<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/" xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" version="2.0">

<channel>
	<title>Kamińscy - blog rodzinny - Agnieszka i Mateusz</title>
	
	<link>http://blog.kaminscy.com</link>
	<description>blog rodziny Kamińskich o ich życiu, Toruniu, Gdańsku</description>
	<lastBuildDate>Tue, 27 Oct 2009 06:28:17 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.5</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" href="http://feeds.feedburner.com/kaminscy" type="application/rss+xml" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com" /><item>
		<title>Kinga w skrócie</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/kaminscy/~3/0mDzB26ESf8/</link>
		<comments>http://blog.kaminscy.com/2009/10/27/kinga-w-skrocie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Oct 2009 06:25:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka Kamińska</dc:creator>
				<category><![CDATA[gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[co robię]]></category>
		<category><![CDATA[kinga]]></category>
		<category><![CDATA[ulubione]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kaminscy.com/?p=534</guid>
		<description><![CDATA[Pobudka: 5-7 rano
1 spacer: 10
Drzemka: 14-15
2 spacer: 17
Wieczorne pluskanie(kąpielą to trudno nazwać): 20:30
Nocne spanie: 21
Ilość nocnych pobudek: 2-6
Ulubiona zabawa w domu: rozjeżdżanie Ajry autkiem
Ulubiona zabawa na dworze: kopanie w piasku, przerzucanie kamieni, bieganie z kółkiem
Ulubiony owoc: Baa (banan)
Najzabawniejsza część ciała: pępuszek
Ulubiona książka: Blondynka wśród łowców tęczy, dlaczego? Obejrzyjcie sami te bananowe zdjęcia
Ulubiona bajkowa postać: Kubuś [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; border: 5px solid #000000; float: left;" title="Kinga robi a-ku-ku" src="http://lh4.ggpht.com/_fTuDZuLWJ10/SuYcUr9TQyI/AAAAAAAAfxY/RY11jF2pQiY/s200/_DSC3229.jpg" alt="" width="133" height="200" />Pobudka: <em>5-7 rano</em></p>
<p>1 spacer: <em>10</em></p>
<p>Drzemka: <em>14-15</em></p>
<p>2 spacer: <em>17</em></p>
<p>Wieczorne pluskanie(kąpielą to trudno nazwać): <em>20:30</em></p>
<p>Nocne spanie: <em>21</em></p>
<p>Ilość nocnych pobudek: <em>2-6</em></p>
<p>Ulubiona zabawa w domu: <em>rozjeżdżanie Ajry autkiem</em></p>
<p>Ulubiona zabawa na dworze: <em>kopanie w piasku, przerzucanie kamieni, bieganie z kółkiem</em></p>
<p>Ulubiony owoc: <em>Baa (banan)</em></p>
<p>Najzabawniejsza część ciała: <em>pępuszek</em></p>
<p>Ulubiona książka: <em>Blondynka wśród łowców tęczy</em>, dlaczego? Obejrzyjcie sami te bananowe zdjęcia</p>
<p>Ulubiona bajkowa postać: <em>Kubuś Puchatek</em></p>
<p>&nbsp;<br/>Album zdjęć: <a href="http://zdjecia.kaminscy.com/ZKingaWParkuOliwskim">Z Kingą w Parku Oliwskim</a></p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/kaminscy/~4/0mDzB26ESf8" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kaminscy.com/2009/10/27/kinga-w-skrocie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.kaminscy.com/2009/10/27/kinga-w-skrocie/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Ślub Ani i Tomka</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/kaminscy/~3/APP92xndT1M/</link>
		<comments>http://blog.kaminscy.com/2009/10/10/slub-ani-i-tomka/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 10 Oct 2009 21:24:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka Kamińska</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>
		<category><![CDATA[znajomi]]></category>
		<category><![CDATA[ania]]></category>
		<category><![CDATA[Chełmno]]></category>
		<category><![CDATA[Laskowice]]></category>
		<category><![CDATA[ślub]]></category>
		<category><![CDATA[Tomek]]></category>
		<category><![CDATA[wesele]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kaminscy.com/?p=537</guid>
		<description><![CDATA[Już ponad miesiąc minął od tego wielkiego wydarzenia. Nasza była współlokatorka doczekała swojego wielkiego dnia 22 sierpnia. Tak znaczące TAK wypowiedzieli w kościele w Laskowicach Pomorskich wśród grona rodziny i znajomych. My również mieliśmy przyjemność i zaszczyt być światkami tego pięknego wydarzenia.
Po ślubie zostaliśmy zaproszeni na zabawę weselną. Kinga, gdy dojechaliśmy, zjadła dużą porcję rosołu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a class="image" title="Ania i Tomek - wesele" href="http://blog.kaminscy.com/wp-content/uploads/2009/10/DSC2506.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-543" style="border: 5px solid black; margin: 5px; float: left;" title="Ania i Tomek - wesele" src="http://blog.kaminscy.com/wp-content/uploads/2009/10/DSC2506-150x150.jpg" alt="Ania i Tomek" width="150" height="150" /></a>Już ponad miesiąc minął od tego wielkiego wydarzenia. Nasza była współlokatorka doczekała swojego wielkiego dnia 22 sierpnia. Tak znaczące TAK wypowiedzieli w kościele w Laskowicach Pomorskich wśród grona rodziny i znajomych. My również mieliśmy przyjemność i zaszczyt być światkami tego pięknego wydarzenia.</p>
<p>Po ślubie zostaliśmy zaproszeni na zabawę weselną. Kinga, gdy dojechaliśmy, zjadła dużą porcję rosołu i gdy tylko usłyszała muzykę pobiegła na parkiet. Ja, a zwłaszcza Kinga bawiłyśmy się świetnie, Mateusz wczuł się w rolę fotografa. Mała po 21-szej  jednak wymiękła, wykąpała się w umywalce i zasnęła spokojnie pomimo dochodzącej z dołu muzyki. Wróciłam jeszcze na dół i do oczepin bawiłam się dalej, później jednak zmęczenie dało o sobie znak.</p>
<p>Następnego dnia Kinga była nadzwyczaj litościwa i spała do 9. Wstaliśmy i w ramach spędzenia miło czasu nim zaczną się poprawiny, pojechaliśmy do Chełmna, zwanego miastem zakochanych. Pospacerowaliśmy trochę, porobiliśmy fotek i wróciliśmy na poprawiny, jeszcze trochę pojeść i potańczyć.</p>
<p>Album zdjęć: <a href="http://zdjecia.kaminscy.com/SlubAniITomka">ślub Ani i Tomka</a></p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/kaminscy/~4/APP92xndT1M" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kaminscy.com/2009/10/10/slub-ani-i-tomka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.kaminscy.com/2009/10/10/slub-ani-i-tomka/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Biegająca Kinga</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/kaminscy/~3/oFiLEjZiDkA/</link>
		<comments>http://blog.kaminscy.com/2009/09/30/biegajaca-kinga/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 30 Sep 2009 19:18:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka Kamińska</dc:creator>
				<category><![CDATA[gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[kinga]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kaminscy.com/?p=531</guid>
		<description><![CDATA[Wszyscy straszyli, że jak dziecko zacznie biegać to jest ciężko, a dla mnie to wreszcie nastał spokojniejszy czas. Od kiedy sama chodzi, potrafi się sama bawić, nie ciąga mnie wszędzie za sobą, wiec czasem można coś w domu porobić. Na spacerze też już w wózku za dużo siedzieć nie chce, lubi grzebać w piaskownicy, bujać [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a class="image" title="Kinga robi a ku-ku" href="http://blog.kaminscy.com/wp-content/uploads/2009/09/DSC2861.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-541" style="border: 5px solid black; margin: 5px; float: left;" title="Kinga Kamińska robi a ku-ku" src="http://blog.kaminscy.com/wp-content/uploads/2009/09/DSC2861-150x150.jpg" alt="Kinga Kamińska robi a ku-ku" width="150" height="150" /></a>Wszyscy straszyli, że jak dziecko zacznie biegać to jest ciężko, a dla mnie to wreszcie nastał spokojniejszy czas. Od kiedy sama chodzi, potrafi się sama bawić, nie ciąga mnie wszędzie za sobą, wiec czasem można coś w domu porobić. Na spacerze też już w wózku za dużo siedzieć nie chce, lubi grzebać w piaskownicy, bujać się na sprężynowych huśtawkach, jeździć na pożyczonych rowerkach. Bawi się z innym dziećmi-głównie starszymi chłopcami, dwaj jej najlepsi koledzy-Borys i Franek , kojarzą ją głównie  przez Ajrę. A było to tak&#8230;</p>
<p>Idziemy sobie w trójkę ścieżką w  lesie,  ja trzymam Ajrę, Kinga pcha wózek i patrzymy, a tam 2 wózki tarasują drogę. Zastanawiam się jak je miniemy, patrze a to znajome buzie. Już wcześniej spotkałyśmy chłopców z mamami, ale tym razem to było całkiem inne powitanie,  Ajra wylizała wszystkich, a Frankowi dodatkowo zjadła porzucony serek.</p>
<p>Wracając do chodzenia, to nie kończy się na bieganiu po domu, w grę wchodzi również wspinaczka na fotele i tapczany, oraz próby chodzenia po schodach.  Czasem zdarza się jakieś niekontrolowane zejście w postaci upadku, ale ogólnie to mała spryciara sobie bardzo dobrze radzi ze wszelkiego rodzaju akrobacjami. Raz zdarzyło jej się zrobić przez przypadek fikołka-oj było z tego radości.</p>
<p>Kinga nie należy do gadatliwych dzieci, jak już coś mówi to konkretnie. Ostatnio przyszła do mnie z gazetą i powiedziała &#8211; Mama ga &#8211; hmm, całkiem miło. Rozumieć to już rozumie bardzo dużo, czasem za dużo, trzeba uważać co się mówi. Zna już części ciała i rozpoznaje na obrazkach wiele zwierzątek. Na słowo spacer, reaguje jak Ajra, ale również umie przynieść butki jak poproszę i zaraz siada żeby jej ubrać. Co ona chce też umie powiedzieć i pokazać- jak to dobrze wiedzieć co dziecku do szczęścia potrzeba.</p>
<p>Wraz z rozpoczęciem aktywnego stylu życia, nastał dla nas błogosławiony czas- Kinga zaczęła spać w ciągu dnia. Co to za luksus jak dziecko wreszcie zaśnie i można się spokojnie czymś zając.</p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/kaminscy/~4/oFiLEjZiDkA" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kaminscy.com/2009/09/30/biegajaca-kinga/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.kaminscy.com/2009/09/30/biegajaca-kinga/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Goście z CS: Désirée i Lauranne</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/kaminscy/~3/ZoqW5ozJINY/</link>
		<comments>http://blog.kaminscy.com/2009/09/22/goscie-z-cs-desiree-i-lauranne/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Sep 2009 12:43:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mateusz Kamiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>
		<category><![CDATA[znajomi]]></category>
		<category><![CDATA[couchsurfer]]></category>
		<category><![CDATA[Désirée]]></category>
		<category><![CDATA[Lauranne]]></category>
		<category><![CDATA[toruń]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kaminscy.com/?p=524</guid>
		<description><![CDATA[Dwa tygodnie temu gościliśmy w naszym domku 2 dziewczyny ze Szwajcarii: Désirée i Lauranne.
Wszystko dzięki CouchSurfingowi. Mimo, że od roku mamy ustawiony status &#8220;maybe&#8221; to jednak zdecydowały się zapytać o sofę  
Historia całej wyprawy Désirée i Lauranne jest bardzo interesująca. Wyruszyły z rodzinnych stron w kwietniu(!) z zamiarem odwiedzenia 22 krajów w Europie. Polska [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="margin: 5px; border: 5px solid #000000; float: left;" title="Pożegnalne zdjęcie z Désirée i Lauranne" src="http://lh6.ggpht.com/_fTuDZuLWJ10/SraaB-wQk4I/AAAAAAAAfCQ/i-t8wqvbgTU/s128/_DSC3044_mod.jpg" alt="" width="128" height="85" />Dwa tygodnie temu gościliśmy w naszym domku 2 dziewczyny ze Szwajcarii: Désirée i Lauranne.<br />
Wszystko dzięki <a class="ext" href="http://www.couchsurfing.org/">CouchSurfingow</a>i. Mimo, że od roku mamy ustawiony status &#8220;maybe&#8221; to jednak zdecydowały się zapytać o sofę <img src='http://blog.kaminscy.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Historia całej wyprawy Désirée i Lauranne jest bardzo interesująca. Wyruszyły z rodzinnych stron w kwietniu(!) <strong>z zamiarem odwiedzenia 22 krajów w Europie</strong>. Polska była ich 18. państwem z listy. A do domu chcą zawitać dopiero w grudniu.</p>
<p>Do Gdańska trafiły odwiedzając uprzednio Kraków i Warszawę. Za dużo o samym Trójmieście nie wiedziały, nie dziwię im się mając w planie zobaczyć taką ilość miejsc. Oczywiście nie mogło zabraknąć pytania o mój rodzinny Toruń.<br />
Niestety nie słyszały takiej nazwy. Zrobiło mi się dziwnie, ale taka prawda władze Torunia jakoś nie promują swojego miasta w Polsce, a co dopiero w Europie &#8211; mimo kandydowania do ESK 2016.<br />
W ostatecznej wersji były u nas od wtorku do niedzieli. W ciągu dnia miały czas dla siebie (może kiedyś zobaczę ich zdjęcia), a popołudniami wraz z Agniesią staraliśmy się im pokazać jakieś dalsze miejsca w Trójmieście i nie tylko.</p>
<p><strong> My pokazaliśmy</strong> im m.in. Park w Oliwie, molo w Brzeźnie, centrum Gdyni, Orłowo, Westerplatte. <strong>A jako bonus: wycieczkę jednodniową do Torunia (w sobotę).</strong></p>
<p>Wieczorami mieliśmy okazję porównać kulturę, zwyczaje, codzienne życie w Polsce i Szwajcarii. <strong>Co mnie najbardziej zaskoczyło?</strong> Désirée była w szoku, że w tak dużej(!) ilości miejsc publicznych w Trójmieście jest darmowe WiFi. Zawsze myślałem, że to standard europejski, a widać Polska jest do przodu <img src='http://blog.kaminscy.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Przynajmniej pod tym jednym względem.</p>
<p>W niedzielę musieliśmy się pożegnać, na sam koniec udało mi się zrobić dziewczynom zdjęcie z Lechem Wałęsą. Mam nadzieję, że będzie wspaniałą pamiątką z Polski.</p>
<p>Album zdjęć: <a href="http://zdjecia.kaminscy.com/DesireeAndLauranneInPoland">Désirée and Lauranne in Poland</a></p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/kaminscy/~4/ZoqW5ozJINY" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kaminscy.com/2009/09/22/goscie-z-cs-desiree-i-lauranne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.kaminscy.com/2009/09/22/goscie-z-cs-desiree-i-lauranne/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Nasze plażowanie</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/kaminscy/~3/h33x51AWYKA/</link>
		<comments>http://blog.kaminscy.com/2009/08/13/nasze-plazowanie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 13 Aug 2009 21:07:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka Kamińska</dc:creator>
				<category><![CDATA[gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>
		<category><![CDATA[kinga]]></category>
		<category><![CDATA[plażowanie]]></category>
		<category><![CDATA[sobieszewo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kaminscy.com/?p=520</guid>
		<description><![CDATA[Gdy byli u nas goście z Niemiec zapytali się &#8220;Czy Gdańszczanie nie są źli że w wakacje tylu turystów zjeżdża się tu na plaże?&#8221;. Odpowiedzi mogą paść różne.
- Znam Gdańszczan którzy wiele lat nie byli na plaży,
- Inni morze mają przez cały rok, a kąpać się latem jeżdżą nad jeziora, lub jadą na wakacje w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="border: 5px solid black; margin: 5px; float: left;" title="Kinga Kamińska bawi się na plaży w piasku" src="http://lh5.ggpht.com/_fTuDZuLWJ10/SoR8pzplzAI/AAAAAAAAexk/rgQv2Aruz3A/s128/DSC_1823.jpg" alt="" width="85" height="128" />Gdy byli u nas goście z Niemiec zapytali się &#8220;Czy Gdańszczanie nie są źli że w wakacje tylu turystów zjeżdża się tu na plaże?&#8221;. Odpowiedzi mogą paść różne.</p>
<p>- Znam Gdańszczan którzy wiele lat nie byli na plaży,</p>
<p>- Inni morze mają przez cały rok, a kąpać się latem jeżdżą nad jeziora, lub jadą na wakacje w góry,</p>
<p>- A nasza odpowiedź jest taka: my mamy takie miejsce w Sobieszewie, gdzie mało kto trafia i można się w spokoju popluskać w wodzie mając dla siebie spory kawałek plaży.</p>
<p>I tak właśnie ostatnimi czasy sobie dość często jeździliśmy na &#8220;naszą plaże&#8221;. Dla małej Kingi to dopiero raj &#8211; wielka piaskownica i wielki basen wody, czego chcieć więcej. Kinga wskakuje w swój kwiatowo-motylkowy strój i kopie łopatką w piachu, chlupie w wiaderku z wodą, zbiera muszelki, no i oczywiście kąpie się z rodzicami w morzu. Wraca cała w piachu, łącznie z twarzyczką, ale jest szczęśliwa i zmęczona, na ogół droga powrotna samochodem to okazja do pospania. Co jeszcze mogę powiedzieć &#8211; że Kinga nie odziedziczyła po mnie karnacji, pomimo smarowania dużym filtrem jest ładnie opalona.</p>
<p>W pierwszy weekend sierpnia plażowaliśmy razem z Mamą oraz Agatą i Sebastianem. Wszystko uwieczniliśmy na zdjęciach, a nawet więcej <img src='http://blog.kaminscy.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Bo pojawiło się kilka zdjęć bardziej sesysjno-portretowych.</p>
<p>Zdjęcia: <a class="ext" href="http://zdjecia.kaminscy.com/PlazowanieWSobieszewie">Plażowanie w Sobieszewie</a></p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/kaminscy/~4/h33x51AWYKA" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kaminscy.com/2009/08/13/nasze-plazowanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.kaminscy.com/2009/08/13/nasze-plazowanie/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Zabawa w dorosłych</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/kaminscy/~3/bqaISohUbIM/</link>
		<comments>http://blog.kaminscy.com/2009/07/30/zabawa-w-doroslych/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Jul 2009 07:27:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Agnieszka Kamińska</dc:creator>
				<category><![CDATA[gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[kinga]]></category>
		<category><![CDATA[zabawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kaminscy.com/?p=509</guid>
		<description><![CDATA[Kiedyś przeczytałam takie zdanie: &#8221; Dzieci się nie bawią by być dziećmi, tylko po to by być jak dorośli&#8221;. I na pewno jest w tym wiele prawdy. Oto kilka przykładów z życia Kingi, niby taka mała, a posłuchajcie&#8230;
Będąc w Wilkowie Kinga zauważyła że Hania zamiata, bardzo chciała też spróbować, dostała małą zmiotkę i chodziła z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-513" style="border: 5px solid black; margin: 5px; float: left;" title="Kinga Kamińska i banan" src="http://blog.kaminscy.com/wp-content/uploads/2009/07/DSC_1642_small.jpg" alt="Kinga Kamińska i banan" width="150" height="100" />Kiedyś przeczytałam takie zdanie: &#8221; Dzieci się nie bawią by być dziećmi, tylko po to by być jak dorośli&#8221;. I na pewno jest w tym wiele prawdy. Oto kilka przykładów z życia Kingi, niby taka mała, a posłuchajcie&#8230;</p>
<p>Będąc w Wilkowie Kinga zauważyła że Hania zamiata, bardzo chciała też spróbować, dostała małą zmiotkę i chodziła z nią po domu i co kawałek kucała i zamiatała. Podobnie już u nas w domu razem z tatą obserwowała jak myje podłogi i&#8230; Teraz jak Kinga zauważa otwartą łazienkę idzie i wyciąga wiadro, ściąga z półki szczotkę do mycia pleców, no i ma własnego mopa. Z takim zestawem jeździ po domu. Ciekawiej jeszcze było jak zauważyła miskę z namoczonym praniem&#8230; oj było co sprzątać po tym Kingowym zmywaniu.</p>
<p>Dziś byłyśmy rano na ogródku, tam miejsce zabaw nr1 to wanna z wodą do podlewania kwiatów. Można w niej trochę popluskać, połowić liście i kwiatki, a jak to się znudzi to brzdąc bierze konewkę(taką 5-litrową), wsadza ją do wanny i zaczyna podlewać sąsiednie kwiatki. To dopiero jest widok jak ten mały dzieciak, słabo chodzący zasuwa po ogrodzie z wielką konewką &#8211; w razie gleby to niezła podpórka. A na spacerze to nie ma jak pchanie wózka. Jak mama może to czemu nie Kinga, taki większy chodzik.</p>
<p>Jeśli kuchnia, to gotowanie. Zawsze można wygrzebać z szafki jakieś ciekawe gary i w nich trochę pomiksturzyć. Jak na razie na sucho &#8211; na szczęście. A jeśli chodzi o jedzenie, to jak kiedyś karmiliśmy Kingę tak teraz ona wciska nam do buzi flipsy, banana, luba zawartość łyżeczki. No a później trzeba popić, rodzice przecież mogą też pić z butelki, jak nie chcą to trzeba im wepchnąć smoka do buzi. W zamian Kinga dopomina się często o picie z naszego kubka- chce być jak dorośli i już, koniec dyskryminacji!</p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/kaminscy/~4/bqaISohUbIM" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kaminscy.com/2009/07/30/zabawa-w-doroslych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.kaminscy.com/2009/07/30/zabawa-w-doroslych/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Wakacje 2009 po Polsce</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/kaminscy/~3/_4QliMNG3L0/</link>
		<comments>http://blog.kaminscy.com/2009/07/22/wakacje-2009-po-polsce/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 22 Jul 2009 18:18:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mateusz Kamiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[wyjazdy]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>
		<category><![CDATA[znajomi]]></category>
		<category><![CDATA[brzeg]]></category>
		<category><![CDATA[gniezno]]></category>
		<category><![CDATA[gołuchów]]></category>
		<category><![CDATA[karpacz]]></category>
		<category><![CDATA[kruszwica]]></category>
		<category><![CDATA[namysłów]]></category>
		<category><![CDATA[skotniki]]></category>
		<category><![CDATA[ślizów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kaminscy.com/?p=492</guid>
		<description><![CDATA[Udało nam się umieścić pozostałe 2 albumy z naszych tegorocznych wakacji. Wypadałoby z tej okazji opisać jak nam ten czas minął&#8230;
Plany były wielkie   Najpierw wymyśliłem jak co roku Bałkany. Po namowach Agnieszki poszedłem na ustępstwo &#8211; Skandynawia (która wygrała naszą sondę). Ale, że Kinga mała i lepiej nie trenować rodzicielstwa w ekstremalnych sytuacjach [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="border: 5px solid black; margin: 5px; float: left;" title="strumyk" src="http://lh6.ggpht.com/_fTuDZuLWJ10/SmYmhixB3NI/AAAAAAAAeh0/n7K07y4UOVs/s128/DSC_1433.JPG" alt="" width="128" height="85" />Udało nam się umieścić pozostałe 2 albumy z naszych tegorocznych wakacji. Wypadałoby z tej okazji opisać jak nam ten czas minął&#8230;</p>
<p>Plany były wielkie <img src='http://blog.kaminscy.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Najpierw wymyśliłem jak co roku Bałkany. Po namowach Agnieszki poszedłem na ustępstwo &#8211; Skandynawia (<a href="http://blog.kaminscy.com/2009/03/17/wakacyjne-plany/">która wygrała naszą sondę</a>). Ale, że Kinga mała i lepiej nie trenować rodzicielstwa w ekstremalnych sytuacjach ostatecznie stanęło na wiele dni <img src='http://blog.kaminscy.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  na 2. pozycji z sondy: Mazury + Litwa.</p>
<p>I co? Myślicie, że byliśmy na Mazurach? Nawet jedną nogą nas tam nie było. Zaczęliśmy zastanawiać się jak będzie tam tłoczno w większości miejsc, do tego koszty i tak naprawdę same jeziora&#8230;<br />
<img class="alignleft" style="border: 5px solid black; margin: 5px; float: left;" title="Agnieszka, Kinga, Marysia i Sebastian w Kruszwicy" src="http://lh6.ggpht.com/_fTuDZuLWJ10/SmAZnr-PMTI/AAAAAAAAdyY/epWs5GeaVH0/s128/DSC_0847.jpg" alt="" width="128" height="85" />Powstał szybko plan objazdówki po Polsce, po znajomych i rodzinie. Spakowaliśmy się i 6 lipca (poniedziałek) i bez pośpiechu wyruszyliśmy do Skotników (Kujawy, 15km od Kruszwicy). Od pewnego czasu koleżanka Marysia ma tam gospodarstwo i postanowiła spędzić wakacje wraz z synkiem Sebastianem i kilkoma zwierzaczkami właśnie tam. A my skorzystaliśmy z okazji. Był to wspaniały czas, bez większego pośpiechu, na rozgrzewkę przed następnymi atrakcjami. Oczywiście na miejscu Kinga obejrzała zwierzaczki (koń, koza), ale bardziej była zainteresowana Sebastianem, nieco starszym od niej. We wtorek punktem dnia była Kruszwica, a dokładniej okolice Mysiej Wieży. Spędziliśmy tam kilka godzin na spacerze i plaży. Rynku jakoś nie udało nam się odwiedzić, innym razem.<span id="more-492"></span></p>
<p><img class="alignleft" style="border: 5px solid black; margin: 5px; float: left;" title="Kinga i pompa" src="http://lh4.ggpht.com/_fTuDZuLWJ10/SmAe16uI33I/AAAAAAAAd4o/kJJifhJJqXE/s128/DSC_1044.jpg" alt="" width="85" height="128" />W środę (8 lipca) po 2 nocach spędzonych w Skotnikach obraliśmy kurs na Ślizów, gdzie mieszka Hania i Grześ. Ze względu na Kingę w połowie drogi postanowiliśmy zrobić postój. Wybraliśmy Licheń Stary. Ja nigdy nie byłem, a Agnieszka dawno temu, gdy budowano jeszcze bazylikę.<br />
Zrobiliśmy tam mnóstwo zdjęć, ale opublikowaliśmy kilka, jako zaznaczenie że na pewno byliśmy <img src='http://blog.kaminscy.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Nie zdążyliśmy się obejrzeć, a minęło nam kilka godzin. Kinga zdążyła się zmęczyć, a i przestało padać.<br />
Około 18:00 bez przeszkód dojechaliśmy do Hani i Grzesia, którzy nas wyczekiwali z uśmiechem. Wieczór minął wspaniale, Kinga dostała prezenty (chociaż nie pamiętam czy z jakiejś okazji). Czwartek do 16:00 organizowaliśmy sobie sami, bo Hania i Grześ musieli gnać do pracy.</p>
<p><img class="alignleft" style="border: 5px solid black; margin: 5px; float: left;" title="Zamek Piastów Śląskich" src="http://lh3.ggpht.com/_fTuDZuLWJ10/SmAfMgSghUI/AAAAAAAAd9M/cptiswwBOcM/s128/DSC_1028.jpg" alt="" width="128" height="85" />W czwartek udaliśmy się do Namysłowa i Brzegu, gdzie miały być zamki. Namysłów jest bardzo ładnym miasteczkiem takim pomiędzy wsią, a miastem średniowiecznym (elementy murów miejskich wpisane w byle jaką zabudowę). Charakteru miastu dodaje browar, którego zapach czuć w okolicy. Bardzo spodobała mi się renesansowa fontanna na rynku, ale na wodzie to oszczędzają. Na <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Zamek_w_Namys%C5%82owie" class="ext">zamek </a>się nie dostaliśmy, ponieważ wejście jest ogrodzone siatką z napisem &#8220;teren prywatny&#8221;. Więc studnię (1600 r.) na dziedzińcu znamy tylko z Internetu.<br />
Brzeg, niby też z<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ratusz_w_Brzegu" class="ext"> rynkiem</a>, ale to zupełnie inne miasto. Bardziej poukładane i miejscami czuje się wielki świat. <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Zamek_Piast%C3%B3w_%C5%9Al%C4%85skich_w_Brzegu" class="ext">Zamek Piastów Śląskich</a> (a raczej jego połowę) widzieliśmy, jak i ogród zamkowy. Na pewno warto się wybrać jako forma przerwy w podróży w dłuższej trasie, albo objazdówka z innymi miejscami w okolicy.</p>
<p>Po powrocie naszym oraz Hani i Grzesia i dobrej godzinie ustaleń zmieniliśmy plany. Zamiast zostać u nich jeszcze jeden dzień (nie, nie, wcale nie okazali się tak okrutni) i pojechać do Parku Ojcowskiego, Hania zaproponowała spędzić kilka dni w Jej rodzinnym Wilkowie (obok Złotoryi i Karkonoszy). Po kilu opóźnieniach, mniej i bardziej zabawnych po 21:00 dotarliśmy do domostwa rodziców Hani.</p>
<p>Tak oto cały piątek i sobotę mieliśmy na nowe atrakcje w nowym miejscu. Na piątek wspólnie zaplanowaliśmy Karpacz i wejście na Śnieżkę, dodatkowo z chrześniakiem Hani. Droga do Karpacza była bardzo malownicza, nazwy miasteczek co najmniej dziwne (Pielgrzymka, Nowy Kościół). Szczególnie malowniczy widok był z okolicy Podgórki.</p>
<p><img class="alignleft" style="border: 5px solid black; margin: 5px; float: left;" title="Agnieszka, Kinga, Hania i Grześ przed świątynią Wang" src="http://lh4.ggpht.com/_fTuDZuLWJ10/SmXwkhKw2tI/AAAAAAAAeGM/kY2A-rg_Fuw/s128/DSC_1073.jpg" alt="" width="128" height="85" />Karpacz przywitał nas ładną pogodą. Po znalezieniu miejsca parkingowego (a nie jest to szczególnie łatwe) udaliśmy się zobaczyć <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awi%C4%85tynia_Wang">świątynię Wang</a> wykonaną z drewna bez użycia chociażby jednego gwoździa. W środku nie robi, aż takiego wrażenia, ale okolice bardzo ładne.<br />
Następnie szlakiem niebieskim udaliśmy się w kierunku Śnieżki. Ostatecznie z autka wzięliśmy wózek, ale przydał się na jakiś 30% drogi, a tak był sporym utrudnieniem.<br />
Na Polanie zjedliśmy co nieco, obejrzeliśmy się &#8211; a tam czarne, deszczowe chmury. Do tego zmęczenie dawało już o sobie znać, szczególnie dzieciakom. Zeszliśmy do Karpacza zielonym szlakiem, po drodze moknąc. Kindze to nie przeszkodziło w zaśnięciu, a ja upolowałem w aparacie muchomorki.</p>
<p>Osobiście też byłem trochę wymęczony tym wszystkim. Dlatego następny punkt programu, zgodnie z zaleceniem taty Hani: Kaczorów! Gdzie jest niepozorna karczma, ale po wejściu, a na dodatek posmakowaniu pierogów od razu chce się wracać, jeszcze przed wyjściem <img src='http://blog.kaminscy.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
<img class="alignleft" style="border: 5px solid black; margin: 5px; float: left;" title="Zamek Grodziec" src="http://lh6.ggpht.com/_fTuDZuLWJ10/SmXzKWR3zmI/AAAAAAAAeMU/8nYKmSx09zw/s128/DSC_1174.jpg" alt="" width="85" height="128" />W sobotę zrobiliśmy objazdówkę po okolicy. Na wstępie byliśmy przejazdem w Złotoryi, a później dobrych kilka godzin w <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Zamek_Grodziec" class="ext">Zamku Grodziec</a>. Z zewnątrz niepozorny, ale w środku średniowieczny klimat (tańce, muzyka, strzelanie z łuków). Bardzo zniszczony, ale było gdzie zrobić zdjęcia.<br />
W drodze &#8220;powrotnej&#8221; byliśmy na <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Zapora_Pilchowice">zaporze w Pilchowicach</a>. Aż nie można uwierzyć, że budowana była na początku XX w. (1904-1912). Kinga skorzystała z okazji i prowadziła wózek po zaporze.<br />
W drodze powrotnej do Wilkowa zatrzymaliśmy się jeszcze w <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Leszczyna_%28wojew%C3%B3dztwo_dolno%C5%9Bl%C4%85skie%29" class="ext">Leszczynie</a>, gdzie znajdują się piece bliźniacze, które służyły do wypalania wapna ze skał wapiennych w XIX wieku.</p>
<p>Na zakończenie dnia Hania z Grzesiem urządzili nam przechadzkę po urokliwej okolicy Wilkowa. Byliśmy między innymi na &#8220;skałkach&#8221; podziwiać Śnieżkę z daleka.<br />
W niedzielę z rana pożegnanie i około 11:00 hop do Gniezna (ostatniego punktu wakacji) przez Legnicę, Rawicz, Gostyń, Jarocin. Jako, że trasa dość długa Agnieszka wpadła na pomysł, że warto zatrzymać się w Gostyniu.</p>
<p>Gostyń to bardzo spokojne miasteczko. Weszliśmy do kościoła św. Małgorzaty, a następnie udaliśmy się do słynnej <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Bazylika_na_%C5%9Awi%C4%99tej_G%C3%B3rze" class="ext">bazyliki na Świętej Górze obok Gostynia</a>. Na miejscu jedna z Sióstr dała nam radę: aby nie mówić Kindze, że jest wstydliwa, wyłącznie mówić poprzez kontrę. Po rozprostowaniu nóg, zrobieniu kilku zdjęć udaliśmy się już prosto do Gniezna &#8211; do Szcześniaków. Dojechaliśmy po godzinie 16, na miejscu czekała już na nas cała rodzinka.</p>
<p>Kinga, można powiedzieć &#8220;jak zwykle&#8221; <img src='http://blog.kaminscy.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> , została obdarowana prezentami. Tym razem od Bernarda. Po obiadku udaliśmy się na spacer w okolice Kadłubki. Ciocia Emilia z każdą chwilą spędzoną z Kingą młodniała w oczach <img src='http://blog.kaminscy.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Zresztą jak wujek Leszek. Wieczorem omawialiśmy jeszcze z wujkiem co warto zobaczyć w okolicy następnego dnia.</p>
<p><img class="alignleft" style="border: 5px solid black; margin: 5px; float: left;" title="Pałac w Rogalinie - miniatura" src="http://lh3.ggpht.com/_fTuDZuLWJ10/SmYlkCH0urI/AAAAAAAAeb4/jLYrosuXXOw/s128/DSC_1363.jpg" alt="" width="128" height="85" />W poniedziałek wszyscy poszli do pracy, no poza Maciejem, który nas obsłużył podczas śniadania. Jako pierwsze miejsce do zobaczenia obraliśmy skansen miniatur w Pobiedziskach, o którym usłyszałem od <a href="http://blog.bobiko.pl/" class="ext">Jakuba</a>. Wszystko w skali 1:20, np.: katedra gnieźnieńska, pałac w Rogalinie, w Czerniejewie. Chociaż miejscami miniatury są już uszkodzone, to na pewno warto zobaczyć jak każdy szczegół jest wiernie oddany (no może poza rynkiem poznańskim).<br />
Jako, że za każdym razem gdy jestem w Gnieźnie jakoś tęsknię za rodzinką w Sulinie, to postanowiliśmy ich odwiedzić i spędzić tam popołudnie. Tym razem bardziej pamiętałem o zdjęciach, i są nawet świnki uwiecznione. Kinga czuła się chyba jak w raju: psiaki, kot, małe świnki, a do tego kwiatki i inne takie. A dodatkowo Kinga ma nawet zdjęcie z kombajnem, a co.<br />
<img class="alignleft" style="border: 5px solid black; margin: 5px; float: left;" title="Monika, Asia i Kasia" src="http://lh5.ggpht.com/_fTuDZuLWJ10/SmYmSeLd_SI/AAAAAAAAegg/KwtZfIkcrvo/s128/DSC_1411.jpg" alt="" width="128" height="85" />Wieczorem mimo zmęczenia Kingi odwiedziliśmy jeszcze ciocię Helę, która nas ugościła kilka lat temu (podczas mojej pierwszej wizyty w Gnieźnie z Agnieszką). Tym razem zobaczyliśmy ogród i szklarnię. A Kindze najbardziej spodobała się dziura w posadzce, gdzie kopała sobie w piachu łyżeczką <img src='http://blog.kaminscy.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /><br />
Wracając na południe Gniezna, po drodze zabraliśmy Monikę z dworca i na zakończenie dnia, a jakże &#8211; to jeszcze nie koniec &#8211; udaliśmy się do &#8220;Bogusiów&#8221;, czyli poznałem ciocię Agnieszkę z wujkiem Bogusiem i ich trójkę dzieci.</p>
<p>We wtorek z rana mieliśmy już wracać do naszego Gdańska, ale wujek Leszek przekonał nas, że warto zobaczyć <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Go%C5%82uch%C3%B3w_%28wojew%C3%B3dztwo_wielkopolskie%29" class="ext">zamek/park w Gołuchowie</a>. I tak też zrobiliśmy. Ponad 90km od Gniezna, ale warto było.<br />
Mi najbardziej pod pasował sam park botaniczny,  a do tego w końcu mogliśmy zobaczyć żubry (od razu przypomniały mi się Międzyzdroje, gdzie w poniedziałek &#8220;żubry nieczynne&#8221;). Sam zamek z zewn. prezentuje się fantastycznie.<br />
<img class="alignleft" style="border: 5px solid black; margin: 5px; float: left;" title="Zamek w Gołuchowie" src="http://lh3.ggpht.com/_fTuDZuLWJ10/SmYmVkm2prI/AAAAAAAAeg8/g4uqtPFLhk4/s128/DSC_1419.jpg" alt="" width="128" height="85" />Jako że czasu trochę jeszcze mieliśmy, Kinga aż tak bardzo zmęczona nie była wstąpiliśmy na koniec do muzeum leśnictwa.<br />
Pierwsza część zbytnio Kingi nie zainteresowała &#8211; prezentacja różnych maszyn leśniczych (stare pilarki, glebogryzarki itp.), na górze różne rzeczy wykonane z drewna (zapałki, Biskupin). Ale już po drugiej stronie były wypchane różne zwierzaki. Kindze zrobiły się wielkie oczy, i jeszcze chwilę wytrzymała <img src='http://blog.kaminscy.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Na zakończenie była wystawa lamp naftowych. Momentami było aż trudno uwierzyć, że to naftowe &#8211; takie były piękne, stylizowane.</p>
<p>Później już tylko szybki powrót do Gniezna, obiadzik, oczekiwanie na powrót rodzinki z pracy i pożegnanie. Trójmiasto przywitało nas pięknym zachodem Słońca.<br />
Wszystkim dziękujemy za gościnę i nie tylko. A na zakończenie zapraszamy do ostatnich 2 albumów zdjęć z naszych wakacji&#8230;</p>
<p>Album zdjęć: <a href="http://zdjecia.kaminscy.com/Wakacje20093WilkowIOkolice">Wakacje 2009 &#8211; 3 Wilków i okolice</a><br />
Album zdjęć: <a href="http://zdjecia.kaminscy.com/Wakacje20094GnieznoIOkolice">Wakacje 2009 &#8211; 4 Gniezno i okolice</a></p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/kaminscy/~4/_4QliMNG3L0" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kaminscy.com/2009/07/22/wakacje-2009-po-polsce/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.kaminscy.com/2009/07/22/wakacje-2009-po-polsce/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Po wakacjach 2009</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/kaminscy/~3/D1vhpythjK8/</link>
		<comments>http://blog.kaminscy.com/2009/07/17/po-wakacjach-2009/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Jul 2009 07:43:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mateusz Kamiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[wyjazdy]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>
		<category><![CDATA[znajomi]]></category>
		<category><![CDATA[brzeg]]></category>
		<category><![CDATA[namysłów]]></category>
		<category><![CDATA[skotniki]]></category>
		<category><![CDATA[ślizów]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kaminscy.com/?p=489</guid>
		<description><![CDATA[Witajcie, kilka dni temu wróciliśmy z wakacji/urlopu (niewłaściwe skreślić). Nie mamy za dużo wolnego czasu, bo w międzyczasie był remoncik największego pokoju i teraz trzeba wszystko uprzątać.
Znaleźliśmy mimo wszystko kilka chwil, aby umieścić pierwsze zdjęcia z naszych wakacji. Dodam, że były to pierwsze wakacje Kingi.
Dzisiaj prezentujemy etap 1: Skotniki i Kruszwica. Kilka dni spędzonych u [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="border: 5px solid black; margin: 5px; float: left;" title="Kinga Kamińska z pompą" src="http://lh4.ggpht.com/_fTuDZuLWJ10/SmAe16uI33I/AAAAAAAAd4o/kJJifhJJqXE/s128/DSC_1044.jpg" alt="" width="85" height="128" />Witajcie, kilka dni temu wróciliśmy z wakacji/urlopu (niewłaściwe skreślić). Nie mamy za dużo wolnego czasu, bo w międzyczasie był remoncik największego pokoju i teraz trzeba wszystko uprzątać.</p>
<p>Znaleźliśmy mimo wszystko kilka chwil, aby umieścić pierwsze zdjęcia z naszych wakacji. Dodam, że były to pierwsze wakacje Kingi.<br />
Dzisiaj prezentujemy <strong>etap 1: Skotniki i Kruszwica</strong>. Kilka dni spędzonych u koleżanki Agnieszki &#8211; Marysi w Skotnikach, a również spacer po Kruszwicy.<br />
Oraz <strong>etap 2: Ślizów i okolice</strong>. Czas spędzony u Hani i Grzesia, trochę krótszy niż było w planach, ale za to odmienili resztę urlopu. W czasie pracy Hani i Grzesia odwiedziliśmy Namysłów (m.in. browar, brama krakowska) oraz Brzeg (m.in. Zamek Piastów Śląskich).</p>
<p>Następnym razem zdjęcia m.in. z Karpacza i okolic Gniezna.</p>
<p>Album zdjęć: <a href="http://zdjecia.kaminscy.com/Wakacje20091SkotnikiIKruszwica">Wakacje 2009 &#8211; Skotniki i Kruszwica</a><br />
Album zdjęć: <a href="http://zdjecia.kaminscy.com/Wakacje20092SlizowIOkolice">Wakacje 2009 &#8211; Ślizów i okolice</a></p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/kaminscy/~4/D1vhpythjK8" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kaminscy.com/2009/07/17/po-wakacjach-2009/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.kaminscy.com/2009/07/17/po-wakacjach-2009/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Pierwsze zabawy na plaży</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/kaminscy/~3/gwTmXsg6Pso/</link>
		<comments>http://blog.kaminscy.com/2009/06/30/pierwsze-zabawy-na-plazy/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 30 Jun 2009 08:37:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mateusz Kamiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>
		<category><![CDATA[jelitkowo]]></category>
		<category><![CDATA[kinga]]></category>
		<category><![CDATA[plaża]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kaminscy.com/?p=487</guid>
		<description><![CDATA[Mimo, że Kinga była już kilka razy na plaży (Brzeźno, Sobieszewo) to nigdy do tej pory z wózka nie wychodziła. Albo podziwiała fale albo ptaszki.
W sobotni poranek postanowiliśmy sprawdzić jak idzie rzeźbiarzom tworzenie z piasku. Dlatego udaliśmy się na plażę w Jelitkowie.
Na początku jak ostatnio Kinga zafascynowana była morzem&#8230; Ale po pewnej chwili już nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="border: 5px solid black; margin: 5px; float: left;" title="Kinga Kamińska na plaży w Gdańsku Jelitkowie" src="http://lh6.ggpht.com/_fTuDZuLWJ10/SkkXBjreSgI/AAAAAAAAdb4/jOiq4hKnu2A/s128/DSC_4442.jpg" alt="" width="128" height="85" />Mimo, że Kinga była już kilka razy na plaży (Brzeźno, Sobieszewo) to nigdy do tej pory z wózka nie wychodziła. Albo podziwiała fale albo ptaszki.</p>
<p>W sobotni poranek postanowiliśmy sprawdzić <a href="http://blog.kaminscy.com/2009/06/24/3-gdanski-festiwal-rzezby-z-piasku/">jak idzie rzeźbiarzom tworzenie z piasku</a>. Dlatego udaliśmy się na plażę w Jelitkowie.<br />
Na początku jak ostatnio Kinga zafascynowana była morzem&#8230; Ale po pewnej chwili już nie chciała tylko patrzeć, ale i sprawdzić czy ta duża woda to to samo co ma w domu <img src='http://blog.kaminscy.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Okazała się taka sama, a nawet lepsza bo falowała, szumiała i było jej tak dużo. Wciąż chciała w niej maczać rączki.<br />
Później z powodu wagi Kingi postanowiliśmy żeby trochę pochodziła po plaży, aż w końcu usiadła. Rodzice pokazali, że to pod stópkami da się dotykać i Kinga zabrała się za zabawę piaskiem.<br />
Następnym razem obowiązkowo trzeba wziąć odpowiednie przybory do takich zabaw <img src='http://blog.kaminscy.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Album zdjęć: <a class="ext" href="http://zdjecia.kaminscy.com/PierwszeZabawyNaPlazy">Pierwsze zabawy na plaży</a></p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/kaminscy/~4/gwTmXsg6Pso" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kaminscy.com/2009/06/30/pierwsze-zabawy-na-plazy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.kaminscy.com/2009/06/30/pierwsze-zabawy-na-plazy/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Po urodzinkach</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/kaminscy/~3/T_KOmk3j4s4/</link>
		<comments>http://blog.kaminscy.com/2009/06/30/po-urodzinkach/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 30 Jun 2009 05:31:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mateusz Kamiński</dc:creator>
				<category><![CDATA[gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[rodzina]]></category>
		<category><![CDATA[wideo]]></category>
		<category><![CDATA[kamienna góra]]></category>
		<category><![CDATA[kinga]]></category>
		<category><![CDATA[urodziny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blog.kaminscy.com/?p=478</guid>
		<description><![CDATA[Na urodzinkach Kingi poza nami oczywiście   zjawiła się reprezentacja z Torunia w postaci babci i cioci Kingi oraz rodzinka Koniecznych w całej obsadzie za co bardzo dziękujemy. Miała być reprezentacja Gniezna, ale niestety studentom sesja pogmatwała plany. Były prezenty i tort ze świeczką oczywiście. Ale mimo lekcji dawanej Kindze przed sama nie dmuchała, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" style="border: 5px solid black; margin: 5px; float: left;" title="Kinga Kamińska zdmuchuje świeczkę" src="http://lh3.ggpht.com/_GXbZq_HRRBA/SkU4ywku_fI/AAAAAAAABBI/gZlV6kDzqZI/s128/DSC_4148.jpg" alt="" width="128" height="85" />Na urodzinkach Kingi poza nami oczywiście <img src='http://blog.kaminscy.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  zjawiła się reprezentacja z Torunia w postaci babci i cioci Kingi oraz rodzinka Koniecznych w całej obsadzie za co bardzo dziękujemy. Miała być reprezentacja Gniezna, ale niestety studentom sesja pogmatwała plany. Były prezenty i tort ze świeczką oczywiście. Ale mimo lekcji dawanej Kindze przed sama nie dmuchała, ale za to miała ubaw gdy to robili inni.</p>
<p>Dzień przed z mamą i Eweliną byliśmy na paradzie w Gdyni oraz chwilę po na Kamiennej Górze. Kinga stawiała pierwsze kroczki po Gdyni, wąchała kwiatki oraz próbowała skraść skarpetki chłopcu (wszystko na zdjęciach). To był wspaniały weekend&#8230;</p>
<p>A dla nieobecnych poniżej filmik z Kingą w roli głównej<br />
<span id="more-478"></span></p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="400" height="300" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowfullscreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=5379885&amp;server=vimeo.com&amp;show_title=1&amp;show_byline=1&amp;show_portrait=0&amp;color=&amp;fullscreen=1" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="400" height="300" src="http://vimeo.com/moogaloop.swf?clip_id=5379885&amp;server=vimeo.com&amp;show_title=1&amp;show_byline=1&amp;show_portrait=0&amp;color=&amp;fullscreen=1" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<img src="http://feeds.feedburner.com/~r/kaminscy/~4/T_KOmk3j4s4" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blog.kaminscy.com/2009/06/30/po-urodzinkach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://blog.kaminscy.com/2009/06/30/po-urodzinkach/</feedburner:origLink></item>
	</channel>
</rss>
