<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/atom10full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearch/1.1/" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" gd:etag="W/&quot;D0YESXY5eSp7ImA9WhVTF00.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4693660656213767014</id><updated>2012-03-02T17:18:28.821+01:00</updated><category term="tigi" /><category term="biedronka" /><category term="p2" /><category term="inne" /><category term="round lip gloss" /><category term="you rock" /><category term="kawa" /><category term="OPI" /><category term="błyszczyk" /><category term="love peace planet" /><category term="Borghese" /><category term="szary" /><category term="Mollon" /><category term="essence" /><category term="pomarańczowy" /><category term="Molton" /><category term="Circus circus" /><category term="srebrny" /><category term="MUA" /><category term="peeling" /><category term="Beyond the Mistletoe" /><category term="kulinaria" /><category term="pomadka" /><category term="catrice" /><category term="płatki kosmetyczne" /><category term="podróże" /><category term="mydło" /><category term="parfum d'Empire" /><category term="naleśniki" /><category term="literatura" /><category term="wódka" /><category term="ballerina" /><category term="drink" /><category term="starbucks" /><category term="gosh" /><category term="gehwol" /><category term="SBC" /><category term="niebieski" /><category term="Big city life" /><category term="stila" /><category term="Zrób sobie krem" /><category term="kissbox" /><category term="Bpurjois" /><category term="czarny" /><category term="TAG" /><category term="recenzja" /><category term="granatowy" /><category term="bułki" /><category term="włosy" /><category term="zielony" /><category term="limitowanka" /><category term="zęby" /><category term="Sleek" /><category term="odżywka" /><category term="krem" /><category term="czerwony" /><category term="cracker" /><category term="IsaDora" /><category term="Alter Ego" /><category term="kongres" /><category term="róż" /><category term="cień" /><category term="grill" /><category term="roświetlacz" /><category term="grass" /><category term="rzęsy" /><category term="Bonne Bell" /><category term="nyx" /><category term="lush" /><category term="lody" /><category term="lakier" /><category term="fioletowy" /><category term="pędzle" /><category term="prawo" /><category term="perfumy" /><category term="film" /><category term="stopy" /><category term="Vampire's Love" /><category term="nude" /><category term="różowy" /><category term="złoty" /><category term="I love Berlin" /><category term="Color club" /><category term="Phillippa Gregory" /><title>wszystko co mnie zachwyca</title><subtitle type="html" /><link rel="http://schemas.google.com/g/2005#feed" type="application/atom+xml" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/feeds/posts/default" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/" /><link rel="next" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false&amp;v=2" /><author><name>Wszystko co mnie zachwyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17346452739085581143</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="27" src="http://4.bp.blogspot.com/-nb6fElECAIA/Tn5FiSxmaeI/AAAAAAAAAIU/c4RnBj6LCyA/s220/wszystkocomniezachwyca.jpg" /></author><generator version="7.00" uri="http://www.blogger.com">Blogger</generator><openSearch:totalResults>126</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/atom+xml" href="http://feeds.feedburner.com/blogspot/vBEAj" /><feedburner:info uri="blogspot/vbeaj" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><entry gd:etag="W/&quot;Ak8FQX44eSp7ImA9WhVTFko.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4693660656213767014.post-8728240550417145386</id><published>2012-03-02T10:00:00.000+01:00</published><updated>2012-03-02T10:00:10.031+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-03-02T10:00:10.031+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kulinaria" /><title>Kurczak w sosie pomidorowym z konserwową papryką</title><content type="html">&amp;nbsp; &amp;nbsp;Macie czasami tak, że w lodówce prawie nic nie ma, a wy byście chciały wyczarować z tego obiad? Długo się zastanawiałam czy papryka konserwowa będzie się komponowała ze smakiem koncentratu pomidorowego. Wykonałam kilka telefonów i wciąż słyszałam, że nikt tak nie próbował. No cóż, to jeszcze bardziej mnie zachęciło. Pomyślałam, że gdyby nie wyszło, zadzwonię po pizzę. Obiad wyszedł pyszny i wiem, że już na stałe wejdzie do naszego menu. Papryka konserwowa doskonale łagodzi ostrość sosu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-NCc_kbWviw4/T0_CWuzO75I/AAAAAAAAAmI/4ZIFEmgBs68/s1600/piers+w+papryce+konserwowej.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-NCc_kbWviw4/T0_CWuzO75I/AAAAAAAAAmI/4ZIFEmgBs68/s640/piers+w+papryce+konserwowej.JPG" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Potrzebujemy:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
pierś z kurczaka&lt;br /&gt;
mały słoik papryki konserwowej&lt;br /&gt;
3 łyżki koncentratu&lt;br /&gt;
3 łyżki oleju&lt;br /&gt;
odrobinę curry, mieszanki sproszkowanych ostrych papryk, sproszkowanej chilli, dwie małe suszone habanero&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Mięso kroimy w kostkę. Posypujemy przyprawami: mieszanką sproszkowanych ostrych papryk, chilli, curry, delikatnie posypujemy mąką. W garnku rozgrzewamy olej wraz z 2 małymi suszonymi habanero. Na rozgrzany olej wrzucamy mięso. Gdy mięso się podsmaży wrzucamy pokrojoną w kostkę paprykę konserwową. Dodajemy kostkę cukru i 3 czubate łyżeczki koncentratu pomidorowego oraz odrobinę wody. Gotujemy chwilę na małym gazie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Polecam podawać z makaronem lub ryżem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4693660656213767014-8728240550417145386?l=wszystkocomniezachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/R0cBTNX7OKFSNsJb8ArNEeZ-734/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/R0cBTNX7OKFSNsJb8ArNEeZ-734/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/R0cBTNX7OKFSNsJb8ArNEeZ-734/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/R0cBTNX7OKFSNsJb8ArNEeZ-734/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/vBEAj/~4/wlzpy7n3QvE" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/feeds/8728240550417145386/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/03/kurczak-w-sosie-pomidorowym-z.html#comment-form" title="Komentarze (3)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/8728240550417145386?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/8728240550417145386?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/vBEAj/~3/wlzpy7n3QvE/kurczak-w-sosie-pomidorowym-z.html" title="Kurczak w sosie pomidorowym z konserwową papryką" /><author><name>Wszystko co mnie zachwyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17346452739085581143</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="27" src="http://4.bp.blogspot.com/-nb6fElECAIA/Tn5FiSxmaeI/AAAAAAAAAIU/c4RnBj6LCyA/s220/wszystkocomniezachwyca.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-NCc_kbWviw4/T0_CWuzO75I/AAAAAAAAAmI/4ZIFEmgBs68/s72-c/piers+w+papryce+konserwowej.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>3</thr:total><feedburner:origLink>http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/03/kurczak-w-sosie-pomidorowym-z.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CU8BRnw-fSp7ImA9WhVTFEg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4693660656213767014.post-2182246969477951362</id><published>2012-02-28T19:30:00.001+01:00</published><updated>2012-02-28T19:30:57.255+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-28T19:30:57.255+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="essence" /><title>Nowości Essence oraz Macantka</title><content type="html">&lt;br /&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Obudziłam się dziś z potwornym bólem głowy. Nie, nie
balowałam do rana. Spacer na autobus dobrze mi zrobił, mimo że niebo było
fioletowawe czuć było wiosnę. No cóż trudno. Jadąc tramwajem zobaczyłam idących
razem dwóch kominiarzy. I od razu perspektywa spędzenia 7 godzin w
pomieszczeniu bez okien (kto takie pomieszczenia w ogóle projektuje?) stała się
milsza. Dziś bliska mi osoba, bardzo potrzebuje szczęścia, więc stwierdziłam,
że jedno szczęście przyniesione przez kominiarze odstąpię jej, a drugie sobie.&amp;nbsp;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Gdy po 7 godzinach opuściłam to wspaniałe pomieszczenie bez
okien ujrzałam całkiem inną pogodę- śnieg, chlapę, wiatr. Stwierdziłam, że w nagrodę
(za tą dobrą wieść) wstąpię do Natury i kupię coś z nowości Catrice. Wsiadłam
do tramwaju i długo rozważałam czy jechać do Natury czy nie. Wygrał kosmetykoholizm.
&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Wchodzę do Natury, niepewnie spoglądam w stronę Essence, ale
widok przesłania mi kobieta. Gimnastykuję się za jej placami, patrzę a ona
wybiera tusz. No fajne, może nawet coś jej podpowiem, gdy będzie niepewna
(zdarza mi się czasem). Patrzę, OTWIERA. No fajnie, wybrała już, pewnie
sprawdza czy nikt go nie macał i zaraz zwolni mi miejsce przed szafą. &amp;nbsp;No cóż, tusz wędruje na półkę. Czynność zostaje
powtórzona dwu lub trzykrotnie. I to w jakim tempie! A że nerwus ze mnie
straszy i macaczy nie lubię, postanowiłam spełnić swój konsumencki obowiązek i
przywołać Macantkę do porządku. No i nic.&amp;nbsp;
Powtarzam.&amp;nbsp; Macantka twierdzi, że
ona sobie może popatrzeć. No cóż, ponownie grzecznie (a wewnątrz cała się
trzęsąc) próbuję powtórzyć jakie są tego konsekwencje. Do macantki nic nie
dociera i ba, jeszcze zwraca mi uwagę kim jestem, że śmiem jej zwracać uwagę.
Na marginesie dodam, że pytanie została poprzedzone zlustrowaniem mojego wyglądu
od stóp do głów i ewidentnym &amp;nbsp;szukaniem
plakietki na mej szlachetnej piersi. Tłumaczę, że jestem klientem, który ten
towar kupuje i nie ma ochoty przez nią płacić za towar niepełnowartościowy. A Macantka dalej mi wmawia, że skoro nie ma folii to ona może sobie wszystko
otwierać.. Na pytanie czy skoro bułki nie są zafoliowane to też je kosztuje nie
uzyskałam żadnej odpowiedzi. Szkoda. Macantka dalej swoje i że mam przestać do
niej mówić. Niestety na osobie macającej nie wywarło to żadnego wrażenia. No
cóż, skoro macantka nie uwzględniła mojej prośby zaprzestania macania, ja nie
wysłuchałam jej nakazu i dalej do niej mówiłam. Nasza wymiana zdań
zainteresowała klientów i jeden Pan również zwrócił Macantce uwagę, że mam
rację. Potwierdzenie moich słów również nie wywarło na niej żadnego wrażenia-
ponownie rozpoczęła maraton macania (czy celowo? Nie wiem). Nie pozostało mi
nic innego jak wezwać obsługę.&amp;nbsp; Zwrócenie
uwagi przez obsługę i pilnowanie jej również nie wywarło na nią żadnego wpływu
(ależ to trzeba mieć nerwy i tupet), może oprócz zaprzestania macania. Macantka
spędziła w tej drogerii jeszcze z 5 minut i zadowolona podeszła do kasy.
Uprzedzając pytania- nie, nie kupiła tego co macała i nie macała wcale
pierwszego produktu z brzegu, tylko takie ze środka. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Z macantką zgodzę się w jednym względzie- braku zafoliowania
produktu. Jak widać tutaj nawet napis tester by niewiele się zdał, bo kobieta
nie spoglądała i nie szukała tuszu z takim napisem. Wybierała sobie środkowy. Folia
nie jest receptą na pozbycie się wszystkich macaczy, jednak zawsze to więcej
zachodu i może chociaż kilka osób zaprzestałoby tego procederu. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Dlaczego to mnie tak wzburzyło i dlaczego tak walczę z tym
macaniem? Data przydatności kosmetyku nie tylko jest liczona od daty jego
produkcji, ale głównie od daty pierwsze otwarcia. Czasem zdarza nam się kupić
powszechnie lubiany produkt, jednak nasz lakier po jednym użyciu robi się
glutowaty, tusz suchy. Przyczyną tego może być właśnie MACANT, który &amp;nbsp;przykładowo otworzy 3 miesiące wcześniej, aby
zobaczyć szczoteczkę (która przeważnie jest narysowana, lub jest model na
półce). My kupując ten tusz kupujemy w zasadzie już zepsuty. A przecież nie
dlatego płacimy za niego pełną cenę. Zdarza się także, że macacze wkładają
swoje paluchy w żelowe eyelinery, cienie, błyszczyki, pudru. A wiecie co
wcześniej robili? Założę się, że nikt kto wchodzi do drogerii nie ma czyściutkich
i odkażonych rączek. A później wyskakuje nam uczulenie, jakiś jęczmień się
robi. A w przypadku pomadek opryszczka. Chyba nikt z nas nie chce kupować
niepełnowartościowego towaru, na którym może być pełno zarazków. Dlatego
apeluję do was, reagujcie, gdy widzicie Macantów! &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;A teraz jeżeli nie znudziłyście się tym przydługim wstępem
dojdę do najważniejszego. Gdy udało mi się pozbyć macantki sprzed szafy Essence
smutnym wzrokiem zlustrowałam szafę, bo nowości nie było. Ale jednak coś mi nie
pasowało. Przywołałam z pamięci widok szafy i znalazłam jedną różnicę. Był nią
szary żelowy eyeliner! Poszłam tym tropem i zapytałam się Naturzanki, co się
stało z resztą. Dowiedziałam, się że musiały wystawić Circus Circus i że dopóki
ta edycja limitowana się nie wyprzeda, to nie mają gdzie wystawić nowości. Z
tego powodu nowości w krakowskim Solvay’u leżą sobie w pudełeczku za kasą.
Niestety nie wszystkie nowości doszły, ale udało mi się upolować:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-WJwDhmae6Dw/T00cwwOT4sI/AAAAAAAAAmA/vWPZJReFWp0/s1600/nowosci+essence.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="438" src="http://3.bp.blogspot.com/-WJwDhmae6Dw/T00cwwOT4sI/AAAAAAAAAmA/vWPZJReFWp0/s640/nowosci+essence.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span lang="EN-US"&gt;- gel
eyeliner 05 miami’s ink cena 11,99 zł&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&lt;span lang="EN-US"&gt;- colour
&amp;amp; go 93 c’est la vie! Cena 5,49 zł&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&lt;span lang="EN-US"&gt;- kajal
pencil 20 scream green (a to przez&lt;a href="http://kotogrodnika.blogspot.com/"&gt; Dzolls&lt;/a&gt;) &amp;nbsp;cena 4,99 zł&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&lt;span lang="EN-US"&gt;- long
lasting eye pencil 15 bling bling cena 6,99 zł&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&lt;span lang="EN-US"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;A w podzięce za obronę kosmetyków otrzymałam dwie mini pasty
Sensodyne. Obiecuję, że niebawem umieszczę ich swatche. Dziś, niestety już jest zbyt ciemno.&amp;nbsp;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;A Wam co się podoba z nowości? Może u was też się poniewierają
po drogerii zamiast grzecznie leżeć w szafie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Boli was głowa z powodu zbyt niskiego ciśnienia? Myślicie o
tym, że czas na trzecią kawę? Pora ruszyć do Natury pewnie znajdziecie tam
jakąś Macantkę, która podniesie Wam ciśnienie. A jeżeli nie macantkę, to może
nowości. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
Jak Wy reagujecie na zachowanie macaczy? Jak sprawdzacie czy
rzecz, którą kupujecie jest pełnowartościowa? Bo że należycie do klientek,
które otwierają produkt, wkładają palucha a później ubiegają się o zniżkę Was
nie podejrzewam! (Tak, od Pań Naturzanek usłyszałam dziś taką historię sprzed
kilku dni.).&amp;nbsp;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4693660656213767014-2182246969477951362?l=wszystkocomniezachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/BUTaSggizw_Qc0jpzJNf0pgF0YU/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/BUTaSggizw_Qc0jpzJNf0pgF0YU/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/BUTaSggizw_Qc0jpzJNf0pgF0YU/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/BUTaSggizw_Qc0jpzJNf0pgF0YU/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/vBEAj/~4/3PhSuosBxFE" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/feeds/2182246969477951362/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/02/nowosci-essence-oraz-macantka.html#comment-form" title="Komentarze (12)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/2182246969477951362?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/2182246969477951362?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/vBEAj/~3/3PhSuosBxFE/nowosci-essence-oraz-macantka.html" title="Nowości Essence oraz Macantka" /><author><name>Wszystko co mnie zachwyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17346452739085581143</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="27" src="http://4.bp.blogspot.com/-nb6fElECAIA/Tn5FiSxmaeI/AAAAAAAAAIU/c4RnBj6LCyA/s220/wszystkocomniezachwyca.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-WJwDhmae6Dw/T00cwwOT4sI/AAAAAAAAAmA/vWPZJReFWp0/s72-c/nowosci+essence.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>12</thr:total><feedburner:origLink>http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/02/nowosci-essence-oraz-macantka.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0IBQ348eCp7ImA9WhVTEkQ.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4693660656213767014.post-4946577323071279110</id><published>2012-02-26T09:30:00.000+01:00</published><updated>2012-02-26T23:32:32.070+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-26T23:32:32.070+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="film" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="recenzja" /><title>One Day/ Jeden dzień</title><content type="html">&amp;nbsp; &amp;nbsp;Jeden dzień. Czym jest jeden dzień? Czy jeden dzień może odmienić nasze życie?&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Na film trafiłam przypadkowo. Ot, tak chciałam obejrzeć coś do snu. Nie udało się. Mimo mojej niezwykłej umiejętności zasypiania już w pierwszych jego minutach, po godzinie nadal miałam oczy otwarte. Ale, że godzina była już późna, zrezygnowana wyłączyłam go z postanowieniem, że kiedyś do niego wrócę. To kiedyś nastąpiło już po kilku godzinach. "A niech leci w tle, gdy będę gotować obiad"- pomyślałam i tak też uczyniłam. &lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Po zakończeniu filmu byłam zaskoczona tym, że jednak ten film bardzo mi się spodobał, ba, czułam nawet kłucie w sercu, co na filmach raczej mi się nie zdarza! Jeżeli taka recenzja Wam wystarczy, proszę nie czytajcie dalej, bo zdradzę fabułę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Emmę&amp;nbsp;(Anne Hathaway)&amp;nbsp;i Dexter&amp;nbsp;(Jim Sturgess)&amp;nbsp;poznają się 15 lipca, w dniu zakończenia szkoły. Nie wybucha między nimi romans, choć trafiają razem do łóżka, seksu nie ma. Ale to właśnie wtedy pojawia się pomiędzy nimi pewna nić porozumienia. Mijały lata, oni ciągle byli w kontakcie. Raz byli sobie bliżsi, raz dalsi. On robił karierę w telewizji, ona najpierw pracowała w restauracji, a z czasem w szkole. Ona była biedna, on był bogaty. Mijały lata, a oni wciąż się przyjaźnili. Ona próbowała ułożyć sobie życie, a on hulał, miał problemy z alkoholem i narkotykami, gustował w kobietach, którym daleko było do miana damy. Mimo dzielących ich różnic przyjaźnili się. Dialogi między nimi były często bardzo zabawne, ironiczne, dotyczące codzienności. Nie było w tym żadnej sztuczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://collider.com/wp-content/uploads/one-day-dvd-cover.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://collider.com/wp-content/uploads/one-day-dvd-cover.jpg" width="454" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;[ tu wycinam połowę filmu, aby był jeszcze sens oglądania go]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Po wielu latach Emma i Dexter są razem, planują dziecko. Mimo prób im się nie udaje. Generalnie sielanka- dwoje od lat kochających się ludzi po latach dojrzało do tego by być razem. W planach jest ślub, powiększenie rodziny. Jednak nadchodzi ten jeden dzień, który niszczy wszystko. Ona jadąc z nim na spotkanie ginie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Mogłoby się zdawać, ze tak film się zakończy. Ale nie. Wpierw widzimy jego rozpacz i niemożność pozbierania się po tak wielkiej utracie. Dexter stracił nie tylko ukochaną kobietę, ale także najlepszą przyjaciółkę (o ile nie jedyną). W tej trudnej sytuacji otrzymuje cenną poradę od ojca: "żyj tak, jakby ona tu była". Film kończy się tym, że Dexter wraz ze swą córką z pierwszego małżeństwa wybiera się w miejsce, w którym spędził z Emmą pierwszy dzień ich znajomości. Bez żalu, ale z wyrazem tęsknoty i pogodzenia się z rzeczywistością wspomina przeszłość.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Moim zdaniem film pięknie przedstawia nam miłość. Bo przecież nie zawsze ona przychodzi od razu, czasem potrzebuje odpowiedniego miejsca i czasu, a także dojrzałości. Film także pokazuję, że nawet po stracie drugiej połowy życie biegnie dalej i że trzeba je sobie odpowiednio ułożyć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeżeli macie ochotę na film dość smutny, jednak z zabawnymi dialogami to jest odpowiedni wybór. Widziałyście go już? Zamierzacie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Grafika pochodzi z:&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=74169"&gt;http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=74169&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4693660656213767014-4946577323071279110?l=wszystkocomniezachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/IHDUujoBwwSdST0J9VRrNh2lvzw/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/IHDUujoBwwSdST0J9VRrNh2lvzw/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/IHDUujoBwwSdST0J9VRrNh2lvzw/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/IHDUujoBwwSdST0J9VRrNh2lvzw/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/vBEAj/~4/5O3XrliCmNw" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/feeds/4946577323071279110/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/02/one-day-jeden-dzien.html#comment-form" title="Komentarze (20)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/4946577323071279110?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/4946577323071279110?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/vBEAj/~3/5O3XrliCmNw/one-day-jeden-dzien.html" title="One Day/ Jeden dzień" /><author><name>Wszystko co mnie zachwyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17346452739085581143</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="27" src="http://4.bp.blogspot.com/-nb6fElECAIA/Tn5FiSxmaeI/AAAAAAAAAIU/c4RnBj6LCyA/s220/wszystkocomniezachwyca.jpg" /></author><thr:total>20</thr:total><feedburner:origLink>http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/02/one-day-jeden-dzien.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A0MHRX48eSp7ImA9WhVTEEs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4693660656213767014.post-4840909576587735048</id><published>2012-02-24T08:42:00.000+01:00</published><updated>2012-02-24T08:43:54.071+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-24T08:43:54.071+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="TAG" /><title>TAG: 5 kosmetycznych rzeczy, których wcale nie chcę mięć..</title><content type="html">&amp;nbsp; &amp;nbsp;Wychodzę z założenia, że nigdy nie należy mówić nigdy. Ale tag, jest na tyle ciekawy, że ucieszyłam się, gdy trafił do mnie od&amp;nbsp;&lt;a href="http://kosmetyczne-pokusy.blogspot.com/"&gt;autorki bloga kosmetyczne pokusy&lt;/a&gt;. Jeszcze kilka lat temu jako jedną z pewnych rzeczy, zamieściłabym na tej liście prostownicę do włosów, dziś jej w tym miejscu nie umieszczę. Czasem życie nas bardzo zaskakuje, dlatego moje odpowiedzi wyrażają moją opinię w dniu dzisiejszym, jutro może być ona inna :P. Jestem pewna tylko pierwszej pozycji tego zestawienia, ale o tym za chwilę. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-IRs-eCOesZc/Tz9w-oI0Y6I/AAAAAAAAC54/a5g_pzXdv1Q/s320/m%25C3%25B3j+tag.jpg"&gt;&lt;img border="0" height="237" src="http://3.bp.blogspot.com/-IRs-eCOesZc/Tz9w-oI0Y6I/AAAAAAAAC54/a5g_pzXdv1Q/s640/m%25C3%25B3j+tag.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zasady:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
1. Napisz kto Cię otagował i zamieść zasady.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
2. Zamieść baner TAGu i wymień 5 rzeczy z działu kosmetyki (akcesoria, pielęgnacja, przechowywanie, kosmetyki kolorowe, higiena), które Twoim zdaniem są Ci całkowicie zbędne bo: &lt;br /&gt;
mają tańsze odpowiedniki, &lt;br /&gt;
są przereklamowane, &lt;br /&gt;
amatorkom są niepotrzebne, &lt;br /&gt;
bo to sposób na niepotrzebne wydatki. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Krótko wyjaśnij swój wybór i zaproś do zabawy 5 lub więcej innych blogerek. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
1. Podróby perfum, czy jak kto woli perfumy alternatywne&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Ciężko przechodzi mi przez klawiaturę pisanie, iż są to perfumy alternatywne. Podróby często są w cenie perfum oryginalne, jednak w zapachu różnią się zdecydowanie... Rozumiem, że każdy operuje innym budżetem, ale oryginały można też kupić w dobrej cenie. Trzeba szukać i się znajdzie. Podróby są płaskie i mają o wiele gorszą trwałość. Wolę gdy moi towarzysze pachną mydłem niż podróbami. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
2. Azjatyckiego kremu/ taśmy do podklejania powiek&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Moim zdaniem wygląda to jak narzędzie tortur.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://yuxinwkunmingu.blox.pl/resource/kojiu1.jpg"&gt;&lt;img border="0" height="391" src="http://yuxinwkunmingu.blox.pl/resource/kojiu1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
3. Płynu do mycia pędzli&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Swoje pędzle myję szamponem do włosów, płynem do higieny intymnej i całkowicie mi to wystarcza.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
4. Wiertełko do kolczyków do paznokci&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Essence ma takie cudo w swej ofercie. Jakoś nie widzi mi się robienie dziurek w paznokciach. Ogólnie jakoś kolczyki w paznokciach mi się nie podobają i wydają na bardzo niepraktyczne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
5. Sztucznych paznokci.&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Mam na myśli takie przyklejane z kiosku. Szanuję pracę utalentowanych stylistek paznokci, pod warunkiem, że są w tym dobre. Nigdy nie miałam akryli, ani inaczej robionych paznokci, ale byłabym w stanie u dobrej stylistki takie wykonać, gdybym miała taką potrzebę, jednak takich przyklejanych na klej z kiosku nigdy bym sobie nie przyczepiła. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Źródło zdjęcia:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://yuxinwkunmingu.blox.pl/2011/11/Jak-byc-sliczna-w-Chinach-czyli-operacje.html"&gt;http://yuxinwkunmingu.blox.pl/2011/11/Jak-byc-sliczna-w-Chinach-czyli-operacje.html&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do TAGu wywołuję:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="color: magenta;"&gt;&lt;a href="http://tylkokasiaa.blogspot.com/"&gt;Tylko Kasię&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://beautyandmac.blogspot.com/"&gt;Beautyandmac&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://freshlinenblog.blogspot.com/"&gt;Freshlinen&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://lusterko-em.blogspot.com/"&gt;Em&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kotogrodnika.blogspot.com/"&gt;Dzollsa&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="color: magenta;"&gt;Wszystkich chętnych&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4693660656213767014-4840909576587735048?l=wszystkocomniezachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/KP9la3OaL7mQa5hK-ld2Pfbj6O4/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/KP9la3OaL7mQa5hK-ld2Pfbj6O4/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/KP9la3OaL7mQa5hK-ld2Pfbj6O4/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/KP9la3OaL7mQa5hK-ld2Pfbj6O4/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/vBEAj/~4/dFmzsx4NzhQ" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/feeds/4840909576587735048/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/02/tag-5-kosmetycznych-rzeczy-ktorych.html#comment-form" title="Komentarze (17)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/4840909576587735048?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/4840909576587735048?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/vBEAj/~3/dFmzsx4NzhQ/tag-5-kosmetycznych-rzeczy-ktorych.html" title="TAG: 5 kosmetycznych rzeczy, których wcale nie chcę mięć.." /><author><name>Wszystko co mnie zachwyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17346452739085581143</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="27" src="http://4.bp.blogspot.com/-nb6fElECAIA/Tn5FiSxmaeI/AAAAAAAAAIU/c4RnBj6LCyA/s220/wszystkocomniezachwyca.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-IRs-eCOesZc/Tz9w-oI0Y6I/AAAAAAAAC54/a5g_pzXdv1Q/s72-c/m%25C3%25B3j+tag.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>17</thr:total><feedburner:origLink>http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/02/tag-5-kosmetycznych-rzeczy-ktorych.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0ACQns8eyp7ImA9WhRaFUs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4693660656213767014.post-2485909754396556956</id><published>2012-02-18T11:40:00.001+01:00</published><updated>2012-02-18T11:42:43.573+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-18T11:42:43.573+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="róż" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="MUA" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="różowy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="złoty" /><title>MAKEUP ACADEMY (MUA), blusher, shade 5</title><content type="html">Zanim kupiłam ten róż dość sporo pochwał słyszałam na temat samej firmy. No i jak mogłam czegoś nie kupić? Zwłaszcza, gdy była na nie promocja.. Cienie mnie nie zachwyciły, ale róż..&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-N5U5Y65taCc/Ty7PQGrn2fI/AAAAAAAAAk4/-YUjUA4Sjtk/s1600/mua+bluser+5.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-N5U5Y65taCc/Ty7PQGrn2fI/AAAAAAAAAk4/-YUjUA4Sjtk/s640/mua+bluser+5.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-S2JMYp7k9J8/Ty7PiXPhUzI/AAAAAAAAAlA/niIB975Uaws/s1600/mua+blush+shade+5.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="445" src="http://3.bp.blogspot.com/-S2JMYp7k9J8/Ty7PiXPhUzI/AAAAAAAAAlA/niIB975Uaws/s640/mua+blush+shade+5.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Pierwsze użycie zakończyło się wybuchem śmiechu, skrzywioną miną i szybkim biegiem, aby to zmyć. Przesadziłam. Kolejna próba i znów to samo- plamy, zbyt mocno pokreślone policzki. I róż sobie czekał na dzień, w którym zbliżyłam się do niego ze skośnym pędzlem Essence. To było to, delikatny efekt.&lt;br /&gt;
Jak wynika z moich powyższych słów, róż jest mocno napigmentowany, dobrze nabiera się na pędzel. Nie robi plam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-R5AN0lnQziY/Tz9_MEVs7tI/AAAAAAAAAls/WpQv2gSf0ao/s1600/mua+blush.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="434" src="http://4.bp.blogspot.com/-R5AN0lnQziY/Tz9_MEVs7tI/AAAAAAAAAls/WpQv2gSf0ao/s640/mua+blush.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Ma fantastyczny kolor- różowy, trochę koralowy, jednak jest w nim masa złotych drobinek, bardzo małych. Sprawia to, że buzia w tym miejscu nie jest płaska, a miejsce nałożenia jest uwydatnione. Utrzymuje się na twarzy ok. 5-6 godzin. Opakowanie kryjące 2,4 g produktu nie jest zachwycające- wygląda bardziej jak tester niż pełnowartościowy produkt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-E07cYmEEmwI/Tz9_OYLIu6I/AAAAAAAAAl0/JCWpnDMaNLE/s1600/mua+blusher+shade+5+.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-E07cYmEEmwI/Tz9_OYLIu6I/AAAAAAAAAl0/JCWpnDMaNLE/s640/mua+blusher+shade+5+.JPG" width="588" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jakością porównałabym go do róży Essence, Sleek czy Catrice. To The Balm czy MAC mu daleko.&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-X2t1dWDKY3Q/Tz9_I7pG_eI/AAAAAAAAAlk/MajDIlLAQhM/s1600/mua+blush+5.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="442" src="http://3.bp.blogspot.com/-X2t1dWDKY3Q/Tz9_I7pG_eI/AAAAAAAAAlk/MajDIlLAQhM/s640/mua+blush+5.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4693660656213767014-2485909754396556956?l=wszystkocomniezachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/G1IwVfyI3si4dn9hFKFvYP94sJg/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/G1IwVfyI3si4dn9hFKFvYP94sJg/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/G1IwVfyI3si4dn9hFKFvYP94sJg/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/G1IwVfyI3si4dn9hFKFvYP94sJg/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/vBEAj/~4/uOyFzB8sEEA" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/feeds/2485909754396556956/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/02/makeup-academy-mua-blusher-shade-5.html#comment-form" title="Komentarze (9)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/2485909754396556956?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/2485909754396556956?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/vBEAj/~3/uOyFzB8sEEA/makeup-academy-mua-blusher-shade-5.html" title="MAKEUP ACADEMY (MUA), blusher, shade 5" /><author><name>Wszystko co mnie zachwyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17346452739085581143</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="27" src="http://4.bp.blogspot.com/-nb6fElECAIA/Tn5FiSxmaeI/AAAAAAAAAIU/c4RnBj6LCyA/s220/wszystkocomniezachwyca.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-N5U5Y65taCc/Ty7PQGrn2fI/AAAAAAAAAk4/-YUjUA4Sjtk/s72-c/mua+bluser+5.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>9</thr:total><feedburner:origLink>http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/02/makeup-academy-mua-blusher-shade-5.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DkEEQ3g6eSp7ImA9WhRaEk0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4693660656213767014.post-2065421231621256811</id><published>2012-02-14T08:30:00.000+01:00</published><updated>2012-02-14T08:30:02.611+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-14T08:30:02.611+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kulinaria" /><title>Kasza manna z musem kiwi</title><content type="html">Kto powiedział, że na walentynki trzeba jeść tort lub mus czekoladowy? A może coś zdrowszego, a zaraz zastępującego nam kolację? Moją propozycją na deser walentynkowy, a nawet na lekką walentynkową kolację jest kasza manna z musem kiwi. Deser ten można wykonać błyskawicznie.&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-5Iokqrs0V3M/TzmYXN-mfZI/AAAAAAAAAlc/RdQfnVl8l_k/s1600/deser+walentynkowy+kasza+manna+z+musem+kiwi.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-5Iokqrs0V3M/TzmYXN-mfZI/AAAAAAAAAlc/RdQfnVl8l_k/s400/deser+walentynkowy+kasza+manna+z+musem+kiwi.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Potrzeba na 2 porcje:&lt;br /&gt;
5 łyżek kaszy mannej&lt;br /&gt;
2 szklanki mleka&lt;br /&gt;
5 dużych owoców kiwi (można zastąpić truskawkami, jabłkami, malinami)&lt;br /&gt;
3 łyżki cukru&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gotujemy na małym ogniu 1,5 szklanki mleka. Pozostałą połowę mieszamy z cukrem i kaszą (można dodać także cukru waniliowego). Po zagotowaniu mleka, wlewamy mleko z kaszą i cukrem. Gotujemy na małym ogniu ok. 7 minut (najlepiej sprawdzić ile poleca producent na opakowaniu naszej kaszy). Ja lubię kaszę gęstą, dlatego aż tyle łyżek kaszy na 2 szklanki mleka. Ugotowaną kaszę przekładamy do ozdobnych miseczek.&lt;br /&gt;
4 kiwi obieramy i blenderem je miksujemy. Jedno kiwi obieramy i kroimy w plastry, bo nimi udekorować mus. Mus przelewamy na kaszę i gotowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co sądzicie o takim szybkim walentynkowym deserze? A może tego dnia wolicie desery pokroju &lt;a href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2011/11/mus-z-biaej-czekolady.html"&gt;musu z białej czekolady&lt;/a&gt; lub &lt;a href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2011/09/ciasto-miliardera.html"&gt;ciasta miliardera&lt;/a&gt;? A może tradycyjne desery:&lt;a href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2011/10/pieczone-jabka.html"&gt; pieczone jabłka&lt;/a&gt;,&amp;nbsp;&lt;a href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2011/11/deser-piernikowy-piernik.html"&gt;deser piernikowy&lt;/a&gt;&amp;nbsp;lub &lt;a href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2011/08/skandaliczne-ciasteczka.html"&gt;skandaliczne ciasteczka&lt;/a&gt;?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4693660656213767014-2065421231621256811?l=wszystkocomniezachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/D8G18jsRkw25VIPKjxpwTj4QOiQ/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/D8G18jsRkw25VIPKjxpwTj4QOiQ/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/D8G18jsRkw25VIPKjxpwTj4QOiQ/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/D8G18jsRkw25VIPKjxpwTj4QOiQ/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/vBEAj/~4/RZ8Px6rbj1A" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/feeds/2065421231621256811/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/02/kasza-manna-z-musem-kiwi.html#comment-form" title="Komentarze (9)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/2065421231621256811?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/2065421231621256811?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/vBEAj/~3/RZ8Px6rbj1A/kasza-manna-z-musem-kiwi.html" title="Kasza manna z musem kiwi" /><author><name>Wszystko co mnie zachwyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17346452739085581143</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="27" src="http://4.bp.blogspot.com/-nb6fElECAIA/Tn5FiSxmaeI/AAAAAAAAAIU/c4RnBj6LCyA/s220/wszystkocomniezachwyca.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-5Iokqrs0V3M/TzmYXN-mfZI/AAAAAAAAAlc/RdQfnVl8l_k/s72-c/deser+walentynkowy+kasza+manna+z+musem+kiwi.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>9</thr:total><feedburner:origLink>http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/02/kasza-manna-z-musem-kiwi.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0UBRXozeyp7ImA9WhRbGUg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4693660656213767014.post-3257998576744154914</id><published>2012-02-11T10:07:00.001+01:00</published><updated>2012-02-11T10:07:34.483+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-11T10:07:34.483+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kulinaria" /><title>Grzanki Kubusia Puchatka</title><content type="html">&lt;a href="http://www.freecoloring.info/img/pooh2-05.gif" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://www.freecoloring.info/img/pooh2-05.gif" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Przepis ten kojarzy mi się z dzieciństwem i pochodzi z książki z przepisami dla dzieci. Kubuś Puchatek zalecał by jeść je z miodem. A że ja od miodu trzymam się z daleka, polecam wam jeść te grzaneczki na słodko: z dżemem, nutellą lub na ostro: z ketchupem, wędliną, serem żółtym. W każdym przypadku smakują świetnie (bez dodatków też są wspaniałe). Te grzanki to doskonały przepis na zrobienie śniadania z niczego, na zjedzenie starego, czerstwego chleba.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Potrzebujemy:&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;
kromki chleba (tyle ile jesteśmy w stanie zjeść)&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;
ok. 3-4 jajek&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;
pół szklanki mleka&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;
talerzyk bułki tartej&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;szczypta soli&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;opcjonalnie: kilka łyżek oleju&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: center;"&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-1PdXOQY_SdY/TzWHGjt5uYI/AAAAAAAAAlU/vtY7RIMMRwU/s1600/grzanki+kubusia+puchatka+winnie+the+pooh.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="481" src="http://4.bp.blogspot.com/-1PdXOQY_SdY/TzWHGjt5uYI/AAAAAAAAAlU/vtY7RIMMRwU/s640/grzanki+kubusia+puchatka+winnie+the+pooh.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Jajka roztrzepujemy z mlekiem i szczyptą soli. Możemy je doprawić- cynamonem, bazylią, oregano w zależności z czym chcemy je zjeść. Maczamy w tym kromki chleba, ale tylko chwilę, aby chleb nie był zbyt miękki. Obtaczamy w bułce tartej. Smażymy aż będą rumiane (na tefalu można swobodnie bez oleju, an innych patelniach olej jest wymagany).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp; Jadłyście takie łakocie Kubusia Puchatka? Co robicie z suchym chlebem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: xx-small;"&gt;Kolorowanka pochodzi z:&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.freecoloring.info/winnie-the-pooh-coloring-pages.php"&gt;http://www.freecoloring.info/winnie-the-pooh-coloring-pages.php&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4693660656213767014-3257998576744154914?l=wszystkocomniezachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/sVBBktap1sHvxy8qjLBfasPct0A/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/sVBBktap1sHvxy8qjLBfasPct0A/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/sVBBktap1sHvxy8qjLBfasPct0A/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/sVBBktap1sHvxy8qjLBfasPct0A/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/vBEAj/~4/NBnaJ3cMJmA" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/feeds/3257998576744154914/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/02/grzanki-kubusia-puchatka.html#comment-form" title="Komentarze (20)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/3257998576744154914?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/3257998576744154914?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/vBEAj/~3/NBnaJ3cMJmA/grzanki-kubusia-puchatka.html" title="Grzanki Kubusia Puchatka" /><author><name>Wszystko co mnie zachwyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17346452739085581143</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="27" src="http://4.bp.blogspot.com/-nb6fElECAIA/Tn5FiSxmaeI/AAAAAAAAAIU/c4RnBj6LCyA/s220/wszystkocomniezachwyca.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-1PdXOQY_SdY/TzWHGjt5uYI/AAAAAAAAAlU/vtY7RIMMRwU/s72-c/grzanki+kubusia+puchatka+winnie+the+pooh.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>20</thr:total><feedburner:origLink>http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/02/grzanki-kubusia-puchatka.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D04EQnk6fyp7ImA9WhRbFU8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4693660656213767014.post-647708318939245544</id><published>2012-02-06T09:30:00.000+01:00</published><updated>2012-02-06T11:58:23.717+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-06T11:58:23.717+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Molton" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Beyond the Mistletoe" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Color club" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="niebieski" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="lakier" /><title>Color Club, Beyond the Mistletoe, jingle jangle</title><content type="html">&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Fn6AWyay8L0/TxITp9uAQMI/AAAAAAAAAjs/DiOY1-nciUI/s1600/color+club+holiday+splendor+jingle+jangle+1.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-Fn6AWyay8L0/TxITp9uAQMI/AAAAAAAAAjs/DiOY1-nciUI/s640/color+club+holiday+splendor+jingle+jangle+1.JPG" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Jakiś czas temu pisałam, że przyjaźni z lakierem Mollon z KissBox'a nie mogę się zaprzyjaźnić i jeżeli go użyję muszę radzić sobie z nim inaczej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Tym razem nałożyłam na niego lakier Jingle Jangle z kolekcji &lt;a href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/search/label/Beyond%20the%20Mistletoe"&gt;Beyond the Mistletoe&lt;/a&gt; &lt;a href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/search/label/Color%20club"&gt;Color Clubu&lt;/a&gt;. Na zdjęciu widać 2 warstwy, przy 3 (grubych) brokat pokryłby cały granatowy lakier.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-RKhcZVzcypc/TxITsdjPQuI/AAAAAAAAAj0/IFphSYqP7g0/s1600/color+club+holiday+splendor+jingle+jangle.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-RKhcZVzcypc/TxITsdjPQuI/AAAAAAAAAj0/IFphSYqP7g0/s400/color+club+holiday+splendor+jingle+jangle.JPG" width="143" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Jingle Jangle to niebieski i liliowy brokat zatopiony w bezbarwnej bazie. Ciemnieje i jaśnieje w zależności od oświetlenia, momentami wygląda jak srebrny, co jest spowodowane mocnym błyskiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Jak wam się podoba to połączenie?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4693660656213767014-647708318939245544?l=wszystkocomniezachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/zc3Cki9FA3n14_2ZBDGkOh-a5AQ/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/zc3Cki9FA3n14_2ZBDGkOh-a5AQ/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/zc3Cki9FA3n14_2ZBDGkOh-a5AQ/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/zc3Cki9FA3n14_2ZBDGkOh-a5AQ/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/vBEAj/~4/j6iaO1bUasI" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/feeds/647708318939245544/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/02/color-club-beyond-mistletoe-jingle.html#comment-form" title="Komentarze (7)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/647708318939245544?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/647708318939245544?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/vBEAj/~3/j6iaO1bUasI/color-club-beyond-mistletoe-jingle.html" title="Color Club, Beyond the Mistletoe, jingle jangle" /><author><name>Wszystko co mnie zachwyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17346452739085581143</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="27" src="http://4.bp.blogspot.com/-nb6fElECAIA/Tn5FiSxmaeI/AAAAAAAAAIU/c4RnBj6LCyA/s220/wszystkocomniezachwyca.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-Fn6AWyay8L0/TxITp9uAQMI/AAAAAAAAAjs/DiOY1-nciUI/s72-c/color+club+holiday+splendor+jingle+jangle+1.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>7</thr:total><feedburner:origLink>http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/02/color-club-beyond-mistletoe-jingle.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DEcERXw8fCp7ImA9WhRbE0k.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4693660656213767014.post-1834798102193632140</id><published>2012-02-04T10:00:00.000+01:00</published><updated>2012-02-04T10:00:04.274+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-04T10:00:04.274+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kulinaria" /><title>Pizza na cienkim cieście</title><content type="html">Wiele osób lubi pizzę. Może być ona pikantna, słodka, łagodna. Na grubym lub cienkim cieście. Może być zrobiona w 20 minut z mrożonki, może być domowa na grubym lub cienkim cieście. Dodatki są ograniczane jedynie przez naszą wyobraźnię i podniebienia. Długo szukałam odpowiedniego przepisu na ciasto do niej by była taka jak my lubimy- cienka i chrupiąca. I tak oto znalazłam w sieci poniższy przepis. To co położyliśmy na niej było pokierowane zawartością naszej lodówki i ochoty. Polecam podawać z &lt;a href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2011/11/biay-sos-z-da-grasso-czosnkowy.html"&gt;sosem czosnkowym&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Potrzebujemy na ciasto:&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
3 szklanki mąki&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-8dLpdazAZnE/TymqGvZvXLI/AAAAAAAAAkw/UgyErjEEtvA/s1600/pizza+na+cienkim+ciesnie.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-8dLpdazAZnE/TymqGvZvXLI/AAAAAAAAAkw/UgyErjEEtvA/s400/pizza+na+cienkim+ciesnie.JPG" width="368" /&gt;&lt;/a&gt;3 łyżki oliwy z oliwek&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
1 szklankę wody&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
szczyptę soli i szczyptę cukru&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
opakowanie suchych drożdży&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Na sos (można zastąpić go ketchupem zmieszanym z przyprawami):&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Mały słoiczek koncentratu pomidorowego&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
1 ząbek czosnku&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
1 łyżeczkę soli&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
1 łyżeczkę cukru&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
dużo oregano i bazyli&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
my dodaliśmy jeszcze trochę sosu habanero&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
U nas na cieście znalazło się:&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
0,5 kg mięsa mielonego&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
1 mała cebulka&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
przyprawy- zmielona ostra papryka&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
oliwki&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
jalapeno&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
200 g sera żółtego lub mozzarelli&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Miesko podsmażamy na patelni. Dodajemy przyprawy, a gdy się zarumieni posiekaną bardzo drobno cebulkę. Gdy cebulka się zeszkli zestawiamy z gazu i idziemy zająć się ciastem.&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Suche składniki mieszamy ze sobą. &amp;nbsp;Dolewamy szklankę wody i oliwę. Wyrabiamy ciasto. Im dłużej tym lepiej. Nagrzewamy w tym czasie piekarnik do 250C. &amp;nbsp;Gdy ciasto nie lepi się już do rąk rozciągamy je na blaszce. Podpiekamy 5 minut. Po tym czasie nakładamy na ciasto sos i nasze dodatki. U nas najpierw mięso, później jalapeno i oliwki. Posypujemy starkowanym serem. Pieczemy jeszcze przed 7-10 minut.&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Smacznego!&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
A jaką pizzę wy lubicie? Na grubym czy cienkim cieście? Z jakimi dodatkami? A może w ogóle jej nie lubicie?&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4693660656213767014-1834798102193632140?l=wszystkocomniezachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ltB-lSK0WbntPeZ_Pnjg-UsgFu4/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ltB-lSK0WbntPeZ_Pnjg-UsgFu4/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ltB-lSK0WbntPeZ_Pnjg-UsgFu4/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ltB-lSK0WbntPeZ_Pnjg-UsgFu4/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/vBEAj/~4/xocLp_q2L0c" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/feeds/1834798102193632140/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/02/pizza-na-cienkim-ciescie.html#comment-form" title="Komentarze (8)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/1834798102193632140?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/1834798102193632140?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/vBEAj/~3/xocLp_q2L0c/pizza-na-cienkim-ciescie.html" title="Pizza na cienkim cieście" /><author><name>Wszystko co mnie zachwyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17346452739085581143</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="27" src="http://4.bp.blogspot.com/-nb6fElECAIA/Tn5FiSxmaeI/AAAAAAAAAIU/c4RnBj6LCyA/s220/wszystkocomniezachwyca.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-8dLpdazAZnE/TymqGvZvXLI/AAAAAAAAAkw/UgyErjEEtvA/s72-c/pizza+na+cienkim+ciesnie.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>8</thr:total><feedburner:origLink>http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/02/pizza-na-cienkim-ciescie.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUUFQ349cSp7ImA9WhRbEUo.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4693660656213767014.post-7018836114148857010</id><published>2012-02-02T10:00:00.000+01:00</published><updated>2012-02-02T10:00:12.069+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-02T10:00:12.069+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="odżywka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="rzęsy" /><title>L'Biotica, Regenerujący krem do rzęs</title><content type="html">Do tej recenzji zabierałam się dość długo, aby była ona przemyślana i bez emocji. Chciałam także zobaczyć czy efekt będzie długofalowy, czy po odstawieniu nie będę rozczarowana. Kupiłam moją odżywkę zdaje się, że w listopadzie. Przez pierwszy miesiąc stosowałam codziennie, później ją odstawiłam, teraz używam, gdy sobie o niej przypomnę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://www.lbiotica.pl/images/produkty/214.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="481" src="http://www.lbiotica.pl/images/produkty/214.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
Do sięgnięcia po nią oprócz pozytywnych recenzji na blogach zachęciły mnie połamane rzęsy w kąciku jednego oka. Ot, głupio wyglądało jedno miejsce z o wiele krótszymi rzęsami. Czy krem poradził sobie z tym problemem?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Opakowanie mi się podoba jest to prosta tubka, która nie jest ani zbyt miękka, ani zbyt twarda. Ot, doskonała do wyciskania tego produktu. Nie łapie brudu, co też jest dla mnie istotne. Nie jest też śliska, więc nie ma obaw, że wypadnie z rąk.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeżeli chodzi o konsystencję to napiszę, że jest to trochę mniej tłusta wazelina. Aplikowało mi się ją bardzo dobrze. Czubek opakowania dozował doskonałą ilość produktu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Produkt wyciskałam wzdłuż linii rzęs tak, że wyglądało to jakbym namalowała sobie bezbarwnym żelowym eyelinerem kreskę. W tym czasie myłam zęby. Po tym czasie rozsmarowywałam kreskę i delikatnie rozsmarowywałam ją w miejscu, z którego wyrastają rzęsy. Następnie palcami masowałam rzęsy do strony oka, oraz te rosnące na dolnej powiece (chociaż w nie tylko malutką ilość).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Już po kilku aplikacjach zauważyłam, że moje rzęsy stały się bardziej błyszczące i elastyczne. Przez pierwszy tydzień, może dwa także więcej rzęs mi wypadało przy demakijażu. Jednak nie zniechęciło mnie to przed dalszym stosowaniem. Po pewnym czasie (bliżej 30 dni) zauważyłam, że moje rzęsy się wyrównały. Rzęsy nie stały się jednak dłuższe, ale nie mam już jasnych końcówek. Może jest ich trochę więcej, a może to złudzenie optyczne? W każdym razie moje rzęsy wyglądają lepiej, nie ma prześwitów, są błyszczące i równe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Preparat nigdy nie podrażnił mi oczu, co miało miejsce przy próbach stosowania oleju rycynowego, który szybko odstawiłam. Producent obiecuje, że produkt nadaje się do stosowania przez osoby noszące soczewki kontaktowe. Ja je noszę, ale produkt aplikowałam tylko po ich wyjęciu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ogólnie polecam. Stan moich rzęs jest równie dobry mimo odstawienia produktu. Moim zdaniem jest o wiele lepszy od odżywki firmy Mavala, którą stosowałam i przez pierwszych tygodni byłam zadowolona, &amp;nbsp;a później byłam trochę zła, że ją kupiłam, bo podrażniała mi oczy, a i jej działanie nie było tak spektakularne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podsumowując polecam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://www.lbiotica.pl/strona,produkty,pokaz/214,L%E2%80%99biotica_-_regenerujacy_krem_do_rzes_10ml.html"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Zdjęcie pochodzi ze strony producenta.&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4693660656213767014-7018836114148857010?l=wszystkocomniezachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/KsTQpf6XS6mh78hN2tB_2IHBd1Y/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/KsTQpf6XS6mh78hN2tB_2IHBd1Y/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/KsTQpf6XS6mh78hN2tB_2IHBd1Y/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/KsTQpf6XS6mh78hN2tB_2IHBd1Y/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/vBEAj/~4/mLMyMfMRKUk" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/feeds/7018836114148857010/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/02/lbiotica-regenerujacy-krem-do-rzes.html#comment-form" title="Komentarze (14)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/7018836114148857010?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/7018836114148857010?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/vBEAj/~3/mLMyMfMRKUk/lbiotica-regenerujacy-krem-do-rzes.html" title="L'Biotica, Regenerujący krem do rzęs" /><author><name>Wszystko co mnie zachwyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17346452739085581143</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="27" src="http://4.bp.blogspot.com/-nb6fElECAIA/Tn5FiSxmaeI/AAAAAAAAAIU/c4RnBj6LCyA/s220/wszystkocomniezachwyca.jpg" /></author><thr:total>14</thr:total><feedburner:origLink>http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/02/lbiotica-regenerujacy-krem-do-rzes.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUcEQ3s_eyp7ImA9WhRUFkg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4693660656213767014.post-1670037294014028810</id><published>2012-01-27T09:30:00.000+01:00</published><updated>2012-01-27T09:30:02.543+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-27T09:30:02.543+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kulinaria" /><title>Mięso w sosie z grzybami</title><content type="html">&amp;nbsp; Miał być obiad, a w domu było tylko mięso i to co w słoikach. Szybki wybór padł na grzyby. Była w domu też kasza. No a kasza sucha smaczna nie jest. Danie wyszło i to tak, że już wielokrotnie gościło na naszym stole.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-EVrAwe0a7Bg/Tx79sku9DVI/AAAAAAAAAko/Q4_9ucT3y1E/s1600/mi%25C4%2599so+w+sosie+z+kurkami.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-EVrAwe0a7Bg/Tx79sku9DVI/AAAAAAAAAko/Q4_9ucT3y1E/s640/mi%25C4%2599so+w+sosie+z+kurkami.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&amp;nbsp; Potrzebujemy:&lt;br /&gt;
0,5 kg mięsa&lt;br /&gt;
250- 300 g grzybów (u mnie kurki ze słoika w neutralnej zalewie)&lt;br /&gt;
3 łyżki mąki&lt;br /&gt;
1 łyżka sosu sojowego&lt;br /&gt;
1 mała cebula&lt;br /&gt;
1 szklanka bulionu&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
oliwa lub olej&lt;br /&gt;
przyprawy (pieprz i sól to podstawa, a reszta w zależności od upodobań)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Mięso kroimy w kostkę. Przyprawiamy, zalewamy sosem sojowym. Dobrze jest je zostawić na godzinkę lub więcej, ale nie jest to wymóg. Obsypujemy mąką. W garnku rozgrzewamy olej. Gdy będzie mocno rozgrzany wrzucamy mięso (będzie bardziej soczyste). Podsmażamy, gdy będzie prawie gotowe dorzucamy posiekaną cebulkę i grzyby), chwilę razem podsmażamy. Zalewamy bulionem. Gotujemy na małym ogniu, co jakiś czas mieszając. Doprawiamy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Polecam podawać z kaszą.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4693660656213767014-1670037294014028810?l=wszystkocomniezachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/yzAmMfUtCHWxBtBp0yD4yGMU5u4/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/yzAmMfUtCHWxBtBp0yD4yGMU5u4/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/yzAmMfUtCHWxBtBp0yD4yGMU5u4/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/yzAmMfUtCHWxBtBp0yD4yGMU5u4/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/vBEAj/~4/p85mwqr4vQg" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/feeds/1670037294014028810/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/01/mieso-w-sosie-z-grzybami.html#comment-form" title="Komentarze (7)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/1670037294014028810?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/1670037294014028810?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/vBEAj/~3/p85mwqr4vQg/mieso-w-sosie-z-grzybami.html" title="Mięso w sosie z grzybami" /><author><name>Wszystko co mnie zachwyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17346452739085581143</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="27" src="http://4.bp.blogspot.com/-nb6fElECAIA/Tn5FiSxmaeI/AAAAAAAAAIU/c4RnBj6LCyA/s220/wszystkocomniezachwyca.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-EVrAwe0a7Bg/Tx79sku9DVI/AAAAAAAAAko/Q4_9ucT3y1E/s72-c/mi%25C4%2599so+w+sosie+z+kurkami.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>7</thr:total><feedburner:origLink>http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/01/mieso-w-sosie-z-grzybami.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkUEQHgzfyp7ImA9WhRUFEU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4693660656213767014.post-1773266248211206830</id><published>2012-01-25T09:30:00.000+01:00</published><updated>2012-01-25T09:30:01.687+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-25T09:30:01.687+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="OPI" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="lakier" /><title>OPI, Bubble Bath</title><content type="html">&lt;div&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-P-fP63LNYEo/Tx7w9G81vFI/AAAAAAAAAkg/asqxEcR5xQ0/s1600/opi+bubble+bath.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-P-fP63LNYEo/Tx7w9G81vFI/AAAAAAAAAkg/asqxEcR5xQ0/s640/opi+bubble+bath.JPG" width="294" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Pod koniec listopada pisałam, że znalazłam idealny lakier nude. Lakier, który jest ale tak jakby go nie było. &amp;nbsp;Moim odkryciem stał się wtedy lakier &lt;a href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2011/11/opi-malaysian-mist.html"&gt;Malaysian Mist&lt;/a&gt; &lt;a href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/search/label/OPI"&gt;OPI&lt;/a&gt;, dziś będę zachwycać się lakierem Bubble Bath tej samej firmy.&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Aplikacja jest doskonała, lakier ładnie rozchodzi się bez smug, co jest częste przy lakierach w takim kolorze.&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Kolor- jest zależny od ilości nałożonych warstw. Przy pierwszej uzyskujemy efekt zdrowych paznokci. Przy 2 efekt może kojarzyć się z bardzo delikatnym frenczu. Efekt jaki można uzyskać po nałożeniu 3 warstwy widać na zdjęciu. Lakier dość szybko schnie, więc nie ma problemu z ilością warstw. &amp;nbsp;Sam w sobie ładnie się błyszczy, więc top coat jest zbędny. Od Malaysian Mist różni go kolor- w Bubble Bath mniej jest różu, a więcej beżu.&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Polecam oba lakiery!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="color: #444444;"&gt;Chciałabym jeszcze dodać, iż czytałam, że OPI wypuściło dwie wersje Bubble Bath- różową i białą. Moja recenzja dotyczy wersji białej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4693660656213767014-1773266248211206830?l=wszystkocomniezachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/8LbQAnefQPVgSm7eAzDVr0Vwwfs/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/8LbQAnefQPVgSm7eAzDVr0Vwwfs/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/8LbQAnefQPVgSm7eAzDVr0Vwwfs/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/8LbQAnefQPVgSm7eAzDVr0Vwwfs/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/vBEAj/~4/7GSJNreXoIE" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/feeds/1773266248211206830/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/01/opi-bubble-bath.html#comment-form" title="Komentarze (6)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/1773266248211206830?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/1773266248211206830?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/vBEAj/~3/7GSJNreXoIE/opi-bubble-bath.html" title="OPI, Bubble Bath" /><author><name>Wszystko co mnie zachwyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17346452739085581143</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="27" src="http://4.bp.blogspot.com/-nb6fElECAIA/Tn5FiSxmaeI/AAAAAAAAAIU/c4RnBj6LCyA/s220/wszystkocomniezachwyca.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-P-fP63LNYEo/Tx7w9G81vFI/AAAAAAAAAkg/asqxEcR5xQ0/s72-c/opi+bubble+bath.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>6</thr:total><feedburner:origLink>http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/01/opi-bubble-bath.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0INQ3c4eSp7ImA9WhRbEU8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4693660656213767014.post-1532937749507969977</id><published>2012-01-22T12:53:00.002+01:00</published><updated>2012-02-01T20:46:32.931+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-01T20:46:32.931+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kulinaria" /><title>Ciasteczka z niczego</title><content type="html">&amp;nbsp; &amp;nbsp;Czasem przychodzi taka chwila, że ma się na coś ochotę. A w domu nic nie ma. Właśnie z tego powodu powstał przepis na te ciasteczka. Wyciągnęłam to co miałam, wymieszałam, upiekłam. Efekt był lepszy niż się spodziewałam, a ciasteczka były tak syte, że doczekały następnego dnia, co u nas się prawie nie zdarza.&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-TiwqfNuItbo/Txv4Voim-rI/AAAAAAAAAkY/WhSmQijr9TY/s1600/ciastka+z+niczego+z+musem+jablkowym.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-TiwqfNuItbo/Txv4Voim-rI/AAAAAAAAAkY/WhSmQijr9TY/s400/ciastka+z+niczego+z+musem+jablkowym.JPG" width="252" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Potrzebujemy:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
100 g masła&lt;br /&gt;
100 g mąki&lt;br /&gt;
2 łyżki golden syrupu&lt;br /&gt;
2 łyżki cajeta envinada de leche de cabra (swobodnie można zastąpić mlekiem skondensowanym gotowanym z puszki, z tym że nasze jest z mleka krowiego, a ja użyłam takiego z koziego)&lt;br /&gt;
5 łyżek cukru&lt;br /&gt;
10 łyżek mąki&lt;br /&gt;
2 łyżki otrąb&lt;br /&gt;
8 łyżek musli&lt;br /&gt;
8 łyżek słonecznika&lt;br /&gt;
szczypta sezamu&lt;br /&gt;
1 łyżeczka sody oczyszczonej&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Masło rozpuściłam w garnuszku. Dodałam do niego golden syrup (można pominąć), 2 łyżki skondensowanego mleka koziego. Sodę rozpuściłam w 2 łyżkach wrzącej wody. &amp;nbsp;Wymieszałam. Do miski wsypałam pozostałe składniki, wymieszałam i zalałam masą z garnka. Wymieszałam starannie. Chciałam z nich zrobić kuleczki i rozpłaszczyć, ale nie miałam na to czasu, więc masę ugniotłam i wklepałam na blaszkę od tarty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Piekłam w temperaturze 180C ok. 10-12 minut.&lt;br /&gt;
Chwilkę odczekałam, a następnie chłodziłam je na kratce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podałam z musem jabłkowym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4693660656213767014-1532937749507969977?l=wszystkocomniezachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/bTBxyzLyV8py2iELSa8wvEmHsE4/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/bTBxyzLyV8py2iELSa8wvEmHsE4/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/bTBxyzLyV8py2iELSa8wvEmHsE4/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/bTBxyzLyV8py2iELSa8wvEmHsE4/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/vBEAj/~4/VnJzyt1wX5o" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/feeds/1532937749507969977/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/01/ciasteczka-z-niczego.html#comment-form" title="Komentarze (11)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/1532937749507969977?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/1532937749507969977?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/vBEAj/~3/VnJzyt1wX5o/ciasteczka-z-niczego.html" title="Ciasteczka z niczego" /><author><name>Wszystko co mnie zachwyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17346452739085581143</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="27" src="http://4.bp.blogspot.com/-nb6fElECAIA/Tn5FiSxmaeI/AAAAAAAAAIU/c4RnBj6LCyA/s220/wszystkocomniezachwyca.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-TiwqfNuItbo/Txv4Voim-rI/AAAAAAAAAkY/WhSmQijr9TY/s72-c/ciastka+z+niczego+z+musem+jablkowym.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>11</thr:total><feedburner:origLink>http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/01/ciasteczka-z-niczego.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;Ck4EQXg9cSp7ImA9WhRUEEg.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4693660656213767014.post-8566523914258992091</id><published>2012-01-20T10:15:00.000+01:00</published><updated>2012-01-20T10:15:00.669+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-20T10:15:00.669+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="granatowy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Mollon" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="lakier" /><title>Mollon, Nail lacquer with Natural Bamboo extract, 20 icy metal</title><content type="html">&amp;nbsp; &amp;nbsp;Ze zdjęciami i opinią o tym lakierze powstrzymywałam się dość długo. Lakier ten pochodzi z listopadowego &lt;a href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2011/11/pierwszy-kissbox-listopadowy.html"&gt;Kissbox'a&lt;/a&gt;. Początkowo myślałam, że kolor nie będzie mi pasował, ale lakiery Mollon już dawno były na mojej liście do wypróbowania.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Do koloru z czasem się przekonałam, a nawet po pomalowaniu paznokci bardzo polubiłam. Nie widziałam innego lakieru w takim kolorze. Niestety, ilekroć chciałam ładnie pomalować sobie nim paznokcie nie mogłam nałożyć go równomiernie- pojawiały się bąbelki. Próbowałam go nakładać na różne bazy, w różnych odstępach czasu i wciąż to samo. Szkoda. No cóż, pozostaje go stosować jedynie pod giltery.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-2ycN5p7k8Cw/TxMPogPJ14I/AAAAAAAAAj8/adD6Ss438zw/s1600/Mollon%252C+Natural+bamboo+extract%252C+20+icy+metal.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="282" src="http://2.bp.blogspot.com/-2ycN5p7k8Cw/TxMPogPJ14I/AAAAAAAAAj8/adD6Ss438zw/s400/Mollon%252C+Natural+bamboo+extract%252C+20+icy+metal.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Lakier ma wzmacniać paznokcie i przyspieszać ich wzrost- niestety nie byłam w stanie tego zaobserwować. Pewnie aby efekt był widoczny należałoby stosować go bez bazy i malować nim paznokcie cały czas.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Ogólnie, lakier mnie rozczarował. Wiem, że wiele z Was chwaliło te lakiery, na zdjęciach wyglądały też ładnie... A może jednak któraś z Was miała z nim podobny problem?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4693660656213767014-8566523914258992091?l=wszystkocomniezachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/To65kOLGfRGwycfntmrXnYFRwrw/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/To65kOLGfRGwycfntmrXnYFRwrw/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/To65kOLGfRGwycfntmrXnYFRwrw/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/To65kOLGfRGwycfntmrXnYFRwrw/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/vBEAj/~4/Iq_mjl418SU" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/feeds/8566523914258992091/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/01/mollon-nail-lacquer-with-natural-bamboo.html#comment-form" title="Komentarze (10)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/8566523914258992091?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/8566523914258992091?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/vBEAj/~3/Iq_mjl418SU/mollon-nail-lacquer-with-natural-bamboo.html" title="Mollon, Nail lacquer with Natural Bamboo extract, 20 icy metal" /><author><name>Wszystko co mnie zachwyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17346452739085581143</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="27" src="http://4.bp.blogspot.com/-nb6fElECAIA/Tn5FiSxmaeI/AAAAAAAAAIU/c4RnBj6LCyA/s220/wszystkocomniezachwyca.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-2ycN5p7k8Cw/TxMPogPJ14I/AAAAAAAAAj8/adD6Ss438zw/s72-c/Mollon%252C+Natural+bamboo+extract%252C+20+icy+metal.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>10</thr:total><feedburner:origLink>http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/01/mollon-nail-lacquer-with-natural-bamboo.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUUEQX86fSp7ImA9WhRVGEo.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4693660656213767014.post-2636963743574365179</id><published>2012-01-18T10:00:00.000+01:00</published><updated>2012-01-18T10:00:00.115+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-18T10:00:00.115+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kulinaria" /><title>Jajka sadzone z fasolką</title><content type="html">&amp;nbsp; &amp;nbsp;Czasem zdarza się tak, że rano trzeba zjeść bardzo obfite śniadanie, bo pora następnego posiłku będzie odległa. Co wtedy zjeść, tak by się porządnie najeść? Lubicie jajka? A fasolę? Tosty?&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Potrzebujemy (na 2 kanapki):&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-DxMnvF_KAe8/TxCZOnR_CuI/AAAAAAAAAjk/tB8TcTSTC7A/s1600/jajka+z+fasolka.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="306" src="http://4.bp.blogspot.com/-DxMnvF_KAe8/TxCZOnR_CuI/AAAAAAAAAjk/tB8TcTSTC7A/s320/jajka+z+fasolka.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
1/4 puszki pieczonej fasoli (Heinz z niebieską naklejką lub fasolka pod marką TESCO)&lt;br /&gt;
2 jajka&lt;br /&gt;
2 kromki pieczywa tostowego/ chleba/ bułki&lt;br /&gt;
2 plastry sera żółtego- można, nie trzeba&lt;br /&gt;
2 plastry wędliny- można, nie trzeba&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Fasolkę umieszczamy w rondelku i na małym ogniu ją podgrzewamy. Polecam doprawić ją ulubionymi przyprawami- u mnie suszone ostre papryczki, pieprz. Rozgrzewamy patelnię i smażymy jajka sadzone (polecam pod przykrywką). Wstawiamy tosty. Na pieczywo układamy (wędlinę, ser) jajko, polewamy fasolką.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Próbowałyście kiedyś takich kanapek?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4693660656213767014-2636963743574365179?l=wszystkocomniezachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ZyFOBkY4-5wW98jqZ2WKdzCtTo0/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ZyFOBkY4-5wW98jqZ2WKdzCtTo0/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ZyFOBkY4-5wW98jqZ2WKdzCtTo0/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ZyFOBkY4-5wW98jqZ2WKdzCtTo0/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/vBEAj/~4/4i_mS8d2p6k" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/feeds/2636963743574365179/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/01/jajka-sadzone-z-fasolka.html#comment-form" title="Komentarze (6)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/2636963743574365179?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/2636963743574365179?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/vBEAj/~3/4i_mS8d2p6k/jajka-sadzone-z-fasolka.html" title="Jajka sadzone z fasolką" /><author><name>Wszystko co mnie zachwyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17346452739085581143</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="27" src="http://4.bp.blogspot.com/-nb6fElECAIA/Tn5FiSxmaeI/AAAAAAAAAIU/c4RnBj6LCyA/s220/wszystkocomniezachwyca.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-DxMnvF_KAe8/TxCZOnR_CuI/AAAAAAAAAjk/tB8TcTSTC7A/s72-c/jajka+z+fasolka.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>6</thr:total><feedburner:origLink>http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/01/jajka-sadzone-z-fasolka.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DEQDSHgzcCp7ImA9WhRUEEU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4693660656213767014.post-6062357853020065659</id><published>2012-01-16T10:15:00.001+01:00</published><updated>2012-01-20T20:06:19.688+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-20T20:06:19.688+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="różowy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Borghese" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="lakier" /><title>Borghese, Nail Lacquer Vernis, B285 Dolce Vita Fuchsia</title><content type="html">&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Czy kolor paznokci ma wpływ na to jak się czujecie? A może to kolor lakieru dobieracie do nastroju? Dziś chciałabym pokazać wam lakier, z którym na paznokciach czułam się bardzo elegancko. Nie jest to klasyczna czerwień, ale dość mocny róż, w sumie fuksja.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-D46LWD1jQVc/TxMgAu65imI/AAAAAAAAAkI/Je-LD3PAAys/s1600/borghese.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="322" src="http://2.bp.blogspot.com/-D46LWD1jQVc/TxMgAu65imI/AAAAAAAAAkI/Je-LD3PAAys/s400/borghese.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ELd6pQD_4Vs/TxMgAESDxWI/AAAAAAAAAkE/4hy5vOBiiFY/s1600/borghese+nail+lacquer+vernis+dolce+vita+fuchsia+f.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-ELd6pQD_4Vs/TxMgAESDxWI/AAAAAAAAAkE/4hy5vOBiiFY/s640/borghese+nail+lacquer+vernis+dolce+vita+fuchsia+f.JPG" width="322" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;W opakowaniu wyglądał dość tanio. Nawet myślałam, że u mnie długo nie zostanie. A tu takie zaskoczenie. Aplikacja- marzenie. Pędzelek jest dość szeroki, idealny do tej wodnistej (ale nie rozlewającej się) konsystencji lakieru. Mogę napisać, że lakier sam paznokcie maluje. Do pełnego krycia potrzebujemy dwóch warstw, ale przy tej aplikacji nie jest to problemem. Lakier nie smuży, schnie też przyzwoicie.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Ma w sobie to coś, że przyciąga wzrok. Mocno się błyszczy, wabi spojrzenia, ale wbrew pozorom nie razi. Obawiałam się, że będzie miał niebieski połysk, jednak czegoś takiego nie ma. Lakier trochę zmienia kolor w zależności od światła, ale wciąż utrzymuje się odcieniach fuksji. Trwałość? Po drugim dniu ściera się delikatnie na końcówkach.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &lt;br /&gt;
Malowałyście kiedyś paznokcie lakierami firmy Borghese?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="color: #999999;"&gt;Pierwsze zdjęcie pochodzi z ebay.com&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4693660656213767014-6062357853020065659?l=wszystkocomniezachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/nruSBOPbQ9Jkq-V25NINOXV8VM8/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/nruSBOPbQ9Jkq-V25NINOXV8VM8/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/nruSBOPbQ9Jkq-V25NINOXV8VM8/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/nruSBOPbQ9Jkq-V25NINOXV8VM8/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/vBEAj/~4/oxmROZpAqKk" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/feeds/6062357853020065659/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/01/borghese-nail-lacquer-vernis-b285-dolve.html#comment-form" title="Komentarze (8)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/6062357853020065659?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/6062357853020065659?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/vBEAj/~3/oxmROZpAqKk/borghese-nail-lacquer-vernis-b285-dolve.html" title="Borghese, Nail Lacquer Vernis, B285 Dolce Vita Fuchsia" /><author><name>Wszystko co mnie zachwyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17346452739085581143</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="27" src="http://4.bp.blogspot.com/-nb6fElECAIA/Tn5FiSxmaeI/AAAAAAAAAIU/c4RnBj6LCyA/s220/wszystkocomniezachwyca.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-D46LWD1jQVc/TxMgAu65imI/AAAAAAAAAkI/Je-LD3PAAys/s72-c/borghese.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>8</thr:total><feedburner:origLink>http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/01/borghese-nail-lacquer-vernis-b285-dolve.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0EERHo5eSp7ImA9WhRVFU4.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4693660656213767014.post-3686304405536954070</id><published>2012-01-14T10:00:00.000+01:00</published><updated>2012-01-14T10:00:05.421+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-14T10:00:05.421+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="naleśniki" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kulinaria" /><title>Naleśniki</title><content type="html">&amp;nbsp; &amp;nbsp;Naleśniki mogą mieć wiele wcieleń, mogą być podawane na słodko, ostro. Każdy może dobrać ulubione nadzienie. Jedni wolą grubsze, inni cienkie. Wiele osób robi je " na oko", tak aby miało gęstość śmietany. Dla osoby początkującej w kuchni takie przepisy życia nie ułatwiają. Dlatego dziś chciałam się z Wami podzielić przepisem, z którego ja korzystam. Naleśniki zawsze są smaczne i cienkie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-k2fTRwy24YE/TxCTYMuCUcI/AAAAAAAAAjc/FwZlmDxAYxs/s1600/nalesniki.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-k2fTRwy24YE/TxCTYMuCUcI/AAAAAAAAAjc/FwZlmDxAYxs/s320/nalesniki.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;Na ok. 8 naleśników potrzebujemy:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
100 g mąki pszennej (10 łyżek)&lt;br /&gt;
2 jajka&lt;br /&gt;
150 ml mleka&lt;br /&gt;
150 ml wody (może być gazowana)&lt;br /&gt;
1 łyżka oleju&lt;br /&gt;
szczypta soli&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Wszystkie składniki miksujemy. Odstawiamy ciasto na 20 minut, albo i więcej. Rozgrzewamy patelnię z kropelką oleju. Chochlą do zupy odmierzamy porcję na jednego naleśnika, nalewamy na środek patelni i manewrując patelnią rozprowadzamy po niej ciasto. Naleśniki smażymy na najmniejszym ogniu. Oczywiście, musimy pamiętać, aby smażyć z obu stron. Nie ma potrzeby dolewać oleju w trakcie smażenia.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Można przepis urozmaicić i dodać do niego cynamon, ostrą paprykę, cukier- w zależności od nadzienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Lubicie naleśniki?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4693660656213767014-3686304405536954070?l=wszystkocomniezachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/dB5c7FlDujkG0j_PYNwLv5AFbeU/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/dB5c7FlDujkG0j_PYNwLv5AFbeU/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/dB5c7FlDujkG0j_PYNwLv5AFbeU/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/dB5c7FlDujkG0j_PYNwLv5AFbeU/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/vBEAj/~4/Fyc9J4NwOqM" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/feeds/3686304405536954070/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/01/nalesniki.html#comment-form" title="Komentarze (12)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/3686304405536954070?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/3686304405536954070?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/vBEAj/~3/Fyc9J4NwOqM/nalesniki.html" title="Naleśniki" /><author><name>Wszystko co mnie zachwyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17346452739085581143</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="27" src="http://4.bp.blogspot.com/-nb6fElECAIA/Tn5FiSxmaeI/AAAAAAAAAIU/c4RnBj6LCyA/s220/wszystkocomniezachwyca.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/-k2fTRwy24YE/TxCTYMuCUcI/AAAAAAAAAjc/FwZlmDxAYxs/s72-c/nalesniki.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>12</thr:total><feedburner:origLink>http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/01/nalesniki.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A0EFQnk5eip7ImA9WhRVEEQ.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4693660656213767014.post-411183975704480896</id><published>2012-01-09T10:00:00.000+01:00</published><updated>2012-01-09T10:00:13.722+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-09T10:00:13.722+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zielony" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Color club" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="niebieski" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Alter Ego" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="lakier" /><title>Color Club, Alter Ego, Masquerading</title><content type="html">&amp;nbsp; &amp;nbsp;Jest to 4 lakier prezentowany na tym logu z linii &lt;a href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/search/label/Alter%20Ego"&gt;Alter Ego&lt;/a&gt; firmy &lt;a href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/search/label/Color%20club"&gt;Color Club&lt;/a&gt;. Niestety w przypadku tego koloru nie będę tak obszerna w opisie jak w pozostałych. Powód jest jeden- to nie jest mój kolor. Jako chyba jedyny kolor z zestawu ten od początku mnie nie przyciągał. Po pomalowaniu było jeszcze gorzej- natychmiast go zmyłam, co w sumie mało kiedy mi się zdarza. Wiem, że lakier ten może się podobać. NIe ma co więcej pisać, pora umieścić zdjęcie.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-LNkPAzcjW_I/TwoQlr8vt8I/AAAAAAAAAjU/3raEJGMNq94/s1600/color+club+alter+ego+masquerading.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="391" src="http://4.bp.blogspot.com/-LNkPAzcjW_I/TwoQlr8vt8I/AAAAAAAAAjU/3raEJGMNq94/s640/color+club+alter+ego+masquerading.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A WAM się podoba?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4693660656213767014-411183975704480896?l=wszystkocomniezachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/F_ovkyQ16t9nFc9pD3TwcEpxeoc/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/F_ovkyQ16t9nFc9pD3TwcEpxeoc/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/F_ovkyQ16t9nFc9pD3TwcEpxeoc/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/F_ovkyQ16t9nFc9pD3TwcEpxeoc/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/vBEAj/~4/SZJafcBMT1Q" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/feeds/411183975704480896/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/01/color-club-alter-ego-masquerading.html#comment-form" title="Komentarze (6)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/411183975704480896?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/411183975704480896?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/vBEAj/~3/SZJafcBMT1Q/color-club-alter-ego-masquerading.html" title="Color Club, Alter Ego, Masquerading" /><author><name>Wszystko co mnie zachwyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17346452739085581143</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="27" src="http://4.bp.blogspot.com/-nb6fElECAIA/Tn5FiSxmaeI/AAAAAAAAAIU/c4RnBj6LCyA/s220/wszystkocomniezachwyca.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-LNkPAzcjW_I/TwoQlr8vt8I/AAAAAAAAAjU/3raEJGMNq94/s72-c/color+club+alter+ego+masquerading.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>6</thr:total><feedburner:origLink>http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/01/color-club-alter-ego-masquerading.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A0QHQHgyeCp7ImA9WhRWGEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4693660656213767014.post-5446455359707318731</id><published>2012-01-06T10:17:00.000+01:00</published><updated>2012-01-06T12:28:51.690+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-06T12:28:51.690+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pomarańczowy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pomadka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="catrice" /><title>Catrice, Ultimate Shine, 100 Fall-ing Leaves</title><content type="html">&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-XfbKIJSYHFw/TwYuueKbB5I/AAAAAAAAAi8/cEenW9ns1ug/s1600/catrice+ultimate+shine+100+leav-ing+.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-XfbKIJSYHFw/TwYuueKbB5I/AAAAAAAAAi8/cEenW9ns1ug/s400/catrice+ultimate+shine+100+leav-ing+.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Pomadkę zakupiłam na jesień. Bo czyż pomarańczowy nie jest odpowiednim kolorem na taką porę roku? W pochmurne dni poprawi humor, a w złotą polską jesień przeniesie nam kolor liści na usta. Do napisania jej recenzji zbierałam się dość długo- po pierwsze do dziś nie potrafię jednoznacznie stwierdzić czy jest dobra czy kiepska, a po drugie mimo wielokrotnych prób zdjęcia nie chciały oddać wiernie jej koloru. Informacja o tym, że ta pomadka zostaje wycofywana (podobnie jak lakier&lt;a href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2011/09/catrice-ultimate-nail-lacquer-440-i.html"&gt; I wear my sunglasses at night&lt;/a&gt;) spowodowała powstanie tej notki.&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&amp;nbsp;Kolor- piękny, pomarańczowy. Na ustach z czasem czerwienieje.&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Bt4qd8hiKRY/TwYvJGDn2wI/AAAAAAAAAjM/YZ4Hj1LIWR4/s1600/catrice++ultimate+shine+100+fall-ing+leaves.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-Bt4qd8hiKRY/TwYvJGDn2wI/AAAAAAAAAjM/YZ4Hj1LIWR4/s640/catrice++ultimate+shine+100+fall-ing+leaves.jpg" width="294" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&amp;nbsp;Aplikacja- trzeba poświęcić jej trochę uwagi. Na same usta aplikuje się przyjemnie, jednak nie oznacza to, że zawsze równomiernie. Sama sunie po ustach, a chwilkę po aplikacji lubi tu i tam się "przesunąć". I to jest jej minus- czasem wygląda fantastycznie, a czasem trzeba jej aplikacji poświęcić więcej czasu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&amp;nbsp;Trwałość- przeciętna. Schodzi równomiernie. Lubi zostawać na słomkach, kubkach&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&amp;nbsp; Opakowanie- srebrne, proste, nie chodzi z niego farba, nie zarysowało mi się.&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Na ustach jest bardzo przyjemna, mając ją na ustach mam wrażenie, że to pomadka ochronna (lekka) a nie pomadka. Z tego powodu nie trzeba przed jej użyciem mocno nawilżać ust, podobnie jak i po użyciu. Nie wysusza ust. Ma delikatny błysk. Mimo, iż w opakowaniu ma przyjemny zapach na ustach go nie czuć, podobnie jak smaku.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;Ogólnie drugi raz bym jej nie kupiła. Nie lubię tę jej nieprzewidywalności. Ale kolor jest cudowny (tak się im przyglądam i widzę, że na zdjęciach jest jednak zbyt czerwona, a zbyt mało pomarańczowa), podobnie jak wykończenie. Pomadka ta przyciąga wzrok, ma ładne wykończenie, usta wyglądają zdrowo, a sam kolor mimo tego, iż nie jest typowy, nie wygląda groteskowo. Jeżeli jesteście cierpliwe w aplikacji polecam. Nie jest ona bublem, ale producent mógłby nad nią popracować. Mam wrażenie, że gdyby była mniej kremowa, byłaby idealna.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp; Na wszystkich zdjęciach jest ta sama pomadka- 4 ostatnie zdjęcia są robione w naturalnym świetle. Najlepiej jednak oddaje ją pierwsze zdjęcie. Jednakże muszę przyznać, iż na pierwszym zdjęciu w notce jest nałożona najgrubsza warstwa (jak się przyjrzycie to zobaczycie, że kolor nie jest równomierny i właśnie tego najbardziej nie lubię w tej pomadce).&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Jeżeli jesteście nią zainteresowane musicie czym prędzej biec do Drogerii Natura, bo tak jak pisałam na początku notki zostaje ona wycofywana.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4693660656213767014-5446455359707318731?l=wszystkocomniezachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/--u_fpIcYDAm2HIsudG1qordMsA/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/--u_fpIcYDAm2HIsudG1qordMsA/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/--u_fpIcYDAm2HIsudG1qordMsA/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/--u_fpIcYDAm2HIsudG1qordMsA/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/vBEAj/~4/H7tdFTOXROs" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/feeds/5446455359707318731/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/01/catrice-ultimate-shine-100-fall-ing.html#comment-form" title="Komentarze (21)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/5446455359707318731?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/5446455359707318731?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/vBEAj/~3/H7tdFTOXROs/catrice-ultimate-shine-100-fall-ing.html" title="Catrice, Ultimate Shine, 100 Fall-ing Leaves" /><author><name>Wszystko co mnie zachwyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17346452739085581143</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="27" src="http://4.bp.blogspot.com/-nb6fElECAIA/Tn5FiSxmaeI/AAAAAAAAAIU/c4RnBj6LCyA/s220/wszystkocomniezachwyca.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://3.bp.blogspot.com/-XfbKIJSYHFw/TwYuueKbB5I/AAAAAAAAAi8/cEenW9ns1ug/s72-c/catrice+ultimate+shine+100+leav-ing+.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>21</thr:total><feedburner:origLink>http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2012/01/catrice-ultimate-shine-100-fall-ing.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkMEQ3g_eSp7ImA9WhRWE0w.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4693660656213767014.post-4372054706320755736</id><published>2011-12-31T09:00:00.000+01:00</published><updated>2011-12-31T09:00:02.641+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-31T09:00:02.641+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kulinaria" /><title>Jak nakryć do stołu?</title><content type="html">&amp;nbsp; &amp;nbsp;Jak nakryć do stołu? To pytanie często rodzi się, gdy podejmujemy gości. Gdzie postawić kieliszek do wina, a gdzie talerzyk do ciasta? Dziś noc sylwestrowa, zapewne wiele z Was spotka się ze swoimi znajomymi na prywatce (ohh, jak dawno nie słyszałam tego słowa!). Natknęłam się na &lt;a href="http://blog.fossil.com/"&gt;blogu&lt;/a&gt; firmy &lt;a href="http://www.fossil.com/"&gt;FOSSIL&lt;/a&gt; (uwielbiam ich wzornictwo) na ściągawkę, którą chciałabym się z Wami podzielić. Może nie przyda się Wam dziś, ale kiedyś zapewne i owszem. Ja zawszę wolę się upewnić (wy też?), czy nie popełniłam żadnej gafy nakrywając do stołu. Oto i ona:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-yEeKlFVx_rY/Tv5JshxnJlI/AAAAAAAAAig/zKkXu8gf3XQ/s1600/nakrycie+stolu.png" imageanchor="1"&gt;&lt;img border="0" height="416" src="http://4.bp.blogspot.com/-yEeKlFVx_rY/Tv5JshxnJlI/AAAAAAAAAig/zKkXu8gf3XQ/s320/nakrycie+stolu.png" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-m773WgsnFjU/Tv5JraMXT-I/AAAAAAAAAiY/IFYVj30QjPo/s1600/nakrycie+stolu+kieliszki.png" imageanchor="1"&gt;&lt;img border="0" height="521" src="http://4.bp.blogspot.com/-m773WgsnFjU/Tv5JraMXT-I/AAAAAAAAAiY/IFYVj30QjPo/s320/nakrycie+stolu+kieliszki.png" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-VlegGyGtsCU/Tv5JqKp0A4I/AAAAAAAAAiQ/cEftmyNwdXY/s1600/nakrycie+stol+3.jpg" imageanchor="1"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-VlegGyGtsCU/Tv5JqKp0A4I/AAAAAAAAAiQ/cEftmyNwdXY/s320/nakrycie+stol+3.jpg" width="350" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkim z Was chciałabym życzyć zdrowia oraz aby przyszły rok był jeszcze szczęśliwszy!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4693660656213767014-4372054706320755736?l=wszystkocomniezachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/dUIUp8e8Qpt-X70ZBL6xFsNo6sE/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/dUIUp8e8Qpt-X70ZBL6xFsNo6sE/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/dUIUp8e8Qpt-X70ZBL6xFsNo6sE/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/dUIUp8e8Qpt-X70ZBL6xFsNo6sE/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/vBEAj/~4/kd7UstiQFLQ" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/feeds/4372054706320755736/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2011/12/jak-nakryc-do-stou.html#comment-form" title="Komentarze (7)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/4372054706320755736?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/4372054706320755736?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/vBEAj/~3/kd7UstiQFLQ/jak-nakryc-do-stou.html" title="Jak nakryć do stołu?" /><author><name>Wszystko co mnie zachwyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17346452739085581143</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="27" src="http://4.bp.blogspot.com/-nb6fElECAIA/Tn5FiSxmaeI/AAAAAAAAAIU/c4RnBj6LCyA/s220/wszystkocomniezachwyca.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-yEeKlFVx_rY/Tv5JshxnJlI/AAAAAAAAAig/zKkXu8gf3XQ/s72-c/nakrycie+stolu.png" height="72" width="72" /><thr:total>7</thr:total><feedburner:origLink>http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2011/12/jak-nakryc-do-stou.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A04MQX84eyp7ImA9WhRWEUk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4693660656213767014.post-1320941750520651697</id><published>2011-12-29T10:13:00.000+01:00</published><updated>2011-12-29T10:13:00.133+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-29T10:13:00.133+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="złoty" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="roświetlacz" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Circus circus" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="limitowanka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="essence" /><title>Essence, Circus circus, highlighter powder, 01 it's magic</title><content type="html">&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;span style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Essence w ostatnim czasie bardzo nas rozpieściło. W krótkim odstępie czasu po wejściu limitowanki &lt;a href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/search/label/Vampire%27s%20Love"&gt;Vampire's Love&lt;/a&gt; do wybranych drogerii trafiła inna edycja limitowana &lt;a href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/search/label/Circus%20circus"&gt;Circus Circus&lt;/a&gt;. Prezentowałam Wam już cudowny &lt;a href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2011/12/essence-cicus-cicus-lip-lacquer-02-my.html"&gt;błyszczyk&lt;/a&gt; z tej edycji oraz bardzo dobry &lt;a href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2011/12/essence-circus-circus-longlasting.html"&gt;cień w kremie.&lt;/a&gt; Czy z rozświetlacza jestem równie zadowolona?&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-dZYFsWAQ40c/TvpGYSBUnxI/AAAAAAAAAiE/1UmJ0KTl_Zk/s1600/essence+circus+circus+highlighter+powder+01+it%2527s+magic.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-dZYFsWAQ40c/TvpGYSBUnxI/AAAAAAAAAiE/1UmJ0KTl_Zk/s640/essence+circus+circus+highlighter+powder+01+it%2527s+magic.JPG" width="612" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;span style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Gdy w internecie pojawiały się pierwsze swtache wiele osób bało się, że będzie zbyt złoty i nie było do niego nastawionych pozytywnie. Jak widać na powyższym zdjęciu jest on dobrze napigmentowany i nie aż tak mocno żółty. Zaś rozprowadzony na skórze wygląda już subtelniej:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-sFf1HeRJkTU/TvpGUIDnCNI/AAAAAAAAAh0/UqiZCh4QyXc/s1600/essence+circus+circus+highlighter+powder+01+it%2527s+magic+1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="374" src="http://2.bp.blogspot.com/-sFf1HeRJkTU/TvpGUIDnCNI/AAAAAAAAAh0/UqiZCh4QyXc/s640/essence+circus+circus+highlighter+powder+01+it%2527s+magic+1.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Jednak na twarzy, rozprowadzony pędzlem wygląda jeszcze delikatniej. Raczej ciężko będzie nim osiągnąć efekt cyrkowca. Efekt można stopniować w zależności od pory dnia czy sytuacji (na wigilię, sylwester można nałożyć go więcej). Nie rzuca się mocno w oczy, więc ciężko było uchwycić go na zdjęciach na twarzy. Daje raczej efekt tafli, który pięknie odbija światło (przykładowo zdjęcie w prawym dolnym rogu).&lt;/div&gt;
&lt;div style="text-align: justify;"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-AuEIdIEnqGs/TvpGWHXOMLI/AAAAAAAAAh8/3w5lIunW6gY/s1600/essence+circus+circus+highlighter+powder+01+it%2527s+magic+2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="555" src="http://3.bp.blogspot.com/-AuEIdIEnqGs/TvpGWHXOMLI/AAAAAAAAAh8/3w5lIunW6gY/s640/essence+circus+circus+highlighter+powder+01+it%2527s+magic+2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Niestety opakowanie do najładniejszych nie należy. Czarna część wygląda dość tanio. Chociaż nie powiem kolor oraz tłoczenie pudru odciąga od tego wzrok. Zapięcie trzyma mocno, nie boję się, że samo się otworzy.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; Czy jestem z niego zadowolona? Tak! Dobrze się rozprowadza. Faktycznie uwypukla części twarzy nim zaznaczone- stosuję go także pod łuki brwiowe i odrobinkę (dosłownie) na łuk kupidyna. Brakowało mi w mojej kolekcji takiego złotego rozświetlacza. Obawiałam się wcześniej, że może dawać zbyt mocny czy dyskotekowy efekt. Nie ma czegoś takiego. Porównując go do&lt;a href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2011/12/essence-vampires-love-shimmer-powder.html"&gt; rozświetlacza z VL&lt;/a&gt;- VL jest bardziej dzienny i droibkowy, tm uzyskamy mocniejsze rozświetlenie, bardziej widoczne, zaznaczone partie twarzy będą bardziej uwypuklone.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4693660656213767014-1320941750520651697?l=wszystkocomniezachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/udMRX8uMPlT_PO44eWy9sa7ZAUI/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/udMRX8uMPlT_PO44eWy9sa7ZAUI/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/udMRX8uMPlT_PO44eWy9sa7ZAUI/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/udMRX8uMPlT_PO44eWy9sa7ZAUI/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/vBEAj/~4/5N-ZG5xi96k" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/feeds/1320941750520651697/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2011/12/essence-circus-circus-highlighter.html#comment-form" title="Komentarze (8)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/1320941750520651697?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/1320941750520651697?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/vBEAj/~3/5N-ZG5xi96k/essence-circus-circus-highlighter.html" title="Essence, Circus circus, highlighter powder, 01 it's magic" /><author><name>Wszystko co mnie zachwyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17346452739085581143</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="27" src="http://4.bp.blogspot.com/-nb6fElECAIA/Tn5FiSxmaeI/AAAAAAAAAIU/c4RnBj6LCyA/s220/wszystkocomniezachwyca.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-dZYFsWAQ40c/TvpGYSBUnxI/AAAAAAAAAiE/1UmJ0KTl_Zk/s72-c/essence+circus+circus+highlighter+powder+01+it%2527s+magic.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>8</thr:total><feedburner:origLink>http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2011/12/essence-circus-circus-highlighter.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkUEQXg6eip7ImA9WhRXGUo.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4693660656213767014.post-1154285548482586581</id><published>2011-12-27T10:30:00.000+01:00</published><updated>2011-12-27T10:30:00.612+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-27T10:30:00.612+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="TAG" /><title>świąteczny TAG</title><content type="html">&amp;nbsp; &amp;nbsp;Dziękuję serdecznie &lt;a href="http://nietestowane-na-zwierzetach.blogspot.com/"&gt;Linusiaczkowi&lt;/a&gt; za zaproszenie do zabawy. Wiem, że już po świętach, ale miałam czas by choć trochę przemyśleć odpowiedzi. Jeżeli macie ochotę dowiedzieć się czegoś o mnie, bardzo proszę :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-vrxzoVqJALo/Tvj7yzyqw2I/AAAAAAAAAhc/n5y03QwWJS8/s1600/domki7.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="469" src="http://2.bp.blogspot.com/-vrxzoVqJALo/Tvj7yzyqw2I/AAAAAAAAAhc/n5y03QwWJS8/s640/domki7.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;b&gt;1. Ulubiony świąteczny film:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kevin? W sumie nie mam ulubionego filmu, lubię oglądać coś nowego. Przecież jest tyle bardziej wartych zobaczenia i tych mniej wartych zobaczenia filmów, a i tak życia zabraknie by o wszystkich wyrobić sobie opinię. Ale no cóż, nie ma filmu innego niż "Kevin sam w" który bardziej by mi się kojarzył ze świętami. Kiedyś także "Sami swoi", ale dawno już ich nie oglądałam.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;2. Ulubiony świąteczny kolor?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zielony jak choinka, czerwony jak bombki i złoty jak łańcuch. Także granatowy kojarzy mi się ze świątecznym kolorem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;3. Ubierasz się odświętnie czy spędzasz czas w pidżamie?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ubieram się odświętnie, ale wygodnie. Tylko pytanie co dla kogo stanowi ubiór świąteczny? Ja i w zwykłe dni lubię ubrać żakiet, dobrze skrojoną sukienkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;4. Jeśli w tym roku mogłabyś kupić prezent tylko jednej osobie, to kto by to był?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeżeli nie mogłabym kupić postarałabym się zrobić prezent najbliższym. Przecież prezenty nie muszą być drogie- można obdarować najbliższych chociażby własnoręcznie upieczonymi ciasteczkami w odświętnej formie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;5. Otwierasz prezenty w Wigilię czy w świąteczny poranek?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W mojej rodzinie otwiera się prezenty po kolacji wigilijnej. Do mnie w tym roku Mikołaj (bo do mnie dwa razy przychodzi Mikołaj, a nie Gwiazdor, a kto przychodzi do Was?) przyszedł trochę wcześniej i później. Ale także zostałam zaskoczona tym, że i pod choinką na mnie coś czekało.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;6. Czy kiedykolwiek zbudowałaś domek z piernika?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-hJau-yE35lA/Tvj7zotHkxI/AAAAAAAAAhk/iuiaTdSJpfE/s1600/domki8.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-hJau-yE35lA/Tvj7zotHkxI/AAAAAAAAAhk/iuiaTdSJpfE/s640/domki8.jpg" width="469" /&gt;&lt;/a&gt;Tak i to nie jeden. Żałuję, że w tym roku nie mogłam wygospodarować na niego czasu. Dawało mit o wiele radości. I wracając do tematu,z &amp;nbsp;doświadczenia wiem, że taki domek jest też dobrym, niezobowiązującym prezentem świątecznym, dla osób, którym chce się podarować coś, ale nie "kupny" prezent. Udało odnaleźć mi się zdjęcia domków robionych w 2007 roku i one są "ozdobą" tej notki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;7. Co lubisz robić podczas przerwy świątecznej?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najchętniej podróżować i zwiedzać nieznane. Oprócz tego czytać, oglądać filmy, rozmawiać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;8. Jakieś świąteczne życzenia?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pewnie, że mam. Nie są one związane ze świętami, ale mam (a czy jest ktoś, kto nie ma żadnych życzeń?). Ale pozwólcie, że zostaną one wciąż owiane tajemnicą :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;9. Ulubiony bożonarodzeniowy zapach?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pierniczki! Staram się odnajdywać ich użytych podczas świąt perfumach. Ale jest chyba jeszcze piękniejszy zapach- choinka! I jeszcze pomarańcze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;10. Ulubione świąteczne jedzenie?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W mojej rodzinie jest zawsze o wiele więcej niż 12 potraw. Lubię różnego rodzaju rybki. Nie ma świąt bez czerwonego barszczu i bez dodatków do niego: uszek, krokietów, pieczonych "pierożków".&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-gMleg6BV2sM/Tvj7vAYnMQI/AAAAAAAAAhA/6kI-xESSBRw/s1600/domki3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="469" src="http://4.bp.blogspot.com/-gMleg6BV2sM/Tvj7vAYnMQI/AAAAAAAAAhA/6kI-xESSBRw/s640/domki3.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeżeli komuś nie został ten TAG przesłany, to w tym momencie niech poczuje się wywołany do odpowiedzi, mimo tego, że już po świętach :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Otrzymałam także tag o noworocznych postanowieniach. Nie robię nigdy takich postanowień, więc nie mam co tu napisać :) A wy macie noworoczne postanowienia?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4693660656213767014-1154285548482586581?l=wszystkocomniezachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0crjsA4J5sdE3sIIpV6naalPuJY/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0crjsA4J5sdE3sIIpV6naalPuJY/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0crjsA4J5sdE3sIIpV6naalPuJY/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/0crjsA4J5sdE3sIIpV6naalPuJY/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/vBEAj/~4/lM7WI7F_wrI" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/feeds/1154285548482586581/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2011/12/swiateczny-tag.html#comment-form" title="Komentarze (5)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/1154285548482586581?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/1154285548482586581?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/vBEAj/~3/lM7WI7F_wrI/swiateczny-tag.html" title="świąteczny TAG" /><author><name>Wszystko co mnie zachwyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17346452739085581143</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="27" src="http://4.bp.blogspot.com/-nb6fElECAIA/Tn5FiSxmaeI/AAAAAAAAAIU/c4RnBj6LCyA/s220/wszystkocomniezachwyca.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://2.bp.blogspot.com/-vrxzoVqJALo/Tvj7yzyqw2I/AAAAAAAAAhc/n5y03QwWJS8/s72-c/domki7.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>5</thr:total><feedburner:origLink>http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2011/12/swiateczny-tag.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0UCSXg7eyp7ImA9WhRXF04.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4693660656213767014.post-5938168313633050001</id><published>2011-12-24T13:42:00.000+01:00</published><updated>2011-12-24T13:54:28.603+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-24T13:54:28.603+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="inne" /><title>Jak szybko zapakować prezenty?</title><content type="html">&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-QaD68r0YDLk/TvXHwihxagI/AAAAAAAAAgc/9hv4iorJbUY/s1600/jak+%25C5%2582adnie+zapakowa%25C4%2587+prezent.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-QaD68r0YDLk/TvXHwihxagI/AAAAAAAAAgc/9hv4iorJbUY/s640/jak+%25C5%2582adnie+zapakowa%25C4%2587+prezent.JPG" width="475" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Często bywa tak, że podczas przygotowań świątecznych pakowanie prezentów zostawiamy na ostatnią chwilę. Całe plany z wymyślnym pakowaniem zrodzonym w naszej głowie lub podpatrzonym w internecie zostają przełożone na przyszły rok. Jednakże czy zmusza nas do do zapakowania prezentów w reklamówki świąteczne? Co zrobić gdy okazało się przy pakowaniu prezentów braknie nam kolorowego papieru w mikołaje, bałwanki i inne śnieżynki?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po pierwsze szukamy szarego papieru pakowego, celofanu (możemy wykorzystać ten, w którym były owinięte kwiaty, które kiedyś dostaliśmy), kolorowej bibuły. Teraz pora znaleźć wstążkę, gruby sznurek, taśmę i nożyczki.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Teraz ograniacza nas tylko nasza wyobraźnia. W tym roku pod ręką miałam szary papier i celofan w gwiazdki. W szufladzie odnalazłam wstążkę, która jest u nas w domu od zawsze (nie mogę doczekać się kiedy ta szpula się skończy by kupić w końcu inny kolor niż różowy). Przechodząc koło doniczki z kwiatkiem spojrzałam na muszelki przywiezione z wakacji. A jeszcze później znalazłam materiałowe paski materiału pozostałe po szyciu firan.&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-yGK4mTR9feg/TvXHzJqu78I/AAAAAAAAAgk/-S6M9DORU18/s1600/jak+szybko+zapakowa%25C4%2587+prezent.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="445" src="http://4.bp.blogspot.com/-yGK4mTR9feg/TvXHzJqu78I/AAAAAAAAAgk/-S6M9DORU18/s640/jak+szybko+zapakowa%25C4%2587+prezent.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Nasze prezenty owijamy w szary papier- najmniej czasu zajmuje zawiązanie ich jak cukierek. Trochę więcej złożenie z papieru koperty, w którą włożymy prezent. I teraz mamy kilka możliwości- szary papier możemy obwinąć celofanem, a jeżeli go nie mamy dodajmy jakiegoś akcentu- można przyczepić świąteczne ozdóbki, przewiązać wstążkami, ponaklejać perełki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;
&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-lQjwR3FzU5U/TvXH07VliwI/AAAAAAAAAgs/IO5KKUSeD9M/s1600/jak+zapakowac+prezenty.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-lQjwR3FzU5U/TvXH07VliwI/AAAAAAAAAgs/IO5KKUSeD9M/s640/jak+zapakowac+prezenty.JPG" width="612" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&amp;nbsp;A jak wy w tym roku zapakowaliście prezenty?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A wszystkim, którzy dziś i jutro świętują, życzę pełnych radości świąt!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4693660656213767014-5938168313633050001?l=wszystkocomniezachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/2x5WU3wLMRrSyUuh9jqQrz9b1vo/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/2x5WU3wLMRrSyUuh9jqQrz9b1vo/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/2x5WU3wLMRrSyUuh9jqQrz9b1vo/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/2x5WU3wLMRrSyUuh9jqQrz9b1vo/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/vBEAj/~4/GU0MEk7HoY0" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/feeds/5938168313633050001/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2011/12/jak-szybko-zapakowac-prezenty.html#comment-form" title="Komentarze (3)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/5938168313633050001?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/5938168313633050001?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/vBEAj/~3/GU0MEk7HoY0/jak-szybko-zapakowac-prezenty.html" title="Jak szybko zapakować prezenty?" /><author><name>Wszystko co mnie zachwyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17346452739085581143</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="27" src="http://4.bp.blogspot.com/-nb6fElECAIA/Tn5FiSxmaeI/AAAAAAAAAIU/c4RnBj6LCyA/s220/wszystkocomniezachwyca.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-QaD68r0YDLk/TvXHwihxagI/AAAAAAAAAgc/9hv4iorJbUY/s72-c/jak+%25C5%2582adnie+zapakowa%25C4%2587+prezent.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>3</thr:total><feedburner:origLink>http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2011/12/jak-szybko-zapakowac-prezenty.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUcEQXozcCp7ImA9WhRXEkU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4693660656213767014.post-8603042482960945013</id><published>2011-12-19T10:30:00.000+01:00</published><updated>2011-12-19T10:30:00.488+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-19T10:30:00.488+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="perfumy" /><title>Sex Pistols, Etat Libre d'Orange</title><content type="html">&lt;br /&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&lt;a href="http://fimgs.net/images/perfume/nd.10083.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://fimgs.net/images/perfume/nd.10083.jpg" width="260" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Nie zdążyłam zatkać
próbki po skropieniu się tymi perfumami, gdy za pleców usłyszałam „ładnie
pachnie!”. „Racja”- pomyślałam, ale chciałam mocniej się w nie wczuć. Zebrałam
siły,&amp;nbsp; przytknęłam zagięcie łokcia do
nosa i znów to samo: „co tam masz? Ładnie pachnie!”. Wymieniliśmy się
pierwszymi spostrzeżeniami i doszliśmy do wniosku, że te perfumy nam się całkiem
podobają i że muszą być męskie. Klasyczne męskie perfumy. Grzeczne, alkoholowe
troszeczkę ziemiste. Początek mi się podobał i pełna ciekawości czekałam na to,
co przyniesie czas.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Po kilku chwilach
obcowania z nim wysładza się, jest jakby trochę ziołowy. No cóż, pachnie
grzecznie. Ot, klasyczne męskie perfumy. Nie jestem w stanie napisać co składa
się na tę kompozycję.&amp;nbsp;Z&amp;nbsp;każdą chwilą staje się coraz bardziej nijaki. &amp;nbsp;A na samo zakończenie żegna mnie zapachem
morskiego odświeżacza do toalet. No cóż, nie zaprzyjaźnimy się. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Zdjęcie pochodzi z fragrantica.com&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4693660656213767014-8603042482960945013?l=wszystkocomniezachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/03mywmDgMCQu1iTiINRyZoKMUuw/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/03mywmDgMCQu1iTiINRyZoKMUuw/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/03mywmDgMCQu1iTiINRyZoKMUuw/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/03mywmDgMCQu1iTiINRyZoKMUuw/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/vBEAj/~4/C3PY-ay4ANw" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/feeds/8603042482960945013/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2011/12/sex-pistols-etat-libre-dorange.html#comment-form" title="Komentarze (3)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/8603042482960945013?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/8603042482960945013?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/vBEAj/~3/C3PY-ay4ANw/sex-pistols-etat-libre-dorange.html" title="Sex Pistols, Etat Libre d'Orange" /><author><name>Wszystko co mnie zachwyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17346452739085581143</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="27" src="http://4.bp.blogspot.com/-nb6fElECAIA/Tn5FiSxmaeI/AAAAAAAAAIU/c4RnBj6LCyA/s220/wszystkocomniezachwyca.jpg" /></author><thr:total>3</thr:total><feedburner:origLink>http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2011/12/sex-pistols-etat-libre-dorange.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A0YGSXkyeyp7ImA9WhRXEk0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-4693660656213767014.post-6817013822827154575</id><published>2011-12-18T00:14:00.000+01:00</published><updated>2011-12-18T12:52:08.793+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-18T12:52:08.793+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kulinaria" /><title>Pierś z kurczaka w panierce z sezamem</title><content type="html">&lt;br /&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Pierś z kurczaka można jest na wiele sposób, na przykład panierowanego jak kotlety schabowe. Jednak czasem przychodzi taki dzień, gdy chce się zjeść coś prostego, smacznego, ale nie takiego jak zawsze. I właśnie z potrzeby rozmaitości wyszedł mi przepis na tę pierś. Nam bardzo smakowała.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-kLHPfmmbssw/Tu0gn_9wWMI/AAAAAAAAAgQ/EfbrAPGTSFs/s1600/pier%25C5%259B+w+panierce+z+sezamem.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="225" src="http://4.bp.blogspot.com/-kLHPfmmbssw/Tu0gn_9wWMI/AAAAAAAAAgQ/EfbrAPGTSFs/s400/pier%25C5%259B+w+panierce+z+sezamem.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Potrzebujemy:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
Pierś&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
2 łyżki sosu sojowego&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
2 łyżki ketchupu&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
2 ząbki czosnku&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
przyprawy: pieprz, słodka papryka, u mnie także meksykański
ostry sos&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
5 łyżek sezamu&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
Bułka tarta&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Pierś rozbijamy tak jak na kotlety schabowe. Następnie w
miseczce robimy marynatę: 2 łyżki ketchupu, 2 łyżki sosu sojowego oraz
przyprawy. Wkładamy do niej mięso i mieszamy. Trzymamy przynajmniej 20 minut
(ale im dłużej tym lepiej).&amp;nbsp; W miseczce
roztrzepujemy jajko, a na talerzu mieszamy bułkę tartą z sezamem. Jajka
najpierw maczamy w jajku a następnie panierujemy w bułce tartej i sezamie.
Smażymy na rozgrzanym tłuszczu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal"&gt;
&amp;nbsp; &amp;nbsp;Lubicie panierki z dodatkiem sezamu?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4693660656213767014-6817013822827154575?l=wszystkocomniezachwyca.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/hSW5s9N80T4Csv1i7Bmb3A5UwMk/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/hSW5s9N80T4Csv1i7Bmb3A5UwMk/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/hSW5s9N80T4Csv1i7Bmb3A5UwMk/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/hSW5s9N80T4Csv1i7Bmb3A5UwMk/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/blogspot/vBEAj/~4/6R91SQCGB_Y" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/feeds/6817013822827154575/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2011/12/z-kurczaka-mozna-jest-na-wiele-sposob.html#comment-form" title="Komentarze (4)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/6817013822827154575?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/4693660656213767014/posts/default/6817013822827154575?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/blogspot/vBEAj/~3/6R91SQCGB_Y/z-kurczaka-mozna-jest-na-wiele-sposob.html" title="Pierś z kurczaka w panierce z sezamem" /><author><name>Wszystko co mnie zachwyca</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17346452739085581143</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="27" src="http://4.bp.blogspot.com/-nb6fElECAIA/Tn5FiSxmaeI/AAAAAAAAAIU/c4RnBj6LCyA/s220/wszystkocomniezachwyca.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://4.bp.blogspot.com/-kLHPfmmbssw/Tu0gn_9wWMI/AAAAAAAAAgQ/EfbrAPGTSFs/s72-c/pier%25C5%259B+w+panierce+z+sezamem.JPG" height="72" width="72" /><thr:total>4</thr:total><feedburner:origLink>http://wszystkocomniezachwyca.blogspot.com/2011/12/z-kurczaka-mozna-jest-na-wiele-sposob.html</feedburner:origLink></entry></feed>

