<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/" xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/" version="2.0">

<channel>
	<title>Hadret's.Blog</title>
	
	<link>http://hadret.com</link>
	<description>Ateista, linuksiarz i przyszły filolog (;</description>
	<lastBuildDate>Sun, 07 Mar 2010 11:00:32 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/rss+xml" href="http://feeds.feedburner.com/hadret" /><feedburner:info xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" uri="hadret" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><item>
		<title>Alicja w Krainie Czarów</title>
		<link>http://hadret.com/2010/03/07/alicja-w-krainie-czarow/</link>
		<comments>http://hadret.com/2010/03/07/alicja-w-krainie-czarow/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Mar 2010 11:00:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Hadret</dc:creator>
				<category><![CDATA[Obejrzane]]></category>
		<category><![CDATA[Film]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hadret.com/?p=3684</guid>
		<description><![CDATA[ Niemal dokładnie dwa lata temu na HB pojawiła się recenzja Sweeney Todda. Właśnie przy okazji tamtego seansu dowiedziałem się, że Tim Burton zajmie się reżyserią Alicji w&#160;Krainie Czarów. Stwierdziłem, że chyba nie ma lepszej osoby, która mogłaby się tym zająć, tym bardziej, jeśli do ponownej współpracy zaprosi Johnnego Deppa, Helenę Bonham-Carter i&#160;Dannego Elfmana. Rzeczywiście, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://hadret.com/wp-content/uploads/2010/03/alice-in-wonderland.jpg" alt="Alicja w Krainie Czarów" title="Alicja w Krainie Czarów" width="125" height="200" class="alignleft size-full wp-image-3685" /> Niemal dokładnie dwa lata temu na HB pojawiła się recenzja <a href="http://hadret.com/2008/02/23/sweeney-todd/">Sweeney Todda</a>. Właśnie przy okazji tamtego seansu dowiedziałem się, że <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Tim_Burton">Tim Burton</a> zajmie się reżyserią <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Alicja_w_krainie_czar%C3%B3w">Alicji w&nbsp;Krainie Czarów</a>. Stwierdziłem, że chyba nie ma lepszej osoby, która mogłaby się tym zająć, tym bardziej, jeśli do ponownej współpracy zaprosi <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Johnny_Depp">Johnnego Deppa</a>, <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Helena_Bonham_Carter">Helenę Bonham-Carter</a> i&nbsp;<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Danny_Elfman">Dannego Elfmana</a>. Rzeczywiście, nie ma lepszej osoby do zekranizowania powieści <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Lewis_Carroll">Lewisa Carrolla</a>. Nie znaczy to jednak, że ekranizacja Burtona spełnia oczekiwania. To już zależy od oczekiwań.<br />
<span id="more-3684"></span><br />
Przyznam, że moje oczekiwania były duże. Wynika to głównie z&nbsp;faktu, że Tim Burton tworzy filmy, które zawsze mi się podobają, mają swój niesamowity klimat i&nbsp;powodują, że po ich obejrzeniu czuję niedosyt i&nbsp;zawód, że już dobiegły końca. Dlaczego więc z&nbsp;<em>Alicją&#8230;</em> miałoby być inaczej?<br />
Ustaliliśmy z&nbsp;Katie już na długo przed premierą, że wybieramy się na najnowsze dzieło Burtona do kina. Jak ustaliliśmy, tak też zrobiliśmy i&nbsp;<abbr title="05/03/2010">przedwczoraj</abbr> wylądowaliśmy na premierowym seansie w&nbsp;kinie <a href="http://heliosnet.pl">Helios</a>. I tu jest pierwszy zgrzyt &#8212; po <a href="http://hadret.com/2010/02/14/avatar">Avatarze</a> postanowiliśmy darować sobie seans w&nbsp;3D, ale, ku naszemu zdumieniu, jedyna opcja 2D była&#8230; z&nbsp;dubbingiem. W sumie to i&nbsp;tak sukces, że w&nbsp;ogóle było 2D &#8212; w&nbsp;<a href="http://www.multikino.pl/">Multikinie</a> nie uraczysz, seanse są wyłącznie w&nbsp;3D. Dubbing nie zawsze jest zły (patrz: <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Shrek">Shrek</a>), ale zazwyczaj sprawia, że tracę ochotę na oglądanie filmu. Pomimo starań <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Cezary_Pazura">Cezarego Pazury</a>, <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ma%C5%82gorzata_Ko%C5%BCuchowska">Małgorzaty Kożuchowskiej</a> czy <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Katarzyna_Figura">Katarzyny Figury</a>, <em>Alicja&#8230;</em> nie stała się wyjątkiem &#8212; nie polecam wersji dubbingowanej, bo po prostu jest <strong>kiepska</strong>.<br />
Kreacja świata, jak to u&nbsp;Burtona, jest znakomita. Bajkowa psychodelia, do tego zwariowane postaci (patrz: Kapelusznik, Czerwona Królowa etc.) i&nbsp;konstrukcja fabuły stworzona w&nbsp;swoisty, senno-chaotyczny sposób naprawdę robi wrażenie i&nbsp;może się podobać. Jestem pewien, że wersję z&nbsp;napisami oceniłbym znacznie wyżej, bo polskie głosy brzmiały sztucznie, a&nbsp;i samo tłumaczenie, stylizowane w&nbsp;kilku miejscach na staropolszczyznę, pozostawia wiele do życzenia. Z postaci, poza Kapelusznikiem, do gustu bardzo przypadła nam Biała Królowa &#8212; to właśnie kreacja <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Anne_Hathaway_%28aktorka%29">Anne Hathaway</a> zawierała w&nbsp;sobie najwięcej <em>burtonowskich</em> akcentów.</p>
<p><em>Alicja&#8230;</em> była za&nbsp;mało mroczna, za&nbsp;mało <em>burtonowska</em>, za&nbsp;dużo było w&nbsp;niej efektów specjalnych &#8212; w&nbsp;niektórych miejscach całkowicie zbędnych. Do tego kiepski dubbing spotęgował moje krytyczne odczucia, przez co trudniej znaleźć mi pozytywne aspekty ekranizacji. Zaliczyć do nich można z&nbsp;pewnością <em>burtonowskie</em> poczucie humoru (którego było stanowczo za&nbsp;mało), Johnnego i&nbsp;Helenę oraz muzykę Dannego Elfmana. Całość jest niezła, ale niepowalająca i, jak na Tima Burtona, <strong>słaba</strong>.</p>
<p><abbr title="Moja własna skala ;P">MWS:</abbr> 2/3</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hadret.com/2010/03/07/alicja-w-krainie-czarow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Julie &amp; Julia</title>
		<link>http://hadret.com/2010/02/28/julie-and-julia/</link>
		<comments>http://hadret.com/2010/02/28/julie-and-julia/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Feb 2010 12:00:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Hadret</dc:creator>
				<category><![CDATA[Obejrzane]]></category>
		<category><![CDATA[Film]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hadret.com/?p=3416</guid>
		<description><![CDATA[Podchodziłem do tego filmu trochę, jak pies do jeża, w&#160;sumie sam nie wiem z&#160;jakiego powodu. To chyba już taka lekka schizofrenia spowodowana syfem serwowanym ostatnimi czasy w&#160;kinach. Pewno bym go koniec końców nie obejrzał, ale jako że Katie widziała go wcześniej, stwierdziła jednoznacznie &#8212; powinienem go zobaczyć i&#160;koniec. Ponieważ jak zwykle zabrakło mi sensownych kontrargumentów, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://hadret.com/wp-content/uploads/2010/02/julie_and_julia.jpg" alt="Julie &amp; Julia" title="Julie &amp; Julia" width="135" height="200" class="alignleft size-full wp-image-3417" />Podchodziłem do tego filmu trochę, jak pies do jeża, w&nbsp;sumie sam nie wiem z&nbsp;jakiego powodu. To chyba już taka lekka schizofrenia spowodowana syfem serwowanym ostatnimi czasy w&nbsp;kinach. Pewno bym go koniec końców nie obejrzał, ale jako że Katie widziała go wcześniej, stwierdziła jednoznacznie &#8212; powinienem go zobaczyć i&nbsp;koniec. Ponieważ jak zwykle zabrakło mi sensownych kontrargumentów, uległem, usiadłem i&nbsp;włączyłem. Po czym zgłodniałem. Bo musicie wiedzieć, że to film o&nbsp;gotowaniu i&nbsp;ni cholery nie można oglądać go mając pusty żołądek &#8212; nie ma takiej opcji (:<br />
<span id="more-3416"></span><br />
Nie mam pojęcia do kogo można byłoby odnieść <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Julia_Child">Julię Child</a> w&nbsp;Polsce, niemniej nie ulega kwestii, że jest ona dla Amerykanów postacią legendarną. Cały film oparty jest, a&nbsp;jakże!, na <em>american dream</em>, ale to nawet nie przeszkadza tak bardzo &#8212; <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Julie_Powell">Julie Powell</a> chce w&nbsp;ciągu roku (365 dni) wykonać wszystkie 524 przepisy z&nbsp;książki swojej idolki &#8212; Julii Child. Postanawia to doniosłe wydarzenie opisać na blogu, który w&nbsp;krótkim czasie zyskuje sporą popularność. I to wszystko (:</p>
<p>Film polecam choćby dla obejrzenia rewelacyjnej <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Meryl_Streep">Meryl Streep</a>, która w&nbsp;rolę <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Julia_Child">Julii Child</a> wpasowała się po prostu genialnie! No chyba, że ktoś nie lubi Meryl, to wtedy nie. Świetny, lekki, idealny do obejrzenia z&nbsp;drugą połówką i&#8230; kanapką lub inną zagrychą (:</p>
<p><abbr title="Moja Własna Skala ;P">MWS:</abbr> 3/3</abbr></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hadret.com/2010/02/28/julie-and-julia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>5 świetnych zrzutów (2)</title>
		<link>http://hadret.com/2010/02/27/5-swietnych-zrzutow-2/</link>
		<comments>http://hadret.com/2010/02/27/5-swietnych-zrzutow-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 27 Feb 2010 12:00:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Hadret</dc:creator>
				<category><![CDATA[GNU/Linux]]></category>
		<category><![CDATA[Wygląd]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hadret.com/?p=3558</guid>
		<description><![CDATA[Nastała ostatnia sobota lutego, a&#160;więc, zgodnie z&#160;obietnicą, publikuję drugą część nowej serii na blogu. Pomimo sporego zainteresowania (odsłony), wpis nie ucieszył się specjalnie dużą ilością komentarzy &#8212; naprawdę gorąco zachęcam do wpisywania swoich kandydatów (można podawać też własne zrzuty!), niekoniecznie z&#160;dA. Nie tylko dlatego, że ilość dobrych zrzutów na dA jest ograniczona, ale też dlatego, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nastała ostatnia sobota lutego, a&nbsp;więc, <a href="http://hadret.com/2010/01/30/5-swietnych-zrzutow/">zgodnie z&nbsp;obietnicą</a>, publikuję drugą część nowej serii na blogu. Pomimo sporego zainteresowania (odsłony), wpis nie ucieszył się specjalnie dużą ilością komentarzy &#8212; naprawdę gorąco zachęcam do wpisywania swoich kandydatów (można podawać też własne zrzuty!), niekoniecznie z&nbsp;<a href="http://deviantart.com/">dA</a>. Nie tylko dlatego, że ilość dobrych zrzutów na dA jest ograniczona, ale też dlatego, że ja nie śledzę wielu forów dyskusyjnych czy innych miejsc w&nbsp;tym guście, na których bardzo często można natrafić na prawdziwe perełki. Do rzeczy (:<br />
<span id="more-3558"></span><br />
<a href="http://cf1234.deviantart.com/art/Ubuntu-01-29-2010-152192975"><img src="http://hadret.com/wp-content/uploads/2010/02/Ubuntu_01_29_2010_by_cf1234.png" alt="Ubuntu-01-29-2010 by cf1234" title="Ubuntu-01-29-2010 by cf1234" width="600" height="338" class="alignnone size-full wp-image-3563" /></a></p>
<p class="center">1. <a href="http://cf1234.deviantart.com/art/Ubuntu-01-29-2010-152192975">Ubuntu-01-29-2010</a> by <a href="http://cf1234.deviantart.com/">cf1234</a></p>
<p class="uzs">Jestem pewien, że to nie jest ostatni pulpit <a href="http://cf1234.deviantart.com/">cf1234</a>, który zawitał w&nbsp;5 świetnych zrzutach. Dlaczego? Bo ma je znakomite, polecam rzucić okiem do jego galerii na dA. Powyższy, pomimo, że &#8222;makowaty&#8221; aż strach, jest tak elegancki i&nbsp;dobrany z&nbsp;takim smakiem, że nie mogłem go nie zamieścić. Zresztą, nawet dla samej skórki Firefoksa było warto (:</p>
<p><a href="http://ihackr.deviantart.com/art/Serenity-152568474"><img src="http://hadret.com/wp-content/uploads/2010/02/Serenity_by_iHackr.jpg" alt="Serenity by iHackr" title="Serenity by iHackr" width="600" height="375" class="alignnone size-full wp-image-3573" /></a></p>
<p class="center">2. <a href="http://ihackr.deviantart.com/art/Serenity-152568474">Serenity</a> by <a href="http://ihackr.deviantart.com/">iHackr</a><br />
<small>(<a href="http://hadret.com/2010/01/30/5-swietnych-zrzutow/comment-page-1/#comment-38626">podesłane</a> przez <a href="http://weakhead.deviantart.com/">Weakheada</a> &#8212; <strong>dzięki!</strong>)</small></p>
<p class="uzs">Jest bardzo minimalistycznie, ale nie ascetycznie. Podoba mi się połączenie menedżera okien z&nbsp;paskiem menu (choć osobiście bardzo sobie cenię globalmenu). Przestawiłbym trochę okładkę, która się wyświetla na pulpicie za&nbsp;sprawą CoverGloobusa i&nbsp;z całą pewnością zmienił ikony, które są zupełnie nie w&nbsp;moim guście.</p>
<p><a href="http://blittzd.deviantart.com/art/Elementary-TwentyTen-152103218"><img src="http://hadret.com/wp-content/uploads/2010/02/Elementary_TwentyTen_by_Blittzd.png" alt="Elementary TwentyTen by Blittzd" title="Elementary TwentyTen by Blittzd" width="600" height="338" class="alignnone size-full wp-image-3578" /></a></p>
<p class="center">3. <a href="http://blittzd.deviantart.com/art/Elementary-TwentyTen-152103218">Elementary TwentyTen</a> by <a href="http://blittzd.deviantart.com/">Blittzd</a></p>
<p class="uzs">Oczywiście także w&nbsp;tym miesiącu nie mogło zabraknąć zrzutu ekranu z&nbsp;tematem Elementary &#8212; w&nbsp;<a href="http://hadret.com/2010/01/30/5-swietnych-zrzutow/">poprzednich 5 zrzutach</a> rozpisałem się na jego temat trochę więcej, pozwolę więc sobie odesłać tam ew. zainteresowanych. Co do powyższego zrzutu, świetnie do tematu dobrana została tapeta i&nbsp;to ona nadaje ton całej kompozycji. Również tutaj miejsce na wyświetlenie informacji o&nbsp;aktualnie odtwarzanym utworze &#8212; tym razem dostarczanych przez Screenlet NowPlaying &#8212; byłoby dla mnie całkowicie niepraktyczne.</p>
<p><a href="http://simply-the-frankie.deviantart.com/art/Sasuke-destiny-12-01-2010-150148314"><img src="http://hadret.com/wp-content/uploads/2010/02/Sasuke_destiny_12_01_2010_by_Simply_The_Frankie-600x375.jpg" alt="Sasuke-destiny-12-01-2010 by Simply-The-Frankie" title="Sasuke-destiny-12-01-2010 by Simply-The-Frankie" width="600" height="375" class="alignnone size-medium wp-image-3580" /></a></p>
<p class="center">4. <a href="http://simply-the-frankie.deviantart.com/art/Sasuke-destiny-12-01-2010-150148314">Sasuke-destiny-12-01-2010</a> by <a href="http://simply-the-frankie.deviantart.com/">Simply-The-Frankie</a></p>
<p class="uzs">W <a href="http://hadret.com/2010/01/30/5-swietnych-zrzutow/">poprzednim wpisie serii</a>, przy okazji zrzutu nr 3<sup>1</sup> napisałem kilka zdań odnośnie tego, że KDE4 zaczyna podobać mi się coraz bardziej. Powyższy zrzut jest tego potwierdzeniem. Co prawda jest szaro i&nbsp;buro, ale mnie akurat tego typu kompozycje podobają się bardzo! Nie bez znaczenia są też znakomicie dobrane ikony.</p>
<p><a href="http://fratrip.deviantart.com/art/Sweet-Spot-127324928"><img src="http://hadret.com/wp-content/uploads/2010/02/Sweet_Spot_by_fratrip.png" alt="Sweet Spot by fratrip" title="Sweet Spot by fratrip" width="600" height="375" class="alignnone size-full wp-image-3582" /></a></p>
<p class="center">5. <a href="http://fratrip.deviantart.com/art/Sweet-Spot-127324928">Sweet Spot</a> by <a href="http://fratrip.deviantart.com/">fratrip</a></p>
<p class="uzs">Tak jak zrzut nr 2 był minimalistyczny, ale nie ascetyczny, tak powyższy jest już absolutną ascezą! Ale za&nbsp;to w&nbsp;jakim stylu? To minimalizm w&nbsp;najlepszym wydaniu. Polecam rzucić okiem na powiększenie, szczególną zaś uwagę zwrócić na menedżera okien. Cała galeria <a href="http://fratrip.deviantart.com/">fratripa</a> obfituje w&nbsp;tego typu zrzuty, więc z&nbsp;całą pewnością nie jest to ostatni zrzut jego autorstwa w&nbsp;tej serii (:</p>
<ol class="footnotes"><li id="footnote_0_3558" class="footnote"><a href="http://lassekongo83.deviantart.com/art/Ubuntu-sKreenshot-2010-01-20-151096552">Ubuntu sKreenshot 2010-01-20</a></li></ol>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hadret.com/2010/02/27/5-swietnych-zrzutow-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>3 Apps (8)</title>
		<link>http://hadret.com/2010/02/24/3-apps-8/</link>
		<comments>http://hadret.com/2010/02/24/3-apps-8/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Feb 2010 12:00:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Hadret</dc:creator>
				<category><![CDATA[Programy]]></category>
		<category><![CDATA[GNU/Linux]]></category>
		<category><![CDATA[Software]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hadret.com/?p=2816</guid>
		<description><![CDATA[MiniTube
Moje podejście do Flasha można uznać za&#160;ekstremistyczne &#8212; cholernie nie lubię tej technologii. Dla mnie brak obsługi Flasha przez iPhone&#8217;a to ficzer, a&#160;nie ułomność telefonu. Dla mnie &#8222;strony internetowe&#8221; wykonane w&#160;tej technologii nie istnieją (poza ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h4><a href="http://flavio.tordini.org/minitube">MiniTube</a></h4>
<p>Moje podejście do Flasha można uznać za&nbsp;<a href="http://7pl.pl/44"><em>ekstremistyczne</em></a> &#8212; cholernie nie lubię tej technologii. Dla mnie brak obsługi Flasha przez iPhone&#8217;a to <em>ficzer</em>, a&nbsp;nie ułomność telefonu. Dla mnie &#8222;strony internetowe&#8221; wykonane w&nbsp;tej technologii nie istnieją (poza <a href=http://listen.grooveshark.com/">Groovesharkiem</a>). Jedyne zastosowanie jakie znajduję dla Flasha, to kretyńskie gierki. I te <a href="http://www.ferryhalim.com/orisinal/">trochę mniej kretyńskie</a>.<br />
Może jeszcze do odtwarzania filmów w&nbsp;internecie&#8230; Ale nie! Też nie! Jest <a href="https://addons.mozilla.org/en-US/firefox/addon/748">Greasemonkey</a> + <a href="http://userscripts.org/scripts/show/50771">Youtube without Flash Auto</a>, który rozwiązuje sprawę w&nbsp;większości normalnych (innych nie używam) przeglądarek internetowych.<br />
Dlatego tym bardziej cieszy mnie zgrabna aplikacja, która umożliwia odtwarzanie filmików z&nbsp;YouTube&#8217;a, w&nbsp;jakości HD<sup>1</sup>, <strong>bez</strong> użycia Flasha. Mógłbym napisać o&nbsp;<a href="http://flavio.tordini.org/minitube">MiniTubie</a> coś więcej, ale generalnie właśnie tym się zajmuje. A ci, którzy oprócz Flasha nie lubią też Qt, będą musieli zadowolić się pluginem do Totema lub innym, <a href="http://hadret.com/2007/09/13/3-apps-1/">opisanym przeze mnie wcześniej</a>, programem <a href="http://getmiro.com/">Miro</a>. Sorry.<br />
<span id="more-2816"></span></p>
<h4><a href="http://pino-app.appspot.com">Pino</a></h4>
<p>Jako że <a href="https://code.launchpad.net/gwibber">Gwibber</a> do wersji 1.2.0 nie jest dalej wspierany, a&nbsp;Gwibber 2.0.x ssie, rozejrzałem się za&nbsp;innym klientem Twittera. Wybór był prosty &#8212; <a href="http://pino-app.appspot.com">Pino</a>. Dlaczego? Bo widzę w&nbsp;nim potencjał. Już teraz obsługuje w&nbsp;zasadzie wszystko czego mi potrzeba (od wersji 0.1.5 nareszcie funkcjonuje skracanie linków) i&nbsp;ponoć trwają już prace nad wsparciem dla identi.ci, co może sprawi, że reaktywuję na niej konto. A może nie.<br />
W każdym razie, zająłem się też portowaniem Pina do Debiana i&nbsp;użytkownicy najlepszej dystrybucji Linuksa mogą go sobie zainstalować wykonując następujące kroki:</p>
<pre># echo deb-src http://mentors.debian.net/debian unstable main contrib non-free >> /etc/apt/sources.list
# aptitude update
# aptitude build-dep pino
~ apt-get source -b pino
# dpkg -i pino*.deb</pre>
<p>Wszelkie błędy możecie zgłaszać, byle nie w&nbsp;komentarzach (:</p>
<h4><a href="http://web.psung.name/zeya">Zeya</a></h4>
<p>Jako że już od pewnego czasu męczę mojego kompa serwerem, ssh i&nbsp;tego typu klockami, w&nbsp;pewnym momencie zapragnąłem też mieć dostęp do swojej muzyki. Ponieważ jestem leniwy w&nbsp;cholerę (ci, którzy mnie znają, potwierdzą), rozejrzałem się za&nbsp;najbardziej rozleniwiającym rozwiązaniem. W ten sposób trafiłem na <a href="http://web.psung.name/zeya/">Zeyę</a>. Instalacja i&nbsp;konfiguracja sprowadzają się do trzech kroków (zainstalować, wskazać katalog z&nbsp;muzyką, uruchomić), a&nbsp;po nich można odsłuchiwać swojej biblioteki muzycznej wszędzie. No, niemal wszędzie. W zasadzie tylko tam, gdzie obsługiwany jest <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/HTML_5">HTML 5</a>. Ale to i&nbsp;tak sporo, za&nbsp;tak niewiele wysiłku, prawda?</p>
<p><strong>Poprzednie:</strong> <a href="http://hadret.com/2010/01/06/3-apps-7/">3 Apps (7)</a>, <a href="http://hadret.com/2008/10/10/3-apps-6/">3 Apps (6)</a>, <a href="http://hadret.com/2008/05/05/3-apps-5/">3 Apps (5)</a>, <a href="http://hadret.com/2008/03/27/3-apps-4/">3 Apps (4)</a>, <a href="http://hadret.com/2007/12/25/3-apps-3/">3 Apps (3)</a>, <a href="http://hadret.com/2007/09/17/3-apps-2/">3 Apps (2)</a>, <a href="http://hadret.com/2007/09/13/3-apps-1/">3 Apps (1)</a>.</p>
<ol class="footnotes"><li id="footnote_0_2816" class="footnote">Jeśli jest taka obecna, rzecz jasna.</li></ol>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hadret.com/2010/02/24/3-apps-8/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Hej! Co słychać? ;) (19)</title>
		<link>http://hadret.com/2010/02/22/hej-co-slychac-19/</link>
		<comments>http://hadret.com/2010/02/22/hej-co-slychac-19/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Feb 2010 12:00:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Hadret</dc:creator>
				<category><![CDATA[Humorzaste]]></category>
		<category><![CDATA[Muzycznie]]></category>
		<category><![CDATA[Świat]]></category>
		<category><![CDATA[Życie]]></category>
		<category><![CDATA[Cardiff]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Studia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hadret.com/?p=3464</guid>
		<description><![CDATA[Od ostatniej prywaty na blogu minęło już trochę czasu, więc nie mogę sobie podarować, żeby nie posmucić na te tematy ponownie. Tak, tak, to prawda, że zamierzam tego typu wpisu publikować, co jakieś dwa miesiące, ale jak z&#160;tą regularnością wyjdzie w&#160;praktyce, to ciężko mi określić w&#160;tej chwili. Zresztą, to i&#160;tak bez większego znaczenia. Do rzeczy.
Przede [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od <a href="http://hadret.com/2009/12/31/podsumowanie-2009-i-rzut-okiem-na-2010/">ostatniej prywaty</a> na blogu minęło już trochę czasu, więc nie mogę sobie podarować, żeby nie posmucić na te tematy ponownie. Tak, tak, to prawda, że zamierzam tego typu wpisu publikować, co jakieś dwa miesiące, ale jak z&nbsp;tą regularnością wyjdzie w&nbsp;praktyce, to ciężko mi określić w&nbsp;tej chwili. Zresztą, to i&nbsp;tak bez większego znaczenia. Do rzeczy.<br />
Przede wszystkim, ten wpis, przynajmniej w&nbsp;pierwszej jego części, może być odrobinę ciekawszy, niż zazwyczaj. Z jakich względów, to zapraszam już do dalszej lektury. Następna sprawa, to organizacja &#8212; może się zdarzyć, że np. komentarze wyłapane przez zabezpieczenia bloga będą się pojawiały z&nbsp;kilkudniowym opóźnieniem, a&nbsp;to za&nbsp;sprawą mojego ograniczonego dostępu do komputera (szczegóły niżej). To tyle konkretów, teraz już się będę rozwijał (:<br />
<span id="more-3464"></span></p>
<h3>Cardiff, Walia</h3>
<p>Zapewne co poniektórzy stali bywalcy (są tacy, prawda? :o) pamiętają moją <em>emigrację</em> w&nbsp;<a href="http://hadret.com/2006/04/12/for-the-rest-of-my-life/">2006 roku</a>. Pojechałem wtedy (tak, autokarem&#8230;) do mojego brata do stolicy <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Walia">Walii</a> &#8212; <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Cardiff">Cardiff</a>. Planowo była to emigracja na dłużej, ale w&nbsp;efekcie wyszło tego jakieś pół roku. Tym razem, na zaproszenie brata, mieliśmy tam polecieć z&nbsp;Katie, ale w&nbsp;wyniku różnych nieprzewidzianych okoliczności, lecę tam sam :/ :(<br />
Tak, tym razem lecę. Oczywiście tanie linie lotnicze <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ryanair">Ryanair</a><sup>1</sup>, czas: tydzień. Kiedy czytacie te słowa, ja jestem już w&nbsp;Cardiff trzeci dzień. Trasa jest prosta, wylot z&nbsp;Wrocławia do <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Bristol">Bristolu</a> a&nbsp;stamtąd, korzystając z&nbsp;usług <a href="http://eagleshuttle.co.uk/">EagleShuttle</a>, do Cardiff. W drugą stronę tak samo, ale na odwrót. Czy jakoś tak.<br />
Prawdopodobnie wezmę ze&nbsp;sobą kamerę, więc po powrocie postaram się sklecić jakiś wpis, w&nbsp;którym zamieszczę fotki i&nbsp;może nawet jakieś filmiki. Problem w&nbsp;tym, że jak ja będę filmował, to na filmach nie będzie&#8230; <stron>mnie!!!</strong> Co to za&nbsp;filmy, na <strong>moim</strong> blogu, na których nie ma <strong>mnie?</strong> Ale cóż, poświęcę się, nic z&nbsp;tym przecież nie zrobię&#8230;</p>
<div id='map_1' style='width:600px; height:350px;' class='googleMap'></div>
<div id='dir_1'></div>
<script type="text/javascript">
//<![CDATA[
if (GBrowserIsCompatible()) {
    wpGMaps.wpNewMap(1, {"name":"Tutaj wywia\u0142o Hadreta ;o","mousewheel":true,"zoompancontrol":true,"typecontrol":true,"directions_to":false,"directions_from":false,"width":"600px","height":"350px","description":"","address":"Wales, Cardiff"});
}
//]]&gt;
</script>
<p>✈ Wrocław &#8212; Bristol, 20/02/2010, godz. 10<sup>10</sup>;<br />
✈ Bristol &#8212; Wrocław, 27/02/2010, godzi. ??<sup>??</sup>;</p>
<h3>Studia</h3>
<p>Sesja, sesja i&nbsp;po sesji. Katie, jak zawsze, poradziła sobie lepiej i&nbsp;miała wolne już od 11/02 (musieliśmy jeszcze zaliczyć kolokwium z&nbsp;<abbr title="Historia Literatury Polskiej">HLP</abbr> dzień wcześniej), ja dopiero od 15/02, jako że miałem poprawkę ze&nbsp;słynnej Gramatyki historycznej. Ale i&nbsp;tak w&nbsp;tym roku ferie są wyjątkowo długie (zajęcia zaczynamy dopiero w&nbsp;marcu), więc czasu na odpoczynek mamy pod dostatkiem. Na zajęcia już się zapisaliśmy (w sumie musieliśmy tylko na jeden przedmiot). Sesja letnia zapowiada się trochę luźniej (jeden egzamin, ale za&nbsp;to całoroczny z&nbsp;HLP), tyle, że trzeba się liczyć jeszcze z&nbsp;egzaminem licencjackim. Ja mam parę zaległych prac pisemnych do oddania, ale poza tym, jesteśmy ze&nbsp;wszystkim na czysto (:</p>
<h3>Muzyka</h3>
<p>Tradycyjnie muzyczna część. Ostatnio zdecydowanie przeważają <a href="http://www.last.fm/music/The+Doors">The Doors</a>, chyba od czasu, kiedy <a href="http://www.playr.pl/">Paweł</a> podzielił się wpisem o&nbsp;<a href="http://www.playr.pl/2010/02/relaksacyjna-ulewa-czyli-rainymood/">relaksacyjnej ulewie</a>. Do łask zaczyna wracać <a href="http://www.last.fm/music/Green+Day/">Green Day</a>, ale ponieważ <a href="http://hadret.com/2009/08/19/hej-co-slychac-18/">podtrzymuję moje zdanie</a> odnośnie ich ostatniej płyty, wraca w&nbsp;starym stylu, głównie albumem <a href="http://www.last.fm/music/Green+Day/Dookie">Dookie</a>. Poza tym z&nbsp;<a href="http://www.last.fm/music/Against+Me!">Against Me!</a>, <a href="http://www.last.fm/music/Arctic+Monkeys">Arctic Monkeys</a> i&nbsp;<a href="http://www.last.fm/music/The+Killers">The Killers</a>.</p>
<ol class="footnotes"><li id="footnote_0_3464" class="footnote">Nie linkuję do ich strony internetowej, bo to jest jakieś nieporozumienie.</li></ol>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hadret.com/2010/02/22/hej-co-slychac-19/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wspinaczka na szczyt nieprawdopodobieństwa — Richard Dawkins</title>
		<link>http://hadret.com/2010/02/21/wspinaczka-na-szczyt-nieprawdopodobienstwa-richard-dawkins/</link>
		<comments>http://hadret.com/2010/02/21/wspinaczka-na-szczyt-nieprawdopodobienstwa-richard-dawkins/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Feb 2010 12:00:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Hadret</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przeczytane]]></category>
		<category><![CDATA[Książka]]></category>
		<category><![CDATA[Richard Dawkins]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hadret.com/?p=3062</guid>
		<description><![CDATA[Jak wspomniałem przy okazji ostatniego wpisu ubiegłego roku, dostałem od Katie Wspinaczkę na szczyt nieprawdopodobieństwa Richarda Dawkinsa. Samego Dawkinsa chyba nikomu przedstawiać nie muszę &#8212; jest wszak jednym z&#160;najwybitniejszych współczesnych intelektualistów znanych szerokiej publiczności. Wspinaczka&#8230; jest swoistą kontynuacją Rzeki genów, ale także wszystkich wcześniejszych książek1 Dawkinsa traktujących o&#160;ewolucji i&#160;doborze naturalnym, oraz zapowiedzią następującej po niej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://hadret.com/wp-content/uploads/2009/12/wspinaczka.jpg" alt="Wspinaczka na szczyt nieprawdopodobieństwa" title="Wspinaczka na szczyt nieprawdopodobieństwa" width="144" height="200" class="alignleft size-full wp-image-2974" />Jak wspomniałem przy okazji <a href="http://hadret.com/2009/12/31/podsumowanie-2009-i-rzut-okiem-na-2010/">ostatniego wpisu ubiegłego roku</a>, dostałem od Katie <em>Wspinaczkę na szczyt nieprawdopodobieństwa</em> <a href="http://hadret.com/tag/richard-dawkins/">Richarda Dawkinsa</a>. Samego Dawkinsa chyba nikomu przedstawiać nie muszę &#8212; jest wszak jednym z&nbsp;najwybitniejszych współczesnych intelektualistów znanych szerokiej publiczności. <em>Wspinaczka&#8230;</em> jest swoistą kontynuacją <a href="http://hadret.com/2008/09/07/rzeka-genow-richard-dawkins/"><em>Rzeki genów</em></a>, ale także wszystkich wcześniejszych książek<sup>1</sup> Dawkinsa traktujących o&nbsp;ewolucji i&nbsp;doborze naturalnym, oraz zapowiedzią następującej po niej książce <em>Rozplatanie tęczy</em>.<br />
<span id="more-3062"></span><br />
Profesor Richard Dawkins zaprasza nas na <em>Wspinaczkę na szczyt nieprawdopodobieństwa</em>, a&nbsp;że trudno takiej osobistości odmówić, dajemy mu się porwać na liczącą 300 stron drogę. Jednakże, już w&nbsp;pierwszym rozdziale okazuje się, że <em>szczytów nieprawdopodobieństwa</em> jest zdecydowanie więcej, niż jeden! Co gorsza, na wszystkie te szczyty prowadzą strome, skaliste zbocza, z&nbsp;których pokonaniem mogą mieć problemy nawet najbardziej doświadczeni alpiniści. A jednak! Dawkins wskazuje nam drugą stronę zbocza, która swoją łagodnością wręcz zachęca nas do swobodnej, niewymagającej specjalnego wysiłku podróży na sam szczyt.<br />
Analogia do szczytu i&nbsp;wspinaczki nań jest niezwykle trafiona, choć autor czasem musiał wykorzystywać dość daleko idące metafory. Tak czy siak, jak zawsze, Dawkins nawet najbardziej skomplikowane i&nbsp;zawiłe aspekty opisywanych zjawisk potrafi wyłożyć w&nbsp;prosty, zrozumiały i&nbsp;przystępny sposób. Dzięki temu nie trzeba ukończyć pięcioletnich studiów na wydziale biologii, żeby zrozumieć z&nbsp;treści coś więcej niż spójniki i&nbsp;przyimki (:<br />
Z wszystkich dziesięciu rozdziałów zdecydowanie do gustu najbardziej przypadły mi te traktujące o&nbsp;pajęczynach, muszelkach i&nbsp;ostatni &#8212; o&nbsp;figach. Przytoczone w&nbsp;pierwszym rozdziale rozważanie na temat figi z&nbsp;punktu widzenia literatury, zostaje całkowicie zmiażdżone wobec biologicznych ciekawostek dotyczących drzew z&nbsp;rodzaju <em>Ficus</em>.</p>
<p>Całą książkę się pochłania<sup>2</sup>, a&nbsp;wiele ze&nbsp;smaczków w&nbsp;niej zawartych może wprowadzić w&nbsp;autentyczne zdumienie. Niektóre z&nbsp;opisywanych sytuacji są tak nieprawdopodobne, że aż trudno uwierzyć, iż nie zostały przez kogokolwiek zaprojektowane &#8212; a&nbsp;jednak, są przecież żywym przykładem, że tak właśnie jest, tym bardziej, że teoria ewolucji przez dobór naturalny nie jest przecież kwestią wiary.</p>
<p>Polecam wszystkim i&nbsp;bez wyjątku, w&nbsp;szczególności zaś ludziom interesującym się biologią (:</p>
<p><abbr title="Moja Własna Skala ;P">MWS:</abbr> 3/3</p>
<p><small>R. Dawkins, Wspinaczka na szczyt nieprawdopodobieństwa, przeł. M. Pawlicka-Yamazaki, wyd. Prószyński i&nbsp;S-ka, Warszawa 2008.</small><br />
<small>ISBN 978-83-7469-632-6</small></p>
<ol class="footnotes"><li id="footnote_0_3062" class="footnote"><em>Samolubny gen</em>, <em>Fenotyp rozszerzony</em>, <em>Ślepy zegarmistrz</em>.</li><li id="footnote_1_3062" class="footnote">Mnie zajęło to trochę dłużej ze&nbsp;względu na sesję.</li></ol>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hadret.com/2010/02/21/wspinaczka-na-szczyt-nieprawdopodobienstwa-richard-dawkins/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Debian z diabłem w sercu</title>
		<link>http://hadret.com/2010/02/17/debian-z-diablem-w-sercu/</link>
		<comments>http://hadret.com/2010/02/17/debian-z-diablem-w-sercu/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Feb 2010 12:00:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Hadret</dc:creator>
				<category><![CDATA[GNU/kFreeBSD]]></category>
		<category><![CDATA[Debian]]></category>
		<category><![CDATA[kFreeBSD]]></category>
		<category><![CDATA[Qemu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hadret.com/?p=2714</guid>
		<description><![CDATA[
Debian Squeeze1 ma oficjalnie wesprzeć jądro FreeBSD dla dwóch architektur &#8212; i386 oraz amd64. Jest to wydarzenie bezprecedensowe &#8212; Debian wspiera mnóstwo różnych architektur, a&#160;także kilka innych niż GNU/Linux jąder2, po raz pierwszy jednak to wsparcie stanie się oficjalne. Zawsze bylem wielkim zwolennikiem możliwości wyboru, więc taki krok zaliczam na dużego plusa projektowi i&#160;nie stoi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://hadret.com/wp-content/uploads/2009/12/horned-logo.png" alt="Debian GNU/kFreeBSD" title="Debian GNU/kFreeBSD" width="91" height="96" class="size-full wp-image-2719 alignleft" /></p>
<p><a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Debian">Debian</a> <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Debian#Nazwy_wersji_Debiana">Squeeze</a><sup>1</sup> ma oficjalnie wesprzeć jądro <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/FreeBSD">FreeBSD</a> dla dwóch architektur &#8212; i386 oraz amd64. Jest to wydarzenie bezprecedensowe &#8212; Debian wspiera mnóstwo różnych architektur, a&nbsp;także kilka innych niż GNU/Linux jąder<sup>2</sup>, po raz pierwszy jednak to wsparcie stanie się oficjalne. Zawsze bylem wielkim zwolennikiem możliwości wyboru, więc taki krok zaliczam na dużego plusa projektowi i&nbsp;nie stoi za&nbsp;mną<sup>3</sup> żadna ideologia. Tak czy siak pozostaję przy Linuksie, a&nbsp;portowi <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/GNU/kFreeBSD#FreeBSD_variants">GNU/kFreeBSD</a> daję dwa lata zanim go przetestuję na własnej, niewirtualnej maszynie. Przyznam się uczciwie, że z&nbsp;FreeBSD nie miałem wiele do czynienia, a&nbsp;kiedy już to następowało, to nigdy nie były to łatwe spotkania. Jednak chciałem przetestować Debiana z&nbsp;innym jądrem niż <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/GNU/Linux">GNU/Linux</a> i&nbsp;zdecydowanie bardziej zaawansowanym w&nbsp;rozwoju niż <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/GNU_Hurd">GNU/Hurd</a>.<span id="more-2714"></span><br />
Nie będę się rozwodził nad opisywaniem portu etc., bo jest to już zrobione. Do samego tematu z&nbsp;pewnością jeszcze wrócę, ale nie o&nbsp;tym będzie traktował ten wpis, wobec czego pozwolę sobie wyręczyć się odnośnikami:</p>
<ul>
<li><a href="http://wiki.debian.org/pl/Debian_GNU/kFreeBSD">http://wiki.debian.org/pl/Debian_GNU/kFreeBSD</a></li>
<li><a href="http://wiki.debian.org/pl/Debian_GNU/kFreeBSD_FAQ">http://wiki.debian.org/pl/Debian_GNU/kFreeBSD_FAQ</a></li>
<li><a href="http://wiki.debian.org/pl/Debian_GNU/kFreeBSD_why">http://wiki.debian.org/pl/Debian_GNU/kFreeBSD_why</a></li>
</ul>
<h3>Instalacja Debiana GNU/kFreeBSD w&nbsp;QEMU</h3>
<p>1. Instalacja <a href="http://www.nongnu.org/qemu/">QEMU</a>:</p>
<pre># aptitude install qemu</pre>
<p>2. Pobranie odpowiedniego obrazu:<sup>4</sup><br />
&#8212; Dla architektury i386:</p>
<pre>~ wget -c http://glibc-bsd.alioth.debian.org/install-cd/kfreebsd-i386/current/debian-20090729-kfreebsd-i386-install.iso</pre>
<p>&#8212; Dla architektury amd64:</p>
<pre>~ wget -c http://glibc-bsd.alioth.debian.org/install-cd/kfreebsd-amd64/current/debian-20090729-kfreebsd-amd64-install.iso</pre>
<p>3. Stworzenie obrazu QEMU, w&nbsp;którym przechowywana będzie instalacja Debiana GNU/kFreeBSD (i386):</p>
<pre>~ qemu-img create -f qcow2 qemu_kfreebsd_i386.img 5G</pre>
<p>4. Teraz trzeba odpalić QEMU z&nbsp;pobranym w&nbsp;punkcie 2 obrazem oraz utworzonym w&nbsp;punkcie 3 wirtualnym dyskiem:</p>
<pre>~ qemu -boot d -cdrom debian-20090729-kfreebsd-i386-install.iso -hda qemu_kfreebsd_i386.img</pre>
<p><small>W przypadku korzystania z&nbsp;architektury amd64 należy odpowiednio zmodyfikować powyższą komendę.</small></p>
<p>5. Czas na instalację &#8212; hell yeah! <span style="color:#D04040;">]:&gt;</span> Instalator kFreeBSD powinien odpalić i&nbsp;wyświetlić coś podobnego do zrzutu poniżej. </p>
<p><a href="http://hadret.com/wp-content/uploads/2010/02/kfreebsd-01.png" rel="lightbox[2714]"><img src="http://hadret.com/wp-content/uploads/2010/02/kfreebsd-01-600x353.png" alt="Pierwszy ekran instalacyjny." title="Pierwszy ekran instalacyjny." width="600" height="353" class="size-medium wp-image-3482" /></a></p>
<p>Choć wybór zdaje się być szeroki, to jedynymi używalnymi wyborami są <strong>Express</strong> i&nbsp;<strong>Custom</strong>. Jak podaje <a href="http://glibc-bsd.alioth.debian.org/doc/">instrukcja instalacji Debiana GNU/kFreeBSD</a> obydwie opcje różnią się tylko tym, że opcja Custom pozwala na wybór kolejności kroków, która w&nbsp;opcji Express jest <em>narzucona</em> odgórnie. Na potrzeby tego wpisu, a&nbsp;co polecam wszystkim testującym system w&nbsp;wirtualnej maszynie i/lub zaczynającym swoją przygodę z&nbsp;kFreeBSD, wybrałem opcję <strong>Express</strong>.</p>
<p>6. Następny ekran, to znany wszystkim <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Fdisk#fdisk_w_Linuksie">fdisk</a>:</p>
<p><a href="http://hadret.com/wp-content/uploads/2010/02/kfreebsd-02.png" rel="lightbox[2714]"><img src="http://hadret.com/wp-content/uploads/2010/02/kfreebsd-02-600x353.png" alt="Program partycjonujący fdisk" title="Program partycjonujący fdisk" width="600" height="353" class="alignnone size-medium wp-image-3489" /></a></p>
<p>Należy wcisnąć &#8222;a&#8221;, żeby wybrać cały dysk do podziału (który nazywa się &#8222;ad0&#8243;, a&nbsp;nie &#8222;hda&#8221;, jak w&nbsp;Linuksie), a&nbsp;następnie &#8222;q&#8221;, żeby opuścić program partycjonujący.</p>
<p>7. Czas na pytanie dotyczące <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Bootloader">bootloadera</a> &#8212; jako, że działamy w&nbsp;środowisku emulowanym przez QEMU, należy wybrać domyślny program rozruchowy FreeBSD, czyli <strong>BootMgr</strong>.</p>
<p>8. W kroku 6 przydzielona została dla FreeBSD partycja, teraz zostanie ona podzielona na &#8222;plastry&#8221; (<em>ang.</em> slices),:</p>
<p><a href="http://hadret.com/wp-content/uploads/2010/02/kfreebsd-03.png" rel="lightbox[2714]"><img src="http://hadret.com/wp-content/uploads/2010/02/kfreebsd-03-600x353.png" alt="FreeBSD Disklabel Editor" title="FreeBSD Disklabel Editor" width="600" height="353" class="alignnone size-medium wp-image-3493" /></a></p>
<p>Nie ma potrzeby się rozdrabniać, dlatego wystarczy wcisnąć &#8222;c&#8221;, co utworzy nowy plaster (&#8222;ad0s1a&#8221;), wpisać &#8222;4GB&#8221;, wybrać &#8222;FS&#8221; (system plików), a&nbsp;następnie wpisać &#8222;/&#8221;, żeby utworzyć partycję główną. Domyślnie użyty zostanie system plików <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/UFS2">UFS2</a>. Pozostało jeszcze 1GB miejsca, które należy przydzielić dla partycji wymiany (<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Partycja_wymiany">swap</a>). W tym celu należy ponownie wcisnąć klawisz &#8222;c&#8221;, co utworzy nowy plaster (&#8222;ad0s1b&#8221;), wpisać &#8222;1024MB&#8221; i&nbsp;wybrać &#8222;swap&#8221;. Jak widać na powyższym zrzucie, w&nbsp;przypadku stworzenia większego dysku wirtualnego w&nbsp;punkcie 3, można sobie w&nbsp;analogiczny sposób utworzyć partycję /home.</p>
<p>9. Przy pytaniu o&nbsp;wybór dystrybucji, należy wybrać &#8222;Minimal&#8221;:</p>
<p><a href="http://hadret.com/wp-content/uploads/2010/02/kfreebsd-04.png" rel="lightbox[2714]"><img src="http://hadret.com/wp-content/uploads/2010/02/kfreebsd-04-600x353.png" alt="Wybór dystrybucji -- Minimal." title="Wybór dystrybucji -- Minimal." width="600" height="353" class="alignnone size-medium wp-image-3496" /></a></p>
<p>10. Następuje pytanie o&nbsp;nośnik, z&nbsp;którego ma zostać przeprowadzona instalacja:</p>
<p><a href="http://hadret.com/wp-content/uploads/2010/02/kfreebsd-05.png" rel="lightbox[2714]"><img src="http://hadret.com/wp-content/uploads/2010/02/kfreebsd-05-600x353.png" alt="Wybór nośnika instalacji." title="Wybór nośnika instalacji." width="600" height="353" class="alignnone size-medium wp-image-3498" /></a></p>
<p>Należy wybrać &#8222;CD/DVD&#8221;, a&nbsp;następnie &#8222;acd0&#8243; (które jest domyślnym nośnikiem ATAPI/IDE CD-ROM w&nbsp;QEMU).<br />
Instalacja rozpoczęta:</p>
<p><a href="http://hadret.com/wp-content/uploads/2010/02/kfreebsd-06.png" rel="lightbox[2714]"><img src="http://hadret.com/wp-content/uploads/2010/02/kfreebsd-06-600x353.png" alt="Instalacja rozpoczęta." title="Instalacja rozpoczęta." width="600" height="353" class="alignnone size-medium wp-image-3500" /></a></p>
<p>11. Po pewnym czasie, wyświetli się następujący ekran:</p>
<p><a href="http://hadret.com/wp-content/uploads/2010/02/kfreebsd-07.png" rel="lightbox[2714]"><img src="http://hadret.com/wp-content/uploads/2010/02/kfreebsd-07-600x353.png" alt="ALT+F3." title="ALT+F3." width="600" height="353" class="alignnone size-medium wp-image-3502" /></a></p>
<p>Oczywiście należy wcisnąć ALT+F3, po którym nastąpi kilka pytań, między innymi:</p>
<p><a href="http://hadret.com/wp-content/uploads/2010/02/kfreebsd-08.png" rel="lightbox[2714]"><img src="http://hadret.com/wp-content/uploads/2010/02/kfreebsd-08-600x353.png" alt="Wybór strefy czasowej." title="Wybór strefy czasowej." width="600" height="353" class="alignnone size-medium wp-image-3503" /></a></p>
<p>Wybór strefy czasowej.</p>
<p><a href="http://hadret.com/wp-content/uploads/2010/02/kfreebsd-09.png" rel="lightbox[2714]"><img src="http://hadret.com/wp-content/uploads/2010/02/kfreebsd-09-600x353.png" alt="Popularity-contest." title="Popularity-contest." width="600" height="353" class="alignnone size-medium wp-image-3505" /></a></p>
<p>Zgoda na wzięcie udziału w&nbsp;<a href="http://popcon.debian.org/">popularity-contest</a>.</p>
<p>12. Instalacja dobiegła końca:</p>
<p><a href="http://hadret.com/wp-content/uploads/2010/02/kfreebsd-10.png" rel="lightbox[2714]"><img src="http://hadret.com/wp-content/uploads/2010/02/kfreebsd-10-600x353.png" alt="Instalacja zakończona." title="Instalacja zakończona." width="600" height="353" class="alignnone size-medium wp-image-3507" /></a></p>
<p>Należy zatwierdzić domyślny wybór &#8222;No&#8221;, po czym opuścić instalator wybierając &#8222;Exit Install&#8221;. Teraz możesz zakończyć działanie QEMU.</p>
<h3>Uruchomienie Debiana GNU/kFreeBSD w&nbsp;QEMU</h3>
<p>1. Należy uruchomić wirtualny dysk w&nbsp;QEMU:</p>
<pre>~ qemu -hda qemu_kfreebsd_i386.img</pre>
<p>2. Zaloguj się jako root &#8212; domyślnie nie ma hasła.</p>
<p>3. Utwórz hasło dla roota (:</p>
<pre># passwd</pre>
<p>4. Trzeba jeszcze zreperować sieć:</p>
<pre># nano -w /etc/network/interfaces</pre>
<p>Tak, vi jest nieobecne. Należy odkomentować obydwie linie, przy których jest &#8222;ed0&#8243; (to alternatywna nazwa dla znanego z&nbsp;Linuksa &#8222;eth0&#8243;).<br />
Pozostał jeszcze restart sieci po wprowadzonych zmianach:</p>
<pre># /etc/init.d/networking restart</pre>
<p>5. Jako że sieć już działa, można swobodnie zaktualizować system. W standardowy, <em>debianowy</em> sposób:</p>
<pre># aptitude update &#038;&#038; aptitude full-upgrade</pre>
<p>6. Teraz zależnie od upodobać można doinstalować resztę oprogramowania. Jeśli komuś brakuje vima, xterma i, przede wszystkim, Iksów, może tak jak <a href="">Uwe</a> wydać następującą komendę:</p>
<pre># aptitude install vim xorg xterm icewm</pre>
<p>Jak widać, zainstalowane zostanie środowisko graficzne <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/IceWM">IceWM</a>. Fanom środowiska <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/GNOME">GNOME</a>, polecam zamienić powyższe <em>icewm</em> na <em>gnome-core</em> (:</p>
<p>7. W przypadku problemów z&nbsp;układem znaków klawiatury w&nbsp;konsoli (osobiście nie miałem z&nbsp;tym żadnych problemów), należy doinstalować pakiet <em>kbdcontrol</em> i&nbsp;wybrać odpowiedni układ.</p>
<pre># aptitude install kbdcontrol</pre>
<p>8. Może się zdarzyć, że uwagi wymagał będzie również plik /etc/X11/xorg.conf (odpowiedzialny za&nbsp;konfigurację Iksów), w&nbsp;którym mysz powinna mieć opcję &#8222;Device&#8221; <em>/dev/psm0</em> oraz opcję &#8222;Protocol&#8221; <em>PS/2</em>. Sterownikiem karty graficznej powinna być &#8222;vesa&#8221;:</p>
<pre>  Section "InputDevice"
      Option "Device" "/dev/psm0"
      Option "Protocol" "PS/2"
  [...]
  Section "Device"
      Driver "vesa"</pre>
<p>9. Przed uruchomieniem Iksów dobrze jest utworzyć konto użytkownika:</p>
<pre># adduser nazwa_użytkownika</pre>
<p>Następnie wystarczy już zalogować się na konto nowo utworzonego użytkownika i&nbsp;włączyć Iksy:</p>
<pre>~ startx</pre>
<p><a href="http://hadret.com/wp-content/uploads/2010/02/kfreebsd-12.png" rel="lightbox[2714]"><img src="http://hadret.com/wp-content/uploads/2010/02/kfreebsd-12-600x468.png" alt="GNOME na Debianie GNU/kFreeBSD." title="GNOME na Debianie GNU/kFreeBSD." width="600" height="468" class="alignnone size-medium wp-image-3526" /></a></p>
<h3>Happy End</h3>
<p>To tyle ode mnie w&nbsp;temacie, do którego, jak obiecałem wcześniej, z&nbsp;całą pewnością jeszcze powrócę &#8212; wszak jest to pierwszy wpis nowej serii na blogu. Jestem ciekaw, jakie są Wasze opinie odnośnie tego portu? Zapraszam do głosowania w&nbsp;poniższej ankiecie. Do napisania w&nbsp;komentarzach! (:</p>
<h3>Ankieta</h3>
Note: There is a&nbsp;poll embedded within this post, please visit the site to participate in this post's poll.
<p class='info'>Tekst bazowy pochodzi z&nbsp;bloga <a href="http://www.hermann-uwe.de/blog/">Uwe Hermanna</a>, nosi tytuł <a href="http://www.hermann-uwe.de/blog/testing-stuff-with-qemu-part-3-debian-gnu-kfreebsd">Testing stuff with QEMU &#8211; Part 3: Debian GNU/kFreeBSD</a> i&nbsp;został opublikowany na licencji <a href="http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/">CC-BY-SA 3.0</a><sup>5</sup>.</p>
<p><small>Tytuł serii jest inspirowany utworem <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Devil_in_Her_Heart">&#8222;Devil in Her Heart&#8221;</a> napisanym przez Richarda Drapkina i&nbsp;wykonanym m.in. przez zespół <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Devil_in_Her_Heart#Beatles.27_version">The Beatles</a>.</small></p>
<ol class="footnotes"><li id="footnote_0_2714" class="footnote">6.0</li><li id="footnote_1_2714" class="footnote">GNU/kFreeBSD, GNU/NetBSD, GNU/Hurd, GNU/Solaris.</li><li id="footnote_2_2714" class="footnote">Przede mną też nie.</li><li id="footnote_3_2714" class="footnote">QEMU ma wsparcie dla architektury x86_64.</li><li id="footnote_4_2714" class="footnote">A więc dokładnie tej samej, na której publikowane są wszystkie moje wpisy na blogu.</li></ol>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hadret.com/2010/02/17/debian-z-diablem-w-sercu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Avatar</title>
		<link>http://hadret.com/2010/02/14/avatar/</link>
		<comments>http://hadret.com/2010/02/14/avatar/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 14 Feb 2010 12:20:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Hadret</dc:creator>
				<category><![CDATA[Obejrzane]]></category>
		<category><![CDATA[3D]]></category>
		<category><![CDATA[Film]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hadret.com/?p=3330</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnim razem było o&#160;2012, a&#160;dzisiaj będzie o&#160;kolejnym hiciorze, tym razem Jamesa Camerona. W przeciwieństwie do twórczości Emmericha, Cameron ma na swoim koncie filmy, które mi się podobały. Choćby Terminatory (pierwsza i&#160;druga część), Otchłań czy nawet Prawdziwe kłamstwa. Tak, wiem że istnieją ludzie, którzy Camerona cenią sobie wyłącznie za&#160;spektakularne zatapianie statku, tonącego DiKarpia i&#160;podkład brzydkiej jak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://hadret.com/wp-content/uploads/2010/01/avatar.jpg" alt="Avatar" title="Avatar" width="135" height="200" class="alignleft size-full wp-image-3331" />Ostatnim razem było o&nbsp;<a href="http://hadret.com/2010/01/10/2012/">2012</a>, a&nbsp;dzisiaj będzie o&nbsp;kolejnym hiciorze, tym razem <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/James_Cameron">Jamesa Camerona</a>. W przeciwieństwie do twórczości <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Roland_Emmerich">Emmericha</a>, Cameron ma na swoim koncie filmy, które mi się podobały. Choćby Terminatory (<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Terminator_%28film%29">pierwsza</a> i&nbsp;<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Terminator_2:_Dzie%C5%84_s%C4%85du">druga</a> część), <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Otch%C5%82a%C5%84_%28film%29">Otchłań</a> czy nawet <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Prawdziwe_k%C5%82amstwa">Prawdziwe kłamstwa</a>. Tak, wiem że istnieją ludzie, którzy Camerona cenią sobie wyłącznie za&nbsp;spektakularne zatapianie statku, tonącego <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Leonardo_DiCaprio">DiKarpia</a> i&nbsp;podkład brzydkiej jak noc bez gwiazd <A href="http://pl.wikipedia.org/wiki/C%C3%A9line_Dion">Céline Dion</a>, ale cóż, to akurat jeden ze&nbsp;słabszych filmów Jima. Niestety, <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Avatar_%28film%29">Avatar</a> jest kolejnym takim.<br />
<span id="more-3330"></span><br />
Uprzedzając ewentualne pytania, tak, oglądałem Avatara w&nbsp;wersji <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Film_3D">3D</a>, nie, nie <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/IMAX">IMAX</a><sup>1</sup>. To był pierwszy film, który oglądałem w&nbsp;takiej technologii i&nbsp;nie podobało mi się. Okulary strasznie mnie irytowały, efektów było tyle, co kot napłakał i&nbsp;nie zrobiły na mnie żadnego wrażenia. Jeśli to jest przyszłość kina, no cóż, nie należy ona do świetlanych, wobec tego.<br />
Nie mogę napisać, że Avatar mi się nie podobał. Podobał mi się, ale tylko z&nbsp;jednego punktu widzenia &#8212; efektów specjalnych. W tej kwestii rozumiem wszystkich malkontentów, którzy narzekali na beznadziejną, przewidywalną i&nbsp;nic nie wnoszącą fabułę, tyle że&#8230; Ja nie po to idę do kina, żeby szukać w&nbsp;nim kulturalnego rozwoju. Tego poszukałbym w&nbsp;bardziej ambitnych miejscach, jak biblioteka, teatr czy opera. Do kina chodzę dla rozrywki, a&nbsp;tej Avatar dostarcza z&nbsp;całą pewnością &#8212; i&nbsp;to samymi efektami. Jeszcze przed wybraniem się do kina naczytałem się i&nbsp;nasłuchałem opinii na temat tego filmu, że to <em>kosmiczne smurfy w&nbsp;stringach</em><sup>2</sup>, że fabuła to <em>Pocahontas</em> przeniesiona w&nbsp;przyszłość + 3D etc. etc. Wiadomo, trzeba obejrzeć coś samemu, by móc to ocenić.<br />
Avatar nie powala na kolana. Po raz kolejny filmowcy chcą udowodnić, że same efekty specjalne wystarczą, żeby film odniósł kasowy sukces i&nbsp;po raz kolejny mają rację &#8212; niech świadczy o&nbsp;tym sam Avatar. Tyle, że jest to dokładnie tak samo, jak z&nbsp;muzykami, którzy chcą udowodnić, że w&nbsp;muzyce wystarczy muzyka, a&nbsp;słowa są zbędne &#8212; mogą odnieść sukces, ale z&nbsp;całą pewnością nie trafią do wszystkich.</p>
<p>Ogólnie, polecam uwadze, ale bez rewelacji.</p>
<p><abbr title="Moja Własna Skala ;P">MWS:</abbr> 2/3</p>
<p>PS Zatęskniłem trochę za&nbsp;innym rodzajem kina. Szukam czegoś, co znalazłem w&nbsp;takich tytułach jak <a href="http://hadret.com/2008/09/29/the-visitor/">The Visitor</a>, <a href="http://hadret.com/2007/09/02/reign-oer-me/">Reign O’er Me</a>, <a href="http://hadret.com/2007/02/23/babel/">Babel</a> czy 21 gramów. Może ktoś coś w&nbsp;tym guście polecić? (:</p>
<ol class="footnotes"><li id="footnote_0_3330" class="footnote">Nie ma takich kin we&nbsp;Wrocławiu.</li><li id="footnote_1_3330" class="footnote">By Katie.</li></ol>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hadret.com/2010/02/14/avatar/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Planeta Debiana — reaktywacja</title>
		<link>http://hadret.com/2010/02/13/planeta-debiana-reaktywacja/</link>
		<comments>http://hadret.com/2010/02/13/planeta-debiana-reaktywacja/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Feb 2010 17:39:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Hadret</dc:creator>
				<category><![CDATA[Debian]]></category>
		<category><![CDATA[Planet]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hadret.com/?p=3426</guid>
		<description><![CDATA[ Po dość szybkim starcie Polskiej Planety Debiana, równie szybko musieliśmy ją pożegnać. Mam nadzieję, że nowa odsłona Planety Debiana, tym razem zainicjowana przez Sebastiana, przetrwa dłużej, na dobre i&#160;na złe. Szkoda, że nie udało się wykorzystać już gotowego rozwiązania, ale grunt, żeby było OpenSource. Więcej. Wykop.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://planetadebiana.pl"><img src="http://hadret.com/wp-content/uploads/2010/02/swirl.png" alt="Planeta Debiana" title="Planeta Debiana" width="87" height="108" class="alignleft size-full wp-image-3428" /></a> Po dość szybkim starcie <a href="http://hadret.com/2007/11/30/o-planecie-debiana/">Polskiej Planety Debiana</a>, równie szybko musieliśmy ją pożegnać. Mam nadzieję, że nowa odsłona <a href="http://planetadebiana.pl/">Planety Debiana</a>, tym razem zainicjowana przez <a href="http://www.sebcioz.jogger.pl/">Sebastiana</a>, przetrwa dłużej, na dobre i&nbsp;na złe. Szkoda, że nie udało się wykorzystać już <a href="http://www.planetplanet.org/">gotowego rozwiązania</a>, ale grunt, żeby było <a href="http://github.com/sebcioz/DebianPlanet">OpenSource</a>. <a href="http://sebcioz.jogger.pl/2010/02/13/polska-planeta-debiana-otwarta/">Więcej</a>. <a href="http://www.wykop.pl/link/299754/polska-planeta-debiana-otwarta">Wykop</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hadret.com/2010/02/13/planeta-debiana-reaktywacja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Darwin. O powstawaniu gatunków: biografia — Janet Browne</title>
		<link>http://hadret.com/2010/02/07/darwin-o-powstawaniu-gatunkow-biografia-janet-browne/</link>
		<comments>http://hadret.com/2010/02/07/darwin-o-powstawaniu-gatunkow-biografia-janet-browne/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Feb 2010 12:00:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Hadret</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przeczytane]]></category>
		<category><![CDATA[Książka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hadret.com/?p=3342</guid>
		<description><![CDATA[Autorką recenzji jest Katie1 (:
Hmm. Książkę tę dostałam na zeszłe osiemnaste urodziny od Filipa (a jakże!). Zdziwił mnie on bardzo, bo ani jej nie czytałam, ani o&#160;niej nie słyszałam. Autorka też dotychczas była mi nieznana. Przeczytałam jednak to dziełko, żeby sprawić Filipowi przyjemność ;)
Janet Browne jest, jak dowiadujemy się z&#160;informacji podanych z&#160;tyłu książki, profesorem Wellcome [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="info uzs">Autorką recenzji jest Katie<sup>1</sup> (:</p>
<p><img src="http://hadret.com/wp-content/uploads/2010/02/darwin.jpg" alt="Darwin. O powstawaniu gatunków: biografia" title="Darwin. O powstawaniu gatunków: biografia" width="131" height="200" class="alignleft size-full wp-image-3343" />Hmm. Książkę tę dostałam na zeszłe osiemnaste urodziny od Filipa (a jakże!). Zdziwił mnie on bardzo, bo ani jej nie czytałam, ani o&nbsp;niej nie słyszałam. Autorka też dotychczas była mi nieznana. Przeczytałam jednak to dziełko, żeby sprawić Filipowi przyjemność ;)<br />
<a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Janet_Browne">Janet Browne</a> jest, jak dowiadujemy się z&nbsp;informacji podanych z&nbsp;tyłu książki, profesorem Wellcome Trust Centre for the History of Medicine na <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/University_College,_London">University College London</a><sup>2</sup>. Napisała też o&nbsp;wiele obszerniejszą niż ta, którą teraz przedstawię, biografię Karola Darwina &#8212; &#8222;Voyaging&#8221; z&nbsp;1995 r. oraz &#8222;The Power of Place&#8221; z&nbsp;2002 r. Wielka szkoda, że to dwutomowe dzieło nie zostało (jeszcze?) wydane w&nbsp;Polsce. Ta sympatyczna z&nbsp;twarzy pani specjalizuje się przede wszystkim w&nbsp;historii naturalnej i&nbsp;rozwoju biologii ewolucyjnej od XVII do XX wieku.<br />
<span id="more-3342"></span><br />
We wstępie dowiadujemy się, że <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/O_powstawaniu_gatunk%C3%B3w">&#8222;O powstawaniu gatunków&#8221;</a> to jedno z&nbsp;najważniejszych dzieł naukowych, jakie kiedykolwiek wydano i&nbsp;oczywiście zgadzam się z&nbsp;tym. Jednak książka, którą teraz recenzuję&#8230; nie jest już taka ważna. Jest to krótki i&nbsp;zwięzły wykład dotyczący młodości <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Karol_Darwin">Darwina</a>, jego podróży statkiem <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/HMS_Beagle">Beagle</a>, okoliczności powstania słynnego dzieła oraz np. konotacji Karola i&nbsp;jego teorii z&nbsp;<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Eugenika">eugeniką</a>, <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Szowinizm">szowinizmem</a>, czy też z&nbsp;<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Faszyzm">faszyzmem</a>. Warto wiedzieć o&nbsp;takich rzeczach, ale kto wcześniej sięgnął tak, jak ja<sup>3</sup>, po <a href="http://hadret.com/2009/01/06/moralne-zwierze-robert-wright/">&#8222;Moralne zwierzę&#8221;</a> <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Robert_Wright_%28journalist%29">Roberta Wrighta</a> być może nie będzie już zachwycony tą książką. Szczególnie, że w&nbsp;&#8222;Moralnym&#8230;&#8221; oprócz biografii Karola Darwina poznajemy również dogłębną analizę psychologiczno-ewolucyjną jego zachowań i&nbsp;postępowania.</p>
<p>Podsumowując, jeśli nie macie dostępu do wyżej wymienionego &#8222;Moralnego zwierza&#8221; albo też ktoś bliski podarował Wam prezent w&nbsp;postaci dzieła Janet Browne i&nbsp;nie chcecie zranić uczuć tej osoby nie czytając książki, to przeczytajcie<sup>4</sup> ;)</p>
<p><abbr title="Moja Własna Skala">MWS:</abbr> 2/3</p>
<p><small>J. Browne, <em>Darwin. O powstawaniu gatunków: biografia</em>, przeł. Piotr Jastrzębiec, Warszawa 2008.</small><br />
<small>ISBN 978-83-7495-320-7</small></p>
<ol class="footnotes"><li id="footnote_0_3342" class="footnote">Przypisy i&nbsp;odnośniki moje.</li><li id="footnote_1_3342" class="footnote">Z angielskiej Wikipedii wynika, że powróciła na <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Harvard">Harvard</a>.</li><li id="footnote_2_3342" class="footnote">I ja też (;</li><li id="footnote_3_3342" class="footnote">Yeah, funny <;</li></ol>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hadret.com/2010/02/07/darwin-o-powstawaniu-gatunkow-biografia-janet-browne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
