<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>kalejdoskop</title>
	<atom:link href="https://kalejdoskop.wroclaw.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://kalejdoskop.wroclaw.pl</link>
	<description>tworzymy od 2006 roku.</description>
	<lastBuildDate>Thu, 02 Oct 2025 18:08:36 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.7.5</generator>

<image>
	<url>https://kalejdoskop.wroclaw.pl/wp-content/uploads/2024/12/cropped-Clipboard01-32x32.jpg</url>
	<title>kalejdoskop</title>
	<link>https://kalejdoskop.wroclaw.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Program Festiwalu Kamera Akcja ogłoszony!</title>
		<link>https://kalejdoskop.wroclaw.pl/program-festiwalu-kamera-akcjaogloszony/</link>
					<comments>https://kalejdoskop.wroclaw.pl/program-festiwalu-kamera-akcjaogloszony/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Maciej Stasierski]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 02 Oct 2025 18:05:37 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kalejdoskop.wroclaw.pl/?p=11078</guid>

					<description><![CDATA[16. edycja Festiwalu Kamera Akcja zbliża się wielkimi krokami. Organizatorzy zapowiadają kolejne spotkanie środowiska krytyków filmowych z czytelnikami, które odbędzie się pomiędzy 23 a 26 października, w kilku miejscach filmowej stolicy Polski &#8211; Łodzi. Wydarzenia festiwalowe zaplanowano w kilku lokalizacjach miasta znanego z Manufaktury i ulicy Piotrkowskiej. Najważniejsze z nich to imponujące Monopolis, otwarte w [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>16. edycja <strong>Festiwalu Kamera Akcja</strong> zbliża się wielkimi krokami. Organizatorzy zapowiadają kolejne spotkanie środowiska krytyków filmowych z czytelnikami, które odbędzie się pomiędzy 23 a 26 października, w kilku miejscach filmowej stolicy Polski &#8211; Łodzi. Wydarzenia festiwalowe zaplanowano w kilku lokalizacjach miasta znanego z Manufaktury i ulicy Piotrkowskiej. </p>



<p>Najważniejsze z nich to imponujące <strong><a href="https://monopolis.pl/">Monopolis</a></strong>, otwarte w dawnych przestrzeniach &#8222;Monopolu Wódczanego&#8221;, zakładu przemysłu spirytusowego, oraz sale <strong><a href="https://www.filmschool.lodz.pl/">Szkoły Filmowej w Łodzi</a></strong>, w której uczyli się najważniejsi nazwiska polskiego kina &#8211; reżyserzy Andrzej Wajda, Andrzej Munk czy Krzysztof Kieślowski, aktorzy Janusz Gajos i Zbigniew Zamachowski. Oraz najwspanialsza grupa wybitnych operatorów: Sławomir Idziak, Paweł Edelman, zdobywca Oscara Hoyte Van Hoytema oraz Piotr Sobociński.</p>



<p>W tych miejscach obejrzymy niezwykle ciekawie zapowiadające się filmy &#8211; wybrałem kilka najbardziej smakowitych kąsków, których nie możecie sobie odpuścić, i na których na pewno będzie można mnie spotkać:</p>



<ul class="wp-block-list">
<li><em>Franz Kafka</em> Agnieszki Holland, ostatnio nagrodzony Srebrnymi Lwami na FPFF w Gdyni (otwarcie festiwalu)</li>



<li><em>Smashing Machine</em>, z zapowiadaną na oscarową rolą Dwayne&#8217;a &#8222;The Rock&#8221; Johnsona</li>



<li><em>Łobuz</em> czyli debiut fabularny jednego z najgorętszych nazwisk aktorskich ostatnich lat Harrisa Dickinsona</li>



<li><em>Chopin, Chopin</em> czyli powrót duetu reżysersko-aktorskiego Kwieciński/Kulm Jr. w tematyce i stylistyce, która powinna im dać możliwości popisania się</li>
</ul>



<p>Pełny harmonogram projekcji: <a href="https://kameraakcja.com.pl/edycja-2025/harmonogram-godzinowy/">https://kameraakcja.com.pl/edycja-2025/harmonogram-godzinowy/</a></p>



<p>Kamera Akcja to też możliwość spotkania ze świetnymi postaciami świata krytyki filmowej, w tym z <strong>Michałem Oleszczykiem</strong>, <strong>Kają Klimek</strong> czy świetnymi ludźmi z portalu <a href="https://immersja.com/">Immersja</a>, oraz z takimi twórcami jak <strong>Piotr Domalewski, Łukasz Grzegorzek</strong> czy <strong>Wojciech Smarzowski</strong>. </p>



<p>Zapraszam do Łodzi w dniach 23-26.10.2025!</p>



<p></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kalejdoskop.wroclaw.pl/program-festiwalu-kamera-akcjaogloszony/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Cenzura w kraju wolności</title>
		<link>https://kalejdoskop.wroclaw.pl/cenzura-w-kraju-wolnosci/</link>
					<comments>https://kalejdoskop.wroclaw.pl/cenzura-w-kraju-wolnosci/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Maciej Stasierski]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 18 Sep 2025 19:10:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kalejdoskop.wroclaw.pl/?p=11069</guid>

					<description><![CDATA[Śmierć prawicowego komentatora Charliego Kirka zszokowała całą Amerykę, a reszcie świata pozwoliła spojrzeć bliżej na kryzys w jak znajduje się najważniejsze imperium Zachodu. Nie mam w tym wypadku na myśli kwestii dostępu do broni, który został odmieniony przez wszystkie przypadki. Wielokrotnie i bez skutku. Myślę o kryzysie wolności słowa, traktowanej dotychczas jako świętość w USA, [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Śmierć prawicowego komentatora Charliego Kirka zszokowała całą Amerykę, a reszcie świata pozwoliła spojrzeć bliżej na kryzys w jak  znajduje się najważniejsze imperium Zachodu. Nie mam w tym wypadku na myśli kwestii dostępu do broni, który został odmieniony przez wszystkie przypadki. Wielokrotnie i bez skutku. Myślę o kryzysie wolności słowa, traktowanej dotychczas jako świętość w USA, aktualnie zaś poddawanej coraz większym ograniczeniom ze strony administracji Donalda Trumpa.</p>



<p>Od początku drugiej kadencji Trumpa, obserwujemy nieustanne ataki na protestujących przeciwko ludobójstwu w Strefie Gazy, uniwersytety, kancelarie prawnicze czy media. Te ostatnie w kończącym się tygodniu ponownie znalazły się pierwszych stronach gazet. Doprowadziły do tego szczególnie 2 wydarzenia: kuriozalna wypowiedź prokurator generalnej USA Pameli Bondi oraz <em>de facto</em> zakończenie programu Jimmy&#8217;ego Kimmela przez ABC/Disney.</p>



<p>Bondi w podcaście&#8230;żony Stephena Millera, zastępcy Szefa Personelu Białego Domu, wygłosiła pogląd, że należy odróżnić wolność słowa o mowy nienawiści (free speech vs. hate speech), która musi być poddana ściganiu i w dalszej kolejności ukaraniu. Byłaby to zupełnie sensowna wypowiedź, jednak tylko w przypadku, gdyby Bondi była prokurator generalną, któregoś z europejskich krajów, np. Polski, gdzie w kodeksie karnym używanie mowy nienawiści jest karane. W USA hate speech pozostaje nierozerwalnie związana z 1 poprawką do konstytucji, kształtującą bardzo szeroką, według niektórych nieograczoną wolność słowa. Ergo jest chroniona, co potwierdzone zostało przez liczne orzeczenia sądów, w tym Sądu Najwyższego. Instytucjonalny atak na kogokolwiek, kto używa mowy nienawiści, który poprzez Departament Sprawiedliwości chciała przeprowadzić Bondi jest więc niekonstytucyjny, a przez to całkowicie nielegalny. Po bardzo brutalnej, trafnej krytyce przeprowadzonej przez prawicowych influencerów, choćby Megyn Kelly i Tuckera Carlsona, Bondi musiała wycofywać się rakiem z zapowiedzi rozprawy z szerzącymi mowę nienawiści, jednak pozostaje chyba tylko kwestią czasu, kiedy do tego &#8222;pomysłu&#8221; wróci. </p>



<p>Nic wspólnego z mową nienawiści, ani też z niekiedy bardzo ostrym humorem, nie miał z kolei występ Jimmy&#8217;ego Kimmela w jego programie w poniedziałek, kiedy powiedział to:</p>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe title="Moment Jimmy Kimmel makes Charlie Kirk comments that see him indefinitely taken off air" width="500" height="281" src="https://www.youtube.com/embed/7WeKjQ_F5_0?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe>
</div></figure>



<p>Atak na Kimmela wynikał z faktu, że podstawą do żartu z MAGA i prezydenta, okazała się nieprawdziwa informacja, że Tyler Robinson, oskarżony o zabójstwo Kirka, miał mieć związki z ruchem, który doprowadził Trumpa do Białego Domu. Nieprawda, pomyłka, błąd. W tej pomyłce nie ma jednak żadnego skandalu, znając wysoką klasę Kimmela, można było się spodziewać szybkiego i konkretnego sprostowania. Wtedy jednak do sprawy włączył się przewodniczący Federalnej Komisji Łączności (FCC) Brendan Carr, wspominany już przeze mnie w kontekście skasowania programu Stephena Colberta. W wypadku Kimmela, Carr otwartym tekstem zaszantażował ABC/Disney, którego firma partnerska Nexstar znajduje się w środku postępowania połączeniowego z Tegna. Skuteczność tego procesu zależy&#8230;od pozytywnej decyzji FCC. Carr w wywiadzie udzielonym Benny&#8217;emu Johnsonowi nie tyle zasugerował, co wprost wskazał, że przed ABC stoją dwa rozwiązania problemu &#8211; &#8222;the easy way or the hard way&#8221;, czyli łatwa i trudna droga, w podtekście z możliwym negatywnym wynikiem. Disney bez walki położył głowę Kimmela pod topór. </p>



<p>Nie ma wątpliwości, że decyzja ABC/Disney nie ma nic wspólnego z polityką firmy, która nagle zauważyła, że program Kimmela nie kalkuluje się ekonomicznie. Oczywistym jest, że działanie stacji to wynik nacisku politycznego ze strony FCC i administracji Trumpa. Praktyka taka tyleż potwierdza, co wręcz utwierdza w przekonaniu, że droga do autorytaryzmu w USA została już obrana i raczej, przynajmniej do końca tej kadencji Trumpa, odwrotu z niej nie będzie. Wypowiedź prezydenta, w której celebruje zwolenienie Kimmela stanowi w tym wypadku dowód rzeczowy, który w procesie karnym byłby decydujący o skazaniu. </p>



<p>Trump od dawna nie kryje się ze swoimi fatalnymi dla amerykańskiej demokracji tendencjami &#8211; aktualnie wskazał siebie, jak recenzenta telewizyjnych prezenterów i dziennikarzy. Próżno szukać kogoś, kto mógłby go zatrzymać, szczególnie jeśli połowa sceny politycznej ślepo, naiwnie i tępo mu przyklaskuje. Ciekawe czy tak samo będą klaskać jeśli wybory uzupełniające w 2026 skończą się klęską Republikanów? Z drugiej strony kto uniemożliwi Trumpowi ich sfałszowanie?</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kalejdoskop.wroclaw.pl/cenzura-w-kraju-wolnosci/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Il re del Mondo</title>
		<link>https://kalejdoskop.wroclaw.pl/il-re-del-mondo/</link>
					<comments>https://kalejdoskop.wroclaw.pl/il-re-del-mondo/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Maciej Stasierski]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 15 Sep 2025 19:47:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kalejdoskop.wroclaw.pl/?p=11062</guid>

					<description><![CDATA[Kiedy James Cameron odbierał Oscara za reżyserię za &#8222;Titanica&#8221;, wykrzyczał całemu światu, że jest królem świata (I&#8217;m the King of the World), za swoim bohaterem Jackiem, zagranym przez Leonardo DiCaprio. Tytuł króla świata po 3. dniu tokijskich mistrzostw świata w lekkiej atletyce należy się Mondo Duplantisowi, który przebił kolejną dotychczas nieosiągalną granicę w skoku o [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Kiedy James Cameron odbierał Oscara za reżyserię za &#8222;Titanica&#8221;, wykrzyczał całemu światu, że jest królem świata (I&#8217;m the King of the World), za swoim bohaterem Jackiem, zagranym przez Leonardo DiCaprio. Tytuł króla świata po 3. dniu tokijskich mistrzostw świata w lekkiej atletyce należy się Mondo Duplantisowi, który przebił kolejną dotychczas nieosiągalną granicę w skoku o tyczce, skacząc 6 metrów 30 centrymetrów. To jego 14 rekord świata.</p>



<p>Konkurs w 3. dniu MŚ w Tokio od początku zapowiadał się na historyczny. Większość skoczków zatrzymała się na wysokości 5,95m, która dała brązowy medal Australijczykowi Kurtisowi Marschallowi, który zrzucił z podium wielokrotnego medalistę Amerykanina Sama Kendricksa (także 5,95m). </p>



<p>Na poziomie 6 metrów zatrzymał się Emmanouil Karalis, którego próby na wysokości 6,10m i 6,15m były jednak zaskakująco udane. Ciekawe czy gdyby którąś z nich Karalis zaliczył, Mondo zacząłby się denerwować. Trudno jednak nawet stawiać taką tezę, zważywszy, że obydwie wysokości Duplantis zaliczał w pierwszej próbie, zmuszając ambitnie walczącego o złoto Greka, do podnoszenia wysokości o 5 centrymetrów. Jego nadzieje zakończyły się kolejnym, już wyraźnym niepowodzeniem na 6,20m. </p>



<p>Wtedy w grze pozostał tylko Il Re del Mondo&#8230;Duplantis. Dwa pierwsze podejścia na wysokości 6,30 zrzucił minimalnie, choć szczególnie przy drugiej zaliczenie wydawało się realne. Wtedy Mondo podszedł do ostatniego podejścia do przeskoczenia poprzeczki oznaczającej nowy rekord świata. Wydawało się, że wykonana już na dużym zmęczeniu trzecia próba także się nie powiedzie, ale poprzeczka, która podskoczyła, pozostała na swoim miejscu. Tym samym rekord świata został poprawiony już o 14 centymetrów, od momentu, kiedy w 2014 roku poprzeczkę na 6,16m pokonał Renaud Lavillenie. </p>



<p>Mondo ma na swoim koncie 2 tytuły olimpijskie, 3 mistrzostw świata na otwartym stadionie i 3 w hali. Dodając do tego 3 czempionaty Starego Kontynentu i 5 triumfów w Diamentowej Lidze, trzeba go określić nie tylko najlepszym lekkoatletą świata, ale chyba bez większych wątpliwości jednym z najwybitniejszych sportowców świata, występujących w indywidualnej konkurencji. Osiągnięciami dorównać mu pewnie może Novak Djoković, którego perspektywy na przyszłe sukcesy są jednak ograniczone przez wiek. </p>



<p>Mondo kończący w listopadzie 26 lat, zdaje się mówić &#8222;Czekam na więcej&#8221;. Podobnie jak kibice królowej sportu, którzy dodają od siebie głośno i wyraźnie: </p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>Kiedy 6,40m? <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/15.0.3/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
</blockquote>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe title="6.30m world record for Mondo in Tokyo  | World Athletics Championships Tokyo 25" width="500" height="281" src="https://www.youtube.com/embed/7w-FDLulu2k?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe>
</div></figure>



<p>(foto: Centrum komunikacji MSL Group)<a href="https://www.google.com/url?sa=i&amp;url=https%3A%2F%2Fmedia.mslgroup.pl%2F3714%2Fpr%2F781781%2Farmand-mondo-duplantis-lekkoatleta-roku&amp;psig=AOvVaw2HEwQD2Ot4_6-Nnoa1tDCY&amp;ust=1758051774544000&amp;source=images&amp;cd=vfe&amp;opi=89978449&amp;ved=0CBgQjhxqFwoTCKCo7K3D248DFQAAAAAdAAAAABAE" target="_blank" rel="noreferrer noopener"></a></p>



<p></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kalejdoskop.wroclaw.pl/il-re-del-mondo/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Śmierć nadejdzie w Breslau</title>
		<link>https://kalejdoskop.wroclaw.pl/smierc-nadejdzie-w-breslau/</link>
					<comments>https://kalejdoskop.wroclaw.pl/smierc-nadejdzie-w-breslau/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Maciej Stasierski]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 11 Sep 2025 20:05:44 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kalejdoskop.wroclaw.pl/?p=11058</guid>

					<description><![CDATA[Nie, nie chodzi o kolejną książkę Marka Krajewskiego. Chodzi o nowy serial, który rozgrywa się w naszym mieście. Jeśli &#8222;Breslau&#8221; utrzyma poziom dwóch otwierających sezon odcinków, możemy mieć do czynienia z jednym z najciekawszych wydarzeń serialowych w Polsce ostatnich lat. Cofamy się w czasie do 1936 roku, kiedy to do Wrocławia, ówcześnie Breslau, przybywają sportowcy [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Nie, nie chodzi o kolejną książkę Marka Krajewskiego. Chodzi o nowy serial, który rozgrywa się w naszym mieście. Jeśli &#8222;Breslau&#8221; utrzyma poziom dwóch otwierających sezon odcinków, możemy mieć do czynienia z jednym z najciekawszych wydarzeń serialowych w Polsce ostatnich lat.</p>



<p>Cofamy się w czasie do 1936 roku, kiedy to do Wrocławia, ówcześnie Breslau, przybywają sportowcy przygotowujący się do Igrzysk Olimpijskich w Berlinie. Dochodzi do morderstwa, którego okoliczności świadczą o antysemickim charakterze zbrodni. Do akcji wkracza kontrowersyjny, działający na granicy prawa i etyki zawodu komisarz Franz Podolsky, który działa pod presją czasu i przełożonych. Ci bowiem chcą się pochwalić tempem śledztwa samemu Hitlerowi, przy okazji próbując uniknąć międzynarodowego kryzysu. </p>



<p>Disney+ przedstawia nam po raz pierwszy oryginalną produkcję zrealizowaną w Polsce. Potentat na światowym rynku filmowym i telewizyjnym, do współpracy zaangażował Dolnośląski Fundusz Filmowy i ATM, a do wyreżyserowania całego serialu wybrany został Leszek Dawid. Po obejrzeniu dwóch pierwszych odcinków &#8222;Breslau&#8221; można powiedzieć, że Dawid poradził sobie znakomicie, szczególnie dobrze wykorzystując przyznane mu środki i wydaje się zaskakująco dużą artystyczną swobodę. Dzięki temu rozmach, który jest tu niekwestionowany, staje się świetnym fundamentem do opowiedzenie historia, która rozwija się w wielu kierunkach i przynajmniej na razie pozostaje w pełni spójna. Jest w &#8222;Breslau&#8221; bowiem dużo opowieści czysto ludzkiej, o bohaterach napisanych z zębem, z krwi i kości, charyzmatycznych i budzących dobre skojarzenia u widzów. W tym oczywiście wielka zasługa, poza świetnie ich prowadzącym Dawidem, zespołu aktorów, którzy właściwie bez wyjątku są tutaj w wyśmienitej formie. </p>



<p>Szczególne słowa uznania trzeba skierować w stronę Tomasz Schuchardta, który w moich oczach staje się polskim odpowiednikiem Jacka Nicholsona. Podolsky to kolejny dowód na to, że ten aktor nigdy nie jest nudny, nigdy nie gra postaci na jednej nucie, niuansuje dialogi, które nierzadko bywają trudne do wybronienia (choć akurat &#8222;Breslau&#8221; tak dużo ich nie ma) i rysuje bohatera całą paletą kolorów. Podolsky to postać absolutnie skrojona dla Schuchardta, który nie odcina od niej kuponów, przeciwnie wręcz buduje jej jakość swoim aktorstwem. Podobnie rzecz się ma zresztą z bohaterami Ireneusza Czopa, Przemysława Bluszcza czy Adam Bobika. Nieprzypadkowo na koniec zostawiłem Sandrę Drzymalską, której brawura jest wręcz zaraźliwa, ale w przeciwieństwie do kolegów nie do końca widzę na razie cel pojawienia się na ekranie Leny Podolsky. Nie mam jednak wątpliwości, że to się później zmieni, a Sandra, ostatnio nie popełniająca aktorskich pomyłek, dowiezie. I to jak.  </p>



<p>Żeby pozostając przy zaproponowanej terminologii, &#8222;Breslau&#8221; w sensie generalnym, dowozi. A przynajmniej jego start. Zaskakująco dużo jest w tym serialu świeżości, której trudno było się spodziewać, po znanych przecież już próbach polskiej telewizji w gatunku kina historycznego. Wydaje się, że w serialu Dawida kluczowy jest ten drugi element gatunkowy &#8211; kryminał, w którym intryga na razie wygląda na bardzo obiecującą. Utrzymanie tej jakości będzie możliwe, jeśli tempo narzucone przez dobrze bawiącego się we Wrocławiu Dawida, zostanie utrzymane. I w sumie to jest clue, bo nie mam większej wątpliwości, że swoje wysokie standardy utrzyma kapitalnie pracujący kamerą Paweł Flis. </p>



<p>Jeśli forma z odcinków 1. i 2. zostanie utrzymana, do &#8222;Breslau&#8221; będziemy wracać z częstotliwością, która kojarzy się nam z klasykami polskiej telewizji. Szykuje się wydarzenie!</p>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe title="„Blondynki, brunetki” | Breslau | Disney+, Męskie Granie Orkiestra 2025 | I. Herbut, N.Przybysz" width="500" height="281" src="https://www.youtube.com/embed/QrJ2Tdd2a1s?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe>
</div></figure>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kalejdoskop.wroclaw.pl/smierc-nadejdzie-w-breslau/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bucket list coraz krótsza</title>
		<link>https://kalejdoskop.wroclaw.pl/bucket-list-coraz-krotsza/</link>
					<comments>https://kalejdoskop.wroclaw.pl/bucket-list-coraz-krotsza/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Maciej Stasierski]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Sep 2025 15:02:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kalejdoskop.wroclaw.pl/?p=11051</guid>

					<description><![CDATA[Każdy ma zapewne listę marzeń do zrealizowania przed śmiercią. Moja wciąż pozostaje dość długa, bo też mając 37 lat, być może naiwnie, liczę przynajmniej na drugie tyle życia. Biorąc pod uwagę moją pasję filmową, zaskakująco dużo elementów tej listy marzeń jest związanych z muzyką. Szczególnie związanych z muzyką klasyczną &#8211; wykreśliłem już z niej koncert [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Każdy ma zapewne listę marzeń do zrealizowania przed śmiercią. Moja wciąż pozostaje dość długa, bo też mając 37 lat, być może naiwnie, liczę przynajmniej na drugie tyle życia. Biorąc pod uwagę moją pasję filmową, zaskakująco dużo elementów tej listy marzeń jest związanych z muzyką. Szczególnie związanych z muzyką klasyczną &#8211; wykreśliłem już z niej koncert Filharmoników Berlińskich czy występ genialnej skrzypaczki Anne-Sophie Mutter. Teraz przyszedł czas na fortepian &#8211; w ramach Wratislavii Cantans w Narodowym Forum Muzyki wystąpiła argentyńska maestra Martha Argerich.</p>



<p>Może wstyd się przyznać, ale nigdy szczególnie nie poważałem fortepianu jako instrumentu solowego. W kraju Konkursu Chopinowskiego brzmi to jak herezja, jednak w moim sercu skrzypce zawsze były (i pewnie będą) wyżej. Nie zmienia to faktu, że Martha Argerich to solistka o niekwestionowanej klasie i umiejętnościach. Występ we Wrocławiu okazał się tego dowodem najlepszym z możliwych.</p>



<p>W towarzystwie Orchestre Philharmonique de Monte-Carlo pod batutą szwajcarskiego dyrygenta Charlesa Dutoit, maestra Argerich wykonała I Koncert fortepianowy c-dur Ludwika Van Beethovena. I to jak! Słuchając wcześniej tego koncertu miałem wrażenie, że można było wybrać ciekawszy utwór, choćby mój ulubiony koncert fortepianowy nr 3 Rachmaninowa. Jednak Argerich swoim wykonaniem niejako podniosła jego rangę &#8211; emocje, które wydobyła z fortepianu, połączone z energią i świetną współpracą z orkiestrą dały efekt piorunujący. Niedziwne, że po zakończeniu występu, owacji na stojąco nie było końca (lekko 10 minut w sumie), a maestra zagrała jeszcze 2 bisy.</p>



<p>Jestem oczarowany występem maestry Argerich i orkiestry Charlesa Dutoit &#8211; do tego stopnia, że nawet nie do końca idealny wybór utworów, bo poza Beethovenem, dużo było Ravela, który mnie średnio interesuje (choć &#8222;Pawana na śmierć infantki&#8221; to samograj), było to wielkie muzyczne przeżycie. Doświadczenie muzyki na żywo wykonywanej przez taką mistrzynię na pewno zapisze się w mojej pamięci na stałe.</p>



<p>Z listy marzeń znika kolejne nazwisko. Szczęśliwie wcale nie oznacza to, a przynajmniej taka tli się we mnie nadzieja, że śmierć nadejdzie jutro. Wszak lista wciąż długa&#8230;Hilary Hahn, Ray Chen kiedyś pojawią się przed moim oczami!</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kalejdoskop.wroclaw.pl/bucket-list-coraz-krotsza/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Nadrabianie filmowych zaległości cz.2: &#8222;Utrata równowagi&#8221; i sequeloza</title>
		<link>https://kalejdoskop.wroclaw.pl/nadrabianie-filmowych-zaleglosci-cz-2-utrata-rownowagi-i-sequeloza/</link>
					<comments>https://kalejdoskop.wroclaw.pl/nadrabianie-filmowych-zaleglosci-cz-2-utrata-rownowagi-i-sequeloza/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Maciej Stasierski]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Sep 2025 14:01:03 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kalejdoskop.wroclaw.pl/?p=11041</guid>

					<description><![CDATA[Kolejny etap nadrabiania filmowych zaległości będzie odejściem od komercyjnego charakteru premier końcówki wiosny i lata. Przy okazji także złamię swoją obietnicę, bo niczego jeszcze nie powiem o żadnym z superbohaterów, chyba, że za superbohatera uznać Hutcha z drugiej części zaskakującego hitu pandemii &#8222;Nikt&#8221;, w którym Bob Odenkirk zrzuca prawniczy garnitur i wymierza sprawiedliwość, broniąc przy [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Kolejny etap nadrabiania filmowych zaległości będzie odejściem od komercyjnego charakteru premier końcówki wiosny i lata. Przy okazji także złamię swoją obietnicę, bo niczego jeszcze nie powiem o żadnym z superbohaterów, chyba, że za superbohatera uznać Hutcha z drugiej części zaskakującego hitu pandemii &#8222;Nikt&#8221;, w którym Bob Odenkirk zrzuca prawniczy garnitur i wymierza sprawiedliwość, broniąc przy tym swojej rodziny.</p>



<p>Zacznijmy jednak od polskiej premiery, jeszcze z maja tego roku. Wtedy to do kina weszła &#8222;Utrata równowagi&#8221;, debiut reżyserski Korka Bojanowskiego, nakręcony na podstawie scenariusza napisanego przez samego twórcę z Katarzyną Priwieziencew. Sięgają oni w swoim filmie po historie aktorów, którzy ujawnili proceder mobbingu w polskich szkołach aktorskich, jednak tworząc opowieść uniwersalną &#8211; o manipulacji, zarządzaniu strachem i braku komunikacji, która najczęściej przeradza się w konflikt, wyniszczający dla ludzi i relacji między nimi. Głębia refleksji, siła przekazu jest w tym filmie porażająca. Jak na debiut, zachwyca też dojrzałość reżyserska Bojanowskiego, który nie tylko świadomie prowadzi swoich niejednoznacznych bohaterów przez meandry stworzonej fabuły, ale bardzo dobrze łączy narrację ze stroną audiowizualną filmu. Największą siłą którego, poza wspomnianymi elementami, pozostaje aktorstwo &#8211; od Tomasza Schuchardta w roli głównej, przez mającą za sobą dwie duże premiery w 2024 roku Nel Kaczmarek (główna rola także w &#8222;Lanym poniedziałku&#8221;), po kradnącą show w kilku scenach Tamarę Arciuchu. Nieomal perfekcyjny debiut.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p>Sequeloza to zjawisko od lat męczące widzów i świadczące bardzo mocno o kryzysie kreatywności hollywoodzkich scenarzystów. Te wakacje mają chyba jednak zaskakująco dużo szczęścia do sequeli nieoczywistych, ale w ostatecznym rozrachunku zupełnie udanych. </p>



<p>Bo udała się i &#8222;Mission: Impossible &#8211; The Final Reckoning&#8221;, w którym Tom Cruise przeżył nurkowanie niemal w Rowie Mariańskim, przenosząc materiał nuklearny i walcząc ze śmiertelnie niebezpieczną sztuczną inteligencją. Rozrywka w bardzo starym stylu, ale jednak krok w dobrą stronę, po nieco rozczarowującym &#8222;Dead Reckoning&#8221;, i kolejny dowód na to, że dodanie do obsady Angeli Bassett nigdy nie jest błędem.</p>



<p>Bo udał się też &#8222;Nikt 2&#8221;, sequel filmu, który zrobił furorę w kinach okresu pandemii, głównie dzięki swojej pełnej dystansu zabawie z formułą kinowej bijatyki i rewelacyjnej kreacji Boba Odenkirka. Tutaj Odekirk powraca w formie równie dobrej, Connie Nielsen jako jego żona dostaje w końcu broń do ręki, zaskakujący swoim wejściem w pierwszej części Christopher Llloyd (Dr Emmett Brown z &#8222;Powrotu do przyszłości&#8221;) wciąż z energią pali cygaro, a jako villain opowieści objawia się w kapitalnej stylówie Sharon Stone. Smakowite 90 minut. </p>



<p>Bo udał się też, choć najmniej, &#8222;Zakręcony piątek 2&#8221;, na który od 22 lat&#8230;nikt nie czekał. Jednak Jamie Lee Curtis ewidentnie postanowiła wycisnąć wszystko ze swojego oscarowego triumfu i dlatego praktycznie nie schodzi z ekranu od 3 lat. Ze skutkiem różnym. W tym wypadku efekt jest umiarkowanie pozytywny dla zdobywczyni Oscara za &#8222;Wszystko wszędzie naraz&#8221; i nagrody Emmy za drugi sezon &#8222;The Bear&#8221;, bo bez wątpienia pozostaje ona najjaśniejszym aktorskim elementem tego trochę za długiego, ale szczęśliwie wiarygodnie domkniętego emocjonalnie sequela.</p>



<p>Następne nadrabianie, już na pewno o superbohaterach. Komiksów. Wkrótce. </p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p>Oceny:</p>



<p><em><strong>Utrata równowagi</strong></em>: 9/10</p>



<p><em><strong>Mission: Impossible &#8211; The Final Reckoning</strong></em>: 8/10</p>



<p><strong><em>Nikt 2</em></strong>: 8/10</p>



<p><strong><em>Zakręcony piątek 2</em></strong>: 6,5/10</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kalejdoskop.wroclaw.pl/nadrabianie-filmowych-zaleglosci-cz-2-utrata-rownowagi-i-sequeloza/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Pokaz charakteru Anisimovej</title>
		<link>https://kalejdoskop.wroclaw.pl/pokaz-charakteru-anisimovej/</link>
					<comments>https://kalejdoskop.wroclaw.pl/pokaz-charakteru-anisimovej/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Maciej Stasierski]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 04 Sep 2025 14:34:35 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kalejdoskop.wroclaw.pl/?p=11038</guid>

					<description><![CDATA[Po takiej porażce, jakiej doznała Amanda Anisimova w finale Wimbledonu z Igą Świątek, niewiele zawodniczek pozbierałoby się w stylu, jaki Amerykanka pokazała w ćwierćfinałowej potyczce z najlepszą polską tenisistką w historii. To ona zagra w półfinale US Open 2025. Już po pierwszych gemach można było się zorientować, że powtórki ze spacerku w All England Clubie [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Po takiej porażce, jakiej doznała Amanda Anisimova w finale Wimbledonu z Igą Świątek, niewiele zawodniczek pozbierałoby się w stylu, jaki Amerykanka pokazała w ćwierćfinałowej potyczce z najlepszą polską tenisistką w historii. To ona zagra w półfinale US Open 2025. </p>



<p>Już po pierwszych gemach można było się zorientować, że powtórki ze spacerku w All England Clubie nie będzie. Amanda Anisimova wyszła na kort im. Arthura Ashe&#8217;a w zupełnie innym nastroju. Co prawda od razu oddała serwis, ale jej zachowanie po tej stracie pokazało, że żadne z wimbledońskich demonów nie wróciły. </p>



<p>Zagrała z Igą Świątek absolutnie kapitalne spotkanie &#8211; dominowała w wymianach, o czym świadczy stan winnerów 23-13. Popełniła także mniej niewymuszonych błędów &#8211; ta statystyka w ogóle pokazuje jej przewagę, bo zakończyła mecz z dodatnim bilansem wygranych piłek i błędów &#8211; 10! Nie ma wątpliwości, która z nich miała inicjatywę w tym meczu i trzeba oddać Anisimovej, że zasłużenie wygrała z Igą. </p>



<p>Nasza zawodniczka nie zagrała jakiegoś makabrycznie słabego meczu, ale trafiła zwyczajnie na świetnie dysponowaną tenisistkę, która z automatu staje się mocną kandydatką do triumfu w turnieju. Szczególnie, że jeśli przejdzie fazę półfinałową, to najpewniej trafi na Arynę Sabalenkę, z którą Amerykanka potrafi grać wyjątkowo skutecznie. Jeśli utrzyma moc i precyzję swoich uderzeń z obu stron i w miarę stabilnie będzie serwować, to ona może znieść puchar w sobotę. </p>



<p>Serwis okazał się z kolei największą bolączką Polki w całym turnieju &#8211; nie potrafiła w żadnym pojedynku, poza tym gładko wygranym z Alexandrovą, nawiązać do swojej formy serwisowej z Wimbledonu i Cincinnati. 52% pierwszego podania w meczu ćwierćfinałowym świadczy o tym najlepiej, żeby już nie wspominać o niemożliwej ilości podwójnych błędów serwisowych z meczu z Anną Kalinską. </p>



<p>Ten sezon wielkoszlemowy, jak każdy od 2022 roku Iga kończy z przynajmniej 1 triumfem (2022 dwa, 2023 jeden, 2024 jeden, 2025 jeden). Nikt nie powinien mówić, że to mało, bo w tym trudnym roku był to triumf na Wimbledonie czyli na kortach trawiastych, które do tej pory były dla niej najtrudniejsze. Po ciężkich starcie w sezon i porażce 0:6 w rozstrzygającym secie półfinału Roland Garros z Sabalenką, nie ma wątpliwości, że Iga wróciła na swoje miejsce w kobiecym tenisie. Nawet jeśli jeszcze nie na sam szczyt, to szansa na powrót na pierwszą pozycję w rankingu w przyszłym roku wydaje się jeszcze większa. A w międzyczasie Azja i WTA Finals &#8211; czekamy! </p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kalejdoskop.wroclaw.pl/pokaz-charakteru-anisimovej/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Stan umysłu</title>
		<link>https://kalejdoskop.wroclaw.pl/stan-umyslu/</link>
					<comments>https://kalejdoskop.wroclaw.pl/stan-umyslu/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Maciej Stasierski]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 03 Sep 2025 14:54:40 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://kalejdoskop.wroclaw.pl/?p=11031</guid>

					<description><![CDATA[Iga Świątek wciąż gra w tegorocznym US Open i pozostaje jedną z faworytek do ostatecznego triumfu. Kamil Majchrzak wygrał jeden z najbardziej dramatycznych meczów w swojej karierze, pokonując w drugiej rundzie Karena Khachanova, po obronie 5. piłek meczowych. Dodajmy do tego zupełnie przyzwoity występ Magdy Fręch. A i tak najgłośniej w Nowym Jorku wybrzmiewa nazwisko [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p>Iga Świątek wciąż gra w tegorocznym US Open i pozostaje jedną z faworytek do ostatecznego triumfu. Kamil Majchrzak wygrał jeden z najbardziej dramatycznych meczów w swojej karierze, pokonując w drugiej rundzie Karena Khachanova, po obronie 5. piłek meczowych. Dodajmy do tego zupełnie przyzwoity występ Magdy Fręch. A i tak najgłośniej w Nowym Jorku wybrzmiewa nazwisko niejakiego Piotra Szczerka, prezesa firmy Drogbruk. Smutna rzeczywistość.</p>



<p>Przypomnę: po wygraniu dramatycznego meczu z Khachanovem, Kamil Majchrzak rozdaje autografy. W pewnym momencie ściąga z głowy czapkę i ewidentnie podaje ją młodemu chłopcu, który czeka na prezent od ulubionego tenisisty. Po czapkę sięga jednak dorosły mężczyzna, który mimo bardzo widocznej reakcji dziecka, &#8222;zgarnia&#8221; ją dla siebie i chowa do torby swojej partnerki. Internauci szybko identyfikują &#8222;złodzieja&#8221; czapki jako Piotra Szczerka, polskiego biznesmena, bardzo majętnego prezesa Drogbruku. Backlash jest bardzo szybki i zasłużenie brutalny. </p>



<p>Szczerek zamiast wyciągnąć wnioski, rzekomo wydaje oświadczenie, które można streścić w następujący sposób: takie czasy, kto pierwszy ten lepszy, kto silniejszy ten wygrywa, bo wszyscy bierzemy udział w wyścigu szczurów. Nie poczuwa się do odpowiedzialności, grożąc wręcz, że wszelka krytyka będzie analizowana przez prawników. </p>



<p>Po kilku godzinach od pierwszego oświadczenia, ukazuje się drugie o kompletnie odwrotnej treści, w którym Szczerek przeprasza. Dość miękko i nieprzesadnie przekonująco dodam, przy okazji ujawniając, że poprzednie oświadczenie jest fałszywe. Przytoczę parę fragmentów:</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p>W&nbsp;emocjach, w&nbsp;tłumie radości po zwycięstwie, byłem przekonany, że tenisista podaje czapkę w&nbsp;moim kierunku &#8211;&nbsp;dla moich synów, którzy prosili wcześniej o&nbsp;autografy. To błędne przekonanie sprawiło, że odruchowo wyciągnąłem rękę. Dziś wiem, że zrobiłem coś, co wyglądało jak świadome odebranie pamiątki dziecku. To nie była moja intencja, ale to nie zmienia faktu, że zraniłem chłopca i&nbsp;zawiodłem kibiców. Czapka została przekazana chłopcu, a&nbsp;przeprosiny rodzinie. Mam nadzieję, że chociaż częściowo naprawiłem wyrządzoną krzywdę. (&#8230;)</p>



<p>To dla mnie bolesna, ale potrzebna lekcja pokory. Dlatego też jeszcze aktywniej będę się włączał w&nbsp;inicjatywy wspierające dzieci i&nbsp;młodzież oraz działania przeciwko przemocy i&nbsp;hejtowi. Wierzę, że tylko przez czyny mogę odbudować utracone zaufanie. Jeszcze raz przepraszam wszystkich, których zawiodłem. Proszę o&nbsp;zrozumienie &#8211;&nbsp;w&nbsp;trosce o&nbsp;moją rodzinę zdecydowałem się wyłączyć możliwość komentowania tego wpisu</p>
</blockquote>



<p>Po takich sytuacjach zawsze pojawia się u mnie z tyłu głowy myśl&#8230;&#8221;Yeah, right&#8221;. Obejrzyjcie sobie ten film raz jeszcze i powiedzcie czy wiarygodnie brzmi to zdanie: &#8222;W&nbsp;emocjach, w&nbsp;tłumie radości po zwycięstwie, byłem przekonany, że tenisista podaje czapkę w&nbsp;moim kierunku&#8221;. </p>



<figure class="wp-block-embed is-type-video is-provider-youtube wp-block-embed-youtube wp-embed-aspect-16-9 wp-has-aspect-ratio"><div class="wp-block-embed__wrapper">
<iframe loading="lazy" title="Video shows millionaire snatch signed hat from child at US Open" width="500" height="281" src="https://www.youtube.com/embed/P_GAsQCODRs?feature=oembed" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; clipboard-write; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture; web-share" referrerpolicy="strict-origin-when-cross-origin" allowfullscreen></iframe>
</div></figure>



<p>Po kolejnym obejrzeniu myślę sobie, że Szczerek nie jest w pełni nomen omen&#8230;szczery. Lekko mówiąc. Jego tłumaczenie to wicie się człowieka, który został złapany na gorącym uczynku. Reakcja na jego słowa może być jedna: uśmiech politowania. </p>



<p>Trudno inaczej ocenić jego zachowanie jako żenujące, niegodne człowieka z jego pozycją. Co gorsza wygląda na wykonane na zimo, z myślą, że ujdzie mu na sucho. Bo takim ludziom takie rzeczy uchodzą. Pech Szczerka, a szczęście nasze, że kamery teraz są wszędzie i uchwycą każdą &#8222;chwilę słabości&#8221;. </p>



<p>Jednak trudno mówić tutaj o słabości. Dlatego, nawet biorąc pod uwagę zapewnienia o fałszywości pierwotnego oświadczenia, Szczerkowi najpewniej bliżej jest do właśnie takiego mindsetu. Bo jak już powiedziałem, ludziom posiadającym takie pieniądze i wynikającego z nich wpływy, wszystko uchodzi na sucho. W jakiejkolwiek sytuacji by się nie znaleźli czy oni sami, czy członkowie ich rodzin. Ile razy słyszeliśmy o prokuratorach, którzy umarzają śledztwa w sprawach wypadków z udziałem dzieci polityków, biznesmenów. Jak chodzi zaś o maluczkich, mała pomyłka w rozliczeniu podatkowym, może prowadzić do problemów, które się ciągną za ludźmi latami. Nie usprawiedliwiam żadnego z zachowań, wskazuję tylko mechanizm, w którym to ten mniej znany czy wpływowy, niemal zawsze stoi na straconej pozycji. </p>



<p>Stan uprzywilejowania przekłada się w takich przypadkach na oderwanie od rzeczywistości, które z kolei staje się przyczyną nieadekwatnej pewności siebie. Ta z kolei przeobraża się w zachowania absolutnie skandaliczne. Szczęście w nieszczęściu w tym wypadku małe i w teorii nic nieznaczące, ale jednak bolesne choćby dla tego chłopca, który liczył na prezent od swojego sportowego idola. </p>



<p>Może powiecie, że moja frustracja jest przesadzona, ale wydaje mi się, że nie wolno doprowadzić do sytuacji, w których takie &#8222;akcje&#8221;, teoretycznie mało istotne, będą po nas spływać, bo marazm i akceptacja dla zachowań nieakceptowalnych to pierwszy, a raczej nie pierwszy już krok, do kompletnej inercji. Zjawiska, które przy tak ewidentnym rozwarstwieniu społecznym, jakie widać nie tylko w naszym kraju, doprowadzi do jeszcze silniejszego oddalenia się od siebie klas społecznych. A to może tylko wzmocnić tych już mocnych, a osłabić tych w trudniejszej sytuacji. </p>



<p>(foto: RMF 24)</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://kalejdoskop.wroclaw.pl/stan-umyslu/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
