<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Pracownia Jasnych Myśli</title>
	<atom:link href="https://arturjanmilicki.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://arturjanmilicki.wordpress.com</link>
	<description>Myśl jest Rzeczywistością a Rzeczywistość Myślą</description>
	<lastBuildDate>Sun, 19 Feb 2012 08:51:28 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='arturjanmilicki.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>https://secure.gravatar.com/blavatar/d2889d7267460717642a9132aef59f2ad2762b0fd3d412db946fae4e1efb3f64?s=96&#038;d=https%3A%2F%2Fs0.wp.com%2Fi%2Fbuttonw-com.png</url>
		<title>Pracownia Jasnych Myśli</title>
		<link>https://arturjanmilicki.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="https://arturjanmilicki.wordpress.com/osd.xml" title="Pracownia Jasnych Myśli" />
	<atom:link rel='hub' href='https://arturjanmilicki.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
	<item>
		<title>Miłość jest wieczna&#8230;</title>
		<link>https://arturjanmilicki.wordpress.com/2012/01/01/milosc-jest-wieczna/</link>
					<comments>https://arturjanmilicki.wordpress.com/2012/01/01/milosc-jest-wieczna/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Artur Milicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Jan 2012 21:01:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[notatnik]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://arturjanmilicki.wordpress.com/?p=629</guid>

					<description><![CDATA[&#8230; a wieczność to naprawdę mnóstwo czasu. Czym zatem jest rozłąka, i czym jest tęsknota? Czy czoś takego może wogóle zaistnieć w obliczu miłości?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>&#8230; a wieczność to naprawdę mnóstwo czasu.<br />
Czym zatem jest rozłąka, i czym jest tęsknota?<br />
Czy czoś takego może wogóle zaistnieć w obliczu miłości?</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://arturjanmilicki.wordpress.com/2012/01/01/milosc-jest-wieczna/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>40</slash:comments>
		
		
		
		<media:thumbnail url="https://arturjanmilicki.wordpress.com/wp-content/uploads/2012/01/milosc_jest_wieczna2.png" />
		<media:content url="https://arturjanmilicki.wordpress.com/wp-content/uploads/2012/01/milosc_jest_wieczna2.png" medium="image">
			<media:title type="html">milosc_jest_wieczna</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="https://0.gravatar.com/avatar/f7760cf56f8154f826d6276e746432de13160231fd0585ae48947d018fa04e9e?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">kociol</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Albert Einstein mówi o wierze i Bogu</title>
		<link>https://arturjanmilicki.wordpress.com/2011/12/26/albert-einstein-mowi-o-wierze-i-bogu/</link>
					<comments>https://arturjanmilicki.wordpress.com/2011/12/26/albert-einstein-mowi-o-wierze-i-bogu/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Artur Milicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Dec 2011 08:54:42 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[cytaty]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://arturjanmilicki.wordpress.com/?p=625</guid>

					<description><![CDATA[Poniższy tekst w niespotykany i zaskakujący sposób wyjaśnia definicję &#8222;Wiary&#8221;. Warto przeczytac do końca. &#8211; Pozwólcie, że wyjaśnię wam problem jaki nauka ma z religią. Niewierzący profesor filozofii stojąc w audytorium wypełnionym studentami zadaje pytanie jednemu z nich: &#8211; Jesteś chrześcijaninem synu, prawda? &#8211; Tak, panie profesorze. &#8211; Czyli wierzysz w Boga. &#8211; Oczywiście. &#8211; [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Poniższy tekst w niespotykany i zaskakujący sposób wyjaśnia definicję &#8222;Wiary&#8221;. Warto przeczytac do końca.</p>
<p>&#8211; Pozwólcie, że wyjaśnię wam problem jaki nauka ma z religią.<br />
Niewierzący profesor filozofii stojąc w audytorium wypełnionym studentami zadaje pytanie jednemu z nich:<br />
&#8211; Jesteś chrześcijaninem synu, prawda?<br />
&#8211; Tak, panie profesorze.<br />
&#8211; Czyli wierzysz w Boga.<br />
&#8211; Oczywiście. <span id="more-625"></span><br />
&#8211; Czy Bóg jest dobry?<br />
&#8211; Naturalnie, że jest dobry.<br />
&#8211; A czy Bóg jest wszechmogący? Czy Bóg może wszystko?<br />
&#8211; Tak.<br />
&#8211; A Ty &#8211; jesteś dobry czy zły?<br />
&#8211; Według Biblii jestem zły.<br />
Na twarzy profesora pojawił się uśmiech wyższości &#8211; Ach tak, Biblia!<br />
&#8211; A po chwili zastanowienia dodaje:<br />
&#8211; Mam dla Ciebie pewien przykład. Powiedzmy że znasz chorą i cierpiącą osobę, którą możesz uzdrowić. Masz takie zdolności. Pomógłbyś tej osobie? Albo czy spróbowałbyś przynajmniej?<br />
&#8211; Oczywiście, panie profesorze.<br />
&#8211; Więc jesteś dobry&#8230;!<br />
&#8211; Myślę, że nie można tego tak ująć.<br />
&#8211; Ale dlaczego nie? Przecież pomógłbyś chorej, będącej w potrzebie osobie, jeśli byś tylko miał taką możliwość. Większość z nas by tak zrobiła. Ale Bóg nie.<br />
Wobec milczenia studenta profesor mówi dalej &#8211; Nie pomaga, prawda? Mój brat był chrześcijaninem i zmarł na raka, pomimo że modlił się do Jezusa o uzdrowienie. Zatem czy Jezus jest dobry? Czy możesz mi odpowiedzieć na to pytanie?<br />
Student nadal milczy, więc profesor dodaje &#8211; Nie potrafisz udzielić odpowiedzi, prawda? &#8211; aby dać studentowi chwilę zastanowienia profesor sięga po szklankę ze swojego biurka i popija łyk wody.<br />
&#8211; Zacznijmy od początku chłopcze. Czy Bóg jest dobry?<br />
&#8211; No tak&#8230; jest dobry.<br />
&#8211; A czy szatan jest dobry?<br />
Bez chwili wahania student odpowiada &#8211; Nie.<br />
&#8211; A od kogo pochodzi szatan?<br />
Student aż drgnął:<br />
&#8211; Od Boga.<br />
&#8211; No właśnie. Zatem to Bóg stworzył szatana. A teraz powiedz mi jeszcze synu &#8211; czy na świecie istnieje zło?<br />
&#8211; Istnieje panie profesorze &#8230;<br />
&#8211; Czyli zło obecne jest we Wszechświecie. A to przecież Bóg stworzył Wszechświat, prawda?<br />
&#8211; Prawda.<br />
&#8211; Więc kto stworzył zło? Skoro Bóg stworzył wszystko, zatem Bóg stworzył również i zło. A skoro zło istnieje, więc zgodnie z regułami logiki także i Bóg jest zły.<br />
Student ponownie nie potrafi znaleźć odpowiedzi..<br />
&#8211; A czy istnieją choroby, niemoralność, nienawiść, ohyda? Te wszystkie okropieństwa, które pojawiają się w otaczającym nas świece?<br />
Student drżącym głosem odpowiada &#8211; Występują.<br />
&#8211; A kto je stworzył?<br />
W sali zaległa cisza, więc profesor ponawia pytanie &#8211; Kto je stworzył?<br />
&#8211; wobec braku odpowiedzi profesor wstrzymuje krok i zaczyna się rozglądać po audytorium. Wszyscy studenci zamarli.<br />
&#8211; Powiedz mi &#8211; wykładowca zwraca się do kolejnej osoby &#8211; Czy wierzysz w Jezusa Chrystusa synu?<br />
Zdecydowany ton odpowiedzi przykuwa uwagę profesora:<br />
&#8211; Tak panie profesorze, wierzę.<br />
Starszy człowiek zwraca się do studenta:<br />
&#8211; W świetle nauki posiadasz pięć zmysłów, które używasz do oceny otaczającego cię świata. Czy kiedykolwiek widziałeś Jezusa?<br />
&#8211; Nie panie profesorze. Nigdy Go nie widziałem.<br />
&#8211; Powiedz nam zatem, czy kiedykolwiek słyszałeś swojego Jezusa?<br />
&#8211; Nie panie profesorze.<br />
&#8211; A czy kiedykolwiek dotykałeś swojego Jezusa, smakowałeś Go, czy może wąchałeś? Czy kiedykolwiek miałeś jakiś fizyczny kontakt z Jezusem Chrystusem, czy też Bogiem w jakiejkolwiek postaci?<br />
&#8211; Nie panie profesorze. Niestety nie miałem takiego kontaktu.<br />
&#8211; I nadal w Niego wierzysz?<br />
&#8211; Tak.<br />
&#8211; Przecież zgodnie z wszelkimi zasadami przeprowadzania doświadczenia, nauka twierdzi że Twój Bóg nie istnieje&#8230; Co Ty na to synu?<br />
&#8211; Nic &#8211; pada w odpowiedzi &#8211; mam tylko swoją wiarę.<br />
&#8211; Tak, wiarę&#8230; &#8211; powtarza profesor &#8211; i właśnie w tym miejscu nauka napotyka problem z Bogiem. Nie ma dowodów, jest tylko wiara.<br />
Student milczy przez chwilę, po czym sam zadaje pytanie:<br />
&#8211; Panie profesorze &#8211; czy istnieje coś takiego jak ciepło?<br />
&#8211; Tak.<br />
&#8211; A czy istnieje takie zjawisko jak zimno?<br />
&#8211; Tak, synu, zimno również istnieje.<br />
&#8211; Nie, panie profesorze, zimno nie istnieje.<br />
Wyraźnie zainteresowany profesor odwrócił się w kierunku studenta. Wszyscy w sali zamarli. Student zaczyna wyjaśniać:<br />
&#8211; Może pan mieć dużo ciepła, więcej ciepła, super-ciepło, mega ciepło, ciepło nieskończone, rozgrzanie do białości, mało ciepła lub też brak ciepła, ale nie mamy niczego takiego, co moglibyśmy nazwać zimnem. Może pan schłodzić substancje do temperatury minus 273,15 stopni Celsjusza (zera absolutnego), co właśnie oznacza brak ciepła &#8211; nie potrafimy osiągnąć niższej temperatury. Nie ma takiego zjawiska jak zimno, w przeciwnym razie potrafilibyśmy schładzać substancje do temperatur poniżej 273,15stC. Każda substancja lub rzecz poddają się badaniu, kiedy posiadają energię lub są jej źródłem. Zero absolutne jest całkowitym brakiem ciepła. Jak pan widzi profesorze, zimno jest jedynie słowem, które służy nam do opisu braku ciepła. Nie potrafimy mierzyć zimna. Ciepło mierzymy w jednostkach energii, ponieważ ciepło jest energią. Zimno nie jest przeciwieństwem ciepła, zimno jest jego brakiem.<br />
W sali wykładowej zaległa głęboka cisza. W odległym kącie ktoś upuścił pióro, wydając tym odgłos przypominający uderzenie młota.<br />
&#8211; A co z ciemnością panie profesorze? Czy istnieje takie zjawisko jak ciemność?<br />
&#8211; Tak &#8211; profesor odpowiada bez wahania &#8211; czymże jest noc jeśli nie ciemnością?<br />
&#8211; Jest pan znowu w błędzie. Ciemność nie jest czymś, ciemność jest brakiem czegoś. Może pan mieć niewiele światła, normalne światło, jasne światło, migające światło, ale jeśli tego światła brak, nie ma wtedy nic i właśnie to nazywamy ciemnością, czyż nie? Właśnie takie znaczenie ma słowo ciemność. W rzeczywistości ciemność nie istnieje. Jeśli istniałaby, potrafiłby pan uczynić ją jeszcze ciemniejszą, czyż nie? Profesor uśmiecha się nieznacznie patrząc na studenta. Zapowiada się dobry semestr.<br />
&#8211; Co mi chcesz przez to powiedzieć młody człowieku?<br />
&#8211; Zmierzam do tego panie profesorze, że założenia pańskiego rozumowania są fałszywe już od samego początku, zatem wyciągnięty wniosek jest również fałszywy.<br />
Tym razem na twarzy profesora pojawia się zdumienie:<br />
&#8211; Fałszywe? W jaki sposób zamierzasz mi to wytłumaczyć?<br />
&#8211; Założenia pańskich rozważań opierają się na dualizmie &#8211; wyjaśnia student &#8211; twierdzi pan, że jest życie i jest śmierć, że jest dobry Bóg i zły Bóg. Rozważa pan Boga jako kogoś skończonego, kogo możemy poddać pomiarom. Panie profesorze, nauka nie jest w stanie wyjaśnić nawet takiego zjawiska jak myśl. Używa pojęć z zakresu elektryczności i magnetyzmu, nie poznawszy przecież w pełni istoty żadnego z tych zjawisk. Twierdzenie, że śmierć jest przeciwieństwem życia świadczy o ignorowaniu faktu, że śmierć nie istnieje jako mierzalne zjawisko.<br />
Śmierć nie jest przeciwieństwem życia, tylko jego brakiem. A teraz panie profesorze proszę mi odpowiedzieć &#8211; czy naucza pan studentów, którzy pochodzą od małp?<br />
&#8211; Jeśli masz na myśli proces ewolucji, młody człowieku, to tak właśnie jest.<br />
&#8211; A czy kiedykolwiek obserwował pan ten proces na własne oczy?<br />
Profesor potrząsa głową wciąż się uśmiechając, zdawszy sobie sprawę w jakim kierunku zmierza argumentacja studenta. Bardzo dobry semestr, naprawdę.<br />
&#8211; Skoro żaden z nas nigdy nie był świadkiem procesów ewolucyjnych i nie jest w stanie ich prześledzić wykonując jakiekolwiek doświadczenie, to przecież w tej sytuacji, zgodnie ze swoją poprzednią argumentacją, nie wykłada nam już pan naukowych opinii, prawda? Czy nie jest pan w takim razie bardziej kaznodzieją niż naukowcem?<br />
W sali zaszemrało. Student czeka aż opadnie napięcie.<br />
&#8211; Żeby panu uzmysłowić sposób, w jaki manipulował pan moim poprzednikiem, pozwolę sobie podać panu jeszcze jeden przykład &#8211; student rozgląda się po sali &#8211; Czy ktokolwiek z was widział kiedyś mózg pana profesora?<br />
Audytorium wybucha śmiechem.<br />
&#8211; Czy ktokolwiek z was kiedykolwiek słyszał, dotykał, smakował czy wąchał mózg pana profesora? Wygląda na to, że nikt. A zatem zgodnie z naukowa metodą badawczą, jaką przytoczył pan wcześniej, można powiedzieć, z całym szacunkiem dla pana, że pan nie ma mózgu, panie profesorze. Skoro nauka mówi, że pan nie ma mózgu, jak możemy ufać pańskim wykładom, profesorze?<br />
W sala zapada martwa cisza. Profesor patrzy na studenta oczyma szerokimi z niedowierzania. Pochwili milczenia, która wszystkim zdaje się trwać wieczność profesor wydusza z siebie:<br />
&#8211; Wygląda na to, że musicie je brać na wiarę.<br />
&#8211; A zatem przyznaje pan, że wiara istnieje, a co więcej &#8211; stanowi niezbędny element naszej codzienności. A teraz panie profesorze, proszę mi powiedzieć, czy istnieje coś takiego jak zło?<br />
Niezbyt pewny odpowiedzi profesor mówi &#8211; Oczywiście że istnieje. Dostrzegamy je przecież każdego dnia. Choćby w codziennym występowaniu człowieka przeciw człowiekowi. W całym ogromie przestępstw i przemocy obecnym na świecie. Przecież te zjawiska to nic innego jak właśnie zło.<br />
Na to student odpowiada:<br />
&#8211; Zło nie istnieje panie profesorze, albo też raczej nie występuje jako zjawisko samo w sobie. Zło jest po prostu brakiem Boga. Jest jak ciemność i zimno, występuje jako słowo stworzone przez człowieka dla określenia braku Boga. Bóg nie stworzył zła. Zło pojawia się w momencie, kiedy człowiek nie ma Boga w sercu. Zło jest jak zimno, które jest skutkiem braku ciepła i jak ciemność, która jest wynikiem braku światła.<br />
Profesor osunął się bezwładnie na krzesło.</p>
<p>Jeśli udało Ci się dotrwać do końca tego tekstu i wywołał on na Twojej twarzy uśmiech podczas czytania końcówki, daj go do<br />
przeczytania również swoim Przyjaciołom i Rodzinie.</p>
<p>PS. Tym drugim studentem był Albert Einstein. Einstein napisał książkę zatytułowaną &#8222;Bóg a nauka&#8221; w roku 1921.</p>
<p>NIE LICZCIE DNI&#8230;<br />
SPRAWCIE ŻEBY TO DNI SIĘ LICZYŁY&#8230;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://arturjanmilicki.wordpress.com/2011/12/26/albert-einstein-mowi-o-wierze-i-bogu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>6</slash:comments>
		
		
		
		<media:content url="https://0.gravatar.com/avatar/f7760cf56f8154f826d6276e746432de13160231fd0585ae48947d018fa04e9e?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">kociol</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Jak znaleźć najwspanialszego partnera</title>
		<link>https://arturjanmilicki.wordpress.com/2011/12/13/jak-znalezc-najwspanialszego-partnera/</link>
					<comments>https://arturjanmilicki.wordpress.com/2011/12/13/jak-znalezc-najwspanialszego-partnera/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Artur Milicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Dec 2011 14:18:28 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[dla zdrowia i szczęścia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://arturjanmilicki.wordpress.com/?p=621</guid>

					<description><![CDATA[Dawno, dawno temu do pewnego mistrza zen przyszedł człowiek i powiedział, że nie może znaleźć dla siebie partnerki, która by mu odpowiadała i którą kochałby do końca życia. &#8211; A jaka miałaby być ta kobieta? &#8211; zapytał mędrzec. Człowiek zastanowił się chwilę, a potem rzekł: &#8211; Tęsknię do kobiety kochającej, mądrej, odpowiedzialnej, szlachetnej, radosnej, czułej, [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Dawno, dawno temu do pewnego mistrza zen przyszedł człowiek i powiedział, że nie może znaleźć dla siebie partnerki, która by mu odpowiadała i którą kochałby do końca życia.</p>
<p>&#8211; A jaka miałaby być ta kobieta? &#8211; zapytał mędrzec.</p>
<p>Człowiek zastanowił się chwilę, a potem rzekł:</p>
<p>&#8211; Tęsknię do kobiety kochającej, mądrej, odpowiedzialnej, szlachetnej, radosnej, czułej, wrażliwej, delikatnej, pięknej, zmysłowej, zaradnej, silnej, samodzielnej&#8230; która kochałaby mnie do końca życia. <span id="more-621"></span></p>
<p>Dodał jeszcze kilka równie rzadkich cnót, po czym zapytał mnicha, co ma począć.</p>
<p>Mędrzec zajrzał mu głęboko w oczy i powiedział:</p>
<p>&#8211; Znam absolutnie pewny, lecz bardzo trudny sposób, dzięki któremu spotkasz właśnie taką kobietę.</p>
<p>&#8211; Jaki to sposób?! &#8211; zapytał ucieszony człowiek. &#8211; Jeśli mi go zdradzisz, oddam ci wszystko, co posiadam!</p>
<p>&#8211; Niczego od ciebie nie potrzebuję &#8211; odpowiedział mistrz. &#8211; Musisz mi tylko przysiąc, że z niego skorzystasz.</p>
<p>Człowiek przysiągł na wszystkie świętości, że zastosuje się do rady mędrca, a kiedy trochę się uspokoił, mistrz z naciskiem wyszeptał mu do ucha:</p>
<p>&#8211; Jeśli pragniesz spotkać kobietę kochającą, mądrą, odpowiedzialną, szlachetną, radosną, czułą, wrażliwą, delikatną, piękną, zaradną, silną i samodzielną &#8211; to najpierw sam musisz się takim stać. Tylko w ten sposób ją znajdziesz. A nawet jeśli jej nie spotkasz, nie będzie to już wtedy miało dla Ciebie większego znaczenia.</p>
<p>Znalezione na facebooku. Autor nie jest dla mnie znany.]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://arturjanmilicki.wordpress.com/2011/12/13/jak-znalezc-najwspanialszego-partnera/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		
		<media:content url="https://0.gravatar.com/avatar/f7760cf56f8154f826d6276e746432de13160231fd0585ae48947d018fa04e9e?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">kociol</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Zdolny do zrobienia wszystkiego, co najlepsze</title>
		<link>https://arturjanmilicki.wordpress.com/2011/12/04/zdolny-do-zrobienia-wszystkiego-co-najlepsze/</link>
					<comments>https://arturjanmilicki.wordpress.com/2011/12/04/zdolny-do-zrobienia-wszystkiego-co-najlepsze/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Artur Milicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 Dec 2011 16:31:08 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[cytaty]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://arturjanmilicki.wordpress.com/?p=619</guid>

					<description><![CDATA[&#8211; Rozerwę kłamstwo, które mnie oplątało, choćby mnie to miało nie wiem ile kosztować, do wszystkiego się przyznam, wszystkim powiem prawdę i uczynię, co nakazuje prawda &#8211; stanowczo powiedział na głos. &#8211; Powiem prawdę Missi, że jestem rozpustnikiem i nie mogę się z nią ożenić, i tylko niepotrzebnie zakłóciłem jej spokój; powiem prawdę Marii Wasiliewnie [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>&#8211; Rozerwę kłamstwo, które mnie oplątało, choćby mnie to miało nie wiem ile kosztować, do wszystkiego się przyznam, wszystkim powiem prawdę i uczynię, co nakazuje prawda &#8211; stanowczo powiedział na głos. &#8211; Powiem prawdę Missi, że jestem rozpustnikiem i nie mogę się z nią ożenić, i tylko niepotrzebnie zakłóciłem jej spokój; powiem prawdę Marii Wasiliewnie (żonie marszałka). Zresztą, jej nie ma co mówić, powiem mężowi, że jestem nicponiem, że go oszukiwałem. Spadkiem tak rozporządzę, żeby stało się zadość sprawiedliwości. Katiuszy powiem, że jestem nędznikiem, że jestem wobec niej winny, i zrobię wszystko, co w mojej mocy, by złagodzić jej los. Tak, zobaczę się z nią i będę prosił, żeby mi przebaczyła. Tak, będę prosił o przebaczenie, jak proszą dzieci. &#8211; Zatrzymał się. &#8211; Ożenię się z nią, jeżeli tak trzeba.</p>
<p>Stanął, złożył ręce na piersiach, jak to robił, gdy był dzieckiem, podniósł w górę oczy i przemówił, jakby się do kogoś zwracał:<br />
  &#8211; Boże, dopomóź mi, naucz mnie, przyjdź i zamieszkaj we mnie, i oczyść mnie od wszelkiego brudu!</p>
<p>Modlił się, prosił Boga o pomoc, prosił, żeby w nim zamieszkał i oczyścił go, a tymczasem to, o co prosił, już się dokonało. Bóg, który w nim żył, zbudził się w jego świadomości. Poczuł się nim i dlatego poczuł nie tylko wolność, rześkość i radość życia, lecz również całą potęgę dobra. Teraz czuł się zdolny do zrobienia wszystkiego, co tylko mógł zrobić człowiek, do zrobienia wszystkiego, co najlepsze.</p>
<p>Lew Tołstoj – „Zmartwychwstanie”, rozdział XXVIII</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://arturjanmilicki.wordpress.com/2011/12/04/zdolny-do-zrobienia-wszystkiego-co-najlepsze/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		
		<media:content url="https://0.gravatar.com/avatar/f7760cf56f8154f826d6276e746432de13160231fd0585ae48947d018fa04e9e?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">kociol</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Niepowtarzalna duchowa osobowość</title>
		<link>https://arturjanmilicki.wordpress.com/2011/12/04/niepowtarzalna-duchowa-osobowosc/</link>
					<comments>https://arturjanmilicki.wordpress.com/2011/12/04/niepowtarzalna-duchowa-osobowosc/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Artur Milicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 04 Dec 2011 16:21:27 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[cytaty]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://arturjanmilicki.wordpress.com/?p=616</guid>

					<description><![CDATA[Patrzył na nią bez ustanku. I w jego wyobraźni nastąpiło to, co zdarza się tak często, a mianowicie, że dawno nie widziana twarz kochanego człowieka, która z początku zdumiewała zewnętrznymi zmianami, jakimi ją zaznaczyły lata rozłąki, stopniowo staje się zupełnie taka sama, jaka była przed wielu laty; znikają wszystkie zmiany i przed oczyma duszy zostaje [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Patrzył na nią bez ustanku. I w jego wyobraźni nastąpiło to, co zdarza się tak często, a mianowicie, że dawno nie widziana twarz kochanego człowieka, która z początku zdumiewała zewnętrznymi zmianami, jakimi ją zaznaczyły lata rozłąki, stopniowo staje się zupełnie taka sama, jaka była przed wielu laty; znikają wszystkie zmiany i przed oczyma duszy zostaje tylko charakterystyczny wyraz jedynej, niepowtarzalnej duchowej osobowości.</p>
<p>To samo działo się z Niechludowem.<br />
Choć Katiusza była w kitlu aresztanckim, chociaż się roztyła, choć miała zbyt obfite piersi, zbyt pełną dolną część twarzy, podpuchnięte oczy, zmarszczki na czole i na skroniach, była to niewątpliwie ta sama Katiusza, która w radosne święto Zmartwychwstania tak niewinnie patrzyła na niego swymi zakochanymi, śmiejącymi się i pełnymi życia oczami.</p>
<p>&#8222;Co za dziwny traf! Trzeba więc było, żeby ta sprawa znalazła się właśnie na wokandzie podczas mojej sesji, żebym ja, nigdzie nie spotykając Katiuszy przez dziesięć lat, spotkał ją tutaj; na ławie oskarżonych! I jak to wszystko się skończy? Prędzej, ach, byle prędzej!&#8221;</p>
<p>Lew Tołstoj &#8211; &#8222;Zmartwychwstanie&#8221;, rozdział XXII</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://arturjanmilicki.wordpress.com/2011/12/04/niepowtarzalna-duchowa-osobowosc/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		
		<media:content url="https://0.gravatar.com/avatar/f7760cf56f8154f826d6276e746432de13160231fd0585ae48947d018fa04e9e?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">kociol</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Dobrze jest wiedzieć że niebawem umrę&#8230;</title>
		<link>https://arturjanmilicki.wordpress.com/2011/12/02/dobrze-jest-wiedziec-ze-niebawem-umre/</link>
					<comments>https://arturjanmilicki.wordpress.com/2011/12/02/dobrze-jest-wiedziec-ze-niebawem-umre/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Artur Milicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 02 Dec 2011 07:26:45 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[notatnik]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://arturjanmilicki.wordpress.com/?p=611</guid>

					<description><![CDATA[Dobrze jest wiedzieć i pamiętać o tym, że niebawem umrę, że mój obecny głos ucichnie, że ciało rozłoży się i zniknie. Stoję przed obliczem własnej śmierci i widzę jak milkną wszystkie moje oczekiwania, milknie duma, strach przed wstydem, przed porażką. Przy życiu pozostaje jedynie to, co jest naprawdę ważne: szczerość, wdzięczność i szczęście płynące z [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Dobrze jest wiedzieć i pamiętać o tym, że niebawem umrę, że mój obecny głos ucichnie, że ciało rozłoży się i zniknie. Stoję przed obliczem własnej śmierci i widzę jak milkną wszystkie moje oczekiwania, milknie duma, strach przed wstydem, przed porażką. Przy życiu pozostaje jedynie to, co jest naprawdę ważne: szczerość, wdzięczność i szczęście płynące z teraźniejszości, miłość.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://arturjanmilicki.wordpress.com/2011/12/02/dobrze-jest-wiedziec-ze-niebawem-umre/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		
		<media:content url="https://0.gravatar.com/avatar/f7760cf56f8154f826d6276e746432de13160231fd0585ae48947d018fa04e9e?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">kociol</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Nasza rodzinka w „Rozmowach w Toku” (TVN), w ten poniedziałek</title>
		<link>https://arturjanmilicki.wordpress.com/2011/09/09/nasza-rodzinka-w-rozmowach-w-toku-tvn-w-ten-poniedzialek/</link>
					<comments>https://arturjanmilicki.wordpress.com/2011/09/09/nasza-rodzinka-w-rozmowach-w-toku-tvn-w-ten-poniedzialek/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Artur Milicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 09 Sep 2011 06:03:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[opieka i troska o dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[wideoblog]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://arturjanmilicki.wordpress.com/?p=518</guid>

					<description><![CDATA[W poniedziałek 12 września o godz. 15:55 w kanale TVN odbyła się emisja programu „Rozmowy w Toku” prowadzonego przez Ewę Drzyzgę, w którym wystąpiłem Ja, moja żona Kasia, nasze maluszki – Lubomir i Anastazja, oraz inni goście. Program nosił tytuł „Karmią dziecko pokrzywami!”. Program wciąż można obejrzeć w wersji online na stronie &#8222;TVN Player-a&#8222;. Jak [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W poniedziałek 12 września o godz. 15:55 w kanale TVN odbyła się emisja programu „<a href="http://tvnplayer.pl/odcinek,rozmowy-w-toku,karmie-dziecko-pokrzywami,S00E1926,3004.html">Rozmowy w Toku</a>” prowadzonego przez Ewę Drzyzgę, w którym wystąpiłem Ja, moja żona Kasia, nasze maluszki – Lubomir i Anastazja, oraz inni goście. Program nosił tytuł „Karmią dziecko pokrzywami!”.</p>
<p>Program wciąż można obejrzeć w wersji online na stronie &#8222;<a href="http://tvnplayer.pl/odcinek,rozmowy-w-toku,karmie-dziecko-pokrzywami,S00E1926,3004.html">TVN Player-a</a>&#8222;.</p>
<p><a href="http://tvnplayer.pl/odcinek,rozmowy-w-toku,karmie-dziecko-pokrzywami,S00E1926,3004.html"><img data-attachment-id="545" data-permalink="https://arturjanmilicki.wordpress.com/2011/09/09/nasza-rodzinka-w-rozmowach-w-toku-tvn-w-ten-poniedzialek/obrazek-4/" data-orig-file="https://arturjanmilicki.wordpress.com/wp-content/uploads/2011/09/obrazek-4.png" data-orig-size="500,322" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;}" data-image-title="Obrazek 4" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://arturjanmilicki.wordpress.com/wp-content/uploads/2011/09/obrazek-4.png?w=300" data-large-file="https://arturjanmilicki.wordpress.com/wp-content/uploads/2011/09/obrazek-4.png?w=500" src="https://arturjanmilicki.wordpress.com/wp-content/uploads/2011/09/obrazek-4.png?w=519" alt="" title="Obrazek 4"   class="alignnone size-full wp-image-545" srcset="https://arturjanmilicki.wordpress.com/wp-content/uploads/2011/09/obrazek-4.png 500w, https://arturjanmilicki.wordpress.com/wp-content/uploads/2011/09/obrazek-4.png?w=150&amp;h=97 150w, https://arturjanmilicki.wordpress.com/wp-content/uploads/2011/09/obrazek-4.png?w=300&amp;h=193 300w" sizes="(max-width: 500px) 100vw, 500px" /></a></p>
<p>Jak się tam dostaliśmy?<br />
Gosia, jedna ze współpracowniczek Ewy Drzyzgi natknęła się na mój blog i przeczytała kilka tekstów. Jej szczególne zainteresowanie wzbudziła <a href="https://arturjanmilicki.wordpress.com/2011/01/04/moje-doswiadczenia-z-dziecmi/">moja wypowiedź na wideo i wpis, w którym opowiadam o moim podejściu do wychowywania dzieci</a>. W maju był pierwszy telefon z Krakowa, potem drugi, a potem wiele kolejnych. Przemaglowano nas dokładnie na wielu płaszczyznach i ostatecznie w połowie czerwca zaproszono do Krakowa na nagrania.</p>
<p>Ten jednodniowy wyjazd wspominam bardzo przyjemnie. Sielska atmosfera, dobra zabawa, miłe pogawędki – przed kamerami i poza ich zasięgiem. Wszyscy czuliśmy się bardzo naturalnie i swobodnie. Dzieciaczki były dominującą atrakcją naszego wystąpienia, łażąc dookoła i zaglądając wszędzie. Na koniec nagrań poproszono mnie bym przyrządził przed kamerami jakąś oryginalną potrawę z dzikich roślin jadalnych. Poszliśmy więc na łąkę, zebrałem lebiodę i pokrzywę i przyrządziłem jedzonko. Dodatkowo na początku sierpnia ekipa z TVN odwiedziła nas również na wsi, w Barkowie, by nagrać nas i dzieciaczki w miejscu w którym planujemy osiąść. Ciekaw jestem co z tego zostanie pokazane w poniedziałek, jak to zmontują, co wytną, a co zostawią?</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://arturjanmilicki.wordpress.com/2011/09/09/nasza-rodzinka-w-rozmowach-w-toku-tvn-w-ten-poniedzialek/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
		
		<media:content url="https://0.gravatar.com/avatar/f7760cf56f8154f826d6276e746432de13160231fd0585ae48947d018fa04e9e?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">kociol</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="https://arturjanmilicki.wordpress.com/wp-content/uploads/2011/09/obrazek-4.png" medium="image">
			<media:title type="html">Obrazek 4</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Przytulenia nie odmawia się&#8230;</title>
		<link>https://arturjanmilicki.wordpress.com/2011/09/08/przytulenia-nie-odmawia-sie/</link>
					<comments>https://arturjanmilicki.wordpress.com/2011/09/08/przytulenia-nie-odmawia-sie/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Artur Milicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 Sep 2011 03:45:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[opieka i troska o dzieci]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://arturjanmilicki.wordpress.com/?p=504</guid>

					<description><![CDATA[Moja żoneczka znowu zaczęła ćwiczyć jogę. Wczoraj z rana po skończeonej sesji, gdy Kasia ułożyła się w sawasanie, Anastazja zdecydowanie podeszła do niej, przytuliła się i trwała w takim stanie dobre dwie minuty, albo i dłużej&#8230; „Przytulenia dla wzmocnienia ducha i karmienia dla wzmocnienia ciała nie oferuje się ani nie odmawia. Zawsze są dostępne, tak [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Moja  żoneczka znowu zaczęła ćwiczyć jogę. Wczoraj z rana po skończeonej sesji, gdy Kasia ułożyła się w sawasanie, Anastazja zdecydowanie podeszła do niej, przytuliła się i trwała w takim stanie dobre dwie minuty, albo i dłużej&#8230; „Przytulenia dla wzmocnienia ducha i karmienia dla wzmocnienia ciała nie oferuje się ani nie odmawia. Zawsze są dostępne, tak po prostu, jak rzecz naturalna.” &#8211; Jean Liedlof &#8222;W Głębi Kontinuum&#8221;.<img data-attachment-id="505" data-permalink="https://arturjanmilicki.wordpress.com/2011/09/08/przytulenia-nie-odmawia-sie/001_przytulanki/" data-orig-file="https://arturjanmilicki.wordpress.com/wp-content/uploads/2011/09/001_przytulanki.jpg" data-orig-size="500,309" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;7230&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;1315385366&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;}" data-image-title="001_przytulanki" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://arturjanmilicki.wordpress.com/wp-content/uploads/2011/09/001_przytulanki.jpg?w=300" data-large-file="https://arturjanmilicki.wordpress.com/wp-content/uploads/2011/09/001_przytulanki.jpg?w=500" src="https://arturjanmilicki.wordpress.com/wp-content/uploads/2011/09/001_przytulanki.jpg?w=519" alt="" title="001_przytulanki"   class="alignright size-full wp-image-505" srcset="https://arturjanmilicki.wordpress.com/wp-content/uploads/2011/09/001_przytulanki.jpg 500w, https://arturjanmilicki.wordpress.com/wp-content/uploads/2011/09/001_przytulanki.jpg?w=150&amp;h=93 150w, https://arturjanmilicki.wordpress.com/wp-content/uploads/2011/09/001_przytulanki.jpg?w=300&amp;h=185 300w" sizes="(max-width: 500px) 100vw, 500px" /></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://arturjanmilicki.wordpress.com/2011/09/08/przytulenia-nie-odmawia-sie/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
		
		<media:content url="https://0.gravatar.com/avatar/f7760cf56f8154f826d6276e746432de13160231fd0585ae48947d018fa04e9e?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">kociol</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="https://arturjanmilicki.wordpress.com/wp-content/uploads/2011/09/001_przytulanki.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">001_przytulanki</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>cel życia – pytanie 2/20</title>
		<link>https://arturjanmilicki.wordpress.com/2011/07/16/cel-zycia-%e2%80%93-pytanie-220/</link>
					<comments>https://arturjanmilicki.wordpress.com/2011/07/16/cel-zycia-%e2%80%93-pytanie-220/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Artur Milicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 16 Jul 2011 05:31:19 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://arturjanmilicki.wordpress.com/?p=448</guid>

					<description><![CDATA[Jakie miałeś zainteresowania w wieku lat dziesięciu, czym lubiłeś się zajmować? Nie pamiętam abym miał jakieś konkretne zainteresowania w tym wieku. Tak jak wszyscy chodziłem do szkoły, a po powrocie odrabiałem lekcję. Czas wolny lubiłem spędzać w gronie rówieśników. Mieliśmy dużo pomysłów na fajne zespołowe zabawy na świeżym powietrzu, na boisku, na łąkach i w [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Jakie miałeś zainteresowania w wieku lat dziesięciu, czym lubiłeś się zajmować?</p>
<p>Nie pamiętam abym miał jakieś konkretne zainteresowania w tym wieku. Tak jak wszyscy chodziłem do szkoły, a po powrocie odrabiałem lekcję. Czas wolny lubiłem spędzać w gronie rówieśników. Mieliśmy dużo pomysłów na fajne zespołowe zabawy na świeżym powietrzu, na boisku, na łąkach i w starych zapuszczonych sadach. Regularnie grywaliśmy w piłkę (ja najbardziej lubiłem stać na bramce bo kiepsko się kiwałem) i inne gry zespołowe. Chodziliśmy po drzewach, budowaliśmy szałasy z patyków i czego się tylko dało oraz różne inne „bazy”. Bawiliśmy się w wojnę, chowanego, podchody. Zimą jeździliśmy na sankach, nartach łyżwach. Czasem miewaliśmy zwariowane pomysły i ekscytujące przygody, o których będę jeszcze nie raz opowiadał swoim dzieciom i wnukom. Zdaje się że wyjątkowo lubiłem w tamtym okresie manualne prace techniczne a zwłaszcza struganie czegoś z drewna, gwoździ, drutu. Dumny byłem ze swoich karabinów, pistoletów, mieczy, proc i bolcówek. Wspominam ten czas jako okres wolności, radości i zabawy.</p>
<p><a href="https://arturjanmilicki.wordpress.com/2011/07/01/dotarcie-do-celu-zycia-20-pytan-wiktora-go/">Więcej na temat pytań pomagajacych w sformułowaniu celu życia</a></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://arturjanmilicki.wordpress.com/2011/07/16/cel-zycia-%e2%80%93-pytanie-220/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		
		<media:content url="https://0.gravatar.com/avatar/f7760cf56f8154f826d6276e746432de13160231fd0585ae48947d018fa04e9e?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">kociol</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Urlop</title>
		<link>https://arturjanmilicki.wordpress.com/2011/07/15/urlop/</link>
					<comments>https://arturjanmilicki.wordpress.com/2011/07/15/urlop/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Artur Milicki]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 Jul 2011 03:45:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[notatnik]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://arturjanmilicki.wordpress.com/?p=443</guid>

					<description><![CDATA[I skończył się prawie dwumiesięczny maraton. Od wczoraj moja żona jest na urlopie, ja mam pomoc w domu w osobie mojej żony właśnie, a maluszki mają mamę przez cały czas. Dzisiaj jedziemy do Barkowa całą rodzina. Prawie całą &#8211; Kuba dołączy do nas za tydzień. Przed nami bardzo pionierskie warunki życia i pierwszy test prawdziwego [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>I skończył się prawie dwumiesięczny maraton. Od wczoraj moja żona jest na urlopie, ja mam pomoc w domu w osobie mojej żony właśnie, a maluszki mają mamę przez cały czas. Dzisiaj jedziemy do Barkowa całą rodzina. Prawie całą &#8211; Kuba dołączy do nas za tydzień. Przed nami bardzo pionierskie warunki życia i pierwszy test prawdziwego bycia i życia razem. <span id="more-443"></span></p>
<p>Choć jesteśmy małżeństwem od 7 lat, to na palcach jednej ręki można policzyć okresy naszego wspólnego przebywania razem, dzień po dniu, przez czas dłuższy niż tydzień. Praca, praca, trochę wytchnienia i praca. Tak właśnie wyglądało nasze życie w mieście. Słyszałem że statystycznie przeciętny mieszkaniec świata zachodniego spędza ze swoimi dziećmi od 60 do 15 minut dziennie. 8 godzin pracy, dwie godziny dojazdu, po drodze jakieś zakupy, a to co pozostaje po odjęciu snu, to czas dla dzieci właśnie i dla siebie nawzajem&#8230; Nasza rodzina dotychczas idealnie pasowała do tej statystyki. Czy uda nam się wyjść z tego rytmu? Przed nami pierwszy miesiąc prawdziwej współpracy, 24 godziny na dobę. Sam jestem ciekaw jak nam to wyjdzie.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://arturjanmilicki.wordpress.com/2011/07/15/urlop/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		
		<media:content url="https://0.gravatar.com/avatar/f7760cf56f8154f826d6276e746432de13160231fd0585ae48947d018fa04e9e?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">kociol</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
