<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:blogger='http://schemas.google.com/blogger/2008' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-2536827259397108025</id><updated>2026-03-18T12:46:19.395+01:00</updated><category term="kredyt odnawialny"/><category term="karty kredytowe"/><category term="podsumowanie"/><category term="mBank"/><category term="Polbank"/><category term="oszczędzanie"/><category term="Allianz"/><category term="kredyt"/><category term="planowanie"/><category term="psychologia"/><category term="fundusz awaryjny"/><category term="wycieczki osobiste"/><category term="cele"/><category term="Eurobank"/><category term="GE"/><category term="budżet"/><category term="inwestycje"/><category term="euro"/><category term="konsolidacja"/><category term="5 PLN dziennie"/><category term="dbNET"/><category term="Alior"/><category term="Kumulatus"/><category term="blogowanie"/><category term="efekt kuli śniegowej"/><category term="emigracja"/><category term="system limitu dziennego"/><category term="weryfikacja założeń"/><category term="BIK"/><category term="Fortis"/><category term="Get Bank"/><category term="PZU"/><category term="ubezpieczenia"/><category term="zarobki"/><category term="hazard"/><category term="konto walutowe"/><category term="recenzje"/><category term="waluty"/><category term="BZ WBK"/><category term="kupno mieszkania"/><category term="lokata jednodniowa"/><category term="nałogi"/><category term="podsumowanie roczne"/><title type='text'>Pier*****e kredyty!</title><subtitle type='html'>Dług - cywilizowane zastępstwo bata i poganiacza niewolników...</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://fkincredits.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default?redirect=false'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false'/><author><name>grapkulec</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15875562102380408451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='30' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgp9O2hpbOrBFiqwjN94Ne5xM1SDydelAnqL1lZyG9cTMITdvfmp5bNAvTDeYTf5fnWle0xW3lTM4obRMQ8RFdp0XBos8l4MLdN_GSSgodiD42X7aho4ekTOAd3u6qeng/s220/southpark_innocent.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>143</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2536827259397108025.post-5346342267394753925</id><published>2012-04-10T08:52:00.001+02:00</published><updated>2012-04-10T08:54:14.760+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="podsumowanie"/><title type='text'>Teraz to się dopiero zacznie...</title><content type='html'>Panie i Panowie,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od 5 kwietnia 2012 roku jedynymi długami jakie mam są długi wdzięczności. Dnia owego po zalogowaniu się do serwisu online GetBanku ujrzałem wspaniały napis &quot;Brak kredytów&quot;. W mBanku cały kredyt odnawialny spłacony, karta kredytowa napompowana na maxa. Wszędzie zera albo plusy, nawet w Austrii jeszcze nie wlazłem na debet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczerze mówiąc jeszcze nie bardzo do mnie dotarło co to wszystko znaczy. Prawdopodobnie dopiero po wypłacie odczuję różnicę kiedy to do Polski wyślę tylko 300 euro&amp;nbsp;zamiast 700-800. A jeszcze szef na ostatnim &lt;i&gt;review&lt;/i&gt;&amp;nbsp;powiadomił mnie o&amp;nbsp;podwyżce o jakieś 150 euro netto. W sumie to czekam co się teraz spierdoli bo coś za dużo różowego widzę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wypadałoby naskrobać jakiś elaborat, podsumowanie, rachunek sumienia i przestrogę dla innych szaleńców walczących z kredytami w dobie powszechnego rozpasania konsumpcyjnego. Wypadałoby, ale mi się nie chce, nie teraz. Zresztą myślę, że lektura bloga od początku do tego wpisu jest sama w sobie dokumentacją mojej drogi, a także zawiera dość wskazówek czego unikać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rentier zanim zwariował i rzucił wszystko w diabły :) promował atakowanie paczałek poprzez listy i bullet pointy w celu jak największej konwersji paczaczy w kupowaczy, zatem i ja tak spróbuję. Kolejność nie jest jakoś specjalnie ważna.&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Miej plan, ale bądź gotowy go zmienić&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Przygotuj własny plan, wzoruj się na innych, ale nie kopiuj w 100%.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Na potęgę posępnego czerepu, NIE INWESTUJ aby wyjść z długów.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;HAZARD także NIE JEST rozwiązaniem.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Albo wychodzisz z kredytów, albo żyjesz jak dotąd - NIE MA trzeciej możliwości.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Najpierw spłać kredyty, potem gromadź oszczędności. A najpierw odłóż tysiaka na wszelki wypadek.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Możesz oszukiwać innych, że świetnie ci idzie, ale nie oszukuj samego siebie.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Nie musisz pisać bloga, po prostu rób swoje.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Pisz bloga jeśli ci to pomoże, ale nie daj sobą sterować poprzez komentarze.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Najpierw MYŚL potem RÓB.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Spłać najpierw małe długi nawet jeśli matematyka twierdzi, że to bezsens. Poczujesz się lepiej.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Skonsoliduj duże kredyty w jeden, ale TAŃSZY lub KRÓTSZY (zależy co lepiej pasuje do Twojego portfela)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Nie dziaduj. Dbaj o zdrowie i higienę, kup sobie nową kurtkę na zimę jeśli stara jest już dziurawa. Wystarczy, że przestawisz się z metkami na poziom odpowiedni dla Twojej sytuacji finansowej.&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;div&gt;
Ok, starczy tych mądrości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziękuję wszystkim Czytelnikom i mam nadzieję, że to nie jest ostatni wpis jaki popełnię. Być może będzie nowy blog, być może ten znajdzie jakąś kontynuację, nie mam zielonego pojęcia. Jedyne co wiem to, że teraz dopiero się zacznie najtrudniejsze: nigdy więcej kredytów.&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div&gt;
Trzymcie się!&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fkincredits.blogspot.com/feeds/5346342267394753925/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2012/04/teraz-to-sie-dopiero-zacznie.html#comment-form' title='Komentarze (129)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/5346342267394753925'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/5346342267394753925'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2012/04/teraz-to-sie-dopiero-zacznie.html' title='Teraz to się dopiero zacznie...'/><author><name>grapkulec</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15875562102380408451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='30' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgp9O2hpbOrBFiqwjN94Ne5xM1SDydelAnqL1lZyG9cTMITdvfmp5bNAvTDeYTf5fnWle0xW3lTM4obRMQ8RFdp0XBos8l4MLdN_GSSgodiD42X7aho4ekTOAd3u6qeng/s220/southpark_innocent.jpg'/></author><thr:total>129</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2536827259397108025.post-7852272722743666768</id><published>2012-03-03T14:48:00.000+01:00</published><updated>2012-03-03T14:48:04.725+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Allianz"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Get Bank"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kredyt"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="podsumowanie"/><title type='text'>Luty 2012 - podsumowanie</title><content type='html'>Przepraszam, przepraszam, zagapiłem się no i ostatni dzień lutego mi jakoś uciekł.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W pracy się zrobił delikatny młynek jednak od kilku dni na tyle duży żebym nawet nie miał czasu sprawdzać maili prywatnych. W domu to już mi się na maile nie chce patrzeć bo w ramach aktualnego projektu nurzam się w nich 10 godzin dziennie i końca nie widać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ok dość o mnie, napiszmy coś o kredytach czyli ulubionym temacie tygrysków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Póki co Allianz spłacam ratami wg harmonogramu czyli po 520 PLN. Na zapleczu akumuluję nieco gotówki i za miesiąc lub dwa przywalę z grubej rury po całości żeby zakończyć tę zabawę na dobre. Po odliczeniu aktualnej raty saldo kredytu będzie wynosić nieco ponad 6500 PLN, pasek postępu zaktualizuję po 5 marca kiedy rata zostanie rozliczona przez bank.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niestety na horyzoncie czai się trochę problemów życiowych. Szczerze mówiąc do końca nie jestem pewny czy będą one wyczerpujące finansowo natomiast na 99% będzie to rzeźnia mentalna. Nie będę tu wchodził w płaczliwe szczegóły bo nikogo nie interesują drgnięcia mojej psyche, ale jest bardzo możliwe że w nawale wszystkiego znowu zapomnę zablogować o postępach kredytowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żeby jednak nie kończyć notki w trybie &lt;i&gt;eternal sorrow&lt;/i&gt; to podzielę się informacją, że wczoraj odebrałem z wiedeńskiego magistratu &lt;i&gt;residence permission&lt;/i&gt;&amp;nbsp;i w obliczu prawa mogę sobie siedzieć w Austrii &lt;i&gt;ad nauseam.&lt;/i&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fkincredits.blogspot.com/feeds/7852272722743666768/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2012/03/luty-2012-podsumowanie.html#comment-form' title='Komentarze (23)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/7852272722743666768'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/7852272722743666768'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2012/03/luty-2012-podsumowanie.html' title='Luty 2012 - podsumowanie'/><author><name>grapkulec</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15875562102380408451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='30' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgp9O2hpbOrBFiqwjN94Ne5xM1SDydelAnqL1lZyG9cTMITdvfmp5bNAvTDeYTf5fnWle0xW3lTM4obRMQ8RFdp0XBos8l4MLdN_GSSgodiD42X7aho4ekTOAd3u6qeng/s220/southpark_innocent.jpg'/></author><thr:total>23</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2536827259397108025.post-7664071720034305055</id><published>2012-01-30T08:47:00.000+01:00</published><updated>2012-01-30T09:51:25.072+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Allianz"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Get Bank"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kredyt"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="podsumowanie"/><title type='text'>Styczeń 2012 - podsumowanie</title><content type='html'>Pierwszy miesiąc 2012 powoli się kończy. &quot;Powoli&quot; ponieważ jest 8:17 w poniedziałek rano i zostało od cholery czasu do zmarnowania w robocie. A mógłby człowiek robić tyle innych ciekawych rzeczy: pospać do 11, posmęcić się w szlafroku do południa, posprawdzać wszystkie maile, fora i strony z miniaturek na Speed Dialu, ukraść trochę urobku górnikom w Eve Online...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nowe wyliczenia rat kredytu w Allianz (jakoś nie przyzwyczaiłem się jeszcze do nowej nazwy GetBank) pojawiły się w systemie 5 stycznia. Pozostało 16 rat po 520 PLN z groszami co jak łatwo policzyć daje 8320 PLN do całkowitego pozbycia się tego zadłużenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najbliższą ratę zapłacę w wymaganej wysokości ponieważ nie mam w Polsce wolnej gotówki aby zrobić nadpłatę, a do 3 stycznia nie zdążę przesłać z Austrii i wymienić&amp;nbsp;euro&amp;nbsp;na złotówki. Za miesiąc powinienem mieć już gotową kasę na małą nadpłatę w okolicach 2000 PLN.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyznaję, że czuję narastające pozytywne wibracje widząc takie niewielkie liczby. Ok, 8 patyków to nie są drobniaki, ale biorąc pod uwagę, że 11 miesięcy temu dług wynosił 25 tysięcy PLN progres jest monumentalny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo optymistycznego rozwoju sytuacji już teraz widzę, że wcześniejsze plany pozbycia się tego kredytu w kwietniu 2012 raczej się nie zrealizują. Zakładając, że nic złego się nie wydarzy aktualnie ostateczną spłatę widzę w okolicach maja lub nawet czerwca. To i tak będzie rok przed harmonogramem spłat co wydaje mi się niesamowitym osiągnięciem. Nie ma jednak się co napalać, poczekamy i zobaczymy co się uda wykombinować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkim Czytelnikom życzę dziś miłego oczekiwania na pojawienie się wypłaty na koncie :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
UPDATE:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli zastanawiacie się nad tym dlaczego dzień przed końcem miesiąca bredzę o wypłacie i podsumowaniach śpieszę wyjaśnić, że to tylko chwilowe zaćmienie umysłu :)</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fkincredits.blogspot.com/feeds/7664071720034305055/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2012/01/styczen-2012-podsumowanie.html#comment-form' title='Komentarze (31)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/7664071720034305055'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/7664071720034305055'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2012/01/styczen-2012-podsumowanie.html' title='Styczeń 2012 - podsumowanie'/><author><name>grapkulec</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15875562102380408451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='30' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgp9O2hpbOrBFiqwjN94Ne5xM1SDydelAnqL1lZyG9cTMITdvfmp5bNAvTDeYTf5fnWle0xW3lTM4obRMQ8RFdp0XBos8l4MLdN_GSSgodiD42X7aho4ekTOAd3u6qeng/s220/southpark_innocent.jpg'/></author><thr:total>31</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2536827259397108025.post-3808539268715384005</id><published>2011-12-31T14:28:00.000+01:00</published><updated>2012-01-01T14:58:15.704+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Allianz"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Get Bank"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kredyt"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="podsumowanie"/><title type='text'>Grudzień 2011 - podsumowanie</title><content type='html'>We wtorek zadzwonił do mnie pan z firmy windykacyjnej zajmującej się dłużnikami w Get Bank i oznajmił, że zalegam im na 25 PLN z groszami. Zdziwiłem się co to niby jest Get Bank na co pan się zdziwił moją niewiedzą i wyjaśnił, że Allianz Bank stał się Get Bankiem. Powiedział też, że skoro mam wątpliwości co do tych 25 PLN to powinienem zadzwonić do banku bo on jest tylko od przekazywania informacji o zaległościach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaintrygowany tą sytuacją wlazłem na stronę owego Get Banku i zalogowałem się loginem i hasłem z bankowości internetowej Allianza. Szybki look na harmonogram rat mojego kredytu i rzeczywiście listopadowa rata była wyższa od tej, którą zapłaciłem. Ok, no to zaległość jest ale czemu do cholery nikt mnie &amp;nbsp;nie powiadomił o zmianie rat?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nigdy wcześniej nie używałem ich bankowości telefonicznej więc oczywiście się okazało, że hasło które mam zapisane jakoś nie działa. Po przejściu procedury ustawiania nowego hasła w końcu byłem z stanie się połączyć z żywym człowiekiem i zadać kilka pytań.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zmieniona rata wynika z tego, że podniosły się stopy procentowe. Tak naprawdę rata wzrosła mi o 13 PLN z groszami, reszta tych 25 PLN to kara za zaległość. Żeby było śmieszniej to w systemie nie było żadnego info że mam jakieś zaległości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czemu nie dostałem żadnego powiadomienia o zmianie wysokości rat? Okazuje się, że pomimo tego że w lutym poszedłem do banku i zmieniłem adres korespondencyjny to pani na infolinii (a więc i ludzie wysyłający listy do klientów) miała mój stary adres. Smieszny detal: w bankowości internetowej w moich danych osobowych jak byk widniał aktualny adres. Grunt to porządek, prawda?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przed świętami przelałem na rachunek kredytu grudniową ratę i 7000 PLN nadpłaty więc poprosiłem panią z infolinii aby zaliczono całą tę kwotę jako wcześniejszą częściową spłatę. Zażyczyłem sobie także aby zamiast obniżenia następnych rat skrócono mi ich ilość. I tu spotkała mnie kolejna niespodzianka ponieważ okazuje się, że skrócenie czasu kredytu można załatwić tylko podpisując aneks do umowy kredytowej co wymaga odwiedzin w placówce. Jakoś nie bardzo zgadza się to z informacjami jakich udzielono mi w banku podczas zawierania tej umowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W związku z tym zapytałem czy jeśli następnym razem znowu nadpłacę ratę i będzie to kwota wystarczająca na spłatę całości zadłużenia to też muszę iść do placówki i coś podpisywać. Pani wyjaśniła, że w takim przypadku kredyt zostanie po prostu zamknięty i nic więcej nie muszę robić. No cóż, przynajmniej tyle.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Za dwa dni, 3 stycznia moja nadpłata zostanie zaksięgowana i system wyliczy mi nowy harmonogram rat. Przypuszczam, że jedną lub dwie raty zapłacę w wymaganej wysokości, zakumuluję nieco kasy i w okolicach marca znowu rzucę tam większą kwotę. Tyle planów na nowy rok.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fkincredits.blogspot.com/feeds/3808539268715384005/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/12/grudzien-2011-podsumowanie.html#comment-form' title='Komentarze (230)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/3808539268715384005'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/3808539268715384005'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/12/grudzien-2011-podsumowanie.html' title='Grudzień 2011 - podsumowanie'/><author><name>grapkulec</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15875562102380408451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='30' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgp9O2hpbOrBFiqwjN94Ne5xM1SDydelAnqL1lZyG9cTMITdvfmp5bNAvTDeYTf5fnWle0xW3lTM4obRMQ8RFdp0XBos8l4MLdN_GSSgodiD42X7aho4ekTOAd3u6qeng/s220/southpark_innocent.jpg'/></author><thr:total>230</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2536827259397108025.post-1475537833907143747</id><published>2011-11-30T08:39:00.001+01:00</published><updated>2011-11-30T09:16:29.443+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Allianz"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="euro"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="karty kredytowe"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="konto walutowe"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kredyt odnawialny"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="mBank"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="podsumowanie"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="waluty"/><title type='text'>Listopad 2011 - podsumowanie</title><content type='html'>Czekałem na koniec listopada z niecierpliwością bo to czas na podwójną wypłatę. Bonus pojawił się na koncie w przewidywanej wysokości i od razu z niego wyleciał w kierunku mBanku razem ze zwyczajową kwotą jaką posyłam co miesiąc do Polski. Tyle się nacieszyłem posiadaniem &quot;tysięcy&quot; euro na rachunku :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak jak obiecywałem (sobie i Czytelnikom) już od kilku miesięcy cała kwota zostanie przeznaczona na wbicie pierwszego poważnego gwoździa w trumnę kredytu w Allianz. W tym momencie najlepsza oferta na Walutomacie wynosi 4.52 PLN i jeśli taki kurs się utrzyma do końca tygodnia powinienem dostać za swoje ojro około 11 200 PLN. Mam przewidziane pewne wydatki w Polsce, ale na pewno 9 lub 10 tysięcy PLN trafi do Allianz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obecnie, po zaksięgowaniu aktualnej raty (termin wg harmonogramu to 5 grudnia) saldo kredytu będzie wynosiło 15 409 PLN. Wątpię aby mi się udało wyrobić z przelewami do ostatniej sesji bankowej w piątek więc na razie kasę dla Allianz przechowam w mBanku i pod koniec grudnia na spokojnie dokonam ataku finansowego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Regulamin kredytu wymaga powiadomienia banku o każdej nadpłacie.&amp;nbsp;Musi być zgłoszona na infolinii banku z dyspozycją jak mają zmodyfikować plan na kolejne miesiące. Samo wpłacenie większej sumy nie wystarczy bo bez powiadomienia będą z niej pobierali po prostu tyle ile wynosi założona rata. Możliwości są dwie: nadpłata może pomniejszyć kolejne raty albo pomniejszy ich liczbę. Jako że mój plan zakłada jak najszybsze pozbycie się kredytu wybór jest raczej oczywisty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z innych doniesień finansowych mogę się na przykład pochwalić założeniem dodatkowego rachunku w banku austriackim. Teoretycznie jest to konto oszczędnościowe, ale oprocentowanie jest gdzieś w okolicach ułamków procenta rocznie więc gdzie mu tam do chociażby mBankowego eMaxa w euro (bodajże 1,6 % rocznie). Przeznaczenie konta jest inne: tam będę przechowywał kasę na opłaty z prąd. 100 euro co miesiąc odłożone zaoszczędzi mi gimnastyki przy kwartalnym przelewie do Wien Energie. Rachunek nie jest widoczny w bankomatach więc idealnie nadaje się do &quot;ukrywania&quot; kasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Drugim newsem jest to, że sztucznie powiększyłem sobie konto poprzez debet. Nie za duży, tylko 500 euro. Kilka razy musiałem za coś zapłacić kartą kredytową bo się okazało, że bankomatowa ma jakieś śmiesznie małe tygodniowe limity płatności. Ostatnio było to 2 tygodnie temu w Ikei gdzie nie mogłem zapłacić 210 euro chociaż miałem je na koncie. Kredytówkę rozliczają w okolicach 22 dnia miesiąca i tym razem obawiałem się, że może mi braknąć paru ojro. Jako, że mam ciekawe doświadczenia z niespłaconymi kartami kredytowymi wolałem ich uniknąć. I tak pojawił się debet i faktycznie zeszło z niego tylko 23 euro. Wypłata to wyrównała i po problemie. A kto to wie ile by mnie kosztował niespłacony kredyt na karcie?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak swoją drogą dostałem już od banku nową kartę bankomatową z rozsądniejszymi limitami. O ile dobrze pamiętam teraz mogę dziennie wypłacić z bankomatu 1100 euro i tygodniowo płacić w sklepach do 5000 euro. Ech, byłoby fajnie gdyby stan konta pozwalał na takie ekstrawagancje :)</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fkincredits.blogspot.com/feeds/1475537833907143747/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/11/listopad-2011-podsumowanie.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/1475537833907143747'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/1475537833907143747'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/11/listopad-2011-podsumowanie.html' title='Listopad 2011 - podsumowanie'/><author><name>grapkulec</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15875562102380408451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='30' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgp9O2hpbOrBFiqwjN94Ne5xM1SDydelAnqL1lZyG9cTMITdvfmp5bNAvTDeYTf5fnWle0xW3lTM4obRMQ8RFdp0XBos8l4MLdN_GSSgodiD42X7aho4ekTOAd3u6qeng/s220/southpark_innocent.jpg'/></author><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2536827259397108025.post-3332734254995689707</id><published>2011-10-31T09:31:00.001+01:00</published><updated>2011-10-31T09:31:43.262+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Allianz"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kredyt"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="podsumowanie"/><title type='text'>Październik 2011 - podsumowanie</title><content type='html'>W tym miesiącu było zabawnie, niestety z gatunku zabaw niezbyt wesołych. Z&amp;nbsp;powodów osobistych moja ostatnia wizyta w Polsce przebiegała w niezbyt optymistycznych warunkach i oczywiście odbiło się to na moim portfelu kilkoma stówami. Można sobie teraz płakać nad czerwienią na wykresie, ale tylko kompletny młotek się cweli nad kosztami pomocy komuś bliskiemu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niewygodna atmosfera tamtego weekendu spowodowała że byłem zmęczony i w paskudnym nastroju i przed samym wyjazdem z Krakowa postanowiłem sobie nieco ubarwić życie. Wszedłem więc do iSpota i zakupiłem IPoda Touch 4G 32 GB za jedyne 1299 PLN. Uff, od razu zrobiło mi się lepiej, a i droga do pracy teraz upływa mi w rytmie przeróżnych rzeźni i chorych dźwięków.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wypłatę dostaliśmy już w piątek więc od razu wyekspediowałem 900 euro do Polski na pokrycie moich ekstrawagancji i bieżących rachunków. Całkiem możliwe, że za kilka dni pójdzie drugi przelew na 100 lub 200 euro, zobaczymy jak wypadnie bilans naszych wydatków wiedeńskich.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście zgodnie z planem powinienem w końcu zacząć nadpłacanie rat w Allianz, ale i tym razem nic z tego nie będzie. Przepraszam wszystkich zawiedzionych moimi wybrykami i olewaniem finansowych obietnic :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wielkie nadzieje pokładam w wypłacie listopadowej, która będzie zawierała bonusową pensję. O ile depresja nie doprowadzi mnie do zakupienia kolejnego sprzętu spod znaku jabłuszka to cała czternastka zostanie przesłana w prezencie do Allianz, z pozdrowieniami świątecznymi i życzeniem aby odpowiednio zmniejszyć ilość rat pozostałych do końca tego kredytu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tyle na dziś, życzę wszystkim wesołego dnia budzenia zmarłych :)</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fkincredits.blogspot.com/feeds/3332734254995689707/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/10/pazdziernik-2011-podsumowanie.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/3332734254995689707'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/3332734254995689707'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/10/pazdziernik-2011-podsumowanie.html' title='Październik 2011 - podsumowanie'/><author><name>grapkulec</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15875562102380408451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='30' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgp9O2hpbOrBFiqwjN94Ne5xM1SDydelAnqL1lZyG9cTMITdvfmp5bNAvTDeYTf5fnWle0xW3lTM4obRMQ8RFdp0XBos8l4MLdN_GSSgodiD42X7aho4ekTOAd3u6qeng/s220/southpark_innocent.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2536827259397108025.post-7930305186665857685</id><published>2011-09-30T23:52:00.000+02:00</published><updated>2011-10-03T08:21:17.484+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Allianz"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="euro"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kredyt odnawialny"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="mBank"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="podsumowanie"/><title type='text'>Wrzesień 2011 - podsumowanie</title><content type='html'>Kiedy wszystko wydaje się iść zgodnie z bardzo optymistycznym planem &quot;to wiedz, że coś się dzieje&quot;. W moim przypadku diabeł objawił się pod postacią wiedeńskiej elektryki i nowego rachunku za prąd. Niestety oznacza to, że opłacenie należności odbyło się kosztem przelewu euro do Polski. A to z kolei wymusiło otwarcie kredytu odnawialnego na kwotę 2400 PLN. Błędne koło kredytów kręci się więc nadal.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A miało być tak pięknie. Kurs euro w okolicach 4.50 PLN znakomicie by się skomponował z pierwszą nadpłatą raty w Allianz. Na koncie w mBanku w końcu pojawiły by się jakieś cyferki po właściwej stronie zera. Po raz pierwszy od nie wiadomo kiedy bank nie miałby powodu pobierać odsetek od zadłużenia. Po prostu cudownie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzeczywistość wygląda jednak inaczej. Ale czego się spodziewać skoro w banku zamiast oszczędności człowiek kolekcjonuje zadłużenia? Każdy większy rachunek czy niespodziewany wydatek, którego nie da się ominąć powoduje co najmniej zahamowanie procesu wychodzenia z kredytów. Jak zwykle pozostaje zacisnąć zęby i walczyć dalej. W końcu za miesiąc znowu będzie okazja aby podjąć wyzwanie Actimela i rzucić w kierunku Allianz większą ratą.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fkincredits.blogspot.com/feeds/7930305186665857685/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/09/wrzesien-2011-podsumowanie.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/7930305186665857685'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/7930305186665857685'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/09/wrzesien-2011-podsumowanie.html' title='Wrzesień 2011 - podsumowanie'/><author><name>grapkulec</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15875562102380408451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='30' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgp9O2hpbOrBFiqwjN94Ne5xM1SDydelAnqL1lZyG9cTMITdvfmp5bNAvTDeYTf5fnWle0xW3lTM4obRMQ8RFdp0XBos8l4MLdN_GSSgodiD42X7aho4ekTOAd3u6qeng/s220/southpark_innocent.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2536827259397108025.post-5097875487490031068</id><published>2011-09-05T12:33:00.000+02:00</published><updated>2011-09-05T15:11:05.699+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Allianz"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="euro"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kredyt"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kredyt odnawialny"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="mBank"/><title type='text'>Kredyt odnawialny w mBanku spłacony</title><content type='html'>Dzisiaj w okolicach godziny 12 w południe dotarł do mBanku przelew z walutomatu i od tego momentu jestem zadłużony tylko w Allianz.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Yupiii! ^_^&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli kogoś ciekawią szczegóły to wymieniłem 750 euro po kursie 4,1713 PLN za co po odliczeniu prowizji dostałem 3122,22 PLN. Dla rachunku w mBanku oznacza to plusa w wysokości 91,26 PLN.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzień bardzo radosny, ale na horyzoncie ciągle pozostaje ostatni dług w Allianz wynoszący obecnie 17 880 PLN. Jak już wspominałem w podsumowaniu sierpnia po zasypaniu dołka mBankowego zwiększę raty dla Allianz do około 1500 PLN (obecnie jest to 983 PLN). Potem mega rata z czternastki i będzie pozamiatane. No chyba, że jak zwykle coś się popindoli.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak więc co najmniej do końca roku nie nacieszę się żadnymi dodatkowymi euro, ale taki już los dłużnika prostującego swoje głupie decyzje finansowe. Za to jak już to w końcu spłacę... :)</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fkincredits.blogspot.com/feeds/5097875487490031068/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/09/kredyt-odnawialny-w-mbanku-spacony.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/5097875487490031068'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/5097875487490031068'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/09/kredyt-odnawialny-w-mbanku-spacony.html' title='Kredyt odnawialny w mBanku spłacony'/><author><name>grapkulec</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15875562102380408451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='30' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgp9O2hpbOrBFiqwjN94Ne5xM1SDydelAnqL1lZyG9cTMITdvfmp5bNAvTDeYTf5fnWle0xW3lTM4obRMQ8RFdp0XBos8l4MLdN_GSSgodiD42X7aho4ekTOAd3u6qeng/s220/southpark_innocent.jpg'/></author><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2536827259397108025.post-5764519250459955752</id><published>2011-08-31T13:26:00.000+02:00</published><updated>2011-08-31T13:26:29.974+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Allianz"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="euro"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kredyt"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kredyt odnawialny"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="mBank"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="podsumowanie"/><title type='text'>Sierpień 2011 - podsumowanie</title><content type='html'>W tym miesiącu doleciałem do wypłaty praktycznie na oparach finansowych gdyż cały mój majątek przez kilka ostatnich dni wynosił około 20 euro. Wczoraj pensja dotarła do banku i po niemal natychmiastowym rozesłaniu przelewów zostało mi ok 1/3 wypłaty jako budżet na cały wrzesień. Nie jest to tak mało nawet jeśli brać pod uwagę, że poza normalnymi wydatkami na jedzenie muszę z tego opłacić bilet miesięczny, internet i być może rachunek za prąd (jeśli elektrownia się wyrobi z obliczeniami).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu permanentnego braku czasu - który chyba ktoś mi bezczelnie kradnie bo poza chodzeniem do pracy to niewiele konkretnego robię - nie udało mi się skontaktować z mBankiem w sprawie pozbycia się karty kredytowej. Trudno, trzeba będzie się tym w końcu zająć w najbliższych dniach i przy okazji zrezygnować z kredytu odnawialnego (o którym nieco niżej).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co do bardzo uszczuplonej sakiewki pod koniec miesiąca to kilka spraw się przyczyniło do takiego stanu rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po pierwsze postanowiłem kupić sobie wygodne krzesło do siedzenia przy komputerze. Spędzam tak po parę godzin dziennie wieczorami i mój kręgosłup zaczął się buntować przeciwko używaniu normalnego krzesła podkradzionego z zestawu od stołu obiadowego. Jak zwykle pojechaliśmy do Ikei i znalazłem bardzo wygodne krzesło za 70 euro. Drogo, nie drogo - mniejsza z tym, teraz siedzenie przy kompie jest naprawdę komfortowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Inną przyczyną było nieco zbyt łapczywe dziabnięcie wypłaty na cele spłaty kredytu w poprzednim miesiącu. Nie ma w sumie w tym nic złego, ale mogłem sobie jednak zostawić 100 euro więcej do dyspozycji. To zawsze jest ciężkie do wyważenia bo z jednej strony człowiek chce jak najszybciej pozbyć się kredytowego cholerstwa a z drugiej trzeba brać pod uwagę możliwość jakiejś małej awarii wymagającej gotówki. Teraz się udało, ale muszę na przyszłość ostrożniej dobierać proporcje w tej kwestii.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Do powyższych powodów trzeba uczciwie doliczyć około 100 euro puszczonych w knajpach przy okazji spacerów po Wiedniu czy imprezy pożegnalnej jednego z moich polskich kolegów z pracy. Przypuszczam, że ktoś skomentuje to w stylu &quot;płacze nad kredytami, a szasta setkami euro na chlanie&quot; ale cóż mam powiedzieć? Sytuacja kredytowa znakomicie się poprawiła, a nieco radości z życia też mi się należy. Najważniejsze to nie tracić z oczu głównego celu jakim jest spłata długów do lutego lub najpóźniej marca 2012, reszta to tylko &lt;i&gt;small bumps on the road&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ok, spójrzmy na obecny stan finansów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po wymianie 750 euro w walutomacie powinienem mieć około 3100 PLN. Ta suma wystarczy na opłacenie raty kredytu w Allianz, polskich rachunków i zobowiązań oraz (uwaga, uwaga) wyzerowania salda kredytu odnawialnego w mBanku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak, proszę państwa, w poniedziałek lub wtorek (zależy ile dni zajmie wędrówka kasy mBank -&amp;gt; walutomat -&amp;gt; mBank) będę posiadaczem (a raczej niewolnikiem) tylko jednego kredytu. Możecie być pewni, że odtrąbię ten fakt w osobnym wpisie :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W Allianz saldo zmniejszy się o niemal o 800 PLN i dług będzie wynosił mniej więcej 17 700 PLN. Jako, że to mój ostatni kredyt do pokonania zamierzam w końcu skorzystać z opcji nadpłacania i zwiększyć ratę przynajmniej o 50% czyli mniej więcej w okolice 1500 PLN. To plus pieniądze z 14-tej pensji i całkowite spłacenie kredytu na początku marca 2012 robi się całkiem możliwe do osiągnięcia.&amp;nbsp;Poczekamy, zobaczymy co z tego wyjdzie.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fkincredits.blogspot.com/feeds/5764519250459955752/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/08/sierpien-2011-podsumowanie.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/5764519250459955752'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/5764519250459955752'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/08/sierpien-2011-podsumowanie.html' title='Sierpień 2011 - podsumowanie'/><author><name>grapkulec</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15875562102380408451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='30' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgp9O2hpbOrBFiqwjN94Ne5xM1SDydelAnqL1lZyG9cTMITdvfmp5bNAvTDeYTf5fnWle0xW3lTM4obRMQ8RFdp0XBos8l4MLdN_GSSgodiD42X7aho4ekTOAd3u6qeng/s220/southpark_innocent.jpg'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2536827259397108025.post-3511501979382938766</id><published>2011-07-31T10:58:00.000+02:00</published><updated>2011-07-31T10:58:50.259+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Allianz"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="euro"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="karty kredytowe"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kredyt odnawialny"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="mBank"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="podsumowanie"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="PZU"/><title type='text'>Lipiec 2011 - podsumowanie</title><content type='html'>&lt;div&gt;Ostatnio lubię pisać podsumowania bo zamiast kajać się w nich z głupich wyczynów albo płakać nad nowymi wydatkami wpędzającymi mnie w finansową ruinę mogę przekazywać nieco pozytywnej energii umiarkowanego optymizmu.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;Na początku miesiąca &lt;a href=&quot;http://fkincredits.blogspot.com/2011/07/karta-kredytowa-mbank-spacona-po-raz.html&quot;&gt;spłaciłem kartę kredytową w mBanku&lt;/a&gt;. Odpowiadając na ostatni komentarz przy tamtym poście: nie, nie przeciąłem karty na pół i nie wyrzuciłem jej, przynajmniej na razie. Nie noszę jej na co dzień przy sobie, leży razem z bankowymi papierami w segregatorze i nie grozi mi jej „nieopatrzne” użycie. W przyszłym tygodniu planuję zadzwonić do mBanku i dowiedzieć się jak wygląda procedura pozbycia się karty kredytowej, ciachanie jej nożyczkami wydaje mi się nieco histerycznym aktem zemsty na bogu ducha winnym kawałku plastiku. Już większy sens miało by pieprznięcie się młotkiem w łeb.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;Lipiec na szczęście udało się przeżyć spokojnie jeśli chodzi o finanse. Z poprzedniej wypłaty zostawiłem sobie 500 euro marginesu bezpieczeństwa, ale w czwartek po tym jak kasa z wypłaty pokazała się na koncie dorzuciłem tę kwotę do przelewu do Polski. W piątek na koncie walutowym w mBanku pojawiło się więc  1275 euro. Po przepuszczeniu tego przez walutomat powinienem otrzymać 5000 PLN z groszami. Niestety po drodze jest właśnie trwający weekend więc euro póki co leżą na rachunku i czekają na poniedziałek.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
Tydzień temu odwiedziłem Polskę na dwa dni aby pozałatwiać sprawy związanie ze sprzedażą auta. Odwiedziny w Urzędzie Miasta i zgłoszenie sprzedaży odbyło się bez problemów natomiast wizyta w PZU ujawniła ciekawą rzecz. Być może pamiętacie, że PZU przysyłało mi zawiadomienia o zaległościach w opłaceniu polisy ubezpieczeniowej. Ostatnie koperty (zawsze przysyłali cztery) przyszły na mój polski adres zameldowania w maju i teraz w końcu postanowiłem to wyjaśnić osobiście. Telefoniczne zgłoszenie posiadania zaświadczenia o zapłaceniu polisy jakoś nie odniosło skutku.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
Pani w PZU przeczytała listy, wyszukała moje dane w systemie i zapytała czy moja agentka ubezpieczeniowa to ktoś dla mnie bliski. Nieco zdziwiony odparłem, że nie bo to po prostu agentka, z której usług korzystał mój kolega i mi ją polecił, ale poza corocznymi rozmowami ubezpieczeniowymi nic nas nie łączy. Pani odparła, że w takim razie powinienem sobie zmienić agenta bo chyba tę agentkę czeka dochodzenie ze strony PZU.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
Otóż okazało się, że pieniądze za ową nieszczęsną polisę zostały zaksięgowane dopiero 14 maja 2011, prawie 4 miesiące po tym jak wystawiono zaświadczenie, że nie zalegam z płatnościami. Być może to skutek zmian w systemie i przenosin Działu Księgowości, ale ponoć coś w systemie wskazuje, że dziwnie sporo klientów mojej agentki miało zawirowania w płatnościach. No cóż, dla mnie to żaden problem bo i tak polskie polisy teraz mnie nie dotyczą, najważniejsze, że Dział Windykacji PZU się odczepi. Podziękowałem za wyjaśnienia i ucieszony załatwieniem sprawy poszedłem na Rynek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wizyta w Polsce kosztowała mnie 240 PLN za bilet autobusowy i dodatkowe 300 PLN, które się rozeszło na McDonalda, wizytę w Empiku, jakieś zakupy aptekarskie i łażenie po mieście. Pogoda była tak paskudna, że chyba przytulniej by było na szkockich klifach z wilkołakami na wrzosowiskach w tle. Naprawdę się cieszyłem wsiadając do powrotnego autobusu.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
Powyższe wydatki wraz z opłaceniem moich prywatnych zobowiązań i przelewem raty do Allianz powiększyło deficyt na kredycie odnawialnym do kwoty 5458 PLN. Oznacza to, że jeśli euro nie skoczy po weekendzie o parę groszy do góry (w co wątpię pomimo paniki sianej przez me(r)dia co do bankructwa USA) braknie mi około 500 PLN aby całkowicie spłacić to zadłużenie. Nie zamierzam jednak bić się w piersi i żałować zestawu powiększonego w McDonaldzie albo kupionej książki (notabene „Opętani” potwierdzają moje zdanie, że Chuck Palahniuk jest skrzywiony psychicznie :). Zejście z niemal 14 tysięcy długu do 500 PLN w ciągu dwóch miesięcy to moim zdaniem zajebiście dobry rozwój sytuacji.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
Czujecie już te pozytywne wibracje bijące z moich postów? :)&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fkincredits.blogspot.com/feeds/3511501979382938766/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/07/lipiec-2011-podsumowanie.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/3511501979382938766'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/3511501979382938766'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/07/lipiec-2011-podsumowanie.html' title='Lipiec 2011 - podsumowanie'/><author><name>grapkulec</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15875562102380408451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='30' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgp9O2hpbOrBFiqwjN94Ne5xM1SDydelAnqL1lZyG9cTMITdvfmp5bNAvTDeYTf5fnWle0xW3lTM4obRMQ8RFdp0XBos8l4MLdN_GSSgodiD42X7aho4ekTOAd3u6qeng/s220/southpark_innocent.jpg'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2536827259397108025.post-6042431217250035944</id><published>2011-07-04T13:49:00.001+02:00</published><updated>2011-07-04T13:49:52.433+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="karty kredytowe"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kredyt odnawialny"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="mBank"/><title type='text'>Karta kredytowa mBank spłacona (po raz drugi)</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;&lt;span lang=&quot;PL&quot;&gt;Dziś rano dostałem maila z Walutomatu, że przelew z mBanku dotarł i kwota 1995 euro została zaksięgowana na moim koncie. Od razu zalogowałem się na profil i złożyłem zlecenie wymiany całej kwoty na złotówki po kursie minimum 3.96 PLN (średni kurs wynosił nieco ponad 3.94 PLN). W ciągu kilkunastu minut moje zlecenie zostało zrealizowane w kilku etapach. Za euro otrzymałem 7900.20 PLN i po odliczeniu prowizji serwisu w wysokości 15.80 PLN mogłem zlecić przelew 7884.40 PLN na eKonto.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kilka minut przed 13. pieniądze pojawiły się na rachunku w mBanku i mogłem przystąpić do bardzo przyjemnej czynności jaką było wejście do sekcji Karty, &amp;nbsp;wybranie „Spłata zadłużenia” i zaznaczenie opcji „Całość zadłużenia”. Mówię Wam, uczucie bezcenne, a przy okazji super prezent na urodziny :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aktualny stan moich zadłużeń w mBanku sprowadza się do minusowego salda na kwotę 2436 PLN na kredycie odnawialnym. Przy stanie sprzed miesiąca gdzie wisiałem mBankowi niemal 14 tysięcy wygląda to niegroźnie. Oczywiście jak wszyscy wiemy dziury w budżecie podobnie jak w drogach lubią się powiększać więc nie zamierzam lekceważyć tego długu. Jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli to przelew po lipcowej wypłacie powinien w całości spłacić ten kredyt. Tutaj sporo zależy jednak od wydatków lipcowych i ile mi zostanie na koniec miesiąca więc możliwe, że spłata odwlecze się o miesiąc. Niemniej jednak sierpień stawiam sobie jako absolutny deadline bo ta zabawa już trwa za długo jak na mój gust.&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fkincredits.blogspot.com/feeds/6042431217250035944/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/07/karta-kredytowa-mbank-spacona-po-raz.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/6042431217250035944'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/6042431217250035944'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/07/karta-kredytowa-mbank-spacona-po-raz.html' title='Karta kredytowa mBank spłacona (po raz drugi)'/><author><name>grapkulec</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15875562102380408451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='30' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgp9O2hpbOrBFiqwjN94Ne5xM1SDydelAnqL1lZyG9cTMITdvfmp5bNAvTDeYTf5fnWle0xW3lTM4obRMQ8RFdp0XBos8l4MLdN_GSSgodiD42X7aho4ekTOAd3u6qeng/s220/southpark_innocent.jpg'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2536827259397108025.post-1568212999172622299</id><published>2011-06-30T15:06:00.000+02:00</published><updated>2011-06-30T15:06:56.910+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Allianz"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kredyt odnawialny"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="mBank"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="podsumowanie"/><title type='text'>Czerwiec 2011 - podsumowanie</title><content type='html'>Tym razem dobre wiadomości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
We wtorek znalazł się kupiec na moje mondeo. Po odliczeniu &quot;kosztów operacyjnych&quot; związanych ze sprzedażą na konto trafiło 5800 PLN. Kasa posłużyła mi na opłacenie polskich zobowiązań i spłacenie połowy zadłużenia na karcie kredytowej w mBanku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czerwiec to w Austrii miesiąc trzynastej wypłaty więc na konto dostałem praktycznie&amp;nbsp;dwu-krotność&amp;nbsp;swojego obecnego netto. Od razu przelałem 420 euro dla właścicielki mieszkania, 169 euro rachunku za prąd, a 2000 euro poleciało w stronę konta walutowego w mBanku. Dziś euro pojawiły się na rachunku skąd powędrowały do Walutomatu. Pozostaje cierpliwie poczekać aż tam dotrą, dokonać wymiany i wrzucić je z powrotem do mBanku na eKonto. Wg kalkulatora na Walutomacie powinienem dostać około 7950 PLN co z powodzeniem wystarczy na całkowite ubicie długu na kredytówce oraz na spłaceniu przynajmniej połowy zadłużenia w kredycie odnawialnym.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najfajniejsze jest to, że na austriackim koncie nadal mam ponad 1000 euro więc jest duże prawdopodobieństwo, że na koniec lipca zostanie z tego kilka stówek, które pomogą w dalszym niwelowaniu zadłużenia w mBanku. Na razie jednak nie podniecam się za bardzo tą perspektywą gdyż już nie raz życie pokazało, że nieprzewidziane wydatki zdarzają się kiedy mogą wyrządzić najwięcej szkody w finansach. Tak więc zobaczymy jak akcja się rozwinie, ale jakąś cichą nadzieję na pozytywy można mieć. Generalnie jest realna szansa na kompletne pozbycie się długów mBankowych w przeciągu dwóch miesięcy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyjmując, że sprawy w mBanku są jako tako wyprostowane dokonałem pobieżnych obliczeń co do przyszłości kredytu w Allianz.&amp;nbsp;Rata, którą wpłaciłem dziś rano spowoduje, że saldo tego kredytu będzie w okolicach 19 500 PLN. Do listopada powinienem spłacić jeszcze 2800 PLN z groszami w normalnych ratach czyli saldo powinno zmaleć do około 17 000 PLN.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlaczego liczę akurat do listopada? Ponieważ wtedy dostanę czternastą wypłatę, która będzie nawet nieco większa niż ta czerwcowa. Oczywiście plan jest taki aby bonusową kasę w całości wrzucić do Allianz co pozwoliło by na zbicie zadłużenia do jakiś 7-8 tysięcy PLN. Ach, cóż by to było za wspaniałe uczucie za rok o tej porze być wolnym człowiekiem! :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ok, dość tych marzeń, czas wracać do klepania kodu.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fkincredits.blogspot.com/feeds/1568212999172622299/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/06/czerwiec-2011-podsumowanie.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/1568212999172622299'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/1568212999172622299'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/06/czerwiec-2011-podsumowanie.html' title='Czerwiec 2011 - podsumowanie'/><author><name>grapkulec</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15875562102380408451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='30' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgp9O2hpbOrBFiqwjN94Ne5xM1SDydelAnqL1lZyG9cTMITdvfmp5bNAvTDeYTf5fnWle0xW3lTM4obRMQ8RFdp0XBos8l4MLdN_GSSgodiD42X7aho4ekTOAd3u6qeng/s220/southpark_innocent.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2536827259397108025.post-1236843379385597598</id><published>2011-05-31T08:20:00.001+02:00</published><updated>2011-05-31T08:20:41.378+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Allianz"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="karty kredytowe"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kredyt odnawialny"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="mBank"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="podsumowanie"/><title type='text'>Maj 2011 - podsumowanie</title><content type='html'>Kończy się właśnie kolejny miesiąc, ale nie jest to byle jaki miesiąc albowiem dziś o północy minie kwartał odkąd podjąłem pracę na obczyźnie. Jeśli umieracie z niecierpliwości w oczekiwaniu doniesień o bogactwie jakie udało mi się zgromadzić z &lt;i&gt;arbajtu&lt;/i&gt;&amp;nbsp;dla cysorza to polecam szybkie looknięcie na &lt;a href=&quot;http://fkincredits.blogspot.com/p/moje-finanse.html&quot;&gt;paski moich zadłużeń&lt;/a&gt;...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak proszę Państwa, to nie jest usterka techniczna. W dziurze budżetowej nadal bez zmian pomimo rzeki euro jaka płynie przez moje konto. Cały problem właśnie w tym, że płynie przez konto i trafia na szerokie wody międzynarodowej finansjery. Mnie pozostaje wilgoć na ścianach i nadzieja, że w końcu uda się zatkać wyciek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ok, dość tych metafor.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
W maju do wypłaty doślizgałem się praktycznie na oparach. Konto w banku wykazywało 0.85 euro, w portfelu brzęczało ostatnie kilka euro w bilonie. Wczoraj jednak pensja dotarła i przez chwilę było znowu optymistycznie. 5 minut później 420 euro poszło do właścicielki mieszkania, 700 powędrowało do Polski na spłatę kredytów i innych zobowiązań i już nie wyglądało to tak miło. Dziwne uczucie zaczynać kolejny miesiąc posiadając do dyspozycji mniej więcej 1/3 wypłaty. Jednak te płatności i tak by mnie nie minęły więc nie widzę sensu w odkładaniu realizacji przelewów i udawaniu przed samym sobą, że mam więcej niż w rzeczywistości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wracając do mojej sytuacji kredytowej to cieszy mnie bardzo zbliżenie się do granicy 20 tysięcy na kredycie w Allianz. Za miesiąc o tej porze będę mógł się pochwalić spłaceniem 1/3 kwoty tego zadłużenia. W skali całego portfela to żadna tam rewelacja, ale i tak polepsza mi to humor.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niejakim optymizmem napawa mnie także perspektywa czerwcowej wypłaty, która będzie większa z powodu dodatkowej pensji. Co prawda zacząłem pracę dopiero w marcu więc nie dostanę pełnej &quot;trzynastki&quot;, ale i tak kilka dodatkowych stówek powinno z tego być. Całość bonusowej kasy pójdzie na spłatę części zadłużenia karty kredytowej mBanku jako że jest to najbardziej bolesny odsetkowo dług.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Póki co &lt;a href=&quot;http://otomoto.pl/ford-mondeo-1-8-benzyna-super-stan-C19019100.html&quot;&gt;moje mondeo&lt;/a&gt; nie znalazło kupca, ale mam nadzieję, że w końcu ktoś się trafi. Zdaję sobie sprawę, że taki przebieg od razu budzi podejrzenia więc pewnie trzeba będzie poczekać dłuższą chwilę na chętnego. No ale przecież nie będę mu kręcił licznikiem żeby statystyczny Mietek uwierzył, że auto jest warte swojej ceny. Tak czy inaczej jak już dojdzie do sprzedaży całość kasy mam zamiar także wrzucić w długi mBankowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jutro Dzień Dziecka, a wszyscy mężczyźni to przecież duże dzieci więc życzę sobie słonecznej pogody na nadchodzący długi weekend, udanej wycieczki do Pragi i mięsistego bonusa do następnej wypłaty. Właściwie życzę tego Wam wszystkim :)</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fkincredits.blogspot.com/feeds/1236843379385597598/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/05/maj-2011-podsumowanie.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/1236843379385597598'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/1236843379385597598'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/05/maj-2011-podsumowanie.html' title='Maj 2011 - podsumowanie'/><author><name>grapkulec</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15875562102380408451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='30' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgp9O2hpbOrBFiqwjN94Ne5xM1SDydelAnqL1lZyG9cTMITdvfmp5bNAvTDeYTf5fnWle0xW3lTM4obRMQ8RFdp0XBos8l4MLdN_GSSgodiD42X7aho4ekTOAd3u6qeng/s220/southpark_innocent.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2536827259397108025.post-1240957123526340066</id><published>2011-05-04T10:30:00.004+02:00</published><updated>2011-05-04T10:36:25.755+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Allianz"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kredyt odnawialny"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="mBank"/><title type='text'>Kredytowe rocznice</title><content type='html'>Wczoraj, 3 maja, mBank pobrał sobie coroczną opłatę za przedłużenie umowy kredytu odnawialnego. Według obecnie obowiązującej tabeli opłat i prowizji jest to 1.8% wysokości kredytu co w moim przypadku oznacza, że za limit 7000 PLN zapłaciłem 126 PLN. Jeśli doliczyć do tego 73 PLN odsetek za aktualne zadłużenie mamy praktycznie 200 PLN kosztów kredytu w tym miesiącu. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Patrząc wstecz na historię używania tego kredytu aż się dziwię, że w chwili gdy naprawdę go potrzebowałem był w całości do dyspozycji. Jakieś chore zabawy z giełdą, kupowanie groszowych akcji i modlenie się o choćby grosza wzrostu, głupota aż bije po oczach. Owszem raz czy dwa się udawało złapać kilka stówek zysku, ale przeważnie cudem było wyjście na zero lub ze stratą prowizji. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na szczęście wszystkie idiotyczne pomysły jak jeszcze mógłbym narazić te pieniądze na stratę odeszły w zapomnienie gdy podjąłem decyzję o wyjeździe za granicę. Pojawiły się prawdziwe potrzeby, które trzeba było sfinansować i żyłka hazardzisty pękła momentalnie. Pozostała tylko jeszcze jedna nauczka na przyszłość aby nie bawić się kredytem bo może się skończyć gorzej niż bieganie na oślep z nożem po markecie. &lt;i&gt;Kids, don’t try this at home&lt;/i&gt; :) &lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;Pozostawmy jednak kredyt odnawialny w mBanku i rozpamiętywanie przeszłości i przejdźmy do drugiej rocznicy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dokładnie rok temu, niemal co do minuty, &lt;a href=&quot;http://fkincredits.blogspot.com/2010/05/konsolidacja-kredytu-odnawialnego.html&quot;&gt;podpisałem umowę kredytu konsolidacyjnego w Allianz&lt;/a&gt;. Dla przypomnienia, kredyt był oferowany na warunkach promocyjnych i jego oprocentowanie wynosi tylko 10.9%. Posłużył mi jako bardzo korzystna alternatywa dla drogiego kredytu odnawialnego w Polbanku, z którego spłatą borykałem się już bardzo długo bez widocznych efektów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po spłaceniu 12 rat w wysokości 983 PLN każda aktualne saldo kredytu to 21076 PLN. Z pierwszej raty aż 281 PLN poszło na odsetki, ale z każdym miesiącem ta kwota się zmniejsza i w maju wyniosła &quot;tylko&quot; 198 PLN. Co ciekawe za dwa miesiące, akurat na moje urodziny, kredyt spadnie poniżej 20 tysięcy. Będzie podwójna okazja do świętowania :) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli ktoś zastanawia się nad wzięciem jakiegokolwiek kredytu to kilka słów od ojca prowadzącego. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po pierwsze, pamiętajcie, że kredyt to niewola finansowa i raty będą bolały o wiele bardziej niż trzymanie się planu oszczędzania. Koniec końców jak się nam znudzi odkładanie do skarbonki to możemy sobie odpuścić, ale raty bankowi trzeba zapłacić niezależnie od naszego widzimisię. Tak więc warto się zastanowić czy faktycznie musimy daną rzecz czy sprawę finansować od razu kredytem czy może lepiej poczekać i uskładać gotówkę na ten cel. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po drugie, zawsze decydujcie się na najbardziej korzystną dla Was ofertę, a nie na to co reklamują w tv albo co zachwalają znajomi czy rodzina. To Wy będziecie płacić raty i to wasz budżet domowy będzie musiał wytrzymać ten koszt. Warto słuchać porad, ale decyzję trzeba podejmować samodzielnie i racjonalnie. Jestem żywym przykładem do czego prowadzą głupie decyzje kredytowe, nie popełniajcie tych samych błędów. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I na koniec, jeśli już macie lub będziecie mieć kredyt to poświęćcie od czasu do czasu chwilę na przeskanowanie rynku w poszukiwaniu lepszych ofert. Jeden procent mniej z okazji jakiejś promocji może oznaczać, że spłacicie dług szybciej albo zmniejszycie miesięczne raty i złapiecie nieco oddechu finansowego. Zawsze jednak dokładnie analizujcie warunki nowej oferty bo - parafrazując powiedzenie o szefach - &quot;spłacaj bankiera swego, zawsze możesz mieć gorszego&quot;.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fkincredits.blogspot.com/feeds/1240957123526340066/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/05/kredytowe-rocznice.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/1240957123526340066'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/1240957123526340066'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/05/kredytowe-rocznice.html' title='Kredytowe rocznice'/><author><name>grapkulec</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15875562102380408451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='30' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgp9O2hpbOrBFiqwjN94Ne5xM1SDydelAnqL1lZyG9cTMITdvfmp5bNAvTDeYTf5fnWle0xW3lTM4obRMQ8RFdp0XBos8l4MLdN_GSSgodiD42X7aho4ekTOAd3u6qeng/s220/southpark_innocent.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2536827259397108025.post-2152366137135293349</id><published>2011-04-30T15:02:00.002+02:00</published><updated>2011-04-30T15:02:00.664+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="podsumowanie"/><title type='text'>Kwiecień 2011 - podsumowanie</title><content type='html'>Chociaż moje finanse wykazują coraz bardziej komunistyczną kolorystykę humor nie przestaje mi dopisywać. To chyba kwestia odległości jaka dzieli mnie od najbliższej placówki polskich banków. Niby systemy online znakomicie skracają wszelkie fizyczne dystanse, ale jednak coś w tym musi być, że od momentu wyjazdu jakoś nie bardzo płaczę nad dziurami w budżecie. Są i trzeba się starać je załatać, ale nie ma potrzeby spazmowania nad tym faktem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przy okazji świątecznej wizyty w Polsce znowu poszło trochę kasy. Właściwie to niewiele brakowało, żebym plastikiem zaskrobał o dno kredytowe. W pewnym momencie zacząłem się zastanawiać czy wystarczy pieniędzy na minimalną ratę za kartę kredytową. Sprawdziłem, wystarczyło z kilkugroszowym zapasem. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Obecny stan jak zwykle możecie zobaczyć &lt;a href=&quot;http://fkincredits.blogspot.com/p/moje-finanse.html&quot;&gt;na wykresach&lt;/a&gt;. Allianz sukcesywnie maleje, reszta dobija do 100% pojemności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z bardziej istotnych zmian jakie przyniósł kwiecień to przede wszystkim pozostawienie samochodu w Polsce celem sprzedaży. Kto czyta &lt;a href=&quot;http://wiedenski-lajf.blogspot.com/2011/04/mandat-na-siedem-tysiecy-euro-nie.html&quot;&gt;wiedeński lajf&lt;/a&gt; ten już wie, że austryjackie przepisy wymusiły na mnie tę decyzję. Finansowo powinno mi to pomóc bo odpadną mi koszty utrzymania, a jak się już znajdzie kupiec to i trochę dodatkowej kasy wpadnie do skarbonki. Nie chcę w tym momencie deklarować co zrobię z pieniędzmi za auto bo z jednej strony trzeba by spłacić przynajmniej kredytówkę, a z drugiej przydało by się mieć jakiś mały kapitał na wszelki wypadek. Ale nie ma co dzielić skróry na niedźwiedziu, będzie kasa to będziem nad nią główkować, teraz szkoda pikseli na takie rozważania. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zanim wpłynęła wczoraj kwietniowa pensja miałem na koncie niecałe 5 euro i w portfelu około 20. Dla zabawy drażnię swojego kumpla narzekaniem, że mnie ściągnął do kraju drożyzny, małych zarobków i chorych przepisów na co on mi odpowiada, że nie wie na co się żalę bo powinienem się czuć jak w domu :) I tak sobie właśnie tu humorystycznie człowiek oczekuje na każde święto matki boskiej pieniężnej.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fkincredits.blogspot.com/feeds/2152366137135293349/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/04/kwiecien-2011-podsumowanie.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/2152366137135293349'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/2152366137135293349'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/04/kwiecien-2011-podsumowanie.html' title='Kwiecień 2011 - podsumowanie'/><author><name>grapkulec</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15875562102380408451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='30' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgp9O2hpbOrBFiqwjN94Ne5xM1SDydelAnqL1lZyG9cTMITdvfmp5bNAvTDeYTf5fnWle0xW3lTM4obRMQ8RFdp0XBos8l4MLdN_GSSgodiD42X7aho4ekTOAd3u6qeng/s220/southpark_innocent.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2536827259397108025.post-8640543892807465257</id><published>2011-04-11T09:02:00.002+02:00</published><updated>2011-04-11T12:23:02.253+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wycieczki osobiste"/><title type='text'>Lekarstwo na &quot;inwestowanie&quot;</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;&lt;span lang=&quot;PL&quot;&gt;Jeśli śledzicie tego bloga wystarczająco długo lub kliknęliście w odpowiednie wpisy w archiwum lub linki w wyszukiwarce to zapewne wiecie, że poza głupotą kredytową wielokrotnie wykazywałem także daleko posunięte zidiocenie &quot;inwestycyjne&quot;. Wchodzenie w IPO, ale nie te co trzeba było. Akcje kupowane na podstawie kij wie jakich przesłanek. Szczęśliwe trafy, które równie dobrze mogły się okazać siekierą malowniczo wyrastającą mi z czoła. Udawanie przed samym sobą, że wiem co robię bo przecież jak byk widzę te dwie świece zwiastujące bogactwo. Łapanie spadających noży, które tak naprawdę były kowadłami miażdżącymi złudzenia. Tak, zdecydowanie było wesoło...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;span lang=&quot;PL&quot;&gt;Teraz jakoś w ogóle nie ciągnie mnie do giełdy, wykresów, szukania wiedzy z tej tematyki. Nie zrozumcie mnie źle, powodem wcale nie jest brak pieniędzy. To znaczy pieniędzy nie mam, no ale czy kiedykolwiek brak kasy przeszkadzał hazardziście? Bez problemu mógłbym powiększyć swoją linię kredytową w mBanku z 7 do powiedzmy 20 tysięcy i śmiało ruszyć na parkiet. Nie wyciągnąłem także jakiejś istotnej lekcji ze swoich porażek ani nie wzrosła mi pokora czy świadomość braków w inwestorskim wykształceniu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;Powód jest zgoła inny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przestałem się nudzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właściwie od poczatku grudnia 2010 byłem zaaferowany przeprowadzką do Austrii. Najpierw był okres wypowiedzenia w Polsce i kończenie projektu. Potem zaległy urlop w dużej części spędzony na szukaniu mieszkania w Wiedniu, następnie przeprowadzka i start w nowym miejscu pracy. Marzec upłynął mi albo na weekendowych podróżach do Polski i transportowaniu dobytku, albo na zaznajamianiu się z firmą i miastem. A teraz jesteśmy już we dwoje i dalej jestem zajęty albo skręcaniem mebli albo spacerami (tak, wiem ciężko w to uwierzyć, ale naprawdę spaceruję :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zero nudy. Zero myślenia o giełdzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Filon popełnił ostatnio &lt;a href=&quot;http://10-procent-rocznie.blogspot.com/2011/04/zoty-graal-inwestowania-za-jedyne-999z.html&quot;&gt;wpis o szukaniu inwestycyjnego Złotego Graala&lt;/a&gt;. Jest sporo racji w tym co napisał, większość ludzi zamiast po prostu się uczyć inwestowania tak jakby się uczyło nowego języka - stopniowo, wg jakiegoś planu, nieustannie trenując nowe umiejętności - woli tracić czas na poszukiwaniach składnika X, sekretu, który uczyni z nich wielkich inwestorów. Sam tak robiłem, ale mi przeszło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przestałem się nudzić.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I nie chodzi o nudę w sobotnie popołudnie gdy pada deszcz, w tv nie ma nic ciekawego, właśnie umarł papież i jest prohibicja. Chodzi o nudę bardziej egzystencjonalną, kiedy to wydaje się nam, że musimy mieć jakiś cel w życiu bo inaczej życie przepływa nam przez palce. Inni grają na gitarze więc kupujemy gitarę. Inni inwestują więc zakładamy rachunek maklerski. Treningi gitarowe działają na nerwy naszym bliskim więc w ciszy ślęczymy przed wykresami WIGu niczym przed stereogramami i chcemy, naprawdę chcemy w końcu zobaczyć tę pieprzoną łódkę... ehm, to znaczy trend albo inne cósik. &lt;i&gt;Przecież ONI to widzą, czemu ja jestem ślepy?!...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;/i&gt;Jeśli nie wychodzi Wam wypracowywanie choćby symbolicznej złotówki zysku z inwestycji, a google przestało zwracać strony, których byście już nie przeczytali w gorączkowym pościgu za „tym czymś” to zatrzymajcie się na chwilę i zadajcie sobie proste pytanie: czy poza „inwestowaniem” mam inny sposób na zabicie nudy? Odpowiedź przecząca może być wskazówką, że najwyższy czas znaleźć sobie tańsze i łatwiejsze hobby. Albo nałóg :)</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fkincredits.blogspot.com/feeds/8640543892807465257/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/04/lekarstwo-na-inwestowanie.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/8640543892807465257'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/8640543892807465257'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/04/lekarstwo-na-inwestowanie.html' title='Lekarstwo na &quot;inwestowanie&quot;'/><author><name>grapkulec</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15875562102380408451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='30' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgp9O2hpbOrBFiqwjN94Ne5xM1SDydelAnqL1lZyG9cTMITdvfmp5bNAvTDeYTf5fnWle0xW3lTM4obRMQ8RFdp0XBos8l4MLdN_GSSgodiD42X7aho4ekTOAd3u6qeng/s220/southpark_innocent.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2536827259397108025.post-7012791223344055108</id><published>2011-04-04T10:12:00.003+02:00</published><updated>2011-04-04T10:14:12.355+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="emigracja"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kredyt"/><title type='text'>Odpowiedzi na komentarze</title><content type='html'>Stwierdziłem, że komentarze pod ostatnim postem zasługują na oddzielny wpis wyjaśniający kilka rzeczy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Kredyt konsolidujący w euro&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziękuję, ale raczej nie skorzystam. Pomijając fakt, że bank jeszcze nie ufa mi na tyle aby mi dać kartę kredytową (notabene tak naprawdę to jest debetówka bo żadnego grace periodu nie ma i jest automatycznie spłacana pod koniec miesiąca ze środków na koncie) to wolę raczej korzystać z kursu euro do PLN. Chociaż kredyty tutaj mają o niebo lepsze oprocentowanie&amp;nbsp;niż w Polsce&amp;nbsp;(kumpel brał na budowę domu 50 tys. euro i wyszło coś około 7% o ile czegoś nie pomyliłem) to wizja wiązania sobie sznura na szyi zaraz na początku emigracyjnej przygody wydaje mi się głupia i jakaś taka... bezczelna.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&quot;Wyjechałeś spłacać kredyty to je spłacaj a nie się pakujesz w następne&quot;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyjechałem aby mieszkać, pracować i żyć poza Polską, a kredyty są smutną koniecznością, która niestety się ciągnie za mną niczym natchniona słowami piosenki &quot;&lt;i&gt;Keine grenzen&lt;/i&gt;&quot; :) Tak samo jak spłacałem je w Polsce tak samo je spłacam będąc tutaj. Różnica jest tylko taka, że tu robię przelew &quot;tylko&quot; na 260 euro, a po drugiej stronie robi się z tego tysiak, który trafia do Allianz. W żadnym wypadku celem mojego wyjazdu nie było tylko spłacenie kredytów, w sumie nawet nie bardzo o tym myślałem podejmując decyzję o przeprowadzce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;&quot;Nie wpadnij w pułapkę księgowania mentalnego i nie oszczędzaj przypadkiem na 2 czy 3% rocznie w euro równocześnie spłacając w Polsce kredyty oprocentowane kilka razy więcej.&quot;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
Z tymi oszczędnościami w euro to na początek nie poszaleję, ale chcę jak najszybciej odłożyć sobie coś w rodzaju kilku stówek tak na wszelki wypadek. Realnie patrząc to pewnie zabierze mi to kilka miesięcy dopóki wydatki w rodzaju zakupów meblowych się nie zakończą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A jeśli ktoś narzeka na małe procenty rachunków i lokat w Polsce to wiedzcie, że moje konto na przykład jest oprocentowane na całe 0,625% rocznie, a lokaty wcale bardziej atrakcyjne nie są. Co gorsza tutaj też wprowadzili &quot;belkę&quot; chyba od połowy 2010 roku i z całych 4 centów jakie mi przybyło na rachunku podatek zabrał 1 centa, a więc skromne 25%.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
Póki co najlepszym wyjściem dla trzymania moich euro jest rachunek walutowy w mBanku, którego oprocentowanie 1,6% bije na głowę to co oferują banki austryjackie. Oczywiście trzeba tu mieć na uwadze szybkość dostępu do pieniędzy bo w sytuacji naprawdę awaryjnej dwa lub trzy dni jakie zabiera przelew to zdecydowanie za długo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale żeby faktycznie nie mydlić sobie oczu pozornymi oszczędnościami, które w całości zżerają kredyty zamierzam dodatkowe pensje przeznaczać w miarę możliwości na spłatę rat. Obecnie na pewno priorytetem jest spłacenie karty kredytowej gdyż jej oprocentowanie jest najwyższe, a w następnej kolejności kredyt odnawialny. Gdy te dołki zostaną już zasypane przyjdzie czas na dorzucenie Allianzowi do pieca.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Towarzysze w kredytowej niedoli&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam tu na myśli Mariusza i anonimowego autora komentarza o jedności w bólu gdy nadchodzi dzień płacenia rat :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dzięki za wasze komentarze i życzę nam wszystkim szybkiego doczekania wypłaty, z której ani grosza nie trzeba będzie oddawać bankowym pijawkom.&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fkincredits.blogspot.com/feeds/7012791223344055108/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/04/odpowiedzi-na-komentarze.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/7012791223344055108'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/7012791223344055108'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/04/odpowiedzi-na-komentarze.html' title='Odpowiedzi na komentarze'/><author><name>grapkulec</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15875562102380408451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='30' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgp9O2hpbOrBFiqwjN94Ne5xM1SDydelAnqL1lZyG9cTMITdvfmp5bNAvTDeYTf5fnWle0xW3lTM4obRMQ8RFdp0XBos8l4MLdN_GSSgodiD42X7aho4ekTOAd3u6qeng/s220/southpark_innocent.jpg'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2536827259397108025.post-2313466276076471695</id><published>2011-03-31T05:03:00.019+02:00</published><updated>2011-03-31T05:03:00.408+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="emigracja"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="euro"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="karty kredytowe"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kredyt"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kredyt odnawialny"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="mBank"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="podsumowanie"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wycieczki osobiste"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zarobki"/><title type='text'>Marzec 2011 - podsumowanie</title><content type='html'>&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;&lt;span lang=&quot;PL&quot;&gt;Parę tygodni temu na Onecie czy innej WP był płaczliwy tekst o straszliwych skutkach emigracji. Mężowie wyjeżdżają i od razu popadają w rozpustę o rodzinie pamiętając tylko przy przelewie do Polski. Żony zadręczają się wyobrażaniem sobie co też mężus wyprawia skoro nie ma mu kto smyczy skrócić. Dzieci zapominają jak wygląda tatuś i wplatują się w ciężkie klimaty jednocześnie pragnąc aby miłość rodzicielska i spokój rodzinnego gniazda powrócił. A wszystkiemu winna ludzka zachłanność i pogoń za pieniądzem. O ile było by szczęścia w Polsce gdyby wszyscy pokornie klepali słodką biedę wzorem rodziny Zbawiciela...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span lang=&quot;PL&quot;&gt;&lt;/span&gt;W moim wypadku ofiarą emigracyjnego zamętu padł na przykład ten blog. Rozwijałem go od kilkunastu miesięcy, udało mi się zebrać całkiem fajną publiczność i wszystko poszło w piach gdy tylko dowiedziałem się, że wyjeżdżam z kraju. &lt;i style=&quot;mso-bidi-font-style: normal;&quot;&gt;Shame on me...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i style=&quot;mso-bidi-font-style: normal;&quot;&gt;&lt;/i&gt;Daleki jestem od usprawiedliwiania się przed kimkolwiek. Blog to hobby nie praca, nie muszę wyrabiać normy. Ciężko jednak wymagać aby czytelnik powracał jeśli raz, drugi, trzeci odświeża RSSa a tu nic nowego od grapkulca nie ma. Na szczęście chociaż podsumowania miesiąca pojawiają się regularnie. Dziś jednak postanowiłem połączyć wpis podsumowujący z odrobiną refleksji nad losem zadłużonego emigranta.&lt;/div&gt;&lt;div class=&quot;MsoNormal&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Aktualny stan moich finansów obrazują jak zwykle paski na &lt;a href=&quot;http://fkincredits.blogspot.com/p/moje-finanse.html&quot;&gt;tej podstronie&lt;/a&gt;. Nietrudno zauważyć, że przybyło czerwieni na mBankowych rachunkach i jedynie kredyt w Allianz wykazuje jako taki progres w odpowiednim kierunku. Dziś jest właściwie ostatni dzień mojej przeprowadzki do Wiednia i można przyjąć, że największe wydatki z tym związane są już za mną. Przynajmniej te finansowane z polskich zasobów bo na pewno jeszcze trochę euro wypłynie z konta w banku austryjackim zanim będzie można ogłosić zadowalający stan zadomowienia się w nowym miejscu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wróćmy jednak do kredytów i wyjazdu. Ogólne zadłużenie wzrosło mi o około 11 tysięcy PLN, praktycznie zatoczyłem więc wielkie koło i jestem w takim samym bagnie jak mniej więcej rok temu. Można by dywagować czy wszystkie wydatki były tak naprawdę potrzebne bo przecież nie musiałem kupować tego czy owego jednak była by to dyskusja cokolwiek jałowa. Wszelkich wyborów dokonałem sam zgodnie z tym co uważałem za odpowiednie i teraz sam poniosę odpowiedzialność. Ktoś kiedyś napisał w komentarzu, że jestem chyba uzależniony od kredytów bo co wyjdę z jednego to ładuję się w inny. Całkiem możliwe, że coś w tym jest.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Problem jednak nie pojawił się kilka miesięcy temu kiedy to zakupiłem 1000 euro na poczet wyjazdu posługując się oczywiście kredytem odnawialnym. Nie były to także późniejsze zakupy opłacane kredytówką. Prawdziwą przyczyną ciągłego pakowania się w dołek finansowy są błędy popełnione na samym początku mojej drogi zawodowej i finansowej. Wypłata nie wystarczała na moje zachcianki więc brałem kredyty ratalne. Kiedy przyszło do spłacania rat tym bardziej brakowało pieniędzy więc pojawiły się kolejne zadłużenia. Wielokrotnie już o tym wspominałem, że wtedy moje myślenie głównie polegało na pokonaniu kaca i zaplanowaniu miejsca do kolejnej imprezy i wydaniu kolejnej stówki. A raty? Przecież to tylko kilka dodatkowych złotych będzie, co to jest przy moich zarobkach, pikuś.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tak się to zbierało aż poziom - za przeproszeniem - gówna sięgnął mi do szyi. Zaczęło się spłacanie, kombinowanie z szukaniem lepszych rozwiązań, jakieś mikroskopijne zaskórniaki. Zresztą sami wiecie jak to było bo czytaliście o tym w moich wpisach. Niestety gdy przyszła prawdziwa potrzeba czyli przeprowadzka do Austrii budżet ocierający się o pozytywną stronę zera pękł jak bańka mydlana. Lata życia na kredyt odbiły się kompletnym brakiem oszczędności i co tu dużo mówić: syn marnotrawny powrócił do papy bankiera po więcej kasy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ktoś może zapytać o co te żale? Przecież teraz zarabiam w euro i mogę spłacić kredyty w try miga. Teoretycznie tak jednak jak zwykle rzeczywistość nie jest taka różowa. Z pierwszej wypłaty w nowej firmie praktycznie wiele mi nie zostanie po opłaceniu rachunków i wysłaniu kasy do polskich banków. Ot tyle żebym miał na codzienne zakupy spożywcze. O konkretach napiszę jeszcze na &lt;a href=&quot;http://wiedenski-lajf.blogspot.com/&quot;&gt;wiedeńskim lajfie&lt;/a&gt;, ale tak w skrócie wygląda sytuacja na ten miesiąc. W kolejnych część rachunków odpadnie więc będzie można nieco postymulować kredyty do marszu w kierunku zera, ale też bez przesady. Chciałbym w miarę szybko zacząć gromadzić jakieś euro-oszczędności. Nawet jeśli będą one wirtualne bo zadłużenie w Polsce będzie je całkowicie przewyższać to jednak nie chcę popełniać tego samego błędu drugi raz czyli pozostawania całkowicie bez poduszki finansowej. Nowy kraj, nowa szansa – nie chcę tego zmarnować.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sytuację być może nieco zmieni dodatkowa wypłata w czerwcu, tak zwana trzynastka. Na dzień dzisiejszy zamierzam ją w całości przeznaczyć na polskie zadłużenia. Jeśli kurs euro utrzyma się w okolicach 4 PLN powinna wystarczyć na pozbycie się przynajmniej długu na karcie kredytowej, a może i bedzie wystarczyć także na część kredytu odnawialnego. Jak będzie naprawdę to się dopiero okaże bo znając życie to trzeba będzie wyskoczyć z kasą na coś innego jak na przykład rejestracja i ubezpieczenie auta w Austrii albo coś w tym rodzaju. Ale jest przynajmniej cień szansy na jakiś pozytyw. Niemniej jednak kredyty jeszcze długo będą się odbijały na moich euro-zarobkach, &lt;i style=&quot;mso-bidi-font-style: normal;&quot;&gt;sad but true&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym nieco przydługim wpisie chciałem zwrócić uwagę na fakt, że kredyt ciągnie się za nami niezależnie od miejsca gdzie jesteśmy (zakładając, że nie przestajemy go spłacać w momencie przekroczenia granicy :). Pensja w mocniejszej walucie teoretycznie powinna przyspieszyć spłatę zadłużenia, ale trzeba też brać pod uwagę koszty życiowe w nowym miejscu. Austria akurat nie jest pod tym względem zbyt atrakcyjna. Poza tym człowiek by się chciał nieco nacieszyć nowym otoczeniem i &amp;nbsp;tym bardziej boli wysyłanie kasy bankierom w Polsce.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak więc jeśli czyta to ktoś jeszcze wolny od kredytów i zastanawia się nad oddaniem się w dożywotnią niewolę w zamian za „własne” mieszkanie albo kilkuletnie raty na nowy samochód to niech moja sytuacja będzie przestrogą. Bo jeśli pojawi się albo już majaczy na horyzoncie okazja na wyjazd to cyrograf kredytowy znakomicie utrudni Wam czerpanie przyjemności z nowych okoliczności przyrody. A nigdy nie wiadomo jak się potoczą nasze losy. Rok temu ani myślałem o emigrowaniu, a teraz proszę, siedzę sobie w centrum Wiednia.&lt;br /&gt;
&lt;i style=&quot;mso-bidi-font-style: normal;&quot;&gt;&lt;span lang=&quot;PL&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;i style=&quot;mso-bidi-font-style: normal;&quot;&gt;&lt;span lang=&quot;PL&quot;&gt;PS. gdy będziecie czytać te słowa ja będę prawdopodobnie leciał po czeskiej autostradzie z ostatnim transportem więc wybaczcie brak odpowiedzi na ewentualne komentarze :)&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fkincredits.blogspot.com/feeds/2313466276076471695/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/03/marzec-2011-podsumowanie.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/2313466276076471695'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/2313466276076471695'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/03/marzec-2011-podsumowanie.html' title='Marzec 2011 - podsumowanie'/><author><name>grapkulec</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15875562102380408451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='30' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgp9O2hpbOrBFiqwjN94Ne5xM1SDydelAnqL1lZyG9cTMITdvfmp5bNAvTDeYTf5fnWle0xW3lTM4obRMQ8RFdp0XBos8l4MLdN_GSSgodiD42X7aho4ekTOAd3u6qeng/s220/southpark_innocent.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2536827259397108025.post-7423856263170038565</id><published>2011-02-28T14:56:00.001+01:00</published><updated>2011-02-28T14:58:50.117+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="emigracja"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="podsumowanie"/><title type='text'>Luty 2011 - podsumowanie</title><content type='html'>Miesiąc upłynął mi kompletnie na organizowaniu przeprowadzki do Wiednia. Oczywiście trzepnęło mnie to nieźle po kieszeni więc jest powód do płaczu. Mam nadzieję, że marcowa wypłata w euro nieco złagodzi ból.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jako, że emigruję wraz z moją ukochaną trzeba było zadbać o masę rzeczy, które w przypadku wyjazdu samotnego i/lub krótkoterminowego w ogóle nie zaprzątały by mi głowy. Na przykład trzeba było zdjąć sobie simlocka z telefonów - 40 PLN albo kupić sporo rzeczy codziennego użytku, które i tak mieliśmy wymienić bo się zużyły typu sprane podkoszulki czy świeża kołdra. Właśnie te pierdółki pochłonęły najwięcej kasy. Ile dokładnie nawet mi się nie chce opisywać, kto jest ciekaw ogólnego stanu masakry portfela niech spojrzy na &lt;a href=&quot;http://fkincredits.blogspot.com/p/moje-finanse.html&quot;&gt;moje paski finansowe&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przez całe zamieszanie wokół przeprowadzki totalnie wypadłem z obiegu jeśli chodzi o blogowanie i odpisywanie na Wasze komentarze. A teraz, kiedy już jestem w Wiedniu, ale jeszcze bez założonego internetu ten stan milczenia z mojej strony się utrzyma jeszcze przez kilka dni. Dziś odwiedziłem siedzibę UPC i modem mają mi podesłać w ciągu tygodnia więc jest nadzieja, że w weekend będę informował o postępach w asymilacji tubylczych obyczajów. Zresztą dokładniej opiszę wszystko na &lt;a href=&quot;http://wiedenski-lajf.blogspot.com/&quot;&gt;wiedeńskim lajfie&lt;/a&gt;&amp;nbsp;siedząc już przy swoim laptopie w swoim mieszkaniu. Ten wpis powstaje na kompie mojego kumpla, który jakby mało było pomocy przy mojej emigracji to jeszcze mi użycza mieszkania jako kawiarenki internetowej :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z ciekawszych rzeczy to dziś w skrzynce mailowej zobaczyłem wiadomość z pytaniem czy jestem zainteresowany sprzedażą domeny &lt;a href=&quot;http://rsstube.pl/&quot;&gt;rsstube.pl&lt;/a&gt;. Szczerze mówiąc nie wiem. Chyba od dwóch miesięcy nie zaglądałem w statystyki tej witryny, ale brak przelewów od google wskazuje, że jednak nie jest to żyła złota :) Może faktycznie warto by spieniężyć domenę? Z drugiej strony za rok domena może być już nieźle wypozycjonowana i przez to jeszcze więcej warta. Ach, te dylematy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z planów finansowych na marzec to przede wszystkim nie zostać zwolnionym i doczekać wypłaty :) Cała reszta bałaganu będzie musiała poczekać aż zadomowię się w nowym miejscu i znajdę chwilę aby spokojnie wszystko policzyć i pomyśleć.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fkincredits.blogspot.com/feeds/7423856263170038565/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/02/luty-2011-podsumowanie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/7423856263170038565'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/7423856263170038565'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/02/luty-2011-podsumowanie.html' title='Luty 2011 - podsumowanie'/><author><name>grapkulec</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15875562102380408451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='30' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgp9O2hpbOrBFiqwjN94Ne5xM1SDydelAnqL1lZyG9cTMITdvfmp5bNAvTDeYTf5fnWle0xW3lTM4obRMQ8RFdp0XBos8l4MLdN_GSSgodiD42X7aho4ekTOAd3u6qeng/s220/southpark_innocent.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2536827259397108025.post-5031756622509323963</id><published>2011-02-23T00:09:00.002+01:00</published><updated>2011-02-23T00:10:41.162+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="emigracja"/><title type='text'>Musi być gorzej żeby mogło być lepiej</title><content type='html'>A przynajmniej tak się pocieszajmy...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zastanawiałem się czy o kosztach związanych z przeprowadzką do Wiednia pisać tu czy na &lt;a href=&quot;http://wiedenski-lajf.blogspot.com/&quot;&gt;&quot;Wiedeńskim lajfie&quot;&lt;/a&gt;, ale w końcu zdecydowałem, że skoro mowa jest o pogłębianiu dziury finansowej to fkincredits pasuje bardziej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na blogu emigracyjnym wspominałem już o &lt;a href=&quot;http://wiedenski-lajf.blogspot.com/2011/02/umowa-o-prace-i-umowa-wstepna-wynajmu.html&quot;&gt;kosztach wynajmu mieszkania w Wiedniu&lt;/a&gt;. Dla przypomnienia:&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;&lt;li&gt;916 euro - prowizja agencji nieruchomości&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;1680 euro - kaucja&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;151 euro - koszty operacyjne&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;420 euro - czynsz&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Dodatkowe koszty to jakie poniosłem podczas tygodnia szukania mieszkania:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;56 euro na parking - 7 euro za dobę, auto stało 8 dni&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;180 euro na materac w IKEA - mój pierwszy mebel&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;33 euro na bilety komunikacji miejskiej&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;50 euro na piwo i fast food&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;52 euro na paliwo (tankowanie od 1/3 baku do pełna)&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;To są koszty poniesione tam na miejscu, których wysokość znam dokładnie lub mniej więcej jestem w stanie oszacować.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
Teraz koszty poniesione jeszcze w Polsce tuż przed wyjazdem:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;260 PLN - paliwo&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;20 PLN - myjnia&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;80 PLN - apteka (czułem początki przeziębienia, które pięknie się rozwinęło na wyjeździe)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;100 PLN - winietki na Czechy i Austrię&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;48 PLN - papierosy&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Dodajmy do tego kupno 1000 euro po cenie 3,96 PLN gdzieś na początku grudnia i macie niemal kompletny obraz spustoszenia jakie nawiedziło moje konto w banku.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;
&quot;Niemal&quot; ponieważ jeszcze nie wiem ile będą mnie kosztować zakupy związane z doprowadzeniem wiedeńskiego lokum do poziomu minimum komfortu mieszkalnego. Z tych najbardziej potrzebnych rzeczy, których brakuje to:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;dobrej klasy wkład do zamka&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;karnisze do firanek albo inna forma przesłonięcia 4 okien&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;pralka&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;odkurzacz&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;meble typu stolik w kuchni&amp;nbsp;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;coś do siedzenia w salonie&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;szafy na ubrania&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;Oczywiście nie będę wiózł pralki czy szaf z Polski, ale niemniej jednak kupić to trzeba będzie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Tak więc jak sami widzicie nie mając ani grosza oszczędności trzeba taką przeprowadzkę okupić generalnym rozpieprzeniem w drobny mak jakiegokolwiek ładu w panowaniu nad kredytem odnawialnym czy kartą kredytową. Jedyne co pozostało bez zmian to spłaty kredytu w Allianz, wszystkie inne paski są zdecydowanie za mało czerwone.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div&gt;To mniej więcej tak jak remont chodnika w mieście: pierwsze co to pada komunikacja w całej dzielnicy, a dopiero potem - zazwyczaj po dłuższym czasie - wygodniej się chodzi wzdłuż zakorkowanych ulic :)&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fkincredits.blogspot.com/feeds/5031756622509323963/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/02/musi-byc-gorzej-zeby-mogo-byc-lepiej.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/5031756622509323963'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/5031756622509323963'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/02/musi-byc-gorzej-zeby-mogo-byc-lepiej.html' title='Musi być gorzej żeby mogło być lepiej'/><author><name>grapkulec</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15875562102380408451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='30' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgp9O2hpbOrBFiqwjN94Ne5xM1SDydelAnqL1lZyG9cTMITdvfmp5bNAvTDeYTf5fnWle0xW3lTM4obRMQ8RFdp0XBos8l4MLdN_GSSgodiD42X7aho4ekTOAd3u6qeng/s220/southpark_innocent.jpg'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2536827259397108025.post-5850440881786866902</id><published>2011-02-07T07:57:00.000+01:00</published><updated>2011-02-07T07:57:06.187+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wycieczki osobiste"/><title type='text'>No i zostałem celebrytą</title><content type='html'>Dzięki cynkowi od Czytelniczki ukrywającej się &lt;a href=&quot;http://wkreciejnorze.blogspot.com/&quot;&gt;W Kreciej Norze&lt;/a&gt; dowiedziałem się dziś, że wg Pani Anny Pawłowskiej jestem &quot;popularnym blogerem&quot;. W artykule pod tytułem &lt;a href=&quot;http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90439,9046429,Opisz_mi_swoj_portfel__a_powiem_Ci_ile_zarobisz.html&quot;&gt;&quot;Opisz mi swój portfel, a powiem Ci ile zarobisz&quot;&lt;/a&gt; wymienia mnie ona obok tak znanych osobistości polskiej blogosfery jak Krzysztof Lis, Kominek czy Marcin Samsel, który ostatnio wystrzelił się w rajskie krajobrazy Meksyku.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczerze mówiąc bardziej się spodziewałem, że kiedyś trafię do kroniki kryminalnej za jakieś idiotyzmy wyprawiane po pijaku na totalnym autopilocie niż do artykułu o finansowym blogowaniu.  Teraz czekam na zaproszenie do &lt;i&gt;Tańca z gwiazdami&lt;/i&gt; :)</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fkincredits.blogspot.com/feeds/5850440881786866902/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/02/no-i-zostaem-celebryta.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/5850440881786866902'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/5850440881786866902'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/02/no-i-zostaem-celebryta.html' title='No i zostałem celebrytą'/><author><name>grapkulec</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15875562102380408451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='30' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgp9O2hpbOrBFiqwjN94Ne5xM1SDydelAnqL1lZyG9cTMITdvfmp5bNAvTDeYTf5fnWle0xW3lTM4obRMQ8RFdp0XBos8l4MLdN_GSSgodiD42X7aho4ekTOAd3u6qeng/s220/southpark_innocent.jpg'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2536827259397108025.post-8383077928919546561</id><published>2011-02-02T08:26:00.003+01:00</published><updated>2011-02-02T08:32:01.318+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Allianz"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="dbNET"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Eurobank"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="GE"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="karty kredytowe"/><title type='text'>Closing spree</title><content type='html'>Przeszedłem się wczoraj po bankach w celu pozamykania zbędnych rachunków. Było to o tyle łatwe, że wszyscy zainteresowani mają przynajmniej jedną placówkę na ulicy Kalwaryjskiej więc mam ich niemal na wyciągnięcie ręki po drodze z pracy. Sumarycznie wizyty zajęły mi około 30 minut więc można powiedzieć, że ekspresowo.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Allianz&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tu nie było zamykania, ale okazało się, że kompletnie zapomniałem jaki sobie ustaliłem PIN do ich serwisu online więc wstąpiłem zapytać czy można to jakoś załatwić. Bez tego PINu nie można się zalogować przez sieć, a także nie da rady nic załatwić przez telefon co może się okazać dość problematyczne kiedy będę przebywał za granicą.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Okazało się, że nie ma najmniejszego problemu z ustawieniem sobie nowego PINu i po 3 minutach wyszedłem z papierkiem poświadczającym te operację. Gdy tylko dotarłem do domu zalogowałem się do serwisu i ustawiłem swoje hasło, którego raczej nie zapomnę.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;BPH&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Odwiedziłem ich w celu zamknięcia rachunku karty kredytowej z GE. Chwilę czekałem aż się zwolni miejsce przy jedynym widocznym doradcy klienta, aż w końcu zajrzałem za ściankę obwieszoną ulotkami gdzie jak się okazało siedziała pani spokojnie popijająca sobie kawę. Zapytałem czy mogę u niej załatwić sprawę karty GE i po wypełnieniu wniosku i przecięciu plastiku było po wszystkim. Czas spędzony w oddziale: ok. 5 minut.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Deutsche Bank&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pani z obsługi zapytała czemu chcę zamknąć konto więc odpowiedziałem, że upraszczam swoje życie. Nie wyglądała na zbyt przekonaną więc dodałem, że ich bank jest trzecim który dziś odwiedzam, a kolejny będzie Eurobank. Chyba poprawiło jej to nieco humor bo złagodziła ton swoich wypowiedzi :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Cała procedura trwała kilka minut aczkolwiek na samym końcu była chwila grozy. Otóż w jednej ręce owa pani trzymała moją kartę bankomatową i dowód osobisty, a w drugiej nożyczki. Ktoś z głębi biura coś do niej powiedział i gdy odwróciła się aby odpowiedzieć ku mojemu przerażeniu nożyczki niemal capnęły mój dowód. Na szczęście zanim zdążyłem zareagować pani spojrzała co robi, powiedziała &quot;O Jezu&quot; i ciachnęła kartę dowód zwracając mi w całości. Uff...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Eurobank&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niestety nie będzie happy endu w tej opowieści, konta w Eurobanku nie zamknąłem. Szczerze mówiąc dałem się zrobić w bambuko. Konsultantka powiedziała żebym spróbował pozamykać rachunki oszczędnościowe przez internet, a do nich przyszedł tylko zamknąć konto główne. Inaczej trzeba będzie mnóstwo papierów drukować i podpisywać bo na każdy rachunek musi być wniosek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przytaknąłem tej propozycji głównie z tego powodu, że zamiast zwykłych krzeseł jakiś debil wpadł na pomysł poustawiania przy stanowiskach czegoś na kształt stołków barowych, na których miałem średnią ochotę się gibać przez pół godziny, a stać tyle czasu chciało mi się jeszcze mniej. Na dodatek nie patrzyłem sobie wcześniej czy w ich systemie się da pozamykać rachunki więc nie mogłem jej z całą pewnością powiedzieć że się myli. Jeśli była szansa skrócić czas pobytu w banku to wolałem z niej skorzystać.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście okazało się, że nie ma opcji zamykania kont w systemie internetowym (przynajmniej ja takiej nie znalazłem) więc dziś tam wrócę i spieprzę komuś partyjkę pasjansa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;b&gt;Podsumowując...&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pomimo porażki w ostatnim banku definitywnie poczyniłem coś dobrego dla organizacji swoich finansów. Zbytnie rozdrobienie się przynosi tylko zamieszanie i pozory porządku. Tu trzeba pamiętać o przepuszczeniu przez konto odpowiedniej sumy, tam trzeba pamiętać o transakcji na odpowiednią kwotę, gdzie indziej znowu coś innego, a wszystko po to żeby nie płacić za konta bez których mogę się spokojnie obejść.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W tym miesiącu kiedy robiłem przelewy w różne strony wszystko było jakieś prostsze. Pensja przyszła do mBanku, wystawiłem cztery przelewy do zdefiniowanych odbiorców i po kłopocie. Nie musiałem czekać aż te minimalne 800 PLN dojdzie do Eurobanku i dopiero stamtąd płacić rachunek za internet i inne usługi. Nie musiałem czekać aż kasa &quot;na życie&quot; pojawi się w DB żeby móc podejść do bankomatu i sobie wybrać 50 PLN na tygodniowe zakupy typu fajki czy cola. Poza tym teraz wystarczy rzut oka do mBanku i od razu wiem ile mam pieniędzy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;Keep It Simple Stupid&lt;/i&gt; jest bardzo dobrą regułą kiedy człowieka zaczyna ponosić ułańska fantazja w pozorowaniu kontroli nad swoimi finansami.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fkincredits.blogspot.com/feeds/8383077928919546561/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/02/closing-spree.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/8383077928919546561'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/8383077928919546561'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/02/closing-spree.html' title='Closing spree'/><author><name>grapkulec</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15875562102380408451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='30' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgp9O2hpbOrBFiqwjN94Ne5xM1SDydelAnqL1lZyG9cTMITdvfmp5bNAvTDeYTf5fnWle0xW3lTM4obRMQ8RFdp0XBos8l4MLdN_GSSgodiD42X7aho4ekTOAd3u6qeng/s220/southpark_innocent.jpg'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2536827259397108025.post-765641971294087261</id><published>2011-01-31T08:01:00.001+01:00</published><updated>2011-01-31T08:01:51.996+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="podsumowanie"/><title type='text'>Styczeń 2011 - podsumowanie</title><content type='html'>Ostatni dzień miesiąca więc czas ponarzekać na dziury w budżecie. Jak zwykle pensja przyjdzie na konto i wyjdzie z niego w tempie ekspresowym w różnych kierunkach. Taki to już lajf etatowca z kredytami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli ktoś spogląda na paski moich finansów to zauważył, że kredyt odnawialny i karta kredytowa pozostają bez zmian na minusie. Niestety ciągle nie udało mi się zasypać tych dołków i pewnie jeszcze chwilę tak zostanie.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Kocie wizyty u weta kosztowały mnie w tym miesiącu około 400 PLN. Po grudniowej poprawie wyników przyszło pogorszenie i trzeba kontynuować leczenie. Dziś lub jutro powinny przyjść wyniki badań kociej lipazy i to według weterynarza będzie decydującym czynnikiem w określeniu przyczyny choroby i obraniu ostatecznego kierunku leczenia. Tak swoją drogą to jest paranoja, że to badanie robią w Berlinie bo w Polsce nie ma ani jednego laboratorium z tej tematyki. Koszt wysyłki krwi i samego badania: 145 PLN.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W końcu wybrałem się też do mechanika żeby popatrzył się za pewnymi rzeczami, które wyszły ostatnio. Udało mu się naprawić niemal wszystko, niestety ABS ciągle włącza się przy delikatnym hamowaniu przy minimalnych prędkościach. Denerwujące, ale do przeżycia. Najważniejsze, że mondeo już nie telepie się przy prędkościach od 120 km/h w górę co jest dość istotne na autostradach w Czechach i Austrii. Koszt napraw: 400 PLN.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z powodu postanowienia likwidacji konta w DB zastopowałem na razie &quot;fkin five&quot;. Kasę z Eurobanku gdzie się składały moje piątaki już przelałem do mBanku podobnie jak resztę pieniędzy z dbNet. W tym tygodniu mam plan odwiedzenia placówek wszystkich banków gdzie mam nadmiarowe rachunki i załatwienia papierkologii likwidacyjnej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Anonimowo zwrócono mi uwagę, że wykazuję zaniedbania w prowadzeniu tego i wiedeńskiego bloga. Nie zamierzam się z niczego tłumaczyć bo jak się nie ma o czym pisać to się powinno milczeć, a nie mielić papki dla samego ruchu w interesie. Takie jest moje zdanie, a jak się komuś nie podoba to chciałbym przypomnieć, że subskrypcja RSS jest dobrowolna i bardzo łatwa do anulowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Luty będzie dość gorączkowym miesiącem wypełnionym głównie sprawami emigracyjnymi. Muszę w końcu znaleźć mieszkanie i wdrożyć pierwsze etapy przeprowadzki. Na pewno nie uda mi się wyprostować spraw kredytowych i od marca będą się za mną ciągnąć już w trybie międzynarodowym. To tak w duchu zjednoczonej Europy i pożyczek ponad granicami :)</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fkincredits.blogspot.com/feeds/765641971294087261/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/01/styczen-2011-podsumowanie.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/765641971294087261'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/765641971294087261'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/01/styczen-2011-podsumowanie.html' title='Styczeń 2011 - podsumowanie'/><author><name>grapkulec</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15875562102380408451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='30' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgp9O2hpbOrBFiqwjN94Ne5xM1SDydelAnqL1lZyG9cTMITdvfmp5bNAvTDeYTf5fnWle0xW3lTM4obRMQ8RFdp0XBos8l4MLdN_GSSgodiD42X7aho4ekTOAd3u6qeng/s220/southpark_innocent.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2536827259397108025.post-3121490754312281360</id><published>2011-01-21T11:31:00.000+01:00</published><updated>2011-01-21T11:31:01.763+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="5 PLN dziennie"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Allianz"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="budżet"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="dbNET"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Eurobank"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="karty kredytowe"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kredyt odnawialny"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="mBank"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="oszczędzanie"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="planowanie"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="weryfikacja założeń"/><title type='text'>Konta do odstrzału</title><content type='html'>Doszedłem do wniosku, że mam za dużo kont bankowych i korzystam z nich właściwie bez sensu. No bo sami spójrzcie:&lt;ul&gt;&lt;li&gt;wypłata idzie do mBanku&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;z mBanku płacę ratę kredytu w Allianz&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;do Eurobanku idzie kasa na resztę płatności tak żeby spełnić warunek darmowości konta (minimum 800 PLN wpłaty w miesiącu)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;do DB wysyłam sobie kilkaset PLN &quot;na życie&quot; czyli bilet MPK, soczewki i jakieś tam swoje małe zakupy typu fajki czy batoniki czy też okazjonalne wypady na miasto&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;z DB do Eurobanku leci codziennie &quot;fkin five&quot; i jest tam rozdzielona pomiędzy rachunki oszczędnościowe po ok 50 PLN tak żeby tego grosza dziennie dostawać z odsetek&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;to co zostanie w mBanku (zazwyczaj niewiele) idzie na spłatę karty kredytowej (przeważnie używanej z umiarem)&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;A teraz wymieńmy powody posiadania tych rachunków:&lt;ul&gt;&lt;li&gt;mBank - darmowe konto, darmowe wypłaty z bankomatów Euronetu i BZWBK, spoko system online, generalnie mój podstawowy bank&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;DB - darmowe wypłaty ze wszystkich bankomatów&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Eurobank - te 15 rachunków oszczędnościowych coby ciułać grosz do grosza z odsetek bezbelkowych&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;Niby spoko, ale odważmy się na odrobinę szczerości i realnego spojrzenia na moją sytuację finansową i korzystanie z pieniędzy:&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;&lt;li&gt;oszczędności z &quot;fkin five&quot; są tak niewielkie, że w Eurobanku przynoszą po kilka groszy dziennie - miesięcznie wyjdzie z tego w najlepszym wypadku parę złotych&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;darmowe bankomaty dzięki DB są ok, ale przez ostatni rok to na palcach jednej ręki mogę policzyć sytuacje kiedy wypłaciłem gotówkę z bankomatu innego niż Euronet&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;jak potrzebuję wypłacić kasę lub zapłacić za coś więcej (sytuacje awaryjne albo duże zakupy) niż akurat mam na koncie w DB to i tak używam albo kredytówki (tylko zakupy) albo debetówki z mBanku&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;pod koniec miesiąca w DB saldo i tak jest poniżej 100 PLN więc chociażby wizyta na stacji benzynowej już idzie z mBankowych zasobów&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;jeśli używam debetówki mBanku to zazwyczaj włażę już na teren kredytu odnawialnego bo jak wspomniałem wyżej kasy po wszystkich rachunkach i przelewach do innych banków jest tam niewiele&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;kredyt odnawialny mBanku nabija odsetki za każdy dzień na minusie więc niby mam kasę, a płacę za pożyczanie (kompletny bezsens!)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;takie czasy jak końcówka 2010 roku gdzie musiałem sporo wybrać &quot;na kredyt&quot; są wyjątkowo mocno odczuwalne przy podliczaniu odsetek, a przecież kasa &quot;na życie&quot; leżąca w DB sprawiła by że dołek byłby nieco płytszy&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;Tak więc niby jest tu jakiś plan, niby coś tam oszczędzam, niby nad wszystkim panuję. Ale prawda jest taka, że parę groszy dziennie z Eurobanku jest okupione zamotem z robieniem przelewów tam i siam oraz co gorsza odsetkami za kredyt, których można by uniknąć, a które idą już w sumy rzędu kilkudziesięciu PLN.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Można sobie wmawiać, że mając pieniądze w kilku bankach to w razie awarii jednego mamy dostęp do pieniędzy z innego, ale ile razy tak naprawdę zdarzają się takie sytuacje? Poza tym ja pieniędzy tak naprawdę nie mam bo te marne kilka stówek miesięcznie, które mi zostają na swoje wydatki to jest pikuś. Mógłbym sobie to po prostu wyjąć z bankomatu i trzymać w gotówce. Wtedy nawet totalna awaria systemów bankowych mi nie zaszkodzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mój wyjazd także zmienia obraz sytuacji. Wynagrodzenie będzie mi wpływać do banku w Austrii i poza kilkunastoma dniami pobytu w Polsce to tam będę robił zakupy, płacił rachunki i ogólnie ponosił koszty egzystencjonalne. Spłacanie kredytów i podsyłanie kasy rodzinie spokojnie załatwię za pomocą mBanku. Darmowe bankomaty w Polsce jakoś znaczenia nie będą miały bo albo przyjadę z euro w gotówce albo w razie jakiegoś dopustu bożego wyjmę kasę z bankomatu lub zapłacę kredytówką austryjacką. Skoro już była by taka katastrofa to koszt przewalutowania raczej schodzi na dalszy plan.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Reasumując, pozostawię sobie tylko rachunki w mBanku, a całej reszty się pozbędę. Jeśli na emigracji uda mi się generować jakieś oszczędności to i tak przecież nie będę ich przelewał na złotówkowe konta w Eurobanku bo wystarczy chwila i ruch na walutach zeżre mi całe zyski z jednodniowych odsetek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zresztą pewnie w pierwszych miesiącach i tak będzie dobrze jeśli uda się wyjść na zero, koszty przeprowadzki i wszystkiego co z tym związane nieźle trzepną mnie po kieszeni więc gdzie mi tam będzie w głowie słać coś do Polski tylko dlatego żeby nie płacić za utrzymywanie konta, które i tak mi jest zbędne? Wystarczy już rządowych dotacji płynących z UE, ja nie muszę dokładać do tego swojej cegiełki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;PS. Wiem, że w komentarzach już od jakiegoś czasu pojawiały się wątpliwości co do sensu mojego zarządzania pieniędzmi i gromadzenia oszczędności, ale najwyraźniej musiałem sam dojrzeć do podobnych wniosków :)&lt;/i&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fkincredits.blogspot.com/feeds/3121490754312281360/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/01/konta-do-odstrzau.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/3121490754312281360'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/3121490754312281360'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2011/01/konta-do-odstrzau.html' title='Konta do odstrzału'/><author><name>grapkulec</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15875562102380408451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='30' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgp9O2hpbOrBFiqwjN94Ne5xM1SDydelAnqL1lZyG9cTMITdvfmp5bNAvTDeYTf5fnWle0xW3lTM4obRMQ8RFdp0XBos8l4MLdN_GSSgodiD42X7aho4ekTOAd3u6qeng/s220/southpark_innocent.jpg'/></author><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2536827259397108025.post-1772151958616622246</id><published>2010-12-31T15:39:00.000+01:00</published><updated>2010-12-31T15:39:13.751+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="podsumowanie"/><title type='text'>Grudzień 2010 - podsumowanie</title><content type='html'>Jeszcze parę godzin i będziemy mieli 2011 rok, ale póki co trzeba podsumować sobie dokonania tego miesiąca. A nieco się działo, niestety nie zawsze w pozytywnych aspektach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Największym bólem jest to, że pewne sytuacje prywatne zmusiły mnie do sporych pożyczek z mBanku pod postacią karty kredytowej i kredytu odnawialnego. Co prawda nie skończyło się na wymaksowaniu obu limitów, ale i tak sumarycznie jestem 2800 PLN na minusie. No cóż, inaczej się nie dało więc nie ma co nad tym za bardzo płakać tylko czym prędzej spłacić i minimalizować koszty odsetkowe.&lt;br /&gt;
&lt;a name=&#39;more&#39;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;
Hmm, właściwie to tyle negatywów, chyba za bardzo histeryzowałem skoro ledwie parę linijek tekstu teraz o tym wyszło :)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niewątpliwym pozytywem było spłacenie karty GE, a tym samym mój laptop jest teraz faktycznie moją własnością. Szkoda, że po roku stracił już parę stówek na wartości. Ech, taki już urok elektroniki...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym, którzy nie śledzą mojego twittera donoszę iż moja kotka po tygodniu męczarni z kroplówkami i zastrzykami uzyskała świetne wyniki z badania krwi (amylaza z 3334 spadła do 1349 przy normie wynoszącej coś około 1280) i teraz już czuje się świetnie i je samodzielnie aczkolwiek tylko dietetycznie. Zdecydowanie pozytywna wiadomość grudnia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ok, nie ma sensu więcej zanudzać streszczaniem tego co mogliście przeczytać w poszczególnych notkach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkim życzę świetnej zabawy nie tylko dziś, ale i przez cały nadchodzący rok.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fkincredits.blogspot.com/feeds/1772151958616622246/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2010/12/grudzien-2010-podsumowanie.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/1772151958616622246'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2536827259397108025/posts/default/1772151958616622246'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fkincredits.blogspot.com/2010/12/grudzien-2010-podsumowanie.html' title='Grudzień 2010 - podsumowanie'/><author><name>grapkulec</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15875562102380408451</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='30' src='//blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgp9O2hpbOrBFiqwjN94Ne5xM1SDydelAnqL1lZyG9cTMITdvfmp5bNAvTDeYTf5fnWle0xW3lTM4obRMQ8RFdp0XBos8l4MLdN_GSSgodiD42X7aho4ekTOAd3u6qeng/s220/southpark_innocent.jpg'/></author><thr:total>17</thr:total></entry></feed>