<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" version="2.0" xml:base="http://burlap.pl">
<channel>
 <title>burlap.pl - </title>
 <link>http://burlap.pl</link>
 <description />
 <language>pl-burlap</language>
<atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/rss+xml" href="http://feeds.feedburner.com/burlappl" /><feedburner:info xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" uri="burlappl" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><item>
 <title>Nieekonomiczne instytucje niekapitalizmu?</title>
 <link>http://burlap.pl/wycinki/nieekonomiczne-instytucje-niekapitalizmu</link>
 <description>&lt;p&gt;Prace Olivera Williamsona o instytucjach to kanon ekonomii, na dodatek ekonomii mikro, która spokojnie i bez nadmiernych matematycznych sztuczek stara się wyjaśnić działanie firm (oczywiście między innymi). Nobel w sumie oczekiwany. Znacznie ciekawsze są prace Elinor Ostrom: także o instytucjach, ale jednak niekoniecznie ekonomicznych? Niekoniecznie kapitalizmu?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ostrom zajmuje się systemami praw własności w dość oderwanych systemach: na szwajcarskich pastwiskach, hiszpańskich (po-arabskich) systemach irygacyjnych, wspólnych łowiskach. Znajduje przykłady, że da się uzyskać układ instytucjonalny, w którym nie powstaje własność prywatna, a jednocześnie nie dochodzi do tragedii wspólnego pastwiska.&lt;br /&gt;
Prace Ostrom były w dużym stopniu punktem wyjścia dla ekonomicznej analizy instytucji, które powstają w ramach tworzenia wolnego oprogramowania, funkcjonują w Wikipedii, w inicjatywach otwartego dostępu. To wszystko często wydaje się sprzeczne z kapitalizmem, sprzeczne z podstawowymi zasadami ekonomii - i o ile w przypadku przedmiotu badań Ostrom można było zignorować jakieś "zacofane" społeczności, okazało się, że w XXI wieku podobne zasady mogą działać w zupełnie innych środowiskach. Czy nagroda na to właśnie ma zwrócić uwagę? Kryzys rzekomo się kończy, ale czy ekonomiczne instytucje kapitalizmu pozostaną takie same?&lt;/p&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?a=ZLheQdqFec4:o7DfaVX0rHI:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?a=ZLheQdqFec4:o7DfaVX0rHI:D7DqB2pKExk"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?i=ZLheQdqFec4:o7DfaVX0rHI:D7DqB2pKExk" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;</description>
 <comments>http://burlap.pl/wycinki/nieekonomiczne-instytucje-niekapitalizmu#comments</comments>
 <wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://burlap.pl/crss/node/113</wfw:commentRss>
 <category domain="http://burlap.pl/wycinki">wycinki</category>
 <category domain="http://burlap.pl/gospodarka">gospodarka</category>
 <category domain="http://burlap.pl/nobel-z-ekonomii">Nobel z ekonomii</category>
 <pubDate>Mon, 12 Oct 2009 23:00:38 +0200</pubDate>
 <dc:creator>burlap</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">113 at http://burlap.pl</guid>
</item>
<item>
 <title>Dyfuzor innowatora</title>
 <link>http://burlap.pl/sport/dyfuzor-innowatora</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie bardzo pamiętam, dlaczego zainteresowałem się Formułą 1. Może podobały mi się dziwaczne samochody, może imię kierowcy z plakatu, który wisiał w pokoju moim i brata. Keke, bo tak brzmiało imię, miał na plakacie &lt;a href="http://www.f1-facts.com/overview/product/2162" title="coś w tym stylu" rel="nofollow"&gt;McLarena&lt;/a&gt; w klasycznych barwach Marlboro. Za Marlboro nigdy nie przepadałem, za McLarenem też nie. Papierosów już nie palę, Formułę 1 czasem oglądam.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gdy już byłem duży, w Formule 1 bardziej od kolorowych naklejek zainteresowała mnie rywalizacja technologiczna. Wielkie koncerny zwykle wysługiwały się małymi brytyjskimi firmami wyspecjalizowanymi w produkcji na rzecz wyścigów (teraz przejęły zresztą większość tych zakładów). Nie różniło się to specjalnie od typowego schematu innowacyjności w innych branżach, można uznać, że &lt;a href="http://gadgets.boingboing.net/2009/06/30/first-ethernet-cable.html" title="między innymi" rel="nofollow"&gt;PARC&lt;/a&gt; czy &lt;a href="http://cm.bell-labs.com/cm/cs/who/dmr/chist.html" title="jeśli powiedziało się już A i B..." rel="nofollow"&gt;Bell Labs&lt;/a&gt; działały na podobnej zasadzie. Wiele wynalazków z PARC (choćby graficzny interfejs użytkownika) i Bell Labs (UNIX) nie przyniosło wielkich dochodów korporacjom finansującym badania (Xerox i AT&amp;amp;T). Gdyby zresztą zapytać przeciętnego fana komputerów o najbardziej innowacyjne przedsiębiorstwa ostatnich dekad, szansa, że wymieni Xeroksa i AT&amp;amp;T, nie będzie duża.&lt;br /&gt;
Od 1992 roku konstruktorzy &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=TXTHrGMBwVg" title="Cameli też nie lubiłem" rel="nofollow"&gt;Adrian Newey&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=bYuhO2FgGtM" title="Mild Seven ciężko było dostać, ale i tak nie były zbyt dobre" rel="nofollow"&gt;Rory Byrne&lt;/a&gt; (pierwszy w Williamsie i McLarenie, drugi w Benettonie i Ferrari) zdobyli większość tytułów mistrzowskich - wśród konstruktorów 15 z 17, wśród kierowców 14. W tym samym czasie mistrzostwo świata zdobywało ośmiu kierowców. Byrne miał więcej szczęścia - pracował z Schumacherem i Brawnem, ale to Newey budzi mój większy szacunek, bo zdobywał mistrzostwo w różnych zespołach, z różnymi producentami silników, różnymi szefami i kierowcami nie zawsze uchodzącymi za najlepszych. Teraz Newey pracuje w Red Bullu i zapewne znowu zdobędzie mistrzostwo, być może nawet już w tym roku.&lt;br /&gt;
Dlaczego wielkie (z dzisiejszej perspektywy) wynalazki PARC i Bell Labs nie zostały wykorzystane przez właścicieli tych ośrodków? Dlaczego przestały istnieć takie firmy jak DEC? Dlaczego McLaren, Ferrari, BMW-Sauber i Renault wloką się w ogonie Formuły 1? Odpowiedź jest prosta: bo nie popełniały żadnych błędów i robiły wszystko dobrze (szerzej na ten temat piszą &lt;a href="http://www.businessweek.com/chapter/christensen.htm" title="Dylemat innowatora" rel="nofollow"&gt;Clayton M. Christensen&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://www.openinnovation.net/" title="Otwarta innowacyjność" rel="nofollow"&gt;Henry Chesbrough&lt;/a&gt;).&lt;br /&gt;
Zgodnie z planem FIA przełomową technologią dla F1 w roku 2009 miał być &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=__DpDTDyc4g" title="szok!" rel="nofollow"&gt;KERS&lt;/a&gt; (w uproszczeniu: dodatkowa moc samochodu przez kilka sekund dzięki magazynowaniu energii). Do tego doszły zmiany aerodynamiczne oraz inne opony, ale to właściwie zmienia się mniej lub bardziej co roku. Inwestycja w KERS - z punktu widzenia biznesowego i technologicznego - wydawała się więc najbardziej sensowna. Było wiadomo, że poprawne wdrożenie technologii wymaga ogromnych środków i doświadczenia, a tymi dysponowały przede wszystkim najważniejsze zespoły, co od razu dawało im przewagę nad biedniejszymi (Williams, Red Bull) i mniej doświadczonymi (Toyota, Honda). W pozostałych kwestiach również postawiono na sprawdzone metody, wypróbowane superkomputery i tunele aerodynamiczne. Kiedyś też nikt nie zwalniał za kupowanie IBM-ów...&lt;br /&gt;
Brawn musiał znaleźć inne rozwiązanie (dyfuzor), Newey też poszedł pod prąd (wystarczy popatrzeć na płetwę na pokrywie silnika) - takie rozwiązania były dla czołowych zespołów nieopłacalne. Pierwsze było na granicy przepisów (co by zrobiła FIA, gdyby wątpliwe części miały McLaren, Renault i Ferrari?), drugie też oznaczało ryzyko, tym bardziej, że w minionym sezonie Red Bull jeździł z płetwą i o mistrzostwo nie walczył. Skoro tak świetnie sprzedają się kserokopiarki, po co wchodzić na rynek komputerów?&lt;br /&gt;
Byrne oficjalnie nie pracuje już dla Ferrari. Newey dwukrotnie odchodził z wielkich zespołów w czasie, gdy odnosiły sukcesy (Williams w 1996, McLaren w 2005). Trudno w tej sytuacji przewidzieć, czy sama ich obecność wystarczyłaby, żeby przełamać utarte schematy. Ciekawe, czy wielkim zespołom bez genialnych konstruktorów uda się rozwiązać dylemat innowatora...&lt;/p&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?a=oVtVo-JLomI:_PzX_DgcDkg:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?a=oVtVo-JLomI:_PzX_DgcDkg:D7DqB2pKExk"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?i=oVtVo-JLomI:_PzX_DgcDkg:D7DqB2pKExk" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;</description>
 <comments>http://burlap.pl/sport/dyfuzor-innowatora#comments</comments>
 <wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://burlap.pl/crss/node/112</wfw:commentRss>
 <category domain="http://burlap.pl/sport">sport</category>
 <category domain="http://burlap.pl/technologie">technologie</category>
 <category domain="http://burlap.pl/formula-1">formuła 1</category>
 <category domain="http://burlap.pl/innowacje">innowacje</category>
 <pubDate>Thu, 02 Jul 2009 22:56:32 +0200</pubDate>
 <dc:creator>burlap</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">112 at http://burlap.pl</guid>
</item>
<item>
 <title>Zatoka świń</title>
 <link>http://burlap.pl/wycinki/zatoka-swin</link>
 <description>&lt;p&gt;To dopiero pierwsza instancja, ale &lt;a href="http://wo.blox.pl/2009/04/Piratebay-pwnd.html" title="WO"&gt;niektórzy&lt;/a&gt; się już cieszą. Wyrok więzienia i wysoka grzywna dla piratów z zatoki, wreszcie &lt;a href="http://www.grokster.com/" title="anonimowość"&gt;skuteczny&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Jammie_Thomas" title="też jeszcze nie koniec"&gt;przykładny&lt;/a&gt; pozew w Europie, torrent schodzi do podziemia, sprzedaż iTunes rośnie, &lt;a href="http://wyborcza.pl/1,82247,6515734,Internetowi_piraci_to_zlodzieje.html" title="człowiek z zasadami"&gt;Kukiz&lt;/a&gt; kupuje odrzutowiec. Ech, gdyby idąc tym tropem można było wyeliminować takie miejsca jak bron.pl czy inne militaria... &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie o broni jednak, choć przecież według organizacji takich jak ZAiKS czy RIAA trwa wojna. Wojna trwa też według różnych Partii Piratów, a jedni i drudzy uważają, że wszelkie chwyty są w związku z tym dozwolone. Tu więzienie, tam hakowanie stron.&lt;br /&gt;
Przemysł treści prowadzi wojnę z wymianą plików od pojawienia pierwszych pomysłów na dzielenie się muzyką w sieci. Każdy kolejny pokonany serwis traci popularność (lub całkiem znika), żeby po pewnym czasie pojawił się następny, trudniejszy do pokonania.&lt;br /&gt;
Najłatwiej poszło z MP3.com, który miał być tylko wehikułem reklamowym (użytkownicy "informowali" serwis o swojej muzyce wkładając do komputera fizyczny nośnik i potem mieli dostęp do swoich utworów z dowolnego komputera, ale też serwis polecał im zakup innej muzyki). Najłatwiej byłoby też wówczas jakoś włączyć ten pomysł do modeli biznesowych wytwórni (patrz MySpace, Last.fm).&lt;br /&gt;
Następny był Napster - służył wymianie plików, ale też był łatwym celem, bo informacje o plikach były scentralizowane. Z kolei centralizacja mogła być zaletą dla wytwórni, gdyby jakoś postanowiły przełożyć sukces Napstera na swój model biznesowy (patrz iTunes). W końcu to nie tylko bezpłatność przyciągała ludzi do Napstera - także wygoda, możliwość pobierania pojedynczych utworów i bogaty katalog (patrz znów iTunes).&lt;br /&gt;
Po Napsterze zaczęły się schody. W wojnie z Kazaa pojawiły fałszywe pliki (dzięki niedoskonałościom protokołu), wirusy i trojany, proces z Groksterem wcale nie był łatwy. Ostatecznie Kazaa stała się serwisem płatnym (gdy już nic nie zostało z jej marki), a przemysł muzyczny wyciągnął od niej wcześniej 100 milionów dolarów (czymże są marne 4 miliony z Pirate Bay?), Grokster się zlikwidował. Aplikacje te wciąż jednak łączyły pobieranie z wyszukiwaniem, miały konkretnych właścicieli - przemysł treści miał kogo pozywać i o co.&lt;br /&gt;
Piractwo nie lubi próżni, więc na wolne miejsce szybko wszedł torrent. Zamiast "obrony Betamax" (którą stosował Grokster powołując się na orzeczenie, w którym w USA uznano legalność &lt;a href="http://www.futrega.org/wk/wolna_images/Wolna_kultura_img_21.jpg" title="komentarz z epoki"&gt;magnetowidów&lt;/a&gt;), pojawiła się "obrona Google" - bo czym różni się Pirate Bay od Google? W końcu i na jednej, i na drugiej stronie można znaleźć tylko linki. Treści nielegalne są gdzie indziej, na komputerach użytkowników. Analogia może i trafna, ale co najwyżej spowoduje odfiltrowanie torrentów z wyników wyszukiwania w Google. Do wyeliminowania torrenta jeszcze daleko, ucieczka do rapidshare'ów w "pirackich rajach" uruchomi tylko dalszy etap wyścigu zbrojeń.&lt;br /&gt;
Być może należy spodziewać się zwiększonych wysiłków przemysłu treści, w końcu w kryzysie sprzedaż spada, a nie ma lepszego kozła ofiarnego niż piraci-przestępcy. Jednak nawet jeśli zgodzimy się, że Szwedzi z Pirate Bay, którzy byli dodatkowo bezczelni i sponsorował ich podejrzany neonaizsta, byli rzeczywiście przestępcami, to czy wciąż mamy godzić się na to, że przestępcą jest każdy nastolatek? Jakie konsekwencje dla całego systemu prawa ma nazywanie przestępcami całego pokolenia? Pytanie bezwstydnie zżynam z "&lt;a href="http://remix.lessig.org/" title="na razie tylko do kupienia"&gt;Remiksu&lt;/a&gt;" Lessiga, w którym Lessig bierze w pewnym sensie stronę swojego (nieżyjącego już) arcywroga, imperatora przemysłu treści - Jacka Valentiego. Szkoda, że szwedzki sąd tak się pospieszył, bo polskie wydanie "Remiksu" dopiero w drodze...&lt;/p&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?a=0-m4ImB0awY:-RBEnvECWVI:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?a=0-m4ImB0awY:-RBEnvECWVI:D7DqB2pKExk"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?i=0-m4ImB0awY:-RBEnvECWVI:D7DqB2pKExk" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;</description>
 <comments>http://burlap.pl/wycinki/zatoka-swin#comments</comments>
 <wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://burlap.pl/crss/node/111</wfw:commentRss>
 <category domain="http://burlap.pl/wycinki">wycinki</category>
 <category domain="http://burlap.pl/internet">internet</category>
 <category domain="http://burlap.pl/prawo-autorskie">prawo autorskie</category>
 <pubDate>Mon, 20 Apr 2009 20:05:22 +0200</pubDate>
 <dc:creator>burlap</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">111 at http://burlap.pl</guid>
</item>
<item>
 <title>Własność w cudzysłowie</title>
 <link>http://burlap.pl/wycinki/wlasnosc-w-cudzyslowie</link>
 <description>&lt;p&gt;Czy piosenka to samochód? Problem, czy chronić informacje jak własność materialną nie jest nowy. Dla amerykańskiego prawnika, który przerabia ekonomiczną analizę prawa na studiach, to oczywistość. Polski prawnik na studiach miał może wprowadzenie do mikro i makro, więc przy odrobinie szczęścia odróżni inflację od elastyczności popytu.&lt;br /&gt;
W związku z tym w Polsce można zawsze liczyć na to, że &lt;a href="http://elsa.prawo.uni.wroc.pl/konferencja/" title="pod patronatem" rel="nofollow"&gt;prawnik ZAiKSu powie&lt;/a&gt;, że przecież to oczywiste, że samochód i zdjęcie to jest dokładnie to samo. Bo przyszedł do niego zapłakany fotograf. Bo gdyby chciał wejść do czyjegoś samochodu, to musiałby zapytać o zgodę. Musiałby zapytać o zgodę właściciela? A dlaczego samochód ma właściciela? Dlaczego o zgodę, oprócz użytkownika, nie trzeba pytać więc producenta samochodu? Albo koproducentów, producenta klamki, tapicerki?&lt;br /&gt;
Oczywiście, szybko można znaleźć wyjątki. Samochód wypożyczony albo samochód w leasingu być może jest bardziej podobny do utworu, którego licencję kupujemy. Jest jednak pewna zasadnicza różnica, jak powiedział &lt;a href="http://ksiewicz.net/" title="prawo wolnego oprogramowania" rel="nofollow"&gt;Krzysztof Siewicz&lt;/a&gt; - nie ma zaczarowanego ołówka, którym możemy ten wypożyczony samochód sobie skopiować. Wciąż jeden samochód w tym samym czasie może pokonać jedną trasę, zmieści się w nim określona liczba osób.&lt;br /&gt;
Dlaczego producenci nie chcieliby zmienić modelu sprzedaży samochodów? Może powinni zacząć lobbować za takim rozwiązaniem (oczywiście, jak już uda im się wylobbować ratunek przed kryzysem), bo przecież nie ma nic lepszego niż własność dla producenta i ustawowo ograniczone prawa nabywców. Dlaczego nie wprowadzić licencji na samochody zamiast własności? Albo licencji na wszystko? Niech tylko pierwotny twórca - stolarz, murarz, ślusarz będzie właścicielem, a użytkownik licencjobiorcą. A jeśli produkcja jest bardziej skomplikowana? Nic prostszego - można wprowadzić takie prawo, żeby współproducentom &lt;a href="http://prawo.vagla.pl/node/7454" title="kupujesz i płacisz znowu, i znowu" rel="nofollow"&gt;również przysługiwało wynagrodzenie&lt;/a&gt;. Jak tego pilnować? Czy na pewno nabywca krzesła nie korzysta z niego na imprezie publicznej? Może na imprezę przyszedł ktoś spoza kręgu towarzyskiego? Czy licencja obejmuje przewożenie autostopowiczów? Można powołać odpowiednią organizację, albo lepiej 1000 organizacji, które będą to sprawdzać i liczyć, a następnie rozdzielać należne tantiemy. Wtedy wszyscy wreszcie staniemy się rentierami.&lt;/p&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?a=6Bjvuc1yNDg:UPpeXlYMCo8:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?a=6Bjvuc1yNDg:UPpeXlYMCo8:D7DqB2pKExk"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?i=6Bjvuc1yNDg:UPpeXlYMCo8:D7DqB2pKExk" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;</description>
 <comments>http://burlap.pl/wycinki/wlasnosc-w-cudzyslowie#comments</comments>
 <wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://burlap.pl/crss/node/110</wfw:commentRss>
 <category domain="http://burlap.pl/wycinki">wycinki</category>
 <category domain="http://burlap.pl/prawo-autorskie">prawo autorskie</category>
 <pubDate>Sat, 22 Nov 2008 23:19:39 +0100</pubDate>
 <dc:creator>burlap</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">110 at http://burlap.pl</guid>
</item>
<item>
 <title>Pesymizm - optymizm: popyt (2)</title>
 <link>http://burlap.pl/wycinki/pesymizm-optymizm-popyt-2</link>
 <description>&lt;p&gt;Nie tylko Keen przelicza wszystko na pieniądze. Co pewien czas &lt;a href="http://www.linuxfoundation.org/publications/estimatinglinux.php" title="Linux Foundation"&gt;ktoś oblicza&lt;/a&gt; liczbę mitycznych osobomiesięcy potrzebnych do napisania Linuksa i wychodzą z tego miliardy dolarów. &lt;a href="http://fedoraproject.org/" title="Drogi kapelusz"&gt;Fedora&lt;/a&gt; - 10,8 miliarda, sam &lt;a href="http://torvalds-family.blogspot.com/" title="Linus w smokingu"&gt;Linux&lt;/a&gt; - 1,4 miliarda. Fedora to piaskownica Red Hata, a szef Red Hata &lt;a href="http://www.computerworld.com.au/index.php/id;1780559326;fp;16;fpid;1" title="open source wygra"&gt;cieszy się z kryzysu&lt;/a&gt;, bo gdy firmy liczą pieniądze, z chęcią wezmą produkt wart 11 miliardów za darmo.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gdyby tak było, to Bill Gates już dawno sprzedawałby hamburgery, które na zapleczu smażyłby Steve Jobs. Licencja nic wprawdzie nie kosztuje, ale firmy, na które liczy Red Hat, nie patrzą tylko na metkę. Rządzi TCO - suma wszystkich elementów, koszty licencji, szkoleń, przenoszenia danych. Z różnych badań wychodzą różne wyniki (zależne przede wszystkim od tego, kto badanie zamówił), jednak wolne oprogramowanie najczęściej traci na kosztach szkoleń i zmiany przyzwyczajeń użytkowników.&lt;br /&gt;
Whitehurst mówi w wywiadzie o niezależności od jednego producenta, możliwości zmiany kodu, czyli serwuje tradycyjną porcję frazesów. Na poziomie wielkich klientów korporacyjnych zależność jest częściej współzależnością, a kod bywa dostępny. Znów, żeby dać się przekonać tym argumentom, nie trzeba czekać na kryzys.&lt;br /&gt;
Gdzie więc ten optymizm? Chyba tam, gdzie &lt;a href="http://burlap.pl/wycinki/pesymizm-optymizm-podaz-1" title="czy aby na pewno?"&gt;Keen widzi&lt;/a&gt; źródło sukcesu produkcji partnerskiej w czasach dobrobytu. W braku szacunku dla ludzkiej pracy, który w kryzysie może przyjąć formę zwiększania obowiązków bez zwiększania wynagrodzenia. Trudno jest pracownika do czegokolwiek zmusić, jeśli może odejść i łatwo znaleźć inną pracę. Jeśli nie może, niech zostanie po godzinach i sam się uczy działania nowego programu, niech rozwiązuje problemy. A jak już się w pracy przyzwyczai, to może zdecyduje się zaoszczędzić kilka stów kupując nowy komputer? Już bez MS Office, a może bez MS Windows.&lt;br /&gt;
Tak jak po stronie podaży produkcja partnerska straci część producentów, dla których koszt udziału w projektach wolnej kultury i wolnego oprogramowania się zwiększy, po stronie popytu zyska nowych. Pękniecie bańki internetowej lat 90 doprowadziło do porzucenia drogich, zastrzeżonych technologii serwerowych (komercyjny Unix + niestandardowy sprzęt) na rzecz zwykłego peceta z Linuksem i Apaczem (albo Windowsem, tu akurat ważniejszy jest pecet). Do czego kryzys doprowadzi teraz?&lt;/p&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?a=TLq-vflg4Qg:Xta_qPdeq3I:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?a=TLq-vflg4Qg:Xta_qPdeq3I:D7DqB2pKExk"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?i=TLq-vflg4Qg:Xta_qPdeq3I:D7DqB2pKExk" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;</description>
 <comments>http://burlap.pl/wycinki/pesymizm-optymizm-popyt-2#comments</comments>
 <wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://burlap.pl/crss/node/109</wfw:commentRss>
 <category domain="http://burlap.pl/wycinki">wycinki</category>
 <category domain="http://burlap.pl/open-source">open source</category>
 <category domain="http://burlap.pl/peer-production">peer production</category>
 <pubDate>Thu, 06 Nov 2008 00:35:39 +0100</pubDate>
 <dc:creator>burlap</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">109 at http://burlap.pl</guid>
</item>
<item>
 <title>Pesymizm - optymizm: podaż (1)</title>
 <link>http://burlap.pl/wycinki/pesymizm-optymizm-podaz-1</link>
 <description>&lt;p&gt;W odstępie kilku dni pojawiły się dwie zupełnie sprzeczne diagnozy wpływu kryzysu na wolne oprogramowanie i wolną kulturę. W narożniku czerwonym, po stronie popytu, szef Red Hata Jim Whitehurst widzi te wszystkie zamówienia na oprogramowanie bez opłat licencyjnych. W narożniku czarnym, po stronie podaży, dyżurny krytyk Web 2.0, Andrew Keen, z wizją bezrobotnych pożerających ostatnie myszki.&lt;br /&gt;
W skrócie: popyt na "darmowe" towary się zwiększy, bo trzeba ciąć koszty (&lt;a href="http://www.computerworld.com.au/index.php/id;1780559326;fp;16;fpid;1" title="czerwony"&gt;tak mówi Whitehurst&lt;/a&gt;), a podaż pracowników chętnych do poświęcania swojego czasu się zmniejszy, bo ludzie poznają wartość swojej pracy (&lt;a href="http://www.internetevolution.com/author.asp?section_id=556&amp;amp;doc_id=166342&amp;amp;" title="czarny"&gt;tak mówi Keen&lt;/a&gt;). Czyli Red Hat będzie miał więcej zamówień, ale nikt mu za darmo już nie pomoże.&lt;br /&gt;
Keen zaczyna po swojemu od błędnego założenia - że darmowa praca w ramach wolnego oprogramowania, wolnej kultury i Web 2.0 pozbawiona jest wartości, bo nikt nie płaci za nią pieniędzmi, a ludzie pracują bez sensu za darmo, bo w czasach dobrobytu nisko cenią pracę i pieniądze (jest to jakieś alternatywne wytłumaczenie dla recesji - ludziom przewraca się w głowach i kiepsko pracują), więc są skłonni pisać hasła do Wikipedii. I można byłoby tutaj wesoło popastwić się nad jednowymiarowym punktem widzenia Keena, złośliwa notka na poniedziałek, w końcu tylko Bill Gates to lepszy temat do żartów.&lt;br /&gt;
Jednak im dłużej pisałem notkę, tym bardziej szła ona do kosza. I poszła. Nie to, żebym miał teraz się z diagnozą Keena zgodzić, produkcja partnerska nie zniknie, ale - jeśli rzeczywiście dojdzie do głębokiej recesji - coś musi się zmienić. Produkcja partnerska opiera się na kilku elementach, uproszczony podział może być taki:&lt;br /&gt;
1. Nadmiar mocy obliczeniowych i pojemności sieci w wielu krajach. Komputer włączony bez przerwy i bez przerwy przesyłający dane w internecie jest normą: przy założeniu, że nie jest to obciążeniem dla budżetu użytkownika. Niby drobiazg, ale projekty, które najbardziej korzystają z tego nadmiaru (wszelkie WielkieObliczenia@home albo torrenty) polegają głównie na ilości i każde jej zmniejszenie będzie bolesne.&lt;br /&gt;
2. Opłacalność w porównaniu z innymi formami organizacji i ochrony praw własności (rynek, firma). W przypadku gdy łatwo znaleźć dochody z innych źródeł, budowanie typowej struktury organizacyjnej albo poszukiwanie ochrony (w prawie własności intelektualnej) może być rzeczywiście mało opłacalne w porównaniu z produkcją partnerską. Jednak nietrudno sobie wyobrazić, że dla wielu uczestników produkcji partnerskiej ten rachunek wyjdzie zupełnie inaczej w warunkach walki o przetrwanie. Copyleft skutecznie (miejmy nadzieję) zabezpiecza istniejące projekty, ale co z nowymi?&lt;br /&gt;
3. Pieniądze to nie wszystko, ale jednak trzeba brać je pod uwagę. Argumentacja Keena opiera się na tym, że trzeba będzie więcej pracować, bo płace będą niższe. Innymi słowy zwiększy się koszt alternatywny udziału w produkcji partnerskiej - w czasach dobrobytu koszt alternatywny oznaczał bowiem wybór pomiędzy grą w polo, wycieczką na Karaiby a usunięciem buga z Linuksa, teraz byłby to wybór między pełnym żołądkiem i letnim grzejnikiem a Linuksem. Nie będzie wprawdzie aż tak źle jak mówi Keen, ale wśród uczestników nastąpią jakieś przetasowania, być może wyjdzie to produkcji partnerskiej na zdrowie, ale jakby nie liczyć, liczba producentów spadnie.&lt;br /&gt;
4. Inne czynniki społeczne. Koszt alternatywny pozbawionego zajęcia bankiera inwestycyjnego można sobie analizować na wszelkie sposoby, w końcu co stoi na przeszkodzie, żeby uprawiał darmową reklamę w projekcie open source, ale syndrom bezrobotnego może się zawsze okazać silniejszy od prostych metod ekonomii.&lt;br /&gt;
Wieści o śmierci produkcji partnerskiej są na pewno przesadzone. Jednak w obecnej formie jest ona związana z dobrobytem bardziej niż chcielibyśmy przyznać. Zmieni się, to pewne, zresztą, co w czasie szalejącej recesji się nie zmieni? Powiew optymizmu w następnym odcinku.&lt;/p&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?a=ln8jbOy1L6Y:UR1VcdoAdL0:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?a=ln8jbOy1L6Y:UR1VcdoAdL0:D7DqB2pKExk"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?i=ln8jbOy1L6Y:UR1VcdoAdL0:D7DqB2pKExk" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;</description>
 <comments>http://burlap.pl/wycinki/pesymizm-optymizm-podaz-1#comments</comments>
 <wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://burlap.pl/crss/node/108</wfw:commentRss>
 <category domain="http://burlap.pl/wycinki">wycinki</category>
 <category domain="http://burlap.pl/internet">internet</category>
 <category domain="http://burlap.pl/peer-production">peer production</category>
 <pubDate>Mon, 27 Oct 2008 21:23:31 +0100</pubDate>
 <dc:creator>burlap</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">108 at http://burlap.pl</guid>
</item>
<item>
 <title>Wykluczanie wykluczonych</title>
 <link>http://burlap.pl/wycinki/wykluczanie-wykluczonych</link>
 <description>&lt;p&gt;Brnąc dalej w brodatą &lt;a href="http://burlap.pl/technologie/informacyjna-gierkowka" title="gierkówka"&gt;metaforę drogi&lt;/a&gt;, nową propozycję UKE trudno nawet porównać z typową polską drogą krajową, pełną kolein, źle wyprofilowanych zakrętów i nieoznakowanych skrzyżowań. To raczej droga polna, na niektórych odcinkach wyasfaltowana, ale też niechlujnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,5832080,Internet_za_friko__operatorzy_kreca_nosem.html" title="ach, darmo"&gt;Pomysł UKE&lt;/a&gt; zakłada, że darmowy bezprzewodowy internet - do którego, podobnie jak w projekcie FCC w USA - zmuszą operatora warunki koncesji na częstotliwość, będzie ograniczony w każdy możliwy sposób: 256kb na sekundę, 500MB danych na miesiąc i jedna sesja maksymalnie na 30 minut. Nawet na korzystanie z naszej klasy to za mało.&lt;br /&gt;
To kolejny projekt na froncie walki z cyfrowym wykluczeniem, który nawet w statystykach nie będzie widoczny. Dostęp szerokopasmowy jako wskaźnik zaawansowania cywilizacyjnego przestaje bowiem wystarczać. Unia Europejska - do niedawna zwracająca szczególną uwagę na zasięg szerokopasmowego internetu, który pozwalał twierdzić, że w rozwoju społeczeństwa informacyjnego wyprzedzamy (przynajmniej w rozmiarze EU-15) USA - poszerza perspektywę i przyjmuje wskaźnik złożony - &lt;a href="http://ec.europa.eu/information_society/eeurope/i2010/bpi/index_en.htm" title="nowe, lepsze liczenie"&gt;Broadband Performance Index&lt;/a&gt; (BPI).&lt;br /&gt;
Sam ogólny zasięg dostępu szerokopasmowego nie jest nawet składnikiem BPI. Liczy się dostęp na obszarach wiejskich i to tylko przez kabel (czyli całe darmowe wifi na razie się nie załapie), a ze starego wskaźnika zostały elementy jakościowe - prędkość, cena i korzystanie z usług. Co ciekawe - bierze się pod uwagę ceny wyłącznie w zakresach 1-2 Mbit oraz 2-8 Mbit (w EU-15 niski standard to 1,5 Mbit), czyli presja na operatorów, żeby obniżyli ceny w przedziale poniżej 1 Mbit, którą swoim pomysłem ma zamiar wywierać UKE, niewiele pomoże. A tymczasem w kategorii "cena" Polska wypada w zasadzie najgorzej w całej UE (porównywalnie źle jedynie Słowacja).&lt;br /&gt;
Internet według UKE nie pomoże też w rozwoju zaawansowanych usług. 500MB pójdzie na samo pobieranie aktualizacji systemu operacyjnego, baz danych wirusów (w każdym razie na niektórych systemach), sprawdzanie prognozy pogody na portalu i czytanie poczty przez www. Może i nie będzie darmowych torrentów, ale nie będzie też ściągania wolnego oprogramowania, tekstów naukowych udostępnianych w sposób otwarty, ani kupowania jakichkolwiek cyfrowych treści.&lt;br /&gt;
UKE ma zamiar zaoferować więc wykluczonym internet (inne &lt;a href="http://burlap.pl/wycinki/zagrozenie-sie-rozszerza" title="zagrożenie"&gt;ministerstwo da im laptopy&lt;/a&gt;?), który pozostawi ich w tym samym miejscu, bo granica cyfrowego wykluczenia się przesunie. Tymczasem wciąż nowoczesnych usług w polskim internecie jest mało - e-administracja prawie nie istnieje (tu wskaźniki się pewnie pogorszą, gdy wygasną certyfikaty rozdawane przez ZUS, a mikroprzedsiębiorcy zamiast płacić za bezpieczny podpis elektroniczny staną w kolejce na poczcie), uniwersytety bardzo słabo radzą sobie z obecnością w sieci, a telewizja plącze się w DRMach.&lt;/p&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?a=BtdVxchvoKk:5-FeWWFC2Zg:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?a=BtdVxchvoKk:5-FeWWFC2Zg:D7DqB2pKExk"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?i=BtdVxchvoKk:5-FeWWFC2Zg:D7DqB2pKExk" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;</description>
 <comments>http://burlap.pl/wycinki/wykluczanie-wykluczonych#comments</comments>
 <wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://burlap.pl/crss/node/107</wfw:commentRss>
 <category domain="http://burlap.pl/technologie">technologie</category>
 <category domain="http://burlap.pl/wycinki">wycinki</category>
 <category domain="http://burlap.pl/internet">internet</category>
 <pubDate>Tue, 21 Oct 2008 19:02:49 +0200</pubDate>
 <dc:creator>burlap</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">107 at http://burlap.pl</guid>
</item>
<item>
 <title>Na długie zimowe wieczory (3)</title>
 <link>http://burlap.pl/ksiazki/na-dlugie-zimowe-wieczory-3</link>
 <description>&lt;p&gt;Bardzo dobre miejsce na przerwę, najcięższe rozważania teoretyczne za nami, za to najciekawsze i inspirujące rozdziały przed nami. "Bogactwo sieci" czeka nas wszystkich, chyba że prawo postanowi inaczej. Rozdziały 7-12.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Rozdział 7 - Wolność polityczna - część 2; Powstanie usieciowionej sfery publicznej&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Przerażająca historia dla zwolenników głosowania przy pomocy maszyn elektronicznych. A także wady, zalety i rozkłady potęgowe blogosfery.&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;Rozdział 8 - Wolność kultur - kultura plastyczna i krytyczna&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Cytaty z Habermasa są już pewną wskazówką, do czego może posunąć się Benkler w filozofowaniu. Ale miłośnicy lalek Barbie też znajdą tu coś dla siebie. I bardzo ważne rozważania o związkach znaków towarowych z kulturą.&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;Rozdział 9 - Sprawiedliwość i rozwój&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
To zdecydowanie mój ulubiony rozdział. Trochę teorii sprawiedliwości, przedstawionej w sposób bardziej czytelny, najwyraźniej Benkler jak kameleon przyjmuje styl aktualnie czytanego autora, a Rawls pisał jaśniej niż Habermas. W jaki sposób kraje rozwijające się mogą skorzystać z produkcji partnerskiej i co stoi na przeszkodzie? Przemysł biotechnologiczny i farmaceutyczny czekają na swojego Muhammada Yunusa.&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;Rozdział 10 - Więzi społeczne - wspólne działanie w sieci&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Piwo i porno? Co jeszcze można robić w sieci i dlaczego społeczeństwo się jeszcze nie rozpadło? To przekonywanie przekonanych, ale, czyż nie lubimy, jak ktoś potwierdza nasze poglądy? Na dodatek w takiej grubej książce?&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;Rozdział 11 - Bitwa o ekosystem instytucjonalny środowiska cyfrowego&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
To zdecydowanie mój ulubiony rozdział. Szczególnie polecam miłośnikom horrorów, bardziej wrażliwi muszą liczyć się ze spaniem przy zapalonym świetle, żeby uniknąć koszmarnych snów o torrentach, środkach technicznych i ustawie Sonny'ego Bono.&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;Rozdział 12 - Wnioski - o co chodzi w grze, jaką prowadzą prawo i polityka informacyjna&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Gdy nie wiadomo, o co chodzi, chodzi zapewne o pieniądze. Benkler stara się jednak pokazać, że jednak nie tylko. I moim zdaniem skutecznie. Warto się jednak przekonać samodzielnie.&lt;/p&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?a=sHftsPvM2XA:ZF-omFf1wt4:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?a=sHftsPvM2XA:ZF-omFf1wt4:D7DqB2pKExk"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?i=sHftsPvM2XA:ZF-omFf1wt4:D7DqB2pKExk" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;</description>
 <comments>http://burlap.pl/ksiazki/na-dlugie-zimowe-wieczory-3#comments</comments>
 <wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://burlap.pl/crss/node/106</wfw:commentRss>
 <category domain="http://burlap.pl/ksiazki">książki</category>
 <category domain="http://burlap.pl/benkler">benkler</category>
 <category domain="http://burlap.pl/bogactwo-sieci">bogactwo sieci</category>
 <category domain="http://burlap.pl/internet">internet</category>
 <pubDate>Tue, 14 Oct 2008 20:59:25 +0200</pubDate>
 <dc:creator>burlap</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">106 at http://burlap.pl</guid>
</item>
<item>
 <title>Na długie zimowe wieczory (2)</title>
 <link>http://burlap.pl/ksiazki/na-dlugie-zimowe-wieczory-2</link>
 <description>&lt;p&gt;Punktem wyjścia dla Benklera jest analiza ekonomiczna, ale to z wykształcenia prawnik, więc nic dziwnego, że szuka następnie drugiego dna. Potem trzeciego, czwartego... "Bogactwo sieci", instrukcja do rozdziałów 1-6.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Rozdział 1 - Wprowadzenie&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Cała książka w pigułce. Przed zażyciem skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą. Jeśli przełkniesz bez trudu - to książka dla Ciebie, nawet najbardziej zawiłe rozważania przeczytasz od razu. Jeśli nie - wciąż możesz dać reszcie rozdziałów szansę, a wprowadzenie przeczytać sobie na końcu. Chociaż to właśnie tu Benkler wyjaśnia, że nie jest anarchokomunistą.&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;Rozdział 2 - Wybrane cechy ekonomiczne produkcji informacji oraz innowacyjności&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Właściwie dlaczego informacja nie powinna być przedmiotem własności tak samo jak samochód? Czy prawo powinno uwzględniać różne strategie produkcji i wymiany informacji? Dlaczego oparcie się na prawach wyłącznych faworyzuje jeden model, który Benkler niewinnie nazywa Myszką Miki?&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;Rozdział 3 - Produkcja partnerska i dzielenie się&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Istota rozważań Benklera. Może o kilka zdań za dużo, ale jeśli pominie się rozdział o produkcji partnerskiej, to można już zacząć się zastanawiać, czy jak na przycisk do papieru ksiązka nie jest jednak zbyt nieporęczna.&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;Rozdział 4 - Ekonomika produkcji społecznej&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Produkcja partnerska to piękna teoria, ale czy to przypadkiem nie Adam Smith przewraca się w grobie? Chyba jednak nie, Benkler konsekwentnie dowodzi, że produkcja społeczna, to nie to samo co gospodarka uspołeczniona. To więcej liberalizmu w liberalizmie niż na Wall Street.&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;Rozdział 5 - Wolność osobista - autonomia, informacja i prawo&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Masz problemy z zasypianiem? Dość rozwlekłe tłumaczenia prostej prawdy, że duży wybór jest dobry. Owszem, ciekawe, ale następne rozdziały są ciekawsze.&lt;br /&gt;
&lt;strong&gt;Rozdział 6 - Wolność polityczna - część 1; Problem ze środkami masowego przekazu&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;
Rozważania o tym, jak działają media i dlaczego, a w nagrodę bardzo ciekawa historia radia i tabelka, która wyjaśnia jak to się dzieje, że większość stacji telewizyjnych pokazuje seriale.&lt;/p&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?a=gN5G9VOJPMY:GbkBc8hxINk:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?a=gN5G9VOJPMY:GbkBc8hxINk:D7DqB2pKExk"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?i=gN5G9VOJPMY:GbkBc8hxINk:D7DqB2pKExk" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;</description>
 <comments>http://burlap.pl/ksiazki/na-dlugie-zimowe-wieczory-2#comments</comments>
 <wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://burlap.pl/crss/node/105</wfw:commentRss>
 <category domain="http://burlap.pl/ksiazki">książki</category>
 <category domain="http://burlap.pl/benkler">benkler</category>
 <category domain="http://burlap.pl/bogactwo-sieci">bogactwo sieci</category>
 <category domain="http://burlap.pl/internet">internet</category>
 <pubDate>Mon, 13 Oct 2008 19:38:47 +0200</pubDate>
 <dc:creator>burlap</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">105 at http://burlap.pl</guid>
</item>
<item>
 <title>Na długie zimowe wieczory (1)</title>
 <link>http://burlap.pl/ksiazki/na-dlugie-zimowe-wieczory-1</link>
 <description>&lt;p&gt;Być może czasy kryzysu zweryfikują optymistyczne prognozy Benklera, ale zanim to nastąpi, można sobie o nich poczytać po polsku. WAiP wydały "&lt;a href="http://www.waip.com.pl/index.php/waip/waip/nowosci/bogactwo_sieci" title="do koszyka?"&gt;Bogactwo sieci&lt;/a&gt;", książkę ciężką nie tylko z powodu twardej oprawy. Warto jednak na nią poświęcić kilka jesiennych i zimowych wieczorów, dla leniwych podam też w kolejnych odcinkach instrukcję obsługi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie mogę niestety napisać, że całość czyta się lekko, nie jest to książka do tramwaju, nie nadaje się na prezent dla starej ciotki, żeby zrozumiała, o co chodzi z tą siecią. Benkler podszedł do zadania ambitnie, poczuł się zobowiązany tytułem, w końcu ile razy w życiu pisze się &lt;a href="http://en.wikisource.org/wiki/The_Wealth_of_Nations" title="plagiat antycypujący"&gt;traktat filozoficzno-ekonomiczny&lt;/a&gt;? Próbuje przedstawić teorie stojące za większością zjawisk społeczno-ekonomicznych w sieci i właśnie te rozważania teoretyczne są najsłabszym punktem. Szczególnie tam, gdzie Benkler oddala się od zjawisk ekonomicznych, a zbliża do filozofii.&lt;br /&gt;
Teoretyczne zadęcie jednak w pełni rekompensują przykłady i konsekwencja w budowaniu optymistycznej wizji sieci, jako źródła zmian w wielu dziedzinach - polityce, kulturze i poziomie życia w krajach rozwijających się. Nawet jeśli się z nimi nie zgodzimy, dają do myślenia i tu Benkler sprostał swoim ambicjom. Pesymista też znajdzie coś dla siebie, bo cały pozytywny potencjał sieci może zostać zmarnowany przez restrykcyjne przepisy i siłę gospodarczo-polityczną przedstawicieli starego systemu (wytwórni płytowych albo operatorów telefonii stacjonarnej). Jest to jednak mimo wszystko książka dla optymistów. Optymistów, którzy mają trochę czasu i samozaparcia. Jutro część pierwsza instrukcji (rozdziały 1-6).&lt;/p&gt;&lt;div class="feedflare"&gt;
&lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?a=7iJ3B6PGjIE:tfC36emHJ-Y:yIl2AUoC8zA"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?d=yIl2AUoC8zA" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?a=7iJ3B6PGjIE:tfC36emHJ-Y:D7DqB2pKExk"&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/burlappl?i=7iJ3B6PGjIE:tfC36emHJ-Y:D7DqB2pKExk" border="0"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;
&lt;/div&gt;</description>
 <comments>http://burlap.pl/ksiazki/na-dlugie-zimowe-wieczory-1#comments</comments>
 <wfw:commentRss xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/">http://burlap.pl/crss/node/104</wfw:commentRss>
 <category domain="http://burlap.pl/ksiazki">książki</category>
 <category domain="http://burlap.pl/benkler">benkler</category>
 <category domain="http://burlap.pl/bogactwo-sieci">bogactwo sieci</category>
 <category domain="http://burlap.pl/internet">internet</category>
 <pubDate>Sun, 12 Oct 2008 23:38:41 +0200</pubDate>
 <dc:creator>burlap</dc:creator>
 <guid isPermaLink="false">104 at http://burlap.pl</guid>
</item>
</channel>
</rss>

