<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearch/1.1/" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" version="2.0"><channel><atom:id>tag:blogger.com,1999:blog-5705624429304488346</atom:id><lastBuildDate>Sun, 29 Jan 2012 04:38:05 +0000</lastBuildDate><category>wnętrze na zewnątrz</category><category>pora na sezon</category><category>dziewczyńskie</category><category>poezja z brzozowego zagajnika</category><category>misz-media</category><category>tango</category><category>uro</category><category>oesa</category><category>sms</category><category>Jacek Malczewski</category><category>malarstwo polskie</category><category>słowa</category><category>niemieckie bukwy</category><category>kwarantanna</category><category>kościół</category><category>ekologia i środowisko</category><category>naród</category><category>księża</category><category>nju</category><category>bajki</category><category>podróże</category><category>wybory 2011</category><category>rym cym cym</category><category>święta</category><category>zimowe opowieści</category><category>wynaturzenia na kacu</category><category>światy</category><category>internet</category><category>Autorytety.. (Sic)</category><category>polityka i społeczeństwo</category><category>święta gusła i tradycje</category><category>opowieści</category><category>religie</category><category>sowa-maso</category><category>opowieści-miasto</category><category>królewna</category><category>muzyka</category><category>kobieta</category><category>wiersze</category><category>obrazy i widoki</category><category>rondelki</category><category>Polska</category><category>mistrzostwo</category><category>po prostu życie</category><category>życiodajnia</category><category>gusła i tradycje</category><category>pingwin</category><category>poezja</category><category>o.s.a.</category><category>haiku</category><category>orient ekspres</category><category>ankieta</category><category>warszawska jesień</category><category>dary</category><category>niedoszły bans</category><category>dźwięki</category><category>herbata z cukrem</category><category>smakowo</category><category>miasto</category><category>ciężko jest</category><category>film</category><category>zwycięstwo</category><title>O'DZIZAS</title><description>bo tak musiało być, bo trzeba dać upust słowom, podzielić się nimi i tym co zawierają, bo tekstem o'dżizas można skomentować wszystko - od radości zachwytu chwilą, przez dobry gag, żenujące popisy politruków, aż po grozę sytuacji..wszystko, w jednym o'dżizas..o'właśnie tak. I tak będę pisała! ;-)</description><link>http://odzizas.blogspot.com/</link><managingEditor>noreply@blogger.com (Jastarnia)</managingEditor><generator>Blogger</generator><openSearch:totalResults>424</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/rss+xml" href="http://feeds.feedburner.com/blogspot/NXzQ" /><feedburner:info uri="blogspot/nxzq" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><feedburner:browserFriendly></feedburner:browserFriendly><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5705624429304488346.post-699278094386658125</guid><pubDate>Fri, 30 Dec 2011 14:41:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-12-30T15:45:04.313+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">wnętrze na zewnątrz</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">święta</category><title>Śnieżne Kule Prezenty</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Szary błękit ciemnieje. Okoliczne wrony siwe i rybitwy już uspokoiły się po codziennym kołowrotku Hitchcocka, miasto cichnie. Miedzy Bożym Narodzeniem, a Nowym Rokiem w ogóle Warszawa spokojnienie, opuszczona przez "no-co-ty-nie-jestem-z-warszawy" chwilowo permanentnych mieszkańców. Więc jest cicho, jest spokojnie, jest całkiem miło. Brakuje mi jednak poczucia takiej miękkości międzyświątecznej. Nie ma co wygładzać tej spokojności miasta, brakuje śnieżnych dywanów. Lodowisko przygotowane z początkiem zimy vis-avis mojego okna jeszcze nie ożyło. Jest za ciepło. Porozwieszane, mimo kryzysu, po całym Śródmieściu światła dodają blasku, aż żal, że nie śnieży.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale jest Mimi. Mimi robi najpiękniejsze cuda świąteczne. Prezenty. Śnieżne szklane kule. Marzenia zamknięte w szklanym słoiku. Gdy nim potrząśniesz wzburzysz śnieżno-brokatową burzę. Księżyce i gwiazdy zmienią swoje konstelacje, a tajemny płyn nada im tor, który powiedzie też wyobraźnię.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W mojej kuli mieszka stos książek, oprószony złocistym brokatem. Pod książkami kryją się księżyce. W książkach mieści się moje pragnienie. &lt;br /&gt;
Teraz czas abym zrobiła prezent sama sobie. W końcu. I zaczęła pisać. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziękuję Mimi za takie Święto!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5705624429304488346-699278094386658125?l=odzizas.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://odzizas.blogspot.com/2011/12/sniezne-kule-prezenty.html</link><author>noreply@blogger.com (Jastarnia)</author><thr:total>1</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5705624429304488346.post-6436697974512177167</guid><pubDate>Wed, 07 Dec 2011 11:29:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-12-07T12:29:53.290+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">muzyka</category><title>Zapraszamy do współpracy!</title><description>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-JFLV3tUS6Vo/Tt9OFl7W3yI/AAAAAAAADJ8/0tGBZrSIvao/s1600/ap.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-JFLV3tUS6Vo/Tt9OFl7W3yI/AAAAAAAADJ8/0tGBZrSIvao/s320/ap.jpg" width="233" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5705624429304488346-6436697974512177167?l=odzizas.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://odzizas.blogspot.com/2011/12/blog-post.html</link><author>noreply@blogger.com (Jastarnia)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-JFLV3tUS6Vo/Tt9OFl7W3yI/AAAAAAAADJ8/0tGBZrSIvao/s72-c/ap.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5705624429304488346.post-8355206282179039933</guid><pubDate>Fri, 11 Nov 2011 16:36:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-11-11T17:36:03.775+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">polityka i społeczeństwo</category><title>11.11.11  quo vadis?</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Boli mnie serce od takiego świętowania niepodległości.. Niepodległości czego to święto? Rozpieprzania ulic, ludzi i samochodów? Lżenia policjantów i przeciw-braci z jednego narodu? Plucia na piękno prawdziwej wolności? Czy tak wyglądać ma radość? Że się zaprasza bojówki radykałów narodowców, neo i anarchistów, żeby po obu stronach barykady szczerzyli zęby i wyrywali kostki brukowe? To jest bruk właśnie. Takie świętowanie! Czy szykując się na marsz zabierasz ze sobą bejsbol, petardę i wkurw? Jak się czuje wtedy polska flaga? Niechby tak orzeł sfrunął z bandery i wszystkich podziobał, wszystkich co do jednego, bez uwagi na stronę, po której stoi. Niechby się wszyscy opanowali i poszli gdzie chcą. I do Dmowskiego i na wspólne fajerwerki. I żeby była przestrzeń dla radości. Z niepodległości. Chciałabym do tej grupy dołączyć. Do innych już nie. Dziękuję. Byłam w zeszłym roku. I to nie było miejsce, które było ZA. Za dumą i radowaniem się z Polski. Wszystko było przeciw. Tylko policja po środku. Jak biedna Polska. Pewnie się smuci..&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Uśmiechnij się do przechodnia i pożycz mu najlepszego. Wznieś toast na Niepodległość, pociesz Polskę, proszę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I Tobie najlepszego, najspokojnego, bez rac i petard życzę. Oby niebo rozświetlały fajerwerki, a nie światła karetek i radiowozów.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5705624429304488346-8355206282179039933?l=odzizas.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://odzizas.blogspot.com/2011/11/111111-quo-vadis.html</link><author>noreply@blogger.com (Jastarnia)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5705624429304488346.post-605827167324734409</guid><pubDate>Thu, 03 Nov 2011 15:00:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-11-03T16:00:25.364+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">polityka i społeczeństwo</category><title>Wrona i Marta</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ludzie uratowani. Samolot co prawda nie, ale nie o pieniądze tu chodzi, ale o życie, o siłę spokoju i doświadczenie pilota, załogi w kokpicie i w wierzy kontrolnej. Chodzić też może o cud wybłagany przez księdza-pasażera poprzez relikwię błogosławionego JP2, Papieża Polaka. A może chodzi o to, ze tak miało być, tyle, aż tyle? Nie wiem. Jedno wiem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pani Marta-córka nie miewa się najlepiej. Przykro mi naprawdę. Strata rodziców to z pewnością ból niewymowny, niewycierpiany przez dni, noce, lata. Różnie się objawiać może. Może u tej pani akurat tak. Że oczekuje wyjaśnień. Czemu ten wylądował cały, a tamten nie. Dlaczego ci żyją, a tamci też, tylko już w innych wymiarach. Może Marta zadawać pytania, płakać, się złościć i kląć. Ale w takich przeżyciach dobrze być przy osobie, utulić ją, pocieszyć i nawet dać popłakać i krzyczeć. Nie trzeba tłumaczyć, nie panie Wrono, nic a nic. Pan się spyta psychologów. Takie pytania nie są racjonalne, one płyną z rozerwanych emocji. Niech pan kapitanie to wie i się nie martwi, nie smuci i nie daje wciągać w rozedrgane smutki. To nie pomoże pani Marcie, może nawet pogłębić jej żal. To normalne, czemu nie ja? Czemu nie moi rodzice są uratowani? Rozumie pan? Pozdrawiam i pana i panią Martę. I życzę naprawdę życzę spokoju w sercu i duszy.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5705624429304488346-605827167324734409?l=odzizas.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://odzizas.blogspot.com/2011/11/wrona-i-marta.html</link><author>noreply@blogger.com (Jastarnia)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5705624429304488346.post-5631280362675220257</guid><pubDate>Tue, 11 Oct 2011 14:24:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-10-11T16:24:52.127+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">słowa</category><title>Przerwa</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W przerwie się uczę. Pilnie i ciekawie, szkoda tylko, że cichnę, ale przecież nikomu to nie szkodzi, bo komu? Można być chicho i nawet zagłosować, tak, tak. Jesień też się bezszelestnie zakradła i co? Nawet się nikt tak mocno nie wkurzył, bo się nie zorientował, tak szybko. Błogosławieni cisi. I dlatego, że królestwo Boże jest dla nich i dlatego, że nie przeszkadzają. Ale też, gdy ktoś za długo milczy, albo za cicho jest cichy to jednak sprawdzam, czy żyje, czy nie postanowił zniknąć przez zamknięcie hangaru ust. Na zewnątrz wtedy zniknie, ale w środku przecież się kotłuje, zmieścić tyle myśli i słów? To może wybuchnąć dnia któregoś już bezpowrotnie niszcząc umysł, jamę ustną, no nie wiem, zatoki nawet! No to popróbuję być głośniej, może tak popróbuję.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5705624429304488346-5631280362675220257?l=odzizas.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://odzizas.blogspot.com/2011/10/przerwa.html</link><author>noreply@blogger.com (Jastarnia)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5705624429304488346.post-5798430774306453453</guid><pubDate>Fri, 23 Sep 2011 14:11:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-09-23T16:11:48.556+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">polityka i społeczeństwo</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">religie</category><title>Ja chrześcijanin, a kolega prawosławny, czyli o edukacji międzykulturowej i religijnej</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Chcemy poznać Islam, Prawosławie i podzielić się z kolegami informacjami o naszej religii, Chrześcijaństwie"., przeczytałam dzisiaj w dokumencie, który ma opisywać i wyjaśniać, dlaczego młodzi ludzie z różnych krajów mają otrzymać dotację na wspólny, międzykulturowy projekt. I dalej "(...) my chrześcijanie chcemy przedstawicielom prawosławia i islamu (...)." Z początku oburzyłam się. Nie, basta! Banda młodych katoli śmie uważać, iż chrześcijaństwo = tylko katolicyzm, a prawosławie jest odrębnym wyznaniem nie mającym nic wspólnego z Chrystusem.. Ostudziłam jednak emocje.. to 17-19 latkowie.. ktoś ich tak przecież nauczył! I pisali o tym bez zadęcia, wywyższania się, więc (nawet mieszkając wśród sporej grupy prawosławnych!) poważnie tak myślą, tak widzą świat. Jest Chrześcijaństwo, czyli Katolicyzm (które to słowo nie pojawia się ani raz!) , prawosławie istnienie jako COŚ. Religia egzotyczna. Bardzo bym chciała wiedzieć, czy młodzież ukraińska ma przekonanie, ze to prawosławie jedynie słusznie zwane może być chrześcijaństwem.. Może to dobry plan, by dofinansować taką inicjatywę, byleby ci młodzi zrozumieli, że takie stereotypowe podejście może być dobrym punktem wyjścia do dyskusji.&amp;nbsp; Tylko skoro to projekt trójstronny, to co na to muzułmanie? &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5705624429304488346-5798430774306453453?l=odzizas.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://odzizas.blogspot.com/2011/09/ja-chrzescijanin-kolega-prawosawny.html</link><author>noreply@blogger.com (Jastarnia)</author><thr:total>1</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5705624429304488346.post-68807139485301317</guid><pubDate>Mon, 19 Sep 2011 12:32:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-09-19T14:34:05.530+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">wiersze</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">słowa</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">haiku</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">poezja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">warszawska jesień</category><title>Haiku xx</title><description>&lt;span style="font-family: tahoma,sans-serif;"&gt;Krople łomocą&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: tahoma,sans-serif;"&gt;w sztabki ksylofonu&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: tahoma,sans-serif;"&gt;warszawska jesień&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: tahoma,sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5705624429304488346-68807139485301317?l=odzizas.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://odzizas.blogspot.com/2011/09/haiku-xx.html</link><author>noreply@blogger.com (Jastarnia)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5705624429304488346.post-4026063134991090273</guid><pubDate>Wed, 14 Sep 2011 12:43:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-09-19T14:33:19.622+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">kwarantanna</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">polityka i społeczeństwo</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">naród</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">wybory 2011</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">księża</category><title>Narodowa kwarantanna</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Coś się dzieje w polityce? Tak, chyba tak, chyba atak, przecież idą wybory. Wybory idą i napierają. Szwadronami wkraczają do wsi, miast i miasteczek. Zapełniają place i festyny, dożynki i ceremonialne nabożeństwa. Że co? Że w kościele nie można polityki? No pewnie, ale uczestniczyć w pierwszym rzędzie nikt nie zabroni. A i księża trąby z siebie robią. Wybory wylewają się pomyjami z głośników i po gębach&amp;nbsp; myśli nas chluszczą. Partyjni siewcy wciskają ziarna kłamstw w trawniki naszych niespełnionych nadziei i obiecują obrońców. Wybory wślizgują się listem nawet w bokserskie przegrane pięści, wlatują raportami przez okna urzędów i telewizji, no wszędzie są pani, wszędzie! Otworzysz lodówkę i kiełbasa wyborcza zagada cię do zgagi! I napełni cię do wymiotów. I zaleje, zatruje, zamorduje jadem. Topię się w tym wszystkim i jak serek będę potem frustrotwórcza, utuczę świat zjełczałym tłuszczem wyborczych wyrobów wyborczopodobnych.. I pan i pani też. To nieuniknione. To zaraźliwe. Chyba, że poddamy się narodowej kwarantannie. Wyciszymy tuby, zasłonimy ekrany i bilborsy i będziemy czytać tylko książki i poezję.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5705624429304488346-4026063134991090273?l=odzizas.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://odzizas.blogspot.com/2011/09/narodowa-kwarantanna.html</link><author>noreply@blogger.com (Jastarnia)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5705624429304488346.post-8041828904405230430</guid><pubDate>Wed, 31 Aug 2011 20:00:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-08-31T22:00:47.054+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">słowa</category><title>Przywiązanie</title><description>Będziesz miłował pana boga swego,&lt;br /&gt;
na długość łańcucha twego,&lt;br /&gt;
na wielkość klatki swojej,&lt;br /&gt;
której zamknięte są podwoje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5705624429304488346-8041828904405230430?l=odzizas.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://odzizas.blogspot.com/2011/08/przywiazanie.html</link><author>noreply@blogger.com (Jastarnia)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5705624429304488346.post-2146705871196155703</guid><pubDate>Tue, 30 Aug 2011 14:02:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-08-30T16:39:56.449+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">polityka i społeczeństwo</category><title>Uprawnieni katolicy</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wielu rzeczy nie wolno robić osobom-katolikom, które żyją niezgodnie z prawidłami kościoła. A to są po rozwodzie, to znów nieślubnie żyją, co więcej z takiego związku chcą dzieci ochrzcić. Są i takie osoby, które postanowiły odebrać sobie życie. I tym wszystkim nie wolno było, a często i do tej pory nie pozwalają, na sakramenty i pochówki. Pokuta, eucharystia, chrzest i wspomniany wcześniej pogrzeb są dla dobrych katolików.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To nic, że czasem rozwódka/rozwodnik dobrzy są właśnie dzięki temu, że już się z byłą miłością-potem-nienawiścią rozstali, że żyją dzięki ucieczce od ślubnego/ślubnej. To nic, że czasem, ci którzy w niesakramentalnym związku żyją serce chrześcijańskie mają większe niż sakramentalna para od lat w żywym różańcu będąca. Rozumiem to, naprawdę. Nazywasz siebie katolikiem&amp;nbsp; to podlegasz jakimś regułom, a jeśli ich nie przestrzegasz to wybacz bracie/siostro, ale nie dla ciebie ten świat.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czasem bardzo&amp;nbsp; dotkliwie i mocno dają o tym znać księża, którzy odmawiają sakramentów takim osobom. Dotkliwie, bo traktują jak najokropniejszych grzeszników, dotkliwie, bo nie znajdują miłości, by zrozumieć ból wierzących, którym tak, a nie inaczej życie się potoczyło (szczególnie tych rozwodników tu mam na myśli). Dotkliwie, bo karają (choć już biskupi walczą, by tak się nie działo) dzieci ledwie narodzone, które Światłości Chrztu otrzymać nie mogą, bo rodzice nie pobrali się przed Panem w kościele.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Refleksje te naszły mnie po rozmowie z Ma po pogrzebie Leppera. Samobójca pochowany z całą katolicką nabożnością. To budujące! Sprawdziłam, poczytałam, tak! Od kilku lat ten kto odebrał sobie życie, ale wcześniej żył przykładnie po katolicku może dostąpić takiego pochówku. Hura! Miłosierdzie Pana jest wielkie. Drążę więc dalej w radości, że może ci niesakramentalni, jak Marta Kaczyńska na przykład już mogą przystępować do sakramentów,. Myślę - no chyba tak skoro hierarcha w purpurę odziany komunii na wizji jej udzielał. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I tu ściana! Tu nieporozumienie! Czytam - nie, nie wolno! Ani pokuty, ani rozgrzeszenia! No to jak? Mamy jakiś odłam katolicyzmu dla tych, których księża znają i przeganiają z kościołów i dla tych, którzy, no właśnie,&amp;nbsp; którzy co? Są dobrze urodzeni,&amp;nbsp; mają traumę po tragediach , czy to może od biskupa i województwa zależy? No nie wiem, chyba nie. To jak to? A może ksiądz biskup nie wiedział, że ta pani nie w kościele przysięgała? A może mu głupio odmówić było? To szkoda, że innym księżom nie głupio jak bydło swoich parafian otwierających się ze swymi problemami podobnej natury traktować. I nie mam nic do tej pani, ale jeśli jeszcze raz usłyszę, że innych prawie za próg kościoła się wyrzuca, a są w podobnej katolickiej pozycji jak ona to będę pisała do biskupów! Koniec katolików i "katolików", koniec hipokryzji i gładzenia politykom i "znanym"!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5705624429304488346-2146705871196155703?l=odzizas.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://odzizas.blogspot.com/2011/08/uprawnieni-katolicy.html</link><author>noreply@blogger.com (Jastarnia)</author><thr:total>3</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5705624429304488346.post-213082527012787307</guid><pubDate>Tue, 23 Aug 2011 10:11:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-08-23T12:14:14.702+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">haiku</category><title>Po praskiej stronie nocy</title><description>&lt;span style="font-family: tahoma,sans-serif;"&gt;W wąskim zaułku&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: tahoma,sans-serif;"&gt;na Pradze&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: tahoma,sans-serif;"&gt; nocą &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: tahoma,sans-serif;"&gt; biją&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: tahoma,sans-serif;"&gt;dzwony Floriana&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5705624429304488346-213082527012787307?l=odzizas.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://odzizas.blogspot.com/2011/08/po-praskiej-stronie-nocy.html</link><author>noreply@blogger.com (Jastarnia)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5705624429304488346.post-6758565454265269086</guid><pubDate>Fri, 19 Aug 2011 13:58:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-08-23T12:14:28.877+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">haiku</category><title>O historii</title><description>Podziemna armia&lt;br /&gt;
w tunelach Warszawy&lt;br /&gt;
wagony metra&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5705624429304488346-6758565454265269086?l=odzizas.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://odzizas.blogspot.com/2011/08/o-historii.html</link><author>noreply@blogger.com (Jastarnia)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5705624429304488346.post-1203941805646482259</guid><pubDate>Sat, 30 Jul 2011 08:18:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-07-30T10:18:37.825+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">słowa</category><title>Myśli Generacji</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bookopen to ciekawa inicjatywa. Dziennik-niedziennik 30-40 latków, mieszkańców Polski. Zapraszam do czytania, komentowania i do pisania! I ja piszę tam, zaczynam. Ja, Jastarnia, tam mnie znajdziecie, a może i potopujecie :)A link o tu: &lt;a href="http://bookopen.pl/"&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://bookopen.pl/"&gt;Bookopen&lt;/a&gt; a ja i iini pisacze w Czytelni.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5705624429304488346-1203941805646482259?l=odzizas.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://odzizas.blogspot.com/2011/07/mysli-generacji.html</link><author>noreply@blogger.com (Jastarnia)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5705624429304488346.post-6343079745544889158</guid><pubDate>Mon, 25 Jul 2011 12:04:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-07-25T16:37:10.057+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">polityka i społeczeństwo</category><title>Szklane domy, czyli kto wrobił prezesa?</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Obejrzałam spot wyborczy prezesa, który gotów jest na odważne decyzje i zadrżałam! Donieść muszę (zatem piszę), żeby prezes uważał kto za taką podłą reklamówką stoi! Może to jakiś fotomontaż, może nie pokazano prezesowi efektu finalnego?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Prezes otwierający drzwi Szklanego Domu?! Zgroza i pusty śmiech z Prezesa! Od zarania XX-wieku przecież kolejne pokolenia uczone są, że szklany dom jest symbolem pięknych idei, wiary w kraj mlekiem i miodem płynącym, owszem fakt, ale były to mrzonki wynikające z przefantazjowania.&amp;nbsp; Szklany dom jest też symbolem utopii, goryczy, że rzeczywistość nie przystaje do pomysłów i marzeń, że tata okłamał.. Tak, z pewnością prezes jest nieświadom takiej hucpy! &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak się dać wrobić.. I kim on jest Sewerynem, który wykreował sobie nieistniejącą wizję ojczyzny, czy Cezarym, którego ojciec w takie maliny wpuścił? Tak, czy tak ma przesrane, bo na końcu czeka go rozczarowanie i frustra. Kto uwierzy takiemu Baryce?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5705624429304488346-6343079745544889158?l=odzizas.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://odzizas.blogspot.com/2011/07/szlane-domuczyli-kto-wrobi-prezesa.html</link><author>noreply@blogger.com (Jastarnia)</author><thr:total>3</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5705624429304488346.post-6964686927233889549</guid><pubDate>Wed, 20 Jul 2011 14:20:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-07-20T16:20:36.286+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">misz-media</category><title>SuperNova</title><description>Wybuchła, jest! &lt;a href="https://www.facebook.com/#%21/pages/LUNATJ/185499254843305"&gt;LU/NA/TJ&lt;/a&gt; !!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5705624429304488346-6964686927233889549?l=odzizas.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://odzizas.blogspot.com/2011/07/supernova.html</link><author>noreply@blogger.com (Jastarnia)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5705624429304488346.post-1209685413752401435</guid><pubDate>Mon, 18 Jul 2011 14:16:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-07-18T16:19:59.166+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">wnętrze na zewnątrz</category><title>Dół dołu, albo prawo sinusoidy</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sięgnęłam dna. Doznanie to jest tak okropne jak najgorszy kac, brudny i wszechogarniający, piłujący brzydotą i poczuciem winy. Czuję niesmak dna cały czas, a jednak..&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A jednak z poczucia beznadziei, przeżywania kolejnych dni w formie zliczania ilości wypitych kaw i popieczętowanych dokumentów, chęci wyrzygania wszystkich niespełnionych marzeń i straconych blasków,&amp;nbsp; z&amp;nbsp; bólu nad minioną zdradą, która nadal w sercu tkwi jak zadra jednak czasem wynika COŚ. &lt;br /&gt;
Wiem, prawda to banalna, ale zadziwia mnie sinusoidalna prawidłowość: zjechać, zrypać się na twarz, rozharatać myśli i emocje, plasnąć o błotnisty dół dołu, aby zobaczyć, że na górze jest dla mnie miejsce, do którego dojdę. I co więcej, dojdę tam spokojnie, bez kolejnych smutków, znajdę siłę, która dotąd była tylko wersją demo z jasnych fantazji.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A może właśnie dzięki tej pozycji dołu COŚ mogło ujrzeć światło dzienne, może wcześniej nie widziałam go, bo tak przygnieciona byłam pędzeniem niebytu w bytności.&lt;br /&gt;
COŚ kopnęło mnie dziś w neurony, zaraz po tym, gdy miałam już podciąć sobie żyły przyszłych planów twórczych i zamiast łez pojawił się inny impuls. Nie pierdol, tylko rób!&lt;br /&gt;
I tak oto, Ciekłokrystaliczna Grupa Artystyczna &lt;a href="https://www.facebook.com/pages/LUNATJ/185499254843305"&gt;LU/NA/TJ&lt;/a&gt; otwiera dziś swój fun page na Książce Twarzy. Na razie tam. Zapraszamy z Mi! Za kilka chwil, dajcie jeszcze dzień lub dwa i nas lubcie:)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;ps. Jutro się ucieszę z tej przyczyny i takiego skutku, dziś entuzjazm jest w trakcie tworzenia się. I po raz kolejny pojadę truizmami rodem z Paolo C (sic!) , ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło!!! &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5705624429304488346-1209685413752401435?l=odzizas.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://odzizas.blogspot.com/2011/07/do-dou-albo-prawo-sinusoidy.html</link><author>noreply@blogger.com (Jastarnia)</author><thr:total>3</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5705624429304488346.post-3945262067399289293</guid><pubDate>Mon, 11 Jul 2011 21:20:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-08-23T12:14:43.631+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">haiku</category><title>Monsunowe haiku</title><description>Noc wita deszczem&lt;br /&gt;
nasze senne marzenia&lt;br /&gt;
syci wilgocią&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5705624429304488346-3945262067399289293?l=odzizas.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://odzizas.blogspot.com/2011/07/monsunowe-haiku.html</link><author>noreply@blogger.com (Jastarnia)</author><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5705624429304488346.post-2736988804126031847</guid><pubDate>Tue, 05 Jul 2011 21:34:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-07-06T09:42:55.421+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">misz-media</category><title>Świat, który nas otacza</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Foxi Jedwab dla całej rodziny do dupy, wita z radością i szczęściem Beko, co pierze, chłodzi i goni Lecha, bo Lech poleciał po angielsku, bo jest maaad, ale to nic, ozdrowi się za pożyczkę z Providenta, choć nie wiem, bo musi podzielić kasę z Olivierem, a ten Olivier ma rozdwojenie jaźni, zdecydować się nie może między olejem i oliwą. Oliwa jest  dobra jak Dove antyperspirant na podrażnienia pach, które pojedzą erotycznego Almeeetee , staną na wysokości zadania jak Wacek po Vitasteronie i&amp;nbsp; pogadają w wideo rozmowie w 3D dzięki Mumio w Plusie i T-Mobilowi. Koniec reklam, dzwonię do terapeutki!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5705624429304488346-2736988804126031847?l=odzizas.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://odzizas.blogspot.com/2011/07/swiat-ktory-nas-otacza.html</link><author>noreply@blogger.com (Jastarnia)</author><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5705624429304488346.post-7586958148537610699</guid><pubDate>Wed, 29 Jun 2011 13:41:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-07-01T16:41:53.312+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">światy</category><title>Imaginadło</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Godziny pracy urzędniczej, siedzę przy biurku i czytam wniosek o dotację. Młodzież cytuje panią Szymborską: "(...) pukam do drzwi kamienia.". Następną godzinę będę walczyła z umysłem, aby skupił się na zrozumieniu dalszej treści wniosku. To bardzo trudne, ponieważ jestem w kamieniu, rozmawiam z kamieniem, rozkładam słowa Szymborskiej na wersy, na sceny, na teatr.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zasypiam. Uśmiecham się do siebie, bo zaraz odpocznę, pozwiedzam dziwne krainy, aż po świt. Budzę się. Ciemno. Nie było dziwnych krain, była za to karuzela powtarzania. Czego? Wyrazów. Nie zliczyłam ich, nawet nie do końca pamiętam, ale mój umysł tak i nie pozwala znów usnąć, bo martwi się, że słowa trzeba zapamiętać, spisać i wykorzystać pożytecznie. Leżę i gonię nitki majak sennych. MUSZĘ je zapamiętać, muszę dotrzeć do każdego zakątka akcji. Ale jak to było? Czy ona jechała tramwajem pod wodą i krzyczała, czy pies ja niósł na swym grzbiecie? Powiedziała "nie tędy", czy "to tutaj"?&amp;nbsp; Wszystko mi się miesza, ale&amp;nbsp; nie mogę odpuścić, przypomnę sobie! Teraz prawie płaczę, tak chce mi się spać, a oczy ani myślą się choć zmrużyć. Rano jednak będę zadowolona, powstał całkiem niezły akapit.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gdy jeżdżę komunikacją miejską, kiedy przemierzam ulice, chodzę po sklepach&amp;nbsp; i parkach, często stronię od ludzi. Nie było tak kiedyś, ale normy są nieubłagane. Czy ludzie boją się dźwięków? A może myślą, że je otoczą i zjedzą? Podśpiewuję sobie, przeżywam całe symfonie, gram w teledyskach i komponuję muzykę filmową. Cichutko, ale chyba i tak za głośno. Próbowałam robić to w myśli, czasem się udaje, ale to nie to samo. Dźwięki się złoszczą, gdy są tłumione. Duszą mnie wtedy, a to nieprzyjemne. Nucę&amp;nbsp; więc. Ale inni patrzą się z dezaprobatą. Czy myślą, że będę zazdrosna o moje dźwięki i rzucę się na nich? Nie zrobiłabym tego. Chcę obdarowywać śpiewem. Ale już staram się skrywać z tą przypadłością i nie straszyć napotkanych osób. Lubiłam Nowy Jork, tam nikt się temu nie dziwił, czasem podszedł i spytał co to za piosenka i w jakim jest języku. To było miłe. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bardzo lubię moją wyobraźnię i umiejętność działania na kilku poziomach świadomości jednoczenie. Czasem jednak wyobraźnia ściska mi głowę i myśli jak imadło. Przejmuje władzę nad Realnością. Inne realmy są takie ciekawe, wciągają i dają poczucie spełnienia, ale żyć i pracować trzeba. I mieć siłę. A nie wszystkie światy promienieją dobrą energią. Niektóre są straszne, bolesne i wrogie i długo uczyłam się tam nie zaglądać. Nie zawsze mi to udaje. Wtedy nadchodzi Imaginadło w swojej najmocniejszej postaci. Nie lubię go.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5705624429304488346-7586958148537610699?l=odzizas.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://odzizas.blogspot.com/2011/06/imaginado.html</link><author>noreply@blogger.com (Jastarnia)</author><thr:total>3</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5705624429304488346.post-386980373097260261</guid><pubDate>Mon, 20 Jun 2011 08:07:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-06-20T22:05:36.178+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">słowa</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">polityka i społeczeństwo</category><title>Oni oddają POLSKĘ, za darmo!!!!!!!!!!!</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pierwszy raz wypiłam sok jabłkowo-miętowy Tymbarka w Zakopanem, gdy miałam pewnie z 7 lat. To był rarytas, to było coś! Smak bajki, czegoś niepowtarzalnego, wyjątkowego, o czym w warszawie moje koleżanki i koledzy nigdy nie słyszeli. Nawet butelka była inna, niż te na oranżadę! Sentyment pozostał do tej pory, cieszę się, że nadal firma działa, szczególnie, że pokazuje, iż nie trzeba być niepolską firmą, włączoną do zagranicznego koncernu, by działać. Ale nie o tym tu. Sentyment pozostał i jak mi się smutno robi, gdy widzę telewizyjne reklamy, które śpiewają po .. angielsku. Co więcej, śpiewają polskie dziewczyny, u nas było nagranie, a słowa jak nic nie po polsku.. Napisałam Tymbarkowi na FB, że to żena, a inni fani odpisali - no, ale wyobrażasz sobie śpiewać po polsku o potworze nad brzegiem (bo tak coś płynie tekst)?!&amp;nbsp; No, wyobrażam sobie. Naprawdę. Zdziwieni byli.. (Tymbark mniej - podziękował za zwrócenie uwagi).&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale, powracając, zdziwiona, a nawet oburzona byłam wczoraj, gdy włączyłam kanał państwowy TVP Info i zobaczyłam coś na kształt prezentacji poszczególnych prowadzących. Dobrze zrobiony spot, miła muzyka i .. piosenka po angielsku!!!! Już wkurzało mnie to, gdy tak się dzieje przy nowych ramówkach w Polsacie i TVN - zawsze się śpiewa po angielsku, ale w Publicznym Kanale!? &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak długo będziemy nosić w sobie kompleks naszego języka i kultury? Co zrobić, by uwierzono, że polskie piosenki są tak samo dobre jak anglojęzyczne? I kiedy pojmiemy, że piosenka po angielsku nie jest gwarantem sukcesu? Mnie to wkurza po stokroć! Mamy piękny język, świetnych muzyków i wykonawców i czemu mają śpiewać po angielsku? Wsłuchajcie się w te angielskie teksty piosenek, które nuci połowa Polski - grafomania bije z nich tak często, że aż ból, ale przez sam fakt językowy sprzedają się na pniu!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smutek Panowie i Panie, wielki smutek! Prędzej wyprzedamy językową dumę i piękno tego, czym jest nasza kultura, niż te kopalnie, fabryki i ziemie! Ba, wyprzedamy - oddamy bez mrugnięcia okiem! Tu się narodowcy bójcie, tu walczcie, a nie nastawać na każdą gospodarczą zmianę. I nie żebym zabraniała śpiewać po językach, zapraszam, ale niech to ma sens! Bez żenady oddajemy nawet w Publicznej Telewizji coś, co najdroższe nam być winno - język!&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Smuci mnie ten kompleks, miałam nadzieję, że po 20 latach od zmian i to się zmieni. Że zaczniemy cieszyć się wolnością. Tak, sami ja oddajemy kulturowo.. Radość, że folk zaczyna być coraz bardziej w modzie i nie jest już uważany na przaśną wstydliwą siostrę, która trzeba ukryć w starym albumie. Patrzcie co ten PRL nam w głowach narobił, popraliśmy sobie mózgi sami.. Czas się podnieść i śpiewać polsku! Tak jak w reklamówce EURO 2012, posłuchajcie, jest to takie miłe! &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5705624429304488346-386980373097260261?l=odzizas.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://odzizas.blogspot.com/2011/06/oni-oddaja-polske-za-darmo.html</link><author>noreply@blogger.com (Jastarnia)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5705624429304488346.post-7567104276235909116</guid><pubDate>Thu, 16 Jun 2011 10:13:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-06-16T12:14:00.692+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">słowa</category><title>Z cyklu Żywoty - Ziemniaczane Królewny</title><description>Przyszłe frytki kuszą&lt;br /&gt;
tłuszcz&lt;br /&gt;
swoją zwartą budową.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grzeje się on niecierpliwie&lt;br /&gt;
i przenika sobą&lt;br /&gt;
każdą z osobna&lt;br /&gt;
po wszystkich stronach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na nic frytkowe&lt;br /&gt;
krzyki-skwierczenia&lt;br /&gt;
i oblewanie się&lt;br /&gt;
skrobiowym potem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tłuszcz jest wampirzo bezlitosny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gorszy jest jednak ten,&lt;br /&gt;
co stoi na końcu tej męki &lt;br /&gt;
człowiek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bez skrupułów frytkowe rany&lt;br /&gt;
zasypuje solą,&lt;br /&gt;
by potem pożreć zbolałe&lt;br /&gt;
królewny ziemniaczane.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5705624429304488346-7567104276235909116?l=odzizas.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://odzizas.blogspot.com/2011/06/z-cyklu-zywoty-ziemniaczane-krolewny.html</link><author>noreply@blogger.com (Jastarnia)</author><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5705624429304488346.post-1434189249261907041</guid><pubDate>Sun, 12 Jun 2011 19:28:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-06-20T09:08:04.313+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">wnętrze na zewnątrz</category><title>Wolna wola, czyli kto jest najmądrzejszym gatunkiem?</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Szeroko się o tym mówi, że gnamy, że w huku żyjemy i wystawiamy się jako tarcze do strzałów bajtów, decybeli i mutantów. W telewizorze dziś nawet, jako społeczną wiadomość podali, że wzięciem się cieszą miejsca niedokomórkowane. Tak! Jako nowum zachwalali ostępy bez masztów przekaźnikowych i braci w Tyńcu, którzy na czas sklasztorowania tele-smycze zabierają. Smutno mi jakoś się z razu zrobiło, bo znów mam jak na dłoni, przykład, tego, że wolności swojej nie używamy. Cóż to za problem aparat wyłączyć? Robicie tak? Ja, owszem. Jak również, nie biegnę w szale, jak strażak do ognia, gdy tylko usłyszę telefonu dźwięki. Oddzwonię przecież, kiedy czas będę mieć. Odczytam, odpiszę, ale czy koniecznie OD RAZU? Odraża mnie to OD RAZU. Wszystko na już! - maila ci napisałam, kiedy odpiszesz? Czemu nie odbierasz, telefon ci się wyładował?! Nie, nie, nie. Nie miałam ochoty na konwersację, czas poświęcałam rozmowie, czytaniu, pisaniu, cokolwiek. Śmiejemy się, że telefony komórkowe to smycz. Zgoda, tylko kto nam obrożę zakłada? My sami, nikt inny. Czytam Tischnera, który sporo pisze o wolności. I ma rację, bo to bardzo niedoceniona ludzka moc. Używając wolności zwolnimy, będziemy wolni i wolniej nam będzie szło życie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Akcje typu - odpocznij, zatrzymaj się, nie powinny mieć miejsca, wiadomości o zabieraniu komórek w telewizorze też. Czy naprawdę musimy się zrzeszać&amp;nbsp; w akcji, by po prostu żyć? Czy gdy brat zakonny nie zabierze nam komórki, to sami jej nie wyłączymy, jeśli chcemy się wyciszyć? Ludzie, to wszystko zależy od nas. Nie bądźmy żenującym gatunkiem, który pozwala się ubezwłasnowolnić maszynom, chaosowi i frustracji. Czy na tym polega ta nasza wyższość nad innymi gatunkami? Jeśli tak, to ja wolę być psem, albo misiem, albo choćby pliszką.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5705624429304488346-1434189249261907041?l=odzizas.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://odzizas.blogspot.com/2011/06/wolna-wola-czyli-kto-jest.html</link><author>noreply@blogger.com (Jastarnia)</author><thr:total>1</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5705624429304488346.post-3992924014234834237</guid><pubDate>Mon, 30 May 2011 12:23:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-05-30T22:32:07.080+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">po prostu życie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">opowieści</category><title>Pieskie życie - wiosenny obrazek z Legnicy</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najważniejsze to mieć jorki. Nie jednego, bo jest za malutki i ktoś mógłby go przeoczyć. A może nie, może to wynika z troski o psie smutki? Dwa, trzy jorki to już kompania, żadne wycie z niedopieszczenia psiego. Dwa, trzy pieski na cieniutkich smyczach drepczą elegancko, jak na jorki przystało, przed swoim właścicielem. Prawdopodobnie pieski mają panią, ale jest siódma rano, niedziela, pani z pewnością śpi jeszcze.&amp;nbsp; Ale pan nie. Niemal z ochotą zgadza się na spacer z psią kompanią, wszak Żabka czynna jest od 6.00, nawet w święta. Więc idą jorki, a wraz z nimi pan. W wymiętej polo, czasem&amp;nbsp; w chińskim swetrze (bo tureckich już chyba u nas nie ma, choć wzory te same), ćmi równie wygniecionego fajka, szura noga za nogą i kieruje spacer do najbliższego otwartego sklepu. Wchodzi, pieski posłusznie czekają przy wejściu, wychodzi - pieski cichutko się cieszą i w dalszą drogę bezszelestne tup-tup-tup i przeciągłe szur-szur-szur. Dochodzą do parku, jorki witają inne jorki, już są, czekają na wspólną zabawę. Psy biegają uwolnione ze smyczy, pan siada, z kolegami. Otwiera dar niebios w puszce, błogosławi pogodę i otwarta Żabkę, wznosi niemy toast i siada obok kolegów na ławce. Jorki naszczekują, tarmoszą się i turlają, jest ich cała czereda, pięciu panów na ławce, a z każdym przynajmniej po dwa psy. Panowie raczą się chmielowym cudem, pieski ujadają, nikną w trawie, podgryzają się i cieszą. Panie śpią w domach, dzieci też. Wszyscy są szczęśliwi, to jest pieskie życie!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5705624429304488346-3992924014234834237?l=odzizas.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://odzizas.blogspot.com/2011/05/pieskie-zycie-wionenny-obrazek-z.html</link><author>noreply@blogger.com (Jastarnia)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5705624429304488346.post-8372385492638286603</guid><pubDate>Mon, 23 May 2011 09:10:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-05-23T11:10:24.380+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">polityka i społeczeństwo</category><title>Chcę głosować , naprawdę! Proszę mi to umożliwić.</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A jeśli pisałam, że nie podoba mi się co robi Główna Głowa i jego Brajdak? A jeśli wytykałam Głowie Wodzącej, nazywając na dodatek ją Donkiem, różne sprawy? A jeśli pisałam, że Hanka na Warszawie powinna się opanować, to co? Skasujecie mi Grupo Pilnująca bloga?! W czym się władza od władzy różni? Niczym! Żena taka sama, a nawet podwójna, bo usilne kreowanie przez PO wizerunku "łagodnego, demokratycznego, do obywatela frontem zwróconego rządu i instytucji" okazało się być taką samą hipokryzja, jak prorodzinne i propolskie działania PIS! Może ABW tak naprawdę się nudzi i stąd takie posunięcia? Teraz z chłopakiem od antykomora, kiedyś z bezdomnym.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ludzie!! Litości! Hipokryzja okazuje się być naszym najgłówniejszym grzechem! Proszę zamknąć w aresztach połowę posłów! To jak się obrzygują w mediach, temu taki anty-blog nie podskoczy! Takie bluzgi mogą być (i to ewentualnie) do kibolowych i wszechpolskich melodii porównywane. A jednak tym zrzygom żadne ABW nie przeszkadza. To jak jest z Demokracją w Polsce? jest i jej nie ma? I czy wreszcie ci Pilnujący i Głowy zrozumieją, że TAKA ONA JEST!? I jeśli hamowane będą wolne słowa, które nikomu krzywdy nie&amp;nbsp; robią (a jakoś te, które robią krzywdę już tak prędko z Sieci nie znikają , poważnie, podać przykłady!?).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A może komuś obecny ustrój nie pasuje? To zabrać się proszę za niepolityczą robotę! KOlejne wywalone bezsensu pieniądze na zamęt i aresztowanie i zamykanie, za własne zdanie. Może niech ten chłopak parlamentarzystą zostanie, to mu jeszcze dopłacać będą za taka robotę i to z naszych podatkow. A Pan Głowo Panująca powinien głośno potępić takie postępowanie, za ABW przeprosić, sam Pan mówił, że jesteśmy otwartym tolerancyjnym, normalnym krajem.. Na razie pan Nałęcz opowiada, ze Pan jest za. To dobrze, mam nadzieję, że to prawda. Jeśli nie, i jeśli Donek nie ogarnie wojujących, to ja nie pójdę głosować. Pierwszy raz w życiu nie pójdę. I będzie mi smutno z tego powodu, ale mnie niż z tego, że miałabym glosować na hipokrytów.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5705624429304488346-8372385492638286603?l=odzizas.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://odzizas.blogspot.com/2011/05/chce-gosowac-naprawde-prosze-mi-to.html</link><author>noreply@blogger.com (Jastarnia)</author><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5705624429304488346.post-6212606636667427729</guid><pubDate>Sun, 15 May 2011 19:57:00 +0000</pubDate><atom:updated>2011-05-15T21:57:47.234+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">kościół</category><title>Niedziela Dobrego Pasterza - czyli gdzie jest brama?</title><description>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ja znów o Kościele.. Polskim. Przepraszam, ale jest niedziela, jest zabawa.. Tym razem nie jest mi nawet śmiesznie, już księża nie rozbawiają mnie swoim beztroskim zadęciem, nie denerwują odrealnionym sposobem bycia i lekceważeniem parafian. Dziś już nie. To co ostatnio w "Przekroju" czytałam, to co dziś usłyszałam, co podczas mszy przemyślałam zasmuciło mnie tak dogłębnie, bo pierwszy raz naprawdę zrozumiałam tych, którzy z powodu niechęci do duchowieństwa opuszczają sakramenty i msze święte.. Nie, ja już sobie przecz nie pójdę, już raz poszłam i wróciłam, ale nie o mnie tu rzecz. Dziś.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niedziela Dobrego Pasterza, Który zna owce swoje, a one Go znają. Dobry Pan Pasterz w przypowieści tłumaczył Dwunastu, że wejść do zagrody można bramą jedynie, a kto przez ogrodzenie się wciska ten złodziejem, natrętem jest. Nie zrozumieli. Więc jeszcze Opowiedział im, że On jest bramą i inne nie istnieją. Mądre i proste. Tak mi się zdawało. Aż do kazania. Teraz ksiądz już nie w przypowieści, powiadomił nas, o tym, że Jezus nas kocha i za każdym z nas pójdzie, by mu pomóc, podźwignąć. I to było dobre. A potem zaczął wspominać, jak to nas współczesne podłe życie wciąga i że nie ma się już szacunku dla księży. A oni przecież są Boga wysłannikami. I że jak się ich tak traktuje, to jakby się włamywało przez ogrodzenie. I czegoś tu nie pojęłam. Gdzie się ich bez szacunku traktuje? No, właśnie, że po kolędzie się ich nie wpuszcza, że "Niech będzie Pochwalony" nie wita, że mało na nabożeństwa chodzi. A ja się pytam. Jaka to jest brama? Ta, którą oni (nie wszyscy, generalizować nie lubię) sami zamykają? Nie, oni nie wchodzą nią, co najwyżej czekają w swoich kościelnych fortecach - chodźcie po odpust, chodźcie, uproście księdza, by wam ochrzcił dziecko, nieślubne, won grzesznicy. Ale "co łaska" - a to ile, to pogadamy. Gdzie jest ta Brama otwarta, dla niepełnosprawnych, nieprawych z łoża dzieci, a dla tych, których nie stać na 1000 na ślubną mszę? GDZIE? I jak to ma być? Z Jezusowej przypowieści wynika, że to Dwunastu przez bramę do owiec iść miało, a nie owce do gdzieś tam hen daleko na końcu łaskawie czekającego hierarchy.. Nie ma Bramy. Zamknięta. Chyba, że kupisz bilet co łaska. Chyba, że wystękasz, wybłagasz jak bóstwo księdza to niechętnie otworzy..Taka Niedziela Dobrego Pasterza, a pasterz mnie owcę poszturchał i do kojca wepchnął, że zła jestem i na stado i bramę nie godnam.. Już koniec o tym, żeby nie narzekać tylko.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W Niedzielę Dobrego Pasterza modlę się o to, by pasterze pojęli te proste Jezusowe przypowieści. I nie odwracali pogańsko kota ogonem kto tu bramę i w którą stronę otwierać ma. I kto się przedziera przez ogrodzenie. Kto godzien, a kto nie. Dobry Pasterz szedł za zbłąkaną owcą aż mu tchu brakło, póki jest nie odnalazł i ważniejsza niż pozostałe 99 tak Mu była. A księżom, kto ważny? Oby wszyscy bez wyjątku. Opuście swoje fortece panowie i choć wyjdźcie bramą, czekamy, pogubieni.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5705624429304488346-6212606636667427729?l=odzizas.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://odzizas.blogspot.com/2011/05/niedziela-dobrego-pasterza-czyli-gdzie.html</link><author>noreply@blogger.com (Jastarnia)</author><thr:total>0</thr:total></item></channel></rss>

