<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/" xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" version="2.0">

<channel>
	<title>Kamińscy - blog rodzinny - Agnieszka i Mateusz</title>
	
	<link>http://blog.kaminscy.com</link>
	<description>blog rodziny Kamińskich o ich życiu, Toruniu, Gdańsku</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Dec 2011 18:13:56 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/rss+xml" href="http://feeds.feedburner.com/kaminscy" /><feedburner:info uri="kaminscy" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><item>
		<title>Po Naszemu – czyli narodziny nowej restauracji</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/kaminscy/~3/im9dTz2QHzo/</link>
		<comments>http://blog.kaminscy.com/2011/12/16/po-naszemu-czyli-narodziny-nowej-restauracji/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Dec 2011 18:13:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka Kamińska</dc:creator>
				<category><![CDATA[restauracja]]></category>
		<category><![CDATA[toruń]]></category>
		<category><![CDATA[Gordon Ramsay]]></category>
		<category><![CDATA[Kuchenne koszmary]]></category>
		<category><![CDATA[Kuchenne rewolucje]]></category>
		<category><![CDATA[Nowy Arsenał]]></category>
		<category><![CDATA[po naszemu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kaminscy.com/?p=1147</guid>
		<description><![CDATA[Dla tych którzy nie słyszeli, lub wątpią w wieści, potwierdzam &#8211; Mateusz z kolegą otworzył restaurację w Toruniu. Biorąc pod uwagę, że gdy padł pomysł wyjazdu do Warszawy to za miesiąc się przeprowadzaliśmy, to nikogo chyba nie powinny dziwić szybkie zmiany w naszym życiu. Bo z restauracją też długo to nie trwało. Narodziny pomysłu Była [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" title="Po Naszemu - logo" src="http://static.am5.pl/matipl.pl/uploads/2011/10/po-naszemu_logo.jpg" alt="Po Naszemu - logo" width="200" height="200" />Dla tych którzy nie słyszeli, lub wątpią w wieści, potwierdzam &#8211; Mateusz z kolegą otworzył restaurację w Toruniu. Biorąc pod uwagę, że gdy padł pomysł wyjazdu do Warszawy to za miesiąc się przeprowadzaliśmy, to nikogo chyba nie powinny dziwić szybkie zmiany w naszym życiu. Bo z restauracją też długo to nie trwało.</p>
<h4>Narodziny pomysłu</h4>
<p>Była połowa lipca. Mateusz spotkał się ze swoim kolegą (Przemkiem) z liceum na pogaduchy, co tam u kogo. Przemek zaczął opowiadać, że myślał o jakiejś restauracyjce, bo uwielbia gotować, a aktualna praca nie sprawia mu frajdy. Pasja z jaką opowiadał o robieniu sosu czosnkowego, pierogów itp.  spowodowała, że Mateusz powiedział &#8222;wchodzę w to, otworzymy ją razem&#8221;.</p>
<h4>Przygotowania</h4>
<p>Restauracja to nie tylko kuchnia, ale i marketing, zarządzanie, biznes. Podłoże merytoryczne trzeba mieć. Mateusz od zawsze lubi zarządzać, pochłonął wiele książek o biznesie, zakładaniu i promowaniu marki. A nawiązanie do restauracji? Lubi analizować, wszystko co życiowe. Stąd zamiłowanie do odcinków &#8222;Kuchennych koszmarów&#8221; (i innych programów z Gordonem Ramsayem), a w wolnych chwilach oglądaliśmy &#8221;Kuchenne rewolucje&#8221; (kopia <em>koszmarów</em>).</p>
<h4>Realizacja</h4>
<p>Zaczęło się oczywiście od<strong> założenia spółki</strong>, sporo formalności. Firmowy kapitał i można zacząć działać.</p>
<p>Podział ról Mateusz &#8211; prezes/sala, Przemek &#8211; szef kuchni.</p>
<p><strong>Szukanie lokalu </strong>- ważna sprawa, miejsce &#8211; Toruńska starówka, powierzchnia &#8211; ok. 150 m2. Nie było łatwo. Po kilku podejściach i wielu spotkaniach z właścicielem przejęli lokal w <strong>Nowym Arsenale</strong>. Powierzchnia &#8211; niespełna 600 m2, ale za to wyposażona kuchnia. Kolejny krok to szukanie pracowników &#8211; ogłoszenia, przeglądanie mnóstwa CV, wiele dni spędzonych na rozmowach, trudne decyzje kogo wybrać.</p>
<p>Równolegle ruszyła akcja <strong>tworzenia logo, wizerunku firmy, kampanii reklamowej</strong>. Bo każdy szczegół musi być dopracowany. Był świetny pomysł, pierwsza akcja reklamowa i.. nagła decyzja o zmianie logo, gdy już plakaty szły do druku. Nic łatwo nie przychodzi.</p>
<h4>Po Naszemu</h4>
<p>Skąd <strong>pomysł na nazwę</strong>. Bo wszystko ma być autentyczne, świeże, tutejsze. Dlatego po naszemu &#8211; tradycyjnie, po polsku, po toruńsku. Bez półproduktów, mrożonek i maggi. Surowce z pierwszej ręki, co jak się okazuje, przez wiele formalności, nie zawsze jest możliwe.</p>
<p>- Nie sprzedamy wam bezpośrednio, jedźcie do Makro, my tam oddajemy &#8211; takie odpowiedzi zwalają z nóg.</p>
<h4>Przygotowanie sali</h4>
<p>30 października &#8211; przejęcie kluczy od podziemi arsenału. Kampania reklamowa ruszyła na całego &#8211; radio, telebimy, słupy, citylighty. Pozostało 6 dni na przeistoczenie zapuszczonej restauracji-imprezowni. Tu nie ma rzeczy niemożliwych, jak się ktoś uprze to się da. To był niesamowity wyczyn wielu ludzi, zgranie wszystkiego w czasie &#8211; malowanie, nowe oświetlenie, generalne sprzątanie, nowy wystrój, zezwolenia. Mateusz spędzał w restauracji cały dzień od świtu, do 23, potem jeszcze przed kompem w domu. Cały dzień na wysokich obrotach i &#8222;ponaszemu&#8221; się rodziła.</p>
<p><img class="aligncenter size-medium wp-image-1169" title="urządzone ponaszemu" src="http://static.am5.pl/blog.kaminscy.com/uploads/2011/12/111202_7567_1-300x200.jpg" alt="urządzone ponaszemu" width="300" height="200" /></p>
<p><strong>5 listopada-</strong> wielkie otwarcie &#8211; restauracja przyjęła w swych progach pierwszych gości&#8230;</p>
<p>Dalsze kroki możecie już śledzić na stronie <a href="http://www.ponaszemu.pl">http://www.ponaszemu.pl</a> oraz <a href="http://facebook.com/ponaszemu">Facebooku</a>.</p>
<p>&nbsp;</p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/kaminscy/~4/im9dTz2QHzo" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kaminscy.com/2011/12/16/po-naszemu-czyli-narodziny-nowej-restauracji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.kaminscy.com/2011/12/16/po-naszemu-czyli-narodziny-nowej-restauracji/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Kinga w przedszkolu</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/kaminscy/~3/hA4yTHHMDG0/</link>
		<comments>http://blog.kaminscy.com/2011/10/20/kinga-w-przedszkolu/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Oct 2011 13:44:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka Kamińska</dc:creator>
				<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[pierwszy dzień w przedszkolu]]></category>
		<category><![CDATA[płacz]]></category>
		<category><![CDATA[problemy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kaminscy.com/?p=1131</guid>
		<description><![CDATA[ Kinga poszła do przedszkola. Na początku była radość oczekiwania na coś niezwykłego, opowiadanie bratu, że on jest jeszcze za mały i nie może z nią iść. Z radością wybierała kapciuszki, potem podpisywała ze mną ubranka i buciki. Pierwsze dwa dni biegła do przedszkola z chęcią, choć potem miała w ciągu dnia krótki kryzys i trochę płakała. Po [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-medium wp-image-1135" style="border-width: 5px; border-color: black; border-style: solid; margin: 5px;" title="Zdjęcia-0078" src="http://static.am5.pl/blog.kaminscy.com/uploads/2011/09/Zdjęcia-0078-300x225.jpg" alt="kinga w sali" width="250" /> Kinga poszła do <strong>przedszkola</strong>. Na początku była radość oczekiwania na coś niezwykłego, opowiadanie bratu, że on jest jeszcze za mały i nie może z nią iść. Z radością wybierała kapciuszki, potem podpisywała ze mną ubranka i buciki.</p>
<p><strong>Pierwsze dwa dni</strong> biegła do przedszkola z chęcią, choć potem miała w ciągu dnia krótki kryzys i trochę płakała.</p>
<p>Po odebraniu opowiadała:</p>
<p>- <strong>Było fajnie i niefajnie</strong>, bo nie było mamy, Martynki i Dawojki (koleżanki z placu zabaw).</p>
<p><strong>Kolejne dni</strong> już były gorsze, marudziła wieczorem, potem rano przed wyjściem wymyślał mnóstwo rzeczy, by opóźnić decydujący moment. W przedszkolu przy odejściu płakała raz, kolejne razy już szła tylko z pochmurną miną. Przy odbiorze przylatywała rozbawiona i szczęśliwa, a czasem nawet bratu mówiła, że było fajnie.</p>
<p>- Szybko się odnajduje i ładnie się bawi z dziećmi, tylko uparciuch z niej – relacjonują Panie.- Obiadek też je ładnie, zupkę słabo, ale drugie zazwyczaj zjada.</p>
<p>Problem pozostał jedynie z wyjściem z domu, chowała się pod stołem, nie chciała się ubrać itp. Wystarczyło minąć drzwi i już ok. Szła ładnie, zbierała kasztany i różne jesienne prezenty dla Pani. Trwało to mniej więcej do końca września.</p>
<p>Teraz już rzadko marudzi przed wyjściem. Przynosi z przedszkola mnóstwo wrażeń i wierszyki, piosenki.</p>
<p><strong>Odbieram ją</strong> po obiedzie o 13 i w ramach nagrody idziemy jeszcze na krótki spacerek- a to do parku, a to pokarmić kaczuszki. Zawarłam z Kingą umowę, że przynoszę jej picie, ale jedzonka nie, musi zjeść obiadek, by były siły do dalszego biegania. Po spacerku bajka i spać.  Co ciekawe, myślałam, że po takiej dawce  będzie spała mocno i długo, a ona potrafi wstać po 1,5 h, zazwyczaj spała 3h.</p>
<p>Wiele osób mówiło, że w przedszkolu jest dużo wrażeń i dzieci są szybciej zmęczone. Ale nie Kinga, ona o 13 tryska energią, ani myśli iść spać.</p>
<p>Oczywiście po tygodniu przyniosła do domu katar, my też się tego nie ustrzegliśmy. Zakatarzenie rodzinki trwało długo, ale zaczynamy z tego wychodzić. Powrót do przedszkola po przerwie jest trudny, ale kilka razy trzeba było ją potrzymać w domu.</p>
<h4><em>Co do moich obserwacji to od pójścia do przedszkola Kinga:</em></h4>
<p><img class="size-medium wp-image-1139 alignright" style="border-width: 5px; border-color: black; border-style: solid; margin: 5px;" title="Zdjęcia-0092" src="http://static.am5.pl/blog.kaminscy.com/uploads/2011/10/Zdjęcia-0092-300x240.jpg" alt="" width="250" />- <strong>nie boi się już zagadywać obcych</strong> – wchodzi do sklepu i od razu prosi co chce kupić, dziś obcej Pani od tak powiedziała „Dzień dobry”, pani się ucieszyła i zaczęła ją zagadywać, a Kinga śmiało odpowiadała,</p>
<p>-<strong> jest mniej posłuszna</strong>, zaczęła mi uciekać na spacerze, bo musi się wybiegać, jak to tłumaczy,</p>
<p>- <strong>szybko łapie nowe słowa i nowe teksty</strong>. Już nie jest – dobra? tylko OK? A najbardziej mnie rozbawiło – Mamy w przedszkolu taki telewizorek <strong>na stanie.</strong></p>
<p><em>Ciekawe jak to będzie dalej. </em></p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/kaminscy/~4/hA4yTHHMDG0" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kaminscy.com/2011/10/20/kinga-w-przedszkolu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.kaminscy.com/2011/10/20/kinga-w-przedszkolu/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Warszawa dzieciom</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/kaminscy/~3/qzyS6bVtzU0/</link>
		<comments>http://blog.kaminscy.com/2011/08/10/warszawa-dzieciom/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Aug 2011 11:06:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka Kamińska</dc:creator>
				<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[klubokawiarnia]]></category>
		<category><![CDATA[pediatra]]></category>
		<category><![CDATA[przedszkole]]></category>
		<category><![CDATA[sala zabaw]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kaminscy.com/?p=1116</guid>
		<description><![CDATA[Place zabaw w triciti się zaczynają pojawiać. Tu wielkich placów zabaw nie brakuje, wykładane matą, z wieloma różnorodnymi atrakcjami. Każdy jest inny to niesamowita atrakcja dla dzieciaków. Kinga dostałą się w Wawie do przedszkola, czy w Gdańsku by się udało, czy sytuacja uległą tak diametralnej zmianie?? Chociażby sam system rekrutacji tu jest wygodniejszy. Składa się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-medium wp-image-1124" style="margin: 5px; border: 5px solid black;" title="Zdjęcia-0076" src="http://static.am5.pl/blog.kaminscy.com/uploads/2011/08/Zdjęcia-0076-300x225.jpg" alt="Zabawa w przedszkolu" width="250" /><strong>Place zabaw</strong> w triciti się zaczynają pojawiać. Tu wielkich placów zabaw nie brakuje, wykładane matą, z wieloma różnorodnymi atrakcjami. Każdy jest inny to niesamowita atrakcja dla dzieciaków.</p>
<p>Kinga dostałą się w Wawie do <strong>przedszkola</strong>, czy w Gdańsku by się udało, czy sytuacja uległą tak diametralnej zmianie?? Chociażby sam system rekrutacji tu jest wygodniejszy. Składa się podanie w jednym przedszkolu i podaje alternatywne placówki. Nie trzeba wszędzie latać z papierami i od razu wiadomo gdzie się dostało dziecko i  nie zajmuje miejsc w kilku placówkach. Poza tym wyposażenie przedszkoli, placów zabaw jest znacznie bogatsze.</p>
<p>W Warszawie jest mnustwo <strong>sal zabaw, klubokawiarni</strong> dla mam z dzieckiem.</p>
<p>W Gdańsku jest mama, która może się zająć maluchami, tu każde wyjście bez dzieci to trudna sprawa.</p>
<p>Co do<strong> słóżby zdrowia t</strong>o niestety Warszawa leży, chyba że to tylko u nas. Do internisty można się zapisać na wizytę za 2 tygodnie- kusząca obcia jak się jest chorym. Drugie wyjście to ustawić się w kolejce do rejestracji 2h przed otwarciem- rewelacja, jak się ma 2 dzieci na głowie. Co do pediatry jest trochę lepiej. Problemy pojawiają się gdy przepadnie nam szczepienie- kolejka 2 miesiące. Gdy już nam się uda dostać na &#8222;dzieci zdrowe&#8221; idę do przychodni i czekam na korytarzu wśród chorych dorosłych &#8211; czy to w ogóle jest dopuszczalne??</p>
<p>W Gdańsku umawiałam się na wizytę często tego samego dnia. Wejście dla dzieci osobne, osobna poczekalnia, przewijak, zabawki.</p>
<p>W Warszawie dzieci jeżdżą za darmo do 7 roku życia, w Gdańsku za Kingę już trzeba <strong>bilet</strong> kasować. Gdańsk ratuje Karta Dużej Rodziny, ale my się do niej nie kwalifikujemy.</p>
<p>Tak więc Warszawa dla dzieci wygrywa, ale dla młodzieży raczej nie, więc planujemy wracać na pomorze.</p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/kaminscy/~4/qzyS6bVtzU0" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kaminscy.com/2011/08/10/warszawa-dzieciom/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.kaminscy.com/2011/08/10/warszawa-dzieciom/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Rok w Warszawie</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/kaminscy/~3/YMzaod7Jv6A/</link>
		<comments>http://blog.kaminscy.com/2011/06/27/rok-w-warszawie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 27 Jun 2011 11:21:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka Kamińska</dc:creator>
				<category><![CDATA[gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[basen]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja miejska]]></category>
		<category><![CDATA[parki]]></category>
		<category><![CDATA[pizza]]></category>
		<category><![CDATA[teatr]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kaminscy.com/?p=1111</guid>
		<description><![CDATA[Minął rok naszego pobytu w stolicy. Pojawia się pytanie &#8211; wracać czy nie wracać? Czas wiec na małą refleksję, krótkie podsumowanie jak się żyje w Warszawie, co przemawia za stolicą, a co po stronie Gdańska. W Gdańsku mieliśmy szczęście mieszkać blisko lasu, w Wawie lasu nie ma, ale parków jest mnóstwo. Skaryszewski jest pełen starych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-medium wp-image-1119" style="margin: 5px; border: 5px solid black;" title="DSCF1022" src="http://static.am5.pl/blog.kaminscy.com/uploads/2011/06/DSCF1022-300x225.jpg" alt="Kinga karmi kaczki" width="250" />Minął rok naszego pobytu w stolicy. Pojawia się pytanie &#8211; wracać czy nie wracać? Czas wiec na małą refleksję, krótkie podsumowanie jak się żyje w Warszawie, co przemawia za stolicą, a co po stronie Gdańska.</p>
<p>W Gdańsku mieliśmy szczęście mieszkać blisko lasu, w Wawie <strong>lasu</strong> nie ma, ale <strong>parków</strong> jest mnóstwo. Skaryszewski jest pełen starych drzew, które dają latem miły chłód. W Gdańsku można uznać 3 park, w Wawie chyba każda poddzielnica ma swój.</p>
<p><strong>Komunikacja miejska</strong> w Wawie jest tańsza, mniej zawodna, częstsza i szybsza. Pojazdy stare to mały procent tego co jeździ po drogach.</p>
<p>Warszawa liczy się z mieszkańcami- potrzebne były pasy to je dorysowali; gorąco w autobusach &#8211; kupili autobusy z klimą śródziemnomorską. W Gdańsku głos ludu nie ma dużego  znaczenia &#8211; był protest przeciwko Cerffurowi na Morenie &#8211; nic nie dał; na wyspie piecewskiej mieszkańcy chcieli park- staną drapacze chmur.</p>
<p>W <strong>upalne dni</strong> w Wawie można się ochłodzić w parku, przy fontannach, czy przy kurtynach wody. W Gdańsku mamy morze i trójmiejski las.</p>
<p>Do morza można wskoczyć i popływać, nad Wisłą <strong>plaża</strong> jest, ale ze znakiem zakaz pływania.</p>
<p><strong>Baseny</strong> to chyba triciti ma najdroższe w Polsce. Aquapark Sopot za godzinkę liczy sobie 10(godz.6-10)-22zł- w końcu jest jeden to wszystko może. W Wawie każda dzielnica ma swój Ośrodek Sportu i Rekreacji z dużym basenem, brodzikiem, zjeżdżalnią i innymi atrakcjami. Ceny od 6-10 zł za 45 min. Latem odkryte baseny w stolicy to fajna sprawa.</p>
<p>W Gdańsku zastali znajomi, duże mieszkanko, rowery. Można było zawsze wyskoczyć na Kaszuby, czy nad morze.</p>
<p>W Gdańsku <strong>pizza</strong> jest tańsza, choć rozmiarowo znacznie mniejsza. Tu już nie mogę patrzeć na te XXL.</p>
<p>W Wawie koszą regularnie <strong>trawniki</strong> ładnie to wygląda, ale co miesiąc mamy warczenie pod oknem przez 3 dni, nie można zebrać bukietu polnych kwiatów do domu, bo nic takiego nie ma szans urosnąć.</p>
<p>Mieszkanie w bloku <strong>zimą</strong> jest cieplutkie nawet bez włączania kaloryferów, to nie stary dom z dziurami w dachu i bez izolacji.</p>
<p>W stolicy co weekend mnóstwo się dzieje, problem tylko co wybrać i czy da się tam iść z dziećmi.</p>
<p>Wiele tu <strong>teatrów</strong>, również muzycznych, jest z czego wybierać. Gdyby tylko można było jakoś do nich pójść mogły by się spełnić moje marzenia- iść do Buffo, obejrzeć Koty- może kiedyś, jak na razie byłam na &#8222;Małym księciu&#8221; w Romie.</p>
<p>W Gdańsku mamy <strong>mieszkanie w domku</strong>, mały ogródek z basenikiem dla dzieci, garaż, ruchliwą ulicę za oknem. W domu duże pokoje, własne meble, duże łóżko, kwiaty, skrzypiące paździerzowe podłogi, Ajrę.</p>
<p>W Wawie <strong>mieszkamy w bloku</strong> z 320 mieszkaniami. Mieszkanko z mikro łazienką, ciasnymi pokojami i malutkim balkonem. Ciężko upchać rzeczy do nielicznych szaf, rower i wózek stoi w pokoju, zabawki są wszędzie. Widok z okna na ogródki działkowe, wiosną słychać kumkanie żab, jesienią co wieczór w domu mamy dym z ognisk lub piecyków działkowych. W tak wielkim zbiorowisku ludzi w 30-letnim budynku wciąż ktoś robi <strong>remont</strong>, wiercenie i walenie mamy na pożądku dziennym, niesie się to przez wiele pięter.</p>
<p><strong>Coś za coś. Decyzja trudna.</strong></p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/kaminscy/~4/YMzaod7Jv6A" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kaminscy.com/2011/06/27/rok-w-warszawie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.kaminscy.com/2011/06/27/rok-w-warszawie/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>BLW w akcji, czyli zasiada Damian do stołu</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/kaminscy/~3/d5_NiBhMP_U/</link>
		<comments>http://blog.kaminscy.com/2011/04/08/blw-w-akcji-czyli-zasiada-damian-do-stolu/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 Apr 2011 12:43:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka Kamińska</dc:creator>
				<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>
		<category><![CDATA[BLW]]></category>
		<category><![CDATA[karmienie niemowlaka]]></category>
		<category><![CDATA[krzesełko do karmienia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kaminscy.com/?p=1106</guid>
		<description><![CDATA[Zanim jeszcze usłyszałam o tej metodzie żywienia niemowlaków podjęłam decyzję, że Damian zupek ze słoiczków nie będzie jadł. Powodów było kilka: - nie ma jak świeże jedzenie, a nie zamknięte w słoiczku na parę miesięcy, - coraz częściej słychać afery, co to tam do tych słoiczków wsadzają, - wychodzi to drogo i jest nieekologiczne, ile takich małych słoiczków [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.dzieciecy-swiat.com/wp-content/uploads/2011/02/marchewka.jpg"><img class="alignleft" style="margin: 5px; border: 5px solid black;" title="marchewka" src="http://www.dzieciecy-swiat.com/wp-content/uploads/2011/02/marchewka.jpg" alt="Damian z marchewką" width="250" /></a>Zanim jeszcze usłyszałam o tej metodzie żywienia niemowlaków podjęłam decyzję, że Damian zupek ze słoiczków nie będzie jadł. Powodów było kilka:</p>
<p>- nie ma jak <strong>świeże jedzenie</strong>, a nie zamknięte w słoiczku na parę miesięcy,</p>
<p>- coraz częściej słychać <strong>afery</strong>, co to tam do tych słoiczków wsadzają,</p>
<p>- wychodzi to <strong>drogo i jest nieekologiczne</strong>, ile takich małych słoiczków bobas potrafi zjeść chociażby w ciągu miesiąca,</p>
<p>- Kinga po takich zupkach dostała strasznej <strong>alergii</strong>, której nie mogliśmy się pozbyć. Przez to bardzo późno zaczęliśmy jej na dobre rozszerzać dietę.</p>
<p>Tak więc miałąm przygotowany blender i zamiar miksowania naszego jedzenia. Zanim jednak mały skończył 5 miesięcy usłyszałam o <a href="https://www.dzieciecy-swiat.com/2011/02/22/bobas-lubi-wybor/">BLW (baby lead-wearing)</a> i od razu zrozumiałam, że to to.</p>
<h4><a title="Krokiecik ze szpinakiem" href="http://www.dzieciecy-swiat.com/wp-content/uploads/2011/02/krokiet.jpg"></a>Przygotowania</h4>
<p><strong>Krzesełko</strong> Kingi nadawało się doskonale, ma bowiem tackę z wysokim brzegiem co znacznie uniemożliwia rozrzucanie jedzenia przy pierwszym spotkaniu z małymi rączkami.</p>
<p>Kupiłam porządny <strong>śliniak</strong> &#8211; duży, łatwo-zmywalny z kieszonką na uciekające resztki. Rzecz nader pomocna, a tania.</p>
<p>Oczywiście sadzając małego do jedzenie podwijam mu rękawki powyżej łokcia, by nie wycierał nimi resztek jedzonka z tacki.</p>
<h4>Pierwsze podejście</h4>
<p>Wielkiej okazji nie było. Naszykowałam śniadanie, tym razem dla 4 osób. Mały dostał pokrojone w <strong>słupki owoce i flipsy</strong>. Skończył już 6 miesięcy, więc po krótkiej zabawie jedzenie trafiło do buzi. W tym wieku dziecko pomemła, posmakuje i większość wypluje. Z tym trzeba się liczyć. Brzdąc potrafi już żuć, ale połykania przeżutych pokarmów musi się nauczyć. U Damiana trwało to jakieś 2 tygodnie.</p>
<p>Oczywiście na początku wciskał jedzenie do buzi za daleko, wywołując <strong>krztuszenie</strong>, ale stopniowo łapał o co chodzi. Z dnia na dzień było widać postępy. Wystarczy dać dziecku czas i nie panikować, a samo wszystko opanuje.</p>
<h4>Mama daj jeść</h4>
<p>Damiankowi ten sposób żywienia bardzo się spodobał. Jak tylko sadzam go to wyciąga rączki do przygotowanych smakołyków. Ubranie mu śliniaka bywa trudne, bo już zdąży wpakować rączki z jedzeniem do buzi. <strong>Zajada z takim zapałem, że miło patrzeć</strong>. My w tym czasie możemy spokojnie jeść, a wręcz musimy, mały nie chce jeść sam. Już w tym wieku objawia się instynkt społeczny. Oczywiście działa to w dwie strony, jeśli ja coś podjadam, to on również chce tego spróbować. Zaraz wyciąga rączki i próbuje mi zabrać, tak więc trzeba uważać na niezdrowe przekąski.</p>
<p>&nbsp;</p>
<h4>Dieta</h4>
<p>Damian ze smakiem je <strong>owoce i warzywa</strong>, ale nic się nie równa z <strong>mięskiem</strong>. Gdy ono pojawia się na stoliku, to w pierwszej kolejności trafia do buzi. Dostaje kawałki gotowanego lub pieczonego mięska, świetnie idzie mu obgryzanie kostek. <strong>Chlebek</strong> też mu smakuje (własny wypiek-  na zakwasie, bez ulepszaczy).</p>
<p>Podstawowe zasady żywienia to unikać soli, cukru i przetworzonej żywności. Przydało by się mieć produkty ekologiczne, ale z tym to nie taka prosta sprawa.</p>
<h4>Po jedzeniu</h4>
<p>Gdy się naje podnosi rączki i zaczyna wołać, wszystko jasne, więcej niż sam chce mu się nie wciśnie. Wyjmuje więc malucha z krzesełka i wędrujemy do łazienki. Tam czeka nas dokładne mycie rączek, buzi i szyi (to zadziwiające ile tam się jedzenia dostaje). Potem w wolnej chwili mycie tacki i śliniaka. Tak naprawdę nie tak wiele sprzątania. Karmiąc dziecko ze słoiczka maluch potrafi równie dobrze zabrudzić śliniak, tackę, a czasem i natręta wciskającego mu kolejną łyżeczkę nieokreślonego conieco.</p>
<h4>Na koniec</h4>
<p>To takie proste i przyjemne. Patrzeć jak mały rozkoszuje się jedzeniem to niebywała przyjemność. Po co męczyć malucha wciskając w niego mdłe papki. Prawdziwe jedzenie to tyle rozkoszy, można poeksperymentować, co da się rozgnieść, co się kruszy, z czego leci sok. Każdy owoc ma inny smak, zapach i twardość. Bananek rozpływa się w ustach, jabłko jest soczyste, ale twarde, kiwi miękkie ale z drobnymi pesteczkami, mięsko jest miękkie, elastyczne. <strong>Pozwólcie dziecku odkryć ten niezwykły świat, by stało się prawdziwym smakoszem</strong>.</p>
<p><a href="https://picasaweb.google.com/damian.kaminscy/SmacznagoCzyliBLWWAkcji#">Damian przy stole</a></p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/kaminscy/~4/d5_NiBhMP_U" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kaminscy.com/2011/04/08/blw-w-akcji-czyli-zasiada-damian-do-stolu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.kaminscy.com/2011/04/08/blw-w-akcji-czyli-zasiada-damian-do-stolu/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Zima w Warszawie</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/kaminscy/~3/jXtjngEphtQ/</link>
		<comments>http://blog.kaminscy.com/2011/04/04/zima-w-warszawie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 04 Apr 2011 11:35:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka Kamińska</dc:creator>
				<category><![CDATA[warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>
		<category><![CDATA[park skaryszawski]]></category>
		<category><![CDATA[ptaki]]></category>
		<category><![CDATA[śnieg]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kaminscy.com/?p=1095</guid>
		<description><![CDATA[Zima już powoli odchodzi, choć wiosna nie może w pełni się rozbudzić. Nadeszła pora na krótką refleksje jak to zima mija w stolicy. Pierwszy śnieg sypnął od razu porządnie. Spadło w jedną noc z 15 cm. Zrobiło się ślicznie biało, cały sęk w tym że był to jeszcze październik. Za odśnieżanie w naszej okolicy odpowiadają [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-medium wp-image-1100" style="margin: 5px; border: 5px solid black;" title="zima" src="http://static.am5.pl/blog.kaminscy.com/uploads/2011/03/zima-300x225.jpg" alt="" width="270" height="203" />Zima już powoli odchodzi, choć wiosna nie może w pełni się rozbudzić. Nadeszła pora na krótką refleksje jak to zima mija w stolicy.<br />
Pierwszy śnieg sypnął od razu porządnie. Spadło w jedną noc z 15 cm. Zrobiło się ślicznie biało, cały sęk w tym że był to jeszcze październik.<br />
<strong>Za odśnieżanie w naszej okolicy odpowiadają 3 instancje:</strong><br />
-drogi komunikacji miejskiej &#8211; miasto<br />
- drogi osiedlowe &#8211; dzielnica<br />
- chodniki koło bloków &#8211; gospodarze.</p>
<h4>I było tak:</h4>
<p><strong>Między blokami ścieżki czarne</strong>, gospodarze zawsze na pogotowiu, szybko uwijali się z robotą.<br />
<strong>Chodniki i drogi osiedlowe</strong> &#8211; masakra &#8211; wózkiem nie do przejechania. Jeśli nawet udało mi się kawałek przepchać go chodnikiem, to o przejściu przez ulice można było zapomnieć, rozjeżdżone wały błota nie do sforsowania.<br />
Dzielnica podpisała umowę na odśnieżanie od listopada, więc wraz ze zmianą miesiąca sytuacja uległa diametralnej poprawie &#8211; uff. Potem cały śnieg znikał w mig, pozostawały jedynie przy przejściach przez ulice wały błota pozostawione przez pług.<br />
<strong>Aleja Waszyngtona</strong> odśnieżona super &#8211; plus dla miasta.<br />
Małe pługi jeździły wciąż po deptaku wzdłuż kanału. Nawet w parku odśnieżali i sypali piasek, ale na szczęście tylko na połowie drogi, druga pozostawała biała dla sanek <img src='http://blog.kaminscy.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .<br />
Wszystko super, jak pojechaliśmy do Gdańska nie mogłam złapać równowagi na zalodzonych chodnikach. Ale i tu znajdzie się minus. Nikt nie odśnieża torów tramwajowych. A u nas jest podwójny przystanek &#8211; dla tramwajów i autobusów. Tramwaj sobie super stoi na torach i jest ok, ale do autobusu na ulicy trzeba przejść i tu są schody, albo raczej błotko. Przejść nie brudząc spodni to nie lada zadanie, ale przejść z wózkiem to już wyzwanie, niestety tylko lotem ptaka się da.</p>
<h4>Zasolenie</h4>
<p>Na soli tu nie oszczędzali &#8211; niestety. Przyrodzie to nie służy i dla mnie to było drażniące. Jak już trochę przymroziło sypali chodniki bez umiaru. Schody do klatki były białe, wszystko niosło się do klatki, więc była zadeptana na biało jak podczas remontu. Buty po przyjściu trzeba było myć z białej mazi, koła wózka również były całe białe, pozostawiony na klatce, ociekał tworząc niezłe plamy. Gdy śnieg topniał chodniki były białe, potem stopniowo biel ograniczała się do białych kałuż dopóki deszcz wszystkiego nie rozmył, na schodach i podjazdach widniały białe zacieki.<br />
Stopniowo wszystko znika, pozostała rdza na wózku i pozbawione połysku plamy na podłodze w korytarzu.</p>
<h4>Karmienie ptaków</h4>
<p>Latających stworzeń tu mnustwo. U nas w lasach tyle ptaków nie ma, tu jak wejdzie się do parku to ich pełno, a i zarazem co kawałek stoi karmik. Dodatkowo ludzie na drzewach przed blokiem, czy wzdłóż kanału wywieszają butelki przerabiane na karmiki. Co chwile ktoś coś dosypuje.<br />
<a href="https://picasaweb.google.com/agnieszka.kaminscy/ZimaWWawie#">Zima w Warszawie</a><br />
<a href="https://picasaweb.google.com/agnieszka.kaminscy/ParkSkaryszewski#">Park Skaryszewski</a></p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/kaminscy/~4/jXtjngEphtQ" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kaminscy.com/2011/04/04/zima-w-warszawie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.kaminscy.com/2011/04/04/zima-w-warszawie/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Monopoly Polska – wielkie głosowanie</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/kaminscy/~3/7Eh_skJElvc/</link>
		<comments>http://blog.kaminscy.com/2011/02/24/monopoly-polska-wielkie-glosowanie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Feb 2011 08:27:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mateusz Kamiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[misz-masz]]></category>
		<category><![CDATA[monopoly]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kaminscy.com/?p=1088</guid>
		<description><![CDATA[W 2008 roku firma Hasbro przed wydaniem nowej edycji gry Monopoly postanowiła urządzić głosowanie w Internecie na miasta, które dostaną się na listę. W ten sposób na międzynarodowej planszy pojawiła się Gdynia. Natomiast od 20 lutego mamy możliwość na wybór miast do wersji krajowej Monopoly. Głosowanie potrwa do 20 marca. Oddawać głosy możemy codziennie (wskazane) [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-1089" title="Monopoly" src="http://static.am5.pl/blog.kaminscy.com/uploads/2011/02/monopoly.png" alt="Monopoly" width="210" height="84" />W 2008 roku firma Hasbro przed wydaniem nowej edycji gry Monopoly postanowiła urządzić głosowanie w Internecie na miasta, które dostaną się na listę. W ten sposób <a href="http://matipl.pl/2008/08/21/gdynia-w-monopoly/">na międzynarodowej planszy pojawiła się Gdynia</a>.</p>
<p>Natomiast <strong>od 20 lutego</strong> mamy możliwość na wybór miast do wersji krajowej Monopoly. Głosowanie potrwa <strong>do 20 marca</strong>. Oddawać głosy możemy <strong>codziennie</strong> (wskazane) na <strong>1 z 60 miast głównych</strong>. Dodatkowo, wzorem z poprzedniego głosowania, wprowadzono Dziką Kartę, które może otrzymać dowolne polskie miasto.</p>
<p><strong>Na planszę trafi 20 miast z głównej listy</strong> oraz 2 miasta z Dziką Kartą. Monopoly Polska będziemy mogli kupić po wakacjach. Na pewno jest to dobra forma promocji gry, ale również zabawy i rywalizacji. Mi osobiście trudno wybrać 1 miasto z listy, dlatego codziennie wybiorę innego faworyta.</p>
<p><strong>Dlaczego promujemy Monopoly na <em>rodzinnym</em>?</strong> Bo bardzo lubimy w nią grać, świetnie wspomaga samorozwój, finansowe myślenie itp. Przymierzamy się do gry w <em>Cashflow</em>, ale brakuje czasu, na tyle aby dzieciaki nie wchłonęły jej &#8211; dosłownie.</p>
<p>Oddaj głos: <a href="http://monopoly.pl/">Strona Monopoly</a></p>
<p>PS: Mam nadzieję, że wkrótce wrócą tutaj tematy rodzinne.</p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/kaminscy/~4/7Eh_skJElvc" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kaminscy.com/2011/02/24/monopoly-polska-wielkie-glosowanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.kaminscy.com/2011/02/24/monopoly-polska-wielkie-glosowanie/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Sobotnie spacery</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/kaminscy/~3/UiOsDitX2rA/</link>
		<comments>http://blog.kaminscy.com/2011/01/11/sobotnie-spacery/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 11 Jan 2011 07:16:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka Kamińska</dc:creator>
				<category><![CDATA[warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>
		<category><![CDATA[Biegnij Warszawo]]></category>
		<category><![CDATA[Łazienki]]></category>
		<category><![CDATA[Pałac na Wodzie]]></category>
		<category><![CDATA[plac zabaw]]></category>
		<category><![CDATA[pomnik syrenki]]></category>
		<category><![CDATA[spacery]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kaminscy.com/?p=1027</guid>
		<description><![CDATA[Zmiana miejsca zamieszkania to nowe możliwości i nowe miejsca do zobaczenia. Trzymając się starej tradycji wypadów sobotnich, również w Warszawie lubimy aktywnie spędzać sobotnie przedpołudnia. A że Warszawa miastem stołecznym jest, co podkreśla na każdym kroku, to i jest co zobaczyć. Mieszkamy całkiem blisko centrum więc nie trzeba szukać atrakcji daleko. Wiele jest w zasięgu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zmiana miejsca zamieszkania to nowe możliwości i nowe miejsca do zobaczenia. Trzymając się starej tradycji wypadów sobotnich, również w Warszawie lubimy aktywnie spędzać sobotnie przedpołudnia. A że Warszawa miastem stołecznym jest, co podkreśla na każdym kroku, to i jest co zobaczyć. Mieszkamy całkiem blisko centrum więc nie trzeba szukać atrakcji daleko. Wiele jest w zasięgu naszych nóg i wózkowych kółek. A więc ubieramy się, Damian do wózka, Kinga czasem też i po 9 wyruszamy na zwiedzanko.</p>
<h4>Pomnik Syrenki</h4>
<p><img class="alignleft size-full wp-image-1073" style="margin: 5px; border: 5px solid black;" title="DSC_3002" src="http://static.am5.pl/blog.kaminscy.com/uploads/2010/12/DSC_3002.jpg" alt="pomnik syrenki" width="200" height="133" />Jeden z pierwszych naszych celów. Dobry kawałek drogi na pieszo. Na początek przez <strong>Park Skaryszewski</strong>, nad jeziorkiem. Potem dookoła <strong>stadionu </strong>- trzeba nadzorować postępy. Pokluczyliśmy i udało nam się dostać na <strong>most Świętokrzyski</strong>. Tu Kinga z zachwytem oglądała <strong>Wisłę</strong> i oczywiście pociągi na moście kolejowym (średnicowym). Biegała, bo każde dziecko musi się wybiegać <img src='http://blog.kaminscy.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> . Z mostu już pierwszy rzut oka na <strong>Syrenkę</strong> i <strong>Centrum Naukowe Kopernik </strong>- wtedy jeszcze w trakcie przygotowań do wielkiego otwarcia. Pod Syrenką zatrzymaliśmy się na soczek i parę fotek. Potem powrót bulwarem i <strong>mostem Poniatowskiego</strong>.</p>
<h4>Park Obwodu Praga AK</h4>
<p><img class="alignright size-full wp-image-1078" style="margin: 5px; border: 5px solid black;" title="DSC_3025" src="http://static.am5.pl/blog.kaminscy.com/uploads/2011/01/DSC_3025.jpg" alt="Na placu zabaw" width="200" height="133" /></p>
<p style="text-align: left;">W Wawie nie brakuje kolorowych, dużych placów zabaw dla dzieci. Kinga zwiedziła ich wiele i wypróbowała przeróżne drabinki, huśtawki i karuzele. Pewnej soboty wybraliśmy się do Parku Obwodu Pragi AK. Nie tak daleko, trasa głównie przez park, cicho i spokojnie. A na miejscu coś dla każdego. Część dla maluchów, dla trochę starszych maluchów i wielka pajęczyna dla tych starszych dzieci. Poza tym oczywiście jest sporo zieleni i fontanna. Miejsce relaksu dla wszystkich.</p>
<h4>Łazienki</h4>
<p><img class="alignleft size-full wp-image-1080" style="margin: 5px; border: 5px solid black;" title="DSC_3057" src="http://static.am5.pl/blog.kaminscy.com/uploads/2011/01/DSC_3057.jpg" alt="pomnik Chopina" width="200" height="148" /></p>
<p style="text-align: left;">Do tego najsłynniejszego parku w Stolicy udaliśmy się autobusem. Dobra lokalizacja, to wszędzie blisko. Kawałek trzeba było dojść do autobusu, a potem 3 przystanki i jesteśmy. Weszliśmy od strony <strong>Za</strong><strong>mku Ujazdowskiego</strong>, parę fotek nad kanałem i idziemy dalej. Gdy weszliśmy do parku trzeba było zwolnić. Kasztanowców tam nie brakuje, a był to czas ich spadania. Co zawiał wiatr kolejne spadały z drzew, a Kindze ciężko było je minąć. Nazbierała ich mnóstwo do wózka brata. Wszystko co najważniejsze widzieliśmy, oczywiście tylko z zewnątrz. Słuchaliśmy muzyki <strong>Chopina</strong> pod jego pomnikiem, Kinga karmiła kaczki w miejscówce z widokiem na <strong>Pałac na Wodzie</strong>, jednego pawia udało nam się wypatrzyć. Trochę chłodno było, wiec się pewnie pochowały.</p>
<p style="text-align: left;">Drogę powrotną przecinała nam trasa biegu <strong>&#8222;Biegnij Warszawo&#8221;</strong>.  Trochę pokibicowaliśmy finiszującym biegaczom, aż się chciało do nich dołączyć, choć to spory dystans. Nam pozostało tylko popatrzeć i powzdychać. Zaraz jednak mały przypomniał o rzeczywistości, zaczynał bowiem dawać sygnały alarmowe, że się już wyspał i ma pusty brzuszek.</p>
<p style="text-align: left;">A o pozostałych spacerach innym razem, za to poniżej zapraszamy do zdjęć:</p>
<p>Album zdjęć: <a title="Kamińścy w Wilanowie" href="http://zdjecia.kaminscy.com/WWilanowie">Wilanów</a></p>
<p>Album zdjęć: <a title="Spacer Agnieszki i Mateusza Kamińskich do Syrenki" href="http://zdjecia.kaminscy.com/SpacerDoSyrenki">Spacer do Syrenki</a></p>
<p>Album zdjęć: <a title="Agnieszka, Mateusz, Kinga i Damian Kamińscy w Parku Obwodu Praga AK" href="http://zdjecia.kaminscy.com/ParkObwoduPragaAK">Park Obwodu Praga AK</a></p>
<p>Album zdjęć: <a title="Kamińscy w Łazienkach" href="http://zdjecia.kaminscy.com/PoraNaLazienki">Pora na Łazienki</a></p>
<p>Album zdjęć: <a title="Kamińścy w Parku Skaryszewskich" href="http://zdjecia.kaminscy.com/ParkSkaryszewskiJesienia">Park Skaryszewski jesienią</a></p>
<p>Album zdjęć: <a title="Kamińscy w Parku nad Balatonem" href="http://zdjecia.kaminscy.com/ParkNadBalatonem">Park nad Balatonem</a></p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/kaminscy/~4/UiOsDitX2rA" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kaminscy.com/2011/01/11/sobotnie-spacery/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.kaminscy.com/2011/01/11/sobotnie-spacery/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Kaszuby – gdzie na narty?</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/kaminscy/~3/6B2wq_OjF-A/</link>
		<comments>http://blog.kaminscy.com/2011/01/04/kaszuby-gdzie-na-narty/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 04 Jan 2011 12:28:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mateusz Kamiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[misz-masz]]></category>
		<category><![CDATA[kaszuby]]></category>
		<category><![CDATA[narty]]></category>
		<category><![CDATA[stoki narciarskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kaminscy.com/?p=1056</guid>
		<description><![CDATA[Mamy zimę w pełni i mimo mrozu wiele osób z nas widząc biały śnieg na ulicach marzy o górach i białym szaleństwie. Niestety z Gdańska, Trójmiasta czy Kaszub dosyć daleko nam w polskie góry. Ale nic straconego na Kaszubach mamy sporo stoków narciarskich, które w pewnym stopniu zastąpią nam prawdziwe góry. Najpopularniejszym miejscem, które często [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-1058" style="border: 5px solid black; margin: 5px;" title="Wieżyca - stok narciarski na Kaszubach" src="http://static.am5.pl/blog.kaminscy.com/uploads/2011/01/wiezyca.jpg" alt="Wieżyca - stok narciarski na Kaszubach" width="200" height="133" />Mamy zimę w pełni i mimo mrozu wiele osób z nas widząc biały śnieg na ulicach marzy o górach i białym szaleństwie. Niestety z Gdańska, Trójmiasta czy Kaszub dosyć daleko nam w polskie góry. Ale nic straconego na Kaszubach mamy sporo stoków narciarskich, które w pewnym stopniu zastąpią nam prawdziwe góry.</p>
<p>Najpopularniejszym miejscem, które często odwiedzamy jest Wieżyca &#8211; nigdy na narach tam nie byliśmy, ale jest to świetne miejsce na zimowy spacer. Natomiast najdłuższa trasa jest w Przywidzu &#8211; 600m. Gdzie w takim razie się wybrać?<span id="more-1056"></span></p>
<ol>
<li><a class="ext" href="http://www.wiezyca.pl">Wieżyca</a> (stok Koszałkowo)
<ul>
<li>3 wyciągi narciarskie</li>
<li>3 trasy: 2x 300m, 1x 260m</li>
<li>wyciąg dla dzieci oraz zjazd na pontonach</li>
<li>snowpark</li>
<li>wypożyczalnia sprzętu</li>
<li>szkoła narciarska</li>
<li>gastronomia</li>
<li>stoki czynne od pn. do pt. w godz. 9-22, w sob. i nd. 8-22</li>
</ul>
</li>
<li><a class="ext" href="http://www.nartyprzywidz.com.pl">Przywidz</a>
<ul>
<li>2 wyciągi narciarskie</li>
<li>1 trasa: 1x 600m</li>
<li>snowtubbing</li>
<li>wypożyczalnia sprzętu</li>
<li>szkoła narciarska</li>
<li>Stoki czynne od pn. do pt. w godz. 10-22, w sob. i niedz. 9-22</li>
</ul>
</li>
<li><a class="ext" href="http://www.wiezycakotlinka.pl">Wieżyca &#8211; Kotlinka</a>
<ul>
<li>2 wyciągi narciarskie</li>
<li>2 trasy: 1x 320m, 1x 100m</li>
<li>wypożyczalnia sprzętu</li>
<li>szkoła narciarska</li>
<li>gastronomia</li>
<li>stoki czynne codziennie w godz. 9-22, w sob. 8-22</li>
</ul>
</li>
<li><a class="ext" href="http://www.nartykaszuby.pl">Trzepowo</a>
<ul>
<li>1 wyciąg narciarski</li>
<li>2 trasy: 2x 300m</li>
<li>2 wyciągi do snowtubbingu</li>
<li>snowpark</li>
<li>wypożyczalnia sprzętu</li>
<li>szkoła narciarska</li>
<li>gastronomia</li>
<li>Stoki czynne od pn. do pt. w godz. 10-22, w sob. i nd. 9-22</li>
</ul>
</li>
<li><a class="ext" href="http://www.nartyamalka.pl">Amalka</a>
<ul>
<li>okolice Sulęczyna</li>
<li>2 trasy &#8211; 2x 260m</li>
<li>wypożyczalnia sprzętu</li>
<li>szkoła narciarska</li>
<li>Stoki czynne w godz. 9-22</li>
</ul>
</li>
<li><a class="ext" href="http://www.paczoskowo.gd.pl">Paczoskowo Kosowo</a>
<ul>
<li>okolice Przodkowa</li>
<li>1 trasa &#8211; 1x 270m</li>
<li>wypożyczalnia sprzętu</li>
<li>gastronomia</li>
<li>Stoki czynne od pn. do pt. w godz. 10-22, w sob. i nd. 9-22</li>
</ul>
</li>
<li><a class="ext" href="http://www.lysa-gora.pl">Łysa Góra</a>
<ul>
<li><strong>Sopot</strong></li>
<li>1 trasa: 1x 280m</li>
<li>snowpark</li>
<li>wypożyczalnia sprzętu</li>
<li>szkoła narciarska</li>
<li>gastronomia</li>
<li>Stoki czynne codziennie w godz. 9-21</li>
</ul>
</li>
</ol>
<p>Miejsca są naprawdę cudowne. I nawet jeśli nie jeździcie na nartach warto wybrać sie z sankami, czy chociażby na spacer po okolicy Wieżycy.</p>
<p>Kilka zdjęć: <a href="http://zdjecia.kaminscy.com/KaszubskaZima">Kaszubska zima</a></p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/kaminscy/~4/6B2wq_OjF-A" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kaminscy.com/2011/01/04/kaszuby-gdzie-na-narty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.kaminscy.com/2011/01/04/kaszuby-gdzie-na-narty/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Ekologiczna choinka – sztuczna czy prawdziwa?</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/kaminscy/~3/0U5uH4qIwCU/</link>
		<comments>http://blog.kaminscy.com/2010/12/25/ekologiczna-choinka-sztuczna-czy-prawdziwa/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 25 Dec 2010 05:06:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka Kamińska</dc:creator>
				<category><![CDATA[rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[boże narodzenie]]></category>
		<category><![CDATA[choinka]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kaminscy.com/?p=1045</guid>
		<description><![CDATA[Czas przygotowań świątecznych, pieczenia, gotowania, smażenia i ubierania choinki. I tu często pojawia się pytanie: -Jaką choinkę wybrać, sztuczną czy prawdziwą? A ja zadam inne pytanie: Która jest bardziej przyjazna środowisku? Słyszałam bowiem opinie &#8211; ja mam sztuczną, bo poco mają wycinać drzewa. Ale czy to naprawdę jest ekologiczne? Popatrzmy na to dokładniej: Choinka sztuczna [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-1048" style="margin: 5px; border: 5px solid black;" title="Choinka 2010 - Warszawa" src="http://static.am5.pl/blog.kaminscy.com/uploads/2010/12/DSC_4129.jpg" alt="Choinka 2010 - Warszawa" width="200" height="300" />Czas przygotowań świątecznych, pieczenia, gotowania, smażenia i ubierania choinki. I tu często pojawia się pytanie:<br />
-Jaką choinkę wybrać, <strong>sztuczną czy prawdziwą?</strong></p>
<p>A ja zadam inne pytanie: Która jest bardziej przyjazna środowisku?<br />
Słyszałam bowiem opinie &#8211; ja mam sztuczną, bo poco mają wycinać drzewa. Ale czy to <strong>naprawdę jest ekologiczne?</strong> Popatrzmy na to dokładniej:</p>
<h4>Choinka sztuczna</h4>
<ul>
<li>Jest tańsza, raz kupiona<strong> starczy na lata</strong>.</li>
<li>Nie trzeba po niej sprzątać</li>
<li>Służy nam powiedzmy przez 10 lat, a potem rozkłada się przez 300 lat.</li>
<li>Jej produkcja zużywa energię i surowce.</li>
<li>Jest zbiorowiskiem brudu i kurzu, ile osób kąpie takie cacko choć raz w roku?</li>
<li>Wymaga sporej ilości miejsca na przechowywanie przez większość czasu.</li>
<li>Jest prawie jak żywa, prawie robi dużą różnicę.</li>
<li>Nie pachnie, zbyt idealna jak na naturę.</li>
</ul>
<h4>Żywa choinka</h4>
<ul>
<li>Wycinana z lasu lub z plantacji, ale <strong>na jej miejsce wyrośnie kolejne drzewo</strong>, a zanim będzie wycięte dostarczy nam sporej ilości tlenu. W lasach konieczna jest czasem wycinka, to czemu te drzewa mają się marnować.</li>
<li>Sypią się z niej igły &#8211; ale jeśli kupimy dobre gatunkowo drzewko, może uschnąć, ale igieł nie zgubi.</li>
<li>Jest droższa, ale potraktujmy te pieniądze jako inwestycje w zieleń, to jak akcja &#8222;sadzimy drzewa&#8221;- kupisz jedno, to posadzą kolejne.</li>
<li>Można kupić drzewko w doniczce i po świętach wysadzić do ogrodu.</li>
<li>Po uschnięciu może być spalona, kompostowana, lub zjedzona przez słonie.</li>
<li>Jest wielką atrakcją dla dzieci, pachnie, wypełnia dom świątecznym nastrojem.</li>
<li>Co roku inna, <strong>niepowtarzalna</strong></li>
</ul>
<h4>Nasza choinka</h4>
<p>Nasze drzewko jest oczywiście żywe. W tym roku to nieduża <strong>jodła kaukaska</strong> (ok. 160 cm). Wygląda okazale, nie kuje i bardzo mało się sypie. Ozdoby również ekologicznie, głównie słoma,czekolada i ciastka. Zaplątało się jeszcze parę łańcuchów no i światełka. Choinka nietypowa, ale ja lubię to co niepopularne i nietypowe.</p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/kaminscy/~4/0U5uH4qIwCU" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kaminscy.com/2010/12/25/ekologiczna-choinka-sztuczna-czy-prawdziwa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.kaminscy.com/2010/12/25/ekologiczna-choinka-sztuczna-czy-prawdziwa/</feedburner:origLink></item>
	</channel>
</rss>

