<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" version="2.0"><channel><title>Jogger :: anoriell</title><link>http://w-wydychanym-powietrzu.jogger.pl/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Mon, 28 May 2012 12:01:40 +0200</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/rss+xml" href="http://feeds.feedburner.com/anorielljog" /><feedburner:info uri="anorielljog" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><item><title>Igrzyska Śmierci </title><link>http://feedproxy.google.com/~r/anorielljog/~3/TKp40kRTyaU/</link><description>&lt;p class="right center"&gt;&lt;a href="http://www.filmweb.pl/film/Igrzyska+%C5%9Bmierci-2012-504776" target="_blank" title="Igrzyska Śmierci"&gt;&lt;img src="http://1.fwcdn.pl/po/47/76/504776/7429593.2.jpg?l=1328275277000" alt="Igrzyska Śmierci"&gt;&lt;br&gt;
&lt;span&gt;Plakat z Filmweb&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na Krakowskim eNeMeFie: S-F miałam okazję obejrzeć &lt;a href="http://www.filmweb.pl/film/Igrzyska+%C5%9Bmierci-2012-504776" target="_blank" title="Igrzyska Śmierci"&gt;&lt;em&gt;Igrzyska&amp;nbsp;Śmierci&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;. Akcja filmu toczy się w zagadkowym świecie podzielonym na 12 dystryktów. Co roku odbywają się igrzyska, w których bierze udział dwóch przedstawicieli każdego dystryktu. Z dwudziestu czterech wybranych przeżyć może tylko jeden...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Świat łączy w sobie biedotę i zacofanie najdalszych dystryktów z przepychem i imponującymi osiągnięciami technologicznymi stolicy. Rzuca się w oczy podkreślenie kontrastu poprzez prawie brak charakteryzacji u zwyczajnych mieszkańców wykreowanego świata i praktycznie namalowaniem od nowa twarzy 'szlachty'.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Łuki, miecze, noże, kontrasty, mordowanie dzieci dla rozrywki i najwyższa technologia trzymają w napięciu od początku do końca, jednak... Przez cały film czułam, że popełniłam okrutny falstart oglądając film przed przeczytaniem książki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Sam pomysł igrzysk, zawodów, gry, TV-show - jak zwał tak zwał - w których o życie walczą właśnie dzieci wcale nie jest szczególnie porywający, ani oryginalny. Ładnych parę lat temu Stephen King napisał &lt;a target="_blank" href="http://www.biblionetka.pl/book.aspx?id=467"&gt;&lt;em&gt;Wielki Marsz&lt;/em&gt;&lt;/a&gt; - startuje stu, przeżywa jeden - brzmi znajomo?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie każdy musi czytać książki dla rozrywki, więc może sięgnijmy do lektury szkolnej... Hm... Czyżby główny bohater &lt;a target="_blank" href="http://www.biblionetka.pl/book.aspx?id=615"&gt;Władcy Much&lt;/a&gt; WIlliama Goldinga był dzieckiem i czyżby przez pół książki biegał po lesie goniony przez rządnych mordu równolatków? Hm.&lt;/p&gt;
&lt;p class="left center"&gt;&lt;a title="Igrzyska Śmierci" target="_blank" href="http://www.filmweb.pl/film/Igrzyska+%C5%9Bmierci-2012-504776/photos#picture-3"&gt;&lt;img width="250" src="http://1.fwcdn.pl/ph/47/76/504776/289469.1.jpg?l=1325603464000" alt=" "&gt;&lt;br&gt;
&lt;span&gt;Obraz z Filmweb&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czemu więc falstart? W filmie ukazany był jedynie motyw ganiania po lesie z mieczami i walka o przetrwanie - nic oryginalnego. Co w &lt;em&gt;Igrzyskach Śmierci&lt;/em&gt; mogło być ciekawe? Sam świat - jego historia. Jak to się stało, że został podzielony na dystrykty? Wg czego został na nie podzielony? Kto nimi rządzi i dlaczego właśnie on? Czemu te rządy jeszcze nie zostały obalone?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mogłabym się też zakochać w głównej bohaterce. Dobra historia potrzebuje swojego buntownika nie dającego się złapać na propagandowe przemowy i presję tłumu. Już w ekranizacji widać, że dziewczyna wie jak zatańczyć do zagranej melodii, żeby równocześnie uśpić czujność grających i osiągnąć własne cele. Podkreślam, że &lt;strong&gt;już w filmie&lt;/strong&gt; widać te jej cechy, bo ekranizacje mają tendencję do spłycania bohaterów tam gdzie powinno się ich uwydatnić i dodawania im cech romantycznych, tam gdzie ich nigdy nie było...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;p&gt;Na Filmwebie film dostał 6/10 choć jeszcze nie wiem, czy zasłużone. Przekonam się pewnie dopiero po przeczytaniu pierwowzoru...&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/anorielljog/~4/TKp40kRTyaU" height="1" width="1"/&gt;</description><pubDate>Sat, 24 Mar 2012 16:05:13 +0100</pubDate><guid isPermaLink="false">http://w-wydychanym-powietrzu.jogger.pl/2012/03/24/igrzyska-smierci/</guid><category>Zainspirowane</category><category>film</category><category>igrzyska śmierci</category><category>kino</category><category>enemef</category><category>kraków</category><feedburner:origLink>http://w-wydychanym-powietrzu.jogger.pl/2012/03/24/igrzyska-smierci/</feedburner:origLink></item><item><title>Sabrina (1954) - bajka XX wieku</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/anorielljog/~3/GsGd4wwI08E/</link><description>&lt;p class="right center"&gt;&lt;img width="200" src="http://1.fwcdn.pl/po/93/16/9316/7110077.3.jpg?l=1259205841000" alt="Sabrina"&gt;&lt;br&gt;
&lt;a href="http://www.filmweb.pl/film/Sabrina-1954-9316/posters#picture-7110077"&gt;Plakat z Filmweb&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na liście moich postanowień znalazł się kiedyś punkt: &lt;em&gt;Obejrzeć przynajmniej 6 filmów z &lt;a href="http://www.filmweb.pl/person/Audrey.Hepburn"&gt;Audrey Hepburn&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;. W ramach tegoż postanowienia weekendowe poranki spędzam oglądając czarno-białe komedie romantyczne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://www.filmweb.pl/film/Sabrina-1954-9316"&gt;Sabrina&lt;/a&gt; znalazła się na półmetku mojego postanowienia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Już na wstępie dowiedziałam się, że historia będzie bajką. Bajką w niemal klasycznym tego słowa znaczeniu: z baśniowym księciem, jego złym bratem i piękną córką... Szofera. &lt;strong&gt;Od tysiąca lat nie oglądało mi się niczego tak dobrze jak tej bajki!&lt;/strong&gt; Wszyscy zakochiwali się z dnia na dzień, zapraszali na wystawne przyjęcia z obowiązkową muchą i balową suknią, a na co dzień chodzili w lakierkach, kamizelkach i sukienkach w grochy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Absolutnie przestaje mnie dziwić uwielbienie do Hepburn. Przecież każda kobieta chciałaby potrafić gotować w pełnym makijażu, wieczorowej fryzurze i sukience w grochy. Nie wolno też zapominać, że przy tym powinna podśpiewywać francuskie piosenki i od czasu do czasu wycierać dłonie w idealnie skrojony fartuszek.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie trudno dojść do konkluzji, że jeśli filmy pokazują mi takie kobiety, to zapewne gdzieś takie istnieją. Mój dres w kwiatki, trampki w kratkę i t-shirt z konferencji informatycznej nijak się mają do filmowych wzorów kobiecości.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A potem przypominam sobie, że już na początku narrator powiedział, że będziemy oglądać &lt;strong&gt;bajkę dwudziestego wieku.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p class="center"&gt;&lt;strong&gt;Pięknie!&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/anorielljog/~4/GsGd4wwI08E" height="1" width="1"/&gt;</description><pubDate>Sun, 20 Nov 2011 11:07:00 +0100</pubDate><guid isPermaLink="false">http://w-wydychanym-powietrzu.jogger.pl/2011/11/20/sabrina-1954-bajka-xx-wieku/</guid><category>Zainspirowane</category><feedburner:origLink>http://w-wydychanym-powietrzu.jogger.pl/2011/11/20/sabrina-1954-bajka-xx-wieku/</feedburner:origLink></item><item><title>Rak piersi na portalu społecznościowym...</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/anorielljog/~3/52hRkBcBr-g/</link><description>&lt;p&gt;Przez damską część moich znajomych zostałam zasypana mailami o tajemniczej akcji (prawie) wspierającej walkę z rakiem piersi.&lt;/p&gt;
&lt;p class="right"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/585621/Blog/ribbon_150.png" alt="Breast Cancer Ribbon"&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Panowie!&lt;/strong&gt; Czego o raku piersi dowiedzieliście się przez ostatnie kilka lat czytając statusy o długości i czasie, albo o tym gdzie wasze koleżanki lubią to robić?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bo ja nie dowiedziałam się niczego. W tym roku również niczego się nie dowiem i nie zamieszkam w St. Petersburgu przez 27 miesięcy wbrew sugestiom moich koleżanek...&lt;/p&gt;
&lt;h2&gt;Najnowsza akcja przedstawia się tak:&lt;/h2&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;Pomysł będzie związany z miesiącem i dniem urodzin.&lt;br&gt;
Najpierw wybierz miesiąc z listy poniżej:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Styczeń: Chile&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Luty: Londyn&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Marzec: Miami&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Kwiecień: Dominikana&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Maj: Francja&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Czerwiec: St. Petersburg&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Lipiec: Austria&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Sierpień: Niemcy&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Wczesień: Holandia&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Październik: Amsterdam&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Listopad: Las Vegas&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Grudzień: Kolumbia&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Później napisz w statusie: Będę mieszkać w (tutaj nazwa miejsca odpowiednia do miesiąca w którym się urodziłaś) przez (i tutaj cyfra z dnia urodzin) miesięcy. Jezeli urdziłaś się 21października Twoje zdanie będzie wyglądać tak: "Będę mieszkać w Amsterdamie przez 21 miesięcy".&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/anorielljog/~4/52hRkBcBr-g" height="1" width="1"/&gt;</description><pubDate>Fri, 11 Nov 2011 16:34:04 +0100</pubDate><guid isPermaLink="false">http://w-wydychanym-powietrzu.jogger.pl/2011/11/11/rak-piersi-na-portalu-spolecznosciowym1/</guid><category>Codziennie</category><category>Internet</category><category>Zainspirowane</category><feedburner:origLink>http://w-wydychanym-powietrzu.jogger.pl/2011/11/11/rak-piersi-na-portalu-spolecznosciowym1/</feedburner:origLink></item><item><title>Ot, sprawny przepływ informacji</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/anorielljog/~3/Zzheed-3fdo/</link><description>&lt;p class="right center"&gt;&lt;img src="http://farm6.static.flickr.com/5046/5208476408_12999a3196.jpg" width="200" height="133" alt="Yellow post it notes on the corkboard"&gt;&lt;br&gt;
&lt;a href="http://www.flickr.com/photos/mytudut/5208476408/" title="Yellow post it notes on the corkboard by MyTudut, on Flickr"&gt;&lt;span&gt;© MyTudut&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Administrator mojego bloku nie przestaje mnie zaskakiwać. O tym, że moja kratka w moich drzwiach w mojej łazience powinna mieć przynajmniej 200cm kwadratowych informował kartką na drzwiach wejściowych, listem w skrzynce oraz osobistymi dwoma wizytami.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na drzwiach wejściowych znajduję również kartki z informacjami, że będzie sprawdzany licznik gazu (znajdujący się na klatce schodowej), że ksiądz będzie chodził po kolędzie i że w niedzielę o 4 nad ranem na 35 sekund zostanie odcięty prąd.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jednakże ani w ciągu ostatniego tygodnia, ani nawet dzisiaj rano nie znalazłam żadnej informacji, że w jedno niespodziewane popołudnie blok zostanie pokryty rusztowaniem, a mój balkon, wraz ze świeżym praniem, zasypany wiadrem gruzu.&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/anorielljog/~4/Zzheed-3fdo" height="1" width="1"/&gt;</description><pubDate>Wed, 17 Aug 2011 21:13:20 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://w-wydychanym-powietrzu.jogger.pl/2011/08/17/ot-sprawny-przeplyw-informacji/</guid><category>Codziennie</category><feedburner:origLink>http://w-wydychanym-powietrzu.jogger.pl/2011/08/17/ot-sprawny-przeplyw-informacji/</feedburner:origLink></item><item><title>Biadolenie. Nadmiar?</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/anorielljog/~3/zuVIqToFSu4/</link><description>&lt;p&gt;Nie znoszę biadolenia, które nie ma wyraźnej przyczyny, ani wyraźnego celu. Sama często narzekam NA COŚ: na współlokatora, na ceny, na proces decyzyjny moich znajomych albo na pogodę. Jednak, kiedy słyszę, że ktoś biadoli na cały świat na raz i w sumie nie wie, co mu nie pasuje, to trafia mnie szlag.&lt;/p&gt;
&lt;p class="center"&gt;&lt;img style="width:80%" src="http://farm3.static.flickr.com/2102/2305701220_0fc3d01183_z.jpg" alt="Despair"&gt;&lt;br&gt;
&lt;span&gt;&lt;a href="http://www.flickr.com/photos/lloydm/2305701220/"&gt;Despair by Lloyd Morgan&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kolega publicznie narzeka, że wali mu się świat, że los rzuca mu kłody pod nogi i nic mu się nie udaje i że to prawda o tych grupowych nieszczęściach. Że jego sytuacja na uczelni jest zupełnie bez sensu, że z pracą są problemy, że "w ogóle weź". Inny zaś narzeka, że ma wszystkiego dość, że wszyscy są przeciwko niemu i że wszystkie rzeczy, za które się zabiera kończą się niepowodzeniem.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;-Ale co wszystko?&lt;br&gt;
-WSZYSTKO!!&lt;br&gt;
-Ale konkretnie, jedna rzecz, jak mam Cię zrozumieć jeśli nie znam nawet jednej rzeczy z puli WSZYSTKICH?&lt;br&gt;
-No, k*, co ja będę tłumaczył wszystko! W ogóle to gadasz jak oni wszyscy.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Kiedyś miałam skłonności do interesowania się losami moich znajomych, ale (niezbyt szybko) nauczyłam się, że nigdy nic dobrego z tego nie przychodzi. Poszkodowany wszystkim zamiast spokojnej rozmowy wybiera krzyki i teorie spiskowe. Mogę usłyszeć jedynie: "Ej, serio?! Ty też jesteś przeciwko mnie?! TY!?".&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nigdy nie zostanę psychologiem. Ani coachem. Jedni i drudzy mają podobno zadawać pytania i nie mieć swojego zdania - przynajmniej niezbyt często. Tylko jak mogę nie mieć zdania, kiedy praca kolegi nigdy nie była legalna, a teraz &lt;strong&gt;zaskakująco&lt;/strong&gt; okazuje się, że ktoś go przyłapał i to się źle kończy. Jak mam nie mieć zdania, kiedy jeden z drugim zamiast na uczelnię chodzili cały semestr na piwo i teraz &lt;strong&gt;nagle&lt;/strong&gt; oświata się na nich uwzięła i na siłę chce ich zniszczyć. Czasami jeden nieudany zakup i zmarnowane 100 złotych okazują się niezłą podstawą do zakończenia świata.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Bardzo się staram, ale czasami naprawdę trudno jest mi nie mieć zdania, a kiedy już je mam - narzekający znajomi postanawiają mnie znienawidzić. W skrajnych przypadkach już nigdy się do mnie nie odzywają.&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/anorielljog/~4/zuVIqToFSu4" height="1" width="1"/&gt;</description><pubDate>Mon, 11 Jul 2011 07:03:06 +0200</pubDate><guid isPermaLink="false">http://w-wydychanym-powietrzu.jogger.pl/2011/07/11/biadolenie-nadmiar/</guid><category>Czasami</category><feedburner:origLink>http://w-wydychanym-powietrzu.jogger.pl/2011/07/11/biadolenie-nadmiar/</feedburner:origLink></item></channel></rss>

