<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2polishfull.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/" xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" version="2.0">

<channel>
	<title>Lanooz.net</title>
	
	<link>http://lanooz.net</link>
	<description>kinda personal weblog</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Sep 2010 01:35:13 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/rss+xml" href="http://feeds.feedburner.com/lanooz" /><feedburner:info uri="lanooz" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><feedburner:emailServiceId>lanooz</feedburner:emailServiceId><feedburner:feedburnerHostname>http://feedburner.google.com</feedburner:feedburnerHostname><feedburner:feedFlare href="http://add.my.yahoo.com/rss?url=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2Flanooz" src="http://us.i1.yimg.com/us.yimg.com/i/us/my/addtomyyahoo4.gif">Subscribe with My Yahoo!</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://www.newsgator.com/ngs/subscriber/subext.aspx?url=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2Flanooz" src="http://www.newsgator.com/images/ngsub1.gif">Zapisz w NewsGator Online</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://www.netvibes.com/subscribe.php?url=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2Flanooz" src="http://www.netvibes.com/img/add2netvibes.gif">Dodaj do netvibes</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://fusion.google.com/add?feedurl=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2Flanooz" src="http://buttons.googlesyndication.com/fusion/add.gif">Dodaj do Google</feedburner:feedFlare><item>
		<title>Wszyscy kochają Mandy Lane [2006]</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/lanooz/~3/mB5X4T3KO2E/789</link>
		<comments>http://lanooz.net/789#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Sep 2010 01:35:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[posłuchaj]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[soundtrack]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=789</guid>
		<description><![CDATA[Film o pięknej Mandy Lane, którą wszyscy chcą zdobyć, a nikomu się jak do tej pory nie udało. Nadarza się jednak świetna okazja dla grupki napalonych znajomych, kiedy wyjeżdżają na odludzie by się zabawić. Są sami, więc wiadomo co się dzieje dalej. Fabuła jest prosta i przewidywalna, do czasu ostatnich minut filmu, gdzie ukazuje się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="center"><img src="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2010/09/shot5.jpg" alt="" title="shot5" width="400" height="165"/></p>
<p>Film o pięknej Mandy Lane, którą wszyscy chcą zdobyć, a nikomu się jak do tej pory nie udało. Nadarza się jednak świetna okazja dla grupki napalonych znajomych, kiedy wyjeżdżają na odludzie by się zabawić.<br />
Są sami, więc wiadomo co się dzieje dalej. Fabuła jest prosta i przewidywalna, do czasu ostatnich minut filmu, gdzie ukazuje się jej bezsensowność lub..głębszy wymiar, z nutką niedopowiedzenia i tajemnicy. Wolę to drugie. Bo jednak po filmie miałam chwilkę zastanowienia, mimo, że ambitnym kinem na pewno nie jest.<br />
Chociaż zachowuje konwencje gatunku, to ogólnie rzecz biorąc to nietypowy horrow, nie zależy mu za bardzo na krwawej jatce ani straszeniu widza. Trzyma go za to w pewnym zawieszeniu i niepokoju, a więc do lekkiego kino mcdonaldowego go też niezaliczymy. </p>
<p>Przede wszystkim film jest <strong>piękny</strong>.<br />
<span id="more-789"></span></p>
<p align="center"><img src="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2010/09/shot8.jpg" alt="" title="shot8" width="400" height="165"/></p>
<h2>soundtrack</h2>
<p>Tu się naprawdę oddajemy czynności oglądania, dzięki świetnym zdjęciom, które przypominają stylistykę<strong> snu/marzenia</strong> czy też wspomnień &#8211; zdjęcia w stylu vintage, oddające urokliwą melancholię filmu (pomijając typowe momenty grozy). A towarzyszy temu cudowna ścieżka dźwiękowa.<br />
Całość stanowi zaprawdę kunsztowny obraz, którego podziwiałam od pierwszego do ostatniego kadru. Już od pierwszej chwili film zwrócił moją uwagę (leciało na canal+), co prawda typowym wejściem bohaterki (tj. najpiękniejsza uczennica idąca w spowolnieniu przez szkolny korytarz, otoczona spragnionymi spojrzeniami), ale to było w nostalgicznej stylistyce, a w tle z przecudownym utworem <em><strong>Bedroom Walls</strong> &#8220;In Anticipation Of Your Suicide&#8221;.</em><br />
Te muzyczne momenty były niezwykłe, tj. stare, hippisowskie<em> &#8220;Sister Golden Hair&#8221;</em> podczas motywu podróży przez amerykańskie stepy (oh..), <em><strong>Kunek</strong> &#8211; Good Day</em> w tle pierwszej, tragicznej śmierci, poprzedzony nieznanym utworem nieznanego zespołu <em><strong>Dead Waves</strong> &#8211; &#8220;Slowly, Just Breathe</em>&#8221; (d&#8217;oh, <a href="http://www.last.fm/music/Dead+Waves/_/Slowly,+Just+Breathe">tylko ja ich scrobbluje na Last.fm</a>) i oczywiście scena końcowa z coverem znanego &#8220;Sealed With a Kiss&#8221; (na dole wpisu możecie odsłuchać). Ktoś naprawdę dobrze wybierał.<br />
Uwielbiam odkrywać muzykę przez soundtrack, w ten sposób poznałam kawał dobrej muzyki od Bedroom Walls oraz Kunek (tu z drobną zachętą).<br />
Muzyka i obraz nadały filmowi zupełnie innego wymiaru.</p>
<h2>subiektywnie</h2>
<p>I to wszystko wystarczy abym porzuciła obiektywną ocenę filmu. Mnie już przestaje obchodzić to jak bardzo prosta była fabuła i całkowicie oddaje się intuicyjnej ocenie dzieła. Może gdyby nie muzyka i zdjęcia, równie krytycznie bym podeszła do filmu jak inni (patrz niskie noty na Filmweb, IMDB).<br />
Albo i nie. Bo w sumie zawsze intuicyjnie oceniałam filmy. Nie obchodzą mnie techniczne wady tj, przewidywalność historii lub nierealistyczną filmową rzeczywistość. Na równi z intelektualną pożywką potrzebuję też tej emocjonalnej.</p>
<p align="center"><img src="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2010/09/manylane.jpg" alt="" title="mandylane" width="400" height="165" align="center"/></p>
<p>Dobra ścieżka. Ładny film. Dobry film.</p>
<p>Swoją drogą, przekonałam się, że muszę pisać na świeżo po jakimś zdarzeniu, odstawianie tego na później powoduje zgaszenie emocji i coraz mniejszy <em>flow</em>. Mój nowy patent na recenzje.</p>
<p>Utwory o których wyżej wspominałam:</p>
<p><object width="252" height="275"><param name="movie" value="http://listen.grooveshark.com/widget.swf" /><param name="wmode" value="window" /><param name="allowScriptAccess" value="always" /><param name="flashvars" value="hostname=cowbell.grooveshark.com&#038;widgetID=22424516&#038;style=metal&#038;bbg=4B3120&#038;bfg=716627&#038;bt=A6984D&#038;bth=4B3120&#038;pbg=A6984D&#038;pbgh=716627&#038;pfg=4B3120&#038;pfgh=A6984D&#038;si=A6984D&#038;lbg=A6984D&#038;lbgh=716627&#038;lfg=4B3120&#038;lfgh=A6984D&#038;sb=A6984D&#038;sbh=716627&#038;p=0" /><embed src="http://listen.grooveshark.com/widget.swf" type="application/x-shockwave-flash" width="252" height="275" flashvars="hostname=cowbell.grooveshark.com&#038;widgetID=22424516&#038;style=metal&#038;bbg=4B3120&#038;bfg=716627&#038;bt=A6984D&#038;bth=4B3120&#038;pbg=A6984D&#038;pbgh=716627&#038;pfg=4B3120&#038;pfgh=A6984D&#038;si=A6984D&#038;lbg=A6984D&#038;lbgh=716627&#038;lfg=4B3120&#038;lfgh=A6984D&#038;sb=A6984D&#038;sbh=716627&#038;p=0" allowScriptAccess="always" wmode="window" /></object></p>
<p>A teraz czas na kolejną muzyczną ucztę &#8211; Nick and Norah&#8217;s Infinite Playlist. Mam nadzieję, że film będzie chociaż troszkę tak dobry jak ścieżka dźwiękowa.</p>

	<b>Tagi</b>: <a href="http://lanooz.net/tag/film" title="film" rel="tag">film</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/muzyka" title="muzyka" rel="tag">muzyka</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/posluchaj" title="posłuchaj" rel="tag">posłuchaj</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/recenzja" title="recenzja" rel="tag">recenzja</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/soundtrack" title="soundtrack" rel="tag">soundtrack</a><br />

	<h3>Podobne wpisy</h3>
	<ul class="st-related-posts">
	<li><a href="http://lanooz.net/308" title="Akira (23/07/2007)">Akira</a> (7)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/432" title="Sobota, 29.12 &#8211; TV (29/12/2007)">Sobota, 29.12 &#8211; TV</a> (0)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/743" title="Wiosna eventów (09/05/2009)">Wiosna eventów</a> (6)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/186" title="Koncerty (12/03/2007)">Koncerty</a> (1)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/392" title="Posłuchaj: I Monster &#8211; Heaven ♫ (10/11/2007)">Posłuchaj: I Monster &#8211; Heaven ♫</a> (18)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/609" title="I Festiwal Gustów Filmowych (25/09/2008)">I Festiwal Gustów Filmowych</a> (0)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/766" title="Cześć, jestem muzykoholicznym schizofonikiem. (26/10/2009)">Cześć, jestem muzykoholicznym schizofonikiem.</a> (12)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/286" title="Przeczucie (2007) (19/06/2007)">Przeczucie (2007)</a> (5)</li>
</ul>

<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=mB5X4T3KO2E:__jE2phrTGk:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=mB5X4T3KO2E:__jE2phrTGk:dnMXMwOfBR0"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=dnMXMwOfBR0" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=mB5X4T3KO2E:__jE2phrTGk:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=mB5X4T3KO2E:__jE2phrTGk:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?i=mB5X4T3KO2E:__jE2phrTGk:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/lanooz/~4/mB5X4T3KO2E" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/789/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://lanooz.net/789</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Blog Day 2010</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/lanooz/~3/DE3kZXGYFBI/786</link>
		<comments>http://lanooz.net/786#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 Aug 2010 21:50:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[blogosfera]]></category>
		<category><![CDATA[blogday]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=786</guid>
		<description><![CDATA[Nie bawiłam się rok temu w Blog Day, to był początek kryzysu blogowego. Ale tym razem tego już nie opuszczę. I wygląda na to, że jestem w sieci własnie od pierwszego dnia blogów, ha! Blog Day zawsze przypadający na 31 sierpnia, bloggerzy w Polsce i na świecie świętują poprzez polecenie 5 innych blogów. Unleashed English [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie bawiłam się rok temu w Blog Day, to był początek kryzysu blogowego. Ale tym razem tego już nie opuszczę. I wygląda na to, że jestem w sieci własnie od pierwszego dnia blogów, ha!</p>
<p><a href="http://www.blogday.org/">Blog Day</a> zawsze przypadający na 31 sierpnia, bloggerzy w Polsce i na świecie  świętują poprzez polecenie 5 innych blogów. </p>
<p><a href="http://engleash.net/"><strong>Unleashed English</strong></a> &#8211; uwielbiam Anglię, uwielbiam kulturę angielską, uwielbiam angielskie filmy, uwielbiam język angielski. Dla jednych tym ulubionym, wybranym jęzkiem jest włoski, albo francuski, dla mnie jest to angielski. Na tym blogu anglista pisze o ciekawostkach językowych, daje różne porady językowe, użyteczne zwroty i słówka. Dużo się można nauczyć :)</p>
<p><a href="http://chetkowski.blog.polityka.pl"><strong>Belfer Blog</strong></a> &#8211; blog Dariusza Chętkowskiego, nauczyciela liceum, aktywnie komentującego polską oświatę ze strony administracyjnej jak i społecznej. Porusza bardzo ciekawe kwestie. Szkoda tylko, że od tego roku szkolne sprawy będą dla mnie nieco bardziej odległe. Eh, będę za nimi tęsknić. Na razie jednak&#8230;mam jeszcze miesiąc wakacji, HAHAH! :P</p>
<p align="center"><img src="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2010/08/zrobtowwawie.jpg" alt="null" border="1" align="right"/></p>
<p> <a href="http://zrobtowwawie.blox.pl/html"><strong>Zrób to w Warszawie</strong></a> &#8211; stricte o Warszawie i jej życiu kulturalnym. Prowadzą go autorzy alternatywnego przewodnika po stolicy o tej samej nazwie. Nie sądziłam, że żyjąc w tym mieście tak długo, mogę się jeszcze nim tak zafascynować. Chociaż trzeba przyznać, że dopiero w ostatnich latach nastąpił największy jak dotąd wysyp takich kulturalnych miejsc. Kocham to miasto.</p>
<p><img src="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2010/08/milktooth.jpg" width="70px" height"70px" alt="my milk tooth" border="1"/ align="left"><br />
<a href="http://mymilktoof.blogspot.com/"><strong>My Milk Toof</strong></a> &#8211; przeuroczy fotoblog przedstawiający perypetie dwóch mlecznych zębów. Słodziutkie :> </p>
<p><a href="http://hyperboleandahalf.blogspot.com/2010/06/this-is-why-ill-never-be-adult.html"><img src="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2010/08/responsibility5.gif" alt="internet!" align="right"/></a> <a href="http://hyperboleandahalf.blogspot.com"><strong>Hyperbole and a Half</strong></a> &#8211; brzydki blog osobisty okraszony obskurnymi i jednocześnie genialnymi rysunkami. Każdy kwadrat emanuje zajebistą ekspresją. I jakie to trafne. Chociaż to naprawdę, naprawdę osobisty to czyta się go tak super gładko. To mój nowy nabytek, dlatego tak entuzjastycznie ;)</p>

	<b>Tagi</b>: <a href="http://lanooz.net/tag/blogday" title="blogday" rel="tag">blogday</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/blogosfera" title="blogosfera" rel="tag">blogosfera</a><br />

	<h3>Podobne wpisy</h3>
	<ul class="st-related-posts">
	<li><a href="http://lanooz.net/696" title="No jak to po co komu komentarze? (28/12/2008)">No jak to po co komu komentarze?</a> (10)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/151" title="MyBlogLog (18/02/2007)">MyBlogLog</a> (8)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/481" title="Play Fair. (22/03/2008)">Play Fair.</a> (23)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/578" title="Have a nice Blog Day! (31/08/2008)">Have a nice Blog Day!</a> (3)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/699" title="sławni bloggerzy (27/12/2008)">sławni bloggerzy</a> (9)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/442" title="Regulamin konkursu na Blogera 2007 (07/01/2008)">Regulamin konkursu na Blogera 2007</a> (1)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/281" title="Śledź komentarze &#8211; co.mments (13/06/2007)">Śledź komentarze &#8211; co.mments</a> (6)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/489" title="o blogach na maturze (05/05/2008)">o blogach na maturze</a> (6)</li>
</ul>

<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=DE3kZXGYFBI:O1q1uu4epQE:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=DE3kZXGYFBI:O1q1uu4epQE:dnMXMwOfBR0"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=dnMXMwOfBR0" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=DE3kZXGYFBI:O1q1uu4epQE:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=DE3kZXGYFBI:O1q1uu4epQE:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?i=DE3kZXGYFBI:O1q1uu4epQE:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/lanooz/~4/DE3kZXGYFBI" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/786/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://lanooz.net/786</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Narodowa homoerotyka – Ars Homo Erotica</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/lanooz/~3/5qGGLcgRZpk/783</link>
		<comments>http://lanooz.net/783#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 Aug 2010 14:14:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[polska i reszta świata]]></category>
		<category><![CDATA[homoseksualizm]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[wystawa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=783</guid>
		<description><![CDATA[Jeżeli chodzi o sztukę raczej należę do tradycjonalistów. Wiadomo jednak, że poza doznaniami estetycznymi istotą sztuki jest również jej znaczenie i przesłanie. Dlatego idąc na wystawę nie próbuję oczekiwać wizualnego zachwytu, a jakiejś przemowy, dyskusji i przemyśleń. Z takim też nastawieniem poszłam dwa miesiąće temu na wystawę Ars Homo Erotica w Muzeum Narodowym. Kościół się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeżeli chodzi o sztukę raczej należę do tradycjonalistów. Wiadomo jednak, że poza doznaniami estetycznymi istotą sztuki jest również jej znaczenie i przesłanie. Dlatego idąc na wystawę nie próbuję oczekiwać wizualnego zachwytu, a jakiejś przemowy, dyskusji i przemyśleń.<br />
<img src="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2010/08/arshomoerotica_2.gif" alt="null" align="right"/>Z takim też nastawieniem poszłam dwa miesiąće temu na wystawę Ars Homo Erotica w Muzeum Narodowym. Kościół się wykrzyczał o tym, że to straszna manipulacja, <em>instrumentalne wykorzystanie sztuki</em>. Bo to prawda! Sztuka jest przede wszystkim narzędziem!<br />
Więc poszłam zobaczyć, żeby głównie poznać powód oburzeń, powodu bliskiego zwolnienia dyrektora muzeum, żeby być na czasie w obliczu spopularyzowania tematu LGBT w kulturze i społeczeństwie (i też dlatego, żeby móc o czym rozmawiać na ewentualnej autoprezentacji na ASP).<br />
<span id="more-783"></span><br />
Gdy wychodziłam z Muzeum Narodowego spotkałam znajomą, która dopiero wchodziła. Naturalnie, chciała poznać moje wrażenie, a ja potrzebując jeszcze trochę czasu namysłu trochę się zawahałam z odpowiedzią. I wtedy musiała pomyśleć, że znalazła we mnie &#8220;sojusznika&#8221;,</p>
<blockquote><p>No właśnie. To nie do pomyśłenia, jak w ogóle coś takiego się mogło znaleźć w Muzeum Narodowym.</p></blockquote>
<p> &#8211; powiedziała, wykorzystując pauzę w mojej odpowiedzi.<br />
Nie miałam siły podejmować dyskusji, więc tylko dodałam, że oczekiwałam czegoś więcej.</p>
<p>Co jest w sumie prawdą. Powiedzmy, że byłam rozczarowana, ale w kontekście tego co pisał <a href="http://www.dwutygodnik.com/artykul/1324-nadrabianie-zaleglosci.html">Bogusław Deptuła w Dwutygodniku</a> ,</p>
<blockquote><p>Pewnie jednych zszokuje, najbardziej tych heteronormatywnych, innych, tych homoerotycznych, rozczaruje, a ciekawskich pozostawi w niedosycie.</p></blockquote>
<p>Dodając jeszcze do rozczarowanych, obok homoerotycznych, ludzi po prostu w temacie.</p>
<h2>trochę religii</h2>
<p>Wystawa przede wszystkim nam przypomniała, że homoseksualizm był obecny od zarania dziejów. W takiej antycznej Grecji, kolebki demokracji, cywilizacji, z której się wywodzimy, homoseksualizm był czymś nawet powszechnym.<br />
<img src="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2010/08/st.sebastian.jpg" alt="null" align="left"/><br />
A nawet w sferze religijnej, znajdziemy patrona homoseksualistów &#8211; św. Sebastiana. Nie wiedząc wtedy nic o tym patronie, byłam gotowa pomyśleć, że był homoseksualistą. A homoseksualistom po prostu przypodobał się ten unikatowy negliż pięknego młodzieńca, jak był przedstawiany św. Sebastian, w religijnych obrazach (od czasu renesansu) i jakaś zmysłowość w pozie wywołana bólem i agonią. Można też dodać do tego symbolikę strzały jako motywu fallicznego.<br />
Oczywiście ten cały patronat to sprawa naciągana, która stale obrastała grubą symboliką w XX wieku. Św. Sebastian prócz tego jest również patronem 30 innych ludzi, wliczająć w to łuczników, którzy to wg legendy, próbowali go zabić naszpikowując go strzałami.<br />
Eh, nigdy nie zrozumiem religijnych patronatów.<br />
Jednak mimo to, ten ważny symbol miał dla siebie całą salę z obrazami oraz krótkim filmem ukazującym męczeństwo nowożytnego św. Sebastiana.</p>
<p>I może mi ktoś wyjaśni, jak się w końcu ma Dawid i Goliat w kontekście tej wystawy?</p>
<h2>męskie granie</h2>
<p>Wyrównano też bilans obecności męskiego aktu wobec damskiego, wydzielono cały hol na akty męskie, w tym piękne szkica m.in Jana Matejki. W ogóle cała wystawa wydała się bardziej gejowska niż lesbijska, na miłość kobiecą wydzielono oddzielną salę, zwaną <em>Imaginarium lesbijskim.</em> Tak jakby lesbijstwo było częścią gejostwa. Bo reszta wystawy koncentrowała się na gejach, z tego co pamiętam.<br />
Może dlatego, że geje zawsze byli mniej akceptowani niż lesbijki? Są?</p>
<h2>trans w wielkim mieście</h2>
<p>Nieodłącznym elementem tego tematu jest też transgender, więc usilnie wciśnięto, krótki klip, będący pastiszem intra serialu Seks w Wielkim Mieście. Parodia autorstwa <em>najsłynniejszego polskiego transseksualisty</em>, Rafalali. Pomimo jej (bo teraz mowa o jego damskim alter ego) uznanej aktywnej działalności kulturalnej (teatralnej, poetyckiej, filmowej &#8211; zdolna bestia, bez ironii), to jednak wciąż nie mogę przestać myśleć o niej w kategorii taniej, tymczasowej gwiazdy z bliżej nieokreślonego show. Bo ten wizerunek jaki sobie kreuje jest naprawdę słaby. Najpierw czytam jej ciekawy i dobry tekst wysłany do Wysokich Obcasów, aby później być zażenowana jej blogiem i zdjęciami &#8220;fotoskami&#8221; i poezją raczej średnich lotów. No dobra, co ja mogę wiedzieć o poezji. Mimo wszystko, podziwiam i szanuję Rafalalę. Ale kimkolwiek by ona nie była, jej dzieło, które amieszczono w Muzeum Narodowym najzwyczajniej w świecie było bezsensownym bełkotem. Sam fakt o tym kim jesteśmy nie czyni człowieka artystę.</p>
<h2>sztuka jako narzędzie</h2>
<p>Może i nie wyszło najlepiej, niekiedy można byłoby posądzić o nadinterpretację. Jak zresztą to często bywa na wystawach tematycznych, ale najważniejsze sam fakt, że w ogóle została wystawiona. I to w murach Muzeum Narodowego. Zupełnie inny wydźwięk miałaby ta wystawa w Zachęcie czy CSW. Sztuka to nie tylko dogadzanie oczom, czy utrwalone kanony malarstwa, nie tylko historyczny i narodowy dororobek. Sztuka musi być oświeceniem dla ludu, angażując ich do myślenia i rozmowy. Ma reprezentować prawdziwą kulturę, nie tylko spełniać nasze żądania. Więc szacunek dla pana Piotrowskiego za tą wystawę, bo to ważny krok naprzód w polskiej kulturze, zwrócenie się ku takiej mniejszości. To co dobrego z tego wyszło to właśnie dyskusja. </p>
<p>Wystawa trwa do 5 września</p>

	<b>Tagi</b>: <a href="http://lanooz.net/tag/homoseksualizm" title="homoseksualizm" rel="tag">homoseksualizm</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/muzeum" title="muzeum" rel="tag">muzeum</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/sztuka" title="sztuka" rel="tag">sztuka</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/wystawa" title="wystawa" rel="tag">wystawa</a><br />

	<h3>Podobne wpisy</h3>
	<ul class="st-related-posts">
	<li><a href="http://lanooz.net/192" title="Pedały&#8230; (20/03/2007)">Pedały&#8230;</a> (11)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/340" title="Fotograficzne niewypały.. (30/08/2007)">Fotograficzne niewypały..</a> (6)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/486" title="dziecka świat.. (06/04/2008)">dziecka świat..</a> (4)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/363" title="Mali ludzie (02/10/2007)">Mali ludzie</a> (2)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/733" title="a gay vietnam veteran (18/04/2009)">a gay vietnam veteran</a> (0)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/721" title="Twoje ciało, to Twoja świątynia (22/02/2009)">Twoje ciało, to Twoja świątynia</a> (9)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/337" title="andrei gordeev (29/08/2007)">andrei gordeev</a> (3)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/449" title="Mikro-stworzenia w pętli (13/01/2008)">Mikro-stworzenia w pętli</a> (7)</li>
</ul>

<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=5qGGLcgRZpk:n0PiYL4Oja8:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=5qGGLcgRZpk:n0PiYL4Oja8:dnMXMwOfBR0"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=dnMXMwOfBR0" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=5qGGLcgRZpk:n0PiYL4Oja8:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=5qGGLcgRZpk:n0PiYL4Oja8:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?i=5qGGLcgRZpk:n0PiYL4Oja8:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/lanooz/~4/5qGGLcgRZpk" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/783/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://lanooz.net/783</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>‘widziałeś ten filmik?’</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/lanooz/~3/S9Xy-bAt7y8/780</link>
		<comments>http://lanooz.net/780#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 Aug 2010 15:45:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[IT]]></category>
		<category><![CDATA[Miniblog]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[gadu gadu]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[youtube]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=780</guid>
		<description><![CDATA[Przypomnijcie mi, bo nie pamietam, jakie linki przesyłaliśmy sobie 5 lat temu, kiedy jeszcze nie było YouTube&#8217;a czy też Demotów? Czy w ogóle wymienialiśmy się linkami, które dzisiaj są nieodłączną, a niekiedy jedyną częścią rozmowy? Właśnie zdaję sobie sprawę z tego, że część moich rozmów na gadu z pewnymi osobami składa się niemalże tylko z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przypomnijcie mi, bo nie pamietam, jakie linki przesyłaliśmy sobie 5 lat temu, kiedy jeszcze nie było YouTube&#8217;a czy też Demotów? Czy w ogóle wymienialiśmy się linkami, które dzisiaj są nieodłączną, a niekiedy jedyną częścią rozmowy? Właśnie zdaję sobie sprawę z tego, że część moich rozmów na gadu z pewnymi osobami składa się niemalże tylko z przesyłanych linków (najczęściej do YouTube&#8217;a), komentarzy i innych ekslamacji do klipu czy demota.</p>

	<b>Tagi</b>: <a href="http://lanooz.net/tag/gadu-gadu" title="gadu gadu" rel="tag">gadu gadu</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/internet" title="internet" rel="tag">internet</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/youtube" title="youtube" rel="tag">youtube</a><br />

	<h3>Podobne wpisy</h3>
	<ul class="st-related-posts">
	<li><a href="http://lanooz.net/760" title="ktoś to czyta? (18/09/2009)">ktoś to czyta?</a> (21)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/280" title="GG przejmuje blipowe stery (11/06/2007)">GG przejmuje blipowe stery</a> (7)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/47" title="GG w zeszytach (06/09/2006)">GG w zeszytach</a> (22)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/41" title="Klik! Klik! (29/08/2006)">Klik! Klik!</a> (11)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/187" title="Internet addicted? (13/03/2007)">Internet addicted?</a> (3)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/407" title="Człowiek Roku Polskiego Internetu 2007 (27/11/2007)">Człowiek Roku Polskiego Internetu 2007</a> (6)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/68" title="Przedwyborcze gadu gadu i piknik szczęśliwicki (21/10/2006)">Przedwyborcze gadu gadu i piknik szczęśliwicki</a> (10)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/726" title="Pośmiertnik (14/03/2009)">Pośmiertnik</a> (5)</li>
</ul>

<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=S9Xy-bAt7y8:JBc8Db7tuqY:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=S9Xy-bAt7y8:JBc8Db7tuqY:dnMXMwOfBR0"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=dnMXMwOfBR0" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=S9Xy-bAt7y8:JBc8Db7tuqY:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=S9Xy-bAt7y8:JBc8Db7tuqY:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?i=S9Xy-bAt7y8:JBc8Db7tuqY:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/lanooz/~4/S9Xy-bAt7y8" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/780/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://lanooz.net/780</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Netbook: Samsung N150</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/lanooz/~3/6yXadK-s14c/774</link>
		<comments>http://lanooz.net/774#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 25 Jul 2010 13:16:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[IT]]></category>
		<category><![CDATA[netbook]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[samsung]]></category>
		<category><![CDATA[support]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=774</guid>
		<description><![CDATA[Samsung N150 o 1GB-owej pamięci RAM i procesorze Intel Atom (1,66GHz) z ekranem wielkości 10,1 &#8220;. Jakkolwiek mało przekonująco to maleństwo brzmi, to jednak jest absolutnie wystarczający do mojej &#8220;lekkiej pracy ulicznej, która zawiera w sobie zarządzenie dokumentami, oglądanie filmów i Internet. Do ostatniej chwili miałam wątpliwości co do opłacalności tego zakupu, straszono mnie jego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="center"><img src="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2010/07/Samsung_n150.png" alt="Samsung N150 Netbook" /></p>
<p>Samsung N150 o 1GB-owej pamięci RAM i procesorze Intel Atom (1,66GHz) z ekranem wielkości 10,1 &#8220;. Jakkolwiek mało przekonująco to maleństwo brzmi, to jednak jest absolutnie wystarczający do mojej &#8220;lekkiej pracy ulicznej, która zawiera w sobie zarządzenie dokumentami, oglądanie filmów i Internet. </p>
<p>Do ostatniej chwili miałam wątpliwości co do opłacalności tego zakupu, straszono mnie jego niską wydajnością (tj, koniec stron z flashem, firefox będzie bardzo mulił, bo nie dość, że 1GB RAMU to jeszcze bardzo słaby Intel Atom) i nieopłacalnością &#8211; bo przecież można dołożyć drugie 1000zł i mamycałkiem dobry laptop. Teraz, po miesięcznym użytkowaniu, szczerze się cieszę z zakupu. </p>
<p>Jeżeli netbook służy jako dodatek, używany w nieco mniej komofrtowych warunkach niż w domu jest świetny. Za takie pieniądze ludzie kupują palmtopy i wielofunkcyjne telefony, więc czemu nie kupić sobie od razu komputerek.<br />
<span id="more-774"></span></p>
<h2>Sammy Netbook</h2>
<p>Wybór tego samsunga dokonałam opierając się na <a href="http://www.komputronik.pl/index.php/product/93501/Notebooki_i_netbooki/Netbooki_mini_notebooki_/Samsung_N150.html">ocenach</a> i recenzjach w Internecie. To jeden z najbardziej popularnych netbooków, tani i o najlepszych notach. Dołączam się do zadowolonego tłumu. </p>
<p><strong>
<p style="color:#597526;"># PLUSY:</p>
<p></strong><br />
<img src="http://lanooz.net/images/add.png"> bateria: Bardzo dobra. Przy maksymalnej jasności (na której musiałam pracować przez cały miesiąc, patrzy niżej) czas pracy wynosi koło ponad 5h, za to w trybie zoptymalizowanym ze znacznie obniżoną jasnością pokazywało mi nawet ponad 9h, jednak nie sprawdzałam. Ale to typowa właściwość netbooków.<br />
<img src="http://lanooz.net/images/add.png">  matowy ekran<br />
<img src="http://lanooz.net/images/add.png">  wygodna klawiatura &#8211; pisząc wpis koniecznie musze się przenieść na netbooka. Jednak są osoby, które będą na nią narzekać, z powodu mniejszych i ciaśniej upakowanych klawiszy. Za to moje dłonie pianisty radzą sobie z nią perfekcyjnie ;)<br />
<img src="http://lanooz.net/images/add.png"> touchpad z funkcjami przesuwania suwaka, zwiększania/zmniejszania<br />
<img src="http://lanooz.net/images/add.png"> dźwięk: i netbook potrafi mieć dobry dźwięk, takiej samej jakości jak dobry laptop.</p>
<p><strong>
<p style="color: red";># MINUSY:</p>
<p></strong><br />
<img src="http://lanooz.net/images/delete.png">Klapa mogłaby równie dobrze służyć policji do zbierania odcisków palców. Dlaczego nie robią matowej powierzchni, taka ładna. Za to jestem więcej niż zadowolona z klawiatury, przez co ostatnio wpisy na blog piszę tylko netbooku.<br />
<img src="http://lanooz.net/images/delete.png">Windows 7 Starter, nie jestem pewna co do tego minusa. &#8220;Windows 7&#8243; jest na razie plusem, ale &#8220;Starter&#8221; już minusem. Ponieważ nie rozumiem, jak możliwość zmiany tapety (i visual style) może tak znacznie odziaływać na lekkości i prędkości działania systemu. Windows 7 też ma problemy z byciem w jednej grupie roboczej z innymi systemami.<br />
Chociaż nie są to jakoś bardzo potrzebne opcje, to jednak smutno, że pozbawiono mnie przyjemności personalizowania środowiska pracy.<br />
Jednak słyszałam, że z czasem siódemka będzie nieźle mulić, wtedy zainstaluję Ubuntu Netbook Edition, który rzeczywiście jest całkiem sympatyczny.<br />
<img src="http://lanooz.net/images/delete.png">obudowa już trochę skrzypi &#8211; jest mniej stabilnie niż bym oczekiwała.</p>
<p>Nie będę narzekać na małą pamięć, jaka cena taki produkt i to nawet wystarczy. Filmy ogląda się super, Firefox chodzi bardzo gładko. Można ewentualnie poszerzyć to do maksymalnie 2GB, co najprawdopodobnie wkrótce zrobię. Chociaż nadal nie wiem czy uruchomię na tym Photoshopa&#8230;</p>
<h2>Support</h2>
<p>Jakkolwiek sprzęt jest dobry to jednak o wsparciu technicznym zapomnijcie. Kilka dni po zakupie nie mogłam już zmieniać jasności ekranu, ani klawiszem FN ani suwakiem w panelu sterowania. Pierwsze co zrobiłam to wygooglałam problem, który okazał sie popularny. Jednak powodów jak i rozwiązań było dużo, od BIOSu, przez sterowniki grafiki i dołączane aplikacje Samsunga do zarządzania baterią, aż po sterowniki klawisza Fn. </p>
<p>Nic z tych mnie nie dotyczyło, więc zrezygnowana napisałam do supportu Samsunga wykorzystując formularz z ich strony. Odpowiedzieli po ~ 5 dniach!<br />
Chcąc kontynuować korespondencją musiałam ponownie tworzyć nowy formularz &#8211; jak to ma zachować ciągłość korespodencji?<br />
Był co prawda jakis link do kontynuacji, ale nie działał, bo był chyba przeznaczony do angielskiej wersji językowej.<br />
W rezultacie oprócz opisu nowych problemów musiałam streścić pierwotny problem i odpowiedź poprzedniego konsultanta  Przy okazji wytykając bezsensowność działania systemu wsparcia technicznego przez wadliwy formular oraz niedziałanie formularza do rejestracji produktu, co dawało dostęp do Serwisu Rozszerzonego. Napisałam naprawdę długiego maila w mikroskopijnym okienku na treść problemu. I co w odpowiedzi dostałam?</p>
<blockquote><p>Dziękujemy za przesłane informacje. Zostaną one przekazane do wiadomości producenta.<br />
Najnowsze wersje sterowników będą udostępniane na naszej stronie<br />
internetowej w dziale Centrum Pobierania.</p></blockquote>
<p>I zostałam sama.</p>
<p>Pomyślałam, że możnaby zapytać support z amerykańskiej wersji strony, która działała znacznie lepiej. Zanim to jednak zrobiłam po raz ostatni przegooglałam rozwiązania internautów. </p>
<p>Okazało się, że to wszystko wina najnowszej wersji sterownika graficznego (x.2117), zrobiłam więc downgrade do starej (x.1972). A ja zawsze uważałam, że rozwiązaniem problemu jest aktualizacjach wszystkiego.</p>
<p>Minęło 1,5 tygodnia i ani widu i słychu od supportu Samsunga. Dla równie istotne co rozwiązanie problemu jest pomoc, nawet jeżeli bezskuteczna to jednak oczekuję jakichś minimalnych starań i jakiegokolwiek szacunku  do klienta. Cokolwiek! W drugim mailu na pierwszy rzut oka myślałam, że cały mail był wygenerowany automatycznie i omyłowo pominięto odpowiedź konsultanta. Kolejny problem &#8211; zaśmiecone maile idotycznymi &#8220;podziękowania za kontakt&#8221;. </p>
<p>Dziękuje za zakichaną pomoc. Co z tymi supportami w Polsce!?</p>

	<b>Tagi</b>: <a href="http://lanooz.net/tag/netbook" title="netbook" rel="tag">netbook</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/recenzja" title="recenzja" rel="tag">recenzja</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/samsung" title="samsung" rel="tag">samsung</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/support" title="support" rel="tag">support</a><br />

	<h3>Podobne wpisy</h3>
	<ul class="st-related-posts">
	<li><a href="http://lanooz.net/719" title="Recenzje filmowe (15/02/2009)">Recenzje filmowe</a> (7)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/789" title="Wszyscy kochają Mandy Lane [2006] (06/09/2010)">Wszyscy kochają Mandy Lane [2006]</a> (0)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/746" title="Generał Nil (17/05/2009)">Generał Nil</a> (10)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/572" title="Nieposmakowane delicious (17/08/2008)">Nieposmakowane delicious</a> (5)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/444" title="Konsultant ds. Utrzymania Klienta (09/01/2008)">Konsultant ds. Utrzymania Klienta</a> (12)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/651" title="Philips Support- no sense, and no simplicity. (30/10/2008)">Philips Support- no sense, and no simplicity.</a> (21)</li>
</ul>

<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=6yXadK-s14c:3PO3sQmuIOY:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=6yXadK-s14c:3PO3sQmuIOY:dnMXMwOfBR0"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=dnMXMwOfBR0" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=6yXadK-s14c:3PO3sQmuIOY:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=6yXadK-s14c:3PO3sQmuIOY:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?i=6yXadK-s14c:3PO3sQmuIOY:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/lanooz/~4/6yXadK-s14c" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/774/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://lanooz.net/774</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>RE: end of AFK</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/lanooz/~3/HOS80XRorV8/769</link>
		<comments>http://lanooz.net/769#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Jul 2010 02:04:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Personal]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[czekolada]]></category>
		<category><![CDATA[osobiste]]></category>
		<category><![CDATA[posłuchaj]]></category>
		<category><![CDATA[studia]]></category>
		<category><![CDATA[szkoła]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=769</guid>
		<description><![CDATA[Czuję się winna, że olałam blogowanie i to nawet bez uprzedzenia. Przez co powrót może być trudniejszy niż myślałam. Świadczy o tym ten wpis, za który się zabierałam wiele, wiele razy (dużo wiecej razy niż tu uwzględniłam). [Kwiecień/Maj 2010] Siedzę w empik cafe popijając najlepszą, gęstą gorącą czekoladę w mieście za 9zł wg mojego osobistego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czuję się winna, że olałam blogowanie i to nawet bez uprzedzenia. Przez co powrót może być trudniejszy niż myślałam. Świadczy o tym ten wpis, za który się zabierałam wiele, wiele razy (dużo wiecej razy niż tu uwzględniłam).</p>
<p><strong>[Kwiecień/Maj 2010]</strong><br />
Siedzę w empik cafe popijając najlepszą, gęstą gorącą czekoladę w mieście za 9zł wg mojego osobistego rankingu. Zdeklasowała ona mojego poprzedniego faworyta jakim była Pijalnia Wedla, z powodu redukcji ilości podawanej czekolady do mikrofiliżaneczki, nie wspominając o utracie dawnej gęstości. I to wciąż za 11zł.<br />
Empik Cafe to nie jest offowa kawiarenka dla hipsterów, ale dla zajętych i śpieszących miastowych, ma swój urbanistyczny klimat, specyficzny dla punktu w wielkim mieście.<br />
Siedzę tu dla czekolady i świetnego widoku na Pałac Kultury i cały pl. Defilad&#8230;i oczywiscie dla 3-piętrowego asortymentu Empika :></p>
<p><strong>[Czerwiec 2010]</strong><br />
Znów siedzę w empik cafe z gorącą czekoladą oraz ze stosem książek do historii sztuki. Podczas gdy większość maturzystów może się już cieszyć 4 miesięcznymi wakacjami, to uczniowie startujacy na typowo graficzne kierunki mają jeszcze przed sobą trochę egzaminów. Przeszłam I etap na Akademii Sztuk Pięknych wydziału Grafiki. II etap to egzamin praktyczny, czekam na wyniki, które zdecydują czy będę mieć autoprezentację. Praktyczny trwał 5 dni, rysunek, malarstwo i kompozycja, która w tym roku polegała na zaprojektowaniu okładki i ilustracji do Czerwonego Kapturka. Super.</p>
<p><strong>[Lipiec 2010]</strong><br />
Nie przeszłam II etapu, zgodnie ze swoim planem wystartowałam więc do Polsko-Japońskiej Wyższej Szkoły Technik Komputerowych. Prywatna uczelnia informatyczna z kierunkiem Sztuki Nowych Mediów współpracujący z ASP. Była rozmowa, była teczka i udało się. Jestem studentką. Jestem wolna. Mam wakacje! Mam czas!</p>
<p>Nie do końca jeszcze do mnie dociera, że to był ostatni rok w szkole.<br />
Ten czas był wbrew pozorom mało produktywny, pozorna nauka do egzaminów jest największą stratą czasu. Jednak nie uważam czas za zupełnie stracony, ten rok był inny, dał mi pewne życiowe doświadczenia. I to pomimo ciągłego braku czasu, rysunkowego zapieprzu (za późno się zdecydowałam na ASP) i matury, którą napisałam nienajgorzej.</p>
<p>Absurdem jest stawianie swojej przyszłości na kilku egzaminach w życiu, uczciwą, ciągłą pracę można w pewnym momencie wyrzucić, nauka pod koniec okresu pod kątem schematycznego egzaminu jest kolejną stratą czasu, bo nic z tego praktycznie nie wynosimy. Wiedza powinna być oceniana na podstawie wieloletniej pracy, oceniana w systemie punktowym nie w małoskalowym systemie ocen.</p>
<p>Tak czy inaczej, wróciłam! I mam nadzieję, że po takiej przerwie jeszcze ktoś to będzie czytał.</p>
<p>Przy okazji wrzucam najbardziej pozytywny utwór jaki w życiu słyszałam.</p>
<p><object width="250" height="40"><param name="movie" value="http://listen.grooveshark.com/songWidget.swf" /><param name="wmode" value="window" /><param name="allowScriptAccess" value="always" /><param name="flashvars" value="hostname=cowbell.grooveshark.com&#038;widgetID=21914335&#038;style=grass&#038;p=0" /><embed src="http://listen.grooveshark.com/songWidget.swf" type="application/x-shockwave-flash" width="250" height="40" flashvars="hostname=cowbell.grooveshark.com&#038;widgetID=21914335&#038;style=grass&#038;p=0" allowScriptAccess="always" wmode="window" /> </object></p>
<p><strong># Edward Sharpe &#038; The Magnetic Zeros &#8211; Home</strong><br />
Piękne indie-folkowe brzmienia, czyniące z każdego na chwilę beztroskiego hipisa, który bansuje do rytmu.<br />
Najpiękniejszym momentem byłoby wyjść na plażę o wschodzie słońca i puścić ten utwór. Oooh. Pozytyw bije z każdej nuty, sam zespół wydaje się taki beztroski (patrz występy na żywo), jednak niezawsze tak było. Wokalista tego zespoły Alex Ebert pierwotnie chciał zostać raperem, uwielbiał hiphop. Był później członkiem punkowego zespołu Ima Robot, aby w końcu dla odmiany, po latach brania narkotyków i odizolowania od świata znaleźć spokój. W rezultacie powstało jego alter ego Edward Sharpe, wykreowany na brodatego hipisa.<br />
Mam to ustawione w budziku od dłuższego czasu. I wcale przez to moja sympatia do utworu nie maleje, wręcz każdego poranka chce mi się wstawać :-D</p>
<p>Polecam też <em>Janglin</em> oraz inne utwory z jedynego albumu <em>Up From Below</em> (2009).</p>
<p>No i jestem w domu.</p>

	<b>Tagi</b>: <a href="http://lanooz.net/tag/czekolada" title="czekolada" rel="tag">czekolada</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/muzyka" title="muzyka" rel="tag">muzyka</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/osobiste" title="osobiste" rel="tag">osobiste</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/posluchaj" title="posłuchaj" rel="tag">posłuchaj</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/studia" title="studia" rel="tag">studia</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/szkola" title="szkoła" rel="tag">szkoła</a><br />

	<h3>Podobne wpisy</h3>
	<ul class="st-related-posts">
	<li><a href="http://lanooz.net/78" title="Kolejne newsy ze świata Giertychowskiego. (30/10/2006)">Kolejne newsy ze świata Giertychowskiego.</a> (7)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/474" title="&#8220;Wyspecjalizowany&#8221; blogbox (26/02/2008)">&#8220;Wyspecjalizowany&#8221; blogbox</a> (22)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/290" title="Nowość pachnie starością (22/06/2007)">Nowość pachnie starością</a> (9)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/367" title="&#8220;Play-doh&#8221; &#8211; króliki Sony Bravia (06/10/2007)">&#8220;Play-doh&#8221; &#8211; króliki Sony Bravia</a> (8)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/495" title="Where the hell is Matt?! (21/06/2008)">Where the hell is Matt?!</a> (9)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/48" title="Kanapkę z serem zamiast chipsów (09/09/2006)">Kanapkę z serem zamiast chipsów</a> (36)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/366" title="Blog nastolatki bez polotu nastolatki (06/10/2007)">Blog nastolatki bez polotu nastolatki</a> (32)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/72" title="Bierność i czynność słów ogółu &#8211; o tragedii w gimnazjum (28/10/2006)">Bierność i czynność słów ogółu &#8211; o tragedii w gimnazjum</a> (3)</li>
</ul>

<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=HOS80XRorV8:qltmrOEFvaU:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=HOS80XRorV8:qltmrOEFvaU:dnMXMwOfBR0"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=dnMXMwOfBR0" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=HOS80XRorV8:qltmrOEFvaU:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=HOS80XRorV8:qltmrOEFvaU:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?i=HOS80XRorV8:qltmrOEFvaU:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/lanooz/~4/HOS80XRorV8" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/769/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://lanooz.net/769</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Lan is attending Matura 2010</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/lanooz/~3/UMZ2AyOuiQs/773</link>
		<comments>http://lanooz.net/773#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 02 May 2010 13:33:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[Miniblog]]></category>
		<category><![CDATA[Personal]]></category>
		<category><![CDATA[facebook]]></category>
		<category><![CDATA[matura]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=773</guid>
		<description><![CDATA[and Lan joined the group Po skończeniu matury wyjdę z sali moonwalk&#8217;iem. Aaa.. Tagi: facebook, matura Podobne wpisy Me no english (25) obowiązkowa matma (26) o blogach na maturze (6) cholernik #1 (12)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>and <em>Lan joined the group <a href="http://www.facebook.com/group.php?gid=120969401250621">Po skończeniu matury wyjdę z sali moonwalk&#8217;iem</a></em>. Aaa..</p>

	<b>Tagi</b>: <a href="http://lanooz.net/tag/facebook" title="facebook" rel="tag">facebook</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/matura" title="matura" rel="tag">matura</a><br />

	<h3>Podobne wpisy</h3>
	<ul class="st-related-posts">
	<li><a href="http://lanooz.net/770" title="Me no english (03/04/2010)">Me no english</a> (25)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/742" title="obowiązkowa matma (04/05/2009)">obowiązkowa matma</a> (26)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/489" title="o blogach na maturze (05/05/2008)">o blogach na maturze</a> (6)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/764" title="cholernik #1 (26/12/2009)">cholernik #1</a> (12)</li>
</ul>

<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=UMZ2AyOuiQs:MZW1dj_pY6M:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=UMZ2AyOuiQs:MZW1dj_pY6M:dnMXMwOfBR0"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=dnMXMwOfBR0" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=UMZ2AyOuiQs:MZW1dj_pY6M:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=UMZ2AyOuiQs:MZW1dj_pY6M:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?i=UMZ2AyOuiQs:MZW1dj_pY6M:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/lanooz/~4/UMZ2AyOuiQs" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/773/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://lanooz.net/773</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Me no english</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/lanooz/~3/C1hcxglsPIA/770</link>
		<comments>http://lanooz.net/770#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 03 Apr 2010 17:22:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Personal]]></category>
		<category><![CDATA[polska i reszta świata]]></category>
		<category><![CDATA[angielski]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[matura]]></category>
		<category><![CDATA[szkoła]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=770</guid>
		<description><![CDATA[Już kilka osób mnie upewniło, że mogę zamieścić źródła anglojęzyczne w bibliografii do prezentacji maturalnej, zresztą to przecież wydawało się logiczne, że można. To nie powinien być mój problem jezeli ktoś nie zna angielskiego, przecież w polskim systemie edukacji jest obowiązkowy. Uspokojona, zamieściłam tam artykuły z Guardiana i New York Times&#8217;a o fenomenie Mony Lisy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Już kilka osób mnie upewniło, że mogę zamieścić źródła anglojęzyczne w bibliografii do prezentacji maturalnej, zresztą to przecież wydawało się logiczne, że można. To nie powinien być mój problem jezeli ktoś nie zna angielskiego, przecież w polskim systemie edukacji jest obowiązkowy.<br />
Uspokojona, zamieściłam tam artykuły z <a href="http://www.guardian.co.uk/books/2002/mar/28/londonreviewofbooks">Guardiana</a> i <a href="http://www.nytimes.com/2007/07/23/arts/23iht-blume.1.6786018.html">New York Times&#8217;a</a> o fenomenie Mony Lisy jako ikony popkultury. Teksty idealnie pasujące do mojego tematu o kulturze masowej.<br />
Kilka dni później moja polonistka niemiło mnie zaskoczyła mówiąc, że w naszej szkole zdecydowano nie pozwalać uczniom korzystać z źródeł anglojęzycznych.<br />
<span id="more-770"></span><br />
Ponieważ jest to matura z języka polskiego a nie angielskiego i przede wszystkim nauczyciel nie ma obowiązku znac języka angielskiego, a jeżeli nie zna nie będzie mógł rozmawiac z uczniem na temat danej pozycji w bibliografii. Dodała również, że czasami uczniowie wykorzystują to aby zabłysnąc przed komisją znajomością języka.<br />
Rzeczywiście, sytuacja takiego zakazu niestety wymaga. Jednak z drugiej strony&#8230;co to za praca naukowa (a przecież to nasza pierwsza praca naukowa, tak? egzamin na dojrzałosc i takie), która nie moze korzystac z bogatego źródła anglojęzycznych tekstów?<br />
Zresztą o to przecież też chodzi kiedy prezentujemy, o zabłyśnięcie, czyżby niemile widziane było zabłyśnięcie w chwili gdy to komsji brak umiejetności? Nie mówiąc juz o tym, że angielski to powinien juz byc elementem standardowym  w dzisiejszej rzeczywistosci.</p>
<p>Bardzo szkoda, że matura musi byc dostosowana do niedokształconych nauczycieli, bo dlaczego moim problemem ma byc to, że nauczyciel nie zna międzynarodowego języka, obowiązkowego w polskich szkołach?</p>
<p>W moim liceum to w tej chwili wyglada tak, że żaden z polonistów nie zna języka angielskiego. Kiedyś uważałam, że umiejętność tego języka powinna byc w minimalnych wymaganiach tego zawodu, bo to też świadczy o pewnej otwartości i wszechstronności. Rozumiem jednak, że to wtedy by znacznie utrudniało pedagogom zdobycie licencji a przez większość czasu angielski jest praktycznie nie wykorzystywany. Zresztą, dobra praca też tego wymaga chociaż nie zawsze jest to potrzebne.<br />
Wiecie może jak to jest z nauczycielami w innych państwach?</p>
<p>Nie proponując żadnego rozsądnego rozwiązania, macie prawo odebrać ten wpis jako niekonstruktywną krytykę. Po prostu zirytowało mnie to, że musiałam przewędrować kilka bibliotek w ciagu 1,5h (świąteczne godziny otwarcia) żeby zdobyć w zastępstwie za treściwe artykuły książkę grubości Harry&#8217;ego Pottera.</p>
<p>Wybaczcie, że tak wyskakuje z postem ni stąd ni zowąd po paru miesiącach nieobecności.</p>

	<b>Tagi</b>: <a href="http://lanooz.net/tag/angielski" title="angielski" rel="tag">angielski</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/edukacja" title="edukacja" rel="tag">edukacja</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/matura" title="matura" rel="tag">matura</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/szkola" title="szkoła" rel="tag">szkoła</a><br />

	<h3>Podobne wpisy</h3>
	<ul class="st-related-posts">
	<li><a href="http://lanooz.net/48" title="Kanapkę z serem zamiast chipsów (09/09/2006)">Kanapkę z serem zamiast chipsów</a> (36)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/72" title="Bierność i czynność słów ogółu &#8211; o tragedii w gimnazjum (28/10/2006)">Bierność i czynność słów ogółu &#8211; o tragedii w gimnazjum</a> (3)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/386" title="Wcale nie zwariował (30/10/2007)">Wcale nie zwariował</a> (6)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/579" title="Dziennikarze są z Marsa, blogerzy z Wenus (28/08/2008)">Dziennikarze są z Marsa, blogerzy z Wenus</a> (23)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/218" title="Rewia mody (13/04/2007)">Rewia mody</a> (17)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/60" title="Nie ma czegoś takiego jak &#8216;ewolucja&#8217; (12/10/2006)">Nie ma czegoś takiego jak &#8216;ewolucja&#8217;</a> (4)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/757" title="Learn something everyday (28/08/2009)">Learn something everyday</a> (8)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/78" title="Kolejne newsy ze świata Giertychowskiego. (30/10/2006)">Kolejne newsy ze świata Giertychowskiego.</a> (7)</li>
</ul>

<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=C1hcxglsPIA:yP8Qg5NyRKc:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=C1hcxglsPIA:yP8Qg5NyRKc:dnMXMwOfBR0"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=dnMXMwOfBR0" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=C1hcxglsPIA:yP8Qg5NyRKc:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=C1hcxglsPIA:yP8Qg5NyRKc:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?i=C1hcxglsPIA:yP8Qg5NyRKc:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/lanooz/~4/C1hcxglsPIA" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/770/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>25</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://lanooz.net/770</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>cholernik #1</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/lanooz/~3/zWe9AVtQaXM/764</link>
		<comments>http://lanooz.net/764#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 26 Dec 2009 00:46:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Personal]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[w sieci Sieci]]></category>
		<category><![CDATA[cholernik]]></category>
		<category><![CDATA[eventy]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[internauci]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[matura]]></category>
		<category><![CDATA[szkoła]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=764</guid>
		<description><![CDATA[To mój rekord, nie pisałam równe 2 miesiące. Mam nadzieję, że ktoś jeszcze ma we mnie wiarę i nie wyrzucił mnie z subskrypcji na dobre. Witam tych, którzy pozostali :) Jestem w klasie maturalnej i szczerze to jakoś nie mam zbytniego entuzjazmu do tworzenia jakiekolwiek contentu + brak czasu itd. Czasem więc pojawią się wpisy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To mój rekord, nie pisałam równe 2 miesiące. Mam nadzieję, że ktoś jeszcze ma we mnie wiarę i nie wyrzucił mnie z subskrypcji na dobre. Witam tych, którzy pozostali :)<br />
Jestem w klasie maturalnej i szczerze to jakoś nie mam zbytniego entuzjazmu do tworzenia jakiekolwiek contentu + brak czasu itd. Czasem więc pojawią się wpisy zbiorcze, więc ich serię tych sezonowych myśli pozwole sobie tak ot nazwać <em>Cholernikiem</em> (maturzysty). </p>
<h2><a href="http://www.internetstandard.pl/news/136802/Prosument.czyli.aktywny.konsument.html">Prosumenta</a> przerwa</h2>
<p>Od koło pół roku przyjęłam rolę zwykłego, biernego użytkwnika Internetu, podobnego do tych którymi się na codzień otaczam. Zrozumiałam w końcu na czym polega niektórych problem nudy w sieci i dlaczego tak często przesiadują na społecznościówkach Gronie (a teraz jeszcze i Facebooku) czy Fotce.<br />
Tworzenie contentu wymaga samozaparcia i odpowiedniego stosunku do Internetu. Natomiast w moim środowisku wiadome jest, że Internet to narzędzie przyszłości, jednakże to zbyt odległa kwestia, którą zajmują się &#8220;specjaliści&#8221;, zaś najbliżej jest uznawany jako źródło rozrywki i kontaktu z najbliższymi. Dla większości więc granice Internetu to portale społecznościowe posiadające polską wersję językową, JoeMonsters, YouTube etc. W tym roku nieco jeszcze poszerzyły się o Demotywatory, które są uznawane za największe wydarzenie internetowe w Polsce w 2009. Znane już kupę czasu temu wśród aktywnych internautów, teraz świetnie przyjęły się w końcu na polskich kablach. Najlepiej możemy to zauważyć wchodząc do biblioteki szkolnej w czasie przerwy.<br />
<span id="more-764"></span><br />
U mnie w szkole na każdej przerwie, na każdych 10 monitorach obecne są Demotywatory. Najfajniejszymi żartami już nie są te o Twojej Starej tylko właśnie teksty z demotów. Dodatkowo w tym roku przestano się pytać o Grono, tylko o profil na Facebooku. Można powiedzieć, że stado się zaczęło przemieszczać, chociaż <a href="http://perturbacje.blogspot.com/2009/12/leaving-facebook-to-quest-of-terra.html">niektórzy przewidują</a> dalsze wędrówki.<br />
Ogółem rzecz biorąc śledziłam życie sieci niemalże tylko i wyłącznie od strony przeciętnego użytkownika, jako, że przyznam, że nawet z RSS&#8217;ami trudno mi było nadążyć, nie mówiąc już o Blipie i Twitterze. Dobrze, że mam jeszcze kontakt z wami przez Facebooka, ktoś czasami wrzuci jakiś link, napisze wpis na bloga i się pochwali. </p>
<p>Mogę powiedzieć, że pierwotnym źródłem&#8230;problemu jest oczywiście matura, którą zdaję w tym roku. Co prawda, sam egzamin dojrzałości dla mnie nie jest aż tak istotny, bo mam ambicję zdawać na Akademię Sztuk Pięknych, w której liczą się ich własne wewnętrzne egzaminy. Tak więc, zapieprzam z rysunkami ile tylko mogę.<br />
Dodatkowo, jakoś w tym roku bardziej trzyma mnie społecznie przy życiu <em>real</em> niż <em>wirtual</em></p>
<h2><em>Muzyka dziurawi niebo</em> &#8211; C. Baudelaire</h2>
<p align="center"><img src="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2009/12/1063455_356x237.jpg" alt="i love the 80s" /></p>
<p>Jakiś czas temu obejrzałam <a href="http://www.filmweb.pl/f255398/Mi%C5%82osna+uk%C5%82adanka,2006">&#8220;Starter For Ten&#8221;</a>, brytyjski film, komedia romantyczna z 2006 roku; przeciętny, niespecjalnie wybijający się ze swojego gatunku, ale jak to bywa z brytyjskimi komedia romantycznymi &#8211; urzekający. To co szczególnie mi się spodobało, to świat upozorowany na lata &#8217;80, niezwykle przekonująco swoją drogą. I wtedy odkryłam w sobie sympatię do tego okresu, a szczególnie do muzyki z tychże lat. Filmowy soundtrack zawierał w sobie wiele utworów The Smiths, The Cure, Echo &#038; The Bunnymen…<br />
Niedługo po obejrzałam jeszcze <a href="http://www.filmweb.pl/f480762/500+dni+mi%C5%82o%C5%9Bci,2009">&#8217;500 days of summer&#8217;</a> z Zooey Deschanel, <a href="http://listen.grooveshark.com/#/artist/She+And+Him/396654">muzycznie</a> jak i stylowo inspirowana tamtymi latami. Ścieżka dźwiękowa obfitowała świetnymi kawałkami, w tym kilka The Smiths. Zastanawiałam się, gdzie oni byli przez ten cały czas? Dlaczego tak późno ich odkryłam? Przecież na pewno ich już nie raz słuchałam z okazji zapoznawania się z muzyczną klasyką. Ale nie, oczywiście kolejny raz to film musi być źródłem moich muzycznych wrażeń.</p>
<p align="center"><a href="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2009/12/smiths-the-morrisey.gif" rel="shadowbox[post-764];player=img;"><img src="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2009/12/smiths-the-morrisey.gif" alt="Morrissey" title="Morrissey" width="324" height="500" class="aligncenter size-full wp-image-768" border="0"/></a></p>
<p>Tak jak Yann Tiersen stało się jednym z moich ulubionych artystów po oberzeniu &#8216;Amelii&#8217; i The Shins po &#8216;Garden State&#8217;, tak też teraz jest z The Smiths. Którzy są moim kolejnym istotnym zagięciem w moim guście muzycznym (<a href="http://www.last.fm/user/arcania">chyba ósmym</a> :P)</p>
<h2>the gigs</h2>
<p>A propos Yanna Tiersena, byłam gdzieś we wrzesniu na jego <a href="http://www.last.fm/event/1139471+Orka+-+Yann+Tiersen">koncercie z Orką</a> w Progresji. Kupiłam bilet z przeświadczeniem, że pójde zobaczyć Yanna solo. Wyobraźcie sobie moje zaskoczenie (jak i tłumu) gdy po Orce (w składzie pijany Tiersen ze skrzypcami), którą uznałam za jakiś support, impreza się skończyła. Jakiś miesiąc później ogłoszono ten właściwy koncert Yanna Tiersena w warszawskiej Stodole, jakież było wtedy moje ubolewanie. Bo kasa z nieba nie spada i za tamtą omyłkę już musiałam zapłacić moją nieobecnością na listopadowym koncercie. Żałuję tamtych biletów, chociaż przyznam, że przyjemnie się bawiłam w dobrym towarzystwie, a Orka to dobry zespół industrialowy. </p>
<p align="center"><img src="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2007/03/placebo.gif" alt="placebo"/></p>
<p>W listopadzie miałam również okazję zobaczyć kolejny raz Placebo na Torwarze, to było zupełnie inne przeżycie niż 2 lata temu. Wtedy byłam na etapie sympatii, a na koncercie dopiero uswiadomiłam sobie, że ich kocham. Tym razem, szczerze wzruszona ich kolejną wizytą dałam upust swojej wdzięczności za tą wspaniałą muzykę.<br />
Nie jestem fan boyem, nadal pozostaje fanem konstruktywnym i śmiem twierdzić, że najnowsze &#8216;Battle For The Sun&#8217;, chociaż ogółem bardzo dobre, to jednak na tle wczesniejszych płyt wypadło blado. Tak jak i koncert: przyszli, świetnie odbębnili i poszli (wracając 3 razy, ale to pewnie wyreżyserowane).</p>
<p>A szczególnie, zirytowała mnie niektórych reakcja po koncercie, jak gdyby chcąc udowodnić jak zajebiście się wyszaleli i jacy są imprezowi, opowiadali jak to krzyczeli i stracili głos, skakali i rozbijali się wraz z tłumem. Zapominając gdzieś o muzyce. 2 lata temu, gdy Placebo zaczynałam dopiero kochać, przyznam, że miałam podobnie, nie potrafiąc nic innego powiedzieć o koncercie niż &#8220;zajebiście było!!11&#8243; (już nawet nie śmiem linkować do tamtego wpisu; do P.W: dlatego byłam trochę naburmuszona po koncercie..:>)<br />
Stojąc gdzieś niemalże pod sceną widziałam kobietę (40l?), była jedynym nieruchomym punktem wśród tłumu. Stała i łzy jej ciekły. Wokoło niej byli ludzie pogrążenie w jakiejś muzycznej esktazie, którzy nie skakali żeby tylko skakać.</p>
<p>Mogłabym jeszcze długo pogadać o supporcie, o animacjach przed koncertem, o fanach i ogólnie o różnych moich psychotycznych przemyśleniach. Ale jest 01:27, wpis ma już aż koło 900 słów i chce mi się spać.</p>
<p>PS: Ostatnio, pisząc te wypociny o muzyce, dźwięku itp, uświadomiłam sobie, że muzyka w moim życiu gra niewyobrażalną rolę. Bez niej byłabym jakby zupełnie inną osobą, wierzę, że &#8220;gorszą&#8221;. Niewyobrażam sobie życia bez słuchawek. </p>

	<b>Tagi</b>: <a href="http://lanooz.net/tag/cholernik" title="cholernik" rel="tag">cholernik</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/eventy" title="eventy" rel="tag">eventy</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/film" title="film" rel="tag">film</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/internauci" title="internauci" rel="tag">internauci</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/internet" title="internet" rel="tag">internet</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/koncerty" title="koncerty" rel="tag">koncerty</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/matura" title="matura" rel="tag">matura</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/muzyka" title="muzyka" rel="tag">muzyka</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/szkola" title="szkoła" rel="tag">szkoła</a><br />

	<h3>Podobne wpisy</h3>
	<ul class="st-related-posts">
	<li><a href="http://lanooz.net/725" title="Czytaj, czytaj. (31/03/2009)">Czytaj, czytaj.</a> (22)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/780" title="&#8216;widziałeś ten filmik?&#8217; (10/08/2010)">&#8216;widziałeś ten filmik?&#8217;</a> (5)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/350" title="Asymilacja czy wiązania? (18/09/2007)">Asymilacja czy wiązania?</a> (7)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/698" title="oh, mamma mia. (21/12/2008)">oh, mamma mia.</a> (4)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/78" title="Kolejne newsy ze świata Giertychowskiego. (30/10/2006)">Kolejne newsy ze świata Giertychowskiego.</a> (7)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/378" title="Free music player &#8211; dizzler (20/10/2007)">Free music player &#8211; dizzler</a> (0)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/485" title="resident evil: zagłada (25/04/2008)">resident evil: zagłada</a> (5)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/444" title="Konsultant ds. Utrzymania Klienta (09/01/2008)">Konsultant ds. Utrzymania Klienta</a> (12)</li>
</ul>

<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=zWe9AVtQaXM:fm3fTvguHI4:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=zWe9AVtQaXM:fm3fTvguHI4:dnMXMwOfBR0"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=dnMXMwOfBR0" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=zWe9AVtQaXM:fm3fTvguHI4:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=zWe9AVtQaXM:fm3fTvguHI4:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?i=zWe9AVtQaXM:fm3fTvguHI4:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/lanooz/~4/zWe9AVtQaXM" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/764/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://lanooz.net/764</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Cześć, jestem muzykoholicznym schizofonikiem.</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/lanooz/~3/v_vj5nXkBgE/766</link>
		<comments>http://lanooz.net/766#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Oct 2009 21:44:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[audio]]></category>
		<category><![CDATA[słuch]]></category>
		<category><![CDATA[urban]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=766</guid>
		<description><![CDATA[Jestem całkowicie i bezpowrotnie uzależniona od muzyki. Wszędzie muszę ją mieć ze sobą, w każdej, bezczynnej chwili nerwowo sięgam po oplecione wokół szyi słuchawki. Mówiłam kiedyś, że uwielbiam miejską kakofonię, dźwięki w autobusie, ale to niestety nadal przegrywa z moją własną, bolesną muzyką. Szczególnie zajęcia z Rysunku, nie przeżyłabym bez muzyki. U mnie tworzenie zawsze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="center"><img src="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2009/10/2577026615_1bb0654745.jpg" alt="loudspeakers" /></p>
<p>Jestem całkowicie i bezpowrotnie uzależniona od muzyki. Wszędzie muszę ją mieć ze sobą, w każdej, bezczynnej chwili nerwowo sięgam po oplecione wokół szyi słuchawki. Mówiłam kiedyś, że uwielbiam miejską kakofonię, dźwięki w autobusie, ale to niestety nadal przegrywa z moją własną, bolesną muzyką.<br />
Szczególnie zajęcia z Rysunku, nie przeżyłabym bez muzyki. U mnie tworzenie zawsze wiązało się z melodią. A gdy wracam do domu szybko uruchamiam komputer żeby włączyć Foobara i kliknąć w &#8220;play&#8221;. Nawet podczas nauki nie powstrzymuję się od wyłączania komputera, który po prostu pełni rolę kombajnu muzycznego.<br />
Pamiętam dni, w których odtwarzacz mp3 mi się rozładowywał lub słuchawki się psuły i były to dni bolesne, wybrakowane, beznadziejne. Na szczęście teraz moja empegrajka jest &#8216;bezbateryjna&#8217; i zawsze do szkoły noszę ze sobą ładowarkę. Nie mówiąc już o tym, że mam teraz nowy, porządny telefon z odtwarzaczem, dzięki czemu czuję się jeszcze pewniej.<br />
<span id="more-766"></span></p>
<p align="center"><a href="http://www.flickr.com/photos/matthijs/3290859398/"><img src="http://farm4.static.flickr.com/3398/3290859398_9b1c698879.jpg" alt="loud" /></a></p>
<p>I jestem totalnie świadoma szkód jakie wyrządza to moim uszom. <em>Za młodu</em> :) miałam genialny słuch. A teraz dostrzegam jego pogorszenie, a konkretniej problemy z identyfikacją dźwięku wśród szumu mnóstwa innych. Dlatego na przerwie w szkole miewam problemy z komunikacją (również dlatego, że oziom głosności przekracza dużo ponad normę i moj własny poziom w słuchawkach) . Chociaż w ciszy nadal usłyszę najmniejszy szelest i dostrzegam bezproblemowo <a href="http://mp3ornot.com/">różnicę jakości w plikach muzycznych</a>.<br />
Małym plusikiem jest to, że porównywalnie do innych mój standardowy poziom głośności jest przyzwoity. A to ze względu na to, że czuję się niekomfortowo będąc totalnie odcięta od świata, nie słysząc pobliskich obcasów, tramwajów czy kaszlu osoby obok. </p>
<p>O tym jak <a href="http://przekroj.pl/cywilizacja_spoleczenstwo_artykul,5691.html">dźwięki się nad nami dzisiaj znęcają</a> napisał Przekrój (moim pierwotnym zamierzeniem było polecenie arykułu w mini wpisie z dwuzdaniowym komentarzem, jak fajnie, że mi się udało&#8230;). Dowiedziałam się, że cierpimy&#8230; ok, bedę mówić o sobie &#8211; cierpię na chroniczną schizofonię, która została wyjaśniona następująco:</p>
<blockquote><p> znajdujemy się w sytuacji, w której dźwięki odrywają się od kontekstu, zwielokrotniają, utrudniając identyfikację i zrozumienie otoczenia. Dawne tak zwane pejzaże hi-fi zmieniają się w lo-fi. Pojawia się szum, hałas, który zmusza nas do krzyczenia, mówienia podniesionym głosem, zasysa pojedyncze dźwięki, czyniąc z nich nieznośną dźwiękową zupę, trudną do strawienia papkę. „W zatłoczonym obszarze lo-fi pojedyncze sygnały akustyczne są niewyraźne. Określony dźwięk przytłumiony jest szerokopasmowym szumem”</p></blockquote>
<p>Nasz akustyczny krajobraz staje się po prostu nieokreślonym akustycznym wysypiskiem śmieci, gdzie próbujemy wyłowić przydatne rzeczy. Przez to pojawiają się zaburzenia koncentracji i nerwowość &#8211; to ja. Wspomnieli też o tym, że odbieramy świat niczym osoby z ADHD, to ja się wcale nie dziwie dlaczego tak dużo wokół potencjalnych chorych. </p>
<p>Tak czy inaczej, dopiero przy tym artykule postanawiłam coś z tym zrobić. Spróbuję jutro przyjechać do szkoły bez słuchawek w uszach. To niewiele, ale od czegoś muszę zacząć. Bo doradzają tak,</p>
<blockquote><p>Wyjmij z uszu słuchawki iPoda. Po co? By wybrać się na dźwiękowy spacer. Wsłuchaj się w dźwięki, które na co dzień mijasz zupełnie bezrefleksyjnie. Wyławiaj je po jednym i analizuj. Zaczniesz wtedy pełniej odbierać fonosferę, odkrywając, że każde środowisko ma niepowtarzalny akustyczny charakter. I zaręczam – hałas przestanie być po prostu hałasem. Szum z bezosobowego amalgamatu dźwięków zacznie układać się w melodię.</p></blockquote>
<p>.<br />
Wyłowię wszelakie znaczące dźwięki i je porozdzielam, następnie może o nich napiszę jeszcze na blogu. Bo uswiadamiam to sobie jak ciekawie można postrzegać świat samymi dźwięki. Trochę się inspiruje pomysłami europejskich miast, które zbierają swoje miejskie, charakterystyczne dźwięki do albumu.</p>
<p>Cieszę się, że jakiś dłuższy czas temu zrezygnowałam z słuchania muzyki przed snem, to byłaby już przesada. Jak również zmieniłam dźwięk swojego budzika na mniej impulsowy (cała się wzdrygałam gdy dzwonił, co raczej nie robiło dobrze nerwom), od czasu kupna nowego telefonu ustawiłam sobie łagodny i przyjemny dla ucha <a href="http://www.youtube.com/watch?v=8qtxx-wizLU" rel="shadowbox[post-766];player=swf;width=640;height=385;">&#8220;Strawberry Swing&#8221; Coldplay</a>.<br />
Poza tym jednak nic więcej nie zrobię, na pewno nie odłożę słuchawki na bok, choć jestem świadoma, ale godzę się na to, że płacę za to swoim słuchem. Oh, chyba, że jeszcze kupię zatyczki do uszu na koncert by obniżyć poziom głośności (<a href="http://www.przekroj.pl/cywilizacja_nauka_artykul,1685.html">więcej o muzyce a głuchocie)</a>. Taka jest niestety cena ogłuszającej urbanizacji i kultury.</p>
<p>Nieumyślnie więc sformułowałam sobie kilka postanowień &#8211; robić przerwy w słuchaniu odtwarzacz mp3, ćwiczenie słuchu od czasu do czasu i kupić zatyczki do uszu.<br />
W domyśle chce powiedzieć, że też powinniście się zastanowić nad kondycją waszych uszu. </p>
<p align="center"><img src="http://i37.tinypic.com/351u9zn.png"></p>

	<b>Tagi</b>: <a href="http://lanooz.net/tag/audio" title="audio" rel="tag">audio</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/kultura" title="kultura" rel="tag">kultura</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/muzyka" title="muzyka" rel="tag">muzyka</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/sluch" title="słuch" rel="tag">słuch</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/urban" title="urban" rel="tag">urban</a><br />

	<h3>Podobne wpisy</h3>
	<ul class="st-related-posts">
	<li><a href="http://lanooz.net/450" title="globalPandora (14/01/2008)">globalPandora</a> (2)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/690" title="Kultura [beta] (22/11/2008)">Kultura [beta]</a> (6)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/495" title="Where the hell is Matt?! (21/06/2008)">Where the hell is Matt?!</a> (9)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/378" title="Free music player &#8211; dizzler (20/10/2007)">Free music player &#8211; dizzler</a> (0)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/490" title="na koncert już nie dla muzyki? (24/04/2008)">na koncert już nie dla muzyki?</a> (5)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/381" title="Streaming Soundtracks (22/10/2007)">Streaming Soundtracks</a> (12)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/753" title="NY loves MJ [#3 NY] (09/07/2009)">NY loves MJ [#3 NY]</a> (12)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/474" title="&#8220;Wyspecjalizowany&#8221; blogbox (26/02/2008)">&#8220;Wyspecjalizowany&#8221; blogbox</a> (22)</li>
</ul>

<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=v_vj5nXkBgE:T8iN-xDSmgk:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=v_vj5nXkBgE:T8iN-xDSmgk:dnMXMwOfBR0"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=dnMXMwOfBR0" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=v_vj5nXkBgE:T8iN-xDSmgk:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=v_vj5nXkBgE:T8iN-xDSmgk:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?i=v_vj5nXkBgE:T8iN-xDSmgk:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/lanooz/~4/v_vj5nXkBgE" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/766/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://lanooz.net/766</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>PUK</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/lanooz/~3/iel05KnoFvw/765</link>
		<comments>http://lanooz.net/765#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 10 Oct 2009 12:54:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Miniblog]]></category>
		<category><![CDATA[Personal]]></category>
		<category><![CDATA[orange]]></category>
		<category><![CDATA[puk]]></category>
		<category><![CDATA[telefonia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=765</guid>
		<description><![CDATA[Zablokowałam sobie SIMa, który zaządał kodu PUK. Jego z kolei zgubiłam kilka lat temu, więc delikatnie rzecz biorąc wpadłam w panikę. Otóż mam kartę pre-paid w Orange POP i to na dodatek nie zarejestrowaną, a z tego co wyczytałam mogłam się pożegnać już z numerem. Poszłam do salonu Orange, czekałam pół godziny aż konsultant mnie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zablokowałam sobie SIMa, który zaządał kodu PUK. Jego z kolei zgubiłam kilka lat temu, więc delikatnie rzecz biorąc wpadłam w panikę. Otóż mam kartę pre-paid w Orange POP i to na dodatek nie zarejestrowaną, a z tego co wyczytałam mogłam się pożegnać już z numerem. Poszłam do salonu Orange, czekałam pół godziny aż konsultant mnie przyjmie. Koncepcja była taka, że mam się zarejestrować a wtedy mi podadzą PUK.<br />
Pan z Orange podpytywał czy wiem jaki jest stan konta i czy potrafię podać numer, z którym się najczęściej kontaktuje. Powiem szczerze, że ja nie mam w zwyczaju wiedzieć ile mam na koncie. Na szczęście podejrzałam wcześniej moje konto na orange.pl. I wygrałam, co mnie strasznie cieszy. Odzyskajcie swój PUK, zarejestrujcie i w ogóle. </p>

	<b>Tagi</b>: <a href="http://lanooz.net/tag/orange" title="orange" rel="tag">orange</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/puk" title="puk" rel="tag">puk</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/telefonia" title="telefonia" rel="tag">telefonia</a><br />

	<h3>Podobne wpisy</h3>
	<ul class="st-related-posts">
	<li><a href="http://lanooz.net/88" title="Podsumowanie aktualności&#8230; (24/11/2006)">Podsumowanie aktualności&#8230;</a> (7)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/112" title="Hello the Orange World! (24/01/2007)">Hello the Orange World!</a> (14)</li>
</ul>

<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=iel05KnoFvw:loisj579IA8:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=iel05KnoFvw:loisj579IA8:dnMXMwOfBR0"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=dnMXMwOfBR0" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=iel05KnoFvw:loisj579IA8:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=iel05KnoFvw:loisj579IA8:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?i=iel05KnoFvw:loisj579IA8:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/lanooz/~4/iel05KnoFvw" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/765/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://lanooz.net/765</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>ktoś to czyta?</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/lanooz/~3/NYgsxd3NRFM/760</link>
		<comments>http://lanooz.net/760#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Sep 2009 21:07:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Miniblog]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[w sieci Sieci]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[web 2.0]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=760</guid>
		<description><![CDATA[Czy ktoś w całości czytał mój wpis o kaligrafii? Martwi mnie to, że już nie czytamy treści w Internecie, a zamiast tego przeglądamy je. Znam to z autopsji, chociaż jestem tego świadoma i usiłuję dokładnie czytać pomimo mojego rozproszenia. Często nie mogę się skoncentrować na czytanym artykule i niekiedy zaczynam czytać na głos żeby zająć [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czy ktoś w całości czytał mój <a href="http://lanooz.net/750">wpis o kaligrafii</a>? Martwi mnie to, że już nie czytamy treści w Internecie, a zamiast tego przeglądamy je. Znam to z autopsji, chociaż jestem tego świadoma i usiłuję dokładnie czytać pomimo mojego rozproszenia. Często nie mogę się skoncentrować na czytanym artykule i niekiedy zaczynam czytać na głos żeby zająć swoją głowę :->. Nie mówiąc już o tym, że nie raz nie docieram do końca. Niedługo zacznę sobie wszystko drukować. <br /> Wydaje się, że to wina tej ilości informacji w dzisiejszych czasach, strumień informacji jest niewiarygodnie wielki, jesteśmy non-stop bombardowani. Jednak z drugiej strony nie bez powodu pomijam kilka akapitów &#8211; autor leje wodę. To też jest w jakiś sposób ostatnio powszechna tendencja&#8230;nie?</p>

	<b>Tagi</b>: <a href="http://lanooz.net/tag/internet" title="internet" rel="tag">internet</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/web-20" title="web 2.0" rel="tag">web 2.0</a><br />

	<h3>Podobne wpisy</h3>
	<ul class="st-related-posts">
	<li><a href="http://lanooz.net/444" title="Konsultant ds. Utrzymania Klienta (09/01/2008)">Konsultant ds. Utrzymania Klienta</a> (12)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/454" title="Dobre czytanie (22/01/2008)">Dobre czytanie</a> (13)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/201" title="What happened? (30/03/2007)">What happened?</a> (17)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/453" title="Photorganizr (19/01/2008)">Photorganizr</a> (17)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/780" title="&#8216;widziałeś ten filmik?&#8217; (10/08/2010)">&#8216;widziałeś ten filmik?&#8217;</a> (5)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/403" title="Klon MyBlogLog (24/11/2007)">Klon MyBlogLog</a> (3)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/136" title="go2web20 (07/02/2007)">go2web20</a> (3)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/191" title="Emotionr (18/03/2007)">Emotionr</a> (1)</li>
</ul>

<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=NYgsxd3NRFM:7lC6jOpt9u0:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=NYgsxd3NRFM:7lC6jOpt9u0:dnMXMwOfBR0"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=dnMXMwOfBR0" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=NYgsxd3NRFM:7lC6jOpt9u0:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=NYgsxd3NRFM:7lC6jOpt9u0:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?i=NYgsxd3NRFM:7lC6jOpt9u0:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/lanooz/~4/NYgsxd3NRFM" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/760/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>21</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://lanooz.net/760</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Kaligrafia idzie do lamusa</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/lanooz/~3/S5R7GBXd5l0/750</link>
		<comments>http://lanooz.net/750#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 Sep 2009 22:32:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka]]></category>
		<category><![CDATA[kaligrafia]]></category>
		<category><![CDATA[komputer]]></category>
		<category><![CDATA[pióro]]></category>
		<category><![CDATA[pismo]]></category>
		<category><![CDATA[szkoła]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=750</guid>
		<description><![CDATA[A to wszystko się zaczęło gdy przeczytałam, już niedostępny, artykuł Metra z dnia 10 lutego 2009. Jednym z celów (bo chyba nie efektów ubocznych?) postępu technicznego jest wyręczanie nas z różnych, z pozoru nieistotnych czynności. Ogółem rzecz biorąc, w rezultacie cofamy się w rozwoju. Owszem, zbiorowa inteligencja i zaradność zwiększyła się, ale jednostka stała się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em><small>A to wszystko się zaczęło gdy przeczytałam, już niedostępny, <a href="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2009/09/metro_kura%20pazurem.html">artykuł Metra z dnia 10 lutego 2009</a>.</small></em><br />
<img src="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2009/09/fountain-pen.png" alt="fountain pen by dutchuncle.co.uk" title="fountain pen by dutchuncle.co.uk"/></p>
<p>Jednym z celów (bo chyba nie efektów ubocznych?) postępu technicznego jest wyręczanie nas z różnych, z pozoru nieistotnych czynności. Ogółem rzecz biorąc, w rezultacie cofamy się w rozwoju. Owszem, zbiorowa inteligencja i zaradność zwiększyła się, ale jednostka stała się słabsza niż kiedykolwiek.<br />
Jesteśmy dziś rozpieszczeni, zepsuci i zajebiście leniwi.</p>
<p>Tak, jestem typem osoby, która ból i cierpienie traktuje jako jedną z najistotniejszych rzeczy w ludzkim życiu. Takie samo nastawienie mam do drobnych, życiowych prac i czynności, czy też niekiedy rezygnacji z udogodnień (mowa tylko o nastawieniu, bo przyznam się, będąc zepsuta i leniwa do potęgi n-tej, trudno mi faktycznie realizować pewne prace).<br />
Każda doza tych elementów kształtuje nasz charakter i czyni nas mądrzejszymi, mówiąc moralizatorsko.</p>
<p>A co to za małe, życiowe prace?<br />
Potraficie sobie przypomnieć motywy z różnych gatunków literackich, gdzie niedoświadczony bohater, aby osiągnąć pewien tytuł czy umiejętności, musiał przejść <em>specjalne</em> szkolenie swojego nauczyciela? Mistrzowskie szkolenie okazało się wypełnianiem prac domowych, tj sprzątanie, pranie, szorowanie podłogi, ręczne mycie naczyń zamiast używania zmywarki. Potem, pod koniec, nauczyciel czasami mawia, że bohater fizycznie był już gotowy od początku, a szkolenie służyło jedynie ćwiczeniu woli, cierpliwości i zmianie nastawienia. To dość klasyczny motyw, ale chwilowo jako przykład mam w głowie tylko  &#8220;Karate Kid&#8221; i chociażby anime-klasyka &#8220;Dragon Ball&#8221;.<br />
I oto mi właśnie chodzi, o wypracowanie sobie charakteru i rezygnację z niektórych wygód. Niby życie to nie film, ale film to życie. Może nie całkowicie nasze, ale życie.<br />
<span id="more-750"></span></p>
<h2>Wstęp jest dla twardzieli.</h2>
<p>A ja go zwaliłam. Ten powyższy kogiel-mogiel prowadził jedynie do skupienia się nad kwestią pisma odręcznego, sztuki użytkowej, która niestety, powoli zanika.<br />
Osobiście uważam się za oddanego kaligrafa (w tym wypadku nie jest to bezpośrednio &#8220;sztuka estetycznego, starannego pisania&#8221; tylko raczej <a href="http://dictionary.reference.com/browse/calligrapher">wielbiciela pisma ręcznego</a>). Sztuka pisania stanowi bardzo ważny element tożsamości człowieka, ale klawiatura sukcesywnie ją dzisiaj wypiera.</p>
<p>Dzisiaj większość woli wstukiwać do komputera i potem wydrukować, bo niby tak jakoś ładniej i czyściej. A czasami w listach (jak już je w ogóle wysyłamy) ludzie przepraszają za swoje kurze pismo. I trafnie <a href="http://www.guardian.co.uk/artanddesign/2006/feb/14/art">autor artykułu o śmierci ręcznego pisma w The Guardian</a> zadaje pytanie, od kiedy to stukanie na klawiaturze stało się lepsze niż klasyczne pisanie? Oh, nie mówię o kwestii edycji tylko o prestiżu i ważności.</p>
<h2>Zaginiona sztuka?</h2>
<p><img src="http://lanooz.net/wp-content/uploads/2009/09/penmanship_25466%20copy.png" alt="penmanship" /><br />
Robienie notatek na lekcji to jedno z tych większych przekleństw w szkole i jak już ktoś zrobi to są raczej one skromne, odwalone na chybcika pierwszym z brzegu narzędziem. Ta olewczość nie ma tym razem nic związanego z komputerami, to ta cholernie irytująca tendencja &#8211; Starania są lamusowate, Nonszalancja wygląda fajnie.<br />
Znam bardzo niewiele osób (np. siebie), które zwracają uwagę na to jak piszą i starają się to &#8220;pielęgnować&#8221;, choć to zabrzmi dziwacznie.<br />
Kiedyś to jeszcze nauczyciele oceniali pismo i jego czytelność, teraz to nawet już nie narzekają. </p>
<blockquote><p><small>Kiedy w 2006 roku w USA do egzaminów wstępnych na studia wprowadzono wypracowanie pisemne, tylko 15 procent z prawie 1,5 miliona zdających napisało je pismem pochyłym. A reszta? Literami drukowanymi.</p>
<p>To tylko początek fali uczniów, którzy już w nauczaniu początkowym nie mają zbyt wielu zajęć z pisania odręcznego. Najczęściej nie jest to więcej niż 10 minut dziennie. W efekcie coraz więcej młodych ludzi ma z nim problemy, podobnie jak z czytaniem takiego zapisu.</p>
<p>Nauczyciele wzruszają ramionami. Twierdzą, że uczenie odręcznego pisania jest reliktem w obliczu obecnych technik nauczania, języków obcych i zakresu materiału, jaki obejmują testy egzaminacyjne. Jednak naukowcy badający proces nauki pisania dowodzą, że umiejętność ta jest ważna ze względów poznawczych. Wskazują oni na badania, z których wynika, że dzieci bez biegłej umiejętności odręcznego pisania już od najmłodszych klas tworzą prostsze i krótsze wypracowania. // <a href="http://portalwiedzy.onet.pl/4870,19467,1366110,2,czasopisma.html">&#8220;Klikanie zabija pisanie&#8221;</a></small></p></blockquote>
<p></small></p></blockquote>
<p>Nawet nauczyciele przestali już krzewić poczucie estetyki w piśmie, bo dzisiaj zaświadczenie o dysleksję i dysgrafię (obie dysfunkcje zawsze się wspierają) jest równie łatwo dostać jak leki przeciwbólowe. A co za tym idzie, nie trzeba się starać i przez to nikt nie traci punktów za estetykę pracy (m.in). To dobry pretekst do pisania prac na komputerze, zresztą nauczyciel też sie ucieszy, bo nie będzie musiał się bawić w grafologa i odszyfrowywać pismo uczniów.<br />
Nie będę nawet próbować się zagłębiać w wątpliwe kwestie dysleksji i dysgrafii.</p>
<p>Dla przeciętnego człowieka pismo ręczne jest zbędne, bo nieznane są korzyści z tej praktyki, która pozostaje jedynie sposobem przekazania informacji.</p>
<blockquote><p><small>- Nie znam innego zastosowania pisma ręcznego w dorosłym życiu poza składaniem podpisu – mówi profesor Smolken. &#8211; Pismo odręczne znajduje się tak nisko na liście priorytetów nauczania, że naprawdę moglibyśmy się nim wcale nie przejmować. Większą uwagę przykładamy do przygotowania dzieci do testów, które w ogóle nie wymagają umiejętności odręcznego pisania.<br />
<a href="http://portalwiedzy.onet.pl/4870,19467,1366110,2,czasopisma.html">&#8220;Klikanie zabija pisanie&#8221;</a></small></p></blockquote>
<p></small></small></p></blockquote>
<p>W szkole w sumie można spokojnie uniknąć męczącego pisania, pisane są pojedyncze słowa, kilka zdanek w zeszycie, kilka razy w roku zdarzy się wypracowanie na lekcji, ale resztę się już wystukuje na kompie. A po szkole to już w ogóle, prócz przyklejonych  wiadomości na lodówce można tylko postukać sobie na klawiaturze resztę życia. W polskiej szkole to jeszcze pół biedy, bo w amerykańskiej jest np. <a href="http://www.itworldcanada.com/a/Daily-News/915ae0ee-4896-49dc-95c1-745785904fee.html">syn-geniusz piszący jak 4latek</a> lub 18-letni chłopak, który kompletnie nic nie napisał od 4 klasy.<br />
Natomiast w pewnej szkole w Szkocji<a href="http://www.wayodd.com/scottish-school-forces-students-to-use-fountain-pens/v/5917/">wprowadzono wymóg pisania wiecznymi piórami.</a> Oczywiście takie rzeczy tylko w prywatnej.</p>
<p>Nie mówiąc już, że dziś wszyscy jesteśmy numerkami, bez cyfrowej identyfikacji możemy równie dobrze nie istnieć. Podpisy też powoli idą do lamusa, na rzecz wypaśnych chipów czy czego tam jeszcze.</p>
<p>Nic dziwnego, że wg. pewnych badań w <a href="http://www.guardian.co.uk/artanddesign/2006/feb/14/art">przeciwieństwie do czytelnictwa, rozwój pisma stoi w miejscu. </a></p>
<h2>Nieśmiertelne pismo</h2>
<p>W razie gdyby ktoś nie zrozumiał ważności tej sztuki:</p>
<p>Pisanie to jest to samo co te małe, z pozoru nieistotne prace, które nas hartują. Takie, które &#8220;kształtują nasz charakter, wpływają na rozwój osobowości i uczą cierpliwości&#8221;, jak pisze <a href="http://pkpplewiatan.pl/upload/centrum_prasowe/pliki/Polska_Konfedera_11_10_2007/zycie_warszawy_2007_10_10_chwyc_za_pioro_i_wygraj_stypendium_pdf.pdf">Życie Warszawy z 10 X 2007</a>, zresztą takie wzmianki można bardzo często napotkać. Co prawda, nie byle długopisem można najlepiej to osiągnąć tylko właśnie piórem. I jako wieloletni użytkownik (>5 kl. podstawówki) <a href="http://www.waterman.com">Watermana</a> trudno mi się z tym nie zgodzić. Z autopsji wiem, że daje ono dobrą lekcję samodyscypliny, bywały ciężki czasy, ale w ostateczności skrobanie piórem dawało dużą satysfakcję, które przewyższało wszystko inne. Przypomnijmy sobie Benedyktynów, mozolne przepisywujących księgi, był to ich sposób na umartwianie się i oczyszczanie swej duszy, co było zgodne z ich <em>ora et labora</em>. No, ale cóż, to tylko wersja hardcore.<br />
I oczywiście, jak przystało na sztukę, (piórem) skutecznie pobudza wyobraźnię.</p>
<p>Kiedyś odręczne pisanie było bardzo respektowane, to było coś, co każdy powinien mieć to opanowane na przyzwoitym poziomie, by pokazać klasę i wykształcenie. Było równie ważne jak wygląd i ubiór. Może nawet bardziej, jako że jest ściśle związane z naszą osobowością. Pismo nas identyfikuje, tak samo jak nasz głos, oczy itp.<br />
Zabawne jest to, że najsilniejszym podobieństwem między mną a moją starszą siostrą, jest zawarte w naszych charakterach pisma (pewnie  efekt przebywania pod jednym dachem).</p>
<p>A to co odróżnia pismo odręczne od głosu i wyglądu to to, że zawsze wydawało się dla mnie czymś intymnym i osobistym. W tym samym stopniu elastyczne jak osobowość. Najlepiej tą prywatność zauważyć porównując korespondencję mailową i listowną. Gdybym dostała od kogoś prawdziwy, namacalny list pisany odręcznie, wzruszyłabym się nie na żarty. W dzisiejszych czasach to jest jak poświęcenie i świadectwo prawdziwego szacunku i zainteresowania. Świadomość, że ktoś musiał kupić kopertę i poświęcić notowaniu kilka dobrych chwil, odręcznie kreśląc każde słowo jest niezwykła, nawet nie ważne kim jest nadawca. Słyszycie ten mój zachwyt w głosie? Jestem właśnie skutkiem cyfryzacji, nie doświadczam takich rzeczy jak odręczny list. Nawet pocztówki zazwyczaj mają skromną treść.<br />
Pamiętam jak kilka lat temu listownie korespondowałam z <a href="http://neurotyk.net">Neurotykiem</a>, którego nigdy w realu nie poznałam, za to normalnie się kontaktowaliśmy na GG. To była przyjemna zabawa :)</p>
<p>Osobisty wymiar pisma zawsze u mnie wywołuje jakieś pierwsze wyobrażenie o jego właścicielu.  Zazwyczaj przeczucie wydaje się być nawet trafne. Tak jak niedbałe pismo objawia sie niedbalstwem, <em>olewczością</em> w naturze, proste. I sądzę, że nie tylko ja ulegam temu wrażeniu.<br />
<a href="http://portalwiedzy.onet.pl/4870,19467,1366110,1,czasopisma.html">Udowodniono</a>, że gdy nauczyciele dostają dwie identyczne wypracowania, ale jedno pisane staranie a drugie niedbale, to ta pierwsza zyskuje, dostając lepsze noty. Jeżeli pismo nie zadziała na świadomość, to na pewno już wpłynie na podświadomość. Opłaca się więc ładnie pisać i zrobić dobre wrażenie. Obiektywność nie istnieje.</p>
<blockquote><p><small>Zanik umiejętności odręcznego pisania może być również stratą poznawczą. Proces neurologiczny, w którym za pośrednictwem palców przekształcamy nasze myśli w pisane symbole, jest bardzo złożony. Kilka badań akademickich wykazało, że posiadanie dobrych umiejętności pisania w młodym wieku pomaga dzieciom lepiej wyrażać swoje myśli – to korzyść na całe życie. Dzieciom, które nie uczą się poprawnej techniki pisania, sprawia ono trudność, więc go potem unikają. Szkoły, w których uczy się pisania odręcznego, zaprzestają tego po trzeciej klasie, zaraz po tym, jak dzieci ledwie opanują tę umiejętność. Potem coraz częściej używa się komputerów i w czwartej lub piątej klasie wiele dzieci dochodzi do wniosku, że nie lubi pisać ręcznie. // <a href="http://portalwiedzy.onet.pl/4870,19467,1366110,2,czasopisma.html">&#8220;Klikanie zabija pisanie&#8221;</a></small></p></blockquote>
<p>I ktoś mi kiedyś obrazował, że ręczne pisanie to jest jak rycie po mózgu. A potem to już łatwiej z niego wyciągnąć napisane informacje. Sposób na pamięć.</p>
<h2></h2>
<p>Naturalnie wcale nie znaczy, że nieumiejętność pisania jakoś upośledza. Na pewno wiele ludzi sukcesu ma nadal z tym problem (to ulubiony argument NiePiszących), ale chyba nie w tym rzecz &#8211; żeby osiągnąć sukces zawodowy i zarządzać jak największą korporacją w mieście. </p>
<p>Mimo wszystko odręczne pismo nie ma szans umrzeć, zostało ono tak zakorzenione w naszej kulturze, że to po prostu niemożliwe. Miało przecież tyle okazji do wyginięcia prawda? Chociaż na razie nie jest najlepszego zdrowia po prostu. Dlatego włóżcie grama starań do tego jak piszecie proszę, świat wypięknieje :)</p>

	<b>Tagi</b>: <a href="http://lanooz.net/tag/kaligrafia" title="kaligrafia" rel="tag">kaligrafia</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/komputer" title="komputer" rel="tag">komputer</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/pioro" title="pióro" rel="tag">pióro</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/pismo" title="pismo" rel="tag">pismo</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/szkola" title="szkoła" rel="tag">szkoła</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/sztuka" title="sztuka" rel="tag">sztuka</a><br />

	<h3>Podobne wpisy</h3>
	<ul class="st-related-posts">
	<li><a href="http://lanooz.net/276" title="Religia do średniej (08/06/2007)">Religia do średniej</a> (8)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/60" title="Nie ma czegoś takiego jak &#8216;ewolucja&#8217; (12/10/2006)">Nie ma czegoś takiego jak &#8216;ewolucja&#8217;</a> (4)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/337" title="andrei gordeev (29/08/2007)">andrei gordeev</a> (3)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/770" title="Me no english (03/04/2010)">Me no english</a> (25)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/783" title="Narodowa homoerotyka &#8211; Ars Homo Erotica (20/08/2010)">Narodowa homoerotyka &#8211; Ars Homo Erotica</a> (0)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/340" title="Fotograficzne niewypały.. (30/08/2007)">Fotograficzne niewypały..</a> (6)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/48" title="Kanapkę z serem zamiast chipsów (09/09/2006)">Kanapkę z serem zamiast chipsów</a> (36)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/386" title="Wcale nie zwariował (30/10/2007)">Wcale nie zwariował</a> (6)</li>
</ul>

<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=S5R7GBXd5l0:TganGWLJSck:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=S5R7GBXd5l0:TganGWLJSck:dnMXMwOfBR0"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=dnMXMwOfBR0" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=S5R7GBXd5l0:TganGWLJSck:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=S5R7GBXd5l0:TganGWLJSck:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?i=S5R7GBXd5l0:TganGWLJSck:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/lanooz/~4/S5R7GBXd5l0" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/750/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>18</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://lanooz.net/750</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>w drogę</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/lanooz/~3/gNjuQWrjqZM/759</link>
		<comments>http://lanooz.net/759#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 06 Sep 2009 17:30:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Miniblog]]></category>
		<category><![CDATA[Personal]]></category>
		<category><![CDATA[polska i reszta świata]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[osobiste]]></category>
		<category><![CDATA[prawko]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=759</guid>
		<description><![CDATA[Jakiś tydzień temu zaczęłam swój praktyczny kurs jazdy, czemu raczej niedowierzałam. Przypomina mi to wczesne czasy przedszkola gdy nie mogłam uwierzyć, że kiedykolwiek nauczę się tej magicznej czynności jaką jest czytanie, a co dopiero pisanie! A gdy już zaczęłam się uczyć, ekscytacja zastąpiła brak wiary. I było/jest dokładnie tak samo jeżeli chodzi o jazdę samochodem. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jakiś tydzień temu zaczęłam swój praktyczny kurs jazdy, czemu raczej niedowierzałam. Przypomina mi to wczesne czasy przedszkola gdy nie mogłam uwierzyć, że kiedykolwiek nauczę się tej magicznej czynności jaką jest czytanie, a co dopiero pisanie! A gdy już zaczęłam się uczyć, ekscytacja zastąpiła brak wiary. I było/jest dokładnie tak samo jeżeli chodzi o jazdę samochodem. I nadal trochę niedowierzam, ja <em>dorastam</em>! :P Podświadomie chyba zawsze myślalam, że zostanę Piostrusiem Panem i sprawę dojrzewania odstawiałam na dalszy plan :><br />
Już 3 razy wyjechałam na miasto i naprawdę, pomimo znanych warunków na stołecznych drogach i warszawskich piratów, czuję się świetnie za kółkiem! :-P Polecam dość świeży artykuł, <a href="http://wyborcza.pl/1,75480,6995398,Kolko_i_krzyzyk_na_droge.html">analizę psychiki polskiego kierowcy</a> w Dużym Formacie i weźcie to sobie do serca jeżeli jesteście lub będziecie kierowcami.</p>

	<b>Tagi</b>: <a href="http://lanooz.net/tag/osobiste" title="osobiste" rel="tag">osobiste</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/prawko" title="prawko" rel="tag">prawko</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/psychologia" title="psychologia" rel="tag">psychologia</a><br />

	<h3>Podobne wpisy</h3>
	<ul class="st-related-posts">
	<li><a href="http://lanooz.net/112" title="Hello the Orange World! (24/01/2007)">Hello the Orange World!</a> (14)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/440" title="Internet po śmierci (05/01/2008)">Internet po śmierci</a> (34)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/51" title="Czekałam&#8230;czekam..i będę czekać&#8230; (16/09/2006)">Czekałam&#8230;czekam..i będę czekać&#8230;</a> (12)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/445" title="Motywy blogowania (11/01/2008)">Motywy blogowania</a> (7)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/187" title="Internet addicted? (13/03/2007)">Internet addicted?</a> (3)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/728" title="Zbieram się w kupkę. (28/03/2009)">Zbieram się w kupkę.</a> (10)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/769" title="RE: end of AFK (22/07/2010)">RE: end of AFK</a> (13)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/153" title="Dowody na nas (20/02/2007)">Dowody na nas</a> (2)</li>
</ul>

<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=gNjuQWrjqZM:-FSm3ia4Opo:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=gNjuQWrjqZM:-FSm3ia4Opo:dnMXMwOfBR0"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=dnMXMwOfBR0" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=gNjuQWrjqZM:-FSm3ia4Opo:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=gNjuQWrjqZM:-FSm3ia4Opo:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?i=gNjuQWrjqZM:-FSm3ia4Opo:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/lanooz/~4/gNjuQWrjqZM" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/759/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://lanooz.net/759</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>statyczny koncert</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/lanooz/~3/vAWAqxaC-4U/758</link>
		<comments>http://lanooz.net/758#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 30 Aug 2009 00:09:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Lanooz</dc:creator>
				<category><![CDATA[Miniblog]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[koncerty]]></category>
		<category><![CDATA[radiohead]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lanooz.net/?p=758</guid>
		<description><![CDATA[Gdzieś w komentarzach do nagrań z koncertu Radiohead (tak, żałuję, że nie byłam) fani narzekali na ludzi spod sceny, bo stali, tylko stali. Coś tu jest nie tak, jeżeli fan na koncercie tylko słucha. Bo oni to normalnie &#8220;skakali i darli japy&#8220;, więc aż &#8216;szkoda biletów na tamtych&#8217;. Czy już od dawna miernikiem dobrego koncertu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Gdzieś w komentarzach do nagrań z koncertu Radiohead (tak, żałuję, że nie byłam) fani narzekali na ludzi spod sceny, bo stali, tylko stali. Coś tu jest nie tak, jeżeli fan na koncercie tylko słucha. Bo oni to normalnie &#8220;<em>skakali i darli japy</em>&#8220;, więc aż <em>&#8216;szkoda biletów na tamtych&#8217;</em>. Czy już od dawna miernikiem dobrego koncertu jest darcie japy i szaleńcze skoki? Na koncertach to już się chyba za często nie słucha. Rozumiem, dobrą zabawę, ale już wszystkim weszło w nawyk, że stanie w miejscu na rockowym koncercie nie przystoi. Ja tak odbieram ulubioną muzykę, że w niej tonę i dlatego nigdy nie zatańczę. My, statyczni słuchacze mamy przerąbane.</p>

	<b>Tagi</b>: <a href="http://lanooz.net/tag/koncerty" title="koncerty" rel="tag">koncerty</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/kultura" title="kultura" rel="tag">kultura</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/muzyka" title="muzyka" rel="tag">muzyka</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/radiohead" title="radiohead" rel="tag">radiohead</a>, <a href="http://lanooz.net/tag/ludzie" title="społeczeństwo" rel="tag">społeczeństwo</a><br />

	<h3>Podobne wpisy</h3>
	<ul class="st-related-posts">
	<li><a href="http://lanooz.net/456" title="Zetodwudziestosław (28/01/2008)">Zetodwudziestosław</a> (10)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/709" title="wielkie nadzieje, #tv (24/01/2009)">wielkie nadzieje, #tv</a> (2)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/304" title="Radio-head (09/07/2007)">Radio-head</a> (21)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/336" title="Nuda w Internecie (27/08/2007)">Nuda w Internecie</a> (12)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/766" title="Cześć, jestem muzykoholicznym schizofonikiem. (26/10/2009)">Cześć, jestem muzykoholicznym schizofonikiem.</a> (12)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/360" title="Rock Piknik 29.09 (26/09/2007)">Rock Piknik 29.09</a> (9)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/769" title="RE: end of AFK (22/07/2010)">RE: end of AFK</a> (13)</li>
	<li><a href="http://lanooz.net/640" title="vote 4 change (26/10/2008)">vote 4 change</a> (7)</li>
</ul>

<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=vAWAqxaC-4U:B-gAJsJdCls:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=vAWAqxaC-4U:B-gAJsJdCls:dnMXMwOfBR0"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=dnMXMwOfBR0" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=vAWAqxaC-4U:B-gAJsJdCls:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?a=vAWAqxaC-4U:B-gAJsJdCls:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/lanooz?i=vAWAqxaC-4U:B-gAJsJdCls:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/lanooz/~4/vAWAqxaC-4U" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lanooz.net/758/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://lanooz.net/758</feedburner:origLink></item>
	</channel>
</rss><!-- Dynamic page generated in 0.897 seconds. --><!-- Cached page generated by WP-Super-Cache on 2010-09-07 02:35:20 -->
