<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:blogger='http://schemas.google.com/blogger/2008' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-3271561212422176626</id><updated>2024-10-25T03:03:54.504+02:00</updated><category term="Etyka"/><category term="metafilozofia"/><category term="Witthenstein"/><category term="jedność przeciwieństw"/><category term="tytani"/><category term="KH"/><category term="epistemologia"/><category term="mit"/><category term="nieanalityczna"/><category term="obraz"/><category term="ładny bełkot"/><category term="A:JU"/><category term="BT"/><category term="ES"/><category term="JRRT"/><category term="KM"/><category term="PKD"/><category term="SB"/><category term="T:Mitologie"/><category term="cytata"/><category term="determinizm"/><category term="draft"/><category term="filozofia umysłu"/><category term="matematyka"/><category term="naturalizm"/><category term="ontologia"/><category term="pozytywizm"/><category term="programowanie"/><category term="rytuał"/><category term="sceptycyzm"/><category term="struktury"/><category term="technologia"/><category term="teologia"/><category term="wiki"/><category term="wolność"/><title type='text'>fizolof</title><subtitle type='html'>Blog fizolofującego Filozofa.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://fizolof.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default?redirect=false'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fizolof.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11116895504167633185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>28</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3271561212422176626.post-3489582500810944159</id><published>2008-10-18T20:20:00.004+02:00</published><updated>2008-10-18T23:41:06.206+02:00</updated><title type='text'>53. Niech leży!</title><content type='html'>Widziałem taką scenkę:&lt;blockquote&gt;Pan średnio na bani wchodzi do autobusu. Ma przy sobie wózek z (jak się domyślam) ciężkim żelastwem i torbę z reprodukcją słynnego obrazu i czymś tam jeszcze. Staje w kącie przeznaczonym dla wózków dla dzieci i inwalidzkich (autobus to był neoplan). No i zaczyna się: wózek upada ten go podnosi prawie sam się przy tym nie wywala wieszając się na poręczy. Poprawia wózek - jedna z nóżek się przekręciła - stawia go. Ten znów upada. Podnosi go. Coś przy nim grzebie schylając się. Autobus hamuje i gość ląduje tyłkiem na reprodukcji. . . Po chwili wózek znów ląduje na ziemi. Ten próbuje go podnieść ale sam ląduje na ziemi. . .&lt;br /&gt;Sytuacja powtarza się.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;Byłoby to nawet zabawne gdyby nie dotyczyło człowieka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potraktowałem tą scenkę jako bardzo dobrą parabolę pewnego aspektu Życia. Ale zanim zaczniemy jedna uwaga:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Gdyby koleś nie podnosił wózka ale kopnął go w kąt autobusu (albo go tam zawiózł i położył) wszystko byłoby OK - upadło, niech leży!. Efekt byłby ten sam, a zachodu dla niego mniej.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Każdy (Sprawa czystej statystyki. Jeśli problemy mają jakiś rozkład losowy w czasie to są okresy kiedy jest ich więcej i są okresy jest ich mniej.&lt;br /&gt;Czasem jest ich za dużo. miewa takie okresy w życiu - ma za dużo spraw na głowie nie wszystkiego dopilnuje. Nagle coś się psuje jakaś sprawa jest kompletnie zawalana, coś się rozpadło - nie zawsze warto to podnosić. Upadło niech leży! Złe już się stało. Nie trzeba tego naprawiać teraz kiedy i tak za dużo rzeczy jest na głowie, można skoncertować się reszcie rzeczy która się nie rozpadła. Naprawi się jak się skończy kryzys.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inaczej można skończyć w stanie permanentnego kryzysu - ciągle się coś rozpada, ciągle się marnuje siły na naprawę. . .</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fizolof.blogspot.com/feeds/3489582500810944159/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3271561212422176626/3489582500810944159?isPopup=true' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/3489582500810944159'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/3489582500810944159'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fizolof.blogspot.com/2008/10/51-niech-ley.html' title='53. Niech leży!'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11116895504167633185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3271561212422176626.post-3975325447419649248</id><published>2008-09-01T23:00:00.000+02:00</published><updated>2008-10-19T22:38:34.390+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>      &lt;h1 id=&quot;ogsm&quot;&gt;52. Zabawa&lt;/h1&gt;Ludzie czasem mówią mi że za nigdy nie wiedzą kiedy żartuje a kiedy mówie poważnie. &lt;br id=&quot;wchf&quot;&gt;&lt;blockquote id=&quot;scrl&quot;&gt;Kupiłem sobie niebieski kawałek rzemyka i oplotłem go sobie wokół lewego nadgarstka. &lt;br id=&quot;iv8:&quot;&gt;Mam problem z takimi ozdobami - z takimi ograniczeniami - wszak coś każda ozdoba, szczególnie permanentna - niezdejmowalna jest rodzajem więzu. Problem polega na tym że strasznie je gubie/niszcze. &lt;br id=&quot;ugq8&quot;&gt;&lt;br id=&quot;mkxd&quot;&gt;Bawiłem się z psem, pies leżał na łóżku a ja delikatnie waliłem go po łapach a on zębami próbował łapać moje dłonie (chyba taka ludzko-psia wersja gry w łapki :)). &lt;br id=&quot;scrl0&quot;&gt;&lt;br id=&quot;scrl1&quot;&gt;Nagle zęby psa zachaczyły o rzemyk i go przerwały. &lt;br id=&quot;scrl2&quot;&gt;&lt;/blockquote&gt;Morał: w zabawie łatwo zrzucić ograniczenia. &lt;br id=&quot;rxsx&quot;&gt;&lt;br id=&quot;rxsx0&quot;&gt;Śmiejąc się mogę powiedzieć dużo więcej niż na poważnie.&lt;br id=&quot;ikg-0&quot;&gt;&lt;div style=&quot;padding: 7px; font-family: verdana; width: 200px; background-color: rgb(103, 167, 227); color: white&quot; id=&quot;GDDError&quot;&gt;&lt;/div&gt;&lt;br&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fizolof.blogspot.com/feeds/3975325447419649248/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3271561212422176626/3975325447419649248?isPopup=true' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/3975325447419649248'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/3975325447419649248'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fizolof.blogspot.com/2008/09/52.html' title=''/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11116895504167633185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3271561212422176626.post-6841909571344401457</id><published>2008-08-19T21:05:00.000+02:00</published><updated>2008-10-19T22:38:34.397+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;h1 id=&quot;t6vo&quot;&gt;48. Doskonałość&lt;/h1&gt;Dążenie do doskonałości jest dążeniem do samozagłady.&lt;br id=&quot;spi3&quot;&gt;&lt;br id=&quot;ksc50&quot;&gt;Czym jest doskonałość? Stanem w którym każda zmiana jest zmianą na gorsze. &lt;br id=&quot;spi30&quot;&gt;&lt;br id=&quot;spi31&quot;&gt;Nawet dążenie do nieosiągalnej perfekcji (dążenie asymptotyczne) jest destrukcyjne. Z czasem coraz większej ilości pracy towarzyszy coraz mniejszy efekt. &lt;br id=&quot;j1v9&quot;&gt;&lt;br id=&quot;j1v90&quot;&gt;Tam gdzie jedni wolą biec po asymptocie, ja wolę biec po krzywej nieograniczonej, po wykładniku....&lt;br id=&quot;x2.6&quot;&gt;&lt;br id=&quot;x2.60&quot;&gt;Gdzie? W nieskończoność.&lt;br id=&quot;t6vo0&quot;&gt;&lt;br id=&quot;t6vo1&quot;&gt; </content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fizolof.blogspot.com/feeds/6841909571344401457/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3271561212422176626/6841909571344401457?isPopup=true' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/6841909571344401457'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/6841909571344401457'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fizolof.blogspot.com/2008/08/48.html' title=''/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11116895504167633185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3271561212422176626.post-4311905898257291507</id><published>2008-08-18T19:24:00.000+02:00</published><updated>2008-08-22T18:20:06.778+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;h1 id=&quot;byw6&quot;&gt;49. Skala&lt;/h1&gt; &lt;h2 id=&quot;z9st&quot;&gt;&#39;Po wieki wieków&#39; &lt;/h2&gt; Bóg chrześcijański (bóg filozofów w każdym razie) jest dla mnie bardzo chudy - jego wizja przypomina klasztorną celę - mało ozdobników, mała skala. Jest prostszy niż świat który stworzył - definiowany przez wszechmoc, wszechwiedzę... &lt;br id=&quot;u6-x&quot;&gt; &lt;br id=&quot;u6-x0&quot;&gt; Jest tak nieskomplikowany że jego istnienie może być niepodległe wierze, a dowiedzione rozumowo. Nie ma &lt;a title=&quot;faktury&quot; href=&quot;View?docid=dcwr2qmr_339dmrk56cp#Faktura&quot; id=&quot;d9ex&quot;&gt;faktury&lt;/a&gt;. &lt;br id=&quot;hvry&quot;&gt; &lt;br id=&quot;hvry0&quot;&gt; Całe chrześcijaństwo jest (w warstwie tekstualnej) suche, schematyczne, zimne. Widać że było stworzone niejako na zamówienie, w bardzo krótkim czasie.Zgaduje że stwarzanie mitologii chrześcijańskiej odbywało się w jakoś tak w średniowieczu - wcześniej ze względu na małą ilość wiernych, jak i ich duże rozproszenie wśród pogan, raczej nie było ani takiej potrzeby ani możliwości, a potem całą religię &lt;a title=&quot;&#39;zamrożono&#39; w książkach&quot; href=&quot;#Mro%C5%BCenie_historii&quot; id=&quot;g8:.&quot;&gt;&#39;zamrożono&#39; w książkach&lt;/a&gt;. Chrześcijaństwo nie miało czasu wytworzyć bogatej mitologii. &lt;br id=&quot;buti&quot;&gt;&lt;br id=&quot;buti0&quot;&gt;A jaki mały rozmach ma ta mitologia. . .  &lt;br id=&quot;buti1&quot;&gt;&#39;Wieki wieków&#39; czyli więcej niż 10.000 lat. Jadeitowy cesarz poddał się kiedyś 3 200 próbom z których każda trwała 3 miliony lat!&lt;br id=&quot;m1um1&quot;&gt;&lt;h2 id=&quot;m1um2&quot;&gt;&lt;a id=&quot;gg_b&quot; name=&quot;Mrożenie_historii&quot;&gt;&lt;/a&gt;Mrożenie historii&lt;/h2&gt;Jeśli teksty religijne są dyktowane przez Boga to oczywiste jest że trzeba je traktować jako coś świętego, doskonałego, co można tylko zepsuć. Dlatego w świecie chrześcijańskim w ogóle nie ma czegoś takiego jak żywy zmienny przekaz ustny - legendy nie mogą żyć, ewoluuować, zmieniać się, muszą zostać spisane i zaklęte w kamień. &lt;br id=&quot;wned&quot;&gt;&lt;br id=&quot;wned0&quot;&gt;W średniowieczu możliwe że opowiadano bajki o Rycerzach, czy Księciach (choć pewnie raczej o Piekarzach, czy chłopach), dziś też opowiada się bajki z tego okresu. Nie ma bajek (albo jest ich mało) o politykach, księgowych i tak dalej. Bajki oddaliły się od życia (albo inaczej: życie oddaliło się od bajek które zaklęto w kamień). &lt;br id=&quot;so9d&quot;&gt;&lt;br id=&quot;so9d0&quot;&gt; &lt;br id=&quot;m1um3&quot;&gt;&lt;br id=&quot;m1um4&quot;&gt;  &lt;br id=&quot;mzb0&quot;&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fizolof.blogspot.com/feeds/4311905898257291507/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3271561212422176626/4311905898257291507?isPopup=true' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/4311905898257291507'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/4311905898257291507'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fizolof.blogspot.com/2008/08/skala-po-wieki-wiekw-bg-chrzecijaski-bg.html' title=''/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11116895504167633185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3271561212422176626.post-8768909197673680695</id><published>2008-03-05T22:09:00.006+01:00</published><updated>2008-03-05T22:53:56.070+01:00</updated><title type='text'>Czy można odrzucić filozofa na podstawie jego biografii.</title><content type='html'>Wielu uznaje że nie. Że liczą się tylko Słowa, i że Słowa są (po zaistnieniu) są samistne i oddzielne od pisarza.&lt;blockquote&gt;&lt;p&gt;I once had a Tai Chi instructor who explained the difference&lt;br /&gt;between Chinese and Western medicine thus: “Western&lt;br /&gt;medicine is based on corpses, things that you discover by&lt;br /&gt;cutting up dead bodies and pulling them apart. Chinese&lt;br /&gt;medicine is based on living flesh, things observed from vital,&lt;br /&gt;moving humans.”&lt;/p&gt;&lt;p&gt;The explanation, like all good propaganda, is stirring and&lt;br /&gt;stilted, and not particularly accurate, and gummy as the hook&lt;br /&gt;from a top-40 song, sticky in your mind in the sleep-deprived&lt;br /&gt;noontime when the world takes on a hallucinatory hypperreal&lt;br /&gt;clarity. Like now as I sit here in my underwear on the roof of a&lt;br /&gt;sanatorium in the back woods off Route 128, far enough from&lt;br /&gt;the perpetual construction of Boston that it’s merely a cloud of&lt;br /&gt;dust like a herd of distant buffalo charging the plains. Like now&lt;br /&gt;as I sit here with a pencil up my nose, thinking about&lt;br /&gt;homebrew lobotomies and wouldn’t it be nice if I gave myself&lt;br /&gt;one.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Deep breath.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;The difference between Chinese medicine and Western&lt;br /&gt;medicine is the dissection versus the observation of the thing in&lt;br /&gt;motion. The difference between reading a story and studying a&lt;br /&gt;story is the difference between living the story and killing the&lt;br /&gt;story and looking at its guts.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;School! We sat in English class and we dissected the stories&lt;br /&gt;that I’d escaped into, laid open their abdomens and tagged their&lt;br /&gt;organs, covered their genitals with polite sterile drapes,&lt;br /&gt;recorded dutiful notes en masse that told us what the story was&lt;br /&gt;about, but never what the story was. Stories are propaganda,&lt;br /&gt;virii that slide past your critical immune system and insert&lt;br /&gt;themselves directly into your emotions. Kill them and cut them&lt;br /&gt;open and they’re as naked as a nightclub in daylight.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;The theme. The first step in dissecting a story is euthanizing it:&lt;br /&gt;“What is the theme of this story?&quot;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;Let me kill my story before I start it, so that I can dissect it and&lt;br /&gt;understand it. The theme of this story is: “Would you rather be&lt;br /&gt;smart or happy?”&lt;br /&gt;-- Cory Doctorov &quot;Eastern Standard Tribe&quot; z &lt;a href=&quot;http://craphound.com/est/&quot;&gt;http://craphound.com/est/&lt;/a&gt; BTW: Jest świetny!&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze ten cytat wskazuje różnicę między czytaniem ksiażki a egzegezą (hermeneutyką? - dalej nie wiem co to słowo znaczy) tekstu. Ale to jest oczywiste i widoczne, a dżentelmeni nie rozmawiają o oczywistościach. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moje myśli poszły innym torem - życie książki jest jakoś powiązane z życiem autora, a w każdym razie powinny być. Ja staram się nie budować barier pomiędzy mną a tekstem, staram się żeby tekst który piszę był zgodny z tym co myślę o świecie (a z innych powodów staram się żeby to co myślę o świecie było zgodne z tym jak w nim działam). Staram się żeby życie zawarte w książce było moim życiem. W ten sposób wiem o czym piszę oraz uznaję że piszę rzeczy, które raczej zmienią świat na lepsze, bo uznaje że jaki-bym-nie-był to wystaję ponad przeciętną (i to nie tyle w sensie jakichś możliwości, ale sposobów myślenia). Jeśli ktoś będzie czytać moją biografię i okaże się że jednak jestem życiową dupą zdyskwalifikuje to moją filozofię. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co z filozofami których książki są od ich życia odseparowane? Nie wiedzą o czym piszą.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fizolof.blogspot.com/feeds/8768909197673680695/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3271561212422176626/8768909197673680695?isPopup=true' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/8768909197673680695'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/8768909197673680695'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fizolof.blogspot.com/2008/03/czy-mona-odrzuci-filozofa-na-podstawie.html' title='Czy można odrzucić filozofa na podstawie jego biografii.'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11116895504167633185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3271561212422176626.post-6483168229738534881</id><published>2008-02-29T21:48:00.002+01:00</published><updated>2008-02-29T21:50:16.377+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Etyka"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="rytuał"/><title type='text'>Rytuał</title><content type='html'>Rytuał jest na pewno bliski aświadomości. Uświadomiony rytuał jest słabszy. Mając świadomość celu rytuału można z nim efektywnie walczyć. Z drugiej strony świadome przeżywanie rytuału, będąc z nim w zgodzie jest lepsze niż jego nieświadome przeżycie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście dotyczy to rytuału będącego jednostko-centrycznym, który nawet jeśli jest rytuałem odbywanym w grupie to ma na celu dobro każdej jednostki (dobro gryupy jest otrzymywane tylko poprzez sumę dobrego oddziaływania na jednostki).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Są też rytuały grupowe - mające na celu dobro grupy (a dobro jednostki otrzymuje się tylko poprzez wzmocnienie gryupy [dobrym miernikiem typu rytuału jest to czy jest on dobry dla jednostek, nawet jeśli odejdą one z grupy]). I w tych świadome ich przeżycie wcale nie daje żadnego zysku...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przykładem pierwszego mogą być rytuały hacerskie, drugiego wszelkie otrzęsiny. Pierwsze jeśli wzmacniają grupę to wzmacnjają ją poprzez dawanie jakiejś siły członkom, drugie wiążą ją dzięki przejściu przez tą samą traumę.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fizolof.blogspot.com/feeds/6483168229738534881/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3271561212422176626/6483168229738534881?isPopup=true' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/6483168229738534881'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/6483168229738534881'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fizolof.blogspot.com/2008/02/rytua-jest-na-pewno-bliski-awiadomoci.html' title='Rytuał'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11116895504167633185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3271561212422176626.post-5682353945004533339</id><published>2008-02-29T21:47:00.002+01:00</published><updated>2008-02-29T21:51:48.604+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="determinizm"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Etyka"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wolność"/><title type='text'>Wolność</title><content type='html'>Czy szczęście to wolność do realizacji wartości, czy wolność to wolność od ograniczeń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest też trzeci rodzaj wolności. Jeśli mamy czelność pytać jak ma się wolność i determinizm, to przecież determinizm, w sposób oczywisty nie narusza obu tych rodzajów wolności - determinizm nie uniemożliwia mi realizowania moich wartości, w żaden sposób mnie nie ogranicza (robie co chce. . ., determinizm &#39;ogranicza&#39; co najwyżej co chce).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pytam was z jaką wolnością koliduje determinizm.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fizolof.blogspot.com/feeds/5682353945004533339/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3271561212422176626/5682353945004533339?isPopup=true' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/5682353945004533339'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/5682353945004533339'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fizolof.blogspot.com/2008/02/czy-szczcie-to-wolno-do-realizacji.html' title='Wolność'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11116895504167633185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3271561212422176626.post-2122472357059227020</id><published>2008-02-29T21:46:00.001+01:00</published><updated>2008-02-29T21:52:55.371+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="metafilozofia"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nieanalityczna"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="tytani"/><title type='text'>Karły</title><content type='html'>Jesteśmy karłami, które stoją na barkach gigantów, ale dzięki temu widzimy dalej niż oni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Będziemy widzieć dalej niz oni tylko pod warunkiem że skierujemy wzrok na horyzont, a nie na samych gigantów po nami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy będę chciał, czy nie, czy będę go czytał, czy nie - będe dzieckiem Kartezjusza, Kanta, Szekspira. . .  Wnieśli oni do bagażu kulturowego pewne pojęcia, pewne kategrie w których będę żył, nawet jeśli świadomie odrzucę Kartezjusza - zdefiniuję się właśnie poprzez jego odrzucenie. Żeby zrozumieć świat-kulturę nie muszę czytać Kartezjusza (co najwyżej muszę go czytać żeby zrozumieć jej rozwój). Ale cóż mnie obchodzi drzewo genealogiczne myśli (czy nawet rodziny). Czuje związek z żywymi, martwi, niech zajmie się nimi święty Piotr (oczywiście jestem gotowy na to że moje dzieci będą miały ten sam stosunek do mnie).</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fizolof.blogspot.com/feeds/2122472357059227020/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3271561212422176626/2122472357059227020?isPopup=true' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/2122472357059227020'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/2122472357059227020'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fizolof.blogspot.com/2008/02/jestemy-karami-ktre-stoj-na-barkach.html' title='Karły'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11116895504167633185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3271561212422176626.post-7903790386247625220</id><published>2008-02-29T21:28:00.003+01:00</published><updated>2008-02-29T21:54:09.851+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Etyka"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="KM"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="naturalizm"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pozytywizm"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="SB"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="struktury"/><title type='text'>Struktura świata, struktura działania</title><content type='html'>Struktura świata, struktura działania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obrazy: Niebo gwiaździste nade mną, niebo gwiaździste we mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naturaliści mieli wiele problemów z ogólnie pojętym życiem, z budową Etyki, z budową filozofii, ich świat w ogóle jakoś mało trzymał się kupy. Ale ucieczką od naturalizmu nie jest żadna filozofia krytyczna, żaden dogmatyzm. . .&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Natomiast można zbudować światopogląd niezawierający narzutów krytyczno-dogmatyczny, jednakowoż nie mający również problemów naturalistów (inaczej mówiąc niezawierający narzutów naturalistycznych).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Brzozowski mówił że problemem naturalizmu Marksa było to że zarazem mówił o wartościach jak i utożsamiał wartość z koniecznością. Marks mówił że konieczne prawa natury powodują dążenie do komunizmu a zarazem mówił że komunizm dlatego jest dobry i dlatego wszyscy powinni go budować... Ale to nie jest problem naturalizmu, nie jest to problem braku dogmatyzmu, ale problem Marksa (problem na który przypadkowo natknęli się wszyscy naturaliści). Nawet jeśli prawa historyczne koniecznie prowadzą do A, to A nie jest dobre, żaden naturalista nie musi powiedzieć że jest!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Możemy uznawać wartości jako człowiecze, jednostkowe iluzje (iluzje dobre i pożyteczne; czasem dające szczęście) ale jednak iluzje, niesprowadzalne do świata atomów i elektronów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak samo z Etyką, w światapoglądzie deterministycznym nie da się nikogo karać, i owszem to jest problem, ale tylko dla etyk opartych na Karze i Winie. Jako determinista mogę uznawać się za człowieka etycznego, mogę w tej etyce wychowywać innych. Jeśli będę harcerza karał (np. zabierając mu godzinę 9 godzinnego snu, albo godzinę sjesty...) to nie dlatego że zasłużył na karę, ale dlatego żeby zaczął czynić dobrze - nie karam a wychowuję. Zresztą karanie nie działa, dużo lepiej nagradzać, rozmawiać, zdobywać szacunek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Empiriokrytyzyzm - &quot;nie ma tam miejsca na nic...&quot;, tam jest miejsce na wszystko, tam tylko dotychczasowi piewcy (i wrogowie!) miejsca tam na nic nie widzieli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jest wszystko problem uznawania świata za jednowarstwowy. Albo jest to warstwa atomo-elektronów, albo bóg, albo dzieje, albo Duch.... Świat ma dwie płaszczyzny, rzeczywistości fizycznej i emocjonalno-czynowy.&lt;br /&gt;Jeden jest naturalistyczny i owszem nie ma tam Etyki, nie ma tam miejsca na działanie, jest tam tylko konieczność. . . Na drugiej płaszczyźnie nie ma atomów, jest świat-który-postrzegamy, świat etyczny, swiat wartości, świat nieba gwiaździstego we mnie. . . Te płaszczyzny są całkowicie niezależne, wszelkie próby łącznia ich wiażą sie z błędem katergorialnym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ma żadnej tragedii w tym że da się opisać człwowieka w kategoriach fizycznych. Na płaszczyźnie fizyczności jest to normalne, natomiast do płaszczyzny świata-który-postrzegamy ex definitio to się nie może odnosić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Całkiem normalnie mogę powidzieć że z naukowego punktu widzenia Człowiek dąży do samozagłady (jeśli dąży - nie interesowało mnie to, dla dyskusji załużmy że rzeczywiście tak jest) nie wynika z tego dla mnie że każdy powinien ma własną rękę, domowymi środkami, ją przyśpieszać! Ba mogę nawet przyjąć że dobre jest to by ludzkość stoczyła tragiczną (ale jakże piękną) walkę z nieuniknioną samozagładą.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fizolof.blogspot.com/feeds/7903790386247625220/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3271561212422176626/7903790386247625220?isPopup=true' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/7903790386247625220'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/7903790386247625220'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fizolof.blogspot.com/2008/02/struktura-wiata-struktura-dziaania.html' title='Struktura świata, struktura działania'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11116895504167633185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3271561212422176626.post-3159418387247929082</id><published>2008-01-13T21:37:00.000+01:00</published><updated>2008-01-13T21:40:02.858+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="sceptycyzm"/><title type='text'>Wyznanie sceptycyzmu</title><content type='html'>&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Dla każdego X nie zdziwiłbym się że nie X&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Dla każdego X: X nie jest oczywiste&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;br /&gt;Wyjaśnienie:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;1 i 2 nie są oczywiste.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Gdyby okazało się że 1 lub 2 są fałszywe to też bym się nie zdziwił.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fizolof.blogspot.com/feeds/3159418387247929082/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3271561212422176626/3159418387247929082?isPopup=true' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/3159418387247929082'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/3159418387247929082'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fizolof.blogspot.com/2008/01/wyznanie-sceptycyzmu.html' title='Wyznanie sceptycyzmu'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11116895504167633185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3271561212422176626.post-8025781040605994632</id><published>2007-12-27T17:25:00.000+01:00</published><updated>2007-12-27T18:02:10.086+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Etyka"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="JRRT"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="metafilozofia"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="technologia"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="teologia"/><title type='text'>Argument teologiczny z teleportacji</title><content type='html'>Słyszy się czasem krytyki technologii, wypowiedzi wskazujące że technologia umożliwia czynienie zła. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;And what with soul? Is it transfered with matter, or lost forever?&lt;br /&gt;Alpha Centauri. Dotyczy teleportera.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydaje się że dopuszczająca aborcje technologia niszczy ludzką godność i jest niemiła Bogu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mnie z kolei wydaje się że gdyby coś było w istocie nie miłę Bogu toby tego nie było w ogóle (Musiało być tak że Bóg stwierdzał po każdym dniu stworzenia że dzieło jego było dobre. Gdyby mu się nie spodobało zbudował by nowy świat na gruzach starego). Technologia zatem musi byc miła bogu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Ty zaś, Melkorze, przekonasz sie, że nie można wprowadzić do symfonii żadnego tematu, który by w istocie nie miał swojego źródła we mnie. JRRT Silmarillion. &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może być tak że technologia ma słuzyć za coś ostrzącego człowieczą etykę. Średniowieczny człowiek nie zastanawiał się kiedy zaczyna się człowieczeństwo, ni kiedy się ono kończy. My za sprawą technologii musimy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli powstanie teleporter będzie trzeba zastanowić się co stanowi &lt;span style=&quot;font-style:italic;&quot;&gt;o tożsamości człowieka&lt;/span&gt; bowiem kryterium ciągłości czasoprzestrzennej zapewne przestanie wystarczać.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fizolof.blogspot.com/feeds/8025781040605994632/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3271561212422176626/8025781040605994632?isPopup=true' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/8025781040605994632'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/8025781040605994632'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fizolof.blogspot.com/2007/12/argument-teologiczny-z-teleportacji.html' title='Argument teologiczny z teleportacji'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11116895504167633185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3271561212422176626.post-3713377555938676507</id><published>2007-12-06T19:14:00.000+01:00</published><updated>2007-12-06T19:15:50.802+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="BT"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="cytata"/><title type='text'>Demagog a demokrata</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;Demagog chce wszystkie stany &lt;span style=&quot;font-style:italic;&quot;&gt;poniżyć&lt;/span&gt; do stanu ludu, demokrata, wprost przeciwnie --- chce lud wywyższyć do stanu stanów wyższych&lt;/blockquote&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fizolof.blogspot.com/feeds/3713377555938676507/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3271561212422176626/3713377555938676507?isPopup=true' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/3713377555938676507'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/3713377555938676507'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fizolof.blogspot.com/2007/12/demagog-demokrata.html' title='Demagog a demokrata'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11116895504167633185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3271561212422176626.post-6104115221601459437</id><published>2007-11-28T13:46:00.000+01:00</published><updated>2007-12-17T23:31:53.819+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="epistemologia"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="filozofia umysłu"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="metafilozofia"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="nieanalityczna"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="obraz"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="programowanie"/><title type='text'>[DRAFT:] Komputery, świadomośc i niebezpiewczeństwa płynące z czytania filozofii nieanalitycznej.</title><content type='html'>Motto:&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Miałem w dzieciństwie co chciał przeczytać Hegla w oryginale i nawet w końcu przeczytał, tyle że stal się schizofrenikiem. &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętacie jak &lt;a href=&quot;http://fizolof.blogspot.com/2007/10/wiadomo-repost.html&quot;&gt;pisałem&lt;/a&gt; o świadomości? Tj. pisałem że świadomość jest najbardziej prymitywną częścią umysłu (inaczej: poasiadającą bardzo moc obliczniową). Teraz okazało się że można do tego wniosku dojść inną drogą. Droga moja, wnoisek thx top Hania. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h4&gt; Obraz&lt;/h4&gt; &lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Progam może w komputerze być puszczony bezpośrednio na procesorze, albo na innym programie symulującym procesor (albo cały komputer). Zwykłe programy (z rozszerzeniem .exe*) są pierwszego rodzaju, ale istnieją programy drugiego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Programy exe są niebezpieczne, tj. jeśli go odpalisz może zrobić bóg-wie-co z twoim komputerem (np. skasować wszystkie dokumenty, czy sformatować dysk, czy zainstalować wirusa do bootsektora) i nie ma zasadniczo żadnej możliwości kontroli tego co ów program robi... Kontroli brakuje nie ze wzgędyu na żydomasoński spisek Billa Gatesa i Szatana, ale ze względów wydajnościowych --- programy kontrolowane byłyby znacznie wolniejsze. Bowiem nad programem musiałby czywać inny program rozumiejący co pierwszy progos robi i uniemożliwiający mu czynienie spustoszeń. Nawet nowoczesne antywirusy raczej skanują pliki programów podczas ładowania do pamięci, a nad wykonaniem nie czuwają (a kto miał antywira wie jak fajnie wpływa na pracę kompa).**&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Programy z drugiej kategorii mogą być wykonywane w tzw. piaskownicy, tj. być tak kontrolowane żeby nie nie mogły zaszkodzić komputerowi. W plikach javy nie ma wirusów (bo zasadniczo być nie może). Tak samo aplety są zasadniczo w 100% bezpieczne.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście te dwa światy są w pewnym stopniu pomieszane --- tj. nad wykonaniem programów czuwa system operacyjny, który ogranicza mniej (windows) lub bardziej (linux) szkodliwego możliwości działania programów. Tak samo da się napisać szkodliwy program w javie (tak samo szkodliwy aplet). &lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W umyśle mamy nieświadomą część, która jednak jest bardzo &#39;mocna&#39; obliczeniowo, powiedzmy że reprezentuje ona wyspecjalizowane obliczeniowo ośrodki mózgu***, oraz taką część która od wszystkiego (a jak coś jest od wszystkiego to jest do niczego ;)) i ta właśnie część jest świadoma (bądź jest świadomością samą w sobie... [to think about]). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie da się świadomie tłumaczyć w czasie rzeczywistym jednego języka na drugi, świadomość jest zbyt słaba obliczeniowo żeby &lt;a href=&quot;http://en.wikipedia.org/wiki/Parsing&quot;&gt;rozparsować&lt;/a&gt; zdanie &#39;w locie&#39; i przełożyć je na inny język. Jest też zbyt słaba obliczeniowo żeby, dajmy na to, rozwiązać nieliniowe równanie różniczkowe na przeciętnym kolokwium. Złego matematyka poznaje się właśnie po tym że rygiorystycznie stosuje przekształcenia krok po kroku, prawdziwy matematyk &#39;ma nosa&#39;, &#39;czuje&#39; równanie i potrafi &#39;w pamięci&#39; przeskczyć kilkanaście kroków obliczeń. &lt;!-- Podobnie świadomość nie jest w stanie tworzyć (dzieł literackich itp.) przeciętny pisarz potrzebuje &#39;muzy&#39;, albo chciaż odpowiedniego nastroju. Każdy kogo się spyta --&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niedoświadczony kierowca musi wyszukiwac znaki na drodze i świadomie się do nich stosować, kierowca dośwadczony natomiast stosuje się do nich automatycznie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Weżmy przykład pisania na klawiaturze --- wszelkie próby świadomego trafiania w klawisze kończą się pisaniem paru słów na minutę, szybciej zaczyna się dopiero kiedy świadomie wybiera się słowa, zdania a litery pojawiają się same na monitorze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tych przejawach świadomości uwypukliłem pewien szczegół, który zdaje się być znamienny dla wszystkich przejawów świoadomości: mianowicie to że posługuje się ona logicznymi rozumowaniami, dokładniej posługuje się logiką pierwszego rzędu (czyli Klasycznym rachunkiem zdań i kwantyfikatorów). Nie rozumiem tego jako pozytywny aspekt świadomości, jest to kolejny dowód na jej mizerię --- przecież logika pierwszego rzędu jest uznanwana za bardzo prostą i &#39;słabą&#39; teorię. Osobiście uważam że świat byłby znacznie lepszy gdyby ludzie byli w stanie świadomie operować logiką wielowartościową (czy logikami wyższych rzędów). W dalszej części będę przyjmował to że świadomość posługuje się tą logiką jako fakt empiryczny****. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;KRZ*5 jest teorią bardzo słabą, jest teorią w której nie wiele można wyrazić, czyli istnieją całe dziedziny życia których świadomość nie może pojąć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h4&gt;Obraz&lt;/h4&gt; &lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Wracając do obrazu komputera. Sprytni programiści znaleźli sposób na uzyskanie szybich i bezpiecznych programów. Otóż programy są przed właściwym wykonaniem (odbywającym się już bez kontroli) anaizowowane pod kątem potencjalnej szkodlwości i jeśli nie program nie może zaszkodzić jest wykonywany. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Metoda ta ma jedno ograniczenie: zasadniczo nie można jej zastosować do plików .exe, nie można bowiem nie ma (i chyba być nie może) narzędzi analizujących je na tyle dokładne. Można natomiast analizować kody żródłowe  &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*lub te wykonywane przez ./&lt;br /&gt;** W Linuksie jest bardzo podobnie, linux jest bezpieczny nie dlatego że jest dobrze napisany (nie tylko dlatego). ale dlatego że ma użytkowników znających się na kompie i dlatego że nikt na niego nie pisze wirusów. Cały system zarządzania dostępem linuksa zda się psu na budę jeśli ktoś odpali program kasujący mu katalog ~. &lt;br /&gt;*** Są ośrodki opdowiadające za języki, za nawigację (taksówkarze maja przerośnięty hipokamp(?)), za matematykę, podejrzewam że za tworzenie też i tak dalej.&lt;br /&gt;**** Jako fizyk z zawodu nie mam, przydodzonej chyba filozofom, odrazy do korzystania ze świadectwa zmysłów (zmysłu wewnętrznego w tym wypadku). Niedowiarkom mogę powiedzieć:&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Ślepcem jest ten, do kogo nie dociera blask bijący z rzeczy stworzonych&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;*5 Klasyczny Rachunek Zdań</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fizolof.blogspot.com/feeds/6104115221601459437/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3271561212422176626/6104115221601459437?isPopup=true' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/6104115221601459437'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/6104115221601459437'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fizolof.blogspot.com/2007/11/draft-komputery-wiadomoc-i.html' title='[DRAFT:] Komputery, świadomośc i niebezpiewczeństwa płynące z czytania filozofii nieanalitycznej.'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11116895504167633185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3271561212422176626.post-7344122273695737728</id><published>2007-11-14T20:45:00.000+01:00</published><updated>2007-11-14T21:16:26.092+01:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="metafilozofia"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="mit"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="obraz"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ładny bełkot"/><title type='text'>Czym jest filozofia?</title><content type='html'>&lt;p&gt; Współczesną filozofię widzę jako wędrowanie po dusznych równinach nad którymi królują wielkie góry gdzie powietrze jest ostre i czyste. Współczesnych filozofów widzę jako mieszkańców dolin z pogardą patrzących na szczęśliwych górali pijących chłodną wodę prosto z górskich strumieni. &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Mieszkańcy równin dzielą się na frakcji, obozy i fronty spierające się o garście pyłu podnoszone z suchej ziemi. W tych sporach giną nieprzeliczone tysiące, a zwycięscy przez chwilę zapominają że mieszkają na równinie, i przez chwilę potrafią nie spoglądać na masyw gór, wśród których słychać pełny śmiech górali widzących te spory. Cóż im pozostało? Nie chcą o ruinach zapomnieć, wielokrotnie próbowali zejść w doliny i porwać  niziołków w wysokie domeny. I choć jeńcy z czasem stawali się bliscy góralom, pięknie odziani z czasem zapominali barbarzyńskie nawyki, to zawsze wracali do swych niskich rodaków, sami nie mogąc już zaznać szczęścia nigdzie &lt;/p&gt;&lt;p&gt;Górale zaprzestali prób ewangelizacji. zerkają tylko czasem na równiny z mieszaniną litości, strachu i pogardy. Niziołkowie są dla nich tylko jednym --- ostrzeżeniem&lt;/p&gt;&lt;p&gt; Czasem jednak niektórzy z nich wchodzą w góry, i ci zostają w nich na zawsze. Możliwe nawet że kiedyś każdy z osobna wejdzie do wysokich krain, lecz nigdy nie wejdą tam wszyscy razem&lt;/P&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fizolof.blogspot.com/feeds/7344122273695737728/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3271561212422176626/7344122273695737728?isPopup=true' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/7344122273695737728'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/7344122273695737728'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fizolof.blogspot.com/2007/11/czym-jest-filozofia.html' title='Czym jest filozofia?'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11116895504167633185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3271561212422176626.post-6687840863984098178</id><published>2007-10-28T22:26:00.000+01:00</published><updated>2007-10-28T22:34:29.889+01:00</updated><title type='text'>Boga nie ma</title><content type='html'>Przez zdanie &quot;Boga nie ma&quot;, wierzący i nie wierzący rozumieją dwie różne rzeczy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyjrzyjmy się zdaniach o korupcji. Za dziesięć lat jakiś polityk może powie: &quot;w polsce korupcji nie ma&quot;, mając na myśli: korupcja była, ale jej nie ma. Urzędnik Islandzki może dziś powiedzieć to zdanie, mając na myśli: &quot;korupcja mogła bybyć teraz, ale jej nie ma&quot;. Natomiast można też powiedzieć to w sensie: &quot;ale o co chodzi?, w ogóle pomysł brania pieniędzy za czynności administracyjne, mi się we łbie nie mieści&quot;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nie wierzący mówi &quot;Boga nie ma&quot;, w tym ostatnim sensie.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fizolof.blogspot.com/feeds/6687840863984098178/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3271561212422176626/6687840863984098178?isPopup=true' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/6687840863984098178'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/6687840863984098178'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fizolof.blogspot.com/2007/10/boga-nie-ma.html' title='Boga nie ma'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11116895504167633185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3271561212422176626.post-3725872785193999253</id><published>2007-10-25T18:24:00.000+02:00</published><updated>2007-10-25T18:35:43.152+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="epistemologia"/><title type='text'>Intuicja</title><content type='html'>W intuicji (ogólniej: w poznaniu intuicyjnym) nie chodzi o zdobywanie informacji znikąd. To nie jest (nie może) być tak że ja &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;intuicyjnie&lt;/span&gt; wiem że Bóg jest. Raczej intuicja polega na zbieraniu podprogowych informacji, i podprogowemu przetwarzaniu ich. Mogę powiedzieć że nie lubię kaczyńskiego intuicyjnie, bo widziałem jego mowę ciała, słyszałem kilka jego wystąpień. Mogę powiedzieć że od pierwszych zajęć lubiłem Mazura.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Intuicja potrzebuje informacji. Mogę powiedzieć że intuicyjnie wybrałem komputer DELLA, ale tylko gdy wcześniej przejrzę kilka stron o laptopach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mogę intuicyjnie powiedzieć że Bóg jest, bowiem na świece nie ma takiego faktu, który by jego istnienie potwierdził.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Intuicja nie może też kończyć dyskusji.&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;--- Skąd to wiesz?&lt;br /&gt;--- Intuicyjnie&lt;/blockquote&gt; Powinno być tak:&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;--- Dlaczego wybrałeś DELLA&lt;br /&gt;--- Intuicyjnie. Wydaje mi się że jest DELL jest fajny, bo stara się trzymać jakichś standardów, np. drukarki DELLA w większości nie mają swojego języka, a interpretują postscript.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fizolof.blogspot.com/feeds/3725872785193999253/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3271561212422176626/3725872785193999253?isPopup=true' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/3725872785193999253'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/3725872785193999253'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fizolof.blogspot.com/2007/10/intuicja.html' title='Intuicja'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11116895504167633185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3271561212422176626.post-3688146929402508348</id><published>2007-10-24T21:53:00.000+02:00</published><updated>2007-10-24T22:08:12.339+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Etyka"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Witthenstein"/><title type='text'></title><content type='html'>Zaiste moralna powinność jest &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;poza&lt;/span&gt; światem faktów. Żadnemu stanowi świata nie można nadać oceny moralnej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Utrzymajmy czystość bytu! Nigdy nie powinno się mówić: &quot;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;powinno być &lt;/span&gt; tak&quot;, &quot;tak &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;nie powinno być&lt;/span&gt;&quot;, nie powinno się tak mówić &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;bowiem żadnemu stanowi świata nie można nadać oceny moralnej&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Takie wyrażanie się to klapki na oczach.&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;--- Zrób to, pomóż jej. --- mówię do harcerza (&gt;18lat) prosząc by pomógł dróżynowej w czymś.&lt;br /&gt;--- Tak nie powinno być. To już dawno powinno być zrobione. Zresztą nie ona powinna to robić.&lt;br /&gt;--- To jej pomóż.&lt;br /&gt;--- To nie my &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;powinnismy to robić&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;--- Jednak ma to być zrobione.&lt;br /&gt;--- Tak nie powinno być.&lt;/blockquote&gt;Owszem mogę powiedzieć: Chciałbym by zaszedł stan A, bowiem byłbym szczęśliwszy, to zdanie ma już zupełnie inną optykę. Bo za &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;powinno tak być&lt;/span&gt;, często kryje się zupełnie co innego, często jakiś uraz.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fizolof.blogspot.com/feeds/3688146929402508348/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3271561212422176626/3688146929402508348?isPopup=true' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/3688146929402508348'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/3688146929402508348'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fizolof.blogspot.com/2007/10/zaiste-moralna-powinno-jest-poza-wiatem.html' title=''/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11116895504167633185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3271561212422176626.post-179179646031887451</id><published>2007-10-24T17:37:00.000+02:00</published><updated>2007-10-24T22:07:45.755+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="draft"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ontologia"/><title type='text'>Istnienie</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;-- Czy jest świat?&lt;br /&gt;-- Jest! -- Sokrates&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-- Czy jest Świat?&lt;br /&gt;-- Nie ma!&lt;br /&gt;-- A co jest?&lt;br /&gt;-- Idea Dobra -- Platon&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-- Czy jest Świat?&lt;br /&gt;-- Nie ma!&lt;br /&gt;-- A co jest?&lt;br /&gt;-- Bóg -- Tomasz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-- Czy jest Świat?&lt;br /&gt;-- Nie ma!&lt;br /&gt;-- A co jest?&lt;br /&gt;-- Ja! -- Fichte&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-- Co jest?&lt;br /&gt;-- Noumeny i Podmiot Poznający -- Kant&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;Trzeba pójść o krok dalej:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;-- Czy jest Świat?&lt;br /&gt;-- Nie ma!&lt;br /&gt;-- A co jest?&lt;br /&gt;-- Nic nie ma -- jb &lt;/blockquote&gt;Albo inaczej: predykatu istnienia nie powinno się o niczym orzekać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale dzieje się tak z dwóch powodów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na płaszczyźnie noumenalnej (bytów samych w sobie):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Świat zdefiniowany jako wszystko-co-istnieje, istnieje z konieczności. Ale z tego samego wynika że &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;nie warto orzekać ich istnienia&lt;/span&gt;, (jesteśmy ekologiczni i nie marnujemy papieru --- i czasu czytelników) orzekając oczywiostość. Napisanie ten noumen istnieje jest tak odkrywcze jak napisanie: ta kupa jest kupą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na drugiej płaszczyźnie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na drugiej płaszczyźnie obracamy się w naszych &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;pojęciach świata&lt;/span&gt;, pojęciach takich jak drzewo, Państwo, Algorytm sortowania o złożoności &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;O(ln(n))&lt;/span&gt;. I tutaj na część pytań o istnienie możemy odpowiedzieć, na część nie. Powstają Sojkratejskie paradosky.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&quot;Czy państwo Izrael istniało w 1933 roku?&quot; (Po parafrazie: &quot;Czy struktury państwa Izrael istniały w 1933 roku?&quot; ma ono odpowiedź).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&quot;Czy II Rzeczpospolita istniałą w 1956 roku?&quot; (Rząd był...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na tej płaszczyźnie można raczej mówić o &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;procesach&lt;/span&gt;, a nie o &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;rzeczach&lt;/span&gt;. Kiedy mówimy że wszystko jest procesem znikają paradoksy takie jak &quot;Czy mój komputer po wymianie dysku wciąż będzie tym samym komputerem&quot;. Zatem to co istnieje to proces, a my do procesu nie mamy dostępu (mamy dostęp do jego poszczególnych faz).</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fizolof.blogspot.com/feeds/179179646031887451/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3271561212422176626/179179646031887451?isPopup=true' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/179179646031887451'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/179179646031887451'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fizolof.blogspot.com/2007/10/istnienie.html' title='Istnienie'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11116895504167633185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3271561212422176626.post-1553359916480552206</id><published>2007-10-24T16:53:00.000+02:00</published><updated>2007-10-24T16:59:56.124+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ES"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Etyka"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="jedność przeciwieństw"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="KH"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="tytani"/><title type='text'>Etyka</title><content type='html'>&lt;u&gt;Ciekawe:&lt;/u&gt; wyzwolenie z zasad &#39;moralnych&#39; prowadzi do moralności. Egocentryzm do społeczeństwa: Jeśli chcę coś robić, być jakiś, (bo chce; i jestem gotów zignorować resztę  świata by to osiągnąć), to w sposób &lt;span style=&quot;font-style:italic;&quot;&gt;konieczny&lt;/span&gt; wpadam w stan w którym jestem jednostką doskonale społeczną. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyjaśnienie: Muszę tego chcieć &lt;span style=&quot;font-style:italic;&quot;&gt;bo tak&lt;/span&gt;, bo nie można chcieć &lt;span style=&quot;font-style:italic;&quot;&gt;bo tak&lt;/span&gt; czegoś głupiego, czy krzywdzącego innych, takich rzeczy zawsze chce się &lt;span style=&quot;font-style:italic;&quot;&gt;bo coś.&lt;/span&gt; Musze być gotów zignorować resztę świata (w szczegolności zasady &#39;moralne&#39;). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Czy nie to mówił stachura?&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Tylko człowiek całkowicie samotny, jest doskonale społeczny&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS2. Jedność przeciwieństw&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS3. Powyższe twierdzenia nie mają statusu &lt;span style=&quot;font-style:italic;&quot;&gt;założenia&lt;/span&gt;, a raczej &lt;span style=&quot;font-style:italic;&quot;&gt;obserwacji empirycznej&lt;/span&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fizolof.blogspot.com/feeds/1553359916480552206/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3271561212422176626/1553359916480552206?isPopup=true' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/1553359916480552206'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/1553359916480552206'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fizolof.blogspot.com/2007/10/etyka.html' title='Etyka'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11116895504167633185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3271561212422176626.post-7693028916591611747</id><published>2007-10-24T16:43:00.000+02:00</published><updated>2007-10-24T16:53:20.291+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Etyka"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="KH"/><title type='text'>Eytka</title><content type='html'>Kiedy człowiek wyzwoli się z konfliktów wewnętrznych, ze &#39;sfery przymusu&#39;, i zacznie realizować swoje dobrze rozumiane potrzeby, wyzwoli w sobie wielkie konstruktywne siły. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Horney pisała że podążanie za zasadami (nawet zasadami zgodnymi z Ja) dla zasad, jest samo w sobie złe i samo w sobie prowadzi do &#39;zła&#39;, mówi to w kontraście do podążania za tymi zasadami dla siebie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze: Zasady z konieczności są zinternalizowane (znaczy: z konieczności ich wykonywanie jest pozaświadome), więc nie ciężko znaleźć sensowny model podążania za zasadami dla zasad. Ja bym powiedział że raczej powinno się mówić o podążąniu za złymi zasadami. &lt;br /&gt;Horney podawała przykłady neurotyka domagającego się wiecznych oznak miłości (a nie miłości samej). I tutaj raczej jest &lt;span style=&quot;font-style:italic;&quot;&gt;zła zasada&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drugie: Wole już słowosymbole: jedności wewnętrznej i nagiego patrzenia.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fizolof.blogspot.com/feeds/7693028916591611747/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3271561212422176626/7693028916591611747?isPopup=true' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/7693028916591611747'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/7693028916591611747'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fizolof.blogspot.com/2007/10/eytka.html' title='Eytka'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11116895504167633185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3271561212422176626.post-7177519222576795912</id><published>2007-10-17T23:05:00.000+02:00</published><updated>2007-10-18T09:40:31.654+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Etyka"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="PKD"/><title type='text'>O co może chodzić w altruizmie</title><content type='html'>Ludzie &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;myślą&lt;/span&gt; że w altruiźmie chodzi o to żeby sobie zrobić kuku, a innemu dobrze, i żeby nam &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;koniecznie&lt;/span&gt; nie było dobrze z okazji czynu altruistycznego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Albo myślą że altruizm różni od egozimu tylko styl, że &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;altruizm jest kwestią stylu&lt;/span&gt;. Jeśli będę patrzał na siebie i deptał innych to jestem &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;egoistą&lt;/span&gt;, jeśli będę patrzał na siebie i nie deptał --- &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;altruistą. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Przyjaciele nie oto nam szło....&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;Można pokazać inną wizję altruizmu. Altruizm to szacunek dla tego porządku który powstał w chaotycznym świecie, inaczej (trudniej) altruizm to szacunek dla tego co ma niską entropię, swoista walka z wszechświatem niszczącym wszystko co człowiek próbuje zbudować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Porządek, struktura, niska entropia mają to do siebie że łatwo jest je utracić. Budynki same niszczeją, organizacje same się rozpadają...&lt;br /&gt;Obraz:&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Mieszkał sam w tym rozkładającym się, ślepym gmachu o tysiącu niezamieszkanych mieszkań, który podobnie jak wszystkie inne do niego podobne dzień po dniu stawał się coraz większą entropijną ruiną. Ostatecznie, wszystko w tym budynku połączy się, stanie się bezosobowym i identycznym, zwyczajnym kisielowatym chłamem, wypełniającym każde mieszkanie aż po sufit. A potem ten zaniedbany budynek  również zatraci swój kształt, zostanie pogrzebany pod wszechobecnym pyłem.&lt;br /&gt;&lt;span style=&quot;font-size:85%;&quot;&gt;--- Phillip K. Dick, &quot;Blade Runner,&quot; Rozdział II, str 25, Prószyński i S-ka, Warszawa 1999&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;Niefajne, prawda?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W każdej sytuacji w której możemy &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;zminimalizować wzrost entropii&lt;/span&gt; otaczającego nas świata --- powinniśmy tak zrobić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przykład:&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Na przystanku w ostrych drgawkach zapaści cukrowej wije się cukrzyk, gość śpieszący się na ważne spotkanie (np. o pracę) widzi gościa i rozpoznaje przypadłość, dzwoni po karetkę, daje cukrzykowi słodkiego soku (który ma w plecaku) i czeka na przyjazd karetki. Traci przy tym okazję zdobycia pracy.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;Koszty mężczyzny są niewspółmiernie niskie w stosunku do zysku świata. Człowiek jest układem o bardzo niskiej entropii --- i jego śmierć powoduje wielki jej wzrost w świecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wybrałem entropię jako miarę &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;dobrości&lt;/span&gt; świata, bowiem jej zachowanie jest bardzo nieciągłe.... Mała zmiana jakiegoś parametru potrafi bardzo zmienić entropię układu (ktróry w tym procesie traci możliwość samodzielnego uratowania się). Czy chodzi o poziom cukru we krwi, czy ranę postrzałową, nikt się sam nie uratuje, ale niskim kosztem &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;ktoś inny&lt;/span&gt; może go uratować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli ktoś mnie uratuje bo będę miał pierwszy od 8 lat napad astmy, to ja będę miał w dupie, &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt; jak mu było przyjemnie z tej okazji&lt;/span&gt;, i tak nazwę go altruistą.</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fizolof.blogspot.com/feeds/7177519222576795912/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3271561212422176626/7177519222576795912?isPopup=true' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/7177519222576795912'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/7177519222576795912'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fizolof.blogspot.com/2007/10/o-co-moe-chodzi-w-altruizmie.html' title='O co może chodzić w altruizmie'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11116895504167633185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3271561212422176626.post-1659241069901104562</id><published>2007-10-14T22:19:00.000+02:00</published><updated>2007-10-14T22:20:40.771+02:00</updated><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="jedność przeciwieństw"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="matematyka"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wiki"/><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ładny bełkot"/><title type='text'>0.9999999999999(9)</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://en.wikipedia.org/wiki/0.999...&quot;&gt;wiki&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;blockquote&gt;The lower primate in us still resists, saying: .999~ doesn&#39;t really represent a number, then, but a process. To find a number we have to halt the process, at which point the .999~ = 1 thing falls apart.&lt;/blockquote&gt;Cudownie jest czasm podróżować wokół osi czasu rozpiętej na innym wymiarze... Kiedy sobie wyobrazisz &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;powstwanie&lt;/span&gt; liczby 0,(9), to to powstawanie jest czasowe. I w owym procesie nie ma równości 0.(9) = 1.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale samo wyliczenie 0.(9) = 1 jest &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;poza owym powstawaniem&lt;/span&gt; ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Matematyka pozwala wykonać nieskończenie wiele kroków w skończonym czasie. Każdy dowód jest formą nieskończoności ;)</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fizolof.blogspot.com/feeds/1659241069901104562/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3271561212422176626/1659241069901104562?isPopup=true' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/1659241069901104562'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/1659241069901104562'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fizolof.blogspot.com/2007/10/099999999999999.html' title='0.9999999999999(9)'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11116895504167633185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3271561212422176626.post-7824788132063385828</id><published>2007-10-11T22:33:00.000+02:00</published><updated>2007-10-11T23:28:28.493+02:00</updated><title type='text'>Etyka konstruktywna</title><content type='html'>Dobro musi być &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;algorytmem&lt;/span&gt;, inaczej rozpada się na &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;kodeksy&lt;/span&gt;, na porwane strzępki zasad, które nikogo nie obowiązują. Piąte przykazanie nie przeszkadza Żydom bombardować Strefy Gazy, ni Amerykanom strzelać do Irakijczyków.&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Na przestrzeni wieków przykazanie nie przelewania krwi, było wielokrotnie bardziej przestrzegane w stosunku do zwierząt, niż ludzi. &lt;/blockquote&gt;Wszelkie zasady zawsze mogą być naginane. Łapie się małych złodziejaszków, łamiących prawo, a prawdzi złodzieje kradną w jego majestacie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale prawdą jest że:&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Mogę napisać ksiażkę o Zen, ale to już nie będzie Zen.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;Można napisać książkę o dobru, ale ona nie będzie dobrem. Dobrem jest życie wedle pewnego przepisu na życie, &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;ale nie sam przepis.&lt;/span&gt; Książka jest co najwyżej &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;zapisem dobra.&lt;/span&gt; Ale mówiąc językiem programisty: &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;kod źródłowy nie jest programem, jest zapisem programu&lt;/span&gt;. Książka może ów przepis zawierać. Jednak Polski to nie Java, a człowiek to nie kompilator. Błędy odczytu się zdarzają. Owszem można napisać książkę tak &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;by przekład był możlwie bezstartny,&lt;/span&gt; by książka nie stała się &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;kodeksem&lt;/span&gt;, ale może trzeba inaczej ów algorytm przenosić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pisałem już o tym że religia umiera gdy jest spisana. Spisany mit staje się literaturą. Podobnie z etyką, spisana etyka staje się kodeksem. Natomiast mit &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;podług którego ludzie żyją&lt;/span&gt;, jest niezniszczalny. Jego forma może tysiąckroć się zmieniać, pradawni bogowie zmienią się w Boga, Szatana, świętych pańskich i archanieli, ale mit przetrwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak samo Etyka żyjąca w ludziach, przetrwa choć zasady będą płynne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co do pisania książek o Dobru... To można na kilka sposobów zapewnić sobie że nie staną się &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;kodeksem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Po pierwsze można liczyć na redundancję. Wysyłać tą samą informację wiele razy. Opatrywać książkę wieloma przykładami, prosić czytelnika żeby &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;sam sprawdzał&lt;/span&gt; czy dobrze rozumie to co czyta. Tak pisze się dobre podręczniki do matematyki: najpierw jest teoria, potem jakieś zadania, potem jakiś test sprawdzający, potem powtórka materiału...&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Można też pisać &#39;kodując informację&#39; (jeśli dostaniesz plik spakowany to albo odczytasz go bez błędów, albo dostaniesz informację: &#39;archive corrupt&#39;). Jeśli ktoś jest na tyle inteligentny żeby &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;w ogóle pojąć&lt;/span&gt; informacje od autora, to jest na tyle intelignetny żeby &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;pojąć ją dobrze&lt;/span&gt;. Kto widzi że cała twórczość Stachury jest podręcznikiem do Etyki? To podejście stosuje Zen, mają takie opowiastki &#39;Koany&quot;, nad którymi uczeń ma myśleć. Jak je zrozumie  &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;w ogóle,&lt;/span&gt; to zrozumie je &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;dobrze.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Do Cesarza Chin przychodzi mistrz Zen.&lt;br /&gt;Cesarz prosi: &quot;Naucz mnie Zen&quot;.&lt;br /&gt;Mistrz mówi:  &quot;W całych chinach nie ma nauczyciela Zen&quot;.&lt;br /&gt;Cesarz mówi: &quot;Jak to ileż jest mnichów, ileż jest klasztorów?&quot;&lt;br /&gt;&quot;Nie mówię że nie ma Zen. Mówię że nie ma nauczycieli Zen.&quot;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-- Co robisz? --- pyta Minski&lt;br /&gt;-- Uczę losowo połączoną sieć neuronową jak grać w kółko i krzyżyk.&lt;br /&gt;-- Dlaczego jest losowo połączona?&lt;br /&gt;-- Bowiem nie chcę by miała jakieś z góry wyrobione opinie o tym jak grać.&lt;br /&gt;Miński zamyka oczy.&lt;br /&gt;-- Czemu zamykasz oczy?&lt;br /&gt;-- Bo chcę by ten pokój stał się pusty.&lt;br /&gt;Wtedy uczeń osiągnął przebudzenie.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;Albo pojmiesz Prawdę, albo nic...&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fizolof.blogspot.com/feeds/7824788132063385828/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3271561212422176626/7824788132063385828?isPopup=true' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/7824788132063385828'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/7824788132063385828'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fizolof.blogspot.com/2007/10/etyka-konstruktywna.html' title='Etyka konstruktywna'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11116895504167633185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3271561212422176626.post-7773820502743643013</id><published>2007-10-11T22:19:00.000+02:00</published><updated>2007-10-11T22:21:20.981+02:00</updated><title type='text'>Świadomość repost</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;Świadomość jest taka prymitywna. Wszystkie skomplikowane czynności wykonują się poza nią. Widzę to po swojej jeździe na skuterze, skuter na wirażu sam skręca, na światłach sam hamuje.Tak samo jest z matematyką... To mózg sobie wyhodował koprocesor do obliczeń symbolicznych i to w nim człowiek różniczkuje. Albo takie pisanie na klawiaturze, wszelkie próby świadomego trafiania w klawisze kończą się pisaniem paru słów na minutę, szybciej zaczyna się dopiero kiedy świadomie wybiera się słowa, zdania a litery pojawiają się same na monitorze.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fizolof.blogspot.com/feeds/7773820502743643013/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3271561212422176626/7773820502743643013?isPopup=true' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/7773820502743643013'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/7773820502743643013'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fizolof.blogspot.com/2007/10/wiadomo-repost.html' title='Świadomość repost'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11116895504167633185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3271561212422176626.post-7552752356088660485</id><published>2007-10-11T21:58:00.001+02:00</published><updated>2007-10-11T22:33:04.941+02:00</updated><title type='text'>Etyka contra II</title><content type='html'>&lt;ol&gt;&lt;li&gt;W. pisał że nie da się napisać ksiażki o Etyce.&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;br /&gt;Na zajęciach główym argumentem za tą tezą było coś w rodzaju:&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;No moglibyśmy napisać książkę z przepisem na życie w stylu, zawierającą przepisy na każdą okazję, natomiast nie da się napisać książki o tym jak żyć &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;w ogóle&lt;/span&gt;. Przykład:&lt;ol&gt;&lt;li&gt;W zimie noś ciepły szalik.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kiedy spotkasz biedną, żebrzącą, babcię na ulicy kup jej obiad.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kiedy spotkasz biednego, żebrzącego, dziadka na ulicy kup mu obiad.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Wspieraj działalność organizacji pożytku publicznego, płacąc na nie 1% podatku dochodowego.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;...&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Milczałem. Ale nie wytrzymałem i walnąłem analogię:&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;To jakby argumentować że nie da się napisać książki o grze w szachy... Bo moglibysmy tylko napisać zasdy w stylu: jeśli ustawienie figur jest takie, to wykonaj taki ruch. Ale po pierwsze: o szachach pisze się książki. Po drugie mamy znacznie doskonalszą odpowiedź na pytanie jak grać w szachy dobrze: &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;istnieją całkiem dobre algorytmy do gry w szachy.&lt;/span&gt; Problemy są dwa... Po pierwsze nie ma algorytmu do wygrania dowolnej gry. Po drugie nie wiemy co znaczy wygrana...&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałem zwrócić uwagę, że po pierwsze &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;da&lt;/span&gt; się napisać książkę o dobru, tylko trzeba się zastanowić &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;czym dobro jest&lt;/span&gt; i zastanowić się &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;na jakiej planszy gramy&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i jebło:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Usłyszałem że komputer nie może mieć celu, on po prostu wykonuje program. Że komputer nie rozumie co robi. Że nikt nie &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;podziwia&lt;/span&gt; komputera grającego w szachy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ble. Ale co mnie to że brużdżą komputerom. W sumie nie mam dowodu że się mylą. No poza tym że zdarzało mi się &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;podziwiać program&lt;/span&gt;... Tak samo jak &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;podziwia się&lt;/span&gt; dzieło sztuki. Powiedzieć że nikt nie podziwia programu to jak powiedzieć że nikt nie czci Machometa, tylko dlatego że się jego czcicieli nie widziało na oczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale potem zaczęły się ważniejsze (i &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;gorsze&lt;/span&gt;) tezy. Wyobraźmy sobie człowieka, który napisał algorytm na dobro, i stara się go wykonywać (żyć za jego przykazaniami) jest:&lt;br /&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Na pewno nieszczęśliwy&lt;/li&gt;&lt;li&gt;W sumie to żałosny&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie jest w ogóle &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;dobry bo&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Bo nie myśli o innych ludziach&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Bo ceni tylko algorytm a nie &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;dobro&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/ol&gt;Te szczególne błędy wynikają jednego błędu kardynalnego. Bowiem jeśli ktoś chce żyć wedle pewnych zasad. pewnego algorytmu, nie może o nich świadomie pamiętać. &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Świadomość jest zbyt prymitywna&lt;/span&gt; żeby coś takiego zrobić. Świadmość może pamiętać o ok 7-8 rzeczach na raz... Jeśli zasada ma dwa człony (Gdy A to B), to świadomie można pamiętać max. 4 zasady (pod warunkiem że przez cały czas &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;nie myśli się o niczym innym&lt;/span&gt;. By żyć podle &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;kodeksu, &lt;/span&gt;kodeks ten musi znaleźć się na głębszym poziomie. &lt;blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;Dobry człowiek powie tak: &quot;Cóż za nieszczęście... Trzeba pomóc&quot;&lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;A człowiek algorytm powie: &quot;Potrzeba zaistniała, trzeba pomóc w potzrebie, zatem pomogę.&quot;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;Bzdura! Będzie tak:&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt; Człowiek algorytm powie: &quot;Cóż za nieszczęście... Trzeba pomóc&quot;&lt;br /&gt;A zwykły człowiek: &quot;O kurwa, w domu czeka na mnie gorąca laska, jak szybko odejdę nikt nie zauważy tego że olałem potrzebę&quot;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt; [Ja też mam prawo przerysowywać argumenty]. Choć zwykły człowiek raczej nic nie pomyśli i pójdzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Człowiek algorytm nie ceni drugiego człowieka, ani dobra, ceni tylko algorytm.&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;Bzdura! Bo nikt normalny nie ceni np. &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;Worda jako takiego&lt;/span&gt; ale ceni &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;to co Word mu daje&lt;/span&gt; i &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;to dla czego ów progam powstał.&lt;/span&gt; Word powstał z potrzebi &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;pisania&lt;/span&gt;, zatem nikt nie ceni Worda jako takiego, a jedynie potrzebę z jakiej on wyrósł i to że pomaga ją zaspokoić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Człowiek &#39;algorytm&#39; nie ceni algorytmu ale ceni &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;to z czego on wyrósł&lt;/span&gt;, ceni &lt;span style=&quot;font-style: italic;&quot;&gt;dobro.&lt;/span&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://fizolof.blogspot.com/feeds/7552752356088660485/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment/fullpage/post/3271561212422176626/7552752356088660485?isPopup=true' title='0 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/7552752356088660485'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3271561212422176626/posts/default/7552752356088660485'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://fizolof.blogspot.com/2007/10/etyka-contra-ii.html' title='Etyka contra II'/><author><name>Anonymous</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11116895504167633185</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='https://img1.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>