<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><rss xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/" xmlns:blogger="http://schemas.google.com/blogger/2008" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" version="2.0"><channel><atom:id>tag:blogger.com,1999:blog-916487644700601641</atom:id><lastBuildDate>Thu, 12 Feb 2026 11:08:38 +0000</lastBuildDate><title>Milion dolars boy.</title><description></description><link>https://miliondolarsboy.blogspot.com/</link><managingEditor>noreply@blogger.com (Anonymous)</managingEditor><generator>Blogger</generator><openSearch:totalResults>5</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-916487644700601641.post-7101264062425508623</guid><pubDate>Fri, 18 Aug 2017 22:47:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-08-18T15:53:02.657-07:00</atom:updated><title>AND THE NEW..</title><description>&lt;h2&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;Boks olimpijski&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;div&gt;
Tak, dokładnie. Po zawróceniu z drogi zwanej piłką nożną, postanowiłem postawić sobie barierkę naprawdę wysoko. Chciałem czegoś co będzie prawdziwym wysiłkiem a nie zwykłym treningiem. Tata kiedyś boksował i od lat mnie od czasu do czasu do tego namawiał, więc zacząłem się nad tym zastanawiać. Gdy tak rozmyślałem, podczas mojej rozmowy z moją dziewczyną wspomniała ona że bardzo podoba jej się boks i lubi popatrzeć na walki bokserskie w telewizji. Stwierdziłem tak to jest to! Nigdy chyba nie przepadała za piłką, nie przychodziła na mecze, poza wspólną miłością do Realu Madryt nie miała nic wspólnego z piłką nożną. Gdy wróciłem z pierwszego treningu była tak ciekawska że pytała dosłownie o wszystko. Pierwsze treningi były dla mnie naprawdę ciężkie, sądzę że gdyby nie trenowały również dziewczyny poddałbym się. Myśląc jak te wszystkie ćwiczenia są trudne, teraz wiem jak bardzo sie myliłem - nadszedł czas na sparingi. Nie było żadnych facetów początkujących ani mojej wagi.. Dostawałem takie lanie że więcej nie widziałem z powodu zamroczenia niż widziałem w istocie. Byłem zawiedziony po każdym sparingu,a dwa dni później czekałem już na kolejną środę mając plan jak się odgryźć, który z kolei nigdy nie wchodził w życie.Tak doszedłem do formy której śmiało mogę się nie wstydzić. Wstydzić co jedynie mogę się rekordem bokserskim 2-5 . Tak walczyłem już na zawodach międzynarodowych, na turniejach o tytuły, ale nigdy nie tak jak potrafię. Po 7 walkach postanowiłem dać sobie czas. Przestałem jeździć na zawody które odbywały sie w ostatnich 2-3 miesiącach. Po wakacyjnej przerwie, pogadałem z trenerem powiedział że moim największym problemem jest głowa. Na sparingach zlałem medalistę Europy, uczestnika mistrzostw świata (Choć tutaj trochę upiększył sytuację - uważam że byłem lepszy w tym sparingu lecz od lania tutaj daleko) a wychodzę na ring i pokazuję 20% siebie... &lt;br /&gt;
No cóż, nie bez powodu boks to nie lanie się po pyskach, tylko gra psychiki i charakterów. W każdym razie teraz planuję popracować jeszcze ciężej i popracować nad psychiką w walce, a jeśli nie poprawie myślenia, to kiedy wyjdzie 20% to i nawet to wystarczy. Ciężka praca kiedyś zniesie swoje żniwa. Do niebawem. Peace!&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEik4kIoq0gDuwDT4jBnEgUd4hJgK2fzRVzl1h-BlRZcLvengyMzlgGHiYj_szxXiSlHQxRmE0x2YAUWmzXE_qyA9fiwE2Xkt7Ts-Nl2JhePRTDqx7K56Li97yeL3endioE_XbgHaKXDfIY/s1600/rocky-bieganie-po-schodach.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;400&quot; data-original-width=&quot;640&quot; height=&quot;200&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEik4kIoq0gDuwDT4jBnEgUd4hJgK2fzRVzl1h-BlRZcLvengyMzlgGHiYj_szxXiSlHQxRmE0x2YAUWmzXE_qyA9fiwE2Xkt7Ts-Nl2JhePRTDqx7K56Li97yeL3endioE_XbgHaKXDfIY/s320/rocky-bieganie-po-schodach.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
PS. Dajcie znać o jakiś fajnych filmach o tematyce sportowej, psychologicznej w komentarzach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;h2&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/h2&gt;
&lt;/div&gt;
</description><link>https://miliondolarsboy.blogspot.com/2017/08/and-new.html</link><author>noreply@blogger.com (Anonymous)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEik4kIoq0gDuwDT4jBnEgUd4hJgK2fzRVzl1h-BlRZcLvengyMzlgGHiYj_szxXiSlHQxRmE0x2YAUWmzXE_qyA9fiwE2Xkt7Ts-Nl2JhePRTDqx7K56Li97yeL3endioE_XbgHaKXDfIY/s72-c/rocky-bieganie-po-schodach.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>1</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-916487644700601641.post-576219990346697975</guid><pubDate>Sat, 12 Aug 2017 21:15:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-09-02T16:37:41.914-07:00</atom:updated><title>Zadam ci pytanie.</title><description>&lt;h2&gt;
Jutro też jest dzień.&lt;/h2&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
Czy to nie właśnie tak mówiły nasze mamy? Jasne, miały na uwadze nasze dobro, ale nigdy nie wiadomo czy to właśnie nie to wyrobiło u nas ten zły nawyk. Ludzie tak wiele spraw przekładają na jutro. Przekładają swoje spotkania biznesowe, spotkania z przyjaciółmi, spotkania z bliskimi, przekładają swoje plany i marzenia - zacznę ćwiczyć od jutra, jutra zacznę zbierać pieniądze na podróż, jutro pomyśle nad swoją firmą.&lt;/div&gt;
&lt;h3&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;A co gdybym powiedział Ci że jutra nie będzie?&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
Zastanów się ile rzeczy chcesz jeszcze zrobić, i z iloma sprawami zwlekasz. Ile razy szansa która była dla Ciebie naprawdę ważna, przeszła koło ciebie a ty machnąłeś ręką mówiąc &quot;Będzie następna&quot;. Część znowu machnie ręką ,a niektórzy mam nadzieje nad tym pomyślą. Przekładając coś na jutro, wiemy że jutro tego prawdopodobnie nie zrobimy,bo już wczoraj było to za ciężkie. Ktoś mi zaraz wyskoczy z tekstem &quot;Co ty możesz wiedzieć o życiu,masz 16 lat i gówno wiesz, moje marzenie to podróż po Ameryce Południowej i wiem że nigdy go nie zrealizuję bo za mało zarabiam by opłacić taką wycieczkę.&quot; W porządku,ale jeżeli bardzo chcesz to wystarczą tylko i wyłącznie chęci. Podziwiam bardzo osobę Dawida Fazowskiego, w porównianiu do innych podróżników różni się tym że o podróżowaniu czy survivalu nie miał żadnego pojęcia, a wraz z swoim brzuszkiem objechał już większość świata autostopem za grosze. To jest jedna sprawa. Ktoś powie chce się nauczyć nowego języka, ale nie mam książek, nie znam metod, ani nie mam pieniędzy na kursy, pozatem nie mam się z kim ogadać. A czy Rzym zbudowano w jeden dzień? Nie! Myślę że 10 słówek dziennie z fiszek własnoręcznie zrobionych to już jest coś. Dobra dobra, tak sobie mówię a co ja robię? No założyłem sobie cele wręcz nierealne bo olimpiada &amp;nbsp;to jednak jest wyzwanie trzeba przyznać. Ktoś się teraz zaśmieje a ja konsekwentnie nie w rok nie dwa ale przez wiele lat będę do tego dążył. Kolejne założenia to pozwiedzać Polskę a później resztę świata. Postanowiłem zainwestować w siebie i uczę się programować i pisać strony. A co w tym kierunku robię? Codzienny trening, podróżuje po okolicach stopem żeby nabrać również w tym pewności i po wielu oporach również zabrałem się do codziennej nauki pisania stron. Można? Można! A jeżeli mi się nie uda, przynajmniej nie powiem wnukom że siedziałem na dupie jak byłem w ich wieku. Wracając do sedna sprawy przypomnę słowa mojego bardzo dobrego przyjaciela&amp;nbsp;&quot;Co masz zrobić jutro zrób dzisiaj&quot;. Trzeba sobie również uświadomić ,że rzeczywiście dla niektórych jutra może zabraknąć, niekoniecznie dla nas a dla naszych bliskich, więc pomyśl czy zamiast jutrzejszego grzania dupy przed komputerem w domu nie lepiej wybrać się do dziadków na kawę. Peace!&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi989sAR9J0msVSA551YVMe0yGA7-W5I9VqtV7SmXYfqNANsd5UumlaPHYb0YTlaxIg_f41l86a0xk2LLFNqh_6snyRC7t1ICMoqLLfWE8hLSYLoprg4APUgTAIuS5i2jDTsqj49Kqts-Q/s1600/tozdj.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1600&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi989sAR9J0msVSA551YVMe0yGA7-W5I9VqtV7SmXYfqNANsd5UumlaPHYb0YTlaxIg_f41l86a0xk2LLFNqh_6snyRC7t1ICMoqLLfWE8hLSYLoprg4APUgTAIuS5i2jDTsqj49Kqts-Q/s320/tozdj.jpg&quot; width=&quot;240&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>https://miliondolarsboy.blogspot.com/2017/08/zadam-ci-pytanie.html</link><author>noreply@blogger.com (Anonymous)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi989sAR9J0msVSA551YVMe0yGA7-W5I9VqtV7SmXYfqNANsd5UumlaPHYb0YTlaxIg_f41l86a0xk2LLFNqh_6snyRC7t1ICMoqLLfWE8hLSYLoprg4APUgTAIuS5i2jDTsqj49Kqts-Q/s72-c/tozdj.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>5</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-916487644700601641.post-4210216391195163822</guid><pubDate>Wed, 09 Aug 2017 21:27:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-08-12T14:16:37.377-07:00</atom:updated><title>MyStory.</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;h2&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;times&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-small;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;color: #666666; font-family: &amp;quot;times&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif; font-size: x-large;&quot;&gt;Jak zacząłem?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;
W wieku 7 lat mój tata, za co mu bardzo dziękuję wprowadził impuls który przeszedł przez całe moje ciało, a ten sam impuls krąży po mnie do dzisiaj. Pewnego dnia tata powiedział że robimy 40 pompek. Byłem pod ogromnym wrażeniem - mój tata już wtedy nie był atletycznej budowy delikatnie mówiąc, a był wstanie to zrobić gdy ja nie potrafiłem wykonać 5 powtórzeń. Nie pamiętam czy mój tata dalej ćwiczył, raczej nie, pamiętam tylko że, gdy tata przychodził do domu wieczorem po pracy chwaliłem mu się że zrobiłem łącznie 80,90,100... Po jakimś czasie to po prostu wygasło a skupiłem się na brzuchu. Swego czasu słyszałem ,że Cristiano Ronaldo robi 3000 brzuszków dziennie więc starałem się do tego dążyć,niestety zatrzymałem się na 800 i się zniechęciłem. Przez okres przerwy miałem kilka zainteresowań - koszykówka, boks, football freestyle,ale głównie jak prawie każdy chłopiec w Polsce chciałem zostać piłkarzem. Rodzice zapisali mnie do klubu, nie byłem tam długo rodzice szybko wypisali mnie ze względu na oceny,a mi samemu się tam nie podobało, możliwe zbyt wysoki poziom na mnie, zła atmosfera, bogate dzieciaki sami rozumiecie.Wróciłem do robienia pompek i brzuszków, a granie w piłkę na łące mi wystarczyło. Kiedy przyszedłem do gimnazjum wraz z kolegami wpadliśmy tą fale która dzisiaj kosi niezłe żniwo - siłownia. Kolega Mikołaj miał w piwnicy sprzęt (ławka, sztanga, parę hantli, rowerek) po starszym bracie.Umawialiśmy się w trójkę dwa razy w tygodniu, ale to nie było to.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
Potem był jeszcze krótki epizod z siłownią na osiedlu ,ale czułem że to nie dla mnie i wolałem swoje treningi. Z czasem zacząłem się bardziej interesować trenowaniem z własną masą ciała, poznawałem nowe pompki,nowe ćwiczenia na brzuch,zacząłem trenować też inne partie, barki, nogi, plecy itd.Trudno też nie wspomnieć o tym że wróciłem do grania w piłkę. Zapisałem się do klubu, tam miałem swoje początki, mniej lub bardziej udane, ale z wytęsknieniem czekałem na każdą sobotę by zagrać kolejny mecz i do tego zacząć go w pierwszej jedynastce. Szło świetnie, zacząłem treningi z drużyną seniorską i wzięto mnie na mecz towarzyski w którym jednak nie zagrałem,no cóż bywa hahaha. I tak byłem zadowolony bo rywalizowałem z przeciwnikami z rocznika 97&#39; czyli 3 różnicy. Kiedy był wyraźny progres, w międzyczasie moja piłkarska kariera szła ku końcowi. W wakacje na orliku skręciłem kostkę, jakoś mnie to nie zraziło kiedy jeszcze miałem gips planowałem jak szybko wrócić do pełni formy. Pomyślnie wróciłem na boisko nie minęły dwa miesiące kiedy złamałem kość koło kostki w drugiej nodze. To już mnie trochę zagięło, moje samopoczucie nie miało się wtedy za dobrze. Po wyleczeniu znowu wróciłem ,ale to już nie była moja gra, czułem się słabszy, mniej pewniejszy, zaczęło mnie boleć kolano i dysk w plecach. Po długim namyśle postanowiłem zakończyć granie w piłkę,ale...wiedziałem że ja tak nie dam rady. Musiałem znaleźć coś innego. I trudno się nie domyślić jeśli piszę tego bloga...znalazłem. A co to jest przekonacie się w części trzeciej.Tymczasem do was pytanie.Jakie były wasze sportowe epizody? Peace out!&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: left;&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg787pcGmbUMNl0NNEP3HAw1HCWtiZ8OMIF-3o1Bcru99GTJkEfN20HFNw4o-NBnOMwkIJHDEDEIruOhKISglqJ5K7VjyayO_u59veTZ4T6e8B2KNiujDcz1pxKrKew6ZMmSrOkt18GU54/s1600/Milion+Dolars+Boy.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1600&quot; data-original-width=&quot;1090&quot; height=&quot;320&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg787pcGmbUMNl0NNEP3HAw1HCWtiZ8OMIF-3o1Bcru99GTJkEfN20HFNw4o-NBnOMwkIJHDEDEIruOhKISglqJ5K7VjyayO_u59veTZ4T6e8B2KNiujDcz1pxKrKew6ZMmSrOkt18GU54/s320/Milion+Dolars+Boy.jpg&quot; width=&quot;218&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-family: &amp;quot;times&amp;quot; , &amp;quot;times new roman&amp;quot; , serif;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>https://miliondolarsboy.blogspot.com/2017/08/mystory-nie-ze-snapa-tylko-z-zycia.html</link><author>noreply@blogger.com (Anonymous)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg787pcGmbUMNl0NNEP3HAw1HCWtiZ8OMIF-3o1Bcru99GTJkEfN20HFNw4o-NBnOMwkIJHDEDEIruOhKISglqJ5K7VjyayO_u59veTZ4T6e8B2KNiujDcz1pxKrKew6ZMmSrOkt18GU54/s72-c/Milion+Dolars+Boy.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-916487644700601641.post-8789145737672369804</guid><pubDate>Mon, 07 Aug 2017 22:12:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-08-11T15:08:15.483-07:00</atom:updated><title>Kcal? Nie liczę.</title><description>&lt;h2 style=&quot;height: 0px;&quot;&gt;
&amp;nbsp;&lt;span style=&quot;color: #666666;&quot;&gt;Moja &quot;dieta&quot;&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;ol&gt;
&lt;li&gt;Wstaję.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Idę do łazienki.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Robię kawę.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Myślę co zjeść.&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;
&lt;h3&gt;
Zawsze mamy wybór&lt;/h3&gt;
I w tym punkcie się zatrzymajmy. Nie jestem na żadnej diecie, nie dziele produktów na zdrowe i niezdrowe, nie mam patologicznych stosunków z jedzeniem. Jem co chcę, ile chce, kiedy chce. Jestem jedynie zależny od jednej rzeczy - jem to co jest w lodówce, czyli to co mama kupi. Z racji takiej ,że mam 16 lat i mieszkam z rodzicami trzeba jeść to co jest. Jednak patrze w lodówkę, i dokonuje w miarę rozsądnych wyborów żywieniowych tzn.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;płatki na mleku&amp;lt;jajecznica,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;chleb z serem do tego herbata&amp;lt;chleb z szynką i serem do tego jogurt naturalny,&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;gorący kubek&amp;lt;serek wiejski z miodem/cynamonem/cukrem&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
To tylko pare przykładów. Na dalszy rzut oka wchodzą jakieś parówki,kiełbaski,mleko itd. Zdarzają się nieraz jednak te dni kiedy jem syfowe jedzenie ,ale&amp;nbsp;można coś fajnego zauważyć - staram się wybierać produkty bogate w białko. Obiad jest i jem generalnie taki jaki mama ugotowała. Kolacja podobnie jak śniadanie ,ale zdecydowanie więcej wpada węgli i tłuszcze - jakoś tak mam. Największe moje zamiłowanie mam do słodyczy. Nie mam wyrzutów zjeść chrupki, czekoladę, czy zupkę chińską po godzinie 22. Więc jaki to sekret? Żaden, trzeba czuć swoje ciało, idę na trening jestem słaby i zaspany - kawa,banan i jabłko do ręki sprawdzi się W MOIM PRZYPADKU idealnie.&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;h3&gt;
Redukcja&lt;/h3&gt;
Jak masować można sie domyślić - &quot;łapać białko&quot; i podwyższać kalorykę czyt.jedz więcej, krótkie i ciężkie serie, objętościowe treningi. Ale jak robić redukcję na oko? Tu już sprawa jest trochę inna. W życiu największą redukcję robiłem 6 kg czyli dość mała, ale mi wystarczyła. Co robiłem? Dałem sobie czas to jest najważniejsze, powoli zmieniałem węglowodany ,czyli chrupki chipsy i żelki na jakieś bardziej naturalne słodycze, głównie owoce, potem zmieniam kaloryczne napoje na wodę,zmieniam masło na smalec, następnie staram się jeść coraz mniej węglowodanów w postaci makaronów, ziemniaków, chleba itd. Końcowa faza to picie jak największej liczby wody - przed jedzeniem, po jedzeniu, do jedzenia, między posiłkami, po prostu coraz więcej i częściej,oraz ograniczanie sodu ,czyli soli kuchennej. Moje mały myki to ,gdy woda zaczyna być nudna dobrze jest dodać cytryny do wody lub tabletki musujące (Polecam te z dodatkową dawką potasu.). Sposób na nocne podjadanie? MARCHEWKI - są słodkawe,chrupiące i mają mało kalorii i da się nimi zapchać kichę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
To całe moje żywienie w pigułce. Nie stosuję suplementacji ani sterydów. Warto po prostu myśleć co jemy, zamiast tej łyżki ziemniaków ,dobierz sobie jednego kotleta. Peace out!&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgrJ7_PWRGijveXuFhwWaOEGGBrs3-CAhIpi84M3Ca5BMxmRM0V645XgfIa3rUnXNghapmAUl4YYWhiAJEGPR0ezt6OqsWma2woM7ZVMBXRvLpuw0VbqD8FOHlJU1xxUrw_zu7-UVQjpHk/s1600/Cornflakes_with_milk_pouring_in.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;213&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgrJ7_PWRGijveXuFhwWaOEGGBrs3-CAhIpi84M3Ca5BMxmRM0V645XgfIa3rUnXNghapmAUl4YYWhiAJEGPR0ezt6OqsWma2woM7ZVMBXRvLpuw0VbqD8FOHlJU1xxUrw_zu7-UVQjpHk/s320/Cornflakes_with_milk_pouring_in.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: xx-small;&quot;&gt;https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Cornflakes_with_milk_pouring_in.jpg#/media/File:Cornflakes_with_milk_pouring_in.jpg&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>https://miliondolarsboy.blogspot.com/2017/08/obowiazekpasjarutyna-czy-styl-zycia.html</link><author>noreply@blogger.com (Anonymous)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgrJ7_PWRGijveXuFhwWaOEGGBrs3-CAhIpi84M3Ca5BMxmRM0V645XgfIa3rUnXNghapmAUl4YYWhiAJEGPR0ezt6OqsWma2woM7ZVMBXRvLpuw0VbqD8FOHlJU1xxUrw_zu7-UVQjpHk/s72-c/Cornflakes_with_milk_pouring_in.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>5</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-916487644700601641.post-7865768254960362884</guid><pubDate>Thu, 03 Aug 2017 13:03:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-08-09T14:34:48.749-07:00</atom:updated><title>Zapraszam.</title><description>&lt;br /&gt;
&lt;h2&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;
Hej!&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;h3&gt;
Tutaj znajdziesz coś o mnie ↓&lt;/h3&gt;
Mam na imię Wojtek i założyłem tego bloga po to by podzielić się tym co robię - nie jest to zdecydowanie łatwe ,gdyż większość social media takich jak Facebook czy Instagram sprowadza do tego że musisz się zawężać do jeden,dwóch dziedzin tak by było to ładne a i ludzi to zaciekawiło. Ktoś by powiedział załóż w takim razie bloga typu - lifestyle, ale nie jestem osobą która będzie żyła social media jak to robią niektóre osoby. Nie mam zamiaru zostawiać dziesieć relacji na instastory,czy wrzucać snapa na MyStory co dziesieć minut jak jem,załatwiam się w łazience czy oglądam się przed telefonem. To nie ja. Będą tutaj posty związane ze wszystkim z moimi pasjami o których będzie później,o podróżach,moich przemyśleniach,no i..właśnie,nie można zdradzać wszystkiego.Zamierzam również dodawać tutaj zdjęcia ,może jakieś filmiki no cóż zobaczy się. Miłego dnia wszystkim!&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEizkm6yK5O5LunAJ6mtVCUoBvEK6BC3bzwgr6LihM_JLdMHbEMnWW6GLPtYt_kedpMb-b139-Bbwg7YMQ1loJQ2ZDkYLRWwqEzaNt2or2jOga45wYGH4vFTBOUmJqDui7VMon4ZIGCMXR4/s1600/najciemniej.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;903&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;180&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEizkm6yK5O5LunAJ6mtVCUoBvEK6BC3bzwgr6LihM_JLdMHbEMnWW6GLPtYt_kedpMb-b139-Bbwg7YMQ1loJQ2ZDkYLRWwqEzaNt2or2jOga45wYGH4vFTBOUmJqDui7VMon4ZIGCMXR4/s320/najciemniej.jpg&quot; width=&quot;320&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;</description><link>https://miliondolarsboy.blogspot.com/2017/08/witaj.html</link><author>noreply@blogger.com (Anonymous)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEizkm6yK5O5LunAJ6mtVCUoBvEK6BC3bzwgr6LihM_JLdMHbEMnWW6GLPtYt_kedpMb-b139-Bbwg7YMQ1loJQ2ZDkYLRWwqEzaNt2or2jOga45wYGH4vFTBOUmJqDui7VMon4ZIGCMXR4/s72-c/najciemniej.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item></channel></rss>