<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2polishfull.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" version="2.0"><channel><title>Polski Blogger</title><link>http://webfan.pl</link><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/rss+xml" href="http://feeds.feedburner.com/azweb" /><description>Jesli czytasz ten wpis na stronie innej niz &lt;a href="http://webfan.pl/"&gt;WebFan.pl&lt;/a&gt; oznacza to, ze autor kradnie tresc z WebFan.pl. If this article shows on a page other than &lt;a href="http://webfan.pl/"&gt;WebFan.pl&lt;/a&gt; it is an illegal copy.</description><language>en</language><lastBuildDate>Mon, 07 May 2012 05:55:36 PDT</lastBuildDate><generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator><sy:updatePeriod xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/">hourly</sy:updatePeriod><sy:updateFrequency xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/">1</sy:updateFrequency><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/rss+xml" href="http://feeds.feedburner.com/azweb" /><feedburner:info uri="azweb" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><geo:lat>52</geo:lat><geo:long>21</geo:long><feedburner:feedFlare href="http://add.my.yahoo.com/rss?url=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2Fazweb" src="http://us.i1.yimg.com/us.yimg.com/i/us/my/addtomyyahoo4.gif">Subscribe with My Yahoo!</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://www.pageflakes.com/subscribe.aspx?url=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2Fazweb" src="http://www.pageflakes.com/ImageFile.ashx?instanceId=Static_4&amp;fileName=ATP_blu_91x17.gif">Subscribe with Pageflakes</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://www.newsgator.com/ngs/subscriber/subext.aspx?url=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2Fazweb" src="http://www.newsgator.com/images/ngsub1.gif">Zapisz w NewsGator Online</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://client.pluck.com/pluckit/prompt.aspx?GCID=C12286x053&amp;a=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2Fazweb" src="http://www.pluck.com/images/rss-pluck.gif">Zapisz w czytniku Pluck RSS</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://feeds.my.aol.com/add.jsp?url=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2Fazweb" src="http://o.aolcdn.com/myfeeds/html/vis/myaol_cta1.gif">Zapisz w My AOL</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://www.bloglines.com/sub/http://feeds.feedburner.com/azweb" src="http://www.bloglines.com/images/sub_modern11.gif">Zapisz w Bloglines</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://www.netvibes.com/subscribe.php?url=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2Fazweb" src="http://www.netvibes.com/img/add2netvibes.gif">Dodaj do netvibes</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://fusion.google.com/add?feedurl=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2Fazweb" src="http://buttons.googlesyndication.com/fusion/add.gif">Dodaj do Google</feedburner:feedFlare><item><title>Telefon komórkowy no-limits 4.0</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/azweb/~3/XDwPCXODdfQ/</link><category>wpisy</category><category>79 zł</category><category>no limits</category><category>orange</category><category>play</category><category>plus</category><category>t-mobile</category><dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Paweł Lipiec</dc:creator><pubDate>Fri, 13 Apr 2012 10:05:54 PDT</pubDate><guid isPermaLink="false">http://webfan.pl/?p=6735</guid><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><![CDATA[<p>Można by odnieść wrażenie, że działania telekomów obecnych na naszym rynku to skrupulatnie realizowana strategia uzupełniana niezależnie improwizowanymi działaniami ad-hoc mającymi na celu szybkie wyprzedzenie konkurencji kiedy ta niczego się nie spodziewa. Jedna po drugiej kolejne sieci wprowadzają „bardzo atrakcyjne oferty bez limitów”. Czy faktycznie telekomy chcą nam zaproponować coś super, coś co sprawi, że otrzymamy ofertę, które nareszcie będzie nam pasować idealnie? A co takiego się zmieniło na rynku telekomunikacyjnym, że nagle podejmuje się tak „drastyczne” działania?</p>
<p><!-- adman --></p>
<p>Końcówka marca oraz początek kwietnia był gorącym okresem w branży telekomunikacyjnej. W ciągu 8 dni wszyscy najwięksi gracze (Play, T-Mobile, Orange oraz Plus) wprowadzili lub zapowiedzieli wprowadzenie nowej, zryczałtowanej oferty dla swoich klientów. Wysyp ofert w ciągu tak krótkiego czasu, dodatkowo tak podobnych do siebie, to precedens w historii polskiej telefonii komórkowej. Żeby było zabawniej, stworzono wrażenie, że naprawdę trwa jakiś niesamowity wyścig. Przesuwano wprowadzenie nowych ofert o dzień, o godzinę, aby tylko zdążyć przed… Jeśli ktoś uwierzył w przekaz serwowany przez operatorów, którzy wzajemnie „oskarżali się” o kopiowanie pomysłów, to znaczy, że nie ma pojęcia ile może trwać przygotowanie takiej oferty od strony technicznej, biznesowej, marketingowej… To nie jest decyzja którą się podejmuje bezrefleksyjnie. To nie jest działanie, które można zorganizować w dzień czy dwa.</p>
<h2>Dla kogo faktycznie „no limits”?</h2>
<p>Przede wszystkim należy się zastanowić dla kogo oferta za 79 zł może być naprawdę korzystna. Play twierdzi, że zainteresowanych może być nawet 5 milionów osób! T-Mobile podał wartość 10 razy mniejszą a Plus twierdzi, że ich szacunki mieszczą się gdzieś pomiędzy. Rozpiętość jak widać jest całkiem spora. Wniosek jest prosty – przynajmniej jedna z firm Dość znacząco się myli w swoich szacunkach.</p>
<p>Jak podaje GUS – w Polsce jest ok. 50 mln kart SIM. Po zestawieniu tych danych z informacjami operatorów okazuje się, że nową, „rewolucyjną” ofertą może być zainteresowanych maksymalnie 10% abonentów. W pesymistycznym scenariuszu może ich być 1%. To wartość w granicach błędu pomiaru!</p>
<p>Z danych Urzędu Komunikacji Elektronicznej wynika, że średnia opłata abonamentowa wśród klientów indywidualnych to 69zł a dla firm 235zł. W tej sytuacji należy się spodziewać, że nowe taryfy mogą się okazać atrakcyjne dla części przedsiębiorców ale zapewne nie będą taką rewelacją dla klientów indywidualnych. Co więcej oferty „firmowe” mają w pakiecie również rozmowy na telefony stacjonarne, za które klient indywidualny po krótkim okresie promocyjnym musi dopłacać.</p>
<p>Jeśli do tej „rewolucyjnej” oferty dodamy telefon i pakiet transferu danych umożliwiający korzystanie z Internetu to ceny lądują w widełkach 129 – 179 zł.</p>
<p>Tak, więc najprawdopodobniej zainteresowani nowymi taryfami mogą być, klienci którzy miesięcznie płaca ponad 100 PLN za telefon. Ci z abonentów, którzy mieszczą się w tej kwocie raczej nie skorzystają z tych „rewolucyjnych” rozwiązań.</p>
<p>Tu znowu sięgamy do raportów UKE a z nich wynika, że powyżej 100 PLN miesięcznie płaci zaledwie 9% abonentów! Mniej niż co dziesiąty klient.</p>
<h2>Rewolucja czy ewolucja?</h2>
<p>Te wszystkie zmiany w ofercie, które tradycyjnie już, wcale jej nie krystalizują nie powinny spowodować drastycznych przepływów abonentów. Jak wskazują eksperci znaczące jest praktycznie równoległe wprowadzenia bardzo podobnych taryf, co zniwelowało ewentualną migracje pomiędzy sieciami. Być może Play liczył, że tym ruchem ugra też coś na tym polu. W tej sytuacji raczej nie może jednak liczyć na wielki sukces na tym polu.</p>
<p>Zmiany za to mogą się pojawić w ofertach „klasycznych”, nieryczałtowych ofertach.  Jak twierdza eksperci z KillBill.pl <em>obecnie w Orange w ramach oferty Delfin za 99,90 zł miesięcznie możemy mieć 450 minut na rozmowy do wszystkich sieci oraz dzwonić bez limitów do Orange. Wybierając All Inclusive w Play za 89 zł mamy pakiet 650 minut do wszystkich sieci. W ofercie smartfonowej w Plusie w taryfie za 89,90 zł miesięcznie otrzymujemy  400 minut, a w T-Mobile w ofercie multimedialnej, płacąc abonament 99,90 zł otrzymamy pakiet 600 minut na rozmowy.</em></p>
<p>Te stare oferty w zestawieniu z nowymi taryfani „no-limits” stały się mało atrakcyjne. Skoro w zbliżonych cenach możemy dostać kilkaset minut albo rozmowy bez żadnych ograniczeń to oczywiście konsument wybierze ofertę bez ograniczeń. Jeśli abonamenty za 70 – 100 PLN zostaną wzbogacone o jakieś usługi dodatkowe to podobnych zabiegów będą wymagały niższe abonamenty. Cała oferta abonamentowa funkcjonuje trochę jak system naczyń połączonych, więc należy się spodziewać, że zmiany w „wysokich” abonamentach spowodują swoistą reakcję łańcuchową.</p>
<p>Fioletowy operator już zapowiedział, że wprowadzenie Formuły 4.0 poprzedza „korzystne zmiany i jeszcze większe rabaty” w pozostałych ofertach.</p>
<h2>Czy będzie taniej?</h2>
<p>Nowe „formuły” na pewno pozwolą obniżyć rachunki tym, którzy płacili stosunkowo wysokie rachunki za komórkę. Jednak liczne analizy i raporty wskazują, że większość abonentów nie płaci za telefon więcej niż 60 zł miesięcznie. Korzyść z niedawnych zmian większość z nas może odczuć dopiero na etapie obniżek w „starych” ofertach oraz w ewentualnych zmianach na rynku pre-paid. Jednak nie należy się spodziewać, że te zmiany nastąpią szybko. Obniżanie cen nie leży w interesie żadnego z operatorów.</p>
<p>Optymistycznie nastraja perspektywa zmian jakie forsuje UKE. Zniesienie asymetrii w stawkach MTR (opłata jaką płaci operator telefoniczny sieci, z której jest wykonywane połączenie, operatorowi innej sieci, do której to połączenie jest przekazywane) do Play jak również obniżenie samej stawki MTR z obecnych 15,2 groszy do ok. 4-6 groszy. Te działania zapowiedziała już Magdalena Gaj, prezes UKE. Zmiana stawek MTR, zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, nastąpi jednak dopiero od stycznia 2013 roku. Być może wtedy coś się znowu zmieni. Być może na korzyść abonentów.</p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/azweb/~4/XDwPCXODdfQ" height="1" width="1"/>]]></content:encoded><description>Można by odnieść wrażenie, że działania telekomów obecnych na naszym rynku to skrupulatnie realizowana strategia uzupełniana niezależnie improwizowanymi działaniami ad-hoc mającymi na celu szybkie wyprzedzenie konkurencji kiedy ta niczego się nie spodziewa. Jedna po drugiej kolejne sieci wprowadzają „bardzo atrakcyjne oferty bez limitów”. Czy faktycznie telekomy chcą nam zaproponować coś super, coś co sprawi, że [...]</description><wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://webfan.pl/telefon-komorkowy-no-limits-4-0/feed/</wfw:commentRss><slash:comments xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/">0</slash:comments><feedburner:origLink>http://webfan.pl/telefon-komorkowy-no-limits-4-0/</feedburner:origLink></item><item><title>NOKIA Lumia za darmo</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/azweb/~3/T5IOf8yiuCI/</link><category>news</category><category>barcamp</category><category>lumia</category><category>Nokia</category><category>techcamp</category><category>lumia</category><category>techcamp3</category><category>nokii</category><category>techcamp</category><category>evenea</category><category>techcamppl</category><category>step</category><category>phone</category><dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Paweł Lipiec</dc:creator><pubDate>Tue, 06 Mar 2012 03:01:20 PST</pubDate><guid isPermaLink="false">http://webfan.pl/?p=6727</guid><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><![CDATA[<p>Zupełnie poważnie. Są do wzięcia 2 telefony od Noki za zupełne friko! Wystarczy 14 marca wpaść na krakowski barcamp. Każdy z uczestników trzeciego odcinka Techcampu „Wszystko o Mobile” dostanie szansę na wygraną jednej z dwóch Nokii Lumia. Zainteresowani? Poniżej instrukcja step-by-step co zrobić żeby wygrać nowiutką Lumię.</p>
<p><!-- adman --></p>
<p>Najważniejsze to dokonać bezpłatnej rezerwacji na wydarzenie poprzez formularz na stronie <a href="http://www.techcamp3.evenea.pl" rel="external nofollow">www.techcamp3.evenea.pl</a>, a potem zjawić się na technologicznej uczcie w LizardKingu. Potem potrzebne będzie kreatywne myślenie, wyczucie rynku i doskonałe poruszanie się po zakamarkach nowych technologii. Każdy z uczestników TechCamp #3 dostanie czas do 13 kwietnia na stworzenie nowatorskiej aplikacji na Windows Phone. Po tej dacie, jury konkursu wybierze dwóch autorów programów, do których powędrują nagrody w postaci Nokii Lumia.</p>
<p>Ale to nie wszystkie atrakcje, jakie przygotowali dla uczestników organizatorzy. Warto przypomnieć, że 14 marca na techcampowej scenie pojawi się ewangelista Microsoft – Bartłomiej Zass,  Michał Zając z DreamCommerce oraz Anna Godek-Biniasz w barwach iPlacement. W oparach wiedzy i doświadczenia rozpocznie się dyskusja pomiędzy ekspertami i pasjonatami rozwiązań mobilnych wokół tematu przyszłości Windows Phone.</p>
<p>Stałym bywalcom technologicznych spotkań nie trzeba przypominać, że każdy barcamp syci nie tylko umysł ale i zmysły. 14 marca staropolskim zwyczajem wśród gości rozdzielimy pizzę, a najaktywniejsi dostanę w nagrodę darmowe piwo. Chyba nie musimy dłużej zachęcać?! Gorących wieści o wydarzeniu szukajcie na stronie www.techcamp.pl oraz <a href="http://www.facebook.com/techcamppl" rel="external nofollow">www.facebook.com/techcamppl</a>.</p>
<p><a href="https://www.dropbox.com/referrals/NTk3ODg3OQ" rel="external nofollow">DROPBOX - darmowa przestrzeń dyskowa w sieci!</a></p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/azweb/~4/T5IOf8yiuCI" height="1" width="1"/>]]></content:encoded><description>Zupełnie poważnie. Są do wzięcia 2 telefony od Noki za zupełne friko! Wystarczy 14 marca wpaść na krakowski barcamp. Każdy z uczestników trzeciego odcinka Techcampu „Wszystko o Mobile” dostanie szansę na wygraną jednej z dwóch Nokii Lumia. Zainteresowani? Poniżej instrukcja step-by-step co zrobić żeby wygrać nowiutką Lumię. Najważniejsze to dokonać bezpłatnej rezerwacji na wydarzenie poprzez [...]</description><wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://webfan.pl/nokia-lumia-za-darmo/feed/</wfw:commentRss><slash:comments xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/">0</slash:comments><feedburner:origLink>http://webfan.pl/nokia-lumia-za-darmo/</feedburner:origLink></item><item><title>Startup Sauna w Warszawie, ale po litewsku</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/azweb/~3/IhRBVi6-b58/</link><category>startupy</category><category>AIP</category><category>edukoala</category><category>Infogr.am</category><category>Startup Sauna</category><category>Sugentum</category><category>sugentum</category><category>sauna</category><category>finlandii</category><category>zajął</category><category>akcelerator</category><category>aip</category><category>business</category><category>sugentum</category><category>sauna</category><category>finlandii</category><category>zajął</category><category>akcelerator</category><category>aip</category><category>business</category><dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Paweł Lipiec</dc:creator><pubDate>Mon, 27 Feb 2012 23:59:33 PST</pubDate><guid isPermaLink="false">http://webfan.pl/?p=6722</guid><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><![CDATA[<p>Ostatnią edycję Startup Sauny wygrali Litwini. Startup Sauna to fiński akcelerator dla startupów z państw regionu nadbałtyckiego. W minioną sobotę najlepszym pomysłem okazał się Infogr.am, aplikacja do tworzenia interaktywnych infografik.</p>
<p>Drugie miejsce w konkursie zajął polski startup z AIP Seed Capital – EduKoala, wcześniejszy laureat StartupWeekend Warsaw, tworzący aplikację na telefon do nauki języków. Natomiast trzecie miejsce zajął startup również pochodzący z Polski Sugentum zajmujący się tworzeniem aplikacji wspierających eCommerce.</p>
<p><!-- adman --></p>
<p>Łukasz Młodyszewski Global Business Development Manager w AIP Business Link odpowiadający za organizację przedsięwzięcia twierdezi, że poziom rośnie z edycji na edycję: „<cite>Nasi goście z Finlandii byli pod dużym wrażeniem i wszyscy są przekonani, że StartupSuana na trwałe wpisze się w startupową mapę Polski. Kolejna edycja planowana jest już za 6 miesięcy</cite>”.</p>
<p>Teraz zwycięzców czekają  dodatkowe rozmowy kwalifikacyjne, po których dowiemy się, który ze startupów otrzyma możliwość uczestniczenia w 6-tygodniowym intensywnym programie szkoleniowym w Finlandii.</p>
<p>Osobiście mocno trzymałem kciuki za <a href="http://sugentum.com/" title="Sugentum" rel="external nofollow">sugentum</a>, które bardzo mi się spodobało. Startup, który posiada w portfolio takich klientów jak Wprost, WWF, Bloomber Businessweek a do tego robi coś co do tej pory wydawało się niemożliwe &#8211; wspiera (skutecznie!) sprzedaż na Facebooku. A nie jest to <em>core</em> biznesu. Sugentum pozwala błyskawicznie &#8220;portować&#8221; sklep na Facebooka, mobile i do innych dowolnie wybranych kanałów. Twierdzą, że są w stanie zrobić &#8220;port&#8221; sklepu nawet na lodówki z wyświetlaczami. Trzymam kciuki!</p>
<p>Startup Sauna stworzona została z myślą o startupach szukających inwestycji zalążkowych, zajmujących się różnymi dziedzinami, pod warunkiem, że mają  potencjał do rozwoju na rynkach międzynarodowych.  Do tej pory, program ukończyło 48 startupów,  którym akcelerator pomógł  uzbierać ponad 8 milionów Euro.</p>
<p>Organizatorem finału jest Polska Przedsiębiorcza oraz AIP Business Link Warszawa. Głównym sponsorem jest PayPal Polska, a wydarzenie wspiera  fundusz hardGamma Ventures.</p>
<p><a href="https://www.dropbox.com/referrals/NTk3ODg3OQ" rel="external nofollow"><img src="http://dl.dropbox.com/u/97887/webfan/dropbox.png" alt="DropBox" title="Darmowa przestrzeń na web dysku" /></a></p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/azweb/~4/IhRBVi6-b58" height="1" width="1"/>]]></content:encoded><description>Ostatnią edycję Startup Sauny wygrali Litwini. Startup Sauna to fiński akcelerator dla startupów z państw regionu nadbałtyckiego. W minioną sobotę najlepszym pomysłem okazał się Infogr.am, aplikacja do tworzenia interaktywnych infografik. Drugie miejsce w konkursie zajął polski startup z AIP Seed Capital – EduKoala, wcześniejszy laureat StartupWeekend Warsaw, tworzący aplikację na telefon do nauki języków. Natomiast [...]</description><wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://webfan.pl/startup-sauna-w-warszawie-ale-po-litewsku/feed/</wfw:commentRss><slash:comments xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/">0</slash:comments><feedburner:origLink>http://webfan.pl/startup-sauna-w-warszawie-ale-po-litewsku/</feedburner:origLink></item><item><title>W piątek zapraszam do Zebry na Business Mixer</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/azweb/~3/KlRI9wGo4K0/</link><category>news</category><category>mixer</category><category>business</category><category>mixera</category><category>gościem</category><category>piątek</category><category>międzynarodowych</category><category>specjalnym</category><category>design</category><dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Paweł Lipiec</dc:creator><pubDate>Tue, 21 Feb 2012 00:36:01 PST</pubDate><guid isPermaLink="false">http://webfan.pl/?p=6715</guid><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><![CDATA[<p>W najbliższy piątek, 24 lutego zainauguruje swoją działalność <strong>Business Mixer</strong> – cykl organizowanych przez <strong>Polskę Przedsiębiorczą</strong> imprez, na których młode, startujące firmy będą miały możliwość  spotkania  biznesowych ekspertów, odnoszących sukcesy przedsiębiorców, innowatorów, prezesów międzynarodowych firm, osoby, które reprezentują pasję i niekonwencjonalne podejście do prowadzenia swoich biznesów. Wydarzenia uświetnią wystawy młodych artystów i fotografów oraz muzyka najciekawszych polskich DJ i producentów.</p>
<p><!-- adman --></p>
<p>Każdy, z odbywających się co miesiąc Business Mixerów, będzie miał swój temat przewodni. Uczestniczące w imprezie Startupy, otrzymają po trzy minuty na zaprezentowanie przed ekspertami swojego pomysłu na biznes. Następnie eksperci, będą mieli czas na zadawanie pytań. Na koniec każdego Business Mixera wybierany będzie zwycięski Startup, a laureaci kolejnych edycji spotkają się w finale, gdzie rywalizować będą o tytuł Startupu Roku i nagrodę główną &#8211; miesięczny wyjazd do oddziału Business Link zlokalizowanego w USA lub Chinach.</p>
<p>Tematem przewodnim pierwszego Business Mixera jest design.</p>
<p>Gościem specjalnym będzie <strong>Ramone Darabiha R&#038;D Manager w firmie Rovio</strong>, współtwórcy <strong>AngryBirds</strong>, założyciel i CEO MySites.com, mentor Startup Sauna.</p>
<p>Drugim gościem specjalnym będzie <strong>Tomasz Rygalik – pierwszy Polak, który został pracownikiem naukowym londyńskiego Royal College of Art</strong>, jeden z najzdolniejszych polskich designerów.. Wcześniej studiował architekturę i design w Łodzi, Nowym Jorku i Londynie. Projektuje meble dla Włochów, Finów i Polaków. Jego prace nagradzane były na wielu w międzynarodowych konkursach.</p>
<p><img src="http://webfan.pl/uploads/2012/02/Business_Mixer.jpg" alt="plakat - zaproszenie" title="Business Mixer" width="610" height="989" class="aligncenter size-full wp-image-6718" /></p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/azweb/~4/KlRI9wGo4K0" height="1" width="1"/>]]></content:encoded><description>W najbliższy piątek, 24 lutego zainauguruje swoją działalność Business Mixer – cykl organizowanych przez Polskę Przedsiębiorczą imprez, na których młode, startujące firmy będą miały możliwość spotkania biznesowych ekspertów, odnoszących sukcesy przedsiębiorców, innowatorów, prezesów międzynarodowych firm, osoby, które reprezentują pasję i niekonwencjonalne podejście do prowadzenia swoich biznesów. Wydarzenia uświetnią wystawy młodych artystów i fotografów oraz muzyka [...]</description><wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://webfan.pl/w-piatek-zapraszam-do-zebry-na-business-mixer/feed/</wfw:commentRss><slash:comments xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/">0</slash:comments><feedburner:origLink>http://webfan.pl/w-piatek-zapraszam-do-zebry-na-business-mixer/</feedburner:origLink></item><item><title>CENEO WordPress plugin</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/azweb/~3/mjEt3ODK5B4/</link><category>wpisy</category><category>ceneo</category><category>8652742</category><category>plugin</category><category>niewiniątek</category><category>rzeź</category><category>wyborze</category><category>konfiguracja</category><category>produktów</category><dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Paweł Lipiec</dc:creator><pubDate>Fri, 10 Feb 2012 10:29:07 PST</pubDate><guid isPermaLink="false">http://webfan.pl/?p=6707</guid><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><![CDATA[<p>Z całej tej afery zwiazanej z &#8220;dorzynaniem&#8221; porównywarek &#8211; choć przecież nie tylko porównywarkom się dostało &#8211; (por. <a href="http://webfan.pl/google-i-rzez-niewiniatek/">Google i rzeź niewiniątek</a>) okazuje się wynikło jednak coś dobrego. Nie wymieniając różnych ciekawych rzeczy, które się przy tej okazji wydarzyły, skupmy się na tym, że CENEO na przykład wyprodukowało specjalny plugin do WordPress&#8217;a (btw. <a href="http://www.wordpress.org.pl/" rel="external nofollow">Polski support</a> już działa),</p>
<p><!-- adman --></p>
<h2>CENEO WP plugin</h2>
<p>Ceneo WP Plugin pozwala wyświetlać na własnej stronie ranking produktów z Ceneo.pl. Wtyczka pozwala dość precyzyjnie określać zakres przedmiotów jakie mają być wyświetlane. Możemy wybrać konkretną kategorię czy poszczególne przedmioty.</p>
<p>Wtyczka jest ciekawym rozwiązaniem dla piszących o nowych technologiach ale przyda się też blogerom piszącym o modzie, urodzie czy wyposażeniu wnętrz &#8211; w końcu na Ceneo można znaleźć wszystko! ;)</p>
<p><img src="http://webfan.pl/uploads/2012/02/ceneo_box.png.png" alt="ceneo" title="ceneo_box" width="368" height="466" /></p>
<blockquote><h3>Instalacja wtyczki</h3>
<p>Instalacja wtyczki jest bardzo prosta. Wystarczy załadować Ceneo plugin, aktywować i skonfigurować widget wedle upodobań.</p>
<h3>Konfiguracja widgetu</h3>
<p>Konfiguracja polega na wyborze kształtu tabelki (pion czy poziom), wpisaniu nazwy (np. Najchętniej kupowane laptopy), wyborze kategorii produktów (np. Kremy do twarzy) bądź wyborze samych produktów. Prowadzący bloga decyduje także o tym, ile produktów znajdzie się w rankingu, a także o tym czy zastosować numerację produktów.</p>
<p>Przy wprowadzaniu listy produktów, należy podać identyfikatory Ceneo (np. 8652742 -> http://www.ceneo.pl/8652742) , rozdzielić przecinkami np.: 123456,345678,567890 . Jeśli wprowadzone zostaną zarówno listy produktów, jak i nazwa kategorii, to wyświetlą się produkty z listy, ale pokaże się też nazwa i link do kategorii.</p>
</blockquote>
<p id="download">Pobierz plugin: <a href="http://info.ceneo.pl/wp-content/uploads/2012/02/ceneo-plugin.zip" rel="external nofollow">DOWNLOAD</a></p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/azweb/~4/mjEt3ODK5B4" height="1" width="1"/>]]></content:encoded><description>Z całej tej afery zwiazanej z &amp;#8220;dorzynaniem&amp;#8221; porównywarek &amp;#8211; choć przecież nie tylko porównywarkom się dostało &amp;#8211; (por. Google i rzeź niewiniątek) okazuje się wynikło jednak coś dobrego. Nie wymieniając różnych ciekawych rzeczy, które się przy tej okazji wydarzyły, skupmy się na tym, że CENEO na przykład wyprodukowało specjalny plugin do WordPress&amp;#8217;a (btw. Polski support [...]</description><wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://webfan.pl/ceneo-wordpress-plugin/feed/</wfw:commentRss><slash:comments xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/">7</slash:comments><feedburner:origLink>http://webfan.pl/ceneo-wordpress-plugin/</feedburner:origLink></item><item><title>Google i rzeź  niewiniątek</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/azweb/~3/nCKC1cnauzs/</link><category>wpisy</category><category>google</category><category>inqube</category><category>linkolo</category><category>Marek Dornowski</category><category>SWL</category><dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Paweł Lipiec</dc:creator><pubDate>Thu, 09 Feb 2012 02:10:40 PST</pubDate><guid isPermaLink="false">http://webfan.pl/?p=6698</guid><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><![CDATA[<p>Najpierw było zaskoczenie. Prima Aprilis w środku zimy? Co to znaczy, że wycieli największe porównywarki cen?  Czyżby Google chciał się skupić na nowej usłudze i po prostu wycina konkurencję? Nie; to raczej nie ma sensu, a więc skąd to całe zamieszanie? Czy mamy tu do czynienia z ingerencją w wolny rynek i rzezią niewiniątek? A może odpowiedź jest banalnie prosta, działania Google to nic innego jak konsekwencja polityki firmy od dawna zakazującej działań SEO z wykorzystaniem sztucznych linków. Jeśli przyjąć taką, w sumie oczywistą, hipotezę to sprawa nabiera zupełnie innych rumieńców.</p>
<p><em>Autorem wpisu jest Marek Dornowski &#8211; InQbe Sp. z o.o.</em></p>
<p><!-- adman --></p>
<p>Dlaczego Google zakazuje handlowania linkami? To proste, broni jakości swojego flagowego produktu: wyszukiwarki internetowej. Upraszczając do maksimum zasadę działania przeglądarek, wiadomo, że opiera się ona na algorytmach bazujących na linkach odwołujących do danej strony. Im więcej linków, tym dana strona znajduje się wyżej. Wszystko wydaje się proste i oczywiste. Problem pojawia się jednak w sytuacji gdy dzięki handlu linkami możliwe jest wypozycjonowanie na dane hasło strony, która owszem nawiązuje do tematu, ale znajduje się wysoko nie ze względu na docenianą przez internautów wysoką jakościowo treść, lecz dzięki zakupionym linkom, często na stronach dotyczących zupełnie innej tematyki. Internauta dostaje więc gorszy jakościowo, można rzec śmieciowy produkt. Jego reakcję nie trudno przewidzieć. Winna jest wyszukiwarka.</p>
<p><img src="http://webfan.pl/uploads/2012/02/Albert_Szent_Gyorgyi-2011-hp.jpg" alt="google" title="Albert Szent Gyorgyi" width="421" height="163" style="float: right; border: 0px; margin: 1px 0px 1px 5px; padding: 3px;" />Jeśli byśmy przyjęli założenie, że wspomniane zablokowane serwisy faktycznie wykorzystywały do pozycjonowania sztuczne linki to w takiej sytuacji działania  Google stają się jak najbardziej racjonalne. Nie zmienia tego nawet fakt, że przecież większość pozycjonerów korzysta ze sztucznych linków. Po pierwsze większość nie znaczy wszyscy, po drugie skoro Google było w stanie powiedzieć „dość” dużym graczom w jednej branży, to co stoi na przeszkodzie, by powiedziało „stop” również innym? Jeśli zatem przyjęte przez nas hipotezy są prawdziwe to najwyższy <strong>czas poważnie pomyśleć o naturalnym pozycjonowaniu</strong>, czyli linkach treściowo zgodnych z naszym serwisem, linkach, które nie będą doklejone gdzieś z boku na zasadzie „zapchaj dziury”, ale które zamieszczone będą w treściach wysokich jakościowo serwisów. Takie myślenie wydaje się być przyszłościowe i racjonalne.</p>
<p>Trudno na dzień dzisiejszy całkowicie wyobrazić sobie SEO bez kupowania linków, choć być może szybciej niż większość myśli taka sytuacja nastąpi. Trzeba natomiast oswoić się z myślą, że trzeba ilość przekuć na jakość. <cite>Sytuacja przypomina trochę tą z rynku samochodów z połowy lat 90-tych gdy kraje Europy zachodniej zakazały wjazdu na swoje terytorium samochodom starszym niż x lat, i tym których emisja spalin przekracza określone normy. W praktyce oznaczało to, że szczęśliwi posiadacze trabantów ze Szczecina będą zmuszeni zrezygnować z cotygodniowych zakupów w Berlinie, chyba, że zdecydują się na wymianę auta</cite> – mówi Artur Pleskot z serwisu linkolo.pl – obecnie jedynej w Polsce giełdy linków w treści. <cite>Oczywiście budziło to sprzeciw i pytania o wolności obywatelskie, prawa człowieka itd. ale fakt jest taki, że dzisiaj w Berlinie poza zlotami miłośników aut, trabanta raczej nie uraczysz</cite> – dodaje Pleskot.</p>
<p>Google daje jasny sygnał, albo przesiądziecie się z waszych trabantów na bardziej przyjazne środowisku Mercedesy, albo po naszych autostradach sobie nie pojeździcie. Właściwie można powiedzieć więcej, Google mówi przestańcie całkowicie jeździć samochodami. Chodźcie na piechotę  albo latajcie naszymi samolotami.  Można oczywiście stać  na granicy, protestować i kombinować jak oszukać celnika, ale większość raczej zainwestuje w porządne auta, którymi będzie się ścigać z policjantami Google, lub faktycznie rozpocznie piesze pielgrzymki. Gdyby nie wydarzenia ostatnich dni można by to było nazwać SEO –wym science fiction, ale prawda jest taka, że do 1 kwietnia jeszcze daleko.</p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/azweb/~4/nCKC1cnauzs" height="1" width="1"/>]]></content:encoded><description>Najpierw było zaskoczenie. Prima Aprilis w środku zimy? Co to znaczy, że wycieli największe porównywarki cen? Czyżby Google chciał się skupić na nowej usłudze i po prostu wycina konkurencję? Nie; to raczej nie ma sensu, a więc skąd to całe zamieszanie? Czy mamy tu do czynienia z ingerencją w wolny rynek i rzezią niewiniątek? A [...]</description><wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://webfan.pl/google-i-rzez-niewiniatek/feed/</wfw:commentRss><slash:comments xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/">0</slash:comments><feedburner:origLink>http://webfan.pl/google-i-rzez-niewiniatek/</feedburner:origLink></item><item><title>Czy trend AirBnB dotrze do Polski?</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/azweb/~3/kK-qlumghC8/</link><category>wpisy</category><category>airbnb</category><category>Patryk Owczarek</category><category>turystyka</category><category>airbnb</category><category>airbnb</category><dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Paweł Lipiec</dc:creator><pubDate>Thu, 02 Feb 2012 06:29:51 PST</pubDate><guid isPermaLink="false">http://webfan.pl/?p=6691</guid><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><![CDATA[<p><em>Autorem wpisu jest <strong>Patryk Owczarek</strong> &#8211; zawodowo związany z internetem, pasją z podróżowaniem. Fascynuje się mediami społecznościowymi oraz rozwiązaniami mobilnymi.</em></p>
<p>Kiedy w sierpniu 2011 roku po raz pierwszy miałem okazję skorzystać  z Airbnb.com, zastanawiałem się  jak długo trzeba będzie czekać  na pierwszy odpowiednik tego serwisu w Polsce. Minęło ponad pół roku i póki co ciągle brakuje podobnej inicjatywy w naszym kraju.</p>
<p><!-- adman --></p>
<p>Zainteresowani tematyką start-upów, Airbnb kojarzą zapewne za sprawą magicznych cyferek &#8211; w 2011 roku serwis uzyskał od amerykańskich funduszy inwestycyjnych finansowanie w wysokości 112 milionów dolarów. Idea Airbnb jest prosta &#8211; serwis umożliwia łatwe odnalezienie wyjątkowego noclegu u osób, które oferują swoje prywatne apartamenty, mieszkania, przyczepy kempingowe a nawet jachty. Wyróżnik stanowią wygoda oraz bezpieczeństwo dokonywanych rezerwacji.</p>
<p>Znaczny wzrost popularności w ostatnich kilkunastu miesiącach sprawił, iż Airbnb doczekało się kilkunastu klonów nie tylko w Ameryce (localo.com, istopover.com), ale i na całym świecie (Airizu.com). Koncepcja portalu przyjęła się bardzo dobrze również w Europie i to właśnie stąd wywodzą się prawdopodobnie obecnie najwięksi rywale Airbnb, tj. Housetrip, 9flats oraz Wimdu (ten ostatni pozyskał od inwestorów równie imponującą sumę 90 milionów dolarów na rozwój). Na Starym Kontynencie pojawiły się również inicjatywy typowo lokalne jak np. uruchomiony w listopadzie 2011 r. sejourning.com, który koncentruje się tylko i wyłącznie  na rynku francuskim.</p>
<p><img src="http://webfan.pl/uploads/2012/02/airbnb.png.png" alt="" title="airbnb.png" class="alignright size-full wp-image-6695" /></p>
<p>Rok temu, słysząc po raz pierwszy o Airbnb, byłem przekonany, że za kilka miesięcy (ku uciesze mojej i tysięcy innych pasjonatów podróżowania) podobnie jak w innych krajach, taka inicjatywa pojawi się również w Polsce. Niestety, jeszcze się nie doczekaliśmy. Co więcej, żaden z zagranicznych serwisów nie oferuje bogatej oferty apartamentów na terytorium Polski: Airbnb prezentuje aktualnie ok. 300 wyników, podobnie Wimdu i Housetrip. Liczby te, z pewnością nie stanowią nawet 1% polskiego rynku prywatnych zakwaterowań, co oznacza, że Polska pomijana jest  w strategii ekspansywnej nie tylko Airbnb, ale i europejskich naśladowców. Nie zapowiada się też, aby w niedalekiej przyszłości miała nastąpić istotna ekspansja na nasz kraj, mimo zbliżającego się Euro (sic!). Tym bardziej dziwi fakt, dlaczego do tej pory żaden z polskich graczy nie zainteresował się zaspokojeniem rodzimego popytu na tego typu usługi.</p>
<p>Jednym z powodów takiej sytuacji  może być opór ze strony wynajmujących wciąż przyzwyczajonych do tradycyjnych metod komunikacji (rozmowy telefoniczne) i płatności (przekazy pocztowe). Poza tym w naszym kraju karty kredytowe nadal są mało popularne, a to ogranicza możliwość wygodnego dokonania rezerwacji. Ponadto, w mentalności Polaków istnieje obawa przed dewastacją mieszkania, a także nieufność wobec pośredników i związane z tym próby omijania prowizji serwisu (przykład Allegro).<br />
Nie bez znaczenia jest również fakt, że choć nie trudno wykonać klon takiego serwisu, to bez doświadczenia we wdrażaniu systemów rezerwacji on-line, a przede wszystkim znajomości specyfiki polskiego rynku, biznes może okazać się niewypałem&#8230; </p>
<p>Czas jednak pokaże. Osobiście uważam, że trend AirBnB prędzej czy później dotrze do Polski, czego oczekuję z niecierpliwością :)</p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/azweb/~4/kK-qlumghC8" height="1" width="1"/>]]></content:encoded><description>Autorem wpisu jest Patryk Owczarek &amp;#8211; zawodowo związany z internetem, pasją z podróżowaniem. Fascynuje się mediami społecznościowymi oraz rozwiązaniami mobilnymi. Kiedy w sierpniu 2011 roku po raz pierwszy miałem okazję skorzystać z Airbnb.com, zastanawiałem się jak długo trzeba będzie czekać na pierwszy odpowiednik tego serwisu w Polsce. Minęło ponad pół roku i póki co ciągle [...]</description><wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://webfan.pl/czy-trend-airbnb-dotrze-do-polski/feed/</wfw:commentRss><slash:comments xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/">1</slash:comments><feedburner:origLink>http://webfan.pl/czy-trend-airbnb-dotrze-do-polski/</feedburner:origLink></item><item><title>Gra wstępna</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/azweb/~3/_oFL0EVsWtY/</link><category>startupy</category><category>gra wstępna</category><category>rpg</category><category>start up</category><category>wstępna”</category><category>wstępną</category><category>fabułę</category><category>start–upu</category><category>miłe</category><dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Paweł Lipiec</dc:creator><pubDate>Wed, 01 Feb 2012 03:48:30 PST</pubDate><guid isPermaLink="false">http://webfan.pl/?p=6685</guid><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><![CDATA[<p>Google na pytanie „gra wstępna” zwraca ponad 500 tysięcy wyników. Zastanawiasz się co jeszcze ciekawego można na ten temat powiedzieć… do tego tak żeby korelowało z tematyką start-upów? Można. Najpierw posłuchajcie opowiastki o latach młodzieńczych (moich, moich – to wcale nie było tak dawno).</p>
<p><!-- adman --></p>
<p>Jeszcze kilka(naście) lat temu zdarzało mi się spotykać z grupą znajomych i grywać z w rozmaite gry RPG (Role-Playing Game). Nie mylcie tego z cRPG czyli podobnego gatunku grami komputerowymi – my zbieraliśmy się u jednego z nas i przez dobre 6-7 godzin byliśmy leśnymi elfami, cichymi zabójcami, ujmującymi się honorem palladynami i początkującymi magami. Po kilku rozgrywkach taka ekipa całkiem dobrze się rozumiała i pewne decyzje podejmowaliśmy niejako automatycznie. Dla nas był to bardzo dobry mechanizm usprawniający grę. Problem pojawiał się kiedy ktoś nowy chciał dołączyć do naszej grupy – po pierwsze trudno było w fabułę wpleść nagłe pojawienie się kolejnej osoby, która dzieliła by losy kompletnie obcych sobie postaci, po wtóre spokojne, wolniejsze wprowadzenie nowej postaci pozwalało nam lepiej zgrać się z nowym graczem.</p>
<p>Pierwszą sesję grał nowy gracz z samym Mistrzem Gry (osobą prowadzącą rozgrywkę). Taka indywidualna sesja pozwalała na „miękkie” wprowadzenie nowej osoby w fabułę co znacznie ułatwiało „zintegrowanie” gracza z już istniejącą drużyną.</p>
<h2>Jaka z tego nauka dla start–upu?</h2>
<p>Twoim problemem, jako twórcy nowego, nikomu nie znanego rozwiązania, jest to właśnie, że Ty doskonale znasz to rozwiązanie.  Twoi pierwsi klienci potrzebują takiego (indywidualnego?) wprowadzenia i zapoznania z produktem. Jeśli na początku nie wprowadzisz go w sposób przyjemny, powodujący miłe skojarzenie z produktem to możesz go zrazić do siebie już na starcie. Tutorial w dobrze dobranej formie i stworzony z pomysłem stworzy w głowie klientów po pierwsze miłe uczucie zrozumienia zasad funkcjonowania produktu a po wtóre, zupełnie nieświadomie, powoli i bez żadnego stresu zacznie się przyzwyczajać do produktu (zamiast się doń zrażać).</p>
<p>Warto zainwestować z grę wstępną.</p>
<h3><Cały artykuł ukazał się w miesięczniku e-profit</h3>
<p><div><object classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" style="width:420px;height:271px" id="53907323-a088-b78d-a4ce-6a0eacf7a3e3" >
<param name="movie" value="http://static.issuu.com/webembed/viewers/style1/v2/IssuuReader.swf?mode=mini&amp;backgroundColor=%23222222&amp;documentId=120201083739-5b2c9b642ed64a4dae1e6507c96b0e5d" />
<param name="allowfullscreen" value="true"/>
<param name="menu" value="false"/>
<param name="wmode" value="transparent"/><embed src="http://static.issuu.com/webembed/viewers/style1/v2/IssuuReader.swf" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" menu="false" wmode="transparent" style="width:420px;height:271px" flashvars="mode=mini&amp;backgroundColor=%23222222&amp;documentId=120201083739-5b2c9b642ed64a4dae1e6507c96b0e5d" /></object></p>
<div style="width:420px;text-align:left;"><a href="http://issuu.com/inqbe/docs/e-profit_numer_luty___2012?mode=window&amp;backgroundColor=%23222222" target="_blank" rel="external nofollow">Open publication</a> &#8211; Free <a href="http://issuu.com" target="_blank" rel="external nofollow">publishing</a> &#8211; <a href="http://issuu.com/search?q=e-biznes" target="_blank" rel="external nofollow">More e-biznes</a></div>
</div>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/azweb/~4/_oFL0EVsWtY" height="1" width="1"/>]]></content:encoded><description>Google na pytanie „gra wstępna” zwraca ponad 500 tysięcy wyników. Zastanawiasz się co jeszcze ciekawego można na ten temat powiedzieć… do tego tak żeby korelowało z tematyką start-upów? Można. Najpierw posłuchajcie opowiastki o latach młodzieńczych (moich, moich – to wcale nie było tak dawno). Jeszcze kilka(naście) lat temu zdarzało mi się spotykać z grupą znajomych [...]</description><wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://webfan.pl/gra-wstepna/feed/</wfw:commentRss><slash:comments xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/">0</slash:comments><feedburner:origLink>http://webfan.pl/gra-wstepna/</feedburner:origLink></item><item><title>A Ty? Zatrudniasz psy czy koty?</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/azweb/~3/zTx-UqrISSQ/</link><category>wpisy</category><category>kot</category><category>pies</category><category>pracownik</category><dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Paweł Lipiec</dc:creator><pubDate>Mon, 30 Jan 2012 05:49:06 PST</pubDate><guid isPermaLink="false">http://webfan.pl/?p=6682</guid><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><![CDATA[<p>Psy i koty różnią się zasadniczo. Do tego stopnia, że fani jednych usiłują wykazać wyższość swoich ulubieńców. Tym czasem ani psy nie są lepsze od kotów ani koty od psów. One są po prostu różne, a różne nie znaczy lepsze czy gorsze… Po prostu inne.</p>
<p>Koty uchodzą za indywidualistów. Często mówimy, że chodzą własnymi ścieżkami i same decydują o tym co dla nich dobre i czego chcą. Nie przywiązują się zbyt mocno do właściciela ale okazjonalnie potrafi upomnieć się o okazywanie miłości. Koty potrafią być złośliwe kiedy coś idzie nie po ich myśli.
</p>
<p><!-- adman --></p>
<p>Psy uchodzą za bardziej uległe, posłuszne, chętniej wykonują polecenia i są bardziej podatne na szkolenie. Pies w sytuacji kiedy stanie przed sytuacją, która go przerasta przyleci po pomoc.</p>
<p>Większość pracowników można, mniej lub bardziej uogólniając, sklasyfikować jako typ psa lub kota. W zależności od zajmowanego stanowiska dany typ się sprawdza lub nie.</p>
<blockquote><p>Jeśli oddałeś komuś samodzielność w jakimś zadaniu, nie wtrącaj mu się w tym zakresie do pracy. Nie podpowiadaj, jeśli o to nie prosi, nie zmieniaj jego decyzji, nie żądaj raportów co drugi dzień (z wyjątkiem sytuacji nagłych i kryzysowych). Daj mu swobodę — inaczej go sfrustrujesz i okażesz brak zaufania. Stłum w sobie potrzebę nadmiernej kontroli, bo ona zabija motywację i psuje relacje w zespole.</p>
<p>~ <a href="http://bezdrm.pl/komandosi-w-bialych-kolnierzykach-metody-zarzadzania-stosowane-przez-najlepszych-menedzerow/" rel="external nofollow">Komandosi w białych kołnierzykach. Metody zarządzania stosowane przez najlepszych menedżerów</a></p>
</blockquote>
<p>Takie podejście skutkuje na stanowiskach, które wymagają samodzielności. Pamiętaj, że są ludzie, którym pasuje zupełnie inny schemat pracy, w którym mają dokładnie wyznaczone zadania i opisane procedury. Taka praca nie wymaga krzty kreatywności. Taki pracownik – pies wykona dokładnie tak jak zostało mu opisane. Jeśli dysponujesz dobrymi procedurami „pies” będzie lepszym pracownikiem niż „kot”. Po pierwsze dokładniej wypełni powierzone zadania a po drugie nie będzie się męczył brakiem możliwości improwizacji i nawet nie pomyśli o szukaniu innego rozwiązania. Tacy pracownicy świetnie sprawdzają się choćby w urzędach.</p>
<p>Na stanowiskach gdzie wymagane jest podejmowanie decyzji, choćby prostych, błahych, ale wymagających choć odrobiny pomysłowości i dostosowywania się do panujących warunków lepszy będzie kot.</p>
<p>Są też takie stanowiska pracy gdzie mogą sprawdzić się i „psy” i „koty”. Dobrym przykładem są handlowcy. Możesz sprzedawcę rozliczać z osiągnięcia celu głównego albo dużo częściej monitorować czy jest na dobrej drodze do osiągnięcia odpowiedniego pułapu sprzedaży. Jednak jeśli będziesz stale monitorował i nie daj Boże ograniczał kompetencje pracownika – kota to nie tylko nie będzie on wydajnie pracował i przestanie osiągać cele ale stanie się bardziej poirytowany całą sytuacją. To nie będzie sprzyjało wydajnej pracy. Tak samo działa zostawienie zbyt dużej swobody działania „psiemu pracownikowi”. To nie obudzi jego kreatywności ale zapewne spowoduje, że poczuje się przytłoczony.</p>
<p>Stare porzekadło mówi, że samemu idzie się szybciej, ale razem można zajść dalej. Aby iść szybko i zajść daleko potrzebny jest dobry lider. Jeśli pozwolisz swoim najlepszym kotom zarządzać swoimi psami, zapewnisz firmie sukces dzięki sprawnemu jej funkcjonowaniu.</p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/azweb/~4/zTx-UqrISSQ" height="1" width="1"/>]]></content:encoded><description>Psy i koty różnią się zasadniczo. Do tego stopnia, że fani jednych usiłują wykazać wyższość swoich ulubieńców. Tym czasem ani psy nie są lepsze od kotów ani koty od psów. One są po prostu różne, a różne nie znaczy lepsze czy gorsze… Po prostu inne. Koty uchodzą za indywidualistów. Często mówimy, że chodzą własnymi ścieżkami [...]</description><wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://webfan.pl/a-ty-zatrudniasz-psy-czy-koty/feed/</wfw:commentRss><slash:comments xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/">0</slash:comments><feedburner:origLink>http://webfan.pl/a-ty-zatrudniasz-psy-czy-koty/</feedburner:origLink></item><item><title>CoJaPacze? ACTA? Nie to tylko Hołdys</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/azweb/~3/S04KrpqPILs/</link><category>wpisy</category><category>ACTA</category><category>geolokalizacja</category><category>Hołdys</category><category>acta</category><category>acta</category><dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Paweł Lipiec</dc:creator><pubDate>Tue, 24 Jan 2012 12:52:08 PST</pubDate><guid isPermaLink="false">http://webfan.pl/?p=6674</guid><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><![CDATA[<p>Temat ACTA jest ćwiczony na wszystkie sposoby. Pewnie już wszyscy mają tego dosyć. Nie chciałem pisać o samych wytycznych zawartych w ACTA oraz o tym w jaki sposób jest tworzone prawo w tym chorym kraju (nie jesteśmy wyjątkiem w Europie) bo skończyłbym na tłumaczeniu dlaczego winni są wszyscy, którzy poszli do wyborów i skreślili dowolnie wybranego idiotę sankcjonując w ten sposób finansowanie partii politycznych.</p>
<p>Pana Hołdysa pewnie też już macie po dziurki w nosie. Jednak jego argumentacja jest tak idiotyczna, że aż zabawna.<br />
<!-- adman --></p>
<p><a href="http://m.tokfm.pl/Tokfm/1,109983,11026500,Holdys_w_TOK_FM__Niektorzy_sa_prymitywni__To_cienki.html" rel="external nofollow">źródełko</a></p>
<blockquote><p>- Alkoholicy słyną z tego, że wymyślają tryliony powodów tego, że się właśnie napili &#8211; a to spotkał kolegę, wyrzucili go z pracy, przewrócił się i upadł, Zdzisiek mu nie oddał pieniędzy&#8230; To samo robią internauci, żeby wytłumaczyć chęć posiadania treści, które nie są ich &#8211; mówił muzyk.</p>
</blockquote>
<p>Piękny chwyt, który pewnie przekonał kilku idiotów. Bo trzeba być idiotą aby dać się przekonać tak niemerytorycznym argumentem. A jeśli powiedziałbym, że to pseudoartyści pokroju H. zachowują się jak alkoholicy, bo zawsze znajdą powód, żeby płacić im za coś za co płacić przecież nie powinniśmy? Pasuje, co nie?</p>
<p>Ale nie to mnie uderzyło. Argumentacja Pana Hołdysa odnośnie Wikipedii:</p>
<blockquote><p>Hołdys powołuje się na przykład Wikipedii, darmowej encyklopedii tworzonej przez internatów. Informacje w niej zamieszczane pochodzą np. z płatnej encyklopedii Britannica, tworzonej przez naukowców. Zdaniem muzyka to nie fair, że ktoś przekleja informacje specjalistów i upublicznia je za darmo.</p>
</blockquote>
<p>Co to oznacza? Ano nic innego, że mamy w Polsce masę szkół, uczelni i ośrodków naukowych, które należy zrównać z ziemią. Bez dzielenia się wiedzą nie ma rozwoju. A to co mówi Pan Hołdys oznacza, że jeśli gdzieś przeczytałem definicję <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Cia%C5%82o_%28matematyka%29" rel="external nofollow">Ciała</a> to z nikim nie mogę się nią podzielić. Co więcej ta definicja może być zamieszczona w publikacjach tylko tego jednego autora.</p>
<p>Idąc dalej tym tropem Komitet Noblowski może się pożegnać z przyznawaniem nagród tym wszystkim bandytom bezwstydnie korzystającym z wiedzy swoich kolegów naukowc&#8230; bandytów intelektualnych. Dowolną wiedzę jaką udało Wam się posiąść (legalnie?) możecie zatrzymać tylko dla siebie. Zwłaszcza, że o ile wiedzy tej nie pozyskaliście ze źródła &#8220;pierwotnego&#8221; to została ona Wam przekazana w sposób naruszający cudze dobra. Ergo jeśli teorię względności wykładał Wam ktoś inny niż Albert E. to&#8230; zachował się jak wikipedysta! Bandyta i złodziej!</p>
<p>Jeśli ktoś oglądał film <a href="http://filmaster.pl/film/capitalism-a-love-story/" rel="external nofollow">Kapitaliam, Moja Miłość</a> to wie, że problem jest szerszy. Żyjemy w czasach kiedy wielkie korporacje szukają kolejnych sposobów na zarabianie jeszcze większych pieniędzy. Taki kapitalizm jaki funduje nam się aktualnie nie ma nic wspólnego z demokracją. Kłopot z tzw. prawami autorskimi jest dość elementarny &#8211; co do zasady &#8211; jeśli coś tworzę to wynagrodzenie powinno mi się należeć za stworzenie właśnie a nie za każdorazowe wykorzystanie. Sam podlegam wszelkim regulacjom, które dotyczą praw autorskich &#8211; choćby przez pisanie tutaj czy na <a href="http://www.ecommerce.edu.pl/" target="_blank">ecommerce.edu.pl</a> lub recenzowanie książek na <a href="http://bezdrm.pl/" rel="external nofollow">bezDRM.pl</a>. O ile nikt nie przypisuje sobie autorstwa po skopiowaniu moich tekstów to specjalnie mnie nie rusza ich dalsze wykorzystanie. Dzięki temu w wielu przypadkach czytelnicy uzupełniali publikacje o nowe, ciekawe aspekty.</p>
<p>Na deser polecam film pozornie nie związany z tematem ACTA jednak świetnie ilustrujący w jakim świecie żyjemy. Wspomniany już film <a href="http://filmaster.pl/osoba/michael-moore/" rel="external nofollow">Moora</a> oraz poniższy zatytułowany &#8220;Spisek żarówkowy &#8211; nieznana historia zaplanowanej nieprzydatności&#8221; pomogą Wam uzmysłowić sobie, że kiedy mówię, że dzisiejsza demokracja to nie najlepszy z możliwych systemów politycznych (ba, twierdzę, że najgorszy) to cos w tym jest. Zbyt duże oddalenie reprezentanta od reprezentowanej grupy osłabia kontrolę i sprawia, że rośnie pokusa nadużywania władzy&#8230; ale to już widzimy na co dzień.</p>
<h3>Spisek żarówkowy &#8211; nieznana historia zaplanowanej nieprzydatności</h3>
<p><object width="550" height="403">
<param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/QPPW8KM7eEU?version=3&amp;hl=pl_PL"></param>
<param name="allowFullScreen" value="true"></param>
<param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/QPPW8KM7eEU?version=3&amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" width="550" height="403" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/azweb/~4/S04KrpqPILs" height="1" width="1"/>]]></content:encoded><description>Temat ACTA jest ćwiczony na wszystkie sposoby. Pewnie już wszyscy mają tego dosyć. Nie chciałem pisać o samych wytycznych zawartych w ACTA oraz o tym w jaki sposób jest tworzone prawo w tym chorym kraju (nie jesteśmy wyjątkiem w Europie) bo skończyłbym na tłumaczeniu dlaczego winni są wszyscy, którzy poszli do wyborów i skreślili dowolnie [...]</description><wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://webfan.pl/cojapacze-acta-nie-to-tylko-holdys/feed/</wfw:commentRss><slash:comments xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/">3</slash:comments><feedburner:origLink>http://webfan.pl/cojapacze-acta-nie-to-tylko-holdys/</feedburner:origLink></item><item><title>Cmoknij startup w MVP</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/azweb/~3/SfUDjQV6dLo/</link><category>startupy</category><category>Brzytwa Ockhama</category><category>DRY</category><category>KISS</category><category>MVP</category><category>mvp</category><category>reguła</category><category>kiss</category><category>simple</category><category>mvp</category><category>reguła</category><category>kiss</category><category>simple</category><dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Paweł Lipiec</dc:creator><pubDate>Fri, 06 Jan 2012 14:26:08 PST</pubDate><guid isPermaLink="false">http://webfan.pl/?p=6659</guid><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><![CDATA[<p>Specyfika technologicznych start upów sprawia, że dość istotne jest aby szybko uruchomić pierwsza wersję produktu z podstawowymi funkcjonalnościami. Później w miarę rozwoju można dokładać kolejne funkcjonalności oraz rozbudowywać lub rezygnować z już obecnych. Ten pierwszy, podstawowy produkt to MVP (minimum viable product).</p>
<p><!-- adman --></p>
<h2>Czym jest MVP?</h2>
<p>MVP, jak sama nazwa wskazuje oznacza najprostszy produkt, który jesteś w stanie uruchomić tak aby spełniał podstawowe założenia. Powinien w sposób elementarny rozwiązywać zadany problem tak aby „early adopters” mogli go już używać i zgłaszać opinie. Dzięki temu uzyskujesz grupę pierwszych klientów-testerów, którzy będą generować pomysły na dalsze funkcjonalności i wskażą najlepszy kierunek rozwoju projektu. W trakcie projektowania, zwłaszcza jeśli robi to zespół, często pojawia się pokusa wdrożenia „jeszcze jednej rewelacyjnej funkcjonalności” w pierwszej wersji produktu. Wyzwanie polega na tym aby się oprzeć tej pokusie. Możesz to zrobić konsekwentnie trzymając się brzytwy&#8230; lub całusów.</p>
<h2>Pierwsza lekcja całowania</h2>
<p>Oto 3 proste zasady, które mogą znacznie pomóc w stworzeniu MVP.</p>
<p><strong>KISS</strong> – zasada, która powinna przyświecać na każdym etapie prezentowania produktu, firmy, pomysłu etc. KISS to skrót od amerykańskiego Keep It Small and Simple (lub Keep It Simple and Sloppy). Reguła ta jest często stosowana przy problemach związanych z architekturą informacji czy projektów. Chodzi przede wszystkim o utrzymanie prostoty i przejrzystej struktury informacji oraz unikanie zbędnych, komplikujących obraz całości elementów.</p>
<p><strong>Brzytwa Ockhama</strong> – jest to zasada wedle której wytłumaczenie danego zjawiska winno być tak proste jak to tylko możliwe. Wyjaśnienie danego problemu ma się opierać na jak najmniejszej liczbie założeń i pojęć. Oznacza to, że Twój wywód powinien być zrozumiały dla bezdomnego alkoholika z podstawowym wykształceniem niemającego pojęcia o IT..</p>
<p><strong>DRY – Don&#8217;t Repeat Yourself.</strong> To już reguła z programowania zalecająca wydzielanie często powtarzanych części kodu i odwoływanie się do nich. W prezentacji firmy czy produktu również nie powinieneś powtarzać niczego więcej niż raz, a i to tylko w przypadku gdy chcesz położyć wyjątkowy nacisk na wybrany aspekt.</p>
<p>Powodzenia w tworzeniu minimalistycznych rozwiązań!</p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/azweb/~4/SfUDjQV6dLo" height="1" width="1"/>]]></content:encoded><description>Specyfika technologicznych start upów sprawia, że dość istotne jest aby szybko uruchomić pierwsza wersję produktu z podstawowymi funkcjonalnościami. Później w miarę rozwoju można dokładać kolejne funkcjonalności oraz rozbudowywać lub rezygnować z już obecnych. Ten pierwszy, podstawowy produkt to MVP (minimum viable product). Czym jest MVP? MVP, jak sama nazwa wskazuje oznacza najprostszy produkt, który jesteś [...]</description><wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://webfan.pl/cmoknij-startup-w-mvp/feed/</wfw:commentRss><slash:comments xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/">2</slash:comments><feedburner:origLink>http://webfan.pl/cmoknij-startup-w-mvp/</feedburner:origLink></item><item><title>Czym się różni start up od firmy?</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/azweb/~3/u6IuIq_aBVw/</link><category>startupy</category><category>eksperyment</category><category>Eric Ries</category><category>firma</category><category>produkt</category><category>startup</category><category>The Lean Startup</category><category>ries</category><category>upu</category><category>eksperymentów</category><category>eric</category><category>create</category><category>start</category><category>produkt</category><category>wyobrazić</category><category>ries</category><category>upu</category><category>eksperymentów</category><category>eric</category><category>create</category><category>start</category><category>produkt</category><category>wyobrazić</category><dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Paweł Lipiec</dc:creator><pubDate>Thu, 05 Jan 2012 01:58:26 PST</pubDate><guid isPermaLink="false">http://webfan.pl/?p=6663</guid><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><![CDATA[<p>Złośliwi śmieją się, że start up staje się firmą kiedy zaczyna zarabiać. A ja przekornie uważam, że są takie firmy, które nie zarabiają i takie startupy, które zarabiają – różnica leży zupełnie gdzie indziej.</p>
<p><!-- adman --></p>
<p>Najbliżej mi jest do definicji jaką w książce <strong>„The Lean Startup: How Today&#8217;s Entrepreneurs Use Continuous Innovation to Create Radically Successful Businesses”</strong> stworzył Eric Ries:</p>
<blockquote><p>(&#8230;) a human institution designer to create New products and services under conditions of extreme uncertainty.</p>
</blockquote>
<p>To między innymi warunki w jakich tworzymy produkt powinny być kryterium określania młodej firmy start upem. Poza tym jest jeszcze jeden równie ważny (jeśli nie ważniejszy) parametr – produkt.</p>
<p><strong>Stworzenie dobrego produktu</strong> prowadzi przez szereg eksperymentów mających na celu – jak twierdzi Eric Ries – stworzenie dokładnie takiego produktu, którym będą zainteresowani klienci. <strong>Tworzenie MVP i prowadzenie na nim eksperymentów</strong> na pierwszych grupach klientów to właśnie czas start upu. Dzięki przeprowadzeniu serii odpowiednio dobranych eksperymentów, które wskazują drogę rozwoju produktu (lub sugerują pivot) start up zmienia się w firmę.</p>
<p><strong>Firma posiada już co najmniej jeden funkcjonujący na rynku produkt.</strong> I to właśnie sprawia, że różni się ona od start upu jak motyl od poczwarki. Dlatego twierdzę, że rozróżnienie nie powinno przebiegać na linii przychodów i dochodów. Mogę sobie wyobrazić start up, który jest już dochodowy, jednak produkt (lub usługa) nadal dynamicznie ewoluuje, tak jak równie łatwo można sobie wyobrazić firmę, która na tej ścieżce ewolucji produktu poszła w złą stronę i stworzyła produkt, który przestał zadowalać klientów.</p>
<p>Dlatego właśnie upieram się, że zarabiający start up to nie koniecznie już firma.</p>
<p><a href="https://www.dropbox.com/referrals/NTk3ODg3OQ" rel="external nofollow">DROPBOX - darmowa przestrzeń dyskowa w sieci!</a></p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/azweb/~4/u6IuIq_aBVw" height="1" width="1"/>]]></content:encoded><description>Złośliwi śmieją się, że start up staje się firmą kiedy zaczyna zarabiać. A ja przekornie uważam, że są takie firmy, które nie zarabiają i takie startupy, które zarabiają – różnica leży zupełnie gdzie indziej. Najbliżej mi jest do definicji jaką w książce „The Lean Startup: How Today&amp;#8217;s Entrepreneurs Use Continuous Innovation to Create Radically Successful [...]</description><wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://webfan.pl/czym-sie-rozni-start-up-od-firmy/feed/</wfw:commentRss><slash:comments xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/">0</slash:comments><feedburner:origLink>http://webfan.pl/czym-sie-rozni-start-up-od-firmy/</feedburner:origLink></item><item><title>Jeden procent na startup</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/azweb/~3/zCGSI4RkWu8/</link><category>startupy</category><category>1%</category><category>jeden procent</category><category>koszt</category><category>wartość rynku</category><category>chomików</category><category>hodowców</category><category>genialny</category><category>zrezygnowany</category><category>chomików</category><category>hodowców</category><category>genialny</category><category>zrezygnowany</category><dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Paweł Lipiec</dc:creator><pubDate>Wed, 04 Jan 2012 02:36:25 PST</pubDate><guid isPermaLink="false">http://webfan.pl/?p=6652</guid><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><![CDATA[<p>Zadzwonił do mnie stary znajomy. Jeden z tych, którzy mają milion pomysłów na minutę na stworzenie drugiego Apple, Microsoftu lub chociaż Allegro. &#8211; Koniecznie musimy się spotkać. Już wiedziałem, że ma kolejny genialny pomysł, więc zrezygnowany przystałem na spotkanie.</p>
<p><!-- adman --></p>
<p>Mogłem się spodziewać wszystkiego poza&#8230; powtórką z rozrywki. Mamy z kolegami świetny pomysł na portal dla właścicieli chomików*. Po czym zafascynowany swoim pomysłem kolega rozpływa się na dym jakie to innowacyjne – słowo klucz – funkcjonalności zaproponuje właścicielom i profesjonalnym hodowcom chomików jego portal. Dużo usłyszałem również o tym jak to zrewolucjonizuje – kolejne słowo klucz do zapamiętania – hodowle chomików na świecie!</p>
<p><cite>- Michał – mówię – gdzie w tym wszystkim was zysk? Więcej, gdzie jakikolwiek przychód?!<br />
- Zrobiliśmy resaerch i z naszych wyliczeń wynika, rynek hodowli chomików wart jest ok. 100 milionów PLN. <strong>Jeśli uda nam się zdobyć choćby jeden procent tego tortu</strong> – <em>te słowa również proszę sobie zanotować</em> – to jesteśmy w domu: to będzie ok miliona złotych!</cite></p>
<p>Żebyście widzieli jego dumę i ten błysk w oku kiedy o tym mówił. Jednak im bardziej Michał był podekscytowany tym bardziej ja byłem zrezygnowany. Co raz jaśniej rysował mi się kierunek tej rozmowy. Takie rozmowy za każdym razem przebiegają tak samo&#8230;</p>
<p><cite>- Ile kosztuje w skali roku ta usługa, którą chcecie zaproponować? &#8211; pytam.<br />
- 50 PLN&#8230;<br />
- To ile musicie ich sprzedać, żeby zarobić ten milion?</cite></p>
<p>Michał lekko skonsternowany zaczyna coś kalkulować w myślach. Chyba po raz pierwszy od momentu kiedy pomysł na ten genialny biznes spadł na niego jak grom z jasnego nieba.</p>
<p><cite>- Dwadzieścia tysięcy – odpowiadam sam na swoje pytanie.</cite></p>
<p>Widzę po minie przyjaciela, że właśnie zrozumiał gdzie zmierza ta rozmowa. Kolejne pytanie zadałbym o planowaną konwersję i ilość odsłon czy też użytkowników jaką serwis musi uzyskać aby (przy założonej konwersji) dokonać 20.000 transakcji rocznie. Oznaczałoby to sprzedanie ponad 1.600 „abonamentów” w ciągu każdego miesiąca. Nie musiałem ich zadawać.</p>
<p>Na wyobraźnie dobrze działają estymacje określające tzw. „wartość rynku”. Z drugiej strony jeden procent udziału w rynku? To tak mało, że uzyskanie tego nie może być trudne! To jest oszukiwanie samego siebie, że poprzeczka jest nisko zawieszona. Liczcie od drugiej strony: ile „pakietów” musisz sprzedać aby uzyskać ten jednoprocentowy udział w rynku? 10, 50, czy może 10.000? <strong>Nie zakładaj, że się uda bo to „tylko jeden procent” – policz!</strong></p>
<p><small>* &#8211; Bardzo przepraszam hodowców i właścicieli chomików, ale portal dla hodowców chomików stał się już sztandarowym przykładem głupoty.</small></p>
<p><a href="https://www.dropbox.com/referrals/NTk3ODg3OQ" rel="external nofollow"><img src="http://dl.dropbox.com/u/97887/webfan/dropbox.png" alt="DropBox" title="Darmowa przestrzeń na web dysku" /></a></p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/azweb/~4/zCGSI4RkWu8" height="1" width="1"/>]]></content:encoded><description>Zadzwonił do mnie stary znajomy. Jeden z tych, którzy mają milion pomysłów na minutę na stworzenie drugiego Apple, Microsoftu lub chociaż Allegro. &amp;#8211; Koniecznie musimy się spotkać. Już wiedziałem, że ma kolejny genialny pomysł, więc zrezygnowany przystałem na spotkanie. Mogłem się spodziewać wszystkiego poza&amp;#8230; powtórką z rozrywki. Mamy z kolegami świetny pomysł na portal dla [...]</description><wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://webfan.pl/jeden-procent-na-startup/feed/</wfw:commentRss><slash:comments xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/">0</slash:comments><feedburner:origLink>http://webfan.pl/jeden-procent-na-startup/</feedburner:origLink></item><item><title>Wykorzystaj (Startup) Weekend</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/azweb/~3/jI7sSHBNj9U/</link><category>startupy</category><category>startup</category><category>Startup Weekend</category><category>weekend</category><category>przedsiębiorcom</category><category>nagrodę</category><category>łatwiejszego</category><category>szybszego</category><category>pulsu</category><category>gościach</category><category>doradzające</category><dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Paweł Lipiec</dc:creator><pubDate>Tue, 03 Jan 2012 02:47:17 PST</pubDate><guid isPermaLink="false">http://webfan.pl/?p=6649</guid><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><![CDATA[<p>Koniec roku obfitował w liczne konkursy dla startupów. A to e-nnovation a to liczne imprezy z serii Startup Weekend – raz w Poznaniu raz w Warszawie. Większość startupów nie wykorzystuje szansy jaką dają takie spotkania. Nie mówię o wygrywaniu każdego takiego konkursu, bo też nie to jest najważniejsze w tych konkursach.</p>
<p><!-- adman --></p>
<p>Wygrana takiego konkursu jak Startup Weekend na pewno daje młodym przedsiębiorcom możliwość szybszego, łatwiejszego startu. Jednak dużo większe znaczenie od pieniędzy mają nawiązane znajomości oraz zdobyta wiedza. Wydaje się, że to dość oczywista teza a jednak młodzi przedsiębiorcy zdają się o tym zapominać. Wszyscy nastawiają się na walkę o nagrodę główną przez co umyka im okazja do zdobycia wielu „mniejszych” nagród.</p>
<p>W czasie poznańskiego Startup Weekendu poza uczestnikami obecni byli jurorzy (mentorzy), z których duża część to inwestorzy i osoby doradzające młodym przedsiębiorcom. Ponadto było wielu przedstawicieli mediów – mniej lub bardziej tradycyjnych. W tej sytuacji zadziwiające jest dla mnie, że uczestnicy SW mając dostęp do informacji o wszystkich gościach imprezy nie przygotowali się sprawdzając nazwisko po nazwisku jeszcze przed imprezą. Chociażby po to aby wiedzieć, który z mentorów może służyć swoją wiedzą, który może potencjalnie być zainteresowany pomysłem etc. Niestety, większość (jeśli nie wszyscy) uczestnicy Startup Weekend Poznań, nie odrobiła pracy domowej. Nie zauważyłem też aby którykolwiek z uczestników próbował zainteresować swoim przedsięwzięciem media – a przypomnę, że byli przedstawiciele chociażby Dziennika Internautów, Pulsu Biznesu czy Bankier.pl.</p>
<p>Nawet jeśli nie uda się wygrać głównej nagrody można samemu zapewnić sobie nagrodę pocieszenia w postaci publikacji w mediach czy kontaktów, które mogą zaowocować w dalszej pracy nad projektem. Takie wsparcie jest dużo więcej warte niż pieniądze.</p>
<p>Do zobaczenia na kolejnym Startup Weekend – najbliższy w styczniu w Krakowie.</p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/azweb/~4/jI7sSHBNj9U" height="1" width="1"/>]]></content:encoded><description>Koniec roku obfitował w liczne konkursy dla startupów. A to e-nnovation a to liczne imprezy z serii Startup Weekend – raz w Poznaniu raz w Warszawie. Większość startupów nie wykorzystuje szansy jaką dają takie spotkania. Nie mówię o wygrywaniu każdego takiego konkursu, bo też nie to jest najważniejsze w tych konkursach. Wygrana takiego konkursu jak [...]</description><wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://webfan.pl/wykorzystaj-startup-weekend/feed/</wfw:commentRss><slash:comments xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/">0</slash:comments><feedburner:origLink>http://webfan.pl/wykorzystaj-startup-weekend/</feedburner:origLink></item><item><title>Pytania na koniec roku: Wojtek Latoszek – 4gift.pl</title><link>http://feedproxy.google.com/~r/azweb/~3/YrFTls3doiE/</link><category>rozmowy</category><category>4gift</category><category>allegro</category><category>ebay</category><category>Empik</category><category>Magento</category><category>MMO</category><category>Steve Jobs</category><category>Varien</category><category>VAT</category><category>Weltbid</category><category>Wiedźmin2</category><category>Wojtek Latoszek</category><category>latoszek</category><category>4gift</category><category>magento</category><category>2012</category><dc:creator xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">Paweł Lipiec</dc:creator><pubDate>Mon, 02 Jan 2012 10:25:50 PST</pubDate><guid isPermaLink="false">http://webfan.pl/?p=6641</guid><content:encoded xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><![CDATA[<p>Dziś w serii <a href="http://webfan.pl/temat/rozmowy/">rozmowy na koniec roku</a> Wojciech Latoszek (tak wiemy, że rok już &#8220;przeskoczył&#8221;). Od 4 lat związany z e-commerce. Były, obecny i przyszły startupowiec. Od ponad roku prowadzi sklep z gadżetami i prezentami – 4gift.pl. Fan piłki kopanej i MMA. </p>
<p><!-- adman --></p>
<h2>Jaki był  2011?</h2>
<p>Zdecydowanie dobry i bardzo pracowity. Praktycznie w 100% skupiłem się na jednym projekcie, który udało się całkiem nieźle rozkręcić. Strasznie cieszę się z tego, że moja firma funkcjonuje już ponad rok i ma się dobrze. Mam sporo planów na 2012 związanych z 4gift, które mam nadzieję uda się w dużej części zrealizować. </p>
<h2>Wydarzenie z tego roku, które utkwi Ci w pamięci na długo?</h2>
<p><img src="http://webfan.pl/uploads/2012/01/wlatoszek.jpg" style="float: right; border: 0px; margin: 1px 0px 1px 5px; padding: 3px;" alt="foto" title="Wojtek Latoszek" />Bardzo mi się podoba to jak Google rozwinęło swoje produkty. Chrome i Android zadomowiły się  na dobre na rynku.</p>
<p>Mimo, że nie jestem fanem Apple, to na pewno 2011 będę pamiętał jako rok w którym odszedł Steve Jobs. Duże wrażenie zrobiła na mnie biografia Jobsa i jego podejście do produktu, o którym wcześniej mało wiedziałem.</p>
<p>Kawał świetnej roboty odwalili twórcy darmowego MMO World of tanks. 18 milionów kont i 250 tyś graczy jednocześnie na jednym serwerze robi wrażenie.</p>
<p>.</p>
<p>Cieszy też sukces polskich twórców gier – Wiedzmin 2 i Dead Island sprzedały się  bardzo dobrze. </p>
<h2>Najważniejsze wydarzenia w Polsce dla e-commerce</h2>
<p>Konsolidacja rynku. Empik i Allegro dokonały dużych zakupów, podobne plany ma Grupa Nokaut. Wydaje mi się, że to tendencja, która będzie jeszcze bardziej widoczna w 2012.</p>
<p>Z perspektywy mojej niszy bardzo istotne było mocne wejście Weltbilda w rynek gadżetów.</p>
<p>Dosyć istotna była też  afera z pozwami za klauzule niedozwolone.</p>
<h2>A na świecie?</h2>
<p>Nie zapadło mi w pamięć jakieś  przełomowe wydarzenie. Na pewno istotny był gruponowy szał  i masa dobrego jak i złego PR w temacie zakupów grupowych.</p>
<p>Ebay przejął Varien czyli twórców Magento. Ciekawy jestem co będzie to oznaczało dla tej opensourcowej platformy. Wydarzenie dosyć istotne dla mnie, bo sam korzystam z Magento.</p>
<p>Ciągle rozwijający się  Amazon, który wreszcie ma zawitać w naszym kraju.</p>
<p>To 3 rzeczy, które wydają  mi się istotne i o których na pewno sporo przeczytamy jeszcze w 2012 roku.</p>
<h2>Gdybyś mógł zmienić jedną  rzecz w branży w przyszłym roku –  co by to było?</h2>
<p>Obniżka Vatu, ale to niestety nierealne ;]</p>
<h2>A wracając do rzeczywistości – co może się zmienić w 2012?</h2>
<p>Wydaje mi się, że e-commerce będzie się jeszcze bardziej profesjonalizował. Coraz mniej będzie sklepów, które są robione „po godzinach” i wysyłają zamówienia po tygodniu. Mam nadzieję, że takie sklepy odejdą w niepamięć, a na rynku zostaną firmy, które traktują klientów poważnie.</p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/azweb/~4/YrFTls3doiE" height="1" width="1"/>]]></content:encoded><description>Dziś w serii rozmowy na koniec roku Wojciech Latoszek (tak wiemy, że rok już &amp;#8220;przeskoczył&amp;#8221;). Od 4 lat związany z e-commerce. Były, obecny i przyszły startupowiec. Od ponad roku prowadzi sklep z gadżetami i prezentami – 4gift.pl. Fan piłki kopanej i MMA. Jaki był 2011? Zdecydowanie dobry i bardzo pracowity. Praktycznie w 100% skupiłem się [...]</description><wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://webfan.pl/pytania-na-koniec-roku-wojtek-latoszek-4gift-pl/feed/</wfw:commentRss><slash:comments xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/">0</slash:comments><feedburner:origLink>http://webfan.pl/pytania-na-koniec-roku-wojtek-latoszek-4gift-pl/</feedburner:origLink></item></channel></rss>

