. Każdy pies jest inny i każdy uczy się w innym tempie. Jednemu wystarczy kilka dni innemu będziemy musieli poświęcić kilkanaście ale prędzej czy później każdy zauważy, że jeśli będzie próbował was ciągnąć w jakimś kierunku to skutek będzie odwrotny od zamierzonego, czyli albo dotrze w to miejsce później niż zamierzał (to w przypadku zatrzymań) albo nawet nie dotrze tam wcale (w przypadku zmiany kierunku marszu).&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Metoda ta mimo, że wymaga samozaparcia i dużo czasu jednak jest bardzo skuteczna i wprost trudno wam będzie uwierzyć, że możecie chodzić z waszym psem bez kolczatki i trzyma się was pomimo jej braku. Nie zapomnijcie jednak, że jeżeli nie zapewnicie psu odpowiedniej dawki codziennego ruchu prędzej czy później problem powróci. Tak więc chodźcie z waszymi psami na spacery w miarę możliwości codziennie i co najmniej na 30 minut  (najlepiej około 1 godz.) co  przyniesie niesamowite korzyści i wam i waszym pupilom. Poza oczywistymi korzyściami zdrowotnymi dla was spowodujecie również to, że pies – wasz najwierniejszy przyjaciel będzie szczęśliwy, radosny, chętniejszy do współpracy – a chyba przecież o to chodzi skoro zdecydowaliście się na psa.&lt;/p&gt;---&lt;br /&gt;
    &lt;p&gt;&lt;p&gt;Zainteresowanych tematyką psów zapraszam na mojego bloga: &lt;a href="http://pierzasty-mojpiesija.blogspot.com/" target="_blank"&gt;http://pierzasty-mojpiesija.blogspot.com/&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;
Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;p&gt;
&lt;A HREF="http://www.patbank.pl"&gt;PatBank.pl - bank banków&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://www.bankron.pl"&gt;Bankron.pl - segregator finansowy&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://czaswiedzy.pl"&gt;CzasWiedzy.pl - kiosk i księgarnia&lt;/A&gt;
&lt;/p&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4343348648720136313-1797327659886832092?l=domowezwierzeta.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZwierztaDomowe/~4/iFS7jdUiNBA" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/feeds/1797327659886832092/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/2011/12/problem-z-ciagnacym-psem.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/1797327659886832092?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/1797327659886832092?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZwierztaDomowe/~3/iFS7jdUiNBA/problem-z-ciagnacym-psem.html" title="Problem z ciągnącym psem" /><author><name>PatronX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10821932517212828605</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_-iX3UzucYW8/TSTx81-qN-I/AAAAAAAAADY/cqSUyZYVhgo/S220/patryk-wisniewski.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://domowezwierzeta.blogspot.com/2011/12/problem-z-ciagnacym-psem.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CE8MQno-cSp7ImA9WhRXEkQ.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4343348648720136313.post-7029700540956260596</id><published>2011-12-19T12:08:00.001+01:00</published><updated>2011-12-19T12:08:03.459+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-19T12:08:03.459+01:00</app:edited><title>Prześwietlanie stawów u psów - czy konieczne i w jakim wieku?</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/nPAaa-E2s1NKa90zBCmkF0DWfe8/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/nPAaa-E2s1NKa90zBCmkF0DWfe8/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/nPAaa-E2s1NKa90zBCmkF0DWfe8/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/nPAaa-E2s1NKa90zBCmkF0DWfe8/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;h2&gt;Prześwietlanie stawów u psów - czy konieczne i w jakim wieku?&lt;/h2&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest Pierzasty&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
 Jedną z obiegowych opinii jest potrzeba prześwietlenia szczeniakia w wieku około 4 miesięcy pod kątem dysplazji. Po prawie 3 latach spędzonych z moim psem wiem już na co zwracać naprawdę uwagę a co można traktować z przymrużeniem oka.&lt;br /&gt;
&lt;p&gt;Właściciel  szczeniaka, który osiągnął wiek 4 miesięcy lub nieco więcej zazwyczaj zachęcany jest przez weterynarzy w mniej lub bardziej delikatny sposób, że należałoby pieska prześwietlić pod kątem dysplazji stawów. W związku z moimi bardzo dobrymi relacjami z hodowcami u których zakupiłem psa oraz spędzonymi setkami godzin na rozmowach podczas spotkań z nimi (bynajmniej nie spowodowanych problemami zdrowotnymi mojego psa – tylko chęcią dostarczenia mojemu psu kontaktu z innymi psami, z którymi regularnie się spotyka i bardzo chętnie bawi) pragnę podzielić się paroma istotnymi informacjami płynącymi z tych rozmów oraz moich osobistych doświadczeń związanych z tym tematem.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Jak ustrzec się dysplazji? Po pierwsze: nie kupować nigdy psa rasowego od pseudohodowców, którzy np. labradora sprzedają przez internet za 300 zł. Pomijając fakt, że są to najczęściej fabryki, których właścicielom zależy tylko na maksymalizacji zysków to na dodatek często z daną rasą powyższe psy mają tyle wspólnego, że są do niej podobne. Taki pseudohodowca karmi psy najtańszymi karmami niedostarczając odpowiedniej ilości składników pokarmowych a co za tym idzie powodując już w wieku szczenięcym szereg różnych chorób, które uwidaczniają się dopiero po nabyciu naszego pupila. Ponadto nie szczepi tych psów oraz nie poddaje przeglądowi miotu w związku kynologicznym. Gdyby to robił – to za samą karmę dobrej jakości przez okres prawie 2 miesięcy od urodzenia szczeniaka do jego sprzedaży zapłaciłby około 300 zł. A gdzie szczepionki, opłaty za przegląd miotu, za badania genetyczne wykluczające niektóre rodzaje chorób?&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Po drugie: nie oszczędzać na jedzeniu psa! Skoro kogoś nie stać na psa rasowego – niech go nie kupuje – są przecież mieszańce – bardziej odporne na różne choroby i mniej wymagające. Karma dobrej klasy dla psa, który waży 30 – 35 kg kosztuje około 150 zł miesięcznie i zapewnia mu wszystkie niezbędne składniki odżywcze w odpowiednich proporcjach dzięki czemu minimalizujemy prawie do zera możliwość wystąpienia dysplazji.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Kiedy pies osiągnie wiek 4 miesięcy – jeśli nie występują u niego żadne niepokojące objawy (jeżeli nie kuleje, nie ma problemów ze wstawaniem itp.), jeśli był prawidłowo odżywiany (nie karmą z supermarketu, w która kosztowała 40 zł i starczyła na miesiąc – czy chciałbyś żeby np. twoje dziecko odżywiało się za 40 zł miesięcznie? – raczej nie byłoby okazem zdrowia!) to nie istnieje żadna uzasadniona potrzeba prześwietlania psa pod kątem dysplazji. Nie dość, że jak można wyczytać w fachowej literaturze nie jest to miarodajne badanie, gdyż w związku z rozrostem tkanek w tym wieku może być błędnie zinterpretowane jako dysplazja to na dodatek, aby było miarodajne należy je powtórzyć w wieku około 1 roku.  Mamy więc następującą sytuację: wydaliśmy wcale niemałe pieniądze na prześwietlenie, które i tak żeby mieć pewność należy powtórzyć kiedy pies osiągnie rok. Weterynarz powie wam, że widzi zaczątki dysplazji (ha ha) i żeby jej przeciwdziałać zacznie was naciągać na specjalne karmy, preparaty i tak dalej. Po roku okaże się, że oczywiście dzięki tym wszystkim wspaniałym specyfikom wasz pies został wyleczony. Tu czeka nas niestety niemiła niespodzianka. Zgodnie z wieloma publikacjami (nie w Internecie ale w literaturze tematu) odsetek psów rzeczywiście wyleczonych z dysplazji, u których w wieku 4 miesięcy ją stwierdzono to tylko kilka procent. Niestety nie ma tu pewności czy to rzeczywiste wyleczenia czy raczej błędna diagnoza, która po kolejnym badaniu w późniejszym wieku została potraktowana jako sukces leczenia.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Podsumowując aby mieć zdrowego psa dbajmy o to od samego początku – już od chwili decyzji, że chcemy go kupić. Następnie wybierzmy dobrych hodowców w przypadku psów rasowych lub schronisko, które ma dobrą opinię - jeśli decydujemy się na psa ze schroniska. Zapewnijmy mu oprócz miłości również bardziej przyziemne potrzeby takie jak odpowiedniej jakości karma (lub przyrządzajmy mu pokarm sami – co wymaga o wiele większej znajomości potrzeb danej rasy oraz czasu i obarczone jest niebezpieczeństwem złego zbilansowania odpowiednich składników pokarmowych) i w końcu pod żadnym pozorem nie przemęczajmy szczeniaczka zbyt długimi spacerami lub zabawą szczególnie do pierwszego roku życia.&lt;/p&gt;---&lt;br /&gt;
    &lt;p&gt;&lt;p&gt;Zainteresowanych tematyką psów zapraszam na mojego bloga: &lt;a href="http://pierzasty-mojpiesija.blogspot.com/" target="_blank"&gt;http://pierzasty-mojpiesija.blogspot.com/&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;
Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;p&gt;
&lt;A HREF="http://www.patbank.pl"&gt;PatBank.pl - bank banków&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://www.bankron.pl"&gt;Bankron.pl - segregator finansowy&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://czaswiedzy.pl"&gt;CzasWiedzy.pl - kiosk i księgarnia&lt;/A&gt;
&lt;/p&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4343348648720136313-7029700540956260596?l=domowezwierzeta.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZwierztaDomowe/~4/hsLrKs-JH44" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/feeds/7029700540956260596/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/2011/12/przeswietlanie-stawow-u-psow-czy.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/7029700540956260596?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/7029700540956260596?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZwierztaDomowe/~3/hsLrKs-JH44/przeswietlanie-stawow-u-psow-czy.html" title="Prześwietlanie stawów u psów - czy konieczne i w jakim wieku?" /><author><name>PatronX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10821932517212828605</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_-iX3UzucYW8/TSTx81-qN-I/AAAAAAAAADY/cqSUyZYVhgo/S220/patryk-wisniewski.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://domowezwierzeta.blogspot.com/2011/12/przeswietlanie-stawow-u-psow-czy.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CEACR3s6cSp7ImA9WhRXEkQ.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4343348648720136313.post-6135800565232658389</id><published>2011-12-19T12:06:00.001+01:00</published><updated>2011-12-19T12:06:06.519+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-19T12:06:06.519+01:00</app:edited><title>Wielbłąd – domowy przyjaciel człowieka</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/RHX1GaPAGfL_Esr_j7x0RfjPvvU/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/RHX1GaPAGfL_Esr_j7x0RfjPvvU/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/RHX1GaPAGfL_Esr_j7x0RfjPvvU/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/RHX1GaPAGfL_Esr_j7x0RfjPvvU/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;h2&gt;Wielbłąd – domowy przyjaciel człowieka&lt;/h2&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest AROKIS&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
Wielbłąd towarzyszy nam od ponad 4500 lat. W naszej szerokości geograficznej mało znany i stanowiący atrakcję ogrodów zoologicznych i cyrków. Jest nadal niezastąpionym zwierzęciem użytkowym. Stanowi o życiu lub śmierci swoich właścicieli. Co o nim wiemy? Czy go znamy?&lt;br /&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Wielbłąd&lt;/strong&gt; &lt;em&gt;(&lt;/em&gt;&lt;em&gt;Camelus&lt;/em&gt;&lt;em&gt;)&lt;/em&gt; to duże lub średnie zwierzę. Pojawił się w połowie eocenu w Ameryce Północnej, ale wiemy, że przywędrował tam z Afryki i Euroazji. Jego systematyka przedstawia się następująco: domena – eukarionty; królestwo – zwierzęta; gromada – ssaki; podgromada – ssaki żyworodne; szczep – łożyskowce; rząd – parzystokopytne; rodzina – wielbłądowate; rodzaj – wielbłąd. W tym rodzaju wyróżnia się dwa gatunki: &lt;strong&gt;baktrian&lt;/strong&gt; (&lt;em&gt;Camelus&lt;/em&gt;&lt;em&gt; &lt;/em&gt;&lt;em&gt;ferus&lt;/em&gt;) – wielbłąd dwugarbny oraz &lt;strong&gt;dromader&lt;/strong&gt; (&lt;em&gt;Camelus&lt;/em&gt;&lt;em&gt; &lt;/em&gt;&lt;em&gt;dromedarius&lt;/em&gt;&lt;em&gt;)&lt;/em&gt; – wielbłąd jednogarbny. Prócz tego można jeszcze spotkać &lt;strong&gt;birtugana&lt;/strong&gt; (zwanego też tulu lub nar) będącego hybrydą (mieszańcem) baktriana i dromadera. Cechuje go znacznie większa łagodność i siła. Posiada jeden garb. Występuje w &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Afganistan" target="_blank" title="Afganistan"&gt;Afganistanie&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Kazachstan" target="_blank" title="Kazachstan"&gt;Kazachstanie&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Iran" target="_blank" title="Iran"&gt;Iranie&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Rosja" target="_blank" title="Rosja"&gt;Rosji&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Turcja" target="_blank" title="Turcja"&gt;Turcji&lt;/a&gt;. Możemy się także spotkać z &lt;strong&gt;Camą &lt;/strong&gt;– to hybryda dromadera i lamy urodzona w drodze sztucznego zapłodnienia, gdyż dromader jest cięższy od lamy prawie 6 razy. Baktariany żyją głównie na stepach Azji jako zwierzęta hodowlane, zaś dzikie ich stada liczące, w sumie około 1000 osobników, można spotkać jeszcze tylko na Pustyni Gobi. Od dromadera (prócz ilości garbów) baktrian różni się tęższą budową, jak też mniejszymi rozmiarami i&lt;strong&gt; &lt;/strong&gt;obfitszym owłosieniem.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wielbłądy średnio mają około 153–200 cm długości ciała, &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wysoko%C5%9B%C4%87_w_k%C5%82%C4%99bie" target="_blank" title="Wysokość w kłębie"&gt;wysokość w kłębie&lt;/a&gt; 90–125 cm. Pokrycie sierści: długa, płowa na grzbiecie i bokach, krótsza, jasna na brzuchu. Kończyny długie i smukłe, szyja wygięta, długa, cienka, ogon bardzo krótki o długości 22–25 cm, puszysty i zaokrąglony. Masa ciała wynosi od 80–120 kg. Jednak baktrian mierzy na ogół około 2 m w kłębie licząc razem z garbami. Jego waga osiąga nawet ponad 725 kg. Samce są wyraźnie większe od samic. To zwierzęta &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ro%C5%9Blino%C5%BCerno%C5%9B%C4%87" target="_blank" title="Roślinożerność"&gt;roślinożerne&lt;/a&gt;, przeżuwacze żywiące się trawami, liśćmi i zbożami.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Garby u wielbłądów stanowią magazyn żywności i wody - są swego rodzaju izolatorami przed nadmiernym ciepłem słonecznym. Ich właściciele mają wysokie kończyny zakończone pazurowatymi, szerokimi i odchylonymi na zewnątrz raciczkami, w których rozwinięte tylko palce III i IV. Są one podbite od spodu miękkimi, elastycznymi, futrzasto-skórzatymi poduszkami, ułatwiającymi poruszanie się po podłożu piaszczystym lub skalistym. Pyski charakteryzują się rozdwojoną górną wargą, a ich uzębienie jest niezupełne. Żołądek nie posiada, w odróżnieniu od innych przeżuwaczy, tzw. ksiąg. Ale najważniejszą cechą są owalne w kształcie erytrocyty, czyli czerwone krwinki odpowiedzialne za transport tlenu i pożywienia w krwioobiegu. To ewenement, gdyż inne ssaki posiadają erytrocyty okrągłe. Samica wielbłąda rodzi na ogół 1 młode. Ciąża trwa 11 miesięcy, a młode karmi się mlekiem z dwu sutków matki przez 4 miesiące.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Baktriany żyją w Azji i Afryce. Ich kuzynami amerykańskimi są wielbłądy z rodzaju &lt;strong&gt;lam&lt;/strong&gt; &lt;em&gt;(lama &lt;/em&gt;&lt;em&gt;glama&lt;/em&gt;&lt;em&gt;)&lt;/em&gt; udomowionych jeszcze przez prekolumbijskich Inków. Należą do nich &lt;strong&gt;guanako, wikunia i alpaka&lt;/strong&gt; (żyją wysoko w Andach i Patagonii, a stado 20-30 sztuk prowadzi jeden samiec). Nie posiadają one garbów i potrafią pokonywać nad przepaściami bardzo niebezpieczne, wąskie przejścia górskie, za co są dodatkowo cenione na tamtych, górskich terenach. Pozyskuje się z nich mięso, skórę, wełnę i mleko. To wyśmienite zwierzęta juczne i pociągowe doskonale wytrzymujące warunki wysokogórskie o zubożałej ilości tlenu.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Ciekawostki&lt;/strong&gt;:&lt;/p&gt;&lt;p&gt;W roku 986 książę Mieszko I ofiarował niemieckiemu cesarzowi Ottonowi III, wśród innych darów, także wielbłąda. Ale nie wiemy czy był to baktrian czy dromader.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Dromadery w XIX wieku zostały sprowadzone do Australii. Gdy nastąpiła tam ekspansja maszyn, stada ich zostały porzucone i obecnie żyje tam w stanie dzikim około 500-750 tyś sztuk.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;W garbie (garbach) wielbłąd odkłada tłuszcz. To jego magazyn pożywienia. Ale nie tylko. W procesie utleniania potrafi on z tegoż tłuszczu uwolnić wodę – dlatego może długo obyć się bez pojenia. A gdy już do tego dojdzie do tego, to może wypić w ciągu jednej minuty do 60 l wody, a jednorazowo nawet, gdy jest spragniony, do jednej trzeciej swojej masy ciała. Nie ma zaś dowodów, żeby wypijał jakąś ilość ponad potrzebę, czyli na zapas. Potem może obyć się bez wody nawet do 10 dni. Jego zapotrzebowanie na ten płyn w warunkach pustynnych jest określane na 0,28 l/h - człowieka na około 1,0 l/h. Jest także niezwykle odporny na temperaturę otoczenia. To wynik umiejętności regulowania temperatury wewnętrznej ciała poprzez jej podniesienie, by zmniejszyć różnicę termiczną pomiędzy ciałem, a otoczeniem, co zmniejsza dopływ ciepła z zewnątrz do organizmu. Zaczyna się pocić dopiero, gdy jego temperatura ciała podniesie się aż o 6 st C! Futro jego posiada niezwykłe właściwości: od zewnątrz odbija promienie cieplne, a od wewnątrz zatrzymuje ciepło. A więc w dzień chroni przed upałem, a w nocy przed chłodem! Jest więc wyśmienicie dostosowane do warunków pustynnych. Innymi cechami wyróżniającymi te zwierzęta są nos i oczy. Ten pierwszy jest tak zbudowany, że może zamykać się i otwierać chroniąc przed wciągnięciem lotnego piasku, a jednocześnie nawilża wciągane przy wdechu powietrze, zaś z wydychanego zbiera i zatrzymuje wilgoć, ograniczając w ten sposób znacznie utratę wody z powodu jej wydychania czy wysuszania przez oddychanie. Jego, natomiast, oczy są okryte powiekami o bardzo długich i gęstych rzęsach. Zwierze, podczas zamieci, czy burzy piaskowej, mrużąc je jest w stanie osłonić gałkę oczną bez utraty widoczności. To wspaniała cecha przystosowawcza. I jeszcze jedno. Potrafi ono udźwignąć duży ciężar nie tracąc równowagi na niestabilnym, piaszczystym lub usuwającym się gruncie. Wspaniały transportowiec.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;To wszystko stanowi o tym, że człowiek zaczął je hodować i szanować. Z punktu widzenia historii relacja pomiędzy człowiekiem, a najważniejszymi zwierzętami udomowionymi, największe znaczenie miało udomowienie konia, psa i właśnie &lt;em&gt;wielbłąda&lt;/em&gt;. Stał on się ważnym, domowym zwierzęciem ze względu na dużą odporność na zmęczenie, pragnienie, temperatury i wytrzymałość. Potrafi dźwigać lub ciągnąć pomimo bardzo ciężkich i niesprzyjających warunków otocznia. Daje mleko (7-10 l dziennie o zawartości 4-7% tłuszczu) oraz mięso (młody baktrian uchodzi za przysmak, choć w tym celu rzadko się go do tego wykorzystuje – są generalnie zbyt cenne). Ich odchody są doskonałym materiałem opałowym – na pustyni nie ma drewna – dającym ciepło, gotowanie jedzenia i bezpieczeństwo. Spanie pomiędzy nimi to ochrona przed zimnem. Pozyskiwana wełna to 3-7 kg nastrzygu rocznie służąca do wyrobu dobrych, ciepłych i jednocześnie przewiewnych tkanin. Skóra jest niezwykle cenna ze względu na trwałość i ochronę przed temperaturą – stanowi doskonałe pokrycie jurt, czyli domostw plemion koczowniczych Azji i Ameryki oraz jako części garderoby. Dla tych ludzi zwierzęta te stanowią „być albo nie być”. Tak są ważne i cenne, i tak wiele zależy od ich kondycji i bycia z ich opiekunami, że często ich życie jest ważniejsze od życia współplemieńców, bo stanowią o przetrwaniu grupy. Utrata osobnika lub stada stanowi o życiu całych społeczności, do których on czy ono należało. W ich życiu stanowią więcej, niż w życiu europejczyka krowa, a nawet więcej niż współplemieniec czy żona!  &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Niewiele jest zwierząt na świecie, od których istnienia, bycia, zdrowia i kondycji zależy życie nie jednego człowieka, ale całej grupy, plemienia czy zespołu. Wielbłądy są właśnie tymi, od których to zależy, a które jednocześnie żyją dzięki nim.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Innym takim zwierzęciem jest… koza. Tak, zwykła, znana nam koza. Ale o tym niezwykłym zwierzęciu domowym czytajcie w następnym moim artykule.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;        Bibliografia:&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wielka Encyklopedia Powszechna PWN 1969r.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Wikipedia – Internet&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Encyklopedia Wiem – Internet&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;H.Komosińska, E.Podsiadło: &lt;em&gt;Ssaki kopytne: przewodnik&lt;/em&gt;. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN, 2002&lt;/p&gt;&lt;p&gt;.&lt;/p&gt;---&lt;br /&gt;
    &lt;p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;                                                        ANDRZEJ  AROKIS&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;                                      &lt;a href="http://www.domowezwierzadko.blogspot.com" target="_blank"&gt;www.domowezwierzadko.blogspot.com&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;                                              kwatermistrz@poczta.onet.eu&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;
Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;p&gt;
&lt;A HREF="http://www.patbank.pl"&gt;PatBank.pl - bank banków&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://www.bankron.pl"&gt;Bankron.pl - segregator finansowy&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://czaswiedzy.pl"&gt;CzasWiedzy.pl - kiosk i księgarnia&lt;/A&gt;
&lt;/p&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4343348648720136313-6135800565232658389?l=domowezwierzeta.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZwierztaDomowe/~4/VQ0C2lyIiKI" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/feeds/6135800565232658389/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/2011/12/wielbad-domowy-przyjaciel-czowieka.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/6135800565232658389?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/6135800565232658389?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZwierztaDomowe/~3/VQ0C2lyIiKI/wielbad-domowy-przyjaciel-czowieka.html" title="Wielbłąd – domowy przyjaciel człowieka" /><author><name>PatronX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10821932517212828605</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_-iX3UzucYW8/TSTx81-qN-I/AAAAAAAAADY/cqSUyZYVhgo/S220/patryk-wisniewski.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://domowezwierzeta.blogspot.com/2011/12/wielbad-domowy-przyjaciel-czowieka.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CEEBSXc8eCp7ImA9WhRXEkQ.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4343348648720136313.post-189694261212629003</id><published>2011-12-19T12:04:00.001+01:00</published><updated>2011-12-19T12:04:18.970+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-19T12:04:18.970+01:00</app:edited><title>Kameleon – nasza hodowla - cz.2</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/DJX5HDwIgtmqDmcTQGCPj4u8qEQ/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/DJX5HDwIgtmqDmcTQGCPj4u8qEQ/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/DJX5HDwIgtmqDmcTQGCPj4u8qEQ/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/DJX5HDwIgtmqDmcTQGCPj4u8qEQ/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;h2&gt;Kameleon – nasza hodowla - cz.2 &lt;/h2&gt;&lt;p&gt;Autorem artykułu jest AROKIS&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
Kameleony są na wolności dość poważnie zagrożone wymarciem. Dlatego zalecam zakup zwierzęcia z pewnego źródła, czyli w specjalistycznym sklepie terrarystycznym, gdzie otrzymamy również dowód rejestracyjny danego osobnika. Poza tym kameleony rozmnożone w warunkach terrarium znacznie łatwiej i lepiej znoszą warunki hodowlane.&lt;br /&gt;
&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Z kilku powodów &lt;strong&gt;Kameleon jemeński&lt;/strong&gt; (Chamaeleo calyptratus) jest  jednym z lepszych wyborów dla początkującego, mniej doświadczonego  terrarysty: dobrze znosi przebywanie w terrarium i łatwo rozmnaża się. Terrarysta musi jednak posiąść podstawową wiedzę o tych gadach, ich potrzebach, zwyczajach, warunkach bytowania i sposobach opieki.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Pochodzi on z południowo-zachodniej Arabii Saudyjskiej oraz Jemenu. Stąd nazwa. Cechuje się pięknym ubarwieniem, co uwidacznia się szczególnie, gdy gad jest podniecony. To duże zwierzę – samce dorastają do 50 cm długości, zaś samice do 35 cm. Krótką i szeroką głowę ozdabia wysoki hełm. Długi ogon w momencie podniecenia lub snu zwijają w tzw. „ślimaka”. Są aktywne wyłącznie w dzień. Będąc pozbawionym błon bębenkowych jego głównym zmysłem postrzegania świata zewnętrznego jest wzrok. Nawet najdrobniejszy ruch nie ujdzie jego uwadze. Jest niezmiernie żarłoczny, co terrarysta niewątpliwie odczuje na swoim portfelu. Powodem tego jest słabe trawienie połączone z bardzo szybką przemianą materii. Chętnie poluje na żwawo poruszające się owady. Gdy jest zdenerwowany chrapliwie syczy, a dorosły samiec potrafi boleśnie ugryźć. Samice są spokojniejsze od samców, ale nawet jeśli przebywają bez samca, to składają jaja. Są one oczywiście niezapłodnione, ale wysiłek dla organizmu taki sam duży i osłabiający go. Samiec będzie żył dłużej (około 7 lat) i w lepszej kondycji, dlatego zalecam jego właśnie kupno na początek. Dymorfizm płciowy jest u tych zwierząt  tak oczywisty, iż nie powinno być żadnego problemu  przy zakupie nawet małego, młodego osobnika - samce posiadają na tylnych łapkach charakterystyczne ostrogi, których samice są pozbawione. Ponadto te ostatnie mają wyraźnie mniejsze hełmy na głowach. Z uwagi na dużą terytorialność kameleonów zalecałbym również chów pojedynczy. Gdy nasz kameleon jest ubarwiony spokojnie, pastelowo oznacza, że jest spokojny. Zmiana kolorów na jaskrawe może mówić o  zaniepokojeniu, strachu, próbie odstraszenia potencjalnego wroga albo o zalotach, którym towarzyszy jeszcze, prócz ferii barw, zwijanie i rozwijanie ogona oraz uderzanie głową w korpus samicy. Generalnie ukazywanie różnych barw ciała służy do wizualnej komunikacji międzyosobniczej. Choroba lub stres objawiają się zmianą barwy na ciemną do czarnej nawet. U samic ciemne zabarwienie z występującymi jasnymi, często żółtymi, plamkami sygnalizuje: ”Jestem w ciąży! Koniec zalotów!”. Samce prowadzą ze sobą bezkrwawe pojedynki o samicę lub terytorium ukazując najjaskrawsze z możliwych barwy. Jest to niezmiernie widowiskowe zdarzenie. Generalnie na ziemię nie schodzą one z gałęzi, gdzie czują się bezpiecznie ukryte. A jeśli już to się zdarzy poruszają się powoli, jakby niepewnie wyciągając i cofając łapki.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ogólne informacja mamy za sobą. Czas przygotować odpowiednie:&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;Terrarium dla kameleona.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Musi ono być odpowiednio duże. Typu leśnego (dużo gałęzi dostosowanych średnicą do łap danego kameleona, żywe rośliny i pnącza pozwalające na ukrycie się czyli zwiększenie poczucia bezpieczeństwa) o układzie pionowym i &lt;em&gt;wymiarach minimalnych&lt;/em&gt; 100/60/100 cm dla jednego samca ew. 2 samic, a 80/50/80 dla pojedynczej samicy. Bardzo ważnymi czynnikami są temperatura, wilgotność i wentylacja. Pomieszczenie posiadające szklane lub plastikowe ściany powinno co najmniej jedną z nich mieć z siateczki metalowej lub też plastikowej. Oczywiście możemy także zastosować wolierę całkowicie zbudowaną z siatki, ale wówczas musimy przewidzieć silniejsze ogrzewanie z uwagi na łatwiejsze ubytki ciepła. Najlepsza jest pół woliera. Temperatura w pomieszczeniu powinna wynosić 24-30 st. C. Kameleon, będąc zwierzęciem zmiennocieplnym, lubi wygrzewać się w słońcu. Namiastkę tego możemy mu zapewnić podwieszając lampę typu promiennik – lustrzanka tzw. kwoka lub grzybek. Pod promiennikiem tym temperatura nie powinna przekraczać 34-38 st. C i należy go tak umieścić lub osłonić siatką, by zwierzę nie mogło się poparzyć. W nocy wystarcza temperatura pokojowa. Jeśli zauważymy, że na ściankach zbiera się para wodna lub nasz podopieczny spędza czas z otwartym pyskiem, jakby ziajał, oznacza to iż wentylacja pomieszczenia jest niewydolna, a zwierzęciu jest za gorąco i duszno. Należy natychmiast to zmienić. Ale tu trzeba pamiętać, by nie narazić kameleona na przeciągi. Jest on na to bardzo wrażliwy i łatwo może zapaść na schorzenia dróg oddechowych niebezpieczne dla jego życia. Dobrze jest też pokój z terrarium często wietrzyć. Żeby utrzymać właściwą wilgotność wystarczy ustawić wewnątrz pojemniczek z parującą wodą lub spryskać terrarium wodą dwa razy dziennie. Oświetlenie musi być jasne. Najlepszym do tego będzie zamontowanie świetlówek UV (dostępne są z sklepach zoologicznych), która zapobiega również niektórym schorzeniom. Dno pomieszczenia najlepiej wymościć korą lub kostką kokosową oraz papierem, co ułatwi nam sprzątanie. Bo odchody, różne odpadki i martwe owady należy usuwać codziennie. Kameleonowi i tak jest obojętne jaka jest ściółka, gdyż przebywa wyłącznie na gałęziach powyżej.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Naszego kameleona musimy czymś karmić. A więc:&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;Żywienie.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Kameleony często podskubują rośliny rosnące w terrarium, Najbardziej lubią trzykrotkę. Nie pogardzą też liśćmi mlecza, endywii czy rucoli oraz kawałkami słodkich owoców. Ale nie wolno podawać cytrusów, a awokado jest wykluczone. Jednak wegetarianizm nie jest ich cechą dominującą. To drapieżniki i dlatego też trzonem diety muszą być owady. Najczęściej podaje się koniki polne. Jednakże, by uniknąć monotonii w żywieniu (bo kameleony są wrażliwe na monodietę i tracą apetyt), możemy podawać karaczany, jedwabniki, muchy, młode świerszcze, pająki, motyle, ćmy, pasikoniki i mysie noworodki. Ponieważ kameleony należą do bardzo żarłocznych jaszczurek, a nasz, jemeński, jest na dodatek dość duży, jak na przedstawiciela tej rodziny gadów łuskoskórych, więc i pożywienia będzie potrzebował znacznie więcej. Po prostu kameleona trzeba karmić obficie i już. Dlatego też przed rozpoczęciem jego hodowli należy się zastanowić nad założeniem własnej hodowli karmowej lub zorganizowaniem sobie łatwego dostępu do dobrego i taniego źródła pokarmu. W przeciwnym razie musimy się liczyć ze sporymi wydatkami. Muchy stanowią doskonały pokarm objętościowy. Wystarczy zakupić w sklepie wędkarskim (lub wyhodować samemu) białe robaki, ich poczwarki w pudełku umieścić w terrarium, a z wylęgniętymi muchami nasz podopieczny sobie poradzi. Można też poczwarki zamknąć w pudełku, a wylęgłym muchom podać do jedzenia witaminowo-wapniową papkę celem podniesienia ich wartości odżywczej i dopiero po tym wpuścić do pomieszczenia. Inne owady można zmykać w pudełku, dosypać wapnia i witamin, potrząsnąć o dopiero oklejone tym „pudrem” owady przenieść do kameleona. Nie wolno jednak przesadzać. Wapń należy podawać 2-3 razy w tygodniu, a witaminy tylko 1 raz. &lt;em&gt;Nie wolno podać żywych larw muchy&lt;/em&gt;, gdyż ta, połknięta w całości, może dotrzeć do jelit i je zperforować swoim narządem gębowym doprowadzając do śmierci naszego pupila. Najlepiej owady podawać do terrarium, by pobudzić aktywność kameleona. Preferować, przy tej metodzie, należy te ruchliwe owady, które nie mają tendencji do chowania się, czyli koniki polne, pasikoniki, motyle, ćmy, muchy. Można też podawać je „z ręki”. Po jakimś czasie nasz kameleon będzie rozpoznawał nasz zapach i bez obaw da się karmić. Gdy jest on bardzo młody i niedoświadczony, chory lub niesprawny z jakiegoś powodu powinniśmy karmić go „z pudełka”, by ruchliwe owady nie „gubiły” mu się na sporej przestrzeni jego pomieszczenia. To samo dotyczy karmienia drewnojadami (zoophobasami) lub mączniakami, gdyż te dość sprawnie potrafią ukryć się w ściółce podłoża. Ale karmienie nimi należy stanowczo ograniczyć do minimum, ponieważ ich pancerzyki chitynowe (w większej ilości) mogą powodować zaparcia wynikłe z zaczopowania przewodu pokarmowego kameleona.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;I sprawa ostatnia: pojenie. Kameleon &lt;em&gt;nie potrafi &lt;/em&gt;wypić wody z miseczki. Trzeba mu zamontować kropelkowe poidełko lub tak spryskiwać roślinność, by mógł sobie poszczególne, kapiące krople pochwycić. Niektóre kameleony chętnie piją z wodospadu. Ale gdy poświęcimy nieco czasu, by nauczyć go pić z pipety, to zyskamy dwie rzeczy: będziemy mieli pewność, że jest dostatecznie napojony oraz będziemy mogli wraz z wodą „podrzucić” dodatkowe witaminy, wapń czy lekarstwa!&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;A jeśli byśmy zechcieli mieć młody przychówek, to na koniec parę słów o tym, co nazywamy:&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;Rozmnażanie.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Jeśli warunki są w terrarium dobre, to jaszczurki te dość łatwo łączą się w godowe pary. Samiec popisuje się ferią barw i już po kilkunastu minutach dochodzi do kopulacji trwającej kilka zaledwie minut. Zapłodniona samica zmienia ubarwienie i zaczyna odganiać samca, co stanowi dla niego dość duży stres. Aby ochronić zwierzęta przed takim doświadczeniem należy je jak najszybciej rozdzielić tak fizycznie jak i wzrokowo. Jej zaś należy zapewnić lepsze wyżywienie, suplementy diety i dużo  świeżej i czystej wody. W ściółce robimy norę i umieszczamy tam pojemnik z miękkim, wilgotnym torfem lub substratem, by samica mogła tam złożyć jaja. Potem wyjmujemy uważając, by jaj nie obrócić, gdyż spowoduje to obumarcie zarodków i przenosimy do inkubatora. Młody przychówek rodzi się po około 165 dniach. Noworodki mają po 7 cm. Zapewniamy im promiennik UVB, obfitą ilość bezkręgowców, dodatkowo wapń i witaminy oraz łatwo dostępną świeżą wodę.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Życzę powodzenia w hodowli tego wspaniałego i tak mało znanego u nas gada! A przy okazji zapraszam na mój blog. Czytajcie tam też zawarte reklamy – to niejednokrotnie kopalnia wiedzy!&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong&gt;Bibliografia:&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Wielka Encyklopedia Powszechna PWN Warszawa 1962r.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Encyklopedia Internetowa „WIEM”&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;www.terrarystyka.pl&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;M.Młynarski „GADY” Warszawa-Kraków 1960r.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Dziękuję za pomoc i ukierunkowanie panu Mariuszowi Lechowi&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;z Działu Herpetarium Miejskiego Ogrodu Zoologicznego w Warszawie&lt;/p&gt;---&lt;br /&gt;
    &lt;p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;                                                        ANDRZEJ  AROKIS&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;                                      &lt;a href="http://www.domowezwierzadko.blogspot.com" target="_blank"&gt;www.domowezwierzadko.blogspot.com&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;                                              kwatermistrz@poczta.onet.eu&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;
Artykuł pochodzi z serwisu &lt;a href="http://artelis.pl/"&gt;www.Artelis.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;p&gt;
&lt;A HREF="http://www.patbank.pl"&gt;PatBank.pl - bank banków&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://www.bankron.pl"&gt;Bankron.pl - segregator finansowy&lt;/A&gt; | 
&lt;A HREF="http://czaswiedzy.pl"&gt;CzasWiedzy.pl - kiosk i księgarnia&lt;/A&gt;
&lt;/p&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4343348648720136313-189694261212629003?l=domowezwierzeta.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ZwierztaDomowe/~4/XpP0YrLRMog" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/feeds/189694261212629003/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://domowezwierzeta.blogspot.com/2011/12/kameleon-nasza-hodowla-cz2.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/189694261212629003?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4343348648720136313/posts/default/189694261212629003?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/ZwierztaDomowe/~3/XpP0YrLRMog/kameleon-nasza-hodowla-cz2.html" title="Kameleon – nasza hodowla - cz.2" /><author><name>PatronX</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10821932517212828605</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_-iX3UzucYW8/TSTx81-qN-I/AAAAAAAAADY/cqSUyZYVhgo/S220/patryk-wisniewski.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://domowezwierzeta.blogspot.com/2011/12/kameleon-nasza-hodowla-cz2.html</feedburner:origLink></entry></feed>

