<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:blogger='http://schemas.google.com/blogger/2008' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-6217929634669794077</id><updated>2021-04-13T19:02:58.015+02:00</updated><category term="obyczajowe"/><category term="kryminał"/><category term="psychologiczne"/><category term="Marcel Moss"/><category term="literatura polska"/><category term="thriller"/><category term="Alex North"/><category term="Camilla Läckberg"/><category term="J. D. Barker"/><category term="literatura amerykańska"/><category term="literatura brytyjska"/><category term="literatura skandynawska"/><title type='text'>Książka i Pióro - recenzje drama queen</title><subtitle type='html'>Ludzie widzą to, co chcą widzieć. Nie przychodzi im do głowy, że potworne rzeczy mogą wyglądać pięknie.&#xa;&#xa;</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='https://ksiazka-i-pioro.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='https://www.blogger.com/feeds/6217929634669794077/posts/default'/><link rel='alternate' type='text/html' href='https://ksiazka-i-pioro.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Unknown</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>7</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6217929634669794077.post-5178232908317691221</id><published>2021-04-03T16:52:00.002+02:00</published><updated>2021-04-03T16:52:40.378+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kryminał"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="literatura polska"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Marcel Moss"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="obyczajowe"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="psychologiczne"/><title type='text'>Nie wiesz wszystkiego - Marcel Moss</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;float: left;&quot;&gt;&lt;img style=&quot;width: 250px;&quot; src=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-VdX5M-6iOfs/YFUqoRXGpXI/AAAAAAAAESE/0hdWnTOpscYx5vPtqWk_nbOwNUsqND6GwCLcBGAsYHQ/s0/9799906677097-1.jpg&quot;/&gt;&lt;/div&gt; &lt;div style=&quot;text-align: right;&quot;&gt;&lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img class=&quot;black&quot; src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img class=&quot;black&quot; src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;&lt;/div&gt; &lt;div style=&quot;padding-left: 265px;&quot;&gt;&lt;b&gt;Tytuł:&lt;/b&gt; Nie wiesz wszystkiego&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Język oryginału:&lt;/b&gt; polski&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Autor:&lt;/b&gt; Marcel Moss&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo:&lt;/b&gt; Filia&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pierwsze wydanie:&lt;/b&gt; 2020&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Liczba stron:&lt;/b&gt; 384&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Rodzaj:&lt;/b&gt; kryminał, literatura psychologiczna, obyczajowa &lt;/div&gt;&lt;br /&gt; &lt;blockquote style=&quot;margin-left: 265px; width: 295px; text-align: justify;&quot;&gt;Moja najlepsza przyjaciółka i chłopak, z którym kiedyś byłam blisko, odebrali sobie życie w tej samej chwili. Zrobili to, bo tego chcieli. Odeszli na własnych warunkach, trzymając się za ręce.&lt;br /&gt;To wszystko tylko moje przypuszczenia. Jak było naprawdę? Co Otylia i Alan robili tamtej nocy na dachu opuszczonej hali? Dlaczego poszli tam razem, skoro prawdopodobnie nigdy nie zamienili ze sobą w szkole choćby słowa? Co sprawiło, że postanowili targnąć się na swoje życie? I czy bardzo się bali?&lt;br /&gt;Tego nie wiem. Ale wiem jedno. Nie spocznę, dopóki nie odkryję prawdy.   &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;  Wszyscy są osłupieni, kiedy pewnego dnia do szkoły dociera wieść o samobójstwie dwójki uczniów – Otylii i Alana. Problem polega na tym, że uczniowie, którzy na co dzień nie mieli ze sobą dosłownie żadnej styczności i żadnego kontaktu, zostali znalezieni tuż obok siebie. W szkole zaczyna huczeć od plotek, lecz z wiadomością nie może pogodzić się Marta, przyjaciółka Otylii, która nie wierzy, że najbliższa jej osoba mogła skoczyć z dachu, skoro miała w sobie tyle uporu i woli walki w życiu. Za wszelką cenę postanawia dowiedzieć się, co stało się tej feralnej nocy i dlaczego dwie ważne osoby zakończyły swoje życie w takim miejscu, w tajemniczych okolicznościach. Pomóc w tym zamierza jej wychowawczyni, Julia Wolska, która podsuwa pomysł, w jaki sposób można znaleźć kogoś, kto wie na ten temat więcej, niż chce powiedzieć. I przy tym zrealizuje własne cele, które mają pomóc jej nareszcie żyć w spokoju.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Jakiś czas temu spotkałam się z opinią, że to niewiarygodne, że Trylogię Hejterską i „Nie wiesz wszystkiego” napisał ten sam autor. I chociaż wydaje mi się odrobinę przesadzona, tak muszę przyznać, że jest w tym źdźbło racji. „Nie wiesz wszystkiego” zdaje się książką zdecydowanie lepszą od poprzedzającej ją trylogii, a w dodatku zupełnie różną od poruszanych wcześniej problemów. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Chociaż przy okazji Trylogii Hejterskiej wyrobiłam sobie opinię, że autor zaczął chodzić na skróty i stworzył sobie szablon postaci, w których zmieniał tylko jakiś element, żeby nie było aż tak bardzo identycznie, tak muszę przyznać, że ta książka zaskoczyła mnie zarówno tematyką, jak i kreacją postaci. Rekomendacje psychologów z okładki nie są wcale bezpodstawne, bo Marcel Moss sięgnął po raz kolejny do tematyki bardzo powszechnej i bardzo uparcie spychanej na margines – mianowicie do problemów nastolatków. Nie są to jednak problemy niczym z amerykańskich filmów o marzeniach i życiu dorastających ludzi – pokazana jest tutaj ta ciemna strona, taka jak lekceważenie, odrzucanie, trzymanie się w ścisłych grupkach, prześladowanie, walka o hierarchię w szkolnej społeczności, a przede wszystkim – niezrozumienie i bagatelizowanie wszystkiego ze strony dorosłych. Zderzają się tutaj dwa światy, które nie są w stanie się zrozumieć, bo każde patrzy na siebie przez pryzmat własnych doświadczeń i obecnych problemów. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Warto przyjrzeć się bohaterom przedstawionym w powieści. Na pierwszy plan wysuwa się Marta – nastolatka z bardzo dobrego liceum w Warszawie, która pragnie jedynie odciąć się od nękającej jej przeszłości i prześladowców z poprzedniej szkoły. Dziewczyna boryka się z nadwagą i problemami z odżywianiem, a przede wszystkim – z bardzo silnym, uporczywym stresem, z którym radzi sobie poprzez jedzenie. W nowej szkole zaprzyjaźnia się z Otylią, która pozornie zdaje się jej przeciwieństwem, lecz tak naprawdę mają ze sobą bardzo dużo wspólnego. Tym bardziej przeżywa jej niespodziewaną śmierć i stara się zrobić wszystko, żeby dowiedzieć się, jak zginęła.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Drugą główną bohaterką jest Julia – nauczycielka, polonistka i wychowawczyni klasy, do której chodzi Marta. Jest bardzo łagodna z charakteru i wierzy w ludzi. Jest też marzycielką, która przeniosła się do wielkiego miasta z prowincji dla mężczyzny, z którym sądziła, że będzie już na zawsze. Niestety, z czasem na jaw wychodzi jego nałóg, nad którym Olek nie jest w stanie zapanować, i chociaż pierwotnie się stara, brak zahamowania zaczyna psuć małżeństwo i odzierać powolutku Julię z godności. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Na dalszym planie znajduje się Otylia, którą poznajemy tylko poprzez retrospekcje. Niegdyś była dziewczynką pogodną, radosną, pełną energii i pragnącą bliskości – dopóki nie przytrafiła się jej tragedia, która zmieniła całe jej życie. Momentalnie z jej pokoju zniknęły jasne barwy, a dziewczyna zaczęła otaczać się mrokiem, ubierała się wyzywająco, tatuowała swoje ciało. Był to sposób, w jaki radziła sobie ze światem, niesprawiedliwością i krzywdą, jaką musiała przeżyć. Pomimo próby samobójczej, znajduje w sobie chęć do życia, a gdy spotyka Martę, widzi w niej swoje odbicie – a także to, co mogłoby być, gdyby się ugięła i nie rzucała światu codziennie wyzwania. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Kolejną ważną w historii postacią jest Sara – dziewczyna, która, zdawałoby się, wygrała los na loterii i urodziła się jako córka znanej aktorki telewizyjnej. Niestety, nie mogła ona liczyć ani na ciepło, ani na miłość, ani na zrozumienie. Chociaż matce zdawało się, że dawała jej wszystko – luksusy i wolność, Sara pragnęła jedynie odrobiny czasu i zainteresowania. Przedstawia tragedię życia w cieniu swojego rodzica i to, jak zakładanie masek pozwala na przetrwanie we współczesnym świecie pełnym oczekiwań.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Nie można także pominąć Alana, który osiągnął swoją popularność sam, lecz daleki jest od stereotypowego popularnego chłopaka z drużyny siatkówki. Jest chłopakiem bardzo wrażliwym, a nawet wręcz zagubionym we współczesnym świecie, który musiał przejść bardzo długą drogę do tego, aby zrozumieć samego siebie.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;I chociaż bohaterów w powieści jest więcej, każda wnosi coś wartościowego do historii zwieńczonej tragedią śmierci, żadna nie jest tutaj niepotrzebna, płaska czy śmieszna. Każdy żyje we własnym dramacie i próbuje znaleźć sposób na to, aby po prostu przeżyć w wymagającym świecie iluzji i oczekiwań. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Moss porusza tutaj problem grup rówieśniczych – poświęceń, aby być na szczycie, jak i tragedii odrzucenia, kiedy staje się wyrzutkiem społecznym i kozłem ofiarnym, cierpienia i niezrozumienia, z którym musi mierzyć się dorastający człowiek – a najczęściej jest w tym wszystkim sam, kiedy dorośli zajęci są własnymi sprawami albo bagatelizują problemy nastolatków, nie uznając ich za warte uwagi i poważne. Pojawia się tutaj także motyw radzenia sobie samemu z krzywdą – odcinanie się od wcześniej zbudowanego świata, tworzenie zupełnie nowego wizerunku, pogrążenie się w depresji i obojętności, próby samobójcze, a także bezsilność rodziców, którzy nie są w stanie poradzić sobie z nową rzeczywistością i problemami swojego dziecka. Niezwykle ważnym tematem jest także zaburzenie odżywiania, nieradzenie sobie z wymaganiami rodziców i społeczeństwa, oraz idące za tym wszystkim anoreksja i bulimia, do których dorastające dziewczyny uciekają się tylko po to, aby utrzymać wizerunek idealnej i zdobyć akceptację, a co prowadzić może do naprawdę ogromnych tragedii i problemów zdrowotnych. Pojawiają się też wątki homoseksualne i problemy z akceptacją własnej odmienności, kiedy rodzina stawia zupełnie inne wymagania, a społeczeństwo wyśmiewa i prześladuje. A także tragedia rozpadu małżeństwa przez nałóg, który wymyka się spod kontroli i odziera z godności jedną stronę, a drugą pogrąża w desperacji, samotności i odrzuceniu.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Uważam, że „Nie wiesz wszystkiego” jest bardzo cenną lekturą, która podkreśla niezwykle ważne problemy dzisiejszego świata. Jest zdecydowanie lepsza niż cała Trylogia Hejterska i naprawdę warta polecenia.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Jedynym moim zarzutem wobec autora jest to, że najwidoczniej uwziął się na osobach, które mają za zadanie pomagać w problemach i wspierać pod kątem psychologicznym. Być może chce podkreślić, że także mają swoje problemy i mroczne tajemnice, lecz pogrążanie ich w morderstwach czy nałogach wcale nie sprawi, że ludzie, widzący swoje odbicie w postaci z książki, zaczną szukać ich pomocy, a będą próbowali rozwiązywać wszystko na własną rękę. Nie jest to dobra maniera i mam nadzieję, że autor z czasem odejdzie od tego schematu, bo chociaż w swoich książkach podkreśla niezwykle ważne problemy, wcale nie zachęca takimi zabiegami do szukania pomocy u specjalisty. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt; &lt;h3&gt;Cytaty warte wyszczególnienia:&lt;/h3&gt;&lt;blockquote&gt;Władza… Czasem odnoszę wrażenie, że jej pragnienie ludzie mają we krwi, a gdy już wreszcie ją zdobędą, pokazują swoją prawdziwą twarz. &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Jeśli komuś bardzo zależy na tym, by cię zgnoić, to i tak to zrobi.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Jeżeli ktoś wyklucza cię z powodu twojej inności, to robi to tylko dlatego, że uważa cię za zagrożenie.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Żeby zrealizować marzenia, trzeba ciężko pracować. A żeby praca przynosiła efekty, musi być wykonywana w pełnym skupieniu. Nie możemy pozwalać na to, by przyszłość nas rozpraszała.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;[…] uważam, że dzisiejsza młodzież jest niezrozumiana i ustawiana na wiele zagrożeń. Żyjemy w czasach, w których nastolatkowie muszą się zmagać z ogromną presją i wygórowanymi oczekiwaniami.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Wszyscy marzą o tym, by wyróżnić się w tłumie ślepo podążającym za tym samym. Social media tworzą wizję idealnego świata, która tylko nasila kompleksy młodych, uzmysławia im, ze nie mogą okazywać słabości, i sprawia, że pragną czegoś, co nie istnieje.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Kreowana w Internecie iluzja sprawia, że młodzi są niezadowoleni ze swojego życia. Nastolatkowie tłumią emocje, z którymi ewidentnie sobie nie radzą. &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;— Dorośli często nie rozumieją swoich dzieci. […] Oczekują od nich coraz więcej i są przekonani, że dzisiejsza młodzież nie ma praktycznie żadnych zmartwień. &lt;br /&gt;— A do tego karzą nas za to, że nie znamy dawnych realiów – zauważa Najdowska. – Tylko czy naprawdę musimy je znać? Żyjemy tu i teraz, mamy własne przemyślenia, wrażliwość i nastawienie do świata.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Nastolatkom nie można ufać. Nie są już dziećmi, które zachowują się nieprzewidywalnie, ale niezbyt szkodliwe. Nie są też dorośli. Często nie zdają sobie sprawy z tego, że zabawa dobiegła końca i każdy nieprzemyślany krok może zaważyć na ich przyszłości.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Wierzę, że tylko szczęśliwa kobieta może być naprawdę dobrą matką. &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Co to za życie, jeśli bronisz się przed miłością?&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Gdy odzyskałam przytomność, wydawało mi się, że trafiłam do nieba. Teraz wiem, że jestem w piekle. Piekle zwanym życiem.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Kobiety, które poświęcają się dla dzieci, zapominają o tym, że pewnego dnia ich pociechy wyfruną z gniazda, a one zostaną same. Nie są na to przygotowane. &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Jest jednak coś dużo gorszego niż kompromitacja – życie w strachu przed nią.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Nawet najgorsza prawda jest lepsza od życia w ciągłej niepewności.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Ludzie uwielbiają przypinać innym łatki. Niedoszła samobójczyni zawsze będzie niedoszłą samobójczynią. Większości z nas nie obchodzą czyjeś motywacje. Wolimy oceniać na podstawie tego, co widzimy.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Nie ma w życiu nic gorszego niż związek, w którym tylko jedna osoba angażuje się na sto procent. Zawsze to ona prędzej czy później kończy ze złamanym sercem.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Tylko czy warto żałować miłości? Przecież wszyscy jej pragniemy. Sęk w tym, że nie każdemu dane jest w pełni się nią cieszyć. Miłość bywa piękna, ale uczucia powierzone nieodpowiedniej osobie stają się destrukcyjne.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='https://ksiazka-i-pioro.blogspot.com/feeds/5178232908317691221/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://ksiazka-i-pioro.blogspot.com/2021/04/nie-wiesz-wszystkiego-marcel-moss.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='https://www.blogger.com/feeds/6217929634669794077/posts/default/5178232908317691221'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='https://www.blogger.com/feeds/6217929634669794077/posts/default/5178232908317691221'/><link rel='alternate' type='text/html' href='https://ksiazka-i-pioro.blogspot.com/2021/04/nie-wiesz-wszystkiego-marcel-moss.html' title='Nie wiesz wszystkiego - Marcel Moss'/><author><name>Unknown</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://1.bp.blogspot.com/-VdX5M-6iOfs/YFUqoRXGpXI/AAAAAAAAESE/0hdWnTOpscYx5vPtqWk_nbOwNUsqND6GwCLcBGAsYHQ/s72-c/9799906677097-1.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6217929634669794077.post-8917233451563874166</id><published>2021-03-19T23:20:00.011+01:00</published><updated>2021-03-20T12:22:55.320+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="J. D. Barker"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kryminał"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="literatura amerykańska"/><title type='text'>Czwarta małpa - J. D. Barker</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;float: left;&quot;&gt;&lt;img style=&quot;width: 250px;&quot; src=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-KL8AupXsWaA/YEoQUvYtmVI/AAAAAAAAD9Q/fJB07LVUckAUrh8Q7bpXKIUVHSiRnJGvwCLcBGAsYHQ/s16000/630802-352x500.jpg&quot; /&gt;&lt;/div&gt; &lt;div style=&quot;text-align: right;&quot;&gt;&lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img class=&quot;black&quot; src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img class=&quot;black&quot; src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img class=&quot;black&quot; src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;&lt;/div&gt; &lt;div style=&quot;padding-left: 265px;&quot;&gt;&lt;b&gt;Tytuł:&lt;/b&gt; Czwarta małpa&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł oryginału:&lt;/b&gt; The fourth monkey&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Autor:&lt;/b&gt; J. D. Barker&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo:&lt;/b&gt; Czarna Owca&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pierwsze wydanie:&lt;/b&gt; 2017 / w Polsce: 2018&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Liczba stron:&lt;/b&gt; 432&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Cykl:&lt;/b&gt; Sam Porter&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Rodzaj:&lt;/b&gt; kryminał &lt;/div&gt; &lt;blockquote style=&quot;margin-left: 265px; width: 295px; text-align: justify;&quot;&gt;— Efektowne zakończenie życia seryjnego zabójcy – rzucił cicho Porter.&lt;br /&gt;— Ci naprawdę sprytni, którym udaje się tak długo wymykać policji, w końcu chcą, żeby ludzie ich poznali. Pragną uznania dla swoich dokonań. Gdybyś był #4MK, chciałbyś umrzeć ze świadomością, że świat nie wie, kim byłeś? – Watson pokręcił głową. – Jasne, że nie. I jeśli nie dawałeś się złapać tak długo, chciałbyś wykrzyczeć swoje imię z dachu. Nic mu nie możemy zrobić, a on zapisze się na kartach historii.&lt;br /&gt;Porter wiedział, że dzieciak się nie mylił.   &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;  &lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;  Sam Porter, policjant z wydziału zabójstw, zostaje niespodziewanie wezwany do wypadku potrącenia pieszego przez autobus. I chociaż pozornie zdawałoby się, że nie jest to sprawa, którą powinien się interesować – wszystko zmienia się w momencie, w którym przy mężczyźnie znaleziona zostaje biała paczka przewiązana czarnym sznureczkiem, w której znajduje się ludzkie ucho. Wtedy jasnym staje się, że policja nie ma do czynienia ze zwykłą ofiarą śmiertelną – a z Zabójcą Czwartej Małpy. Wygląda na to, że walczący z rakiem mężczyzna postanowił zakończyć swoje życie na własnych warunkach. Jednak nie zmienia to faktu, że gdzieś uwięziona jest dziewczyna, którą #4MK porwał przed wypadkiem. Zaczyna się wyścig z czasem, w której Porter wraz z grupą detektywów stara się przejrzeć przebiegły umysł zabójcy, który umykał im już od pięciu lat, i dotrzeć do dziewczyny, zanim umrze z wycieńczenia i odwodnienia. Sprawa jednak zdaje się bardziej skomplikowana niż się wydawała – a policja po raz kolejny daje się wciągnąć w dokładnie przemyślaną grę stworzoną przez Czwartą Małpę.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Tak naprawdę ciężko mi powiedzieć coś konkretnego o tej książce. Nie dlatego, że jest zła – wręcz przeciwnie, im dalej w nią brnęłam, tym bardziej byłam pod wrażeniem, jak autor wszystko zaplanował i zaskakiwał mnie na każdym kroku – ale dlatego, że jest ona w pewnym sensie… nudna. A raczej to styl pisania autora wprowadza strasznie senny nastrój do całej intrygi. A szkoda. Bo fabuła mogłaby zaliczać się do jednej z najlepszych, gdyby nie to, że ta ciągła senność nadaje się idealnie do czytania do poduszki i zaledwie przez kilkadziesiąt ostatnich stron pojawił się przebłysk, w którym naprawdę byłam zaciekawiona i nie mogłam się oderwać od książki. Drugim minusem jest pozbawiony charakteru główny bohater. Jest przedstawiony tak nijako, że nie potrafię zdefiniować dokładnie, jaki on jest. Jedyną jego szczególną jest dla mnie to, że stracił żonę i nie może się z tym pogodzić – jest to pokazane bardzo dokładnie i jestem w stanie uwierzyć w jego żal. Niestety, nie potrafię uwierzyć autorowi w to, że Sam Porter jest błyskotliwy i był w stanie jako jedyny z zespołu połączyć kropki pozostawione przez zabójcę, bo… jedyne, co robi, to chodzi z miejsca na miejsce i czyta pamiętnik. Całe śledztwo toczy się jakby w tle, a uwagę bardziej przyciągają dwa inne wątki – pamiętnika zabójcy, który znaleziony został przez potrąconym mężczyźnie i opisuje dzieciństwo #4MK, oraz desperacka próba przeżycia porwanej dziewczyny – Emory Connors. Ale po kolei.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Na temat Sama Portera już się wypowiedziałam i uznam ten temat za zamknięty – nie wiąże się z nim dosłownie nic interesującego. Postacią, która najbardziej zaintrygowała mnie w całej książce, jest zabójca oraz jego wspomnienia z dzieciństwa. Już na samym początku powiedziane jest, iż posiada on bardzo wysoki iloraz inteligencji. Czytelnik spodziewa się raczej jakiegoś psychopaty, przebiegłego, znającego doskonale ludzi, lecz nieczułego na emocje i zawsze będącego o krok przed. Po zapoznaniu się z treścią, jestem w stanie powiedzieć, że ta postać odbiega dalece od osobowości psychopatycznej, a na sposób postrzegania świata wpłynęło na niego wychowanie wyniesione z rodzinnego domu, oraz nauki zaszczepione przez ojca. Pokazany jest bardzo długi proces stawania się #4MK i uczenia się na własnych błędach. Nie jest on postacią idealną – popełnia błędy i zdarzają się sytuacje, które go zaskakują, lecz wcale nie odbierają mu one inteligencji i przebiegłości, raczej sprawiają, iż postać wydaje się jeszcze bardziej ludzka i prawdziwa, i jestem w stanie uwierzyć, że przez pięć lat wodził policję za nos do tego stopnia, że przez ten czas nie wpadli na jego trop ani nie wiedzieli nawet, jak wygląda.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Drugą postacią wartą uwagi jest Emory Connors – zaledwie piętnastolatka, która zostaje porwana przez Zabójcę Czwartej Małpy i która przez ten cały czas stara się walczyć o przetrwanie. Chociaż nie miała zbyt wielkiego pola do popisu, jej perspektywa jest przedstawiona tak interesująco, że czytelnik naprawdę chce śledzić jej losy i jej walkę, oraz paniczny strach zaczynający przeradzać się w szaleństwo i rozmowę z głosem we własnej głowie – głosem, który z czasem zaczyna stawać się zdradziecki. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Interesujący są dla mnie także rodzice Zabójcy Czwartej Małpy, którzy tworzą dość niespotykany duet pełen nienagannych manier – choć jest to tylko przykrywka dla twardych zasad, których złamanie karane jest bardzo boleśnie, niejednokrotnie poprzez przelew krwi. Zaskoczyło mnie powiązanie Emory Connors z zabójcą i jego motywem wycelowanym w ojca dziewczyny. Zachwycił mnie także fakt, że tak marne poszlaki jak para niepasujących butów, siedemdziesiąt pięć centów w kieszeni ofiary, kwit z pralni oraz zegarek mogą stanowić jednocześnie tak ważne elementy układanki, że ich zlekceważenie skończyć mogłoby się naprawdę tragicznie w skutkach.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Chociaż sam główny bohater mnie nie urzekł, a styl pisania autora raczej usypiał, uważam książkę za bardzo dobrą i chętnie sięgnę po kolejne części cyklu, z nadzieją, że J.D.Barker zaskoczy mnie jeszcze nie raz.  &lt;/div&gt;&lt;br /&gt; &lt;h3&gt;Cytaty warte wyszczególnienia:&lt;/h3&gt;&lt;blockquote&gt;Czasami życie wchodzi nam w drogę, wie pan? Niekiedy trzeba zrobić coś dla większego dobra.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Kobiety zdawały się mieć bezkresne zasoby łez. Zalewały się łzami z taką łatwością, pod wpływem najsłabszej emocji. Z mężczyznami tak nie było. Rzadko płakali, przynajmniej z powodu emocji. W ich wypadku wyzwalaczem był ból; to on odkręcał kurek do końca. Kobiety doskonale radziły sobie z bólem, ale nie z emocjami. Mężczyźni radzili sobie z emocjami, ale nie z bólem. Różnice były niekiedy subtelne, niemniej istniały.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Jeśli ktoś zobaczy lub usłyszy coś złego, niewiele może z tym począć. Jeżeli ktoś powie coś złego, jest za to odpowiedzialny, ale kiedy zrobi coś złego… gdy dopuści się złego czynu, nie ma miejsca na przebaczenie.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;I szczury wcale nie roznoszą wścieklizny. W Stanach jeszcze nigdy nie odnotowano przypadku zarażenia się wścieklizną wskutek ugryzienia przez szczura. To mit. Dzięki niemu lepiej się czujemy, kiedy je zabijamy. Wyobrażasz sobie, jakie brudne byłoby to miasto, gdyby szczury nie zjadały śmieci? Jeśli pytałbyś mnie o zdanie, prawdziwą plagą są ludzie. To oni robią takie rzeczy.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Kiedy ktoś jest w opałach, spodziewa się, że ktoś mający władzę mu pomoże. I czeka na to. Prawdopodobnie bierze się to stąd, że tak się dzieje w filmach i telewizji. W ostatniej chwili zawsze pojawia się bohater, udaremnia popełnienie przestępstwa i ratuje ofiary od pewnej śmierci, gdy wszystkie inne opcje się wyczerpały. Potem pojawiają się łzy, być może uścisk, następnie przerwa na reklamy i program się kończy. W rzeczywistości to tak nie wygląda.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;W realnym życiu tylko ty możesz ocalić samego siebie.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Czasami lepiej nie być najbystrzejszym w grupie. Niektórzy ludzie boją się bystrych osób. Jeżeli zniżysz się do ich poziomu, zaakceptują cię. Życie jest łatwiejsze, kiedy wtapiasz się w tłum.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Co to za życie, jeżeli nie możesz być sobą w obecności przyjaciół i rodziny?&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Żadne boże stworzenie nie lubi być w niewoli. Nie ma znaczenia, czy jest to robak, gryzoń, czy najsilniejszy z ludzi. Nawet jeśli zamkniesz żywą istotę w klatce pełnej jej ulubionego pożywienia i dasz jej wygodne miejsce do odpoczynku, będzie chciała się uwolnić.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Dorośli rzadko kiedy przyjmują pomoc ze strony dzieciaków. Wielu z nich w ogóle ich nie zauważa. Dzieci gubią się na tle życia, podobnie jak zwierzęta i starzy ludzie. &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Młodzi ludzie zaczynają jako niewidzialni i powoli nabierają kształtów, coraz solidniejszych po przekroczeniu dziesiątego roku życia, by w końcu wkroczyć w spektrum widzialne. Pyk! Pewnego dnia się pojawiasz i ludzie zwracają na cibie uwagę, widzą cię.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Kiedy rodzą się dzieci, życie przestaje się kręcić wokół ciebie i kręci się wyłącznie wokół nich. Jesteś gotów zrobić dla nich wszystko.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Dobrze jest stawiać przed sobą wyzwania, nie sądzisz?&lt;/blockquote&gt;  </content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='https://ksiazka-i-pioro.blogspot.com/feeds/8917233451563874166/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://ksiazka-i-pioro.blogspot.com/2021/03/czwarta-mapa-j-d-barker.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='https://www.blogger.com/feeds/6217929634669794077/posts/default/8917233451563874166'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='https://www.blogger.com/feeds/6217929634669794077/posts/default/8917233451563874166'/><link rel='alternate' type='text/html' href='https://ksiazka-i-pioro.blogspot.com/2021/03/czwarta-mapa-j-d-barker.html' title='Czwarta małpa - J. D. Barker'/><author><name>Unknown</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://1.bp.blogspot.com/-KL8AupXsWaA/YEoQUvYtmVI/AAAAAAAAD9Q/fJB07LVUckAUrh8Q7bpXKIUVHSiRnJGvwCLcBGAsYHQ/s72-c/630802-352x500.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6217929634669794077.post-6305966538253844328</id><published>2021-03-10T23:03:00.003+01:00</published><updated>2021-03-10T23:16:29.021+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="literatura polska"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Marcel Moss"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="obyczajowe"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="psychologiczne"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="thriller"/><title type='text'>Nie krzycz - Marcel Moss</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;float: left;&quot;&gt;&lt;img style=&quot;width: 250px;&quot; src=&quot;https://funkyimg.com/i/3bktb.jpg&quot; /&gt;&lt;/div&gt; &lt;div style=&quot;text-align: right;&quot;&gt;&lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img class=&quot;black&quot; src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img class=&quot;black&quot; src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img class=&quot;black&quot; src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img class=&quot;black&quot; src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img class=&quot;black&quot; src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;&lt;/div&gt; &lt;div style=&quot;padding-left: 265px;&quot;&gt;&lt;b&gt;Tytuł:&lt;/b&gt; Nie krzycz&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Język oryginału:&lt;/b&gt; polski&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Autor:&lt;/b&gt; Marcel Moss&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo:&lt;/b&gt; Filia&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pierwsze wydanie:&lt;/b&gt; 2020&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Liczba stron:&lt;/b&gt; 352&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Cykl:&lt;/b&gt; Trylogia hejterska&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Rodzaj:&lt;/b&gt; thriller, kryminał, literatura psychologiczna &lt;/div&gt;&lt;br /&gt; &lt;blockquote style=&quot;margin-left: 265px; width: 295px; text-align: justify;&quot;&gt;— Pobudka, śmieciu!&lt;br /&gt;Stawiam stopę na zimnej posadzce i patrzę z góry na ukrytą w mroku postać. W pomieszczeniu pali się tylko jedna żarówka. Nawet śmieć nie zasłużył na to, by przesiadywać godzinami w egipskich ciemnościach. Teraz siedzi skulony w kącie i drapie się po wychudzonym udzie, które wczoraj przyjęło kilkadziesiąt udeżeń pasem. Nie patrzy w moją stronę. Myśli, że kontakt wzrokowy może mnie sprowokować, jak psa. Nie rozumie, że na ostrożność jest już za późno. Miarka dawno się przebrała.    &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt; &lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;  Recenzja może zawierać spoilery&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Przez zaciągnięte przez byłego męża długi oraz nasilającą się trudną sytuację rynkową spowodowaną pandemią koronawirusa, Anita, przyjaciółka Ewy, zostaje bez pracy i kończą jej się ostatnie oszczędności. W tym czasie właściciel mieszkania, które wynajmuje, postanawia akurat podnieść jej czynsz ze względu na „trudną sytuację”. Pogrążona w długach i pełna desperacji kobieta zaczyna poszukiwanie pracy, lecz nie dostaje żadnej odpowiedzi – aż w końcu dostaje dziwną propozycję od ręki, dzięki której może zarobić tysiące i odbić się wreszcie z dna – wystarczy, że zostanie zawodowym hejterem, plującym jadem w Internecie w tę stronę, która zostanie opłacona. Tymczasem paranoja Ewy zdaje się narastać i nie może pozbyć się obsesyjnych myśli, że wszystkie jej zbrodnie wkrótce wyjdą na jaw i to tylko kwestia czasu, kiedy policja połączy ją z dwoma dziwnymi zaginięciami. Aby się wybielić, wysyła w imieniu Martyny wiadomość do Michała – wiadomość, która może zmienić całkowicie jego życie i sprawić, że uwolni się nareszcie od wiecznej tyranii swojej żony. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Przyznając wprost i szczerze – po ocenach i opiniach tej książki miałam wobec niej duże oczekiwania. I być może dlatego bardzo się na niej zawiodłam.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;W tej recenzji chciałabym zrobić podsumowanie całej „Trylogii Hejterskiej”. A skoro znamy już całą historię, mogę pozwolić sobie na rzucenie pełnego światła na przedstawienia niektórych problemów – i nie wykluczam, że w trakcie moich rozważań mogą pojawić się spoilery. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Zacznę może od samego początku, czyli od tytułu cyklu „Trylogia Hejterska”. Jeśli autor chciał zwrócić uwagę na hejt przelewający się w Internecie, zrobił to w dość nieudolny sposób, bo tak naprawdę dopiero w ostatniej części, i to też nie za bardzo. Oczywiście, każdy rozdział poprzedzony jest hejterskim komentarzem odnoszącym się do wydarzeń z rozdziału – i o ile na początku ten pomysł był dość ciekawy, tak później okazał się strzałem w kolano, bo wystarczyło przeczytać ten komentarz, żeby odgadnąć, co stanie się w dalszej części rozdziału. Sam fakt hejtu w sieci przewija się w dwóch pierwszych częściach gdzieś w tle. Dopiero kiedy Anita dostaje pracę jako zawodowa hejterka, dowiadujemy się czegoś więcej na jej temat – że istnieją takie instytucje, że są ludzie, którzy faktycznie na tym zarabiają, i że takie narzędzie może służyć jako anty-promocja firmy lub osoby. Oraz, że taki hejterski komentarz ma ogromną siłę przebicia. Oraz, że wystarczy tylko chwila nieuwagi, a jakiś wystarczająco zawzięty w sobie natręt będzie w stanie wytropić nas w sieci i dowiedzieć się o nas wszystkiego – włącznie z adresem zamieszkania. Jest to ładne nakreślenie, że w Internecie nikt tak naprawdę nie jest anonimowy, choć mógłby założyć nawet tysiąc fałszywych kont i podawać się za zupełnie inne osoby, i ma to swoje dobre i złe strony. Złe – bo tak naprawdę pojęcie prywatności nie istnieje. I dobre – bo tak naprawdę pojęcie prywatności nie istnieje. Możemy tak stać się ofiarami prześladowania, jak i dzięki Internetowi znaleźć przestępcę. Przychodzi mi na myśl sprawa Luci Magnotty, podczas której internauci namierzyli chłopaka dzięki wyłapanym szczegółom z nagrań i zdjęć zrobionych klatka po klatce. Jednak nadal wydaje mi się, że potencjał do opowiedzenia o problemie hejtu jest zupełnie niewyczerpany, a zaledwie ruszony. Był ładną, chwytliwą nazwą, ale żeby poruszał coś więcej – tego nie jestem w stanie powiedzieć. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Mam też poważne zastrzeżenia co do kreacji postaci i konsekwencji ich prowadzenia. Zacznę chyba od, moim zdaniem, najlepszej – czyli od Agaty. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Agata jest sadystką, której nienawidzi się od pierwszych stron. Jest zdolna do wszystkiego. Gnębi swojego męża dla własnej przyjemności i krok po kroku odbiera mu prawo do człowieczeństwa. Zaczynając od wyrzucenia go z sypialni, przechodząc przez zabranianie mu kąpieli w wannie – odświeżyć się mógł jedynie na macie przy umywalce – następnie zmuszając go do mieszkania na strychu, zabronienia mu wychodzenia z pokoju bez pozwolenia żony, doprowadzenia do utraty pracy i zabronienia mu poszukania następnej, odebrania mu telefonu i innych środków komunikacji, aż po uwięzienie w piwnicy, bicie, wydzielanie porcji jedzenia i ustawienie wiaderek w kącie w ramach toalety. Jednak w oczach społeczeństwa jest doskonałą osobą, która jest prawdziwym skarbem w rodzinie – która dba i kocha swojego męża, jest wspierająca dla swoich teściów, oraz osiąga bardzo wiele sukcesów w sferze zawodowej. Nikt nie wierzy Michałowi, że tak doskonała istotka może być katem, i że to Michał w tym wszystkim jest ofiarą. Moim zdaniem postać Agaty jest poprowadzona w całej trylogii najlepiej. Na początku czytelnik zastanawia się, jak taki potwór może w ogóle istnieć w świecie, jak to jest możliwe, że tak zgrabnie manipuluje ludźmi, aby tańczyli jak im zagra. Dopiero z czasem zaczyna się poznawać historię Agaty od wczesnego dzieciństwa. I na samym początku „Agata z teraźniejszości” i „Agata z przeszłości” wydają się zupełnie różnymi osobami. Kiedy nienawidzi się tą pierwszą, tej drugiej się współczuje – i tym bardziej z zapartym tchem czeka się na rozwój zdarzeń. Jest to najbardziej konsekwentnie poprowadzona postać i najbardziej logicznie wypracowany schemat myślowy. Ponieważ mężczyźni zabrali jej wszystko – włącznie z marzeniami, wolnością, ukochanymi osobami, aż do godności i własnej wartości, Agata zaczęła nimi gardzić. Autor ukazał, że pod przykrywką idealności kryje się tak naprawdę złamana osoba, która tylko poprzez gnębienie i uzależnienie od siebie drugiej osoby może poczuć się wartościowa. Jest to tragedia osoby, której życie nie szczędziło razów, lecz mimo wszystko ona postanowiła nie poddać się, a walczyć i stać się zupełnie niezależna.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Skoro o Agacie była mowa, to dobry moment, aby poruszyć postać Michała, która według mnie jest dość… dziwna i sprzeczna. Przypuszczam, że autor próbował wykreować go na ofiarę syndromu sztokholmskiego – z tym, że nie do końca udało mu się dobrze ująć tę przypadłość. Michał nienawidzi Agaty za to, co mu zrobiła, nie rozumie jej, uważa ją za swojego wroga i stara się jej za wszelką cenę pozbyć, nie ma tu żadnego cienia sympatii wobec niej. Natomiast kiedy role się odwracają, postanawia się na niej zemścić – nadal nie uważam tego jako wyraz sympatii do niej ani postawienie się na jej miejscu. Michał nie miał nadziei, że Agata się zmieni, nie ufał jej i nawet tak zwane „miodowe miesiące” występujące podczas sytuacji przemocowych nie sprawiały, że zaczynał wierzyć, że wszystko będzie dobrze. A jeśli zaczynał, to bardzo szybko tracił tę nadzieję i nawet nie próbował tłumaczyć swojej żony, jawnie przed sobą nazywał ją potworem. Nadal nie jest dla mnie jasne, co takiego zaszło w jego głowie, że nagle się od niej uzależnił i stwierdził, że jest taki sam, jak ona. Być może autor chciał dobrze, ale mu nie wyszło, nie przekonał mnie do tego, że Michał nagle wpadł w syndrom sztokholmski. Tak samo zakończenie całej trylogii jest według mnie strasznie okrutne i niesprawiedliwe, i niejako gloryfikuje tę toksyczną relację. Podejście Michała i Agaty do całeg związu na zasadzie „hihihi, jesteśmy takie krejzolki” zdecydowanie nie jest odpowiednim odniesieniem do problemu sadyzmu i przemocy domowej. Może gdyby byli nastolatkami i właśnie wypalali skręta za plecami rodziców. Ale nie w sytuacji tak patologicznej. Można to też tłumaczyć, że skoro nikt Michałowi nie uwierzył, że jest bity i poniżany, sytuacja go zmusiła do takiego przystosowania się, ale to nadal nie jest przekonująca przemiana. Ogromnym zarzutem jest dla mnie też fakt, że Michał nie zareagował w żaden sposób na wieść o tym, że Martyna – osoba, z którą wiązał spore nadzieje, z którą łączyła go emocjonalna więź – nie żyje. Ale to nie jest jedyne moje zastrzeżenie do braku jakiegokolwiek ludzkiego odruchu wobec nagłych i trudnych wydarzeń. Ale o tym później.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Dość świeżą bohaterką w serii jest Anita, która pojawia się dopiero w drugiej części trylogii, jako postać drugoplanowa, a staje się pierwszoplanową podczas ostatniej książki. Moim zdaniem miała dość spory potencjał do wykorzystania – Anita ma duży problem z otoczeniem i pragnieniem bycia akceptowaną, panicznie boi się być sama i jest w stanie wybaczyć nawet byłej przyjaciółce zdradę, byleby tylko nie zostać na lodzie zupełnie bez nikogo. Jest to temat, który warto poruszyć – ale zamiast tego fabuła skupia się na jej problemach finansowych oraz poszukiwaniu pracy. Niestety, jest ona wykorzystana w zasadzie tylko po to, żeby jakoś nawiązać, że nazwa „Trylogia Hejterska” to nie jest tak zupełnie bez sensu. Moim zarzutem odnośnie fabuły jest także to, że właściciel mieszkania nie może podnieść czynszu przez swoje „widzimisię” – muszą być ku temu przesłanki, inwestycja, polepszenie warunków mieszkania, ale na pewno nie powód, że „zorientował się, że za mało sobie liczył za mieszkanie”.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Natomiast Ewa jest postacią, która według mnie nie ma żadnego prawa istnieć w świecie rzeczywistym. Ponadto, występuje w trzech książkach, i w każdej części pokazana jest zupełnie inaczej. W pierwszej – jako biedna, zastraszona istota, która nie chce zrobić nic złego, ale musi, bo jest szantażowana. W drugiej – jako depresyjna alkoholiczka, ale też na tyle chora i bezwzględna, aby posunąć się do ostateczności. W trzeciej – jako zapracowana bizneswoman, która powoli zaczyna układać sobie pełne sukcesu życie. Należy nadmienić, że Ewa jest psychoterapeutką, która  od dzieciństwa ma zaburzenia obsesyjnko-kompulsywne i w sytuacjach stresowych zaczyna się drapać aż do krwi. W dodatku po tym, jak mąż ją zdradził i zostawił, zaczęła pogrążać się w problemach alkoholowych, upijać się do nieprzytomności, pić w pracy, przychodzić do niej skacowana, nie słuchać pacjentów, stalkować ludzi, popadać w toksyczną relację i wychodzić daleko poza granicę „profesjonalizmu”. Mam wrażenie, że autor nie miał pojęcia, że niełatwo jest zostać psychoterapeutą – że nie wystarczy tylko papierek i oferta pracy. Przed przyjęciem na stanowisko przyszły terapeuta sam musi przejść terapię, aby przekonać się, jak to jest być po tej „drugiej stronie”, i załatwić swoje stare rzeczy z przeszłości. Jeśli jej nie przejdzie, nie będzie miał prawa wykonywać zawodu. Ewa z zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi nie przeszłaby jej prawie na pewno. A nawet jeśli by jej się udało – podczas pracy co jakiś czas pojawiają się kontrole, i gdyby tylko ktoś wyczuł, że coś jest nie tak, że terapeutka stała się niestabilna emocjonalnie, rozpija się w miejscu pracy, zostałaby odsunięta od zawodu, ponieważ niestabilny terapeuta nie może być dobrą pomocą i oparciem dla niestabilnych ludzi szukających pomocy. Ewa wydaje się osobą, która sama tej pomocy potrzebuje. W dodatku w trzeciej części pokazuje, że jest egoistyczna i pomaga przyjaciółce tylko wtedy, kiedy jej jest to na rękę, ogółem nie interesuje się nią i poza finansową zapomogą, nie ma ochoty na wysłuchiwanie o jej problemach, Anita musi wręcz żebrać o jakąkolwiek uwagę. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Martyna w tym wszystkim wydaje się bohaterką bardzo odległą i ma się na jej temat dość podzielone zdanie – była zdecydowanie kobietą z problemami, w dodatku bezwzględną, wymagającą opieki i leczenia, z drugiej jednak strony – niektóre jej intencje były szczere i dobre.  &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Nie mogę tutaj nie wspomnieć o tym, że na cztery bohaterki płci żeńskiej, trzy zostały zgwałcone – i dwie wyszły z tego bez większej traumy. Znaczy, oczywiście, popłakały sobie, wzięły prysznic, po czym wyszły na miasto jakby nic się nie stało, nie miały problemów z zaufaniem ani układaniem sobie życia z mężczyznami, absolutnie żadnej refleksji. Mam wrażenie, że autor używał gwałtu jako „symbolu” największego poniżenia kobiety. Albo największej przemocy mężczyzny. Nie jestem pewna, ale w obu wersjach wyszło to bardzo kiepsko i nie najlepiej świadczy to o obu płciach. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Mogę też zarzucić autorowi podążanie schematami. Druga część była bardzo podobna do pierwszej – przewijające się problemy alkoholowe, rozwody, depresja, samotność, stalking, upijanie się w miejscu pracy, doprowadzenie do sytuacji krytycznej. Jakikolwiek bardziej oryginalny pomysł autor „zużył” na Agatę i jej przeszłość – i to trzeba docenić, jest bardzo dopracowana i wiarygodna. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Moss poruszył też zupełnie nowy temat z zakresu przemocy seksualnej, mianowanie zmuszanie młodych kobiet do prostytucji i szantażowanie ich opinią najbliższych osób, iż pokaże im się nagrania z gwałtów i „ciekawe, co pomyślą, kiedy zobaczą, jaka jesteś puszczalska”. Przy okazy nakreśla również, jak często nie wierzy się ofiarom przemocy i stara się tłumaczyć oprawcę – albo śmieje się ofierze prosto w twarz, tłumacząc, że sama sprowokowała, bo zachowała się nie tak, ubrała się nie tak, zgodziła się na coś albo nie umiała się sama obronić. Albo była po prostu ładna i w złym miejscu.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Cała seria ma i plusy, i minusy. Chociaż pierwszą częścią byłam zachwycona, kolejne utwierdzały mnie w przekonaniu, że autor nie ma zbyt wiele więcej do powiedzenia. Jedynie powielał kolejne schematy umieszczone w poprzednich częściach. Nie mogę się też powstrzymać od myśli, że ostatnia część została stworzona strasznie niechlujnie i jeśli korekta w ogóle widziała ten tekst, to wzięła pieniądze za nic, bo bardzo często pojawiają się widoczne błędy językowe. Wręcz zaśmiałam się pod nosem, kiedy w zupełnie poważnej sytuacji przeczytałam „przemyłam twarz zimną głową”. Jakby potraktować to dosłownie, jest to dość upiorna wizja. Niepodważalnym plusem jest fakt, że książkę czyta się szybko, autor nie używa skomplikowanego języka i całą książkę można połknąć w dwa wieczory. Nieczęsto także spotyka się niejasnych i często niezbyt dobrych bohaterów, których losy mimo wszystko chce się śledzić. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Nie chcę zbyt pochopnie stwierdzać, że autor miał pomysł tylko na jedną część, a resztę pisał dla pisania. Na półce w kolejce czeka na mnie kolejna książka Marcela Mossa, tym razem nie zawarta w żadnym cyklu – być może w niej autor zawarł jakiś świeży pomysł, tym bardziej, że zdobyła 10. miejsce w rankingu na książkę roku 2020. Sama lektura zresztą nie była dla mnie męcząca, raczej powodowała westchnięcie, kiedy dostrzegałam sprzeczności w fabule czy kreacji bohaterów.  &lt;/div&gt; &lt;h3&gt;Garść cytatów:&lt;/h3&gt;&lt;blockquote&gt;W dzisiejszym świecie nie liczy się prawda. Liczy się to, kto najgłośniej krzyczy.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Jesteśmy tak przyzwyczajeni do przelewającego się przez internet hejtu, że nikt się nie przejmuje ofiarami agresji. Tymczasem one istnieją. Z zagryzionymi do krwi wargami i przekrwionymi od płaczu oczami godzinami wpatrują się w przepełnione jadem komentarze. A potem się poddają i pozwalają furii przejąć kontrolę nad ich umysłami. Stają się takimi samymi potworami jak ich oprawcy. I pragną tylko jednego. Zemścić się natych, którzy próbowali wgnieść ich w ziemię.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Czasem trzeba kilka razy wymazać przeszłość, by móc ruszyć naprzód. &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Nie ma znaczenia, czy obrażamy kogoś w sieci, czy w cztery oczy. Nienawiść jest wszędzie taka sama. I tak samo boli.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;A co, jeśli wszyscy ludzie są szaleńcami, tylko niektórzy perfekcyjnie to ukrywają?&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Największymi zwycięzcami są ci, którzy triumfują w milczeniu.&lt;/blockquote&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='https://ksiazka-i-pioro.blogspot.com/feeds/6305966538253844328/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://ksiazka-i-pioro.blogspot.com/2021/03/nie-krzycz-marcel-moss.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='https://www.blogger.com/feeds/6217929634669794077/posts/default/6305966538253844328'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='https://www.blogger.com/feeds/6217929634669794077/posts/default/6305966538253844328'/><link rel='alternate' type='text/html' href='https://ksiazka-i-pioro.blogspot.com/2021/03/nie-krzycz-marcel-moss.html' title='Nie krzycz - Marcel Moss'/><author><name>Unknown</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6217929634669794077.post-6765395589650352514</id><published>2021-03-06T00:26:00.000+01:00</published><updated>2021-03-06T00:26:02.905+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Alex North"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kryminał"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="literatura brytyjska"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="obyczajowe"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="psychologiczne"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="thriller"/><title type='text'>Szeptacz - Alex North</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;float: left;&quot;&gt;&lt;img style=&quot;width: 250px;&quot; src=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-3CgpeHc_890/YDjYvXSlXOI/AAAAAAAADtE/RuplY0hMIlIaC3inq7a8XPzgUBWNc2SfgCLcBGAsYHQ/s16000/szeptacz-b-iext55069603.jpg&quot; /&gt;&lt;/div&gt; &lt;div style=&quot;text-align: right;&quot;&gt;&lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img class=&quot;black&quot; src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img class=&quot;black&quot; src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;&lt;/div&gt; &lt;div style=&quot;padding-left: 265px;&quot;&gt;&lt;b&gt;Tytuł:&lt;/b&gt; Szeptacz&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł oryginału:&lt;/b&gt; The Whisper Man&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Autor:&lt;/b&gt; Alex North&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo:&lt;/b&gt; Muza&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pierwsze wydanie:&lt;/b&gt; 2019&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Liczba stron:&lt;/b&gt; 480&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Rodzaj:&lt;/b&gt; thriller, kryminał, literatura obyczajowa &lt;/div&gt; &lt;blockquote style=&quot;margin-left: 265px; width: 295px; text-align: justify;&quot;&gt;  W pewnym momencie natrafiłem na lekko pożółkły kawałek papieru. Jedna z krawędzi była poszarpana, więc najprawdopodobniej trzymałem w dłoni kartkę wyrwaną z kołonotatnika. Od razu rozpoznałem charakter pisma Rebekki. To był wiersz, który napisała dawno temu, jeszcze jako nastolatka, o czym świadczył wyblakły atrament. Zacząłem czytać:&lt;br /&gt;Jeśli drzwi nie zamkniesz w porę, &lt;br /&gt;  szeptać zacznie ktoś wieczorem.&lt;br /&gt;  Jeśli na dwór wyjdziesz sam, &lt;br /&gt;  złego pana spotkasz tam. &lt;br /&gt;  Jeśli okno uchylisz choć trochę, &lt;br /&gt;  pukanie w szybę usłyszysz przed zmrokiem. &lt;br /&gt;  Jeśli jesteś sam i miewasz się źle, &lt;br /&gt;  pan Szeptacz na pewno odwiedzi cię.   &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt; &lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;   „Szeptacz” to kolejna książka z rodzaju eksperymentów, która zwyczajnie przykuła mój wzrok na półce sklepowej. Postanowiłam zaryzykować i dać się porwać autorowi powieści – i wcale tego nie żałowałam.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Kiedy w pozornie spokojnym i sennym miasteczku ginie Neil Spencer, śledztwo nad sprawą przejmuje nowa pani komisarz, Amanda Beck, zdeterminowana policjantka gotowa poświęcić wszystko, aby tylko odnaleźć chłopca. W śledztwo zostaje wplątany także Pete Willis – starszy policjant, który przed dwudziestu laty znalazł i złapał Szeptacza, mordercę zabijającego swoje ofiary w bardzo szczególny sposób, a prasa nadała mu pseudonim po tym, jak zdobywał zaufanie dzieci, szepcząc wieczorami pod ich oknami. Niestety, wszystko wskazuje na to, że dawna legenda zaczyna odżywać, na dodatek stara sprawa jeszcze nie została zamknięta – wciąż nie zostały odnalezione szczątki ostatniej ofiary Szeptacza, mimo że ten od bardzo dawna siedzi zamknięty za kratkami. I wszystko wskazuje na to, że więzienie wcale go nie ogranicza. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;W tym samym czasie do miasteczka przeprowadza się młody pisarz, Tom Kennedy, w nadziei, że zostawi okrutną przeszłość za sobą i po śmierci swojej żony znajdzie wspólny język z synkiem, Jakem – chłopcem o bardzo bujnej wyobraźni, który przez bardzo długie miesiące nie może się pozbyć traumy po odnalezieniu ciała swojej ukochanej mamy u szczytu schodów. Przeprowadzka do nowego domu miała być nowym początkiem. I chociaż Tomowi z początku nie podobał się upiorny dom w kształcie ludzkiej twarzy wybrany przez Jake’a, dla niego rezygnuje z własnych kaprysów i postanawia sprawić choć taki prezent swojemu dziecku. Ich relacja jednak wcale się nie poprawia, a na dodatek po tygodniu wraca problem jego wymyślonej przyjaciółki, która podążyła za nimi ze starego domu. Jakby zmartwień było mało – Jake zaczyna komunikować się także z chłopcem mieszkającym w podłodze, a na dodatek ktoś za jego oknem nocą zaczął do niego szeptać…&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Zazwyczaj, kiedy zaczynam czytać książkę, daję autorowi pewien margines szansy, aby po wprowadzeniu w świat, rozkręcił fabułę. Tutaj nie musiałam czekać – Alex North zaskoczył mnie od praktycznie każdego początku, a potem napięcie było tylko większe. Sam wstęp już zasugerował pewną tajemnicę, w której główny bohater wspomina o Panu Nocy, Chłopcu mieszkającym w podłodze, motylach i dziewczynce ubranej w dziwną sukienkę. No i, oczywiście, o Szeptaczu. Same nazwy sugerują baśniowe wręcz wątki, lecz są to tylko pozory – za tymi pięknymi tytułami kryje się rzeczywistość, i w dodatku najczęściej bardzo smutna. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Tak naprawdę w tej książce nie istnieje postać, której bym nie rozumiała. Każda, nawet drugoplanowa, jest prawdziwa, z krwi i kości, nie przekłamana. W dodatku prawie do każdej poczułam nić sympatii, pomimo ich bardzo widocznych wad i często przykrej, może nawet nieprzyjemnej przeszłości pełnej błędów i potknięć, czasem nawet przemocy i nałogów. Każda z postaci miała w powieści swój własny cel, każda była inna w bardzo interesujący sposób – a autor niesamowicie ciekawie przedstawiał ich zmagania się z kolejnymi problemami.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Tak na przykład Amanda zmagała się z ambicją i pragnieniem, aby jak najszybciej dorwać porywacza Neila Spencera. Pete zmagał się z okrutną przeszłością oraz alkoholizmem. Pierwszy raz spotkałam się z opisem osoby, która walczyła wytrwale z nałogiem oraz własnymi demonami, i tę bitwę powoli, sukcesywnie wygrywała. Niesamowite były wahania bohatera, własne przygnębiające myśli, niemożliwość pogodzenia się z samym sobą oraz – przede wszystkim – wybaczenie sobie błędów przeszłości, ciągła myśl i pragnienie, aby sięgnąć po alkohol, i to, jak powoli odnajdywał w sobie siłę, aby nawet nalaną szklankę wódki wylać do spływu i odwrócić się od nałogu. Można było wręcz poczuć jego wysiłek włożony w walkę o samego siebie, i trud, jaki mu towarzyszył w ciągłym pragnieniu, by wrócić do starych nawyków.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Z drugiej strony Tom zmaga się ze straconą miłością oraz rosnącym dystansem dzielącym go od jego syna. Chociaż sam nie miał zbyt dobrych wzorców z rodzinnego domu i nie miał pojęcia, jak zabrać się za wychowanie dziecka, starał się jak mógł. Na szczególną uwagę zasługuje także podkreślenie, że rodzicielstwo nie jest czymś pięknym, łatwym i usłanym różami. Tom bardzo często nie rozumie własnego dziecka, czasami ma go nawet dosyć, ma chęć zostać sam, tęskni za Rebekką, która zawsze umiała dogadać się z Jakem. Jednak wystarczy mu jedna czułość okazana przez syna, aby jego miłość i chęć chronienia go zwyciężyła wszystko. Tom nie jest wcale typem chojraki – wielokrotnie sam się boi, lecz wspina się na szczyty odwagi dla swojego dziecka. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Jake natomiast jest chłopcem uczęszczającym do szkoły podstawowej, o bardzo bujnej wyobraźni i zamiłowaniu do rysowania. Zawsze lepiej dogadywał się ze swoją mamą, lecz pewnego dnia znalazł ją martwą u szczytu schodów. Od tamtego czasu bał się schodzić i wchodzić na piętro – Tom musiał go przenosić, aby tylko mógł dotrzeć do swojej sypialni. Jest bardzo wrażliwym chłopcem zmagającym się z samotnością. Towarzyszy mu jego wymyślona przyjaciółka, oraz Teczka z Bardzo Ważnymi Rzeczami, z którą nie rozstaje się ani na krok po śmierci mamy. Warta uwagi jest scena, w której Jake przełamuje swoją traumę dotyczącą schodów – w której zaczyna rozumieć, że tak naprawdę nie ma się czego bać, szczerze mnie poruszyła.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Jestem zauroczona tą powieścią i żałuję, że jest to skończona historia. Autor bardzo ładnie pogrywał sobie z czytelnikiem, na początku sugerując wątki paranormalne w domu i życiu chłopca, później stopniowo je wykluczając, aby na sam koniec z powrotem zasiać ziarno niepewności, czy to aby nie było tak, jak myślało się na początku. Idealnie pasuje to do przewijającego się kilkakrotnie motywu „Wszystko kończy się tam, gdzie się zaczęło”. Moim zdaniem jest to powieść prowadząca idealny balans między wątkiem kryminalnym a obyczajowym – ani jedno, ani drugie się nudzi, żadne nie jest przedobrzone ani przesycone. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;A ja natomiast jestem pewna, że z ogromną chęcią sięgnę po drugą książkę autora, „W cieniu zła”.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Szczerze polecam „Szeptacza” każdemu, kto ceni sobie dobrą historię wraz z dobrze rozwiniętymi postaciami, ich problemami i więziami. Zagadka do końca trzyma w niepewności i chociaż kilka razy myślałam, że już wiem, co może być dalej – autor zaskakiwał mnie aż do samego końca. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt; &lt;h3&gt;Rubryka z Bardzo Ciekawymi Cytatami:&lt;/h3&gt;&lt;blockquote&gt;Ręce próżniaka kuszą diabła. Bezczynność prowadzi do złego.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Kiedy bardzo o coś zabiegasz, najbardziej wkurzający jest ktoś, kto z łatwością mógłby to mieć, lecz z jakiegoś powodu wcale nie chce.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Nie każdy, kto zachowuje się jak twój przyjaciel, naprawdę nim jest.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Czasami bitwy mają więcej sensu, kiedy ogląda się je z lotu ptaka.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Wszystko zawsze kończy się tam, gdzie się zaczęło.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;To zadziwiające, jak szybko życie wraca do normy, jeśli zaistnieje taka konieczność.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Im większy hałas, tym łatwiej wślizgnąć się gdzieś niepostrzeżenie.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;(...) najważniejsze elementy ludzkiego życia, czyli emocje, charakter i osobiste doświadczenia, stają się jeszcze bardziej wyjątkowe, kiedy ich zabraknie.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Widok szkieletu był tak niecodziennym doświadczeniem, że na początku patrzyło się na kości bez emocji. Jednak po chwili docierało do widza z niezwykłą jasnością, że śmierć zabierze nas wszystkich i już po stosunkowo krótkim czasie zostanie tylko kupka prochu i trochę przedmiotów, porzuconych tam, gdzie je zostawiliśmy.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Gdyby każdy mógł zobaczyć Boga, czy ludziom chciałoby się chodzić do kościoła?&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Z piekła można było się wydostać wieloma ścieżkami, a znakomita ich większość prowadziła w górę.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Po utracie dziecka zostawała tylko niewyobrażalna pustka.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;(…) życie zwyczajnie toczy się dalej. Ale nic w tym dziwnego. Zauważa się to jednak dopiero wtedy, gdy coś się posypie.&lt;/blockquote&gt;   </content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='https://ksiazka-i-pioro.blogspot.com/feeds/6765395589650352514/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://ksiazka-i-pioro.blogspot.com/2021/03/szeptacz-alex-north.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='https://www.blogger.com/feeds/6217929634669794077/posts/default/6765395589650352514'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='https://www.blogger.com/feeds/6217929634669794077/posts/default/6765395589650352514'/><link rel='alternate' type='text/html' href='https://ksiazka-i-pioro.blogspot.com/2021/03/szeptacz-alex-north.html' title='Szeptacz - Alex North'/><author><name>Unknown</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://1.bp.blogspot.com/-3CgpeHc_890/YDjYvXSlXOI/AAAAAAAADtE/RuplY0hMIlIaC3inq7a8XPzgUBWNc2SfgCLcBGAsYHQ/s72-c/szeptacz-b-iext55069603.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6217929634669794077.post-1451931522181502733</id><published>2021-02-25T16:36:00.000+01:00</published><updated>2021-02-25T16:36:14.898+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kryminał"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="literatura polska"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Marcel Moss"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="obyczajowe"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="psychologiczne"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="thriller"/><title type='text'>Nie patrz - Marcel Moss</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;float: left;&quot;&gt;&lt;img style=&quot;width: 250px;&quot; src=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-6jOxba7zQ8Y/YDGKB29ykJI/AAAAAAAADrc/9RmxxjHT4C8lqA7ihqsQQrlVy7yqqyatACLcBGAsYHQ/s16000/779335-352x500.jpg&quot; /&gt;&lt;/div&gt; &lt;div style=&quot;text-align: right;&quot;&gt;&lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img class=&quot;black&quot; src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img class=&quot;black&quot; src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img class=&quot;black&quot; src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;&lt;/div&gt; &lt;div style=&quot;padding-left: 265px;&quot;&gt;&lt;b&gt;Tytuł:&lt;/b&gt; Nie patrz&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Język oryginału:&lt;/b&gt; polski&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Autor:&lt;/b&gt; Marcel Moss&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo:&lt;/b&gt; Filia&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pierwsze wydanie:&lt;/b&gt; 2020&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Liczba stron:&lt;/b&gt; 352&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Cykl:&lt;/b&gt; Trylogia hejterska&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Rodzaj:&lt;/b&gt; thriller, kryminał, literatura psychologiczna &lt;/div&gt;  &lt;blockquote style=&quot;margin-left: 265px; width: 295px; text-align: justify;&quot;&gt;Dziś jestem psem.&lt;br /&gt;  Klęczę na czworaka w ciemnym chłodnym pomieszczeniu i nasłuchuję jej kroków. Każdy szelest drzew na zewnątrz sprawia, że się wzdrygam i jęczę jak wygłodniałe zwierzę wyczekujące z utęsknieniem powrotu pana, który napełni mu miskę. Podoba jej się to, że jestem bezbronny. Gnębienie mnie sprawia jej frajdę.&lt;br /&gt;  Wiem, że nie zdołam uciec. Skuła mi ręce i nogi kajdankami, a potem powiedziała, że wychodzi, po powrocie zaś chce mnie zastać wpatrzonego w nią z wywalonym językiem.    &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt; &lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt; UWAGA! Jest to druga część Trylogii Hejterskiej Marcela Mossa. Jeśli nie przeczytałeś/aś pierwszej części, może ona zawierać spoilery.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;W poprzedniej części głównymi bohaterami powieści byli Michał i Martyna. W tej części jedną z postaci, wokół których skupia się historia, jest Ewa – dawna terapeutka Martyny, która pomagała jej w osiągnięciu swoich okrutnych celów, chociaż wcale nie jest do tego chętna. Martyna miała bowiem na Ewę &lt;i&gt;coś&lt;/i&gt;, co, gdyby zostało ujawnione, zniszczyłoby Ewę doszczętnie. I wcale nie chciała się tego pozbywać. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Chociaż zdawałoby się, że Ewa raz na dobre pozbyła się z życia Martyny, ta i tak znajduje sposób, aby się z nią skontaktować. Boleśnie przypomina jej o tym, że wciąż dysponuje &lt;i&gt;tym nagraniem&lt;/i&gt;, o którym wolałaby zapomnieć, i prosi ją o jeszcze jedną przysługę. Niniejszym zwróciła się do niej czytelniczka profilu &lt;i&gt;Chcę Się Zwierzyć&lt;/i&gt; i poprosiła Martynę o przyjrzenie się sprawie morderstwa „Dzieciożercy z Konstancina”, oskarżonego niegdyś o molestowanie podopiecznej podczas wypoczynku w ośrodku kolonijnym. Aby dowiedzieć się czegoś więcej, Ewa musi zdobyć zaufanie jedynych świadków wydarzenia – grupki nastolatków, która tamtego dnia upijała się do nieprzytomności i na miejscu znalazła się tylko przypadkiem. Ewa zaczyna więc zbliżać się do syna ofiary – Kryspina, a przy jego pomocy poznaje resztę kolegów, którzy mogliby wiedzieć coś więcej o sprawie śmierci Wojciecha Tarnowskiego.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Podobnie jak w poprzedniej części, i tym razem przez fabułę przewijają się epizody ukazujące przykrą przeszłość Ewy – to, jak mąż zostawił ją dla stażystki z jego biura, jak Ewa pogrążała się coraz bardziej w depresji i alkoholizmie, i jak pewnego dnia do jej gabinetu przyszedł niespodziewany pacjent, który raz na zawsze wywrócił jej życie do góry nogami.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;  Pomiędzy rozdziałami poświęconymi Ewie przeplatają się także historie Adama i Niny. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Adam na co dzień jest mężczyzną, który odniósł sukces i jest szanowanym przedsiębiorcą, lecz to tylko pozory. Za zamkniętymi drzwiami sypialni dzieją się rzeczy, o których nikt by nigdy nie pomyślał i których nikt by nigdy nie podejrzewał. Przez swoje okrutne dzieciństwo, Adam nie jest już w stanie funkcjonować bez doświadczania bólu. Cierpienie sprawia mu przyjemność, lecz mimo spełniania najbardziej wyuzdanych i okrutnych marzeń, nie czuje się szczęśliwy w swoim małżeństwie. Postanawia poszukać pomocy i wyjścia z tej patowej sytuacji – i nie wie jeszcze, jak bardzo będzie tego żałował. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Nina natomiast jest nastolatką, która niegdyś snuła wielkie marzenia o karierze prawniczej w Londynie, w mieście, do którego często wyjeżdżała jej matka. Jednak od pewnego incydentu coś się zmieniło. Matka nie była już tą samą osobą. Umarła w środku, stała się duchem – a cała odpowiedzialność za życie, za dom i za pieniądze spadła na ramiona Niny. Matka pogrążała się w coraz cięższej depresji i faszerowała się lekami, wychodząc z pokoju tylko po to, żeby coś zjeść. Nie była w stanie wyściubić nosa z własnego domu. Nina porzuca swoje wszelkie marzenia, a życie powoli traci sens, kiedy musi odpowiadać i za siebie, i za własną matkę. Spotyka Kryspina, który przeżywał podobną tragedię związaną z wpędzonym w depresję ojcem, i w nim znajduje swoją bratnią duszę. Nina nie wierzy, że jego ojciec, Wojciech, był czemukolwiek winny, a jej wiara w niego dodaje mu motywacji, aby powoli wydostać się z nałogów i poczucia beznadziei. Ale nie jest to piękna historia o odzyskiwaniu sensu życia i przyjaźni.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Marcel Moss po raz kolejny zaserwował nam dawkę bardzo niewygodnej tematyki, na kartach książki poruszając problemy dewiacji i przemocy seksualnej, a także depresji, zagubienia, przeraźliwej samotności i rozpaczliwej próby przetrwania na własną rękę. Pokazuje, jak bardzo każdy jest zdesperowany, aby gonić za własnym szczęściem, że nie zważa kompletnie na inne osoby, nie myśli o konsekwencjach i cenie, jaką przyjdzie za to szczęście zapłacić. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Książka jest pełna opisów seksu czy przemocy, dlatego nie poleciłabym jej każdemu. Jednak jeśli odrzuci się płaskie, jednowymiarowe patrzenie, dostrzeże się głębię, którą autor chciał przekazać – że za każdym zachowaniem stoi jakaś przeszłość, z którą być może człowiek nie potrafi sobie sam poradzić. Pokazuje, jak silne może być uzależnienie – nie tylko od alkoholu, lecz także od innych złych bodźców, jak przemoc – a także jak bardzo człowiek stara się wynagrodzić sobie wszelkie braki, których doświadczył w dzieciństwie czy okresie dojrzewania. Oraz jak trafienie na nieodpowiednią osobę może zniszczyć człowieka. Podkreśla też problem nastolatków, którzy muszą dojrzeć zbyt szybko, bo ich rodzice nie są w stanie funkcjonować i nie otrzymują dostatecznej pomocy, aby stanąć na nogi, dalej funkcjonować i dbać o własne dzieci. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Coś, co nie przemawia do mnie w tej książce, to kreacja głównej bohaterki – Ewy, a także zbyt mało i zbyt chaotycznie rozwinięty wątek Wojciecha. Ewa jest dla mnie kalką Martyny, z tym, że nie wykazuje skłonności psychopatycznych, lecz poza tym wszystko jest to samo – mężczyzna, którego kochała ponad życie, ale zostawił ją dla innej, problemy alkoholowe, upijanie się w każdym możliwym miejscu aż do nieprzytomności i przychodzenie na kacu do pracy, stalkowanie nowej partnerki byłego męża, problem z poczęciem i urodzeniem dzieci. W tym wszystkim nie jestem w stanie uwierzyć autorowi, że Ewa jest dobrą psychoterapeutką, która ma mnóstwo dobrych opinii na ZnanyLekarz.pl, gdyż po pierwsze – lekarze generalnie mało kiedy mają wysokie opinie, a szczególnie psychoterapeuci, a po drugie – przychodzenie na kacu do pracy, picie alkoholu w gabinecie podczas przerw, niesłuchanie pacjentów i odwoływanie co trochę wizyt nie może świadczyć o tym, że Ewa jest dobrym lekarzem oraz pracownikiem, i skutecznie pomaga ludziom. To takie „wierzenie na słowo”, kiedy autor każdym zachowaniem bohaterki udowadnia, że jest dokładnie odwrotnie. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Natomiast wątek Wojciecha jest dla mnie jedną wielką niewiadomą. Sytuacja z molestowaniem uczennicy na obozie kolonijnym była pokazana z dwóch perspektyw, i nie wiadomo komu wierzyć. Czy wspomnieniu Pameli ze środka książki, czy też wspomnieniu Wojciecha z końca. Chociaż przypuszczam, że miał to być zabieg autora, w którym czytelnik mógłby się postawić na miejscu policjanta, chciałoby się jednak wiedzieć, która wersja była prawdziwa. Dodatkowo niektóre elementy fabuły były bardzo przewidywalne.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Mimo że mam mieszane uczucia co do tej książki, myślę, że utrzymała się ona na podobnym poziomie co poprzednia. Dodatkowo poruszyła szereg bardzo ważnych tematów, o których wygodniej jest po prostu nie myśleć. Nie poleciłabym tej książki każdemu, chociaż mimo wszystko uważam, że mówienie o takich problemach jest potrzebne – aby ludzie, którzy mogą utożsamić się z danym problemem, mogli zacząć szukać pomocy. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Nadal chętnie sięgnę po kolejną część w której, jak autor zapowiedział w epilogu, będziemy świadkami dalszych losów Michała, którego poznaliśmy już w pierwszej części: „Nie odpisuj”.  &lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='https://ksiazka-i-pioro.blogspot.com/feeds/1451931522181502733/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://ksiazka-i-pioro.blogspot.com/2021/02/nie-patrz-marcel-moss.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='https://www.blogger.com/feeds/6217929634669794077/posts/default/1451931522181502733'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='https://www.blogger.com/feeds/6217929634669794077/posts/default/1451931522181502733'/><link rel='alternate' type='text/html' href='https://ksiazka-i-pioro.blogspot.com/2021/02/nie-patrz-marcel-moss.html' title='Nie patrz - Marcel Moss'/><author><name>Unknown</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://1.bp.blogspot.com/-6jOxba7zQ8Y/YDGKB29ykJI/AAAAAAAADrc/9RmxxjHT4C8lqA7ihqsQQrlVy7yqqyatACLcBGAsYHQ/s72-c/779335-352x500.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6217929634669794077.post-1053801980770665086</id><published>2021-02-20T22:31:00.003+01:00</published><updated>2021-02-27T21:32:51.149+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Camilla Läckberg"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kryminał"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="literatura skandynawska"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="obyczajowe"/><title type='text'>Księżniczka z lodu - Camilla Läckberg</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;float: left;&quot;&gt;&lt;img style=&quot;width: 250px;&quot; src=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-9M6Mhhtttio/YC37YfZvsXI/AAAAAAAADrI/0q7u7kLfp1oZJoz5nDE8QHTboiaHjwwDwCLcBGAsYHQ/s16000/352x500.jpg&quot; /&gt;&lt;/div&gt; &lt;div style=&quot;text-align: right;&quot;&gt;&lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img class=&quot;black&quot; src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img class=&quot;black&quot; src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img class=&quot;black&quot; src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img class=&quot;black&quot; src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img class=&quot;black&quot; src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img class=&quot;black&quot; src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;&lt;/div&gt; &lt;div style=&quot;padding-left: 265px;&quot;&gt;&lt;b&gt;Tytuł:&lt;/b&gt; Księżniczka z lodu&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Tytuł oryginału:&lt;/b&gt; Isprinsessan&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Autor:&lt;/b&gt; Camilla Läckberg&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo:&lt;/b&gt; Czarna Owca&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pierwsze wydanie:&lt;/b&gt; 2003 / w Polsce: 2019&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Liczba stron:&lt;/b&gt; 424&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Cykl:&lt;/b&gt; Saga o Fjällbace&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Rodzaj:&lt;/b&gt; kryminał, literatura obyczajowa &lt;/div&gt;  &lt;blockquote style=&quot;margin-left: 265px; width: 295px; text-align: justify;&quot;&gt;Dom był pusty, opuszczony. Ze wszystkich kątów wiało chłodem. W wannie utworzyła się cienka warstewka lodu. Ciało nabierało sinawej barwy.&lt;br /&gt;  Przywodziła mu na myśl księżniczkę. Księżniczkę z lodu.&lt;br&gt;  Właściwie nie czuł zimna, choć siedział na podłodze. Wyciągnął rękę i lekko jej dotknął.&lt;br&gt;  Krew na przegubach dawno zastygła.&lt;br&gt;  Przepełniała go miłość do niej, najsilniejsza niż kiedykolwiek. Pogłaskał ją po ramieniu, jakby chciał dotknąć duszy, która opuściła już ciało.&lt;br&gt;  Odchodząc, nie obejrzał się za siebie. Nie było to „żegnaj”, lecz „do zobaczenia”.   &lt;/blockquote&gt; &lt;span&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;  &lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;  Kiedy w sennym i spokojnym szwedzkim miasteczku Fjällbacka zostaje znaleziona w wannie martwa Alexandra Wijkner, staje się natychmiastową sensacją. Chociaż wszystko wskazuje na to, że popełniła samobójstwo, jej matka nie chce w to uwierzyć. Prosi jej dawną przyjaciółkę z dzieciństwa, Erikę Falck, która jako jedna z pierwszych znalazła ciało dziewczyny, aby napisała o niej wspomnienie do gazety – i przy tym dowiedziała się czegoś więcej na temat okoliczności jej śmierci. Dość szybko wychodzi na jaw, iż Alexandra została zamordowana, a w sprawę angażuje się także funkcjonariusz lokalnej policji – Patrik Hedström, kolega ze szkolnych czasów Eriki. I chociaż przez bardzo długi czas dochodzenie zdaje się stać w miejscu, z czasem zaczynają wychodzić mroczne tajemnice, które zostały wcześniej przemilczane. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Tak naprawdę nie wiem, co powiedzieć o tej książce. Kupiłam ją, zachęcona pochwałami sypiącymi się wobec szwedzkich kryminałów, a opis autorki szumnie wybrzmiewający z okładki „jedna z najciekawszych szwedzkich pisarek, uznawana za mistrzynię skandynawskiego kryminału” potwierdził, że mój wybór będzie słuszny. Z jakiegoś powodu ciągle odkładałam zabranie się za tę książkę „na później”, a kiedy w końcu się do niej zebrałam, zrozumiałam, że moje własne przeczucia jednak były słuszne. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Przebrnięcie przez ponad połowę tej książki było istną drogą przez mękę. Czułam się tak, jakbym czytała szkolną lekturę, tylko trochę ciekawszą, gdzie po kilku zdaniach łapię się, że patrzenie w ścianę jest bardziej interesujące od śledzenia kolejnych losów bohaterów. Mimo to chciałam dać autorce szansę, że rozkręci jeszcze fabułę, ale po pewnym czasie straciłam już na to nadzieję. Pierwsze trzysta stron było istnym crescendo frustracji i zastanawianiem się, czy czytanie tej książki w ogóle ma sens. Każde kolejne zdanie, strona i rozdział zdawały się obniżać moją ocenę wobec niej – od szóstki spadła wręcz aż do trójki. I tak naprawdę dopiero ostatnie sto dwadzieścia stron uratowało tę książkę na tyle, że moje wrażenie pozostało w okolicach czwórki. Na dziesięć punktów.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Zacznijmy od tego, że już sam dziwny podział na rozdziały sprawia, że czytelnik gubi poczucie czasu. Kiedy fabuła dzieje się przez jakieś cztery tygodnie, ja czułam się tak, jakby akcja trwała co najmniej przez trzy miesiące albo i dłużej. Moim zdaniem ten pomysł był kompletnie nietrafiony, a brak jakiegokolwiek większego odgrodzenia pomiędzy perspektywami kilku postaci dodatkowo wprowadzał bałagan.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Główna bohaterka jest po prostu nijaka. Aż do samego końca nie jestem w stanie określić, jaka ona jest, poza tym, że jest pisarką. I chciałaby mieć kanapę jak dawna, zamordowana koleżanka. I przytyła trzy kilogramy. Takie przemyślenia, szczególnie w domu zamordowanej przyjaciółki, są tak bardzo nie na miejscu, że stały się wręcz jedynymi momentami, kiedy patrzyłam na to wszystko z niedowierzaniem. Niektóre z postaci pobocznych także są skrajnie przerysowane, jak choćby komendant policji, który zajada się ciasteczkami, podszczypuje sekretarki po pośladkach i czeka na podanie mu rozwiązania na tacy. I nie krytykuję tutaj samego zamysłu postaci, nie twierdzę, że taka nie mogłaby istnieć – lecz tutaj jest ona przedstawiona tak karykaturalnie, że staje się wręcz nierealna. Niespójną postacią pod względem charakteru jest także mąż siostry Eriki, Lucas, który opisywany jest jako opanowany i chłodno kalkulujący, chociaż sadystyczny – a bohaterka przechytrza go z marszu, wedle kaprysu, i on nic nie jest w stanie zrobić poza staniem i patrzeniem się niczym bezradne dziecko, aż bohaterka skończy swoją szopkę. Nawet nie czeka na dobry moment, żeby odbić piłeczkę i nie stara się nic zrobić – po wszystkim reaguje agresją i molestowaniem, którego wątek wcale nie wraca, a Erika nie ma po nim żadnej traumy, ani nie wspomina o nim siostrze, gdy ma okazję. Bo ma. Jakby zupełnie nic się nie stało.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Najlepiej wykreowaną postacią jest dla mnie Patryk, i to on dla mnie mógłby być głównym bohaterem całej książki, nie Erika. Chociaż jest obrazem szablonowego skauta, pomocny i zawsze dobry, to broni się w powieści. Autorka co prawda próbowała wmówić kilka razy czytelnikom, że potrafi być on także groźny, ale jakoś nigdy w żaden sposób tego nie zademonstrowała.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Zwróciłam też uwagę na okropny styl pisania pani Läckberg, który mi kojarzy się z dukaniem albo z pisaniem „od linijki”. Dla przykładu:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;  &lt;blockquote style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Erika odłożyła sztućce. Próbowała uszeregować w myślach wrażenia w takim porządku, w jakim mogłaby je przedstawić Patrikowi. Opowiedziała mu, czego się dowiedziała, a także o swoich wrażeniach dotyczących osób z otoczenia Alex. Patrik słuchał bardzo uważnie, chociaż jednocześnie sprzątał ze stołu przystawki i podawał gorące danie. Od czasu do czasu rzucał jakieś pytania. Zdziwił się, że Erika w tak krótkim czasie zebrała tyle informacji. Dzięki nim i temu, co wcześniej wiedział o Alex, ofiara morderstwa stała się dla niego postacią mającą twarz i osobowość.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Krótkie zdania, w większości przypadków niczego nie wnoszące do całej fabuły, które towarzyszą czytelnikowi przez całe trzysta stron książki. Momentami miałam wrażenie, że niektóre opowiadania pisane hobbystycznie do szuflady są zdecydowanie bardziej profesjonalne – mają dobrze wykreowane postacie, są napisane dobrym stylem i dobrze oddają czas, a przede wszystkim – bohaterowie odczuwają jakiekolwiek emocje i czuć je poprzez opisy narratora. Tego nie znalazłam niestety w „Księżniczce z lodu”, a bardzo mi tego brakowało. Książka pozbawiona jest jakichkolwiek przeżyć, refleksji bardziej skomplikowanych niż „przytyłam trzy kilogramy, nie zrobię wrażenia na facecie”, emocji, a także dobrze rozbudowanych i przemyślanych bohaterów. Raz czy dwa zdarzyło się nawet autorce skorzystać z rozwiązania niemalże „Deus ex machina”, gdzie odpowiedź musiała przynieść zupełnie nowa postać, kompletnie niewspomniana wcześniej na kartach książki. Momentami miałam wrażenie, że autorka bardzo chciała stworzyć kryminał, ale nigdy nie miała żadnego w ręce, i ostatecznie wyszła jej powieść bardziej obyczajowa z dużą dozą romansu, a sprawa morderstwa rozwiązywana była tak  „przy okazji”.&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Dopiero ostatnie sto dwadzieścia stron to tak naprawdę akcja dotycząca sprawy i wtedy książkę zaczyna się czytać naprawdę przyjemnie. Nie wiem, czy autorka nabrała już wtedy wprawy, czy też może skończyły jej się pomysły na rozwlekanie wątków obyczajowych, w każdym razie – końcówka zaskoczyła mnie w dwóch elementach. Chociaż część fabuły i wątków dało się odgadnąć niemal od razu, tak ostateczne wskazanie sprawcy mnie zaskoczyło. &lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify; text-indent: 5%;&quot;&gt;Nie jestem pewna, czy chcę dać jeszcze szansę pani Läckberg. Jeżeli następne części sagi byłyby napisane w podobnym stylu i klimacie jak ostatnia jedna czwarta książki, pewnie chętnie bym się zapoznała z jej treścią. Jednakże taka przewaga wątków obyczajowych i romansów nad prawdziwą sprawą kryminalną przy tak źle zbudowanych charakterach postaci i kulejącym śledztwie prowadzonym „na intuicję” jest nie na mój gust. Być może miałam zbyt wielkie oczekiwania odnośnie autorki po tak szumnych opisach i reklamach, ale póki co „Księżniczka z lodu” okazała się dla mnie wielkim rozczarowaniem. &lt;/div&gt;  </content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='https://ksiazka-i-pioro.blogspot.com/feeds/1053801980770665086/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://ksiazka-i-pioro.blogspot.com/2021/02/ksiezniczka-z-lodu-camilla-lackberg.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='https://www.blogger.com/feeds/6217929634669794077/posts/default/1053801980770665086'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='https://www.blogger.com/feeds/6217929634669794077/posts/default/1053801980770665086'/><link rel='alternate' type='text/html' href='https://ksiazka-i-pioro.blogspot.com/2021/02/ksiezniczka-z-lodu-camilla-lackberg.html' title='Księżniczka z lodu - Camilla Läckberg'/><author><name>Unknown</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://1.bp.blogspot.com/-9M6Mhhtttio/YC37YfZvsXI/AAAAAAAADrI/0q7u7kLfp1oZJoz5nDE8QHTboiaHjwwDwCLcBGAsYHQ/s72-c/352x500.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6217929634669794077.post-7509290511334412950</id><published>2021-02-17T10:13:00.000+01:00</published><updated>2021-02-20T21:12:00.966+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="literatura polska"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Marcel Moss"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="obyczajowe"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="psychologiczne"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="thriller"/><title type='text'>Nie odpisuj - Marcel Moss</title><content type='html'>&lt;div style=&quot;float: left;&quot;&gt;&lt;img style=&quot;width: 250px;&quot; src=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-1eBDiEkFB-s/YC1kAMyc41I/AAAAAAAADq8/cQZ1tXmiXT4uKxl8DFudWMs2Cm7IZMACgCLcBGAsYHQ/s16000/nie-odpisuj-b-iext66752100.jpg&quot; /&gt;&lt;/div&gt; &lt;div style=&quot;text-align: right;&quot;&gt;&lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img class=&quot;black&quot; src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img class=&quot;black&quot; src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;  &lt;img class=&quot;black&quot; src=&quot;https://funkyimg.com/i/3aSFf.png&quot; style=&quot;width: 20px; padding: 0px;&quot; /&gt;&lt;/div&gt; &lt;div style=&quot;padding-left: 265px;&quot;&gt;&lt;b&gt;Tytuł:&lt;/b&gt; Nie odpisuj&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Język oryginału:&lt;/b&gt; polski&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Autor:&lt;/b&gt; Marcel Moss&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo:&lt;/b&gt; Filia&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pierwsze wydanie:&lt;/b&gt; 2019&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Liczba stron:&lt;/b&gt; 400&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Cykl:&lt;/b&gt; Trylogia hejterska&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Rodzaj:&lt;/b&gt; thriller, literatura obyczajowa, psychologiczna &lt;/div&gt;&lt;br /&gt; &lt;blockquote style=&quot;margin-left: 265px; width: 295px; text-align: justify;&quot;&gt;Nie zasługujesz na szczęście. Nie moim kosztem. Nie można tak po prostu odejść i ułożyć sobie życia z kimś innym. Nie odpuszczę ci. Pożałujesz. Przekonasz się. Zapłacisz za to, że zniszczyłeś mi życie i odebrałeś wiarę w ludzi. JESTEŚ POTWOREM!!!&lt;br /&gt;  A ty, Wywłoko, nie świętuj przedwcześnie, żebyś przypadkiem nie obudziła się z niczym. Przy Damianie każda kobieta traci cząstkę siebie. Ja straciłam dwie, na których zależało mi najbardziej.&lt;br /&gt;  JESZCZE RAZ GRATULACJE!!!   &lt;/blockquote&gt; &lt;span&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Na serię Marcela Mossa natknęłam się tak naprawdę przez przypadek, kiedy szukałam czegoś nowego na półce zaetykietowanej jako „kryminały”. Traf chciał, że mój wzrok zatrzymał się akurat na tej książce, a kiedy tylko wzięłam ją do ręki, przypadkowa pani stojąca obok mnie gorąco zachęcała mnie do jej zakupu (i wcale nie była to ekspedientka), mówiąc, że jest naprawdę ciekawa i porywająca, a w dodatku autor wykonał zabieg, który wręcz uwielbiam – wątki z jednej książki pojawiać się będą także w kolejnych, dlatego postanowiłam zaryzykować i zaufać nieznajomej pani, a także poleceniom z okładki książki. I wcale się nie rozczarowałam.&lt;br /&gt;  Cała historia prowadzona jest z perspektyw przede wszystkim dwóch głównych bohaterów – Martyny i Michała, choć czasami pojawiają się rozdziały zatytułowane imieniem którejś z postaci drugoplanowych – Damiana lub Agaty. &lt;br /&gt;Michał jest mężczyzną, który nigdy nie był wybitny i nigdy nie chciał być wybitny. Sam nie dowierzał, jakim cudem zdobył uwagę takiej kobiety sukcesu jak Agata, jego żona. Cała pozorna sielanka kończy się w momencie, kiedy Michałowi powija się noga w pracy i traci stanowisko oraz dostaje ogromną karę do spłacenia w ratach. Wtedy jego życie zamienia się w piekło – i to nawet nie na polu zawodowym. Zaczynają pojawiać się uszczypliwe komentarze i igiełki wbijane przez jego żonę. Z czasem igiełki stają się ogromnymi i bolesnymi igłami, nazywaniem go nieudacznikiem, żałosną kreaturą, która nie potrafi być mężczyzną, a na końcu – niemalże zupełnym ubezwłasnowolnieniem, szantażami oraz przemocą psychiczną jak i fizyczną. Michał staje się więźniem we własnym domu, który nie może spać we własnej sypialni ani myć się w wannie, aż w końcu nie może nawet wyjść na spacer, gdyż kontrolująca go żona zabiera mu chip do drzwi, a cały jego dramat nie zamyka się nawet na znikającej jego pewności siebie oraz rosnącej nienawiści do własnej żony – Agata doskonale dba o to, aby nikt z jego bliskich nie uwierzył mu, że to on tutaj jest ofiarą.&lt;br /&gt;Martyna natomiast jest osobą, która straciła wszystko. A mówiąc „wszystko” mam na myśli niedoszłego narzeczonego i swoją wielką miłość. Utrata pierwszej ciąży prowadzi Martynę do lekomani i alkoholizmu, a drugie poronienie przepełnia czarę goryczy Damiana, który odchodzi do drugiej kobiety. Zrozpaczona i opuszczona bohaterka nie może pozbierać się po tak wielkim ciosie i obwinia nową dziewczynę Damiana, Darię, o to, że ukradła jej życie. Zakłada fałszywe konto, aby móc ją bez podejrzeń stalkować w mediach społecznościowych i karmić swoją nienawiść do niej. Nie ma już nic – ani miłości, ani dzieci, ani pracy, i jedyne, co utrzymuje ją przy życiu, to profil na Instagramie &lt;i&gt;Chesz Się Zwierzyć&lt;/i&gt;, na którym zamieszcza anonimowe wyznania anonimowych użytkowników. Tylko to sprawia, że czuje się jeszcze potrzebna. Lecz niespodziewana wiadomość na profilu Darii przepełnia czarę goryczy i doprowadza ją do ostateczności. Leki nasenne popija ogromną dawką alkoholu i urywa jej się film – a rano wszystko staje na głowie. Odwraca się od niej coraz więcej ludzi – poza jedną osobą. Wtedy właśnie poznaje Michała.&lt;br /&gt;  Tak naprawdę ciężko orzec, która z postaci jest ofiarą, a która katem. Z czasem autor ujawnia coraz mroczniejsze sekrety każdego bohatera i ostatecznie czytelnik nawet nie wie, czy ktokolwiek z powieści jest „tym dobrym”. Czytając tę historię, nie mogłam wyjść z podziwu, że autor osiągnął tak niesamowity efekt, gdzie żadna z postaci nie jest tak naprawdę pozytywna, z czasem odczuwałam do nich coraz większą niechęć, a i tak nie byłam w stanie oderwać się od kolejnych stron historii, połykając ją niemalże w całości.&lt;br /&gt;Coś, co zwróciło moją uwagę, to psychologiczna głębia przedstawionych postaci. Marcel Moss podjął się naprawdę niełatwego zadania, przedstawiając sadystę i, moim zdaniem, także psychopatę, oraz jej ofiarę, a także osobę z silnym lękiem przed odrzuceniem, która osacza i jest zdolna posunąć się do wszystkiego.  &lt;br /&gt;Książka porusza także bardzo ważne tematy, często spychane na margines, takie jak znęcanie się żony nad mężem, samotność leczona w sieci, nałogi oraz brak odpowiedniej opieki i terapii, która prowadzi do pogłębienia się chorób, a z czasem może nawet do tragedii, oraz traumy z dzieciństwa, które kształtują naszą osobowość w historii. Myślę, że pod tym względem książka jest fantastyczna i chociaż w wielu miejscach bardzo bolesna, to dająca do myślenia. W wielu miejscach miałam poczucie dyskomfortu, gdy czytałam o tak okrutnym, często nieludzkim wręcz traktowaniu drugiej osoby, na które zazwyczaj zamyka się oczy i wyrzuca się z głowy, myśląc, że &lt;i&gt;nie jest to mój problem&lt;/i&gt;. Autor raz jeszcze pokazuje, że nikt tak naprawdę nie jest takim, jakim może się wydawać – i nie należy podążać ani skrótami myślowymi, ani stereotypami.&lt;br /&gt;Spotkałam się z opinią, że zakończenie jest rozczarowujące. Moim zdaniem jest ono dość bolesne, ale bardzo realistyczne i pozostawia w poczuciu goryczy. Jednocześnie w książce przedstawiony jest jeszcze jeden zalążek historii innej bohaterki – Ewy – której wątek rozwinięty będzie w kolejnej części. &lt;br /&gt;Moim zdaniem książka jest naprawdę bardzo dobra i warta polecenia. Styl pisania jest bardzo przyjemny, a autor buduje napięcie już od samego początku – być może poprzez ciągłe przeplatanie akcji dziejącej się „teraz” i wydarzeń, które miały miejsce „kiedyś”, oraz nieustanne zdradzanie kolejnych sekretów postaci. Jedynym minusem jest chyba tylko zdradliwy opis na odwrocie okładki, który wprowadza w nastrój wielkiego spisku i kryminału, a w rzeczywistości historia przedstawia bardziej tragedie obyczajowe bohaterów. Mimo wszystko, książka jest warta polecenia i z całą pewnością sięgnę po następną część z nadzieją, że niektóre z poruszonych wątków zostaną rozwinięte jeszcze bardziej, z innej perspektywy.     &lt;/div&gt;     &lt;style&gt;  .black {   -webkit-filter: grayscale(100%); -moz-filter: grayscale(100%); -o-filter: grayscale(100%); -ms-filter: grayscale(100%); filter: grayscale(100%);} &lt;/style&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='https://ksiazka-i-pioro.blogspot.com/feeds/7509290511334412950/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='https://ksiazka-i-pioro.blogspot.com/2021/02/nie-odpisuj-marcel-moss.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='https://www.blogger.com/feeds/6217929634669794077/posts/default/7509290511334412950'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='https://www.blogger.com/feeds/6217929634669794077/posts/default/7509290511334412950'/><link rel='alternate' type='text/html' href='https://ksiazka-i-pioro.blogspot.com/2021/02/nie-odpisuj-marcel-moss.html' title='Nie odpisuj - Marcel Moss'/><author><name>Unknown</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://1.bp.blogspot.com/-1eBDiEkFB-s/YC1kAMyc41I/AAAAAAAADq8/cQZ1tXmiXT4uKxl8DFudWMs2Cm7IZMACgCLcBGAsYHQ/s72-c/nie-odpisuj-b-iext66752100.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></entry></feed>