<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Obłoków fantasmagorie</title>
	<atom:link href="https://poznan.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://poznan.wordpress.com</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 26 Oct 2012 07:54:16 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<site xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">1234285</site><cloud domain='poznan.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>https://s0.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Obłoków fantasmagorie</title>
		<link>https://poznan.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="https://poznan.wordpress.com/osd.xml" title="Obłoków fantasmagorie" />
	<atom:link rel='hub' href='https://poznan.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
	<item>
		<title>Protected: Test</title>
		<link>https://poznan.wordpress.com/2012/10/26/test-2/</link>
					<comments>https://poznan.wordpress.com/2012/10/26/test-2/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Eri]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 26 Oct 2012 07:54:15 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[craft]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://poznan.wordpress.com/?p=175</guid>

					<description><![CDATA[There is no excerpt because this is a protected post.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>This post is password protected. You must visit the website and enter the password to continue reading.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poznan.wordpress.com/2012/10/26/test-2/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">175</post-id>
		<media:content url="https://1.gravatar.com/avatar/119d233246d240b66b1d92a451466e06ee13794213db628017041342f8528a5c?s=96&#38;d=https%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96" medium="image">
			<media:title type="html">Eri</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Robótki ręczne</title>
		<link>https://poznan.wordpress.com/2011/02/13/robotki-reczne/</link>
					<comments>https://poznan.wordpress.com/2011/02/13/robotki-reczne/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Eri]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 13 Feb 2011 18:07:21 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choć mam rączki małe i niewiele mogę]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://poznan.wordpress.com/?p=163</guid>

					<description><![CDATA[Nakłoniona przez koleżankę Miśkę namową i szantażem, otwieram kategorię poświęconą temu, czym każda młoda dama zajmować się powinna, czyli robótkom ręcznym. Robótki ręczne, zajmując ręce i umysł, zajęciem chwalebnym nazwane być powinny, gdyż oddalają niebezpieczeństwo zalęgnięcia się w głowie młodej damy myśli frywolnych i nieprzystojnych. Istnieje jeszcze jedna wielka korzyść płynąca z parania się haftem [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Nakłoniona przez <a href="http://michelle.schowek.net/">koleżankę Miśkę</a> namową i szantażem, otwieram kategorię poświęconą temu, czym każda młoda dama zajmować się powinna, czyli robótkom ręcznym.</p>
<p><a href="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2011/02/czapka2.jpg"><img data-attachment-id="166" data-permalink="https://poznan.wordpress.com/2011/02/13/robotki-reczne/czapka2/" data-orig-file="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2011/02/czapka2.jpg" data-orig-size="630,420" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;}" data-image-title="czapka2" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2011/02/czapka2.jpg?w=300" data-large-file="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2011/02/czapka2.jpg?w=630" class="alignnone size-full wp-image-166" title="czapka2" src="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2011/02/czapka2.jpg?w=630&#038;h=420" alt="" width="630" height="420" srcset="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2011/02/czapka2.jpg 630w, https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2011/02/czapka2.jpg?w=150&amp;h=100 150w, https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2011/02/czapka2.jpg?w=300&amp;h=200 300w" sizes="(max-width: 630px) 100vw, 630px" /></a></p>
<p>Robótki ręczne, zajmując ręce i umysł, zajęciem chwalebnym nazwane być powinny, gdyż oddalają niebezpieczeństwo zalęgnięcia się w głowie młodej damy myśli frywolnych i nieprzystojnych. Istnieje jeszcze jedna wielka korzyść płynąca z parania się haftem czy szydełkowaniem, której to korzyści jejmości piastunki zapewne nie przewidziały, a która okazuje się wręcz bezcenna we współczesnych czasach. Współczesna młoda dama zasiada do robótek w nadziei, że to nieskomplikowane zajęcie pozwoli jej odprężyć się po całym dniu ciężkiej pracy zarobkowej. Jakaż twórcza i oryginalna jestem! &#8211; myśli, nawlekając nitkę w otwór igły. Mogłabym się tym zajmować na co dzień! Skończyć z banalnym życiem biurowym od dziewiątej do siedemnastej! Zostać ARTYSTKĄ i swoje wyroby sprzedawać w sklepie internetowym z pięknym layoutem!</p>
<p>I tak sobie myśli, a wokół niej rozpełza się entropia. Strzępy włóczek. Skrawki papierów. Rozsypane koraliki. Kłaczki waty. Placki modeliny. Kiedy wreszcie po trzech godzinach prób, mazania, prucia, cięcia i darcia powstaje owo ARCYDZIEŁO, artystka musi jeszcze wypluć ostatnie płuca, przez następną godzinę uprzątając ślady swych twórczych zmagań.</p>
<p>I wtedy właśnie przychodzi jej do głowy, że może praca biurowa nie jest najgorszym złem, jakie jej się przytrafiło w życiu.</p>
<p>Ale dość już wstępu. Nakrycie głowy dla <a href="http://zuzanka.blogitko.pl/">koleżanki Zuzanki</a>, wykonana metodą &#8220;wygrzebmy z kosza ścinki, które jeszcze rokują,  i sklećmy z nich coś na kształt czapki&#8221;.</p>
<p><a href="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2011/02/czapka1-1.jpg"><img data-attachment-id="165" data-permalink="https://poznan.wordpress.com/2011/02/13/robotki-reczne/czapka1-1/" data-orig-file="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2011/02/czapka1-1.jpg" data-orig-size="630,420" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;}" data-image-title="czapka1 (1)" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2011/02/czapka1-1.jpg?w=300" data-large-file="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2011/02/czapka1-1.jpg?w=630" class="alignnone size-full wp-image-165" title="czapka1 (1)" src="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2011/02/czapka1-1.jpg?w=630&#038;h=420" alt="" width="630" height="420" srcset="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2011/02/czapka1-1.jpg 630w, https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2011/02/czapka1-1.jpg?w=150&amp;h=100 150w, https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2011/02/czapka1-1.jpg?w=300&amp;h=200 300w" sizes="(max-width: 630px) 100vw, 630px" /></a></p>
<p>Dzierganie czapki to był prawdziwy fun. Resztek ścinków, zalegających pod szafami (jakim cudem takie ścinki teleportują się spod biurka do kuchni i łazienki?!) nie pozbędę się chyba do przyszłej Gwiazdki <img src="https://s0.wp.com/wp-content/mu-plugins/wpcom-smileys/twemoji/2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poznan.wordpress.com/2011/02/13/robotki-reczne/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">163</post-id>
		<media:content url="https://1.gravatar.com/avatar/119d233246d240b66b1d92a451466e06ee13794213db628017041342f8528a5c?s=96&#38;d=https%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96" medium="image">
			<media:title type="html">Eri</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2011/02/czapka2.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">czapka2</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2011/02/czapka1-1.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">czapka1 (1)</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>O tym, jak zasadniczo nie wierzę w horoskopy</title>
		<link>https://poznan.wordpress.com/2010/09/27/o-tym-jak-zasadniczo-nie-wierze-w-horoskopy/</link>
					<comments>https://poznan.wordpress.com/2010/09/27/o-tym-jak-zasadniczo-nie-wierze-w-horoskopy/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Eri]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Sep 2010 08:20:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Mówię prozą, nie mając o tym żywnego pojęcia!]]></category>
		<category><![CDATA[Horoskopy]]></category>
		<category><![CDATA[Jesień]]></category>
		<category><![CDATA[Spleen]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://poznan.wordpress.com/?p=118</guid>

					<description><![CDATA[Tam gwiazdy i planety splątane w przypadkowy układzik. Tu przypadkowy człowiek uwikłany nie mniej. Ale żeby związać jedno z drugim, to wymaga większej ilości magicznego myślenia niż mój mózg jest w stanie wyprodukować. Mój praktyczny mózg lubi teorie schludne i wyprasowane. Mój praktyczny mózg podpowiada mi, że każde ludzkie wierzenie wzięło się skądś, z jakiegoś ziarna piasku, [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/jesien.jpg"></a><a href="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/jesien.jpg"><img data-attachment-id="121" data-permalink="https://poznan.wordpress.com/2010/09/27/o-tym-jak-zasadniczo-nie-wierze-w-horoskopy/jesien/" data-orig-file="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/jesien.jpg" data-orig-size="720,480" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;}" data-image-title="jesien" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/jesien.jpg?w=300" data-large-file="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/jesien.jpg?w=630" class="alignnone size-full wp-image-121" title="jesien" src="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/jesien.jpg?w=630" alt=""   srcset="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/jesien.jpg?w=640&amp;h=427 640w, https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/jesien.jpg?w=150&amp;h=100 150w, https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/jesien.jpg?w=300&amp;h=200 300w, https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/jesien.jpg 720w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /></a></p>
<p>Tam gwiazdy i planety splątane w przypadkowy układzik. Tu przypadkowy człowiek uwikłany nie mniej. Ale żeby związać jedno z drugim, to wymaga większej ilości magicznego myślenia niż mój mózg jest w stanie wyprodukować.</p>
<p>Mój praktyczny mózg lubi teorie schludne i wyprasowane. Mój praktyczny mózg podpowiada mi, że każde ludzkie wierzenie wzięło się skądś, z jakiegoś ziarna piasku, które przez wieki obrosło w interpretacje. Że skoro istnieją horoskopy, musiał istnieć powód, dla którego powstały. Tak powstała moja mała, nieudowodniona naukowo teoria Względnego Podobieństwa Do Siebie Ludzi Urodzonych W Tym Samym Czasie.</p>
<p>Jak wiadomo, w różnych okresach życia płodowego w małym człowieku rozwijają się zawiązki rozmaitych jego talentów; tu wypączkuje cierpliwość do prowadzenia długich i nudnych spotkań biznesowych, tam zdolność do nawiązywania błahych kontaktów w komunikacji publicznej, jeszcze gdzie indziej naturalna skłonność do optymizmu na trzy dni przed  deadline&#8217;m. Na różne Zawiązki działają różne Witaminy et consortes, więc aby dany Zawiązek rozwinął się w pełni, okres jego pączkowania musi przypadać na obfitość stymulanta.</p>
<p>Stąd mój praktyczny mózg wysnuwa teorię, że skoro pod daną szerokością geograficzną w danych okresach występuje określona dostępność witamin, minerałów, światła i innych Składników, to dzieci, których okres płodowy przypadał w tym samym czasie, mogą wykazywać pewne podobieństwa w charakterze i upodobaniach. Ludzie pierwotni w swoim czasie też zauważyli tę prawidłowość, a że  nie mając dostępu do internetu nie byli w stanie stwierdzić, czy jest to prawidłowość powszechna, czy też właściwa tylko dla ich fyrtla, wykoncypowali sobie gwiazdy, układy planet, horoskopy i fatalne konsekwencje związku Barana ze Skorpionem.</p>
<p>Być może jest całkiem inaczej, a mój praktyczny umysł musiał po prostu wytłumaczyć sobie podobieństwa, jakie dostrzegam w ludziach, mimo konsekwentnej niewiary we wpływ planet na przypadkowego człowieka. Dotyczy to głównie znajomych urodzonych wiosną i wczesnym latem (optymizm, cierpliwość, gadatliwość, wylewność) oraz tych z późnej jesieni i zimy (małomówność, egocentryzm, nieprzysiadalność, skłonność do melancholii).</p>
<p>(Oraz tak, na moją teorię nakładają się genetyczne skłonności o przeciwnym wektorze, więc czasami cały wywód bierze w diabły, że tak uprzedzę wątpliwości tych Czytelników, którym &#8220;się nie zgadza&#8221;.)</p>
<p>Niezależnie od wszystkiego, nadchodzi jesień. Nawet nie lubię jesieni. Ale odczuwam dziwne ukojenie, tak jakby bliźniak, którego nigdy nie miałam, był gdzieś blisko. Przymglone szarościo-rudości korespondują z moim naturalnym nastrojem, mój krwiobieg zwalnia, by zrównać  się z leniwym rytmem coraz krótszych dni. To znak, że dzień urodzin już blisko.</p>
<h6 style="text-align:right;"><span style="font-weight:normal;">(Zdjęcie by małżonek)</span></h6>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poznan.wordpress.com/2010/09/27/o-tym-jak-zasadniczo-nie-wierze-w-horoskopy/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>3</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">118</post-id>
		<media:thumbnail url="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/jesien.jpg" />
		<media:content url="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/jesien.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">jesien</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="https://1.gravatar.com/avatar/119d233246d240b66b1d92a451466e06ee13794213db628017041342f8528a5c?s=96&#38;d=https%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96" medium="image">
			<media:title type="html">Eri</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/jesien.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">jesien</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Stara stolarnia w Krobi</title>
		<link>https://poznan.wordpress.com/2010/09/21/stara-stolarnia-w-krobii/</link>
					<comments>https://poznan.wordpress.com/2010/09/21/stara-stolarnia-w-krobii/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Eri]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 21 Sep 2010 08:10:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Mówię prozą, nie mając o tym żywnego pojęcia!]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://poznan.wordpress.com/?p=98</guid>

					<description><![CDATA[Dawno, dawno temu była sobie stara stolarnia. W stolarni stały przedziwne maszyny o lśniących, nagich ostrzach i dziwnych nazwach: tarczówka, frezarka, wyrówniarka. W tych czasach nie było magii produkowanej przez małe chińskie rączki. Aby uruchomić maszyny, należało wpierw pobudzić do życia wielkiego żelaznego potwora zwanego lancbuldogiem, który wprawiał w ruch skórzane pasy transmisyjne biegnące pod [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Dawno, dawno temu była sobie <a title="Muzeum Stolarstwa i Biskupizny w Krobi" href="http://www.muzeumkrobia.pl/">stara stolarnia</a>. W stolarni stały przedziwne maszyny o lśniących, nagich ostrzach i dziwnych nazwach: tarczówka, frezarka, wyrówniarka. W tych czasach nie było magii produkowanej przez małe chińskie rączki. Aby uruchomić maszyny, należało wpierw pobudzić do życia wielkiego żelaznego potwora zwanego lancbuldogiem, który wprawiał w ruch skórzane pasy transmisyjne biegnące pod podłogą. Wtedy wszystkie pozostałe maszyny ożywały jednocześnie. Migotały łapczywe zęby piły tarczowej. Od huku wirujących pod podłogą wałków ceglany budynek stolarni dygotał w posadach. W powietrzu unosiły się chmury drzewnego pyłu.</p>
<p><a href="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/lancbuldog.jpg"></a><a href="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/lancbuldog.jpg"><img loading="lazy" data-attachment-id="110" data-permalink="https://poznan.wordpress.com/2010/09/21/stara-stolarnia-w-krobii/lancbuldog/" data-orig-file="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/lancbuldog.jpg" data-orig-size="720,480" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;}" data-image-title="lancbuldog" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/lancbuldog.jpg?w=300" data-large-file="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/lancbuldog.jpg?w=630" class="alignnone size-full wp-image-110" title="lancbuldog" src="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/lancbuldog.jpg?w=630" alt=""   srcset="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/lancbuldog.jpg?w=640&amp;h=427 640w, https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/lancbuldog.jpg?w=150&amp;h=100 150w, https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/lancbuldog.jpg?w=300&amp;h=200 300w, https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/lancbuldog.jpg 720w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /></a></p>
<p>Stolarze musieli odznaczać się zimną krwią i rozwagą, by w nikłym gazowym świetle nie nadziać się ramieniem na pracujące ostrze. Gdy trzeba było naoliwić wałki pod podłogą albo poprawić pas, wysyłali pod podłogę najmłodszego. Piwnica miała tylko metr wysokości, ale zwinny młodzianek z brawurą lawirował między pracującymi pasami. Wychodził stamtąd umorusany i oblepiony pajęczynami, ale pełen triumfu.</p>
<p><a href="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/2pasy.jpg"></a><a href="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/2pasy.jpg"><img loading="lazy" data-attachment-id="112" data-permalink="https://poznan.wordpress.com/2010/09/21/stara-stolarnia-w-krobii/2pasy/" data-orig-file="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/2pasy.jpg" data-orig-size="720,480" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;}" data-image-title="2pasy" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/2pasy.jpg?w=300" data-large-file="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/2pasy.jpg?w=630" class="alignnone size-full wp-image-112" title="2pasy" src="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/2pasy.jpg?w=630&#038;h=420" alt="" width="630" height="420" srcset="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/2pasy.jpg?w=630&amp;h=420 630w, https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/2pasy.jpg?w=150&amp;h=100 150w, https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/2pasy.jpg?w=300&amp;h=200 300w, https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/2pasy.jpg 720w" sizes="(max-width: 630px) 100vw, 630px" /></a></p>
<p>Dawno, dawno temu stara stolarnia przechodziła z rąk pradziadka w ręce dziadka, z dziadka na ojca, z ojca na syna. Gdzie indziej dzieci uczą się czytać z elementarza, ale synkowie stolarza wodzili palcem po tabliczce, która zawierała spis narzędzi:</p>
<p>&#8211; Rów-niak. Zdzier-nik. Gła-dzik. Dra-pień.<br />
&#8211; Bardzo dobrze.</p>
<p><a href="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/3spis.jpg"></a><a href="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/3spis.jpg"><img loading="lazy" data-attachment-id="113" data-permalink="https://poznan.wordpress.com/2010/09/21/stara-stolarnia-w-krobii/3spis/" data-orig-file="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/3spis.jpg" data-orig-size="720,480" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;}" data-image-title="3spis" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/3spis.jpg?w=300" data-large-file="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/3spis.jpg?w=630" class="alignnone size-full wp-image-113" title="3spis" src="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/3spis.jpg?w=630&#038;h=420" alt="" width="630" height="420" srcset="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/3spis.jpg?w=630&amp;h=420 630w, https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/3spis.jpg?w=150&amp;h=100 150w, https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/3spis.jpg?w=300&amp;h=200 300w, https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/3spis.jpg 720w" sizes="(max-width: 630px) 100vw, 630px" /></a></p>
<p>Tabliczka taka wisiała przy każdym stanowisku na piętrze stolarni. Tam meble uzyskiwały swój ostateczny kształt.</p>
<p><img loading="lazy" data-attachment-id="114" data-permalink="https://poznan.wordpress.com/2010/09/21/stara-stolarnia-w-krobii/4pietro/" data-orig-file="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/4pietro.jpg" data-orig-size="720,480" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;0&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;0&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;0&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;0&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;}" data-image-title="4pietro" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/4pietro.jpg?w=300" data-large-file="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/4pietro.jpg?w=630" class="alignnone size-full wp-image-114" title="4pietro" src="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/4pietro.jpg?w=630&#038;h=420" alt="" width="630" height="420" srcset="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/4pietro.jpg?w=630&amp;h=420 630w, https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/4pietro.jpg?w=150&amp;h=100 150w, https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/4pietro.jpg?w=300&amp;h=200 300w, https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/4pietro.jpg 720w" sizes="(max-width: 630px) 100vw, 630px" /></p>
<p>Dawno, dawno temu, każde najmniejsze narzędzie miało swoje miejsce, swoją półkę, swoją szufladkę. Były półki pełne kluczy i półki pełne zamków do szaf. Szufladki na uchwyty do dłut i szufladki na klamki do drzwi.</p>
<p>Pora się obudzić, bo bajka się kończy. Umilkł na nierównym bruku stukot końskich kopyt i skrzypienie wozów, którymi gotowe meble opuszczały stolarnię. Pora na inną bajkę, złą bajkę, w której nie ma porządku, nie ma szufladek, są tylko gnijące deski, kurz dziesięcioleci i roztargnieni urzędnicy.</p>
<p>Chodzisz po cichej stolarni na palcach, ostrożnie, bo choć lancbuldog śpi, ostrza maszyn wciąż błyszczą ostrzegawczo. Oglądasz zasypane pyłem narzędzia, zwoje zapasowych pasów, pieczątkę &#8220;Zapłacono&#8221;, ślepe gazowe lampki. Wchodzisz na piętro i błądzisz po cmentarzu martwych przedmiotów, kulawych krzeseł, zakurzonych luster, połamanych krucyfiksów.</p>
<p>Znajdujesz fragmenty starego gramofonu, drewniane kule do petanque, parawan, który już niczego nie skrywa. Mówisz szeptem.</p>
<p>Słuchasz opowieści ostatniego ze stolarzy, słuchasz i wzmaga się w tobie gniew, gdy słyszysz o odrzuconych wnioskach o stworzenie muzeum, o cofniętych dotacjach, o obojętności urzędników, o gnijących pasach, które podtapia woda ze zlikwidowanego przez miasto rowu.</p>
<p>Po raz ostatni oglądasz się na maszyny, ze świadomością, że może nie zobaczysz już nigdy więcej, jak działał świat bez magii małych chińskich rączek.</p>
<p>(Fotki by małżonek. <a href="http://picasaweb.google.com/fotografiolek/KrobiaStaraStolarnia?feat=directlink">Więcej fotek</a>.)</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poznan.wordpress.com/2010/09/21/stara-stolarnia-w-krobii/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">98</post-id>
		<media:thumbnail url="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/lancbuldog.jpg" />
		<media:content url="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/lancbuldog.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">lancbuldog</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="https://1.gravatar.com/avatar/119d233246d240b66b1d92a451466e06ee13794213db628017041342f8528a5c?s=96&#38;d=https%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96" medium="image">
			<media:title type="html">Eri</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/lancbuldog.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">lancbuldog</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/2pasy.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">2pasy</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/3spis.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">3spis</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/09/4pietro.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">4pietro</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Nad wodą</title>
		<link>https://poznan.wordpress.com/2010/06/05/75/</link>
					<comments>https://poznan.wordpress.com/2010/06/05/75/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Eri]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 05 Jun 2010 19:53:22 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Mówię prozą, nie mając o tym żywnego pojęcia!]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://poznan.wordpress.com/?p=75</guid>

					<description><![CDATA[(Nad wodą wielką i czystą Przebiegły czarne obłoki, I woda tonią przejrzystą Odbiła kształty ich marne. etc.)]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><a href="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/06/img_0142.jpg"><a href="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/06/img_0142.jpg"><img loading="lazy" data-attachment-id="76" data-permalink="https://poznan.wordpress.com/2010/06/05/75/img_0142/" data-orig-file="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/06/img_0142.jpg" data-orig-size="4000,3000" data-comments-opened="1" data-image-meta="{&quot;aperture&quot;:&quot;4&quot;,&quot;credit&quot;:&quot;&quot;,&quot;camera&quot;:&quot;Canon PowerShot SX200 IS&quot;,&quot;caption&quot;:&quot;&quot;,&quot;created_timestamp&quot;:&quot;1275748834&quot;,&quot;copyright&quot;:&quot;&quot;,&quot;focal_length&quot;:&quot;5&quot;,&quot;iso&quot;:&quot;80&quot;,&quot;shutter_speed&quot;:&quot;0.0015625&quot;,&quot;title&quot;:&quot;&quot;}" data-image-title="IMG_0142" data-image-description="" data-image-caption="" data-medium-file="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/06/img_0142.jpg?w=300" data-large-file="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/06/img_0142.jpg?w=630" class="alignnone size-full wp-image-76" title="IMG_0142" src="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/06/img_0142.jpg?w=630" alt=""   srcset="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/06/img_0142.jpg?w=640&amp;h=480 640w, https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/06/img_0142.jpg?w=1280&amp;h=960 1280w, https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/06/img_0142.jpg?w=150&amp;h=113 150w, https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/06/img_0142.jpg?w=300&amp;h=225 300w, https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/06/img_0142.jpg?w=768&amp;h=576 768w, https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/06/img_0142.jpg?w=1024&amp;h=768 1024w" sizes="(max-width: 640px) 100vw, 640px" /></a></a></p>
<p>(<em>Nad wodą  wielką i czystą<br />
Przebiegły czarne obłoki,<br />
I woda tonią przejrzystą<br />
Odbiła kształty ich marne.</em></p>
<p>etc.)</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poznan.wordpress.com/2010/06/05/75/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">75</post-id>
		<media:thumbnail url="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/06/img_0142.jpg" />
		<media:content url="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/06/img_0142.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">IMG_0142</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="https://1.gravatar.com/avatar/119d233246d240b66b1d92a451466e06ee13794213db628017041342f8528a5c?s=96&#38;d=https%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96" medium="image">
			<media:title type="html">Eri</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="https://poznan.wordpress.com/wp-content/uploads/2010/06/img_0142.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">IMG_0142</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Chodzę po księgarniach&#8230;</title>
		<link>https://poznan.wordpress.com/2009/10/07/chodze-po-ksiegarniach/</link>
					<comments>https://poznan.wordpress.com/2009/10/07/chodze-po-ksiegarniach/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Eri]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Oct 2009 11:45:09 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Mówię prozą, nie mając o tym żywnego pojęcia!]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://poznan.wordpress.com/?p=72</guid>

					<description><![CDATA[Chodzę po księgarniach, czytając pierwsze zdania książek. Pierwsze zdania są ważne. Wiele drugich zdań nigdy nie zostało przeczytanych, bo pierwsze było niechlujne. Cóż powiedzieć o trzecich, czwartych i dziesiątych. Na każdym zdaniu ciąży odpowiedzialność za następne. Jeśli cierpliwość czytelnika skończy się na nim, to tak, jakby następne umarły. Mam w notatnikach wiele pierwszych zdań powieści [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Chodzę po księgarniach, czytając pierwsze zdania książek. Pierwsze zdania są ważne. Wiele drugich zdań nigdy nie zostało przeczytanych, bo pierwsze było niechlujne. Cóż powiedzieć o trzecich, czwartych i dziesiątych. Na każdym zdaniu ciąży odpowiedzialność za następne. Jeśli cierpliwość czytelnika skończy się na nim, to tak, jakby następne umarły.</p>
<p>Mam w notatnikach wiele pierwszych zdań powieści lub wierszy, które nigdy nie powstaną. Moja odpowiedzialność za słowo zabiła je, zanim powstały.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poznan.wordpress.com/2009/10/07/chodze-po-ksiegarniach/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">72</post-id>
		<media:content url="https://1.gravatar.com/avatar/119d233246d240b66b1d92a451466e06ee13794213db628017041342f8528a5c?s=96&#38;d=https%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96" medium="image">
			<media:title type="html">Eri</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Recycling</title>
		<link>https://poznan.wordpress.com/2009/09/01/recycling/</link>
					<comments>https://poznan.wordpress.com/2009/09/01/recycling/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Eri]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 01 Sep 2009 10:57:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Mówię prozą, nie mając o tym żywnego pojęcia!]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://poznan.wordpress.com/?p=67</guid>

					<description><![CDATA[W pudle z napisem TRASZ leżą papiery do ponownego wykorzystania, niepotrzebne jednostronne wydruki, kawałki tektury o ciekawej fakturze, szkice. Szkice. Pamiętam, że były dla mnie ważne. Coś istotnego chodziło mi po głowie, kiedy rysowałam te postacie, te tła, te panele, te dymki. Coś tak istotnego, ze byłam przekonana, że nigdy nie zapomnę, co to było. [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>W pudle z napisem TRASZ leżą papiery do ponownego wykorzystania, niepotrzebne jednostronne wydruki, kawałki tektury o ciekawej fakturze, szkice. Szkice. Pamiętam, że były dla mnie ważne. Coś istotnego chodziło mi po głowie, kiedy rysowałam te postacie, te tła, te panele, te dymki. Coś tak istotnego, ze byłam przekonana, że nigdy nie zapomnę, co to było. Coś tak istotnego, że nie wydawało mi się konieczne, by zanotować słowa w dymkach. Dialogi buzowały mi w mózgu, prawie słyszałam głosy. Wydawało się to takie naturalne, że zawsze będę je pamiętać.</p>
<p>Ucichły. Nie pamiętam. Postacie patrzą na mnie z wyrzutem z półotwartymi ustami, z których nie wydobędzie się dźwięk.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poznan.wordpress.com/2009/09/01/recycling/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">67</post-id>
		<media:content url="https://1.gravatar.com/avatar/119d233246d240b66b1d92a451466e06ee13794213db628017041342f8528a5c?s=96&#38;d=https%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96" medium="image">
			<media:title type="html">Eri</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>&#8220;Stopy twe więzi ziemia, a oczy &#8211; magia obłoków&#8221;</title>
		<link>https://poznan.wordpress.com/2009/06/05/stopy-twe-wiezi-ziemia-a-oczy-magia-oblokow/</link>
					<comments>https://poznan.wordpress.com/2009/06/05/stopy-twe-wiezi-ziemia-a-oczy-magia-oblokow/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Eri]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Jun 2009 19:57:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Choć mam rączki małe i niewiele mogę]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://poznan.wordpress.com/?p=64</guid>

					<description><![CDATA[Obłoki. Poburzowe. Przedburzowe. Wtrakcieburzowe. Wschodnie.  Zachodnie. Monumentalne. Pierzaste. Gdyby można je było oglądać tylko raz na sto lat, ludzie uznaliby je za najwspanialszy spektakl świata. A tak to przepływają, ledwie zauważone.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Obłoki. Poburzowe. Przedburzowe. Wtrakcieburzowe. Wschodnie.  Zachodnie. Monumentalne. Pierzaste. Gdyby można je było oglądać tylko raz na sto lat, ludzie uznaliby je za najwspanialszy spektakl świata.</p>
<p>A tak to przepływają, ledwie zauważone.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poznan.wordpress.com/2009/06/05/stopy-twe-wiezi-ziemia-a-oczy-magia-oblokow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">64</post-id>
		<media:content url="https://1.gravatar.com/avatar/119d233246d240b66b1d92a451466e06ee13794213db628017041342f8528a5c?s=96&#38;d=https%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96" medium="image">
			<media:title type="html">Eri</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Filmy o pisarzach ubiegłych stuleci</title>
		<link>https://poznan.wordpress.com/2009/05/28/filmy-o-pisarzach-ubieglych-stuleci/</link>
					<comments>https://poznan.wordpress.com/2009/05/28/filmy-o-pisarzach-ubieglych-stuleci/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Eri]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 May 2009 20:37:59 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Mówię prozą, nie mając o tym żywnego pojęcia!]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://poznan.wordpress.com/2009/05/28/filmy-o-pisarzach-ubieglych-stuleci/</guid>

					<description><![CDATA[Filmy o pisarzach ubiegłych stuleci budzą poczucie winy. Pióro błądzące po cennym papierze, kleksy, skreślenia, nienaganna kaligrafia. Brak opcji undo. Brak opcji delete. Kruche kartki, które tak łatwo rzucić w ogień w akcie desperacji. Lub które porywa wiatr lub drze w strzępy zawistny antagonista. Żmudne przepisywanie gotowych rozdziałów, dla każdego wydawcy osobny pliczek przewiązany wstążeczką. [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Filmy o pisarzach ubiegłych stuleci budzą  poczucie winy. Pióro błądzące po cennym papierze, kleksy, skreślenia, nienaganna kaligrafia. Brak opcji undo. Brak opcji delete. Kruche kartki, które tak łatwo rzucić w ogień w akcie desperacji. Lub które porywa wiatr lub drze w strzępy zawistny antagonista. Żmudne przepisywanie gotowych rozdziałów, dla każdego wydawcy osobny pliczek przewiązany wstążeczką. Zimne poranki, zgrabiałe palce, wygasłe kominki i gruźlica.</p>
<p>A ja co.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poznan.wordpress.com/2009/05/28/filmy-o-pisarzach-ubieglych-stuleci/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">61</post-id>
		<media:content url="https://1.gravatar.com/avatar/119d233246d240b66b1d92a451466e06ee13794213db628017041342f8528a5c?s=96&#38;d=https%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96" medium="image">
			<media:title type="html">Eri</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Te dwa przypadki</title>
		<link>https://poznan.wordpress.com/2009/05/20/te-dwa-przypadki/</link>
					<comments>https://poznan.wordpress.com/2009/05/20/te-dwa-przypadki/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Eri]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 20 May 2009 21:52:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Mówię prozą, nie mając o tym żywnego pojęcia!]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://poznan.wordpress.com/?p=59</guid>

					<description><![CDATA[Te dwa przypadki, które wprawiają w pewnego rodzaju zakłopotanie. Pierwszy, gdy widzisz, wiesz, czujesz, że dzieje się coś ważnego i że należy to opisać, albo może wyciągnąć aparat, ołówek, notes. I odwlekasz tę chwilę, czekając na przypływ chęci. A wena, a ona nie przychodzi. I ten drugi przypadek, kiedy siedzisz przy stole i leniwie sączysz [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Te dwa przypadki, które wprawiają w pewnego rodzaju zakłopotanie. Pierwszy, gdy widzisz, wiesz, czujesz, że dzieje się coś ważnego i że należy to opisać, albo może wyciągnąć aparat, ołówek, notes. I odwlekasz tę chwilę, czekając na przypływ chęci. A wena, a ona nie przychodzi.</p>
<p>I ten drugi przypadek, kiedy siedzisz przy stole i leniwie sączysz lemoniadę, albo być może właśnie drzemiesz na kanapie, albo przechodząc rankiem przez targ nachylasz się, by powąchać tulipany. Nic się nie dzieje, ale nagle czujesz niepokój, jakby to była najważniejsza chwila twojego życia, i drżącymi palcami sięgasz po swoje akcesoria, wyszarpujesz z kieszeni ołówki, z mordem w oczach czekasz, aż uruchomi się laptop.</p>
<p>Potem wyrzucasz sobie czasem niedbalstwo, brak dyscypliny, wypominasz sobie, że zbyt łatwo ulegasz kaprysom, że to lenistwo, że w ten sposób do niczego nie dojdziesz.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://poznan.wordpress.com/2009/05/20/te-dwa-przypadki/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
		<post-id xmlns="com-wordpress:feed-additions:1">59</post-id>
		<media:content url="https://1.gravatar.com/avatar/119d233246d240b66b1d92a451466e06ee13794213db628017041342f8528a5c?s=96&#38;d=https%3A%2F%2F1.gravatar.com%2Favatar%2Fad516503a11cd5ca435acc9bb6523536%3Fs%3D96" medium="image">
			<media:title type="html">Eri</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
