<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2enclosuresfull.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" xmlns:itunes="http://www.itunes.com/dtds/podcast-1.0.dtd" version="2.0"><channel><title>przepiękności z życia</title><link>http://randalkk.blogspot.com/</link><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/rss+xml" href="http://feeds.feedburner.com/blogspot/qqNZ" /><description>&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
życie to jednak przepiękne długa bajka &lt;br&gt;

&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
by Randalk
&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;br&gt;</description><language>en</language><managingEditor>noreply@blogger.com (Rob Randalk Jurek)</managingEditor><lastBuildDate>Fri, 24 Feb 2012 12:14:26 PST</lastBuildDate><generator>Blogger http://www.blogger.com</generator><openSearch:totalResults xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearch/1.1/">153</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearch/1.1/">1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearch/1.1/">25</openSearch:itemsPerPage><feedburner:info xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" uri="blogspot/qqnz" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><itunes:owner><itunes:email>noreply@blogger.com</itunes:email></itunes:owner><itunes:explicit>no</itunes:explicit><itunes:subtitle> życie to jednak przepiękne długa bajka by Randalk </itunes:subtitle><itunes:summary> życie to jednak przepiękne długa bajka by Randalk </itunes:summary><item><title>analogowy rostowski</title><link>http://randalkk.blogspot.com/2012/02/analogowy-rostowski.html</link><category>codzienność</category><author>noreply@blogger.com (Rob Randalk Jurek)</author><pubDate>Fri, 24 Feb 2012 02:35:22 PST</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-670957243483484340.post-8379813385722733099</guid><description>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;
&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ixcZ71b_DFo/T0YdcJIgK1I/AAAAAAAABNA/i-myejrLsA4/s1600/RJJ%5E2011_Garbova_008.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="160" src="http://3.bp.blogspot.com/-ixcZ71b_DFo/T0YdcJIgK1I/AAAAAAAABNA/i-myejrLsA4/s320/RJJ%5E2011_Garbova_008.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;kemping w Grabowa, Rumunia&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;Określenia&amp;nbsp;analogowy i cyfrowy mają jedynie wspólną krawędź czasu. Analogowy należy do czasu przeszłego i dokonanego. Cyfrowy należy do czasu&amp;nbsp;teraźniejszego&amp;nbsp;i być może do&amp;nbsp;przyszłego. Właśnie czas pokaże. Gdzie przebiegła krawędź czasu w czasie nikt nie potrafi precyzyjnie tego określić. Krawędź czasu gdzieś jest w&amp;nbsp;przeszłości i z obecnego punktu czasu jej szukanie jest zajęciem bezsensownym, wtórnym i durnym, gdyż czas analogowy&amp;nbsp;przeminął&amp;nbsp;a cyfrowy&amp;nbsp;właśnie&amp;nbsp;jest i się dzieje.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;Liczba 67 to swoiste zaklęcie nieco pośpiesznie pichconej reformy emerytalnej. Ta liczba przeraża zarówno tych którym bliżej do emerytury (mnie) ale również tych co zaczynają pracę. I rzecz nie w tym, że ludzie nie chcą być aktywni po sześćdziesiątce, bo nic ta nie zabija człowieka jak bezczynność, szczególnie po aktywności zawodowej. Rzecz w tym czy ludzie w tym wieku będą zdolni do wydajnej pracy i czy praca w ogóle, dla nich będzie. Dla osób zniszczonych ciężką pracą fizyczną przez lata, proponuje się przekwalifikowanie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;Na jaki zawód ma się przekwalifikować górnik po czterdziestu latach pracy pod ziemią, bo chyba jedynie na ciecia w firmie ochroniarskiej. Bo nawet jak zdobędzie nowe kwalifikacje, to jaki pracodawca go zatrudni. Czyżby miało tak być, że&amp;nbsp;pracodawca dostanie do takiego pracownika dotację od państwa. Casus zatrudnienia osób niepełnosprawnych przeczy takim rozwiązaniom, a przecież do takowych dotacji&amp;nbsp;potrzebni&amp;nbsp;będą kolejni urzędnicy, do ich rozliczania.&amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;Mam wrażenie, że ta&amp;nbsp;zaklęta&amp;nbsp;liczba ma stać się czarodziejską różdżką, która zapewni państwu zbilansowanie wpływów ze składek z emeryturami.&amp;nbsp;Przeciętny&amp;nbsp;polak pracuje około 45 lat, czyli trzy okresy po 15 lat, a jeden taki okres żyje emeryt pobierający emeryturę. Patrząc z tej&amp;nbsp;perspektywy&amp;nbsp;nie sposób zrozumieć czemu składki na zus z trzech pokoleń&amp;nbsp;pracujących&amp;nbsp;nie pokrywają jednego pokolenia emerytów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;Nie podważam wiedzy i praktyki zawodowej Rostowskiego jako ekonomisty analityka na cyfrach obecnych oraz wiedzy o procesach ekonomicznych z poprzedniej epoki, czyli epoki analogowej. Jest pragmatykiem, ale pozbawionym&amp;nbsp;umiejętności&amp;nbsp;wizjonerskich. Wedle Rostowskiego, świat i gospodarki będą stały w miejscu i nie będą się rozwijały, podnosząc wydajność i pomniejszając zatrudnienie w wyniku robotyzacji.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;Wedle takiego myślenia, nakład pracy i kosztów na jednostkę zysku, będzie taki sam za trzydzieści lat jaki jest teraz. A do wytworzenia jednostki zysku trzeba będzie zatrudnić bezpośrednio i pośrednio tylu samo pracowników (jednostek pracy) za trzydzieści lat ilu wytwarza tę samą jednostkę zysku obecnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;Rostowski nie wierzy tym samym w postęp technologiczny, robotyzację, wzrost wydajności pracy oraz to, że zdecydowana większość fizycznej produkcji, będzie wykonywana w biednych krajach świata za marne wynagrodzenie. Minister nie wierzy w rozwój świata, niezależnie od tego w jakim kierunku ten rozwój pójdzie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;Na co bezpośrednio przełoży się podniesienie wieku emerytalnego do 67 roku życia? Z całą pewnością na odciążenie budżetu z tytułu braku konieczności wypłaty emerytury wcześniej (tak jak teraz) oraz&amp;nbsp;zmniejszenie ich wielkości z powodu ograniczenia przedziału czasu wypłat z tytułu umieralności emerytów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;Jeżeli dojdzie do klęski w reformie emerytalnej, to zasadniczą przyczyną będzie brak (nieprzekazanie) informacji o rzeczywistych liczbach z jaki boryka się budżet państwa (takich jak koszt&amp;nbsp;obsługi&amp;nbsp;generowany przez zus, inne cele budżetowe na jakie są przeznaczane pieniądze ze składek) oraz prognozy, o ile faktycznie wzrośnie emerytura po dodatkowym okresie pracy, ale nie w beznamiętnych banknotach złotego lecz w realnej sile nabywczej emeryckiego złotego na rynku po przepracowaniu dodatkowego czasu życia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/670957243483484340-8379813385722733099?l=randalkk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/sd8j8dEjK2PRt6nmr9_ExJJUwe8/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/sd8j8dEjK2PRt6nmr9_ExJJUwe8/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/sd8j8dEjK2PRt6nmr9_ExJJUwe8/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/sd8j8dEjK2PRt6nmr9_ExJJUwe8/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;</description><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-24T11:35:22.924+01:00</app:edited><media:thumbnail url="http://3.bp.blogspot.com/-ixcZ71b_DFo/T0YdcJIgK1I/AAAAAAAABNA/i-myejrLsA4/s72-c/RJJ%5E2011_Garbova_008.jpg" height="72" width="72" /><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">1</thr:total></item><item><title>lajkonikowy cysorz</title><link>http://randalkk.blogspot.com/2012/02/lajkonikowy-cysorz.html</link><category>psiarskość</category><author>noreply@blogger.com (Rob Randalk Jurek)</author><pubDate>Fri, 17 Feb 2012 00:03:55 PST</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-670957243483484340.post-7423079289248564240</guid><description>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-7MAhp9b-x-0/Tz3tPLQVmAI/AAAAAAAABMw/PbhMmLE12p0/s1600/Lajkonik_Tusk.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="160" src="http://1.bp.blogspot.com/-7MAhp9b-x-0/Tz3tPLQVmAI/AAAAAAAABMw/PbhMmLE12p0/s320/Lajkonik_Tusk.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;patataj, patataj&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;Donald Tusk sprawuje władzę po cysorsku. Miałki dwór, bo takim rządzić zdecydowanie łatwiej, nie ma nic do powiedzenia, bo nie ma i nie może mieć. Z pola rażenia usuwani są wszyscy, którzy nie podzielają zdania cysorza albo mają zdanie odrębne. I nie ma znaczenia czy mają rację czy nie. Cysorz sprawuje rządy ręką bezwzględną, wrzaskliwą i często wręcz arogancką.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;Jednocześnie cysorz jest medialnym lajkonikiem, który z&amp;nbsp;wdziękiem&amp;nbsp;i polotem objawia się medialnie w sytuacjach kryzysowych, gdzie waląc twardymi słowami o stół, składa kolejne oświadczenia, obietnice i życzenia. Lajkonik jest skupiony, z marsowym obliczem syzyfa&amp;nbsp;dźwigającego mężnie&amp;nbsp;skałę władzy i&amp;nbsp;umiejętnie rozdaje razy podwładnym, od czasu do czasu wyrzucając podwładnego&amp;nbsp;stanowiącego&amp;nbsp;zagrożenie&amp;nbsp;wewnętrzne&amp;nbsp;lub medialne za drzwi, czyli do komórki, z której nie ma powrotu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;Jednocześnie oblicze lajkonikowatego cysorza jest tak wypichcone przez speców wizerunku, że żadne zło, żadne błoto, żaden kurza ani żaden nawet pyłek nie osiada trwale na obliczu. Oblicze jest marsowo piękne i zachwycone wyborczynie na ten widok popuszczają w majtki i swą duszą bronią oblicza cysorza a wyborcy nie pozwalają na jakąkolwiek krytykę ani przytyk. Oblicze jest i ma być spiżowe a jednocześnie nieskazitelne.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;Cysorz na polskie warunki jawi się jako wybitny polityk i strateg ale już na tle europejskim jest średniej klasy politykiem i ta&amp;nbsp;przeciętność&amp;nbsp;nie jest skutkiem pozycji kraju na arenie europejskiej, ale typowo polskiej cechy, zastaw się a postaw się. Cysorz nie zdołał przy użyciu trampoliny jaką była prezydencja, doszlusować do wąskiego grona, gdy uwierzył, że reprezentując gospodarkę z drugiej&amp;nbsp;dziesiątki uzyska prawo zasiadania w pierwszej trójce, no w najgorszym wypadku w pierwszej piątce. Nie wyszło a to bardzo uwiera po ambicji.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;Cysorz&amp;nbsp;doznał&amp;nbsp;trwałego&amp;nbsp;wstrząsu po przegranym boju o prezydenturę. Przegrupował hufce i&amp;nbsp;przystąpił&amp;nbsp;do punktowania właśnie rządzących. Nie za mocno, nie za słabo ot tak, aby nikomu&amp;nbsp;większej&amp;nbsp;krzywdy nie uczynić, bo jakby przeczuwał co się świeci i jak to można potem wykorzystać. Z dwu lat popapranych i nieudolnych rządów nacjonalistycznych prawicowców, uczynił świszczący bat na wyborców, czyli albo my albo recydywa skrajnej, faszyzującej prawicy. I tak przeminęło z wiatrem lat cztery.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;Wybudowano orliki, wiele odcinków autostrad i trochę przerośnięte ale piękne stadiony. I to jest realna wartość, która trwale pozostanie. Jednocześnie w sferze unowocześniania państwa, jego demokratyzacji i uprzyjaźnieniu aparatu&amp;nbsp;władzy obywatelom nie uczynił żadnego istotnego kroku, a wręcz przeciwne, bo przeczekał znakomity czas dla istotnych zmian w kraju. Kaczyński przejadł koniunkturę a Tusk zmarnował czas.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;Początek tego roku był dla cysorza fatalny. Pupilka cysorza przygotowała bubel, który zniechęcił chorych, czyli&amp;nbsp;większość&amp;nbsp;ale także lekarzy i aptekarzy, czyli potencjalnych wyborców. Za niedługi czas arogancją władzy wkurzył młodych wyborców, którzy w sprzeciwie wyszli ku zaskoczeniu wszystkich na ulice mimo siarczystego mrozu. Za jedno i drugie&amp;nbsp;medialnie przeprosił, ale to już nie zrobiło na obywatelach wrażenia. Lajkonik utracił&amp;nbsp;lotność, cysorz nieomylność i wiarygodność a bacior na wyborców w postaci recydywy prawicy utracił moc trzymania obywateli za pysk.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;Miałki dwór z łapanki, zalicza wpadkę po wpadce, barometr sondaży unaocznia odwrócenie trendu poparcia. Na plan pierwszy wychodzi oczywistość, że rząd pod wodzą cysorza jest kompletnie nieprzygotowany do sprawowania władzy oraz do zapowiedzianych w expose fundamentalnych zmian w&amp;nbsp;państwie. Czas uruchomić program zderzaków i ich wymiany, ale nie ma już zawodników na ławce rezerwowych.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;Czas się bardzo zmienił a na horyzoncie zaczyna&amp;nbsp;się&amp;nbsp;wykluwać realna opozycja. Cóż za plecami mamy już wyłącznie czas stracony a przed sobą stratę czasu, gdyż nie dostrzegam&amp;nbsp;wewnętrznej&amp;nbsp;siły, która popchnie cysorza w unowocześnianie państwa. Syndrom osamotnienia i wypalenia jest coraz wyraźniej widoczny.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/670957243483484340-7423079289248564240?l=randalkk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0SMwODNPk_G7odcROvVAKvfILUQ/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0SMwODNPk_G7odcROvVAKvfILUQ/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0SMwODNPk_G7odcROvVAKvfILUQ/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0SMwODNPk_G7odcROvVAKvfILUQ/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;</description><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-17T09:03:55.031+01:00</app:edited><media:thumbnail url="http://1.bp.blogspot.com/-7MAhp9b-x-0/Tz3tPLQVmAI/AAAAAAAABMw/PbhMmLE12p0/s72-c/Lajkonik_Tusk.jpg" height="72" width="72" /><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>kastrowanie demokracji</title><link>http://randalkk.blogspot.com/2012/02/kastrowanie-demokracji.html</link><category>codzienność</category><author>noreply@blogger.com (Rob Randalk Jurek)</author><pubDate>Sat, 11 Feb 2012 23:53:34 PST</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-670957243483484340.post-8798782010925279973</guid><description>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;
&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-BxMrhkE-vVs/TzbjKUEmgiI/AAAAAAAABMY/yhVXjbczYaU/s1600/424776_3204633036034_1272374922_33314231_565685086_n.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-BxMrhkE-vVs/TzbjKUEmgiI/AAAAAAAABMY/yhVXjbczYaU/s320/424776_3204633036034_1272374922_33314231_565685086_n.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;narodowy popis arogancji władzy&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;Pacyfikacja propagandowa użytkowników internetu, zwanych potocznie internautami, dokonana w miniony&amp;nbsp;poniedziałek&amp;nbsp;spaliła na panewce, bo wyjść inaczej nie mogła. Zwołana w trybie karnym, spotkała się z powszechnym olaniem ze strony najbardziej zainteresowanych, czyli obywateli&amp;nbsp;korzystających&amp;nbsp;z internetu, gdyż nie chcieli brać udziału w cerowaniu wizerunku premiera. Wyszła farsa, której celnym odzwierciedleniem były sandały na gołe stopy i dziarganie na drutach. Miała być propagandowa ustawka rządu a wiało nudą na mile.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;Nie pomógł nawet&amp;nbsp;pleciony&amp;nbsp;kapelusznik ze starczym uwiądem twórczym ani zawołanie i rozpaczliwa prośba cyfrowego ministra (akurat go bardzo i lubię i cenię) do hackerów, coby nie atakowali. A co oni mieli niby atakować. Nudę?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;Cel ustawki był jeden.&amp;nbsp;Spowodować zaprzestanie protestów. To co od czterech lat zwykle wychodziło, tym razem okazało się klapą propagandową.&amp;nbsp;Niby było posypanie głowy popiołem, było standardowe przepraszam, były zapowiedzi intensyfikacji działań wyjaśniających, które pokazały, że mimo wielu wątpliwości co do acta, celem było&amp;nbsp;przystąpienie&amp;nbsp;do umowy. Na nic zdało się zwalenie winy na ministerialnych urzędników. Ustawka propagandowo&amp;nbsp;przyniosła nic nie wart funt kłaków.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;Młodzi nie dali się&amp;nbsp;spławić i mimo mrozu&amp;nbsp;kontynuują&amp;nbsp;protesty na ulicach miast, co więcej fala protestu rozlewa się po europie&amp;nbsp;a co mądrzejsi przywódcy odcinają się od umowy, aby nie wpaść w jeszcze&amp;nbsp;większe&amp;nbsp;gówno. W naszym kraju jak na razie ani rządzący ani sformatowane media nie zrozumiały czym jest ten protest, ani czemu nie wygasa a co&amp;nbsp;więcej&amp;nbsp;przyrasta w powszechnej świadomości, chociaż tego na razie nie widać na ulicach. Na razie nie widać.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;Bunt młodych obywateli, który rodzi się na naszych oczach jest potężnym zagrożeniem dla&amp;nbsp;rządzących&amp;nbsp;elit polityczno-finansowych, które systematycznie betonują scenę polityczną wyłącznie dla własnych korzyści oraz utrzymania się przy władzy. W tym kraju największymi betoniarzami są buntownicy sprzed trzydziestu lat, którzy mentalnie zatrzymali się na postrzeganiu rzeczywistości jako walki z komuną oraz głęboko zakopali wspomnienia z czasów buntu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;Sformatowane media także trzęsą portkami, bo&amp;nbsp;utraciły&amp;nbsp;moc&amp;nbsp;kształtowania&amp;nbsp;opinii a tym samym zarabiania na manipulacji. Etos dziennikarza sięgnął bruku, co widać poprzez fakt bezustannego&amp;nbsp;wałkowania&amp;nbsp;sosnowieckiego kiczu, zamiast dostrzegać, że&amp;nbsp;własnie&amp;nbsp;i codzienność i&amp;nbsp;niecodzienność&amp;nbsp;jest w trakcie zmian, w trakcie pokoleniowej rewolty, która wraz z ociepleniem&amp;nbsp;przekształci&amp;nbsp;się w rewolucję.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;Młodzi ludzie potrzebują pokoleniowej tożsamości i&amp;nbsp;znaleźli&amp;nbsp;go w&amp;nbsp;zawołaniu: wolny internet.&amp;nbsp;Młodzi obywatele&amp;nbsp;nie chcą być prostakami&amp;nbsp;konsumpcjonizmu&amp;nbsp;wedle galerii handlowych, nie chcą legitymować kastrowanej demokracji, gdyż nie odpowiada im rola przedmiotu karmionego papką&amp;nbsp;słowną&amp;nbsp;i muzyczną.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;Młode&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&amp;nbsp;pokolenie pragnie odzyskać podmiotowość oraz wolność w demokracji i dlatego wciąż będzie wychodzić na ulice, jednocześnie się organizując. Zawołanie Jacka Kuronia - który gdyby&amp;nbsp;dożył&amp;nbsp;dnia dzisiejszego, szedłby na czele pochodów - zamiast palić komitety zakładajmy swoje jest wciąż żywe. Ci którzy tego nie rozumieją będą musieli odejść w niebyt i już na zawsze ...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;Słowa&amp;nbsp;kluczowe: pacz, paczy, paczaj, pacza - pa-czaj ...:)&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/670957243483484340-8798782010925279973?l=randalkk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/CeYBs2xGuO_xKdRn3c3SxqT8vOE/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/CeYBs2xGuO_xKdRn3c3SxqT8vOE/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/CeYBs2xGuO_xKdRn3c3SxqT8vOE/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/CeYBs2xGuO_xKdRn3c3SxqT8vOE/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;</description><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-12T08:53:34.140+01:00</app:edited><media:thumbnail url="http://1.bp.blogspot.com/-BxMrhkE-vVs/TzbjKUEmgiI/AAAAAAAABMY/yhVXjbczYaU/s72-c/424776_3204633036034_1272374922_33314231_565685086_n.jpg" height="72" width="72" /><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">2</thr:total></item><item><title>przechwalebny pułtusk</title><link>http://randalkk.blogspot.com/2012/02/przechwalebny-putusk.html</link><category>psiarskość</category><author>noreply@blogger.com (Rob Randalk Jurek)</author><pubDate>Sun, 12 Feb 2012 10:40:40 PST</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-670957243483484340.post-1817370131924332554</guid><description>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-SXtE5jxBOWA/TyZjO9wsTVI/AAAAAAAABMM/rnqXXUAPBqQ/s1600/Praha_017.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="160" src="http://2.bp.blogspot.com/-SXtE5jxBOWA/TyZjO9wsTVI/AAAAAAAABMM/rnqXXUAPBqQ/s320/Praha_017.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;pilzner w praskiej piwiarni&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Wódz jest tylko jeden a jego słowa są świętym objawieniem i nie podlegają żadnej dyskusji. Wódz musi być jeden, aby trzymać wszystkich za pysk. Wola wodza jest wyznacznikiem działania podwładnych i nie podlega kwestionowaniu. Wódz nie ma, bo nie może mieć konkurencji, więc musi spacyfikować wewnętrzne zagrożenia gdy choćby jej cień jeszcze był&amp;nbsp;słabiutki.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Takim wodzem jest Kaczyński. Takim wodzem jest Tusk. I dwaj wodzowie od siedmiu lat prowadzą grę w szachy, grę z której nic konkretnego nie wynika. &amp;nbsp;Dla nich obu wynika wiele. Pierwszy chce kraju w oparach średniowiecza drugi nieustannie straszy wizją tego średniowiecza. Gra dla samej gry. Gra z której kompletnie nic nie wynika dla kraju, dla obywatela, dla demokracji, dla nowoczesnego społeczeństwa. Ot dwaj&amp;nbsp;gladiatorzy&amp;nbsp;czasu bezpowrotnie minionego, w pół kombatanci walki o wolność machają szabelkami i wzajemnie puszczają sobie oczko.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;I tu ku kompletnemu zaskoczeniu obu, z pozornie błahego powodu młodzi ludzie w siarczysty mróz tłumnie wychodzą na ulice wielkich i mniejszych miast.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Pierwszy wódz, znany z tego, że nie wie czym jest internet a internauci to piwosze i pornoholicy usiłuje się pod nich podczepić objawiając, swoją i swoich podwładnych, totalną indolencję w temacie. Głosowali za, bo nie wiedzieli za czym głosują.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Drugi wódz w pierwszej fazie gra twardziela, takiego norrisa z wykopem z półobrotu, ale lektura sondaży w których rówieśnicy tych co wyszli na ulice drastycznie odmawiają dalszego poparcia, otrzeźwia i inicjuje fazę pokrętnych wyjaśnień z których zupełnie nic nie wynika oraz niezrozumiały wyścig z czasem w celu podjęcia pozorowanej na konsultacje rozmowy z pokoleniem protestujących. Cel jest jeden, zatrzeć jak najszybciej złe wrażenie. Ot taka nieudolna próba wyjścia z epoki myślenia analogowego i wejścia w chwale w czasoprzestrzeń cyfrową.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;I tu kolejna zaskoczka. Protestujący odmawiają uczestnictwa w konsultacjach na łapu capu. Nie interesuje ich zabawa w piaskownicy ale rzetelna dyskusja na argumenty. Odmawiają udziału w telewizyjnych show, poprzez który wódz ponownie chce odzyskać blachę strażnika teksasu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Po siedmiu latach pozorowanych szachów, wodzowie ku totalnemu zaskoczeniu dostrzegają, że przy stoliku obok zasiadło mobilne pokolenie, którego patriotyczna partia szachów, umoczona w ochłapach historii zupełnie nie interesuje i które stanowczo domaga się uczestnictwa w procesie ustalania prawa a tym samym w procesie sprawowania władzy. Dla obu wodzów to jest niepojęta historia i siarczysty policzek wymierzony w rządzącą kastę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Proces odzyskiwania przez suwerena wpływu na ekipy rządzące się rozpoczął i już nie jest możliwy do zatrzymania. Sterowane społeczeństwo odzyskuje podmiotowość i tożsamość i donośnie wykrzykuje - nic o nas bez nas.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Dokładnie to samo hasło pod jakim obaj wodzowie walczyli w swych młodych latach, ale starannie i celowo o tych latach zapomnieli.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/670957243483484340-1817370131924332554?l=randalkk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/IAGb7n2CBD5Dheu4ctV6tqiSwdU/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/IAGb7n2CBD5Dheu4ctV6tqiSwdU/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/IAGb7n2CBD5Dheu4ctV6tqiSwdU/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/IAGb7n2CBD5Dheu4ctV6tqiSwdU/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;</description><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-12T19:40:40.684+01:00</app:edited><media:thumbnail url="http://2.bp.blogspot.com/-SXtE5jxBOWA/TyZjO9wsTVI/AAAAAAAABMM/rnqXXUAPBqQ/s72-c/Praha_017.JPG" height="72" width="72" /><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>wypierdalanie młodych</title><link>http://randalkk.blogspot.com/2012/01/modosci-wypierdalaj.html</link><category>pojebaność</category><author>noreply@blogger.com (Rob Randalk Jurek)</author><pubDate>Sat, 11 Feb 2012 14:41:56 PST</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-670957243483484340.post-1192274454545837896</guid><description>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;
&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-sJXDrJ1psCo/TyGNDnWEBfI/AAAAAAAABLw/DnqHUS7xJH0/s1600/Hradec-Kralove_008.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;span style="color: black; font-size: x-small;"&gt;&lt;img border="0" height="160" src="http://2.bp.blogspot.com/-sJXDrJ1psCo/TyGNDnWEBfI/AAAAAAAABLw/DnqHUS7xJH0/s320/Hradec-Kralove_008.jpg" width="320" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;toaleta w&amp;nbsp;restauracji&amp;nbsp;na rynku w Hradec&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Kralowe&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Gdy sześć lat temu bez pardonu flekowałem obu Kaczyńskich i ich popaprańców za niszczenie wątłych i niestabilnych jeszcze zdobyczy demokracji, nawet w koszmarnych snach nie przypuszczałem, że pięć lat później będę zmuszony do coraz ostrzejszej krytyki rządu platformy, o przejęciu przez którą władzy głęboko wierzyłem, z nadzieją, że przyjdzie ekipa dynamicznych ludzi z wizją nowoczesnego państwa, która w trudnym okresie będzie zdolna zreformować jego struktury dynamicznie zwiększając funkcjonalność państwa oraz uaktywniając dynamikę obywatelskiej demokracji.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;W mroźnej końcówce stycznia koszmarność myślenia kaczyńskich powoli zaczyna wypełzać na powierzchnię w sposobie&amp;nbsp;sprawowania&amp;nbsp;władzy przez pozornie jeszcze postępową ekipę niewątpliwie wykształconych ludzi, ale kompletnie &amp;nbsp;już pozbawionych potrzeby budowy demokracji obywatelskiej. Zamiast reformacji ekipa ta na sztandary wynosi napalm i arogancję.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Napalmem traktuje wszelkie zjawiska z jakimi nie potrafi się uporać przemyślanymi reformami (hazard, miękkie narkotyki) jedynie w imię łatwego przypodobania się pospólstwu. Arogancją traktuje wszelkie grupy społeczeństwa, które w znojnym milczeniu nie popierają ich bublowatych ustaw i śmią przeciw tym bublom protestować demokratycznie protestując przeciw nim a już aktywny protest oburzonych obywateli powoduje, że czołowi przedstawiciele tejże formacji nazywają wprost i bez ogródek, idiotami, debilami i których należy zdecydowanie&amp;nbsp;wziąć&amp;nbsp;za pysk, bo jako ciemny lud nie rozumieją zbawiennego działania na ich rzecz oświeconej i okopanej u władzy ze strony platformy obywatelskiej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Ojcowie solidarności z lat&amp;nbsp;osiemdziesiątych, w krótkim czasie doznają amnezji swego młodzieńczego wieku i ówczesnych postaw i jako już w znacznej części dziadkowie odmawiają swoim dzieciom oraz wnukom prawa do protestu przeciw władzy, jedynie dlatego, że to oni dzisiaj sprawują władzę. Stali się ślepcami i zupełnie nie rozumieją, czemu jak nie ma komuny to młodzi ludzie&amp;nbsp;wychodzą na ulicę i pokazują im nieśmiertelny gest kozakiewicza ... Nie rozumieją, bo nie chcą a nie chcą bo są przekonani o swojej dziejowej nieomylności, bo umieją już prawie i jedynie mówić, ja w waszym wieku ...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Nie potrafią zrozumieć, że pokolenie dwudziestolatków ma już daleko w dupie dziadkowe opowieści typu jakeśmy z komuną walczyli, z jakim bohaterstwem wysadzaliśmy pomniki wiecznie żywego, z jakim mozołem budowaliśmy własne komitety. Obecni młodzi mają daleko w dupie tamten kombatantyzm, bo dla nich tamten czas to już jedynie pożółkłe kartki historii, nieustanne darte przez ówczesnych buntowników, z których każdy lawinowo obrasta heroicznymi czynami, nawet jak mu wówczas tetrowa pielucha szorowała po jajkach.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Obecny premier miał wówczas dwadzieścia kilka lat i trzydzieści lat później popada w amnezją wraz ze swoją młodości legendą i pokazuje ze ściśniętymi szczękami i z wkurwieniem fucka młodym ludziom, wchodząc w buty genseka swojej młodości, oraz oświadczając, że właśnie on wie najlepiej &amp;nbsp;co młodym jest potrzebne.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;I przerysowując język, oświadcza ja pierdolę wasz protest, kochana młodzieży, podpiszę to co ja chcę i to czy się wam to podoba czy nie mam daleko w dupie, a jak będziecie fikać to potraktuję was pałą. Ja wiem lepiej, więc młodzieży kochana słuchać was ani nie chcę ani nie muszę ...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Zaczynam coraz bardziej czerwienić się ze wstydu, że przekroczyłem piędziesiatkę i metrykalnie należę do pokolenia coraz bardziej leśnych dziadków, którzy ani nie szanują siebie nawzajem ani nie szanują prawa do buntu młodzieży ...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/670957243483484340-1192274454545837896?l=randalkk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/QPPV61EurfovMQTkeQyq72ZLnW4/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/QPPV61EurfovMQTkeQyq72ZLnW4/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/QPPV61EurfovMQTkeQyq72ZLnW4/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/QPPV61EurfovMQTkeQyq72ZLnW4/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;</description><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-11T23:41:56.761+01:00</app:edited><media:thumbnail url="http://2.bp.blogspot.com/-sJXDrJ1psCo/TyGNDnWEBfI/AAAAAAAABLw/DnqHUS7xJH0/s72-c/Hradec-Kralove_008.jpg" height="72" width="72" /><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>oddżumienie wyborców</title><link>http://randalkk.blogspot.com/2012/01/oddzumienie-wyborcow.html</link><category>psiarskość</category><author>noreply@blogger.com (Rob Randalk Jurek)</author><pubDate>Sun, 22 Jan 2012 23:00:08 PST</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-670957243483484340.post-3770090758754437817</guid><description>&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-iSP8VQL4Uls/Txy0oFaJWpI/AAAAAAAABLk/WqYPBWEkv8k/s1600/P1220031_cr.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="160" src="http://3.bp.blogspot.com/-iSP8VQL4Uls/Txy0oFaJWpI/AAAAAAAABLk/WqYPBWEkv8k/s320/P1220031_cr.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;jasełka w konwencji czerń i biel&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Miniona niedziela była najświetlistym dniem polskiego internetu. Społeczność internetowa po raz pierwszy w wolnym, acz nie tak bardzo demokratycznym (ten wątek rozwinę w niedługim czasie) kraju w wolny od pracy dzień, odrywając się od niedzielnego wypoczynku i zbijania pospolitych świątecznych bąków, na skalę dotychczas niespotykaną spędziła czas w sieci. Na razie nie wychodząc z domu na place i ulice protestowała w sieci przeciw zamiarowi wprowadzenia przez demokratycznie wybrany rząd, chińskiego modelu internetu, nazywanego dalej w miarę potrzeby, &lt;i&gt;chmi&lt;/i&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Jak wspomniałem w poprzednim poście, zaczęło się od powszechnych prób uzyskania informacji u źródła - czy to celem poszerzenia wiedzy czy jedynie z ciekawości - czyli stron rządowych, agencji rządowych czy strony prezydenta, powodując ogromną ilością zapytań totalny paraliż serwerów tych stron, całkowicie nieprzygotowanych na tak wielki ruch. Padaczka kolejnych stron aparatu władzy (czytaj serwerów) w krótkim czasie, zaledwie cztery godziny, została ochrzczona atakiem hakerskim na polskie strony rządowe. A dalej już poszło z górki.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Jeżeli w najbliższym czasie okaże się, że to był atak hakerski to po pierwsze, jestem zdecydowanie przeciwny cyberatakom, bo to nie jest ani droga ani sposób toczenia sporu, po drugie, w żadnym wypadku nie popieram tej metody, a po trzecie nazywam to wprost, że to jest zamach na moją ojczyznę i jej bezpieczeństwo.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Jeżeli się natomiast okaże, że wzmożona do skali dotychczas niespotykanej &amp;nbsp;ilość odwołań do stron rządowych, trwale na jakiś czas usunęła je z cyberprzestrzeni, będą wkurwiony do zenitu na rządową administrację, że ma daleko w dupie obywatela i jego prawo do wiedzy u źródła, utrzymując rachityczny system serwisów, obliczony na bierność obywatela. I to własnie uważam za większą arogancję władzy, niż faktyczny atak hakerski, bo przed tym ostatnim dobrze przeprowadzonym nie ma twardzieli.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Niedzielna aktywizacja internautów nieuchronnie znajdzie źródło w protestach ulicznych, których daty i miejsca ogłoszono, a które zostaną zalegalizowane w dniu dzisiejszym, gdyż nie ma żadnych przeszkód ani wytycznych rządowych. W chwili obecnej skala tych dostrzegalnych w publicznej przestrzeni protestów jest niemożliwa do oszacowania, ale zgodnie z zasadą Pareto w odniesieniu do ad hoc zawiązanych grup w internecie może zdecydowanie przewyższać 20 tysięcy w skali całego kraju.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;I tu istotna uwaga, na ulicę wyjdą w zdecydowanej większości niedawni wyborcy rządzącej platformy obywatelskiej, mającej coraz mniej wspólnego z pojęciem "obywatelskości".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;I tak na nieomal koniec - dziennikarze mediów&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;em style="background-color: white; font-style: normal; line-height: 16px; text-align: -webkit-auto;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;mainstreamowych dali dupy w niedzielę w całej rozciągłości.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Rozwój zdarzeń i wydarzeń jest jak na razie nieprzewidywalny ...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/670957243483484340-3770090758754437817?l=randalkk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/efKidwGp_rLxFaPcrDBbHKdZN0E/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/efKidwGp_rLxFaPcrDBbHKdZN0E/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/efKidwGp_rLxFaPcrDBbHKdZN0E/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/efKidwGp_rLxFaPcrDBbHKdZN0E/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;</description><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-23T08:00:08.959+01:00</app:edited><media:thumbnail url="http://3.bp.blogspot.com/-iSP8VQL4Uls/Txy0oFaJWpI/AAAAAAAABLk/WqYPBWEkv8k/s72-c/P1220031_cr.jpg" height="72" width="72" /><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>cybernetyczna bokserka</title><link>http://randalkk.blogspot.com/2012/01/cybernetyczny-boks.html</link><category>psiarskość</category><author>noreply@blogger.com (Rob Randalk Jurek)</author><pubDate>Sun, 22 Jan 2012 18:59:55 PST</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-670957243483484340.post-620324453205134197</guid><description>&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-VMbfO1KZzbE/TxwAiIQTmtI/AAAAAAAABLY/IopoaLx0FN0/s1600/Hradec-Kralove_056.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="160" src="http://3.bp.blogspot.com/-VMbfO1KZzbE/TxwAiIQTmtI/AAAAAAAABLY/IopoaLx0FN0/s320/Hradec-Kralove_056.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Hradec Kralove, Czechy&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Na stronach fejsbukowych toczy się już nie bitwa ale wojna. Wojna zwykłych internautów z urzędnikami obecnego rządu (a może już z samym rządem, który z każdym dniem traci na popularności), niemrawie popieranego przez artystów scen wszelakich, którzy w porozumieniu ACTA dostrzegli nagle możliwość przyrostu swoich dochodów z tantiem i w tym aspekcie mało ich interesuje możliwość ograniczenia swobód w internecie gdyż zwietrzyli kaskę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;A kaski dla artystów z tego nie będzie, bo jaka korporacja czy koncern w obliczu możliwości zwiększenia przychodów za własne działanie, będzie się chciał podzielić kaską z pojedynczym twórcą.&amp;nbsp;Pojedynczy twórca jest tak czy siak skazany wyłącznie na ochłapy z misek majorsów, bo jest on maszynką do robienia pieniędzy a nie partnerem do podziału zysków.&amp;nbsp;I wytwórcy dzieł sami sobie strzelają w kolano, bo w wyniku tego porozumienia, będąc kontrowersyjnymi albo następując swoimi dziełami na odciski wielkich, mogą po prostu być zwyczajnie wycięci z sieci.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Porozumienie ACTA, przygotowywane w wielkiej tajemnicy i z udziałem jedynie nielicznych podmiotów, z całkowitym pominięciem twórców ma zasadniczo jeden cel - wprowadzenie w krajach najbardziej rozwiniętych, chińskiego modelu internetu. Modelu w którym decyzją władzy, korporacji, koncernów, agencji rządowych, skutecznie będą wycinane z sieci słowa, nazwiska, zjawiska, trendy, prądy, czyli to wszystko czego oni nie chcą, co im przeszkadza, czego się obawiają albo czego po prostu nie chcą, aby istniało w internecie. Proste jak budowa cepa. Zgrabnie przykryli to hasłem walki z piractwem, na co znakomicie i zgodnie z przewidywaniami złapali się twórcy, czując nosem kasiorkę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Drugim istotnym zagadnieniem próby wprowadzania ACTA na polskim gruncie jest sposób w jaki zapis został przemycony pod pióro premiera. Stało to się w dniu 25 listopada, czyli w czasie gdy starego rządu już nie było a nowy nie został jeszcze powołany, czyli de facto w próżni. Rozesłano właściwe pismo, pod którym bez słowa komentarza podpisały się uprawnione osoby i basta. Żadnych konsultacji, rozmów, uzgodnień nie było, ot sprytnie urzędnicy wykiwali swego pryncypała, czyli premiera polskiego rządu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Sobotniego wieczora (wczoraj) sprzeciw wobec ACTA przybrał na sile i wielu internautów postanowiło sięgnąć do źródeł, czyli stron rządowych. I nieoczekiwanie okazało się, że serwery tych stron nie były na tak wzmożony ruch przygotowane, w wyniku czego zostały zapchane, co od razu zostało odczytane jako atak hakerski. To jest moje przypuszczenie, ale jeżeli jest ono zasadne, to znaczy również, że państwo całkowicie nie jest przygotowane do wdrożenia e-administracji, której celem jest ułatwienie życia obywatelowi.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Oczywiście jest również możliwe, że lawinowy wzrost ruchu na serwerach rządowych, wystraszył adminów tych serwerów, którzy je ze strachu &amp;nbsp;przed naporem zwyczajnie wyłączyli, wzmacniając tym samym wrażenie ataku hakerskiego. Tu również można posunąć się krok dalej, że wyłączenie serwerów było celowe, ale to już zahacza o spiskową teorię dziejów. Tak czy inaczej, wyłączenie serwerów byłoby totalną głupotą.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Po burzliwej nocy, do całego zdarzenia, zaczęli się dopisywać tajemni gracze ze świata, przypisując sobie zasługę w wytworzeniu burdelu na stronach rządowych. Oczywiście, mogło dojść do jakiś prób hakerskich na różne serwery, ale jeżeli faktycznie tak było, to działo się tak raczej dopiero w niedzielę, czyli dzisiaj.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Oczywiście gadające głowy posłów w telewizorniach rzuciły się na temat, niczym szczerbaty na suchary, pierdoląc dyrdymały nie poparte nawet znikomą znajomością tematu. Rzecznik rządu wygłosił niewiele znaczący komunikat o zdarzeniu, który raczej wzmógł ruch w internecie w związku z ACTA niż go przyhamował. Bo internet to samonapędzająca się maszyna, która lawinowo potęguje ruch wokół określonych słów.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Jedynie jeden poseł podszedł to tematu zawodowo i przygotował interpelację poselską w sprawie niebezpiecznej ustawy ACTA, t&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;o&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #333333; font-family: Verdana, sans-serif; line-height: 15px; text-align: left;"&gt;&lt;a href="https://www.facebook.com/notes/pose%C5%82-john-godson/interpelacja-poselska-ws-niebezpiecznej-ustawy-acta/367232333303077"&gt;John Abraham Godson&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #333333; line-height: 15px; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span style="background-color: white; line-height: 15px; text-align: left;"&gt;Protest wobec ACTA narasta i rząd jest dociskany do ściany. Czekam na rozwój wypadków ...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span style="background-color: white; line-height: 15px; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: left;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span style="line-height: 15px;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;[aktualizacja godz. 16.00]&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span style="line-height: 15px;"&gt;od południa w niedzielę, to już możliwe, że jacyś hakerzy (?) atakują skutecznie, blokując strony rządowe - (czego akurat nie pochwalam) ... chociaż jeszcze jestem przekonany, że to burzliwy napór zainteresowanych internautów je uziemił (bo tamtejsze serwery są i mało wydajne i mało skutecznie chronione) ...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span style="line-height: 15px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span style="line-height: 15px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/670957243483484340-620324453205134197?l=randalkk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/o0xg24MNArtx4aW76PjQIvnajCs/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/o0xg24MNArtx4aW76PjQIvnajCs/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/o0xg24MNArtx4aW76PjQIvnajCs/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/o0xg24MNArtx4aW76PjQIvnajCs/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;</description><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-23T03:59:55.895+01:00</app:edited><media:thumbnail url="http://3.bp.blogspot.com/-VMbfO1KZzbE/TxwAiIQTmtI/AAAAAAAABLY/IopoaLx0FN0/s72-c/Hradec-Kralove_056.jpg" height="72" width="72" /><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">2</thr:total></item><item><title>czeska samospinaczka</title><link>http://randalkk.blogspot.com/2012/01/czeska-samospinaczka.html</link><category>przepiękność</category><author>noreply@blogger.com (Rob Randalk Jurek)</author><pubDate>Tue, 17 Jan 2012 23:34:22 PST</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-670957243483484340.post-8202400368147176522</guid><description>&lt;br /&gt;
&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-F6FZbuIOUMg/TxZ1EuBL-II/AAAAAAAAA_U/Hk-0-nDFvUQ/s1600/Brutnal_002.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="160" src="http://3.bp.blogspot.com/-F6FZbuIOUMg/TxZ1EuBL-II/AAAAAAAAA_U/Hk-0-nDFvUQ/s320/Brutnal_002.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;rynek w Brutnal&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Przebywanie kilkudniowe na ziemi czeskiej, uświadomiło mi
ponownie, że czas realności powiniem być równoległy z czasem zegara
słonecznego. Mówiąc wprost, czas życia winien tykać w jednym rytmie ze
wskazówką zegara, ani jej nie wyprzedzać zadręczaniem przymusem wyścigu ani nie
snuć się za nią w poczuciu czasu utraconego. Wskazówka zegara czasu maszeruje
krok w krok z osobistym zegarem życia. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Ponowny powrót do korzeni czasu słonecznego i osobistego
uświadomiły mi migotliwie i barwne rynki czeskich miasteczek, porozrzucanych
pośród pagórów północnych Moraw. Tam po
prostu toczy się życie normalnym rytmem, tak nikt się nie spieszy, nie biega,
nie nawołuje ani nie krzyczy. Po tych rynkach ludzie chodzą normalnie, krok po
kroku w swobodnym rytmie. Na tych malowniczych rynkach pospiech i wyprzedzanie
ramion ratuszowego zegara nie ma miejsca. Człowiek i zegar, człowiek i czas
żyją w przyjaźni i symbiozie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Włóczyłem się po morawskich rynkach dnia każdego, odwiedzając pachnące kawą i słodyczami cukiernie, w których czas płynie swobodnie acz ze stałą prędkością. W cukierniach siedzący czesi mają uśmiechnięte twarze, prowadzą wesołe rozmowy, często wybuchając śmiechem. Popijają znakomite kawy i objadają się przepysznymi ciastami.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Kiedy sunąłem czarnym asfaltem czułem się przyjemnie bezpiecznym. Żadnych drogowych wariatów, żadnych nieoczekiwanych manewrów, jazda z szacunkiem dla znaków w terenach zabudowanych, oględnie rzecz ujmując jazda po czeskich drogach to przyjemność a nie walka o przeżycie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Dla mnie w pewnym sensie były te wypady z górskiego uzdrowiska powrotem do czasu sprzed dekady, gdy samotnie odbywałem podobną wycieczkę, w trakcie której podjąłem najważniejsze decyzje na życie po czterdziestce, chociaż nie przypuszczałem, że następna dekada będzie aż tak burzliwa i całkowicie zmieni moje życie. Ale to wówczas siedząc przy kawie w kolejnych cukierniach mijanych miasteczek porzuciłem wyścig szczurów i chociaż wówczas jeszcze mgliście ale skierowałem się ku własnemu synowi, co z czasem okazało się, że uratowałem go dla życia.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Burzliwa dekada dokonała żywota, ostatecznie osadzając mnie na wsi, z pejzażu której nie muszę się nigdzie śpieszyć ani z niczym ścigać. Po prostu czas się ukołysał.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/670957243483484340-8202400368147176522?l=randalkk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/TnBbhCiyNgpbmTCviNHtHjrUpM4/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/TnBbhCiyNgpbmTCviNHtHjrUpM4/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/TnBbhCiyNgpbmTCviNHtHjrUpM4/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/TnBbhCiyNgpbmTCviNHtHjrUpM4/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;</description><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-18T08:34:22.242+01:00</app:edited><media:thumbnail url="http://3.bp.blogspot.com/-F6FZbuIOUMg/TxZ1EuBL-II/AAAAAAAAA_U/Hk-0-nDFvUQ/s72-c/Brutnal_002.jpg" height="72" width="72" /><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>trzepotanie rzęsistkami</title><link>http://randalkk.blogspot.com/2012/01/trzepotanie-rzeskiskami.html</link><category>pojebaność</category><author>noreply@blogger.com (Rob Randalk Jurek)</author><pubDate>Wed, 04 Jan 2012 00:30:32 PST</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-670957243483484340.post-3788508742390865925</guid><description>&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-l54j5MJfGpc/TwOakOUdHNI/AAAAAAAAA-I/k-nqKHZoe58/s1600/PC290039.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="160" src="http://1.bp.blogspot.com/-l54j5MJfGpc/TwOakOUdHNI/AAAAAAAAA-I/k-nqKHZoe58/s320/PC290039.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;informacja poszukiwana&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Gdzieś w kotlinie kłodzkiej na zaśnieżonym asfalcie, dopadł
mnie komunikat radiowy, że premier przeprasza pacjentów, w dużej mierze swoich
wyborców, za kolejny noworoczny burdel z lekami refundowanymi, zafundowany wraz
z pierwszym dniem po sylwestrowym kacu. Premier przeprosił pacjentów, bronił
rękami, nogami i otworem gębowym swojego ministra, który tenże burdel firmuje w
imieniu rządu i opierdala lekarz&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;, że chcą skutkami burdelu obciążyć urzędasów
poprzez pacjenta.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;I tu patrząc w wijącą się czerń asfaltu, zakropkowaną cienką
acz przerywaną białą linią, dobrze, że nie czerwoną, konstatuję głośno, że
premierowi najpiękniej wychodzi przepraszanie narodu za nieudolność swojego
rządu i podległych urzędasów w prostowaniu prostej rzeczywistości. Premier
jednym gestem wyciął hazard, skończył się oficjalnie &amp;nbsp;problem jednorękich bandytów, wyrzucił w
niebyt dopalacze, skończył się oficjalnie problem z uzależnieniem,
nieskutecznie wykastrował pedofilów czyli zakończył zagadnienie molestowania
nieletnich przez dorosłych i księży (ostatni nie są dorośli).&amp;nbsp; Co było a nie jest nie pisze się w rejestr. I
gra gitara.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Mój problem polega na fakcie, że po raz drugi głosowałem na
pospolite ruszenie premiera, gdyż po czterech latach obmacywania się z
jarosławem, doprowadził do kwadratury, koła, czyli albo głosujesz na moją
zbieraninę niekumatych, albo doprowadzasz do recydywy popaprańców.&amp;nbsp; Cztery lata leżakowania i znowu sukces
wyborczy, skokiem na taśmę z głośną groźbą, że recydywa wrócić może. Głosowanie
na mniejsze zło, jest zwykłym gównem, w którym musiałem się ubabrać, dbając o
swoją i swoich synów dupę. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Przypatrując się premierowi, sięgam do źródeł swych
poglądów. Byłem socjalliberałem i takim pozostaję. Premier był skrajnym
liberałem i stał się populistycznym technokratą zapatrzonym w sondażowe słupki.
Dla pozostania u władzy jest zdolny wiele swoich deklaracji ideowych i
politycznych wydupczyć za grosz. Wobec możliwości wejścia do panteonu europy
jest gotowy wsadzić sprawy kraju do zamrażarki, bo nierealne ambicje
europejskie są ważniejsze niż pogonienie baciorem swoich urzędników. Mnie
mierzi premier, który mnie przeprasza za nieudolność swych podwładnych, bo jego
przeprosiny mam daleko w dupie. Mnie chodzi o konkretne rozwiązania, o
odbiurokratyzowanie obywatela, o usprawnienie administracji, o usytuowanie
urzędnika, jako posłańca obywatela wobec państwa. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Tusk nigdy nie osiągnie poziomu Buzka. To nie ta klasa.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Powracając do lekarzy, nie jestem ich miłośnikiem ani
duchowo ani fizycznie, wręcz nie chciałbym mieć z nimi do czynienia, ale pewnie
tak łatwo mi to nie przyjdzie z racji wieku i wielu nałogów. Ale tym razem
staję w obronie lekarzy i popieram ich bunt wobec ministerstwa i
refundatora.&amp;nbsp; Poprzednia minister zdrowia
ładnie prezentowała się w telewizorni, pięknie gadała, ale nic konkretnego nie
uczyniła, a jako, że była pod parasolem ochronnym premiera, więc wylądowała
przy lasce.&amp;nbsp; Cztery lata pieprzenia
głupot i nic nie zrobienia.&amp;nbsp; Może w tym
wymiarze obrońcy premierosa przejrzą na oczy, chociaż w to bardzo wątpię.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Technokratyczny premier ze zdolnością magika wymigał się z
wprowadzenia e-administracji, ale wiele kosztownych przetargów na sprzęt i
oprogramowanie się odbyło, a tym samym nie doprowadził do faktu posiadania
przez pacjenta karty elektronicznej ubezpieczenia, na której byłoby zapisane,
gdzie pacjent bywał, co dostawał i czy jest ubezpieczony, a jak tak to gdzie i
jak. To byłoby za proste i cała armia urzędników okazałaby się całkowicie
zbędna.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Ale armia urzędników być musi, bo inaczej kim zarządzać z fotelika dla niemowlaków.?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Ale technokratyczny premier bez zaplecza urzędniczego staje
się mało ważny. Technokrata musi mieć, kogo ciągnąć za pejsy i kim dyrygować,
aby istnieć. Dlatego ja, mam w dupie daleko przeprosiny premiera za jego
nieudolność. Dobra głosowałem na niego, bo także miałem trochę, nadziei, że z
siebie coś pozytywnego wykrzesa.&amp;nbsp; Na
razie to jedynie bełkotliwe przeprosiny, które mnie jedynie obrażają. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Czyli za rok powtórka z rozrywki z lekami refundowanymi, jak na początku każdego roku. Nieważne kto rządzi, zadyma być musi, bo urzędas jest na urzędzie i nic i nikt go nie pokruszy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Do
siego roku ...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/670957243483484340-3788508742390865925?l=randalkk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Hu6Xa_SzwaG3b4Z3Ujkvr7SbECY/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Hu6Xa_SzwaG3b4Z3Ujkvr7SbECY/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Hu6Xa_SzwaG3b4Z3Ujkvr7SbECY/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Hu6Xa_SzwaG3b4Z3Ujkvr7SbECY/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;</description><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-04T09:30:32.844+01:00</app:edited><media:thumbnail url="http://1.bp.blogspot.com/-l54j5MJfGpc/TwOakOUdHNI/AAAAAAAAA-I/k-nqKHZoe58/s72-c/PC290039.JPG" height="72" width="72" /><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">2</thr:total></item><item><title>nostalgiczność domu</title><link>http://randalkk.blogspot.com/2010/09/nostalgicznosc-domu.html</link><category>przepiękność</category><author>noreply@blogger.com (Rob Randalk Jurek)</author><pubDate>Sun, 25 Dec 2011 11:04:11 PST</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-670957243483484340.post-1811089809713199111</guid><description>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-vA3AqKtv05I/TvdzatOi9FI/AAAAAAAAA98/NuncVuTB8Lc/s1600/dommm.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/-vA3AqKtv05I/TvdzatOi9FI/AAAAAAAAA98/NuncVuTB8Lc/s320/dommm.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;widok za las z okna biblioteki&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Od ostatniego posta przeminął ponad rok. Przeminął błyskawicznie, niestety. Pozornie niewiele się wydarzyło ale mam poczucie nałożenia przez czas kamienia na plecy. Może jest to skutkiem drżącego oczekiwania na telefon w sprawie nieuleczalnie chorej mamy, gdy każdy dzwonek mógł być właśnie tym i po jego nastaniu i zakończonych ceremoniach grzebalnych, uświadomiłem sobie, że na osi normalnego czasu jestem już następny w kolejce.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Ten stan dziwności obsiadł mnie pod koniec września, w miesiąc po ponownym połączeniu ojca i matki pod kamienną płytą i nie potrafię go z siebie strzepnąć. Nie umiem go oswoić wyobraźnią, nadać mu zarysy, ponazywać znanymi wyrazami i turla się ze mną niczym duch upierdliwy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp; Bloga, którego ten blog jest naturalną kontynuacją, zacząłem pisać w kilka miesięcy po śmierci ojca, gdy obdarowany domem dzieciństwa nie wiedziałem dokładnie w którą stronę świata mam uczynić ruch. Teraz kierunek przemarszu mam wyznaczony, tylko ten cholerny duch siedzi mi nieprzyjemnie na grzbiecie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;I doszedłem do konstatacji, że dobrym rozwiązaniem jest&amp;nbsp;ćwiczenie&amp;nbsp;wyobraźni i myśli, rozmawiając w ciszy otulonej sączącą się muzą z wyrazami, zdaniami, postami i zdjęciami wypełzającymi z ekranu monitora.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Po powrocie, mam nadzieję zaśnieżonych Czech, siadam do regularnego pisania ...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/670957243483484340-1811089809713199111?l=randalkk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_CQju0FaXi-TFs_3dUrQaYbhHDo/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_CQju0FaXi-TFs_3dUrQaYbhHDo/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_CQju0FaXi-TFs_3dUrQaYbhHDo/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_CQju0FaXi-TFs_3dUrQaYbhHDo/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;</description><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-25T20:04:11.120+01:00</app:edited><media:thumbnail url="http://2.bp.blogspot.com/-vA3AqKtv05I/TvdzatOi9FI/AAAAAAAAA98/NuncVuTB8Lc/s72-c/dommm.jpg" height="72" width="72" /><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">3</thr:total></item><item><title>zbezczeszczenia marki</title><link>http://randalkk.blogspot.com/2010/09/zbezczeszczenia-marki.html</link><category>codzienność</category><author>noreply@blogger.com (Rob Randalk Jurek)</author><pubDate>Fri, 10 Sep 2010 23:53:52 PDT</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-670957243483484340.post-1407074940295693760</guid><description>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/TIsnSW_Yv8I/AAAAAAAAAws/KOvrPxNfGgE/s1600/na%C5%82%C4%99cz%C3%B3w.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="160" src="http://3.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/TIsnSW_Yv8I/AAAAAAAAAws/KOvrPxNfGgE/s320/na%C5%82%C4%99cz%C3%B3w.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;staw w parku uzdrowiska nałęczów&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;
Kiedy otwieram lodówkę z z niej wyziera zimny lech - co prawda nie moje piwo - to jest jednak mały pikuś przy tym, że jak rozkręcam markowego laptopka albo inne urządzenie gospodarstwa domowego, celem przeczyszczenia, z każdego podzespołu błyska nalepka, że to jest chinolskie. O ile zimny lech pewnego dnia stanie się ponownie i wyłącznie zimnym piwem lech, to błyskająca nalepka wciąż będzie wewnątrz wszystkiego co biorę do ręki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kiedy trzy lata temu, po dziesięcioletniej przerwie odwiedziłem gdański jarmark przeżyłem nieprzyjemny szok. &amp;nbsp;Zamiast wyrobów rękodzieła ojczystego, na wszystkich stoiskach zalegały tony śmiecia chińskiego. I gdyby nie ulica bursztynowa czy złotników, po duchu jarmarku nie zostałoby nic kompletnie. Na podobny jarmark w lublinie nie zostali wpuszczeni sprzedawcy chińszczyzny, a jedynie rękodzielnicy, w tym artyści sztuk wszelkich, stąd stoiska miały swój klimat i prezentowały wyroby ludzi z państw ościennych a każdy wyrób był niepowtarzalny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za dawnych lat marka miała znaczenie istotne. Spodnie&amp;nbsp;levis&amp;nbsp;albo wrangler, buty puma lub adidas, magnetofon philips albo panasonic, były wyrobami znakomitej jakości za dużą kasę. Oczywiście podróbki znakomitych marek były od zawsze ale poza logo różniło ich wszystko na korzyść oryginału. Od razu człowiek poznawał czy wyrób jest markowy czy czysta podróbka. Znak marki i logo zobowiązywały i gwarantowały jakość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W ubiegłym roku zamówiłem sobie oryginalne buty nike za ponad dwie stówy. Full wypas ale co z tego jak się nie dało w nich chodzić. Z butami tej samej marki jakie pamiętam z dawnych lat nie miały nic wspólnego poza logo, które znajdowało się wszędzie gdzie tylko można było je umieścić. To samo dotyczyło spodni levi, były fajne i męskie ale nieustannie uwierały mnie w kroku, gdzie w stanie spoczynku jestem w populacji. Dokładne obejrzenie wnętrza spodni potwierdziło przypuszczenie, tym razem wyrób pochodził z malezji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od bardzo wielu lat pierwszym mym działaniem wobec świeżo zakupionej rzeczy jest usuniecie wszelkich wszywek lub naszywek z ubrań, zdjęcia wszelkich znaków firmowych jeżeli to możliwe bez niszczenia przedmiotu i wszelkich nalepek czy naklejek. Po pierwsze wszelkie znaki firmowe mi przeszkadzają a po drugie nie stanowią dla mnie już jakiegokolwiek wyznacznika czegokolwiek gdziekolwiek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wstawianie chińskich czy azjatyckich części&amp;nbsp;zdecydowanie&amp;nbsp;potaniło&amp;nbsp;wyroby i produkty ale jednocześnie drastycznie obniżyło jakość czyniąc z nich przedmioty jednokrotnego użytku, do pierwszego popsucia, bo naprawa jest zwykle nieopłacalna. Czas przydatności użytkowej tych przedmiotów oscyluje od dwu do trzech lat, po czym jest do wyrzucenia. Konkurencyjność doprowadziła do szukania taniej produkcji a tym samym zabija skutecznie markę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dla mnie takim ewidentnym upadkiem marki pomimo jej astronomicznej wyceny rynkowej jest coca-cola po wprowadzeniu plastikowych butelek. Napój ten w knajpach jest syropem rozpuszczanym w dostępnej wodzie, najczęściej wprost z wodociągu. I nie ma nic wspólnego z napojem butelkowanym. Jest to taki sam syf jak z peta.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielkie fabryki z tego samego produkują wyroby z konkretną marką co wyroby&amp;nbsp;no name. Inne oznaczenia ale wciąż to samo, lecz na markowej półce jest wielokrotnie droższe. Od lat wyznaję zasadę, że kupowanie w markowych sklepach jest zwyczajnym wyrzucaniem pieniędzy z powodu snobizmu. Cykl życia wyrobu nie uzasadnia wyższej ceny wyrobów z logo danej marki. Wyrób z logo i bez loga to ten sam wyrób o podobnej długości życia. I tu prawie nie robi żadnej różnicy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/670957243483484340-1407074940295693760?l=randalkk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/mmCAT3k5ksKKyNlf1nU43fQb0zA/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/mmCAT3k5ksKKyNlf1nU43fQb0zA/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/mmCAT3k5ksKKyNlf1nU43fQb0zA/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/mmCAT3k5ksKKyNlf1nU43fQb0zA/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;</description><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-09-11T08:53:52.595+02:00</app:edited><media:thumbnail url="http://3.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/TIsnSW_Yv8I/AAAAAAAAAws/KOvrPxNfGgE/s72-c/na%C5%82%C4%99cz%C3%B3w.jpg" height="72" width="72" /><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">10</thr:total></item><item><title>szmolenskaya paranoya</title><link>http://randalkk.blogspot.com/2010/09/szmolenskaya-paranoya.html</link><category>pojebaność</category><author>noreply@blogger.com (Rob Randalk Jurek)</author><pubDate>Tue, 07 Sep 2010 00:01:27 PDT</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-670957243483484340.post-1310271562391338405</guid><description>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/TIXX7mYEPcI/AAAAAAAAAwc/XbpEEAAkr_I/s1600/ikonostas.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="160" src="http://2.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/TIXX7mYEPcI/AAAAAAAAAwc/XbpEEAAkr_I/s320/ikonostas.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;rumunii chętnie odsprzedadzą swoje pomniki&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Przemierzam wzdłuż i wszerz internet i zza każdego węgła, niczym wańka-wstańka wyskakuje mi kaczyński. Przez słynne dwa lata, na przemian dobry jeden i rozwścieczony drugi, rzucający błotem w każdego przechodzącego, zgodnie z zasadą, że jak masz już skutą twarz i jakiś paragraf się znajdzie a gdyby nawet nie, to padało słynne wiem, ale nie powiem.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jest swoistą paranoją, że dwu bliźniaków tak skutecznie zawłaszczyło świadomość społeczeństwa, tak dalece zatruło ją jadem, nienawiścią, pomówieniami, że przyszedł taki dzień, po którym dzień bez myślenia o czynach i myślach bliźniaków stał się niemożliwy i wprost nieistniejący. Jeszcze wówczas bliźniacza drzazga w zwojach mózgowych u jednych wywoływała śmiech i innych irytację a u innych jeszcze fascynację ale dzisiaj owa drzazga obrosła ropą, wyzwalając albo ból albo swędzenie lecz oba te stany nie omijają już nikogo.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Śmierć jednego w katastrofie praktycznie niczego nie zmieniła, a wręcz przeciwnie, poszerzyła obszar na którym drzazga bliźniaków operuje. Siła ich wzajemnych relacji i wzajemnego uzależnienia od siebie jest tak wielka i silna, że wspomniana śmierć praktycznie niczego nie zmieniła. Obaj dalej skutecznie funkcjonują w przestrzeni publicznej, jeden w formie systematycznie pozłacanej ikony, drugi w formie gangstera grabiącego przestrzeń i świadomość.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Im bardziej przestrzeń publiczna i zbiorowa świadomość zostanie ograbiona, zrujnowana, wywrócona i zbezczeszczona, tym bardziej ikona lśnić będzie, gdyż na bezrybiu i rak zdaje się być rybą. To co dla wielu &amp;nbsp;zdaje się już być paranoją, jest działaniem celowym, impulsywnym, swoistym imperatywem wewnętrznym wynikającym ze śmierci alter ego. Wszelkie wartości dla żyjącego bliźniaka jakie były, straciły znaczenie, gdyż celem jest zemsta za śmierć bliźniaka.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zemsta na polskości za śmierć bliźniaka i wyniesienie jego ikony na najwyższe ołtarze świadomości narodowej są jedynymi celami działania. Wybranych dróg po temu jest wiele lecz wszystkie mają wyłączny cel, czyli zemstę i wyniesienie ikony. Zemstę na wszystkich bez wyjątku. Dorobek, historia, postawa czy pozycja nie mają żadnego znaczenia. Gdy nie ma haka jest pomówienie, gdy nie sposób pomówić jest kłamstwo, gdy kłamstwo jest nieskuteczne pojawia się jego domniemanie zgodnie z zasadą wiem, ale nie powiem, a gdy nawet to nie skutkuje zaklinana jest rzeczywistość i demolka wszystkiego wokół.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Pierwszy, milowy krok tworzenia złotego ikonostasu został od razu uczyniony, czyli pochówek na wawelu. Drugi krok pozłacania stoi w formie krzyża przed pałacem i ma on zawłaszczać świadomość wskazując, że &amp;nbsp;w pałacu wciąż mieszka bliźniak. I nie chodzi o pomnik ale o trwanie w tym stanie. Pomniki będą stawały automatycznie. Wyciąganie za włosy bliźniaka z historii stoczni z jednoczesnym poddawaniem we wszelką wątpliwość roli innych w czasie strajków sierpniowych jest kolejnym pozłacaniem ikony. Fragment tutki w jasnogórskim obrazie, jest kolejną perłą po wawelu w koronie ikony bliźniaka.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Bliźniak był o krok od początku dokonywania zemsty za śmierć brata na społeczeństwie polskim. Szybka droga okazała się nie skuteczna, więc czeka go długi marsz po władzę jakąkolwiek, by móc dokonać zemsty za brata. W tym marszu jest bez znaczenia czy demokratycznie czy w formie puczu władza zostanie zdobyta, gdyż jest jedynie narzędziem do dokonania zemsty i wyzłocenia ikony.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Stąd zwieranie półdupków partyjnych aby nie srali reformatorskim żarem i zdecydowanie szli stalinowskim krokiem po wszelką władzę, dzięki której dzień zemsty zostanie przybliżony. Wódz jest jeden i im bardziej go nie ma, im bardziej jest niedostępny, tym bardziej jest wielki i straszniejszy ale także skuteczniejszy. Pretorianie muszą być lojalni i gotowi na śmierć, zwarci i bezwzględni, bo wówczas skuteczniej piętnuje się wroga i łatwiej przekracza granice.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Osobista trauma bliźniaka systematycznie zawłaszcza kolejne przestrzenie, gdyż owe zdobyte przestrzenie, owe zdobyte lub zrujnowane obszary świadomości mogą nieoczekiwanie stać się przyczółkiem do ostatecznego ataku. Pretorianie mają mobilizować określone grupy społeczne do ozłacania ikony, a z zza horyzontu z wolna wyłania się kolejne pokolenie, którego konserwatyzm społeczny może być bardzo przydatny w zbrojnym marszu po władzę w celu dokonania zemsty.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
Dla pozostałego przy życiu doczesnym brata istnieje w świadomości jedyna wersja. Jego brat został zamordowany, wszystko inne z tego stanu samowiedzy wynika.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/670957243483484340-1310271562391338405?l=randalkk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_ASeKr6GxAQW7Hxt2Dr2k1hq028/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_ASeKr6GxAQW7Hxt2Dr2k1hq028/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_ASeKr6GxAQW7Hxt2Dr2k1hq028/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/_ASeKr6GxAQW7Hxt2Dr2k1hq028/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;</description><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-09-07T09:01:27.240+02:00</app:edited><media:thumbnail url="http://2.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/TIXX7mYEPcI/AAAAAAAAAwc/XbpEEAAkr_I/s72-c/ikonostas.jpg" height="72" width="72" /><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">1</thr:total></item><item><title>pitraszenia zgrillowane</title><link>http://randalkk.blogspot.com/2010/09/pitraszenia-zgrillowane.html</link><category>przepiękność</category><author>noreply@blogger.com (Rob Randalk Jurek)</author><pubDate>Sun, 05 Sep 2010 02:28:27 PDT</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-670957243483484340.post-1070975414291030785</guid><description>&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/TINLH1FF0tI/AAAAAAAAAwM/VD7qULgcAgI/s1600/borgacz.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="160" src="http://2.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/TINLH1FF0tI/AAAAAAAAAwM/VD7qULgcAgI/s320/borgacz.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;letnie oprzyrządowanie kuchciarskie pod podwórkową lipą&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;
Pierwszej wiosny, gdy tynki wewnątrz nie mogły sprawnie wyschnąć, nie bacząc na inne prace, wykopałem dół pod przyszłego grilla. Oczywiście mogłem sobie kupić jego namiastkę w pobliskim żelaźniaku, ale znam smakową przepaść pomiędzy żelaznym a murowanym. Murowany także można zakupić, ale nie widziałem potrzeby wydawania tauzena na kilka bloczków betonu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Grill powstawał powoli i już przed majowym weekendem został po raz pierwszy wygrzany i na dawne święto pracy, obecnie de facto dzień otwarcia sezonu&amp;nbsp;grillowego&amp;nbsp;na każdym skrawku zieleni, został zasilony drewnem i kaszanką. Pierwsze pitraszenia nie należały do zbyt udanych, bo kompletnie nie miałem pojęcia o grillowaniu, co wbrew pozorom nie jest czynnością prostą, no chyba, że ktoś lubi podwęglone mięsiwo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczerze mówiąc tak jak o grillowaniu miałem blade pojęcie tak i o budowie letniej wylęgarni przysmaków totalnie nic nie wiedziałem. Ale chlapałem zaprawą na cegły i wapienne kamienie i stanął. W tym roku w kraju madziarskim podpatrzyłem kociołki, co tam jest tradycją biesiad na wolnym powietrzu i na jednym z kempingów przez lornetę przypatrywałem się kucharzowi, co i w jakiej kolejności wrzuca do kociołka. Pozostawało jeszcze nabyć sam gar, co nie jest sprawą prostą. Przypadkiem znalazłem takowy w małej wiosce, gdzie zamierzałem zamienić na piwo pozostałe forinty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do czasu przeniesienia się na wieś nie miałem zielonego pojęcia o gotowaniu. Pierwszej zimy, żywiłem się nieomal wyłącznie smażoną kiełbasą z duża ilością cebuli i gdyby na czysta vodka, przepłaciłbym skromne menu rozstrojem żołądka. Od wiosny, gdy zamieszkał z nami syn, nie było innego wyjścia jak powoli uczyć się gotować. Wstępnie nieudolność kucharską rozwiązałem właśnie poprzez grilla. Bardzo szybko zrezygnowałem z kiełbas na rzecz czystego mięcha, coraz sprawniej przygotowywanego i coraz lepiej grillowanego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z czasem okazało się, że mam dryg do pitraszenia wszystkiego na zasadzie czuja. Owszem zaglądam do przepisów, ale nieomal wyłącznie po to, aby się dowiedzieć co jest mi potrzebne, a samo przyrządzanie wychodzi mi z głowy na zasadzie wielkiej improwizacji. O ile warzenie potraw opanowałem dość szybko, to swoistą trudność sprawiało mi dobieranie przypraw. Ale od czego są palce i język, więc sprawnie rozwiązałem korelacje pomiędzy przyprawami w jednym garze, systematycznie ograniczając ilości sypanej soli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z biegiem czasu rezygnowałem z przetworzonego mięsa na rzecz mięsa z haka, ze śmietany na rzecz naturalnych jogurtów, z buraczanego cukru na rzecz trzcinowego, ze smalcu na rzecz oliwy, z białego pieczywa na rzecz ciemnego, ze słoików warzywnych na rzecz świeżych sałatek w dużej ilości. Nie było to wynikiem jakiejś wydumanej filozofii żywieniowej albo porąbanej diety, ale w skutek dochodzenia do wyrazistości smaku i jego postrzegania organoleptycznie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzisiaj przygotowanie obiadu zajmuje mi bardzo mało czasu i sprawia mi wielką przyjemność. Gdybym miał po raz drugi dwadzieścia parę lat, zamiast użerać się w biznesie zostałbym kucharzem. I nie jest to kwestia niespełnionych wyobrażeń o życiu zawodowym ale połączenie przyjemności z zadowoleniem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piękne tegoroczne lato skończyło się nagle i nieoczekiwanie. Za klika dni znowu będzie ciepło i słonecznie, ale z przestrzeni zapach lata wyparował, a raczej został spłukany i powietrzu czuć zapach już jesieni. Co ciekawe temperatura powietrza ma ogromny wpływ na smak i jakość grillowanego mięsa. Ale gdy kilka dni pod rząd będzie dość ciepło, będzie można z przyjemnością&amp;nbsp;pitrasić karczek albo żeberka na grillu oraz zapełnić madziarski kociołek bograczem po polsku.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/670957243483484340-1070975414291030785?l=randalkk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/hISnuDQNTH2U_NwCcZXIiE4auL8/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/hISnuDQNTH2U_NwCcZXIiE4auL8/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/hISnuDQNTH2U_NwCcZXIiE4auL8/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/hISnuDQNTH2U_NwCcZXIiE4auL8/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;</description><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-09-05T11:28:27.888+02:00</app:edited><media:thumbnail url="http://2.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/TINLH1FF0tI/AAAAAAAAAwM/VD7qULgcAgI/s72-c/borgacz.jpg" height="72" width="72" /><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">3</thr:total></item><item><title>wkurwiający kościołek</title><link>http://randalkk.blogspot.com/2010/09/wkurwiajacy-koscioek.html</link><category>codzienność</category><author>noreply@blogger.com (Rob Randalk Jurek)</author><pubDate>Sun, 05 Sep 2010 00:45:06 PDT</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-670957243483484340.post-3596508714392718939</guid><description>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/TINKU5S2UyI/AAAAAAAAAwE/lRRrtFZ-3mU/s1600/ksiundz.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="160" src="http://3.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/TINKU5S2UyI/AAAAAAAAAwE/lRRrtFZ-3mU/s320/ksiundz.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;malowidło chodnikowe przed magistratem w kozim grodzie&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Czas nachalnego gmerania kościoła w przestrzeni publicznej wraz z tym rokiem zaczął się skurczać w bólach przestrachu. Kościół jako taki &lt;/span&gt;&lt;a href="http://wiadomosci.wp.pl/kat,88874,title,Kosciol-wkurzyl-ludzi,wid,12612504,wiadomosc.html"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;wkurwił&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt; znaczną część społeczeństwa, swoim lenistwem, partyjniactwem, skostnieniem, zachłannością, diabelstwem i zamordyzmem. Z jednej strony udaje, że jest całkowicie apolityczny i dba jedynie o sprawy wiary ale z drugiej nie odpuszcza niczemu i nikomu aby dalej sprawować rząd dusz, które coraz częściej pokazują katolandowi słynny gest kozakiewicza.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Jakiś czas temu na fb toczyła się dyskusja z jakich źródeł kościół winien być finansowany. Oczywiście w tym określonym gronie zdecydowana większość była za utrzymywaniem kościołów przez parafian a nie przez państwo. Jaka parafia tacy parafianie, jacy parafianie taka parafia.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Na mojej wsi większość w niedziele karnie stawia się w kościele i wysłuchuje durnowatych kazań doskonale słyszalnych na przykościelnym placu. Po prostu pójście do kościoła nic nie kosztuje a jest dobrze postrzegane. Ale gdyby każdy z uczestników mszy, musiał zapłacić datek na kościół z własnej kieszeni, to już nie wiem czy w kościele byłyby takie tłumy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Jest w tym chodzeniu swoista paranoja. W prywatnych rozmowach na targowisku czy w sklepie znacząca grupa ostro krytykuje księży, za opłaty, za chciwość, za poniewieranie ludźmi, za brak miłosierdzia za brak miłości wobec bliźniego. Ale, aby nie zamykać sobie drogi karnie sterczą w milczeniu na mszy, bo przecież może być ślub, chrzest albo pogrzeb. A kleszka może wówczas powiedzieć nie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Badania terenowe pokazują trend zmniejszającej się populacji wiernych. I nie wynika to z kryzysu wiary u poszczególnych ludzi, ale z postawy księży ewidentnie nastawionych na mieć, posiąść, zagarnąć albo złupić. Dla mnie największym skurwielstwem księży jest pobieranie przez nich opłaty za pogrzeb. Ja&amp;nbsp;rozumie&amp;nbsp;zapłatę kościelnemu, bo to jego praca, za przygotowanie kościoła i grobu, organiście za pitolenie w klawisze, to są cywile i z tego żyją. Ale ksiądz winien ceremoniał pogrzebowy odprawiać za darmo. Za ślub i chrzest może pobierać opłatę gdyż są to kwestie wyboru, ale nie za pogrzeb, bo nie jest kwestią wyboru a dziejową koniecznością, tym bardziej że cmentarzami zarządzają w zdecydowanej większości kościoły.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Bardzo jest także zastanawiająca kwestia lawinowego przyrostu wniosków o rozwód kościelny. Ciekawe, czy potrzeba takiego rozwodu wynika z potrzeby ponownego ślubu, czy jedynie aby całkowicie rozwiązać małżeństwo. Niestety brak właściwych danych. Także coraz więcej jest deklaracji &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.apostazja.pl/"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;apostazji&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;, szczególnie pośród ludzi młodych, dla których przynależność do kościoła nie było ich wyborem osobistym. To kreśli pewien trend, że swoista oczywistość przestaje z roku na rok być tak oczywista.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;W świetle trendu laicyzacji społeczeństwa, kościół przypuścił kolejny atak, tym razem na szkoły. W zdecydowanej większości szkół, wczorajszy początek roku zaczynał się w kościołach. Wiadomym jest, że dla najmłodszych kościół to swoiste misterium, więc kler wykorzystuje to w celu indoktrynacji, mając w odwodzie religię w szkołach, co jest nikczemnym zaprzeczeniem rozdziału państwa od kościoła. Ale mam przeczucie, że to chwytanie się brzytwy a proces marginalizacji kościoła w przestrzeni publicznej i życiu osobistym przyrasta lawinowo.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Ja swojego syna zatrzymałem wczoraj w domu, gdyż nie chciałem, aby rozpoczynał naukę od wizyty w kościele. Nauczyciele unikają rozmowy na ten temat jak ognia, bo są między młotem a kowadłem, tym bardziej na wioskach, gdzie kler ma ogromny wpływ na dobór nauczycieli w szkołach z tytułu potajemnych związków z władzami gminy. Nauczyciel nie wystawi dupy na odstrzał, więc rżnie głupa i prowadzi klasy do kościoła.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Za rozpoczęcie roku szkolnego w kościółkach należy mocarnie skuć ryja i ksiundzom i nauczycielstwu. Za pojebanie i za głupotę oraz za podlizywanie dupska nie wiedzieć komu ...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/670957243483484340-3596508714392718939?l=randalkk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ezEtULkdOU-BvPY0FXWfPuDO3V8/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ezEtULkdOU-BvPY0FXWfPuDO3V8/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ezEtULkdOU-BvPY0FXWfPuDO3V8/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ezEtULkdOU-BvPY0FXWfPuDO3V8/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;</description><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-09-05T09:45:06.735+02:00</app:edited><media:thumbnail url="http://3.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/TINKU5S2UyI/AAAAAAAAAwE/lRRrtFZ-3mU/s72-c/ksiundz.jpg" height="72" width="72" /><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">1</thr:total></item><item><title>człowiecza solidarność</title><link>http://randalkk.blogspot.com/2010/08/czowiecza-solidarnosc.html</link><category>przepiękność</category><author>noreply@blogger.com (Rob Randalk Jurek)</author><pubDate>Wed, 01 Sep 2010 13:24:12 PDT</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-670957243483484340.post-8099228925998122786</guid><description>&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/THeje8EJe4I/AAAAAAAAAuI/ixlX_X-90Zc/s1600/solidarnosc.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="160" src="http://2.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/THeje8EJe4I/AAAAAAAAAuI/ixlX_X-90Zc/s320/solidarnosc.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;podobnie zalśniła solidarność trzy dekady temu&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Trzydzieści lat temu byłem w innym świecie a i świat był inny. Zdałem maturę i dostałem się na studia. Pomiędzy jednym a drugim podjąłem decyzję, że definitywnie rezygnuję z wyczynowego uprawiania sportu, chociaż jak twierdzono miałem&amp;nbsp;perspektywę. W połowie sierpnia toczyłem się przez całą noc włóczęgą północy jadąc na wczasy na hel. Było to o tyle dla mnie istotne, że to były wczasy z przyszłą żoną, obecnie już nie żoną, co prawda od bacznym okiem mojej matki i przyrodniej siostry.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;O strajku w lublinie wiedziałem niewiele, ale od czasu do czasu wpadały mi w ręce ulotki i chociaż byłem z natury buntownikiem, jeszcze bez powodu, odbierałem to strajkowanie z oddalenia. Z racji obracania się wśród trudno dostępnych książek, na giełdach i w antykwariatach, miałem dostęp do bezdebitów i miałem dość dobre informacje, ale one po trochę po mnie zwyczajnie spływały. Młodość i chuć były mimo wszystko ważniejsze, niż robotnicze protesty.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Przed wyjazdem na hel odpierdalałem robotniczą praktykę w fabryce samochodów ciężarowych i oby ją skrócić zapieprzałem na dwie zmiany. Co drugi dzień szesnaście godzin przy frezarce albo tokarce lub przy młocie walcowniczym. W uszach wielki huk, potworne zmęczenie, godzinne telepanie się przez miasto o piątej rano jelczem komunikacji miejskiej wraz z innymi robotnikami, dla których byłem kurewskim inteligencikiem, który nimi za jakiś czas będzie rządził. Byli uprzejmi wobec mnie ale bez wylewności. W kantynie nad zupą regeneracyjną z wkładką mięsną nie gadali o strajku, który w niewielkiej odległości już trwał, czyli w zakładach lotniczych w świdniku. My praktykanci nie byliśmy dla nich żadnymi partnerami.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Kiedy pociąg przewlekał się w sąsiedztwie stoczni gdańskiej, niesamowite wrażenie zrobiły na mnie nieruchome żurawie, stojące na redzie statki oraz wielki baner na płocie z wyrazem solidarność wraz z siedzącymi na płocie ludźmi którzy machali w kierunku sunącego wolno pociągu. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Przez dwa tygodnie pobytu na terenie wojskowym, starałem się śledzić wydarzenia w stoczni. Nie było to proste, bo telewizja sączyła lakoniczne informacje. Więcej podsłyszałem z rozmów obsługi wczasów, którzy dyskretnie wymieniali się wiadomościami. To samo czyniłem w helskim porcie, gdzie rybacy głośno opowiadali co się dzieje w stoczni. Pośród wojskowych wyczuwalne było napięcie a warty na terenie wojska, przez które przebiegała asfaltowa droga były nad wyraz sumienne.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Z relacji telewizorowych pamiętam wielki długopis lecha. Bardzo się cieszyłem z takiego zakończenia. Kiedy wracaliśmy żurawie portowe pracowały już pełną parą. Czułem dumę z polaków, czego dzisiaj już powiedzieć nie umiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Tamta solidarność odeszła bezpowrotnie. Teraz z upływem każdego dnia coraz bardziej mi wstyd za obecną polskę. Nie dziwię się lechowi, że NIE (to nie pożarły pisuary, dzięki anonimowy...) bierze udziału w uroczystościach, bo to nie są żadne uroczystości, a jedynie prężenie&amp;nbsp;muskułów przed kolejnymi konfrontacjami i wiadrami pomyj jakie będą wylewane&amp;nbsp;na tamtych prawdziwych działaczy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/670957243483484340-8099228925998122786?l=randalkk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/kD9T3nds9Z0VewME2Ec2IrEJheI/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/kD9T3nds9Z0VewME2Ec2IrEJheI/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/kD9T3nds9Z0VewME2Ec2IrEJheI/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/kD9T3nds9Z0VewME2Ec2IrEJheI/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;</description><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-09-01T22:24:12.265+02:00</app:edited><media:thumbnail url="http://2.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/THeje8EJe4I/AAAAAAAAAuI/ixlX_X-90Zc/s72-c/solidarnosc.jpg" height="72" width="72" /><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">3</thr:total></item><item><title>roztańczone zaśpiewy</title><link>http://randalkk.blogspot.com/2010/08/roztanczone-zaspiewy.html</link><category>przepiękność</category><author>noreply@blogger.com (Rob Randalk Jurek)</author><pubDate>Fri, 27 Aug 2010 23:00:03 PDT</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-670957243483484340.post-7640986938497395577</guid><description>&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/THPlL0_JT4I/AAAAAAAAAt4/F__jOo5UBEQ/s1600/timszwasvari.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="160" src="http://2.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/THPlL0_JT4I/AAAAAAAAAt4/F__jOo5UBEQ/s320/timszwasvari.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;dyskoteka pianowa w basenie termalnym&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;W nobliwym acz skostniałym świecie szeroko rozumianej sztuki istnieje arbitralny podział na sztukę prawdziwą i plebejską, czyli niesztukę. Niespełnieni w nazbyt wielu wymiarach twórcy, przywdziali togi zacnych krytyków i z wyższości niebios ogłaszają wszem i wobec co jest sztuką a co nie jest, czego słuchać należy a czego nie przystoi. Ma to się niczym pięść do nosa albo gwiazdorstwo cebrytków, dla których rzeczywiste dokonania są zbędne, bo wystarczy pierdolnąć tu i tam jakiś skandalik i się będzie na ustach.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Jak byłem i piękny i młody zaczytywałem krytyków sztuk wszelkich, aby dowiedzieć się co jest dobre a co złe, co jest warte popatrzenia i zasłuchania a co nie. Katowałem uszy w filharmoniach i pod estradami, katowałem oczy w galeriach i muzeach i nie mogłem się doszukać albo dosłyszeć albo dopatrzyć tych wiekopomnych treści i symboli o jakich rozpisywali się sążniście krytycy maści wszelkiej. Za ich przyczyną potłukłem sobie oczy, nadszarpnąłem uszy ale wyostrzyłem mózg.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;W wieku gdy zostałem wyłącznie piękny, za przyczyną wyostrzonej do granic bólu kory mózgowej, doszedłem do wniosku, że w rzeczywistości dawałem się estetycznie dymać wszelakim krytykom. Gdy dodatkowo dostrzegłem zależność łapówki w postaci na przykład dawania dupy męskiej czy żeńskiej krytykowi w zamian za ciepłe słowa oceny, przewartościowałem wszystko. Dzisiaj sztuka wszelaka dla mnie nie istnieje już obiektywnie, czyli nijak a jedynie się dzieli z mojego punktu patrzenia a taką która mi się podoba i taką która &amp;nbsp;jest mi zbędna. I mam daleko w dupie oceny mojej estetyki przez innych oraz opinie wszelkich krytyków.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Pojąłem, że niejaki mickiewicz jest dla mnie grafomanem gęsiego pióra, matejko pacykarzem płóciennym, penderecki pitolakiem zbędnych dźwięków gwałcących uszy, odetchnąłem z ulgą, zdając sobie sprawę, że jestem całkowicie normalny. Dzisiaj słuchając muzy, oglądając malarstwo czy grafikę albo przedstawienie lub czytając książki umiem głośno powiedzieć, że dla mnie to a to mi się nie podoba a to mi się podoba. To jest moja indywidualna ocena pojadacza sztuki, można się z nią zgodzić albo i nie. Ta ocena nie wartościuje że to jest gówno a tamto arcydzieło. Ona dzieli jedynie przestrzeń sztuki na obszar gdzie sztuka mi się podoba i na taki gdzie nie mam ochoty słuchać albo patrzeć.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;W tym kontekście istotnym jest, abym gdy jestem zachęcany do wypowiedzi i tę propozycję przyjmuję, o jakimś dziele sztuki człowieczej, posiadał jakąś wiedzę poza podziałem podoba się albo nie podoba. Pomimo wszystko muszę sięgnąć do pisanych źródeł, aby posiąść wiedzę, jednocześnie odrzucając wszelkie wartościowania. Wzmiankując o czymś nie wolno powiedzieć ja tego nie znam, nie widziałem czy nie słyszałem i nie znoszę tego bo nie znam. Wówczas należy zamknąć gębę na kłódkę i nie robić z siebie beznadzieja.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Przechodząc do sedna w wymiarze muzy, zakurwia mnie mniemanie o wyższości muzyków rockowych nad muzykami grającymi discopolo. Po pierwsze, pierwsi sprzedają w najlepszym wypadku trzy tysiączki płyt, a w tym czasie drudzy trzy stotysiączki. Po drugie, na koncert&amp;nbsp;pojedynczy&amp;nbsp;pierwszych przyjdzie tysiąc na pół roku, a na drugich dwa tysiące raz w miesiącu. Po trzecie, pierwsi walą głupa publicznie, że nie znają muzy drugich, podczas gdy drudzy publicznie wyznają, że słuchają muzy pierwszych i innych drugich. I po czwarte, żaden drugi nie wyrazi się z lekceważeniem o dokonaniach pierwszych, ale pierwsi prostacko lekceważą dokonania drugich. To się chyba nazywa zazdrość.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Powyższe dywagacje, związane są z niedawną wypowiedzią hołdysa, przy okazji wygranej walki adamka, że nie ma pojęcia kto śpiewa w oryginale kawałek, jesteś szalona. Nożesz kurwa mać, w tym kraju jedynie garstka może nie znać tego kawałka, czyli tacy którzy za życia nie byli na żadnym weselu ani na żadnych igrzyskach ludycznych. A jak się nie było i się nie wie, to wpisuje się dwa słowa w wyszukiwarkę i po ułamku sekundy, wie się już i publicznie nie pierdoli się głupot i nie ośmiesza się. Niewiedza nie jest usprawiedliwieniem, jest jedynie rżnięciem głupa na potrzeby pijącej z&amp;nbsp;dzióbka&amp;nbsp;gawiedzi.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Pod poniższym względem jestem uczulony. Bardzo często towarzyszę synowi niepełnosprawnemu na potańcówkach, na zasadzie kierowcy taryfy. Na takich imprezach zapodają różną muzę, ale największy entuzjazm i chęć do tańcowania, co w przypadku tejże młodzieży nie jest sprawą łatwą jest właśnie muza z kręgów discopolo. Ci młodzi ludzie wykluczeni z normalnego życia przez swoje schorzenia, głośno śpiewają te piosenki i wywijają na parkiecie. Są szczęśliwi chociaż przez chwilę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Za przyczyną syna znam ze słyszenia praktycznie całość oferty discopolo. I kiedy mam dość świata, wolę muzę discopolo od nadęciarstwa rockmenów. Bo po prawdzie czy jakiś muzyk rockowy, zaprosiłby niepełnosprawnego młodzieńca na estradę, by mu towarzyszył w występie pomimo, że niepełnosprawny młodzieniec porusza się z trudem i fałszuje. U rockmenów jest to niemożliwe, u muzyków grających discopolo jest to częste zjawisko.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Nie ma sztuki wyższej i niższej. Jest jedynie sztuka która się indywidualnie podoba albo nie. A nadymanie się, tym bardziej publiczne jest oznaką bylejakości, miałkości, kompleksów albo wręcz nieudacznictwa.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/670957243483484340-7640986938497395577?l=randalkk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/BNMJTSIXPwMAbO8OcQs0BlBRu2Q/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/BNMJTSIXPwMAbO8OcQs0BlBRu2Q/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/BNMJTSIXPwMAbO8OcQs0BlBRu2Q/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/BNMJTSIXPwMAbO8OcQs0BlBRu2Q/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;</description><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-08-28T08:00:03.236+02:00</app:edited><media:thumbnail url="http://2.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/THPlL0_JT4I/AAAAAAAAAt4/F__jOo5UBEQ/s72-c/timszwasvari.jpg" height="72" width="72" /><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">3</thr:total></item><item><title>magiczna nakrywajka</title><link>http://randalkk.blogspot.com/2010/08/magiczna-nakrywajka.html</link><category>przepiękność</category><author>noreply@blogger.com (Rob Randalk Jurek)</author><pubDate>Thu, 26 Aug 2010 00:08:16 PDT</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-670957243483484340.post-6359422368073066362</guid><description>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/THYEfvdAdvI/AAAAAAAAAuA/YFJabnb7qP4/s1600/wa%C5%BCka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="160" src="http://3.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/THYEfvdAdvI/AAAAAAAAAuA/YFJabnb7qP4/s320/wa%C5%BCka.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Pojechałem wraz z żoną trochę w ciemno w kraj madziarski. Jako że królowało niebieskie niebo i czyste słońce, postanowiliśmy powłóczyć się po termalnych basenach na północno-wchodnich węgrzech. Nie ma ich tam specjalnie dużo, ale wystarczająco, by zapełnić dziesięć dni błogim lenistwem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Zaczęliśmy od sarospataku, gdzie znajduje się kompleks zmodernizowanych basenów, w tym termal z geotermy. Kemping całkiem przyzwoity, z czystymi acz komuszymi toaletami, sąsiadujący przez płot z zatłoczonymi basenami, acz dość drogi, tyle że wstęp na baseny jest już w cenie. Niestety kąpielisko jest tłumnie oblegane przez rodaków, jak zawsze zachowujących się nazbyt głośno, co mimo wszystko jest słyszalne, nawet po wyłączeniu słuchu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Dnia następnego uciekliśmy do termala w tiszavasvari, gdzie okazało się fantastycznie. Kemping jest na terenie trzybasenowego kąpieliska, z geotermą i poza godziną sprzątania można do woli siedzieć w basenach. Całość jest mało popularna chociaż zmodernizowana, więc panuje błoga cisza i nie ma rodaków. Siedzieliśmy trzy dni i smażyliśmy się w czystym słońcu. Niestety zakupy trzeba robić w czymś co przypomina nasze biedronki, gdzie ekspedientka widząc na mym łbie turkmeńską czapkę, z przerażeniem i niechęcią wielką dopytywała się czy jestem turkiem. Czyżby turcy przed wiekami dali w tym rejonie aż taki wycisk, że do dzisiaj otoczeni są wrogością.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;W święto narodowe madziarów, w głównym basenie urządzono dyskotekę dla mieszkańców. Pozostawiono wodę do kolan, napuszczono do niej wielkie ilości piany i w świetle jupiterków w kolorach i przy tanecznej muzyce zabawa trwała do świtu. Jak przypatrywałem się temu zdarzeniu, doszedłem do wniosku, że u nas w kraju byłoby to niemożliwe, bo komu chciałoby się zostawać po godzinach i dodatkowo sprzątać, kiedy do imprezy nie przyklejeni są sponsorzy. Tym bardziej, że pobyt w tym termalu jest bardzo tani i wygodny.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;W drodze do egeru, zajrzeliśmy do termalu w polgar, który jest bardzo stary ale za to bardzo cichy. Dla miłośników totalnego spokoju miejsce wymażone, mimo, że kemping do rewelacyjnych nie należy. Ale geoterma fluorowa dobrze robi na kości. Pojechaliśmy dalej, zobaczyć jak wygląda termal w tiszujvaros. Okazał się swoistym kombinatem rozrywkowym obleganym przez rodaków przede wszystkim. Kemping bardzo nowoczesny, chociaż wyłącznie klepisko na polu, ceny bardzo wysokie i nieprzebrane tłumy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Machnęliśmy ręką i po drodze obejrzeliśmy termal w mezokovesd. Kąpielisko&amp;nbsp;odrestaurowane, stylowe, ze zdecydowaną przewagą madziarów i słowaków, ale dające ciszę i ciepłe wody, w bardzo rozsądnych cenach. Niestety nie odnaleźliśmy w pobliżu termala kempingu, więc pojechaliśmy dalej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Przed wjazdem do egeru, pojechaliśmy do egerszalok, gdzie tamtejsze baseny straszliwie nas rozczarowały. Widok zastany ma się nijak do opisu w przewodnikach. W jednym miejscu betonowy hotel na zboczu, z kawałkiem zwyczajnego basenu z cenami sufitowymi, w drugim, dwa kilosy dalej, także na zboczu, tłok tak wielki, że nie bardzo jest gdzie położyć ręcznik. Poprzez tłok cielesny nawet nie mogłem dojrzeć jakie wody oferują. Totalna porażka. Zadekowaliśmy się na kempingu tulipan, bardzo dobrym po normalnej cenie i zwiedziliśmy egerską starówkę, bo w nieodległych winnych piwniczkach panował cholerny ścisk.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Egerska starówka jest bardzo piękna, warta poszwędania się ciasnymi uliczkami. Niestety, wysiadając z samochodu wypadł mi aparat, co skutkowało zniszczeniem matrycy i dupą z robienia zdjęć. Cały kolejny dzień spędziliśmy w egerskim termalu, nieomal w centrum miasta. Dziesięć basenów, dużo wolnego miejsca, bardzo czysto i przyjemnie. Okoliczne bary w końcu serwowały także normalne jedzenie i zimne piwo. W ciepłym basenie przeczekaliśmy dwugodzinną burzę z piorunami i gradem wielkości jajek. Niezapomniane wrażenie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Wieczorem poszliśmy do winnych piwniczek, przetrzepanych z ludności przez niedawną burzę i posmakowaliśmy zeszłorocznych win jadąc po kolei z listy piwnicznej. W sumie wlałem w siebie półtora litra różnych win, za co uiściłem zapłatę około ośmiu złociszy. I byłoby naprawdę przepięknie, gdyby nie śląska wycieczka, która makabrycznie głośnym zachowaniem zbezcześciła przestrzeń słuchową.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Przez cały czas na łepetynie miałem swoją czerwoną turkmeńską czapkę, z koralikami,&amp;nbsp;haftami&amp;nbsp;i wszytymi małymi lustereczkami, która zwracała powszechną uwagę i ułatwiała wiele spraw, gdyż poprzez nią byłem rozpoznawany. Zgodnie z zasadą, wyróżnij się w tłumie i sprawniej żyj.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/670957243483484340-6359422368073066362?l=randalkk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7HAernirXCi0rnOYgL4PneCuIGE/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7HAernirXCi0rnOYgL4PneCuIGE/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7HAernirXCi0rnOYgL4PneCuIGE/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/7HAernirXCi0rnOYgL4PneCuIGE/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;</description><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-08-26T09:08:16.122+02:00</app:edited><media:thumbnail url="http://3.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/THYEfvdAdvI/AAAAAAAAAuA/YFJabnb7qP4/s72-c/wa%C5%BCka.jpg" height="72" width="72" /><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>zaleganie tapczanika</title><link>http://randalkk.blogspot.com/2010/08/zaleganie-tapczanika.html</link><category>codzienność</category><author>noreply@blogger.com (Rob Randalk Jurek)</author><pubDate>Mon, 23 Aug 2010 01:35:25 PDT</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-670957243483484340.post-8983850918582280429</guid><description>&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/THDbBFK89OI/AAAAAAAAAtw/EH2GrMP9IFY/s1600/roman_polanski.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="160" src="http://3.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/THDbBFK89OI/AAAAAAAAAtw/EH2GrMP9IFY/s320/roman_polanski.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;kicz cygańskiego pałacyku&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Kiedy kiedyś byłem w armii,&amp;nbsp;najczęstszą wykonywaną czynnością było zaleganie na wozie, czyli żelaznej pryczy z materacem. Większość czasu&amp;nbsp;tam przepędzonego było czasem bezpowrotnie utraconym, gdyż nawet czytanie było niemożliwe, bo w kanciapie książkowej zalegały tomy komuszej propagandy. Ówczesne zaleganie na pryczy koszarowej przyszło mi na myśl z związku z polskim obyczajem, że gość ma spać w łożu gospodarza i żadne inne opcje nie wchodzą w grę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Osobiście nie znoszę spać u kogoś w domu, nawet jeżeli bardzo gospodarzy lubię. Każdy dom albo mieszkanie, ma swój klimat i swój specyficzny zapach i nie mam na myśli pospolitego smrodu. Ów zapach to mikstura zapachów ciał, używanych kosmetyków oraz chemii, gotowanych potraw, płynów do płukania prań i zmywania garów oraz zapach wszelkiej maści ubrań na których przynoszone są zapachy ze świata. Ta mikstura jest specyficzna dla każdego miejsca życia, będąc mniej lub bardziej dostępna poniuchaniu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;W domach innych czuję się zwyczajnie źle, bo swoją osobą wypełniam i&amp;nbsp;zakłócam&amp;nbsp;przestrzeń w której dla mnie nie ma stałego miejsca, czyli jestem intruzem w powietrzu przesyconym zapachem domowników. Jeżeli jest to jakaś impreza, na progu zapowiadam, że nie zostajemy na noc, bo albo mamy hotel w pobliżu, albo któreś z nas dwojga nie pije albo ktoś po nas przyjedzie. Bo nie ma nic gorszego niż po nocnym spożywaniu vodki obudzić się w obcym łóżku i brać prysznic w obcej łazience, nawet jak jest nienagannie czysta.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Z hotelem jest inaczej. Zapach oczywiście jest ale bardziej z chemii gospodarczej niż z ludzi stale innych stale wymieniających się. Również nie mam oporu w korzystaniu z łazienki czy prysznica. Pokój hotelowy jest pozbawiony osobowości człowieczej i dlatego jest mi psychicznie dostępny. To samo dotyczy toalet na kempingach czy basenach. Co prawda zagrożenie bakteriami jest zdecydowanie większe, ale człek jest na to psychicznie przygotowany, choćby dlatego, że inne rozwiązanie nie istnieje.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;W polsce dalej króluje zasada, gość w dom, pan w dom. A ja się pytam niby czemu mam oddawać w użytkowanie osobiste łoże w którym po dniu powracam do sił, którego każdy zakamarek zna moje ciało, w którym uprawiam seks i z którego gapię się w telewizor albo poczytuję książki. Moje łoże to moja przestrzeń. Gość może spać w pokoju gościnnym a jak takiego miejsca nie ma, to albo korzysta z zaproszenia i zapewnia sobie nocleg albo nie korzysta z zaproszenia. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Mamy znajomych, którzy w wakacje wpadają kilka razy na grilla z vodką i łowieniem ryb w pobliskich stawach. Zawsze mają własne śpiwory i z przyjemnością wybierają poddasze do spania, mimo, że jest tam dalej remont. Mam także znajomą rodzinę dość liczną, dla której przenocowania brakuje nam łóżek, więc męska część śpi zwyczajnie w aucie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Po zawłaszczeniu przez włochatych naszego łoża, kuchni, łazienki czyli naszej przestrzeni, powiedziałem sobie nigdy więcej nie użyczę domu na hotel, kiedy my również w nim będziemy. Bo nie ma nic bardziej wkurwiającego, gdy musisz siąść na sedesie, a łazienka jest stale zajęta i nie sposób powiedzieć, zróbta sobie przerwę w wpatrywaniu się we własne oblicze w lustrze. Jak ja nie znoszę tego koszmarnego wytrzeszczu własnych oczu i przestępowania z nogi na nogę w takich okolicznościach.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Gdy sytuacja z włochatymi się powtórzy, a może, to od razu wskaże poddasze albo zwyczajnie odmówię gościny, bo nie widzę konieczności dziejowej poświęcania nas samych, aby komuś było bardzo wygodnie w naszym domu. W tym wypadku nie ma we mnie złamanego grosza asertywności. Bo to jest nasz dom i nasza osobista i indywidualna przestrzeń.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Na następne wakacje planuję zamienić się na domy na dwa trzy tygodnie z kimś z zagranicy, bo to jest obecnie coraz bardziej modne. Przez określony czas wszechstronnie zarządza się domem kogoś innego, a ten ktoś zarządza naszym domem. Ma kto skosić trawnik, nakarmić jamniora, ryby i papugi, podlać ogródek i przypilnować domu. I jaka wielka oszczędność na kosztach hoteli czy kempingów.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/670957243483484340-8983850918582280429?l=randalkk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/mGr2excxz2t0pZ9OUIvSirA048E/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/mGr2excxz2t0pZ9OUIvSirA048E/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/mGr2excxz2t0pZ9OUIvSirA048E/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/mGr2excxz2t0pZ9OUIvSirA048E/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;</description><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-08-23T10:35:25.501+02:00</app:edited><media:thumbnail url="http://3.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/THDbBFK89OI/AAAAAAAAAtw/EH2GrMP9IFY/s72-c/roman_polanski.jpg" height="72" width="72" /><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">0</thr:total></item><item><title>włochate przeginaczki</title><link>http://randalkk.blogspot.com/2010/08/wochate-przeginaczki.html</link><category>codzienność</category><author>noreply@blogger.com (Rob Randalk Jurek)</author><pubDate>Fri, 20 Aug 2010 22:06:04 PDT</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-670957243483484340.post-3290543004667845351</guid><description>&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/TG9YThWnx1I/AAAAAAAAAtE/a91Dq-Kehbw/s1600/ka%C5%82u%C5%BCa_doma%C5%9Ba.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/TG9YThWnx1I/AAAAAAAAAtE/a91Dq-Kehbw/s320/ka%C5%82u%C5%BCa_doma%C5%9Ba.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;zmierzch nad zalewem domaśa na słowacji&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Przepadłem z bloga na troszeczkę. W czasie od ostatniego postu, w pewnym sensie gościłem włochatych z italii. Bardziej oddałem im naszą sypialnię i łazienkę oraz kuchnię we władanie. My sami przenieśliśmy się na poddasze jeszcze nie wyremontowane. Czyli taki skład desek, płyt gipsowych, worków goldbandu, pachnącego prania i tym podobnych rzeczy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Włochaci to była polka i italianiec. Przyjęcie ich pod dach było w pewnym stopniu rewanżem ze strony żony za jej pobyt sprzed lat na bucie. Goście absorbowali przestrzeń domu bardzo intensywnie, przez co nasze życie zostało zepchnięte niejako w kąt. Jakoś daliśmy radę przetrzymać ten czas, ale nie było to ani łatwe ani przyjemne.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Sam nie znoszę być gościem spalniczym w obcym domu, bo nie poczuwam się dobrze w obcej przestrzeni i mam świadomość bycia intruzem. Nie lubię być zależnym i ograniczonym wyłącznie do zachowań poprawnych. W takich sytuacjach wybieram hotel albo namiot. Bo to dla domowników i dla mnie kłopot wielki.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Po wyjeździe włochatych poczułem zażenowanie. Nie wypominając mocno nic nikomu, to przecież zużyli ileś tam wody, wygenerowali kupę śmieci, trzeba było wyprać pościel i zużyć ileś tam dodatkowego prądu, nie wspominając już o zawartości lodówki. Za to trzeba zapłacić. A włochaci za możliwość darmowego pobytu w bardzo komfortowych warunkach nie zostawili nawet flaszki wódki. Nie umiem tego zrozumieć i byłem wkurwiony.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Następnego dnia po ich wyjeździe pojechaliśmy z żoną pod namiot do madziarskiego kraju, na baseny termalne, ale to inna bajka i jak już ochłonę ze szczypiącej wody i słonecznego nieba, zacznę regularnie skrobać po klawiaturze.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/670957243483484340-3290543004667845351?l=randalkk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/qLFAUYvOdvkyG1IiPc12Wc_vNpY/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/qLFAUYvOdvkyG1IiPc12Wc_vNpY/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/qLFAUYvOdvkyG1IiPc12Wc_vNpY/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/qLFAUYvOdvkyG1IiPc12Wc_vNpY/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;</description><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-08-21T07:06:04.808+02:00</app:edited><media:thumbnail url="http://3.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/TG9YThWnx1I/AAAAAAAAAtE/a91Dq-Kehbw/s72-c/ka%C5%82u%C5%BCa_doma%C5%9Ba.jpg" height="72" width="72" /><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">4</thr:total></item><item><title>synalkowe wyjebaczki</title><link>http://randalkk.blogspot.com/2010/07/synowskie-jebaczaki.html</link><category>przepiękność</category><author>noreply@blogger.com (Rob Randalk Jurek)</author><pubDate>Sun, 25 Jul 2010 23:20:13 PDT</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-670957243483484340.post-3908359157533497120</guid><description>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/TERpJu8ucwI/AAAAAAAAAss/UqRqdX4QoQg/s1600/synalek.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/TERpJu8ucwI/AAAAAAAAAss/UqRqdX4QoQg/s320/synalek.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Za facebookiem spotkałem się po latach wielu z kolegą. Był czas, że wiele wiedliśmy dysput o świecie a potem był czas, że każdy polazł w jakąś stronę lecz nie było to nam po drodze. Ja starszawy ociec, on ociec starszawy i dziadek już, więc bez problemów nagłych żadnych poszliśmy na piwo na starówę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Zimny złoty bażant smakował znakomicie, może dlatego, że był w&amp;nbsp;oryginalnych&amp;nbsp;słowackich butelkach, a nie chrzczony w jakiejś polskiej rozlewni. Dla mnie to najlepsze piwo na świecie a bez niego świat nie byłby tak samo piękny. Siedzieliśmy w ogródku, sączyli za ogon bażanta i gadali o pierdołach, do chwili gdy obsunęły nam się słowa na dzieci. No cóż, dwaj starsi panowie jeszcze gadają o potomstwie i polityce, a za kilka lat i jedno i drugie będą mieli daleko w dupie. Pozostaną jedynie do poruchiwania powabne babeczki we właściwym wieku.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Obaj mamy potomstwo w wieku podobnym, z tym że on ma dziewczę jako drugie. Opowiedzieliśmy sobie ostatnie historyje o pierworodnych i co nas zaskoczyło różniły się jedynie w szczegółach, chociaż jemu jest zdecydowanie mniej do śmiechu. Obaj pierworodni poszli po studiach w polskę, rozciągając pępowinę na maksa. Obaj zachłysnęli się światem dookolnym, schowali plany i ambicje do kieszeni i ruszyli w miasto.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Obaj związali się z przeciętnymi babsztylkami, przypalającymi i za kołnierz nie wylewającymi. Argument zasadniczy przemawiający za, to pełne zrozumienie i niekończące się pieprzenie. Morze piwa i vodki, praca za głodowe stawki i tak dalej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Kolega synowego babsztylka pogonił po pierwszej wizycie u niego w domu. Ja po trzeciej. Różnica żadna ale skutek taki sam. I jego i mój syn się na starych poobrażali śmiertelnie i długotrwale. Wybrali babsztylki.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;On został wkrótce dziadkiem, a ja przynajmniej o tym nie mam pojęcia na razie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Obaj doszliśmy do wniosku, że w pewnym momencie nie odbyliśmy z synami twardej i męskiej rozmowy, poprzez które z tatusiów stalibyśmy się dla nich albo szanowanymi partnerami albo wrogami na lat wiele. Rozmowy w której nie byłoby zmiłuj. Inne wybory nie wchodzą w grę.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Mnie jeszcze pozostało trochę czasu na taką męską bez trzymanki rozmowę, ale nie jestem pewien czy w tym czasie syn będzie raczył dać głos, bo w gruncie rzeczy to on zawiesił relacje wzajemne na sękatym kołku.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;I coraz częściej nachodzi we mnie przeświadczenie, że mam te relacje w dupie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/670957243483484340-3908359157533497120?l=randalkk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/mDo5RCjPq5xqms5AKZk48ep8jio/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/mDo5RCjPq5xqms5AKZk48ep8jio/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/mDo5RCjPq5xqms5AKZk48ep8jio/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/mDo5RCjPq5xqms5AKZk48ep8jio/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;</description><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-07-26T08:20:13.525+02:00</app:edited><media:thumbnail url="http://3.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/TERpJu8ucwI/AAAAAAAAAss/UqRqdX4QoQg/s72-c/synalek.jpg" height="72" width="72" /><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">7</thr:total></item><item><title>poszatańskie wersety</title><link>http://randalkk.blogspot.com/2010/07/posztanskie-wersety.html</link><category>codzienność</category><author>noreply@blogger.com (Rob Randalk Jurek)</author><pubDate>Fri, 23 Jul 2010 17:03:38 PDT</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-670957243483484340.post-3158294826336676607</guid><description>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/TEP5CD1KigI/AAAAAAAAAsY/AE9GTZ9N72A/s1600/piwo_per%C5%82a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/TEP5CD1KigI/AAAAAAAAAsY/AE9GTZ9N72A/s320/piwo_per%C5%82a.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Pogoda jest tego lata fantastyczna. Czyste słońce, trochę pięknych kobiet w przestrzeni publicznej, ogród pełen pięknych kwiatów i dużo pracy w domu. Czego jeszcze więcej potrzeba, aby dzień był pociągający sam w sobie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Ale tak pięknie być stale nie może po prostu, gdyż od kilku lat jestem jako polak i obywatel nieustannie obrażany, wręcz flekowany niewybrednymi epitetami i stale opisywany niczym rzecz, czym to ja jestem albo czym nie jestem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Gdyby to czynił mój sąsiad albo osoba spotkana na ulicy, dałbym zwyczajnie w ryja ażby się nakrył nogami, tytłając sobie nogawki czerwoną breją z nochala. Ale nie. Na ulicy mnie nikt nie przezywa, nikt mi nie mówi, że jestem taki czy owaki. Na ulicy nikt mnie obraża, bo wie, że kara za obrażanie może go dosięgnąć nieomal od razu. Lęk przed karą skutecznie studzi chęć obrażania.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Za to z ekranu telewizora i monitora, ze szpalt gazet jestem nieustannie i bezkarnie, wyzywany, obrażany, napiętnowany, flekowany i kopany, walą mnie po twarzy i oczach, nieustannie usiłują skopać dupę albo dać kopniaka w jaja.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;a href="http://pl.wikiquote.org/wiki/Kategoria:Politycy_PiS"&gt;Czynią to i ci i tamc&lt;/a&gt;i, nieustannie i bezkarnie jedynie dlatego, że nie czują na karczychach oddechu kary, ich facjatom nie zagraża moja zaciśnięta pięść, bo uważają, że im wszystko wolno, bo chroni ich jakiś tam immunitet, bo prokuratorzy i&amp;nbsp;sędziowie&amp;nbsp;to ich koleżkowie, bo policjant im niestraszny.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Ja jako wolny obywatel w wolnym kraju, przestrzegając praw narzuconych, jednocześnie wymagam od osób publicznych, pełnego poszanowania mojego dobrego imienia, mojej twarzy, moich poglądów, moich wyborów i mojej&amp;nbsp;tożsamości. Wymagam poszanowania mojej osoby.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Nawet najostrzejsza walka polityczna, nie ma prawa naruszać godności obywatela, wręcz suwerena tej ziemi. Bo przecież polityk to zwyczajny najemnik, wybrany przez obywatela dla sprawowania władzy, bo ktoś musi społeczeństwem zarządzać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Jestem mocno zaskoczony doborem słów adresowanych pośrednio także do mnie. Jestem zaskoczony ostrością i sporu i podziału współobywateli. Jestem zaskoczony ostrością i smrodem fanatyzmu jaki tkwi w głowach obywateli tego kraju. Brak tolerancji, szowinizm i antysemityzm, brak poszanowania dla etosu polaka przekracza ludzką wyobraźnię. To walenie maczetą niczym w rwandzie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Zdecydowania większość osób publicznych schowała tchórzliwie ogony pod dupę i nawet nie śmie reagować. Dziennikarze niczym wierne psy, klękają u stołów i powtarzają na wyścigi, kto kogo i jak drastycznie obraził czy poniżył. Żadnemu nie przyjdzie do głowy zadać zasadniczego pytania, dlaczego ten czy ów obraża obywatela wolnego kraju. Nie spytają, bo mają kredyty i etaty.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Dzisiaj nie ma dziennikarza w tym kraju na miarę światowego formatu. Kwestia niezależności to jedna rzecz ale ważniejszą wydaje mi się godność. Bo nie rozumiem jak dalece trzeba być uległym, aby na przykład będąc katolikiem, rozmawiać z osobą, która mnie obraziła i nazwała niekatolikiem, nie zadać pierwszego pytania czemu zostałem obrażony i pomówiony.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Kiedy rzucano narodowi w twarz określenie łże-elity czy wykształciuchy, właśnie duża część z tej grupy rozwijała temat, nie dając na początek delikwentowi po ryju, aby wyrównać rachunki. Obrażony wdzięczy się jak głupi do sera wobec obrażającego i jest z tego dumny, bo jest pierwszym który rozwija temat. Większość osób publicznych winna czuć się poniżona, że została przyrównana do zomo. Ale gdzie tam.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Po chuj nam godność, godność osobista szkodzi byciu u koryta. Aby ochronić swoją godność trzeba mieć jaja i mieć odwagę. A ja czekam, aż jakaś publiczna persona, brylująca w mediach stanie w obronie mojej, obywatelskiej godności. Dziennikarze nie staną bo mają miękkie kolana i pulchne dupska.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Nawet jak się okaże, że osoby publiczne to sami kastraci, tez to przeżyję, ale w najbliższych wyborach postawię na nich smoleński krzyżyk. Lista normalnych jest krótka, bo prawie zerowa.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Do przeczytania: &amp;nbsp;&lt;a href="http://www.facebook.com/home.php?react=1278433907:e6b27c89d4797aee9cb00e1190b6d1f0#!/profile.php?id=100000485566928"&gt;Hołdys&lt;/a&gt;: &lt;a href="http://www.wprost.pl/ar/202478/Wolnosc-slowa/"&gt;brudziński jest politycznym gitowcem&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/670957243483484340-3158294826336676607?l=randalkk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/H692w96fz-UXWkzAfvjipo-y3wg/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/H692w96fz-UXWkzAfvjipo-y3wg/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/H692w96fz-UXWkzAfvjipo-y3wg/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/H692w96fz-UXWkzAfvjipo-y3wg/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;</description><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-07-24T02:03:38.139+02:00</app:edited><media:thumbnail url="http://4.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/TEP5CD1KigI/AAAAAAAAAsY/AE9GTZ9N72A/s72-c/piwo_per%C5%82a.jpg" height="72" width="72" /><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">6</thr:total></item><item><title>stodolne debeściaki</title><link>http://randalkk.blogspot.com/2010/07/stodolne-debesciaki.html</link><category>codzienność</category><author>noreply@blogger.com (Rob Randalk Jurek)</author><pubDate>Mon, 19 Jul 2010 06:37:48 PDT</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-670957243483484340.post-7575305155383713284</guid><description>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/TEKhPlXy9HI/AAAAAAAAAsI/HGmd15laNk8/s1600/parada_gejowa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/TEKhPlXy9HI/AAAAAAAAAsI/HGmd15laNk8/s320/parada_gejowa.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Onegdaj prezydent-elekt rzucił tekst, że polski pilot poleci nawet na drzwiach od stodoły. Było to na dwa dni przed tragicznym lądowaniem debeściaków. Pośród lotników powszechne jest przekonanie, że dla polskiego pilota wojskowego nie ma rzeczy niemożliwych. Są jedynie niewykonalne ale takich regulamin wojska nie przewiduje. Nawet sprawa odwrócenia hełma bojowego jest w dalszym ciągu w armii analizowana.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Miałem kolegę który szkolił się w dęblinie i był powszechnie dumny z tego, że polscy piloci to elita światowa. Nie sądzę, żeby była to prawda, ale takie panowało przekonanie w garnizonie lotniczym. Najbardziej ekscytowały go zdarzenia w pilotażu migów, które przekraczały regulaminy a ich autorzy cieszyli się szczególnym szacunkiem. I nie dotyczyło to jedynie kadetów.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Drugim motywatorem polskich lotników było bycie lepszymi od lotników ruskich szczególnie w pilotażu ich migów. Dokopać ruskiemu to był&amp;nbsp;leitmotiv szkolenia. Powszechnie dokopanie ruskiemu było powodem do dumy i powodem szacunku.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Tekst w kabinie pilotów o tym jak lądują &amp;nbsp;debeściaki wpisuje się w tę tradycje znakomicie. Tym bardziej, że kilka minut wcześniej przyziemnienie właśnie ruskim się nie udało. Od pierwszych dni jestem przekonany, że presja ze strony otoczenia prezydenta oraz brawura pilota, to dwie zasadnicze przyczyny roztrzaskania tupolewa. Reszta to drobiazgi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Amerykanie nie są głupcami z zasady. Mając zapis ostatniej rozmowy bliźniaków, doszli do wniosku, że lepiej jej nie upubliczniać. Bo jak ujawnić mniej więcej takie słowa jara. "Bliźniak nie pierdol, tylko wyląduj". Skłaniam się ku tezie, że lechu dostał polecenie od brejdaka, po czym sam polecenie wydał. A potem nastała martwa cisza.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Tak lądują debeściaki na cmentarzu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/670957243483484340-7575305155383713284?l=randalkk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/TiZcbwa2RdTs9Ss7J5iTP8-LWIo/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/TiZcbwa2RdTs9Ss7J5iTP8-LWIo/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/TiZcbwa2RdTs9Ss7J5iTP8-LWIo/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/TiZcbwa2RdTs9Ss7J5iTP8-LWIo/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;</description><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-07-19T15:37:48.529+02:00</app:edited><media:thumbnail url="http://1.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/TEKhPlXy9HI/AAAAAAAAAsI/HGmd15laNk8/s72-c/parada_gejowa.jpg" height="72" width="72" /><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">3</thr:total></item><item><title>ujadania talibburków</title><link>http://randalkk.blogspot.com/2010/07/ujadania-talibburkow.html</link><category>pojebaność</category><author>noreply@blogger.com (Rob Randalk Jurek)</author><pubDate>Fri, 16 Jul 2010 05:33:46 PDT</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-670957243483484340.post-3706153593700494630</guid><description>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/TD7KhGjSu4I/AAAAAAAAAr0/CFC-0kP_Mco/s1600/taliburki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/TD7KhGjSu4I/AAAAAAAAAr0/CFC-0kP_Mco/s320/taliburki.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Powiem wprost, szczena mi opadła jak poczytałem ostatnie&amp;nbsp;&lt;a href="http://niezalezna.pl/article/show/id/36553"&gt;pierdolenie jara&lt;/a&gt;. No cóż wolny kraj, każdy może pierdolić farmazony na jakie go stać, nawet za cenę śmieszności i życia. Piewca wielkości lecha wawelskiego porzucił maskę zbawiciela i człeka pokoju i poszedł na całość wraz ze stadkiem talibburków, które to kundelki były zniesmaczone trzymaniem w budzie przez dwa miesiące.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Nawet bezkrytyczna &lt;a href="http://news.money.pl/artykul/staniszkis;krzyz;i;trumny;to;wyprzedzajacy;atak;kaczynskiego,88,0,643928.html"&gt;wielbicielka jara&lt;/a&gt; postrzega to jako waleniem łbem w mur i granie trumnami dla chorego pożądania władzy. Co może zakończyć się totalną klapą. Oby. Może tym jedynym razem się nie pomyli w swych prognozach. Oby.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;W tym kontekście rewelacje o &lt;a href="http://www.fakt.pl/Tak-sie-smazy-Donald-Tusk-ZDJECIA-,artykuly,77023,1.html"&gt;smażeniu się tuska&lt;/a&gt; brzmią jednoznacznie i&amp;nbsp;przekonywająco. Pierdolić jara, gdyż jest piękne lato i trzeba korzystać ze słońca a nie w dawać się w pojebane dialogi. Tusk milczy a do walki wysyła giermków, którzy pobladli bardzo i spuścili z łbów wodę sodową, gdy okazało się &lt;a href="http://www.ruchpoparciapalikota.pl/"&gt;palący koty z biłgoraja&lt;/a&gt; miał od zawsze rację, iż nowe oblicze jara to pic na wodę i fotomontaż.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Frustracja jara z powodu przegranej jest tak bezbrzeżna, że jest gotowy pacyfikować wszelką ziemię ogniem, wszczynać pożary gdzie się tylko da, sięgać po wszystko po co można i nie można, aby tworzyć spaloną ziemię. W tym kontekście czy będzie to drewniany krzyż czy pospolite gówno jest bez znaczenia. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Pod pozorem ochrony pamięci lecha wawelskiego gotów byłby wyciągnąć zbrojne komanda z koszar gdyby tylko mógł. No cóż ciemny lud pięć lat temu dał mu posmakować władzy, a raz władzy posmakowanej nie oddaje się. Po jarze ponownym wyglądalibyśmy jak rumunia po ceausescu, mniej więcej tak jak na zamieszczonej fotce.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Pozwólmy, jarowi się publicznie wypłakać i wysmarkać na bruk. Zapas gówna wraz z jego wylewaniem stale się zmniejsza i z całą pewnością się skończy. Talibburki także pewnego ranka obudzą się bez debilnych pomysłów a wyznawcy jara ponownie założą mohery i znikną w czeluściach kościołów.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Ta niewielka połowa wyborców dała jarowi bardzo solidnego kopa w dupę. I ta dupa go cholernie boli, więc zwołuje stary i wierny talibanad, zaprawiony w pomówieniach i podziałach i na czele watahy idzie naprzód na polaka nieswojego. Przegrana rzuciła mu się drastycznie na mózg i jestem zdania, że powinien być umieszczony w psychiatryku poprzez wyrok sądu bez jego zgody.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Nie dajmy się zwariować. To już nie za wiele czasu powinno trwać. Jedynie szkoda, że ponownie mamy wyłażenie antysemityzmu niczym gówna z przepełnionej kanalizacji. A za to jest winien kościół katolicki idący z miłością bliźniego na skacowanych winem mszalnym wargach. Chwilowo nie bijemy ruskich, teraz bijemy i gonimy żyda. A masajowie to kiedy pod topór.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;A na sezon ogórkowy mamy kurtyny wodne i peregrynacje drewnianego krzyża na plecach harcerzy. Generalnie, ale w koło jest wesoło.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Mam pewne przeczucie, że &lt;a href="http://palikot.blog.onet.pl/"&gt;sztab palikota&lt;/a&gt; jest czynnym i uważnym czytelnikiem tego bloga albo mamy podobne postrzeganie rzeczywistości. Obstaję jednak przy pierwszym. I jest git.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/670957243483484340-3706153593700494630?l=randalkk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/l0ridTV35Cp4oDBc4EQZSf_h7sc/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/l0ridTV35Cp4oDBc4EQZSf_h7sc/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/l0ridTV35Cp4oDBc4EQZSf_h7sc/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/l0ridTV35Cp4oDBc4EQZSf_h7sc/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;</description><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-07-16T14:33:46.699+02:00</app:edited><media:thumbnail url="http://3.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/TD7KhGjSu4I/AAAAAAAAAr0/CFC-0kP_Mco/s72-c/taliburki.jpg" height="72" width="72" /><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">6</thr:total></item><item><title>duszpasterze krzywdy</title><link>http://randalkk.blogspot.com/2010/07/duszpasterze-krzywdy.html</link><category>pojebaność</category><author>noreply@blogger.com (Rob Randalk Jurek)</author><pubDate>Wed, 14 Jul 2010 01:47:31 PDT</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-670957243483484340.post-8379750285100570344</guid><description>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/TDrOFiCLO3I/AAAAAAAAArk/P073bbGtMs4/s1600/ramboszczyk.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5492929289962339186" src="http://2.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/TDrOFiCLO3I/AAAAAAAAArk/P073bbGtMs4/s400/ramboszczyk.jpg" style="cursor: hand; cursor: pointer; display: block; height: 200px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Zadośćuczynienie finansowe za doznane krzywdy nie ze swojej winy powinno być tak wpisane w prawo, aby było częścią nierozerwalnie związaną z procesem karnym. Jeżeli jest popełnione przestępstwo przeciwko życiu lub zdrowiu innego człowieka, to sprawca winien mieć świadomość, że oprócz kary więzienia automatycznie zostanie mu wymierzona dotkliwa kara finansowa. Egzekucja takiej kary finansowej w oparciu o prawomocny wyrok sądu winna mieć specjalne prerogatywy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;W tym miejscu uczynię pewne spostrzeżenie. W związku ze smoleńskiem prawie cała uwaga opinii skoncentrowana jest wokół technicznych powodów, wokół drewnianego krzyża przed pałacem, wokół sekciarskich ruchów pragnących zbić jakiś kapitał, mniej lub bardziej chamskich potyczek kto kogo wykastruje albo kto komu da po ryju. Cel jest jeden, podpierając się katastrofą uzyskać wpływ na ciemny lud.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Rząd na rzecz &lt;/span&gt;&lt;a href="http://wiadomosci.onet.pl/2196411,11,rzad_wydal_93_mln_zl_na_rodziny_ofiar_katastrofy,item.html"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;rodzin ofiar&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt; przeznaczył niemałe pieniądze. Oczywiście żadne pieniądze nie wynagrodzą cierpienia rodzin ofiar głupoty lecha wawelskiego. Ale renty są im należne bo ich śmierć była spowodowana pychą reprezentanta państwa. I państwo jest zobowiązane do zadośćuczynienia. I to robi nie głosząc o tym wszech i wobec. Gdyby to ktoś z moich bliskich tam zginął bez wahania dałbym po ryju jarowi i dziwiszowi. Pierwszemu, że powiedział nie wolno, drugiemu, że wystawił mauzoleum sprawcy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Pomijam zabójstwa, bo nie znam tego tematu. Ale ofiary gwałtów, molestowania albo pobić winny otrzymać zadośćuczynienie pieniężne od sprawców. To nie jest wycena przestępstwa, ale fundusz który można przeznaczyć na psychologa lub rehabilitację. Ale również można przepić. Bo sadowi nic do tego na co ofiara przeznaczy te pieniądze. Sąd winien wymierzyć bezwzględnie także karę finansową.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Będąc jeszcze młodym facetem, zostałem napadnięty i dotkliwie pobity oraz okradziony przez dwu małoletnich gówniarzy, tylko dlatego, że w czasach komuny miałem na nogach wypasione buty pumy. Z pogotowia pamiętam jedynie wielkie cyce pielęgniarki przy której odzyskałem świadomość. To było traumatyczne, ale jakże widowiskowe powrócenie do świata żywych.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Zostali skazani na trzy lata ostrego poprawczaka, skąd wyszli jako rasowi przestępcy, ale komornicy niemal doprowadzili ich rodziców do bankructwa. Bo to, że dwu gówniarzy atakuje bez pardonu człowieka na ulicy, to także wina rodziców, których nie było jak powinni być i czuwać nad dziećmi. Nie byli to gówniarze z marginesu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Pamiętam także, jak parami rodzice sprawców nachodzili mnie z tłustą kurą pod pachą albo inna padliną i z prośbą, abym odstąpił od roszczenia finansowego za pobicie mnie przez ich synalków. Jako, że mnie bezczelnie nachodzili zawiadomiłem prokuraturę i przestali. Ich zasadniczym argumentem było, że przecież syn to dobry chłopak, ale mu coś odbiło a mnie przecież nic złego się nie stało. A to, że ja całą noc przeleżałem w podartej koszuli w jakimś dole, przeciągnięty po żwirze twarzą i brzuchem oraz udami, to przecież pryszcz dla kochających rodziców porządnych chłopaców. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Molestowanie pod okiem i uchem chrystusa, czyli zbrodnia psychiczna i fizyczna na młodym człowieku dokonywana stale i długotrwale przez duchownego winna być ścigana bez żadnego immunitetu dla sprawcy. Wobec prawa taka czy inna sutanna winna być bez znaczenia. Ale właśnie ta sukienka znakomicie chroni sprawców przed odpowiedzialnością karną. Wobec siły kościoła rodzice czy opiekunowie molestowanych mają małe szanse. Dodatkowo te szanse walki o godność i skazanie sprawcy są pomniejszane przez prokuratorów i sędziów, którzy obawiają się posądzania o atak na kościół.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Skazany ksiądz winien ponieść także karę finansową na rzecz ofiar a jak nie ma z czego to winien bulić kościół jako instytucja pod parasolem której dokonywano zbrodni, zwykle za wiedzą o niej przełożonych hierarchów. Podobnie w przypadku księdza dziecioroba, winien on płacić alimenty na rzecz dziecka jak każdy inny dzieciorób. Jak nie ma z czego płacić, to obciążony winien być kościół, bo pod jego sutanną rżnął parafianki z wiadomym skutkiem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Ale zamiast tego, duchownego jebakę przenosi się do innej parafii i daje mu się kolejne życie beztroskie niczym w grze komputerowej. Ale kościół to wszystko ma daleko w dupie, bo przecież posługa jest po to aby bezczelnie łupić parafian, którzy mają siedzieć cicho. Bo przecież ksiundz to zawsze taki szlachetny człowiek.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Polecam: &lt;/span&gt;&lt;a href="http://wyborcza.pl/1,75248,8111415,Zycie_seksualne_Kosciola.html"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;życie seksualne kościoła&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/670957243483484340-8379750285100570344?l=randalkk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/MaB5glRacUIX1bMb9s7Rsl9XZBk/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/MaB5glRacUIX1bMb9s7Rsl9XZBk/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/MaB5glRacUIX1bMb9s7Rsl9XZBk/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/MaB5glRacUIX1bMb9s7Rsl9XZBk/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;</description><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-07-14T10:47:31.453+02:00</app:edited><media:thumbnail url="http://2.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/TDrOFiCLO3I/AAAAAAAAArk/P073bbGtMs4/s72-c/ramboszczyk.jpg" height="72" width="72" /><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">4</thr:total></item><item><title>księdzowate macanki</title><link>http://randalkk.blogspot.com/2010/07/ksiedzowate-macanki.html</link><category>pojebaność</category><author>noreply@blogger.com (Rob Randalk Jurek)</author><pubDate>Wed, 14 Jul 2010 01:50:43 PDT</pubDate><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-670957243483484340.post-5085384850567158216</guid><description>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/TDl-Upb56SI/AAAAAAAAArc/f-Zlhhtby2Q/s1600/molestowanie.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5492560113740409122" src="http://3.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/TDl-Upb56SI/AAAAAAAAArc/f-Zlhhtby2Q/s400/molestowanie.jpg" style="cursor: hand; cursor: pointer; display: block; height: 200px; margin: 0px auto 10px; text-align: center; width: 400px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Problem molestowania dzieci i nieletnich jest zagadnieniem bardzo rozległym, dziejącym się tuż pod tkanką życia społecznego i rodzinnego ale jest problemem bardzo wstydliwym i przykrywanym milczeniem. &lt;/span&gt;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Pedofilia"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Pedofilia&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt; nie jest incydentalna. Ona ma miejsce we wszystkich środowiskach gdzie przebywają dzieci i nieletni.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Kiedy czytam komentarze pod wywiadem z &lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.wprost.pl/ar/199301/Bylam-ofiara-ksiedza/"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;korą&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt; to dochodzę do wniosku, że zasięg debilstwa i schizofrenii społecznej jest bezmierny a to w konsekwencji oznacza przyzwolenie na pedofilię pod jednym warunkiem, że nie dotyczy to naszych dzieci. Jest to temat bardzo trudny ale obojętność społeczna na jego przejawy jest de facto przyzwoleniem na zachowania pedofilskie. To dobrze, że &lt;/span&gt;&lt;a href="http://kora.org.pl/blog/2010/06/wywiad-wprost/"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;osoba publiczna&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt; mówi o tym wprost.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;W trakcie wychowywania synów moim największym zmartwieniem i przerażeniem było, aby żaden z nich nie był molestowany przez nauczyciela, księdza czy ciekawego pana z ulicy. Oczywiście, że od razu nie byłem mądry, wiedza przychodziła wraz z ich dorastaniem, bacznie ich obserwowałem i dyskretnie podglądałem, aby możliwie szybko dostrzec symptomy o jakich czytałem, stale poszerzając wiedzę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Sam raz w życiu otrzymałem propozycję na dworcu, ale była to bardziej propozycja homoseksualna niż pedofilska, bo byłem młodym człowiekiem. Intuicyjnie ją odrzuciłem bo jestem heteroseksualny a wówczas wracałem od dziewczyny po dwu bardzo przyjemnych chociaż niespecjalnie zaawansowanych nocach.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;O ile nauczyciel jest mimo wszystko pod okiem innych nauczycieli, ciekawy pan z piaskownicy nie tak łatwo zaciągnie za pierwszym razem dziecko w krzaki lub do bramy to ksiądz na nieprzebrane możliwości nakłonienia dziecka czy nieletniego do takich czy innych praktyk seksualnych. Ksiądz pośród dzieci ma wielki mir, bo jest przedstawicielem boga, a dzieci są bardzo wrażliwe na ceremoniał, szczególnie gdy nie jest tak wprost dostępny. Ksiądz jako osoba obdarzona zaufaniem dzieci, może je bez problemu skusić do praktyk, pod pozorem, że pan bocek tak chce.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Skurwysyństwem kleru jest solidarność zawodowa. Wedle postrzegania hierarchów, fakt molestowania dzieciaków przez księdza tego czy owego nie ma znaczenia żadnego w kontekście powagi kościoła i misji głoszenia pana. Przełożeni do biskupów włącznie totalnie rżną głupa i zastanawiają się jak zrobić aby temat wyciszyć.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Mam wrażenie, że naczelną zasadą wyboru dzieciaków do molestowania jest poziom ich osamotnienia i sieroctwa emocjonalnego w rodzinie. Najłatwiejszym ich łupem są dzieci z rodzin biednych lub patologicznych. Pierwsze są łase na podarki a drugimi nikt się nie zajmuje. Nawet jak prawda wyjdzie na jaw, to tacy rodzice nie umieją a często nie chcą walczyć. Co więcej często bronią księdza, poświęcając własne dziecko albo dla drobnej kasy albo dla świętego spokoju.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Hierarchia kościelna przymyka na pedofilię księży oko a jak sprawa stanie się głośna, to dyskretnie przenoszą księ-żula do nowej parafii i starają się, aby wieści za nim nie poszły. Moim zdaniem zniesienie celibatu niczego nie rozwiąże, bo istotna jest sposobność przy minimalnym wysiłku i wiedza, że za pleckami staną inni księża.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Walka z pedofilią jest tak samo trudna jak z gwałtami. Policja, aby wszcząć dochodzenie wymaga twardych dowodów. Dzieciom się nie wierzy, bo mają skłonność do konfabulacji tak jak kobietom, bo może prowokowały albo same chciały, a potem im się odmieniło. Prokuratorzy i sędziowie w tych wymiarach prezentują podobny punkt widzenia. Nawet podobne doświadczenia z dzieciństwa, nie skłaniają ich do zmiany postępowania, bo molestowanie albo gwałt często są wyparte ze świadomości pod presją rodziny, otoczenia czy wręcz wstydu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Okrucieństwo dorosłych wobec dzieci jest nie do opisania. Molestowanie w rodzinie, przemoc domowa, znęcanie się nad słabszymi to niestety codzienność na którą otoczenie bardzo rzadko reaguje.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/670957243483484340-5085384850567158216?l=randalkk.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/oKnnCRgUDOIceDBTJw1u8ajwtcw/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/oKnnCRgUDOIceDBTJw1u8ajwtcw/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/oKnnCRgUDOIceDBTJw1u8ajwtcw/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/oKnnCRgUDOIceDBTJw1u8ajwtcw/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;</description><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-07-14T10:50:43.614+02:00</app:edited><media:thumbnail url="http://3.bp.blogspot.com/_etHr27csqnI/TDl-Upb56SI/AAAAAAAAArc/f-Zlhhtby2Q/s72-c/molestowanie.jpg" height="72" width="72" /><thr:total xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0">7</thr:total></item><media:rating>nonadult</media:rating></channel></rss>

