<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2polishfull.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/" xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" version="2.0">

<channel>
	<title>Lanooz.net</title>
	
	<link>http://lanooz.net</link>
	<description>kinda personal weblog</description>
	<lastBuildDate>Mon, 26 Oct 2009 21:44:42 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.5</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" href="http://feeds.feedburner.com/lanooz" type="application/rss+xml" /><feedburner:emailServiceId>lanooz</feedburner:emailServiceId><feedburner:feedburnerHostname>http://feedburner.google.com</feedburner:feedburnerHostname><feedburner:feedFlare href="http://add.my.yahoo.com/rss?url=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2Flanooz" src="http://us.i1.yimg.com/us.yimg.com/i/us/my/addtomyyahoo4.gif">Subscribe with My Yahoo!</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://www.newsgator.com/ngs/subscriber/subext.aspx?url=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2Flanooz" src="http://www.newsgator.com/images/ngsub1.gif">Zapisz w NewsGator Online</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://www.netvibes.com/subscribe.php?url=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2Flanooz" src="http://www.netvibes.com/img/add2netvibes.gif">Dodaj do netvibes</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://fusion.google.com/add?feedurl=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2Flanooz" src="http://buttons.googlesyndication.com/fusion/add.gif">Dodaj do Google</feedburner:feedFlare><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com" /><item>
		<title>Cześć, jestem muzykoholicznym schizofonikiem.</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/lanooz/~3/v_vj5nXkBgE/766</link>
		<comments>http://lanooz.net/766#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Oct 2009 21:44:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[audio]]></category>
		<category><![CDATA[słuch]]></category>
		<category><![CDATA[urban]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=766</guid>
		<description><![CDATA[
Jestem całkowicie i bezpowrotnie uzależniona od muzyki. Wszędzie muszę ją mieć ze sobą, w każdej, bezczynnej chwili nerwowo sięgam po oplecione wokół szyi słuchawki. Mówiłam kiedyś, że uwielbiam miejską kakofonię, dźwięki w autobusie, ale to niestety nadal przegrywa z moją własną, bolesną muzyką.
Szczególnie zajęcia z Rysunku, nie przeżyłabym bez muzyki. U mnie tworzenie zawsze wiązało [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="center"><a href="http://www.flickr.com/photos/peterfuchs/2577026615/"><img src="http://farm4.static.flickr.com/3160/2577026615_1bb0654745.jpg" alt="loudspeakers" /></a></p>
<p>Jestem całkowicie i bezpowrotnie uzależniona od muzyki. Wszędzie muszę ją mieć ze sobą, w każdej, bezczynnej chwili nerwowo sięgam po oplecione wokół szyi słuchawki. Mówiłam kiedyś, że uwielbiam miejską kakofonię, dźwięki w autobusie, ale to niestety nadal przegrywa z moją własną, bolesną muzyką.<br />
Szczególnie zajęcia z Rysunku, nie przeżyłabym bez muzyki. U mnie tworzenie zawsze wiązało się z melodią. A gdy wracam do domu szybko uruchamiam komputer żeby włączyć Foobara i kliknąć w &#8220;play&#8221;. Nawet podczas nauki nie powstrzymuję się od wyłączania komputera, który po prostu pełni rolę kombajnu muzycznego.<br />
Pamiętam dni, w których odtwarzacz mp3 mi się rozładowywał lub słuchawki się psuły i były to dni bolesne, wybrakowane, beznadziejne. Na szczęście teraz moja empegrajka jest &#8216;bezbateryjna&#8217; i zawsze do szkoły noszę ze sobą ładowarkę. Nie mówiąc już o tym, że mam teraz nowy, porządny telefon z odtwarzaczem, dzięki czemu czuję się jeszcze pewniej.<br />
<span id="more-766"></span></p>
<p align="center"><a href="http://www.flickr.com/photos/matthijs/3290859398/"><img src="http://farm4.static.flickr.com/3398/3290859398_9b1c698879.jpg" alt="loud" /></a></p>
<p>I jestem totalnie świadoma szkód jakie wyrządza to moim uszom. <em>Za młodu</em> :) miałam genialny słuch. A teraz dostrzegam jego pogorszenie, a konkretniej problemy z identyfikacją dźwięku wśród szumu mnóstwa innych. Dlatego na przerwie w szkole miewam problemy z komunikacją (również dlatego, że oziom głosności przekracza dużo ponad normę i moj własny poziom w słuchawkach) . Chociaż w ciszy nadal usłyszę najmniejszy szelest i dostrzegam bezproblemowo <a href="http://mp3ornot.com/">różnicę jakości w plikach muzycznych</a>.<br />
Małym plusikiem jest to, że porównywalnie do innych mój standardowy poziom głośności jest przyzwoity. A to ze względu na to, że czuję się niekomfortowo będąc totalnie odcięta od świata, nie słysząc pobliskich obcasów, tramwajów czy kaszlu osoby obok. </p>
<p>O tym jak <a href="http://przekroj.pl/cywilizacja_spoleczenstwo_artykul,5691.html">dźwięki się nad nami dzisiaj znęcają</a> napisał Przekrój (moim pierwotnym zamierzeniem było polecenie arykułu w mini wpisie z dwuzdaniowym komentarzem, jak fajnie, że mi się udało&#8230;). Dowiedziałam się, że cierpimy&#8230; ok, bedę mówić o sobie &#8211; cierpię na chroniczną schizofonię, która została wyjaśniona następująco:</p>
<blockquote><p> znajdujemy się w sytuacji, w której dźwięki odrywają się od kontekstu, zwielokrotniają, utrudniając identyfikację i zrozumienie otoczenia. Dawne tak zwane pejzaże hi-fi zmieniają się w lo-fi. Pojawia się szum, hałas, który zmusza nas do krzyczenia, mówienia podniesionym głosem, zasysa pojedyncze dźwięki, czyniąc z nich nieznośną dźwiękową zupę, trudną do strawienia papkę. „W zatłoczonym obszarze lo-fi pojedyncze sygnały akustyczne są niewyraźne. Określony dźwięk przytłumiony jest szerokopasmowym szumem”</p></blockquote>
<p>Nasz akustyczny krajobraz staje się po prostu nieokreślonym akustycznym wysypiskiem śmieci, gdzie próbujemy wyłowić przydatne rzeczy. Przez to pojawiają się zaburzenia koncentracji i nerwowość &#8211; to ja. Wspomnieli też o tym, że odbieramy świat niczym osoby z ADHD, to ja się wcale nie dziwie dlaczego tak dużo wokół potencjalnych chorych. </p>
<p>Tak czy inaczej, dopiero przy tym artykule postanawiłam coś z tym zrobić. Spróbuję jutro przyjechać do szkoły bez słuchawek w uszach. To niewiele, ale od czegoś muszę zacząć. Bo doradzają tak,</p>
<blockquote><p>Wyjmij z uszu słuchawki iPoda. Po co? By wybrać się na dźwiękowy spacer. Wsłuchaj się w dźwięki, które na co dzień mijasz zupełnie bezrefleksyjnie. Wyławiaj je po jednym i analizuj. Zaczniesz wtedy pełniej odbierać fonosferę, odkrywając, że każde środowisko ma niepowtarzalny akustyczny charakter. I zaręczam – hałas przestanie być po prostu hałasem. Szum z bezosobowego amalgamatu dźwięków zacznie układać się w melodię.</p></blockquote>
<p>.<br />
Wyłowię wszelakie znaczące dźwięki i je porozdzielam, następnie może o nich napiszę jeszcze na blogu. Bo uswiadamiam to sobie jak ciekawie można postrzegać świat samymi dźwięki. Trochę się inspiruje pomysłami europejskich miast, które zbierają swoje miejskie, charakterystyczne dźwięki do albumu.</p>
<p>Cieszę się, że jakiś dłuższy czas temu zrezygnowałam z słuchania muzyki przed snem, to byłaby już przesada. Jak również zmieniłam dźwięk swojego budzika na mniej impulsowy (cała się wzdrygałam gdy dzwonił, co raczej nie robiło dobrze nerwom), od czasu kupna nowego telefonu ustawiłam sobie łagodny i przyjemny dla ucha <a href="http://www.youtube.com/watch?v=8qtxx-wizLU" rel="shadowbox[post-766];player=swf;width=640;height=385;">&#8220;Strawberry Swing&#8221; Coldplay</a>.<br />
Poza tym jednak nic więcej nie zrobię, na pewno nie odłożę słuchawki na bok, choć jestem świadoma, ale godzę się na to, że płacę za to swoim słuchem. Oh, chyba, że jeszcze kupię zatyczki do uszu na koncert by obniżyć poziom głośności (<a href="http://www.przekroj.pl/cywilizacja_nauka_artykul,1685.html">więcej o muzyce a głuchocie)</a>. Taka jest niestety cena ogłuszającej urbanizacji i kultury.</p>
<p>Nieumyślnie więc sformułowałam sobie kilka postanowień &#8211; robić przerwy w słuchaniu odtwarzacz mp3, ćwiczenie słuchu od czasu do czasu i kupić zatyczki do uszu.<br />
W domyśle chce powiedzieć, że też powinniście się zastanowić nad kondycją waszych uszu. </p>
<p align="center"><img src="http://i37.tinypic.com/351u9zn.png"></p>

	<b>Tagi</b>: <a href="http://lanooz.net/tag/audio" title="audio" rel="tag">audio</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/kultura" title="kultura" rel="tag">kultura</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/muzyka" title="muzyka" rel="tag">muzyka</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/sluch" title="słuch" rel="tag">słuch</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/urban" title="urban" rel="tag">urban</a><br />

	<h3>Podobne wpisy</h3>
	<ul class="st-related-posts">
	<li><a href="http://lanooz.net/450" title="globalPandora (14/01/2008)">globalPandora</a> (2)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/705" title="najbardziej obciachowa muzyka (14/01/2009)">najbardziej obciachowa muzyka</a> (15)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/487" title="Posłuchaj: &#8220;Hearts a mess&#8221; i dziwny misjonarz ♫ (08/04/2008)">Posłuchaj: &#8220;Hearts a mess&#8221; i dziwny misjonarz ♫</a> (7)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/302" title="Odwyk niepotrzebny (06/07/2007)">Odwyk niepotrzebny</a> (9)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/171" title="Ambitna muzyka zginie z nami #2 (07/03/2007)">Ambitna muzyka zginie z nami #2</a> (12)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/346" title="Posłuchaj: Lament ♫ (14/09/2007)">Posłuchaj: Lament ♫</a> (7)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/474" title="&#8220;Wyspecjalizowany&#8221; blogbox (26/02/2008)">&#8220;Wyspecjalizowany&#8221; blogbox</a> (22)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/391" title="Gadu Radio w winampie (09/11/2007)">Gadu Radio w winampie</a> (9)</li>
</ul>

<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=v_vj5nXkBgE:T8iN-xDSmgk:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=v_vj5nXkBgE:T8iN-xDSmgk:dnMXMwOfBR0"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=dnMXMwOfBR0" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=v_vj5nXkBgE:T8iN-xDSmgk:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=v_vj5nXkBgE:T8iN-xDSmgk:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?i=v_vj5nXkBgE:T8iN-xDSmgk:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/lanooz/~4/v_vj5nXkBgE" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/766/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://lanooz.net/766</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>PUK</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/lanooz/~3/iel05KnoFvw/765</link>
		<comments>http://lanooz.net/765#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 10 Oct 2009 12:54:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Miniblog]]></category>
		<category><![CDATA[Personal]]></category>
		<category><![CDATA[orange]]></category>
		<category><![CDATA[puk]]></category>
		<category><![CDATA[telefonia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=765</guid>
		<description><![CDATA[Zablokowałam sobie SIMa, który zaządał kodu PUK. Jego z kolei zgubiłam kilka lat temu, więc delikatnie rzecz biorąc wpadłam w panikę. Otóż mam kartę pre-paid w Orange POP i to na dodatek nie zarejestrowaną, a z tego co wyczytałam mogłam się pożegnać już z numerem. Poszłam do salonu Orange, czekałam pół godziny aż konsultant mnie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zablokowałam sobie SIMa, który zaządał kodu PUK. Jego z kolei zgubiłam kilka lat temu, więc delikatnie rzecz biorąc wpadłam w panikę. Otóż mam kartę pre-paid w Orange POP i to na dodatek nie zarejestrowaną, a z tego co wyczytałam mogłam się pożegnać już z numerem. Poszłam do salonu Orange, czekałam pół godziny aż konsultant mnie przyjmie. Koncepcja była taka, że mam się zarejestrować a wtedy mi podadzą PUK.<br />
Pan z Orange podpytywał czy wiem jaki jest stan konta i czy potrafię podać numer, z którym się najczęściej kontaktuje. Powiem szczerze, że ja nie mam w zwyczaju wiedzieć ile mam na koncie. Na szczęście podejrzałam wcześniej moje konto na orange.pl. I wygrałam, co mnie strasznie cieszy. Odzyskajcie swój PUK, zarejestrujcie i w ogóle. </p>

	<b>Tagi</b>: <a href="http://lanooz.net/tag/orange" title="orange" rel="tag">orange</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/puk" title="puk" rel="tag">puk</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/telefonia" title="telefonia" rel="tag">telefonia</a><br />

	<h3>Podobne wpisy</h3>
	<ul class="st-related-posts">
	<li><a href="http://lanooz.net/88" title="Podsumowanie aktualności&#8230; (24/11/2006)">Podsumowanie aktualności&#8230;</a> (7)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/112" title="Hello the Orange World! (24/01/2007)">Hello the Orange World!</a> (14)</li>
</ul>

<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=iel05KnoFvw:loisj579IA8:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=iel05KnoFvw:loisj579IA8:dnMXMwOfBR0"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=dnMXMwOfBR0" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=iel05KnoFvw:loisj579IA8:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=iel05KnoFvw:loisj579IA8:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?i=iel05KnoFvw:loisj579IA8:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/lanooz/~4/iel05KnoFvw" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/765/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://lanooz.net/765</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>ktoś to czyta?</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/lanooz/~3/NYgsxd3NRFM/760</link>
		<comments>http://lanooz.net/760#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Sep 2009 21:07:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Miniblog]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[w sieci Sieci]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[web 2.0]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=760</guid>
		<description><![CDATA[Czy ktoś w całości czytał mój wpis o kaligrafii? Martwi mnie to, że już nie czytamy treści w Internecie, a zamiast tego przeglądamy je. Znam to z autopsji, chociaż jestem tego świadoma i usiłuję dokładnie czytać pomimo mojego rozproszenia. Często nie mogę się skoncentrować na czytanym artykule i niekiedy zaczynam czytać na głos żeby zająć [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czy ktoś w całości czytał mój <a href="http://lanooz.net/750">wpis o kaligrafii</a>? Martwi mnie to, że już nie czytamy treści w Internecie, a zamiast tego przeglądamy je. Znam to z autopsji, chociaż jestem tego świadoma i usiłuję dokładnie czytać pomimo mojego rozproszenia. Często nie mogę się skoncentrować na czytanym artykule i niekiedy zaczynam czytać na głos żeby zająć swoją głowę :->. Nie mówiąc już o tym, że nie raz nie docieram do końca. Niedługo zacznę sobie wszystko drukować. <br /> Wydaje się, że to wina tej ilości informacji w dzisiejszych czasach, strumień informacji jest niewiarygodnie wielki, jesteśmy non-stop bombardowani. Jednak z drugiej strony nie bez powodu pomijam kilka akapitów &#8211; autor leje wodę. To też jest w jakiś sposób ostatnio powszechna tendencja&#8230;nie?</p>

	<b>Tagi</b>: <a href="http://lanooz.net/tag/internet" title="internet" rel="tag">internet</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/web-20" title="web 2.0" rel="tag">web 2.0</a><br />

	<h3>Podobne wpisy</h3>
	<ul class="st-related-posts">
	<li><a href="http://lanooz.net/453" title="Photorganizr (19/01/2008)">Photorganizr</a> (17)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/105" title="Habari &#8211; &#8220;what&#8217;s the news?&#8221; (10/01/2007)">Habari &#8211; &#8220;what&#8217;s the news?&#8221;</a> (5)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/430" title="P2P? A po co? (27/12/2007)">P2P? A po co?</a> (37)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/324" title="Seek for music (08/08/2007)">Seek for music</a> (8)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/136" title="go2web20 (07/02/2007)">go2web20</a> (3)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/336" title="Nuda w Internecie (27/08/2007)">Nuda w Internecie</a> (12)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/236" title="Web 2.0 (02/05/2007)">Web 2.0</a> (9)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/201" title="What happened? (30/03/2007)">What happened?</a> (17)</li>
</ul>

<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=NYgsxd3NRFM:7lC6jOpt9u0:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=NYgsxd3NRFM:7lC6jOpt9u0:dnMXMwOfBR0"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=dnMXMwOfBR0" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=NYgsxd3NRFM:7lC6jOpt9u0:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=NYgsxd3NRFM:7lC6jOpt9u0:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?i=NYgsxd3NRFM:7lC6jOpt9u0:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/lanooz/~4/NYgsxd3NRFM" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/760/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>21</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://lanooz.net/760</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Kaligrafia idzie do lamusa</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/lanooz/~3/S5R7GBXd5l0/750</link>
		<comments>http://lanooz.net/750#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 Sep 2009 22:32:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[kaligrafia]]></category>
		<category><![CDATA[komputer]]></category>
		<category><![CDATA[pióro]]></category>
		<category><![CDATA[pismo]]></category>
		<category><![CDATA[szkoła]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=750</guid>
		<description><![CDATA[A to wszystko się zaczęło gdy przeczytałam, już niedostępny, artykuł Metra z dnia 10 lutego 2009.

Jednym z celów (bo chyba nie efektów ubocznych?) postępu technicznego jest wyręczanie nas z różnych, z pozoru nieistotnych czynności. Ogółem rzecz biorąc, w rezultacie cofamy się w rozwoju. Owszem, zbiorowa inteligencja i zaradność zwiększyła się, ale jednostka stała się słabsza [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><small>A to wszystko się zaczęło gdy przeczytałam, już niedostępny, <a href="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2009/09/metro_kura%20pazurem.html">artykuł Metra z dnia 10 lutego 2009</a>.</small></em><br />
<img src="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2009/09/fountain-pen.png" alt="fountain pen by dutchuncle.co.uk" title="fountain pen by dutchuncle.co.uk"/></p>
<p>Jednym z celów (bo chyba nie efektów ubocznych?) postępu technicznego jest wyręczanie nas z różnych, z pozoru nieistotnych czynności. Ogółem rzecz biorąc, w rezultacie cofamy się w rozwoju. Owszem, zbiorowa inteligencja i zaradność zwiększyła się, ale jednostka stała się słabsza niż kiedykolwiek.<br />
Jesteśmy dziś rozpieszczeni, zepsuci i zajebiście leniwi.</p>
<p>Tak, jestem typem osoby, która ból i cierpienie traktuje jako jedną z najistotniejszych rzeczy w ludzkim życiu. Takie samo nastawienie mam do drobnych, życiowych prac i czynności, czy też niekiedy rezygnacji z udogodnień (mowa tylko o nastawieniu, bo przyznam się, będąc zepsuta i leniwa do potęgi n-tej, trudno mi faktycznie realizować pewne prace).<br />
Każda doza tych elementów kształtuje nasz charakter i czyni nas mądrzejszymi, mówiąc moralizatorsko.</p>
<p>A co to za małe, życiowe prace?<br />
Potraficie sobie przypomnieć motywy z różnych gatunków literackich, gdzie niedoświadczony bohater, aby osiągnąć pewien tytuł czy umiejętności, musiał przejść <em>specjalne</em> szkolenie swojego nauczyciela? Mistrzowskie szkolenie okazało się wypełnianiem prac domowych, tj sprzątanie, pranie, szorowanie podłogi, ręczne mycie naczyń zamiast używania zmywarki. Potem, pod koniec, nauczyciel czasami mawia, że bohater fizycznie był już gotowy od początku, a szkolenie służyło jedynie ćwiczeniu woli, cierpliwości i zmianie nastawienia. To dość klasyczny motyw, ale chwilowo jako przykład mam w głowie tylko  &#8220;Karate Kid&#8221; i chociażby anime-klasyka &#8220;Dragon Ball&#8221;.<br />
I oto mi właśnie chodzi, o wypracowanie sobie charakteru i rezygnację z niektórych wygód. Niby życie to nie film, ale film to życie. Może nie całkowicie nasze, ale życie.<br />
<span id="more-750"></span></p>
<h2>Wstęp jest dla twardzieli.</h2>
<p>A ja go zwaliłam. Ten powyższy kogiel-mogiel prowadził jedynie do skupienia się nad kwestią pisma odręcznego, sztuki użytkowej, która niestety, powoli zanika.<br />
Osobiście uważam się za oddanego kaligrafa (w tym wypadku nie jest to bezpośrednio &#8220;sztuka estetycznego, starannego pisania&#8221; tylko raczej <a href="http://dictionary.reference.com/browse/calligrapher">wielbiciela pisma ręcznego</a>). Sztuka pisania stanowi bardzo ważny element tożsamości człowieka, ale klawiatura sukcesywnie ją dzisiaj wypiera.</p>
<p>Dzisiaj większość woli wstukiwać do komputera i potem wydrukować, bo niby tak jakoś ładniej i czyściej. A czasami w listach (jak już je w ogóle wysyłamy) ludzie przepraszają za swoje kurze pismo. I trafnie <a href="http://www.guardian.co.uk/artanddesign/2006/feb/14/art">autor artykułu o śmierci ręcznego pisma w The Guardian</a> zadaje pytanie, od kiedy to stukanie na klawiaturze stało się lepsze niż klasyczne pisanie? Oh, nie mówię o kwestii edycji tylko o prestiżu i ważności.</p>
<h2>Zaginiona sztuka?</h2>
<p><img src="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2009/09/penmanship_25466%20copy.png" alt="penmanship" /><br />
Robienie notatek na lekcji to jedno z tych większych przekleństw w szkole i jak już ktoś zrobi to są raczej one skromne, odwalone na chybcika pierwszym z brzegu narzędziem. Ta olewczość nie ma tym razem nic związanego z komputerami, to ta cholernie irytująca tendencja &#8211; Starania są lamusowate, Nonszalancja wygląda fajnie.<br />
Znam bardzo niewiele osób (np. siebie), które zwracają uwagę na to jak piszą i starają się to &#8220;pielęgnować&#8221;, choć to zabrzmi dziwacznie.<br />
Kiedyś to jeszcze nauczyciele oceniali pismo i jego czytelność, teraz to nawet już nie narzekają. </p>
<blockquote><p><small>Kiedy w 2006 roku w USA do egzaminów wstępnych na studia wprowadzono wypracowanie pisemne, tylko 15 procent z prawie 1,5 miliona zdających napisało je pismem pochyłym. A reszta? Literami drukowanymi.</p>
<p>To tylko początek fali uczniów, którzy już w nauczaniu początkowym nie mają zbyt wielu zajęć z pisania odręcznego. Najczęściej nie jest to więcej niż 10 minut dziennie. W efekcie coraz więcej młodych ludzi ma z nim problemy, podobnie jak z czytaniem takiego zapisu.</p>
<p>Nauczyciele wzruszają ramionami. Twierdzą, że uczenie odręcznego pisania jest reliktem w obliczu obecnych technik nauczania, języków obcych i zakresu materiału, jaki obejmują testy egzaminacyjne. Jednak naukowcy badający proces nauki pisania dowodzą, że umiejętność ta jest ważna ze względów poznawczych. Wskazują oni na badania, z których wynika, że dzieci bez biegłej umiejętności odręcznego pisania już od najmłodszych klas tworzą prostsze i krótsze wypracowania. // <a href="http://portalwiedzy.onet.pl/4870,19467,1366110,2,czasopisma.html">&#8220;Klikanie zabija pisanie&#8221;</a></small></p></blockquote>
<p></small></p></blockquote>
<p>Nawet nauczyciele przestali już krzewić poczucie estetyki w piśmie, bo dzisiaj zaświadczenie o dysleksję i dysgrafię (obie dysfunkcje zawsze się wspierają) jest równie łatwo dostać jak leki przeciwbólowe. A co za tym idzie, nie trzeba się starać i przez to nikt nie traci punktów za estetykę pracy (m.in). To dobry pretekst do pisania prac na komputerze, zresztą nauczyciel też sie ucieszy, bo nie będzie musiał się bawić w grafologa i odszyfrowywać pismo uczniów.<br />
Nie będę nawet próbować się zagłębiać w wątpliwe kwestie dysleksji i dysgrafii.</p>
<p>Dla przeciętnego człowieka pismo ręczne jest zbędne, bo nieznane są korzyści z tej praktyki, która pozostaje jedynie sposobem przekazania informacji.</p>
<blockquote><p><small>- Nie znam innego zastosowania pisma ręcznego w dorosłym życiu poza składaniem podpisu – mówi profesor Smolken. &#8211; Pismo odręczne znajduje się tak nisko na liście priorytetów nauczania, że naprawdę moglibyśmy się nim wcale nie przejmować. Większą uwagę przykładamy do przygotowania dzieci do testów, które w ogóle nie wymagają umiejętności odręcznego pisania.<br />
<a href="http://portalwiedzy.onet.pl/4870,19467,1366110,2,czasopisma.html">&#8220;Klikanie zabija pisanie&#8221;</a></small></p></blockquote>
<p></small></small></p></blockquote>
<p>W szkole w sumie można spokojnie uniknąć męczącego pisania, pisane są pojedyncze słowa, kilka zdanek w zeszycie, kilka razy w roku zdarzy się wypracowanie na lekcji, ale resztę się już wystukuje na kompie. A po szkole to już w ogóle, prócz przyklejonych  wiadomości na lodówce można tylko postukać sobie na klawiaturze resztę życia. W polskiej szkole to jeszcze pół biedy, bo w amerykańskiej jest np. <a href="http://www.itworldcanada.com/a/Daily-News/915ae0ee-4896-49dc-95c1-745785904fee.html">syn-geniusz piszący jak 4latek</a> lub 18-letni chłopak, który kompletnie nic nie napisał od 4 klasy.<br />
Natomiast w pewnej szkole w Szkocji<a href="http://www.wayodd.com/scottish-school-forces-students-to-use-fountain-pens/v/5917/">wprowadzono wymóg pisania wiecznymi piórami.</a> Oczywiście takie rzeczy tylko w prywatnej.</p>
<p>Nie mówiąc już, że dziś wszyscy jesteśmy numerkami, bez cyfrowej identyfikacji możemy równie dobrze nie istnieć. Podpisy też powoli idą do lamusa, na rzecz wypaśnych chipów czy czego tam jeszcze.</p>
<p>Nic dziwnego, że wg. pewnych badań w <a href="http://www.guardian.co.uk/artanddesign/2006/feb/14/art">przeciwieństwie do czytelnictwa, rozwój pisma stoi w miejscu. </a></p>
<h2>Nieśmiertelne pismo</h2>
<p>W razie gdyby ktoś nie zrozumiał ważności tej sztuki:</p>
<p>Pisanie to jest to samo co te małe, z pozoru nieistotne prace, które nas hartują. Takie, które &#8220;kształtują nasz charakter, wpływają na rozwój osobowości i uczą cierpliwości&#8221;, jak pisze <a href="http://pkpplewiatan.pl/upload/centrum_prasowe/pliki/Polska_Konfedera_11_10_2007/zycie_warszawy_2007_10_10_chwyc_za_pioro_i_wygraj_stypendium_pdf.pdf">Życie Warszawy z 10 X 2007</a>, zresztą takie wzmianki można bardzo często napotkać. Co prawda, nie byle długopisem można najlepiej to osiągnąć tylko właśnie piórem. I jako wieloletni użytkownik (>5 kl. podstawówki) <a href="http://www.waterman.com">Watermana</a> trudno mi się z tym nie zgodzić. Z autopsji wiem, że daje ono dobrą lekcję samodyscypliny, bywały ciężki czasy, ale w ostateczności skrobanie piórem dawało dużą satysfakcję, które przewyższało wszystko inne. Przypomnijmy sobie Benedyktynów, mozolne przepisywujących księgi, był to ich sposób na umartwianie się i oczyszczanie swej duszy, co było zgodne z ich <em>ora et labora</em>. No, ale cóż, to tylko wersja hardcore.<br />
I oczywiście, jak przystało na sztukę, (piórem) skutecznie pobudza wyobraźnię.</p>
<p>Kiedyś odręczne pisanie było bardzo respektowane, to było coś, co każdy powinien mieć to opanowane na przyzwoitym poziomie, by pokazać klasę i wykształcenie. Było równie ważne jak wygląd i ubiór. Może nawet bardziej, jako że jest ściśle związane z naszą osobowością. Pismo nas identyfikuje, tak samo jak nasz głos, oczy itp.<br />
Zabawne jest to, że najsilniejszym podobieństwem między mną a moją starszą siostrą, jest zawarte w naszych charakterach pisma (pewnie  efekt przebywania pod jednym dachem).</p>
<p>A to co odróżnia pismo odręczne od głosu i wyglądu to to, że zawsze wydawało się dla mnie czymś intymnym i osobistym. W tym samym stopniu elastyczne jak osobowość. Najlepiej tą prywatność zauważyć porównując korespondencję mailową i listowną. Gdybym dostała od kogoś prawdziwy, namacalny list pisany odręcznie, wzruszyłabym się nie na żarty. W dzisiejszych czasach to jest jak poświęcenie i świadectwo prawdziwego szacunku i zainteresowania. Świadomość, że ktoś musiał kupić kopertę i poświęcić notowaniu kilka dobrych chwil, odręcznie kreśląc każde słowo jest niezwykła, nawet nie ważne kim jest nadawca. Słyszycie ten mój zachwyt w głosie? Jestem właśnie skutkiem cyfryzacji, nie doświadczam takich rzeczy jak odręczny list. Nawet pocztówki zazwyczaj mają skromną treść.<br />
Pamiętam jak kilka lat temu listownie korespondowałam z <a href="http://neurotyk.net">Neurotykiem</a>, którego nigdy w realu nie poznałam, za to normalnie się kontaktowaliśmy na GG. To była przyjemna zabawa :)</p>
<p>Osobisty wymiar pisma zawsze u mnie wywołuje jakieś pierwsze wyobrażenie o jego właścicielu.  Zazwyczaj przeczucie wydaje się być nawet trafne. Tak jak niedbałe pismo objawia sie niedbalstwem, <em>olewczością</em> w naturze, proste. I sądzę, że nie tylko ja ulegam temu wrażeniu.<br />
<a href="http://portalwiedzy.onet.pl/4870,19467,1366110,1,czasopisma.html">Udowodniono</a>, że gdy nauczyciele dostają dwie identyczne wypracowania, ale jedno pisane staranie a drugie niedbale, to ta pierwsza zyskuje, dostając lepsze noty. Jeżeli pismo nie zadziała na świadomość, to na pewno już wpłynie na podświadomość. Opłaca się więc ładnie pisać i zrobić dobre wrażenie. Obiektywność nie istnieje.</p>
<blockquote><p><small>Zanik umiejętności odręcznego pisania może być również stratą poznawczą. Proces neurologiczny, w którym za pośrednictwem palców przekształcamy nasze myśli w pisane symbole, jest bardzo złożony. Kilka badań akademickich wykazało, że posiadanie dobrych umiejętności pisania w młodym wieku pomaga dzieciom lepiej wyrażać swoje myśli – to korzyść na całe życie. Dzieciom, które nie uczą się poprawnej techniki pisania, sprawia ono trudność, więc go potem unikają. Szkoły, w których uczy się pisania odręcznego, zaprzestają tego po trzeciej klasie, zaraz po tym, jak dzieci ledwie opanują tę umiejętność. Potem coraz częściej używa się komputerów i w czwartej lub piątej klasie wiele dzieci dochodzi do wniosku, że nie lubi pisać ręcznie. // <a href="http://portalwiedzy.onet.pl/4870,19467,1366110,2,czasopisma.html">&#8220;Klikanie zabija pisanie&#8221;</a></small></p></blockquote>
<p>I ktoś mi kiedyś obrazował, że ręczne pisanie to jest jak rycie po mózgu. A potem to już łatwiej z niego wyciągnąć napisane informacje. Sposób na pamięć.</p>
<h2></h2>
<p>Naturalnie wcale nie znaczy, że nieumiejętność pisania jakoś upośledza. Na pewno wiele ludzi sukcesu ma nadal z tym problem (to ulubiony argument NiePiszących), ale chyba nie w tym rzecz &#8211; żeby osiągnąć sukces zawodowy i zarządzać jak największą korporacją w mieście. </p>
<p>Mimo wszystko odręczne pismo nie ma szans umrzeć, zostało ono tak zakorzenione w naszej kulturze, że to po prostu niemożliwe. Miało przecież tyle okazji do wyginięcia prawda? Chociaż na razie nie jest najlepszego zdrowia po prostu. Dlatego włóżcie grama starań do tego jak piszecie proszę, świat wypięknieje :)</p>

	<b>Tagi</b>: <a href="http://lanooz.net/tag/kaligrafia" title="kaligrafia" rel="tag">kaligrafia</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/komputer" title="komputer" rel="tag">komputer</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/pioro" title="pióro" rel="tag">pióro</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/pismo" title="pismo" rel="tag">pismo</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/szkola" title="szkoła" rel="tag">szkoła</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/sztuka" title="sztuka" rel="tag">sztuka</a><br />

	<h3>Podobne wpisy</h3>
	<ul class="st-related-posts">
	<li><a href="http://lanooz.net/302" title="Odwyk niepotrzebny (06/07/2007)">Odwyk niepotrzebny</a> (9)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/218" title="Rewia mody (13/04/2007)">Rewia mody</a> (17)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/386" title="Wcale nie zwariował (30/10/2007)">Wcale nie zwariował</a> (6)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/486" title="dziecka świat.. (06/04/2008)">dziecka świat..</a> (4)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/276" title="Religia do średniej (08/06/2007)">Religia do średniej</a> (8)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/725" title="Czytaj, czytaj. (31/03/2009)">Czytaj, czytaj.</a> (22)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/78" title="Kolejne newsy ze świata Giertychowskiego. (30/10/2006)">Kolejne newsy ze świata Giertychowskiego.</a> (7)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/579" title="Dziennikarze są z Marsa, blogerzy z Wenus (28/08/2008)">Dziennikarze są z Marsa, blogerzy z Wenus</a> (23)</li>
</ul>

<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=S5R7GBXd5l0:TganGWLJSck:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=S5R7GBXd5l0:TganGWLJSck:dnMXMwOfBR0"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=dnMXMwOfBR0" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=S5R7GBXd5l0:TganGWLJSck:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=S5R7GBXd5l0:TganGWLJSck:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?i=S5R7GBXd5l0:TganGWLJSck:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/lanooz/~4/S5R7GBXd5l0" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/750/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>15</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://lanooz.net/750</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>w drogę</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/lanooz/~3/gNjuQWrjqZM/759</link>
		<comments>http://lanooz.net/759#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 06 Sep 2009 17:30:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Miniblog]]></category>
		<category><![CDATA[Personal]]></category>
		<category><![CDATA[polska i reszta świata]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[osobiste]]></category>
		<category><![CDATA[prawko]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=759</guid>
		<description><![CDATA[Jakiś tydzień temu zaczęłam swój praktyczny kurs jazdy, czemu raczej niedowierzałam. Przypomina mi to wczesne czasy przedszkola gdy nie mogłam uwierzyć, że kiedykolwiek nauczę się tej magicznej czynności jaką jest czytanie, a co dopiero pisanie! A gdy już zaczęłam się uczyć, ekscytacja zastąpiła brak wiary. I było/jest dokładnie tak samo jeżeli chodzi o jazdę samochodem. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jakiś tydzień temu zaczęłam swój praktyczny kurs jazdy, czemu raczej niedowierzałam. Przypomina mi to wczesne czasy przedszkola gdy nie mogłam uwierzyć, że kiedykolwiek nauczę się tej magicznej czynności jaką jest czytanie, a co dopiero pisanie! A gdy już zaczęłam się uczyć, ekscytacja zastąpiła brak wiary. I było/jest dokładnie tak samo jeżeli chodzi o jazdę samochodem. I nadal trochę niedowierzam, ja <em>dorastam</em>! :P Podświadomie chyba zawsze myślalam, że zostanę Piostrusiem Panem i sprawę dojrzewania odstawiałam na dalszy plan :><br />
Już 3 razy wyjechałam na miasto i naprawdę, pomimo znanych warunków na stołecznych drogach i warszawskich piratów, czuję się świetnie za kółkiem! :-P Polecam dość świeży artykuł, <a href="http://wyborcza.pl/1,75480,6995398,Kolko_i_krzyzyk_na_droge.html">analizę psychiki polskiego kierowcy</a> w Dużym Formacie i weźcie to sobie do serca jeżeli jesteście lub będziecie kierowcami.</p>

	<b>Tagi</b>: <a href="http://lanooz.net/tag/osobiste" title="osobiste" rel="tag">osobiste</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/prawko" title="prawko" rel="tag">prawko</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/psychologia" title="psychologia" rel="tag">psychologia</a><br />

	<h3>Podobne wpisy</h3>
	<ul class="st-related-posts">
	<li><a href="http://lanooz.net/366" title="Blog nastolatki bez polotu nastolatki (06/10/2007)">Blog nastolatki bez polotu nastolatki</a> (32)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/344" title="Zacząć liceum. (09/09/2007)">Zacząć liceum.</a> (8)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/44" title="Nowy image na początek pracowitych wakacji (05/09/2006)">Nowy image na początek pracowitych wakacji</a> (7)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/88" title="Podsumowanie aktualności&#8230; (24/11/2006)">Podsumowanie aktualności&#8230;</a> (7)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/445" title="Motywy blogowania (11/01/2008)">Motywy blogowania</a> (7)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/40" title="Galeria (28/08/2006)">Galeria</a> (2)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/203" title="Osobisty blog (01/04/2007)">Osobisty blog</a> (12)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/51" title="Czekałam&#8230;czekam..i będę czekać&#8230; (16/09/2006)">Czekałam&#8230;czekam..i będę czekać&#8230;</a> (12)</li>
</ul>

<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=gNjuQWrjqZM:-FSm3ia4Opo:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=gNjuQWrjqZM:-FSm3ia4Opo:dnMXMwOfBR0"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=dnMXMwOfBR0" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=gNjuQWrjqZM:-FSm3ia4Opo:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=gNjuQWrjqZM:-FSm3ia4Opo:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?i=gNjuQWrjqZM:-FSm3ia4Opo:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/lanooz/~4/gNjuQWrjqZM" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/759/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://lanooz.net/759</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>statyczny koncert</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/lanooz/~3/vAWAqxaC-4U/758</link>
		<comments>http://lanooz.net/758#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 30 Aug 2009 00:09:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Miniblog]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[radiohead]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=758</guid>
		<description><![CDATA[Gdzieś w komentarzach do nagrań z koncertu Radiohead (tak, żałuję, że nie byłam) fani narzekali na ludzi spod sceny, bo stali, tylko stali. Coś tu jest nie tak, jeżeli fan na koncercie tylko słucha. Bo oni to normalnie &#8220;skakali i darli japy&#8220;, więc aż &#8217;szkoda biletów na tamtych&#8217;. Czy już od dawna miernikiem dobrego koncertu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Gdzieś w komentarzach do nagrań z koncertu Radiohead (tak, żałuję, że nie byłam) fani narzekali na ludzi spod sceny, bo stali, tylko stali. Coś tu jest nie tak, jeżeli fan na koncercie tylko słucha. Bo oni to normalnie &#8220;<em>skakali i darli japy</em>&#8220;, więc aż <em>&#8217;szkoda biletów na tamtych&#8217;</em>. Czy już od dawna miernikiem dobrego koncertu jest darcie japy i szaleńcze skoki? Na koncertach to już się chyba za często nie słucha. Rozumiem, dobrą zabawę, ale już wszystkim weszło w nawyk, że stanie w miejscu na rockowym koncercie nie przystoi. Ja tak odbieram ulubioną muzykę, że w niej tonę i dlatego nigdy nie zatańczę. My, statyczni słuchacze mamy przerąbane.</p>

	<b>Tagi</b>: <a href="http://lanooz.net/tag/koncert" title="koncert" rel="tag">koncert</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/kultura" title="kultura" rel="tag">kultura</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/muzyka" title="muzyka" rel="tag">muzyka</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/radiohead" title="radiohead" rel="tag">radiohead</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/ludzie" title="społeczeństwo" rel="tag">społeczeństwo</a><br />

	<h3>Podobne wpisy</h3>
	<ul class="st-related-posts">
	<li><a href="http://lanooz.net/367" title="&#8220;Play-doh&#8221; &#8211; króliki Sony Bravia (06/10/2007)">&#8220;Play-doh&#8221; &#8211; króliki Sony Bravia</a> (8)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/145" title="Nuta hałasu (12/02/2007)">Nuta hałasu</a> (7)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/302" title="Odwyk niepotrzebny (06/07/2007)">Odwyk niepotrzebny</a> (9)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/381" title="Streaming Soundtracks (22/10/2007)">Streaming Soundtracks</a> (12)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/456" title="Zetodwudziestosław (28/01/2008)">Zetodwudziestosław</a> (8)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/363" title="Mali ludzie (02/10/2007)">Mali ludzie</a> (2)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/336" title="Nuda w Internecie (27/08/2007)">Nuda w Internecie</a> (12)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/430" title="P2P? A po co? (27/12/2007)">P2P? A po co?</a> (37)</li>
</ul>

<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=vAWAqxaC-4U:B-gAJsJdCls:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=vAWAqxaC-4U:B-gAJsJdCls:dnMXMwOfBR0"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=dnMXMwOfBR0" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=vAWAqxaC-4U:B-gAJsJdCls:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=vAWAqxaC-4U:B-gAJsJdCls:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?i=vAWAqxaC-4U:B-gAJsJdCls:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/lanooz/~4/vAWAqxaC-4U" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/758/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://lanooz.net/758</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Learn something everyday</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/lanooz/~3/jJVdYBVNcPw/757</link>
		<comments>http://lanooz.net/757#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 28 Aug 2009 08:57:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Miniblog]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[picked up]]></category>
		<category><![CDATA[przydatne]]></category>
		<category><![CDATA[ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[wyszperane]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=757</guid>
		<description><![CDATA[Wiedzieliście, że logo Chupa Chups zaprojektował Salvador Dali? Albo, że przeciętna kobieta mruga prawie 2 razy więcej niż mężczyzna? Dzienną porcję takich ciekawostek znajdziemy na Learn something everyday. Lubię się faszerować informacjami, np. poprzez dziennie klikanie w Random Article w Wikipedii, zaglądanie na słowko dnia w Dictionary.com i Urbandictionary.com. Macie coś jeszcze pouczającego w zanadrzu? [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wiedzieliście, że logo Chupa Chups zaprojektował Salvador Dali? Albo, że przeciętna kobieta mruga prawie 2 razy więcej niż mężczyzna? Dzienną porcję takich ciekawostek znajdziemy na <a href="http://www.learnsomethingeveryday.co.uk/">Learn something everyday</a>. Lubię się faszerować informacjami, np. poprzez dziennie klikanie w <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Special:Random">Random Article</a> w Wikipedii, zaglądanie na słowko dnia w <a href="http://dictionary.com">Dictionary.com</a> i <a href="http://urbandictionary.com">Urbandictionary.com</a>. Macie coś jeszcze pouczającego w zanadrzu? ;) PS: Niemalże zapomniałam, że mam minibloga.</p>

	<b>Tagi</b>: <a href="http://lanooz.net/tag/ciekawostki" title="ciekawostki" rel="tag">ciekawostki</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/edukacja" title="edukacja" rel="tag">edukacja</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/wyszperane" title="wyszperane" rel="tag">wyszperane</a><br />

	<h3>Podobne wpisy</h3>
	<ul class="st-related-posts">
	<li><a href="http://lanooz.net/476" title="Today is the day (05/03/2008)">Today is the day</a> (1)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/117" title="(nie)Oficjalna strona (26/01/2007)">(nie)Oficjalna strona</a> (2)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/455" title="Fotografia prasowa (15/03/2008)">Fotografia prasowa</a> (3)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/453" title="Photorganizr (19/01/2008)">Photorganizr</a> (17)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/477" title="Garfield bez Garfielda (09/03/2008)">Garfield bez Garfielda</a> (5)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/720" title="mikro notatnik (18/02/2009)">mikro notatnik</a> (8)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/448" title="Iloczyn choinek jest choinką (01/03/2008)">Iloczyn choinek jest choinką</a> (2)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/362" title="Potrzymaj.pl (30/09/2007)">Potrzymaj.pl</a> (4)</li>
</ul>

<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=jJVdYBVNcPw:MMmb0_d0KUQ:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=jJVdYBVNcPw:MMmb0_d0KUQ:dnMXMwOfBR0"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=dnMXMwOfBR0" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=jJVdYBVNcPw:MMmb0_d0KUQ:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=jJVdYBVNcPw:MMmb0_d0KUQ:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?i=jJVdYBVNcPw:MMmb0_d0KUQ:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/lanooz/~4/jJVdYBVNcPw" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/757/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://lanooz.net/757</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>#5 USA</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/lanooz/~3/cNpEUAAZXbw/756</link>
		<comments>http://lanooz.net/756#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 16 Aug 2009 21:11:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[polska i reszta świata]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[kapitan ameryka]]></category>
		<category><![CDATA[społeczność]]></category>
		<category><![CDATA[turystycznie]]></category>
		<category><![CDATA[usa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=756</guid>
		<description><![CDATA[No i z powrotem w Polsce, co prawda już trochę czasu minęło od mojego powrotu, ale nie mogłam po prostu wykrztusić z siebie cokolwiek na tym blogu. Nie wiedziałam od czego zacząć, jak treściwie opowiedzieć swój pobyt, jak zawrzeć i wytłumaczyć swoją sympatię do Amerykanów by nie wywołać ironicznych uśmieszków. Nic nie potrafiłam napisać, odjęło [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>No i z powrotem w Polsce, co prawda już trochę czasu minęło od mojego powrotu, ale nie mogłam po prostu wykrztusić z siebie cokolwiek na tym blogu. Nie wiedziałam od czego zacząć, jak treściwie opowiedzieć swój pobyt, jak zawrzeć i wytłumaczyć swoją sympatię do Amerykanów by nie wywołać ironicznych uśmieszków. Nic nie potrafiłam napisać, odjęło mi mowę po prostu. A teraz mam wrażenie, że ten blog zaczyna tonąć, więc trzeba założyć kamizelkę ratunkową. Przerywam milczenie. (wpis powstał jakieś 2 tygodnie temu, nie wiem czemu nie mogłam kliknąć &#8220;Publish&#8221;)</p>
<p>Niektórzy chyba sceptycznie odnoszą się do tego o czym mówię o amerykańskim społeczeństwie. Np, moja starsza siostra twierdzi, że sam uśmiech nie oznacza otwartości i pewnie tamci próbują się sztucznie przymilać do turystów. O ile to nie są właśnie sami turyści. Ale przecież nie jestem taka głupia, żeby nie poznać sztucznego uśmiechu jak i <a href="http://bigapple.blox.pl/2009/07/Turysci.html">samych turystów.</a> Wierzcie, że oba spokojnie rozpoznam na kilometr.<br />
I ta sympatia nie ma żadnego związku z młodzieżowym przekonaniem, że Ameryka to kolebka dzisiejszej popkultury, efektownych filmów, muzyki popularnej i w ogóle źródło wszystkiego co fajne (wśród młodzieży). Wierzcie, nie przyjechałam tam ze świecącymi oczkami, za różowymi okularami.<br />
<span id="more-756"></span></p>
<h2>głupi, naiwni patrioci</h2>
<p>Te różnice między nami a nimi są znaczące. Pogodzeni ze swoim życiem i sytuacją mało narzekają, a na pewno nie na ich kraj, którego wręcz kochają i są cholernie dumni. Choć jakby nie patrzeć to mają się z czego cieszyć. Dało się to poznać po masowej ilości flag, wtykali je wszędzie gdzie się dało, jak i w Dniu Niepodległości 4 lipca, będącym najważniejszym dniem w roku, czułam się wtedy jak w Sylwestra. No i dlatego Kapitan Ameryka to właśnie ukochany Kapitan Ameryki, bo Kapitan Polska brzmi już wieśniacko. </p>
<p>Może i są głupi, jak Europejczycy lubią mawiać, ale nie można zaprzeczyć ich ciepłego, otwartego nastawienia do ludzi i świata, czego nam brak. Tu na ulicy każdy jest wyspą, zaś tam się buduje mosty do wysp.<br />
Nikt by u nas nie pomógł samoczynnie turystom (szczególnie Azjatom), którzy patrzą głupim wzrokiem na tablicę z trasą przejazdu autobusu. Bo przede wszystkim nikt by nie nie chciał tego zauważyć.<br />
Nikt by u nas <a href="http://lanooz.net/751">nie mówił &#8220;nihau&#8221;</a> do azjaty w akcie przyjaźni, bo niemal zawsze to jest rasizm.<br />
Nikt by nie wziął ze sobą pustej puszki po piwie, która lata w autobusie, by później wyrzucić do kosza. Niech sobie lata, ktoś usprzątnie.<br />
Nie odzyskałabym mojej ulubionej koszuli, która się zgubiła na stacji metra w harlemie, będącej po drugiej stronie manhattanu w momencie gdy sie zorientowałam. (Z nadzieją głupa się zawróciłam. I było warto, ktoś zawiesił koszulę o kratę. Miło w ogóle, że ktoś to podniósł)</p>
<p>A może własnie ta europejska mądrość powoduje wzrost osobistego mniemania, a zaniżanie wartości innych, co prowadzi do konfliktów i tego nieznośnego zdystansowania? Mądrość ogłupia?</p>
<h2>każdy jest inny, każdy jest taki sam</h2>
<p>Pomimo pędu pracy, ciągłego pośpiechu, nadal panuje powszechny <em>chill out</em>. Bo ich kontakty międzyludzkie domyślnie są pozbawione napięć i zdystansowania. Nie będą się gapić z kwaśną miną na kogoś kto ma szopę na głowie, ani też nie wtedy gdy ktoś się wyróżni ubiorem. Panuje tam wysoki stopień tolerancji i przez to czułam się bardzo swojsko, wśród żółtych, czarnych i białych. Mam głównie na myśli NYC, w końcu nie na darmo nazywają go stolicą świata.<br />
Mimo to czarni nadal mają tam swoją typową łatkę, segregacja rasowa zawsze będzie miała swoje ślady, między innymi i w stosunku rzekomej ofiary, bo jak się z siebie robi ofiarę to się nią po prostu jest i łatwo można dostrzec rasizm, nawet jeżeli go nie ma. </p>
<p>Pamiętam kiedy na lotnisku ustawiliśmy się w kolejce do odprawy bagażu dla naszego lotu powrotnego do Polski, wiele osób zaczęło nas obserwować, zerkali, a niektórzy bezczelnie się gapili. Azjata w polskim samolocie musiał być dla nich niepokojącym zjawiskiem. Te oczy towarzyszyły nam aż do lądowania w Warszawie. O tak, poczułam, że wracam do Polski. Nie byłoby to nic dziwnego, gdyby nie mój pobyt w US, ktory mnie uwrażliwił od takich sytuacji. </p>
<h2>polskie chamstwo</h2>
<p>Mogłabym się też odnieść do od jakiś czas trwającej <a href="http://wyborcza.pl/8,75402,6915553.html">wrzawy o chamstwie  w polskim Internecie</a>. Powtarzając się, Internet jest taki jak jego użytkownicy. Dlatego też widać taką różnicę między komentarzami w polskich a amerykańskich serwisach. Problemem nie jest Internet tylko ludzie. Może i dobrze, że dajemy głos chamom, bo [link]jak byśmy mogli wiedzieć, że istnieją.[/link]. Zresztą, nawet chamy i głupki mają prawo gdzieś się wypowiedzieć, inaczej mała szansa na resocjalizację :-P Czuć, że to prawdziwy świat, a nie kolejne manipulowane medium. Nie widzę w tym problemu, to tylko mały ułamek sieci (a nawet mikro ułamek, przecież tu chodzi o fora Gazety i Onetu, miąższ polskiego Internetu niby), ale ignoranci zawsze znajdą dziurę w całym. Temu tematowi poświęcam jedynie ten akapit, za dużo padło kontrargumentów i wszyscy już wiemy, że to morońskie pieprzenie ludzi starej daty, czy też tradycyjnych mediów. Koniec dygresji.</p>
<p>I koniec wpisu, bo 850 wyrazów to już poza granica na wpis, którego ludzie jeszcze przeczytają. Jeżeli doszliście do tego akapitu to jestem z Was dumna. Z siebie też. </p>
<h2>new york, i love you</h2>
<p>Rzucę jeszcze starym teaser-trailerem (wycofany ze względu na oficjalny trailer) do wyczekiwanego filmu &#8220;New York, I Love You&#8221;, premiera w lutym została przeniesiona na październik. To czekanie mnie zabija, acz ostatecznie ciesze się, że obejrzę go po wyjeździe.<br />
<object classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" width="437" height="370" id="viddler_lanooz_19"><param name="movie" value="http://www.viddler.com/player/529c8584/0/104890738/" /><param name="allowScriptAccess" value="always" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><embed src="http://www.viddler.com/player/529c8584/0/104890738"  wmode="transparent" width="437" height="370" type="application/x-shockwave-flash" allowScriptAccess="always" allowFullScreen="true" name="viddler_lanooz_19" »</embed></object></p>
<p>PS: Nie żebym kompletnie stracila głowę do amerykanów, ale&#8230;chyba ich bronię.</p>

	<b>Tagi</b>: <a href="http://lanooz.net/tag/kapitan-ameryka" title="kapitan ameryka" rel="tag">kapitan ameryka</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/polska" title="polska i reszta świata" rel="tag">polska i reszta świata</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/spolecznosc" title="społeczność" rel="tag">społeczność</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/turystycznie" title="turystycznie" rel="tag">turystycznie</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/usa" title="usa" rel="tag">usa</a><br />

	<h3>Podobne wpisy</h3>
	<ul class="st-related-posts">
	<li><a href="http://lanooz.net/751" title="American People are Friendly People [#2 NY] (30/06/2009)">American People are Friendly People [#2 NY]</a> (5)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/414" title="Serwisy społecznościowe &#8211; otohozi (06/12/2007)">Serwisy społecznościowe &#8211; otohozi</a> (12)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/492" title="Goodnight, Vienna* (10/08/2008)">Goodnight, Vienna*</a> (5)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/753" title="NY loves MJ [#3 NY] (09/07/2009)">NY loves MJ [#3 NY]</a> (12)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/746" title="Generał Nil (17/05/2009)">Generał Nil</a> (9)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/721" title="Twoje ciało, to Twoja świątynia (22/02/2009)">Twoje ciało, to Twoja świątynia</a> (9)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/596" title="Warszawa w Internecie (18/09/2008)">Warszawa w Internecie</a> (1)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/745" title="W stronę Nowego Świata #1 (11/05/2009)">W stronę Nowego Świata #1</a> (14)</li>
</ul>

<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=cNpEUAAZXbw:6c3VZ78Hd48:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=cNpEUAAZXbw:6c3VZ78Hd48:dnMXMwOfBR0"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=dnMXMwOfBR0" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=cNpEUAAZXbw:6c3VZ78Hd48:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=cNpEUAAZXbw:6c3VZ78Hd48:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?i=cNpEUAAZXbw:6c3VZ78Hd48:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/lanooz/~4/cNpEUAAZXbw" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/756/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>30</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://lanooz.net/756</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Amerykańskie kino [#4 USA]</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/lanooz/~3/P-pApe0c_U0/754</link>
		<comments>http://lanooz.net/754#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 18 Jul 2009 08:50:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[polska i reszta świata]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[kino]]></category>
		<category><![CDATA[społeczność]]></category>
		<category><![CDATA[usa]]></category>
		<category><![CDATA[wojaże]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=754</guid>
		<description><![CDATA[Prócz sławnych punktów w mieście (w których przeciętny mieszkaniec w ogóle nie był) grunt to też zaznać amerykańskiego zycia. I poszliśmy do kina. 
Byliśmy na 3 skrajnie róznych seansach, &#8220;The Proposal&#8221; (kom. romant.), &#8220;Drag me to hell&#8221; (horror), i &#8220;Ice Age 3&#8221; (familijny).
Bilety kosztowały 12$, czyli koło 37zł, więc jak na polskie standardy to tu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Prócz sławnych punktów w mieście (w których przeciętny mieszkaniec w ogóle nie był) grunt to też zaznać amerykańskiego zycia. I poszliśmy do kina. </p>
<p>Byliśmy na 3 skrajnie róznych seansach, &#8220;<a href="http://www.filmweb.pl/f437710/Narzeczony+mimo+woli,2009">The Proposal</a>&#8221; (kom. romant.), &#8220;<a href="http://www.filmweb.pl/f466366/Wrota+do+piekie%C5%82,2009">Drag me to hell</a>&#8221; (horror), i &#8220;<a href="http://www.filmweb.pl/f433359/Epoka+lodowcowa+3+Era+dinozaur%C3%B3w,2009">Ice Age 3</a>&#8221; (familijny).<br />
Bilety kosztowały 12$, czyli koło 37zł, więc jak na polskie standardy to tu sie nieźle trzeba wykosztować.<br />
Fajną rzeczą jest to, że nie ma miejscówek &#8211; kto pierwszy ten lepszy. Ale co dziwne, dużo ludzi siedziało stosunkowo nisko, niekiedy tuż przed ekranem, tak więc ostatnie rzędy były dostępne dla nas.</p>
<p>Społeczne różnice między Europejczykami a Amerykanami o których za każdym razem wspominam, nawet w kinie się odznaczają. Amerykańska otwartość zamienia się w wylewność, widownia jest głośna i bardzo empatyczna. Niekiedy przypomina tą widownię z sitcomów, ale nie brzmi to jednak sztucznie. Oni szczerze się śmiali z najmniejszych gagów. Ktoś złośliwy powiedziałby, że mają niski poziom inteligencji i humoru, ale spróbujmy pomyśleć inaczej.<br />
Poczułam, że ci ludzie są duzo bardziej zrelaksowani niż Polacy, albo jeszcze lepiej, niż Europejczycy. Stąd bierze się ich beztroska, wesołość i otwartość. Kino to rozrywka, przyszli tu by się rozluźnić a więc tak robią, zapominając o wszelkich problemach. Podczas gdy na starym kontynencie zmartwienia chodzą za ludźmi jak cienie.<br />
Okej, to już zbyt daleko idące wnioski, troszkę mnie poniosło, przyznaję. Jednak musiałam nieco wyolbrzymic byście mogli zrozumieć moją myśl.</p>
<p>Podoba mi się ta amerykańska wylewność, bardziej niż europejski krytycyzm i europejskie zdystansowanie. Ten niepoprawny optymizm zresztą chyba służy Amerykanom w ich życiu. Wydają się być szczęśliwi, tak jak dezyderata poleca.<br />
<span id="more-754"></span><br />
# Komedia<br />
Na komedii romantycznej dałam się poniesć fali śmiechów.<br />
Ogółem podobał mi się klimat na sali kinowej, to również buduje wrażenie z filmu. W Polsce podejrzewam, &#8220;The Proposal&#8221; straciłoby swój urok z powodu atmosfery krytycznej oceny.<br />
Natomiast sam film, owszem, schematyczny, jak każdy zauważył, jakby zrobiony na podstawie check listy dla komedii romantycznych, jednak mimo to podobał mi się. Ważne, że dobrze sie przy nim bawiłam, prawda? Już dawno porzuciłam w swoim kryterium ocen kategorię &#8220;oryginalność&#8221;. Zresztą, widzę, że <a href="http://niezlekino.pl/2009/07/04/niezla-recenzja-dlaczego-podobal-mi-sie-narzeczony-mimo-woli/">film zdobył uznanie</a>, co się ostatnio nie zdarzało nowym komediom romantycznym.</p>
<p># Horror.<br />
Ciekawie było również na (beznadziejnym) horrorze &#8220;Drag me to hell&#8221;. Niemalże równie zabawnie jak na komedii. Przyznam się, że to był mój pierwszy horror na wielkim ekranie. Ogólnie to jestem niezłym cykorem więc omijałam takiego typu seanse szerokim łukiem.<br />
Ogółem rzecz biorąc ludzie obśmiali projekcję. To też zredukowało mój poziom strachu do zera. Działa to trochę jak bogin z Harry&#8217;ego Pottera. Horror ma siłę gdy ludzie się boją, ale gdy go obsmieją to przegrywa z kretesem.</p>
<p>To był typ horroru, który odrażał miast straszyć. Były różne niesmaczne elementy tj, wymioty w przeróżnych postaciach, rozkładającej się babci, czy nawet i prymitywny <a href="http:/pl.wikipedia.org/wiki/Screamer">screamer</a>. Totalna bajkowata tandeta. Najgorszy horror jaki widziałam. Począwszy od fabuły, przez efekty aż po aktorów. Aż trudno uwierzyć, że to jest autorstwa reżysera Spidermana.</p>
<p># Dla dzieci<br />
Jak nie masz co robić, idź do kina. Tak też zrobiliśmy po raz trzeci idąc na seans Epoki Lodowcowej 3D (byłam zdesperowana nie wydawać pieniędzy na Bruna). Trzecia część mnie rozczarowała, choć nie potrafię powiedzieć dlaczego. Pozostał sympatyczny, ale już nie zabawny. Nie bawiło mnie to jak pierwsza część &#8211; albo to ja podrosłam albo film zdziecinniał. Gdybym oglądała go sama co najwyżej wywołałby u mnie uśmiech. Mimo to, dla całych rodzin przyjemne i…rodzinne.</p>
<p>Wracam 20 lipca. Teraz stwierdzam, że ten miesiąc to wcale nie jest za długo. </p>

	<b>Tagi</b>: <a href="http://lanooz.net/tag/film" title="film" rel="tag">film</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/kino" title="kino" rel="tag">kino</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/ludzie" title="społeczeństwo" rel="tag">społeczeństwo</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/spolecznosc" title="społeczność" rel="tag">społeczność</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/usa" title="usa" rel="tag">usa</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/wojaze" title="wojaże" rel="tag">wojaże</a><br />

	<h3>Podobne wpisy</h3>
	<ul class="st-related-posts">
	<li><a href="http://lanooz.net/713" title="Filmaster przegłaskany (29/01/2009)">Filmaster przegłaskany</a> (12)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/719" title="Recenzje filmowe (15/02/2009)">Recenzje filmowe</a> (7)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/458" title="Hit i kit. (31/01/2008)">Hit i kit.</a> (4)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/302" title="Odwyk niepotrzebny (06/07/2007)">Odwyk niepotrzebny</a> (9)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/743" title="Wiosna eventów (09/05/2009)">Wiosna eventów</a> (6)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/596" title="Warszawa w Internecie (18/09/2008)">Warszawa w Internecie</a> (1)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/259" title="Requiem for a dream (27/05/2007)">Requiem for a dream</a> (24)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/292" title="Filmowa stolica (24/06/2007)">Filmowa stolica</a> (10)</li>
</ul>

<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=P-pApe0c_U0:talRgmDgU7A:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=P-pApe0c_U0:talRgmDgU7A:dnMXMwOfBR0"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=dnMXMwOfBR0" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=P-pApe0c_U0:talRgmDgU7A:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=P-pApe0c_U0:talRgmDgU7A:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?i=P-pApe0c_U0:talRgmDgU7A:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/lanooz/~4/P-pApe0c_U0" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/754/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://lanooz.net/754</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>NY loves MJ [#3 NY]</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/lanooz/~3/juhkq70zA8w/753</link>
		<comments>http://lanooz.net/753#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Jul 2009 06:07:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[polska i reszta świata]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[nowy jork]]></category>
		<category><![CDATA[społeczność]]></category>
		<category><![CDATA[usa]]></category>
		<category><![CDATA[wojaże]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=753</guid>
		<description><![CDATA[Stanęłyśmy na Times Square z lekkim zdziwieniem patrząc na tłum, który był czymś poruszony. Już miałyśmy się skierować w stronę stacji metra gdy jakiś mężczyzna, afroamerykanin zdaje się, zagadał do nas. Po kilku minutach pieprzenia jakichś farmazonów, ni stąd ni z owąd wyskoczył z informacją o tym, że Michael Jackson umarł. Normalną reakcją było niedowierzenie, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Stanęłyśmy na Times Square z lekkim zdziwieniem patrząc na tłum, który był czymś poruszony. Już miałyśmy się skierować w stronę stacji metra gdy jakiś mężczyzna, afroamerykanin zdaje się, zagadał do nas. Po kilku minutach pieprzenia jakichś farmazonów, ni stąd ni z owąd wyskoczył z informacją o tym, że Michael Jackson umarł. Normalną reakcją było niedowierzenie, byłam pewna, że żartuje. Jednak wygooglował nam tą informację w swoim telefonie jednocześnie wskazując palcem na wielki telebim na Times Square.<br />
<a href="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2009/07/MJ.jpg" rel="shadowbox[post-753];player=img;"><img src="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2009/07/mj-head.jpg" alt="michael jackson @ times square" /></a><br />
No to mnie zamurowało. Nagle poczułam, że jestem świadkiem jakiegoś ważnego zdarzenia. I momentalnie Jackson pojawił się na wszystkich ustach nowojorczyków.<br />
<span id="more-753"></span><br />
Wyszliśmy na miasto tego samego dnia, późnym wieczorem co prawda, ale Nowy Jork wciąż tętnił życiem. Zablokowano ulicę samochodom na Times Square i tłumy się zebrały na całym placu.<br />
Gdzieś pośrodku ktoś puścił muzykę Michaela i wszyscy się wokół zebralli razem śpiewając, klaszcząc i tańcząc.<br />
Oj, poczułam ten <em>flow</em>. To było jedno z nielicznych takich wydarzeń, które zobaczyłam nie poprzez prześmiewczy i krytyczny Internet, tylko po prostu na ulicy, własnymi oczami.<br />
Impreza szybko prysła, z powodu panów policjantów, którzy przegonili tłum i grajka.<br />
- Pigs!<br />
- Jackson!<br />
krzyczał tłum, składający się w większości z afroamerykanów.</p>
<p>W nastęnych dniach się już tylko mnożył wizerunek Jacksona. Obok koszulek &#8220;I <3 NY" pojawiały się też te z jego twarzą, masowo sprzedawano jego albumy, w radiu jak i w telewizji ciągle było słychać <em>Tribute to Michael Jackson</em>, nawet na ulicy co czwarta osoba wymawiała jego imię. &#8216;Król Popu&#8217; był wszędzie.</p>
<p>Jak w polskim Internecie było, nie wiem. Nie próbowałam czytać rss&#8217;ów bo by mnie to tylko zgnębiło. Wieczne narzekanie.</p>
<p><a href="http://motywdrogi.pl/2009/06/27/michael-jackson-nie-zyje/">Nie odkryliście Ameryki</a>, mówiąc, że to nie człowieka ludzie głównie opłakują.<br />
W każdym razie nie po samym człowieku, ponieważ, cokolwiek zrobił, wspominają osobę, która miała wielki wpływ na światową muzykę.<br />
I dlaczego nazywa się ten cały szum &#8220;obłudną histerią&#8221;? Nie dostrzegam tu żadnej histerii i obłudy zresztą też nie. To nic nowego, że doceniamy rzeczy i ludzi dopiero po stracie.<br />
Niektórzy jednak są zbyt surowi dla tej rzeszy ludzi jak i dla samego Michaela. Jak każdy, miewał wzloty i upadki, tak się złozyło, że tuż przed śmiercią miał te niższe loty, obniżane dodatkowo dzięki tabloidom, które brały wszystkie rzekome brudy na wierzch. Nie był idealnym człowiekiem, ale nie widzę tu podstaw żeby umniejszać jego zasługi.<br />
Zaś stwierdzenie, że &#8216;Wszyscy mają dzieś Jacksona&#8217; znaczy tyle co &#8216;Ja mam gdzieś Jacksona&#8217;. I przy tym raczej należy pozostać.</p>
<p align="center"><a href="http://themetoday.com/graphics/a-vector-tribute-to-the-king-of-pop/"><img src="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2009/07/mr-jackson-vector-230x300.jpg" alt="mr. jackson.jpg" border="0"/></a></p>
<p>Siedząc tu w Stanach naprawdę czuję tą szczerość. Polacy wszędzie będą się doszukiwać nędznej obłudy.</p>
<p>Naprawde nie mogę się powstrzymać od porównań. To silniejsze ode mnie.</p>

	<b>Tagi</b>: <a href="http://lanooz.net/tag/muzyka" title="muzyka" rel="tag">muzyka</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/nowy-jork" title="nowy jork" rel="tag">nowy jork</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/polska" title="polska i reszta świata" rel="tag">polska i reszta świata</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/spolecznosc" title="społeczność" rel="tag">społeczność</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/usa" title="usa" rel="tag">usa</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/wojaze" title="wojaże" rel="tag">wojaże</a><br />

	<h3>Podobne wpisy</h3>
	<ul class="st-related-posts">
	<li><a href="http://lanooz.net/378" title="Free music player &#8211; dizzler (20/10/2007)">Free music player &#8211; dizzler</a> (0)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/501" title="Viszontlátásra! (18/07/2008)">Viszontlátásra!</a> (3)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/259" title="Requiem for a dream (27/05/2007)">Requiem for a dream</a> (24)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/195" title="Placebo (24/03/2007)">Placebo</a> (5)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/474" title="&#8220;Wyspecjalizowany&#8221; blogbox (26/02/2008)">&#8220;Wyspecjalizowany&#8221; blogbox</a> (22)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/709" title="wielkie nadzieje, #tv (24/01/2009)">wielkie nadzieje, #tv</a> (2)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/492" title="Goodnight, Vienna* (10/08/2008)">Goodnight, Vienna*</a> (5)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/480" title="polecam (05/04/2008)">polecam</a> (7)</li>
</ul>

<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=juhkq70zA8w:tWXDK3FWo0U:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=juhkq70zA8w:tWXDK3FWo0U:dnMXMwOfBR0"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=dnMXMwOfBR0" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=juhkq70zA8w:tWXDK3FWo0U:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=juhkq70zA8w:tWXDK3FWo0U:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?i=juhkq70zA8w:tWXDK3FWo0U:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/lanooz/~4/juhkq70zA8w" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/753/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://lanooz.net/753</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>American People are Friendly People [#2 NY]</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/lanooz/~3/R8TW7peSzJU/751</link>
		<comments>http://lanooz.net/751#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 30 Jun 2009 00:25:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[polska i reszta świata]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[nowy jork]]></category>
		<category><![CDATA[usa]]></category>
		<category><![CDATA[wojaże]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=751</guid>
		<description><![CDATA[
Wyobrażenie o Ameryce [NY] opierałam na filmach i innych podobnych mediach. Z jednej strony kochałam amerykańską kulturę, z drugiej byłam cyniczna w kwestii ludzi. &#8220;Amerykanie&#8221; &#8211; to brzmiało dla mnie jak synonim niewiedzy, otyłości, zaściankowości. Jakże to się teraz zmieniło.
Na dodatek, czytając przed wyjazdem przewodnik wysnułam różne nietrafne przypuszczenia, np. wciąż powtarzało się kwestie bezpieczeństwa, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="center"><img src="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2009/06/i_heart_ny.jpg" border="1"></p>
<p>Wyobrażenie o Ameryce [NY] opierałam na filmach i innych podobnych mediach. Z jednej strony kochałam amerykańską kulturę, z drugiej byłam cyniczna w kwestii ludzi. &#8220;Amerykanie&#8221; &#8211; to brzmiało dla mnie jak synonim niewiedzy, otyłości, zaściankowości. Jakże to się teraz zmieniło.</p>
<p>Na dodatek, czytając przed wyjazdem przewodnik wysnułam różne nietrafne przypuszczenia, np. wciąż powtarzało się kwestie bezpieczeństwa, a raczej jego braku.<br />
Np, nie zaleca się zapuszczanie się do Central Parku w dni powszednie, bo można zostać napadniętym &#8211; w biały dzień! Myślałam, że to zielone serce miasta jest oazą spokoju, niemalże jedyne miejsce gdzie można odetchnąć od zgiełku miasta. Jednakże jedynie w weekendy. 17-letnia znajoma wraca do NY w każde wakacje od wielu lat, a ani razu nie była dotychczas w Central Parku, ponieważ rodzicielka jej zabrania.<br />
Nie mówiąc już o Harlemie, podobno najniebezpieczniejszej dzielnicy w całym mieście, stolicy Afroamerykanów, w której mieści sie mój hostel. Turyści w ogóle się tam nie zapuszczają, bo rzekomo groźnie może być i w dzień i w nocy.<br />
Teraz zdaję sobie z tego sprawę, że ta niesława mogła się po części po prostu zrodzić z uprzedzeń do Afroamerykanów. Zaś uprzedzenie nie tylko biorą się z stereotypów, ale niestety też je wcielają w życie. Kogo tak się postrzega, takim się staje.<br />
Wg. <a href="http://projects.nytimes.com/crime/homicides/map">mapy zabójstw New York Times&#8217;a</a> najczęstszymi napastnikami są czarni, zaś najczęstszymi ofiarami tych wykroczeń są..również czarni.<br />
<span id="more-751"></span><br />
Harlem okazuje się uroczym zakątkiem. Może po prostu mam jakieś szczęście, że nie byłam świadkiem strzelaniny? Nie wiem, swoje widziałam i doznałam, i dla mnie to zakątek pełny ludzi otwartych i pomocnych. Czasem o pomoc nawet nie trzeba pytać, ludzie sami zauważą, że masz jakiś problem i pomogą zanim zdążymy zdecydować czy zapytać.<br />
Pewnego dnia, gdy byliśmy w supermarkecie, dwóch czarnych, wystylizowanych na raperow, dość groźnie wyglądających, rzuciło w naszą stronę &#8220;nihau&#8221; (&#8217;witam&#8217; po chinsku). Jak do tej pory spotkałam się z tym tylko w formie rasizmowej odzywki, więc po prostu szybko zniknęliśmy im z oczu.<br />
Oni, najwyraźniej rozbawieni, dogonili nas i sprostowali swoje intencje, który były przyjazne. Jeden mówił, jakby rapując, że ma córkę 2-letnią, która ogląda na TV kreskówkę, w której jest fajna postać, Chinka Kayleen. Nauczył się nowego słówka by nawiązać jakiś kontakt z azjatami. Zresztą, dość często witają nas na ulicach po chińsku, ale przynajmniej teraz nie widzę w tym nic złego i odpowiadam, ot akt przyjaźni :)</p>
<p>Nie tylko Harlem jest otwarty, ta właściwość należy do całego narodu amerykańskiego. Oni są tacy rozmowni i przyjaźni! Na każdym kroku da się to zauważyć. Dla mnie, jako i europejki i azjatki, jest to coś nowego. Nie przywykłam do takiej otwartości, ale ją naprawdę doceniam. Amerykanie to niesamowicie pozytywny naród.<br />
Tak pozytywny, że nie straszne jest się ludzi o cokolwiek zapytać, o czymkolwiek pogadać czy pośmiać. Uświadomiłam sobie, że czuję się tu dużo swobodniej niż w Polsce, gdzie niestety, przy każdej reklamacji, pytaniu odczuwam lekkie zdenerwowanie. Problemem Polski może być po prostu brak turystów, jednak wspominając inne europejskie państwa, tam naród był raczej właśnie z powodu turystyki przewrażliwiony i raczej niemiły (Francja?). Gdy spotykam tu osobę nie okazującej nadrzeciętnej życzliwosci, a więc całkowicie neutralną, podświadomie ją negatywnie oceniam i uznaję, że jest niemiła.</p>
<p>Mówi się, że Nowy Jork to stolica świata i teraz zaczynam to rozumieć. Tutejsze społeczeństwa jest takie różnorodne, że już nie ma miejsca na rasizm, homofobię ani ksenofobię.<br />
Każdy może się tu poczuć jak w domu.</p>
<p>Co prawda mam Internet w hostelu, jednak intensywna turystyka nie pozwala mi się przysiąść porządnie do pisania. Ten wpis próbowałam udostępnić przez 3 ostatnie dni<br />
Nowy Jork zrobił na mnie wrażenie. O tym jednak później (o przywarach Amerykanów, aby balans był właściwy :>)</p>
<p>See you!</p>
<p align="center"><img src="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2009/06/ny_sidewalk_closed_ahead.jpg"></p>

	<b>Tagi</b>: <a href="http://lanooz.net/tag/nowy-jork" title="nowy jork" rel="tag">nowy jork</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/ludzie" title="społeczeństwo" rel="tag">społeczeństwo</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/usa" title="usa" rel="tag">usa</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/wojaze" title="wojaże" rel="tag">wojaże</a><br />

	<h3>Podobne wpisy</h3>
	<ul class="st-related-posts">
	<li><a href="http://lanooz.net/456" title="Zetodwudziestosław (28/01/2008)">Zetodwudziestosław</a> (8)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/32" title="Itaalia :) (17/07/2006)">Itaalia :)</a> (3)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/754" title="Amerykańskie kino [#4 USA] (18/07/2009)">Amerykańskie kino [#4 USA]</a> (3)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/753" title="NY loves MJ [#3 NY] (09/07/2009)">NY loves MJ [#3 NY]</a> (12)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/495" title="Where the hell is Matt?! (21/06/2008)">Where the hell is Matt?!</a> (9)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/745" title="W stronę Nowego Świata #1 (11/05/2009)">W stronę Nowego Świata #1</a> (14)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/398" title="Ojciec i córka. Mnich i ryba. (17/11/2007)">Ojciec i córka. Mnich i ryba.</a> (8)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/82" title="Two kinds of human beings. (30/10/2006)">Two kinds of human beings.</a> (8)</li>
</ul>

<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=R8TW7peSzJU:2A1-aCu1-SI:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=R8TW7peSzJU:2A1-aCu1-SI:dnMXMwOfBR0"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=dnMXMwOfBR0" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=R8TW7peSzJU:2A1-aCu1-SI:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=R8TW7peSzJU:2A1-aCu1-SI:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?i=R8TW7peSzJU:2A1-aCu1-SI:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/lanooz/~4/R8TW7peSzJU" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/751/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://lanooz.net/751</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Wordpress 2.8 – brak ogonków. Odsyfianie bazy.</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/lanooz/~3/t390ainKqoc/748</link>
		<comments>http://lanooz.net/748#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Jun 2009 23:20:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[site]]></category>
		<category><![CDATA[wordpress]]></category>
		<category><![CDATA[mysql]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=748</guid>
		<description><![CDATA[I oto jestem. Z powrotem w domu. Wybaczcie tą niską częstotliwość publikowania, ale siła wyższa. I najlepiej zacząć od mojego nieudanego startu.
Niedawno stwierdziłam, że warto zacząć blogować poczynając od aktualizacji Wordpressa do wersji 2.8. Tak też zrobiłam i momentalnie cały mój zapał został zgaszony &#8211; po aktualizacji wywaliło mi wszystkie polskie znaki.
Tak naprawdę nie byłam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>I oto jestem. Z powrotem w domu. Wybaczcie tą niską częstotliwość publikowania, ale siła wyższa. I najlepiej zacząć od mojego nieudanego startu.</p>
<p>Niedawno stwierdziłam, że warto zacząć blogować poczynając od aktualizacji <a href="http://wordpress.org">Wordpressa</a> do wersji 2.8. Tak też zrobiłam i momentalnie cały mój zapał został zgaszony &#8211; po aktualizacji wywaliło mi wszystkie polskie znaki.<br />
Tak naprawdę nie byłam zaskoczona, bo moja baza zawsze miała problem z kodowaniem(rzekomo jest na latin2), a to ma swoje korzenie jeszcze za czasów mojego pierwszego <a href="http://superhost.pl">hostingu</a>. Będąc wtedy większym laikiem niż teraz, zapamiętałam jedynie to, że Superhost.pl robiło syf z kodowaniem bazy danych, niebawem odczułam to przy zmianie serwera na Dreamhost przy importowaniu bazy.</p>
<p>Kiedyś mnie to samo <a href="http://lanooz.net/396">spotkało przy okazji aktualizacji</a> i ostatecznie rozwią… tymczasowo zażegnałam problem. Bowiem rzekome rozwiązanie nie rozwiązywało problemu bazy, wiec trudno nazwać to rozwiązaniem. I tym razem się to na mnie odegrało, bo dawny sposób nie działał. </p>
<p>Po intensywnych poszukiwaniach, których rezultat się opierał na pradawnych wersjach wordpressa, stwierdziłam, że chyba najwyższy czas skonwertować bazę na utf-8. Nie ot zmiana etykietki z kodowaniem tabeli, tylko ingerencja w znaki w bazie. Od razu uprzedzę, że notepad++ nie dałby sobie z konwersją rady, próbowałam.<br />
Znalazłam kilka skryptów i wtyczek do wordpressa, z czego wszystko wyglądało dość prowizorycznie a żadna wtyka nie gwarantowała bo były używane tylko na starych wersjach.<br />
Konwersja bazy &#8211; jasne, nie ma problemu. Tylko, że tabele post_content i post_title w wp_posts posiadają jakieś indeksy typu FULLTEXT. I to, w jakiś tam dziwaczny sposób blokuje konwersje danych. Trzeba więc było ten indeks tymczasowo usunąć przez phpMyAdmina. A gdy już się pozbyłam indeksu (zapamiętać, żeby go potem dodać z powrotem), zainstalowałam wtyczkę <a href="http://wordpress.org/extend/plugins/bbwp2utf8">BBWP2UTF8</a>, ale zanim się ją uruchamia trzeba dodać następującą rzecz do wp-config.php<br />
<code>    define('DB_CHARSET', 'utf8');<br />
    define('DB_COLLATE', '');</code><br />
No to sru i konwersja pomyślnie przebiega z latin2(lub latin1, co za różnica) do utf-8_general_ci.</p>
<p>A to linki do innych skryptów, ale już nie wtyczek, które działają mniej więcej na tej samej zasadzie. Nie wiem tylko dlaczego u mnie nie zadziałały, chociaż wiem, że powinny.<br />
<a href="http://yihui.name/en/2009/05/convert-mysql-database-to-utf-8-in-wordpress/">http://yihui.name/en/2009/05/convert-mysql-database-to-utf-8-in-wordpress/</a></p>
<p><a href="http://www.mydigitallife.info/2007/06/23/how-to-convert-character-set-and-collation-of-wordpress-database/">http://www.mydigitallife.info/2007/06/23/how-to-convert-character-set-and-collation-of-wordpress-database/</a></p>
<p>Zapewne niektórzy z was pukają się w czoło czytając moje wypociny. No cóż, laik musi sobie jakoś radzić :-)<br />
Przynajmniej mam nadzieję już nie miewać problemów z bazą.</p>

	<b>Tagi</b>: <a href="http://lanooz.net/tag/mysql" title="mysql" rel="tag">mysql</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/wordpress" title="wordpress" rel="tag">wordpress</a><br />

	<h3>Podobne wpisy</h3>
	<ul class="st-related-posts">
	<li><a href="http://lanooz.net/461" title="Wordpress 2.3.3 zmienione pliki (05/02/2008)">Wordpress 2.3.3 zmienione pliki</a> (4)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/323" title="Fix Wordpress&#8217; Database (09/08/2007)">Fix Wordpress&#8217; Database</a> (8)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/396" title="Aktualizacja do Wordpressa 2.3 (16/11/2007)">Aktualizacja do Wordpressa 2.3</a> (9)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/111" title="WP 2.1 Ella (23/01/2007)">WP 2.1 Ella</a> (2)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/35" title="sHalOone naStolatki vs gbury z wordpressa (07/08/2006)">sHalOone naStolatki vs gbury z wordpressa</a> (39)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/460" title="Tagi od czytelników (02/02/2008)">Tagi od czytelników</a> (3)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/251" title="Wordpress: Skomentuj z panelu (17/05/2007)">Wordpress: Skomentuj z panelu</a> (2)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/260" title="Stracone ID wpisów &#8211; wordpress (24/06/2007)">Stracone ID wpisów &#8211; wordpress</a> (10)</li>
</ul>

<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=t390ainKqoc:7b7a7unJ4vk:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=t390ainKqoc:7b7a7unJ4vk:dnMXMwOfBR0"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=dnMXMwOfBR0" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=t390ainKqoc:7b7a7unJ4vk:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=t390ainKqoc:7b7a7unJ4vk:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?i=t390ainKqoc:7b7a7unJ4vk:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/lanooz/~4/t390ainKqoc" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/748/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://lanooz.net/748</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Generał Nil</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/lanooz/~3/KWQGW830JiU/746</link>
		<comments>http://lanooz.net/746#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 17 May 2009 22:26:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[polska i reszta świata]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[szkoła]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=746</guid>
		<description><![CDATA[Z racji tego, że w środę maturzyści pisali matematyke, cała reszta szkoły zorganizowała pielgrzymkę do kina. Tak się &#8216;genialnie&#8217; złożyło, że w kinach leci świetny, edukacyjny film na szkolne seanse &#8211; Generał Nil. Więc tak naprawdę nie mieliśmy specjalnie wyboru i musieliśmy się podporządkować dyrekcji.
Nie miałam żadnych wygórowanych oczekiwań co do filmu, więc nie trudno [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z racji tego, że w środę maturzyści pisali matematyke, cała reszta szkoły zorganizowała pielgrzymkę do kina. Tak się &#8216;genialnie&#8217; złożyło, że w kinach leci świetny, edukacyjny film na szkolne seanse &#8211; Generał Nil. Więc tak naprawdę nie mieliśmy specjalnie wyboru i musieliśmy się podporządkować dyrekcji.</p>
<p>Nie miałam żadnych wygórowanych oczekiwań co do filmu, więc nie trudno byłoby mnie zaskoczyć. Jednak Generał Nil nie zaskoczył, tylko utwierdził w wcześniejszych oczekiwaniach. Nie podobał mi się. Ni trochę.<br />
<span id="more-746"></span><br />
Technicznie rzecz biorąc ładnie go zrobili, aktorzy byli przekonujący i nawet muzyka mi się spodobała. Jednak najważniejszą rzecz skopali straszliwie &#8211; fabułę. Oczywiście nie jako-taką fabułę, która jest po prostu rekonstrukcją zdarzeń.</p>
<p>Film traktuje o historii gen. Emila Fieldorfa już po jego <em>niesamowitych czynach</em>, więc skupiono się na uciskach i partactwach okupantów. Nie mówiąc o oczywistych kwestiach jak honorowość, odwaga generała w obliczu zagrożeń będących konwekwencjami jego czynów. No więc jakich czynów?<br />
<em>Ah, ich jest tak wiele!</em> Przecież kierował najważniejszymi wówczas akcjami na stanowisku dowódcy dywersji AK, wydał rozkazd likwidacji generała SS i w ogóle. Był też zastępcą dowódcy AK i stał na czele organizacji NIE! O czynach i ich gloryfikacji na okrągło słychać podczas filmu. Niestety, tylko słychać.</p>
<p>Dano nam do wiadomości, że to patriota, głównie dzięki postawie innych bohaterów, którzy się bohatersko i patetycznie wypowiadali na temat Fieldorfa (np na ostatnim wydechu przed śmiercią). W kółko i w kółko powtarzano ustnie jakim był wielkim bohaterem narodowym, wszyscy go tam hołdowali. Prócz tego, że facet okazał się szlachetny, honorowy i odważny to jednak nie udało mi się go postrzec jako bohatera narodowego &#8211; ten tytuł wydaje się narzucony z góry, jakby nie było obowiązku tego wyjaśniać; <em>bo to takie oczywiste</em>.<br />
Tak więc film opowiada o jego losach po tych wszystkich wspaniałych dokonaniach, pokazując odwagę i honorowość postaci wobec wszelkich ucisków i partactw okupantów. Można by pomyśleć, że chciano ukazać generała od strony osobistej &#8211; to też jednak nie wyszło. Bo ostatecznie wszystko się sprowadza do tego czego dokonał, bez próby rozszyfrowania jego motywów, zachowań itd.</p>
<p>Ktoś krytykował, że ta historia została przedstawiona w sposób suchy, podręcznikowy. Nawet co do podręcznikowości miałabym wątpliwość. W tej projekcji przecież nawet najistotniejsze fakty nie zostały pokazane. Wg mnie, było to nazbyt emocjonalne. Niczego się nie nauczyłam, o niczym się nie dowiedziałam. I nawet refleksji w tym żadnej nie znalazłam. Tylko ten przelewający się patriotyzm.<br />
I szczerze mówiąc, mam dość <em>takich</em> filmów. Mesjanizm i martyrologia społeczeństwa polskiego, poświęcenie, patriotyzm, dramatyzm i przesadna wzniosłość, wręcz pompatyczność a niekiedy kicz. Rozumiem chęć osławienia, uczczenia bohaterów narodowych, chęć rozpamiętywania tego co dobre, ale w tym przypadku &#8211; to głównie tanio podbudowuje polskie morale, przynajmniej tej części publiczności mającej sentyment do dawnych czasów. Wiem, że filmy historyczno-patriotyczne dobrze niektórym robią, ale mój <em>młodzieńczy</em> (brzmi strasznie) duch mówi &#8216;nie&#8217;.</p>
<p>Pomimo, że film był trochę hollywoodzki i pop-cornowaty, strasznie się wynudziłam. Oczywiście patrząc z perspektywy nastolatki, nijak nawet związanej z Polską, przez co patriotyzm jej nie dokucza. Jednak zdaję sobie sprawę z tego jak ciekawy jest życiorys generała Fieldorfa, po prostu pan Ryszard Bugajski zawalił sprawę.<br />
Wiem, nie jestem <em>targetem</em>, ale czy nie miałoby to większego sensu tworzyć film kierując go do publiczności nie pamiętającej tamte czasy? To by dopiero można było nazwać uczczeniem pamięci bohatera.</p>
<p>Wszystkim nauczycielem się bardzo spodobał. Nawet uczniowie nawet nie narzekali. Czy to ja jakaś dziwna i bezduszna jestem?</p>
<p>PS: pan <a href="http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/04/18/kto-odpowie-za-ten-skandal/">Rafał Ziemkiewicz ładne rzucił</a> określenie &#8211; hagiografia Armii Krajowej. Pasuje jak nic.</p>

	<b>Tagi</b>: <a href="http://lanooz.net/tag/film" title="film" rel="tag">film</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/historia" title="historia" rel="tag">historia</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/polska" title="polska i reszta świata" rel="tag">polska i reszta świata</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/recenzja" title="recenzja" rel="tag">recenzja</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/szkola" title="szkoła" rel="tag">szkoła</a><br />

	<h3>Podobne wpisy</h3>
	<ul class="st-related-posts">
	<li><a href="http://lanooz.net/44" title="Nowy image na początek pracowitych wakacji (05/09/2006)">Nowy image na początek pracowitych wakacji</a> (7)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/320" title="Co jest grane 6.08-9.08 (06/08/2007)">Co jest grane 6.08-9.08</a> (6)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/466" title="Informatyka w klasie informatycznej (11/02/2008)">Informatyka w klasie informatycznej</a> (24)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/218" title="Rewia mody (13/04/2007)">Rewia mody</a> (17)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/78" title="Kolejne newsy ze świata Giertychowskiego. (30/10/2006)">Kolejne newsy ze świata Giertychowskiego.</a> (7)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/180" title="Sin City (10/03/2007)">Sin City</a> (4)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/750" title="Kaligrafia idzie do lamusa (12/09/2009)">Kaligrafia idzie do lamusa</a> (15)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/346" title="Posłuchaj: Lament ♫ (14/09/2007)">Posłuchaj: Lament ♫</a> (7)</li>
</ul>

<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=KWQGW830JiU:VacRFHujgIk:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=KWQGW830JiU:VacRFHujgIk:dnMXMwOfBR0"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=dnMXMwOfBR0" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=KWQGW830JiU:VacRFHujgIk:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=KWQGW830JiU:VacRFHujgIk:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?i=KWQGW830JiU:VacRFHujgIk:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/lanooz/~4/KWQGW830JiU" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/746/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://lanooz.net/746</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>W stronę Nowego Świata #1</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/lanooz/~3/SMIxHBTwar8/745</link>
		<comments>http://lanooz.net/745#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 May 2009 22:03:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Personal]]></category>
		<category><![CDATA[polska i reszta świata]]></category>
		<category><![CDATA[nowy jork]]></category>
		<category><![CDATA[usa]]></category>
		<category><![CDATA[wojaże]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=745</guid>
		<description><![CDATA[
Kierunek: Stany Zjednoczone &#8211; Nowy Jork
Cel: Turystyka
Czas: Wakacje.
Okres: Miesiąc. Prawie.
USA! I&#8217;m coming!
Cieszę się jak przystało na wychowaną w dobie popkultury i konsumpcjonizmu; będzie to dla mnie jak podróż do magicznej krainy. Tak, jak to zawsze bywa z marzeniami dzieci o Disneylandzie ;-)
Oh, ten zachód. Może brzmi to kosmopolitycznie, ale nie szkodzi.
Nie wyjechałam wcześniej, z powodu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="center"><img src="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2009/05/captain_america.jpg" alt="captain-america.jpg" /></p>
<p>Kierunek: Stany Zjednoczone &#8211; Nowy Jork<br />
Cel: Turystyka<br />
Czas: Wakacje.<br />
Okres: Miesiąc. Prawie.</p>
<p>USA! I&#8217;m coming!</p>
<p>Cieszę się jak przystało na wychowaną w dobie popkultury i konsumpcjonizmu; będzie to dla mnie jak podróż do magicznej krainy. Tak, jak to zawsze bywa z marzeniami dzieci o Disneylandzie ;-)<br />
<em>Oh, ten zachód.</em> Może brzmi to kosmopolitycznie, ale nie szkodzi.</p>
<p>Nie wyjechałam wcześniej, z powodu tych niepokojów terrorystycznych, rodzice wykluczyli na jakiś czas wyjazdy do Stanów. Trochę czasu minęło, a <em>terroryści</em> wydaje się, mają chwilowo nerwy na wodzy; można lecieć!</p>
<p>I ze względu na przewidywalne warunki tego wyjazdu (Internet w zasięgu ręki, co się zazwyczaj mi nie zdarza podczas podróży) oczekujcie wakacyjny cykl wpisów o Stanach :-). Dziś #1: przygotowania do wyjazdu. Czyli cholerne formalności.</p>
<p><span id="more-745"></span></p>
<h2>Świński żarcik</h2>
<p>Niestety, kilka dni po podjęciu decyzji, wybucha świńska panika. I to wszystko stało się z dnia na dzień. Jednego dnia był ład i spokój a następnego media przepowiadają światową pandemię. Przyznam, że mnie to zaniepokoiło, wszystko dzięki medialnemu hajpowi. Niech ich szlag,</p>
<p>Choć jestem świadoma tego, że świńska grypa nie jest groźniejsza od zwykłej, to jednak rozprzestrzenia się nieprzeciętnie szybko i…w sumie to nigdy nie miałam grypy. Głupio byłoby zachorować na wyjeździe :P</p>
<p>I tak pojadę. Nowai.</p>
<h2>Lokacja</h2>
<p align="center"><a href="http://www.flickr.com/photos/isco72/1411785842/"><img src="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2009/05/nyc.jpg" alt="nyc.jpg" /></a></p>
<p>Będziemy się stacjonować w Nowym Jorku. Na potrzeby wizowe musieliśmy najpierw znaleźć nocleg i  już od początku rozglądaliśmy się głównie po ofertach hosteli. Hotele są zbyt drogie, tym bardziej te położone w centrum (nie ma sensu tracić czas na dojeżdżanie i komunikacja miejska też droga). A prawdziwi turyści nie rozpychają się po kosztownych hotelach tylko mieszkają po studencku ;-)</p>
<p>Ostatecznie znaleźliśmy <a href="http://l-hostels.com" target="_blank">L-Hostels</a>  &#8211; piechotką można dość szybko dojść do Central Parku, 25 minut publiczną komunikacją do Times Square (wg Google Maps), kilka metrów do metra, tramwajów i busów.  Jednak przede wszystkim przekonała nas <a href="http://www.hostels.com/hostels/new-york/l-hostels/29499">masa znakomitych opiń o hostelu</a>, zdobywa najlepsze noty na witrynach poświęconych hostelom (najlepsze dostaje w kategorii Czystość ;) ).<br />
Mają nawet teraz, z pięknym widokiem na Harlem.</p>
<p>Właśnie. To była jedyna wątpliwość co do wyboru. Harlem, jak Praga w Warszawie, jest znany jako najniebezpieczniejsza dzielnica w NY. Zamieszkiwany głównie przez Afroamerykanów, niegdyś uznany za slums, którego granice strach było przekraczać.<br />
Tak było kiedyś, etykietka dzielnicy niestety pozostała i zapewne nie odklei się w najbliższym czasie, jednak Harlem się zmienia. Zobaczcie co się tam <a href="http://www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=31399600&amp;postcount=347">zmieniło ciągu ostatnich 20  lat</a>. </p>
<p>Zawsze muszę jednak sobie znaleźć co najmniej podwójne zapewnienie w pewnych kwestiach, więc własnoręcznie przewinęłam się przez kilkaset opinii o hostelu w poszukiwaniu wzmianek o okolicy.<br />
Znalazłam kilkadziesiąt komentarzy(20-30) i nikt nie narzekał na położenie. Albo lepsza część dzielnicy, albo blisko do metra/busów więc małe prawdopodobieństwo rabunku albo rzeczywiście Harlem się zmienia.</p>
<p>A co lepsze, można się z L-hostels kontaktować przez skype&#8217;a. Zawsze, przez 24h, ktoś tam będzie (recepcja zapewne). To pozwoliło mi zadać multum pytań, próśb i potwierdzeń, nie byłoby tak samo przez telefon, szkoda kasy i nerwów (rozmowy telefoniczne mnie zawsze stresują).</p>
<p>Mam wrażenie, że będzie tam wygodniej niż w wielu hotelu. Jak na razie są warci polecenia.</p>
<h2>Wiza</h2>
<p>Tak czy inaczej, wpierw trzeba było się zająć wizą. Przyznam Wam, że nigdy jak dotąd, nie zajmowałam się formalnościami związanymi z podróżą i trochę czasu zajęło rozeznanie się o co w tym truchta.</p>
<p>W przeciwieństwie do większości innych ambasad, gdzie wystarczy zapłacić i czekać miesiąc czy nawet dwa, w Ambasadzie USA wiza dość szybko jest udzielona, ale sam proces jej uzyskiwania jest straszny. Dodatkowo niedoświadczona w tych sprawach trochę spędziłam w Internecie czytając urywkami jak to wszystko ma przebiec.  </p>
<p>Teraz mogę zapisać przebieg dla siebie i potomnych ;-)</p>
<blockquote>
<ol>
<li>Uzupełnić elektroniczny wniosek.
<p>Miałam nie lada problem, z tym, jak go uzupełnić. <em>Po angielsku czy po polsku? Gdzie wpisywać BRAK, a gdzie zostawić puste? Napisać STUDENT czy jak?</em></p>
<p>Ostatecznie uzupełniłam formularz po angielsku, ponieważ jest bardziej ekonomiczny.<br />
W angielskiej wersji w miejsca puste trzeba wpisywać &#8220;NONE&#8221;. A nie &#8220;N/A&#8221; jak to na niektórych forach doradzano. Ponieważ formularz nie zezwala na jakiekolwiek slashe, a co do samego &#8220;NA&#8221; nie wiem czy jest odpowiedne. Tak czy owak, &#8220;NONE&#8221; jest poprawne i sprawdzone.</li>
<li>Nie trzeba oznaczać każde puste miejsca, pomimo, że w zasadach uzupełniania piszą: <em>JEŚLI PYTANIE PANA/PANI NIE DOTYCZY, NALEŻY TO WYRAŹNIE ZAZNACZYĆ WPISUJĄC &#8220;NIE DOTYCZY&#8221; LUB &#8220;BRAK&#8221;&lt;</em>
<p>W rzeczywistości NONE/BRAK wystarczy wpisywać przy braku numerów telefonów, a resztę zostawić puste, jeżeli nie dotyczy.</p>
<p>Aby można było właściwie uzupełnić blankiet, trzeba mieć miejsce pobytu. A więc w moim przypadku już musiałam zarezerwować (i wpłacić zaliczkę) pokoje w hostelu, pomimo, że nie było żadnej pewności czy mi dadzą tą wizę. </p>
<p>I najrozsądniej wydrukować formularz drukarką laserową.</li>
<li>pamiętajcie o formularzu DHL.</li>
<li>Opłata wizowa (za rozpatrzenie wniosku, nie wizę. Za wizę ew. się płaci później, ale Polacy i Wietnamczycy mają za friko)
<p>Najlepiej przez Pocztę Polską, wtedy nie obciążą nas opłatą manipulacyjną.</p>
<p>Trzeba płacić kursem podanym na stronie ambasady, koniecznie w PLNach. Niestety, zawsze jest jakoś nienormalnie zawyżony porównując do kursu NBP, na przykład. Na stronie aktualizują go co jakiś czas i mam wrażenie, że robią to wtedy gdy dolar w tym czasie jest droższy niz normalnie. My mieliśmy takie nieszczęście, że w dniu kiedy zdecydowałyśmy zapłacić, kurs mocniej skoczył i w rezultacie zapłaciłyśmy ~ 20zł więcej niż gdybyśmy zrobiły to dnia poprzedniego.  Szlag.</li>
<li>Umówić się telefonicznie na rozmowę z konsulem.<br />
przygotujcie numer paszportu, imiona i nazwiska wszystkich uczestników wyjazdu (spotkanie grupowe).<br />
Przydzielą Wam najbliższe wolne spotkanie, u nas to był już następny tydzień.</li>
</ol>
</blockquote>
<h2>W ambasadzie; rozmowa z konsulem</h2>
<h3>Kolejki</h3>
<p>W zasadzie czekaliśmy w co najmniej 4 kolejkach. Kolejka przed budynkiem -> kolejka w łączniku -> kolejka do okienek rejestracyjnych -> kolejka do konsula. Choć tak naprawdę, nie zajęło to tak dużo jak można było oczekiwać. </p>
<p>Przy okienku rejestracyjnym (od momentu pobierania odcisków palców na zawsze będziemy istnieć w kartotekach CIA, watch out), po raz n-ty sprawdzili nam formularze. I wtedy poczułam się głupio…</p>
<p>Ponieważ miałam u siebie w formularzu, w polu <em>&#8220;Inne nazwiska, którymi się Pan/Pani posługuje lub posługiwał/a (nazwisko panieńskie, pseudonimy artystyczne, zawodowe, religijne)&#8221;</em> (w ang. wersji &#8211; &#8220;alias&#8221;), wpisane &#8216;Lanooz&#8217;.<br />
Chociaż czyż nie jest to poważny, może nie w brzmieniu, ile co w znaczeniu, alias, którego oficjalnie wykorzystuję? Przecież jestem całkiem nieźle z nim kojarzona. Czyż nie? Czyż nie? Jestem świadoma, że tym czynem, już definitywnie przykleiłam do siebie etykietkę, &#8216;Lanooz&#8217; i tym pomartwię się w przyszłości gdy już zostanę szanowaną osobistością :-P<br />
I to samo zrobiła znajoma, wpisując swój internetowy nickname.<br />
Tak czy inaczej pani urzędnik w okienku (Polka), krzywo się popatrzyła i wątpliwie zapytała czy to &#8220;imię&#8221;, to nazwa, którą wykorzystujemy w mediach.<br />
<em>No taak, oczywiście, oczywiście.</em><br />
Pani W Okienku zawahała się, nie wiedząc co robić, czy uznać to za żart czy co. Ostatecznie niewzruszenie kontynuowała swoją pracę. Bo po co robić problemy.</p>
<p>Eh, trzeba kiedyś zdefiniować warunki istnienia <em>aliasu</em>  czy <em>pseudonimu artystycznego</em> .</p>
<h3>Konsul</h3>
<p>W ostatniej kolejce, do konsula, nerwy dały we znaki. Konsulowe przeprowadzali rozmowy również w okienkach, sąsiadując z polskimi urzednikami. Ludzie natomiast czekali z numerkiem na przeciwko. My przeczekaliśmy około 20 osób, razem jakieś pół godziny.</p>
<p>Z braku laku obserwowaliśmy amerykańskich urzędników (było ich 4, jedna urzędniczka) i od razu uderzyła nas różnica między nimi a polskimi urzędnikami, pracującymi obok.<br />
Amerykanie byli…uradowani. Wręcz promienieli. Ich nastawienie do rozmówcy było…nienormalnie przyjazne. Żyjąc w polskich realiach, gdzie urzędnik to synonim obojętności i gburowatości, naprawdę się wydało nietypowe. Choć rozumiem, że chcieli umilić nam rozmowę, to w tym pozytywnym nastawieniu nie było ani krzty sztuczności.</p>
<p>Trafiliśmy do młodego, miłego pana konsula, który umiał, jako-tako, mówić po polsku. Zdecydowaliśmy przejść na tutejszy język jako, że dwie osoby z naszej 4-osobowej grupy nie umiały angielskiego. Zaskakująco nie pytał nas za wiele. Zadał normalne pytania typu, czy mamy jakąś rodzinę w Ameryce, od ilu lat jesteśmy w  Polsce. Pod koniec, gdy już wypowiedzial te magiczne słowa: <em>Kwalifikujecie się do wiza</em>, zapytał o…. lokacje najlepszej restauracji wietnamskiej. Wyszczerzyłam się. To chyba nie było podchwytliwe, co? ;-)<br />
Właściwie to nie wiedziałam. Jako Wietnamka tym bardziej nie jadam w wietnamskich barach i restauracji, wolę się stołować w domu. Więc dałam mu adres pierwszej lepszej restauracji, którą znam.</p>
<p>Paszport zatrzymali. Dostarczyli mi go kilka dni temu DHL&#8217;em (23zł). I nie jest w najlepszej kondycji. Cały jest zmiętoszony, lepki, jakby go dotykało tysiące osób, ma zgiętą okładkę i wiza mi nieestetycznie wystaje.<br />
Na dodatek przykleili numer przesyłki do okładki, który to będę musiała ściągać zmywaczem do paznokci. Ugh. Zero szacunku. Bo przecież to oni nam łaskę robią, że tam lecimy.</p>
<p>Ale to jeszcze nie koniec. Kto wie czy tam na lotnisku nas nie odeślą spowrotem do domu. Na razie jednak &#8211; _no worries_</p>

	<b>Tagi</b>: <a href="http://lanooz.net/tag/nowy-jork" title="nowy jork" rel="tag">nowy jork</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/usa" title="usa" rel="tag">usa</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/wojaze" title="wojaże" rel="tag">wojaże</a><br />

	<h3>Podobne wpisy</h3>
	<ul class="st-related-posts">
	<li><a href="http://lanooz.net/32" title="Itaalia :) (17/07/2006)">Itaalia :)</a> (3)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/751" title="American People are Friendly People [#2 NY] (30/06/2009)">American People are Friendly People [#2 NY]</a> (5)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/681" title="Obama (07/11/2008)">Obama</a> (22)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/501" title="Viszontlátásra! (18/07/2008)">Viszontlátásra!</a> (3)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/335" title="Back (26/08/2007)">Back</a> (4)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/756" title="#5 USA (16/08/2009)">#5 USA</a> (30)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/283" title="Wakacje&#8230; (15/06/2007)">Wakacje&#8230;</a> (9)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/754" title="Amerykańskie kino [#4 USA] (18/07/2009)">Amerykańskie kino [#4 USA]</a> (3)</li>
</ul>

<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=SMIxHBTwar8:EJZhpB-HWWw:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=SMIxHBTwar8:EJZhpB-HWWw:dnMXMwOfBR0"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=dnMXMwOfBR0" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=SMIxHBTwar8:EJZhpB-HWWw:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=SMIxHBTwar8:EJZhpB-HWWw:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?i=SMIxHBTwar8:EJZhpB-HWWw:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/lanooz/~4/SMIxHBTwar8" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/745/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://lanooz.net/745</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Wiosna eventów</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/lanooz/~3/nU5AAjM_fLI/743</link>
		<comments>http://lanooz.net/743#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 May 2009 23:22:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[eventy]]></category>
		<category><![CDATA[polska i reszta świata]]></category>
		<category><![CDATA[warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[parada schumana]]></category>
		<category><![CDATA[piknik]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=743</guid>
		<description><![CDATA[Znów czuję ten wiosenny flow w związku z nadchodzącymi piknikami, festiwalami itd w Warszawie. A wiec i wracam do pisania o nich.
Eventy na weekend:
Darmowe porady prawnicze, darmowe badania kardiologiczne i wzroku.
Jutro natomiast, przejdzie X Parada Schumana, akompaniować jej będzie miasteczko europejskie; wszystko poświęcone kwestii Uni Europejskiej.
Dla wrażeń muzycznych, oczywiście Juwenalia.
Planete Doc Review
Z cyklu filmowych doznań [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Znów czuję ten wiosenny <em>flow</em> w związku z nadchodzącymi piknikami, festiwalami itd w Warszawie. A wiec i wracam do pisania o nich.<br />
Eventy na weekend:</p>
<p>Darmowe porady <a href="http://www.mmwarszawa.pl/4273/2009/5/6/w-sobote-adwokaci-poradza-za-darmo?category=interwencje">prawnicze</a>, darmowe badania <a href="http://www.mmwarszawa.pl/4278/2009/5/6/bezplatne-konsultacje-kardiologiczne?districtChanged=true">kardiologiczne</a> i <a href="http://wyborcza.pl/1,94898,6583840,Zbadaj_wzrok_calkiem_za_darmo_.html">wzroku</a>.</p>
<p>Jutro natomiast, przejdzie <a href="http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,6573561,W_sobote_przejdzie_X_Parada_Schumana.html">X Parada Schumana</a>, akompaniować jej będzie <a href="http://www.schuman.org.pl/index.php?option=com_content&#038;view=article&#038;id=773&#038;Itemid=131&#038;lang=pl">miasteczko europejskie</a>; wszystko poświęcone kwestii Uni Europejskiej.</p>
<p>Dla wrażeń muzycznych, oczywiście <a href="http://www.mmwarszawa.pl/4029/2009/4/23/juwenalia--w-warszawie--program?districtChanged=true">Juwenalia</a>.</p>
<h2>Planete Doc Review</h2>
<p>Z cyklu filmowych doznań trzeba napomknąć festiwal filmowy <a href="http://www.docreview.pl/">Planete Doc Review</a>, który się właśnie zaczął i będzie trwać do 17 maja. Impreza dość wysublimowana, wielu odrzuca sam fakt, że to festiwal filmów <em>dokumentalnych</em>. A sztuka dokumentu wbrew rzeczywistości, nie kojarzy się ze zbytnią wysoką szkołą jazdy.<br />
Do niektórych filmów tworzone są <a href="http://www.docreview.pl/2009/index.php?option=com_content&#038;task=view&#038;id=504&#038;Itemid=232">debaty</a>. Tematy około-kulturowe, społecznych a nawet ekonomicznych, tj <em>&#8220;Co wolno w wolnej kulturze?&#8221;</em> (m.in o licencji Creative Commons), <em>&#8220;Co robią banki z naszymi pieniędzmi?&#8221;</em> czy też <em>&#8220;Iran dnia dzisiejszego &#8211; 30 lat po rewolucji&#8221;</em> (a propos, czytam właśnie swietny komiks Marji Satrapi scisle powiazany z Iranem. Napiszę o nim kiedyś)<br />
Planete Doc mam w liście /koniecznie do obejrzenia/</p>
<h2>Dekonsumpcja 09</h2>
<p>Jutro w sobotę mamy Dzień <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Fair_Trade">Sprawiedliwego Handlu</a>. Przyznam się, że dopiero dzisiaj się dowiedziałam z gazety, na czym polega ta sprawiedliwość. Mówiąc skrótowo i kolokwialnie, chodzi o właściwe obchodzenie się z pracownikami niższej kategorii. Tzn, tych co zawsze wykonują najczarniejszą robotę, podczas gdy ci wyżej, kiwający palcami zyskują najwięcej. A więc kwestia wyrównania relacji między producentem a wykonawcą. Dobre warunki pracy, sprawiedliwy podział zysków, ochrona praw itd itp.<br />
<img src="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2009/05/fairtrade.jpg" alt="fairtrade coffee" /><br />
<small>Rys. z Metro, 09 V 2009</small><br />
<a href="http://efte.org/dekonsumpcja09">Akcja Dekonsumpcja 09</a>, jest w ramach dnia Fair Trade, ma nam pomóc wybrać alternatywy do codziennych produktów. <a href="http://efte.org/dekonsumpcja09/program/">Program wygląda bardzo ciekawie.</a><br />
PS: Z zaskoczeniem sie dowiaduje, ze Starbucks jest produktem Fair Trade.</p>

	<b>Tagi</b>: <a href="http://lanooz.net/tag/eventy" title="eventy" rel="tag">eventy</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/film" title="film" rel="tag">film</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/parada-schumana" title="parada schumana" rel="tag">parada schumana</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/piknik" title="piknik" rel="tag">piknik</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/warszawa" title="warszawa" rel="tag">warszawa</a><br />

	<h3>Podobne wpisy</h3>
	<ul class="st-related-posts">
	<li><a href="http://lanooz.net/709" title="wielkie nadzieje, #tv (24/01/2009)">wielkie nadzieje, #tv</a> (2)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/628" title="Przedwojenne słowa (16/12/2008)">Przedwojenne słowa</a> (2)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/491" title="&#8216;meet joe black&#8217; (1998) (03/05/2008)">&#8216;meet joe black&#8217; (1998)</a> (5)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/312" title="Niewymowny smutek z Belleville. (01/08/2007)">Niewymowny smutek z Belleville.</a> (7)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/180" title="Sin City (10/03/2007)">Sin City</a> (4)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/425" title="Gazeta.pl/film (21/12/2007)">Gazeta.pl/film</a> (2)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/55" title="Wlep uśmiech i mów dobrze o Polsce- Miss World 2006 (30/09/2006)">Wlep uśmiech i mów dobrze o Polsce- Miss World 2006</a> (8)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/69" title="Kameralny piknik. (22/10/2006)">Kameralny piknik.</a> (3)</li>
</ul>

<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=nU5AAjM_fLI:9CH3xHKBXFQ:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=nU5AAjM_fLI:9CH3xHKBXFQ:dnMXMwOfBR0"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=dnMXMwOfBR0" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=nU5AAjM_fLI:9CH3xHKBXFQ:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=nU5AAjM_fLI:9CH3xHKBXFQ:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?i=nU5AAjM_fLI:9CH3xHKBXFQ:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/lanooz/~4/nU5AAjM_fLI" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/743/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://lanooz.net/743</feedburner:origLink></item>
	</channel>
</rss><!-- Dynamic page generated in 2.025 seconds. --><!-- Cached page generated by WP-Super-Cache on 2009-11-11 15:50:42 -->
