<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><rss xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/" xmlns:blogger="http://schemas.google.com/blogger/2008" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" version="2.0"><channel><atom:id>tag:blogger.com,1999:blog-4134773941442604438</atom:id><lastBuildDate>Fri, 01 Nov 2024 10:34:57 +0000</lastBuildDate><category>recenzje</category><category>stephen king</category><category>horror</category><category>O życiu</category><category>książki</category><category>książka</category><category>thriller</category><category>fantasy</category><category>kryminał</category><category>podsumowanie</category><category>powieść</category><category>mroczna wieża</category><category>Roland</category><category>cytaty</category><category>graham masterton</category><category>historia</category><category>psychologiczny</category><category>lśnienie</category><category>opowiadania</category><category>piotr tymiński</category><category>western</category><category>ziemie jałowe</category><category>Eleanor H. Porter</category><category>boże narodzenie</category><category>carrie</category><category>czerwony smok</category><category>człowiek w czerni</category><category>film</category><category>filmy</category><category>historyczna</category><category>jarosław grzędowicz</category><category>konkurs</category><category>kultura</category><category>lektury</category><category>mari jungstedt</category><category>poniedziałek</category><category>przebudzenie</category><category>przepisy</category><category>smutek</category><category>szkoła</category><category>thomas harris</category><category>zagadka</category><category>zielona mila</category><category>śmierć</category><category>1</category><category>11 listopada</category><category>13</category><category>13 posterunek</category><category>2016</category><category>Antoine de Saint-Exupéry</category><category>Brian De Palma</category><category>Halloween</category><category>Joe Hill</category><category>Kimberly Peirce</category><category>Mały Książę</category><category>Thora</category><category>adaptacja</category><category>ambicja</category><category>autor</category><category>bazyliszek</category><category>baśnie braci grimm</category><category>bez cenzury</category><category>bez litości</category><category>bezsenność</category><category>blog</category><category>będę wracać</category><category>chemia śmierci</category><category>cisza</category><category>cmętarz zwieżąt</category><category>czarny anioł</category><category>czerwony smok myśli</category><category>danuta beńkowska</category><category>dawca</category><category>dla dorosłych i młodzieży</category><category>dla dzieci</category><category>dolores claiborne</category><category>dowody zbrodni</category><category>dr house</category><category>dramat</category><category>dziewiąty koszmar</category><category>dzień niepodległości</category><category>farma</category><category>george orvell</category><category>grudzień</category><category>hannibal lecter</category><category>harlan coben</category><category>hałas</category><category>herbata</category><category>inspektor Knutas</category><category>jesień</category><category>komedia</category><category>kostnica</category><category>księga jesiennych demonów</category><category>kwiecień</category><category>kłamstwo</category><category>lato</category><category>lista</category><category>listopad</category><category>literacki</category><category>literatura współczesna</category><category>lwowski ptak</category><category>mateusz m lemberg</category><category>medyczny</category><category>mennica</category><category>mentalista</category><category>mick garris</category><category>miodowe lata</category><category>misery</category><category>morderstwo</category><category>motywacja</category><category>myśl</category><category>myśli</category><category>nadzieja</category><category>nauka</category><category>ogłoszenie</category><category>okładka</category><category>ostatni bastion barta dawesa</category><category>paulo coelho</category><category>pech</category><category>philip pullman</category><category>pieczeń</category><category>piątek</category><category>po świętach</category><category>pod kopułą</category><category>podlasie</category><category>podpalaczka</category><category>podróże</category><category>pollyanna</category><category>pollyanna dorasta</category><category>pomysł</category><category>porównanie</category><category>powołanie trójki</category><category>powrót</category><category>przedwojenny</category><category>przemysław piotr kłosowicz</category><category>przerwa</category><category>przybysz</category><category>recenzja</category><category>rok</category><category>rok 1984</category><category>sentyment</category><category>serial</category><category>simon beckett</category><category>stanley kubrick</category><category>studia</category><category>szczerość</category><category>tess gerritsen</category><category>tom rob smith</category><category>tradycje</category><category>tytuł</category><category>upadły anioł</category><category>urodziny</category><category>w wysokiej trawie</category><category>wakacje</category><category>we własnym gronie</category><category>wena</category><category>weronika postanawia umrzeć</category><category>weź moją duszę</category><category>wielka gra</category><category>wiersz</category><category>wizerunek zła</category><category>worek kości</category><category>wołyń</category><category>wszyscy mamy tajemnice</category><category>wszystkich świętych</category><category>wtorek</category><category>wybór</category><category>wypychacz zwierząt</category><category>yrsa Sigurdardottir</category><category>zdobywcy oddechu</category><category>zmiany</category><category>zmęczenie</category><category>złość</category><category>świat według kiepskich</category><category>święta</category><category>święto zmarłych</category><title>Zaczytana w herbatkach</title><description>książki - recenzje - opowiadania - życie</description><link>http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/</link><managingEditor>noreply@blogger.com (CzerwonySmok)</managingEditor><generator>Blogger</generator><openSearch:totalResults>99</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4134773941442604438.post-3880696923051760188</guid><pubDate>Thu, 20 Feb 2020 09:35:00 +0000</pubDate><atom:updated>2020-02-20T01:35:47.691-08:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">Joe Hill</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">recenzja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">stephen king</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">thriller</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">w wysokiej trawie</category><title>Nowy rok w polu? Czyli &#39;W wysokiej trawie&#39; - recenzja</title><description>&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjNtNHFHr1YzOGbTBazl1XIyKett4vomIgc_-oL7ya4u9_LeuvFaNXA3SxosYopyWzIwJiStmn4BIYg9Un4z-x6t1-XxlQB765AONsF9dktlnkcHEadNHYGzE2O6VzRLKmwxU7urSb2Umdu/s1600/1582191479547887-0.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;
    &lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjNtNHFHr1YzOGbTBazl1XIyKett4vomIgc_-oL7ya4u9_LeuvFaNXA3SxosYopyWzIwJiStmn4BIYg9Un4z-x6t1-XxlQB765AONsF9dktlnkcHEadNHYGzE2O6VzRLKmwxU7urSb2Umdu/s1600/1582191479547887-0.png&quot; /&gt;
  &lt;/a&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Kiedy oczekiwania zderzają się z rzeczywistością, pozostaje tylko ból i rozczarowanie. Gdy wystrzałowy sylwester okazuje się niewypałem, mój zaspany mózg wpada na genialny pomysł:&amp;nbsp;&lt;i&gt;Poczytaj sobie, a co! &lt;/i&gt;No więc, jak tu go nie słuchać, kiedy mądrze prawi?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;a href=&quot;https://www.blogger.com/null&quot; name=&quot;more&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;No cóż, jakiekolwiek książki brak, czytnik na został na chacie, ale chwała za telefon! Szukam i szukam, już tracę jakąkolwiek nadzieję, aż tu nagle, jest - King, i to nie sam! I tak nowy rok rozpoczęłam &lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;W wysokiej trawie&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;. &lt;/i&gt;Czy to aby na pewno był dobry wybór&lt;i&gt;? &lt;/i&gt;Dowiecie&amp;nbsp;się na końcu&lt;i&gt;.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;Tylko jedna myśl nie dawała spokoju &lt;i&gt;Po jaką cholerę najpierw obejrzałam film!? &lt;/i&gt;Ach, ten Netflix. Czy &lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;&lt;b&gt;Stephen King&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; i &lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;Joe Hill&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; dają radę?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Cóż mogłoby się wydarzyć na polu wysokiej trawy? W świecie Stephena Kinga wspomaganego przez jego syna Joe Hilla – wszystko, co tylko podpowie Ci owładnięta strachem wyobraźnia...&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Cal i Becky to kochające się rodzeństwo. Kiedy Becky zachodzi w ciążę na pierwszym roku studiów, brat decyduje się jej pomóc i odwieźć siostrę do rodziny w drugiej części Stanów. Przejeżdżając przez Kansas słyszą wołanie o pomoc, które dobiega z przylegającego do szosy wielkiego pola traw. Zatrzymują się na parkingu przy kościele pod dziwnym wezwaniem Czarnego Kamienia Odkupiciela. W pobliżu nie ma nikogo, a dziecinny głos dobiega z niedaleka, więc decydują się wejść w gąszcz i wyprowadzić chłopca na bezpieczną drogę. Jednakże Becky i Cal szybko gubią się w trawie. Spotkanie z ludźmi w niej żyjącymi będzie dla nich zabójcze...&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Okej, historia zaczyna się dosyć ciekawie. Cal i jego ciężarna siostra Becky, jadą samochodem w rodzinne strony, słysząc dochodzące z pola wołanie chłopca o pomoc, zatrzymują się. Okazuje się, że chłopiec nie jest tam sam. Nie wiedząc, co ich czeka, postanawiają wejść wprost objęcia wysokiej, niemal dwumetrowej trawy. Wkrótce chęć pomocy okaże się zabójcza. Czy uda im się ich ocalić? Czy sami wyjdą z tego cało? Noo, tego to musicie się sami dowiedzieć.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Kiedy biorę do ręki książkę Kinga, zawsze, ale to zawsze, mam wielkie oczekiwania. W końcu to mistrz, mój ukochany pisarz. Nie ukrywam, że i tym razem liczyłam na coś dobrego, na coś, co wywoła u mnie gesią skórkę. Mroczny klimat, napięcie, świetnie zarysowane postacie. To wszystko tu znajdziecie. Owszem, jednak tylko na początku.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiJiqV8G5ThXg90U7-e63WhNW02nTbJUfdJF7FrXzqQTqsyrPtiCjzw5jcz2J11Q63MTdbA5cluFr_I0pSvFkPjs_FKSPI9BTyj0VYNo9zW-DgkPrZ6bFjgBMVEG8u5HD5LGBjVB_x_vKOv/s1600/1582191476157944-1.png&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiJiqV8G5ThXg90U7-e63WhNW02nTbJUfdJF7FrXzqQTqsyrPtiCjzw5jcz2J11Q63MTdbA5cluFr_I0pSvFkPjs_FKSPI9BTyj0VYNo9zW-DgkPrZ6bFjgBMVEG8u5HD5LGBjVB_x_vKOv/s1600/1582191476157944-1.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;
    
  &lt;/a&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Niespełna 50 stronicowe opowiadanie to prosta, intrygująca historia, wszytko zapowiada się naprawdę ciekawie. Z napięciem wchodzimy wraz z bohaterami w głąb pola, szukając biednego chłopca, by po chwili stwierdzić, że chcemy odłożyć opowieść. Napięcie opada, mroczny klimat pryska, a całość staje się przewidywalna. Oczywiście mamy tu kilka przeraźliwych opisów, znalazły się także zwroty akcji, a przede wszystkim schematy, często wykorzystywane przez Kinga. Jednak przewidywalne zakończenie i brak porządnego nastroju robi swoje.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Choć krótkie, to niesamowicie nudne i dłużące się. Pragnęłam tylko, jak najszybciej dość do końca, by w końcu móc je odłożyć. Zdecydowanie oczekiwałam zupełnie czegoś innego, czegoś lepszego.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;To nie jest Stephen King, którego lubię. Także, nie polecam.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Chociaż pewnie znajdą się też tacy, którzy byli tym opowiadaniem zachwyceni. Jeśli tak, to czym? Czy jest tu coś, czego nie dostrzegłam? Piszcie w komentarzach! 😉&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Btw, film wcale nie był lepszy. 😉&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Ocena: &lt;b&gt;3/10&lt;/b&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
</description><link>http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2020/02/nowy-rok-w-polu-czyli-w-wysokiej-trawie.html</link><author>noreply@blogger.com (CzerwonySmok)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjNtNHFHr1YzOGbTBazl1XIyKett4vomIgc_-oL7ya4u9_LeuvFaNXA3SxosYopyWzIwJiStmn4BIYg9Un4z-x6t1-XxlQB765AONsF9dktlnkcHEadNHYGzE2O6VzRLKmwxU7urSb2Umdu/s72-c/1582191479547887-0.png" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4134773941442604438.post-6660553330351978508</guid><pubDate>Wed, 12 Feb 2020 09:16:00 +0000</pubDate><atom:updated>2020-02-12T01:44:58.290-08:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">powrót</category><title>Wielki powrót? </title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjKXdkU8zUFN-v2IPY8EgupV30aAQmr_Q0yrgo6XtYK1nbVhDjpqGmjLeRnro0G8SgBfaFjlPFMm2VlUF4fh8FNXrye_Xcvy7BdC1weYfJE-RuaTTbifUvyJNlosy_gO_3D2T6EsAzO_jA5/s1600/1581499027658482-0.png&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot; /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Źródło: pixabay.com&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Nie było mnie tu ponad rok. Ponad rok żadnego postu, zdjęcia, żadnego znaku. A tu nagle post! Czyżby powrót do pisania?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;☺&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Okej, po mega długiej nieobecności, spowodowanej wieloma czynnikami, postanowiłam wrócić. Do pisania. Bo od czytania nie odpoczywałam. Chociaż, na książki nie zawsze miałam czas.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;☺&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Nie ma sensu opisywać tutaj powodów mojej nieobecności, kto zna, ten wie. Zresztą, nikomu nie chce się czytać długich, nudnych tekstów.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;W końcu najważniejsze tu jest, że wracam. Powracam z martwych. Może i dosłownie, koniec wegetacji, koniec wymówek, pora wziąć się do roboty!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Nie znajdziecie tu żadnych wzniosłych tekstów, nie, to nie dla mnie. Lepsze recenzje? Ciekawsze opowiadania? Nie obiecuję! Jednak zapraszam, może akurat coś komuś w oko wpadnie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Ktoś czekał? Ktoś tęsknił? A może właśnie ktoś się cieszył?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;☺&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
</description><link>http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2020/02/wielki-powrot.html</link><author>noreply@blogger.com (CzerwonySmok)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjKXdkU8zUFN-v2IPY8EgupV30aAQmr_Q0yrgo6XtYK1nbVhDjpqGmjLeRnro0G8SgBfaFjlPFMm2VlUF4fh8FNXrye_Xcvy7BdC1weYfJE-RuaTTbifUvyJNlosy_gO_3D2T6EsAzO_jA5/s72-c/1581499027658482-0.png" height="72" width="72"/><thr:total>1</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4134773941442604438.post-6559323772673462287</guid><pubDate>Sun, 18 Nov 2018 18:20:00 +0000</pubDate><atom:updated>2018-11-18T10:20:57.522-08:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">historyczna</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">książka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">lwowski ptak</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">piotr tymiński</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">recenzje</category><title>Piotr Tymiński i &quot;Lwowski ptak&quot; | Recenzja</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiClLLJQtOJMeh8qbxh4acNdSTHdKZfyJQfofvU4Vghws_33V57CXgINHbyKytTeUt2RKSEFxksMGaDIlpID4zzq_qi8pwL6vQOYsNUgo-_-v5aOCyD72zpY5DSp5Yrpu-tnGPkOoOJdxYS/s1600/IMG_20181116_193415.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;background-color: white; margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1200&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiClLLJQtOJMeh8qbxh4acNdSTHdKZfyJQfofvU4Vghws_33V57CXgINHbyKytTeUt2RKSEFxksMGaDIlpID4zzq_qi8pwL6vQOYsNUgo-_-v5aOCyD72zpY5DSp5Yrpu-tnGPkOoOJdxYS/s1600/IMG_20181116_193415.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;To moje trzecie spotkanie z Piotrem Tymińskim. I muszę przyznać, że już czekam z niecierpliwością na kolejne. Tym razem autor zabiera nas do Lwowa 1918 roku w szeregi niezwykle odważnych obrońców miasta.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;i style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Piętnastoletnia Tońka jest wielką patriotką. Swój protest przeciwko zawładnięciu polskim Lwowem przez Ukrainę wyraża chęcią przyłączenia się do walczącej młodzieży. Dowództwo uważa jednak, że dziewczyny mogą być co najwyżej sanitariuszkami, a nie stawać na froncie z bronią w ręku. Zdeterminowana Tońka nie zamierza się poddawać. Przebiera się za mężczyznę, ścina włosy i pod przybranym imieniem Hipolit dostaje się do liniowych oddziałów. Czy wzorem mitycznej królowej Amazonek, Hippolity, uda jej się stoczyć bohaterską walkę z nieprzyjacielem?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Piętnastoletnia Antonina jest niezwykle zdeterminowaną dziewczyną i prawdziwą patriotką. Nie potrafi bezczynnie stać, podczas gdy w obronie Lwowa giną ludzie, jej rodacy. Postanawia walczyć, jednak nie wszystkim się to podoba, co więcej, co najwyżej mogliby zrobić z niej sanitariuszkę. Jej waleczne serce jej na to nie pozwala. Ścina włosy i przebiera się w strój starszego brata, przybierając przy tym nowe imię - Hipolit, pozwala jej to na wstąpienie do szeregów, gdzie staje się żołnierzem. Nie raz się boi, nie raz popełnia błędy, jednak też nie raz ratuje sytuację, kolegów i zabija wrogów. Czy zostanie bohaterką? Czy przeżyje?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Otwierając książkę od razu urzekło mnie to, że jest napisana prostym językiem, nie zawsze współczesnym, co również ma swój urok, a także wstawki w języku ukraińskim.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Autor przedstawia nam obronę Lwowa w sposób szczegółowy, aczkolwiek prosty i zrozumiały. Cieszę się, że są osoby, które potrafią pisać z tak niesamowitą pasją i wyobraźnią o historii. Książkę czytałam jednym tchem, nie mogąc się od niej ani na chwilę oderwać, bo ciekawość była zawsze silniejsza.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-size: large;&quot;&gt;Bardzo mnie ucieszył fakt, że tym razem główną postacią jest dziewczyna, i to młoda. Jednak z każdą kolejną stroną dowiadywałam się, że nie jest ona jedyną, która postanowiła walczyć. Swoje życie oddają również dzieci, broniąc swojej ojczyzny. Często, to właśnie te dzieci mają więcej odwagi i wiary w zwycięstwo niż ich dowodzący czy mieszkańcy miasta.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-size: large;&quot;&gt;Autor zastosował narrację pierwszoosobową, co ma niezwykle pozytywny wpływ w powieściach historycznych. Możemy obserwować wydarzenia z perspektywy Antoniny, a dzięki jej listom do brata pisanych w pamiętniku poznajemy ją bliżej, jej uczucia i myśli, to z jakim utęsknieniem czeka na brata, to że wierzy, że się wkrótce spotkają i będzie mu mogła osobiście zrelacjonować ostatnie wydarzenia.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;Ta poruszająca powieść została napisana dla uczczenia pamięci setek lwowskich dzieci, które w listopadzie 1918 roku chwyciły za broń, pragnąc bronić ojczyzny. Niesłychany patriotyzm, heroiczne bohaterstwo i chęć poświęcenia dla najwyższych idei sprawiły, że marzenia pokoleń mogły się spełnić.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-size: large;&quot;&gt;Muszę przyznać, iż do tej pory niewiele wiedziałam i słyszałam o Bitwie o Lwów, dlatego jestem niesamowicie wdzięczna autorowi, że przybliżył ten temat i to w tak przystępny sposób. W książce nie brakuje emocji, odpowiedniego klimatu pozwalającego odnaleźć nam się w tamtych czasach, a przede wszystkim odważnej walki. Nie brakuje też wzruszeń, niepokoju oraz krwi i ofiar. Najbardziej poruszyło mnie to, że musiało zginąć tyle ludzi, tyle niewinnych dzieci. Jednak nie powinniśmy zapomnieć, ile te dzieci miały w sercu odwagi, zawziętości i patriotyzmu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Lwowski Ptak&lt;/i&gt;&amp;nbsp;to poruszająca powieść, która pozwala nam się przenieść w sam środek obrony Lwowa. Jest tu pełno emocji, wzruszeń, i akcji, która nas wciąga i nie pozwala się nawet na moment oderwać. Powieść o patriotyzmie, która jest hołdem pamięci setek lwowskich dzieci, które z niezwykłą odwagą broniły swojej ojczyzny. Książka, którą każdy powinien przeczytać.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-size: large;&quot;&gt;Naprawdę polecam! Nie zapomnijmy o ich dzielnej walce.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-size: large;&quot;&gt;Moja ocena: &lt;b&gt;10/10&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
</description><link>http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2018/11/piotr-tyminski-i-lwowski-ptak-recenzja.html</link><author>noreply@blogger.com (CzerwonySmok)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiClLLJQtOJMeh8qbxh4acNdSTHdKZfyJQfofvU4Vghws_33V57CXgINHbyKytTeUt2RKSEFxksMGaDIlpID4zzq_qi8pwL6vQOYsNUgo-_-v5aOCyD72zpY5DSp5Yrpu-tnGPkOoOJdxYS/s72-c/IMG_20181116_193415.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>2</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4134773941442604438.post-2462002290325663314</guid><pubDate>Fri, 11 May 2018 12:56:00 +0000</pubDate><atom:updated>2018-05-11T05:56:55.173-07:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">książki</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">kwiecień</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">podsumowanie</category><title>Czytelnicze podsumowanie kwietnia</title><description>&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj3pe_Ne5Pfs6rUVqmvmys1uiwEWzj-Hx8JWyr0ravtCTHt8gd-rH7UXtozAe5TmT5iy4ZjRT1157GR1QAxT6LLPX25a9dOYXmeUzUmgudNc5qMc2oD1cnKInFbWODqPJJRTzDyxjVu198L/s1600/book-1535855_960_720.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;640&quot; data-original-width=&quot;960&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj3pe_Ne5Pfs6rUVqmvmys1uiwEWzj-Hx8JWyr0ravtCTHt8gd-rH7UXtozAe5TmT5iy4ZjRT1157GR1QAxT6LLPX25a9dOYXmeUzUmgudNc5qMc2oD1cnKInFbWODqPJJRTzDyxjVu198L/s1600/book-1535855_960_720.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Źródło: pixabaycom&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;Kwiecień już za nami, majówka także. ☺ Pogoda coraz lepsza, słońce smaży, a moje ramiona spaliły się na czerwono, jak zwykle. Aktualnie marzę chociaż o odrobinie deszczu. A jak tam pogoda u was?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Muszę przyznać, że kwiecień był jednym z moich najsłabszych miesięcy. Nie tylko pod względem pisania (a nawiasem mówiąc, z pisaniem była tragedia) ale także jeśli chodzi o czytanie. Podejrzewam, że w dużej mierze przyczyniło się do tego pisanie pracy inżynierskiej, chociaż jeśli mam być szczera, nie ma tam rewelacji, a mówiąc konkretniej - tragedia. Otóż w tym jakże wiosennym miesiącu udało mi się przeczytać aż dwie&amp;nbsp; (!) książki. No cóż, każdy ma gorsze chwile, także tego... ☺&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;W kwietniu przeczytałam:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;1. &lt;i style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Wikingowie. Wilcze dziedzictwo &lt;/i&gt;- Radosław Lewandowski&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;2. &lt;i style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Lato martwych zabawek &lt;/i&gt;- Toni Hill&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Obie lektury były miłe i obie mogę polecić. Co prawda, są to kompletnie dwa różne gatunki, to obie książki przypadły mi do gustu. ☺&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Dodatkowo&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;Lato martwych zabawek&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt; &lt;/i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;należy do Wyzwania 2018.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jak pisałam w poprzednim poście, straciłam wenę, nadal jestem na etapie jej szukania. Nie zmienia to jednak faktu, że mam kilka zaległych recenzji. Mam ogromną nadzieję, że wkrótce pojawią się one na blogu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Tak więc możecie się spodziewać recenzji:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;1. &lt;i&gt;&lt;b&gt;Książę mgły&lt;/b&gt; &lt;/i&gt;- Carlos Ruiz Zafon&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;2. &lt;i&gt;&lt;b&gt;Gra Geralda&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&amp;nbsp;- Stephen King&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;3.&amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Wikingowie. Wilcze dziedzictwo&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;- Radosław Lewandowski&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;4.&amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Lato martwych zabawek&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;- Toni Hill&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Natomiast jeśli chodzi o &lt;i&gt;&lt;b&gt;Marzenia i koszmary&lt;/b&gt; &lt;/i&gt;Stephena Kinga, to muszę wam się przyznać, że zrezygnowałam z czytania. Kieszonkowe wydania jednak za bardzo mnie męczą i odbierają całą radość z czytania. Być może powrócę do niej, gdy tylko w ręce wpadnie mi normalne wydanie. ☺&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;A wam jak minął kwiecień? ☺&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2018/05/czytelnicze-podsumowanie-kwietnia.html</link><author>noreply@blogger.com (CzerwonySmok)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj3pe_Ne5Pfs6rUVqmvmys1uiwEWzj-Hx8JWyr0ravtCTHt8gd-rH7UXtozAe5TmT5iy4ZjRT1157GR1QAxT6LLPX25a9dOYXmeUzUmgudNc5qMc2oD1cnKInFbWODqPJJRTzDyxjVu198L/s72-c/book-1535855_960_720.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4134773941442604438.post-7765501066290004284</guid><pubDate>Sat, 28 Apr 2018 10:45:00 +0000</pubDate><atom:updated>2018-04-28T03:45:31.499-07:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pomysł</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">wena</category><title>Wena? Nie, nie widziałam</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjZjSMTqbFs0-E2t7Qpiq4m59WdlZlzd5fwEmQvsXtPVRcQXENn3h5DBy6Tvf89mE43v3LOAs2syqG0WFkjoNpk1Lb6zENz0dR98TlkJrVDTIIoS_jYSt0dc1aRAd8pLHjhmqUD-mLoRlBJ/s1600/terrorist-2481808_960_720.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;431&quot; data-original-width=&quot;960&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjZjSMTqbFs0-E2t7Qpiq4m59WdlZlzd5fwEmQvsXtPVRcQXENn3h5DBy6Tvf89mE43v3LOAs2syqG0WFkjoNpk1Lb6zENz0dR98TlkJrVDTIIoS_jYSt0dc1aRAd8pLHjhmqUD-mLoRlBJ/s1600/terrorist-2481808_960_720.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Każdy, przynajmniej raz w życiu, miał taki okres, kiedy tracił wenę. Każdy, bez wyjątku. Dopadło to również i mnie, jednak nie pierwszy już raz.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ten stan potrafi u mnie trwać nawet do miesiąca, a może i dłużej. Za każdym razem na siłę próbuję coś stworzyć, cokolwiek. Nic! W sumie się nie dziwię, na siłę nic jeszcze u mnie dobrego nie wyszło. Może to i lepiej, i tak byłoby wtedy do dupy. ☺&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Rzuciło mi się kiedyś w oczy, że czytanie książek pomaga na odnalezienie weny. Na czytanie również nie miałam jakoś ochoty, jednak spróbować warto. Jednak, jak się wczytałam, tak nie mogłam się oderwać, a po skończonej lekturze (dla ciekawskich tytuł: &lt;i&gt;&lt;a href=&quot;http://lubimyczytac.pl/ksiazka/295655/wikingowie-wilcze-dziedzictwo&quot;&gt;Wikingowie. Wilcze dziedzictwo&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;), weny nadal ani widu, ani słuchu. No cóż, wzięłam się za sprzątanie - mój niezawodny sposób na naukę (co prawda z nauki nici, ale za to mieszkanie posprzątane ☺).&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Podsumowując, weny nadal nie ma, jak nie było, pomysłów na posty brak, a zaległe recenzje chyba nie doczekają się światła dziennego.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Tak więc, zwracam się do was, może właśnie wy macie jakieś niezawodne (ok, jakiekolwiek) sposoby na powrót weny? Cokolwiek? ☺&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2018/04/wena-nie-nie-widziaam.html</link><author>noreply@blogger.com (CzerwonySmok)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjZjSMTqbFs0-E2t7Qpiq4m59WdlZlzd5fwEmQvsXtPVRcQXENn3h5DBy6Tvf89mE43v3LOAs2syqG0WFkjoNpk1Lb6zENz0dR98TlkJrVDTIIoS_jYSt0dc1aRAd8pLHjhmqUD-mLoRlBJ/s72-c/terrorist-2481808_960_720.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4134773941442604438.post-39644899023609399</guid><pubDate>Mon, 16 Apr 2018 08:46:00 +0000</pubDate><atom:updated>2018-04-16T01:46:57.840-07:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">książki</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">podsumowanie</category><title>Czytelnicze podsumowanie marca</title><description>&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhSaIc_gSCpi8VwCSvWk56wjVK7Ag9YheThclC1cyorjCqVjEfXSN9FqiSAGDaye5pdy1Cqdlm9cls23DfDZBn3lAkEyH7Cljfd3T21GR9VL1MpsiQHpCCUW5Szgi8tfrbbu_DQzH74VKy1/s1600/spring-2298279_960_720.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;640&quot; data-original-width=&quot;960&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhSaIc_gSCpi8VwCSvWk56wjVK7Ag9YheThclC1cyorjCqVjEfXSN9FqiSAGDaye5pdy1Cqdlm9cls23DfDZBn3lAkEyH7Cljfd3T21GR9VL1MpsiQHpCCUW5Szgi8tfrbbu_DQzH74VKy1/s1600/spring-2298279_960_720.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Źródło: pixabay.com&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Wiem, wiem. Jest już środek kwietnia, a ja dopiero zabieram się za podsumowanie marca. No cóż, chyba wiosenna pogoda zwyciężyła. Dziś jednak znalazłam trochę czasu, by trochę popisać. ☺&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Nie wiem jak wam, ale mnie marzec szybko przeleciał. Pewnie za sprawą coraz ładniejszej pogody. A może dlatego, że w końcu można było skoczyć na rolki?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Jeśli chodzi o moje czytanie, to nie uważam, aby było pod tym względem tak źle. Gorzej z recenzjami i aktywnością na blogu. Nadrobię, obiecuję. ☺&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;W marcu udało mi się przeczytać cztery książki i piątą zaczęłam czytać, jednak nie jestem pewna, czy skończę. Dlaczego? O tym za chwilę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;1. &lt;b&gt;&lt;i&gt;Upadły anioł&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; -&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;Mari Jungstedt -&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2018/03/mari-jungstedt-i-upady-anio-recenzja.html&quot;&gt;recenzja&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;2. &lt;i style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Książę mgły&lt;/i&gt;&amp;nbsp;-&amp;nbsp;&lt;/span&gt;Carlos Ruiz Zafón - recenzja wkrótce&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;3. &lt;i style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Kostnica &lt;/i&gt;- Graham Masterton -&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2018/03/graham-masterton-i-kostnica-recenzja.html&quot;&gt;recenzja&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;4. &lt;i style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Gra Geralda &lt;/i&gt;- Stephen King -&amp;nbsp;recenzja wkrótce&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;5. &lt;i style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Marzenia i koszmary&lt;/i&gt;&amp;nbsp;- Stephen King - w trakcie&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;Najlepsza książka?&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Zdecydowanie&amp;nbsp;&lt;i style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Gra Geralda. &lt;/i&gt;Stephen King potwierdza, że nawet powieść rozgrywająca się w czterech ścianach może sprawić, że ciarki przejdą po plecach. Muszę powiedzieć, że&amp;nbsp;&lt;i style=&quot;background-color: white; font-weight: bold;&quot;&gt;Książę mgły &lt;/i&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;również jest niczego sobie. Trochę fantastyki nigdy w życiu nie zaszkodzi. ☺&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Najgorsza książka?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Wydaje mi się, że&amp;nbsp;&lt;i style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Marzenia i koszmary&lt;/i&gt;&lt;i&gt;, &lt;/i&gt;jednak niewiele mogę o niej powiedzieć, gdyż nie udało mi się dobrnąć nawet do połowy. Nie mówię, że jest nudna, czy totalnie beznadziejna. Raczej chodzi tu o samo wydanie. O moje kieszonkowe wydanie. Czcionka jest tak mała, że naprawdę męczę się przy jej czytaniu. To chyba znak, by już nigdy nie sięgać po kieszonkowe wydania. Nigdy!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;A wam jak minął marzec? ☺&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2018/04/czytelnicze-podsumowanie-marca.html</link><author>noreply@blogger.com (CzerwonySmok)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhSaIc_gSCpi8VwCSvWk56wjVK7Ag9YheThclC1cyorjCqVjEfXSN9FqiSAGDaye5pdy1Cqdlm9cls23DfDZBn3lAkEyH7Cljfd3T21GR9VL1MpsiQHpCCUW5Szgi8tfrbbu_DQzH74VKy1/s72-c/spring-2298279_960_720.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4134773941442604438.post-2360670375800738642</guid><pubDate>Sat, 24 Mar 2018 09:57:00 +0000</pubDate><atom:updated>2018-03-24T02:57:53.013-07:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">graham masterton</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">horror</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">kostnica</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">recenzje</category><title>Graham Masterton i &#39;Kostnica&#39; | Recenzja</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiYcAOtQKeOtLvIPVYltOSkQstIbHqunp2212KJZVgwxaiYFJmYqLGfyR4-mEUhgCDCkBRZ9t7hcSdCeZN_jrDsPXqQRvnoEQapXwVpilWPnvyydCdQQDWT1V-DDbfifH_rgTcJBsAbsT9a/s1600/168316-352x500.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;499&quot; data-original-width=&quot;352&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiYcAOtQKeOtLvIPVYltOSkQstIbHqunp2212KJZVgwxaiYFJmYqLGfyR4-mEUhgCDCkBRZ9t7hcSdCeZN_jrDsPXqQRvnoEQapXwVpilWPnvyydCdQQDWT1V-DDbfifH_rgTcJBsAbsT9a/s1600/168316-352x500.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Dobra książka to taka, która po przeczytaniu jeszcze przed długi czas siedzi ci w głowie. Taka, która daje do myślenia. Niestety ta do niej nie należała. Szczerze mówiąc, musiałam zajrzeć do jej opisu, by w ogóle przypomnieć sobie o czym była. Także tego.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;Któregoś dnia do wydziału sanitarno-epidemiologicznego w San Francisco przychodzi pewien staruszek i skarży się, że jego dom... oddycha. Wkrótce do szpitala trafia młody mężczyzna, który oddycha w ten sam dziwny sposób, i jeszcze inny mężczyzna, który został nieludzko okaleczony.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;Jane Torresino, dziewczyna pracująca w księgarni, nabiera przekonania, że wszystkie te dramatyczne wydarzenia mają związek z pewną indiańską legendą. Akcja nabiera tempa, gdy do San Francisco przyjeżdża indiański szaman i podejmuje wyzwanie demonów.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;John Hyatt, pracownik wydziału sanitarno-epidemiologicznego, facet bez poczucia humoru, którego dotychczasowym największym problemem były kobiety. Do czasu, aż zgłosił się do niego starszy mężczyzna, który uparcie twierdził, że jego dom &lt;i&gt;oddycha&lt;/i&gt;. John wraz z przyjacielem postanawiają mu pomóc, pomimo iż nie tylko wykracza to poza obowiązki urzędnika, ale także John nie wierzy w nadprzyrodzone zjawiska. Jednak wizyta w tym domu nie kończy się dobrze i w tą zagadkę zostaje wciągnięta również Jane Torresino, przyjaciółka Johna. Dziewczyna odkrywa, że te dziwaczne wydarzenia mogą mieć związek z Kujotem, starożytnym indiańskim demonem. Postanawiają prosić o pomoc indiańskiego szamana, który z chęcią podjął się wyzwania. Czy uda mu się wypędzić demona?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span class=&quot;font-italic&quot; style=&quot;background-color: white; font-style: italic; margin: 0px; padding: 0px; text-align: left;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;To Kujot wychodził na poszukiwanie swej krwi, na poszukiwanie swej twarzy, wychodził nas posiekać. To Kujot, demon wściekłości i strachu!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Główny bohater, nie wierzący w zjawiska paranormalne, który w miarę upływu akcji zmienia zdanie i zaczyna z nimi walkę, to u Mastertona chyba już utarty schemat. Również, chyba w każdej powieści pisarza, pojawia się seks, demony, flaki i krew, a dodatkowo często opętanie. Schemat ten na dłuższą metę staje się przewidywalny i nudny. Nic zaskakującego.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Nie mogę jednak powiedzieć, że powieść w ogóle mi się nie podobała, gdyż sam jej początek mnie zaciekawił. Jest tu krew, seks i przemoc, nadprzyrodzone zjawiska. Jednak z każdą następną stroną wszystko to przestawało mieć znaczenie, a akcja stawała się nużąca.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span class=&quot;font-italic&quot; style=&quot;background-color: white; font-style: italic; margin: 0px; padding: 0px; text-align: left;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Zaledwie człowiek coś w życiu zrobi lub osiągnie, a już mu się to wszystko rozlatuje.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;div&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large; text-align: justify;&quot;&gt;Lubię książki Mastertona, chociaż nie wszystkie. Nie można mu zarzucić braku wyobraźni, a jego powieści czyta się szybko i lekko.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large; text-align: justify;&quot;&gt;Muszę jednak przyznać, że demony już mi się przejadły.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Kostnica&lt;/i&gt;&amp;nbsp;nie jest wybitnym dziełem, bardziej nadaje się na zabicie czasu. Krótka opowieść, o której zaraz po zamknięciu książki się zapomina. Graham Masterton ma na swoim koncie zarówno wybitne, udane powieści, jak i kilka tych mniej udanych. Ta zdecydowanie należy do drugiej grupy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Moja ocena: &lt;b&gt;5/10&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2018/03/graham-masterton-i-kostnica-recenzja.html</link><author>noreply@blogger.com (CzerwonySmok)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiYcAOtQKeOtLvIPVYltOSkQstIbHqunp2212KJZVgwxaiYFJmYqLGfyR4-mEUhgCDCkBRZ9t7hcSdCeZN_jrDsPXqQRvnoEQapXwVpilWPnvyydCdQQDWT1V-DDbfifH_rgTcJBsAbsT9a/s72-c/168316-352x500.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4134773941442604438.post-5625543730340844915</guid><pubDate>Fri, 23 Mar 2018 16:35:00 +0000</pubDate><atom:updated>2018-03-23T09:47:22.139-07:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">kryminał</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">mari jungstedt</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">recenzje</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">upadły anioł</category><title>Mari Jungstedt i &#39;Upadły anioł&#39; | Recenzja</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg9V82TgK0qxprZ5PrlCjo413XoHOsoaC0b74PW_kADu_oCrVEYYcrIpxrxHKE8pP9XUGq7J9i3nEzHD88IhEcLvANPRMYae1Ih4Zly_0R1b1Q_03ZyA6dGaaxjTEuXTLghL_4otbMxkpzT/s1600/1814716852231655879.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1200&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg9V82TgK0qxprZ5PrlCjo413XoHOsoaC0b74PW_kADu_oCrVEYYcrIpxrxHKE8pP9XUGq7J9i3nEzHD88IhEcLvANPRMYae1Ih4Zly_0R1b1Q_03ZyA6dGaaxjTEuXTLghL_4otbMxkpzT/s1600/1814716852231655879.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;To już mój drugi powrót na Gotlandię. Drugi i być może ostatni. Muszę powiedzieć, że nie wszystkie szwedzkie kryminały przypadły mi do gustu. Ten zdecydowanie nie jest najlepszy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;W powiewach wiosennego wiatru na Gotlandii, Visby świętuje uroczystość inauguracji nowo wybudowanej hali kongresowej, na którą przybywa około pięciuset zaproszonych gości. Aranżer tego wielkiego przyjęcia, Viktor Algard, nie przypuszcza, że jest to ostatnie przyjęcie, jakie organizuje w swoim życiu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;Następnego dnia ktoś odnajduje jego zwłoki w budynku hali. Komisarz Knutas próbuje odnaleźć motyw tej zbrodni. Jego podejrzenia dotyczą zarówno groźnego pobicia przypadkowego nastolatka, nieznanego hodowcy owiec, tajemniczej kochanki zamordowanego, jak i jego niegdysiejszego biznesowego konkurenta. Prowadzone dochodzenie stawia komisarza jako ojca nastolatka i szefa policji przed sporym dylematem. Dziennikarz telewizyjny Johan Berg próbuje działać na własną rękę. Jego niedawno poślubiona żona, Emma Winarve, staje się przypadkowym świadkiem kryminalnych wydarzeń i wpada w tarapaty, ryzykując życie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;„Upadły Anioł” to mrożący krew w żyłach psychologiczny thriller, obraz dewastacji ludzkiej psychiki, do jakiej może prowadzić toksyczne rodzicielstwo.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;Na otwarciu hali kongresowej w Visby zostaje zamordowany, a ściślej mówiąc otruty cyjankiem, Victor Algard - organizator tego wydarzenia. Podejrzanych jest oczywiście kilka osób, każda z nich mogła mieć motyw, w tym kochanka Victora, Veronika Hammar. Komisarz Anders Knutas wraz ze spoją partnerką próbują rozwiązać śledztwo, w trakcie którego wychodzi na jaw, że mężczyzna tak naprawdę był przypadkową ofiarą. A więc kto miał być celem? Gdzie szukać motywów zbrodni? I przede wszystkim, kim jest morderca?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-style: italic; text-align: left;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Wyobrażam sobie śmierć jak bezpieczne ramiona kobiety. Być może to jest tak, że wracamy tam, skąd kiedyś wyszliśmy. W ciało naszej matki, do jej brzucha, w miękką, kołyszącą, cichą ciemność, nie wiedząc, co nas tam czeka. Być może tak jest.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Upadły anioł&lt;/i&gt;&amp;nbsp;w dużej mierze opowiada między innymi o macierzyństwie, problemach w małżeństwach i przemocy wśród młodzieży. O tym, jak dzieci wpływają na życie rodziców, a także o tym, jak toksyczni potrafią być rodzice. O tym, jak z pozoru mało ważna decyzja może zmienić całe życie. Autorka skupia się na niszczycielskim wpływie rodzica na życie własnego dziecka, kiedy nie widzi, że je krzywdzi, a nawet uważa, że to dla niego dobre. Mari pokazuje nam również, jak trudno jest być idealnym rodzicem i jak łatwo stracić zaufanie dziecka.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;Przyznam, że sam temat mnie zaciekawił, chociaż rodzicem jeszcze nie jestem, jednak zaczęłam się zastanawiać, jaki wpływ na mnie mieli moi rodzice.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;span class=&quot;font-italic&quot; style=&quot;background-color: white; font-style: italic; margin: 0px; padding: 0px; text-align: left;&quot;&gt;Żaden człowiek nie jest nigdy w stanie uratować drugiego. Każdy musi ratować się sam.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;Natomiast jeśli chodzi o samo śledztwo, nie ma tutaj jakichś wielkich niespodzianek, a sama powieść jest przewidywalna. Policjant z rodzicielskimi problemami, przypadkowa ofiara i cyjanek zamiast rozlewu krwi. Okej, przyznaję, cyjanek to ciekawa alternatywa, spokojna, szybka śmierć, jednak nie ma żadnej spektakularnej akcji, za mało napięcia.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;Nie mogę porównać powieści do poprzednich części, właściwie to czytałam tylko trzeci tom. I muszę przyznać, że &lt;i&gt;We własnym gronie&lt;/i&gt;&amp;nbsp;to dużo lepiej napisany kryminał.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;i&gt;Upadły anioł &lt;/i&gt;to mrożący krew w żyłach thriller, psychologiczny kryminał? Niekoniecznie. Jak dla mnie był słaby, jednak jeśli lubisz szwedzkie kryminały, to może tobie akurat przypadnie do gustu. ☺&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;Moja ocena: &lt;b&gt;5/10&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2018/03/mari-jungstedt-i-upady-anio-recenzja.html</link><author>noreply@blogger.com (CzerwonySmok)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg9V82TgK0qxprZ5PrlCjo413XoHOsoaC0b74PW_kADu_oCrVEYYcrIpxrxHKE8pP9XUGq7J9i3nEzHD88IhEcLvANPRMYae1Ih4Zly_0R1b1Q_03ZyA6dGaaxjTEuXTLghL_4otbMxkpzT/s72-c/1814716852231655879.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4134773941442604438.post-8806482532799306139</guid><pubDate>Fri, 09 Mar 2018 17:58:00 +0000</pubDate><atom:updated>2018-03-09T09:58:46.592-08:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">misery</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">psychologiczny</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">recenzje</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">stephen king</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">thriller</category><title>Stephen King i &#39;Misery&#39; | Recenzja</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiKSXBBpSqec2XrSEXCUIY0hrgaUa7ZNURCuajflQBI1Vbo3_WJo0q1y8aWYsZ8WURbojJK07PkMaRxcyEI5he-uDtav_f1-RPAj7fbP9C5jdtD6LnSCSzzW-HBRRc_4zkHFCPBgg08q0Hy/s1600/6940410229504917471.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1200&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiKSXBBpSqec2XrSEXCUIY0hrgaUa7ZNURCuajflQBI1Vbo3_WJo0q1y8aWYsZ8WURbojJK07PkMaRxcyEI5he-uDtav_f1-RPAj7fbP9C5jdtD6LnSCSzzW-HBRRc_4zkHFCPBgg08q0Hy/s1600/6940410229504917471.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;tr_bq&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zawsze marzyłam by stać się sławną pisarką. Być kimś, kogo chcą czytać. Sława, pieniądze, wielbiciele. Któż by nie chciał? Czasami jednak wielbiciele stają się przekleństwem. Takim właśnie &lt;i&gt;szczęściarzem&lt;/i&gt;&amp;nbsp;był Paul Sheldon, autor tandetnych romansideł.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;i&gt;&lt;b&gt;Misery&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;jest jedną z tych książek, których ekranizację widziałam przed przeczytaniem powieści. Czy ma to wielki wpływ na książkę? Oczywiście. Czy tym razem pozytywny?&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;blockquote style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;Paul Sheldon jest autorem poczytnych tandetnych romansideł. Jego cykl o Misery Chastain zdobył ogromną popularność. Autor miał jednak już dość swojej bohaterki i w ostatniej powieści ją uśmiercił. Teraz postanowił zająć się pisaniem poważniejszych książek. Pewnego razu podczas zamieci śnieżnej jadąc po pijanemu samochodem uległ poważnemu wypadkowi. Odzyskał przytomność dopiero w stojącym na odludziu domu Annie Wilkes, byłej pielęgniarki uwielbiającej jego książki o Misery. Pobyt w domu Annie zamienia się w prawdziwy koszmar, gdy kobieta wraca z miasta z ostatnią książką Paula...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;/blockquote&gt;
&lt;blockquote style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Powieść została zekranizowana w 1990 roku, zaś Kathy Bates za rolę przerażającej Annie otrzymała nagrodę Oscara.&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Kiedy Paul Sheldon, autor dziewiętnastowiecznej serii książek o Misery Chastain, ulega poważnemu wypadkowi, nawet nie podejrzewa, że oto właśnie rozpoczyna się jego osobisty koszmar. Kiedy odzyskuje przytomność odrywa, że znajduje się w domu Annie Wilkes, jego najzagorzalszej fanki. Annie jest zakochana w jego powieściach, kiedy jednak odkrywa, jaki los spotkał jej ukochaną bohaterkę, rozpoczyna się horror.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Paul szybko odkrywa, że jest więziony, jego wybawczyni uzależniła go od lekarstw, a jego zmiażdżone nogi wcale nie są największym problem. Mężczyzna szybko zdaje sobie sprawę, kim była jego fanka, i od tej chwili rozpoczyna się walka o życie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Mały dom na odludziu i dwójka bohaterów. Świat Paula ograniczony do czterech ścian jego własnego więzienia. Tylko on i jego największa fanka. Czy Paul wyjdzie z tego żywy?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;span class=&quot;font-italic&quot; style=&quot;background-color: white; font-style: italic; margin: 0px; padding: 0px; text-align: left;&quot;&gt;Odważny człowiek potrafi mysleć. Tchórz - nie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Z początku akcja powieści toczy się powoli, wręcz usypiająco, taki narkotyczny sen. Jednak z czasem wszystko ożywa. Akcja przyśpiesza, narasta napięcie, razem z bohaterem odczuwamy, że kończy mu się czas. Pisarz musi wykazać się kreatywnością i sprytem, by ujść z życiem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;Stephen King&lt;/b&gt; stworzył niewiarygodną historię o tym, co dzieje się z człowiekiem, kiedy świat fikcji miesza ze światem rzeczywistym, a przywiązanie zmienia się w obsesję i życie bohatera, staje się życiem czytelnika. Autor doskonale nakreślił portrety psychologiczne bohaterów, zagłębił się w ich psychikę, można nawet powiedzieć, że razem w Paulem odczuwamy jego ból, zarówno ten fizyczny, jak i psychiczny. Osobiście spodobało mi się ograniczenie do niewielu postaci i miejsca akcji, dzięki temu możemy być jeszcze bliżej bohaterów, bardziej ich wyczuć.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot; style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;span class=&quot;font-italic&quot; style=&quot;background-color: white; font-style: italic; margin: 0px; padding: 0px; text-align: left;&quot;&gt;Nie potrzebował psychiatry, żeby stwierdzić, iż pisanie miało swoją autoerotyczną stronę- zamiast walić konia, tłuczesz w maszynę do pisania , przy czym jedno i drugie polega na szybkości i sprawności dłoni oraz na szczerym zaangażowaniu w sztukę samozaspokojenia.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Misery &lt;/i&gt;&lt;/b&gt;to psychologiczny thriller o uzależnieniu, szaleństwie, natchnieniu i obsesji. Historia trzyma czytelnika w napięciu, a ze względu na swój realizm jeszcze bardziej przeraża. Fakt, książki może nie czyta się szybko i łatwo, jednak zawarta w niej historia jest niezwykła.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Jak już wspomniałam, zanim zabrałam się za książkę, nie raz oglądałam jej ekranizację i jeszcze nie raz obejrzę. Lubię go. Jednak czytając powieść w głowie nadal miałam sceny z filmu, przez co, niekiedy miałam zbyt wygórowane wymagania co do książki. Mimo wszystko, zarówno film, jak i jego pierwowzór jest warty uwagi, jednak polecam zacząć od książki. ☺&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Moja ocena: &lt;b&gt;7/10&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;A wam podobała się &lt;b&gt;Misery&lt;/b&gt;? I co wywarło na was lepsze wrażenie, film czy książka? ☺&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2018/03/stephen-king-i-misery-recenzja.html</link><author>noreply@blogger.com (CzerwonySmok)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiKSXBBpSqec2XrSEXCUIY0hrgaUa7ZNURCuajflQBI1Vbo3_WJo0q1y8aWYsZ8WURbojJK07PkMaRxcyEI5he-uDtav_f1-RPAj7fbP9C5jdtD6LnSCSzzW-HBRRc_4zkHFCPBgg08q0Hy/s72-c/6940410229504917471.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4134773941442604438.post-6433597831029333334</guid><pubDate>Wed, 07 Mar 2018 19:05:00 +0000</pubDate><atom:updated>2018-03-07T11:05:34.472-08:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">książki</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">podsumowanie</category><title>Czytelnicze podsumowanie lutego</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj0F1rz9CfCWiqvtLO2QNEJajIE0vCZFtpzMHMrQhQXJ78rcA_ckKuRAZgHpEdjOvhiU6yEoxI703dAWtadX_cYqvU85FYn4kX8c2BDonMF4FNV6b-PsqsnwXXphxriDaERzdGDNCCuiJpb/s1600/4237614057356864154.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1564&quot; data-original-width=&quot;1564&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj0F1rz9CfCWiqvtLO2QNEJajIE0vCZFtpzMHMrQhQXJ78rcA_ckKuRAZgHpEdjOvhiU6yEoxI703dAWtadX_cYqvU85FYn4kX8c2BDonMF4FNV6b-PsqsnwXXphxriDaERzdGDNCCuiJpb/s1600/4237614057356864154.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Luty minął, śnieg i mróz pozostał. Bywa. Mimo wszystko był to dosyć miły miesiąc, nie ukrywał, że duży wpływ na to miało dwa tygodnie wolnego. Dzięki temu, był to chyba mój najbardziej owocny miesiąc jeśli chodzi o czytanie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Otóż w lutym udało mi się przeczytać 6 książek. Liczba może nie powala na kolana, jednak jak na mnie to i tak dobry wynik. ;)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Luty ma też i swoją ciemną stronę, mianowicie, część książek mnie nie zachwyciła.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Przeczytane w lutym:&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;1. &lt;i&gt;&lt;b&gt;Wszyscy mamy tajemnice &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;- Harlan Coben - &lt;a href=&quot;http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2018/02/harlan-coben-i-wszyscy-mamy-tajemnice.html&quot;&gt;recenzja&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;2. &lt;b&gt;&lt;i&gt;Czarny anioł &lt;/i&gt;&lt;/b&gt;- Graham Masterton - &lt;a href=&quot;http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2018/02/graham-masterton-i-czarny-anio-recenzja.html&quot;&gt;recenzja&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;3. &lt;b&gt;&lt;i&gt;Baśnie braci Grimm dla dorosłych i młodzieży. Bez cenzury&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; - Philip Pullman - &lt;a href=&quot;http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2018/02/philip-pullman-i-basnie-braci-grimm-dla.html&quot;&gt;recenzja&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;4. &lt;b&gt;&lt;i&gt;Misery&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; - Stephen King&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;5. &lt;b&gt;&lt;i&gt;Psychopaci są wśród nas&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; - Robert D. Hare&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;6. &lt;b&gt;&lt;i&gt;Przybysz &lt;/i&gt;&lt;/b&gt;- Piotr Tymiński - &lt;a href=&quot;http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2018/03/piotr-tyminski-i-przybysz-recenzja.html&quot;&gt;recenzja&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;Najlepsza książka?&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie potrafię wymienić jednej, jednak zdecydowanie to&amp;nbsp;&lt;i style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Przybysz&lt;/i&gt; i&lt;i style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Psychopaci są wśród nas.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Przybysza &lt;/i&gt;czytałam jednym tchem. Kiedy tylko wzięłam książkę do ręki, nie potrafiłam jej odłożyć, nawet nie zorientowałam się, kiedy dotarłam do ostatniej strony. Porusza ważny dla Polaków temat, a jednak napisana lekko.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeśli chodzi o &lt;i style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Psychopatów&lt;/i&gt;, świetna książka, prosty język, brak wielu trudnych sformułowań, co sprawia, że nie musi być jedynie obowiązkowych podręcznikiem dla studentów psychologii.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;Najgorsza książka?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Oczywiście &lt;i style=&quot;font-weight: bold;&quot;&gt;Baśnie braci Grimm...&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chyba faktycznie wyrosłam z bajek.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;A wam jak minął luty? ☺&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2018/03/czytelnicze-podsumowanie-lutego.html</link><author>noreply@blogger.com (CzerwonySmok)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj0F1rz9CfCWiqvtLO2QNEJajIE0vCZFtpzMHMrQhQXJ78rcA_ckKuRAZgHpEdjOvhiU6yEoxI703dAWtadX_cYqvU85FYn4kX8c2BDonMF4FNV6b-PsqsnwXXphxriDaERzdGDNCCuiJpb/s72-c/4237614057356864154.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4134773941442604438.post-8785127558621085908</guid><pubDate>Sat, 03 Mar 2018 12:13:00 +0000</pubDate><atom:updated>2018-03-03T04:14:59.216-08:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">historia</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">książka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">piotr tymiński</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">przybysz</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">recenzje</category><title>Piotr Tymiński i &#39;Przybysz&#39; | Recenzja</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjQCD6I_9Wo9YSlFhEUE7xRHhf90nICMhtqfAM54rYuqzHDzUHC4tMTB2tDAyt1856C_D8ha_foFpIWBAngMvsomtQKfRNhnHqh4PnE6RwtkQY4JrkanFqLqR3wgleVc1nio6vMgMtPblKk/s1600/7037639871885041809.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1200&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjQCD6I_9Wo9YSlFhEUE7xRHhf90nICMhtqfAM54rYuqzHDzUHC4tMTB2tDAyt1856C_D8ha_foFpIWBAngMvsomtQKfRNhnHqh4PnE6RwtkQY4JrkanFqLqR3wgleVc1nio6vMgMtPblKk/s1600/7037639871885041809.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Czytając ostatnią powieść Piotra Tymińskiego &lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;Wołyń. Bez litości &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;(&lt;a href=&quot;http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2017/10/piotr-tyminski-i-woyn-bez-litosci.html&quot;&gt;recenzja&lt;/a&gt;) byłam pod ogromnym wrażeniem. Autor opowiadał o okrutnych zbrodniach Ukraińców dokonanych na Polakach. Sięgając po &lt;i&gt;Przybysza&lt;/i&gt;&amp;nbsp;wiedziałam, że i tym razem autor mnie nie zawiedzie. Nie myliłam się!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: whitesmoke; color: #373a3c; font-family: &amp;quot;pt sans&amp;quot;; font-size: 18px;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style=&quot;font-style: italic; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;Rok 1944. Dwóch nastoletnich chłopców podejmuje ucieczkę z transportu na roboty do Rzeszy. Czy uda im się pokonać przeciwności i dotrzeć do domu?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-style: italic; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;Wojna powoli dobiega końca, kiedy dwunastoletni Bronek, w domu nazywany Dzidkiem, zostaje pojmany przez Niemców. Trafia do transportu wiozącego ludzi na roboty przymusowe w Rzeszy. W bydlęcym wagonie, ściśnięty wraz z tłumem podobnych mu nieszczęśników, wciąż nie traci nadziei na powrót do domu. Wspólnie z poznanym w niedoli kolegą podejmuje decyzję o ucieczce. Choć chłopcy wiedzą, że ryzykują życie, pragnienie wolności jest silniejsze niż wszelkie przeszkody…&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-style: italic; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;i style=&quot;background-color: transparent;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;W tej historii, opartej na autentycznych wydarzeniach, długa i niebezpieczna droga do domu będzie przeżyciem, którego bohaterowie nigdy nie zapomną.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;
&lt;div style=&quot;font-family: inherit; font-style: italic; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;i style=&quot;background-color: transparent;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;
&lt;div style=&quot;font-family: inherit; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;div style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-style: normal; text-align: left;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;Rok 1944. Zbliża się koniec II wojny światowej, Niemcy wycofują się, jednak ludzie nadal są w niebezpieczeństwie. Wówczas dwunastoletni Bronek zostaje schwytany przez Niemców. Chłopca, jak i mnóstwo innych ludzi, chcą wywieźć na roboty w głąb III Rzeszy. Bronek, wraz z poznanym w podróży kolegą, Jurkiem, postanawiają uciec, ryzykując własne życie i wrócić do domu. Chłopcom udaje się zbiec z transportu wykorzystując nieuwagę strażników. Rozpoczyna się długa, niebezpieczna ucieczka. Tylko czy chłopcom uda się przeżyć? Czy bezpiecznie wrócą do domu?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-style: normal; text-align: left;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;i&gt;- [...] Ty się ludzi bój, a w przyrodę wierz, ona nas ratuje.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;i&gt;- Jak to ratuje?&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;i&gt;- Da schronienie i wyżywi. Zobaczysz, we dwóch damy sobie radę - mówił to z taką pewnością, że nawet przez chwilę nie miałem wątpliwości. - Ze wszystkim.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;font-family: inherit; font-style: italic; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-style: normal; text-align: left;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;Piotr Tymiński przedstawia nam historię z &lt;/span&gt;perspektywy dziecka. Dziecka, które w jednej chwili musiało dorosnąć. W ciągu trzech miesięcy przeżył coś, co mogłoby wykończyć psychicznie i fizycznie dorosłego człowieka. Ciągła ucieczka, strach, głód, zimno, na każdym kroku czaiło się niebezpieczeństwo. Przy życiu chłopców trzymała tęsknota za matką, domem, oraz nadzieja, że jeszcze tam wrócą. Instynkt i spryt pozwolił im przetrwać. Ta cała wędrówka wzmocniła ich i tak krótką przyjaźń.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;Nie wyobrażam sobie, co ja zrobiłabym wtedy na miejscu Bronka, nie wiem nawet, czy chciałabym o tym myśleć. Mogę być tylko dumna z takich bohaterów, wymagało to wiele odwagi i walki o własne życie. Nasz bohater miał jej dużo, dzięki temu możemy przeczytać o jego przeżyciach. Dziś, jako już dorosły mężczyzna, opowiedział autorowi o swojej historii. O okrutnym epizodzie swojego życia, który pozostanie na zawsze w jego pamięci.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;&lt;i&gt;Zobaczyłem zaskoczenie i zdziwienie w oczach rodzeństwa, matka krzątała się przy kuchni. Odwróciła się do mnie twarzą, widać było, że nie rozpoznała przybysza. [...]&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;&lt;i&gt;- Mamo, wróciłem - wydusiłem z siebie przez ściśnięte gardło.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;&lt;i&gt;W jej oczach ujrzałem niedowierzanie.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;&lt;i&gt;- Dzidek? - wypowiedziała niepewnie moje przezwisko i osunęła się na kolana.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;&lt;i&gt;Podbiegłem do mamy i objąłem ją wolną ręką, mocno się przytulając. Spojrzałem w lustro na ścianie i sam przestraszyłem się swego odbicia.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
Powieść nie jest długa. Prawdę mówiąc, czyta się ją naprawdę szybko, nie zmienia to jednak faktu, że na długo pozostaje w naszych głowach. Brak jest opisów przyrody, co akurat mi nie przeszkadza, dzięki temu skupiamy się na samej historii. Wędrówka dwóch chłopców, których przyjaźń rozwija się wraz z niebezpieczeństwem, strachem i każdym kolejnym ciężkim dniem. Książka wyzwala wiele emocji, brakowało mi jednak jakiegoś głębszego portretu psychologicznego. Nasuwają się także pytania dotyczące dalszych losów Jurka.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krótka historia, niecałe 160 stron, jednak chwyta za serce. Piekło przez jakie dwunastoletni chłopiec musiał przejść na pewno musiało odcisnąć piętno, zarówno na psychice, jak i na duszy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tego typu powieści powinny być obowiązkowe dla wszystkich, bez wyjątku. Wspaniałe świadectwo okropnych czasów. Nie pozwólmy zapomnieć. Jak najbardziej polecam!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
Moja ocena: &lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;9/10&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję autorowi Piotrowi Tymińskiemu!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;</description><link>http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2018/03/piotr-tyminski-i-przybysz-recenzja.html</link><author>noreply@blogger.com (CzerwonySmok)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjQCD6I_9Wo9YSlFhEUE7xRHhf90nICMhtqfAM54rYuqzHDzUHC4tMTB2tDAyt1856C_D8ha_foFpIWBAngMvsomtQKfRNhnHqh4PnE6RwtkQY4JrkanFqLqR3wgleVc1nio6vMgMtPblKk/s72-c/7037639871885041809.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4134773941442604438.post-8188329527338214972</guid><pubDate>Thu, 15 Feb 2018 15:19:00 +0000</pubDate><atom:updated>2018-02-15T07:19:52.250-08:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">baśnie braci grimm</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">bez cenzury</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">dla dorosłych i młodzieży</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">książka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">philip pullman</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">recenzje</category><title>Philip Pullman i &#39;Baśnie Braci Grimm dla dorosłych i młodzieży. Bez cenzury&#39; | Recenzja</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj2pa89EY2oBn05gbL-KUyFB8MDRgX3AplEL3eDXyQBrMHoPUynC0fWqZn6hJ-fZgBtEPwRxxPDZE52t8J408-Ez008Fpd-OUTiaaOnJJnFZfWfJtVpqcXzNc_4xfcP1nSsiL1gSCeUy2xH/s1600/2340204437892772171.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1200&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj2pa89EY2oBn05gbL-KUyFB8MDRgX3AplEL3eDXyQBrMHoPUynC0fWqZn6hJ-fZgBtEPwRxxPDZE52t8J408-Ez008Fpd-OUTiaaOnJJnFZfWfJtVpqcXzNc_4xfcP1nSsiL1gSCeUy2xH/s1600/2340204437892772171.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Kto powiedział, że baśnie są tylko dla dzieci? Nie mam pojęcia kto, jednak coraz bardziej mi się wydaję, że powinny być tylko dla nich. A może po prostu wyrosłam już z bajek? ☺&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Autorska wersja „Baśni” braci Grimm opracowana przez Philipa Pullmana. Książka zawiera 50 wybranych baśni niemieckich autorów, które zostały na nowo opowiedziane prostym, precyzyjnym językiem, pozbawionym czułostkowości, infantylizmu i pseudoliterackich ozdobników. Nabrały dzięki temu ogromnej siły. Po każdej baśni zamieszczono notę autora z uwagami na temat danego utworu oraz informacje o odpowiednikach danej baśni w folklorze rosyjskim, włoskim, francuskim i angielskim.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Księżniczki, złe macochy, potwory, czarownice... i wszystko inne, znane nam z wszelakich bajek - wszystko to Pullman zawarł w swojej książce. Jednak czegoś mi zabrakło. Magii? Możliwe. Jednak wydaje mi się, że faktycznie już wyrosłam z bajek. Czytając je włączyło mi się logiczne myślenie, i to tak bardzo, że częściej miałam ochotę odłożyć książkę, niż po nią sięgnąć. Cóż, mój czas chyba już minął.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Każdy pewnie nie raz miał okazję spotkać się z baśniami braci Grimm, jednak nie miał okazji poznać prawdziwych historii. Cóż, sięgając po tę książkę, również ich nie pozna.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-size: large;&quot;&gt;Jest tu dużo aluzji, podtekstów, trochę brutalności - fakt, nie dla dzieci.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Autor naniósł trochę kosmetycznych zmian, poukładał fabułę, tak by stała się spójna, momentami nawet logiczna. Na końcu każdej baśni umieścił krótkie wyjaśnienia oraz informacje dotyczących baśni. Muszę powiedzieć, że to akurat mi się spodobało, bo aż głupio się przyznać, ale do tej pory żyłam w błędzie myśląc, że to właśnie bracia Grimm byli autorami tych baśni, w końcu &lt;i&gt;Baśnie braci Grimm, nie?&lt;/i&gt;&amp;nbsp;Czytając książkę Pullmana miałam okazję dowiedzieć się, że bracia tylko je spisali, oraz tego, kim byli autorzy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Muszę przyznać, że chyba dałam się zwieść okładce. Historie nie były tak intrygujące, na jakie się nastawiłam. Ze wszystkich 50 baśni zainteresowały mnie może ze trzy. Chciałabym dodać jeszcze choć kilka pozytywnych słów, lecz nie mogę żadnych znaleźć.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Moja ocena: &lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;4/10&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;No cóż, osobiście uważam, że nie ma tu nic wyjątkowego, chociaż mogę się mylić. Więc jeśli lubisz bajki, baśnie i inne takie, to śmiało czytać, jeśli jednak cię nie kręcą, to odpuść sobie tę pozycje. ☺&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;A może ktoś z was już ją czytał i sobie chwali? ☺&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;P.S. Chyba dopadła mnie zła passa i ostatnio trafiam na słabe książki. A może to ze mną jest coś nie tak. ☺&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2018/02/philip-pullman-i-basnie-braci-grimm-dla.html</link><author>noreply@blogger.com (CzerwonySmok)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj2pa89EY2oBn05gbL-KUyFB8MDRgX3AplEL3eDXyQBrMHoPUynC0fWqZn6hJ-fZgBtEPwRxxPDZE52t8J408-Ez008Fpd-OUTiaaOnJJnFZfWfJtVpqcXzNc_4xfcP1nSsiL1gSCeUy2xH/s72-c/2340204437892772171.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4134773941442604438.post-1289499745891204389</guid><pubDate>Tue, 13 Feb 2018 18:09:00 +0000</pubDate><atom:updated>2018-02-13T10:09:42.133-08:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">czarny anioł</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">graham masterton</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">horror</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">książka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">recenzje</category><title>Graham Masterton i &#39;Czarny Anioł&#39; | Recenzja</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj2HpfUX5Az7qGp_8ilDADsivcIn84UDwmm0luKLU0q0TkSG6O3Ms6-WEfIpwzY0OliQLMMGqY1QQ1ezCAabaLS8pyVots4z4PAJMSodIvjxL-FD-_9PaPTq1HroXo-A1wa3QrK5CSSZNtv/s1600/5685584178948275321.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1200&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj2HpfUX5Az7qGp_8ilDADsivcIn84UDwmm0luKLU0q0TkSG6O3Ms6-WEfIpwzY0OliQLMMGqY1QQ1ezCAabaLS8pyVots4z4PAJMSodIvjxL-FD-_9PaPTq1HroXo-A1wa3QrK5CSSZNtv/s1600/5685584178948275321.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Brutalny horror z elementami fantastyki? Brzmi cudownie. Ale kiedy do tego dodać wątek erotyczny jest jeszcze lepiej. ☺ Masterton zawarł to wszystko w swojej książce, właściwie, to nie pierwszy raz. Czy tym razem nas pozytywnie zaskoczy?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;San Francisco wstrząsa fala brutalnych zabójstw. Szatan z mgły, jak morderca został nazwany przez lokalne media zabił już sześć rodzin torturując je w przedziwny, bardzo brutalny sposób. Policja jest bezsilna, a śledztwo prowadzone przez Arniego Knudsena nie przynosi żadnych rezultatów oprócz coraz grubszej dokumentacji i rosnących stosów akt. Ofiary zabójca zdaje się wybierać przypadkowo, nie można odnaleźć żadnych motywów ani świadków. Gdy dochodzi do kolejnej zbrodni (tym razem ofiarami staje się rodzina byłego policjanta) Dan Burroughs (szef policji) przekazuje sprawę Larry&#39;emu Foggia mając nadzieję, że on ją rozwikła (zabici byli jego bliskimi przyjaciółmi, więc będą to także osobiste porachunki). Szatan z mgły nie dba jednak o to czy zostanie złapany przy dokonywaniu zabójstw (wywarza drzwi i okna wielkim lewarem strażackim), ani o ukrycie swojej tożsamości lub zamiarów (dzwoni do radia i opowiada o tym, co zrobił).&lt;/span&gt;&lt;br style=&quot;background-color: white; margin: 0px; padding: 0px; text-align: start;&quot; /&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;W krótkim czasie Larry zaczyna orientować się, że cała sprawa ma silny związek z okultyzmem. Wszystkie tropy prowadzą do Czarnego Bractwa, bardzo niebezpiecznej grupy okultystycznej (członkowie, której wiele lat wcześniej zginęli w wypadku samochodowym).&lt;/span&gt;&lt;br style=&quot;background-color: white; margin: 0px; padding: 0px; text-align: start;&quot; /&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;Rozgrywających się wydarzeń Larry nie potrafi pojąć w logiczny sposób, więc zwraca się do medium Willa Frasera, który przekonany jest, że Szatan z mgły poprzez swoje zbrodnie stara się wezwać coś znacznie straszniejszego niż on sam. W krótkim czasie przekonują się, iż &quot;to&quot; jest już bardzo blisko - mają coraz mniej czasu.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Główny bohater Larry Foggia - Włoch i policjant z San Francisco - prowadzi śledztwo w sprawie brutalnego seryjnego mordercy, Szatana z mgły, który morduje całe rodziny. Mordów dokonuje według rytualnego klucza, a zbrodnie stają się coraz brutalniejsze.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Larry próbuje wszelkich możliwości, by dopaść Szatana, nie ograniczając się do policyjnych procedur. Spotyka się ze spirytystami, duchami, czarną magią, stworami z piekła, a nawet zupełnie absurdalnymi stworzeniami, takimi jak papuga z na wpół ludzką twarzą.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;span class=&quot;font-italic&quot; style=&quot;background-color: white; font-style: italic; margin: 0px; padding: 0px; text-align: left;&quot;&gt;(...) śmierć to życie, tylko w innym miejscu.&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: left;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a class=&quot;float-r&quot; href=&quot;http://lubimyczytac.pl/cytat/36767&quot; style=&quot;background-color: white; display: inline; float: right; margin: 0px; padding: 0px; text-align: left; text-decoration-line: none;&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Czarny Anioł&lt;/i&gt;&amp;nbsp;jest brutalną książką. Obrzydliwe, opisy zbrodni, często realistyczne. Wciąga od pierwszych stron, niestety tylko do końca pierwszego rozdziału. Potem akcja słabnie, bohaterzy coraz mniej interesujący, a fabuła, no cóż, staje się prosta. Owszem, mamy specjalistów od czarnej magii, medium, jednak nie zmienia to faktu, że nie dzieje się nic aż tak spektakularnego, co mogłoby naprawdę wprawić w osłupienie. Miejscami wydarzenia były nie spójne, bohaterowie niewiarygodni, a akcja nudna.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Powieść zyskuje dopiero podczas zakończenia, które jest, wyjątkowo jak u Mastertona, zaskakujące, oparte na ciekawym i udanym pomyśle.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; color: #333333; font-family: Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: x-small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;span class=&quot;font-italic&quot; style=&quot;background-color: white; font-style: italic; margin: 0px; padding: 0px; text-align: left;&quot;&gt;Lepiej spóźnić się na tym świecie, niż być za wcześnie na tamtym.&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: left;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a class=&quot;float-r&quot; href=&quot;http://lubimyczytac.pl/cytat/110676&quot; style=&quot;background-color: white; display: inline; float: right; margin: 0px; padding: 0px; text-align: left; text-decoration-line: none;&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; color: #333333; font-family: Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: x-small;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Muszę przyznać, że powieść przeczytałam szybko, jednak to chyba bardziej z chęci, by to jak najszybciej zakończyć. Tym razem Masterton mnie bardziej niż trochę zawiódł. Liczyłam na coś lepszego.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Mimo wszystko &lt;i&gt;Czarnego Anioła&lt;/i&gt;&amp;nbsp;warto przeczytać, chociażby dla pierwszego rozdziału i zakończenia. Pomimo tego, to trochę mało, by powieść otrzymała wysoką ocenę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Moja ocena: &lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;6/10&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;A wam jak się podobają książki Mastertona? ☺&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2018/02/graham-masterton-i-czarny-anio-recenzja.html</link><author>noreply@blogger.com (CzerwonySmok)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj2HpfUX5Az7qGp_8ilDADsivcIn84UDwmm0luKLU0q0TkSG6O3Ms6-WEfIpwzY0OliQLMMGqY1QQ1ezCAabaLS8pyVots4z4PAJMSodIvjxL-FD-_9PaPTq1HroXo-A1wa3QrK5CSSZNtv/s72-c/5685584178948275321.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4134773941442604438.post-3974270439182336402</guid><pubDate>Sun, 11 Feb 2018 17:45:00 +0000</pubDate><atom:updated>2018-02-11T09:45:05.454-08:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">harlan coben</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">recenzje</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">wszyscy mamy tajemnice</category><title>Harlan Coben i &#39;Wszyscy mamy tajemnice&#39; | Recenzja</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgptinXKy6m8NqqQJGt4t7PHreGeN0dZYoJB4_VbC6tdavv-hvVRotTDvAprqKzs3IXfV2yt06qdgwfwLLRbwfv9a1YYdvEepW7fz8WwQVeM0PKeCNygFlByEfVWUrT6Ty6yf5Df0FC75A5/s1600/9173908393019004970.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1200&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgptinXKy6m8NqqQJGt4t7PHreGeN0dZYoJB4_VbC6tdavv-hvVRotTDvAprqKzs3IXfV2yt06qdgwfwLLRbwfv9a1YYdvEepW7fz8WwQVeM0PKeCNygFlByEfVWUrT6Ty6yf5Df0FC75A5/s1600/9173908393019004970.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Myron Bolitar w dziesiątym tomie cyklu&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;Myron Bolitar&lt;/span&gt;. Nie miałam wcześniej okazji zapoznać się z twórczością Harlana Cobena, jednak powieść tak mnie wciągnęła, że koniecznie muszę sięgnąć po poprzednie części. ☺&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;Dawna gwiazda tenisa i jedna z pierwszych klientek Bolitara, Suzze, zwraca się do Myrona z prośbą o ratowanie jej małżeństwa. Niedawno ktoś umieścił na Facebooku komentarz kwestionujący ojcostwo nienarodzonego jeszcze dziecka pary. Zaraz potem Lex opuścił będącą w ósmym miesiącu ciąży żonę i przepadł bez wieści... Kobieta jest zrozpaczona, komentarz na jej profilu był dziwnie podpisany – nie tylko pseudonimem, ale również jakimś symbolem. Suzze obawia się, że Lexowi może grozić śmiertelne niebezpieczeństwo.&lt;/span&gt;&lt;br style=&quot;background-color: white; margin: 0px; padding: 0px; text-align: start;&quot; /&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;Myron musi odnaleźć nie tylko zaginionego małżonka, ale również autora facebookowej notki.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;Myron Bolitar, Win, Esperanza i Wielka Cyndi prowadzą agencję. Była tenisistka, Suzze - klientka Myrona, przychodzi do niego z dość nietypową sprawą. Otóż kobieta jest w ósmym miesiącu ciąży i chciałaby, by to właśnie Bolitar został ojcem chrzestnym jej dziecka. Jak można się domyślić, nie jest to jedyny powód tej wizyty. Pod zdjęciem z USG zamieszczonym na Facebooku ktoś umieścił komentarz &#39;Nie jego&#39;, sugerując tym samym, że dziecko nie jest jej męża Lexa - członka legendarnego rockowego zespołu HorsePower. Lex znika, a Suzzy prosi, by Myron odnalazł jej męża oraz tego, kto zamieścił komentarz. Bolitar wkracza do akcji, jednak wszystko się komplikuje, kiedy dowiaduje się, że w całą sprawę zamieszany jest ktoś z jego przeszłości...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;-webkit-text-stroke-width: 0px; color: #616161; font-family: roboto, arial, tahoma, helvetica, sans-serif; font-size: 14px; font-style: normal; font-variant-caps: normal; font-variant-ligatures: normal; font-weight: 400; letter-spacing: normal; orphans: 2; text-align: justify; text-decoration-color: initial; text-decoration-style: initial; text-indent: 0px; text-transform: none; white-space: normal; widows: 2; word-spacing: 0px;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;-webkit-text-stroke-width: 0px; font-style: normal; font-variant-caps: normal; font-variant-ligatures: normal; font-weight: 400; letter-spacing: normal; orphans: 2; text-align: justify; text-decoration-color: initial; text-decoration-style: initial; text-indent: 0px; text-transform: none; white-space: normal; widows: 2; word-spacing: 0px;&quot;&gt;
&lt;div style=&quot;margin: 0px; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span class=&quot;font-italic&quot; style=&quot;font-style: italic; margin: 0px; padding: 0px;&quot;&gt;&lt;span class=&quot;font-italic&quot; style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-size: large; margin: 0px; padding: 0px; text-align: left;&quot;&gt;&lt;span class=&quot;font-italic&quot; style=&quot;margin: 0px; padding: 0px;&quot;&gt;Oto właśnie zaleta internetu: każdy może się wypowiedzieć. Natomiast wadą internetu jest to, że każdy może się wypowiadać.&#39;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-style: normal;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;a class=&quot;float-r&quot; href=&quot;http://lubimyczytac.pl/cytat/38190&quot; style=&quot;display: inline; float: right; font-style: normal; margin: 0px; padding: 0px;&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;Moje pierwsze spotkanie z Cobenem i na pewno nie ostatnie. Przyznam się jednak, że bez znajomości poprzednich części momentami się trochę gubiłam. Nie zmienia to faktu, że powieść mnie wciągnęła, a sama postać Myrona zaintrygowała. Dużą część fabuły stanowi przeszłość bohatera - burzliwe relacje z bratem, z którym nie widział się od 16 lat, a podczas rozwiązywania sprawy klientki, na światło dziennie wychodzi wiele tajemnic dotyczących rodziny Bolitarów.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;-webkit-text-stroke-width: 0px; color: #616161; font-family: roboto, arial, tahoma, helvetica, sans-serif; font-size: 14px; font-style: normal; font-variant-caps: normal; font-variant-ligatures: normal; font-weight: 400; letter-spacing: normal; orphans: 2; text-align: justify; text-decoration-color: initial; text-decoration-style: initial; text-indent: 0px; text-transform: none; white-space: normal; widows: 2; word-spacing: 0px;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;-webkit-text-stroke-width: 0px; font-style: normal; font-variant-caps: normal; font-variant-ligatures: normal; font-weight: 400; letter-spacing: normal; orphans: 2; text-align: justify; text-decoration-color: initial; text-decoration-style: initial; text-indent: 0px; text-transform: none; white-space: normal; widows: 2; word-spacing: 0px;&quot;&gt;
&lt;div style=&quot;margin: 0px; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span class=&quot;font-italic&quot; style=&quot;font-style: italic; margin: 0px; padding: 0px;&quot;&gt;&lt;span class=&quot;font-italic&quot; style=&quot;margin: 0px; padding: 0px; text-align: left;&quot;&gt;&lt;span class=&quot;font-italic&quot; style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-size: large; margin: 0px; padding: 0px;&quot;&gt;&lt;span class=&quot;font-italic&quot; style=&quot;margin: 0px; padding: 0px;&quot;&gt;...my, rodzice jesteśmy jak mechanicy samochodowi. Potrafimy wyregulować auto i dopilnować, żeby miało odpowiednie płyny, możemy sprawdzić pracę silnika, stan oleju, przygotować je do jazdy. Jednak samochód to samochód. Kiedy się zjawia, jest to jaguar, toyota lub prius. Nie zamienisz toyoty w jaguara.&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-style: normal;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;a class=&quot;float-r&quot; href=&quot;http://lubimyczytac.pl/cytat/29643&quot; style=&quot;display: inline; float: right; font-style: normal; margin: 0px; padding: 0px;&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;Coben świetnie łączy poboczne wątki, które w końcu łączą się fabuła. Na plus jest tu oczywiście humor i sarkazm, a książka od pierwszych stron wciąga. Powieść szybko się rozwija, a akcja praktycznie nie zwalnia tempa. Autor trzyma się się jednej zagadki, jednak nie za bardzo pozwala nam na to, aby zbliżyć się do bohaterów.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;Nie mogę porównać powieści do poprzednich jej części, jednak mam ogromną nadzieję, że są one równie dobre, a nawet i lepsze. &lt;i&gt;Wszyscy mamy tajemnice&lt;/i&gt;&amp;nbsp;to dobry i trzymający w napięciu thriller. Także polecam gorąco wszystkim. ☺&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;Moja ocena: &lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;&lt;b&gt;9/10&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;A wam jak podoba się twórczość Cobena?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2018/02/harlan-coben-i-wszyscy-mamy-tajemnice.html</link><author>noreply@blogger.com (CzerwonySmok)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgptinXKy6m8NqqQJGt4t7PHreGeN0dZYoJB4_VbC6tdavv-hvVRotTDvAprqKzs3IXfV2yt06qdgwfwLLRbwfv9a1YYdvEepW7fz8WwQVeM0PKeCNygFlByEfVWUrT6Ty6yf5Df0FC75A5/s72-c/9173908393019004970.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4134773941442604438.post-7227547539612933013</guid><pubDate>Thu, 08 Feb 2018 19:40:00 +0000</pubDate><atom:updated>2018-02-08T11:40:12.395-08:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pod kopułą</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">recenzje</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">stephen king</category><title>Stephen King i &#39;Pod kopułą&#39; | Recenzja</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi_g4uTNH0Dev_izOwaWQOEyiD6hRQzGx-E3F4eLdY1HLNB9l26CifD4ySUleTIIXLj8cB6LRlPq1BpT7gkdIpxgN_Pt9ILFe5DcZC72eSjBMEdG2iYYK4wW7YWjFfFkWW9xBLa-lYumkrt/s1600/8011936650643169478.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em; text-align: center;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1200&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi_g4uTNH0Dev_izOwaWQOEyiD6hRQzGx-E3F4eLdY1HLNB9l26CifD4ySUleTIIXLj8cB6LRlPq1BpT7gkdIpxgN_Pt9ILFe5DcZC72eSjBMEdG2iYYK4wW7YWjFfFkWW9xBLa-lYumkrt/s1600/8011936650643169478.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Stephen King jest znany nie tylko z obszernych opisów ale także z obszernych książek. Każdy fan Kinga od razu mógłby tu wymienić &lt;i&gt;To&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Bastion &lt;/i&gt;czy właśnie &lt;i&gt;Pod kopułą&lt;/i&gt;. Im więcej stron tym lepiej? Pewnie. Jednak nie zawsze... ☺&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;Pewnego pogodnego, jesiennego dnia małe amerykańskie miasteczko Chester&#39;s Mill zostaje nagle i niewytłumaczalnie odcięte od świata. Otacza je niewidoczne pole siłowe, które mieszkańcy zaczynają nazywać kopułą. Sytuacja szybko się pogarsza. Pole wpływa niekorzystnie na środowisko, a ludzi powoli ogarnia panika…&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br style=&quot;background-color: white; margin: 0px; padding: 0px; text-align: start;&quot; /&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;Dale Barbara, weteran wojny w Iraku zarabiający na życie jako wędrowny kucharz, jest zmuszony do pozostania w Chester’s Mill. Wspierany przez wojsko, które znajduje się na zewnątrz kopuły, wraz z garstką ochotników próbuje uspokoić nastroje społeczne. Na drodze staje im Duży Jim Rennie, ambitny lokalny polityk, który za wszelką cenę chce wykorzystać sytuację dla własnych celów. Wraz z synem ukrywają wiele koszmarnych tajemnic, które nie mogą ujrzeć światła dziennego.&lt;/span&gt;&lt;br style=&quot;background-color: white; margin: 0px; padding: 0px; text-align: start;&quot; /&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;Czas ucieka, a największym wrogiem mieszkańców jest sama kopuła. Czy dowiedzą się, jak powstała, zanim będzie za późno? Czas goni. A właściwie czasu już brak...&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;Spokojne życie mieszkańców Chester&#39;s Mills przerywa nagle pojawienie się niewidzialnej bariery. Miasteczko zostaje odcięte od świata, ludzi pogrąża strach, panika i niemoc. Jest jednak ktoś, kto widzi wiele pozytywów - radny James Rennie, znany jako Duży Jim, handlarz samochodów. Sam fakt pojawienia się kopuły traktuje jako swój dar od Boga, widzi w tym szansę, by stać się jeszcze silniejszym. Rozpoczyna się dyktatura, fala spisków, morderstw i samobójstw. Duży Jim ma jednak przeciwników, którzy za wszelką cenę chcą go pokonać i usunąć barierę. Dale Barbara - weteran wojenny, wraz z przyjaciółmi toczą walkę z radnym i jego ludźmi. Walkę, jak się okazuje, o życie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-style: italic; text-align: left;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Może jednak by się zastanowił (...) nad podobieństwem morderstwa i chipsów ziemniaczanych: szalenie trudno jest poprzestać na jednym.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgUEI_qziUYPDh9MRunfXKnyXhVpvsL4-A2uWKm7muS9PXsp2oMH4XQgcnODasgPmvH3ttJ_cDaSKVcTAsS9a9PeqvYhG1s5XRefcI2agNpQB3MlnjQPPdrVt9HWo94bgKW0ejS3V3Dnqsr/s1600/1880145514741939376.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1200&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgUEI_qziUYPDh9MRunfXKnyXhVpvsL4-A2uWKm7muS9PXsp2oMH4XQgcnODasgPmvH3ttJ_cDaSKVcTAsS9a9PeqvYhG1s5XRefcI2agNpQB3MlnjQPPdrVt9HWo94bgKW0ejS3V3Dnqsr/s1600/1880145514741939376.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;Pod kopułą&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&amp;nbsp;jest jedną w dłuższych książek Stephena Kinga. Lubię takie i nie ukrywam, miałam duże oczekiwania. &lt;i&gt;W końcu to King, no nie?&lt;/i&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Biorąc się za lekturę początkowo nie mogłam się od niej oderwać. Małe miasteczko, fajny klimat, ciekawe postacie. Właśnie postacie... było dla mnie ich zdecydowanie za dużo. Z każdą stroną dochodził kolejny bohater, w końcu zebrało się ich tak dużo, że zaczęłam się gubić. Czytanie zrobiło się coraz bardziej męczące, akcja stała się wolniejsza. Książka po prostu mnie nudziła.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Brnęłam dalej. I wiecie co? Było warto. Pod koniec powieść się rozkręca. Skupia się bardziej na głównych postaciach, a akcja przyśpiesza. Na światło dzienne wychodzą mroczne tajemnice, a miasteczkiem rządzi agresja i głupota.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-style: italic; text-align: left;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Bo jeśli człowiekowi brakuje celu w życiu, to nawet z pękającym w szwach kontem bankowym jest nikim.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Mamy tu podział na dwie grupy, dobrych i złych. Pierwsza, w porównaniu z tą drugą, składa się z garstki osób. Próbują walczyć ze złem, które rozprzestrzeniło się pod kopułą, a właściwie z rządzącym, który otoczył się głupimi, aczkolwiek wiernymi ludźmi, którzy tańczą, jak im zagra. Druga grupa może i ma przewagę liczbową, jednak to dobro z reguły wygrywa. Tak było i tym razem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;King w dużej mierze skupia się na życiu mieszkańców, obszerne opisy bohaterów, jak i przyrody, to norma. Muszę przyznać, że tym razem strasznie się przy tym wynudziłam. Miejscami akcja była niesamowicie przewidywalna i strasznie powolna.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Samo zakończenie było dosyć słabe. Osobiście uważam, że autor chyba nie miał na nie pomysłu, więc wyszło, jak wyszło. Mogłoby być naprawdę dużo lepsze.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-style: italic; text-align: left;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Jak człowiek nie potrafi śmiać się z nieszczęścia, śmiać i trochę zabawić, to albo jest martwy, albo mu życie obrzydło.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Szczerze mówiąc, tylko początek powieści naprawdę wciąga, a im dalej, tym gorzej. Czytałam ją długą, a kończąc ją niesamowicie się ucieszyłam, że w końcu przez mam ją za sobą. Wygląda na to, że miałam dosyć&amp;nbsp;wygórowane oczekiwania i się zawiodłam.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Mimo pochlebnych opinii, książka nie przypadła mi do gustu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chciałabym ją polecić, jednak nie mogę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Moja ocena: &lt;b&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;6/10&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Czy tylko ja się z nią męczyłam? A może komuś się podobała? Piszcie w komentarzach! ☺&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2018/02/stephen-king-i-pod-kopua-recenzja.html</link><author>noreply@blogger.com (CzerwonySmok)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi_g4uTNH0Dev_izOwaWQOEyiD6hRQzGx-E3F4eLdY1HLNB9l26CifD4ySUleTIIXLj8cB6LRlPq1BpT7gkdIpxgN_Pt9ILFe5DcZC72eSjBMEdG2iYYK4wW7YWjFfFkWW9xBLa-lYumkrt/s72-c/8011936650643169478.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4134773941442604438.post-5810668419256343906</guid><pubDate>Tue, 06 Feb 2018 09:20:00 +0000</pubDate><atom:updated>2018-02-06T03:28:01.711-08:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">opowiadania</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">pieczeń</category><title>Pieczeń | Opowiadanie</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhBWSUr1Bmucrilnup9Cx_6qYmeowvb_3wOB053WdcJLUvHMgf4nKY8CsiBmLryjs78bC6DEtyGCRbkS7X_QOzBVMC_e8m_be30bvuq3KW2Q0J1iO-0at8ymsREqz_iL5jgZ76Db6im5zbz/s1600/12624-iStock_000059725530_Small.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;466&quot; data-original-width=&quot;700&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhBWSUr1Bmucrilnup9Cx_6qYmeowvb_3wOB053WdcJLUvHMgf4nKY8CsiBmLryjs78bC6DEtyGCRbkS7X_QOzBVMC_e8m_be30bvuq3KW2Q0J1iO-0at8ymsREqz_iL5jgZ76Db6im5zbz/s1600/12624-iStock_000059725530_Small.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Dokładnie o dwunastej jakiś dźwięk wyrwał go ze snu. Zaspany i zlany potem początkowo nie wiedział, co się dzieje. Pękała mu głowa a ręce drżały. Znowu go usłyszał, ten dźwięk - cichego pukania zmienił się w łomot. Ktoś walił do drzwi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;- Nie pali się! Idę! - krzyknął i powoli wyczołgał się z łóżka. Mijając kuchnię zauważył, że miska Batmana jest pełna. &lt;i&gt;Dziwne. Głupi kot.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;- pomyślał.&amp;nbsp;Podchodząc do drzwi po raz kolejny ktoś załomotał. -&amp;nbsp;&lt;i&gt;To musi być naprawdę ważne, skoro ktoś się tak dobija.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Otwierając drzwi, nie spodziewał się, że ujrzy właśnie ją. Śniła mu się po nocach, jednak nie sądził, że tak szybko zastanie ją w progu własnego mieszkania. Ucieszył się. I to bardzo sądząc po wypukłości w jego bokserkach. Zawsze tak na niego działała. Nic dziwnego, stała przed nim w obcisłej bluzeczce, pod którą nie miała nic więcej. Jej uda opinała skórzana spódniczka, która chyba nie mogła być już krótsza. Uśmiechała się, jej oczy również. Szumiało mu w głowie. Przez chwilę nie wiedział, co się dzieje, wtedy się odezwała.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;- Hej! Chyba cię nie obudziłam?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;- Skądże - Próbował się uśmiechnąć i prawie by mu wyszło, gdyby nie zaczął ziewać. - Coś się stało?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;- Nie, nic. To znaczy pomyślałam... może zjemy coś razem?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;To chyba ja powinienem ją zaprosić &lt;/i&gt;- zaczerwienił się.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;- Pewnie - odparł - Teraz?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;- Tak, zjemy u mnie - jeszcze raz się tak słodko uśmiechnęła.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Maks wrócił do pokoju i ubrał się jak najszybciej potrafił. Całkowicie zapomniał o swoim kocie, w głowie miał już tylko jedno - ją. Nie wierzył, że to się dzieje. Tak po prostu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wchodząc do jej mieszkania od razu uderzył go wspaniały zapach, nie sądził, że Klara potrafi tak dobrze gotować. Był oszołomiony. Stół był elegancko zastawiony, czerwone świece, kieliszki, a na samym środku pieczeń. Cudownie pachnąca. Od razu zaburczało mu w brzuchu, dopiero teraz zdał sobie sprawę, że jest okropnie głodny.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Kiedy wziął do ust pierwszy kęs nie potrafił określić, jakie to mięso. Jednak smakowało mu, więc nie zawracał tym sobie głowy. Klara wciąż się do niego uśmiechała. &lt;i&gt;Ten jej uśmiech&lt;/i&gt;&amp;nbsp;- pomyślał - &lt;i&gt;Robi się coraz bardziej przerażający. &lt;/i&gt;Nie wiedział, co mówić, rozmowa nie za bardzo im się kleiła. Nagle dotarło do niego, że o czymś zapomniał. Nie miał pojęcia o czym, jednak zaprzątało to jego myśli. Rozglądając się po jej mieszkaniu jego wzrok przykuła obroża. &lt;i&gt;Dokładnie taka sama, jaką miał Batman. &lt;/i&gt;- wtedy dostał olśnienia.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;- Batman! - krzyknął. - Batman, widziałaś go?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;- O tak! - odparła.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;- Gdzie? Kiedy? - był coraz bardziej zdenerwowany.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;- Jak to gdzie? - znów ten przerażający uśmiech - Tutaj. Smaczny, co?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2018/02/pieczen-opowiadanie.html</link><author>noreply@blogger.com (CzerwonySmok)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhBWSUr1Bmucrilnup9Cx_6qYmeowvb_3wOB053WdcJLUvHMgf4nKY8CsiBmLryjs78bC6DEtyGCRbkS7X_QOzBVMC_e8m_be30bvuq3KW2Q0J1iO-0at8ymsREqz_iL5jgZ76Db6im5zbz/s72-c/12624-iStock_000059725530_Small.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4134773941442604438.post-4571007594029585351</guid><pubDate>Thu, 01 Feb 2018 22:53:00 +0000</pubDate><atom:updated>2018-02-01T14:53:41.693-08:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">historia</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">książki</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">stephen king</category><title>Opowiem wam swoją historię, czyli pierwsze spotkanie z Kingiem</title><description>&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEirQChASs4NT8DnrT9JyP8UccM7Ir0et7x96d7WPAHVR_KGXzemd1-mITYiTK6ZlVBiJ6Y-rgOQW_kVkqsic7pmRGpIqGXBrcW-U5d1D78kJwSSEfGF_mrfjDdmfB6FHvQl5b6jESgq4XOK/s1600/landscape-1732651_960_720.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;678&quot; data-original-width=&quot;960&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEirQChASs4NT8DnrT9JyP8UccM7Ir0et7x96d7WPAHVR_KGXzemd1-mITYiTK6ZlVBiJ6Y-rgOQW_kVkqsic7pmRGpIqGXBrcW-U5d1D78kJwSSEfGF_mrfjDdmfB6FHvQl5b6jESgq4XOK/s1600/landscape-1732651_960_720.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Źródło: pixabay.com&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wiosna to podobno bardzo pogodna pora roku. Rozpoczyna się upragnione ciepło, słońce, po prostu świat wraca do życia. Mogłoby się wydawać, że to dosyć dobry czas. W końcu zaraz wakacje, no nie? No niby tak, ale... Zawsze jest jakieś ale. Niestety.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Na ulicach coraz więcej roześmianych dzieci, tylko czekać, aż któreś w końcu wpadnie pod samochód (taki okrutny żart ☺), słońce i lody. I oczywiście czternastoletnia ja, która jedyne, o czym marzy to sen. Bezsenność trwa w najlepsze, a głowa pęka.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jako że do wakacji było jeszcze trochę czasu, to siedzenie w gimbazie i przysypianie na lekcjach to była norma. Chociaż myślę, że moja bezsenność nie miała na to zbyt dużego wpływu, jacy nauczyciele, takie zajęcia. Okej, wyjątkiem była matma i fizyka. Tam nie sposób się nudzić. Przynajmniej dla mnie. ☺ Razem ze mną odpływały również moje w miarę dobre oceny (z perspektywy czasu wiem, że nijak nie miały się one do dobrego), no cóż, bywa. Jednak nie byłabym sobą, gdybym nie próbowała z tym walczyć.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhNfC5wXk7JfEIwAJthuqbbMnXfi1WgwGI3PlyaqMa1AUC6ugn4yEmEdIxKy3rersyKh9wm8NzfJlyLIJGnrqja9rZRHu5KcmD8zwWBG1kxDgoS7qMoNc5r4VPBE3U5TNyBL3ygTZzlmFSm/s1600/hands-1903104_960_720.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;640&quot; data-original-width=&quot;960&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhNfC5wXk7JfEIwAJthuqbbMnXfi1WgwGI3PlyaqMa1AUC6ugn4yEmEdIxKy3rersyKh9wm8NzfJlyLIJGnrqja9rZRHu5KcmD8zwWBG1kxDgoS7qMoNc5r4VPBE3U5TNyBL3ygTZzlmFSm/s1600/hands-1903104_960_720.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Źródło: pixabay.com&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zaczęły się wizyty po lekarzach, jednak to nic nie dało, gdyż &lt;i&gt;Z neurologicznego punktu widzenia wszystko jest ok, może jednak psycholog? &lt;/i&gt;A może jednak jakieś tabletki nasenne? Albo od razu morfinę. ☺&amp;nbsp;&lt;i&gt;Nie przepiszę ci żadnych leków, jesteś za młoda, jeszcze się uzależnisz. &lt;/i&gt;No tak.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wizyta u psychologa okazała się całkiem miła, jednak zupełnie bez sensu. Dowiedziałam się tego, o czym już wiedziałam, że nie mogę spać. Jak ja kocham polską służbę zdrowia...☺&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Okej, jakby nie patrzeć, problem nadal był, a pomocy zero. Tak więc głupia ja pomyślała &lt;i&gt;Skoro kobiety, gdy mają doła idą na zakupy, to może i ja powinnam tego spróbować. W końcu nią jestem.&lt;/i&gt;&amp;nbsp;Jak pomyślałam, tak zrobiłam. Wyruszyłam w długą drogę po szczęście. Nie wierzyłam, że to w ogóle może wypalić, a jednak... Nagle, jak zza mgły wyłoniła się ona, może nie najpiękniejsza, ale za to z wielkim neonem &lt;i&gt;Księgarnia&lt;/i&gt;. To musiał być jakiś znak. Może nie od boga, bo tego już dawno opuściłam. Jednak moja, niezwykle zawodna, intuicja podpowiadała mi, że muszę tam wejść. Coś przyciągało mnie do środka. Ta tajemna moc. Nie mogłam się oprzeć, o nie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi3ALdeXnqRdKfESAn7mRRghC7l18x9rDES2HOpXiYAF2fizVPaoZ0l2MStXF3KYRp__NprHjVe27RCYBUWXk47AvhXu6Hu4yXWLx6qZo2Y1G3JZQj61q9iRYpDW3bxYrPRtfGq41Ha-1vp/s1600/library-869061_960_720.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;640&quot; data-original-width=&quot;960&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi3ALdeXnqRdKfESAn7mRRghC7l18x9rDES2HOpXiYAF2fizVPaoZ0l2MStXF3KYRp__NprHjVe27RCYBUWXk47AvhXu6Hu4yXWLx6qZo2Y1G3JZQj61q9iRYpDW3bxYrPRtfGq41Ha-1vp/s1600/library-869061_960_720.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Źródło: pixabay.com&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Przekraczając jej próg nie miałam pojęcia, w którą stronę pójść. Rozglądając się i szukając kolejnego znaku nagle gdzieś w oddali dosłownie jakby zaświeciło te jedne słowo. &lt;i&gt;Bezsenność. &lt;/i&gt;Niewiele myśląc, wzięłam książkę, udałam się do kasy i jak najszybciej wróciłam do domu, by pochłonąć ją w całości. Dopiero przy próbie czytania ujrzałam nazwisko. Tak, to King!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj1YIcuZJxEY-HgosYZ9Q3loFcuEwoju-wh8FZ8xsZCHDncS7p7Ys751Q_F7eRX3VUxw8RijkxHdGoh9ZWPrkJ_RncsEujSeR1XZpWzwFFdHNTu1ZdFc7AyeRt0U7wKw1C5LqSQTzZXLwUW/s1600/girl-2940655_960_720.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;640&quot; data-original-width=&quot;960&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj1YIcuZJxEY-HgosYZ9Q3loFcuEwoju-wh8FZ8xsZCHDncS7p7Ys751Q_F7eRX3VUxw8RijkxHdGoh9ZWPrkJ_RncsEujSeR1XZpWzwFFdHNTu1ZdFc7AyeRt0U7wKw1C5LqSQTzZXLwUW/s1600/girl-2940655_960_720.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Źródło: pixabay.com&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Co prawda, książka była totalnie nudna, wręcz męczyłam się z nią. Jednak, mówią, że jestem zbyt ambitna. Więc nie było mowy o tym, aby się poddać. O co to to nie. I tak jedna z najbardziej nudnych książek Stephena wyciągnęła mnie z bezsenności. Przy niej nie sposób było się nie uspać.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie chciałam jednak oceniać autora po jednej książce. Dałam mu szansę i &lt;i&gt;Miasteczko Salem&lt;/i&gt;&amp;nbsp;sprawiło, że pokochałam twórczość Kinga. Ta miłość trwa do teraz. ♥ Jednak, z całego serca, &lt;i&gt;Bezsenności&lt;/i&gt;&amp;nbsp;nie polecam. ☺&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2018/02/opowiem-wam-swoja-historie-czyli.html</link><author>noreply@blogger.com (CzerwonySmok)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEirQChASs4NT8DnrT9JyP8UccM7Ir0et7x96d7WPAHVR_KGXzemd1-mITYiTK6ZlVBiJ6Y-rgOQW_kVkqsic7pmRGpIqGXBrcW-U5d1D78kJwSSEfGF_mrfjDdmfB6FHvQl5b6jESgq4XOK/s72-c/landscape-1732651_960_720.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4134773941442604438.post-6085991855645323398</guid><pubDate>Mon, 29 Jan 2018 13:39:00 +0000</pubDate><atom:updated>2018-01-29T05:39:06.759-08:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">cmętarz zwieżąt</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">horror</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">recenzje</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">stephen king</category><title>Stephen King i &#39;Cmętarz zwieżąt&#39; | Recenzja</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhT4SWPrXG8O1RoTjC4FzGJUvLVJozYwMjlcDoi5i6HnLQ0Au7aXMdgH7HZaltinfbktH6lzl20zYkQh245I2wwICz6O69QykgMkfyHod3UqVSnOUwtGvvCK4E-86Q9CYD1ta3IPa-o9Ua4/s1600/6354246804898961063.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1200&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhT4SWPrXG8O1RoTjC4FzGJUvLVJozYwMjlcDoi5i6HnLQ0Au7aXMdgH7HZaltinfbktH6lzl20zYkQh245I2wwICz6O69QykgMkfyHod3UqVSnOUwtGvvCK4E-86Q9CYD1ta3IPa-o9Ua4/s1600/6354246804898961063.jpg&quot; /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Są książki, które idealnie nadają się do czytania w nocy, dzięki czemu staje się jeszcze bardziej przerażająca i zachwycająca jednocześnie. Jedną z takich książek jest oczywiście &lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;Cmętarz zwieżąt&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&amp;nbsp;Stephena Kinga.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;i style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;i style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zazwyczaj przeprowadzka to początek nowego życia, ale dla rodziny Creedów stała się początkiem ich końca. Mistrz horroru Stephen King zaprasza czytelników na wycieczkę do piekła i z powrotem!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;color: #3d85c6; font-style: italic; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: inherit; text-align: start;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;display: inline !important; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;i style=&quot;background-color: transparent;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Na świecie istnieją dobre i złe miejsca. Nowy dom rodziny Creedów w Ludlow był niewątpliwie dobrym miejscem - przytulną, przyjazną wiejską przystanią po zgiełku i chaosie Chicago. Cudowne otoczenie Nowej Anglii, łąki, las; idealna siedziba dla młodego lekarza, jego żony, dwójki dzieci i kota. Wspaniała praca, mili sąsiedzi - i droga, po której nieustannie przetaczają się ciężarówki. Droga i miejsce za domem, w lesie, pełne wzniesionych dziecięcymi rękami nagrobków, z napisem na bramie: CMĘTARZ ZWIEŻĄT (cóż, nie wszystkie dzieci znają dobrze ortografię...).&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;color: #3d85c6; font-style: italic; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: inherit; text-align: start;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;display: inline !important; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;i style=&quot;background-color: transparent;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: inherit; text-align: start;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;display: inline !important; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Louis Creed przeprowadza się wraz z żoną, dziećmi i kotem do nowego domu, do spokojnego miasteczka Ludlow w stanie Maine. Szybko zaprzyjaźniają się ze starszym małżeństwem mieszkającym na przeciwko - Judem i Normą Crandall. To właśnie Jud oprowadza nową rodzinę po okolicy i zabiera ich na cmentarz dla zwierząt, gdzie chowani są pupile dzieciaków z miasteczka. Kiedy, podczas nieobecności żony i dzieci, ich kot Church zostaje przejechany przez ciężarówkę, stary przyjaciel zabiera Louisa na cmentarz, aby pochować zwłoki. Następnego dnia Church wraca do domu jak gdyby nigdy nic. Jednak nie jest już tym samym kotem, co kiedyś - okropnie śmierdzi ziemią i poluje na inne zwierzęta, właściwie to im wypruwał flaki. Mogłoby się wydawać, że powrót kota do żywych nie zakłóci spokojnego życia Creedów. No cóż, to dopiero początek horroru. W podobny sposób ginie ich syn. Jak sobie poradzi z tym Louis? I co będzie w stanie zrobić, by odzyskać syna?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: inherit; text-align: start;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;display: inline !important; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;span class=&quot;font-italic&quot; style=&quot;background-color: white; font-style: italic; margin: 0px; padding: 0px; text-align: left;&quot;&gt;Śmierć jest tajemnicą, a pogrzeb - sekretem.&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: left;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a class=&quot;float-r&quot; href=&quot;http://lubimyczytac.pl/cytat/4953&quot; style=&quot;background-color: white; display: inline; float: right; margin: 0px; padding: 0px; text-align: left; text-decoration-line: none;&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: inherit; text-align: start;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;display: inline !important; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: inherit; text-align: start;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;display: inline !important; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pierwsze, co zwraca naszą uwagę, to oczywiście tytuł. Nie bez przyczyny jest zapisany z błędami, skoro na tabliczce przed cmentarzem napisały go dzieci. No cóż, nie każdy rodzi się od razu geniuszem. ☺&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: inherit; text-align: start;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;display: inline !important; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: inherit; text-align: start;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;display: inline !important; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Autor jak zawsze wprowadza nas również w przeszłość bohaterów. Przedstawia nam ich historię, a także wprowadza nas w ich psychikę. Pozwala dostrzec uczucia i emocje, które nimi kierują oraz pokazuje jak wydarzenia z przeszłości wpływają na ich obecne życie, na ich sposób postrzegania świata.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: inherit; text-align: start;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;display: inline !important; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;span class=&quot;font-italic&quot; style=&quot;background-color: white; font-style: italic; margin: 0px; padding: 0px; text-align: left;&quot;&gt;On kupił jej sześć sukienek, a ja wskrzesiłem z martwych jej pieprzonego kota, więc kto kocha ją bardziej?&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: left;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a class=&quot;float-r&quot; href=&quot;http://lubimyczytac.pl/cytat/24419&quot; style=&quot;background-color: white; display: inline; float: right; margin: 0px; padding: 0px; text-align: left; text-decoration-line: none;&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: inherit; text-align: start;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;display: inline !important; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: inherit; text-align: start;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;display: inline !important; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;Sam pomysł na książkę jest naprawdę świetny. Chociaż osobiście za zombie nie przepadam to powrót z zaświatów zmarłych zwierząt robi wrażenie. Powieść utrzymana jest w klimacie grozy, a akcja przeplata się z mrocznymi opisami, co mi się spodobało. Taka historia z dreszczykiem, o której ciężko jest zapomnieć tak po prostu. A s&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;amo zakończenie wprawia w osłupienie. Czytając je od razu mi skojarzyło z opowiadaniem Jarosława Grzędowicza - &lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;Wypychacz zwierząt&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;. Przy okazji zachęcam do przeczytania. Również powala na kolana. ☺&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: inherit; text-align: start;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;display: inline !important; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: inherit; text-align: start;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;display: inline !important; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;King porusza tu pewien dosyć trudny temat, mianowicie śmierć i chęć zmiany tego. Chęć cofnięcia czasu. Mimo iż to naprawdę bolesne, to jednak człowiek musi nauczyć się żyć ze świadomością, że śmierć czeka każdego, wcześniej czy później, ale zawsze. Nie możemy nikomu przywrócić życia, choć niekiedy właśnie tylko tego pragniemy. Pomimo iż każdy człowiek powinien mieć tego świadomość, nie potrafimy się skupić na tym, co ważne. Na tym, iż należy jak najlepiej wykorzystać obecną chwilę i cieszyć się z życia, gdyż nigdy nie wiadomo, kiedy i jak ono się zakończy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: inherit; text-align: start;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;display: inline !important; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;span class=&quot;font-italic&quot; style=&quot;background-color: white; font-style: italic; margin: 0px; padding: 0px; text-align: left;&quot;&gt;Nie należy wierzyć, iż istnieją granice grozy, który zdolny jest przyjąć ludzki umysł.&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: left;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a class=&quot;float-r&quot; href=&quot;http://lubimyczytac.pl/cytat/761&quot; style=&quot;background-color: white; display: inline; float: right; margin: 0px; padding: 0px; text-align: left; text-decoration-line: none;&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: inherit; text-align: start;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;display: inline !important; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: inherit; text-align: start;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;display: inline !important; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: transparent;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Podsumowując, Stephen King stworzył niesamowity horror, może nie tak typowy, nie ma tu rozlewu krwi, brutalnych morderstw z zimną krwią, jednak mamy tu napięcie, grozę i niewytłumaczalne zjawiska. Jest to klasyk sam w sobie. Fanów Kinga oczywiście nie muszę do tego przekonywać, jednak wszystkim gorąco polecam!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2018/01/stephen-king-i-cmetarz-zwiezat-recenzja.html</link><author>noreply@blogger.com (CzerwonySmok)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhT4SWPrXG8O1RoTjC4FzGJUvLVJozYwMjlcDoi5i6HnLQ0Au7aXMdgH7HZaltinfbktH6lzl20zYkQh245I2wwICz6O69QykgMkfyHod3UqVSnOUwtGvvCK4E-86Q9CYD1ta3IPa-o9Ua4/s72-c/6354246804898961063.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4134773941442604438.post-5684753462664113794</guid><pubDate>Tue, 02 Jan 2018 21:07:00 +0000</pubDate><atom:updated>2018-01-02T13:07:24.963-08:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">horror</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">książki</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">podpalaczka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">recenzje</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">stephen king</category><title>Stephen King i &#39;Podpalaczka&#39; | Recenzja</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgFbrZWXIkwu7TvrfJRpf5d4ivRhfHx6phdVpLhtAyhlVfo6PSd1ZMYvwmycx4tXj4VRJc4GCsR6YY6vdYL8_3ssZQ_ZxfC_oo80uHyo8VyxuUjDrFIM1eeI-74Cv0oKydnUrPm88xX57XD/s1600/6601786221314283022+%25282%2529.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1108&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgFbrZWXIkwu7TvrfJRpf5d4ivRhfHx6phdVpLhtAyhlVfo6PSd1ZMYvwmycx4tXj4VRJc4GCsR6YY6vdYL8_3ssZQ_ZxfC_oo80uHyo8VyxuUjDrFIM1eeI-74Cv0oKydnUrPm88xX57XD/s1600/6601786221314283022+%25282%2529.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po samym tytule można wnioskować, że będzie gorąco. Jednak czy faktycznie tak było? Przekonajcie się! ☺&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Stephena Kinga chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Mistrz grozy po raz kolejny udowadnia nam, że ma talent. &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Charlie McGee jest dzieckiem wyjątkowym, obdarzonym nadludzkim darem, zdolnością pirokinezy: potrafi siłą woli zdalnie rozniecić ogień. Rodzice dziewczynki, Vicky i Andy, uczestniczyli kiedyś jako ochotnicy w tajemniczym eksperymencie sponsorowanym przez tajną amerykańską agencję rządową, przybudówkę CIA zwaną Sklepikiem. Pozwalając sobie wstrzyknąć Próbę Sześć – rzekomo nieszkodliwą substancję halucynogenną, w rzeczywistości niebezpieczny środek chemiczny powodujący trwałe zmiany w przysadce mózgowej i chromosomach – zostali nieświadomie wyposażeni w niezwykłe talenty, obejmujące telekinezę, hipnozę i telepatię. Daleko idące skutki eksperymentu kładą się cieniem na życiu poddanej nieustannej obserwacji rodziny McGee, zmieniając je w koszmar. Po zamordowaniu Vicky przez agentów Sklepiku, nie chcąc, by Charlie stała się kolejnym „królikiem doświadczalnym” CIA, Andy decyduje się na ucieczkę. Pościg za dwójką zbiegów prowadzi John Rainbird, zabójca na usługach Sklepiku, dla którego zabicie dziecka staje się celem samym w sobie. Czy Charlie użyje pirokinetycznej mocy, by ocalić siebie i ojca? Zdaniem naukowców, byłaby nawet w stanie samoczynnie doprowadzić do eksplozji atomowej...&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Andy McGee, zwykły student, który potrzebował pieniędzy. Skuszony łatwym zarobkiem 200 dolarów postanawia wziąć udział w eksperymencie medycznym. Poznaje tam Vicky, którą po latach będzie wiódł wspólne życie, nieszczególnie szczęśliwe. Uczestnicy tego nieszczęsnego eksperymentu otrzymują zastrzyk ze środkiem halucynogennym, zwanym &lt;i&gt;próbą sześć&lt;/i&gt;. Wkrótce Andy okrywa, że posiedli niezwykłe moce, które wraz z żoną przekazali swojej córce Charlie. Otrzymała ona bowiem dar rozniecania ognia siłą umysłu - pirokinezę. Ich niezwykłe zdolności wzbudza zainteresowanie tajnej organizacji rządowej, &lt;i&gt;Sklepiku&lt;/i&gt;. Agenci mordują Vicky i rozpoczyna się pościg oraz wieczna ucieczka rodziny. John Rainbird, morderca na usługach &lt;i&gt;Sklepiku, &lt;/i&gt;który nie tylko ma na celu złapanie dziewczynki, chce on zamordować ją osobiście. Czy Charlie i Andy zdołają się ocalić? Czy dziewczynka poradzi sobie ze swoją niebezpieczną mocą? Przekonajcie się sami, zapraszam do lektury.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-style: italic; text-align: left;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Mózg jest mięśniem mogącym ruszyć świat.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Po książkę sięgnęłam nieprzypadkowo i to nie tylko przez wzgląd na autora. Otóż od dłuższego czasu bardzo polecał mi ją kolega. &lt;i&gt;Musisz ją przeczytać, nie pożałujesz!&lt;/i&gt;&amp;nbsp;No jak mus, to mus. Szczególnie, że mamy podobny gust. ☺&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Stephen King kolejny raz udowodnił, że potrafi dobrze pisać. Jak zawsze skupia się bardzo na bohaterach, na ich emocjach. Niesamowicie wczuł się w psychikę małej dziewczynki. Dziewczynki, która posiadła niesamowitą moc. Dziewczynki, którą ta moc przeraża. Przeraża i fascynuje.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-style: italic; text-align: left;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Zło, którego nie znasz, jest czasami lepsze od zła, które znasz.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;King jest znany z obszernych, często nudnych opisów. Można powiedzieć, że jest to jego znak rozpoznawczy. Muszę was zmartwić (chyba), że tutaj ich brak. Akcja toczy się szybko, nie ma chwili, żeby nic się nie działo, co jest oczywiście wielkim plusem. Już od pierwszych stron powieść wciąga. Książkę czyta się przyjemnie i szybko. Taka powieść na parę wieczorów, co nie zmienia faktu, że w pamięci pozostaje na dłużej. Autor stworzył niesamowitą historię. Mimo iż powstała w początkach kariery Kinga, jest naprawdę dobra.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Brak tutaj mrożących krew w żyłach scen, fontanny krwi i innych dodatków, nie jest to horror. Jednak powieść posiada w sobie coś, co nie pozwoli ci się od niej oderwać.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Warto po nią sięgnąć. Dlatego jak najbardziej polecam wszystkim! ☺&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2018/01/stephen-king-i-podpalaczka-recenzja.html</link><author>noreply@blogger.com (CzerwonySmok)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgFbrZWXIkwu7TvrfJRpf5d4ivRhfHx6phdVpLhtAyhlVfo6PSd1ZMYvwmycx4tXj4VRJc4GCsR6YY6vdYL8_3ssZQ_ZxfC_oo80uHyo8VyxuUjDrFIM1eeI-74Cv0oKydnUrPm88xX57XD/s72-c/6601786221314283022+%25282%2529.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4134773941442604438.post-7114171059306502636</guid><pubDate>Tue, 02 Jan 2018 19:15:00 +0000</pubDate><atom:updated>2018-01-02T11:15:40.784-08:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">grudzień</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">książki</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">podsumowanie</category><title>Czytelnicze podsumowanie grudnia</title><description>&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjQvjRCpMnfS4ub_5Vm3NkXXf4y_IfPGMYQ7HJxKhmqmXAZgT9APSdJ_dFIG-ye_6JKBTx7tbLkmO7lh0giVuhU5fWm23b7f7LORcOeeCC2m3oRpUDnHJJMa4SM5aVsAyOK9OSB_25kpDuS/s1600/book-419589_960_720.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;694&quot; data-original-width=&quot;960&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjQvjRCpMnfS4ub_5Vm3NkXXf4y_IfPGMYQ7HJxKhmqmXAZgT9APSdJ_dFIG-ye_6JKBTx7tbLkmO7lh0giVuhU5fWm23b7f7LORcOeeCC2m3oRpUDnHJJMa4SM5aVsAyOK9OSB_25kpDuS/s1600/book-419589_960_720.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Źródło: pixabay.com&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Grudzień minął, więc czas na podsumowanie. Chociaż muszę się przyznać, iż miałam wątpliwości czy ten wpis się pojawi. Dlaczego? Już piszę. ☺&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Grudzień to chyba mój najsłabszy miesiąc. Nie ma się nawet za bardzo czym chwalić. Mogę tylko po raz kolejny zwalać całą winę za brak czasu na studia. Bo w końcu nie przyznam się, że jestem leniem. ☺&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Otóż, mimo iż, wydawałoby się, że jest całkiem dobry czas na czytanie, to mnie po prostu go brakowało. No cóż, bywa. Przez ten miesiąc udało mi się przeczytać jedną książkę w całości! Słabo, wiem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;Podpalaczka&lt;/span&gt; - &lt;/i&gt;Stephen King&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjNtd6atKdCkZersTvcwxsvhfwyAr6pcj0T6uv7yOHQecRmwi9rM1yBsZDGE0yGXBXHPomszAczwdVNrMYdIH8tbTioCBGmKHaLZz6NEAVDymHfPmwJBxGqHjawYH10pclvn4M7yF3I4u03/s1600/6601786221314283022+%25282%2529.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1108&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjNtd6atKdCkZersTvcwxsvhfwyAr6pcj0T6uv7yOHQecRmwi9rM1yBsZDGE0yGXBXHPomszAczwdVNrMYdIH8tbTioCBGmKHaLZz6NEAVDymHfPmwJBxGqHjawYH10pclvn4M7yF3I4u03/s1600/6601786221314283022+%25282%2529.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Od połowy grudnia zmagam się z kolejną książką Kinga, mianowicie &lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;Pod kopułą&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;. Nie mówię, że jest zła. Po prostu czasu brak, chęci czasem również.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Mam jedynie nadzieję, że skończę ją w styczniu. ☺&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiPlLSdfDzRFGuTh2jWless6PdoAwTOyUh9PYNyldQx9cVZbaTZbOmIrw0MapNwCaBAx5nyKOrIjBmFx4ZQI66AQVMa9IcgsVOE647GbemKnfA0I8DdFNK9TYqJfwsj0SD9Gp-ch3so4HZK/s1600/9179553691618078389+%25282%2529.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1200&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiPlLSdfDzRFGuTh2jWless6PdoAwTOyUh9PYNyldQx9cVZbaTZbOmIrw0MapNwCaBAx5nyKOrIjBmFx4ZQI66AQVMa9IcgsVOE647GbemKnfA0I8DdFNK9TYqJfwsj0SD9Gp-ch3so4HZK/s1600/9179553691618078389+%25282%2529.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Recenzje w najbliższym czasie pojawią się na blogu. ☺&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Przy okazji chciałam wam polecić zajebisty serial! &lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://www.filmweb.pl/serial/Egzorcysta-2016-766274&quot;&gt;Egzorcysta&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;. Horror oczywiście. Może jestem ateistką ale ten egzorcyzmy zawsze mnie ciekawiły. ;P Właśnie dzisiaj rano skończyłam oglądać 2 sezon. Mam tylko nadzieję, że 3 sezon również się pojawi. ☺&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjKOEBFuVRxpkLPutLM5fYQRY5cJgaf7fMFqvKlqqt-ay5Wr-SDiNMdwNdxTytfqkC3cdlottNcXl018yKpVLuhxnHB2p4Nh-PL8RIULmn6woCstg5wYdwXlACzVygH5CJtOKoJwcy3wGI7/s1600/MV5BMTUzNjg2ODk5M15BMl5BanBnXkFtZTgwNTIwOTM3OTE%2540._V1_SY1000_SX1500_AL_.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1000&quot; data-original-width=&quot;1500&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjKOEBFuVRxpkLPutLM5fYQRY5cJgaf7fMFqvKlqqt-ay5Wr-SDiNMdwNdxTytfqkC3cdlottNcXl018yKpVLuhxnHB2p4Nh-PL8RIULmn6woCstg5wYdwXlACzVygH5CJtOKoJwcy3wGI7/s1600/MV5BMTUzNjg2ODk5M15BMl5BanBnXkFtZTgwNTIwOTM3OTE%2540._V1_SY1000_SX1500_AL_.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;A wam jak minął grudzień? ☺&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2018/01/czytelnicze-podsumowanie-grudnia.html</link><author>noreply@blogger.com (CzerwonySmok)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjQvjRCpMnfS4ub_5Vm3NkXXf4y_IfPGMYQ7HJxKhmqmXAZgT9APSdJ_dFIG-ye_6JKBTx7tbLkmO7lh0giVuhU5fWm23b7f7LORcOeeCC2m3oRpUDnHJJMa4SM5aVsAyOK9OSB_25kpDuS/s72-c/book-419589_960_720.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4134773941442604438.post-2074528340245995588</guid><pubDate>Wed, 27 Dec 2017 12:55:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-12-27T04:55:23.827-08:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">po świętach</category><title>Święta, święta i po świętach</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEicCZ3ka5gFN2uRH7vBhgtim95zWi7N03xK2MkEavj42y9kabsT9FLkFSFy4ySV5ws-eEEJFRHF26rnrmBR5O_J3g4nDjoV6a15ruQSZ99qRljxisfmGnAeF3JeDTEFqLtS_zVey5S1HL55/s1600/1482829005_r3bjwh_600.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;509&quot; data-original-width=&quot;600&quot; height=&quot;542&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEicCZ3ka5gFN2uRH7vBhgtim95zWi7N03xK2MkEavj42y9kabsT9FLkFSFy4ySV5ws-eEEJFRHF26rnrmBR5O_J3g4nDjoV6a15ruQSZ99qRljxisfmGnAeF3JeDTEFqLtS_zVey5S1HL55/s640/1482829005_r3bjwh_600.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Święta, święta i po świętach. Ze świątecznej atmosfery pozostały tylko reszki jedzenia i nadprogramowe kilogramy. Chociaż, tej atmosfery chyba nawet nie było. Bez choinki, śniegu i dziadków. Zabrakło również sałatki jarzynowej, jednak nad tym akurat nie ubolewam, nie przepadam za nią. Z całej świątecznej otoczki ostała się jednak jemioła. I mandarynki oczywiście! I Kevin.☺&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Co by nie mówić, w końcu się skończyło. Cała ta nerwowa bieganina, krzyki i wrzaski, krzątanie się w kuchni. Szkoda tylko, że tak jak potrawy ze stołu, nie znikają dodatkowe kilogramy. ☺&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie mogę jednak powiedzieć, że nic a nic nie odpoczęłam. To akurat mi się udało. Nawet znalazła się chwila na to, by przeczytać jeden rozdział książki. Jednak czas spędzony z rodziną chyba był najlepszy i nie żałuję ani jednego kieliszka wypitego w rodzinnym gronie. W końcu bez tego by się nie obeszło. ☺&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jak już obiecałam. Obiecałam nadrobić moje blogowe zaległości tuż po świętach. Więc spodziewajcie się kolejnych postów. Między innymi szykuje się recenzja &lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;Podpalaczki&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&amp;nbsp;Stephena Kinga, od razu muszę powiedzieć, że jest świetna!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Mam nadzieję, że wasze święta były udane i wesołe przede wszystkim. ☺&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2017/12/swieta-swieta-i-po-swietach.html</link><author>noreply@blogger.com (CzerwonySmok)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEicCZ3ka5gFN2uRH7vBhgtim95zWi7N03xK2MkEavj42y9kabsT9FLkFSFy4ySV5ws-eEEJFRHF26rnrmBR5O_J3g4nDjoV6a15ruQSZ99qRljxisfmGnAeF3JeDTEFqLtS_zVey5S1HL55/s72-c/1482829005_r3bjwh_600.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4134773941442604438.post-3916259067468119760</guid><pubDate>Mon, 18 Dec 2017 14:42:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-12-18T06:42:48.228-08:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">przerwa</category><title>Przerwa przed świąteczna! ☺</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjWJPf4Tu5oPAjvH9ZOGtky5M2yd437R40lJ5BoC6rER84Mzd6sj3ZIjYXEbREIQdNWQp1GM_ZCjUkWfRo6kevet-tfuGb_f9bWEi_YCh04VjzN2mV9g9_gRlhOtsj-X7_bGsxNA6LXxULB/s1600/42c41007639_aby_zdac_egzamin.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;341&quot; data-original-width=&quot;500&quot; height=&quot;436&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjWJPf4Tu5oPAjvH9ZOGtky5M2yd437R40lJ5BoC6rER84Mzd6sj3ZIjYXEbREIQdNWQp1GM_ZCjUkWfRo6kevet-tfuGb_f9bWEi_YCh04VjzN2mV9g9_gRlhOtsj-X7_bGsxNA6LXxULB/s640/42c41007639_aby_zdac_egzamin.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Z racji tego, iż ostatnio mam mnóstwo zaliczeń, ostatnich terminów projektów i całe mnóstwo innych zmartwień, chwilowo robię sobie przerwę od pisania, właściwie ta przerwa już trwa chyba 2 tygodnie. Postaram się nadrobić wszystko po świętach.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Także tego, jakby ktoś tęsknił. ☺&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2017/12/przerwa-przed-swiateczna.html</link><author>noreply@blogger.com (CzerwonySmok)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjWJPf4Tu5oPAjvH9ZOGtky5M2yd437R40lJ5BoC6rER84Mzd6sj3ZIjYXEbREIQdNWQp1GM_ZCjUkWfRo6kevet-tfuGb_f9bWEi_YCh04VjzN2mV9g9_gRlhOtsj-X7_bGsxNA6LXxULB/s72-c/42c41007639_aby_zdac_egzamin.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4134773941442604438.post-1052439697685613421</guid><pubDate>Sat, 02 Dec 2017 21:35:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-12-03T05:30:10.873-08:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">książki</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">listopad</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">podsumowanie</category><title>Czytelnicze podsumowanie listopada</title><description>&lt;table align=&quot;center&quot; cellpadding=&quot;0&quot; cellspacing=&quot;0&quot; class=&quot;tr-caption-container&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjlxddz8qda5-V9YGGzqBQBLXekFupYvmyrIAjWaMv4uXTYtXq6xL9v_nqb9htkgwfarAVHo1MI4TfhHp18IllVkyw0kFSpK6_1ke2Y2sIeJgpmL5aFYE0Yft4pAY683TCOIZYjg7y4tdO7/s1600/sheet-944159_960_720.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: auto; margin-right: auto;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;638&quot; data-original-width=&quot;960&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjlxddz8qda5-V9YGGzqBQBLXekFupYvmyrIAjWaMv4uXTYtXq6xL9v_nqb9htkgwfarAVHo1MI4TfhHp18IllVkyw0kFSpK6_1ke2Y2sIeJgpmL5aFYE0Yft4pAY683TCOIZYjg7y4tdO7/s1600/sheet-944159_960_720.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class=&quot;tr-caption&quot; style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Źródło: pixabay.com&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;Grudzień! Zima pełną parą. Za oknem już pierwsze bałwany, śnieg prószy, a obok gorąca herbatka z sokiem malinowym. Po prostu żyć, nie umierać. Przy najmniej dopóki nie wyjdę na zewnątrz. W końcu jestem takim zmarzluchem, że nawet latem marznę. ☺&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Listopad minął. Ponury, chłodny i leniwy. Można by powiedzieć, że to idealny miesiąc na czytanie. Możliwe. Chociaż udało mi się przeczytać więcej książek niż w inne miesiące, to wynik jednak nie powala. ☺&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Otóż w listopadzie udało mi się przeczytać 5 książek. ☺&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgVA3R4Uv8ZGWZdqwA5xy6YnSqz-22ohBrrUY8rESNnDELdZADnRDZdWZC4M0itqiXBADp7yXsqJ79uAuSCC_muKcj47WE1Eo3dbnERJLLUo7eMZsXK2IwB8Sc8yJrH9t4wZZTu-NZh-iRF/s1600/3323955999675819948.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1200&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;300&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgVA3R4Uv8ZGWZdqwA5xy6YnSqz-22ohBrrUY8rESNnDELdZADnRDZdWZC4M0itqiXBADp7yXsqJ79uAuSCC_muKcj47WE1Eo3dbnERJLLUo7eMZsXK2IwB8Sc8yJrH9t4wZZTu-NZh-iRF/s400/3323955999675819948.jpg&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;1. &lt;a href=&quot;http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2017/11/stephen-king-i-przebudzenie-recenzja.html&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;Przebudzenie&lt;/span&gt; &lt;/i&gt;- Stephen King&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg7YBILaYGe3wCQ2lK6ykc1Vmtrmr3UzkCBGS95VjIXr0uT-b0DniuxtqiN0AlDJNQyo426qWs3IuN5_0BkbYyX6AHd1NJJbJH4DE9BqNOinA8BV1vbUYjqtIdg1UaX9z1_PntTDjLsqm7u/s1600/6283307315199487947.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1201&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;300&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg7YBILaYGe3wCQ2lK6ykc1Vmtrmr3UzkCBGS95VjIXr0uT-b0DniuxtqiN0AlDJNQyo426qWs3IuN5_0BkbYyX6AHd1NJJbJH4DE9BqNOinA8BV1vbUYjqtIdg1UaX9z1_PntTDjLsqm7u/s400/6283307315199487947.jpg&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;2. &lt;a href=&quot;http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2017/11/tess-gerritsen-i-dawca-recenzja.html&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;Dawca &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;- Tess Gerritsen&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgVqmgM97Veb1KLH6Wdp5RAXNZiDnAfwoUl_9LkZj1jOIzhGRHjgJh30YGdTyDk0JY30Bl0SOPOjlJxkjtDUIcJ_rV-cwydFFsnSmhdksmLUGzjmHLzHnpaGDlTI9ELiZWN_8Is7mliUbDY/s1600/8989033764995757069.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1200&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;300&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgVqmgM97Veb1KLH6Wdp5RAXNZiDnAfwoUl_9LkZj1jOIzhGRHjgJh30YGdTyDk0JY30Bl0SOPOjlJxkjtDUIcJ_rV-cwydFFsnSmhdksmLUGzjmHLzHnpaGDlTI9ELiZWN_8Is7mliUbDY/s400/8989033764995757069.jpg&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;3. &lt;a href=&quot;http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2017/11/jarosaw-grzedowicz-i-wypychacz-zwierzat.html&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;Wypychacz zwierząt&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&amp;nbsp;- Jarosław Grzędowicz&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgxBDGxQ0wySPQAfGl2ESFwQBrwlylzVFVvpOE4fYCHFtund7IpYFmtsX78KEMg5WvUm7UgmX_CoMLhCbgc7zpviz7hXMJojMUhMY3UPZEXP8m9qpkJ3x6wjPtYZD1EIkYZGSEXvKBKqOb2/s1600/6830976264882842686.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1200&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;300&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgxBDGxQ0wySPQAfGl2ESFwQBrwlylzVFVvpOE4fYCHFtund7IpYFmtsX78KEMg5WvUm7UgmX_CoMLhCbgc7zpviz7hXMJojMUhMY3UPZEXP8m9qpkJ3x6wjPtYZD1EIkYZGSEXvKBKqOb2/s400/6830976264882842686.jpg&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;4. &lt;a href=&quot;http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2017/11/stephen-king-i-dolores-claiborne.html&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;Dolores Claiborne&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&amp;nbsp;- Stephen King&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhMMKY0L8JeQuplTkFPYfKqbO-VRPQgwco4QGVJntXq5ogTVcosrVbrVngpTbx0WfzHYrfiOk4nKX9Rszxtc6AqibBDdxJrCJshatm9KiNO4W-yAffyD2X0CdHceHnVjCrA1buJZvYhN254/s1600/6696880684871226033.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1199&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;298&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhMMKY0L8JeQuplTkFPYfKqbO-VRPQgwco4QGVJntXq5ogTVcosrVbrVngpTbx0WfzHYrfiOk4nKX9Rszxtc6AqibBDdxJrCJshatm9KiNO4W-yAffyD2X0CdHceHnVjCrA1buJZvYhN254/s400/6696880684871226033.jpg&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;5. &lt;a href=&quot;http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2017/12/george-orwell-i-rok-1984-recenzja.html&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;Rok 1984&lt;/span&gt; &lt;/i&gt;- George Orwell&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Recenzje tych książek oczywiście znajdują się na blogu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;W listopadzie zaczęłam również nadrabiać wyzwanie. I chociaż udało mi się przeczytać jedną książkę&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&amp;nbsp;z &lt;a href=&quot;http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/p/wyzwania-2017.html&quot;&gt;wyzwania&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;(&lt;/span&gt;&lt;i style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-size: large;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2017/11/jarosaw-grzedowicz-i-wypychacz-zwierzat.html&quot;&gt;Wypychacz zwierząt&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2017/11/jarosaw-grzedowicz-i-wypychacz-zwierzat.html&quot;&gt;&amp;nbsp;- Jarosław Grzędowicz&lt;/a&gt;)&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;, to i tak jestem z siebie dumna. ☺&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Właśnie, listopad był również tym miesiącem, kiedy zaczęłam coraz częściej publikować posty, co prawda właściwie same recenzje, ale jednak. ☺&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2017/12/czytelnicze-podsumowanie-listopada.html</link><author>noreply@blogger.com (CzerwonySmok)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjlxddz8qda5-V9YGGzqBQBLXekFupYvmyrIAjWaMv4uXTYtXq6xL9v_nqb9htkgwfarAVHo1MI4TfhHp18IllVkyw0kFSpK6_1ke2Y2sIeJgpmL5aFYE0Yft4pAY683TCOIZYjg7y4tdO7/s72-c/sheet-944159_960_720.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4134773941442604438.post-2105192023641724203</guid><pubDate>Sat, 02 Dec 2017 21:34:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-12-02T13:34:09.257-08:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">george orvell</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">książka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">literatura współczesna</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">recenzje</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">rok 1984</category><title>George Orwell i &#39;Rok 1984&#39; | Recenzja</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgQ2xXxu01pySjqAfyHUTWpejhAZCfU2VQMwtHs3dCgZsAOnTY0nsuIoWeqo7AoCM0kTe5HwVnUIZwjiU1I0xxBv2tLNdrBVGEvlLhGmZ1j1PPgrNKcUXz13OwYn6CU38_RnLQ1chz4xuLj/s1600/6696880684871226033.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1199&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgQ2xXxu01pySjqAfyHUTWpejhAZCfU2VQMwtHs3dCgZsAOnTY0nsuIoWeqo7AoCM0kTe5HwVnUIZwjiU1I0xxBv2tLNdrBVGEvlLhGmZ1j1PPgrNKcUXz13OwYn6CU38_RnLQ1chz4xuLj/s1600/6696880684871226033.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeśli wydawało ci się, że żyjesz w czasach niemałej kontroli, to się mylisz. Wyobraź sobie świat, gdzie kontrolowany jest każdy twój ruch, uczucie, a nawet myśl. Świat, w którym większe przestępstwo popełniasz czasem myślą niż czynem. Świat, w którym historia zmienia się co chwilę, a ludzie znikają nagle i na zawsze bez śladu, tak jakby nigdy nie istnieli.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;Wielki Brat Patrzy – to właśnie napisy tej treści, w antyutopii Orwella krzyczące z plakatów rozlepionych po całym Londynie, natchnęły twórców telewizyjnego show „Big Brother”. Czyżby wraz z upadkiem komunizmu wielka, oskarżycielska powieść straciła swoją rację bytu, stając się zaledwie inspiracją programu rozrywkowego? Nie. Bo ukazuje świat, który zawsze może powrócić. Świat pustych sklepów, permanentnej wojny, jednej wiary.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br style=&quot;background-color: white; margin: 0px; padding: 0px; text-align: start;&quot; /&gt;&lt;br style=&quot;background-color: white; margin: 0px; padding: 0px; text-align: start;&quot; /&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;Klaustrofobiczny świat Wielkiego Brata, w którym każda sekunda ludzkiego życia znajduje się pod kontrolą, a dominującym uczuciem jest strach. Świat, w którym ludzie czują się bezradni i samotni, miłość uchodzi za zbrodnię, a takie pojęcie jak „wolność” i „sprawiedliwość” nie istnieją. Na kuli ziemskiej są miejsca, gdzie ten świat wciąż trwa. I zawsze znajdą się cudotwórcy gotowi obiecywać stworzenie nowego, który od wizji Orwella dzieli tylko krok. Niestety, piekło wybrukowane jest dobrymi chęciami. A dwa plus dwa wcale nie musi się równać cztery.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;Winston Smith, jeden z obywateli Oceanii, żyje według nakazów i zakazów państwa. Jest wzorowym pracownikiem, aczkolwiek jego światopogląd jest zupełnie inny niż Partii. Dzięki wyuczonego zachowania i opanowanej mimice twarzy, bohater stara się nie rzucać w oczy, jednak niejednokrotnie popełnia myślozbrodnię, za którą grozi śmierć. Swoje myśli zapisuje w pamiętniku, na dodatek zakupionym nielegalnie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-style: italic; text-align: left;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Czuł się zupełnie sam. Przeszłość była martwa, przyszłość niewyobrażalna.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-size: large;&quot;&gt;Główny bohater, Smith, jako pracownik Partii, podobnie jak wielu innych, ma za zadanie ciągłe zmienianie przeszłości. Prawdopodobnie dalej robiłby to bez większego zaangażowanie, całkiem mechanicznie, gdyby nie pewien artykuł, który wpadł mu w ręce kilka lat wcześniej. W rękach miał dowód o niewinności ewaporowanych mężczyznach. Dowód, który dał mu do myślenia. Coś, od czego wszystko się zaczęło.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;Winston pokonuje strach, łamie coraz więcej zakazów, a także próbuje wstąpić do ruchu oporu. Czy to był właśnie błąd? Czy zaufał niewłaściwym osobom? Zapraszam do lektury. ☺&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;Autor ukazuje nam świat, w którym aby Partia mogła dalej istnieć, człowiek musi być zniszczony, obdarty z godności. Prawa człowieka nie mają tu żadnego znaczenia. Ludzi po prostu nie ma. Są tylko członkowie Partii i prole, a ci pierwsi zrobią wszystko, by utrzymać władzę. Władzę nad Oceanią. Nie zatrzymają się przed niczym, gdyby było konieczne unicestwienie wszystkich ich poddanych, zrobiliby to bez mrugnięcia oka, gdyż właśnie &lt;i&gt;c&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;elem władzy jest władza.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: inherit; font-size: large; font-style: italic; text-align: left;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;Wojna to pokój.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: inherit; font-style: italic; text-align: left;&quot;&gt;Wolność to niewola.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-style: italic; text-align: left;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;Ignorancja to siła.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;W świecie, który przedstawia nam Orwell, nie ma miłości, nie ma żadnych uczuć, z wyjątkiem uwielbienia i lojalności względem Partii. Zakazana jest wszelka rozrywka, i wolność, człowiek nie ma prawa mieć choćby chwili wolnego czasu. Cały czas jest nie tylko podsłuchiwany, ale także obserwowany przez teleekrany znajdujące się w każdym mieszkaniu, na ulicach, po prostu wszędzie. Każdy czyn świadczący o działaniu przeciwko Partii jest natychmiast tępiony, a człowiek ewaporowany. Jednak same zniknięcie nie kończy się tak po prostu, zanim człowiek zostanie &lt;/span&gt;unicestwiony, przechodzi dosłowne pranie mózgu, najpierw musi zostać nawrócony i pałać miłością do Wielkiego Brata, a dopiero później zostaje uśmiercony.&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;i&gt;Rok 1984&lt;/i&gt;&amp;nbsp;to zdecydowanie powieść ponadczasowa. Ukazuje nam prawdę o systemach totalitarnych. O systemach, które zapominają o obywatelu, o jego dobru, a skupiają się tylko na władzy, i na tym, by ją utrzymać. System, który ma jeden cel: sprawić by obywatele uwierzyli, że tylko oni mogą ich wyzwolić, a wszelkie zło, które ich spotyka, jest wyłącznie ich własną winą.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;To jest jedna z tych książek, którą powinien znać każdy. Książka, która skłania do refleksji.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2017/12/george-orwell-i-rok-1984-recenzja.html</link><author>noreply@blogger.com (CzerwonySmok)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgQ2xXxu01pySjqAfyHUTWpejhAZCfU2VQMwtHs3dCgZsAOnTY0nsuIoWeqo7AoCM0kTe5HwVnUIZwjiU1I0xxBv2tLNdrBVGEvlLhGmZ1j1PPgrNKcUXz13OwYn6CU38_RnLQ1chz4xuLj/s72-c/6696880684871226033.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-4134773941442604438.post-5135045870119852048</guid><pubDate>Sun, 26 Nov 2017 17:43:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-11-26T09:57:39.983-08:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">dolores claiborne</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">kryminał</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">psychologiczny</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">recenzje</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">stephen king</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">thriller</category><title>Stephen King i &#39;Dolores Claiborne&#39; | Recenzja</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhWlCcVFM5FMUIw8c8ZXEadBQcEl6cwUqZNQ2fKeA8nwTcTK97SU-IY1_ANp4eHqJOxtph-kNcX75bUN-4-luehe047o9GnOnbP4ag1xzWML3fPz4PKqg-AAmZiRYa9wO0f9Nij4yCG4EEP/s1600/6830976264882842686.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1200&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhWlCcVFM5FMUIw8c8ZXEadBQcEl6cwUqZNQ2fKeA8nwTcTK97SU-IY1_ANp4eHqJOxtph-kNcX75bUN-4-luehe047o9GnOnbP4ag1xzWML3fPz4PKqg-AAmZiRYa9wO0f9Nij4yCG4EEP/s1600/6830976264882842686.jpg&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6;&quot;&gt;Czasem kobieta musi być bezduszną jędzą, żeby dać sobie radę w życiu, ale wierzcie mi, bycie jędzą to też ciężka praca. &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;Jedno zdanie, a tak wiele mówi, nie tyle o książce, co o jego głównej bohaterce.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Mieszkańcy Little Tall Island czekali blisko 30 lat, by dowiedzieć się, co przydarzyło się mężowi Dolores Claiborne pewnego dnia latem 1963 roku podczas całkowitego zaćmienia Słońca. Podejrzana o zamordowanie swojej pracodawczyni, bogatej Very Donovan, Dolores niespodziewanie przyznaje się do popełnienia zupełnie innej zbrodni, uparcie jednak deklarując: &#39;Wszystko, co robiłam, robiłam z miłości&#39;. Tak zaczyna się jej niezwykła opowieść...&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Dolores jest oskarżona o zamordowanie swojej pracodawczyni, Very Donovan. Podczas przesłuchania przyznaje się do popełnienia zbrodni sprzed 30 lat, mianowicie do zamordowania swojego męża. Kobieta opowiadając o swojej zbrodni, a właściwie o swojej historii, cofa się aż do lat pięćdziesiątych. Dowiadujemy się, co Dolores przeszła przez te wszystkie lata nieudanego małżeństwa - Joe, który coraz częściej i więcej pił, znęcał się nad nią i dziećmi, i dobierał do własnej córki. Kobieta wraz z rodziną mieszkała na wyspie Little Tall, gdzie pracowała w letnich rezydencjach jako sprzątaczka. Póki mąż Dolores ograniczał się do picia i bicia, kobieta znosiła to dla dzieci. Jednak kiedy się dowiedziała, co Joe robił jej własnej córce Selenie, w jej głowie pojawiła się okrutna myśl, myśl o zabójstwie męża. Jak się okazuje myśli szybko przeszły w czyny.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;span class=&quot;font-italic&quot; style=&quot;background-color: white; font-style: italic; margin: 0px; padding: 0px; text-align: left;&quot;&gt;Po prostu czasem musimy być okrutni, żeby okazać dobroć - jak lekarz, który robi dziecku zastrzyk, choć wie, że będzie ono płakało, nie rozumiejąc, że to dla jego własnego dobra.&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: left;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a class=&quot;float-r&quot; href=&quot;http://lubimyczytac.pl/cytat/115357&quot; style=&quot;background-color: white; display: inline; float: right; margin: 0px; padding: 0px; text-align: left; text-decoration-line: none;&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;Świetny thriller psychologiczny z jeszcze lepszą bohaterką. Muszę przyznać, że polubiłam Dolores już od pierwszych stron. Kobieta z humorem i krzepą, czasem klnie jak szewc,&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit;&quot;&gt;&amp;nbsp;jednak potrafi również wzruszyć.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: start;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Szczególnie spodobało mi się przedstawienie samej historii, jako monologu Dolores. Sama powieść wciąga i trzyma w napięciu, a do tego świetnie stworzony portret psychologiczny głównej bohaterki. Dolores morderczyni? Oczywiście. Jednak nie sposób jej nie lubić.&amp;nbsp; Jej styl wypowiedzi, humor i zachowanie. To wszystko sprawia, że czytelnik darzy ją sympatią. King doskonale wykreował bohaterkę. Również nie zapomniał o mieszkańcach miasteczka, których dobrze przedstawił. Jedną z postaci, która miała duży wpływ na przebieg wydarzeń, jest Vera Donovan, z pozoru jędza i egoistka, jednak na sam koniec dowiadujemy się, co miało wpływ na jej zachowanie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;A propos zakończenia. Na samym końcu umieszczone są wycinki prasowe dotyczące Dolores, które również nam wiele rozjaśnią.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;span class=&quot;font-italic&quot; style=&quot;background-color: white; font-style: italic; margin: 0px; padding: 0px; text-align: left;&quot;&gt;...wydawało mi się, że poczucie humoru ma każdy, tak samo jak nos czy uszy, tyle że jedni mają większe, inni mniejsze.&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white; text-align: left;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a class=&quot;float-r&quot; href=&quot;http://lubimyczytac.pl/cytat/129250&quot; style=&quot;background-color: white; display: inline; float: right; margin: 0px; padding: 0px; text-align: left; text-decoration-line: none;&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;background-color: white; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;Pomimo iż powieść porusza dosyć trudny temat, czyta się ją naprawdę szybko i przyjemnie. Książka jest warta przeczytania, zmusza do refleksji, dlatego polecam ją wszystkim. Idealna powieść na zimny, ponury wieczór. ☺&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;background-color: white;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;


&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;Moja ocena:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;color: #3d85c6; font-family: inherit; font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;10/10&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
</description><link>http://zaczytana-w-herbatkach.blogspot.com/2017/11/stephen-king-i-dolores-claiborne.html</link><author>noreply@blogger.com (CzerwonySmok)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhWlCcVFM5FMUIw8c8ZXEadBQcEl6cwUqZNQ2fKeA8nwTcTK97SU-IY1_ANp4eHqJOxtph-kNcX75bUN-4-luehe047o9GnOnbP4ag1xzWML3fPz4PKqg-AAmZiRYa9wO0f9Nij4yCG4EEP/s72-c/6830976264882842686.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item></channel></rss>