<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/" xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/" version="2.0">

<channel>
	<title>develop-blog.com</title>
	
	<link>http://develop-blog.com</link>
	<description>Blog na temat motywacji i rozwoju osobistego.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 23 Feb 2012 08:09:31 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/rss+xml" href="http://feeds.feedburner.com/develop-blog" /><feedburner:info xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" uri="develop-blog" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><item>
		<title>Jakie są Twoje postanowienia wielkopostne?</title>
		<link>http://develop-blog.com/index.php/2012/02/jakie-sa-twoje-postanowienia-wielkopostne/</link>
		<comments>http://develop-blog.com/index.php/2012/02/jakie-sa-twoje-postanowienia-wielkopostne/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 22 Feb 2012 16:20:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cinex</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wyzwania i podsumowania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://develop-blog.com/?p=1049</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiaj mamy Środę Popielcową, w kościele katolickim początek wielkiego postu. Bez względu na to czy jesteś katolikiem, buddystą czy ateistą, każdy dzień jest dobry na podjęcie nowego wyzwania i próbę zmiany swojej osoby na lepsze. Na blogu Bartka Popiela, rozpoczęła się akcja w której każdy może wziąć udział. Polega ona na zmianie nawyków, wprowadzeniu nowych, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiaj mamy Środę Popielcową, w kościele katolickim początek wielkiego postu. Bez względu na to czy jesteś katolikiem, buddystą czy ateistą, każdy dzień jest dobry na podjęcie nowego wyzwania i próbę zmiany swojej osoby na lepsze.</p>
<p>Na blogu Bartka Popiela, rozpoczęła się akcja w której każdy może wziąć udział. Polega ona na zmianie nawyków, wprowadzeniu nowych, na zmianie Twojego życia w taki sposób jaki chcesz. Bartek stworzył specjalny arkusz, w którym każdy może wpisać się i swoje postanowienia, oraz odznaczać czy udaje mu się utrzymać determinacje w dążeniu do celów.</p>
<p>Myślę, że pomysł jest na prawdę fajny, działa motywacja, mała nić rywalizacji, chociaż tak naprawdę każdy tam ściga się jedynie ze samym sobą i z własnymi słabościami. Wśród ludzi którzy będą wypełniać arkusz jestem i ja <img src='http://develop-blog.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Jak dobrze poszukacie to znajdziecie i zobaczycie cele i wzywania jakie sobie postawiłem na zbliżające się 40 dni.</p>
<p>Wszystkich zainteresowanych przyłączeniem się do akcji zapraszam na <a href="http://bartekpopiel.pl/rozwoj-osobisty/popielec-z-popielem/">Blog Bartka</a>, gdzie znajdziecie więcej szczegółów!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://develop-blog.com/index.php/2012/02/jakie-sa-twoje-postanowienia-wielkopostne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie potrafię przeorganizować swojego życia.</title>
		<link>http://develop-blog.com/index.php/2011/12/nie-potrafie-przeorganizowac-swojego-zycia/</link>
		<comments>http://develop-blog.com/index.php/2011/12/nie-potrafie-przeorganizowac-swojego-zycia/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 07 Dec 2011 23:40:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cinex</dc:creator>
				<category><![CDATA[Produktywność]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój osobisty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://develop-blog.com/?p=993</guid>
		<description><![CDATA[Próbujesz być bardziej zorganizowany, efektywny, produktywny, jednak często pomimo usilnych (jak Ci się wtedy wydaje usilnych starań) nie wychodzi, a wprowadzenie jakichś diametralnych zmian w Twoim życiu wydaje Ci się sprawą trudniejszą niż by się na pozór mogło wydawać. Ogólnie chcesz robić więcej i zdziałać więcej. Znasz ludzi, którzy studiują 2 kierunki jednocześnie i niekiedy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Próbujesz być bardziej zorganizowany, efektywny, produktywny, jednak często pomimo usilnych (jak Ci się wtedy wydaje usilnych starań) nie wychodzi, a wprowadzenie jakichś diametralnych zmian w Twoim życiu wydaje Ci się sprawą trudniejszą niż by się na pozór mogło wydawać. Ogólnie chcesz robić więcej i zdziałać więcej. Znasz ludzi, którzy studiują 2 kierunki jednocześnie i niekiedy potrafią jeszcze pracować na półetatu żeby zarobić na utrzymanie.<center><img src="http://develop-blog.com/wp-content/uploads/2011/12/zmien-swoje-zycie.jpg" alt="" title="zmien-swoje-zycie" width="375" height="500" class="alignnone size-full wp-image-1005" /><br />
</center></p>
<div class="obrazek">http://www.flickr.com/photos/crystiancruz/3371208939/</div>
<p>Myślisz sobie wtedy, czy to ja jestem taki nierozgarnięty? Czy to oni niebywale szybko pędzą w dzisiejszym wyścigu szczurów? Bo nie chodzi o to, że chcesz się do takowego wyścigu dołączać, ale po prostu zrobić coś ze swoim życiem. Osiągnąć jakiś punkt zwrotny, aby od teraz już zacząć działać, realizować własne projekty, inicjatywy, coś co zaowocuje i dzięki czemu za pewien czas patrząc wstecz będziesz mógł powiedzieć jestem w trakcie, może na półmetku może nie, ale już coś zdziałałem.<br />
<span id="more-993"></span></p>
<h3>Jak wyrwać się z codziennego letargu?</h3>
<p>Tymczasem budzisz się kolejnego dnia i wszystko jest po staremu. Wstajesz o tej samej porze, lub nawet chwilę później, w parszywym humorze, bo od dziś chciałeś zacząć wstawać wcześniej i biegać. Nic z tego, może uda się jutro. W trakcie powrotu do domu z pracy / szkoły / uczelni myślisz sobie &#8222;tyle dzisiaj zrobię!&#8221;. Skończę projekt, nauczę się na ten przedmiot, muszę jeszcze pomóc w remoncie etc. Tymczasem podczas podłączania gniazdka w trakcie remontu, okazuje się że gwint jednej ze śrubek się starł, i bite 45 min. męczysz się z czynnością, która powinna zająć chwilę.</p>
<p>Takie sytuację serio potrafią przyciąć skrzydła nawet największemu optymiście. Jednak co jeżeli do zmiany, czy przeorganizowania swojego życia po prostu zabierasz się źle?</p>
<p><strong>Poniżej przedstawię Ci drogi czytelniku kilka punktów, które w mojej subiektywnej opinii wpływają na to czy potrafimy wprowadzić znaczące zmiany w naszej egzystencji.</strong></p>
<h3>Metoda małych kroków, czyli nie wszystko na raz.</h3>
<p>Wiele ludzi przecenia swoje możliwości. Tworzymy sobie w głowie wyobrażenie własnej osoby, jaką chcielibyśmy się stać za pewien czas. Ogromni zapału rzucamy się do pracy nad realizacją swojego wymarzonego ja.</p>
<p>Często realizacja jest jedynie impulsem, a nie długoterminową deklaracją. Ot tak, postanawiamy, że dzisiaj porzucam swoje stare ja i od jutra zostaje innym człowiekiem. Zacznę ćwiczyć, uczyć się więcej, szukać dochodowych zajęć, będę duszą towarzystwa. Dajmy na to kompletna odmiana w stosunku do sytuacji obecnej.</p>
<p>Tylko problem w tym, że mało kto potrafi przestawić się od tak, pstryknąć palcami i stać się tą najlepszą wersją siebie. Wymyślenie sobie swojego wymarzonego ja nie jest czymś złym. Wręcz przeciwnie, jest jakimś celem który sobie obieramy i do którego możemy dążyć.</p>
<p>Jednak staramy się wprowadzić zbyt wiele zmian jednocześnie. Co zazwyczaj po prostu kończy się niemiłą czkawką i powrotem do stanu pierwotnego naszego życia. To jak z efektem jojo po źle dobranej diecie, nadwaga wraca i to ze zdwojoną siłą.</p>
<p>Trzeba wprowadzać zmiany powoli i stopniowo, walczyć z nowymi nawykami i wyplenieniem niechcianych przypadłości. Dopiero jak jedna z cech czy wykonywanych czynności wejdzie nam w krew tak, że będziemy mogli ją nazwać nawykiem. To wtedy dopiero możemy zabrać się za wprowadzanie kolejnej zmiany.</p>
<h3>Konsekwencja nade wszystko!</h3>
<p>Czy wiesz, że najwięksi tego Świata osiągnęli sukces nie dlatego, że mieli do czegoś smykałkę czy talent, ale dlatego że byli konsekwentni? Jak to mówi przysłowie czy powiedzenie, którego teraz dokładnie nie pamiętam (nie wiem czy nie pomylę proporcji, ale mam nadzieję że sens zostanie oddany): Sukces = <strong>5% talentu + 95% ciężkiej pracy</strong>.To samo innymi słowami: <strong>Wyrzucają Cię drzwiami? Wchodź oknem!</strong></p>
<p>Żyjemy w społeczeństwie coraz większego &#8222;niechcenizmu&#8221; i nadużywania słowa prokrastynacja dla usprawiedliwienia zwykłego lenistwa. Co więcej, wielu ludziom do pewnego momentu w życiu wszystko przychodziło prosto i prawie bez wysiłku. Zatem jeżeli w pewnym momencie napotka się trudność, dużo łatwiej się poddać niż brnąć do przodu i próbować innych metod.</p>
<p>Bo tak jest po prostu prościej, łatwiej, wygodniej. Ale takim podejściem nic się nie osiągnie. Jeżeli chcesz zacząć biegać o poranku, aby poprawić swoją formę fizyczną, to musisz zacisnąć zęby i przebrnąć przez mniej miłe rzeczy z samym bieganiem związane. Zmobilizuj się do tego aby wstać wcześniej z ciepłego wyrka i wyjdź pobiegać bez względu na to czy będzie świeciło słonko, czy będzie padał deszcz.</p>
<h3>Przerost formy nad treścią.</h3>
<p>Wielokrotnie chcąc dokonać jakichś większych zmian w swoim życiu, przygotowujemy jakiś wielki plan &#8222;zawładnięcia światem! muhahaha&#8221;. No bez przesady, może akurat punkt &#8216;władzy nad Światem&#8217;, nie jest umieszczony w listach To Do wielu ludzi (ja mam go w liście do zrobienia na poniedziałek <img src='http://develop-blog.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .</p>
<p>Może się wydawać, że powyższe zdanie było jedynie dowcipem, mających rozluźnić trochę Twoje szare komórki drogi czytelniku, przed kolejną porcją organizacyjnej motywacji. No i tak po części było, ale nie do końca. Bo tworząc swoistego rodzaju plan zmiany naszej osoby, czy listę modyfikacji życia, organizacji etc. Poświęcamy tej czynności dużo czasu i uwagi.</p>
<p>Fakt, sam plan jest ważny. Ale urasta on do rangi &#8216;zawładnięcia nad Światem&#8217;. A dlaczego w każdym kiepskim filmie klasy B, czarny charakter, który chce przejąć władzę nad Światem, zawsze odnosi porażkę? Bo scenarzyści tak napisali? To też, ale także dlatego, że więcej uwagi przywiązuje do samego planu, niż do jego realizacji.</p>
<p>Tak jest i z nami. Rozmyślamy, co my to nie zrobimy, nie zdziałami. Tworzymy obszerne listy to do. Określamy cele wielkie i ambitne. Jednak jak przyjdzie co do czego, to okazuje się że nie wszystko jest tak różowe jak w naszych założeniach i marzeniach.</p>
<p>Wyobrażenia realizacji planu po zderzeniu z rzeczywistością potrafią runąć niczym domek z kart. Pytanie tylko, czy będzie chciało Ci się go odbudować i czy weźmiesz się do roboty, czy jednak wolisz nadal myśleć nad tym, jaki on to będzie piękny jak go już odbudujesz?</p>
<h3>Bo myślisz że to za trudne.</h3>
<p>Ten punkt pokrywa się nieco z odniesieniem do konsekwencji działań jakie podejmujemy. Jednak postanowiłem poruszyć go nieco inaczej. Tutaj chcę zwrócić uwagę na nasze nastawienie psychiczne. Nie jest tak, że coś jest dla Ciebie czy dla mnie za trudne. Jedna z zasad NLP mówi, że każdy może nauczyć się wszystkiego, jeżeli nauczył się tego inny człowiek.</p>
<p>Najważniejszym elementem musi być chęć nie tyle zmiany, co podjęcia trudu jej wprowadzenia. Bez względu na to co chcemy zrobić z naszym życiem, choćby była to zmiana o 180 stopni, to wszystko jest do zrobienia i zrealizowania, jeżeli zwyczajnie tego chcemy!</p>
<p>Zatem podstawowy błąd to złe nastawienie. Jeżeli z góry będziesz na &#8222;nie&#8221;, to sama niechęć spowoduje trudności i zamykanie się podświadomości na kwestie, które z pozoru wydają się trudne. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że jest to najgorsza rzecz jaką można zrobić. Chęć zmian, a potem niechęć to wysiłku jaki trzeba włożyć, aby te zmiany wprowadzić.</p>
<p>Naturalnie musisz być zdecydowany, że zmiany jakich chcesz dokonać w swoim życiu są właśnie takie jakie chcesz aby były. Nie ma sensu kopać się z koniem i wprowadzać coś, przez co będziemy się męczyć. Ale nie ma też tak, że wszystko jest zawsze łatwe i przyjemne. Zaciśnij zęby, znajdź odrobinę pozytywnej energii i otwórz się na to co z pozoru trudne i skomplikowane.</p>
<p>Poświęcenie większej ilości czasu na rzecz która wydaje się abstrakcyjna, lub rozłożenie jej na poszczególne elementy, pomaga i daje poczucie, że jednak nie ma rzeczy niemożliwych. Jest tylko czasami za mało chęci i woli walki <img src='http://develop-blog.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<h3>Hmm.. masz rację, w takim razie zacznę od jutra?</h3>
<p>Jutro nie przychodzi nigdy.. Jeżeli chcesz coś zmienić w swoim życiu, zrób dzisiaj choćby jeden mały krok w tym celu. Najtrudniej jest zacząć, potem idzie z górki!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://develop-blog.com/index.php/2011/12/nie-potrafie-przeorganizowac-swojego-zycia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak nie zasnąć na wykładzie?</title>
		<link>http://develop-blog.com/index.php/2011/10/jak-nie-zasnac-na-wykladzie/</link>
		<comments>http://develop-blog.com/index.php/2011/10/jak-nie-zasnac-na-wykladzie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 12 Oct 2011 18:25:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cinex</dc:creator>
				<category><![CDATA[Efektywna nauka]]></category>
		<category><![CDATA[Pokonać słabości]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://develop-blog.com/?p=929</guid>
		<description><![CDATA[http://www.flickr.com/photos/mcquinn/2302823476/ Już prawie połowa października i rok akademicki rozpoczął się na całego. Warto przypomnieć, głównie jeszcze nie studentom, albo i nawet studentom po trudach wrześniowej kampanii lub po prostu aktywnych wakacji, że standardowe studia posiadają 3 rodzaje zajęć takie jak: ćwiczenia, laboratoria i wykłady. Jak pewnie wszyscy studenci bardzo dobrze wiedzą, obowiązkowe są zazwyczaj 2 [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><center><img src="http://develop-blog.com/wp-content/uploads/2011/10/spanie_na_wykladzie.jpg" alt="" title="spanie_na_wykladzie" width="500" height="333" class="alignnone size-full wp-image-933" /></center></p>
<div class="obrazek">http://www.flickr.com/photos/mcquinn/2302823476/</div>
<p>Już prawie połowa października i rok akademicki rozpoczął się na całego. Warto przypomnieć, głównie jeszcze nie studentom, albo i nawet studentom po trudach wrześniowej kampanii lub po prostu aktywnych wakacji, że standardowe studia posiadają 3 rodzaje zajęć takie jak: ćwiczenia, laboratoria i wykłady. Jak pewnie wszyscy studenci bardzo dobrze wiedzą, obowiązkowe są zazwyczaj 2 pierwsze formy przyswajania wiedzy, wykłady nie zawsze <img src='http://develop-blog.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że najczęściej jest to nieobowiązkowa forma kładzenia studentom wiedzy do głów.</p>
<h3>Dlaczego wykłady są nudne?</h3>
<p>Jednak wykłady to potrzebna forma nauczania i niestety przez większość żaków bagatelizowana, z racji braku obowiązkowej obecności. Forma wykładania wiedzy jest bowiem dla dzisiejszego studenta mało atrakcyjna, tym bardziej jeżeli sam wykładowca nie wie jak zaciekawić studentów danym tematem i na takie zajęcia zwyczajnie pomysłu nie ma. Co zazwyczaj kończy się jałowym półtoragodzinnym potokiem słów, z którego przeciętny student zapamięta w najlepszym razie początek i koniec.<br />
<span id="more-929"></span><br />
Jednak wina nie leży wyłącznie po stronie kadry naukowców, którym dane jest prowadzenie wykładów. Sam statystyczny student również dorzuca do tego swoje 3 grosze, czasami nawet nieświadomie. Na to, że wykład jest bagatelizowany wpływ ma kilka rzeczy:</p>
<ul>
<li>Po pierwsze jak już pisałem najczęściej wykłady są nieobowiązkowe, co pozwala sobie &#8216;odpuścić&#8217; raz, drugi, trzeci..</li>
<li>Po drugie, jak student się na wykładzie pojawi, to często nie jest przygotowany, no bo przecież wykład jest nieobowiązkowy, to po co ma się na niego przygotowywać?
<li>Po trzecie, nie jest zaangażowany w to co się podczas wykładu dzieje.</li>
</ul>
<p>Na ćwiczeniach, czy laboratoriach studenci dostają jakieś zadania do wykonania, których rezultaty są oceniane. Nie chodzi mi o to, że na wykładzie ma panować spięcie z powodu np. wyrywkowych pytań na temat tego, o czym był wykład. Ale nieprzygotowanie do wykładu i brak zaangażowania powoduje nadmierne rozluźnienie które kończy się po prostu rozproszeniem uwagi, brakiem koncentracji, a w skrajnych przypadkach ziewaniem, czy głębokim i twardym snem na tak wygodnej ławce <img src='http://develop-blog.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Z racji tego, że jestem studentem i nie raz sam mam problemy z koncentracją na wykładach postanowiłem ten problem poddać analizie i znaleźć receptę na to jak na wykładzie się nie nudzić i być zaangażowanym w to o czym mówi profesor.</p>
<p><center><img src="http://develop-blog.com/wp-content/uploads/2011/10/zaangazowanie.jpg" alt="" title="zaangazowanie" width="500" height="375" class="alignnone size-full wp-image-955" /></center></p>
<div class="obrazek">http://www.flickr.com/photos/english106/4357228667/</div>
<h3>Zainteresuj się i zaangażuj w temat.</h3>
<p>Jeżeli jesteś studentem na danym kierunku, to zakładam że nie jesteś tam przez przypadek. Wszystkim malkontentom, którzy twierdzą że studia są do niczego w życiu nie potrzebne, albo że studiują jedynie dla tzw. &#8222;papierka&#8221; od razu odpowiadam.</p>
<p>Albo jesteście tak zajebiści w danej dziedzinie, że na dobrą sprawę nie potrzebne Wam studia, ani dyplom dla potwierdzenia Waszych kompetencji jako fachowców w danej dziedzinie. Albo dziedzina studiów jaką zgłębiacie nie daje Wam takiej satysfakcji jaką oczekiwaliście. Realia zderzone z oczekiwaniami i zapał pryska, bo od początku wiadomo że to jednak nie to. Sam byłem w podobnej sytuacji, chociaż nawet teraz momentami mam wątpliwości.</p>
<p>No ale wracając do meritum. Jak zaangażować się w temat? Bardzo prosto, dobrym punktem do startu będzie regularnie zgłębianie literatury pomocniczej podanej przez wykładowców najczęściej na pierwszych zajęciach. Zdobycie materiałów z wykładów ze starszych lat. Czasami wykładowcy sami udostępniają wszystkie swoje wykłady z wyprzedzeniem, tak że przed kolejnym wykładem można je przeczytać. Jest to bardzo ważne, bo czytając tego typu materiały (ze zrozumieniem) zdobywamy wiedzę, wiemy czego mniej więcej się spodziewać. </p>
<p>Poznając wcześniej materiał, który ma być poruszony na kolejnym wykładzie, możemy od razu przygotować pytania odnośnie problematycznych kwestii. Następnie zadając je wykładowcy w trakcie kolejnego spotkania, rośnie nasz prestiż w oczach wykładowcy, jako studenta który jest dociekliwy i z uwagą słucha, przychodzi nie z przyzwyczajenia, ale z chęci. O wzroście wiedzy wspominać chyba nie muszę, jeżeli tylko na nasze pytanie uzyskamy satysfakcjonującą odpowiedź. No i na wykładzie o tematyce którą chociaż trochę się &#8222;liznęło&#8221; siedzi się przyjemniej. Wszystko jest trudne i nudne jak nie ma się kompletnie pojęcia o co chodzi.</p>
<p><center><img src="http://develop-blog.com/wp-content/uploads/2011/10/cwiczenia-oddechowe.jpg" alt="" title="cwiczenia-oddechowe" width="500" height="334" class="alignnone size-full wp-image-956" /></center></p>
<div class="obrazek">http://www.flickr.com/photos/stuart-dootson/4568976192/</div>
<h3>Ćwiczenia oddechowe</h3>
<p>No ale bywa i tak, że pomimo wczesnego pójścia do łóżka w przeddzień zajęć, zaangażowania i ciekawości wynikającej z wcześniejszego poznania zagadnienia, po prostu chcę się zieewać. Wykładowca przeszedł samego siebie i nawet na tak ciekawe tematy jak przykładowo łamanie zabezpieczeń sieciowych czy tworzenie gier komputerowych (oczywiście kwestia gustu kogo jakie tematy ciekawią <img src='http://develop-blog.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  ), jego wywód jest nie do przebrnięcia.. przez zwykłego śmiertelnika.</p>
<p>Jak w takich wypadkach znaleźć siłę na słuchanie i notowanie? Kluczem do sukcesu są odpowiednie ćwiczenia oddechowe, są bardzo proste i można wykonać je w każdej sytuacji, a osoby siedzące obok nawet nie spostrzegą się, że oddychamy w jakiś &#8222;specjalny sposób&#8221;. Ogólnie zmęczenie i nadmierna senność może być powodami właśnie złego dotlenienia organizmu. W dzisiejszych zabieganych czasach, gdy bieganie ogranicza się do &#8222;podbiegnięcia do uciekającego autobusu&#8221;, a większość czasu spędzane jest w skulonej pozie przed monitorem, nasze płuca zwyczajnie dostają za mało powietrza.</p>
<p>Aby zatem się otrzeźwić, obudzić się i rozpędzić senność pomimo iż wykład jest o 11, gdzie teoretycznie nasz organizm o tej porze jest najbardziej efektywny, a nam zwyczajnie chce się spać. Powinniśmy podjąć następujące kroki. Po pierwsze wyprostować się, tak aby nasze płuca miały możliwość pełnego wdechu. Następnie nabieramy powietrze nosem, zaczynając od uniesienia przepony, a kończymy na górnej części klatki piersiowej.</p>
<p>Czyli wdech rozpoczyna się od ruchu przepony, to ona na początku się unosi, następnie (wszystko dzieje się podczas tego samego wdechu) unosi się okolica mostka, a na samym końcu powietrze rozpiera górną część płuc. Nadal ten sam może bardziej obrazowy opis, wdech nabieramy tak aby na początku uniósł się lekko brzuch, następnie mostek i dopiero na końcu cała klata. Wdech ma być wykonywany powoli, spokojnie i nie na siłę, następnie czekamy kilka sekund (około 8 ) i powoli wypuszczamy powietrze. Kilka wdechów wykonanych w ten sposób i pobudzenie gwarantowane <img src='http://develop-blog.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<h3>Czasami spać się na wykładzie nie chce.</h3>
<p>Oby jak najczęściej się nie chciało. W tym tak jakby podsumowującym akapicie chciałem wspomnieć o niewielkim % wykładowców, którzy co nieco o tematyce rozwoju osobistego i efektywności słyszeli, oraz co więcej umieją tą wiedzę wykorzystać w praktyce (chwała im za to). Na pewno trafiliście w swoim życiu chociaż na jednego wykładowce, choćby nie wiadomo jak nudny przedmiot prowadził, na jego wykłady chciało się chodzić i wcale nie chciało się na nich spać.</p>
<p>Pierwszym atutem świadomych wykładowców, którzy chcą zarazić &#8222;bakcylem&#8221; do danej dziedziny swoich studentów, jest zaangażowanie z ich strony, które można prawie namacalnie poczuć. Osobę, która wczuwa się w to co mówi, intonuje odpowiednio swoją wypowiedź, aż miło się słucha. Doskonale do tego pasują również tematyczne żarty rzucone co jakiś czas, które rozluźniają sytuację i nasze szare komórki, które po chwili chętniej dzięki takiemu zabiegowi zapamiętują kolejne informacje. Dodatkowo kilka ciekawych rozbudzających wyobraźnie i chęć do działania przykładów z życia, albo doświadczeń i wykład doskonały gotowy.</p>
<p>No ale to tylko taka luźna dygresja, bo pouczanie szanownego Pana ze stopniem naukowym przed nazwiskiem, o sposobach prowadzenia wykładu, nie jest zbyt rozważne <img src='http://develop-blog.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  z punktu widzenia zwykłego szarego studenta. Co by nie narazić się na jakieś nieprzyjemności, podczas egzaminu. Zatem, gdy wykład wygląda jak wygląda i trudno przez niego przebrnąć, pozostają metody podane wyżej <img src='http://develop-blog.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://develop-blog.com/index.php/2011/10/jak-nie-zasnac-na-wykladzie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Co składa się na naszą motywacje?</title>
		<link>http://develop-blog.com/index.php/2011/09/co-sklada-sie-na-nasza-motywacje/</link>
		<comments>http://develop-blog.com/index.php/2011/09/co-sklada-sie-na-nasza-motywacje/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Sep 2011 19:21:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cinex</dc:creator>
				<category><![CDATA[Motywacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://develop-blog.com/?p=869</guid>
		<description><![CDATA[http://www.flickr.com/photos/aiesecgermany/6104405580/ Motywacja &#8211; jak często używamy tego słowa. Czasami brakuje nam motywacji do zrobienia czegoś. Niekiedy uczucie tak właśnie nazwane rozpiera naszą pierś i powoduje, że aż ręce same rwą się do działania. Motywacja impulsywna spowodowana jednorazowym bodźcem, lub utartym schematem i konsekwencją, która wspomaga ją i dążenia do naszych celów. W dzisiejszym wpisie chciałbym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><center><img src="http://develop-blog.com/wp-content/uploads/2011/09/motywacja-1.jpg" alt="" title="motywacja-1" width="500" height="333" class="alignnone size-full wp-image-911" /></center></p>
<div class="obrazek">http://www.flickr.com/photos/aiesecgermany/6104405580/</div>
<p><strong>Motywacja</strong> &#8211; jak często używamy tego słowa. Czasami brakuje nam motywacji do zrobienia czegoś. Niekiedy uczucie tak właśnie nazwane rozpiera naszą pierś i powoduje, że aż ręce same rwą się do działania. Motywacja impulsywna spowodowana jednorazowym bodźcem, lub utartym schematem i konsekwencją, która wspomaga ją i dążenia do naszych celów. W dzisiejszym wpisie chciałbym zagłębić się w to zagadnienie.</p>
<p>Co powoduje, że brak nam motywacji? Co obecnie jest coraz szerszą przypadłością. Jak odpowiednio nakierować naszą motywacje. A także jak dozować ją w odpowiednich dawkach aby nie okazała się słomianym zapałem, który wyczerpie się po kilku dniach? I w końcu czym tak właściwie jest ta motywacja? Z czego się składa i czy da się jej tak po prostu nauczyć i motywować na zawołanie?</p>
<h3>1. Czym jest motywacja?</h3>
<p>Do wyjaśnienia samej definicji tego słowa będę posiłkował się pomocą &#8222;cioci wikipedii&#8221; <img src='http://develop-blog.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> <span id="more-869"></span></p>
<p style="text-align: left;"><em> <strong>Motywacja</strong> &#8211; stan gotowości istoty rozumnej do podjęcia określonego działania, to wzbudzony potrzebą zespół procesów psychicznych i fizjologicznych określający podłoże zachowań i ich zmian. To wewnętrzny stan człowieka mający wymiar atrybutowy.</em></p>
<p style="text-align: right;"><em></em>~~ źródło: <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Strona_g%C5%82%C3%B3wna">Wikipedia</a></p>
<p>W skrócie tłumacząc (sam musiałem przez definicję podaną wyżej przebrnąć kilkukrotnie, aby zrozumieć ten naukowy bełkot) <strong>motywacja jest tym, co popycha nas do podjęcia określonego działania</strong>. Tak jak wciśnięcie przycisku na pilocie od telewizora, gdy aktualnie nadawany program nie interesuje nas zbytnio. Albo gdy jesteśmy głodni, to fizjologia naszego organizmu powoduje wzrost motywacji do &#8222;upolowania&#8221; czegoś smakowitego w lodówce lub pobliskim markecie.</p>
<p>No ale taka motywacja opisana wyżej, można powiedzieć nie wymaga wysiłku, nawyki z nią związane są tak głęboko zakorzenione w naszej świadomości, iż nie musimy tak bardzo się wysilać aby zmienić ten kanał w TV, lub po prostu zrobić sobie kanapkę. A co kiedy dochodzimy do wniosku, że oczekujemy od życia czegoś więcej, czegoś co samo życie nam nie przyniesie, ale sami musimy to coś wziąć od życia, a niekiedy wyrwać?</p>
<h3>2. Przyczyna motywacji.</h3>
<p>I tym sposobem gładko przechodzę do kolejnego akapitu, przyczyn motywacji czyli tego co towarzyszy całemu procesowi i drodze do celu który przed sobą postawimy. Do czynnika który jest początkiem, iskrą która gaśnie równie szybko jak się pojawiła.. lub zostaje podsycana aż przerodzi się w wielki żarzący ogień. Wszystko zależy tylko wyłącznie od nas samych.</p>
<p>Co może być przyczyną motywacji? Otóż wszystko, począwszy od głodu (cały czas nawiązuje do przykładów umieszczonych na początku wpisu), chęci odmóżdżenia się przed TV przy programie nie wymagającym myślenia (w tym miejscu pozdrawiam wszystkich &#8211; tak w mojej rodzinie też są takie osoby, które zamiast &#8217;1 z 10&#8242; wolą do obiadku oglądać taką kaszankę jak &#8216;Dlaczego ja?&#8217; itp..). No okej, jako że z przyczynami motywacji do tak prozaicznych czynności jak już pisałem, raczej problemów nie ma. To przechodzę do meritum.</p>
<p>Wydaje mi się, że są 2 konkretne przypadki jeżeli chodzi o przyczynę naszego zmotywowania. Oczywiście możecie się ze mną nie zgodzić (a właściwie liczę na to i na burzę konstruktywnych komentarzy które zawsze wyśmienicie dopełniają wpis o czyjś punkt widzenia).</p>
<p><center><img src="http://develop-blog.com/wp-content/uploads/2011/09/motywacja-2.jpg" alt="" title="motywacja-2" width="500" height="333" class="alignnone size-full wp-image-913" /></center></p>
<div class="obrazek">http://www.flickr.com/photos/pritch/82184693/</div>
<ol>
<li><strong>Jakiś bodziec powoduje chęć zmiany lub osiągnięcia określonego celu.</strong></li>
<p>Coś tak nas denerwuje, że postanawiamy zmienić i nie postępować tak jak wszyscy. Tak jak dzieci z rodzin patologicznych, często albo idą w ślady rodziców, albo zostają ludźmi na poziomie, kończą studia zdobywają pracę i pomimo trudnego początku mogą powiedzieć, że im się udało. W takich przypadkach motywacja jest naprawdę intensywna bo i wizja porażki bardzo przygnębiająca, a obraz zwycięstwa pokrzepiający. Wszystko to składa się na mobilizacje, która pozwala co rano wstawać i dalej dążyć do określonego celu.</p>
<p>To samo możemy powiedzieć np. o środowiskach alkoholików, albo narkomanów. Wstrząs który przechodzą takie osoby po śmierci bliskiej osoby, która skonała przez źródło ich relaksu i rozrywki jest tak intensywny, że ludzie wreszcie zaczynają myśleć o konsekwencjach. Można powiedzieć, że jest to trochę motywacja przez strach, ale motywacja mająca bardzo duże znaczenie.</p>
<li><strong>Ktoś ma chęć do zrobienia czegoś, ale szuka bodźca który go do określonego celu bardziej zmotywuje.</strong>
<p>Oczywiście są osoby, które potrafią się przestawić z dnia na dzień i w ciągu określonego czasu osiągnąć to co sobie założyły. Często słyszymy, że ktoś mówi coś w stylu &#8222;Gdy ja się za coś zabieram, to robię to na 100%&#8221;. Jednak osób tego typu jest znacznie mniej niż tych, którzy pomimo początkowego intensywnego bodźca i wizji, po kilku dniach poddają się.</p>
<p>Bodziec ten musi być na tyle intensywny, aby mógł być towarzyszem, który pomoże podnieść się po porażce i podtrzyma gdy wiatr wątpliwości zawieje bardziej niż zwykle. Tutaj nie ma złotego środka i trudno coś pomiędzy znaleźć. Jeżeli napiszę, abyś wyobraził / wyobraziła sobie wizję siebie lepszego od wszystkich znajomych którzy obecnie studiują czy pracują razem z Tobą. Nie będzie to zbyt szlachetne, a w ręcz zakrawające na zachęcanie do wyścigu szczurów i imponowania ludziom których nie koniecznie się lubi. Co jest zupełną przeciwnością filozofii samorealizacji i rozwoju osobistego.</p>
<p>Dlatego przede wszystkim proponuję ogólne wspomagacze jak:</p>
<ul>
<li>tablica motywacyjna: może to być tło pulpitu lub zwyczajna korkowa tablica na której powiesisz zdjęcia i obrazki mające pozytywne przesłanie i będące skojarzeniem z dotarciem do obranego przez Ciebie celu.</li>
<li>wizja niepowodzenia: jak bardzo kontrowersyjnie by to nie zabrzmiało, także jest to jakiś sposób, który trochę zapobiegawczo daje kopniaka, co może być jeżeli się nie uda, działając na zasadzie kija (nie) marchewki. Co więcej obycie się z czarnym scenariuszem pozwala zniwelować stres wynikający z ewentualnych niepowodzeń.</li>
<li>to coś lub może ktoś?: co przy każdym pomyśleniu / spojrzeniu pozwoli poczuć dreszczyk emocji i ogromną moc, pozwalającą &#8222;przenosić góry&#8221; <img src='http://develop-blog.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </li>
</ul>
</li>
</ol>
<p><center><img src="http://develop-blog.com/wp-content/uploads/2011/09/motywacja-3.jpg" alt="" title="motywacja-3" width="500" height="500" class="alignnone size-full wp-image-921" /></center></p>
<div class="obrazek">http://www.flickr.com/photos/lumaxart/2137729430/</div>
<h3>3. Entuzjazm na początku, nawyk na końcu.</h3>
<p><span style="color: #ffffff;">.</span><br />
<em>&#8222;Motywacja jest tym, co pozwala Ci zacząć. Nawyk jest tym, co pozwala Ci wytrwać.&#8221;</em></p>
<p style="text-align: right;">~~Jim Ryun</p>
<p>Motywacja nie jest uczuciem które towarzyszy nam stale. Najczęściej największą jej moc odczuwamy na samym początku nowo podjętej przez nas inicjatywy. Czujemy jak rozpiera nas od środka i daje moc do działania, która wydaje się będzie trwać wiecznie. Wizja kwiecista pełna sukcesów i samych chwil chwały. Niestety często realia okazują się dużo brutalniejsze niż nasze przypuszczenia. Przychodzą pierwsze trudności, okazuje się że nie wszystko jest tak proste jakby mogło się z początku wydawać. No i naturalnie pierwsza porażka, która niejednokrotnie podcina skrzydła, które nie chcą już odrosnąć.</p>
<p>Ale w sumie to mam dla Ciebie czytelniku 2 dobre wiadomości. Po pierwsze, każda porażka przybliża nas do naszego celu. Jeżeli tylko naturalnie chcemy się z niej podnieść i wyciągnąć wnioski na przyszłość, staje się cennym doświadczeniem. A motywację na wysokim poziomie można utrzymać przez tyle czasu aby wyrobić sobie nawyki, które pozwolą czasami mimo braku motywacji, a nawet czasami dawki solidnego pesymizmu dalej brnąć w stronę sukcesu.</p>
<p>Każdy ma chwile zwątpienia, jesteśmy jedynie ludźmi i to naturalne. Małe sukcesy są paliwem dla naszej motywacji i pozwalają działać dalej. Jednak jeżeli dopiero rozpoczynamy swoją drogę do celu, to początki są zawsze najtrudniejsze. Bywa przecież, że aby zobaczyć pierwsze efekty trzeba <a href="http://develop-blog.com/index.php/2011/08/krew-pot-i-lzy-czyli-trening-czyni-mistrza/">poświęcić bardzo dużo czasu, energii i zaangażowania</a>. </p>
<p>Sekret zatem tkwi w umiejętności przetrwania gorszych chwil czy okresów, kiedy nachodzi nas niepotrzebny pesymizm i zwątpienie. Oczywiście, jeżeli nachodzą Cię uzasadnione wątpliwości, to zawsze należy się zastanowić, czy to co robisz Cię uszczęśliwia lub prowadzi do celu który chcesz osiągnąć. Jeżeli natomiast są to rozterki natury organizacyjnej bądź lenistwa, to nawyk jest lekiem który pozwala te gorsze czasy przetrwać.</p>
<p>Na razie o nawykach na develop-blog jest mało informacji. Dlatego wszystkich zainteresowanych odsyłam na <a href="http://bartekpopiel.pl/rozwoj-osobisty/chcesz-prawdziwej-zmiany-inwestuj-w-nawyki/">bloga Bartka</a>, na którym świetnie opisane jest to co w nawykach i ich tworzeniu jest najważniejsze!</p>
<h3>4. Kontrola własna lub czyjaś.</h3>
<p>Ostatnim elementem o których chcę dzisiaj wspomnieć, jest znalezienie kompana (najlepiej nie jednego) z którym podzielimy się naszymi planami. Publiczna deklaracja, bo tak fachowo nazywa się ten zabieg mający dać nam motywacyjnego do działania jest psychologiczną pułapką, w którą pakujemy się dla własnego dobra. Całość działa mniej więcej tak, mamy jakiś cel, marzenie, chcemy coś zrobić i czujemy się do tego zmotywowani. </p>
<p>Dzielimy się informacją na ten temat z naszymi przyjaciółmi, rodziną i znajomymi (najlepiej znaleźć pozytywnych ludzi, którzy przytakną naszej inicjatywie, a nie malkontentów którzy z góry skarzą nasze działanie na niepowodzenie). Sam fakt powiadomienia ich o tym spowoduje, że nie będziemy chcieli wyjść na gołosłownych ludzi, którzy jedno mówią a drugie robią. Tylko to co powiedzą tak uczynią. Co jest dodatkowym bodźcem motywacyjnym, który chcąc nie chcąc pchnie nas do działania!</p>
<p><strong>Zapraszam do komentowania i przedstawiania swojego punktu widzenia w tym temacie <img src='http://develop-blog.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  !</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://develop-blog.com/index.php/2011/09/co-sklada-sie-na-nasza-motywacje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Krew pot i łzy.. czyli trening czyni mistrza.</title>
		<link>http://develop-blog.com/index.php/2011/08/krew-pot-i-lzy-czyli-trening-czyni-mistrza/</link>
		<comments>http://develop-blog.com/index.php/2011/08/krew-pot-i-lzy-czyli-trening-czyni-mistrza/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Aug 2011 21:05:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cinex</dc:creator>
				<category><![CDATA[Motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[Rozwój osobisty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://develop-blog.com/?p=834</guid>
		<description><![CDATA[http://www.flickr.com/photos/jannem/5307686907/ Co nieco o tym, jak stać się w czymś dobrym i jednocześnie dlaczego jest mało naprawdę wybitnych ludzi w konkretnych dziedzinach. Brak determinacji = brak sukcesu. Pewnie doskonale pamiętasz jak będąc dzieckiem uczyłeś / uczyłaś się jeździć rowerem. Niektórym zabierało to więcej czasu niż innym, wiadomo dzieci rosną rozwijają się w różnym tempie. Niektóre [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><center><img src="http://develop-blog.com/wp-content/uploads/2011/08/trening_czyni_mistrza.jpg" alt="" title="trening_czyni_mistrza" width="500" height="500" class="alignnone size-full wp-image-835" /></center></p>
<div class="obrazek">http://www.flickr.com/photos/jannem/5307686907/</div>
<p><strong>Co nieco o tym, jak stać się w czymś dobrym i jednocześnie dlaczego jest mało naprawdę wybitnych ludzi w konkretnych dziedzinach.</strong></p>
<h3>Brak determinacji = brak sukcesu.</h3>
<p>Pewnie doskonale pamiętasz jak będąc dzieckiem uczyłeś / uczyłaś się jeździć rowerem. Niektórym zabierało to więcej czasu niż innym, wiadomo dzieci rosną rozwijają się w różnym tempie. Niektóre szybciej złapią równowagę inne będą musiały przewrócić się kilka razy więcej, zanim ich błędnik złapie balans. </p>
<p>Pamiętam ilekroć miałem poobijane kolana, przewracałem się co chwilę, słysząc z tyłu krzyk Taty <em>&#8222;Na drogę się patrz nie na koło przednie!&#8221;</em>. Baaah.. i znowu leżałem na asfalcie becząc z powodu kolejnego obtarcia. Jednak tata za każdym razem podchodził pomagał wstać i kazał próbować ponownie.</p>
<p>Dzisiaj wiem jak ogromną frajdę sprawia mi jazda na rowerze. Jest jednym z moich sportowych hobby, bez których ciężko mi sobie wyobrazić życie. Daje mi wytchnienie, pozwala zwiedzać, cieszyć się wiatrem we włosach i zrelaksować się oraz oderwać od wszystkiego innego. A trudy nabywania tej umiejętności? Już prawie o nich zapomniałem.<br />
<span id="more-834"></span><br />
Podobnie mogło być z pisaniem, czytaniem lub nabywaniem innych elementarnych umiejętności. Jednak gdy byliśmy dziećmi, naszą determinacją kierowali niejako rodzice, którzy nawet tych bardziej niesfornych urwisów przypilnowali, aby umieli zrobić to co każdy dorosły człowiek powinien umieć.</p>
<p>Dzisiaj w wieku kilkunastu lub kilkudziesięciu lat każdy stanowi sam o sobie i bierze (a przynajmniej powinien brać) odpowiedzialność za swoje życie. Owszem posiadamy przyjaciół znajomych i rodzinę, którzy wspierają nas w dążeniach. Jednak to my sami mamy władzę, aby umieć się podnosić i iść dalej. Pomimo porażek i trudności, gdy chcemy w jakiejś dziedzinie osiągnąć sukces, powinniśmy otrzepywać się po niepowodzeniach i dążyć nieprzerwanie dalej jeżeli jesteśmy pewni, że to co robimy da nam szczęście, spełnienie marzeń etc.</p>
<p>Determinacja jest czymś takim co nie pozwala odpuścić, co mimo wszelkich możliwych trudności pcha nas do przodu cały czas. Mimo iż czasami wydawać się może, że drepczemy w kółko lub mimo kolejnych kroków stoimy w miejscu. To właśnie determinacja pozwoliła..</p>
<ul>
<li>.. zespołowi The Beatles odnieść sukces pomimo opinii pierwszych wytwórni, którym nie podobało się ich granie i uważały, że muzyka gitarowa wychodzi z mody,</li>
<li>.. nie poddać się Michaelowi Jordanowi, który w młodości został wyrzucony z szkolnej drużyny koszykówki,</li>
<li>.. wynaleźć Thomasowi Edisonowi żarówkę, pomimo powtarzania mu przez jednego z nauczycieli, że jest zbyt głupi aby czegokolwiek się nauczyć,</li>
<li>.. stworzyć Waltowi Disneyowi wspaniały świat bajek, pomimo wyrzucenia z pracy w gazecie, za rzekomo ograniczoną wyobraźnie i brak oryginalnych pomysłów,</li>
<li>.. Abrahamowi Lincolnowi być wspaniałym prezydentem USA, pomimo serii wcześniejszych porażek i przeciwności losu takich jak: śmierć narzeczonej, dwukrotne bankructwo firmy, załamanie nerwowe i przegrana podczas 8 elekcji,</li>
</ul>
<p>Bo determinacja jest właśnie tym, co pozwala nam podnieść się za każdym razem gdy coś pójdzie źle, otrzepać się i pójść dalej, a odniesione porażki przekuć na doświadczenie!</p>
<p><center><img src="http://develop-blog.com/wp-content/uploads/2011/08/skrzypek.jpg" alt="" title="skrzypek" width="500" height="333" class="alignnone size-full wp-image-866" /></center></p>
<div class="obrazek">http://www.flickr.com/photos/perspective/6036744165/</div>
<h3>Ile trzeba ćwiczyć, aby być w czymś dobrym?</h3>
<p>Wiadomo z popularnego przysłowia <em>&#8222;trening czyni mistrza&#8221;</em>, że im dłużej coś ćwiczymy, tym lepiej nam to wychodzi. Jednak jak długo trzeba w &#8222;czymś siedzieć&#8221;, aby zacząć odnosić sukcesy i być w danej dziedzinie profesjonalistą, ekspertem? Tak aby z łatwością poruszać się w tematyce którą się obierze, bez względu na to czy jest to programowanie, gra na jakimś instrumencie, czy wyczyny sportowe.</p>
<p>Na szczęście kilkanaście lat temu tym zagadnieniem zainteresowali się ludzie, którzy do problemu podeszli naukowo. Dzisiaj mogę zatem zaprezentować Wam rozważania, gdzie powołam się na eksperyment, który w latach 90 przeprowadził psycholog K. Anders Ericsson wraz z pomocą Berlińskiej Akademii Muzycznej.</p>
<p>Na czym polegał eksperyment? Zrobiono selekcję wśród skrzypków, których podzielono na 3 kategorie. W pierwszej grupie były osoby przeciętne, które raczej nie osiągną dużych sukcesów, w drugiej znaleźli się dobrzy skrzypkowie, natomiast w trzeciej wirtuozi zakrawający na muzyków wielkiego formatu.</p>
<p>Po podziale zapytano każdą z podgrup, ile czasu poświęcali i obecnie poświęcają na treningi? Wyniki nie były zaskakujące. Przeciętni muzycy w sumie trenowali jakieś 4tyś. godzin. Osoby z grupy drugiej ćwiczyli około 8tyś. godzin. Natomiast najlepsi skrzypkowie na praktykę poświęcili 10tyś. godzin. Liczba 10 tyś. godzin powtarza się również w innych źródłach i biografiach wielkich ludzi takich jak: Bill Gates czy The Beatles. </p>
<p>A ile to jest 10 tyś. godzin? To 3,5 godziny codziennych treningów przez 8 lat, lub 5,5 godziny ćwiczeń dziennie przez 5 lat, albo 8 godzin codziennej wytężonej pracy w konkretnej dziedzinie przez 3,5 roku. Jak widać są różne proporcje no i naturalnie są to jedynie badania, a jak wiadomo każdy z nas jest inny i inaczej przyswaja odpowiednie umiejętności.Jeżeli będziemy zdeterminowani i konsekwentni to już po części poświęconego na trening danej umiejętności czasu będziemy mogli odczuć rezultaty!</p>
<h3>Najtrudniejszy pierwszy krok&#8230;</h3>
<p>Powyżej pisałem o poziomie treningu, dzięki któremu wielcy tego Świata są obecnie tym kim są. W tym miejscu chciałbym poświęcić nieco uwagi trudnościom przy początkowych krokach w dążeniu do coraz lepszych umiejętności w danej czynności. The Beatles nie od razu nagrali wszystkie swoje hity, Bill Gates rozpoczynał od firmy archiwizującej dane i nie napisał od razu swojego pierwszego Windowsa, a Thomas Edison wykonał ponad 10 tyś. nieudanych prób zanim wynalazł działającą żarówkę!</p>
<p>Nikt nie będzie w stanie przy jednym kilkugodzinnym posiedzeniu, nauczyć się obcego języka, choćby nie wiem jak był zdolny i jak bardzo zmotywowany. Ale po tych kilku godzinach, będzie już umiał jakieś podstawy, które pozwolą mu ruszyć z nauką dalej. Mam na myśli to, że zawsze jak zaczynamy coś nowego to jest trudno i ciężko. </p>
<p>Gdy posiadamy jakąś umiejętność, która pozwala nam na wykonanie danej czynności bez problemów, to robimy to z przyjemnością. Dlatego początki jakichkolwiek przedsięwzięć, szczególnie nowych, są trudne, zawsze. I możemy mówić, że jak jesteśmy zmotywowani to będzie łatwiej. No jasne, że będzie niech motywacja będzie siłą napędową, a małe sukcesy paliwem tą motywacje napędzającym.</p>
<p>Ale zaczynając działania na nieznanym dla nas polu prędzej czy później napotkamy większą trudność. Nie wiem, może to być chwyt gitarowy, albo piosenka którą ciężko zagrać, lub składnia gramatyczna ciężka do opanowania, struktura kodu programu trudna do zrozumienia. Często w takich sytuacjach ludzie się poddają i dają sobie spokój, albo ograniczają praktykę z początkowo dużej ilości godzin poświęcanej danemu przedsięwzięciu, na jakąś niezbędną cząstkę, która pozwala im jedynie pielęgnować wiedzę którą zdobyli do tej pory.</p>
<p>No a jak wiadomo kto stoi w miejscu ten się cofa. Dlaczego w takich momentach należy działać nadal z pełną parą, tak jak sobie zaplanowaliśmy? Bo siedząc dalej w temacie i ćwicząc to w czym chcemy być dobrzy, w końcu pęknie bariera trudności i umiejętności oraz wiedza zacznie rosnąć wykładniczo!</p>
<p><center><img src="http://develop-blog.com/wp-content/uploads/2011/08/wykladniczy-wzrost-umiejetnosci.jpg" alt="" title="wykladniczy-wzrost-umiejetnosci" width="344" height="374" class="alignnone size-full wp-image-864" /></center></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://develop-blog.com/index.php/2011/08/krew-pot-i-lzy-czyli-trening-czyni-mistrza/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>15</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak być sobą?</title>
		<link>http://develop-blog.com/index.php/2011/08/jak-byc-soba/</link>
		<comments>http://develop-blog.com/index.php/2011/08/jak-byc-soba/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Aug 2011 11:17:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cinex</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rozwój osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[Szczęście]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://develop-blog.com/?p=212</guid>
		<description><![CDATA[http://www.flickr.com/photos/ganesha_isis/4542882866/ Bycie sobą, dla jednych pozerstwo, dla innych styl życia. Dzisiaj chciałem poruszyć dość ciekawy aspekt rozwoju osobistego jakim jest ‘bycie sobą’. Czym tak na prawdę jest bycie sobą? Co chcemy powiedzieć przez to, że ktoś jest lub wręcz odwrotnie, nie jest sobą. Czy mamy rację oceniając kogoś i jego autentyczność, czasami nawet sami nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><center><img src="http://develop-blog.com/wp-content/uploads/2011/08/bycie_soba1.jpg" alt="" title="bycie_soba1" width="500" height="334" class="alignnone size-full wp-image-820" /></center></p>
<div class="obrazek">http://www.flickr.com/photos/ganesha_isis/4542882866/</div>
<h3>Bycie sobą, dla jednych pozerstwo, dla innych styl życia.</h3>
<p>Dzisiaj chciałem poruszyć dość ciekawy aspekt rozwoju osobistego jakim jest ‘bycie sobą’. Czym tak na prawdę jest bycie sobą? Co chcemy powiedzieć przez to, że ktoś jest lub wręcz odwrotnie, nie jest sobą.</p>
<p>Czy mamy rację oceniając kogoś i jego autentyczność, czasami nawet sami nie wiedząc, czego od życia chcemy? Często słyszy się opinię innych osób na temat tego czy ktoś jest sobą czy nie. Czy udaje kogoś innego przez to, że odstaje zachowaniem od reszty lub ubiera się w specyficzny sposób. </p>
<p>Co tak na prawdę możemy wiedzieć o poczuciu bycia sobą drugiej osoby. Nam może się wydawać, że ktoś jest mega pozerem lub przystał do dziwnej subkultury bo nie pasował nigdzie indziej, czyli po prostu udaje, a tak na prawdę może być obecnie najprawdziwszą wersją siebie jaka mogła tylko zaistnieć. </p>
<p>To, że podoba się komuś styl ubierania skate, albo goth nie znaczy że nie jest sobą. Skoro odpowiada mu taki styl, to właśnie tym bardziej jest ta osoba autentyczna! <a href="http://develop-blog.com/index.php/2011/02/pozory-myla-czyli-troche-o-szufladkowaniu/">Nie szufladkujmy ludzi</a>, dlatego, że ich nie rozumiemy. Tylko Ty wiesz, czy dobrze Ci takim jakim jesteś teraz. Jeżeli nie, to jedynie ty masz władzę i chęci, aby się zmienić i dążyć do idealnego JA.<br />
<span id="more-212"></span></p>
<h3>Konstruktywna krytyka a dążenie do celu.</h3>
<p>Kiedyś strasznie denerwowała mnie krytyka innych osób, nie mogłem jej zjeść. Zakrawałem na jakiegoś choleryka albo dziecko z zespołem adhd. Słowem nie można było mi nic powiedzieć, bo zaraz wpieniało mnie, że <a href="http://develop-blog.com/index.php/2011/02/zawsze-mozesz-nauczyc-sie-czegos-od-nikogo/">ktoś mnie poucza</a>.</p>
<p>Jednak nie każda opinia, nawet ta najbardziej przykra, jest skierowana w naszą stronę zawsze tylko po to by nas pogrążyć. Pomyśl o rodzicach, przyjaciołach, mimo iż czasami boli to co powiedzą. To przyznaj sam, że nie raz zastanawiasz się, czy Ty byłbyś / byłabyś na tyle odważny aby tak szczerze powiedzieć drugiej osobie co myślisz.</p>
<p>Przyjmuj krytykę z godnością i pomyśl czy ktoś nie ma racji i nie należy zastosować się do jego rad. Jeżeli jednak czujesz, że zaprzestanie dążenia do czegoś Cię unieszczęśliwi, a wszyscy mówią że to co robisz się nie uda, nie przestawaj i dalej wytrwale rób swoje.</p>
<h3>Bo ja mam słaby charakter..</h3>
<p>Najgłupsza wymówka o jakiej kiedykolwiek słyszałem. Twój charakter to ty. Niektórzy mówią że ludzie się nie zmieniają. To nie prawda, wszystko da się wyuczyć i wpoić. Określ ideał siebie i dąż do niego, to będziesz Ty cały czas.</p>
<p>Praca nad sobą jest ciężka owszem, ale kształtuje nasz charakter i osobowość. Jeżeli ktoś mówi teksty w stylu &#8222;bo ja mam ciężki charakter&#8221;, albo &#8222;ja się nie podejmuję, bo i tak nie wytrwam&#8221;. To zwyczajnie idzie na łatwiznę i jak większość społeczeństwa boi się wziąć odpowiedzialność za swoje życie. Bo tak jest prościej?</p>
<p>Każdy robi to na co ma ochotę, oprócz tego mamy jeszcze takie coś jak poczucie współczucia i pomoc bliźniemu. Jeżeli przechodzisz obok nieszczęścia i boisz się zainterweniować, bo koledzy Cię wyśmieją, <strong>to wtedy nie jesteś sobą</strong>.</p>
<p><center><img src="http://develop-blog.com/wp-content/uploads/2011/08/ciesz-sie-soba.jpg" alt="" title="ciesz-sie-soba" width="500" height="500" class="alignnone size-full wp-image-821" /></center></p>
<div class="obrazek">http://www.flickr.com/photos/exoskeletoncabaret/5773309941/</div>
<h3>Bierz to co niesie Ci życie.</h3>
<p>Korzystaj z nadarzających się okazji. To co niesie nam życie, i to w czym uczestniczymy, co przeżyliśmy, definiuje nas jako osobę. Czasami mówimy, że żałujemy iż coś zrobiliśmy lub czegoś nie zrobiliśmy. Jednak to kim jesteśmy teraz, to właśnie wpływ takich zdarzeń. </p>
<p>Naturalnie nasze &#8222;bycie sobą&#8221; to skutki wyznaczonych celów i aktywności związanej z dążeniem do nich. Ale również tych przypadkowych spotkań, wykorzystanych okazji, dziwnych zbiegów okoliczności i czasami mrożących krew w żyłach momentów.</p>
<p>Zastanów się czy to kim jesteś teraz Ci odpowiada, jeżeli tak to super, jeżeli nie to zmień to i dąż do ideału. Nie rozpamiętując tego co było kiedyś. Przeszłości nie zmienisz ale na przyszłość i teraźniejszość, którą niektórzy nazywają przyszłością w każdej sekundzie zamieniającą się w przeszłość, masz wpływ. Korzystaj z tego, to twoje życie! Weź byka z rogi i walcz!</p>
<p><strong>Każdy powinien być taki jaki się czuje, i zachowywać się w zgodzie ze sobą. Bez względu na otoczenie i możliwość braku akceptacji ze strony ogółu.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://develop-blog.com/index.php/2011/08/jak-byc-soba/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy ty też działasz jak rozpędzona lokomotywa?</title>
		<link>http://develop-blog.com/index.php/2011/07/czy-ty-tez-dzialasz-jak-rozpedzona-lokomotywa/</link>
		<comments>http://develop-blog.com/index.php/2011/07/czy-ty-tez-dzialasz-jak-rozpedzona-lokomotywa/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 17 Jul 2011 19:58:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cinex</dc:creator>
				<category><![CDATA[Motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[Produktywność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://develop-blog.com/?p=768</guid>
		<description><![CDATA[http://www.flickr.com/photos/tm-tm/3045901124/ Czasami gdy jestem chory i siedzę cały dzień w domu, lub po prostu mam lenia, nie mam żadnych pilnych spraw do załatwienia i obijam się bez celu nie mogąc znaleźć sobie zajęcia. Czas mija mi tak szybko, że nie zdążę się obejrzeć a zastaje mnie ciemna noc. Też tak macie? Podejrzewam, że wiele z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><center><img src="http://develop-blog.com/wp-content/uploads/2011/07/lokomotywa.jpg" alt="" title="lokomotywa" width="500" height="375" class="alignnone size-full wp-image-797" /></center></p>
<div class="obrazek">http://www.flickr.com/photos/tm-tm/3045901124/</div>
<p>Czasami gdy jestem chory i siedzę cały dzień w domu, lub po prostu mam lenia, nie mam żadnych pilnych spraw do załatwienia i obijam się bez celu nie mogąc znaleźć sobie zajęcia. Czas mija mi tak szybko, że nie zdążę się obejrzeć a zastaje mnie ciemna noc. Też tak macie? Podejrzewam, że wiele z Was przytaknęło. </p>
<p>Utarło się, że czas się dłuży jak jest nudno. Tak przynajmniej było w dzieciństwie. Rozleniwione grono dzieci siedziało w cieniu dużego drzewa i rozmyślało w jaką kolejną zabawę można się pobawić. Każdy z nas na pewno był w takiej sytuacji. Siedział na murku lub ławce podpierając opartymi o kolana rękoma brodę, wykrzywiając minę w grymasie niezadowolenia z braku pomysłów na dalsze spędzenie wolnego czasu.<br />
<span id="more-768"></span></p>
<h3>Gdy każdy dzień jest taki sam..</h3>
<p>Jednak wraz z dorastaniem coś się zmieniło, nuda już się nie dłuży lecz wręcz przeciwnie pożera coraz więcej czasu. Czemu tak się dzieje? I znowu wysnuje moją może błyskotliwą może banalnie trywialną hipotezę na postawiony przez siebie problem. <strong>Przyzwyczajamy się do otoczenia, przyzwyczajamy się do czynności które musimy lub chcemy wykonywać. </strong></p>
<p>Tak na prawdę to co robimy codziennie powszednieje naszemu umysłowi i mózgowym synapsom. Często jeszcze marnujemy dużo czasu, na rzeczy albo błahe i nieprzydatne albo nie te co trzeba, kłania się tutaj <a href="http://develop-blog.com/index.php/2010/12/jak-wykorzystac-zasade-pareto-8020-w-praktyce/">zasada Pareto 80/20</a>. Trwoniąc kolejne pokłady czasu, zasobu którego wszystkim przydzielono w podobnej ilości. Udziela nam się lenistwo, zmęczeni po pracy/szkole opadamy na fotel przed telewizorem/komputerem i oglądamy powtórkę filmu który leciał już X razy bądź przeglądamy nowości z poczekalni demotywatorów.</p>
<p>Używa się stwierdzenia &#8222;czas uciekający przez palce&#8221;. Tracimy rachubę w związku z powtarzalnymi czynnościami i tym, że nie bombardujemy naszego umysłu nowymi doznaniami. A dodatkowo nie znajdziemy sobie zajęcia. &#8222;Przebimbany dzień&#8221; spędzony bezproduktywnie nie wystawiając nosa poza dom, którego przykład podałem powyżej minął bezpowrotnie. Strasznie mi szkoda, że nie spożytkowałem go bardziej efektywnie, że nie odwiedziłem nowych miejsc lub nie zrobiłem więcej pożytecznych czynności.</p>
<h3>Ruszyła po szynach ospale maszyna..</h3>
<p>Jednak czasami, nie ma przebacz trzeba wykonać milion rzeczy w jeden dzień. Egzamin na uczelni, projekt do oddania na wczoraj, zajrzenie na chwilę do pracy aby dokończyć ważna sprawę, potem odebranie czegoś na mieście dla siostry itp. itd. no i wiadomo pod wieczór siatkówka ze znajomymi. Nie chcę aby zabrzmiało to jak wyścig szczurów, ale bardzo lubię takie dni. Lubie jak coś się dzieje i lubię czuć względnie znośne ciśnienie nad sobą. Działa to na mnie dodatkowo motywująco.</p>
<p>Jestem mega produktywny, bo wiem jak wiele muszę zrobić. Nie trwonię więc czasu na niepotrzebne rzeczy. Nie wybieram się godzinami z domu, nie zaglądam na niepotrzebne strony bo po prostu nie mam na to czasu. Jednocześnie przed moimi oczami przewija się pół miasta i dziesiątki osób, z którymi po drodze zamieniam kilka słów. Dzień jest piękny długi i &#8222;soczysty&#8221; od wrażeń, kontaktów z ludźmi.</p>
<p>Nawet jeżeli coś po drodze się nie uda, egzamin się nie powiedzie, szef zdenerwuje się za spóźnienie bo znowu zamknęli część miast z powodu zbliżającego się festynu i musiałeś stać w korku. Mimo to lubię nadal takie dni. Udzielają się emocje, wiem że żyje, wiem że staram się dać z siebie wszystko, i jednocześnie wiem, że nie ma się co przejmować zbytnio porażkami tylko działać dalej.</p>
<p>Kłania się tutaj <strong>&#8222;Prawo parkinsona&#8221;</strong>, które mówi nam, że im mniej czasu mamy na wykonanie jakiejś rzeczy tym szybciej uda nam się to zrobić bez pogorszenia jakości wykonania danej rzeczy. Co więcej często im mniej czasu tym projekt lepiej dopracowany. Dodatkowe ciśnienie w postaci zbliżającego się deadline&#8217;u zmusza nas do maksymalnego skupienia się na wykonywanym zadaniu. Nie ma przebacz, nie można robić co chwilę przerw i przygotowywać planu działania który czasami stanowi przerost formy nad treścią. Bo najczęściej jak mamy za dużo czasu to po prostu <a href="http://develop-blog.com/index.php/2011/05/co-to-jest-prokrastynacja/">próbujemy robić wszystko co można oprócz rzeczy którą mamy aktualnie wykonać</a>.</p>
<h3>I biegu przyspiesza, i gna coraz prędzej,</h3>
<p>W takie dni czuje, że żyję. Wiem, że zrobiłem dużo dobrych rzeczy. Pomogłem kilku osobom, może kiedyś ich pomoc też będzie mi potrzebna? Jestem kroczek bliżej moich celów, a uśmiech ni jak nie da się zmyć z mojej twarzy pod prysznicem, z którym razem spływają trudy dzisiejszego dnia. Po każdej czynności zrobionej podczas takiego dnia, chce się więcej i więcej. Najczęściej jak rozpocznę porządnie i produktywnie poranek, to <strong>niczym tytułowa lokomotywa coraz bardziej się rozkręcam</strong> z wykonywaniem zaplanowanych na dany dzień zadań <img src='http://develop-blog.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Podkreślam, nie chodzi mi o wyścig szczurów, ale o zdroworozsądkowe podejście do dnia pełne motywacji, produktywności i dobroci. Nie staram się denerwować w korku, cieszę się że moje miasto jest modernizowane, pomimo chwilowych utrudnień na drogach. Nie przechodzę obojętnie obok potrzebującego nawet jeżeli się śpieszę, bo wiem że może los postawił właśnie mnie na jego drodze, aby mu pomóc. To nie jest wyścig szczurów, to czerpanie garściami z życia.</p>
<p>I kładąc się po ciężkim aczkolwiek pozytywnym dniu, nie mogąc unieść ręki aby przykryć się kołdrą po emocjonującym meczu siatki z kolegami, <strong>wiem że to był wspaniały dzień. I już nie mogę doczekać się jutra <img src='http://develop-blog.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </strong></p>
<p><em>Najpierw — powoli — jak żółw — ociężale,<br />
Ruszyła — maszyna — po szynach — ospale,<br />
Szarpnęła wagony i ciągnie z mozołem,<br />
I kręci się, kręci się koło za kołem,<br />
I biegu przyspiesza, i gna coraz prędzej,<br />
I dudni, i stuka, łomoce i pędzi.</em><br />
~~ fragment wiesza Juliama Tuwima &#8222;<em><strong>Lokomotywa</strong></em>&#8222;.</p>
<p><strong>A czy ty drogi czytelniku też działasz jak rozpędzona lokomotywa? Zapraszam do dyskusji w komentarzach!</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://develop-blog.com/index.php/2011/07/czy-ty-tez-dzialasz-jak-rozpedzona-lokomotywa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

