<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/atom10full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearch/1.1/" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" gd:etag="W/&quot;DEMNQ3Y7eyp7ImA9WhRaE04.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2570856983502896052</id><updated>2012-02-15T21:08:12.803+01:00</updated><category term="państwo" /><category term="vanderbilt" /><category term="media" /><category term="Charlie Veitch" /><category term="globalne ocieplenie" /><category term="apple" /><category term="prawica" /><category term="broń" /><category term="rostowski" /><category term="lewica" /><category term="polityka usa" /><category term="belgia" /><category term="Burien" /><category term="komorowski" /><category term="usa" /><category term="kolektywizm" /><category term="gospodarka" /><category term="wybory" /><category term="liberalim" /><category term="urbanistyka" /><category term="kolęda" /><category term="assange" /><category term="Ziemkiewicz" /><category term="s-f" /><category term="ceny" /><category term="korupcja" /><category term="władza" /><category term="polityka" /><category term="imperium" /><category term="homoseksualizm" /><category term="pyrkon" /><category term="libertarianizm" /><category term="IP" /><category term="zasiłki" /><category term="prezydent" /><category term="Gore" /><category term="manning" /><category term="Michalkiewicz" /><category term="patenty" /><category term="śłużba zrowia" /><category term="dług" /><category term="podatki" /><category term="huberath" /><category term="CAFR" /><category term="wikileaks" /><category term="piractwo" /><category term="wośp" /><category term="dolar" /><category term="kaczyński" /><category term="polska" /><category term="napieralski" /><category term="PRL" /><category term="własność intelektualna" /><category term="wulkan" /><category term="The Love Police" /><category term="teorie" /><category term="FED" /><category term="australia" /><category term="płace" /><category term="Schiff" /><category term="fantastyka" /><category term="historia" /><category term="korwin" /><category term="religia" /><category term="cryptome" /><category term="gates" /><category term="drogi" /><category term="woluntaryzm" /><category term="ron paul" /><category term="ekonomia" /><category term="indoktrynacja" /><category term="anarchia" /><category term="rockefeller" /><category term="deficyt" /><category term="carnegie" /><category term="urzędnicy" /><category term="klimat" /><category term="dogmaty" /><title>Jest dokładnie odwrotnie</title><subtitle type="html" /><link rel="http://schemas.google.com/g/2005#feed" type="application/atom+xml" href="http://www.jestodwrotnie.pl/feeds/posts/default" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.jestodwrotnie.pl/" /><link rel="next" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false&amp;v=2" /><author><name>Piotr Witold Banaś</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-awHT1SOj35o/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAC9E/qJECHlP6kqk/s512-c/photo.jpg" /></author><generator version="7.00" uri="http://www.blogger.com">Blogger</generator><openSearch:totalResults>52</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/atom+xml" href="http://feeds.feedburner.com/jestodwrotnie/SrJH" /><feedburner:info uri="jestodwrotnie/srjh" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><entry gd:etag="W/&quot;C0MDR344eyp7ImA9WhRWGEU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2570856983502896052.post-4113904088836597193</id><published>2012-01-06T20:58:00.006+01:00</published><updated>2012-01-06T21:24:36.033+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-06T21:24:36.033+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="IP" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="własność intelektualna" /><title>Nie istnieje coś takiego, jak "własność intelektualna".</title><content type="html">&lt;span style="color: red;"&gt;Pojęcie własności odnosi się do rzeczy, których jest ograniczona ilość i ma na celu minimalizację konfliktu&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdybyśmy oboje chcieli skorzystać z tego samego kawałka terenu, musielibyśmy albo się pozabijać, albo odwołać do intersubiektywnego poczucia "własności" - kto pierwszy zasiedlił sporny teren, albo nabył go w jakiś sposób od prawowitego właściciela (czy to poprzez kupno, spadek, czy przekazanie). &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Możesz co prawda twierdzić, że moje roszczenie jest nieważne, ale jeśli &lt;i&gt;istotna dla naszego sporu społeczność&lt;/i&gt; nie podzieli twojego przekonania, to ta &lt;i&gt;istotna dla naszego sporu społeczność&lt;/i&gt; nada mi prawo do użycia siły do wyegzekwowania tego, co postrzega jako sprawiedliwość. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trochę zboczę tu z tematu, ale dlaczego zakładam, wbrew tradycji libertariańskiej, że własność nie istnieje obiektywnie?&lt;br /&gt;
Tradycja libertariańska zakłada, że pojęcie własności wyrasta z posiadania przez jednostkę SAMEGO SIEBIE, swojego ciała i odpowiedzialności za swoje czyny. Ta odpowiedzialność przenosi własność siebie samego na otoczenie fizyczne, którym za pomocą swojej woli i działania manipulujemy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale praktyka przeczy temu rozumowaniu. Wystarczy się rozejrzeć: większość ludzi bardzo chętnie akceptuje stan, w którym WSZYSTKO należy do Państwa (jeżeli myślisz, że np. twój dom należy do Ciebie, to zastanów się, &lt;b&gt;czym jest podatek od nieruchomości, jeśli nie CZYNSZEM nałożonym na Ciebie przez rzeczywistego właściciela - Państwo&lt;/b&gt;). Większość uważa też, że może rozporządzać Twoim ciałem i wtrącić Cię do lochu np. za konsumpcję papierosa ziołowego. Wygląda na to, że &lt;i&gt;istotna dla naszej sytuacji społeczność&lt;/i&gt; nie podziela naszego przekonania o samoposiadaniu jednostki.&lt;br /&gt;
Ponadto, jeśli jakaś grupa (np. rodzina, albo grupa komunistów) postanowi, że wszystko w ramach ich społeczności jest wspólne, to w takim środowisku własność rzeczywiście NIE ISTNIEJE.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dlatego używam pojęcia &lt;i&gt;intersubiektywnego konsensusu&lt;/i&gt;: &lt;br /&gt;
własność nie jest częścią fizycznej rzeczywistości, ale nie jest też całkowicie subiektywna, jest raczej konstruktem społecznym. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dobra, wracając do "własności" intelektualnej: &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
O ile pojęcie własności ma jak najbardziej praktyczne zastosowanie w odniesieniu do rzeczy, których jest ograniczona ilość  (ziemi, złota, pluszowych misiów) i ma za zadanie minimalizować konflikt, to w przypadku własności intelektualnej &lt;span style="color: magenta;"&gt;jest dokładnie odwrotnie&lt;/span&gt; - IP generuje konflikt.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Własność int. dotyczy wyłącznie WIEDZY, a dokładnie:  &lt;b&gt;wzorów uporządkowania symboli&lt;/b&gt;, np. liter na kartce, nut na pięciolinii, bitów na twardym dysku komputera.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli zabiorę Ci garnek z zupą, to pozbawiam Cię tej rzeczy (oraz posiłku), ale kiedy skopiuję od Ciebie przepis na zupę, to nie nie ma to żadnego wpływu na Twoją sytuację i Twoją możliwość ugotowania sobie obiadu.&lt;br /&gt;
&lt;span style="color: red;"&gt;Moja znajomość jakiegoś układu znaków, lub bitów, nie pozbawia Ciebie tej znajomości.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli ktoś stwierdzi, że jest właścicielem melodii, którą przed chwilą zanucił, i zabrania mi jej powtarzania, to właśnie &lt;span style="color: red;"&gt;kreuje konflikt&lt;/span&gt;, bo uzurpuje sobie prawo do rozporządzania moją własnością (moimi strunami głosowymi). &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyobraźmy sobie np. że udaje mi się  niezależnie odgadnąć tajną recepturę Coca-Coli. Jeśli Coca-Cola Company będzie chciała zabronić mi wytwarzania napoju na podstawie posiadanej przeze mnie wiedzy, to nie tylko &lt;b&gt;uzurpuje sobie prawo do rozporządzania moją własnością&lt;/b&gt; (moimi urządzeniami do wytwarzania napoju), ale też zakładając, że nie mam prawa POSIADANIA tej wiedzy, przyznaje sobie prawo do rozporządzania zawartością mojego umysłu - stanem kwantowym neuronów w moim mózgu!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ponieważ wolny rynek dąży do minimalizacji kosztów (a co za tym idzie, eliminowania konfliktu), &amp;nbsp;własności intelektualnej po prostu nie da się egzekwować bez państwowego zamordyzmu. W przyszłości nie będzie więc w ogóle rozpoznawana jako uzasadnione roszczenie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jeśli zainteresował Cię ten wpis, najprawdopodobniej zechcesz przeczytać&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.jestodwrotnie.pl/2010/08/copyright-jestodwrotniepl.html"&gt;Co by było, gdyby dało się replikować również obiekty fizyczne&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2570856983502896052-4113904088836597193?l=www.jestodwrotnie.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~4/l70_mM3WlAA" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.jestodwrotnie.pl/feeds/4113904088836597193/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.jestodwrotnie.pl/2012/01/nie-istnieje-cos-takiego-jak-wasnosc.html#comment-form" title="Komentarze (3)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/4113904088836597193?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/4113904088836597193?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~3/l70_mM3WlAA/nie-istnieje-cos-takiego-jak-wasnosc.html" title="Nie istnieje coś takiego, jak &quot;własność intelektualna&quot;." /><author><name>Piotr Witold Banaś</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-awHT1SOj35o/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAC9E/qJECHlP6kqk/s512-c/photo.jpg" /></author><thr:total>3</thr:total><feedburner:origLink>http://www.jestodwrotnie.pl/2012/01/nie-istnieje-cos-takiego-jak-wasnosc.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DkYNQ3o_fCp7ImA9WhdUGEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2570856983502896052.post-2292307205841484210</id><published>2011-10-05T21:49:00.000+02:00</published><updated>2011-10-05T21:49:52.444+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-10-05T21:49:52.444+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wybory" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="anarchia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="woluntaryzm" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="libertarianizm" /><title>W tych wyborach zamierzam odłożyć broń</title><content type="html">...bo nie mam prawa decydować o życiu innych ludzi.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="270" src="http://www.youtube.com/embed/CdryLK6-g40?fs=1" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2570856983502896052-2292307205841484210?l=www.jestodwrotnie.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~4/FCDUOmvvipA" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.jestodwrotnie.pl/feeds/2292307205841484210/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.jestodwrotnie.pl/2011/10/w-tych-wyborach-zamierzam-odozyc-bron.html#comment-form" title="Komentarze (3)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/2292307205841484210?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/2292307205841484210?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~3/FCDUOmvvipA/w-tych-wyborach-zamierzam-odozyc-bron.html" title="W tych wyborach zamierzam odłożyć broń" /><author><name>Piotr Witold Banaś</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-awHT1SOj35o/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAC9E/qJECHlP6kqk/s512-c/photo.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://img.youtube.com/vi/CdryLK6-g40/default.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>3</thr:total><feedburner:origLink>http://www.jestodwrotnie.pl/2011/10/w-tych-wyborach-zamierzam-odozyc-bron.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C08FQn85fyp7ImA9WhZUGEU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2570856983502896052.post-5480573513375264377</id><published>2011-06-12T14:29:00.001+02:00</published><updated>2011-06-12T14:30:13.127+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-06-12T14:30:13.127+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="drogi" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="belgia" /><title>Najbardziej absurdalna droga świata</title><content type="html">Kolejny triumf politycznej woli nad zdrowym rozsądkiem i logiką.&lt;br /&gt;
250 znaków drogowych na odcinku pięciu kilometrów, przewężenia co kilkanaście metrów i kilka wypadków już pierwszego dnia po zakończeniu kosztującej około miliona zł. przebudowy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;Chcieliśmy poszerzyć drogę, żeby umożliwić przejazd samochodom ciężarowym. Jednocześnie chcieliśmy pozostawić rosnące tu drzewa oraz unikać odcinków prostych, bo zachęcają one do szybkiej jazdy.&lt;/blockquote&gt;Policja zgadza się z tym oświadczeniem i twierdzi, że droga została wybudowana zgodnie z wszelkimi przepisami i zaleceniami policji oraz lokalnej społeczności.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="344" src="http://www.youtube.com/embed/TuqbftqboKs?fs=1" width="425"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale tak poza tym to państwowy monopol drogowy to bardzo dobry pomysł...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2570856983502896052-5480573513375264377?l=www.jestodwrotnie.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~4/YC-tnVFiq14" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.jestodwrotnie.pl/feeds/5480573513375264377/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.jestodwrotnie.pl/2011/06/najbardziej-absurdalna-droga-swiata.html#comment-form" title="Komentarze (4)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/5480573513375264377?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/5480573513375264377?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~3/YC-tnVFiq14/najbardziej-absurdalna-droga-swiata.html" title="Najbardziej absurdalna droga świata" /><author><name>Piotr Witold Banaś</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-awHT1SOj35o/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAC9E/qJECHlP6kqk/s512-c/photo.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://img.youtube.com/vi/TuqbftqboKs/default.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>4</thr:total><feedburner:origLink>http://www.jestodwrotnie.pl/2011/06/najbardziej-absurdalna-droga-swiata.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A08ASHg7fyp7ImA9WhdWE04.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2570856983502896052.post-4530077210727249905</id><published>2011-06-10T08:49:00.001+02:00</published><updated>2011-09-06T22:10:49.607+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-09-06T22:10:49.607+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="władza" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="apple" /><title>Steve Jobs przed radą miejską</title><content type="html">Czy tylko mi się robi niedobrze, jak to oglądam?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Steve Jobs musi się tłumaczyć przed jakimiś biurwami, co i dlaczego zamierza zrobić na swoim własnym terenie?? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie dość, że zamierza wybudować to architektoniczne cudo, zatrudnić dziesiątki tysięcy ludzi, posadzić tysiące drzew, odprowadzać podatki swoje i swoich pracowników... Po tym wszystkim pani radna ma jeszcze czelność żądać darmowej sieci Wi-Fi (najwyraźniej nie ma nic przeciwko bankructwu lokalnych ISP) a pan radny tak lubi produkty Apple, że wymarzył sobie Apple Store w centrum miasta, do którego mógłby zabierać córeczkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy ci ludzie to jakieś niedorozwinięte dzieci? Czy tak właśnie wygląda władza? - rozwydrzeni gówniarze, którym trzeba obiecać cukierki i sklepik z zabawkami, bo inaczej będą się zapierać i tupać nogami??!! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="344" src="http://www.youtube.com/embed/gtuz5OmOh_M?fs=1" width="425"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najbardziej wymowna jest chyba wypowiedź pana radnego, który po stwierdzeniu Jobes'a. że Apple Store w mieście byłby niedochodowy, zupełnie serio sugeruje, że "możemy sprawić, że będzie się opłacał". &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Taka propozycja oznacza albo ulgi podatkowe, preferencyjną dzierżawę, albo jakieś inne formy subsydiowania. &lt;br /&gt;
Miasto jest gotowe użyć swoich środków redystrybucji, systemu podatkowego, prawa własności - elementów swojego aparatu przymusu, żeby dofinansować niedochodowe przedsięwzięcie wielkiego koncernu, tylko dlatego, że pan radny ma taki kaprys?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2570856983502896052-4530077210727249905?l=www.jestodwrotnie.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~4/k8tJJvOGHlU" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.jestodwrotnie.pl/feeds/4530077210727249905/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.jestodwrotnie.pl/2011/06/steve-jobs-przed-rada-miejska.html#comment-form" title="Komentarze (6)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/4530077210727249905?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/4530077210727249905?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~3/k8tJJvOGHlU/steve-jobs-przed-rada-miejska.html" title="Steve Jobs przed radą miejską" /><author><name>Piotr Witold Banaś</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-awHT1SOj35o/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAC9E/qJECHlP6kqk/s512-c/photo.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://img.youtube.com/vi/gtuz5OmOh_M/default.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>6</thr:total><feedburner:origLink>http://www.jestodwrotnie.pl/2011/06/steve-jobs-przed-rada-miejska.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CEMNRXc5eyp7ImA9WhZVEEs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2570856983502896052.post-1690983633939139028</id><published>2011-05-22T13:08:00.000+02:00</published><updated>2011-05-22T13:08:14.923+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-05-22T13:08:14.923+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="liberalim" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="państwo" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="anarchia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="libertarianizm" /><title>Żeby niczego nie było</title><content type="html">Problem z głoszeniem poglądów liberalnych, nie mówiąc już o libertariańskich, polega na tym, że ludzie uznają stan zastały - rzeczywistość demokracji totalitarnej - za coś normalnego. Skoro dzisiejsze Państwo jest całkowicie normalne, to każdy, kto chce je znacząco zredukować, musi być wrogiem państwa jako takiego. Stąd w ludziach rodzi się skojarzenie naszych poglądów z anarchizmem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Trochę jak w carskiej Rosji, gdzie wszyscy opozycjoniści nazywani byli anarchistami, bo skoro Państwo to Car, to każdy wróg cara - obojętne czy demokrata, komunista, czy też polski separatysta, to musi być &lt;i&gt;szaleniec, który sprzeciwia się samej idei państwa - to chyba jasne?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dodatkowy problem polega na tym, że dzisiejsze państwa dostarczają ludności, od czasu do czasu, usług, które ta uznaje za przydatne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc oprócz bombardowania się nawzajem, produkcji broni atomowej, bakteriologicznej, szpiegowania swoich obywateli, więzienia ludzi, którzy niczego nikomu nie zrobili, propagandy, nakładania podatków na poziomie konfiskacyjnym, rozbijania więzi społecznych, religijnych i kulturowych, czy hodowania sobie uzależnionych od siebie wyborców, pewną część swojej aktywności przeznaczają na służbę zdrowia, szkolnictwo, pozorowanie badań naukowych i pewnie coś tam jeszcze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Robią to od tak dawna, że ludzie nie mogą sobie wyobrazić rynków tych usług bez obecności w nich państwa. Jasne więc, że ktoś, kto domaga się likwidacji państwowego szkolnictwa musi być jednocześnie wrogiem edukacji jako takiej i zwolennikiem analfabetyzmu? A przeciwnik systemu państwowej służby zdrowia i przymusowych ubezpieczeń musi po prostu bardzo nie lubić szpitali i w ogóle medycyny.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przeciętny wyborca być może widzi nawet. że żadna z dziedzin odgórnie kontrolowanych nie działa tak jak trzeba, że kolejne pokolenia dzieci uczonych w państwowej szkole są coraz lepsze co najwyżej w zakładaniu nauczycielom śmietników na głowy, być może dostrzega też, że płaci coraz więcej za leki i podstawowe, "darmowe" usługi medyczne, oraz że w szpitalu trzeba mieć chody, żeby w ogóle zostać potraktowanym jak człowiek, a nie jak zwierzę w ubojni. Wyborca widzi to wszystko, ale gdzieś tam, z tyłu głowy, pałęta mu się wyobrażenie, że KOMUŚ przecież te instytucje się przydają, że KTOŚ jednak płaci w podatkach mniej, niż z systemu wyciąga i że na pewno są ludzie, którzy na wolnym rynku nie mogli by pozwolić sobie  na wizytę u lekarza, ani liczyć na pomoc charytatywną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiadomo więc, że alternatywą dla mega-państwa jest, że "nie będzie niczego".&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wszystkich, którzy nie potrafią sobie wyobrazić życia bez takiego "państwa maximum" proszę, by wyobrazili sobie świat, w którym:&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Śmiertelny wypadek motocyklowy generuje dla gospodarki koszt około pół miliona złotych*;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Zależność między poziomem wykształcenia a poziomem nakładów na edukację jest odwrotnie proporcjonalna **;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Sygnalizacja świetlna jest tak zsynchronizowana, żeby generować jak największe zużycie paliwa ***;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Wszystko ma być tak drogie jak to tylko możliwe;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Limit prędkości na drodze jest niezależny od pory dnia, roku, ani warunków pogodowych. Ich właściciel nie ponosi odpowiedzialności za straty spowodowane bezzasadnym spowolnieniem transportu;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Na drogach zdarza się około 5 tysięcy zgonów, ale ich właściciel nie ponosi odpowiedzialności za liczbę wypadków śmiertelnych. Nie ma mechanizmu zachęcającego do zwiększania bezpieczeństwa;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Wydaje się setki milionów na niesprawdzone szczepionki na jakąś hipotetyczną, medialną epidemię;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;
Mógłbym tak długo, ale chyba rozumiesz, do czego zmierzam. W takim właśnie świecie żyjemy. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiem, że początkowo trudno wyobrazić sobie państwo minimum, a jeszcze trudniej całkowicie wolny rynek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zamiast tego, proponuję, spróbuj wyobrazić sobie świat, w którym powyższe przykłady byłyby NIEWYOBRAŻALNE. W którym zamiast państwowego zamordyzmu mielibyśmy przestrzeń dobrowolnej współpracy - Rynek, w którym konkurencja wymusza nieustanny rozwój, również w dziedzinach, które obecnie są nie do naprawienia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;* Tłumaczył mi to pewien dziennikarz motoryzacyjny: łączny, szacunkowy koszt interwencji straży pożarnej, policji, karetki, koronera itd. Oburzony dziennikarz nie zauważył jednak, że wszystkie te koszty generują... państwowi monopoliści;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;** Dobrze udokumentowane w USA;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;*** Większe wpływy z akcyzy. Tak było przez wiele lat m. in. w Londynie.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2570856983502896052-1690983633939139028?l=www.jestodwrotnie.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~4/o3_de3LiBNs" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.jestodwrotnie.pl/feeds/1690983633939139028/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.jestodwrotnie.pl/2011/05/zeby-niczego-nie-byo.html#comment-form" title="Komentarze (4)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/1690983633939139028?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/1690983633939139028?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~3/o3_de3LiBNs/zeby-niczego-nie-byo.html" title="Żeby niczego nie było" /><author><name>Piotr Witold Banaś</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-awHT1SOj35o/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAC9E/qJECHlP6kqk/s512-c/photo.jpg" /></author><thr:total>4</thr:total><feedburner:origLink>http://www.jestodwrotnie.pl/2011/05/zeby-niczego-nie-byo.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkEFQ3g7fSp7ImA9WhZXGU4.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2570856983502896052.post-2011456292774879814</id><published>2011-05-09T10:43:00.000+02:00</published><updated>2011-05-09T10:43:32.605+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-05-09T10:43:32.605+02:00</app:edited><title>Keynes vs Hayek: Runda Druga</title><content type="html">&lt;iframe width="560" height="340" src="http://www.youtube.com/embed/nSt4vCbmle0?fs=1" frameborder="0" allowfullscreen=""&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2570856983502896052-2011456292774879814?l=www.jestodwrotnie.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~4/JMHiyh-G1zU" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.jestodwrotnie.pl/feeds/2011456292774879814/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.jestodwrotnie.pl/2011/05/keynes-vs-hayek-runda-druga.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/2011456292774879814?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/2011456292774879814?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~3/JMHiyh-G1zU/keynes-vs-hayek-runda-druga.html" title="Keynes vs Hayek: Runda Druga" /><author><name>Piotr Witold Banaś</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-awHT1SOj35o/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAC9E/qJECHlP6kqk/s512-c/photo.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://img.youtube.com/vi/nSt4vCbmle0/default.jpg" height="72" width="72" /><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://www.jestodwrotnie.pl/2011/05/keynes-vs-hayek-runda-druga.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C08FQHg8cSp7ImA9WhZTEUw.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2570856983502896052.post-3043788012627777230</id><published>2011-03-14T15:10:00.000+01:00</published><updated>2011-03-14T15:10:11.679+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-03-14T15:10:11.679+01:00</app:edited><title>Psycho- i Socjo-</title><content type="html">Lewicujący mądrale uwielbiają przywoływać humorystyczną i jakże odkrywczą tezę, że "&lt;em&gt;korporacje charakteryzują się wszystkimi cechami definiującymi psychopatę&lt;/em&gt;" (brak empatii, poczucia winy). Zabawne jednak, że żaden bystrzacha nie zauważy, że &lt;strong&gt;dokładnie to samo można powiedzieć o Państwach&lt;/strong&gt;.&lt;br /&gt;
Właściwie: to nie korporacje wymordowały w samym tylko XX wieku ponad 200 mln. ludzi...&lt;br /&gt;
Państwa można scharakteryzować wręcz jako twory socjopatyczne: nie obowiązują je normy etyczne, nie mają sumienia i poszanowania innych. Nadają sobie prawa do kłamstwa, kradzieży, więzienia bez procesu, morderstw, oszustw księgowych, wszystkich tych rzeczy, które nie mieszczą się w naturalnie celebrowanych normach społecznych.&lt;br /&gt;
I jeśli wydaje Ci się, że te 200 mln. ofiar to przeszłość, że dzisiejsze państwa są inne: demokratyczne, milutkie i oswojone, to chciałbym nieśmiało przypomnieć choćby o milionie Irakijczyków zabitych w imię liberalnej demokracji. &lt;br /&gt;
Jedna z różnic pomiędzy dobrowolną sferą społeczeństwa (wolnorynkową) a sferą państwową (opartą na przymusie), jest taka, że nawet gdyby jakiś Northrop-Grumman do spółki z Haliburtonem wymarzyli sobie bombardować brązowych ludzi na drugim krańcu świata, to dysponowaliby tylko zasobami swoich konsumentów: ludzi, których zdołałby do swojej idei przekonać. Ich kolega G.W. Bush natomiast, dysponował zasobami całego kraju, nawet ludzi, którzy wojny nie popierali. Właśnie dlatego demokracja jest ustrojem totalitarnym: politykowi wystarczy przekonać 51% wyborców (w praktyce ok. 20% populacji), by dysponować zasobami 100% populacji. A jeśli ktoś nie chciałby składać się na eksterminowanie ludzi pustyni, zostanie uwięziony, a jeśli i temu się aktywnie sprzeciwi: zabity. Do tego zawsze sprowadza się idea państwa: część ludzi przystawia lufę do głowy innej części.&lt;br /&gt;
Porównajmy to z wolnym rynkiem, gdzie obowiązują zasady: dobrowolności, nieagresji i wzajemności (wynikające nie z jakiegoś mojego naiwnego chciejstwa, tylko z teorii gier - ale to temat na osobny artykuł).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2570856983502896052-3043788012627777230?l=www.jestodwrotnie.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~4/loFuSAQiawQ" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.jestodwrotnie.pl/feeds/3043788012627777230/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.jestodwrotnie.pl/2011/03/psycho-i-socjo.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/3043788012627777230?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/3043788012627777230?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~3/loFuSAQiawQ/psycho-i-socjo.html" title="Psycho- i Socjo-" /><author><name>Piotr Witold Banaś</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-awHT1SOj35o/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAC9E/qJECHlP6kqk/s512-c/photo.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://www.jestodwrotnie.pl/2011/03/psycho-i-socjo.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A0cMRH8yfCp7ImA9Wx9aE0k.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2570856983502896052.post-1880672093326925663</id><published>2011-03-04T01:41:00.003+01:00</published><updated>2011-03-05T19:18:05.194+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-03-05T19:18:05.194+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="PRL" /><title>Renegaci, czy owieczki?</title><content type="html">W naszym kraju panuje mniemanie o rzekomej zaradności zamieszkującej go ludności. Polacy są jakoby urodzonymi kombinatorami. Głównie dlatego zgodziliśmy się przystąpić do zbiurokratyzowanych Wspólnot Europejskich, ponieważ uważaliśmy, że podobnie jak Portugalczyczy, czy Grecy, wyssiemy z naiwniaków z Brukseli i Berlina ostatniego eurocenta, skoro umiejętność obchodzenia systemu i zdroworozsądkowy dystans do prawa wyssaliśmy z mlekiem matki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niestety, jest dokładnie odwrotnie. Polacy są narodem niemal całkowicie złamanym i spacyfikowanym. Żeby to dostrzec nie trzeba nawet wgłębiać się w wyniki wyborów, czy badania opinii publicznej wykazujące niesłabnące uwielbienie Instytucji (akurat wczoraj ogłoszono, że wzrasta zaufanie Polaków do... ZUSu!!!) i poddanie wobec Państwa. Zamiast tego wystarczy spojrzeć na pierwsze lepsze przejście dla pieszych, gdzie nawet, jeśli nigdzie nie widać ani nie słychać choćby jednego samochodu, rowerzysty, czy policjanta, mamy w zwyczaju jak stado baranów czekać na przyzwolenie od wyższej instancji w postaci świecącego zielonego ludzika.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Gdzieś tak od wprowadzenia stanu wojennego charakteryzuje nas niemal całkowita apatia i zrezygnowanie. Nawet pierwsze wolne wybory w 1989 olało około 40% ludzi.&lt;br /&gt;
W obliczu szalejącej w latach '90 przestępczości jedyne, na co potrafiliśmy się zdobyć, to bzdurne "marsze przeciw przemocy", które najdobitniej chyba pokazywały gangsterom, że rozbrojona, "przeciwna przemocy" ludność nie będzie stawiać oporu, kiedy przyjdzie się do niej po haracz. To przesłanie odebrali też politycy. Kowalski chętnie płaci podatki na poziomie konfiskacyjnym, (sięgające teoretycznie 80% w przypadku statystycznego pracownika najemnego), bo wydaje mu się, że wyciąga z systemu więcej, niż do niego wkłada, a w dodatku odczuwa dziką satysfakcję, z tego, że Wiśniewski "na pewno płaci więcej". Do tego dochodzi czynnik braku zaufania do samego siebie. Kowalski (a przede wszystkim jego żona) doskonale zdaje sobie sprawę, że jeśli nie zabierze mu się części zarobków to prędzej je przepije, niż przeznaczy na szkołę dla dzieci, ubezpieczenie zdrowotne, czy emerytalne.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przekonanie o naszej narodowej zaradności bierze Kowalski ze swoich doświadczeń jeszcze w peerelu, kiedy to wszystko się "załatwiało". Ludzie pamiętają jak to w zamian za talon na malucha musieli nakraść z zakładu pracy co tam się dało, załatwić komuś jakieś zezwolenie, znaleźć do kogoś dojście, itd. Kwitł handel wymienny, system przysług i "lewizna".&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Problem w tym, że &lt;span style="color: red;"&gt;nie był to rezultat jakichś naszych narodowych zdolności, tylko naturalna konsekwencja gospodarki socjalistycznej.&lt;/span&gt; Kiedy cała gospodarka należy do jednego właściciela i nie dochodzi do żadnych "transakcji", tylko do arbitralnie ustalonych wymian bez konsekwencji ekonomicznych, nie ma sposobu na ustalenie cen a więc nie istnieje miara wartości towarów.&lt;br /&gt;
&amp;nbsp;(Z tego właśnie powodu już 1920 r. Ludwig Von Mises udowodnił, że system wprowadzany w ZSRS nie może działać, ponieważ nie ma w nim mechanizmu określania wartości. Bez wolnego rynku - "docierania" cen poprzez miliardy pozornie chaotycznych interakcji między uczestnikami rynku - ceny muszą być określane przez jakiś Urząd, który jednak by określić je prawidłowo, musiałby być Wszechwiedzący oraz Wszechmocny. Mises miał rację: już rok później Lenin był zmuszony zlikwidować komunizm i wprowadzić Nową Politykę Ekonomiczną, przywracającą elementy rynkowe m.in. w rolnictwie, w przeciwnym razie wyzwolony Lud pracujący pomarłby z głodu, albo spalił bolszewików na stosach. Potem nastąpiła ponowna kolektywizacja, ale aż do końca agonii ZSRR prywatne 10% rolnictwa dostarczało 90% plonów).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Właśnie dlatego &lt;span style="color: red;"&gt;lewizna i szara strefa były wpisane w tamten system i tolerowane przez władzę&lt;/span&gt;: bez czarnego rynku gospodarka PRL po prostu nie mogłaby działać bo towary i usługi nie miałyby określonej wartości i zapotrzebowania.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale tamte umiejętności w gospodarce rynkowej są bezwartościowe. Naszego banku naprawdę nie interesuje, czy znamy tow. Jana Winnickiego, a dojście do dyrektora cementowni nie robi już na nikim żadnego wrażenia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2570856983502896052-1880672093326925663?l=www.jestodwrotnie.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~4/gt8F-ik7wMY" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.jestodwrotnie.pl/feeds/1880672093326925663/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.jestodwrotnie.pl/2011/03/renegaci-czy-owieczki.html#comment-form" title="Komentarze (3)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/1880672093326925663?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/1880672093326925663?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~3/gt8F-ik7wMY/renegaci-czy-owieczki.html" title="Renegaci, czy owieczki?" /><author><name>Piotr Witold Banaś</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-awHT1SOj35o/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAC9E/qJECHlP6kqk/s512-c/photo.jpg" /></author><thr:total>3</thr:total><feedburner:origLink>http://www.jestodwrotnie.pl/2011/03/renegaci-czy-owieczki.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkYFSHozcCp7ImA9Wx9WFkw.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2570856983502896052.post-8369740507491554236</id><published>2011-01-21T14:55:00.000+01:00</published><updated>2011-01-21T14:55:19.488+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-01-21T14:55:19.488+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kolęda" /><title>Ach: kolęda</title><content type="html">Ach: kolęda. Ten magiczny czas, kiedy z większości polskich rodzin nagle gdzieś znika połowa domowników. Czas pozamykanych pokoi, wyłączonych telewizorów i absolutnej ciszy w mieszkaniach bo nasi Panowie Domu wolą udawać, że nie istnieją (zapominając, że Kościół lepiej nawet od Urzędu Meldunkowego wie, kto, gdzie i z kim mieszka), zamiast z uśmiechem powitać księdza słowami "nie interesuje mnie to, ale moja żona i dzieci z chęcią pana podejmą."&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2570856983502896052-8369740507491554236?l=www.jestodwrotnie.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~4/VvHwRipAync" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.jestodwrotnie.pl/feeds/8369740507491554236/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.jestodwrotnie.pl/2011/01/ach-koleda.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/8369740507491554236?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/8369740507491554236?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~3/VvHwRipAync/ach-koleda.html" title="Ach: kolęda" /><author><name>Piotr Witold Banaś</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-awHT1SOj35o/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAC9E/qJECHlP6kqk/s512-c/photo.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://www.jestodwrotnie.pl/2011/01/ach-koleda.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A0ABRXg9fip7ImA9Wx9WFEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2570856983502896052.post-4597291552578566022</id><published>2011-01-07T00:31:00.003+01:00</published><updated>2011-01-19T16:09:14.666+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-01-19T16:09:14.666+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="cryptome" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wikileaks" /><title>Już po raz ostatni o przeciekach</title><content type="html">Dla anglogawaritnych: szokujący wywiad z Johnem Youngiem, założycielem &lt;a href="http://cryptome.org/"&gt;Cryptome.org&lt;/a&gt;, serwisu od 1996 r. upubliczniającego tajne i odtajnione dokumenty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;object height="277" width="370"&gt;&lt;param name="movie" value="http://rt.com/s/swf/player.swf?file=http://rt.com/files/news/cryptome-classified-secret-wikileaks/john-young-interview.flv&amp;image=http://rt.com/files/news/cryptome-classified-secret-wikileaks/web_eye_wikileaks.n.jpg&amp;skin=http://developer.longtailvideo.com/trac/changeset/643/skins/beelden?old_path=%2F&amp;streamer=lighttpd&amp;abouttext=Russia Today&amp;aboutlink=http://rt.com"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://rt.com/s/swf/player.swf?file=http://rt.com/files/news/cryptome-classified-secret-wikileaks/john-young-interview.flv&amp;image=http://rt.com/files/news/cryptome-classified-secret-wikileaks/web_eye_wikileaks.n.jpg&amp;skin=http://developer.longtailvideo.com/trac/changeset/643/skins/beelden?old_path=%2F&amp;streamer=lighttpd&amp;abouttext=Russia Today&amp;aboutlink=http://rt.com" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="370" height="277" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W skrócie:&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;&lt;li&gt;wyciek dokumentów Dep. Stanu nosi wszelkie znamiona przecieku kontrolowanego&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;większość tzw. przecieków, m.in. dokumenty które dostaje cryptome.org i wikileaks, to w rzeczywistości prowokacje wywiadowcze&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;ich celem jest najczęściej pozyskanie finansowania i zwiększenie uprawnień specsłużb (w tym przypadku najprawdopodobniej NSA)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Internet będzie kolejnym frontem walki z wydumanym zagrożeniem&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2570856983502896052-4597291552578566022?l=www.jestodwrotnie.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~4/18NWGwft5fs" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.jestodwrotnie.pl/feeds/4597291552578566022/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.jestodwrotnie.pl/2011/01/juz-po-raz-ostatni-o-przeciekach.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/4597291552578566022?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/4597291552578566022?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~3/18NWGwft5fs/juz-po-raz-ostatni-o-przeciekach.html" title="Już po raz ostatni o przeciekach" /><author><name>Piotr Witold Banaś</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-awHT1SOj35o/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAC9E/qJECHlP6kqk/s512-c/photo.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://www.jestodwrotnie.pl/2011/01/juz-po-raz-ostatni-o-przeciekach.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D08DQn8zcSp7ImA9Wx9QFU0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2570856983502896052.post-1407626804235299067</id><published>2010-12-28T02:25:00.003+01:00</published><updated>2010-12-28T04:11:13.189+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-12-28T04:11:13.189+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="usa" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="australia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="manning" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="assange" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wikileaks" /><title>Razwiedka vs. bezpieka - w wydaniu amerykańskim</title><content type="html">Jeszcze słów parę o aferze z przeciekopedią:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wśród najwyższych kręgów władzy i mediów w Stanozjednoczniu pojawiają się głosy o konieczności schwytania i osądzenia, albo wręcz zamordowania założyciela Wikileaks za "zdradę". &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jest to o tyle dziwne, że pan Julian Assange, jako Australijczyk jest poddanym Elżbiety II (z Bożej łaski Królowej Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, Związku Australijskiego, oraz innych Jej Królestw i Posiadłości, króla, głowy Wspólnoty Narodów, Obrończyni Wiary... itd.) i nie ma nic wspólnego ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zdradzić, z definicji, można wyłącznie albo swój kraj urodzenia, albo swojego pana, któremu przysięgało się wierność. Jeśli zatem Amerykanie chcą Assange'a wtrącić do ciemnego lochu za "zdradę" to albo &lt;span style="color: red;"&gt;uważają już cały świat &lt;/span&gt;- łącznie ze Związkiem Australijskim - &lt;span style="color: red;"&gt;za swoje dominium&lt;/span&gt; (co na to JW Elżbieta?), albo wiedzą, że p. Assange ma jakiegoś innego pana, któremu ślubował wierność, co zgadzałoby się z pogłoskami o jego współpracy z którąś z amerykańskich agend wywiadowczych.&lt;br /&gt;
Jak wspominałem w poprzednim wpisie: materiały Służby Dyplomatycznej Departamentu Stanu wyciekły poprzez Departament Obrony (Pentagon), za sprawą SIPRNet-u, sieci informatycznej służącej wymianie informacji pomiędzy agendami "siłowymi" US, do której "uzyskał dostęp" szeregowy Bradley Manning z wywiadu wojskowego - frajer, który spędzi resztę życia w Guantanamo. Albo przydarzy mu się wypadek.&lt;br /&gt;
Cała sprawa mocno śmierdzi dobrze nam znanymi z naszego podwórka, niekończącymi się rozgrywkami pomiędzy spec-służbami.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2570856983502896052-1407626804235299067?l=www.jestodwrotnie.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~4/Y61g-9ZC_QM" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.jestodwrotnie.pl/feeds/1407626804235299067/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.jestodwrotnie.pl/2010/12/razwiedka-vs-bezpieka.html#comment-form" title="Komentarze (3)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/1407626804235299067?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/1407626804235299067?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~3/Y61g-9ZC_QM/razwiedka-vs-bezpieka.html" title="Razwiedka vs. bezpieka - w wydaniu amerykańskim" /><author><name>Piotr Witold Banaś</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-awHT1SOj35o/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAC9E/qJECHlP6kqk/s512-c/photo.jpg" /></author><thr:total>3</thr:total><feedburner:origLink>http://www.jestodwrotnie.pl/2010/12/razwiedka-vs-bezpieka.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DE8NSXo-cSp7ImA9Wx9QEUk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2570856983502896052.post-2617222693021134362</id><published>2010-12-24T00:21:00.001+01:00</published><updated>2010-12-24T00:28:18.459+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-12-24T00:28:18.459+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Charlie Veitch" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="The Love Police" /><title>Nieodpowiedzialna młodzież</title><content type="html">Nieodpowiedzialna młodzież szerzy wrogą propagandę i zgorszenie:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;object width="560" height="340"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/QLV-hErv8P4?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;hd=1&amp;amp;color1=0x2b405b&amp;amp;color2=0x6b8ab6"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/QLV-hErv8P4?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&amp;amp;hd=1&amp;amp;color1=0x2b405b&amp;amp;color2=0x6b8ab6" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2570856983502896052-2617222693021134362?l=www.jestodwrotnie.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~4/IXRH99LspeI" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.jestodwrotnie.pl/feeds/2617222693021134362/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.jestodwrotnie.pl/2010/12/nieodpowiedzialna-modziez.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/2617222693021134362?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/2617222693021134362?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~3/IXRH99LspeI/nieodpowiedzialna-modziez.html" title="Nieodpowiedzialna młodzież" /><author><name>Piotr Witold Banaś</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-awHT1SOj35o/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAC9E/qJECHlP6kqk/s512-c/photo.jpg" /></author><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://www.jestodwrotnie.pl/2010/12/nieodpowiedzialna-modziez.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUACRHw4cSp7ImA9Wx9RFEs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2570856983502896052.post-5922255878290899981</id><published>2010-12-16T02:25:00.001+01:00</published><updated>2010-12-16T02:42:45.239+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-12-16T02:42:45.239+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="usa" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="imperium" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wikileaks" /><title>Przeciekopedia</title><content type="html">Świat wciąż nie może otrząsnąć się z osłupienia po ujawnieniu przez WikiLeaks.org korespondencji amerykańskiej dyplomacji. Ogólne zszokowanie wynika oczywiście nie z jakichś specjalnie przełomowych rewelacji ujawnionych w depeszach, lecz z tego, że mało kto spodziewał się, że machina dyplomatyczna Imperium może zajmować się produkcją setek tysięcy analiz o tak niewielkim ciężarze informacyjnym, jak stwierdzenia o autorytarnych rządach Putina, bądź wyjęte wprost z tabloidów rewelacje o ekscesach Berlusconiego. Jeżeli analizy tego rodzaju trafiają rzeczywiście do urzędników wyższych szczebli amerykańskiej dyplomacji, to można chyba z dużą dozą pewności założyć, że więcej od nich o świecie wiedzą nawet uważni czytelnicy polskiego "Wprostu", czy "NCzas!-u".&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Najbardziej zastanawiającym aspektem całej sprawy jest fakt, że - jak zauważyło wielu komentatorów - żadne z ujawnionych depesz nie kwestionują zasadniczych celów i metod amerykańskiej machiny wojennej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam w związku z tym nieśmiałe podejrzenia, że jest to przeciek kontrolowany i może być elementem gry pomiędzy agendami rządu amerykańskiego.  &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przypomnijmy - uchwalone po 11.09.2001 "Ustawy Patriotyczne" powołały superministerstwo o wyniosłej nazwie Departament Bezpieczeństwa Ojczyźnianego (Departament of Homeland Security - w Polsce litościwie tłumaczone jako Dep. Bezpieczeństwa "Krajowego"). &lt;br /&gt;
Ustawy Patriotyczne zobowiązują wszystkie agencje i ministerstwa "siłowe" do współdziałania w ramach DHS i dzielenia się informacjami. Obejmuje to departamenty: Obrony, Stanu; niezliczone agencje wywiadowcze, sfederalizowane departamenty policji, zarządzania kryzysowego, itd. a ostatnio nawet Departament Rolnictwa (który, jak się okazuje, także podlega pod sprawy bezpieczeństwa państwa).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Problem w tym, że przykazanie przejrzystości i otwartości w ramach DHS nie może być na rękę najbardziej marnotrawnej i skorumpowanej instytucji świata, jaką jest Pentagon. Jeszcze 10 września 2001 sekretarz obrony Donald Rumsfeld informował o tym, że jego departament "zgubił" gdzieś $2,3 bilionów (ang. trillion) i szacował, że 1/4 wydatków Departamentu "gdzieś przepada". Dzień później wybuchła kosztująca $700 milionów dziennie wojna z Brązowymi Ludźmi Pustyni i przez następną dekadę nikt nie interesował się specjalnie marnotrawstwem. Niestety, ostatnio, w obliczu kryzysu budżetowego znów pojawiają się głosy o konieczności bardziej gospodarnego wydatkowania pieniędzy podatnika. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przecieki miałyby przekonać polityków, że jednak nie opłaca się całkowicie integrować działalności obronnej, wywiadowczej i dyplomatycznej i że wszystkim zainteresowanym stronom może być bardziej na rękę większa autonomia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2570856983502896052-5922255878290899981?l=www.jestodwrotnie.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~4/OHJvTMeosPY" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.jestodwrotnie.pl/feeds/5922255878290899981/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.jestodwrotnie.pl/2010/12/przeciekopedia.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/5922255878290899981?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/5922255878290899981?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~3/OHJvTMeosPY/przeciekopedia.html" title="Przeciekopedia" /><author><name>Piotr Witold Banaś</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-awHT1SOj35o/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAC9E/qJECHlP6kqk/s512-c/photo.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://www.jestodwrotnie.pl/2010/12/przeciekopedia.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUQEQ3szeip7ImA9Wx5bE0w.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2570856983502896052.post-4149137539476781718</id><published>2010-10-29T02:46:00.001+02:00</published><updated>2010-10-29T02:48:22.582+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-10-29T02:48:22.582+02:00</app:edited><title>Krzepiąca wizja przyszłości</title><content type="html">Krótki klip z 2030 roku:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;object width="560" height="340"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/-nPqrSR5QRo?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/-nPqrSR5QRo?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" width="560" height="340" allowScriptAccess="never" allowFullScreen="true" wmode="transparent" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W rzeczywistości jednak Ameryka - największy dłużnik w historii - nie ma zamiaru niczego spłacać. Widać to już gołym okiem: za 20 lat papierowy dolar będzie bezwartościowy, albo w ogóle go nie będzie, a Azjaci będą mogli się wypchać. I dobrze, zdołali już przeżyć i odrzucić jeden wymysł Białego Człowieka - komunizm. Teraz należy im się nauczka, że finansowanie zachodnich rządów i ich socjalistycznych ekstrawagancji nie popłaca.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2570856983502896052-4149137539476781718?l=www.jestodwrotnie.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~4/66XBSR2W0vo" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.jestodwrotnie.pl/feeds/4149137539476781718/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.jestodwrotnie.pl/2010/10/krzepiaca-wizja-przyszosci.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/4149137539476781718?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/4149137539476781718?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~3/66XBSR2W0vo/krzepiaca-wizja-przyszosci.html" title="Krzepiąca wizja przyszłości" /><author><name>Piotr Witold Banaś</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-awHT1SOj35o/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAC9E/qJECHlP6kqk/s512-c/photo.jpg" /></author><thr:total>1</thr:total><feedburner:origLink>http://www.jestodwrotnie.pl/2010/10/krzepiaca-wizja-przyszosci.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CUUNQXo8fCp7ImA9WhZTGUs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2570856983502896052.post-5804759864767356504</id><published>2010-09-30T21:16:00.001+02:00</published><updated>2011-03-24T11:41:30.474+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-03-24T11:41:30.474+01:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ekonomia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="rostowski" /><title>Ministerstwo nieprawdy</title><content type="html">Podczas niedawnego wywiadu radiowego minister finansów jakby zupełnie mimochodem przyznał, że rzeczywisty deficyt budżetowy jest dwukrotnie wyższy, od oficjalnego. Nie byłoby w tym nic szczególnie ciekawego, gdyby nie sposób, w jaki to zrobił. Pan minister szydził sobie na zasadzie: "no co wy, przecież o tym WSZYSCY wiedzą! Gdybym zaczął głosić, że w Polsce obowiązuje ruch lewostronny, to też byście mi uwierzyli?".&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Przyzwyczailiśmy się, że minister finansów "musi" kłamać - akceptujemy ten fakt jak coś oczywistego. Być może, w obecnym systemie centralnie sterowanej wartości pieniądza i gigantycznego wpływu rządów na rynki, nie ma innego wyjścia. I minister Rostowski już wielokrotnie został przyłapany na bezczelnym naginaniu prawdy, po czym z rozbrajającą szczerością przyznawał, że taka była konieczność, bo należało "uspokoić rynki finansowe", czy coś w tym guście. Dzisiaj  nie może się nadziwić, że ktoś w ogóle może robić mu z tego zarzut! &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Minister zdaje się rozgrzeszać sam siebie, sugerując, że trzeba być idiotą, żeby traktować poważnie słowa ministra finansów. W swojej wypowiedzi o "ruchu lewostronnym" naigrawa się JEDNOCZEŚNIE z tych wścibskich komentatorów i dziennikarzy, którzy bili na alarm podając rzeczywiste liczby, jak i z tych użytecznych frajerów, którzy mu wierzyli i powtarzali za ministerstwem uspokajające łgarstwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I tutaj muszę przyznać Mu rację, bo chyba tylko w getcie dziennikarzy serwisów ekonomicznych i w tym wirtualnym świecie mediów elektronicznych, można przykładać jakąkolwiek wagę do słów któregokolwiek ministra.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niemniej jednak, poza tymi wirtualnymi sferami: mediów i statystyk rządowych, istnieje coś takiego jak rzeczywistość obiektywna i minister Rostowski zdaje sobie z niej sprawę. W sieci natrafiłem kiedyś na zapis dyskusji, w której brał udział (zdaje się, że w Krynicy) gdzie wypowiadał się całkiem sensownie - tyle, że po angielsku, podejrzewając słusznie, że nie przebije się to do polskiej prasy. Ten facet wie, że obecny system jest skazany na całkowity upadek i robi to, co obecna klasa polityczna umie najlepiej: grać na zwłokę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2570856983502896052-5804759864767356504?l=www.jestodwrotnie.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~4/F33RUOoDk48" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.jestodwrotnie.pl/feeds/5804759864767356504/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.jestodwrotnie.pl/2010/09/ministerstwo-nieprawdy.html#comment-form" title="Komentarze (3)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/5804759864767356504?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/5804759864767356504?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~3/F33RUOoDk48/ministerstwo-nieprawdy.html" title="Ministerstwo nieprawdy" /><author><name>Piotr Witold Banaś</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-awHT1SOj35o/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAC9E/qJECHlP6kqk/s512-c/photo.jpg" /></author><thr:total>3</thr:total><feedburner:origLink>http://www.jestodwrotnie.pl/2010/09/ministerstwo-nieprawdy.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0IHSX45eCp7ImA9Wx5WEE8.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2570856983502896052.post-5324558617014037076</id><published>2010-09-21T00:19:00.001+02:00</published><updated>2010-09-21T00:25:38.020+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-09-21T00:25:38.020+02:00</app:edited><title>Dług Publiczny</title><content type="html">&lt;object style="background-image:url(http://i1.ytimg.com/vi/lNlVL3WjMlk/hqdefault.jpg)" width="560" height="340"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/lNlVL3WjMlk?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;color1=0x2b405b&amp;color2=0x6b8ab6"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/lNlVL3WjMlk?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL&amp;color1=0x2b405b&amp;color2=0x6b8ab6" width="560" height="340" allowscriptaccess="never" allowfullscreen="true" wmode="transparent" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2570856983502896052-5324558617014037076?l=www.jestodwrotnie.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~4/2FgLqNVqoUk" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.jestodwrotnie.pl/feeds/5324558617014037076/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.jestodwrotnie.pl/2010/09/dug-publiczny.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/5324558617014037076?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/5324558617014037076?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~3/2FgLqNVqoUk/dug-publiczny.html" title="Dług Publiczny" /><author><name>Piotr Witold Banaś</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-awHT1SOj35o/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAC9E/qJECHlP6kqk/s512-c/photo.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://www.jestodwrotnie.pl/2010/09/dug-publiczny.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DUICQH85eSp7ImA9Wx5QEks.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2570856983502896052.post-4859384214417576222</id><published>2010-08-31T17:12:00.000+02:00</published><updated>2010-08-31T17:12:41.121+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-08-31T17:12:41.121+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="zasiłki" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ekonomia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="płace" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ceny" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="urzędnicy" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="gospodarka" /><title>Ceny światowe, płace polskie?</title><content type="html">Mówi się, że "ceny są u nas światowe, a zarobki za niskie". Jest, niestety, &lt;span style="color: magenta;"&gt;dokładnie odwrotnie&lt;/span&gt;. Ceny są u nas &lt;strong&gt;wielokrotnie wyższe&lt;/strong&gt; od światowych, o czym przekonuje się każdy polski turysta, kiedy tylko wejdzie do supermarketu w USA, czy na Wyspach, nie mówiąc już o Chinach.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Paliwo w USA: dwukrotnie tańsze; przejazd autostradą: 6-krotnie tańszy; samochody, odzież, kosmetyki, elektronika, żywność: 20-50% tańsze; jedynie ceny ubezpieczeń i nieruchomości są porównywalne do naszych, ale za to oferują dużo wyższy standard.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z kolei, jeśli chodzi o zarobki, to należałoby się zastanowić za co, tak naprawdę, znaczna część społeczeństwa bierze pieniądze. Realna wysokość zarobków zależy wyłącznie od poziomu PRODUKTYWNOŚCI.&lt;br /&gt;
Jeżeli pół Polski konsumuje podatki płacone przez garstkę produktywnych przedsiębiorców i pracowników, jeżeli prawie milion ludzi pracuje w najróżniejszych urzędach i stanowiskach państwowych, (a kolejnym milionom płaci się za nic nie robienie na rentach i zasiłkach), to znaczy, że &lt;span style="color: red;"&gt;wynagradza się u nas produktywność negatywną&lt;/span&gt;. Innymi słowy, pół Polski utrzymuje się z niszczenia bogactwa wypracowanego przez drugą połowę. W tym sensie jakakolwiek wysokość "płac" wśród konsumentów podatków będzie za wysoka, bo otrzymują oni wynagrodzenie za brak jakiejkolwiek działalności albo wręcz "pracę", która w ogóle nie powinna być wykonywana.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zacznijmy w końcu głosić otwarcie to, czego nie odważy się głośno powiedzieć żaden polityk, dziennikarz czy publicysta: &lt;span style="color: red;"&gt;tą całą armię urzędniczą, służącą wyłącznie sabotowaniu realnej gospodarki, należy po prostu wywalić z roboty a zajmowane przez nich etaty zlikwidować&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten postulat można co prawda ubrać w formę bardziej medialną, tj. mówić o konieczności &lt;strong&gt;UWOLNIENIA produktywności &lt;/strong&gt;tych ludzi, poprzez włączenie ich do REALNEJ gospodarki, gdzie będą mogli dużo szybciej i z większą korzyścią dla siebie i innych, budować bogactwo kraju.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale obojętne jakich byśmy poprawnych politycznie konstrukcji nie użyli, sprowadza się to do jednego prostego hasła: &lt;strong&gt;POZWALNIAĆ SUKINSYNÓW&lt;/strong&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2570856983502896052-4859384214417576222?l=www.jestodwrotnie.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~4/dwbs61ZZHys" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.jestodwrotnie.pl/feeds/4859384214417576222/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.jestodwrotnie.pl/2010/08/ceny-swiatowe-pace-polskie.html#comment-form" title="Komentarze (6)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/4859384214417576222?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/4859384214417576222?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~3/dwbs61ZZHys/ceny-swiatowe-pace-polskie.html" title="Ceny światowe, płace polskie?" /><author><name>Piotr Witold Banaś</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-awHT1SOj35o/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAC9E/qJECHlP6kqk/s512-c/photo.jpg" /></author><thr:total>6</thr:total><feedburner:origLink>http://www.jestodwrotnie.pl/2010/08/ceny-swiatowe-pace-polskie.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkECQngzeip7ImA9Wx5RGUU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2570856983502896052.post-6908058378311726722</id><published>2010-08-21T11:17:00.004+02:00</published><updated>2010-08-28T09:31:03.682+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-08-28T09:31:03.682+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="IP" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="piractwo" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="patenty" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="własność intelektualna" /><title>Copyright © jestodwrotnie.pl</title><content type="html">Jedną z nielicznych kwestii, co do której wśród Wolnościowców nie ma zgody, jest stosunek do ochrony intelektualnej, patentowej oraz piractwa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pominę tutaj fakt, że nie ma ponoć dowodów na korzyści netto dla gospodarki, płynące z ochrony własności intelektualnej. Nie jestem statystykiem i nie mam potrzebnych do tego danych, a chciałbym wierzyć, że siła naszych rozważań ideologicznych polega na wyciąganiu wniosków z jak najogólniejszych przemyśleń i obserwacji. Takie podejście daje szanse na rozumowanie nie skażone rozpowszechnionymi w ostatnim stuleciu przesądami.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc na początek posłużmy się fantazją: &lt;br /&gt;
wyobraźmy sobie, że na orbicie okołoziemskiej pojawia się wreszcie Arcypankrator Wszechkosmobytu i w swojej bezkresnej łaskawości wyczarowuje z powietrza po telewizorze, pralce i... nie wiem... czerwonej koparce dla każdego Ziemianina. Nie muszę, chyba pytać, czy byłaby to strata czy zysk dla świata? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście, że byłoby to ogromne poszerzenie bogactwa na świecie, nawet pomimo nieuchronnej zapaści w sektorach produkcji telewizorów, pralek oraz koparek.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Mam nadzieję, że potrafimy to bez problemu dostrzec w przypadku koparki: nagle całe mnóstwo ludzi może sobie wykopać studnię, ułatwić prace budowlane itd. Dużo więcej zostanie zrobione. Ale co w przypadku dóbr konsumpcyjnych? O ile jeszcze pralka, poprzez oszczędzanie czasu, służy zwiększeniu produktywności, to trudniej nam dostrzec zysk w przypadku telewizorów, których funkcja jest dokładnie odwrotna. A więc spójrzmy na to tak: 99% ludzi zrezygnuje z kupna telewizora (1% to marudy, którym nie podoba się ten model) i środki, które zamierzali nań przeznaczyć, zostają UWOLNIONE na inne cele.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tym, którzy właśnie protestują: "Ależ Piotrze, ty utopijny fantasto oderwany od rzeczywistości! Przecież to jest rozumowanie nierzeczywiste, dobra w przyrodzie nie pomnażają się same z siebie!" zwracam uwagę, żeby zastanowili się, jak w takim razie działa rolnictwo, a jeszcze lepiej: zbieractwo. Czy nie jest możliwe, żeby koło jednej jabłoni sama z siebie wyrosła druga, identyczna? A przecież można by argumentować, że przyczyni się to do spadku cen jabłek, zysków sadowników i uderzy w gospodarkę.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Każde poprawne rozumowanie powinno być prawidłowe niezależnie od skali, zatem skoro zmniejszenie niedostatku dóbr jest pożądane, to korzystne byłoby również jego ZLIKWIDOWANIE. Tzn: sytuacja byłaby opłacalna nawet, gdyby kosmici zapewnili dostawy teoretycznie nieskończone i na zawsze.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="color: red;"&gt;A więc, skoro pomnożenie dóbr, a nawet likwidacja ich deficytowości byłaby korzystna, to zdajmy sobie sprawę, że dokładnie taką funkcję spełnia piractwo!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I analogicznie do naszego przykładu: pozwala bardzo wielu ludziom korzystać z narzędzi służących zwiększaniu produktywności (oprogramowanie), jak i uwalnia środki, które byłyby inaczej  przeznaczone na bezproduktywną konsumpcję (muzyka, filmy i gry).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Oczywiście: to nie oznacza AUTOMATYCZNIE, że piractwo jest czymś dobrym! Konkluzja, że piractwo nie jest globalnie niekorzystne, nie oznacza że jako społeczeństwo nie możemy z nim walczyć! Jeżeli, dla "dobra społecznego" (jakkolwiek byśmy je aktualnie rozumieli) zakazujemy niektórych zachowań korzystnych dla jednostek (prostytucja, posiadanie broni), to BYĆ MOŻE powinniśmy też zakazywać zachowań globalnie korzystnych, ale uderzających w jednostkę (producenta, autora)... Ale nie mówmy, że robimy to dla dobra gospodarki!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale o tym, czy ochrona "własności intelektualnej" ma jakiekolwiek podstawy etyczne - innym razem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Podobał Ci się ten wpis? Być może zainteresuje Cię &amp;nbsp;&lt;a href="http://www.jestodwrotnie.pl/2009/12/o-ace-niczyjej.html"&gt;Ten O Wspólnym Pastwisku&lt;/a&gt; lub&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.jestodwrotnie.pl/2010/01/pojedynek-ekono-ziomali.html"&gt;Ten Hip-hopowy&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2570856983502896052-6908058378311726722?l=www.jestodwrotnie.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~4/-DylWwQFq68" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.jestodwrotnie.pl/feeds/6908058378311726722/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.jestodwrotnie.pl/2010/08/copyright-jestodwrotniepl.html#comment-form" title="Komentarze (9)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/6908058378311726722?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/6908058378311726722?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~3/-DylWwQFq68/copyright-jestodwrotniepl.html" title="Copyright © jestodwrotnie.pl" /><author><name>Piotr Witold Banaś</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-awHT1SOj35o/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAC9E/qJECHlP6kqk/s512-c/photo.jpg" /></author><thr:total>9</thr:total><feedburner:origLink>http://www.jestodwrotnie.pl/2010/08/copyright-jestodwrotniepl.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkEMRX8yfip7ImA9Wx5RGUU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2570856983502896052.post-8372857259207822768</id><published>2010-07-23T01:38:00.002+02:00</published><updated>2010-08-28T09:31:24.196+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-08-28T09:31:24.196+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="vanderbilt" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ekonomia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="carnegie" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="gates" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="rockefeller" /><title>Siła nabywcza "baronów"</title><content type="html">Światopogląd etatystyczny jest już tak zakorzeniony w naszej zbiorowej świadomości, że bezkrytycznie akceptujemy nawet tezy, które są najzwyczajniej w świecie sprzeczne z obserwacją. Jedną z nich jest w kółko powtarzane stwierdzenie o powiększaniu się różnic społecznych. Wszyscy wiemy, że &lt;b&gt;"bogaci zarabiają coraz więcej a biedni coraz mniej"&lt;/b&gt;!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Problem w tym, że - na logikę - gdyby taki proces rzeczywiście (w wyniku krwiożerczego kapitalizmu) następował, to już dawno na świecie ostało by się paru bogaczy dysponujących całym kapitałem, a reszta ludzkości żarłaby piach z robakami, mieszkała pod ziemią i w końcu by się pozjadała. Albo przynajmniej dążylibyśmy do takiego stanu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W rzeczywistości obserwujemy proces &lt;span style="color: magenta;"&gt;dokładnie odwrotny&lt;/span&gt;. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="color: red;"&gt;Baron Rotszyld około roku 1800 mógł kupić znacznie większy procent dostępnych dóbr, ziemi, czy robotników, niż najbogatszy kapitalista 100 lat później.&lt;/span&gt; Wynika z tego, że zwiększyła się wartość tego wszystkiego (m.in. właśnie pracy) przy jednoczesnym &lt;b&gt;spadku siły nabywczej bogaczy&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;
Podobnież, &lt;b&gt;dzisiejsze nędzne 50 miliardów Billa Gatesa znaczy dużo mniej, niż fortuna Rockefellera z początku XX wieku&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W dodatku: ekonomia nie jest grą o sumie zerowej i żaden z tych "ohydnych wyzyskiwaczy" nie zabrał nikomu swojego bogactwa, tylko je de facto STWORZYŁ. Tak, tak: Z NICZEGO.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Andrew Carnegie zrewolucjonizował przemysł stalowy i zbił wielokrotnie ceny stali, czym przysłużył się w budowie infrastruktury kolejowej; John D. Rockefeller oprócz tego, że obniżył dziesięciokrotnie cenę nafty, dzięki czemu zwykli ludzie mogli w końcu oświetlić swoje domy, wynalazł zastosowanie dla produktów naftowych dotychczas wylewanych do rzek jako odpady; Vanderbilt spowodował potanienie transportu, Henry Ford dzięki zastosowaniu produkcji masowej obniżył cenę automobilu, Gates dzięki prostemu w obsłudze systemowi operacyjnemu spopularyzował komputery, a Larry Page i Siergiej Brin naprawili Internet.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Znaczenie tych osiągnięć dla gospodarki oraz standardu życia setek milionów ludzi jest po prostu niewyobrażalne.&lt;br /&gt;
I nikt z nas na tym nie stracił, z wyjątkiem ich &lt;b&gt;niewydajnej, ociężałej i drogiej konkurencji&lt;/b&gt;. Osobiście, tęsknota za Commodore International już mi przeszła.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;--&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Podobał Ci się ten wpis? Być może zainteresuje Cię&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.jestodwrotnie.pl/2010/02/panstwo-vs-rzeczywistosc.html"&gt;Ten o Korzyściach z Niewydolności Państwa&lt;/a&gt; lub&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.jestodwrotnie.pl/2009/12/o-ace-niczyjej.html"&gt;Ten o Wspólnym Pastwisku&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2570856983502896052-8372857259207822768?l=www.jestodwrotnie.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~4/r6dHQ9pHmXc" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.jestodwrotnie.pl/feeds/8372857259207822768/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.jestodwrotnie.pl/2010/07/sia-nabywcza-baronow.html#comment-form" title="Komentarze (6)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/8372857259207822768?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/8372857259207822768?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~3/r6dHQ9pHmXc/sia-nabywcza-baronow.html" title="Siła nabywcza &quot;baronów&quot;" /><author><name>Piotr Witold Banaś</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-awHT1SOj35o/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAC9E/qJECHlP6kqk/s512-c/photo.jpg" /></author><thr:total>6</thr:total><feedburner:origLink>http://www.jestodwrotnie.pl/2010/07/sia-nabywcza-baronow.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkAGQno-fCp7ImA9Wx5RGUU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2570856983502896052.post-3135593940088799337</id><published>2010-06-16T16:44:00.001+02:00</published><updated>2010-08-28T09:32:03.454+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-08-28T09:32:03.454+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="klimat" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Gore" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="globalne ocieplenie" /><title>Pokutne limity emisyjne.</title><content type="html">Kiedy za kilka lat dla wszystkich, nawet najbardziej zzieleniałych ekopsycholi będzie już jasne, że cała ta histeria globalnego ocieplenia była całkowitą bzdurą, fabrykacją i humbugiem, &lt;b&gt;bardzo wielu ludziom będzie bardzo, ale to bardzo głupio&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sam pomysł "walki" ze "zmianami klimatycznymi" stanie się - słusznie - obiektem kpin i pukania się w czoło. Klęska religii  globocieplenizmu będzie tak dokumentna, że przyszłym pokoleniom trudno będzie w ogóle zrozumieć, jak świat mógł do tego stopnia postradać zmysły, by bezkrytycznie uwierzyć rojeniom Ala Gore'a o kijach hokejowych i tonących misiach polarnych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I jeśli przypadkiem czytasz ten wpis w przyszłości, to po pierwsze: witam w roku 2010. Przykro mi z powodu Mistrzostw 2012, nie mieliśmy pojęcia, że tak się to skończy... &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A po drugie: przypomnij sobie dokładnie, czy wtedy, w 2010, nie wierzyłeś przypadkiem w te globociepleniowe brednie? Przypomnij sobie dokładnie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc jeśli czasem zastanawiasz się, jak mogłeś być taki nierozgarnięty, to chciałbym Cię pocieszyć: nie powinieneś sobie tego aż tak wyrzucać. Padłeś ofiarą pewnego zjawiska, które jest niezmienne od początku istnienia ludzkości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Żyjemy w świecie na tyle bezpiecznym i pozbawionym ryzyka, że pogoda jest jedyną niepewną rzeczą w życiu większości ludzi. Jakiś pierwotny strach przed nieznanym sprawia, że &lt;span style="color: red;"&gt;trudno nam sobie wyobrazić, że coś tak potężnego i śmiercionośnego jak siły natury może być jednocześnie tak nieprzewidywalne i losowe&lt;/span&gt;. Że coś może mieć tak wielki wpływ na nasze życie bez jakiejś wielkiej Siły Sprawczej, jakiegoś Wielkiego Planu za tym stojącego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Więc staramy się nadać temu sens, stawiając siebie w centrum i rojąc sobie, że NASZE grzechy, modlitwy, czy emisje CO2 mają wpływ na Wielkie Siły rządzące klimatem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A kiedy pojawia się szaman, kapłan, klimatolog, czy polityk, ostrzegający przed nadciągającą katastrofą, chętnie się mu podporządkowujemy, w nadziei, że udobruchamy Bogów Żywiołów i za pomocą modłów, ofiar całopalnych, czy samochodów hybrydowych zwalczymy złą pogodę i odnajdziemy w chaosie upragniony porządek. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
A więc proponuję: wybaczmy sobie już dzisiaj to niemądre - ale jakże naturalne - zaślepienie i przyjmijmy, że od dzisiaj nie wierzymy w te bujdy o szkodliwości dwutlenku węgla. A jeśli czytasz to w przyszłości, to możesz udawać, że już wtedy w to nie wierzyłeś. Nikomu nie powiem.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-size: small;"&gt;Podobał Ci się ten wpis? Być może zainteresuje Cię &lt;a href="http://www.jestodwrotnie.pl/2009/09/latajacy-potwor-po-bolonsku-raz.html"&gt;Ten O Innej Modnej Ostatnio Religii&lt;/a&gt; lub &lt;a href="http://www.jestodwrotnie.pl/2009/09/rzymski-clubbing.html"&gt;Ten O Elitarnym Rzymskim Clubbingu&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2570856983502896052-3135593940088799337?l=www.jestodwrotnie.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~4/xP-cvI3Ww1A" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.jestodwrotnie.pl/feeds/3135593940088799337/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.jestodwrotnie.pl/2010/06/pokutne-limity-emisyjne.html#comment-form" title="Komentarze (19)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/3135593940088799337?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/3135593940088799337?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~3/xP-cvI3Ww1A/pokutne-limity-emisyjne.html" title="Pokutne limity emisyjne." /><author><name>Piotr Witold Banaś</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-awHT1SOj35o/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAC9E/qJECHlP6kqk/s512-c/photo.jpg" /></author><thr:total>19</thr:total><feedburner:origLink>http://www.jestodwrotnie.pl/2010/06/pokutne-limity-emisyjne.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkIHSHs-eCp7ImA9WxFVF00.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2570856983502896052.post-1628120727018069499</id><published>2010-06-06T03:10:00.000+02:00</published><updated>2010-06-16T17:02:19.550+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-06-16T17:02:19.550+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="prezydent" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="polityka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="korwin" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wybory" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="komorowski" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="kaczyński" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="napieralski" /><title>Jarosław Komorowski i Bronisław Kaczyński.</title><content type="html">Podobno cała Polska, w tym także wielu - wydawałoby się - inteligentnych, myślących ludzi, emocjonuje się pojedynkiem pomiędzy dwoma kandydatami na urząd prezydencki.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeden uosabia interesy aferałów, którzy chcą się tylko nakraść i być może zostawią nas w spokoju, a drugi lideruje ugrupowaniu ludzi może i uczciwych, ale oszalałych z chęci uszczęśliwiania nas na siłę. Nie ma się co zastanawiać, która opcja jest gorsza. Ostatecznie obaj reprezentują ten sam ośrodek - Państwo - i w Zasadniczych Sprawach nie różnią się niczym. Na dowód przedstawiam stanowiska czterech czołowych kandydatów w &lt;span style="color: #6aa84f;"&gt;Najważniejszych Kwestiach&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_sm2dAW9ArV4/TAr6wKnUvNI/AAAAAAAACNM/6mGXAtCvhr8/s1600/kandy.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="342" src="http://1.bp.blogspot.com/_sm2dAW9ArV4/TAr6wKnUvNI/AAAAAAAACNM/6mGXAtCvhr8/s640/kandy.png" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że 80% wyborców nie kieruje się takimi abstrakcyjnymi zagadnieniami, jak programy polityczne. Decyduje w zasadzie ślepy los: jaka telewizja jest akurat modna, który kandydat ma bardziej wiarygodne rysy twarzy i lepiej jest odbierany na poziomie emocjonalnym. Do tego dochodzi efekt podążania za stadem, i głosowania na "faworytów". Ludzie chyba wyobrażają sobie, że wybory to taki konkurs, gdzie za poprawne wytypowanie przyszłego prezydenta bierze się udział w losowaniu pralki automatycznej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Być może od rytuału wyborczego &lt;b&gt;bardziej racjonalne byłoby losowanie sobie władzy&lt;/b&gt;? Co pięć lat komputer losuje z 30 mln. obywateli 100 posłów oraz prezydenta. &lt;b&gt;Czy wylosowany Pan Wacław z Sadłowic naprawdę mógłby wyrządzić dla kraju więcej szkody od zawodowego polityka, którego interesuje tylko przypodobanie się motłochowi i reelekcja&lt;/b&gt;&lt;b&gt;?&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Głos oddany w pierwszej turze na kandydata spoza "murowanej" dwójki oznacza przynajmniej jednoznaczny sygnał: "nie nabieram się na tą waszą grę, nie dam się nakręcać na jakieś wydumane konflikty między opcjami, które różnią się co najwyżej motywami graficznymi w spotach wyborczych."&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Media wmawiają nam co prawda, że głosy oddane na kandydata, który "nie ma szans" na wejście do drugiej tury, są "zmarnowane", jednak jest &lt;span style="color: magenta;"&gt;dokładnie odwrotnie&lt;/span&gt; - właśnie głos na kandydata, którzy "na pewno" wejdzie do drugiej tury, zostaje zmarnowany, bo co to za różnica, czy procenty rozłożą się 40/30/20/10, czy np. 35/35/15/15? Wybory i tak rozstrzygną się w drugiej turze, i wtedy rzeczywiście można głosować na mniejsze zło.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
I dopóki bawimy się w tą grę zwaną demokracją, to zapewniam, nauczony własnym przykładem, że konsekwentne &lt;b&gt;popieranie kandydata spoza establishmentu daje pewien komfort psychiczny i poczucie wyższości&lt;/b&gt;. Oszczędza konfuzji i świecenia oczami, kiedy okazuje się, że nowo-stara ekipa kradnie i kłamie tak samo jak przed paroma kadencjami, kiedy poprzednio była u władzy. A im mniej głosów ostatecznie dostanie nasz kandydat, tym bardziej elitarnie możemy się czuć.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Podobał Ci się ten wpis? Być może zainteresuje Cię &lt;a href="http://www.jestodwrotnie.pl/2010/01/urzedowienie.html"&gt;Ten O Wyborach w Stanozjednoczeniu&lt;/a&gt;, lub &lt;a href="http://www.jestodwrotnie.pl/2009/10/wzor-na-demokracje.html"&gt;Ten o Przegłosowywaniu&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2570856983502896052-1628120727018069499?l=www.jestodwrotnie.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~4/hTadGj5Aa0k" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.jestodwrotnie.pl/feeds/1628120727018069499/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.jestodwrotnie.pl/2010/06/jarosaw-komorowski-i-bronisaw-kaczynski.html#comment-form" title="Komentarze (17)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/1628120727018069499?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/1628120727018069499?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~3/hTadGj5Aa0k/jarosaw-komorowski-i-bronisaw-kaczynski.html" title="Jarosław Komorowski i Bronisław Kaczyński." /><author><name>Piotr Witold Banaś</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-awHT1SOj35o/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAC9E/qJECHlP6kqk/s512-c/photo.jpg" /></author><media:thumbnail xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" url="http://1.bp.blogspot.com/_sm2dAW9ArV4/TAr6wKnUvNI/AAAAAAAACNM/6mGXAtCvhr8/s72-c/kandy.png" height="72" width="72" /><thr:total>17</thr:total><feedburner:origLink>http://www.jestodwrotnie.pl/2010/06/jarosaw-komorowski-i-bronisaw-kaczynski.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CU8HSH06fCp7ImA9Wx5UFE4.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2570856983502896052.post-6318759519025257250</id><published>2010-05-18T03:35:00.001+02:00</published><updated>2010-10-18T22:30:39.314+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-10-18T22:30:39.314+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="usa" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="urbanistyka" /><title>Dwie uwagi z Nowego Świata</title><content type="html">Pobyt w Stanozjednoczeniu, chociaż opóźnił się z powodu kaprysu euro-urzędasów (patrz: poprzedni wpis), to jednak dostarczył mi perspektywę, z której pewnie nie zdawałbym sobie sprawy bez odwiedzenia tego kraju. Prawo powoduje, że trzeba mieć pozwolenie na filmowanie czegokolwiek, co jest czyjąkolwiek własnością, przez co prawdziwej Ameryki, jej klimatu i aury po prostu nie widać na filmach i w telewizji.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ale zacznijmy od sprawy fundamentalnej: &lt;span style="color: red;"&gt;nazwa USA została nieprawidłowo na polski przetłumaczona&lt;/span&gt;. Co to są w ogóle "Stany"? W rzeczywistości USA są federacją suwerennych (w założeniach) państw, a zatem tłumaczenie powinno brzmieć &lt;span style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;Zjednoczone Państwa Ameryki&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;. Co prawda, od prezydentury Lincolna traciły one stopniowo niezależność na rzecz rządu federalnego, ale w ostatnich latach zaczynają ją powoli odzyskiwać albo przynajmniej coraz głośniej się o nią upominać. Coraz więcej "Stanów" sprzeciwia się szalonym pomysłom centralizacyjnym Waszyngtonu (m.in. w sprawie federalnego upaństwowienia medycyny, zakazów posiadania broni, czy narkotyków miękkich), przywołując zasadę nulifikacji, wg. której prawo, które Stan uzna za niekonstytucyjne, przestaje na jego terenie obowiązywać. Ale nawet przed ostatnim zwrotem w stronę zasad ścisłego przestrzegania określonych w Konstytucji kompetencji rządu federalnego, "Stany" amerykańskie miały w wielu dziedzinach większą suwerenność od "Państw" wchodzących w skład Unii Europejskiej. Amerykańskie stany maja własne prawo karne, nikt im nie każe wprowadzać VAT-u ani nie zakazuje karania za zabójstwa. Amerykańska Federacja została zbudowana w oparciu o takie Wartości, jak: Wolność Osobista, Wolny Rynek i Konkurencja, czy obiektywny, niezależny Pieniądz. Na czym natomiast próbuje zbudować się Unia Europejska? Na "wartościach europejskich"? Na dopłatach do rolnictwa i na Europejskim Funduszu Społecznym?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Druga rzecz, o której muszę wspomnieć a która od razu rzuca się w oczy wszystkim przybyszom ze Starego Kontynentu: ta amerykańska przestrzeń i skala! &lt;span style="color: red;"&gt;Infrastruktura, planowana i budowana z myślą o ludziach a nie oszalałych planistach miejskich&lt;/span&gt;. Amerykanie zdają sobie sprawę, że ludzie tak naprawdę chcą: poruszać się wszędzie samochodem, mieć przestrzeń i wygodę. Stąd szerokie ulice, podjazdy, garaże, bankomaty drive-thru; Stąd lekkie, tanie budownictwo podmiejskie, projektowane z myślą o wygodnym życiu przez kilka/kilkanaście lat a nie tworzeniu siedziby rodowej. Wyjątkiem są dzielnice budowane w czasach głębokiej amerokomuny w latach '60. i '70., które przypominają ohydną, brytyjską zabudowę, z tą różnicą, że na tyłach każdego domku znajduje się jednak przestronny garaż.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
U nas tymczasem &lt;a href="http://wyborcza.pl/1,75515,7676126,Miasta_sa_dla_ludzi__nie_dla_sloni.html"&gt;czytam&lt;/a&gt; przed wyjazdem peany na cześć duńskiego urbanisty, który szczyci się tym, że wyrzuca ruch samochodowy z miast:&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;W Skandynawii zrozumieliśmy już, że w miastach trzeba postawić na transport publiczny, jazdę na rowerze i ruch pieszy.&lt;/blockquote&gt;No cóż: skoro "trzeba" "postawić"... Panu planiście nie przychodzi nawet do głowy, że problemy pozostawione rynkowi rozwiązują się same. W Chicago koszty parkowania są tak horrendalne, że &lt;span style="color: red;"&gt;samochodów jest dokładnie tyle, ile powinno&lt;/span&gt;. I mieszkańcom okolicznych miejscowości, którzy pracują w mieście, jakoś opłaca się pozostawić na cały dzień samochód na postawionym w szczerym polu prywatnym dworcu i dojeżdżać do centrum kolejką podmiejską. A w &lt;a href="http://bajecznelasvegas.pl"&gt;Las Vegas&lt;/a&gt; jakoś opłaca się postawić prywatne linie autobusowe i kolejki nadziemne. Zarówno płatne jak i darmowe (!).&amp;nbsp;I nie potrzeba do tego żadnych zachęt, dopłat, czy komisji.&lt;br /&gt;
&lt;blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;Czym więc się pan zajmuje?&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;- Aranżowaniem przestrzeni tak, by w miastach znów ważni byli ludzie, a nie samochody i budynki. Bo to właśnie ludzie są główną atrakcją we wszystkich miastach. Dobre miejsca do życia poznajemy po tym, jak wiele osób chce spędzać tam czas. Moim zdaniem architektura musi uwzględniać biologiczne cechy człowieka, który chodzi z prędkością 5 km/godz., ma perspektywę horyzontalną, porusza się linearnie.&amp;nbsp;&lt;/blockquote&gt;No właśnie: mokry sen każdego urzędnika i planisty: podporządkowana jego życzeniom masa, poruszająca się niemrawo tam, gdzie się im każe. Tak ma wyglądać Europa. Amerykanie chyba jeszcze czują, co się tak naprawdę liczy: &lt;b&gt;indywidualizm, szybkość i wygoda&lt;/b&gt;. Właśnie "samochody i budynki".&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Podobał ci się ten wpis? Być może zainteresuje cię &lt;a href="http://www.jestodwrotnie.pl/2010/02/modelowe-miasto.html"&gt;Ten o Upadłym Mieście&lt;/a&gt; albo &lt;a href="http://www.jestodwrotnie.pl/2009/11/swieto-nie-niepodlegosci.html"&gt;Ten o Nieświęcie Niepodległości&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2570856983502896052-6318759519025257250?l=www.jestodwrotnie.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~4/drxTfrj_Kes" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.jestodwrotnie.pl/feeds/6318759519025257250/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.jestodwrotnie.pl/2010/05/dwie-uwagi-z-nowego-swiata.html#comment-form" title="Komentarze (2)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/6318759519025257250?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/6318759519025257250?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~3/drxTfrj_Kes/dwie-uwagi-z-nowego-swiata.html" title="Dwie uwagi z Nowego Świata" /><author><name>Piotr Witold Banaś</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-awHT1SOj35o/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAC9E/qJECHlP6kqk/s512-c/photo.jpg" /></author><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://www.jestodwrotnie.pl/2010/05/dwie-uwagi-z-nowego-swiata.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkIDRns_fCp7ImA9WxFVF00.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2570856983502896052.post-5132316390589548828</id><published>2010-04-17T12:57:00.000+02:00</published><updated>2010-06-16T17:02:57.544+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-06-16T17:02:57.544+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="wulkan" /><title>W chmurze medialnego strachu.</title><content type="html">Trwa trzeci dzień Wielkiego Eksperymentu z dziedziny psychologii społecznej pod nazwą "Chmura Wulkaniczna - Stopień Ogłupienia Społeczeństwa Po Pół Wieku Oglądania Telewizji". &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wstępne wyniki eksperymentu pokazują, że najbardziej podatne na histerię są w pierwszej kolejności organa biurokratyczne, jak Agencja Żeglugi Powietrznej.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;a href="http://www.pata.pl/index.php?lang=_pl&amp;amp;opis=wi%EAcej&amp;amp;id_wyslane=309"&gt;Wg. Agencji&lt;/a&gt;, powodem zamknięcia przestrzeni powietrznej jest "ograniczona widoczność", co przy dzisiejszym czystym, błękitnym niebie jest szczególnie wymowne.&lt;br /&gt;
Nikt nie podaje, jakie (matematycznie) jest rzeczywiste zagrożenie związane z obecnością (mocno rozrzedzonego już przecież) pyłu wulkanicznego w powietrzu. Czy ryzyko katastrofy lotniczej zwiększa się z jednej stumilionowej do np. jednej dwudziestomilionowej? Na dowód zagrożenia podaje się przypadek Lotu 9 British Airways z 1982 roku, kiedy to podczas przelotu w pobliżu miejsca erupcji wulkanu Galunggung zawiodły silniki. Tylko ile tysięcy samolotów przeleciało w historii przez niewidoczny pył wulkaniczny, nawet o tym nie wiedząc, bez jakiegokolwiek incydentu?&lt;br /&gt;
Ale specyfika instytucji biurokratycznych na tym polega, że &lt;span style="color: red;"&gt;odpowiedzialność ponosi się w nich tylko za nieskorzystanie ze swoich uprawnień&lt;/span&gt;, kiedy jest to od instytucji oczekiwane, &lt;span style="color: red;"&gt;a nie za skutki tych decyzji&lt;/span&gt; - choćby w grę wchodziły &lt;b&gt;niewyobrażalne straty gospodarcze&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
W drugiej kolejności, podatność wykazują osoby szczególnie wystawione na działanie telewizji (emeryci, osoby bezrobotne, oraz dziennikarze). &lt;br /&gt;
W tej grupie pojawiają się nawet osoby twierdzące, że czują w powietrzu swąd siarki, mimo, że śladowe ilości cząstek wulkanicznych znajdują się na wysokości... 10 km. (Źródło: &lt;a href="http://www.gis.gov.pl/"&gt;Główny Inspektorat Sanitarny&lt;/a&gt;).&lt;br /&gt;
Te same osoby przyrzekają również, że niebo ma jakiś dziwny odcień, mimo, że &lt;a href="http://www.wiadomosci24.pl/artykul/pig_na_razie_pyl_wulkaniczny_nie_jest_zagrozeniem_dla_134008.html"&gt;wg. Państwowego Instytutu Geologicznego&lt;/a&gt;, powinien on być niewidoczny.&lt;br /&gt;
Tego typu reakcja objawia się zwykle tuż po wieczornych dziennikach telewizyjnych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Szczęśliwie, na pył odporne są samoloty dygnitarzy zlatujących na uroczystości żałobne w Krakowie. Jestem pewien, że tuż po ich odlocie zagrożenie zostanie odwołane.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aktualizacja: Sporo delegacji dzięki "chmurze" wymigało się od uroczystości.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
--&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;em&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Podobał ci się ten wpis? Być może zainteresuje cię &lt;a href="http://www.jestodwrotnie.pl/2009/10/epidemia-strachu.html"&gt;Ten o Corocznej Histerii&lt;/a&gt; lub &lt;a href="http://www.jestodwrotnie.pl/2010/01/o-bron-nosci-ciag-dalszy.html"&gt;Ten Ze Strzelaniem.&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2570856983502896052-5132316390589548828?l=www.jestodwrotnie.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~4/7uf_eSkc4uQ" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.jestodwrotnie.pl/feeds/5132316390589548828/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.jestodwrotnie.pl/2010/04/w-wirtualnej-chmurze.html#comment-form" title="Komentarze (6)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/5132316390589548828?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/5132316390589548828?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~3/7uf_eSkc4uQ/w-wirtualnej-chmurze.html" title="W chmurze medialnego strachu." /><author><name>Piotr Witold Banaś</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-awHT1SOj35o/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAC9E/qJECHlP6kqk/s512-c/photo.jpg" /></author><thr:total>6</thr:total><feedburner:origLink>http://www.jestodwrotnie.pl/2010/04/w-wirtualnej-chmurze.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkUDSXg5eip7ImA9WxFSFEk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2570856983502896052.post-4558615477134183136</id><published>2010-04-16T22:04:00.000+02:00</published><updated>2010-04-16T22:04:38.622+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-04-16T22:04:38.622+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="ekonomia" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="Schiff" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="podatki" /><title>Podatek dochodowy vs. konsumpcyjny</title><content type="html">Co prawda po angielsku, ale cholernie trafne i dosadne porównanie dwóch filozofii podatkowych.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;object height="340" width="560"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/v4KfVM5Ed3c&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x2b405b&amp;amp;color2=0x6b8ab6"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/v4KfVM5Ed3c&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x2b405b&amp;amp;color2=0x6b8ab6" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2570856983502896052-4558615477134183136?l=www.jestodwrotnie.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~4/JV9znsD1Ld4" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.jestodwrotnie.pl/feeds/4558615477134183136/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.jestodwrotnie.pl/2010/04/podatek-dochodowy-vs-konsumpcyjny.html#comment-form" title="Komentarze (0)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/4558615477134183136?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/4558615477134183136?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~3/JV9znsD1Ld4/podatek-dochodowy-vs-konsumpcyjny.html" title="Podatek dochodowy vs. konsumpcyjny" /><author><name>Piotr Witold Banaś</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-awHT1SOj35o/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAC9E/qJECHlP6kqk/s512-c/photo.jpg" /></author><thr:total>0</thr:total><feedburner:origLink>http://www.jestodwrotnie.pl/2010/04/podatek-dochodowy-vs-konsumpcyjny.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D04MQng-fip7ImA9WxBaGEQ.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-2570856983502896052.post-1428665230345497624</id><published>2010-03-29T22:46:00.000+02:00</published><updated>2010-03-29T22:53:03.656+02:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2010-03-29T22:53:03.656+02:00</app:edited><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="s-f" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="pyrkon" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="fantastyka" /><category scheme="http://www.blogger.com/atom/ns#" term="huberath" /><title>Marek S. Huberath o ateizmie.</title><content type="html">&lt;object width="560" height="420"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true" /&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always" /&gt;&lt;param name="movie" value="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=10522372&amp;amp;server=vimeo.com&amp;amp;show_title=1&amp;amp;show_byline=0&amp;amp;show_portrait=0&amp;amp;color=00adef&amp;amp;fullscreen=1" /&gt;&lt;embed src="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=10522372&amp;amp;server=vimeo.com&amp;amp;show_title=1&amp;amp;show_byline=0&amp;amp;show_portrait=0&amp;amp;color=00adef&amp;amp;fullscreen=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" width="560" height="420"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Literatura fantastyczno-naukowa dzieli się w zasadzie na cztery kategorie:&lt;br /&gt;
&lt;ul&gt;&lt;li&gt;space opera (nawalanki statków kosmicznych)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;new age (jesteśmy jednością ze Wszechświatem, boskość człowieka, bla bla bla)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;cyberpunk/trans-humanizm (złączki, wszczepki i macierze, byty post-ludzkie)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;oraz... Marek S. Huberath&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;Dlatego chyba warto posłuchać, co ma mój ulubiony pisarz S-F do powiedzenia na temat, &lt;a href="http://www.jestodwrotnie.pl/2009/09/latajacy-potwor-po-bolonsku-raz.html"&gt;który już na blogu poruszałem&lt;/a&gt;. Nagranie z tegorocznego pyrkonu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2570856983502896052-1428665230345497624?l=www.jestodwrotnie.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~4/HXSbgjxLKoY" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.jestodwrotnie.pl/feeds/1428665230345497624/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://www.jestodwrotnie.pl/2010/03/marek-s-huberath-o-ateizmie.html#comment-form" title="Komentarze (8)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/1428665230345497624?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/2570856983502896052/posts/default/1428665230345497624?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/jestodwrotnie/SrJH/~3/HXSbgjxLKoY/marek-s-huberath-o-ateizmie.html" title="Marek S. Huberath o ateizmie." /><author><name>Piotr Witold Banaś</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="//lh5.googleusercontent.com/-awHT1SOj35o/AAAAAAAAAAI/AAAAAAAAC9E/qJECHlP6kqk/s512-c/photo.jpg" /></author><thr:total>8</thr:total><feedburner:origLink>http://www.jestodwrotnie.pl/2010/03/marek-s-huberath-o-ateizmie.html</feedburner:origLink></entry></feed>

