<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog o kosmetykach, o fotografii i o tym jak dobrze blogować | aGwer</title>
	<atom:link href="https://agwerblog.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://agwerblog.pl</link>
	<description>Blog kosmetyczny, w którym znajdziesz informację o nowościach, recenzje kosmetyków i wskazówki dotyczące makijażu. Chcesz wiedzieć jak prowadzić poczytnego bloga? To miejsce dla Ciebie! Na aGwerblog dowiesz się jak dobrze blogować i jak robić piękne zdjęcia na swojego bloga.</description>
	<lastBuildDate>Sat, 20 Jun 2026 20:01:26 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.1.10</generator>

<image>
	<url>https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2018/01/20k4whe_icon3-200x200.png</url>
	<title>Blog o kosmetykach, o fotografii i o tym jak dobrze blogować | aGwer</title>
	<link>https://agwerblog.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>ANWEN x Ministerstwo Dobrego Mydła Róża Malina – co warto wiedzieć o nowej kolekcji?</title>
		<link>https://agwerblog.pl/anwen-roza-malina/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=anwen-roza-malina</link>
					<comments>https://agwerblog.pl/anwen-roza-malina/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Agnieszka Wereszczaka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 20 Jun 2026 20:01:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Beauty]]></category>
		<category><![CDATA[Pielęgnacja]]></category>
		<category><![CDATA[Włosy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://agwerblog.pl/?p=21654</guid>

					<description><![CDATA[<p>ANWEN i Ministerstwo Dobrego Mydła połączyły siły, tworząc pachnącą, zmysłową linię do pielęgnacji włosów i skóry głowy: Róża Malina. To kolekcja, która łączy skuteczną pielęgnację z przyjemnym rytuałem &#8211; mamy tu produkty do oczyszczania, odżywiania, regeneracji, olejowania, stylizacji oraz wsparcia wzrostu włosów. Brzmi pięknie, ale najważniejsze pytanie brzmi: który produkt będzie odpowiedni dla Waszych włosów? [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl/anwen-roza-malina/">ANWEN x Ministerstwo Dobrego Mydła Róża Malina – co warto wiedzieć o nowej kolekcji?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl">Blog o kosmetykach, o fotografii i o tym jak dobrze blogować | aGwer</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>ANWEN i Ministerstwo Dobrego Mydła połączyły siły, tworząc pachnącą, zmysłową linię do pielęgnacji włosów i skóry głowy: <strong>Róża Malina</strong>. To kolekcja, która łączy skuteczną pielęgnację z przyjemnym rytuałem &#8211; mamy tu produkty do oczyszczania, odżywiania, regeneracji, olejowania, stylizacji oraz wsparcia wzrostu włosów.</p>



<p>Brzmi pięknie, ale najważniejsze pytanie brzmi: <strong>który produkt będzie odpowiedni dla Waszych włosów?</strong> Poniżej znajdziecie szybki przewodnik po produktach ANWEN x Ministerstwo Dobrego Mydła.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/anwen-x-ministerstwo-dobrego-mydla-900x1200.jpg" alt="anwen x ministerstwo dobrego mydla" class="wp-image-21658" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/anwen-x-ministerstwo-dobrego-mydla-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/anwen-x-ministerstwo-dobrego-mydla-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/anwen-x-ministerstwo-dobrego-mydla-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/anwen-x-ministerstwo-dobrego-mydla-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/anwen-x-ministerstwo-dobrego-mydla.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<h2>Co nowego pojawiło się w linii ANWEN Róża Malina?</h2>



<p>W kolekcji znajdziemy:</p>



<ul>
<li>wcierkę pobudzającą wzrost włosów,</li>



<li>szampon nawilżający,</li>



<li>szampon głęboko oczyszczający,</li>



<li>odżywkę wygładzającą,</li>



<li>odżywkę regenerującą,</li>



<li>olej do włosów,</li>



<li>mgiełkę zwiększającą objętość.</li>
</ul>



<p>Cała linia ma charakterystyczny zapach <strong>róży i malin</strong> &#8211; słodki, kobiecy, otulający. To produkty dla osób, które lubią, gdy pielęgnacja włosów jest skuteczna, ale też przyjemna w użyciu. Idealny duet, prawda?</p>



<p>ZOBACZ: <a href="https://agwerblog.pl/anwen-happy-ends-plynne-serum/">ANWEN Happy Ends płynne serum na końcówki</a></p>



<h2>Wcierka pobudzająca wzrost włosów – dla kogo?</h2>



<p>To produkt dla osób, które zauważają <strong>nadmierne wypadanie włosów</strong>, osłabienie cebulek, przerzedzenie lub chcą pobudzić wzrost nowych włosów. Wcierka zawiera składniki wspierające skórę głowy i mieszki włosowe, między innymi niacynamid, aminokwasy, witaminę B6, kofeinę, żeń-szeń, biotynę, cynk, pantenol, pokrzywę i hydrolizowane proteiny sojowe.</p>



<p>Wcierka ANWEN x Ministerstwo Mydła ma:</p>



<ul>
<li>wzmacniać włosy u nasady,</li>



<li>ograniczać wypadanie,</li>



<li>przyspieszać porost,</li>



<li>wspierać pojawianie się baby hair,</li>



<li>regulować wydzielanie sebum.</li>
</ul>



<p>Najlepiej sprawdzi się przy włosach słabych, wypadających, cienkich oraz przy skórze głowy, która szybko się przetłuszcza. Producent zaleca stosowanie wcierki przed każdym myciem &#8211; należy rozprowadzić ją na skórze głowy, wykonać masaż i pozostawić na minimum godzinę. Ja dopiero zaczęłam ją stosować, ale podzielę się wrażeniami na moim Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/agwerblog/"><strong>@AGWERBLOG</strong></a>.</p>



<h2>Mgiełka zwiększająca objętość – dla włosów cienkich i oklapniętych</h2>



<p>Jeżeli lubicie efekt naturalnie uniesionych włosów, to jest coś dla Was! To produkt stylizująco-pielęgnujący, który nie skleja i nie usztywnia włosów, ale jednocześnie dodaje im objętości. Ma lekką formułę i bazuje na roślinnych składnikach stylizujących z kukurydzy, kopolimerze białka pszenicy oraz ekstraktach z róży i malin.</p>



<p>Co robi mgiełka?</p>



<ul>
<li>unosi włosy u nasady,</li>



<li>dodaje sprężystości,</li>



<li>nie skleja,</li>



<li>nie obciąża.</li>
</ul>



<p>Będzie najlepsza dla włosów cienkich, delikatnych, pozbawionych objętości i szybko opadających po myciu. Stosuje się ją na umyte, wilgotne włosy, a następnie suszy suszarką lub zostawia do naturalnego wyschnięcia. U mnie pozostawia fajne, naturalne uniesienie bez efektu sztywnego hełmu.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/ANWEN-Ministerstwo-Dobrego-Mydla-900x1200.jpg" alt="anwen ministerstwo dobrego mydla" class="wp-image-21657" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/ANWEN-Ministerstwo-Dobrego-Mydla-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/ANWEN-Ministerstwo-Dobrego-Mydla-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/ANWEN-Ministerstwo-Dobrego-Mydla-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/ANWEN-Ministerstwo-Dobrego-Mydla-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/ANWEN-Ministerstwo-Dobrego-Mydla.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<h2>Łagodne oczyszczanie na co dzień &#8211; szampon nawilżający ANWEN Róża Malina</h2>



<p>Szampon nawilżający ANWEN Róża Malina został oparty na łagodnych detergentach, dlatego będzie dobrym wyborem do częstego, nawet codziennego mycia włosów. Ma oczyszczać skórę głowy, ale bez efektu przesuszenia czy szorstkości i faktycznie to robi! Bardzo dobrze się pieni i odpowiednio oczyszcza, a włosy po zastosowaniu są świeże, sypkie i okiełznane.</p>



<p>W składzie znajdziemy między innymi betainę, ekstrakt z mleka kokosowego, ekstrakty z malin, jeżyn, truskawki i róży stulistnej oraz pochodną skrobi ziemniaczanej. Dzięki temu szampon nie tylko myje, ale też koi, nawilża, wygładza i ułatwia rozczesywanie.</p>



<p><strong>Kiedy się sprawdzi?</strong></p>



<ul>
<li>przy wrażliwej skórze głowy,</li>



<li>do skóry skłonnej do przesuszenia,</li>



<li>przy włosach, które wymagają częstego mycia</li>



<li>dla włosów, które łatwo się plączą.</li>
</ul>



<p>To dobry wybór jako podstawowy szampon do regularnego stosowania.</p>



<h2>Szampon głęboko oczyszczający – dla codziennej świeżości</h2>



<p>W kolekcji pojawił się również szampon głęboko oczyszczający, przeznaczony do skóry głowy przetłuszczającej się oraz wymagającej dokładnego oczyszczenia. Jego zadaniem jest usuwanie nadmiaru sebum, martwego naskórka i pozostałości kosmetyków do stylizacji. To produkt, po który warto sięgnąć, jeśli włosy szybko tracą świeżość, są oklapnięte u nasady albo kiedy macie wrażenie, że standardowy szampon nie domywa skóry głowy wystarczająco dobrze.</p>



<p>W składzie znajdziemy między innymi prebiotyk, który wspiera mikrobiom skóry głowy, roślinny odpowiednik kolagenu, FiberHance<img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/2122.png" alt="™" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> oraz ekstrakty z owoców i kwiatów róży. Szampon ma oczyszczać, odświeżać, wspierać równowagę skóry głowy i nadawać włosom zdrowy wygląd.</p>



<p>Najlepiej stosować go raz w tygodniu, szczególnie jeśli używasz stylizatorów, suchego szamponu, pianek, lakierów lub masz tendencję do przetłuszczania. Myślę też, że świetnie się sprawdzi u osób posiadających gęste włosy, które wymagają bardzo dokładne mycia.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/kosmetyki-do-wlosow-ANWEN-900x1200.jpg" alt="kosmetyki do wlosow ANWEN" class="wp-image-21659" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/kosmetyki-do-wlosow-ANWEN-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/kosmetyki-do-wlosow-ANWEN-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/kosmetyki-do-wlosow-ANWEN-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/kosmetyki-do-wlosow-ANWEN-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/kosmetyki-do-wlosow-ANWEN.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<h2>Odżywka wygładzająca Róża Malina – na puszenie i brak blasku</h2>



<p>Odżywka wygładzająca to lekka propozycja dla włosów, które potrzebują nawilżenia, wygładzenia i połysku, ale łatwo je obciążyć. Formuła opiera się na biomimetycznych humektantach, kwasie hialuronowym, kompleksie cukrów, lekkich emolientach, maśle shea i olejach, między innymi rycynowym, kokosowym, monoi, makadamia, z pestek malin i dzikiej róży.</p>



<p>Jej główne działanie to:</p>



<ul>
<li>wygładzenie włosów,</li>



<li>ograniczenie puszenia,</li>



<li>nadanie połysku,</li>



<li>ochrona przed utratą nawilżenia,</li>



<li>ułatwienie rozczesywania.</li>
</ul>



<p>To dobry wybór dla włosów suchych, matowych, puszących się, ale również cienkich i średnioporowatych, jeśli potrzebują wygładzenia, ale bez ciężkiej, maskowej formuły. To zdecydowanie hit! Poleciała ze mną do Grecji i opanowała mój pobasenowy puch <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<h2>Odżywka regenerująca Róża Malina – intensywne wsparcie</h2>



<p>Odżywka regenerująca to bardziej treściwa propozycja dla włosów wymagających odbudowy, odżywienia i wzmocnienia. Producent poleca ją stosować 1–2 razy w tygodniu, czyli jako intensywniejszy etap pielęgnacji. Sprawdza się w tej roli znakomicie.</p>



<p>W składzie znajdziemy betainę i fruktozę, które nawilżają włosy, oleje z pestek winogron, pestek malin i owoców dzikiej róży, a także hydrolizowane proteiny pszenicy, które pomagają wzmacniać strukturę włosa. Dodatek kondycjonera na bazie skrobi ziemniaczanej ułatwia rozczesywanie, ogranicza elektryzowanie i puszenie.</p>



<p>Do jakich włosów?</p>



<ul>
<li>osłabionych,</li>



<li>suchych i matowych,</li>



<li>po rozjaśnianiu lub stylizacji na gorąco,</li>



<li>które straciły sprężystość.</li>
</ul>



<p>To produkt dla włosów, które potrzebują mocniejszej pielęgnacji niż lekka odżywka.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/roza-malina-ANWEN-900x1200.jpg" alt="roz malina ANWEN" class="wp-image-21660" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/roza-malina-ANWEN-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/roza-malina-ANWEN-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/roza-malina-ANWEN-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/roza-malina-ANWEN-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/roza-malina-ANWEN.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<h2>Olej do włosów Róża Malina – do olejowania i wygładzenia</h2>



<p>Olej do włosów ANWEN Róża Malina to mieszanka olejów przeznaczona do klasycznego olejowania włosów. W składzie znajdziemy między innymi olej makadamia, olej z pestek malin, olej z dzikiej róży, olej ze słodkich migdałów, olej winogronowy, lecytynę sojową i witaminę E.</p>



<p>Jego zadaniem jest:</p>



<ul>
<li>wygładzać włosy,</li>



<li>poprawiać elastyczność,</li>



<li>zwiększać blask,</li>



<li>ograniczać przesuszenie,</li>



<li>wspierać zdrowy wygląd pasm.</li>
</ul>



<p>Olej najlepiej sprawdzi się przy włosach suchych, matowych, puszących się, średnioporowatych i wysokoporowatych. Można nakładać go na suche lub lekko zwilżone włosy przed myciem, zostawić na minimum 30 minut, a następnie umyć włosy szamponem. Efekt? Gładkie, błyszczące, okiełznane kosmyki bez obciążenia.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/olej-do-wlosow_anwen-900x1200.jpg" alt="olej do wlosow anwen" class="wp-image-21661" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/olej-do-wlosow_anwen-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/olej-do-wlosow_anwen-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/olej-do-wlosow_anwen-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/olej-do-wlosow_anwen-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/olej-do-wlosow_anwen.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<h2>ANWEN x Ministerstwo Dobrego Mydła – czy warto?</h2>



<p>Nowości ANWEN Róża Malina to kompletna linia do pielęgnacji włosów i skóry głowy. Największym plusem jest to, że produkty można łatwo dopasować do konkretnych potrzeb: oczyszczanie, nawilżenie, wygładzenie, regeneracja, olejowanie, objętość albo wsparcie porostu włosów.</p>



<p>To nie jest kolekcja, w której trzeba kupić wszystko naraz. Najlepiej wybrać te produkty, które odpowiadają realnym potrzebom Waszych włosów. Przy okazji całkiem przyjemnie pachną!</p>



<p>Jeśli lubicie pielęgnację włosów ANWEN, zapach róży i malin oraz kosmetyki, które łączą skuteczność z przyjemnością stosowania, ta linia zdecydowanie może Was zainteresować. Całą kolekcję znajdziecie na <strong><a href="https://sklepanwen.pl/pl/searchquery/Anwen+x+Ministerstwo/1/phot/5?url=Anwen,x,Ministerstwo">sklepanwen.pl</a></strong></p>



<p>Stosowałyście je już?</p>



<p class="has-text-align-right"><strong>Artykuł sponsorowany, we współpracy z marką ANWEN</strong></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl/anwen-roza-malina/">ANWEN x Ministerstwo Dobrego Mydła Róża Malina – co warto wiedzieć o nowej kolekcji?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl">Blog o kosmetykach, o fotografii i o tym jak dobrze blogować | aGwer</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://agwerblog.pl/anwen-roza-malina/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rare Beauty True To Myself Foundation &#124; hit czy rozczarowanie?</title>
		<link>https://agwerblog.pl/rare-beauty-true-to-myself-foundation/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rare-beauty-true-to-myself-foundation</link>
					<comments>https://agwerblog.pl/rare-beauty-true-to-myself-foundation/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Agnieszka Wereszczaka]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Jun 2026 05:26:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Beauty]]></category>
		<category><![CDATA[Makijaż]]></category>
		<category><![CDATA[Makijaż twarzy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://agwerblog.pl/?p=21579</guid>

					<description><![CDATA[<p>Marka Rare Beauty przyzwyczaiła nas do produktów wysokiej jakości, które błyskawicznie zdobywają popularność w mediach społecznościowych. Kiedy więc pojawił się podkład True To Myself Foundation, wiedziałam, że będę musiała go sprawdzić. W związku z tym, że lubię produkty Rare Beauty i wiele z nich się sprawdziło, to moje oczekiwania były naprawdę wysokie. Marka obiecuje średnie [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl/rare-beauty-true-to-myself-foundation/">Rare Beauty True To Myself Foundation | hit czy rozczarowanie?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl">Blog o kosmetykach, o fotografii i o tym jak dobrze blogować | aGwer</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Marka Rare Beauty przyzwyczaiła nas do produktów wysokiej jakości, które błyskawicznie zdobywają popularność w mediach społecznościowych. Kiedy więc pojawił się podkład True To Myself Foundation, wiedziałam, że będę musiała go sprawdzić. W związku z tym, że lubię produkty Rare Beauty i wiele z nich się sprawdziło, to moje oczekiwania były naprawdę wysokie. Marka obiecuje średnie do mocnego krycie, naturalnie matowe wykończenie, trwałość oraz komfort noszenia przez cały dzień bez konieczności pudrowania. To ma być baza, podkład i utrwalacz w jednym. Jak jest w rzeczywistości?</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Rare-Beauty-True-to-Myself-opinie-900x1200.jpg" alt="Rare Beauty true to myself opinie" class="wp-image-21614" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Rare-Beauty-True-to-Myself-opinie-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Rare-Beauty-True-to-Myself-opinie-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Rare-Beauty-True-to-Myself-opinie-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Rare-Beauty-True-to-Myself-opinie-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Rare-Beauty-True-to-Myself-opinie.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<h2>Podkład Rare Beauty True To Myself Foundation</h2>



<p>Zacznijmy od początku. Podkład otrzymujemy w klasycznym dla marki kartoniku i pięknej, minimalistycznej buteleczce. Od początku istnienia marki jestem zachwycona jej stroną wizualną i podobnie jest w przypadku tego produktu. Podkład <a href="https://www.ceneo.pl/194849056#crid=801378&amp;pid=11479">Rare Beauty True to Myself Foundation</a> zachwyca prostotą i praktycznością. W cenie 189 zł otrzymujemy 30 ml produktu, czyli standardowo. Aktualnie dostępnych jest aż 48 odcieni, więc wybór jest naprawdę ogromny &#8211; to super! Na końcu postu znajdziecie porównanie odcienia nr 6 do kolorów podkładów innych marek. Podkład można kupić oczywiście w Sephorze.</p>



<p>Co ciekawe buteleczka ma z tyłu przycisk, który blokuje pompkę przez co mamy pewność, że np. podczas podróży podkład nam się nie wyleje. Uważam, że to super sprawa i więcej podkładów powinno to mieć!</p>



<figure class="is-layout-flex wp-block-gallery-1 wp-block-gallery has-nested-images columns-default is-cropped">
<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" data-id="21619"  src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/podklad-Selena-Gomez-900x1200.jpg" alt="podklad Selena Gomez" class="wp-image-21619" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/podklad-Selena-Gomez-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/podklad-Selena-Gomez-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/podklad-Selena-Gomez-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/podklad-Selena-Gomez-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/podklad-Selena-Gomez.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" data-id="21618"  src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/podklad-rare-beauty-true-to-myself-900x1200.jpg" alt="podklad rare beauty true to myself recenzja" class="wp-image-21618" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/podklad-rare-beauty-true-to-myself-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/podklad-rare-beauty-true-to-myself-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/podklad-rare-beauty-true-to-myself-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/podklad-rare-beauty-true-to-myself-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/podklad-rare-beauty-true-to-myself.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>
</figure>



<h2>Konsystencja i aplikacja</h2>



<p>Podkład ma lekką, kremową konsystencję, która stosunkowo łatwo rozprowadza się na skórze. Już podczas aplikacji widać, że zapewnia całkiem dobre mocne, które można stopniować od średniego do mocniejszego. Bez problemu zakrywa nawet większe przebarwienia czy niedoskonałości. Tutaj ma ode mnie ogromnego plusa.</p>



<p>Producent deklaruje efekt wygładzenia i optycznego zmniejszenia widoczności porów. Rzeczywiście, na <strong>dobrze</strong> <strong>przygotowanej</strong> <strong>skórze</strong> podkład potrafi stworzyć efekt jednolitej, wygładzonej cery. Niestety nie zawsze się to udaje.</p>



<h2>Jak Rare Beauty True to Myself Foundation wygląda na skórze?</h2>



<p><strong>Tutaj pojawia się największy problem&#8230;</strong></p>



<p>Long story short: ja mam cerę mieszaną, naczyniową z tendencją do suchości i niestety, w przypadku takiej skóry nie sprawdził się najlepiej. Bardzo mocno podkreślał suche skórki, miał tendencję do ciastkowania się, zbierania w załamaniach skóry (np. przy płatkach nosa) i tworzenia nieestetycznych plam. Choć w odczuciu jest leciutki, w ogóle nie obciąża, to mocno go widać na skórze. Zamiast efektu naturalnej, wygładzonej skóry otrzymałam makijaż, który zaraz po aplikacji wygląda bardzo średnio. Możecie to zobaczyć na poniższych zdjęciach</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="1200" height="900" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/podklad-rare-beauty-1200x900.jpg" alt="podklad rare beauty" class="wp-image-21615" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/podklad-rare-beauty-1200x900.jpg 1200w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/podklad-rare-beauty-600x450.jpg 600w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/podklad-rare-beauty-768x576.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/podklad-rare-beauty-1536x1152.jpg 1536w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/podklad-rare-beauty.jpg 1600w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="1200" height="900" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/rare-beauty-podklad-1200x900.jpg" alt="rare beauty podklad" class="wp-image-21616" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/rare-beauty-podklad-1200x900.jpg 1200w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/rare-beauty-podklad-600x450.jpg 600w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/rare-beauty-podklad-768x576.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/rare-beauty-podklad-1536x1152.jpg 1536w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/rare-beauty-podklad.jpg 1600w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></figure>



<p><strong>Zdecydowanie wymaga BARDZO dobrze nawilżonej skóry.</strong> Bez solidnej pielęgnacji uwydatnia wszystkie suche partie twarzy, nawet te, których wcześniej nie zauważyłyśmy. Podobna sytuacja miała miejsce przy podkładzie <a href="https://agwerblog.pl/podklad-yves-saint-laurent-all-hours/">Podkład Yves Saint Laurent All Hours</a>. Natomiast Rare Beauty True To Myself, nawet na takiej cerze, jak moja mocno zyskuje po przypudrowaniu. &#8222;Ciastkowanie&#8221; jest mniej widoczne, podkład prezentuje się lżej, skóra jest ładniej wygładzona. Sprawdzałam to na 3 różnych pudrach i każdorazowo puder poprawiał efekt końcowy. Zobaczcie poniżej.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="1200" height="900" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/rare-beauty-true-to-myself-1200x900.jpg" alt="rare beauty true to myself" class="wp-image-21617" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/rare-beauty-true-to-myself-1200x900.jpg 1200w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/rare-beauty-true-to-myself-600x450.jpg 600w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/rare-beauty-true-to-myself-768x576.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/rare-beauty-true-to-myself-1536x1152.jpg 1536w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/rare-beauty-true-to-myself.jpg 1600w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></figure>



<h2>Test na cerze tłustej</h2>



<p>Z tego co pamiętam, producent zaleca ten podkład najbardziej dla cery mieszanej i tłustej. Żeby sprawdzić, czy problem leży w formule czy typie skóry, przetestowałam podkład również podczas makijażu na klientce z cerą tłustą.</p>



<p>W tym przypadku efekt był zdecydowanie lepszy. Oczywiście przed aplikacją nałożyłam klientce mocno nawilżającą pielęgnącję, żeby zapewnić jej komfort i odpowiednio przygotować skórę. Podkład wyglądał bardziej naturalnie, nie ciastkował się, nie robił plam i nie podkreślał struktury skóry. Była ładnie wygładzona, a matowe wykończenie rzeczywiście wyglądało świeżo i estetycznie.</p>



<p>To właśnie wtedy utwierdziłam się w przekonaniu, że faktycznie jest to produkt stworzony przede wszystkim z myślą o cerach z tendencją do przetłuszczania. Nie rekomendowałabym go komuś ze skórą suchą lub przesuszającą się. </p>



<h2>Trwałość</h2>



<p>True To Myself Foundation reklamowany jest jako produkt 3w1 – baza, podkład i utrwalacz. W praktyce jednak, moim zdaniem, zdecydowanie wymaga przypudrowania. Podkład nie zastyga w 100%, nawet po kilku minutach jest wyczuwalny pod palcami, wciąż plastyczny. Dlatego przy cerze mieszanej lub tłustej warto dodatkowo utrwalić go pudrem, szczególnie w strefie T. Sama trwałość jest dobra, jednak nie na tyle wyjątkowa, by zastąpić klasyczne utrwalenie makijażu.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/podklad-rare-beauty-recenzja-900x1200.jpg" alt="podklad Rare Beauty recenzja" class="wp-image-21620" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/podklad-rare-beauty-recenzja-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/podklad-rare-beauty-recenzja-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/podklad-rare-beauty-recenzja-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/podklad-rare-beauty-recenzja-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/podklad-rare-beauty-recenzja.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<h2>Dla kogo będzie odpowiedni?</h2>



<p>Mogę go zarekomendować dla osób z cerą mieszaną w stronę tłustej lub ze skórą typowo tłustą. W tym przypadku sprawdził się znacznie lepiej. Natomiast jeżeli Wasza skóra ma tendencję do przesuszania, suchych skórek itd. to nie warto po niego sięgnąć. Nawet dobrze przygotowana baza nie zapewni tutaj nieskazitelnego efektu, a próbowałam pod niego różnych kremów.</p>



<h2>Czy warto kupić Rare Beauty True To Myself Foundation?</h2>



<p>Podsumowując: to jest dobry podkład dla osób z cerą tłustą, ale jednocześnie mocno rozczarować posiadaczki skóry suchej lub odwodnionej. Doceniam szeroką gamę 48 odcieni, naprawdę dobre krycie i estetyczne wykończenie na odpowiednim typie skóry. Aczkolwiek, moim zdaniem jest z nim &#8222;za dużo roboty&#8221;, żeby efekt był zachwycający. Myślę, że spokojnie znajdziemy w drogeriach podkłady, które nie będą tak wymagające np. <a href="https://agwerblog.pl/eveline-better-than-perfect/">Eveline Better Than Perfect</a> czy chociażby klasyczny <a href="https://agwerblog.pl/revlon-color-stay/">Revlon Color Stay</a>.</p>



<p>Więc czy warto? Tak, ALE wszystko zależy od typu Waszej skóry <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Rare-Beauty-True-to-Myself-kolory-900x1200.jpg" alt="Rare Beauty True to myself kolory" class="wp-image-21621" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Rare-Beauty-True-to-Myself-kolory-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Rare-Beauty-True-to-Myself-kolory-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Rare-Beauty-True-to-Myself-kolory-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Rare-Beauty-True-to-Myself-kolory-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Rare-Beauty-True-to-Myself-kolory.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<p><strong>Miałyście okazję sprawdzić już nowy podkład od Rare Beauty?</strong></p>



<p class="has-text-align-right">Post zawiera link afiliacyjny do Ceneo.pl</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl/rare-beauty-true-to-myself-foundation/">Rare Beauty True To Myself Foundation | hit czy rozczarowanie?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl">Blog o kosmetykach, o fotografii i o tym jak dobrze blogować | aGwer</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://agwerblog.pl/rare-beauty-true-to-myself-foundation/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>6</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Idealny kremowy bronzer do konturowania? Stars from the Stars Moon Touch</title>
		<link>https://agwerblog.pl/kremowy-bronzer-do-konturowania/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=kremowy-bronzer-do-konturowania</link>
					<comments>https://agwerblog.pl/kremowy-bronzer-do-konturowania/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Agnieszka Wereszczaka]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 29 May 2026 04:57:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Beauty]]></category>
		<category><![CDATA[Makijaż]]></category>
		<category><![CDATA[Makijaż twarzy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://agwerblog.pl/?p=21623</guid>

					<description><![CDATA[<p>Kremowe bronzery od kilku sezonów nie schodzą z makijażowego podium. Nic dziwnego &#8211; pozwalają uzyskać naturalny efekt konturowania twarzy bez ciężkiego, pudrowego wykończenia. Dziś przyglądam się bliżej produktowi Stars from the Stars Moon Touch w odcieniu 01 Real Contour, który czeka na recenzję już od wielu miesięcy. Stars From The Stars 01 Real Contour Jeśli [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl/kremowy-bronzer-do-konturowania/">Idealny kremowy bronzer do konturowania? Stars from the Stars Moon Touch</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl">Blog o kosmetykach, o fotografii i o tym jak dobrze blogować | aGwer</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Kremowe bronzery od kilku sezonów nie schodzą z makijażowego podium. Nic dziwnego &#8211; pozwalają uzyskać naturalny efekt konturowania twarzy bez ciężkiego, pudrowego wykończenia. Dziś przyglądam się bliżej produktowi <strong>Stars from the Stars Moon Touch w odcieniu 01 Real Contour</strong>, który czeka na recenzję już od wielu miesięcy.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Stars-from-the-Stars-Moon-Touch-01-real-contour-900x1200.jpg" alt="stars from the stars moon touch 01 real contoru" class="wp-image-21624" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Stars-from-the-Stars-Moon-Touch-01-real-contour-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Stars-from-the-Stars-Moon-Touch-01-real-contour-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Stars-from-the-Stars-Moon-Touch-01-real-contour-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Stars-from-the-Stars-Moon-Touch-01-real-contour-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Stars-from-the-Stars-Moon-Touch-01-real-contour.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<h2>Stars From The Stars 01 Real Contour</h2>



<p>Jeśli szukacie kremowego bronzera do konturowania, wyszczuplania twarzy, który nie zrujnuje Waszego portfela &#8211; myślę, że warto o nim pomyśleć. Kosztuje 34 zł i można go kupić np. w Rossmannie.</p>



<p>Zdecydowałam się na odcień 01 Real Contour ponieważ szukałam czegoś, co realnie pozwoli mi wyszczuplić optycznie twarz. Wiele produktów przeznaczonych do konturowania wpada w pomarańczowe lub zbyt szare tony. Tutaj udało się znaleźć świetny balans. Kolor jest chłodny, ale nie ziemisty, nie wygląda brudno i nie daje efektu „plamy”. Dzięki temu modelowanie twarzy wygląda bardzo naturalnie nawet przy dziennym świetle. Odcień 01 Real Contour jest chłodny, i faktycznie tworzy na twarzy efekt naturalnego cienia, ale dość jasny, nie sprawdzi się na ciemniejszej karnacji.</p>



<h2>Formuła, aplikacja</h2>



<p>Stars from the Stars Moon Touch to bronzer w płynie o lekkiej, kremowej konsystencji i dobrze wyważonej pigmentacji. Produkt łatwo się rozprowadza i dobrze blenduje gąbeczką, nie robi plam i ładnie wtapia się w skórę. Sprawdzałam go na różnych podkładach, kremach BB i nie robił większych problemów.</p>



<p>Już niewielka ilość produktu pozwala podkreślić kości policzkowe czy skronie, ale nie jest to produkt, który można mocno budować. Nie da się z nim przesadzić.</p>



<p><strong>ZOBACZ: <a href="https://agwerblog.pl/jak-nakladac-kremowy-bronzer/">Jak nakładać kremowy bronzer?</a></strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Stars-from-the-Stars-Moon-Touch-recenzja-900x1200.jpg" alt="stars from the stars moon touch" class="wp-image-21626" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Stars-from-the-Stars-Moon-Touch-recenzja-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Stars-from-the-Stars-Moon-Touch-recenzja-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Stars-from-the-Stars-Moon-Touch-recenzja-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Stars-from-the-Stars-Moon-Touch-recenzja-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Stars-from-the-Stars-Moon-Touch-recenzja.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<h2>Efekt na skórze</h2>



<p>Najbardziej podoba mi się naturalny efekt, jaki daje ten brozner. Skóra wygląda na subtelnie wymodelowaną, a rysy twarzy są delikatnie podkreślone bez ciężkiego makijażowego wykończenia. Nadaje ładny, naturalny efekt cienia, przez co twarz wydaje się szczuplejsza.</p>



<p>To jeden z tych bronzerów, które sprawiają wrażenie „Twojej twarzy, tylko lepiej”. Nie dominuje całego makijażu, ładnie się wtapia i jest właściwie niezauważalny.</p>



<p>Ja co prawda nie jestem fanką takich aplikatorów do tego typu produktów, ponieważ są mało higieniczne, ale generalnie jest całkiem wygodny. Nabiera odpowiednią ilość produktu, nie mogę mu nic zarzucić, choć wolałabym wersję w tubce.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/kremowy-bronzer-01-real-contour-900x1200.jpg" alt="stars from the stars 01 real contour" class="wp-image-21630" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/kremowy-bronzer-01-real-contour-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/kremowy-bronzer-01-real-contour-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/kremowy-bronzer-01-real-contour-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/kremowy-bronzer-01-real-contour-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/kremowy-bronzer-01-real-contour.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<h2>Porównanie do innych kremowych bronzerów</h2>



<p>Na zdjęciach swatchy możecie zobaczyć porównanie Moon Touch 01 Real Contour dwoma innymi kremowymi bronzerami. Na pierwszy rzut oka widać, że bronzer jest chłodniejszy niż pozostała dwójka, ale wciąż wygląda &#8222;twarzowo&#8221;.  Ten kolor naprawdę był przemyślany!</p>



<p>Jeżeli często macie problem z tym, że bronzer wygląda zbyt pomarańczowo lub zbyt szaro, ten odcień może okazać się bardzo trafionym kompromisem.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/brozner-w-kremie-stars-from-the-stars-900x1200.jpg" alt="bronzer w kremie" class="wp-image-21631" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/brozner-w-kremie-stars-from-the-stars-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/brozner-w-kremie-stars-from-the-stars-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/brozner-w-kremie-stars-from-the-stars-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/brozner-w-kremie-stars-from-the-stars-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/brozner-w-kremie-stars-from-the-stars.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<h3>Czy warto kupić Stars from the Stars Moon Touch 01 Real Contour?</h3>



<p>Moim zdaniem tak. <strong>Stars from the Stars Moon Touch 01 Real Contour</strong> to jeden z ciekawszych drogeryjnych bronzerów do konturowania, jakie ostatnio testowałam. Jeśli zależy Wam na naturalnym efekcie cienia i łatwej aplikacji, zdecydowanie warto zwrócić na niego uwagę.</p>



<p><strong>Miałyście okazję go używać? </strong></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl/kremowy-bronzer-do-konturowania/">Idealny kremowy bronzer do konturowania? Stars from the Stars Moon Touch</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl">Blog o kosmetykach, o fotografii i o tym jak dobrze blogować | aGwer</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://agwerblog.pl/kremowy-bronzer-do-konturowania/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>6</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Ten topper do powiek daje efekt milionów drobinek. Recenzja Stars from the Stars AIRGLOW</title>
		<link>https://agwerblog.pl/stars-from-the-stars-airglow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=stars-from-the-stars-airglow</link>
					<comments>https://agwerblog.pl/stars-from-the-stars-airglow/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Agnieszka Wereszczaka]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 May 2026 08:32:26 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Beauty]]></category>
		<category><![CDATA[Makijaż]]></category>
		<category><![CDATA[Makijaż oczu]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://agwerblog.pl/?p=21640</guid>

					<description><![CDATA[<p>Jeśli lubicie błyszczący makijaż oka, efekt mieniących się drobinek i kosmetyki, które potrafią dodać makijażowi spektakularnego wykończenia, to Stars from the Stars AIRGLOW może zwrócić Waszą uwagę. To topper do powiek, który zamiast intensywnego koloru oferuje wielowymiarowy blask pełen drobinek odbijających światło. Rozumiem dlaczego swego czasu był takim hitem, ale czy faktycznie warto po niego [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl/stars-from-the-stars-airglow/">Ten topper do powiek daje efekt milionów drobinek. Recenzja Stars from the Stars AIRGLOW</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl">Blog o kosmetykach, o fotografii i o tym jak dobrze blogować | aGwer</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Jeśli lubicie błyszczący makijaż oka, efekt mieniących się drobinek i kosmetyki, które potrafią dodać makijażowi spektakularnego wykończenia, to Stars from the Stars AIRGLOW może zwrócić Waszą uwagę. To topper do powiek, który zamiast intensywnego koloru oferuje wielowymiarowy blask pełen drobinek odbijających światło. Rozumiem dlaczego swego czasu był takim hitem, ale czy faktycznie warto po niego sięgnąć? Odpowiedź znajdziecie poniżej.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/stars-from-the-stars-topper-airglow-900x1200.jpg" alt="stars from the stars airglow
" class="wp-image-21642" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/stars-from-the-stars-topper-airglow-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/stars-from-the-stars-topper-airglow-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/stars-from-the-stars-topper-airglow-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/stars-from-the-stars-topper-airglow-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/stars-from-the-stars-topper-airglow.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<h2>Stars from the Stars AIRGLOW – co to za produkt?</h2>



<p>AIRGLOW to topper do powiek, czyli kosmetyk, który aplikujemy na skończony makijaż (choć może być też stosowany solo) o bezbarwnej bazie. Jego zadaniem nie jest budowanie krycia, ale dodanie efektownego błysku i rozświetlenia. Jak wspomniałam, formuła opiera się na transparentnej bazie oraz drobinkach o różnych rozmiarach i kolorach, które pięknie odbijają światło. Efekt jest bardzo lekki, świeży i nowoczesny. Stars from the Stars AIRGLOW 01 Daylight to odcień jasnego złotka, które zakładam, że miał trochę imitować <a href="https://agwerblog.pl/bobbi-brown-moonstone/"><strong>Moonstone Bobbie Brown</strong></a>.</p>



<p>Producent sugeruje stosowanie produktu nie tylko na powiekach, ale również jako rozświetlający akcent na kościach policzkowych czy obojczykach, ale moim zdaniem się do tego nie nadaje. Osobiście preferuję na skórze ciała efekt tafli, wręcz takiej połyskującej mgiełki.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Stars-from-the-Stars-AIRGLOW-900x1200.jpg" alt="stars from the stars airglow" class="wp-image-21643" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Stars-from-the-Stars-AIRGLOW-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Stars-from-the-Stars-AIRGLOW-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Stars-from-the-Stars-AIRGLOW-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Stars-from-the-Stars-AIRGLOW-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Stars-from-the-Stars-AIRGLOW.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<h2>Jak wygląda efekt na powiece?</h2>



<p>To zdecydowanie kosmetyk dla osób, które lubią toppery, błyszczące cienie do powiek i efekt &#8222;sparkle&#8221;. Nałożony solo daje subtelny efekt mnóstwa mieniących się drobinek. Z kolei nałożony na matowe lub satynowe cienie potrafi całkowicie odmienić makijaż dodając mu takiego eleganckiego blasku.</p>



<p>Największe wrażenie robi w naturalnym świetle oraz podczas wieczornych wyjść, kiedy drobinki pięknie odbijają światło. Nie osiągniemy nim całkowitego krycia, to po prostu shimmer, który równomiernie rozkłada się na powiece i dzięki niemu makijaż jest taki&#8230; czarujący!</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Stars-from-the-Stars-AIRGLOW-01-daylight-900x1200.jpg" alt="airglow 01 daylight" class="wp-image-21644" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Stars-from-the-Stars-AIRGLOW-01-daylight-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Stars-from-the-Stars-AIRGLOW-01-daylight-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Stars-from-the-Stars-AIRGLOW-01-daylight-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Stars-from-the-Stars-AIRGLOW-01-daylight-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/Stars-from-the-Stars-AIRGLOW-01-daylight.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<h2>Trwałość i aplikacja</h2>



<p>Pod względem użytkowym AIRGLOW bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Topper najlepiej aplikuje się pacem. W ten sposób mamy większą kontrolę nad rozłożeniem drobinek i efektem końcowym. Nie klei się tak dobrze do pędzla, jak do skóry dlatego sugeruję robić to właśnie za pomocą palców. Drobinki dobrze przyczepiają się do powieki i nie migrują od razu pod oczy, co niestety często zdarza się przy tego typu produktach.</p>



<p>Podczas noszenia zauważyłam minimalne osypywanie. Przez większość dnia cień wygląda praktycznie tak samo jak po aplikacji. Dopiero po około 8–10 godzinach można zauważyć pojedyncze drobinki pod okiem, a to bardzo dobry wynik, jak na tego typu produkt.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/topper-do-powiek-900x1200.jpg" alt="topper do powiek" class="wp-image-21645" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/topper-do-powiek-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/topper-do-powiek-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/topper-do-powiek-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/topper-do-powiek-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/topper-do-powiek.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<h2>Moja opinia o Stars from the Stars AIRGLOW</h2>



<p>Muszę przyznać, że jest to naprawdę udany produkt. Daje piękny efekt, dobrze się trzyma i nie sprawia problemów podczas noszenia. Jednocześnie utwierdził mnie w przekonaniu, że osobiście bardziej lubię cienie dające efekt tafli i bardziej kryjące błyski niż klasyczne toppery pełne drobinek. To oczywiście kwestia indywidualnych preferencji, a nie wada produktu. Jeżeli natomiast uwielbicie efekt wielowymiarowego błysku, mieniących się drobinek i makijaż inspirowany trendami glow czy festival makeup, AIRGLOW może okazać się strzałem w dziesiątkę.</p>



<p>Natomiast ma niestety jedną wadę&#8230; Jest bardzo &#8222;niestabilny&#8221;. Kompletnie nie nadaje się do zabierania w podróż czy do kufra. Zbyt duże ryzyko pokruszenia. Wystarczy upadek z niewielkiej wysokości, żeby wyglądał tak:</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/topper-stars-from-the-stars-900x1200.jpg" alt="topper stars from the stars" class="wp-image-21646" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/topper-stars-from-the-stars-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/topper-stars-from-the-stars-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/topper-stars-from-the-stars-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/topper-stars-from-the-stars-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/topper-stars-from-the-stars.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<p>Mimo wszystko uważam, że to bardzo fajny produkt i jeżeli ktoś lub taki efekt &#8211; będzie w sam raz. Tylko nie pakujcie go do wyjazdowej kosmetyczki <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f61b.png" alt="😛" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl/stars-from-the-stars-airglow/">Ten topper do powiek daje efekt milionów drobinek. Recenzja Stars from the Stars AIRGLOW</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl">Blog o kosmetykach, o fotografii i o tym jak dobrze blogować | aGwer</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://agwerblog.pl/stars-from-the-stars-airglow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Paese Selfglow: recenzja całej kolekcji</title>
		<link>https://agwerblog.pl/selfglow-paese-recenzja/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=selfglow-paese-recenzja</link>
					<comments>https://agwerblog.pl/selfglow-paese-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Agnieszka Wereszczaka]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 May 2026 05:30:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Beauty]]></category>
		<category><![CDATA[Makijaż]]></category>
		<category><![CDATA[Makijaż oczu]]></category>
		<category><![CDATA[Makijaż twarzy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://agwerblog.pl/?p=21594</guid>

					<description><![CDATA[<p>Marka Paese po raz kolejny udowodniła, że makijaż może łączyć piękne wykończenie z komfortem noszenia. Kolekcja Selfglow to produkty stworzone z myślą o efekcie świeżej, rozświetlonej i naturalnie wyglądającej cery. W skład linii wchodzą kremowy bronzer, róż, rozświetlacz oraz paleta cieni utrzymana w neutralnej kolorystyce. Sprawdziłam je wszystkie i wracam do Was z krótką, ale [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl/selfglow-paese-recenzja/">Paese Selfglow: recenzja całej kolekcji</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl">Blog o kosmetykach, o fotografii i o tym jak dobrze blogować | aGwer</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Marka Paese po raz kolejny udowodniła, że makijaż może łączyć piękne wykończenie z komfortem noszenia. Kolekcja Selfglow to produkty stworzone z myślą o efekcie świeżej, rozświetlonej i naturalnie wyglądającej cery. W skład linii wchodzą kremowy bronzer, róż, rozświetlacz oraz paleta cieni utrzymana w neutralnej kolorystyce. Sprawdziłam je wszystkie i wracam do Was z krótką, ale konkretną recenzją!</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/kolekcja-paese-selfglow-900x1200.jpg" alt="kolekcja paese selfglow" class="wp-image-21600" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/kolekcja-paese-selfglow-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/kolekcja-paese-selfglow-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/kolekcja-paese-selfglow-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/kolekcja-paese-selfglow-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/kolekcja-paese-selfglow.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<h2>Paese Selfglow: zachwyt, którego się nie spodziewałam</h2>



<p>Jak tylko Paese zaczęło pokazywać kolekcję Selglow &#8211; przepadłam. Już dawno żadne opakowania nie zrobiły na mnie takiego wrażenia. Potem zobaczyłam środek, obejrzałam kilka recenzji i kupiłam całą kolekcję. </p>



<p>Największym zaskoczeniem okazały się dla mnie produkty do twarzy. Bronzer, róż i rozświetlacz mają formułę cream to powder, do której zawsze podchodzę dość sceptycznie. Miałam średnie doświadczenia, ale tutaj? Absolutny zachwyt! Świetnie stapia się ze skórą, nie tworzy plam, faktycznie zmienia wykończenie po kontakcie ze skórą. Byłam zaskoczona, jak świetnie się z nimi pracuje! Żadnych problemów, zacieków czy plam na policzkach &#8211; miodzio!</p>



<p>Ogromną zaletą tej formuły jest to, że produkty nawet zaaplikowane na przypudrowany podkład nie robią plam! To ich największa przewaga w porównaniu do produktów tego typu, które miałam okazję już stosować</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/cream-to-powder-blush-900x1200.jpg" alt="cream to powder blush" class="wp-image-21601" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/cream-to-powder-blush-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/cream-to-powder-blush-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/cream-to-powder-blush-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/cream-to-powder-blush-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/cream-to-powder-blush.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<h3>Bronzer Selfglow</h3>



<p>Bronzer pięknie ociepla cerę i daje efekt subtelnej opalenizny bez ciężkiego, „brudnego” wykończenia. Bardzo łatwo się rozciera i dobrze współpracuje zarówno z pędzlem, jak i gąbką. Odcień jest uniwersalny, choć osobiście wolałabym odrobinę chłodniejszy ton. To jednak kwestia indywidualnych preferencji, bo na skórze nadal prezentuje się bardzo dobrze. Moim zdaniem <a href="https://www.ceneo.pl/192661034#crid=800203&amp;pid=11479">bronzer Paese Selfglow</a> świetnie sprawdzi się latem, dobrze będzie komponował się z lekką opalenizną.</p>



<h3>Róż Selfglow</h3>



<p>Jeżeli lubicie efekt zdrowo zarumienionej skóry, powinnyście sprawdzić ten róż. Zostawia efekt zdrowego rumieńca i wygląda bardzo świeżo. Pigmentacja jest świetnie wyważona – można stopniować kolor bez ryzyka powstania plam, ale łatwo osiągnąć nim lekki efekt. Rozciera się bez większych problemów. Tak jak bronzer, mógłby być minimalnie chłodniejszy, ale myślę, że wiele z Was mogłoby polubić ten odcień! <a href="https://www.ceneo.pl/192662460#crid=800204&amp;pid=11479">Róż Selfglow</a> to taka ciepła truskawka, w opakowaniu może wydawać się dość mocny, ale na skórze nieco łagodnieje.</p>



<h3>Rozświetlacz Selfglow</h3>



<p>To zdecydowanie mój ulubieniec z całej kolekcji. <a href="https://www.ceneo.pl/192660546#crid=800205&amp;pid=11479">Rozświetlacz</a> ma przepiękny kolor , to taki lekko ciepły szampan i daje efekt mokrej tafli bez widocznych drobinek. Cudownie odbija światło, nawet przypudrowany. Wygląda luksusowo, elegancko i bardzo nowocześnie. Nie podkreśla tekstury skóry, stapia się w nią wręcz doskonale. Efekt glow można budować – od delikatnego rozświetlenia po bardziej wyrazisty błysk.</p>



<p><strong>Zobacz: <a href="https://agwerblog.pl/najlepsze-rozswietlacze/">TOP 3: rozświetlacze, które warto kupić</a></strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/crea-to-powder-bronzer-900x1200.jpg" alt="cream to powder bronzer" class="wp-image-21602" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/crea-to-powder-bronzer-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/crea-to-powder-bronzer-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/crea-to-powder-bronzer-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/crea-to-powder-bronzer-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/crea-to-powder-bronzer.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<h2>Paleta cieni Selfglow – idealna na co dzień</h2>



<p>To dopiero hit! Nie dziwię się, że często jest wykupiona. Paleta cieni utrzymana jest w neutralnej kolorystyce, dzięki czemu sprawdzi się praktycznie u każdego. Cienie są miękkie, dobrze napigmentowane i bardzo łatwo się blendują. Bez problemu można stworzyć zarówno szybki makijaż dzienny, jak i bardziej podkreślone oko na wieczór.</p>



<p>Duży plus za świetnie dopełniające się kolory, przyjemne w obsłudze formuły, minimalne osypywanie i naprawdę dobrą trwałość. Błyski, co nieco się osypują podczas aplikacji, ale to całkowicie normalne. Myślę, że to może być fajny wybór dla kogoś, kto szuka uniwersalnej palety do dziennych, jak i wieczorowych makijaży. Możecie zobaczyć ją w akcji na moim Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/p/DWN6rg-DLEQ/">Paleta Selfglow</a>.</p>



<figure class="is-layout-flex wp-block-gallery-3 wp-block-gallery has-nested-images columns-default is-cropped">
<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" data-id="21603"  src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/paleta-cieni-paese-selfglow-900x1200.jpg" alt="paleta cieni paese selfglow" class="wp-image-21603" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/paleta-cieni-paese-selfglow-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/paleta-cieni-paese-selfglow-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/paleta-cieni-paese-selfglow-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/paleta-cieni-paese-selfglow-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/paleta-cieni-paese-selfglow.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" data-id="21604"  src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/selfglow-paese-paleta-cieni-nude-900x1200.jpg" alt="selfglow paese paleta cieni nude" class="wp-image-21604" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/selfglow-paese-paleta-cieni-nude-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/selfglow-paese-paleta-cieni-nude-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/selfglow-paese-paleta-cieni-nude-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/selfglow-paese-paleta-cieni-nude-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/selfglow-paese-paleta-cieni-nude.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>
</figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/selfglow-paleta-cieni-nude-900x1200.jpg" alt="selfglow paleta cieni nude" class="wp-image-21605" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/selfglow-paleta-cieni-nude-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/selfglow-paleta-cieni-nude-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/selfglow-paleta-cieni-nude-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/selfglow-paleta-cieni-nude-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/05/selfglow-paleta-cieni-nude.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<h2>Czy warto kupić kolekcję Paese Selfglow?</h2>



<p>Zdecydowanie tak. Kolekcja Selfglow od Paese jest naprawdę bardzo udana. Produkty są łatwe,  intuicyjne w użyciu, pięknie wtapiają się w skórę i pozwalają stworzyć modny makijaż „clean girl”. Nie wymagają przypudrowania (choć, ja i tak zawsze to robię), bo po dłuższej chwili delikatnie zastygają, a paletka? No piękność!</p>



<p>No i pakowania prezentują się bardzo elegancko – cała kolekcja wygląda spójnie i luksusowo. Wizualna strona kolekcji Paese Selfglow absolutnie mnie zachwyciła, już od pierwszych zajawek.</p>



<p>Jeżeli chcecie zobaczyć efekt konturowania kremowymi produktami, sprawdźcie ten film na moim Instagramie: <a href="https://www.instagram.com/p/DVogmJpjFH1/">@AGWERBLOG</a></p>



<p>Jeśli lubicie efekt zdrowej, promiennej cery i kosmetyki, które wyglądają lekko oraz świeżo, ta kolekcja zdecydowanie jest warta uwagi.</p>



<p>Miałyście okazję poznać już te produkty?</p>



<p class="has-text-align-right">Post zawiera linki afiliacyjne do Ceneo.pl</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl/selfglow-paese-recenzja/">Paese Selfglow: recenzja całej kolekcji</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl">Blog o kosmetykach, o fotografii i o tym jak dobrze blogować | aGwer</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://agwerblog.pl/selfglow-paese-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>10</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Lustrzany blask i objętość 3D. Jak wybrać błyszczyk, który optycznie powiększy usta i zadba o ich kondycję?</title>
		<link>https://agwerblog.pl/blyszczyk-kiko-milano/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=blyszczyk-kiko-milano</link>
					<comments>https://agwerblog.pl/blyszczyk-kiko-milano/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Agnieszka Wereszczaka]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 May 2026 06:54:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Beauty]]></category>
		<category><![CDATA[Makijaż ust]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://agwerblog.pl/?p=21609</guid>

					<description><![CDATA[<p>Moda na matowe wykończenia ust, która przez długi czas dominowała w makijażu, powoli ustępuje miejsca trendom stawiającym na świeżość i wielowymiarowy blask. Nic tak nie odejmuje lat i nie dodaje twarzy wypoczętego wyglądu, jak dobrze dobrany produkt rozświetlający wargi. Sądzę jednak, że dobry kosmetyk to nie tylko ładny kolor, ale przede wszystkim formuła, która nawilża [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl/blyszczyk-kiko-milano/">Lustrzany blask i objętość 3D. Jak wybrać błyszczyk, który optycznie powiększy usta i zadba o ich kondycję?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl">Blog o kosmetykach, o fotografii i o tym jak dobrze blogować | aGwer</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Moda na matowe wykończenia ust, która przez długi czas dominowała w makijażu, powoli ustępuje miejsca trendom stawiającym na świeżość i wielowymiarowy blask. Nic tak nie odejmuje lat i nie dodaje twarzy wypoczętego wyglądu, jak dobrze dobrany produkt rozświetlający wargi. Sądzę jednak, że dobry kosmetyk to nie tylko ładny kolor, ale przede wszystkim formuła, która nawilża i właściwie odbija światło.</p>



<p>Kiedy wymieniałam zawartość kosmetyczki przed nowym sezonem, zależało mi na czymś, co nie zniknie z ust po kwadransie i nie wysuszy naskórka. Największy wybór odcieni znalazłam na Allegro – to tam zamówiłam<strong> <a href="https://allegro.pl/kategoria/usta-blyszczyki-45673?marka=Kiko%20Milano">błyszczyk Kiko Milano</a></strong>. Zakupy online na tej platformie polubiłam głównie za to, że zamiast krążyć po galeriach handlowych, mogę w kilka minut przejrzeć swatche i sprawdzić opinie dziewczyn, które dany produkt mają już w domu.&nbsp;</p>



<h2>Jak działa iluzja optycznego powiększenia ust?</h2>



<p>Mechanizm działania produktów nabłyszczających opiera się na prostych zasadach optyki. Ciemne i matowe kolory pochłaniają światło, przez co wargi wydają się mniejsze i bardziej płaskie. Z kolei jasne barwy i wysoki połysk odbijają promienie pod różnymi kątami, tworząc wrażenie trójwymiarowości i większej objętości. To właśnie dlatego wizażyści tak chętnie nakładają odrobinę błysku na sam środek warg, traktując go jako wykończenie makijażu.</p>



<p>Kluczem do sukcesu jest jednak konsystencja. Dzisiejsze kosmetyki na szczęście nie mają już nic wspólnego z lepką, ciężką mazią, którą pamiętam sprzed lat. Nowoczesne formuły są lekkie i oparte na delikatnych olejkach, które przyjemnie otulają&nbsp; usta. Jeśli zależy nam na maksymalnym efekcie, warto wybierać produkty z perłowym wykończeniem lub mikroskopijnymi drobinkami miki, działającymi na powierzchni warg jak miniaturowe lustra.</p>



<h2>Błyszczyki do ust Kiko Milano – dlaczego to mój wybór?</h2>



<p>O tej włoskiej marce słyszałam już dawno, bo ich błyszczyki co chwilę wyskakują mi na TikToku i grupach o makijażu. Przez długi czas byłam sceptyczna – myślałam, że to kolejny produkt, wokół którego zrobiono sztuczny szum w sieci. Zmieniłam zdanie, kiedy w końcu kupiłam swoją pierwszą sztukę. Ten błyszczyk po prostu genialnie radzi sobie z wygładzaniem powierzchni warg.</p>



<p>Skóra na ustach rzadko jest idealnie gładka. Niemal zawsze widać na niej mnóstwo drobnych linii czy suchych skórek. Sama często się z tym zmagam, zwłaszcza gdy mało piję w ciągu dnia. Nakładając błyszczyk Kiko, mam wrażenie, że on natychmiastowo niweluje te wszystkie załamania. Usta stają się jednolite i zyskują taki szklany, bardzo czysty efekt tafli wody. Dla mnie ogromnym plusem jest też sam aplikator. Jest miękki i na tyle dobrze ścięty, że potrafię precyzyjnie obrysować kontur warg bez szukania lusterka – nawet gdy stoję w&nbsp; korku albo biegnę na autobus.</p>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img decoding="async" loading="lazy" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/blyszczyk.png" alt="" class="wp-image-21636" width="751" height="684" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/blyszczyk.png 626w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/blyszczyk-600x546.png 600w" sizes="(max-width: 751px) 100vw, 751px" /></figure>



<p>Artykuł sponsorowany</p>



<h2>Komfort noszenia i dobra formuła</h2>



<p>Wiele z nas rezygnuje z błyszczyków, bo kojarzą się z koszmarem pasm włosów, które przy lekkim podmuchu wiatru przyklejają się do lepkich ust. W przypadku kosmetyków z serii 3D Hydra ten problem praktycznie nie istnieje. W składzie znajdziemy ekstrakty roślinne, między innymi wyciąg z uczepu, który dba o miękkość warg.</p>



<p>Produkt nosi się bardzo komfortowo – nie czuć go na ustach, nie klei się i nie wysycha na nieestetyczną, białą linię. Dla mnie działa trochę jak lekki kompres ochronny, co ratuje moje usta w klimatyzowanych pomieszczeniach oraz jesienią i zimą, kiedy skóra wysusza się najszybciej.</p>



<h2>Wybór odcienia błyszczyka Kiko. Jak znaleźć swój kolor?</h2>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" loading="lazy" width="630" height="634" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/blyszczyki-kolory.png" alt="" class="wp-image-21635" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/blyszczyki-kolory.png 630w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/blyszczyki-kolory-596x600.png 596w" sizes="(max-width: 630px) 100vw, 630px" /></figure>



<p>Błyszczyk Kiko Milano ma tak wiele wariantów, że trudno zdecydować się na jeden. Najprościej kierować się tonacją swojej skóry:</p>



<ul>
<li>Chłodna karnacja – jeśli Twoja cera jest jasna, świetnie sprawdzi się Kiko Milano 3D Hydra w odcieniu 07 Pink Magnolia. To subtelny, świeży róż, który pięknie ożywia twarz. Dobrą alternatywą będzie też Kiko Milano 3D Hydra Lipgloss w odcieniu 05 Pearly Pink – zawarte w nim chłodne drobinki optycznie wybielają zęby.</li>



<li>Ciepła i oliwkowa cera – tutaj najlepiej prezentują się brzoskwinie, ciepłe beże i głębokie czerwienie. Kiko Milano 3D Hydra Lipgloss w odcieniu 16 Iridescent Ruby to głęboki, wyrazisty odcień dla kobiet, które lubią mocniejszy akcent, ale w lekkiej formie. Na co dzień doskonale sprawdzi się natomiast Kiko Milano 3D Hydra Limited, odcień 41 Rosy Glares – daje bardzo naturalny, elegancki efekt.</li>
</ul>



<p>Jeśli szukasz jednego, uniwersalnego koloru, który pasuje absolutnie każdemu, bezpiecznym wyborem będzie Kiko Milano 3D Hydra Lipgloss w odcieniu 32 – Pearly Natural Rose. To klasyk nude: podkreśla naturalną czerwień warg, idealny do noszenia solo, jak i na ulubioną szminkę.</p>



<h2>Trzy kroki do idealnego makijażu ust</h2>



<p>Żaden błyszczyk nie będzie wyglądał dobrze, jeśli nałożysz go na suche, spierzchnięte wargi. Sama trzymam się prostej rutyny: raz w tygodniu robię szybki peeling cukrowy, a na noc zawsze nakładam grubą warstwę maseczki lub balsamu regenerującego. Dzięki temu błyszczyk ładnie układa się na ustach i trzyma się znacznie dłużej.</p>



<p>Żeby optycznie dodać wargom objętości, warto przetestować stary trik makijażystów. Najpierw obrysuj usta konturówką w kolorze zbliżonym do naturalnego naskórka, delikatnie wyjeżdżając poza linię nad łukiem kupidyna (nad górną wargą). Potem nałóż błyszczyk na całe usta. Jeśli chcesz wycisnąć z tego efektu jeszcze więcej, dołóż drugą, małą warstwę produktu tylko na sam środek dolnej i górnej wargi. Światło skupi się w jednym punkcie, a usta będą wyglądały na znacznie pełniejsze.</p>



<h2>Jak wpleść błyszczyk w codzienny makijaż?</h2>



<p>Ostatnio w trendach dominuje makijaż monochromatyczny, czyli używanie kosmetyków w tej samej tonacji. Jeśli wybierasz chłodny, różowy produkt na usta (np. odcień 05 lub 07), przypilnuj, żeby róż na policzkach również miał chłodny podton. Taki prosty zabieg sprawia, że cała twarz wygląda świeżo, spójnie i po prostu schludnie. Sama kiedyś popełniałam ten błąd i łączyłam ciepły, brzoskwiniowy róż na policzkach z chłodnymi ustami. Dopiero gdy zaczęłam pilnować tej spójności, zauważyłam w lustrze, że cały makijaż w końcu wygląda profesjonalnie.</p>



<p>Warto też pamiętać o zasadzie umiaru. Kiedy usta mocno błyszczą, lepiej odpuścić sobie mocny rozświetlacz na policzkach czy świecące cienie do powiek. Zawsze, gdy stawiam na mocny błysk na ustach, resztę twarzy zostawiam raczej matową lub delikatnie satynową. Lekki podkład, dobrze wytuszowane rzęsy i lśniące usta to mój ulubiony, ekspresowy zestaw na makijaż w pięć minut, kiedy rano brakuje mi czasu na cokolwiek innego.</p>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" loading="lazy" width="628" height="634" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/blyszczyk-05.png" alt="" class="wp-image-21634" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/blyszczyk-05.png 628w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/06/blyszczyk-05-594x600.png 594w" sizes="(max-width: 628px) 100vw, 628px" /></figure>



<h2>Dlaczego wolę zamawiać kosmetyki przez internet?</h2>



<p>Kiko Milano to włoska marka i umówmy się – znalezienie ich punktów stacjonarnych w Polsce graniczy z cudem, chyba że mieszka się w samym centrum Warszawy czy Krakowa. Dlatego dla mnie naturalnym wyborem były poszukiwania produktów Kiko Milano w sieci. Zaczęłam od Allegro i na szczęście nie musiałam szukać dalej. Na tej platformie dostępne są wszystkie odcienie błyszczyków tej marki i – co dla mnie szczególnie cenne – opinie innych dziewczyn. Oficjalne zdjęcia od producentów bywają mocno przekłamane, a kolory na grafikach potrafią wyglądać zupełnie inaczej niż na żywo. Dlatego zawsze najpierw zjeżdżam na sam dół strony do recenzji i szukam zdjęć robionych telefonem w zwykłym, dziennym świetle. Myślę, że to właśnie dzięki realnym zdjęciom na różnych ustach nie zaliczyłam jeszcze ani jednej wpadki z nietrafionym odcieniem. Do tego dochodzi czysta wygoda: płacę blikiem w kilka sekund, a paczkę odbieram z automatu pod domem, kiedy wracam z psem ze spaceru. Szybko, bez kolejek i bez niepotrzebnego stresu.</p>



<h2>Test błyszczyków Kiko Milano – moje wnioski i opinia na koniec</h2>



<p>Po przetestowaniu tylu różnych odcieni i noszeniu ich w najróżniejszych warunkach – od klimatyzowanego biura po długie spacery na wietrze – czas na mój ostateczny werdykt. Seria 3D Hydra od Kiko Milano to dla mnie absolutny strzał w dziesiątkę, jeśli szukacie produktu optycznie powiększającego usta. Kupując błyszczyk Kiko Milano, dostajemy genialny, lustrzany połysk, realne wygładzenie wszystkich suchych skórek i komfort, który utrzymuje się na wargach przez kilka dobrych godzin.</p>



<p>Moja opinia nie wzięła się znikąd. Rzadko który produkt za tak rozsądne pieniądze potrafi sprytnie oszukać oko i dać autentyczny efekt pełnych, szklanych ust bez grama lepkości. Niezależnie od tego, czy ostatecznie wrzucicie do koszyka delikatny, dziewczęcy róż, czy postawicie na uniwersalny odcień nude, wasze usta polubią się z tą formułą. Dla mnie to idealny, bezproblemowy kosmetyk do torebki, który błyskawicznie odświeża całą twarz, nawet w te dni, kiedy nie mam czasu na pełny makijaż. Jeśli jeszcze go nie znacie, moim zdaniem naprawdę warto dać mu szansę i przekonać się o tym na własnej skórze.</p>



<p class="has-text-align-right"><strong>Artykuł sponsorowany</strong></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl/blyszczyk-kiko-milano/">Lustrzany blask i objętość 3D. Jak wybrać błyszczyk, który optycznie powiększy usta i zadba o ich kondycję?</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl">Blog o kosmetykach, o fotografii i o tym jak dobrze blogować | aGwer</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://agwerblog.pl/blyszczyk-kiko-milano/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Olejowanie włosów: mój sprawdzony sposób od lat</title>
		<link>https://agwerblog.pl/olejowanie-wlosow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=olejowanie-wlosow</link>
					<comments>https://agwerblog.pl/olejowanie-wlosow/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Agnieszka Wereszczaka]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 13 Apr 2026 17:12:33 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Beauty]]></category>
		<category><![CDATA[Włosy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://agwerblog.pl/?p=21582</guid>

					<description><![CDATA[<p>Olejowanie włosów to jeden z najprostszych, a jednocześnie najbardziej skutecznych sposobów pielęgnacji włosów. Ja robię to regularnie od wielu lat. Jeśli zastanawiacie się, co daje olejowanie włosów &#8211; odpowiedź jest prosta: wygładzenie, blask, nawilżenie i realną poprawę kondycji włosów. To metoda, która działa zarówno na włosy suche, zniszczone, jak i te, które potrzebują dodatkowego wzmocnienia. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl/olejowanie-wlosow/">Olejowanie włosów: mój sprawdzony sposób od lat</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl">Blog o kosmetykach, o fotografii i o tym jak dobrze blogować | aGwer</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Olejowanie włosów to jeden z najprostszych, a jednocześnie najbardziej skutecznych sposobów pielęgnacji włosów. Ja robię to regularnie od wielu lat. Jeśli zastanawiacie się, co daje olejowanie włosów &#8211; odpowiedź jest prosta: wygładzenie, blask, nawilżenie i realną poprawę kondycji włosów. To metoda, która działa zarówno na włosy suche, zniszczone, jak i te, które potrzebują dodatkowego wzmocnienia. Dziś w ramach współpracy z marką Anwen pokażę Wam mój ulubiony, sprawdzony sposób!</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/olejowanie-wlosow-900x1200.jpg" alt="olejowanie wlosow" class="wp-image-21585" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/olejowanie-wlosow-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/olejowanie-wlosow-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/olejowanie-wlosow-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/olejowanie-wlosow-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/olejowanie-wlosow.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<h2>Olejowanie włosów krok po kroku &#8211; mój sprawdzony sposób</h2>



<p>W olejowaniu włosów zakochałam się już ponad 10 lat temu. Był taki czas, że robiłam to kilka razy w tygodniu i to był najlepszy czas moich włosów. Były mięsiste, bardzo błyszczące, miękkie i odporne na uszkodzenia. Mam też wrażenie, że były też grubsze, ale to może być tylko placebo <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/14.0.0/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Natomiast wiem na pewno, że regularne olejowanie włosów wzmacnia ich strukturę, chroni przed uszkodzeniami i ogranicza puszenie. Dobrze dobrany olej do olejowania włosów potrafi zdziałać cuda &#8211; od domknięcia łusek po widoczne wygładzenie i miękkość. </p>



<p>Mój schemat olejowania nie zmienił się znacząco od lat, bo… po prostu działa. Czasem testuję coś innego, zmieniam kolejność, wybieram różne produkty, ale zawsze wracam do tej metody:</p>



<h3>Humektantowy podkład</h3>



<p>Zaczynam od lekkiego nawilżenia włosów – najczęściej używam wody różanej. To kluczowy krok, który sprawia, że olej działa jeszcze lepiej. Włosy nie są suche tylko przygotowane na przyjęcie składników odżywczych. Ponadto woda różana poza samym nawilżenie, ogranicza ucieczkę wody z łusek włosa, więc są jeszcze dodatkowo wzmocnione.</p>



<figure class="is-layout-flex wp-block-gallery-5 wp-block-gallery has-nested-images columns-default is-cropped">
<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" data-id="21586"  src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/olejowanie-wlosow-na-mokro-900x1200.jpg" alt="olejowanie wlosow na mokro" class="wp-image-21586" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/olejowanie-wlosow-na-mokro-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/olejowanie-wlosow-na-mokro-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/olejowanie-wlosow-na-mokro-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/olejowanie-wlosow-na-mokro-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/olejowanie-wlosow-na-mokro.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" data-id="21587"  src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/olejowanie-wlosow-jak-zrobic-900x1200.jpg" alt="olejowanie wlosow jak robic" class="wp-image-21587" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/olejowanie-wlosow-jak-zrobic-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/olejowanie-wlosow-jak-zrobic-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/olejowanie-wlosow-jak-zrobic-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/olejowanie-wlosow-jak-zrobic-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/olejowanie-wlosow-jak-zrobic.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>
</figure>



<h3>Olejowanie włosów</h3>



<p>Nakładam mój ulubiony<strong> </strong>olej do olejowania włosów od ucha w dół, nigdy od nasady. Obecnie z przyjemnością sięgam po Anwen Creme de la creme <a href="https://sklepanwen.pl/pl/p/Creme-de-la-creme-Olej-do-olejowania-wlosow/416">Olej do olejowania włosów.</a> Dlaczego go lubię? Ponieważ robi na moich włosach lustrzaną taflę i efekt WOW.</p>



<p>Naprawdę robi robotę, bo zawiera oleje, które realnie działają na włosy:</p>



<ul>
<li>migdałowy – tworzy ochronny biofilm</li>



<li>z kiełków pszenicy – uelastycznia i wygładza</li>



<li>z pestek jabłka – redukuje puszenie</li>
</ul>



<p>Dodatkowy plus? Ciepły, otulający zapach wanilii i tonki &#8211; bardzo delikatna, ale czysta przyjemność. Kosztuje 18,99 zł/50 ml, ale muszę przyznać, że jest wydajny, więc choć używam go od dnia premiery (ponad 2 miesiące), mam jeszcze co najmniej 3/4 opakowania.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="1200" height="900" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/jak-olejowac-wlosy-1200x900.jpg" alt="jak olejowac wlosy" class="wp-image-21588" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/jak-olejowac-wlosy-1200x900.jpg 1200w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/jak-olejowac-wlosy-600x450.jpg 600w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/jak-olejowac-wlosy-768x576.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/jak-olejowac-wlosy-1536x1152.jpg 1536w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/jak-olejowac-wlosy.jpg 1600w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></figure>



<h3>Czas działania</h3>



<p>Minimalny czas, na który zostawiam olej to 30–40 minut. Chyba, że bardzo mi się nie chcę albo mam więcej czasu, to zdarza mi się, że robię olejowanie włosów na noc. Czytałam kiedyś, że zostawianie na tak długo nie ma sensu, ale skoro mam czas, to czemu nie? Na pewno krzywdy im nie robię, a efekt zawsze jest super.</p>



<h3>Olejowanie włosów, a zmywanie</h3>



<p>Emulgowanie to krok, którego nigdy nie pomijam. Zamiast od razu sięgać po szampon, nakładam odżywkę, bo wtedy mam 100% pewność, że cały olej zmyję z włosów.  Teraz wprowadziłam odżywkę Creme de la creme <a href="https://sklepanwen.pl/pl/p/Creme-de-la-creme-Odzywka-wygladzajaca/414">Odżywka wygładzająca</a>.<br>Dlaczego ją tak lubię lubię?</p>



<ul>
<li>Wygładza i nadaje połysk</li>



<li>Zpobiega puszeniu</li>



<li>Intensywnie nawilża</li>
</ul>



<p>Zawiera m.in. olej sezamowy, olej z pestek śliwki i masło mango oraz kompleks cukrów i kwas hialuronowy, które wiążą wodę we włosach. Lekki silikon (dimethicone) dodatkowo zabezpiecza pasma i ułatwia rozczesywanie.</p>



<p>Nakładam ją na olej, chwilę trzymam i dopiero potem wszystko spłukuję i dwukrotnie myję włosy delikatnym szamponem. Na koniec nakładam jej niewielką ilość, spłukuję, suszę i zabezpieczam końcówki.</p>



<p>Emulgując olej nie tylko upewniam się o całkowitym zmyciu oleju i przy okazji włosy dostają dodatkowego odżywczego kopa.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/olejowanie-wlosow-krok-po-kroku-900x1200.jpg" alt="olejowanie wlosow krok po kroku" class="wp-image-21589" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/olejowanie-wlosow-krok-po-kroku-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/olejowanie-wlosow-krok-po-kroku-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/olejowanie-wlosow-krok-po-kroku-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/olejowanie-wlosow-krok-po-kroku-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/olejowanie-wlosow-krok-po-kroku.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<h2>Efekty, które widzę od lat</h2>



<p>Jak wspomniałam, robię to już od wielu lat dlatego, że to sposób, który u mnie działa. Mam cienkie włosy, które dość szybko się przetłuszczają, lubią strączkować, ale jednocześnie są niskoporowate i przy dobrze dobranej pielęgnacji wyglądają czasami, jak z reklamy. To, co daje mi regularne olejowanie włosów:</p>



<ul>
<li>brak obciążenia</li>



<li>intensywny blask</li>



<li>wyraźne nawilżenie</li>



<li>miękkość i sypkość</li>



<li>mniej puszenia</li>



<li>zmniejszenie &#8222;strączkowania&#8221;</li>



<li>większa odporność na uszkodzenia</li>
</ul>



<p>Włosy wyglądają zdrowiej i są zdecydowanie łatwiejsze w stylizacji, choć ja robię to raczej rzadko. </p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="1200" height="900" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/olej-do-olejowania-wlosow-1200x900.jpg" alt="olej do olejowania wlosow" class="wp-image-21590" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/olej-do-olejowania-wlosow-1200x900.jpg 1200w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/olej-do-olejowania-wlosow-600x450.jpg 600w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/olej-do-olejowania-wlosow-768x576.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/olej-do-olejowania-wlosow-1536x1152.jpg 1536w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/olej-do-olejowania-wlosow.jpg 1600w" sizes="(max-width: 1200px) 100vw, 1200px" /></figure>



<h2>Dlaczego olejowanie włosów ma sens?</h2>



<p>Jeśli jeszcze nie próbowałyście, naprawdę warto dać szansę tej metodzie. Olejowanie włosów krok po kroku nie jest skomplikowane, a efekty potrafią zaskoczyć. Kluczem jest regularność i dobrze dobrany olej do olejowania włosów. Na szczęście Anwen, jak zawsze oferuje nam dopracowane produkty ze świetnymi składami, które działają.</p>



<p>U mnie ten schemat sprawdza się od lat – prosty, skuteczny i przyjemny rytuał, który robi ogromną różnicę!</p>



<p><strong>Macie swój ulubiony sposób na olejowanie włosów? Chętnie poznam jakieś nowe triki!</strong></p>



<p class="has-text-align-right">Post we współpracy z marką Anwen</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl/olejowanie-wlosow/">Olejowanie włosów: mój sprawdzony sposób od lat</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl">Blog o kosmetykach, o fotografii i o tym jak dobrze blogować | aGwer</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://agwerblog.pl/olejowanie-wlosow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>18</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kolorowanki dla dorosłych: wszystko co musisz wiedzieć &#124; NIEDZIELNIK #67</title>
		<link>https://agwerblog.pl/kolorowanki-dla-doroslych/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=kolorowanki-dla-doroslych</link>
					<comments>https://agwerblog.pl/kolorowanki-dla-doroslych/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Agnieszka Wereszczaka]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 29 Mar 2026 10:51:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Lifestyle]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://agwerblog.pl/?p=21500</guid>

					<description><![CDATA[<p>Okej, kolorowanki dla dorosłych to duże słowo, bo jak Wam pokażę o jakie kolorowanki chodzi, to będziecie się śmiać. Jednak nie chodzi o to, jak one wyglądają, bo wybór jest tak OGROMNY, że każdy na pewno znajdzie coś dla siebie. Chodzi o to, jakie to przyjemne zajęcie! Jeżeli kolorowanie to coś, co ostatnio Was kręci [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl/kolorowanki-dla-doroslych/">Kolorowanki dla dorosłych: wszystko co musisz wiedzieć | NIEDZIELNIK #67</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl">Blog o kosmetykach, o fotografii i o tym jak dobrze blogować | aGwer</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Okej, <strong>kolorowanki dla dorosłych</strong> to duże słowo, bo jak Wam pokażę o jakie kolorowanki chodzi, to będziecie się śmiać. Jednak nie chodzi o to, jak one wyglądają, bo wybór jest tak OGROMNY, że każdy na pewno znajdzie coś dla siebie. Chodzi o to, jakie to przyjemne zajęcie! Jeżeli kolorowanie to coś, co ostatnio Was kręci &#8211; ten post jest dla Was. <strong>Znajdziecie tu wszystkie przydatne informacje na start (i nie tylko).</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/kolorowanki-antystresowe-dla-doroslych-900x1200.jpg" alt="kolorowanki bobbie godds" class="wp-image-21563" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/kolorowanki-antystresowe-dla-doroslych-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/kolorowanki-antystresowe-dla-doroslych-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/kolorowanki-antystresowe-dla-doroslych-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/kolorowanki-antystresowe-dla-doroslych-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/kolorowanki-antystresowe-dla-doroslych.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<h2>Kolorowanki dla dorosłych</h2>



<p>Od lipca 2025 roku koloruję w (prawie) każdej wolnej chwili i za każdym razem, jak pokazuję Wam to na Instagramie (<strong><a href="https://www.instagram.com/agwerblog/">@AGWERBLOG</a></strong>) wpadają do mnie pytania. W związku z tym pomyślałam, że podzielę się z Wami wskazówkami i tipami, które mogą być przydatne na początku przygody z kolorowaniem.</p>



<p>Z tego co wiem, cały hype zaczął się od <a href="https://www.ceneo.pl/190084000#crid=796459&amp;pid=11479">kolorowanek Coco Wyo</a> i moja przygoda również zaczęła się od nich. Długo szukałam ich w polskich sklepach, zanim pojawiły się w regularnej sprzedaży. <strong>Na szczęście od zeszłego roku wydawnictwo Odyseya wydało już bodajże 7 pozycji i kolejne są w przygotowaniu. </strong>Ciesze się, że w końcu mamy dostęp do oryginalnych wersji. </p>



<p><strong>Ten typ kolorowanek określany jest w sieci mianem <em>cozy</em> <em>coloring</em> i ja totalnie się z tym zgadzam! Rysunki są przytulne, spokojne i takie &#8222;comfy&#8221;. </strong>Coco Wyo to nie jedyne wydawnictwo, które wydaje swoje kolorowanki. Popularne w sieci są jeszcze książeczki Bobbie Goods (w PL jest dostępna tylko wersja do nauki rysowania, oryginały są dostępne <strong>jedynie</strong> na stronie producenta), Didi Plums, Vivi Tinta, Hikaru Kotz, Anna Emilia czy Victoria Bloom. Bardzo wielu twórców tworzy swoje kolorowanki w takim cozy stylu i sprzedaje je na Amazonie.</p>



<p>Wiem, że one nie wyglądają jak kolorowanki dla dorosłych, dla niektórych mogą być dość dziecinne. Ja jednak jestem nimi absolutnie zauroczona.</p>



<p><strong>ZOBACZ: <a href="https://agwerblog.pl/niedzielnik-66/">Niedzielnik #66 | zakochałam się, mój pierwszy raz w Grecji</a></strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2025/12/IMG_9079-900x1200.jpg" alt="kolorowanki coco wyo" class="wp-image-21468" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2025/12/IMG_9079-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2025/12/IMG_9079-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2025/12/IMG_9079-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2025/12/IMG_9079-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2025/12/IMG_9079.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<figure class="is-layout-flex wp-block-gallery-7 wp-block-gallery has-nested-images columns-default is-cropped">
<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="899" height="1200" data-id="21564"  src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/bobbie-goods-day-to-night-899x1200.jpg" alt="bobbie goods day to night" class="wp-image-21564" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/bobbie-goods-day-to-night-899x1200.jpg 899w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/bobbie-goods-day-to-night-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/bobbie-goods-day-to-night-768x1025.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/bobbie-goods-day-to-night-1151x1536.jpg 1151w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/bobbie-goods-day-to-night.jpg 1200w" sizes="(max-width: 899px) 100vw, 899px" /></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="901" height="1200" data-id="21565"  src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/coco-wyo-girl-moments-1-901x1200.jpg" alt="coco wyo girl moments" class="wp-image-21565" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/coco-wyo-girl-moments-1-901x1200.jpg 901w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/coco-wyo-girl-moments-1-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/coco-wyo-girl-moments-1-768x1023.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/coco-wyo-girl-moments-1-1153x1536.jpg 1153w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/coco-wyo-girl-moments-1.jpg 1200w" sizes="(max-width: 901px) 100vw, 901px" /></figure>
</figure>



<p><strong>Uwaga: na pewno znajdziecie kolorowanki Coco Wyo na Temu, ale są to podróbki, więc kradzież pracy twórców i w dodatku na kiepskim papierze, z błędami w druku itd. </strong></p>



<h3>Pisaki</h3>



<p>Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam te kolorowanki zachwycałam się tym, że one wyglądają jak drukowane i okazało się, że taki efekt można osiągnąć pisakami alkoholowymi. W sieci najpopularniejsze są Ohuhu (czemu się wcale nie dziwię), ale jest coraz więcej marek, które produkują pisaki alkoholowe. </p>



<h3><strong>Jakie pisaki kupić na start?</strong></h3>



<p>Teraz odpowiedziałabym, że od razu brałabym największy zestaw Ohuhu (320 szt.), który kosztuje na stronie producenta ponad 900 zł, ale wiem, że nie każdy może sobie na to pozwolić. Poza tym, nie każdy chce inwestować dużo na start nowego hobby, co jest całkowicie zrozumiałe. <strong>Jednak jeżeli wiecie, że to jest coś, co na 100% będziecie robić &#8211; warto zainwestować w Ohuhu.</strong> Uważam, że fajną alternatywą na start są <a href="https://www.ceneo.pl/187733591#crid=796460&amp;pid=11479">pisaki Decotime</a> (dostępne w Action) &#8211; mają całkiem niezły wybór kolorów, pędzelkową końcówkę i są tanie. Ich minusem jest to, że niestety trochę śmierdzą alkoholem i pędzelkowa końcówka szybko się zużywa. Aczkolwiek jeżeli chcecie sprawdzić czy w ogóle Wam się to spodoba &#8211; te pisaki to naprawdę dobra opcja na start.</p>



<p><strong>Druga</strong> <strong>alternatywa</strong> <strong>to </strong><a href="https://www.ceneo.pl/108163127#crid=796461&amp;pid=11479"><strong>pisaki</strong> <strong>Rawmark</strong></a>. Mają sporo różnych zestawów, więc można przebierać dowoli. Niestety ich minusem jest to, że nie mają pędzelkowej końcówki, ale na start sprawdzają się świetnie. </p>



<p>Natomiast, jeżeli chciałybyście w pewnym momencie rozszerzyć swój pisakowy asortyment, to bardzo fajne są pisaki <a href="https://www.ceneo.pl/50000027#crid=796776&amp;pid=11479">Winsor&amp;Newton</a>, to już pisaki dla profesjonalistów. Ich największą zaleta są kolory &#8211; ogromny wybór i są bardzo przemyślane. Aczkolwiek w przypadku tych pisaków wolę końcówkę &#8222;fine&#8221; niż pędzelkową, bo dla mnie te pędzelki są za miękkie i trudniej koloruje się nimi większe obszary. No i generalnie są dość drugie, ponieważ 1 szt. w Empiku kosztuje 14,99 zł, ale poza tym &#8211; bardzo je lubię!</p>



<figure class="is-layout-flex wp-block-gallery-9 wp-block-gallery has-nested-images columns-default is-cropped">
<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" data-id="21569"  src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/pisaki-ohuhu-900x1200.jpg" alt="pisaki ohuhu" class="wp-image-21569" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/pisaki-ohuhu-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/pisaki-ohuhu-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/pisaki-ohuhu-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/pisaki-ohuhu-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/pisaki-ohuhu.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" data-id="21570"  src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/pisaki-alkoholowe-promarkery-900x1200.jpg" alt="pisaki alkoholowe promarkery" class="wp-image-21570" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/pisaki-alkoholowe-promarkery-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/pisaki-alkoholowe-promarkery-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/pisaki-alkoholowe-promarkery-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/pisaki-alkoholowe-promarkery-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/pisaki-alkoholowe-promarkery.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>
</figure>



<h3><strong>Pisaki akrylowe</strong></h3>



<p>Uzupełnieniem pisaków alkoholowych, są akryle. <strong>To pisaki, w których tuszem jest farba akrylowa i sprawdzają się świetnie do detali, wzorków, czy efektów świetlnych. </strong>Mają większe krycie niż alkoholowe i dłużej schnął. Bardzo często są wybierane do kolorowania po numerkach. Najpopularniejsze marki pisaków akrylowych to: Languo, Guangna, Ohuhu, Artxx, Posca czy Grabie. Ja w tym temacie nie jestem za dobrze obeznana, bo ja szukałam pisaków tylko do detali, więc nie potrzebuję wielkiego krycia.</p>



<p>Jakiś czas temu zdecydowałam się na zestaw 28 pisaków marki Grabie i póki co sprawdzają się świetnie. Mam też pastelowy zestaw Guangna, ale używam ich znacznie rzadziej. </p>



<h4><strong>Jak zakrywać czarne kontury?</strong></h4>



<p>To pytanie też często się pojawia i do tego właśnie potrzebujemy pisaków akrylowych. Przed zakupem Grabie robiłam to najczęściej pisakiem Posca (można kupić w empiku czy w mniejszych papierniczych sklepach). Zazwyczaj potrzeba minimum 2 warstw do pełnego krycia. Można to osiągnąć również żelopisem, ale schodzi na to tak dużo tuszu, że szkoda żelków!</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/jakie-pisaki-akrylowe-900x1200.jpg" alt="jakie pisaki akrylowe" class="wp-image-21571" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/jakie-pisaki-akrylowe-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/jakie-pisaki-akrylowe-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/jakie-pisaki-akrylowe-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/jakie-pisaki-akrylowe-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/jakie-pisaki-akrylowe.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<h3><strong>Żelopisy</strong> w kolorowankach dla dorosłych</h3>



<p><strong>Żelopisy, podobnie jak pisaki akrylowe są fajnym uzupełnieniem kolorowanek dla dorosłych, do tworzenia oryginalnych detali. </strong>Białe służą najczęściej ro zaznaczania jasnego miejsca, gdzie odbija się światło, a kolorowe do różnych akcentów. Czy to must have? Niekoniecznie, ale ja je bardzo lubię właśnie jako dodatek, który uzupełnia mi pisaki akrylowe.</p>



<p>Moim zdaniem, na ten moment najlepszym białym żelopisem jest <a href="https://www.ceneo.pl/66602122#crid=796781&amp;pid=11479">Sakura Gelly Roll</a>. </p>



<figure class="is-layout-flex wp-block-gallery-11 wp-block-gallery has-nested-images columns-default is-cropped">
<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" data-id="21572"  src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/sakura-gelly-roll-900x1200.jpg" alt="sakura gelly roll" class="wp-image-21572" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/sakura-gelly-roll-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/sakura-gelly-roll-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/sakura-gelly-roll-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/sakura-gelly-roll-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/sakura-gelly-roll.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" data-id="21573"  src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/zelopis-languo-900x1200.jpg" alt="zelopis languo" class="wp-image-21573" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/zelopis-languo-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/zelopis-languo-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/zelopis-languo-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/zelopis-languo-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/zelopis-languo.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>
</figure>



<h3><strong>Kredki</strong></h3>



<p>Kolorowanki dla dorosłych, przynajmniej te, które ja koloruję, dają ogrom możliwości. W związku z tym, zachęcają do eksperymentowania i tutaj całe na biało wchodzą kredki! Po co? Do cieniowania, do podbijania blendowania, do detali, nadawania tekstur, światłocieni, mgły, poświaty&#8230; No do wszystkiego! Oczywiście, to w ogóle nie jest konieczność, ale jak już się wkręcicie&#8230; Uwierzcie mi, będziecie chciały mieć dobre kredki!</p>



<p><strong>Jakie</strong> <strong>kredki</strong> <strong>sprawdzają</strong> <strong>się</strong> <strong>na</strong> <strong>pisaki</strong> <strong>alkoholowe? Moim zdaniem najlepsze są kredki &#8222;kredowe&#8221;, takie dość suche. </strong>Nie powiem, ciężko było mi takie znaleźć, ale udało się! Z pełnym przekonaniem mogę Wam polecić kredki <a href="https://www.ceneo.pl/107932747#crid=796784&amp;pid=11479">Stabilo CarbOthello Arty+</a>. Są bardzo mocno napigmentowane, nie tracą intensywności na pisakach i można je cudownie blendować. Robią niesamowity efekt poświaty. Uwielbiam je! Szczególnie białą, co zresztą widać na zdjęciu poniżej. </p>



<p>Sprawdzam sobie też ostatnio suche pastele w kredce i uwaga, też są świetne!</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/kolorowanki-na-stres-dla-doroslych-900x1200.jpg" alt="kolorowanki na stres dla doroslych" class="wp-image-21575" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/kolorowanki-na-stres-dla-doroslych-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/kolorowanki-na-stres-dla-doroslych-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/kolorowanki-na-stres-dla-doroslych-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/kolorowanki-na-stres-dla-doroslych-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/kolorowanki-na-stres-dla-doroslych.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<h3><strong>Jaki papier wybrać w kolorowankach dla dorosłych?</strong></h3>



<p>Temat papieru jest długi, szeroki i na pewno sporo zależy od naszych preferencji. <strong>W teorii najlepsza gramatura papieru pod pisaki alkoholowe to 120-250 g/m². </strong>Papier powinien być przystosowany do ch pisaków, które z reguły przebijają na drugą stronę. Grubszy papier wchłania nieco więcej tuszu, ale daje też większe możliwości blendowania &#8211; tusz wysycha nieco wolniej, co ułatwia łączenie odcieni. <strong>Natomiast cieńszy papier wchłania mniej tuszu, który jednak szybciej wysycha i blendowanie jest trochę trudniejsze. </strong></p>



<p>W polskich wydaniach Coco Wyo (Odyseya Books) i dostępnych w Polsce wersjach wydanych przez Penguin papier jest grubszy. W Penguin jest nieco bardziej gładki niż Odyseya, ale moim zdaniem na jednym i na drugim bardzo przyjemnie się koloruje. Natomiast papier z kolorowanek zamówionych na polskim Amazonie jest moim zdaniem najsłabszy. Cienki, mocno przebija, pisaki bardzo się rozlewają i blendowanie nie jest już takie przyjemne. Można się do tego przyzwyczaić i wiem, że niektórzy lubią ten papier. Natomiast ja preferuję ten grubszy. Amazon ma ogromny wybór kolorowanek. Mnóstwo autorów i firm sprzedaje tam swoje kolorowanki i jest mi przykro, że ten papier jest taki cienki. Aczkolwiek&#8230; Są też kolorowanki dla dorosłych do druku w formacie .pdf i możemy je wydrukować w domu. Papier pod pisaki alolkoholowe jest chociażby w empiku. Tylko musicie pamiętać, że Wasza drukarka musi mieć możliwość druku na grubszym papierze.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/co-to-jest-wiszer-900x1200.jpg" alt="co to jest wiszer
" class="wp-image-21574" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/co-to-jest-wiszer-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/co-to-jest-wiszer-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/co-to-jest-wiszer-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/co-to-jest-wiszer-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/co-to-jest-wiszer.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<h3><strong>Przydatne akcesoria</strong></h3>



<p><strong>Czy potrzebujecie dodatkowych akcesoriów, żeby Wasze kolorowanki wyglądały pięknie? Zdecydowanie nie. </strong>Poradzicie sobie spokojnie z zestawem podstawowych narzędzi. Aczkolwiek ja, jak w coś się wkręcam, to na 120%. Dlatego dużo oglądam, czytam, szukam, lubię sprawdzać i urozmaicać sobie przyjemność. Pokażę Wam 3 małe akcesoria, które sprawiają, że kolorowanie jest jeszcze przyjemniejsze!</p>



<h3>Wiszer</h3>



<p>Wiszer to specjalny przyrząd plastyczny, a dokładniej zaostrzony z dwóch stron rulonik, który jest zrobiony z prasowanego papieru. Jest używany przez rysowników do rozcierania, cieniowania i mieszania kredek. Super się sprawdza, a jak zetrze się końcówka, można ją zaostrzyć papierem ściernym. Przez mały rozmiar najlepiej spisuje się do małych przestrzeni lub miejsc wymagających precyzji. W roli takiego &#8222;rozcieracza&#8221; sprawdzają się również patyczki do uszu. Co prawda są mniej precyzyjne i szybciej się zużywają, ale to zdecydowanie tańsza opcja . Dodatkowo na pewno większość z Was ma je w domu.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/co-to-jest-wiszer-900x1200.jpg" alt="co to jest wiszer" class="wp-image-21574" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/co-to-jest-wiszer-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/co-to-jest-wiszer-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/co-to-jest-wiszer-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/co-to-jest-wiszer-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/co-to-jest-wiszer.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<h3>Gumka w ołówku</h3>



<p>Nie chodzi mi o taką na końcu! Tylko o ołówek, którego rysik jest gumką i można go temperować. To pozwala na wymazywanie cienkich linii np. jak kredką najedziemy na czarny kontur. Super precyzyjne i fajne do małych przestrzeni. Kupiłam eksperymentalnie i nie żałuję!</p>



<h3>Klips</h3>



<p>To zdecydowanie coś wartego uwagi. To może być klips, to może być też zwykły spinacz. Po co? Żeby spinać zabezpieczającą kartkę pod stroną, którą kolorujemy. Nic się nie przesuwa, więc unikniemy przypadkowych przebić na kolejną kolorowankę.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/kolorowanki-dla-doroslych-900x1200.jpg" alt="kolorowanki dla doroslych" class="wp-image-21576" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/kolorowanki-dla-doroslych-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/kolorowanki-dla-doroslych-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/kolorowanki-dla-doroslych-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/kolorowanki-dla-doroslych-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/04/kolorowanki-dla-doroslych.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<p>Wiem, że ten artykuł wyszedł długi, ale uważam, że to świetne kompendium wiedzy. Nie tylko dla tych, którzy kochają kolorowanki dla dorosłych, ale również dla tych, którzy chcą tego spróbować. Teraz już wiecie wszystko, znacie podstawy i możecie zacząć działać! Podziękujecie mi później!</p>



<p><strong>Macie jeszcze jakieś pytania o kolorowanki? Coś jest dla Was niejasne? Dajcie znać w komentarzach, chętnie zrobię z tego serię na blogu!</strong></p>



<p class="has-text-align-right">Post zawiera linki afiliacyjne Ceneo</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl/kolorowanki-dla-doroslych/">Kolorowanki dla dorosłych: wszystko co musisz wiedzieć | NIEDZIELNIK #67</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl">Blog o kosmetykach, o fotografii i o tym jak dobrze blogować | aGwer</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://agwerblog.pl/kolorowanki-dla-doroslych/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>16</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Jak nakładać kremowy bronzer? Konturowanie dla leniwych: Too Faced Chocolate Soleil Stick</title>
		<link>https://agwerblog.pl/jak-nakladac-kremowy-bronzer/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-nakladac-kremowy-bronzer</link>
					<comments>https://agwerblog.pl/jak-nakladac-kremowy-bronzer/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Agnieszka Wereszczaka]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Mar 2026 10:18:45 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Beauty]]></category>
		<category><![CDATA[Makijaż]]></category>
		<category><![CDATA[Makijaż twarzy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://agwerblog.pl/?p=21550</guid>

					<description><![CDATA[<p>Wiem, że kremowe konturowanie to jeden z tematów, który zazwyczaj sprawia więcej problemów niż konturowanie na sucho. Dlatego pomyślałam, że przy okazji recenzji broznera Too Faced Chocolate Soleil Stick podpowiem Wam, jak używać kremowy bronzer w sztyfcie (lub innej formie), jak go aplikować, żeby robić to szybko i bez większych problemów. Jeśli dopiero zaczynacie przygodę [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl/jak-nakladac-kremowy-bronzer/">Jak nakładać kremowy bronzer? Konturowanie dla leniwych: Too Faced Chocolate Soleil Stick</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl">Blog o kosmetykach, o fotografii i o tym jak dobrze blogować | aGwer</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Wiem, że kremowe konturowanie to jeden z tematów, który zazwyczaj sprawia więcej problemów niż konturowanie na sucho. Dlatego pomyślałam, że przy okazji recenzji broznera Too Faced Chocolate Soleil Stick podpowiem Wam, jak używać kremowy bronzer w sztyfcie (lub innej formie), jak go aplikować, żeby robić to szybko i bez większych problemów.</p>



<p>Jeśli dopiero zaczynacie przygodę z kremowymi produktami, to re kilka prostych trików sprawi, że przestanie to być czarną magią!</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/kremowy-bronzer-900x1200.jpg" alt="kremowy bronzer" class="wp-image-21552" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/kremowy-bronzer-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/kremowy-bronzer-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/kremowy-bronzer-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/kremowy-bronzer-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/kremowy-bronzer.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<h2><strong>Dlaczego warto sięgać po kremowy bronzer?</strong></h2>



<p>Powód jest dość prosty: <strong>odpowiednio nałożony daje bardziej naturalny efekt niż produkty pudrowe i wbrew pozorom jest łatwiejszy w aplikacji.</strong> Przede wszystkim, co dla wielu z Was może być zaletą, kremowym bronzerem znacznie łatwiej jest osiągnąć delikatny efekt, wygląda bardziej &#8222;skórzanie&#8221;, łatwo się blenduje, bardziej naturalnie wtapia w skórę i jednocześnie pozwala na mocniejsze modelowanie twarzy. Dla tych, którzy lubią bardziej wyraźny efekt: kremowy bronzer dodatkowo podbija ten efekt.</p>



<h2><strong>Jak nakładać kremowy bronzer – krok po kroku</strong></h2>



<h3><strong>1. Nakładaj go na podkład</strong></h3>



<p>Kremowy bronzer najlepiej wygląda i najłatwiej się rozprowadza, gdy aplikujemy go po nałożeniu podkładu. Wtedy skóra jest bardziej &#8222;śliska&#8221; i łatwiej jest go rozcierać. Oczywiście osoby bardziej zaawansowane mogą go nałożyć bezpośrednio na skórę razem z korektorem i wszystko razem rozblendować. <strong>Najważniejsze jest to, żeby nałożyć go przed przypudrowaniem. </strong></p>



<h3><strong>2. Nakładaj go tam, gdzie pada cień</strong></h3>



<p>Głównym zadaniem bronzera jest podkreślanie rysów twarzy i imitowanie cieni &#8211; czyli optyczne wyszczyplenie twarzy. Dlatego bronzer aplikujemy tam, gdzie naturalnie pada cień, aby wzmocnić ten efekt. Gdzie najczęściej? Minimalnie poniżej kości policzkowej, przy skroniach, po bokach nosa (chociaż tu bym nie szalała), pod dolną wargą i dla chętnych &#8211; na linii żuchwy. </p>



<p>Najlepiej zrobić <strong>delikatną kreskę lub kropeczki bronzerem w sztyfcie</strong> lub za pomocą pędzelka, a następnie rozetrzeć pędzlem lub gąbką.</p>



<h3><strong>3. Skup się na blendowaniu</strong></h3>



<p>Im lepiej roztarty bronzer, tym lepiej. Zawsze warto robić to ruchem w górę, aby uzyskać efekt uniesienia. Lepiej, żeby był wyblendowany odrobinkę wyżej, niż za nisko. W dodatku trzymałabym się zasady: im mniej tym lepiej. Zawsze można go dołożyć, a wytarcie kremowego bronzera to dodatkowy czas, a przecież zależy nam na czasie. Więc: aplikacja &#8211; blendowanie i tak do uzyskania zadowalającego efektu.</p>



<h3><strong>4. Wybierz odpowiednią formułę</strong></h3>



<p>Moim zdaniem dobra formuła kremowego bronzera to klucz. Sugeruję wybrać taką, która jest tłusta pod palcami. Im bardziej kremowa, tym lepiej. Jeżeli formuła jest szybko zastygająca &#8211; może to być problematyczne, szczególnie dla osób początkujących. Na start wybrałabym taką, która nie zastyga, jest plastyczna i pozwala na swobodnie dokładanie koloru.</p>



<p><strong>ZOBACZ: <a href="https://agwerblog.pl/kremowy-bronzer-z-drogerii/">3 kremowe bronzery z drogerii, które musisz wypróbować</a></strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/bronzer-w-sticku-900x1200.jpg" alt="bronzer w sticku" class="wp-image-21554" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/bronzer-w-sticku-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/bronzer-w-sticku-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/bronzer-w-sticku-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/bronzer-w-sticku-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/bronzer-w-sticku.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<p><strong>Too Faced Chocolate Soleil Stick</strong></p>



<p>Jeżeli chodzi o formułę &#8211; kremowy bronzer w sztyfcie Too Faced Chocolate Soleil Stick Crémeux (cena: 159 zł/szt.) wyróżnia się przede wszystkim bardzo przyjemną, miękką, kremową konsystencją, która bajecznie się rozciera. Nie jest szybko zastygająca, pozwala na manipulowanie efektem i wzmacnianie go, jeżeli jest taka potrzeba.</p>



<p>Odcień Chocolate Souffle jest przyjemnie neutralny. Nie osiągniemy nim jakiegoś mocnego efektu opalonej skóry, ale nie wybrałabym go do typowego modelowania. Moim zdaniem jest fajnie codzienny, użytkowy dla większości typów urody. Z bliska możecie zobaczyć go na moim Instagramie: <strong><a href="https://www.instagram.com/p/DE-CmEFoNYM/">@AGWERBLOG</a>.</strong></p>



<figure class="is-layout-flex wp-block-gallery-13 wp-block-gallery has-nested-images columns-default is-cropped">
<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" data-id="21555"  src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/jak-uzywac-kremowego-broznera-900x1200.jpg" alt="jak uzywac kremowego bronzera" class="wp-image-21555" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/jak-uzywac-kremowego-broznera-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/jak-uzywac-kremowego-broznera-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/jak-uzywac-kremowego-broznera-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/jak-uzywac-kremowego-broznera-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/jak-uzywac-kremowego-broznera.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" data-id="21556"  src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/kremowy-bronzer-too-faced-900x1200.jpg" alt="kremowy bronzer too faced" class="wp-image-21556" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/kremowy-bronzer-too-faced-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/kremowy-bronzer-too-faced-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/kremowy-bronzer-too-faced-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/kremowy-bronzer-too-faced-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/kremowy-bronzer-too-faced.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>
</figure>



<h3><strong>Efekt na skórze i trwałość</strong></h3>



<p>Ten kremowy bronzer w sztyfcie ma klasyczne dla marki Too Faced eleganckie opakowanie i delikatny <strong>czekoladowy zapach</strong>, który jest charakterystyczny dla całej serii Chocolate Soleil. Dlatego jego użytkowanie jest bardzo przyjemne.</p>



<p>Bronzer doskonale stapia się ze skórą, nie robi plam, łatwo blenduje się zarówno gąbeczką, jak i pędzlem, choć ja preferuję to pierwsze narzędzie. W tym przypadku bardzo łatwo można nim osiągnąć naturalny, ładny efekt, ponieważ ma satnowe, lekko &#8222;mokre&#8221; wykończenie. Ja raczej nie nakładam bronzera bezpośrednio na skórę, więc ucinam kawałeczek i robię kropki w odpowiednich miejscach, a następnie blenduję całość. Tutaj jest to bezproblemowe.</p>



<p>Jego ogromną zaletą jest również trwałość. Nie zdarzyło mi się, żebym musiała go poprawiać w ciągu dnia. Efekt utrzymuje się bardzo dobrze, szczególnie jeżeli nałożymy na niego również bronzer w kamieniu. Dlatego śmiało mogę powiedzieć, że to bronzer praktycznie idealny. Jego jedyną wadą jest wysoka cena.</p>



<p><strong>ZOBACZ: <a href="https://agwerblog.pl/too-faced-chocolate-soleil/">Too Faced Chocolate Soleil, słodka miłość czy gorzka nienawiść?</a></strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/Too-Faced-Chocolate-Soleil-Stick-900x1200.jpg" alt="too faced chocolate soleil stick" class="wp-image-21557" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/Too-Faced-Chocolate-Soleil-Stick-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/Too-Faced-Chocolate-Soleil-Stick-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/Too-Faced-Chocolate-Soleil-Stick-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/Too-Faced-Chocolate-Soleil-Stick-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/Too-Faced-Chocolate-Soleil-Stick.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<h3><strong>Dla kogo będzie dobry ten bronzer w sztyfcie?</strong></h3>



<p>Moim zdaniem bez obaw mogą sięgnąć po niego osoby, które zaczynają swoją przygodę z makijażem lub chcą spróbować konturowania na mokro. Ten bronzer sprawdzi się szczególnie u osób, którym zależy na czasie podczas porannego makijażu, bo praca z nim jest po prostu prosta, przyjemna i błyskawiczna.</p>



<p>Czy polecam? Zdecydowanie tak, bardzo go lubię!</p>



<p>Miałyście okazję używać tego bronzera? Dajcie znać w komentarzach!</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl/jak-nakladac-kremowy-bronzer/">Jak nakładać kremowy bronzer? Konturowanie dla leniwych: Too Faced Chocolate Soleil Stick</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl">Blog o kosmetykach, o fotografii i o tym jak dobrze blogować | aGwer</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://agwerblog.pl/jak-nakladac-kremowy-bronzer/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>27</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Lekki korektor pod oczy, który będziesz nosić codziennie</title>
		<link>https://agwerblog.pl/lekki-korektor-pod-oczy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=lekki-korektor-pod-oczy</link>
					<comments>https://agwerblog.pl/lekki-korektor-pod-oczy/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Agnieszka Wereszczaka]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 27 Feb 2026 07:57:04 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Beauty]]></category>
		<category><![CDATA[Makijaż]]></category>
		<category><![CDATA[Makijaż twarzy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://agwerblog.pl/?p=21540</guid>

					<description><![CDATA[<p>Są takie kosmetyki, które kupujemy z ciekawości, spontanicznie lub w momencie nagłej potrzeby, a potem orientujemy się, że używamy ich codziennie. Tak właśnie było u mnie z bohaterem dzisiejszej recenzji. Jeśli zmagacie się z cieniami pod oczami i macie dość ciężkich korektorów zbierających się w zmarszczkach, to mam Wam do polecenia lekki korektor pod oczy, [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl/lekki-korektor-pod-oczy/">Lekki korektor pod oczy, który będziesz nosić codziennie</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl">Blog o kosmetykach, o fotografii i o tym jak dobrze blogować | aGwer</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Są takie kosmetyki, które kupujemy z ciekawości, spontanicznie lub w momencie nagłej potrzeby, a potem orientujemy się, że używamy ich codziennie. Tak właśnie było u mnie z bohaterem dzisiejszej recenzji. Jeśli zmagacie się z cieniami<strong> </strong>pod<strong> </strong>oczami i macie dość ciężkich korektorów zbierających się w zmarszczkach, to mam Wam do polecenia lekki korektor pod oczy, który z przyjemnością będziecie używać codziennie!</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/Claresa-Natural-Skin-Serum-Concealer-900x1200.jpg" alt="claresa skin serum concealer" class="wp-image-21544" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/Claresa-Natural-Skin-Serum-Concealer-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/Claresa-Natural-Skin-Serum-Concealer-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/Claresa-Natural-Skin-Serum-Concealer-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/Claresa-Natural-Skin-Serum-Concealer-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/Claresa-Natural-Skin-Serum-Concealer.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<h2><strong>Jak neutralizować cienie pod oczami?</strong></h2>



<p>Przy okazji tej recenzji, podpowiem Wam jak wykorzystać teorię koloru, żeby uzyskać perfekcyjny efekt w dosłownie kilka chwil. Zacznijmy od podstaw: cienie pod oczami najczęściej mają odcień:</p>



<ul>
<li>fioletowy</li>



<li>lekko niebieskie</li>



<li>szaro-sinawy</li>
</ul>



<p>Jak działa neutralizowanie kolorów? Poniżej znajdziecie podstawy, które warto znać, ale jeżeli ciekawi Was ten temat, to zdecydowanie polecam Wam zagłębić teorię kolorów, która bardzo pomaga w zabawie makijażem.</p>



<ul>
<li>Fiolet → neutralizuje <strong>brzoskwinia/pomarańcz</strong></li>



<li>Niebieski → neutralizuje <strong>ciepły brzoskwiniowy pigment</strong></li>
</ul>



<p>Dokładnie to robi korektor <strong>Claresa Natural Skin Serum Concealer 1P Peach</strong>, o którym Wam dziś opowiem – zamiast tylko maskować cienie, optycznie<strong> </strong>je<strong> </strong>neutralizuje. Przy lekko niebieskawych cieniach, skóra pod oczami wygląda świeżo, a cienie są znacznie mniej widoczne.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/lekki-korektor-pod-oczy-900x1200.jpg" alt="lekki korektor pod oczy" class="wp-image-21545" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/lekki-korektor-pod-oczy-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/lekki-korektor-pod-oczy-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/lekki-korektor-pod-oczy-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/lekki-korektor-pod-oczy-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/lekki-korektor-pod-oczy.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<h2><strong>Claresa Natural Skin Serum Concealer 1P Peach</strong></h2>



<p>Jakie były moje<strong> </strong>pierwsze<strong> </strong>wrażenia? <strong>Lekki korektor pod oczy, który wygląda jak druga skóra</strong>. Już po pierwszej aplikacji byłam zachwycona i muszę Wam powiedzieć, że ten zachwyt został ze mną do dzisiaj. Pierwsza rzecz, którą zauważyłam po aplikacji to konsystencja: jest bardzo lekka, nie ma w sobie typowej gęstości korektorów. Rozumiem dlaczego nazywa się &#8222;serum&#8221;, bo trochę tak wygląda ta konsystencja. Bardzo łatwo się rozprowadza i dobrze wtapia w skórę. Nie wchodzi w drobne linie, nie podkreśla struktury skóry, nie zbiera się w załamania, nie ciemnieje. To, co dla mnie jest bardzo ważne: <strong>nie daje efektu ciężkiej maski, natomiast pozostawia efekt naturalnego rozświetlenia.</strong></p>



<p>Dlatego śmiało mogę powiedzieć, że to świetny lekki korektor pod oczy, który nie podkreśla zmarszczek. Odcień 1P PEACH jest lekko brzoskwiniowy i właśnie dlatego świetnie neutralizuje niebieskawe cienie pod oczami.</p>



<p><strong>Zobacz: <a href="https://www.instagram.com/p/DU8nVtVitiv/">jak wygląda korektor Claresa Natural Skin Serum Concealer pod oczami</a></strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/Claresa-Natural-Skin-Serum-Concealer-1P-Peach-900x1200.jpg" alt="claresa natural skin serum concealer" class="wp-image-21546" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/Claresa-Natural-Skin-Serum-Concealer-1P-Peach-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/Claresa-Natural-Skin-Serum-Concealer-1P-Peach-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/Claresa-Natural-Skin-Serum-Concealer-1P-Peach-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/Claresa-Natural-Skin-Serum-Concealer-1P-Peach-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/Claresa-Natural-Skin-Serum-Concealer-1P-Peach.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<h3><strong>Lekki korektor pod oczy, który robi efekt wow</strong></h3>



<p>I<strong>m jestem starsza tym jestem bardziej wybredna jeżeli chodzi o korektory pod oczami. </strong>Chcę, żeby nie tylko zakrywały cienie, ale jednocześnie były lekkie, nie wymagały poprawek w ciągu dnia i nie podkreślały zmarszczek. Ten korektor ma wszystkie te cechy!</p>



<ul>
<li>utrzymuje się przez cały dzień bez konieczności poprawek</li>



<li> nie podkreśla zmarszczek nawet po 8h od aplikacji</li>



<li>jest niewyczuwalny na skórze</li>



<li>świetnie łączy się z różnymi podkładami</li>



<li>nie ciemnieje po przypudrowaniu</li>



<li>odcień 1P Peach wspaniale neutralizuje cienie pod oczami</li>
</ul>



<p><strong>To jeden z tych kosmetyków, które świetnie sprawdzi się do szybkiego dziennego makijażu. </strong>Bezproblemowo się rozprowadza, jest plastyczny i nie zastyga błyskawicznie, więc można go swobodnie aplikować bez obaw o plamy.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" loading="lazy" width="900" height="1200" src="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/lekki-korektor-na-cienie-pod-oczami-900x1200.jpg" alt="lekki korektor na cienie pod oczami" class="wp-image-21547" srcset="https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/lekki-korektor-na-cienie-pod-oczami-900x1200.jpg 900w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/lekki-korektor-na-cienie-pod-oczami-450x600.jpg 450w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/lekki-korektor-na-cienie-pod-oczami-768x1024.jpg 768w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/lekki-korektor-na-cienie-pod-oczami-1152x1536.jpg 1152w, https://agwerblog.pl/wp-content/uploads/2026/03/lekki-korektor-na-cienie-pod-oczami.jpg 1200w" sizes="(max-width: 900px) 100vw, 900px" /></figure>



<h3><strong>U kogo się sprawdzi korektor pod oczy Claresa?</strong></h3>



<p>Moim zdaniem u każdego, komu zależy na naturalnym efekcie. To nie jest tak, że on ukrywa wszystko w 100%, nie ma takiego pigmentu, ale sprawia, że cienie są znacznie mniej widoczne, skóra pod oczami jest wyraźnie rozświetlona, a spojrzenie świeże. <strong>Jest szybki w pracy przez co nadaje się podczas porannego szykowania do pracy czy do szkoły. </strong>Ma też świetną cenę, bo w cenie regularnej kosztuje 26 zł, ale często bywa w promocji.</p>



<p>Przy okazji ma też ładne opakowanie i klasyczny, wygodny aplikator. Czy potrzebujemy czegoś więcej? Myślę, że nie! To naprawdę świetny lekki korektor pod oczy, który zasługuje na Waszą uwagę!</p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl/lekki-korektor-pod-oczy/">Lekki korektor pod oczy, który będziesz nosić codziennie</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://agwerblog.pl">Blog o kosmetykach, o fotografii i o tym jak dobrze blogować | aGwer</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://agwerblog.pl/lekki-korektor-pod-oczy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>27</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
