<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><rss xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/" xmlns:blogger="http://schemas.google.com/blogger/2008" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" version="2.0"><channel><atom:id>tag:blogger.com,1999:blog-6172383982137996063</atom:id><lastBuildDate>Sat, 29 Feb 2020 04:11:56 +0000</lastBuildDate><title>Na ziemskim padole...</title><description></description><link>http://napadole.blogspot.com/</link><managingEditor>noreply@blogger.com (Mirabelka)</managingEditor><generator>Blogger</generator><openSearch:totalResults>23</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6172383982137996063.post-3728475044555574988</guid><pubDate>Thu, 10 Aug 2017 18:38:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-08-10T11:39:40.700-07:00</atom:updated><title>Człowiek - zwierzę jak każde inne. W cudzej skórze.</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-_9Y4sybvfho/WYCnE7urGnI/AAAAAAAABt8/zTRO8-YvQcQov5GckL3GtT_1CjIfiIDpACLcBGAs/s1600/ireland-1985088.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1201&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;480&quot; src=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-_9Y4sybvfho/WYCnE7urGnI/AAAAAAAABt8/zTRO8-YvQcQov5GckL3GtT_1CjIfiIDpACLcBGAs/s640/ireland-1985088.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Tych którzy jeszcze nie czytali mojego poprzedniego postu z tej serii odsyłam &lt;a href=&quot;http://napadole.blogspot.com/2017/07/czowiek-zwierze-jak-kazde-inne-mysle.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;tutaj&lt;/a&gt;. ← Człowiek - zwierzę jak każde inne. Myślę, więc jestem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;A całą resztę zapraszam dalej...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;„Możemy zrozumieć tylko to, co sami czujemy. Nie wiemy co prawda, co i jak czują zwierzęta czy rośliny, ale wydaje się logiczne, że nie różnią się aż tak bardzo od nas. W końcu mamy te same korzenie, natura na pewno nie wytworzyła specjalnych rozwiązań tylko dla naszego gatunku.”&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;color: #bf9000;&quot;&gt;~ Peter WOHLLEBEN&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jak się bardziej zastanowić to nawet z odczytaniem i zdefiniowaniem własnych uczuć mamy problemy, więc co dopiero z innymi gatunkami. Nasze myśli, emocje, wrażenia są tak skomplikowane, że coraz bardziej powszechne staje się korzystanie z usług psychologów, którzy po latach szkoleń ponoć mają nam powiedzieć co czujemy. A to i tak tylko jakiś ułamek procentowy tego co naprawdę dzieje się w naszej głowie. Naukowcy wciąż prowadzą nowe badania, nad naszą świadomością, podświadomością, pamięcią, zdolnościami poznawczymi itd. i odkrywają co rusz nowe cuda. Natomiast oko przeciętnego zjadacza chleba nie ma problemu by dostrzec trudność w wykazywaniu empatii człowieka do człowieka. Na co dzień spotykamy się z jej brakiem. Mimo to empatia wśród osobników jednego gatunku jest najsilniejsza i nie jest to tylko nasza cecha.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;„To dość naturalne, inne zwierzęta też tak robią, są na przykład bardziej empatyczne w stosunku do członków swojej rodziny niż wobec obcych. Im mniej dany gatunek nas przypomina, tym gorzej dla niego. Rośliny postrzegamy w zasadzie jak roboty. Kiedy widzisz 200 much, które rozbiły ci się na samochodowej szybie, myślisz, że szyba jest brudna... Jeśli to byłoby 200 ptaków, być może nigdy nie wsiadłbyś ponownie za kierownicę.” &lt;span style=&quot;color: #bf9000;&quot;&gt;~ Peter Wohlleben&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Próbowaliście sobie kiedyś wyobrazić jak to by było być na przykład psem? Założę się, że było to bardzo trudne i obarczone ogromnym błędem poznawczym. Bo nawet jeśli wyobrażamy&amp;nbsp;sobie siebie w cudzej skórze, to nadal posiadamy nasz sposób postrzegania. Nasz węch, nasz słuch, nasz wzrok, nasz dotyk, nasze doświadczenia... Niezwykle trudne jest zaprzestanie myślenia. Myślenie to taka machina, której nie sposób zatrzymać, a w naszym przypadku myśli są „wypowiadane” w głowie za pomocą znanego nam języka. Taki pies nie potrafi mówić i myśli inaczej, ale to nie znaczy, że wcale. Chociażby ze względu na tą barierę poznania wydaje nam się, że pies nie może zastanawiać się co ten właściciel od niego chce, albo wspominać co robił wczoraj czy myśleć o tym co chciałby robić za chwilę. Już samo to, że psy mają sny świadczy o tym, że mieszka tam jakaś istota mająca swój odbiór rzeczywistości. Zwróćcie uwagę, że nawet taki noworodek z początku jest bardzo zwierzęcym potomkiem, dopiero z czasem nabiera człowieczeństwa. Nie wiem jak wy, ale mi wyobrazić sobie bycie psem jest tak samo trudno jak wyobrazić sobie siebie gdy byłam noworodkiem. Czy to znaczy, że małe dzieci nie są ludzkie?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Myślę, że zbyt bardzo idealizujemy siebie i zbyt bardzo ujmujemy zwierzętom. Dzieli nas niezwykle trudna do pokonania granica poznania, która zaburza nasze postrzeganie rzeczywistości. Chciałabym tylko by każdy z was wytężył swój umysł i otworzył&amp;nbsp;go, nie ograniczając się do tego co sami znacie. Dla przykładu: Ludzie nie widzą światła ultrafioletowego, ale to nie znaczy, że go nie ma. Są zwierzęta, które je widzą. My nie potrafimy sobie wyobrazić jak by to było gdybyśmy je widzieli, a dla nich jest to normalne. Zapewne gdybyśmy my też je widzieli to nie bylibyśmy sobie w stanie wyobrazić jak to jest go NIE widzieć.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;  &lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;„Latamy na Księżyc, konstruujemy&amp;nbsp;komputery, to nas wyróżnia, ale pozostałe zwierzęta robią inne, niedostępne dla nas rzeczy. One też mają swoje szczególne zdolności, których często nie rozumiemy, ponieważ badamy tylko to, co sami możemy sobie wyobrazić. Szukamy podobieństw. Ja też tak robię, ponieważ jestem ograniczony zdolnościami poznawczymi mojego umysłu. Wystarczy spojrzeć na test lustra, na podstawie którego stwierdzamy, czy zwierzę ma samoświadomość. Nie bierzemy pod uwagę tego, że samoświadomość może mieć różne, również nieznane nam formy.” &lt;span style=&quot;color: #bf9000;&quot;&gt;~&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;i style=&quot;font-size: x-large; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #bf9000;&quot;&gt;Peter Wohlleben&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Gdy spojrzymy na świat szeroko otwartymi oczami to zobaczymy, że tak naprawdę niewiele się od siebie różnimy. Ten zniekształcony obraz to tylko sprawka naszych ograniczonych zdolności poznawczych.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;</description><link>http://napadole.blogspot.com/2017/08/czowiek-zwierze-jak-kazde-inne-w-cudzej.html</link><author>noreply@blogger.com (Mirabelka)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://1.bp.blogspot.com/-_9Y4sybvfho/WYCnE7urGnI/AAAAAAAABt8/zTRO8-YvQcQov5GckL3GtT_1CjIfiIDpACLcBGAs/s72-c/ireland-1985088.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6172383982137996063.post-8385718768593854595</guid><pubDate>Tue, 01 Aug 2017 16:28:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-08-01T09:28:59.983-07:00</atom:updated><title>Lemon jakiego nie znacie </title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-5-xgWD2GCEo/WUat88ygncI/AAAAAAAAA6Y/ewBXOuqvMKI4IihFbM7Q_gdp5jzVv78TACLcBGAs/s1600/lemon56.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;888&quot; data-original-width=&quot;1332&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-5-xgWD2GCEo/WUat88ygncI/AAAAAAAAA6Y/ewBXOuqvMKI4IihFbM7Q_gdp5jzVv78TACLcBGAs/s640/lemon56.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jest taki zespół - Lemon - o którego istnieniu nie miałam pojęcia aż do czasu pewnego zdarzenia. Od tej pory jak gdziekolwiek zobaczę jego członków, czy gdzieś o nim usłyszę to chce mi się śmiać i kojarzy mi się tylko z jednym - z moimi połowinkami :D&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Swego czasu moja klasa szkoły średniej postanowiła urządzić nieoficjalne połowinki. Wynajęliśmy salę, załatwiliśmy DJ-a, zamówiliśmy catering, zadbaliśmy o alkohol, noclegi, wystroiliśmy się i ruszyliśmy w tango. Wszystko pięknie, ale jednego nie przewidzieliśmy...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nikt z nas się nie spodziewał, że nasza impreza będzie na tyle atrakcyjna, że będzie na nią chciał przyjść ktoś z zewnątrz, a tym bardziej, że będą to muzycy z jakiegoś znanego zespołu. W pewnym momencie, gdy zdążyliśmy się już rozkręcić zrobiło się małe zamieszanie. Przed wejściem stali jacyś goście i kłócili&amp;nbsp;się z dziewczyną z mojej klasy, że chcą wejść do środka i się pobawić, na co ona nie chciała się zgodzić tłumacząc, że to impreza zamknięta. Dobrze wiedziała kim są, ale twierdziła, że to ich nie upoważnia do zabawy w naszym towarzystwie. Mimo to wokalista był oburzony tym, że ktoś nie chce ich wpuścić, no bo jak to... oni są sławni, każdy powinien być w siódmym niebie, że chcą spędzić z nim czas... wtedy jeden z jego kolegów odciągnął go próbując go uspokoić, mówił żeby dał spokój, bo nie każdy musi ich słuchać i ich lubić. Koniec końców zawinęli się stamtąd zawiedzeni nieudaną próbą wtargnięcia&amp;nbsp;na darmową imprezę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Co tam robili? Ponoć mieli tego dnia koncert w tym mieście i wracając zauważyli, że w hotelu jest jakaś impreza, więc postanowili, że zrobią sobie małe after party. Niestety nie wyszło. Ciekawe jak wspominają to miejsce i to zdarzenie haha. Jak tak patrzę na nich na scenie to nie mogę pozbyć się tej myśli, że tyle babek sika pod sceną na ich widok, a jakaś banda dzieciaków się na nich wypięła podczas gdy inni by wiele dali za taką przygodę. Jest co wspominać :D&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://napadole.blogspot.com/2017/06/lemon-jakiego-nie-znacie.html</link><author>noreply@blogger.com (Mirabelka)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://3.bp.blogspot.com/-5-xgWD2GCEo/WUat88ygncI/AAAAAAAAA6Y/ewBXOuqvMKI4IihFbM7Q_gdp5jzVv78TACLcBGAs/s72-c/lemon56.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6172383982137996063.post-6927029180725255592</guid><pubDate>Tue, 01 Aug 2017 16:24:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-08-01T09:24:14.197-07:00</atom:updated><title>Kolczykowanie dzieci</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://2.bp.blogspot.com/-SlzOpl1Ot4E/WWXJeRuLTJI/AAAAAAAABdY/8pOUXYjW5JgVG3dE10eVD_a1uDG2jJTSwCLcBGAs/s1600/topaz-937331.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1308&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;520&quot; src=&quot;https://2.bp.blogspot.com/-SlzOpl1Ot4E/WWXJeRuLTJI/AAAAAAAABdY/8pOUXYjW5JgVG3dE10eVD_a1uDG2jJTSwCLcBGAs/s640/topaz-937331.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Uważam, że przebicie dziecku uszu to nie powinna być decyzja rodziców. Rodzice co najwyżej mogą zgodzić się lub nie zgodzić na propozycję dziecka. To ono powinno wyjść z inicjatywą i dopiero w tym miejscu zaczyna się rola rodzica, nie wcześniej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie popieram kolczykowania 6 miesięcznych maluchów. Takie dziecko jest nieświadome tego co się dzieje. Zwykle argumentem do podjęcia takiego działania jest fakt, że dziecko nie będzie pamiętało tego doświadczenia. Ale chwila... to że nie będzie pamiętało nie oznacza, że nie jest to bolesne. Co to w ogóle za argument? Jeśli dziecko w przyszłości nie będzie pamiętało przypalania papierosem to znaczy, że można to robić? Wielu z tych, którzy pamiętają opowiada o ogromnym bólu. Tak więc mimo, że półroczne dziecko nie zapamięta całej procedury nie oznacza, że nie będzie cierpieć w czasie jej trwania.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Poza tym takiemu małemu człowiekowi kolczyki zwyczajnie przeszkadzają w zabawie. Mogą też wystąpić jakieś komplikacje w procesie gojenia lub zwyczajnie w przyszłości dziecko może mieć to za złe rodzicom. Wczesne dzieciństwo to nie czas na noszenie kolczyków. No bo po co ja się pytam?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeśli starsze dziecko poruszy ten temat to można mu wszystko dokładnie wytłumaczyć i ewentualnie zgodzić się zaznaczając, że musi ponieść wszelkie konsekwencje swojej decyzji. Ból, możliwe powikłania, nieodwracalne dziurki w płatkach uszu, może się okazać, że wcale się one nie spodobają, nie wolno dotykać, trzeba uważać, dbać. Nawet jeśli coś pójdzie nie tak to przynajmniej może wyciągnąć z tego doświadczenia lekcję na przyszłość czego nie można powiedzieć o niemowlęciu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ciekawe, że zwolennicy wczesnego kolczykowania dziewczynek akceptują jedynie kolczyki w uszach. Dlaczego nie popierają tych ozdób w innych częściach ciała, na przykład w pępku? Zastanawia mnie czemu takie kolczyki w uszach u tak małego dziecka są spoko, zawsze można je później wyjąć, a w pępku już budzi kontrowersje tak jakby go już nie można było wyjąć. Czyżby uprzedzenia? Podwójne standardy? Niekonsekwencja w poglądach? Co powiecie na tatuaż? A jeśli zostaniemy przy uszach to może tunele?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Czytałam ostatnio o kobiecie, która na portalu społecznościowym zamieściła zdjęcie swojej kilkumiesięcznej&amp;nbsp;córki z kolczykiem w policzku. Oczywiście była to tylko prowokacja mająca ukazać to czego ludzie nie widzą jeśli chodzi o kolczyki w uszach. Jak można było zaobserwować bardzo skuteczna prowokacja. Nagle wszyscy ci, którzy popierają kolczyki w uszach byli oburzeni kolczykiem w dołeczku na policzku. Zasada ta sama jedynie miejsce inne, czy ma ono aż takie znaczenie?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Sama miałam przebijane uszy w wieku przedszkolnym. Niestety dziś nie mogę nosić kolczyków ze względu na uczulenie. Będąc nastolatką potajemnie zrobiłam sobie kolczyk w języku (ten też musiałam po czasie zlikwidować), potem w pępku. Tak więc piercing nie jest mi obcy i nie chodzi tu o to, iż uważam to za coś złego. Chodzi raczej o wybór, rozsądek i praktyczność. Ale jak widać taką mamy kulturę - jedni tną dzieciom twarze tworząc zdobiące, plemienne blizny inni przekuwają niemowlętom uszy umieszczając w nich świecidełka - takie życie, co zrobisz jak nic nie zrobisz...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://napadole.blogspot.com/2017/07/kolczykowanie-dzieci.html</link><author>noreply@blogger.com (Mirabelka)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://2.bp.blogspot.com/-SlzOpl1Ot4E/WWXJeRuLTJI/AAAAAAAABdY/8pOUXYjW5JgVG3dE10eVD_a1uDG2jJTSwCLcBGAs/s72-c/topaz-937331.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6172383982137996063.post-6374046963261025426</guid><pubDate>Mon, 31 Jul 2017 20:33:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-08-01T09:22:54.368-07:00</atom:updated><title>Człowiek - zwierzę jak każde inne. Myślę więc jestem.</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-Mxi00Y1fyg0/WX-Tf1yq6gI/AAAAAAAABtA/uUC9ZfqkFe066uGKSws6xeDc6KLLrWgTQCLcBGAs/s1600/horse-197199.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-Mxi00Y1fyg0/WX-Tf1yq6gI/AAAAAAAABtA/uUC9ZfqkFe066uGKSws6xeDc6KLLrWgTQCLcBGAs/s640/horse-197199.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Od czego by tu zacząć? Może zacznijmy od historii...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;„Wszelako ze wszystkich twoich poglądów żaden tak bardzo nie wstrząsnął wrażliwością i czułością mego ducha, jak to mordercze i zabójcze twierdzenie wyrażone w &lt;u&gt;Rozprawie o metodzie&lt;/u&gt;, w którym nie przyznajesz zwierzętom duszy ożywionej i zdolności do świadomego odczuwania.”&lt;/i&gt; &lt;span style=&quot;color: #bf9000;&quot;&gt;~ pisał filozof Henry More w liście do Kartezjusza.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Kim był Kartezjusz? Był jednym z najwybitniejszych filozofów, matematyków i fizyków w historii. To on był twórcą słynnego cytatu: &lt;i&gt;myślę, więc jestem&lt;/i&gt; (cogito ergo sum). Niestety jego poglądy oraz wpływy były bardzo niebezpieczne, gdyż utorowały drogę do oświeceniowych wiwisekcji, czyli zabiegów operacyjnych wykonywanych bez znieczulenia, i setek lat eksperymentów, które wiązały się z niewyobrażalnym cierpieniem zwierząt. Ich przerażające krzyki porównywano&amp;nbsp;do dźwięku uderzonej struny, która choć martwa też wydaje głos. Ta makabryczna koncepcja zwierzęcia-maszyny pozostawiła fatalny w skutkach ślad. Zapewne wy także zauważacie w swoim otoczeniu jakie podejście do zwierząt mają inni ludzie prawda? Słyszy się - to tylko pies - i od razu nasuwa się pytanie: A niby kim my do cholery jesteśmy? Przecież TYLKO LUDŹMI!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;„Dopóki uważać będziemy człowieka i wszystkie inne zwierzęta za istoty odrębne, dopóty istnieć będzie przeszkoda w naturalnym pragnieniu możliwie najlepszego zbadania przyczyn ekspresji.”&lt;/i&gt; &lt;span style=&quot;color: #bf9000;&quot;&gt;~ przestrzegał Darwin&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;i dodawał:&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;„Ten kto na podstawie ogólnych zasad przyjmuje, że budowa i zwyczaje wszystkich zwierząt rozwijały się stopniowo, ujrzy całe zagadnienie ekspresji w nowym, zajmującym świetle.”&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Darwin porównał emocjonalną ekspresję różnych gatunków zwierząt, a także niemowląt, szaleńców i przedstawicieli ludów pozaeuropejskich. Doszedł do wniosku, że niektóre formy wyrażania emocji są instynktowne, wrodzone, nie różnią się międzykulturowo i mają charakter dziedziczny.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Podpisuje się obiema rękoma pod wszystkimi zamieszczonymi tutaj przeze mnie cytatami. Moja dusza także jest głęboko poruszona ignorancją, oziębłością i nie wiedzą ludzi. To w jaki sposób traktuje się zwierzęta jest karygodne. Nawet pomijając tych, którzy się nad nimi znęcają nadal jest masa tych, którzy odbierają im duszę. To całe gadanie o tym jakoby zwierzęta kierowały się wyłącznie instynktami, nie potrafiły kochać, tęsknić, smucić się, logicznie myśleć, wysnuwać wniosków, analizować, podejmować decyzji... po prostu brak słów. Serce mi pęka. A jakby tego było mało to ludzie jeszcze mają tendencję do „uczłowieczania” własnych cech, tak jakbyśmy nie podlegali prawom natury i mieli umysł niezależny od anatomii i fizjologii. Tak jak rzekł Darwin, póki będziemy rozgraniczać królestwo zwierząt na nas i pozostałe gatunki to nie zdołamy ani zrozumieć siebie, ani innych, a co za tym idzie na ziemi wciąż będzie panował jeden wielki syf. Tego chcecie? Mam nadzieję, że nie, zatem przeczytacie moje kolejne teksty w tym temacie, bo ten był tylko krótkim wstępem. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Na koniec jeszcze jeden cytat:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;„W konsekwencji waga dowodów wskazuje, że ludzie nie są unikalni pod względem posiadania ośrodków neurologicznych, które budują świadomość. Zwierzęta inne niż ludzie, w tym ssaki i ptaki, a także wiele innych stworzeń&amp;nbsp; np. ośmiornice, także posiadają odpowiednie podłoża neurologiczne.”&lt;/i&gt; &lt;span style=&quot;color: #bf9000;&quot;&gt;~ sygnatariusze The Cambridge Declaration on Consciousness.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Uff mamy to na piśmie: współdzielimy emocje i myśli z braćmi mniejszymi. Kochamy, mamy pasje, nienawidzimy, jesteśmy lojalni, boimy się, cierpimy, cieszymy. A może to zwierzęta żyją naprawdę, pełnią życia, jaką oferuje Ziemia?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://napadole.blogspot.com/2017/07/czowiek-zwierze-jak-kazde-inne-mysle.html</link><author>noreply@blogger.com (Mirabelka)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://3.bp.blogspot.com/-Mxi00Y1fyg0/WX-Tf1yq6gI/AAAAAAAABtA/uUC9ZfqkFe066uGKSws6xeDc6KLLrWgTQCLcBGAs/s72-c/horse-197199.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6172383982137996063.post-3922382925834902631</guid><pubDate>Tue, 25 Jul 2017 18:50:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-08-01T09:23:44.704-07:00</atom:updated><title>Ludzie widmo</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://2.bp.blogspot.com/-8QY9S3c8nSs/WXeSy0bzoSI/AAAAAAAABk4/1MplTn1--QgoPyppNPPRPxs_7NGTpXh1gCLcBGAs/s1600/sunset-2036063.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1065&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;424&quot; src=&quot;https://2.bp.blogspot.com/-8QY9S3c8nSs/WXeSy0bzoSI/AAAAAAAABk4/1MplTn1--QgoPyppNPPRPxs_7NGTpXh1gCLcBGAs/s640/sunset-2036063.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Według badań CBOS (Centrum Badań Opinii Społecznej) 76% Polaków jest zadowolonych z życia. Skąd oni wytrzasnęli te liczby hym? Czy ktoś pytał was albo mnie o zadowolenie z życia? Mnie nie. Was pewnie też nie. Tak właściwie to znacie kogoś kogo CBOS by o to pytało?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Tak to właśnie wygląda. Mówią o procencie zadowolonych Polaków podczas, gdy przebadano jakieś 1000 osób. O ile w ogóle jakieś osoby o coś pytano. No bo powiedzcie szczerze... znacie taką osobę? Tak wiem wiem, to że nie znam nikogo takiego o niczym nie świadczy. Ten post jest raczej luźnoreflekyjny, nie twardodowodowy 😜&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pomijając to, że jak wiarygodne mogą być takie badania skoro z 40 milionów ludzi wybrano 1000 i mówi się o procencie całego narodu to chciałabym się skupić na samym fakcie istnienia osób biorących w tym udział. Nie znam nikogo kto byłby ankietowany, ani nikogo kto znał by kogoś kto był ankietowany, ani nawet nikogo kto znał by kogoś kto znał by kogoś kto byłby ankietowany... dlatego zastanawiam się czy wy znacie kogoś kto zna kogoś i tak dalej? 😏&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Podobnie sprawa wygląda z przeróżnymi innymi ankietami, loteriami, zdrapkami, teleturniejami itp. Wiecie... te samochody do wygrania w tv, albo hasła do odgadnięcia w łamigłówkach w tv, albo w krzyżówkach papierowych, czy loteriach przy zakupie różnych produktów,&amp;nbsp; albo wygranych internetowych czy zwykłych loteriach typu lotto. Lista jest długa, ale myślę, że z grubsza wiecie o co chodzi. Nie twierdzę, że to wszystko to bujda ale zastanawiam się gdzie się podziewają ci ludzie... ludzie widmo... wiecie coś na ten temat?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://napadole.blogspot.com/2017/07/ludzie-widmo.html</link><author>noreply@blogger.com (Mirabelka)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://2.bp.blogspot.com/-8QY9S3c8nSs/WXeSy0bzoSI/AAAAAAAABk4/1MplTn1--QgoPyppNPPRPxs_7NGTpXh1gCLcBGAs/s72-c/sunset-2036063.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6172383982137996063.post-1785544607349147365</guid><pubDate>Sat, 15 Jul 2017 18:10:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-08-01T09:23:59.771-07:00</atom:updated><title>Teoria wagonika, a szczepienia.</title><description>&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-8iqo6kWwtkU/WWpaV-14KoI/AAAAAAAABd0/93L4JC_S3vMlNFHPJG1CIBYU5A_fBI95gCLcBGAs/s1600/christ-chapel-2153525.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1200&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;480&quot; src=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-8iqo6kWwtkU/WWpaV-14KoI/AAAAAAAABd0/93L4JC_S3vMlNFHPJG1CIBYU5A_fBI95gCLcBGAs/s640/christ-chapel-2153525.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pamiętacie &lt;a href=&quot;http://napadole.blogspot.com/2017/07/dylematy-moralne-jak-rozpoznac.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;ten tekst&lt;/a&gt;? Jest tam taki dylemat moralny, który pozwolę sobie przytoczyć:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeżeli dziecko jednej z matek ukrywających się przed zabójcami w stodole zaczyna płakać, psychopata wie, że należy je udusić, aby uratować życie innym.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ogólnie rzecz biorąc sprawa wygląda tak, że psychopata bez wahania wybiera dobro ogółu zamiast dobra jednostki. Kieruje się on rozsądkiem, a nie emocjami jak większość. No bo odpowiedzcie sobie szczerze... czy nie logiczne byłoby zabić jedną osobę by ocalić kilka zamiast nie zabić żadnej, a i tak zginą wszystkie? Na pewno byłoby to dużo bardziej rozsądne, ale która matka by pozwoliła skrzywdzić własne dziecko by ratować innych? No która?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Okazuje się, że takich matek jest bardzo wiele. Dużo więcej niż wam się wydaje. Czy ten dylemat moralny nie przypomina wam czegoś? A o szczepieniach słyszeliście?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Czy to nie w ich przypadku zwolennicy głośno krzyczą by szczepić, bo epidemie? Bo odporność zbiorowa? Przepraszam bardzo, ale dla mnie przede wszystkim liczy się zdrowie i życie moich dzieci, a dopiero później cudzych. Dlatego jeśli wiem, że szczepionka może zaszkodzić mojemu dziecku to nie będę jej podawać tylko po to by uchronić przed chorobami inne dzieci. I myślę, że nawet nie zważając na merytoryczne argumenty czy szczepienia są potrzebne czy nie w tym przypadku antyszczepionkowcy wygrywają, bo wykazują zdrowe moralne reakcje. Nikt mi nie wmówi, że szczepionki są bezpieczne skoro na własne oczy widzę jak wielu ludzi przeszło przez nie piekło. Nie trudno znaleźć masy osób, które w wyniku szczepień straciły swoje pociechy lub zmagają się teraz z ich ciężkimi chorobami.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Tak więc niech nikt mi się nie waży mówić, że ja (czy ktokolwiek inny) mam szczepić swoje dziecko żeby nie wywołać epidemii. Ich zasrane dzieci w żłobkach czy przedszkolach też mnie nie obchodzą.&amp;nbsp;To moja córka jest najważniejsza i to o nią będę się troszczyć. Dopiero jeśli będę wiedzieć, że jej nic nie grozi to wtedy pomyślę o zdrowiu innych. Założę się, że w tym myśleniu nie jestem jedyna, bo tak właśnie myśli zdrowy człowiek. Dba o swoich bliskich, a nie o obcych ludzi. A ci którzy zmuszają rodziców do uśmiercania i okaleczania własnych dzieci w imię wyższego dobra to zwyczajni psychopaci. I jeszcze chcą odbierać dzieci za NIEnarażanie ich na niebezpieczeństwo. Chore.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Dorzucając tu jeszcze wzmiankę o tym, że każdy lek powoduje skutki uboczne wspomnę, że gdyby taki paracetamol powodował skutki uboczne podobne do tych po szczepionkach i gdyby występowały one tak samo często to wtedy jego też bym nie podawała dziecku. Nie mówiąc już o tym, że paracetamol nie jest obowiązkowy. Na dodatek ten środek jak i inne leki stosuje się w czasie choroby, a nie przed jak szczepionki. Niech wymyślą sposób by chronić przed chorobami i nie powodować przy tym tak ogromnej fali negatywnych skutków to wtedy pogadamy. Póki co jestem na nie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Dziękuję za uwagę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://napadole.blogspot.com/2017/07/teoria-wagonika-szczepienia.html</link><author>noreply@blogger.com (Mirabelka)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://3.bp.blogspot.com/-8iqo6kWwtkU/WWpaV-14KoI/AAAAAAAABd0/93L4JC_S3vMlNFHPJG1CIBYU5A_fBI95gCLcBGAs/s72-c/christ-chapel-2153525.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6172383982137996063.post-8366428567592550395</guid><pubDate>Wed, 12 Jul 2017 06:50:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-08-01T09:24:24.766-07:00</atom:updated><title>Czego oczy nie widzą,tego sercu nie żal.</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-6trmXLWsacg/WVt6AflfOXI/AAAAAAAABSs/g9PbnjmYA9UMZi2OtQM1YxPSlkh93mvywCEwYBhgL/s1600/rope-1469244.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1060&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;422&quot; src=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-6trmXLWsacg/WVt6AflfOXI/AAAAAAAABSs/g9PbnjmYA9UMZi2OtQM1YxPSlkh93mvywCEwYBhgL/s640/rope-1469244.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wyobraźcie sobie taką o to sytuację:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jest dwoje kochających się ludzi. Ich związek układa się niesamowicie dobrze, trwa sielanka. Żona kocha męża, mąż kocha żonę. Spędzają wspólnie wolne chwile i świetnie się dogadują. Przed sobą mają wspólne plany, a za sobą wspaniałe wspomnienia. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;A co gdybym powiedziała, że mąż od kilku miesięcy zdradza żonę? Czy dla tej kobiety zdrady męża mają jakieś znaczenie skoro o nich nie wie? Przecież jest szczęśliwa...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie same czyny powodują, że nasz świat staje do góry nogami, a świadomość, że coś się wydarzyło. Przecież to nie wygląda tak, że kobieta w domu gotuje obiad i nagle czuje straszliwe ukucie w sercu, a w głowie pojawia się myśl: &quot;Ohoo, zdradził mnie&quot;.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;To wygląda tak, że jest szczęśliwa do czasu aż na przykład jej przyjaciółka nie poinformuje jej, że widziała jej męża jak się obściskiwał z jakąś inną. Wtedy następuje ukucie i serce zaczyna się rozpadać na milion kawałeczków. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Oczywiście ten przykład jest dość drastyczny i można by długo o nim dyskutować, ale czasem naprawdę lepiej nie wiedzieć. Mówię o wszystkim nie tylko o zdradach, ale skoro już przy nich jesteśmy to może dalej będę posługiwać się tym przykładem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;A co gdyby chodziło o jedną zdradę? O taką przypadkową, nieumyślną, o taką której się naprawdę nie chciało, ale coś poszło nie tak. Facet żałuje, nie może cofnąć czasu choćby bardzo chciał. Do cholery, jest tylko człowiekiem. Co gdyby mieli jeszcze dzieci? Naprawdę lepiej zaprzepaścić cudowne uczucie, miłość ich życia, rodzinę, szczęście dzieci z powodu jednego, jedynego błędu? Czy warto mówić o tym żonie, mimo, że ten wybryk nie miał wpływu na jego miłość do niej, na ich wspaniałe relacje, to był tylko fatalny błąd? Jej godność na tym nie ucierpi, ponieważ on ją szczerze kocha i szanuje no i przede wszystkim są razem szczęśliwi. Po co to psuć?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;I niech mi nikt nie mówi, że gdyby kochał to by nie zdradził, bo to jest temat na osobny post. To jest tylko przykład tego, że po prostu czasem lepiej nie wiedzieć, bo wiedza ta do niczego nie jest nam potrzebna, a potrafi tylko nieźle nabałaganić. I wiem to z własnego doświadczenia, bo choć mam stosunkowo nie wiele lat to zdążyłam się już przekonać, że postawa typu - chcę znać całą prawdę nawet jeśli miałaby być okrutna - nie jest niczym dobrym. Teraz wiem, że wcale nie chcę znać prawdy jeśli dotyczy ona spraw na które i tak nie mam wpływu. Jeśli jakaś rzecz znacznie zaburza odbiór rzeczywistości i jej świadomość da mi wybór, pozwoli zdecydować jaką chcę podjąć decyzję to może faktycznie lepiej wiedzieć. Ale jeśli świadomość tego zdarzenia nie zmieni w moim życiu nic poza tym, że zada mi ból to po co mi to wiedzieć? Na przykład lepiej by mi było z myślą, że mój ukochany pies odszedł w spokoju zamiast, że zginął w męczarniach. A jeśli chodzi o ten przykład ze zdradą to o ile w pierwszym przypadku ciężko by podjąć decyzję czy lepiej byłoby wiedzieć i znaleźć partnera, który będzie zaopatrzony tylko w tą jedną czy nie wiedzieć i być szczęśliwym mimo złudzeń to w drugim przypadku zdecydowanie lepiej byłoby nie wiedzieć. Dla wielu osób to nie do pomyślenia, ale ja właśnie tak myślę. Myślę, że to się może zdarzyć nawet najlepszym i zwyczajnie nie ma sensu rujnować życia kilku osobom.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://napadole.blogspot.com/2017/07/czego-oczy-nie-widzatego-sercu-nie-zal.html</link><author>noreply@blogger.com (Mirabelka)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://4.bp.blogspot.com/-6trmXLWsacg/WVt6AflfOXI/AAAAAAAABSs/g9PbnjmYA9UMZi2OtQM1YxPSlkh93mvywCEwYBhgL/s72-c/rope-1469244.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6172383982137996063.post-2521761578210805113</guid><pubDate>Mon, 10 Jul 2017 05:10:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-08-01T09:24:37.645-07:00</atom:updated><title>Dylematy moralne - jak rozpoznać psychopatę.</title><description>&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-uuFX8s5rt00/WVt96Wd9NDI/AAAAAAAABS0/SyK_HteOW-YYCzuCqOFn-lg9kQJl7NFAACLcBGAs/s1600/gleise-1555348.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-uuFX8s5rt00/WVt96Wd9NDI/AAAAAAAABS0/SyK_HteOW-YYCzuCqOFn-lg9kQJl7NFAACLcBGAs/s640/gleise-1555348.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Dylemat wagonika to jedna z metod badawczych ludzkich systemów moralnych.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;W podstawowej postaci wygląda następująco:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wagonik kolejki wyrwał się spod kontroli i pędzi w dół po torach. Na jego drodze znajduje się pięciu ludzi przywiązanych do torów przez szalonego filozofa. Ale możesz przestawić zwrotnicę i w ten sposób skierować wagonik na drugi tor, do którego przywiązany jest jeden człowiek. Co powinieneś zrobić?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Typowe dla tego typu badań jest to, że znaczna część ankietowanych odczuwa duży opór przed usankcjonowaniem zabicia kogoś w imię większego dobra, mimo że racjonalność podpowiadałaby postąpienie w ten sposób. Wiele osób jest również skłonnych bardziej negatywnie oceniać kogoś, kto celowo popełnił jakiś naganny czyn aktywnym działaniem (wsypanie trucizny do filiżanki), niż zaniechaniem działania (podania antidotum). Co istotne, te wyniki często nie zależą od różnic w wychowaniu, poglądach religijnych czy pochodzeniu. Zdaniem wielu psychologów to argument za tym, że zostaliśmy wyposażeni w coś w rodzaju intuicji moralnej, która pomaga nam dokonywać wyborów moralnych i bynajmniej nie opiera się na logicznym rozumowaniu. Jaka jest natura tej intuicji, co mówią o niej badania neurobiologiczne i dlaczego mogła się ona wykształcić w naszym gatunku? To zbyt ważne pytania, by można je zbyć zdawkową odpowiedzią. Wymagają one osobnego tekstu. Choć rozbicie tego tematu na dwa artykuły wymagało podjęcia niełatwej decyzji…&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Badacze psychopatii zgadzają się, że psychopata ma zaburzone coś, co nazywamy zmysłem moralnym. Czym jednak jest ten zmysł? Filozofowie są w tej kwestii podzieleni. Racjonaliści uważają, że normy moralne są wytworem rozumu. Ale różnią się znacznie między sobą, przy pytaniu, co jest istotą działania moralnego – przestrzeganie reguł moralnych czy raczej skutek naszego działania.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jak dylematy moralne rozwiązują psychopaci? Badania wykazały, że osoby psychopatyczne wiedzą, co jest dobre, a co złe, maja też normalne zdolności logicznego myślenia, natomiast różnią się od normalnych tym, że rozwiązując dylematy moralne kierują się wyłącznie przesłankami rozumowymi, a nie emocjonalnymi.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Podczas gdy przeciętny człowiek miałby sporo wahań, czy zabić trzech śmiertelnie rannych w łodzi podwodnej znajdującej się pod polem lodowym, w której wybuch zniszczył prawie cały zapas powietrza i wiadomo, że tylko po wyeliminowaniu trzech osób tlenu wystarczy do dopłynięcia na wolne morze, psychopata nie ma wątpliwości, że natychmiast rannych należy uśmiercić.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeżeli dziecko jednej z matek ukrywających się przed zabójcami w stodole zaczyna płakać, psychopata wie, że należy je udusić, aby uratować życie innym.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Temat dylematów moralnych jest dość interesujący i na tyle zawiły, że zamierzam kontynuować go w przyszłości. A w tej chwili pozostawię was z tym tekstem i liczę na wasze wypowiedzi dotyczące tego jak wy byście postąpili w opisanych wyżej sytuacjach. 😉&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://napadole.blogspot.com/2017/07/dylematy-moralne-jak-rozpoznac.html</link><author>noreply@blogger.com (Mirabelka)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://4.bp.blogspot.com/-uuFX8s5rt00/WVt96Wd9NDI/AAAAAAAABS0/SyK_HteOW-YYCzuCqOFn-lg9kQJl7NFAACLcBGAs/s72-c/gleise-1555348.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6172383982137996063.post-668543839020164925</guid><pubDate>Thu, 22 Jun 2017 09:45:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-08-01T09:24:50.213-07:00</atom:updated><title>Wszystko albo nic - o zakłamaniu katolików</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-dS2Nu0_BXzU/WUuRESFFAZI/AAAAAAAAA7c/Ybb26se-M6Yme57dKvj0Fl8_mdwBrahfQCEwYBhgL/s1600/the-rosary-1757435.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-dS2Nu0_BXzU/WUuRESFFAZI/AAAAAAAAA7c/Ybb26se-M6Yme57dKvj0Fl8_mdwBrahfQCEwYBhgL/s640/the-rosary-1757435.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jak to jest, że niektórzy ludzie uważają się za katolików, a nie stosują się do zasad wiary katolickiej?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jak to jest, że nie stosują się do zasad wiary katolickiej, a chcą przyjmować katolickie sakramenty?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie rozumiem skąd to oburzenie, że ksiądz przykładowo odmawia udzielenia dziecku chrztu, bo załóżmy rodzice nie mają kościelnego ślubu. Po co tacy rodzice w ogóle chcą chrzcić dziecko? Jeżeli uważają, że chrzest ma jakieś religijne znaczenie i jest dla nich ważne by ich dziecko było ochrzczone to dlaczego takiego celibatu przed ślubem już nie uznają za coś ważnego? Dlaczego ci ludzie sobie wybierają co chcą kultywować, a co nie? Jeżeli ktoś wierzy w katolickiego Boga to chyba oczywiste, że powinien też wierzyć we wszystko co się z nim łączy. We wszystkie przykazania. We wszystkie nauki Kościoła. Przecież według nich ta cała biblia jest prawdziwa i te wszystkie wydarzenia również, a więc takie zasady jak zakaz seksu przedmałżeńskiego, a tym bardziej nieślubnych dzieci także powinny być istotne.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;A jeśli ktoś wierzy w Boga, ale po swojemu... czyli jedne zasady uznaje inne nie... to znaczy że nie jest katolikiem tylko wierzy we własnego Boga. W takim przypadku nie powinien korzystać z prawa do katolickich sakramentów bo katolikiem siebie nazwać nie może. Tak więc albo chcesz ochrzcić dziecko, bo jesteś wierzącym katolikiem i traktujesz tą religię poważnie, albo nie traktujesz jej serio i wtedy nie chrzcisz dziecka, bo z jakiej racji? Jeżeli ktoś wierzy w Boga na własnych zasadach to niech na własnych zasadach ochrzci dziecko, a katolicki chrzest zostawi prawdziwym katolikom. Nie tym zakłamanym tylko tym, którzy naprawdę wierzą w te wszystkie proroctwa...&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jak dla niektórych wiara w Boga może być niezależna od religii i uważają, że chociażby nie trzeba chodzić do kościoła, bo Bóg jest wszędzie to równie dobrze nie potrzebują księdza by dziecko było ochrzczone. Niech sobie sami poświęcą wodę i niech sami odprawią rytuał. Będzie on miał taką samą moc jak ten odprawiony przez księdza, (który jest przecież zwykłym człowiekiem i prawie każdy może nim zostać) czyli taką moc w jaką się wierzy. No bo chyba nie zależy im tylko na papierku czy opinii rodziny i innych osób z otoczenia? Bo co ludzie powiedzą...? A co powiedzą na seks przed ślubem?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://napadole.blogspot.com/2017/06/wszystko-albo-nic-o-zakamaniu-katolikow_22.html</link><author>noreply@blogger.com (Mirabelka)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://1.bp.blogspot.com/-dS2Nu0_BXzU/WUuRESFFAZI/AAAAAAAAA7c/Ybb26se-M6Yme57dKvj0Fl8_mdwBrahfQCEwYBhgL/s72-c/the-rosary-1757435.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6172383982137996063.post-4441966207619825833</guid><pubDate>Sun, 18 Jun 2017 16:22:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-08-01T09:28:46.257-07:00</atom:updated><title>Co nagle to po diable.</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://2.bp.blogspot.com/-kIeZbf2qYmY/WUaoq8ySX7I/AAAAAAAAA6E/TYaZF6k6jJ4hMUAvMcnhQ9owJG3DeggiwCLcBGAs/s1600/ciaza_palenie_papierosy_shutterstock_386102302-W780H585.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;585&quot; data-original-width=&quot;780&quot; height=&quot;480&quot; src=&quot;https://2.bp.blogspot.com/-kIeZbf2qYmY/WUaoq8ySX7I/AAAAAAAAA6E/TYaZF6k6jJ4hMUAvMcnhQ9owJG3DeggiwCLcBGAs/s640/ciaza_palenie_papierosy_shutterstock_386102302-W780H585.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Tak jak w wielu tematach, tak i w kwestii palenia w czasie ciąży zdania są podzielone. Jedni twierdzą, że trzeba bezwzględnie zaprzestać palić papierosy natychmiast po dowiedzeniu się o ciąży, drudzy sądzą, że tak nagłe rzucenie palenia może być niebezpieczne zarówno dla matki jak i płodu. Ja należę do tej drugiej kategorii.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Niczym nowym jest fakt, że bardzo duża część społeczeństwa posługuje się pseudo argumentem typu: ja mam takie doświadczenia, więc inne możliwości nie mają prawa bytu. W tym przypadku brzmi to mniej więcej tak: ja rzuciłam palenie od razu jak tylko się dowiedziałam o ciąży, zrobiłam to z dnia na dzień, a paliłam przez 20 lat i nic mi nie było, jak widać da się, a ci co mówią inaczej zwyczajnie znajdują wymówkę na trucie własnego maleństwa, każdy papieros w czasie ciąży szkodzi.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Oczywiście, że szkodzi. Nawet nie zamierzam z tym dyskutować. Nikt nie mówi, że tak nie jest.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jednak trzeba się zastanowić co szkodzi bardziej, bo nie tylko palenie szkodzi, ale nagłe rzucenie palenia również. Najlepiej żeby przyszła matka nie paliła już na długo przed ciąża, wtedy i w czasie ciąży nie powinna palić. Ale jeśli mowa o kobiecie, która w momencie zajścia w ciążę paliła to sprawa nie jest już tak prosta. Wtedy jest się między młotem a kowadłem, bo tak naprawdę co by się nie zrobiło to przyniesie to jakieś szkody, ale należy rozważyć która z opcji będzie mniej szkodliwa.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Palenie to nałóg, a każde nagłe zerwanie z nałogiem wiąże się z pewnymi konsekwencjami zdrowotnymi. Jeżeli ktoś próbował kiedyś rzucić palenie to wie, że następuje znaczne pogorszenie samopoczucia. Może wystąpić nerwowość, gorączka, potliwość, ból, ogólne rozbicie. Niby to nic takiego, ale dla płodu znajdującego się w tym czasie w łonie matki może być niebezpieczne to co się wtedy dzieje z kobiecym organizmem. Palenie uzależnia fizycznie, więc daje fizyczne objawy odstawienia.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Znam historię człowieka, który po całym życiu palenia papierosów rzucił z dnia na dzień. Wtedy zaczęły się jego poważne problemy ze zdrowiem. Długo chodził po lekarzach aż w końcu trafił na takiego, który na wstępie zapytał czy zerwał ostatnio z jakimś nałogiem. Mężczyzna ten odpowiedział że parę miesięcy temu gwałtownie porzucił palenie papierosów. Wtedy lekarz polecił mu by znów zaczął palić, ale tym razem przestawał stopniowo. Rada pomogła.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ciężarne bywają uzależnione nie tylko od nikotyny. Co z kobietami uzależnionymi na przykład od metaamfetaminy? Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić by ktoś takiej kobiecie odbierał narkotyk na siłę. Przecież to co dzieje się z osobami na głodzie jest koszmarne, może prowadzić do śmierci. Takim osobom podaje się specjalne środki by zapobiec skutkom odstawienia. Nie robi się tego nagle. Podobnie jest z nikotyną. Nagłe odstawienie nikotyny jest dla organizmu szokiem i wywołuje niepożądane skutki uboczne. Ciało ciężarnej kobiety jest na głodzie co może prowadzić do uszkodzenia płodu lub jego poronienia. Mało tego... ciało płodu również jest na głodzie... przecież paliło razem z matką, ono także źle to znosi.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zgadzam się, że palenie w czasie ciąży jest niebezpieczne dla płodu, ale rzucenie palenia z dnia na dzień może być bardziej niebezpieczne niż palenie. Narkotyki są jeszcze bardziej niebezpieczne, a jednak nie do pomyślenia byłoby nagłe ich odstawienie. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Co w takim razie zrobić? Rzucić, ale stopniowo. Lepiej też zmniejszyć ilość przyjmowanej nikotyny niż nie zmienić nic. Dlatego aż się we mnie gotuje jak te wszystkie niedoinformowane osoby plują jadem w kierunku kobiet, które w czasie ciąży rzuciły stopniowo lub paliły mniej. One rzuciły od razu? Świetnie, niech się cieszą, że nic złego się nie stało. To był ich wybór, ale kobiety, które postąpiły inaczej wcale nie postąpiły źle, postąpiły INACZEJ, to również był ich wybór. Tak więc fajnie by było gdyby ludzie czasem zastanowili się zanim kogoś osądzą, bo jak widać nie zawsze mają rację.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://napadole.blogspot.com/2017/06/co-nagle-to-po-diable.html</link><author>noreply@blogger.com (Mirabelka)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://2.bp.blogspot.com/-kIeZbf2qYmY/WUaoq8ySX7I/AAAAAAAAA6E/TYaZF6k6jJ4hMUAvMcnhQ9owJG3DeggiwCLcBGAs/s72-c/ciaza_palenie_papierosy_shutterstock_386102302-W780H585.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6172383982137996063.post-7954478729701154677</guid><pubDate>Sun, 11 Jun 2017 15:47:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-08-01T09:28:33.551-07:00</atom:updated><title>Prawo jazdy nie dla każdego.</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://2.bp.blogspot.com/-ORbiDVXlu9E/WTvwxWcHBsI/AAAAAAAAA10/2Ji6-Bd3CSUtn6HyijK76Uvzy-PLDIuXwCEw/s1600/car-key-791382.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://2.bp.blogspot.com/-ORbiDVXlu9E/WTvwxWcHBsI/AAAAAAAAA10/2Ji6-Bd3CSUtn6HyijK76Uvzy-PLDIuXwCEw/s640/car-key-791382.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Niektóre osoby nie powinny prowadzić samochodu (czy tam innego pojazdu). Do tego zwyczajnie trzeba mieć predyspozycje. Nie podam dokładnej liczby podejść do egzaminu, no ale na zdrowy rozum jeśli ktoś nie zdaje za 15-20 razem to nie oszukujmy się, nie powinien dostać prawa jazdy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;I w ogóle co to za wytłumaczenie, że ktoś się może stresować? Kierowca musi sobie radzić ze stresem. W końcu na drodze zdarza się wiele stresujących sytuacji i oblanie egzaminu to najłagodniejsza z konsekwencji. Nikt przecież nie przyjmie wytłumaczenia, że te trzy osoby co zginęły to dlatego, że kierowcy wybiegł na drogę jeleń i on się zestresował po czym wjechał w jadący z naprzeciwka samochód.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wiadomo też, że sam fakt egzaminu i obecności egzaminatora ma prawo stresować i to normalne, że zazwyczaj jadąc samemu stres jest już mniejszy, ale bez przesady. Nawet na egzaminie stres nie może być tak duży by nie móc zdać te kilkanaście razy. Każdy może popełnić kilka błędów wynikających z braku umiejętności (może potrzeba więcej godzin jazdy niż ta standardowa ilość) lub ze stresu, jednak wszystko ma swoje granice.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jasna sprawa, że ci co zdali za pierwszym razem mogą nie być najlepszymi kierowcami, a ci którzy mieli wiele podejść mogą sobie nieźle radzić. Ale to samo można powiedzieć o na przykład pijanych kierowcach. Jeden będzie jeździł bardzo niebezpiecznie, a drugi mimo upojenia będę sobie radził. Za to nie sądzę by ktoś godził się na pijanego kierowcę. A ci którzy zdali szybko muszą jednak mieć jakieś pojęcie o tym co robią skoro zdali. Ich kiepska jazda może wynikać z czegoś innego, na przykład z charakteru.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Prowadzenie samochodu to bardzo wymagająca czynność i nie każdy się do tego nadaje. Oczywiście każdy chciałby móc prowadzić, bo to praktyczne, lecz dla wszystkich będzie lepiej, gdy będą się za to brały wyłącznie osoby z odpowiednimi zdolnościami.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://napadole.blogspot.com/2017/06/prawo-jazdy-nie-dla-kazdego.html</link><author>noreply@blogger.com (Mirabelka)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://2.bp.blogspot.com/-ORbiDVXlu9E/WTvwxWcHBsI/AAAAAAAAA10/2Ji6-Bd3CSUtn6HyijK76Uvzy-PLDIuXwCEw/s72-c/car-key-791382.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6172383982137996063.post-8461425649334121516</guid><pubDate>Sat, 10 Jun 2017 13:54:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-08-01T09:28:17.853-07:00</atom:updated><title>Kocięta na pożarcie.</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-5GXFnAAakns/WTvyye41HcI/AAAAAAAAA2A/awFRfyxM3dUl0FCz6q2_KOz6PNripDjxQCLcB/s1600/kittens-1824367.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-5GXFnAAakns/WTvyye41HcI/AAAAAAAAA2A/awFRfyxM3dUl0FCz6q2_KOz6PNripDjxQCLcB/s640/kittens-1824367.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Trafiłam ostatnio na ogłoszenie pewnej osoby, która pisała, że chętnie kupi małe kocięta w każdej ilości, gdyż nakarmi nimi swoje węże, które hoduje. Nie wiem dlaczego, ale wywołało to niemałe oburzenie wśród ludzi. Pomyślałam więc, że warto byłoby napisać coś na ten temat by uświadomić co niektórym to o czym najwyraźniej nie mają pojęcia.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Na świecie żyją stworzenia, które spożywają mięso. Żeby je zjeść muszą zabić inne stworzenia. Tak to już jest, że ktoś musi zginąć by żyć mógł ktoś. Węże należą do tej grupy, która poluje na zwierzęta i pożera swoje ofiary. Jeżeli więc ktoś hoduje węża to musi go karmić, logiczne nie? &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Do karmienia węży mogą służyć gryzonie takie jak myszy czy szczury, które są specjalnie hodowane w tym celu. Ale czy ktoś mi może powiedzieć dlaczego szczura nie jest żal, a kota już tak? Przecież szczury to bardzo inteligentne stworzenia. Poza tym dla wielu ludzi szczur jest takim samym członkiem rodziny jak dla reszty kot.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ludzie mają tendencję do stawiania jednych zwierząt ponad drugie. Jedne kochamy i trzymamy pod jednym dachem nazywając je członkami swojej rodziny, a inne zjadamy i traktujemy jak zwykłą paszę, ewentualnie przerabiamy na coś innego, na przykład futro czy buty. Wszystko zależy od kultury w jakiej kto żyje. Jedni jedzą psy, inni je kochają. Jedni jedzą świnie, inni uważają, że to zwierzęta nieczyste. Jedni jedzą krowy, inni uważają je za święte. Jedni czczą koty, inni je zjadają lub dają zjeść innym. To tylko kwestia podejścia. Nie widzę, więc powodu by oburzać się o to, że ktoś traktuje dany gatunek zwierzęcia inaczej niż my, skoro my traktujemy niektóre zwierzęta inaczej niż inni.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Węża można nakarmić martwymi zwierzętami, ale przecież żeby były martwe trzeba je zabić, bo to co martwe kiedyś było żywe. Niektóre węże też potrzebują żywych okazów. No i ewentualnie takie kotki można najpierw zabić, a dopiero później podać wężowi. Kto powiedział, że one będą mu podawane żywe?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;My jemy kury, świnie, krowy i całą masę innych gatunków to czemu taki wąż nie może sobie zjeść kotka? Coś jeść musi. Już nie mówiąc o tym, że te biedne, małe i urocze kotki, których broni tak dużo osób same są mięsożerne i żeby one mogły się najeść to na przykład jakaś świnka musi umrzeć. I to nie jedna. Po raz kolejny więc nie mogę zrozumieć czemu my i nasi domowi pupile możemy jeść inne zwierzęta, a taki wąż nie może sobie zjeść kotka?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;No i na koniec chciałam jeszcze zwrócić uwagę, że wybór akurat kociąt może wcale nie być taki zły jakby się mogło na pierwszy rzut oka wydawać. Koty rozmnażają się bardzo szybko. Głównie przez to, że ludzie nie dbają o to by je wykastrować. Później pojawia się problem co zrobić z kociętami. Czy lepiej żeby zostały one utopione w rzece czy żeby posłużyły jako pokarm dla węży?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Mam nadzieję, że po tym poście choć część osób zrewiduje swoje poglądy i dostrzeże&amp;nbsp;w nich hipokryzję oraz niespójność w logice. Po raz kolejny jest to coś to tylko siedzi w naszej głowie, a nie ma przełożenia na rzeczywistość.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://napadole.blogspot.com/2017/06/kocieta-na-pozarcie.html</link><author>noreply@blogger.com (Mirabelka)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://4.bp.blogspot.com/-5GXFnAAakns/WTvyye41HcI/AAAAAAAAA2A/awFRfyxM3dUl0FCz6q2_KOz6PNripDjxQCLcB/s72-c/kittens-1824367.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6172383982137996063.post-683009577262464200</guid><pubDate>Tue, 06 Jun 2017 18:07:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-08-01T09:28:05.571-07:00</atom:updated><title>Alter ego</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-wdGn-Jm_31s/WTRTr57b1hI/AAAAAAAAAxE/GLUhzmnDwNwjlzKknBZJP5WCOggBD1XDgCLcB/s1600/venetian-mask-1342242.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-wdGn-Jm_31s/WTRTr57b1hI/AAAAAAAAAxE/GLUhzmnDwNwjlzKknBZJP5WCOggBD1XDgCLcB/s640/venetian-mask-1342242.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie mogę pozbyć się wrażenia, że mieszkają we mnie dwie osoby zamiast jednej. Czuję się jakbym cierpiała na rozdwojenie jaźni. Nie mam tak od zawsze. Pojawiło się to mniej więcej w okresie szkoły średniej. To chyba wtedy wykształciłam w sobie drugą osobowość jednocześnie nie mogąc pozbyć się tej pierwszej i tak oto zamiast zastąpić jedną tą drugą to mam obie. Posrane to wszystko.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jest to uciążliwe z jednego bardzo prostego powodu. Zwyczajnie nie wiem kim tak naprawdę jestem. Nie można przecież być dwiema osobami jednocześnie i zajmować dwóch sprzecznych ze sobą stanowisk prawda? Z jednej strony jestem miła, ułożona i grzeczna, a z drugiej jestem zimną, wyrachowaną suką. Czasem chciałabym zbawiać świat, a innym razem mam ochotę wszystkich pozabijać. Goszczą we mnie dwie skrajne emocje i dwa skrajne światopoglądy, których nie jestem w stanie ze sobą pogodzić. Staram się jakoś to wypośrodkować i nadać temu jakiś sens, ale często nadal nie wiem co jest słuszne, a co jest jedynie wytworem mojego ja, no... jednego z dwóch.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;To jak walka serca z rozumem. Serce chce nieść dobro, ratować kotki, nakarmić głodnych i ocalić świat, a rozum mówi, że taka jest natura i kotki nie powinny liczyć na ratunek człowieka, głodni niech zapierdalają do pracy, a świat może i bym chciała ocalić, ale przed ludźmi, którzy są jak pasożyty i bym chętnie powystrzelała każdego po kolei by matka ziemia mogła wreszcie odetchnąć od tego syfu, który potrafi tylko ją truć i niszczyć bawiąc się w najlepsze. 😠 Myślę, że i jedna i druga strona jest nieco przesadzona.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;A może ja po prostu jestem opętana? 😂 Oczywiście nie wierzę w takie rzeczy, ale gdybym wierzyła to chyba właśnie tak bym pomyślała. Nie jestem ochrzczona, więc ponoć jestem łatwym łupem dla sił nieczystych, a te wszystkie destrukcyjne myśli i czyny, które wydają mi się nie być moje mogą pochodzić od szatana 😈 Tak by pewnie powiedziało wiele osób, z którymi kiedyś rozmawiałam o chrześcijaństwie. Kto wie... może mają rację.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;„Dopóki nie sprzedasz duszy diabłu on wciąż będzie próbował ją kupić”&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Już pozostawiając kwestię czy to rozdwojenie jaźni czy walka serca z rozumem, a może opętanie chciałabym podzielić się ciekawymi przykładami obrazującymi ten temat.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pierwszy dość świeży przykład pochodzi z youtubowego serialu pt. &lt;a href=&quot;https://www.youtube.com/channel/UCjBPsGSFkcDjdQquQvIkliA/videos&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;„Nieprzygotowani”&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeśli wiecie o czym mówię to pewnie kojarzycie Agatę i Mariolę. Czuję się jakby one obie siedziały w mojej głowie. Co ciekawe... i jedna i druga osobowość mi się podoba. Każda z nich ma swoje plusy i minusy, i szczerze to gdybym miała możliwość wybrać którąś z nich to nie potrafiła bym się zdecydować.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Drugim przykładem, który fajnie ujmuje temat jest tytułowe &lt;a href=&quot;https://www.youtube.com/watch?v=qOOxzJbSuac&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;„Alter ego”&lt;/a&gt; w wykonaniu Kaena. To raczej jako część rozrywkowa i bardziej ciekawostka niż realizm, ale w sumie każdy z tych przykładów taki jest w mniejszym lub większym stopniu, gdyż ma to dać do myślenia, a nie przedstawić problem w skali 1:1.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;No i jako trzeci przykład podam coś mocnego. &lt;a href=&quot;https://www.youtube.com/watch?v=1cULqk2r-s4&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;„Fetus in fetu”&lt;/a&gt; autorstwa Piha. Chyba każdy ma w sobie takiego złego brata (lub siostrę 😜) bliźniaka tylko niektórzy dobrze sobie radzą z jego tłumieniem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie wiem czy mogłabym dodać coś jeszcze w tym temacie... takie tam moje przemyślenia.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://napadole.blogspot.com/2017/06/alter-ego.html</link><author>noreply@blogger.com (Mirabelka)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://3.bp.blogspot.com/-wdGn-Jm_31s/WTRTr57b1hI/AAAAAAAAAxE/GLUhzmnDwNwjlzKknBZJP5WCOggBD1XDgCLcB/s72-c/venetian-mask-1342242.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6172383982137996063.post-332875968446087931</guid><pubDate>Mon, 29 May 2017 16:24:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-08-01T09:27:39.377-07:00</atom:updated><title>Dlaczego kocham rap?</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-bNp-tvusLsE/WSxJxn_im_I/AAAAAAAAAq4/pAGg0LyZNj4XnXlsfcqhPl04q3Ti-ZWLACLcB/s1600/IMG_20161209_220234.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1247&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;498&quot; src=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-bNp-tvusLsE/WSxJxn_im_I/AAAAAAAAAq4/pAGg0LyZNj4XnXlsfcqhPl04q3Ti-ZWLACLcB/s640/IMG_20161209_220234.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jestem osobą wrażliwą na sztukę i jeśli chodzi o muzykę to potrafię docenić melodie należące do różnych gatunków muzycznych. Długo też nie mogłam znaleźć czegoś dla siebie, tego czegoś co by mnie definiowało. Czego mogłabym posłuchać w wolnej chwili i co mogłabym odpowiedzieć na pytanie jakiej muzyki słucham. Czułam się zagubiona. Na szczęście w swoim czasie się to zmieniło. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-o2Ulw8BZDnc/WSxKaaV4POI/AAAAAAAAArA/7q7IPmvPuksipa2SuKV8dcOa7xEelt00QCLcB/s1600/IMG_20160626_200816.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1600&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-o2Ulw8BZDnc/WSxKaaV4POI/AAAAAAAAArA/7q7IPmvPuksipa2SuKV8dcOa7xEelt00QCLcB/s320/IMG_20160626_200816.jpg&quot; width=&quot;240&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Moja miłość do rapu nie zrodziła się od razu. Jako dziecko miałam starszego brata, który lubował się w tym gatunku muzycznym, a do tego preferował duża liczbę decybeli. Bardzo mi to przeszkadzało. Zresztą nie tylko mi, bo sąsiad odwiedzał nas regularnie 😆 Do dziś pamiętam jego słowa (brata, nie sąsiada 😛), które brzmiały: „Jeszcze sama kiedyś będziesz tego słuchać”. No i nie pomylił się. Jednak nie stało się to z dnia na dzień.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zaczęło się od muzyki reggae. Urzekła mnie ta pozytywna energia płynąca z utworów. Porywające dźwięki wpadające w ucho, a do tego świetne teksty. Melodyjna muzyka i śpiew uzupełnione niosącymi przesłanie słowami. No po prostu poezja. Dosłownie i w przenośni. To było jak balsam dla mej duszy. Znalazłam ukojenie w muzyce. W między czasie mój brat przerzucił się na jakieś techno czy coś takiego. Mniejsza z tym. W każdym razie ja również poczyniłam krok dalej.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Poznałam osobę, która rozpaliła we mnie ten żar do rapu. Zaczęłam godzinami słuchać utworu po utworze - miałam przecież tyle do nadrobienia - i zachwycałam się tymi tekstami. Muzyka stała się tylko uzupełnieniem. Tłem dla przekazu. Narzędziem do wprowadzania odpowiedniego nastroju i pomagającym wczuć się w treść. Tu miała miejsce prawdziwa poezja. Aż szkoda, że już przesłuchałam tyle świetnych utworów i nie mogę przeżyć jeszcze raz tego szoku, gdy słyszałam je po raz pierwszy. To uczucie jest nie do opisania. Chciałabym poznać osobę, która tak jak ja rozpływałaby się nad tymi arcydziełami i razem ze mną analizowałaby wers po wersie. To zaskakujące jak zupełnie obcy ludzie mogą opisać to co sam czujesz tak, że nawet samemu lepiej byś tego nie ujął. Nagle okazuje się, że wszyscy jesteśmy tacy sami i doświadczamy takich samych uczuć. Znajdujesz osobę, która przeżyła to samo co ty i czujesz się lepiej, bo wiesz, że nie jesteś z tym sam. To wspaniałe.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Głębia metafor, piękno rymów i to flow. Jeżeli ktoś uważa, że to muzyka tylko o ćpaniu i chlaniu na ławkach przepełniona wulgaryzmami to najwyraźniej nie słyszał czegoś bardziej ambitnego. Choć może to złe słowo, bo nawet te, które takie są mogą mieć coś do przekazania. W końcu to muzyka od ludzi dla ludzi. Szczera i prawdziwa. Bez owijania w bawełnę. Mówi tak jak jest naprawdę, więc nie można mieć pretensji, że o patologii w domu nie pisze się jak Mickiewicz. To swego rodzaju kartki z pamiętnika. Dla wielu to terapia. To ucieczka od codzienności, od problemów. Rap to dla wielu azyl. Ja również znalazłam taki swój azyl. Nie ja pierwsza i nie ostatnia zabrałam się za pisanie tekstów. Postanowiłam wylać swój ból na papier. To dawało mi radość.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że rap dzieli się na podgatunki, a tym który najbardziej przypadł mi do gustu jest oldschool. Wciąż pamiętam te stare utwory, których słuchał mój brat i muszę powiedzieć, że są świetne. Co z tego, że postęp techniki nie pozwalał na super jakoś dźwięku, a umiejętności raperów były znikome. To właśnie nadaje temu klimat. Jest takie szczere i prawdziwe. Liczy się treść, a nie forma. Poza tym budzi wspomnienia i tak dalej.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;No i okazało się, że reggae nie znajduje się wcale tak daleko od rapu. W pewnym miejscu te gatunki się nawet przenikają. To dopiero połączenie, mówię wam 😉&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Dlatego kocham rap.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;text-align: right;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;P.S. Zdjęcia są mojego autorstwa 😝&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://napadole.blogspot.com/2017/05/dlaczego-kocham-rap.html</link><author>noreply@blogger.com (Mirabelka)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://1.bp.blogspot.com/-bNp-tvusLsE/WSxJxn_im_I/AAAAAAAAAq4/pAGg0LyZNj4XnXlsfcqhPl04q3Ti-ZWLACLcB/s72-c/IMG_20161209_220234.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6172383982137996063.post-5511621763846106003</guid><pubDate>Wed, 24 May 2017 18:27:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-08-01T09:27:05.937-07:00</atom:updated><title>Męska aborcja.</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-rBHu4NIqkt0/WSXNkjruefI/AAAAAAAAAmY/6XzBCgvJ8WkM11yjLemGRKAtTfqMM5BBwCEw/s1600/exit-2164251.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;910&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;362&quot; src=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-rBHu4NIqkt0/WSXNkjruefI/AAAAAAAAAmY/6XzBCgvJ8WkM11yjLemGRKAtTfqMM5BBwCEw/s640/exit-2164251.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Słowem wstępu - &lt;a href=&quot;http://napadole.blogspot.com/2017/05/jestem-za-aborcja.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;jestem za aborcją&lt;/a&gt;.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Tak, uważam, że kobieta powinna mieć prawo decydowania o własnym ciele. Są tacy, którzy pytają, dlaczego jak kobieta nie chce dziecka to mówi się, że powinna mieć prawo decydowania o własnym ciele, a jak facet nie chce dziecka to jest gnojony za to, że uciekł.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Postaram się odpowiedzieć.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Otóż to wyłącznie kobieta bywa w ciąży. Co z tego, że dziecko jest również mężczyzny skoro to nie on je w sobie nosi. Tu nie ma dyskusji, kobieta decyduje czy urodzi dziecko czy nie. Jeżeli dziecko już się urodzi to trzeba się nim zająć. No trudno, facet nie miał nic do gadania i jest na przegranej pozycji, ale jak już się urodziło to trzeba wziąć za nie odpowiedzialność. Kobieta ma jeszcze szansę zapobiec narodzinom, facet jest stawiany przed faktem dokonanym, no ale jest to jest, idziemy dalej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;To głównie kobieta opiekuje się dzieckiem. Widać to dobrze, gdy dwoje rodziców nie jest ze sobą, wtedy najczęściej dziecko zostaje przy matce. Tak więc jeśli ojciec odejdzie od matki dziecka i zostawi ją z nim samą to jest uważany za śmiecia.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Gdy matka decyduje się oddać dziecko do adopcji to zazwyczaj wykazuje się wobec niej zrozumienie, bo zwyczajnie została z dzieckiem sama i mogła sobie nie poradzić. Mówię, że została sama, bo gdyby nie została to wtedy dziecko nie trafiłoby do domu dziecka tylko ojciec by się nim zajął.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Gdyby ojciec samotnie wychowywał dziecko, którego nie chce matka to w tej sytuacji matka była by uważana za takiego samego śmiecia jak ojciec, który zostawia matkę samą z dzieckiem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large; font-weight: bold;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Podsumowując:&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Niezależnie od tego czy to ojciec czy matka zostawia drugiego z rodziców samego z dzieckiem jest potępiany/a.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Matka oddająca dziecko jest zrozumiana, gdyż została sama, ojciec uciekł.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Faceci nie mają wyboru czy dziecko się urodzi czy nie i są całkowicie zdani na decyzję kobiety.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Gdy kobieta decyduje, że dziecko się urodzi, a mężczyzna go nie chce to ma pecha i musi ponieść odpowiedzialność. W innym przypadku jest wytykany palcami.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Kobieta, która usunie dziecko nie zawsze jest wytykana palcami, ponieważ ona podjęła decyzję, która zapobiegła narodzinom dziecka. A więc nie uciekła od odpowiedzialności za dziecko, które żyje, tylko pozbyła się dziecka. Nie ma dziecka, nie ma odpowiedzialności.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Mam nadzieję, że teraz wszystko jasne.&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;</description><link>http://napadole.blogspot.com/2017/05/meska-aborcja_39.html</link><author>noreply@blogger.com (Mirabelka)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://1.bp.blogspot.com/-rBHu4NIqkt0/WSXNkjruefI/AAAAAAAAAmY/6XzBCgvJ8WkM11yjLemGRKAtTfqMM5BBwCEw/s72-c/exit-2164251.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6172383982137996063.post-663176481009582032</guid><pubDate>Mon, 22 May 2017 15:02:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-08-01T09:26:53.968-07:00</atom:updated><title>Teoria przyciągania</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-ECA9hQ17o_M/WSFdZa-Qy5I/AAAAAAAAAjQ/BMTBFWYUyJAf5rgaT5dHxyVF9i9t8WAAQCLcB/s1600/mindset-2114876.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;452&quot; src=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-ECA9hQ17o_M/WSFdZa-Qy5I/AAAAAAAAAjQ/BMTBFWYUyJAf5rgaT5dHxyVF9i9t8WAAQCLcB/s640/mindset-2114876.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jakiś czas temu trafiłam na &lt;a href=&quot;https://www.cda.pl/video/15582090&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;film&lt;/a&gt;, który niesie niezwykłe przesłanie. Już sam jego tytuł - „The Secret” - mówi o tym, że ma do przekazania jakiś sekret. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że to nie jest żaden sekret, bo wszystko co przedstawia jest cały czas widoczne wokół nas. Jedynie nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę. W moim przypadku okazało się, że ja to wiedziałam od dawna, jednak nie miałam pojęcia, że inni myślą podobnie. Cały czas żyłam w przekonaniu, że sobie coś ubzdurałam, ale teraz wszystko nabrało sensu, poskładało się w logiczną całość. Nareszcie jestem w stanie wyjaśnić wiele sytuacji z mojego życia, które do tej pory budziły wiele pytań. Ale do rzeczy...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;b style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;Czym jest teoria przyciągania?&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jest to teoria, według której nasze myśli mają realny wpływ na nasze życie. Możemy bez większego wysiłku je zmaterializować. W skrócie przyciągamy to o czym myślimy. Nie będę się nad tym za bardzo rozwodzić, bo wszystko jest dokładnie opowiedziane w filmie, do którego link umieściłam na początku posta. Mogę jedynie opisać jak ja to rozumiem i dlaczego uważam, że to prawda.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Czas na przykład: Myślisz o jakiejś osobie i nagle dzwoni telefon. Patrzysz na ekran, a tam numer osoby, o której przed chwilą myślałeś. Przypadek? Możliwe. A może jednak nie...? Jak wiele z was kiedyś doświadczyło czegoś podobnego?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chciałabym wymienić wszystkie sytuację potwierdzające tą teorie, ale nie dość, że wszystkich nie pamiętam to jeszcze musiałabym stworzyć naprawdę długą listę. Postaram się więc zrobić pewien przekrój.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Począwszy od takich błahych rzeczy jak wymodlenie piątki ze sprawdzianu. Przez zmianę własnego życia, aż po odebranie życia innym. To wszystko można uczynić za pomocą zwykłych myśli.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie raz posługiwałam się tym by ułatwić sobie życie. I mimo iż zwalałam wszystko na przypadek to nadal powtarzałam proceder przy najbliższej okazji. Ciężko teraz podać przykłady, bo rozchodzi się o pierdoły jak wspomniana piątka ze sprawdzianu czy schabowe na obiad.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wiele razy dostrzegłam również zależność między tym o czym myślałam, czego potrzebowałam, a tym co działo się w moim otoczeniu. Jakimś dziwnym trafem często były poruszane tematy, które w najbliższym czasie krążyły w mojej głowie. Problemy ze stawami? Na anatomii lekcja o stawach wyjaśniająca kilka kwestii. Problemy z owadami? Program o roślinach owadożernych nadających się do hodowania w domu i tak dalej.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Następnie poruszona przeze mnie kwestia myślenia o innych osobach. Myślę o dawno nie widzianej osobie, z którą nie utrzymuje kontaktu. Bach... spotykam ją na ulicy, albo odzywa się w jakiejś sprawie. To już jest bardziej zastanawiające, no bo jakie jest prawdopodobieństwo takich zdarzeń zwłaszcza gdy przykładowo osoba ta nie mieszka nawet w tym samym mieście?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie wiedzieć czemu w dzieciństwie miałam taki dziwny nawyk. Mianowicie przed zaśnięciem wyobrażałam sobie siebie w różnych buntowniczych lub niebezpiecznych sytuacjach. Ja jako ułożona dziewczynka myślałam o uciekaniu przed policją czy romansach że starszymi zepsutymi facetami (brzmi gorzej niż było naprawdę 😃). Kto by przypuszczał, że tak wiele z tych fantazji &amp;nbsp;(czy jak to nazwać) się sprawdziło. Oczywiście nie dosłownie, ale moje życie zaskakująco zaczęło przypominać to, o którym tyle myślałam, a którego wcale nie chciałam (do dziś nie mam pojęcia skąd mi się to brało).&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Oprócz tego były też sytuacje, w których dzięki odpowiedniemu myśleniu robiłam rzeczy zadziwiające innych. To już mnie przekonało, że nie jest to wyłącznie moim wymysłem, ale inni również widzą efekty. Tu by pasowało określenie, że jeśli nie wiesz, że czegoś nie da się zrobić to to zrobisz. Kilka rzeczy zwyczajnie było dla mnie oczywistych i nie rozumiałam co mogłoby być w nich trudnego, więc zrobiłam je z nadzwyczajną lekkością.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wreszcie wydarzyło się coś co uświadomiło mi jak wielką moc posiada każdy z nas. Potęgę myśli. Pierwszy raz zabiłam nieświadomie, drugi raz był już celowy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Muszę tu zaznaczyć jedną bardzo ważną rzecz. Tu nie chodzi o żadnego Boga, choć niektórzy tak właśnie to sobie tłumaczą. Ja mam inne wyjaśnienie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Kiedyś obiło mi się o uszy coś o możliwościach myśli i to z naukowych źródeł. O tym, że myśli mają masę. O tym, że są urządzenia przewidujące przyszłość na podstawie zbiorowych myśli. Ponoć można za ich pomocą przewidzieć światowe katastrofy, gdyż na pewien czas przed nimi myśli dużych mas ludzi wykazują pewne prawidłowości i odchylenia od normy. Nigdy jakoś nie miałam czasu i okazji by się w to zagłębić, ale temat jest bardzo ciekawy. Cały czas podkreślam, że tu nie ma żadnych nadprzyrodzonych mocy tylko nauka, fizyka i te sprawy. Moim zdaniem coś w tym jest i teoria przyciągania działa na tej zasadzie, że myśli jako coś namacalnego mogą oddziaływać na naszą rzeczywistość w dotąd nieznany mi sposób, ale prawdopodobny. Być może jakieś elektrony, może fotony czy inne bzdety. Nie ważne. Ważne, że działa. Ponad to, gdy o czymś myślimy to nasze działania bardziej lub mniej świadomie kierują nas w stronę celu. Nawet nie zdajemy sobie sprawy jak wiele tego co robimy nie jest efektem naszej woli, a jedynie biologicznych mechanizmów. Możliwości mózgu są wciąż dalece niezbadane i taka drobna, z pozoru nic nie znacząca myśl może wnieść do naszego życia więcej niż nam się wydaje.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Na tej samej zasadzie działają modlitwy. Tak. Uważam, że modlitwy działają. Jednak nie za sprawą Boga jak myśli większość, tak ludzie lubią sobie tłumaczyć rzeczy, których nie potrafią wyjaśnić. Podobnie jak kiedyś tłumaczono burze, ogień lub choroby...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Teraz gdy już znacie sekret nic nie stoi na przeszkodzie byście zmienili swoje życie na lepsze i spełnili własne marzenia. Nie musicie dziękować 😊 Korzystajcie mądrze!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://napadole.blogspot.com/2017/05/teoria-przyciagania.html</link><author>noreply@blogger.com (Mirabelka)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://3.bp.blogspot.com/-ECA9hQ17o_M/WSFdZa-Qy5I/AAAAAAAAAjQ/BMTBFWYUyJAf5rgaT5dHxyVF9i9t8WAAQCLcB/s72-c/mindset-2114876.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6172383982137996063.post-1939317798662863591</guid><pubDate>Sun, 21 May 2017 08:01:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-08-01T09:26:41.215-07:00</atom:updated><title>Diamentowe zwłoki.</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-qwteRTffldE/WSFIzu_V5aI/AAAAAAAAAjA/beN32iKynnUkfYVG9ZJeG4e-FFniNu9sgCLcB/s1600/diamond-1186139.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;360&quot; src=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-qwteRTffldE/WSFIzu_V5aI/AAAAAAAAAjA/beN32iKynnUkfYVG9ZJeG4e-FFniNu9sgCLcB/s640/diamond-1186139.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie wiem jak wiele osób o tym wie, ale diament to nic innego jak węgiel w postaci jednej ze swych odmian alotropowych (czyli o innej budowie wewnętrznej kryształów). Z tego wynika, że z węgla można otrzymać diament. Tak się składa, że ludzkie ciało w pewnej części składa się z węgla. To by było na tyle z wiedzy o świecie czas na część światopoglądową.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Czego to ludzie nie wymyślą prawda? Ktoś na przykład wpadł na pomysł by z ludzkich (i nie tylko) prochów wytwarzać diamenty. Czy to głupi czy fajny pomysł oceńcie sami. Według mnie jest to fajny pomysł. Z pewnością dużo fajniejszy od grzebania zwłok w ziemi.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Każdego dnia umiera mnóstwo ludzi. Większość z nich rodzina chowa na cmentarzu. Każde ciało leży tam tak długo jak rodzina wykupuje miejsce, a wciąż zajmowane są kolejne. W konsekwencji cmentarze się rozrastają podobnie jak wysypiska. Nie bez powodu takie porównanie. W końcu cmentarz to takie wysypisko zepsutych ciał. Nie wiem co w tym fajnego żeby odwiedzać śmieci. Nie chcę nikogo obrazić, zwyczajnie tak to widzę. Dla mnie ciało to tylko naczynie na człowieka i nie widzę sensu opiekowania się nim gdy człowieka w nim już nie ma. Ale nie o tym...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest kremowanie zwłok. No a jak już zamieniać bliskich w proch to czemu by tak nie w diament? To chyba brzmi lepiej czyż nie? Zamiast trzymać w domu urnę z jakimś wstrętnym prochem można mieć w nim diament. A tam w domu... można nosić go przy sobie w postaci biżuterii. Brzmi dziwacznie? Pewnie dlatego, że jest nieznane, a wszystko co nowe wydaje się dziwactwem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Osobiście uważam, że to swego rodzaju piękno. Czyż nie uważa się, że ukochana osoba jest dla nas cenna i piękna jak diament? Czemu by nie urzeczywistnić tych słów? Po co chodzić na cmentarz i wyrywać chwasty skoro można mieć tą osobę przy sobie? Każdy z nas składa się z tych samych pierwiastków, a ich atomy krążą w przyrodzie nieustannie. Kiedyś to rozłożone w ziemi ciało będzie częścią jakiejś rośliny, albo zwierzaka. A może być częścią minerału jakim jest diament. Można mieć część tych atomów przy sobie. Niezbyt wierzę w jakieś nadprzyrodzone rzeczy, więc pochówek nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Za to wiem, że to żywi muszą sobie radzić z czyjąś śmiercią. Jak dla mnie taka biżuteria ze zmarłego to jeden ze sposobów na pogodzenie się ze stratą. Oczywiście mam wielką nadzieję, że nigdy tego nie doświadczę, ale gdybym na przykład straciła swoje ukochane dziecko to zamiast pogrzebu wolałabym taką biżuterię by móc nosić swój skarb przy sercu (na przykład w postaci naszyjnika). To zapewne pomogłoby mi uporać się psychicznie ze śmiercią, ale to tylko moje zdanie...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Z tego co mi wiadomo to diamenty robi się nie tylko z ludzi, ale również ze zwierząt. W końcu wiele osób traktuje je jak członków rodziny 😊 Jak mówiłam pomysł oceńcie sami...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://napadole.blogspot.com/2017/05/diamentowe-zwoki.html</link><author>noreply@blogger.com (Mirabelka)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://4.bp.blogspot.com/-qwteRTffldE/WSFIzu_V5aI/AAAAAAAAAjA/beN32iKynnUkfYVG9ZJeG4e-FFniNu9sgCLcB/s72-c/diamond-1186139.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6172383982137996063.post-1438913144007166088</guid><pubDate>Sat, 20 May 2017 17:50:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-05-20T10:50:12.972-07:00</atom:updated><title>Jestem za aborcją!</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://2.bp.blogspot.com/-Ldepjr5ZLOw/WKi63To0dDI/AAAAAAAAAD0/81cICPBVZOcaqTPEr44oD7oybatOJpL_ACPcB/s1600/pregnant-518793.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;440&quot; src=&quot;https://2.bp.blogspot.com/-Ldepjr5ZLOw/WKi63To0dDI/AAAAAAAAAD0/81cICPBVZOcaqTPEr44oD7oybatOJpL_ACPcB/s640/pregnant-518793.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeszcze do niedawna miałam wyrobione zdanie jedynie na temat tych trzech przypadków kiedy aborcja jest legalna zwanych kompromisem aborcyjnym. Wiedziałam, że na pewno jestem za, jednak nie byłam pewna co myśleć na temat tak zwanej aborcji na życzenie, czyli o całkowitym przyzwoleniu na aborcję niezależnie od powodu takiej decyzji. Dziś już wiem, że to popieram. Dlaczego?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;UWAGA! Tekst jest dość długi. Dla ludzi, którzy nie przepadają za czytaniem lub z jakiegoś innego powodu nie chce im się czytać całości na końcu umieściłam krótkie podsumowanie&lt;/span&gt;&amp;nbsp;😜&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;ANTYKONCEPCJA POSTKOITALNA&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Może zacznijmy od początku. Szum wokół abortowania kilkutygodniowych płodów jestem w stanie zrozumieć, ale totalnie nie pojmuję jak można być przeciwnym antykoncepcji postkoitalnej czy już nie wspominając w ogóle antykoncepcji. Przecież te tak zwane tabletki PO, nie usuwają ciąży, a jedynie nie pozwalają się jej rozwinąć/rozpocząć. Nie dopuszczają do zagnieżdżenia się zarodka w macicy co swoją drogą dzieje się często i wiele kobiet nawet kilkukrotnie w ciągu swojego życia mogło nieświadomie wydalić taką zapłodnioną komórkę jajową co jest naturalne. Idziecie już zapalać znicze? W ciągu tych kilku pierwszych dni po zapłodnieniu rozgrywa się proces doboru naturalnego i jest podejmowana decyzja czy komórka jajowa została zapłodniona prawidłowo i czy są odpowiednie warunki do jej rozwoju. Jeśli któraś odpowiedź na te pytania brzmi nie to do rozpoczęcia ciąży nie dochodzi. Antykoncepcja awaryjna ma za zadanie albo działać jak zwykła antykoncepcja na zasadzie nie dopuszczenia do zapłodnienia albo gdy już na to za późno ma na celu zniszczyć te korzystne warunki by zapłodniona komórka jajowa się jednak nie przyjęła i tyle. Lekkie oszustwo natury podobnie jak na przykład prezerwatywa czy pigułki. Przypominam, że zwykła wkładka domaciczna zwana spiralą działa na tej samej zasadzie tylko nie jest metodą doraźną.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-1HJ4BJQ3nkU/WKmVif79T3I/AAAAAAAAAEc/ApkKWexYQwYXOM4jFbBvbbDRTtbb_N9sACLcB/s1600/39833830-ad9e-11e2-a70e-0025b511226e.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;150&quot; src=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-1HJ4BJQ3nkU/WKmVif79T3I/AAAAAAAAAEc/ApkKWexYQwYXOM4jFbBvbbDRTtbb_N9sACLcB/s200/39833830-ad9e-11e2-a70e-0025b511226e.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;font-size: 12.8px;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;Zapłodniona komórka jajowa&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;To nie jest człowiek. To tylko tycia zapłodniona komórka jajowa, która ma zdolność przekształcenia się w człowieka po licznych procesach i określonym czasie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;A jeśli to jest człowiek to w takim razie to...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-UZOrRNTHNno/WKmWUnkPWJI/AAAAAAAAAEk/9k1kF8TrrYwjv6PEHyt9CkZb2oPdF4fdACLcB/s1600/otylosc-a-plemniki.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;125&quot; src=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-UZOrRNTHNno/WKmWUnkPWJI/AAAAAAAAAEk/9k1kF8TrrYwjv6PEHyt9CkZb2oPdF4fdACLcB/s200/otylosc-a-plemniki.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;font-size: 12.8px;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;Plemnik i komórka jajowa&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;... to jest człowiek przedzielony na pół, albo raczej człowiek przed połączeniem dwóch połówek w całość.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeżeli więc zapłodniona komórka jajowa według kogoś jest człowiekiem i zabicie jej jest karygodne to plemniki i komórki jajowe są połówkami ludzi, które tylko czekają by się połączyć, a co za tym idzie każdy okres i każdy wtrysk spermy to ludobójstwo. I to na jaką skalę 😱 o zgrozo. Tylu ludzi mogło się urodzić z tej nieskończonej liczby komórek, którym pozwolono obumrzeć 😴 Minuta ciszy dla nienarodzonych.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jakby tego było mało to jeśli ktoś uważa zapłodnienie za moment powstania człowieka, którego oczywiście pod żadnym pozorem nie można zabić to rozumiem, że to&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-30YDf51bhkQ/WKn-mo2aGQI/AAAAAAAAAE0/Ui9PXd2a-i00jmS8TEfqW4YdarQCNowaQCLcB/s1600/aaa3.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;147&quot; src=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-30YDf51bhkQ/WKn-mo2aGQI/AAAAAAAAAE0/Ui9PXd2a-i00jmS8TEfqW4YdarQCNowaQCLcB/s200/aaa3.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;font-size: 12.8px;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;Zaśniad groniasty całkowity&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;również jest człowiekiem? Jak zaśniad groniasty jest człowiekiem to ja jestem słoniem 😂&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ale to jeszcze nie koniec. W początkowym okresie podziałów komórkowych może dojść do powstania bliźniąt jednojajowych. Czyli z jednego rozwijającego się zarodka powstają dwa. Czyli co, człowiek wyszedł z człowieka? Sklonował się? Nie. Sklonowały się komórki, a nie człowiek, bo człowieka tam jeszcze nie ma.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Podsumowując antykoncepcję postkoitalną, tak w najwyższym przypadku wygląda to co umiera w wyniku jej stosowania.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-QZgDy8lEnAU/WKn_GtAqqRI/AAAAAAAAAE4/LzVllFTXFxkw_dQokA2wkuPsN8SHhcbZgCLcB/s1600/395e4372-ad9e-11e2-9f63-0025b511226e.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;150&quot; src=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-QZgDy8lEnAU/WKn_GtAqqRI/AAAAAAAAAE4/LzVllFTXFxkw_dQokA2wkuPsN8SHhcbZgCLcB/s200/395e4372-ad9e-11e2-9f63-0025b511226e.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;font-size: 12.8px;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;Wylęgająca się blastocysta&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;&amp;nbsp;w V dobie hodowli&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;To z pewnością nie jest człowiek. Dla porównania przedstawię wygląd innych komórek organizmu, które pod względem człowieczeństwa odróżnia tylko to, że z tych komórek nie powstanie człowiek w przeciwieństwie do blastocysty. Jednak na tym etapie ani jedno ani drugie człowiekiem nie jest.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-d0v1U9yIizo/WKoA_sH0C5I/AAAAAAAAAFI/vds1JKnli58IFPuuTqaLwmlCb7VcP-_xACLcB/s1600/atrofia-i-atrofia-z-zapaleniem-06.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;150&quot; src=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-d0v1U9yIizo/WKoA_sH0C5I/AAAAAAAAAFI/vds1JKnli58IFPuuTqaLwmlCb7VcP-_xACLcB/s200/atrofia-i-atrofia-z-zapaleniem-06.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;font-size: 12.8px;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;Komórki nabłonka szyjki macicy&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-fU2MIUizuy0/WKoCB4QNLMI/AAAAAAAAAFM/ok2cTstkO0sLOPYQ6W5JSBsa02J4KPGFACLcB/s1600/cf_01_10x_0000.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;160&quot; src=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-fU2MIUizuy0/WKoCB4QNLMI/AAAAAAAAAFM/ok2cTstkO0sLOPYQ6W5JSBsa02J4KPGFACLcB/s200/cf_01_10x_0000.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;font-size: 12.8px;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;Komórki nabłonkowe policzka&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-8xok1ATLtgM/WKoCssF2lQI/AAAAAAAAAFQ/ZQb1HT2zltoRDJ-Yd0maPzdYil_Jhaq5gCLcB/s1600/krew.h35.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;160&quot; src=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-8xok1ATLtgM/WKoCssF2lQI/AAAAAAAAAFQ/ZQb1HT2zltoRDJ-Yd0maPzdYil_Jhaq5gCLcB/s200/krew.h35.jpg&quot; width=&quot;200&quot; /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;font-size: 12.8px;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;Erytrocyty&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Widzicie podobieństwo? To tylko komórki, to nie są ludzie, tylko ich maciupeńka część.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div dir=&quot;ltr&quot; style=&quot;text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;GRANICA POCZĄTKU CZŁOWIEKA&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Idąc dalej, skoro w powyższych rozważaniach wyjaśniłam, że komórka jajowa nie staje się człowiekiem bezpośrednio po zapłodnieniu, ani nawet w ciągu pierwszego tygodnia to naturalnie nasuwa się pytanie kiedy się nim staje? I jeśli już aborcja miałaby być etyczna to do jakiego momentu? Odpowiedzi na te pytania nie są łatwe i nie sądzę bym na dzień dzisiejszy była w stanie przyjąć jednoznaczne stanowisko. Mogę jedynie powiedzieć co ja o tym myślę z zaznaczeniem, że to tylko luźne przypuszczenia, a nie twarde dowody.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Za „początek człowieka” na pewno nie przyjmuję rozpoczęcia pracy serca. Serce to serce i nie ma nic wspólnego z mózgiem, który tworzy osobowość. To jego postęp w rozwoju powinien wyznaczać tą granicę. Problem leży gdzieś między tym w co się wierzy, a tym jaką wiedzę nam daje nauka. Osobiście zastanawiające jest dla mnie pojęcie fal mózgowych, których zapis uzyskano już w 6 tygodniu. Jeżeli wierzyć w coś na kształt duszy to mogłabym przyjąć, że tą duszą są właśnie te fale, a więc skoro już wtedy one są to można by rzec, że już wtedy w tym zlepku komórek mieszka człowiek. I na chwilę obecną chyba ten moment mogę uznać za „początek człowieka”.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;GRANICA POCZĄTKU ŚWIADOMOŚCI&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jednak wedle moich przekonań ów „początek człowieka” nie pokrywa się z granicą moralności przeprowadzania aborcji. Jak dla mnie to w ogóle jest jeszcze jedna pośrednia granica. Jest to moment uzyskania świadomości. Bo przecież jeżeli organizm nie ma świadomości to nie odczuwa bodźców (odbiera je, ale ich nie odczuwa). Co za tym idzie, nie czuje ani szczęścia, ani bólu, ani strachu, ani ciepła, ani nie czuje się bezpiecznie, ani nie czuje się źle. Przecież osoba w śpiączce, narkozie czy nawet we śnie nie odczuwa przykładowo zimna. Mimo iż organizm może na chłód zareagować gęsią skórką i innymi procesami dążącymi do homeostazy to i tak człowiek ten nie jest tego świadomy, więc nie czuje dyskomfortu z zimnem związanego. Nie można więc mówić o krzywdzeniu istoty, która nie uzyskała świadomości. Najtrudniejsze w odnalezieniu tej granicy jest rozpoznanie kiedy następuje ten początek świadomości i czy w ogóle jesteśmy lub czy kiedykolwiek będziemy w stanie to określić.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Z tego co udało mi się znaleźć na ten temat to płód do co najmniej 24 tygodnia ciąży nie jest zdolny do odczuwania bólu. Inne źródła mówią, że aż do 30 tygodnia ciąży płód nie jest świadomy, więc nawet mimo zdolności zarejestrowania bólu nie jest w stanie go odczuć. Za to zwolennicy ruchu pro-life twierdzą, że już 5-6 tygodniowy zarodek jest zdolny do odczuwania bólu. Szczerze wątpię w to ostatnie choć jako osoba myśląca krytycznie nie wykluczam takiej tezy. Należy rozróżnić zdolność do odbierania bodźców od zdolności do ich odczuwania. Jakby ktoś jeszcze nie wiedział to rośliny również potrafią odbierać bodźce z zewnątrz, a nawet na nie reagować, ale to nie znaczy, że są tego świadome. Na przykład taka&amp;nbsp;&lt;i&gt;mimoza wstydliwa&amp;nbsp;&lt;/i&gt;potrafi chować/zwijać liście w reakcji na bodziec dotykowy, czy cieplny bądź elektryczny, ale czy to znaczy, że jest tego świadoma i cokolwiek odczuwa? Nie sądzę. Dlatego również nie sądzę by płód do pewnego etapu odczuwał cokolwiek, był świadomy. Najbardziej skłaniam się ku tej teorii 24 tygodnia, być może nawet 30-tego. Ale tu się rodzi pytanie ile w tym prawdy, a ile tylko obecnej wiedzy. Czy za kilka lat granica nie będzie zjeżdżać coraz bardziej w dół, gdy pojawią się nowe fakty? Tego nie wiem, wiem jednak, że sama świadomość to nie wszystko, gdyż jak wspominałam to tylko granica pośrednia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;GRANICA MORALNOŚCI ABORCJI&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nawet jakby człowiek zaczynał istnieć od samego zapłodnienia (nie istotne, w którym dniu staje się człowiekiem, czy uzyskuje świadomość), a nawet gdyby był nim zawsze (no wiecie, reinkarnacja itd.) to jest jeszcze zagadnienie tego co warto, a co nie. Choć eutanazja to już temat na osobny post to jestem również za nią, a co za tym idzie nie ma dla mnie znaczenia stopień rozwoju. Bardziej liczy się opłacalność i jakość życia od samego życia. Z racji tego, że w Polsce aborcja jest legalna w trzech przypadkach to wiem, że jednak jest spora część osób, które rozumieją, że są sytuacje, w których lepiej będzie przerwać ciążę, czy zabić dziecko jak kto woli niż je rodzić. Jeżeli te trzy przypadki można zrozumieć to można zrozumieć również inne. A jak ktoś nie może pojąć żadnego z nich to powinien zacząć ogarniać od początku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Przypadek pierwszy - zagrożenie życia matki: Pierwsze pytanie nasuwa się samo. Jak można bardziej cenić życie nienarodzonej istoty od tej już w pełni żyjącej? Jeżeli matka sama decyduje się poświęcić własne życie dla dziecka to jest to jej wybór (mimo iż nie do końca popieram to nie jest to moja sprawa). Ale pozbawianie tego wyboru kobiety, które chcą żyć, które się boją, cierpią, mają bliskich, których nie chcą zostawić jest sadyzmem. Nawet jeśli ktoś uznaje życie od poczęcia to jakim cudem stawia dobro jednego organizmu nad dobro wielu innych? Jeżeli jest do wyboru życie dwóch ludzi to dlaczego wybierać tego, który właściwie nic nie ogarnia i nikt go nie zna zamiast tego, który ma plany, marzenia, rodzinę i przyjaciół, którzy będą cierpieć po jego stracie? Zakaz aborcji w tym przypadku tylko spowoduje, że kobiety będą bały się zachodzić w ciąże w obawie o własne życie, bądź ewentualnie o życie niepełnosprawnego dziecka o którym mowa w kolejnym akapicie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Przypadek drugi - wady rozwojowe płodu: Pierwsze co krzyczą obrońcy życia to, że dziecko niepełnosprawne będzie tak samo kochane jak zdrowe. A ja się pytam co do cholery da miłość w przypadku nieustającego cierpienia? Znieczulenie? Jakim trzeba być sadystą i egoistą by decydować się na urodzenie ciężko chorego dziecka, które całe swoje życie będzie cierpieć? A to wszystko tylko dlatego, że dla kogoś najważniejsza jest miłość i samo życie, a nie jego jakość i sens. Jak do jasnej cholery można się cieszyć, że dziecko żyje skoro stale cierpi? Poważnie metabolizm komórkowy jest dla niektórych ważniejszy niż radość z życia? Jestem ciekawa ile z tych osób opowiadających się za rodzeniem takich dzieci widziało na własne oczy, albo chociaż słyszało historie dzieci czujących ból przez całe lub większość własnego życia? Już nie będę się wypowiadać na temat jakie wady rozwojowe miałyby kwalifikować do aborcji, bo to już osobna kwestia. Mówi się też, że czasem lekarze się mylą i zalecają aborcję, a dziecko rodzi się zdrowe. No tak. Zdarzają się takie przypadki. Ale czy naprawdę warto ryzykować życie własnego dziecka? I mówię tu o życiu w chorobie, a nie o życiu w ogóle. Moim zdaniem jeżeli się kogoś naprawdę kocha to zrobi się wszytko by ulżyć komuś w cierpieniu lub by całkowicie go uniknąć. Osobiście nie ryzykowałabym, że moje dziecko przez całe życie będzie cierpieć (no chyba, że możliwa byłaby eutanazja w sytuacji, gdyby urodziło się chore... wtedy bym zaryzykowała, a jakby nie wyszło to bym poddała je eutanazji dla jego dobra, ale gdyby eutanazja nie była możliwa to bym nie ryzykowała). Nie ma to jak pragnąć uścisnąć dziecko po urodzeniu wiedząc, że ono zaraz potem umrze, a mimo to donosić ciążę tylko po to by spełnić swoje widzimisię.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Przypadek trzeci - gwałt: No tak, przecież dziecko z gwałtu można oddać do domu dziecka. A w ilu takich placówkach byliście? Ile dzieci adoptowaliście? Zastanawialiście się nad tym jakie konsekwencje dla kobiety niesie ciąża i poród? Rozumiem, że możecie twierdzić iż kobieta współżyjąc powinna ponosić konsekwencje swoich czynów i liczyć się również z niepełnosprawnością, czy zagrożeniem własnego życia, ale jakie kurde konsekwencje ma ponosić kobieta zgwałcona co? Czy ona się o to prosiła? &amp;nbsp;Czy musi odpowiadać za czyny innej osoby? To nie tylko urodzenie i oddanie dziecka. Już sam okres ciąży może być bardzo ciężki, gdyż nie każda kobieta przechodzi ten czas kolorowo. Do tego dochodzą różne powikłania, które będą się ciągnęły przez całe życie, bo nie oszukujmy się, ale kobieta po porodzie to już nie to samo co „jałówka”. Oprócz tego jeszcze jest myśl tej kobiety, że gdzieś po świecie chodzi człowiek zrodzony z jej łona. Nie każda będzie w stanie sobie z tym poradzić. Domy dziecka są przepełnione, po co jeszcze im dokładać?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pozostałe przypadki - na życzenie: Jeżeli kobieta chce dokonać aborcji, bo nie chce mieć dziecka, albo dlatego, że nie ma możliwości aby je utrzymać to lepiej dla tego dziecka jeżeli się nie urodzi. Podobnie jak to opisałam w przypadku gwałtu oddanie do domu dziecka to nie jest dobre rozwiązanie. A życie z matką, która się do rodzicielstwa nie nadaje i dziecka nie kocha również jest kiepskim rozwiązaniem. Po co sprowadzać dziecko na świat gdzie na starcie dostanie solidnego kopa w dupę i będzie tylko gorzej?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Dzieci powinny się rodzić tylko tam gdzie są wyczekiwane i tylko gdy są zdrowe. Jeżeli płód w momencie aborcji jest nieświadomy tak jak sądzę to nic złego mu się nie dzieje i uśmiercenie go nie jest brutalne. A nawet jeśli jest świadomy to z racji tego, że jestem również za eutanazją to nie ma dla mnie znaczenia stan świadomości i uprzedzając pytania: Tak, urodzone dziecko też bym zabiła gdyby zaszła taka potrzeba i gdybym mogła to zrobić bez konsekwencji prawnych. O eutanazji wypowiem się w osobnym poście. Wracając do aborcji to rozwiązaniem problemu świadomości płodu (gdyby jednak się okazało, że jest świadomy) mogłoby być zwyczajne uśpienie, znieczulenie, narkoza. Tak jak usypiamy zwierzęta, gdy sytuacja tego wymaga tak możemy usypiać nienarodzone dzieci dla „wyższego dobra”. Takie humanitarne zabijanie mogę zaakceptować, a w przypadku płodów bardzo chorych jestem skłonna zaakceptować nawet aborcję bez tego znieczulenia, bo to i tak byłoby lepsze niż życie z taką chorobą.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Na koniec chciałam jeszcze wyjaśnić parę kwestii, które pojawiają się ze strony osób opowiadających się za pro-life.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;„Wszystkie osoby, które są za aborcją zdążyły się już urodzić”&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;No zdążyły i co z tego? Te, które są przeciw również zdążyły się już urodzić, ale to nic nie zmienia. To nie ma znaczenia. Poza tym wiele osób pewnie wolałoby się nie urodzić gdyby miało taki wybór. A już tym bardziej gdyby miały się urodzić w tych opisanych przeze mnie przypadkach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;„To nie jest twoje ciało, to ciało dziecka”&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;No tak, ale to ciało dziecka jest w moim ciele. Tak więc kobieta decydująca&amp;nbsp;się na aborcję pozbywa się ciała dziecka ze swojego ciała, bo skoro to jej ciało to ma prawo decydować o tym kto w nim przebywa i może się nie zgodzić na to by jakieś obce ciało się w nim znajdowało. Może spróbujcie wyobrazić sobie tą sytuację inaczej by lepiej zrozumieć zagadnienie. Jakiś szaleniec was porywa i w jakiś sposób podłącza się do waszego układu krążenia, a jego odłączenie spowoduje śmierć tej osoby. I co, pozwolicie temu człowiekowi korzystać z waszego ciała, bo jak mu zabronicie to on umrze? No wątpię. I tak samo mają niektóre kobiety. Chcą móc decydować z kim się podzielą własnym ciałem, a z kim nie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;PODSUMOWANIE&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Antykoncepcja postkoitalna nie różni się niczym od innych metod antykoncepcji. No może tylko doraźnym zastosowaniem.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Człowiek nie zaczyna istnieć od momentu zapłodnienia. Dzieje się to znacznie później. Wcześniej to tylko zlepek komórek. W ciele ludzkim występuje wiele takich zlepków, ale jakoś nikt nie uważa, że na przykład oko, czy układ oddechowy jest człowiekiem.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Bicie serca nie rozpoczyna życia człowieka. To tylko bijące serce, to samo w sobie nic nie znaczy. Serce może bić nawet poza ciałem, bo ma własny system nerwowy, zresztą serce bez mózgu jest bezużyteczne.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Istnienie bytu człowieczego rozpoczyna aktywność elektryczna mózgu wytwarzająca fale mózgowe. To wtedy można powiedzieć, że w tym zlepku komórek zamieszkał człowiek, choć początkowo prawdopodobnie uśpiony.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kluczowym etapem rozwoju dziecka jest uzyskanie przez nie świadomości. Zabicie istoty przed momentem uzyskania świadomości nie różni się niczym od zabicia rośliny, która również ma pracujące zespoły komórek, a mimo to jest organizmem pozbawionym świadomości. Wielu nie ma oporów przed zabiciem komara, pająka, myszy, jaszczurki, czy nawet kury, krowy albo świni, a miałoby mieć opór przed zabiciem iluś tam współpracujących ze sobą komórek?&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nawet po uzyskaniu przed płód świadomości można zastosować humanitarne uśmiercenie w narkozie, czyli pozbawić ten płód świadomości. To tak jakby zasnął i zwyczajnie nigdy się nie obudził. Z usypianiem zwierząt ludzie nie mają problemu.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Życie matki jest ważniejsze od życia dziecka, jeżeli dziecko ma być niepełnosprawne to lepiej by się nie urodziło niż żyło w cierpieniu, kobieta zgwałcona nie powinna być zmuszona do ponoszenia odpowiedzialności za czyjeś czyny. Dajmy tym kobietom wybór.&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Dajmy również wybór kobietom, które zwyczajnie nie chcą mieć dzieci lub nie są w stanie ich utrzymać itp. Skoro w innych przypadkach można zabić to w tych też, bo tak naprawdę nie ma tu żadnej krzywdy dla nienarodzonego dziecka.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://napadole.blogspot.com/2017/05/jestem-za-aborcja.html</link><author>noreply@blogger.com (Mirabelka)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://2.bp.blogspot.com/-Ldepjr5ZLOw/WKi63To0dDI/AAAAAAAAAD0/81cICPBVZOcaqTPEr44oD7oybatOJpL_ACPcB/s72-c/pregnant-518793.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6172383982137996063.post-2992632148580820305</guid><pubDate>Sat, 20 May 2017 16:58:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-08-01T09:26:19.412-07:00</atom:updated><title>Na początku był chaos...</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-DgQQYoL0qRM/WIzuI9fMzKI/AAAAAAAAABU/bsEgdWLBsTQgZ7bV0eZm6bG8RP0SnCT3QCPcB/s1600/chaos-485493.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;480&quot; src=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-DgQQYoL0qRM/WIzuI9fMzKI/AAAAAAAAABU/bsEgdWLBsTQgZ7bV0eZm6bG8RP0SnCT3QCPcB/s640/chaos-485493.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie potrafię zaczynać. Znacie to? Może ktoś z was też tak ma...?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;strike&gt;Mój problem&lt;/strike&gt;&amp;nbsp;Jeden z moich problemów polega na tym, że mam milion pomysłów, ale żadnego nie potrafię zrealizować, bo nie wiem jak zacząć. Wynika to z innego mojego problemu, którym jest perfekcjonizm. Chciałabym by wszystko co robię było idealne, więc zastanawiam się jak to zrealizować, ale zwyczajnie jest to tak skomplikowane, że nie wiem jak to zrobić. To prowadzi do mojego kolejnego problemu jakim jest prokrastynacja. Termin ten określa stan kiedy człowiek boi się porażki, więc nie robi nic, odkłada problematyczne zadania w nieskończoność. Oczywiście to nie wszystko... nawet jak już coś zacznę to dość szybko tracę zapał. Nie do końca znam przyczynę takiego stanu rzeczy, ale być może ma to związek z wspomnianą wcześniej perfekcją. Kiedy okazuje się, że to nie wygląda tak jak sobie wyobrażałam to to porzucam nie wiedząc jak miałabym spełnić własne oczekiwania. Z pewnością są jeszcze inne tego powody, ale mniejsza o nie.&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Nie wiem czy ktoś w ogóle będzie to czytał, ale jeśli tak to w takim razie proszę o wyrozumiałość jeśli moje posty będą bełkotem. Nie będę starać się by były idealne, bo to mnie tylko pogrąży. Poddam się gonitwie myśli i pozwolę by było to swobodne. Tyle jeśli chodzi o formę. Natomiast jeśli chodzi o treść to uprzedzam, że z pewnością będzie bardzo kontrowersyjna. Moje poglądy są dla wielu niezrozumiałe i pewnie niejedna osoba uzna mnie za wariatkę, no ale cóż... nie obchodzi mnie to. Zapewne będzie też dużo smęcenia i wylewania żali, ale jak ktoś nie chce tego czytać to przecież nikogo do tego nie zmuszam.&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Bardzo ogólnie powiem, że zamierzam tu przedstawić świat widziany moimi oczyma. Chciałabym opisać moje poglądy, mój punkt widzenia. W skrócie moje życie na tym ziemskim padole.&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Czy w takim razie ten blog będzie kolejnym niewypałem? Czy może okaże się dla mnie terapią? Może uda mi się walczyć z moją prokrastynacją zmuszając się do pisania czegokolwiek byleby działać. Może pozwoli mi uporać się z moim wewnętrznym chaosem kiedy spiszę te wszystkie myśli i uczynię je materialnymi. A może za tydzień, czy przy dobrych wiatrach za miesiąc zamilknę i porzucę ten pomysł tak jak setki innych by później pogrążyć się w swojej beznadziejności nic nie robienia. Tego nie wiem... ale spróbuję, tak jak stale to robię. Wciąż próbuję. To chyba dobrze nie?&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;</description><link>http://napadole.blogspot.com/2017/05/nie-potrafie-zaczynac.html</link><author>noreply@blogger.com (Mirabelka)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://3.bp.blogspot.com/-DgQQYoL0qRM/WIzuI9fMzKI/AAAAAAAAABU/bsEgdWLBsTQgZ7bV0eZm6bG8RP0SnCT3QCPcB/s72-c/chaos-485493.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6172383982137996063.post-6280297146418972509</guid><pubDate>Sun, 26 Feb 2017 19:28:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-08-01T09:26:04.785-07:00</atom:updated><title>Dekalog dobrego człowieka</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-FLgm48-Xq_c/WLLHMoDnMaI/AAAAAAAAAGw/VLnABmtQHJcNJnJhySN7fWfz_TTHZJbpQCLcB/s1600/rules-1752415.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-FLgm48-Xq_c/WLLHMoDnMaI/AAAAAAAAAGw/VLnABmtQHJcNJnJhySN7fWfz_TTHZJbpQCLcB/s640/rules-1752415.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;W szkołach (czyli na etapie kształtowania się człowieka i jego poglądów) powinno wprowadzić się obowiązkowe lekcje &quot;Jak być dobrym człowiekiem&quot; Po prostu ręce opadają ile w ludziach jadu... I nie mówię tu o lekcjach dobrego wychowania jak mówienie „Dzień dobry” sąsiadce tylko o fundamentalnych kwestiach, które pozwolą ludziom się zjednoczyć, a nie skakać sobie do gardeł. Przecież mówienie „Dzień dobry” „Do widzenia” i „Dziękuję” nie jest najważniejsze. Najważniejsze żeby po słowach „Dzień dobry” do sąsiadki nie padły słowa „Widziałaś jaką ona ma bluzkę? Na śmietniku ją znalazła czy co?” do koleżanki obok. Ustaliłam kilka takich fundamentalnych kwestii...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;1. Naucz się trudnej sztuki argumentacji.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large; font-weight: bold;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;W internecie bez trudu znajdziesz listę najczęstszych błędów logicznych w argumentacji. Masz swoje zdanie? Świetnie... ale musisz również potrafić je LOGICZNIE uzasadnić. Inaczej Twoje zdanie jest nic nie warte. „Dlaczego tak uważasz? Bo tak”... W końcu co ta za argumentacja: „Ja nigdy nie widziałem renifera na własne oczy, więc renifery nie istnieją”, „Po szczepieniach nie ma powikłań, bo ja szczepiłam swoje dziecko i nic mu nie było”, „Mój pies nigdy nie wyrwał się z szelek, więc to nie możliwe” i tak dalej i dalej. Absurdalne prawda? A jak często spotykane...&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;2. Myśl logicznie&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large; font-weight: bold;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Nie działaj na automacie. Nie powielaj informacji zasłyszanych gdzie indziej uznając je za swoje. Zastanów się nad jakąś opinią, przeanalizuj ją. Jak na czymś się nie znasz to się o tym dowiedz zanim zajmiesz którąś stronę. Na podstawie zebranych w ciągu życia informacji wyciągnij logiczne wnioski. Ponownie jest tu mowa o błędach logicznych. Czy coś nie istnieje dlatego, że tego nie widziałam? Czy coś jest nieprawdą, bo ja ani nikt w moim otoczeniu się z tym nie spotkał? Czy to iż ktoś znany coś powiedział znaczy, że powiedział prawdę?&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;3. Nie oceniaj.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large; font-weight: bold;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Uważasz, że ktoś robi coś złego? Zło to pojęcie względne, dla jednego złem będzie zabicie kogoś, a dla drugiego złem będzie zjedzenie mięsa w piątek. Jeżeli Twoim zdaniem to nieodpowiednie zachowanie no to dobrze, uważaj tak sobie, ale po co mówić o tym wszystkim wokół? Zachowaj to dla siebie, bo Twoja subiektywna opinia nie ma znaczenia, a może komuś sprawić przykrość. Ktoś inny nie musi uważać, że to co robi jest złe. Poza tym ludzie oceniają nie znając całej historii co jest koszmarnym błędem. No i zastanów się czy twoja ocena na pewno jest słuszna? Potrafisz ją logicznie uzasadnić czy to tylko Twoje odczucia?&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;4. Wykaż się empatią.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Nie wystarczy postawić się na czyimś miejscu pozostając przy swoich odczuciach. Trzeba i zająć czyjeś miejsce i jednocześnie wyobrazić sobie co mogłoby się czuć w danej sytuacji nie kierując się swoimi obecnymi odczuciami. To spora różnica. Ktoś skoczył pod pociąg? Bluzgasz, że nie pomyślał o maszyniście, o pasażerach? Ty na jego miejscu byś pomyślał? Czy aby na pewno? Wyobraź sobie tą sytuację i myśli, które towarzyszą osobie przed popełnieniem samobójstwa... myślisz, że jest tam miejsce na myśli o innych ludziach? Nazwiesz to egoizmem? Czy aby słusznie? Widocznie nie udało Ci się odpowiednio wczuć w sytuację. Pewnie postawiłeś się w opisanej sytuacji, ale nadal pozostałeś przy swoim rozumowaniu. To nie jest empatia.&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large; font-weight: bold;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;5. Nie dopowiadaj sobie historii&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Słyszysz o jakiejś historii, ale nie znasz jej szczegółów? Nie wymyślaj ich sobie. Często historie są wyrwane z kontekstu. Czytasz wypowiedź matki, która mówi, że nie wyobraża sobie aby miała urodzić chore dziecko. Oburzasz się i mówisz jaka to straszna kobieta, przecież chore dziecko kocha się tak samo. A nie wiesz w jakim kontekście zostało to wypowiedziane, nie wiesz nic o sytuacji tej kobiety. Być może ma już jedno chore dziecko i nie poradziłaby sobie z dwójką. Może to jedno pokazało jej jak chore dziecko cierpi i nie zdecydowałaby się na to drugi raz. Może sama jest chora i chodziło jej o chorobę genetyczną, którą mogłaby przekazać dziecku i dlatego sobie tego nie wyobraża. A może jest zwykłą su*ą.... ale tego nie wiesz, wiec nie oceniaj.&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;6. Pozbądź się stereotypów i uprzedzeń.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Często w społeczeństwie przyjmuje się jakieś ogólne wyobrażenie o danym zjawisku czy grupie społecznej. Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka. Nie każdy bezdomny to pijak, nie każdy sebix to bandyta, nie każda blondynka to pusta lala, nie każdy gimnazjalista to gimbus itd. Nie wszystkie sytuacje też są takie złe jak nam się kojarzą. Uważasz seks kuzyna z kuzynką (kuzynostwo drugiego stopnia) za patologię choć ani prawo ani medycyna nie widzi przeciwwskazań? Zastanów się skąd wzięło się to odczucie skoro wszystkie realne źródła nie widzą w tym nic złego? Prawdopodobnie to tylko Twoje uprzedzenie. Uważasz jedzenie robali za obrzydliwe? W Tajlandii to przysmak, bardzo&amp;nbsp;zdrowy i ekonomiczny, lepszy niż hodowanie zwierząt na mięso. Skąd ten wstręt? Czyżby znów uprzedzenie?&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;7. Nie bój się przyznać do błędu i zmienić zdanie.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Nie trwaj w zaparte przy swoim jeżeli widzisz, że nie masz racji. Nie twórz też niewidzialnej bariery, która nie przepuszcza każdego zdania, które jest odmienne od Twojego. To normalne, że nikt nie jest nieomylny i popełnia błędy. Jeżeli masz swoje zdanie to dopuść do siebie myśl, że niekoniecznie jest ono poprawne i postaraj się zastanowić czy aby osoba, z którą dyskutujesz nie ma racji. Posłuchaj jej argumentów, a jeżeli będą solidne to przyznaj się do popełnionego błędu i nie bój się zmienić zdania. Ludzie często tworzą barierę i nawet najbardziej wiarygodne i logiczne argumenty ich nie przekonają, bo to by oznaczało porażkę i fakt, że cały ten czas, w którym myślało się nieprawidłowo został zmarnowany. Pamiętajcie, lepiej późno niż wcale.&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;„Nie bój się zmiany na lepsze”&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;8. Naucz się selekcjonować informacje.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;W dobie mas mediów nie trudno o manipulacje. Codziennie zasypują nas stertą błędnych czy niepotrzebnych informacji. Na każdym kroku starają się nas omamić. Naucz się odróżniać wiarygodne źródła od tych nic nie wartych. Jak masz ukształtować prawidłowe poglądy skoro bazujesz na śmieciowych danych? Pudelek, telewizja czy stronnicze fora internetowe to nie jest dobre źródło. Nawet nie wszystkie „badania naukowe” są wiarygodne. Trzeba wiedzieć gdzie szukać, ale to rozległy temat.&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;9. Zainteresuj się ludzką psychiką.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Błędne oceny często wynikają z niewiedzy. Ludziom wydaje się, że wszystko co robią, a przynajmniej znaczna większość to efekt ich wolnej woli i świadomych wyborów. Ten kto choć trochę wie jak działa ludzki mózg i umysł wie, że to bzdura. Każda czynność dyktowana jest impulsami nerwowymi generowanymi na podstawie bodźców, a tylko malutka część tych bodźców jest odbierana świadomie. Reszta to zakodowane reakcje i wytarte schematy. Jeśli myślisz, że sam zadecydowałeś by na śniadanie zjeść kanapkę z szynką, a nie serem to jesteś w błędzie. Wystarczy poszukać podstawowych iluzji optycznych by zdać sobie sprawę jak łatwo jest oszukać nasz mózg. Można pooglądać materiały o pułapkach umysłu na które łapiemy się każdego dnia. Wtedy zrozumiesz, że ludzkie decyzje, które uważasz za absurdalne i nie wyobrażasz sobie jak ktoś mógł postąpić tak a nie inaczej wynikają z milionów szczegółów łączących się ze sobą. Może to pomoże ci zrozumieć innych, nie oceniać ich bezpodstawnie i zrozumieć siebie, a także zrozumieć dużo innych życiowych kwestii, które do tej pory uważałeś&amp;nbsp;za złe. Wciąż nie wiesz dlaczego żony alkoholików nie odchodzą od nich i pozwalają się tak traktować? Ten punkt pomoże ci znaleźć odpowiedź.&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;10. Spójrz na siebie.&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Wciąż oceniasz innych na podstawie własnych zasad moralnych i własnych poglądów? To teraz pomyśl, że ktoś inny robi to samo z twoją osobą. Tylko, że ten ktoś inny ma swoje zasady. Zastanów się ile w życiu zrobiłeś rzeczy, które wedle twojego zdania były w porządku, a ktoś inny ocenił lub mógłby ocenić je negatywnie. Ty nie masz sobie nic do zarzucenia? Może ci których oceniasz również nie mają sobie nic do zarzucenia. A może twoje czyste sumienie wynika z ułudy i to ty nie zdajesz sobie sprawy z tego, że robisz coś źle? Uważasz, że marihuana jest zła? A sam pijesz alkohol? Popatrz ile przez alkohol jest zła. Ile alkoholizmu, patologii w rodzinach, ile „puszczania się” na imprezach, ile obdarcia z resztek godności, ile śmierci przez pijanych kierowców, przez zatrucie alkoholem, przez niewydolność wątroby. Uważasz, że to jest dobre? Nie? Więc dlaczego uważasz, że marihuana jest gorsza skoro nie da się jej przedawkować, nie powoduje agresji, a wręcz przeciwnie zazwyczaj łagodzi obyczaje, otwiera ludzi na świat, a odpowiednio&amp;nbsp;użyta ma działanie lecznicze? Myślisz, że bez powodu tak wielu ludzi zachwyca się jej cudownymi właściwościami i nazywa ją boską rośliną, a osoby ją zażywające&amp;nbsp;często głoszą miłość do świata i ludzi? Oczywiście ma również swoje minusy, ale czy aby na pewno słuszne jest ocenianie „palaczy” jak ćpunów kiedy samemu pije się alkohol?&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;To moje obserwacje. Użyte przykłady mają pomóc zrozumieć zagadnienie, choć nie wiem czy bardziej nie przeszkodzą, gdy trafią na osobę o odmiennym zdaniu.&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Trzeba dotrzeć do ludzi, bo inaczej sami się pozabijamy.&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;„Brak mi sił na przekonywanie, lecz z drugiej strony nie chcę stać obojętnie zanim coś złego się stanie”&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;</description><link>http://napadole.blogspot.com/2017/02/dekalog-dobrego-czowieka_91.html</link><author>noreply@blogger.com (Mirabelka)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://1.bp.blogspot.com/-FLgm48-Xq_c/WLLHMoDnMaI/AAAAAAAAAGw/VLnABmtQHJcNJnJhySN7fWfz_TTHZJbpQCLcB/s72-c/rules-1752415.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6172383982137996063.post-8556884947207525660</guid><pubDate>Sat, 25 Feb 2017 18:00:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-08-01T09:25:41.090-07:00</atom:updated><title>Homeopatia - lek na głupotę.</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-SJc7lWAv4sU/WLHGKIm8teI/AAAAAAAAAGc/XCPzwK-ctUAM4HNSMoBPAqdkujOqx8ipwCLcB/s1600/addiction-71576.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-SJc7lWAv4sU/WLHGKIm8teI/AAAAAAAAAGc/XCPzwK-ctUAM4HNSMoBPAqdkujOqx8ipwCLcB/s640/addiction-71576.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Homeopatia to nic innego jak sposób na wydębienie kasy od naiwnych i głupich ludzi. Choć posiada również pozytywne strony jak na przykład wkład w selekcję naturalną - jednostki o zbyt małej inteligencji eliminują się same, w tym przypadku przez brak leczenia chorób mogących doprowadzić do śmierci.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;b&gt;Na czym polega homeopatia?&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Całe założenie opiera się na leczeniu podobnego podobnym. Czyli stosuje się odpowiednio rozcieńczone substancje, które w większej ilości wywołałyby objawy choroby przeciw której są podawane. Jeżeli na przykład cebula wywołuje objawy podobne do kataru to na katar podaje się bardzo rozcieńczony wyciąg z cebuli, który ma za zadanie ten katar wyleczyć. Już samo to jest absurdalne prawda? Ale to nie koniec absurdów, to dopiero początek.&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Ponoć ta metoda ma na celu pobudzić organizm do walki z chorobą, poprzez stymulację nieszkodliwą dawką danej substancji. Może i miałoby to jakiś sens, gdyby nie to, że ta nieszkodliwa dawka substancji to praktycznie żadna dawka. Zwyczajnie nie ma tam żadnej substancji czynnej. Wyjaśnię to w następnym punkcie.&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;b&gt;Jak wytwarza się „leki” homeopatyczne?&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Bierze się jedną kroplę substancji czynnej i wkrapla się ją do naczynia z 99 kroplami wody. Miesza się to energicznie potrząsając i potem z tej mieszanki bierze się kroplę i znów wkrapla się do nowych 99 kropel wody. Miesza się bierze z tego kroplę i tak dalej i dalej określoną ilość razy aż na końcu w tej mieszance tak naprawdę nie będzie ani śladu po substancji czynnej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Weźmy na przykład takie Oscillococcinum. Bazuje ono na wyciągu z wątroby i serca kaczki i jest rozcieńczone 200 razy. Rozumiecie to? 200 razy. To wychodzi jakieś 1:10000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;W skrócie&amp;nbsp;&lt;strong style=&quot;background-color: #783f04; color: #333333; font-family: arial, &amp;quot;helvetica neue&amp;quot;, helvetica, sans-serif; text-align: justify;&quot;&gt;1:10&lt;span style=&quot;line-height: 0; position: relative; top: -0.5em; vertical-align: baseline;&quot;&gt;400&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&amp;nbsp;Ja nie chcę nic mówić ale&amp;nbsp;&lt;strong style=&quot;background-color: #783f04; color: #333333; font-family: arial, &amp;quot;helvetica neue&amp;quot;, helvetica, sans-serif; text-align: justify;&quot;&gt;10&lt;span style=&quot;line-height: 0; position: relative; top: -0.5em; vertical-align: baseline;&quot;&gt;400&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&amp;nbsp;to liczba czterokrotnie większa niż liczba wszystkich cząsteczek w znanym nam Wszechświecie. Dalej uważacie, że to ma prawo działać?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;b&gt;Jak działa homeopatia?&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;No nie działa w ogóle, ale omówię jak sądzą zwolennicy tej metody leczenia. Jak więc tłumaczą to osoby zajmujące się homeopatią? Według nich woda posiada pamięć. Żeby było śmieszniej twórca homeopatii&amp;nbsp;Samuel Hahnemann dwukrotnie dostał nagrodę największego absurdu roku za tą teorię. Pierwszą za samo stwierdzenie, że woda ma pamięć, a drugą za to, iż oznajmił, że tą pamięć można zapisać cyfrowo na nośniku danych, a potem przenieść na dowolną wodę na świecie. Inaczej mówiąc, że wodę można zaprogramować. 😂&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;O co chodzi z tą pamięcią? Ponoć cząsteczki substancji czynnej w zetknięciu z cząsteczkami wody przekazują im swoje właściwości lecznicze, a cząsteczki wody je zapamiętują i przekazują innym cząsteczkom wody w dalszym procesie rozcieńczania. Właśnie dlatego przy każdym rozcieńczeniu potrząsa się mieszanką co zwie się dynamizacją. W całym tym zdarzeniu uczestniczy tajemnicza energia kosmiczna i to właśnie ona ma leczyć w końcowym produkcie tej całej szopki. Z tego wynika, że lek homeopatyczny to woda naładowana energią kosmiczną przekazaną przez substancję czynną, której tam nie ma, bo ona tylko była nośnikiem informacji.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Nawet gdyby jakimś niewiarygodnym cudem ta dynamizacja miała sens to kto wyjaśni mi w jaki sposób woda odróżnia dynamizację w laboratorium od na przykład wstrząsów podczas transportu? No i dlaczego zapamiętuje tylko te informacje od substancji czynnej, a od innych cząsteczek, z którymi ma styczność już nie? Przecież zanim użyto jej do produkcji „leku” miała kontakt z milionami innych cząsteczek i później również chociażby z drobinkami z powietrza...&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Przecież to zwykłe szamaństwo jest. A ludzie to łykają, w przenośni i dosłownie...&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Na końcu ta cała mieszanka ląduje na granulkach najzwyklejszego cukru i oto mamy wspaniały lek. Nie ma to jak płacić ok. 60 zł za kilka gram cukru choć w sklepie kilogram cukru można kupić za parę złotych. A nie, przepraszam, to nie jest cena za kilka gram cukru tylko za kosmiczną energię 😂 Szkoda, że to nie wyleczy ich z głupoty...&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large; font-weight: bold;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;b&gt;O co tak naprawdę chodzi w homeopatii?&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;No oczywiście o pieniądze. Nie od dziś wiadomo, że w ogóle koncerny farmaceutyczne lubią zarabiać na ludziach choć to temat na osobny post, ale homeopatia przebija wszystko. Przecież przy produkcji zwykłych leków są chociaż jakieś koszty, wieloletnie badania, kontrole, produkcja i tak dalej, a przy homeopatii? Taka jedna kaczka starczy na hoho... szmat czasu, koszt nie duży. Do tego nie trzeba przeprowadzać żadnych badań i tym podobnych. W końcu tam nic nie ma, więc nic zaszkodzić nie może i nie ma co badać, no bo co? Wodę? Ludzie to produkujący żerują na naiwności i głupocie innych, ale tu nie ma się z czego śmiać, to może być katastrofalne w skutkach.&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large; font-weight: bold;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;b&gt;Dlaczego niektórzy sądzą, że homeopatia im pomaga?&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Może się zdarzyć, że te środki faktycznie pomogą... na zasadzie placebo. Jednak należy pamiętać, że nie wszystko da się wyleczyć placebo no i nie zawsze to zadziała. Może też być tak, że nastąpi samoistne wyleczenie niezwiązane ze stosowaniem homeopatii, a może też być tak, że wcale nie nastąpi wyleczenie tylko coś w rodzaju uśpienia, bądź chwilowej poprawy mimo, że choroba dalej zżera organizm. Albo zwyczajnie zadziała lek, który wzięło się zanim uznało się go za nieskuteczny i sięgnęło się po homeopatię.&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;b&gt;Dlaczego homeopatia jest niebezpieczna?&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;A no przede wszystkim dlatego, że człowiek zamiast się leczyć to łyka cukierki. O ile choroba jest niegroźna to nic złego się nie stanie, ale jeśli mamy do czynienia z czymś poważniejszym to w najlepszym przypadku skończy się to powikłaniami i utratą zdrowia, a w najgorszym śmiercią. Gdy w ten sposób „leczą się” ludzie dorośli i stosują tą metodę tylko u siebie no to ok, jak już wspominałam selekcja naturalna. Jak ktoś jest tak głupi by w to wierzyć no to lepiej, żeby zginął i jego geny nie zostały przekazane dalej. Ot taki lek na głupotę. Może nawet zasłuży na pośmiertną nagrodę Darwina i tyle. Gorzej jak ci ludzie „leczą” w ten sposób całą rodzinę łącznie z dziećmi. Przecież to jest skrajnie nieodpowiedzialne. Aż strach pomyśleć ile dzieci straciło zdrowie bądź życie przez idiotyzm takich rodziców. Powinno się im zabierać pociechy zanim dojdzie do tragedii...&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large; font-weight: bold;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;b&gt;Podsumowanie&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;ol&gt;&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Homeopatia polega na „leczeniu” choroby tym co mogłoby wywołać objawy podobne do objawów choroby lub samą chorobę co ma na celu pobudzić organizm do jej zwalczania.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Rozcieńczenie środków homeopatycznych jest tak duże, że w końcowym produkcie nie ma ani śladu po substancji czynnej. Tak jakbyśmy wlali łyżeczkę herbaty do Oceanu Indyjskiego i szukali jej śladu w Bałtyku.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;W homeopatii nie „leczy” sama substancja czynna tylko kosmiczna energia przez nią przekazana.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ludzie płacą krocie za wspomnianą kosmiczną energię co jest głównym celem homeopatów.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;To co może pomóc w homeopatii to nic innego jak efekt placebo lub złudzenie.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Homeopatia może być naprawdę groźna dla zdrowia, a nawet życia osób ją stosujących.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://napadole.blogspot.com/2017/02/homeopatia-lek-na-gupote.html</link><author>noreply@blogger.com (Mirabelka)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://1.bp.blogspot.com/-SJc7lWAv4sU/WLHGKIm8teI/AAAAAAAAAGc/XCPzwK-ctUAM4HNSMoBPAqdkujOqx8ipwCLcB/s72-c/addiction-71576.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6172383982137996063.post-903877077333039519</guid><pubDate>Wed, 15 Feb 2017 18:47:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-08-01T09:25:25.827-07:00</atom:updated><title>Wygląd MA znaczenie.</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-CFYfa1wKrYk/WJTaU8qW3eI/AAAAAAAAACA/bIq9Puf1TqQ_T_fE9Gkz7Z7jJmkt9Y7JgCLcB/s1600/studio-660806.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-CFYfa1wKrYk/WJTaU8qW3eI/AAAAAAAAACA/bIq9Puf1TqQ_T_fE9Gkz7Z7jJmkt9Y7JgCLcB/s640/studio-660806.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Możecie sobie wmawiać, że wygląd nie ma znaczenia, ale to nie prawda. Możecie się teraz oburzać, ale natury nie oszukacie. Każdy z nas w mniejszym lub w większym stopniu przywiązuje wagę do wyglądu zewnętrznego co oczywiście nie oznacza, że wygląd jest najważniejszy, ale jednak nadal jest ważny.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Tak jesteśmy zaprogramowani. Wygląd to nie tylko uciecha dla oka, ale również cenna wskazówka informująca o tym jakie geny kto posiada. Nie zapominajcie, że należymy do królestwa zwierząt i kieruje nami biologia. Wielu powie: „Ale chwila, jesteśmy ludźmi, mamy swój rozum, dla nas liczy się nie tylko prokreacja, ale też inne rzeczy jak miłość, akceptacja, bezpieczeństwo i tym podobne...” I tak, i nie. Może i się liczy, ale po pierwsze to również wynika z naszej biologii, a po drugie jest to sprawa drugorzędna. Przede wszystkim działamy jak natura chciała, a dopiero później wdrażamy w życie nasze dodatkowe zdolności opierania się instynktowi. Zresztą to wszystko dzieje się głównie w podświadomości, więc nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;To, że ktoś uważa drugą osobę za brzydką, za niską czy otyłą to nie powierzchowność tylko normalna sprawa wynikająca z wewnętrznych procesów. Nie ma co gadać, że jak kobiecie przeszkadza niski wzrost u faceta to jest pusta, a jak facetowi przeszkadza spora waga u kobiety to jest prostakiem itp. Nie ma w tym nic dziwnego, a wszelkie oburzenia wynikają z kultury i norm zachowania jakie sobie ustalił człowiek, a jakie bardzo często są sprzeczne z naszą naturą. Normalne jest, że szukamy partnera/partnerki o symetrycznych rysach twarzy, kobiety o dziecięcych rysach mają większe powodzenie u płci przeciwnej, podobnie jak faceci o ostrych rysach. Takie cechy świadczą o dobrych genach. Mężczyzna powinien być nieco wyższy od partnerki, średnio o 8 cm, nie tylko zbyt niski wzrost, ale też zbyt wysoki dyskwalifikują kandydata. Odpowiedni wzrost daje kobiecie poczucie bezpieczeństwa, z reguły samce są większe od samic. Natomiast wysoka kobieta o długich nogach jest potencjalnie zdrowsza od tej niskiej (jeśli chodzi o układ krążenia). A waga u obu płci chyba nie wymaga tłumaczenia. Otyłość jest zwyczajnie oznaką złego stanu zdrowia.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Do tego można wymienić jeszcze takie rzeczy jak na przykład feromony, które są odbierane przez receptory znajdujące się w naszym nosie i wiele wiele innych czynników pozwalających ocenić atrakcyjność potencjalnego partnera/partnerki. Pogódźcie się, więc, że wygląd ma znaczenie. Jednak należy zwrócić uwagę na to, że nie powinien to być główny aspekt decydujący o wszystkim, ale nie można wykluczać jego udziału. Zastanówcie się czy to nie jest tak, że w jakiejś tam części przypadków znajomość rozpoczyna się właśnie od wyglądu? Od wypatrzenia atrakcyjnej osoby w tłumie? Dopiero później nawiązuje się kontakt z tą osobą, która wpadła nam w oko. Na resztę osób nie zwraca się uwagi tylko dlatego, że nie mają odpowiedniego wyglądu mimo iż mogą mieć niezwykłą osobowość. No więc jak można twierdzić, że wygląd nie ma znaczenia. Zwyczajnie nie powinien być stawiany na pierwszym miejscu, ale z pewnością jest pierwszym katalizatorem związku.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;W związku liczy się nie tylko charakter, ale również omawiany wygląd. Druga osoba może mieć świetną osobowość, ale jeśli będzie brzydka jak noc, zbyt niska, za wysoka, otyła czy miała jakieś deformacje, blizny i tak dalej to może to tą pierwszą osobę odrzucić bez względu na zalety. I wcale nie oznacza, że ta pierwsza osoba jest nic nie warta ze względu na swoją postawę, swój wybór, bo naturalne jest, że partnerzy muszą się sobie nawzajem podobać i jeżeli tego nie ma to są marne szanse na związek. Podobnie jest ze sprawami łóżkowymi, jeśli nie ma tam odpowiedniego doboru to kicha. To nie jest dowód na to, że osoba skreślająca związek z takich powodów stawia je na pierwszym miejscu. Bo to nie jest tak, że dobór może być tylko pod względem na przykład pierwszego i drugiego miejsca w hierarchii wartości, a pod względem trzeciego i czwartego już może coś nie pasować. Aby para była dobrana muszą się zgadzać wszystkie aspekty w mniejszym lub większym stopniu. Wygląd nie jest najważniejszy, ale nadal jest ważny i nie umniejszajmy jego wartości...&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;</description><link>http://napadole.blogspot.com/2017/02/wyglad-ma-znaczenie.html</link><author>noreply@blogger.com (Mirabelka)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://4.bp.blogspot.com/-CFYfa1wKrYk/WJTaU8qW3eI/AAAAAAAAACA/bIq9Puf1TqQ_T_fE9Gkz7Z7jJmkt9Y7JgCLcB/s72-c/studio-660806.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-6172383982137996063.post-8423173835593141396</guid><pubDate>Fri, 03 Feb 2017 17:48:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-08-01T09:25:09.361-07:00</atom:updated><title>Naukowiec to nie wyrocznia.</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-yZDVFBfcmTs/WJRkkY4UtmI/AAAAAAAAABw/Xhk_y0AJD1sSP8uzHvZORBLaes7ZhMj-ACLcB/s1600/microscope-385364.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: black;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; height=&quot;424&quot; src=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-yZDVFBfcmTs/WJRkkY4UtmI/AAAAAAAAABw/Xhk_y0AJD1sSP8uzHvZORBLaes7ZhMj-ACLcB/s640/microscope-385364.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Stale spotykam się z tym, że ludzie uważają słowa naukowców za święte, ale żeby było śmieszniej to tylko tych naukowców, którzy prezentują poglądy zgodne ze zdaniem danego człowieka. Zapewne każdy z was spotkał na swej drodze taką osobę, która popierała swoją tezę badaniami naukowymi idąc w zaparte, że skoro naukowcy tak mówią to musi to być prawda i koniec kropka. Zupełnie natomiast ignorowała fakt, że istniały również inne badania naukowe całkowicie sprzeczne z tymi pierwszymi. Skoro badania naukowe są niepodważalnym dowodem na prawdziwość jakiejś teorii to dlaczego na świecie są badacze prezentujący odmienne zdania na ten sam temat? No i wreszcie, którym naukowcom wierzyć? Tym, którzy należą do większości? Niekoniecznie...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Od lat powtarzam ludziom aby skrupulatnie wybierali źródła swojej wiedzy. Nie wszystkim można ufać. To, że coś jest opatrzone tytułem doktora nie oznacza, że jest rzetelne. Moje słowa jednak były i nadal są ignorowane, a ja sama zyskuję miano wariatki od teorii spiskowych w każdej dyskusji z osobą o odmiennych poglądach. „No bo jak to światowa organizacja może się mylić? Jak to możliwe, że światowe autorytety w dziedzinie nauki głoszą nieprawdę? Jacyś niszowi, nic nieznaczący doktorzy tak, mogą się mylić, ale nie ci należący do większości.” Otóż prawda wygląda nieco inaczej. Jednym z najczęstszych błędów logicznych w argumentacji jest &lt;i&gt;argumentum ad populum. &lt;/i&gt;Większość nie zawsze ma rację, a właściwie to rzadko ją ma. Należy zwrócić uwagę, że świat nie jest taki piękny i kolorowy, a wielu wysoko postawionych ludzi wcale nie chce dla nas dobrze, zależy im tylko na tym by było dobrze dla nich. Co za tym idzie światem rządzi polityka (znaczy pieniądz, ale to jest ściśle ze sobą powiązane), ma ona wpływ na każdą dziedzinę naszego życia. Miesza się również w sprawy naukowe. Nauka nie jest odrębną dziedziną tak samo jak polityka i religia. Te rzeczy się ze sobą łączą i wzajemnie na siebie oddziałują. Nie od dziś wiadomo, że sprawy niewygodne zamiata się pod dywan. Co ciekawe ludziom z łatwością przychodzi oczernianie polityków i wytykanie im tego, że nas okradają, okłamują i wywijają różne przekręty. Polityk jest największą szują, a naukowiec? Naukowiec jest guru. Jemu się ufa, jego się szanuje, z nim się nie dyskutuje. On ma wiedzę, on przeprowadza badania, a ty szary człowieku milcz, bo mu do pięt nie dorastasz... co ty możesz wiedzieć? Jednak używanie autorytetów do manipulacji społeczeństwem to jedna z najczęstszych praktyk. Skoro samemu ma się złą opinię to czy nie genialnym pomysłem będzie posłużyć się kimś kto tą opinię ma dobrą by osiągnąć swój cel?&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Mam jednak pewną wskazówkę, która może choć odrobinę mnie wesprze i pomoże zrozumieć ludziom, że to nie są żadne zwariowane teorie spiskowe tylko brutalna prawda. Obejrzyjcie sobie film pt. „Wstrząs”. Jest to film oparty na faktach i świetnie ukazuje jak niewygodne fakty są tuszowane, a ludzie manipulowani. Przedstawia historię naukowca, który dokonuje odkrycia w dziedzinie nauki, jednak upublicznienie wyników badań mogłoby przynieś wielkie straty i pogrążyć wielu ludzi. Dlatego robi się wszystko by prawda nie wyszła na jaw, nawet niszcząc życie osobom w to zamieszanym. Pokazane są kłamstwa przekupionych naukowców, ustawione konferencje, komisje, wiadomości w mediach. Zmuszają głównego bohatera do wycofania się, do odwołania tego co powiedział, każą mu ogłosić, że wszystko zmyślił, a jego autorytet zostaje podważony tak by nikt mu nie wierzył. Jego życie się wali, a wszystko przez to, że chciał przekazać światu wiedzę, prawdę.&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Dokładnie to dzieje się z różnymi innymi rzeczami, nie tylko tym co zostało przedstawione w filmie. Wszędzie tam gdzie toczy się głośny spór jak na przykład w kwestii homoseksualizmu, weganizmu czy szczepionek mało prawdopodobne jest by strony opowiadające się „ZA” miały rację. W takich przypadkach nie bez powodu ludzie głośno krzyczą. Krzyczą by otworzyć oczy tym, którzy ślepo podążają za stadem i wierzą, że to co mówią w mediach to prawda. Jest to głos tych, którzy wyrwali się z „matrixa” i chcą wyrwać stamtąd innych. Ale ci którzy się tam znajdują są nie tylko ślepi, ale i głusi.&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Bycie ślepym na to co dzieje się wokół to jeszcze nie tragedia, nic dziwnego, że ludzie dają się nabrać. Ale proszę was nie bodźcie głusi na argumenty, na głos tych, którzy starają się wam pomóc, uświadomić was, że jesteście okłamywani, manipulowani. Bo w tym momencie zachowujecie się jak kobieta, która jest żoną kata i na rady innych osób mówiących, żeby od niego odeszła odpowiada, że on nie jest zły, on ją kocha, on się zmieni, a tak właściwie to on jej już nie bije tylko ją ciąga za włosy... Z pewnością wielu z was nie rozumie takich kobiet. Nie wiecie dlaczego od nich nie odchodzą i zadajecie sobie pytanie „Jak mogą być tak ślepe?” No właśnie. LUDZIE JAK MOŻECIE BYĆ TAK ŚLEPI?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;Na koniec jeszcze dodam, że ludzie kiedyś myśleli iż Ziemia jest centrum wszechświata, a ludzi, którzy twierdzili, że Ziemia kręci się wokół Słońca palono na stosie za herezję. Dziś wiemy, że mieli rację, że faktycznie teoria heliocentryczna jest słuszna. Dlatego apeluję byście się zastanowili i nie przekreślali z góry osób głoszących herezję, bo być może to oni mają rację. Ale oczywiście nie można przesadzać w drugą stronę, bo innym z błędów logicznych argumentacji jest uważanie, że skoro nasz pogląd jest niezgodny z powszechną opinią to musi być prawdziwy. Nie musi. Dlatego najważniejsze jest abyście myśleli SAMODZIELNIE a nie tłumnie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;</description><link>http://napadole.blogspot.com/2017/02/naukowiec-to-nie-wyrocznia_75.html</link><author>noreply@blogger.com (Mirabelka)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://4.bp.blogspot.com/-yZDVFBfcmTs/WJRkkY4UtmI/AAAAAAAAABw/Xhk_y0AJD1sSP8uzHvZORBLaes7ZhMj-ACLcB/s72-c/microscope-385364.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item></channel></rss>