<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/rss2polishfull.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><rss xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/" xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" version="2.0">

<channel>
	<title>Libria.pl</title>
	
	<link>http://libria.pl</link>
	<description>Podróżowanie w książkach</description>
	<lastBuildDate>Fri, 19 Feb 2010 06:35:55 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=abc</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<atom:link rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com" /><atom:link rel="hub" href="http://superfeedr.com/hubbub" /><cloud domain="libria.pl" port="80" path="/?rsscloud=notify" registerProcedure="" protocol="http-post" />
		<atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/rss+xml" href="http://feeds.feedburner.com/libria" /><feedburner:info uri="libria" /><feedburner:feedFlare href="http://add.my.yahoo.com/rss?url=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2Flibria" src="http://us.i1.yimg.com/us.yimg.com/i/us/my/addtomyyahoo4.gif">Subscribe with My Yahoo!</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://www.pageflakes.com/subscribe.aspx?url=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2Flibria" src="http://www.pageflakes.com/ImageFile.ashx?instanceId=Static_4&amp;fileName=ATP_blu_91x17.gif">Subscribe with Pageflakes</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://www.live.com/?add=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2Flibria" src="http://tkfiles.storage.msn.com/x1piYkpqHC_35nIp1gLE68-wvzLZO8iXl_JMledmJQXP-XTBOLfmQv4zhj4MhcWEJh_GtoBIiAl1Mjh-ndp9k47If7hTaFno0mxW9_i3p_5qQw">Subscribe with Live.com</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://www.newsgator.com/ngs/subscriber/subext.aspx?url=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2Flibria" src="http://www.newsgator.com/images/ngsub1.gif">Zapisz w NewsGator Online</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://client.pluck.com/pluckit/prompt.aspx?GCID=C12286x053&amp;a=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2Flibria" src="http://www.pluck.com/images/rss-pluck.gif">Zapisz w czytniku Pluck RSS</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://feeds.my.aol.com/add.jsp?url=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2Flibria" src="http://o.aolcdn.com/myfeeds/html/vis/myaol_cta1.gif">Zapisz w My AOL</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://www.bloglines.com/sub/http://feeds.feedburner.com/libria" src="http://www.bloglines.com/images/sub_modern11.gif">Zapisz w Bloglines</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://www.netvibes.com/subscribe.php?url=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2Flibria" src="http://www.netvibes.com/img/add2netvibes.gif">Dodaj do netvibes</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://fusion.google.com/add?feedurl=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2Flibria" src="http://buttons.googlesyndication.com/fusion/add.gif">Dodaj do Google</feedburner:feedFlare><feedburner:feedFlare href="http://www.addtoany.com/?linkname=Libria.pl&amp;linkurl=http%3A%2F%2Ffeeds.feedburner.com%2Flibria&amp;type=feed" src="http://www.addtoany.com/addfr-b.gif">Add to Any Feed Reader</feedburner:feedFlare><item>
		<title>“Pierwszy krok w chmurach” Marek Hłasko</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/libria/~3/csjIU8XDWBs/</link>
		<comments>http://libria.pl/2010/02/pierwszy-krok-w-chmurach-marek-hlasko/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 19 Feb 2010 01:20:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książka]]></category>
		<category><![CDATA[dramat]]></category>
		<category><![CDATA[literatura obyczajowa]]></category>
		<category><![CDATA[litertura polska]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[refleksje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://libria.pl/?p=1720</guid>
		<description><![CDATA[Marek Hłasko zawsze sprawiał problemy. Był człowiekiem niezwykle barwnym i nietuzinkowym, co w połączeniu z niesamowicie dużą wrażliwością bardzo często spotykało się z niezrozumieniem osób z którymi przyszło dzielić mu życie. Podobnie jest z jego twórczością &#8211; na tyle mocną, że właściwe dzisiaj już niewielu osób chce się z nią zmierzyć. Efekt? Hłasko przestaje być [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Marek Hłasko zawsze sprawiał problemy. Był człowiekiem niezwykle barwnym i nietuzinkowym, co w połączeniu z niesamowicie dużą wrażliwością bardzo często spotykało się z niezrozumieniem osób z którymi przyszło dzielić mu życie. Podobnie jest z jego twórczością &#8211; na tyle mocną, że właściwe dzisiaj już niewielu osób chce się z nią zmierzyć. Efekt? Hłasko przestaje być obecny w świadomości Polaków, co dla mnie jest zastanawiające i zarazem przykre, bo Marek jest pisarzem, z którego powinniśmy być dumni na całym świecie, a paradoksalnie czasami wydaje mi się, że jest on bardziej znany za granicą niż w naszym kraju.</p>
<p style="text-align: justify;">Mój pierwszy kontakt z twórczością Hłaski miał miejsce w czwartej klasie liceum. Pamiętam doskonale lekcję, a dokładnie dwadzieścia minut, w trakcie których dokonaliśmy &#8220;analizy&#8221; opowiadania pt. &#8220;Pierwszy krok w chmurach&#8221;. Zapewne domyślacie się dlaczego analiza została ujęta w cudzysłów. Owszem, dzisiaj mógłbym godzinami mówić i rozmawiać o prozie Marka, ale warto wspomnieć o kilku również ważnych aspektach, które pozwolą lepiej zrozumieć paradoks, który uwydatniłem kilka zdań wcześniej. Po pierwsze patrząc z perspektywy czasu, ujawnia się rzecz przykra. Szkoła, polska szkoła, która z każdym kolejnym rokiem, zamiast poszerzać horyzonty i uczyć kreatywności, wprowadza młodych ludzi w utarte schematy zamykające się dzisiaj w kilku modnych słowach, ot choćby takich jak sukces życiowy, przebojowość i wiele podobnych sloganów. Hłasko w swoich opowiadaniach przestrzegał przed uleganiem takim schematom. Dlaczego? Z prostych przyczyn wynikających z doświadczeń swoich lat szkolnych, w których to szkoła była bardzo ideologiczna (w sensie negatywnym) i być może dlatego też on sam był bardzo niepokornym uczniem. Od najmłodszych lat miał problemy z nauką w szkole, z przystosowaniem się do warunków w niej panujących. Wielokrotnie zmieniał szkoły i nie rzadziej był z nich dyscyplinarnie usuwany. Powód zawsze ten sam &#8211; trudny charakter i zadziorność &#8211; zarówno w stosunku do kolegów jak i nauczycieli. Wróćmy zatem do lekcji polskiego. Dla mnie i dla reszty klasy, tytułowe opowiadanie było tak naprawdę nic nie znaczące, wręcz miałkie. Z jednej strony ubolewam, że polska szkoła tak niewiele czasu poświęca Markowi, z drugiej strony jednak, zdaje sobie sprawę, że mając lat osiemnaście większość uczniów nie będzie w stanie zrozumieć co kryję się pod pojęciem &#8220;pierwszy krok w chmurach&#8221;. Miałem akurat to szczęście, że polonistka była naprawdę dobrą nauczycielką, ale niejednokrotnie widziałem, że brnie w schematyczne &#8220;analizy&#8221; powtarzane co roku, unikając szerszego spojrzenia i dyskusji. Przyczyny takiego stanu rzeczy były dwie. Pierwsza to nic innego jak &#8220;mityczny&#8221; program nauczania, który &#8220;stawia&#8221; na ilość i monotematyczność, a druga to uczniowie, których problemy i wrażliwość znajdują się w zupełnie innej sferze niż te podejmowane przez Hłaskę. Prościej mówiąc, do pewnych książek trzeba dorosnąć, a tak zupełnie poważnie, to i tak okazałoby się, że 70% książek znajdujących sie w kanonie lektur szkolnych nie jest przeznaczona dla młodych ludzi, bo wymagają nie tylko wrażliwości, ale i pewnego zdystansowanego spojrzenia na otaczający świat&#8230; który notabene dzisiaj jest obcy wielu osobom dorosłym. Osobiście do Marka powróciłem po trzech latach i na szczęście (i nieszczęście) stał mi się on bardzo bliski.</p>
<p style="text-align: justify;">Zapytacie się z pewnością co takiego widzę w twórczości &#8220;polskiego Jamesa Deana&#8221; ? (też ująłem w cudzysłów, bo nie lubię tej etykietki i Marek też pewnie nie byłby z niej zadowolony). Permanentnie krytyczny stosunek wobec zastanej rzeczywistości. Hłasko bardzo trzeźwo patrzy na świat, jest wnikliwym obserwatorem, a jednocześnie jest bardzo krytyczny wobec samego siebie, bo doskonale wie, że jest częścią tej socrealistycznej rzeczywistości przeciw której się buntuje i właśnie swoją twórczością &#8211; za wszelką cenę &#8211; chce jej nadać właściwych barw dalekich od oficjalnej propagandy. Jaki świat wyłania się z jego opowiadań? Pełen zła, zakłamania i szarości. Hłasko nie zamyka się w jednej przestrzeni, nadaje swoim opowiadaniom większego uniwersalizmu, zadając wprost pytanie czytelnikowi, czy w jego świecie na pewno jest inaczej? Jak się okazuje i dzisiaj zło jest wszechobecne, a między zakłamaniem a szarością zaciera się granica, której mniej lub bardziej jesteśmy świadomi.</p>
<p style="text-align: justify;">Robotnicy, którzy mieli być dumą socjalizmu, kołem napędowym systemu okazują się być lumpenproletariuszami, degeneratami &#8211; po prostu zwykłymi głupcami i nieudacznikami. Hłasko podkreślał, że taki też się stawał system i ludzie w nim żyjący. Ciężko było się wyzwolić od szarej i schematycznej rzeczywistości, bo podobnie jak w tytułowym opowiadaniu zakochani, którzy chcą postawić pierwszy krok w chmurach szybko zostają skurwieni przez &#8220;klasę robotniczą&#8221; &#8211; zupełnie nieświadomie i &#8220;proces&#8221; ten dotyczy obydwóch &#8220;stron&#8221;. Człowiek staje się niewolnikiem swoich niepowodzeń i choć nie wiem jak bardzo chciałby się z nich uwolnić, przeszłość i brak perspektyw nie pozwalają mu na to, tym samym uniemożliwiając mu postawienie pierwszego kroku w chmurach.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak doświadczeni młodzi ludzie ulegają schematom i jednocześnie unikają konfrontacji ze światem. Ale to już nie jest pierwszy krok w chmurach, tylko ohydne &#8220;deszczowe niedzielne popołudnie&#8221; podczas którego Ona i On spotykają się po raz ostatni, a robotnicy skończą kolejny wolny dzień w &#8220;pijackim stanie niewoli&#8221;.</p>
<p style="text-align: justify;">Marek w tych kilku opowiadaniach, nie tylko maluje szarość ówczesnej rzeczywistości, ale przestrzega przed uleganiem złudzeniu, że ma ona swój koniec. Wskazuje na &#8220;ulotność życia&#8221; i cały czas metaforycznie ostrzega Nas przed &#8220;niewolą schematów&#8221;, i fałszywym poczuciem wolności, które nie zna granic czasowych, bo jak się okazuje socjalizm i kapitalizm mają wiele wspólnego.</p>
<p><a  title="Pierwszy krok w chmurach - Marek Hłasko" rel="lightbox" href="http://libria.pl/wp-content/uploads/2009/09/MH_Pierwszy_krok_w_chmurach.jpg">ZOBACZ OKŁADKĘ</a></p>
<p>
<strong>autor:</strong> Marek Hłasko<br />
<strong>tytuł:</strong> Pierwszy krok w chmurach<br />
<strong>tytuł oryginału:</strong> Pierwszy krok w chmurach<br />
<strong>język oryginału:</strong> polski<br />
<strong>liczba stron:</strong> 190<br />
<strong>miejsce wydania:</strong> Warszawa<br />
<strong>rok wydania</strong>: 2008<br />
<strong>oprawa:</strong> miękka<br />
<strong>wymiary:</strong> 145 x 210 mm<br />
<strong>wydawca:</strong> Wydawnictwo Elf<br />
<strong>ISBN: </strong>978-83-89278-73-9<br />
<strong>seria:</strong> -</p>
<p style="text-align: right;"><img class="size-full wp-image-589 " title="Libria.pl POLECA" src="http://libria.pl/wp-content/uploads/2009/04/rekomendacja-libriapl.png" alt="" width="154" height="76" /></p>
<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?a=csjIU8XDWBs:z7zhslonwTc:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?a=csjIU8XDWBs:z7zhslonwTc:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?i=csjIU8XDWBs:z7zhslonwTc:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?a=csjIU8XDWBs:z7zhslonwTc:F7zBnMyn0Lo"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?i=csjIU8XDWBs:z7zhslonwTc:F7zBnMyn0Lo" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?a=csjIU8XDWBs:z7zhslonwTc:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?a=csjIU8XDWBs:z7zhslonwTc:V_sGLiPBpWU"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?i=csjIU8XDWBs:z7zhslonwTc:V_sGLiPBpWU" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?a=csjIU8XDWBs:z7zhslonwTc:qj6IDK7rITs"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?d=qj6IDK7rITs" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/libria/~4/csjIU8XDWBs" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://libria.pl/2010/02/pierwszy-krok-w-chmurach-marek-hlasko/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://libria.pl/2010/02/pierwszy-krok-w-chmurach-marek-hlasko/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Gdzie tym razem wybierze się Firmin? [wyniki loterii]</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/libria/~3/8zHEvjswH28/</link>
		<comments>http://libria.pl/2010/02/gdzie-tym-razem-wybierze-sie-firmin-wyniki-loterii/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Feb 2010 16:26:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sprawy blogowe]]></category>
		<category><![CDATA[loteria]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://libria.pl/?p=1650</guid>
		<description><![CDATA[Krótko bo i tak zapewne długo oczekiwaliście, a więc od razu przystąpmy do losowania, które przebiegało w następujący sposób. Suma liter wszystkich, którzy wyrazili chęć otrzymania książki została podzielona przez sześć, bo taka jest liczba osób biorących udział w zabawie. Siódmy komentarz liczony od najnowszego okazał się być szczęśliwy dla Matyldy [matylda_ab].
Serdecznie gratuluję, dziękuję wszystkim [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Krótko bo i tak zapewne długo oczekiwaliście, a więc od razu przystąpmy do losowania, które przebiegało w następujący sposób. Suma liter wszystkich, którzy wyrazili chęć otrzymania książki została podzielona przez sześć, bo taka jest liczba osób biorących udział w zabawie. Siódmy komentarz liczony od najnowszego okazał się być szczęśliwy dla <strong>Matyldy</strong> [matylda_ab].</p>
<p style="text-align: justify;">Serdecznie gratuluję, dziękuję wszystkim uczestnikom i jednocześnie pragnę zapewnić, że to nie koniec &#8220;atrakcji&#8221;. Kolejna loteria pojawi się już niebawem&#8230; wraz z nastaniem wiosny.</p>
<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?a=8zHEvjswH28:qje4K-w5I0o:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?a=8zHEvjswH28:qje4K-w5I0o:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?i=8zHEvjswH28:qje4K-w5I0o:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?a=8zHEvjswH28:qje4K-w5I0o:F7zBnMyn0Lo"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?i=8zHEvjswH28:qje4K-w5I0o:F7zBnMyn0Lo" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?a=8zHEvjswH28:qje4K-w5I0o:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?a=8zHEvjswH28:qje4K-w5I0o:V_sGLiPBpWU"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?i=8zHEvjswH28:qje4K-w5I0o:V_sGLiPBpWU" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?a=8zHEvjswH28:qje4K-w5I0o:qj6IDK7rITs"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?d=qj6IDK7rITs" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/libria/~4/8zHEvjswH28" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://libria.pl/2010/02/gdzie-tym-razem-wybierze-sie-firmin-wyniki-loterii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://libria.pl/2010/02/gdzie-tym-razem-wybierze-sie-firmin-wyniki-loterii/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>Małe podsumowanie</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/libria/~3/QhUdCoqCkfU/</link>
		<comments>http://libria.pl/2010/01/male-podusmowanie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 17 Jan 2010 10:52:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sprawy blogowe]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[loteria]]></category>
		<category><![CDATA[podusmowanie]]></category>
		<category><![CDATA[statystyki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://libria.pl/?p=1614</guid>
		<description><![CDATA[Zapewne nie jestem odosobniony. Czas niezwykle przyśpieszył i to nawet do tego stopnia, że zupełnie przeoczyłem swoje pierwsze blogowe urodziny Nie będzie wielkich obchodów, ani podsumowań. Przyznam bez ogródek, że plan nie do końca został zrealizowany, ale jednocześnie bardzo mnie cieszy fakt tworzenia tego miejsca, a może i bardziej możliwość odwiedzania, jak się okazało,wcale nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Zapewne nie jestem odosobniony. Czas niezwykle przyśpieszył i to nawet do tego stopnia, że zupełnie przeoczyłem swoje pierwsze blogowe urodziny Nie będzie wielkich obchodów, ani podsumowań. Przyznam bez ogródek, że plan nie do końca został zrealizowany, ale jednocześnie bardzo mnie cieszy fakt tworzenia tego miejsca, a może i bardziej możliwość odwiedzania, jak się okazało,wcale nie małej blogosfery książkowej.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Podsumowanie w liczbach</strong><br />
Krótko, bo nie są to ogromne liczby, ale też nie przywiązuje do nich specjalnie dużej wagi. Jak na blog, który nie jest promowany w żadnym z katalogów i na chwilę obecną nie posiadający bogactwa treści, to i tak cieszy się relatywnie sporym zainteresowaniem. Jest mi niezmiernie miło.</p>
<p style="text-align: justify;">Niespełna 400 odwiedzin miesięcznie i 700 odsłon, a zarazem cały czas tendencja zwyżkowa.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-full wp-image-1616" title="Odwiedziny" src="http://libria.pl/wp-content/uploads/2010/01/odwiedziny_2009.png" alt="" width="418" height="218" /></p>
<p style="text-align: justify;">Spoglądając na mapę Polski, widzę że wbrew powszechnym opiniom na temat marnej informatyzacji naszego kraju, nie jest tak źle. Sami zobaczcie. (226 lokalizacji). Oczywiście, zapewne  jak zauważyliście najwięcej odwiedza mnie mieszkańców dużych miast i co zaskakujące, wschodniej części Górnego Ślaska.</p>
<p style="text-align: justify;"><img class="aligncenter size-full wp-image-1619" title="mapa_2009" src="http://libria.pl/wp-content/uploads/2010/01/mapa_2009.png" alt="" width="394" height="372" /></p>
<p style="text-align: justify;">Warszawa i Wrocław nie powinny być zaskoczeniem. Za to Bydgoszcz i Lublin jak najbardziej.</p>
<p style="text-align: justify;"><img class="aligncenter size-full wp-image-1620" title="miasta_2009" src="http://libria.pl/wp-content/uploads/2010/01/miasta_2009.png" alt="" width="526" height="329" /></p>
<p style="text-align: justify;">Połowę wizyt zawdzięczam zaprzyjaźnionym blogom, niespełna 40% amerykańskiemu gigantowi, a 15% to odwiedziny bezpośrednie z których z czystym sumieniem mogę wyłowić około 40 osób regularnie odwiedzających blog. Liczba ta pokrywa się ze średnia liczbą subskrybentów kanału RSS.</p>
<p style="text-align: justify;"><img class="aligncenter size-full wp-image-1625" title="zrodla_odwiedzin_2009" src="http://libria.pl/wp-content/uploads/2010/01/zrodla_odwiedzin_2009.png" alt="" width="305" height="124" /></p>
<p style="text-align: justify;">Jak widać <a  href="http://prowincjonalnenauczycielstwo.blogspot.com/">Prowincjonalna nauczycielka</a> i <a  href="http://chiara76.blox.pl/html">Chiara</a> mają już &#8220;wyrobioną markę&#8221; w blogosferze. Z kolei duża aktywność odwiedzających blog <a  href="http://2lewastrona.wordpress.com/">2lewastrona</a> nie powinna zastanawiać z uwagi na dosyć wyjątkową osobowość autorki.  I w końcu czarny koń, czyli <a  href="http://zasadniczoofantastyce.blox.pl/html">Zasadniczo o fantastyce</a>, który w przyszłym roku na pewno zaskoczy.</p>
<p style="text-align: justify;"><img class="aligncenter size-full wp-image-1626" title="witryny_odsylajace_2009" src="http://libria.pl/wp-content/uploads/2010/01/witryny_odsylajace_2009.png" alt="" width="527" height="331" /></p>
<p style="text-align: justify;">I jeszcze jedna bardzo istotna rzecz dla mnie, czyli przeglądarki. Słaba znajomość &#8220;kodowania&#8221; często objawia się złym wyświetlaniem blogu pod starszymi przeglądarkami, dlatego zawsze zachęcałem do korzystania z &#8220;dobrych rozwiązań&#8221;&#8230; i nie zawiedliście mnie.</p>
<p style="text-align: justify;"><img class="aligncenter size-full wp-image-1627" title="przegladarki_2009" src="http://libria.pl/wp-content/uploads/2010/01/przegladarki_2009.png" alt="" width="582" height="146" /></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Podsumowanie czytelnicze</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Plan był następujący. 50 książek rocznie. Realia natomiast wyglądają tak: 17 zrecenzowanych, 15 czekających w kolejce. O powodach takiej sytuacji już nie raz wspominałem, a więc przejdźmy dalej, czyli czas na osobiste zestawienia.</p>
<p style="text-align: justify;">Do książek opatrzonych &#8220;znakiem polecenia&#8221; nie będę przekonywał. Najlepszą książką roku został bezapelacyjnie <a  href="http://libria.pl/2010/01/firmin-sam-savage/">&#8220;Firmin&#8221;</a>. Pozostałe pozycje godne uwagi to zbiór opowiadań <a  href="http://libria.pl/2009/04/ksiezyc-na-wodzie/">&#8220;Księżyc na wodzie&#8221;</a>, <a  href="http://libria.pl/2009/07/zmierzch-johan-theorin/">&#8220;Zmierzch&#8221;</a>, <a  href="http://libria.pl/2009/09/austerlitz-w-g-sebald/">&#8220;Austerlitz&#8221;</a> i <a  href="http://libria.pl/2009/05/portret-doriana-graya-oscar-wilde/">&#8220;Portret Doriana Graya&#8221;</a>. Osobiste odkrycie roku to, jak już zapewne domyślacie się, autor posiadający niesamowity warsztat i tworzący niezwykły klimatyczne opowiadania grozy, czyli Mort Castle. Debiut roku i najlepsza szata graficzna przypadła &#8220;Firminowi&#8221;. Trzy filmy zrecenzowane na łamach blogu z czystym sumieniem również można polecić. Są to  naprawdę dobre ekranizacje.</p>
<p style="text-align: justify;">Plany na przyszłość? Trochę więcej filmów. &#8220;Mityczne&#8221; 50 książek i więcej fantastyki.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Moi drodzy!</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="../2010/01/firmin-sam-savage/">&#8220;Firmin&#8221;</a> &#8220;zgarnął&#8221; wszystkie możliwe nagrody i wyróżnienia. Jeśli dotychczas nie mieliście okazji spotkać się z tym sympatycznym szczurem, gorąco Was zachęcam do tego i jednocześnie z uwagi na to, że bardzo mocno zaprzyjaźniłem się z nim, udało mi się go przekonać, aby spotkał się z jednym z Was! Nie czekajcie! Wyraźcie chęć spotkania się z tą niezwykła postacią poniżej. Czekam do 24 stycznia do godziny 20. Gwarantuje, ze nie zabraknie tematów do rozmów, a niejednokrotnie ten chuderlawy szczur zaskoczy Was erudycją i szeroką znajomością literatury.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>I na koniec najważniejsze!</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Wielkie dzięki za to, że </strong><strong>jesteście </strong><strong>ze mną !<br />
</strong></p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">
<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?a=QhUdCoqCkfU:wbgCtvSPy5o:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?a=QhUdCoqCkfU:wbgCtvSPy5o:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?i=QhUdCoqCkfU:wbgCtvSPy5o:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?a=QhUdCoqCkfU:wbgCtvSPy5o:F7zBnMyn0Lo"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?i=QhUdCoqCkfU:wbgCtvSPy5o:F7zBnMyn0Lo" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?a=QhUdCoqCkfU:wbgCtvSPy5o:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?a=QhUdCoqCkfU:wbgCtvSPy5o:V_sGLiPBpWU"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?i=QhUdCoqCkfU:wbgCtvSPy5o:V_sGLiPBpWU" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?a=QhUdCoqCkfU:wbgCtvSPy5o:qj6IDK7rITs"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?d=qj6IDK7rITs" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/libria/~4/QhUdCoqCkfU" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://libria.pl/2010/01/male-podusmowanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://libria.pl/2010/01/male-podusmowanie/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>“Firmin” Sam Savage</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/libria/~3/RKm_2pku6Pw/</link>
		<comments>http://libria.pl/2010/01/firmin-sam-savage/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 16 Jan 2010 23:42:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof</dc:creator>
				<category><![CDATA[Książka]]></category>
		<category><![CDATA[literatura amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[przypowieść]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://libria.pl/?p=1605</guid>
		<description><![CDATA[Stanowczo za wiele pytań pojawia się po przewróceniu ostatniej strony. Z pozoru błahe, w rzeczywistości niezwykle istotne. Gdzie się podziały zwierzęta? Dlaczego zniknęły z kart powieści? Kilka wieków wstecz cieszyły się dużym uznaniem i pisarzy, i czytelników, dzisiaj goszczą w naszych domach niezmiernie rzadko. Dlaczego obserwacje poczynione przez &#8220;mniejszych braci&#8221; zostały zdewaluowane na rzecz &#8220;ludzkiej&#8221; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Stanowczo za wiele pytań pojawia się po przewróceniu ostatniej strony. Z pozoru błahe, w rzeczywistości niezwykle istotne. Gdzie się podziały zwierzęta? Dlaczego zniknęły z kart powieści? Kilka wieków wstecz cieszyły się dużym uznaniem i pisarzy, i czytelników, dzisiaj goszczą w naszych domach niezmiernie rzadko. Dlaczego obserwacje poczynione przez &#8220;mniejszych braci&#8221; zostały zdewaluowane na rzecz &#8220;ludzkiej&#8221; perspektywy? Nie otrzymamy od Firmina jednoznacznych odpowiedzi, ale i co ważniejsze, to co było udziałem tego wątłego szczura, stanie się niezwykle cenną wskazówką, paradoksalnie rzecz ujmując, dotyczącą kondycji nas samych.</p>
<p style="text-align: justify;">Lata sześćdziesiąte, Boston. W piwnicy antykwariatu na świat przychodzi Firmin. Życie szczura od samego początku nie jest usłane różami, ale to nie przeszkadza naszemu bohaterowi mimo ogromnych przeszkód stać się stworzeniem nietuzinkowym, a przede wszystkim niezwykle miłym i zabawnym. Duża w tym zasługa książek,  które towarzyszyły mu przez całe życie.</p>
<p style="text-align: justify;">Czytelnicy nie zawiodą się. Firmin od pierwszych dni spędzonych w antykwariacie &#8220;oprowadza” nas po swoich pierwszych &#8220;podróżach książkowych&#8221;. W przeciągu kolejnych rozdziałów uświadamiamy sobie jak bardzo niewiele różnimy się od Firmina i to nie tylko w aspekcie czytelniczym. Świadomość ta nie jest obca Firminowi, który nie zważając na ryzyko postanawia zbliżyć się do ludzi, wychodząc na zewnątrz.</p>
<p style="text-align: justify;">Przez kolejne strony Firmin konfrontuje wszystko to co przeczytał z rzeczywistością jednej z najbiedniejszych dzielnic Bostonu. To zderzenie światów jest niezwykle dramatyczne i zabawne, ale przede wszystkim  pouczające. Ciężka walka o pożywienie i przetrwanie splata się z chwilami uniesień. Firmin chce żyć jak człowiek, pragnie z nim współżyć i mimo, że los splata go z losami osób bezdomnych i żyjących w ubóstwie. Firmin nie poddaje się i pragnie czerpać z życia jak najwięcej. Zakochuje się w dziewczynie, choć wie, że nie ma szans. Wzrusza się przy lekturze i nie stroni od filmów pornograficznych wyświetlanych późnym wieczorem w podrzędnym kinie. Mały szczur przekracza granice i choć są to drobne rzeczy, to jednoznacznie daje nam do zrozumienia, że właśnie te małe drobne chwile są często najpiękniejszymi momentami w życiu, z których często nie zdajemy sobie sprawy. Odrzucamy wszystko, co nieznane i inne, a przecież wystarczy odrobinę dystansu by rzeczy i chwile z nabrały „odpowiedniego koloru”.</p>
<p style="text-align: justify;">Wspaniała przypowieść, 200 stron magii bez moralizatorstwa z niezwykle uroczym przewodnikiem jakim jest Firmin. Warto się z nim wybrać w podróż nie tylko tą literacką. Całkiem możliwe, że niekiedy dowiemy się od niego o wiele więcej niż od nie jednego człowieka.</p>
<p style="text-align: justify;">Wspaniały styl, niezwykła fabuła (rewelacyjne scena w kinie ze &#8220;ślicznotkami&#8221; i jeszcze bardziej niezwykła scena z marzeniami sennymi Firmina!), która w moim przekonaniu staje się pozycją, którą wręcz należy znać. Po raz kolejny literatura amerykańska wspięła się na wyżyny literatury przez duże L.</p>
<p style="text-align: justify;">Osobne słowo należy poświęcić polskiemu wydaniu. Tego typu książki to perełki na naszym rynku wydawniczym. Doskonały layout, okładka i powrót do tradycji &#8220;starych książek&#8221;, czyli wspaniałych ilustracji! I jeszcze raz, aż do znudzenia, będę powtarzać, że takiej książki nie wypada nie mieć.</p>
<div align="center"><object width="420" height="339"><param name="movie" value="http://www.dailymotion.pl/swf/xbw07n" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowScriptAccess" value="always" /><embed src="http://www.dailymotion.pl/swf/xbw07n" type="application/x-shockwave-flash" width="420" height="339" allowFullScreen="true" allowScriptAccess="always"></embed></object><br /><b><a  href="http://www.dailymotion.pl/swf/xbw07n">Firmin [Sam Savage] książka</a></b></div>
<p><a  title="Firmin - Sam Savage" rel="lightbox" href="http://libria.pl/wp-content/uploads/2010/01/SS_Firmin.jpg">ZOBACZ OKŁADKĘ</a><br />
<strong>autor:</strong> Sam Savage<br />
<strong>tytuł:</strong> Firmin<br />
<strong>tytuł oryginału:</strong> Firmin. Adventures of a Metropolitan Lowlife<br />
<strong>język oryginału:</strong> angielski<br />
<strong>liczba stron:</strong> 204<br />
<strong>miejsce wydania:</strong> Warszawa<br />
<strong>rok wydania</strong>: 2009<br />
<strong>oprawa:</strong> miękka<br />
<strong>wymiary:</strong> 125 x 197 mm<br />
<strong>wydawca:</strong> Wydawnictwo Literackie<br />
<strong>ISBN: </strong>978-83-08-04314-1<br />
<strong>seria:</strong> -</p>
<p style="text-align: right;"><img class="size-full wp-image-589 " title="Libria.pl POLECA" src="http://libria.pl/wp-content/uploads/2009/04/rekomendacja-libriapl.png" alt="" width="154" height="76" /></p>
<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?a=RKm_2pku6Pw:wDv4IXDSl6o:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?a=RKm_2pku6Pw:wDv4IXDSl6o:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?i=RKm_2pku6Pw:wDv4IXDSl6o:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?a=RKm_2pku6Pw:wDv4IXDSl6o:F7zBnMyn0Lo"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?i=RKm_2pku6Pw:wDv4IXDSl6o:F7zBnMyn0Lo" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?a=RKm_2pku6Pw:wDv4IXDSl6o:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?a=RKm_2pku6Pw:wDv4IXDSl6o:V_sGLiPBpWU"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?i=RKm_2pku6Pw:wDv4IXDSl6o:V_sGLiPBpWU" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?a=RKm_2pku6Pw:wDv4IXDSl6o:qj6IDK7rITs"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?d=qj6IDK7rITs" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/libria/~4/RKm_2pku6Pw" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://libria.pl/2010/01/firmin-sam-savage/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://libria.pl/2010/01/firmin-sam-savage/</feedburner:origLink></item>
		<item>
		<title>“Avatar” reż. James Cameron</title>
		<link>http://feedproxy.google.com/~r/libria/~3/R_dtrNbpLr0/</link>
		<comments>http://libria.pl/2009/12/avatar-rez-james-cameron/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 27 Dec 2009 23:42:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Krzysztof</dc:creator>
				<category><![CDATA[Film]]></category>
		<category><![CDATA[kino]]></category>
		<category><![CDATA[kino amerykańskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://libria.pl/?p=1571</guid>
		<description><![CDATA[Niektórzy, wspominając o najnowszym dziele Camerona, nie szczędzą takich słów i określeń, jak rewolucja, nowy wymiar filmu, dzieło przełomowe. Wystarczy jednak chwila namysłu, aby jednoznacznie stwierdzić, że &#8220;Avatar&#8221; jest kolejnym krokiem w kinematografii &#8211; krokiem w o wiele większym stopniu zależnym od postępu technologicznego niż wartości artystycznej samego filmu, ale po kolei…
Zarzut dotyczący schematycznej fabuły [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Niektórzy, wspominając o najnowszym dziele Camerona, nie szczędzą takich słów i określeń, jak rewolucja, nowy wymiar filmu, dzieło przełomowe. Wystarczy jednak chwila namysłu, aby jednoznacznie stwierdzić, że &#8220;Avatar&#8221; jest kolejnym krokiem w kinematografii &#8211; krokiem w o wiele większym stopniu zależnym od postępu technologicznego niż wartości artystycznej samego filmu, ale po kolei…</p>
<p style="text-align: justify;">Zarzut dotyczący schematycznej fabuły jest jak najbardziej prawdziwy. Z uwagi na zastosowanie wielokrotnie eksploatowanych motywów w podobnych (i licznych) &#8220;hollywoodzkich produkcjach&#8221;, film jest bardzo przewidywalny. Osoby, które cenią bardziej warstwę artystyczno-fabularną z pewnością mogły poczuć się zawiedzione. Oczywiście powtórzę stwierdzenie, które wiele razy podkreślano w recenzjach, że Cameron musiał iść na kompromis i to co najmniej z dwóch powodów. Pierwszy to czysta ekonomia. Niebotyczne koszty produkcji muszą się zwrócić, a do tego potrzebny jest sukces komercyjny, którego nie odniesie się bez szerokiego grona odbiorców. Drugi, bardziej prozaiczny to całościowe zrozumienie przekazu. O co chodzi? Przywołam przykład dobrze znanej produkcji z ostatnich lat, czyli &#8220;Władcę Pierścieni&#8221;. Mnogość wątków, zawiłość fabuły i szczegółowość świata przedstawionego w filmie, prowadziło do częstej sytuacji, w której przeciętny widz nie był w stanie powiązać ze sobą wielu wątków i warstw fabularnych. Odbiło się to w efekcie na mniejszym  zrozumieniu całego obrazu. W moim przekonaniu Cameron chciał uniknąć takiej sytuacji, a i zapewne budżet filmu by na to nie pozwolił, bo i tak już długi film musiałby jeszcze zwiększyć swoją objętość czasową. W powyższym kontekście warto wspomnieć, że wspaniale i spokojnie prowadzona narracja w pierwszej części filmu, sprawiła, że w ostatnich minutach filmu nabiera &#8220;rozpędu&#8221;, doprowadzając do sytuacji w której wiele wątków nie zostaje zakończonych. Zresztą widzowie rzadko wspominają o tych &#8220;niedociągnięciach&#8221; fabuły, być może dlatego, że ich przyczyną jest właśnie znikomy stopień jej skomplikowania.<br />
Chciałoby się rzec, że należy przymknąć oko na powyższe mankamenty, ale to określenie jest bardzo niefortunne, tym bardziej, gdy mowa będzie o stronie wizualnej &#8220;Avatara&#8221;, ale o tym za chwilę, bo jest jeszcze kilka irytujących elementów…</p>
<p style="text-align: justify;">Być może reżyser liczył na to, że zmysł wzroku poprzez serwowane mu obrazy przyćmi bodźce słuchowe. Niestety, krok ten okazał się kiepskim rozwiązaniem problemu, jakim jest warstwa muzyczna obrazu. Wiele osób twierdzi, że jest przeciętna, a ja mówię z całą stanowczością, że jest to chyba najgorsza strona filmu. Wspaniałe obrazy, delikatnie mówiąc, wymagają więcej niż przeciętnej oprawy muzycznej. Obrazy nacechowane dużą &#8220;egzotycznością&#8221; potrzebują mieć swoje odbicie w warstwie dźwiękowej. Muzyce ewidentnie brakowało tej &#8220;egzotyczności&#8221;, a na dodatek pod koniec pogrążała się ona w nieznośnej atmosferze &#8220;patosu&#8221; (pomijając schematyczność). Oczekiwałem więcej, dostałem tylko jeden utwór godny uwagi i obrazu. To za mało jak na taką produkcję.</p>
<p><a  rel="lightbox" title="Najlepsza kreacja aktorska, czyli Zoe Saldana jako Neytiri" href="http://libria.pl/wp-content/uploads/2009/12/Avatar_scr1.jpg"><img src="http://libria.pl/wp-content/uploads/2009/12/Avatar_scr1-300x200.jpg" alt="" title="Avatar scr1" width="300" height="200" class="aligncenter size-medium wp-image-1575" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Aktorstwo, a właściwe jego brak też jest zauważalne przez widzów i wytłumaczenie w postaci konstrukcji fabuły i narracji uniemożliwiającej wykreowanie &#8220;żywych&#8221; bohaterów przyjmuję z niechęcią, bo co tu dużo mówić? Fabuła, fabułą, a dobry aktor i w kiepskim filmie kilkoma słowami jest w stanie wykreować wspaniałą postać. Przykładem na słuszność tej tezy jest postać grana (sic!) przez Zoe Saldane. Niestety, cała reszta to twór bardziej sztuczny niż obecni w filmie tubylcy, a ci z kolei ten fakt zawdzięczają stronie wizualnej filmu o której czas najwyższy &#8220;wspomnieć&#8221;…</p>
<p style="text-align: justify;">Powiedziałem wspomnieć? Nie! Odwołuje to! Zanim przejdę do najmocniejszej strony &#8220;Avatara&#8221;, z całą stanowczością zachęcam Was do obejrzenia tego filmu w kinie i oczywiście w &#8220;technice trójwymiarowej&#8221;. Żadne najlepsze telewizory (tym bardziej komputery) nie będą w stanie oddać tego, za co obraz Camerona nazwany został &#8220;kolejnym krokiem w kinematografii&#8221;. To już nie będzie ten sam film, uwierzcie warto…</p>
<p style="text-align: justify;">Do powstania takich obrazów, oprócz wysokiej klasy sprzętu (na który złośliwi mówią, że Cameron czekał 13 lat) potrzebny jest pomysł. Tego nie zabrakło twórcom. Wspaniały, niebywale kolorowy i różnorodny krajobraz Pandory. Multum form życia, tak mocno egzotycznych i silnie oddziałujących na widza. To wszystko okraszone niesamowitą ilością barw w iście epickim rozmachu. Niezwykła pomysłowość wraz z niebywale realistycznym odwzorowaniem daje nie tylko niesamowity efekt, ale wręcz sprawia, że stajemy się częścią tajemniczego ekosystemu Pandory. Wrażenia estetyczne nieprawdopodobne… I właśnie te dwa aspekty połączone w cudownie wirtuozerskim stylu sprawiły, że &#8220;Avatar&#8221; stał się częścią historii kina science fiction (i nie tylko) tuż obok takich filmów, jak &#8220;Metropolis&#8221;, &#8220;Odyseja kosmiczna&#8221; czy &#8220;Blade Runner&#8221;.</p>
<p><a  rel="lightbox" title="Świat nie wiele różniący się od tego realnego" href="http://libria.pl/wp-content/uploads/2009/12/Avatar_scr2.jpg"><img src="http://libria.pl/wp-content/uploads/2009/12/Avatar_scr2-300x200.jpg" alt="" title="Avatar_scr2" width="300" height="200" class="aligncenter size-medium wp-image-1584" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Zdaję sobie sprawę, że ostatnie zdania mogą być pompatyczne, szczególnie jeśli uwzględni się wcześniejsze krytyczne słowa. Tylko czy wspomniane filmy nie były pozbawione wad? W każdym z tych filmów brakowało pewnych elementów, a i tak na stałe zapisały się w światowej kinematografii. W &#8220;Odysei…&#8221; świat przedstawiony pozbawiony był estetycznych walorów, z kolei w &#8220;Łowcy…&#8221; podobnie jak &#8220;Avatarze&#8221; brakowało wspaniałych kreacji aktorskich. Z tego wynika jedna banalna konkluzja, że nie ma i nie będzie obrazu perfekcyjnego… I tutaj zmierzam do sedna, gdyż każdy z tych filmów zasługuję na obejrzenie i nie inaczej jest z &#8220;Avatarem&#8221;, bo przewrotnie ujmując &#8211; w całej tej niedoskonałości tkwi niezbywalny urok filmu.</p>
<p>I JESZCZE DOSŁOWNIE KILKA SŁÓW DYGRESJI…</p>
<p style="text-align: justify;">po części, aby Was zachęcić. Spodziewałem się &#8220;trójwymiarowości&#8221;, z którą już wcześniej miałem do czynienia, aż nagle ze zdziwieniem zobaczyłem, że Cameron zaproponował zupełnie inną technikę. Mniej &#8220;efekciarską&#8221;, bardziej subtelną, co wręcz niewyobrażalnie uzupełniło cały obraz. Koniecznie sami musicie się przekonać? Zobaczyć choćby niesamowity mariaż napisów z obrazem, który chyba w tym filmie jest pionierski.</p>
<p style="text-align: justify;">Swoją drogą, mało kto wspomina, ale wydaje mi się, że wytwórnie filmowe i kina, dzięki tego typu filmom, mogą odwrócić niekorzystny &#8220;trend&#8221; i przyciągnąć widzów do kin. Znowu z drugiej strony spodziewam się, że producenci sprzętu audio-wizualnego już w tej chwili przyśpieszają prace nad stworzeniem „trójwymiaru”  w domowym zaciszu.</p>
<p>
<h4>&#8220;AVATAR&#8221; REŻ. JAMES CAMERON, DYSTRYBUCJA &#8220;IMPERIAL &#8211; CINEPIX&#8221;, 2009</h4>
</p>
<p>
<h6>Powyższy tekst opublikowano w serwisie <a  href="http://filmaster.pl/">Filmaster</a> pod tytułem &#8220;Avatar&#8221;.</h6></p>
<div class="feedflare">
<a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?a=R_dtrNbpLr0:cnQVOVmpspA:yIl2AUoC8zA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?d=yIl2AUoC8zA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?a=R_dtrNbpLr0:cnQVOVmpspA:D7DqB2pKExk"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?i=R_dtrNbpLr0:cnQVOVmpspA:D7DqB2pKExk" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?a=R_dtrNbpLr0:cnQVOVmpspA:F7zBnMyn0Lo"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?i=R_dtrNbpLr0:cnQVOVmpspA:F7zBnMyn0Lo" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?a=R_dtrNbpLr0:cnQVOVmpspA:7Q72WNTAKBA"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?d=7Q72WNTAKBA" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?a=R_dtrNbpLr0:cnQVOVmpspA:V_sGLiPBpWU"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?i=R_dtrNbpLr0:cnQVOVmpspA:V_sGLiPBpWU" border="0"></img></a> <a href="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?a=R_dtrNbpLr0:cnQVOVmpspA:qj6IDK7rITs"><img src="http://feeds.feedburner.com/~ff/libria?d=qj6IDK7rITs" border="0"></img></a>
</div><img src="http://feeds.feedburner.com/~r/libria/~4/R_dtrNbpLr0" height="1" width="1"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://libria.pl/2009/12/avatar-rez-james-cameron/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		<feedburner:origLink>http://libria.pl/2009/12/avatar-rez-james-cameron/</feedburner:origLink></item>
	</channel>
</rss>
