<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/atom10full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" xml:lang="en" xml:base="http://www.krupinski.waw.pl/wp-atom.php">
	<title type="text">Leafnode's blog</title>
	<subtitle type="text">Silly is a state of mind, stupid is a way of life.</subtitle>

	<updated>2010-04-01T11:38:10Z</updated>

	<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.krupinski.waw.pl" />
	<id>http://www.krupinski.waw.pl/feed/atom/</id>
	

	<generator uri="http://wordpress.org/" version="3.0.1">WordPress</generator>
		<atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/atom+xml" href="http://feeds.feedburner.com/leafnode" /><feedburner:info xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" uri="leafnode" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><entry>
		<author>
			<name>Leszek Krupiński</name>
						<uri>http://www.krupinski.waw.pl/</uri>
					</author>
		<title type="html"><![CDATA[Bij policjanta]]></title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.krupinski.waw.pl/2010/04/01/bij-policjanta/" />
		<id>http://www.krupinski.waw.pl/?p=345</id>
		<updated>2010-04-01T11:38:10Z</updated>
		<published>2010-04-01T11:38:10Z</published>
		<category scheme="http://www.krupinski.waw.pl" term="Obserwacje" /><category scheme="http://www.krupinski.waw.pl" term="post" /><category scheme="http://www.krupinski.waw.pl" term="policja" />		<summary type="html"><![CDATA[Nie wiem, czy to, co w artykule &#8220;Polowanie na policję&#8221; przedstawił Newsweek (12/2010) to dowód na nagłe zwiększenie się ilości aktów brutalności przeciwko policjantom (z ośmiu przedstawionych przypadków z ostatniego miesiąca miesiąca na przykład dwa to ataki przez włamywaczy samochodowych &#8211; a ich za reprezentantów młodzieży bym nie brał), ale coś jest na rzeczy. I [...]]]></summary>
		<content type="html" xml:base="http://www.krupinski.waw.pl/2010/04/01/bij-policjanta/">&lt;p&gt;Nie wiem, czy to, co w artykule &amp;#8220;Polowanie na policję&amp;#8221; przedstawił Newsweek (12/2010) to dowód na nagłe zwiększenie się ilości aktów brutalności przeciwko policjantom (z ośmiu przedstawionych przypadków z ostatniego miesiąca miesiąca na przykład dwa to ataki przez włamywaczy samochodowych &amp;#8211; a ich za reprezentantów młodzieży bym nie brał), ale coś jest na rzeczy. I chodzi tu o rzucenie brzydkiego słowa do pana w mundurze, ale o brutalne, zbiorowe, często zaplanowane ataki, wparowywanie na komisariat z siekierą (!).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Coraz bardziej czuję, że się starzeję, bo &amp;#8220;za moich czasów&amp;#8221; takiej masowej nienawiści do wszystkiego w mundurze nie było. Owszem, były napisy &amp;#8220;HWDP&amp;#8221; na ścianach (tak, wtedy jeszcze &amp;#8220;H&amp;#8221;, nie &amp;#8220;Ch&amp;#8221;), ale to były wybryki kojarzone raczej z blokersami, których wtedy było niewiele &amp;#8211; a na pewno nie była to dominująca grupa. Tymczasem obecnie każdy kto słucha hip-hopu czuje się w obowiązku pluć na policję.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Źródła tej nienawiści są nie do końca określone. To raczej dogmat. Pies jest psem bo jest psem. Oczywiście podstawowym źródłem tych zachowań jest &amp;#8220;kontestacja aparatów władzy&amp;#8221;, jak by to można ładnie nazwać &amp;#8211; ogólnie chodzi o to, że policja psuje zabawę. Bo przecież wiadomo, że rzucanie śmietnikami w autobusy jest bardzo ciekawe, natomiast policjant przychodzi i zabrania. Dlatego policjanta takiego trzeba dźgnąć nożem &amp;#8211; stało się tak w lutym na warszawskiej Woli, jak pewnie wszyscy wiedzą. Ale zabranianie zabawy śmietnikami to bardzo mocny powód do napaści &amp;#8211; a wystarczą dużo słabsze. Na przykład w Szczecinie trójka 20-latków zasadziła się na policjanta po służbie, bo ten kilka dni wcześniej ich&amp;#8230; wylegitymował.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Według artykułu z Newsweeka, osoby stawiające się Policji zyskują poklask otoczenia, zwłaszcza na forach internetowych. Może i tak jest, ale trzeba pamiętać, że w Polsce grupa gangsta z gimnazjów, &amp;#8220;white niggerów&amp;#8221; czy innych pozerów jest wyjątkowo rozbudowana, a grupy te znane są z tego, że są mocne w gębie. I fakt, robią różne głupoty dla poklasku &amp;#8211; bo przecież to istota pozerstwa &amp;#8211; ale czy oni faktycznie by się zdobyli na jakieś bardziej oficjalne akty społecznego nieposłuszeństwa &amp;#8211; nie sądzę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale problem moim zdaniem jest. Z tymi, którzy nie siedzą na forach internetowych, tylko przed blokami. Którzy irytują wszystkich dookoła, ale wszyscy boją się im zwrócić uwagę. Którzy nie mają autorytetów, nie boją się konsekwencji, nie myślą o niczym. Dr hab. Jacek Kurzępa, socjolog młodzieży, mówi:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;&lt;p&gt;Młodzi nie mają jeszcze wyrobienia przestępczego, żeby móc dozować agresję, żeby skalkulować, że wcale nie trzeba kogoś zabijać, aby osiągnąć pożądany skutek. Aby dokonać rabunku, wystarczy często postraszyć nożem. Młody zaś, gdy wyciąga nóż, gotów jest go naprawdę użyć.&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Daruję sobie teraz dywagowanie &amp;#8220;czemu tak jest?&amp;#8221; czy komunały &amp;#8220;a gdzie są rodzice?&amp;#8221;, &amp;#8220;w szkole już niczego nie uczą!&amp;#8221;, czy bzdury jak &amp;#8220;to wszystko przez gry komputerowe&amp;#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie ma możliwości ingerencji w sposób wychowania dziecka w domu, a raczej jego braku. A jeśli jest jak jest, to trzeba zadziałać z innej strony. Ministerstwo Sprawiedliwości, po głośnym przypadku zadźgania policjanta przeszkadzającego w rzucaniu koszem na śmieci, szybo przygotowało projekt ustawy zaostrzającej kary za ataki na funkcjonariuszy. Tylko czy to coś da? Moim zdaniem nie. Jeśli ktoś wyciąga nóż &amp;#8211; nie ważne czy to na policjanta czy na zwykłego przechodnia &amp;#8211; to mu nie robi różnicy, czy za zabójstwo będzie siedział 20 czy 25 lat. Bo nie myśli o konsekwencjach &amp;#8211; taka już jest radosna mentalność dzieci, czy to pięcio-, czy dwudziestopięcioletnich (dlatego właśnie jak dziecko podpali dywan, rodzic pyta &amp;#8220;Czy ty myślałeś co może się stać?!&amp;#8221;, a odpowiedź jest zawsze ta sama &amp;#8211; nie, nie myślał). Za to bardzo sensowna jest druga część propozycji &amp;#8211; otóż Ministerstwo sugeruje, aby osoba pomagająca policjantowi, która przekroczy granice obrony koniecznej, była chroniona tak, jak funkcjonariusz publiczny. I w drugą stronę &amp;#8211; osobie atakującej takiego &amp;#8220;pomocnika&amp;#8221; będą przedstawione zarzuty napaści na funkcjonariusza publicznego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Teraz przykład z drugiej strony. W Słupsku &lt;a href="http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,7715327,Slupsk__wychowawcza_piesc_dzielnicowego.html"&gt;dzielnicowy jest oskarżony o pobicie trzech młodzieńców&lt;/a&gt;. W żadnym wypadku nie popieram maltretowania zatrzymanych na posterunkach &amp;#8211; bo to nikomu na dobre nie wychodzi, poczynając od skojarzeń z MO, na dawaniu powodów gówniarstwu skończywszy. Nie ma też żadnych obiektywnych relacji jak cała sprawa wyglądała &amp;#8211; wiadomo, że policja interweniowała w sprawie grupy wyrostków, którzy ciągle siedzieli na klatce schodowej, niszczyli budynek &amp;#8211; generalnie to, co robią blokersi, a przeciwko czemu mało kto się sprzeciwia, bo po prostu ludzie się boją; gówniarzy zatrzymano, a po wypuszczeniu, jeden z nich poskarżył się rodzicom, że policjant bił ich pięścią po twarzy. Czemu wspominam o tej sprawie? Bo jest takie powiedzenie: &amp;#8220;chcesz komuś przyłożyć, walnij policjanta &amp;#8211; nie odda&amp;#8221;. Policjant powinien z dzieciątkami obchodzić się jak z kwiatuszkami, a nie mam wątpliwości, że rodzice tych blokersów uznają swoje dzieci za najświętsze. Tutaj dzielnicowy &amp;#8220;oddał&amp;#8221; (zakładając, że reagował na zachowanie gówniarzy) &amp;#8211; i ma za swoje. Czekać tylko, aż na dzielnicowego i pozostałych trzech policjantów biorących udział w sprawie &amp;#8220;ktoś&amp;#8221; napadnie, i będzie kolejna szopka w TV.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Chciałbym, żeby policjanci swobodnie działali w granicach prawa &amp;#8211; żeby mogli stosować reakcję proporcjonalną do akcji, albo nawet minimalnie powyżej (serio, nie mam nic przeciwko rzuceniu na glebę i skuciu bezczelnego gówniarza). Szkoda tylko, że każda zasada będzie naginana przez psychopatów, którzy zawsze się wcisną gdzie nie powinni&amp;#8230;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/leafnode/~4/ut4gSahewks" height="1" width="1"/&gt;</content>
		<link rel="replies" type="text/html" href="http://www.krupinski.waw.pl/2010/04/01/bij-policjanta/#comments" thr:count="2" />
		<link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.krupinski.waw.pl/2010/04/01/bij-policjanta/feed/atom/" thr:count="2" />
		<thr:total>2</thr:total>
	</entry>
		<entry>
		<author>
			<name>Leszek Krupiński</name>
						<uri>http://www.krupinski.waw.pl/</uri>
					</author>
		<title type="html"><![CDATA[Tenba Messenger Large]]></title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.krupinski.waw.pl/2010/03/16/tenba-messenger-large/" />
		<id>http://www.krupinski.waw.pl/?p=333</id>
		<updated>2010-03-16T20:20:00Z</updated>
		<published>2010-03-16T20:20:00Z</published>
		<category scheme="http://www.krupinski.waw.pl" term="Foto" />		<summary type="html"><![CDATA[Po raz kolejny dałem pofolgować mojemu małemu zboczeniu &#8211; chęci posiadania dużej ilości plecaków i toreb. Uzasadnienie jak zawsze to samo &#8211; poszukiwanie ideału. A tak poważniej, to wiem, że ideału nie ma, więc trzeba mieć różne akcesoria na różne okazje. Zainteresowanie torbą Tenba Messanger Large zasiał Futomaki, który zapytał się na FaceBooku o opinie [...]]]></summary>
		<content type="html" xml:base="http://www.krupinski.waw.pl/2010/03/16/tenba-messenger-large/">&lt;p&gt;&lt;a rel="lightbox" href="http://www.krupinski.waw.pl/wp-content/uploads/2010/03/tenba_messenger_large_s.jpg"&gt;&lt;img class="alignright size-thumbnail wp-image-335" title="Tenba Messenger Large" src="http://www.krupinski.waw.pl/wp-content/uploads/2010/03/tenba_messenger_large_s-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /&gt;&lt;/a&gt;Po raz kolejny dałem pofolgować mojemu małemu zboczeniu &amp;#8211; chęci posiadania dużej ilości plecaków i toreb. Uzasadnienie jak zawsze to samo &amp;#8211; poszukiwanie ideału. A tak poważniej, to wiem, że ideału nie ma, więc trzeba mieć różne akcesoria na różne okazje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zainteresowanie torbą &lt;a href="http://www.tenba.com/products/Messenger-Large-Photo-Laptop-Bag.aspx"&gt;Tenba Messanger Large&lt;/a&gt; zasiał &lt;a href="http://futomaki.pl/"&gt;Futomaki&lt;/a&gt;, który zapytał się na FaceBooku o opinie o niej, dając link do jej opisu. Zainteresowałem się tą torbą, bo poszukuję czegoś, co umożliwi noszenia lustrzanki &amp;#8220;na wszelki wypadek&amp;#8221; &amp;#8211; to znaczy wtedy, kiedy nie planuję konkretnie wyprawy fotograficznej, a chciałbym zabrać aparat ze sobą wychodząc do pracy. W takiej sytuacji oprócz aparatu musi pomieścić różne inne rzeczy &amp;#8211; dokumenty, notatnik, czasem laptopa.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Do tego samego celu mam już kupiony wcześniej plecak &lt;a href="http://products.lowepro.com/product/Fastpack-250,2086,14.htm"&gt;LowePro FastPack&lt;/a&gt;. Robi to co ma robić, aczkolwiek układ jego kieszonek ogranicza nieco zakres przenoszonych przedmiotów &amp;#8211; oprócz kieszeni fotograficznych ma przegrodę na laptopa, i górną komorę, gdzie całą resztę muszę wrzucić razem. Tenba Messanger Large w tej kwestii zapowiada się nieco ciekawiej. Oprócz przegrody na aparat i akcesoria (wyciąganej), jest kieszeń na laptopa, dwie płaskie kieszenie, dwie kieszonki na klapie, i jeszcze trochę wolnego miejsca w komorze głównej. Jak to wszystko sprawi się w praktyce &amp;#8211; zobaczę za jakiś czas.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Futomaki prosił mnie o sprawdzenie, jak torba ta nadaje się do przenoszenia aparatu z gripem. No cóż, da się. Wiem, to stwierdzenie nie jest zachęcające, ale tak po prostu jest. &lt;a title="Tenba Messanger Large: Notebook + DSLR + Grip" rel="lightbox" href="http://www.krupinski.waw.pl/wp-content/uploads/2010/03/IMG_1143.jpg"&gt;Torba z laptopem i aparatem&lt;/a&gt; robi się kanciasta, klapa jest trochę opięta, opierając się na krawędzi aparatu. Z kolei &lt;a title="Tenba Messanger Large: DSLR + Grip bez notebooka" rel="lightbox" href="http://www.krupinski.waw.pl/wp-content/uploads/2010/03/IMG_1144.jpg"&gt;bez laptopa&lt;/a&gt; nie ma żadnego problemu &amp;#8211; aparat rozpycha się w komorze głównej i tyle. Oprócz aparatu w przegródce fotograficznej miałem lampę błyskową, dyfuzor do niej, teleobiektyw i obiektyw 50mm.&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/leafnode/~4/rfm0hdvVe5U" height="1" width="1"/&gt;</content>
		<link rel="replies" type="text/html" href="http://www.krupinski.waw.pl/2010/03/16/tenba-messenger-large/#comments" thr:count="2" />
		<link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.krupinski.waw.pl/2010/03/16/tenba-messenger-large/feed/atom/" thr:count="2" />
		<thr:total>2</thr:total>
	</entry>
		<entry>
		<author>
			<name>Leszek Krupiński</name>
						<uri>http://www.krupinski.waw.pl/</uri>
					</author>
		<title type="html"><![CDATA[Przelewy]]></title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.krupinski.waw.pl/2010/03/04/przelewy/" />
		<id>http://www.krupinski.waw.pl/?p=328</id>
		<updated>2010-03-04T09:24:58Z</updated>
		<published>2010-03-04T09:24:58Z</published>
		<category scheme="http://www.krupinski.waw.pl" term="internet" /><category scheme="http://www.krupinski.waw.pl" term="bank" /><category scheme="http://www.krupinski.waw.pl" term="elixir" /><category scheme="http://www.krupinski.waw.pl" term="przelew" />		<summary type="html"><![CDATA[Do tej pory, żeby sprawdzić kiedy dotrze (a nawet kiedy wyjdzie z mojego banku, żeby wydrukować potwierdzenie) przelew, pracowicie sprawdzałem listę sesji Elixir dla odpowiedniej pary banków. Teraz jest trochę łatwiej &#8211; wystarczy wejść na stronę http://kiedykasa.pl/, wpisać godzinę wysłania przelewu, bank źródłowy i docelowy &#8211; i już. Trochę mniej atrakcyjny wizualnie, ale za to [...]]]></summary>
		<content type="html" xml:base="http://www.krupinski.waw.pl/2010/03/04/przelewy/">&lt;p&gt;Do tej pory, żeby sprawdzić kiedy dotrze (a nawet kiedy wyjdzie z mojego banku, żeby wydrukować potwierdzenie) przelew, pracowicie sprawdzałem listę sesji Elixir dla odpowiedniej pary banków. Teraz jest trochę łatwiej &amp;#8211; wystarczy wejść na stronę &lt;a href="http://kiedykasa.pl/"&gt;http://kiedykasa.pl/&lt;/a&gt;, wpisać godzinę wysłania przelewu, bank źródłowy i docelowy &amp;#8211; i już.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Trochę mniej atrakcyjny wizualnie, ale za to operujący na numerach kont &amp;#8211; zamiast wybierania banku można wkleić numer konta &amp;#8211; jest serwis &lt;a href="http://przelewam.pl/"&gt;http://przelewam.pl/&lt;/a&gt;. Jest to opcja przydatna jeśli na przykład nasz system bankowy nie pokazuje do którego banku idzie dany przelew, albo po prostu już zamknęliśmy okno. Można też wykorzystać ten serwis po prostu do sprawdzenia gdzie konto o danym numerze jest prowadzone.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;small style="color: silver;"&gt;Za: &lt;a href="http://bartowski.pl/jaki-to-bank/"&gt;http://bartowski.pl/jaki-to-bank/&lt;/a&gt;&lt;/small&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/leafnode/~4/OmWLNqgGW6o" height="1" width="1"/&gt;</content>
		<link rel="replies" type="text/html" href="http://www.krupinski.waw.pl/2010/03/04/przelewy/#comments" thr:count="0" />
		<link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.krupinski.waw.pl/2010/03/04/przelewy/feed/atom/" thr:count="0" />
		<thr:total>0</thr:total>
	</entry>
		<entry>
		<author>
			<name>Leszek Krupiński</name>
						<uri>http://www.krupinski.waw.pl/</uri>
					</author>
		<title type="html"><![CDATA[Procedury Poczty Polskiej]]></title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.krupinski.waw.pl/2010/03/02/procedury-poczty-polskiej/" />
		<id>http://www.krupinski.waw.pl/?p=325</id>
		<updated>2010-03-02T12:37:10Z</updated>
		<published>2010-03-02T12:37:10Z</published>
		<category scheme="http://www.krupinski.waw.pl" term="Obserwacje" /><category scheme="http://www.krupinski.waw.pl" term="Osobiste" /><category scheme="http://www.krupinski.waw.pl" term="poczta polska" />		<summary type="html"><![CDATA[Poczta Polska gra w bardzo ciekawą grę pt. &#8220;Zgadnij co zrobię z poleconym&#8221; &#8211; niestety nie znam zasad tej gry. Możliwe, że ich nie ma, a zachowanie jest losowe, ew. jest powiązane z regułą najmniejszego wysiłku. W ciągu ostatnich kilku miesięcy listonosze przestali się bawić w doręczanie listów poleconych do rąk własnych, jak by można [...]]]></summary>
		<content type="html" xml:base="http://www.krupinski.waw.pl/2010/03/02/procedury-poczty-polskiej/">&lt;p&gt;Poczta Polska gra w bardzo ciekawą grę pt. &amp;#8220;Zgadnij co zrobię z poleconym&amp;#8221; &amp;#8211; niestety nie znam zasad tej gry. Możliwe, że ich nie ma, a zachowanie jest losowe, ew. jest powiązane z regułą najmniejszego wysiłku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W ciągu ostatnich kilku miesięcy listonosze przestali się bawić w doręczanie listów poleconych do rąk własnych, jak by można po liście poleconym się spodziewać, ale po prostu wkładali je do skrzynek na listy. Owszem, można sobie zażyczyć taką usługę poprzez wypełnienie na poczcie stosownego formularza &amp;#8211; ma to sens jeśli na przykład w godzinach wędrówek listonoszy nigdy nie jest się w domu, a adresatowi nie przeszkadza że listy te trafią do skrzynki. Tylko że ja żadnej takiej prośby nie wyrażałem!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Swego czasu stałem w kolejce na poczcie po odbiór awizowanego listu (kolejki na poczcie to rzecz nieśmiertelna &amp;#8211; są &lt;strong&gt;zawsze&lt;/strong&gt;), i słyszałem pana, który skarżył się kierowniczce, że on składał oświadczenie, że chce żeby jego polecone trafiały do skrzynki, a listonosz uparcie zostawiał awizo.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jest jeszcze trzecia opcja w pocztowej grze &amp;#8211; awizo w skrzynce, nawet jeśli cała rodzina była w domu, wiec argument &amp;#8220;mieszkanie zamknięte&amp;#8221; (tak ostemplowywane są na poczcie przesyłki, jeśli listonosz nie zastał nikogo pod adresem docelowym) brzmi śmiesznie (nota bene z argumentu tego korzystają bardzo często niewyrabiający się z dostawami kurierzy). Któregoś razu moja rodzicielka wracając do domu trafiła na listonosza, który zostawił przed chwilą awizo &amp;#8211; okazało się, że on nawet nie wziął przesyłki ze sobą z poczty. W takiej sytuacji fakt, ciężko przesyłkę dostarczyć, jeśli się jej fizycznie nie ma.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Powiedzmy że rozumiem, że listonosze się nie wyrabiają, mają ciężkie torby, muszą przez błoto i deszcz doręczać przesyłki, ale to nie mój problem &amp;#8211; ja (czy też ktokolwiek inny, wysyłający do mnie listy) płacę za konkretną usługę, i oczekuję jej realizacji. Nie obchodzi mnie, że ktoś ma bajzel w papierach i nie wie do kogo doręczać polecone do rąk własnych, a do kogo trzeba podreptać na 10-te piętro. Nie obchodzi mnie, że listonosze nie wyrabiają się z terminami, i żeby zaoszczędzić czas nie drepczą na te 10-te piętro. Jeśli jest za mało listonoszy a PP nie stać na zatrudnienie nowych, to albo usługi pocztowe są zbyt tanie, albo nasz monopolista jest źle zarządzany (ciekawe czemu instynktownie czuję która odpowiedź jest prawidłowa?).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podsumowując, ta firma, ze swoim poziomem usług, musi paść.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przy okazji polecam lekturę artykułu &amp;#8220;&lt;a href="http://antyweb.pl/e-biznes-z-poczta-polska-dramat-w-kilku-aktach/"&gt;e-biznes z pocztą polską – dramat w kilku aktach!&lt;/a&gt;&amp;#8221; na AntyWebie, gdzie opisane są perypetie biznesowego klienta PP.&lt;/p&gt;
&lt;div id="_mcePaste" style="overflow: hidden; position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px;"&gt;
&lt;h2&gt;&lt;a href="http://antyweb.pl/e-biznes-z-poczta-polska-dramat-w-kilku-aktach/"&gt;e-biznes z pocztą polską – dramat w kilku aktach!&lt;/a&gt;&lt;/h2&gt;
&lt;/div&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/leafnode/~4/g64C2y2gdDo" height="1" width="1"/&gt;</content>
		<link rel="replies" type="text/html" href="http://www.krupinski.waw.pl/2010/03/02/procedury-poczty-polskiej/#comments" thr:count="3" />
		<link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.krupinski.waw.pl/2010/03/02/procedury-poczty-polskiej/feed/atom/" thr:count="3" />
		<thr:total>3</thr:total>
	</entry>
		<entry>
		<author>
			<name>Leszek Krupiński</name>
						<uri>http://www.krupinski.waw.pl/</uri>
					</author>
		<title type="html"><![CDATA[Twój adres email jest bezpieczny]]></title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.krupinski.waw.pl/2010/02/09/twoj-adres-email-jest-bezpieczny/" />
		<id>http://www.krupinski.waw.pl/?p=251</id>
		<updated>2010-02-09T15:10:55Z</updated>
		<published>2010-02-09T15:10:55Z</published>
		<category scheme="http://www.krupinski.waw.pl" term="post" /><category scheme="http://www.krupinski.waw.pl" term="spam" />		<summary type="html"><![CDATA[Do rejestrowania się w różnego typu serwisach internetowych (rany ale ja nie znoszę tego rejestrowania się&#8230;) używam różnych adresów email &#8211; osobny dla każdego serwisu. Jedna z moich domen jest ustawiona w tryb catch-up, czyli zbiera emaile z wszystkich adresów, niezależnie co będzie napisane przed małpką. W ten sposób, bez dodawania za każdym razem nowego [...]]]></summary>
		<content type="html" xml:base="http://www.krupinski.waw.pl/2010/02/09/twoj-adres-email-jest-bezpieczny/">&lt;p&gt;Do rejestrowania się w różnego typu serwisach internetowych (rany ale ja nie znoszę tego rejestrowania się&amp;#8230;) używam różnych adresów email &amp;#8211; osobny dla każdego serwisu. Jedna z moich domen jest ustawiona w tryb catch-up, czyli zbiera emaile z wszystkich adresów, niezależnie co będzie napisane przed małpką. W ten sposób, bez dodawania za każdym razem nowego adresu, przy rejestracji podaję adres nazwa_serwisu@domena.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Rejestrowałem się tak od dawna, czekając kiedy któryś z tych adresów &amp;#8220;wypłynie&amp;#8221;. No i się doczekałem. Wcześniej owszem, dostawałem spamy teoretycznie od innych firm niż te, którym adresy dawałem, ale zawsze w ten czy inny sposób firmy te były powiązane, tudzież sprawa odbywała się zgodnie z regulaminem serwisu. A teraz dostałem email, który jest ewidentnym leceniem w kulki. Na adres plfoto@mojadomena dostałem reklamę odtwarzacza AllPlayer. W stopce tego mailingu jest dopisek &amp;#8220;Otrzymałeś/aś tę wiadomość, ponieważ jesteś zapisany/a do newslettera ALLPlayer.org.&amp;#8221; &amp;#8211; to akurat odkryciem nie jest. Pytanie tylko czemu jestem do niego zapisany/a? Oczywiście, mogłem się kiedyś przez przypadek, z rozpędu, czy nawet rozmyślnie zapisać na ten newsletter, tylko czemu przy rejestracji bym podawał adres &amp;#8220;plfoto&amp;#8221;?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nieładnie, panowie i panie plfoto, nieładnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;PS. to już jest drugi spam, który dostałem od firmy niezwiązanej z plfoto na adres, który podałem przy rejestracji w tym serwisie, ale już nie pamiętam czego dotyczył pierwszy, więc nie będę się na niego powoływał.&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/leafnode/~4/LmWb2bt2Mig" height="1" width="1"/&gt;</content>
		<link rel="replies" type="text/html" href="http://www.krupinski.waw.pl/2010/02/09/twoj-adres-email-jest-bezpieczny/#comments" thr:count="0" />
		<link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.krupinski.waw.pl/2010/02/09/twoj-adres-email-jest-bezpieczny/feed/atom/" thr:count="0" />
		<thr:total>0</thr:total>
	</entry>
		<entry>
		<author>
			<name>Leszek Krupiński</name>
						<uri>http://www.krupinski.waw.pl/</uri>
					</author>
		<title type="html"><![CDATA[Preferencje alkoholowe]]></title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.krupinski.waw.pl/2010/02/05/preferencje-alkoholowe/" />
		<id>http://www.krupinski.waw.pl/?p=225</id>
		<updated>2010-02-05T10:26:27Z</updated>
		<published>2010-02-05T10:26:27Z</published>
		<category scheme="http://www.krupinski.waw.pl" term="Obserwacje" /><category scheme="http://www.krupinski.waw.pl" term="post" /><category scheme="http://www.krupinski.waw.pl" term="alkohol" /><category scheme="http://www.krupinski.waw.pl" term="europa" /><category scheme="http://www.krupinski.waw.pl" term="polska" />		<summary type="html"><![CDATA[Trafiłem ostatnio na ciekawą mapkę, pokazującą preferencje alkoholowe w różnych krajach Europy: Legenda: Czerwony Wino Żółty Piwo Niebieski Wódka Mapa jest o tyle ciekawa, że można z niej próbować wyciągać różne wnioski (zakładając oczywiście, że jest ona poprawna). Na przykład, można uznać, że wino jest popularne tam, gdzie mogło być faktycznie uprawiane (południe kontynentu), a [...]]]></summary>
		<content type="html" xml:base="http://www.krupinski.waw.pl/2010/02/05/preferencje-alkoholowe/">&lt;p&gt;Trafiłem ostatnio na ciekawą mapkę, pokazującą preferencje alkoholowe w różnych krajach Europy:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://www.krupinski.waw.pl/wp-content/uploads/2010/02/1674_5424_800.jpeg" rel="lightbox"&gt;&lt;img class="aligncenter size-large wp-image-243" title="Europa: Preferencje alkoholowe" src="http://www.krupinski.waw.pl/wp-content/uploads/2010/02/1674_5424_800-632x526.jpg" alt="" width="632" height="526" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Legenda:&lt;/p&gt;
&lt;table&gt;
&lt;tbody&gt;
&lt;tr&gt;
&lt;th&gt;Czerwony&lt;/th&gt;
&lt;td&gt;Wino&lt;/td&gt;
&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;
&lt;th&gt;Żółty&lt;/th&gt;
&lt;td&gt;Piwo&lt;/td&gt;
&lt;/tr&gt;
&lt;tr&gt;
&lt;th&gt;Niebieski&lt;/th&gt;
&lt;td&gt;Wódka&lt;/td&gt;
&lt;/tr&gt;
&lt;/tbody&gt;
&lt;/table&gt;
&lt;p&gt;Mapa jest o tyle ciekawa, że można z niej próbować wyciągać różne wnioski (zakładając oczywiście, że jest ona poprawna). Na przykład, można uznać, że wino jest popularne tam, gdzie mogło być faktycznie uprawiane (południe kontynentu), a z kolei wódka jest lubiana tam, gdzie jest zimno. Ciekawi mnie podział Polski na strefy wódki i piwa. Możliwe, że na piwną strefę zostały wyznaczone tereny &amp;#8220;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ziemie_Odzyskane"&gt;Ziem Odzyskanych&lt;/a&gt;&amp;#8220;, gdzie teoretycznie tradycyjne niemieckie zamiłowanie do piwa może mieć głębsze korzenie, ale de facto te tereny obecnie zamieszkują ludzie przesiedleni z Kresów, Bieszczad itp. Bardziej sensowne dla mnie by było wytyczenie linii granicznej wódka-piwo na granicy zaboru rosyjskiego. Niestety nie mogę teraz tego nigdzie odszukać, ale czytałem gdzieś, że w Polsce generalnie wódka jako-taka nie była bardzo popularnym trunkiem, a rozkwit jej popularności przypadł właśnie na lata zaborów i później PRLu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak czy tak &amp;#8211; mapa jest ciekawa.&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/leafnode/~4/ZJ4BGDCfan8" height="1" width="1"/&gt;</content>
		<link rel="replies" type="text/html" href="http://www.krupinski.waw.pl/2010/02/05/preferencje-alkoholowe/#comments" thr:count="1" />
		<link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.krupinski.waw.pl/2010/02/05/preferencje-alkoholowe/feed/atom/" thr:count="1" />
		<thr:total>1</thr:total>
	</entry>
		<entry>
		<author>
			<name>Leszek Krupiński</name>
						<uri>http://www.krupinski.waw.pl/</uri>
					</author>
		<title type="html"><![CDATA[&#8220;Nowe&#8221; pociągi dla Kolei Mazowieckich]]></title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.krupinski.waw.pl/2010/01/21/nowe-pociagi-dla-kolei-mazowieckich/" />
		<id>http://www.krupinski.waw.pl/?p=222</id>
		<updated>2010-01-21T12:58:24Z</updated>
		<published>2010-01-21T12:58:24Z</published>
		<category scheme="http://www.krupinski.waw.pl" term="post" />		<summary type="html"><![CDATA[&#8220;Kolejarze z Bałkanów pozbyli się starych pociągów, które uznali za niezdatne do jazdy. Kupiły je&#8230; Koleje Mazowieckie. Polski przewoźnik wyda miliardy, by pociągi odnowić i zrobić z nich nowoczesne składy.&#8221; (via [dziennik.pl]) Ja wiem, że na nowe pociągi pewnie ich nie stać. Ja wiem, że można zregenerować. Ja wiem, że to taniej. Ale coraz mniej [...]]]></summary>
		<content type="html" xml:base="http://www.krupinski.waw.pl/2010/01/21/nowe-pociagi-dla-kolei-mazowieckich/">&lt;blockquote&gt;&lt;p&gt;&amp;#8220;Kolejarze z Bałkanów pozbyli się starych pociągów, które uznali za niezdatne do jazdy. Kupiły je&amp;#8230; Koleje Mazowieckie. Polski przewoźnik wyda miliardy, by pociągi odnowić i zrobić z nich nowoczesne składy.&amp;#8221;&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(via &lt;a href="http://www.dziennik.pl/gospodarka/article530943/Stare_pociagi_z_Balkanow_trafia_do_Polski.html"&gt;[dziennik.pl]&lt;/a&gt;)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja wiem, że na nowe pociągi pewnie ich nie stać. Ja wiem, że można zregenerować. Ja wiem, że to taniej. Ale coraz mniej się dziwię nabijaniu się z Polski na 4chanie i pochodnych, że jesteśmy &amp;#8220;Europe&amp;#8217;s Niggers&amp;#8221;. Do nas trafiają wszystkie szroty Europy. Jeszcze jakiś czas temu to były samochody z Niemiec, więc można się pocieszać, że ma się &amp;#8220;furę z Zachodu&amp;#8221; (bo oczywiście dziadek-Niemiec w ciąży jeździł nią tylko raz w tygodniu do kościoła). Ale teraz jeszcze złom z Bałkanów, który był dla nich zbyt kiepski. Chociaż tu też nie ma co się dziwić &amp;#8211; w końcu Bałkany już dawno przestały być &amp;#8220;powojennym Sarajewem&amp;#8221;, z którym wszystkim u nas się kojarzą. Sama Chorwacja ma więcej autostrad niż Polska, więc o różnicy poziomów nie ma co gadać.&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/leafnode/~4/w83EH8oNqBo" height="1" width="1"/&gt;</content>
		<link rel="replies" type="text/html" href="http://www.krupinski.waw.pl/2010/01/21/nowe-pociagi-dla-kolei-mazowieckich/#comments" thr:count="7" />
		<link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.krupinski.waw.pl/2010/01/21/nowe-pociagi-dla-kolei-mazowieckich/feed/atom/" thr:count="7" />
		<thr:total>7</thr:total>
	</entry>
		<entry>
		<author>
			<name>Leszek Krupiński</name>
						<uri>http://www.krupinski.waw.pl/</uri>
					</author>
		<title type="html"><![CDATA[Zmiana formy]]></title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.krupinski.waw.pl/2010/01/21/zmiana-formy/" />
		<id>http://www.krupinski.waw.pl/2010/01/21/zmiana-formy/</id>
		<updated>2010-01-21T12:11:58Z</updated>
		<published>2010-01-21T12:11:58Z</published>
		<category scheme="http://www.krupinski.waw.pl" term="post" /><category scheme="http://www.krupinski.waw.pl" term="Internal" />		<summary type="html"><![CDATA[Jeśli bym był bardziej artystą niż inżynierem, to pewnie bym napisał &#8220;blog w dotychczasowej formie wyczerpał się&#8221;. Ale jako że nie jestem, to napiszę po prostu, że wcześniejsza forma nie do końca mi odpowiadała, i postanowiłem ją zmienić/dopracować. Co mi tak nie odpowiadało? Generalnie chodziło o to, że czasem miałem ochotę na krótką notkę, tylko [...]]]></summary>
		<content type="html" xml:base="http://www.krupinski.waw.pl/2010/01/21/zmiana-formy/">&lt;p&gt;Jeśli bym był bardziej artystą niż inżynierem, to pewnie bym napisał &amp;#8220;blog w dotychczasowej formie wyczerpał się&amp;#8221;. Ale jako że nie jestem, to napiszę po prostu, że wcześniejsza forma nie do końca mi odpowiadała, i postanowiłem ją zmienić/dopracować.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co mi tak nie odpowiadało? Generalnie chodziło o to, że czasem miałem ochotę na krótką notkę, tylko kilkuzdaniową, ale jakoś takie krótkie notki, prawie twitterowe, nie pasowały mi do tego jak wyglądał blog wcześniej. Z kolei ograniczenie blipa/twittera do 140 znaków skutecznie zniechęcało do jakichkolwiek prób tworzenia szerszych wypowiedzi tamże.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W ten sposób powstało to co widać teraz &amp;#8211; WordPress, ale w formie skróconej. Obszerniejsze teksty mogę spokojnie pisać w postaci &amp;#8220;zajawka + read more&amp;#8221;, albo i jako PDF (ale tu nie jestem przekonany).&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/leafnode/~4/aCE5rUrcNIc" height="1" width="1"/&gt;</content>
		<link rel="replies" type="text/html" href="http://www.krupinski.waw.pl/2010/01/21/zmiana-formy/#comments" thr:count="1" />
		<link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.krupinski.waw.pl/2010/01/21/zmiana-formy/feed/atom/" thr:count="1" />
		<thr:total>1</thr:total>
	</entry>
		<entry>
		<author>
			<name>Leszek Krupiński</name>
						<uri>http://www.krupinski.waw.pl/</uri>
					</author>
		<title type="html"><![CDATA[Ile watów zjada komputer?]]></title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.krupinski.waw.pl/2009/11/24/ile-watow-zjada-komputer/" />
		<id>http://www.krupinski.waw.pl/?p=210</id>
		<updated>2009-11-24T19:37:10Z</updated>
		<published>2009-11-24T19:37:05Z</published>
		<category scheme="http://www.krupinski.waw.pl" term="Komputery" />		<summary type="html"><![CDATA[Kupując &#8220;klocki&#8221; na mój aktualny komputer w styczniu tego roku po raz pierwszy przyszło mi spędzić dużo czasu na wyborze zasilacza &#8211; do tej pory była zasada jak w PRLu: idzie się do sklepu, mówi &#8220;poproszę zasilacz&#8221;, czasem nawet można było wybrać markę, ale na tym sprawa się kończyła. Tym razem było inaczej. Nie wiem [...]]]></summary>
		<content type="html" xml:base="http://www.krupinski.waw.pl/2009/11/24/ile-watow-zjada-komputer/">&lt;p&gt;Kupując &amp;#8220;klocki&amp;#8221; na mój aktualny komputer w styczniu tego roku po raz pierwszy przyszło mi spędzić dużo czasu na wyborze zasilacza &amp;#8211; do tej pory była zasada jak w PRLu: idzie się do sklepu, mówi &amp;#8220;poproszę zasilacz&amp;#8221;, czasem nawet można było wybrać markę, ale na tym sprawa się kończyła. Tym razem było inaczej. Nie wiem czy przypadkiem nie zastanawiałem się najdłużej właśnie nad tym elementem &amp;#8211; bo po prostu najmniej na ten temat wiedziałem. Na rynku pojawiło się wiele nowym firm, modeli, a rozpiętość mocy oferowanej przez zasilacze zrobiła się kosmiczna &amp;#8211; od 250 do ponad 1000 watów. No i teraz pytanie &amp;#8211; co kupić? Chciałem mieć dwa dyski w RAIDzie, dosyć mocną kartę graficzną, spory wiatrak na procesorze &amp;#8211; niby dużo, ale nie jestem overclockerem, komponenty standardowe, więc nie powinny &amp;#8220;aż tak&amp;#8221; dużo prądu zużywać. Tylko to burzyło wszelkie informacje które widziałem w internecie &amp;#8211; jeśli komputer do biura to X, a do ekstremalnego gierczenia to Y. Poszedłem drogą złotego środka, i kupiłem zasilacz 550-watowy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a rel="attachment wp-att-211" href="http://www.krupinski.waw.pl/2009/11/24/ile-watow-zjada-komputer/miernik/"&gt;&lt;img class="alignright size-medium wp-image-211" title="miernik" src="http://www.krupinski.waw.pl/wp-content/uploads/2009/11/miernik-300x225.jpg" alt="miernik" width="300" height="225" /&gt;&lt;/a&gt;Czy 550W to za mało na mój komputer? Czy &amp;#8220;udźwignie&amp;#8221; dodatkową kartę graficzną, jeśli bym miał fantazję podłączyć trzeci monitor? Żeby się przekonać, a także żeby przeprowadzić jeden drobny test (o którym później), kupiłem watomierz &amp;#8211; jeden z wielu dostępnych na Allegro. Może nie najtańszy, ale firmy o której coś jednak słyszałem. Efekty sprawdzania były ciekawe. &amp;#8220;W stresie&amp;#8221;, czyli pracując pod obciążeniem, komputer (sama jednostka centralna) zużywał 170-175W, a nudząc się &amp;#8211; ok. 135W. Moja płyta główna, Gigabyte GA-EP45-DS3R, zawiera technologię &amp;#8220;Dynamicznego Oszczędzania Energii DES Advanced w systemie 6-trybowym&amp;#8221;, co ogólnie oznacza, że komponenty które aktualnie nie są obciążone dostają mniej prądu &amp;#8211; co najprawdopodobniej powoduje dużą rozbieżność między zużyciem energii w czasie obciążenia i luzu (ale nie mam porównania, więc może wszystkie komputery tak mają). Jak widać, zasilacz ma jeszcze duży zapas mocy, więc mogę spać spokojnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Eksperyment, o którym wspomniałem wcześniej, polegał na sprawdzeniu ile prądu zużywa komputer w trybie wstrzymania &amp;#8211; takiego, z którym zetknąłem się w desktopach dosyć niedawno. Notebooki &amp;#8220;od zawsze&amp;#8221; wygaszały się całkowicie, podtrzymując jedynie RAM, natomiast desktopy do niedawna niby przechodziły w stan wstrzymania, ale ograniczało się to do wyłączenia monitora i zatrzymania dysków twardych. Dopiero &amp;#8220;niedawno&amp;#8221; (szczerze &amp;#8211; nie mam pojęcia kiedy to się stało; mój poprzedni komputer wytrzymał 6 lat &amp;#8211; wiem, wyczyn, ale to temat na osobną historię &amp;#8211; a jeszcze czegoś takiego nie miał, dopiero w którymś z moich komputerów służbowych zaobserwowałem tą technologię) komputery biurkowe wchodzą w pełne wstrzymanie. Ciekawiło mnie jednak ile prądu zużywa taki wstrzymany komputer &amp;#8211; czy nie jest zbytnim marnotrawstwem na przykład zostawienie takiego uśpionego komputera na noc czy kilka godzin jak musimy wyskoczyć &amp;#8220;na miasto&amp;#8221;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wskazanie watomierza bardzo mnie usatysfakcjonowało &amp;#8211; wstrzymany komputer zużywał poniżej jednego wata (konkretnie ile nie wiem, bo miernik pokazuje zero dla wartości mniejszych od jedynki). Teraz spokojnie mogę zostawiać śpiący komputer udając się na spoczynek.&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/leafnode/~4/JPVDckb3p8U" height="1" width="1"/&gt;</content>
		<link rel="replies" type="text/html" href="http://www.krupinski.waw.pl/2009/11/24/ile-watow-zjada-komputer/#comments" thr:count="4" />
		<link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.krupinski.waw.pl/2009/11/24/ile-watow-zjada-komputer/feed/atom/" thr:count="4" />
		<thr:total>4</thr:total>
	</entry>
		<entry>
		<author>
			<name>Leszek Krupiński</name>
						<uri>http://www.krupinski.waw.pl/</uri>
					</author>
		<title type="html"><![CDATA[Flow]]></title>
		<link rel="alternate" type="text/html" href="http://www.krupinski.waw.pl/2009/08/24/flow/" />
		<id>http://www.krupinski.waw.pl/?p=199</id>
		<updated>2009-08-24T07:15:39Z</updated>
		<published>2009-08-24T07:15:39Z</published>
		<category scheme="http://www.krupinski.waw.pl" term="Misc" />		<summary type="html"><![CDATA[Joined at the soul With a pair of headphones We need nobody to let ourselfs go Always at my side As we rock at the stage show. In an ocean of music, we move with the flow Hand in my hand, I don’t wanna let go A partner in life on this mean old road [...]]]></summary>
		<content type="html" xml:base="http://www.krupinski.waw.pl/2009/08/24/flow/">&lt;div align="center"&gt;
&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/WhBoR_tgXCI&amp;#038;hl=en&amp;#038;fs=1&amp;#038;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/WhBoR_tgXCI&amp;#038;hl=en&amp;#038;fs=1&amp;#038;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;blockquote&gt;&lt;p&gt;
Joined at the soul&lt;br /&gt;
With a pair of headphones&lt;br /&gt;
We need nobody to let ourselfs go&lt;br /&gt;
Always at my side&lt;br /&gt;
As we rock at the stage show.&lt;br /&gt;
In an ocean of music, we move with the flow&lt;br /&gt;
Hand in my hand, I don’t wanna let go&lt;br /&gt;
A partner in life on this mean old road&lt;br /&gt;
We got the wind on our backs that blows,&lt;br /&gt;
We can&amp;#8217;t drift apart we just move with the flow&amp;#8230;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;It started with a chat with the lips,&lt;br /&gt;
But why is it so im intrigued?&lt;br /&gt;
Does my heart understand, do its feelings exist,&lt;br /&gt;
Fit in with all my beliefs,&lt;br /&gt;
I&amp;#8217;m not as strong as i&amp;#8217;d like to believe,&lt;br /&gt;
An impulse i can not control,&lt;br /&gt;
My feelings are something I thought I could leave,&lt;br /&gt;
To keep and come back as a whole&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;It&amp;#8217;s inevitable and understandable that my body feels this way,&lt;br /&gt;
I feel no inhibitions yet the contradictions of my feelings lead me astray,&lt;br /&gt;
Well i understand that i cannot deny my&lt;br /&gt;
Human instinct that lies inside&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/leafnode/~4/2_DuHQUBlRY" height="1" width="1"/&gt;</content>
		<link rel="replies" type="text/html" href="http://www.krupinski.waw.pl/2009/08/24/flow/#comments" thr:count="0" />
		<link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://www.krupinski.waw.pl/2009/08/24/flow/feed/atom/" thr:count="0" />
		<thr:total>0</thr:total>
	</entry>
	</feed>
