<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/atom10full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearch/1.1/" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" gd:etag="W/&quot;Dk8ERXY8fSp7ImA9WhVbEUQ.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4970304117513854661</id><updated>2012-05-28T10:46:44.875+02:00</updated><category term="William R. Forstchen" /><category term="Stephen J. Dubner" /><category term="Anna Jackowska" /><category term="od wydawnictwa Literackiego" /><category term="Grzegorz Brzozowicz" /><category term="Kamil Sipowicz" /><category term="Charlaine Harris" /><category term="Antologia" /><category term="od wydawnictwa Znak literanova" /><category term="Martha Grimes" /><category term="Katarzyna Bonda" /><category term="Bill Bass" /><category term="Elly Griffiths" /><category term="Ingeborg Jacobs" /><category term="Aileen Orr" /><category term="e-book" /><category term="Maria Pruszkowska" /><category term="Deirdre Purcell" /><category term="Magdalena Nitkiewicz" /><category term="Marta Fox" /><category term="Charlotte Link" /><category term="Joy Fielding" /><category term="Marek Niedźwiecki" /><category term="Gianrico Carofiglio" /><category term="Laura Whitcomb" /><category term="Małgorzata Musierowicz" /><category term="Magda Parus" /><category term="Jo Nesbø" /><category term="Jon Jefferson" /><category term="Anna J. Szepielak" /><category term="Arnaldur Indriðason" /><category term="z biblioteki" /><category term="Marta Węgiel" /><category term="Kości" /><category term="Steven D. Levitt" /><category term="Stephenie Meyer" /><category term="Stieg Larsson" /><category term="Sophie Kinsella" /><category term="my life story" /><category term="Shy Keenan" /><category term="Jenny Downham" /><category term="Emily Craig" /><category term="Reyes Monforte" /><category term="z własnej półki" /><category term="Wojciech Mann" /><category term="Astrid Rosenfeld" /><category term="poem" /><category term="Paweł Opaska" /><category term="Mari Jungstedt" /><category term="Sana Krasikov" /><category term="Iza Kuna" /><category term="Katarzyna Grochola" /><category term="Teresa Monika Rudzka" /><category term="Brian Freeman" /><category term="Natascha Kampusch" /><category term="Lesley Pearse" /><category term="John Marsden" /><category term="Ewa Ostrowska" /><category term="Francesc Miralles" /><category term="Kathy Reichs" /><category term="od wydawnictwa Muza" /><category term="Joanna Chmielewska" /><category term="Jeffrey Archer" /><category term="Ewa Grocholska" /><category term="od wydawnictwa Bellona" /><category term="Magdalena Zawadzka" /><category term="Kevin Poulsen" /><category term="Dorota Katende" /><category term="Chevy Stevens" /><category term="Zina Rohan" /><category term="wygrana" /><category term="Beata Pawlikowska" /><category term="Daniel Paisner" /><category term="z wymiany" /><category term="audiobook" /><category term="Carl Hiaasen" /><category term="Alessandro D'Avenia" /><category term="konkurs" /><category term="Jerry Speziale" /><category term="Kora" /><category term="Robert Crais" /><category term="Danuta Wałęsa" /><category term="Wojciech Cejrowski" /><category term="Gillian Flynn" /><category term="Andre Agassi" /><category term="Krzysztof Materna" /><category term="Brenda Novak" /><category term="Penelope Green" /><category term="Waris Dirie" /><category term="Catherine Sanderson" /><category term="Halszka Opfer" /><category term="stosik" /><category term="kindle" /><category term="Maureen Jennings" /><category term="Shōko Tendo" /><category term="Laura Hillenbrand" /><category term="Maria Nurowska" /><category term="Jana Frey" /><category term="Krystyna Chiger" /><category term="Deon Meyer" /><category term="Jodi Compton" /><category term="Theresa Monsour" /><category term="Magdalena Kulus" /><category term="Chris Niedenthal" /><category term="Jerzy Danilewicz" /><category term="Francoise Sagan" /><category term="Simon Beckett" /><category term="Iza Michalewicz" /><category term="Agnieszka Pietrzyk" /><category term="Sandra Gregory" /><category term="Richard Paul Evans" /><category term="Gunnar Staalesen" /><category term="Katarzyna Krenz" /><title>świat według książek</title><subtitle type="html" /><link rel="http://schemas.google.com/g/2005#feed" type="application/atom+xml" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/feeds/posts/default" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/" /><link rel="next" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false&amp;v=2" /><author><name>silvery</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08448856277668452481</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_uFxzOfZSRX0/THKU4NZvmyI/AAAAAAAAAE4/PtBADN0B530/S220/1223559259RcID7Nq.jpg" /></author><generator version="7.00" uri="http://www.blogger.com">Blogger</generator><openSearch:totalResults>154</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/atom+xml" href="http://feeds.feedburner.com/blogspot/cwObv" /><feedburner:info uri="blogspot/cwobv" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><entry gd:etag="W/&quot;D0cGR3o9cCp7ImA9WhVUGUk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4970304117513854661.post-374325734720575429</id><published>2012-05-25T12:03:00.000+02:00</published><updated>2012-05-25T13:23:46.468+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-05-25T13:23:46.468+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="z biblioteki" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Jerzy Danilewicz" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Iza Michalewicz" /><title>Villas. Nic przecież nie mam do ukrycia... - Iza Michalewicz, Jerzy Danilewicz</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UWeaAhxiDaP-VhJBSL-sbx4jRhY/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UWeaAhxiDaP-VhJBSL-sbx4jRhY/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UWeaAhxiDaP-VhJBSL-sbx4jRhY/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UWeaAhxiDaP-VhJBSL-sbx4jRhY/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-oq6uxXD9pJw/T7jBL5Iu6jI/AAAAAAAAA7s/4Caik8L8JI4/s1600/100_5744.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-oq6uxXD9pJw/T7jBL5Iu6jI/AAAAAAAAA7s/4Caik8L8JI4/s1600/100_5744.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
Po przeczytaniu tej książki, stwierdzam, że była to bardzo nieszczęśliwa osoba, która przez całe życie udawała kogoś kim nie jest. Generalnie wszystko co o sobie mówiła było jednym wielkim kłamstwem. Ta książka dementuje masę nieprawdziwych historyjek i legend jakie rozwiała wokół siebie Czesia Gospodarek. Wielki talent, który został kompletnie zmarnowany i który zaprowadził ją na samo dno uzależnienia, nędzy, fobii i szaleństwa. Zapłaciła wysoką cenę, ale sama sobie na to zapracowała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do tego nie była łatwym człowiekiem, chyba nawet mnie nie zdziwiło, że była taką harpią. Lubiła upokarzać i wyzywać innych ludzi, wysługiwać się nimi bez słowa wdzięczności, znaleźć się w jej otoczeniu - nic przyjemnego. To samo miał z nią jej syn, choć się w tej książce nie wypowiada, to z tych częściowych opisów, można sobie wyobrazić jakie piekło przeszedł z matką. Religijność Villas też zawsze wydawała mi się mocno przesadzona i na pokaz, nie myliłam się, są takie przykłady w tej książce, jak ona wykorzystywała wiarę na własny użytek, że włos się jeży. A ta wzruszająca piosenka do matki, z którą tak naprawdę przez całe życie darła koty, kolejny pic na wodę. Trudno naprawdę o tej kobiecie napisać po tej książce coś pozytywnego, bardzo trudno...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie jeszcze wiele rzeczy nie zostało odkrytych na jej temat, ta książka to tylko taki szkic, zlepek wypowiedzi, refleksji niektórych ludzi, którzy ją znali. Tajemnicę, kim była naprawdę i dlaczego żyła w kłamstwie, Villas zabrała do grobu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3/5)&lt;br /&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana, Tahoma, Arial, Sans; font-size: 13px;"&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4970304117513854661-374325734720575429?l=swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/cwObv/~4/f129HDskh1M" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/feeds/374325734720575429/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/05/villas-nic-przeciez-nie-mam-do-ukrycia.html#comment-form" title="Komentarze (3)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/374325734720575429?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/374325734720575429?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/cwObv/~3/f129HDskh1M/villas-nic-przeciez-nie-mam-do-ukrycia.html" title="Villas. Nic przecież nie mam do ukrycia... - Iza Michalewicz, Jerzy Danilewicz" /><author><name>silvery</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08448856277668452481</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_uFxzOfZSRX0/THKU4NZvmyI/AAAAAAAAAE4/PtBADN0B530/S220/1223559259RcID7Nq.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-oq6uxXD9pJw/T7jBL5Iu6jI/AAAAAAAAA7s/4Caik8L8JI4/s72-c/100_5744.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>3</thr:total><feedburner:origLink>http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/05/villas-nic-przeciez-nie-mam-do-ukrycia.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkUNRXo6eyp7ImA9WhVUFUw.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4970304117513854661.post-634528114021480348</id><published>2012-05-20T12:38:00.000+02:00</published><updated>2012-05-20T12:38:14.413+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-05-20T12:38:14.413+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="e-book" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Penelope Green" /><title>Rzymskie dolce vita (Trylogia włoska #1) - Penelope Green</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7FNZa703bPhTJN0ZB8L0fz1SWHw/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7FNZa703bPhTJN0ZB8L0fz1SWHw/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7FNZa703bPhTJN0ZB8L0fz1SWHw/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7FNZa703bPhTJN0ZB8L0fz1SWHw/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-r-mFfk6qoMA/T7N1yErhZPI/AAAAAAAAA7g/R91Ivlbeslw/s1600/100_5743.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-r-mFfk6qoMA/T7N1yErhZPI/AAAAAAAAA7g/R91Ivlbeslw/s320/100_5743.jpg" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;
Nie jestem wielką fanką książek o ludziach, którzy porzucają swoje dotychczasowe życie, na rzecz nowej egzotycznej rzeczywistości. Oczywiście taka idea jest bardzo kusząca, ale ja już raczej wolę o tym oglądać programy telewizyjne (kręcone na żywca), niż czytać książki, które w większości są napisane sztampowo i pretensjonalnie. Ta akurat czymś się wyróżnia, jest inna, choć wkurzający początek wcale tego nie rokował. Autorka w każdym jednym zdaniu starała się silić na jakiś drobny żart, tak że myślałam sobie: "No nie, chyba nie dam rady". Ale potem ona trochę zbastowała, mnie przestało to drażnić i już poszło.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;
Dla mnie najbardziej niesamowite było to, że autorka tak długo wytrzymała w tych Włoszech. W wieku 28 lat rzuciła intratną posadę naczelnej w agencji PR i wyjechała do Perugii uczyć się włoskiego (potem przeniosła się do Rzymu). Mieszkała w kiepskich warunkach, dorabiała na nisko płatnych posadach kelnerki i była praktycznie zdana sama na siebie. Do tego bariery kulturowe i językowe porządnie dawały jej w kość. W sumie to tylko czekałam kiedy Penelope się podda i z podkulonym ogonem wróci do Australii, ale nie, ona zagryzała zęby i ani myślała o powrocie do domu.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;
Podobało mi się, że autorka nie przedstawiła tej sytuacji w samych superlatywach, pokazała blaski i cienie takiej decyzji i to, że emigracja zwłaszcza na początku nie jest wcale lekka. Green jest też świetną obserwatorką, trafnie wytyka Włochom ich przywary, a to podejrzewam niejednego musiało zaboleć. Poległam, kiedy czytałam jakimi są symulantami w udawaniu i wyolbrzymianiu chorób, najdrobniejszy katar to dla nich prawie zgon. Italia to również nieprzeciętne miejsca, smaki, zapachy - opisy tego są obłędne. Oczywiście nie zabrakło w tej książce banału, Penelope w ramach poszukiwania miłości po kolei zalicza włoskich ogierów, bez bunga-bunga nie byłoby przecież książki. Da się to jednak przeżyć.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;
"Rzymskie dolce vita" spodobało mi się na tyle, że koniecznie muszę sobie wypożyczyć dwie dalsze części tej trylogii. Szkoda tylko, że ja dopiero co byłam w bibliotece. Ale... książki nie zając.&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;
(4/5)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4970304117513854661-634528114021480348?l=swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/cwObv/~4/bucAZIrj8ZI" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/feeds/634528114021480348/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/05/rzymskie-dolce-vita-trylogia-woska-1.html#comment-form" title="Komentarze (3)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/634528114021480348?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/634528114021480348?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/cwObv/~3/bucAZIrj8ZI/rzymskie-dolce-vita-trylogia-woska-1.html" title="Rzymskie dolce vita (Trylogia włoska #1) - Penelope Green" /><author><name>silvery</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08448856277668452481</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_uFxzOfZSRX0/THKU4NZvmyI/AAAAAAAAAE4/PtBADN0B530/S220/1223559259RcID7Nq.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-r-mFfk6qoMA/T7N1yErhZPI/AAAAAAAAA7g/R91Ivlbeslw/s72-c/100_5743.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>3</thr:total><feedburner:origLink>http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/05/rzymskie-dolce-vita-trylogia-woska-1.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUEMQX44cCp7ImA9WhVVGUU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4970304117513854661.post-2857063272143800836</id><published>2012-05-14T11:28:00.000+02:00</published><updated>2012-05-14T11:28:00.038+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-05-14T11:28:00.038+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="e-book" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Małgorzata Musierowicz" /><title>Ida sierpniowa (Jeżycjada #4) - Małgorzata Musierowicz</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Ig1ul267EY2f7eMCcHXfTyv5npc/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Ig1ul267EY2f7eMCcHXfTyv5npc/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Ig1ul267EY2f7eMCcHXfTyv5npc/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Ig1ul267EY2f7eMCcHXfTyv5npc/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-59s-4XJzykM/T7Cz-ZFUZ1I/AAAAAAAAA7U/ZmeL_IclPtU/s1600/100_5742.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-59s-4XJzykM/T7Cz-ZFUZ1I/AAAAAAAAA7U/ZmeL_IclPtU/s320/100_5742.jpg" width="222" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
Jedna z fajniejszych części serii. Wszystko zaczyna się od tego, jak tytułowa Ida ucieka z rodzinnych wczasów w Czaplinku, z powodu gnębienia i wykorzystywania tam przez swoje siostry. Głodując w domu, Ida wybiera się do swojego stryjostwa, gdzie ciotka raczy ją świeżo pichconymi konfiturami z wiśni - pyszna scena. Z braku maku, Ida zatrudnia się jako dama do towarzystwa u pana Paszkieta, u którego poznaje cierpiącego na tajemniczą chorobę Krzysia, z którym wchodzi w bliższe relacje.&lt;br /&gt;
Może i by coś z tego więcej było, gdyby rudowłosa Ida choć w części dorównywała urodą blond piękności Paulinie, konkurować z nią też nie chciała, a wiadomo na poczciwość i uczynność to żaden facet nie poleci. Najlepsza była jej późniejsza metamorfoza, na którą dali się nabrać zdradliwy Krzysio i niestały w uczuciach Klaudiusz, będę szczęśliwa jeśli Ida pozna kogoś bardziej godnego jej uwagi, bo tym dwóm pingwinom to powinna już podziękować. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Świetny był też motyw z orgią czytelniczą, jaką urządziła sobie Ida przy książce o "Jane Eyre", kompletnie wtedy zapomniała, że należy czasem jeść i spać. Czy którejś z bohaterek już się to przypadkiem wcześniej nie przytrafiło? Chyba Cesi w "Szóstej klepce".&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szkoda, że cytaty z łaciny jakich używa rodzinka Borejków nie są jednak w tych książkach tłumaczone, no chyba, że to wina moich e-booków.&lt;br /&gt;
A tak to poza tym wszystko mi się podobało, nawet jeśli bohaterowie są tutaj zbyt wyidealizowani, ich przemiany niemożliwe, a postawy życiowe z minionej epoki, przymykam na to oko, bo mnie taki świat, gdzie przeważają ludzie dobrzy i szlachetni, jak najbardziej pasuje.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4,5/5)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4970304117513854661-2857063272143800836?l=swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/cwObv/~4/90tzOtyRGtQ" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/feeds/2857063272143800836/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/05/ida-sierpniowa-jezycjada-4-magorzata.html#comment-form" title="Komentarze (3)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/2857063272143800836?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/2857063272143800836?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/cwObv/~3/90tzOtyRGtQ/ida-sierpniowa-jezycjada-4-magorzata.html" title="Ida sierpniowa (Jeżycjada #4) - Małgorzata Musierowicz" /><author><name>silvery</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08448856277668452481</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_uFxzOfZSRX0/THKU4NZvmyI/AAAAAAAAAE4/PtBADN0B530/S220/1223559259RcID7Nq.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-59s-4XJzykM/T7Cz-ZFUZ1I/AAAAAAAAA7U/ZmeL_IclPtU/s72-c/100_5742.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>3</thr:total><feedburner:origLink>http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/05/ida-sierpniowa-jezycjada-4-magorzata.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DkUDQHw5fSp7ImA9WhVVF04.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4970304117513854661.post-798943098667143181</id><published>2012-05-11T11:31:00.000+02:00</published><updated>2012-05-11T13:04:31.225+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-05-11T13:04:31.225+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="e-book" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kathy Reichs" /><title>Z krwi i kości #14  - Kathy Reichs</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/qb3Yl_TJ6w2uB2SvlnQWaFtY90A/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/qb3Yl_TJ6w2uB2SvlnQWaFtY90A/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/qb3Yl_TJ6w2uB2SvlnQWaFtY90A/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/qb3Yl_TJ6w2uB2SvlnQWaFtY90A/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Y9B0cmeQKn0/T6eR3gRtCwI/AAAAAAAAA68/pzRIy7y6U7k/s1600/100_5741.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-Y9B0cmeQKn0/T6eR3gRtCwI/AAAAAAAAA68/pzRIy7y6U7k/s320/100_5741.jpg" width="202" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
Sonia Draga z uporem maniaka kontynuuje wydawanie książek Kathy Reichs w specjalnie dobranych oszpecających okładkach. Nie wiem kto to projektuje, ale ich wygląd jest straszny.&amp;nbsp;Tak czy siak stęskniłam się za tą serią, za Tempe, Birdiem i oczywiście detektywem Ryanem. Chyba przez to pochłonęłam tego e-booka w tempie ekspresowym, podczas dwóch posiedzeń. Dobry był.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym razem autorka bierze na tapetę środowiska kontestujące działania rządu za pomocą zamachów bioterrorystycznych oraz pokazuje do czego może doprowadzić fanatyzm sportowy, jak to możliwe, że ktoś z kibica staje się mordercą. Scenerią do tych wydarzeń są wyścigi samochodowe NASCAR, nie powiem opisy tego wprowadzają w klimat kurzu i spalin, chociaż mnie ten sport specjalnie nie rusza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na polu osobistym, Tempe wbrew własnej woli zostaje wrobiona w rolę pocieszycielki narzeczonej swojego byłego niebyłego męża Pete'a. Wynikają z tego zabawne sytuacje, a zdrada Birdiego, który przyłasił się do Summer, dotknęła nawet mnie. &lt;br /&gt;
Podobała mi się też scena z wyciąganiem ciała zaasfaltowanego w beczce i to jak "ktoś" usiłował zakopać żywcem Brennan. Ta, to już przeżyła chyba wszystkie formy uśmiercenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Natomiast nie mogę uwierzyć, że Ryan został z tej książki całkowicie wyeliminowany. Reichs strzeliła sobie w stopę robiąc taki wybieg, a ja jako wierna fanka Andrew Ryana zdecydowanie temu protestuję. I jeszcze ta wymianka na tego pożal się Boże szefa ochrony toru Galimore'a, że niby on miałby zagrozić Andrew? NIGDY!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3,5/5)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4970304117513854661-798943098667143181?l=swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/cwObv/~4/MBWRdhtDnuo" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/feeds/798943098667143181/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/05/z-krwi-i-kosci-14-kathy-reichs.html#comment-form" title="Komentarze (2)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/798943098667143181?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/798943098667143181?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/cwObv/~3/MBWRdhtDnuo/z-krwi-i-kosci-14-kathy-reichs.html" title="Z krwi i kości #14  - Kathy Reichs" /><author><name>silvery</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08448856277668452481</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_uFxzOfZSRX0/THKU4NZvmyI/AAAAAAAAAE4/PtBADN0B530/S220/1223559259RcID7Nq.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-Y9B0cmeQKn0/T6eR3gRtCwI/AAAAAAAAA68/pzRIy7y6U7k/s72-c/100_5741.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/05/z-krwi-i-kosci-14-kathy-reichs.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkAHSX87fip7ImA9WhVVEU8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4970304117513854661.post-3379251297293068257</id><published>2012-05-04T12:52:00.000+02:00</published><updated>2012-05-04T12:52:18.106+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-05-04T12:52:18.106+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Reyes Monforte" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="z własnej półki" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="z wymiany" /><title>Burka miłości - Reyes Monforte</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/AmwKl7YeJSIMnoWth-XPoUNkVIY/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/AmwKl7YeJSIMnoWth-XPoUNkVIY/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/AmwKl7YeJSIMnoWth-XPoUNkVIY/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/AmwKl7YeJSIMnoWth-XPoUNkVIY/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-wmobIahymOY/T6OvhenbfNI/AAAAAAAAA6w/zHcktTTbQpQ/s1600/100_5740.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-wmobIahymOY/T6OvhenbfNI/AAAAAAAAA6w/zHcktTTbQpQ/s320/100_5740.jpg" width="225" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
Książka o Muslimach, jakich wiele ukazuje się w Polsce. Sama miałam kiedyś fazę na takie książki i czytałam je jedna za drugą, ale "Burki miłości" nie uplasowałabym zbyt wysoko na liście przeczytanych książek z tego gatunku. Jest przeciętna, napisana kiepskim językiem i w powodzi książek tego typu niczym oryginalnym się nie wyróżnia.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Fabuła tendencyjna.&amp;nbsp;Pewna Hiszpanka zakochuje się na zabój w Afgańczyku, który jest muzułmaninem. W imię miłości Maria daje sobie założyć zasłonę na twarz i przechodzi na islam. Po ślubie wyjeżdża z ukochanym do jego kraju, gdzie przeżywa szok kulturowy, a także w prymitywnych warunkach rodzi swoje pierwsze dziecko. Mądra, myśląca kobieta nigdy by już drugi raz nie wróciła do kraju rządzonego przez talibów, ale nie Maria. Wyjeżdża tam z mężem ponownie i przeżywa prawdziwe piekło. Z tym, że w tej książce to nie mąż okazuje się tym złym i okrutnym tylko teściowa, która zagania synową do najczarniejszej roboty, głodzi ją i ogólnie traktuje jak niewolnicę.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Teściowa teściową, ale to Maria najbardziej mnie w tej książce denerwowała. Ta jej poddańcza postawa, godzenie się na wszystko i jej totalne uzależnienie od męża, bez którego nie chciała się ruszyć nawet na krok. Niby była Europejką, kobietą z Zachodu, a zachowywała się jak takie ciemne dziewczę. Żadna miłość nie jest warta takich kosztów jakie ona poniosła i przy okazji jej dzieci. A mogła sobie spokojnie i wygodnie mieszkać w Londynie, zarabiać na swój byt i cieszyć się życiem, bez strachu, upokorzeń i cierpienia.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Choć książka przedstawia autentyczną historię, to trąci jakąś sztucznością, nieudolnością narracji, wyegzaltowaniem. Albo zawiodła autorka (hiszpańska reżyserka), albo tłumaczenie jest do bani. Bardziej stawiałabym na to pierwsze. &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;(2,5/5)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A i jest też film o losach Marii, może bym i obejrzała, ale to po hiszpańsku.&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=J89NCxy1JFQ&amp;amp;feature=related" style="text-align: center;"&gt;&amp;gt;&amp;gt; Un burka por amor &amp;lt;&amp;lt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4970304117513854661-3379251297293068257?l=swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/cwObv/~4/ZqshBK0LMq8" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/feeds/3379251297293068257/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/05/burka-miosci-reyes-monforte.html#comment-form" title="Komentarze (5)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/3379251297293068257?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/3379251297293068257?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/cwObv/~3/ZqshBK0LMq8/burka-miosci-reyes-monforte.html" title="Burka miłości - Reyes Monforte" /><author><name>silvery</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08448856277668452481</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_uFxzOfZSRX0/THKU4NZvmyI/AAAAAAAAAE4/PtBADN0B530/S220/1223559259RcID7Nq.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-wmobIahymOY/T6OvhenbfNI/AAAAAAAAA6w/zHcktTTbQpQ/s72-c/100_5740.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>5</thr:total><feedburner:origLink>http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/05/burka-miosci-reyes-monforte.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUcDQ3s5eip7ImA9WhVWFUg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4970304117513854661.post-878112551234815473</id><published>2012-04-27T19:16:00.000+02:00</published><updated>2012-04-27T22:04:32.522+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-04-27T22:04:32.522+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="z biblioteki" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Ingeborg Jacobs" /><title>Wilcze dziecko - Ingeborg Jacobs</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/OuQXcL3ckAa7jX89gSUt7_Sg2wU/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/OuQXcL3ckAa7jX89gSUt7_Sg2wU/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/OuQXcL3ckAa7jX89gSUt7_Sg2wU/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/OuQXcL3ckAa7jX89gSUt7_Sg2wU/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-_7rmUMzRDCs/T5rPNxcjj_I/AAAAAAAAA6k/ssiTrpfNESk/s1600/100_5739.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-_7rmUMzRDCs/T5rPNxcjj_I/AAAAAAAAA6k/ssiTrpfNESk/s320/100_5739.jpg" width="203" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
To jest książka o dziecku wojny, ale nie w takim klasycznym wydaniu, &amp;nbsp;że getto, że obóz koncentracyjny, tylko coś zupełnie innego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Liesabeth urodziła się na Prusach Wschodnich; w wieku 7 lat,&amp;nbsp;w trakcie II wojny światowej&amp;nbsp;straciła matkę, która umarła z głodu. Dziewczynka została zdana sama na siebie, przez kilka lat tułała się po wsiach litewskich, żebrając od domu do domu. Już sam fakt, że była Niemką nie pomagał jej w miejscu okupowanym przez Armię Czerwoną, ale wygląd brudnego, obdartego, wychudzonego dziecka, zawsze u kogoś wzbudzał litość. Liesabeth nie chodziła do szkoły, nie miała dachu nad głową i żyła chyba tylko dzięki woli przetrwania i swojej zaradności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W wieku 10 lat została zgwałcona przez jakiegoś Rosjanina, który później próbował ją utopić w rzece, cudem przeżyła. Jako nastolatka trafiła za kradzież do dziecięcej kolonii karnej, stamtąd za to samo przewinienie została zesłana na 6 lat ciężkich robót&amp;nbsp;do łagrów w syberyjskiej tajdze. Może nie było to miejsce idylla, ale paradoksalnie tam przynajmniej miała pracę, jedzenie i kąt do spania - rzeczy wcześniej nieosiągalne. W obozie urodziła dziecko - owoc zbiorowego gwałtu. Kiedy stamtąd wyszła wcale nie miała lepiej, pracowała m.in. w magazynach kolejowych, w cegielni, na budowie, w domu starców - harowała za dwóch, zarabiała mało i dalej żyła na skraju nędzy. Zdesperowana, związała się z człowiekiem, którego w ogóle nie kochała. To była czysta wymiana, dach nad głową z meldunkiem w zamian za seks. Długo jednak nie wytrzymała, bo Władimir ją zdradzał, bił i wyzywał od najgorszych. Elektryk - wiadomo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po ponad trzydziestu latach rozłąki, odnalazła ojca i brata. Przeprowadziła się nawet do nich do Niemiec, ale ze względu na rodzinne konflikty i wyobcowanie zdecydowała się wrócić z córką na Syberię. Nieraz tego potem żałowała, bo dla obywateli ZSRR była nikim innym jak faszystką, zdrajczynią, szpiegiem... Nie pasowała do żadnego miejsca, kraju, nacji, chociaż tak bardzo chciała. Całe jej życie to była jedna wielka katorga, a to co osiągnęła, musiała wydrapać własnymi pazurami. Trudno uwierzyć, że na jedną osobę mogło spaść tyle nieszczęść, i że Liesabeth to udźwignęła. Może jej życie potoczyłoby się inaczej, gdyby nie to, że urodziła się w złym miejscu, w złym czasie i pod złym adresem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Książka jest napisana prostym i wyrazistym językiem, czyta się ją dobrze, jeśli zdarzają się jakieś słabsze, mniej ciekawe momenty, to jest ich bardzo mało. To dosyć dołująca lektura, ale porusza tak ciekawy i rzadko opisywany temat - sierot wojennych, które, zapłaciły odpowiednią cenę za swoje pochodzenie - że nie żałuję, że ją przeczytałam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3,5/5)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4970304117513854661-878112551234815473?l=swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/cwObv/~4/XgFKlzhnqeM" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/feeds/878112551234815473/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/04/wilcze-dziecko-ingeborg-jacobs.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/878112551234815473?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/878112551234815473?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/cwObv/~3/XgFKlzhnqeM/wilcze-dziecko-ingeborg-jacobs.html" title="Wilcze dziecko - Ingeborg Jacobs" /><author><name>silvery</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08448856277668452481</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_uFxzOfZSRX0/THKU4NZvmyI/AAAAAAAAAE4/PtBADN0B530/S220/1223559259RcID7Nq.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-_7rmUMzRDCs/T5rPNxcjj_I/AAAAAAAAA6k/ssiTrpfNESk/s72-c/100_5739.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/04/wilcze-dziecko-ingeborg-jacobs.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CEABRHs5cSp7ImA9WhVVGUU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4970304117513854661.post-8156822750465332362</id><published>2012-04-23T09:19:00.000+02:00</published><updated>2012-05-14T10:05:55.529+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-05-14T10:05:55.529+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="e-book" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Małgorzata Musierowicz" /><title>Kwiat kalafiora (Jeżycjada #3) - Małgorzata Musierowicz</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/o2tsAE5Tttt_NU_edcFiv-pUZYg/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/o2tsAE5Tttt_NU_edcFiv-pUZYg/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/o2tsAE5Tttt_NU_edcFiv-pUZYg/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/o2tsAE5Tttt_NU_edcFiv-pUZYg/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-xDGFpopYJoU/T5UwfmKOtSI/AAAAAAAAA6c/iG52B4G5tEc/s1600/100_5738.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-xDGFpopYJoU/T5UwfmKOtSI/AAAAAAAAA6c/iG52B4G5tEc/s320/100_5738.jpg" width="225" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
W tej części po raz pierwszy pojawia się rodzina Borejków, która o ile dobrze pamiętam, będzie dominować w tej serii. Córki zaczną dorastać, wychodzić za mąż, mieć dzieci itd. Bardzo lubię Borejków, bo są barwni i niepowtarzalni i pomimo swoich wad, wzbudzają same pozytywne uczucia. Dawno temu marzyłam, żeby mój dom wyglądał właśnie tak jak dom Borejków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ignac to kompletnie oderwany od rzeczywistości mąż i tata, który przy obiadkach cytuje filozofów antycznych (jako facet w ogóle nie do życia, ale za to sympatyczny), matka Mila - typowa kobieta Polka, która w pełni poświęciła się rodzinie (dzisiaj należałoby jej współczuć), Gaba - najstarsza córka, chumorzasta koszykarka, która swoim chłodem i obojętnością rozkochała w sobie Pyziaka, młodsza Ida - urodzona hipochondryczka, której marzy się wielka miłość i najmłodsze latorośle Nutria i Pulpa, które swoją żywiołowością wywracają dom Borejków do góry nogami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ta część rozpoczyna się w Sylwestra i jest w niej sławetna scena, w której Gaba idzie na sylwka do kuzynki Joanny w wystrzałowej kreacji, uszytej przez mamę ze starych zasłon. Tam dopada ją wieść o tym, że mamę wywiozło pogotowie i od tej pory utrzymanie domu zawisa na jej 17-letniej głowie. Tu pierwszy raz zaimponował mi Robrojek tym, że pojechał z Gabą do szpitala, i że tak dzielnie zaopiekował się jej siostrami. A piszę o nim, bo w tej części pojawia się wiele postaci z "Kłamczuchy", Robrojek nadal nadaremnie wzdycha do niewzruszonej Anieli, a Pawełek pozostaje w sidłach Danusi. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wokół tych postaci rozpęta się afera z eksperymentalnymi sygnałami dobra ESD, które wścibska sąsiadka pomyli z narkotykami i złoży donosik na bogu ducha winną młodzież. Pyziak też jest fajnie opisany i to jak wszystkim dziewczynom wciskał, że są podobne do kwiatu jabłoni. Dialogi z Gabrielą, która go przejrzała na wylot są genialne. Już nie pamiętam, ale chyba będą razem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3,5/5)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4970304117513854661-8156822750465332362?l=swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/cwObv/~4/jHqoGsbuZYA" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/feeds/8156822750465332362/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/04/kwiat-kalafiora-jezycjada-3-magorzata.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/8156822750465332362?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/8156822750465332362?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/cwObv/~3/jHqoGsbuZYA/kwiat-kalafiora-jezycjada-3-magorzata.html" title="Kwiat kalafiora (Jeżycjada #3) - Małgorzata Musierowicz" /><author><name>silvery</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08448856277668452481</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_uFxzOfZSRX0/THKU4NZvmyI/AAAAAAAAAE4/PtBADN0B530/S220/1223559259RcID7Nq.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-xDGFpopYJoU/T5UwfmKOtSI/AAAAAAAAA6c/iG52B4G5tEc/s72-c/100_5738.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/04/kwiat-kalafiora-jezycjada-3-magorzata.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DEcFR345eip7ImA9WhVWE04.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4970304117513854661.post-6365540321630107493</id><published>2012-04-20T11:40:00.001+02:00</published><updated>2012-04-25T08:40:16.022+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-04-25T08:40:16.022+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Charlaine Harris" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="e-book" /><title>Grobowa tajemnica (Harper Connelly #4) - Charlaine Harris</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/E-jW-AB2V8fQUlgnzMHpQMzIkjI/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/E-jW-AB2V8fQUlgnzMHpQMzIkjI/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/E-jW-AB2V8fQUlgnzMHpQMzIkjI/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/E-jW-AB2V8fQUlgnzMHpQMzIkjI/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-G4ljEFd0cfc/T5FByjmvq0I/AAAAAAAAA6U/HkVTceBTf3Q/s1600/100_5737.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-G4ljEFd0cfc/T5FByjmvq0I/AAAAAAAAA6U/HkVTceBTf3Q/s320/100_5737.jpg" width="195" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Harper i Tolliver dzielą się z najbliższymi nowiną o planach małżeńskich. Jednak ich konserwatywni krewni, dają im wyraźnie do zrozumienia, że są zszokowani i zniesmaczeni ich związkiem. Odrzucenie przez bliskich nie stanowi jednak największego problemu, bo podczas kolejnego zlecenia na rzecz właścicielki rancza z Teksasu, Harper otwiera rodzinną puszkę Pandory. Jej życie po raz enty w tej serii zawiśnie na włosku, poleje się krew, posypią trupy, ale co najważniejsze, przy okazji tej sprawy, Harper uda się wyjaśnić zagadkowe zaginięcie swojej siostry Cameron.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest to kolejny słabiutki tom serii, więc nawet mi nie żal, że ostatni. Harris poszła w nim na totalną łatwiznę, przynajmniej jeśli chodzi o warstwę kryminalną. Tożsamość morderców zostaje tu ujawniona nie w toku wydarzeń, ale przez samych sprawców, którzy ot tak, zwyczajnie wyśpiewują wszystko jak na spowiedzi Harper i Tolkowi. Za taki suspens to ja bardzo dziękuję. Książka bazuje na tych samych ogranych motywach, znanych z poprzednich części, więc jak tu nie umrzeć z nudy. Już nawet nie rozczarowało mnie banalne zakończenie "I żyli długo i szczęśliwie" bo takiego się właśnie spodziewałam.&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;
(2,5/5)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W maju ma się ukazać 12 tom o Sookie "Deadlocked" i oczywiście liczę na coś dużo, dużo lepszego.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4970304117513854661-6365540321630107493?l=swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/cwObv/~4/2liw2WjRYjM" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/feeds/6365540321630107493/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/04/grobowa-tajemnica-harper-connelly-4_20.html#comment-form" title="Komentarze (6)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/6365540321630107493?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/6365540321630107493?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/cwObv/~3/2liw2WjRYjM/grobowa-tajemnica-harper-connelly-4_20.html" title="Grobowa tajemnica (Harper Connelly #4) - Charlaine Harris" /><author><name>silvery</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08448856277668452481</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_uFxzOfZSRX0/THKU4NZvmyI/AAAAAAAAAE4/PtBADN0B530/S220/1223559259RcID7Nq.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-G4ljEFd0cfc/T5FByjmvq0I/AAAAAAAAA6U/HkVTceBTf3Q/s72-c/100_5737.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>6</thr:total><feedburner:origLink>http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/04/grobowa-tajemnica-harper-connelly-4_20.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D04NRXc4eSp7ImA9WhVWE04.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4970304117513854661.post-8368064041606928796</id><published>2012-04-13T10:39:00.001+02:00</published><updated>2012-04-25T08:39:54.931+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-04-25T08:39:54.931+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="e-book" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Charlotte Link" /><title>Drugie dziecko - Charlotte Link</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/FyhP1w5J5eTkUieDwFpaqlmCZBI/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/FyhP1w5J5eTkUieDwFpaqlmCZBI/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/FyhP1w5J5eTkUieDwFpaqlmCZBI/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/FyhP1w5J5eTkUieDwFpaqlmCZBI/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-5Sb_1tRu-4k/T4fg11q7z1I/AAAAAAAAA6E/2KVOTaO2YGg/s1600/100_5736.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-5Sb_1tRu-4k/T4fg11q7z1I/AAAAAAAAA6E/2KVOTaO2YGg/s320/100_5736.jpg" width="223" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
Zaje... książka, na miarę "Echa winy", a już myślałam, że po słabym "Przerwanym milczeniu" i jeszcze słabszym "Grzechu aniołów", nic więcej z tej autorki nie da się wykrzesać. Fajnie jest się czasem tak pomylić. Całość porywa... a zakończenie... jeszcze teraz rozpierają mnie emocje. Uwielbiam takie obyczajówki z intrygującym wątkiem kryminalnym i dobrze zarysowanym tłem psychologicznym, gdzie bohaterowie dostarczają coraz to nowych wrażeń i rewelacji, które nie pozwalają na pojawienie się cienia nudy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trochę jeśli chodzi o fabułę. Pewna kompletnie niedobrana do siebie para, urządza przyjęcie zaręczynowe, na którym zaproszeni goście doskonale wiedzą, że motywacją narzeczonego nie są uczucia, a jedynie przejęcie majątku nieatrakcyjnej i mało pojętnej Gwen. 80-letnia Fiona - przyjaciółka rodziny, postanawia zdekonspirować oszusta i wygarnia mu przy wszystkich całą prawdę. Następnego dnia, zmasakrowane ciało Fiony zostaje znalezione na pobliskim pastwisku, a wszystkie podejrzenia padają na Dave'a Tannera - narzeczonego Gwen. Policja wiąże tę sprawę, z niedawnym morderstwem młodej studentki, która zginęła w wyniku podobnych obrażeń, problem w tym, że nie mają wystarczających dowodów, aby obciążyć nimi podejrzanego. W toku śledztwa okazuje się, że nie tylko Dave mógł mieć motyw, bo i osoby które wcześniej wydawały się czyste jak łza, mają swoje za paznokciami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To tylko mały wycinek z misternie utkanej i zagmatwanej fabuły, ale moją uwagę przykuwała właśnie postać Gwen, która tak bardzo nienawidziła swojej samotności i staropanieństwa, że była w stanie zamienić je na nieszczęśliwy, pusty i pozbawiony uczuć związek. Smutno było czytać o tym, jak bardzo niektóre kobiety potrafią się poniżyć, byle tylko zdobyć faceta. Mam nadzieję, że ja nigdy nie upodobnię się do Gwen. Choć zważając na późniejsze wydarzenia, porównywanie się do niej jest dosyć niefortunne.&lt;br /&gt;
Drugą intrygującą dla mnie postacią, której losy śledziłam z wypiekami na twarzy, była Fiona. Jej historia zahacza o czasy II wojny światowej: dzieciństwo w bombardowanym Londynie, ewakuacja na farmę w Yorkshire i pierwsza miłość, która zaślepiła ją do tego stopnia, że ukryła przed światem haniebny czyn swego wybranka. A konsekwencje tego możemy obserwować w teraźniejszości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście nie zgadłam kto stał za morderstwem Fiony, moje typy zupełnie nie wypaliły, ale to dobrze, bo ja uwielbiam takie zaskoczenia. Natomiast nie rozumiem czemu do końca nie zostało wyjaśnione zabójstwo studentki. Czy chodziło o to, żeby czytelnik sam się tego domyślił, czy może autorka w toku gmatwania fabuły po prostu o tym zapomniała?&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
(4,5/5)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4970304117513854661-8368064041606928796?l=swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/cwObv/~4/sWbPIp_mvF4" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/feeds/8368064041606928796/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/04/drugie-dziecko-charlotte-link.html#comment-form" title="Komentarze (4)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/8368064041606928796?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/8368064041606928796?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/cwObv/~3/sWbPIp_mvF4/drugie-dziecko-charlotte-link.html" title="Drugie dziecko - Charlotte Link" /><author><name>silvery</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08448856277668452481</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_uFxzOfZSRX0/THKU4NZvmyI/AAAAAAAAAE4/PtBADN0B530/S220/1223559259RcID7Nq.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-5Sb_1tRu-4k/T4fg11q7z1I/AAAAAAAAA6E/2KVOTaO2YGg/s72-c/100_5736.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>4</thr:total><feedburner:origLink>http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/04/drugie-dziecko-charlotte-link.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUANQHg_eSp7ImA9WhVVF08.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4970304117513854661.post-6151583072426848953</id><published>2012-04-10T11:16:00.000+02:00</published><updated>2012-05-11T11:16:31.641+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-05-11T11:16:31.641+02:00</app:edited><title>...</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_MrEftU40Hw4czIgsjCMuAeYqtE/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_MrEftU40Hw4czIgsjCMuAeYqtE/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_MrEftU40Hw4czIgsjCMuAeYqtE/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_MrEftU40Hw4czIgsjCMuAeYqtE/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4970304117513854661-6151583072426848953?l=swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/cwObv/~4/CwOhwSH2jbk" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/feeds/6151583072426848953/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/04/blog-post_10.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/6151583072426848953?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/6151583072426848953?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/cwObv/~3/CwOhwSH2jbk/blog-post_10.html" title="..." /><author><name>silvery</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08448856277668452481</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_uFxzOfZSRX0/THKU4NZvmyI/AAAAAAAAAE4/PtBADN0B530/S220/1223559259RcID7Nq.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/04/blog-post_10.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUADSX09eSp7ImA9WhVVF08.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4970304117513854661.post-138760623641446115</id><published>2012-04-06T11:16:00.000+02:00</published><updated>2012-05-11T11:16:18.361+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-05-11T11:16:18.361+02:00</app:edited><title>...</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/F-qcQZgyqf4mP-DYecSfHJbSvwU/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/F-qcQZgyqf4mP-DYecSfHJbSvwU/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/F-qcQZgyqf4mP-DYecSfHJbSvwU/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/F-qcQZgyqf4mP-DYecSfHJbSvwU/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4970304117513854661-138760623641446115?l=swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/cwObv/~4/4JnAddDplPc" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/feeds/138760623641446115/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/04/blog-post.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/138760623641446115?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/138760623641446115?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/cwObv/~3/4JnAddDplPc/blog-post.html" title="..." /><author><name>silvery</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08448856277668452481</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_uFxzOfZSRX0/THKU4NZvmyI/AAAAAAAAAE4/PtBADN0B530/S220/1223559259RcID7Nq.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/04/blog-post.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CEENQH49fyp7ImA9WhVVGUU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4970304117513854661.post-5138215225270076719</id><published>2012-04-06T08:40:00.000+02:00</published><updated>2012-05-14T10:04:51.067+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-05-14T10:04:51.067+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="e-book" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Małgorzata Musierowicz" /><title>Kłamczucha (Jeżycjada #2) - Małgorzata Musierowicz</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/zTRhKalVaIURNAOtZQcjJTp8n1Q/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/zTRhKalVaIURNAOtZQcjJTp8n1Q/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/zTRhKalVaIURNAOtZQcjJTp8n1Q/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/zTRhKalVaIURNAOtZQcjJTp8n1Q/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-i4OsV-Dep-o/T3lHdtY_61I/AAAAAAAAA50/NH0Ux4xlKpU/s1600/100_5734.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-i4OsV-Dep-o/T3lHdtY_61I/AAAAAAAAA50/NH0Ux4xlKpU/s320/100_5734.jpg" width="206" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
Mam wielki sentyment do tej książki, bo w czasach szkolnych strasznie byłam zafiksowana na postać Anieli. Choć byłam jej totalnym przeciwieństwem, to bardzo mocno się z nią utożsamiałam, imponował mi jej tupet, zaradność, przebojowość i oczywiście wrodzona zdolność do kłamania na zawołanie. Niestety jedyną wspólną cechą jaka mnie z nią łączyła były okulary, reszta zapomnij. Mogłam tylko jej zazdrościć i marzyć, żeby pojechać do Poznania i zdawać do Liceum Poligraficznego, tak jak ona to zrobiła. Randki z blond cudem Pawełkiem, też oczywiście wchodziły w grę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzisiaj trochę się z tego śmieję, bo jak trzeba było być naiwną... Ale i tak "Kłamczucha" czytana po latach wciąż mi się podoba, co prawda większość dialogów i scen znam prawie na pamięć, ale to nic, ubaw przy ich czytaniu i tak był przedni. Franciszka Wyrobek jako pomoc domowa - pomysł na tę postać był genialny, a scena z pączkami - moja ulubiona. W weekend zamierzam obejrzeć film nakręcony na podst. "Kłamczuchy", on też jest mocarny i tak samo go uwielbiam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oprócz tego, że książka uczy pewnych wartości jak np. tego, że kłamstwo nie popłaca i prędzej czy później się wyda, to także świetnie ukazuje stan zakochanej dziewczyny, która przestaje odróżniać fikcję od rzeczywistości. Miłość potrafi ogłupić i to bardzo.&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
(5/5)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie mogę też pominąć wiersza, wysłanego przez Pawełka do Anieli, a tak naprawdę autorstwa Danki, wszystko oczywiście się wydało, a w filmie to wygląda przekomicznie. Wrzucam go ku pamięci, bo to przecież klasyk...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt; "Gdzie byłeś (byłaś) wczoraj?"&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdzie byłeś wczoraj?&lt;br /&gt;
I gdzie jesteś teraz?&lt;br /&gt;
Którędy chodzisz, kiedy zapominasz&lt;br /&gt;
Moje spojrzenia, kroki,&lt;br /&gt;
Moje słowa...&lt;br /&gt;
Gdzie byłeś wczoraj?&lt;br /&gt;
Ciemne twoje okno&lt;br /&gt;
Telefon milczał jak ciemny grobowiec&lt;br /&gt;
Sama jestem&lt;br /&gt;
Cicho tyka mój zegarek&lt;br /&gt;
Deszcz taki sam jak wtedy chlusta w okno&lt;br /&gt;
Gdzie byłeś wczoraj?&lt;br /&gt;
I gdzie jesteś teraz?&lt;br /&gt;
Deszcz zwilża ziemię małymi kroplami&lt;br /&gt;
Miłość przenika mój mózg&lt;br /&gt;
Jak deszcz ziemię&lt;br /&gt;
A ty gdzieś sobie chodzisz l sam nawet nie wiesz&lt;br /&gt;
Czemu cię nie ma w domu po&lt;br /&gt;
Dwudziestej drugiej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Paweł Nowacki vel Danuśka&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4970304117513854661-5138215225270076719?l=swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/cwObv/~4/vYEK6oV3vrk" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/feeds/5138215225270076719/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/04/kamczucha-jezycjada-2-magorzata.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/5138215225270076719?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/5138215225270076719?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/cwObv/~3/vYEK6oV3vrk/kamczucha-jezycjada-2-magorzata.html" title="Kłamczucha (Jeżycjada #2) - Małgorzata Musierowicz" /><author><name>silvery</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08448856277668452481</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_uFxzOfZSRX0/THKU4NZvmyI/AAAAAAAAAE4/PtBADN0B530/S220/1223559259RcID7Nq.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-i4OsV-Dep-o/T3lHdtY_61I/AAAAAAAAA50/NH0Ux4xlKpU/s72-c/100_5734.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/04/kamczucha-jezycjada-2-magorzata.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkEDRHszeyp7ImA9WhVQEEQ.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4970304117513854661.post-5635307254163280638</id><published>2012-03-30T11:11:00.000+02:00</published><updated>2012-03-30T11:11:15.583+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-03-30T11:11:15.583+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="z biblioteki" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Chris Niedenthal" /><title>Zawód: Fotograf - Chris Niedenthal</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ZYrDy47T8Gcc_8LjOgbLlnZCVuA/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ZYrDy47T8Gcc_8LjOgbLlnZCVuA/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ZYrDy47T8Gcc_8LjOgbLlnZCVuA/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ZYrDy47T8Gcc_8LjOgbLlnZCVuA/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-fb0pvfTdWI4/T3Lij-Z_hgI/AAAAAAAAA5k/CTWez89GGi8/s1600/100_5733.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-fb0pvfTdWI4/T3Lij-Z_hgI/AAAAAAAAA5k/CTWez89GGi8/s320/100_5733.jpg" width="226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
O Chrisie Niedenthalu usłyszałam podczas promocji jego książki, której fragmenty Chris czytał w Trójce. Już wtedy miałam ochotę przeczytać jego książkę w całości, bo wydawał się interesującym człowiekiem. Anglik, który w czasach komuny przyjechał do Polski aby robić zdjęcia. Niezłe poświęcenie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dopiero książka rozjaśniła mi bardziej jego osobę, bo Chris jest tak naprawdę Polakiem tylko brytyjskiego pochodzenia, którego rodzice mieszkali na emigracji w Anglii. Chris, po ukończeniu szkoły fotograficznej w Londynie, zdecydował się przenieść do Polski, która wydawała mu się ciekawszym miejscem do życia. Poznał tam swoją przyszłą żonę i utrzymywał się z pracy fotografa, współpracując z zagranicznym "Newsweekiem" i "Timesem". Przypadek sprawił, że uczestniczył w najważniejszych wydarzeniach Polski z lat 80-tych. Strajk w Stoczni Gdańskiej, stan wojenny, komuna - to wszystko obserwujemy z perspektywy jego zdjęć i wspomnień. Ja tych czasów w ogóle nie pamiętam, lub jak przez mgłę, dlatego ta książka daje niesamowitą namiastkę i pogląd na to co wtedy się działo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Chris koncentruje się głównie na swojej pracy, niewiele tu informacji na temat jego życia prywatnego (pewnie żona ostro tę książkę ocenzurowała). Brakowało mi bardziej osobistych przeżyć, jego opinii na temat Polaków, może jakiejś konstruktywnej krytyki na nasz temat. Chris jest bardzo zachowawczy w swoich opisach, nie chciał pewnie nikogo urazić. Trudno.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Książka jest ciężka jak choinka, 500 stron grubego, sztywnego papieru i mnóstwo zdjęć, odzwierciedlających opisywane wydarzenia, które pojawiają się niemalże na każdej stronie. I bardzo dobrze, bo genialnie oddają klimat tamtych czasów. Książka jest naprawdę fajna i trudno się od niej oderwać, szkoda, że pan Chris trochę bardziej się w niej nie otworzył. (I tylko dlatego zaniżyłam ocenę).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3,5/5)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4970304117513854661-5635307254163280638?l=swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/cwObv/~4/y1jWBbvtlCQ" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/feeds/5635307254163280638/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/03/zawod-fotograf-chris-niedenthal.html#comment-form" title="Komentarze (2)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/5635307254163280638?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/5635307254163280638?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/cwObv/~3/y1jWBbvtlCQ/zawod-fotograf-chris-niedenthal.html" title="Zawód: Fotograf - Chris Niedenthal" /><author><name>silvery</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08448856277668452481</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_uFxzOfZSRX0/THKU4NZvmyI/AAAAAAAAAE4/PtBADN0B530/S220/1223559259RcID7Nq.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-fb0pvfTdWI4/T3Lij-Z_hgI/AAAAAAAAA5k/CTWez89GGi8/s72-c/100_5733.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/03/zawod-fotograf-chris-niedenthal.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DEANQXs9eSp7ImA9WhVVF08.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4970304117513854661.post-7532778678110899199</id><published>2012-03-26T12:25:00.000+02:00</published><updated>2012-05-11T10:59:50.561+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-05-11T10:59:50.561+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="z biblioteki" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Magdalena Zawadzka" /><title>Gustaw i ja - Magdalena Zawadzka</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/T-xDjbB5yKxjIuB5OtqCalxV3Qs/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/T-xDjbB5yKxjIuB5OtqCalxV3Qs/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/T-xDjbB5yKxjIuB5OtqCalxV3Qs/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/T-xDjbB5yKxjIuB5OtqCalxV3Qs/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-IsQoDtPQXIg/T6zS698Yx8I/AAAAAAAAA7I/BTyGmoTxe2w/s1600/100_5732.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-IsQoDtPQXIg/T6zS698Yx8I/AAAAAAAAA7I/BTyGmoTxe2w/s320/100_5732.jpg" width="226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
Skusiłam się na tę książkę, mimo iż nie darzyłam nigdy tej pary zbytnią sympatią. Ot, zawsze o nich myślałam: "Stary dziad, który wziął się za młodą studentkę".&lt;br /&gt;
O dziwo, książkę czytało mi się bardzo dobrze, w jeden dzień pochłonęłam przeszło 2/3 treści. Przyznaję, trochę bardziej się do nich przekonałam, ale jeszcze nie do końca. Bo niby wychodzą na taką zwyczajną parę, bez żadnych ekscesów, ale też wyczuwam w tym drobny fałsz. Pani Magda przedstawia ich wspólne życie niemalże jak sielankę.. żadnych zgrzytów, rys, wszystko supcio. Trudno uwierzyć, że przez te wszystkie lata żyli w takiej zgodzie, miłości i wierności. I choć ta książka wciąga, to te cukierkowe opisy trochę mdlą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ogóle zauważyłam, że w polskich autobiografiach (z wyjątkiem Danuty Wałęsy) często pomija się bolesną i trudną prawdę na swój temat, a tworzy się wyidealizowany obraz własnej osoby. Podobnie w tej książce, pani Magda wychodzi na fajową babkę, Gucio dosięga ideału, a ludzie wokół są tacy dobrzy i życzliwi. Nie ma też tu żadnych sensacji i ploteczek na temat środowiska aktorskiego, o ich romansie też bardzo grzecznie, na próżno szukać pikantnych szczegółów. A przecież wiadomo, że skrzywdzili swoich poprzednich małżonków, on zresztą miał jeszcze dwie córki. Swoje szczęście zbudowali na czyimś nieszczęściu, ale ten temat oczywiście jest zatuszowany.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jednego jednak jej zazdroszczę, i to nie miłości do grobowej deski, ale tych podróży dookoła świata, tego ile ona krajów zobaczyła, trochę mnie skręcało jak o tym czytałam. Ja jeśli będę sobie zwiedzać, to już na pewno, ale na tamtym świecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="" style="clear: both; text-align: left;"&gt;
(4/5)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4970304117513854661-7532778678110899199?l=swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/cwObv/~4/rVltfDQJ1tc" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/feeds/7532778678110899199/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/03/blog-post_26.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/7532778678110899199?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/7532778678110899199?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/cwObv/~3/rVltfDQJ1tc/blog-post_26.html" title="Gustaw i ja - Magdalena Zawadzka" /><author><name>silvery</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08448856277668452481</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_uFxzOfZSRX0/THKU4NZvmyI/AAAAAAAAAE4/PtBADN0B530/S220/1223559259RcID7Nq.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-IsQoDtPQXIg/T6zS698Yx8I/AAAAAAAAA7I/BTyGmoTxe2w/s72-c/100_5732.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/03/blog-post_26.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0QGQHY8fCp7ImA9WhVRFU0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4970304117513854661.post-2950607782434443938</id><published>2012-03-23T13:22:00.000+01:00</published><updated>2012-03-23T13:22:01.874+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-03-23T13:22:01.874+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Jon Jefferson" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Bill Bass" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="od wydawnictwa Znak literanova" /><title>Trupia Farma - Bill Bass, Jon Jefferson</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/3qUgu-1do8NvRPRzARLWXApcsSA/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/3qUgu-1do8NvRPRzARLWXApcsSA/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/3qUgu-1do8NvRPRzARLWXApcsSA/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/3qUgu-1do8NvRPRzARLWXApcsSA/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-1Y75Dubvtic/T2wlgaOcAWI/AAAAAAAAA4s/U97b7iNfpYk/s1600/100_5731.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-1Y75Dubvtic/T2wlgaOcAWI/AAAAAAAAA4s/U97b7iNfpYk/s320/100_5731.jpg" width="224" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
Trupia Farma w Tennessee to jedyny ośrodek badawczy na świecie, gdzie na prawdziwych zwłokach przeprowadza się badania i eksperymenty, wszystko po to aby ustalić czas, stopień i tempo rozkładu ludzkiego ciała. Ma to ogromne znaczenie przy rozwiązywaniu spraw kryminalnych, praca naukowców z Trupiej Farmy przyczyniła się do skazania całej rzeszy morderców.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O istnieniu Trupiej Farmy dowiedziałam się z książki Simona Becketta, pamiętam, że przeżyłam wtedy lekki szok, że takie miejsce w ogóle istnieje, i że jest legalne. Wyobrażam sobie, że dla ludzi nie związanych z branżą antropologiczną, Trupia Farma może budzić lęk. Mnie przeraża już sama myśl, że mogłabym tam trafić, obojętnie żywa czy martwa. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomysłodawcą i założycielem Trupiej Farmy jest właśnie autor książki Bill Bass. Zdradza on, jak to się stało, że został antropologiem sądowym i jakie były początki i rozwój Trupiej Farmy. Przy okazji opisuje szereg spraw kryminalnych nad jakimi pracował, sięga po te najbardziej nietypowe i zaskakujące. Nie jest to jednak jakoś śmiertelnie poważna książka, Bass używa lekkiego i żartobliwego języka, aby nie zanudzić nas naukowymi aspektami swojej pracy. Szkoda tylko, że nie wyjaśnia zakończenia wszystkich spraw, a jedynie opisuje wpływ swojej pracy, na postęp śledztwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli ktoś nie boi się czytać o czerwiach tuczących się gnijącym ciałem, o wnętrznościach rozdętych przez gazy rozkładowe, o muchach plujkach składających jaja w oczodołach - to może śmiało sięgnąć po tę książkę. Ja sama przerywałam jej czytanie na czas posiłku, tak na wszelki wypadek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3,5/5)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4970304117513854661-2950607782434443938?l=swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/cwObv/~4/WVIdpW7AdtQ" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/feeds/2950607782434443938/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/03/trupia-farma-bill-bass-jon-jefferson.html#comment-form" title="Komentarze (4)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/2950607782434443938?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/2950607782434443938?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/cwObv/~3/WVIdpW7AdtQ/trupia-farma-bill-bass-jon-jefferson.html" title="Trupia Farma - Bill Bass, Jon Jefferson" /><author><name>silvery</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08448856277668452481</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_uFxzOfZSRX0/THKU4NZvmyI/AAAAAAAAAE4/PtBADN0B530/S220/1223559259RcID7Nq.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-1Y75Dubvtic/T2wlgaOcAWI/AAAAAAAAA4s/U97b7iNfpYk/s72-c/100_5731.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>4</thr:total><feedburner:origLink>http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/03/trupia-farma-bill-bass-jon-jefferson.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DE4FQHk8fyp7ImA9WhVREUg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4970304117513854661.post-7267622098636524543</id><published>2012-03-19T12:35:00.000+01:00</published><updated>2012-03-19T12:35:11.777+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-03-19T12:35:11.777+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="z biblioteki" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Waris Dirie" /><title>List do matki. Wyznanie miłości - Waris Dirie</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/PfsDYzsisuXtSPuMfxQ780MzV3o/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/PfsDYzsisuXtSPuMfxQ780MzV3o/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/PfsDYzsisuXtSPuMfxQ780MzV3o/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/PfsDYzsisuXtSPuMfxQ780MzV3o/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-NuKx5pVpSd0/T2cTyenYudI/AAAAAAAAA4k/3cDcnwpQiO0/s1600/100_5694.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-NuKx5pVpSd0/T2cTyenYudI/AAAAAAAAA4k/3cDcnwpQiO0/s320/100_5694.jpg" width="225" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
To jedyna książka Waris Dirie jakiej jeszcze nie czytałam. Wiadomo "Kwiat pustyni" był najlepszy, reszta części to już tylko dopełnienie.&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;"List do matki" ukazuje dalsze losy Waris, przeplatane osobistymi listami pisanymi przez nią do matki. Listami nigdy nie wysłanymi bo zawierającymi bolesną i trudną do przetrawienia dla obu stron treść. Waris od lat jest orędowniczką walki przeciwko obrzezaniu kobiet, jej matka  - somalijska tradycjonalistka - nie może zrozumieć dlaczego córka sprzeciwia się własnej kulturze i religii. Spotykają się ponownie po 10 latach,&amp;nbsp;kiedy matka Waris zapada na ciężką chorobę. Córka sprowadza ją do siebie do Wiednia, aby zapewnić matce jak najlepszą opiekę medyczną, o jakiej w Somalii mogłaby tylko pomarzyć. Próba porozumienia obu kobiet, przeradza się w ostre starcie. Wszystko przez to, że żyją w mentalnie dwóch różnych światach.&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;Waris pisze też w tej książce o swoim alkoholiźmie, którego nabawiła się w światku modowym, o swojej samotności, braku zakorzenienia; wspomina też spotkanie z Lechem Wałęsą, z którym bardzo się polubiła. Jedynym mocnym punktem tej książki jest opis prześladowań jakie spotkały ją ze strony psychowielbiciela. Przez jego chorą i natarczywą miłość musiała wyprowadzić się z Anglii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby nie była to książka TEJ Waris to nie wiem czy bym ją doczytała. Konflikt z matką, brak akceptacji z jej strony - nie wiem czy, aż trzeba było na ten temat tworzyć oddzielną powieść.&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
(2,5/5)&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4970304117513854661-7267622098636524543?l=swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/cwObv/~4/kb-sslEyyLY" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/feeds/7267622098636524543/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/03/list-do-matki-wyznanie-miosci-waris.html#comment-form" title="Komentarze (7)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/7267622098636524543?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/7267622098636524543?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/cwObv/~3/kb-sslEyyLY/list-do-matki-wyznanie-miosci-waris.html" title="List do matki. Wyznanie miłości - Waris Dirie" /><author><name>silvery</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08448856277668452481</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_uFxzOfZSRX0/THKU4NZvmyI/AAAAAAAAAE4/PtBADN0B530/S220/1223559259RcID7Nq.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-NuKx5pVpSd0/T2cTyenYudI/AAAAAAAAA4k/3cDcnwpQiO0/s72-c/100_5694.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>7</thr:total><feedburner:origLink>http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/03/list-do-matki-wyznanie-miosci-waris.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DE4BQnY-fip7ImA9WhVWFUk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4970304117513854661.post-5824113197720328752</id><published>2012-03-14T11:56:00.000+01:00</published><updated>2012-04-27T19:15:53.856+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-04-27T19:15:53.856+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Shy Keenan" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="e-book" /><title>Zniszczone dzieciństwo - Shy Keenan</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7c85CmyFptUHMedLOplrQJ-8dnI/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7c85CmyFptUHMedLOplrQJ-8dnI/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7c85CmyFptUHMedLOplrQJ-8dnI/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7c85CmyFptUHMedLOplrQJ-8dnI/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-kbTHOUL_Ars/T2BM6n73Q9I/AAAAAAAAA4c/jRd9Dd4TJuc/s1600/100_5693.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-kbTHOUL_Ars/T2BM6n73Q9I/AAAAAAAAA4c/jRd9Dd4TJuc/s1600/100_5693.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
Przerażająca książka, ukazująca losy dziewczynki, która od czwartego roku życia była regularnie gwałcona i bita przez swojego ojczyma i jego kolesi. Matka Karen - nie mniejsza degeneratka - żerowała na nieszczęściu córki, nie tylko przymykała oczy na jej krzywdę, ale też traktowała ją jak kartę przetargową (kazała Karen udawać dziecko specjalnej troski aby otrzymywać na nią zapomogę). Ojczym i matka Karen trudnili się oszustwami i złodziejstwem, byli też zmyślnymi manipulantami, którzy potrafili wmówić wszystkim, że to Karen napastuje ojczyma, a nie on ją. Straszne, że ci wszyscy lekarze, psychiatrzy, kuratorzy, którzy mieli styczność z Karen, przymykali oczy na jej cierpienie, powielając teorię rodziców, że ich córka jest zła i występna. Bezkarność ojczyma Karen, doprowadziła do tego, że zaczął ją faszerować lekami, od których ona traciła przytomność na długie godziny i w tym czasie tabuny mężczyzn używały sobie na niej do woli. Piekło Karen trwało do czternastego roku życia, kiedy to uciekła z domu i zaczęła żyć na własny rachunek. Zanim wyszła na prostą, upłynęło sporo czasu wypełnionego kolejnymi tragicznymi zwrotami w jej życiu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę nie spodziewałam się, że ta książka, dostarczy mi taką dawkę koszmaru. Niektórych opisów wręcz nie da się czytać, są tak potworne. W tej książce jest wszystko: cierpienie bezbronnego dziecka, bezwzględność światka pedofilów plus całkowita kompromitacja systemu kuratorsko-sądowniczego, który zamiast pomagać, działa na szkodę ofiary. Dopiero nagłośnienie spawy przez telewizję, spowodowało, że policja raczyła się sprawą Karen zainteresować. I to niby Anglia, cywilizowany kraj... To samo tyczy się społeczeństwa, które woli takie tematy odsuwać od siebie i udawać, że takie rzeczy się nie dzieją. Ile ta dziewczyna musiała przejść, żeby wreszcie ktoś się nią zainteresował...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odszukałam na yt filmy o Karen (czyli Shy), zobaczyłam jak wyglądała wtedy i teraz, Stanley - jej oprawca, to już stary dziad, a mimo to do końca zanim został skazany, dobierał się do dzieci z sąsiedztwa. Gdyby nie odwaga i determinacja Karen, pewnie robiłby to do dzisiaj.&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
(4,5/5)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4970304117513854661-5824113197720328752?l=swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/cwObv/~4/FJlDZQ6R-iU" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/feeds/5824113197720328752/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/03/zniszczone-dziecinstwo-shy-keenan.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/5824113197720328752?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/5824113197720328752?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/cwObv/~3/FJlDZQ6R-iU/zniszczone-dziecinstwo-shy-keenan.html" title="Zniszczone dzieciństwo - Shy Keenan" /><author><name>silvery</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08448856277668452481</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_uFxzOfZSRX0/THKU4NZvmyI/AAAAAAAAAE4/PtBADN0B530/S220/1223559259RcID7Nq.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-kbTHOUL_Ars/T2BM6n73Q9I/AAAAAAAAA4c/jRd9Dd4TJuc/s72-c/100_5693.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/03/zniszczone-dziecinstwo-shy-keenan.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkMHR384fSp7ImA9WhVXGUw.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4970304117513854661.post-6804261271847649030</id><published>2012-03-09T07:42:00.000+01:00</published><updated>2012-04-20T12:40:36.135+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-04-20T12:40:36.135+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Charlaine Harris" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="e-book" /><title>Lodowaty grób (Harper Connelly #3) - Charlaine Harris</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/BwMwVTjZDe2-JriZBNUUu626WMs/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/BwMwVTjZDe2-JriZBNUUu626WMs/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/BwMwVTjZDe2-JriZBNUUu626WMs/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/BwMwVTjZDe2-JriZBNUUu626WMs/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/--DnZwnmknkk/T1kNJIYF_vI/AAAAAAAAA4U/-8piP5sUZiQ/s1600/100_5692.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/--DnZwnmknkk/T1kNJIYF_vI/AAAAAAAAA4U/-8piP5sUZiQ/s320/100_5692.jpg" width="194" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
Kontynuowanie tej serii to jak walenie głową w mur - wciąż nic się nie dzieje. Co prawda Harper w połowie książki wskakuje Tolliverowi do łóżka (co było zresztą do przewidzenia), ale za cholerkę nie potrafiłam wczuć się w ten ich romans. Harris kompletnie zmarnowała potencjał jaki tkwił w Manfredzie (wykolczykowanym i wytatuowanym jasnowidzu podrywającym Harper), wystarczyło włączyć go do podbojów z Tolliverem i od razu byłoby ciekawiej. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odkryłam też, że straszna fleja z tej Harper, potrafi np. iść spać w brudnych skarpetkach (ja nie zasnęłabym z nieumytymi girami), albo po seksie wyciera się z bratem jego używaną koszulką (o fuj!).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wątek kryminalny o nastoletnich chłopcach porywanych dla tortur i gwałtów, też jakiś taki bez ikry. Harper udaje się trafnie wskazać miejsce ukrycia ich ciał i potem całość toczy się już wokół wykrycia sprawcy. Nie trudno było mi odgadnąć kto miał w tym współudział, bo autorka sama czytelnikowi podtyka gościa pod nos, a to w kryminale przecież niedopuszczalne. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyznaję, modliłam się kiedy ta książka wreszcie się skończy, co chwilę zerkałam na upływające procenty w e-booku, aż wreszcie dobrnęłam do zbawiennych 99%. Dobrze, że przede mną już tylko jedna część.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(2,5/5)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4970304117513854661-6804261271847649030?l=swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/cwObv/~4/CdJLfeylYHI" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/feeds/6804261271847649030/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/03/lodowaty-grob-harper-connelly-3.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/6804261271847649030?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/6804261271847649030?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/cwObv/~3/CdJLfeylYHI/lodowaty-grob-harper-connelly-3.html" title="Lodowaty grób (Harper Connelly #3) - Charlaine Harris" /><author><name>silvery</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08448856277668452481</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_uFxzOfZSRX0/THKU4NZvmyI/AAAAAAAAAE4/PtBADN0B530/S220/1223559259RcID7Nq.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/--DnZwnmknkk/T1kNJIYF_vI/AAAAAAAAA4U/-8piP5sUZiQ/s72-c/100_5692.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/03/lodowaty-grob-harper-connelly-3.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUcMSHk8eCp7ImA9WhVREUg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4970304117513854661.post-6462283413037743760</id><published>2012-03-02T14:45:00.001+01:00</published><updated>2012-03-19T12:38:09.770+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-03-19T12:38:09.770+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Daniel Paisner" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Krystyna Chiger" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="e-book" /><title>Dziewczynka w zielonym sweterku - Krystyna Chiger, Daniel  Paisner</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/gVyfNmDvHMmXx_m-vQmTqJ2cL0Y/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/gVyfNmDvHMmXx_m-vQmTqJ2cL0Y/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/gVyfNmDvHMmXx_m-vQmTqJ2cL0Y/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/gVyfNmDvHMmXx_m-vQmTqJ2cL0Y/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-jedhPXgVa6k/T00uPEamknI/AAAAAAAAA4M/r4r5eIF_wtM/s1600/100_5691.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-jedhPXgVa6k/T00uPEamknI/AAAAAAAAA4M/r4r5eIF_wtM/s320/100_5691.jpg" width="222" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
Nie widziałam jeszcze filmu Holland, dlatego czym prędzej czytałam książkę, bo tak najlepiej, najpierw książka, potem dopiero ekranizacja. Tytuł słusznie nawiązuje do "Dziewczynki w czerwonym płaszczyku" bo jest to kolejna opowieść o wojnie widzianej oczami dziecka. Trudno porównywać przeżycia pani Romy i Krystyny, to są dwie różne historie, ale w obu jest jakiś krzyk, rozdarcie... Żaden człowiek, a co dopiero dzieci, nie zasłużyły sobie na taki ogrom traumy i horroru jaki zgotowała im wojna. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Losów siedmioletniej Krysi nie mógłby chyba wymyślić najbardziej szalony scenarzysta, bo takie piekło na ziemi trudno sobie wyobrazić, a co dopiero o tym czytać. Krystyna Chiger pochodziła z zamożnej żydowskiej rodziny ze Lwowa. Gdy miała cztery lata wybuchła II wojna światowa i to był koniec jej dzieciństwa. Jej rodzice bardzo szybko stracili swój sklep, potem mieszkanie i tułali się po Lwowie od jednej do drugiej coraz bardziej obskurnej klitki. Ojciec małej Krysi ukrywał ją i jej brata w przeróżnych skrytkach np. pod parapetem albo w piwnicy, w których byli unieruchomieni na wiele godzin. Było mnóstwo sytuacji kiedy ich życie praktycznie wisiało na włosku, ale zawsze zdarzał się jakiś cud i wbrew logice wychodzili cało z opresji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy likwidacja getta była na ukończeniu, ojciec Krysi podjął ostateczny i najgorszy krok, decydując się ukryć ze swoją rodziną w kanałach miejskich. Ta część książki jest najstraszniejsza, opisy tego miejsca i tych kilkunastu miesięcy pod ziemią, w totalnych ciemnościach, smrodzie, wilgoci, przejmującym zimnie, pośród tysięcy pełzających robaków i szczurów pod nogami, coś okropnego i nie do uwierzenia. Ja pewnie nie przeżyłabym w takim miejscu nawet jednej godziny. Spośród 21 osób jakie się tam ukrywały, przeżyło 10, wszystko dzięki Leopoldowi Socha, który codziennie dostarczał swoim podopiecznym żywność i najpotrzebniejsze rzeczy, najpierw robił to dla pieniędzy, potem z potrzeby serca. Niesamowita postać, niesamowity facet... szkoda, że tak marnie skończył. Krysia, jej brat i rodzice przeżyli tę podziemną gehennę, po czternastu miesiącach wyszli z kanałów na wolność i byli jedną z trzech żydowskich rodzin, które przetrwały Holokaust we Lwowie. &lt;br /&gt;
&lt;div style="font-family: Verdana, Tahoma, Arial, Sans; font-size: 13px;"&gt;
&lt;/div&gt;
Ta książka uświadomiła mi, że nawet w najgorszym, najczarniejszym miejscu można walczyć o własną godność i życie, nie ważne gdzie, ważne z kim.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4/5)&lt;br /&gt;
&lt;div id="sign" style="font-family: Verdana, Tahoma, Arial, Sans; font-size: 13px;"&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4970304117513854661-6462283413037743760?l=swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/cwObv/~4/vCoMFFiuUho" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/feeds/6462283413037743760/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/03/dziewczynka-w-zielonym-sweterku.html#comment-form" title="Komentarze (10)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/6462283413037743760?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/6462283413037743760?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/cwObv/~3/vCoMFFiuUho/dziewczynka-w-zielonym-sweterku.html" title="Dziewczynka w zielonym sweterku - Krystyna Chiger, Daniel  Paisner" /><author><name>silvery</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08448856277668452481</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_uFxzOfZSRX0/THKU4NZvmyI/AAAAAAAAAE4/PtBADN0B530/S220/1223559259RcID7Nq.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-jedhPXgVa6k/T00uPEamknI/AAAAAAAAA4M/r4r5eIF_wtM/s72-c/100_5691.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>10</thr:total><feedburner:origLink>http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/03/dziewczynka-w-zielonym-sweterku.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkcFQnc_eSp7ImA9WhVTEU0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4970304117513854661.post-1586310194710230249</id><published>2012-02-24T14:40:00.001+01:00</published><updated>2012-02-24T17:13:33.941+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-24T17:13:33.941+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="z biblioteki" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Maria Nurowska" /><title>Drzwi do piekła - Maria Nurowska</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/tISTLgZUJcnViB3dApQ52ehiwSE/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/tISTLgZUJcnViB3dApQ52ehiwSE/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/tISTLgZUJcnViB3dApQ52ehiwSE/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/tISTLgZUJcnViB3dApQ52ehiwSE/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Q1-5Z1GpSBc/T0eP_JQ3UkI/AAAAAAAAA4E/NISG6xv1wow/s1600/100_5690.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-Q1-5Z1GpSBc/T0eP_JQ3UkI/AAAAAAAAA4E/NISG6xv1wow/s320/100_5690.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znośna książka, ale nie jakieś tam wielkie halo, jak wydawać by się mogło po medialnych zachwytach autorki. Dla pani Nurowskiej to książka życia, dla mnie jako czytelniczki niekoniecznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Akcja toczy się w Zakładzie Karnym dla Kobiet, do którego trafia Daria Tarnowska - poczytna pisarka - która została skazana na 12 lat za zabicie własnego męża. Więzienie okazuje się być wylęgarnią lesbijek i dewiantek, gdzie Daria przechodzi wewnętrzną transformację i dokonuje swoistego rachunku sumienia, odsłaniając przed czytelnikiem całą prawdę o sobie i swojej przeszłości.&lt;br /&gt;
Nie jest to bohaterka łatwa w odbiorze, moje początkowe współczucie dla niej, bardzo szybko przerodziło się w złość i kompletne niezrozumienie dla jej postępowania. Daria przez lata żyła w chorym związku z człowiekiem, który budził w niej obrzydzenie. Wyjście z sytuacji znalazła w nienormalnej grze, w której napuszczała męża na inne kobiety. To niszczyło ją podwójnie, bo jej partner skwapliwie z tego korzystał. Trudno sympatyzować z tak wyrachowaną i pokrętną postacią, a właściwie postaciami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale nie tylko z Darią miałam problem. Niby jest to powieść o środowisku polskich więźniarek, ale ja tego w ogóle nie czułam. Zabrakło mi tych wszystkich szczegółów, niuansów, grypsu więziennego, który potwierdzałby, że autorka wgryzła się w temat. Więzienie kojarzy mi się z koszmarem, a tu nowoosadzona dostaje lekką pracę w bibliotece, więzienna wychowawczyni traci dla niej głowę, a ona sama sprawia, że moralność w więzieniu rozkwita. Lesbijska scena gwałtu? To już Sheldon opisał to lepiej w "Gdy nadejdzie jutro".&lt;br /&gt;
Nie kupuję tego uładzonego i wypolerowanego obrazka więziennego, bo to czysta fikcja. Zresztą, trudno oczekiwać po pisarce, która reklamuje w Domo swój wypasiony pensjonat, że będzie się znała na brudnej i schizofrenicznej egzystencji więziennej. Bo niby skąd? Przeczytałam tę książkę tylko dlatego, że jest napisana prostym, bezpośrednim i konkretnym językiem, pochłania się szybko, ale bez większych refleksji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zakończenie takie, jakiego się spodziewałam... bajeczka dla naiwnych, można by pomyśleć, że więzienie to takie fajne miejsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(3/5)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4970304117513854661-1586310194710230249?l=swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/cwObv/~4/Mj3X0vvZ0u4" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/feeds/1586310194710230249/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/02/drzwi-do-pieka-maria-nurowska.html#comment-form" title="Komentarze (3)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/1586310194710230249?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/1586310194710230249?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/cwObv/~3/Mj3X0vvZ0u4/drzwi-do-pieka-maria-nurowska.html" title="Drzwi do piekła - Maria Nurowska" /><author><name>silvery</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08448856277668452481</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_uFxzOfZSRX0/THKU4NZvmyI/AAAAAAAAAE4/PtBADN0B530/S220/1223559259RcID7Nq.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-Q1-5Z1GpSBc/T0eP_JQ3UkI/AAAAAAAAA4E/NISG6xv1wow/s72-c/100_5690.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>3</thr:total><feedburner:origLink>http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/02/drzwi-do-pieka-maria-nurowska.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DkEBQX45eCp7ImA9WhVXE00.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4970304117513854661.post-388395704991717008</id><published>2012-02-20T12:12:00.000+01:00</published><updated>2012-04-13T10:10:50.020+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-04-13T10:10:50.020+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="z biblioteki" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Marek Niedźwiecki" /><title>Nie wierzę w życie pozaradiowe - Marek Niedźwiecki</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UcsFB52bACPeTuNT9lUeQv2XTOA/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UcsFB52bACPeTuNT9lUeQv2XTOA/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UcsFB52bACPeTuNT9lUeQv2XTOA/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UcsFB52bACPeTuNT9lUeQv2XTOA/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-0APU5cm7Y1I/T3A_ffYNBeI/AAAAAAAAA48/YfIXOuUEaD8/s1600/100_5695.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-0APU5cm7Y1I/T3A_ffYNBeI/AAAAAAAAA48/YfIXOuUEaD8/s400/100_5695.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
Marek Niedźwiecki - najbardziej ciepły i kojący głos radiowy na świecie, wreszcie spełnił marzenia tysięcy fanów (w tym także i moje) i napisał książkę o sobie. Szkoda tylko, że tak niemiłosiernie krótką i zdawkową, tak samo zresztą jak w przypadku Kory. Ale lepsze to niż nic, przez tyle lat słuchałam Niedźwiedzia w radiu, ale tak naprawdę nic o nim nie wiedziałam, teraz wiem cokolwiek. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W jego samotnym życiu odnajduję cząstkę siebie... nieśmiały, skromny, unikający ludzi i tłumów, w dzieciństwie robił za ofiarę losu i ofermę... znalazł swoje miejsce w życiu poprzez muzykę, która niczym magnetyczna siła przyciągała go od dzieciństwa, by potem popchnąć go w stronę radia. To w Trójce znalazł swój azyl i miejsce na ziemi, choć jak wiadomo w pewnym momencie się na nią obraził i uciekł do innej stacji.&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;
Żałuję, że pan Marek pominął niektóre tematy, bo zamiast pisać o kolejnej osobistej liście przebojów, wolałabym żeby np. napisał coś o swoich miłościach. Akurat tego tematu unika jak ognia. No ale to samotność ostatecznie została jego ukochaną, wyjaśnia dlaczego tak się stało, i że jest mu z tym dobrze. Bo w naszym głupim kraju z takich rzeczy trzeba się tłumaczyć. Ludzie bez drugiej połówki traktowani są jak gorsza kategoria, chociaż wcale bym się nie zdziwiła, gdyby się okazało, że pan Marek wcale nie jest sam. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To była miła lektura, zabarwiona kapitalnymi, klimatycznymi zdjęciami z dzieciństwa, młodości i teraźniejszości, taka zachowawcza, ale pewnie jej napisanie wiele kosztowało Niedźwiedzia. Byłaby wielka strata, gdyby dorastający Marek posłuchał się ojca i został tak jak on rzeźnikiem. Opatrzność chyba czuwała.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4/5)&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-YDJoOG81qxg/T3A_ww0VqFI/AAAAAAAAA5E/Uf0m26z5--c/s1600/100_5696.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-YDJoOG81qxg/T3A_ww0VqFI/AAAAAAAAA5E/Uf0m26z5--c/s400/100_5696.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-QLcfn3iLgUI/T3A_zS-Ur9I/AAAAAAAAA5M/hcyiF_dR_So/s1600/100_5698.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-QLcfn3iLgUI/T3A_zS-Ur9I/AAAAAAAAA5M/hcyiF_dR_So/s400/100_5698.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-sseBfFLc6WE/T3A_25pEB5I/AAAAAAAAA5U/YhKgo38Xw5k/s1600/100_5706.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-sseBfFLc6WE/T3A_25pEB5I/AAAAAAAAA5U/YhKgo38Xw5k/s400/100_5706.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-uSGKEcDQDgI/T3A_5zt1aBI/AAAAAAAAA5c/ruFcHnzlcfU/s1600/100_5717.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-uSGKEcDQDgI/T3A_5zt1aBI/AAAAAAAAA5c/ruFcHnzlcfU/s400/100_5717.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4970304117513854661-388395704991717008?l=swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/cwObv/~4/o1Z8hKKHNN8" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/feeds/388395704991717008/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/02/nie-wierze-w-zycie-pozaradiowe-marek.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/388395704991717008?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/388395704991717008?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/cwObv/~3/o1Z8hKKHNN8/nie-wierze-w-zycie-pozaradiowe-marek.html" title="Nie wierzę w życie pozaradiowe - Marek Niedźwiecki" /><author><name>silvery</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08448856277668452481</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_uFxzOfZSRX0/THKU4NZvmyI/AAAAAAAAAE4/PtBADN0B530/S220/1223559259RcID7Nq.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-0APU5cm7Y1I/T3A_ffYNBeI/AAAAAAAAA48/YfIXOuUEaD8/s72-c/100_5695.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/02/nie-wierze-w-zycie-pozaradiowe-marek.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DkEMQHk_cSp7ImA9WhVXE00.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4970304117513854661.post-6772485964864584482</id><published>2012-02-17T12:39:00.000+01:00</published><updated>2012-04-13T10:11:21.749+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-04-13T10:11:21.749+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kora" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="e-book" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Kamil Sipowicz" /><title>Kora, Kora. A planety szaleją - Kamil Sipowicz</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/L9RfAymUYgwswfRMz-eI7il8d_w/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/L9RfAymUYgwswfRMz-eI7il8d_w/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/L9RfAymUYgwswfRMz-eI7il8d_w/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/L9RfAymUYgwswfRMz-eI7il8d_w/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-7LHChnXxZf8/Tz46ipvkrSI/AAAAAAAAA38/enNmyKYYqKQ/s1600/100_5689.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-7LHChnXxZf8/Tz46ipvkrSI/AAAAAAAAA38/enNmyKYYqKQ/s320/100_5689.jpg" width="222" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Nie powiem, fajnie się tę książkę czytało, ale to jest tak okrojona, tak poszatkowana historia życia Kory, że trudno to nawet nazwać biografią. &lt;br /&gt;
Kora zdradza to co chce zdradzić, a resztę rzeczy pomija. Najbardziej wstrząsające są opisy jej dzieciństwa jakie spędziła w domu dziecka prowadzonym przez psychopatyczne zakonnice. To wpłynęło na jej młodość przeżytą w duchu hippisowsko-narkotycznym, której towarzyszyła depresja i próby samobójcze. Późniejszy związek z Markiem Jackowskim, też był swoistą huśtawką i walką z jego alkoholizmem, który jak wiadomo nie przetrwał próby czasu. Jest tu też co nieco o sławie momentami męczącej i dołującej, czego Kora nie kryje przed czytelnikami. Przy okazji poznajemy też jej światopogląd, trudno się w wielu przypadkach z nią nie zgodzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Choć książka jest ciekawa, to jest za krótka (jej przeczytanie zajęło mi kilka godzin), żeby warto było za nią bulić te ponad 34 złote. Poza tym jest to poprawiony przedruk starego wydawnictwa, które ukazało się iks lat temu. Połowę z tego stanowią zdjęcia (głównie z sesji zdjęciowych, mało ciekawe), więc samej treści zostaje naprawdę niewiele.&lt;br /&gt;
Nie obyło się w tej książce oczywiście bez promocji najnowszej płyty Kory, o której musiała przecież wtrącić bo by nie przeżyła. Wiadomo reklama dźwignią... Mimo to nie żałuję, że książkę przeczytałam, ale tylko dlatego, że miałam ją w formie darmowego e-booka, nie mam przynajmniej kaca, że wyrzuciłam niepotrzebnie pieniędze, na taką jednorazową, czterogodzinną rzecz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4/5)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4970304117513854661-6772485964864584482?l=swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/cwObv/~4/6jV2y9sOJ_Y" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/feeds/6772485964864584482/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/02/kora-kora-planety-szaleja-kamil.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/6772485964864584482?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/6772485964864584482?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/cwObv/~3/6jV2y9sOJ_Y/kora-kora-planety-szaleja-kamil.html" title="Kora, Kora. A planety szaleją - Kamil Sipowicz" /><author><name>silvery</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08448856277668452481</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_uFxzOfZSRX0/THKU4NZvmyI/AAAAAAAAAE4/PtBADN0B530/S220/1223559259RcID7Nq.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-7LHChnXxZf8/Tz46ipvkrSI/AAAAAAAAA38/enNmyKYYqKQ/s72-c/100_5689.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/02/kora-kora-planety-szaleja-kamil.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUQBRnwyfCp7ImA9WhRaE00.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4970304117513854661.post-1553205893560617526</id><published>2012-02-15T13:02:00.000+01:00</published><updated>2012-02-15T13:02:37.294+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-15T13:02:37.294+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="od wydawnictwa Muza" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Astrid Rosenfeld" /><title>Dziedzictwo Adama - Astrid Rosenfeld</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/zq_hmxaSqyez4EwgyY34nrBy6rE/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/zq_hmxaSqyez4EwgyY34nrBy6rE/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/zq_hmxaSqyez4EwgyY34nrBy6rE/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/zq_hmxaSqyez4EwgyY34nrBy6rE/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-a-vWBAavp5Y/Tzt6tc-PpCI/AAAAAAAAA30/zSsV7oMCXxc/s1600/100_5688.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-a-vWBAavp5Y/Tzt6tc-PpCI/AAAAAAAAA30/zSsV7oMCXxc/s320/100_5688.jpg" width="225" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Do przeczytania tej książki skusiły mnie entuzjastyczne recenzje na niemieckich blogach, wiadomo, czasem na takich ochach i achach można się przejechać, ale nie tym razem. Dostałam więcej niż się spodziewałam, bo rzadko się zdarza, żeby debiut literacki był tak sprawnie i zajmująco napisany.&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Jest to opowieść o spokrewnionych ze sobą mężczyznach, Edwardzie i Adamie, którzy dorastali w dwóch różnych pokoleniach i nie mieli nigdy szansy się spotkać, a jednak ich losy zostały ze sobą nierozerwalnie splecione przez jedną niewdzięczną rzecz...&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;
Edward od dzieciństwa był porównywany do swojego stryjecznego dziadka Adama, który ponoć w czasie II wojny światowej sprzeniewierzył majątek rodzinny, mogący uratować jego bliskich od wojennego piekła. Przez to został wyklęty i wymazany raz na zawsze z pamięci najbliższych. Po latach Edward odnajduje na strychu zapiski Adama i odkrywa całą szokującą prawdę na temat swojego przodka, a także dowiaduje się czegoś ważnego o sobie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;
Uderzające w tej książce jest to, że autorka potrafiła rzeczy smutne i tragiczne opisać w tak lekki i zabawny sposób. Bo ani życie Edwarda, ani Adama nie napawało jakimś wielkim optymizmem czy nadzieją, a jednak opisy ich losów wywoływały u mnie uśmiech na twarzy. Miałam nawet wrażenie, że ich historia jest prawdziwa, autentyczna, że czegoś takiego nie można zwyczajnie wymyślić, bo to wszystko, o czym się czyta w "Dziedzictwie Adama" wprost nie mieści się w głowie. Niestety nie znalazłam, żadnej informacji w necie, czy autorka faktycznie czerpała z realnych postaci, czy też nie. Jeśli wszystko zmyśliła, to chylę czoła jej wyobraźni.&lt;br /&gt;
Nie podobało mi się jedynie to, że Edward i Adam byli tak bardzo do siebie podobni, miałam wrażenie, że czytam o jednym i tym samym bohaterze, tylko w dwóch różnych konfiguracjach. Z drugiej strony ich życie było naznaczone tym samym piętnem, więc może tacy mieli być?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na pewno sięgnę po kolejną książkę tej pisarki (jeśli tylko wyjdzie), bo bardzo pasuje mi jej styl, panowanie nad słowem, bohaterami, co w efekcie tej książki przyniosło głęboką, poruszającą i oryginalną opowieść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4/5)&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4970304117513854661-1553205893560617526?l=swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/cwObv/~4/WjT6-mETiPI" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/feeds/1553205893560617526/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/02/dziedzictwo-adama-astrid-rosenfeld.html#comment-form" title="Komentarze (3)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/1553205893560617526?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/1553205893560617526?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/cwObv/~3/WjT6-mETiPI/dziedzictwo-adama-astrid-rosenfeld.html" title="Dziedzictwo Adama - Astrid Rosenfeld" /><author><name>silvery</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08448856277668452481</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_uFxzOfZSRX0/THKU4NZvmyI/AAAAAAAAAE4/PtBADN0B530/S220/1223559259RcID7Nq.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-a-vWBAavp5Y/Tzt6tc-PpCI/AAAAAAAAA30/zSsV7oMCXxc/s72-c/100_5688.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>3</thr:total><feedburner:origLink>http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/02/dziedzictwo-adama-astrid-rosenfeld.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A04NQHo-cCp7ImA9WhVQEEQ.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4970304117513854661.post-9209760152341776298</id><published>2012-02-10T11:09:00.000+01:00</published><updated>2012-03-30T11:33:11.458+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-03-30T11:33:11.458+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="e-book" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Jenny Downham" /><title>Zanim umrę - Jenny Downham</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/mGs0VM2rGZaZPFjZV-yCua-EYf4/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/mGs0VM2rGZaZPFjZV-yCua-EYf4/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/mGs0VM2rGZaZPFjZV-yCua-EYf4/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/mGs0VM2rGZaZPFjZV-yCua-EYf4/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-qrJP2yvXgTA/TzTmgopNNkI/AAAAAAAAA3s/Vk4b5jVO6VY/s1600/100_5687.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-qrJP2yvXgTA/TzTmgopNNkI/AAAAAAAAA3s/Vk4b5jVO6VY/s320/100_5687.jpg" width="228" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Się naczekałam na ten e-book... niewyobrażalnie dłuuugooo. Na stronie dla ubogich, ktoś dodawał go, rozdział po rozdziale, bardzo wolno i nieregularnie, tak że trwało to i trwało... Aż w końcu jakiś dobry duch się zlitował i wrzucił ten e-book w całości i voila, wreszcie mogłam zabrać się za czytanie "Zanim umrę".&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Warto było czekać, bo w zalewie tych pustych młodzieżówek pisanych na jedną modłę, ta porusza przynajmniej ważny temat - śmiertelnej choroby jaka dotyka szesnastoletnią dziewczynę. Dość łatwo utożsamiłam się z Tessą, jej przeżycia byly takie prawdziwe... Jak każda nastolatka chciała żyć pełnią życia, ale ponieważ jej godziny były policzone, postanowiła przyśpieszyć dorastanie. Tess sporządziła listę rzeczy, które chciała zrobić nim umrze: pierwszy raz z chłopakiem, sięgnięcie po narkotyki, ucieczka nad morze kradzionym autem - coś co dotąd było dla niej niedostępne, teraz stało się rzeczywistością. Jednak nie wszystkie te zakazane rzeczy, okazały się być tak fajne na jakie wyglądały. Dziewczyna przekonała się, że w życiu tak naprawdę liczą się uczucia i to, że można się nimi z kimś podzielić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie wiem ile lat ma autorka, ale to jak udało jej się wniknąć w psychikę młodej osoby i pokazać co czuje nastolatka, której życie się kończy nim tak naprawdę na dobre zaczęło, jest godne podziwu. Jedyne co mi w tej książce nie zagrało, to zejście się ze sobą rodziców Tess, takie to było sztuczne i niepotrzebne. Reszta OK, nawet tej wrednej przyjaciółce Zoey w pewnym momencie odrobinę zaczęłam współczuć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Może nie każdy z nas zachoruje na białaczkę, ale wszyscy kiedyś umrzemy, ta książka uświadamia jak to "fajowo" jest czekać na przyjście kostuchy. Czekanie na śmierć dopisuję do mojej listy "Najgorszych rzeczy w życiu".&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
(4/5)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4970304117513854661-9209760152341776298?l=swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/cwObv/~4/zXjggaGdjTo" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/feeds/9209760152341776298/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/02/zanim-umre-jenny-downham.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/9209760152341776298?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/9209760152341776298?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/cwObv/~3/zXjggaGdjTo/zanim-umre-jenny-downham.html" title="Zanim umrę - Jenny Downham" /><author><name>silvery</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08448856277668452481</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_uFxzOfZSRX0/THKU4NZvmyI/AAAAAAAAAE4/PtBADN0B530/S220/1223559259RcID7Nq.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-qrJP2yvXgTA/TzTmgopNNkI/AAAAAAAAA3s/Vk4b5jVO6VY/s72-c/100_5687.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/02/zanim-umre-jenny-downham.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;Ak8BQHYycCp7ImA9WhRbFU4.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4970304117513854661.post-6796334728594443515</id><published>2012-02-06T15:34:00.001+01:00</published><updated>2012-02-06T15:34:11.898+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-06T15:34:11.898+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="William R. Forstchen" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="e-book" /><title>Sekundę za późno - William R. Forstchen</title><content type="html">
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/sStxWPAwEna3IRBCG-HZxEYWhbc/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/sStxWPAwEna3IRBCG-HZxEYWhbc/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/sStxWPAwEna3IRBCG-HZxEYWhbc/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/sStxWPAwEna3IRBCG-HZxEYWhbc/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-wLX24CcPJ5I/Ty_JyxeH5CI/AAAAAAAAA3k/NK9wu7Mvmd8/s1600/100_5686.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-wLX24CcPJ5I/Ty_JyxeH5CI/AAAAAAAAA3k/NK9wu7Mvmd8/s320/100_5686.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;Już dawno chciałam przeczytać taką książkę, która ukazywałaby widmo świata po wybuchu bomby atomowej, kiedy przeczytałam, że książka ma rekomendację samego rządu amerykańskiego, który zalecał jej lekturę swoim obywatelom, to naprawdę myślałam, że mam przed sobą coś wielkiego. I oczywiście się zawiodłam, bo choć książka nie jest najgorsza, to nie znalazłam w &amp;nbsp;niej nic, co byłoby jakoś specjalnie pouczające czy odkrywcze. Jest to kolejna po "Gone" czy "Jutro" apokaliptyczna wizja skutków masowej zagłady, tyle, że najbardziej realna i prawdopodobna. &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Czyta się to jak zwykłą powieść, gdzie z perspektywy przeciętnej amerykańskiej rodziny obserwujemy jak zmienia się ludzkie życie tuż po ataku bronią jądrową. Zaskoczyło mnie, że nie trzeba ludzi zatruwać radioaktywnym pyłem, a wystarczy puścić impuls elektromagnetyczny (EMP), który usmaży wszelkie łącza komunikacyjne i po sprawie. Ludzie bez dostępu do prądu, przestają tak naprawdę istnieć, bo kiedy kończy się światło, internet,&amp;nbsp;bieżąca woda;&amp;nbsp;padają&amp;nbsp;telefony komórkowe, karty czipowe i samochody &amp;nbsp;- kończy się wszystko. Bardzo szybko następuje totalny chaos i anarchia, a ludzie aby zdobyć pożywienie są w stanie zrobić wszystko, nawet zabić.&amp;nbsp;&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;Szkoda tylko, że historia nie została tak ciekawie opisana, jak się tego spodziewałam. Nie powiem jest parę genialnych momentów, ale reszta tak naprawdę bazuje na taniej sensacji i potrzebie sztucznego podkręcania akcji.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Nie podobało mi się np. jak autor przelatywał przez niektóre wątki, opisując je już w czasie przeszłym, było tak i tak, ale ponieważ nie chce mi się o tym pisać to szybko to skracam. Do kitu! Jego rozważania na temat kwestii militarnych czy survivalowych, nudziły mnie jak mops, wtedy naprawdę usypiałam. Do tego ten patriotyczny patos i nieustanne podkreślanie jaką potęgą jest Ameryka, a jej obywatele to istni ludzie wszech czasów. Czy oni naprawdę mają takie mniemanie o sobie?&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;Gdybym tej książki nie przeczytała, to w sumie niewiele bym straciła, jakby ten atak nuklearny rzeczywiście miał nastąpić.&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;(3/5)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4970304117513854661-6796334728594443515?l=swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/cwObv/~4/tiAFAwVlJ3Y" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/feeds/6796334728594443515/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/02/sekunde-za-pozno-william-r-forstchen.html#comment-form" title="Komentarze (6)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/6796334728594443515?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4970304117513854661/posts/default/6796334728594443515?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/cwObv/~3/tiAFAwVlJ3Y/sekunde-za-pozno-william-r-forstchen.html" title="Sekundę za późno - William R. Forstchen" /><author><name>silvery</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08448856277668452481</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="28" height="32" src="http://4.bp.blogspot.com/_uFxzOfZSRX0/THKU4NZvmyI/AAAAAAAAAE4/PtBADN0B530/S220/1223559259RcID7Nq.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-wLX24CcPJ5I/Ty_JyxeH5CI/AAAAAAAAA3k/NK9wu7Mvmd8/s72-c/100_5686.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>6</thr:total><feedburner:origLink>http://swiat-wedlug-ksiazek.blogspot.com/2012/02/sekunde-za-pozno-william-r-forstchen.html</feedburner:origLink></entry></feed>

