<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/" xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" version="2.0">

<channel>
	<title>Klapsa czy konferencja?</title>
	
	<link>http://klapsaczykonferencja.pl</link>
	<description />
	<lastBuildDate>Mon, 20 Feb 2012 12:05:49 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/rss+xml" href="http://feeds.feedburner.com/klapsa-czy-konferencja" /><feedburner:info uri="klapsa-czy-konferencja" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><feedburner:browserFriendly></feedburner:browserFriendly><item>
		<title>Pieczone warzywa z sosem z anchois</title>
		<link>http://klapsaczykonferencja.pl/2012/02/pieczone-warzywa-z-sosem-z-anchois/</link>
		<comments>http://klapsaczykonferencja.pl/2012/02/pieczone-warzywa-z-sosem-z-anchois/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Feb 2012 22:16:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paulina</dc:creator>
				<category><![CDATA[przepis]]></category>
		<category><![CDATA[anchois]]></category>
		<category><![CDATA[dynia]]></category>
		<category><![CDATA[dynia hokaido]]></category>
		<category><![CDATA[pasternak]]></category>
		<category><![CDATA[pieczone warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[sos z anchois]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klapsaczykonferencja.pl/?p=3242</guid>
		<description><![CDATA[Miałyśmy bardzo miłe spotkanie wczoraj, sprowokowane nagraniem programu dla pewnej internetowej telewizji. Program o blogerkach kulinarnych, to będzie sukces mówię Wam. Jak będzie gotowy to oczywiście odtrąbimy to w całym internecie. Przy okazji wywiadu powspominałyśmy trochę jak to z tą Klapsą było, z ksiązką, z nami, jakie były początki bloga. Wzruszenie, radość, miłość. A na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a rel="attachment wp-att-3243" href="http://klapsaczykonferencja.pl/2012/02/pieczone-warzywa-z-sosem-z-anchois/1-9/"><img class="alignnone size-large wp-image-3243" title="1" src="http://klapsaczykonferencja.pl/wp-content/uploads/18-680x473.jpg" alt="" width="680" height="473" /></a></p>
<p>Miałyśmy bardzo miłe spotkanie wczoraj, sprowokowane nagraniem programu dla pewnej internetowej telewizji. Program o blogerkach kulinarnych, to będzie sukces mówię Wam. Jak będzie gotowy to oczywiście odtrąbimy to w całym internecie. Przy okazji wywiadu powspominałyśmy trochę jak to z tą Klapsą było, z ksiązką, z nami, jakie były początki bloga. Wzruszenie, radość, miłość. A na blogu to już 2 lata! Szok!<br />
Pretekst był doskonały żeby coś ugotowac wspólnie, coś co będzie takim typowym klapsowym daniem, w którym zawrze się nasza filozofia kulinarna, no i pieczone, korzenne warzywa jakoś tak okazały się bezkonkurencyjne. Ponieważ pogoda nie zachęca do spacerów, złóżyłyśmy zamówienie w <a href="http://www.vegebox.pl/">Vegeboxie</a>, to jest świetny sposób na zakupy dla zapracowanych i leniwych, organiczne warzywa, jajka, owoce i inne produkty z dostawą do domu. Ostrzyłam zęby na topinambur, ale zasypał go śnieg na polu, więc w naszym zamówieniu znalazł się między innymi pasternak, dynia hokaido, ziemniaczki, marchewka, cebula, czosnek.<br />
Do warzyw przygotowałam kolejną wariację na temat sosu z anchois &#8211; polecam go bardzo, świetnie wzmacnia smak potraw, gdyż anchois jest pełne umami, czyli piątego smaku.  Pisałam o tym juz<a href="http://klapsaczykonferencja.pl/2010/10/w-poszukiwaniu-piatego-smaku/"> tutaj</a>. Dla mnie anchois jest jedną z najważniejszych przypraw!<br />
Sos jest super łatwy, a bardzo efektowny. Smakuje nawet tym co wzdragają się przed małymi słonymi rybkami!</p>
<p><a rel="attachment wp-att-3244" href="http://klapsaczykonferencja.pl/2012/02/pieczone-warzywa-z-sosem-z-anchois/2-6/"><img class="alignnone size-large wp-image-3244" title="2" src="http://klapsaczykonferencja.pl/wp-content/uploads/25-680x488.jpg" alt="" width="680" height="488" /></a><br />
<span id="more-3242"></span><br />
<strong>Sos</strong></p>
<ul>
<li> <em>8 filecików anchois</em></li>
<li><em> 2-3 ząbki czosnku</em></li>
<li><em> 5 łyżek oliwy z oliwek</em></li>
<li><em> 3 łyżki masła</em></li>
<li><em> 2 łyżki octu balsamico</em></li>
<li><em> 1 łyżka cukr</em>u</li>
</ul>
<p>Na patelni na małym ogniu rzogrzewamy oliwę, dodajemy do niej masło. Drobno siekamy czosnek, dodajemy do oliwy z masłem. Smażymy na bardzo małym ogniu. Siekamy drobno anchois. Dodajemy, smażymy, powinny się rozpuścić. Dodajemy cukier i ocet winny, mieszamy i jeszcze chwilę dusimy na małym ogniu.</p>
<p><strong>Warzywa</strong></p>
<ul>
<li><em>3-4 marchewki</em></li>
<li><em> 4-5 ziemniaków</em></li>
<li><em> 1/2 małej dyni hokaido</em></li>
<li><em> 2-3 korzenie pasternaku</em></li>
<li><em> 3 nieduże cebule</em></li>
<li><em> oliwa, sól</em></li>
<li><em>świeży, starty parmezan do posypania<br />
</em></li>
</ul>
<p>Marchewki, pasternak myjemy, obieramy i kroimy w slupki. Dynie kroimy w długie kawałki, pozbywamy się pestek, dyni hokaido nie trzeba obierać, skórka nadaje się do jedzenia po upieczeniu.  Ziemniaki myjemy, obgotowujemy 15 min w mundurkach. Trcohę studzimy, obieramy, kroimy w ćwartki.<br />
Warzywa wykładamy na pergamin, na blachę do pieczenia, skrapiamy oliwą i solimy. Wstawiamy do mocno rozgrzanego piekarnika (200*) na około 30-40 minut.<br />
Po upieczeniu, w dużym naczyniu mieszamy z sosem. Na talerzach posypujemy parmezanem i posiekaną pietruszką.<br />
Smacznego!!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klapsaczykonferencja.pl/2012/02/pieczone-warzywa-z-sosem-z-anchois/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Oliwa sprawiedliwa…</title>
		<link>http://klapsaczykonferencja.pl/2012/02/oliwa-sprawiedliwa%e2%80%a6/</link>
		<comments>http://klapsaczykonferencja.pl/2012/02/oliwa-sprawiedliwa%e2%80%a6/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Feb 2012 22:50:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Magdalena</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klapsaczykonferencja.pl/?p=3232</guid>
		<description><![CDATA[Otrzymałyśmy od włoskiego producenta parę butelek oliwy do potestowania. Oczywiście, czemu nie? Najlepiej byłoby gdybyśmy popróbowały i skrobnęły coś pozytywnego na blogu, nie pomijając w tekście nazwy owego producenta. Nam jednak chodzi o coś więcej.  Chcemy, aby nasze opinie były wiarygodne dla czytelników. Będziemy promować wyłącznie to co same uważamy za najlepsze i godne swojej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-large wp-image-3233" title="oliwa_montage" src="http://klapsaczykonferencja.pl/wp-content/uploads/oliwa_montage-580x680.jpg" alt="" width="580" height="680" /></p>
<p>Otrzymałyśmy od włoskiego producenta parę butelek oliwy do potestowania. Oczywiście, czemu nie? Najlepiej byłoby gdybyśmy popróbowały i skrobnęły coś pozytywnego na blogu, nie pomijając w tekście nazwy owego producenta. Nam jednak chodzi o coś więcej.  Chcemy, aby nasze opinie były wiarygodne dla czytelników. Będziemy promować wyłącznie to co same uważamy za najlepsze i godne swojej ceny. Drodzy producenci, wydawcy i dystrybutorzy mamy nadzieję, że jesteście gotowi na szczerość. Ponieważ testowanie produktów ma sens, podjęłyśmy decyzję, że będziemy to robić porównując jednocześnie podobne wyroby z rynku. <span id="more-3232"></span>Zebrałyśmy więc 10 butelek oliwy. Najtańsze marki, dostępne w większości sklepów oraz oliwy w wyższych cenach w tym dwie z upraw ekologicznych. Ustaliłyśmy, że będą to testy ślepe oraz że będziemy próbować maczając w oliwie bagietkę na zakwasie.<br />
Zanim przystąpiłyśmy do badania przejrzałyśmy parę artykułów o tym jak się smakuje oliwę itp. Jednak, umówmy się, nasze oceny były całkowicie subiektywne. Do udziału w całym eksperymencie zaprosiłyśmy Jakuba oraz Filipka (lat 7). Jakub ponalewał do naczynek próbki i ponumerował je. Każdy uczestnik notował swoje spostrzeżenia na kartce pod stosownym numerem. Test okazał się świetną zabawą, a wyniki naprawdę zaskakujące. Wiele z naszych opinii pokrywało się, co ostatecznie ułatwiło wyłonienie zwycięzców.</p>
<p>Ważna uwaga: testowaliśmy wyłącznie włoskie oliwy extra virgin.</p>
<p>A oto wyniki:</p>
<p>1. Bezwzględna zwyciężczyni: Pressati Naturali, organiczna, w cenie ok 50 zł za litr, do nabycia w Almie. Oliwa o delikatnym acz wyrazistym &#8222;oliwnym&#8221; smaku. Pozbawiona goryczki. W swojej kategorii cenowej jest bezkonkurencyjna.</p>
<p>2. Duża niespodzianka. Salvadori ok 45 zł za litr dostępna w większości supermarketów. Dość łagodna. Dobra oliwa za rozsądną cenę.</p>
<p>3.  Monini IGP Toscano w cenie ok 85 zł a litr. Oliwa wytwarzana pod ścisłą kontrolą wyłącznie z Toskańskich oliwek. Bardzo ostra. Raczej dla amatorów wyrazistego smaku. Nam posmakowała.</p>
<p>4. Monini classico 54 zł za litr. Przeciętna oliwa. W naszym teście nie wyróżniła się, ale nie można jej zarzucić zbytniej goryczki, lub braku jakości. Niestety w tej cenie można kupić smaczniejszą i szlachetniejszą oliwę. Występuje także w opakowaniu z pompką. Jest to atrakcyjna formuła niestety w tym przypadku pompka nie działa najlepiej i zamiast wytwarzać mgiełkę chlusta jednym strumieniem. Szkoda :(</p>
<p>5. Monini Bios ekologiczna ok 60 zł za litr. Podobnie jak poprzedniczka. Nie mamy jej nic do zarzucenia, ale w porównaniu ze zwycięską marką wypadła blado. Także cenowo.</p>
<p>6. Bertolli ok 41zł za litr. Omijajcie ją z daleka. Nie należy do najtańszych, a jest gorzka i niesmaczna. Jednogłośnie potwierdzili to wszyscy uczestnicy testu.</p>
<p>7. Ostatnie miejsce zajęły ex aequo oliwy Casa de Azeite z Biedronki ok 12 zł za 750 ml i Primadonna z Lidla w podobnej cenie. Naprawdę odradzamy kupowanie tego typu produktów. Lepiej już zainwestować w olej rzepakowy, tłoczony na zimno. Jest równie zdrowy (nawet zdrowszy!) jak oliwa z oliwek i na pewno nie popsuje wam smaku sałatki!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klapsaczykonferencja.pl/2012/02/oliwa-sprawiedliwa%e2%80%a6/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kremowa zupa chrzanowa!</title>
		<link>http://klapsaczykonferencja.pl/2012/02/kremowa-zupa-chrzanowa/</link>
		<comments>http://klapsaczykonferencja.pl/2012/02/kremowa-zupa-chrzanowa/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 05 Feb 2012 22:59:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paulina</dc:creator>
				<category><![CDATA[przepis]]></category>
		<category><![CDATA[chrzan]]></category>
		<category><![CDATA[zupa chrzanowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klapsaczykonferencja.pl/?p=3212</guid>
		<description><![CDATA[No tak, zamarzłyśmy. Nie da się ukryć. Ale jak wiadomo gorąca zupa rozgrzeje nawet największego zmarźlaka. A ostra gorąca zupa? A może zupa chrzanowa? No właśnie, &#8222;Chrzanić wszystko!!&#8221; Takie chwytliwe hasło wspierało sprzedaż domowego, startego chrzanu w słoiczkach na rogu ulicy Zwycięzców i Saskiej przed Świetami. Obecnie kramik z powodu mrozu się zwinął, ale moja [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a rel="attachment wp-att-3213" href="http://klapsaczykonferencja.pl/2012/02/kremowa-zupa-chrzanowa/1-8/"><img class="alignnone size-large wp-image-3213" title="1" src="http://klapsaczykonferencja.pl/wp-content/uploads/17-680x510.jpg" alt="" width="680" height="510" /></a></p>
<p>No tak, zamarzłyśmy. Nie da się ukryć. Ale jak wiadomo gorąca zupa rozgrzeje nawet największego zmarźlaka. A ostra gorąca zupa?  A może zupa chrzanowa?<br />
No właśnie, &#8222;Chrzanić wszystko!!&#8221; Takie chwytliwe hasło wspierało sprzedaż domowego, startego chrzanu w słoiczkach na rogu ulicy Zwycięzców i Saskiej przed Świetami. Obecnie kramik z powodu mrozu się zwinął, ale moja mama obdarowała mnie ostatnim słoiczkiem domowego chrzanu i jakoś przypomniała mi się ta zupa, którą kiedyś jadłam na Solcu 44. To jest trochę zaskakująca zupa zwłaszcza dla kogoś kto tak jak ja, całe życie jada chrzan dwa razy do roku &#8211; na Wielkanoc i Wigillię. Ale jakoś ten pomysł mnie dopadł, zrobiłam małe poszukiwania i porównywania przepisów, wyrzuciłam z nich boczek i kiełbaskę, dodałam wędzonego łososia i efekt wyszedł znakomity. A chrzan jest bardzo zdrowy, oczyszcza krew i rozgrzewa zmarznietego ducha w ciele!<br />
<span id="more-3212"></span><strong>Kremowa zupa chrzanowa</strong></p>
<ul>
<li> <em>5 niedużych ziemniaków</em></li>
<li><em> 3 łyżki chrzanu &#8211; najlepiej bez żadnych dodatków, odważni mogą ścierać chrzan samodzielnie, podobno najlepiej w goglach ;)</em></li>
<li><em> 1 cebula</em></li>
<li><em> 2 ząbki czosnku</em></li>
<li><em> 1 kubeczk śmietany 12 %</em></li>
<li><em> 100 g łososia wędzonego</em></li>
<li><em> majeranek</em></li>
<li><em> 1 kostka bulionowa eko/ albo gotujemy wywar z włoszczyzny</em></li>
<li><em> 1 płaska łyżka mąki</em></li>
<li><em> 1 łyżka masła</em></li>
</ul>
<p>Kroimy drobno cebulę, podsmażamy na maśle, aż będzie szklista. Dodajemy drobno posiekany czosnek, chwilę podsmażamy, dalej obrane i pokrojone ziemniaki i zalewamy litrem wody, czekamy aż się zagotuje, zmmniejszamy gaz, dodajemy pokruszona kostke. Jeśli używamy wywaru z włoszczyzny to nim zalewamy ziemniaki. Gotujemy do miękkości, trochę studzimy i dodajemy chrzan. Miksujemy, próbujemy, solimy. Jeśli jest za mało ostra dodajemy więcej chrzanu. Dodajemy sporą szczyptę majeranku, podrzewamy zupę i dodajemy śmietanę wymieszaną z mąką. Wolno doprowadzamy do wrzenia, wyłączamy. Łososia kroimy w wąskie paski i dodajemy do zupy przed podaniem.<br />
Spicy &amp; hot!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klapsaczykonferencja.pl/2012/02/kremowa-zupa-chrzanowa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czerwona kapusta z jabłkami</title>
		<link>http://klapsaczykonferencja.pl/2012/01/czerwona-kapusta-z-jablkami/</link>
		<comments>http://klapsaczykonferencja.pl/2012/01/czerwona-kapusta-z-jablkami/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 Jan 2012 22:03:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Asia J.</dc:creator>
				<category><![CDATA[przepis]]></category>
		<category><![CDATA[czerwona kapusta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klapsaczykonferencja.pl/?p=3172</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnio mam ochotę na wszystko co czerwone,pociągają mnie buraki i czerwona kapusta no i oczywiście czerwone wino. Taka kapusta budziła we mnie sprzeczne emocje, piękna z wyglądu i często dziwna w smaku, przyprawiana octem i innymi dziwnymi przyprawami, zimna&#8230;brrrrr. Mimo to często o niej myśle, właściwie to za każdym razem jak widzę samotne fioletowe głowy, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<ul>
<li><a rel="attachment wp-att-3175" href="http://klapsaczykonferencja.pl/2012/01/czerwona-kapusta-z-jablkami/dsc_0143/"> <img class="aligncenter size-large wp-image-3175" title="czerwona kapusta" src="http://klapsaczykonferencja.pl/wp-content/uploads/DSC_0143-680x451.jpg" alt="" width="680" height="451" /></a></li>
</ul>
<p>Ostatnio mam ochotę na wszystko co czerwone,pociągają mnie buraki i czerwona kapusta no i oczywiście czerwone wino. Taka kapusta budziła we mnie sprzeczne emocje, piękna z wyglądu i często dziwna w smaku, przyprawiana octem i innymi dziwnymi przyprawami, zimna&#8230;brrrrr.<span id="more-3172"></span> Mimo to często o niej myśle, właściwie to za każdym razem jak widzę samotne fioletowe głowy, leżące w koncie warzywniaka. Pewnego razu się odważyłam i kupiłam sobie jedną do domu. Nie lubię zimnych, fioletowych sałatek, więc postanowiłam przyrządzić ją na gorąco z kwaśnymi jabłkami i czerwoną cebulą.</p>
<p><strong>Duszona czerwona kapusta </strong></p>
<ul>
<li><em> 1 mała główka czerwonej kapusty</em></li>
<li><em> 2 średnie czerwone cebule (mogą być też zwykłe)</em></li>
<li><em> 2-3 kwaśne jabłka</em></li>
<li><em> 1/2 łyżeczki kminku</em></li>
<li><em> 1/2 szklanki wody</em></li>
<li><em> 2 łyżki masła</em></li>
<li><em> olej</em></li>
<li><em> sól</em></li>
</ul>
<p>W garnku rozgrzewamy 3-4 łyżki oleju, a gdy się rozgrzeje wrzucamy kminek. Podsmażamy chwilę, żeby uwolnił się kminkowy aromat. Cebulę kroimy na półplasterki i dorzucamy do garnka. Dusimy, aż stanie się szklista. Kapustę siekamy na cienkie paseczki i dodajemy do podduszonej cebuli, solimy, mieszamy, przykrywamy i dusimy. Jabłka obieramy, wykrawamy gniazda nasienne i kroimy na małe kawałki. Dodajemy do duszącej się kapusty. Mieszamy wszystko, dolewamy 1/2 szklanki wody, przykrywamy i dalej dusimy. Co jakiś czas mieszamy i sprawdzamy czy kapusta jest wystarczająco słona. W razie potrzeby dosalamy. Kapustę dusimy , aż będzie miękka, a jabłka całkiem się rozpadną. To trwa około 30-40 minut. Czerwona kapusta ma mniej soku niż biała, więc w trakcie gotowanie może wymagać dolania więcej wody niż wymienione wyżej pół szklanki. Pod koniec duszenia dodajemy 2 łyżki masła, mieszamy i podajemy, na gorąco!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klapsaczykonferencja.pl/2012/01/czerwona-kapusta-z-jablkami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Risotto z porem i cukinią</title>
		<link>http://klapsaczykonferencja.pl/2012/01/risotto-z-porem-i-cukinia/</link>
		<comments>http://klapsaczykonferencja.pl/2012/01/risotto-z-porem-i-cukinia/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 17 Jan 2012 13:38:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Asia J.</dc:creator>
				<category><![CDATA[przepis]]></category>
		<category><![CDATA[anchois]]></category>
		<category><![CDATA[cukinia]]></category>
		<category><![CDATA[pecorino]]></category>
		<category><![CDATA[por]]></category>
		<category><![CDATA[risotto]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klapsaczykonferencja.pl/?p=3150</guid>
		<description><![CDATA[Risotto na czwartkowy obiad w pracy miało być jak zwykle z dynią hokaido i anchois, ale niestety zapomniałam zabrać z domu wszystkich składników. Ruszyłam na wycieczkę po okolicznych sklepach, ale jak powszechnie wiadomo w sklepach w warszawskim centrum łatwo nie jest. Na szczęście mamy sklep z bio żywnością, w którym jest duży wybór np. ciekawych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a rel="attachment wp-att-3163" href="http://klapsaczykonferencja.pl/2012/01/risotto-z-porem-i-cukinia/dsc_0145/"><img class="aligncenter size-large wp-image-3163" title="DSC_0145" src="http://klapsaczykonferencja.pl/wp-content/uploads/DSC_0145-680x451.jpg" alt="" width="680" height="451" /></a></p>
<p>Risotto na czwartkowy obiad w pracy miało być jak zwykle z dynią hokaido i anchois, ale niestety zapomniałam zabrać z domu wszystkich składników. Ruszyłam na wycieczkę po okolicznych sklepach, ale jak powszechnie wiadomo w sklepach w warszawskim centrum łatwo nie jest. Na szczęście mamy sklep z bio żywnością, w którym jest duży wybór np. ciekawych serów kozich i owczych. Magda nie ma tolerancji na kozie aromaty, więc kupiłam owcze pecorino i ruszyłam dalej. Z warzywami dramat, warzywniak w Alei Wyzwolenia dosłownie zmieciony z powierzchni ziemi, w pobliskim spożywczym znalazłam dwa pory, małą cukinię, cebulę, w następnym anchois i ryż. Wino i czosnek czekają w lodówce, mam wszystko. Wracam do kuchni , po godzinnych łowach.<span id="more-3150"></span></p>
<p><strong>Risotto z porem i cukinią</strong></p>
<ul>
<li><em>1 średnia cebula</em></li>
<li><em> 1 średni por</em></li>
<li><em> 1 mała cukinia</em></li>
<li><em> 2 ząbki czosnku</em></li>
<li><em> 1 słoiczek anchois (dowolnie)</em></li>
<li><em> 1 szklanka półwytrawnego, białego wina</em></li>
<li><em> 1/2 litra wywaru z warzyw (może być z koski bio)</em></li>
<li><em> 10-15 dk sera pecorino</em></li>
<li><em> ryż do risotto lub sushi (100-150 g na osobę)</em></li>
<li><em> natka pietruszki</em></li>
<li><em> oliwa z oliwek</em></li>
<li><em> 2 łyżki masła</em></li>
<li><em> sól, czarny pieprz</em></li>
</ul>
<p>W garnku z grubym dnem rozgrzewamy 5-6 łyżek oliwy i łyżkę masła. Cebulę i czosnek siekamy w drobną kstkę i dusimy na małym ogniu, aż będą szkliste. Mieszamy i dodajemy pokrojeno w cienkie półplasterki pora. Wszystko razem dusimy cwilę i dodajemy cały ryż, mieszamy i dusimy, aż ziarenka staną się przezroczyste. Dolewamy wino, mieszamy i dusimy. Gdy wino się w chłonie czyli po kilku minutach dodajemy łyżkę wazową wywaru, mieszamy i przykrywamy garnek. Cukinię kroimy w małą kostkę i dodajemy do risotto, mieszamy, dolewamy wywar, mieszamy i przykrywamy na kolejne dwie &#8211; 3 minuty. Sprawdzamy twardość ryżu i dolewamy następną porcję wywaru, mieszamy, dodajemy anchois, mieszamy i dalej dusimy pod przykryciem. Anchois są bardzo słone i aromatyczne, dlatego możemy dodawać je w kilku rzutach, żeby sprawdzić czy wystarczająco dla nas doprawiły potrawę. Znowu dolewamy porcję wywaru i dusimy i tak, aż do wyczerpania płynu lub osiągnięcia przez ryż pożądanej miękkości. Pecorino ścieramy na tarce z grubymi oczkami i dodajemy do risotto razem z pozostałym masłem i ostatnią łyżką wywaru, mieszamy. Natkę siekamy, część mieszamy z ryżem, a resztę używamy do posypania naszego dania</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klapsaczykonferencja.pl/2012/01/risotto-z-porem-i-cukinia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cytrynowy deser z mascarpone</title>
		<link>http://klapsaczykonferencja.pl/2012/01/3135/</link>
		<comments>http://klapsaczykonferencja.pl/2012/01/3135/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Jan 2012 20:35:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paulina</dc:creator>
				<category><![CDATA[przepis]]></category>
		<category><![CDATA[cytryna]]></category>
		<category><![CDATA[deser]]></category>
		<category><![CDATA[mascarpone]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klapsaczykonferencja.pl/?p=3135</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Deser bez sera jest jak piękna kobieta bez oka.&#8221; Pewne rzeczy się nie starzeją &#8211; między innymi dowcip, błysk w oku, ineteligentna metafora. We Francji, gdzie sztuka kulinarna jest jak wiadomo dobrem narodowym, prawie 200 lat temu Anthelme Brillat-Savarin opublikował „Fizjologia smaku albo Medytacje o gastronomii doskonałej”. Jak dotąd to chyba najwybitniejszy z traktatów o [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a rel="attachment wp-att-3136" href="http://klapsaczykonferencja.pl/2012/01/3135/deserser/"><img class="alignnone size-large wp-image-3136" title="deserser" src="http://klapsaczykonferencja.pl/wp-content/uploads/deserser-680x510.jpg" alt="" width="680" height="510" /></a></p>
<p><em>&#8222;Deser bez sera jest jak piękna kobieta bez oka.&#8221;<br />
</em><br />
Pewne rzeczy się nie starzeją &#8211; między innymi dowcip, błysk w oku, ineteligentna metafora.<br />
We Francji, gdzie sztuka kulinarna jest jak wiadomo dobrem narodowym, prawie 200 lat temu Anthelme Brillat-Savarin opublikował „Fizjologia smaku albo Medytacje o gastronomii doskonałej”. Jak dotąd to chyba najwybitniejszy z traktatów o jedzeniu. I o przyjmowaniu gości! Na przykład zasada, którą stosuję, żeby na kolacji, chcąc podtrzymać jedną konwersacje przy stole nie zapraszać więcej niz 8-10 osób. Sprawdza się! Oczywiście zależy jakich osób, bo wczoraj byłam na kolacji w gronie osób 9 i wszyscy przerywali sobie, przekrzykując się i zupełnie nie dbając o spojność rozmowy. No, ale to zależy od temperamentu biesiadników. Trzeba też przyznać, że troszeczkę sztuka savoir vivre podupadła w ostatnim stuleciu.<br />
Wracając do fascynującej lektury &#8211; autor był prawnikiem, sędzią, ale sławę i nieśmiertelność przyniosły mu  krótkie i humorystyczne aforyzmy, od których roi się w tej biblii smakoszy i znawców kuchni. Pewnie niektóre z nich znacie.</p>
<p><em>&#8222;Powiedz mi co jesz, a powiem ci kim jesteś.&#8221;<br />
&#8222;Kto podejmując swoich przyjaciół nie wkłada osobistej troski w przygotowanie dań, nie jest wart ich posiadania.&#8221;<br />
&#8222;Losy narodów zależą od ich sposobu odżywiania się.&#8221;</em><br />
Czy mój ulubiony:<br />
<em>&#8222;Deser bez sera jest jak piękna kobieta bez oka.&#8221;</em></p>
<p>To jest jedno z tych zdań pod którym mogę się dwoma łapkami podpisać. I taki też deser &#8211; na bazie serka mascarpone podałam wczoraj hałaśliwym gościom.<br />
<span id="more-3135"></span><br />
<strong>Cytrynowy deser z mascarpone</strong></p>
<p>O lemon curd już pisałam kiedyś, dawno temu. Przepis, korzenie ma brytyjskie, jest bardzo prosty w wykonaniu. Dobrze by było użyć niepryskanych cytryn. Nie jest wcale o nie trudno, trzeba poszukać w skepach ze zdrową żywnością. Jeśli używamy normalnych cytryn &#8211; wysorujmy je dokładnie ostrą szczoteczką!</p>
<p>Dla 6-8 osób</p>
<ul>
<li><em>1 szklanka świeżego soku z cytryn ( ok 4-5)</em></li>
<li><em> 1 i 1/2 szklanki drobnego cukru</em></li>
<li><em> 1 duża łyżka startej skórki z cytryny</em></li>
<li><em> 3 jajka</em></li>
<li><em> 1/3 kostki masła (ok 70 gr)</em></li>
<li><em> szczypta soli</em></li>
<li><em> 500 gram (duże opakowanie) mascarpone</em></li>
<li><em> 100 gram (opakowanie) ciasteczek petit beurre</em></li>
</ul>
<p>Całe jajka ubijamy w małym garnuszku trzepaczką, z cukrem, solą i sokiem cytrynowym oraz skórka. Mały garnuszek wstawiamy do wiekszęgo garnka wypełnionego wodą i w takiej to kąpieli wodnej powoli, ale systematycznie podgrzewamy, ciągle mieszajac nasz krem. Jak woda w wiekszym garnku się zagotuje to znak, że za chwilę lemon curd zacznie gęstnieć, wiec kroimy masło na kilka małych kawałków i stopniowo dodajemy do kremu. Gdy całe masło się rozpuści, chwilę jeszcze podgrzewamy nie dopuszczając jednak, żeby krem się zagotował.<br />
Jeszcze ciepły krem mieszamy z serkiem mascarpone w odpowiednio dużej misce. Wstawiamy do lodówki na przynajmniej 2 godziny. Możemy zachować pół szklanki cytrynowego kremu, rozcieńczyć go trochę gorącą wodą i użyć potem jako polewy do deseru.  Przed podaniem kruszymy ciasteczka, mieszamy z deserem i przekładamy do małych miseczek.<br />
Od razu podajemy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klapsaczykonferencja.pl/2012/01/3135/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Noworoczne naleśniki</title>
		<link>http://klapsaczykonferencja.pl/2011/12/3126/</link>
		<comments>http://klapsaczykonferencja.pl/2011/12/3126/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 31 Dec 2011 11:40:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paulina</dc:creator>
				<category><![CDATA[przepis]]></category>
		<category><![CDATA[naleśniki]]></category>
		<category><![CDATA[pancake]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klapsaczykonferencja.pl/?p=3126</guid>
		<description><![CDATA[Być może przyjdzie Wam do głowy powitać Nowy Rok jakimś wykwintnym śniadaniem. Oczywiście zamknięte sklepy i kawiarnie, w głowie szum, ale kilka podstawowych produktów &#8211; mąka, jajka, mleko, jogurt, masło, plus parę przypraw, mały słoiczek domowej marmolady, może się okazać że to wszystko akurat jest pod ręką. I już, to wystarczy żeby przygotować pyszne naleśniki, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Być może przyjdzie Wam do głowy powitać Nowy Rok jakimś wykwintnym śniadaniem. Oczywiście zamknięte sklepy i kawiarnie, w głowie szum, ale kilka podstawowych produktów &#8211; mąka, jajka, mleko, jogurt, masło, plus parę przypraw, mały słoiczek domowej marmolady, może się okazać że to wszystko akurat jest pod ręką. I już, to wystarczy żeby przygotować pyszne naleśniki, w wersji amerykańskiej czyli &#8211; grube, puchate pancakes!</p>
<p><a rel="attachment wp-att-3128" href="http://klapsaczykonferencja.pl/2011/12/3126/2-5/"><img class="alignnone size-large wp-image-3128" title="2" src="http://klapsaczykonferencja.pl/wp-content/uploads/24-680x510.jpg" alt="" width="680" height="510" /></a></p>
<p><strong>Podstawowy przepis</strong></p>
<ul>
<li><em>1 szklanka mąki</em></li>
<li><em> 1 szklanka mleka (opcjonalnie pół na pół z kefirem)</em></li>
<li><em> 1 jajko</em></li>
<li><em> 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia</em></li>
<li><em> 1 łyżka stopionego masła</em></li>
<li><em> 1 łyżka brązowego cukru</em></li>
<li><em> szczypta soli</em></li>
</ul>
<p>Ciasto dokładnie mieszamy, odstawiamy na pół godziny. Ja do moich naleśnikasów dodalam drobno starty imbir (1 łyżkę), szczyptę cynamonu i rodzynki namoczone w rumie. Akurat to miałam pod ręką, ale świetne też będą banany, pokrojone drobno jabłka, pokruszona czekolada  lub orzechy.</p>
<p><a rel="attachment wp-att-3127" href="http://klapsaczykonferencja.pl/2011/12/3126/1-7/"><img class="alignnone size-large wp-image-3127" title="1" src="http://klapsaczykonferencja.pl/wp-content/uploads/16-680x510.jpg" alt="" width="680" height="510" /></a></p>
<p>Naleśniki smażymy na maśle, mniej więcej dwie łyżki ciasta na jeden naleśnik, fajne są takie nieduże, okrągłe. Z dodatków oczywiście klasyk -syrop klonowy, ale też jogurt grecki, pokrojone owoce czy jakieś pyszne domowe konfitury. U mnie był to pyszny dżem z pomarańczy który dostałam od E. na gwiazdkę oraz konfitura malinowa którą wysmażyłam z póznych malin we wrześniu.<br />
Pycha!</p>
<p>A w Nowym Roku życzę Wam wielu pysznych śniadań i wiele MIŁOŚCI!!!!!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klapsaczykonferencja.pl/2011/12/3126/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Święta, święta i po świętach</title>
		<link>http://klapsaczykonferencja.pl/2011/12/swieta-swieta-i-po-swietach/</link>
		<comments>http://klapsaczykonferencja.pl/2011/12/swieta-swieta-i-po-swietach/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Dec 2011 23:07:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paulina</dc:creator>
				<category><![CDATA[przepis]]></category>
		<category><![CDATA[curry]]></category>
		<category><![CDATA[łosoś marynowany]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klapsaczykonferencja.pl/?p=3112</guid>
		<description><![CDATA[Jak spędziliście święta? Czy było miło, smacznie, lekko, czy nudnawo, tłusto i na rapacholinie?  Ja miałam radosną i mało patetyczną Wigilię podczas której pojawił się święty Mikołaj z odklejającą się brodą, a w ogólnym zamieszaniu pies pożarł pół pasztetu z ryby, który dzielnie wypiekałam poprzedniego dnia. Czyli klasyk można rzec. Co prawda kot nie przewrócił [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak spędziliście święta? Czy było miło, smacznie, lekko, czy nudnawo, tłusto i na rapacholinie?  Ja miałam radosną i mało patetyczną Wigilię podczas której pojawił się święty Mikołaj z odklejającą się brodą, a w ogólnym zamieszaniu pies pożarł pół pasztetu z ryby, który dzielnie wypiekałam poprzedniego dnia. Czyli klasyk można rzec. Co prawda kot nie przewrócił choinki w tym roku, ale chaos i zabawa to jest znak rozpoznawczy wszelkich oficjalnych imprez w moim domu. Potem udałam się na Wigilię w gronie przyjaciół, gdzie świętowaliśmy również moje urodziny i można rzec, że hasło &#8222;świętować&#8221; zinterpretowaliśmy bardzo dosadnie, bo te święta były huczne.<br />
A dzięki wspaniałej kolacji, którą wydała Asia w drugi dzień świąt były też bardzo smaczne.</p>
<p><a rel="attachment wp-att-3113" href="http://klapsaczykonferencja.pl/2011/12/swieta-swieta-i-po-swietach/swieta/"><img class="alignnone size-large wp-image-3113" title="swieta" src="http://klapsaczykonferencja.pl/wp-content/uploads/swieta-680x426.jpg" alt="" width="680" height="426" /></a><br />
Był pyszny łosoś marynowany z curry &#8211; przepis który wygrzebała z jakiejś książki kucharskiej z czasów PRL. Jest on flagową potrawą wigilijną w rodzinie Jakubowiczów, postanowiłyśmy go umieścić w naszej książce. Tutaj dla przypomnienia:<span id="more-3112"></span></p>
<p><strong>Marynowany łosoś w sosie curry</strong></p>
<p>Dla 5-8 osób</p>
<p><em><strong>Do przygotowania 1-2 dni wcześniej</strong><br />
</em></p>
<ul>
<li><em>6 filetów z łososia</em></li>
<li><em>4 łyżeczki soli</em></li>
<li><em>1 łyżeczka pieprzu</em></li>
<li><em>olej do smażenia</em></li>
<li><em>6 dużych cebul</em></li>
<li><em>3 łyżeczki przyprawy curry</em></li>
<li><em>1 szkl. rodzynek</em></li>
<li><em>2 łyżeczki cukru</em></li>
<li><em>1 łyżeczka kurkumy lub ¼ łyżeczki imbiru</em></li>
<li><em>1 szkl octu 6%</em></li>
<li><em>1 ½ szkl wody</em></li>
</ul>
<p>Filety dokładnie myjemy i osuszamy czystą ściereczką lub papierowym ręcznikiem. Kroimy na podłużne paski ok 2 cm. Posypujemy 1 łyżeczką pieprzu i 1 łyżeczką soli, odstawiamy na 15 min.  Filety smażymy do zrumienienia z obu stron na dobrze rozgrzanej patelni z olejem.  Odstawiamy do ostygnięcia.</p>
<p>4 cebulę kroimy na plastry i smażymy na tym samym oleju co rybę. Mieszamy w miseczce 2 łyżeczki curry z rodzynkami, cukrem, kurkumą lub imbirem i 3 łyżkami octu. W szklanym naczyniu układamy warstwami rybę, smażoną cebulę i przyprawy z octem.</p>
<p>W rondelku mieszamy resztę octu z wodą, 3 łyżkami soli i 1 łyżką curry. Gotujemy. Do gotującego się octu dodajemy plastry z 2 pozostłych cebul i gotujemy razem przez ok. 5 min. Probujemy zalewę czy nie jest za kwaśna &#8211; jeśli jest dodajemy wody. Po wystygnięciu polewamy ułożoną rybę marynatą i wstawiamy do lodówki na min 24 godz.</p>
<p>Naprawde pycha. Może na noworoczną kolacje zróbcie!</p>
<p>Dalej była fantastyczna sałatka z buraków, która Aśka jadła kiedyś w Nowym Jorku. Gotowane buraki, gotowane ziemniaki, kiszony ogórek, cebula, majonez i&#8230;..świeża kolendra! Rewelacja &#8211; to jest nowe spojrzenie na sałatkę z buraków!!!</p>
<p>Nieskromnie stwierdzę, że ocalałe pół pasztetu z ryby, który piekę okazjonalnie  &#8211; na Boże Narodzenie i Wielkanoc cieszyło się wielkim powodzeniem i zdobyło zasłużony aplauz. O pasztecie<a href="http://klapsaczykonferencja.pl/2011/04/wielkanoc/"> tutaj.</a><br />
Tymczasem wypatrujemy już Nowego Roku i życzymy wszystkim spełnienia marzeń!!!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klapsaczykonferencja.pl/2011/12/swieta-swieta-i-po-swietach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>coś świątecznego</title>
		<link>http://klapsaczykonferencja.pl/2011/12/cos-swiatecznego/</link>
		<comments>http://klapsaczykonferencja.pl/2011/12/cos-swiatecznego/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 24 Dec 2011 11:09:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Asia J.</dc:creator>
				<category><![CDATA[przepis]]></category>
		<category><![CDATA[Boże Narodzenie]]></category>
		<category><![CDATA[melasa]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klapsaczykonferencja.pl/?p=3087</guid>
		<description><![CDATA[W ciągłym niedoczasie, w ciągłym pośpiechu, wokół świąteczne napięcie, tłumy ludzi w sklepach i w samochodach, trąbią na siebie i na zabieganych przechodniów. Jest w tym coś przygnębiającego, bo całe to zamieszanie sprawia, że zapominamy po co to wszystko, że ma być miło, wyjątkowo, światecznie. Podoba mi się za to, że jeszcze wczoraj niezwracający na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a rel="attachment wp-att-3089" href="http://klapsaczykonferencja.pl/2011/12/cos-swiatecznego/dsc_0022/"><img class="aligncenter size-large wp-image-3089" title="christmas" src="http://klapsaczykonferencja.pl/wp-content/uploads/DSC_0022-680x451.jpg" alt="" width="680" height="451" /></a></p>
<p>W ciągłym niedoczasie, w ciągłym pośpiechu, wokół świąteczne napięcie, tłumy ludzi w sklepach i w samochodach, trąbią na siebie i na zabieganych przechodniów. Jest w tym coś przygnębiającego, bo całe to zamieszanie sprawia, że zapominamy po co to wszystko, że ma być miło, wyjątkowo, światecznie. Podoba mi się za to, że jeszcze wczoraj niezwracający na siebie uwagi ludzie dziś składają sobie życzenia i uśmiechają się do siebie, łatwiej można nawiązać kontakt z kasjerką i ochroniarzem w supermarkecie. To oczywiście dotyczy tych którzy mają takie potrzeby ;)<span id="more-3087"></span><br />
Postanowiłam wykorzystać mój przedświąteczny wolny czas na to żeby maksymalnie zwolnić&#8230;.późno wstać i nie mieć napiętego planu. Znalazłyśmy z Zosią fajny przepis w jednej z jej książek o tym jak, co i kiedy piec, jak to później ozdabiać kolorowymi lukrami, wyciągnęłyśmy wszystkie foremki i dziwne wyciskarki do lukru. Przepis wydal mi się kuszący z dwóch powodów, po pierwsze jest bardzo prosty, po drugie zawiera melasę (którą można też zastąpić miodem). Melasa to produkt uboczny wytwarzania wszelkiego rodzaju cukru, i mniej oczyszczony cukier tym więcej zostawiono w nim melasy. Jest bardzo zdrowa, nie traci swoich wartości pod wpływem temperatury (tak jak miód). Zawiera mnóstwo składników mineralnych i jest bardzo bogatym źródłem żelaza! Można ją kupić w sklepach ze zdrową żywnością. Ja miałam taką w szufladzie i od dawna chciałam jej użyć, a to jest świetny moment.<br />
Ciasteczka są pyszne, kruche, aromatyczne, maślane, dzięki melasie mają ciemny brązowy kolor, który jest pięknym tłem dla kolorowych wzorków.</p>
<p><strong>Korzenne ciasteczka z melasą </strong>(24 ciasteczka)</p>
<ul>
<li><em>200g pszennej mąki</em></li>
<li><em> 1/2 łyżeczki proszku do poeczenia</em></li>
<li><em> 1/2 łyżeczki mielonego imbiru</em></li>
<li><em> 1/2 łyżeczki cynamonu</em></li>
<li><em> 1/2 łyżeczki mieszanych przypraw korzennych w stylu przyprawy do piernika</em></li>
<li><em> 50 g ciemnego cukru muscovado</em></li>
<li><em> 100 g masla</em></li>
<li><em> 50 g melasy</em></li>
<li><em> szczypta soli</em></li>
</ul>
<p>W dużej misce mieszamy mąkę z proszkiem do pieczenia, przyprawami i cukrem. Dodajemy posiekane masło i wyrabiamy ciasto. Dodajemy melasę i dalej wyrabiamy na gładkie ciasto o jednolitym brązowym kolorze. Ciasto rozdzielamy na dwie porcje i wkładamy na 15-20 minut do lodówki, żeby się schłodziło. Rozwałkowujemy na 5 mm grubości, plaski placek. Można wałkować ciasto przez papier do pieczenia, nie będzie się nam przyklejało do wałka. Za pomocą foremek wycinamy kształty, układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do nagrzanego do 170 stopni piekarnika na 15 minut.</p>
<p><strong>Lukier</strong></p>
<p><em>450 g cukru pudru<br />
2 białka</em></p>
<p>Białka lekko roztrzepujemy i mieszamy z cukrem. Powstanie gęsty, biały lukier. Lukier możemy rozrzedzić dodając kilka kropli wody. Rzadki lukier lepiej się nadaje do nakładania na większe powierzchnie. Gęsty jest lepszy do robienia wzorków. Lukier możemy zabarwić używając gotowych, naturalnych barwników.</p>
<p><a rel="attachment wp-att-3106" href="http://klapsaczykonferencja.pl/2011/12/cos-swiatecznego/15-680x299/"><img class="aligncenter size-full wp-image-3106" title="15-680x299" src="http://klapsaczykonferencja.pl/wp-content/uploads/15-680x2991.jpg" alt="" width="680" height="299" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klapsaczykonferencja.pl/2011/12/cos-swiatecznego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sąsiedzki śledzik w czasach kryzysu.</title>
		<link>http://klapsaczykonferencja.pl/2011/12/sasiedzki-sledzik-w-czasach-kryzysu/</link>
		<comments>http://klapsaczykonferencja.pl/2011/12/sasiedzki-sledzik-w-czasach-kryzysu/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Dec 2011 00:57:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paulina</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[przepis]]></category>
		<category><![CDATA[anchois]]></category>
		<category><![CDATA[peczak]]></category>
		<category><![CDATA[pesto]]></category>
		<category><![CDATA[pieczone buraki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://klapsaczykonferencja.pl/?p=3071</guid>
		<description><![CDATA[Jak Wam się żyje w czasach kryzysu? Oszczędzacie &#8211; czy przeciwnie zyjecie na kredyt niczego sobie nie odmawiając? Jak powstrzymać się od wydawania kiedy na ulicach śwatełka, choinki, &#8222;Last Christmas&#8221;, dzwoneczki i cała ta presja. Przeciez są swięta, nie można sobie niczego odmawiać, trzeba zastawić stól i kupić tysiąc niepotrzebnych rzeczy, które wylądują na śmietniku [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak Wam się żyje w czasach kryzysu? Oszczędzacie &#8211; czy przeciwnie zyjecie na kredyt niczego sobie nie odmawiając? Jak powstrzymać się od wydawania kiedy na ulicach śwatełka, choinki, &#8222;Last Christmas&#8221;, dzwoneczki i cała ta presja. Przeciez są swięta, nie można sobie niczego odmawiać, trzeba zastawić stól i kupić tysiąc niepotrzebnych rzeczy, które wylądują na śmietniku przed końcem stycznia.<br />
Czytam wywiad z <a href="http://m.onet.pl/facet/4966418,detal.html">Nigelem Slaterem</a>, analizuje moje marne zasoby finansowe i myślę o &#8222;cucina povera&#8221;. Włoski termin &#8222;cucina povera&#8221; &#8211; czyli kuchnia ubogich odnosi się do prostego jedzenia z lokalnych, niewyszukanych składników. W końcu skromne buraki, brukiew, pęczak nie od dziś szturmem zdobywają nasze talerze, strony magazynów kulinarnych i restauracyjne menu.  A tradycyjne wigilijne potrawy to jakże wspaniały przykład  &#8222;cucina povera&#8221;.<br />
Pierogi z kapusta, grzyby, suszone owoce, śledź. Nie brzmi zbyt ekstrawagancko i wyszukanie, co?  Dziś mamy sąsiedzkiego śledzika na Saskiej Kępie więc postanawiam wypróbować na znajomych moją kuchnie dla ubogich. Ułatwiam sobie zadanie i sięgam po oliwę, anchois i zamrożone zioła jako dodatki.</p>
<p><a rel="attachment wp-att-3073" href="http://klapsaczykonferencja.pl/2011/12/sasiedzki-sledzik-w-czasach-kryzysu/buraki-peczak/"><img class="alignnone size-large wp-image-3073" title="buraki.peczak" src="http://klapsaczykonferencja.pl/wp-content/uploads/buraki.peczak-680x509.jpg" alt="" width="680" height="509" /></a></p>
<p><span id="more-3071"></span><br />
<strong> Pieczone buraki z pesto z pietruszki i anchois.</strong><br />
Swietne połaczenie, zwłaszcza jeśli znudziły się wam już buraki z kozim serem i szukacie nowych kombinacji z tym sympatycznym warzywem.  Pieczenie kondensuje ich smak, stają słodkawe i aromatyczne.</p>
<ul>
<li><em>1 kg buraków</em></li>
<li><em> 1/2 szklanki oliwy</em></li>
<li><em> pęczek pietruszki</em></li>
<li><em> 8-10 filecików anchois</em></li>
<li><em> 1-2 ząbki czosnku</em></li>
<li><em> 1-2 łyżki octu winnego</em></li>
</ul>
<p>Buraki myje dokładnie, zawijam w folie aluminiową i wkładam do rozgrzanego do 200 stopni piekarnika. Buraki pięką sie około 1 godziny. W międzyczasie myję pietruszkę, otrzepuje z wody i miksuje z anchois, oliwą, octem i czosnkiem.<br />
Przestudzone buraki obieram ze skórki, kroje w cienkie plasterki i polewam pesto. Takie pesto świetnie nadaje się też do makaronu czy innych warzyw.</p>
<p>Do tego świetnie pasuje <strong>pęczak z pieczoną marchewką i orzechami</strong>. A ponieważ piekarnik jest rozgrzany, to pieczenie marchewki jest jak najbardziej na miejscu. A pieczona marchew jest korzenna i słodka.</p>
<p><em>2-3 duże marchewki<br />
3 ząbki czosnku<br />
1 szklanka pęczaku<br />
garść rodzynek<br />
świeże zioła &#8211; kolendra, mięta, bazylia (ja miałam zamrożone)<br />
garść orzechów laskowych<br />
1/4szklanki oliwy<br />
sok z 1 cytryny<br />
pieprz</em></p>
<p>Marchewkę obieram i kroje w słupki. Na blasze do pieczenia skrapiam ją oliwą, solę i posypuje brązowym cukrem. Mieszam, wstawiam do rozgrzanego do 200 stopni piekarnika na 20 minut. Po 10 minutach dorzucam całe ząbki czosnku, niech się upieką. Pęczak płucze dokładnie, zalewam 2 szklankami wody i gotuje 15-20 min, aż będzie miękki.<br />
Orzechy laskowe prażę na małym ogniu na suchej patelni. Jak się uprażą i wystygną zawijam je w czystą szmatkę kuchenną i mozno pocieram o siebie &#8211; w ten sprytny sposób pozbywam się łupinek.<br />
Upieczony czosnek wyciskam z łupinek i mieszam z oliwą i sokiem z cytryny. Dodaje sól i pieprz. Mieszam z przestudzonym pęczakiem, sprawdzam czy jest wystarczająco słony, dodaje marchewkę i posiekane zioła. Orzechy kruszę w możdzierzu, dodaje do pęczaku.</p>
<p>A śledź? O śledziu w następnym odcinku opowieści wigilijnej ;)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://klapsaczykonferencja.pl/2011/12/sasiedzki-sledzik-w-czasach-kryzysu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

