<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><rss xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/" xmlns:blogger="http://schemas.google.com/blogger/2008" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" version="2.0"><channel><atom:id>tag:blogger.com,1999:blog-8011075772106044623</atom:id><lastBuildDate>Wed, 07 Mar 2018 19:50:20 +0000</lastBuildDate><category>rozwój</category><category>życie</category><category>ludzie</category><category>motywacja</category><category>studia</category><category>ogarnięty student</category><category>zdrowie</category><category>nauka</category><category>organizacja</category><category>planowanie</category><category>podróże</category><category>praca</category><title>K I R I A V I I</title><description>Blog o ludziach i życiu. Czasem dosadnie, niepoprawnie i z nutą (czarnego) humoru.</description><link>https://kiriavii.blogspot.com/</link><managingEditor>noreply@blogger.com (Kiriavii)</managingEditor><generator>Blogger</generator><openSearch:totalResults>13</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8011075772106044623.post-2466221860506705367</guid><pubDate>Mon, 19 Feb 2018 13:00:00 +0000</pubDate><atom:updated>2018-02-19T14:00:12.006+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">podróże</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">rozwój</category><title>10 pomysłów na to jak wykorzystać czas w podróży</title><description>Dojazdy do szkoły/pracy to w większości przypadków czas tracony na bezmyślne gapienie się w okno lub scrollowanie fejsa w poszukiwaniu właściwie niczego. Wszyscy tak robimy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-V_6qsRuN5rU/WonfAohKUTI/AAAAAAAAAJM/CMjOS6qmeW0y5Bhfvf7bgQdiQDZiHNnzACLcBGAs/s1600/co%2Brobic%2Bw%2Bpodrozy.%2Bpomysly%2Binspiracje.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-V_6qsRuN5rU/WonfAohKUTI/AAAAAAAAAJM/CMjOS6qmeW0y5Bhfvf7bgQdiQDZiHNnzACLcBGAs/s640/co%2Brobic%2Bw%2Bpodrozy.%2Bpomysly%2Binspiracje.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No bo co można robić w autobusie, w którym jest mnóstwo ludzi, hałas i jeszcze trzęsie nami jakbyśmy byli zawartością shakera?&amp;nbsp; Czymś zająć się trzeba, więc większość z nas siedzi z nosem w telefonie tracąc w ten sposób nieco czasu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasu, w ciągu którego można całkiem dużo zrobić. Co dokładnie? Oto moja lista, co można robić w czasie jazdy i oczekiwania na autobus:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;POSŁUCHAĆ PODCASTÓW&lt;span style=&quot;color: red;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h3&gt;O podcastach zrobiło się głośno już jakiś czas temu. Właściwie każdy, kto pisał o tym co można robić w podróży o nich wspomina. Dlaczego? Są dobrą metodą do poszerzenia swojej wiedzy nawet jeśli stoimy w zatłoczonym autobusie. Wystarczą telefon i słuchawki - czyli wszystko, co większość z nas ma przy sobie w czasie podróży.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jeśli nie podcasty, to zawsze zostają audiobooki. Choć ja jestem z tych ludzi, którzy znacznie bardziej wolą czytać książki, niż słuchać, to wiem, że amatorów audiobooków przybywa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;ZAPLANOWAĆ RESZTĘ DNIA&lt;/h3&gt;Jestem zapominalska. Może dlatego, że cały czas przez moją głowę przelatuje mnóstwo myśli i ciężko mi wracać do tego, o czym myślałam wcześniej. W każdym razie, kiedy wracam do domu zwykle myślę o wszystkim, co mam do zrobienia, a kiedy już dotrę do niego to puf... i magicznie o wszystkim zapominam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To potrafi być czasem denerwujące, dlatego zwykle robię na telefonie listę co mam do zrobienia i uzupełniam ją właściwie przez cały czas. Korzystam z &lt;a href=&quot;https://www.any.do/&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;Any.do&lt;/a&gt;, więc to nie jest problem potem edytować czynności by dopasować je do daty, albo po prostu poukładać w kolejności, która mi pasuje tak, aby zaoszczędzić czas w domu i robić wszystko sprawniej. Ale nawet lista w notatkach może pomóc, jeśli ktoś jest równie roztrzepany i zapominalski jak ja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;POSZUKAĆ PROMOCJI&lt;/h3&gt;Łowcy okazji, zgłaszać się! To punkt dla Was.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy jest dobry czas aby przejrzeć gazetki okolicznych supermarketów? Oczywiście, że podczas jazdy. Można spojrzeć na oferty sklepów i zaplanować wstępnie gdzie warto wpaść podczas zakupów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Można też zerknąć za kuponami rabatowymi czy zniżkami. Niby nic, ale 5 minut i czasem człowiek złapie całkiem niezłą promocję i zaoszczędzi sporo pieniędzy. A jak wiadomo - nikt nie lubi przepłacać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-ox3kKv50myQ/WonfAYU7X8I/AAAAAAAAAJE/m8TQZG1dKUcaJLAJwaEofcfn6cV5fvyIACEwYBhgL/s1600/co%2Brobic%2Bw%2Bpodrozy%2Bpisac.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-ox3kKv50myQ/WonfAYU7X8I/AAAAAAAAAJE/m8TQZG1dKUcaJLAJwaEofcfn6cV5fvyIACEwYBhgL/s640/co%2Brobic%2Bw%2Bpodrozy%2Bpisac.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;POROZMAWIAĆ ZE ZNAJOMYM&lt;/h3&gt;Dlaczego by nie zadzwonić do kogoś, kogo dawno się nie widziało? Może nie w pełnym autobusie, ale już na przystanku jak najbardziej. Nie zawsze można umówić się na spotkanie, czy też wpaść do kogoś z wizytą, więc rozmowa często jest takim miłym przypomnieniem, że o kimś pamiętamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jeśli nie rozmowa to zawsze można do kogoś napisać. Czasem warto odnowić kontakt z dawno nie widzianą koleżanką, porozmawiać z kimś nam bliskim lub po prostu życzyć drugiej osobie miłego dnia. Z pewnością nikt nie będzie zły za miłą wiadomość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;POCZYTAĆ&amp;nbsp;&lt;/h3&gt;Oczywiście, czytania nie mogło zabraknąć na liście. Nie jest to jednak rozrywka popularna wśród osób z chorobą lokomocyjną. Jednak dla wszystkich, którym podróże nie sprawiają problemów polecam. Papierowa książka, czytnik… Umilając sobie podróż jednocześnie możemy poznać nowe, wspaniałe historie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Alternatywą jest też czytanie wiadomości ze świata, artykułów lub po prostu różnych ciekawostek, co mi znacznie bardziej przypadło do gustu. Zwykle, kiedy korzystam z komputera, zapisuję ciekawe artykuły z sieci w Pocket i potem czytam je w trasie. Przy okazji oszczędzam transfer danych pobierając wszystko w domu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;OBEJRZEĆ COŚ&lt;/h3&gt;Netflix pozwala oglądać offline, więc dlaczego nie skorzystać z tego w podróży i nie obejrzeć odcinka serialu w czasie jazdy? Albo jakąś krótką prezentację&amp;nbsp;&lt;a href=&quot;https://www.ted.com/&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;TED&lt;/a&gt;?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-O8edc1-MvC4/WonfAaDJACI/AAAAAAAAAJI/J1GA7XtiGQgvtl_16u9gUR113rff-cNwQCEwYBhgL/s1600/co%2Brobic%2Bw%2Bpodrozy%2Bpomysly.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-O8edc1-MvC4/WonfAaDJACI/AAAAAAAAAJI/J1GA7XtiGQgvtl_16u9gUR113rff-cNwQCEwYBhgL/s640/co%2Brobic%2Bw%2Bpodrozy%2Bpomysly.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;POWTÓRZYĆ MATERIAŁ&lt;/h3&gt;Brzmi jak punkt idealny dla kujona. A jednak ja uważam, że to coś dla sprytnych ludzi. Dzięki temu możemy sobie oszczędzić sporo nerwów w czasie egzaminów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nasz mózg szybko zapomina poznane informacje, jeśli ich nie powtarzamy. Jeśli zaś powtarzamy, znacznie łatwiej jest nam je zapamiętać tak, aby zostały w pamięci długotrwałej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sama korzystam z tej metody zwykle wracając z uczelni. Przeglądam notatki z od początku zajęć, a z danego dnia czytam je dokładniej, aby zapamiętać coś więcej. Wykorzystuję czas, który spędzam na dojazdach i jednocześnie siadając do nauki dzień przed kolosem (typowy student) wiem więcej, niż gdybym tego nie robiła. &lt;i&gt;Win-win.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;POMYŚLEĆ NAD SWOJĄ KARIERĄ...&lt;/h3&gt;I powysyłać swoje CV w różne miejsca lub po prostu zerknąć co słychać na rynku pracy.&amp;nbsp; Albo też rozejrzeć się za kursami, żeby podszlifować swoje umiejętności czy nauczyć się czegoś całkiem nowego.&amp;nbsp; Możliwości jest mnóstwo i warto się tym zainteresować, jeśli wiemy co chcemy robić. Jeśli nie - może warto poszukać co brzmi ciekawie i spróbować czegoś nowego?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;POUCZYĆ SIĘ JĘZYKA&lt;/h3&gt;Chyba większość z osób, które tworzą postanowienia noworoczne na listę dopisuje naukę języka obcego, czy też jego szlifowanie. Mamy półtora miesiąca po rozpoczęciu nowego roku i jestem ciekawa ile osób faktycznie coś zrobiło w tym kierunku. Jeśli jesteś jedną z tych osób - daj znać jakie poczyniłaś postępy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak wracając do tematu - aplikacji do nauki języków jest mnóstwo. Duolingo, Memrise, Anki (program do fiszek) to jedne z tych najpopularniejszych. Może warto się zapoznać z którąś z nich? Lub też upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i posłuchać podcastów po angielsku/niemiecku/hiszpańsku lub w innym języku? Materiałów jest mnóstwo, wystarczy tylko wybrać takie, które nam odpowiadają i zacząć z nich korzystać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;POSPRZĄTAĆ SOCIAL MEDIA&lt;/h3&gt;Wejdź na Facebooka i odlajkuj te strony, które nic nie wnoszą do twojego życia, odobserwuj ludzi (lub najzwyczajniej w świecie usuń ich z grona swoich znajomych), których postów nie masz ochoty oglądać. Następnie zrób to samo z Instagramem i resztą mediów społecznościowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I napisz w komentarzu co jeszcze można robić w czasie podróży.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;</description><link>https://kiriavii.blogspot.com/2018/02/jak-wykorzystac-czas-w-podrozy.html</link><author>noreply@blogger.com (Kiriavii)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://3.bp.blogspot.com/-V_6qsRuN5rU/WonfAohKUTI/AAAAAAAAAJM/CMjOS6qmeW0y5Bhfvf7bgQdiQDZiHNnzACLcBGAs/s72-c/co%2Brobic%2Bw%2Bpodrozy.%2Bpomysly%2Binspiracje.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8011075772106044623.post-1045698780292423950</guid><pubDate>Sat, 17 Feb 2018 08:32:00 +0000</pubDate><atom:updated>2018-02-17T09:32:50.743+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">motywacja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">życie</category><title>Nie wszystko się udaje, ale idź do przodu</title><description>&lt;i&gt;Miało być tak pięknie a znów nie wyszło nic.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Tak w sumie mogłabym rozpocząć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-eQat28dj2dc/WoflaUjKWjI/AAAAAAAAAIg/9Py0XOXP5OAaBsr5HRQ39wVZjEb6jGtvwCEwYBhgL/s1600/warto%2Bisc%2Bdo%2Bprzodu.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-eQat28dj2dc/WoflaUjKWjI/AAAAAAAAAIg/9Py0XOXP5OAaBsr5HRQ39wVZjEb6jGtvwCEwYBhgL/s640/warto%2Bisc%2Bdo%2Bprzodu.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Plan był prosty, regularnie pisać i publikować. W założeniach miały to być 3 razy w tygodniu. Plany były, tematy były tylko… tylko wszystko się posypało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I to bardzo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczęło się niewinnym przeziębieniem. Nie miałam ochoty patrzeć na ekran, kiedy pociągałam nosem zupełnie jakbym oglądała wzruszający film. Więc nie patrzyłam, a co za tym idzie - nie pisałam. Plan się posypał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potem jednak udało mi się spiąć i coś napisać. I miałam niedosyt, chciałam więcej, ale przyszły zaliczenia na uczelni i z listopada zrobił się grudzień, a potem pyk i nagle sesja. Uświadomiłam sobie w lutym jak bardzo zawaliłam to, co chciałam robić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naszły mnie wątpliwości. Skoro zawaliłam, to czy aby na pewno ja chcę pisać? Przecież jakbym chciała, to bym pisała, prawda? &lt;i&gt;Wszyscy mówią&lt;/i&gt;, że jak człowiek chce, to potrafi, więc pewnie ja wcale tego nie chcę, tylko mi się wydaje, że chcę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-14fLCVBiKGw/WoflY_Hq_1I/AAAAAAAAAIc/72zvQDM0ub08uKSoEhon5lLcLUgmOHckACEwYBhgL/s1600/nie%2Bwszystko%2Bwychodzi.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-14fLCVBiKGw/WoflY_Hq_1I/AAAAAAAAAIc/72zvQDM0ub08uKSoEhon5lLcLUgmOHckACEwYBhgL/s640/nie%2Bwszystko%2Bwychodzi.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I mogłabym wcale nie pisać tego, mogłabym w ogóle nie próbować znowu. &lt;i&gt;Przecież i tak dopiero zaczynam, nikt tego nie przeczyta.&lt;/i&gt; Mogłabym zacząć od nowa, z czystą kartą, bez tej przerwy. Albo rzucić to i udawać, że nigdy nie zaczynałam, nigdy nie zdarzyła się sytuacja, że mi nie wyszło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Mogłabym.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale tego nie chcę robić, bo ta przerwa nauczyła mnie w końcu jednej, ważnej rzeczy. Potknięcia się zdarzają, plany nie wypalają. Nie ma w tym nic złego. Jednak warto spróbować jeszcze raz i jeszcze. Tak długo, jak chcemy coś robić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo z roweru też spadaliśmy zanim nauczyliśmy się jeździć.</description><link>https://kiriavii.blogspot.com/2018/02/co-zrobic-kiedy-plany-nie-wypalily.html</link><author>noreply@blogger.com (Kiriavii)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://4.bp.blogspot.com/-eQat28dj2dc/WoflaUjKWjI/AAAAAAAAAIg/9Py0XOXP5OAaBsr5HRQ39wVZjEb6jGtvwCEwYBhgL/s72-c/warto%2Bisc%2Bdo%2Bprzodu.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8011075772106044623.post-3018444916955128015</guid><pubDate>Mon, 13 Nov 2017 16:30:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-11-13T17:30:02.569+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">studia</category><title>Czy powinnaś dać szansę swoim studiom?</title><description>&lt;div style=&quot;line-height: 138%; margin-bottom: 0cm;&quot;&gt;O studiach mówi się dużo. Co roku, gdy kolejna fala maturzystów staje przed wyborem swojej drogi życiowej robi się głośno na temat studiów. To taki gorący temat, wiecznie na czasie. Niektórzy mówią, żeby iść za pasją, inni, że pasją się nie najemy i lepiej wybrać kierunek z przyszłością. Zdania są podzielone już na początku, a co dopiero gdy idziemy dalej w studenckie życie.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;W życiu większości studentów pojawia się moment, kiedy zaczynają wątpić w sens studiowania. Nieważne czy to był wymarzony kierunek, drugi wybór, czy może kompletny przypadek, że wylądowaliśmy na studiach. Pojawia się chwila zawahania, czy nadajemy się do tego. Czasem jedynym sensownym rozwiązaniem wydaje się, żeby rzucić to wszystko i wyjechać w Bieszczady, no bo te studia to są nudne jak cholera. Przecież nie każdy potrzebuje papierka!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-SzBWsB8M4-A/WgiSJqTZOKI/AAAAAAAAAIE/ZHXn6eMtmiQaDVsxjHUFJ9WooafZv1JawCLcBGAs/s1600/szansa%2Bstudia%252C%2Bnienawi%25C5%259B%25C4%2587%252C%2Bmi%25C5%2582i%25C5%259B%25C4%2587%252C%2Bczy%2Brzuci%25C4%2587%2Bedukacj%25C4%2599.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;rzucam studia jade w bieszczady trudne decyzje studenta&quot; border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;907&quot; data-original-width=&quot;1400&quot; height=&quot;412&quot; src=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-SzBWsB8M4-A/WgiSJqTZOKI/AAAAAAAAAIE/ZHXn6eMtmiQaDVsxjHUFJ9WooafZv1JawCLcBGAs/s640/szansa%2Bstudia%252C%2Bnienawi%25C5%259B%25C4%2587%252C%2Bmi%25C5%2582i%25C5%259B%25C4%2587%252C%2Bczy%2Brzuci%25C4%2587%2Bedukacj%25C4%2599.jpg&quot; title=&quot;&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;CIĘŻKA DECYZJA&lt;/h3&gt;Już na początku (jeszcze nie studenckiej) drogi pojawia się problem – co wybrać. Pozornie możemy wybrać co tylko sobie wymarzymy, ale schody zaczynają się, kiedy kompletnie nie wiemy co robić. Ja nie wiedziałam. Miałam mnóstwo pomysłów na życie, ale żaden nie był tym jedynym. Po prostu lubiłam wiele rzeczy, byłam w nich całkiem dobra i chciałam je robić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Być może to dlatego ostateczną decyzję podjęłam tuż przed zakończeniem terminu rekrutacji. W dodatku wybrałam coś, czego wcześniej nie brałam nawet pod uwagę. Właściwie to nawet nie wiedziałam z czym dokładnie to się je. Poszłam na studia z myślą, że najwyżej za rok, kiedy już dowiem się co chcę robić, zmienię kierunek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;RZUCAM TO W CHOLERĘ&lt;/h3&gt;Pierwszy semestr był ultra nudny. Tak bym go podsumowała.&lt;br /&gt;Wiem, że studia nie są od tego, aby być fascynującymi, ale kompletnie ich nie czułam. Właściwie chodziłam na zajęcia w myślach rzucając studia niemal 10 razy na tydzień. Źle wybrałam kierunek - myślałam sobie tłukąc się autobusem dzień za dniem. To nie wyjdzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdzieś w okolicach sesji mówiłam sobie, że jeśli coś obleję to skończy się ta przygoda. Na szczęście lub nie – nie oblałam. Zatem czekał mnie kolejny semestr a moje nastawienie nie zmieniło się za bardzo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://2.bp.blogspot.com/-3lCPTScMvtY/WgiSK1LDoqI/AAAAAAAAAII/-RFGazx9ZeQwVZxCkKvlX-YrjJQpDp2SACEwYBhgL/s1600/szansa%2Bstudia%2Bedukacja%2Bmilo%25C5%259B%25C4%2587%252C%2Bnienawi%25C5%259B%25C4%2587.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;rzucam studia jade w bieszczady zamiast studiowac trudne decyzje studenta&quot; border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;933&quot; data-original-width=&quot;1400&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://2.bp.blogspot.com/-3lCPTScMvtY/WgiSK1LDoqI/AAAAAAAAAII/-RFGazx9ZeQwVZxCkKvlX-YrjJQpDp2SACEwYBhgL/s640/szansa%2Bstudia%2Bedukacja%2Bmilo%25C5%259B%25C4%2587%252C%2Bnienawi%25C5%259B%25C4%2587.jpg&quot; title=&quot;&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;PIERWSZA ISKRA&lt;/h3&gt;Właściwie nie wiem kiedy to się zdarzyło, ale w pewnym momencie poczułam, że coś z tego może być. Nie będzie to co prawda miłość jak w filmach - ślub, dom, pies i gromadka dzieci, ale ja i moje studia możemy się zakolegować. I chyba warto spróbować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam wrażenie, że ze studiami jest trochę jak z tą nielubianą koleżanką, którą znasz z widzenia. Nie lubisz jej, aż w pewnym momencie przypadkiem poznajecie się lepiej. Wtedy albo okazuje się być jeszcze gorsza niż podejrzewałaś, albo jest całkiem fajna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A potem między wami jest już tylko lepiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;</description><link>https://kiriavii.blogspot.com/2017/11/czy-powinnas-dac-szanse-swoim-studiom.html</link><author>noreply@blogger.com (Kiriavii)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://1.bp.blogspot.com/-SzBWsB8M4-A/WgiSJqTZOKI/AAAAAAAAAIE/ZHXn6eMtmiQaDVsxjHUFJ9WooafZv1JawCLcBGAs/s72-c/szansa%2Bstudia%252C%2Bnienawi%25C5%259B%25C4%2587%252C%2Bmi%25C5%2582i%25C5%259B%25C4%2587%252C%2Bczy%2Brzuci%25C4%2587%2Bedukacj%25C4%2599.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8011075772106044623.post-7568211625117549588</guid><pubDate>Sat, 28 Oct 2017 19:56:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-10-28T21:56:56.050+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">rozwój</category><title>Bo ja nie mam talentu!</title><description>Więc nic dziwnego, że nic mi się nie udaje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-9uTxk011vL4/WfTghru91LI/AAAAAAAAAHw/JNTmJjyL85EZyJraW0stiLKp0njim4wTwCLcBGAs/s1600/bo%2Bja%2Bnie%2Bmam%2Btalentu%2Bfrustracja.jpeg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-9uTxk011vL4/WfTghru91LI/AAAAAAAAAHw/JNTmJjyL85EZyJraW0stiLKp0njim4wTwCLcBGAs/s640/bo%2Bja%2Bnie%2Bmam%2Btalentu%2Bfrustracja.jpeg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;WYBRAŃCY LOSU&lt;/h3&gt;Siedzę i udaję, że słucham muzyki. Często to robię. Mam taki brzydki zwyczaj podsłuchiwania ludzi w przestrzeni publicznej. A oni, nieznani mi ludzie, często rozmawiają o kimś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym razem rozumiem główną oś dyskusji. Chodzi o sukces. Ktoś zazdrości, ktoś się cieszy. I dyskusja trwa, a oni rozkładają sytuację na czynniki pierwsze. I wtedy jedna z nich mówi, że też by tak chciała, ale przecież ona nie ma talentu. Więc nie ma szans na sukces.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I w sumie ma rację.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;BEZ TALENTU JESTEŚ NIKIM&lt;/h3&gt;Bo przecież jak może udać się szaremu człowiekowi? Nie. Tacy jak my nie mają szansy, żeby się udało. Sukces to nie byle co, na co można sobie zapracować przecież. Wtedy wszyscy byliby ludźmi sukcesu, czyż nie? A przecież nie jesteśmy. To wina tego, że gdzieś na starcie przegraliśmy. Zamiast w kolejce po talent stanęliśmy w tej po skromność lub dodatkowy wałeczek na brzuchu. Albo i tu i tu. Ale zabrakło nas w kolejce po talent.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-_6Zd-eq_hyM/WfTgiEmvkjI/AAAAAAAAAH0/wFEqURCfFAgBVoHDckrC8PemdeY1ZQg9gCEwYBhgL/s1600/bo%2Bja%2Bnie%2Bmam%2Btalentu%2Bnieszczescie%2Bfrustracja.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;933&quot; data-original-width=&quot;1400&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-_6Zd-eq_hyM/WfTgiEmvkjI/AAAAAAAAAH0/wFEqURCfFAgBVoHDckrC8PemdeY1ZQg9gCEwYBhgL/s640/bo%2Bja%2Bnie%2Bmam%2Btalentu%2Bnieszczescie%2Bfrustracja.jpg&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;CIĘŻKA PRACA? DAJ SOBIE SIANA&lt;/h3&gt;O naiwni ci, którzy myślą, że ciężka praca pozwoli im coś osiągnąć. Przecież&lt;a href=&quot;https://kiriavii.blogspot.com/2017/10/chinczyk-bedzie-lepszy.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt; zawsze będzie ktoś lepszy&lt;/a&gt;. A oni, zamiast zająć się czymś pożytecznym gonią jedynie za swoimi marzeniami.&amp;nbsp; Naiwni. Jakby nie mogli zrozumieć, że nie są wybrańcami losu.&amp;nbsp; To nie dla nich. Te piękne plaże, pieniądze i spełnienie nie są im przeznaczone.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Ale oni tego nie rozumieją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I wiesz co? Cieszę się, że tak jest.&lt;br /&gt;Bo przynajmniej oni nie są frustratami.</description><link>https://kiriavii.blogspot.com/2017/10/bo-ja-nie-mam-talentu.html</link><author>noreply@blogger.com (Kiriavii)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://4.bp.blogspot.com/-9uTxk011vL4/WfTghru91LI/AAAAAAAAAHw/JNTmJjyL85EZyJraW0stiLKp0njim4wTwCLcBGAs/s72-c/bo%2Bja%2Bnie%2Bmam%2Btalentu%2Bfrustracja.jpeg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8011075772106044623.post-4479341301157743120</guid><pubDate>Mon, 23 Oct 2017 20:02:00 +0000</pubDate><atom:updated>2018-02-17T10:13:10.312+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">nauka</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">praca</category><title>Dlaczego warto założyć konto Google + Jak udostępniać pliki z dysku Google</title><description>Ludzie listy piszą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Albo raczej maile.&lt;br /&gt;Dlatego czas porozmawiać o pocztach elektronicznych.&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;white-space: pre;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://2.bp.blogspot.com/-ihYpsmeXo4o/We5KUIa6hVI/AAAAAAAAAG0/N424GiRmX1Id4gL3I2w4Rc_8H1219cmJACLcBGAs/s1600/dlaczego%2Bkonto%2Bgoogle%2Bpowinnas%2Bzalozyc.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;dlaczego-zalozyc-konto-google-komputer-siec-gmail&quot; border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;933&quot; data-original-width=&quot;1400&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://2.bp.blogspot.com/-ihYpsmeXo4o/We5KUIa6hVI/AAAAAAAAAG0/N424GiRmX1Id4gL3I2w4Rc_8H1219cmJACLcBGAs/s640/dlaczego%2Bkonto%2Bgoogle%2Bpowinnas%2Bzalozyc.jpg&quot; title=&quot;&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O istnieniu Google nikogo nie muszę uświadamiać. O Gmailu większość też słyszała. Więc jeśli lubicie proste rozwiązania to zapraszam do lektury.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;MAILE ZAWSZE W SKRZYNCE&lt;/h3&gt;Od czasu, kiedy blogi opanowały newslettery zauważyłam jedną ciekawą rzecz - na niektóre poczty maile dochodzą znacznie później, a czasem nawet wcale. Coraz częściej napotykam się z zaleceniem używania adresu mailowego z końcówką @gmail.com aby wszystko działało jak należy. I działa. Nie zdarzyło mi się nie dostać newslettera, na którego byłam zapisana. Jedyny moment, nie dostaję wiadomości zdarza się dlatego, że źle podałam adres przy zapisie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;WSZYSTKO W JEDNYM MIEJSCU&lt;/h3&gt;Założenie konta daje nam nie tylko maila (choć głównie po to je zakładamy). W pakiecie dostajemy jeszcze kilka możliwości. Najczęściej korzystam z kalendarza, google keep i dysku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kalendarz nie wymaga ręcznej synchronizacji, możemy podzielić kategoriami swoje kalendarze, udostępniać je i edytować wedle upodobań. Dzięki temu mam zawsze pod ręką wszystkie najważniejsze informacje i mogę je edytować bez myślenia o tym, że muszę to zrobić ponownie korzystając z komputera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Google Keep natomiast jest całkiem zgrabnym notatnikiem. Można w nim stworzyć listę, napisać notatkę, dodać zdjęcie czy rysunek, ale też zapisać linki. Niestety tylko linki, ale i to często się przydaje. Do czytania artykułów polecam jednak Pocket.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przejdźmy do najbardziej użytecznej części konta Google, tuż po Gmailu. Dysk.&amp;nbsp; Przez wielu niedoceniany, ale niesamowicie przydatny. Możemy umieścić na nim wszystko (w granicach dostępnego miejsca). Pozwala na tworzenie folderów, co wprowadza porządek w pliki. Jest też opcja wyróżnienia gwiazdką plików - wygodne przy wielu plikach. Zaznaczamy te najważniejsze i potem mamy je zawsze pod ręką.&amp;nbsp; Przyznam, że dysku używam często zamiast pendrive’a. Ma tę przewagę, że go nie zgubię.&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;white-space: pre;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-AEotGyyWjeU/We5KT79tWmI/AAAAAAAAAG4/c3fXz8g6mpkha6D5v1nSMvw5ohswWR9iwCEwYBhgL/s1600/dlaczego%2Bwarto%2Bmiec%2Bkonto%2Bgoogle.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;dlaczego-zalozyc-konto-google-komputer-siec-gmail&quot; border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-AEotGyyWjeU/We5KT79tWmI/AAAAAAAAAG4/c3fXz8g6mpkha6D5v1nSMvw5ohswWR9iwCEwYBhgL/s640/dlaczego%2Bwarto%2Bmiec%2Bkonto%2Bgoogle.jpg&quot; title=&quot;&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;DOSTĘP Z KAŻDEGO MIEJSCA&lt;/h3&gt;Jeśli dużo się przemieszczasz i nie masz pod ręką komputera też docenisz synchronizację jaką oferuje konto Google. Możesz korzystać z telefonu, swojego komputera, a także zalogować się w miejscu publicznym i wciąż mieć dostęp do swoich plików. To pozwala na tworzenie prezentacji nawet kiedy czekasz na przystanku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;PODSTAWOWE EDYTORY&lt;/h3&gt;Kto stworzył coś w Wordzie, a potem próbował otworzyć to przez Office&#39;a lub inny darmowy program? Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, komu nigdy plik nie rozjechał się po zmianie programu, z którego korzystał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak dla mnie dysk wygrywa i pod tym względem. Choć są dość uproszczone, to dają radę w razie kryzysu.&amp;nbsp; Dzięki temu dokument tekstowy, arkusz kalkulacyjny i proste narzędzie do tworzenia prezentacji zawsze mamy pod ręką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://2.bp.blogspot.com/-rmEiKBOGL8M/We5KVJvGVVI/AAAAAAAAAG8/CoOhO_ncbQIFryVEWLx3PqB2lCkT5Bz9wCEwYBhgL/s1600/konto%2Bgoogle.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;dlaczego-zalozyc-konto-google-komputer-siec-gmail-wspolpraca-ludzie&quot; border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://2.bp.blogspot.com/-rmEiKBOGL8M/We5KVJvGVVI/AAAAAAAAAG8/CoOhO_ncbQIFryVEWLx3PqB2lCkT5Bz9wCEwYBhgL/s640/konto%2Bgoogle.jpg&quot; title=&quot;&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;WSPÓLNA PRACA&lt;/h3&gt;Gdybym miała wybrać argument koronny dlaczego założyć konto Google wahałabym się między dwoma kwestiami.&amp;nbsp; Przechowywanie plików na dysku oraz jednoczesny dostęp do plików z różnych komputerów są według mnie równie przydatne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Google umożliwia współpracę poprzez udostępnianie plików do edycji&amp;nbsp; dla innych użytkowników. To spora wygoda - nie trzeba być w jednym miejscu aby robić coś z kimś, a jednocześnie wszyscy mają podgląd do całej pracy. W każdym miejscu, o dowolnej porze widzimy najnowszą wersję dokumentu. Brzmi dobrze, prawda?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ty, co uważasz za plusy Gmaila? A może jesteś przeciw kontu Google?&amp;nbsp; Napisz w komentarzu co o tym myślisz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h2&gt;[BONUS] JAK UDOSTĘPNIAĆ PLIKI Z DYSKU GOOGLE ZA POMOCĄ LINKA&lt;/h2&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-fCp7z1B-az8/WfDUJvorOyI/AAAAAAAAAHg/Ru0py5bDSPc2emdNT02PncB7TMUkXGlbwCLcBGAs/s1600/1.PNG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;udostepnianie z dysku google plikow&quot; border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;86&quot; data-original-width=&quot;887&quot; height=&quot;62&quot; src=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-fCp7z1B-az8/WfDUJvorOyI/AAAAAAAAAHg/Ru0py5bDSPc2emdNT02PncB7TMUkXGlbwCLcBGAs/s640/1.PNG&quot; title=&quot;&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: left;&quot;&gt;Przy współpracy konieczne jest udostępnianie pliku. Z reguły ludzie robią to wykorzystując maile. Ale gdy pracujemy z większą ilością osób łatwiej jest przesłać im link do dokumentu. Robimy to korzystając z opcji w prawym górnym rogu - &quot;Uzyskaj link do udostępniania&quot;.&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://2.bp.blogspot.com/-cue4jW4tFjc/WfDTpOsrtZI/AAAAAAAAAHc/uKSW2G1QSksaJf7o45R1iuWVBoImi2AUgCEwYBhgL/s1600/2.PNG&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;udostepnianie plikow z dysku google link&quot; border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;259&quot; data-original-width=&quot;556&quot; height=&quot;298&quot; src=&quot;https://2.bp.blogspot.com/-cue4jW4tFjc/WfDTpOsrtZI/AAAAAAAAAHc/uKSW2G1QSksaJf7o45R1iuWVBoImi2AUgCEwYBhgL/s640/2.PNG&quot; title=&quot;&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Zanim skopiujemy link ważne jest zaznaczenie co mogą zrobić z dokumentem ludzie, którzy otrzymają dostęp. Czy chcemy aby mogli go edytować wraz z nami, czy tylko przeczytać.&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://2.bp.blogspot.com/-rMGkfykmYzo/WfDTqFSVfNI/AAAAAAAAAHc/alIZWm2byoYge8GMgqvLw8iaRrQ8UHC7QCEwYBhgL/s1600/3.png&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;link udostepnij z google dokument&quot; border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;410&quot; data-original-width=&quot;552&quot; height=&quot;474&quot; src=&quot;https://2.bp.blogspot.com/-rMGkfykmYzo/WfDTqFSVfNI/AAAAAAAAAHc/alIZWm2byoYge8GMgqvLw8iaRrQ8UHC7QCEwYBhgL/s640/3.png&quot; title=&quot;&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Teraz możemy spokojnie skopiować link i wysłać go ludzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;</description><link>https://kiriavii.blogspot.com/2017/10/dlaczego-warto-zalozyc-konto-google.html</link><author>noreply@blogger.com (Kiriavii)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://2.bp.blogspot.com/-ihYpsmeXo4o/We5KUIa6hVI/AAAAAAAAAG0/N424GiRmX1Id4gL3I2w4Rc_8H1219cmJACLcBGAs/s72-c/dlaczego%2Bkonto%2Bgoogle%2Bpowinnas%2Bzalozyc.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8011075772106044623.post-2912012981217272377</guid><pubDate>Sat, 21 Oct 2017 16:44:00 +0000</pubDate><atom:updated>2018-02-17T09:33:23.178+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">rozwój</category><title>Nie musisz wiedzieć wszystkiego</title><description>Na sali panuje milczenie. Oczy wpatrzone w dół, jakby tam skrywała się odpowiedź na wszystkie pytania wszechświata. Niektórzy, ci śmielsi, spoglądają na ściany lub okna, ale nigdy nie patrzą na pytającego. Ten zaś odnosi wrażenie, że przez tę krótką chwilę nie istnieje. Albo to oni nie istnieją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jest pewien.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo albo nikt go nie widzi, albo to jego pytanie poszło w eter.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-b4vHwKGgyZM/Wet4qE7W-hI/AAAAAAAAAGg/TOjpcMUr5vIs_Bx2n3xFRQBMNFG49EZ-gCLcBGAs/s1600/StockSnap_4TDHSPIMJ6.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;nie-musisz-wiedziec-wszystkiego-ksiazki-wiedza-ludzie&quot; border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;675&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; height=&quot;360&quot; src=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-b4vHwKGgyZM/Wet4qE7W-hI/AAAAAAAAAGg/TOjpcMUr5vIs_Bx2n3xFRQBMNFG49EZ-gCLcBGAs/s640/StockSnap_4TDHSPIMJ6.jpg&quot; title=&quot;&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;WSTYD NIEWIEDZY&lt;/h3&gt;Trudny materiał. Nikt na sali go nie rozumie, a kolejna linijka tekstu wprowadza więcej pytań niż odpowiedzi. Prowadzący nie odwraca się w kierunku sali i pyta, czy wszyscy rozumieją. Od studentów wychodzi pomruk przytakujący, mimo że w myślach każdego jest jedynie: co to do cholery jest?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potem przychodzą na kolejne zajęcia i pada pytanie z materiału wcześniejszego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A w ciszy, która zapadła po tym pytaniu, było słychać muchę, która przelatywała pod sufitem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy z nas tego doświadczył. Szczególnie w szkole czy na studiach. To jest ten specjalny rodzaj ciszy, przeznaczony dla pytań, na które nikt nie zna odpowiedzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I trwa ta cisza tak długo, aż w końcu prowadzący odpowie sobie sam na pytanie lub - gorsza wersja - zapyta kogoś wprost. Szczerze przyznam, nie lubię tego. Chyba nikt nie lubi. Wtedy wszystkie spojrzenia skupiają się na mnie, a ja czuje się jakby ktoś wyciągnął mnie prosto z łóżka i postawił na czerwonym dywanie, w świetle fleszy.&amp;nbsp; Niezbyt komfortowe uczucie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nic dziwnego więc, że milczę, a jedyne co się zmienia w sytuacji, to moja twarz, która nabiera koloru dojrzałego pomidora.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://2.bp.blogspot.com/-D-6gQTdWBsI/Wet4qB3JtZI/AAAAAAAAAGc/oKtegbIQw-MBmbJcb_neIXSpxx5ixaPrgCEwYBhgL/s1600/StockSnap_FJJGRWT2EI.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;nie-musisz-wiedziec-wszystkiego-ksiazki-wiedza-ludzie&quot; border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://2.bp.blogspot.com/-D-6gQTdWBsI/Wet4qB3JtZI/AAAAAAAAAGc/oKtegbIQw-MBmbJcb_neIXSpxx5ixaPrgCEwYBhgL/s640/StockSnap_FJJGRWT2EI.jpg&quot; title=&quot;&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;NIE JESTEM WIKIPEDIĄ&lt;/h3&gt;Ty też nie. I to jest&lt;i&gt; absolutnie&lt;/i&gt; w porządku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie uważam, że muszę wszystko wiedzieć. Wiem gdzie znaleźć to, czego potrzebuję i uważam to za znacznie ważniejsze. To nie znaczy, że sądzę, że nie muszę nic wiedzieć. Wiedza się przydaje i warto się uczyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie warto jednak się spinać, że czegoś się nie wie. Żyjemy w czasach, kiedy wiedza jest na wyciągnięcie ręki. Naprawdę nie jest hańbą wyjęcie telefonu i szybkie sprawdzenie informacji. Wręcz przeciwnie. Hańbą jest nie wiedzieć i nawet nie próbować się dowiedzieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;PO PROSTU ZAPYTAJ&lt;/h3&gt;Nie ma co się wstydzić niewiedzy. Trudne jest przyznanie się do niej, ale warto się tego nauczyć, bo nie ma sensu udawać, że się wie. Zwłaszcza gdy się dopiero uczymy. Wtedy mamy czas na pytania, kogoś, kto wie więcej i jest w stanie nam wytłumaczyć. Później okazja przepadnie. A my dalej nie będziemy wiedzieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To często widać w edukacji. Jako uczniowie, a potem studenci,&amp;nbsp; mamy problem z zapytaniem nauczycieli o cokolwiek. Jest w nas strach przed pytaniem o coś, czego nie wiemy. Zapominamy jednak, że druga strona jest po to, by nam pomóc, odpowiedzieć nam lub chociaż naprowadzić na odpowiedź.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-mM1RQqJ8nvY/Wet4qMb8_RI/AAAAAAAAAGY/8R2XRz4EQ5QNhZBROtRjCCGAI6xouAwCgCEwYBhgL/s1600/StockSnap_IGUXR4BMEJ.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;nie-musisz-wiedziec-wszystkiego-ksiazki-wiedza-ludzie&quot; border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-mM1RQqJ8nvY/Wet4qMb8_RI/AAAAAAAAAGY/8R2XRz4EQ5QNhZBROtRjCCGAI6xouAwCgCEwYBhgL/s640/StockSnap_IGUXR4BMEJ.jpg&quot; title=&quot;&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;NIKT CIĘ NIE WYŚMIEJE&lt;/h3&gt;Dlatego nie martw się tym, że nie znasz odpowiedzi.* To jest absolutnie w porządku. Po prostu naucz się pytać i szukać odpowiedzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I zapamiętaj, że nie wszystko musisz wiedzieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Nie dotyczy pytania o rocznicy związku. Wtedy możesz być w poważnych tarapatach. :D</description><link>https://kiriavii.blogspot.com/2017/10/nie-musisz-wiedziec-wszystkiego.html</link><author>noreply@blogger.com (Kiriavii)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://3.bp.blogspot.com/-b4vHwKGgyZM/Wet4qE7W-hI/AAAAAAAAAGg/TOjpcMUr5vIs_Bx2n3xFRQBMNFG49EZ-gCLcBGAs/s72-c/StockSnap_4TDHSPIMJ6.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8011075772106044623.post-990586353704064893</guid><pubDate>Wed, 18 Oct 2017 14:36:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-10-18T16:36:04.700+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">ludzie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">życie</category><title>Facet wyrocznia? Nie, dzięki.</title><description>To wydarzyło się pewnego dnia, gdy jechałam ze znajomymi tramwajem. Rozmawiałyśmy o czymś i nagle padło TO zdanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Ścięłaś włosy? A co na to chłopak?&lt;br /&gt;- A co on ma do tego? Chciałam to ścięłam, to moja decyzja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale i tak kilka godzin później wciąż rozmyślałam nad tą rozmową.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-u8ZIvhfUZd8/WecfyEs232I/AAAAAAAAAF0/Gxo0P0uRhX4WP8BKG_puagCgpquavmJAQCEwYBhgL/s1600/facet-wyrocznia-zwiazki-ludzie-relacje-zycie.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;kobieta-zwiazki-relacje-zycie-ludzie-faceci&quot; border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;676&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; height=&quot;360&quot; src=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-u8ZIvhfUZd8/WecfyEs232I/AAAAAAAAAF0/Gxo0P0uRhX4WP8BKG_puagCgpquavmJAQCEwYBhgL/s640/facet-wyrocznia-zwiazki-ludzie-relacje-zycie.jpg&quot; title=&quot;&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;DECYZJE&amp;nbsp;&lt;/h3&gt;Myśląc nad tamtą rozmową zauważyłam, że całkiem często kobiety w związkach kierują się opinią mężczyzn.&lt;br /&gt;On lubi blondynki? Na następnej wizycie u fryzjera ona rozjaśnia włosy. On nie lubi kobiet w trampkach? Ona zaczyna nosić szpilki, mimo że ich nie lubi i znacznie lepiej czuje się w trampkach. Przestaje się też malować, bo jej chłopak woli naturalność.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cokolwiek by nie robiła, najważniejszym kryterium jest jego opinia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;WSZĘDZIE RAZEM, WSZYSTKO RAZEM&lt;/h3&gt;Dwoi się i troi, aby mu dogodzić. Mimo że nie lubi piłki nożnej to i tak idzie z nim na mecz. Przeczytała w którejś mądrej gazecie, że powinni spędzać wspólnie czas. W związkach ważne jest, aby mieć wspólne zainteresowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koleżanka zaprosiła ją na imprezę, ale musiała odmówić. Jej chłopak byłby zazdrosny o facetów, którzy by tam byli. Co jednak nie przeszkadza mu w wyjściu na piwo ze znajomymi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak mija czas. Aż w pewnym momencie internet zalewa morze jej smutku. Rzucił ją, a ona nie wie co zrobiła źle. Przecież spełnia wszystkie wymagania. Szpilki, blond włosy i lubili to samo!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A on ją zostawił.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-rmDuU9qrfvU/WecfyPSzepI/AAAAAAAAAFw/H4ruqzTAHtsVovHeij7azVufmpPlmIUjACEwYBhgL/s1600/facet-wyrocznia-zwiazki-ludzie-zycie.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;zwiazki-para-kobieta-mezczyzna-relacje-ludzie-zycie&quot; border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-rmDuU9qrfvU/WecfyPSzepI/AAAAAAAAAFw/H4ruqzTAHtsVovHeij7azVufmpPlmIUjACEwYBhgL/s640/facet-wyrocznia-zwiazki-ludzie-zycie.jpg&quot; title=&quot;&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;h3&gt;NIE TĘDY DROGA&lt;/h3&gt;Nie mówię, że nie warto znać upodobań drugiej strony. Jednak &lt;b&gt;my = ja + ty&lt;/b&gt;. Nie&lt;i&gt; ty&lt;/i&gt;. Ani nie &lt;i&gt;ja&lt;/i&gt;. Nie chodzi tu o to, by wszystko robić razem. Zgadzanie się we wszystkim, lubienie tego samego to też nie to.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie masz być taka, jaką on cię chce, żebyś była. Ani on taki, jak ty chcesz. Oboje jesteście ludźmi i macie prawo do swoich upodobań, ale nie znaczy to, że macie je sobie narzucać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli narzuca ci to, jaka masz być, to uciekaj czym prędzej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo widocznie potrzebuje lalki, nie kobiety.</description><link>https://kiriavii.blogspot.com/2017/10/facet-wyrocznia-nie-dzieki.html</link><author>noreply@blogger.com (Kiriavii)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://4.bp.blogspot.com/-u8ZIvhfUZd8/WecfyEs232I/AAAAAAAAAF0/Gxo0P0uRhX4WP8BKG_puagCgpquavmJAQCEwYBhgL/s72-c/facet-wyrocznia-zwiazki-ludzie-relacje-zycie.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8011075772106044623.post-6356098884487283438</guid><pubDate>Mon, 16 Oct 2017 14:30:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-11-12T19:28:53.725+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">ogarnięty student</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">studia</category><title>OGARNIĘTY STUDENT #2 Student w sieci</title><description>Obecnie studiowanie bez korzystania z internetu to szaleństwo. Większość informacji, a czasem też materiałów, wykładowcy wysyłają mailowo albo udostępnia ktoś z grupy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-y7BClVZFAws/WeOofWnIOPI/AAAAAAAAAFg/Ld6OYaSaPYkh57d04q3pGbYfm1045i6bgCLcBGAs/s1600/ogarniety-student-w%2Bseci.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;studia-kobieta-internet&quot; border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-y7BClVZFAws/WeOofWnIOPI/AAAAAAAAAFg/Ld6OYaSaPYkh57d04q3pGbYfm1045i6bgCLcBGAs/s640/ogarniety-student-w%2Bseci.jpg&quot; title=&quot;&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;GRUPY NA FACEBOOKU&lt;/h3&gt;Na Facebooku dzieje się wiele. Ktoś podpowie gdzie znaleźć jakieś materiały/miejsce, ktoś przekaże informacje od wykładowcy. Jesteśmy na bieżąco z informacjami, zero problemów by przekazać wszystkim jedną rzecz. Wystarczy napisać posta na grupie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto zatem opanować grupy, które mogą się przydać w studiowaniu. Które to są? Przede wszystkim grupa kierunku, grupy ćwiczeniowej, ale też grupa uczelni i sprzedaży książek. Niektóre uczelnie mają też grupy dla swoich wydziałów - tam też warto zajrzeć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z dwóch pierwszych grup będziesz znacznie częściej korzystać podczas całego roku - w końcu będą raczej dotyczyły zajęć. W grupie sprzedażowej czasem można odnaleźć ksera książek niemal za darmo (niektórzy sprzedają też swoje notatki z poprzednich lat).&amp;nbsp; Ta uczelniana natomiast jest dobrym miejscem do pytania o pomoc. Są tam już starzy wyjadacze, którzy odpowiedzą na dręczące cię pytania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie zapominaj jednak, że na grupie ogólnej są też wykładowcy. Pominięcie tytułów wykładowcy nie przysporzy ci jego sympatii, tak samo jak pytanie o treść jego egzaminu. Jeśli chcesz poznać takie treści, warto pytać ludzi ze starszych roczników w wiadomości prywatnej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;MAILE&amp;nbsp;&lt;/h3&gt;Jeśli twoja grupa nie ma maila - napraw to jak najszybciej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wykładowcy zwykle już od pierwszych zajęć pytają o maila grupowego. Nic w tym dziwnego - to dość szybka droga komunikacji. Prowadzący zwykle przesyłają w ten sposób materiały na zajęcia. Dzięki temu nie toną w morzu kserówek dla studentów, a teczka jest znacznie lżejsza. Dla nas, studentów, to też spore ułatwienie - o każdej porze możemy sięgnąć po otrzymane materiały (jeśli się zgubią, to wiemy gdzie je znaleźć).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Studiując będziesz też wysyłać maile do wykładowców. Zadbaj przy tym, aby twój mail wyglądał odpowiednio: od adresu, przez treść, aż do podpisu. Niektóre uczelnie tworzą dla swoich studentów maile - jeśli taki posiadasz, pisz z niego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak w innych przypadkach, gdy nie posiadasz stosownego maila polecam ci stworzyć&amp;nbsp; konto na Gmailu - nie będziesz mieć ewentualnych problemów z brakiem dostarczonej wiadomości (a to się zdarza niektórym pocztom). Zresztą o tym &lt;a href=&quot;https://kiriavii.blogspot.com/2017/10/dlaczego-warto-zalozyc-konto-google.html&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;dlaczego warto posiadać konto Gmail na studiach powstał post.&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-IcPHjDpit9E/WeOofXH391I/AAAAAAAAAFY/E5EcG_9uiMg6NOPVodgCblJHxu4ca7EoACEwYBhgL/s1600/ogarniety-student-w-sieci.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;internet-studia-ogarniety-student&quot; border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;900&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; height=&quot;480&quot; src=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-IcPHjDpit9E/WeOofXH391I/AAAAAAAAAFY/E5EcG_9uiMg6NOPVodgCblJHxu4ca7EoACEwYBhgL/s640/ogarniety-student-w-sieci.jpg&quot; title=&quot;&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;OGŁOSZENIA I PLAN&lt;/h3&gt;Oficjalne ogłoszenia uczelni zwykle znajdują się na jej stronie. Stamtąd możesz dowiedzieć się o odwołanych zajęciach. Warto wiedzieć gdzie tego szukać, bo może okazać się, że gdy czekasz na zajęcia podczas okienka, tych zajęć nie będzie. Jednocześnie kontroluj plan zajęć - czasem informacje o zmianach nie są podawane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;SYSTEM SKŁADOWANIA NOTATEK&lt;/h3&gt;Ten punkt nie będzie tak internetowy jak poprzednie, ale też jest ważny.&lt;br /&gt;Przede wszystkim - nie łudź się, że notatek będzie mało. Posiadanie notatek jest ważne, ale ważniejsze jest ich przechowywanie. Przydadzą ci się dopiero za kilka miesięcy, więc warto ich nie stracić do tej pory.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak to zrobić? Najlepiej mieć segregator, w którym notatki będą podzielone według przedmiotów. Jeśli twoje notatki są w plikach na laptopie, nie zapomnij wszystkich dobrze podpisać, aby nie zgubiły się na dysku. Warto mieć osobny folder do nich.&lt;br /&gt;Nie wspominam nawet o posiadaniu kopii e-notatek. Wystarczy mała awaria, aby wszystkie materiały zniknęły, a wraz z nimi szansa na zaliczenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomijając notatki ważną część materiałów stanowią te wysłane przez wykładowcę. Nieważne jak tworzysz swoje notatki - dbaj o to, żeby zawsze mieć swoją kopię otrzymanych materiałów. Wrzucenie ich w chmurę nie zajmuje wiele czasu, a oszczędza stresu jeśli okaże się, że mail od wykładowcy został przypadkiem skasowany, a wraz z nim przepadły wszystkie załączniki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;</description><link>https://kiriavii.blogspot.com/2017/10/ogarniety-student-w-sieci.html</link><author>noreply@blogger.com (Kiriavii)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://1.bp.blogspot.com/-y7BClVZFAws/WeOofWnIOPI/AAAAAAAAAFg/Ld6OYaSaPYkh57d04q3pGbYfm1045i6bgCLcBGAs/s72-c/ogarniety-student-w%2Bseci.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8011075772106044623.post-2187474937165814913</guid><pubDate>Wed, 11 Oct 2017 14:30:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-10-11T16:30:09.546+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">ludzie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">zdrowie</category><title>Grażynko, bo ja to chyba umieram.</title><description>Technologia towarzyszy nam wszędzie, zatem nic dziwnego, że w dobie wszechobecnego internetu łatwiej wklikać objawy w wyszukiwarkę niż wybrać się do lekarza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-zvEWgtbE7JA/Wdnrt2Aa_RI/AAAAAAAAAFE/EANIN2joa3AP23LlPU0g2cbg3vP6Lh_UwCEwYBhgL/s1600/choroba-internet-telefon-diagnoza.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;zdrowie-medycyna-leczenie-internet&quot; border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-zvEWgtbE7JA/Wdnrt2Aa_RI/AAAAAAAAAFE/EANIN2joa3AP23LlPU0g2cbg3vP6Lh_UwCEwYBhgL/s640/choroba-internet-telefon-diagnoza.jpg&quot; title=&quot;&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;DOKTOR MIREK&lt;/h3&gt;Możliwości gdzie zapytać jest wiele. Powstały portale, gdzie są specjaliści udzielający porad online, fora medyczne dostępne dla wszystkich. Ale jest też portal, z którego wszyscy korzystają. Facebook. Grupy (zwłaszcza te poświęcone “zdrowiu”) są przecież pełne ludzi, którzy coś wiedzą. Dlaczego by nie zapytać ich? Przewija się tam mnóstwo różnych pytań. Od leku na kaszelek przez ćwiczenia przy problemach z sercem. Wszyscy mają problemy, więc na pewno znajdzie się ktoś z takim samym, który będzie wiedział jak pomóc. A internet przecież jest pełen specjalistów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;Od rana boli mnie brzuch. Bóle są bolesne i mdli mnie czasami aż mam wrażenie, że zemdleję. Nie mam apetytu, nawet wodę muszę wmuszać w siebie. Po południu miałam dreszcze i było mi zimno, nie miałam temperatury, a w nocy zwymiotowałam. Co mi jest?&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Zaraz znajduje się kilka osób, które odpowiadają. Wypisują mnóstwo teorii, często sprzecznych ze sobą nawzajem. Oczywiście to nie jest pomijane milczeniem i ci wspaniali, uczynni ludzie wytykają błędy innym w komentarzach. Wszystko w trosce o zdrowie nieznanej im osoby. Cudownie, czyż nie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szkoda tylko, że używają przy tym słownictwa, którego nie rozumiesz. Ale wiadomo, specjaliści tak mają, trzeba to zaakceptować. To nauka, a nie jakieś tam Chwile dla ciebie. Nie oglądało się doktora House&#39;a po to, by mówić przyziemnym, zrozumiałym dla wszystkich językiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;TO NA PEWNO RAK. ALBO CIĄŻA.&lt;/h3&gt;Czytasz, czytasz i wpadasz w przerażenie? Spokojnie, może nie będzie tak źle. Może twój ból gardła i chrypka wcale nie oznaczają śmierci w przeciągu najbliższych 24 godzin. To naprawdę rzadko się zdarza. Chyba, że źle radzisz sobie ze strachem i stresem i dostaniesz zawału podczas lektury. No cóż… Przynajmniej już nie będziesz chorować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ach, wystawili już diagnozę? Popatrz, co za kompetentni ludzie! Nie to co ci dzisiejsi lekarze! W czasie, który przeciętny, głupi człowiek spędza stercząc w kolejce do lekarza ty już masz rozpoznanie. To nic, że prawdopodobnie masz raka. Albo coś, czego leczyć już nie możesz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przynajmniej w końcu wiesz co ci dolega i ile zostało ci czasu. Zdążysz posprzątać dom, wybrać strój, trumnę i spisać testament. Oczywiście nic nie zapiszesz tym wszystkim idiotom, którzy przekonywali cię, żeby iść do lekarza, zamiast pytać w internecie. A przecież sami mówili, że internet zna odpowiedzi na wszystkie pytania. Och, nie denerwuj się, spokojnie. Zobaczysz, jak będzie im głupio! Poza tym, nie ma co marnować czasu na stres - w końcu zostało ci go niewiele.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-tF2WJxVUvkc/WdnrvEjs99I/AAAAAAAAAFE/jElKJi7her4etnb77gSPQTVdHGni-UF-QCEwYBhgL/s1600/lekarz-porady-przez-internet.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;internet-porady-lekarskie-komputer-medycyna-zdrowie&quot; border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-tF2WJxVUvkc/WdnrvEjs99I/AAAAAAAAAFE/jElKJi7her4etnb77gSPQTVdHGni-UF-QCEwYBhgL/s640/lekarz-porady-przez-internet.jpg&quot; title=&quot;&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;CUDA SIĘ ZDARZAJĄ&lt;/h3&gt;Po kilku dniach, gdy jedyne co ci się udało to posprzątać dom i umówić się do fryzjera (bo w końcu jak umierać, to chociaż z dobrą fryzurą), objawy mijają. Jesteś zdrowsza niż kiedykolwiek i czujesz się, jakbyś mogła wszystko. A jednocześnie gdzieś w środku czujesz złość. Złość skierowaną na tych wszystkich ludzi, którzy nie wiedzieli jednak co ci jest! A podobno tacy mądrzy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spotykasz się z Jolką na ulicy i rozmawiacie. Opowiada ci jak to w pracy u niej brakuje teraz ludzi, bo wszystkich rozłożyła grypa żołądkowa (szef załatwił nowy catering), przez co pracuje za trzech. W dodatku w domu dzieci też się rozchorowały, ale byli u lekarza i dwa dni wystarczyły, by wyzdrowiały. Opowiadasz jej o swoich przeżyciach i niekompetencji, której padłaś ofiarą, a która tak śmiertelnie cię przestraszyła. Jolka spogląda na ciebie i pyta:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- A może było trzeba po prostu pójść do lekarza?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;</description><link>https://kiriavii.blogspot.com/2017/10/grazynko-bo-ja-to-chyba-umieram.html</link><author>noreply@blogger.com (Kiriavii)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://1.bp.blogspot.com/-zvEWgtbE7JA/Wdnrt2Aa_RI/AAAAAAAAAFE/EANIN2joa3AP23LlPU0g2cbg3vP6Lh_UwCEwYBhgL/s72-c/choroba-internet-telefon-diagnoza.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8011075772106044623.post-3190837225798391745</guid><pubDate>Mon, 09 Oct 2017 14:30:00 +0000</pubDate><atom:updated>2018-02-17T09:34:28.476+01:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">motywacja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">rozwój</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">życie</category><title>Chińczyk i tak będzie w tym lepszy...</title><description>Opowiadasz z podekscytowaniem o swoim nowym hobby, któremu poświęcasz się ostatnio bez reszty. Cieszysz się tym jak dziecko prezentem na święta, nawet gdy nie wychodzi. Aż pewnego razu słyszysz: &lt;i&gt;Niektórzy robią to lepiej.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;I wtedy entuzjazm trafia szlag.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-bDXyBHy21XY/WdnruiLH_oI/AAAAAAAAAFE/W5x4oClPhwM3sSD3Apa8ohWF7L51ND1NACEwYBhgL/s1600/gitara-cz%25C5%2582owiek-najlepszy-na-swiecie.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;gitara-nauka-dobry-hobby-motywacja&quot; border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-bDXyBHy21XY/WdnruiLH_oI/AAAAAAAAAFE/W5x4oClPhwM3sSD3Apa8ohWF7L51ND1NACEwYBhgL/s640/gitara-cz%25C5%2582owiek-najlepszy-na-swiecie.jpg&quot; title=&quot;&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;WSPARCIE ŚRODOWISKOWE&lt;/h3&gt;Zauważyłam, że ludzie lubią “sprowadzać innych na ziemię”. Zwykle robią to, kiedy im opowiadasz o czymś z ekscytacją. Mówisz, że robisz coś i kochasz to, a w odpowiedzi dostajesz &lt;b&gt;TEN&lt;/b&gt; uśmieszek i potakiwanie głową. Niby rozmawiacie, ale w sposobie, jaki do ciebie mówią czujesz ich pobłażliwość dla twoich pomysłów. Są jak matka wobec swojego pięcioletniego synka mówiąca, że namalował śliczny obrazek, choć za cholerę nie wie, co to jest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niektórzy nie ograniczają się do takiego zachowania i pytają kiedy dorośniesz. Marzenia były fajne, jak byliśmy w liceum. Teraz czas dorosnąć i zająć się poważnymi sprawami, a nie bujaniem głową w chmurach.&lt;i&gt; Marzeniami się nie najesz.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I masz ochotę zrezygnować. Poddać się i wdrożyć się w to dorosłe życie, mimo że czujesz, że nie pasujesz do tego. Ale wtedy znajduje się ten mały promyczek, który ci powie, żeby brnąć do przodu. Że to ma sens, a ty nie musisz iść tą samą drogą co reszta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I brniesz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choć czasem masz wrażenie, że to jakaś pomyłka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-TVtMcpx0n3M/WdnrthFpy1I/AAAAAAAAAFE/a6bce4hNx8sLh08OE00ePibitHP_nBoOQCEwYBhgL/s1600/byc%2Bnajlepszym.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;malowanie-kobieta-motywacja-byc-dobrym&quot; border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;675&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; height=&quot;360&quot; src=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-TVtMcpx0n3M/WdnrthFpy1I/AAAAAAAAAFE/a6bce4hNx8sLh08OE00ePibitHP_nBoOQCEwYBhgL/s640/byc%2Bnajlepszym.jpg&quot; title=&quot;&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;NAJLEPSZY ALBO ŻADEN&lt;/h3&gt;Pierwsze sukcesy uskrzydlają. Czujesz się jakbyś mogła wszystko. Masz motywację, kolejne cele i wiesz, że to się uda. Masz kogoś, kto cię wspiera i życzy ci aby szło tylko lepiej, przez co rozpędzasz się i powoli sobie rośniesz ze swoim hobby. Masz swoje inspiracje, czujesz się coraz pewniej w temacie i myślisz, że to właściwa droga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wtedy na drodze znów stają ci uprzejmi, którzy mówią, że przecież i tak na świecie są lepsi. Ich zdanie staje się pożywką dla strachu zakopanego gdzieś głęboko w środku. I znów nadchodzi zwątpienie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Czy to ma sens? Zaczęłam późno, niektórzy siedzą w tej branży od lat, mimo że są znacznie młodsi ode mnie. Więc może odpuszczę? Oni są naprawdę dobrzy w tym, znacznie lepsi ode mnie. Po co ja to robię? Przecież nigdy nie dojdę do ich poziomu.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-wy4q22BWiEk/WdnrvjlYjxI/AAAAAAAAAFE/9RuPub2C7DQNZTaThgIEbtofX2FjIZhWwCEwYBhgL/s1600/longboard-byc-najlepszym-nie-trzeba.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;deskorolka-jazda-motywacja-ludzie-jak-byc-dobrym&quot; border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-wy4q22BWiEk/WdnrvjlYjxI/AAAAAAAAAFE/9RuPub2C7DQNZTaThgIEbtofX2FjIZhWwCEwYBhgL/s640/longboard-byc-najlepszym-nie-trzeba.jpg&quot; title=&quot;&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;BĄDŹ DOBRA&lt;/h3&gt;Od zawsze byliśmy porównywani. W przedszkolu obrazek Ani był ładniejszy niż Oli, więc ktoś automatycznie przypinał Oli łatkę tej, co nie potrafi rysować. I choć Ola&amp;nbsp; bardzo lubiła rysować, to nigdy więcej już tego nie robiła, bo nikt jej nie powiedział, że rysuje dobrze. Ania była od niej lepsza. A Ola nie chciała być tą gorszą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A przecież wcale nie chodzi o to by być najlepszym. Chodzi o rozwijanie siebie. O poczucie dumy, że wychodzi lepiej niż wcześniej. Że twoja narysowana postać w końcu nie ma krzywych oczu. O radość z działania.&lt;br /&gt;Czy to nie wystarczy? Czy zawsze muszą być osiągnięcia, sukcesy, udowadnianie, że ktoś jest gorszy?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy my nie możemy być po prostu &lt;u&gt;dobrzy&lt;/u&gt;?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Wszyscy,&lt;/i&gt; bez wyjątku?</description><link>https://kiriavii.blogspot.com/2017/10/chinczyk-bedzie-lepszy.html</link><author>noreply@blogger.com (Kiriavii)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://1.bp.blogspot.com/-bDXyBHy21XY/WdnruiLH_oI/AAAAAAAAAFE/W5x4oClPhwM3sSD3Apa8ohWF7L51ND1NACEwYBhgL/s72-c/gitara-cz%25C5%2582owiek-najlepszy-na-swiecie.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8011075772106044623.post-6607017344830470932</guid><pubDate>Sat, 07 Oct 2017 15:00:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-10-18T11:40:35.664+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">motywacja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">organizacja</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">planowanie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">rozwój</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">życie</category><title>Dlaczego twoje plany nie wychodzą?</title><description>Główne błędy, które popełniamy przy planowaniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-QuoUMYRjZnQ/Wdnrt5E0kQI/AAAAAAAAAFE/Fv72q7sTeQMjg41FDUqJyPNyMkwTQfNCwCEwYBhgL/s1600/dlaczego-plany-nie-wychodza.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;plany-kartka-telefon-dlaczego-to-nie-wychodzi&quot; border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-QuoUMYRjZnQ/Wdnrt5E0kQI/AAAAAAAAAFE/Fv72q7sTeQMjg41FDUqJyPNyMkwTQfNCwCEwYBhgL/s640/dlaczego-plany-nie-wychodza.jpg&quot; title=&quot;&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;1. TWOJE PLANY SĄ NIEREALNE&lt;/h3&gt;Entuzjazm sprawia, że myślisz, że zdobędziesz świat. Dlatego planujesz, że jutro wstaniesz godzinę wcześniej i pójdziesz biegać, potem zjesz piękne, zdrowe śniadanie i z radością (bo przecież endorfiny!) wyruszysz na spotkanie z obowiązkami. A kiedy wrócisz do domu po pracy/szkole/czymkolwiek przygotujesz pyszny, fit obiad, posprzątasz dom i pouczysz się&amp;nbsp; francuskiego, o którym zawsze marzyłaś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety życie zweryfikuje twoje plany i na 90% skończą się one biegiem na autobus, kupnem kanapki po drodze i gotowym obiadem po powrocie do domu. Wieczorem stwierdzisz, że nic ci nie wyszło, motywacja opadnie i cały plan trafi szlag.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wbrew pozorom to jest łatwo zamienić. Wymagaj od siebie mniej i wdrażaj zmiany powoli. Zdrowe śniadanie? Pierw zastanów się ile czasu masz na jego przygotowanie (wiem, rano każdy nie ma czasu). Wtedy przemyśl jakie posiłki możesz przygotować. Fit obiad? Jeśli nie masz czasu to najlepszy będzie taki, który możesz z góry zrobić na kilka dni. Francuski? Poświęć pięć minut dziennie na korzystanie z apki ze słownictwem. Zastanów się jakie masz możliwości i dostosuj do nich swoje plany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;&lt;span style=&quot;white-space: pre;&quot;&gt; &lt;/span&gt;2. WCALE TEGO NIE CHCESZ&lt;/h3&gt;Wokół ciebie panuje moda na wegetarianizm i postanawiasz iść za tą modą, nawet, jeśli kochasz schabowe. Wiesz, że będziesz za nimi tęsknić, ale bycie wege przecież nie może być takie złe, skoro wszystkim wychodzi, prawda? Zatem od jutra koniec z mięsem! Ale dziś wieczorem będzie uczta pożegnalna dla kurczaka. I szyneczki. I innych produktów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I dajesz sobie radę, ale twoje spojrzenia sprawiają, że kotlety stają ludziom w gardłach. Czujesz się nieszczęśliwa, kiedy kolega opowiada o pysznych kiełbaskach z grilla u waszego wspólnego znajomego. Wracasz do domu pieszo, w niezbyt dobrym nastroju i zauważasz promocje w mięsnym. Uśmiechasz się radośnie trzymając rękę na brzuchu. Schabowy nigdy nie smakował tak dobrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zmuszanie się do czegokolwiek nie ma sensu. Upewnij się, że to co sobie zaplanowałaś jest tym, co faktycznie chcesz robić. I wtedy dopiero rób.&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;white-space: pre;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;white-space: pre;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;&lt;span style=&quot;white-space: pre;&quot;&gt; &lt;/span&gt;3. ZWALASZ WINĘ NA INNYCH&lt;/h3&gt;To wina pogody, że nie możesz zacząć biegać. To nie twoja wina, że się spóźniłaś. To autobus przyjechał za późno. I winni są też ludzie, którzy zamiast jeździć komunikacją miejską jeżdżą samochodami tworząc korki w mieście.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawda jest taka, że zawsze zrzucimy winę na kogoś, za swoje porażki. To że poddajemy się z ćwiczeniami nie jest winą samych ćwiczeń, tylko naszą. To my źle wybraliśmy rodzaj aktywności czy jej częstotliwość. Sam trening nie jest zły - po prostu jest nie dla nas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://2.bp.blogspot.com/-GuNJBLR_jfg/WdnrwCZt8qI/AAAAAAAAAFE/f0NpkYz_sUQHRr78cViPMhLejgunVQqLQCEwYBhgL/s1600/motywacja-planowanie-organizacja-plany-dukces.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;plan-niewypal-komputer-kobieta-powody&quot; border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://2.bp.blogspot.com/-GuNJBLR_jfg/WdnrwCZt8qI/AAAAAAAAAFE/f0NpkYz_sUQHRr78cViPMhLejgunVQqLQCEwYBhgL/s640/motywacja-planowanie-organizacja-plany-dukces.jpg&quot; title=&quot;&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;&lt;span style=&quot;white-space: pre;&quot;&gt; &lt;/span&gt;4. ODPUSZCZASZ&lt;/h3&gt;Nie wszystko przychodzi łatwo. Są rzeczy, które wymagają czasu i wysiłku. Nauka rysowania, programowania czy języka obcego, a nawet znalezienie swojego stylu czy poprawienie swoich umiejętności w dziedzinie makijażu… Tu pstryknięcie palcami nie wystarczy. Trzeba praktyki. Dużo praktyki. Łatwo jest się zniechęcić, w końcu prościej jest odpalić serial niż zabrać się za żmudną pracę. Jednak jeśli naprawdę chcesz coś osiągnąć to warto spiąć swoje cztery litery.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest jeszcze jeden rodzaj odpuszczania. Odpuszczanie, gdy nie wychodzi. Kiedy pojawia się jakaś przeszkoda zwykle dajemy sobie z nią radę, ale gdy długi czas nie dzieje się nic to przestajemy widzieć sens w tym, co robimy. Skoro nie ma rezultatów, to po co mamy wypruwać sobie flaki? Nie lepiej zająć się czymś innym?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mówię, żeby nie rezygnować wcale. Czasem wręcz powinno się odpuszczać. Ale zanim to zrobisz zastanów się tylko, czy zrobiłaś wszystko, co tylko mogłaś w tej sprawie. Jeśli tak - odpuść. Jeśli nie - popraw plan i spróbuj jeszcze raz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;5. PLANUJESZ OGÓLNIKOWO&lt;/h3&gt;Wymyślanie nowych celów jest fajne. Sama bardzo to lubię. Ale wiem też, że trzeba być konkretnym. Mówiąc, że zaoszczędzisz 10 tysięcy musisz zadać sobie kilka pytań. Do kiedy? W jaki sposób? Gdzie będziesz przechowywać te pieniądze? Bo chyba nie w skarpecie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozłożenie celu mniejsze sprawia, że wydaje się nam bardziej rzeczywisty i łatwiejszy do osiągnięcia. Kiedy zaplanujesz, że co tydzień będziesz odkładać określoną kwotę łatwiej będzie ci działać, niż gdy tylko założysz, że chcesz oszczędzić trochę pieniędzy. Ogólne cele są tak rozmyte, że nie wydają nam się realne i przez to odkładamy je na kiedyś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chcesz schudnąć? Ustal ile kilogramów i w jakim czasie. Potem zaplanuj czynności, które będą cię do tego przybliżać. Przykładowo: trening trzy razy w tygodniu, więcej pieszych wędrówek, przynajmniej jeden zdrowy posiłek dziennie, słodycze co trzeci dzień zamiast codziennie. Pomysłów jest mnóstwo. Pamiętaj - małe rzeczy potrafią przynieść wielki efekt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-fdmVAEJuPq8/WdnrwmftmvI/AAAAAAAAAFE/ObR7ivgkR9UWZspxZmoIg5Vw0lRdb9X8wCEwYBhgL/s1600/motywacja-plany-ktore-wyjda.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;kalendarz-notes-dlugopis-powody-plany-nie-wychodza&quot; border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;801&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-fdmVAEJuPq8/WdnrwmftmvI/AAAAAAAAAFE/ObR7ivgkR9UWZspxZmoIg5Vw0lRdb9X8wCEwYBhgL/s640/motywacja-plany-ktore-wyjda.jpg&quot; title=&quot;&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;&lt;span style=&quot;white-space: pre;&quot;&gt; &lt;/span&gt;6. CHCESZ EFEKTÓW OD RAZU&lt;/h3&gt;Ambitne cele mają to do siebie, że wymagają czasu. Od jednego treningu nie schudniesz. Od jednej próby nie nauczysz się robić perfekcyjnej kreski na oku. Przez jedną lekcję nie zaczniesz płynnie mówić po angielsku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cierpliwość jest cechą nielicznych, ale to właśnie dzięki niej się udaje im czegoś dokonać. Czasem trzeba zacisnąć zęby i przetrzymać po to by efekty zwalały z nóg. Nawet tworzenie postów na bloga potrafi być czasem ciężkie, bo umysł nie chce współpracować. I tak gapię się na ekran zastanawiając się, czy rzucić to wszystko w cholerę i wyjechać w Bieszczady. Bo przecież i tak nikt tego nie czyta. Nic by się nie stało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A potem uświadamiam sobie, że żałowałabym, gdybym zrezygnowała.&lt;br /&gt;Więc zbieram się w sobie i piszę chociaż plan posta.&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;white-space: pre;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;white-space: pre;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;7. NIE MODYFIKUJESZ PLANÓW&lt;/h3&gt;Kontroluj swój plan na bieżąco i wyrzucaj z niego zbędne rzeczy, które zabierają ci tylko czas. Zakopanie się w morzu obowiązków nie jest ani mądre, ani potrzebne. Zamiast tego dostosuj go do swoich aktualnych potrzeb.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wszystko idzie po naszej myśli, dlatego warto zadbać też o to, aby plan nie był sztywny i nieprzewidziane zdarzenia nie burzyły go kompletnie. Dlatego dbaj o zapas czasowy, gdy gdzieś jedziesz. Nie zostawiaj też rzeczy na ostatnią chwilę. Często jest tak, że świetna okazja mija ci koło nosa tylko dlatego, że przekładałaś coś ciągle na później, a gdy “później” nadeszło to musiałaś w końcu to zrobić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety, ale zwykle najlepsze rzeczy dzieją się tuż przed deadlinem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;</description><link>https://kiriavii.blogspot.com/2017/10/dlaczego-twoje-plany-nie-wychodza.html</link><author>noreply@blogger.com (Kiriavii)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://1.bp.blogspot.com/-QuoUMYRjZnQ/Wdnrt5E0kQI/AAAAAAAAAFE/Fv72q7sTeQMjg41FDUqJyPNyMkwTQfNCwCEwYBhgL/s72-c/dlaczego-plany-nie-wychodza.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8011075772106044623.post-8056064912925851935</guid><pubDate>Wed, 04 Oct 2017 15:00:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-10-08T11:13:31.223+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">ludzie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">zdrowie</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">życie</category><title>Jestem gruba!</title><description>Z szafy wyciągam dawno nienoszone jeansy, o których w sumie zdążyłam już zapomnieć. Przypadkiem znalazłam je wyciągając ciuchy jesienne. &lt;i&gt;Pamiętasz jak świetnie wyglądały wraz z tamtą koszulką, której też nie nosiłaś pół roku?&lt;/i&gt; Pyta mnie mój mózg. Zatem to będzie mój strój dnia. Zadowolona wskakuję w spodnie. A przynajmniej próbuję do chwili, gdy słyszę niebezpiecznie skrzeczący materiał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;white-space: pre;&quot;&gt; &lt;/span&gt;O cholera. Przytyłam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;white-space: pre;&quot;&gt; &lt;/span&gt;I co teraz?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-yfJ9WzjAxTw/WdnruDwmBdI/AAAAAAAAAEg/MzC7g2AN8U0SlXJ8oxPT5WKUJ7s3iZBWQCEwYBhgL/s1600/fat-talk-jestem-gruba-problem-kobieta.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;jestem-gruba-ludzie-fat-talk&quot; border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;940&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; height=&quot;500&quot; src=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-yfJ9WzjAxTw/WdnruDwmBdI/AAAAAAAAAEg/MzC7g2AN8U0SlXJ8oxPT5WKUJ7s3iZBWQCEwYBhgL/s640/fat-talk-jestem-gruba-problem-kobieta.jpg&quot; title=&quot;&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Każda z nas to zna. Zmieniamy się i nic dziwnego, że po pół roku czasem się nie mieścimy w czymś, co było wcześniej dobre. Zdarza się. Problem zaczyna się, kiedy wyolbrzymiamy problem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;FAT TALK NA HORYZONCIE&lt;/h3&gt;&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;&lt;span style=&quot;white-space: pre;&quot;&gt; &lt;/span&gt;- Jestem gruba!&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;white-space: pre;&quot;&gt; &lt;/span&gt;- No co ty mówisz, kochana. Świetnie wyglądasz.&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;white-space: pre;&quot;&gt; &lt;/span&gt;- Nie mieszczę się w spodnie, które kupiłam na tej wyprzedaży na wiosnę!&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;white-space: pre;&quot;&gt; &lt;/span&gt;- Hm… może trochę przytyłaś?&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;white-space: pre;&quot;&gt; &lt;/span&gt;- No mówiłam ci! Jestem gruba! I przez tą wielką dupę nie umiem się dopiąć!&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;white-space: pre;&quot;&gt; &lt;/span&gt;- Nie przesadzaj! Przecież jesteś szczupła.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;I powtarzasz to, żaląc się kolejnym koleżankom, że nie mieścisz się w te spodnie. One wszystkie zapewniają cię, że wcale tak nie jest, to spodnie się sprały czy coś. Aż w końcu po kilku spotkaniach, na których tylko narzekasz na swój wygląd nie mówią nic i unikają twojego towarzystwa. Nie rozumiesz dlaczego. Ale może to i lepiej - myślisz obrażona. Skoro nie rozumieją twoich problemów i nie chcą cię wspierać to po co ci one?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyprzedaże. Lawirujesz wraz z przyjaciółką pomiędzy kolejnymi wieszakami ze zwinnością akrobatki wymijając inne kobiety w walce o piękne ciuchy sprzedawane za grosze. Nagle widzisz ją. To jest TA koszula. Wygląda jakby została zesłana na ziemię specjalnie dla ciebie. Musisz ją mieć. O, jest nawet w twoim rozmiarze. Ostatnia sztuka. Cudownie. Świat jest ci dziś przyjacielem. Tanecznym krokiem, czując się jak królowa świata, zmierzasz do przymierzalni. Tam ją przymierzasz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;white-space: pre;&quot;&gt; &lt;/span&gt;BUM&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;white-space: pre;&quot;&gt; &lt;/span&gt;Musisz przestać oddychać, jeśli chcesz, żeby guziki nie wstrzeliły.&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;white-space: pre;&quot;&gt; &lt;/span&gt;- Jestem gruba - buczysz do swojej przyjaciółki dyskretnie pokazując jej jak wygląda sytuacja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-CNlyQWt-Rh4/WdnruaMRBzI/AAAAAAAAAEk/du-xdto59lwJouL-ZSl3HoG_ETbwHJrtACEwYBhgL/s1600/fat-talk-jestem-gruba-problem.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;jestem-gruba-zakupy-fat-talk-zakupy&quot; border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-CNlyQWt-Rh4/WdnruaMRBzI/AAAAAAAAAEk/du-xdto59lwJouL-ZSl3HoG_ETbwHJrtACEwYBhgL/s640/fat-talk-jestem-gruba-problem.jpg&quot; title=&quot;&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Siedzisz w domu ze swoim partnerem. Spośród twoich znajomych tylko on chce z tobą spędzać czas - reszta uparcie twierdzi, że jest ciągle zajęta. No trudno. Z misiaczkiem siadacie i odpalacie film czy tam serial. Przyjemna atmosfera, wszystko pięknie. Już prawie zapominasz o swoim problemie, kiedy na ekranie pojawia się piękna aktorka w stroju podkreślającym jej idealną figurę. Wzdychasz zazdrośnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class=&quot;tr_bq&quot;&gt;&lt;span style=&quot;white-space: pre;&quot;&gt; &lt;/span&gt;- Też chciałabym tak wyglądać.&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;white-space: pre;&quot;&gt; &lt;/span&gt;- Kochanie, przecież ty już wyglądasz cudownie.&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;white-space: pre;&quot;&gt; &lt;/span&gt;- No co ty? Niby gdzie? Przecież jestem gruba.&lt;/blockquote&gt;&lt;span style=&quot;white-space: pre;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=&quot;white-space: pre;&quot;&gt; &lt;/span&gt;Czar pryska. Nagle z przyjemnego wieczoru z filmem robi się zapewnianie cię o twojej wspaniałości.&amp;nbsp; I mówię ci, facet mocno cię kocha, jeśli na hasło “jestem gruba” nie jest przy drzwiach szybciej niż ty, kiedy wygłodzona czekasz na dostawcę pizzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;white-space: pre;&quot;&gt; &lt;/span&gt;Idziesz gdzieś i dociera do ciebie strzępek rozmowy twoich znajomych, że jesteś gruba. Ale jak to? Ja? Gruba? Jak one mogą mnie obrażać? To tylko kilka nadprogramowych kilogramów!&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;white-space: pre;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;white-space: pre;&quot;&gt; &lt;/span&gt;Ale powiedz mi dlaczego miałyby nie mówić czegoś, co sama &lt;i&gt;ciągle&lt;/i&gt; powtarzasz?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;LUDZIE POSTRZEGAJĄ CIĘ TAK JAK O SOBIE MÓWISZ&lt;/h3&gt;&lt;br /&gt;Zawsze tak było. Nikt nie patrzy na ludzi tylko po to by wyszukać ich wady. Zwykle jest wręcz przeciwnie - widzimy w ludziach rzeczy, których im zazdrościmy. Pięknie zrobione brwi? &lt;i&gt;Też takie chcę.&lt;/i&gt; Długie, gęste włosy?&lt;i&gt; Dałabym się za nie pokroić.&lt;/i&gt; I nawet jeśli ta osoba ma odprysk na paznokciach to nie będzie to istotne dla mózgu. Być może ktoś to zauważy, ale większość zachwyci się tym, co jest w drugiej osobie piękne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nawet w ubierając się nie skupiamy się na mankamentach. Podkreślamy talię, piękne nogi czy eksponujemy ramiona zamiast ubierać obcisłe koszulki podkreślające fałdki, czy też spódnice, które skracają nam nogi. Podkreślamy swoje piękno, a ono przyćmiewa ewentualnie niedociągnięcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale gdy zauważysz na głos, że ktoś ma poobgryzane paznokcie to nagle każdy zwróci na to uwagę. Choćby na moment. To tak jakby kazać komuś nie myśleć o różowym słoniu (wiem, że pomyślałaś). I nagle gdzieś w umyśle jest świadomość tych paznokci a reszta trochę przygasa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc dlaczego swoimi słowami podkreślasz tylko swoje &lt;i&gt;wady&lt;/i&gt;?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-2kl3vhmHWeY/WdnruehzPMI/AAAAAAAAAEo/rw3mGyf9ZOEYYgCswlkLvMEyPc0iaGhoACEwYBhgL/s1600/fat-talk-samotno%25C5%259B%25C4%2587-kobieta-jestem-gruba.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;fat-talk-samotnosc-kobieta-jestem-gruba&quot; border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-2kl3vhmHWeY/WdnruehzPMI/AAAAAAAAAEo/rw3mGyf9ZOEYYgCswlkLvMEyPc0iaGhoACEwYBhgL/s640/fat-talk-samotno%25C5%259B%25C4%2587-kobieta-jestem-gruba.jpg&quot; title=&quot;&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3&gt;&lt;span style=&quot;white-space: pre;&quot;&gt; &lt;/span&gt;TYKAJĄCA BOMBA&lt;/h3&gt;My, kobiety, często to sobie robimy. Wytykamy wady, umniejszamy zalety. Gonimy za wzorami atakującymi nas ze wszystkich stron - gazet, portali społecznościowych. Nawet jeśli wszystko z naszym wyglądem jest w porządku, to wciąż czujemy, że jesteśmy nie takie. Nie takie ładne, nie takie zgrabne, nie takie…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style=&quot;white-space: pre;&quot;&gt; &lt;/span&gt;STOP!&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przestań o sobie myśleć i mówić tylko źle. Nie nakręcaj się. To nie prowadzi w dobrym kierunku. Jesteś tym, co o sobie myślisz i mówisz. Mówiąc do siebie negatywnie - stajesz się negatywna. A to psuje twoje relacje z innymi. W końcu ty też nie chcesz otaczać się ludźmi, którzy wysyłają tylko złą energię, prawda?&lt;br /&gt;Zatem przestań sama to robić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fat talk potrafi przybierać niepozorne formy a prowadzić do zaburzeń postrzegania siebie. Niepozorne “Jestem gruba” wypowiedziane nawet żartem, ale powtórzone raz za razem nabiera mocy i wpędza coraz więcej kobiet w problemy z poczuciem własnej wartości, a nawet w depresję. Fat talk też działa stosowany wobec innych - ile młodych dziewczyn myśli o sobie, że jest grube, bo ktoś im tak powiedział? Ile z nich wpada w anoreksję?&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;white-space: pre;&quot;&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Jeśli szukasz w sobie tylko mankamentów - zacznij szukać zalet. Pracuj nad poczuciem własnej wartości jak tylko możesz. Jeśli faktycznie jesteś grubsza i przeszkadza ci to jak wyglądasz - zrób coś z tym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale nie mów o sobie negatywnie - ta droga nie prowadzi donikąd.</description><link>https://kiriavii.blogspot.com/2017/10/fat-talk-jestem-gruba.html</link><author>noreply@blogger.com (Kiriavii)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://4.bp.blogspot.com/-yfJ9WzjAxTw/WdnruDwmBdI/AAAAAAAAAEg/MzC7g2AN8U0SlXJ8oxPT5WKUJ7s3iZBWQCEwYBhgL/s72-c/fat-talk-jestem-gruba-problem-kobieta.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item><item><guid isPermaLink="false">tag:blogger.com,1999:blog-8011075772106044623.post-8470901512342092528</guid><pubDate>Sun, 01 Oct 2017 15:00:00 +0000</pubDate><atom:updated>2017-10-18T11:37:03.207+02:00</atom:updated><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">ogarnięty student</category><category domain="http://www.blogger.com/atom/ns#">studia</category><title>OGARNIĘTY STUDENT #1: Wyprawka dla studenta</title><description>W życiu każdego studenta, zwłaszcza tego niedoświadczonego, przychodzi moment, kiedy zadaje sobie jedno ważne pytanie: Co zabrać ze sobą na uczelnię?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-1sH7foaO9ew/Wdnq2jbraDI/AAAAAAAAAEA/ge5CYIalO4EGa1ovJbe66Zc5LV8VPVCUgCEwYBhgL/s1600/studencki-niezb%25C4%2599dnik.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;studencki-niezbednik-kawa-ksiazki-notatki-studia&quot; border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;794&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; height=&quot;422&quot; src=&quot;https://1.bp.blogspot.com/-1sH7foaO9ew/Wdnq2jbraDI/AAAAAAAAAEA/ge5CYIalO4EGa1ovJbe66Zc5LV8VPVCUgCEwYBhgL/s640/studencki-niezb%25C4%2599dnik.jpg&quot; title=&quot;&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Odpowiedź wydaje się całkiem prosta. No bo wiadomo (na memach tak było): kartka i długopis wystarczą. Z tym że tak nie jest. Nawet jeśli mieszkasz tuż przy uczelni to&amp;nbsp; ten zestaw niekoniecznie wystarczy. Zwłaszcza, jeśli chcesz uchodzić za ogarniętą osobę.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;h3&gt;KALENDARZ&lt;/h3&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wydaje się, że to taka oczywista oczywistość. Podstawa zorganizowanych ludzi. I faktycznie, warto z niego korzystać. Studia to nie liceum - tu kolokwia czy nawet egzaminy są czasem zapowiadane nawet z półrocznym wyprzedzeniem. A nie łudźmy się, że za pół roku będziesz pamiętać kiedy i co ma być. Oczywiście można zapytać znajomych, ale nie po to czyta się poradnik ogarniętego studenta, by o wszystko pytać innych. Bądźmy samodzielni.&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;white-space: pre;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Co do formy kalendarza - tu wszystko zależy od preferencji. Obecnie korzystam z bullet journala oraz kalendarza w telefonie. Ta forma jest dla mnie najwygodniejsza. Ten pierwszy pozwala mi zapisać na jednej stronie wszystkie terminy, co jest wygodne przy planowaniu nauki (zwłaszcza w czasie sesji). Jednak nie noszę go ze sobą na uczelnię - unikam zbędnych rzeczy w torebce, aby ta nie miała wagi (i rozmiarów) małego samochodu. I w tym momencie do akcji wkracza telefon. To na nim zapisuję terminy po ich ustaleniu na zajęciach. Jest zawsze pod ręką, pozwala mi w dowolnej chwili sprawdzić lub zmienić datę.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-CBZy0OV8YmM/Wdnq2scOclI/AAAAAAAAAEI/kLBOUOBYP3wROxYj2fVKlGoo8Aj5GC9dwCEwYBhgL/s1600/studenckie-sprawy%2B%25281%2529.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;kawa-notatki-studia-niezbednik-studenta-ogarniety-student&quot; border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://4.bp.blogspot.com/-CBZy0OV8YmM/Wdnq2scOclI/AAAAAAAAAEI/kLBOUOBYP3wROxYj2fVKlGoo8Aj5GC9dwCEwYBhgL/s640/studenckie-sprawy%2B%25281%2529.jpg&quot; title=&quot;&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;h3&gt;KARTKI/ZESZYT&lt;/h3&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Na czymś notatki trzeba robić. Ja od początku studiów jestem fanką kartek do segregatora włożonych do miękkiej teczki na koszulki. Jeśli zależy mi na tym, aby żadnej notatki nie zgubić (jeszcze mi się to nie zdarzyło) przewiązuję je przez dziurki najzwyklejszą nitką. Sporo moich znajomych nosi jednak sławny “zeszyt do wszystkiego”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Dlaczego ja tego nie robię? Przede wszystkim przez jego wagę. Aby taki zeszyt miał sens musi być spory, a co za tym idzie - będzie ciężki. Nie zabranie takiego zeszytu (lub brak kartek w nim) ze sobą będzie oznaczało brak ciągłości w notatkach. Bo gdzie te kartki włożyć? Do teczki? Zapomnę o nich szybciej niż o wczorajszym obiedzie. Poza tym zawsze jest kwestia kserówek - je też trzeba gdzieś przechowywać. W przypadku kartek mogę je włożyć w miejsce gdzie znajduje się dany temat i mam wszystkie informacje razem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Innym popularnym sposobem jest zeszyt do przedmiotu. Zwykle jest tak, że od początku zawiera on wykłady z danego przedmiotu, a od połowy (lub od końca) ćwiczenia. Dzięki temu cały przedmiot jest w jednym miejscu, a jednocześnie nie jest on tak ciężki jak jeden zeszyt “do studiowania”, ani nie tak latający jak kartki w koszulkach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Na niektórych kierunkach popularnością cieszą się laptopy, zwłaszcza gdy pisania jest sporo. Jednak nie każdy wykładowca pozwala korzystać ze sprzętu podczas swoich zajęć. Jeśli chcesz tak notować upewnij się, że prowadzący nie ma nic przeciwko!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Decyzja o tym na czym i w jaki sposób tworzyć notatki należy do ciebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;h3&gt;MAŁY PIÓRNIK&lt;/h3&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Długopisy latające w całej torebce to niezawodny sposób na bałagan i pomazane dłonie. Warto zorganizować sobie mały piórnik, do którego wrzucisz nie tylko coś do pisania, ale też inne drobne rzeczy takie jak: pilnik, spinacz, pendrive, gumka do włosów (nie tylko na wf), a nawet 5 złotych - drobne zawsze się przydają w punkcie ksero lub też w automatach. Dzięki temu wszystko będzie w jednym miejscu, a ty nie będziesz szukać każdej rzeczy w otchłani swojej torebki.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;h3&gt;POWERBANK&lt;/h3&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Przyjaciel studentki, zwłaszcza korzystającej często z telefonu. Potrafi uratować życie w sytuacji kryzysowej, kiedy zajęcia trwają cały dzień, a bateria zbliża się do 0. Z doświadczenia wiem, że największym problemem z powerbankiem jest kabel do niego - znalezienie go w torebce czasem wymaga wyciągnięcia połowy jej zawartości. Ale ktoś mądry wpadł już na rozwiązanie - brelok z ukrytym kablem. Możemy go przypiąć do torebki i nie martwić się już o nic.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-RwTxIskil_w/Wdnq2ppJy0I/AAAAAAAAAEE/EMz241RO-ocHUyFZDGmBPl9hBWFgendFQCEwYBhgL/s1600/studencka-wyprawka.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;ogarniety-student-plecak-sweter-studia&quot; border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-RwTxIskil_w/Wdnq2ppJy0I/AAAAAAAAAEE/EMz241RO-ocHUyFZDGmBPl9hBWFgendFQCEwYBhgL/s640/studencka-wyprawka.jpg&quot; title=&quot;&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;h4&gt;&lt;/h4&gt;&lt;h3&gt;PENDRIVE&lt;/h3&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Prezentacje, rzeczy robione na komputerach, drukowanie czegoś - do tego wszystkiego przydaje się właśnie on. Nie musi być duży, ale musi być. Tak jak wspomniałam już wcześniej - najlepiej trzymać go w piórniku, aby się nie zgubił. Postaraj się zadbać też o jego charakterystyczność. Spotykam się z tym, że mnóstwo osób gubi swoje pendrive&#39;y na uczelni, więc warto zadbać, aby w razie zgubienia takowego łatwo było go znaleźć.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;h3&gt;MINI APTECZKA&lt;/h3&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zawsze, ale to zawsze warto mieć chociaż po jednej tabletce z podstawowymi lekarstwami przy sobie. Być może nam się nie przydadzą, ale przezorny zawsze ubezpieczony.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;h3&gt;JEDZENIE&lt;/h3&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Może brzmieć śmiesznie, ale śmieszne nie jest. Naprawdę warto zabierać posiłek ze sobą. Dzień spędzony na uczelni potrafi być długi, a stołowanie się na mieście do najtańszych nie należy (student pieniądzem nie śmierdzi :) ). Nawet jedna kanapka potrafi być czasem na wagę złota, kiedy zajęcia są na totalnym pustkowiu i nie ma gdzie zjeść czegokolwiek (batoniki z automatu się nie liczą).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class=&quot;separator&quot; style=&quot;clear: both; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-C7UUjPGjMHQ/Wdnq3KfgfhI/AAAAAAAAAEM/_WbrhlPz0TIiJ1eKwhlSbTjJ8GCda6Y_ACLcBGAs/s1600/studenckie-sprawy%2B%25282%2529.jpg&quot; imageanchor=&quot;1&quot; style=&quot;margin-left: 1em; margin-right: 1em;&quot;&gt;&lt;img alt=&quot;ogarniety-student-rozrywka-wyprawka&quot; border=&quot;0&quot; data-original-height=&quot;800&quot; data-original-width=&quot;1200&quot; height=&quot;426&quot; src=&quot;https://3.bp.blogspot.com/-C7UUjPGjMHQ/Wdnq3KfgfhI/AAAAAAAAAEM/_WbrhlPz0TIiJ1eKwhlSbTjJ8GCda6Y_ACLcBGAs/s640/studenckie-sprawy%2B%25282%2529.jpg&quot; title=&quot;&quot; width=&quot;640&quot; /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;h3&gt;&lt;/h3&gt;&lt;h3&gt;KUBEK TERMICZNY&lt;/h3&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Skoro już o jedzeniu mowa, to warto wspomnieć też o piciu. Większość roku akademickiego to ta zimna część roku kalendarzowego. Kawa czy herbata potrafią zdziałać wtedy cuda. Większość uczelni posiada automaty z napojami, ale zwykle cena takiego napoju wynosi około 3-4 zł (nie wspominając o tym, że niektóre automaty zjadają pieniądze).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Posiadanie kubka termicznego jest znacznie lepsze dla studenckiej kieszeni. Znajdziesz go w Pepco, Biedronce, czy większości supermarketów, a ceny nie przekraczają zwykle 30 zł. Kupując upewnij się, że kubek nie przecieka i trzyma długo ciepło. Warto poczytać trochę na temat i jeszcze w sklepie sprawdzić czy potencjalny zakup nie ma krzywo zakręcającego się wieczka lub innych wad, które go dyskwalifikują.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;h3&gt;DOBRY HUMOR&lt;/h3&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wszystkie wcześniej wypisane rzeczy są ważne, ale najważniejszy jest dobry humor. Studia to nie tylko nauka - to nowi ludzie i nowe możliwości. Korzystaj z tego i ciesz się studenckim życiem. :)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Masz inne propozycje po jeszcze przydaje się na uczelni? Napisz w komentarzu. Chętnie dopiszę Twój pomysł do listy.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;</description><link>https://kiriavii.blogspot.com/2017/10/wyprawka-dla-studenta.html</link><author>noreply@blogger.com (Kiriavii)</author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="https://1.bp.blogspot.com/-1sH7foaO9ew/Wdnq2jbraDI/AAAAAAAAAEA/ge5CYIalO4EGa1ovJbe66Zc5LV8VPVCUgCEwYBhgL/s72-c/studencki-niezb%25C4%2599dnik.jpg" height="72" width="72"/><thr:total>0</thr:total></item></channel></rss>