<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Bractwo Słowa Bożego</title>
	<atom:link href="https://bractwoslowa.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bractwoslowa.pl/</link>
	<description>Rozważania na Słowem Bożym, czytanie Biblii, Szkoła języków biblijnych, o Biblii inaczej</description>
	<lastBuildDate>Mon, 03 Aug 2026 18:00:13 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://bractwoslowa.pl/wp-content/uploads/2023/06/favicon-BSB-2-150x150.png</url>
	<title>Bractwo Słowa Bożego</title>
	<link>https://bractwoslowa.pl/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Rozważania ewangeliczne &#124; od 2 do 8 sierpnia 2026r. &#8211; s. dr Karmela Katarzyna Sługocka OP</title>
		<link>https://bractwoslowa.pl/rozwazania-ewangeliczne-od-2-do-8-sierpnia-2026r-s-dr-karmela-katarzyna-slugocka-op/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Człapska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 02 Aug 2026 08:33:45 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Rozważania nad codzienną Ewangelią]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bractwoslowa.pl/?p=22143</guid>

					<description><![CDATA[<p>XVIII Niedziela Zwykła, 2.08.2026  Mt 14,13-21 Z tekstu wynika, że Jezus chciał pobyć sam po wiadomości o śmierci Jana Chrzciciela. Czytamy o tym, że oddalił się łodzią od tłumów, jednak [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/rozwazania-ewangeliczne-od-2-do-8-sierpnia-2026r-s-dr-karmela-katarzyna-slugocka-op/">Rozważania ewangeliczne | od 2 do 8 sierpnia 2026r. &#8211; s. dr Karmela Katarzyna Sługocka OP</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>XVIII Niedziela Zwykła, 2</b></strong><strong><b>.08.2026</b></strong><strong><b> </b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;"><em><i>Mt 14,13-21</i></em></span></h3>
<p>Z tekstu wynika, że Jezus chciał pobyć sam po wiadomości o śmierci Jana Chrzciciela. Czytamy o tym, że oddalił się łodzią od tłumów, jednak tłumy przyszły do Niego, jak zaznacza autor, pieszo, czyli z ogromnym wysiłkiem. Z jednej strony zachowanie tłumów możemy postrzegać jako nietakt – nieuszanowanie tego, że Jezus w tym momencie potrzebował samotności, ale z drugiej strony możemy też dostrzec ich troskę o Jezusa, gdy dowiedziano się, gdzie jest i z jakiego powodu, więc te tłumy nie zostawiły Jezusa samego. Mogłoby też być tak, że ta wielka grupa ludzi wiedziała, dokąd udał się Jezus, ale nie wiedziano z jakiego powodu, więc nie było w tym nietaktu, ani chęci bycia z Nim w trudnej chwili. Nie znamy motywacji tłumów, ale wiemy, co zrobił Jezus w takiej sytuacji. Odłożył na bok swoją potrzebę samotności i ulitował się nad ludźmi, widząc, jak wiele wysiłku włożyli w to, by do Niego przybyć, jaką mieli wiarę w Jego dobroć. Termin <em><i>zlitował się</i></em> to w greckim tekście czasownik <em><i>splagchnidzomai</i></em> [σπλαγχνίζομαι] oznaczający współczucie, przejęcie się czyjąś sytuacją aż do głębi, do wnętrzności. I takie współczucie zawsze ma Jezus wobec naszych trosk, smutków czy bólu, to współczucie Jezus ma także dla nas, gdy cierpimy, gdy przeżywamy trudne chwile, On jest głęboko poruszony naszą sytuacją. W dzisiejszym wydarzeniu tłum został przez Jezusa nakarmiony i uzdrowiony, czyli otrzymał opiekę w każdym wymiarze. To może być wzór dla nas, jak traktować ludzi, jaką postawą się kierować wobec innych – mieć pretensje o wszystko, szukać ich wad i potknięć, czy zobaczyć ich potrzeby i ulitować się nad nimi? Decyzja należy do nas. Co wybierzemy?</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>Poniedziałek, 3</b></strong><strong><b>.08.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;"><em><i>Mt 14,22-36</i></em></span></h3>
<p>Być uczniem Jezusa, to wyrazić zgodę na Jego szkołę, na Jego sposób nauczania i na cel, który On wyznacza. W wielu miejscach Ewangelii widzimy, jak trudno było uczniom w sytuacjach, które przekraczały ich dotychczasową znajomość Boga. Widzieli liczne uzdrowienia, cud rozmnożenia chleba i ryb, a w dzisiejszym fragmencie czytamy, że Jezus i Piotr chodzili po wodzie. Czy łatwo było to przyjąć? Jezus rozumiał rozterki uczniów i nadal ich prowadził, szkolił, zostawił im wciąż aktualne wezwanie: <em><i>Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!</i></em> Bardzo ciekawy jest ten zwrot <em><i>Ja jestem</i></em>, jest to greckie <em><i>egō eimi</i></em> [ἐγώ εἰμί] oddające w Biblii tożsamość Boga JHWH jako Tego, który istnieje, żyje, jest prawdziwie obecny cały czas, wciąż będący. W Starym Testamencie, kiedy Bóg objawił swoje imię Mojżeszowi, brzmiało ono JA JESTEM, było świętym imieniem Boga i budziło cześć. Tak też było w Nowym Testamencie, kiedy przyszedł Judasz z kohortą, by pojmać Jezusa, a Jezus wskazał na siebie <em><i>JA JESTEM</i></em>, wtedy upadli przed Nim na kolana i oddali Mu cześć jak Bogu, uznając w Nim Boga. Warto mieć w sobie otwartość na prowadzenie przez Jezusa takimi drogami, jakimi On sam chce. W tym prowadzeniu jest nam potrzebna odwaga do tego, by dać się poprowadzić. Jezus, tak jak rozumiał wątpliwości swoich uczniów, rozumie też nasze różne wątpliwości i chce obdarzać nas odwagą, gdy przeżywamy lęk. Kiedy Jezus mówi: Odwagi, to Ja JESTEM, nie chodzi tylko o to, że On nie jest zjawą kroczącą w danym momencie po wodzie, ale chodzi o to, by zobaczyć w Nim Boga, który kocha: Nie bójcie się, Bóg jest taki jak Ja. Ja Nim JESTEM.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>Wtorek, 4</b></strong><strong><b>.08.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;"><em><i>Mt 15,1-2.10-14</i></em></span></h3>
<p>Czy należy myć ręce przed jedzeniem? Oczywiście, że tak, ale dlaczego uczniowie Jezusa tego nie czynili? Świetny fragment, ale żeby go dobrze zrozumieć, trzeba na niego spojrzeć w kontekście kulturowym starożytnego Izraela żyjącego na Bliskim Wschodzie. Dyskusję na ten temat wywołało pytanie faryzeuszy i nie było ono błahe, i nie chodziło o higienę życia, ale o obmycie kultyczne. Żydzi, spotykając się z poganami, zaciągali nieczystość, której należało się pozbyć poprzez obmycie rąk przed posiłkiem. Faryzeusze zauważyli, że uczniowie Jezusa nie oczyszczają się po spotkaniach z pogańskim światem, byli tym zdziwieni i chcieli poznać przyczynę. Zobaczmy w tym dalekowzroczność Jezusa, On przyszedł także do pogan, nie uważał ich za nieczystych, ale za pragnących zbawienia. Nie oddzielał ich od Żydów, pokazując w ten sposób, że każdy z nas jest dla Boga ważny i jest przeznaczony do kochania i troski, nie jesteśmy kimś, od kogo Bóg stroni. Po śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa poganie zostaną przyjęci do wspólnoty Kościoła i nie będą zobowiązani do zachowywania praktyk żydowskich, i nasz dzisiejszy fragment jest fundamentem i wskazówką dla działalności apostołów po wniebowstąpieniu Jezusa. Poganie, chociaż nie muszą przyjmować żydowskich praktyk Starego Przymierza, są zobowiązani do przyjęcia tego, co wynika z Nowego Przymierza i zostało jasno określone przez Jezusa.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>Środa, 5</b></strong><strong><b>.08.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;"><em><i>Mt 15,21-28</i></em></span></h3>
<p>Upór człowieka bywa trudny dla otoczenia, ale bywa też bardzo przydatny, o czym świadczy postawa kananejskiej kobiety. Ta pogańska kobieta wytrwale wołała do Jezusa, prosząc o pomoc. Nie zniechęciła się, gdy Jezus nie reagował na jej prośby, a nawet gdy powiedział, że jest posłany do owiec Izraela – to była bardzo jasna deklaracja z Jego strony i powinna sprawić odejście tej kobiety, poddanie się jej w walce o życie i zdrowie córki, a jednak ona się nie poddała, gdyż chodziło o ważną i słuszną sprawę. Jeśli mamy w sobie potrzebę walki, to dobrze, by była ona ukierunkowana na dobro i na szlachetność. Przez wytrwałość i ufność w dobroć Jezusa pogańska kobieta kananejska przełamała opór Jezusa i wyprosiła pomoc dla swojej córki. To, co Jezusowi spodobało się w tej kobiecie, to jej wielka wiara w Jego pomoc. Możemy także i my wejść na drogę ufności Jezusowi i prosić Go nieustannie: Panie, pomóż mi.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>Czwartek, 6</b></strong><strong><b>.08.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;"><em><i>Mt 17,1-9</i></em></span></h3>
<p>Piotr, Jakub i Jan byli świadkami przemienienia Jezusa i zostali przez Niego zobowiązani do dyskrecji – czy wytrwali w niej? Pewnie tak. Dyskrecja jest wielką sztuką i nie dotyczy tylko umiejętności dochowania tajemnicy, ale jest także taktem w zachowaniu, powściągliwością w mówieniu o sobie i innych. Dyskrecja świadczy o szacunku dla cudzej prywatności i dla cudzych granic, nie pyta o sprawy poufne czy bolesne, daje przestrzeń do życia bez oceniania, buduje zaufanie i świadczy o kulturze osobistej. W dyskrecji jest też skromność polegająca na tym, że człowiek milczy w odpowiednim momencie, powstrzymuje się przed opowiadaniem o tym, co wie lub co usłyszał, nie wywiera presji na otoczenie, domagając się ciągle nowych informacji. Piotr, Jakub i Jan to nasi patronowie na dzisiejszy dzień, patronowie od dyskrecji trwającej tak długo, jak wyznaczył im Jezus – aż do zmartwychwstania. Przemienienie Jezusa może być zaproszeniem dla nas, do naszej metamorfozy. W greckim tekście, gdy jest mowa o tym, że Jezus przemienił się, mamy zastosowany grecki czasownik <em><i>metamorfoō </i></em>[μεταμορφόω], a jego pochodzenie jest od <em><i>meta</i></em>, które oznacza razem, z, w towarzystwie, następnie, w wyniku, po, oraz od <em><i>morphoo,</i></em> od formować.  Nasza zatem przemiana może polegać właśnie na formowaniu, na uformowaniu nas przez Jezusa, czyli tak jak On tego chce, a to wymaga wiele odwagi i całkowitego zaufania do Niego, że On absolutnie i zawsze chce naszego dobra.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>Piątek, 7</b></strong><strong><b>.08.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;"><em><i>Mt 16,24-28</i></em></span></h3>
<p>W dzisiejszym tekście mamy sporo imperatywów: zaprzeć się siebie, wziąć krzyż, naśladować Jezusa, są to imperatywy zbudowane na dobrej woli człowieka, ponieważ są one poprzedzone formułą: <em><i>jeśli ktoś chce pójść za Jezusem, to</i></em>… Te trzy postawy charakteryzuje poddanie się bezwarunkowemu nakazowi, obowiązującemu w każdej sytuacji niezależnie od zysków lub strat. Czy to jest trudne? Bardzo. Czy jest to słuszne? Tak, ponieważ chodzi tu o to, że Jezus jest tego wart. Co znaczy zaprzeć się siebie? W tekście greckim mamy czasownik <em><i>aparneomai</i></em> [ἀπαρνέομαι], który oznacza zapomnieć o sobie, zaniechać własnych interesów, odciąć się od przeszłości, czyli jest zaproszeniem do nowego życia. Co to znaczy wziąć krzyż? W starożytności dźwiganie krzyża wiązało się z upokorzeniem, z wystawieniem się na drwiny i pośmiewisko. Ukrzyżowanie było najgorszą formą egzekucji i najsurowszą karą śmierci, było ono przeznaczone tylko dla niższych warstw społecznych. Taką karę otrzymał Jezus i przyjął ją, i nadał jej zbawczy sens. Wziąć swój krzyż ze względu na Jezusa, oznacza zgodę na to, że z powodu wiary będziemy wyśmiewani i prześladowani, będziemy spychani na margines życia społecznego, a jednak mamy z tym krzyżem iść, wytrwale go nieść. W greckim tekście mamy ciekawy czasownik <em><i>airō</i></em> [αἴρω], który oznacza podnosić, brać na siebie, dźwigać, ale oznacza także usuwać, zabierać, odbierać coś, nawet na siłę, spowodować koniec. Jeśli jest to wezwanie do końca czegoś, to jednocześnie jest to zaproszenie do rozpoczęcia czegoś nowego. W kontekście starożytnym mogło być ono rozumiane jako zakończenie dotychczasowej religii, wiary i przyjęcie nowej, tej, którą przyniósł Chrystus, czyli znów mamy zaproszenie do nowego życia. Także trzecie wezwanie, którym jest naśladowanie Jezusa, jest zaproszeniem do nowego życia. Termin <em><i>pójść</i></em> to grecki czasownik <em><i>akolutheō </i></em>[ἀκολουθέω] oznaczający pójście za kimś, w sensie towarzyszyć komuś, ale także oznacza stać się uczniem, naśladować czyjeś nauczanie i sposób życia. Ma też znaczenie dołączyć jako orszak, więc wybór jest tu szeroki.</p>
<p>W dzisiejszym tekście mamy jeszcze jedno ciekawe zdanie: Jezus mówi, że niektórzy spośród ówczesnych słuchaczy <em><i>nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego przychodzącego w królestwie swoim</i></em>. Ten werset sprawia sporo trudności z interpretacją, przecież pomarli tamci słuchacze, więc z pewnością nie chodzi tu o dosłowny sens tej wypowiedzi, co oznacza, że trzeba na nią spojrzeć inaczej. Idąc po kolei, mamy tu: <em><i>Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci. </i></em>Jeśli chodzi o wyraz <em><i>stoją</i></em>, to grecki tekst ma czasownik <em><i>histēmi</i></em> [ἵστημι], który oznacza postawić, sprawić, by ktoś stanął, stać, ale też trwać, pozostać niewzruszonym, ustanowić coś, zatwierdzić np. urząd. Możemy więc przyjąć brzmienie tego zdania takie: Niektórzy z tych, co tu trwają, są niewzruszeni w wierze, nie <em><i>zaznają</i></em> śmierci… Zaznać to gr. czasownik <em><i>geuomai</i></em> [γεύομαι], oznacza skosztować, posmakować, jeść, doświadczyć. Śmierć to gr. rzeczownik <em><i>thanatos</i></em> [θάνατος], oznacza śmierć fizyczną, ale też duchową w znaczeniu oddzielenia od Boga, odejścia od Niego, ma też znaczenie antytezy życia w Bożej rzeczywistości. Owi, nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w królestwie swoim.  Termin <em><i>ujrzeć</i></em> to gr. <em><i>horaō</i></em> [ὁράω], które ma kilka znaczeń: widzieć, dostrzec, spostrzec, ale też rozumieć, pojmować, widzieć umysłem, dopilnować. Zatem w sensie niedosłownym ujrzeć Syna Człowieczego, to znaczy zrozumieć Go, pojąć Jego królestwo, zrozumieć tę idę. I pozostaje nam wyjaśnienie przyjścia w królestwie. Przyjść to gr. <em><i>erchomai </i></em>[ἔρχομαι], które oznacza przybycie, przyjście, a także udawać się, nadejść, nastąpić. Zatem możemy to zdanie zrozumieć w takim sensie, że niektórzy wytrwali w wierze zobaczą efekty dzieła Jezusa, Jego ciągłą obecność po zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu, gdy Jego królestwo będzie zakorzeniało się pośród ludzi, a oni to zrozumieją, będą umieli to rozpoznać.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>Sobota, 8</b></strong><strong><b>.08.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;"><em><i>Mt 17,14-20</i></em></span></h3>
<p>Czy Jezus skarżył się na tych, którzy przychodzili do Niego po pomoc? Nie! Skąd zatem taka wypowiedź: <em><i>jak długo mam was znosić?</i></em> Nie brzmi to dobrze, zwłaszcza że zostało powiedziane w kontekście prośby człowieka, który prosił o pomoc dla swojego bardzo cierpiącego syna i to brzmi tak, jakby Jezus był zniecierpliwiony wobec ludzi i ich potrzeb, jednak to nie o to chodzi. Termin <em><i>znosić</i></em> to gr. <em><i>anechōmai</i></em> [ἀνέχομαι], który nie oznacza zniecierpliwienia, ale ma wydźwięk bardzo pozytywny: trzymać się mocno wbrew trudnościom, znosić w sensie wytrzymywać presję, stać niewzruszenie pomimo przeciwności. Publiczna działalność Jezusa trwała trzy lata i przez ten czas Jezus był poddawany ciągłej presji i agresji ze strony przeciwników. Budowanie królestwa Bożego dokonywało się w wielkim znoju, w trudnych warunkach, ale zaistniało, Jezus ustanowił Kościół i zbawcze sakramenty. Pytanie Jezusa możemy zrozumieć również w takim sensie: jak długo mam was podtrzymywać, rozwiązywać wasz problemy? Oczywiście Jezus zawsze ma tę gotowość, ale chodzi o to, byśmy przestali skupiać się tak bardzo na sobie i swoich problemach, a popatrzyli na Jego dzieło, na Jego miłość, przejęli się zbawieniem, które On nam ofiarowuje.</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/rozwazania-ewangeliczne-od-2-do-8-sierpnia-2026r-s-dr-karmela-katarzyna-slugocka-op/">Rozważania ewangeliczne | od 2 do 8 sierpnia 2026r. &#8211; s. dr Karmela Katarzyna Sługocka OP</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Komentarze do czytań – XVIII TYDZIEŃ ZWYKŁY &#124; od 2 do 8 sierpnia 2026 r. &#8211; Katarzyna Ejsymont</title>
		<link>https://bractwoslowa.pl/komentarze-do-czytan-xviii-tydzien-zwykly-od-2-do-8-sierpnia-2026-r-katarzyna-ejsymont/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Człapska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 01 Aug 2026 21:23:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Komentarz do codziennych czytań]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bractwoslowa.pl/?p=22139</guid>

					<description><![CDATA[<p>&#160; XVIII Niedziela Zwykła, 2.08.2026 Pierwsze czytanie: Iz 55, 1-3a Słowa proroka Izajasza zawierają paradoksalne wezwanie Boga: „Kupujcie bez pieniędzy i za darmo”. Warto zatrzymać się nad słowem „kupujcie”. Bóg [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/komentarze-do-czytan-xviii-tydzien-zwykly-od-2-do-8-sierpnia-2026-r-katarzyna-ejsymont/">Komentarze do czytań – XVIII TYDZIEŃ ZWYKŁY | od 2 do 8 sierpnia 2026 r. &#8211; Katarzyna Ejsymont</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><p><style>
a { text-decoration: none; color: white }
a:link {  text-decoration: none; }
a:visited {text-decoration: none; }
a:active { text-decoration: none; }
a:hover { text-decoration: none; color: #0A1F55; }

h1,h2 { margin-top: 1.2em !important;
color: #333; font-weight: normal;}
h3 { color: h3 { color: #444;}
;}

div.respButton { float: left; width: 100px; padding: 5px 0px 25px 4%;}
@media only screen and (max-width: 500px) {  div.responsive2 {width: 100px; padding: 5px 0px 10px 4%; }
}
div.button {
  background-color: #493314;
  border-radius: 13px;
  color: white;
  padding: 5px 10px;
  text-align: center;
  text-decoration: none;
  display: inline-block;
  font-size: 11px;
  width: 125%;
}
div.button:hover {
  -webkit-box-shadow: 0px 0px 3px 0px rgba(123,123,123,1));
  -moz-box-shadow: 0px 0px 3px 0px rgba(123,123,123,1);
  font-weight: bold;
  color: white;
}
div.clearfix::after {
  content: "";
  clear: both;
  display: table;
}
</style></p>

<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#ndz">Ndz</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#pon">Pon</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#wt">Wt</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#sr">Śr</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#czw">Czw</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#pt">Pt</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#sb">Sob</a></div>
</div>
<p>&nbsp;</p><p>&nbsp;<p><p>&nbsp;</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="ndz"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong>XVIII Niedziela Zwykła, 2.08.2026</strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Pierwsze czytanie: Iz 55, 1-3a</em></span></h3>
<p>Słowa proroka Izajasza zawierają paradoksalne wezwanie Boga: „Kupujcie bez pieniędzy i za darmo”. Warto zatrzymać się nad słowem „kupujcie”. Bóg nie mówi o pożyczaniu ani o biernym dziedziczeniu. Kupowanie oznacza świadomy wybór i przyjęcie czegoś na własność. To, co otrzymujemy od Stwórcy, staje się naprawdę nasze. A kiedy coś jest naszą własnością, zyskujemy wolność – możemy zachować tę wartość dla siebie albo przekazać ją innym. Boża łaska, pokój serca czy przebaczenie nie są nam dane jedynie na chwilę. Pan składa je w nasze ręce jako trwały dar, którym możemy dzielić się z ludźmi wokół nas. Nie jesteśmy tylko proszącymi, ale obdarowanymi dziećmi, które uczą się od Ojca bezinteresownej hojności. Stańmy dziś przed Bogiem z gotowością przyjęcia Jego darów i zanieśmy je do naszych rodzin, środowisk pracy i wszystkich, których spotkamy na swojej drodze.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Psalm responsoryjny: Ps 145, 8-9. 15-16. 17-18 </em></span></h3>
<p>Psalm responsoryjny, choć pełen uwielbienia, odsłania także prawdę o ludzkiej bezradności. Bóg objawia się w nim jako cierpliwy Ojciec, który zna nasze potrzeby lepiej niż my sami. W życiu często nie otrzymujemy od razu tego, o co prosimy, a czasem w ogóle. Niekiedy wydaje się nawet, że inni zostali wysłuchani, a my nie. Słowo Boże zapewnia jednak, że Pan nigdy nie pozostawia swoich dzieci bez tego, co naprawdę konieczne. Zaufanie Panu, przy jednoczesnym trwaniu w oczekiwaniu i przedstawianie mu swoich próśb ma głęboki sens. Uczy nas wytrwałej modlitwy i ćwiczy nas w poddawaniu się Jego woli. Bóg pragnie, abyśmy wołali do Niego z głębi serca, z prostą ufnością. Taka modlitwa przemienia człowieka i otwiera go na przyjęcie Bożych darów we właściwym czasie.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Drugie czytanie: Rz 8, 35.37-39</em></span></h3>
<p>W drugim czytaniu święty Paweł przypomina o potędze miłości Chrystusa, od której nic nie jest w stanie nas odłączyć. Fundamentem tej pewności jest łaska chrztu świętego. Moc śmierci i zmartwychwstania Jezusa została nam dana raz na zawsze, nadając nam niezatarte znamię umiłowanych dzieci Boga. Ludzka natura pozostaje jednak krucha i zmienna. Zdarzają się chwile, gdy sami tracimy wiarę, gasną w nas nadzieja i miłość. Boża pieczęć na naszym sercu pozostaje jednak nienaruszona. Bóg nie cofa swoich obietnic i nie przestaje kochać nawet wtedy, gdy my odwracamy się od Niego. Nasza tożsamość jest bezpieczna w Jego rękach. Jeśli z pokorą uznamy własną słabość, odkryjemy na nowo miłość, która nie zawodzi i nigdy się nie kończy.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Ewangelia: Mt 14, 13-21</em></span></h3>
<p>Dzisiejsza Ewangelia o rozmnożeniu chleba rzuca światło na relację Jezusa z ludźmi. Tłum poszedł za Nim na pustkowie bez kalkulacji i bez szukania własnych korzyści. Ludzie wytrwali przy Nim po prostu dlatego, że chcieli z Nim być.</p>
<p>Bywa i tak, że goście wpadają do nas „tylko” na herbatę, a zostają aż do kolacji. Cieszymy się ich obecnością i chcemy zatrzymać ich dłużej, dlatego dzielimy się tym, co mamy. Podobnie postępuje Jezus. Daje ludziom chleb i ryby – nie po to, by urządzić ucztę, ale by mogli pozostać z Nim jeszcze trochę.</p>
<p>Zastanawia jednak finał tej historii. Dlaczego zebrano aż dwanaście koszy ułomków? Boga trudno posądzać o marnotrawstwo. Być może ludzie, kierując się lękiem o jutro, brali więcej, niż potrzebowali. Pozostałe kosze pełne kawałków chleba przypominają nam, że Boża hojność zawsze przewyższa nasze obawy i kalkulacje. Kiedy trwamy przy Chrystusie, On daje więcej, niż potrafimy sobie wyobrazić. Pozostaje tylko pytanie: czy naprawdę to dostrzegamy?</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="pon"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong>Poniedziałek, 3.08.2026</strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Pierwsze czytanie: Jr 28, 1-17</em></span></h3>
<p>Pierwsze czytanie stawia nas przed pytaniem o źródło naszej nadziei i uczy odróżniać Bożą prawdę od ludzkich pobożnych życzeń. Prorok Jeremiasz staje się przewodnikiem, który chroni nas przed złudną nadzieją. Chananiasz mówi dokładnie to, co udręczony naród pragnie usłyszeć. Zapowiada szybki sukces, zrzucenie babilońskiego jarzma i odzyskanie wolności bez żadnego wysiłku. To kusząca wizja Boga, który działa na nasze zawołanie i spełnia wszystkie oczekiwania. Jeremiasz wybiera jednak inną drogę. Nie szuka poklasku ani taniego pocieszenia, lecz cierpliwie czeka na słowo Boga i pyta, jaka jest wola Pana w tej sytuacji. Uczy nas, że prawdziwa wiara wymaga cierpliwości i zgody na Boży scenariusz, nawet jeśli prowadzi on przez trudne doświadczenia. Demaskuje iluzje, które sami tworzymy, i zachęca, aby zakorzenić swoje życie w realnej obecności Boga, a nie w krzykliwych obietnicach współczesnego świata.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Psalm responsoryjny: Ps 119, 29 i 43. 79-80. 95 i 102 </em></span></h3>
<p>Psalm responsoryjny jest modlitewnym pomostem między trudnym proroctwem Jeremiasza a Ewangelią. To modlitwa człowieka, który pośród sprzecznych głosów świata szuka pewnego oparcia w Bożym słowie. Gdy wokół pojawiają się fałszywi prorocy obiecujący łatwe rozwiązania, właśnie Boże przykazania stają się drogowskazem, który nie pozwala nam zbłądzić. Psalmista przypomina, że nie są one ciężarem, lecz tarczą chroniącą przed kłamstwem i złudzeniem. Śpiewając ten psalm, prosimy o dar mądrości i rozeznania, abyśmy – jak Jeremiasz – potrafili cierpliwie czekać na głos Boga i nie ulegać presji otoczenia. Ufność pokładana w Panu przynosi pokój nawet pośród największych kryzysów i przygotowuje nasze serca na spotkanie z Chrystusem, który jest pełnią Bożego Prawa i miłości.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Ewangelia: Mt 14, 22-36</em></span></h3>
<p>Ewangelia ukazuje Jezusa, który działa z niezwykłą prostotą i zdecydowaniem. Po rozmnożeniu chleba wysyła uczniów do łodzi, a sam udaje się na modlitwę. Gdy przychodzi do nich po wzburzonym jeziorze, natychmiast uspokaja ich lęk. Na prośbę Piotra odpowiada jednym słowem: „Przyjdź!”.</p>
<p>Na polecenie Mistrza uczeń zaczyna iść do Niego po wodzie. Przełom następuje wtedy, gdy Piotr widząc siłę wiatru przestraszył się . Wtedy Piotr woła: „Panie ratuj mnie!. Jezus nie zwleka ani chwili. Najpierw wyciąga rękę i ratuje ucznia, a dopiero potem zaprasza go do głębszej wiary. Ratunek wyprzedza pouczenie. To piękna prawda również o naszym życiu. Nawet jeśli na moment zwątpimy, zaczniemy tonąć, Jego dłoń pozostaje wyciągnięta. On nie przestaje nas podnosić i prowadzić ku bezpiecznemu brzegowi.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="wt"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong>Wtorek, 4.08.2026</strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Pierwsze czytanie: Jr 30, 1-2. 12-15. 18-22</em></span></h3>
<p>W dzisiejszym pierwszym czytaniu Bóg przez proroka Jeremiasza ukazuje całą tragedię sytuacji, w jakiej znalazł się naród wybrany z powodu swojej niewierności i grzechu. Prorok bezlitośnie odsłania rany Izraela, które są skutkiem odwrócenia się od Stwórcy. Słowo Boże nie kończy się jednak na potępieniu. W swoim miłosierdziu Bóg składa zachwycającą obietnicę odnowy. Co ciekawe, nie zapowiada budowy czegoś zupełnie nowego. Nie przekreśla przeszłości, lecz obiecuje odbudowę na murach i fundamentach tego, co zostało zburzone. Wszystko ma wrócić na swoje miejsce. W tym geście odbudowy Pan daje narodowi najpiękniejszą obietnicę: „Wy będziecie moim narodem, a Ja będę waszym Bogiem”. Boże przebaczenie nie polega na wymazaniu naszej historii, ale na uzdrowieniu tego, co zniszczyliśmy własnym grzechem. Miłosierny Ojciec nie przestaje odbudowywać tego, co w nas wydaje się już nie do uratowania.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Psalm responsoryjny: Ps 102, 16-18. 19-21. 29 i 22-23 </em></span></h3>
<p>Psalm resposoryjny jest modlitewnym echem obietnic, które usłyszeliśmy w Księdze Jeremiasza. Wszystkie jego wezwania wyrastają z pewności, że Bóg odbuduje Syjon i objawi światu swoją chwałę. Ta ufność nie opiera się na ludzkiej sile ani możliwościach, lecz na przekonaniu, że Pan nie pozostaje obojętny na wołanie cierpiących. Psalmista patrzy także dalej – ku przyszłym pokoleniom. Odbudowa Jerozolimy ma sprawić, że kolejne pokolenia będą wielbiły imię Boga i trwały przy Nim z niezachwianą wiernością. Boża troska zawsze wykracza poza nasze życie i obejmuje tych, którzy przyjdą po nas. Śpiewając ten psalm, uczymy się ufać, że nawet w chwilach największego kryzysu Bóg potrafi przemienić ruiny w miejsce nowego życia i nowej nadziei.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Ewangelia: Mt 15, 1-2. 10-14</em></span></h3>
<p>Święty Mateusz przedstawia nam dziś ciekawą scenę. Faryzeusze nie stawiają Jezusowi zarzutu wprost. Zwracają uwagę na zachowanie Jego uczniów, podważając w ten sposób autorytet Nauczyciela. Ich pytanie nie dotyczy przekroczenia Prawa, lecz niestosowania się do tradycji starszych, czyli do ludzkich zwyczajów. Pokazuje to, jak łatwo można postawić tradycję na równi z wolą Boga i bardziej troszczyć się o zewnętrzne praktyki niż o sens, który powinien za nimi stać. Odpowiedź Jezusa prowadzi jednak znacznie głębiej. Wyjaśnia, że źródło dobra i zła nie znajduje się w tym, co pochodzi z zewnątrz, ale w ludzkim sercu. To nasze decyzje, intencje i pragnienia kształtują słowa oraz czyny. Człowieka nie czynią grzesznym okoliczności ani otoczenie, lecz to, na co sam daje przyzwolenie we własnym wnętrzu. Ten fragment przypomina, że prawdziwa pobożność nie polega jedynie na zachowywaniu przyjętych zwyczajów, ale przede wszystkim na nieustannej trosce o czystość serca, z którego rodzi się całe nasze życie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="sr"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong>Środa, 5.08.2026 </strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Pierwsze czytanie: Jr 31, 1-7</em></span></h3>
<p>Dzisiejsze słowo z Księgi Proroka Jeremiasza ukazuje poruszający dialog miłości Boga z człowiekiem. Słowa: „Ukochałem cię odwieczną miłością, dlatego zachowałem dla ciebie łaskawość” niosą fundamentalną prawdę – Bóg nigdy nie przestał kochać swojego ludu, nawet wtedy, gdy ten się od Niego odwrócił. Prawdziwym dramatem człowieka nie jest brak Bożej miłości, lecz odejście od niej. Bóg nas nie opuszcza. Jeśli jesteśmy daleko od Niego, to tylko dlatego, że sami się oddaliliśmy. Paradoksalnie często łatwiej przychodzi nam kochać innych i wiele z siebie dawać, niż z pokorą przyjąć bezwarunkową miłość naszego Stwórcy. Jeremiasz przypomina jednak, że dopiero wtedy, gdy pozwalamy się kochać i odpowiadamy na tę miłość, nasze życie zaczyna się odbudowywać. Owocem takiego spotkania jest radość, która nie pozostaje ukryta, ale wyraża się we wdzięczności, pokoju i uwielbieniu Boga. Pozwólmy Bogu kochać nas na nowo, aby ta radość mogła przemieniać całe nasze życie.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Psalm responsoryjny:  Jr 31, 10.11-12ab.13 </em></span></h3>
<p>Psalm resposoryjny wzięty z Księgi Jeremiasza jest radosnym hymnem o Bogu, który nieustannie wyprowadza człowieka z niewoli jego własnych słabości. W swojej dobroci naprawia skutki naszych błędów, grzechów i złych decyzji. Nie pozostawia nas na dnie, lecz działa jak Dobry Pasterz, który odnajduje zagubioną owcę i prowadzi ją do bezpiecznej owczarni. Ze słów tego psalmu wyłania się niezwykle pocieszająca prawda – Bóg pragnie naszej radości. Nie chce, abyśmy żyli w nieustannym poczuciu winy czy przygnębieniu. Jego wolą jest przemiana żałoby w wesele i uzdrowienie ludzkiego serca. Kiedy pozwalamy Mu działać, naszą naturalną odpowiedzią stają się wdzięczność, pokój i uwielbienie. Otwórzmy przed Nim nasze życie i pozwólmy Mu przemieniać to, czego sami nie potrafimy naprawić.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Ewangelia: Mt 15, 21-28</em></span></h3>
<p>Ewangelia o wierze kobiety kananejskiej pokazuje, że cała ta scena jest ważna nie tylko ze względu na samą kobietę, ale również z powodu postawy uczniów. To oni proszą Jezusa, aby ją odprawił. Można odnieść wrażenie, że jej krzyk i wytrwałość były dla nich kłopotliwe. Być może obawiali się także, że Jezus przekroczy granice swojej dotychczasowej misji i uzna prośbę pogańskiej kobiety, burząc ich bezpieczny i uporządkowany świat.</p>
<p>Chrystus prowadzi jednak z uczniami niezwykły dialog. Jezus mówi, że jest posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela. Matka nie daje się jednak pominąć w rozmowie, która dotyczy jej samej i jej córki. Klęka przed Jezusem i z odwagą najpierw prosi: „Panie dopomóż mi!”, ufając bardziej Jego miłosierdziu niż pozornym przeszkodom. Po odpowiedzi Chrystusa, że niedobrze jest zabrać chleb dzieciom, a rzucić psom, wchodzi z Nim w dyskusję, argumentując swoją prośbę: „Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą z okruszyn, które spadają ze stołów ich panów”.</p>
<p>Ta scena przypomina wiele sytuacji z naszego życia – w rodzinie, pracy czy szkole – gdy inni rozmawiają o sprawach, które dotyczą również nas. Ewangelia zachęca, abyśmy nie bali się zabierać głosu w obronie tego, co najważniejsze: naszej wiary, naszych najbliższych i wartości, które kształtują nasze życie. Jest to również zachęta do tego, aby budując relację z Bogiem z odwagą przedstawiali mu to, co naprawdę nosimy w sercu.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="czw"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong>Czwartek, 6.08.2026 – Święto Przemienienia Pańskiego</strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Pierwsze czytanie: Dn 7, 9-10. 13-14</em></span></h3>
<p>Pierwsze czytanie pochodzące z Księgi Daniela ukazuje majestatyczną wizję Boga zasiadającego na ognistym tronie. Przed Przedwiecznym gromadzą się niezliczone zastępy, tysiące tysięcy, a całe stworzenie oddaje Mu cześć. Skala tej wizji przekracza ludzką wyobraźnię. W samym centrum pojawia się jednak Ktoś „jakby Syn Człowieczy”, który przychodzi na obłokach i staje przed obliczem Boga. To właśnie Jemu zostaje powierzona władza, chwała i królestwo, które nigdy nie przeminie. Daniel przypomina nam, że ponad wszystkimi dziejami świata stoi Bóg, a historia ostatecznie należy do Niego. Potęgi tego świata wydają się czasem niezwyciężone, lecz wobec Bożego majestatu tracą swoją siłę. To słowo zaprasza nas do zachwytu nad wielkością Pana i do odnowienia zaufania Temu, który prowadzi losy świata oraz każdego człowieka.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Psalm responsoryjny: Ps 97, 1-2. 5-6. 9 </em></span></h3>
<p>Psalm 97 jest hymnem uwielbienia Boga, który króluje nad całym światem. Jego panowanie nie opiera się na sile ani przemocy, lecz na sprawiedliwości i świętości. Psalmista przywołuje obraz gór topniejących jak wosk przed obliczem Władcy wszystkiej ziemi. Niebiosa głoszą Jego sprawiedliwość, a całe stworzenie rozpoznaje Jego chwałę. Nie są to obrazy mające wzbudzić lęk, ale zachwyt nad potęgą Boga, wobec której wszystko inne okazuje się kruche i przemijające. Ten sam Pan jest jednak blisko człowieka prawego i napełnia jego serce światłem oraz pokojem. Śpiewając ten psalm, wyznajemy, że żadna trudność nie jest większa od Bożej mocy i że Ten, który włada całym światem, prowadzi również nasze życie.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Drugie czytanie: 2 P 1, 16-19</em></span></h3>
<p>Drugie czytanie przypomina nam, że wiara Apostołów nie opiera się na wymyślonych mitach. Święty Piotr podkreśla z mocą, że on i pozostali uczniowie byli świadkami chwały Jezusa objawionej na górze Przemienienia. Dlatego mówi w liczbie mnogiej – nie jest to osobiste przekonanie jednego człowieka, ale wspólne świadectwo tych, którzy naprawdę widzieli i słyszeli. Z tego doświadczenia rodzi się zachęta skierowana również do nas. Mamy trwać przy słowie Boga jak przy lampie świecącej w ciemności, aż Chrystus rozświetli nasze serca swoim światłem. W życiu każdego z nas przychodzą chwile duchowej pustyni i oschłości. Właśnie wtedy warto jeszcze mocniej uchwycić się Bożego słowa. Ono prowadzi nas przez mrok i daje cierpliwość, aż Pan sam rozpali w nas na nowo ogień wiary i miłości.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Ewangelia: Mt 17, 1-9</em></span></h3>
<p>Przemienienie Pańskie na górze Tabor ukazuje fundamentalną prawdę o naturze ludzkiej wiary: tajemnicy boskości Chrystusa nie da się pojąć wyłącznie rozumem, trzeba jej najpierw doświadczyć i ją przeżyć. Uczniowie próbowali zrozumieć zapowiedzi o męce i zmartwychwstaniu, jednak ich ludzki intelekt okazywał się bezradny wobec tak wielkiej tajemnicy. Dopiero gdy Jezus wprowadza ich na górę, osobno i pozwala im doświadczyć rzeczywistości sacrum – ujrzeć blask Jego twarzy i usłyszeć głos Ojca – ich wiara zyskuje nowy, trwały fundament. W naszym codziennym życiu duchowym mechanizm ten działa identycznie. Usilne, czysto intelektualne starania zrozumienia dogmatów czy pojęcia Bożych tajemnic często kończą się frustracją. Prawdziwe poznanie Boga nie rodzi się z teoretycznych rozważań, ale z osobistego przeżywania Jego obecności. Dopiero gdy otworzymy serce, pozwolimy sobie na głębokie doświadczenie relacji z Nim w modlitwie i sakramentach, zaczynamy naprawdę wierzyć i rozumieć. Wiara to nie zbiór definicji, lecz przeżyta i przemieniająca nas rzeczywistość.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="pt"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong>Piątek, 7.08.2026</strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Pierwsze czytanie: Na 2, 1. 3; 3, 1-3. 6-7</em></span></h3>
<p>Dzisiejsze pierwsze czytanie wprowadza w nasze serca ogromny niepokój i poczucie chaosu. Prorok Nahum z jednej strony ogłasza radosną nowinę o pokoju i powrocie Judy do dawnej świetności, by chwilę później pokazać przerażający, brutalny obraz pobitewnego zniszczenia, pełen galopujących koni, rannych i stosów trupów. Stajemy przed tym tekstem zagubieni, a w głowie rodzą się trudne pytania, na które po ludzku nie znamy jasnej odpowiedzi i nie rozumiemy głębokiego źródła tych bolesnych wydarzeń. To doświadczenie duchowego rozdarcia jest bardzo bliskie naszej codzienności. Często w życiu doświadczamy sytuacji, w których Boże obietnice pokoju przeplatają się z bolesnymi zgliszczami naszych osobistych planów. Czytanie to nie daje łatwych odpowiedzi, ale staje się przestrzenią, w której uczymy się stawać przed Panem w całej swojej bezradności. Uczy nas wierności w chwilach, gdy burza szaleje, a dotychczasowy porządek obraca się w ruinę. Bóg zaprasza nas do zaufania Mu w samym środku naszego życiowego chaosu. Bóg nie opuszcza człowieka nawet w chwilach największego zamętu. To słowo przypomina nam, że pośród niepokoju i pytań możemy szukać oparcia w Jego obecności i wierności.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Psalm responsoryjny: Pwt 32, 35cd-36ab. </em><em>39abcd. 41</em> </span></h3>
<p>Psalm responsoryjny, będący Pieśnią Mojżesza, w niezwykle wyrazisty sposób pokazuje dwa kontrastujące ze sobą obrazy potężnego działania Boga. Słyszymy o wszechmocy Stwórcy, w którego rękach spoczywa zarówno moc niszczenia, jak i moc tworzenia, potęga zadawania śmierci oraz dawania życia. Pan mówi: „Ja zabijam i Ja sam ożywiam, Ja ranię i Ja sam uzdrawiam”. Ta biblijna prawda ukazuje, że wszystko jest w Jego ręku. Nie oznacza braku logiki Jego działania, ale przypomina, że Bóg pozostaje Panem historii. Cierpienie nie jest Jego celem, ale może stać się miejscem oczyszczenia wiary. Bóg nie cieszy się z naszych zranień, ale dopuszcza je, by prowadzić do nowego życia. Modlitwa ta wyrywa nas z infantylnej wizji wiary i zaprasza do uznania Bożego autorytetu, który dopuszcza nasze zranienia, a zarazem gotowy jest je uleczyć, i dotyka nas krzyżem, by wyprowadzić z mroku ku wolności.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Ewangelia: Mt 16, 24-28</em></span></h3>
<p>Dzisiejsza Ewangelia podejmuje trudny temat cierpienia. Jezus nie mówi o cierpieniu jako o ostatecznym punkcie i celu naszego życia, ale jako o drodze, która ma nas doprowadzić do chwały Bożego królestwa. Słowa o konieczności zaparcia się samego siebie i wzięcia swojego krzyża nabierają sensu tylko wtedy, gdy patrzymy na cel tej wędrówki. W tym kluczowym momencie Chrystus zwraca uwagę na to, co najcenniejsze – na ludzką duszę, ukazaną jako najwspanialszy skarb, o który musimy się troszczyć i chronić. „Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swojej duszy szkodę poniósł?” Słowo Boże uczy, że obrona tożsamości i czystości serca wymaga zgody na straty w oczach świata. Tracenie życia doczesnego z powodu Jezusa staje się w rzeczywistości jedynym sposobem na zyskanie wieczności. Każdy wybór dokonany z miłości do Chrystusa prowadzi do życia, którego świat nie jest w stanie ani dać, ani odebrać. Pan wzywa do mądrej troski o duchowe wnętrze i do wytrwałości w codziennym podążaniu za Nim.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="sb"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong>Sobota, 8.08.2026</strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Pierwsze czytanie: Ha 1, 12 – 2, 4</em></span></h3>
<p>Pierwsze czytanie ukazuje proroka Habakuka, który staje przed Bogiem pełen niepokoju. Widzi potęgę bezbożnych najeźdźców, którzy bezkarnie niszczą słabszych, i pyta o sens cierpienia. Porównuje ich do rybaków, którzy łowią ludzi niczym ryby na wędkę lub w sieci, pyszniąc się swoją zachłannością. Kiedy wyraża tę gotowość, Pan mówi, aby to prorocze widzenie zapisać wyraźnie na tablicach. Bóg daje mu niezłomne zapewnienie, że te słowa się wypełnią. Z jednej strony usłyszymy tu zapowiedź sądu nad każdym nieprawym, a z drugiej – pewne zapewnienie schronienia tym, co Boga wiernie wołają w swoich utrapieniach. Sprawiedliwość nadejdzie w wyznaczonym czasie. Pan ostatecznie osądzi zło, a sprawiedliwy zyska dar życia dzięki swojej niezłomnej wierze i zaufaniu.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Psalm responsoryjny: Ps 9, 8-9. 10-11. 12-13 </em></span></h3>
<p>Psalm responsoryjny staje się modlitewnym przedłużeniem wołania proroka Habakuka o Bożą sprawiedliwość w świecie pełnym przemocy. Jest to pieśń ufności człowieka, który wie, że Pan nie pozostaje ślepy na krzywdę bezbronnych i uciśnionych. Słowa psalmu głośno ogłaszają, że Bóg zasiada na wiecznym tronie, aby sądzić świat sprawiedliwie i bezstronnie. Dla ubogich i zepchniętych na margines Pan staje się ucieczką w momentach największego utrapienia. Modlitwa ta przypomina nam, że ziemskie potęgi, choćby wydawały się bezkarne i wszechmocne, ostatecznie przeminą pod Bożym spojrzeniem. Śpiewając te słowa, wychwalamy Boga, który pamięta o niedoli ubogich i nie lekceważy krzyku cierpiących. To wezwanie do cierpliwości i głębokiej wiary, że Boży osąd nad nieprawością jest pewny.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Ewangelia: Mt 17, 14-20</em></span></h3>
<p>Ewangelia przynosi dziś bolesną prawdę o tym, że nie zawsze chcieć to móc. Przecież uczniowie próbowali uzdrowić epileptyka, a zabrakło ich wspólnocie wiary. Widząc to, zrozpaczony ojciec chłopca prosi o pomoc Jezusa. Ta sytuacja zaskakuje, ponieważ dzieje się bezpośrednio po Przemienieniu Pańskim oraz serii cudów, a mimo to wiara apostołów się zachwiała. Trudno było im przyjąć perspektywę drogi krzyżowej i zmartwychwstania – po prostu tego nie rozumieli. Jezus był tutaj autentycznie oburzony oraz surowy. Słychać u Niego znużenie tą ich stałą postawą. Chrystus przypomina jednak, że nawet najmniejsza wiara, wielkości ziarna gorczycy, ma moc przenoszenia największych gór. Ta scena wzywa nas, byśmy w momentach własnej bezsilności i kryzysów wiary nie poddawali się, ale z ufnością biegli prosto do Chrystusa, prosząc o uleczenie naszych serc.</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/komentarze-do-czytan-xviii-tydzien-zwykly-od-2-do-8-sierpnia-2026-r-katarzyna-ejsymont/">Komentarze do czytań – XVIII TYDZIEŃ ZWYKŁY | od 2 do 8 sierpnia 2026 r. &#8211; Katarzyna Ejsymont</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Komentarze do czytań – XVII TYDZIEŃ ZWYKŁY &#124; od 26 lipca do 1 sierpnia 2026 r. &#8211; Aleksandra Mordel</title>
		<link>https://bractwoslowa.pl/komentarze-do-czytan-xvii-tydzien-zwykly-od-26-lipca-do-1-sierpnia-2026-r-aleksandra-mordel/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Człapska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Jul 2026 15:58:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Komentarz do codziennych czytań]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bractwoslowa.pl/?p=22128</guid>

					<description><![CDATA[<p>&#160; XVII Niedziela Zwykła, 26.07.2026 Pierwsze czytanie: 1 Krl 3, 5.7-12 Salomon zasiadł na tronie swojego ojca, Dawida. Jego władza królewska została utwierdzona. Dziś czytamy, że został zachęcony przez Pana, aby prosić o to, [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/komentarze-do-czytan-xvii-tydzien-zwykly-od-26-lipca-do-1-sierpnia-2026-r-aleksandra-mordel/">Komentarze do czytań – XVII TYDZIEŃ ZWYKŁY | od 26 lipca do 1 sierpnia 2026 r. &#8211; Aleksandra Mordel</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><p><style>
a { text-decoration: none; color: white }
a:link {  text-decoration: none; }
a:visited {text-decoration: none; }
a:active { text-decoration: none; }
a:hover { text-decoration: none; color: #0A1F55; }

h1,h2 { margin-top: 1.2em !important;
color: #333; font-weight: normal;}
h3 { color: h3 { color: #444;}
;}

div.respButton { float: left; width: 100px; padding: 5px 0px 25px 4%;}
@media only screen and (max-width: 500px) {  div.responsive2 {width: 100px; padding: 5px 0px 10px 4%; }
}
div.button {
  background-color: #493314;
  border-radius: 13px;
  color: white;
  padding: 5px 10px;
  text-align: center;
  text-decoration: none;
  display: inline-block;
  font-size: 11px;
  width: 125%;
}
div.button:hover {
  -webkit-box-shadow: 0px 0px 3px 0px rgba(123,123,123,1));
  -moz-box-shadow: 0px 0px 3px 0px rgba(123,123,123,1);
  font-weight: bold;
  color: white;
}
div.clearfix::after {
  content: "";
  clear: both;
  display: table;
}
</style></p>

<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#ndz">Ndz</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#pon">Pon</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#wt">Wt</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#sr">Śr</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#czw">Czw</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#pt">Pt</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#sb">Sob</a></div>
</div>
<p>&nbsp;</p><p>&nbsp;<p><p>&nbsp;</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="ndz"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>XVII Niedziela Zwykła, 26.07.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: </i></em><em><i>1 Krl 3, 5.7-12</i></em></span></h3>
<p>Salomon zasiadł na tronie swojego ojca, Dawida. Jego władza królewska została utwierdzona. Dziś czytamy, że został zachęcony przez Pana, aby prosić o to, czego potrzebuje. Salomon mógł poprosić Boga o wszystko, cokolwiek przyszłoby mu na myśl, jakiekolwiek pragnienia miał w sercu – o to wszystko mógł prosić Pana. Był człowiekiem świadomym siebie, stanął więc w pokorze przed Panem. Wiedział, że jest tylko sługą, niedoświadczonym życiowo młodzieńcem. Miał również poczucie ogromnej odpowiedzialności za niezliczoną ilość istnień, za swój lud, któremu przewodził. Dlatego poprosił o serce rozumne, gotowe do słuchania, by móc rozwiązywać spory, by odróżniać dobro od zła, rozpoznawać, co służy jego ludowi. Salomon nie prosił tylko dla siebie, nie skupił się na własnych pragnieniach, na swojej wygodzie ani na umocnieniu swojej pozycji władcy. To spodobało się Panu. Otrzymał serce mądre i pojętne, by rządzić ludem sprawiedliwie, ale przede wszystkim w łączności z Bogiem.</p>
<p>Można powiedzieć, że Salomon poprosił o Ducha Bożego, by go prowadził, by go wspomagał w realizacji powołania. A o co Ty prosisz Boga? Co jest dla Ciebie ważne? O jakich sprawach najczęściej mówisz Bogu?</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: Ps 119, 57.72.76-77.127-128.129-130</i></em></span></h3>
<p>Boże Prawo jest doskonałe, przedziwne. Dla psalmisty lepsze jest niż wszelkie bogactwa tego świata. Człowiek wypełniający przykazania może radować się błogosławieństwem i pełnią łask, którymi obdarza go Pan.</p>
<p>Król Dawid w ostatnich słowach skierowanych do swojego syna mówił: „Będziesz strzegł zarządzeń Pana, Boga twego, aby iść za Jego wskazaniami, przestrzegać Jego praw, poleceń i nakazów, jak napisano w Prawie Mojżesza, aby ci się powiodło, co zamierzysz, i wszystko, czym się zajmiesz…” (1 Krl 2,3). Jest to niejako recepta na dobre i szczęśliwe życie, nie tylko skierowana do Salomona, ale też do każdego z nas. Respektowanie Prawa Bożego sprawia, że człowiekowi w życiu się powodzi. Może on wtedy w pełni realizować swoje powołanie.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Drugie czytanie: Rz 8, 28-30</i></em></span></h3>
<p>Słyszymy dziś, że możemy być pewni współdziałania Boga z nami. Odpowiadając na Boże wezwanie do bliskości, relacji miłości, mając jednocześnie w sercu różne pragnienia, zamierzenia, plany, cele, czasami zapominamy, że nie jesteśmy w tym wszystkim sami, że Bóg działa w naszym życiu i pragnie dla nas dobra.</p>
<p>Dziś już w pierwszym czytaniu dostrzegliśmy, jak Bóg współpracuje z człowiekiem. Odpowiedział na modlitwę Salomona, dając mu o wiele więcej, niż o to prosił.</p>
<p>Bóg chce wspólnie działać z człowiekiem, dlatego że każdego powołał do konkretnej misji w Królestwie Bożym. Być powołanym według Bożego zamysłu, to być poznanym. – Bóg zna Cię po imieniu, zna Twoje wady i zalety, wie, na co Cię stać zarówno w dobrym jak i złym; przeznaczonym – Bóg Ojciec dał Ci Jezusa, abyś miał wzór do naśladowania, abyś dążył do doskonałości; wezwanym – Bóg zachęca, abyś szedł i głosił Dobrą Nowinę, abyś był świadkiem (tam gdzie żyjesz, w Twojej codzienności); usprawiedliwionym – Bóg wie, że na drodze zbawienia potkniesz się nie raz, dlatego Jezus jest Twoim obrońcą i usprawiedliwia Cię; obdarzonym chwałą – Bóg daje życie wieczne. Już teraz na ziemi możesz żyć w chwale Królestwa Bożego.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: Mt 13, 44-52</i></em></span></h3>
<p>Aby zrozumieć dzisiejszą ewangelię, trzeba abyśmy odpowiedzieli sobie na pytanie: co jest dla nas najcenniejsze w życiu? Zarówno skarb jak i perła były czymś bardzo wartościowym dla bohaterów przypowieści. Sprzedali wszystko, co mieli, aby kupić to, co wydało im się najcenniejsze. A ja, co jestem w stanie oddać, sprzedać w zamian za „posiadanie” Królestwa Bożego? Królestwo Boże jest pośród nas. Każdego dnia mamy do niego dostęp. Życie z Bogiem otwiera nam bramę do nieba, pokazuje przestrzenie dotąd nieodkryte. Niewyobrażalne rzeczy dzieją się na naszych oczach. Zwaśnieni godzą się, zatwardziali grzesznicy nawracają się, chorzy zostają uleczeni.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="pon"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Poniedziałek, 27.07.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: Jr 13, 1-11</i></em></span></h3>
<p>Jahwe jest Bogiem zazdrosnym. Chce być blisko tych, których wybrał, których ukochał i o których się troszczy. Jednak lud Izraela i Judy odwrócił się od Pana, swego Boga. Pycha sprawiła, że ich serca stały się zatwardziałe. Szukają sobie innych bogów. Przestali słuchać Boga Jedynego, patrzeć w Jego kierunku, żyć według Jego nakazów. Przez proroka Jeremiasza Bóg zapowiada, co uczyni z narodem, który nie postępuje zgodnie z Jego poleceniami. Kieruje do nich te słowa, ponieważ chce ich uratować, chce by znów zwrócili się w Jego stronę.</p>
<p>Jeremiasz jest posłuszny Bogu. Uważnie słucha słów Pana i dokładnie wypełnia to, co jest mu polecone. Ma bliską relację z Bogiem. Jahwe żali mu się na swój lud. Bóg opowiada, jak wybrał ten naród, jak bardzo jest on Mu bliski, jak przywiązany jest do niego. Przygotował nawet specjalne łaski dla swego ludu: „aby stał się moją chlubą, moją chwałą i sławą”. Wielokrotnie używa zaimka „mój”, chcąc zaznaczyć, że naród ten jest Jego wyłączną własnością.</p>
<p>Bóg pragnie dobra każdego człowieka, dlatego stawia na naszej drodze „proroków”, wskazuje drogę, przestrzega i napomina. My również jesteśmy Jego umiłowanymi dziećmi. Jednak decyzja należy do nas. Czy będziemy ludem o sercach zamkniętych na Boże słowo, czy może otworzymy się na Boże prowadzenie, aby żyć w pełni?</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: Pwt 32, 32.18-19.20.21</i></em></span></h3>
<p>W psalmie resposoryjnym dzisiejszej liturgii słyszymy, jak Bóg wylicza winy Izraela, jak jest oburzony tym, co lud czyni. Zapowiada, jak zamierza ich ukarać. Bóg, dawca życia oraz wszelkich darów i łask, otrzymuje w zamian od człowieka niestałość i niewierność, zdradę i odrzucenie. Jakże często my współcześnie powodujemy, że Bóg jest zazdrosny. Stawiamy sobie na piedestale różne bożki, poczynając od rzeczy materialnych, a kończąc na relacjach międzyludzkich. Obecnie wszystko może stać się ważniejsze niż Bóg. Dla jednego będzie to zdrowie, piękny wygląd, dla drugiego dobrze płatna praca, prestiż, sukces, pieniądze. Być może będzie to atrakcyjny partner czy partnerka, ilość like’ów na facebooku.</p>
<p>Bóg pragnie być na pierwszym miejscu w naszym życiu. Czy rzeczywiście jest?</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: Mt 13, 31-35</i></em></span></h3>
<p>Pan Bóg wie, że aby człowiek mógł wzrastać, potrzebuje czasu i odpowiednich warunków. W Królestwie Bożym każdy ma możliwość, by w pełni „rozwinąć skrzydła”. Każdy też jest potrzebny ze swoimi indywidualnymi umiejętnościami, zdolnościami. Ale tylko razem tworzymy coś pełnego, pięknego i wzajemnie się uzupełniamy.</p>
<p>Może Ci się wydawać, że to, co posiadasz, to niewiele (to ziarenko), ale gdy będziesz współdziałał z innymi i dasz z siebie tyle, ile możesz, zobaczysz, jak jesteś cenny dla Bożego Królestwa.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="wt"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Wtorek, 28.07.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: Jr 14, 17-22</i></em></span></h3>
<p>Widzimy dziś Boga, który płacze – we dnie i w nocy. Bóg przejął się do głębi. Spogląda na swój lud, żal mu tych, którzy się od Niego odsunęli, którzy odeszli daleko od Jego przykazań i żyją po swojemu. Naród Wybrany narzeka. Nie rozumie, że sam ściągnął na siebie nieszczęście, że jest odpowiedzialny za to, czego doświadcza. Bogu zależy na każdym człowieku, z każdym zawarł przymierze, każdemu zaufał i dał siebie. Powrót do Boga i pojednanie z Nim można osiągnąć tylko poprzez wyznanie swoich win, uznanie grzeszności oraz pragnienie poprawy i zmiany życia.</p>
<p>Czy współcześnie Bóg nie wzrusza się i nie płacze nad nami? Jakże wiele ma powodów ku temu. Odwracamy się od Jego przykazań, dalecy jesteśmy od miłości Boga i bliźniego, egoistycznie zapatrzeni w siebie. Bożkami stają się dla nas rzeczy materialne, drugi człowiek, sukces. Panują nad nami uzależnienia. Poddajemy się manipulacji. Zachowujemy się agresywnie. Często zdarza się, że już nie wiemy, kim jesteśmy i po co żyjemy. Jedynie w Bogu jest nasz ratunek. Do Boga zawsze możemy się uciekać i Jego szukać. Gdy zagubimy się w drodze, możemy zawołać: „Nie odrzucaj nas przez wzgląd na Twoje imię… Nie zrywaj przymierza z nami… W Tobie pokładamy nadzieję”.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: </i></em><em><i>Ps 79, 5.8.9.11.13</i></em></span></h3>
<p>Ile może trwać gniew Boży? – pytają Izraelici. Proszą Boga o miłosierdzie, wyrozumiałość, o to by zapomniał ich winy. Lud przyznaje, że jest słaby, grzeszny, zniewolony. Nad gruzami Jerozolimy naród wzywa, by Pan przyszedł im z pomocą, by ich ocalił. Jednocześnie obiecuje dziękczynienie na wieki i głoszenie Bożej chwały z pokolenia na pokolenie.</p>
<p>Czy my nie zachowujemy się tak samo jak Naród Wybrany? Dopiero w sytuacji zagrożenia przyznajemy się do swoich słabości, do odejścia od Boga i wzywamy Go na pomoc. Obiecujemy, że będziemy wdzięczni i nie zapomnimy Jego interwencji, a jakże często już następnego dnia nie pamiętamy o Nim.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: Mt 13, 36-43</i></em></span></h3>
<p>Jezus wyjaśnia nam przypowieść o chwaście odnosząc ją do Królestwa Bożego. Jezus jest tym, który sieje najlepsze nasiona na roli. Każdy, kto jest synem lub córką Królestwa Bożego, jest dobrem, które może wzrastać w świecie. Chwastem są ci, którzy wybrali zło i jego panowanie, żyją w świecie, niosąc nieszczęście i śmierć. Jednak Bóg pozwala nam wzrastać razem, „gdyż słońce wschodzi nad złymi i nad dobrymi”. On troszczy się o to, by nie zniszczono Jego „własności”. Jesteśmy Jego ukochanymi dziećmi. Przyjdzie czas żniwa i wtedy okaże się, kto był pszenicą (z kogo były dobre owoce), a kto chwastem (kto przyniósł cierpkie owoce).</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="sr"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Środa, 29.07.2026 </b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: 1 J 4, 7-16</i></em></span></h3>
<p>Święty Jan wielokrotnie używa słów: umiłowani, miłość, miłować. Dziś chce nam wskazać, jakie jest źródło prawdziwej miłości, w czym się ona przejawia i z czego mamy ją czerpać.</p>
<p>Pierwszym wyznacznikiem miłości jest poznanie Boga i narodzenie się na nowo w Nim. Kto miłuje Boga, będzie potrafił kochać bliźniego. Kto kocha bliźniego, ten pokazuje, że ma relację z Bogiem opartą na bliskości, zaufaniu i oddaniu. Cokolwiek czynisz dla bliźniego, czynisz to dla Boga. Wypływa to z przekonania, że jesteś miłowany przez Boga Ojca.</p>
<p>Drugim wyznacznikiem miłości jest uwierzenie Bogu. To oznacza przyjęcie tego, że Bóg ma przeogromną miłość do Ciebie, oddał to, co miał najcenniejszego – swojego Syna – abyś Ty mógł żyć. Jeśli masz odwagę mówić, że Jezus jest Synem Bożym, to Bóg prawdziwie w Tobie jest.</p>
<p>Kolejnym wyznacznikiem miłości jest dawanie Boga innym. Jeśli poznasz, jak bardzo zostałeś umiłowany, jak bardzo jesteś obdarowany, to będziesz chciał się tym podzielić, opowiedzieć o tym.</p>
<p>Jak sprawdzić, czy we mnie mieszka Bóg? Trzeba przyjrzeć się osobistej relacji do drugiego człowieka, do tego, który jest obok mnie: żony, sąsiada, kolegi z pracy, pracodawcy, rodzica, dziecka. Czytamy bowiem w Liście św. Jana: „Kto nie miłuje brata, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi”. (1 J 4,20)</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny:  Ps 34, 2-3.4-5.6-7.8-9.10-11</i></em></span></h3>
<p>Psalmista woła dziś: „Chcę błogosławić Pana w każdym czasie”, czyli niezależnie od tego, czego doświadcza, czy smuci się, czy raduje, prosi, czy dziękuje. W każdej chwili chce chwalić Pana.</p>
<p>Jakie to trudne dla nas w obecnych czasach, by błogosławić, a nie złorzeczyć, by nie uzależniać uwielbienia Pana od sytuacji, w której się znajdujemy. Ten, kto skosztował dobroci Pana, wie, że w każdym momencie Bóg jest z nim. Wie również, że niczego nie musi się lękać, że poradzi sobie z każdą trudną sytuacją. Taki człowiek ma pewność, że jest błogosławiony, bo może uciekać się do Pana, a jeśli szuka ratunku u Niego, to żadnego dobra mu nie zabraknie. „Biedak zawołał, a Pan go usłyszał i wybawił od wszelkiego ucisku”.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: J 11, 19-27</i></em></span></h3>
<p>Bóg prowadzi dialog z człowiekiem. Jezus przychodzi do Marty w trudnym momencie jej życia. Śmierć brata to dla niej tragedia. Marta jest pełna żalu, smutku, tęsknoty, lecz w rozmowie z Jezusem wykazuje ogromną wiarę i dużą dozę dojrzałości. Ma świadomość, iż Jezus może uczynić wszystko. Wcześniej widziała, jak uzdrawiał chorych i słyszała o Jego cudach. Wierzy głęboko w zmartwychwstanie oraz w to, że Jezus to Syn Boży – Mesjasz. Marta wie, w jakiej relacji Jezus pozostaje z Ojcem. Mówi: „lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga”.</p>
<p>A jaką Ty masz wiarę? Czy w sytuacji ogromnego trudu potrafisz powiedzieć Bogu: ufam Tobie?</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="czw"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Czwartek, 30.07.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: Jr 18, 1-6</i></em></span></h3>
<p>Dokonując porównania, Pan Bóg oznajmił Jeremiaszowi, kim jest dla ludu Izraela. Garncarz tworzy z gliny to, co ma w zamyśle. Nie pyta gliny, jakim naczyniem chce być, czemu lub komu chce służyć. Glina jest uległa garncarzowi, poddaje się jego naciskom i kształtuje się pod jego „dyktando”. Garncarz wykonuje ruchy precyzyjnie, delikatnie, ale pewnie. Jeśli naczynie zniekształci się, tworzy inne, takie, które wydaje mu się odpowiednie, najlepsze. Garncarz lubi spędzać czas z gliną, jest nią zauroczony, ona cieszy jego oko. Garncarz wie, do czego dokładnie przeznaczy konkretne naczynie, w jego pracy nie ma przypadków ani pomyłek.</p>
<p>Jakże piękne jest to porównanie: my – lud Boży – w rękach najwspanialszego Garncarza. On – opiekuńczy, dbający o swoje stworzenie, nieustannie czuwający nad tym, byśmy byli naczyniami zdatnymi do użycia. Postępuje z nami tak, jak uważa, że jest dla nas najlepiej. Nie pozostawia nas samych. Jeśli ulegamy zniekształceniu, pozwala nam wrócić do siebie – w sakramencie pojednania. Od nowa zaczyna nas przekształcać w piękne naczynie, ciągle mające tę samą wartość w oczach Twórcy i konkretne zadanie do wypełniania.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: Ps 146, 1b-2.3-4.5-6b</i></em></span></h3>
<p>Człowiek może zawieść, człowiek może opuścić, człowiek może zranić, człowiek może zniszczyć. Bóg jest wierny, stały. On troszczy się o Ciebie. Przychodzi z pomocą. On JEST. Bóg leczy rany Twego serca. Bóg „nie złamie trzciny nadłamanej”.</p>
<p>Tylko Bogu możemy zaufać w stu procentach, choć często pokładamy ufność gdzie indziej – w człowieku, w pieniądzach, w dobrach materialnych, w znajomościach, w sprycie. Tylko Bóg dochowuje wiary na wieki. On nigdy nie zawiedzie. Ten, który stworzył wszystko, co istnieje, jest wspaniałym dawcą wszelkiego dobra. Dlatego pewni Boga możemy śpiewać za psalmistą: „Chwal duszo moja Pana”.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: Mt 13, 47-53</i></em></span></h3>
<p>Język dzisiejszych czytań jest bardzo plastyczny. W pierwszym czytaniu zostaliśmy porównani do gliny, w ewangelii do ryb. Mogę zadać sobie pytanie: jaką rybą zatem jestem?</p>
<p>W Królestwie Bożym wszystkie ryby pływają tak jak w jeziorze, razem żyją, oddziałując na siebie nawzajem. Czy widać po mnie i po Tobie, że jesteśmy dziećmi Króla, że niesiemy innym dobro i miłość? Czy ważne są dla nas wartości, piękno, drugi człowiek? Czy ktoś odróżni nas od ryb złych? A może jesteśmy rybami, które nie chcą się zmieniać, które zasiedziały się w jednym miejscu i pragną jedynie tak zwanego „świętego spokoju”? Czy taka ryba jest świadkiem Zmartwychwstałego? Czy taką rybę aniołowie włożą w naczynie, czy może w piec rozpalony? Każdego dnia to Ty decydujesz, jaką rybą dziś jesteś!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="pt"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Piątek, 31.07.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: Jr 26, 1-9</i></em></span></h3>
<p>Pan kieruje słowa napomnienia, przestrogi do swojego ludu. Słowa te są pełne troski. Bóg pragnie, by Jego dzieci zeszły ze złej drogi, na której się znalazły. Przewrotność ludu stała się tak wielka, że Bóg nie może milczeć, wzywa do zawrócenia z drogi „zagłady”. Bóg jest cierpliwy i nieustannie posyła do Izraela i Judy swoich proroków, którzy mówią w Jego imieniu. Ale lud ich odrzuca, nie przyjmuje słów, które głoszą. Jeremiasz stał się dla ludzi niewygodny. Chcą się go pozbyć, a nawet zabić.</p>
<p>Jakże często i my nie słuchamy tych, których Bóg do nas posyła. Na naszej drodze spotykamy wielu Bożych posłańców, którzy głoszą słowa Boga. Nie zawsze są one dla nas „wygodne”, czasami są trudne do przyjęcia. Czy słuchasz tego, co mówią? Czy ufasz, że Bóg chce przemawiać do Ciebie na różne sposoby? Czy Słowo Boże jest Twoim drogowskazem na ścieżce ku niebu?</p>
<p>Kolejne pytanie, które się nasuwa: czy Ty jesteś dla kogoś tym, który głosi Boga? Może łatwo jest mówić o rzeczach dobrych, przyjemnych, miłych, a trudniej powiedzieć komuś, że jest na złej drodze. Ale może po to właśnie jesteś w tym miejscu i w tym czasie ze względu na tę właśnie osobę. Bóg posługuje się nami, bo każdego chce doprowadzić do zbawienia.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: Ps 69, 5.8-10.14</i></em></span></h3>
<p>Psalm 69 zaczyna się od słów: „Wybaw mnie Boże, bo woda sięga mi po szyję”. Jest to wołanie człowieka w niedoli, w niebezpieczeństwie. To wołanie o ratunek.</p>
<p>Możemy tę sytuację odnieść do pierwszego czytania i proroka Jeremiasza, który miał wrogów czyhających na jego życie, którzy źle mu życzyli i postępowali fałszywie. Jeremiasz dla Boga znosił obelgi, oddalenie od najbliższych, trudy i przeciwności w głoszeniu słowa. Potrafił to znosić, ponieważ w sercu miał gorącą miłość do swego Stwórcy. Gorliwie chciał służyć Panu. Ufał, że będzie wysłuchany. Jeremiasz był przekonany, że ratunek znajdzie jedynie w Bogu.</p>
<p>Do kogo Ty wołasz? Przed kim otwierasz serce w czasie, gdy „fale trudów” sięgają aż po szyję? Czy jesteś wierny Bogu i ufasz Jego obietnicom?</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: Mt 13, 54-58</i></em></span></h3>
<p>Jezus przybył do Nazaretu i nauczał w tamtejszej synagodze. Nie uczynił tam jednak wielu cudów, ponieważ ludzie Mu nie uwierzyli. Wątpili w Jego słowa. Jezus powiedział: „tylko w swojej ojczyźnie i w swoim domu prorok może być lekceważony”.</p>
<p>Dzisiejsze czytania pokazują nam, jak traktowani są ci, którzy głoszą słowo Boga. Zarówno Jeremiasz jak i Jezus zostali odrzuceni przez „swoich”, znieważeni, zlekceważeni, niesłuchani. To jest wskazówka dla nas. Jeśli idziemy za Bogiem, jeśli głosimy Jego słowo, możemy zostać odtrąceni przez najbliższych, przez tych, na których najbardziej nam zależy. Ludzie mogą nie przyjąć tego, co mamy im do zaproponowania jako chrześcijanie. Mogą nie zgadzać się z nami w wielu kwestiach, jednak my, jak prorocy, mamy wytrwale głosić Pana i świadczyć o Jego miłości.</p>
<p>&nbsp;</p>
<!-- Shortcode [sob] does not exist -->
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Sobota, 1.08.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: Jr 26, 11-16.24</i></em></span></h3>
<p>Jakże mocne są te słowa wypowiedziane prze kapłanów i proroków: „Człowiek ten zasługuje na śmierć”. A przecież Jeremiasz mówił jedynie to, co Bóg mu polecił, nie zmienił ani joty. Lud chciał go zabić, ponieważ prorokował nie po ich myśli. Odebrali słowa Boga jako słowa ludzkie wypowiedziane przeciw nim. Dopiero, gdy Jeremiasz dwukrotnie zaznaczył, że to Pan go posłał oraz gdy z pokorą i spokojem oznajmił, że jest w ich rękach, wtedy się opamiętali. Jeremiasz w niebezpieczeństwie śmierci pozostaje wierny Panu Bogu, oddany swojej misji. Realizuje powołanie. Jeszcze raz przypomina ludowi, z czym Bóg przychodzi do nich: „zmieńcie swoje postępowanie i swoje uczynki, słuchajcie głosu Pana, Boga waszego, wtedy ogarnie Pana żal nad nieszczęściem, jakie postanowił przeciw wam”.</p>
<p>Jakże często jesteśmy zaślepieni, pochłonięci sprawami świata, swoją wizją życia z Bogiem. Zdarza się, że zapominamy o tym, co najistotniejsze. Nie słyszymy tego, co jest sednem słów kierowanych do nas przez Boga. A Bóg ma zawsze dobre intencje względem nas: „Ja bowiem znam zamiary jakie mam wobec was – wyrocznia Pana – zamiary pełne pokoju, a nie zguby, by zapewnić wam przyszłość, jakiej oczekujecie”. (Jr 28,11)</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: Ps 69, 15-16.30-31.33-34</i></em></span></h3>
<p>Psalmista woła: „wyrwij mnie, wybaw mnie”. To błaganie człowieka, który jest w nieszczęściu, w niebezpieczeństwie, w zagrożeniu.</p>
<p>Człowiek uciekający się do Pana, ufający Jego słowu, jest jednocześnie świadom swojej słabości, małości, nędzy, lecz dzięki temu potrafi prosić o pomoc Najwyższego. Prosi i jednocześnie dziękuje. Lament prowadzi do dziękczynienia. Jak pisze św. Paweł: „Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie. W każdym położeniu dziękujcie…” (1 Tes 5, 16-18a) oraz „W każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem” (Flp 4,6).</p>
<p>Czasem doświadczenia życiowe – nasze lub innych – są niezrozumiałe dla nas. Próbujemy nadać im sens. Trudno nam uwierzyć, że Opatrzność Boża czuwa nad nami. A czy w sytuacji zagrożenia wołamy do Boga? Czy potrafimy przyznać się do tego, że jesteśmy słabi i nie jesteśmy samowystarczalni? Czy nasze prośby prowadzą do dziękczynienia?</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: Mt 14, 1-12</i></em></span></h3>
<p>Jan Chrzciciel był człowiekiem, który nie bał się mówić prawdy. Był gotów ponieść każdy trud, cierpienie, a nawet śmierć, by bronić prawa Bożego. Ono było dla niego święte. Był uważany za proroka, ceniony, wielu podążało za nim. Nawet tetrarcha Herod chętnie go słuchał. Jednak, gdy usłyszał od niego słowa napomnienia, kazał go uwięzić, a później zabić. Odebrał życie niewinnemu człowiekowi. Z tego powodu miał wyrzuty sumienia, gdyż później słysząc o Jezusie, uznał go za zmartwychwstałego Jana Chrzciciela.</p>
<p>Możemy zapytać: dlaczego Jan Chrzciciel w sytuacji zagrożenia życia nie ratował się? Dlaczego mówił w imieniu Pana słowa trudne do przyjęcia? Jan Chrzciciel był wierny Panu. Dokładnie wiedział, kim jest i jaką misję ma do wypełnienia. Ufał Bogu i Jego obietnicy, że zmartwychwstanie w czasie ostatecznym.</p>
<p>A czy Ty znasz siebie? Wiesz, kim jesteś i jaką misję życiową masz do spełnienia? Czy idziesz drogą powołania, wypełniając kolejne zadania przygotowane specjalnie dla Ciebie przez Pana?</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/komentarze-do-czytan-xvii-tydzien-zwykly-od-26-lipca-do-1-sierpnia-2026-r-aleksandra-mordel/">Komentarze do czytań – XVII TYDZIEŃ ZWYKŁY | od 26 lipca do 1 sierpnia 2026 r. &#8211; Aleksandra Mordel</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rozważania ewangeliczne &#124; od 26 lipca do 1 sierpnia 2026r. &#8211; dr Katarzyna Kozera</title>
		<link>https://bractwoslowa.pl/rozwazania-ewangeliczne-od-26-lipca-do-1-sierpnia-2026r-dr-katarzyna-kozera/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Człapska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Jul 2026 15:58:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Rozważania nad codzienną Ewangelią]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bractwoslowa.pl/?p=22133</guid>

					<description><![CDATA[<p>XVII Niedziela Zwykła, 26.07.2026 Mt 13,44-52 Życie wieczne jest największym skarbem jaki może odnaleźć człowiek. Jest to coś najcenniejszego, coś, dla czego warto poświęcić wszystko, co do tej pory wydawało [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/rozwazania-ewangeliczne-od-26-lipca-do-1-sierpnia-2026r-dr-katarzyna-kozera/">Rozważania ewangeliczne | od 26 lipca do 1 sierpnia 2026r. &#8211; dr Katarzyna Kozera</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h2><span style="color: #800000;">XVII Niedziela Zwykła, 26.07.2026 </span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">Mt 13,44-52</span></h3>
<div>Życie wieczne jest największym skarbem jaki może odnaleźć człowiek. Jest to coś najcenniejszego, coś, dla czego warto poświęcić wszystko, co do tej pory wydawało nam się ważne. Należy jednak pamiętać, że aby coś odnaleźć, najpierw należy tego czegoś szukać. To poszukiwanie powinno być sensem naszego życia i naszym podstawowym celem. Poszukiwanie, odnalezienie, a następnie gotowość do poświęcenia wszystkiego, co mamy &#8211; to jest droga do życia wiecznego.</div>
<div></div>
<div></div>
<h2><span style="color: #800000;">Poniedziałek, 27.07.2026 </span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">Mt 13,31-35</span></h3>
<div>Ucząc swoich uczniów w przypowieściach przekazanych w dzisiejszej Ewangelii, Jezus uświadamia nam jak wielka moc kryje się w pozornie małych rzeczach. To, czy wejdziemy do królestwa niebieskiego zależy od sumy naszych codziennych, małych wyborów. Dobro, nawet to najmniejsze, wręcz niezauważalne, pracuje w nas, powiększa się, zmienia nas i uzdalnia do tego, by żyć jeszcze lepiej i dawać z siebie jeszcze więcej.</div>
<div>Wykorzystujmy każdą okazję do tego, by zrobić kolejny krok w stronę Nieba, bo tam jest nasze miejsce &#8211; z Jezusem.</div>
<div></div>
<div></div>
<h2><span style="color: #800000;">Wtorek, 28.07.2026 </span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">Mt 13,36-43</span></h3>
<div>Dobro i zło, które w dzisiejszej Ewangelii symbolizują dobre nasienie oraz chwast, współistnieją na świecie obok siebie. Na pierwszy rzut oka czasem trudno je rozróżnić, ponieważ kiedy znajdują się w fazie wzrostu bywają do siebie podobne. Różnica między dobrym nasieniem a chwastem, ale też między dobrem a złem jest widoczna w ich owocach. Podobnie jest z każdym z nas &#8211; każdy z nas wzrasta na swoim poletku. Oby na końcu naszej ziemskiej drogi Bóg uznał, że nasze owoce są dobre i że nasze miejsce jest przy Nim, w Niebie.</div>
<div></div>
<div></div>
<h2><span style="color: #800000;">Środa, 29.07.2026 </span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">J 11,19-27</span></h3>
<div>Słowa Marty: Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł, pokazują jednocześnie jej głęboką wiarę w Jezusa oraz niecałkowite zrozumienie Jego tajemnicy. Z jednej strony Marta wiedziała, że Jezus może wszystko, że żadna, po ludzku beznadziejna sytuacja, nawet śmierć, nie jest większa od Jego potęgi. Marta jednak patrzyła na Jezusa z ludzkiej perspektywy, zauważała Jego fizyczny brak, który jej zdaniem, poskutkował śmiercią Łazarza.</div>
<div>A przecież Bóg jest wszędzie, jest zawsze z nami. Nie opuszcza nas, nie zostawia &#8211; to my czasem zostawiamy Jego. To co złe w naszym życiu nie dzieje się dlatego, że Boga przy nas nie było. On jest i chce być zawsze z nami, chce też, abyśmy my w życiu wiecznym byli z Nim.</div>
<div></div>
<div>
<p>&nbsp;</p>
<h2><span style="color: #800000;">Czwartek, 30.07.2026</span></h2>
<h3><span style="color: #993300;"> Mt 13,47-53</span></h3>
<div>Dzisiejsza Ewangelia jest niezwykle symboliczna. Morze symbolizuje ten świat, a ryby wszelkiego rodzaju &#8211; nas wszystkich. Czynność opisana jako zarzucenie sieci i wyciągnięcie jej na brzeg z mnóstwem ryb dobrych i złych jest natomiast symbolem tego, co wydarzy się na końcu czasów. Każdy z nas zostanie dokładnie &#8222;obejrzany&#8221;, każdemu z nas Bóg przyjrzy się, aby sprawdzić, ile w nas było dobra i miłości. To co spotka nas wtedy jest mocno powiązane z tym, co dzieje się w naszym życiu teraz. Dbajmy o to, by nasze sieci były pełne tego, co dobre.</div>
<div></div>
<div></div>
<h2><span style="color: #800000;">Piątek, 31.07.2026 </span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">Mt 13,54-58</span></h3>
<div>Współcześni Jezusowi mieszkańcy Nazaretu, Jego sąsiedzi, ci, którzy Go znali od urodzenia, zastanawiali się nad źródłem Jego mądrości i mocy. Takie rozważania same w sobie nie są niczym złym, bo Bóg nie oczekuje od nas bezrefleksyjności. Błędem tłumów z dzisiejszej Ewangelii była niechęć do sięgnięcia głębiej, do spojrzenia wnikliwiej niż tylko na to, co widoczne gołym okiem. Mieszkańcy Nazaretu widzieli w Jezusie jedynie syna cieśli, kogoś, kogo dobrze znają, kto jest jednym z nich, a jednocześnie wydaje się, że czuli, że mają do czynienia z Kimś zupełnie odmiennym. Nie pogłębili jednak tej refleksji, patrzyli powierzchownie, byli zaślepieni.</div>
<div>Obyśmy nigdy nie poszli śladem tych, którym wystarczyła prosta odpowiedź na najważniejsze pytanie &#8211; kim On jest? Odpowiedź na nie można i trzeba kontemplować całe życie.</div>
<div></div>
<div></div>
<h2><span style="color: #800000;">Sobota, 1.08.2026 </span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">Mt 14,1-12</span></h3>
<div>Herod &#8211; człowiek, który pozornie miał wszystko, w dzisiejszej Ewangelii występuje jako wielki przegrany. Mimo swej pozycji jest tak naprawdę człowiekiem małym, słabym, uwikłanym w grzech, z którego nie próbuje się wydostać, a wręcz przeciwnie, pogrąża się w nim coraz bardziej. Jest niewolnikiem swoich złych decyzji. Jego przykład pokazuje jak szybko i w jak niekontrolowany sposób rozwija się i pomnaża zło &#8211; jeden grzech rodzi kolejny, jeśli człowiek w porę nie opamięta się i nie odwróci od tego, co złe.</div>
<div>Na szczęście tak samo jest z tym co dobre &#8211; im więcej dobra jest w nas i w naszym działaniu, tym szybciej ono się mnoży i rozrasta. Wybierajmy dobro, nie bądźmy zakładnikami zła.</div>
</div>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/rozwazania-ewangeliczne-od-26-lipca-do-1-sierpnia-2026r-dr-katarzyna-kozera/">Rozważania ewangeliczne | od 26 lipca do 1 sierpnia 2026r. &#8211; dr Katarzyna Kozera</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rozważania ewangeliczne &#124; od 19 do 25 lipca 2026r. &#8211; o. prof. Waldemar Linke CP</title>
		<link>https://bractwoslowa.pl/rozwazania-ewangeliczne-od-19-do-25-lipca-2026r-o-prof-waldemar-linke-cp/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Człapska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 Jul 2026 14:24:30 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Rozważania nad codzienną Ewangelią]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bractwoslowa.pl/?p=22126</guid>

					<description><![CDATA[<p>XVI Niedziela Zwykła, 19.07.2026 Mt 13,24-43 Przypowieść o dobrym i złym zasiewie pojawia się tylko w Ewangelii wg św. Mateusza. Jest zbudowana bardzo podobnie jak ta wspólna wszystkim trzem synoptykom: [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/rozwazania-ewangeliczne-od-19-do-25-lipca-2026r-o-prof-waldemar-linke-cp/">Rozważania ewangeliczne | od 19 do 25 lipca 2026r. &#8211; o. prof. Waldemar Linke CP</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>XVI Niedziela Zwykła, 19.07.2026 </b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;"><strong><b>Mt 13,24-43</b></strong></span></h3>
<p>Przypowieść o dobrym i złym zasiewie pojawia się tylko w Ewangelii wg św. Mateusza. Jest zbudowana bardzo podobnie jak ta wspólna wszystkim trzem synoptykom: przypowieść właściwa i jej alegoryczna interpretacja przekazana przez Jezusa uczniom na osobności rozdzielone są innym materiałem. Ta kompozycja pokazuje, że ewangelista uczył się od Jezusa, jak głosić dobrą nowinę o królestwie. Chciał ją przepowiadać dokładnie tak, jak czynił to Nauczyciel. Ucząc, pozostawał uczniem Jezusa Chrystusa. Nie tworzył własnej szkoły.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>Poniedziałek, 20.07.2026 </b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;"><strong><b>Mt 12,38–42</b></strong></span></h3>
<p>Jonasz jest znakiem dla plemienia przewrotnego i wiarołomnego. Ten nieudany prorok udawał, że słucha Boga, wyruszył w drogę, ale nie do Niniwy (na wschód), lecz do Tarszisz (na zachód). Był przewrotny. Wzywał niniwitów do pokuty, by ocaleli, ale liczył, że nic z tego nie wyjdzie, i że Bóg rozgniewany zatwardziałością, zniszczy mieszkańców znienawidzonego miasta. Jonasz był więc też wiarołomny, bo stwarzał pozory bycia wybawicielem, ale marzył o zemście na wrogach swego ludu. Ale Bóg ocalił go nawet w tak beznadziejnej sytuacji, jak połknięcie przez wielką rybę. Jonasz jest więc znakiem dla przewrotnych i wiarołomnych, że i ich Bóg nie opuści, ale będzie ich prowadził do wypełnienia Jego woli.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>Wtorek, 21.07.2026 </b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;"><strong><b>Mt 12,46-50</b></strong></span></h3>
<p>Jezus wskazał na pełnienie woli Ojca jako na podstawę „pokrewieństwa”, które jest dla Niego ważniejsze niż więzy krwi. Pełnienie woli Ojca, nie Jego, Jezusa. Jezus nie lubi lizusów, którzy z lisim uśmieszkiem robią, co On im każe. Szuka takich, którzy są jak On, posłuszny Syn, który wolę Ojca pełnił każdym oddechem, każdym drgnieniem serca, każdą myślą.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>Środa, 22.07.2026 </b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;"><strong><b>J 20,1.11-18</b></strong></span></h3>
<p>Maria Magdalena była sama. Teraz mogła wypłakać się do woli. Pod krzyżem było inaczej. Patrzyli oprawcy, którym nie można było dać satysfakcji płacząc. Patrzyli znajomi, których mogła wpędzić w niezdrowe domysły  jej żałoba. Tu nikt nie patrzył. Mogła dać upust łzom. Tyle, że te łzy przysłoniły jej Jezusa. Jej ból i rozpamiętywanie straty stanęły między nią a jej umiłowanym Nauczycielem i Zbawcą. Musiała się otrząsnąć i zająć się ukochanym Panem bardziej, niż własną miłością.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>Czwartek, 23.07.2026  </b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;"><strong><b>J 15,1-8</b></strong></span></h3>
<p>Rośliny nie czują bólu. Gdy obcinamy ich gałęzie, po prostu adaptują się do nowej sytuacji, a to czasem wychodzi im na dobre, stymuluje wzrost. Ale Jezus Chrystus to krzew unerwiony. Jego te zabiegi oczyszczające, wykonywane przez Ojca &#8211; winogradnika, bolą. Jezus &#8211; krzew winny pozwala się okaleczać, umniejszać dla dobra jednorocznych pędów, by wydały obfitszy plon. Obraz winnego krzewu to w istocie metafora krzyża, która ukazuje cierpienie Jezusa powiązane z naszym rozwojem i wzrostem.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>Piątek, 24.07.2026 </b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;"><strong><b>Mt 13,18-23</b></strong></span></h3>
<p>Jezus opowiada uczniom, jak wiele Jego słów nie przyniesie owocu. Opowiada o klęskach, które przeżył, przeżywa i będzie przeżywał. Snuje opowieść o lekceważeniu, braku zrozumienia i miłości. Ale nie żali się, nie wypomina. Pokazuje tylko, że plon, który przynosi żyzna ziemia, ma swoją cenę daremnego trudu, utraconych nadziei, przecierpianych dowodów obojętności. Mówi też, że i tak będzie w nas siał swe słowo, że nie zrezygnuje, nie zniechęci się, nie zwątpi.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>Sobota, 25.07.2026 </b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;"><strong><b>Mt 20,20-28</b></strong></span></h3>
<p>Czy Jakub i Jan, synowie Zebedeusza, chcieli tego, by matka załatwiła im u Jezusa wysokie urzędy? Czy oczekiwali, że za heroizm pójścia za Nim, Jezus odpłaci im wyrazami uznania i atrybutami władzy? Może nie, może matkę poniosła nadopiekuńczość? A może tak, to oni ją wystawili jako swego adwokata? Jeżeli by nawet tak było, Jezus ich nie odrzuca, a tylko uczy ich cierpliwie, jak dorasta się do prawdziwej wielkości. Nie szydzi z nich, nie piętnuje. Uczy tego, czego im jeszcze brakuje do pełni miłości.</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/rozwazania-ewangeliczne-od-19-do-25-lipca-2026r-o-prof-waldemar-linke-cp/">Rozważania ewangeliczne | od 19 do 25 lipca 2026r. &#8211; o. prof. Waldemar Linke CP</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Komentarze do czytań – XVI TYDZIEŃ ZWYKŁY &#124; od 19 do 25 lipca 2026 r. &#8211; ks. dr Jarosław Kwiatkowski</title>
		<link>https://bractwoslowa.pl/komentarze-do-czytan-xv-tydzien-zwykly-od-19-do-25-lipca-2026-r-ks-dr-jaroslaw-kwiatkowski/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Człapska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 Jul 2026 14:23:54 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Komentarz do codziennych czytań]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bractwoslowa.pl/?p=22124</guid>

					<description><![CDATA[<p>&#160; XVI Niedziela Zwykła, 19.07.2026 Pierwsze czytanie: Mdr 12, 13. 16-19 Fragment z Księgi Mądrości, wpisany w liturgię Słowa tej niedzieli, pochodzi z ostatniej, trzeciej części tego skarbu biblijnej literatury [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/komentarze-do-czytan-xv-tydzien-zwykly-od-19-do-25-lipca-2026-r-ks-dr-jaroslaw-kwiatkowski/">Komentarze do czytań – XVI TYDZIEŃ ZWYKŁY | od 19 do 25 lipca 2026 r. &#8211; ks. dr Jarosław Kwiatkowski</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><p><style>
a { text-decoration: none; color: white }
a:link {  text-decoration: none; }
a:visited {text-decoration: none; }
a:active { text-decoration: none; }
a:hover { text-decoration: none; color: #0A1F55; }

h1,h2 { margin-top: 1.2em !important;
color: #333; font-weight: normal;}
h3 { color: h3 { color: #444;}
;}

div.respButton { float: left; width: 100px; padding: 5px 0px 25px 4%;}
@media only screen and (max-width: 500px) {  div.responsive2 {width: 100px; padding: 5px 0px 10px 4%; }
}
div.button {
  background-color: #493314;
  border-radius: 13px;
  color: white;
  padding: 5px 10px;
  text-align: center;
  text-decoration: none;
  display: inline-block;
  font-size: 11px;
  width: 125%;
}
div.button:hover {
  -webkit-box-shadow: 0px 0px 3px 0px rgba(123,123,123,1));
  -moz-box-shadow: 0px 0px 3px 0px rgba(123,123,123,1);
  font-weight: bold;
  color: white;
}
div.clearfix::after {
  content: "";
  clear: both;
  display: table;
}
</style></p>

<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#ndz">Ndz</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#pon">Pon</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#wt">Wt</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#sr">Śr</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#czw">Czw</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#pt">Pt</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#sb">Sob</a></div>
</div>
<p>&nbsp;</p><p>&nbsp;<p><p>&nbsp;</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="ndz"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>XVI Niedziela Zwykła, 19.07.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: </i></em><em><i>Mdr 12, 13. 16-19 </i></em></span></h3>
<p>Fragment z Księgi Mądrości, wpisany w liturgię Słowa tej niedzieli, pochodzi z ostatniej, trzeciej części tego skarbu biblijnej literatury dydaktycznej. Autor zamyka swoje dzieło wielkim rozważaniem nad dziejami Ludu Wybranego, widząc w nich swoiste „Boże igrzysko”. Odczytaną dziś perykopę poprzedza refleksja nad grzechami pierwotnych mieszkańców ziemi Kanaan. Nie nawróciła ich cierpliwość i miłosierdzie Boga, więc doświadczyli kary. Boże działania są nieproporcjonalnie delikatne wobec zbrodni, jakich potrafią dopuszczać się ludzie. Istotnie, katalog grzechów przedizraelskich mieszkańców Ziemi Świętej budzi grozę: zaczynając od pełnych obrzydliwości rytów, przez zabijanie dzieci aż po kanibalizm. Wobec tego wszystkiego rozłożone w czasie, nastawione na miłosierdzie działanie Boga, może zadziwiać. Dopuszczający się zła „tylko” utracili daną im wcześniej ziemię. W tym kontekście pojawia się modlitwa uwielbienia Pana – sprawiedliwego Sędziego, który nawet wobec jawnego odrzucania Jego władzy, pozostaje łagodny w wymiarze kary. Słowo dziś dane nam jako światło na drodze życia kończy się wymownym pouczeniem – powinniśmy uczyć się od samego Boga miłosierdzia i cierpliwości. „<em><i>Sprawiedliwy powinien bowiem miłować ludzi</i></em>”, na wzór Stwórcy, który każdemu daje nadzieję, że po występkach przyjść może nawrócenie.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: </i></em><em><i>Ps 86 (85), 5-6. 9-10. 15-16a</i></em></span></h3>
<p>Psalm, który dziś śpiewamy, odpowiadając na przesłanie o miłosierdziu Boga, zawarte w I czytaniu, chociaż opatrzony jest nagłówkiem przypisującym jego autorstwo Dawidowi, powstał najprawdopodobniej po powrocie Synów Izraela z niewoli babilońskiej. Modlący się w świątyni lewita prosi o ocalenie, odwołując się do Bożej łagodności i licząc na otrzymanie łaski przebaczenia. Powracają motywy, które wcześniej wybrzmiały w perykopie z Księgi Mądrości: oto Bóg jest nieskory do gniewu, łaskawy i miłosierny, a więc skruszony w sercu człowiek może liczyć na Jego zmiłowanie. Mimo tego, że od czasu powrotu Ludu Wybranego znad rzek Babilonu minęło już tyle wieków, serca spontanicznie, w chwilach skruchy lub w czasie niebezpieczeństw, wciąż wołają do Pana tym samym wołaniem: <em><i>Panie, Ty jesteś dobry i łaskawy, wejrzyj na mnie i zmiłuj się nade mną…</i></em></p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Drugie czytanie: </i></em><em><i>Rz 8, 26 – 27</i></em></span></h3>
<p>Czytany dziś fragment Listu do Rzymian przynosi mały traktat o modlitwie. Cały rozdział ósmy pawłowego przesłania dla Kościoła stolicy Imperium jest poświęcony życiu w Duchu Świętym – nowemu życiu, jakie prowadzi wyzwolony z mroku śmierci człowiek, który wcześniej uwierzył i wyznał, że Jezus jest Panem. Duch Święty prowadzi krok po kroku nowonarodzonego w chrzcie człowieka, prowadząc do przekonania, że oto stał się dzieckiem Bożym. Modlitwa, czyli oddech życia wierzącego chrześcijanina, to również dzieło Ducha. Bóg wie, że jesteśmy słabi i nie pozostawia nas samych, kiedy nie potrafimy nawet ubrać w słowa naszego uwielbienia, naszej prośby, naszych wyrazów skruchy. Nie trzeba więc nieustannie biczować się z powodu nieumiejętności stawania przed Panem. Modlitwa nie jest pokazem oratorskiego kunsztu, ale uświadomieniem sobie, że oto Bóg sam mieszka w moim sercu i On sam wie i rozumie mnie lepiej, niż ja znam i rozumiem samego siebie.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: Mt 13, 24 – 43</i></em></span></h3>
<p>W formie dłuższej dzisiejsza Ewangelia zawiera aż trzy Jezusowe przypowieści o Królestwie. Z pewnością wszyscy usłyszeliśmy w czasie liturgii pierwszą z nich – opowieść o pszenicy sianej za dnia przez gospodarza i chwaście posianym nocą przez nieprzyjaciela. Znaczenie namalowanego słowem obrazu wyjaśni za chwilę uczniom sam Jezus: siewcą pszenicy jest On sam, rolą jest świat, nieprzyjacielem jest diabeł, chwastem są synowie Złego, zaś czasem żniw jest koniec świata. Wszystko wydaje się więc czytelne. Wciąż jednak zadziwiać może cierpliwość Gospodarza, który pozwala, aby pszenica i chwast rosły razem, nawet jeśli chwast toczy z pszenicą nieustanną walkę na śmierć i życie. Być może powodem cierpliwości Dobrego Siewcy jest fakt, że często trudno jest odróżnić rosnące zboże od rozsianego szkodnika. Po raz kolejny Bóg pragnie powiedzieć każdemu sercu, że czeka na nawrócenie. Liczy na to, że to, co wydawało się chwastem, w czasie żniwa okaże się jednak pszenicą. Być może nasz Pan ma wobec nas więcej wiary i więcej nadziei na przemianę, niż my dajemy sobie sami. Warto więc po Bożemu spojrzeć na pole własnego życia, i póki mamy jeszcze czas, to, co jest chwastem, pokutą i nawróceniem zamienić na pszeniczne ziarno.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="pon"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Poniedziałek, 20.07.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: </i></em><em><i>Mi 6, 1-4. 6-8</i></em></span></h3>
<p>Tak dobrze znamy pieśń „Ludu, mój ludu, cóżem ci uczynił”. Kiedy słyszymy te słowa, pojawia się przed oczyma wielkopostny fiolet i czas wielkopiątkowej adoracji krzyża. Dziś odkrywamy te słowa w kontekście czasu „w ciągu roku”, niemal w środku wakacji, kiedy nie jesteśmy raczej skłonni do pokutnej zadumy. Prorok Micheasz staje jednak przed nami tak, jak kiedyś przed Synami Izraela, i ogłaszał im, że oto Bóg wytacza proces swojemu ludowi. Izrael i Juda są na ławie oskarżonych, a Pan, jak wytrawny prokurator, rozpoczyna swoją mowę oskarżycielską nie od opisu zbrodni, ale od wyliczenia dobrodziejstw, jakie wyświadczył ludziom, którzy okazali się przerażająco wręcz niewdzięczni. Wobec takiego aktu oskarżenia prorok jako zadośćuczynienie proponuje złożenie całopalnych ofiar i obfitych darów w oliwie, a nawet – ofiarę z pierworodnego syna. Bóg nie czeka jednak na całopalenia z baranów i na rozlaną na ołtarzu oliwę. Pragnieniem serca Boga jest powrót ludzi na drogę sprawiedliwości, wierności i szczerej relacji ze Stwórcą. Ofiarą z Pierworodnego jako wynagrodzenie za grzechy ludzi zajmie się sam Bóg, w sposób, którego sam prorok pewnie nawet nie dopuszczał do wyobraźni. Mając pełnię Objawienia Bożej miłości, stojąc wobec Krzyża Pierworodnego Syna, weźmy do serca tę niezwykłą skargę Boga, która dziś wybrzmiewa we wszystkich kościołach świata.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: </i></em><em><i>Ps 50 (49), 5-6, 8-9, 16b-17. 21 i 23</i></em></span></h3>
<p>Refren dzisiejszego psalmu responsoryjnego wydaje się być pokrzepiający. Oto Pan mówi, że ten, kto jest prawy, zobaczy zbawienie. Poszczególne strofy jednak, wybrane z wersetów Psalmu 50, stanowią łącznie wzmocnienie słuchanej w I czytaniu oskarżycielskiej mowy Boga. Oto stają przed Panem Jego umiłowani, a jednak spotkanie, które się rozpoczyna, będzie czasem sądu. Słowo odsłania bez miejsca na niedopowiedzenia hipokryzję ludzi. Bogu nie chodzi o ofiary, które są wciąż składane na ołtarzach, ale pragnie prawdy serc. Żonglują wymienianiem przykazań ci, którzy je notorycznie łamią. Ludzie dopuścili się najcięższego z przewinień: lekceważenia Słowa Pana, grzechu, który zawsze pociągał za sobą poważne konsekwencje. Bóg sam więc staje się jakby lustrem dla ludu: odziera ze złudzeń, że oto można Go kupić za kozły i cielce, i zasłonić Mu oczy dymem z ofiar. Stawanie przed Panem z wdzięcznością w sercu i uczciwe postępowanie – oto prawdziwa droga ocalenia, wytyczona przez Ducha, który prowadził serce i rękę Psalmisty.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: Mt 12, 38-42</i></em></span></h3>
<p>Dwunasty rozdział Ewangelii Mateusza cały jest nabrzmiały sporami Jezusa z faryzeuszami i uczonymi w Piśmie. Mistrz z Nazaretu jest oskarżany o wszystko: o lekceważenie i łamanie szabatu na wszelkie możliwe sposoby, o działanie mocą Belzebuba, słowem – o jawne bluźnierstwa i oddanie się złym mocom. Pytanie o znak, jakie dziś słyszymy, w tym kontekście jest niemal komplementem. Oponenci Jezusa zdają się mówić: uwierzymy, tylko udowodnij, że masz prawo robić to, co robisz. Odpowiedź wydaje się twarda: ci, którzy oskarżali Jezusa o niejasne zamiary i odstępstwo od ortodoksji wiary, sami są nazwani „plemieniem przewrotnym i wiarołomnym.” Jedynym znakiem, jaki będzie im dany, potwierdzającym autorytet Jezusa, będzie znak Jonasza. Chrystus sam wyjaśnia wszystko, antycypując to, co wkrótce się wydarzy: trzy dni i trzy noce w łonie ziemi, które poprzedzą Jego powtórne ukazanie się, jako zwycięzcy śmierci. Niestety, jak wszystkie poprzednie, również ten znak zostanie odrzucony. Poganie, obcy i nieczyści, którzy, jak niegdyś Niniwici i jak Królowa z Południa, przyjmą zaproszenie do nawrócenia i zadziwią się cudem miłości Boga, potępią plemię niewierne, które nie rozpoznało czasu swego nawiedzenia.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="wt"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Wtorek, 21.07.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: </i></em><em><i>Mi 7, 14-15. 18-20</i></em></span></h3>
<p>Żegnamy się dziś z Księgą Proroka Micheasza. Zamykająca ją końcowa modlitwa być może powstała już po powrocie z niewoli babilońskiej, lub nawet w czasie samego wygnania, jako dzieło kolejnego posłańca Pana do Jego ludu. Wzmianka o reszcie Izraela i tęsknota za krajobrazami stron rodzinnych wydaje się potwierdzać taki właśnie kontekst podarowanej nam dziś w liturgii perykopy. Do proroctw o mesjańskim Władcy, który narodzi się w Betlejem, i do mów, w których prorok w imieniu Boga upominał się o sprawiedliwość wobec ubogich, dołącza wołanie serca, które poznało gorycz klęski i które już tylko w miłosierdziu Boga może pokładać nadzieję na ratunek i nowy początek po powrocie do ziemi obiecanej ojcu Abrahamowi. Echo tej modlitwy usłyszymy kiedyś w pieśni wyśpiewanej przez nieznaną wówczas nikomu Dziewczynę z Galilei, pod której sercem zaczęło bić serce Boga. Ona również w swoim „Magnificat” wypowie w tym samym prorockim Duchu, że oto Pan, bogaty w miłosierdzie, pamiętający o skruszonych i pokornych sercach, pociesza je, tak, aby wypełniło się Słowo dane Abrahamowi i jego potomstwu na wieki.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: </i></em><em><i>Ps 85 (84), 2-3. 5-6. 7-8</i></em></span></h3>
<p>Psalm 85, którym modlitewnie odpowiadamy na przesłanie I czytania, prowadzi nas w duchu dziękczynienia za łaskę i miłosierdzie Boga. Psalmista, podobnie jak wcześniej słuchany przez nas Prorok, wyznaje, że Pan jest Bogiem sprawiedliwym, lecz jednocześnie bogatym w przebaczenie. Przebaczenie win jest tym, co najmocniej skłania serca ludzi do powrotu na drogę wierności przykazaniom. Gniew Pana nie może przecież trwać na wieki, a lud, któremu okazane miłosierdzie przywraca życie, może znów wyznawać Boga, który, chociaż nie pozostawia występku bez kary, to jednak wielki jest w przebaczaniu.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: Mt 12, 46-50</i></em></span></h3>
<p>Tłem dla opisywanej dziś przez Ewangelię Mateusza sceny są niewątpliwie oskarżenia wysuwane wcześniej przeciw Jezusowi. Wieści o ekscentrycznych zachowaniach krewnego dotarły do rodziny, stąd wyprawa do Kafarnaum, na którą kuzyni (tak należy rozumieć użyte w tekście słowo „bracia”) zabrali również i Matkę niepokornego Nauczyciela. Tymczasem Mistrz z Nazaretu, na wieść o obecności rodziny, odpowiada w zaskakujący dla wielu sposób. Nakreśla nowy krąg swoich bliskich i ustanawia jako kryterium pokrewieństwa gotowość do pełnienia woli Ojca. Tajemnicą serc Jezusa i Maryi było to, co dla innych mogło być gorszące: oto Ona była jedyną wśród ludzi w sposób doskonały oddaną woli Ojca, zaś Chrystus tymi słowami nie wypierał się Matki, lecz błogosławił Ją. Ona jedna też wiedziała, że Ten, którego narodziny zapowiedział Jej boski posłaniec, z pewnością nie działa w mocy władcy ciemności. Matka i Syn, Prawdziwy Bóg i Niepokalana Służebnica Pańska zjednoczeni jednym pragnieniem serc: wypełnić w doskonały sposób to, co jest wolą Ojca, który jest w Niebie.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="sr"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Środa, 22.07.2026 – święto św. Marii Magdaleny</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: </i></em><em><i>2 Kor 5, 14-17 </i></em></span></h3>
<p>Kościół w Koryncie dla św. Pawła był jedną z najbardziej wymagających wspólnot. Poświęcił on ludziom z tego trudnego, portowego miasta wiele serca i wiele łez. Spory w korynckim Kościele, a jeszcze bardziej wprost naganna moralnie postawa chrześcijan z tej gminy, spowodowała konieczność wyjątkowo mocnych interwencji ze strony Apostoła. Drugi list, pisany po wyjaśnieniu trudnych spraw, jest oceniany jako jedno z najbardziej osobistych pism pawłowych. Czytamy dziś fragment z 5 rozdziału, któremu redaktorzy Biblii Tysiąclecia dali tytuł „Nadzieja Apostoła”. Paweł po raz kolejny zapewnił Koryntian, że jedyną motywacją jego działania jest głoszenie Ewangelii dla zbawienia ludzi. To miłość Chrystusa, a nie miłość własna, wciąż przynagla do nieustannej wędrówki. To pragnienie głoszenia Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego Pana zaprowadziło Apostoła do Koryntu, aby również i tam ludzkie serca mogły narodzić się na nowo i odwrócić od starych grzechów do nowego życia. Tak, jak niegdyś Koryntianie, tak i dziś żyjący uczniowie Chrystusa, wszyscy objęci zostaliśmy tym samym prawem nowego stworzenia, stąd wciąż aktualny pozostaje gorący apel Apostoła, którym zamyka on 5 rozdział 2 Kor: pojednajcie się więc z Bogiem, który, aby ocalić was od grzechu, sam przyjął na siebie jego ciężar i związaną z nim śmierć (Por. 2 Kor 5, 20-21).</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: </i></em><em><i>Ps 63, 2.3-4.5-6.8-9</i></em></span></h3>
<p>Śpiewając dziś Psalm 63 – wielki psalm miłości tęskniącej za obecnością Boskiego Oblubieńca, w dniu święta św. Marii Magdaleny, pozwólmy sobie na zobaczenie oczyma wyobraźni, jak modli się tymi słowami Patronka dzisiejszego dnia. Jak musiały brzmieć w jej sercu, w kontekście historii jej życia, słowa o tym że szuka Boga. Jak brzmiały w jej ustach słowa „tęsknię za Tobą jak ziemia łaknąca wody” w tamten poranek zmartwychwstania, kiedy szukała ciała Jezusa, i rozpoznała Go w chwili, kiedy wymówił jej imię… Może warto zabrać ten psalm na wyprawę w głąb własnej historii życia, i pozwolić, aby serce poruszyła tęsknota za Bożą łaską, co cenniejsza jest od życia….</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: J 20, 1. 11-18</i></em></span></h3>
<p>Scena spotkania Zmartwychwstałego z Marią Magdaleną to jeden z najbardziej wzruszających ewangelicznych obrazów. Ta, którą Jezus uwolnił od pełni zła – od siedmiu złych duchów, pokochała Chrystusa czystą miłością ocalonego od śmierci serca. Trwała przy Nim do końca, odważniejsza od apostołów, którzy uciekli bojąc się cienia krzyża. Była na Golgocie, kiedy ciało Jezusa złożono do grobu. W poranek po szabacie, jak tylko było to możliwe, już biegła tam, gdzie prowadziło ją serce. Jak wielka miłość – tak wielki ból. Nie wiedziała jeszcze, że jej ból zamieni się w radość. Czego nie rozpoznały oczy, widząc ogrodnika, to rozpoznało serce, słysząc wymawiane imię. Tajemnicze „nie zatrzymuj mnie” Jezusa znajduje różne wyjaśnienia. Pozwolił się przecież dotknąć Tomaszowi, i żeby przekonać apostołów o realności zmartwychwstania wręcz kazał się im przekonać przez dotyk, że nie jest duchem. Być może chciał zaprosić Marię Magdalenę do wejścia na nowy poziom relacji – nie trzymaj się już Mnie jak dawnego Nauczyciela – odkryj we mnie uwielbionego Pana.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="czw"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Czwartek, 23.07.2026 – święto św. Brygidy</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: </i></em><em><i>Ga 2, 19-20</i></em></span></h3>
<p>List do Galatów jest, obok Listu do Rzymian, wielkim traktatem o usprawiedliwieniu, które dokonuje się nie mocą uczynków, nie na podstawie tego, co ludzie wypracują sami wysiłkiem woli, wypełniając przepisy Prawa, lecz jest bezinteresownym darem miłości Boga do ludzi. To ofiara Ukrzyżowanego usprawiedliwia czyli czyni sprawiedliwymi tych, którzy z natury byli obciążeni ciążeniem ku niesprawiedliwości. Paweł doświadczył tej prawdy niezwykle osobiście. Pragnął być doskonały mocą uczynków zgodnych z Prawem i przekonał się, że prowadzi to do śmierci. Spotkanie z Ukrzyżowanym i Zmartwychwstałym zmieniło życie Apostoła. Woła dziś do Galatów, których judaizujący chrześcijanie próbowali przekonać do zachowywania mojżeszowych zapisów, że on sam – apostoł, ojciec ich wiary, „dla Prawa umarł przez Prawo, aby żyć dla Boga.” W tym kontekście pojawia się jedno z najgłębszych pawłowych wyznań: „już nie ja żyję, żyje we mnie Chrystus”. Tak dzieje się z każdym, kto zrozumiał moc wolności, jaką daje przyjęcie sercem Ewangelii o Jezusie Chrystusie – prawdziwym Bogu i prawdziwym Człowieku. Od Godziny Golgoty, od ukrzyżowania i zmartwychwstania, już nie szabaty i święta, już nie obrzezanie i składanie ofiar z baranków, ale krew Chrystusa usprawiedliwia serce, które wraz z Jezusem pozwoli się przybić do krzyża.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: </i></em><em><i>Ps 34, 2-3.4-5.6-7.8-9.10-11</i></em></span></h3>
<p>Psalm 34, śpiewany dziś jako modlitewna refleksja i odpowiedź na Słowo z I czytania, w zamyśle redaktora Psałterza miałby pochodzić od króla Dawida i wpisywać się w szczególny moment historii jego życia – kiedy uciekał przed Saulem aż do schronienia się przed niebezpieczeństwem u Filistynów. Wydawać by się mogło, że w tak dramatycznej chwili pojawi się modlitwa pełna bólu i trwogi, z prośbą o ratunek. Tymczasem mamy do czynienia z tekstem, który jest modlitwą uwielbienia i zaufania. W oryginale tekst jest skomponowany w bardzo wyrafinowany sposób – kolejne wersety rozpoczynają się od następujących po sobie liter alfabetu hebrajskiego. W kontekście dzisiejszej liturgii wydaje się, że można wysnuć z tego następujące wnioski: nawet na życiowych zakrętach, a może przede wszystkim wtedy, towarzyszy nam Boża Opatrzność, i nawet dom nieprzyjaciół Pan może uczynić miejscem schronienia, co poświadcza nie tylko historia Dawida ale i życie Patronki dnia dzisiejszego. Można również, modląc się tym psalmem, doświadczyć mocy nieoczywistej prawdy, że właśnie uwielbienie Boga sprawia, że każde doświadczenie, w sposób szczególny to bolesne, nabiera nowego światła i sensu, kiedy serce powie: dziękuję Ci, Boże, prowadź mnie, ufam Tobie.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: J 15, 1-8</i></em></span></h3>
<p>Janowa Ewangelia zaprasza do Wieczernika. Jezus zaprasza uczniów do trwałego zjednoczenia z Nim. Obraz Chrystusa – winnego krzewu, i Ojca, który troszczy się o to, aby latorośle przynosiły jak najobfitszy owoc, ma uzmysłowić apostołom, jak ścisły łączy ich związek z Mistrzem i Nauczycielem. Słowo przygotowuje ich jednocześnie na to, że praca nad oczyszczeniem serc-latorośli będzie trwać. Uczniowie zostali oczyszczeni dzięki Słowu Jezusa. To samo Słowo pozwoli im dalej trwać i przynosić owoc. Los winorośli, która odrzuca oczyszczenie, jest godny pożałowania. Odpada od winnego krzewu, usycha i jest przeznaczona na spalenie. Kluczem do życia jest więc życie Słowem. Łączność z Jezusem sprawia, że życie staje się owocodajne. Uczniowie więc mogą prosić Ojca – Ogrodnika, o cokolwiek chcą, aby pomnożyć owoc Słowa, w którym trwają. Ostatecznie bowiem Syn, który jest winnym krzewem, Ojciec, który oczyszcza, i Duch, który sprawia owocowanie, doznają chwały, kiedy ludzkie serca żyją pełnią życia zakorzenionego w ofiarnej Miłości.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="pt"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Piątek, 24.07.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: </i></em><em><i>Jr 3, 14-17</i></em></span></h3>
<p>Jeremiasz to jedna z najbardziej tragicznych postaci wśród proroków. Młody kapłan świątyni w Jerozolimie, na wyraźne życzenie Pana bezżenny, powołany aby nieść Słowo Boże do ludu w schyłkowym okresie istnienia Królestwa Judy. Oglądał na własne oczy upadek Jerozolimy i zniszczenie Świątyni. Cierpiał wewnętrzny ból i rozterki. Chciał nieść błogosławieństwo – musiał głosić przekleństwo jako karę za odstępstwo. Chciał budować i sadzić – musiał wyrywać i niszczyć. Nadzieję widział dopiero w przyszłości, kiedy buntowniczy i bałwochwalczy lud nawróci się wreszcie i powróci do Pana. Na te czasy zarezerwowane zostało Słowo, którego dziś słuchamy. Wiarołomni synowie powrócą, i nie będą już skupiać się wyłącznie na zewnętrznych oznakach kultu, lecz zrozumieją, że Bóg odbiera cześć od czystych serc, Jemu oddanych. Sama Jerozolima otworzy również swe bramy i stanie się celem pielgrzymek ludzi ze wszystkich narodów – uniwersalizm, którego nie byli w stanie zrozumieć i przyjąć współcześni Proroka. Słowo wypowiedziane przez Jeremiasza znalazło swoje ostateczne wypełnienie w chwili narodzin Kościoła – nowego Ludu Bożego. Już nie Arka Przymierza, ale Bóg sam, mieszkający pośród swego Ludu, uczynił z wielu narodów jedną rodzinę, pielgrzymującą zgodnie przez ziemię w stronę Niebieskiego Jeruzalem.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: </i></em><em><i>Jr 31, 10. 11-12ab</i></em></span></h3>
<p>Psalm responsoryjny dziś nie został wzięty z biblijnego Psałterza, lecz został spleciony z wybranych wersetów 31 rozdziału Księgi Izajasza. Modlimy się słowami pełnymi nadziei i pocieszenia, zapowiadającymi pełną pokoju mesjańską przyszłość. Po mrokach czasu upadku i niewoli przychodzi duchowe odrodzenie. Nie jest ono jednak owocem ludzkich wysiłków. To Pan zamienia smutek w radość i to On czuwa nad zgromadzonymi na nowo owcami, które wcześniej rozproszył. Sercom, które to zrozumieją, pozostaje tylko roztańczyć się do rozbrzmiewającej na nowo pieśni o Bożym Miłosierdziu.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: Mt 13, 18-23</i></em></span></h3>
<p>Słuchamy dziś, jak sam Jezus wyjaśnia znaczenie przypowieści o siewcy. Ziarno Słowa rzucane jest na glebę ludzkich serc. Losy ziarna zależą od tego, gdzie trafi. Owocowanie Słowa zależy od odpowiedzi serca, które je przyjmuje. Ludzie–drogi, ludzie-skały, ludzie- ciernie czynią Słowo bezowocnym. Nie przyniesie ono plonu tam, gdzie wciąż jest pogoń za wiatrem, gdzie całą uwagę absorbują troski doczesne, gdzie serce skamieniało i zamknęło się w sobie. Dopiero ten, kto nie tylko słucha Słowa, ale potrafi się przy nim zatrzymać i zrozumieć, staje się zdolny do przynoszenia plonów. Nie da się owocować będąc wciąż w biegu. Ciernie trosk potrafią odebrać moc nawet boskiemu pocieszeniu, jeśli człowiek skupi się wyłącznie na własnym bólu bądź na własnych potrzebach doczesnych. Żeby słuchać i zrozumieć, trzeba ziarnu dać szansę nie tylko na to, aby dotknęło przelotnie serca, ale i na to, aby się w sercu mogło przyjąć, zakorzenić, obumrzeć i wreszcie przynieść plon. Ile zasłuchania, ile ofiarowania – tyle owoców przyniesie w życiu człowieka Boży siew.</p>
<p><strong><b> </b></strong></p>
<!-- Shortcode [sob] does not exist -->
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Sobota, 2</b></strong><strong><b>5</b></strong><strong><b>.07.2026 – święto św. Jakuba Apostoła</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: </i></em><em><i>2 Kor 4, 7-15</i></em></span></h3>
<p>Powraca w liturgii Słowo z 2 Listu do Koryntian, tym razem za sprawą święta św. Jakuba, apostoła. Św. Paweł dzieli się z nami doświadczeniem, które było udziałem każdego z głosicieli Ewangelii. To przede wszystkim doświadczenie obdarowania połączone ze świadomością własnej słabości. Nosimy skarb, ale jesteśmy zaledwie glinianymi naczyniami. To, co czyni przepowiadanie skutecznym, to zjednoczenie z Chrystusem w tajemnicy Jego Męki. To wszystko dla dobra uczniów, którzy ze świadectwa Posłańców Słowa otwierają się na nowe życie, zwłaszcza wtedy, kiedy widzą, jak Apostołowie umieją dla Chrystusa i dla nich obumierać. Tak oto, jak pisze Paweł, nawet jeśli głoszący przeżywa śmierć, to w słuchaczach działa Życie. Tajemnica skutecznego głoszenia do dziś pozostaje ta sama. Autentyczni świadkowie Jezusa, złączeni z Nim w tajemnicy Krzyża, często aż do męczeńskiej śmierci, jak na początku dziejów Kościoła tak i dziś najmocniej pociągają serca do wiary, że ostatnim słowem, jakie Bóg ma dla człowieka jest zmartwychwstanie.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: </i></em><em><i>Ps 126, 1-2ab. 2cd-3. 4-5. 6</i></em></span></h3>
<p>Od czasów Psalmisty wiele pokoleń odnalazło się w prawdzie słów, które dziś stają się naszą modlitwą odpowiedzi na Boże przesłanie. Wiele najpiękniejszych i najbardziej wartościowych dzieł rodziło się i rodzi we łzach. Początki każdego dobra bywają trudne. Tajemnica ziarna, które musi obumrzeć, żeby przynieść plon, powraca i powtarza się w czasie. Nie od razu widać żniwo. Nie od razu można się cieszyć owocami trudu, jaki włożyło się w przygotowanie gleby i siew. Cierpliwość, która niesie w sobie również gotowość na cierpienie, zostaje jednak nagrodzona. Ci, którzy zapłakali nad początkiem, będą mogli cieszyć się radością żniwiarzy niosących do spichlerzy wieczności obfity plon posianej przez całe życie miłości i ofiary.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: Mt 20, 20-28</i></em></span></h3>
<p>Na pierwszy rzut oka scena opisana w dzisiejszej Ewangelii nie stawia Patrona dnia, św. Jakuba, w najlepszym świetle. Wprawdzie nie on sam, lecz jego matka, zwraca się do Jezusa z prośbą o specjalne miejsce u boku Mesjasza-Króla, lecz wydaje się, że apostoł specjalnie nie protestuje – wręcz przeciwnie, deklaruje, że chętnie wypije z kielicha, z którego ma pić Jezus. Nie wie, o co prosi, ale w prośbie swej jest wyjątkowo wytrwały. Dla Jezusa jest to okazja, żeby wszystkich swych najbliższych uczniów wprowadzić w logikę Królestwa Bożego. On sam jest pośród nich jak Ten, który służy. Oni sami mają być u początku wspólnoty, którą nie będzie rządzić prawo silniejszego lecz reguła miłości wzajemnej i wzajemnej służby. Jakub i Jan zaczną to rozumieć, kiedy Jezus umyje im nogi i kiedy poda im do picia kielich z winem, które stało się Jego krwią. Przeżyć jeszcze będą musieli dramat własnej słabości i zwątpienia, aby po poranku Zmartwychwstania i po dniu Pięćdziesiątnicy stanąć wreszcie w gotowości do oddania życia z miłości i za Miłość. I z czasem dopełni się godzina, kiedy będą sami pić z tego samego kielicha, z którego pił ich Mistrz i Nauczyciel.</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/komentarze-do-czytan-xv-tydzien-zwykly-od-19-do-25-lipca-2026-r-ks-dr-jaroslaw-kwiatkowski/">Komentarze do czytań – XVI TYDZIEŃ ZWYKŁY | od 19 do 25 lipca 2026 r. &#8211; ks. dr Jarosław Kwiatkowski</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rozważania ewangeliczne &#124; od 12 do 18 lipca 2026r. &#8211; o. Tytus Mariusz Boguszyński OFM</title>
		<link>https://bractwoslowa.pl/rozwazania-ewangeliczne-od-12-do-18-lipca-2026r-o-tytus-mariusz-boguszynski-ofm/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Człapska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 11 Jul 2026 14:51:02 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Rozważania nad codzienną Ewangelią]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bractwoslowa.pl/?p=22118</guid>

					<description><![CDATA[<p>XV Niedziela Zwykła, 12.07.2026 Mt 13,1-23 Tak jak ziemia potrzebuje uprawy, tak człowiek potrzebuje Słowa; orania Słowem, wspólnotą, aby nie zdziczał. W przeciwnym razie wszystko to co dzieje się wokół [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/rozwazania-ewangeliczne-od-12-do-18-lipca-2026r-o-tytus-mariusz-boguszynski-ofm/">Rozważania ewangeliczne | od 12 do 18 lipca 2026r. &#8211; o. Tytus Mariusz Boguszyński OFM</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h2><span style="color: #800000;">XV Niedziela Zwykła, 12.07.2026</span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">Mt 13,1-23</span></h3>
<p>Tak jak ziemia potrzebuje uprawy, tak człowiek potrzebuje Słowa; orania Słowem, wspólnotą, aby nie zdziczał. W przeciwnym razie wszystko to co dzieje się wokół Ciebie, może sprawić, że Słowo jakie dostajesz, pozostanie zmarnowane. Nie pozwól, aby Jezus, Słowo, które mieszka pośród Ciebie, przeszło niezauważalnie obok Ciebie. Bez Słowa nie tylko zdziczejesz, ale uschniesz!</p>
<h2><span style="color: #800000;">Poniedziałek, 13.07.2026</span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">Mt 10,34-11,1</span></h3>
<p>Często spotykam się ostatnio z takim stwierdzeniem, że wojny to wynik tyranii Boga, w każdym razie braku sprawiedliwości z Jego strony. Błędne założenie! Bóg daje pokój. Wojna, jakakolwiek to wynik odrzucenia Go. Nie przyczyniaj się do tego, abyś stawał się narzędziem wojny, niezgody. Bądź jak św. Franciszek z Asyżu, narzędziem Pokoju, którego źródłem jest Jezus Chrystus.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2><span style="color: #800000;">Wtorek, 14.07.2026</span></h2>
<h3><span style="color: #993300;"><em><i>Mt 11,20-24</i></em></span></h3>
<p>Dzisiaj jako wierzący w Jezusa, stajesz się wrogiem świata. A do tego, gdy ujawnisz się, jako Katolik, to masz przechlapane. Bajka? Nie! Doświadczyłem tego wczoraj- w poniedziałek, gdy powiedziałem, że jestem zakonnikiem Franciszkaninem. I co? Inwektywy, obraźliwe gesty, bo nie poszedłem na skróty, na łatwiznę. Szczerze, to szkoda mi takich osób. Sam nie jestem świętym, ale chce nim być, stawać się. Nie chcę usłyszeć od Jezusa „biada”, nie dlatego, że się boję, ale dlatego, że wiem co straciłbym. Ty też nie bój się, nawet jeżeli masz pod górkę. Szef &#8211; Jezus &#8211; nie miał łatwo i nie ma z nami łatwo też.</p>
<h2><span style="color: #800000;">Środa, 15.07.2026 &#8211; wspomnienie  Św. Bonawentury</span></h2>
<h3><span style="color: #993300;"><em><i>Mt 11,25-27</i></em></span></h3>
<p>Kiedyś słyszałem takie zdanie z ust jednego z naszych wykładowców: „gdyby Kościół w czasach Reformacji poszedł po linii św. Bonawentury, nie byłoby wielkiego rozłamu&#8221;. Coś w tym jest. Bonawentura, wielki Brat Mniejszy, uczeń św. Franciszka z Asyżu, który uczył, że prawdziwe poznanie Boga, możliwe jest tylko z Miłości. Bóg Miłość, daje Siebie Tobie w Eucharystii. Mały kawałek Chleba, abyś Ty stał się wielki. To jest Prawdziwa Miłość, Boga do Ciebie &#8211; Człowieka. Bóg, Jezus, nie chce się schować przed Tobą, ale odkrywać się cały i zawsze, byś Ty stał się wielki. Wielkość, jest wynikiem prostoty, a nie udawania. Nie udawaj, nie kombinuj i nie idź na skróty, bez Kościoła. Zacznij żyć Jezusem, w Kościele.</p>
<h2 dir="auto"><span style="color: #800000;">Czwartek, 16.07.2026 &#8211; wspomnienie Matki Bożej z Góry Karmel</span></h2>
<h3 dir="auto"><em><span style="color: #993300;">Mt 11,28-30</span></em></h3>
<div dir="auto">Żyjemy w świecie, który coraz bardziej wypełniony jest lękiem. To konsekwencja odrzucenia Żywego Boga.</div>
<div dir="auto">I dzisiaj Jezus daje Tobie nie tylko Słowo, ale także Matkę w znaku Szkaplerza. Nie jest on magicznym przedmiotem. Nie działa automatycznie. To znak przynależności do Maryi i decyzji, że chcę żyć Ewangelią.</div>
<div dir="auto">Można powiedzieć: Szkaplerz nie chroni przed cierpieniem, ale chroni przed życiem bez Boga. To jest dokładnie to co Pan mówi do uczniów do Ciebie i do mnie w dzisiejszej Dobrej Nowinie.</div>
<div dir="auto">Spróbuj założyć Twój Szkaplerz, jako słuchanie Boga, jako powrót do prostej modlitwy, do codzienności odkrywania małych znaków wiary w sobie. Nie bój się.</div>
<div dir="auto"></div>
<div dir="auto">
<h2><span style="color: #800000;">Piątek, 17.07.2026</span></h2>
<h3><span style="color: #993300;"><em>Mt 12,1-8</em></span></h3>
<p>Jeżeli za prawem nie stoi Człowiek, to nie jest to właściwe prawo. Bóg chce Twojego dobra, właściwego rozeznawania swojej wolności. Bo On, Jezus, do niczego Ciebie nie zmusza. Z Jego strony zawsze to jest propozycja. Żeby ją zastosować, wystarczy ją poznać. Bóg zaprasza Ciebie do poznawania, nie tylko Jego, ale też i Siebie, swojej konkretnej sytuacji w jakiej się znajdujesz, aby stać się darem dla drugiego. Praca, którą wykonujesz, nawet jeżeli jest to Dzień Pana, może być darem od Boga i dla drugiego, jeżeli jest to czynione z Miłości do człowieka, do Siebie. Jezus daje właściwe Światło, jakim On sam jest, aby człowiek &#8211; Ty &#8211; umiał właściwie wybierać. Także wybierać odpoczynek, bo Szabat, to szkoła odpoczynku.</p>
<h2>
<span style="color: #800000;">Sobota, 18.07.2026 &#8211; wspomnienie św. Szymona z Lipnicy</span></h2>
<h3><span style="color: #993300;"><em>Mt 12,14-21</em></span></h3>
<p>Gdy brakuje argumentów, człowiek, który ich nie posiada, zaczyna używać przemocy, werbalnej, duchowej, siłowej, wobec tego kogo chce się pozbyć ze swojego życia. Zawsze coś się znajdzie. Taką postawę reprezentują Faryzeusze, którzy są bezradni wobec dokonań Jezusa. A co robi Jezus? Bez żadnej kombinacji, dalej czyni swoje, bo dla Niego najważniejszy jest człowiek. Ty jesteś dla Niego ważny. Być może i Ty często, zachowujesz się jak Faryzeusze, bo nie odkryłeś w sobie wielkości, jaką On Ci daje. Bóg chce, Ciebie zwycięsko przeprowadzić przez to co trudne w Twoim życiu. Daj się wziąć za rękę Jezusowi, nie szarp się z Jezusem.</p>
</div>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/rozwazania-ewangeliczne-od-12-do-18-lipca-2026r-o-tytus-mariusz-boguszynski-ofm/">Rozważania ewangeliczne | od 12 do 18 lipca 2026r. &#8211; o. Tytus Mariusz Boguszyński OFM</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Komentarze do czytań – XV TYDZIEŃ ZWYKŁY &#124; od 12 do 18 lipca 2026 r. &#8211; dr hab. Barbara Strzałkowska, prof. UKSW</title>
		<link>https://bractwoslowa.pl/komentarze-do-czytan-xv-tydzien-zwykly-od-12-do-18-lipca-2026-r-dr-hab-barbara-strzalkowska-prof-uksw/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Człapska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 11 Jul 2026 13:34:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Komentarz do codziennych czytań]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bractwoslowa.pl/?p=22116</guid>

					<description><![CDATA[<p>&#160; XV Niedziela Zwykła, 12.07.2026 Pierwsze czytanie: Iz 55, 10-11 Izajaszowe czytanie, stanowiące tło dla Jezusowej przypowieści o siewcy, powstało około 550 lat przed Chrystusem. Wiedza o świecie, co oczywiste, była wówczas inna niż [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/komentarze-do-czytan-xv-tydzien-zwykly-od-12-do-18-lipca-2026-r-dr-hab-barbara-strzalkowska-prof-uksw/">Komentarze do czytań – XV TYDZIEŃ ZWYKŁY | od 12 do 18 lipca 2026 r. &#8211; dr hab. Barbara Strzałkowska, prof. UKSW</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><p><style>
a { text-decoration: none; color: white }
a:link {  text-decoration: none; }
a:visited {text-decoration: none; }
a:active { text-decoration: none; }
a:hover { text-decoration: none; color: #0A1F55; }

h1,h2 { margin-top: 1.2em !important;
color: #333; font-weight: normal;}
h3 { color: h3 { color: #444;}
;}

div.respButton { float: left; width: 100px; padding: 5px 0px 25px 4%;}
@media only screen and (max-width: 500px) {  div.responsive2 {width: 100px; padding: 5px 0px 10px 4%; }
}
div.button {
  background-color: #493314;
  border-radius: 13px;
  color: white;
  padding: 5px 10px;
  text-align: center;
  text-decoration: none;
  display: inline-block;
  font-size: 11px;
  width: 125%;
}
div.button:hover {
  -webkit-box-shadow: 0px 0px 3px 0px rgba(123,123,123,1));
  -moz-box-shadow: 0px 0px 3px 0px rgba(123,123,123,1);
  font-weight: bold;
  color: white;
}
div.clearfix::after {
  content: "";
  clear: both;
  display: table;
}
</style></p>

<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#ndz">Ndz</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#pon">Pon</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#wt">Wt</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#sr">Śr</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#czw">Czw</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#pt">Pt</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#sb">Sob</a></div>
</div>
<p>&nbsp;</p><p>&nbsp;<p><p>&nbsp;</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="ndz"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>XV Niedziela Zwykła, 12.07.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: </i></em><em><i>Iz 55, 10-11</i></em></span></h3>
<p>Izajaszowe czytanie, stanowiące tło dla Jezusowej przypowieści o siewcy, powstało około 550 lat przed Chrystusem. Wiedza o świecie, co oczywiste, była wówczas inna niż nasza, także w tym, co dotyczy zjawisk naturalnych: deszczu, śniegu i ich pochodzenia. Ale w tekście tym nie chodzi wyłącznie o wiedzę, ale przede wszystkim o mądrość płynącą z wiary w Boga, który stworzony przez siebie świat ma w swojej opiece. I nie pozostawia go samego, troszcząc się o jego wzrost.</p>
<p>Prorok Izajasz obraz nawodnienia ziemi i roślin przez deszcze i śniegi, porównuje do skuteczności słowa Bożego. Tak jak deszcze i śniegi nawadniają glebę, podtrzymując wegetację, użyźniają i zapewniają urodzaj, tak słowo Boże zasiane w duszy człowieka daje życie. I nigdy nie pozostaje bezowocne.</p>
<p>Użyty tu hebrajski termin <em><i>dabar</i></em> oznacza zarazem „słowo” oraz „czyn, działanie”. Za takim znaczeniem kryje się ważna idea: słowo ma wielką moc – słowem można zranić bardziej niż mieczem, ale i zbudować lepiej niż z cegieł. Boże słowo ma moc stwórczą (Bóg mówi i się staje), ale i moc zbawczą. Bóg poprzez swoje słowo może zmieniać świat i życie każdego z nas. Tylko jaki plon wyda ono w nas i jak na nie odpowiemy?</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: Ps 65,10abcd.10e-11.12-13.14</i></em></span></h3>
<p>Psalm 65 wysławia Boga, który jako Stwórca troszczy się o swoje stworzenie. Psalmista, rozważając wielkie dzieła Boże, zwłaszcza Jego troskę o stworzenie, prosi Boga o łaskę deszczu na początku nowego roku rolniczego. Bóg wybawia od suszy i sprawia, że wszelkie rośliny mają potrzebną wodę do wzrostu.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Drugie czytanie: Rz 8,18-23</i></em></span></h3>
<p>Rozdziały 5 – 8 Listu do Rzymian opowiadają szeroko o teraźniejszości i przyszłości ochrzczonych. Perykopa, stanowiąca dziś drugie czytanie, to sam koniec argumentacji Pawła, w którym Apostoł skupia się na temacie obecnych cierpień i przyszłej chwały. „Sądzę, że cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która ma się w nas objawić” – pisze. Piękna teologia ukazuje, że na odkupienie i wybawienie Boże oczekują nie tylko ludzie, ale całe stworzenie, które „jęczy i wzdycha w bólach rodzenia”. Tak, jak tajemnica cierpienia dotyczy zarówno człowieka („my sami, którzy posiadamy pierwsze dary Ducha, i my również całą istotą swoją wzdychamy, oczekując przybrania za synów”), jak i świata (na przykład zwierząt), tak i tajemnica odkupienia dotyczy zarówno człowieka, jak i całego stworzenia. Dla Pawła, tak jak wcześniej dla Izajasza w pierwszym czytaniu, ważne jest, że Bóg troszczy się o całość swojego stworzenia, nie pozostawiając go bez opieki. Odnowa duchowa ludzkości nie może nie mieć wpływu na cały świat, który przeznaczony jest do tego, by stać się <em><i>kosmosem</i></em>, mającym swoje miejsce w chwale dzieci Bożych.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: Mt 13,1-23</i></em></span></h3>
<p>Dzisiejsza ewangelia to sam początek rozdziału trzynastego Ewangelii według św. Mateusza, który zbiera nauczanie Jezusa w przypowieściach. Po opisanej przez Ewangelistę działalności publicznej Jezusa, Jego nauczaniu (np. Kazanie na Górze), licznych opisach uzdrowień, powołań uczniów i rozmaitych reakcjach na Jezusowe Słowo – Jezus zaczyna nauczać w przypowieściach. W kontekście ewangelicznej narracji jako całości ów nowy sposób nauczania, nowa strategia, wydają się reakcją na sprzeciw i wrogość wobec Jezusa. Jezus naucza w obrazach, które bliskie były mieszkańcom biblijnej Galilei. Przypowieść zawsze opiera się na jakimś obrazie, często zapożyczonym z życia codziennego (w tym przypadku życia rolniczego) i skłania słuchacza do odkrycia głębszego sensu duchowego. W tym znaczeniu, jako odbiorcy przypowieści, jesteśmy zaproszeni przez Jezusa, jak ten tłum, który garnął się do Niego, do refleksji nad jej znaczeniem, na różnych poziomach, w różnych okolicznościach naszego życia.</p>
<p>Treść przypowieści o siewcy, doskonale znana, odwołuje się do równie znanego obrazu. Choć jej znaczenie dziś wydaje się nam dość oczywiste, uczniowie proszą Jezusa o jej objaśnienie, które pojawi się w Mateuszowej ewangelii nieco dalej. Nawiązując do dzisiejszego pierwszego czytania, można powiedzieć, że Słowo Boże jest jak ziarno. W Izajaszowej wypowiedzi, to ziarno Słowa nie może zostać bezowocne. W przypowieści Jezusowej ten obraz jest jakby rozwinięty: owoc ziarna Słowa może być różny, w zależności od okoliczności życia, w której się znajdujemy, w zależności od naszego przygotowania i otwarcia, a nade wszystko w zależności od wiary i zawierzenia Bogu. Są tacy, do których owo ziarno nie trafi i pozostanie bezowocne: jeśli trafi na drogę (gdzie wydziobią je ptaki), na ziemię skalistą (gdzie szybko wzeszły, ale powysychały, bo nie miały korzenia), między ciernie (gdzie ciernie zagłuszają Słowo). Jeśli jednak Słowo trafi na podatny grunt – wyda owoc, choć owoc będzie różny: stokrotny, sześćdziesięciokrotny, trzydziestokrotny. Ten plon jednakowoż ukazuje tryumf królestwa, nawet mimo sprzeciwu i trudności, jakich Jezus i Jego uczniowie zaczęli doświadczać. Obraz wzrostu, rozwoju królestwa będzie zresztą tematem także kolejnych Jezusowych przypowieści.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="pon"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Poniedziałek, 13.07.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: Iz 1,10-17</i></em></span></h3>
<p>Dzisiejsze czytanie pochodzi z samego początku Księgi Izajasza. Te mocne słowa, stanowiące wezwanie do nawrócenia, pochodzą VIII wieku przed Chrystusem, z czasów, gdy Izrael i Juda, dwa królestwa podzielonego Narodu Wybranego, przeżywały okres względnej stabilizacji i rozwoju ekonomicznego, jednak przy powoli zbliżającym się zagrożeniu zewnętrznym ze strony Imperium Asyryjskiego. Ów czas dobrobytu owocował rozluźnieniem moralnym. Wielu Izraelitów przestało troszczyć się o sprawy Boże, ignorując przykazania, przepisy dotyczące kultu. Prorok nazywa ich bardzo mocno i symbolicznie „wodzami sodomskimi” i „ludem Gomory”, gdyż szerząca się nieprawość przypomina historię opisaną na kartach Księgi Rodzaju. Niemoralna postawa Izraelitów w konsekwencji doprowadzi do upadku jednego z ich królestw. Zanim jednak to nastąpi, Izajasz, na sposób właściwy prorokom, przestrzega i, używając mocnych obrazów, wzywa do opamiętania. („Obmyjcie się i oczyśćcie”. „Przestańcie czynić zło”. Ale i: „Zaprawiajcie się w dobru”. „Troszczcie się o sprawiedliwość”).</p>
<p>W dzisiejszym Izajaszowym przesłaniu bardzo wyraźnie pojawia się wątek znany także z Księgi Ozeasza, proroka działającego w tym samym co Izajasz czasie („Miłosierdzia pragnę nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń”). Rzeczywiście, zamiast ofiar Pan woli czyste serce, zamiast rozbudowanego kultu chce, byśmy troszczyli się o najbardziej potrzebujących: uciśnionych, sieroty, wdowy.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: Ps 50,8-9.16b-17.21.23</i></em></span></h3>
<p>Dzisiejszy psalm responsoryjny ukazuje Boga, który swoim wyznawcom okaże zbawienie. Tymi wyznawcami są ludzie prawi. Cały Psalm 50 ukazuje Boga, który wzywa niebo i ziemię na świadków sądu nad niepewnością prawych i obłudą niegodziwych. Jedni i drudzy źle zrozumieli sens ofiar. Nawet prawi się pomylili, sądząc, że należy składać ofiary, zanim Bóg odpowie na wołanie o pomoc. Pan zachęca i prosi o jedno: „Wzywaj Mnie w dniu utrapienia. Ja cię uwolnię”. A jedyne, czego chce, to wierność sobie. „Czy myślisz, że jestem podobny do Ciebie?”- pyta Pan Bóg. Jego drogi są inne niż nasze, a rolą prawego jest szukanie Bożych dróg.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: Mt 10,34-11,1</i></em></span></h3>
<p>Inność i nowość dróg Boga ukazuje także dzisiejsza ewangelia. Jezus, nauczający swoich apostołów, posłanych, zapowiada trudy, które ich czekają. Pójście za Jezusem wiąże się z wieloma wyrzeczeniami, a posunięte jest nawet do prześladowań i ucisku. I pośród tych zapowiedzi Jezus uwypukla pewien paradoks. Oczekiwania związane z Mesjaszem, karmione zapowiedziami Starego Testamentu, wskazywały na to, że Mesjasz przyniesie pokój (hebr. <em><i>szalom</i></em>, to więcej niż brak wojny, to cały dobrobyt i dobrostan), będzie „Księciem Pokoju” (Izajasz), a nawet, że będzie Pokojem (Micheasz). Tymczasem, Jezus swoją drogę ukazuje inaczej (i robi to na razie wobec wybranych uczniów): „Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz”. Ukazując dalej, jak relacja z Jezusem ma być dla ucznia ważniejsza niż wszelkie inne, nawet te najbliższe, ten paradoks tylko pogłębia. A ich szczytem jest stwierdzenie: „Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je”. Nie chodzi o to, by zrywać ludzkie więzy (z rodzicami, dziećmi), pozbawiać się życia, ale by zrozumieć tę nową logikę Boga, który zwycięstwo odniesie w tym, co po ludzku było przegraną. Dostrzec nową drogę Boga, to zaufać Mu bezgranicznie, nawet wbrew ludzkiej logice. A z tego zaufania i całkowitego oddania rodzi się nowe życie w Nim i z Nim. Ono zmienia wszystkie wspomniane przez Jezusa relacje, a pójście za Jezusem, nadaje sens także temu, co po ludzku niezrozumiałe: cierpieniu, którego obrazem jest „wzięcie swego krzyża”. Oto nowość nauczania Jezusowego.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="wt"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Wtorek, 14.07.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: Iz 7,1-9</i></em></span></h3>
<p>Dzisiejsze czytanie z siódmego rozdziału Księgi Izajasza opowiada o koalicji antyasyryjskiej, którą zawarły w VIII wieku przed Chrystusem sąsiednie narody: Aram (czyli dzisiejsza Syria, ze stolicą w Damaszku) oraz Izrael (żydowskie Państwo Północne, ze stolicą w Samarii). Ponieważ Achaz, król Judy (żydowskiego Państwa Południowego, ze stolicą w Jerozolimie), przeciwny był owej koalicji, oba wspomniane wcześniej narody skierowały się przeciw niemu, najeżdżając na Jerozolimę. Ta koalicja skierowana przeciw bratniemu narodowi będzie miała wkrótce katastrofalne skutki, a z czasem okaże się, że Państwo żydowskie z Północy nie ostoi się wobec karnej ekspedycji wysłanej przez władców Asyrii. Prorok Izajasz zapowiada zniszczenie tych, którzy powzięli decyzję o bratobójczej wojnie. To nie koalicje ziemskie mają zapewnić bezpieczeństwo Izraelitom, ale ufność pokładana w Bogu. „Jeżeli nie uwierzycie, nie ostoicie się” – mówi Pan za pośrednictwem Izajasza. Nieprzypadkowo dzisiejszy fragment proroctwa Izajasza poprzedza bezpośrednio zapowiedź narodzin Emmanuela, „Boga z nami”. Bo Bóg jest ze swym ludem, na wszystkich jego ścieżkach, nawet, gdy wydaje się, że wszelka nadzieja gaśnie.</p>
<p>Czy umiemy tak powierzać Bogu swoje życie osobiste i społeczne, by nie pokładać nadziei w ludzkich koalicjach?</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: </i></em><em><i>Ps 48,2-3b.3c-4.5-6.7-8</i></em></span></h3>
<p>Bóg, który jest Panem historii i troszczy się o swój lud i swoje Miasto, Jeruzalem, jest Bohaterem psalmu responsoryjnego. „Bóg swoje miasto umacnia na wieki”. Psalm 48 jest pięknym hymnem na cześć Syjonu. Bóg jest Obroną, mieszka na Syjonie, w swojej Świątyni i stamtąd ogłasza swoje zbawienie i sąd nad innymi ludami.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: Mt 11,20-24</i></em></span></h3>
<p>Jezus, nauczając w miastach Galilei, napotykał nie tylko entuzjastyczne przyjęcie, ale także zwątpienie, a nawet wrogość wobec nowości Jego posłannictwa. Niektóre miasta okolic Jeziora Galilejskiego stały się świadkami szczególnie licznych uzdrowień, głoszenia słowa. Pośród nich Korozain, pobliska Betsaida, a zwłaszcza, położone nieopodal nich, nad brzegiem Jeziora, Kafarnaum, o którym Ewangelista Mateusz (który w Kafarnaum został przez Jezusa powołany, będąc poborcą podatkowym w komorze celnej) powie, że było „miastem Jezusa”, w którym zamieszkał na czas swojej działalności publicznej (por. Mt 4,13). I choć w tych miastach Jezus bardzo wiele nauczał, to w optyce Jezusa miasta te, mimo że dokonało się w nich najwięcej, nie nawróciły się i nie przyjmowały z pełnym otwarciem nowości Jego nauczania. Wszystkie one słyszą Chrystusowe „Biada!”, a Jezus zapowiada, że w dniu sądu lżej będzie miastom postrzeganym jako wrogie (Tyr, Sydon, miasta fenickie) lub grzeszne (Sodoma). Jest w tym wiele z paradoksalności nauczania Jezusa. A może i zabieg retoryczny, który skłonić miał mieszkańców owych miast do tym większego nawrócenia.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="sr"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Środa, 15.07.2026 </b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: Iz 10,5-7.13-16</i></em></span></h3>
<p>Dzisiejsze czytanie ukazuje Imperium Asyryjskie, dominujące w czasach proroka Izajasza (w VIII wieku przed Chrystusem), jako „bicz mocy Bożej zapalczywości”, „rózgę Bożego gniewu”, jako element Bożej pedagogiki względem jego narodu, który dopuszcza się nieprawości. Taka teologia, bardzo trudna dla człowieka dzisiejszych czasów, stanowiła ważną część nauczania prorockiego i była przede wszystkim mocnym wezwaniem do nawrócenia i wiary w Boga, który jest Panem dziejów. Wielokrotnie w historii zbawienia Pan Bóg posługiwał się obcymi narodami, by wymierzyć swoją sprawiedliwość wobec Izraelitów. W czasach, gdy nie było już innego sposobu dotarcia do ludu, Pan Bóg posługiwał się nawet jego wrogami, by go pouczyć i skłonić do nawrócenia.</p>
<p>Mimo iż nie jesteśmy dziś, jako chrześcijanie, przyzwyczajeni do słuchania takich słów, mogą i powinny one dać nam do myślenia. Nie chodzi o strach, który mogą wzbudzić owe zapowiedzi, ale o rachunek sumienia, robiony nie innym (narodom czy grupom społecznym), ale sobie: czy i na ile nasze życie społeczne opiera się na wierze w Boga, któremu nie są obojętne losy świata? Nawrócenie do Boga i Jego dróg jest zawsze początkiem ocalenia.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny:  Ps 94,5-6.7-8.9-10.14-15</i></em></span></h3>
<p>Psalm responsoryjny dobitnie ukazuje, że Bóg nie odrzuca swego ludu, mimo utrapień, które na niego spadają (za Jego dopustem). Psalmista pyta retorycznie: „Czy nie usłyszy Ten, który wszczepił ucho?” Czyż Bóg nie miałby wysłuchać ludzi prawego serca lub opuścić swój lud? Nie. Pan widzi cierpienia swego ludu i w swoim czasie przyniesie odkupienie. A głupi i bezrozumni są ci, którzy oskarżają Boga w trudnym czasie, mówiąc, iż On „nie widzi” i „nie dostrzega” cierpienia swego ludu. Psalm 94 ukazuje Bożą pedagogikę i nakazuje ludowi cierpliwość wobec Bożych dróg, nawet trudnych. Bo Pan zawsze jest wierny swoim obietnicom. Nawet mimo niewierności swego ludu.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: Mt 11,25-27</i></em></span></h3>
<p>Kolejna perykopa ukazująca paradoks nauczania Jezusowego. W Ewangelii według św. Mateusza owe paradoksy mają swoje ogromne znaczenie. Na nich opiera się także wyjątkowość Jezusowego nauczania. Oto Jezus czyni wszystko nowe. A Jego drogi są inne niż te, do których przywykli lub których oczekiwali Jego uczniowie i słuchacze. Takie nowe nauczanie może łatwiej przyjmują i rozumieją ci, którzy nie są wykształceni. Jezus mówi: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom”. Komuś, kto określił i nazwał swój system wartości, trudniej mu go odrzucić czy zmienić, niż temu, który przyjmuje je w prostocie serca. Ale kluczem do bycia uczniem Jezusa jest przyjęcie nowości Jego nauczania. Także prawdy o Synostwie Jezusa i Jego relacji do Ojca, która w optyce monoteizmu żydowskiego czasów Jezusa była czymś szokującym, czymś, co musiało budzić sprzeciw lub co najmniej zdziwienie. Ale, jak mówi dziś Jezus, „Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, któremu Syn zechce objawić”. Jakże trudno taką prawdę przyjąć tym, którzy doskonale poukładali swój świat wiedzy o Bogu Jedynym i te nowe kategorie stawały się jak oścień. Jakże trudno przyjąć pełnię wymagającego nauczania Jezusa nam, którzy wolelibyśmy Go rozumieć według własnego upodobania czy oczekiwania.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="czw"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Czwartek, 16.07.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: Iz 26,7-9.12.16-19</i></em></span></h3>
<p>Dzisiejsze pierwsze czytanie zaczerpnięte z Księgi Izajasza to piękny psalm nadziei. O ile czytania poprzednich dni ukazywały Boga, jako karzącego Pana historii, o tyle dziś prorok rozpościera przed nami piękny obraz ludu, który ufa Bogu na wszystkich swoich ścieżkach, nawet wtedy, gdy nie jest to łatwe. I Boga, który ocala i daje nadzieję, użycza pokoju tym, którzy Go miłują.</p>
<p>Ów Psalm błagalny z dwudziestego szóstego rozdziału Księgi Izajasza stanowi modlitwę ludu, tej jego sprawiedliwej części, którą Izajasz często nazywa „resztą Izraela”, która w Bogu pokłada nadzieję i która ocaleje w dniu kary Bożej.</p>
<p>Prorok Izajasz nazywany jest czasami „ewangelistą Starego Testamentu”, daje bowiem nadzieję tym, którzy „szukają Boga w ucisku”, którzy „ślą ku Niemu modlitwy półgłosem”. Obok licznych obecnych w Księdze zapowiedzi kary, prorok w sposób poetycki chce wlać nadzieje w serca tych, którzy są Bogu wierni. Lud modli się, oczekuje Pana, mówiąc, że Boże imię i pamięć o Bogu „to pragnienie ich duszy”. A Pan na te modlitwy nie pozostaje obojętny.</p>
<p>Jakże to piękne wprowadzenie do Jezusowych słów z dzisiejszej Ewangelii: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: Ps 102,13-14b.15-16.17-19.20-21</i></em></span></h3>
<p>Psalm responsoryjny uzupełnia te piękne wątki pierwszego czytania. Psalm 102 jest wyrazem wielkiej nadziei. Pan z wyżyn nieba spogląda na ziemię. Psalmista błaga Boga o zmiłowanie, ufając w Jego wierność i litość. Pan uwolni skazanych i uwięzionych, bo słyszy ich wołanie, przychyli się do modlitwy opuszczonych.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: Mt 11,28-30</i></em></span></h3>
<p>Dzisiejsza krótka ewangelia to kontynuacja czytanych w tym tygodniu fragmentów jedenastego rozdziału Ewangelii według św. Mateusza. Ukazaliśmy już jak uwypuklają one paradoksy nauczania Jezusa i nowość, często posuniętą aż do zdziwienia słuchaczy, a nawet zgorszenia. Dzisiejsze obrazy także są paradoksalne. Jezus zachęca, by „wziąć Jego jarzmo na siebie” i by „uczyć się od Niego” – to w zasadzie klucz do bycia uczniem Jezusa i do chodzenia Jego drogami. Jezusowe jarzmo, jak mówi Mistrz, jest słodkie, a brzemię lekkie. A w „pokorze i cichości serca”, której mamy uczyć się od Jezusa, jest „ukojenie dla naszych dusz”. Jakże pocieszające to słowa zwłaszcza dla tych, którzy są „obciążeni i utrudzeni” i którzy tego ukojenia bardzo pragną. Bóg nie opuszcza nikogo w jego utrapieniu. A chcąc przylgnąć do Niego, mamy Mu zaufać bezgranicznie, i być uczniem Jezusa, także w tym, co paradoksalne i po ludzku nielogiczne. I uwierzyć nawet wbrew nadziei, że Jego rozwiązania są dla naszego życia lepsze niż nasze.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="pt"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Piątek, 17.07.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: Iz 38,1-6.21-22.7-8</i></em></span></h3>
<p>Księga Izajasza obok wyroczni i proroctw zawiera rozdziały będące opisem historycznych wydarzeń z czasów życia proroka. Takim jest właśnie dzisiejsze pierwsze czytanie, opowiadające o śmiertelnej chorobie wielkiego króla Ezechiasza, za panowania którego działał prorok Izajasz. Niektórzy autorzy starożytni ukazywali, że prorok Izajasz wywodził się z jerozolimskiego rodu arystokratycznego, nawet z rodziny królewskiej. To dlatego mógł tak swobodnie udać się do króla (nie tylko Ezechiasza, ale także jego poprzedników, np. Achaza) i mieć do niego bezpośredni dostęp, nawet w czasie choroby króla, opisanej na kartach jego Księgi. To sprawiało, że świadectwo historyczne proroka jest tym ciekawsze. Prorocy byli ludźmi swoich czasów. Nie da się zrozumieć ich przesłania w oderwaniu od realiów, w których żyli. Izajasz, udający się do króla Ezechiasza, był dla niego zwiastunem dobrej nowiny o uzdrowieniu. Król Ezechiasz jest jednym z królów najbardziej pozytywnie opisanych na kartach Starego Testamentu. Był autorem reformy administracyjnej i religijnej w kraju, a jego wielkim sukcesem stanie się ten zapowiadany w dzisiejszym czytaniu czyn: ocali Jerozolimę w latach najazdu asyryjskiego. To ocalenie, jak przedstawia je Biblia, jest owocem jego modlitwy i zawierzenia Bogu.</p>
<p>Tylko stawiając Boga na pierwszym miejscu, człowiek może żyć w pełnej harmonii. Wtedy także dzieją się cuda – nawet cud uzdrowienia. Czy nasza wiara pozwala Bogu czynić cuda w naszym życiu?</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: Ps 38,10.11.12abcd.16</i></em></span></h3>
<p>Psalm 38 to psalm pokutny, przypisywany autorstwu króla Dawida. Cierpienia psalmisty, w których zawierza on swoje sprawy Bogu, doprowadzają do przemiany jego życia. „Uzdrowiłeś mnie, Panie, i żyć dozwoliłeś” – te słowa bardzo pasują do opowiedzianej w Księdze Izajasza historii króla Ezechiasza z pierwszego czytania.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: Mt 12,1-8</i></em></span></h3>
<p>Dzisiejsza ewangelia to kontynuacja lektury rozdziałów Ewangelii według św. Mateusza. Dzisiejsza perykopa jest, po poprzednich ukazujących paradoksalność nauczania Jezusa, ukazaniem reakcji uczonych w Piśmie na owo nauczanie i jego nowość. A w zasadzie pokazaniem, jak narastał sprzeciw wobec tego nauczania i Osoby Jezusa. Nie wszyscy z łatwością przyjmowali Jego nauczanie, a o wiele trudniej przychodziło to uczonym w Piśmie, którzy mieli swój poukładany świat i obraz Boga, który teraz oto w słowach Jezusa był dla nich nie tylko zaskoczeniem, paradoksem, ale czasem wręcz zgorszeniem. Tak jest z perykopą o łuskaniu kłosów w szabat. Prawo pozwalało zrywać kłosy z obrzeży obsianego zbożem pola (Kpł 19,9-10; Pwt 23,25), ale problemem dla faryzeuszów było to, że Jezus pozwolił swoim uczniom czynić to w szabat. Łuskanie było faktycznie jedną z czynności tradycyjnie zakazanych w szabat. Tradycja żydowska od czasów przymierza na Synaju rozbudowała podstawowe przykazanie dotyczące szabatu, uszczegóławiając je bardzo, mnożąc rozmaite czynności zakazane (pobiblijna Miszna wymienia 39 grup czynności zakazanych w szabat). W tym trzymaniu się litery Prawa, bardzo często ginął duch Prawa. Podstawowe prawo o szabacie w ramach przymierza synajskiego zostało sformułowane po to, by ludziom przypominać i ukazywać ich szczególny związek z Bogiem, który ich wybawił z niewoli i dał im odpoczynek („szabat” to znaczy zaprzestanie pracy, także tej niewolniczej). Faryzeusze jednak do tego podstawowego prawa dodali mnóstwo innych szczegółowych, w których często przestrzeganie co do litery ważniejsze było niż ich duch. Szczegółowość przepisów pozwalała czasem zapomnieć nawet o Tym, który owe przykazania podstawowe dał, o Bogu. Nauczanie Jezusa ma wrócić do podstawowego ducha prawodawstwa synajskiego. Jezus nie przeciwstawia się duchowi przepisu, ale jego tradycyjnemu uszczegółowieniu, w którym niejednokrotnie nie chodziło już o Boga. Tym budził sprzeciw odbiorców, przywiązanych już nie tylko do ducha, ale do tradycji poszczególnych przepisów. W sztywnym pojmowaniu szabatu przez faryzeuszów, znajdowała wyraz ich niezdolność do zrozumienia misji Jezusa i nowości Jego nauczania. Przyjęcie owego nauczania wiązałoby się bowiem z koniecznością zanegowania lub przynajmniej pomniejszeniem znaczenia tradycji wypracowanej przez lata wokół szabatu. Dlatego o wiele łatwiej było przyjąć nauczanie Jezusowe tym, którzy nie byli „uczeni w Prawie”. Ci uczeni postrzegali rwanie kłosów jako „żniwa”, „zbieranie plonów”, które w szabat były zakazane. Ewangelista jednak zaznacza, że uczniowie byli głodni, dlatego rwali kłosy, a przecież zaspokojenie głodu miało być znakiem nastania królestwa Bożego (por. Iz 65,13). Jezus w dyskusji z faryzeuszami przywołuje przykłady biblijnych bohaterów łamiących przepis szabatu, Dawida, kapłanów Świątyni Jerozolimskiej, a na końcu wypowiada słowa, które dla słuchaczy musiały być prawdziwie gorszące: „Oto powiadam wam: Tu jest coś większego niż Świątynia. Gdybyście zrozumieli, co znaczy: „Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary”, nie potępialibyście niewinnych”. Cytując Ozeaszowe proroctwo (Oz 6,6), Jezus wpisuje się w ducha Prawa, nie tyle rytualizm, ile niezłomną miłość. Na końcu, przedstawiając siebie jako „Syna Człowieczego, który jest Panem szabatu”, gorszy słuchaczy. Ewangelista nie odnotowuje wprawdzie reakcji faryzeuszów, wiemy jednak, że to nowe nauczanie Jezusa rodzi w nich potężny bunt. Tym większy, że nauczanie Jezusowe poparte jest znakami i uzdrowieniami, co przypisywano mocy zła. Następujący zaraz po dzisiejszej perykopie opis uzdrowienia w szabat „w ich synagodze” (owych faryzeuszów) kończy się słowami, że oto faryzeusze „odbyli naradę przeciw Niemu, w jaki sposób Go zgładzić”.</p>
<p>Przyjęcie nauczania Jezusa wymagało wiele odwagi i otwartości, dostrzeżenia czegoś więcej, co przekraczało to, do czego przyzwyczajeni byli wierzący Żydzi tamtych czasów. Przyjęcia paradoksów, nielogiczności i tego, że drogi Boże nie są drogami naszymi.</p>
<p>&nbsp;</p>
<!-- Shortcode [sob] does not exist -->
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Sobota, 18.07.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: Mi 2,1-5</i></em></span></h3>
<p>Prorok Micheasz, którego przywołuje dzisiejsze czytanie, działał w Jerozolimie, w VIII wieku przed Chrystusem, dokładnie w tym samym czasie, co prorok Izajasz, którego Księgi słuchaliśmy wielokrotnie w mijającym tygodniu. Prorok Micheasz jednak, w odróżnieniu od Izajasza, nazywany był wielokrotnie „prorokiem zguby”, gdyż w jego przesłaniu zdają się dominować obrazy kary, jaka spadnie na wszystkich nieprawych. Również dzisiejszy fragment rozpoczyna charakterystyczne dla proroka wezwanie „Biada!”.</p>
<p>Znawcy Pisma Świętego zwracają uwagę, że język księgi proroka Micheasza jest bardzo prosty, jakby mówiony, dialogiczny. Nie jest tak poetycki, jak język proroka Izajasza, ale bardzo konkretny, bezpośredni, a nawet dosadny.</p>
<p>Dzisiejsze czytanie stanowi zapowiedź kary Bożej za ucisk ludu. Wskazuje na grzechy i występki Narodu Wybranego, zwłaszcza zaniechanie troski o potrzebujących a nawet ich ucisk. Tych, którzy dopuszczają się takich czynów, spotka zasłużona kara, gdyż występki przeciw najbiedniejszym wołają o pomstę do Nieba.</p>
<p>Papież Franciszek od początku swego pontyfikatu mocno podkreślał, że nie ma prawdziwej wierności Bogu bez miłości miłosiernej wobec bliźniego, zwłaszcza tego najbardziej potrzebującego. Czy, jako chrześcijanie, pamiętamy o tym ważnym zadaniu troski o innych?</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: Ps 10,1-2.3-4.7-8.14</i></em></span></h3>
<p><em><i> </i></em>Do troski o ubogich odnosi się także psalm responsoryjny: „Nie zapominaj o ubogich, Panie”. Psalm 10 jest wielką modlitwą o wyzwolenie. Bóg widzi trud i cierpienie, a psalmista woła, by na nie zareagował swoją mocą, jest przecież „Opiekunem sierot”.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: Mt 12,14-21</i></em></span></h3>
<p>Dzisiejsza ewangelia rozpoczyna się od słów, które przytoczyliśmy wczoraj, komentując perykopę o łuskaniu kłosów w szabat. Nowość nauczania Jezusa budziła wielki sprzeciw uczonych w Piśmie i tych, którzy przywiązani byli do tradycji interpretacyjnej Prawa. Podejmują oni decyzję, by Jezusa zgładzić, tym bardziej, że nauczanie Jezusa, poparte czynami, uzdrowieniami, mogło rodzić bunt wobec ich posługi i nauczania i wywołać nieporozumienia we wspólnotach. Broniąc więc własnej pozycji i interesów, ale także tradycji, faryzeusze postanawiają Jezusa zgładzić. Jezus, dowiedziawszy się o tym, na razie oddala się, nie chcąc prowokować konfrontacji, ale wielu za Nim idzie, doświadczając uzdrowienia. Ci, którzy idą za Jezusem, pozwalają Bogu działać w ich życiu, ci zaś, którzy zamykają się na Boże drogi, uzdrowienia doświadczyć nie mogą. Jezus zabrania mówić o uzdrowieniach, jest pokorny i łagodny, jak Sługa Pański z pierwszej pieśni o Słudze Pańskim Księgi Izajasza (Iz 42,1-4), którą przytacza Ewangelista Mateusz (jest to swoją drogą najdłuższy cytat w całej Ewangelii Mateusza !), by opisać Jezusa: „Oto mój Sługa, którego wybrałem, Umiłowany mój, w którym moje serce ma upodobanie”. W posłannictwie Jezusa jako Sługi uciśnieni uzyskują wolność, a sprawiedliwość odnosi zwycięstwo. Przyjdzie czas, że do Jezusa odniesie się także czwartą pieśń – pieśń cierpiącego Sługi Pańskiego, gdzie mowa jest o wielkim cierpieniu, które ów Sługa weźmie na siebie, dzięki czemu ocali lud od jego grzechów. Ale w momencie, który opisuje Ewangelista, jeszcze ten czas nie nastał.</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/komentarze-do-czytan-xv-tydzien-zwykly-od-12-do-18-lipca-2026-r-dr-hab-barbara-strzalkowska-prof-uksw/">Komentarze do czytań – XV TYDZIEŃ ZWYKŁY | od 12 do 18 lipca 2026 r. &#8211; dr hab. Barbara Strzałkowska, prof. UKSW</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rozważania ewangeliczne &#124; od 5 do 11 lipca 2026r. &#8211; ks. dr Jarosław Kwiatkowski</title>
		<link>https://bractwoslowa.pl/rozwazania-ewangeliczne-od-5-do-11-lipca-2026r-ks-dr-jaroslaw-kwiatkowski/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Człapska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 04 Jul 2026 13:54:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Rozważania nad codzienną Ewangelią]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bractwoslowa.pl/?p=22107</guid>

					<description><![CDATA[<p>XIV Niedziela Zwykła, 5.07.2026 Mt 11, 25-30 Co sprawia radość Bogu? Odpowiedź może być zaskakująca. Syn objawiając tajemnice Ojca, mówi, że to, co cieszy Pana nieba i ziemi to serce, [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/rozwazania-ewangeliczne-od-5-do-11-lipca-2026r-ks-dr-jaroslaw-kwiatkowski/">Rozważania ewangeliczne | od 5 do 11 lipca 2026r. &#8211; ks. dr Jarosław Kwiatkowski</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>XIV Niedziela Zwykła</b></strong><strong><b>, </b></strong><strong><b>5</b></strong><strong><b>.07.</b></strong><strong><b>2026 </b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #800000;">Mt 11, 25-30</span></h3>
<p>Co sprawia radość Bogu? Odpowiedź może być zaskakująca. Syn objawiając tajemnice Ojca, mówi, że to, co cieszy Pana nieba i ziemi to serce, które rozumie, że nie musi przed Nim niczego udawać. Serce proste. Serce, które wie, że wszystkiego nie zrozumie i że tzw. mądrość ludzka czasem do niemądrych rzeczy może doprowadzić. Cieszy Boga każda chwila, w której serce człowieka powie: zobacz, Ojcze: to mój ciężar, to mój trud. Już nie daję rady… Wtedy On sam bierze ten ciężar na siebie, w zamian prosząc tylko o jedno: żeby człowiek dał się „obciążyć” logiką miłości. Mądrzy i roztropni mądrze i roztropnie pokiwają głowami. Dziecięce serca po prostu pójdą w świat po prostu kochając braci i siostry – pomimo wszystko. I tak stają się w świecie błogosławieni ubodzy, cisi, czystego serca….</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>P</b></strong><strong><b>oniedziałek</b></strong><strong><b>, </b></strong><strong><b>6</b></strong><strong><b>.07.</b></strong><strong><b>2026</b></strong><strong><b> &#8211;</b></strong><strong><b> wspomnienie bł. Marii Teresy Ledóchowskiej</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">Mt 9, 18-26</span></h3>
<p>Czas to pojęcie względne. 12 lat to bardzo długo, kiedy się bardzo cierpi. 12 lat życia to zdecydowanie za wcześnie na śmierć. W ból zbyt długo bolesny i w ciemność, co przyszła za wcześnie, wchodzi Bóg i pozwala się dotknąć bólowi, i sam dotyka ciała, które już weszło na drogę powrotną do prochu. Lekarstwem staje się wiara – wbrew wszystkim i wszystkiemu. Dotkniecie Czystego oczyszcza nieczystą, dotknięcie Źródła Życia sprawia, że śmierć się cofa. Tylko jednego jeszcze potrzeba – wbrew tłumowi i wbrew hałaśliwym płaczkom trwać w nadziei, że dla Boga nie ma nic niemożliwego.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>W</b></strong><strong><b>torek</b></strong><strong><b>, </b></strong><strong><b>7</b></strong><strong><b>.07.</b></strong><strong><b>2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">Mt 9, 32-38</span></h3>
<p>Przychodzi Bóg wśród grzmotów i trąb – a ludzie proszą: Niech nie mówi do nas. Przychodzi z łagodnością i miłosierdziem, lecząc choroby i wyzwalając opętane serca – a ludzie mówią: mocą złych duchów wyrzuca złe duchy… Pogubiły się owce, mając pasterzy, którzy nie umieli poznać Bożych dróg&#8230; Na szczęście On sam nie zrezygnował z wędrówki dolinami ludzkich cierpień i nie przestał głosić dobrej nowiny i leczyć ludzkich słabości. Na grzmoty i trąby będzie jeszcze czas…</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>Ś</b></strong><strong><b>roda</b></strong><strong><b>, </b></strong><strong><b>8</b></strong><strong><b>.07.2</b></strong><strong><b>026</b></strong><strong><b> &#8211;</b></strong><strong><b> wspomnienie św. Jana z Dukli</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">Mt 10, 1-7</span></h3>
<p>Powołanie i rozesłanie. Dwunastu wezwanych po imieniu ma nieść w Imię Jezusa królestwo niebieskie do ludzkich serc. Nie dostają na drogę funduszu misyjnego, zestawu adresów hoteli na nocleg, bonów na posiłki w przydrożnych zajazdach. Dostają nie to, czego sami potrzebowaliby na drogę, ale to, czego potrzebują ludzie, do których są posłani. Otrzymują moc uwalniania od złych duchów i leczenia chorób. Tak się opowiada Królestwo Boże: niosąc ludziom wolność duszy i zdrowie ciała. I tak Dwunastu rusza, aby opowiadać o Bogu, który stał się bliższy ludziom, niż oni sobie kiedykolwiek wyobrażali. Na koniec jeszcze jedno: popatrzmy, jak idą… Piotr i Andrzej i Jakub i Jan, i Filip i Bartłomiej i Mateusz… I idzie wyrzucać złe duchy i leczyć choroby i głosić Królestwo Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził… Od samego początku wśród posłanych przez Pana idą obok siebie Boża moc i ludzka słabość. Dopóki się człowiek Bożej mocy trzyma – trwa. Kiedy zwróci się sam ku sobie – zdradza i ginie, nawet jeśli przed chwilą głosił, że Królestwo Boże jest bliskie…</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>C</b></strong><strong><b>zwartek</b></strong><strong><b>, </b></strong><strong><b>9</b></strong><strong><b>.07.</b></strong><strong><b>2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">Mt 10, 7-15</span></h3>
<p>Podręcznika Apostoła ciąg dalszy. To bardzo wymagająca lektura i jeszcze bardziej wymagająca misja. Celem wysłanników Jezusa nie jest mnożenie dóbr tego świata, więc nie mogą one warunkować Bożych darów. Najbliżsi uczniowie Mistrza z Nazaretu nie idą po złoto, srebro i miedziaki: idą po ludzkie serca, aby je ocalać. Łaska jest darmo dana, i darmo przekazuje się ją dalej. Wysłannik Królestwa nie musi się jednak martwić o przeżycie. Miejsce, które przyjmie pokój, jaki niesie Apostoł, zatroszczy się również o strawę dla robotnika na żniwie Pana. Jeśli zaś gdzieś przed Posłańcem zamkną się drzwi, takie miejsce już może drżeć przed dniem sądu. Kto odrzuca pokój Pana i bliskość Królestwa Bożego, sam decyduje się na wejście na drogę do królestwa śmierci.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>P</b></strong><strong><b>iątek</b></strong><strong><b>,</b></strong><strong><b> 10</b></strong><strong><b>.07.</b></strong><strong><b>2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">Mt 10, 16-23</span></h3>
<p>Mowy misyjnej Jezusa ciąg dalszy. Tym razem nie chodzi o wyposażenie misjonarza lecz o przygotowanie na możliwe reakcje na Dobrą Nowinę. Posłańcy Pana muszą być gotowi do stawienia czoła niebezpieczeństwu śmierci, tak, jak owca, która znajdzie się między wilkami. Uratuje ich roztropność i czystość. Tak się wychodzi cało z wilczej paszczy. Nie od dziś człowiek człowiekowi wilkiem, więc uczniowie zostaną poddani wilczym sądom. Sędziami mogą być nawet najbliżsi. Imię Jezusa, mimo, że właśnie w Nim jest ocalenie, nie zagwarantuje im azylu wśród ludzi – wręcz przeciwnie: będzie tytułem do oskarżenia. Do roztropności i czystości dołączyć więc należy wytrwałość i odporność na najbardziej absurdalne zarzuty. Oto ci są winni głoszenia bliskości Boga, zatem winni są śmierci – zawyrokuje świat. „Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony….”</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>S</b></strong><strong><b>obota</b></strong><strong><b>, </b></strong><strong><b>11</b></strong><strong><b>.07.</b></strong><strong><b>2026</b></strong><strong><b> &#8211;</b></strong><strong><b> święto św. Benedykta, </b></strong><strong><b>o</b></strong><strong><b>pata, Patrona Europy</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">Mt 19, 27-29</span></h3>
<p>Ewangelia, którą przynosi dzisiejsze święto, chociaż nie przynależy do wcześniej czytanej mowy Jezusa do uczniów i ma inny kontekst bezpośredni, to jednak w swoisty sposób konkluduje Dobrą Nowinę kończącego się tygodnia. Po opisaniu postaci ucznia-misjonarza oraz charakterystyce zadania i wskazaniu konsekwencji, dziś słyszymy Piotra, który delikatnie sugeruje, że apostołom, którzy zostawili wszystko dla Jezusa, chyba jednak coś się należy. Mistrz nie ucieka od pytania ucznia. Dobry Nauczyciel mówi, że nagrodą uczniów za ich poświęcenie będzie możliwość sądzenia świata w czasie ostatecznym. Każde poświęcenie zostanie nagrodzone. Ten, kto stracił wszystko dla Jezusa – w Nim i  z Nim odzyska wszystko po stokroć. Darem i nagrodą najcenniejszą jest jednak coś innego, niż toga sędziego pokoleń Izraela i odzyskanie stokrotnie tego, co przepadło. Największym skarbem, jaki uczeń Jezusa zyskuje, zostawiając skarby dnia wczorajszego, jest życie wieczne. Dla tej nagrody, warto za Nim iść…</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/rozwazania-ewangeliczne-od-5-do-11-lipca-2026r-ks-dr-jaroslaw-kwiatkowski/">Rozważania ewangeliczne | od 5 do 11 lipca 2026r. &#8211; ks. dr Jarosław Kwiatkowski</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Komentarze do czytań – XIV TYDZIEŃ ZWYKŁY &#124; od 5 do 11 lipca 2026 r. &#8211; o. Dariusz Pielak SVD</title>
		<link>https://bractwoslowa.pl/komentarze-do-czytan-xiv-tydzien-zwykly-od-5-do-11-lipca-2026-r-o-dariusz-pielak-svd/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Człapska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 04 Jul 2026 13:54:20 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Komentarz do codziennych czytań]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bractwoslowa.pl/?p=22109</guid>

					<description><![CDATA[<p>&#160; XIV Niedziela Zwykła, 5.07.2026  Pierwsze czytanie: Za 9, 9-10 Na słowa proroka Zachariasza staje przed naszymi oczyma obraz bardzo bogatej w znaczenia Niedzieli Palmowej. I chyba dobrze, że pojawia się on [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/komentarze-do-czytan-xiv-tydzien-zwykly-od-5-do-11-lipca-2026-r-o-dariusz-pielak-svd/">Komentarze do czytań – XIV TYDZIEŃ ZWYKŁY | od 5 do 11 lipca 2026 r. &#8211; o. Dariusz Pielak SVD</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><p><style>
a { text-decoration: none; color: white }
a:link {  text-decoration: none; }
a:visited {text-decoration: none; }
a:active { text-decoration: none; }
a:hover { text-decoration: none; color: #0A1F55; }

h1,h2 { margin-top: 1.2em !important;
color: #333; font-weight: normal;}
h3 { color: h3 { color: #444;}
;}

div.respButton { float: left; width: 100px; padding: 5px 0px 25px 4%;}
@media only screen and (max-width: 500px) {  div.responsive2 {width: 100px; padding: 5px 0px 10px 4%; }
}
div.button {
  background-color: #493314;
  border-radius: 13px;
  color: white;
  padding: 5px 10px;
  text-align: center;
  text-decoration: none;
  display: inline-block;
  font-size: 11px;
  width: 125%;
}
div.button:hover {
  -webkit-box-shadow: 0px 0px 3px 0px rgba(123,123,123,1));
  -moz-box-shadow: 0px 0px 3px 0px rgba(123,123,123,1);
  font-weight: bold;
  color: white;
}
div.clearfix::after {
  content: "";
  clear: both;
  display: table;
}
</style></p>

<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#ndz">Ndz</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#pon">Pon</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#wt">Wt</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#sr">Śr</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#czw">Czw</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#pt">Pt</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#sb">Sob</a></div>
</div>
<p>&nbsp;</p><p>&nbsp;<p><p>&nbsp;</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="ndz"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>XIV </b></strong><strong><b>Niedziela</b></strong><strong><b> Zwykła,</b></strong><strong><b> 5</b></strong><strong><b>.07.2026</b></strong><strong><b> </b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: </i></em><em><i>Za 9, 9-10</i></em></span></h3>
<p>Na słowa proroka Zachariasza staje przed naszymi oczyma obraz bardzo bogatej w znaczenia Niedzieli Palmowej. I chyba dobrze, że pojawia się on teraz, w innym kontekście liturgicznym. W ten sposób możemy mu się przyjrzeć z większą uwagą, bardziej skoncentrowani na jego mesjańskim wydźwięku.</p>
<p>Bo przecież obietnica pokoju zawarta w tym tekście, nie wypełniła się w pełni podczas pierwszego przyjścia. Można powiedzieć, że wypełniły się raczej zewnętrzne znaki tego proroctwa: rozpoznanie królewskiej godności Jezusa, jego pokora i wjazd do Jerozolimy na osiołku oraz towarzyszący temu wydarzeniu entuzjazm. Niezrealizowana zostaje natomiast obietnica pokoju. Król mesjański według Zachariasza nie tyle pokona wrogów, co odniesie zwycięstwo nad wojną jako taką. Nie zginą wrogowie, lecz sam „łuk wojenny”.</p>
<p>Patrząc na naszą współczesną rzeczywistość, zdajemy sobie sprawę, jak daleko jesteśmy od tego ideału. Dziś wydaje się, że jedynym sposobem zapewnienia pokoju jest uzbrojenie się we współczesne „łuki i rydwany” &#8211; czyli rakiety, drony i czołgi. Tylko tak można powstrzymać zakusy agresywnych państw. Ale przecież nie takie jest pragnienie Boskiego Serca. Dlatego ze zwiększoną siłą wołajmy: „Przyjdź królestwo Twoje!”.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: Ps 145 (144), 1b-2. 8-9. 10-11. 13-14</i></em></span></h3>
<p>Psalm responsoryjny zwraca nasz duchowy wzrok w stronę paradoksalnego świata błogosławieństw. Możemy użyć tego terminu dlatego, że błogosławieństwa stoją w sprzeczności z ideałami tego świata, gdzie krzykliwi pokonują cichych, okrutni biorą górę nad miłosiernymi, a zbrukani grzechami nad czystymi. A przecież troską chrześcijanina nie jest to, czy odniesie sukces w tym świecie i w oczach tego świata, ale czy zyska aprobatę w oczach Ojca, który jest w niebie. Jednakże, żeby podobać się Bogu, trzeba czuć, myśleć i działać jak Bóg. W pewnym sensie trzeba być jak Bóg. A nasz Bóg nie jest Bogiem przemocy, ale miłosierdzia, jak o tym pięknie mówią słowa psalmu: „On Pan jest łagodny i miłosierny, nieskory do gniewu i bardzo łaskawy. Pan jest dobry dla wszystkich, a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył”.</p>
<p>Niekiedy trudno nam jest naśladować naszego Boga w jego miłosierdziu, które sprawia, że „słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi”, a deszcz zsyła „na sprawiedliwych i niesprawiedliwych” (Mt 5, 45). Nam trudno jest dawać miłość na kredyt, bo być może nie doczekaliśmy się odpowiedzi. Ale przecież ktoś w tym świecie powinien być pierwszy w wyciągnięciu ręki do zgody i pierwszym w ofiarnej posłudze. Być może tylko tak uda się przełamać mur wrogości i pretensji. To właśnie zrobił Jezus na krzyżu.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Drugie czytanie: Rz 8, 9. 11-13</i></em></span></h3>
<p>„Wy nie żyjecie według ciała, lecz według Ducha, jeśli tylko Duch Boży w was mieszka” &#8211; te słowa św. Pawła odnoszą się do wszystkich aspektów życia chrześcijańskiego. Bo chociaż niekiedy wydaje nam się, że radzimy sobie z przestrzeganiem przykazań i wypełnianiem chrześcijańskich obowiązków wysiłkiem swojej woli, to jednak do prawdziwego wypełnienia się woli Bożej w naszym życiu dochodzi przede wszystkim pod wpływem niewidzialnego i nie zawsze dla nas zrozumiałego działania Ducha Świętego.</p>
<p>Ta prawda odnosi się w sposób szczególny do realizacji w naszym życiu ducha błogosławieństw. Problem polega na tym, że są one jakby przeciwstawne naturalnym dążeniom ludzkiego serca i sugerują miłosierdzie tam, gdzie według ludzkiego kryterium powinna pojawić się zemsta, czy czystość serca tam, gdzie pojawia się pokusa łatwego, ale nieuczciwego zysku, czy zabronionych przyjemności. Prowadzenie Ducha odnosi się szczególnie do tematu pokoju, o którym mówiło pierwsze czytanie. Kiedyś jeden kapłan prawosławny powiedział od paramilitarnej organizacji kozaków w Rosji: „Strzeżcie się pragnienia wojny! Bo jeżeli wiele osób będzie chciało wojny, to ta wojna wybuchnie”. Tak też się stało. I teraz wielu ludzi cierpi z powodu śmierci czy kalectwa swoich najbliższych. A przecież trzeba było słuchać tamtego głosu mądrego kapłana, który był głosem Ducha Świętego!</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: Mt 11, 25-30</i></em></span></h3>
<p>Żyjemy w bardzo ciekawych czasach rewolucji informatyczno-komunikacyjnej. W nieskończonej ilości kanałów i stron internetowych proponuje się nam wszelkie możliwe treści. Ta rewolucja kwitnie również w środowiskach kościelnych. Mamy dziś dostęp do wszelkiego rodzaju konferencji duchowych, wykładów, czy komentarzy do czytań przygotowanych przez najwybitniejszych profesorów. Już nie trzeba kupować opasłych książek, ani jechać na drugi kraniec Polski, żeby posłuchać kogoś wybitnego. W takim świecie łatwo możemy poczuć się niekompetentni i słabo przygotowani do rozumienia i wyjaśniania prawd wiary, a szczególnie znaczenia słów Pisma Świętego. A przecież w dzisiejszym czytaniu Pan Jezus odkrywa nam niezwykle intrygującą prawdę: są sprawy, których nie można zrozumieć jedynie naturalnym światłem rozumu. Można znać wszystkie starożytne języki, w których została napisana Biblia, można posiadać dyplomy najwybitniejszych uniwersytetów świata, a jednocześnie nie otrzymać od Boga zrozumienia ważnych aspektów objawienia. I na odwrót: można być człowiekiem bardzo prostym, analfabetą i zwykłym robotnikiem, a jednocześnie dysponować swoistym wewnętrznym zmysłem wiary, który prowadzi do wielkich tajemnic Serca Bożego. Nie chodzi o to, żeby pogardzać nauką. Ona jest bardzo ważna. Ale jednocześnie nie wolno nie doceniać Bożego działania w sercach ludzi.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="pon"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Poniedziałek, 6.07.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><strong><b> </b></strong><em><i>Pierwsze czytanie:</i></em><em><i> Oz 2,16.17b-18.21-22</i></em></span></h3>
<p>„Zwabię oblubienicę i wyprowadzę ją na pustynię, i przemówię do jej serca” &#8211; te słowa z księgi proroka Ozeasza należą bodajże do najbardziej mistycznych słów całego objawienia biblijnego. To obcowanie Boga z duszą człowieka w tajemniczych warunkach pustyni realizowało się na przestrzeni dziejów w życiu ogromnej rzeszy ludzi. Przykład tego obcowania dał nam nie tylko Mojżesz w pustyni, ale sam nasz Pan Jezus Chrystus, o którym Ewangelia według św. Marka mówi: „Zaraz też Duch wyprowadził Go na pustynię” (Mk 1, 12).</p>
<p>Pustynia to miejsce kojarzące się być może z romantycznym pustkowiem, zachodami słońca i rozgwieżdżonym niebem, ale wiemy, że jest to miejsce trudne i stawiające przed śmiałkiem twarde wymagania. Dlatego też niekiedy niełatwe okresy naszego życia zwykliśmy określić tym mianem.</p>
<p>Ten obraz pasuje do patronki dnia dzisiejszego, Matki Afryki, bł. Marii Teresy Ledóchowskiej. Pochodziła z arystokratycznej rodziny, ale wolała wyjść na pustynię współczesnych sobie dramatów ludów Afryki. A pierwszym z nich było niewolnictwo. Nie przeszła obok niego obojętnie i przyłączyła się do walki o godność ludzką. I my również otwórzmy serca na wołanie Pana, które nie ustaje i w nasze dni.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: Ps 145 (144), 2-3. 4-5. 6-7. 8-9 </i></em></span></h3>
<p>„Zwabię oblubienicę i wyprowadzę ją na pustynię, i przemówię do jej serca” &#8211; takimi słowami zaczynało się dzisiejsze pierwsze czytanie. Głębsze zastanowienie się nad nimi doprowadza nas do wniosku, że często w dyskursie religijnym dominuje język prawa i zagrożeń. Wyjaśniane jest, co jest dozwolone, a co zabronione, co ma dobry wpływ na społeczeństwo, a co jest zagrożeniem. A przecież Biblia pełna jest tekstów pełnych miłości, na które należy zwracać baczną uwagę, bo to właśnie miłość jest w stanie pociągnąć nas do wielkich rzeczy. Kandydat na ołtarze, heroiczny lekarz Friedrich Haas, który w XIX wieku w Moskwie pomógł również wielu Polakom zesłanym na Sybir, napisał kiedyś: „Dokąd mnie prowadzi moja miłość? Sam się sobie dziwię!”. I właśnie o miłości jest dzisiejszy psalm. Bo niby jak Pan Bóg może nas „zwabić”, czyli zachwycić swoją miłością? Czyni to objawiając nam swoją istotę. „Bóg jest miłością”, mówi św. Jan Ewangelista (1J 4, 8). Tę istotę Boga psalmista wyjaśnia w szczegółach: „Pan jest łagodny i miłosierny, nieskory do gniewu i bardzo łaskawy. Pan jest dobry dla wszystkich, a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył”. Dajmy się uwieść i zwyciężyć tej miłości, i nieśmy ją innym.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: Mt 9, 18-26</i></em></span></h3>
<p>Pan Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy powiedział do apostoła Filipa: „Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca” (J 14, 9). Osoba Jezusa jest dla nas źródłem objawienia naszego Boga. Dlatego święty Paweł nazywa Pana Jezusa „obrazem Boga niewidzialnego” (Kol 1, 14). Ważne jest, abyśmy byli tego świadomi. Kiedy zastanawiamy się, jaki jest nasz Bóg, to wtedy z odpowiedzią przychodzi Jezus: Bóg jest taki, jak Ja.</p>
<p>Dziś widzimy Pana Jezusa w kontekście uzdrowienia i wskrzeszenia. Przełożony synagogi przychodzi do Jezusa chyba raczej po pociechę niż po cud. Dlaczego nie przyszedł wcześniej? Któż wie? Być może dlatego, że należał do osób nieprzychylnych Jezusowi. Takie były przecież elity religijne Izraela. Nawet choroba córki nie zmiękczyła jego serca. Dopiero śmierć pokazała mu, że nie ma już w czym pokładać nadziei, bo przyszło nieodwracalne. Ale właśnie wtedy Jezus daje mu nadzieję, bo wyrusza razem z nim do jego domu, wbrew wszelkiej nadziei.</p>
<p>Dzisiejszy psalm responsoryjny podkreślił wiele wspaniałych cech naszego Boga. Niech do tej litanii dojdzie jeszcze i to świadectwo Pana Jezusa, że Bóg w czynieniu dobra nie ustaje i jest w stanie pokonać wszystkich naszych wrogów, ze śmiercią włącznie!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="wt"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Wtorek, 7.07.2026 </b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie:</i></em><em><i> </i></em><em><i>Oz 8, 4-7. 11-13</i></em></span></h3>
<p>Ustrój starożytnego Izraela można określić jako „teokrację z charyzmatycznym przywództwem”. Naród nie ustanawiał praw, nie wybierał też przywódców, ani nie mieli oni prawa dziedziczenia tronu. Życie biegło według reguł objawionych Mojżeszowi na górze Synaj, a przywództwo nad całością było powierzane Bożym wybrańcom jak Gedeon czy Samuel.</p>
<p>Taka charyzmatyczna struktura nie jest jednak chyba łatwa do zaakceptowania, bo wymaga ciągłej otwartości wiary, a przecież człowiek bardziej niż żyć w niepewności wiary, woli oddać się prowizorycznej stabilizacji, jaką oferują struktury. W ten sposób pojawili się w Izraelu królowie. Decyzję o zmianie systemu z Boskiego na ludzki Pan Bóg skomentował w swoich słowach skierowanych do Samuela: „Nie ciebie odrzucają, lecz Mnie odrzucają jako króla nad sobą” (1 Sm 8, 7).</p>
<p>W naszej codzienności również spotykamy się z sytuacjami niepewności jutrzejszego dnia, zagrożeniami poważnych konfliktów rodzinnych, czy nagłych chorób. Nie jest nam łatwo przechodzić przez takie chwile. Ale to właśnie wtedy jesteśmy wezwani do wiary w Boże prowadzenie i opiekę. I to właśnie wtedy nie bójmy się wierzyć!</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: Ps 115 (113B), 3-4. 5-6. 7ab i 8. 9-10</i></em></span></h3>
<p>Psalm responsoryjny przywołuje zjawisko bałwochwalstwa. Kiedy czytamy teksty o przypisywaniu drewnianym posążkom właściwości boskich, to na naszych ustach pojawia się uśmiech pobłażliwości. Jesteśmy raczej przekonani, że my popaść w tak prymitywne bałwochwalstwo nie jesteśmy w stanie.</p>
<p>Ale przecież powinniśmy zdać sobie sprawę, że przecież nie tylko o martwe rzeźby tu chodzi, ale o wszystkie dobra ziemskie, które odciągają nas od transcendencji rzeczywistości Bożej. I tu otwiera się cały wachlarz możliwości. Bo przecież pod byle pretekstem pojawiają się w naszym życiu siły nie mające wiele wspólnego z zaufaniem do Boga: nasza samowystarczalność, rywalizacja o dobra materialne lub te związane z prestiżem lub emocjami. Przyjrzyjmy się, czy przypadkiem nie zazdrościmy komuś, czy nie pragniemy posiadać tego, co dla nas nieosiągalne? To wszystko są w pewnym sensie owe bezduszne i martwe idole. I nie dlatego, że są drewniane, ale dlatego, że nie mogą nam dać życia, tak jak to czyni Bóg, który daje nam życie doczesne i obiecał nam życie wieczne w swojej szczęśliwości. Wiarę w tę obietnicę należy odnawiać ciągle na nowo.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: Mt 9, 32-38</i></em></span></h3>
<p>Głoszenie Ewangelii ma w sobie pewien paradoks. Kojarzy się bowiem z zasiewem. W przypowieści o siewcy mamy możliwość prześledzenia losu ziarna słowa w różnych sytuacjach: braku zainteresowania, braku stałości, zagłuszenia troskami, a wreszcie plonu, który jednak jest różnej jakości (30, 60 i 100 ziaren zebranych za jedno wsiane).</p>
<p>W dzisiejszej Ewangelii sprawa wygląda zupełnie inaczej. Pan Jezus zaprasza do modlitwy nie tyle o „siewców”, co o „żniwiarzy”. Ludzie nie są przedstawieni jako puste pola, czekające na zasiew, ale jak dojrzałe łany, czekające na zbiór. Dlaczego tak się dzieje? Powinniśmy mieć świadomość, że ludzie dojrzewają do wiary nie tylko w Kościele. Nie raz słyszeliśmy o wspaniałych nawróceniach ludzi, którzy żyli daleko od Boga. Choć znajdowali się daleko, to jednak słowo w jakiejś formie do nich przenikało i dojrzewało w nich do przyjęcia wiary. Tak dzieje się na przestrzeni historii. I to jest podstawą spokoju u chrześcijan. Bo gdzieś wśród nas żyją i dziś zabłąkane Marie Magdaleny, skoncentrowani na swoich pieniądzach Mateusze, czy prześladujące Kościół Szawły. Żyją wśród nas i jeszcze nie wiedzą, że dojrzeli już do wiary, i że ta wiara przyjdzie!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="sr"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Środa, 8.07.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie:</i></em><em><i> </i></em><em><i>Oz 10, 1-3. 7-8. 12</i></em></span></h3>
<p>Prorok Ozeasz działał w epoce dobrobytu w Izraelu. Pisze o swoich czasach następujące słowa: „Im większy dobrobyt w kraju, tym wspanialsze budowano stele”. Ma przy tym na myśli kamienne słupy, stawiane na cześć innych bóstw. I tu pojawia się wielki paradoks ducha religijnego. Ludzie żyjący w dobrobycie często zapominają o Bogu, dystansują się od praktyk religijnych, a nawet stają się wrogami religii. Dopiero kiedy przychodzą gorsze dni, kiedy cierpienie lub niepowodzenie zapuka do drzwi, to przypominają sobie, że rzeczywistość doczesna nie jest ostateczna i zaczynają szukać czegoś głębszego, stają się otwarci na wiarę.</p>
<p>Ale czy taka przemiana nie powinna dokonać się właśnie wtedy, kiedy jest nam dobrze, kiedy nie mamy dużych problemów? Jakże piękne jest świadectwo ludzi, którzy mówią: „Byłem z rodziną na pięknych wakacjach i po smacznej kolacji, patrząc na zachód słońca przyszła do mojego serca łaska nawrócenia”. Opowieści o nawróceniach są zgoła inne: Byłem chory, byłem na dnie, wszystko w życiu się posypało &#8211; takie treści dominują w świadectwach nawróconych.</p>
<p>Dlatego doceńmy naszą szczęśliwą codzienność! Dziękujmy za proste rzeczy! Za to, że jestem zdrowy, że mogę pracować, że zrobiłem coś dobrego! Jakże piękne jest dziękczynienie za codzienność!</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: Ps 105 (104), 2-3. 4-5. 6-7</i></em></span></h3>
<p>Psalm responsoryjny zaprasza nas do oddania Bogu chwały w naszej codzienności. Często przyjmujemy codzienność jako coś, co nam się „należy”. A wszelkie niepowodzenia w prostych z pozoru sytuacjach wybijają nas z rytmu. A przecież to właśnie w codzienności powinniśmy szukać pereł do dziękczynienia. Psalmista mówi: „Śpiewajcie i grajcie Mu psalmy, rozsławiajcie wszystkie Jego cuda. Szczyćcie się Jego świętym imieniem, niech się weseli serce szukających Pana”.</p>
<p>Niekiedy można spotkać opinię, że dziękczynienie to stan, który przychodzi spontanicznie wobec jakiejś wielkiej łaski, która nas spotkała. Dziękczynienie, które nie ma tego spontanicznego i radosnego charakteru, może być uważane za drugorzędne i nie posiadające jakości tego pierwszego. A przecież dziękczynienie to swego rodzaju obowiązek, który mamy wypełnić bez względu na uczucia. Do wypełnienia tego obowiązku trzeba podejść z całą odpowiedzialnością. Dopiero bowiem w naszym staraniu o powody dziękczynienia i wdzięczności odkrywamy prawdziwe perły Bożego działania w naszym życiu &#8211; nie to, co wywołuje naszą spontaniczną radość, ale to, co jest rzeczywistym działaniem Boga w naszym życiu.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: Mt 10, 1-7</i></em></span></h3>
<p>Ewangelia o wyborze i posłaniu dwunastu uczniów doskonale wpisuje się w hasło programu duszpasterskiego Kościoła w Polsce na rok 2026: „Uczniowie-misjonarze”. Określenia „wybór-posłanie” odpowiadają pojęciom „uczeń-misjonarz”. Wybór można rozpatrywać w kategoriach wyróżnienia, swego rodzaju przywileju. Jak wiemy, Jezusowi towarzyszyło wielu ludzi, a wybrał właśnie tych dwunastu. Jeszcze po zmartwychwstaniu nie brakowało tych, którzy towarzyszyli Jezusowi „przez cały czas, kiedy Pan Jezus przebywał z nami” (Dz 1, 21), jak powiedział Piotr o Macieju w Wieczerniku.</p>
<p>Z drugiej strony, pójście za głosem Bożego wezwania, czy to jako osoba konsekrowana, czy jako świecki, zaangażowany w misję Kościoła, to zawsze dar z siebie, poświęcenie swoich małych czy dużych życiowych planów dla dobra Królestwa Bożego. Niekiedy może nam się wydawać, że mamy niewiele do zaoferowania, i szukamy wymówki, że może inni są lepsi, gorliwsi i zdolniejsi. Ale tu właśnie kryje się tajemnica Bożego wezwania. Tylko Bóg wie, dlaczego powołuje te, a nie inne osoby, bo On najlepiej wie, do czego jesteśmy zdolni z jego wszechmocną pomocą. Takie było doświadczenie zarówno apostołów, jak i pokoleń misjonarzy i misjonarek na przestrzeni dziejów. Niech to doświadczenie wybrania i posłania w sile Ducha Świętego stanie się również i naszym udziałem!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="czw"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Czwartek, 9.07.2026 </b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie:</i></em><em><i> </i></em><em><i>Oz 11, 1-4. 8c-9</i></em></span></h3>
<p>Bóg wspomina początki narodu wybranego i swoją głęboką miłość do niego od pierwszych chwil jego istnienia. Odwołuje się przy tym do jednego z najsilniejszych obrazów ludzkiej egzystencji &#8211; miłości rodzicielskiej do niemowlęcia.</p>
<p>I od razu należy zaznaczyć, że Izrael swoją postawą reprezentuje jakby odwrotną stronę tej miłości, czyli niewdzięczność skoncentrowanej na swoich egoistycznych celach dorosłej osoby, nieświadomej uczuć rodzicielskich. Ta niewdzięczność nas boli i gorszy, ale jest w jakimś stopniu zrozumiała &#8211; dorosła jednostka nie ma przecież świadomości siebie samej jako niemowlęcia i zaczyna głębiej rozumieć miłość rodzicielską, kiedy sama musi zmierzyć się z wyzwaniem wychowania dzieci.</p>
<p>W szerszym kontekście ten obraz możemy odnieść do źródła naszego istnienia. Współczesny człowiek często traci szerszą perspektywę swojego pochodzenia z woli i pragnienia Stwórcy, przypisując swoje pochodzenie procesom naturalnym. Dlatego należy wracać do rozmyślania o Bogu Stwórcy, który jest naszym Bogiem Ojcem i to On podnosi nas do swego policzka jak niemowlę. To, że straciliśmy świadomość tej wielkiej miłości, podobnie jak dorośli nie mają świadomości swojego niemowlęcego wieku, wcale tej miłości nie umniejsza ani nie wpływa na jej istnienie i intensywność.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: Ps 80 (79), 2ac i 3b. 15-16</i></em></span></h3>
<p>O ogromnym znaczeniu świadomości genezy naszego istnienia świadczy również psalm responsoryjny, a szczególnie słowa: „Chroń to, co zasadziła Twoja prawica, latorośl, którą umocniłeś dla siebie”. Izrael w trudnych chwilach zaczyna rozpaczliwie szukać oparcia w Bogu, który zawarł z nim przymierze na Synaju. W ten sposób wraca do swoich początków i zdaje sobie sprawę, że jest narodem szczególnym, wybranym, stworzonym i strzeżonym przez Boga. To prawda, że nie zawsze kultywował tę pamięć. Często dla doraźnych celów skłaniał się ku lokalnym bóstwom kananejskim, czy ku kultom popularnym w regionie. Królowie również nie strzegli przymierza. Sam wielki król Salomon przez sojusze polityczne ściągnął do Jerozolimy wiele kultów swoich żon. Również w życiu społecznym chciwość brała często górę nad solidarnością, pogoń za przyjemnością odsuwała przykazania na dalszy plan. I dopiero cierpienie sprawiło, że naród zadał sobie elementarne pytania: Kim jesteśmy? Skąd pochodzimy? Co nas czeka w przyszłości, jeśli Bóg nie zlituje się nad nami w naszej bezsilności?</p>
<p>A czy nie lepiej zadawać sobie te pytania nie w obliczu cierpienia, ale w obliczu szczęścia?</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: Mt 10, 7-15</i></em></span></h3>
<p>Uczniowie wysłani przez Jezusa na misję głoszenia Dobrej Nowiny o przybliżeniu się królowania Boga zostają wyposażeni w możliwość czynienia cudów, podobnie jak czynił to Jezus. Czynienie cudów nie jest próbą swego rodzaju wypełnienia luki w niedoskonałych usługach służb medycznych. To są znaki królestwa Bożego. Dlatego na przykład w Ewangelii według św. Jana są nazywane tym właśnie imieniem &#8211; znaki. Mają one skłonić ludzi do wiary w prawdziwość przepowiadanego słowa. Jeden z uzdrowionych przez Jezusa ludzi tak argumentuje na korzyść Jezusa: „Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic czynić” (J 9, 33).</p>
<p>Jezus przewidział jednak również cud dla samych uczniów-misjonarzy, aby i oni wzrastali w wierze. A tym cudem ma być ich sytuacja materialna. Zamiast wyposażyć ich we wszystkie potrzebne środki, On raczej stara się pozbawić ich materialnego zabezpieczenia: „Nie bierzcie w drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski”. Dla uczniów znakiem prawdziwości ich działania będzie skuteczność głoszonego słowa i Boża opieka w ich kruchym położeniu osób zależnych materialnie od adresatów przesłania. Nie mając nic, nie będą jednocześnie cierpieć z powodu głodu, chłodu i pragnienia.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="pt"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Piątek, 10.07.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie:</i></em><em><i> </i></em><em><i>Oz 14, 2-10</i></em></span></h3>
<p>Dramatyczna księga proroka Ozeasza kończy się obietnicą pięknej przyszłości po nawróceniu się Izraela. Naród zda sobie w końcu sprawę, że nie warto było sprzedawać swojego pięknego dziedzictwa zawartego w przymierzu z Bogiem za nieokreślone gwarancje bezpieczeństwa ze strony Asyrii. Zawiodło również zaufanie pokładane we wspaniałych koniach bojowych, co w przyzwyczajonym do osiołków Izraelu było swego rodzaju nowinką. Dopiero w wierności przymierzu poczują swoją prawdziwą siłę witalną, będą puszczać korzenie, kwitnąć, rozrastać się i owocować. Aby zrozumieć właściwą drogę, naród musiał dojrzeć. Niestety było to dojrzewanie w tyglu cierpienia. W końcu jednak udaje mu się odpowiedzieć na podstawowe pytanie: „Któż jest tak mądry, aby to pojął, i tak rozumny, aby to rozważył?”. Pytanie odwołuje się do najwyższych ideałów mądrości i rozumu, które są również wymieniane jako pierwsze dary Ducha Świętego (zob. Iz 11, 2). Okazuje się jednak, że ta wzniosła wiedza wcale nie jest daleka od człowieka. Prorok odpowiada: „Drogi Pana są proste”, a potykają się na nich ci, którzy niepotrzebnie tę prostotę komplikują. O to właśnie modlił się nasz kapłan-poeta, Jan Twardowski: „Żeby móc tak nareszcie uprościć, jedną miłość wybrać z wielu miłości”.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: Ps 51 (50), 3-4. 8-9. 12-13. 14 i 17 </i></em></span></h3>
<p>„Ty masz upodobanie w ukrytej prawdzie, naucz mnie tajemnic mądrości” &#8211; te słowa mogą być kontynuacją poprzedniego rozmyślania. Psalm 51 to psalm pokutny „par excellence”. Król Dawid dał nam w nim bardzo szczery i mądry przykład wewnętrznej przemiany człowieka. Znowu pojawiają się tu słowa o jakiejś ukrytej prawdzie, którą chcielibyśmy zgłębić, a która wydaje się pozostawać poza naszym zasięgiem. Wszystko jednak zmienia się, kiedy pozwalamy Duchowi Świętemu doprowadzić siebie do pełnej prawdy. A ta prawda, jak to już powiedział św. Paweł, nie ma „nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości” (1Kor 2, 4). Bo jest to prawda szczerości względem siebie, Boga i bliźnich. I to właśnie poza nią zaczynają się różne knowania, manipulacje, intrygi, itp. Bo bez wątpienia najprzebieglejsze na świecie są ludzkie wady. Dla spełnienia swoich zachcianek ludzie są w stanie wymyślać najbardziej nieprawdopodobne kłamstwa i wspinać się na niebotyczne wysokości swoich intelektualnych możliwości. Bóg jest jednak w zupełnie przeciw położnej stronie od takich postaw. Warto, abyśmy zawsze o tym pamiętali.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: Mt 10, 16-23</i></em></span></h3>
<p>Misja głoszenia Dobrej Nowiny o królowaniu Boga paradoksalnie natrafia na radykalny opór słuchaczy. Jezus jest w pełni świadom tej sytuacji i w otwartych słowach mówi o niej uczniom. Są oni zatem przygotowani na taką ewentualność. Jednocześnie Mistrz daje im środki do obrony w sytuacjach zagrożenia. Podobnie jak środki materialne na przeprowadzenie misji, środki obrony wydają się zaskakująco skromne. Nie mam mowy o sile, czy jakiejś zaskakującej Bożej interwencji. Uczniowie mają wykazać się roztropnością i prostotą. Te właśnie cechy stanowić będą tło, na którym doskonale widać kłamstwo i przewrotność tych, którzy będą ich atakować. Jednocześnie na czas prześladowania będą oni wyposażeni w szczególną łaskę mówienia właściwych słów we właściwym czasie. Za przykład spełnienia się tego proroctwa niech posłuży zachowanie się piątki męczenników salezjańskich z Drezna. Na kilkanaście minut przed wykonaniem kary śmierci zaczęli oni śpiewać pieśni religijne. Strażnik więzienny w gniewie krzyczał, że nie wolno tego robić. Ale co może być zabronione 15 minut przed śmiercią? Jak bezradnie brzmiały jego buńczuczne zakazy wobec powagi chwili!</p>
<p>Również i my, w naszych dyskusjach o Bogu, zaufajmy tej obietnicy Pana Jezusa. Być może słowa wypowiedziane pod natchnieniem przyniosą daleko lepszy efekt, niż najwymyślniejsze argumenty?</p>
<p>&nbsp;</p>
<!-- Shortcode [sob] does not exist -->
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Sobota, 11.07.2026 &#8211; święto Św. Benadykta, opata, patrona Europy </b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie:</i></em><em><i> </i></em><em><i>Prz 2, 1-9</i></em></span></h3>
<p>Księgi mądrościowe w Biblii przypisywane są królowi Salomonowi, najsłynniejszemu z mędrców Starego Testamentu. Jego mądrość była przede wszystkim darem od Boga, jak o tym świadczy Pierwsza Księga Królewska w rozdziale 3. Nasz dzisiejszy tekst z księgi Przysłów operuje terminami właściwymi dla świata mądrości: Mądrość, roztropność, rozsądek, zrozumienie, poznanie, wiedza. Te wszystkie terminy są do pewnego stopnia modyfikacjami nazw darów Ducha Świętego: mądrości, rozumu i wiedzy (który nazywany jest też darem umiejętności). Dla autorów biblijnych mądrość jest zatem darem. W naszym świecie mądrość jest raczej owocem długiego i często nie prostego doświadczenia. Prawdziwa mądrość łączy te dwa podejścia. O ile bowiem doświadczenie życiowe uczy nas bardzo wielu rzeczy, to bez otwarcia się na transcendencję Boga zawsze pozostanie ono w jakimś stopniu ślepe i ułomne, przez co będzie to mądrość ograniczona. Prawdziwa mądrość to ta, która oświeca życiowe doświadczenie wizją Bożego świata. Dlatego właśnie Pismo Święte mówi, że początkiem mądrości jest bojaźń Boża, czyli szacunek dla moralnego kodu, które w stworzeniu założył sam Stwórca.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: Ps 34 (33), 2-3. 4-5. 6-7. 8-9. 10-11</i></em></span></h3>
<p>Ograniczona percepcja Bożego świata ma dla człowieka bardzo poważne konsekwencje: skazani jesteśmy na pomoc kogoś, kto widzi i wie więcej od nas. Taka jest właśni funkcja Bożego objawienia. Bo to Pan Bóg daje nam tę pełną perspektywę, bez której pozostajemy ograniczeni i do pewnego stopnia ślepi, chociażbyśmy nawet buńczucznie oznajmiali, że wszystko wiemy i wszystko widzimy.</p>
<p>Tę kondycję ludzkiego rodu doskonale rozumiał psalmista, który tak modli się w dzisiejszym psalmie: Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością, oblicza wasze nie zapłoną wstydem. Oto zawołał biedak i Pan go usłyszał, i uwolnił od wszelkiego ucisku.</p>
<p>To ważne, aby odkryć i uznać w sobie człowieka ograniczonego i niedoskonałego. Taka postawa otwiera nas na radosną relację z miłującym Bogiem, ale również stoi u początków właściwych relacji z naszymi bliźnimi, bo czyni nas bardziej wyrozumiałymi i hojnymi dla tych, którzy dzielą nasz ziemski los.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Drugi</i></em><em><i>e czytanie:</i></em><em><i> </i></em><em><i>Dz 4, 32-35</i></em></span></h3>
<p>Jedną z pięknych cech charakterystycznych Słowa Bożego jest to, że nie pozostawia ono chrześcijan „w spokoju”. Być może przez jakiś czas w jakimś kontekście historycznym ludzie nie realizują wskazówek zawartych w Słowie Bożym, ale w końcu pojawia się charyzmatyczny człowiek, który jednak zaczyna podążać za przykładem Pana Jezusa, czy pierwszych chrześcijan. I tak chyba należy rozumieć los dzisiejszego czytania z Dziejów Apostolskich. Pierwsi chrześcijanie starali się żyć wspólnotą dóbr. Później z tą wspólnotą różnie bywało, aż pojawiło się życie monastyczne, które po dziś dzień stara się wrócić do tego nieprostego przecież ideału. Wymaga on bowiem umiejętnej rezygnacji z osobistych ambicji i prób materialnego zabezpieczenia. I być może w tym właśnie należy upatrywać jednej z przyczyn kryzysu powołaniowego w naszym dzisiejszym Kościele. Bo czy w naszym społeczeństwie ceniony jest ideał ubóstwa i wspólnoty posiadania? Wydaje się, że nie. Dlatego potrzebujemy i dzisiaj charyzmatycznych osób, jak patron dzisiejszego dnia, św. Benedykt, które pokażą nam, że ograniczanie naszych materialnych potrzeb ma wielkie znaczenie dla naszego duchowego wzrostu.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: Mt 19, 27-29</i></em></span></h3>
<p>Wyrzeczenie i ubóstwo nie jest dziś chyba w modzie. Owszem, wyrzeczenie dla osiągnięcia jakiegoś celu sportowego, czy podróżniczego jest bardziej zrozumiałe. Jednak wyrzeczenia dla królestwa Bożego już nie tak bardzo. Bierze się to z pewnością z utraty perspektywy wieczności, czy wyczucia transcendencji.</p>
<p>Apostołowie też mieli problem z tą perspektywą, bo chcieliby od zaraz zapewnić efekty swojego wyrzeczenia: „Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy?”. Pan Jezus otwiera przed nimi szerszy świat: „Przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały”.</p>
<p>Tak, prawdziwe owoce naszego pójścia za Jezusem i jakichkolwiek wyrzeczeń, jeśli były one z tym związane, widać dopiero w wieczności. Nie każdy jest w stanie zawierzyć  tej prawdzie. A nawet ci, którzy twierdzą, że jej zawierzyli, nie zawsze potrafią wytrwać w chwili próby, kiedy spotykają się z brakiem wdzięczności czy nagrody za swoje doczesne wysiłki.</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/komentarze-do-czytan-xiv-tydzien-zwykly-od-5-do-11-lipca-2026-r-o-dariusz-pielak-svd/">Komentarze do czytań – XIV TYDZIEŃ ZWYKŁY | od 5 do 11 lipca 2026 r. &#8211; o. Dariusz Pielak SVD</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>

<!--
Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: https://www.boldgrid.com/w3-total-cache/?utm_source=w3tc&utm_medium=footer_comment&utm_campaign=free_plugin

Object Caching 0/343 objects using Redis
Page Caching using Disk (Page is feed) 
Lazy Loading (feed)

Served from: bractwoslowa.pl @ 2026-08-03 20:32:47 by W3 Total Cache
-->