<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><rss xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/" xmlns:blogger="http://schemas.google.com/blogger/2008" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" version="2.0"><channel><atom:id>tag:blogger.com,1999:blog-5516248642841729167</atom:id><lastBuildDate>Thu, 19 Dec 2024 03:19:49 +0000</lastBuildDate><category>porady</category><category>problemy</category><category>inne</category><category>porozumienie</category><category>dosiad</category><category>motywacja</category><category>ćwiczenie</category><category>kontakt</category><category>łydki</category><category>zawody</category><category>chody</category><category>galop</category><category>skoki</category><category>woltyżerka</category><category>zebranie</category><category>lonżowanie</category><category>humor</category><title>JAK LEPIEJ JEŹDZIĆ KONNO?</title><description>BLOG JEŹDZIECKI W KTÓRYM DZIELĘ SIĘ SWOIM WIELOLETNIM DOŚWIADCZENIEM</description><link>https://jaklepiejjezdzickonno.blogspot.com/</link><managingEditor>noreply@blogger.com (Malwina L)</managingEditor><generator>Blogger</generator><openSearch:totalResults>199</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5516248642841729167.post-7374861333662973124</guid><pubDate>Wed, 31 Aug 2022 10:42:00 +0000</pubDate><atom:updated>2022-08-31T12:42:25.458+02:00</atom:updated><title>Jak wrócić do jeździectwa po upadku i jak poradzić sobie z traumą?</title><description>&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjkDf1_Se_B8LY7vI_CuRGRJQ90J8lIzZrw7yQVUrTFE2m7sD5dWSKy10QpW4Wo06Vb29ZQ2Q8gd5MEIgjl-InfkjE9GTSQboDyFszstR1bgT7o_auyYGVgJvWL-zE-td_pVx-YtALnJg2bpLBL7u_ZKObgwt_bm-f5XRt94PD4vr5R5UbMbq7SqAOn2Q/s1920/jumping-horse-gc78ac48a4_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1364&quot; data-original-width=&quot;1920&quot; height=&quot;454&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjkDf1_Se_B8LY7vI_CuRGRJQ90J8lIzZrw7yQVUrTFE2m7sD5dWSKy10QpW4Wo06Vb29ZQ2Q8gd5MEIgjl-InfkjE9GTSQboDyFszstR1bgT7o_auyYGVgJvWL-zE-td_pVx-YtALnJg2bpLBL7u_ZKObgwt_bm-f5XRt94PD4vr5R5UbMbq7SqAOn2Q/w640-h454/jumping-horse-gc78ac48a4_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;Dawno mnie tutaj nie było, wiem. Minął ponad rok odkąd pisałam ostatni post, ale jak zawsze kiedy odwiedzam tę stronę czuję dziwne uczucie nostalgii. W końcu to o tej porze, 6 lat temu, leżąc sobie na plaży w Grecji pisałam mój pierwszy post. Jeżeli mnie znacie wiecie, że nie o tym chciałam wam dzisiaj mówić, nie zamierzam nikogo zanudzać przypadkowymi faktami z mojego jakże nawyraz egzaltowanego życia, ale myślę że pisząc to co piszę zrozumiecie bardziej o co mi chodzi. Jeżeli nie odwiedzałam tej strony przez ponad rok to miałam swój powód, a powodem jest to że nie widziałam konia na oczy od ponad sześciu miesięcy. I tak, jeżeli pamiętacie tą zakręconą mnie, która w stajni bywała prawie codziennie, to szybko zrozumiecie, że jest to pierwszy raz kiedy zrobiłam sobie tak dużą przerwę od jeździectwa. I tak, miałam wypadek. Uprzedzając wszystkie pytanie - żyję, chodzę, mam się dobrze. Z koniem podobnie.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;Wiecie, to dosyć zabawne, bo myślałam że takie sytuacje nie zdażają się doświadczonym jeźdźcom. Powiecie pewnie, że to głupie myślenie i będziecie mieli rację. Zawsze wiedziałam, że upadek może zdarzyć się każdemu, no ale co jak co nie przypuszczałam że zdarzy się mnie. Myślałam też że,&amp;nbsp;&lt;i&gt;in case if,&lt;/i&gt; uda mi się poradzić, że nie będzie aż tak źle, że jeżdżąc tyle lat umiem chociażby zatrzymać galopującego konia. Myślałam też, że ostatni raz w siodle nie zakończy się eskortem karetki do szpitalenego oddziału przypadków nagłych. Cóż, myliłam się.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;Żeby nie wchodzić w szczegóły, powiem wam krótko. Byłam na pięcioletnim wałachu z którym pracowałam już od paru miesięcy. Byłam jedyną osobą, która go dosiadała, koń miał w przeszłości parę wybryków, ale w końcu jest jeszcze młodziutki więc było to całkiem normalne. Owego dnia, a było to na początku wiosny, pracowaliśmy na kołach w galopie i byłam z niego naprawdę zadowolona. Wreszcie udało mi się go rozluźnić i udało nam się zaangażować zad bez przypadkowego przechodzenia do kłusa. A potem coś się stało. Może to sąsiad uruchomił kosiarkę, może ktoś zaczął roboty w stajni - nie pamiętam. Wiem tylko, że ze spokojnego galopu którym poruszaliśmy się na kole, koń wszedł w najszybszy chód jakim kiedykolwiek się poruszyłam i w tamtym momencie utraciłam całą kontrolę. To bardzo dziwne uczucie, jeździć tyle lat i wiedzieć tak dużo, a móc zrobić tak mało.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiUIINMz3NIYzYGDDyn2t7aOEfCArwPwobukaLhKfq2fjzfU91qNKBoBp55Y6CFtMXKVBvWorMobJdD02683Ud-Z1fm7GUAHo6J615UYXqWlptXT47bY5a_6c-WYH4iT0Yh2goswCPYgqXwYPDHRNHTe1nJuutLL7zUcmNp8pvf4pO_3BEsf4hxta7r5A/s1920/horse-riding-g57d79083f_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1280&quot; data-original-width=&quot;1920&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiUIINMz3NIYzYGDDyn2t7aOEfCArwPwobukaLhKfq2fjzfU91qNKBoBp55Y6CFtMXKVBvWorMobJdD02683Ud-Z1fm7GUAHo6J615UYXqWlptXT47bY5a_6c-WYH4iT0Yh2goswCPYgqXwYPDHRNHTe1nJuutLL7zUcmNp8pvf4pO_3BEsf4hxta7r5A/w640-h426/horse-riding-g57d79083f_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;Nie spadłam, udało mi się utrzymać na jego grzbiecie. Koń jednak nie tylko nie zwalniał a przyspieszał, poruszał się we wszytskich kierunkach, a że plac był bardzo duży i niezbyt dobrze zabezpieczony, od początku wiedziałam że nie skończy to się dobrze. Ostatecznie wałachowi udało się ze mną na grzbiecie opuścić maneż. Nie zostało mi nic innego jak zeskoczyć. Czy była to dobra decyzja - nie mnie oceniać, w tamtej chwili zadział instynkt przetrwania. Czego nie przewidziałam to tego, że podczas mojego upadku koń zdecyduje się mnie kopnąć. To co najbardziej pamiętam to wlaśnie tą decyzję żeby zeskoczyć, potem lecące w moją stronę kopyto i ból w brzuchu jakiego nigdy jeszcze nie czułam. Potem wiadomo - karetka, szpital, dwa tygodnie bez możliwości poruszania się i wreszcie wszystko powoli wróciło do normy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;Lekarz powiedział mi że miesiąc po wyjściu ze szpitala mogę spokojnie wrócić do koni i taki też był mój plan. Było to sześć miesięcy temu, a ja nadal nie wróciłam.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;Myślę, że nigdy nie utożsamiałam się z osobami, które boją się wrócić po upadku tak dobrze, jak utożsamiam się teraz. Upadki są różne. Są takie, że wstaniesz chwilę potem, otrzepiesz się i jedziesz dalej. Są takie, że trafisz do szpitala, ale po paru dniach wszystko trafi do normy. Są też takie, które uczynią cię kaleką na całe życie. I niezależnie czy to co cię spokotkało jest poważne czy nie, gdzieś z tyłu głowy jest ta myśl, że mogło być gorzej. Jest to uczucie, że miało się szczęście, że teoretycznie można było tego nie przeżyć.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;Dlatego też nadal nie byłam w stajni. Bo przeżywanie w mojej głowie, raz za razem, tych paru sekund przed wypadkiem, nadal jest zbyt emocjonalne. W pewnym momencie podjęłam nawet decyzję, że nie wrócę do koni nigdy. Ale tego też nie potrafię.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;Moja młodsza siostra, lat 15, zaczęła właśnie jeździć. Jak dzwonię do niej zawsze opowiada mi o tym jak to nauczyła się kłusować, jak to miała swój pierwszy galop. Zadaje mi pełno pytań, a ja zawsze z chęcią opowiadam wszystko co tylko chce wiedzieć, ale im dłużej z nią rozmawiam tym bardziej czuję w sobie ukłucie zazdrości, że ja też bym tak chciała - jeździć konno. Podobnie jak otwieram social media. Albo słyszę ludzi rozmawiających o jeździectwie. Konie były moją pasją przez lata, a bez nich czuję się jak bez części mnie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;Dlatego też postanowiłam wrócić. Dać temu wszystkiemu jeszcze jedną szansę. Czy uda mi się? Nie jestem pewna. I nie myślę o tym jak o porażce. Jeździectwo to sport ryzykowny i jeżdżąc musimy zdawać sobie z tego sprawę. To zupełnie okej żeby czuć strach, a decyzja by przestać jeździć, mimo ogromnej miłości do koni, nie czyni cię w żadnym stopniu kimś słabszym. Każdy z nas musi podjąć tą decyzję dla siebie, nie ma gorszej lub lepszej.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;Dlatego jeśli zadacie mi pytanie jak wrócić po upadku do jeździectwa, odpowiem Wam że nie wiem. Że trzeba robić to co czuje się, że jest najlepszą opcją i dać sobie tyle czasu, ile się potrzebuje. Niektórzy wrócą następnego dnia, inni będą wracać latami. Myślę, że nie ma sensu ani się zmuszać, ani porównywać, a przede wszystkim siebie oceniać.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;Wypadki w jeździectwie to temat trudny i delikatny, czasami da się ich uniknąć, czasami nic nie da się zrobić. Są ogromną częścią naszego sportu, z której musimy sobie zdawać sprawę. Lepiej jeżeli strach nas nie paraliżuje, ale jeżeli paraliżuje to to też jest okej. I chyba jednym wyjściem jest czas i cierpliwość. Zajęło mi sześć miesięcy by dojrzeć do decyzji by spróbować jeszcze raz, by w pewnym sensie wybaczyć sobie (&quot;bo gdybym była lepszym jeźdźcem to to by się nie stało, bo mogłam inaczej&quot;). I oto jestem, kupując pastę do wyczyszczenia oficerek; czynności którą ostatnio robiłam rano przed wypadkiem. Dzwoniąc do właściciela stajni i prosząc by pozwolił mi wsiąść na najbardziej spokojnego konia-profesora, nie będąc nawet pewna czy zrobię cokolwiek poza lonżą w stępię.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;Ale to co najpiękniejsze to to, że po tych wszystkich miesiącach nie tyle czuję frustrację, co ekscytację. Ta pięcioletnia dziewczynka w środku mnie cieszy się jak głupia po wreszcie pogłaszcze konia, bo wreszcie na niego wsiądzie. I to chyba dla tego uczucia niemalże dziecięcego szczęścia to wszystko to jest warte.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;Mając ogromną nadzieję, że nie musicie utożsamiać się z tym postem ślę wam pełno buziaków,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: medium;&quot;&gt;Malwina&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;</description><link>https://jaklepiejjezdzickonno.blogspot.com/2022/08/jak-wrocic-do-jezdziectwa-po-upadku-i.html</link><author>noreply@blogger.com (Malwina L)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjkDf1_Se_B8LY7vI_CuRGRJQ90J8lIzZrw7yQVUrTFE2m7sD5dWSKy10QpW4Wo06Vb29ZQ2Q8gd5MEIgjl-InfkjE9GTSQboDyFszstR1bgT7o_auyYGVgJvWL-zE-td_pVx-YtALnJg2bpLBL7u_ZKObgwt_bm-f5XRt94PD4vr5R5UbMbq7SqAOn2Q/s72-w640-h454-c/jumping-horse-gc78ac48a4_1920.jpg" height="72" width="72"/></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5516248642841729167.post-976268417694180681</guid><pubDate>Tue, 20 Jul 2021 14:01:00 +0000</pubDate><atom:updated>2021-07-20T16:02:58.457+02:00</atom:updated><title>Wypadające nogi ze strzemion</title><description>&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgAcqnGdvhTy1sH4dreKr0RGDd2X1HLZFTFj6PZq0qKJD6zxwL3DF8VVElbh0iCxyC2haXZEr06kAIIgldR326H1ZEl9uBygevRxggZ57sPJ2zyB8zKxvMqvbAapdzBObvcUfEO1fA-OHvO/s1920/horse-6123173_1920.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1280&quot; data-original-width=&quot;1920&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgAcqnGdvhTy1sH4dreKr0RGDd2X1HLZFTFj6PZq0qKJD6zxwL3DF8VVElbh0iCxyC2haXZEr06kAIIgldR326H1ZEl9uBygevRxggZ57sPJ2zyB8zKxvMqvbAapdzBObvcUfEO1fA-OHvO/w640-h426/horse-6123173_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;Jeżeli tylko miałabym podać jedno z gorszych uczuć, których można doświadczyć, a które niemalże spędzają mi sen z powiek, to obok zabłoconych oficerek i niewysiedzonego kłusa, na moim prywatnym rankingu z pewnością wysoko uplasowały by się one. Mówię oczywiście o nogach, które same i bez żadnej mojej większej zgody czy chęci wypadają sobie ze strzemion. Będę bardzo szczera. Już sama myśl o tym nieprzyjemnym dotyku metalu, o tym jak rytmicznie uderza on o kostki i jak zręcznie wyślizguje się gdy tylko ponownie próbuję włożyć stopę w strzemię ledwo utrzymując się przy tym na grzbiecie rumaka, budzi we mnie emocje raczej dalekie od pozytywnych. Nie lubię tego, drażni mnie to, a co gorsze - problem ten zamiast znikać zdaje się jedynie nabierać na sile i powtarzać coraz to częściej i częściej. Bo wiadomo, stanie się - noga wypadnie Ci ze strzemienia. Zdarza się. Mi się raz zdarzyło pośrodku cholernie ważnego parkuru. Ale dobra, szybko łapiesz tylko strzemię i wio, lecisz dalej. Gorzej jeżeli ułamek sekundy później gubisz strzemię znowu. Niby przypadek, ale taki trochę częsty ten przypadek. Wreszcie po czasie dochodzi do Ciebie, że strzemiona tracisz jednak bardzo regularnie i że być może to wszystko jest jednak odbiciem większego problemu, a Ty za Chiny nie potrafisz sobie z nim poradzić.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span&gt;Wtedy zaczyna się prawdziwa gehenna, bo przyznam Ci rację - wypadające strzemiona to problem znacznie mniej błahy niż lubimy sobie o nim myśleć. Mówiąc ściślej, wynika on z głębszych problemów w ułożeniu nogi, a czasem i nawet całego dosiadu. Żeby poradzić sobie z wypadającymi ze strzemion nogami nie wystarczy więc myśleć pozytywnie i za wszelką cenę starać się nie gubić strzemion. Pr&lt;/span&gt;&lt;span&gt;zeciwnie, trzeba zastanowić się dlaczego tak często gubię strzemię, co mówi to o moim dosiadzie i w jaki sposób zmiana starych nawyków, wydawać by się mogło zupełnie niepowiązanych, może sprawić że stopa przestanie wypadać ze strzemion&lt;/span&gt;&lt;span&gt;.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Skoro już ustaliliśmy, że opisywany problem jest znacznie szerszy niż mogłoby się wydawać na początku, musimy się zastanowić jakie problemy z ułożeniem nogi czy dosiadu mogą go powodować.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;W większości wypadków jest to mocno powiązane z nogą zadartą do góry czyli mówiąc inaczej niedostatecznie dociągniętą do dołu. Na chłopski rozum, jeżeli mam piętę w dole, a cały ciężar moich nóg jest oparty na stopie, strzemię nie będzie miało jak wypaść. Jeżeli jednak noga będzie zadarta do góry, będzie to się działo nagminnie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zadzieranie nogi do góry rzadko kiedy bierze się z powietrza. Znacznie częściej powiązane jest ono z zaciskaniem kolana o siodło. Jeżeli jeździec ma pełno spięcia w kolanie, blokuje je, a przede wszystkim próbuje się utrzymać w siodle poprzez zaciskanie kolan (a nie jak być powinno poprzez samą równowagę), to noga automatycznie nie będzie miała jak iść w dół, pięta będzie nagminnie zadarta do góry, a strzemię będzie wypadać.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Tak jak mówiłam, zaciskanie kolan jest jedną z głównych przyczyn powyższego problemu. Ono samo wynika z kolei z tego, że jeździec próbuje się chwytać siodła oraz otrzymywać na koniu za pomocą swoich nóg. Albo jest on cały bardzo spięty, albo brakuje mu równowagi (i w ten sposób stara się ją łapać), albo ma taki nawyk i np. ze strachu przed upadkiem stara się trzymać kolanami siodła. Zdarza się że cała sylwetka jeźdźca odbija ten problem - nie tylko noga jest &quot;skurczona&quot; do góry, ale całe ciało wydaje się być właśnie takie spięte i podkurczone.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jak więc sobie poradzić z problemem?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;W teorii jeśli pięta jest cały czas ciągnięta w dół (a wraz z nią całą noga), to stopa nie ma jak wypadać ze strzemion. Prostowanie nogi i przenoszenie ciężaru ciała trochę bardziej na stopy powinno bezdyskusyjnie pomóc.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Oczywiście, nie zawsze jest to jednak takie proste do zrobienia i dlatego trzeba znaleźć genezę problemu. Należy pracować nad rozluźnieniem i równowagą (tu zwracam uwagę na poprawnie rozumianą równowagę, czyli taką gdzie niczego nie próbujemy się &quot;chwytać&quot; - czy to wodzy, czy to siodła). Ponadto warto wyprostować górną część ciała i &quot;ciągnąć ją do góry&quot;, równocześnie prostując dolną część ciała (czytaj nogi) i &quot;ciągnąć ją w dół&quot;. Równocześnie warto zastanowić się gdzie umieszczony jest nasz ciężar. Jeżeli 100% naszej masy leży na kościach kulszowych/miednicy, strzemiona nie będą dostatecznie dociążone i będą miały tendencję żeby wypadać. Dlatego tak ważne jest by część masy naszego ciała spoczywała właśnie w strzemionach.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ostatecznie warto pilnować kolan i patrzeć czy nie mają one tendencji do zaciskania się o siodło. To ważne żeby kolana jedynie przylegały do siodła, a w żadnym wypadku nie były ściśnięte czy zblokowane. To nie tylko sprzyja wypadaniu nóg ze strzemion, ale przede wszystkim zaburza pracę dosiadu, a ta jest niezbędna do poprawnej komunikacji z koniem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeżeli miałabym krótko podsumować, jak zwykle przypominam Wam, że problemy rzadko kiedy biorą się z powietrza i zawsze mają jakąś większą historię. Warto zainteresować się problemem wypadania nóg ze strzemion, bo często świadczy on o problemach z dosiadem. Pracując nad czymś wydawać by się mogło tak błahym, może tak naprawdę dużo powiedzieć Wam o tym jak jeździcie i realnie poprawić dosiad. Bo ktoś kto siedzi na koniu poprawnie nie będzie miał problemu z wypadającymi strzemionami. Nie mówię oczywiście tego żeby kogokolwiek dołować, wszyscy tutaj się uczymy, a przecież świadomość własnych błędów (których każdy z nas robi tysiące) to połowa sukcesu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Natomiast jeżeli miałabym jednym&amp;nbsp;zdaniem poradzić Wam co zrobić z problemem, zachowam się jak typowy trener.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pięta w dół, kochani!&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;M.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;MAŁA INFORMACJA&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Dziękuję Ci, drogi czytelniku, że dotarłeś aż tutaj. Dziękuję też że poświęciłeś mi chwilkę czasu, że obdarzyłeś na tyle dużym zaufaniem by wysłuchać moich rad. To bardzo wiele dla mnie znaczy. Mam nadzieję że choć trochę udało mi się Tobie pomóc, jeżeli wciąż masz wątpliwości nie bój się napisać do mnie prywatnie przez Facebooka lub maila. Jak zwykle zachęcam Cię do obejrzenia mojego funpage&#39;a, zostawiania reakcji pod postami, komentowania. Ściskam bardzo mocno i do zobaczenia pod następnym postem ❤️&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;</description><link>https://jaklepiejjezdzickonno.blogspot.com/2021/07/wypadajace-nogi-ze-strzemion.html</link><author>noreply@blogger.com (Malwina L)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgAcqnGdvhTy1sH4dreKr0RGDd2X1HLZFTFj6PZq0qKJD6zxwL3DF8VVElbh0iCxyC2haXZEr06kAIIgldR326H1ZEl9uBygevRxggZ57sPJ2zyB8zKxvMqvbAapdzBObvcUfEO1fA-OHvO/s72-w640-h426-c/horse-6123173_1920.jpg" height="72" width="72"/></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5516248642841729167.post-3558586119033570641</guid><pubDate>Wed, 17 Feb 2021 14:23:00 +0000</pubDate><atom:updated>2021-02-17T15:27:46.593+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">inne</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">motywacja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">problemy</category><title>Jak naprawdę wygląda praca z młodym koniem?</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh1ctSUhyphenhyphenx0Z6Qq0zy226F6C2MvKljPo1Hg1vriU0E4jz1lRFe1rohHsqmgIZmUcr3s2289GjW8D523dH0ge9cIlwntGrqkHrpmCgWG9W9c2OXGJ7AatBgsZ7orPhde87x6fTCy3QjnuDQY/s1920/horse-5973607_1920.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1281&quot; data-original-width=&quot;1920&quot; height=&quot;429&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh1ctSUhyphenhyphenx0Z6Qq0zy226F6C2MvKljPo1Hg1vriU0E4jz1lRFe1rohHsqmgIZmUcr3s2289GjW8D523dH0ge9cIlwntGrqkHrpmCgWG9W9c2OXGJ7AatBgsZ7orPhde87x6fTCy3QjnuDQY/w640-h429/horse-5973607_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size: x-large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;O pracy z młodym koniem powstało wiele mitów. Że to coś poważnego. Że to takie fajne. Że przyjemne. Że wreszcie stajesz sie&amp;nbsp; tym, no, odpowiedzialnym jeźdźcem, że wreszcie coś umiesz. Poniekąd to prawda. Nie ma w jeździeckim świecie niczego bardziej ekscytujacego niż obserwowanie malucha, który z brzydkiego kaczątka staje się pięknym łabędziem. Z konia, który wariował na widok liści i który - pomyślećby - nigdy nie zaakceptowałby siodła staje się koniem, który odpowiada na pomoce, angażuje grzbiet. Nie ma niczego bardziej ekscytującego niż być pierwszą osobą, pod którą taki maluch skacze. Kiedy ten pierwszy raz najeżdżasz na przeszkodę i nie wiesz jeszcze gdzie nastąpi wybicie ani jak wysoko skoczycie, więc na wszelki wypadek skracasz strzemiona i modlisz się by tylko znaleźć się po drugiej stronie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nigdy serce nie było mi mocnej niż wtedy gdy widziałam jak mój podopieczny wkręca się w skoki - chociaż wszyscy wiemy, że sama skoczkiem nie jestem. To niesamowite widzieć jak koń ekscytuje się na widok przeszkody, jak jeszcze bardziej przed nią przyspiesza, a Ty choć wiesz że musisz nauczyć go odpowiedniego tempa to jednak nie masz serca. Nie teraz.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;To niesamowite widzieć, kiedy wreszcie to coś zaskoczy. Kiedy dosłownie czujesz jak pod Tobą koń zacznie rozumieć o co Ci chodzi i zacznie dawać z siebie wszystko żeby to osiągnąć. Wreszcie, kiedy zrozumie że to co od niego wymagasz jest dla jego komfortu. Kiedy sam szuka kontkatu, kiedy się rozluźnia, kiedy parska pod koniec treningu, a Ty wreszcie przestajesz się czuć jak beztalencie. Wreszcie, kiedy porównujesz stare zdjęcia i nie możesz uwierzyć, że to co widzisz to ten sam koń. Po cześci dzięki Tobie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ale. To wszytsko zajmuje czas. To wszytsko nie dzieje się z dnia na dzień. I nadejdą takie treningi kiedy przez pół godziny będziesz probować wejść na konia 1.50 w kłębie i przez te pół godziny nie dasz rady.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nadejdą takie treningi, kiedy Twoim celem będzie przekłusować jedną długość ujeżdżalni. Bo koń będzie tak się napalać że wszytsko poza stępem będzie samobójstwem. A Ty nieustannie będziesz próbować zakłusować jeszcze raz i jeszcze raz, wiedząc że każda kolejna próba skończy się rodeo z którego nie wiadomo w sumie, czy wyjdziesz cało. W ciągu takich dni zadasz sobie pytanie po co w ogóle to robisz i uwierz mi, nie będzie to ostatni raz kiedy powyższe zagości na Twoich ustach.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ludzie będą pytać Cię o nowe sukcesy i postępy, a Ty słuchając ich opowieści o lotnych zmianach nogi i ciągach będziesz uśmiechać Cię pod nosem. Jeśli pokusi Cię by opowiedzieć im jak od tygodnia uczysz konia, że wybieganie pełnym galopem z ujeżdżalni nie jest figurą ujeżdżeniową, nie licz na duże zrozumienie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ucząc się z młodym koniem niejako cofniesz się do początków. Masz dobry dosiad? Co z tego jeśli Twój koń nie jest jeszcze dostosowany by go dźwigać. Cud jeśli wreszcie zaczniesz anglezować, na razie szykuj się na długie godziny w jakże znienawidzonym półsiadzie. Wiesz jak zebrać konia? Trudno, Twój koń tego nie potrafi. Potrafisz przekazać najbardziej trafne pomoce? Jakie będzie Twoje zdziwienie kiedy odkryjesz, że on ich nie rozumie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zacniesz doceniać tak proste i oczywiste rzeczy, że siebie samego będzie to śmieszyć. Jak to żeby iść prosto. Jak to żeby nie zjeżdżać z trasy. Jak to żeby nie uskakiwać na widok bramki.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Będziesz się trochę tak czuć, jakbyś Ty sam uczył się jeździwectwa od początku. Jakby wszystko było nowością. Z każdym kolejnym koniem jeszcze raz nauczycie się, że cavaletti nie są po to by zjadać małe koniki, że zapięcie popręgu nikogo nie udusi. Cofniesz się do momentu, w którym nie będziesz mógł czegoś zrobić, bo jeszcze tego nie umiesz. I chociaż technicznie rzecz biorąc dałbyś radę, musisz okiełznać swoje ambicje i pójść te parę kroków wstecz. Bo wiesz, że ta tylko parę centymetrów wyższa stacjonata mogłaby na dobre zabić jego zapał do skoków, że to jedno ustępowanie od łydki mogłoby go tylko sfrustrować. Więc nie robisz tego. I chociaż widzisz jak po drugiej stronie ujeżdżalni szykują się do Mistrzostw Polski czy Bóg tylko wie czego, Ty po raz kolejny ustawiasz 30 cm krzyżaka dla swojego młodego. Być może teraz nie ucieknie z ujeżdżalni.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;M.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;MAŁA INFORMACJA&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Kochani! Jak zawsze bardzo mocno Was ściskam i jeszcze bardziej dziękuję za bycie ze mną. Nigdy nie sądziałam, że dojdę do momentu, w którym na facebooku znajdę ponad 1000 osób, które chcą na bierząco śledzić mojego bloga. To coś w co naprawdę trudno mi uwierzyć, nawet teraz. Dziękuję Wam bardzo za komentarze, za wiadomości prywatne, za wszystkie ciepłe słowa oraz reakcje pod postami. Wy wiecie, że nie jestem ani najbardziej zorganizowaną, ani najbardziej systematyczną osobą na tym świecie, a jednak dajecie mi tyle wsparcia (dużo więcej niż na to zasługuję), że zawsze z uśmiechem na buzi tu wracam by napisać kolejny wpis. Bardzo Wam za to dziękuję &amp;lt;3&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;</description><link>https://jaklepiejjezdzickonno.blogspot.com/2021/02/jak-naprawde-wyglada-praca-z-modym.html</link><author>noreply@blogger.com (Malwina L)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh1ctSUhyphenhyphenx0Z6Qq0zy226F6C2MvKljPo1Hg1vriU0E4jz1lRFe1rohHsqmgIZmUcr3s2289GjW8D523dH0ge9cIlwntGrqkHrpmCgWG9W9c2OXGJ7AatBgsZ7orPhde87x6fTCy3QjnuDQY/s72-w640-h429-c/horse-5973607_1920.jpg" height="72" width="72"/></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5516248642841729167.post-3668007099151012761</guid><pubDate>Thu, 31 Dec 2020 13:10:00 +0000</pubDate><atom:updated>2020-12-31T14:10:57.936+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">inne</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">porady</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">problemy</category><title>Czy patenty jeździeckie są złe?</title><description>&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjyKIcKrmNoAXe8l7YI0ZL65AswmZL70NuJBrgfk98RFdn_wvs-QRDG4oTezRXMdRZepN2V4R1cRtZGwCBCIHZnqOYAQOYhipr7rT8Yc9l6jQZ4_8qAdLuT3VXICzPaKbd09wBH0w8jyew_/s1920/ride-5852724_1920.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1280&quot; data-original-width=&quot;1920&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjyKIcKrmNoAXe8l7YI0ZL65AswmZL70NuJBrgfk98RFdn_wvs-QRDG4oTezRXMdRZepN2V4R1cRtZGwCBCIHZnqOYAQOYhipr7rT8Yc9l6jQZ4_8qAdLuT3VXICzPaKbd09wBH0w8jyew_/w640-h426/ride-5852724_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Patenty jeździeckie są złe. Czemu? Po prostu. Być może kiedyś ktoś mądry tak powiedział, być może ten mądry ktoś wcale nie był mądry, a może wcale nawet nie istniał. Nie wiadomo. Na wszelki wypadek lepiej nie drążyć tematu, lepiej zamilknąć, lepiej powtarzać że patenty są złe i modlić się by ktoś pośrodku zażartej kłótni nie wygarnął Wam, że wiecie co to czambon. Poniekąd jest w tym racja i jeśli myślę o tym, co patenty zrobiły w nieodpowiednich rękach to może i lepiej by nikt nigdy nie wpadł na to, by wprowadzać je do przemysłu jeździeckiego. A jednak czasem używam go, tego rzekomego narzędzia tortur i stwierdzam, że czasem, ale tylko czasem, patent może pomóc. Ten post nie ma na celu nikogo do czegokolwiek zachęcać ani zniechęcać, a jedyne czego chcę to by wreszcie przestać demonizować rzeczy, które nie są ani białe, ani czarne. A zatem do dzieła.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;Pokora&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Myślę, że w szczególności w tak delikatnej kwestii warto zacząć od jakże mało nowoczesnego słowa. Pokora. W jeździectwie potrzebujemy jej jak nigdzie indziej, a jednocześnie brakuje nam jej jak niczego innego. To chyba tu leży największy problem z patentami. Bo gdyby jeźdźcy używali ich w celu w jakim zostały stworzone - czyli żeby wskazać koniowi w jaki sposób pracować i pomóc przy wzmocnieniu mięśni - nie byłoby problemu. A jednak gdzieś nastąpił błąd i patenty stały się prostym sposobem by bez większych umiejętności i z zerowym nakładem czasu dojść do miejsca, do którego mistrzowie dochodzili latami. Wystarczy przypiąć do wędzidła dwa paski, ścisnąć odpowiednio mocno i koń nie posiadający żadnych mięśni jest zebrany. A że plecy wklęsłe, że zad gdzieś daleko, to może sędzia nie zauważy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zanim zaczniemy używać patenty musimy zastanowić się po co nam one, czy na pewno są potrzebne, a także czy ich użyciem nie chcemy tuszować naszych własnych braków. Bo niestety, ale nie tędy droga.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;Trener&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wydaje mi się, że dobrym rozwiązaniem byłoby gdyby jeźdźcy przestali bawić się patentami na własną rękę, a zaczęli korzystać z nich pod okiem kogoś, kto zna się na rzeczy. Niestety takie myślenie jest nieco utopijne, bo doświadczenie podpowiada mi, że tytuł trenera nie zawsze idzie w parze ze zdrowym rozsądkiem, powiedziałabym raczej że zachodzi tu zjawisko odwrotnej korelacji, ale to chyba już temat na inny post.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;I wiem, że zdążają się instruktorzy, którzy swoim podopiecznym już w szkółkach dają do rąk patenty. Bo dziecko nie umie poradzić sobie, bo tak bezpieczniej. Powiem tak. Nie mnie to oceniać.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ale gdzieś tam, gdzieś w idealnym i nieistniejącym świecie są trenerzy, którzy proponują użycie patentów tylko wtedy, gdy jest to pomocne. Czyli... no właśnie... kiedy?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgNXmMzXvHpi2YAFjQ4HC_wf3rqIAzKft5R199GbAIbTb2p1khe3hJj73X4EIcWPGzzzBpkxviRNKRFGFm4gi_1rbX4-oPeDL8A6txbwxNcEBRNZWqEt9w-NxA-pt2ylCNH5sYECQ8Tmj-4/s1920/horse-5851947_1920.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1280&quot; data-original-width=&quot;1920&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgNXmMzXvHpi2YAFjQ4HC_wf3rqIAzKft5R199GbAIbTb2p1khe3hJj73X4EIcWPGzzzBpkxviRNKRFGFm4gi_1rbX4-oPeDL8A6txbwxNcEBRNZWqEt9w-NxA-pt2ylCNH5sYECQ8Tmj-4/w640-h426/horse-5851947_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;Dla kogo są patenty?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Patenty nie są dla jeźdźca, tylko dla konia. Myślę że to zdanie (wypowiadane wielokrotnie przez moich trenerów) mogłoby stanowić sedno mojego postu. Patenty nie służą temu żeby skorygować błędy ręki, ani by pomóc niedoświadczonemu jeźdźcowi. Jedyną rację bytu ma patent w przypadku konia, który ma pewne problemy nawet pod doświadczonym jeźdźcem i wtedy tenże doświadczony jeździec może ich używać. Ale też nie by wymusić jakąś pozycję głowy, ale by bardziej wskazać jaką drogą podążać. Ostateczny efekt powinien być taki, że koń zaczyna pracować grzbietem. Jeżeli tak się nie dzieje - wywalamy patent.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ja na przykład używam wypinaczy podczas lonżowania. Praktycznie zawsze. Wychodzę z założenia, że co jak co, ale na loży to naprawdę działa. Z doświadczenia widzę, że konie lepiej angażują grzbiet i zad (pamiętajcie że to o nie w jeździectwie chodzi), a to sprawia że lonżowanie nie jest bezsensownym bieganiem w kółko, a koń faktycznie buduje swoje mięśnie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Inna sytuacja to gdy koń jest tak &quot;zniszczony&quot; że gdy jeździ pode mną to czuję jak bardzo ma wklęsły grzbiet i widzę, że jazda na nim pogłębia problem, a ja nic z tym nie mogę zrobić. Wtedy idę do kogoś mądrzejszego ode mnie, pytam co zrobić i czasem odpowiedzią jest &quot;a spróbuj z patentem&quot;. No i próbuję.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Myślę że najważniejsze w patentach jest to, by obserwować jaki wpływ wywierają na konia. Bo pamiętajmy że każdy koń jest inny i co dla jednego jest pomocą, innemu zrobi krzywdę. Jeżeli tylko widzimy pierwsze oznaki dyskomfortu to, do cholery, przestańmy. Ale jeżeli widzimy, że koń zaczyna budować mięśnie grzbietu i praca staje się coraz lepsza, to czemu by nie kontynuować?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Myślę że odpowiedzią na wszystko jest zdrowy rozsądek i wyczucie. A jeżeli ktoś go nie ma, to niech chociaż pamięta że mniej zawsze znaczy więcej.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;M.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;MAŁA INFORMACJA&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeszcze raz bardzo dziękuję wszytskim tym, którzy dotarli ze mną aż do końca. Dziękuję Wam za wiadomości, za komentarze, za reakcje pod postami i lajki na facebooku. To bardzo wiele dla mnie znaczy &amp;lt;3 Dziękuję przede wszytkim za to, że jesteście i życzę wszytkiego dobrego w zbliżającym się Nowego Roku!&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;</description><link>https://jaklepiejjezdzickonno.blogspot.com/2020/12/czy-patenty-jezdzieckie-sa-ze.html</link><author>noreply@blogger.com (Malwina L)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjyKIcKrmNoAXe8l7YI0ZL65AswmZL70NuJBrgfk98RFdn_wvs-QRDG4oTezRXMdRZepN2V4R1cRtZGwCBCIHZnqOYAQOYhipr7rT8Yc9l6jQZ4_8qAdLuT3VXICzPaKbd09wBH0w8jyew_/s72-w640-h426-c/ride-5852724_1920.jpg" height="72" width="72"/></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5516248642841729167.post-1428158615681999773</guid><pubDate>Wed, 25 Nov 2020 10:00:00 +0000</pubDate><atom:updated>2020-11-25T11:00:10.438+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">porady</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">zawody</category><title>Co to znaczy pracować z koniem od tyłu do przodu i jak to zrobić?</title><description>&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjgVQ52HBQYuM7pNvHs7aoaSvk_ugDqawGwnCAMEa1vEnA054QtrFQYz9FY5QgiXm9umO1rPEwHr8BGs-BDZ4j-8EVlWmDzKCmVtoSZ5Ow41LFY4lJlCYuM_7ymCF4VC8FULToGrE_TOxdg/s1920/girl-5541310_1920.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1277&quot; data-original-width=&quot;1920&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjgVQ52HBQYuM7pNvHs7aoaSvk_ugDqawGwnCAMEa1vEnA054QtrFQYz9FY5QgiXm9umO1rPEwHr8BGs-BDZ4j-8EVlWmDzKCmVtoSZ5Ow41LFY4lJlCYuM_7ymCF4VC8FULToGrE_TOxdg/w640-h426/girl-5541310_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeżeli pamięć mnie nie zwodzi, w całej historii mojej pisarskiej kariery - czyli grubo ponad 4 lat mniej lub bardziej udanej działalności - temat pracy z koniem od tyłu do przodu nie zagościł ani razu, przynajmniej nie jako oddzielny post. Czemu - nie wiem, jest to przecież jedno z tych haseł, które jeźdźcy rzucają bardzo często i bardzo chętnie, pomiędzy jednym a drugim łykiem kawy w kawiarence na trybunach i z niemalże lekarską satysfakcją cieszą się, że nikt ich nie rozumie. Nie znam jeźdźca, który nie usłyszałby tego stwierdzenia, nie znam też wielu, którzy wcielają je w życie. Zdecydowałam się poruszyć temat, chociaż w żaden sposób nie uważam się za eksperta i mi też zdarza się przyłapywać na tym, że jeżdżę zupełnie odwrotnie. Ale do rzeczy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Stwierdzenia &quot;jeździć konia od tyłu do przodu&quot; używa się głównie w kontekście, gdy widzi się kogoś, kto się do niego nie stosuje. Żadko kiedy patrząc na zgraną parę koń-jeździec mówi się z rozmarzeniem: &quot;no popatrz tylko, jak on ładnie pracuje od tyłu do przodu&quot;. Sami widzicie jak to brzmi. Znacznie częściej widzi się jeźdźca, który ciągnie za wodze, koń się uwiesza na wędzidle, jego grzbiet zapada, a zad nie pracuje i dopiero wtedy mówi się: &quot;a bo widzisz, on pracuje od przodu do tyłu&quot;.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Żeby wytłumaczyć co to znaczy pracować z koniem od tyłu do przodu najłatwiej właśnie zacząć od wytłumaczenia co to znaczy pracować od przodu do tyłu, a potem zrobić dokładnie odwrotnie. Łatwiej podziedzieć niż zrobić, no ale spróbujmy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Przykład owej złej pracy z koniem polega na tym, że jeździc zamiast skupiać się na końskim zadzie (tyle), skupia się na przodzie czyli na pysku. W praktyce wygląda to tak, że swoich łydek nie używa wcale lub tylko sporadycznie, a wszytsko (mówiąc enigmatyczne wszystko mam na myśli zebranie, zaokrąglenie grzbietu i wiele innych ładnie wyglądających rzeczy) próbuje osiągnąć ręką. Ręką, a mówiąc ściślej wywieranie nią nieadekwatnie mocnej presji. W efekcie koń uwiesza się na wędzidle (bo niepodważalna zasada mówi, że jak na konia się napiera to koń będzie napierał z powrotem), napina swoje mięśnie, przestaje pracować zarówno grzbietem jak i kręgosłupem (co można zobaczyć po zapadniętym grzbiecie i zadnich nogach pozostających jakby &quot;z tyłu&quot;, wleczących się za koniem), czesto przy zachowaniu perfekcyjnego ułożenia głowy. Właśnie dlatego konia nie oceniamy po tym czy jego szyja jest zaokrąglona: podobnie jak koń może iść prosto mając całkowicie zgiętą szyję, podobnie też może może mieć zapadnięty grzbiet mimo szyi zaokrąglonej.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgR-W11i84BqmvgetOyYAJtxa23q2mEsj2rgCsuWKPMMxfHjVtcj1SVsb1Lbo0KWzjZd8Sl2tPt8k7Axq_XE5D_zMHICsJpbWwwSEXwq0ARJmAU3yrOy_orkQTjNUvnHTmjH4ie7DSYlaa2/s1920/horse-5410682_1920.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1272&quot; data-original-width=&quot;1920&quot; height=&quot;424&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgR-W11i84BqmvgetOyYAJtxa23q2mEsj2rgCsuWKPMMxfHjVtcj1SVsb1Lbo0KWzjZd8Sl2tPt8k7Axq_XE5D_zMHICsJpbWwwSEXwq0ARJmAU3yrOy_orkQTjNUvnHTmjH4ie7DSYlaa2/w640-h424/horse-5410682_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie lubię demonizowania jeźdźców, którzy tak jeżdżą (o ile nie startują na zawodach GP i nie szczycą ich cudowną techniką, bo wtedy to już problem). Mam tak z prostej przyczyny. Dla nas, mam na myśli ludzi ogółem, bardzo naturalne jest używanie rąk. Rękami jemy, piszemy, witamy się, sięgamy, chwytamy, pokazujemy, słowem - wykonujemy wszelkie czynności dnia codziennego. Nauczenie się, że w jeździwectwie nasze ręce pełnią nieistotną funkcję (przynajmniej w porównaniu do tego co robią nasze nogi i dosiad) jest prawie równie nienaturalne co dla konia dźwiganie jeźdźca. Mi zajęło parę lat i nadal przyznaję, że jeszcze się uczę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;W każdym razie. To, że jest to rzecz nienaturalna, nie zwalnia nas z obowiązku nauczenia się jej. Mam na myśli zastąpienia pracy rąk pracą nóg. Trener, z którym ostatnio pracuję powiedział mi, że każdy dobry jeździc powinien mieć w sobie taki refleks, że jak chce coś osiągnąć poprzez wodze, powinien automatycznie dać łydkę. I powiem Wam, coś w tym jest.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wydaje mi się, że już rozumiecie (a jeśli nie to bardzo przepraszam i już tłumaczę), że jazda konna polega na tym, by jechać od zadu do ręki. By koń angażował swój zad, kroczył tylnymi nogami głęboko pod kłodę, przy tym unosił i zaokrąglał swój grzbiet, a dopiero ostatecznie zaokrąglał swoją szyję, przy równoczesnym rozciąganiu jej do przodu. Tylko jak to zrobić?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Przede wszytskim, zawsze jest możliwość, że koń nie jest jeszcze na to gotowy. Jeżeli jest młody lub całe życie jeżdżony w sposób niepoprawny, jego mięśnie grzbietu mogły się nie wykształcić jeszcze odpowiednio, co sprawi że poprawna jazda nie da tak spektakularnych efektów jak niepoprawna. W tym wypadku trzeba się uzbroić w cierpliwość i uwierzyć, że nawet jeżeli nie widzę efektów teraz, to już teraz pracuję dobrze. Tylko muszę dać sobie czas.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Teraz, zgodnie z obietnicą, dam Wam krótką instrukcję (jak źle w kontekście jeździectwa to słowo brzmi!), żeby wytłumaczyć jak ja to robię. Kiedy siedzę na koniu, daję mu łydki (na nogach oczywiście ostrogi; chociaż to nie jest konieczne to jednak koń lepiej reaguje). Łydki staram się dawać w rytm jego kroków czyli w stępie raz prawą raz w lewą, a w kłusie anglezowanym dwie na raz, kiedy siedzę i zaraz przed tym jak wstanę. Najważniejsze to dostsować się do rytmu konia, bo oklepywanie go bez żadnego sensu może być, jeśli nie irytujące, to po prostu dezorientujące. To właśnie ta praca łydek, naprawdę banalnie prosta, jest kluczem sukcesu i tym o czym wielu jeźdźców zapomina.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgyUB5Plj8d9urJeOirDrMQrLWPb34wFeBUVm-6w6QfUh29Gstgc_sM-3HNWDIHPXy4HuZujC6HzlD72__sVIqbcqArN3Wlk5vgqFhVKCXZQVAwP5sb50Fa2MJRc3dRzkhb2tkRSClMwFbx/s1920/horse-5281997_1920.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1280&quot; data-original-width=&quot;1920&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgyUB5Plj8d9urJeOirDrMQrLWPb34wFeBUVm-6w6QfUh29Gstgc_sM-3HNWDIHPXy4HuZujC6HzlD72__sVIqbcqArN3Wlk5vgqFhVKCXZQVAwP5sb50Fa2MJRc3dRzkhb2tkRSClMwFbx/w640-h426/horse-5281997_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeśli chodzi o rękę to wywieram nią presję krótkotrwałą. Zaciskam palce na wodzy i robię niby &quot;falę&quot; (jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało). W tym momencie, gdy wywieram tą krótkotrwałą presję, naturalną reakcją konia jest zaciśnięcie szczęki i napieranie na moj a rękę z powrotem. I właśnie wtedy sprytna ja (oczywiście nie żebym ja to wymyśliła) rozluźniam rękę i przesuwam ją (czasami wręcz karykaturalnie) do przodu. Koń, który chciał się oprzeć na wędzidle traci swoje oparcie, jego głowa naturalnym biegiem rzeczy idzie do przodu i w dół i wtedy właśnie koń odkrywa, że ta pozycja jest wygodna. Jako, że równocześnie pracuję łydkami i jego zadnie nogi są zaangażowane, cały koń ładnie się zaokrągla. I teraz ręką nie robię nic, rozluźniam ją, dają do przodu i pozwalam (wciąż zachowując kontkat) by koń szedł do przodu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Oczywiście zanim zacznę pracować z koniem nie wiem jeszczde DOKŁADNIE jak dać swoje komunikaty, to wszytsko klaruje się dopiero w czasie pracy, bo każdy koń jest inny i potrzebuje nieco innych pomocy. Ogólna zasada jest taka, że zaczynamy od bycia możliwie jak najsubtelniejszym.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Tadam. Tyle i aż tyle.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;M.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;MAŁA INFORMACJA&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jak zawsze bardzo dziękuję Wam za czas poświęcony na czytanie moich postów. Dziękuję za komentarze, wiadomości prywatne, lajki, reakcje pod postami. To bardzo wiele dla mnie znaczy, bo w ten sposób widzę że statystyki to nie tylko cyferki na moim komputerze, ale prawdziwi ludzie, moi czytelnicy, dla których to w gruncie rzeczy tworzę to co tworzę. Dziękuję każdemu poszczególnemu z Was i bardzo mocno przytulam ❤️&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;</description><link>https://jaklepiejjezdzickonno.blogspot.com/2020/11/co-to-znaczy-pracowac-z-koniem-od-tyu.html</link><author>noreply@blogger.com (Malwina L)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjgVQ52HBQYuM7pNvHs7aoaSvk_ugDqawGwnCAMEa1vEnA054QtrFQYz9FY5QgiXm9umO1rPEwHr8BGs-BDZ4j-8EVlWmDzKCmVtoSZ5Ow41LFY4lJlCYuM_7ymCF4VC8FULToGrE_TOxdg/s72-w640-h426-c/girl-5541310_1920.jpg" height="72" width="72"/></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5516248642841729167.post-3978336449397039954</guid><pubDate>Sun, 22 Nov 2020 20:27:00 +0000</pubDate><atom:updated>2020-11-22T21:37:12.846+01:00</atom:updated><title>Czy jeździec bez licencji jest gorszy?</title><description>&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgSpu50hdQ-lhZrgxo-U0kbv_wF6Yk2t-A1Ma9Tgj7jDpA5j26rzafDILixYa1IURRnTAO7Chdn3jw6oL_ougPUNTiILSpLpFyZp7E8yziZXEOa7irZXYD0BqKB2gNlClj3X2TAI4GFgehZ/s1920/horse-5733194_1920.jpg&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1280&quot; data-original-width=&quot;1920&quot; height=&quot;266&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgSpu50hdQ-lhZrgxo-U0kbv_wF6Yk2t-A1Ma9Tgj7jDpA5j26rzafDILixYa1IURRnTAO7Chdn3jw6oL_ougPUNTiILSpLpFyZp7E8yziZXEOa7irZXYD0BqKB2gNlClj3X2TAI4GFgehZ/w400-h266/horse-5733194_1920.jpg&quot; width=&quot;400&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Piszę ten wpis trochę z frustracji i mówiąc szczerze jest to frustracja zupełnie dla mnie nie zrozumiała, bo dobrze przecież wiemy że licencję mam i to nie jedną. Gdy ktoś zapyta, mogę wyciągnąć kawałek metalu, niejaką licencję i z wyższością patrzeć na tych, którzy takowej nie mają. Przynajmniej w teorii, bo w praktyce świadectwo mojej jeździeckiej dojrzałości zostało gdzieś zawieruszone, możliwe że w domu rodzinnym, nie jestem pewna. Fakt faktem, że bardzo długo jeździłam tak trochę na gapę, bez żadnej licencji, bo ani pożądanego konia, ani umiejętności. I o ile wszyscy moi jeździeccy znajomi szczycili się kolejnymi dyplomami na koncie, o tyle ja nieustannie i nieudolnie dążyłam do ustalonej przez siebie samą wizji perfekcji. Możliwe, że to stąd wynika moje skrzywienie, że to stąd uważam że licencja o niczym nie świadczy i - o zgrozo - mam pewne przesłanki by nieskromnie sądzić, że mam rację.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Mam parę dowodów anegdotycznych, historie ludzi posiadających licencję i nie umiejących przejechać parkuru 50cm jak i takich co bez licencji skaczą 120. Dowód anegdotyczny to jednak dowód anegdotyczny, wątpię by kogokolwiek udało mi się przekonać i nawet nie próbuję. Wydaje mi się w gruncie rzeczy, że wszyscy wiemy, że coś w tym jest. Że papierek to tylko papierek. To tak jak osoba z 6 z angielskiego, która w dorosłym życiu za granicą chleba nie potrafi kupić, nikogo oczywiście nie obrażając.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie chcę być dla nikogo niemiła, nie chcę nikogo wytykać palcami. Ale czuję ogromną frustrację ilekroć przypominam sobie moje interakcje z jeźdźcami z czasów zanim miałam licencję.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zaczynając od takich:&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Piętnastolatka na różowym halterku: Umiesz jeździć konno?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ja: Emmm no tak&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ona: A masz licencję?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ja: Nie&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ona (przewracając oczami): No to chyba nie umiesz&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Albo:&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Trener: Jaki jest Twój poziom w jeździectwie?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ja: No skaczę parkury do 120...&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Trener (przerywa): Jak to możesz potwierdzić?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ja: daj mi konia&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Trener: Nie masz licencji to spadaj&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;I wiele wiele innych.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wiadomo, licencję warto mieć. Przydaje się. Bez niej funkcjonowanie w jeździeckim świecie, szukanie nowej stajni, dla młodszych obozu, nowej dzierżawy, konia - to wszystko to katorga i syzyfowa praca. Bo bez licencji nie da się niczego załatwić. Nikt na słowo i piękne oczy nie uwierzy że umiesz jeździć, że anglezujesz na dobrą nogę i po jeździe domykasz drzwi boksu, tak żeby koń nie uciekł. I tak jak mówiłam, poniekąd to rozumiem, sama pewnie nie wydzierżawiła bym konia osobie nie sprawdzonej, tak na wszelki wypadek. Ale ta mentalność, mentalność że osoba bez licencji nie umie jeździć, ona bardzo dobrze pokazuje nasz jeździecki mówiąc po angielsku mindset.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Rozmawiałam ostatnio trenerem, który pojechał na zawody Grand Prix w skarpetkach z Lidla i został dosłownie zjechany. Że to mało prestiżowe, że to jakby żart na tak wysokim konkursie pojawić się w czymś co nie jest z Eskadronu. Na początku nie umiałam w to uwierzyć, no bo jak to, czy marka skarpetek cokolwiek zmienia? Ale potem zastanowiłam się dwa razy i wydało mi się to bardziej prawdopodobne.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Bo teraz żeby być dobrym jeźdźcem, moi drodzy, trzeba mieć wszystkie trzy licencje (złotą też chociaż po dziś dzień zastanawiam się na co ona komu), markowe oficerki, kolekcję czapraków, własnego konia i dobrego trenera.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie ma w tym niczego złego. Tylko że. Tylko że życie czasami układa się inaczej. Czasami wsiada się na konia o 6 rano żeby wyrobić się przed pracą albo przychodzi do stajni o 20, nawet nie zdąży nic porobić tylko sobie popatrzy bo się za końmi stęskniło. Czasami brak czasu bo się ma malutkie dziecko, bo nadgodziny, bo studia. Życie pisze różne scenariusze. Czasami brak pieniędzy, ledwo wiąże się koniec z końcem, a kolejne setki pieniędzy na treningi, na konia, na licencję, są tylko pieniądzmi rzuconymi w błoto bo i tak brak możliwości na zawody. I ja to naprawdę rozumiem. Naprawdę to rozumiem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Dlatego mój drogi jeźdźcu bez licencji, nie dziwię Ci się i bardzo Cię wspieram. Ale także trochę współczuję. Nie dlatego że uważam że jeździsz ode mnie gorzej, bo całkiem możliwe że robisz to ode mnie lepiej, ale dlatego że wiem ile jeszcze będziesz musiał się z ludźmi użerać. Na każdym kroku udowadniać co potrafisz, że potrafisz, że to nie tak że nie dałbyś rady tej licencji zrobić, że to tylko tak po prostu wyszło. Nie masz jej i tyle. Współczuję Ci (i sobie także), że tyle rozmów będzie zaczynało się od pytań w ilu zawodach startowałeś, ile sukcesów masz na koncie i ile pieniędzy wydałeś na&amp;nbsp; ostatniego konia. I nikogo nie będzie obchodziło, że umiesz rozluźnić spięty grzbiet konia, że znasz podstawy pracy Nuno Oliveira, że masz miękką rękę. Że pracujesz z trzylatkiem i nawet nie umiecie jeszcze zagalopować, ale chyba niedługo się uda. To nikogo nie będzie obchodziło. Bo dopóki nie wygrasz tych zawodów regionalnych w Pcimiu dolnym i na koniu trenera, w jeździeckiej hierarchii jesteś nikim. I chyba musimy do tego po prostu przywyknąć. Że tak już w naszym elitarnym sporcie jest. Ale nie jeździmy konno ani dla prestiżu ani dla pieniędzy, dlatego uśmiechnijmy się na wszystkie negatywne komentarze, weźmy głęboki oddech i stawajmy coraz lepsi w tym co robimy. A przede wszystkim miejmy z tego niemalże dziecięcą frajdę, bo to chyba dla niej robimy to co robimy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Trzymajcie się!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;M.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;MALUTKA INFORMACJA&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chciałabym jeszcze raz bardzo Wam wszystkim podziękować za to, że jesteście. Na Facebooku jest już ponad 500 polubień i jest to szalone, bo naprawdę nie spodziewałam się że ktokolwiek będzie chciał mnie obserwować. A jednak jesteście i każdego poszczególnego z Was bardzo serdecznie ściskam. Nawet jeżeli nie odzywam się na blogu tak często jak bym chciała, myślami wciąż jestem i wciąż staram się tworzyć nowe treści. I zawsze niezmiernie mnie to cieszy gdy mogę komuś pomóc, nawet jeśli jest to tylko jedna osoba. Cholera, nawet to jest bardzo dużo.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Tych którzy jeszcze tego nie zrobili zapraszam na Facebooka (tam możecie dowiadywać się o nowych postach), a także do pozostawienia reakcji pod postem. Jeszcze raz dziękuję i przytulam mocno ❤️&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;</description><link>https://jaklepiejjezdzickonno.blogspot.com/2020/11/czy-jezdziec-bez-licencji-jest-gorszy.html</link><author>noreply@blogger.com (Malwina L)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgSpu50hdQ-lhZrgxo-U0kbv_wF6Yk2t-A1Ma9Tgj7jDpA5j26rzafDILixYa1IURRnTAO7Chdn3jw6oL_ougPUNTiILSpLpFyZp7E8yziZXEOa7irZXYD0BqKB2gNlClj3X2TAI4GFgehZ/s72-w400-h266-c/horse-5733194_1920.jpg" height="72" width="72"/></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5516248642841729167.post-8947627156492365770</guid><pubDate>Sat, 22 Aug 2020 09:50:00 +0000</pubDate><atom:updated>2020-08-22T11:50:32.038+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">inne</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">kontakt</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">porady</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">problemy</category><title>Jak oduczyć konia twardego w pysku stawiania oporu?</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhQqXtEY52p-7byiRBvjnKAcgbAoQaTKeASoKSw_ku_bG_hlAM11ta1CHVKUcmNxrJKkUJuqHakh5OlgznNssUWVOyAvGeyRieTBjwZ5kh-ChVBtXE6JpTunCULdOetVx93sSRh3ba3TVGf/s1600/horse-5281968_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhQqXtEY52p-7byiRBvjnKAcgbAoQaTKeASoKSw_ku_bG_hlAM11ta1CHVKUcmNxrJKkUJuqHakh5OlgznNssUWVOyAvGeyRieTBjwZ5kh-ChVBtXE6JpTunCULdOetVx93sSRh3ba3TVGf/s640/horse-5281968_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Konie twarde w pysku to codzienność, codzienność z typu tych, które sami sobie zgotowaliśmy. Nie możemy mieć pretensji do nikogo innego jak tylko do nas samych, do naszych krzywych kręgosłupów, spiętych mięśni i zaciśniętych palców. To wina zbyt ostrych wędzideł w stosunku do zbyt małych umiejętności i zbyt dużych ambicji w stosunku do zbyt małej wiedzy. To wina bólu, który zadaliśmy całkiem nieświadomie, bólu, przez który jeździectwo staje się karykaturą. A koń broniąc siebie, swój jakże wrażliwy pysk i, nieprzystosowany by nas wozić, kręgosłup, zapiera się przed dyskomfortem czym tylko się da, całym swoim ciałem. Zamiast swobodnie ruszać grzbietem, spina go i usztywnia, drobi małe kroczki. Wreszcie, czując nieustanną presję na pysku, bądź też sporadycznie odbijające się o zęby wędzidło (w przypadku jeźdźca jeżdżącego bez kontaktu, bo tak naturalnie i tak nie boli) zaczyna napierać na źródło dyskomfortu. U koni naturalną reakcją na napieranie jest napieranie. Dlatego właśnie im bardziej ciągniemy za wodze, tym bardziej koń ciągnie, czyniąc jeździectwo podobne do przeciągania liny.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiQZmTEMmdlXoT4Npm9SqJaZ1ED6F84dRYQ5Ouwzpb_gnAlUT-_TG4LHTJSn155BcQ0nzC1qNKH3FS7bteMuKQM9Vsj8a8ef2IFyrWVeXd-9shOlj_Fd7I0NDUa8tlFkXJ_BZGFnpEQ7OG_/s1600/tinker-5231950_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiQZmTEMmdlXoT4Npm9SqJaZ1ED6F84dRYQ5Ouwzpb_gnAlUT-_TG4LHTJSn155BcQ0nzC1qNKH3FS7bteMuKQM9Vsj8a8ef2IFyrWVeXd-9shOlj_Fd7I0NDUa8tlFkXJ_BZGFnpEQ7OG_/s640/tinker-5231950_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;By pracować z koniem twardym w pysku, trzeba przede wszystkim nie sprawiać dyskomfortu. Dobry dosiad to podstawa wszystkiego, podstawa,&amp;nbsp; która jednak nie wystarcza. Koń nauczony by się bronić przed kontaktem, nie wie, że można inaczej. I dlatego właśnie trzeba go nauczyć jak wygląda poprawną jazda. Przede wszystkim, trzeba uzbroić się w cierpliwość. Trzeba też iść na kompromisy - ze swoimi ambicjami, bo oczekiwanie szybkich rezultatów to droga donikąd. Im szybciej nauczymy się w jeździectwie cieszyć z małych sukcesów, tym lepiej dla nas bo unikniemy poczucia rozgoryczenia.&amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Żeby wytłumaczyć jak ja rozumiem prawidłową pracę z pyskiem konia (czy to &quot;twardego&quot; czy &quot;miękkiego&quot;) powołam się na słowa Nuno Oliviera. Mogłabym oczywiście użyć swoich własnych słów, ale po co jeśli Mistrzu zrobił to tak trafnie, że ja bym tylko popsuła.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEifk5rVNsVjC9L3t2n1JIKXQTU_XPFTEytj9NPP9_O-TnSbE0PPYndkeny6xYVQPwDcdWY-48IIQ1TPub3jQIBfj8LmX6Lm4AK4lM3-WekOr4-y0jnDLBWQYXtq9qw3VZ3Gqj3HqhSHsAFG/s1600/Bisque+and+White+Traditional+Life+Quote+Facebook+Post+%25282%2529.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;789&quot; data-original-width=&quot;940&quot; height=&quot;536&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEifk5rVNsVjC9L3t2n1JIKXQTU_XPFTEytj9NPP9_O-TnSbE0PPYndkeny6xYVQPwDcdWY-48IIQ1TPub3jQIBfj8LmX6Lm4AK4lM3-WekOr4-y0jnDLBWQYXtq9qw3VZ3Gqj3HqhSHsAFG/s640/Bisque+and+White+Traditional+Life+Quote+Facebook+Post+%25282%2529.png&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pozwólcie, że powtórzę. Niech Twoje ręce będą jak beton, kiedy koń się opiera i jak masło, kiedy ustępuje. Śmiem twierdzić, że jeśli jeźdźcy umiejętnie stosowali by się do tych słów, koni twardych w pysku by nie było. Bo wszystkie problemy z kontaktem (no dobra, może nie wszystkie. Ale dużo.) zaczynają się, gdy jeździec zapomina o tej &quot;drugiej&quot; roli ręki. Ręka w jeździectwie nie jest ani masłem, ani betonem. W zależności od sytuacji (czytaj: od tego jak zachowuje się pysk) musi dostosować się i albo stać się twarda, albo miękka.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeżeli koń jest twardy w pysku w danym momencie, ręka musi być stanowcza, zamknięta. Koń nie może bowiem opierać się jej działaniu. Trzeba &quot;sprowokować&quot; konia, by ten odpuścił. Jeżeli tak się stanie, jeszcze w tej samej sekundzie ręka ręka musi ustąpić, a kontakt (choć nadal utrzymany) musi być jak masło. W ten właśnie sposób koń uczy się, że warto odpuszczać. Należy dążyć do tego, by robił to jak najszybciej, a gdy tylko odpuszcza - nagradzać go zmiękczeniem ręki. Koń właśnie w ten sposób się uczy - dąży do tego by presja (oczywiście krótkotrwała!!!) była odpuszczana i w ten sposób uczy się odpuszczać. Odpuszczać czyli przestać zaciskać zęby, rozluźnić szczęki, miękko podążać za ręką.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjjoU2BTEfqGkfek2aIzdIyggeb4iVegjdRHYUpz8B4v0qorBiTjJIBsVpGvR_E_Xliz5auY4nhmLguH_dL8Y00N0QR78IThwgb5NcMaYieEAb247TlVXdAhaVF8bPT89_HUxXJp313uqof/s1600/horse-5462797_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjjoU2BTEfqGkfek2aIzdIyggeb4iVegjdRHYUpz8B4v0qorBiTjJIBsVpGvR_E_Xliz5auY4nhmLguH_dL8Y00N0QR78IThwgb5NcMaYieEAb247TlVXdAhaVF8bPT89_HUxXJp313uqof/s640/horse-5462797_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Szkoleniu właśnie na tym polega - na naprzemiennym dozowaniu presji i odpuszczania. Presja powinna trwać tylko chwilę, ułamek sekundy i od razu powinna być przerywana (w przeciwnym wypadku koń zacznie napierać na pomoc - czy to będzie ręka czy łydka).&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Moja trenerka zawsze mówi mi swoje słynne zdanie: &quot;push and let go&quot;. Czegokolwiek w danym momencie nie wymagasz, po trwającej chwili presji musisz odpuścić. Nawet jeżeli koń nie zareagował w 100% idealnie, ważne żeby zrobił mały kroczek do przodu. Koń w ten sposób uczy się, że opłaca się odpuszczać napięcie w swoim pysku i z każdym kolejnym ćwiczeniem robi to coraz szybciej i chętniej.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ponadto, wywołując krótką presję zamiast ciągnięcia, uniemożliwiamy koniowi zawieszanie się na wodzy i wieszanie na naszych rękach (a w końcu tym jest koń twardy w pysku). Wywierając presję (wybaczcie za to stale powtarzające się niefortunne słowo), a następnie zabierając ją a więc i oparcie na którym koń mógł się &quot;uwięzić&quot;, uczymy konia że nie może on przeciwstswiać się naszym rękom.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg5NBmTO7rn3FGaIwXw4-Aw1Yg0jzM6OPk8GB6j-5TO2e0ZHeUs5cS3unmZbMwZDi5WpNQL0vjSN2Ot0TCmZLxR615N7s2n97m-yi8s45B327Zheh1ieUrFsdmNL3ZjdjfElHSC45cyyozq/s1600/horse-5459448_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg5NBmTO7rn3FGaIwXw4-Aw1Yg0jzM6OPk8GB6j-5TO2e0ZHeUs5cS3unmZbMwZDi5WpNQL0vjSN2Ot0TCmZLxR615N7s2n97m-yi8s45B327Zheh1ieUrFsdmNL3ZjdjfElHSC45cyyozq/s640/horse-5459448_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Bardzo ważne jest, by nie pracować z koniem mechanicznie, ale wyczuwać w to nad czym akurat się pracuje. Wyczucie pomaga stwierdzić czy koński pysk opiera się i należy być &quot;jak beton&quot; czy już się rozluźnił. Trzeba działać bardzo szybko i widzieć choćby ledwo odczuwalne zmiany. Pamiętajcie również o tym, że presja sama w sobie nie może być długa, bo w przeciwnym razie koń uwiesi się na wędzidle i&amp;nbsp; zacznie mu opierać jeszcze bardziej.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;W słowach mojej trenerki &quot;push and let go&quot;, część &quot;let go&quot; jest równie ważnym komunikatem co &quot;push&quot;. To bowiem właśnie wtedy jest czas, by koń polubił się z naszą ręką i odkrył jaki przyjemny potrafi być kontakt jeśli się tylko odpuści.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ostatecznie najważniejsze jest to, co dzieje się w naszej głowie. Nie chodzi o to żeby rytmicznie poruszać palcami, zaciskać je i rozluźniać (choć z boku może to tak wyglądać). Polega to prędzej na tym, by czuć, że najpierw robię to, potem to i widzę jak koń reaguje. Jeśli tylko reaguje źle - mogę swoją pracę skorygować.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;Podsumowanie&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;To co najważniejsze, żeby z tego postu wyciągnąć to fakt, że nasze ręce mają dwie funkcje - mogą być masłem lub betonem. Umiejętnie korzystając z tej informacji, naprzemiennie pracując presją i odpuszczaniem, nauczycie konia by chętnie przyjmował kontakt i nie przeciwstawiał się ręce.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;I chociaż w teorii brzmi to całkiem prosto, o tyle opanowanie tego w praktyce zajmuje niekiedy i całe życie. Wiem coś o tym, bo pisząc o jeźdźcach twardych, sztywnych i nieumiejących jeździć nie myślę wcale o jakiś fikcyjnych postaciach, ale przede wszystkim o sobie. Ale nie opuszczam głowy, wręcz przeciwnie, idę dalej&amp;nbsp; dając z siebie coraz więcej, bo wiem, że nie robię tego dla siebie, ale dla wszystkich koni, na których przyjdzie mi jeszcze jeździć. Z czystym sumieniem mówię, że jest warto.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;M.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;MAŁA INFORMACJA&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Bardzo Ci dziękuję jeśli dotarłeś aż tutaj ❤️ To bardzo wiele dla mnie znaczy. Jeżeli post pomógł Ci zrozumieć (chociaż troszeczkę) jak powinna działać ręka jeźdźca - nie zapomnij zostawić pod nim reakcji. Jeżeli masz coś do dodania, a może jeszcze czegoś nie rozumiesz lub też nie zgadzasz się ze mną zupełnie - sekcja komentarzy jest odpowiednim miejscem, żeby powiedzieć co myślisz.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Równocześnie zapraszam Was do odwiedzenia mnie na Facebooku, będzie mi bardzo miło ❤️ za każde wsparcie jeszcze raz dziękuję i ślę pełno buziaków!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>https://jaklepiejjezdzickonno.blogspot.com/2020/08/jak-oduczyc-konia-twardego-w-pysku.html</link><author>noreply@blogger.com (Malwina L)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhQqXtEY52p-7byiRBvjnKAcgbAoQaTKeASoKSw_ku_bG_hlAM11ta1CHVKUcmNxrJKkUJuqHakh5OlgznNssUWVOyAvGeyRieTBjwZ5kh-ChVBtXE6JpTunCULdOetVx93sSRh3ba3TVGf/s72-c/horse-5281968_1920.jpg" height="72" width="72"/></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5516248642841729167.post-1545278978152038979</guid><pubDate>Tue, 18 Aug 2020 15:19:00 +0000</pubDate><atom:updated>2020-08-21T12:30:34.945+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">inne</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">porady</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">problemy</category><title>W KTÓRYM MOMENCIE PRZESTAJEMY BYĆ POCZĄTKUJĄCYMI? PO CZYM POZNAĆ DOBREGO JEŹDŹCA?</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh_hgeBcoH6kseQjUgToNP9xDjZcHT00dwezWQLZJt09L1ntVJVfR4AWBqjb3xJyzW6o-bNaMxeKn6V2xRrnXlx6tfdqdB4Kx7AmaEmu7XhsSl02w_8jdTZ52lCVjVhxbv9yNbOVKcoEakM/s1600/horse-5459448_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh_hgeBcoH6kseQjUgToNP9xDjZcHT00dwezWQLZJt09L1ntVJVfR4AWBqjb3xJyzW6o-bNaMxeKn6V2xRrnXlx6tfdqdB4Kx7AmaEmu7XhsSl02w_8jdTZ52lCVjVhxbv9yNbOVKcoEakM/s640/horse-5459448_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Bardzo lubię&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&amp;nbsp;rozmawiać z jeźdźcami i mówię to bez cienia sarkazmu. Lubię szczególnie początkujących, tych co dopiero co zaczynają i z jeszcze nieskażonymi umysłami próbują zrozumieć nasz jakże skomplikowany świat. Lubię ich zapał i to jak ze świecącymi się oczami opowiadają mi o pierwszej lonży, pierwszym zakłusowaniu, pierwszym samodzielnym galopie, skoku. Zawsze mam ochotę wtedy zapytać - a, to Ty jeszcze nie wiesz? Jeszcze nie wiesz ile nocy będziesz płakać bo nie umiesz czegoś zrozumieć, bo nie umiesz tego zrobić choć to logiczne? Ty jeszcze nie wiesz że chociaż będziesz i galopować i skakać to i tak zanim nazwiesz się dobrym jeźdźcem minie wiele czasu i łez? Zwykle jednak gryzę się w język i nic nie mówię.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeźdźcy, szczególnie Ci początkujący, chociaż nie tylko, często zadają mi jakże nurtujące pytanie - kiedy wreszcie przestaje się być początkującym. W końcu każdy kto zajmuje się sportem chciałby nazywać się mistrzem, ekspertem w swojej dziedzinie. W jakiś sposób to nawet rozumiem. Niestety jednak w jeździectwie nic nie jest tak proste.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Są różne teorie. Że dobrym jeźdźcem staje się gdy tylko zejdzie się z lonży. Że gdy zacznie się samodzielnie galopować. Skakać. Inne, że potrzeba do tego licencji. Brązowej. Srebrnej. Jeszcze inne, że trzeba brać udział w zawodach,&amp;nbsp; osiągać określone wyniki albo jeździć określoną liczbę lat. Dwa, pięć, dziesięć. Z żadną z nich się nie zgadzam.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhf0ropq1VxTD732ML9qOWsp40EP2fmf_w3M3IDMlrKWg3EDZj2TQ22W7hz5VLaXaZss9bg1IaPeqyTSfWp9L4ZgAQ6oQX8YVZMwTz39W16rcoTaQkzkcEM1ZUo0GTnBw5nd9KcsuViZgRu/s1600/horse-5462797_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhf0ropq1VxTD732ML9qOWsp40EP2fmf_w3M3IDMlrKWg3EDZj2TQ22W7hz5VLaXaZss9bg1IaPeqyTSfWp9L4ZgAQ6oQX8YVZMwTz39W16rcoTaQkzkcEM1ZUo0GTnBw5nd9KcsuViZgRu/s640/horse-5462797_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Według mnie dobry jeździec zaczyna się wtedy gdy siedząca na koniu osoba nie tylko na tym koniu wysiedzi, utrzyma się i wyegzekwuje swoje prośby (choć to oczywiście wymagana podstawa bez której ani rusz), ale przede wszystkim potrafi z tym koniem pracować. To osoba, która wsiadając na sztywnego konia będzie tak z nim pracowała, że go uelastyczni. To osoba, która nauczy nieposłusznego konia szacunku. Osoba, która nauczy konia twardego w pysku elastycznego kontaktu. To taki ktoś, komu możesz dać Twojego konia w ciemno, bo wiesz że nie tylko go nie zepsuje, ale wręcz mu pomoże. Dobry jeździec to ktoś, kto rozumie, że jeździectwo nie polega wożeniu swojego tyłka w siodle, ale na szkoleniu zwierzęcia. Bo w jeździectwie nie tyle chodzi o człowieka, co o konia.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ostatnio moja znajoma spytała mnie czy może wsiąść na mojego konia. Osoba poruszająca się sprawnie w trzech chodach, potrafiąca skakać, nawet jakieś malutkie zawody na koncie. Zgodziłam się. Wzięłam ją na parę minut lonży i niestety szybko musiałam stwierdzić, że nowy jeździec mojemu koniowi wcale nie przypadł do gustu. Koń zesztywniał, unikał kontaktu i wyglądał jakby w pracy cofnął się o parę miesięcy wstecz. Kiedy indziej z kolei na mojego konia wsiadła doświadczona trenerka. Chociaż na samym początku koń zachowywał się tak samo jak pode mną, wystarczyło pół godziny jej umiejętnej pracy by koń przeszedł metamorfozę. To właśnie pokazuje, że w zależności od tego kto siedzi w siodle, ten sam koń może zachowywać się bardzo różnie. Nic oczywiście nie dzieje się samoistnie, jeździec nie przekazuje komunikatów za pomocą telepatii. Wręcz przeciwnie, dobry jeździec pracuje, umiejętnie używając swoich trzech pomocy, a także dobierając odpowiednie ćwiczenia do potrzeb i umiejętności konia. Zwykle taki jeździec wie jednak, że szkolenie zajmuje czas i nie oczekuje szybkich efektów. Bo w jeździectwie co szybkie, to z reguły niepoprawne.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjqtmqpZFmOR5j5QbWt9IbXqHxEhDT6qGyv88VbUqEDgU8J84EuUcTnkrEV6_YHd0N6-rfisXWhaEQ9fQY9GUhaZhwgCyGYWzhn5hO5CSTrDH5BbP9bdlFAdfPJCSWZbZ4eBfJ431Hh814i/s1600/pexels-photo-103543.jpeg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;900&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;360&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjqtmqpZFmOR5j5QbWt9IbXqHxEhDT6qGyv88VbUqEDgU8J84EuUcTnkrEV6_YHd0N6-rfisXWhaEQ9fQY9GUhaZhwgCyGYWzhn5hO5CSTrDH5BbP9bdlFAdfPJCSWZbZ4eBfJ431Hh814i/s640/pexels-photo-103543.jpeg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jak więc stać się dobrym jeźdźcem? Na samym początku musimy nauczyć się po prostu utrzymać na koniu. Dla naszego aparatu ruchu jest to bardzo nowa i jakże niebezpieczna sytuacja, do której ciało musi po prostu przywyknąć. Na samym początku nawet stęp potrafi być wyzwaniem dla nieprzyzwyczajonych mięśni i stawów. I chociaż ambicje galopują już po najwyższych parkurach, to tej fizycznej bariery się nie przeskoczy. Ciało musi przyzwyczaić się do nowej sytuacji, mięśnie dotąd nieużywane muszą się wzmocnić, błędnik nauczyć równowagi. Po stępie przychodzi kłus, galop. Dopiero gdy jeździec siedzi już w miarę pewnie, może myśleć o tym by nie tylko siedzieć, ale by robić to z klasą. Przychodzi czas na szkolenie swojego dosiadu, do czego potrzeba trochę wiedzy teoretycznej, jazd bez strzemion i przede wszystkim dużo praktyki. Dopiero jeździec mający dobry dosiad przestaje być dla konia niewygodnym pasażerem i przestaje sprawiać dyskomfort, jest po prostu neutralny.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhbtZqkv0I-DqI17V0cNQJ77889wkxRdyiaQhpeLBTMZ7UyIfOHEbZh6Hc4rqgmQMt9tDL-Sa8YPLVG7TocOofo334WCltSi9uOSEim4coaB8T8D87tMYj4IU_hdlesRhdWwIp1xY4xtiVw/s1600/horse-1037952_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1266&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;506&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhbtZqkv0I-DqI17V0cNQJ77889wkxRdyiaQhpeLBTMZ7UyIfOHEbZh6Hc4rqgmQMt9tDL-Sa8YPLVG7TocOofo334WCltSi9uOSEim4coaB8T8D87tMYj4IU_hdlesRhdWwIp1xY4xtiVw/s640/horse-1037952_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Równolegle jeździec powinien uczyć się, by kierować koniem. Uczy się jak poprosić o zatrzymanie, o ruszenie do przodu, zrobienie koła, zagalopowanie i wiele innych. W ten sposób przestaje być&amp;nbsp; biernym pasażerem, przybiera na koniu pozycję tego, co decyduje o sytuacji i uczy się że żeby osiągnąć efekty to on (a nie koń) w hierarchii musi być ustawiony wyżej, jako ten co wydaje komendy. Bardzo nie lubię szkółek ze względu na to, że nie zawsze dają swoim adeptom możliwość nauczenia się tych umiejętności. No bo jak kiedy zastęp składa się z sześciu koni i każdy kolejny idzie tam, gdzie widać tyłek poprzedniego?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Żeby kierować koniem, trzeba używać pomocy i jeździec, na początku nieporadnie, uczy się by ich pracę koordynować. Na samym początku kopie by ruszyć i ciągnie za pysk by zatrzymać. Z czasem dopiero uczy się odpowiedniego natężenia i precyzji. W tym samym czasie rozwija się wyczucie - jeździec zaczyna czuć kiedy i w jaki sposób oddziaływać na konia.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhpRMC7Si14JnSvoDmyInd6ERPznMJOIUaDN-NZxhX_m1hRut6aAebxQgkZEIX3vzDcta3xrBIkV_N2Sktsr0cQyHQ7fhCCZ2G-1I-oA_eHtjNXgYs6d_ZJ0sSbu-lmIRqFU9qknoikznlS/s1600/horse-4983938_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhpRMC7Si14JnSvoDmyInd6ERPznMJOIUaDN-NZxhX_m1hRut6aAebxQgkZEIX3vzDcta3xrBIkV_N2Sktsr0cQyHQ7fhCCZ2G-1I-oA_eHtjNXgYs6d_ZJ0sSbu-lmIRqFU9qknoikznlS/s640/horse-4983938_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wreszcie, gdy wszystkie powyższe umiejętności są w miarę opanowane (bo w 100% się nie da, taka smutna prawda), ten sam jeździec zaczyna widzieć błędy i niedociągnięcia u konia. Na początku się frustruje i nie wie co ma z nimi zrobić. Potem uczy się nazywać je po imieniu i, chociaż nadal nie umie z nimi pracować, to jest o krok milowy dalej bo wie przynajmniej NAD CZYM na pracować. Jeżeli ma dostęp do dobrej literatury i rozsądnego trenera, to powoli zacznie rozumieć przyczyny problemów&amp;nbsp; i w jego głowie pojawi się plan działania. Metodą prób i błędów będzie starał się uzyskać u konia poprawę i jeśli&amp;nbsp; mu się uda chociaż w małym stopniu - wtedy w moich oczach przestanie być początkującym jeźdźcem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Co nie oznacza, że droga przed nim nie jest długa, znacznie dłuższa od tej, którą zaczynał.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;M.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;MAŁA INFORMACJA&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Przede wszystkim bardzo Wam wszystkim chciałam podziękować. Dziękuję za to że nadal tu jesteście, że nadal mnie czytacie, piszecie do mnie (nawet jeżeli w ostatnim czasie odpisywałam ze znacznie większym opóźnieniem - za to przepraszam), a także odwiedzacie mojego Facebooka. To bardzo wiele dla mnie znaczy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeżeli podobał Wam się post, koniecznie zostawcie pod nim reakcje, a jeśli jeszcze tego nie zrobiliście - odwiedźcie mojego Facebooka by na bieżąco dostawać informacje o nowych postach. Trzymajcie się ciepło ❤️&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>https://jaklepiejjezdzickonno.blogspot.com/2020/08/w-ktorym-momencie-przestajemy-byc.html</link><author>noreply@blogger.com (Malwina L)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh_hgeBcoH6kseQjUgToNP9xDjZcHT00dwezWQLZJt09L1ntVJVfR4AWBqjb3xJyzW6o-bNaMxeKn6V2xRrnXlx6tfdqdB4Kx7AmaEmu7XhsSl02w_8jdTZ52lCVjVhxbv9yNbOVKcoEakM/s72-c/horse-5459448_1920.jpg" height="72" width="72"/></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5516248642841729167.post-4184374085321787233</guid><pubDate>Tue, 14 Apr 2020 14:29:00 +0000</pubDate><atom:updated>2020-04-14T16:29:44.690+02:00</atom:updated><title>W jaki sposób rozluźnić i zaokrąglić sztywnego konia?</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEizYQuyB7E26YTXoouQEnuWLD7tiE9fCjA8f2C7VA6QGJjPHfc4pA00rWqoU7O7NAaKmD7zm3dT1PB8p7FE-mlPgFei22R3Mr-g4ejjpS64DPKSZsb_lCfCti-5q3IgySaTB5Ze4E1FWLIU/s1600/horse-4983938_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEizYQuyB7E26YTXoouQEnuWLD7tiE9fCjA8f2C7VA6QGJjPHfc4pA00rWqoU7O7NAaKmD7zm3dT1PB8p7FE-mlPgFei22R3Mr-g4ejjpS64DPKSZsb_lCfCti-5q3IgySaTB5Ze4E1FWLIU/s640/horse-4983938_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Na pewno wiele razy przyszło Wam w życiu pracować ze sztywnym koniem. Nie muszę chyba nikomu tłumaczyć jak bardzo nieprzyjemnym, frustrującym a także nieefektownym z estetycznego punktu widzenia jest to doświadczenie. Jeżdżenie na koniu, który wygina swój grzbiet tak że jest on prawie wklęsły, na koniu który zadziera szyję tak strasznie wysoko by tylko uniknąć kontaktu, na koniu którego którego ruchy zamiast być płynne wyglądają jakby były niezdarnym dorobieniem krzywymi nóżkami. Nie życzę tego nikomu a jednak wiem, że wielu z Was musi się z tym mierzyć. Ja również.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Kiedy dostajemy takiego konia zwykle po paru próbach poddajemy się, wrzucamy zwierzę do worka: &quot;nie nadaje się do sportu&quot; i albo jeździmy na nim dalej, w głębi serca coraz to mocniej czując kiełkującą do niego niechęć albo też oddajemy go komuś innemu, co tak na marginesie wcale nie jest złym wyjściem jeśli sami jesteśmy początkujący. Prawda jest jednak taka, że to ujeżdżenie jest dla konia, a nie koń dla ujeżdżenia. Jeżeli w głębi ducha myślimy że nasz koń się do jazdy nie nadaje to znaczy nie mniej nie więcej tyle, że szkolimy konia nieprawidłowo. A jeżeli szkolimy konia w sposób nieprawidłowy, to naszym obowiązkiem (podkreślam, obowiązkiem) jest dobrać pracę tak, by wyszkolić szczęśliwe i rozluźnione zwierzę. Jeżeli nie to jest naszym celem to najwyraźniej minęliśmy się z powołaniem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjkmMeAMlhkSF-P0C3GMQso_7kKA8gh6VpMxgaRhuym5DEotxeVX9l_zWe5e-Y90GhaOurHy3d77yXIRXitNsTwhfa5DCzU39uUXt2lPzCImeQwP28KbU6Viqi3dUh0YV8jHVPyH5zySigO/s1600/horse-1722474_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjkmMeAMlhkSF-P0C3GMQso_7kKA8gh6VpMxgaRhuym5DEotxeVX9l_zWe5e-Y90GhaOurHy3d77yXIRXitNsTwhfa5DCzU39uUXt2lPzCImeQwP28KbU6Viqi3dUh0YV8jHVPyH5zySigO/s640/horse-1722474_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Celem ujeżdżenia jest nauczenie go jazdy pod siodłem tak by sprawiało mu to przyjemność, by było bezbolesne i komfortowe. Przyzwalanie na to by koń czuł dyskomfort nie ma nic wspólnego z ujeżdżeniem, niezależnie od tego co niektórzy jeźdźcy mówią. W tym poście przedstawię Wam drogę jaką możecie pójść by rozluźnić Waszego konia, podkreślając jednak że to tylko droga. Droga, którą ostatecznie sami odkryjecie metodą prób i błędów - bo tylko w taki sposób dotrzecie do Waszego konia.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zacznijmy tylko od małego przypomnienia, które raczej Was nie zaskoczy a jednak może okazać się kluczowe. Jeżeli Wasz koń jest spięty to dla świętego spokoju i czystego sumienia sprawdźcie czy sprzęt jest odpowiednio dobrany a sam koń nie ma żadnych chorób. Wiem że jest to banalne, ale koń nie będzie w stanie rozluźnić się kiedy czuje ból. Tak jak Ty nie dasz rady biegać z gracją w obcierających butach albo z bolącym kręgosłupem. No po prostu nie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Kolejną rzeczą jest sprawą dosiadu. Jeżeli jeździec jest spięty to koń nie da rady się rozluźnić, jest to absolutna podstawa. Mówię o tym bardzo często, ale postawa jeźdźca bezpośrednio wpływa na postawę konia. Zanim poprosisz konia o rozluźnienie samemu musisz być rozluźnionym, w przeciwnym razie nie osiągniesz efektu. Mimo wszystko dobry dosiad nie jest wystarczający, by spięty koń był w stanie nieść jeźdźca w sposób, które sprawia mu komfort. Czasami w niektórych skrajnych przypadkach koń ma tak obolały grzbiet że jeździec w pełnym siadzie - choćby miał niewiadomo jak perfekcyjny dosiad - i tak sprawia dla niego kłopot. Dlatego też szczególnie podczas rozgrzewki (a często na początku pracy podczas całych treningów) powinno się jeździć tak by odciążać grzbiet czyli w półsiadzie. To sprawia że obolały grzbiet nie jest tak mocno obciążony, a koń ma szansę zacząć nim pracować. Wcale nie oznacza to jednak że tak będzie, bo konie mocno przyzwyczajają się do jazdy z usztywnionym grzbietem. Trzeba go tego oduczyć czyli pokazać mu, że rozluźniając się znacznie poprawi się komfort jego pracy. Nie ma niczego bardziej satysfakcjonującego niż koń, który sam odkryje jak to fajnie jest się rozluźnić i sam będzie do tego dążył.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh5r-a9uKiv92jnXBNxmccyzNIjshO_7RBW4GsNBBYgSvRdmBZQmRJ1Ux1msnK7OdYyEcuf92Kp0NQAR39K7HPLuCKlIt2Wdy-S496MbmwBuRpTdTGD5KcKV4mL3iepoApj6yGg6QQLVmdz/s1600/sport-361652_1280.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;960&quot; data-original-width=&quot;1280&quot; height=&quot;480&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh5r-a9uKiv92jnXBNxmccyzNIjshO_7RBW4GsNBBYgSvRdmBZQmRJ1Ux1msnK7OdYyEcuf92Kp0NQAR39K7HPLuCKlIt2Wdy-S496MbmwBuRpTdTGD5KcKV4mL3iepoApj6yGg6QQLVmdz/s640/sport-361652_1280.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wydaje mi się że kluczowa jest rozgrzewka. Kiedy wsiadamy na konia to jego ciało jest sztywne i nieprzygotowane do ruchu i tylko nasza interwencja może sprawić że koń będzie albo nie zaczynał się rozluźniać.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Każde ćwiczenia przeplatam momentami kiedy pozwalam zwierzęciu iść stępem na luźnej wodzy lub całkowicie się zatrzymać, oczywiście na moją prośbę. Jeżeli koń w tym czasie pracuje obniżyć szyję tak by dotknąć nosem podłogi to jest to jedyny z sygnałów, że praca idzie w dobrym kierunku.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Początkowo zaczynam od ćwiczeń w stępie, co bardzo ważne: jeżeli je wykonuję to zawsze trzymam wodze napięte. Wiem że bardzo łatwo o to by mieć takie &quot;pół-luźne&quot; wodze, które odbijają się o pysk konia, szczególnie łatwo o to kiedy koń zadziera głowę do góry - ale jeżdżąc w ten sposób nigdy nie osiągniemy konia, który się rozluźni. Nasze ręce wraz z widzami muszą być pewne i stabilne - mi bardzo pomaga wyobrażenie że moje ręce to takie wypinacze. Niby elastyczne ale jednak &quot;trzymają&quot; ten kontakt. Z doświadczenia Wam powiem że jeżeli właśnie w taki stabilny sposób &quot;chwycę&quot; konia, który zadziera głowę to on bardzo szybko przekona się że takie oparcie się (w pozytywnym znaczeniu tego słowa) o wędzidło wcale nie jest takie niekomfortowe jak myślał i zacznie się rozluźniać. Ręka to nie jest najważniejsza rzecz w jeździectwie, ale kontakt i rozluźnienie są jednak bardzo powiązane.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeśli chodzi o ćwiczenia stępie i kłusie (bo one polegają na tym samym) to przede wszystkim wszystkie rozciągające elementy są tutaj pożądane. Mówiąc to mam na myśli jazdę po łukach czyli koła, wolty, wężyki i serpentyny oraz chody boczne czyli na początek ustępowania i łopatkę. Przy wszystkich ćwiczeniach ważne jest jak to zrobimy - czyli w dosiądzie odciążającym oraz z rękami które pełnią rolę takich stabilnych wypinaczy. Nie bójcie się krótkich wodzy! Owszem, szarpanie jest złe ale pewny kontakt nie ma z tym nic wspólnego i&amp;nbsp; jest i jest niezbędny do poprawnego wyszkolenia konia!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhd5DPU5ZQbgxO4GuoSGq8uxDHZPiehmWrvU16N3BnQsAkOBhUJjDcwx86RfynC0KS2NRp3LPZGIvYKLjiKjcPU75cNOa_z0jxfoyS2bZK4K9gfA0F4h0B91o1JYO9mhTJjPtRrpP27VKFa/s1600/horse-753671_1920+%25281%2529.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhd5DPU5ZQbgxO4GuoSGq8uxDHZPiehmWrvU16N3BnQsAkOBhUJjDcwx86RfynC0KS2NRp3LPZGIvYKLjiKjcPU75cNOa_z0jxfoyS2bZK4K9gfA0F4h0B91o1JYO9mhTJjPtRrpP27VKFa/s640/horse-753671_1920+%25281%2529.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po podstawowych ćwiczeniach, które opisałam wyżej koń powoli rozgrzał mięśnie i trochę się rozciągnął. Zwykle nie jest to jednak wystarczające. Z moich doświadczeń wynika że koń w pełni rozluźnia się dopiero gdy może się porządnie wybiegać. Nie wiem dlaczego tak jest, ale uwierzcie że naprawdę działa. Dlatego też po tym jak trochę powyginam zwierzę w stępie i kłusie zaczynam pracę w galopie. Galopuję naprawdę długo, w półsiadzie, cały czas trzymam pewny kontakt i pozwalam na to by tempo było mocne. Na początku nie wykonuję żadnych specjalnych ćwiczeń w galopie (które są oczywiście bardzo ważne) a jedynie pozwalam na to by koń okrążył parokrotnie ujeżdżalnię. Po tym jak konia rozgalopuję ostatnie koło robię na luźnych wodzach i jest to zwykle czas kiedy delikwent zaczyna opuszczać szyję, parskać i przede wszystkim wreszcie rozluźniać grzbiet.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Przeplatając wszystkie wyżej wymienione rady rozgrzewam konia tak długo aż się rozluźni. Jest to trudne w przypadku zwierzęcia mającego latami usztywniony grzbiet. Taki koń musi sam odkryć że rozluźnienie to coś przyjemnego, bo nie ma żadnego przycisku którym magicznie wyeliminujecie wszystkie spięcia z jego ciała. Waszym zadaniem jest tylko umożliwić mu odkrycie tego, a zanim to się stanie musicie zaopatrzyć się w cierpliwość. U mnie rozgrzanie konia czasami trwa godzinę, a czas kiedy jest on zdolny to tego by pozbyć się spięcia skraca się bardzo stopniowo. Ważne jednak żeby podczas treningu widzieć choćby delikatną zmianę - bo jeśli jej nie ma to znaczy że należy zmienić drogę. By odkryć ten magiczny przepis na od-usztywnienie danego konia trzeba szukać metodą prób i błędów. Nie bójcie się eksperymentować, jeśli tylko zachowacie krytyczne spojrzenie to nie zabłądzicie :)))&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ściskam bardzo mocno,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;M.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;MAŁA INFORMACJA&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeżeli tylko spodobał Wam się ten post to bardzo zachęcam do pozostawienia reakcji tuż pod spodem ❤️ jak zawsze bardzo dziękuję za ciepłe odebranie poprzednich treści, chyba nie muszę Wam mówić że jesteście naprawdę kochani i Wasza motywacja dużo mi daje 😊 możecie&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&amp;nbsp;również odwiedzić mnie za Facebooku, gdzie na bieżąco będziecie informowani o nowych postach ❤️&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>https://jaklepiejjezdzickonno.blogspot.com/2020/04/w-jaki-sposob-rozluznic-i-zaokraglic.html</link><author>noreply@blogger.com (Malwina L)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEizYQuyB7E26YTXoouQEnuWLD7tiE9fCjA8f2C7VA6QGJjPHfc4pA00rWqoU7O7NAaKmD7zm3dT1PB8p7FE-mlPgFei22R3Mr-g4ejjpS64DPKSZsb_lCfCti-5q3IgySaTB5Ze4E1FWLIU/s72-c/horse-4983938_1920.jpg" height="72" width="72"/></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5516248642841729167.post-4812963760522011333</guid><pubDate>Wed, 04 Mar 2020 18:46:00 +0000</pubDate><atom:updated>2020-03-04T19:46:40.754+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">porady</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">problemy</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">skoki</category><title>Jak uniknąć odmowy skoku?</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg5IGNgjJuD3iS-UdAwTC6PnNyM5W7XPX19VW8f1nSFRprruUc86WTyyEpzQ9PCxiQJr5F4y00Z6v3P-qnvS4Z2L66J4X94CPTD-490vmL9PcywIM4qre2GgTfl2lWBNvdjFPcRMsYxwQDO/s1600/horse-4817309_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg5IGNgjJuD3iS-UdAwTC6PnNyM5W7XPX19VW8f1nSFRprruUc86WTyyEpzQ9PCxiQJr5F4y00Z6v3P-qnvS4Z2L66J4X94CPTD-490vmL9PcywIM4qre2GgTfl2lWBNvdjFPcRMsYxwQDO/s640/horse-4817309_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Tak się&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&amp;nbsp;ostatnio stało, że ja i mój Koń postanowiliśmy poskakać. To znaczy ja postanowiłam poskakać, a on że nie miał w tej sprawie nic do gadania no to bądź co bądź musiał się zgodzić. Oczywiście jak to w życiu bywa pierwszą stacjonatę nie tylko przeskoczyłam sama ale też sama zaliczyłam spektakularną zrzutkę zahaczając nogami o metalowe stojaki. Oczywiście drągi pospadały, miałam na tyle szczęścia by nie oberwać nimi w głowę, ale na tyle nieszczęścia by z wrażenia przygryźć sobie wargę i potem przez tydzień wyglądać jak po botoksie, co nie było akurat takie złe.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Powiecie - zdarza się każdemu. Problem taki że mi zdarzało się to bardzo często, że Koń nie zawsze chciał ze mną skakać i tak średnio jeden na trzy skoki kończył się odmową albo uskokiem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Najlepszy był jednak komentarz trenerki, którzy usłyszałam kiedy taka obolała, z krwią na ustach i piachem w oczach, a przede wszystkim urażoną dumą i myślą że już nigdy więcej, wstałam z ziemi.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&quot;Po Tobie to już od początku widać było, że on tego nie przeskoczy&quot;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Trenerkę znam na tyle dobrze, by wiedzieć że nie był to kolejny przytyk w moją stronę, ale chłodna analiza faktów. Skoczkowie mają w sobie ten dryg do przewidywania faktów, który mi jako ujeżdżeniowcowi jest zupełnie obcy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEja58KZFgIO0lwPtPPZdanbVWMTI5S1hnAcIcEJyGu8eusqIS_6eHVMZX6szd5kd9pbyd1EB16RNFGQ3FLq7clTskdE406EpviMT9OywCRbw5gHp1XnWTILmpOba8rmTTkv5tiP2niUq2Bs/s1600/ride-1629152_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEja58KZFgIO0lwPtPPZdanbVWMTI5S1hnAcIcEJyGu8eusqIS_6eHVMZX6szd5kd9pbyd1EB16RNFGQ3FLq7clTskdE406EpviMT9OywCRbw5gHp1XnWTILmpOba8rmTTkv5tiP2niUq2Bs/s640/ride-1629152_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Co tu więcej mówić, od kiedy we wrześniu oprócz treningów ujeżedżeniowych zaczęłam bawić się w skoki, nauczyłam się że jest takie parę przesądzających czynników, które sprawią że koń nie przeskoczy przeszkody.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;No dobrze, jak więc uniknąć odmowy skoku?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Kiedy zaczynamy cokolwiek poprawiać w jeździectwie, zawsze należy zaczynać od podstaw, czyli rzeczy najbardziej banalnych, o których nawet dzieci w szkółce mają pojęcie. Zanim uznam, że mój koń nie nadaje się do skoków (no chyba że jest koniem fryzyjskim, wtedy oddaję honor) przeanalizuję czy na pewno wszystko robię poprawnie - zaczynając od największych truizmów. O ile w ujeżdżeniu naszą check-listą może być piramida szkoleniowa, o tyle skoczkowie też mają coś na kształt takiej piramidy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Na pierwszym miejscu znajduje się tempo. Tempo samo w sobie nie jest niczym trudnym do osiągnięcia, bo polega ni mniej ni więcej na tym, żeby koń galopował energicznie. Zanim zaczniemy bawić się w najazdy, zanim zaczniemy liczyć dystanse, nic nie osiągniemy jeśli tempo będzie złe.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Podczas skoków koń ma galopować. O ile przeszkody są trochę wyższe, a parkur trochę bardziej skomplikowany to jadąc spokojnym, wolnym galopem koń nie da rady się odpowiednio wybić (przynajmniej w jego mniemaniu) i tym samym&amp;nbsp; nie przeskoczy przeszkody.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Tempo przy wyższych parkurach jest naprawdę zabójcze, przynajmniej z perspektywy ujeżdżeniowca siedzącego na grzbiecie konia, bo na nagraniach wcale aż tak spektakularnie to nie wygląda. W tym wypadku starajcie się zaufać Waszym trenerom, bo ich obiektywna ocena lepiej Wam powie czy tempo jest odpowiednie niż Wasze odczucia.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjO-GYwbSxOGoLPVcw8x3rOrlICpt4TN2EZYyxy98q3u3bgmxnwCqpk5u33AzVofbPe_ONv6VBJwQvpGi0AmwLVyNmAne8H8RuP5DwAPL5Iumq4yZjd175Voy54Ex0rvPqeJYkXs3YOz2yV/s1600/horse-965585_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjO-GYwbSxOGoLPVcw8x3rOrlICpt4TN2EZYyxy98q3u3bgmxnwCqpk5u33AzVofbPe_ONv6VBJwQvpGi0AmwLVyNmAne8H8RuP5DwAPL5Iumq4yZjd175Voy54Ex0rvPqeJYkXs3YOz2yV/s640/horse-965585_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Owszem, zdarza się że tempo jest za szybkie, ale to naprawdę mały odsetek bo większość z nas zabiera się za skoki jadąc chodem, którego skoczek nie nazwałby prawdziwym galopem. Co więcej, zdarza się że jeźdźcy uważają że ich konie gnają na przeszkodę, podczas gdy w rzeczywistości tempo jest prawidłowe. Jest to rzecz, którą ocenić może doświadczony trener, szczególnie jeżeli Wam nie jest jeszcze po drodze że skokami.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Drugą rzeczą, która nie wiem czy znajduje się w jakiejkolwiek piramidzie, ale według mnie jest bardzo ważna - to kontrola nad koniem. Kontrola, a właściwie posiadanie konia na pomocach. Nie lubię jednak używać tego zwrotu, bo mało kto go rozumie, a ktoś w jeździectwie czegoś nie rozumie to zwykle zamiast pytać o wyjaśnienie udaje, że wie o co chodzi, a następnie nie wciela tego w życie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chodzi o rzecz bardzo prostą, a mianowicie o to by nie zapominać o ręcę i łydce podczas najazdu. O łydce będziecie pamiętać nadając odpowiednie tempo, dlatego chciałam tutaj wspomnieć o wodzach.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Wodze podczas najazdu muszą być napięte i to jest rzecz bardzo ważna, wręcz kluczowa. Jeżeli koń poczuje że Twoja ręka jest niepewna, trzyma wodze delikatnie i daje mu choćby najmniejszą możliwość ażeby przeszkody tej nie przeskoczyć - to z całą pewnością Wam powiem że koń nie będzie się długo wahał i skorzysta z okazji.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgMePE6VSkahny1rFj738F71bK6RnumAfAY8dRY7i4v3X8h_MnAdvW9_pH0be0f-_AKhWGmcKgkyYHQbqUT07Ne9wAmKH67H5p1PK8TydDcbPAvExw_MSKZTy7EpnSQntYYrvGIaTwSVjgO/s1600/ride-1629150_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgMePE6VSkahny1rFj738F71bK6RnumAfAY8dRY7i4v3X8h_MnAdvW9_pH0be0f-_AKhWGmcKgkyYHQbqUT07Ne9wAmKH67H5p1PK8TydDcbPAvExw_MSKZTy7EpnSQntYYrvGIaTwSVjgO/s640/ride-1629150_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
W większości przypadków jeżeli parkur nie jest bardzo skomplikowany (a nie oszukujmy się - zwykle nie jest) to koń jadący odpowiednim tempem i na pewnym (żeby nie mówić mocnym) kontakcie przeskoczy przez większość przeszkód bo nawet do głowy mu nie przyjdzie żeby zrobić inaczej.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Kiedy koń porusza się dobrym galopem, który ma odpowiednio szybkie tempo, jeździec nie zaburza mu równowagi, a do tego jest na pomocach to można wtedy zaczynać najazd.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Linie w skokach powinny być przede wszystkim płynne. Chodzi o to, że zrobienie nagłego skrętu może spowodować odmowę. Koń bowiem potrzebuje czasu żeby przeszkodę zobaczyć i mentalnie przygotować się na jej przeskoczenie. W takim wypadku dużo lepiej jechać po łuku i pozwolić zwierzęciu opatrzyć się z przeszkodą. Wszystkie nagłe manewry mogą w jeździectwie szybko kończyć się buntem zwierzęcia.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Jeżeli chodzi o dystanse, bo wiadomo że budzą one duże zainteresowanie, to powiem Wam że na samym początku nie są one aż tak ważne. Nie chodzi o to, że należy o nich zapominać, po prostu przy niższych przeszkodach (które koń gdyby mu się chciało to i z miejsca by przeskoczył) to nie one decydują o odmowie. Jeżeli parkur 1.20 wzwyż przejedzie się mając marne dystanse, koń nie będzie się w stanie wybić. Jednak przy niższych przeszkodach winę za nieoddanie skoku ponoszą zwykle zbyt gwałtowne najazdy, zbyt wolne tempo i za mało konia na pomocach. Dystanse są tutaj drugorzędne.&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;Co jednak gdy robię wszystko dobrze a koń i tak nie skacze?&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjF33UDa5Hu4Qk0PE33cxfTWHvQ0uuecipMBUtgXeMZVnf1s0PjoMEXm_9hzwbUpER91lDK4cu_EL2qJmk5khN3GsblcsXT5LXa6J5iwI9hApFQHwP4M9rBZRYZBMOUxcbzdY5CPieeLszl/s1600/horse-91146_1280.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;960&quot; data-original-width=&quot;1280&quot; height=&quot;480&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjF33UDa5Hu4Qk0PE33cxfTWHvQ0uuecipMBUtgXeMZVnf1s0PjoMEXm_9hzwbUpER91lDK4cu_EL2qJmk5khN3GsblcsXT5LXa6J5iwI9hApFQHwP4M9rBZRYZBMOUxcbzdY5CPieeLszl/s640/horse-91146_1280.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large; font-weight: 700;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Jest taka możliwość, że koń zauważywszy że może nie oddać skoku dojdzie do wniosku, że sprawia mu to dużo większą frajdę niż samo skakanie i przestanie skakać w ogóle.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
W takim wypadku trzeba go nauczyć, że jednak wymaga się od niego przeskakiwania przez przeszkody, a kluczem jest tutaj konsekwencja.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Jeżeli koń postanowi uskoczyć przed przeszkodą to należy go natychmiast (z podkreśleniem na słowo natychmiast) zatrzymać do stój. Nie można w każdym razie pozwolić by po takim uskoku galopował sobie dalej jakgdyby nigdy nic. Dopiero jeżeli koń się zatrzyma to można wrócić do kolejnej próby najazdu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
Pomocne mogą być drągi za pomocą których zrobi się korytarz uniemożliwiający uskoczenie tuż przed przeszkodą. Ostatecznie pomóc mogą osoby z ziemii.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiRKsDcnuO9NFRBkefRYk0QiMyyJUH99Sv4Qxm7qceJLh7mnfdeGheiT2-ONruI5SkOgbkEDhtNwGWwFLgXdcApmXLfp_75JP5wUNLO4vbk2utmhO5AQnHfDgjN8_UhElJs6W-GY71zH8fn/s1600/rider-197056_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;865&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;344&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiRKsDcnuO9NFRBkefRYk0QiMyyJUH99Sv4Qxm7qceJLh7mnfdeGheiT2-ONruI5SkOgbkEDhtNwGWwFLgXdcApmXLfp_75JP5wUNLO4vbk2utmhO5AQnHfDgjN8_UhElJs6W-GY71zH8fn/s640/rider-197056_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pamiętajcie że jeżeli koń nie skacze tylko i wyłącznie ze swojej złej woli to jedynym sposobem do nauczenia go skakania będzie stanowczość. Warto w takich przypadkach zaczynać od drągów, przeszkód bardzo niewielkich i prostych najazdów. Przy tym wszystkim należy jednak egzekwować by koń za każdym razem przeskoczył, nawet jeśli miałoby to być z miejsca. Jeżeli bowiem koń zauważy że raz może nie przeskoczyć, z całą pewnością zrobi to po raz kolejny.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Malwina&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;MAŁA INFORMACJA&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jak zawsze bardzo dziękuję Wam za przeczytanie tego postu i dotrwanie aż do końca ❤️ Jeżeli w tym miejscu chcecie się podzielić Waszą reakcją na jego temat to zachęcam do pozostawienia &quot;buźki&quot; pod spodem wpisu. Zapraszam również na nową stronę na Facebooku, gdyż przynależność do niej pozwoli Wam szybciej dowiadywać się o nowych postach. Buziaki!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
</description><link>https://jaklepiejjezdzickonno.blogspot.com/2020/03/jak-uniknac-odmowy-skoku.html</link><author>noreply@blogger.com (Malwina L)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg5IGNgjJuD3iS-UdAwTC6PnNyM5W7XPX19VW8f1nSFRprruUc86WTyyEpzQ9PCxiQJr5F4y00Z6v3P-qnvS4Z2L66J4X94CPTD-490vmL9PcywIM4qre2GgTfl2lWBNvdjFPcRMsYxwQDO/s72-c/horse-4817309_1920.jpg" height="72" width="72"/></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5516248642841729167.post-1902300125580266664</guid><pubDate>Wed, 19 Feb 2020 10:11:00 +0000</pubDate><atom:updated>2020-02-19T12:14:20.080+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">chody</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">dosiad</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">porady</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">problemy</category><title>8 powodów  przez które nie umiesz wysiedzieć kłusa ćwiczebnego</title><description>&lt;div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEinxf92wk84T1idxBjEdG1Qmx6p_E4Rr3QAd5GzDcgimkKQf_zXsEV1zVAyVeroPzPVChAYD47QUg71v63vC6iFH4JPkoE6P4Nw6APlknEtjvX_Ds2ElEq7p_qBKE_PGFuIMEJnh_0TAVSN/s1600/horse-4743777_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1143&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;456&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEinxf92wk84T1idxBjEdG1Qmx6p_E4Rr3QAd5GzDcgimkKQf_zXsEV1zVAyVeroPzPVChAYD47QUg71v63vC6iFH4JPkoE6P4Nw6APlknEtjvX_Ds2ElEq7p_qBKE_PGFuIMEJnh_0TAVSN/s640/horse-4743777_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Są tacy jeźdźcy, którzy wystarczy że usiądą na koniu a już wyglądają jakgdyby szkolili się u olimpijczyków, jakgdyby cały ten nieporadnie ruszający się zwierz nie zaburzał ich wewnętrznej równowagi i jakgdyby całe to obijanie tyłka po siodle sprawiało im przyjemność. Takim jeźdźcom nie śniły się siniaki na udach, tacy jeźdźcy nie wiedzą jak to jest płakać po kolejnym nieudanym treningu. Takim jeźdźcem na pewno nie jestem ja.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Kłus ćwiczebny był czymś co zawsze sprawiało mi ponad przeciętne trudności i dopiero od niedawna mogę powiedzieć, że na koniu usiedzieć nie tylko umiem, ale też nie wyglądam już przy tym jak telepiący się po grzbiecie mojego rumaka worek ziemniaków.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Myślę że kłus ćwiczebny to coś o czym powinno się mówić, pisać i powtarzać coraz to kolejnym pokoleniom, że nie - nie jest on prosty i że tak - to normalne że sprawia trudności. Patrząc na to z innej strony, dziwnym byłoby gdyby utrzymanie się na podskakującym zwierzęciu które stawia swoje nogi parami po przekątnych było czymś naturalnym z czym rodzi się każdy człowiek. Z ewolucyjnego punktu widzenia - totalny nonsens.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pisałam już wiele razy w jaki sposób wysiedzieć kłus ćwiczebny, w tym poście skupimy się jednak problemach, które sprawiają że mimo przeczytaniu tysięcy książek i poradników, kłusa ćwiczebnego nie wysiedzisz.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjoxfMvILKjFHdqOMe0doVMDdq8IHBmiGX2Zj028bHkODrkwgoQo6_0cKzViWJ_O_ZQPusD0COXB0QgEb8kTG3ZRbxHok1qz97AEPTOTotNNz_AbvGFGCuZ0lzWkKv18G557e-IKY1z86z2/s1600/horse-4842488_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1063&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;424&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjoxfMvILKjFHdqOMe0doVMDdq8IHBmiGX2Zj028bHkODrkwgoQo6_0cKzViWJ_O_ZQPusD0COXB0QgEb8kTG3ZRbxHok1qz97AEPTOTotNNz_AbvGFGCuZ0lzWkKv18G557e-IKY1z86z2/s640/horse-4842488_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;POWÓD 1: POCHYLANIE DO PRZODU&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large; font-weight: 700;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zanim przejdziemy do elementów, które są znacznie bardziej skomplikowane zarówno do zrozumienia jak i skorygowania, zaczniemy od stosunkowo prostej rzeczy. Pozwólcie, że zadam Wam pytanie. Spójrzcie na ujeżdżeniowe lustro i powiedzcie mi z ręką na sercu i zupełnie szczerze - czy Wasza sylwetka podczas kłusa jest na pewno prosta? Zwróćcie uwagę na dwie rzeczy. Po pierwsze - zupełny klasyk - czy Wasze ciało na pewno zachowuje prostą linię pomiędzy uchem, barkiem, biodrem i piętą?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Tu nie chodzi tylko o kwestie estetyczne. Jeżeli Wasz tułów pochylony jest do przodu to powoduje to drugą kwestię czyli zmianę&amp;nbsp; w rotacji miednicy. Mówiąc prościej, Wasza miednica nie jest ułożona prostopadle do ziemi tylko pochylona w taki sposób, że kości kulszowe skierowane są do tyłu i nie mają kontaktu z siodłem. W takiej sytuacji nie możemy mówić o głębokim dosiądzie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Prosta postawa w siodle nie zapewnia dobrego ćwiczebnego, ale stanowi bazę od której trzeba zacząć. Bez upewnienia się, że Wasza miednica (a także całe ciało) jest odpowiednio ułożona może być Wam znacznie trudniej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiNX97O5tUS3pyCX2tFoigS0lbhYfDJiOGXDUoS2MFYsk4Ddx0gUMM5rXjJIdSw7V6fv9UgxEFkF5fTyeX32P00RJGP8fvT-YeNZRtpu_B2METWKjV_v5rNi2Zdo22Un1fIoJxNAyuJ-rfx/s1600/andalusians-1877859_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiNX97O5tUS3pyCX2tFoigS0lbhYfDJiOGXDUoS2MFYsk4Ddx0gUMM5rXjJIdSw7V6fv9UgxEFkF5fTyeX32P00RJGP8fvT-YeNZRtpu_B2METWKjV_v5rNi2Zdo22Un1fIoJxNAyuJ-rfx/s640/andalusians-1877859_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeżeli w tym momencie zależałoby Wam na jakimś &quot;protipie&quot; to z rzeczy które mogę Wam polecić jest podłożenie pod kości kulszowe gąbki. Jej obecność sprawi, że będziecie pamiętać by kości kulszowe cały czas utrzymywały kontakt z siodłem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large; font-weight: 700;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;POWÓD 2: ZACISKANIE UD&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;
&lt;/b&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large; font-weight: 700;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zaciskanie ud to bardzo intuicyjny i nie głupi pomysł, na jakie wpada nasze ciało by uchronić się przed upadkiem. Jeżeli brakuje nam równowagi to bardzo logicznym jest, że musimy się czegoś &quot;chwycić&quot;. Nie jesteśmy w stanie trzymać się konia rękami więc trzymamy się siodła udami. Problem polega na tym, że nawet jeśli nasza równowaga jest dość dobra i z grzbietu spaść byśmy nie spadli, to jednak złe nawyki pozostają.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zaciskanie się ud sprawia, że dosiad nie jest głęboki a jeździec tak jakby &quot;wisi&quot; parę milimetrów nad siodłem. Płytki dosiad, spięcie ud - to wszystko sprawia, że koń nie może nas delikatnie nieść, a jego ruch sprawia że nadmiernie podskakujemy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;W jaki sposób na koniu powinniśmy się utrzymywać jeśli nie poprzez zaciskanie ud? Moją trenerka zawsze mówi że sam &quot;balans&quot; wystarczy. Podczas siedzenia na koniu nogi nie odgrywają żadnej roli, a za utrzymanie odpowiada tułów, którzy żeby to stało się możliwe musi znajdować się w dobrej równowadze.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Żeby oduczyć się tego komplikującego nam życie nawyku możemy skorzystać z możliwości jakie daje nam jazda bez strzemion. Sama jazda bez strzemion nie jest jednak wystarczająca, bo jeżeli jeździec zaciska uda mając strzemiona, zrobi to równie dobrze bez nich. Warto więc odstawić nogi od siodła i przez pewien czas jeździć w takiej pozycji rodem z woltyżerki.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEix6qb2k5awM7W2NxazaSj96p6mXwrrQckcKLdqyhHbJQE1DiqdvDga9LE9YwhmIzA2sMUlqhCzjVjgOZcFkHfZPxvBCbkZVi_og1_uk1VoD9JUxcX264wwVrjLioCr4lGktEmCHo1Kf6Ah/s1600/horse-2333718_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEix6qb2k5awM7W2NxazaSj96p6mXwrrQckcKLdqyhHbJQE1DiqdvDga9LE9YwhmIzA2sMUlqhCzjVjgOZcFkHfZPxvBCbkZVi_og1_uk1VoD9JUxcX264wwVrjLioCr4lGktEmCHo1Kf6Ah/s640/horse-2333718_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pomaga to dlatego, że niejako zmusza nas do złapania równowagi bez wykorzystania nóg i bez kurczowego trzymania się udami.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large; font-weight: 700;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;POWÓD 3: &quot;STANIE&quot; W STRZEMIONACH&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;
&lt;/b&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large; font-weight: 700;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Mówiąc stanie w strzemionach mam na myśli sytuację, w której jeździec cały lub prawie cały swój ciężar przenosi na strzemiona. To sprawia, że nie &quot;siedzi&quot; on ma koniu, jego kości kulszowe nie są &quot;połączone&quot; z siodłem. W takiej sytuacji głęboki dosiad nie jest możliwy, a co za tym idzie poprawne wysiedzenie ćwiczebnego również nie jest możliwe.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Stanie w strzemionach często połączone jest z pochylaniem się do przodu. Nie wiem z czego to wynika, ale gdy&amp;nbsp; kiedy byłam młodsza zawsze kiedy stresowałam się na koniu wstawałam w strzemionach i pochylałam się do przodu. Nie wiem co tym chciałam osiągnąć, ale dopiero pewna mądra trenerka powiedziała mi że jeżeli chcę mieć nad koniem kontrolę to muszę mocniej &quot;usiąść&quot;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeżeli problem &quot;stania&quot; w strzemionach dotyczy i Was to warto żebyście pozbyli się Waszego problemu, czyli strzemion. Na chwilę tylko, oczywiście.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large; font-weight: 700;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;POWÓD 4: SZTYWNE BIODRA&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;
&lt;/b&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Żeby móc wysiedzieć kłus ćwiczebny, musisz dać się koniowi nieść. Wiem, że czasami wydaje się że Ci wszyscy najlepsi jeźdźcy wcale się na koniu nie ruszają, ale prawda jest taka, że dążenie do unieruchomienia swoich bioder jest najgorszym, co możesz teraz zrobić.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiIFCRSRybo0TvotqD3V48dmaZS0EUkt5SD0oIJPLIU6vgnoXcyyCvSOnYP06pqZeRLUaN9WB_mfP38Kd7ytopbDo3G-Xl1dibbwMvNt4KaZyQ-CHi0Vsr38kbmLiiICgB50MVgAu7YyPu2/s1600/ride-2324589_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1060&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;422&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiIFCRSRybo0TvotqD3V48dmaZS0EUkt5SD0oIJPLIU6vgnoXcyyCvSOnYP06pqZeRLUaN9WB_mfP38Kd7ytopbDo3G-Xl1dibbwMvNt4KaZyQ-CHi0Vsr38kbmLiiICgB50MVgAu7YyPu2/s640/ride-2324589_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zadaniem bioder w jeździe konnej jest absorbowanie ruchu konia. Oznacza to, że mają one być możliwie najbardziej rozluźnione, a ruch konia ma wprawiać je w ruch. Ty nie starasz się ograniczać tego ruchu, nie boisz się go, pozwalasz żeby Twoje ciało podskakiwało w siodle. I co wydaje się bardzo nielogiczne - w ten sposób przestaniesz podskakiwać.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;POWÓD 5: ZBYTNIE ROZLUŹNIENIE&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large; font-weight: 700;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie chciałabym nikogo zachęcać do tego, by rozluźnił się za bardzo. O ile w większości wypadków wolę jeźdźca zachęcić do tego by się rozluźnił niż by się spiął, nie możemy zapominać o tym że ciało&amp;nbsp; na koniu powinno być jednak lekko napięte.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Chodzi o to, by unikać sytuacji w której jesteśmy jak taka szmaciana lalka, która bezwładnie lata po całym grzbiecie konia.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeżeli przyjrzeć się biomechanice jeźdźca podczas wysiadywania kłusa, zauważymy że jego mięśnie naprzemiennie napinają się i rozluźniają. To właśnie to sprawia, że sylwetka wydaje się podążać za ruchem zwierzęcia, jest taka swobodna. Mięśniami, które odgrywają kluczową rolę są mięśnie brzucha. O tym jednak dlaczego uważam, że nie powinno się zbytnio myśleć o całej tej biomechanice wytłumaczę w kolejnym punkcie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large; font-weight: 700;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;POWÓD 6: PRÓBOWANIE ZA BARDZO&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;
&lt;/b&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Próbowanie &quot;za bardzo&quot; sprawia, że jeździec zaczyna wykonywać swoimi biodrami dziwne ruchy. Być może przeczytał w jakimś mądrym podręczniku&amp;nbsp; że tak trzeba i być może to nawet prawda. W rzeczywistości jednak ruch którey&amp;nbsp; wykonuje nasze ciało uwarunkowany jest przez ruch konia i wszelkie nadmierne poruszanie plecami/biodrami/miednicą jedynie przeszkadzają zwierzęciu. Nam z kolei nie pomagają.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;To trochę tak jak że skakaniem na trampolinie. W pewnym momencie każde dziecko nauczy się skakać na trampolinie i będzie robiło to bez zastanowienia i w sposób intuicyjny. Nie potrzeba do tego wiedzy z zakresu biomechaniki, ba! - taka wiedza tylko wprowadziłaby zamieszanie. Dziecko bowiem zamiast zwyczajnie skakać zastanawiałoby się które mięśnie ma napinać, a które rozluźniać. Efekt? Sztywne, niezadowolone dziecko. Zastanówcie się czy Wy na grzbiecie konia nie przypominacie czasami takiego skrępowanego podręcznikową wiedzą dziecka.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zamiast starać się odwzorowywać jakieś dziwne ruchy po prostu dajcie się koniowi nieść, poczujcie jego ruch i tak jak partnerka w tańcu pozwólcie być w kłusie&amp;nbsp; przez konia &quot;prowadzone&quot;. Nie przejmujcie się jeśli wychodzi pokracznie, jeśli trenerzy patrzą na Was z niezadowoleniem bo nie spełniacie ich ambicji, jeśli 8-letnie dziewczynki w stajni mówią Wam że zrobiłyby to lepiej (i nawet jeśli faktycznie to prawda). To jest Wasze życie, Wasza pasja, a to że się uczycie to przecież każdy kiedyś zaczynał. Finito.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEinrRcFOtIQr1LwvPmvRpt0auqSMxsj8YrSwEymCcQHkbt8iH67fspSPXTVMMhT5r5zkxceVW4lWM02uZT1wJyCOTSfS-QClWXjADnJz6C1OKHacdduFwNTm2axDDvxMBNfnBjYkqAOq1MU/s1600/horse-2087366_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1080&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;432&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEinrRcFOtIQr1LwvPmvRpt0auqSMxsj8YrSwEymCcQHkbt8iH67fspSPXTVMMhT5r5zkxceVW4lWM02uZT1wJyCOTSfS-QClWXjADnJz6C1OKHacdduFwNTm2axDDvxMBNfnBjYkqAOq1MU/s640/horse-2087366_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;POWÓD 7: ZŁE TEMPO NA POCZĄTEK&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie wiem czy Wy też tak macie, może to tylko ja. Kiedy uczyłam się wysiadywania kłusa ćwiczebnego, zauważyłam że bardzo trudno wysiedzieć na samym początku kłus, który jest bardzo szybki. Jeżeli koń gnał, wydłużał wykrok albo też szybko przebierał nóżkami - ja automatycznie zaciskałam uda, pochylałam się do przodu i wstawałam w strzemionach. Nawet jeżeli robiłam to w bardzo małym zakresie, i tak niewiele wystarczało by już zły dosiad stawał się jeszcze gorszy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Stąd moja rada jest taka, by zaczynać naukę w kłusie bardzo wolnym. Tak wolnym, że koń prawie przechodzi do stępa. Dopiero jeżeli w takim kłusie jest się w stanie spokojnie rozluźnić, nieco odstawić uda od siodła, usiąść głębiej i pomyśleć: &quot;okej, to nawet przyjemne&quot; to dopiero wtedy można ciutkę przyspieszyć. I znowu, wszystko przychodzi powolutku. Nie należy oczekiwać nie wiadomo jak szybkich wyników. Sam fakt że w kłusie ćwiczebnym (nawet super wolnym!) poczujecie że siedzi Wam się super wygodnie to już duży plus i możecie być z siebie dumnym.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Spytacie może a co jeśli&amp;nbsp; jeździcie w szkółce i nie możecie tak sobie dowolnie regulować tempa Waszego konia. Otóż ja na Waszym miejscu spokojnie dobrała bym tempo konia pod Was (czyli jeżeli jest za szybkie to bym je spowolniła). Jeżeli natomiast instruktor zarzucałby Wam brak tempa, na spokojnie wytłumaczyła bym mu że to ja - nie koń - zdecydowałam tak jechać ponieważ w wolniejszym kłusie czuję się pewniej i stabilniej. Wyrozumiały trener powinien zrozumieć.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjXVpVAv1QnJh2fYmMiwwS1TB4ZpNmmG-6FKjsCrjfA6RMdH2ZspjziyJ-ddVDmG3K7m0FKlfqJOfkzuoA2kpIUTzlkXoBoP5wSw9qpYnm_DSdgGwTjgW8RlcvyfzEepzJA8g1Mdo1R2JOc/s1600/in-the-free-3389886_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;998&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;398&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjXVpVAv1QnJh2fYmMiwwS1TB4ZpNmmG-6FKjsCrjfA6RMdH2ZspjziyJ-ddVDmG3K7m0FKlfqJOfkzuoA2kpIUTzlkXoBoP5wSw9qpYnm_DSdgGwTjgW8RlcvyfzEepzJA8g1Mdo1R2JOc/s640/in-the-free-3389886_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pamiętajcie że to&amp;nbsp; Wy macie czuć się dobrze, swobodnie i komfortowo. Zaraz po komforcie Waszego konia jest to główny priorytet. Nie musicie jeździć super szybko jeśli nie chcecie, w ogóle - jeżeli z czymkolwiek czujecie się źle - nie musicie tego robić. To w końcu Wasza pasja, więc musicie się czuć pewnie, bezpiecznie. Nie zapominając oczywiście o dobrze Waszego konia, tak tylko gwoli przypomnienia.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;POWÓD 8: SZTYWNY GRZBIET KONIA&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jest jeszcze jeden powód przez który wysiedzenie kłusa może być trudniejsze. Celowo napisałam go na samym końcu mimo że pomyślałam o nim jeszcze na początku. Wszystko dlatego, że nie chcę żeby ktokolwiek wyrobił sobie nawyk szukania błędów u konia zanim znajdzie się błędy u siebie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Prawda jest jednak taka, że nie wszystkie konie ułatwiają nam wysiadywanie kłusa. Niektóre wręcz zadanie to utrudniają. Mamy konie, które są łatwe do wysiedzenie, mamy też takie które są trudniejsze - bo np. ich krok jest naturalnie bardziej obszerny. Każdy jeździec powinien wysiedzieć na każdym z tych koni. Chociaż na samym początku warto próbować swoich sił na koniu łatwiejszym, warto szybko zapoznać się też z tymi trudniejszymi. To one w końcu sprawiają, że po powrocie do &quot;łatwego&quot; konia wysiadywanie staje się jeszcze proste. Ogólna zależność jest taka, że im koń mocniej wybija, tym więcej Was nauczy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jest jednak również trzecia kategoria, czyli konie które są trudne do wysiedzenie nie dlatego że takie są ich wrodzone &quot;predyspozycje&quot;, ale dlatego że ich grzbiet jest tak bardzo sztywny.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeżeli koń nie jest rozluźniony, jeźdźcowi trudno się rozluźnić, a jeżeli jeździec nie jest rozluźniony to nie ma szans żeby koń się rozluźnił. Błędne koło.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjJ9gC34jdBhdjsYmw4ziK4Ad3Cdk-SIc7ao56sV_kYFogGC_JN1vgBlpWI5q0mZgH2pFO1qaOpk-fr-oEzMz7SrcGo94hYfvlQj8isXbVlz-QR-raR9tdpXr0na7W8t5DsC69e2o9w8rfo/s1600/horse-3362107_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjJ9gC34jdBhdjsYmw4ziK4Ad3Cdk-SIc7ao56sV_kYFogGC_JN1vgBlpWI5q0mZgH2pFO1qaOpk-fr-oEzMz7SrcGo94hYfvlQj8isXbVlz-QR-raR9tdpXr0na7W8t5DsC69e2o9w8rfo/s640/horse-3362107_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pracując z takim koniem nigdy nie zaczynam pracy z nim od kłusa ćwiczebnego. Jeżdżę wtedy tak długo kłusem anglezowanym bądź w półsiadzie aż poczuję że koń zaczyna się rozluźniać i jego grzbiet jest gotowy na przyjęcie mojego ciężaru.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Bo moi drodzy, dla młodego lub mocno spiętego konia kłus ćwiczebny jest wyzwaniem nawet jeżeli nasz dosiad jest idealny. Taki koń nie zawsze ma odpowiednio rozwiniętą muskulaturę oraz technikę by być w stanie dźwigać nasz ciężar. Po czym poznać że taki koń nie jest gotowy? Ano na przykład po zapadniętym grzbiecie. Po sztywnych chodach. Po uciekaniu od wędzidła.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Tak więc kłus ćwiczebny jest wyzwaniem nie tylko dla nas, ale też dla naszych koni. Nie wiem czy to pocieszające czy raczej tragiczne, ale fakt jest taki że na początku dyskomfort odczuwacie oboje. W tym miejscu życzę Wam i Waszym rumakom dużo cierpliwości i ani się obejrzycie a kłus ćwiczebny stanie się coraz większą przyjemnością. A cóż więcej w jeździectwie chcieć jak nie szczęśliwego konia i szczęśliwego jeźdźca. W końcu to po to mamy ujeżdżenie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Malwina&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;MAŁA INFORMACJA&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;
Jeżeli post Wam się spodobał, a Wy łączycie się ze mną w bólu bo podobnie jak mi wysiadywanie kłusa nigdy nie wychodziło Wam intuicyjnie - zachęcam Was do pozostawienia pod moim postem małego śladu w postaci reakcji. Tak mało, a strasznie cieszy i motywuje do dalszego pisania ❤️&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeżeli za to macie chwilkę czasu i ochoty to zapraszam również na mojego Facebooka którego dopiero co (ponownie) założyłam. Wy to pewnie wiecie, nie znam się na tego typu rzeczach, ale byłam bardzo wdzięczna za wszelką formę wsparcia w postaci lajków ❤️&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Buziaki!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>https://jaklepiejjezdzickonno.blogspot.com/2020/02/8-powodow-przez-ktore-nie-umiesz.html</link><author>noreply@blogger.com (Malwina L)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEinxf92wk84T1idxBjEdG1Qmx6p_E4Rr3QAd5GzDcgimkKQf_zXsEV1zVAyVeroPzPVChAYD47QUg71v63vC6iFH4JPkoE6P4Nw6APlknEtjvX_Ds2ElEq7p_qBKE_PGFuIMEJnh_0TAVSN/s72-c/horse-4743777_1920.jpg" height="72" width="72"/></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5516248642841729167.post-6861754797668578647</guid><pubDate>Sat, 22 Jun 2019 18:33:00 +0000</pubDate><atom:updated>2019-06-22T20:48:43.394+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">inne</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">lonżowanie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">porady</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">porozumienie</category><title>3 RZECZY O KTÓRYCH MUSISZ WIEDZIEĆ ZANIM ZACZNIESZ PRACOWAĆ Z ZIEMI</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjGpIWiFalueTdfk6sPx-8MBcm4i0uGIQrc-JFlHIGPybrRqRyHSVUSHZwVyPaGO01XbBNZRjEMHQ_6xZpPsPlH-X7EbDHOo1p5ewvJMipZYASNvoSWr6M_sL9ksXGuZN_LIPNCK7U1tNw5/s1600/horse-4136956_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1065&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;424&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjGpIWiFalueTdfk6sPx-8MBcm4i0uGIQrc-JFlHIGPybrRqRyHSVUSHZwVyPaGO01XbBNZRjEMHQ_6xZpPsPlH-X7EbDHOo1p5ewvJMipZYASNvoSWr6M_sL9ksXGuZN_LIPNCK7U1tNw5/s640/horse-4136956_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeżeli Twoja najnowsza pensja została wydana na kolejne różowe halterki, połowa obserwowanych przez Ciebie stron na instagramie to te z pokroju Alicji Burton i wreszcie, tęsknym wzrokiem i ze łzą wzruszenia w oku przyglądasz się Twojemu rumakowi widząc go radośnie podchodzącego do Ciebie podczas join-upu jeszcze zanim Ty go o to poprosisz - wiedz, że wpadłeś w to po uszy. Najprawdopodobnej nie wiesz jeszcze na co się piszesz. Nie martw się, ja też nie wiedziałam. Oto 10 rzeczy, które prędzej czy później dowiesz się pracując z koniem z ziemi.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;1.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Przyjdzie taki moment, a z przyjemnością nie będzie on miał niczego wspólnego, że zrozumiesz czemu nikt nie przeprowadza join-upu na otwartej przestrzeni. Jeden raz kiedy spróbujesz odgonić swojego konia na ujeżdżalni 60 na 40 i spalisz wszystkie zbędne kalorie z ostatnich trzech miesięcy, a Twój krokomierz osobiście wyśle Ci medal jako najbardziej fit osobie w całym województwie. Jak byś się mimo wszystko zastanawiał: nie, nie warto.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie chodzi nawet o to, że Twój koń do Ciebie nie podejdzie, bo i takie cuda się zdarzają i to nawet często bym powiedziała. Chodzi tu raczej o odległości, a raczej o respekt do Twoich pomocy który maleje z każdą foulą o którą koń się od Ciebie oddala.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Bo join-up wygląda wtedy tak, że Ty radośnie odganiasz konia ze środka ujeżdżalni, on radośnie odbiega i zatrzymuje się na drugim jej końcu. I co? I możesz sobie machać tymi rękami i świstać batami, ale mu - oddalonemu o 20 metrów - wisi co tam w oddali właśnie robisz. Więc żeby zachować jakiekolwiek resztki pogwałconego autorytetu musisz pobiec na ten drugi koniec ujeżdżalni (on w tym czasie zdąży się wytarzać, zrobić kupę i poparskać do kolegów na pastwisku) i dopiero wtedy znowu go od siebie odgonić. On ucieknie 60 metrów, zatrzyma się i najprawodpodobniej z lubością pomyśli, że właśnie znalazłaś bardzo fajną zabawę i wcale nie jesteś taka sztywna jak zawsze myślał, a Ty pomyślisz że prędzej zajmiesz się powożeniem niż powtórzysz to po raz drugi.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi4PawCN_bRRaU8pMIGL_M-QeMSuNihtw0kyKkWUlHhBUE2idFhosyXbPKWp50U-JTSy9mS_4KfMKMBk464mtIi7Bgot6NCgoPDWNZcuO0x6pVig_KLntgkPtJ3jeUXyHeGuRBWh0hH6nmr/s1600/horse-2110532_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1273&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;508&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi4PawCN_bRRaU8pMIGL_M-QeMSuNihtw0kyKkWUlHhBUE2idFhosyXbPKWp50U-JTSy9mS_4KfMKMBk464mtIi7Bgot6NCgoPDWNZcuO0x6pVig_KLntgkPtJ3jeUXyHeGuRBWh0hH6nmr/s640/horse-2110532_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;2.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Kiedy już nauczysz się, że jak join-up to tylko na round penie, najprawodpodobniej poznasz uroki pracy na świerzym powietrzu. Round pen zwykle znajduje się bez zadaszenia i w lekkim oddaleniu od stajni, tak by poważni ludzie nie widzieli całego cyrku który odwalacie ze swoim kucykiem i generalnie ma to swoje plusy. Natura jest w końcu taka miła i ostatnio badzo modne stało się wychodzenie z domu czyli stajni więc wiesz...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jedynym problemem są warunki atmosferyczne, które czasami są równie przychylne do Twoich pomysłów co Twój koń. Delikatna mżawka nie jest zła, ale mżawka bardzo łatwo potrafi przekształcić się w wielką ulewę i wichurę, a te warunki nie sprzyjają waszemu &quot;połączeniu&quot;. Nie wiem czy kiedykolwiek próbowaliście nakłonić konia żeby podszedł do was kiedy krople deszczu spadały z&amp;nbsp; nieba&amp;nbsp; z prędkością piły maszynowej, a wiatr uginał wszystkie pobliskie drzewa. Nagle koń, który przejawiał wszystkie oznaki chęci podejścia do Was zmienia się w dzikiego mustanga i znowu musisz go gonić, starając się desperacko zarzucić lonżę na jego szyję. Zwykle kiedy udaje Ci się, akurat przestaje padać.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wracając przemoczona do stajni musisz udawać że nic się nie stało i że nie widzisz kpiącego uśmiechu na twarzy stajennego.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEixJbQUQEaY8aXNojCYmvdpt5ooNTj0jtoDQa4_FzVuhzsLGkWMzTej4aEIriWA_Wk3Z9AuvXdmJlARvgjRgBpqnVkD05SP8ytlAt8kAgv0HMgqgNoQhnNe5zhQgSyRxciJx4DcyzDScLcl/s1600/horse-2087443_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1310&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;524&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEixJbQUQEaY8aXNojCYmvdpt5ooNTj0jtoDQa4_FzVuhzsLGkWMzTej4aEIriWA_Wk3Z9AuvXdmJlARvgjRgBpqnVkD05SP8ytlAt8kAgv0HMgqgNoQhnNe5zhQgSyRxciJx4DcyzDScLcl/s640/horse-2087443_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;3.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Być może te sytuacje sprawiły, że już nigdy więcej nie podejmiesz próby pracy na wolości. Praca Montego Robertsa jest w końu sfotoszopowana, a żadnemu normalnemu jeźdźcowi się to nie udaje. Poza tym, Twój koń i bez tego jest wystarczająco dziwny.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Postanawiasz zakupić drogi sprzęt i spróbować pracy na lonży, z jakimś systesem typu pessoa czy nowoczesnym pasem do lonżowania. Twój koń szybko nauczy Cię jednak, że nawet głupi pas do lonżowania da się zepsuć. Szkoda nawet gadać...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;A jeżeli i tak pomyślisz, że nie mogło być już nic gorszego, to uwierz, mogło - bo ktoś mógł właśnie wejść na ujeżdżalnię i ze zdziwnieniem spytać Cię robisz. Uwierzcie, bardzo trudno znaleźć sensowną odpowiedź.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Malwina&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;MAŁA INFORMACJA&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeżeli tak jak ja macie podobne doświadczenia z pracą na wolności, a może przeciwnie - jesteście w tym naprawdę dobrzy i czytacie moje posty ze zwyczajnej litości - byłabym bardzo wdzięczna za wszystkie lajki i serduszka pod moim postem. Jeżeli właśnie to czytasz to bardzo dziękuję Ci że ze mną jesteś i że dotrwałeś do końca tego wpisu. To naprawdę bardzo miłe &amp;lt;3 A jeżeli masz jakieś jeździeckie pytanie, to pamiętaj że zawsze możesz do mnie napisać. Skrzynkę sprawdzam prawie że codziennie, a jeżeli nie odpisuję to znaczy że zaraz odpiszę. Do usłyszenia!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>https://jaklepiejjezdzickonno.blogspot.com/2019/06/3-rzeczy-o-ktorych-musisz-wiedziec.html</link><author>noreply@blogger.com (Malwina L)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjGpIWiFalueTdfk6sPx-8MBcm4i0uGIQrc-JFlHIGPybrRqRyHSVUSHZwVyPaGO01XbBNZRjEMHQ_6xZpPsPlH-X7EbDHOo1p5ewvJMipZYASNvoSWr6M_sL9ksXGuZN_LIPNCK7U1tNw5/s72-c/horse-4136956_1920.jpg" height="72" width="72"/></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5516248642841729167.post-8146942965249467271</guid><pubDate>Sat, 18 May 2019 12:19:00 +0000</pubDate><atom:updated>2019-05-18T14:19:01.051+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">chody</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">porady</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">problemy</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">zebranie</category><title>W jaki sposób praca z ziemi może zbudować mięśnie konia</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhfGBo2X8QwX7SVYZBymRNB1IjHm2tzLGbU3Xut4YHnmRl2X4HVYHGPqC8xvwJltS51nnhkXCB3SQBHtrFoskSJUsYBCyT70QzX_qz2N7hk0goYK8GPwp-JBT-peT4FLdtj9UcG3BTzWCHk/s1600/horse-3712951_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1143&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;456&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhfGBo2X8QwX7SVYZBymRNB1IjHm2tzLGbU3Xut4YHnmRl2X4HVYHGPqC8xvwJltS51nnhkXCB3SQBHtrFoskSJUsYBCyT70QzX_qz2N7hk0goYK8GPwp-JBT-peT4FLdtj9UcG3BTzWCHk/s640/horse-3712951_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Kiedy mówimy o pracy z ziemi, zwykle na myśli mamy szalone dwusnastolatki radośnie ganiające swoje kucyki na różowych halterkach, a - nie obrażając nikogo, dwunastolatek w szczególności - taki sposób pracy nie wiele ma wspólnego z prawidłowym budowaniem końskich mięśni. Mimo wszystko praca z ziemi może okazać się ważna, a niekiedy nawet kluczowa w procesie szkolenia. I żeby była jasność, nie mówię tu tylko o aspekcie psychicznym.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zacznijmy od małego wprowadzenia. Nie wszystkie konie rodzą się z idealną budową, która umożliwia im poprawne noszenie jeźdźca już od samego początku ich kariery. Mówiąc szczerze, zwierzęta bez wcześniejszego przygotowania w ogóle nie są dostosowane do noszenia ciężaru jakim jest nasze ciało.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zadaniem, które mamy przed sobą jako osoby chcące znajdować się na końskim grzbiecie mimo wszystko, jest nauczenie konia takiego sposobu poruszania się z nami, który nie sprawia mu bólu&amp;nbsp; oraz na dłuższą metę nie prowadzi do zupełnego zepsucia kręgosłupa.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jak wiele razy na pewno słyszeliście, koński kręgosłup ma pewne naturalne krzywizny. Młode zwierzę nie mające żadnego doświadczenia pod siodłem chodzi w taki sposób, że jego grzbiet wydaje się wklęsły, a szyja zadarta jest do góry. Taki sposób poruszania się nie ma w sobie niczego złego, oczywiście do momentu gdy człowiek nie zdecyduje się konia użytkować. Dodatkowe kilogramy sprawiają, że grzbiet konia niejako &quot;zapada się&quot;, a w konsekwencji poszczególne kręgi mogą zacząć się ścierać co nosi nazwę &lt;i&gt;kissing spines &lt;/i&gt;i jest bardzo często spotykaną dolegliwością u koni. Dodatkowo, zwierzę może zacząć spinać swoje mięśnie i zadzierać głowę jeszcze bardziej do góry, a to wszystko zupełnie zaburza jego biomechanikę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEigQoRhfCR3KO1rEanmik06NYvpl7gwlu8WgYCDknAe3BLfnoM-YO7wKT3C8JfiYTTZWI0sjf1Fy9-vwOmQj9lEztZ24xxc91EGjVUGTs59ZVqZgbhsditOHr07wzn4S0V9B0KKAZtPMT5F/s1600/horse-1307936_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;950&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;378&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEigQoRhfCR3KO1rEanmik06NYvpl7gwlu8WgYCDknAe3BLfnoM-YO7wKT3C8JfiYTTZWI0sjf1Fy9-vwOmQj9lEztZ24xxc91EGjVUGTs59ZVqZgbhsditOHr07wzn4S0V9B0KKAZtPMT5F/s640/horse-1307936_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeżeli jeździec nie chce by koń w sposób szybki i bolesny zakończył swoją karierę, musi zacząć pracować z nim tak, by jego kręgosłup mógł pracować poprawnie. A nie ma dla niego innej możliwości dźwigania parudziesięciu kilogramów ludzkiego ciała niż gdy jest on w pozycji wypukłej.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Do tego właśnie jeździec musi zachęcić konia - by ten zaokrąglił swój grzbiet (czyli wygiął go i uczynił wypukłym), obniżył zad i w konsekwencji również przestał zadzierać szyję oraz się rozluźnił. Tylko w takim stanie koń może nosić jeźdźca nie narażając się na żadne problemy oraz ból.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pojawiają się jednak dwa ściśle ze sobą związane problemy, które sprawiają, że nie u każdego konia proces wyszkolenia go do takiej jazdy jest równie prosty. Po pierwsze, koń potrzebuje silych mięśni do takiej pracy, ponieważ jazda w zebraniu jest dla niego sporym wyczynem fizycznym. Po drugie, co jest trochę wynikiem tego pierwszego, nie każdy koń uważa taką jazdę za konieczną, szczególnie te zwierzęta, które spędziły lata będąc użytkowane w sposób niepoprawny. Jeżeli koń jest leniwy (a zwykle jest), to dodatkowy wysłek fizyczny pomimo odczuwanego bólu będzie mu się wydawał skrajnie głupi. Trudno mu się w sumie dziwić.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Mądry jeździec powinien skupić się na tym, by wyrobić mięśnie konia - zarówno te grzbietu jak i zadu - tak, by poprawna jazda stała się dla niego możliwa. Ponadto, powinien wykształcić w koniu stały nawyk jazdy z zaokrąglonym grzbietem, pokazując mu że taka jazda jest dużo przyjemniejsza.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pracę taką można oczywiście wykonać pod siodłem. Warunkiem jest, żeby jeździec (oprócz tego, że miał dobry dosiad i możliwie jak najmniej przeszkadzał swoim ciałem) cały czas pilnował by końskie ciało było ustawione w sposób poprawny. Przy zaokrąglonym grzbiecie może wykonywać wiele ćwiczeń - czy to na kole, czy to przejść, czy to cavaletti. Jeżeli koń nie jest w stanie mieć takiej pozycji ciała, niekiedy niezbędny jest gogue. Jest to jeden z nielicznych patentów jeździeckich, który polecam Wam z całego serca. Nie o nim jednak ten post.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgu1YqN_GsvhXo6paLTVNI4wsGH-IYbpngUUY8G_M_khol6UjYypzxmvE4b_SP9xPGOwjJ84Zx4hYsOi1RpgPN5y2zanTQl6s-ds1a9AkR8NInisKCQb6KJzl_3vCdim2pEQ2WAnikJQXVd/s1600/animal-3208641_1920+%25281%2529.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1139&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;454&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgu1YqN_GsvhXo6paLTVNI4wsGH-IYbpngUUY8G_M_khol6UjYypzxmvE4b_SP9xPGOwjJ84Zx4hYsOi1RpgPN5y2zanTQl6s-ds1a9AkR8NInisKCQb6KJzl_3vCdim2pEQ2WAnikJQXVd/s640/animal-3208641_1920+%25281%2529.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zgodnie z tytułem postu, chciałam Wam napisać o tym jak zbudować mięśnie konia używając samej tylko pracy z ziemi. Do tego postu zainspirował mnie oczywiście mój koń, o którym pisałam Wam parę dni temu, a którego kręgosłup pozwala mu nosić mój ciężar maksymalnie raz w tygodniu i jest to orzeczenie fizjoterapeutki-osteopatki, a nie jakiegoś tam mojego widzi-mi-się. Przez pozostałe dni tygodnia muszę pracować ze Zgredkiem na lonży i to na niej zbudować muskulaturę, która będzie w stanie dźwigać mój ciężar. I, żeby nie było, nie jest to Bóg wie ile tylko marne 50kg.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;Moją pierwszą reakcją było lekkie zdziwnienie - no bo jak to, jak zbudować mięśnie nie siedząc na koniu?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Okazuje się jednak, że jest to możliwe. Sposobów jest oczywiście mnóstwo. Dla mnie podstawą jest praca na jednej lonży, ale w systemie nazwanym pessoa. Zdaję sobie jednak sprawę, że metod&amp;nbsp; ogólnie jest bardzo dużo, całkiem możliwe że istnieją jakieś lepsze niż moja, ja jednak opiszę Wam to na czym się znam, bo nie chcę Was w żaden sposób okłamywać.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pessoa to jeden z jeździeckich patentów, aktualnie jedyny którego (oprócz gogue) zdarza mi się używać. Możliwe, że niektórych z Was dziwi czemu ja - będąca tak wielką anty-miłośniczką patentów - zaraz zachęcam Was do używania ich. Otoż usłyszałam kiedyś bardzo mądre zdanie, które brzmi mniej więcej tak: patenty zostały stworzone dla konia a nie dla jeźdźca, a więc powinny pomagać koniowi a nie jeźcowi. Jeżeli więc koń ma wyraźne problemy i bez jakieś wskazówki nie da rady pracować - używanie patentów jest jak najbardziej okej. Nie należy jednak stosować ich gdy to jeździec nie chce bądź nie potrafi szkolić konia w sposób poprawny i idąc na łatwiznę próbuje siłą zakrąglić jego szyję.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgAj1-UJoMqk9ZMSJ-ar5S5H_pUSsaOD-QP4xi-xAnvRxTko970EvG9vLVaTv-m6gjHLUcgNqmy1DrXjyrLS9H-ZDSuv7pUkGXLIC6EZM-vSnSCA_EjgSvH5faQFjpAbnJpadq0wiV79l7N/s1600/horse-2280355_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgAj1-UJoMqk9ZMSJ-ar5S5H_pUSsaOD-QP4xi-xAnvRxTko970EvG9vLVaTv-m6gjHLUcgNqmy1DrXjyrLS9H-ZDSuv7pUkGXLIC6EZM-vSnSCA_EjgSvH5faQFjpAbnJpadq0wiV79l7N/s640/horse-2280355_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pessoa w odróżnieniu od niektórych innych patentów nie działa tylko na szyję i nie próbuję siłą ściągnąć głowy w doł, ale przede wszytskim oplata również zad, co w dość prosty sposób powoduje zaokrąglenie końskiego grzbietu. Nie mówię, że system jest idealny (w końcu wszystko da się zepsuć), ale mogę Wam powiedzieć, że u mnie ten rodzaj pracy sprawdza się wystarczająco dobrze.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Na czym polega lonżowanie konia za pomocą pessoa? Poza tym, że koń ma założoną specjalną uprząż łączącą zad, grzbiet i szyję, lonżowanie konia wygląda normalnie. Na początku robimy parę kołek stępem albo chodzimy z koniem w ręku, potem przechodzimy do pracy w kłusie i galopie. W kłusie dodatkowo możemy używać cavaletti - ich obecność nakłoni konia do wyższego podnoszenia zadnich nóg, co umocni jego mięśnie zadu. Bardzi fajnym pomysłem jest też stosowanie przejść kłus-galop-kłus, które jak nic innego angażują koński zad. Dodatkowym plusem jest to, że ucza one konia reakcji na pomoce takie jak głos czy mowa ciała. Ciałościow takie lonżowanie trwa 20-25 minut.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Oprócz lonżowania konia moja fizjoterapeutka zachęciła mnie do wykonywania strechingu co głównie polega na tym, że kładę marchewkę w różnych miejscach (np. pomiędzy jego&amp;nbsp; przednimi nogami) i nakłaniam go do sięgnięcia po nią. Innym wariantem jest naciskanie w taki specjalny punkt na brzuchu konia, który sprawia, że jego grzbiet robi się wypukły. Takie ćwiczenia nie trwają jednak dłużej niż parę minut. Jeśli mam być szczera to nie wiem czy są pomocne, ale wiele osób twierdzi że tak (w tym owa właśnie fizjoterapeutka), więc kontynuuję je mimo wszystko.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po takiej sesji zwykle staram się rozluźnić konia pracując z nim na lonży bez żadnych patentów. Moim celem jest to, żeby ruszał się jak najbardziej spokojnie i powoli opuszczał głowę w dół. Nie wiem czy słusznie, ale mam wrażenie że ostatnie minuty w takim właśnie niskim ustawieniu poprawnie na niego wpływają.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pozdrawiam Was bardzo serdecznie,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Malwina&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;MAŁA INFORMACJA&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wielkie dzięki za wszystkie łapki i serduszka pod moimi postami. Dziękuję Wam za zaangażowanie, za miłe słowa i jakąkolwiek inną formę wsparcia &amp;lt;3. Jak zwykle, bardzo zachęcam Was do zostawiania reakcji również pod tym postem. To strasznie motywuje do dalszej pracy i sprawia, że - chociaż zdarza mi się być bardzo nieregularną w swojej aktywności- to jednak staram się przychodzić tu dla Was jak najczęściej, bo musicie wiedzieć, że sprawia mi to ogromną przyjemność :)).&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>https://jaklepiejjezdzickonno.blogspot.com/2019/05/w-jaki-sposob-praca-z-ziemi-moze.html</link><author>noreply@blogger.com (Malwina L)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhfGBo2X8QwX7SVYZBymRNB1IjHm2tzLGbU3Xut4YHnmRl2X4HVYHGPqC8xvwJltS51nnhkXCB3SQBHtrFoskSJUsYBCyT70QzX_qz2N7hk0goYK8GPwp-JBT-peT4FLdtj9UcG3BTzWCHk/s72-c/horse-3712951_1920.jpg" height="72" width="72"/></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5516248642841729167.post-7312811481576875648</guid><pubDate>Sat, 11 May 2019 20:33:00 +0000</pubDate><atom:updated>2019-05-11T22:33:09.716+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">inne</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">motywacja</category><title>Czasami trzeba odpuścić</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj_GsKrl5M6kCeUQSrg9BAv_3q_ZstflkfKJRZdGVmXS-BkNb5-R9xEcefx7RJULOdgFofZY-KXhiaPT4ZU85epIpBhuhU80p6WMlGahnwKiOW8kSG0edWElChZnamslTEYkD5d3puw5nvz/s1600/horse-1853122_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1060&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;422&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj_GsKrl5M6kCeUQSrg9BAv_3q_ZstflkfKJRZdGVmXS-BkNb5-R9xEcefx7RJULOdgFofZY-KXhiaPT4ZU85epIpBhuhU80p6WMlGahnwKiOW8kSG0edWElChZnamslTEYkD5d3puw5nvz/s640/horse-1853122_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Czasami zobaczysz jeden błysk końskiego spojrzenia i już wiesz, że to jest to. Wystarczy ten ułamek sekundy, ta jedna chwila by całkowicie się w tym zatracić, a potem jeszcze zatracić wszystkie swoje pieniądze i przyjaciół, którzy nie zawsze okazują się wystarczająco wyrozumiali. Ty jednak wiesz, że to jest to. Jesteś gotowy przeznaczyć każdą chwilę swojego wolnego czasu na wyczesywanie sklejek z brudnego boku Twojego ukochanego, jesteś gotowy zmienić szpilki na sztyblety i wreszcie - oddać całe swoje serce tej niezrozumiałej istocie o ogromnych oczach. Być może, a jest to całkiem prawdopodobne, nawet nie zdałeś sobie sprawy kiedy dokładnie stałeś się Jeźdźcem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Marzenia mamy różne. Większość z nas po prostu chce być dobrym w tym co robi. Nie ważne czy troszczymy się przy tym o dobro konia czy też o dobro własne w postaci rosnącego ego po kolejnym wygranym konkursie, w gruncie rzeczy w jednym celu czytamy wszystkie te poradniki i spędzamy kolejne żmudne godziny ćwiczeń. Chcemy być dobrzy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wreszcie, po godzinach spędzonych na lonży, miesiącach kłusa ćwiczebnego i latach treningów, w których właściwie nie wiadomo o co dokładnie chodziło, zaczynamy słyszeć że właściwie to nie jesteśmy tacy źli. Że wypadałoby by w naszym życiu pojawił się wreszcie ten jedyny. Własny koń.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Czasami jest naprawdę fajnie. Czasami koń okaże się cudownym, doświadczonym i mądrym zwierzęciem, który wprowadzi nas w świat zawodów i obróci nasze życie do góry nogami w sensie jak najbardziej pozytywnym. Nie zawsze tak jednak jest. W moim wypadku tak nie było.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zgredek, bo taki przydomek zyskał mój ukochany, jest koniem o wielkim sercu. Początki układały nam się bardzo dobrze, a ja w ciągu pięciu miesięcy naszej wspólnej pracy zrobiłam tak duży postęp, że patrząc w ujeżdżeniowe lustro myślałam sobie:&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large; font-style: italic;&quot;&gt;wow&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;, Malwa, jak Ty cudownie siedzisz&amp;nbsp;&lt;/i&gt;- chociaż nigdy wcześniej mi się tak nie zdarzało.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Od samego początku wiedziałam, że Zgredek - podobnie zresztą jak wiele koni - mierzy się z problemami ze swoim kręgosłupem. Od zawsze wiedziałam, że praca z nim wymaga wysiłku i dużej odpowiedzialności, ale mówiąc szczerze - myśl ta miło karmiła moje ego. W końcu wiecie, wreszcie mogłam wykazać swoje umiętności trenowania trudnych koni.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Przez ostatnie miesiące szło nam naprawdę dobrze. Zgredek nadbudował mięśnie grzbietu i z czasem zaczął wyglądać bardziej jak koń ujeżdżeniowy niż niewypierzony źrebak. Los chciał jednak żebym skontaktowała się z zaprzyjaźnioną osteopatką. Analiza kręgosłupa wykazała, że nawet moje marne 50 kg nie są ciężarem, który jest w stanie dźwigać zbyt słaby kręgosłup mojego konia. Jeżeli chcę by Zgredek mógł kiedyś jeździć w sposób poprawny, muszę pożegnać się z siodłem na najbliższe parę miesięcy i w tym czasie nadrobić wszystkie braki pracą z ziemi, z pessoa na przykład.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Brzmi bardzo poważnie i jestem pewna, że wiele osób z chęcią przystałaby na taką propozycję, ale to co pojawiło się w mojej głowie nie było z początku niczym pozytywnym. Bo jak to? Nie wsiadać na konia? Jak to - mieć konia i codziennie go tylko lonżować? I to nie w sposób normalny, ale ze speacjalnymi linkami i sznurkami mającymi podtrzymywać zad i kręgosłup i które Bóg wie jak działają? No niestety, właśnie tak.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Czasami trzeba odpuścić. Czasami trzeba odpuścić choć to nic nie daje, nie czyni nas lepszymi jeźdźcami, ale jednak trzeba odpuścić - bo wewnętrznie wie się, że tak będzie najlepiej. Nie przestaję jeździć konno z myślą, że od tego stanę się lepszym jeźdźcem i że sprawi to, że osiągnę wielki sukces. Nie, robię to wiedząc, że moje mięśnie potencjalnie mogą wyjść z wprawy, że mój dosiad potencjalnie może stać się gorszy i że tracę czas, który mogłabym poświęcić zawodom. Są jednak rzeczy ważne i są rzeczy jeszcze ważniejsze. Jedną z takich rzeczy jest zdrowie mojego konia.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Najbliższe miesiące spędzę bez oficerek, w zwykłych trampkach zwyczajnie lonżując mojego konia i patrząc jak inni skaczą coraz wyższe parkury. Czy jest mi smutn? Może trochę. Wiem jednak, że robię to co powinnam i to sprawia, że czuję się naprawdę szczęśliwa.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Malwina&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;MAŁA UWAGA&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jak łatwo możecie się domyślić, tematyka bloga w najbliższym czasie zacznie się obracać bardziej wokół zagadnień dotyczących pracy z ziemi, co będzie zresztą naturalnym biegiem rzeczy. Szykujcie się w każdym razie na wpisy o pessoa, ćwiczeniach na podwójnej lonży, a także wszelkich porad na temat budowania mięśni poprzez pracę z ziemi.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jak zwykle bardzo dziękuję Wam za wszystkie łapki i serduszka pod poprzednimi postami - proszę, nie przestawajcie ich klikać bo nawet nie wiecie ile radości mi sprawiacie Waszymi rekacjami &amp;lt;3 Buziaki kochani i do usłyszenia!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>https://jaklepiejjezdzickonno.blogspot.com/2019/05/czasami-trzeba-odpuscic.html</link><author>noreply@blogger.com (Malwina L)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj_GsKrl5M6kCeUQSrg9BAv_3q_ZstflkfKJRZdGVmXS-BkNb5-R9xEcefx7RJULOdgFofZY-KXhiaPT4ZU85epIpBhuhU80p6WMlGahnwKiOW8kSG0edWElChZnamslTEYkD5d3puw5nvz/s72-c/horse-1853122_1920.jpg" height="72" width="72"/></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5516248642841729167.post-8113799957736263338</guid><pubDate>Mon, 18 Mar 2019 19:28:00 +0000</pubDate><atom:updated>2019-03-19T20:05:32.442+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">chody</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">ćwiczenie</category><title>Jak nauczyć się wydłużania i skracania chodów konia?</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj2Qonac5k64ZSjxYHF9YLrICAfsjR1-HdLyonOU8ihK-HzwFFlrDOykgUEZXASNSje6VmKx3Bo5oe_qGbMFRnImBfnYUvvdJhiqq7-4Qdkg1hD_V-vHpcXL3zKmrvwU1333Xpxm2bzEmwF/s1600/horse-3386054_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj2Qonac5k64ZSjxYHF9YLrICAfsjR1-HdLyonOU8ihK-HzwFFlrDOykgUEZXASNSje6VmKx3Bo5oe_qGbMFRnImBfnYUvvdJhiqq7-4Qdkg1hD_V-vHpcXL3zKmrvwU1333Xpxm2bzEmwF/s640/horse-3386054_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Skracanie i wydłużanie chodów konia niby jest sobie&amp;nbsp;całkiem proste. Piszę &lt;i&gt;niby&lt;/i&gt;, bo w zasadzie gdyby tak prześledzić wszystkich jeźdźców wraz z ich końmi, to nagle okazałoby się, że statystycznie większość (nota bene ze mną na czele) wcale nie robi tego poprawnie. Jedna sprawa to nieświadomość jakich pomocy przy wydłużaniu i skracaniu powinno się użyć, ale druga (według mnie znacznie bardziej istotna) jest kwestia pewnego wyczucia, a ściślej rzecz biorąc - jego braku.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Myślę, że każdy jeździc intuicyjnie &quot;czuje&quot;, że zmieniając wykrok konia (czyli wydłużając badź skracając jego chód) powinien albo użyć łydki i rozluźnić biodra albo też mocniej domknąć rękę i nieco zblokować biodra. Równocześnie jednak mało który jeździec czuje jak mocno i w jakiej kombinacji powinien powyższych pomocy użyć.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Trudno przecież komuś wytłumaczyć jak silne powinny być sygnały dawane łydką podczas wydłużania kroków albo jak mocno domknąć rękę podczas skracania; o tłumaczenie roli dosiadu w tym procesie w ogóle już nie mówiąc.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;W efekcie nie każdy jeździec wie jak odpowiednio&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&amp;nbsp;zadziałać pomocami, co powoduje, że koń nie zmienia wykroku tak jak powinien. Co to w praktyce oznacza? W generalnej większości po prostu w ogóle nie widać, że jakakolwiek próba wydłużania/skracania chodu została rozpoczęta, bo koń rusza się tak jak ruszał się przed zadziałaniem pomocy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wytłumaczenie komuś rzeczy, które opierają się na wyczuciu są bardzo trudne (żeby nie powiedzieć, że niemożliwe), dlatego zamiast tłumaczyć zaproponuję Wam ćwiczenie, które same w sobie nauczy Was poprawnego wydłużania i skracania chodów.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Możnaby właściwie powiedzieć, że &quot;wymusi&quot; w Was używanie poprawnych pomocy, bo w innym wypadku (jeżeli nieodpowiednio wydłużycie/skrócicie koński wykrok), nie będziecie w stanie wykonać ćwiczenia.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhum-VcVDxeW9mISerX12La4gHh95ScSARB5wd2UJlH_bMhqXgAMWi9wJXdd4bqY-g1mR1kvNIjcAf_AZcUy5reLfv_6zTx-kCJpjWkH3E4L9Pjz14QO6UWS9CJ13USIjGoKrWYBWfAwefa/s1600/18+marzec.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1152&quot; data-original-width=&quot;648&quot; height=&quot;640&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhum-VcVDxeW9mISerX12La4gHh95ScSARB5wd2UJlH_bMhqXgAMWi9wJXdd4bqY-g1mR1kvNIjcAf_AZcUy5reLfv_6zTx-kCJpjWkH3E4L9Pjz14QO6UWS9CJ13USIjGoKrWYBWfAwefa/s640/18+marzec.png&quot; width=&quot;360&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ćwiczenie wygląda dokładnie tak jak na załączonym obok rysunku. Chodzi o to, żebyście ułożyli dwie linie drągów - na moim cudownym paintowym dokumencie jedna z nich zaznaczona jest na czerwono, z kolei druga na fioletowo.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Drągi czerwone ułożone są daleko od siebie (w moim przypadku odległość wynosiła 1,5m ale powinniście sami dostosować to do Waszych koni - ich wzrostu i umiejętności). Drągi fioletowe ułożone są bardzo blisko siebie (u mnie było to 1,2 m).&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Najeżdżając na linię czerwonych drągów powinniście zadbać o to, żeby koń zaczął wydłużać wykrok (przejechanie przez drągi będzie dla Was swojego rodzaju sprawdzianem i pokaże, czy koń faktycznie wydłużył krok - jeżeli wydłużanie nastąpi dopiero na drągach, znaczy się że trzeba jeszcze nad czymś popracować). Po przejechaniu przez drągi będziecie mieć chwilę czasu na powrócenie do &quot;normalnego&quot; wykroku, żeby na lini poprzedzającej fioletowe drągi skrócić chód konia.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ćwiczenie wykonujemy oczywiście całkowicie w kłusie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po paru takich przejazdach razem z Waszym koniem zaczniecie&amp;nbsp; powoli rozumieć w jaki sposób musicie ze sobą współpracować, żeby osiągnąć zamierzony efekt. Leżące na ziemi drągi są jedynie sprawdzianem tego, czy wydłużenie/skrócenie kroku faktycznie następuje i bardzo pomagają w wykształceniu się poprawnego wyczucia.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i mam nadzieję, że powyższe ćwiczenie chociaż troszeczkę pomoże Wam w doskonaleniu ujeżdżeniowych umiejętności,&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Malwina&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;MAŁA INFORMACJA&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Tym razem &quot;małą informację&quot; powinnam nazwać właściwie &quot;małymi informacjami&quot;, bo w zasadzie to chciałabym Was poinformować o dwóch sprawach.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po pierwsze, jak zwykle przypominam Wam o Disqusowych reakcjach na moje posty, które w każdej chwili anonimowo możecie dodać. To mega motywuje, jest strasznie miłe i byłabym bardzo wdzięczna gdybyście w dalszym ciągu na nie klikali &amp;lt;3.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po drugie, chciałabym Was poinformować o tym, że blog parę dni temu znalazł się na Facebooku. Mówiąc zupełnie szczerze, nie do końca jeszcze rozumiem jak to wszystko działa (mówię tu o funpage&#39;u), ale myślę że byłoby bardzo fajnie gdybyście postanowili mnie tam odwiedzić. Wszystkie infromacje o nowych postach będę tam właśnie zamieszczała, więc myślę, że obserwowanie mojej strony Wam bardzo ułatwiłoby życie, a mi znacząco nakarmiło ego. Dziękuję!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>https://jaklepiejjezdzickonno.blogspot.com/2019/03/jak-nauczyc-sie-wyduzania-i-skracania.html</link><author>noreply@blogger.com (Malwina L)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj2Qonac5k64ZSjxYHF9YLrICAfsjR1-HdLyonOU8ihK-HzwFFlrDOykgUEZXASNSje6VmKx3Bo5oe_qGbMFRnImBfnYUvvdJhiqq7-4Qdkg1hD_V-vHpcXL3zKmrvwU1333Xpxm2bzEmwF/s72-c/horse-3386054_1920.jpg" height="72" width="72"/></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5516248642841729167.post-2128827759814687022</guid><pubDate>Sun, 17 Feb 2019 17:19:00 +0000</pubDate><atom:updated>2019-02-17T18:19:06.907+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">chody</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">galop</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">inne</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">porady</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">problemy</category><title>Wszystko o galopie na dobrą nogę</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhE0q3KbfcDGrT-wdBIRz4syWjvfRx37rnx5ENTPE30vTQ0RUVb7_MdHXDBbaj-PvWxE4ViYMHLzRa5AxKL0hGldOEohVbTEYHgbSlsWqJ4L7RvT3RDDrGOUrzBR8FpLnMforz2qaTk_zsS/s1600/black-horse-3809172_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhE0q3KbfcDGrT-wdBIRz4syWjvfRx37rnx5ENTPE30vTQ0RUVb7_MdHXDBbaj-PvWxE4ViYMHLzRa5AxKL0hGldOEohVbTEYHgbSlsWqJ4L7RvT3RDDrGOUrzBR8FpLnMforz2qaTk_zsS/s640/black-horse-3809172_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeżeli w ostatnim z moich&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;https://jaklepiejjezdzickonno.blogspot.com/2019/02/jak-zagalopowac-i-czemu-mi-to-nie.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;postów&lt;/a&gt;&amp;nbsp;tłumaczyłam Wam jak zagalopować i czemu ponad połowa populacji młodych jeźdźców podchodzi do tego niepoprawnie, teraz zdecydowanie przyszedł czas na małą wzmiankę o galopie na dobrą nogę. Z tym galopem na dobrą nogę to jest tak, że każdy o nim słyszał, większość nie rozumie, a jednak prawie nikt nie ma z nim większych problemów. Bo prawda jest taka, że o ile jest to możliwe, każdy porządny koń sam z siebie dąży do tego, by zagalopować na dobrą nogę. Finito.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Skąd jednak w ogóle wzięło się całe to dziwne stwierdzenie i czemu tak bardzo zależy nam na patrzeniu na jakąś tam nogę? Szukając przyczyny musimy bliżej przyjrzeć się biomechanice końskiego ruchu czyli po prostu zastanowić czym tak naprawdę jest galop. O ile stęp polega na takim sobie zwyczajnym chodzeniu, a kłus jest odpowiednikiem ludzkiego truchtu, o tyle galop przypomina mi najbardziej radosne podskoki małej sarenki. Galop jest jednak o tyle dziwny, że koń skacząc nie robi tego jak królik, to znaczy nie skacze symetrycznie unosząc raz przednie a raz tylnie nogi, ale robi to właśnie w sposób bardzo niesymetryczny, tak że zawsze jedna z jego stron (prawa lub lewa) robi ten ruch jako pierwsza, a druga ze&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;stron jedynie &quot;doskakuje&quot; do tej strony prowadzącej*.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiqkEVn43HT2ZPHB18n3LJ-PoUldf39LVWDObyGGJ7ArV8MwdFk2SiXhvBHmWVllDYAMPUnSfrJ4y5D69mlzI922vbglQdYHuhL4JUwIxwkNUQGhn0SpNBGIRd0mKYl_pnNu_FsFBTSTu2A/s1600/cavalry-3096923_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1066&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiqkEVn43HT2ZPHB18n3LJ-PoUldf39LVWDObyGGJ7ArV8MwdFk2SiXhvBHmWVllDYAMPUnSfrJ4y5D69mlzI922vbglQdYHuhL4JUwIxwkNUQGhn0SpNBGIRd0mKYl_pnNu_FsFBTSTu2A/s640/cavalry-3096923_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jak łatwo się domyślić, właśnie na podstawie tego która strona jest stroną &quot;prowadzącą&quot; a która jest &quot;doskakującą&quot; możemy bardzo wiele o galopie powiedzieć (między innymi to czy jest na dobrą nogę czy nie).&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Poprawne jest gdy stroną &quot;prowadzącą&quot; czyli &quot;inicjującą&quot; galop jest wewnętrzna strona konia. Oznacza to, że jeżeli mamy galopować na ujeżdżalni, ta strona która jest bardziej oddalona od płotu a bliżej położona wnętrza ujeżdżalni będzie stroną, która będzie bardziej z przodu i od której będzie zaczynał się ruch. Jeżeli koń będzie tak galopował, śmiało możemy powiedzieć, że galopuje on na dobrą nogą.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Odwrotnie wygląda sytuacja, gdy koń galopuje na złą nogę (co w ujedżeniu podczas niektórych figur nazywa się kontrgalopem). Wtedy też jego stroną &quot;prowadzącą&quot; jest strona zewnętrzna, czyli ta&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&amp;nbsp;położona bliżej płotu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ktoś mógłby teraz spytać się czemu to takie ważne która ze stron &quot;prowadzi&quot;, a która &quot;doskakuje&quot;. Odpowiedź w rzeczywistości jest bardzo prosta. Wszystko dzieje się ze względu na wygodę zwierzęcia, któremu dużo łatwiej jest galopować na dobrą nogę niż na złą. Żeby dobitniej pokazać Wam jak bardzo jest to dla konia ważne, radziłabym wyobrazić sobie konia galopującego po kole. Jeżeli koń galopuje na dobrą nogę, jest się&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&amp;nbsp;w stanie spokojnie wygiąć. W przypadku galopu na złą nogę wewnętrzna tylna noga konia niejako zostaje &quot;z tyłu&quot; i sprawia, że wygięcie jest dla konia ekstremalnie trudne.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgoP0rkLevv7xU0deJIgtoFwfGAg4_yMXymxBgKXrqKpsn3Dni_aZVYNTtfTQ0fvu4ucjI8ZS60XzgdcPvTbL1EIjmFrmvZNdmt9F5C_My1oDaeXXyb2LrmdxSaf-TsRgjsfqonKxVJD9O_/s1600/horse-618606_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1546&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;618&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgoP0rkLevv7xU0deJIgtoFwfGAg4_yMXymxBgKXrqKpsn3Dni_aZVYNTtfTQ0fvu4ucjI8ZS60XzgdcPvTbL1EIjmFrmvZNdmt9F5C_My1oDaeXXyb2LrmdxSaf-TsRgjsfqonKxVJD9O_/s640/horse-618606_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Stąd też wielu trenerów każe swoim podopiecznym dokonać zagalopowania na kole. Jeżeli koń jest odpowiednio wygięty, praktycznie nie ma możliwości, żeby zagalopował na złą nogę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Problem pojawia się kiedy jeździec chce zagalopować na linii pr&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;ostej, a nieświadomie wygina ciało konia do zewnętrz. To powoduje, że zwierzęciu dużo łatwiej zagalopować na złą nogę i w efekcie faktycznie dochodzi do galopu na złą nogę. Gdy jednak dojeżdżają do narożnika, ciało konia zostaje wygięte do wewnątrz, co sprawia że w większości przypadków koń czując niewygodę przechodzi do kłusa bądź zmienia nogę poprzez lotną, w zależności od jego poziomu wyszkolenia.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Lekarstwem na to jest oczywiście delikatne wygięcie konia do wewnątrz podczas zagalopowania, które sprawia, że koń nie ma innej możliwości niż zagalopować na dobrą nogę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEis8ZhLVOhCCaiCAUKnL4qGnBfm9T1m3QQXw9y5J0T75vNX7nd-GsIcqTJ8gIcP-BvyeM4Sle_8I65Hq_S5cCGVRxpUa3BLzU0x-5_c-lvveht-DoTj4zOTa0r_zeq0wRgtm11Ua9TnobDU/s1600/grass-3386040_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEis8ZhLVOhCCaiCAUKnL4qGnBfm9T1m3QQXw9y5J0T75vNX7nd-GsIcqTJ8gIcP-BvyeM4Sle_8I65Hq_S5cCGVRxpUa3BLzU0x-5_c-lvveht-DoTj4zOTa0r_zeq0wRgtm11Ua9TnobDU/s640/grass-3386040_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeśli chodzi jednak o samo ocenianie czy koń galopuje na dobrą nogę czy nie, najlepszą metodą&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;jest spojrzenie na wewnętrzną tylną nogę konia. Jeżeli jest ona nogą, która jako pierwsza wykonuje ruch, galop jest na dobrą nogę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;* jasne, cały ten opis jest pewnego rodzaju uproszczeniem, ale mam nadzieję, że nadążyliście za moim sposobem rozumowania i nie namieszałam Wam w głowach za bardzo&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Malwina&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;MAŁA INFORMACJA&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Podobnie jak pod innymi postami, również tutaj możecie zostawić swoją reakcję. Byłabym Wam bardzo wzdzięczna za wszystkie łapki/serduszka, bo chociaż kiliknięcie ich zajmuje tylko parę sekund, pokazuje że faktycznie ktoś czyta mojego bloga, a to bardzo motywuje.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>https://jaklepiejjezdzickonno.blogspot.com/2019/02/wszystko-o-galopie-na-dobra-noge.html</link><author>noreply@blogger.com (Malwina L)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhE0q3KbfcDGrT-wdBIRz4syWjvfRx37rnx5ENTPE30vTQ0RUVb7_MdHXDBbaj-PvWxE4ViYMHLzRa5AxKL0hGldOEohVbTEYHgbSlsWqJ4L7RvT3RDDrGOUrzBR8FpLnMforz2qaTk_zsS/s72-c/black-horse-3809172_1920.jpg" height="72" width="72"/></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5516248642841729167.post-4820344424386738336</guid><pubDate>Sun, 10 Feb 2019 19:16:00 +0000</pubDate><atom:updated>2019-02-10T20:16:44.214+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">chody</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">galop</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">porady</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">problemy</category><title>Jak zagalopować i czemu mi to nie wychodzi?</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj0eS-j34DdW2Tzn1uqjXt2UtS8NmA-_fBuqUfDkhp1wAlwnA0x4h6Tbn-YSHZ6AdPWLC1QGoX9MydVw9RQdgoBxkLpm6qij6rqfkAFXfeMyMHtowGgaXaOT8z3L8RqeWvx81QyL-PtygCW/s1600/horse-3467984_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj0eS-j34DdW2Tzn1uqjXt2UtS8NmA-_fBuqUfDkhp1wAlwnA0x4h6Tbn-YSHZ6AdPWLC1QGoX9MydVw9RQdgoBxkLpm6qij6rqfkAFXfeMyMHtowGgaXaOT8z3L8RqeWvx81QyL-PtygCW/s640/horse-3467984_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeżeli jakiś bardzo dociekliwy człowiek prześledziłby wszystkie moje jeździeckie problemy, to abstrahując od faktu, że przeraziłby się ich ilością, zapewne stwierdziłby, że co jak co, ale w zagalopowaniu to ja zawsze byłam kiepska. Kwestia tego jak poprawnie zagalopować (a nawet jak zagalopować w ogóle bo i to bywało problemem) była zawsze tym, co w mojej jeździeckiej egzystencji niestannie spędzało mi sen z powiek. No bo jak to - być jeźdźcem i nie umieć galopować? O ile na początku swojej jeździeckiej przygody bardzo podobało mi się, że konie nie wchodziły pode mną w jakieś tam dzikie zagrywki a la rodeo, o tyle z czasem faktycznie zaczęło mi to przeszkadzać, a marzenie by mój koń zagalopował na pstryknięcie palcami a nie po godzinych długich i&amp;nbsp; żmudnych sygnałów moich zmęczonych łydek w końcu przeważyło. Tak, chciałam galopować. I tak, nie umiałam tego robić.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Na początku najłatwiej było zwalić winę na jakiś zewnętrzny i niepowiązany ze mną czynnik, istnienia którego świadomość wcale nie pomogłaby mi w zagalopowaniu, ale zdecydowanie ulżyła mojemu mocno już poturbowanemu poczuciu własnej wartości. Prawda była jednak bolesna. Wina nie leżała ani po stronie konia (ten w końcu bardzo chętnie reagował na moje łydki coraz to szybciej i szybciej przebierając nóżkami w kłusie, a to że finalnie w galop nie wchodził jego błędem nie było) ani po stronie trenera, który w końcu bądź co bądź bardzo mądre rzeczy mi mówił. Winna byłam ja, a raczej moja nieumiejętność (a może i trochę niewiedza) przełożenia wszystkich tych mądrych rad w życie. Dzisiaj przychodzę do Was ciutkę mądrzejsza o te parę wskazówek, które sprawiły, że problem zagalopowania zniknął z mojej jeździeckiej listy porażek, a na jego miejsce pojawiło się wiele innych, ale to już chyba temat na inne rozważania. Dzisiaj pytanie - jak zagalopować? I oto odpowiedź...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhl3fsc_sabm_wI6iJ3HZtUj93smMsWV30lcjuF8l6gqJYeO7HqS9CFD-ShzJC0YAlImAb8jRq49ufTfkKNHDfS89I280IcPyvN8q-xxMVSHs4IDWHhFlX8AIyWqYl-lKtO5sSULAXFXHCl/s1600/horse-2333718_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhl3fsc_sabm_wI6iJ3HZtUj93smMsWV30lcjuF8l6gqJYeO7HqS9CFD-ShzJC0YAlImAb8jRq49ufTfkKNHDfS89I280IcPyvN8q-xxMVSHs4IDWHhFlX8AIyWqYl-lKtO5sSULAXFXHCl/s640/horse-2333718_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Największym błędem związanym z zaglopowaniem jest to, że chcemy go za bardzo. Nie wiem czy jest tak we wszystkich przpadkach, ale w zdecydowanej większości jeźdźcowi tak bardzo zależy na galopie, że o jakość kłusa dba w stopniu zerowym, przez to tenże chód jest niechlujny i niedopracowany (jeździec w końcu skupia się na galopie), a to paradoksalnie sprawia, że do upragnionego galopu nie dochodzi wcale.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Bo uwieżcie mi, mimo największych swych chęci koń nie będzie w stanie dobrze zagalopować jeśli uprzednio nie będzie miał odpowiedniego kłusa. Jeżeli należy do spokrewnionego z koniem gatunku konia miłego to może i jeszcze po długich namowach wejdzie w ten cały galop, ale będzie to przypominało bardziej potknięcie niż przejście w pełnym tego słowa znaczeniu. Podobnie może się zresztą zdarzyć jeżeli koń będzie lekko nadpobudliwy, bo wtedy sam ruch powietrza może wprawić jego ciało w niekontrolowane (a przynajmniej nie przez Ciebie) ruchy. Przeciętny trawożerca w porywach może i zacznie szybciej przebierać nóżkami, ale mówienie tu o galopie jest nieco na wyrost.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Możecie mi wierzyć albo i nie, ale już obserwujac jak jeździec razem z koniem kłusują mogę z niemalże stuprocentową skutecznością powiedzieć, czy uda im się zagalopować czy nie, a przynajmniej ile czasu zajmie im dojscie do tego misternego stanu. Jeżeli kłus jest poprawny, praktycznie w każdym przypadku do galopu dochodzi od zaraz. Bo zagalopowanie samo w sobie nie jest niczym trudnym. Jeżeli&amp;nbsp; kłus jest dobry, a koń gotowy, wystarczy przesunąć zewnętrzną łydkę do tyłu i zagalopowanie nastąpi od zaraz.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiBy_nvutpJWdwsGup8who5SULbbyfsWjhaHlqA1egnsbtZzFT2-IeElu8nNUK-s-59RSio7i8JeM0rq7AlNstgTM0gdAVmQjMvWHB2wiZAmBsLlgeOpwqcrE-ys2mVmljvPVt-IO60UuHd/s1600/sarah-bedu-503084-unsplash.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;900&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;358&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiBy_nvutpJWdwsGup8who5SULbbyfsWjhaHlqA1egnsbtZzFT2-IeElu8nNUK-s-59RSio7i8JeM0rq7AlNstgTM0gdAVmQjMvWHB2wiZAmBsLlgeOpwqcrE-ys2mVmljvPVt-IO60UuHd/s640/sarah-bedu-503084-unsplash.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Tymczasem zdecydowana większość adeptów próbuje zagalopować z kłusa, który jest po prostu zły. Co mam na myśli? Po pierwsze, brak kontaktu. Wodze luźno wiszą, czasem tylko drżąca z przejęcia ręka obije wędzidłem po pysku, ale próżno tu mówić o jakiejkolwiek formie kontaktu. A kontakt - szczególnie przy zagalopowaniu - jest konieczny. Po prostu. Wodze powinny być napięte, a dłonie przez cały czas czuć delikatny opór końskiego pyska.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Z brakiem kontaktu wiąże się zresztą brak kontroli. Bo jak jeździec chce zagalopować to nagle jakby cały Boże świat przestał istnieć. Chcę zagalopować i nagle hulaj dusza piekła nie ma. Stop! To, że chcesz zagalopować nie zwalnia Cię z tego, by dokładnie pilnować jak Twój koń się porusza. Zaczynając od bardzo prostych rzeczy, jak chociażby żeby koło na którym próbujesz wykonać przejście było równe, żeby koń nie zmiejszał jego średnicy, a przede wszytskim - żeby poruszał się tak jak Ty, a nie on tego chce.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Kolejna rzecz dotyczy tempa kłusa. Wielu jeźdźców myli sygnał przesuniecia zewnętrznej łydki do tyłu (delikatnie poparty szturchnięciem końskiego boku wewnętrzną łydką) z oklepywaniem konia aż do skutku. Jeżeli koń nie zagalopował po jednym sygnale to prawdopodobieństwo, że zrobi to po kolejnych piędziesięciu trylionach niestety, ale maleje.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeźdźcy widzą jednak, że koń trochę przyspieszył, że trochę szybciej zaczął przebierać nóżkami i biorą to za dobrą monetę. I faktycznie, czasem zdarzy się, że kłus zrobi się tak szybki, że koń nie będzie już w stanie szybciej przebierać nóżkami i w akcie desperacji zacznie galopować, a nie jest to takie zagalopowanie, o jakie nam chodzi.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiSIvvMpalXLc3jrs7OXvjPsFG_9OhbIIlcnS31GbqN2cv1O6ZF7hVrBYYjgfBrLaMc0UJgeM0i5FnkUs87tDJSYQ6vpcFit-vfUnoiuwlaA4YAmIBYsiaNqWZIgiMDpo2R5qx5K7mxPJO3/s1600/horse-3168576_1920+%25281%2529.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiSIvvMpalXLc3jrs7OXvjPsFG_9OhbIIlcnS31GbqN2cv1O6ZF7hVrBYYjgfBrLaMc0UJgeM0i5FnkUs87tDJSYQ6vpcFit-vfUnoiuwlaA4YAmIBYsiaNqWZIgiMDpo2R5qx5K7mxPJO3/s640/horse-3168576_1920+%25281%2529.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Problem jest też taki, że wiele osób uważa, że kłus z którego koń ma zagalopować musi być szybki. Bzdura! Kłus musi być kontrolowany, nie gnany, zrównoważony, &quot;normalny&quot;, ale przede wszytskim spokojny.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeżeli mówimy o spokojnym kłusie to musimy też wspomnieć o spokojnym dosiadzie. Bo niestety, ale emocje często biorą górą i przestajemy się pilnować, głęboko oddychać i starać nie podskakiwać, a zamiast tego zaczynamy po całym siodle ruszać się i skakać. Żeby temu zapobiec po pierwsze musimy dostosować tempo kłusa do naszego dosiadu (tzn. jeżeli kłus jest zbyt szybki&amp;nbsp; do tego żebyśmy mogli go wysiedzieć to odpowiednio go zwalniamy), po drugie głęboko oddychamy, po trzecie - na ile to możliwe - stabilizujemy nasze ciało. Staramy się, by nasze ręce i nogi (a także miednica, biodra i całe calutkie ciało) nie latały. I wiem, że tu się można czepiać, że można mówić że nad tym się nie da panować, ale proszę Was - w jakimś stopniu jest to serio możliwe, a część Waszego podskakiwania to brak wewnętrznego spokoju (brzmię trochę jak mistrz jogi, ale trudno).&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiX-Pxw2FF8fGB7SmLncR52JlEB35oh0jGWwecq-7tazEl_YpOBuRllXK_9dyL8W5TN_s5HjN21GUEXnPUW9v-VOXzxd31EpOje1vNA2YfMTtSe9Swb7GJGI6X6dS7_NJlz_-9RLsoQMo3L/s1600/horse-1307936_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;950&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;378&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiX-Pxw2FF8fGB7SmLncR52JlEB35oh0jGWwecq-7tazEl_YpOBuRllXK_9dyL8W5TN_s5HjN21GUEXnPUW9v-VOXzxd31EpOje1vNA2YfMTtSe9Swb7GJGI6X6dS7_NJlz_-9RLsoQMo3L/s640/horse-1307936_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Właśnie taki spokojny jeździec na spokojnym i zrównoważonym koniu (mówię tu o kwestiach fizycznych bo z psychiką to trudno, to wszyscy wiemy, a jak nie wiemy to możemy się przekonać umawiając naszą myszkę do kowala na przykład) są w stanie razem zagalopować. Praktycznie od zaraz i od pstryknięcia palcem jak to się na początku wpisu metaforycznie wyraziłam.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Na pocieszenie powiem Wam, że ja do tego, żeby nauczyć się&amp;nbsp; poprawnie zagalopować dochodziłam bardzi długo, a ostatecznie nauczyłam się tego przy okazji; po prostu stając się coraz lepszym jeźdźcem i coraz bardziej skupiając na tym, żeby kontrolować chody konia a nie tylko bezmyślnie wozić się na jego grzbiecie, powoli doszłam do stanu w którym stwierdzam: hmmm... wystarczy że chcę zagalopować, daję sygnał i już galopuję. Jakie to jest piękne! Ale ile trudu potrzeba, żeby dojść do takiego stanu... chyba tylko drugi jeździec jest w stanie to zrozumieć, bo napewno nikt z obserwujących nas laików. To wszytsko wydaje się przecież takie łatwe... no właśnie, ale żeby było łatwe potrzeba ciężkiej pracy. Nie wiem czy to jakieś pocieszenie (marne chyba takie trochę), ale mi w każdym razie daje powera bo kiedy patrzę na siebie z kiedyś i na siebie z teraz to widzę jak bardzo wiele spraw się zmieniło i myślę sobie, że przecież kurczę - może być jeszcze lepiej!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgXu0g3OlsxZtPOTh4jw0lq86kvHa9B39lfv4hNWPed1W7_1m_Ru6Xarb5gS9zS9rIPrFWSd3jyCKWpA9FnEHIRO3-wwtAoDHtjpHQB6CYNR4gGQCTQfXxF4Wcnt1bs8JTJnB2bx2f1xd5r/s1600/horse-2118054_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1600&quot; data-original-width=&quot;1362&quot; height=&quot;640&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgXu0g3OlsxZtPOTh4jw0lq86kvHa9B39lfv4hNWPed1W7_1m_Ru6Xarb5gS9zS9rIPrFWSd3jyCKWpA9FnEHIRO3-wwtAoDHtjpHQB6CYNR4gGQCTQfXxF4Wcnt1bs8JTJnB2bx2f1xd5r/s640/horse-2118054_1920.jpg&quot; width=&quot;544&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Podsumowując i zbierając te wszystkie rozważania do kupy - żeby zagalopować trzeba:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;- dobrego, spokojnego, zrównoważonego kłusa&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;- kontroli nad tempem kłusa (i ogólnie kontroli nad tym gdzie jedziesz)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;- kontaktu z pyskiem konia&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;- stabilnego, spokojnego dosiadu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;- stabilnych rąk i łydek&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;- przede wszytskim nie dawania bardzo sztucznych i &quot;podrecznikowych&quot; sygnałów&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeżeli te wszytskie elementy są spełnione, wystarczy przesunąć zewnętrzną łydkę do tyłu (i lekko szturchnąć wewnętrzną łydką bok konia), a koń powinien wejść w galop praktycznie od razu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Malwina&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;MAŁA INFORMACJA&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeżeli chociaż troszeczkę spodobał Ci się napisany przeze mnie post, a może po prostu lubisz odwiedzać mojego bloga (nawet jeżeli posty w nim zawarte działają Ci na nerwy i po prostu nie możesz ich znieść, ale jednak wchodzisz na tą stronę mimo wszystko) to byłoby mi bardzo miło gdybyś zostawił łapkę/serduszko pod moim wpisem. Zajmie Ci to parę sekund a dla mnie będzie kolejnym powodem do baaardzo dużego uśmiechu. No i może okaże się że nie tylko ja w tej jakże drażliwej kwestii zagalopowania pół mojego jeździeckiego życia byłam w totalnej kropce, a będzie to całkiem dużym pocieszeniem.&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jak widziecie, staram się wracać do regularnego publikowania, jak będzie dalej to tylko czas pokaże, ale póki co jestem dobrej myśli bo pomimo całego mojego narzekania to w gruncie rzeczy straszna optymistka ze mnie, i to na dodatek optymistka do głębi zakochana w swoim blogu i całym tym pisaniu do Was. Wy zresztą czytacie mojego bloga (tak przynajmniej mówią statystyki, a statystyki to świętość) więc skoro ja lubię pisać, a Wy lubicie czytać to dobra nasza i po co byłoby to wszystko przerywać. Także spodziewajcie się mnie za tydzień, buziaki i do zobaczenia &amp;lt;3.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>https://jaklepiejjezdzickonno.blogspot.com/2019/02/jak-zagalopowac-i-czemu-mi-to-nie.html</link><author>noreply@blogger.com (Malwina L)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj0eS-j34DdW2Tzn1uqjXt2UtS8NmA-_fBuqUfDkhp1wAlwnA0x4h6Tbn-YSHZ6AdPWLC1QGoX9MydVw9RQdgoBxkLpm6qij6rqfkAFXfeMyMHtowGgaXaOT8z3L8RqeWvx81QyL-PtygCW/s72-c/horse-3467984_1920.jpg" height="72" width="72"/></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5516248642841729167.post-2012973816446003830</guid><pubDate>Sun, 03 Feb 2019 19:29:00 +0000</pubDate><atom:updated>2020-08-22T16:09:15.718+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">inne</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">porady</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">problemy</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">ćwiczenie</category><title>W jaki sposób samodzielnie trenować konia?</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgBSK35rjHM8r6sQHZq39inGdKzwHBfaIdDP7CCycIoNQRoDIrZ-eXsqy93F-OeK4TpvpjyMVUHobdFwWkUTY2dqyb53dpEpYYhvP7nf6urvV_0cD5IhGvUtauuCuw_5rl1tZtW8gPhyBxl/s1600/horses-3845976_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgBSK35rjHM8r6sQHZq39inGdKzwHBfaIdDP7CCycIoNQRoDIrZ-eXsqy93F-OeK4TpvpjyMVUHobdFwWkUTY2dqyb53dpEpYYhvP7nf6urvV_0cD5IhGvUtauuCuw_5rl1tZtW8gPhyBxl/s640/horses-3845976_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;To jest trochę tak, że kiedy mamy przy sobie trenera, który ze swoją pomocną dłonią stoi za nami niczym cierpliwy anioł stróż, bardzo łatwo narzekać, marudzić, a przede wszystkim mądrzyć się i wymyślać jak to my poprowadzilibyśmy trening lepiej. Dopiero kiedy trenera zabraknie, zaczyna się prawdziwa jazda i to jazda - muszę Wam powiedzieć - bez trzymanki. Nowy koń, którego ledwo znacie i którego kupno doprowadziło Was do tego drastycznego kroku może dodatkowo spotęgować atrakcje, których i tak w danym momencie macie aż nazbyt. No bo nagle okazuje się, że tak naprawdę niczego nie wiecie i to przez takie duże &quot;N&quot;. Niczego. Jasne, jest chwila euforii, że jesteście tacy tam dorośli i tacy tam odpowiedzialni, ale po tej chwili następuje nagłe załamanie i pytanie - co ja z tą dorosłością i odpowiedzialnością mam teraz zrobić? Jak samodzielnie trenować konia?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;No bo jest koń, przychodzi chwila treningu, a razem z nią coraz kolejne, nawarstwiające się pytania. Jak mam zacząć trening? Czy tyle rozgrzewki to jest odpowiednio czy może za mało? A ja nie rozgrzewam przypadkiem tego konia zbyt długo? Kurde, może ja za mało z nim kłusuję? Czy to jest odpowiedni czas na galop? Jak będę tyle skakać to zaraz go przemęczę... Nie powinnam przestać? Ale czy on się czegoś nauczy jak będę ćwiczyć tak krótko? Odpowiedzi ani jednej.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ten post nie jest rzecz jasna przejawem wewnętrzej frustracji autorki (choć mógłby być), ale - przynajmniej w swoim założeniu - powinien Wam pomóc i dać ogólne pojęcie tego, czym dobry trening powinien być.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgCP4VQenq10K4j1-Z7K3PaxgX1GYGf9GHMjOgaq5vCiXwdPe9pvmVDUC8LmnYKHoAoWM4CBHwcSiN-iS3rs1Xyn0Uw5lsr6oi2lNYmWKcMnCh9RGfStTHKzdtjPcEQVx898WIlQfTdDUzG/s1600/cowboys-3956801_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1089&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;434&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgCP4VQenq10K4j1-Z7K3PaxgX1GYGf9GHMjOgaq5vCiXwdPe9pvmVDUC8LmnYKHoAoWM4CBHwcSiN-iS3rs1Xyn0Uw5lsr6oi2lNYmWKcMnCh9RGfStTHKzdtjPcEQVx898WIlQfTdDUzG/s640/cowboys-3956801_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Myślę, że największym problemem w samodzielnym trenowaniu konia jest takie wewnętrzne zagubienie, to poczucie że nie wie się co w danym momencie trzeba zrobić. Według mnie najlepszą odpowiedzią jest ustalenie rzetelnego planu treningu i trenowanie według niego. Wyczucie przychodzi, to jasne, ale niestety dopiero z czasem i doświadczeniem, których to na początku niestety nie mamy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;Jak rozplanować trening?&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;1) Ile trwa trening?&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Żeby zacząć cokolwiek planować, trzeba mieć najpierw świadomość czasu jaki mamy do dyspozycji. Z reguły standardowy trening konia trwa około godziny, chociaż długość treningu może wynosić od 45 minut do półtorej godziny. Czas ten może być zresztą odpowiednio krótszy jeśli np. koń nie jest w kwiecie swojego wieku. Ja jednak skupię się na klasycznym, godzinnym treningu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Trening, jak dobre poczciwe wypracowanie, powinien składać się z trzech etepów. Zaczynamy go rozgrzewką, potem przechodzimy do części właściwej i kończymy stępem na luźnej wodzy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;2) Rozgrzewka - jak długo, jak rozgrzać konia, co z nim robić&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Koń po wyjściu z boksu nie jest gotowy na żadną cięższą pracę dlatego właśnie trening powinno się zaczynać od odpowiedniego rozgrzania. Pierwsze dziesięć minut to aktywny, żwawy stęp podczas którego koń przygotowuje swoje mięśnie do dalszej pracy. Nie powinniśmy pozwalać mu na powłóczenie nogami i wąchanie każdej kupki kolegi z sąsiedniego boksu, tylko wymagać &quot;energii&quot; i &quot;życia&quot; już od pierwszych chwil trwania treningu. Z drugiej strony najlepiej jednak stępować na długich wodzach, a kontakt złapać dopier później, natomiast na sam koniec przejść&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&amp;nbsp;do&amp;nbsp; wyższych chodów. Pamiętajcie - koń na tym etapie powinien być zarówno aktywny jak i rozluźniony.&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Następnym etapem rozgrzewki jest praca w kłusie i galopie, która powinna trwać około 20 minut, w zależności od tego jak koń będzie się &quot;zachowywał&quot;. Głównym zadaniem jest tutaj jego rozluźnienie, które jest niezbędne do dalszej pracy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjFZOg7a3mABl6cUkKWzi76JCVz-3FMjG6elsYE4vWTedUiU6fNV0OVHH96t_2stwLnKJHnu0_9KvcJ8oGBs2aTjcXvnVmThVzXFukbwarfEz1n7n6xUh1BC_zA7NeDLCN-3_Dzoa73Ejk-/s1600/bandages-3212471_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjFZOg7a3mABl6cUkKWzi76JCVz-3FMjG6elsYE4vWTedUiU6fNV0OVHH96t_2stwLnKJHnu0_9KvcJ8oGBs2aTjcXvnVmThVzXFukbwarfEz1n7n6xUh1BC_zA7NeDLCN-3_Dzoa73Ejk-/s640/bandages-3212471_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Sytuacja wygląda mniej więcej tak: przez dziesięć minut aktywnie stępujecie na luźnej wodzy, później łapiecie kontakt, stępujecie na kontakcie (jakieś proste figury itp.) i zaczynacie kłusować. W kłusie robicie koła, zmiany kierunku, przejścia, ustępowania od łydki, oczywiście nie zapominacie również o zmianach kierunku. Kiedy czujecie, że koń jest już odpowiednio rozluźniony to zaczynacie galop. Ja zwykle zaczynam od galopu po kole, później przechodzę do galopu po całej długości ujeżdżalni, robię koło po drugiej stronie niż zaczęłam, przechodzę do kłusa i wykonuję to samo ćwiczenie na drugą rękę. Dopiero potem przechodzę do przejść kłus-galop, które są bardzo pożytecznym elementem rozgrzewki.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Rozgrzewając konia staram się pamiętać o dwóch celach, które są w tym momencie najważniejsze:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;- fizyczne przygotowanie konia do treningu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;- psychiczne przygotowanie konia do treningu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po pierwsze. Podczas tej części treningu ciało konia staje się gotowe do poważniejszej pracy (rozgrzewanie mięśni, stawów i tych wszystkich innych elementów, których nazwy umknęły mi podczas lekcji bilogii). To nie tylko powoduje, że zmniejszamy ryzyko kontuzji i poprawiamy komfort konia (choć już samo to powinno przemawiać do nas za wykonaniem pożądnej rozgrzewki) ale również sprawia, że sami sobie przygotowujemy zwierzę, które jest &quot;przyjemne&quot; w trenowaniu. Możecie mi nie wierzyć, ale na koniu odpowiedniu rozuluźnionym, który nie jest ani sztywny ani spięty jeździ się dużo milej...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Po drugie. Jeżeli już od samego początku rozgrzewki będziemy od konia wymagać aktywnej pracy, a później podczas pracy w kłusie i galopie będziemy wymagać precyzji i dokładnego wykonywania choćby najprostszych ćwiczeń takich jak koła czy zmiany kierunku, wtedy zaczynając poważniejszą pracę będziemy mieć konia, który będzie chętny i gotowy. Cud miód.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Moment rozgrzewania konia zdarza mi się również przeznaczać na rozgrzewkę dla mnie: kiedy zaczynam pracę w kłusie często pierwsze dwa koła przeznaczam na kłus anglezowany lub półsiad bez strzemion.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgqlDbkZg2fHT49v-JEX6mpQni_2sHhkDG2UoyUdXBSFxBy56Dj0Xv7tQtO7s3vj2LPAa6FxPsTuNyIj2Q9qgbgHfUDZ1FfxUle_2GJHqC8u3uyV6OkGfw-LDhGlYExAMKS7koysRNIBWRe/s1600/animal-3208641_1920+%25281%2529.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1139&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;454&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgqlDbkZg2fHT49v-JEX6mpQni_2sHhkDG2UoyUdXBSFxBy56Dj0Xv7tQtO7s3vj2LPAa6FxPsTuNyIj2Q9qgbgHfUDZ1FfxUle_2GJHqC8u3uyV6OkGfw-LDhGlYExAMKS7koysRNIBWRe/s640/animal-3208641_1920+%25281%2529.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;3) Zasadnicza część treningu&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ta część treningu powinna trwać około 20 minut czyli tyle samo czasu ile kłusowo-galopowa część rozgrzewki. W zależności od tego co trenujemy, ćwiczenia tu wykonywane mogą mieć różny charakter. Zakładając, że jesteś jeźdźcem średnio-zaawansowanym, który nie przygotowuje się do żadnych konkretnych osiągnięć ani nie skupia się na wytrenowania konia do jakiegoś konkretnego celu (tak, wiem, brzmi to źle), możesz skupić się na takich ćwiczeniach jak skok-wyskok, szergi, drągi. W internecie jest mnóstwo przykładów ćwiczeń, istnieje też wiele książek (np. 101 ćwiczeń na ujeżdżalni) i na tej podstawie możesz wybrać co chcesz zrobić podczas treningu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ja z góry ustalam sobie jakie ćwiczenie będę wykonywała danego dnia np. wymyślam ułożenie szeregu gimnastycznego, który zamierzam wykonywać i rozplanowuję sobie jak to wszystko mniej więcej będzie wyglądało.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pamiętajcie o tym, żeby nie jeździć &quot;na spontanie&quot;, ale zawsze wiedzieć co w danym momencie na tym koniu robiecie i co chcecie osiągnąć. Z doświadczenia powiem Wam, że koń zawsze wyczuwa kiedy jesteście zorganizowani i sam jakoś tam się w swoim końskim umyśle &quot;organizuje&quot;, co bardzo ułatwia współpracę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjKiNcdU5UqFBAeQogJ8SRjrUKuBYb7mGmwU3WdRgabUU1S5z1Fi1ukmKUEzdSerNl58xpGhb7hZM2jWRpwIRiP8ogjQRF62E5VmmFixuHlGG8yCjr7JlRMViC91DtkH44bOLsgCDbp2H_u/s1600/carlos-fernando-bendfeldt-503265-unsplash.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1068&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjKiNcdU5UqFBAeQogJ8SRjrUKuBYb7mGmwU3WdRgabUU1S5z1Fi1ukmKUEzdSerNl58xpGhb7hZM2jWRpwIRiP8ogjQRF62E5VmmFixuHlGG8yCjr7JlRMViC91DtkH44bOLsgCDbp2H_u/s640/carlos-fernando-bendfeldt-503265-unsplash.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Z drugiej strony nie powinniście zbyt ściśle trzymać się wszytskich reguł, a jeśli koń będzie przemęczony to pozwolić mu chwilę odpocząć. No i oczywiście nie zapominać o przerwyach między kolejnymi ćwiczeniami, które mogą być doskonałą formą nagrody.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Fajnie też kończyć trening w momencie, kiedy koń jest nadal chętny do dalszej pracy, a nie kiedy ze zmęczenia pada na pysk. No chyba, że chcesz zabić w nim wszelkie szczątki entuzjazmu do pracy z Tobą.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Podczas części zasadniczej treningu (szczególnie na poczatku treningu) warto powtórzyć ćwiczenia z poprzedniego treningu. Dzięki temu nie zaczynasz jazdy od czegoś zupełnie nowego, ale od czegoś milszego, znajomego, a przecież wszyscy (z naszymi końmi na czele) lubimy robić rzeczy, które już umiemy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;4) Rozstępowanie&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Powinno trwać około 10 minut. Jest to czas kiedy stępujesz na luźnej wodzy i pozwalasz się koniowi zrelaskować.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Tak właśnie powinien wyglądać zarys prawidłowo przeprowadzonego treningu. Tak jak pisałam wyżej, bardzo ważne jest żebyście od razu wiedzieli kiedy co zamierzacie na koniu robić, ponieważ bez z góry ustalonego planu Wasz trening może okazać się chaosem. W treningu właśnie o to chodzi, żeby się razem z koniem rozwijać, a do tego potrzeba chociażby malutkiej koncepcji.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;W rzeczywistości nie taki diabeł straszny jak go malują, także nawet samodzielny trening jest czymś co przy odrobinie wprawy da się&amp;nbsp; spokojnie poprowadzić.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Powodzenia!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Malwina&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;MAŁA INFORMACJA&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;No więc moi kochani, jak widać nie zagnięłam, nie porwali mnie kosmici ani nie rozpłynełam się w powietrzu, ale - jak widać - wróciłam i jak na razie nie zamierzam rezygnować z pisania. Jestem Wam bardzo wdzięczna za wszelkie wsparcie, które bardzo wiele dla mnie znaczy (nie wiem czy muszę o tym mówić, chyba sami wiecie) i jak zwykle przypominam Wam o tych malutkich znacznikach serduszek/lajków które możecie kliknąć żeby przekazać mi, że ten cały blog to ma jednak jakiś sens, a Wy nie uciekliście ode mnie chociaż tak szczerze to po regularności moich postów bardzo na to zasługiwałam.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeśli jednak czytacie ten post, spodziewam się że nadal ze mną jesteście i razem ze mną wierzycie, że może uda mi się wrócić do regularnego pisania. Bardzo Was kocham i jeszcze bardziej dziękuję za Waszą obecność na moim blogu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>https://jaklepiejjezdzickonno.blogspot.com/2019/02/w-jaki-sposob-samodzielnie-trenowac.html</link><author>noreply@blogger.com (Malwina L)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgBSK35rjHM8r6sQHZq39inGdKzwHBfaIdDP7CCycIoNQRoDIrZ-eXsqy93F-OeK4TpvpjyMVUHobdFwWkUTY2dqyb53dpEpYYhvP7nf6urvV_0cD5IhGvUtauuCuw_5rl1tZtW8gPhyBxl/s72-c/horses-3845976_1920.jpg" height="72" width="72"/></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5516248642841729167.post-4108802855925830939</guid><pubDate>Tue, 11 Dec 2018 18:38:00 +0000</pubDate><atom:updated>2018-12-11T19:45:45.467+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">dosiad</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">inne</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">porady</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">problemy</category><title>Czego mądrego można dowiedzieć się od rekreacji?</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjCxrmXeHkpgMv3JRFZShCVpzZpSkt7kUr5ZukXnzuXAm7yRxFwWIr2Qxl_WnlR3aRIXnoc2idbtjRkqUD4-kkBBILvJ2V7Pgv3aeSLddvkccgnNNXteyzn-EQtOYXYzlG2K1ZK4qP6A24m/s1600/stables-3799713_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1068&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjCxrmXeHkpgMv3JRFZShCVpzZpSkt7kUr5ZukXnzuXAm7yRxFwWIr2Qxl_WnlR3aRIXnoc2idbtjRkqUD4-kkBBILvJ2V7Pgv3aeSLddvkccgnNNXteyzn-EQtOYXYzlG2K1ZK4qP6A24m/s640/stables-3799713_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Mam wrażenie, że w jeździectwie bardzo mocno utarło się przekonanie, że to co pochodzi od rekreacji jest złe, niepoprawne, a przynajmniej mocno nieprofesjonale. Rad takich tam instruktorów nie bierze się na poważnie, ale raczej z przymrużeniem oka czy lekkim uśmiechem politowania; na pewno jednak żadenemu szanującemu się jeźdźcowi na myśl by nie przyszło, by od takiej tam rekreacji czegoś się &quot;nauczyć&quot;. Jak by na to nie spojrzeć, wcale taki obraz mnie nie dziwi. Bo szarpanie konia za pysk, zastęp złożony z większej ilości kucyków niż w mojej stajni jest koni no i kochana pani instruktor rozmawiająca przez telefon już trzecią godzinę... daleko temu do ideału. A jednak zdecydowałam się napisać o rekreacji post, post raczej pozytywny i post, w którym ona jednak czegoś (w całej swej nieprofesjonalności) bardzo profesjonalnie nas nauczy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Bo wiecie, co? Doszłam do wniosku, że jest parę takich rad, które są bardzo mądre. Mimo, że pochodzą z rekreacji. Mimo, że na pierwszy rzut oka powodują odrzucenie. Śmiem jednak twierdzić, że są tacy jeźdźcy, którym rady te są bardzo potrzebne. W sporcie. Ja jestem takim jeźdźcem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;1. &quot;Chwyć go za ryja&quot;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Mimo, że zdanie to jest dość dosadne i za każdym razem powoduje we mnie nieprzyjemne dreszcze (no bo jaki ujeżdżeniowiec chwytałby swojego konia &quot;za ryja&quot;), to jednak bardzo je lubię. Lubię za tą prostotę i bezpośredniość.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;W jeździectwie bardzo ważne jest to, żeby jeździć na kontakcie. Jeżeli masz w rękach wodze, musisz tych wodzy używać. Mówiąc używać nie mam na myśli szarpać czy ciągnąć, ale najzwyczajniej w świecie czuć w dłoniach lekki opór końskiego pyska. Jeżeli nie ma kontaktu, koń zaczyna się gubić. Szczególnie widać to na młodych koniach, które potrzebują by ręka była pewna. Taka pomoc w połączeniu z działaniem łydek sprawia, że koń dokładnie wie, gdzie ma iść.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh-qZZhGjDBe-9xyefBfE6mTP9uYxJOHfUonduRLuqurpJQwEJRbbnlCo4Ss86Y9Lm7vyIqN18l46ulnLBVPBLpW5vug2yGjWFF2S2QAeOYtU_mTizW_-C9hHIvAs-s0ZrZ60DxK5LS09fF/s1600/horse-1076551_1280.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;853&quot; data-original-width=&quot;1280&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh-qZZhGjDBe-9xyefBfE6mTP9uYxJOHfUonduRLuqurpJQwEJRbbnlCo4Ss86Y9Lm7vyIqN18l46ulnLBVPBLpW5vug2yGjWFF2S2QAeOYtU_mTizW_-C9hHIvAs-s0ZrZ60DxK5LS09fF/s640/horse-1076551_1280.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wiele razy mówiłam Wam, że Wasze ręce oraz łydki powinny tworzyć swojego rodzaju korytarz. Korytarz, który w sposób bardzo prosty mówi zwierzęciu: idź tam. Bez kontaktu koń nie wie gdzie ma iść, zaczyna schodzić ze ściany albo dziwnie się wyginać.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zdanie &quot;chwyć go za ryja&quot; w gruncie rzeczy jest bardzo proste. Chodzi o to, by jadąc na koniu pewnie złapać kontakt. Wodze, które są zbyt długie i zwisają wcale nie pomagają zwierzęciu, szczególnie jeśli koń szuka w jeźdźcu wsparcia i informacji na temat tego, co ma teraz robić. Brak kontaktu i brak takich informacji powoduje zwyczajną frustracje. Chyba, że koń zdecydował, że przestaje próbować zrozumieć swojego jeźdźca. Też bywa. W rekreacji na przykład.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;2. &quot;Pięta w dół&quot;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pięta w dół to klasyk, klasyk z którego lubiłam się naśmiewać dopóty dopóki nie dotarło do mnie, jak wiele mądrego ten utarty przekaz w sobie niesie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pięta w dół z pozoru dotyczy samego ułożenia stopy, czyli rzeczy nieważnej i błahej. Kiedy patrzymy na takiego małego człowieczka, który dopiero co zaczyna się uczyć jazdy na swoim uroczym kucyku, ułożenie jego pięty jest ostatnią rzeczą, którą uważamy za ważną. Przecież tyle można powiedzieć! Że dosiad nie taki, że biodra źle rotowane, że miednica nie otworzona... a tu trener skupia się na tym szczególe, na tej pięcie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ale wiecie, co? Mam wrażenie, że to ważne by mówić o pięcie. Bo samo zadarcie jej do góry to często coś więcej, niż źle ułożona stopa. Pięta w górze może świadczyć o złym dosiadzie, tak w ogóle. Jeźdźcy początkujący mają taką generalną tendencję do przykurczania nóg, zadzierania ich do góry i potem zaciskania kolan o siodło (co w gruncie rzeczy jest niczym innym jak tylko próbą uniknięcia potencjalnego upadku).&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Słowa &quot;pięta w dół&quot; nakłaniają jeźdźca do tego, by zamiast przykurczał nogę, rozprostował ją i pociągnął mocno w dół. Dzięki temu dosiad staje się dużo lepszy, noga przestaje aż tak latać, a samo ułożenie stopy sprawia, że łatwiej znaleźć oparcie w strzemieniu. Same plusy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjoLPNIBQK6HAq8xMq2_0qBIeEdkSFSPzsppglVX2ccwtfiI3Tm8UIv1RG7_g2zQpP3s5mP4hF9IcCcc83D-5-gbgnJlEEBtILht28owhNHC-Zqvmyuk085URlYlLaIi3E3eotruMW-TEbK/s1600/horse-1454462_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjoLPNIBQK6HAq8xMq2_0qBIeEdkSFSPzsppglVX2ccwtfiI3Tm8UIv1RG7_g2zQpP3s5mP4hF9IcCcc83D-5-gbgnJlEEBtILht28owhNHC-Zqvmyuk085URlYlLaIi3E3eotruMW-TEbK/s640/horse-1454462_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;3. &quot;Więcej bata&quot;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie lubię bata. Jeszcze bardziej nie lubię bicia koni. Nie uważam, że powinniśmy używać więcej bata, bo jestem ogromną zwolenniczką używania sygnałów jak najsubtelniejszych. Mimo wszystko rozumiem ideę instruktorów, których słowa wyżej zacytowałam. &quot;Więcej bata&quot; rozpatrzmy nie w sensie dosłownym czy jako zachętę do bicia zwierząt, ale w sensie raczej &quot;metaforycznym&quot;.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;a) Po pierwsze, nie zapomninajmy o tym, że konia czasem trzeba ukarać. Nie mówię o biciu. Chodzi mi o to, że zdarzają się takie sytuacje, w których koń z pełną premedytacją zachowa się źle, a naszym obowiązkiem jest powiedzenie mu: &quot;hola, hola, kolego! takiego zachowania to ja nie toleruję&quot;.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;b) Po drugie. W rekreacji bata zwykle używa się, by sprawić, żeby &quot;leniwe&quot; zwierzę nieco przyspieszyło. Instruktorzy krzyczą więc swoje &quot;więcej bata&quot; w sytuacji, gdy widzą że zwierzę powłóczy nogami, brakuje mu zaangażowania zadu i w ogóle ma w sobie mało energii. Takich sytacji powinniśmy unikać. Koń, nie ważne jak wolno miałby się poruszać, zawsze powinien mieć w sobie ten &quot;błysk&quot;, tą energię w każdym swoim kroku.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;To jak, oddajemy honor?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;MAŁA INFORMACJA&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Moi drodzy, kochani i najcudowniejsi czytelnicy! Jak zwykle bardzo dziękuję Wam za to, że jesteście. Że mnie czytacie. To miłe wiedzieć, że nie pisze się między sobą, a muzami, tylko do jakiegoś prawdziwego, żywego człowieka z krwi i kości. A jeśli tych ludzi jest kilku to już w ogóle jest się w siódmym niebie :) Byłabym Wam bardzo wdzięczna za wszystkie łapki/serduszka czy jakiekolwiek inne reakcje na moje posty. To mega miłe, mega motywujące i w ogóle... awww &amp;lt;3&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>https://jaklepiejjezdzickonno.blogspot.com/2018/12/czego-madrego-mozna-dowiedziec-sie-od.html</link><author>noreply@blogger.com (Malwina L)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjCxrmXeHkpgMv3JRFZShCVpzZpSkt7kUr5ZukXnzuXAm7yRxFwWIr2Qxl_WnlR3aRIXnoc2idbtjRkqUD4-kkBBILvJ2V7Pgv3aeSLddvkccgnNNXteyzn-EQtOYXYzlG2K1ZK4qP6A24m/s72-c/stables-3799713_1920.jpg" height="72" width="72"/></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5516248642841729167.post-500093852061712659</guid><pubDate>Fri, 02 Nov 2018 12:01:00 +0000</pubDate><atom:updated>2018-11-02T13:01:43.740+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">dosiad</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">porady</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">problemy</category><title>Sposoby na ustabilizowanie ciała w jeździectwie (czyli jak się przestać tyle ruszać)</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg-5eqJQiUqB34B8NZizwGPZLU0rrciAtZf0J6SUO1Pm_8BmxsUPNRfSzsRH4Q6DUkk2DMftZHZpd_HGvqL9gxhPiVnQyfeQDG0rWulO-P7Jw6RxDNlI4tgZvqtSD-paVL1N8IwY41oD1th/s1600/horse-3788610_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;963&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;384&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg-5eqJQiUqB34B8NZizwGPZLU0rrciAtZf0J6SUO1Pm_8BmxsUPNRfSzsRH4Q6DUkk2DMftZHZpd_HGvqL9gxhPiVnQyfeQDG0rWulO-P7Jw6RxDNlI4tgZvqtSD-paVL1N8IwY41oD1th/s640/horse-3788610_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;W jeździectwie mało jest spraw, z którymi zgodzi się każdy jeździec, ale chyba nikt nie zaprzeczy mi jeśli powiem, że w ujeżdżeniu koń się porusza. Przekonujemy się o tym dość boleśnie już od pierwszych spędzonych na końskim grzbiecie chwil, a doświadczenie to rośnie wraz z każdym naszym jeździeckim postępem. Pierwszy galop, skoki przez przeszkody no i moment, kiedy wektory ruchu tak zmienią kierunki, że dość niespodziewanie nasze cztery litery stykając się z ziemią dają świadectwo grawitacji. A to wszystko dlatego, że koń się porusza.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Najbardziej ironiczne wydaje się jednak to, że w takich top 10 pierwszych porad dotyczących jeździectwa, instruktorzy rzucają moje ulubione: &quot;ustabilizuj swoje ciało&quot;. Tak jakby to było takie proste, taki myk i nagle siedzisz na koniu prosto, myk i całe Twoje ciało staje się nieruchome.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Patrzysz jednak na swoje stajenne koleżanki, na trenerów i na zawodników - i w jakiś dziwny i bliżej niezbadany sposób im wszystkim udaje się na koniu nie tylko usiedzieć, ale też zrobić to z klasą. Oni są stabilni. Nie latają jak worek ziemniaków po całej długości końskiego grzbietu, ale siedzą w sposób tak dostojny i tak spokojny, że nic tylko im pozazdrościć. My jednak na samej zazdrości nie skończymy, a pójdziemy nieco dalej - i zastanowimy się nad tym w jaki sposób dokonać niemożliwego.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiyxMQFWX0D8tQvh74SjO4KICwciKtOqOKIjgcsmlM5m87-9hHJSYRhvp3dxTWgCoMU9xpZT9nZNJvQOUTkh6SUFWyal6LqKN3IY_rGb_943dWJCIAfCIZyDeZOxCF-OvicDwWtFT1v8ZJ3/s1600/horse-3362107_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiyxMQFWX0D8tQvh74SjO4KICwciKtOqOKIjgcsmlM5m87-9hHJSYRhvp3dxTWgCoMU9xpZT9nZNJvQOUTkh6SUFWyal6LqKN3IY_rGb_943dWJCIAfCIZyDeZOxCF-OvicDwWtFT1v8ZJ3/s640/horse-3362107_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Najpierw zastanówmy się na czym tak naprawdę polega ustabilizowane i nieruchome ciało w jeździectwie. Wiem, że budzi to wiele sprzecznych opinii, ponieważ z jednej strony słychać polecenia typu: &quot;uspokój swoje ciało&quot;, &quot;nie ruszaj się&quot;, by parę sekund później usłyszeć rady typu: &quot;jedź z ruchem konia&quot;, &quot;poruszaj się w jego rytmie&quot;. W rzeczywistości te sentencje nie są ze sobą sprzeczne, a zrozumiecie to jeśli dowiecie się na czym polega poprawna i stabilna pozycja ciała.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;O ideale mówimy wtedy kiedy nasza głową, szyja, plecy, ręce i nogi są całkowicie nieruchome, jakby wykute w skale; za to nasza miednica porusza się wraz z ruchem konia.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;Dążenie do idealnej pozycji polega więc na jednoczesnym &quot;unieruchomieniu&quot; swoich rąk, nóg, pleców itp. i &quot;uruchamianiu&quot; swoich bioder.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhu1jW2QBbYgyoCDLTppELW1w5LndFsov_fSpqLoZZ1OzzlAB26UEKJ_QeE8E_S9v3xg28EwPdgQ4DMec2z3alatjWKP_hLA7tiW0oEQMsDK6AdjuNQBMyyEn5-NXXQGW2BADZwf2mFvlk4/s1600/horse-3362109_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhu1jW2QBbYgyoCDLTppELW1w5LndFsov_fSpqLoZZ1OzzlAB26UEKJ_QeE8E_S9v3xg28EwPdgQ4DMec2z3alatjWKP_hLA7tiW0oEQMsDK6AdjuNQBMyyEn5-NXXQGW2BADZwf2mFvlk4/s640/horse-3362109_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie należy przy tym zapomnieć o jednym - problemy związane ze stabilizacją możemy dzielić na dwa typy. Z jednej strony mamy jeźdźców przesadnie stabilnych (sztywnych, totalnie nieruchomych), a z drugiej strony tych za mało stabilnych (latających po całym siodle, całkowicie rozluźnionych). Zwykle mamy to do siebie, że nie zauważamy swoich błędów, toteż jeźdźcy przesadnie rozluźnieni nadal dbają o swoje - jeszcze większe - rozluźnienie, a jeźdźcy sztywni sądzą, że muszą się usztywnić jeszcze bardziej. Nie jest to regułą, ale zdarza się bardzo często. Dlatego z tego miejsca bardzo proszę was, żeby przed rozpoczęciem jakiejkolwiek jeździeckiej pracy dobrze wiedzieć (mam tu na myśli rzetelne stwierdzenie trenera, a nie twoje odczucia) jakim typem jeźdźca jesteś. Po prostu bardzo prawdopodobne, że widzisz siebie&amp;nbsp; nieco inaczej niż robi to osoba postronna, z twoim koniem na czele.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Poniższe rady skierowane są do osób przesadnie rozluźnionych, &quot;latających&quot; po całym siodle (bo to w końcu im potrzebne jest ustabilizowanie się).&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiMzUV3GwsqFn_fP6v8V5hXqClAUGw1-a11rvX3m2oQu_6JdrLPa1nOX-0JXaCXhDflTO_OSMhszQo_nsPG9jmzuAvuEXcElUqaSFVR5wpE1dj7Nx5E_Xdq0zk2ta6bAF8ameI9WUo64Fzr/s1600/ride-3389331_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiMzUV3GwsqFn_fP6v8V5hXqClAUGw1-a11rvX3m2oQu_6JdrLPa1nOX-0JXaCXhDflTO_OSMhszQo_nsPG9jmzuAvuEXcElUqaSFVR5wpE1dj7Nx5E_Xdq0zk2ta6bAF8ameI9WUo64Fzr/s640/ride-3389331_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;1. Po pierwsze...&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wiem, że zabrzmi to bardzo głupio, ale ustabilizowanie twojego ciała w dużej mierze zależy od twojej woli. Nie trzeba wielkich ćwiczeń, Bóg wie czego, ale prostego &quot;pilnowania&quot; siebie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie wierzysz mi? Mam dowód. Zrób sobie w domu mały eksperyment. Nie wiem czy ty też tak masz, ale ja zawsze gdy chodziłam z rękami opuszczonymi wzdłóż ciała, bardzo mocno nimi machałam. To było takie: przód - tył, przód - tył; zupełnie bez mojej woli. Wiesz w jaki sposób nauczyłam się jak je stabilizować? Po prostu&amp;nbsp; zaczęłam &quot;pilnowałać&quot; żeby znajdowały się w takiej pozycji, w jakiej chciałam, żeby były. Na początku towarzyszyły temu dziwne uczucia, ale z czasem stało się normalne.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie mówię, że rozwiąże to wszystkie jeździeckie problemy, ale z mojego doświadczenia wynika, że możesz zmniejszyć niechciane ruchy rąk i nóg w siodle nawet o połowę!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgpr4IxFdsg5_inGkMbVBgjDBR8qXNyBR4VSCAkQ0YI097WMp9GDLVWm7rzHEK5uLs6tdFJJPSxo2BlvIrusIxYnJZtXcGLW5rsKCfrNVMGFnZqMu45kTfxIHQhKLegCZWplqXSVM2BEJko/s1600/horse-3601046_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgpr4IxFdsg5_inGkMbVBgjDBR8qXNyBR4VSCAkQ0YI097WMp9GDLVWm7rzHEK5uLs6tdFJJPSxo2BlvIrusIxYnJZtXcGLW5rsKCfrNVMGFnZqMu45kTfxIHQhKLegCZWplqXSVM2BEJko/s640/horse-3601046_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;2. Po drugie...&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Może zabrzmi to paradoksalnie, ale zarówno przy rozluźnianiu jak i stabilizowaniu ciała najważniejszy jest spokój. Chodzi o to, żeby siedzieć na koniu w taki sposób jakby koń wcale się nie poruszał, jakby wcale właśnie nie galopował, wcale nie robił dzikiego rodeo...&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Z mojego doświadczenia mogę wam powiedzieć, że ja tracę stabilizacją właśnie wtedy kiedy ponoszą mnie emocje, kiedy za bardzo się ekscytuję i wczuwam w to, co robi koń. Halo, to przecież on galopuje, nie ja! Ja mam tylko siedzieć...&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;3. Po trzecie...&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wiem, że usztywnienie jest tym, czego boimy się najbardziej, ale czasami trzeba mocniej napiąć mięśnie. Jedną z takich sytuacji jest ta, kiedy jesteśmy zbyt rozluźnieni; do tego stopnia rozluźnieni, że latamy po siodle niczym szmaciana lalka.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wiecie czemu wielu mężczyzn jeździ konno lepiej od kobiet? Ponieważ mężczyźni naturalnie mają większy tonus mięśni, co sprawia że ich dosiad jest bardziej stabilny.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Malwina&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;MALUTKA INFORMACJA&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Tak, wiem, to zaczyna być już nudne, ale jak zwykle przypominam Wam o tym jak ważne są dla mnie wszystkie Wasze reakcje na moje posty. Będę Wam bardzo wdzięczna za wszystkie łapki/serduszka/cokolwiek. Buziaki!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>https://jaklepiejjezdzickonno.blogspot.com/2018/11/sposoby-na-ustabilizowanie-ciaa-w.html</link><author>noreply@blogger.com (Malwina L)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg-5eqJQiUqB34B8NZizwGPZLU0rrciAtZf0J6SUO1Pm_8BmxsUPNRfSzsRH4Q6DUkk2DMftZHZpd_HGvqL9gxhPiVnQyfeQDG0rWulO-P7Jw6RxDNlI4tgZvqtSD-paVL1N8IwY41oD1th/s72-c/horse-3788610_1920.jpg" height="72" width="72"/></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5516248642841729167.post-2079909508022193482</guid><pubDate>Thu, 18 Oct 2018 17:36:00 +0000</pubDate><atom:updated>2018-10-18T19:36:57.234+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">inne</category><title>&quot;Czy mój koń mnie lubi&quot;</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhsNYiOb-16W0sTTNRQhHjfuo5cENLjl4mNlo3zDEaRshOKeOtVJiCgW9u0fBdLlU4X51H2UewN9u6QJ9Jx29gpyVJcpMxV6_RxlQNR6wIS5FAbbR5x57oGml5TRdZDAaKY5OY5QqVHzpg_/s1600/horse-3568036_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhsNYiOb-16W0sTTNRQhHjfuo5cENLjl4mNlo3zDEaRshOKeOtVJiCgW9u0fBdLlU4X51H2UewN9u6QJ9Jx29gpyVJcpMxV6_RxlQNR6wIS5FAbbR5x57oGml5TRdZDAaKY5OY5QqVHzpg_/s640/horse-3568036_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Tak na króciutkim wstępie powiem tylko, że jeśli kogoś zastanawia czemu tytuł posta został wzięty w cudzysłów, to tylko dlatego, żeby ktoś przypadkiem nie uznał mojego wywodu za jakąś tam marną rozprawkę, nawet jeżeli (co całkiem możliwe) faktycznie go za nią uznacie. W rozprawkach jednak dobra nie jestem, na słowa takie jak: &quot;ponadto&quot;, &quot;azaliż&quot; i &quot;reasumując&quot; strasznie się jeżę, a poza tym to nie zamierzam pisać na jakiś tam sloganach rodem z filmów amerykańskich. O tym czy mój koń mnie lubi pisać chcę jednak bardzo, co niejako tłumaczy istnienie tego wpisu. Do rzeczy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie wiem, czy jakikolwiek czytający ten wpis osobnik płci męskiej zrozumie co mam tutaj na myśli, ale jestem prawie pewna, że każda kobieta (tudzież dziewczyna) doskonale i bez żadnych wstępów na czuja wychwyci moje intencje. Szczególnie te z Was, które jeździectwo zaczęły w wieku bardzo młodym, czują gdzieś tam głęboko w serduszku dziecięcą nadzieję, że koń odwzajemnia ich uczucia. O miłości tu mówię.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;I nawet jeśli o te x lat stałyśmy się już strasze, a życie boleśnie pokazało nam, że nie jest usłane różowymi tęczami, to jednak - no kurczę blade - marzenia pozostają marzeniami i każda z nas cholernie mocno pragnie zapewnienia, że on (o koniu mówię) żywi do nas uczucia bynajmniej nie negatywne.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi0sJDW6IMMcE-1B-NOnnVga8xQsO85FGmk-qXfU1gDmTfdLmO_amSU-wqCx0Z9uD3a1p64kYTpqijWpsrwn-EwA-97pm9b0l043bMmKZvOmOX3W44VE0x99cQuZ6GX_r7t7RfdkGI77AFN/s1600/horse-3712842_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi0sJDW6IMMcE-1B-NOnnVga8xQsO85FGmk-qXfU1gDmTfdLmO_amSU-wqCx0Z9uD3a1p64kYTpqijWpsrwn-EwA-97pm9b0l043bMmKZvOmOX3W44VE0x99cQuZ6GX_r7t7RfdkGI77AFN/s640/horse-3712842_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie zamierzam polemizować z tymi, którzy mówią że konie nas lubią, nie zamierzam polemizować z tymi, którzy mówią, że tak nie jest. Chyba po prostu się nie znam, a nie bawi mnie głoszenie jakichkolwiek truizmów. Mam za to historię (i to z serii tych prawdziwych), której zaszczytu bycia głownym bohaterem miałam okazję doznać przed paroma dniami, w zeszły piątek dokładnie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Żebyście lepiej zrozumieli kontekst całej sytuacji powiem tylko, że od paru miesięcy w pewnej malutkiej stajni trenuję woltyżerkę. Jest nas około sześciu osób, nieco specyficzny trener i koń. Tutaj oczywiście muszę się zatrzymać, bo samo słowo &quot;koń&quot; nie wystarczy, żeby opisać wyjątkowość zwierzęcia, na którym przyszło nam trenować. &quot;Koń&quot; w papierach wpisane ma Eliza, ale jej wrodzona dostojność sprawiła, że wszyscy pieszczotliwie nazywamy ją Elegancją, czasami tylko w złości grożąc jej palcem powiemy do niej &quot;ty, nie myśl sobie, że taka księżniczka z ciebie&quot;. Wszyscy rzecz jasna doskonale wiedzą, że Elegancja księżniczą owszem, jest; a najbardzej to chyba zdaje sobie z tego sprawę właśnie sama kobyła.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jest koniem fryzyjskim i nawet jak na konia fryzyjskiego jest ponad przeciętnie piękna, wrażliwa i zarozumiała. Ogólny obraz zarysowany? Okej.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;W zeszły piątek przyszłam na trening bardzo zmęczona i chyba wcale nie powinnam była tego robić, no ale jednak przyszłam i narobiłam wszystkich tych głupot, o których właśnie teraz zamierzam Wam napisać. Zastanawiacie się jaki to ma związek z tytułem posta? Poczekajcie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgQxm_jZiUo7Fd5vYy0pqOOC-YFNAwI5BuRg0kWhgtzUdzVdYQBvMx3wh575ovScjw6J1VauZm-2Npk2EgoseVB1pQpPL2qg_mQ66A0PQRvKGHVcJA4Otb-bhESu4IJ4iBcLC1MAEbGmDJ0/s1600/horse-3606834_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgQxm_jZiUo7Fd5vYy0pqOOC-YFNAwI5BuRg0kWhgtzUdzVdYQBvMx3wh575ovScjw6J1VauZm-2Npk2EgoseVB1pQpPL2qg_mQ66A0PQRvKGHVcJA4Otb-bhESu4IJ4iBcLC1MAEbGmDJ0/s640/horse-3606834_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Był koniec treningu, ja miałam już jeden skórcz stopy za sobą i w gruncie rzeczy to sama nie wiem czemu zgodziłam się dalej ćwiczyć. Trener w każdym razie kazał mi wskoczyć na kłusującą Elegancję tyłem, a ja głupia zgodziłam się. I o ile zwykle manewr ten wychodzi mi całkiem nie najgorzej, to jednak tym razem coś poszło nie do końca tak jak pójść powinno, a ja - delikatnie mówiąc - znalazłam się między jej kopytami. Do teraz nie wiem co dokładnie się wydarzyło, ale jeśli wierzyć słowom obserwatorów to wyglądało to dokładnie tak, jakby jej kopyta miały zaraz znaleźć się na moim kręgosłupie. Nie chcę, żeby zabrzmiało to zbyt drastycznie, ale drużyna w całej swojej bezgranicznej wierze w moją osobę pomyślała, że przyjdzie nam się ze sobą pożegnać.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;I właśnie w tym momencie Elegancja zrobiła coś, czego nikt z nas się nie spodziewał. Kiedy tylko poczuła, że coś ze mną zaczęło się dziać nie tak, natychmiast przejęła coś na kształt inicjatywy. Tak bardzo nie chciała mnie podeptać, że postanowiła prędzej sama się wywrócić, niż mi zrobić krzywdę. Jako, że ja byłam w stanie zupełnie niezdolnym do jakiejkolwiek współpracy, a zdolność racjonalnego myślenia odzyskałam dopiero po fakcie, to właśnie jej i tylko jej zawdzięczam to, że uszłam z tego wszystkiego cała i zdrowa.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Pamiętam tylko jeden obraz z tej całej sytuacji - to jak jej szyja znajdowała się coraz bliżej ziemi, a przednie kopyta zaczęły się tak ostrożnie ni to ślizgać ni to obniżać. Potem już leżałam na ziemi, a Elegancja obok mnie. Wybrała zaryzykować i wywrócić się niż biec dalej i mnie podeptać.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj3g6c17-VYy5GzsZ_DmMSAhHPYL2tUn80I9YwNYkzRmBEEOQH0-C_DYmPdXt-0g4Nc_ZT39Iw0sm8iIo_uJH6DrIh5MicxAv8fmH4l3hmkH-U5cUx3buL-xXCBPY4nK9mzKuXVJ7sdMXvU/s1600/bandages-3212471_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj3g6c17-VYy5GzsZ_DmMSAhHPYL2tUn80I9YwNYkzRmBEEOQH0-C_DYmPdXt-0g4Nc_ZT39Iw0sm8iIo_uJH6DrIh5MicxAv8fmH4l3hmkH-U5cUx3buL-xXCBPY4nK9mzKuXVJ7sdMXvU/s640/bandages-3212471_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Czy to o czymś świadczy? Nie wiem. Czy to doświadczenie na skalę światową? Nie sądzę.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ot, kolejna historia bez pointy, którą bardzo chciałam się z Wami podzielić. Jeśli bym chciała, żebyście coś sobie teraz pomyśleli, to tylko żeby był to wyraz wdzięczności do Waszych koni. Żebyście pamiętali jak ważne jest to, żeby z koniem czasem po prostu pobyć i potraktować go nie jak maszynę, ale prawdziwego przyjaciela. Bo on nie musi, ale może naprawdę się odwdzięczyć.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ja za to bardzo Wam dziękuję za wszystkie reakcje na moje posty. To naprawdę bardzo miłe z Waszej strony, że pokazujecie, że to co tutaj robię naprawdę ma jakieś (choćby nikłe) znaczenie. Wiem, że od września moja aktywność intrenertowa stała się naprawdę nikła, tak nikła że nawet mnie samą potwronie to wkurza. Nie mogę Wam obiecać, że w październiku będzie lepiej, ale od listopada (jeśli wszystko pójdzie dobrze) wystartuję z bardzo ciekawą jeździecką współpracą. Mam w każdym razie ogromne nadzieje i no... do zobaczenia mam nadzieję jeszcze w tym miesiącu :) :) :) :) :)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Malwina&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ps. Jeszcze jedno. Proszę Was, nie oceniajcie mnie pod kątem tej jednej sytuacji. Ja wiem, nie powinnam była wtedy wsiadać na Elegancję, ale czasu nie da się cofnąć i jedyne co mogę zrobić to dziękować niebiosom za tego cudowego konia.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>https://jaklepiejjezdzickonno.blogspot.com/2018/10/czy-moj-kon-mnie-lubi_18.html</link><author>noreply@blogger.com (Malwina L)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhsNYiOb-16W0sTTNRQhHjfuo5cENLjl4mNlo3zDEaRshOKeOtVJiCgW9u0fBdLlU4X51H2UewN9u6QJ9Jx29gpyVJcpMxV6_RxlQNR6wIS5FAbbR5x57oGml5TRdZDAaKY5OY5QqVHzpg_/s72-c/horse-3568036_1920.jpg" height="72" width="72"/></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5516248642841729167.post-5086913439024253162</guid><pubDate>Fri, 28 Sep 2018 20:01:00 +0000</pubDate><atom:updated>2018-09-28T22:01:38.555+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">inne</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">porady</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">problemy</category><title>Jak znaleźć taką stajnię, w której rozwinę swoje umiejętności?</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiPUjODabotg0KAyL2G_Fwg4wxISw362drSa2t-Qc4KcaOd3LldE7Tq3OWt6RGJyPnqsbFVQHYvYFHbZUTajdxtypzSxm5Ky3Nb-rIp6GnGpme7nsV15jQlewxSxOt6ZZTDf0J9SZPau8-X/s1600/cavaletti-3385520_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiPUjODabotg0KAyL2G_Fwg4wxISw362drSa2t-Qc4KcaOd3LldE7Tq3OWt6RGJyPnqsbFVQHYvYFHbZUTajdxtypzSxm5Ky3Nb-rIp6GnGpme7nsV15jQlewxSxOt6ZZTDf0J9SZPau8-X/s640/cavaletti-3385520_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Muszę Wam się przyznać, że aż do niedawna tkwiłam w jakże mocno zakorzenionym w mojej głowie przekonaniu, że do wybierania marnych stajnych to mam talent niemalże wybitny. Rozmawiając z Wami doszłam jednak do wniosku, że wcale nie jestem taka aż wyjątkowa, a szukanie odpowiedniej stajni jest czymś, co spędza sen z powiek nie tylko mnie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Myślę w każdym razie, że wiecie o co mi chodzi. Że stajnie, na które natrafiacie - jeśli nie znajdują się sto kilometrów od miejsca zamieszkania i nie kosztują tyle co Wasza roczna pensja - to albo nie uczą Was niczego, albo wymagają posiadania własnego konia, którego akurat zbiegiem okoliczności: nie macie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zresztą, nie martwcie się. Gdziekolwiek byście nie mieszkali, problem ze znalezieniem odpowiedniej stajni pojawia się wszędzie i zawsze, nieważne od tego jak bardzo chcecie i jak bardzo się staracie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;I wiem, wiem, co sobie możecie myśleć - że gdybyście się tylko wyprowadzili, gdybyście tylko mieszkali gdzieś indziej, to ta jakże drażliwa sprawa wcale by Was nie dotyczyła. To tylko wygodne myślenie. W rzeczywistości nie warto czekać, aż oferty same proponować Wam będą darmowe jazdy na poziomie Grand Prix, bo to myślenie naprawdę życzeniowe. Trza brać sprawy w s&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;woje ręce - tylko, no właśnie, jak?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj4IEpD_0lFvebUS0DrBXobMkQtZRzaJ42HPHkfQhEwnkso-krsW3pUVbB2qSfCIY8_udJWVyd8XiRSJF7rfVi-6XUPKE3It0FbqSYZ4rDmWgeEwq4V0WimSjiEwmXWBSK8HuS6lRtz31gx/s1600/grass-3386040_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj4IEpD_0lFvebUS0DrBXobMkQtZRzaJ42HPHkfQhEwnkso-krsW3pUVbB2qSfCIY8_udJWVyd8XiRSJF7rfVi-6XUPKE3It0FbqSYZ4rDmWgeEwq4V0WimSjiEwmXWBSK8HuS6lRtz31gx/s640/grass-3386040_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Metodę, którą ja używam, można sobie podzielić na parę prostych kroków.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;Krok pierwszy - lista stajni&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Przede wszystkim, trzeba zacząć od tego, co robią wszyscy, czyli od krótkiego reserchu. Nie jest to rzecz ani oryginalna (w końcu wszyscy tak robią) ani trudna, ale za to trochę czasochłonna. Ja zwykle robię sobie listę 10 stajni znajdujących w okolicy mojego domu i to z nimi w dalszej kolejności będę się kontaktować. Odrzucam jakieś zupełne dziwactwa, ale z zasady nie zrażam się ani cenami, ani innymi, nieodpowiadającymi mi informacjami zawartymi na ich stronie internetowej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;Krok dwa - napisanie do tych stajni&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;W większości wypadków problem ze znalezieniem odpowiedniej stajni wynika z ogólnego nieporozumienia. Piszemy do trenerów enigmatyczne wiadomości, że chcemy się umówić na trening, oni odpisują że okej, a potem po miesiącach dowiadują się, że nie spełniają naszych oczekiwać i w ogóle nie o to co nam oferują nam chodziło. Ludzie!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Dobrze napisana wiadomość ma pokazać o co tak naprawdę nam chodzi, z czym przychodzimy do rozmówcy i czego od niego oczekujemy. Przykłądowy mail może wyglądać tak:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Dzień Dobry,&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;nazywam się xyz. Piszę do państwa, ponieważ &lt;/i&gt;(tutaj jest miejsce na to, żeby z góry zaznaczyć o co Ci chodzi, w jakim celu piszesz tego maila, np. chciałabym wiedzieć, czy w stajni xyz jest możliwość umówienia się na trening indywidualny dla osoby nie mającej swojego konia. Pamiętaj: krótko i zwięźle, w jednym zdaniu opisz to, czego oczekujesz).&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Jestem &lt;/i&gt;(tutaj jest miejsce na to, żeby opisać to jakim jesteś jeźdźcem, jaki jest poziom Twoich umiejętności. Również tutaj pamiętaj o tym, żeby nie owijając w bawełnę ani niczego nie kolorując, powiedzieć dokładnie tylko to, co ważne np. o tym czy masz odznaki, czy startujesz w zawodach; jeśli nie to przynajmniej czy umiesz poruszać się w 3 chodach, czy umiesz skakać i do ilu centymetrów, jakie parkiet. Ale pamiętaj - krótko!).&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Byłabym bardzo wdzięczna za odpowiedź i &lt;/i&gt;(i tutaj poproś o informacje dotyczące cen, czasu jaki pasuje trenerowi oraz wszelkie inne szczegóły, które są dla Ciebie ważne).&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Pozdrawiam serdecznie,&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;xyz&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Taki mail bardzo ułatwia proces umówienia się na trening i jeźdźcowi i trenerowi, ponieważ już od samego początku oboje wiedzą jakie względem siebie mają wymagania. Oczywiste jest, że nie każda stajnia będzie w stanie zapewnić wszystkie warunki, ale chyba przyznacie sami, że lepiej już od samego początku wiedzieć, że współpracy nawiązać się nie da, niż dowiedzieć się o tym za późno i zmarnować parę miesięcy na coś, co w ogóle nas nie rozwija.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjqO6lW168SVmW62eyLl_tLZGwy9MtcCRvQoL3VsJmUwcmZmy0jZdtgpceyHnTyp69ycd514EzSy2dxCSHOuofSeFU9f83xmoLRJ_GVWFCFLQ0WHoM1Tef_Vh-4_NR70ZCNY2IWpDY9IxTe/s1600/horse-3449620_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjqO6lW168SVmW62eyLl_tLZGwy9MtcCRvQoL3VsJmUwcmZmy0jZdtgpceyHnTyp69ycd514EzSy2dxCSHOuofSeFU9f83xmoLRJ_GVWFCFLQ0WHoM1Tef_Vh-4_NR70ZCNY2IWpDY9IxTe/s640/horse-3449620_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;Krok 3 - odpowiedź stajni&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeżeli stajnia będzie zainteresowana, odpowie Ci, a odpowiadając zamieści informacje dotyczące dogodnego czasu, cen itp. Pamiętaj jednak, że nie są one niezmiennymi danymi, a po prostu umownymi wartościami, o których można dyskutować, np.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Dzień Dobry,&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;bardzo dziękuję za odpowiedź. Niestety ... i zastanawiam się czy nie byłoby możliwości, żeby... (trenować w innym terminie?)&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;Dziękuję bardzo za wyrozumiałość,&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;xyz&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;Krok 5 - wizyta&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeżeli wszystko powyższe przebiegnie pomyślnie, nadejdzie taki moment, że umówicie się na konkretny trening. Nie zakładajcie z góry, że stajnia, którą pierwszą odwiedzicie będzie tą ostatnią. Oczywiście, nie chodzi o to, żeby kręcić na wszystko nosem, ale jeśli coś Wam nie pasuje, to po prostu o tym powiedźcie. Większość problemów bierze się w końcu z tego, że nawzajem nie rozumiemy o co nam chodzi, a przecież tak wiele można załatwić słowami!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Odradzam jednak dzwonienie do stajni z tej prostej przyczyny, że koniarze to ludzie bardzo specyficzni i zapracowani. Telefon podczas treningu może ich wkurzyć, a mail jest mniej nachalny (?) i daje swobodę odpisania nie już zaraz, ale w dogodnej chwili.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Malwina&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;MALUTKA INFORMACJA&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Tak jak mówiłam Wam przy okazji ostatniego postu, na blogu pojawiła się możliwość lajkowania i serduszkowania postów. Mega dziękuję za wszystkie Wasze reakcje i&amp;nbsp; oczywiście byłabym niesamowicie wdzięczna za kolejne (mówiłam Wam, że jesteście kochani?). Tak więc dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą - przy disqusie jest taki przycisk dzięki któremu w sposób krótki i anonimowy możecie sprawić mi duuuużo radości :) :) :) :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>https://jaklepiejjezdzickonno.blogspot.com/2018/09/jak-znalezc-taka-stajnie-w-ktorej.html</link><author>noreply@blogger.com (Malwina L)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiPUjODabotg0KAyL2G_Fwg4wxISw362drSa2t-Qc4KcaOd3LldE7Tq3OWt6RGJyPnqsbFVQHYvYFHbZUTajdxtypzSxm5Ky3Nb-rIp6GnGpme7nsV15jQlewxSxOt6ZZTDf0J9SZPau8-X/s72-c/cavaletti-3385520_1920.jpg" height="72" width="72"/></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5516248642841729167.post-8865483056092898910</guid><pubDate>Sat, 22 Sep 2018 12:31:00 +0000</pubDate><atom:updated>2018-09-22T14:47:06.427+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">motywacja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">porady</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">problemy</category><title>Dlaczego nie umiem jeździć na koniu?</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgyQSP2Y_-xw2qhcYOqucnKS9ezJri0qKNe2ikrUk8lIMPZ-YX3bvTxaJScc1iblWfPIgCmCRNpPG9mNbCZQG6hi4NrdNBhgzyzlSNdOYw1eEw4_XzBmKhhrR8AV9Nnt-JY0IB2_u5ETIET/s1600/bandages-3212471_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgyQSP2Y_-xw2qhcYOqucnKS9ezJri0qKNe2ikrUk8lIMPZ-YX3bvTxaJScc1iblWfPIgCmCRNpPG9mNbCZQG6hi4NrdNBhgzyzlSNdOYw1eEw4_XzBmKhhrR8AV9Nnt-JY0IB2_u5ETIET/s640/bandages-3212471_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jeżeli jakimś cudem znalazłeś się na tej stronie, a jesteś pewien, że stało się to z Twoją absolutną zgodą i pełną świadomością, to najwyraźniej jesteśmy zbudowani z tej samej gliny. Mam tu na myśli ni mniej ni więcej tyle, że jeśli konie nocami modlą się, żebyś na nie nie wsiadał, a na hipologii pisze się magisterki o Twoich błędach, to całkiem prawdopodobne, że wiesz o czym teraz mówię. Nie muszę Ci niczego tłumaczyć, ale chcę, bo chcę żebyś wiedział, że &quot;nie-umienie&quot; da się zmienić na &quot;umienie&quot;. Wiem, że pewnie mi nie wierzysz, ale wiem również, że bardzo uwierzyć byś mi chciał. Tak więc droga wolna, kolego: ja zapraszam Cię do zmarnowania paru minut Twojego cennego czasu, a co Ty zrobisz, to już tylko Twój wybór.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Zastanówmy się jak to się w ogóle dzieje, że jedni jeźdźcy na koniach jeździć umieją, a inni nie. No bo wyobraźmy sobie: jest sobie chłop, siada na konia i jeździć umie. A obok stoi drugi chłop,&amp;nbsp; też siada na konia i jeździć nie umie.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Często zdarza mi się obserwować początkujących jeźdźców i mogę Wam powiedzieć, że wszyscy wyglądają niemalże jednakowo. Cali spięci, kurczowo trzymają się rączkami grzywy, a nóżki zaciskają wokół siodła, tak mocno jak się tylko da. A potem jakoś tak się dzieje, że chociaż wszyscy oni spotykają się na Mistrzostwach Polski, to większość zasiada na trybunach, a tylko nieliczna garstka zostaje zawodnikami.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgNYC7Ixvx6SFM6qpfwGEtv_UzS2NEydPK1I25u1mmaVYUDL79xm1P9W8UVYUb2Ia2L5dyR3zck_TWlavzmckKhHDMidfMe9f4pt1NJIRR36mMF3d7ExWyEEz-EMnkSzMe3IYARut5oTHR9/s1600/horse-3260153_1920+%25281%2529.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1143&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;456&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgNYC7Ixvx6SFM6qpfwGEtv_UzS2NEydPK1I25u1mmaVYUDL79xm1P9W8UVYUb2Ia2L5dyR3zck_TWlavzmckKhHDMidfMe9f4pt1NJIRR36mMF3d7ExWyEEz-EMnkSzMe3IYARut5oTHR9/s640/horse-3260153_1920+%25281%2529.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;I jasne, można powiedzieć że to wszystko kwestia talentu czy też ciężkiej pracy, ale tak zupełnie szczerze, to nie wydaje mi się. Talent liczy się na przykład w muzyce. Jeśli nie masz słuchu muzycznego, masz marne szanse, żeby zagrać cokolwiek, co nie zmusi choćby najbardziej wyrozumiałej widowni do opuszczenia Twojego otoczenia. Podobnie jest w sztuce. Mimo swoich najszczerszych chęci, nigdy nie byłam w stanie narysować niczego poza sztuką nowoczesną, mówię tu nota bene o metaforze białej kartki, którą tworzę z ogromnym staraniem i przyjemnością. Ciężka praca liczy się na przykład w pływaniu. Wątpię, że kiedykolwiek byłabym w stanie osiągnąć choćby jedną dziesiątą masy mięśniowej mojej&amp;nbsp; codziennie trenującej znajmomej.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ale w jeździectwie? Kurczę, mam takie przekonanie, że z fizjologicznego punktu widzenia każdy zdrowy i średnio wysportowany człowiek byłby w stanie osiągnąć w jeździectwie sukces. To, że pewne elementy nie wychodzą tak, jak mogłby wychodzić, wcale nie oznacza, że w Twoim ciele czegoś &quot;brakuje&quot;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjt6ReFwZO4NWuvVCQpYgAEf6ciiJm6CRyGj4_dE_vZybdLLyZA-ivkSpqO8QCLXKmUO5-7UgTxSylgVDrKDC6dX-YOngCxDfVIdSGJgIGUaP8QK6bKxapOmUZPeUKSSNUlZgGKOXEl7zHL/s1600/tim-bottchen-510298+%25281%2529.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjt6ReFwZO4NWuvVCQpYgAEf6ciiJm6CRyGj4_dE_vZybdLLyZA-ivkSpqO8QCLXKmUO5-7UgTxSylgVDrKDC6dX-YOngCxDfVIdSGJgIGUaP8QK6bKxapOmUZPeUKSSNUlZgGKOXEl7zHL/s640/tim-bottchen-510298+%25281%2529.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;W gruncie rzeczy, jest to bardzo pozytywna informacja. No bo zobaczcie tylko: macie ciało, które jest w stanie dokonać wielkich rzeczy, a jedyne co musicie, to tylko nauczyć się odpowiednio &quot;używać&quot; go.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;I tu właśnie nadchodzi najważniejsza w całym procesie &quot;umienia&quot; osoba, czyli trener. Z zasady dobry jeździec to jeździec, który ma dobre nawyki. Nawyki to rzecz, która może nam bardzo pomóc albo też bardzo przeszkodzić, a za ich wykształcanie odpowiada właśnie trener. Jeżeli od samego początku trener nauczy, że na koniu siedzi się prosto, że biodra są rozluźnione, że palce do konia etc., adept w świat jeździectwa wkroczy z bardzo dobrym zestawem narzędzi, które pomogą mu się dalej rozwinąć. Jeśli jeździec już na lonży będzie dobrze na koniu siedział, kiedy zejdzie z lonży będzie mógł się skupić wyłącznie na komunikowaniu z koniem. Tu również trener powinien pilnować, żeby w między czasie nic się popsuło - że za wodze się nie ciągnie, że jak się chce skręcić to to i to, a jak zatrzymać to robi się tak.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Mając takie solidne podstawy, zajść można bardzo daleko. Ja jednak nie miałam na tyle szczęścia, by przez całą moją jeździecką drogę przeprowadzana być przez trenerów mądrych i rozsądnych, czasem to byli po prostu idioci.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi1oMDJJRs4ZGusSodycm56Q9E0epmuaznQ7s76gFVF8iTzwYqflCUmPTUP-WzhsZbqhl4WslhAwG5okbJbO81S1Dg2DP8rD5ooGKxgTmqCczAYsXuBYDDuqPP1ycGvjuME6Hm6fmT_demU/s1600/horse-3269260_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi1oMDJJRs4ZGusSodycm56Q9E0epmuaznQ7s76gFVF8iTzwYqflCUmPTUP-WzhsZbqhl4WslhAwG5okbJbO81S1Dg2DP8rD5ooGKxgTmqCczAYsXuBYDDuqPP1ycGvjuME6Hm6fmT_demU/s640/horse-3269260_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ale czy to oznacza, że nigdy nie nauczę się jeździć na koniach? Nie sądzę. Jeździectwo w moim przypadku to nieustanne korygowanie złych nawyków czyli przekształcanie je w te dobre. Jest to bardzo ciężkie i jeszcze bardziej czasochłonne, ale - uwierzcie mi: da się. Bo jeździeckie problemy nie leżą, moi drodzy, w Waszej fizlogii, ale w złych przyzwyczajeniach i nawykach lub też złym rozumieniu rzeczy rzekomo oczywistych.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Tym właśnie pozytywnym akcetem chciałabym zakończyć ten post. Głowy do góry, kochani, jestem pewna, że jesteście w stanie robić cudowne rzeczy! To jak, dajecie z siebie wszystko? :)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Malwina&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;MAŁA INFORMACJA&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie wiem czy zauważyliście, ale pod niektórymi postami pojawiła się możliwość polubienia ich. Nie pytajcie mnie jak to działa, bo&amp;nbsp; sama nie wiem, ale jeśli jakimś cudem zauważyliście to, to byłabym strasznie wdzięczna za każdą poszczególną buźkę z Waszej strony ;). Urodziny miałam co prawda w lipcu, ale prezenty mogę przyjmować niemalże każdego dnia, a taka właśnie reakcja z Waszej strony jest dla mnie ogromną radością :).&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>https://jaklepiejjezdzickonno.blogspot.com/2018/09/dlaczego-nie-umiem-jezdzic-na-koniu.html</link><author>noreply@blogger.com (Malwina L)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgyQSP2Y_-xw2qhcYOqucnKS9ezJri0qKNe2ikrUk8lIMPZ-YX3bvTxaJScc1iblWfPIgCmCRNpPG9mNbCZQG6hi4NrdNBhgzyzlSNdOYw1eEw4_XzBmKhhrR8AV9Nnt-JY0IB2_u5ETIET/s72-c/bandages-3212471_1920.jpg" height="72" width="72"/></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5516248642841729167.post-7222688588911618975</guid><pubDate>Mon, 17 Sep 2018 17:17:00 +0000</pubDate><atom:updated>2018-09-17T19:17:01.773+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">inne</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">porozumienie</category><title>Jeździec idealny czyli jakich koniarzy chciałyby konie</title><description>&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj9JDhUmZEF5qdUz8xvs6FIZTjnRK79zToAasaGopzMjXST7DDvpZxtyE5VGDdoQH8nJ08b_kyPdGKlS_ubomUT-b2BH1uD9qH2zv1-tlHhF8MI5oyWAc6t8g8-peWaF7C0NlU-KoPJ_tyr/s1600/horse-3538018_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj9JDhUmZEF5qdUz8xvs6FIZTjnRK79zToAasaGopzMjXST7DDvpZxtyE5VGDdoQH8nJ08b_kyPdGKlS_ubomUT-b2BH1uD9qH2zv1-tlHhF8MI5oyWAc6t8g8-peWaF7C0NlU-KoPJ_tyr/s640/horse-3538018_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Tak, wiem, ludzi nie powinno się wrzucać do jednego wora (przynajmniej nie wszystkich), no ale kurczę chyba przyznacie sami, że czasem naprawdę warto. Jak teraz.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie wiem jak Was, ale mnie zawsze ogromnie zastanawiało kim jest ten tajemniczy jeździec idealny, abstrahując oczywiście od faktu, że nie istnieje. W odpowiedzi zwykle słyszałam, że każdy człowiek jest idealny na swój sposób, a tak a propos to że jak tak mi się nudzi to mogę pozamiatać stajnię, bo brudno tu strasznie. Te wzmianki o czyszczeniu stajni wcale mnie jednak nie zniechęciły (tylko ja uważam, że to relaksujące zajęcie?), a dzisiaj zamierzam rozłożyć fenomen idealnego jeźdźca na czynniki pierwsze.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wydaje mi się, że każdy człowiek w gruncie rzeczy chce być dobry w tym co robi, czymkolwiek ta owa rzecz mogła&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;by być. Może inaczej: mało kto z premedytacją decyduje się na to, żeby w czymś na czym mu zależy, być kiepskim. Że tak się dzieje, to jasne, to wystarczy spojrzeć chociażby na mnie, ale chyba przyznacie sami, że nie dzieje się tak z niczyjego wyboru. &quot;A będę sobie dzisiaj złym jeźdźcem&quot; mogłoby wystąpić w jakiejś marnej farsie, ale w prawdziwym życiu to tak się raczej nie dzieje.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;

&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Myślę, że każdy jeździec - przynajmniej na poziomie podświadomości - ma w swojej głowie jakieś wyobrażenie tego, kim idealny jeździec powinien być. Ktoś sobie myśli, że jeździec idealny to taki milutki przyjaciel, ktoś inny że to surowy nauczyciel, a jeszcze ktoś inny widzi jeźdźca idealnego jako spokojnego cowboya. I mam takie wrażenie, że ludzie lubią dążyć do tych swoich ideałów, lubią myśleć, że idą w dobrym kierunku i bardzo nie lubią, gdy się ktoś z nimi nie zgadza.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh7Wl8EqVQ4h1t-7m9a8BAOo5rHyrlUKQUeYWnGLR6AcJWyb3pWysZ3gRZi9O4vpeW5zKsTvaMM0sHvM8mXcnbA6b1JB92_c4lIEzq1kMTP83cKgC-_S09gmrLGX9LpcoDJpDfZ0SKhbvhJ/s1600/horse-3601364_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh7Wl8EqVQ4h1t-7m9a8BAOo5rHyrlUKQUeYWnGLR6AcJWyb3pWysZ3gRZi9O4vpeW5zKsTvaMM0sHvM8mXcnbA6b1JB92_c4lIEzq1kMTP83cKgC-_S09gmrLGX9LpcoDJpDfZ0SKhbvhJ/s640/horse-3601364_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;W tym poście w żaden sposób nie zamierzam mówić kto ma rację: zwolennicy bycia miłym czy surowym. Po pierwsze, nie znam się. Po drugie, jest sprawa dużo ważniejsza, a o niej właśnie jest mój post.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;b&gt;Tam... tam... tam...&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Tą arcy-ważną sprawą jest właśnie szacunek. O słowie szacunek, w zależności od tego kim jesteś, mogłeś pomyśleć sobie zasadniczo&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;na dwa sposoby. Albo pomyślałeś o tym, że to ty masz konia szanować (witaj, naturalsie) albo, że to koń ma szanować ciebie (witaj, klasyku). W rzeczywistości w szacunku chodzi o to, że powinien być obu-stronny. Ja szanuję ciebie, ty szanujesz mnie i nie ma sensu zastanawiać się co jest ważniejsze - czy to, żebym ja szanowała ciebie, czy to żebyś ty szanował mnie. Po prostu - szacunek, który nie jest jednakowy względem obu stron, nie jest szacunkiem.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj4Hie37Os11Cdy51EX7oszsJL1CZ7rlUtAXwhTBF_6xYxWjDAG8ifkz-k-WQQDuepxzWUoe3qkCRK8hbTyewgYG-o38R7c38G2zKWKAJhh6AtMnDhMhWkQvjQEfSgcdLjoJ0q3KiCVmWcr/s1600/bandages-3212471_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj4Hie37Os11Cdy51EX7oszsJL1CZ7rlUtAXwhTBF_6xYxWjDAG8ifkz-k-WQQDuepxzWUoe3qkCRK8hbTyewgYG-o38R7c38G2zKWKAJhh6AtMnDhMhWkQvjQEfSgcdLjoJ0q3KiCVmWcr/s640/bandages-3212471_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;I myślę, że chodzi właśnie o to, żebyśmy my szanowali konia, a on nas. Szacunek prowadzi w końcu i do spokoju, i do cierpliwości, i do zrozumienia, i do zdrowego rozsądku i jeszcze wielu innych atutów, które z byciem jeźdźcem idealnym kojarzymy.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Bo myślę, że jeździec idealny wcale nie musi być taki idealny. Nie musi - obudzony w środku nocy - recytować z pamięci podręczników Monty Robertsa ani posiadać całego zbioru bialutkich rękawiczek. Co więcej - myślę, że nie musi być nawet nieomylny, w końcu wątpię żeby nieomylność cokolwiek konia obchodziła.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ale kochani, mam do Was jedną prośbę. Przy tym całym szacunku do koni nie zapominajmy o szacunku do siebie nawzajem. Do ludzi. Nie zapominajmy o szacunku i o tym, że powinien być obustronny.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Malwina&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>https://jaklepiejjezdzickonno.blogspot.com/2018/09/jezdziec-idealny-czyli-jakich-koniarzy.html</link><author>noreply@blogger.com (Malwina L)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj9JDhUmZEF5qdUz8xvs6FIZTjnRK79zToAasaGopzMjXST7DDvpZxtyE5VGDdoQH8nJ08b_kyPdGKlS_ubomUT-b2BH1uD9qH2zv1-tlHhF8MI5oyWAc6t8g8-peWaF7C0NlU-KoPJ_tyr/s72-c/horse-3538018_1920.jpg" height="72" width="72"/></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-5516248642841729167.post-8608611003100185830</guid><pubDate>Tue, 28 Aug 2018 07:30:00 +0000</pubDate><atom:updated>2018-08-28T09:30:00.644+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">inne</category><title>2 urodziny bloga</title><description>&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;
&lt;a href=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgVo0u9Z1zZDeQw_Ek-ttOc3AVmVJCZ7RMmMQmix3KIRlr3g6KrKsmLlz1tC1ghgw3dYR_oOWZoMxNcttwnahSBB3kcYy2r7FUBUng3VWhc5MzyDbBOFVSCqVC8tRKjJWrzxhCgMIrBrXj2/s1600/horse-3601046_1920.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;1067&quot; data-original-width=&quot;1600&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgVo0u9Z1zZDeQw_Ek-ttOc3AVmVJCZ7RMmMQmix3KIRlr3g6KrKsmLlz1tC1ghgw3dYR_oOWZoMxNcttwnahSBB3kcYy2r7FUBUng3VWhc5MzyDbBOFVSCqVC8tRKjJWrzxhCgMIrBrXj2/s640/horse-3601046_1920.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Moi kochani,&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;minął nasz kolejny, drugi już, wspólny rok, a ja nadal nie wiem jak: jak to się stało, że zaczęłam pisać, że robiłam to przez ostatnie dwa lata i - co najgorsze (a może po prostu najdziwniejsze) - robię to nadal.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Nie będę mówić, że było cukierkowo, bo było cholernie ciężko, głównie to myślałam żeby z tym wszystkim skończyć, ale w przerwach dostawałam od Was te wszystkie cudowne maile i wiadomości, którymi motywowaliście mnie do dalszej pracy, a uwierzcie mi, że dla takich chwil warto żyć i warto blogować.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Było mi ciężko, mówię tu o życiu poza blogowym, które dawało w kość ile&amp;nbsp; tylko razy chciałam usiąść do komputera i coś dla Was napisać. Czasami było źle, kiedy indziej gorzej, ale głównie to chyba byłam strasznie zmęczona.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Wena najwyraźniej zapomniała gdzie mieszkam, ja siłą rzeczy musiałam nauczyć się pisać bez niej, a&amp;nbsp; możecie mi uwierzyć, że przypomina to dryfowanie pod prąd bardzo rwącej rzeki.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Jednak jak widać, da się. Piszę ten post mimo, że strasznie mi się nie chciało, że fryzjerka tak mi zrobiła włosy, że&amp;nbsp; trochę to boję się wyjść z domu, a trochę to chce mi się płakać. Nie jest łatwo.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Ale to chyba o tym jest mój blog. O tym, że nie jestem idealnym jeźdźcem, blogerem, człowiekiem. I może jak ktoś tu zajrzy - zobaczy te moje wszystkie niespełnione obietnice, błędy językowe i gramatyczne - to pomyśli sobie nieśmiało: &quot;może i nie jest ze mną najgorzej&quot;. Szczerze? Mam&amp;nbsp; wielką nadzieję, że tak będzie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;Malwina&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style=&quot;text-align: justify;&quot;&gt;
&lt;span style=&quot;font-size: large;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
</description><link>https://jaklepiejjezdzickonno.blogspot.com/2018/08/2-urodziny-bloga.html</link><author>noreply@blogger.com (Malwina L)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgVo0u9Z1zZDeQw_Ek-ttOc3AVmVJCZ7RMmMQmix3KIRlr3g6KrKsmLlz1tC1ghgw3dYR_oOWZoMxNcttwnahSBB3kcYy2r7FUBUng3VWhc5MzyDbBOFVSCqVC8tRKjJWrzxhCgMIrBrXj2/s72-c/horse-3601046_1920.jpg" height="72" width="72"/></item></channel></rss>