<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" version="2.0"><channel><title>blog.eraevion.net</title><link>http://blog.eraevion.net/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Wed, 11 Nov 2009 15:47:54 +0100</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" href="http://feeds.feedburner.com/eraevion" type="application/rss+xml" /><feedburner:browserFriendly></feedburner:browserFriendly><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com" /><item><title>Strona domowa od nowa - eraevion.net</title><link>http://blog.eraevion.net/2009/01/10/strona-domowa-od-nowa-eraevion-net/</link><description>&lt;p&gt;&lt;img class="left" alt="eraevion.net" src="http://eraevion.net/files/eraevionnet.png"&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Świat idzie do przodu, Google zmienia favikonę, Apple jest po ostatnim Macworldzie, w Polsce zima z prawdziwym śniegiem i mrozem... a ja postanowiłem zmienić stronę domową.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Prawdą jest, że robiłem to całkiem niedawno. Również prawdą jest, że grafikiem nie jestem. W związku z tym rezultaty zazwyczaj mi nie odpowiadają i mam ochotę wyłączyć Photoshopa po stworzeniu zaledwie pięciu warstw.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mój kompleks wynikający z braku umiejętności graficznych dodatkowo pogłębia masa przejrzanych witryn z galeriami CSS, gdzie możemy podziwiać kunszt najróżniejszych grafików. Ale dałem radę, dotrwałem do końca, a także przebrnąłem przez kolejne linijki kodu CSS, dzielnie pokonując po drodze IE.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Myślę, że nie ma sensu zanudzać was nudnymi partiami tekstu, podczas gdy strona czeka na krytyczne komentarze. Tak więc, oto &lt;a href="http://eraevion.net/pl/"&gt;eraevion.net w wersji polskojęzycznej&lt;/a&gt;.&lt;br&gt;
A jeśli wolicie poczytać po angielsku - &lt;a href="http://eraevion.net"&gt;jest i taka opcja.&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sat, 10 Jan 2009 19:00:09 +0100</pubDate><guid>http://blog.eraevion.net/2009/01/10/strona-domowa-od-nowa-eraevion-net/</guid><category>Design</category></item><item><title>AppStore, najlepsza rzecz w iPhone</title><link>http://blog.eraevion.net/2008/12/13/appstore-najlepsza-rzecz-w-iphone/</link><description>&lt;p&gt;&lt;img class="left" alt="AppStore," najlepsza="" rzecz="" w="" src="http://eraevion.net/files/appstore.png"&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;iPhone jest chyba produktem zbierającym najbardziej skrajne opinie w sieci i innych miejscach. Wszelkie fora przepełnione są najróżniejszymi opiniami o owym produkcie. &lt;i&gt;Zabawka, a nie telefon&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;brak mu podstawowych funkcji, kto w dzisiejszych czasach kupi telefon bez MMS-ów?!&lt;/i&gt;; a na drugim froncie ludzie, których określa się niechlubnym mianem fanboy-ów, wyśmiewających tylko konkurencję i chwalących rewolucyjność iPhone.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Gdzie tu miejsce na zwykłych użytkowników, potrafiących zauważyć wady, a jednocześnie pochwalić ciekawe rozwiązania?&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Chociażby na tym blogu. Chciałbym wypowiedzieć się na temat, który według mnie uczynił iPhone tak świetnym urządzeniem, jakim jest teraz, i ma ogromny wpływ na jego funkcjonalność.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h4&gt;Panie i panowie, AppStore!&lt;/h4&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;AppStore pojawił się w iPhone późno, bo dopiero po premierze wersji 3G i przed softem 2.0. Na samym początku nie było zbyt dużego wyboru, w końcu ciężko oczekiwać od deweloperów cudów w kilka dni, prawda? Jednak teraz można już z czystym sercem oceniać i nazwać AppStore &lt;b&gt;rewolucją w sposobie dystrybucji mobilnych (i nie tylko) aplikacji.&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h4&gt;Zacznijmy od wad&lt;/h4&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Chyba największym (ale nie jedynym!) problemem z AppStore jest straszna restrykcyjność Apple. Firma kontroluje wszystko co dostaje się na półki swojego sklepu. Zdarzają się przypadki, w których aplikacja musi się zadowolić miejscem na dysku jedynie autora. Każda z wyrzuconych aplikacji zyskuje jednak dużą popularność w sieci... być może większą, niż aplikacje, które się w AppStore znalazły. :)&lt;br&gt;
Powstał nawet &lt;a href="http://boredzo.org/killed-iphone-apps/"&gt;cmentarz aplikacji iPhone.&lt;/a&gt; Warto podumać trochę nad każdym z nagrobków, wśród nich są prawdziwe cuda (Trisa nigdy się nie pozbędę! ;)).&lt;br&gt;
Niestety, taka polityka Apple, i biednym użytkownikom nie pozostaje nic innego, jak się dostosować.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h4&gt;A teraz czas na zalety&lt;/h4&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Rzeczą, która powstrzymała mnie przed kupnem telefonu na platformie Symbian (mimo to zawsze będę chciał E51 lub E71) były właśnie aplikacje. Są one rozproszone po całej sieci, po stronach ładniejszych i brzydszych. I co najgorsze - większość z aplikacji wygląda jak z poprzedniego wieku. Każda aplikacja rządzi się swoimi zasadami i wydaje się, że interfejsy projektują programiści. Przez to są po prostu nieużywalne.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Ale kończąc o moich przykrych wspomnieniach z Nokią N70, przejdźmy do AppStore. Apple rozwiązało wszystkie te problemy w sposób genialny. Powstał sklep na zasadzie iTunes Music Store. Jest on dostępny właśnie z iTunes (i niestety innej opcji nie ma). Wygląda - standardowo dla witryn Apple - świetnie, wszystkie elementy rozmieszczone są w sposób wygodny i łatwo przyswajalny dla oka, &lt;b&gt;nie ma się do czego przyczepić&lt;/b&gt;.&lt;br&gt;
Twórcy aplikacji mają niesamowicie ułatwioną sytuację - do ich zadań należy tylko dodanie aplikacji. Zasoby AppStore przeglądane są przez tysiące użytkowników iPhonów, co daje aplikacji zapewnioną popularność od samego początku. Recenzja naszego produktu pojawia się od razu na kilku niezależnych portalach zajmujących się właśnie recenzjami aplikacji/gier.&lt;br&gt;
Zostając przy recenzjach - AppStore ma wbudowany system ocen oraz recenzji. Każdy posiadacz aplikacji może wystawić jej ocenę i się wypowiedzieć na jej temat. Strasznie przydatna i użyteczna rzecz. Gdy pod produktem widnieją recenzje z zaledwie jedną gwiazdką to zazwyczaj nie ruszam. ;)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h5&gt;Jak za to zapłacić?&lt;/h5&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Apple, niestety, traktuje nas jak kraj trzeciego świata. AppStore pojawiło się w Polsce późno, i w nie do końca sposób taki jak być wprowadzone powinno. Otóż masa użytkowników skarżyła się na forach na problemy z dodawaniem karty do swojego konta. W tym i ja. Otóż sklep akceptował tylko i wyłącznie karty kredytowe. Jeśli mieliśmy kartę debetową, płatniczą lub jakąkolwiek inną nie będącą kredytową... cóż, trudno. Nie mogliśmy skorzystać z zasobów AppStore.&lt;br&gt;
Trzeba było sobie radzić za pomocą Gift Cardów, których na eBayu na szczęście nie mało. Ostatnio jednak, na forum MyApple &lt;a href="http://www.myapple.pl/ipod-itunes/89680-polski-itunes-store-dzialaja-juz-zwykle-karty-debetowe.html"&gt;pojawił się jakże optymistyczny wątek o akceptowaniu przez AppStore polskich kart zwykłych&lt;/a&gt;. Działa! :)&lt;br&gt;
Ceny aplikacji wahają się od 79 euro centów (w przypadku dolara 99 centów) do 8 euro (10 dolarów) za najlepsze gry (oraz najlepszą aplikację ever, &lt;b&gt;Things&lt;/b&gt;). Poza tym, wiadomo, aplikacje darmowe (duża ilość naprawdę fajnych rzeczy) i rzadkie wybryki z większą ceną.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h5&gt;Mobilnie&lt;/h5&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Domyślnie w sofcie &amp;gt;2.0 na naszym iPhone zainstalowana jest aplikacja AppStore. Mamy dzięki niej dostęp do... wszystkiego, tylko w stworzonym dla iPhone interfejsie.&lt;br&gt;
Warto wspomnieć o &lt;b&gt;aktualizacjach&lt;/b&gt;. Jeśli tylko jakaś aplikacja posiada nową wersję, w ikonce AppStore pokazuje się liczba aplikacji do uaktualnienia. Kwestia kilku tapnięć, i mamy nową wersję. Fajne, nie?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h4&gt;Podsumujmy&lt;/h4&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;AppStore jest ŚWIETNYM sposobem na dystrybucję aplikacji.&lt;/b&gt; Znacznie rozszerza możliwości iPhone o gry, rozbudowane listy to-do, komunikatory...&lt;br&gt;
Przykład z Apple wzięło już chociażby Google, tworząc dla swojej platformy mobilnej Android Marketplace.&lt;br&gt;
Chciałbym, żeby właśnie tak mogło wyglądać zarządzanie aplikacjami i robienie zakupów w moim pecetowym systemie (nie wspominajcie o Linuksowym zarządzaniu pakietami...).&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sat, 13 Dec 2008 20:39:25 +0100</pubDate><guid>http://blog.eraevion.net/2008/12/13/appstore-najlepsza-rzecz-w-iphone/</guid><category>Apple</category><category>Mobilnie</category><category>Software</category></item><item><title>Seriale, które trzeba obejrzeć</title><link>http://blog.eraevion.net/2008/10/01/seriale-ktore-trzeba-obejrzec/</link><description>&lt;p&gt;W czasach powszechnego dostępu do internetu możemy obejrzeć jakikolwiek film, jakikolwiek serial bez ruszania się z domu. Nie mówię tutaj tylko o nielegalnym dostępie do danych, mamy przecież świetny &lt;strong&gt;iTunes Store&lt;/strong&gt; (inną sprawą jest jego dostępność w naszym kraju - na szczęście pomagają gift cardy).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W większości przypadków słowo 'serial' dla Polaka kojarzy się zazwyczaj z wszystkimi tymi nudnymi telenowelami, które podsuwa nam cały czas TVP, Polsat.&lt;br&gt;
Na szczęście ludzie potrafią tworzyć świetne seriale, które przede wszystkim wyróżniają się jakimś &lt;strong&gt;pomysłem&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;We wrześniu, miesiącu, w którym większość seriali wraca wraz z nowymi odcinkami, chciałbym wyróżnić kilka i opisać. &lt;strong&gt;Na biężąco oglądam 7 seriali&lt;/strong&gt;, oto najlepsza czwórka.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;img class="left" alt="House MD" src="http://eraevion.net/files/house.png"&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;House M.D.&lt;/strong&gt; - mój faworyt. Opowiada on o lekarzu &lt;strong&gt;Gregorym Housie&lt;/strong&gt;. Zajmuje się on diagnostyką, rozwiązuje ciekawe problemy medyczne wraz z trójką (no dobra, od 4 sezonu czwórką) lekarzy.&lt;br&gt;
House jest postacią idealną dla tego typu serialu - nigdy nie widzi się z pacjentami, wszystkie badania za niego wykonują pracownicy, którzy również na życzenie House'a przeszukują mieszkania pacjentów w poszukiwaniu różnych &lt;em&gt;medically relevant&lt;/em&gt; informacji. Sam House zazwyczaj rzuca naprawdę świetnymi żartami podczas diagnozowania, wpada na genialne pomysły pod koniec odcinka i robi dużo innych rzeczy.&lt;br&gt;
&lt;strong&gt;Ale oczywiście nie na tym serial się kończy.&lt;/strong&gt; Są sprawy prywatne House'a, jego pracowników, perypetie związane z dyrektorem szpitala - &lt;strong&gt;Lisą Cuddy&lt;/strong&gt;.&lt;br&gt;
Aktualnie trwa emisja 5 sezonu serialu. &lt;small&gt;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Dr_House"&gt;Więcej na Wikipedii.&lt;/a&gt;&lt;/small&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;img class="left" alt="Heroes" src="http://eraevion.net/files/heroes.png"&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Heroes&lt;/strong&gt; przypomina komiks. Czemu? Otóż cały serial opowiada &lt;strong&gt;o osobach obdarzonych super mocami&lt;/strong&gt;, jak na przykład Nathanie potrafiącym latać, Hiro potrafiącym zatrzymywać czas i się w nim przenosić i wielu innych osobach. Na samym początku obserwujemy, jak ludzie obdarzeni mocami je odkrywają, a później się okazuje, że wszyscy są ze sobą połączeni. &lt;em&gt;Save the cheerleader, save the world.&lt;/em&gt; W drugim sezonie serial miał lekki spadek formy, ale na szczęście trzeci okazuje się póki co prześwietny. &lt;small&gt;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Herosi_(serial_telewizyjny)"&gt;Więcej na Wikipedii.&lt;/a&gt;&lt;/small&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;img class="left" alt="Life" src="http://eraevion.net/files/life.png"&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Life&lt;/strong&gt; jest serialem zdecydowanie mniej popularnym niż dwa wyżej wymienione. Co wcale nie znaczy, że nie jest wart uwagi. Wręcz przeciwnie. Śledzimy tutaj historię detektywa &lt;strong&gt;Charliego Crews&lt;/strong&gt;, który został niesłusznie wtrącony do więzienia, i teraz, po 12 latach zostaje wypuszczony po ukazaniu nowego dowodu. Główny bohater rozwiązuje zagadki kryminalne wraz ze swoją partnerką. Poza tym nieoficjalnie prowadzi śledztwo w sprawie morderstwa, za które został skazany, próbując odnaleźć prawdziwego sprawcę.&lt;br&gt;
Serial śledzę przede wszystkim z powodu głównego bohatera - wyznającego w swoim życiu filozofię Zen, mającego dość ciekawe podejście do rozwiązywania spraw, i ogólnie jego bardzo dobrej gry aktorskiej. Teraz możemy oglądać drugi sezon - pierwszy miał zaledwie 11 epizodów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;img class="left" alt="Supernatural" src="http://eraevion.net/files/supernatural.png"&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W ostatnim już serialu, &lt;strong&gt;Supernatural&lt;/strong&gt;, śledzimy losy &lt;strong&gt;Sama i Deana Winchester&lt;/strong&gt;, czyli dwóch braci walczących ze złem na świecie.&lt;br&gt;
Jakim złem? Demonami, duchami, i masą innych złych stworzeń, przysłanych na nasz świat, tylko po to, aby siać zło. ;-)&lt;br&gt;
Tak więc bracia jeżdżą po Ameryce starym samochodem, szukając informacji o owych złych stworzeniach, tropiąc je, i odsyłając tam, skąd przybyły.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Wed, 01 Oct 2008 16:25:07 +0200</pubDate><guid>http://blog.eraevion.net/2008/10/01/seriale-ktore-trzeba-obejrzec/</guid><category>Kultura</category><category>Rozrywka</category></item><item><title>iPhone i jego Safari</title><link>http://blog.eraevion.net/2008/09/29/iphone-i-jego-safari/</link><description>&lt;p&gt;&lt;img class="left" alt="iPhone i jego Safari" src="http://eraevion.net/files/safari/safari_iphone.png"&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Apple promuje przeglądarkę w swoim iPhone (którego wersji 2G jestem posiadaczem) jako &lt;strong&gt;the most advanced web browser ever on a portable device&lt;/strong&gt;. Czy słusznie? Czy mobilna wersja Safari dorównuje przeglądarkom, z których na co dzień korzystamy na naszych dużych ekranach?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Interfejs&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tutaj Apple nie zawiodło i udowodniło, że tworzą chyba najlepsze i najbardziej przyjazne użytkownikowi interfejsy dla swoich aplikacji. Wszystko jest dość minimalistyczne, projektanci starali się jak najwięcej miejsca zarezerwować dla właściwej strony.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img class="left" alt="iPhone i jego Safari" src="http://eraevion.net/files/safari/gora.png"&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Tak to wygląda u góry. Co widzimy?&lt;br&gt;
Tytuł strony, adres strony, przycisk do odświeżania (bądź też zatrzymania wczytywania), i przycisk do wyszukiwania. Co się dzieje, gdy wciśniemy ową lupę? &lt;a href="http://eraevion.net/files/safari/IMG_0001.PNG"&gt;Otóż to.&lt;/a&gt;&lt;br&gt;
Większą część ekranu zajmuje nam klawiatura (&lt;strong&gt;która swoją drogą świetnie potrafi zmieniać układ w zależności od aplikacji i sytuacji - przycisk .com w polu wpisywania adresu jest prześwietny&lt;/strong&gt;). Zamiana klawiatury prawdziwej na wirtualną niestety niesie ze sobą takie konsekwencje, ale da się to przeboleć - gdyż nie pokazuje się nam ona, gdy jej nie potrzebujemy.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;img class="left" alt="iPhone i jego Safari" src="http://eraevion.net/files/safari/dol.png"&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Na dole przyciski do nawigacji (wstecz/dalej), magiczny plusik, dzięki któremu możemy &lt;strong&gt;dodać zakładkę, dodać ikonę na ekran główny telefonu (gdzie jej ikonką będzie automatycznie wybrana część witryny, a także wysłać linka do strony mailem&lt;/strong&gt;, dostęp do zakładek (możemy też tworzyć własne foldery) i historii, a także &lt;strong&gt;strony&lt;/strong&gt;, czyli po prostu karty.&lt;br&gt;
&lt;a href="http://eraevion.net/files/safari/IMG_0002.PNG"&gt;Karty, które zrealizowano w ten sposób.&lt;/a&gt; Niby jest to użyteczne i mamy dostęp do wszystkich otwartych jednocześnie stron szybko i wygodnie, ale... to nie to. Liczę na inne, lepsze rozwiązanie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Obsługa standardów sieciowych&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jest dobrze! &lt;a href="http://eraevion.net/files/safari/acid2.PNG"&gt;Acid 2&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://eraevion.net/files/safari/acid3.PNG"&gt;Acid 3&lt;/a&gt;. Wszystko renderuje się tak jak powinno, nie ma żadnych problemów. Czego chcieć więcej? :-)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Wygodnie się tego używa?&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ano, wygodnie. Po wejściu na stronę oglądamy ją w oryginalnym rozmiarze, więc przy większości stron tworzonych na normalne rozdzielczości nic nie przeczytamy.&lt;br&gt;
Za to powiększanie stron jest genialne. Nie możesz przeczytać? Dotnij ekranu dwa razy. iPhone 'zgadnie' &lt;small&gt;(to znaczy pokaże nam element blokowy, jaki chcemy przybliżyć - diva, tabelkę)&lt;/small&gt; jaki fragment tekstu chcesz przybliżyć, i go przybliża. Działa świetnie.&lt;br&gt;
Inną opcją, w której sami decydujemy na co chcemy spojrzeć jest przybliżenie z użyciem technologii multi-touch, czyli rozciągamy, lub przysuwamy do siebie dwa palce na ekranie. Również działa.&lt;br&gt;
No ale skoro przybliżyliśmy stronę, to zapewne będziemy chcieli zobaczyć fragment znajdujący się obok przybliżonego? Pamiętam straszne doświadczenia z tym czymś imitującym kursor w Operze Mini. To było naprawdę straszne. W iPhone po prostu wystarczy machnąć palcem. I tyle. Tego nawet nie ma sensu porównywać z Operą Mini, której używałem niegdyś na swojej Nokii N70.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Używanie Safari jest niesamowicie wygodne&lt;/strong&gt; i wątpię, żeby pod tym względem cokolwiek dorównywało przeglądarce w iPhone.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Szybko i stabilnie?&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To jest &lt;strong&gt;minus Safari&lt;/strong&gt;. Raczej niedopuszczalne jest kompletne wywalanie się aplikacji do Springboarda przy jakiejś większej witrynie. Nie mówię, że zdarza się to często, ale zdarza się, a nie powinno.&lt;br&gt;
Na &lt;a href="http://www.apple.com/iphone/features/safari.html"&gt;demie z apple.com&lt;/a&gt; wszystko działa szybko i płynnie - więc... nie jest tak idealnie. Owszem, jest płynnie, ale czasem (najczęściej przy przewijaniu w bok/dół) przeglądarka potrafi mieć chwilowy zastój. No i mam wrażenie, że strony wczytują się wolno. Korzystam z połączenia Wi-Fi, tego samego co na komputerze (z tym że na PC przewodowo), mam w iPhone 2 kreski na 3 zasięgu internetu, a mam wrażenie, że wszystko wczytuję się dużo wolniej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Podsumowując...&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Safari jest świetną przeglądarką, rewolucjonizującą przeglądanie internetu na tego typu urządzeniach, ale... nie jest idealna. Liczę że wraz z coraz większymi liczbami w wersji softu będzie można ją tak nazwać. Ale już polecam. Chcecie mieć mobilny dostęp do internetu w &lt;strong&gt;bardzo&lt;/strong&gt; małym urządzeniu? iPhone się nadaje.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Mon, 29 Sep 2008 20:00:43 +0200</pubDate><guid>http://blog.eraevion.net/2008/09/29/iphone-i-jego-safari/</guid><category>Apple</category><category>Przeglądarki</category></item><item><title>Soup.io - więcej niż twitter, mniej niż blog</title><link>http://blog.eraevion.net/2008/09/21/soup-io-wiecej-niz-twitter-mniej-niz-blog/</link><description>&lt;p&gt;&lt;img src="http://eraevion.net/files/soup.png" alt="Soup" class="left"&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wiecie czym jest &lt;a href="http://tumblr.com"&gt;tumblr&lt;/a&gt;? Otóż jest to serwis umożliwiający zakładanie &lt;strong&gt;miniblogów, na których możesz dzielić się linkami, cytatami, ciekawymi tekstami dłuższymi niż 140/160 znaków, zdjęciami...&lt;/strong&gt; i kilkoma innymi rzeczami.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Idea &lt;a href="http://soup.io"&gt;Soup.io&lt;/a&gt; jest taka sama. Ale nie byłoby o czym pisać, gdyby te serwisy się niczym nie różniły, prawda?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h4 style="padding-left: 10px;"&gt;Daj spokój z Soup, mamy tumblra!&lt;/h4&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przede wszystkim Soup jest europejskim tworem - konkretnie to powstał w Austrii i już w swoim krótkim istnieniu odniósł wiele sukcesów - przede wszystkim znalazł się na &lt;strong&gt;liście zwycięzców konkursu &lt;a href="http://seedcamp.com"&gt;Seedcamp&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;, a to nie lada wyczyn.&lt;br&gt;
Do wyboru mamy dwie wersje językowe - angielską i... niemiecką.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
&lt;a href="http://www.scrnshots.com/users/eraevion/screenshots/63178"&gt;&lt;img src="http://s3.amazonaws.com/scrnshots.com/screenshots/63178/soup_med_rect.png" class="left" alt="Soup.io"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po wejściu na główną stronę twórcy pokazują nam co Soup potrafi - a potrafi dużo.&lt;br&gt;
Możemy przetestować serwis bez rejestracji - naprawdę fajnie jest zobaczyć co możemy na stronie zrobić bez wypełniania nudnych formularzy. Jedno kliknięcie i już prowadzimy minibloga! Ale z jednym haczykiem - &lt;strong&gt;It's fully functional, but hidden from the world.&lt;/strong&gt; ;)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Interfejs jest świetny! W lewym dolnym rogu mamy 3 przyciski, do &lt;strong&gt;dodania nowej treści&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;edycji danych minibloga&lt;/strong&gt;, i &lt;strong&gt;sidebaru z wieloma opcjami&lt;/strong&gt;, które uczynią naszego minibloga unikalnego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ajax jest wszędzie - bardzo rzadko koło kursora zobaczymy klepsydrę. :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mnie osobiście zainteresowały możliwości sidebara - rzuca się w oczy zakładka &lt;strong&gt;Me elsewhere&lt;/strong&gt;, dzięki której możemy dodać do serwisu swoje konta z innych &lt;em&gt;dwu zerowych tworów&lt;/em&gt; - jak Flickr, twitter, delicious i dużo innych. Fajne!&lt;br&gt;
Dalej mamy opcje szablonu - kilka gotowców i &lt;em&gt;Custom&lt;/em&gt; z przyciskiem &lt;strong&gt;Edit CSS&lt;/strong&gt;, dzięki któremu możemy zdziałać cuda.&lt;br&gt;
W kolejnej zakładce możemy ustawić elementy, jakie użytkownicy będą na naszym miniblogu oglądać. Dalej są ustawienia użytkownika, ustawienia prywatności, dodawanie wpisów via e-mail oraz &lt;strong&gt;możliwość ustawienia własnej domeny&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak więc Soup oferuje nam to, co powinien oferować - fajne ficzery do prowadzenia minibloga. Ale największą zaletą całego serwisu jest interfejs - wszystko jest intuicyjnie zaimplementowane i super wygodnie się z tego korzysta.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Ale są też wady&lt;/strong&gt; - największą jest chyba póki co brak jakichkolwiek wersji serwisu innych niż ta dostępna z przeglądarki - jak na minibloga przystało, przydałyby się jakieś aplikacje mobilne, które zwiększyłyby dostępność do serwisu. Ale myślę, że to tylko kwestia czasu - Soup się szybko rozwija.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli Was zachęciłem do miniblogowania na Soup - czas wcisnąć &lt;strong&gt;Sign up &amp;amp; make it public&lt;/strong&gt; i skończyć testowanie. &lt;a href="http://eraevion.soup.io"&gt;Zapraszam też na mojego minibloga&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sun, 21 Sep 2008 16:15:08 +0200</pubDate><guid>http://blog.eraevion.net/2008/09/21/soup-io-wiecej-niz-twitter-mniej-niz-blog/</guid><category>Blogi</category><category>Startupy</category><category>Web2.0</category></item><item><title>Steam, czyli jak powinno wyglądać granie</title><link>http://blog.eraevion.net/2008/09/04/steam-czyli-jak-powinno-wygladac-granie/</link><description>&lt;p&gt;&lt;img src="http://eraevion.net/files/steam.png" alt="Steam" class="left"&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://steampowered.com"&gt;Steam&lt;/a&gt; jest &lt;strong&gt;sklepem z grami i rozbudowaną społecznością dla graczy&lt;/strong&gt; stworzoną przez firmę &lt;a href="http://www.valvesoftware.com/"&gt;Valve&lt;/a&gt;, której chyba nie trzeba przedstawiać - dzięki niej możemy grać w takie produkcje jak &lt;strong&gt;wszystkie części Half-Life&lt;/strong&gt;, najpopularniejszego FPS'a sieciowego na świecie - &lt;strong&gt;Counter-Strike&lt;/strong&gt; i w wiele innych świetnych gier umilających nam czas.&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
Steam jest dostępny jako aplikacja tylko dla Windows, choć można bez problemu z niej korzystać pod Linuksem, sam swego czasu trochę grałem na Ubuntu. Z wydajnością nie było najlepiej - ale dało się grać na dość przyzwoitej ilości klatek na sekundę. Nie wiem jak pod innymi systemami.&lt;br&gt;
Możemy go pobrać ze &lt;a href="http://steampowered.com"&gt;strony oficjalnej&lt;/a&gt;, założenie konta, korzystanie z funkcji społecznościowych jest darmowe, tak jak i dość duża ilość gier.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h4 style="padding-left: 10px;"&gt;Steam jako społeczność dla graczy&lt;/h4&gt;
&lt;p&gt;&lt;img src="http://eraevion.net/files/steam_community.png" alt="Steam Community" class="right" style="width:50%;height:50%;"&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;... sprawdza się bardzo dobrze. Możemy porozumiewać się ze znajomymi używającymi tej platformy formą standardową - czyli zwykła rozmowa tekstowa, także za pomocą rozmowy głosowej, której jakości nie testowałem, no i konferencja przeprowadzana między kilkoma osobami. Fajnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Można oglądać profile, na których mamy szczegółowe statystyki użytkownika dot. czasu, jaki spędził na graniu - ile godzin przez ostatnie 2 tygodnie, i w co takiego grał. Są też grupy - zrzeszające fanów konkretnej gry, produktu, lub czegokolwiek innego. Też fajne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co ważne, z wszystkich tych ficzerów możemy korzystać podczas grania za pomocą ustalonego przez nas hotkeya - po jego naciśnięciu ekran się przyciemnia i widzimy wszystko co nam Steam oferuje jeśli chodzi o komunikację z innymi graczami.&lt;br&gt;
Przydatna jest możliwość dołączenia do gry innego gracza (jeśli oczywiście jest to gra sieciowa), zobaczenia informacji o jego grze (nazwa serwera, mapa aktualnie grana, lista graczy.. i kilka innych rzeczy).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h4 style="padding-left: 10px;"&gt;Steam jako sklep z grami&lt;/h4&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jest nie inaczej jak &lt;strong&gt;świetnie&lt;/strong&gt;. Chcesz kupić grę? Nic prostszego!&lt;br&gt;
Wchodzisz w zakładkę &lt;strong&gt;Sklep&lt;/strong&gt;, wybierasz grę z dość ciekawie przygotowanego katalogu, i... kupujesz.&lt;br&gt;
Możliwości płatności jest dużo - mamy do wyboru kilka rodzajów kart, PayPal, oraz ClickAndBuy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po dokonaniu płatności gra pojawia się na naszej liście gier. Potem wystarczy produkt pobrać - i grać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Poza tym często można trafić na ciekawe promocje - przykładowo, w ostatni weekend kupiłem grę Portal (polecam, prześwietna) w ramach promocji &lt;strong&gt;Weekend Deal: Portal™ - 50% Off&lt;/strong&gt; za $9.99. Bardzo często można trafić na takie oferty.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podsumowując - bardzo bym chciał, żeby na Steamie byłaby dostępna jeszcze większa ilość gier (choć jest ich dużo - z najnowszych hitów można wymienić chociażby &lt;strong&gt;Call of Duty 4, BioShock&lt;/strong&gt;, i naprawdę masa innych tytułów) i mógłbym tak kupić każdy tytuł. Oczywiście w sklepach można też kupić standardowe wersje pudełkowe, które i tak aktywujemy na Steamie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Thu, 04 Sep 2008 20:29:34 +0200</pubDate><guid>http://blog.eraevion.net/2008/09/04/steam-czyli-jak-powinno-wygladac-granie/</guid><category>Gry</category><category>Rozrywka</category></item><item><title>Dlaczego nie jestem fanatykiem Jabbera?</title><link>http://blog.eraevion.net/2008/08/11/dlaczego-nie-jestem-fanatykiem-jabbera/</link><description>&lt;p&gt;&lt;img src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/07/Jabber_logo.svg/200px-Jabber_logo.svg.png" alt="Logo Jabbera" style="background: #fff; margin-right: 15px;padding: 5px;" class="left"&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
&lt;a href="http://jabber.org"&gt;Jabber&lt;/a&gt; jest otwartym protokołem komunikacyjnym opartym na XML, czyli mówiąc prostym językiem umożliwia nam komunikację za pomocą popularnych &lt;abbr title="Instant Messenger"&gt;IM'ów&lt;/abbr&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jest on przede wszystkim popularny w środowisku ludzi związanych z branżą internetową, czyli programistów, webmasterów...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Poza tym, protokół ten jest używany do komunikacji w firmach, dzięki temu, że jest to protokół Open Source, co pozwala każdemu postawić serwer i używać go wedle upodobania.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Powstało również dużo zamkniętych komunikatorów korzystających z dobrodziejstw Jabbera, jak np. &lt;a href="http://www.apple.com/macosx/features/ichat.html"&gt;iChat&lt;/a&gt; firmy Apple, &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Google_Talk"&gt;Google Talk&lt;/a&gt; od Google, i inne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ostatnio da się zauważyć coraz usilniejsze starania 'nawracania' zwykłych użytkowników (nie związanych silnie z komputerami) na Jabbera. Z tego co widzę, nie przynosi to zbyt dobrych skutków. Tylko czemu? Jednym z największych problemów jest brak&lt;strong&gt;jedynego, słusznego&lt;/strong&gt; programu do obsługi Jabbera, a jednocześnie do założenia konta.&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale czemu potrzebny jest taki program? Przecież to Open Source, mamy wolność wyboru! Niech każdy korzysta z tego co mu pasuje! Ano temu, że wiele komunikatorów obsługujących Jabbera praktykuje tak jakby inne podejście, inaczej traktuje niektóre kwestie tego protokołu. Na przykład autoryzacja. W jednym komunikatorze jest ona wysyłana automatycznie do użytkownika zaraz po dodaniu go na listę (a co, jeśli chcemy tylko zadać jedno pytanie?), a drugi zachowuje się już 'normalnie' i prośba o autoryzację jest wysyłana, tylko, jeśli użytkownik sobie tego zażyczy. Takich różnic w działaniu komunikatorów jest niestety więcej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Chciałbym teraz poruszyć najważniejszy według mnie problem Jabbera, również związany z byciem protokołem otwartym, czyli &lt;strong&gt;mnogość serwerów&lt;/strong&gt;, fakt, że każdy człowiek może sobie postawić serwer Jabbera i go promować.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Już na samym początku naszej przygody z tym protokołem musimy sobie z tym poradzić i dokonać wyboru serwera. Nie będę ukrywał, że i dla mnie było to dość trudne. Serwerów jest masa, jedne są polecane, drugie nie, a trzecie nie istnieją zbyt długo, żeby sobie wyrobić opinię. Z doświadczenia wiem, że przeciętny nie zaznajomiony z IT człowiek polegnie na tym etapie i wróci do &lt;em&gt;po prostu działającego&lt;/em&gt; Gadu-Gadu.&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeśli już wybierze serwer - dajmy na to, &lt;strong&gt;jabber.org&lt;/strong&gt; (na którym i ja zaczynałem swoją przygodę z Jabberem), jest duża szansa, że się zawiedzie. Jak widać po domenie, wygląda on na oficjalny. I jak na oficjalny, ma straszne problemy ze stabilnością. Ba, mogę nawet stwierdzić, że swego czasu zaliczał pady częściej niż wyżej wspomniane GG. I się nam użytkownik zraził. Nic dziwnego.&lt;br&gt;
Bardzo duża ilość serwerów jest rozwijana jako hobbystyczne zajęcie przez studentów, i inne osoby, za którymi nie stoi jakaś organizacja, która by im zapewniła wsparcie finansowe. Dzięki temu, może nas przykładowo spotkać &lt;a href="http://bluszcz.jogger.pl/2008/08/10/ratuj-tybet/"&gt;taka&lt;/a&gt; sytuacja. To jest po prostu niedopuszczalne, żeby jeden z największych serwerów w Polsce został wyłączony, uniemożliwiając masie użytkowników komunikację. Już nie wspomnę o powodzie wyłączenia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Użytkownikom jest więc potrzebny, razem z komunikatorem (lub zbiorem zasad, do których twórcy programów obsługujących Jabbera musieliby się stosować) jakiś oficjalny serwer, który by &lt;strong&gt;działał stabilnie&lt;/strong&gt;, i nie nakładał na użytkowników żadnych ograniczeń, i nie pozwalał by na sytuację typu &lt;cite&gt;nie mieliśmy pieniędzy na rozwijanie serwera, więc za 2 dni go wyłączamy&lt;/cite&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Najbliższy ideału jest jak dla mnie Jabber od Google, którego otrzymujemy razem z kontem GMail. Naprawdę, nie pamiętam, żeby serwer po prostu padł. Z drugiej jednak strony, Google nakłada na nas kilka ograniczeń, jeśli chodzi o korzystanie... coś za coś.&lt;br&gt;
Osobiście korzystam właśnie z tego serwera, z tym że na własnej domenie za pomocą Google Apps.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mam nadzieję, że przyjdzie mi kiedyś korzystać z Jabbera tak często jak z GG, bo rozwiązania, jakie nam oferuje się świetne. Tymczasem pozostaje czekać.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Mon, 11 Aug 2008 16:37:34 +0200</pubDate><guid>http://blog.eraevion.net/2008/08/11/dlaczego-nie-jestem-fanatykiem-jabbera/</guid><category>IM</category><category>Jabber</category><category>Techblog</category></item><item><title>Naprawdę krótko o filmach, czyli mooovrt</title><link>http://blog.eraevion.net/2008/07/16/naprawde-krotko-o-filmach-czyli-mooovrt/</link><description>&lt;p&gt;&lt;a href="http://mooovrt.jogger.pl" title="mooovrt"&gt;&lt;img height="150" width="550" alt="mooovrt" src="http://farm4.static.flickr.com/3097/2668213743_91cbac580c_o.png" class="left"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://mooovrt.jogger.pl" title="mooovrt"&gt;mooovrt&lt;/a&gt; jest moim nowym blogiem, na którym będę się starał oceniać filmy. Jest to w dużym stopniu miejsce dla samego siebie, zawsze chciałem mieć miejsce, w którym mógłbym poprzypominać sobie o ulubionych filmach. ;)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Główną częścią bloga są oceny filmów, które na samym początku miały być jedyną funkcjonalnością. Jednak ze względu na opinie innych teraz możecie oglądać również moje 'kilka słów o filmie' oraz oczywiście komentować.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zapraszam do regularnego czytania i komentowania. Miło byłoby też otrzymać jakieś opinie na temat wyglądu bloga. :)&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Wed, 16 Jul 2008 15:48:31 +0200</pubDate><guid>http://blog.eraevion.net/2008/07/16/naprawde-krotko-o-filmach-czyli-mooovrt/</guid><category>Blogi</category><category>Kultura</category><category>mooovrt blog</category></item><item><title>Buzzword, edytor tekstowy on-line od Adobe</title><link>http://blog.eraevion.net/2008/06/02/buzzword-edytor-tekstowy-on-line-od-adobe/</link><description>&lt;p&gt;&lt;img height="150" width="550" alt="MINI/acrobat.com" src="http://farm4.static.flickr.com/3273/2544391411_e659861810_o.png"&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://adobe.com" name="adobe" id="adobe"&gt;Adobe&lt;/a&gt;, czyli firma dzięki której możemy korzystać z dobrodziejstw Photoshopa, Fireworksa, Flasha, i wielu innych świetnych aplikacji/technologii stworzyło nową witryną &lt;a href="http://acrobat.com" name="acrobat.com" id="acrobat.com"&gt;Adobe Acrobat.com - Work. Together. Anywhere.&lt;/a&gt;.&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Udostępniono nam tam kilka narzędzi, które z założenia mają nam umożliwiać udostępniać dokumenty, komunikować się i pracować z innymi przy użyciu narzędzi Adobe.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Te narzędzia to &lt;strong&gt;Buzzword&lt;/strong&gt;, czyli edytor tekstowy; &lt;strong&gt;Connect Now&lt;/strong&gt;, narzędzie umożliwiające pracę z kilkoma osobami naraz - można udostępniać widok naszego pulpitu i działania, które na nim wykonujemy, tworzyć notatki, nadawać obraz z kamery i rozmawiać przez okno 'Chat'; &lt;strong&gt;Create PDF&lt;/strong&gt;, gdzie możemy konwertować pliki do formatu PDF, przeglądać te pliki, itd.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Jest też &lt;strong&gt;My Files&lt;/strong&gt;, gdzie możemy trzymać 5GB dokumentów. Pliki te możemy też udostępniać, za pomocą funkcji &lt;strong&gt;Share&lt;/strong&gt;.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Pozwolę sobie powiedzieć kilka słów o edytorze tekstowym, czyli Buzzword.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
&lt;a href="http://scrnshots.com/users/eraevion/screenshots/8135"&gt;&lt;img class="left" src="http://s3.amazonaws.com/scrnshots.com/screenshots/8135/FireShot_capture__11_-__Adobe_Acrobat_com_-_Work__Together__Anywhere___-_acrobat_com_med_rect.png"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
Edytor ten ma być odpowiedzią Adobe na Googlowy edytor zawarty w &lt;a href="http://docs.google.com" name="docs.google.com" id="docs.google.com"&gt;Google Docs&lt;/a&gt;.&lt;br&gt;
Stwierdzam jednak, że do wspomnianego edytora dużo mu brakuje. ;)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po wejściu na stronę główną &lt;a href="http://buzzword.acrobat.com"&gt;Buzzworda&lt;/a&gt; rzuca się w oczy przede wszystkim ładny, ciemny design. Tutaj jak zawsze Adobe przewyższa Google, które to wyznaje prostotę do bólu.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Mamy dużo ciekawych rozwiązań w designie, jak na przykład panel z narzędziami, które rozwijamy po kliknięciu na nie.&lt;br&gt;
Jest też oczywiście masa cieszących oko animacji.&lt;br&gt;
Za cały wystrój punkt dla Adobe - choć nie wiem czy zastosowanie tak ciemnego designu jest przyjazny dla oka, gdy przy Buzzwordzie chcemy spędzać dużo czasu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Aplikacja jest zrobiona we Flashu, jednak na przekór większości stron, które tej technologii używają, działa również bardzo dobrze. Mamy dostęp do ogólnie przyjętych skrótów klawiaturowych - więc nie musimy zmieniać przyzwyczajeń.&lt;br&gt;
Nie wiem jednak jak aplikacja prezentuje się na starszych sprzętach.. jest dość dużo wodotrysków, więc pewnie można mieć pewne zarzuty do płynności.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
&lt;a href="http://scrnshots.com/users/eraevion/screenshots/8131"&gt;&lt;img src="http://s3.amazonaws.com/scrnshots.com/screenshots/8131/FireShot_capture__10_-__Untitled_%C2%B7_Buzzword__-_buzzword_acrobat_com__d_sUmXEnLd90_ESrG26o28Ew_med_rect.png" class="right"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Buzzwordowi doskwiera jednak brak wielu funkcji, mamy do dyspozycji tylko kilka podstawowych rzeczy jak wstawianie list, tabelek, obrazków, etc.&lt;br&gt;
Raczej za mało jak na duży edytor tekstu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Więc czy Adobe ma szansę zagrozić jakoś poważnie Google Docs?&lt;br&gt;
Jak dla mnie jeszcze nie teraz. Google w dziedzinie edytorów on-line rządzi i przez długi czas się to nie zmieni.&lt;br&gt;
Mam jednak nadzieję, że Adobe nie spocznie na Buzzwordzie - rozbuduje go i stworzy jeszcze kilka aplikacji, które by go przybliżyły do Googla w tej dziedzinie.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Mon, 02 Jun 2008 16:34:08 +0200</pubDate><guid>http://blog.eraevion.net/2008/06/02/buzzword-edytor-tekstowy-on-line-od-adobe/</guid><category>Aplikacje sieciowe</category><category>Web2.0</category></item><item><title>Nowe Last.fm, w wersji beta</title><link>http://blog.eraevion.net/2008/05/21/nowe-last-fm-w-wersji-beta/</link><description>&lt;p&gt;&lt;img src="http://farm4.static.flickr.com/3206/2512022936_9848550aef_o.png" width="550" height="150" alt="MINI/beta.last.fm"&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://last.fm" name="Last.fm" id="Last.fm"&gt;Last.fm&lt;/a&gt;, czyli najpopularniejszy na świecie serwis służący do scrobblowania utworów przez nas przesłuchanych, tworzenia na ich podstawie rankingów, pokazywaniu nam artystów mających szansę wpasować się w nasze gusta.. i masie innych ficzerów - w ostatnich dniach udostępnił nową wersję witryny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://beta.last.fm" name="beta.last.fm" id="beta.last.fm"&gt;beta.last.fm&lt;/a&gt; jest póki co dostępna tylko dla subskrybentów, czyli jeśli chcemy z niej korzystać, musimy zapłacić.&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przyznam, że nowy design podoba mi się bardziej niż poprzedni.&lt;br&gt;
Wersji starej w wersji czerwonej nie potrafię oglądać, na szczęście jest jeszcze całkiem przyjemny czarny.&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://scrnshots.com/users/eraevion/screenshots/6419"&gt;&lt;img src="http://s3.amazonaws.com/scrnshots.com/screenshots/6419/last.fm_profile_page_med_rect.png" class="right"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nowy układ strony profilu (widać po prawej) jest jak dla mnie bardzo wygodny i ładny.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po prawej stronie mamy wyświetlone grupy, które w końcu widzimy w bardziej przyswajalny sposób - avatar, nazwa oraz liczba userów.&lt;br&gt;
No i oczywiście lista znajomych, na stronie ze znajomymi mamy wyświetlone pole z &lt;em&gt;Listening&lt;/em&gt; / &lt;em&gt;Last Track&lt;/em&gt;. Znowu na plus.&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jest też &lt;em&gt;Activity Feed&lt;/em&gt;, znany z wielu innych serwisów społecznościowych, jak Facebook. Znowu zmiana na plus.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przeniesienie shoutboxa (który ze względu na położenie i wyświetlenie raczej stanie się teraz bardziej komentarzami do profilu) na dół strony jest świetnym ruchem, wygląda tam bardzo dobrze, jest lepsza czytelność i umożliwia postowanie dłuższych wpisów do shouta, gdyż mamy do dyspozycji dużą szerokość. ;)&lt;br&gt;
Na środkową część profilu przeniesiono też sekcję &lt;em&gt;About Me&lt;/em&gt;, można teraz tworzyć całkiem ciekawe prezentacje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Top Tracks&lt;/em&gt; / &lt;em&gt;Top Artists&lt;/em&gt; przedstawiono w zakładkach, które różnią się zbiorem danych z poszczególnych czasów, czyli np. z ostatniego tygodnia, 6 miesięcy, itp.&lt;br&gt;
Też mi się podoba, chociaż trochę przedłużyłbym te tabelki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Na koniec napiszę po prostu, że świetnie im to wyszło.&lt;br&gt;
Mam nadzieję, że wkrótce wszystko zostanie dopracowane, wiele błędów zostanie poprawionych i każdy będzie mógł się cieszyć nowym wyglądem swojego ulubionego serwisu społecznościowego. :)&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Wed, 21 May 2008 22:00:44 +0200</pubDate><guid>http://blog.eraevion.net/2008/05/21/nowe-last-fm-w-wersji-beta/</guid><category>Kultura</category><category>Web2.0</category></item></channel></rss>
