<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Spójrz z innej strony..</title>
	<atom:link href="http://blogi.dlaopornych.info/stark/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blogi.dlaopornych.info/stark</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 01 Dec 2013 20:58:19 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.8.10</generator>
	<item>
		<title>Bioharmonizuj swoje komórki</title>
		<link>http://blogi.dlaopornych.info/stark/bioharmonizuj-swoje-komorki/</link>
		<comments>http://blogi.dlaopornych.info/stark/bioharmonizuj-swoje-komorki/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Dec 2013 20:57:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[st.ark]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[moje pomysły]]></category>
		<category><![CDATA[altmed]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogi.dlaopornych.info/stark/?p=627</guid>
		<description><![CDATA[Kilka dni temu od znajomych usłyszałem o rewolucyjnym urządzeniu zwanym Bioharmonizer Fotonowy V-V. Kosztuje to-to niemal 4 tys. i jest rewelacyjne wprost w profilaktyce i leczeniu rożnych schorzeń. Bardzo lubię wszelkie nowinki altmedu, więc z ciekawością zajrzałem na stronę producenta, firmy Bio-Medex SA sp.k., aby zapoznać się tak z firmą, jak i z powołanym przez nią instytutem. Analizę przełomowego produktu emitujące fale podczerwieni w celu ustabilizowania drgań komórek mojego ciała pozostawiłem na później, bowiem ilość raportów, opinii oraz certyfikatów (w tym &#8222;Certyfikat udziału w targach medycyny naturalnej&#8222;) po prostu mnie przytłoczyła. Co zatem możemy dowiedzieć się o firmie Bio-Medex? Na stronie internetowej firmy możemy przeczytać, że: &#8222;Firma nasza powstała w lutym 2007 roku z myślą o promocji zdrowego trybu życia oraz promowaniu świadomości naturalnych metod leczenia pod nazwą Vital-Vera. (&#8230;) Początkowo firma zajmowała się sprzedażą tylko wyrobów wełnianych. Stopniowo zdobywając doświadczenie, wypracowała coraz lepszą jakość jeśli chodzi o techniki sprzedażowe mające na celu kompleksowość usług. Propagowanie zdrowego stylu życia, poprzez promowanie najwyższej jakości produktów doprowadziło nas w 2012 r. do powstania urządzenia o nazwie BioHarmonizer fotonowy V-V.  Mając na uwadze dobro klientów oraz najwyższą jakość produktów podjęto decyzję o wdrożeniu systemu zgodnego z normami EN ISO 9001 i EN ISO 13485. W roku 2013 firma Vital-Vera przekształciła się w BIO-MEDEX. Chęć rozwoju, obserwacje rynku konkurencji oraz preferencji klientów,  zainicjowały w organizacji zmiany polegające na  poszukiwaniu  nowego asortymentu oraz włączenie do produkcji i sprzedaży wyrobów rehabilitacyjno-leczniczych  w postaci Materacy i Poduszek Termoelastycznych.&#8221; Cudnie, ze sprzedaży wyrobów wełnianych, poprzez Poduszki Termoelastyczne, do [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Kilka dni temu od znajomych usłyszałem o rewolucyjnym urządzeniu zwanym Bioharmonizer Fotonowy V-V. Kosztuje to-to niemal 4 tys. i jest rewelacyjne wprost <em>w profilaktyce i leczeniu rożnych schorzeń.</em></p>
<p style="text-align: justify;">Bardzo lubię wszelkie nowinki altmedu, więc z ciekawością zajrzałem na stronę producenta, firmy Bio-Medex SA sp.k., aby zapoznać się tak z firmą, jak i z powołanym przez nią instytutem. Analizę przełomowego produktu emitujące fale podczerwieni w celu ustabilizowania drgań komórek mojego ciała pozostawiłem na później, bowiem ilość raportów, opinii oraz certyfikatów (w tym &#8222;<span style="text-decoration: underline;">Certyfikat udziału w targach medycyny naturalnej</span>&#8222;) po prostu mnie przytłoczyła.</p>
<p style="text-align: justify;">Co zatem możemy dowiedzieć się o firmie Bio-Medex? Na stronie internetowej firmy możemy przeczytać, że:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify;">&#8222;Firma nasza powstała w lutym 2007 roku z myślą o promocji zdrowego trybu życia oraz promowaniu świadomości naturalnych metod leczenia pod nazwą Vital-Vera. (&#8230;) Początkowo firma zajmowała się sprzedażą tylko wyrobów wełnianych. Stopniowo zdobywając doświadczenie, wypracowała coraz lepszą jakość jeśli chodzi o techniki sprzedażowe mające na celu kompleksowość usług. Propagowanie zdrowego stylu życia, poprzez promowanie najwyższej jakości produktów doprowadziło nas w 2012 r. do powstania urządzenia o nazwie BioHarmonizer fotonowy V-V.  Mając na uwadze dobro klientów oraz najwyższą jakość produktów podjęto decyzję o wdrożeniu systemu zgodnego z normami EN ISO 9001 i EN ISO 13485. W roku 2013 firma Vital-Vera przekształciła się w BIO-MEDEX. Chęć rozwoju, obserwacje rynku konkurencji oraz preferencji klientów,  zainicjowały w organizacji zmiany polegające na  poszukiwaniu  nowego asortymentu oraz włączenie do produkcji i sprzedaży wyrobów rehabilitacyjno-leczniczych  w postaci Materacy i Poduszek Termoelastycznych.&#8221;</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify;">Cudnie, <strong>ze sprzedaży wyrobów wełnianych, poprzez Poduszki Termoelastyczne, do przełomu <em>w profilaktyce i leczeniu rożnych schorzeń</em> jaki stanowi Bioharmonizer. A wszystko to z obserwacji rynku, wypracowania lepszych technik sprzedażowych oraz propagowanie zdrowego trybu życia.</strong> Firmy medyczne potrzebują chemików, fizyków, lekarzy. Bio-Medex ma za to młodych szefów (&#8217;83, &#8217;90, &#8217;83) i równie młodą Radę Nadzorczą, a wszyscy &#8211; sądząc po nazwiskach w KRS &#8211; stanowić mogą niezwykle uzdolnioną rodzinę. Zapewne właśnie temu genetycznemu uzdolnieniu mogą tworzyć tak śmiałe technologicznie produkty jak termoelastyczne poduszki oraz bioharmonizery. Historia firmy nie jest prosta, bowiem BIO-MEDEX SA sp.k. powstała w lipcu 2011, jej wspólnikami są panowie Musiał, Musiał, Zając i firma BIO-Medex SA. Zaś firma BIO-MEDEX SA powstała w styczniu 2013 z przekształcenia spółki BIO-MEDEX Sp. z o.o. (pewnie tej, która w 2007 rozpoczynała od wyrobów wełnianych). <strong>Zdolni koledzy nie skończyli na firmie. Dla uwiarygodnienia produkowanych przez siebie produktów powołali instytut, współpracą z którym się szczycą w swoich materiałach marketingowych</strong> (a to niespodzianka byłoby gdyby ze sobą nie współpracowali). W dziale &#8222;Współpraca&#8221;, oprócz wspomnianego Instytutu, firma wymienia również Fundację Rozwoju Kardiochirurgii. Tyle, że taka współpraca może polegać na przekazaniu darowizny na Fundację oraz podpisaniu <a title="Współpraca z FRK" href="http://www.frk.pl/index.php?IdLang=0&amp;IdKat=1092661697&amp;IdStr=1093461787" target="_blank">umowy sponsorskiej</a>, która upoważnia do zamieszczania stosownej informacji na produktach firmy. Faktycznie, firma jest wymieniona na liście sponsorów Fundacji.</p>
<p style="text-align: justify;">Teraz kilka słów o instytucie. Choć pewnie powinienem napisać &#8222;Instytucie&#8221;. Wszak to nie byle jaki instytut, lecz <strong>Instytut Diagnostyki Termoregulacyjnej i Magnetoterapii Bio-Medex. Powołany do życia w listopadzie 2012r.</strong> Jego działalność obejmuje współpracę z lekarzami, szpitalami, promowanie światłoterapii i jeszcze kilka innych działań. Poza tym<span style="text-decoration: underline;"> z lektury wpisu do ewidencji jeszcze można dowiedzieć się, że <strong>jego szefami są dwaj starsi ze współwłaścicieli firmy BIO-MEDEX</strong>, a w Radzie Nadzorczej,</span> sądząc z nazwisk, znów część rodziny. <strong>Niestety brakuje informacji o kadrze naukowej instytutu.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Na koniec ciekawostka graficzna. Na stronie instytutu, w dziale &#8222;Działaloność Instytutu&#8221; (pisownia oryginalna &#8211; mam nadzieję, że nie mylą się tak w ew. testach klinicznych) jest piękne zdjęcie, sugerujące wygląd <a title="print-screen 'Działaloność Instytutu'" href="http://blogi.dlaopornych.info/stark/files/2013/12/BIO-Medex1.png" target="_blank">siedziby Instytutu</a>. Niestety, wygląda identycznie jak na stronie <a title="Q-Stone" href="http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:7N57CPQRBJcJ:www.ceramicheprovenza.com/en/collections/q-stone-minimal/+&amp;cd=11&amp;hl=pl&amp;ct=clnk&amp;gl=pl">włoskiego producenta płytek</a>, a wg. Google StreetWiev budynek przy ulicy Winogrady 60 w Poznaniu wygląda tak:</p>
<p style="text-align: justify;"><iframe src="https://maps.google.com/maps?q=ul.+Winogrady+60,+pozna%C5%84&amp;layer=c&amp;sll=52.425887,16.931247&amp;cbp=13,135.4,,0,-6.39&amp;cbll=52.426138,16.930985&amp;hl=pl&amp;ie=UTF8&amp;hq=&amp;hnear=Winogrady,+Stare+Miasto+Pozna%C5%84,+wielkopolskie,+Polska&amp;t=m&amp;panoid=lNQrFc1_H3AzU8FzucG_Rw&amp;ll=52.418034,16.936369&amp;spn=0.016437,0.048237&amp;z=14&amp;source=embed&amp;output=svembed" height="314" width="562" frameborder="0" marginwidth="0" marginheight="0" scrolling="no"></iframe><br />
<small><a style="color: #0000ff; text-align: left;" href="https://maps.google.com/maps?q=ul.+Winogrady+60,+pozna%C5%84&amp;layer=c&amp;sll=52.425887,16.931247&amp;cbp=13,135.4,,0,-6.39&amp;cbll=52.426138,16.930985&amp;hl=pl&amp;ie=UTF8&amp;hq=&amp;hnear=Winogrady,+Stare+Miasto+Pozna%C5%84,+wielkopolskie,+Polska&amp;t=m&amp;panoid=lNQrFc1_H3AzU8FzucG_Rw&amp;ll=52.418034,16.936369&amp;spn=0.016437,0.048237&amp;z=14&amp;source=embed">Wyświetl większą mapę</a></small></p>
<p style="text-align: justify;">O właściwościach urządzenia oraz wspaniałych wynikach jego testów klinicznych w kolejnym wpisie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogi.dlaopornych.info/stark/bioharmonizuj-swoje-komorki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rower &#8211; zjazd z Łanów</title>
		<link>http://blogi.dlaopornych.info/stark/rower-zjazd-z-lanow/</link>
		<comments>http://blogi.dlaopornych.info/stark/rower-zjazd-z-lanow/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 21 Jun 2013 10:05:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[st.ark]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[multimedia]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[rower]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogi.dlaopornych.info/stark/?p=622</guid>
		<description><![CDATA[]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/K9UhQGjnzs4" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogi.dlaopornych.info/stark/rower-zjazd-z-lanow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Latanie</title>
		<link>http://blogi.dlaopornych.info/stark/latanie/</link>
		<comments>http://blogi.dlaopornych.info/stark/latanie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 01 Jun 2013 08:58:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[st.ark]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[zapiski]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogi.dlaopornych.info/stark/?p=606</guid>
		<description><![CDATA[na Gruponie jakaś szkoła latania z Mielca oferuje &#8222; 99 zł zamiast 239 zł za 10-minutowy lot&#8221; &#8211; przecież za taką cenę to można sobie do Londynu polecieć.. ;/]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>na Gruponie jakaś szkoła latania z Mielca oferuje &#8222;<strong> 99 zł zamiast 239 zł </strong>za<strong> </strong>10-minutowy lot&#8221; &#8211; przecież za taką cenę to można sobie do Londynu polecieć.. ;/</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogi.dlaopornych.info/stark/latanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Brak doceniania</title>
		<link>http://blogi.dlaopornych.info/stark/brak-doceniania/</link>
		<comments>http://blogi.dlaopornych.info/stark/brak-doceniania/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Nov 2012 20:17:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[st.ark]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[multimedia]]></category>
		<category><![CDATA[obce fragmenty]]></category>
		<category><![CDATA[zapiski]]></category>
		<category><![CDATA[samokontrola]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogi.dlaopornych.info/stark/?p=602</guid>
		<description><![CDATA[Oj, taki jesienny brak doceniania ;/]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Oj, taki jesienny brak doceniania ;/<br />
<a href="http://blogi.dlaopornych.info/stark/files/2012/11/docenianie.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-603" title="docenianie" src="http://blogi.dlaopornych.info/stark/files/2012/11/docenianie.jpg" alt="" width="448" height="305" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogi.dlaopornych.info/stark/brak-doceniania/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gotye &#8211; Somebody That I Used To Know</title>
		<link>http://blogi.dlaopornych.info/stark/gotye-somebody-that-i-used-to-know/</link>
		<comments>http://blogi.dlaopornych.info/stark/gotye-somebody-that-i-used-to-know/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 21 Oct 2011 20:21:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[st.ark]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[multimedia]]></category>
		<category><![CDATA[clip]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogi.dlaopornych.info/stark/?p=583</guid>
		<description><![CDATA[Oj, od kilku tygodni ten kawałem zdecydowanie rządzi. Usłyszałem go na Trójkowej Liście Przebojów ( ale dopiero za którymś kolejnym notowaniem stwierdziłem, że coś w nim jest) i teraz nie chce mnie wypuścić. A kiedy już-już puszcza, to słucham kolejne notowanie i historia od nowa..]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">Oj, od kilku tygodni ten kawałem zdecydowanie rządzi. Usłyszałem go na Trójkowej Liście Przebojów ( ale dopiero za którymś kolejnym notowaniem stwierdziłem, że coś w nim jest) i teraz nie chce mnie wypuścić. A kiedy już-już puszcza, to słucham kolejne notowanie i historia od nowa..</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogi.dlaopornych.info/stark/gotye-somebody-that-i-used-to-know/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trasy rowerowe</title>
		<link>http://blogi.dlaopornych.info/stark/trasy-rowerowe/</link>
		<comments>http://blogi.dlaopornych.info/stark/trasy-rowerowe/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Aug 2011 22:03:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[st.ark]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[zapiski]]></category>
		<category><![CDATA[rower]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogi.dlaopornych.info/stark/?p=571</guid>
		<description><![CDATA[Moje rowerowe trasy:]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Moje rowerowe trasy:</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogi.dlaopornych.info/stark/trasy-rowerowe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trasy rowerowe w sieci &#8211; twórz własne, korzystaj z cudzych</title>
		<link>http://blogi.dlaopornych.info/stark/trasy-rowerowe-w-sieci-tworz-wlasne-korzystaj-z-cudzych/</link>
		<comments>http://blogi.dlaopornych.info/stark/trasy-rowerowe-w-sieci-tworz-wlasne-korzystaj-z-cudzych/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 18 Sep 2010 21:02:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[st.ark]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[wujek Dobra Rada]]></category>
		<category><![CDATA[zapiski]]></category>
		<category><![CDATA[rower]]></category>
		<category><![CDATA[trasy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://stark.matchless.com.pl/?p=558</guid>
		<description><![CDATA[ha! dzisiaj przypadkowo znalazłem wreszcie świetne narzędzie do rysowania (i znajdowania) tras rowerowych. Kiedyś próbowałem z mapami Googla, ale żmudnie było wytyczać trasę rowerową  korzystając z narzędzi do planowania tras pieszych, zaś narzędzie dla samochodowych siłą rzeczy nie sprawdzało się w terenie. ale nawet po uporaniu się z tymi problemami, efekt był taki średni. Poza tym pozostawały pytania: jak łatwo udostępnić wytyczoną przez siebie trasę rowerową innym? jak skorzystać z doświadczeń innych rowerzystów? Wreszcie na stronie Bikemap.net znalazłem niemal dokładnie to, co potrzebuję. Mapa, kiedy to możliwe prowadzi trasę wzdłuż istniejących dróg, zaś w terenie pozwala wytyczać trasę krótkimi odcinkami. Na koniec podaje długość trasy, przewyższenia i nawet rysuje wykres przebiegu trasy. Wyborna sprawa. Na koniec mapkę takiej trasy można umieścić na własnej stronie ;] Poniżej zamieszczam moją pierwszą, testowo utworzoną trasę, na której lubię się rozładować gdy mam niewiele czasu na rower.. Trasa rowerowa 703742 &#8211; powered by Bikemap&#160;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">ha! dzisiaj przypadkowo znalazłem wreszcie świetne narzędzie do rysowania (i znajdowania) tras rowerowych. Kiedyś próbowałem z mapami Googla, ale żmudnie było wytyczać trasę rowerową  korzystając z narzędzi do planowania tras pieszych, zaś narzędzie dla samochodowych siłą rzeczy nie sprawdzało się w terenie. ale nawet po uporaniu się z tymi problemami, efekt był taki średni. Poza tym pozostawały pytania: jak łatwo udostępnić wytyczoną przez siebie trasę rowerową innym? jak skorzystać z doświadczeń innych rowerzystów?<br />
Wreszcie na stronie <a title="Twoje trasy rowerowe w sieci" href="http://www.bikemap.net/" target="_blank">Bikemap.net </a>znalazłem niemal dokładnie to, co potrzebuję. Mapa, kiedy to możliwe prowadzi trasę wzdłuż istniejących dróg, zaś w terenie pozwala wytyczać trasę krótkimi odcinkami. Na koniec podaje długość trasy, przewyższenia i nawet rysuje wykres przebiegu trasy. Wyborna sprawa. Na koniec mapkę takiej trasy można umieścić na własnej stronie ;]<br />
Poniżej zamieszczam moją pierwszą, testowo utworzoną trasę, na której lubię się rozładować gdy mam niewiele czasu na rower..</p>
<div style='margin-top:2px;margin-bottom:2px;width:640px;font-family:Arial,Helvetica,sans-serif;font-size:9px;color:#535353;background-color:#ffffff;border:2px solid #2a88ac;font-style:normal;text-align:right;padding:0px;padding-bottom:3px !important'>Trasa rowerowa <a style='color:#2a88ac;text-decoration:underline' href='http://www.bikemap.net/route/703742'>703742</a> &#8211; powered by <a style='color:#2a88ac;text-decoration:underline' href='http://www.bikemap.net'>Bikemap</a>&nbsp;</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogi.dlaopornych.info/stark/trasy-rowerowe-w-sieci-tworz-wlasne-korzystaj-z-cudzych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nieudany upgrade WordPressa</title>
		<link>http://blogi.dlaopornych.info/stark/nieudany-upgrade-wordpressa/</link>
		<comments>http://blogi.dlaopornych.info/stark/nieudany-upgrade-wordpressa/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Aug 2010 11:11:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[st.ark]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[wujek Dobra Rada]]></category>
		<category><![CDATA[upgrade]]></category>
		<category><![CDATA[wordpress]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://stark.matchless.com.pl/?p=553</guid>
		<description><![CDATA[Wczoraj wieczorem zabrałem się za długo odkładany upgrade WordPressa pod jednym z blogów. Upgrade malutki, z 3.0 do 3.01. Blog czasy świetności ma za sobą i obecnie 10 tys. odwiedzin miesięcznie zalicza, ale dość dużo wprowadzonych indywidualnych poprawek do kodu  i spora baza danych. Więc wykonanie upgrade odkładałem już dłuższy czas. w końcu się wziąłem i, jak to dotychczas robiłem uruchomiłem wtyczkę z automatycznym upgradem. Oczywiście się wykaszaniło. W połowie operacji, już po zrzuceniu kopii bezpieczeństwa (nie jestem twardzielem i kopie robię) Worpress zaczął sypać komunikatami błędów w różnych liniach admin.php. A miało być tak pięknie i prosto; trochę poklikać i czekało ciepłe wyrko. Wykonałem kilka prób podmiany plików, w których były zgłaszane błędy, ale bez sukcesu. Wyrko wołało coraz głośniej, więc blog został na noc jako blank page ;] (ta, nawet ‚maintenance mode’ nie działał). A rano: wejście na FTP i skopiowanie plików &#8222;.htacces&#8221; i &#8222;wp-config.php&#8221; oraz (z katalogu &#8222;wp-content&#8221;) katalogi &#8222;themes&#8221;, &#8222;plugins&#8221; i &#8222;uploads&#8221;. Z katalogów nie zrzucałem wszystkiego, a tylko ten temat i te pluginy, które aktualnie były wykorzystywane na blogu; do nazwy katalogu, w którym zainstalowany był aktualnie WordPress dodałem &#8217;1&#8242; i założyłem nowy o nazwie jak dotychczasowy (w razie gdyby potrzebne okazały się jeszcze jakieś pliki); do nowo założonego katalogu wgrałem świeżutką wersję WordPressa pobraną z wordpress.org; następnie wrzuciłem na serwer skopiowane w pkt. 1 pliki, zachowując ich miejsce w katalogach (niektóry wymagały nadpisania); w przeglądarce wpisałem &#8222;http://&#60;adres_bloga.pl&#62;/wp-admin/upgrade.php i wykonałem aktualizację bazy (trzeba nacisnąć przycisk “uaktualnij WordPress”); konsola administratora pozwoliła się już odpalić, więc zmieniłem [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">Wczoraj wieczorem zabrałem się za długo odkładany upgrade WordPressa pod jednym z blogów. Upgrade malutki, z 3.0 do 3.01. Blog czasy świetności ma za sobą i obecnie 10 tys. odwiedzin miesięcznie zalicza, ale dość dużo wprowadzonych indywidualnych poprawek do kodu  i spora baza danych. Więc wykonanie upgrade odkładałem już dłuższy czas. w końcu się wziąłem i, jak to dotychczas robiłem uruchomiłem wtyczkę z automatycznym upgradem.</p>
<p style="text-align: justify">Oczywiście się wykaszaniło. W połowie operacji, już po zrzuceniu kopii bezpieczeństwa (nie jestem twardzielem i kopie robię) Worpress zaczął sypać komunikatami błędów w różnych liniach admin.php. A miało być tak pięknie i prosto; trochę poklikać i czekało ciepłe wyrko. Wykonałem kilka prób podmiany plików, w których były zgłaszane błędy, ale bez sukcesu. Wyrko wołało coraz głośniej, więc blog został na noc jako blank page ;] (ta, nawet ‚maintenance mode’ nie działał).</p>
<p style="text-align: justify">A rano:</p>
<ol style="text-align: justify">
<li>wejście na FTP i skopiowanie plików &#8222;.htacces&#8221; i &#8222;wp-config.php&#8221; oraz (z katalogu &#8222;wp-content&#8221;) katalogi &#8222;themes&#8221;, &#8222;plugins&#8221; i &#8222;uploads&#8221;. Z katalogów nie zrzucałem wszystkiego, a tylko ten temat i te pluginy, które aktualnie były wykorzystywane na blogu;</li>
<li>do nazwy katalogu, w którym zainstalowany był aktualnie WordPress dodałem &#8217;1&#8242; i założyłem nowy o nazwie jak dotychczasowy (w razie gdyby potrzebne okazały się jeszcze jakieś pliki);<span id="more-553"></span></li>
<li>do nowo założonego katalogu wgrałem świeżutką wersję WordPressa pobraną z <a href="http://wordpress.org/" target="_blank">wordpress.org</a>;</li>
<li>następnie wrzuciłem na serwer skopiowane w pkt. 1 pliki, zachowując ich miejsce w katalogach (niektóry wymagały nadpisania);</li>
<li>w przeglądarce wpisałem &#8222;http://&lt;adres_bloga.pl&gt;/wp-admin/upgrade.php i wykonałem aktualizację bazy (trzeba nacisnąć przycisk “uaktualnij WordPress”);</li>
<li>konsola administratora pozwoliła się już odpalić, więc zmieniłem theme na dotychczasowy i aktywowałem pluginy;</li>
<li>na koniec została rzecz najbardziej paskudna &#8211; poprawianie ułożenia widgetów, które podczas całej operacji jakoś się rozjechały.</li>
</ol>
<p>Obecnie blog działa juz poprawnie na najnowszej wersji WordPressa (choć z niektórymi widgetami pluginowymi nadal są problemy &#8211; ale trafiło akurat na moduły reklamowe, więc nawet lepiej dla czytelników).  Nie było tak źle, choć przyznam, że ściąganie/wysyłanie po FTP jest bardzo czasochłonne, szczególnie jeśli katalog ‚uploads’ (baza obrazków i innych plików wykorzystanych we wpisach na blogu) waży ponad 60MB w drobnych pliczkach. Czyli kolejny sukces do umieszczenia w c.v. ;]</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogi.dlaopornych.info/stark/nieudany-upgrade-wordpressa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nokia E51 Fatality</title>
		<link>http://blogi.dlaopornych.info/stark/nokia-e51-fatality/</link>
		<comments>http://blogi.dlaopornych.info/stark/nokia-e51-fatality/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Jul 2010 18:35:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[st.ark]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[wujek Dobra Rada]]></category>
		<category><![CDATA[error]]></category>
		<category><![CDATA[format]]></category>
		<category><![CDATA[nokia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://stark.matchless.com.pl/?p=548</guid>
		<description><![CDATA[oj, było nieprzyjemnie. Mój telefon pokazał mi &#8222;Włączenie telefonu nie powiodło się. Skontaktuj się ze sprzedawcą &#8222;. A było to tak: Dawno, dawno temu.. Jakoś tak w czerwcu na ekranie mojej Nokii E51 pojawiły się czarne plamki &#8211; ciekłe kryształki zrobiły się zbyt ciekłe. Na początku niespecjalnie mi to przeszkadzało, bo telefonu  używam do rozmów, a nie do patrzenia na ekran. Jednak w ciągu miesiąca plamki zrobiły się większe i rozlały dwiema liniami przez cała szerokość wyświetlacza. (Podobno to częsta przypadłość w tymchmodelach). To już było irytujące i źle wróżyło na przyszłość, więc postanowiłem oddać telefon do serwisu. Po dwóch tygodniach wrócił. Z nowym wyświetlaczem, nowym przodem i kawałkiem tyłu (ofoliowana przednia szybka i obiektyw). Cool, uruchomiłem Nokia Suite i spróbowałem wgrać kopię wykonaną przed oddaniem aparatu do serwisu. Coś tam się wgrywało, telefon zapragnął się ponownie uruchomić i.. zonk. &#8222;Włączenie telefonu nie powiodło się. Skontaktuj się ze sprzedawcą&#8222;. Czyli przestało być cool. Znaczy co, mam znów człapać do serwisu i przez kolejne dwa tygodnia używać swój stary aparat?? Hm, od czego Google! Wpisałem komunikat widoczny na ekranie i wyszukiwarka wypluła całe mnóstwo ludzi z podobnym problemem. Na szczęście nie tylko z problemem, ale i z rozwiązaniem. Okazuje się, że w tej sytuacji można spróbować magicznego chwytu i spróbować wykonać hard format. Potrzeba do tego pianisty. Albo gracza, który w Mortal Kombat niejedno fatality wykonał ;] Wygląda to tak: - wyłączamy telefon; - naciskamy i przytrzymujemy: ‚gwiazdka‚, &#8222;3&#8221; i &#8222;zielona słuchawka&#8221; (trzy klawisze); - cały czas trzymając ww. trzy klawisze, [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">oj, było nieprzyjemnie. Mój telefon pokazał mi &#8222;<em>Włączenie telefonu nie powiodło się. Skontaktuj się ze sprzedawcą</em> &#8222;. A było to tak:</p>
<p style="text-align: justify">Dawno, dawno temu.. Jakoś tak w czerwcu na ekranie mojej Nokii E51 pojawiły się czarne plamki &#8211; ciekłe kryształki zrobiły się zbyt ciekłe. Na początku niespecjalnie mi to przeszkadzało, bo telefonu  używam do rozmów, a nie do patrzenia na ekran. Jednak w ciągu miesiąca plamki zrobiły się większe i rozlały dwiema liniami przez cała szerokość wyświetlacza. (Podobno to częsta przypadłość w tymchmodelach). To już było irytujące i źle wróżyło na przyszłość, więc postanowiłem oddać telefon do serwisu.</p>
<p style="text-align: justify">Po dwóch tygodniach wrócił. Z nowym wyświetlaczem, nowym przodem i kawałkiem tyłu (ofoliowana przednia szybka i obiektyw). Cool, uruchomiłem Nokia Suite i spróbowałem wgrać kopię wykonaną przed oddaniem aparatu do serwisu. Coś tam się wgrywało, telefon zapragnął się ponownie uruchomić i.. zonk.<strong> &#8222;<em>Włączenie telefonu nie powiodło się. Skontaktuj się ze sprzedawcą</em>&#8222;</strong>. Czyli przestało być cool. Znaczy co, mam znów człapać do serwisu i przez kolejne dwa tygodnia używać swój stary aparat?? Hm, od czego Google!<span id="more-548"></span></p>
<p style="text-align: justify">Wpisałem komunikat widoczny na ekranie i wyszukiwarka wypluła całe mnóstwo ludzi z podobnym problemem. Na szczęście nie tylko z problemem, ale i z rozwiązaniem. Okazuje się, że w tej sytuacji można spróbować magicznego chwytu i spróbować wykonać hard format. Potrzeba do tego pianisty. Albo gracza, który w Mortal Kombat niejedno fatality wykonał ;] Wygląda to tak:<br />
- wyłączamy telefon;<br />
- naciskamy i przytrzymujemy: ‚<strong>gwiazdka</strong>‚, &#8222;<strong>3</strong>&#8221; i &#8222;<strong>zielona słuchawka</strong>&#8221; (trzy klawisze);<br />
- cały czas trzymając ww. trzy klawisze, drugą ręką naciskamy &#8222;<strong>power</strong>&#8221; i czekamy aż telefon ożyje. Dopiero teraz puszczamy klawisze ;</p>
<p style="text-align: justify">Proste, prawda? Jako, że pianista ze mnie żaden, a w mortal kombat dostawałem cięgi, mnie udało się dopiero za trzecim razem (ale poradziłem sobie bez użycia zębów). Telefon powstał z fabrycznymi ustawieniami i żył.</p>
<p style="text-align: justify">Spróbowałem ponownie wgrać starą kopię, ale tym razem skończyło się dziwnie pustym ekranem i brakiem menu. Kontakty, notatki, wiadomości &#8211; wszystko było, ale telefon odmawiał wejścia w menu. GRR. Na szczęście, jak na wytrawnego gracza przystało, miałem kopię wykonaną po odbiorze telefonu z serwisu (nigdy nie wiadomo co się czai za następnymi drzwiami więc szybki ‚safe’ nie zaszkodzi, prawda?). Wgrałem tę kopię i telefon zachowywał się poprawnie. Zagadka dropsa. Zatem dałem sobie spokój z wgrywaniem całej swojej kopii (odznaczyłem ‚ustawienia&#8217;) i wgrałem tylko kontakty, kalendarz i notatki. Teraz wszystko zakończyło się OK. Zatem jeszcze kwadrans na dopasowanie telefonu do własnych preferencji i obyło się bez kolejnej wizyty w serwisie. <em>Dziękujemy Ci, Google ;]</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogi.dlaopornych.info/stark/nokia-e51-fatality/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wakacyjny wyjazd</title>
		<link>http://blogi.dlaopornych.info/stark/wakacyjny-wyjazd/</link>
		<comments>http://blogi.dlaopornych.info/stark/wakacyjny-wyjazd/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Jul 2010 17:46:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[st.ark]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[moje pomysły]]></category>
		<category><![CDATA[wujek Dobra Rada]]></category>
		<category><![CDATA[urlop]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>
		<category><![CDATA[włochy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://stark.matchless.com.pl/?p=546</guid>
		<description><![CDATA[Urlop minął jak bicza strzelił i czas na powrót wkroczyć w koleiny codziennego dnia pracy. Po urlopie pozostała opalenizna, mnóstwo przyjemnych wrażeń i.. sterta rachunków do wprowadzenia do programu, w którym prowadzę domowy bilans ;] Choć to już połowa wakacji, to wiele osób jeszcze przed wakacyjnymi wyjazdami. Tym z Was może przydadzą się poniższe pourlopowe spostrzeżenia i wnioski z wakacyjnego odpoczynku w słonecznej Italii. Transport. Tegoroczny urlop spędziłem w Genui. Wraz z żoną i dwójką dzieci wybraliśmy się do Włoch samochodem. Trasa wiodła przez Słowację, Austrię i całą szerokość Włoch. W drodze powrotnej z Włoch wyjechaliśmy najkrótszą drogą na północ, przy okazji przejeżdżając jeszcze przez Niemcy. Trasę wytyczyłem za pomocą Google Maps; wpisałem punkt startu i adres docelowy, a następnie, ?przeciągając myszą? wytyczoną trasę, lekko dostosowałem ją do własnych preferencji. Po drodze nie planowałem żadnych dłuższych postojów zatem Słowację (w większości) i Austrię (w całości) przejechaliśmy autostradami. Włochy od Udine do Genui również przejechałem autostradą, ale nie jest to tanie (ponad 30 Euro) i ma sens kiedy podróżujemy nocą. W drodze powrotnej przez Włochy jechaliśmy w dzień, omijając płatne drogi, dzięki temu mogliśmy zobaczyć piękne krajobrazy (np. Lago di Garda, okolone szczytami przepiękne jezioro ze ślicznymi willami, palmami, gajami oliwnymi i winnicami) oraz wjechać samochodem na wysokość 2211m n.p.m. Paliwo (diesel) zatankowałem do pełna na ostatniej stacji w Polsce (4,54 pln/l), potem tankowanie w Austrii (1,289 Eur/l). W drodze powrotnej, poza tankowaniem w Austrii, musiałem zatankować na Słowacji (1,140 Eur/l). Płatności. Jeśli tylko była taka możliwość płatności realizowałem za pomocą [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify">Urlop minął jak bicza strzelił i czas na powrót wkroczyć w koleiny codziennego dnia pracy. Po urlopie pozostała opalenizna, mnóstwo przyjemnych wrażeń i.. sterta rachunków do wprowadzenia do programu, w którym prowadzę domowy bilans ;] Choć to już połowa wakacji, to wiele osób jeszcze przed wakacyjnymi wyjazdami. Tym z Was może przydadzą się poniższe pourlopowe spostrzeżenia i wnioski z wakacyjnego odpoczynku w słonecznej Italii.</p>
<ol style="text-align: justify">
<li><strong>Transport</strong>. Tegoroczny urlop spędziłem w Genui. Wraz z żoną i dwójką dzieci wybraliśmy się do Włoch samochodem. Trasa wiodła przez Słowację, Austrię i całą szerokość Włoch. W drodze powrotnej z Włoch wyjechaliśmy najkrótszą drogą na północ, przy okazji przejeżdżając jeszcze przez Niemcy. Trasę wytyczyłem za pomocą <a title="Mapy Google" href="http://maps.google.pl/" target="_blank">Google Maps</a>; wpisałem punkt startu i adres docelowy, a następnie, ?przeciągając myszą? wytyczoną trasę, lekko dostosowałem ją do własnych preferencji. Po drodze nie planowałem żadnych dłuższych postojów zatem Słowację (w większości) i Austrię (w całości) przejechaliśmy autostradami. Włochy od Udine do Genui również przejechałem autostradą, ale nie jest to tanie (ponad 30 Euro) i ma sens kiedy podróżujemy nocą. W drodze powrotnej przez Włochy jechaliśmy w dzień, omijając płatne drogi, dzięki temu mogliśmy zobaczyć piękne krajobrazy (np. <a title="Garda (jezioro)" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Garda_%28jezioro%29" target="_blank">Lago di Garda</a>, okolone szczytami przepiękne jezioro ze ślicznymi willami, palmami, gajami oliwnymi i winnicami) oraz wjechać samochodem na wysokość <a title="Passo di Pennes" href="http://it.wikipedia.org/wiki/Passo_di_Pennes" target="_blank">2211m n.p.m.</a> Paliwo (diesel) zatankowałem do pełna na ostatniej stacji w Polsce (4,54 pln/l), potem tankowanie w Austrii (1,289 Eur/l). W drodze powrotnej, poza tankowaniem w Austrii, musiałem zatankować na Słowacji (1,140 Eur/l).</li>
<li><strong>Płatności</strong>. Jeśli tylko była taka możliwość płatności realizowałem za pomocą <a title="Oferta kart kredytowych" href="http://www.mbank.net.pl/12984"><span style="text-decoration: underline">karty kredytowej</span></a>. W niektórych sklepach nie było to możliwe, podobnie na lokalnych ryneczkach. Wówczas płaciłem gotówką wybieraną w razie potrzeby z najbliższego bankomatu dzięki <a title="eKonto w mBanku" href="http://www.mbank.net.pl/12985"><span style="text-decoration: underline">kartom debetowym</span></a> (korzystam z kart <a title="mRachunki" href="http://www.mbank.net.pl/5689">mBanku</a> i <a title="Konto osobiste Alior Bank" href="http://finanse.dlaopornych.info/aliorbank/konto.html">Alior Banku</a> więc nie ponosiłem żadnych dodatkowych opłat za wypłaty). Ciekawostką był dla mnie sposób płacenia za autostradę we Włoszech ? zjeżdżając z autostrady na bramce wsuwasz bilet otrzymany przy wjeździe, wkładasz kartę kredytową i bez żadnego Pinu dokonywane jest obciążenie karty. Teraz zatem czekam na zaksięgowanie wszystkich transakcji i za miesiąc zapłacę za wczasy, które już się skończyły. Doprawdy, nie rozumiem dlaczego wiele osób tak niechętnie odnosi się do korzystania z kart kredytowych. Przez całą podróż nie miałem przy sobie więcej niż 50 Euro gotówki, a po mieście poruszałem się z kilkunastoma Euro i którąś z kart.</li>
<li><strong>Ceny w Genui</strong>. Najpierw winietki ? 10-dniowa na Austrię kosztuje 7,90 Euro, a tygodniowa na Słowację to koszt 5,90 Euro (kupując je w Polsce zapłacimy dużo drożej). Dokładnych kosztów mieszkania nie znam gdyż korzystałem z gościnności przyjaciół, ale są to kwoty od 50 Euro za noc w hotelu do 400 Euro za miesiąc w wynajętym mieszkanku. Piwo w pubie kosztuje 6-10 Euro. Za to wino w sklepie od 2 Euro. Owoce na mercato od 1 (banany) do 3 (brzoskwinie) Euro za kilogram. Bułki kosztują ok 2?/kg, masło 1-2?, a wędliny (przepyszne dojrzewające szynki) od 6-13 Eur/kg. 90-minutowy  bilet komunikacji miejskiej kosztuje 1,20 Euro, a tygodniowy 12 Euro.</li>
</ol>
<p style="text-align: justify"><strong> </strong></p>
<p style="text-align: justify"><a title="&quot;Wakacyjny wyjazd c.d.&quot;" href="http://domowefinanse.dlaopornych.info/archives/160"><strong><span style="text-decoration: underline">Druga część</span></strong></a><strong> pojawi się jutro</strong>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogi.dlaopornych.info/stark/wakacyjny-wyjazd/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
