<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Bractwo Słowa Bożego</title>
	<atom:link href="https://bractwoslowa.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bractwoslowa.pl/</link>
	<description>Rozważania na Słowem Bożym, czytanie Biblii, Szkoła języków biblijnych, o Biblii inaczej</description>
	<lastBuildDate>Tue, 05 May 2026 19:31:19 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://bractwoslowa.pl/wp-content/uploads/2023/06/favicon-BSB-2-150x150.png</url>
	<title>Bractwo Słowa Bożego</title>
	<link>https://bractwoslowa.pl/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Komentarze do czytań – V TYDZIEŃ WIELKANOCNY &#124; od 3 do 9 maja 2026 r.</title>
		<link>https://bractwoslowa.pl/komentarze-do-czytan-v-tydzien-wielkanocny-od-3-do-9-maja-2026-r/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Jan Kowalski]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 May 2026 20:11:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Komentarz do codziennych czytań]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bractwoslowa.pl/?p=22025</guid>

					<description><![CDATA[<p>&#160; V Niedziela Wielkanocna, 3.05.2026 r. Autorem komentarzy na ten dzień jest ks. dr Błażej Węgrzyn Pierwsze czytanie:  Dz 6,1-7 Wyjątkowo, zachęcam, by przed lekturą komentarza do pierwszego czytania odczytać [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/komentarze-do-czytan-v-tydzien-wielkanocny-od-3-do-9-maja-2026-r/">Komentarze do czytań – V TYDZIEŃ WIELKANOCNY | od 3 do 9 maja 2026 r.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><p><style>
a { text-decoration: none; color: white }
a:link {  text-decoration: none; }
a:visited {text-decoration: none; }
a:active { text-decoration: none; }
a:hover { text-decoration: none; color: #0A1F55; }

h1,h2 { margin-top: 1.2em !important;
color: #333; font-weight: normal;}
h3 { color: h3 { color: #444;}
;}

div.respButton { float: left; width: 100px; padding: 5px 0px 25px 4%;}
@media only screen and (max-width: 500px) {  div.responsive2 {width: 100px; padding: 5px 0px 10px 4%; }
}
div.button {
  background-color: #493314;
  border-radius: 13px;
  color: white;
  padding: 5px 10px;
  text-align: center;
  text-decoration: none;
  display: inline-block;
  font-size: 11px;
  width: 125%;
}
div.button:hover {
  -webkit-box-shadow: 0px 0px 3px 0px rgba(123,123,123,1));
  -moz-box-shadow: 0px 0px 3px 0px rgba(123,123,123,1);
  font-weight: bold;
  color: white;
}
div.clearfix::after {
  content: "";
  clear: both;
  display: table;
}
</style></p>

<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#ndz">Ndz</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#pon">Pon</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#wt">Wt</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#sr">Śr</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#czw">Czw</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#pt">Pt</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#sb">Sob</a></div>
</div>
<p>&nbsp;</p><p>&nbsp;<p><p>&nbsp;</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="ndz"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong>V Niedziela Wielkanocna, 3.05.2026 r. </strong></span></h2>
<p style="text-align: left;"><span style="color: #ff0000;"><em>Autorem komentarzy na ten dzień jest ks. dr Błażej Węgrzyn</em></span></p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Pierwsze czytanie: </em><em> Dz 6,1-7</em></span></h3>
<p>Wyjątkowo, zachęcam, by przed lekturą komentarza do pierwszego czytania odczytać ten do Ewangelii – chcę bowiem zwrócić uwagę na przemianę, która dokonała się w sercach Apostołów. Ewangelia przedstawia ich jeszcze jako „nieopierzonych” studentów wiary, którzy usiłują rozwiązać trynitarną wersję dylematu „jajka i kury” – kto jest pierwszy: Ojciec czy Syn? Nie są jeszcze gotowi, by pojąć ich jedność – bo nie mają Ducha Ojca i Syna. Tymczasem pierwsze czytanie prezentuje Apostołów już jako „starych wyjadaczy” – dystyngowanych profesorów teologii, którzy spoglądają na świat oczyma uformowanej wiary. Potrafią więc zarówno zachować priorytety <em>(Nie jest rzeczą słuszną, abyśmy zaniedbali słowo Boże, a obsługiwali stoły),</em> jak i zaradzić prozaicznym problemom wspólnoty <em>(Upatrzcie siedmiu mężów spośród siebie – im zlecimy to zadanie).</em></p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Psalm responsoryjny: Ps 33 (32),1-2.4-5.18-19</em></span><em><span style="color: #339966;">  </span>      </em></h3>
<p>Powróćmy do wyjściowego problemu pierwszego czytania: <em>Helleniści </em>(= chrześcijanie pochodzenia pogańskiego) <em>zaczęli szemrać przeciwko Hebrajczykom </em>(= chrześcijanom pochodzenia żydowskiego),<em> że przy codziennym rozdawaniu jałmużny zaniedbywano ich wdowy.</em> W czyje usta włożylibyśmy dzisiejszy psalm: <em>hellenistów, Hebrajczyków </em>czy <em>wdów? </em>Pomyślmy… Nie jest to utwór „szemrzących”, lecz <em>sprawiedliwych</em> i <em>bogobojnych,</em> <em>którzy oczekują łaski Pana, aby ocalił ich życie od śmierci i żywił ich w czasie głodu. </em>A zatem, mamy w nim dopatrzeć się serc <em>wdów, </em>wyznających, iż wypowiedziane w ich sprawie <em>słowo Pana będzie prawe, a każde Jego dzieło – godne zaufania.</em></p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Drugie czytanie: 1 P 2,4-9</em></span></h3>
<p>W lekcjonarzu, dzisiejsze drugie czytanie nosi nazwę: „powszechne kapłaństwo”. Chodzi o to zdanie: <em>Niby żywe kamienie, jesteście budowani jako duchowa świątynia, by stanowić święte kapłaństwo, dla składania duchowych ofiar, miłych Bogu przez Jezusa Chrystusa. </em>Możemy je odnieść do wszystkich bohaterów pierwszego czytania, choć w odpowiednim porządku: do hellenistów, Hebrajczyków i wdów, w jednym sensie, a do Apostołów, wspieranych przez diakonów, w drugim – co zwięźle wyjaśnia Katechizm: „Podczas gdy kapłaństwo wspólne wiernych [= pierwszy sens] urzeczywistnia się przez rozwój łaski chrztu, przez życie wiarą, nadzieją i miłością, przez życie według Ducha, to kapłaństwo urzędowe [= drugi sens] służy kapłaństwu wspólnemu. Przyczynia się ono do rozwoju łaski chrztu wszystkich chrześcijan. Jest ono jednym ze środków, przez które Chrystus nieustannie buduje i prowadzi swój Kościół” (KKK 1547).</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Ewangelia: J 14,1-12</em></span></h3>
<p>W tym dialogu – jak zresztą wielu innych fragmentach czwartej Ewangelii – ma miejsce swoiste zapętlenie: z jednej strony, wiara w Ojca powinna przechodzić w wiarę w Jezusa <em>(Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie!);</em> z drugiej strony, to Jezus objawia Boga <em>(Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca… Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca).</em> Ten logiczny paradoks wcale nie jest do rozwikłania, ponieważ jest on zakorzeniony w rzeczywistości Trójcy Świętej – jego funkcją jest objawić tajemnicę bytu Boga, czyli jedność (komunijność): <em>Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? … Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie!</em> Nie bez powodu więc wczytujemy i wsłuchujemy się w ten dziwny dialog dopiero w okresie wielkanocnym, oczekując na dopełnienie misterium paschalnego przez Wniebowstąpienie i Pięćdziesiątnicę: uczniowie bez pomocy Ducha Świętego nie są w stanie wniknąć w rzeczywistość Trójcy przekazywaną przez słowa Jezusa – dlatego wikłają się w rozumowania, które nie przynoszą sensownych konkluzji; dopiero oświecenie umysłu przez Ducha Świętego pozwala im przejrzeć.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="pon"></p>
<h2 style="text-align: left;"><span style="color: #008000;"><strong>Poniedziałek, 4.05.2026 r.</strong></span></h2>
<p style="text-align: left;"><span style="color: #ff0000;"><em>Autorką komentarzy na ten dzień jest Teresa Kołodziej.</em></span></p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Pierwsze czytanie: Dz 14, 5-18</em></span></h3>
<p>Zatrzymajmy się na chwilę przy osobie człowieka o bezwładnych nogach, kaleki od urodzenia, który nigdy nie chodził, mieszkającego w Listrze. Pewnie nie jeden raz zastanawiał się nad sensem swojego kalectwa. Pewnie miewał okresy buntu i braku zgody na to wszystko, co utrudniało mu życie. Ze swojej strony nie mógł nic zrobić, aby to zmienić. Mogło go to doprowadzić do rozpaczy i niechęci do życia, ale mogło też być tak, że żył akceptując ten stan i jednocześnie wierząc, że to może, choć nie musi, ulec zmianie. To tląca się w nim iskra nadziei rozpaliła się, a może dopiero zrodziła, pod wpływem przemówienia Pawła, który „spojrzał na niego uważnie” i zobaczył „wiarę potrzebną do uzdrowienia”. Na wezwanie Pawła: „Stań prosto na nogach”, zareagował bez zdziwienia i wahania: „zerwał się i zaczął chodzić.”</p>
<p>Cudu bez wątpienia dokonał Bóg. Jednak dokonał tego zarówno przez działanie i wiarę Pawła, jak też przez postawę kaleki. Paweł, mając przed sobą wielu słuchających go ludzi, spojrzał uważnie właśnie na tego kalekę. Dostrzegł w nim to, co autor Dziejów Apostolskich określił jako wiarę potrzebną do uzdrowienia.</p>
<p>Po uzdrowieniu przyszła pora na test wiary Pawła i Barnaby, których wyznawcy Zeusa chcieli obwołać bogami. Oni jednak ostro zaprotestowali i wykorzystali tę sytuację do kontynuowania głoszenia Ewangelii kapłanom obcych bóstw. Przekierowali ich uwagę z siebie na żywego, działającego Boga.</p>
<p>Ta postawa apostołów niech będzie pomocna każdemu z nas w sytuacjach, kiedy po naszych pełnych wiary modlitwach w intencji innych osób, a nawet we własnych intencjach, dopada nas pokusa przypisania sobie efektów Bożej interwencji w trudnych sytuacjach. Niech jednak możliwość takiej pokusy nie wstrzymuje nas przed podejmowaniem ufnej modlitwy w sprawach nawet, po ludzku patrząc, beznadziejnych.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Psalm responsoryjny: Ps 115, 1-4.15-16</em></span></h3>
<p>„Nie nam daj chwałę, lecz Twemu imieniu”- taki werset Psalmu 115 śpiewa Kościół w dzisiejszej liturgii słowa. Niech te słowa wypłyną z głębi naszego serca, niech będą przepełnione uwielbieniem dobrego Boga, który, choć mieszka w niebie, działa również na ziemi. Żaden ziemski bożek nie może nam przesłaniać prawdziwego, żywego, działającego Boga. Nie próbujmy tego sprawdzać na własnej skórze, żyjmy w uwielbieniu Boga w Jego wierności i stałości.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Ewangelia: J 14, 21-26</em></span></h3>
<p>Rozważany dzisiaj fragment Ewangelii wg św. Jana wymaga uważnego czytania, bo jest bardzo bogaty w treść. Jezus kieruje uwagę uczniów, a dzisiaj też naszą, na Tego, który Go posłał, na Ojca. Nie chce zasłaniać sobą pozostałych Osób Boskich. W ten sposób otrzymujemy skondensowany wykład o Trójcy Świętej i o relacji pomiędzy Nimi. Jednocześnie zostajemy zaproszeni do udziału w tej relacji miłości. Dowiadujemy się też, czym konkretnie ta miłość jest. To nie są wyłącznie zapewnienia i deklaracje, lecz konkretne postawy i czyny. Okazywanie miłości Bogu polega na zachowywaniu Jego nauki, na stosowaniu tego, co zostało nam objawione.</p>
<p>Jedyną Osobą Boską widzialną dla ludzi jest Jezus, jednak On wskazał nam niewidzialnego Ojca i zapowiedział posłanie przez Niego, też niewidzialnego ludzkim wzrokiem, Ducha Świętego. Jezus mówi o Duchu Świętym, że Ojciec pośle Go w Jego, Jezusa, imieniu. Cóż za przedziwna współpraca pomiędzy Osobami Boskimi. Dostajemy też obietnicę: „przyjdziemy do niego i mieszkanie u niego uczynimy”. Czy zdajemy sobie sprawę z wielkości tej obietnicy? Pragnijmy mocno wypełnienia się jej w naszym życiu. Zachowując każdego dnia naukę Jezusa doświadczajmy zamieszkania Boga w nas.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="wt"></p>
<h2 style="text-align: left;"><span style="color: #008000;"><strong>Wtorek, 5.05.2026 r.</strong></span></h2>
<p style="text-align: left;"><span style="color: #ff0000;"><em>Autorką komentarzy na ten dzień jest Teresa Kołodziej.</em></span></p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Pierwsze czytanie:</em><em> Dz 14, 19-28</em></span></h3>
<p>Wczoraj czytaliśmy w Dziejach Apostolskich o tym, jak poganie, w uniesieniu emocjonalnym po uzdrowieniu kaleki, chcieli obwołać Pawła i Barnabę bogami, dzisiaj czytamy ciąg dalszy historii ich pobytu w Listrze. Doświadczają tym razem nienawistnej reakcji Żydów, którzy podburzyli tłum przeciwko nim. Pawła ukamienowali i wywlekli za miasto, sądząc, że nie żyje. Ten jednak powstał i już następnego dnia poszedł z Barnabą do kolejnego miasta, do Derbe i tam głosili Ewangelię. Później zaś postanowili wrócić do Listry i innych miast, gdzie wcześniej byli, aby umacniać uczniów i zachęcać do wytrwania w wierze. Głosili im, że „przez wiele ucisków trzeba nam wejść do królestwa Bożego”. Uciskiem dla nich była zarówno próba składania im, jako bogom, ofiar przez pogan, jak i kamienowanie przez Żydów. Jednak żadnemu z tych ucisków nie poddali się. Przeszedłszy te próby ustanowili prezbiterów we wszystkich miastach i z poczuciem dobrze wykonanego zadania zleconego im przez Kościół, wrócili do Antiochii, gdzie „opowiedzieli, jak wiele Bóg przez nich zdziałał i jak otworzył poganom podwoje wiary”.</p>
<p>Autor Dziejów Apostolskich zapisuje w tym miejscu zdanie: „I dość długi czas spędzili wśród uczniów”. Po bardzo intensywnym działaniu przyszła pora na zatrzymanie się, na trwanie we wspólnocie, na przyjrzenie się temu, co Bóg przez nich uczynił, może też na zobaczenie popełnionych błędów, aby w przyszłości móc ich unikać, na spokojne umacnianie więzi i wiary. To nie było zakończenie działalności, ale nabranie sił do dalszego głoszenia.</p>
<p>W naszym życiu warto również, oprócz okresów intensywnego działania, planować sobie okresy odpoczynku i refleksji nad własną relacją z Bogiem i ludźmi.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Psalm responsoryjny: Ps 145, 10-13.21</em></span></h3>
<p>Psalmista wielbi Boga w Jego dziełach, zaprasza wszystkich do włączenia się w to uwielbienie. Nie opierajmy się temu zaproszeniu. Głośmy Jego potęgę. Bogu to niczego nie dodaje, ale nas umacnia, rodzi w nas wdzięczność, uwalnia od lęku przed podejmowaniem nowych wyzwań, chroni przed przypisywaniem sobie tego, co Bóg, we współpracy z nami, czyni w naszym życiu. Uwielbianie Boga przybliża nas i nasze otoczenie do królestwa Bożego.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Ewangelia: J 14, 27-31a</em></span></h3>
<p>Słowa Ewangelii wg św. Jana, które słuchamy dzisiaj w Kościele, Pan Jezus wypowiedział przed wyjściem z wieczernika, czyli przed rozstaniem z uczniami. Mówi im o swoim odejściu i daje niezwykły dar. Wyjaśnia im wyjątkowy charakter tego daru. Posługuje się pojęciem pokoju, które znali, ale wie, że to pojęcie nie opisuje dobrze tego, co otrzymują. Dlatego zastrzega, że pokój, który im zostawia jest inny niż ten, który znają, że to jest zdecydowanie więcej. Dodaje prośbę: „Niech się nie trwoży serce wasze i niech się nie lęka”. Świat takiego pokoju dać nie może. Pokój światowy zawiera zawsze lęk przed utratą go, jest jakimś kompromisem, poprzedzony jest walką o jego osiągnięcie. Jezus daje pokój pochodzący wyłącznie z miłości. Jego pokój ma moc uzdolnić obdarowanego do przekazywania go innym czynami miłości. Uświadomienie sobie bezwarunkowej miłości Jezusa i przyjęcie jej, napełnia nas pokojem, którego przeżywanie nie będzie polegało na unikaniu trudności, ale na podejmowaniu wysiłku, prowadzącego do ich pokonania ze stanowczością i łagodnością.</p>
<p>Jezus tłumaczy uczniom swoje odejście od nich do Ojca: aby świat dowiedział się o Ich, Ojca i Syna, wzajemnej miłości. Jego miłość do Ojca przejawia się całkowitym poddaniem się woli Ojca. On jest nieustannie wsłuchany w wolę Ojca. Pokój jest owocem tej miłości.</p>
<p>My jesteśmy obdarowywani tym samym pokojem z ołtarza, podczas każdej Eucharystii. Przyjmujmy ten dar z wdzięcznością i nieśmy go do świata, w którym aktualnie przychodzi nam żyć.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="sr"></p>
<h2 style="text-align: left;"><span style="color: #008000;"><strong>Środa, 6.05.2026 r.</strong> <strong>– Święto św. Apostołów Filipa i Jakuba</strong></span></h2>
<p style="text-align: left;"><span style="color: #ff0000;"><em>Autorem komentarzy na ten dzień jest ks. Piotr Lipiec</em></span></p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Pierwsze czytanie:</em><em> 1 Kor 15, 1-8</em></span></h3>
<p>Omawiany fragment Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian narzuca nam jakby ”siłą” refleksję na temat jedności Kościoła. W dzisiejszym świecie obrona tej idei napotyka na liczne trudności, zarówno wewnętrzne jak i zewnętrzne. Kultura self-made, globalizacja, fragmentaryzacja tożsamości, polaryzacja ideologiczna, atomizacja cyfrowa, komodyfikacja relacji – to tylko niektóre ze współczesnych zjawisk społecznych podważających wartość i konieczność istnienia silnych wspólnot więzi. Jan Paweł II w encyklice „<em>Ut unum sint</em>” pisał: „<em>Wierzyć w Chrystusa znaczy pragnąć jedności; pragnąć jedności znaczy pragnąć Kościoła; pragnąć Kościoła znaczy pragnąć komunii łaski, która odpowiada zamysłowi Ojca, powziętemu przed wszystkimi wiekami</em>”. W myśl rozumowania Papieża, potrzeba jedności jawi się nam zatem nie jako ”jedna z wielu opcji”, ale jako konieczny warunek funkcjonowania i rozwoju wspólnoty wierzących w Chrystusa. Bardzo często myślimy o Kościele jako Matce – rodzącej nas w sakramencie chrztu do ”życia łaski”. Tylko dojrzała, rozumiejąca swoje macierzyństwo matka, gotowa jest do największych poświęceń wobec swojego potomstwa. Tylko taka matka potrafi ocalić życie nawet najsłabszego – ”poronionego dziecka”. Wyznanie św. Pawła z końca dzisiejszego pierwszego czytania nie jest jedynie manifestacją jego pokory wobec otrzymanego powołania. To także wiarygodne świadectwo siły Kościoła, który odznaczając się apostolską jednością, potrafi owocnie troszczyć się o duchowe życie człowieka, także tego – jak mogłoby się wydawać – najbardziej oddalonego od Boga.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Psalm responsoryjny: Ps 19, 2-5</em></span></h3>
<p>Od II poł. XIX w. aż do teraz ludzkość nie ustaje w staraniach opracowania i wdrożenia w życie jednego, wspólnego dla wszystkich języka ponadnarodowego. Chyba najbardziej rozpowszechniony i spopularyzowany w tym sensie stał się projekt Ludwika Zamenhoffa z 1887r. Językiem esperanto posługuje się dziś ok. miliona ludzi, a on sam zdominowany został przez kulturę angielską włącznie z jej językiem w czasach po drugiej wojnie światowej – sztucznie sformułowana mowa nie znalazł posłuchu wśród mas. „<em>Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców [naszych]</em>” (Por. Hbr 1, 1). Przemawia także i teraz – uniwersalnym językiem stworzonego przez Niego świata: „<em>Nie są to słowa ani nie jest to mowa, których by dźwięku nie usłyszano</em>”. Chciejmy czerpać z tego naturalnego kanału komunikacji. Nie zmieniajmy go za wszelką cenę na sztuczny język współczesnych technologii.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Ewangelia: J 14, 6-14</em></span></h3>
<p>„<em>Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni</em>”. Obietnica Jezusa z dzisiejszej Ewangelii z pewnością pobudza naszą fantazję. Kto z nas bowiem nie chciałby dokonywać wielkich dzieł Bożych, tak aby cały świat uwierzył, że posła nas Ojciec? Najważniejsze pytanie jakie powinniśmy sobie postawić wobec tego Chrystusowego zobowiązania brzmi: jak mamy się modlić, aby otrzymać? Św. Jan Chryzostom napisze: „<em>Powiedz tylko: «Panie, zmiłuj się nade mną!», a natychmiast masz łączność z Bogiem. On nie czeka, kiedy skończysz swą modlitwę. Otrzymasz dary, zanim skończysz się modlić</em>”. Zanim zatem rozpalimy naszą wyobraźnię musimy rozpalić wiarę – tę choćby niewielką, jak ziarnko gorczycy. Jedynie pełne pokory wyznanie: „<em>Jezusie</em>, <em>Synu Dawida</em>, <em>ulituj się nade mną!”</em> jest w stanie prawdziwie rozbudzić ją w ludzkiej duszy<em>.</em></p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="czw"></p>
<h2 style="text-align: left;"><span style="color: #008000;"><strong>Czwartek, 7.05.2026 r. </strong></span></h2>
<p style="text-align: left;"><span style="color: #ff0000;"><em>Autorką komentarzy na ten dzień jest Teresa Kołodziej.</em></span></p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Pierwsze czytanie:</em><em> Dz 15, 7-21</em></span></h3>
<p>Czytany dzisiaj w liturgii słowa fragment Dziejów Apostolskich czyni nas świadkami tak zwanego soboru jerozolimskiego, zwanego też apostolskim. Pamiętamy z wczorajszego pierwszego czytania, że w celu rozwiązania zaistniałego sporu we wspólnocie chrześcijańskiej w Antiochii tamtejszy Kościół podjął decyzję, aby przedstawiciele obu stron sporu udali się do Jerozolimy do apostołów, aby tam rozstrzygnąć ten spór. Gdy delegacja przybyła do Jerozolimy, zebrali się apostołowie i starsi wspólnoty Jerozolimskiej i nastąpiła wymiana zdań w sprawie dotyczącej tego, czy chrześcijanie pochodzenia pogańskiego powinni przestrzegać prawa Mojżeszowego. Pierwszy zabrał głos Piotr jako ten, który został posłany do głoszenia Ewangelii poganom. Powołał się na własne doświadczenie tego, że Duch Święty zstępował również na pogan, na podstawie ich wiary. Miał tu zapewne na myśli między innymi doświadczenie nawrócenia Korneliusza opisanego w dziesiątym rozdziale Dziejów Apostolskich. Argumentował on: „Wierzymy przecież, że będziemy zbawieni przez łaskę Pana Jezusa tak samo jak oni”. Po Piotrze przemówili Barnaba i Paweł o tym, „jak wielkich cudów i znaków dokonał Bóg przez nich wśród pogan”. Następnie głos zabrał Jakub, zwany młodszym, który był odpowiedzialny za wspólnotę chrześcijan w Jerozolimie. Ten na poparcie słów Pawła przytoczył słowa proroka Amosa i wysunął wniosek, aby nie stosować utrudnień w stosunku do osób nie będących Żydami. Jednak tu możemy być zdziwieni, bo zaproponował, aby niektóre zwyczaje żydowskie zachować ze względu na to, że w każdym mieście mieszkają Żydzi i dla nich na przykład spożywanie pokarmów składanych bożkom byłoby zgorszeniem. Dla chrześcijanina nie ma to znaczenia, bo wiadomo, że bożki nie istnieją. Te cztery zaproponowane zakazy stosowane były już wcześniej w stosunku do cudzoziemców.</p>
<p>Tu widzimy wielką wartość jedności w Kościele. Szanujemy to, że osoby z innych kultur mogą mieć inną wrażliwość i z miłości do nich rezygnujemy z tego, do czego mamy prawo. Podobne problemy mogą występować w wielu środowiskach w dzisiejszym Kościele. Warto wtedy mieć na względzie to, że ludzie mają różne wrażliwości i coś, co samo w sobie złe nie jest, może stanowić dla kogoś zgorszenie. Byłoby więc dla niego dodatkową trudnością w przeżywaniu wiary. Takiego zachowania, w różnych nietypowych sytuacjach, może wymagać miłość bliźniego.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Psalm responsoryjny: Ps 96, 1-3.10</em></span></h3>
<p>Dzisiejszy psalm responsoryjny wypowiada wiele treści zawartych w pierwszym czytaniu. Psalmista zachęca do głoszenia chwały Pana pośród wszystkich narodów. To właśnie robili apostołowie i starsi opisani w Dziejach Apostolskich. Do tego czujmy się wezwani również my. Głośmy w naszych środowiskach, „że Pan jest Królem. On tak świat utwierdził, że się nie zachwieje, będzie sprawiedliwie sądził ludy.” Czyńmy to swoją postawą w każdej sytuacji.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Ewangelia: J 15, 9-11</em></span></h3>
<p>Czytamy dzisiaj w Kościele chyba najkrótszy fragment Ewangelii w całym roku liturgicznym. Treść zapisana przez św. Jana jest tak szczególna, że powinna wybrzmieć w naszych sercach mocno i wyraźnie. Jest esencją wczorajszego fragmentu Ewangelii o winnym krzewie. Pan Jezus porównuje swoją miłość do każdego z nas, do Miłości, jaką On jest kochany przez Ojca. Miłość Ojca i Syna Jezus pokazał nam swoim całym ziemskim życiem. Nie da się jej opisać ludzkim językiem, dlatego konieczne było przyjęcie przez Boga ludzkiego ciała, aby nam tę Miłość objawić. Nawet po tych wydarzeniach zbawczych mamy trudność z przyjęciem tego do naszej świadomości. Rozum nie potrafi tego objąć. To jest zadanie dla serca. Relacja człowieka z Bogiem to: „Serce mówi do serca”. Papież Franciszek poświęcił temu całą encyklikę „Dilexit nos”. W 27 punkcie czytamy: „<em>Stojąc przed Sercem żywego i obecnego Jezusa, nasz umysł, oświecony przez Ducha, rozumie słowa Jezusa. W ten sposób nasza wola pobudza się do ich praktykowania. Jednak mogłoby to pozostać formą samowystarczalnego moralizmu. Słuchanie i smakowanie Pana oraz oddawanie Mu czci jest sprawą serca. Tylko serce jest zdolne doprowadzić inne władze i namiętności oraz całą naszą osobę do postawy czci i pełnego miłości posłuszeństwa Panu.</em>”</p>
<p>Jezus mówi nam o swojej miłości do Ojca i do nas oraz zaprasza każdego z nas do trwania w niej, aby Jego radość była w nas i aby nasza radość była pełna. Pełne miłości posłuszeństwo Bogu przynosi radość w każdej, nawet trudnej sytuacji. Nikt i nic nie jest w stanie tej radości umniejszyć. Stawajmy często przed Sercem żywego i obecnego Jezusa.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="pt"></p>
<h2 style="text-align: left;"><span style="color: #008000;"><strong>Piątek, 8.05.2026 r.</strong><strong>  – Uroczystość św. Stanisława, biskupa i męczennika</strong></span></h2>
<p style="text-align: left;"><span style="color: #ff0000;"><em>Autorem komentarzy na ten dzień jest ks. Piotr Lipiec</em></span></p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Pierwsze czytanie:</em><em> Dz 20, 18-18a.28-32.36</em></span></h3>
<p>Życiorys św. Stanisława – biskupa męczennika, stanowi doskonałe potwierdzenie prawdy zawartej w dzisiejszym pierwszym czytaniu. Jako dobry pasterz nie wahał się on upominać swoich owiec nawet wówczas, kiedy jedna z nich nosiła tytuł królewski. Dzieje Apostolskie ukazują nam wyjątkowo jasno, że gotowość do pouczania braci nie bierze się z przekonania o osobistej świętości, ale ze świadomości ceny, jaką przyszło zapłacić Chrystusowi za zbawienie świata:<em> „Uważajcie na samych siebie i na całe stado, nad którym Duch Święty ustanowił was biskupami, abyście kierowali Kościołem Boga, który On nabył własną krwią”. </em>Upominanie – na co nie zwracamy zbyt często uwagi – jest wymagającą posługą miłosierdzia względem duszy. Jej ciężar aż nadto znany był Jonaszowi, któremu Bóg polecił misję napomnienia Niniwy:<em> „Wstań, idź do Niniwy, wielkiego miasta, i głoś jej upomnienie, które Ja ci zlecam”. Jonasz wstał i poszedł do Niniwy, jak powiedział Pan” </em>(Jon 3, 1-3). Musimy pamiętać, że zaniechanie realizacji tego zadania wywołuje Boży gniew, czego niechybnie doświadczył na sobie wspomniany prorok. Św. Piotr w innym fragmencie Dziejów przekonuje nas, że:<em> </em>„Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi”<em> </em>(por. Dz 5, 29). Nie bójmy się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Nie bał się ich św. Stanisław, który zgodnie ze swoją dewizą herbową:<em> „Victor sub gladio” – zwyciężył pod mieczem.</em></p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Psalm responsoryjny: Ps 100, 1-5</em></span></h3>
<p>Nie raz w filmowych scenach kłótni bliskich sobie osób wybrzmiewa ostre sformułowanie:<em> „Nie jestem twoją własnością!”. </em>Głęboka świadomość osobistej godności nie pozwala nam choćby na moment pomyśleć o tym, że moglibyśmy do kogoś należeć niczym przedmiot. To dlatego tak stanowczo sprzeciwiamy się dziś wszelkim formom totalitaryzmu, który próbuje odebrać człowiekowi jego podmiotowość i zredukować go do roli narzędzia. Jak zatem rozumieć słowa modlitwy, którą omawiany psalm zdaje się nam rekomendować, a którą wypowiadamy za każdym razem w czasie sprawowania nabożeństw czerwcowych:<em> „Twoją jesteśmy własnością i do Ciebie należeć chcemy”?</em> Popatrzmy na Trójcę Świętą i na to jak jej Osoby przynależą do siebie nawzajem. Jest to przynależność oparta nie o zasadę podporządkowania, ale zbudowana na wspólnotowym uczestnictwie. Stąd też w pragnieniu przynależenia człowieka do Boga widzimy nic innego, jak jego szczerą tęsknotę za uczestniczeniem w Jego życiu.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Drugie czytanie: Rz 8, 31b-39</em></span></h3>
<p>Jakiś czas temu Centrum Badania Opinii Społecznej opublikowało raport, w którym próbowano odpowiedzieć na pytanie:<em> „Dlaczego Polacy odchodzą od Kościoła?”. </em>Wśród głównych powodów jakie wskazywali w tym sondażu nasi rodacy znalazły się: brak potrzeb religijnych – obojętność wobec tej sfery życia, brak czasu na aktywność religijną, krytyczne spojrzenie na działalność Kościoła, ukrywanie pedofilii, uwikłanie Kościoła w politykę, chciwość materialna kleru, wpływy rodzinne, negatywne osobiste doświadczenia jak np. wyrzucenie z lekcji religii. W jednej z konferencji duchowych dostępnych w intrenecie pewien popularny kaznodzieja mówił:<em> „Kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu”. </em>Jak dziś pamiętam moje wewnętrzne oburzenie na te słowa. Uznałem wówczas, że są one zbyt daleko idącym uproszczeniem. Czy mój sprzeciw wobec nich był rzeczywiście słuszny? Jeżeli tak, to z podobną reakcją powinna spotkać się dziś u mnie wypowiedź św. Pawła z omawianego fragmentu Listu do Rzymian:<em> „I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym”.</em></p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Ewangelia: J 10, 11-16</em></span></h3>
<p>Starożytna tradycja pasterska przekazuje nam dość precyzyjne informacje na temat organizacji typowych dla czasów Jezusa stad owiec. Na czele każdego z nich stoi pasterz. O ile trzoda była niewielka – w granicach 50-100 osobników – mógł doglądać jej osobiście sam właściciel. Problem stanowiły większe stada, do których opieki konieczne było zatrudnienie najemników. Zazwyczaj nie byli oni zainteresowani samymi owcami, dlatego w sytuacjach zagrożenia opuszczali je bez większego trudu. Dzisiejsza Ewangelia ukazuje nam Jezusa jako najlepszego pasterza. Jest On nim dlatego, że nie tylko nie opuszcza zgromadzonych już owiec, ale gromadzi rozproszone. W końcu jest Nim także z tego powodu, że nie potrzebuje najemników, aby obronić przed wilkiem stado znacznie liczniejsze od ustalonych przez nas, przyziemnych kryteriów.</p>
<p><strong>            </strong></p>
<p id="sb"></p>
<h2 style="text-align: left;"><span style="color: #008000;"><strong>Sobota, 9.05.2026 r. </strong></span></h2>
<p style="text-align: left;"><span style="color: #ff0000;"><em>Autorką komentarzy na ten dzień jest Teresa Kołodziej.</em></span></p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Pierwsze czytanie:</em><em> Dz 16,1-10</em></span></h3>
<p>Po lekturze Dziejów Apostolskich, którą Kościół dał nam w tym tygodniu wiemy, że spór o to, czy chrześcijanie pochodzenia pogańskiego mają podlegać wymaganiom prawa Mojżeszowego, został rozstrzygnięty przez apostołów i starszych w Jerozolimie. Ustalono tam, aby nie nakładać na pogan żadnego ciężaru, oprócz tego, co konieczne. Te wymagania, to: powstrzymać się od ofiar składanych bożkom, od krwi, od tego, co uduszone i od nierządu. W tym rozeznaniu brał czynny udział Paweł, więc znał je dobrze i stosował je w swej działalności misyjnej. W czytanym dzisiaj fragmencie Dziejów słyszymy o Pawle, który na drugą swoją podróż zabrał Tymoteusza, będącego uczniem – owocem jego wcześniejszego głoszenia Ewangelii w Listrze. Był on synem Żydówki i Greka, czyli poganina. Chociaż wychowany był w środowisku judaistycznym, to jednak nie był obrzezany i w tym miejscu możemy być zaskoczeni tym, że Paweł zdecydował się na obrzezanie go ze względu na Żydów. Paweł dobrze znał realia synagogi i wiedział, że poganina nikt nie zechce słuchać w synagodze i to zablokuje im kontynuację misji. Paweł nie działał schematycznie. Miał świadomość, że dla chrześcijanina ani obrzezanie ani jego brak nie ma znaczenia. Aby nie stracić możliwości pozyskania Żydów dla Jezusa, świadomie podjął taką decyzję.</p>
<p>W dalszych wersetach również widzimy, jak Paweł w swoich działaniach był poddany Duchowi Świętemu. Potrafił zmieniać swoje plany trasy ze względu na otrzymywane natchnienia. Gdy widział, że Boży plan nie pokrywa się z Jego zamierzeniami, porzucał swoje i podejmował wysiłek w kierunku wskazanym przez Boga. Działał w postawie ciągłego nasłuchiwania Bożych natchnień, które otrzymywał zarówno w sposób nadprzyrodzony jak też przez rozumne uwzględnianie realiów otaczającego świata.</p>
<p>Korzystajmy z doświadczeń świętego Pawła. Pozwólmy Duchowi Świętemu wskazywać nam nasze zaangażowanie w Kościele zarówno przez otrzymywane natchnienia, jak i przez okoliczności. Bądźmy pełni wiary, że Duch Święty prowadzi Kościół i chciejmy w tym procesie uczestniczyć.</p>
<p>Dzisiaj wspominamy w Kościele Maryję jako Wspomożycielkę Wiernych, czyli naszą Wspomożycielkę w otwieraniu się na działanie Ducha Świętego w codzienności. Bądźmy świadomi jej dyskretnego towarzyszenia nam.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Psalm responsoryjny: Ps 100, 2-5</em></span></h3>
<p>Psalmista zaprasza dzisiaj każdego z nas do radości z pełnienia służby Bogu. Radość ta jest wyrazem wdzięczności Bogu za to, że nas stworzył, że jest dobry, wierny, że obdarza nas nieustannie swoimi łaskami, za to, że On Jest. Wydajmy dzisiaj swój okrzyk radości zwłaszcza podczas liturgii, bo refren psalmu też nas do tego zachęca: „Niech cała ziemia śpiewa swemu Panu”. Każdy z nas jest częścią tej ziemi. Włączmy się aktywnie w uwielbienie nie tylko sercem, ale i płynącymi z serca dźwiękami.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Ewangelia: J 15, 18-21</em></span></h3>
<p>Pełne nadziei są słowa dzisiejszej Ewangelii, chociaż zapowiadają trudności. Sama myśl o trudnościach może przerażać, ale tylko wtedy, gdy zgubimy perspektywę i wyizolujemy sytuację z szerszego kontekstu. Jezus mówi nam o prześladowaniach nie po to, aby kogokolwiek zniechęcić do pójścia Jego śladami. Wprost przeciwnie, przedstawiając prawdę o następstwach naśladowania Go, sprawia, że decyzja o staniu się Jego uczniem będzie bardziej świadoma, a przez to trwała. Trudności w życiu osób podążających Jego śladami przyjdą, ale właśnie świadomość ich przyczyny sprawi, że inaczej będziemy patrzeć na tych, którzy je będą powodować. Warto też wtedy pamiętać, że należymy do grona wybranych, że nie jesteśmy sami. Świadomość trwania w obecności Tego, który nas wybrał zmienia sposób patrzenia na rzeczywistość. Fakty nie zmieniają się, ale ich interpretacja w świetle Ewangelii zmienia sposób przeżywania trudności. Prześladowcy zamiast jawić się groźnymi oprawcami zaczną wzbudzać w nas litość, bo przypomną się nam usłyszane dzisiaj słowa Jezusa: „A to wszystko wam będą czynić z powodu mego imienia, bo nie znają Tego, który Mnie posłał”. Pojawi się w nas pragnienie pomocy im w otwarciu się na Prawdę.</p>
<p>Zanim jednak zaczniemy godzić się na trudne doświadczenie, warto szczerze rozważyć, czy to cierpienie nie jest przez nas zawinione, bo wtedy tylko skrucha i zawrócenie z drogi w złym kierunku będzie właściwym rozwiązaniem. Pogrążanie się w mentalności oblężonej twierdzy tylko pogłębi kryzys i zniechęci całe otoczenie do zwrócenia się ku Bogu. Na drodze nawrócenia też nie będziemy sami. Jezus obiecał zostać z nami aż do skończenia świata, abyśmy w żadnej sytuacji nie czuli się osamotnieni.</p>
<p>Otwierajmy się na Jego obecność. Najświętsza Maryja Panna, Wspomożycielka Wiernych, niech będzie nam pomocą w stawaniu się uczniami Jej Syna. Ona, towarzysząc nam, zawsze wskazuje kierunek do Jezusa.</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/komentarze-do-czytan-v-tydzien-wielkanocny-od-3-do-9-maja-2026-r/">Komentarze do czytań – V TYDZIEŃ WIELKANOCNY | od 3 do 9 maja 2026 r.</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rozważania ewangeliczne &#124; od 3 do 9 maja 2026r. &#8211; o. Tytus Mariusz Boguszyński OFM</title>
		<link>https://bractwoslowa.pl/rozwazania-ewangeliczne-od-3-do-9-maja-2026r-o-tytus-mariusz-boguszynski-ofm/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Człapska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 May 2026 19:29:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Rozważania nad codzienną Ewangelią]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bractwoslowa.pl/?p=22022</guid>

					<description><![CDATA[<p>V NIEDZIELA WIELKANOCNA, 3.05.2026 J 14,1-12 Wierzysz? Wierzyć, jak to łatwo powiedzieć, parafrazując słowa znanej piosenki. A jednak Uczniowie, są w ciągłym niepokoju, który Ich paraliżuje. Jezus, doskonały prowadzący zna [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/rozwazania-ewangeliczne-od-3-do-9-maja-2026r-o-tytus-mariusz-boguszynski-ofm/">Rozważania ewangeliczne | od 3 do 9 maja 2026r. &#8211; o. Tytus Mariusz Boguszyński OFM</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h2><span style="color: #800000;">V NIEDZIELA WIELKANOCNA, 3.05.2026</span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">J 14,1-12</span></h3>
<p>Wierzysz?<br />
Wierzyć, jak to łatwo powiedzieć, parafrazując słowa znanej piosenki. A jednak Uczniowie, są w ciągłym niepokoju, który Ich paraliżuje. Jezus, doskonały prowadzący zna Ich lęki, zna także Twoje. Nie zatrzymuje się na tym co trudne, ale pokazuje Im, Tobie, dalszą perspektywę.<br />
Wiara, to nie tylko tu i teraz, ale perspektywa nowej rzeczywistości. Mimo Twoich lęków, obaw, niepokojów, On, Jezus Ciebie prowadzi.<br />
Wierzysz?<br />
Ja się tego ciągle uczę.</p>
<h2><span style="color: #800000;">Poniedziałek, 4.05.2026</span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">J 14,21-26</span></h3>
<p>Posiadanie przykazań, to nie własność na wyłączny użytek, ale bycie darem i przyjęcie daru. Możesz przykazania traktować jako obciążenie, ale to Bóg w Nich Tobie się chce ofiarować. Spróbuj je przyjąć z nową perspektywą, zrób u Siebie taki duchowy audyt. Czy One w Tobie odkrywają coś i Kogoś wielkiego, czy może traktujesz je jako zniewolenie?</p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>Wtorek, 5.05.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">J 14,27-31a</span></h3>
<p>Czy z braku radości trzeba się spowiadać? Takie pytanie niedawno otrzymałem. I odpowiedź, nie wchodząc w szczegóły &#8211; bo Tajemnica Spowiedzi &#8211; Tak! Bo jej brak, to brak działania w Tobie Ducha Świętego i Jego owoców. Radość z kolei jest wynikiem doświadczenia Pokoju Bożego, którego dzisiaj Jezus Tobie udziela. Ucz się śmiać, radować, z siebie, drugiego człowieka. Nie wyśmiewać, ale radować.</p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>Środa, 6.05.2026 &#8211; </b></strong>Święto św. Apostołów Filipa i Jakuba</span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">J 14,6-14</span></h3>
<p>Brak radości, może spowodować, że po prostu zamkniesz się na poznanie Jezusa. On mówi: „kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca”, dlatego wtedy gdy nie potrafisz dostrzec Jezusa w swoim życiu, trudno Ci będzie „zrozumieć” Istotę Ojca, który Cię kocha.</p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>Czwartek, 7.05.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">J 15,9-11</span></h3>
<p>Trwaj! Mimo wszystko.</p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong>Piątek, 8.05.2026 &#8211; Uroczystość św. Stanisława, biskupa i męczennika</strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">J 10,11-16</span></h3>
<p>Jezus jest posłany do każdego! Możesz zamknąć się w Kościele jak w getcie, miejscu pewnej izolacji. Ale to nie jest Kościół. Kościół, czyli także Ty, jest w Drodze. Nie po to, aby kogoś zmuszać do Niego na siłę, ale dlatego by dać świadectwo, by zacząć śmierdzieć owcami, które poginęły. By na nowo odzyskały w sobie woń Jezusa. Może Ty, taką owcą jesteś?</p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>Sobota, 9.05.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">J 15,18-21</span></h3>
<p>Nienawiść zabija relacje. Nawet wtedy gdy Ty, odwracasz się od Niego, nienawidzisz Go przez grzech, On Bóg, czysta Miłość, nigdy Cię nie zostawi.</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/rozwazania-ewangeliczne-od-3-do-9-maja-2026r-o-tytus-mariusz-boguszynski-ofm/">Rozważania ewangeliczne | od 3 do 9 maja 2026r. &#8211; o. Tytus Mariusz Boguszyński OFM</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rozważania ewangeliczne &#124; od 26 kwietnia do 2 maja 2026r. &#8211; ks. dr Jarosław Kwiatkowski</title>
		<link>https://bractwoslowa.pl/rozwazania-ewangeliczne-od-26-kwietnia-do-2-maja-2026r-ks-dr-jaroslaw-kwiatkowski/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Człapska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Apr 2026 14:42:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Rozważania nad codzienną Ewangelią]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bractwoslowa.pl/?p=22017</guid>

					<description><![CDATA[<p>IV Niedziela Wielkanocna, 26.04.2026 J 10, 1-10 Boskie „Ja Jestem” znajduje w przepowiadaniu Jezusa według przekazu Umiłowanego Ucznia siedmiorakie dopełnienie. Mistrz z Nazaretu objawiając prawdę o sobie, oznajmia, że oto [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/rozwazania-ewangeliczne-od-26-kwietnia-do-2-maja-2026r-ks-dr-jaroslaw-kwiatkowski/">Rozważania ewangeliczne | od 26 kwietnia do 2 maja 2026r. &#8211; ks. dr Jarosław Kwiatkowski</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>IV Niedziela Wielkanocn</b></strong><strong><b>a, 26.04.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;"><strong><b>J 10, 1-10</b></strong></span></h3>
<p>Boskie „Ja Jestem” znajduje w przepowiadaniu Jezusa według przekazu Umiłowanego Ucznia siedmiorakie dopełnienie. Mistrz z Nazaretu objawiając prawdę o sobie, oznajmia, że oto Jest Chlebem Żywym, Światłością świata, Zmartwychwstaniem i Życiem, Drogą, Prawdą i Życiem, Winnym Krzewem oraz Bramą owiec i Dobrym Pasterzem. W tygodniu, który otwiera się przed nami, Słowo wprowadzać nas będzie w tajemnice dwóch z tych siedmiu Imion Pana. Dziś stajemy wobec Chrystusa – Bramy owiec. To Jezus sam jest Bramą owczarni – Kościoła. Rzeczywiście, wejść do wspólnoty uczniów Zmartwychwstałego można tylko zanurzając się w Jego Męce, pozwalając się obmyć wodzie i krwi wypływającym z Jego przebitego boku. Jego zranione Serce jest nam bramą do życia. Jego Rany są lekarstwem na rany serc naszych. Nie ma innej drogi, nie ma innej bramy do Owczarni – do rodziny ocalonych. Tym mocniej odnoszą się te słowa do każdego, kto w Imieniu Jezusa chciałby prowadzić owce. Każdy, kto pragnąłby prowadzić je do siebie, przychodzi jak złodziej, aby kraść, zabijać i niszczyć. Tylko przejście przez Jezusa – Bramę jest życiodajne i ocalające. Wśród wielu głosów, które zachęcają nas, aby iść za nimi, czy potrafię rozpoznać głos Pana i wędrować za Nim w stronę życia?</p>
<p><strong><b> </b></strong></p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>Poniedziałek</b></strong><strong><b>, 27.04.2026</b></strong><strong><b> </b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;"><strong><b>J 10, 11-18</b></strong></span></h3>
<p>Do Imienia „Brama Owiec” dołącza dziś Imię „Dobry Pasterz”. Chociaż „pasterzami” na Bliskim Wschodzie lubili nazywać się królowie, nie było to imię, które na co dzień niosło ze sobą pozytywne skojarzenia. Pasterze byli zwykle ludźmi ubogimi. Ich styl życia, wieczne wędrówki, często trudne charaktery – to wszystko powodowało, że ludzie zwykle schodzili im  z drogi i omijali raczej z daleka. Pozostał jednak etos pasterza jako wiernego stróża owczarni, który poświęca się dla bezpieczeństwa stada. Do tego szlachetnego wymiaru obrazu pasterza odwołuje się dziś Jezus i sam nazywa siebie „pasterzem dobrym.” Miarą dobroci pasterza jest Jego relacja do owiec. Najemników interesują tylko zyski i nie niosą oni w sobie gotowości do służby aż do oddania życia. Kiedy przychodzi niebezpieczeństwo – myślą tylko o sobie i obojętny jest im los owiec. Dobry Pasterz jest ich przeciwieństwem. Tym się właśnie wyróżnia, że daje życie za owce i nie opuszcza ich w chwili próby. Zna swoje owce a one go znają – to zwrot, który w języku Biblii oznacza nie tylko wiedzę, ale również intymną, wzajemną przynależność do siebie. Pasterza i owce łączy nie obowiązek lecz miłość. Może warto wziąć to pod uwagę, kiedy kolejny raz serce będzie kuszone, aby odłączyć się od stada i pójść za głosem, którego się nie zna?</p>
<p><strong><b> </b></strong></p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>Wtorek</b></strong><strong><b>, 28.04.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;"><strong><b>J 10, 22-30</b></strong></span></h3>
<p>Ewangelia przynosi nam trzecią odsłonę księgi tajemnic Dobrego Pasterza. Dyskusja z przeciwnikami w uroczystość Poświęcenia Świątyni jako punkt wyjścia niesie ze sobą żądanie Żydów, próbujących wymusić na Jezusie otwarte wyznanie Jego mesjańskiej godności. Rabbi z Nazaretu z jednej strony nie ulega naciskom, lecz z drugiej wydaje się, że potwierdza prawdę o sobie. Przyjmie ją ten, kto uwierzy. Prosta konsekwencja wcześniejszych wypowiedzi: owce znają swojego Pasterza, wiedzą Kim On jest. Ludzie rozpoznający w Jezusie Mesjasza wierzą Jego Słowu i przyjmują je. Oni nie potrzebują dodatkowych deklaracji i kolejnych znaków na dowód autentyczności misji. Największym dowodem jest dar życia, które wierzący Mu otrzymują od Jezusa. Kto słucha i rozumie, ten rozpozna i uwierzy. Serce ocalonego poznaje Tego, który Ocala. Serce spragnione poznaje Źródło. Jak zawsze, kiedy chodzi o Boże sprawy, kluczem do wszystkiego jest Miłość.</p>
<p><strong><b> </b></strong></p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>Środa</b></strong><strong><b>, 29.04.2026</b></strong><strong><b> – święto św. Katarzyny ze Sieny, Patronki Europy</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;"><strong><b>Mt 11, 25-30</b></strong></span></h3>
<p>W dniu, w którym Kościół wspomina św. Katarzynę ze Sieny, Słowo Boże przynosi nam modlitwę uwielbienia Jezusa za serca pokorne i proste, które rozumieją więcej, niż mądrzy i roztropni we własnych oczach kolekcjonerzy tytułów i dyplomów. Ojciec Niebieski ma upodobanie w <em><i>prostaczkach</i></em> – w dzieciach – w sercach cichych, bezbronnych i niewinnych, których skarbem największym jest szczera miłość i bezgraniczne zaufanie. To właśnie oni odkrywają tajemnice Królestwa. Jedną z tych tajemnic jest wymiana ciężarów między Bogiem, a sercem, które kocha i ufa. Stwórca wie, że Jego dzieci na ziemi zmagają się z wieloma trudami i obciążeniami i nie jest Mu to obojętne. Sam chce być dla ludzi wytchnieniem i pokrzepieniem. Czasem więcej niż prężenie muskułów i robienie dobrej miny do złej gry kosztuje przyznanie się do bezradności i braku sił. Tymczasem to właśnie pokorze i bezradności przychodzi z pomocą Boża Moc. Wiedzą to dobrze bezbronni przed światem lecz wielcy przed Bogiem święci, których On sam z ubogich dzieci skromnych rodziców wyniósł jak lampy płonące przed światem, na zawstydzenie ludzkiej mocy możnych.</p>
<p><strong><b> </b></strong></p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>Czwartek</b></strong><strong><b>, 30.04.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;"><strong><b>J 13, 16-20</b></strong></span></h3>
<p>Wędrując za Dobrym Pasterzem wchodzimy dziś znów do Wieczernika. Patrzymy na Jezusa, który klęka przed uczniami i obmywa im nogi. Słuchamy słów, które rzucają światło na kolejny dzień naszej wędrówki w stronę Bożego Pastwiska. I słowa i czyny Chrystusa nie pozostawiają wątpliwości. Idąc za Nim wchodzimy na drogę służby. Jeśli szukamy miejsca obok niego, rozejrzyjmy się, gdzie jest najbliższa „misa do obmywania nóg” – On tam będzie. Jeśli chcemy życie mieć od Niego – musimy razem z Nim umrzeć. Będąc z Nim sercem zjednoczeni, zaniesiemy błogosławieństwo Posłańca – Boże Słowo pokoju i uzdrowienia. Nie wystarczy fizyczna bliskość. Ten, który jest blisko nawet „uchem”, może być daleko duchem, a kto bierze Chleb z Bożego Stołu, może za chwilę wydać Mistrza za srebrniki świata. Klęknięcie razem z Jezusem przy zakurzonych stopach wędrowców przez ziemię potwierdza, że oto naprawdę nie jest uczeń nad Mistrza i sługa większy od Pana…</p>
<p><strong><b> </b></strong></p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>Piątek</b></strong><strong><b>, 1.05.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;"><strong><b>J 14, 1-6</b></strong></span></h3>
<p>Umiłowany Uczeń znów zabiera nas w swej opowieści do Wieczernika, do Godziny Prawdy, do chwili, w której objawiło się Życie, do wydarzenia, w którym Droga znalazła swój szczyt. Kolejny raz Jezusa zaprasza tych, którzy idą za Nim, aby się nie lękali. Źródłem pokoju serca jest wiara, z której rodzi się pewność, że Dobry Pasterz nie zwodzi i nie porzuca swoich owiec. Nawet jeśli uczniowie stracą z oczu Mistrza, On jest z nimi. Jak dobry ojciec przygotowuje dom na powrót dzieci, tak miłosierny Bóg przygotowuje mieszkanie dla tych, którzy Mu zaufali. Używając tej bardzo ludzkiej, domowej metafory, Jezus jeszcze raz próbuje przekonać uczniów, że rzeczywistość wieczności nie jest czymś obcym i nienaturalnym dla ludzi. Wręcz przeciwnie: wieczność jest naszym domem, a zjednoczenie z Bogiem jest spełnieniem naszej ludzkiej wędrówki przez doczesność. Poznając Jezusa – poznajemy drogę, odkrywamy Prawdę i zyskujemy Życie. Bóg jest bliżej nas, niż w najśmielszych wyobrażeniach moglibyśmy przypuszczać, a niebo nie jest abstrakcją, lecz Domem Ojca, do którego ze spokojem każdego dnia zmierzamy.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>Sobota</b></strong><strong><b>, 2.05.2025</b></strong><strong><b> – Uroczystość NMP Królowej Polski</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;"><strong><b>J 19, 25-27</b></strong></span></h3>
<p>W dniu Maryi Królowej Ewangelia Jana zabiera nas tam, gdzie objawiło się z największą mocą królowanie Jezusa. Stoimy wobec Jego Tronu – wobec krzyża. Patrzymy na napis – tytuł winy: Jezus Nazareński, Król Żydowski. A obok Tronu, po prawicy Króla, stoi Królowa – Matka. I dokonuje się wymiana – naznaczona bólem i prześwietlona Miłością. Król aktem miłości i łaski oddaje Królową – Matkę uczniowi, a Matce oddaje ucznia jako syna. Ogołocenie absolutne Jezusa. Oddanie całkowite Służebnicy Pana. Obdarowanie niezasłużone ucznia… Jak musiały tam, pod krzyżem, brzmieć słowa ze wspomnień Maryi.. „niech Mi się stanie według Słowa Twego”… Jak tam smakowały słowa „wielkie rzeczy uczynił Mi Wszechmocny”… Jak wiele trzeba było miłości, wiary i nadziei, żeby wówczas trwać i powtarzać, że oto spełnia się Słowo, i przychodzi ocalenie, jak Pan obiecał naszym ojcom, Abrahamowi i jego potomstwu na wieki… Oto Matka twoja… Razem z Umiłowanym Uczniem zadziwieni hojnością Króla i szlachetną ofiarą Matki, od tej Godziny – od Godziny Krzyża, od Godziny Zwycięstwa, bierzemy Maryję do siebie…</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/rozwazania-ewangeliczne-od-26-kwietnia-do-2-maja-2026r-ks-dr-jaroslaw-kwiatkowski/">Rozważania ewangeliczne | od 26 kwietnia do 2 maja 2026r. &#8211; ks. dr Jarosław Kwiatkowski</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Komentarze do czytań – IV TYDZIEŃ WIELKANOCNY &#124; od 26 kwietnia do 2 maja 2026r. &#8211; dr Elżbieta Marek</title>
		<link>https://bractwoslowa.pl/komentarze-do-czytan-iv-tydzien-wielkanocny-od-26-kwietnia-do-2-maja-2026r-dr-elzbieta-marek/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Człapska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Apr 2026 14:41:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Komentarz do codziennych czytań]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bractwoslowa.pl/?p=22019</guid>

					<description><![CDATA[<p>&#160; IV Niedziela Wielkanocna, 26.04.2026 r. Pierwsze czytanie:  Dz 2,14a.36-41 Święto Tygodni ( Szawuot, gr. pentecoste), obchodzone było pięćdziesiąt dni po Świętach Paschy (Pesach). W czasach biblijnych rolnicy wędrowali do Jerozolimy, aby złożyć ofiary [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/komentarze-do-czytan-iv-tydzien-wielkanocny-od-26-kwietnia-do-2-maja-2026r-dr-elzbieta-marek/">Komentarze do czytań – IV TYDZIEŃ WIELKANOCNY | od 26 kwietnia do 2 maja 2026r. &#8211; dr Elżbieta Marek</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><p><style>
a { text-decoration: none; color: white }
a:link {  text-decoration: none; }
a:visited {text-decoration: none; }
a:active { text-decoration: none; }
a:hover { text-decoration: none; color: #0A1F55; }

h1,h2 { margin-top: 1.2em !important;
color: #333; font-weight: normal;}
h3 { color: h3 { color: #444;}
;}

div.respButton { float: left; width: 100px; padding: 5px 0px 25px 4%;}
@media only screen and (max-width: 500px) {  div.responsive2 {width: 100px; padding: 5px 0px 10px 4%; }
}
div.button {
  background-color: #493314;
  border-radius: 13px;
  color: white;
  padding: 5px 10px;
  text-align: center;
  text-decoration: none;
  display: inline-block;
  font-size: 11px;
  width: 125%;
}
div.button:hover {
  -webkit-box-shadow: 0px 0px 3px 0px rgba(123,123,123,1));
  -moz-box-shadow: 0px 0px 3px 0px rgba(123,123,123,1);
  font-weight: bold;
  color: white;
}
div.clearfix::after {
  content: "";
  clear: both;
  display: table;
}
</style></p>

<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#ndz">Ndz</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#pon">Pon</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#wt">Wt</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#sr">Śr</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#czw">Czw</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#pt">Pt</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#sb">Sob</a></div>
</div>
<p>&nbsp;</p><p>&nbsp;<p><p>&nbsp;</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="ndz"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>IV Niedziela Wielkanocna, 26.04.2026 r. </b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: </i></em><em><i> </i></em><em><i>Dz 2,14a.36-41</i></em></span></h3>
<p>Święto Tygodni ( Szawuot, gr. <em><i>pentecoste</i></em>), obchodzone było pięćdziesiąt dni po Świętach Paschy (Pesach). W czasach biblijnych rolnicy wędrowali do Jerozolimy, aby złożyć ofiary z pierwszych danego roku żniw. Potem podkreślano bardziej związek tego święta z przekazaniem Mojżeszowi na Synaju tablic z Dziesięciorgiem Przykazań i zawarciem Przymierza między Bogiem a Żydami. Opisany w Dziejach Apostolskich (Dz 2,2) huk wichru oraz ogień przypominają dym i odgłosy słyszane pod Górą Synaj. Tym razem jednak Lud Boży zgromadzony z okazji święta w Jerozolimie nie trzymał się z dala od Boga, lecz chwała Boża przyszła do każdego z osobna w postaci języków ognia. Każdy, kto spotyka się z Bogiem, promienieje Jego chwałą – staje się jakby Mojżeszem. Tak właśnie promieniował Bożą mocą św. Piotr. Narastająca wrzawa przyciągała zaciekawionych ludzi, którzy słyszeli apostołów przemawiających ich własnymi językami (można również w tej scenie zobaczyć przeciwieństwo wieży Babel). Piotr, który wcześniej obawiając się o swoje życie trzy razy zaparł się Jezusa i do tego dnia trwał w lęku, teraz głosi Jego Zmartwychwstanie. W swoim pierwszym kazaniu wprost wypomina swoim rodakom, że ukrzyżowali Syna Bożego. Słuchający nie wiedzieli, że Jezus żyje. Kiedy to usłyszeli, tą wieścią „przebili sobie serca”. Te słowa wstrząsnęły nimi do głębi.</p>
<p>Co znaczą dla mnie dzisiaj słowa z Dziejów Apostolskich? Moje życie należy również do historii zbawienia. To ja mam wziąć tę treść słów św. Piotra i „przebić” nią swoje serce. Jestem odpowiedzialna/odpowiedzialny za to, co dane jest mi usłyszeć. Co z tym zrobię? Jeśli przyjmę otwartym sercem prawdę o tym, że Jezus żyje, wówczas przyjmę od Niego Ducha Świętego, zostanę przemieniona/przemieniony jak Mojżesz, jak apostołowie. Potrzebuję zmiany myślenia, wewnętrznej przemiany, by otrzymać ten największy Dar. Dzisiaj na nowo obietnicę tego Daru otrzymuję ja i dzieci moje.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Psalm responsoryjny: </em><em><i>Ps 23,1b-6</i></em></span></h3>
<p>W Izraelu wyrazem zamożności było posiadanie stad owiec i kóz. Również dzisiaj widok pasących się stad owiec pod opieką pasterzy jest bardzo charakterystyczny dla krajobrazu Ziemi Świętej. Widok odpoczywających zwierząt zawsze kojarzył się z poczuciem bezpieczeństwa i pięknem. Dlatego wiele razy Izrael jest porównywany do owczarni. W Starym Testamencie tylko cztery razy Bóg nazywany jest wprost Pasterzem, tak jakby ten tytuł był szczególnie zarezerwowany dla zapowiadanego przez proroków Mesjasza, który przyjdzie i poprowadzi Bożą owczarnię. Często w Biblii można znaleźć wołanie o ocalenie całego Ludu Bożego, natomiast słowa Psalmu 23 napisał ktoś, kto miał głęboką świadomość wyjątkowej, osobistej więzi łączącej go z Bogiem. Kiedy modlimy się jego słowami, staje nam przed oczyma obraz Chrystusa – dobrego Pasterza. Jeśli, jak owce, pójdziemy za Nim, karmiąc się w tej drodze przy stole eucharystycznym, to niczego nam nie będzie brakowało. On jest dla nas Pokarmem. W Nim jest odpoczynek, prawda i życie.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Drugie czytanie: </em><em><i>1P 2,20b-25</i></em></span></h3>
<p>Jesteśmy powołani do tego, byśmy dobrze czynili. Dobrze, to znaczy zgodnie z wolą Jezusa. Z powodu naszej skażonej grzechem natury, czy tego chcemy czy też nie, jesteśmy poddani cierpieniom, chorobom i śmierci. Chrystus świadomie przyjął cierpienie. To był Jego czyn dla nas. Chrześcijanin, podobnie jak Jezus, powinien to wszystko, co jest trudne, przemieniać w świadomy czyn. Jest ogromna różnica między biernym cierpieniem, a przyjęciem cierpienia. Każda przyjęta trudność, ból, prześladowanie, zwyciężanie zła dobrem może stać się „dopełnieniem braków cierpień Chrystusowych za Jego Ciało, którym jest Kościół” (por. Kol 1,24). Dzieło zbawcze Chrystusa jest doskonałe i kompletne, a „dopełnienie braków” to dawanie wyraźnego świadectwa światu w tym czasie, w którym żyjemy. Cierpienia są nieodłączną częścią zbawczego dzieła Chrystusa, tak więc i my, którzy jednoczymy się z Nim, powinniśmy być gotowi je przyjąć. Takiej próby jednak nie jesteśmy w stanie podjąć w oparciu o nasz własny heroizm. Jesteśmy wezwani do całkowitego zawierzenia Chrystusowi i do stałej gotowości, gdy zajdzie taka konieczność, podjęcia przeciwności, bólu i nawet męki, ale jedynie Jego mocą.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Ewangelia: </em><em><i>J 10,1-10</i></em></span></h3>
<p>Opisany przez Jezusa obraz jest wzięty z życia pasterskiego w Palestynie. W owczarni mieściły się różne stada należące do różnych pasterzy. Każdy pasterz przychodził do owczarni po swoje stado. Podchodził do wąskiej bramki owczarni i wywoływał swoje stado. Owce, znające głos swojego pasterza, podchodziły do bramki i szły za nim. Zawarta w czytanej dzisiaj Ewangelii parabola podkreśla, że Jezus – Mesjasz jest prawowitym pasterzem, jedynym mającym prawo do owiec (ludzi).</p>
<p>W Starym Testamencie czytamy o wielu prorokach, którzy przychodzili w imieniu Boga i mieli dane od Niego prawo, by prowadzić swój lud. W Nowym Testamencie przychodzi oczekiwany prawdziwy Pasterz – Jezus Chrystus. Jedyny Kapłan. Wszyscy kapłani w Kościele są tylko sakramentalnym uobecnieniem Jedynego Kapłana – pasterze Kościoła są uobecnieniem Jedynego Pasterza. Jezus jest Tym jedynym, który ma prawo do narodu wybranego i do ludzkości.</p>
<p>Podobnie jak instynkt owiec potrafi rozpoznać głos swojego pasterza, tak też w człowieku jest „instynkt” Boży, zdolność dana przez Ducha Świętego, dzięki której rozpoznajemy, co jest w nauce, zasadach życiowych i wyborach Chrystusowe, a co nie. Na tym świecie jest wiele głosów, które czynią zgiełk, jednak wyostrzona miłością, wiernością, modlitwą percepcja duszy dostrzega coś, co różni się od wszystkiego wokół – rozpoznaje głos Pasterza. Od ciągłego nasłuchiwania Jego głosu powstaje spokojna pewność, zdolność rozpoznawania bez trudności, co pochodzi od Niego. Pasterz zaś ma głęboko osobisty stosunek do owiec – woła je po imieniu! Sam człowiek nie zna swojego imienia (siebie), dopóki Chrystus go nie wezwie. To wezwanie płynie do najtajniejszych głębin duszy. Zawołany w ten sposób człowiek staje się naprawdę sobą i zna siebie. Zadaniem owieczki jest usłyszeć i rozpoznać ten głos, który wzywa po imieniu, przyjąć ten intymny stosunek z Nim, pozwolić wyprowadzić się na wolność, a potem wpatrując się w Pasterza wiernie iść za Nim.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="pon"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Poniedziałek, 27.04.2026 r.</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: </i></em><em><i>Dz 11,1-18</i></em></span></h3>
<p>W czytanym dzisiaj fragmencie Dziejów Apostolskich św. Piotr tłumaczy przyjęcie Chrztu św. przez Korneliusza. Religijni Żydzi zdumiewali się, że nie – Żydzi mogą stać się częścią Ludu Bożego, nie stając się najpierw Żydami. Św. Łukasz powtórzył w rozdziale 11 relację św. Piotra z rozdziału 10, ponieważ sprawa była ogromnej wagi. Nakaz Chrystusa udzielania Chrztu św. wszystkim narodom był bezdyskusyjny. Nie był on jednak łatwy do przyjęcia przez chrześcijan żydowskiego pochodzenia, którzy mieli tendencję traktować swoich braci, rekrutujących się z pogan, jako coś niższego i unikali z nimi kontaktów. O znaczeniu, jakie św. Łukasz przywiązywał do opisanego wydarzenia, świadczy ilość miejsca, jakie mu poświęcił w pisanych przez siebie Dziejach Apostolskich.</p>
<p>W starożytności autorzy dysponowali bardzo ograniczoną pod względem ilości miejsca możliwością wypowiedzi na piśmie. Konieczna była wręcz brutalna selekcja tekstu, ponieważ wydarzeń, które można by było opisać, było mnóstwo. Materiałem używanym do pisania były zwoje papirusu. Najdłuższe zwoje miały około 93 metrów długości – na takim papirusie mogły zmieścić się Dzieje Apostolskie. Św. Łukasz musiał przeprowadzić staranną selekcję tekstu i wybrać do zapisu rzeczy najważniejsze. Pisząc o wydarzeniach związanych z Korneliuszem musiał uznać je za tak ważne, że dwukrotnie opisał je w całości. Postąpił słusznie. My dzisiaj nie zdajemy sobie sprawy, jak niewiele brakowało, aby duszpasterstwo stało się jeszcze jedną odmianą judaizmu. Do czasu opisanych wydarzeń w zasadzie wszyscy chrześcijanie pochodzili z Żydów. Św. Piotr był bardzo religijnym, przestrzegającym Prawa Żydem, dlatego był wiarygodnym świadkiem wydarzenia w Cezarei w domu Korneliusza. Oprócz św. Piotra było tam jeszcze sześciu świadków, którzy poświadczali prawdziwość jego relacji (w Biblii jest mowa o dwóch lub trzech świadkach koniecznych do potwierdzenia prawdy). Opisane wydarzenie uczy nas szacunku do każdego człowieka. „Bóg nie ma względu na osoby. Ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie” (Dz 10,34-35). Dla Niego wszyscy jesteśmy Jego dziećmi o równej godności i wielkich perspektywach osiągnięcia świętości.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Psalm responsoryjny: </em><em><i>Ps 42,2-3</i></em></span></h3>
<p>Człowiek jest na ziemi taką małą zabłąkaną wśród wielu różnych głosów i fałszywych wezwań owieczką. W głębi serca poszukuje bezpieczeństwa, prawdy i miłości. Psalm 42 pięknie wyraża tę myśl, że człowiek nie znajduje spokoju i ukojenia, dopóki nie spocznie w Bogu nie tylko po śmierci, ale właśnie „dzisiaj” na drodze kontemplacyjnego z Nim zjednoczenia. Nasza słabość i maleńkość przyzywa potężne Boże moce: „Głębia przyzywa głębię hukiem Twych potoków”(Ps 42,8).</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Ewangelia: </em><em><i>J 10,11-18</i></em></span></h3>
<p>Jezus mówi o sobie otwarcie, że jest dobrym Pasterzem. To emfatyczne stwierdzenie wskazuje na Jezusa jako na jedynego, prawdziwie dobrego Pasterza. Ten Pasterz jest wyjątkowy, ponieważ On oddaje życie za swoje owce. A owce są Jego własne! Jest jedynym, który stawi czoła wilkowi i uratuje je. Pasterz jest związany z owcami szczególną miłością, która sprawia, że osoba staje się własnością osoby. Te owce to zarówno Izrael jak i inne ludy i narody, które poczują się pociągnięte ku jedności z Nim. Człowiek jest na świecie jakby owcą szukającą prawdy, szczęścia, pokoju i często nie może tego znaleźć. Głęboką i niekiedy ukrytą jego potrzebą jest pragnienie posiadania przewodnika, pasterza, nauczyciela, opiekuna. I choć jest wiele fałszywych głosów wzywających by iść za nimi, żaden nie przekonuje. To są głosy tych, którzy nie wchodzą przez „bramę”, bo nie przychodzą w imię Jezusa i nie są przez Niego posłani. Kto nie przychodzi w Jego imieniu, jest złodziejem i zbójcą. Taki odciąga człowieka od Jezusa, przywłaszcza go sobie i odbiera mu życie. Tylko Jezus daje życie w obfitości. Kto ma Jezusa i wszystko czyni w Nim i przez Niego, temu niczego nie zabraknie. Duszpasterze, którzy czynią wszystko w Jezusie i przez Jezusa, zawsze znajdą właściwą paszę dla swych owiec. Pasterz musi stoczyć walkę z wilkiem o swoje owce, bo wie, że nikt inny ich nie obroni. Więź między Nim a owcami musi być oparta na takim wzajemnym poznaniu, jakie jest między Ojcem i Synem (por. J, 14 -15). Jedna owczarnia i jeden pasterz to obraz Kościoła, do którego powołani są wszyscy ludzie. Tu z otwartym sercem czeka na nich Pasterz. Z paraboli o pasterzu Jezus przechodzi do rzeczywistości i mówi o sobie jako władcy życia. Dla nas śmierć jest koniecznością. Dla Jezusa to wolny czyn ofiarny. Zmartwychwstanie również. Chrześcijanin zjednoczony z Jezusem może Go i w tym naśladować.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="wt"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Wtorek, </b></strong><strong><b>28.04.2026 r.</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie:</i></em><em> </em><em><i>Dz 11,19-26</i></em></span></h3>
<p>Kościół w Antiochii, całkowicie greckim, ludnym i bogatym mieście, był pierwszym kościołem lokalnym złożonym głównie z pogan. Nazwa wspólnoty pochodzi od nazwy miasta, ponieważ nie było podziału między chrześcijanami mieszkającymi w jego obrębie. Korneliusz był pierwszym poganinem ochrzczonym wraz ze swoim domem w Cezarei. W Antiochii mieszkali głównie Grecy. Do Greków mówiono najpierw o Panu Jezusie i Jego Zmartwychwstaniu, a nie o spełnieniu obietnic mesjańskich, ponieważ oni nie znali ksiąg prorockich. Można zauważyć związek między nawróceniem poganina Korneliusza, które było wydarzeniem o wielkim znaczeniu, a założeniem kościoła w Antiochii. W Antiochii mamy do czynienia już nie tylko z pojedynczym nawróceniem, ale i założeniem wspólnoty głównie rekrutującej się z pogan. Można zauważyć takie trzy ważne etapy głoszenia Ewangelii. Najpierw Filip głosił ją Samarytanom, czyli pół – Żydom (ludność żydowska zmieszana z babilońską), następnie Kościół przyjął Korneliusza, który go sam szukał. Wreszcie Kościół wyszedł z Ewangelią do pogan. Cypryjczycy i Cyrenejczycy głosili Dobrą Nowinę Grekom. Barnaba, który był człowiekiem pojednawczym, wnoszącym pokój (wcześniej stanął po stronie Pawła), został wysłany do Antiochii. Zdumiewające, że właśnie tam powstała wielka wspólnota poza Jerozolimą! Barnaba wyruszył do Tarsu, by odszukać Pawła, a potem przez cały rok razem nauczali „wielką rzeszę” ludzi. Żydzi – Judejczycy, mówili o chrześcijanach pogardliwie, nazywając ich Galilejczykami, Nazarejczykami czy ubogimi. Traktowali ich jako kolejną żydowską sektę, biedotę z północy mówiącą ze śmiesznym akcentem. Nazwa chrześcijanie również była ironiczna. Powstała w Antiochii, choć sami chrześcijanie nazywali tam siebie „uczniami”, „braćmi” czy też „świętymi”. Z czasem żydowscy i nie żydowscy wierzący nauczyli się z dumą nosić tę nazwę i tak jest do dziś.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Psalm responsoryjny: </em><em><i>Ps 87,1b-7</i></em></span></h3>
<p>Celem modlitwy jest budzić ufność i nadzieję w Bogu. Chociaż historyczne doświadczenie Jeruzalem jest sprzeczne z tonem śpiewanej dzisiaj pieśni, to jednak słowa jej mają perspektywę uniwersalną. Opisana w Psalmie 87 wędrówka ludów zaczyna się od Syjonu. Tu znajduje się początek wszystkich narodów jedynie dlatego, że jest miastem wybranym przez Boga. Prymat tego miejsca wynika jedynie z miłości, jaką Bóg je obdarzył. Z Bożej miłości wynika jego uniwersalizm, który rodzi prawdziwe braterstwo między ludźmi pochodzącymi z różnych narodów (Egipt, Babilon, Tyr, Etiopia, Palestyna…). W spisie ludności Jeruzalem są umieszczone wszystkie narody ziemi. Trzykrotnie powtórzona prawna formuła: „Tam się narodził” potwierdzała, że dana osoba pochodziła z określonego miasta i cieszyła się wszystkimi jego prawami cywilnymi.</p>
<p>Psalm 87 antycypuje chrześcijańską tradycję: św. Paweł pisze o „górnym Jeruzalem”, które „cieszy się wolnością (…) i jest naszą matką” oraz więcej ma dzieci niż ziemskie Jeruzalem (por. Ga 4,26-27), Apokalipsa zaś opiewa „Jeruzalem zstępujące z nieba od Boga” (Ap 21,2.10). To „Kościół powszechny jest miejscem, w którym zgromadzeni są wszyscy sprawiedliwi i osiąga swe chwalebne dopełnienie w końcu wieków” (KK, 2).</p>
<p>Jeruzalem to „miasto matka”, w którym był obecny sam Pan (por. So 3,14-18). Chrześcijaństwo sławi też Maryję jako żywy Syjon, ponieważ nosiła w swoim łonie i zrodziła wcielone Słowo, które odrodziło i zgromadziło dzieci Boże i zarazem wciąż odradza i gromadzi kolejne Boże dzieci.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Ewangelia: </em><em><i>J 10,22-30</i></em></span></h3>
<p>Tak to wygląda, jakby Żydzi – przywódcy izraelscy oczekiwali oświadczenia Jezusa, że nie jest Mesjaszem. Tylko to przyniosłoby im spokój. Wypowiedź Jezusa przedłużała męczący dla nich stan zawieszenia. Oni nie szukali prawdy, mieli swój „ułożony” świat. Żadne słowa nie pomogą, jeśli nie ma dyspozycji do wiary – wola jest nastawiona negatywnie, a przez to i umysł zaciemniony. By usłyszeć Pasterza, trzeba być Jego owcą – mieć zdolność usłyszenia głosu Syna Bożego. Słowa Jezusa są zrozumiałe dla Jego „owiec”, ale cuda powinny być czytelne dla wszystkich. Faryzeusze trwali jednak uparcie w postawie niewiary, która nie rozumie nawet zewnętrznych znaków. Jezus przeciwstawił im wewnętrzną więź zrozumienia, jaka istnieje pomiędzy Nim – dobrym Pasterzem, a Jego własnymi owcami. Oddanie się Jemu jest równoznaczne z całkowitą przynależnością do Ojca, ponieważ powiedział, że „Ja i Ojciec jedno jesteśmy”(J 10,30). Tymi słowami Jezus powiedział Kim jest. Jezus nie żądał od przywódców izraelskich i kapłanów rzeczy niemożliwej, chociaż dla monoteizmu żydowskiego przyjęcie Jezusa było po ludzku niemożliwe. Wskazywał im jednak drogę do wiary: trzeba się bez szemrania zastanowić nad cudami, które czynił Ojciec dla potwierdzenia posłannictwa Syna. Taka dyspozycja duszy, połączona z pragnieniem poddania się Bogu, otwiera umysł człowieka na pouczenia Boże, a wolę na pociągnięcie przez Boga, z czego rodzi się wiara. Jezus również od nas nie żąda rzeczy niemożliwej. Łaska Ojca gotowa jest współdziałać z dobrą wolą człowieka i zrodzić w sercu cud wiary, który jest początkiem życia wiecznego.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="sr"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Środa, </b></strong><strong><b>29.04.2026 r.</b></strong> <strong><b>– święto Św. Katarzyny ze Sieny, dziewicy i doktora Kościoła, patronki Europy</b></strong></span></h2>
<p><span style="color: #ff0000;">Autorką komentarzy na ten dzień jest Teresa Kołodziej</span></p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie:</i></em><em> </em><em><i>1 J 1,5-2,2</i></em></span></h3>
<p>W święto św. Katarzyny ze Sieny czytamy w Liturgii Słowa fragment Pierwszego Listu św. Jana Apostoła, będącego naocznym świadkiem życia Jezusa. Apostoł, będąc przepełniony bliskością Boga, pragnie dzielić się tym doświadczeniem z innymi. Dzisiaj dzieli się nim z nami. Zapewnia nas, że Bóg jest światłością i zaprasza każdego z nas do chodzenia w tej światłości. Jednak chodzenie w światłości nie oznacza bezgrzeszności. Gdyby tak było, nie potrzebowalibyśmy oczyszczenia z grzechu. Chodzenie w światłości oznacza życie w prawdzie o sobie, w tym uznania swojego grzechu. Dopiero wtedy, gdy jesteśmy świadomi swojego grzechu, możemy poddać się oczyszczeniu przez krew Jezusa. Zaprzeczanie swojej grzeszności skazuje na życie w ciemności, czyli brak udziału w życiu Chrystusa.</p>
<p>Apostoł prosi, abyśmy nie grzeszyli, jednak, gdy zgrzeszymy, nie jesteśmy skazani na rozpacz, bo Jezus już ofiarował Siebie za nas i nie tylko za nas, ale również za grzechy tych, którzy są wokół nas. Niech więc ich grzech nas nie gorszy, ale niech będzie zachętą do modlitwy i działania, aby pomóc im zbliżyć się do światłości.</p>
<p>Święta Katarzyna Sieneńska chodziła w światłości i robiła wiele, aby innych do tej światłości wprowadzić. Słowa listów, które miała odwagę wysyłać do tych, którzy wówczas kierowali Kościołem, były pełne troski o jedność Chrystusowego Kościoła. Jej rozeznanie sytuacji nie wynikało z wiedzy, lecz z codziennego życia w bliskości z Bogiem.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Psalm responsoryjny: </em><em><i>Ps 103,1b-2.3-4.8-9.13-14.17-18a</i></em></span></h3>
<p>Psalmista zachęca siebie samego do wielbienia Boga. W tym celu uświadamia sobie wszelkie dobro, którego od Boga doświadcza, a jednocześnie swoją kruchość i niewierność. Uznanie przed Bogiem swojej ułomności skutkuje ujawnieniem się Jego dobroci. Przedstawienie swoich chorób pozwala doświadczyć, że On „leczy wszystkie choroby”. „Wie On, z czegośmy powstali, pamięta, że jesteśmy prochem” i właśnie dlatego „obdarza cię łaską i zmiłowaniem”. Bóg nie jest taki jak my, On jest „nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy”. Wysławiając Boga, uznając swoją słabość, otwieramy się na Jego dobrodziejstwa, których On nikomu nie skąpi. „Łaska Pana jest wieczna dla Jego wyznawców.”</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Ewangelia: </em><em><i>Mt 11,25-30</i></em></span></h3>
<p>W dzisiejszym fragmencie Ewangelii spotykamy Pana Jezusa publicznie modlącego się do Ojca: „Wysławiam Cię Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom…” Uczestniczymy w tak intymnym akcie, jakim jest modlitwa Pana Jezusa. Niech te słowa staną się naszą modlitwą zarówno wtedy, gdy czujemy się prostaczkami i widzimy świat takim, jakim on jest, jak i wtedy, gdy wydaje się nam, że pozjadaliśmy wszystkie rozumy i wszystko wiemy najlepiej. Może zwłaszcza w tym drugim przypadku. Taka modlitwa pozwoli nam otworzyć się na łaskę pokory. Nie czujmy się jednak wtedy odtrąceni, bo już w następnych słowach Pan Jezus zaprasza nas do siebie: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.” Gdy odpowiemy na to zaproszenie, On pomoże nam zobaczyć, czy przypadkiem nie trudzimy się niepotrzebnie, wydatkując wysiłek na sprawy niewarte naszego wysiłku, zaśmiecające nasz umysł i serce, a wtedy na sprawy Boże nie mamy już siły ani chęci. Znalezienie właściwych proporcji pomiędzy różnymi zaangażowaniami sprawi, że będziemy żyć w harmonii z Bogiem, ze sobą i z ludźmi. Doświadczymy prawdziwości słów Pana Jezusa: „…słodkie jest moje jarzmo, a brzemię lekkie.”</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="czw"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Czwartek, 30.04.2026 r. </b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie:</i></em><em> </em><em><i>Dz 13,13-25</i></em></span></h3>
<p>Czytamy dzisiaj o wydarzeniach podczas pierwszej wyprawy misyjnej św. Pawła. Można by stwierdzić, że była to pierwsza szeroko zakrojona akcja ewangelizacyjna. Brała w niej udział ekipa złożona z sześciu osób. Grupa ta była bardzo zróżnicowana: Szymon Niger (imię rzymskie), Manaem, który wychowywał się na dworze Heroda, Lucjusz z Cyreny (północna Afryka), Barnaba i jego krewny Jan – Marek i Paweł – Żyd z Tarsu w Cylicji, wykształcony rabin. Niestety Jan – Marek opuścił ekipę przed bardzo trudną i niebezpieczną wyprawą do Antiochii (może zdezerterował). Grupa ta nie powstała na skutek pomysłu i planu człowieka. Podczas publicznej modlitwy i postu sam Duch Święty polecił, aby Szaweł i Barnaba rozpoczęli dzieło, do którego On sam ich wyznaczył. Bardzo ważne jest kierowanie się wolą Bożą a nie własną. To wskazówka dla każdego chrześcijanina, aby więcej czasu poświęcać na rozeznawanie. Wszelkie dzieła: te maleńkie w oczach ludzkich i te wielkie, jedynie wtedy są naprawdę owocne, jeśli wypływają z Bożego natchnienia, a nie czynności własnej. Ciekawe, że od wydarzenia związanego z magiem Bar-Jezusem św. Łukasz nazywa Apostoła Narodów Pawłem, a nie Szawłem. Tak więc cała ekipa przez Perge powędrowała do Antiochii (3600 stóp n.p.m.) Droga była bardzo niebezpieczna – musieli przejść przez pasma gór Taurus, gdzie grasowali liczni bandyci i rozbójnicy. W Antiochii poszli do Synagogi, gdzie mieli już gotowe audytorium do głoszenia Dobrej Nowiny. Byli tam Żydzi i prozelici najbardziej przygotowani do słuchania i zrozumienia słowa Bożego – można wyciągnąć wniosek, że ewangelizację najlepiej zaczynać od miejsc, gdzie są ludzie jakoś przygotowani na przyjęcie Ewangelii. Mało efektywne jest na początku pójście do wszystkich. Nie trzeba męczyć sąsiada czy rodziny, ale warto pójść na spotkanie modlitewne, integracyjne i tam zarzucić „wędkę” (temat). Najlepiej zacząć od ludzi, którzy chcą się spotykać, by mówić o Bogu.</p>
<p>Kiedy przeczytano, jak to było w zwyczaju, urywek z Prawa i Proroków, starsi zwrócili się do przybyłych gości, by powiedzieli jakieś słowo „zachęty dla ludu”. Wówczas Paweł rozpoczął mowę (podobną do mowy Szczepana) skierowaną do potomków judaizmu. Przedstawił krótko całą historię Izraela – historię zbawienia, aby słuchający zrozumieli, że Jezus Chrystus jest wypełnieniem wszystkich obietnic i tęsknot Ludu Wybranego. Życie każdego z nas jest taką małą historią zbawienia i warto spojrzeć na jego wydarzenia przez pryzmat Bożego działania, aby umacniać się w wierze i nadziei w trudach życia.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Psalm responsoryjny: </em><em><i>Ps 89,2-3.21-22.25-27</i></em></span></h3>
<p>Psalmista przypomina obietnicę daną przez Najwyższego Dawidowi. Przymierze Boga z Jego ludem jest trwałe, niezmienne, ponieważ oparte jest na Bożej stałości, niezmiennej miłości i zbawczej mocy miłosiernego Boga. Wyśpiewana dzisiaj treść wyroczni dotyczy przymierza między Bogiem a Dawidem i jego rodem. Psalm powstał wówczas, gdy królestwo Judy było zagrożone. Jego miasta były równane z ziemią przez wroga. Trudno było śpiewającym wówczas ten psalm Izraelitom znaleźć powiązanie między obietnicą daną przez Boga, a niewolą babilońską. Bóg jednak ogarnia całą ludzkość i jej historię, patrzy szerzej i dalej. Od czasów przesiedlenia Izraelici odczytywali go w kontekście mesjanistycznym, natomiast już w czasach starożytnych Kościół odnosił jego proroctwo do Chrystusa, w którym wypełniły się wszystkie Boże obietnice dla nas.</p>
<p>Pan Bóg zawsze jest wierny swoim obietnicom. Nie wycofuje się, jak niekiedy robią to ludzie. Jest zaangażowany i niezmiennie kochający. Jest skałą zbawienia, która daje nam oparcie i siłę do przeciwstawienia się nieprzyjacielowi, czyli wszystkiemu, co niszczy nasze człowieczeństwo.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Ewangelia: </em><em><i>J 13,16-20</i></em></span></h3>
<p>Czytany dzisiaj fragment Ewangelii według św. Jana, co jest ważne, następuje po umyciu nóg uczniom, czego oni do końca nie zrozumieli. Pan przykazał apostołom, aby panował wśród nich duch służby, a nie wywyższania się. Judasz był towarzyszem prawie całej działalności publicznej Jezusa. Doświadczał wraz z innymi uczniami wielu niebezpieczeństw i kryzysów. Jezus chciał, aby uczniowie uwierzyli, że zdrada Judasza, jak i wszystko, co nastąpi potem, nie jest jakimś fatum, tylko przewidzianym przez Boga obrotem spraw. Wyjaśniał im, korzystając ze swej wszechwiedzy, że nadchodząca godzina ciemności nie jest kryzysem, ale realizacją planów zbawienia. Czwarta Ewangelia nie zagłębia się w rozważania psychologiczne związane ze zdradą Judasza. Można wnioskować, że zdrada, niezależnie od innych czynników, związana jest z zamknięciem na Boży głos i „mowę” wydarzeń. Fakt, że Pan Bóg jest wszystkowiedzący i zna przyszłość, nie oznacza, że popycha On człowieka, jak marionetkę, do określonego działania. Jest to tajemnica Bożej wszechwiedzy, która nie ingeruje w wolność człowieka. Każdy z nas jest odpowiedzialny za swoje własne czyny. Chrystus zapowiedział też, że Jego przyjście będzie przedłużone przez wysłanych (wybranych) przez Niego ludzi (por. J 13,20).</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="pt"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Piątek, </b></strong><strong><b>1.05.2026 r.</b></strong></span><strong><b><span style="color: #008000;"> </span> </b></strong></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie:</i></em><em> </em><em><i>Dz 13,26-33</i></em></span></h3>
<p>Słyszymy dzisiaj dalszy ciąg mowy św. Pawła do Żydów i prozelitów zgromadzonych w synagodze w Antiochii Pizydyjskiej. Paweł wiedział, do kogo mówi. Może to być wskazówką dla ewangelizatorów, aby poznać ludzi i ich problemy, zanim będzie się im głosić Boże słowo. Św. Paweł zdawał sobie sprawę, że zgromadzeni w synagodze znają lepiej lub gorzej historię prowadzenia Ludu Wybranego przez Boga. Mimo to jeszcze raz przedstawia skrót dziejów zbawienia – opowiada o najważniejszych wydarzeniach i obietnicach Bożych (wyprowadzenie z niewoli, prowadzenie przez pustynię do Kanaanu, obdarowanie ludu sędziami, prorokami, królami, kończąc na wielkim królu Dawidzie), a przede wszystkim o zapowiedzi posłania na świat Zbawiciela. Robi to w celu ogłoszenia prawdy o Jezusie Chrystusie, potomku Dawida – Synu Bożym, który nas odkupił. Wreszcie św. Paweł głosi najważniejszą w całych Dziejach Apostolskich prawdę o tym, że Jezus, którego zabito, zmartwychwstał, że On żyje i to właśnie w Nim wypełniły się wszystkie obietnice dane ojcom. Prawda ta do tego stopnia poruszyła serca słuchających, że prosili Pawła, aby za tydzień znowu mówił o tym samym. I przyprowadzili ze sobą „całe miasto”. Czy nas również głęboko porusza i ożywia prawda o Zmartwychwstaniu Jezusa? Czy dla nas jest to życiodajna prawda? Jezus wziął na siebie wszystkie nasze winy, zaniósł je na drzewo krzyża. Jest dla nas „skałą zbawienia”, Kimś mocnym, stabilnym, Kimś kochającym i niewycofującym się z relacji z nami, nieobrażającym się jak ludzie i to nawet bliscy. Jest żywą Osobą, która zamieszkuje nasze wnętrze, a my jakże często o tym nie wiemy, my tego „nie czujemy”. Musimy wciąż na nowo odbywać podróż w ciszy, w uważności, całkowitym, bez zastrzeżeń oddaniu siebie Bogu, by poczuć w sobie życie, miłość i moc Zmartwychwstałego. A potem? Potem rodzi się w sercu mocny imperatyw, by mówić o Nim wszystkim tym, którzy chcą słuchać.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Psalm responsoryjny: </em><em><i>Ps 2,6-12a</i></em></span></h3>
<p>Psalm 2. przypomina nam, ludziom chwiejnym i wątpiącym, Kto jest Panem historii. Łatwo nam o tym zapomnieć, obserwując przywódców narodów. Wydaje się, że ci silniejsi rozdają karty i nic ich nie powstrzyma przed realizowaniem swoich planów. Bardzo się jednak mylą. Prędzej czy później (według naszego rozumienia upływu czasu) zobaczą ich fiasko. Jedyny, który zostanie w pełni zrealizowany, to plan potężnego i miłującego nas Boga. Ziemski czas jest nam dany, byśmy poznawali Boga, mocno do Niego przylgnęli i Jemu oddawali chwałę.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Ewangelia: </em><em><i>J 14,1-6</i></em></span></h3>
<p>Chrystus zapowiada, że stanie się uczestnikiem chwały, jaką Syn ma odwiecznie od Ojca. Ta chwała zaczyna się teraz, gdy rozpoczyna się tajemnica nowego zmartwychwstałego człowieka żyjącego w Bogu. Jezus mówi o przyjęciu ludzi do Bożego domu, rodzinnego domu Ojca – tutaj każdy znajdzie przez Niego przygotowane miejsce. Każdy chrześcijanin będzie zakotwiczony w Niebie, gdzie ma przygotowane mieszkanie i „zameldowanie”. Jezus mówi też o powtórnym Przyjściu, którego celem będzie porwanie do Bożego domu Jego przyjaciół (J 14,3). A więc mamy już dom – Trójca Święta jest domem i Rodziną człowieka. W związku z tym jakoś wytrzymamy tę tułaczkę na ziemi. Jezus wskazuje też drogę do tego celu – przedziwną drogę. Tą drogą jest On sam. On jest drogą, a jednocześnie celem – prawdą i życiem. Jezus nie podaje szczegółowego przepisu na doskonałość. Nie znajdziemy tu skomplikowanego programu. Wystarczy ukochać Go, przylgnąć do Niego, oddać Mu siebie i…wyrzec się wszystkiego, aby Go posiąść, a w Nim mieć pełnię prawdy, życia i poznania Ojca.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="sb"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Sobota, </b></strong><strong><b>2.05.2026 r. – Uroczystość Najświętszej Maryi Panny, Królowej Polski, głównej patronki Polski</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie:</i></em><em> </em><em><i>Ap 11,19a;12,1.3-6a.10ab</i></em></span></h3>
<p>Czytamy dzisiaj centralny rozdział Apokalipsy św. Jana. Księga ta wyraźnie mówi nam o tym, że Maryja jest Matką wszystkich idących za Jezusem – jest naszą duchową Matką. Pismo Święte nie pozostawia wątpliwości, że chodzi tu o Maryję, kiedy mówi o Niewieście (nie znamy innej kobiety, która porodziłaby Jezusa). Trzeba jednak zaznaczyć, że tekst Apokalipsy jest wielowarstwowy. Figura Niewiasty oznacza zarówno „resztę Izraela”, Kościół – Nowy Izrael, jak i w podstawowej, dosłownej warstwie oznacza Niewiastę – matkę Zbawiciela, a więc Maryję. Istotne jest to, że te znaczenia są równoległe, a nie alternatywne: słowo „Niewiasta” z Apokalipsy zawiera wszystkie te znaczenia. Maryja należała do Ludu Bożego zarówno Starego jak i Nowego Przymierza, a więc jest typem „reszty Izraela”. Wpisuje się to w zadanie Maryi jako „wykonawczyni zadania powierzonego dawnemu Izraelowi, jako wzoru nowego Ludu Bożego. Maryja jest typem Kościoła (por Marialis cultus). Taka alternatywna konstrukcja znaczeń występuje w Biblii dość często (przykładem może być historia niewierności Izraela z Księgi Ozeasza). Również w czytanym dzisiaj fragmencie najważniejszy jest Syn Niewiasty – Mesjasz. Maryja zawsze wskazuje na Jezusa i prowadzi do Niego. Jesteśmy Jej duchowym potomstwem, o ile należymy do tych, co „strzegą przykazań i mają świadectwo Jezusa”. Oddawajmy należną Jej cześć (jako Matce, a nie jako Bogu). Czy to czynimy?</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Psalm responsoryjny: </em><em><i>Jdt 13,18bcde.19-20a</i></em></span></h3>
<p>Śpiewamy dzisiaj fragment z Księgi Judyty. Judyta była odważną niewiastą judzką, która w sytuacji śmiertelnego zagrożenia swego ludu miała ufność w Bogu. Podstępem pokonała Holofernesa, wodza wojsk Nabuchodonozora, ratując izraelskie miasto – Betulię. Księga Judyty nie jest dokładnym, historycznym opowiadaniem epizodu z życia Izraela. Powstała w okresie machabejskim w celu podniesienia na duchu całego ludu – zawiera się w niej przesłanie, że Lud Boży zwycięży wszystkie ataki złego dzięki ufności i wytrwałości w wierze. Nie dziwimy się, że fragmenty Księgi Judyty czytane są w święta maryjne. Judyta jest typem (zapowiedzią) Maryi, która uosabia nowy Lud Boży. Bóg posługuje się w swoich planach tym, co w oczach ludzkich jest małe i słabe. Wybiera spośród tysięcy niewiast pełną miłości do Niego, pokorną Maryję – młodziutką dziewczynę z Nazaretu. I choć Maryja nie miała w sobie siły wojownika, dzięki Bożej łasce, którą przyjęła i której była wierna, stała się potężną twierdzą, zamkiem warownym, obroną dla tych, którzy szukają duchowego (i nie tylko duchowego) ratunku. Stała się dla nas Gwiazdą zaranną, Przewodniczką ku Jezusowi dzięki swojej wierze, ufności, odwadze, mądrości i wielkiemu, niewyobrażalnemu cierpieniu, które było związane z ofiarowaniem Bogu swojego Syna za nas.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Drugie czytanie: </em><em><i>Kol 1,12-16</i></em></span></h3>
<p>Czy w pełni uświadamiamy to sobie i doświadczamy tej fascynującej prawdy, że zostaliśmy, bez naszego starania, na mocy darmowej łaski Chrztu Świętego, przeniesieni z krainy śmierci do krainy światłości? Czy jesteśmy na tyle „w sobie” zadomowieni, aby odkryć i „odczuć” tę tajemnicę, że jesteśmy dziećmi Boga, a nawet przyjaciółmi Pana, a zarazem, że On jest w nas?! W Nim i tylko w Nim jest Źródło naszego istnienia. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone – my również. Gdy odnajdujemy Jezusa w sobie, gdy jednoczymy się z naszym pierworodnym Bratem w Eucharystii, możemy powiedzieć, że w Nim wszystko jest nasze – całe stworzenie, cały wszechświat, a przede wszystkim On sam – Bóg niepojęty. Odkrywanie tej wielkiej tajemnicy dokonuje się w nas poprzez codzienne uważne wsłuchiwanie się w Jego szept w naszym sercu. Wystarczy tylko chcieć i mieć na to czas.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Ewangelia: </em><em><i>J 19,25-27</i></em></span></h3>
<p>W tym samym kontekście co pierwsze czytanie z Apokalipsy, tradycja Kościoła odczytuje od starożytności (pisma z III w.) fragment Ewangelii według św. Jana (19,25-27). Umiłowany uczeń Jezusa reprezentuje tutaj Kościół. Interpretacji, jakoby wersety te wyrażały prośbę Jezusa o zaopiekowanie się Maryją, przeczy ostatni wiersz tego akapitu, w którym czytamy, że dopiero po tym geście usynowienia Kościoła przez Maryję „już się wszystko dokonało, aby się wypełniło Pismo”. Zresztą przekazanie Janowi opieki nad Maryją wówczas, kiedy żyli jeszcze Jego kuzyni – bracia, byłoby w sprzeczności z praktykami ówczesnego żydowskiego świata. Jezus uczynił wiele zaskakujących rzeczy: ustanowił Eucharystię, rybaka wybrał na pierwszego pasterza, urodził się z kobiety w małym miasteczku, zwyciężył zło przez krzyż, pozwolił głosić prawdę zwykłym, słabym ludziom, przekazał szafowanie łaską przez nakładanie rąk, rozgrzeszanie i ustanawianie w Kościele powierzył apostołom… Na koniec dał nam Maryję, jako duchową Matkę wszystkich wierzących. Czy dla mnie Maryja jest ważną osobą, o której pamiętam i którą czczę?</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/komentarze-do-czytan-iv-tydzien-wielkanocny-od-26-kwietnia-do-2-maja-2026r-dr-elzbieta-marek/">Komentarze do czytań – IV TYDZIEŃ WIELKANOCNY | od 26 kwietnia do 2 maja 2026r. &#8211; dr Elżbieta Marek</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rozważania ewangeliczne &#124; od 19 do 25 kwietnia 2026r. &#8211; s. dr Karmela Katarzyna Sługocka OP</title>
		<link>https://bractwoslowa.pl/rozwazania-ewangeliczne-od-19-do-25-kwietnia-2026r-s-dr-karmela-katarzyna-slugocka-op/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Człapska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 Apr 2026 14:50:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Rozważania nad codzienną Ewangelią]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bractwoslowa.pl/?p=22011</guid>

					<description><![CDATA[<p>III Niedziela Wielkanocna, 19.04.2026  Łk 24,13-35 Widzimy dziś Jezusa jako mistrza dialogu. Popatrzmy na Jego czynności: przyłącza się do uczniów, nie jest przez nich rozpoznany, co jest symptomatyczne w spotkaniach [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/rozwazania-ewangeliczne-od-19-do-25-kwietnia-2026r-s-dr-karmela-katarzyna-slugocka-op/">Rozważania ewangeliczne | od 19 do 25 kwietnia 2026r. &#8211; s. dr Karmela Katarzyna Sługocka OP</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>III </b></strong><strong><b>Niedziela</b></strong><strong><b> Wielkanocna</b></strong><strong><b>, 19</b></strong><strong><b>.04.2026</b></strong><strong><b> </b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;"><em><i>Łk 24,13-35</i></em></span></h3>
<p>Widzimy dziś Jezusa jako mistrza dialogu. Popatrzmy na Jego czynności: przyłącza się do uczniów, nie jest przez nich rozpoznany, co jest symptomatyczne w spotkaniach z Jezusem zmartwychwstałym, nie był rozpoznawany nawet przez bliskich przyjaciół, czyli w jakiś sposób inaczej wyglądał. W drodze do Emaus Jezus rozpoczyna dialog z uczniami od zainteresowania się tematem ich rozmowy. Zapytani z otwartością dzielą się z Nim swoim smutkiem z powodu Jego śmierci. Jezus słucha ich wypowiedzi, nie przerywa im, chociaż dokładnie zna przebieg historii, o której mówią. Jak wiemy, celem dialogu jest pogłębienie wzajemnego zrozumienia i Jezus właśnie w taki sposób prowadzi to spotkanie: On już ich zrozumiał, opowiedzieli o swoim smutku, teraz kolej na nich. Oni także Go słuchają i pozwalają Mu się wypowiedzieć. Dialog, do jakiego Chrystus ich zaprosił, to coś więcej niż rozmowa i wysłuchanie. On przyszedł do nich, by zawrócić ich z drogi, którą szli, i zaprowadzić z powrotem do Jerozolimy, z której uciekli. Chciał, by wrócili tam, gdzie ustanowił Eucharystię i zawiązał wspólnotę Kościoła. Chciał, by tam byli, chociaż oni chcieli iść do Emaus. Z nami też czasem tak jest, że nie jesteśmy tam, gdzie Jezus chce nas mieć, ukierunkowujemy się na jakiś cel, ale Jezus chce nas z niego zawrócić i zawraca, jeśli Go posłuchamy. On zawsze kieruje się miłością do nas i chęcią obdarowywania nas czymś większym i potrzebniejszym. Dzisiaj jesteśmy zaproszeni do wejścia w dialog z Jezusem, byśmy opowiedzieli Mu o sobie, dokąd i dlaczego idziemy do naszego Emaus, a także do tego, byśmy posłuchali tego, co On o tym myśli. Pozwólmy Mu zawrócić nas z drogi, która nas oddala od Niego, po to byśmy byli na drodze, na której On chce nas mieć. Wracając do kwestii dialogu, zobaczmy taką rzecz: skuteczność dialogu jest uwarunkowana tym, czy jesteśmy gotowi do zmian i w tej Ewangelii obie strony taką gotowość wykazały. Jezus chciał pójść dalej, ale został z uczniami, gdy o to poprosili, uczniowie zawrócili z drogi, gdy zrozumieli, że Jezus tego od nich oczekuje. Przed nami jest także pytanie o gotowość do zmian, o to, co my w sobie zmienimy dla Jezusa, po to by być bliżej Niego, by lepiej Go słuchać i słyszeć, by Go rozpoznawać, gdy przyłącza się do nas w drodze życia.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>Poniedziałek, 2</b></strong><strong><b>0.04.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;"><em><i>J 6,22-29</i></em></span></h3>
<p>W dzisiejszym fragmencie mamy kilka ciekawych kwestii: pierwsza to zachowanie słuchaczy Jezusa, gdy tracili Go z oczu. Kiedy im znikał, szukali Go, chcieli być przy Nim – to pierwsza wskazówka dla nas na dzisiaj: chęć bycia przy Jezusie. Druga kwestia to gotowość Jezusa do rozmów. Tłumy zadają Mu pytania, a On odpowiada – to także wskazówka dla nas na dzisiaj: by przyjść do Jezusa ze swoimi pytaniami, On ma dla każdego z nas czas i odpowiedź. Trzecia kwestia to dążenie Jezusa do uporządkowania życia słuchaczy. Byli oni świadkami cudu rozmnożenia chleba i ryb. Jezus zauważył, że ich motywacją do bycia przy Nim jest to, że ich głód został zaspokojony bez ich wysiłku, więc zwraca ich uwagę na o wiele ważniejszy pokarm, którego jeszcze nie znają, który ma być dopiero dany, i chodzi tu o Eucharystię, którą Jezus dopiero zapowiada, a ustanowi ją podczas ostatniej wieczerzy. Kolejna kwestia to gotowość słuchaczy do zmian, do zastosowania tego, co Jezus powie. I to jest zaproszenie dla nas, byśmy przyjrzeli się naszej gotowości do zmian, których Jezus chce w nas dokonać. Chodzi o to, by stanąć przed Jezusem z otwartością na Jego odpowiedź, gdy zapytamy: Panie, co mam czynić, by wykonywać dzieła Boga? Nie własne, ale Boga. Pytajmy tak długo, aż usłyszymy Jego odpowiedź.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>Wtorek, 21</b></strong><strong><b>.04.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;"><em><i>J 6,30-35</i></em></span></h3>
<p>Przepiękna jest ta Ewangelia, gdy Jezus prosi nas, byśmy chcieli Go spożywać, byśmy chcieli Nim się karmić, bo to jest dobre dla nas. Potrzebna jest nasza zgoda na to, by pozwolić Jezusowi, aby napełnił nas stałym i trwałym pokarmem, takim, który faktycznie zaspokoi nasze pragnienia i potrzeby. Jezus widzi, gdy się szarpiemy i zmagamy, i chce nam pomóc, On chce dać nam pokój i uspokojenie, chce i potrafi nas obdarzyć pełnią szczęścia. Dzisiejszy tekst pokazuje nam, że możemy być i biorcą, i dawcą, że my też możemy dać coś Jezusowi, coś, co Go uszczęśliwia, a tym szczęściem jest spotkanie z Nim. On mówi o przychodzeniu, otwiera nas na przychodzenie do Niego po pokarm, którym jest chleb życia, i po napój, którym jest wiara w Niego. Nikt, kto do Niego przychodzi, się nie zawiedzie, i chodzi tu o przychodzenie na Jego warunkach, czyli z wiarą i ufnością w Jego niezwykłą miłość do nas.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>Środa, 22</b></strong><strong><b>.04.2026</b></strong><strong><b> </b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;"><em><i>J 6,35-40</i></em></span></h3>
<p>Dzisiaj Jezus wypowiada słowa: <em><i>tego, kto do Mnie przychodzi, precz nie odrzucę</i></em>. Zobaczmy te słowa w następującej optyce: ludzi w różnej duchowej kondycji przychodzących do Jezusa. Czasem przychodzimy jako zwycięzcy, gdy coś nam się powiedzie, gdy możemy pochwalić się przed Jezusem, czasem jako potrzebujący pomocy, gdy jesteśmy bezradni, a czasem jak ślepcy, gdy nie widzimy drogi, gdy zabrakło nam światła i nie wiemy, jak postąpić, a czasem jako grzesznicy, gdy popełniamy zło i jest nam wstyd, i potrzebujemy przebaczenia od Jezusa, i w jeszcze wielu innych sytuacjach, które nas dotykają. Jak On na to patrzy? Właśnie nas zapewnia: <em><i>tego, kto do Mnie przychodzi, precz nie odrzucę</i></em>. Jezus zapewnia nas, że zawsze jesteśmy przez Niego przyjęci, zawsze, gdy do Niego przychodzimy. Jeśli trudno nam znaleźć słowa do rozmowy z Jezusem, możemy skorzystać z modlitwy Kwadrans z Jezusem, jest ona dostępna w Internecie i zaczyna się słowami: <em><i>Nie musisz nic robić, by Mi się przypodobać. Wystarczy, że Mnie bardzo kochasz, bo Ja kocham Cię bezgranicznie. Mów do Mnie tak, jakbyś rozmawiał ze swoim przyjacielem</i></em>.</p>
<p><strong><b> </b></strong></p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>Czwartek, 23</b></strong><strong><b>.04.2026</b></strong><strong><b> </b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;"><em><i>J 12,24-26</i></em></span></h3>
<p>Dzisiejsza Ewangelia rozpoczyna się podwójnym: <em><i>zaprawdę, zaprawdę powiadam wam</i></em>. Znamy ten sposób mówienia Jezusa, a w greckim tekście brzmi on: ἀμὴν ἀμὴν λέγω ὑμῖν [amen amen lego hymin]. Grecki termin <em><i>amen</i></em> jest transliteracją słowa hebrajskiego i oznacza coś stałego, pewnego, godnego zaufania. <em><i>Amen</i></em> jest potwierdzeniem prawdy, jest taką formułą, która oznacza, że jest tak, jak mówisz. Jezus mówi o tym, że prawdą jest, że ziarno musi wpaść w ziemię i obumrzeć i dopiero gdy obumrze, wyda plon. Mówi też o tym, że ziarno może nie obumrzeć, wówczas pozostaje samo, nie wyda plonu. Wniosek z tego taki, że obumieranie jest dobre i wydawanie plonu jest dobre. Jezus mówi to w optyce pójścia za Nim. Wejście na Jego drogę sprawi, że coś w nas obumrze po to, byśmy wydali plon. W perspektywie duchowej obumieranie oznacza przemianę, duchowe narodzenie do życia dla Jezusa. U każdego z nas coś innego musi obumrzeć, by narodziło się w nas życie Boże. U kogoś może obumrzeć pycha, u innych zbytnie poleganie na sobie i własnych planach, u kogoś rozgrywanie ludzi, manipulacje nimi, pogardzanie innymi, brak empatii i inne postawy, które blokują w nas to, co określamy jako łaskę Bożą. Ale mamy też w dzisiejszej perykopie zdanie: <em><i>Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne. </i></em>Jak to zrozumieć? Najlepiej w całości wypowiedzi Jezusa. Mamy tu tryptyk: kto kocha swe życie, kto nienawidzi swego życia na tym świecie i kto chce służyć Jezusowi. Spróbujmy się odnaleźć w jednej z tych postaw. Zwróćmy uwagę na sposób wypowiedzi Jezusa: kto kocha, kto nienawidzi, kto zaś chce Mi służyć, i widzimy, że ta trzecia opcja zawiera formułę podkreślającą wyższość w stosunku do dwóch wcześniejszych. Czyli dobrze jest, gdy ktoś kocha swoje życie, dobrze jest, gdy ktoś nie przecenia życia na tym świecie, ale najlepiej jest, gdy żyjemy w optyce takiej, że rozumiemy nasze życie, wiemy, na czym ono polega w optyce Bożej wobec możliwości wyboru celu życia: jeśli kochamy nasze życie, tracimy je, jeśli nienawidzimy swego życia na tym świecie, to znaczy nie przeceniamy go zbytnio, to zachowujemy je na życie wieczne, a co, jeśli wybierzemy trzecią opcję: jeśli zdecydujemy się służyć Jezusowi? No, no… nagroda jest największa: Jezus mówi, że takiego człowieka uczci Jego Ojciec. Reasumując: Jezus swoim własnym autorytetem: <em><i>Zaprawdę, zaprawdę mówię wam</i></em>, przekonuje nas, że warto obumrzeć, warto wydawać plon i warto Jemu służyć. Idziesz?</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>Piątek, 24</b></strong><strong><b>.04.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;"><em><i>J 6,52-59</i></em></span></h3>
<p>Reakcja Żydów z dzisiejszej Ewangelii odnosi się do słów Jezusa, gdy mówił o Eucharystii, czym ona będzie. Żydzi sprzeczali się na temat tego, że niemożliwe jest to, że Jezus może dać swoje ciało ludziom do jedzenia. Dobrze Go zrozumieli. Właśnie o to Jemu chodziło, gdy ustanowił Eucharystię podczas ostatniej wieczerzy. Na razie poprzez nauczanie przygotowywał słuchaczy do tego największego z cudów. Możemy zrozumieć intencje Jezusa: On chciał być spożywany przez nas, ludzi. Ewangelista Jan zaznacza miejsce tej wypowiedzi Jezusa: powiedział to w Kafarnaum, w synagodze. Zapamiętanie takiego szczegółu może wskazywać na ogromną ważność tej wypowiedzi dla apostołów, uczniów oraz dla chrześcijan pierwszego pokolenia, których zadaniem było zrozumienie Eucharystii jako daru Nowego Przymierza, które ustanowił Jezus dla nas, ludzi. Było to coś zupełnie nowego, dlatego Żydzi tak mocno dyskutują nad tą kwestią: jak to jest możliwe, by spożywać czyjeś ciało? A Jezus tego właśnie chciał i chce, chce nas karmić Sobą, ponieważ On jest rękojmią życia wiecznego.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h2><span style="color: #800000;"><strong><b>Sobota, 25</b></strong><strong><b>.04.2026</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #993300;"><em><i>Mk 16,15-20</i></em></span></h3>
<p>Czytamy o tym, że po wniebowstąpieniu Jezus nadal współdziałał z apostołami, potwierdzał naukę znakami. Warto zwrócić na to uwagę, by mieć taką troskę o to, by Jezus współdziałał także z nami. To znaczy, by nasze działania były Mu miłe i nie chodzi o to, by nakłaniać Jezusa do akceptowania naszych działań, ale by naszym działaniom nadać taki kierunek, który jest po myśli Jezusa. Realizm polega na ocenie, w której zdajemy sobie sprawę z tych sytuacji, w których nie błysnęliśmy przed Jezusem, to znaczy nie współdziałał z nami i było to słuszne, ponieważ nasze postępowanie było złe, i realizm polega także na tym, że dostrzegamy Jego współdziałanie z nami, gdy idziemy Jego drogą i dajemy się Mu poprowadzić. Zobaczmy jeszcze ten czasownik <em><i>współdziałać</i></em>, w grece to termin synergeō [συνεργέω] i pochodzi od synergos – współpracownik, pomocnik, a oznacza współpracować, działać razem, pomagać, sprzyjać. Ten dzisiejszy termin <em><i>synergeō</i></em> z jednej strony zaprasza nas do tego, byśmy działali razem z Jezusem, a z drugiej konfrontuje nas z naszymi działaniami, czy są one według myśli Jezusa, tak by On mógł współdziałać z nami?</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/rozwazania-ewangeliczne-od-19-do-25-kwietnia-2026r-s-dr-karmela-katarzyna-slugocka-op/">Rozważania ewangeliczne | od 19 do 25 kwietnia 2026r. &#8211; s. dr Karmela Katarzyna Sługocka OP</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Komentarze do czytań – III TYDZIEŃ WIELKANOCNY &#124; od 19 do 25 kwietnia 2026r. &#8211; Teresa Kołodziej, Joanna Człapska</title>
		<link>https://bractwoslowa.pl/komentarze-do-czytan-iii-tydzien-wielkanocny-od-19-do-25-kwietnia-2026r-teresa-kolodziej-joanna-czlapska/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Człapska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 Apr 2026 14:43:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Komentarz do codziennych czytań]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bractwoslowa.pl/?p=22009</guid>

					<description><![CDATA[<p>&#160; III Niedziela Wielkanocna, 19.04.2026 r. Pierwsze czytanie:  Dz 2,14.22b-32 Kościół czyta nam dzisiaj fragment z Dziejów Apostolskich opisujący scenę, która miała miejsce w dniu Pięćdziesiątnicy. Piotr, w asyście pozostałych Jedenastu, przemawia do wielu Żydów. [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/komentarze-do-czytan-iii-tydzien-wielkanocny-od-19-do-25-kwietnia-2026r-teresa-kolodziej-joanna-czlapska/">Komentarze do czytań – III TYDZIEŃ WIELKANOCNY | od 19 do 25 kwietnia 2026r. &#8211; Teresa Kołodziej, Joanna Człapska</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><p><style>
a { text-decoration: none; color: white }
a:link {  text-decoration: none; }
a:visited {text-decoration: none; }
a:active { text-decoration: none; }
a:hover { text-decoration: none; color: #0A1F55; }

h1,h2 { margin-top: 1.2em !important;
color: #333; font-weight: normal;}
h3 { color: h3 { color: #444;}
;}

div.respButton { float: left; width: 100px; padding: 5px 0px 25px 4%;}
@media only screen and (max-width: 500px) {  div.responsive2 {width: 100px; padding: 5px 0px 10px 4%; }
}
div.button {
  background-color: #493314;
  border-radius: 13px;
  color: white;
  padding: 5px 10px;
  text-align: center;
  text-decoration: none;
  display: inline-block;
  font-size: 11px;
  width: 125%;
}
div.button:hover {
  -webkit-box-shadow: 0px 0px 3px 0px rgba(123,123,123,1));
  -moz-box-shadow: 0px 0px 3px 0px rgba(123,123,123,1);
  font-weight: bold;
  color: white;
}
div.clearfix::after {
  content: "";
  clear: both;
  display: table;
}
</style></p>

<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#ndz">Ndz</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#pon">Pon</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#wt">Wt</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#sr">Śr</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#czw">Czw</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#pt">Pt</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#sb">Sob</a></div>
</div>
<p>&nbsp;</p><p>&nbsp;<p><p>&nbsp;</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="ndz"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>III Niedziela Wielkanocna, 19.04.2026 r. </b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie</i></em><em>: </em><em><i> </i></em><em><i>Dz 2,14.22b-32</i></em></span></h3>
<p>Kościół czyta nam dzisiaj fragment z Dziejów Apostolskich opisujący scenę, która miała miejsce w dniu Pięćdziesiątnicy. Piotr, w asyście pozostałych Jedenastu, przemawia do wielu Żydów. Tych samych Żydów, przed którymi siedem tygodni wcześniej apostołowie zamykali się ze strachu. Teraz, po otrzymaniu Ducha Świętego, staje przed nimi i odważnie mówi do nich o trudnych wydarzeniach, które miały miejsce niedawno w tym środowisku. Niczego nie usprawiedliwia, nie umniejsza win, mówi, jak było: „Jezusa Nazarejczyka… przybiliście rękami bezbożnych do krzyża i zabiliście”. Nie zostawia jednak słuchaczy z poczuciem winy. Słowa te stanowią jedynie punkt wyjścia do przedstawienia wydarzeń zbawczych – śmierci i zmartwychwstania Jezusa. Swój wywód opiera na tekstach zawartych w psalmach (Ps 16,8-11) i słowach proroka Natana skierowanych do Dawida (2 Sm 7,12), zapowiadających Mesjasza. Te starotestamentalne teksty znane były słuchaczom, więc jednoznacznie wskazywały, że to Jezus jest zapowiadanym Mesjaszem. Jednak Jego śmierć nie była końcem historii, bo właśnie Ten zabity Jezus zmartwychwstał i cały wywód Piotra prowadzi do ogłoszenia słuchaczom tego faktu, który stanowi nadzieję dla słuchaczy zarówno ówczesnych jak i dla nas dzisiaj.</p>
<h3><i></i><span style="color: #339966;"><em>Psalm responsoryjny: </em><em><i>Ps 16,1b-2a i 5.7-8.9-10.11</i></em></span></h3>
<p><em><i> </i></em>Psalmista pokłada wielką ufność w Bogu, którego nazywa swoim Panem. Pan jest przed jego oczami nie tylko w dzień, ale też w nocy. Ta ufność przekracza nawet granice ziemskiego życia. Dla nas, żyjących po zmartwychwstaniu Jezusa i znających Jego obietnicę naszego powstania z martwych, taka ufność jest łatwiejsza, ale psalmista mógł wyrazić taką myśl tylko pod natchnieniem Bożym. Wołajmy więc razem z autorem natchnionym: „Ty ścieżkę życia mi ukażesz, pełnię radości przy Tobie”. Przedsmak tej wiecznej radości możemy mieć już teraz, ale tylko wtedy, gdy swoją ufność złożymy wyłącznie w Bogu, gdy On zawsze będzie na pierwszym miejscu każdego dnia i nocy nie tylko w myślach, ale i czynach.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Drugie czytanie: </em><em><i>1 P 1,17-21</i></em></span></h3>
<p>Pierwszy List św. Piotra skierowany jest do chrześcijan żyjących w rozproszeniu w kilku prowincjach. Większość z nich była nawrócona z pogaństwa. Celem, jaki autor Listu chciał osiągnąć, było podtrzymanie ich wiary w sytuacji doświadczanych przez nich trudności, które były związane ze zmianą stylu ich życia po nawróceniu. Z pewnością wielu z nas identyfikuje się z ówczesnymi adresatami listu. Podejmując decyzję o życiu zgodnym z Ewangelią, nieuchronnie narażamy się na większe lub mniejsze przeciwności ze strony tych, którzy decyzji z tym związanych nie rozumieją. Przyjmijmy więc słowa św. Piotra do siebie, aby uświadomić sobie, jak bardzo cenni jesteśmy w oczach Boga, który przywrócił nam pierwotne piękno za cenę krwi swojego Syna, Jezusa. Jego zmartwychwstanie jest nadzieją dla nas, podstawą wiary, że nasze życie i życie naszych bliskich w chwili śmierci zmieni się, ale się nie skończy.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Ewangelia: </em><em><i>Łk 24,13-35</i></em></span></h3>
<p>Czy zmartwychwstały Pan Jezus nie wiedział, o czym rozmawiali dwaj uciekający z Jerozolimy uczniowie? Zapytał ich o to, aby się dowiedzieć? Będąc Bogiem zapewne nie pytał o to ze względu na Siebie. Wiedział jednak, jak bardzo im potrzebne jest to opowiedzenie komuś potrafiącemu słuchać o tym, co dzieje się w ich sercach. Jezus słuchał z uwagą, dopytywał o szczegóły, dopiero na końcu szczerze zdziwił się, że znając Pisma proroków nie potrafią uwierzyć w treści tam zawarte, które dotyczą Mesjasza. Nie zostawił ich jednak z tym niezrozumieniem, ale „zaczynając od Mojżesza, poprzez wszystkich proroków, wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego”. Pomimo tych wyjaśnień uczniowie nadal nie rozpoznali, że towarzyszem ich podróży był Jezus. Postawa: „A my spodziewaliśmy się…”, nie dopuszczała do ich świadomości tego, co było faktem. Patrząc, nie mogli zobaczyć. Tłumili pojawiające się uczucia, dopiero później przypomnieli sobie, że serca ich pałały, gdy Pisma im wyjaśniał. Jednak scena łamania chleba gwałtownie zmieniła uczniów. Ich oczy otworzyły się, a serca przestały być bojaźliwe. Nie bacząc na niebezpieczeństwa nocnej podróży, postanowili natychmiast wrócić do Jerozolimy, do braci, do tych, którym mogli opowiedzieć to, czego sami doświadczyli.</p>
<p>Takie spotkanie z Jezusem zmartwychwstałym przeżywamy na każdej Eucharystii. On w Liturgii Słowa „wyjaśnia nam Pisma”, a na ołtarzu rękami kapłana łamie dla nas chleb i daje każdemu, kto szczerze pragnie Go przyjąć. Wychodzimy z tego spotkania odważni, pragnący swoim życiem opowiadać o Jego wielkiej miłości do każdego, bez wyjątku, człowieka.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="pon"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Poniedziałek, 20.04.2026 r.</b></strong></span></h2>
<p><span style="color: #ff0000;">Autorką komentarzy na ten dzień jest Joanna Człapska</span></p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: </i></em><em><i>Dz 6,8-15</i></em></span></h3>
<p>Działalność i uwięzienie Szczepana to motyw przewodni dzisiejszego pierwszego czytania. Szczepan był pierwszym z siedmiu diakonów rodzącego się Kościoła. Przemawiał w mocy Ducha, a głoszonym przez niego słowom i płynącej z nich mądrości, słuchacze nie byli w stanie sprostać. Zarzucono mu, że głosi nauki uderzające w świątynię, że bluźni przeciwko Mojżeszowi i Bogu. Chciano go wyeliminować. W prawie żydowskim był zapis, że takich „wichrzycieli” można ukamienować i szukano sposobu, żeby go oskarżyć. Był jednak problem ze znalezieniem rzeczowych, wiarygodnych argumentów przeciwko niemu, dlatego postawili mu zarzut bluźnierstwa.</p>
<p>Patrząc na życie Szczepana można dojść do wniosku, że jego celem było głoszenie Chrystusa. Imię Szczepan, pochodzące z języka greckiego, oznacza „wieniec”, „koronę”. Koroną dla Szczepana była jego miłość do Chrystusa, miłość, która czyniła go gorliwym nosicielem Dobrej Nowiny. Miłość, która zaprowadziła go na śmierć. Ileż w tym podobieństwa do Chrystusa, którego miłość też doprowadziła na krzyż. Mistrz i uczeń połączeni w chwili zwycięstwa miłości nad nienawiścią, zwycięstwa życia wiecznego nad doczesną śmiercią. Św. Grzegorz Wielki powiedział, że cnotą męstwa jest „kochać trudności tego świata w nadziei wiecznej nagrody”.  Bez wątpienia Szczepan te trudności ukochał. A ja? Czy jestem gorliwym naśladowcą i głosicielem Bożej miłości?</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Psalm responsoryjny: </em><em><i>Ps 119,23-24.26-27.29-30</i></em></span></h3>
<p>Psalm 119 jest najdłuższym psalmem w Psałterzu. Jest zróżnicowany jeżeli chodzi o treść, ponieważ znajdziemy w nim zarówno opis trudnej sytuacji,  w jakiej znajduje się autor, jaki i wołanie o pomoc, ale też ogromną ufność w Bożą interwencję. W tych sześciu wersetach, które niesie dzisiejsza liturgia, można dostrzec wielką ufność w Bożą obecność i Boże prowadzenie. Autor wyraża zgodę na Boży plan i dziękuje za dotychczasową pomoc. Psalmista uczy nas też miłości do Słowa Bożego, do Bożych napomnień i pouczeń.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Ewangelia: </em><em><i>J 6,22-29</i></em></span></h3>
<p>Przewidziana na dzisiaj ewangeliczna perykopa, w dostępnych na rynku wydawniczym przekładach, ma różne tytuły. Znajdujemy takie nagłówki jak na przykład: <em><i>Mowa eucharystyczna Jezusa, Jezus chlebem dającym życie, Jezus – chlebem z nieba. </i></em>To, co je łączy, to „chleb”. Jednak zanim Jezus rozwinie ten eucharystyczny wątek, najpierw zarzuca tłumowi, który za Nim podążał, który Go szukał, że czyni to, nie dlatego, że widział cuda, ale dlatego, że został nakarmiony. Ten tłum chce zaspokojenia doczesnych potrzeb, a to nie ma nic wspólnego z wiarą i Jezus mu to wyrzuca.</p>
<p>A jaka jest moja relacja z Jezusem? Czy traktuję Go jak cudotwórcę, który przemienia na moje życzenie otaczającą mnie rzeczywistość i spełnia moje doczesne potrzeby? Czy może jednak widzę w Nim Boga, który objawia się każdego dnia w eucharystycznej ofierze i zaprasza mnie do jedności? Jezus chce, byśmy Go szukali, byśmy zabiegali o relację z Nim. Wskazuje też na Ojca, który Go posłał i podkreśla, jak duże znaczenie dla naszego życia ma wiara. Czy wierzę? Czy wierzę naprawdę?</p>
<p>&nbsp;</p>
[<p id="wt"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Wtorek, </b></strong><strong><b>21.04.2026 r.</b></strong></span></h2>
<p><span style="color: #ff0000;">Autorką komentarzy na ten dzień jest Joanna Człapska</span></p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie:</i></em><em> </em><em><i>Dz 7,51-8,1a</i></em></span></h3>
<p>Kościół na przestrzeni dwóch tysięcy lat ogłosił świętymi bądź błogosławionymi wielką rzeszę ludzi. Znaczna część spośród nich zginęła śmiercią męczeńską, podobnie jak bohater z dzisiejszego pierwszego czytania. Święty Szczepan, bo o nim mowa, był jednym z pierwszych diakonów, którzy pomagali apostołom. Widzimy go dzisiaj w dwóch scenach, najpierw jak naucza i upomina, a nawet oskarża słuchaczy o to, że to oni zamordowali Jezusa. Druga scena, to już opis pojmania i ukamienowania, którego ukoronowaniem są słowa <em><i>«Panie, nie poczytaj im tego grzechu!» </i></em>(Dz 7,60). Szczepan w chwili próby staje się milczącym świadkiem miłości Chrystusa, zjednoczonym z Nim w cierpieniu i przebaczeniu swoim oprawcom… Czego uczy nas ten męczennik za wiarę? Z lekcji życia pozostawionej przez Szczepana możemy wynieść prawdę o wartości wierności przekonaniom i obranej drodze. Nasz bohater aktywnie uczestniczył w życiu społecznym wspólnoty, w której żył, angażując się w pomoc ubogim i potrzebującym. Postawą tą uczy nas miłości bliźniego i nieprzechodzenia obojętnie obok biedy tego świata. Ta miłość bliźniego objawiła się też w przebaczeniu tym, którzy odebrali mu życie. Nauką dla nas wynikającą z tej postawy jest niepielęgnowanie w sobie urazów i wybaczanie w imię miłości, której źródło jest w Bogu Jedynym. Tylko tyle i aż tyle…</p>
<p>Czy potrafię dostrzec w Szczepanie nauczyciela wiary i wierności Bogu? Czy staję przed Panem z modlitwą o niezłomność w kroczeniu za Nim?</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Psalm responsoryjny: </em><em><i>Ps 31,3c-4.6 i 7b i 8a.17 i 21ab</i></em></span></h3>
<p>Kościół daje nam dzisiaj do rozważań przepiękny Psalm 31, który jest co prawda indywidualną lamentacją, ale jest to lamentacja pełna wiary i nadziei. Jest to też psalm, którego słowami modlił się umierający na krzyżu Jezus (zob. Łk 23,46) czy kamienowany Szczepan, którego śmierć rozważamy w dzisiejszym pierwszym czytaniu (zob. Dz 7,59). Werset szósty: „<em><i>W ręce Twoje powierzam ducha mojego: Ty mnie wybawiłeś, Panie, Boże wierny!” w</i></em>skazuje na ogromne zaufanie pokładane w Bogu i na zgodę, by to Jego wola wypełniała się w naszym życiu. Myśl tę możemy odnaleźć też w innych psalmach, chociażby w Psalmie 17 werset 6 czy w Psalmie 54 werset 4.  <em><i> </i></em></p>
<p>Czy ufam Bogu i zawierzam Mu swoją codzienność? Niech odpowiedź na to pytanie pomoże nam przyjrzeć się naszej duchowej i egzystencjalnej kondycji.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Ewangelia: </em><em><i>J 6,30-35</i></em></span></h3>
<p>W dzisiejszej ewangelicznej perykopie nadal widzimy Jezusa, który wygłasza Mowę eucharystyczną, jest to kontynuacja wczorajszej lekcji. Słuchacze proszą Jezusa o znak, który pomoże im uwierzyć, że On jest tym, którego posłał Bóg. Nauczyciel jednak kładzie nacisk na coś innego. Odwołując się do manny – chleba z nieba, który jedli ich ojcowie (zob. J 6,31) pokazuje, że jest jeszcze inny, cenniejszy chleb, który zstąpił z nieba, chleb który zaspokaja nie tylko potrzeby doczesne, ale daje życie wieczne i tym chlebem jest On sam. W wygłoszonych słowach Jezus przygotowuje słuchaczy do tego, co ma się dokonać podczas Ostatniej Wieczerzy. Pokazuje, co tak naprawdę jest istotne i ku czemu należy się kierować, o co należy zabiegać.</p>
<p>Warto zadać sobie pytanie, czym ja się karmię w codzienności. Czy to mnie buduje, kształtuje moje wnętrze, czy może powoduje degradację mojego człowieczeństwa? W dzisiejszym świecie bardzo często karmimy się namiastkami. To, co oglądamy, czego słuchamy, co czytamy bardzo często jest tylko ułudą wartości. By prawdziwie żyć i, by osiągnąć życie wieczne, konieczne jest karmienie się Bogiem, Jego Słowem, Jego Ciałem, Jego Miłością. Czy jest we mnie ten głód? Czy dążę do tego, by go nieustannie zaspokajać?</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="sr"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Środa, </b></strong><strong><b>22.04.2026 r.</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie:</i></em><em> </em><em><i>Dz 8,1b-8</i></em></span></h3>
<p>Prześladowania chrześcijan towarzyszyły Kościołowi od początku jego istnienia. Dzisiaj w pierwszym czytaniu św. Łukasz, autor Dziejów Apostolskich, przedstawia w skrócie pierwsze prześladowania, które rozpoczęły się ukamienowaniem Szczepana, kontynuowane przez gorliwego Szawła. Jednak autor nie zatrzymuje się na prześladowaniach.  Koncentruje się na tym, ile dobrych owoców przyniosły postawy tych, którzy byli prześladowani. Uczniowie, którzy rozproszyli się uciekając przed prześladowaniami, nie zaprzestali głoszenia Dobrej Nowiny o Jezusie. Będąc w drodze spotykali wielu ludzi, którzy chcieli ich słuchać.</p>
<p>Apostołowie zostali w Jerozolimie, więc Filip, o którym mowa w dzisiejszym czytaniu, to inny niż apostoł, uczeń Jezusa. Ten zgromadził wokół siebie w Samarii całe tłumy słuchaczy i towarzyszyły jego nauczaniu znaki, które to nauczanie potwierdzały. Wszystko działo się zgodnie z zapowiedzią Jezusa. Filip z pewnością uwierzył słowom Pana Jezusa, które usłyszał przed Wniebowstąpieniem, a które my usłyszeliśmy we wczorajszej Ewangelii wg św. Marka. Zastosował się do polecenia: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!” Prześladowania nie tylko mu w tym nie przeszkodziły, ale wręcz były impulsem do tego, aby pójść i głosić.</p>
<p>Polecenie głoszenia Ewangelii skierowane jest również do każdego z nas. Tereny misyjne są bardzo blisko, może nawet nie musimy wychodzić za próg własnego mieszkania. Aby nasze głoszenie wydało plon, potrzeba, abyśmy rozpoczęli je od zastosowania Ewangelii we własnym życiu. Niech nasze dzisiejsze czyny mówią naszym bliskim o nieskończonej miłości Boga.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Psalm responsoryjny: </em><em><i>Ps 66,1b-3a.4-5.6-7a</i></em></span></h3>
<p>Psalmista wielbi Boga, bo widział, jakie „zadziwiające rzeczy dokonał wśród ludzi”. Wspomina przejście Izraelitów przez Morze Czerwone i przez Jordan. Uwierzmy, że Bóg dokonuje równie wielkich rzeczy w życiu każdego z nas.  Zobaczmy je w dotychczasowym naszym życiu, ale dostrzeżmy je również w dzisiejszym dniu. Wielką rzeczą, której Bóg dokonuje w nas, może być okazanie szczerej życzliwości i cierpliwości w stosunku do uciążliwej sąsiadki. Niech to skutkuje szczerym uwielbieniem Boga w modlitwie wieczornej.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Ewangelia: </em><em><i>J 6,35-40</i></em></span></h3>
<p>W dzisiejszej Ewangelii Pan Jezus przedstawia się nam: „Ja jestem chlebem życia”. Chlebem, czyli podstawowym i niezbędnym, życiodajnym pokarmem. Uczestniczymy w przedziwnej łączności Karmiącego z karmionym. Karmiącemu Sobą zależy na tym, aby karmiony zechciał przyjąć pokarm. Jest to wolą Jezusa, dlatego że taka jest wola Ojca, a Syn jest z Ojcem w doskonałej jedności, bo łączy ich Miłość. Jesteśmy zaproszeni do stałego uczestniczenia w tej relacji. Jezus nam tę wolę Ojca objawia: „To bowiem jest wolą Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne. A Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.”</p>
<p>W tym kontekście możemy z głębi serca zawołać: bądź wola Twoja.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="czw"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Czwartek, 23.04.2026 r. – Uroczystość św. Wojciecha, biskupa i męczennika, głównego patrona Polski</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie:</i></em><em> </em><em><i>Dz 1,3-8</i></em></span></h3>
<p>Pan Jezus po swojej śmierci i zmartwychwstaniu nie przestał kontaktować się z apostołami. Ukazywał się im wiele razy. Mówił im o królestwie Bożym, oni jednak ciągle rozumieli je w kategoriach politycznych. Słyszeli wcześniej, że Jan chrzci wodą, a Jezus będzie chrzcił Duchem Świętym, ale nie rozumieli, co to oznacza, jakie będą skutki tego chrztu. Nurtowało ich tylko pytanie o to, czy Jezus przywróci królestwo Izraela. Na to pytanie jednak nie otrzymali odpowiedzi. Za to dostali dużo więcej, bo otrzymali zapewnienie, że gdy Duch Święty zstąpi, otrzymają Jego moc, moc samego Boga i że ta moc uzdolni ich do bycia świadkami Jezusa nie tylko w swoim otoczeniu, ale „aż po krańce ziemi”. Ta obietnica spełniła się.</p>
<p>Przyjrzyjmy się swoim oczekiwaniom przedstawianym Bogu na modlitwie. Czy mamy pragnienie otrzymania Ducha Świętego, aby być Jego świadkami, czy może koncentrujemy się wyłącznie na swoich wyobrażeniach własnego szczęścia? Jeśli dajemy Bogu na modlitwie czas, który od Niego otrzymaliśmy, On daje nam więcej, niż oczekujemy. Daje nam moc, która uzdalnia nas do pokonywania wszystkich przeciwności w taki sposób, że stajemy się świadkami Jezusa aż po krańce naszego świata, które często znajdują się w naszej rodzinie, wspólnocie, miejscu nauki, pracy czy na spotkaniu towarzyskim. Czy to koliduje z pragnieniem szczęścia? Wręcz przeciwnie. Życie w Duchu Świętym, wypełnianie obowiązków stanu tak, aby świadczyć o Jezusie, staje się prawdziwym szczęściem. Nie wszystkie owoce takiego życia mogą być widoczne natychmiast. Święty Wojciech, patron Polski i patron dnia dzisiejszego, większości owoców swojego świadczenia o Jezusie nie zobaczył, ale możemy być pewni, że jego męczeństwo wydało obfity plon. Jakaś jego część owocuje jeszcze w naszym pokoleniu.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Psalm responsoryjny: </em><em><i>Ps 126,1b-2b.2c-3.4-5.6</i></em></span></h3>
<p>Psalm 126. nawiązuje do wydarzeń historycznych okresu zakończenia niewoli babilońskiej. Dzięki dekretowi króla Cyrusa zesłańcy mogli wrócić do ojczyzny i odbudować świątynię. Pierwsze wersy psalmu opisują nieprawdopodobną radość z tego faktu: „byliśmy jak we śnie”. Większość Żydów skorzystała z możliwości powrotu do Judei, jednak zderzenie z rzeczywistością zniszczonego kraju nie było łatwe. Wołali więc do Boga: „Odmień nasz los, o Panie, jak odmieniasz strumienie w [ziemi] Negeb”. Obraz wyschniętych strumieni na pustyni, które w porze deszczowej znów stają się rwącymi rzekami, ożywiał nadzieję i zachęcał do działania. Przysłowie: „Którzy we łzach sieją, żąć będą w radości” zachęcało do podjęcia wysiłku pomimo piętrzących się trudności. Wizja obfitego żniwa pomagała w przezwyciężaniu przeciwności i podejmowaniu ryzyka. Potrzebna była jeszcze wytrwałość, bo po wrzuceniu ziarna w ziemię trzeba cierpliwie czekać na plon. Wizja obfitości plonu w postaci snopów dawała siłę do przetrwania tego okresu.</p>
<p>Treść psalmu jest aktualna w życiu każdego z nas. Dostrzeżmy w swoim życiu etapy ogromnej radości, smutku, lęku przed trudnościami, nadziei, która dzięki cierpliwości i współpracy z łaską staje się rzeczywistością. Warto świadomie przeżywać swoje życie, śmiało krocząc przez nie w Bożej Obecności.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Drugie czytanie: Flp 1,20c-30</i></em></span></h3>
<p>List do Filipian św. Paweł pisał w więzieniu, w niepewności, jaka będzie jego przyszłość. Jednak treść listu pokazuje, jak wielką wolność wewnętrzną posiadał jego autor. Ani śmierć go nie przerażała, ani potrzeba dalszego życia w utrapieniach, których doświadczał. Bardzo szczerze o tym pisze, co świadczy o bliskich więziach z adresatami. Rozważa obie możliwości, w obu przypadkach pragnie, aby Chrystus był uwielbiony w jego ciele, a właściwie jest pewien, że tak się stanie i właśnie ta pewność daje mu tę wolność. To nie jest postawa obojętności, to jest prawdziwa wolność. Taką postawę dostrzega również u swoich uczniów. Widzi, że nie dają się zastraszyć przeciwnikom, zapewnia ich, że mają łaskę nie tylko wierzyć w Chrystusa, ale i dla Niego cierpieć. My też możemy otwierać się na tę łaskę. Sposobności dostarcza nam każdy dzień.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Ewangelia: </em><em><i>J 12,24-26</i></em></span></h3>
<p>Słowa dzisiejszej Ewangelii najpełniej wypełniły się w życiu Jezusa Chrystusa. Jego wcielenie, życie, męka, śmierć na krzyżu i zmartwychwstanie dobrze opisuje metafora obumierającego ziarna dającego obfity plon życia wiecznego dla każdego z nas.</p>
<p>W życiu patrona Polski, świętego Wojciecha, bez trudu zobaczymy, że kochał Pana Jezusa bardziej niż własne życie. Jego męczeńska śmierć wydała i pewnie wciąż wydaje plon wielu nawróceń.</p>
<p>Nie możemy jednak zatrzymać się na podziwianiu takiej postawy. Jesteśmy wszyscy zaproszeni do służenia Jezusowi w tych okolicznościach, w jakich obecnie jesteśmy. Tracić swoje życie dla Jezusa możemy zacząć na każdym etapie swojego życia. Nikt nie jest na to ani za młody, ani zbyt stary. Codzienne życie dostarcza okazji każdemu. Prośmy Ducha Świętego, abyśmy potrafili zobaczyć te nadarzające się okoliczności, abyśmy nie minęli się z Jezusem obecnym w spotykanych ludziach potrzebujących naszego zainteresowania, zwłaszcza tych nam powierzonych i żyjących najbliżej nas. Obietnica Jezusa dla tych, którzy zechcą Mu służyć jest wielka: „gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec”.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="pt"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Piątek, </b></strong><strong><b>24.04.2026 r.</b></strong></span><strong><b>  </b></strong></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie:</i></em><em> </em><em><i>Dz 9,1-20</i></em></span></h3>
<p>Czytany dzisiaj fragment Dziejów Apostolskich ukazuje współpracę Boga z człowiekiem, skutkującą piękną i owocną współpracą ludzi między sobą.</p>
<p>Dwaj bohaterowie opowieści byli zadeklarowanymi współpracownikami Boga. Ananiasz był uczniem Jezusa. Jego relacja z Bogiem była bardzo przyjacielska. Rozmawiał z Nim szczerze. Gdy obawiał się wykonać to, o co Bóg go prosił, nie bał się wyrazić tych obaw przed Bogiem. Gdy jednak usłyszał zapewnienie, że ten prześladowca chrześcijan został przez Jezusa wybrany, aby nieść Jego imię do innych narodów, przezwyciężył strach i posłusznie poszedł do Szawła. Do człowieka, który był jego wrogiem, powiedział: „Szawle, bracie…”. Szaweł był na to spotkanie dobrze przygotowany przez Boga wydarzeniami trzech ostatnich dni. Trwał na modlitwie w oczekiwaniu na zapowiedziane wydarzenia, których nie rozumiał. To była postawa ufności Bogu, zgoda na wszystko, co nastąpi. Spotkanie dwóch wrogów w imię Jezusa Chrystusa zaowocowało głęboką, bo zanurzoną w Bogu, przyjaźnią. Szaweł przyjął chrzest, stając się członkiem Chrystusowego Kościoła, a jego znana wszystkim gorliwość nie została stłumiona, ale przekierowana na inne tory. Odtąd, będąc posłusznym otrzymanemu na chrzcie Duchowi Świętemu, zaczął głosić Ewangelię w synagogach. Gorliwość jego była tak wielka, że aż niebezpieczna dla jego życia. Przyszedł czas na pokorne wycofanie się z tego terenu, nie ze strachu przed śmiercią, ale dla dobra braci chrześcijan i misji głoszenia Dobrej Nowiny. Ta pokora wydała po latach obfity plon nawrócenia wielu pogan.</p>
<p>Dla nas dzisiaj działalność świętego Pawła i jego relacja z Bogiem jest światłem na drodze naszego nawrócenia i naszego głoszenia Ewangelii tam, dokąd jesteśmy codziennie posyłani.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Psalm responsoryjny: </em><em><i>Ps 117,1b-2</i></em></span></h3>
<p>Palm 117. jest najkrótszym z psalmów, a zawiera zarówno informację o ludzie Boga, jak i o samym Bogu. Psalmista, pochodzący z narodu wybranego, zaprasza do uwielbienia Boga wszystkie narody. W tradycji ludu Izraela taki stosunek do innych ludów pojawił się późno. Takie otwarcie na wszystkie narody zawierają modlitwy Kościoła. Wysławiajmy Boga wszyscy bez wyjątku, „bo Jego łaska nad nami potężna, a wierność Pańska trwa na wieki”. Współpracujmy z łaską każdego dnia, a Jego wierności bądźmy pewni.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Ewangelia: </em><em><i>J 6,52-59</i></em></span></h3>
<p>W tym tygodniu Kościół karmi nas słowami Ewangelii wg św. Jana. Wszystkie fragmenty łączy zapewnienie Pana Jezusa, że On jest chlebem życia i obietnicą życia wiecznego dla tych, którzy będą Go spożywać. W dzisiejszym fragmencie, podobnie jak w poprzednich, znów otrzymujemy zapewnienie o jedności Ojca i Syna i zaproszenie każdego z nas do uczestnictwa w tej relacji poprzez spożywanie chleba życia. Zmartwychwstały Jezus pragnie dawać się każdemu bez wyjątku. Jego męka, śmierć i zmartwychwstanie są darem dla wszystkich ludzi. Ważne jednak, aby dzisiaj uświadomić sobie, że są darem dla <strong><b>mnie</b></strong>. Ta świadomość pomoże nam otworzyć swoje serce na przyjęcie tego daru. Prośmy Ducha Świętego o tę łaskę.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="sb"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Sobota, </b></strong><strong><b>25.04.2026 r. – święto Św. Marka, ewangelisty</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie:</i></em><em> </em><em><i>1 P 5,5b-14</i></em></span></h3>
<p>W dzisiejszej Liturgii Słowa czytamy fragment z końcowej części Pierwszego Listu św. Piotra Apostoła. Adresatami listu byli w większości chrześcijanie nawróceni z  pogaństwa i prawdopodobnie nieznający pism Starego Testamentu. Jednak Piotr był tak przesiąknięty tymi tekstami, że w sposób naturalny wypływały z niego. Zachęcając braci do pokory, argumentował słowami Księgi Przysłów (Prz 3,34): „Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje”. Wskazując na wielką moc i troskę Boga o człowieka, mówił słowami psalmu (Ps 55,23): „Wszystkie troski wasze przerzućcie na Niego”.</p>
<p>Trudność może nam sprawiać zrozumienie końcowych pozdrowień, choć dla ówczesnych odbiorców było to z pewnością jasne. Kim jest „ta”, która jest w Babilonie? Chodzi o Kościół. Słowo to w języku greckim jest rodzaju żeńskiego (gr. <em><i>ekklesia</i></em>). Z kolei Babilon był symboliczną nazwą Rzymu. Św. Piotr pisał ten list, będąc w więzieniu w Rzymie. Pozdrawiał więc od tamtego Kościoła oraz od Marka, swojego ucznia, który był mu tak bliski, że nazywał go synem. Chodzi o Marka Ewangelistę, który wg najstarszej tradycji spisał Ewangelię głoszoną przez św. Piotra.</p>
<p>Dzisiaj w Kościele obchodzimy święto św. Marka Ewangelisty, autora Ewangelii skierowanej do osób niepochodzących z judaizmu. Osobom pragnącym rozpocząć swoją przygodę z lekturą Pisma Świętego dobrze będzie zacząć ją od tej właśnie Ewangelii.</p>
<p>Warto rozpocząć ją właśnie dzisiaj.</p>
<h3><span style="color: #339966;"> <em>Psalm responsoryjny: </em><em><i>Ps 89,2-3.6-7.16-17</i></em></span></h3>
<p>Psalm 89. składa się z trzech powiązanych ze sobą części. W dzisiejszej Liturgii Słowa śpiewamy wersety z części pierwszej, która ma charakter hymnu. Psalmista wysławia Boga, zwraca uwagę na Jego łaskę i wierność. Nikt z ludzi nie dorówna Bogu, jednak możemy być w blasku Jego obecności, a wtedy możemy poznać smak prawdziwej radości: „Szczęśliwy lud, co umie się radować i chodzi, o Panie, w świetle Twojego oblicza”. Uczmy się cieszyć, sięgając do źródła. Czerpakiem niech będzie ufność.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em>Ewangelia: </em><em><i>Mk 16,15-20</i></em></span></h3>
<p>Dzisiejszy fragment jest zakończeniem Ewangelii wg św. Marka. Pan Jezus ukazał się apostołom po tym, jak ci nie uwierzyli Marii Magdalenie ani dwóm uczniom w zapewnienia, że widzieli oni Zmartwychwstałego. Apostołowie usłyszeli zarzuty o brak wiary, ale zaraz po tym usłyszeli też, że otrzymują ważne zadanie do wykonania: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!” Zostali obdarzeni zaufaniem pomimo swojej słabości. Po usłyszanych wcześniej wyrzutach pewnie byli zaskoczeni tymi słowami. To dobra wiadomość dla każdego z nas, którzy widzimy niedostatki swojej wiary. Nie zaniedbując wysiłków w rozwoju własnym, jesteśmy zaproszeni do głoszenia Ewangelii na miarę swojej aktualnej kondycji. Nikt z ochrzczonych nie jest z tego zadania zwolniony. Adresaci mogą żyć bardzo blisko nas. Świadomość swoich ułomności niech nas chroni przed stawianiem się ponad tymi, do których jesteśmy posłani.</p>
<p>Do apostołów Pan Jezus skierował też wielkie obietnice dla tych, którzy im uwierzą i przyjmą chrzest. Te obietnice są wciąż aktualne. Spodziewanie się znaków (dopóki nie stoją w centrum naszego zainteresowania) towarzyszących głoszeniu Ewangelii jest w pełni uzasadnione i znaki te wciąż towarzyszą ewangelizacji. Słowa Jezusa nie stracą nigdy na swojej aktualności.</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/komentarze-do-czytan-iii-tydzien-wielkanocny-od-19-do-25-kwietnia-2026r-teresa-kolodziej-joanna-czlapska/">Komentarze do czytań – III TYDZIEŃ WIELKANOCNY | od 19 do 25 kwietnia 2026r. &#8211; Teresa Kołodziej, Joanna Człapska</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rozważania ewangeliczne &#124; od 12 do 18 kwietnia 2026r. &#8211; dr Katarzyna Kozera</title>
		<link>https://bractwoslowa.pl/rozwazania-ewangeliczne-od-12-do-18-kwietnia-2026r-dr-katarzyna-kozera/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Człapska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 11 Apr 2026 13:38:49 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Rozważania nad codzienną Ewangelią]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bractwoslowa.pl/?p=21997</guid>

					<description><![CDATA[<p>II Niedziela Wielkanocy-Niedziela Miłosierdzia Bożego, 12.04.2026 J 20, 19-31 Ewangelia opisuje dziś pierwsze po Zmartwychwstaniu spotkanie Jezusa z Jego uczniami. Spotkanie to, jak mówi Ewangelista, uradowało Apostołów, którzy do tej [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/rozwazania-ewangeliczne-od-12-do-18-kwietnia-2026r-dr-katarzyna-kozera/">Rozważania ewangeliczne | od 12 do 18 kwietnia 2026r. &#8211; dr Katarzyna Kozera</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h2><span style="color: #800000;">II Niedziela Wielkanocy-Niedziela Miłosierdzia Bożego, 12.04.2026</span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">J 20, 19-31</span></h3>
<p style="font-weight: 400;">Ewangelia opisuje dziś pierwsze po Zmartwychwstaniu spotkanie Jezusa z Jego uczniami. Spotkanie to, jak mówi Ewangelista, uradowało Apostołów, którzy do tej pory tkwili w strachu i smutku po stracie swojego Mistrza. Tym, który nie doświadczył tego spotkania był Tomasz. Lekcja dla nas płynie zarówno ze strony tych, którzy spotkali Zmartwychwstałego, jak i ze strony tego, który w tym spotkaniu nie brał udziału. Po pierwsze, spotkanie z Jezusem uszczęśliwia. Po drugie, aby uwierzyć w Jezusa trzeba Go spotkać. Tomasz miał potrzebę spotkania fizycznego &#8211; zobaczenia, dotknięcia Jezusa. My możemy Go spotkać inaczej &#8211; w Jego Słowie, w Jego Kościele i w Jego sakramentach. Te spotkania przybliżają nas do Niego, pozwalają Go poznać i prowadzą do szczęścia jakie On niesie.</p>
<h2><span style="color: #800000;">Poniedziałek, 13.04.2026</span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">J 3, 1-8</span></h3>
<p style="font-weight: 400;">Powtórnym narodzeniem, o którym Jezus rozmawia z Nikodemem w dzisiejszej Ewangelii, jest narodzenie duchowe. Może się ono wydarzyć w każdym momencie życia człowieka, nawet, jak to rozważał Nikodem, już w podeszłym wieku. Powtórne narodzenie, dzięki ofierze Jezusa, zawsze jest możliwe gdy człowiek go pragnie i do niego dąży, ale może być i tak, że człowiekowi minie całe życie i nie zdąży sie w jego trakcie narodzić duchowo. Te powtórne narodziny, które są narodzinami z wody i z Ducha, są trwającym całe życie procesem, który zaczyna się sakramentem chrztu, i który zmierza do zmartwychwstania. Chrystus, który jest Zmartwychwstaniem i Życiem chce nam wszystkim to nowe życie dać i chce nas wszystkich spotkać w swoim Królestwie. Niech to będzie nasze największe pragnienie i główne dążenie.</p>
<h2><span style="color: #800000;">Wtorek, 14.04.2026</span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">J 3, 7b-15</span></h3>
<p style="font-weight: 400;">Powtórne narodzenie, o którym Jezus mówi w pierwszym zdaniu dzisiejszej Ewangelii, jest możliwe dzięki Jego Męce, Śmierci i Zmartwychwstaniu, które zapowiada w zdaniu ostatnim. W tych ramach Jezus zawarł naukę nie tylko dla swojego rozmówcy, Nikodema, ale i dla nas. To Jezus jest tu przedstawiony jako prawdziwy, mający najwyższy autorytet Nauczyciel, a Jego pozycja stanowi wyraźny kontrast względem pozycji Nikodema, który również był nazywany nauczycielem. Jezus uczy nas, że człowiek, który wybrał w swoim życiu Boga jest przez Niego prowadzony w sposób jedyny w swoim rodzaju, podobny do działania samego Ducha Świętego. Wszystko, co głosi Jezus jest prawdą. On jest Prawdą.</p>
<h2><span style="color: #800000;">Środa, 15.04.2026</span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">J 3, 16-21</span></h3>
<p style="font-weight: 400;">Zbawienie jest w Jezusie Chrystusie &#8211; tylko w Nim. Świadome odrzucenie Go jest odrzuceniem zbawienia, jest wybraniem ciemności. Jezus przyszedł na świat dla każdego człowieka i każdego z nas pragnie zobaczyć w swoim Królestwie, aby tak się stało potrzeba jednak ludzkiej decyzji i konsekwentnego w niej trwania. Odpowiadajmy zawsze miłością na tą wielką, niemożliwą do pojęcia Miłość, jaką Bóg ma dla nas.</p>
<h2><span style="color: #800000;">Czwartek, 16.04.2026 </span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">J 3,31-36</span></h3>
<div>Jezus po raz kolejny przypomina &#8211; tylko On, Syn Boży, jest bramą do zbawienia. Nie ma innego sposobu, aby trafić do nieba, nie ma innej drogi, nie ma wyjątków. On i tylko On. On jest tym, który &#8222;przychodzi z wysoka&#8221;. On jest tym, który &#8222;panuje nad wszystkimi&#8221;. On jest &#8222;ponad wszystkim&#8221;. Jezus, nasz Pan i Zbawiciel.</div>
<h2><span style="color: #800000;">Piątek, 17.04.2026 </span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">J 6,1-15</span></h3>
<div>Lektura dzisiejszej Ewangelii dobrze obrazuje ludzką kondycję i oczekiwania. Tłum, który szedł za Jezusem, podążał za Nim dlatego, że widział zdziałane przez Niego cuda. Zapewne były w tym tłumie osoby, które widziały w Jezusie Kogoś więcej niż cudotwórcę, jednak Ewangelista jasno określa, że tłum szedł za Jezusem &#8222;bo widziano znaki, jakie czynił dla tych, którzy chorowali&#8221;. Również zakończenie dzisiejszej Ewangelii potwierdza, że chęć obwołania Jezusa królem wynikała u tłumu stąd, że w cudowny sposób nakarmił On podążające za Nim tysiące. Jezus był świadomy tego jakie są pobudki tych, którzy za Nim idą, że tłumy patrzą głównie na to, co doczesne, przyziemne, a mimo to zaspokoił te ich podstawowe potrzeby. Nie odesłał głodnych tłumów do domu &#8222;za karę&#8221;, że nie rozumieją pełni Jego posłannictwa. Dał im to, czego potrzebowali. Tłum nie rozumiał, że Jego nie trzeba obwoływać Królem, bo On nim jest i bez ludzkiego nadania. Tym, co trzeba zrobić, jest dążenie do zrozumienia na czym polega Jezusowe królowanie. Tłumy jeszcze nie miały tego zrozumienia. A my?</div>
<h2><span style="color: #800000;">Sobota, 18.04.2026 </span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">J 6,16-21</span></h3>
<div>Po okazaniu swojej potęgi i mocy wobec tłumów, Jezus uczynił to samo wobec grona swoich najbliższych uczniów. Ciekawe, że reakcja uczniów była zupełnie odwrotna do tej, jaką okazały idące za Jezusem tysiące. Zapewne miała na to wpływ nocna pora tego wydarzenia, trudne warunki pogodowe oraz fakt, że scena ta miała miejsce na jeziorze, uznawanym często przez starożytnych za siedlisko tego, co złe. Uczniowie poznali, że to Jezus, gdy On do nich przemówił, wtedy wszystkie lęki odeszły w niepamięć. Taka jest właśnie Jego moc, moc Jego obecności i Jego słowa. Do nas też mówi: &#8222;To Ja jestem, nie bójcie się&#8221;. Z Nim nic złego nie może nam się stać.</div>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/rozwazania-ewangeliczne-od-12-do-18-kwietnia-2026r-dr-katarzyna-kozera/">Rozważania ewangeliczne | od 12 do 18 kwietnia 2026r. &#8211; dr Katarzyna Kozera</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Komentarze do czytań – II TYDZIEŃ WIELKANOCNY &#124; od 12 do 18 kwietnia 2026r. &#8211; Klementyna Kot</title>
		<link>https://bractwoslowa.pl/komentarze-do-czytan-ii-tydzien-wielkanocny-od-12-do-18-kwietnia-2026r-klementyna-kot/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Człapska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 11 Apr 2026 13:11:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Komentarz do codziennych czytań]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bractwoslowa.pl/?p=21993</guid>

					<description><![CDATA[<p>&#160; II Niedziela Wielkanocna, 12.04.2026r. – Niedziela Miłosierdzia Bożego Pierwsze czytanie: Dz 2, 42-47 Koniec drugiego rozdziału jest podsumowaniem – summarium życia Kościoła od Wniebowstąpienia Chrystusa do zesłania Ducha Świętego. Etapu, [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/komentarze-do-czytan-ii-tydzien-wielkanocny-od-12-do-18-kwietnia-2026r-klementyna-kot/">Komentarze do czytań – II TYDZIEŃ WIELKANOCNY | od 12 do 18 kwietnia 2026r. &#8211; Klementyna Kot</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><p><style>
a { text-decoration: none; color: white }
a:link {  text-decoration: none; }
a:visited {text-decoration: none; }
a:active { text-decoration: none; }
a:hover { text-decoration: none; color: #0A1F55; }

h1,h2 { margin-top: 1.2em !important;
color: #333; font-weight: normal;}
h3 { color: h3 { color: #444;}
;}

div.respButton { float: left; width: 100px; padding: 5px 0px 25px 4%;}
@media only screen and (max-width: 500px) {  div.responsive2 {width: 100px; padding: 5px 0px 10px 4%; }
}
div.button {
  background-color: #493314;
  border-radius: 13px;
  color: white;
  padding: 5px 10px;
  text-align: center;
  text-decoration: none;
  display: inline-block;
  font-size: 11px;
  width: 125%;
}
div.button:hover {
  -webkit-box-shadow: 0px 0px 3px 0px rgba(123,123,123,1));
  -moz-box-shadow: 0px 0px 3px 0px rgba(123,123,123,1);
  font-weight: bold;
  color: white;
}
div.clearfix::after {
  content: "";
  clear: both;
  display: table;
}
</style></p>

<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#ndz">Ndz</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#pon">Pon</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#wt">Wt</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#sr">Śr</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#czw">Czw</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#pt">Pt</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#sb">Sob</a></div>
</div>
<p>&nbsp;</p><p>&nbsp;<p><p>&nbsp;</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="ndz"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>II Niedziela Wielkanocna, 12.04.2026r. – Niedziela Miłosierdzia Bożego</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: Dz 2, 42-47</i></em></span></h3>
<p>Koniec drugiego rozdziału jest podsumowaniem – summarium życia Kościoła od Wniebowstąpienia Chrystusa do zesłania Ducha Świętego. Etapu, w którym Grono Dwunastu kontynuuje misję Jezusa już bez Jego fizycznej obecności. Tekst ten należy interpretować jako pewien ideał wspólnoty a nie zapis stanu rzeczywistego. Pierwszym elementem tego ideału jest dynamiczny rozwój osobowy. Słowa Piotra z wcześniejszych wersetów są mocniejsze niż znaki i cuda, które czynili. Z małej, około stuosobowej, grupki, do której zaliczymy: Dwunastu, Siedemdziesięciu dwóch i kobiety, robią się tysiące wierzących. Czym żyje ta idealna wspólnota? Autor Dziejów wskazuje na cztery elementy. Trwanie w nauce Apostołów. Nauka, po grecku didache, oznacza to, co przekazywane, wiedzę, doktrynę. Widzimy więc, że już od samego początku Kościół przekazywał treść wiary. Kolejnym elementem, wokół którego koncentruje się życie tej wspólnoty jest koinonia, czyli to, co wspólne, to, co używane przez wiele osób. Trzecim elementem jest łamanie chleba. Na Bliskim Wschodzie chleby, to codzienne pieczywo, są w formie placków lub podpłomyków, których się nie kroi ale łamie lub rwie. Ta wzmianka o łamaniu chleba nie dotyczy rozdzielania pieczywa podczas zwykłych posiłków. Ale odnosi się do sytuacji, w których Pan Jezus łamał chleb i dawał swoim uczniom. Ostatnim wymienionym elementem jest modlitwa.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny:  Ps118, 1 i 4. 13-14. 22 i 24</i></em></span></h3>
<p>Wybrane wersety z dość długiego Psalmu sto osiemnastego są syntezą relacji między Bogiem i człowiekiem. Psalmista rozpoczyna od wezwania do chwalenia Jahwe przez wszystkich ludzi. Następnie opowiada o natarczywości wrogów, którzy chcieli  zniszczyć bohatera pieśni, ale  Jahwe przyszedł mu z pomocą. W dowód wdzięczności za ocalenie psalmista wielbi Jahwe słowami Mojżesza z Księgi Wyjścia, jako swoją moc i pieśń. Kolejny werset wyraża zadziwienie, zdumienie nad sposobem działania Boga. Ktoś kto był niepotrzebny, zbędny, jak „kamień odrzucony przez budujących”, staje się kamieniem węgielnym, a więc fundamentem od którego rozpoczyna się budowlę.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Drugie czytanie: 1P 1, 3-9</i></em></span></h3>
<p>Pierwszy List świętego Piotra został najprawdopodobniej napisany tuż przed śmiercią Piotra datowaną na 65 r. podczas prześladowania chrześcijan za Nerona. Adresatami są chrześcijanie nawróceni z pogaństwa. W obliczu prześladowań znaleźli się w niebezpieczeństwie porzucenia wiary chrześcijańskiej. W tych siedmiu wersetach autor wprowadza dwa tematy: odrodzenia, które rodzi żywą nadzieję niezniszczalnego dziedzictwa i powszechnego zbawienia oraz radości z doświadczeń i prób wiary.  Osią Listu i kluczem do zrozumienia życia chrześcijańskiego jest tajemnica paschalna Jezusa Chrystusa.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: J 20, 19-31</i></em></span></h3>
<p>Scena rozgrywa się w Jerozolimie, ale bez dokładnego wskazania miejsca. Tradycja utożsamia je z Wieczernikiem, miejscem w którym została ustanowiona Eucharystia i w którym uczniowie byli zgromadzeni przed zesłaniem Ducha Świętego. W Wybranym fragmencie Ewangelii Jana widzimy raczej gromadę wystraszonych uczniów niż Kościół. Nie znamy ich liczby ani imion. W ten sposób ewangelista sugeruje, że taki stan dotyczy uczniów Jezusa wszystkich czasów. Dopiero wiara paschalna umożliwia przejście ze strachu w obliczu świata do radości i pokoju w  spotkaniu Pana. Jezus przychodzi do uczniów „mimo drzwi zamkniętych” i pokazuje im swoje rany. Ten gest oznacza objawienie tożsamości Zmartwychwstałego z Ukrzyżowanym. Poznanie tajemnicy Jezusa Chrystusa, tego, co o sobie mówi, a przede wszystkim tajemnicy wyrażonej w śmierci na krzyżu i zmartwychwstaniu jest możliwe tylko przez wiarę. Uczniowie, którzy mieli szansę widzieć, rozmawiać, wspólnie żyć z Jezusem w czasie Jego ziemskiej misji, też mieli tę samą trudność. Ale pomimo naszego niedowiarstwa, słabości i lęku Jezus przekazuje swoje posłannictwo uczniom, które polega na realizacji Jego planu zbawienia w stosunku do wszystkich ludzi.</p>
<p id="pon"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Poniedziałek, 13.04.2026r.</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: Dz 4, 23-31</i></em></span></h3>
<p>Dlaczego burzą się narody i ludy knują rzeczy próżne? Jest pytaniem aktualnym dla apostołów wszystkich czasów, od starożytności po czasy współczesne. Apostołowie modlą się słowami psalmu drugiego, którym dzisiaj modli się również cały Kościół. Tajemnica Trójcy Świętej przekracza możliwości poznawcze ludzkiego rozumu. Cud, chociaż widoczny, również jest podważany, nie przyjmowany jako dzieło Boga. Cud może w nas wywołać efekt „wow!”. Ale sam zachwyt niczego nie zmienia. „Wow” jest nieskończenie pojemne, możemy tam zmieścić wszystko, co chcemy i w ten sposób wewnętrznie przymknąć oczy na  złe rzeczy, które robimy i jacy jesteśmy. Musimy na siebie spojrzeć z zewnątrz, a najlepiej zobaczyć siebie w oczach Boga, miłującego człowieka aż do szaleństwa krzyża. Wydarzenia, które bezpośrednio poprzedzają modlitwę związane są z pierwszym cudem, których dokonali Apostołowie Piotr i Jan przy Bramie Pięknej.  Uzdrowienie mocą Chrystusa było znakiem Jego działania. W konsekwencji narazili się starszyźnie żydowskiej, która miała swój rozum, i wiedziała lepiej, jaki jest Bóg i jaki ma być Mesjasz. Aby świat przestał knuć, potrzebna jest przemiana serca, ale ona  dokonuje się wtedy, kiedy to, czym się zachwycimy, spróbujemy zinterpretować w świetle zmartwychwstałego Chrystusa.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny:  Ps 2, 1-2. 4-5. 7-8 </i></em></span></h3>
<p>Pierwsze dwa psalmy stanowią wprowadzenie do całego Psałterza. Podejmują ważne tematy, które będą rozwijane w kolejnych utworach. Tematem kluczowym Psalmu drugiego jest królestwo. W Piśmie Świętym oznacza ono panowanie Boga w każdej sferze ludzkiego życia, a ci, którzy sprzeciwiają się Bogu, burzą porządek na ziemi. Od czasu niewoli babilońskiej psalm wyraża nadzieję na przyjście Mesjasza, która się wypełniła w Chrystusie Synu Bożym, który od Ojca otrzymał godność królewską i władzę sądzenia.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: J 3, 1-8</i></em></span></h3>
<p>Nikodem, żydowski dostojnik, a więc osoba obdarzona autorytetem religijnym, przychodzi do Jezusa, aby zrozumieć Jego nauczanie. Scena rozgrywa się w nocy, ponieważ ewangelista Jan często wykorzystuje symbolikę nocy i ciemności na oznaczenie zła, fałszu i niewiedzy. Nikodem reprezentuje środowisko rabiniczne, które uznało boskie pochodzenie misji Jezusa ze względu na czynione przez Niego znaki, ale mimo swojej pewnej otwartości, trudno mu było zrozumieć słowa Jezusa. Ewangelista chce przez to pokazać, że sama wiara jest niewystarczająca. Konieczny jest jej dalszy rozwój zainicjowany chrztem z wody i Ducha Świętego. Dialog między Nikodemem a Jezusem jest prowadzony na dwóch poziomach. Nikodem nie potrafi wyjść poza ludzki, cielesny wymiar wiary, który jest mocno zakorzeniony w rytuałach żydowskich. Natomiast odpowiedzi Jezusa mają, po pierwsze charakter uniwersalny, a po drugie znaczenie duchowe.  Dla współcześnie żyjących chrześcijan może to być przestrogą przed redukowaniem życia duchowego do procesów psychicznych i nadmiernego skupieniu się na ciele. To spotkanie z Bogiem w Duchu Świętym w głębi naszej duszy daje prawdziwą wolność, która jest jak wiatr, który <em><i>wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża.</i></em></p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="wt"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Wtorek, 14.04.2026r.</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: Dz 4, 32-37</i></em></span></h3>
<p>Świadectwo Apostołów o Chrystusie zmartwychwstałym było fundamentem duchowego i społecznego życia wierzących. W dzisiejszej perykopie Łukasz rozwija summarium z końca rozdziału drugiego w kwestii wspólnoty materialnej Kościoła. Podkreśla, że duchowa jedność powinna skutkować wspólnotą majątkową. W ten sposób Ewangelista wyjaśnia, na jakiej podstawie dobra bogatych stają się udziałem biednych oraz ilustruje przykładem Barnaby, który dzieli się własnymi dobrami. Podczas lektury tego fragmentu Dziejów może się zrodzić błędne przekonanie, że Łukasz pokazuje chrześcijańską komunę. Ludzi, którzy razem mieszkają i nikt nie posiada żadnej własności. Znane są zarówno wspólnoty helleńskie próbujące realizować taki ideał życia, jak i  żydowskie np. wspólnota z Qumran. Jednak w przypadku pierwszych wspólnot chrześcijańskich pokazanie  ich jako prawdziwych przyjaciół, pośród których panowała prawdziwa jedność i autentyczna miłość miało nieść teologiczne przesłanie. Łukasz chce wykazać, że właśnie wierzący w Jezusa Chrystusa wypełniają starotestamentalne proroctwa, zapowiadające, że w czasach ostatecznych nastanie nowy lud Boży, mający nowe serce i nowego ducha.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: Ps 93, 1. 2 i 5 </i></em></span></h3>
<p>Psalmista wyraża uwielbienie Boga za Jego królewskie panowanie od wieków. Jahwe nie tylko jest Królem, ale działa w majestacie i z mocą. Władza Boga jest powszechna i  trwała. Jego „tron jest niewzruszony”, silniejszy niż wszystkie inne moce. Psalmista stwierdza, że wszystko, co mówi Bóg, jest godne wiary. Bóg nie ma ust i nie słyszymy dźwięku Jego słów. Ale wszystko, co możemy w naturalny sposób dostrzec jako dobre, piękne i uporządkowane, jest znakiem Bożej obecności. Podobnie świątynia jako dom Pański ma być godna swego Gospodarza. Liturgia Kościoła tą pieśnią sławi królestwo Chrystusa, a Kościół jest święty, ponieważ został odkupiony krwią Chrystusa przelaną na krzyżu.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: J 3, 7b-15</i></em></span></h3>
<p>Działanie Ducha Świętego wymyka się spod kontroli człowieka, ale widać Jego dzieło w osobach, które wierzą. Pierwszym znakiem, który świadczy o nowym, duchowym życiu człowieka jest zdolność do rozumienia sensu duchowego nauczania Jezusa. Jezus nazywa Nikodema nauczycielem Izraela. To określenie w Ewangelii Jana ma pozytywny wydźwięk, ponieważ odnosi się do ludu wybranego, „reszty”, której będzie objawiony Mesjasz w Jezusie pod warunkiem, że zostanie przyjęte Jego świadectwo. Symeon z Ewangelii Łukasza, który w Dziecięciu przyniesionym do świątyni zobaczył Zbawiciela, należy właśnie do „reszty” Izraela.</p>
<p>„(…)powiadam ci, że to mówimy, co wiemy, i o tym świadczymy, cośmy widzieli, a świadectwa naszego nie przyjmujecie.”  Jezus rozpoczyna zdanie, mówiąc od siebie, po czym dość nieoczekiwanie przechodzi na liczbę mnogą. Kim są ci, o których Jezus mówi „my”. To Duch Święty i uczniowie podejmują świadectwo Jezusa i kontynuują w świecie. Dalsze wersety to monolog Jezusa, którego treść stanowi istotę świadectwa chrześcijańskiego. W Jezusie z Nazaretu dokonuje się objawienie Boga. Przychodząc z nieba ma boską moc, ale żyjąc po ludzku można Go było dotykać, słuchać, widzieć. W Nim jest niebo otwarte dla człowieka.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="sr"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Środa, 15.04.2026r.</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytane: Dz 5, 17-26</i></em></span></h3>
<p>Saduceusze to obok faryzeuszy i esseńczyków najważniejsze ugrupowanie polityczne i religijne istniejące od II w przed Chrystusem. Członkami stronnictwa saduceuszów była elita społeczna: kapłani, kupcy i arystokracja, którzy byli otwarci na kulturę helleńską. Mieli realny wpływ na politykę i życie religijne narodu. Pod względem religijnym od pozostałych ugrupowań odróżniało saduceuszy rozumienie Boga i Objawienia. Józef Flawiusz,  żydowski historyk z I w po Chrystusie, porównuje poglądy saduceuszy do epikureizmu, co oznaczało praktyczny ateizm. Jedyną regułą ich wiary i moralności stanowiły przepisy Tory. Ponieważ nie uznawali tradycji ustnej, dosłownie interpretowali przepisy Mojżeszowe. Wierzyli, że Bóg jest w świątyni, ale nie interesuje się czynami ludzkimi. To człowiek jest w pełni odpowiedzialny za swoje życie. Negowali życie po śmierci, ponieważ uważali, że dusza ginie wraz z ciałem. W konsekwencji odrzucali naukę o zmartwychwstaniu. Te kilka zdań przedstawiających saduceuszy pozwala lepiej zrozumieć ich reakcje na głoszone przez Apostołów świadectwo o Chrystusie i strach, jaki wywołała cudowna interwencja Boga w celu ich uwolnienia z więzienia.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny:</i></em> <em><i>Ps 34, 2-3. 4-5. 6-7. 8-9</i></em></span></h3>
<p>Psalm jest pieśnią dziękczynną. Autor, opisując własne doświadczenie opieki ze strony Boga, zachęca, by u Pana szukać schronienia i pomocy. Jest to przypomnienie, że prawdziwego szczęścia należy szukać w relacji z Bogiem. Przyjemności i spełnianie marzeń ludzkich jest ważne i cenne, ale one są ulotne. Nie zaspokajają na długo. „Skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Pan, szczęśliwy człowiek, który się do Niego ucieka.”</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: J 3, 16-21</i></em></span></h3>
<p>Ewangelista kontynuuje naukę o Chrystusie. Bóg oddał swego Syna, aby zbawił świat. Co znaczy, że zbawienie jest dane wszystkim. Chrystus dokonał tego dzieła całym swoim życiem, od wcielenia przez śmierć krzyżową i zmartwychwstanie. Człowiek musi jednak aktywnie odpowiedzieć na ofiarowane zbawienie. Bóg daje człowiekowi wolność nawet za cenę odrzucenia. Nie wymusza miłości. Jan jednak wyraźnie daje do zrozumienia, że odpowiedzialność za stan duchowy ponosi indywidualnie każdy sam za siebie. Nie da się wierzyć za kogoś. Człowiek, podejmując decyzję wiary lub niewiary w Chrystusa, poddaje się pod sąd niosący duchowe życie lub śmierć. Wyznanie wiary lub jego brak jest odpowiedzią człowieka na dar Bożej miłości w osobie Syna. Jest to jednocześnie moment sądu. Dostępujemy zbawienia lub potępienia. W Ewangelii Jana akcent pada na „już” jesteśmy zbawieni. Życie wieczne, które jest warunkiem zbawienia rozpoczyna się wraz z chrztem już teraz, w sercu każdego wierzącego i będzie kontynuowane po jego biologicznej śmierci.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="czw"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Czwartek, 16.04.2026r.</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: Dz 5, 27-33</i></em></span></h3>
<p>Tytuł Zbawiciel – po grecku soter  &#8211; w odniesieniu do Jezusa, w Dziejach Apostolskich pojawia się tutaj po raz pierwszy. W dziele Łukaszowym tytuł ten występuje jeszcze cztery razy i we wszystkich tych tekstach nawiązuje do starotestamentalnego znaczenia tego określenia. Soter był tytułem Boga, który wybawiał człowieka lub naród wybrany od zła i nieszczęścia doczesnego. Przykładem takiego zbawczego działania jest wybawienie z niewoli egipskiej, opieka w czasie wędrówki przez pustynię czy obrona narodu wybranego za pośrednictwem charyzmatycznych sędziów. Jednak prorocy i psalmiści zauważyli, że gorszym nieszczęściem dla człowieka są zagrożenia duchowe spowodowane grzechami. Głosili Boga, który jest Zbawicielem i wybawia od cierpień duchowych. Jezus posłany przez Ojca wypełnia to dzieło zbawcze do końca a wywyższenie na krzyżu i zmartwychwstanie ukazały tę prawdę w pełni.</p>
<p>Tekst Dziejów ukazuje, że apostołowie mają głosić prawdę o Zbawicielu bez względu na konsekwencje. Szczególną rolę w tej misji pełni Duch Święty, który działa w apostołach. Obdarza ich wewnętrzną pewnością, że Jezus jest posłanym przez Boga Mesjaszem i Zbawicielem, obdarza odwagą i mocą oraz sprawia, że ich wypowiedzi poruszają serca słuchaczy.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: Ps 34, 2 i 9. 17-18. 19-20</i></em></span></h3>
<p>Wiara w dobroć i opiekę Boga nie pozbawia automatycznie kłopotów, problemów i cierpienia. Życie człowieka, którego kręgosłupem jest wiara, zajmuje rozległą i bogatą przestrzeń. Rozciąga się między głową, która spostrzega, doświadcza i organizuje życiowe problemy i radości, a głębią serca, w której przebywa z Bogiem. Im bardziej kruszymy wewnętrzny mur, który budujemy z cegieł egoizmu, pychy czy lęku, tym mocniejsza staje się wiara, która pozwala Bogu działać w naszych sercach.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: J 3, 31-36</i></em></span></h3>
<p>Rysem charakterystycznym stylu pisarskiego Ewangelisty Jana jest powracanie do tego samego tematu, ale za każdym razem w trochę inny sposób, z innej perspektywy. Słowa dzisiejszej Ewangelii są komentarzem do sytuacji wcześniejszej, w której uczniowie Jana Chrzciciela skarżą się, że Jezus zdobywa coraz większą popularność i wszyscy przechodzą do Niego, aby zostać ochrzczonym. Uczniowie oceniają skuteczność nauczania w liczbie wyznawców.  Ewangelista ponownie wraca do posłannictwa Jezusa i Jego świadectwa znajomości Boga, aby skierować apel do wszystkich, by słuchali Jezusa i przyjęli Jego świadectwo. Nowością w czwartej Ewangelii jest pojawienie się wzmianki o relacji miłości, jaka łączy Ojca z Synem. Jest to związek jedyny w swoim rodzaju, ponieważ Jezus jest Jedynym Synem, któremu Bóg powierzył wszystko i który ma pełnię Ducha.</p>
<p>Pytanie o naszą wiarę jest także pytaniem o naszą egzystencję, o nasze życie. Życie zakłada rozwój i płodność, rozumianą jako zdolność do tworzenia dobra, miłości i piękna, a więc, wykraczającą poza biologiczne rodzicielstwo. Wiara w Chrystusa ukierunkowuje aktywność życiową poza siebie, ku Bogu, aby otwierać się na Jego wolę i w Nim odnajdywać sens, nadzieję i miłość oraz ku drugiemu człowiekowi, by służyć mu wszystkim, co posiadamy.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="pt"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Piątek, 17.04.2026r.</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: Dz 5, 34-42</i></em></span></h3>
<p>Gamaliel, faryzeusz należący do Sanhedrynu, był wybitnym znawcą i nauczycielem Prawa. Cieszył się dużym autorytetem wśród członków Rady, skoro mógł kazać wyprowadzić Apostołów, a potem przekonać Sanhedryn od odstąpienia od zabicia uczniów Jezusa. Według tradycji rabinicznych był wnukiem Hilela, słynącego ze swej tolerancji i złagodzonej interpretacji Prawa. Po śmierci dziadka przejął kierownictwo akademii talmudycznej i był kontynuatorem jego myśli.</p>
<p>Mowa Gamaliela w Sanhedrynie jest istotna nie tylko ze względu na uratowanie życia Apostołom, ale przede wszystkim na ustanowienie zasady, zgodnie z którą pochodzenie danej wspólnoty od Boga można poznać po tym, czy nadal trwa po śmierci założyciela. Gamaliel nie tworzy tej zasady sam, ale wzoruje się na regule podanej w Księdze Powtórzonego Prawa dotyczącej proroków. To, czy prorok przemawiał w imieniu Boga czy własnym, można było poznać po skutkach, jakie wywierało jego słowo.  Apostołowie wierzyli w zmartwychwstanie Chrystusa, wiara ich umacniała i uzdalniała do głoszenia Chrystusa bez względu na konsekwencje.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny:</i></em> <em><i>Ps 27, 1. 4. 13-14</i></em></span></h3>
<p>Naturalna obserwacja przyrody wystarcza do stwierdzenia, że bez światła nie ma życia. W ciemności każdy dźwięk czy ledwo rysujący się kształt rozbudza wyobraźnię i wyzwala czający się strach. Stąd chętnie w psalmach stosowano metaforę światła w odniesieniu do Boga. W słowach „Pan jest światłem i zbawieniem moim,” psalmista wyraża wiarę, że Bóg  jest jego życiem. W pełni Mu zaufał. Jednak wiara i zaufanie nie jest aktem jednorazowym. Wymagają ciągłego podtrzymywania, podsycania, by nie zgasły. Właśnie o to prosi psalmista. By żadne okoliczności zewnętrzne lub przeżycia wewnętrzne nie przeszkodziło mu spotykać Boga. Taka modlitwa jest aktem zaufania. Jednak aby zaufać, potrzeba odwagi, ponieważ powierzając siebie Bogu, tracimy kontrolę nad własnym życiem.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: J 6, 1-15</i></em></span></h3>
<p>Opowiadanie o nakarmieniu rzesz przychodzących do Jezusa jest bardzo złożone pod względem symbolicznym. Wymaga gruntownej znajomości Starego Testamentu i zwyczajów związanych z obchodzeniem żydowskich świąt. W tym krótkim komentarzu nie ma możliwości przedstawienia całego bogactwa treści zawartego w tym fragmencie Ewangelii. Te kilka zdań wyjaśnienia niech stanowi zachętę do pogłębiania znajomości całej Biblii.</p>
<p>Czas Paschy to dla pobożnego Żyda czas pielgrzymowania do świątyni w Jerozolimie. Ewangelista pokazuje, że znaki, jakie czynił Jezus, uzdrawiając chorych, spowodowały, że ten wielki strumień pielgrzymów się podzielił. Część ludzi zamiast do Jerozolimy udała się za Jezusem do Galilei nad jezioro. Umiejscowienie sceny na wzgórzu nie jest przypadkowym tłem. Autor nawiązuje do starotestamentalnej symboliki góry, która była miejscem objawienia się Boga. Góra w Galilei, na której Jezus zasiada, to miejsce prawdziwej świątyni. I odwołując się do Księgi Barucha, i zawartej tam obietnicy złożonej przez Boga narodowi wybranemu, przypomina, że jest to miejsce, w którym objawia się Bóg jako Żywiciel Izraela.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="sb"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Sobota, 18.04.2026r.</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: Dz 6, 1-7</i></em></span></h3>
<p>Z początkiem szóstego rozdziału Dziejów zaczynamy poznawać tę pierwszą wspólnotę Kościoła z innej strony. Nie jest to wspólnota idealna, jak by wynikało z pierwszych stron Księgi. Widzimy Hellenistów i Hebrajczyków, a więc ludzi z różnych kręgów kulturowych, różnie ukształtowanych, mówiących różnymi językami. Jedność wspólnoty jest raczej postulatem niż codzienną praktyką. W sposób naturalny pojawiają się podziały i wynikające z nich konflikty. Łukasz wykorzystuje tę sytuację, aby na tym tle pokazać kształtowanie się nowej instytucji w Kościele. Tą instytucją jest Kolegium Siedmiu. Diakonoi czyli słudzy. Diakoneo po grecku oznacza wykonywać jakąś posługę, najczęściej w domu. Więc diakonoi to jest zwykle służba domowa. Niekiedy w przenośni używa się tego terminu w stosunku do służby na rzecz dobra wspólnego. Jednak nie widzimy tego Kolegium jako „obsługujących stoły”, i jedynie Szczepan oraz Filip odegrają znaczącą rolę w Dziejach. Będą przedstawiani jako „słudzy słowa”, jako przemawiający z „mocą”, czyli dokonujący cudów tak jak Dwunastu. Widzimy więc zmianę, jaka zachodzi w Kościele i że ta wspólnota stała się różnorodna. W tym kontekście zauważmy również, że zaczynają się nawracać kapłani.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: Ps 33, 1-2. 4-5. 18-19</i></em></span></h3>
<p>Psalm jest hymnem na cześć Boga. Rozpoczyna się podobnie jak ostatni werset Psalmu poprzedniego, trzydziestego drugiego, czyli wezwaniem sprawiedliwych i prawych do radosnego oddawania czci Jahwe. Dlaczego? Ponieważ Bóg daje się poznać. A to, co mówi, jest prawdą. Potwierdzenie tych słów znajdziemy w Księdze Izajasza: „ Ja jestem Pan, który mówi to, co słuszne, oznajmia to, co godziwe”, czy w Powtórzonego Prawa: „ On Bogiem wiernym, a nie zwodniczym”. Bóg „widzi” tych, co się Go boją. A więc tych wszystkich, którzy uznają bożą sprawiedliwość i prawo oraz liczą na dobroć  Boga. Ocalenie od śmierci jest lub powinno być kwestią zasadniczą dla każdego człowieka, który chce, aby jego życie było sensowne i spełnione.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: J 6, 16-21</i></em></span></h3>
<p>Pod względem literackim przedstawiony fragment Ewangelii jest epifanią. W judaizmie i chrześcijaństwie epifanią określa się uchwytną ingerencję osobowego Boga w historię świata. W Starym Testamencie ukazaniu Boga często towarzyszą zjawiska nadzwyczajne, takie jak ogień, wichura czy burza. Ewangelia Jana ma taki charakter epifanijny, ponieważ objawia Jezusa jako wcielone Słowo Boże, ale rzadko sięga do ukazywania nadzwyczajnych zjawisk. Do wyjątku należą dwa teksty, zresztą ściśle ze sobą połączone. Pierwszy to fragment Ewangelii o Jezusie kroczącym po jeziorze oraz drugi, w którym Jezus po zmartwychwstaniu ukazuje się  uczniom nad Jeziorem Tyberiadzkim. Po rozmnożeniu chleba Jezus wraca na górę, a uczniowie schodzą nad jezioro. W ten symboliczny sposób jest pokazany dystans, jaki istnieje między Jezusem i uczniami. Ten dystans to nie odległość mierzona w metrach, ale to, kim On jest. Kroczący po jeziorze Jezus ma pokazać uczniom, że ma władzę uspokoić fale oraz panuje nad ciemnościami. Jego władza pochodzi z Jego boskiej tożsamości. „Ja jestem”.</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/komentarze-do-czytan-ii-tydzien-wielkanocny-od-12-do-18-kwietnia-2026r-klementyna-kot/">Komentarze do czytań – II TYDZIEŃ WIELKANOCNY | od 12 do 18 kwietnia 2026r. &#8211; Klementyna Kot</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Komentarze do czytań – I TYDZIEŃ WIELKANOCNY &#124; od 5 d0 11 kwietnia 2026r. &#8211; o. dr hab. Waldemar Linke CP, prof. UKSW</title>
		<link>https://bractwoslowa.pl/komentarze-do-czytan-i-tydzien-wielkanocny-od-5-d0-11-kwietnia-2026r-o-dr-hab-waldemar-linke-cp-prof-uksw/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Człapska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 04 Apr 2026 15:59:10 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Komentarz do codziennych czytań]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bractwoslowa.pl/?p=21991</guid>

					<description><![CDATA[<p>&#160; Niedziela Wielkanocna, 5.04.2026 r. – Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego Pierwsze czytanie: Dz 10,34a.37-43 Rola uczniów, jako świadków zmartwychwstania Jezusa, jest wyraźnie zarysowana już w Dz 1,8. Żydzi przyjmujący wiarę w Jezusa, Sługę Boga [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/komentarze-do-czytan-i-tydzien-wielkanocny-od-5-d0-11-kwietnia-2026r-o-dr-hab-waldemar-linke-cp-prof-uksw/">Komentarze do czytań – I TYDZIEŃ WIELKANOCNY | od 5 d0 11 kwietnia 2026r. &#8211; o. dr hab. Waldemar Linke CP, prof. UKSW</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong><p><style>
a { text-decoration: none; color: white }
a:link {  text-decoration: none; }
a:visited {text-decoration: none; }
a:active { text-decoration: none; }
a:hover { text-decoration: none; color: #0A1F55; }

h1,h2 { margin-top: 1.2em !important;
color: #333; font-weight: normal;}
h3 { color: h3 { color: #444;}
;}

div.respButton { float: left; width: 100px; padding: 5px 0px 25px 4%;}
@media only screen and (max-width: 500px) {  div.responsive2 {width: 100px; padding: 5px 0px 10px 4%; }
}
div.button {
  background-color: #493314;
  border-radius: 13px;
  color: white;
  padding: 5px 10px;
  text-align: center;
  text-decoration: none;
  display: inline-block;
  font-size: 11px;
  width: 125%;
}
div.button:hover {
  -webkit-box-shadow: 0px 0px 3px 0px rgba(123,123,123,1));
  -moz-box-shadow: 0px 0px 3px 0px rgba(123,123,123,1);
  font-weight: bold;
  color: white;
}
div.clearfix::after {
  content: "";
  clear: both;
  display: table;
}
</style></p>

<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#ndz">Ndz</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#pon">Pon</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#wt">Wt</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#sr">Śr</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#czw">Czw</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#pt">Pt</a></div>
</div>
<div class="respButton">
<div class="button"><a href="#sb">Sob</a></div>
</div>
<p>&nbsp;</p><p>&nbsp;<p><p>&nbsp;</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="ndz"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Niedziela Wielkanocna, 5.04.2026 r. – Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: Dz 10,34a.37-43</i></em></span></h3>
<p>Rola uczniów, jako świadków zmartwychwstania Jezusa, jest wyraźnie zarysowana już w Dz 1,8. Żydzi przyjmujący wiarę w Jezusa, Sługę Boga i Mesjasza, powołani są także do tego zadania. Ta dobra nowina dociera także do nieobrzezanych, przekracza granice wspólnoty, jaka istniała. Z tego śmiałego gestu Piotr będzie się musiał tłumaczyć wobec innych apostołów. Miał, jako fundamentalny argument na swą obronę, działanie Ducha Świętego, który został dany poganom. Sam Bóg otworzył im bramy do zbawienia.</p>
<p>Nie stało się to jednak w sposób, który by od owych pogan nie wymagał żadnej trudnej decyzji. Musieli oni za swego Zbawiciela i Pana przyjąć powieszonego na drzewie krzyża Jezusa z Nazaretu. Owi poganie z domu centuriona Korneliusza z Cezarei Nadmorskiej dokonali głębokiego aktu pokory, ponieważ przedstawiciele narodu panów (setnik to już znacząca pozycja w hierarchii wojskowo-państwowej imperium, jeśli spojrzymy na nią z perspektywy niezamożnych przedstawicieli ludności podbitej) musieli pochylić głowę wobec członka ludu zniewolonego, potraktowanego jak niewolnik. Przyjęcie daru Ducha Bożego, wiary, zbawienia jest możliwe dopiero wtedy, gdy uznamy te dary za znaczące więcej, niż nasze ambicje i mniemanie o sobie.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: Ps 118,1-2.16-17.22-23</i></em></span></h3>
<p>Zmartwychwstanie Chrystusa jest najważniejszą manifestacją mocy ramienia Pańskiego i Bożej dobroci. Słowa psalmu dopiero w świetle wielkanocnego poranka nabierają pełnej treści, zyskują bogactwo, którego nawet nie domyślali się ich autorzy. Ludzkie myśli odnoszące się do Boga są tylko przybliżeniem i miniaturyzacją tego, co Bóg czyni „dla nas i dla naszego zbawienia”.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Drugie czytanie: Kol 3,1-4</i></em></span></h3>
<p><strong><b> </b></strong>Zmartwychwstanie Chrystusa to wydarzenie, którego nie pojmujemy. Nie wiemy, na czym ono polegało, jak i kiedy się dokonało. Świadkowie, którym zawdzięczamy naszą wiarę, zostawili zapieczętowany grób zamknięty ciężkim kamieniem, a znaleźli odrzucony kamień, porzucone całuny pogrzebowe i pusty grób. Nie ma świadków, na których oczach rozegrał się ten akt. Poznajemy to wydarzenie nie jako przedmiot poznania, ale jako sposób życia, które przeżywamy we wspólnocie z Chrystusem Zmartwychwstałym. Będąc wiernymi tej wspólnocie i umacniając ją zmartwychwstajemy z Nim i z Nim szukamy tego, co w górze.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Drugie czytanie: 1 Kor 5,6b-8</i></em></span></h3>
<p>Kwas, który usuwają wyznawcy judaizmu ze swych domów przed świętem Paschy, symbolizuje grzech. Św. Paweł Apostoł podejmuje tę symbolikę, by ukazać rolę Jezusa w życiu chrześcijan. Jest On ich Paschą, która tu rozumiana jest jako posiłek świąteczny, a zwłaszcza główna jego część: baranek pieczony na tę okazję. Spożywać Baranka, którego krew znaczy nas i ratuje od śmierci, możemy tylko wtedy, gdy wyrzucamy z naszego domu kwas grzechu.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: J 20,1-9</i></em></span></h3>
<p>Św. Jan Ewangelista przedstawia Marię Magdalenę jako samotnego świadka pustego grobu. Zawiadomiła ona Apostołów o tym, co widziała. Przedstawiła to jednak w formie, która była jej interpretacją wydarzeń. Nie znalazła zwłok Jezusa, jednak jedyne, co przyszło jej do głowy, to fakt ich wykradzenia i ukrycia. Nie od razu odkryła, że ten bolesny dla niej widok, jaki zobaczyła w grobie, niesie nadzieję i oznacza wielką radość. Ona widziała pierwsza, ale jako o tym, który uwierzył, mówi się o anonimowym uczniu, który wraz z Piotrem poszedł do grobu. Może to być na pierwszy rzut oka dziwne, że nie poznajemy imienia tego, kto pierwszy pojął, co oznacza brak ciała Jezusa w grobie, ale dzięki temu staje się on dla nas bliższy, możemy się z nim łatwiej utożsamić. Uczymy się od niego, jak stopniowo wchodzić w tajemnicę pustego grobu.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="pon"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Poniedziałek, 6.04.2026 r.- w oktawie Wielkanocy</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: Dz 2,14.22b-32</i></em></span></h3>
<p>Mowa Piotra do Judejczyków w dniu Pięćdziesiątnicy oparta jest na świadectwach Dawida, które czerpane są z Psałterza. Ten wielki król, którego Bóg wziął z pastwiska i z pastucha uczynił pasterzem trzody Ludu Bożego, nie może ostatecznie być uznany za osobę, na której spełniły się jego zapowiedzi. Jezus, na którym słowa te się spełniły, jest jego Panem. Miarą wyższości Jezusa nad Dawidem jest, że tylko Jezus zdolny był strząsnąć z siebie więzy śmierci.</p>
<p>To zwycięstwo nad śmiercią jest treścią nie tylko obchodu wielkanocnego, ale całego chrześcijaństwa. W jego świetle patrzymy na dramat krzyża, tragedię grzechu. Także współczesne nam przejawy ludzkiej grzeszności i przewrotności stają się do przeżycia tylko dzięki temu światłu. Zbawienie przyniesione przez Chrystusa nie może zostać przyćmione przez żadne zło popełniane przez ludzi. Niepokonana miłość Chrystusa pozwala konfrontować się z każdym przejawem zła. Słuchacze mowy św. Piotra mieli przyjąć te słowa lub odrzucić je. Za ich odrzuceniem przemawiała unikalność faktu zmartwychwstania. Jak wierzyć w coś, co zdarzyło się (rzekomo – dodałby prawnik lub dziennikarz) tylko raz, bez świadków i bez jednoznacznych śladów? Za przyjęciem prawdy o zmartwychwstaniu przemawia to, że tylko ona daje sens historii i naszemu życiu.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: Ps 16,1-2a. i 5.7-8.9-10.11</i></em></span></h3>
<p>Psalm 16 mówi o poszukiwaniu drogi życia: o odwiecznym dramacie człowieka, który pyta każdego, od siebie zaczynając, a na istotach boskich kończąc, o właściwą drogę, którą powinien pójść przez życie. Pytanie kierowane przez Psalmistę do Boga nie deprecjonuje władzy ludzkiego umysłu. Dar rozsądku, który otrzymaliśmy od Boga, pozwala nam poczuć się na tej drodze pewniej. Ale jak ten, kto widzi, nie rezygnuje ze światła, tak człowiek obdarzony rozumem nie rezygnuje ze słowa Boga. Światło jest potrzebne oczom, by widziały, a słowo Boże – ludzkiemu rozumowi, by dążył do prawdy.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: Mt 28,8-15</i></em></span></h3>
<p>Mateusz opowiada historię pewnego kłamstwa. Czy nie psuje nam w ten sposób święta, w którym celebrujemy zwycięstwo dobra nad złem, prawdy nad fałszem? Przestrzega on nas, że zawsze może się zdarzyć sytuacja, w której nastąpi „zaćmienie prawdy”. Łatwość dostępu do jakiejś wiadomości powoduje, że uznajemy ją za godną uwagi, a od tego już tylko krok do uznania za prawdziwą. Gdy jest ona dla nas wygodna, bo pozwala nam usprawiedliwić niepodejmowanie wysiłku, to trudno przekonać jakimikolwiek argumentami do przyjęcia trudnej prawdy i odrzucenia łatwego kłamstwa.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="wt"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Wtorek, 7.04.2026 r.- w oktawie Wielkanocy</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: Dz 2,36-41</i></em></span></h3>
<p>Jeszcze przed chwilą tłum podejrzewał uczniów, że są pijani. Teraz zaś obecni tam zwracają się do owych ludzi jak do autorytetów, które mają im powiedzieć, co robić, jak postąpić? Jest to gwałtowna i radykalna zmiana. Co ją spowodowało? Przyjęcie za prawdziwe twierdzenia Piotra, że Jezus z Nazaretu zmartwychwstał. Na tej prawdzie opiera się wiarygodność uczniów Jezusa także dziś. Udział w modnych dyskusjach, włączanie się w aktualne działania na rzecz ludzkości czy poszczególnych grup społecznych, etnicznych, religijnych itd. to albo konsekwencje wiary w Zmartwychwstałego, albo zbędne stroszenie piórek, z którego nie wynika zupełnie nic dla naszej wiary, dla naszego życia w jego głębokim sensie.</p>
<p>Gorący apel do całego Izraela zawiera dwa esencjalne elementy: odpowiedzialność adresatów tego komunikatu za śmierć Jezusa oraz wiarę, że Bóg ma moc przezwyciężyć śmierć Jezusa i grzech Izraela. Przez obecnych podczas tych wydarzeń i słuchających Piotra w znacznej mierze został on przyjęty, o czym świadczy ich prośba o chrzest wyrażona przez ok. 3000 osób. Nie był to jednak „cały dom Izraela”. Ten okazał się w swej masie rozproszonej po świecie nieświadom dobrej nowiny o Jezusie, Panu i Mesjaszu. Inna część, także nieobojętna w sensie liczebności, odrzuciła obydwa elementy tego przesłania. Ostatecznie misja do Izraela zakończyła się niepowodzeniem. Wybór wiary nie jest tym, który podejmuje większość słyszących dobrą nowinę. To także pozostaje aktualne.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: Ps 33,4-5.18-19.20 i 22</i></em></span></h3>
<p>Bóg miłuje prawo i sprawiedliwość. Czy w związku z tym znajduje w nas to, co miłuje? Jego oczy zwrócone są na bogobojnych. Czy Jego wzrok spocznie na nas? Czy czekamy na Pana z ufnością i wiarą?</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: J 20,11-18</i></em></span></h3>
<p>Aniołowie widziani przez łzy, biel ich sylwetek: czy to wszystko prawda czy gra napiętych do granic możliwości nerwów? Maria Magdalena nie widziała chyba zbyt ostro, skoro stojącego przed nią Jezusa poznała dopiero po głosie, kiedy się odezwał. Gdy więc składa deklarację: „Widziałam Pana”, czy jest wiarygodna? Jej wzrok mógł się mylić. Jej słuch mógł ją zwodzić, ale wezwanie jej po imieniu jest z całą pewnością czymś, co daje jej pewność niepodważalną. Więź Magdaleny z Jezusem jest bardzo intymna, nie ma w niej miejsca na wątpliwości i niepewność. Głos Jezusa, Jego wołanie, przemawia z wielką mocą do Marii. On jest tym, którego głosu owce słuchają: „woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je.  A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych” (J 10,3b-5).</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="sr"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Środa, 8.04.2026 r.- w oktawie Wielkanocy</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: Dz 3,1-10</i></em></span></h3>
<p>Piotr i Jan odmówili wsparcia żebrakowi, ponieważ nie mieli „srebra ani złota”. Brzmi to przekonująco, dopóki sobie nie uświadomimy, że żebrakom dawano raczej drobne, miedziane czy brązowe monety. Można sobie wyobrazić, że apostołowie nie mieli w zakamarkach swych szat monet o wyższym nominale i większej wartości, ale jakieś drobniaki, choć jeden <em><i>quadrans</i></em> (1/4 asa), za co można było kupić ok. 1/5 litra zboża, a więc bardzo skromny, ale jednak posiłek. Jako osoba zdrowa żebrak musiał iść do pracy, stracił swe świetne miejsce przy Bramie Pięknej, wewnętrznej bramie świątyni prowadzącej z dziedzińca zewnętrznego na wewnętrzny, przed samą świątynią. To musiało być miejsce dające relatywnie duże korzyści i szanse otrzymywania sowitych datków, bo było to jedyne wejście prowadzące przed ołtarz, a więc idący złożyć ofiarę byli pewnie bardziej skorzy do wspierania biednych. Wolał jednak trudne życie człowieka dotkniętego mocą Zmartwychwstałego niż poniżający, ale w pewnym sensie wygodny żywot kalekiego żebraka. Widzimy go bowiem skaczącego przed ołtarzem z wdzięczności, chwalącego Boga swym niezgrabnym pląsem osoby, która stawia pierwsze kroki w swym życiu. Czy jestem gotowy na takie dotknięcie mocą Zmartwychwstałego?</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: Ps 105[104],1-2.33-4.6-7.8-9</i></em></span></h3>
<p>Czy często nawiedzający nas smutek nie bierze się przynajmniej po części z tego, że nie szukamy Boga? Albo nie szukamy niczego, zajęci konsumowaniem darów życia, albo szukamy tego, czego pragniemy spośród dóbr doczesnych. Szukajmy Pana, bo to daje duszy wolność i lekkość.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: Łk 24,13-35</i></em></span></h3>
<p>Bezmyślni i ociężali intelektualnie są w opinii Jezusa uczniowie, którzy widziawszy wydarzenia związane ze śmiercią Jezusa i spotkawszy świadków pustego grobu, rozmyślają o tym, że zrealizowała się ich nadzieja na przywrócenie królestwa Izraela. Chcieli cofnąć czas do epoki Hasmoneuszów czy też królów Judy z domu Dawida, a więc o dziesiątki lub setki lat. Nie potrafili sobie wyobrazić, że Bóg może spełnić ich nadzieje w inny, sobie tylko znany sposób. Oknem na Boży świat okazała się dla nich chwila łamania chleba. Tego gestu nie można było zredukować do niczego, co wydarzyło się wcześniej. Utożsamienie Jezusowego ciała z chlebem, który rozdawał swym uczniom jako swe ciało dane na pokarm, pokazało uczniom, że wytycza On nowe drogi w budowaniu ich wspólnoty z Bogiem: komunii. Bóg może działać tam, gdzie my widzimy tylko klęskę i koniec szans. Bóg może nam dać swe życie w sposób, który będzie dla nas przyswajalny.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="czw"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Czwartek, 9.04.2026 r.- w oktawie Wielkanocy</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: Dz 3,11-26</i></em></span></h3>
<p>Mowa wygłoszona przez Piotra w świątyni po uzdrowieniu chromego jest w dużej mierze podobna do tej, która miała miejsce w dniu Pięćdziesiątnicy. Ważną innowacją jest powołanie się na Mojżesza jako proroka, który zapowiedział przyjście postaci co najmniej równej mu pod względem znaczenia. Posłuszeństwo temu prorokowi, którego możemy nazwać nowym Mojżeszem, jest warunkiem przynależności do Izraela. Kto nie słucha nauczania Jezusa, sam się więc z Izraela wyklucza. To nie uczniowie Jezusa opuszczają wspólnotę ludu wybranego, ale niewierzący w Niego sami tę wspólnotę opuszczają. Tak powstaje koncepcja Kościoła jako Nowego Izraela, którego prawem jest dobra nowina głoszona przez Nauczyciela z Nazaretu, Syna Bożego.</p>
<p>Ta mowa Piotra nie przyniosła tak spektakularnego sukcesu, jak poprzednia. Po pierwszej bowiem 3000 osób poprosiło o chrzest, choć Piotr do tego nie nawoływał. Teraz zaś Piotr przypomina o konieczności odwrócenia się od grzechów i nie mamy informacji, by wskutek tego przemówienia ktoś poprosił o chrzest. Izrael nie przyjął nie tylko Jezusa, którego się zaparł wobec Piłata, ale też nie przyjął słów Mojżesza o pojawieniu się podobnego mu proroka. Droga Izraela zależy od tego, czy uzna, że Bóg w każdych czasach i w każdej sytuacji jest wierny swym obietnicom.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: Ps 8,2ab i 5.6-7.8-9</i></em></span></h3>
<p>Wielkość człowieka jest według Psalmu 8 powodem, by chwalić Boga. Człowiek jest żyjącym hymnem wdzięczności i podziwu dla mądrości i potęgi Boga. Taki jest obraz idealny. A ten realny, który tworzę swoim życiem? Czy nie przeżywam swego człowieczeństwa egoistycznie i narcystycznie, w podziwie dla samego siebie?</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: Łk 24,35-48</i></em></span></h3>
<p>Jezus przychodzi jakby w ślad za tymi, którzy spotkali Go po drodze do Emaus. Entuzjastyczna reakcja Kleofasa i jego towarzysza podróży przygotowała grunt pod pojawienie się Jezusa Zmartwychwstałego w Jerozolimie. I podróżnym uciekającym z Jerozolimy, i zatrwożonym ukrytym w mieście Jezus przypomina, że Jego cierpienie i męka przewidziane były w Bożym planie jako warunki wstępne zmartwychwstania. Grupa jerozolimska ma się otrząsnąć z przerażenia wywołanego wydarzeniami związanymi ze śmiercią Jezusa i przejąć tym entuzjazmem, którego źródłem jest zmartwychwstanie. Zajmie im to wiele tygodni, a dokona się dopiero pod wpływem działania Ducha Świętego. Bóg jest niezmordowany w budzeniu w nas ufności, nadziei, odwagi. Nie zniechęca się naszą tchórzliwością i małodusznością.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="pt"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Piątek, 10.04.2026 r.- w oktawie Wielkanocy</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: Dz 4,1-12</i></em></span></h3>
<p>Głoszenie zmartwychwstania Jezusa spotyka się z oporem osób związanych ze świątynią. W czym im przeszkadzało to nauczanie, które przy okazji uczynionego cudu przedstawił Piotr? Słowa Piotra były wiarygodne, ponieważ oprócz nauczania i argumentów retorycznych, uprawomocniało je uzdrowienie dokonane przez apostołów. Było to więc nauczanie żywe, w którym objawiała się moc Boga. Boleśnie kontrastowało ono z rytualizmem i rutyną kultu świątynnego, który był poprawny i zgodny z literą prawa, ale trudno w nim było doszukać się elementów Ducha i mocy Bożej.</p>
<p>Ten konflikt między skostniałymi formami religijnymi a żywą religijnością zdarza się wszędzie tam, gdzie instytucje religijne zaczynają żyć sobą i dla siebie. Często chronią się za językiem legalizmu, rzekomego autorytetu, tak, jakby miały jakikolwiek autorytet własny, a nie miały służyć autorytetowi i czci Boga. Moc Boża jest jednak tam, gdzie jest, a nie tam, gdzie chcemy ją wprząc w interes doczesnych instytucji. Budowniczy, który o tym zapominają, ryzykują fatalny błąd, ponieważ „nie dano ludziom pod niebem żadnego imienia, przez które moglibyśmy być zbawieni”.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: Ps 118,1b-2 i 4.22-24.25-27a</i></em></span></h3>
<p>Na naszych oczach dzieją się cuda: nawrócenia, uzdrowienia, pojednania i tak długo można by wymieniać. Jednak nie te nadzwyczajne dzieła Bożej łaski są godne naszej uwagi i uwielbienia, ale On sam, Jego miłość, która nas zbawia.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: J 21,1-14</i></em></span></h3>
<p>Cudowny połów na zakończenie Ewangelii św. Jana jest znakiem, po którym zagubieni i zdezorientowani uczniowie odzyskują stabilność i pokój, a przede wszystkim świadomość, że ich Pan i Nauczyciel nie porzucił ich, ale jest blisko nich i będzie z nimi aż do skończenia świata (Mt 28,20). Rozpoznanie Jezusa przychodzi im z trudem i każdy z nich dokonuje go na swój sposób. Bardziej szczegółowo przedstawiony został ten proces w przypadku Piotra. Uczniowie poznają Jezusa po trosce, jaką ich otacza, po posiłku, który dla nich przygotowuje: po Jego miłości. Skoro ta miłość żyje i ich otacza, to i On żyje.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p id="sb"></p>
<h2><span style="color: #008000;"><strong><b>Sobota, 11.04.2026 r.- w oktawie Wielkanocy</b></strong></span></h2>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Pierwsze czytanie: Dz 4,13-21</i></em></span></h3>
<p>Uczniowie Jezusa stają się problemem i pozostaną nim już na zawsze. Prawdziwość i oczywistość znaku, którego dokonali, nie pozwala ogłosić ich jako oszustów czy religijnych fanatyków. Zatrwożeni antychrześcijańską propagandą, nie możemy dziś liczyć na cokolwiek innego niż imię Jezusa Zbawiciela i autentyzm naszego życia. Dopóki jesteśmy autentyczni w naszym byciu uczniami, nie mamy się czego bać, nie przestaniemy być wiarygodni. Nie zastąpią tego strategie budowania wizerunku, rozwijanie mediów tradycyjnych czy tych najnowszej generacji. Te mogą być użytecznym narzędziem, ale nie dadzą wiarygodności temu, co w nich przekazujemy.</p>
<p>Moc Chrystusa Zmartwychwstałego to początek i koniec mocy Kościoła. Bez niej jest on bezsilny, bezradny i bez znaczenia w świecie. Bez niej też zawsze będzie szukał kompromisu, który rzekomo zapewni mu przetrwanie w niechętnym czy wręcz wrogim otoczeniu. Żyjący w jedności z Chrystusem Zmartwychwstałym Kościół nie ugnie się wobec żadnych gróźb.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Psalm responsoryjny: Ps 118,1bc i 14-15b.16-18.19-21</i></em></span></h3>
<p>Bóg nas słucha, wysłuchuje naszych modlitw. Szuka w nich tego, co dla nas dobre, co umacnia w nas wiarę, nadzieję i miłość. Dlatego dziękować trzeba Bogu nie tylko wtedy, gdy otrzymujemy to, o co prosimy, ale także (a może zwłaszcza) wtedy, gdy prostuje nasze pragnienia, by stały się bliższe Jego woli, którą jest nasze zbawienie.</p>
<h3><span style="color: #339966;"><em><i>Ewangelia: Mk 16,9-15</i></em></span></h3>
<p>Zakończenie Ewangelii św. Marka jest streszczeniem wydarzeń po zmartwychwstaniu Jezusa. Jeśli przyjąć, że jest to najstarsza forma opowieści o Jezusie, a owo zakończenie jest późniejszym dodatkiem, to możemy na tym przykładzie prześledzić, jak różne relacje ewangeliczne wpływały na siebie, kształtowały się nawzajem, jak zabiegano, aby współbrzmiały co do faktów, o których mówią. Różnice w tekstach Ewangelii wskazują, jak różne idee krążyły w pierwszych wspólnotach, jak urozmaicony był ich społeczny krajobraz. Jednak „jeden Pan, jedna wiara i jeden chrzest” (Ef 4,5) są gwarantem, że różnorodność idei nie przerodzi się w wewnętrzne sprzeczności, a różnorodność grup i wspólnot nie zmieni się w konflikt. Pierwotny Kościół dał nam wielką i piękną lekcję jedności opartej na jedynym fundamencie, jaki da się położyć: Jezusie Chrystusie (por. 1 Kor 3,11).</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/komentarze-do-czytan-i-tydzien-wielkanocny-od-5-d0-11-kwietnia-2026r-o-dr-hab-waldemar-linke-cp-prof-uksw/">Komentarze do czytań – I TYDZIEŃ WIELKANOCNY | od 5 d0 11 kwietnia 2026r. &#8211; o. dr hab. Waldemar Linke CP, prof. UKSW</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rozważania ewangeliczne &#124; od 5 do 11 kwietnia 2026r. &#8211; o. prof. Waldemar Linke CP</title>
		<link>https://bractwoslowa.pl/rozwazania-ewangeliczne-od-5-do-11-kwietnia-2026r-o-prof-waldemar-linke-cp/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[Joanna Człapska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 04 Apr 2026 14:04:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Rozważania nad codzienną Ewangelią]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://bractwoslowa.pl/?p=21989</guid>

					<description><![CDATA[<p>Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego, 5.04.2026 J 20,1-9 Ewangelia według św. Jana podkreśla rolę Marii Magdaleny. O ile bowiem u synoptyków znajdujemy listy kobiet, które poszły rankiem dzień po szabacie do grobu [&#8230;]</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/rozwazania-ewangeliczne-od-5-do-11-kwietnia-2026r-o-prof-waldemar-linke-cp/">Rozważania ewangeliczne | od 5 do 11 kwietnia 2026r. &#8211; o. prof. Waldemar Linke CP</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<h2><span style="color: #800000;">Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego, 5.04.2026</span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">J 20,1-9</span></h3>
<p style="font-weight: 400;">Ewangelia według św. Jana podkreśla rolę Marii Magdaleny. O ile bowiem u synoptyków znajdujemy listy kobiet, które poszły rankiem dzień po szabacie do grobu Jezusa (dwie u Mateusza, trzy u Marka) lub informację o grupie kobiet, które tam poszły (Łukasz), to Jan listę taką rezerwuje dla sceny ukrzyżowania i śmierci Jezusa (J 19,25). W momencie śmierci Jezusa Maria Magdalena wymieniona jest jako ostatnia z tej listy, a więc nie najważniejsza. Ale to ona jest pierwszą, która widzi ślady zmartwychwstania: otwarty grób. Nie uznaje tego jednak za znak, że teraz to ona jest najważniejsza. Idzie z tą radością do apostołów i to oni zobaczą kolejne ślady zwycięstwa nad śmiercią. Ale Jezus przyjdzie do niej, da się rozpoznać, będzie z nią rozmawiał. Doceni jej miłość i to jej wystarczy. Nie jest dla niej ważne, czy inni będą patrzeć na nią z podziwem i uznaniem. Liczy się tylko to, że spotkała Go żywego i On zwrócił się do niej po imieniu.</p>
<p style="font-weight: 400;">
<h2><span style="color: #800000;">Poniedziałek w oktawie Uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego, 6.04.2026</span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">Mt 28,8-15</span></h3>
<p style="font-weight: 400;">Kontrast między dwiema grupami: uczennicami i uczniami Jezusa z jednej strony a świątynnymi przywódcami religijnymi i rzymskimi żołnierzami z drugiej jest ogromny. Radosne podniecenie i dzielenie się dobrą nowiną o zmartwychwstaniu Pana zderza się z paniką, krętactwami i korupcją. Prawda się nie boi, czyste sumienie nie wpada w panikę. Od raz popełnionego zła rozkręca się natomiast spirala kłamstwa i kombinacji. Złem nie naprawia się zła, kłamstwem niedbalstwa, przekupstwem kłamstwa. Zmartwychwstanie Chrystusa zaprasza nas na prostą drogę prawości.</p>
<p style="font-weight: 400;">
<h2><span style="color: #800000;">Wtorek w oktawie Uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego, 7.04.2026</span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">J 20,11-18</span></h3>
<p style="font-weight: 400;">Pospieszna inspekcja apostołów (Piotra i Jana) w grobie, stwierdzenie, że nie ma tam Jezusa i radość, że zmartwychwstał, nie wystarczyły Marii Magdalenie. Ona szukała Jego, a właściwie Jego martwego ciała. Otrzymała więc więcej niż marzyła, ukazał się jej żywy. Nie była gotowa, by otrzymać aż tyle, musiała pootwierać w sobie pozamykane pokłady nadziei, by przyjąć Go, Jego życie. Teraz musi otworzyć się na kolejny dar: Jezus idzie do Ojca, przegotować jej miejsce, w którym na zawsze będzie się cieszyć jego bliskością. Życie Zmartwychwstałego sprawia, że musimy zmieniać się, by Go nie utracić, nie zgubić Mu się na kolejnych zakrętach w górę.</p>
<p style="font-weight: 400;">
<h2><span style="color: #800000;">Środa w oktawie Uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego, 8.04.2026</span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">Łk 24,13-35</span></h3>
<p style="font-weight: 400;">„Zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im”. W przypadkowym miejscu, gdzie zatrzymali się na nocleg, Jezus powtarza czynności, które wykonał podczas paschalnego wieczoru. Jeszcze je dobrze pamiętali, widzieli jak na odtwarzanym filmie, tamtą scenę. Tyle, że teraz dokładnie wiedzą, co oznacza „ciało wydane za was”, „krew za was wylana”. Widok połamanego chleba, płynącego z kielicha wina nie rozpala serca. Ale widok przebitych dłoni i stóp, rozoranego włócznią boku, płynącej z ran krwi – tak. Słowa, teologiczne argumenty, interpretacja Pism nie uprzytomniła im Jezusowej miłości. Każdy nasz udział w Eucharystii ma w sobie moc rozpalenia nas miłością. Czemu nie płoniemy?</p>
<p style="font-weight: 400;">
<h2><span style="color: #800000;">Czwartek w oktawie Uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego, 9.04.2026 </span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">Łk 24,35-48</span></h3>
<p style="font-weight: 400;">Popatrzcie, dotknijcie, przekonajcie się. To jest droga do zostania świadkiem. W szkole, na kursie czy szkoleniu mogą nas nauczyć, jak i co należy mówić. Ale świadkiem zostaje się przez osobiste doświadczenie. Może dlatego nie jesteśmy skutecznymi, przekonującymi świadkami, że boimy się doświadczyć Chrystusowych ran, dotknąć Jego ciała, przekonać się, że żyje w sakramentach, we wspólnocie Kościoła, w misji głoszenia dobrej nowiny o zbawieniu. Zdaje się nam, że lepiej dla nas, gdy tylko coś o Nim wiemy i sądzimy coś na Jego temat. Dziwimy się tylko, że jesteśmy zatrwożeni i wylękli, brak nam odwagi, śmiałości, która cechowała apostołów po spotkaniach ze Zmartwychwstałym i po otwarciu się na dar Ducha Świętego.</p>
<p style="font-weight: 400;">
<h2><span style="color: #800000;">Piątek w oktawie Uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego, 10.04.2026</span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">J 21,1-14</span></h3>
<p style="font-weight: 400;">Czy mamy w naszych kościelnych zapasach coś pożywnego, zdrowego i smacznego? Czy mamy coś do jedzenia, co moglibyśmy położyć na stole przed głodnym, który do ans przyjdzie? Pyta Nauczyciel: „Dzieci, macie coś do jedzenia?”. Jeśli nie mamy, to powiedzmy jasno, że nie. Nie udawajmy, że jest inaczej, niż jest. On nam pomoże złowić tyle, że nakarmimy wielu, byleby tylko przyszli i powiedzieli o swym głodzie. Jezus nie robi remanentu w naszych magazynach wiary. Pyta tylko, czy wierzymy Mu na tyle, by na jego słowo zarzucić sieć. Chce od nas tylko tego: byśmy wierzyli Jemu i w Niego.</p>
<p style="font-weight: 400;">
<h2><span style="color: #800000;">Sobota w oktawie Uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego, 11.04.2026</span></h2>
<h3><span style="color: #993300;">Mk 16,9-15</span></h3>
<p style="font-weight: 400;">Zakończenie Ewangelii według św. Marka zawiera w sobie podsumowanie całego okresu, w którym Jezus spotykał się ze swymi uczniami. Z właściwym sobie sceptycyzmem Ewangelia ta ocenia uczniów jako upartych niedowiarków. Zaskakuje więc, a może nawet gorszy, że to właśnie im Jezus powierza głoszenie Ewangelii wszelkiemu stworzeniu. Wiele nie zwojują, jeśli są niepewnie brzmiącą trąbą, o której pisał św. Paweł (1 Kor 14,8). Powinien znaleźć takich, którzy nawet jeśli mają jakieś wątpliwości, to skrzętnie je ukrywają i z udawanym entuzjazmem akwizytorów wmawiają innym, że mają na sprzedaż po okazyjnej cenie najlepszą Ewangelię na świecie. Jezus posyła jednak tych opornych, którzy pokażą światu, jak wyboista jest droga wiary i że nie rozwija się na niej ogromnych prędkości. Dzielić się wiarą i wciskać ją, jak zbędny towar, to dwie różne rzeczy. Tania, błyszcząca i pstrokata wiara szybko się psuje, nie sprawdza się wobec prawdziwych wyzwań stawianych przez życie. Zostaje ta trudna…</p>
<p>Artykuł <a href="https://bractwoslowa.pl/rozwazania-ewangeliczne-od-5-do-11-kwietnia-2026r-o-prof-waldemar-linke-cp/">Rozważania ewangeliczne | od 5 do 11 kwietnia 2026r. &#8211; o. prof. Waldemar Linke CP</a> pochodzi z serwisu <a href="https://bractwoslowa.pl">Bractwo Słowa Bożego</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>

<!--
Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: https://www.boldgrid.com/w3-total-cache/?utm_source=w3tc&utm_medium=footer_comment&utm_campaign=free_plugin

Object Caching 0/334 objects using Redis
Page Caching using Disk (Page is feed) 
Lazy Loading (feed)

Served from: bractwoslowa.pl @ 2026-05-05 23:07:39 by W3 Total Cache
-->