<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2polishfull.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/" xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" version="2.0">

<channel>
	<title>ikari » blog</title>
	
	<link>http://blog.ikari.pl</link>
	<description>przemyślenia, programowanie, informatyka, brak seksu, kawa i ja</description>
	<lastBuildDate>Mon, 30 Aug 2010 16:54:57 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/rss+xml" href="http://feeds.feedburner.com/ikari" /><feedburner:info uri="ikari" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><geo:lat>51.75424</geo:lat><geo:long>19.529217</geo:long><feedburner:feedFlare href="http://www.live.com/?add=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2Fikari" src="http://tkfiles.storage.msn.com/x1piYkpqHC_35nIp1gLE68-wvzLZO8iXl_JMledmJQXP-XTBOLfmQv4zhj4MhcWEJh_GtoBIiAl1Mjh-ndp9k47If7hTaFno0mxW9_i3p_5qQw">Subscribe with Live.com</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://fusion.google.com/add?feedurl=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2Fikari" src="http://buttons.googlesyndication.com/fusion/add.gif">Dodaj do Google</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://www.addtoany.com/?linkname=ikari%20%C2%BB%20blog&amp;linkurl=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2Fikari&amp;type=feed" src="http://www.addtoany.com/addfr-b.gif">Add to Any Feed Reader</feedburner:feedFlare><feedburner:browserFriendly>Te wpisy pochodza ze strony pod adresem: http://blog.ikari.pl/</feedburner:browserFriendly><item>
		<title>Jak zginę z PKP…</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/ikari/~3/KVIEMCb0LXk/</link>
		<comments>http://blog.ikari.pl/2010/08/30/jak-zgine-z-pkp/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Aug 2010 16:54:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ikari</dc:creator>
				<category><![CDATA[Osobiste]]></category>
		<category><![CDATA[pkp]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/?p=670</guid>
		<description><![CDATA[Obudziłem się o tej 2 czy 3 w&#160;nocy i&#160;stwierdzam co następuje:
1. pociąg się nie porusza
&#8230;Wstaję, patrzę za&#160;okno &#8230;
2. o&#160;kurwa, Łódź-Widzew
3. Jeśli STOIMY na&#160;WIDZEWIE od jakiegoś czasu, to mam około 10 sekund na&#160;wyjście.
Staram się zachować resztki godności w&#160;oczach współpasażera i&#160;nie wyglądać na&#160;panicznie wybiegającego, zbieram rzeczy (książka, plecak i&#160;4 torby), idę do&#160;drzwi, próbuję otworzyć &#8211; nie&#160;mogę. Drzwi do&#160;kolejnego wagonu &#8211; nie&#160;mogę (zablokowane, nie&#160;mam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div id="_mcePaste">Obudziłem się o tej 2 czy 3 w&nbsp;nocy i&nbsp;stwierdzam co następuje:</div>
<div id="_mcePaste">1. pociąg się nie porusza</div>
<div id="_mcePaste">&#8230;Wstaję, patrzę za&nbsp;okno &#8230;</div>
<div id="_mcePaste">2. o&nbsp;kurwa, Łódź-Widzew</div>
<div id="_mcePaste">3. Jeśli STOIMY na&nbsp;WIDZEWIE od jakiegoś czasu, to mam około 10 sekund na&nbsp;wyjście.</div>
<div>Staram się zachować resztki godności w&nbsp;oczach współpasażera i&nbsp;nie wyglądać na&nbsp;panicznie wybiegającego, zbieram rzeczy (książka, plecak i&nbsp;4 torby), idę do&nbsp;drzwi, próbuję otworzyć &#8211; nie&nbsp;mogę. Drzwi do&nbsp;kolejnego wagonu &#8211; nie&nbsp;mogę (zablokowane, nie&nbsp;mam pojęcia czemu). Olśnienie: może próbowałem wysiąść ze&nbsp;złej strony pociągu; otwieram drzwi po&nbsp;drugiej &#8211; w&nbsp;tym momencie pociąg rusza :D.</div>
<div>Wysiadam :D.</div>
<div>&#8222;Gonię&#8221; (idąc) pociąg jeszcze 2 kroki i&nbsp;zatrzymuję na&nbsp;drzwiach rękę żeby je zamknąć(pociąg już jechał, więc wystarczyło trzymać rękę nieruchomo :P).</div>
<div id="_mcePaste">Nawet mnie nikt nie&nbsp;opierdolił, że wysiadam podczas jazdy :P (konduktor był w&nbsp;następnych drzwiach i&nbsp;&#8211; zdawałoby się &#8211; pilnował chyba właśnie by nikt nie zrobił tego, co zrobiłem)</div>
<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=KVIEMCb0LXk:m2W_cs_NIvw:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=KVIEMCb0LXk:m2W_cs_NIvw:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?i=KVIEMCb0LXk:m2W_cs_NIvw:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=KVIEMCb0LXk:m2W_cs_NIvw:F7zBnMyn0Lo"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?i=KVIEMCb0LXk:m2W_cs_NIvw:F7zBnMyn0Lo" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ikari/~4/KVIEMCb0LXk" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.ikari.pl/2010/08/30/jak-zgine-z-pkp/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.ikari.pl/2010/08/30/jak-zgine-z-pkp/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Ślubuję Ci pośpiech i spóźnienie.</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/ikari/~3/BN9PzTymla0/</link>
		<comments>http://blog.ikari.pl/2010/06/16/slubuje-ci-pospiech-i-spoznienie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Jun 2010 18:42:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ikari</dc:creator>
				<category><![CDATA[Oficynka wydawnicza]]></category>
		<category><![CDATA[Codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[tempo życia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/?p=668</guid>
		<description><![CDATA[Budzik, znowu o&#160;parę godzin za&#160;wcześnie, otwarcie oczu i&#160;już mi się nie&#160;chce, jeszcze ten deszcz, jeszcze poleżę, jeszcze moment&#8230;  Potem otwarcie szafy, pospiesznie jakieś ubrania, kawa pita, dla odmiany, w&#160;pośpiechu, torebka, płaszcz, klucze. Zgrzyt ich w&#160;zamku, zgrzyt zębami, wciąż o&#160;kilka minut do&#160;tyłu, ale w&#160;sercu jeszcze tli się nadzieja – może nie&#160;dzisiaj&#8230;? I jeszcze standardowy powrót [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Budzik, znowu o&nbsp;parę godzin za&nbsp;wcześnie, otwarcie oczu i&nbsp;już mi się nie&nbsp;chce, jeszcze ten deszcz, jeszcze poleżę, jeszcze moment&#8230;  Potem otwarcie szafy, pospiesznie jakieś ubrania, kawa pita, dla odmiany, w&nbsp;pośpiechu, torebka, płaszcz, klucze. Zgrzyt ich w&nbsp;zamku, zgrzyt zębami, wciąż o&nbsp;kilka minut do&nbsp;tyłu, ale w&nbsp;sercu jeszcze tli się nadzieja – może nie&nbsp;dzisiaj&#8230;? I jeszcze standardowy powrót do&nbsp;drzwi, czy zamknięte, znowu zamknięte, ale szarpnięcie klamki obowiązkowe. Zawodowo uprawiany pośpiech, a&nbsp;przecież obiecywałam sobie, te siedem, osiem minut, przecież już deficytu snu nie&nbsp;odrobię, a&nbsp;spóźnienie mogłam pokonać, zadać cios tymi minutami, decydujący, triumfalny. Cyfry na&nbsp;wyświetlaczu śmieją się bezlitośnie.<br />
Biegnę, pomiędzy nadzieją a&nbsp;zwątpieniem, wypatruję znaków – zielone – wygrałaś, czerwone – awantura sumienia o&nbsp;wykonanie kreski [strata czasu - 60 sekund na&nbsp;oko.]<br />
Hobbystycznie uprawiany bieg przez przejście, meta&#8230; fizycznie&#8230; osiągnięta. Tłumy ludzi na&nbsp;przystanku zerkają na&nbsp;mnie złowrogo: „zdążyła&#8230;!” Staję się potencjalnym wrogiem w&nbsp;walce o&nbsp;przestrzeń autobusu, hipotetycznym złodziejem powietrza. Wchodzimy, pojedynek o&nbsp;siedzenia, o&nbsp;lepsze miejsce, a&nbsp;może nawet bez powodu, dla zasady. Zajmuję swoje miejsce. Jedną ręką trzymam się krzesła, drugą  &#8211; myśli, że jeszcze tylko parę chwil i&nbsp;sobie stąd wyjdę&#8230;.<br />
Parę chwil&#8230; autobus rzęzi, rzęzi&#8230; i&nbsp;utyka, zbiorowy jęk zbiorowej rozpaczy – imponujący sznur samochodów i&nbsp;autobusów, my w&nbsp;jego uroczym ogonie. Nasza wspólna podróż się przedłuża, jej kres niknie gdzieś na&nbsp;linii horyzontu&#8230; w&nbsp;chmurze spalin i&nbsp;szmerze silników&#8230;<br />
Trzeba to przetrwać. Nerwowo otwieram torebkę, przeszukuję otchłań bałaganu w&nbsp;poszukiwaniu deski ratunku&#8230;  słuchawka niemal uśmiecha się pod palcami, wyciągam odtwarzacz, wysyłam przebiegły uśmiech współpasażerom. Z miną ‘przechytrzyłam was’ wkładam do&nbsp;uszu słuchawki, wduszam przycisk. Nic. Cisza. Muzyka nie&nbsp;płynie&#8230; rozładowana bateria. Pośpiesznie chowam odtwarzacz wraz ze&nbsp;świeżym jeszcze a&nbsp;już przeterminowanym uśmiechem. Nie mam więc wyboru, staję się widzem w&nbsp;tym wieloaktowym przedstawieniu. Oglądam, odsłuchuję, chociaż nie&nbsp;kupowałam biletu.<br />
<em>&#8230;Nie kupiłam, nie&nbsp;było w&nbsp;tamtym sklepie, no wiesz, nie&nbsp;będę ganiała za&nbsp;tym teraz, może po&nbsp;zajęciach, zresztą jak się nie&nbsp;uda to&#8230; ale po&nbsp;co ty chcesz tam jechać?&#8230;<br />
No i&nbsp;on mi mówi, że ja mu nie&nbsp;mówiłam o&nbsp;tym. Wiedziałam, że tak będzie.<br />
Magda nie&nbsp;odbiera, nie&nbsp;wiesz co się z&nbsp;nią dzieje?<br />
Pogadamy jak wrócę&#8230; Kocham Cię. Pa.<br />
</em>Rozmowy – ich szczątkowość. Telefoniczne, prowadzone w&nbsp;autobusach, tramwajach, metrze. Podczas podróży do&nbsp;pracy, szkoły, na&nbsp;uczelnie. W obecności tłumu obcych i&nbsp; nieobecności tych, do&nbsp;których powinniśmy mówić. Komunikaty, krótkie i&nbsp;pozbawione większego sensu na&nbsp;przemian z&nbsp;wyznaniami miłosnymi. Wyznaniami, które przeplatane urywkami rozmów współpasażerów, wykrzykiwane pośpiesznie i&nbsp;nieuważnie.<br />
I nagle myśl, że robię tak samo. Pośpiech, którego jestem uczestnikiem. Dokąd się śpieszę? Co przez ten pośpiech tracę? Dzwonię do&nbsp;rodziny i&nbsp;przyjaciół poinformować o&nbsp;istotnej kwestii korków, albo spóźnienia, o&nbsp;tak ważnej irytacji spowodowanej brakiem możliwości kupienia czegoś. Wysyłam sms przebiegając przez światło, nie&nbsp;gubiąc liter, ale tracąc sens. Sens bycia razem. Bez nerwowego spoglądania na&nbsp;zegarek. Nie patrzę im w&nbsp;oczy i&nbsp;nie delektuję się smakiem kawy i&nbsp; ich obecności.<br />
Patrzę na&nbsp;tych podrożnych. Widzę ich poranki, tak podobne do&nbsp;mojego. I nie&nbsp;chcę tak. Spoglądam na&nbsp;panią doniczką w&nbsp;ręku i&nbsp;mówię, że uwielbiam orchidee. Ignoruję sprawę korków i&nbsp;spóźnienia. Uśmiecham się. Wysiadam. Wolnym krokiem idę do&nbsp;kasy. Kupuję bilet. Pojadę zapytać czy czuli już zapach kwiatów kwitnących jabłoni i&nbsp;czy pamiętają jak&#8230; Będę słuchać, ale nie&nbsp;odtwarzacza, będę czuć, ale nie&nbsp;gniew na&nbsp;zmotoryzowanych i&nbsp;motorniczych. Wyłączę telefon.<br />
Chociaż na&nbsp;jeden dzień.</p>
<p style="text-align: right;">— E.N.</p>
<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=BN9PzTymla0:bCaSv8ZZH5w:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=BN9PzTymla0:bCaSv8ZZH5w:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?i=BN9PzTymla0:bCaSv8ZZH5w:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=BN9PzTymla0:bCaSv8ZZH5w:F7zBnMyn0Lo"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?i=BN9PzTymla0:bCaSv8ZZH5w:F7zBnMyn0Lo" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ikari/~4/BN9PzTymla0" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.ikari.pl/2010/06/16/slubuje-ci-pospiech-i-spoznienie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.ikari.pl/2010/06/16/slubuje-ci-pospiech-i-spoznienie/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Historia  pewnej  przesyłki…</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/ikari/~3/9T8b0YaIveg/</link>
		<comments>http://blog.ikari.pl/2010/06/16/historia-pewnej-przesylki/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Jun 2010 12:49:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ikari</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[blip]]></category>
		<category><![CDATA[inpost]]></category>
		<category><![CDATA[paczkomaty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/?p=658</guid>
		<description><![CDATA[
No to z&#160;godzinę później się wybrałem. Wklejam &#8222;Przybyszewskiego 176&#8243; w&#160;Google Maps, pokazuje mi najbliższy duży Carrefour. Jadę. Dojeżdżam, nie&#160;znajdując nic na&#160;zewnątrz (dziwne&#8230;) wchodzę do&#160;Carrefoura uważnie rozglądając się za&#160;paczkomatem. Przemaszerowuję drugi raz, rozglądając się jeszcze uważniej. I&#160;jeszcze jeden, już zupełnie powolutku i&#160;skrupulatnie oglądając każdy element wystroju i&#160;każdy napis. Hm. Pośrodku jest kiosk inmedio, a&#160;w&#160;nim za&#160;drzwiczkami jakieś [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://blip.pl/s/97285620"><img class="aligncenter size-full wp-image-659" style="width: 527px; max-width: 100%;" title="http://blip.pl/s/97285620" src="http://blog.ikari.pl/wp-content/uploads/2010/06/paczkomaty.png" alt="12:38 Hey, wow! #Paczkomaty jednak zrobiły na mnie świetne wrażenie zanim musnąłem jakikolwiek palcem - SMS o dostarczeniu paczki do paczkomatu!" /></a></p>
<p>No to z&nbsp;godzinę później się wybrałem. Wklejam &#8222;Przybyszewskiego 176&#8243; w&nbsp;Google Maps, pokazuje mi najbliższy duży Carrefour. Jadę. Dojeżdżam, nie&nbsp;znajdując nic na&nbsp;zewnątrz (dziwne&#8230;) wchodzę do&nbsp;Carrefoura uważnie rozglądając się za&nbsp;paczkomatem. Przemaszerowuję drugi raz, rozglądając się jeszcze uważniej. I&nbsp;jeszcze jeden, już zupełnie powolutku i&nbsp;skrupulatnie oglądając każdy element wystroju i&nbsp;każdy napis. Hm. Pośrodku jest kiosk inmedio, a&nbsp;w&nbsp;nim za&nbsp;drzwiczkami jakieś paczuszki. Zaczynam podejrzewać, że &#8222;in&#8221; w&nbsp;obu nazwach powinno mi coś sugerować, a&nbsp;Pani&nbsp;Paczkomat z&nbsp;uśmiechem pójdzie na&nbsp;zaplecze i&nbsp;poda mi paczkę. Ale nie&nbsp;róbmy z&nbsp;siebie idioty. Jeszcze jeden przemarsz na&nbsp;zewnątrz, sprawdzam adres, pod którym się znalazłem: &#8222;Przybyszewskiego 176/178&#8243;. Myślę sobie: pora blipnąć &#8222;<a title="tag #paczkomaty na blipie" href="http://blip.pl/tags/paczkomaty">#paczkomaty</a>, odcinek&nbsp;2 zakończył się failem pt.&nbsp;jestem ślepy i&nbsp;nie znalazłem paczkomatu&#8221; i&nbsp;spróbować kiedy indziej. Ale moment. Przejdźmy się na&nbsp;zachód, w&nbsp;stronę malejących numerów. Krzaki, haszcze, krzaki, pola, krzaki. W tył zwrot, na&nbsp;przystanek. Mijam salon Jaguar Land Rover, już byłem na&nbsp;przjeściu, już witałem się z&nbsp;dotykowym przyciskiem sygnalizacji świetlnej, gdy <a href="http://blip.pl/tags/wtem">#WTEM</a>! odkrywam, że kolejny salon samochodowy stojący jeszcze dalej nadal ma&nbsp;adres &#8222;Przybyszewskiego 176/178&#8243;. Postanawiam iść dalej tym tropem. Przyglądam się salonom równie uważnie, co wnętrzu Carrefoura, ale przecież nie&nbsp;wejdę do&nbsp;środka by rozczarować sprzedawcę, że nie&nbsp;chcę kupić najnowszego jaguara czy hondy, a&nbsp;tylko odebrać przesyłkę. Ha! Za stacją benzynową odnajduję wreszcie przyległy do&nbsp;jej ściany paczkomat, fanfary!</p>
<p>Podchodzę, na&nbsp;środku widzę terminal z&nbsp;czarnym ekranem w&nbsp;gotowości bojowej. Ale zaraz, czarnym? Przytulam się do&nbsp;niego, macham trochę łapkami przed ekranem i&nbsp;odkrywam, iż owszem, świeci, tylko pod słońce nic nie&nbsp;widać. Zatem w&nbsp;pełnej konspiracji, niczym przy bankomacie, zasłaniając ekran rękoma ze&nbsp;wszystkich stron przed wzrokiem osób trzecich, a&nbsp;tak naprawdę przede wszystkim przed słońcem, czytam: &#8222;TRYB REKLAMOWY, nacisnij dowolny klawisz&#8221;. Lewy górny wydał mi się odpowiednio dowolny. Krótka procedura, wybór języka, nadanie czy odbiór paczki, wybieram odbiór. Zastanawiałem się, jak właściwie wygląda identyfikacja odbiorcy. Teraz już wiem: podaj numer telefonu lub coś tam (wbudowane w&nbsp;moją głowę Google odrzuciło dalszą część komunikatu jako &#8222;irrelevant&#8221;), podaję. Podaj kod. No żesz, telefon poczuł silną więź z&nbsp;paczkomatem i&nbsp;wygasił ekran do&nbsp;jednakowo nieczytelnego poziomu. Pomiziałem ekran, odczytałem kod. Czułem się jak gangster w&nbsp;najnowszym filmie z&nbsp;Jamesem Bondem albo Robert Langdon odbierający tajemniczy przedmiot w&nbsp;tajnej skrytce. Pik, pik, pik, oczywiście cały czas zasłaniając konspiracyjnie ekran ze&nbsp;wszystkich stron, pik, pik. ENTER. Z&nbsp;cichym kliknięciem odskakują drzwiczki jednej ze&nbsp;skrytek. Rozglądam się po&nbsp;raz kolejny, czy nikt nie&nbsp;widzi, jak po&nbsp;wpisaniu tajnego kodu sięgam po&nbsp;wskazówki dotarcia do&nbsp;Świętego Graala. Ze skrytki wyjmuję kopertę. Niestety, psuje ona nieco filmową atmosferę, przypominając, że nie&nbsp;jestem w&nbsp;filmie sensacyjnym, w&nbsp;pstrokatej, usianej reklamami i&nbsp;logotypami rzeczywistości. Zamykam za&nbsp;sobą drzwiczki, bo po&nbsp;co mają tak dyndać. Spoglądam jeszcze raz kontrolnie na&nbsp;ekran, czy czegoś ode mnie niehce. On tylko wyświetla zamalowaną na&nbsp;czerwono moją skrytkę i&nbsp;niczego nie&nbsp;oczekuje, o&nbsp;nic nie&nbsp;prosi, nie&nbsp;wyświetla nawet żadnego &#8222;zakończ, do&nbsp;widzenia&#8221;. Rozglądam się zatem niepewnie po&nbsp;raz ostatni, odchodząc jeden krok, później drugi, a&nbsp;następnie oddalając się ostatecznie, porzucając biedną maszynę na&nbsp;pastwę losu, niczym świadek wypadku, który nie&nbsp;wie, czy teraz powinien udzielić pomocy, wzywać karetkę, czy udać, że go tam nigdy nie&nbsp;było.</p>
<p>W drodze do&nbsp;domu otwieram paczkę. W środku odkrywam DYPLOM ambasadora marki Paczkomaty 24/7. Niczym order skauta po&nbsp;trudnej misji. Więc to jednak był film sensacyjny.</p>
<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=9T8b0YaIveg:Q7WlcKk5PAw:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=9T8b0YaIveg:Q7WlcKk5PAw:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?i=9T8b0YaIveg:Q7WlcKk5PAw:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=9T8b0YaIveg:Q7WlcKk5PAw:F7zBnMyn0Lo"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?i=9T8b0YaIveg:Q7WlcKk5PAw:F7zBnMyn0Lo" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ikari/~4/9T8b0YaIveg" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.ikari.pl/2010/06/16/historia-pewnej-przesylki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.ikari.pl/2010/06/16/historia-pewnej-przesylki/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Małe wydawnictwo</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/ikari/~3/SKQ-8JAMqM8/</link>
		<comments>http://blog.ikari.pl/2010/06/04/male-wydawnictwo/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 Jun 2010 14:41:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ikari</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zboczki]]></category>
		<category><![CDATA[głębokie]]></category>
		<category><![CDATA[odkrycia]]></category>
		<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[tekst]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/?p=656</guid>
		<description><![CDATA[Oficjalnie roszczę sobie prawa do&#160;publikowania wszystkiego tego, co znajdę lub mi podeślecie, a&#160;ja uznam za&#160;warte publikacji&#8230; Dobrze&#8230;? Takie moja mała oficynka wydawnicza, jednoosobowa redakcja fantomowego aperiodyka&#8230;
Czy własną korespondencję można (mam prawo) wliczać w&#160;zbiór tekstów kandydujących&#8230;? Czy mogę zamieszczać także szczególne fragmenty archiwum gg, skrzynki mailowej, listów papierowych&#8230;? [polski postsecret też bym chętnie stworzył...]
Czy też zostanę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Oficjalnie roszczę sobie prawa do&nbsp;publikowania wszystkiego tego, co znajdę lub mi podeślecie, a&nbsp;ja uznam za&nbsp;warte publikacji&#8230; Dobrze&#8230;? Takie moja mała oficynka wydawnicza, jednoosobowa redakcja fantomowego aperiodyka&#8230;</p>
<p>Czy własną korespondencję można (mam prawo) wliczać w&nbsp;zbiór tekstów kandydujących&#8230;? Czy mogę zamieszczać także szczególne fragmenty archiwum gg, skrzynki mailowej, listów papierowych&#8230;? [polski <em>postsecret </em>też bym chętnie stworzył...]<br />
Czy też zostanę znienawidzony za&nbsp;publikację prywatnej korespondencji nawet jeśli  nie ujawnię tożsamości rozmówcy&#8230;?</p>
<p>Tu pewnie zostanę zjechany za&nbsp;sam pomysł.</p>
<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=SKQ-8JAMqM8:JYIyHZ_1YjM:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=SKQ-8JAMqM8:JYIyHZ_1YjM:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?i=SKQ-8JAMqM8:JYIyHZ_1YjM:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=SKQ-8JAMqM8:JYIyHZ_1YjM:F7zBnMyn0Lo"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?i=SKQ-8JAMqM8:JYIyHZ_1YjM:F7zBnMyn0Lo" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ikari/~4/SKQ-8JAMqM8" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.ikari.pl/2010/06/04/male-wydawnictwo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.ikari.pl/2010/06/04/male-wydawnictwo/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Sarah MacLachlan – Angel</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/ikari/~3/m4EZyYTem60/</link>
		<comments>http://blog.ikari.pl/2010/03/05/sarah-maclachlan-angel/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Mar 2010 22:49:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ikari</dc:creator>
				<category><![CDATA[Osobiste]]></category>
		<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[audio]]></category>
		<category><![CDATA[interpretacja]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[problemy]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>
		<category><![CDATA[tekst]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/?p=646</guid>
		<description><![CDATA[Tłumaczenie, analiza i&#160;intepretacja ;-)



Oryg. angielski
Moje tłumaczenie


Spend all your time waiting
For that second chance
For a&#160;break that would make it okay
There&#8217;s always one reason
To feel not good enough
And it&#8217;s hard at the end of the day
I need some distraction
Oh beautiful release
Memory seeps from my veins
Let me be empty
And weightless and maybe
I&#8217;ll find some peace tonight
In the arms [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tłumaczenie, analiza i&nbsp;intepretacja ;-)</p>
<table width="100%">
<tbody>
<tr>
<th>Oryg. angielski</th>
<th>Moje tłumaczenie</th>
</tr>
<tr>
<td style="font-size: 0.9em;">Spend all your time waiting<br />
For that second chance<br />
For a&nbsp;break that would make it okay<br />
There&#8217;s always one reason<br />
To feel not good enough<br />
And it&#8217;s hard at the end of the day<br />
I need some distraction<br />
Oh beautiful release<br />
Memory seeps from my veins<br />
Let me be empty<br />
And weightless and maybe<br />
I&#8217;ll find some peace tonight</p>
<p>In the arms of an angel<br />
Fly away from here<br />
From this dark cold hotel room<br />
And the endlessness that you fear<br />
You are pulled from the wreckage<br />
Of your silent reverie<br />
You&#8217;re in the arms of the angel<br />
May you find some comfort there</p>
<p>So tired of the straight line<br />
And everywhere you turn<br />
There&#8217;s vultures and thieves at your back<br />
And the storm keeps on twisting<br />
You keep on building the lie<br />
That you make up for all that you lack<br />
It don&#8217;t make no difference<br />
Escaping one last time<br />
It&#8217;s easier to believe in this sweet madness oh<br />
This glorious sadness that brings me to my knees</p>
<p>In the arms of an angel<br />
Fly away from here<br />
From this dark cold hotel room<br />
And the endlessness that you fear<br />
You are pulled from the wreckage<br />
Of your silent reverie<br />
You&#8217;re in the arms of the angel<br />
May you find some comfort there<br />
You&#8217;re in the arms of the angel<br />
May you find some comfort here</td>
<td style="font-size: 0.9em;">Przez cały czas czekasz<br />
Na wymarzoną drugą szansę<br />
Na przerwę, która sprawi, że wszystko będzie dobrze<br />
Zawsze znajdujesz powód<br />
By nie&nbsp;czuć się dość dobrą<br />
I tak ciężko jest pod koniec dnia&#8230;<br />
Potrzebuję czegoś, co odwróci uwagę<br />
Da piękne poczucie uwolnienia&#8230;<br />
Wspomnienia sączą mi się z&nbsp;żył<br />
Pozwól mi czuć pustkę<br />
I lekkość i&nbsp;może<br />
Odnajdę dziś w&nbsp;nocy trochę spokoju&#8230;</p>
<p>W ramionach Anioła<br />
Uciec daleko stąd<br />
Z tego ciemnego, zimnego pokoju<br />
I tej bezgraniczności, której się obawiasz<br />
Jesteś wyciągnięta z&nbsp;wraku<br />
Twojej własnej cichej mrzonki,<br />
Jesteś teraz w&nbsp;ramionach Anioła<br />
Może tu odnajdziesz trochę ukojenia</p>
<p>Tak zmęczona linią prostą<br />
I gdziekolwiek się odwrócisz<br />
Za Twoimi plecami są sępy i&nbsp;złodzieje<br />
A burza wciąż się wzmaga<br />
Budujesz dalej to kłamstwo<br />
Którym chcesz zastąpić wszystko, czego Ci brak<br />
Nie robi to różnicy.<br />
Ucieknij jeszcze jeden, ostatni raz<br />
Łatwiej jest wierzyć w&nbsp;to słodkie szaleństwo<br />
Ten wspaniały smutek, który powala mnie na&nbsp;kolana</p>
<p>W ramionach Anioła<br />
Ucieknij daleko stąd<br />
Z tego ciemnego chłodnego pokoju<br />
I bezkresu, którego się boisz<br />
Wyciągnięta z&nbsp;wraku<br />
Swojej cichej mrzonki<br />
Jesteś w&nbsp;ramionach Anioła<br />
Może tu odnajdziesz troche ukojenia<br />
Jesteś w&nbsp;ramionach Anioła<br />
Może tu odnajdziesz ukojenie&#8230;</td>
</tr>
</tbody>
</table>
<p>Ten utwór usłyszałem cztery lata temu. Lecz, jak niektórzy wiedzą, w&nbsp;moim wypadku słyszeć nie&nbsp;znaczy znać. Tak naprawdę znać. Czuć i&nbsp;rozumieć. Słyszałem słowa, pojedyncze i&nbsp;oderwane, może zwroty, ale nie&nbsp;tekst.</p>
<p>Dziś wciąż słucham tego nagrania, które mi, Olu, nagrałaś i&nbsp;podarowałaś cztery lata temu i&nbsp;które tylko Tobie jednej się nie&nbsp;podobało. To wykonanie jest o&nbsp;niebo lepsze od oryginału, delikatniejsze, odpowiedniejsze.</p>
<p>Dziś daję Wam swoją wersję tłumaczenia&#8230;</p>
<p>Analiza i&nbsp;intepretacja? Podmiot liryczny mówi zarówno &#8222;ja&#8221; i&nbsp;&#8222;Ty&#8221; w&nbsp;tekście, jednak moim zdaniem tak naprawdę wciąż mówi o&nbsp;tej samej osobie. Zapewnienia o&nbsp;objęciach Anioła i&nbsp;tym, co być powinno po&nbsp;prostu brzmią dużo pewniej, gdy wymawiane są w&nbsp;drugiej osobie, kierowane do&nbsp;kogoś.</p>
<p>Kobieta. Niezmiennie wierzy w&nbsp;to, co pieczołowicie układała w&nbsp;swojej głowie, niezależnie od tego, jak ma&nbsp;się to do&nbsp;rzeczywistości. Kobieta, która nie&nbsp;szuka w&nbsp;nim wad, szuka miłości w&nbsp;jego spojrzeniu i&nbsp;wciąż ma&nbsp;nadzieję ją zobaczyć. Winę za&nbsp;wszystko bierze na&nbsp;siebie &#8211; bo nie&nbsp;jest dość dobra. Tak jej się tylko wydaje, ale ciężko jest sprawić, by czuła inaczej&#8230; Wciąż czeka, lecz doskonale wie, że tak naprawdę pragnie się od tego wszystkiego oderwać&#8230; Poczuć pustkę, nie&nbsp;myśleć, nie&nbsp;czuć &#8211; a&nbsp;może po&nbsp;prostu przerwa wszystko by naprawiła? Może wystarczy tylko trochę odpocząć?</p>
<p>W drugiej zwrotce tylko podkreśla to poczucie osaczenia, bezsilności w&nbsp;tej sytuacji&#8230;  Wszędzie wokół tylko sępy, otaczają nas ludzie żerujący na&nbsp;cudzym nieszczęściu. Nie ma&nbsp;do kogo się zwrócić, w&nbsp;sercu wszystko już się gotuje i&nbsp;rozdzierają je błyskawice i&nbsp;grzmoty burzy niepokoju. Lecz wciąż, wbrew wszystkiemu, wierzy dalej. Buduje w&nbsp;swojej głowie wytłumaczenia, małe kłamstwa wypełniające wszystkie luki, maskujące braki, niedoskonałości. Posypuje konia księcia mąką, by udawał białego rumaka&#8230; &#8222;Nie robi to różnicy&#8221; &#8211; mimo wszystko wie, że to nie&nbsp;tędy droga&#8230; Powinna uciec od wszystkiego jeszcze jeden, już ostatni raz&#8230; Chociaż to cholernie trudne&#8230; Łatwiej jest wciąż wierzyć w&nbsp;słodką iluzję&#8230;<br />
Wynikowa sytuacja jest obezwładniająco przygnębiająca&#8230;</p>
<p>I wreszcie refren. Jesteś w&nbsp;ramionach Anioła. Nie bój się już&#8230; Potrzeba jej było przecież właśnie tego, Anioła, który ją porwie i&nbsp;zabierze od tego wszystkiego, w&nbsp;którego ramionach poczuje się wreszcie bezpiecznie, spokojnie i&nbsp;pewnie. Anioła, który wyrwie ją z&nbsp;roztrzaskanego wraku jej niespełnionych marzeń, uwolni od tego ciężaru, od pieczołowicie budowanej i&nbsp;łatanej iluzji i&nbsp;pokaże, że szczęście i&nbsp;spokój duszy istnieją naprawdę. Słowem &#8211; <strong>optymistycznie</strong> &#8211; pojawia się wreszcie ktoś, kto przynosi upragnione ukojenie&#8230; Problemy bledną&#8230;</p>
<p>Nie martw się już, jesteś w&nbsp;ramionach Anioła&#8230; :)</p>
<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=m4EZyYTem60:TLHX7SlL5MI:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=m4EZyYTem60:TLHX7SlL5MI:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?i=m4EZyYTem60:TLHX7SlL5MI:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=m4EZyYTem60:TLHX7SlL5MI:F7zBnMyn0Lo"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?i=m4EZyYTem60:TLHX7SlL5MI:F7zBnMyn0Lo" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ikari/~4/m4EZyYTem60" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.ikari.pl/2010/03/05/sarah-maclachlan-angel/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
<enclosure url="http://blog.ikari.pl/wp-content/uploads/2010/03/Angel.mp3" length="4338146" type="audio/mpeg" />
		<feedburner:origLink>http://blog.ikari.pl/2010/03/05/sarah-maclachlan-angel/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Hacker’s corner</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/ikari/~3/Upw3c6oB7rA/</link>
		<comments>http://blog.ikari.pl/2010/02/22/hackers-corner/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Feb 2010 21:54:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ikari</dc:creator>
				<category><![CDATA[Technologia]]></category>
		<category><![CDATA[Zboczki]]></category>
		<category><![CDATA[klawiatura]]></category>
		<category><![CDATA[linuks]]></category>
		<category><![CDATA[tips-n-tricks]]></category>
		<category><![CDATA[Ubuntu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/?p=643</guid>
		<description><![CDATA[Chcesz używać jednej myszki i&#160;klawiatury obsługując dwa komputery i&#160;przenosić kursor z&#160;jednego na&#160;drugi, jak gdyby nigdy nic? Chcesz na&#160;jednym zrobić kopiuj, a&#160;na drugim wklej? To jest możliwe. Także między różnymi systemami (wypróbowałem w&#160;konfiguracji: Windows7 na&#160;stacjonarnym, Debian/Ubuntu na&#160;netbooku).
Irytuje Cię klawisz caps-lock i&#160;używasz linuksa? Zamień go na&#160;dodatkowy shift!
Stwórz w&#160;katalogu domowym plik .Xmodmap o&#160;treści:
remove Lock = Caps_Lock
add shift = [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Chcesz używać jednej myszki i&nbsp;klawiatury obsługując dwa komputery i&nbsp;przenosić kursor z&nbsp;jednego na&nbsp;drugi, jak gdyby nigdy nic? Chcesz na&nbsp;jednym zrobić kopiuj, a&nbsp;na drugim wklej? <a href="http://synergy2.sourceforge.net/">To jest możliwe</a>. Także między różnymi systemami (wypróbowałem w&nbsp;konfiguracji: Windows7 na&nbsp;stacjonarnym, Debian/Ubuntu na&nbsp;netbooku).</p>
<p>Irytuje Cię klawisz caps-lock i&nbsp;używasz linuksa? Zamień go na&nbsp;dodatkowy shift!<br />
Stwórz w&nbsp;katalogu domowym plik <code>.Xmodmap</code> o&nbsp;treści:<br />
<code>remove Lock = Caps_Lock<br />
add shift = Caps_Lock</code></p>
<p>(i przeloguj się) &#8211; i&nbsp;po problemie :)</p>
<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=Upw3c6oB7rA:6fzNcgpS13w:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=Upw3c6oB7rA:6fzNcgpS13w:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?i=Upw3c6oB7rA:6fzNcgpS13w:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=Upw3c6oB7rA:6fzNcgpS13w:F7zBnMyn0Lo"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?i=Upw3c6oB7rA:6fzNcgpS13w:F7zBnMyn0Lo" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ikari/~4/Upw3c6oB7rA" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.ikari.pl/2010/02/22/hackers-corner/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.ikari.pl/2010/02/22/hackers-corner/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Kolejny cytat</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/ikari/~3/es9O_5dwblM/</link>
		<comments>http://blog.ikari.pl/2009/11/25/kolejny-cytat/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Nov 2009 19:45:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ikari</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/?p=640</guid>
		<description><![CDATA[Patrzył gdzieś ponad nią i&#160;powiedział w&#160;przestrzeń:
— Każdy z&#160;nas jest zbiorowiskiem, zlepkiem, systemem niezliczonej liczby bytów materialnych i&#160;niematerialnych; komórek naszego ciała, genów w&#160;nich zawartych, memów niosących nasze wspomnienia, umiejętności i&#160;uczucia. Jesteśmy jak ogromne miasto bez wyodrębnionego punktu, który moglibyśmy nazwać &#8222;ja&#8221;. Nasze &#8222;ja&#8221; to wszystkie te byty razem wzięte. Skąd mam więc wiedzieć, czy ja to [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>Patrzył gdzieś ponad nią i&nbsp;powiedział w&nbsp;przestrzeń:</p>
<p>— Każdy z&nbsp;nas jest zbiorowiskiem, zlepkiem, systemem niezliczonej liczby bytów materialnych i&nbsp;niematerialnych; komórek naszego ciała, genów w&nbsp;nich zawartych, memów niosących nasze wspomnienia, umiejętności i&nbsp;uczucia. Jesteśmy jak ogromne miasto bez wyodrębnionego punktu, który moglibyśmy nazwać &#8222;ja&#8221;. Nasze &#8222;ja&#8221; to wszystkie te byty razem wzięte. Skąd mam więc wiedzieć, czy ja to &#8222;ja&#8221;?</p></blockquote>
<p><small>Osobiście kojarzy mi się z&nbsp;Ghost In The Shell, ostatnia scena, chociaż wcale niepodobne przecież.</small></p>
<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=es9O_5dwblM:igSbsS0c_8U:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=es9O_5dwblM:igSbsS0c_8U:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?i=es9O_5dwblM:igSbsS0c_8U:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=es9O_5dwblM:igSbsS0c_8U:F7zBnMyn0Lo"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?i=es9O_5dwblM:igSbsS0c_8U:F7zBnMyn0Lo" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ikari/~4/es9O_5dwblM" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.ikari.pl/2009/11/25/kolejny-cytat/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.ikari.pl/2009/11/25/kolejny-cytat/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Myśli losowe</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/ikari/~3/6xwRyjKjjGg/</link>
		<comments>http://blog.ikari.pl/2009/11/17/mysli-losowe/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 Nov 2009 23:49:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ikari</dc:creator>
				<category><![CDATA[Osobiste]]></category>
		<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[emo]]></category>
		<category><![CDATA[prokrastynacja]]></category>
		<category><![CDATA[sens]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/?p=633</guid>
		<description><![CDATA[Dobrze jest wiedzieć, czego się chce. I to wcale nie&#160;jest takie banalne, jak brzmi.
Krótkoterminowo myśli się łatwiej. Czego chcę teraz? Ciszy, spokoju. Niech nic nie&#160;rozprasza. Chciałbym, by mój pokój był dźwiękoszczelny, by było w&#160;nim cicho nawet, gdy tuż za&#160;jego drzwiami jest tradycyjny w&#160;tym domu niewyobrażalny hałas. Pomijam już niejednokrotnie hałasujące niemiłosiernie sprzęty kuchenno-przemysłowe (jak ktoś chce [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dobrze jest wiedzieć, czego się chce. I to wcale nie&nbsp;jest takie banalne, jak brzmi.</p>
<p>Krótkoterminowo myśli się łatwiej. Czego chcę teraz? Ciszy, spokoju. Niech nic nie&nbsp;rozprasza. Chciałbym, by mój pokój był dźwiękoszczelny, by było w&nbsp;nim cicho nawet, gdy tuż za&nbsp;jego drzwiami jest tradycyjny w&nbsp;tym domu niewyobrażalny hałas. Pomijam już niejednokrotnie hałasujące niemiłosiernie sprzęty kuchenno-przemysłowe (jak ktoś chce zamówić ciasto to proszę do&nbsp;mojej mamy). Mama i&nbsp;siostra zdają się wręcz uzależnione od hałasu &#8211; gdy tylko wchodzą do&nbsp;mieszkania, pierwsze co robią to włączają telewizor &#8211; mimo iż nie&nbsp;będą nic oglądać ani nawet go słuchać &#8211; a&nbsp;poziom głośności jest niezmiennie wysoki (lub bardzo wysoki &#8211; nigdy poniżej połowy skali). Ot, żeby coś hałasowało. Wtedy, oczywiście, jakiekolwiek próby komunikacji to co najmniej podniesiony głos, lecz zwykle krzyk. Ale oczywiście krzyk to jedyne rozwiązanie, jakie przychodzi do&nbsp;głowy &#8211; bo czemu ktoś miałby ściszyć, czy nie&nbsp;daj Boże wyłączyć te atakujące uszy reklamy?! Chcę też pieniędzy (czasem trzeba to przed sobą otwarcie przyznać). Szczęścia nie&nbsp;dają, ale dają łóżko, po&nbsp;którym nie&nbsp;bolą plecy, dałyby dużemu chłopcu nowe zabawki (HTC Touch Pro 2, sensowny amplituner 5.1, takie tam od dawna upatrzone sprzęty; oczywiście priorytety tych zakupów w&nbsp;mojej głowie są nieadekwatne do&nbsp;ich cen), wygłuszenie pokoju też byłoby z&nbsp;nimi łatwiejsze. O kapitalnym remoncie mieszkania (niezbędnym) nie&nbsp;wspominając. A najlepiej to do&nbsp;tego nowym mieszkaniu. To niech sobie rodzina remontuje, a&nbsp;ja stąd uciekam, jak najdalej. A skoro już mam mieć telefon z&nbsp;QWERTY to chcę, by Play oddało mi moje 3000 SMSów do&nbsp;wszystkich sieci miesięcznie &#8211; obniżyli tę liczbę do&nbsp;1000.</p>
<p>Ale przecież nie&nbsp;o to chodzi. Cała sztuka polega na&nbsp;tym, by wiedzieć czego się chce <strong>tak naprawdę</strong>, co definiuje nasze szczęście, co da nam spełnienie, czego chcemy na&nbsp;dłuższą metę. I tu nigdy nie&nbsp;wiem, czego chcę. A jeśli wiem, to pewnie mi się tylko wydaje, że wiem. Albo w&nbsp;którymś momencie wyda mi się, że jednak może nie&nbsp;tak na&nbsp;pewno i&nbsp;wtedy coś zrobię nie&nbsp;tak i&nbsp;to stracę.  Jak podejmować w&nbsp;życiu zawsze właściwe decyzje? Skąd wiedzieć, czego naprawdę w&nbsp;głębi serca potrzebujemy  i wobec tego pragniemy?<span id="more-633"></span></p>
<p>Regularnie takie myśli do&nbsp;mnie wracają i&nbsp;nigdy jeszcze do&nbsp;żadnych konstruktywnych wniosków nie&nbsp;doszedłem &#8211; jedynie tyle, że pora przyznać się uczciwie przed samym sobą i&nbsp;całym światem: nie&nbsp;wiem, czego chcę [w życiu].<br />
Kiedyś mi się wydawało, że jestem <em>zaplanowany</em> (bo to tak fajnie brzmi). Nie. Może i&nbsp;byłem, ale już nie. Fakt, planuję o&nbsp;tyle, że zawsze rozważam setkę czarnych scenariuszy (jeśli na&nbsp;2/3 z&nbsp;nich masz plan &#8211; droga wolna). Dziś zdaję sobie sprawę, że jeśli myślę, to małymi kroczkami, nie&nbsp;dalekosiężnie (daleka przyszłość to jedynie domena optymistycznych wizualizacji).</p>
<p>Uciekam od myślenia? Jako czynność zbyt trudną, <a title="prokrastynacja" href="http://blog.ikari.pl/2008/09/11/prokrastynacja/">odkładam na&nbsp;później</a>? Pytanie &#8222;czego ja właściwie, kurde, chcę?&#8221; nieodłącznie kojarzy mi się z&nbsp;trudną sztuką planowania. No nie&nbsp;mówię, że od razu mam sobie wytyczyć kurs, punkty kontrolne i&nbsp;plan na&nbsp;życie, ale&#8230; ale zarówno planowanie, jak i&nbsp;szukanie odpowiedzi na&nbsp;to pytanie, wymagają pewnego zastanowienia. Spojrzeć na&nbsp;siebie obiektywnie to zaś trudne zadanie. Nie tylko należałoby najpierw wyjść z&nbsp;siebie, by móc się zobaczyć z&nbsp;innej perspektywy, ale także czasem najzwyczajniej w&nbsp;świecie nie&nbsp;chcemy tego, bojąc się zobaczyć coś niewygodnego.<br />
A może po&nbsp;prostu nie&nbsp;mamy już  czasu myśleć? Bo zawsze dom, praca, rodzina, szkoła czy uczelnia są ważniejsze. W efekcie niby człowiek myśli cały czas, a&nbsp;jednak w&nbsp;praktyce nie&nbsp;znajduje na&nbsp;to czasu, całodzienne myślenie bowiem ogranicza się do&nbsp;najbliższych minut i&nbsp;formułowania bieżących problemów oraz znajdywania ich rozwiązań. Żyjemy zbyt szybko, by mieć czas żyć. Zbyt szybko, by znaleźć czas dla siebie lub na&nbsp;rzeczy ważne. Byle wszystko na&nbsp;teraz było dobrze, a&nbsp;potem jakoś to będzie, prawda? Zresztą, jak pogodzić te wszystkie sprzeczne pragnienia&#8230;?</p>
<p>Ten wpis też jest taki beznadziejny właśnie dlatego &#8211; nie&nbsp;ma czasu/sił pomyśleć. I tak sobie leży i&nbsp;dojrzewa od września, co kilka tygodni zyskując zdanie albo kilka. Jakie uczucia wywoła u&nbsp;czytelników? Jakie refleksie, a&nbsp;może żadnych? Czy Ty wiesz, czego chcesz, jak osiągnąć szczęście?</p>
<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=6xwRyjKjjGg:8Cucwxg_hdE:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=6xwRyjKjjGg:8Cucwxg_hdE:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?i=6xwRyjKjjGg:8Cucwxg_hdE:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=6xwRyjKjjGg:8Cucwxg_hdE:F7zBnMyn0Lo"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?i=6xwRyjKjjGg:8Cucwxg_hdE:F7zBnMyn0Lo" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ikari/~4/6xwRyjKjjGg" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.ikari.pl/2009/11/17/mysli-losowe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.ikari.pl/2009/11/17/mysli-losowe/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Jak rozmawiać, reminder</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/ikari/~3/uu2Qihj0_wc/</link>
		<comments>http://blog.ikari.pl/2009/08/18/jak-rozmawiac-reminder/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 18 Aug 2009 15:02:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ikari</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zboczki]]></category>
		<category><![CDATA[email]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja]]></category>
		<category><![CDATA[narzekania]]></category>
		<category><![CDATA[problemy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/?p=627</guid>
		<description><![CDATA[Ekg2 też czasem się wiesza (albo ja coś głupiego naciskam niechcący, zdarza się coraz częściej, parę razy nawet wydawało mi się, że już wiem, co). I chociaż pisałem o&#160;tym już w&#160;“jak rozmawiać z&#160;ikarim”, napiszę raz jeszcze.
W ważnych sprawach PISZ E-MAIL.
Wiem, że napisało do&#160;mnie kilka obcych osób w&#160;jakichś kwestiach okołoickowych z&#160;prośbą o&#160;pomoc. Chciałbym nawet pomóc, ale [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ekg2 też czasem się wiesza (albo ja coś głupiego naciskam niechcący, zdarza się coraz częściej, parę razy nawet wydawało mi się, że już wiem, co). I chociaż pisałem o&nbsp;tym już w&nbsp;“jak rozmawiać z&nbsp;ikarim”, napiszę raz jeszcze.<br />
W ważnych sprawach <big><strong>PISZ E-MAIL</strong></big>.<br />
Wiem, że napisało do&nbsp;mnie kilka obcych osób w&nbsp;jakichś kwestiach okołoickowych z&nbsp;prośbą o&nbsp;pomoc. Chciałbym nawet pomóc, ale nie&nbsp;wiem kiedy to było, nie&nbsp;wiem, kto do&nbsp;mnie pisał, nie&nbsp;wiem, o&nbsp;czym &#8211; nie&nbsp;mam, co wpisać w&nbsp;parametry wyszukiwania w&nbsp;archiwum SQLite.<br />
Piszcie maile.</p>
<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=uu2Qihj0_wc:HW70RnFfwG4:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=uu2Qihj0_wc:HW70RnFfwG4:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?i=uu2Qihj0_wc:HW70RnFfwG4:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=uu2Qihj0_wc:HW70RnFfwG4:F7zBnMyn0Lo"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?i=uu2Qihj0_wc:HW70RnFfwG4:F7zBnMyn0Lo" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ikari/~4/uu2Qihj0_wc" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.ikari.pl/2009/08/18/jak-rozmawiac-reminder/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.ikari.pl/2009/08/18/jak-rozmawiac-reminder/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Quo vadis, Gadu-Gadu™?</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/ikari/~3/3FsPwzDr1Go/</link>
		<comments>http://blog.ikari.pl/2009/08/13/quo-vadis-gadu-gadu/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 13 Aug 2009 19:18:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ikari</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Technologia]]></category>
		<category><![CDATA[ekg2]]></category>
		<category><![CDATA[gadu-gadu]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[jabber]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja]]></category>
		<category><![CDATA[oprogramowanie]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowy]]></category>
		<category><![CDATA[test]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/?p=576</guid>
		<description><![CDATA[Właśnie miałem napisać, że Nowe Gadu-Gadu™ idzie w&#160;dobrym kierunku, gdy zobaczyłem w&#160;Dzienniku Internautów artykuł o&#160;tytule &#8222;Nowe Gadu-Gadu podąża w&#160;złym kierunku&#8222;. Czy aby na&#160;pewno?
Artykuł jest właściwie wcale nie&#160;o gg (może powinno się teraz pisać: ngg?), lecz o&#160;akcji przeciwko gg, która generalnie mówi tyle, że gg coś tam robi, ale nie&#160;to, czego od niego chcemy.
A czego chcemy? [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright size-full wp-image-577" title="Quo vadis, Gadu-Gadu?" src="http://blog.ikari.pl/wp-content/uploads/2009/06/qvgg.png" alt="qvgg" width="144" height="143" />Właśnie miałem napisać, że <em>Nowe Gadu-Gadu</em>™ idzie w&nbsp;dobrym kierunku, gdy zobaczyłem w&nbsp;Dzienniku Internautów artykuł o&nbsp;tytule &#8222;<em><a href="http://di.com.pl/news/27237,2.html">Nowe Gadu-Gadu podąża w&nbsp;złym kierunku</a></em>&#8222;. Czy aby na&nbsp;pewno?</p>
<p>Artykuł jest właściwie wcale nie&nbsp;o gg (może powinno się teraz pisać: ngg?), lecz o&nbsp;akcji przeciwko gg, która generalnie mówi tyle, że gg coś tam robi, ale nie&nbsp;to, czego od niego chcemy.<br />
A czego chcemy? &#8222;Lista sugestii jest długa&#8221;, czytamy w&nbsp;artykule. I to wszystko na&nbsp;ten temat &#8211; nie&nbsp;ma ani jednego przykładu. Artykuł zredagowany w&nbsp;ten sposób powoduje u&nbsp;mnie co najwyżej irytację, gdyż kojarzy mi się z&nbsp;gazetami pokroju &#8222;Faktu&#8221;. Wielce zbulwersowany ton i&nbsp;ani jednego konkretu. Efekt? Odwrotny od zamierzonego &#8211; zniechęca mnie do&nbsp;opinii autorów nawet, jeśli nie&nbsp;dali mi szansy ich poznać.</p>
<p>Zaglądam zatem na&nbsp;stronę akcji. Pierwsza myśl: design jak w&nbsp;latach 90. (czyli brak designu). Ale tutaj przynajmniej są konkrety! Jest lista sugestii z&nbsp;linkami do&nbsp;wątków na&nbsp;forum gadu-gadu. No i&nbsp;bardzo dobrze, czemu autor artykułu w&nbsp;DI nie&nbsp;mógł chociaż ze&nbsp;dwóch przytoczyć?<br />
Szczerze mówiąc w&nbsp;moim odczuciu większość propozycji wywołuje u&nbsp;mnie myśl typu &#8222;no fajnie, może być, ale mnie osobiście aż takiej różnicy to nie&nbsp;robiło&#8221; (może za&nbsp;mało ngg używałem :-)).</p>
<p>No ale dobrze, mamy listę propozycji, mamy coraz to nowsze buildy gadu-gadu, te akurat zmiany może nie&nbsp;są od razu wprowadzane, ale czy to od razu znaczy, że z&nbsp;gg dzieje się coś nie&nbsp;tak?<br />
Ja widzę to tak:</p>
<p>Gadu-Gadu idzie do&nbsp;przodu &#8211; i&nbsp;to w&nbsp;tempie, jakiego nigdy dotąd nie&nbsp;obserwowaliśmy. &#8218;GG Network&#8217; to już kawał korporacji, która śmiało sięga po&nbsp;kolejne rejony Sieci, przejmując kolejne usługi (Blip, Bliziutko, OpenFM itd.).</p>
<p>Oczywiście po&nbsp;pierwsze mamy całe &#8222;Nowe Gadu-Gadu&#8221;. Wiele osób woli &#8218;nie gonić za&nbsp;nowinkami&#8217;, ale &#8211; czy tego chcemy, czy nie&nbsp;&#8211; wszystkie przyszłe wersje gg będą się z&nbsp;niej wywodzić, więc trzeba ją albo pokochać, albo&#8230; zgłaszać sugestie ;-)</p>
<p>A jak to wygląda moim okiem?</p>
<ul>
<li>Integracja z&nbsp;różnymi serwisami: o&nbsp;matko, co za&nbsp;kombajn. Gadu nie&nbsp;potrzebuje tylu usług, poza tym i&nbsp;tak są &#8222;zbyt oddzielne&#8221; od samego komunikatora, a&nbsp;to funkcjonalność komunikatora powinni rozbudowywać i&nbsp;poszerzać, bo przecież o&nbsp;komunikatorze mówimy.<br />
<a href="http://blog.ikari.pl/wp-content/uploads/2009/08/nowegg3.png"><img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="nowegg3" src="http://blog.ikari.pl/wp-content/uploads/2009/08/nowegg3_thumb.png" border="0" alt="nowegg3" width="229" height="244" /></a><br />
A OpenFM to zwykle mi się nie&nbsp;uruchamiał, bzdurnie argumentując, że nie&nbsp;jestem połączony z&nbsp;gg. A byłem.</li>
<li>Zasobożerność: ogromna. Zżera mnóstwo mnóstwo RAMu i&nbsp;CPU, zwłąszcza reklamom czasem coś odpierniczy i&nbsp;zjadają procesor żywcem.<br />
<a href="http://blog.ikari.pl/wp-content/uploads/2009/08/nowegg.png"><img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="nowegg" src="http://blog.ikari.pl/wp-content/uploads/2009/08/nowegg_thumb.png" border="0" alt="nowegg" width="244" height="152" /></a><br />
Naprawdę, znosiłbym je mężnie, gdyby nie&nbsp;wpływały na&nbsp;jakość działania programu. Ale wpływają w&nbsp;krytycznym stopniu. Na szczęście jest BannerKiller&#8230;</li>
<li>Osadzanie filmików youtube w&nbsp;oknie rozmowy; Fajne, szkoda tylko, że za&nbsp;chwilę wszystko przewinie się do&nbsp;góry i&nbsp;filmik nam ucieknie.</li>
<li>Archiwum nie&nbsp;da się sensownie przeszukiwać &#8211; no to po&nbsp;co komu takie archiwum?</li>
</ul>
<p>Ale wiecie co? Uważam, że wcale nie&nbsp;jest tak źle.</p>
<ul>
<li>Skórki może i&nbsp;są &#8218;duże&#8217; i&nbsp;&#8218;cukierkowe&#8217;, ale to krok w&nbsp;stronę pełnej dowolności modyfikacji wyglądu aplikacji przez użytkownika, czyli jednak na&nbsp;plus.</li>
<li>Gadu-gadu jest już jedną nogą w&nbsp;świecie unikodu! To bardzo się chwali. Jedną nogą, to znaczy, że może poprawnie odbierać wiadomości unikodowe, nadal jednak nie&nbsp;potrafi ich wysyłać&#8230;<br />
<strong><br />
Demo</strong>:<br />
Napisałem do&nbsp;siebie, z&nbsp;kokpitu blipa, wiadomość testową:<br />
<a href="http://blog.ikari.pl/wp-content/uploads/2009/08/nowegg5.png"><img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="nowegg5" src="http://blog.ikari.pl/wp-content/uploads/2009/08/nowegg5_thumb.png" border="0" alt="nowegg5" width="244" height="66" /></a><br />
Dostałem ją na&nbsp;gg poprawnie, po&nbsp;czym postanowiłem przekleić ją do&nbsp;okna rozmowy:<br />
<a href="http://blog.ikari.pl/wp-content/uploads/2009/08/nowegg6.png"><img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="nowegg6" src="http://blog.ikari.pl/wp-content/uploads/2009/08/nowegg6_thumb.png" border="0" alt="nowegg6" width="244" height="152" /></a><br />
Co dostałem tym razem, po&nbsp;wysłaniu jej z&nbsp;gg…?<br />
<a href="http://blog.ikari.pl/wp-content/uploads/2009/08/nowegg7.png"><img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="nowegg7" src="http://blog.ikari.pl/wp-content/uploads/2009/08/nowegg7_thumb.png" border="0" alt="nowegg7" width="244" height="154" /></a><br />
Jak dla mnie fail.</li>
<li>Czyżby krok w&nbsp;stronę Jabbera? To bardzo smiały wniosek, ale&#8230; Gadu wprowadziło nowe statusy &#8211; &#8222;porozmawiaj ze&nbsp;mną&#8221; i&nbsp;&#8222;nie przeszkadzać&#8221;, znane z&nbsp;Jabbera. Gadu-Gadu Pro obsługuje także Jabbera, ale to pewnie bez znaczenia, bo GG Pro to tak naprawdę wynik zakupu przez GG Network komunikatora LiveChat.<br />
<a href="http://blog.ikari.pl/wp-content/uploads/2009/08/nowegg4.png"><img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; display: inline; border-top: 0px; border-right: 0px" title="nowegg4" src="http://blog.ikari.pl/wp-content/uploads/2009/08/nowegg4_thumb.png" border="0" alt="nowegg4" width="244" height="226" /></a><br />
Marzy mi się jednak jabber w&nbsp;gg i&nbsp;konto ikari@gadu-gadu.pl  (nie chcę żadnych cyferkowych loginów!).</li>
<li>Transfery plików i&nbsp;tym podobne rzeczy działają coraz przyjaźniej. Oczywiście pod warunkiem, że obie strony mają odpowiednio nowy komunikator, który to warunek rzadko jest spełniony.</li>
<li>Avatary są OK.</li>
<li>Opisy wreszcie mogą być dłuższe niż 70 znaków, hip-hip-hurra!</li>
</ul>
<p>Wpis ten, jak zwykle, powstawał już przynajmniej 2.5 miesiąca (screenshoty robiłem 30 maja). Nie wiem też, ile od tej pory się w&nbsp;GG zmieniło, a&nbsp;ostatnio zmienia się sporo&#8230;</p>
<p>A jakie są Wasze odczucia? Będą z&nbsp;tego ludzie?<br />
&lt;cynk&gt;Tymczasem ja używam na&nbsp;co dzień <a href="http://www.ekg2.org/">ekg2</a>, a&nbsp;Kaworu zrobił swoje <a href="http://www.k2t.eu/wtw/">wtw</a>&lt;/cynk&gt;</p>
<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=3FsPwzDr1Go:AVepGAdA2rM:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=3FsPwzDr1Go:AVepGAdA2rM:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?i=3FsPwzDr1Go:AVepGAdA2rM:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=3FsPwzDr1Go:AVepGAdA2rM:F7zBnMyn0Lo"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?i=3FsPwzDr1Go:AVepGAdA2rM:F7zBnMyn0Lo" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ikari/~4/3FsPwzDr1Go" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.ikari.pl/2009/08/13/quo-vadis-gadu-gadu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.ikari.pl/2009/08/13/quo-vadis-gadu-gadu/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Rowerzysta</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/ikari/~3/BNvYi3IF6_I/</link>
		<comments>http://blog.ikari.pl/2009/07/22/rowerzysta/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 22 Jul 2009 17:48:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ikari</dc:creator>
				<category><![CDATA[Codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[mentalność]]></category>
		<category><![CDATA[narzekania]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[rower]]></category>
		<category><![CDATA[Łódź]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/?p=606</guid>
		<description><![CDATA[Dziś jechałem do&#160;pracy i&#160;z powrotem rowerem (18km w&#160;jedną stronę, drugi koniec Łodzi, trudno, świetnie).
Tradycyjna bolączka rowerzysty to kierowca samochodu zajeżdżający mu ścieżkę rowerową z&#160;takiego czy innego powodu (najczęściej próbujący się po&#160;prostu jak najszybciej wp*lić na&#160;skrzyżowanie).
Tacy panowie wywołali dziś trzy moje donośne &#8222;kurrrwa mać!&#8221;, zatrzymując się zwykle zupełnie bez zapowiedzi całkowicie w&#160;poprzek ścieżki, a&#160;jeden to wręcz [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś jechałem do&nbsp;pracy i&nbsp;z powrotem rowerem (18km w&nbsp;jedną stronę, drugi koniec Łodzi, trudno, świetnie).<br />
Tradycyjna bolączka rowerzysty to kierowca samochodu zajeżdżający mu ścieżkę rowerową z&nbsp;takiego czy innego powodu (najczęściej próbujący się po&nbsp;prostu jak najszybciej wp*lić na&nbsp;skrzyżowanie).<br />
Tacy panowie wywołali dziś trzy moje donośne &#8222;kurrrwa mać!&#8221;, zatrzymując się zwykle zupełnie bez zapowiedzi całkowicie w&nbsp;poprzek ścieżki, a&nbsp;jeden to wręcz z&nbsp;rozpędem wjechał na&nbsp;ścieżkę z&nbsp;chodnika (no k&#8230;).<br />
JEDEN Pan gdy próbował wjechać na&nbsp;Włókniarzy z&nbsp;uliczki, ROZEJRZAŁ SIĘ (żaden poprzedni tego nie&nbsp;zrobił &#8211; wszystkich miałem ochotę uświadomić walnięciem pięścią w&nbsp;karoserię), zobaczył mnie &#8211; jak nonszalancko jadę drogą dla rowerów prosto na&nbsp;jego bok, około 30 kilometrów na&nbsp;godzinę, z&nbsp;rękoma beztrosko zwisającymi mi wzdłuż boków&#8230; Pan cofnął. Przepuścił uprzejmie. Podziękowałem, skinąłem głową. On również. Od razu milej.<br />
Dalej pani tuż przed wejściem mi na&nbsp;drogę dla rowerów zauważyła, że jadę, zatrzymała się, podziękowałem uśmiechem &#8211; odpowiedziała tym samym. Inni by patrzyli tylko na&nbsp;koniec własnego nosa, a&nbsp;wpadając na&nbsp;rower, który od dawna jechał na&nbsp;ścieżce, na&nbsp;którą wchodzą bezmyślnie, tylko by mieli pretensje do&nbsp;wszystkich dookoła.<br />
Czy to naprawdę takie trudne, być miłym?<br />
Ja, gdy jadę chodnikiem, też nie&nbsp;pcham się i&nbsp;nie uważam się pępkiem świata, uprzywilejowanym zawsze i&nbsp;wszędzie. Na wąskim odcinku mogę nawet zwolnić do&nbsp;tempa kobiety z&nbsp;wózkiem, czy starowinki przede mną. Przejdzie dalej, będzie miejsce, wyminę. Nie ma&nbsp;problemu. Ale jak jadę drogą dla rowerów, to proszę mi się nie&nbsp;WPIERDALAĆ, do&nbsp;tego jeszcze mając pretensje DO MNIE, że nią jadę.<br />
Czy ja Wam, kurwa, drodzy kierowcy, zatrzymuję rower w&nbsp;poprzek jezdni, którą jedziecie?</p>
<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=BNvYi3IF6_I:VoShB0OitGY:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=BNvYi3IF6_I:VoShB0OitGY:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?i=BNvYi3IF6_I:VoShB0OitGY:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=BNvYi3IF6_I:VoShB0OitGY:F7zBnMyn0Lo"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?i=BNvYi3IF6_I:VoShB0OitGY:F7zBnMyn0Lo" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ikari/~4/BNvYi3IF6_I" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.ikari.pl/2009/07/22/rowerzysta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.ikari.pl/2009/07/22/rowerzysta/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Microsoft Office 2010: The Movie i Daybreakers</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/ikari/~3/KEsqgdrDtUQ/</link>
		<comments>http://blog.ikari.pl/2009/07/12/microsoft-office-2010-the-movie-i-daybreakers/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 12 Jul 2009 12:52:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ikari</dc:creator>
				<category><![CDATA[Codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[Zboczki]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[trailer]]></category>
		<category><![CDATA[wampiry]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/?p=600</guid>
		<description><![CDATA[Dziś trzy świetne trailery.
Dwa filmu nieistniejącego, na trzecim zobaczycie mnie w kinie.

Kliknij link do pełnej treści, by je obejrzeć.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś trzy świetne trailery.<br />
Dwa filmu nieistniejącego, na&nbsp;trzecim zobaczycie mnie w&nbsp;kinie.</p>
<p><img class="aligncenter size-large wp-image-602" title="Office2010" src="http://blog.ikari.pl/wp-content/uploads/2009/07/Office2010-1024x511.jpg" alt="Office 2010: The movie" style="width:100%; max-width:1024px" /></p>
<p><object type="application/x-shockwave-flash" style="width:450px;height:260px" data="http://www.youtube.com/v/-vU9Up_2644&amp;hl=en&amp;fs=1"><param name="allowfullscreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="quality" value="best" /><param name="wmode" value="transparent" /><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/-vU9Up_2644&amp;hl=en&amp;fs=1" /><param name="pluginspage" value="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer" />If you can see this, then you might need a&nbsp;Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get <a href="http://get.adobe.com/flashplayer/" target="_blank">Flash Player</a> from Adobe.</object><br/>
		<!-- Valid XHTML flash object delivered by XHTML Video Embed. Get it at: http://saltwaterc.net/xhtml-video-embed -->
		<br />
<object type="application/x-shockwave-flash" style="width:450px;height:260px" data="http://www.youtube.com/v/VUawhjxLS2I&amp;hl=en&amp;fs=1"><param name="allowfullscreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="quality" value="best" /><param name="wmode" value="transparent" /><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/VUawhjxLS2I&amp;hl=en&amp;fs=1" /><param name="pluginspage" value="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer" />If you can see this, then you might need a&nbsp;Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get <a href="http://get.adobe.com/flashplayer/" target="_blank">Flash Player</a> from Adobe.</object><br/>
		<!-- Valid XHTML flash object delivered by XHTML Video Embed. Get it at: http://saltwaterc.net/xhtml-video-embed -->
		</p>
<p>&#8222;Deleting him felt good!&#8221; ;&gt;</p>
<p>&#8222;- Gdzie jest czcionka? WHERE IS THE CZCIONKA?<br />
- Gdzieś między Arial&#8230; a&nbsp;Wingdings!!! &#8221;</p>
<hr />
Oraz coś dla wszystkich moich gości lubiących tematy wampiryzmu. Wiem, że tam jesteście.</p>
<p><object type="application/x-shockwave-flash" style="width:450px;height:260px" data="http://www.youtube.com/v/ayYiMygqlfo&amp;hl=en&amp;fs=1"><param name="allowfullscreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="quality" value="best" /><param name="wmode" value="transparent" /><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ayYiMygqlfo&amp;hl=en&amp;fs=1" /><param name="pluginspage" value="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer" />If you can see this, then you might need a&nbsp;Flash Player upgrade or you need to install Flash Player if it's missing. Get <a href="http://get.adobe.com/flashplayer/" target="_blank">Flash Player</a> from Adobe.</object><br/>
		<!-- Valid XHTML flash object delivered by XHTML Video Embed. Get it at: http://saltwaterc.net/xhtml-video-embed -->
		</p>
<p><small>Ten wpis powinien wyjątkowo (jak na&nbsp;wpisy z&nbsp;wideo) być zgodny z&nbsp;XHTML&#8230;</small></p>
<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=KEsqgdrDtUQ:quAMN3F1WHY:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=KEsqgdrDtUQ:quAMN3F1WHY:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?i=KEsqgdrDtUQ:quAMN3F1WHY:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=KEsqgdrDtUQ:quAMN3F1WHY:F7zBnMyn0Lo"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?i=KEsqgdrDtUQ:quAMN3F1WHY:F7zBnMyn0Lo" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ikari/~4/KEsqgdrDtUQ" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.ikari.pl/2009/07/12/microsoft-office-2010-the-movie-i-daybreakers/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.ikari.pl/2009/07/12/microsoft-office-2010-the-movie-i-daybreakers/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>print(Genesis);</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/ikari/~3/1AN-KwjntH4/</link>
		<comments>http://blog.ikari.pl/2009/07/01/genesis/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Jul 2009 15:06:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ikari</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[nauka]]></category>
		<category><![CDATA[religia]]></category>
		<category><![CDATA[świat]]></category>
		<category><![CDATA[wideo]]></category>
		<category><![CDATA[wszechświat]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/?p=594</guid>
		<description><![CDATA[Scientific Creation Story


Myślę, że wszelki dodatkowy komentarz jest zbędny :)
Thx 2 Webster (Wojtek), wierny “czytelnik” Kontrabandu.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div align='center'><a href='http://kontraband.com/videos/18299/Scientific-Creation-Story'>Scientific Creation Story</a>
<div align='center'><embed src="http://www.kontraband.com/show/mediaplayer.swf" width="545" height="390" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" flashvars="width=560&#038;height=410&#038;displaywidth=480&#038;displayheight=360&#038;file=http://208.116.9.205/10/content/18299/450.flv&#038;backcolor=0x000000&#038;frontcolor=0xFFFFFF&#038;lightcolor=0xFF6600&#038;searchbar=false&#038;overstretch=true&#038;autostart=false&#038;shuffle=false&#038;customKb=false&#038;kb_engagement_url=http://kontraband.com/videos/18299/Scientific-Creation-Story&#038;kb_engagement_title=Scientific Creation Story&#038;kb_contentid=18299" /></div>
</div>
<p>Myślę, że wszelki dodatkowy komentarz jest zbędny :)<br />
<span style="font-size:xx-small">Thx 2 Webster (Wojtek), wierny “czytelnik” Kontrabandu.</span></p>
<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=1AN-KwjntH4:-N9qJB75OYs:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=1AN-KwjntH4:-N9qJB75OYs:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?i=1AN-KwjntH4:-N9qJB75OYs:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=1AN-KwjntH4:-N9qJB75OYs:F7zBnMyn0Lo"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?i=1AN-KwjntH4:-N9qJB75OYs:F7zBnMyn0Lo" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ikari/~4/1AN-KwjntH4" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.ikari.pl/2009/07/01/genesis/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.ikari.pl/2009/07/01/genesis/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Linkologia na dziś</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/ikari/~3/dNWDHfTFQuw/</link>
		<comments>http://blog.ikari.pl/2009/06/18/linkologia-na-dzis/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Jun 2009 14:59:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ikari</dc:creator>
				<category><![CDATA[Zboczki]]></category>
		<category><![CDATA[geek]]></category>
		<category><![CDATA[prokrastynacja]]></category>
		<category><![CDATA[przegląd prasy]]></category>
		<category><![CDATA[rower]]></category>
		<category><![CDATA[www]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/?p=589</guid>
		<description><![CDATA[W dawnych czasach, gdy żyły jeszcze smoki i&#160;nastoletnie dziewice, zdarzało mi się czasem rzucić Wam garścią linków.
Tako zrobię i&#160;dziś.
*dżingiel radia ikari (nigdy nie&#160;powstał, choć próbował)*
Czy kiedykolwiek zastanawiałaś się, czemu On nie&#160;rozumie Twoich sugestii? Czemu nie&#160;czyta między wierszami? Czemu jemu trzeba wszystko wprost?
Czy kiedykolwiek irytowało Cię, że Ona nie&#160;może pojąć, że lepiej nie&#160;próbować czytać między Jej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W dawnych czasach, gdy żyły jeszcze smoki i&nbsp;nastoletnie dziewice, zdarzało mi się czasem rzucić Wam garścią linków.<br />
Tako zrobię i&nbsp;dziś.</p>
<p>*dżingiel radia ikari (nigdy nie&nbsp;powstał, choć próbował)*</p>
<p>Czy kiedykolwiek zastanawiałaś się, czemu On nie&nbsp;rozumie Twoich sugestii? Czemu nie&nbsp;czyta między wierszami? Czemu jemu trzeba wszystko wprost?<br />
Czy kiedykolwiek irytowało Cię, że Ona nie&nbsp;może pojąć, że lepiej nie&nbsp;próbować czytać między Jej werszami, bo równie często trafisz, jak sobie sam coś wmówisz?<br />
<a href="http://www.spring.org.uk/2009/06/why-men-prefer-direct-pick-up-lines.php">Oto odpowiedź, czemu tak jest</a>.</p>
<p>Programisto! Masz stronę na&nbsp;Django? Nie zapomnij umieścić na&nbsp;niej swojego własnego <a href="http://www.mylittledjango.com/">Magicznego Kucyka Django</a>, nadając mu imię i&nbsp;super moce!</p>
<p><a href="http://michaelhyatt.com/2009/06/on-avoiding-writing.html/comment-page-1">Pisarze dobrze wiedzą</a>, co to jest <a href="http://blog.ikari.pl/2008/09/11/prokrastynacja/">prokrastynacja</a> :) [ENG]</p>
<p>Postawiłem serwer na&nbsp;karcie pamięci. Serio. Powinienem o&nbsp;tym pisać? (Taki czysto geekowy post)</p>
<p>Natomiast użytkownicy IE8 w&nbsp;Australii <a href="http://www.microsoft.com/australia/ie8/competition/">mogą zgarnąć 10 tysięcy dolarów</a> (australijskich?).</p>
<p>Rowerzystą z&nbsp;Warszawy chciałbym natomiast być w&nbsp;niedzielę i&nbsp;wziąć udział w&nbsp;grze <a href="http://www.polibuda.info/art11412#_Adrenalina_1000_-_rowerowa_gra_miejskan">Adrenalina 1000</a>. Warto poczytać.</p>
<p>*dżingiel końcowy*</p>
<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=dNWDHfTFQuw:BR9OwDHTeF8:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=dNWDHfTFQuw:BR9OwDHTeF8:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?i=dNWDHfTFQuw:BR9OwDHTeF8:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=dNWDHfTFQuw:BR9OwDHTeF8:F7zBnMyn0Lo"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?i=dNWDHfTFQuw:BR9OwDHTeF8:F7zBnMyn0Lo" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ikari/~4/dNWDHfTFQuw" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.ikari.pl/2009/06/18/linkologia-na-dzis/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.ikari.pl/2009/06/18/linkologia-na-dzis/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Zespół Aspergera – mroczny sekret IT?</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/ikari/~3/Ss9DnupzguY/</link>
		<comments>http://blog.ikari.pl/2009/06/17/zespol-aspergera-mroczny-sekret-it/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Jun 2009 19:23:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>ikari</dc:creator>
				<category><![CDATA[Codzienność]]></category>
		<category><![CDATA[Programowanie]]></category>
		<category><![CDATA[Przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Technologia]]></category>
		<category><![CDATA[autyzm]]></category>
		<category><![CDATA[geek]]></category>
		<category><![CDATA[informatyka]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[Zespół Aspergera]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.ikari.pl/?p=488</guid>
		<description><![CDATA[Zespół Aspergera był częścią IT tak długo, jak tylko istniało samo IT. Więc czemu nie idzie nam lepiej z aspergerowcami pośród nas?

Wprost kochał techniczne aspekty bycia administratorem systemów i był w nich świetny. Ale relacje interpersonalne wiążące się z tą pracą, jak życzliwe poklepywanie w plecy przez przypadkowych użytkowników, czy prezentacje biznesowe, były dosłownie nie do zniesienia dla Ryno. 
- Mogę sprawić, że Twoje systemy będą wydajne, a przerwy w ich pracy krótsze - mówi - ale nie potrafię sprawić, by Twoi użytkownicy byli szczęśliwi. 

Bob, programista aplikacji bazodanowych pracujący w branży technologicznej od 26 lat, ma przede wszystkim zdolności matematyczne i logiczne. I posiada -  jak sam to określa - "dziwną pamięć": jeśli nie może przypomnieć sobie odpowiedzi na pytanie, może przypomnieć sobie precyzyjnie, niczym w cyfrowym obrazie, gdzie ostatnio widział tę odpowiedź, z dokładnością do konkretnej strony, akapitu i zdania.

Bob ma także pewne swoje dziwne zachowania: może dojść do tego, że nie potrafi się wypowiedzieć ani słowa, gdy jest zdenerwowany, a także interpretuje wszystko dosłownie - nigdy nie czyta między wierszami. 
- Mojego szefa na pewno denerwuje, gdy źle odczytuję jego ironię - opowiada - ale przynajmniej wie, że nie robię tego celowo. 

"Jeremy" doskonale potrafi przejrzeć problem inżynieryjny na wskroś, wgłąb niemalże do poziomu samego kodu. Jest świetny w rozwałkowywaniu szczegółów jeden po drugim z innymi intensywnie skupionymi ludźmi, często dyrektorami firm, dla których pracuje. By chronić swoją anonimowość, pragnął nie wspominać, w jakiej dziedzinie programowania się specjalizuje, ale wystarczy powiedzieć, że jest dobrze znaną osobą, do której można się zwrócić w tej branży. 

Jeremy nie jest jednak dobry w znoszeniu głupków w miejscu pracy, czy też w użeraniu się z niekończącą się biurokracją nowoczesnej firmy. Jeśli ktoś nie ma racji - jeśli jego pomysł po prostu nie może wypalić - mówi mu to, po prostu stwierdzając fakt. Odkrył, że ta bezpośredniość wywołuje wszystkie formy zdenerwowania w miejscu pracy.

Wszyscy ci profesjonaliści z branży informatycznej są autystyczni. Bob i Ryno mają Zespół Aspergera (eng. AS); Jeremy ma autyzm wysokofunkcjonujący (HFA).]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="font-size:0.8em; line-height:0.95em">To już drugie tłumaczenie artykułu, który uznałem za&nbsp;ciekawy, tym razem jest to artykuł pani Tracy Mayor z&nbsp;amerykańskiego Computerworld pt <a href="http://www.computerworld.com/action/article.do?command=viewArticleBasic&amp;articleId=9072119">&#8222;Asperger&#8217;s and IT: Dark secret or open secret?&#8221;</a>, za&nbsp;pełną zgodą i&nbsp;aprobatą autorki, za&nbsp;co serdecznie jej dziękuję :) Artykuł oryginalny jest z&nbsp;kwietnia 2008 i&nbsp;niewiele krócej czekał na&nbsp;swoją wielką chwilę u&nbsp;mnie, w&nbsp;szufladzie, tym razem dosłownej &#8211; wydrukowałem go, by móc go tu zamieścić.</p>
<p style="font-size:0.8em; line-height:0.95em">Autorka pragnie także nadmienić, iż przytaczana historia i&nbsp;powiązana z&nbsp;nią tematyka była tematem <a href="http://realserver.bu.edu:8080/ramgen/w/b/wbur/herenow/2008/06/hn_0612.rm">programu &#8222;Here and Now&#8221;</a> w&nbsp;amerykańskim radiu publicznym. &#8222;Ryno&#8221; to pseudonim byłego administratora systemów po&nbsp;50-tce, określającego siebie samego jako &#8222;wypalonego i&nbsp;żyjącego jak niepełnosprawny&#8221; w&nbsp;wiejskich rejonach Australii.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><b>Zespół Aspergera był częścią IT tak długo, jak tylko istniało samo IT. Czemuwięc nie&nbsp;idzie nam lepiej z&nbsp;aspergerowcami pośród nas?</b></p>
<p>Wprost kochał techniczne aspekty bycia administratorem systemów i&nbsp;był w&nbsp;nich świetny. Ale relacje interpersonalne wiążące się z&nbsp;tą pracą, jak życzliwe poklepywanie w&nbsp;plecy przez przypadkowych użytkowników, czy prezentacje biznesowe, były dla Ryno dosłownie nie&nbsp;do zniesienia.<br />
- Mogę sprawić, że Twoje systemy będą wydajne, a&nbsp;przerwy w&nbsp;ich pracy krótsze &#8212; mówi &#8212; ale nie&nbsp;potrafię sprawić, by Twoi użytkownicy byli szczęśliwi.</p>
<p>Bob, programista aplikacji bazodanowych pracujący w&nbsp;branży technologicznej od 26 lat, ma&nbsp;przede wszystkim zdolności matematyczne i&nbsp;logiczne. Posiada też &#8211;  jak sam to określa &#8211; &#8222;dziwną pamięć&#8221;: jeśli nie&nbsp;może przypomnieć sobie odpowiedzi na&nbsp;pytanie, może przypomnieć sobie precyzyjnie, niczym w&nbsp;cyfrowym obrazie, gdzie ostatnio widział tę odpowiedź, z&nbsp;dokładnością do&nbsp;konkretnej strony, akapitu i&nbsp;zdania.</p>
<p>Bob ma&nbsp;także pewne swoje dziwne zachowania: może dojść do&nbsp;tego, że nie&nbsp;potrafi wypowiedzieć ani słowa, gdy jest zdenerwowany, a&nbsp;także interpretuje wszystko dosłownie &#8211; nigdy nie&nbsp;czyta między wierszami.<br />
- Mojego szefa na&nbsp;pewno denerwuje, gdy źle odczytuję jego ironię &#8211; opowiada &#8211; ale przynajmniej wie, że nie&nbsp;robię tego celowo.</p>
<p>&#8222;Jeremy&#8221; doskonale potrafi <em>przejrzeć</em> problem inżynieryjny na&nbsp;wskroś, wgłąb niemalże do&nbsp;poziomu samego kodu. Jest świetny w&nbsp;rozpracowywnaniu szczegółów jeden po&nbsp;drugim z&nbsp;innymi intensywnie skupionymi ludźmi, często dyrektorami firm, dla których pracuje. By chronić swoją anonimowość, pragnął nie&nbsp;wspominać, w&nbsp;jakiej dziedzinie programowania się specjalizuje, ale wystarczy powiedzieć, że jest dobrze znaną osobą, do&nbsp;której można się zwrócić w&nbsp;tej branży.</p>
<p>Jeremy nie&nbsp;jest jednak dobry w&nbsp;znoszeniu głupków w&nbsp;miejscu pracy, czy też w&nbsp;użeraniu się z&nbsp;niekończącą się biurokracją nowoczesnej firmy. Jeśli ktoś nie&nbsp;ma racji &#8211; jeśli jego pomysł wprost nie&nbsp;może wypalić &#8211; mówi mu to, po&nbsp;prostu stwierdzając fakt. Odkrył, że ta bezpośredniość wywołuje wszystkie formy zdenerwowania w&nbsp;miejscu pracy.</p>
<p>Wszyscy ci profesjonaliści z&nbsp;branży informatycznej są <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Autyzm">autystyczni</a>. Bob i&nbsp;Ryno mają Zespół Aspergera (eng. AS); Jeremy ma&nbsp;<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Autyzm_wysokofunkcjonuj%C4%85cy">autyzm wysokofunkcjonujący (HFA)</a>.</p>
<p><span id="more-488"></span>Chociaż o&nbsp;pojęciach tych mówi się czasem w&nbsp;społeczności medycznej, oba odnoszą się ogólnie do&nbsp;ludzi przejawiających jakieś charakterystyczne cechy autyzmu, na&nbsp;przykład nietypowe reakcje na&nbsp;otoczenie i&nbsp;trudności z&nbsp;interakcją z&nbsp;innymi, ale nie&nbsp;upośledzenia poznawcze lub rozwojowe, czy opoźnienia w&nbsp;rozwoju językowym, będące cechami klasycznego autyzmu.</p>
<p>Według &#8222;Podręcznika Diagnostycznego i&nbsp;Statystycznego Chorób Umysłowych&#8221; Amerykańskiego Stowarzyszenia Psychiatrów (<a href="http://www.dsmivtr.org/" target="new">DSM-IV-TR</a>) ludzie z&nbsp;Apsergerem, zwani potocznie aspysiami<sup><a name="asper_back1" href="#asper_przyp1">1</a></sup> :), nie&nbsp;są zbyt dobrzy w&nbsp;odczytywaniu pozasłownych wskazówek. Mogą mieć trudności w&nbsp;nawiązywaniu przyjaźni, wykazują ścisłe przywiązanie do&nbsp;zwyczajów i&nbsp;rytuałów, mogą przejawiać także powtarzalne i&nbsp;stereotypowe zachowania ruchowe, jak <a href="http://www.youtube.com/watch?v=GOU_sWT4tdc">trzepotanie dłońmi</a>.</p>
<p><a href="http://www.tonyattwood.com.au/">Dr. Tony Attwood</a>, światowej sławy specjalista od Aspergera z&nbsp;Brisbane w&nbsp;Australii, definiuje Aspergera w&nbsp;bardziej ludzkim kontekście: &#8222;Osoba taka zazwyczaj ma&nbsp;silne pragnienie dążenia do&nbsp;wiedzy, prawdy i&nbsp;perfekcji, mając nieco inny zestaw priorytetów&#8230; Przeważajacy priorytet może mieć raczej rozwiązanie problemu niż zaspokojenie potrzeb społecznych lub emocjonalnych innych ludzi&#8221;.</p>
<p>Problemy ponad ludzi? Hm&#8230; Tak, brzmi jak typowy umysł techniczny.</p>
<p><a href="http://info.med.yale.edu/chldstdy/autism/aspergers.html">Dokument dot. Aspergera</a> z&nbsp;Kliniki Upośledzeń Rozwojowych Uniwersytetu Yale idzie dalej tą drogą: &#8222;Zainteresowania idiosynkratyczne są typowe i&nbsp;mogą przyjąć formę nietypowego i/lub bardzo zawężonego zainteresowania (np. rozkładami jazdy pociągów, wężami, pogodą, urządzeniami do&nbsp;smażenia na&nbsp;głębokim oleju<sup><a name="asper_back2" href="#asper_przyp2">2</a></sup>, czy izolatory na&nbsp;słupach telegraficznych&#8221; [zawsze mnie intrygowały - dop. ikari].</p>
<p>Lub technologią. Gdy Ryno rozmawiał z&nbsp;recepcjonistką by wstępnie się umówić na&nbsp;rozmowę z&nbsp;panem Attwoodem, spytała go &#8222;Jakie jest pana &#8218;Wielkie Zainteresowanie&#8217;?&#8221;.  [Prawdopodobnie mamy tu do&nbsp;czynienia z&nbsp;grą słów - pytanie brzmiało "What's your 'Big Interest'?", co możnaby odczytać chyba także jako coś w&nbsp;stylu "W jakiej Pan sprawie?" - dop. ikari]<br />
- Nieświadomie zadała mi pytanie  kontrolne, które uznałem za&nbsp;bezwartościowe &#8211; wspomina. &#8211; Wielkie Zainteresowanie to doskonały początek do&nbsp;zauważenia Aspysia.</p>
<p>Wielkim Zainteresowaniem Ryno`a są komputery i&nbsp;komunikacja. Nie jest jedyny, nic z&nbsp;tych rzeczy.</p>
<h4>Powiązanie Asperger-IT</h4>
<p>Autyzm, choć po&nbsp;raz pierwszy zidentyfikowany i&nbsp;opisany w&nbsp;1943, wciąż jest słabo poznanym i&nbsp;zrozumianym zaburzeniem rozwoju neurologicznego i&nbsp;niemal każdy aspekt jego przyczyn, objawów, badań i&nbsp;leczenia tonie w&nbsp;kontrowersjach. Zespół Aspergera i&nbsp;HFA są ciężkie do&nbsp;zdefiniowania, często pozostają niewykrytymi lub nie&nbsp;w pełni zdiagnozowanymi wariantami ze&nbsp;szczytu spektrum autyzmu, a&nbsp;jeszcze gorzej z&nbsp;próbami określenia ilości ich wystąpień, czy ich zrozumieniem.</p>
<p>Przypadki zdiagnozowanego w&nbsp;Stanach autyzmu, z&nbsp;Aspergerem włącznie, bardzo ostro się nasiliły ostatnimi laty &#8211; Centrum Kontroli i&nbsp;Zapobiegania Chorób szacuje obecnie, że co 150. 8-letnie dziecko ma&nbsp;jakąś postać autyzmu.</p>
<p>Nie jest pewne, czy liczba diagnoz wzrosła dzięki lepszemu wykrywaniu choroby, zmianie w&nbsp;sposobie diagnozowania tak, że bierze się pod uwagę szerszy zakres zachowań, faktycznemu wzrostowi ilości przypadków, czy jakiejś kombinacji tych 3 czynników.</p>
<p>Jeszcze mniej wiadomo na&nbsp;temat tego, jak wielu dorosłych ma&nbsp;Aspergera. Ponieważ Aspysie są zwykle przeciętnej lub ponadprzeciętnej inteligencji, często potrafią maskować lub przystosować swoją odmienność społecznie i&nbsp;w miejscu pracy, co oznacza, że wielu z&nbsp;nich doskonale dociera do&nbsp;wieku średniego &#8211; lub końca swojego życia &#8211; bez żadnej formalnej diagnozy.</p>
<p>Rzecznik <a href="http://www.nimh.nih.gov/">Narodowego Instytutu Zdrowia Psychicznego</a> twierdzi, że agencja ta nie&nbsp;wie nic o&nbsp;jakiejkolwiek organizacji rządowej lub badaniach naukowych, które śledziłyby wystąpienia Aspergera u&nbsp;dorosłych.</p>
<p>Tam, gdzie brakuje statystyk, radośnie przychodzi z&nbsp;pomocą anegdota. Spytaj wiedzącego o&nbsp;Aspergerze &#8222;kogoś technologicznego&#8221; [ang. "techie"], czy jest powiązanie między Aspergerem a&nbsp;informatyką, a&nbsp;niemal na&nbsp;pewno usłyszysz &#8222;potwierdzam, Kapitanie.&#8221; (Tak, pan Spock ze&nbsp;<em>Star Treka</em> często jest określany jako aspergerowiec, patrz. <a href="http://www.computerworld.com/action/article.do?command=viewArticleBasic&amp;articleId=9072119&amp;pageNumber=2#guessing">&#8222;Granie w&nbsp;Aspergerową grę w&nbsp;zgadywanie&#8221;</a>)</p>
<p>Gdy zadano to pytanie Ryno`wi, odpowiada następująco:</p>
<p>Aspysie &#8211;&gt; technologiczni jak cholera &#8211;&gt; cholerni specjaliści <a title="asper_back3" href="#asper_przyp3"><sup>3</sup></a></p>
<p>Natomiast Bob, programista aplikacji bazodanowych, mówi: &#8222;Tak, to stereotyp; i&nbsp;tak, w&nbsp;branży technologicznej liczba aspergerowców jest wyższa niż przeciętna.&#8221;</p>
<p>Zdaje się, że nikt nie&nbsp;ma na&nbsp;ten temat więcej do&nbsp;powiedzenia niż <a href="http://www.templegrandin.com/">dr Temple Grandin</a>, bardzo szybko mówiąca pani profesor, będąca najlepszym możliwym przykładem starszej kobiety z&nbsp;Aspergerem. Grandin pozostawiła swój ślad na&nbsp;świecie projektując ośrodki opieki nad zwierzętami z&nbsp;punktu widzenia zwierzęcia. Teraz zaś robi drugą, prosperującą karierę jako autorka publikacji i&nbsp;prezentacji na&nbsp;temat Aspergera.</p>
<p>- Czy jest powiązanie pomiędzy Aspergerem i&nbsp;IT? Nawet <strong>nie mielibyśmy</strong> żadnych komputerów, gdybyśmy nie&nbsp;mieli Zespołu Aspergera. &#8212; Oświadcza.  &#8212; Wszystkie te etykietki &#8211; &#8222;geek&#8221;, &#8222;nerd&#8221; i&nbsp;&#8222;umiarkowany Asperger&#8221; &#8211; opisują tak naprawdę to samo. Mózg aspergerowca skupiony jest raczej wokół rzeczy, a&nbsp;nie ludzi, a&nbsp;ludzie interesujący się rzeczami dali nam komputery, na&nbsp;których w&nbsp;tej chwili pracujesz.</p>
<h4>Perspektywy kariery, ograniczenia kariery&#8230;</h4>
<p>Grandin skompletowała <a href="http://www.autism.com/individuals/jobs.htm">listę zawodów</a> wraz z&nbsp;informacją, jak dobrze pasują do&nbsp;nich osoby z&nbsp;Aspergerem i&nbsp;autyzmem według ich zdolności. Nie zaskakuje fakt, że zawody związane z&nbsp;technologią pojawiają się na&nbsp;niej wcześnie i&nbsp;często. Na przykład jej lista &#8222;dobrych prac dla myślących wizualnie&#8221; zawiera programistów komputerowych, rysowników (w tym projektantów komputerowych), pomoc komputerową, projektowanie stron internetowych, gier komputerowych i&nbsp;animację komputerową.</p>
<p>Natomiast jej lista &#8222;dobrych prac dla myślących niewizualnie&#8221;, co określa jako &#8222;dobrzy w&nbsp;matematyce, muzyce lub analizie faktów&#8221; zawiera programistów komputerowych, inżynierów, zarządzanie towarem i&nbsp;fizykę.</p>
<p>Czemu osoby z&nbsp;Aspergerem ciągnie do&nbsp;technologii?<br />
- Dorosłych z&nbsp;zespołem Aspergera cechuje społeczne nieobycie powodujące, że nie&nbsp;mogą zrozumieć relacji między ludźmi. Wciągają ich nie&nbsp;imprezy i&nbsp;kontakty z&nbsp;innymi ludźmi, ale praca pozwalająca im się czuć bezpiecznie, dająca poczucie kontroli.&#8221; &#8212; wyjaśnia Steve Becker, terapeuta upośledzeń rozwoju w&nbsp;Becker &amp; Associates, prywatnej przychodni na&nbsp;przedmieściach Seattle w&nbsp;Des Moines, w&nbsp;stanie Waszyngton, która prowadzi między innymi sesje dla niewielkich grup dorosłych z&nbsp;Aspergerem.</p>
<p>- Co mogłoby być na&nbsp;to lepsze niż gra albo program komputerowy? &#8212; pyta Becker &#8212; Gdy projektujesz program komputerowy, istnieją zasady i&nbsp;protokoły, których należy przestrzegać. <strong>Do życia</strong> zaś <strong>nie ma&nbsp;podręcznika</strong>.</p>
<p>Dbając o&nbsp;ochronę anonimowości swoich klientów, Becker potwierdza, że widzi wielu dorosłych i&nbsp;ich dzieci pracujących w&nbsp;najpotężniejszych firmach technologicznych w&nbsp;regionie, jak Microsoft czy Boeing, a&nbsp;także setkach mniejszych firm orbitujących wokół nich.</p>
<p>Niektórzy Aspysie, z&nbsp;którymi się widuje, są na&nbsp;najwyższych poziomach swojej technologicznej gry &#8211; inżynierowie oprogramowania i&nbsp;branży lotniczej, informatycy, doktorzy habilitowani. Ale na&nbsp;każdego badacza z&nbsp;Aspergerem, jak twierdzi, przypadają hordy Aspysi mających dużo trudniej na&nbsp;środkowych i&nbsp;najniższych szczeblach w&nbsp;branży.</p>
<p>- Spektrum sukcesu jest dużo szersze niż by nam się mogło wydawać &#8212; Zgadza się Roger Meyer, mieszkający w&nbsp;Portland w&nbsp;stanie Oregon autor książki nt. zatrudniania osób z&nbsp;zespołem Aspergera, kierujący jedną z&nbsp;najstarszych &#8222;koleżeńskich&#8221; grup aspergerowców w&nbsp;kraju. &#8212; Ludzie, którzy dorastając ćwiczyli złożone zachowania mające na&nbsp;celu maskowanie się i&nbsp;adaptację mogą zarówno jakoś sobie radzić na&nbsp;dnie rynku, jak i&nbsp;wzbić się na&nbsp;sam szczyt.</p>
<p>Tym &#8222;radzeniem sobie jakoś na&nbsp;dnie&#8221; starali się właśnie zająć Becker, Meyer i&nbsp;inni specjaliści od Aspergera. Pracownicy z&nbsp;Aspergerem mogą dobrze sobie radzić pracując latami przy wprowadzaniu danych lub pracując na&nbsp;stanowisku takim jak przyjmowanie wniosków o&nbsp;odszkodowania, gdzie znajomość ulotnych detali jest bardzo ceniona, by zawieść, gdy tylko dostaną awans na&nbsp;stanowisko wymagające więcej interakcji społecznych.</p>
<p>- Im bardziej techniczna jest ich praca, tym lepiej im idzie, jednak dla niektórych zarządzanie ludźmi w&nbsp;formie zwierzchnictwa może być problemem &#8212; mówi Becker.</p>
<p>- Może to sprawić, że pracownicy z&nbsp;Aspergerem utkną na&nbsp;niższych i&nbsp;gorzej wynagradzanych stanowiskach w&nbsp;IT, czasem takich, które są bardzo podatne na&nbsp;outsourcing [zlecanie innym firmom, chociaż obserwuję zaakceptowanie tego słowa w&nbsp;formie angielskiej w&nbsp;języku polskim - przyp. ikari] &#8212; twierdzi Meyer. &#8212; Na przykład niektóre stanowiska pomocy technicznej, gdzie czynniki odwracające uwagę są zredukowane do&nbsp;minimum, a&nbsp;interakcje z&nbsp;ludźmi do&nbsp;ekranu lub głosu w&nbsp;słuchawce, naturalnie pasują Aspysiom.</p>
<p>- Są dobrzy w&nbsp;diagnostyce. Mogą podejść do&nbsp;komputera, podłubać tu i&nbsp;ówdzie, używając swojej encyklopedycznej wiedzy o&nbsp;aplikacjach i&nbsp;obejściach problemów, docierając do&nbsp;rozwiązania nietypowego, lecz efektywnego. &#8212; mówi Meyer. Jednak ponieważ te prace coraz częściej są automatyzowane i/lub zlecane innym firmom, szanse Aspysiów na&nbsp;zatrudnienie także spadają.</p>
<h4>Mroczny sekrecik IT</h4>
<p>Becker i&nbsp;Meyer twierdzą, że nie&nbsp;słyszeli jeszcze o&nbsp;żadnej firmie, która miałaby wdrożony jakikolwiek formalny program pomocy i&nbsp;wsparcia dla pracowników z&nbsp;Aspergerem i&nbsp;HFA, poza pokrywaniem kosztów terapii przez typowe plany ochrony zdrowia.</p>
<p>Aż nasuwa się pytanie: Jeśli Aspysie sią wszędzie wokół nas, czemu branża IT nie&nbsp;robi więcej by ich wspierać, czy chociaż przyznać o&nbsp;ich istnieniu?</p>
<p>Firmy technologiczne są przecież w&nbsp;czołówce wspierania pracowników z&nbsp;niemal każdym rodzajem socjalnej, etnicznej, fizycznej czy rozwojowej identyfikacji. Microsoft, na&nbsp;przykład, sponsoruje co najmniej 20 grup, między innymi Afroamerykanów, ojców, głuchych i&nbsp;niedosłyszących, niedowidzących, Singapurczyków, samotnych rodziców, gejów/lesbijki/biseksualnych oraz pracowników po&nbsp;operacji zmiany płci. Ale nie&nbsp;autystów.</p>
<p>Rzeczniczka Microsoftu potwierdziła, że firma nie&nbsp;ma żadnej grupy ani osobnego, formalnego wsparcia dla pracowników z&nbsp;Aspergerem. W pewnych rzadkich przypadkach pracownicy z&nbsp;AS prosili o&nbsp;pomoc w&nbsp;akomodacji. Gdy tak się dzieje, pracownik jest przypisywany do&nbsp;menedżera przypadków ułomności (sic! &#8211; przyp. ikari :P), który ma&nbsp;za zadanie ustalić &#8222;odpowiednią akomodację&#8221; dla każdej sprawy z&nbsp;osobna.</p>
<p>Intel i&nbsp;Yahoo nie&nbsp;odpowiedziały na&nbsp;prośby o&nbsp;dyskusję na&nbsp;temat ich zarządzeń w&nbsp;kwestii pracowników z&nbsp;Aspergerem, a&nbsp;rzecznik Google mówi, że firma &#8222;nie mogła przyjąć pytania&#8221;.</p>
<p>Prawdę mówiąc, kwestia tego jak firmy powinny wspierać Aspysiów jest bardzo ciernistą, gdy przychodzi do&nbsp;jej rozwiązania.</p>
<p>Z całą pewnością w&nbsp;przeciwieństwie do&nbsp;ułomności przykuwających pracownika do&nbsp;wózka lub bariery językowej, z&nbsp;którą spotykają się obcokrajowcy, autyzm jest czymś, co innym bardzo trudno dostrzec i&nbsp;zrozumieć.</p>
<p>- Wygląda na&nbsp;to, że łatwo odczytywalna ułomność jest łatwiejsza do&nbsp;poznawczego zaakceptowania [przez współpracowników] niż taka. &#8212; lamentuje Ryno. &#8212; Ach, gdyby tylko Asperger sprawiał, że cierpiący na&nbsp;niego staje się zielony&#8230;!&#8221;</p>
<p>- Gdy spotkasz kogoś z&nbsp;innego kraju &#8211; opowiada Jeremy &#8211; ludzie wiedzą, że jest z&nbsp;innego kraju i&nbsp;dają mu trochę fory.</p>
<p>A ze&nbsp;swojej specyficznej natury, Aspysie nie&nbsp;jednoczą się. Microsoftowe kluby i&nbsp;grupy wsparcia były bez wyjątku zapoczątkowane przez pracowników. To z&nbsp;natury wyklucza Aspysiów &#8211; byłoby to wysoce nietypowe, by pracownik z&nbsp;Aspergerem ochotniczo zorganizował jakąkolwiek grupę, z&nbsp;innymi autystami lub bez.</p>
<p>No i&nbsp;wielu Aspysiów nie&nbsp;&#8222;widać&#8221; w&nbsp;miejscu pracy. Nie przyznali się do&nbsp;swojej przypadłości  publicznie ani przed więcej niż dwiema osobami.</p>
<p>To zaś, czy powinni, jest kwestią sporną. Ryno ujawnił się ze&nbsp;swoim Aspergerem tylko w&nbsp;jednej pracy (swojej ostatniej) i&nbsp;żałował tego, mimo iż okazało się, że jego szef też był młodym Aspysiem.</p>
<p>- To był pierwszy raz, kiedy miałem osobę z&nbsp;AS za&nbsp;przełożonego. &#8212; Opowiada &#8212; Była to zdecydowanie odświeżająca zmiana: nie&nbsp;musiałem tłumaczyć, czemu unikam kontaktu wzrokowego, nienawidzę spotkań i&nbsp;nie mogę znieść głupców, nie&nbsp;wspominając już o&nbsp;udawanej radości.</p>
<p>Patrząc w&nbsp;przeszłość Ryno żałuje jednak mówienia komukolwiek, że ma&nbsp;AS.<br />
- Powiedziałbym, że było za&nbsp;dużo wad, a&nbsp;za mało zysków. Zyski zresztą też były krótkotrwałe. &#8211; W szczególności systemy, które Ryno z&nbsp;szefem zaprojektowali by zarówno pomagać użytkownikom, jak i&nbsp;minimalizować przerywanie pracy, były źle przyjmowane i&nbsp;mało używane.</p>
<p>Teraz, gdy Ryno odszedł &#8212; zrezygnował z&nbsp;pracy po&nbsp;otrzymaniu od dyrektora polecenia przywrócenia dostępu do&nbsp;internetu pracownikowi przyłapanemu na&nbsp;ściąganiu pornografii wbrew zasadom firmy &#8212; &#8222;innego pracownika z&nbsp;AS zmuszają do&nbsp;udziału w&nbsp;zebraniach, tłocznych spotkaniach społecznych i&nbsp;wielu z&nbsp;tych sytuacji, które poprzednio wolno było nam utrzymywać na&nbsp;minimalnym poziomie&#8221;, opowiada.</p>
<p>Jeremy zauważył, że gdy prosi współpracowników i&nbsp;szefów o&nbsp;uwzględnienie jego odmienności, nie&nbsp;pomaga, a&nbsp;właściwie zawsze zdaje się prowadzić do&nbsp;tego samego efektu: zakończenia umowy o&nbsp;pracę.</p>
<p>- Ja nie&nbsp;mrugam. Ja się gapię. Nie rozumiem także problemów z&nbsp;granicami. Nie mam poczucia przynależności do&nbsp;grupy, a&nbsp;inni ludzie mają bardzo jasne pojęcie należenia do&nbsp;nich. &#8212; Opowiada, usiłując zdefiniować problem tak dokładnie, jak to tylko możliwe. W efekcie, tam, gdzie inni pracownicy są w&nbsp;stanie poprawić swoje błędy i&nbsp;dostosować zachowania w&nbsp;codziennym biurowym otoczeniu, Jeremy nie&nbsp;potrafi. &#8212; Ludzie nie&nbsp;dają mi negatywnej informacji zwrotnej. Nie wiem, co przegapiam, dopóki nie&nbsp;stanie się to faktycznie problemem. Wyłapuję wiele, ale przegapiam niektóre wskazówki. Są jak malutkie czarne dziury, a  gdy te się zbiorą, kończy się to wykluczneiem mnie. Dzieje się to stale.</p>
<p>Nie jest to kwestia pracy &#8211; zawsze jest poszukiwany ze&nbsp;względu na&nbsp;swoją specjalizację w&nbsp;programowaniu i&nbsp;zawsze ma&nbsp;wiele pracy &#8211; ale o&nbsp;relacje społeczne.<br />
- Mam wrażenie, że chcieliby wsadzić mnie w&nbsp;czarną skrzynkę, &#8212; opowiada &#8212; dać mi zlecenie i&nbsp;wyciągnąć je z&nbsp;drugiego końca po&nbsp;kilku tygodniach.</p>
<h4>Budowanie lepszego miejsca pracy?</h4>
<p>Subtelna inżynieria społeczna, z&nbsp;którą zmagają się Jeremy i&nbsp;inni aspysie i&nbsp;HFA-owcy, może być poza zasięgiem nawet najbardziej proaktywnych organizacji zasobów ludzkich, lecz nie&nbsp;oznacza to, że stanowiący główną siłę branży informatycznej nie&nbsp;mogą czy nie&nbsp;powinni propagować mody na&nbsp;miejsca pracy bardziej przyjazne aspergerowcom, na&nbsp;zasadzie &#8222;jeśli takie zrobisz &#8212; przyjdą&#8221;.</p>
<p>&#8222;Zmiany te nie&nbsp;muszą być ogromne ani ograniczone tylko do&nbsp;aspergerowców&#8221; &#8212; mówią specjaliści. Bob, programista aplikacji bazodanowych, był tylko jednym z&nbsp;wielu aspysiów, z&nbsp;którymi zrobiono wywiad na&nbsp;potrzeby tego artykułu, którzy mówili z&nbsp;podziwem i&nbsp;zachwytem o&nbsp;przystosowaniach z&nbsp;zakresu pracy i&nbsp;życia w&nbsp;takich firmach internetowych jak Google.</p>
<p>- Nie żądam tego od nikogo, ale chciałbym by każdy pracodawca pozwalał na&nbsp;taką akomodację jak Google, które podaje gotowe posiłki i&nbsp;zachęca ludzi do&nbsp;zabierania swoich zwierząt do&nbsp;pracy &#8212; mówi Bob.</p>
<p>- Fizyczne zmiany w&nbsp;środowisku biurowym także mogą pomóc. &#8212; Zwracają uwagę Grandin i&nbsp;inni. &#8212; Wielu aspergerowców rozpraszają w&nbsp;miejscu pracy migoczące świetlówki, mechaniczne brzęczenie klimatyzatora, kserokopiarki, ciągłe dzwonienie telefonów, czy zwykły biurowy gwar. Cichy kąt, biuro lub przegródka odizolowana akustycznie mogą wystarczyć by poprawić tę sytuację i&nbsp;ich produktywność.</p>
<p>Co najmniej kilkoro osób potwierdzało pogłoski o&nbsp;tym, że Microsoft oferuje &#8222;system kumpelski&#8221; dla Aspysiów, łącząc w&nbsp;pary pracowników aspergerowych z&nbsp;neurotypowymi (tj. nieautystycznymi) kolegami, którzy pomagają im odnaleźć się w&nbsp;zawiłościach sytuacji społecznych, takich jak spotkania.  Rzeczniczka Microsoftu twierdzi, że niedostępne są żadne oficjalne informacje na&nbsp;temat tego typu programów, ale jest spora szansa, że takie inicjatywy podejmowane są na&nbsp;poziomie zespołów wewnątrz firmy.</p>
<p>Poza tym, aspergerowcy mają nadzieję, że zostanie im dana szansa na&nbsp;znalezienie dla siebie niszy w&nbsp;nowoczesnym świecie korporacyjnym.<br />
- Firmy ewoluowały w&nbsp;zdolne przystosować się do&nbsp;wszystkiego, począwszy od wzrostu pracowników, przez ich zdolność słyszenia, po&nbsp;orientację seksualną i&nbsp;status etniczno-religijny. &#8212; Wylicza Ryno.</p>
<p>- W ten sam sposób &#8212; mówi &#8212; pracodawcy aspysiów powinni patrzeć na&nbsp;osobę oraz zadania, środowisko i&nbsp;strukturę komunikacyjną, by znaleźć najlepsze możliwe dopasowanie.</p>
<p>Psycholog z&nbsp;rejonu Seattle, Becker, widział pewne wczesne oznaki tego, że planujące naprzód firmy z&nbsp;branży technologicznej mogą właśnie to robić.<br />
- Widziałem przypadki, gdzie [klient] powie &#8222;Mam Aspergera&#8221; i&nbsp;spotka się z&nbsp;pozytywną odpowiedzią pracowników społecznych zatrudnionych przez daną firmę lub firmy ubezpieczeniowe. &#8212; Opowiada.</p>
<p>Generalnie Becker jest za&nbsp;tym by branży IT odpuścić &#8212; przynajmniej póki co.<br />
&#8211; Większość korporacji nigdy nie&nbsp;miała do&nbsp;czynienia z&nbsp;Aspergerem. To dość nowa diagnoza, dla dorosłych jeszcze nowsza. &#8212; Zwraca uwagę. Generalnie uważa, że branża technologiczna chce wspierać pracowników z&nbsp;aspergerem, jednak po&nbsp;prostu nie&nbsp;wie jeszcze jak.</p>
<p>Ale to też się zmieni.<br />
&#8211; W ciągu najbliższych 5~10 lat zobaczymy więcej firm traktujących przypadłości z&nbsp;okolic autyzmu rutynowo &#8212; przewiduje.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><cite>art: Tracy Mayor</cite></p>
<hr /><small><a name="asper_przyp1"></a>1 &#8211; pieszczotliwa forma ang. &#8222;Aspie&#8221; zasugerowana przez <a href="http://cube.blip.pl/">^cube</a> i&nbsp;<a href="http://roback.blip.pl/">^roback</a>a <a href="#asper_back1">[wróć]</a><br />
<a name="asper_przyp2"></a> 2 &#8211; nie&nbsp;wiem, jak to się po&nbsp;polsku nazywa :) <a href="#asper_back2">[wróć]</a><br />
<a name="asper_przyp3"></a> 3 &#8211; wybitnie nietłumaczalne w&nbsp;oryginale. &#8222;Aspies &#8211;&gt; tech as fish &#8211;&gt; water&#8221;, gdzie &#8222;tech as fish&#8221; to mniej więcej właśnie &#8222;jak cholera&#8221;, a&nbsp;&#8222;water&#8221; to &#8222;a level of excellence&#8221;, czyli poziom doskonałości w&nbsp;tym, co się robi <a href="#asper_back3">[wróć]</a><br />
Murionowi dzięki za&nbsp;przeczytanie tego za&nbsp;mnie (:P) i&nbsp;pomoc w&nbsp;korekcie. Korektę korekty sponsoruje ibuprom. I co z&nbsp;tego, że rozpisywałem się kiedyś o&nbsp;przecinkach w&nbsp;języku polskim, skoro wątpię w&nbsp;każdy z&nbsp;nich i&nbsp;każde z&nbsp;miejsc, gdzie ich nie&nbsp;postawiłem?<br />
</small></p>
<p>Przepraszam, że ten wpis powstawał od 2 marca aż do&nbsp;dziś, a&nbsp;w szczególności za&nbsp;przestój między 26 marca a&nbsp;17 czerwca :)</p>
<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=Ss9DnupzguY:2PKwU__1MK4:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=Ss9DnupzguY:2PKwU__1MK4:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?i=Ss9DnupzguY:2PKwU__1MK4:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?a=Ss9DnupzguY:2PKwU__1MK4:F7zBnMyn0Lo"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/ikari?i=Ss9DnupzguY:2PKwU__1MK4:F7zBnMyn0Lo" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/ikari/~4/Ss9DnupzguY" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.ikari.pl/2009/06/17/zespol-aspergera-mroczny-sekret-it/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.ikari.pl/2009/06/17/zespol-aspergera-mroczny-sekret-it/</feedburner:origLink></item>
	</channel>
</rss>
