<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Na Wschód - blog o Europie Środkowo-Wschodniej</title>
	<atom:link href="/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://nawschod.eu</link>
	<description>Blog o Europie Środkowo-Wschodniej</description>
	<lastBuildDate>Tue, 08 Jul 2014 05:38:00 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Zaginione wioski rumuńskiej Transylwanii</title>
		<link>http://nawschod.eu/rumunia/zaginione-wioski-rumunskiej-transylwanii</link>
		<comments>http://nawschod.eu/rumunia/zaginione-wioski-rumunskiej-transylwanii#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 06 Jul 2014 20:16:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[nawschod]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Rumunia]]></category>
		<category><![CDATA[bezidul nou]]></category>
		<category><![CDATA[geamăna]]></category>
		<category><![CDATA[Siedmiogród]]></category>
		<category><![CDATA[Transylwania]]></category>
		<category><![CDATA[zaginione wioski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nawschod.eu/?p=3912</guid>
		<description><![CDATA[Na mapie Rumunii wioski Geamăna i Bezidu Nou, czy też raczej to co z nich zostało, dzieli w linii prostej około 150 km. Widok jest niesamowity i porażający. Dlaczego wsie znalazły się pod wodą? Co stało się z mieszkańcami?]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><a title="Zaginione wioski rumuńskiej Transylwanii" href="/rumunia/zaginione-wioski-rumunskiej-transylwanii"><img class="alignleft size-full wp-image-3965" src="/wp-content/uploads/2014/07/Zaginione-wioski-rumuńskiej-Transylwanii_min.png" alt="Zaginione wioski rumuńskiej Transylwanii" width="150" height="150" /></a>Dwa miejsca wyglądające niemal tak samo. Spokojne, niewielkich rozmiarów jezioro, z którego fal wygląda kościelna wieża. Na pierwszy rzut oka można by pomyśleć, że to po prostu dwie inne perspektywy. A jednak nie. Na mapie Rumunii wioski Geamăna i Bezidu Nou, czy też raczej to co z nich zostało, dzieli w linii prostej około 150 km. <strong>Widok jest niesamowity i porażający. Dlaczego wsie znalazły się pod wodą? Co stało się z mieszkańcami?</strong> Odtworzenie historii zatopionych wiosek Transylwanii nie było zadaniem łatwym. A historie te nie są identyczne, choć jedno je łączy. Osoba, od której decyzji zależał ich los.<span id="more-3912"></span></p>
<h3>Czerwone jezioro (Geamăna)</h3>
<p>Do roku 1977 Geamăna była wioską jakich wiele w Transylwanii. Kilkaset domów, cmentarz i kościół z górującą nad całą okolicą wieżą. Ale 1977 roku wszystko się zmieniło. <span style="color: #222222;">Nicolae Ceauşescu zdecydował o powstaniu w pobliżu kopalni miedzi, ówcześnie największej w Europie.</span> A postęp, jak wiadomo, ma swoje prawa. Obszar który zajmowała wioska okazał się idealny na składowisko kopalnianych odpadów. <strong>Strumienie zanieczyszczonej wody spływają po górskich stokach tworząc jezioro w miejscu, gdzie kiedyś stały domy i zagrody. Złoża miedzi nadają wodzie czerwony, żółty i szary kolor.</strong></p>
<p>W Geamăna do dziś mieszka około 20 osób, które nie przyjęły rekompensat wypłacanych przez władze w zamian za wyniesienie się z okolicy. Przenieśli się jedynie nieco wyżej, na pobliskie górskie stoki. <strong>Niektórzy przeprowadzali się w ostatnich kilkudziesięciu latach kilkakrotnie, uciekając przed podnoszącymi się wodami jeziora.</strong></p>
<p>Tak Geamăna, czy też raczej to co z niej zostało, wygląda dzisiaj.</p>
<p><a href="/wp-content/uploads/2014/07/Geamăna_1.png"><img class="size-full wp-image-3958 alignnone" src="/wp-content/uploads/2014/07/Geamăna_1.png" alt="Geamăna - Transylwania" width="530" height="300" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><a href="/wp-content/uploads/2014/07/Geamăna_2.png"><img class="size-full wp-image-3960 alignnone" src="/wp-content/uploads/2014/07/Geamăna_2.png" alt="Geamăna - Transylwania" width="530" height="560" /></a></p>
<h3>Bezidul Nou &#8211; sabatariańska wioska</h3>
<p>Szeklerscy sabatarianie to grupa wyznaniowa powstała wśród węgierskiej (szeklerskiej) ludności Siedmiogrodu pod koniec XVI wieku. Ideologicznie sadowili się pomiędzy chrześcijaństwem a judaizmem czerpiąc z obu systemów religijnych. Początkowo ich liczba rosła, potem, jak to zazwyczaj bywa z odszczepieńcami, padali ofiarami różnych nacisków i prześladowań. Część  nich porzuciła swoją wiarę dla chrześcijaństwa, część dla judaizmu.</p>
<p>Ostatnia grupa szeklerskich sabatarian ostała się w Bezidul Nou. Wytrwali w wierze przodków do końca XIX wieku, kiedy ostatecznie przeszli na judaizm. To, między innymi, ich potomkowie zamieszkiwali wioskę, kiedy przyszła zagłada.</p>
<p>Ta nadeszła 22 listopada 1989 roku i miała charakter administracyjny. Co ciekawe, Nicolae Ceaușescu został stracony 25 grudnia tego samego roku. <strong>Być może gdyby papiery na czyimś biurku ułożyły się inaczej, Bezidul Nou nadal by istniało.</strong></p>
<p>Ale nie istnieje. Przynajmniej nie w dawnym kształcie. Reżim zadecydował o rozbudowie sąsiedniej wioski - Singeorgiu de Padure, która miała zostać przekształcona w miasto. Koryto rzeki zostało zmienione tak, żeby nie przeszkadzać w budowie nowych osiedli. Woda popłynęła wprost na Bezidul Nou. <strong>Mieszkańcy wioski dostali rekompensaty pieniężne wartości połowy Daci i mieszkania w blokach bez kanalizacji w nowo budowanym mieście.</strong></p>
<p><a href="/wp-content/uploads/2014/07/Bezidul-Nou.png"><img class="size-full wp-image-3961 alignnone" src="/wp-content/uploads/2014/07/Bezidul-Nou.png" alt="Bezidu Nou - Transylwania" width="530" height="700" /></a></p>
<p style="text-align: justify; margin-top: 15px; font-size: 90%;"><a href="https://plus.google.com/112061534258861688180?rel=author" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/plus.google.com/112061534258861688180?rel=author&amp;referer=');">Mateusz Puszczyński+</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nawschod.eu/rumunia/zaginione-wioski-rumunskiej-transylwanii/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wideo sponsorowane: Wi-Fi Dogs &#8211; jak to jest z internetem w podróży</title>
		<link>http://nawschod.eu/ogolnie/wideo-sponsorowane-wi-fi-dogs-jak-to-jest-z-internetem-w-podrozy</link>
		<comments>http://nawschod.eu/ogolnie/wideo-sponsorowane-wi-fi-dogs-jak-to-jest-z-internetem-w-podrozy#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Jun 2014 20:00:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[nawschod]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólnie]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[podróż]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nawschod.eu/?p=3929</guid>
		<description><![CDATA[Mój pierwszy wyjazd na Wschód (Ukraina gdzieś około 2003 roku) odbył się długo przed erą smartfonów i mobilności. Internet oczywiście był, ale nikomu nie przychodziło do głowy, że może przydać się w podróży.]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Mój pierwszy wyjazd na Wschód (Ukraina gdzieś około 2003 roku) odbył się długo przed erą internetu, smartfonów i mobilności. Zdjęcia robiło się analogowym aparatem z kliszą zdjęciową, żeby wywołać je po powrocie. <strong>Internet oczywiście był, ale nikomu nie przychodziło do głowy, że może przydać się w podróży.</strong> O mediach społecznościowych nikt nie słyszał. Blog kojarzył się co najwyżej z pamiętnikiem sfrustrowanej nastolatki, a ktoś kto ogarniał pocztę e-mail uchodził za internetowego guru. No cóż, czasy się zmieniły.<span id="more-3929"></span></p>
<p>Ja osobiście zawsze traktowałem wakacje jako czas odpoczynku od internetu. Choć nie jestem pewnie najbardziej reprezentatywnym przykładem, jako że Facebook nieodmiennie kojarzy mi się z pracą. Z drugiej strony zaś jako bloger mam świadomość, że przez brak dostępu do internetu w podróży sporo tracę. <strong>Jak tu wykorzystać dobrodziejstwa Foursquare&#8217;a czy Instagrama, jeśli nie można się zameldować lub na gorąco dodać fajnej fotki.</strong> Obrabianie tego w domu po powrocie nie ma sensu lub jest wręcz niemożliwe. Nie chodzi rzecz jasna o pisanie bloga podczas podróży, w końcu wakacje to wakacje. Ale jakaś mała wrzutka na Facebooka byłaby jak najbardziej na miejscu. A tu niestety, internetu brak. Oczywiście jest też opcja &#8220;płać i płacz&#8221;, ale nie o to przecież chodzi.</p>
<p><strong>Kończy się to zazwyczaj wizytami w kafejkach internetowych, w których komputery wyglądają jak maszyny do pisania i dysponują zbliżoną mocą obliczeniową (Krym).</strong> W najlepszym wypadku udaje się trafić na sieć w wynajmowanej kwaterze (Budapeszt). Albo trzeba szukać Wi-Fi innymi sposobami.</p>
<p><script src="http://video.unrulymedia.com/wildfire_198137680.js"></script></p>
<p>Na szczęście zaczyna się ostatnio dziać w tym temacie. Parlament Europejski zdecydował o obniżeniu kosztów internetu w roamingu. Operatorzy również zaczynają chyba rozumieć problem. <strong>Teraz poproszę jeszcze specjalną ofertę zniżkową dla fanów wschodnich klimatów. Chodzi zwłaszcza o państwa nie będące członkami Unii, gdzie koszty internetu są wciąż bardzo wysokie. Chętnie podpromuję ją na blogu.</strong></p>
<p style="text-align: justify; margin-top: 15px; font-size: 90%;"><a href="https://plus.google.com/112061534258861688180?rel=author" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/plus.google.com/112061534258861688180?rel=author&amp;referer=');">Mateusz Puszczyński+</a></p>
<p style="text-align: justify; margin-top: 15px; font-size: 90%;">Post sponsorowany przez T-Mobile.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nawschod.eu/ogolnie/wideo-sponsorowane-wi-fi-dogs-jak-to-jest-z-internetem-w-podrozy/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Najgorsze kwatery na jakie kiedykolwiek trafiłem</title>
		<link>http://nawschod.eu/ogolnie/najgorsze-kwatery-na-jakie-kiedykolwiek-trafilem</link>
		<comments>http://nawschod.eu/ogolnie/najgorsze-kwatery-na-jakie-kiedykolwiek-trafilem#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 May 2014 19:40:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[nawschod]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólnie]]></category>
		<category><![CDATA[kwatery]]></category>
		<category><![CDATA[opinie]]></category>
		<category><![CDATA[podróż]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nawschod.eu/?p=3879</guid>
		<description><![CDATA[Oto krótki, subiektywny przegląd najgorszych kwater na jakie zdarzyło nam się trafić na przestrzeni od Czech po Krym i od Łotwy po Bałkany.]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;"><a title="Najgorsze kwatery na jakie kiedykolwiek trafiłem" href="/ogolnie/najgorsze-kwatery-na-jakie-kiedykolwiek-trafilem"><img class="alignleft size-full wp-image-3903" src="/wp-content/uploads/2014/05/najgorsze-kwatery_min.png" alt="Najgorsze kwatery na jakie trafiłem" width="150" height="150" /></a>Z kwaterami, jak powszechnie wiadomo, różnie bywa. Nawet pięciogwiazdkowy hotel i 100 metrów do morza nie gwarantuje sukcesu. Okazuje się bowiem, że w danym kraju gwiazdki liczy się odwrotnie, a do odległości nie doliczono 300 metrów urwiska. A co dopiero, kiedy jeździ się po Europie Środkowej i Wschodniej i to najczęściej bez zarezerwowanego wcześniej lokum. Wtedy zabawa polega między innymi na tym, żeby na miejscu znaleźć sobie coś fajnego i za niewielką cenę. Czy się udaje? Otóż nie zawsze. <strong>Oto krótki, subiektywny przegląd najgorszych kwater na jakie zdarzyło nam się trafić na przestrzeni od Czech po Krym i od Łotwy po Bałkany.</strong><span id="more-3879"></span></p>
<h3 style="text-align: left;">1. &#8220;Hotel&#8221; w Bakczysaraju</h3>
<p style="text-align: left;">Co tu dużo gadać, to była kompletna wtopa. Ja nigdy wcześniej na Krymie na byłem, moja małżonka owszem, ale jakieś dziesięć lat wcześniej. Moja pamięć o innych regionach Ukrainy była tak samo wiekowa. Krótko mówiąc, nie mieliśmy pojęcia, czego możemy się spodziewać. A kwatery na Krymie zazwyczaj są porządne i czyste, przynajmniej sporo takich można znaleźć. Niemniej w Bakczysaraju tego jeszcze nie wiedzieliśmy. <strong>Tak trafiliśmy do tego miejsca z zarwanymi łóżkami, deską klozetową na ścianie obok kibla i atlasem grzybów krymskich pod prysznicem. Obrazu nędzy i rozpaczy dopełniała ta &#8220;szubienica&#8221;.</strong></p>
<p><a href="/wp-content/uploads/2014/05/bakczysarajhotel.jpg"><img class="alignnone wp-image-3883 size-full" src="/wp-content/uploads/2014/05/bakczysarajhotel.jpg" alt="Najgorszy hotel w Bakczysaraju" width="530" height="353" /></a></p>
<h3>Akademik w Wilnie na ulicy Latako</h3>
<p>Trafiliśmy tu wiedzeni presją znalezienia kwatery w trybie pilnym. Na kłopoty ze zdrowiem nałożyły się problemy z dotychczasowym lokum. Nie było więc szukania i wybrzydzania. Braliśmy co się dało w ramach studenckiego niemal budżetu. Pan na recepcji z grobową miną do niczego nie zachęcał. Obśrupane ściany pokoju również. Ale cieszyliśmy się, że mamy gdzie przycupnąć, więc w danym momencie na kwaterę nie mieliśmy prawa narzekać. <strong>Z perspektywy czasu stwierdzam jednak, że to jedno z najgorszych miejsc, w którym kiedykolwiek się zatrzymałem. No i prysznice były&#8230; integracyjne.</strong> Czyli bez żadnych zasłon czy innych zbędnych utensyliów gwarantujących elementarną choćby intymność.</p>
<p><a href="/wp-content/uploads/2014/05/Wilno_akademik.png"><img class="size-full wp-image-3894 alignnone" src="/wp-content/uploads/2014/05/Wilno_akademik.png" alt="Wilno_akademik" width="530" height="398" /></a></p>
<h3>Worochta &#8211; ukraińskie Karpaty</h3>
<p>Na którymś tam roku studiów zachciało nam się zdobyć <a title="Howerla" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Howerla" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/pl.wikipedia.org/wiki/Howerla?referer=');">Howerlę</a>. Nic to, że o chodzeniu po górach nie mieliśmy pojęcia i byliśmy do tego kompletnie nieprzygotowani. Do dzisiaj zresztą ów wypad muszę uznać za mój pierwszy i ostatni raz w górach. Żeby wdrapać się na szczyt trzeba było najpierw dostać się gdzieś w pobliże i tam przenocować. Nasz wybór padł na Worochtę. A wybór kwatery, zupełnie zresztą przypadkowy, na pewien domek z ogródkiem. <strong>Pokój był tak mały, że ledwo mieściły się tam łóżka, okno rozmiarów co najwyżej mikroskopijnych. Funkcję toalety pełnił oczywiście wychodek.</strong> Gwoli sprawiedliwości należy dodać, że rzecz działa się dobre 10 kat temu, a studenckie wakacje rządzą się własnymi prawami. Dlatego niczym nie zrażeni zasiedliśmy z naszą gospodynią do butelki samogonu. Czyli nie mogło być tak źle.</p>
<h3>Akademik w Poniewieżu (Litwa)</h3>
<p>Teraz słów kilka o kwaterze, w której&#8230; nie nocowaliśmy. Ale po kolei. Do dzisiaj nie potrafię sobie odpowiedzieć na pytanie, po jakie licho pojechaliśmy do Poniewieża. Chyba było po prostu jakoś po drodze. Dlaczego upatrzyliśmy sobie na nocleg akademik na samym końcu miasta również nie wiem. Ale powód dla którego podstarzała recepcjonistka przez 15 minut szukała naszych nazwisk w jakimś tajemniczym kajecie, w którym nie miały prawa się znaleźć, choćby ze względu na fakt że ani razu ich nie podawaliśmy, to już zupełna tajemnica. <strong>Przeszukanie kajetu skończyło się niepowodzeniem, podobnie jak nasz nocleg w tym zacnym przybytku. Zamiast tego wylądowaliśmy w pensjonacie o jakże litewskiej nazwie Kazuko Kamara.</strong></p>
<h3>Midland Youth Hostel 2 &#8211; Bukareszt</h3>
<p>Niby hostel jakich wiele. Niezbyt czysty, choć z miłą i pomocną obsługą. To co go wyróżnia, to zagospodarowane dodatkowe piętro, gdzie jeden z pokoi graniczy z normalnymi mieszkaniami. Czyli niby jesteśmy w hostelu, ale naszymi bezpośrednimi sąsiadami są mieszkańcy kamienicy. I tu zaczyna się zabawa. <strong>Jedna z sąsiadek bowiem ma przedziwny zwyczaj wydzierania twarzy na hostelowych gości zupełnie bez powodu. Oczywiście po rumuńsku, skutkiem czego dość trudno było stwierdzić, w czym właściwie tkwi jej problem.</strong> Trochę to śmieszne, trochę irytujące, ale na pewno zapada w pamięć.</p>
<p>Szukanie kwatery spontanicznie i na miejscu, w które się trafiło, ma swoje zalety. Można je potraktować jak fajną zabawę, a ewentualne wpadki z przymrużeniem oka. <strong>Jeśli jednak z jakiś powodów nie chcemy ryzykować (dziecko na tylnym siedzeniu, ryzyko straty dużej ilości czasu lub takie, że kwatery nie znajdzie się w ogóle), warto zdać się na opinie innych i zajrzeć choćby na <a title="zoover.pl" href="http://www.zoover.pl/" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.zoover.pl/?referer=');">zoover.pl</a>.</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify; margin-top: 15px; font-size: 90%;"><a href="https://plus.google.com/112061534258861688180?rel=author" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/plus.google.com/112061534258861688180?rel=author&amp;referer=');">Mateusz Puszczyński+</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nawschod.eu/ogolnie/najgorsze-kwatery-na-jakie-kiedykolwiek-trafilem/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Niesamowite komunistyczne pomniki byłej Jugosławii</title>
		<link>http://nawschod.eu/bosna-i-hercegowina/niesamowite-komunistyczne-pomniki-bylej-jugoslawii</link>
		<comments>http://nawschod.eu/bosna-i-hercegowina/niesamowite-komunistyczne-pomniki-bylej-jugoslawii#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 Apr 2014 07:47:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[nawschod]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Bośna i Hercegowina]]></category>
		<category><![CDATA[Chorwacja]]></category>
		<category><![CDATA[Macedonia]]></category>
		<category><![CDATA[Serbia]]></category>
		<category><![CDATA[Słowenia]]></category>
		<category><![CDATA[druga wojna światowo]]></category>
		<category><![CDATA[Jugosławia]]></category>
		<category><![CDATA[komunizm]]></category>
		<category><![CDATA[pomniki]]></category>
		<category><![CDATA[tito]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nawschod.eu/?p=3822</guid>
		<description><![CDATA[Przykład titowskiej Jugosławii pokazuje, że architektura komunistyczna nie musi kojarzyć się z brzydotą, surowością i brakiem fantazji. Można oczywiście dyskutować, czy te pomniki są piękne, czy raczej dziwaczne.]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;"><a title="Niesamowite komunistyczne pomniki byłej Jugosławii" href="/bosna-i-hercegowina/niesamowite-komunistyczne-pomniki-bylej-jugoslawii"><img class="alignleft size-full wp-image-3862" alt="Niesamowite pomniki komunistycznej Jugosławii" src="/wp-content/uploads/2014/04/Niesamowite-pomniki-komunistycznej-Jugosławii_min.png" width="150" height="150" /></a>Minione czasy tak zwanej demokracji ludowej pozostawiły wciąż niezatarte ślady zarówno w ludzkich umysłach, jak i te materialne: w architekturze, literaturze i sztuce. Jedne i drugie choć bledną i kruszeją, nie poddają się i uparcie trwają. Mi osobiście architektura komunistyczna kojarzy się z prostacką brzydotą, surowością i kompletnym brakiem fantazji. <strong>Przykład titowskiej Jugosławii pokazuje, że nie zawsze musi tak być. Można oczywiście dyskutować, czy to co zobaczycie w niniejszym wpisie jest piękne, czy raczej dziwaczne.</strong> Niemniej twórcom tych monumentów nie można odmówić pomysłowości, rozmachu i fantazji.</p>
<p><span id="more-3822"></span></p>
<p style="text-align: left;"><strong>Pomniki powstały na polecenie Josipa Broz Tito w latach 60 i 70 ubiegłego stulecia. Przedziwne struktury miały upamiętniać najważniejsze bitwy II wojny światowej oraz miejsca, gdzie w tamtych czasach istniały obozy koncentracyjne.</strong> Nie trzeba chyba wspominać, że monumenty utrwalały titowską wersję historii. Wszak tę, jak wiadomo, piszą zwycięzcy. Przez lata były miejscem pielgrzymek tysięcy ludzi, w tym jugosłowiańskiej młodzieży, która w tych miejscach odbierała lekcje patriotycznego wychowania. Po upadku komunizmu pomniki popadły w zapomnienie.<strong> Jugosławia się rozpadła, wspólna wersja historii pozostała jedynie wspomnieniem. Futurystyczne monumenty zaczęły niszczeć i podupadać.</strong></p>
<p style="text-align: left;"><strong>W takim stanie uchwycił je w obiektywie aparatu belgijski fotograf <a title="Jan Kempenaers" href="http://www.jankempenaers.info/" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.jankempenaers.info/?referer=');">Jan Kempenaers</a>. W latach 2006-2009 zjeździł on kraje byłej Jugosławii fotografując 25 pomników.</strong> Każdy z nich jest inny, każdy na swój sposób &#8220;pojechany&#8221;, każdy miał wielkie symboliczne znaczenie a dziś stoi opuszczony i samotny. A może symbolika komunistycznej Jugosławii była tylko historyczną wydmuszką?</p>
<p style="text-align: left;"><a href="/wp-content/uploads/2014/04/Krusevo.jpg"><img class="size-full wp-image-3832 alignnone" alt="Kruševo - Macedonia" src="/wp-content/uploads/2014/04/Krusevo.jpg" width="530" height="418" /></a></p>
<p class="opis_foty">Kruševo &#8211; Macedonia</p>
<p><a href="/wp-content/uploads/2014/04/Tjentište.jpg"><img class="size-full wp-image-3839 alignnone" alt="Tjentište - Bośnia i Hercegowina" src="/wp-content/uploads/2014/04/Tjentište.jpg" width="530" height="418" /></a></p>
<p class="opis_foty">Tjentište &#8211; Bośnia i Hercegowina</p>
<p><a href="/wp-content/uploads/2014/04/Kozara.jpg"><img class="size-full wp-image-3842 alignnone" alt="Kozara - Bośnia i Hercegowina" src="/wp-content/uploads/2014/04/Kozara.jpg" width="530" height="418" /></a></p>
<p class="opis_foty">Kozara &#8211; Bośnia i Hercegowina</p>
<p><a href="/wp-content/uploads/2014/04/Podgarić.jpg"><img class="size-full wp-image-3844 alignnone" alt="Podgarić - Chorwacja" src="/wp-content/uploads/2014/04/Podgarić.jpg" width="530" height="418" /></a></p>
<p class="opis_foty">Podgarić &#8211; Chorwacja</p>
<p><a href="/wp-content/uploads/2014/04/Makljen.jpg"><img class="size-full wp-image-3846 alignnone" alt="Makljen - Bośnia i Hercegowina" src="/wp-content/uploads/2014/04/Makljen.jpg" width="530" height="418" /></a></p>
<p class="opis_foty">Makljen &#8211; Bośnia i Hercegowina</p>
<p><a href="/wp-content/uploads/2014/04/Ilirska-Bistrica.jpg"><img class="size-full wp-image-3848 alignnone" alt="Ilirska Bistrica - Słowenia" src="/wp-content/uploads/2014/04/Ilirska-Bistrica.jpg" width="530" height="418" /></a></p>
<p class="opis_foty">Ilirska Bistrica &#8211; Słowenia</p>
<p><a href="/wp-content/uploads/2014/04/Kadinjača.jpg"><img class="size-full wp-image-3850 alignnone" alt="Kadinjača - Serbia" src="/wp-content/uploads/2014/04/Kadinjača.jpg" width="530" height="418" /></a></p>
<p class="opis_foty">Kadinjača &#8211; Serbia</p>
<p><a href="/wp-content/uploads/2014/04/Nikšić.jpg"><img class="size-full wp-image-3851 alignnone" alt="Nikšić - Czarnogóra" src="/wp-content/uploads/2014/04/Nikšić.jpg" width="530" height="418" /></a></p>
<p class="opis_foty">Nikšić &#8211; Czarnogóra</p>
<p><a href="/wp-content/uploads/2014/04/Petrova-Gora.jpg"><img class="size-full wp-image-3853 alignnone" alt="Petrova Gora - Chorwacja" src="/wp-content/uploads/2014/04/Petrova-Gora.jpg" width="530" height="418" /></a></p>
<p class="opis_foty">Petrova Gora &#8211; Chorwacja</p>
<p><a href="/wp-content/uploads/2014/04/Kosmaj.jpg"><img class="size-full wp-image-3855 alignnone" alt="Kosmaj - Serbia" src="/wp-content/uploads/2014/04/Kosmaj.jpg" width="530" height="418" /></a></p>
<p class="opis_foty">Kosmaj &#8211; Serbia</p>
<p>A teraz szczerze: podobają się?</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: justify; margin-top: 15px; font-size: 90%;"><a href="https://plus.google.com/112061534258861688180?rel=author" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/plus.google.com/112061534258861688180?rel=author&amp;referer=');">Mateusz Puszczyński+</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nawschod.eu/bosna-i-hercegowina/niesamowite-komunistyczne-pomniki-bylej-jugoslawii/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>A gdyby tak na wakacje w kwietniu&#8230;?</title>
		<link>http://nawschod.eu/ogolnie/a-gdyby-tak-na-wakacje-w-kwietniu</link>
		<comments>http://nawschod.eu/ogolnie/a-gdyby-tak-na-wakacje-w-kwietniu#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Apr 2014 20:41:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[nawschod]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólnie]]></category>
		<category><![CDATA[kwiecień]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[pogoda]]></category>
		<category><![CDATA[poza sezonem]]></category>
		<category><![CDATA[prognoza]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nawschod.eu/?p=3783</guid>
		<description><![CDATA[Pogoda to jedyny czynnik, którzy może nam jakoś skomplikować życie na pozasezonowych wakacjach. Gdzie najlepiej byłoby się wybrać, żeby skorzystać ze wszystkich zalet podróżowania poza sezonem i dodatkowo złapać trochę wiosennego słońca?]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><a title="A gdyby tak wakacje w kwietniu?" href="/ogolnie/a-gdyby-tak-na-wakacje-w-kwietniu"><img class="alignleft size-full wp-image-3811" title="A gdyby tak wakacje w kwietniu?" alt="A gdyby tak wakacje w kwietniu?" src="/wp-content/uploads/2014/04/A-gdyby-tak-wakacje-w-kwietniu_min.png" width="150" height="150" /></a>Nigdy nie ukrywałem, że jestem wielkim zwolennikiem podróżowania poza sezonem. Takie podejście ma właściwie same plusy. Mniej ludzi, spokojniej, tańsze kwatery i większy ich wybór. Rumunię odwiedziłem w końcówce maja, Krym na początku czerwca, Litwę, Czechy i Chorwację we wrześniu. W zeszłym roku planowałem wypad na Słowację w kwietniu, który niestety przez pogodę nie doszedł do skutku. <strong>No właśnie, pogoda. To jedyny czynnik, którzy może nam jakoś skomplikować życie na pozasezonowych wakacjach.</strong> W zeszłym roku o tej porze w naszej części Europy jeszcze leżał śnieg. A teraz? <strong>Gdzie najlepiej byłoby się wybrać, żeby skorzystać ze wszystkich zalet podróżowania poza sezonem i dodatkowo złapać trochę wiosennego słońca?</strong><span id="more-3783"></span></p>
<h3>Tallin</h3>
<p>Jakoś na przełomie roku można było w Locie złapać tanie połączenia z Warszawy do Tallina na początek wiosny. <strong>Co czekałoby nas w stolicy Estonii w kwietniu. <a title="14-dniowa prognoza dla Tallina na meteovista.pl" href="http://www.meteovista.pl/Europa/Estonia/Tallinn/4076708" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.meteovista.pl/Europa/Estonia/Tallinn/4076708?referer=');">Rzut oka na 14-dniową prognozę</a> (nawet przy założeniu, że oparta jest w dużej mierze na historycznych danych klimatycznych) pokazuje, że nic dobrego.</strong> Chyba, że ktoś lubi temperatury maksymalne do 12 °C i 50% szansę na deszcz.</p>
<p><a href="/wp-content/uploads/2014/04/Tallin.jpg"><img class="size-full wp-image-3797 alignnone" title="Tallin" alt="Tallin" src="/wp-content/uploads/2014/04/Tallin.jpg" width="640" height="480" /></a></p>
<p class="opis_foty">Autor: <a href="https://www.flickr.com/photos/rayandbee/" rel="nofollow" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.flickr.com/photos/rayandbee/?referer=');">Rayandbee</a>; <a href="https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/" rel="nofollow" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/creativecommons.org/licenses/by/2.0/?referer=');">Licencja</a></p>
<h3>Lwów</h3>
<p>Przenieśmy się nieco na południe &#8211; na Ukrainę. Krym sobie odpuszczamy, ale zaglądamy do Lwowa. Blisko, ładnie, sympatycznie. To miejsce, z którym mam najstarsze wspomnienia z podróży na Wschód. Może za wyjątkiem przejścia granicznego w Medyce. Tutaj pogodowa perspektywa na kwiecień rysuje się już znacznie korzystniej. <strong>Do 18 °C, sporo słońca, mało opadów. Jest spora szansa, że będzie spacerowo. A czyż może być coś przyjemniejszego niż spacer w takim miejscu?</strong></p>
<p><a href="/wp-content/uploads/2014/04/Lwów.jpg"><img class="size-full wp-image-3790 alignnone" title="Lwów" alt="Lwów" src="/wp-content/uploads/2014/04/Lwów.jpg" width="520" height="347" /></a></p>
<p class="opis_foty">Autor: <a href="https://www.flickr.com/photos/juanedc/" rel="nofollow" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.flickr.com/photos/juanedc/?referer=');">Juanedc</a>; <a href="https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/" rel="nofollow" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/creativecommons.org/licenses/by/2.0/?referer=');">Licencja</a></p>
<h3>Budapeszt</h3>
<p>Kolejnym miejscem, gdzie można złapać bez większego problemu tani lot jest Budapeszt. Miejsce, które do tej pory odwiedziłem trzykrotnie, ale jakoś nigdy nie zabawiłem tam dłużej niż jeden dzień. A na pewno warto wejść trochę głębiej w klimat Budapesztu. Mieć kilka dni, żeby się najzwyczajniej w świecie poszwendać. Jaka pogoda czekałaby nas, gdybyśmy na taki ruch zdecydowali się w kwietniu? Generalnie bardzo sympatyczna. <strong>Temperatury ponad 20 °C. Nawet możliwość niewielkich opadów nie powinna nikogo odwieść od odwiedzenia Budapesztu mocno przed sezonem.</strong> To na pewno przyjemniejsze niż pond 35 stopniowy upał, który towarzyszył mi podczas zwiedzania tego miasta pewnego letniego popołudnia.</p>
<p><a href="/wp-content/uploads/2014/04/Budapeszt.jpg"><img class="size-full wp-image-3801 alignnone" title="Budapeszt" alt="Budapeszt" src="/wp-content/uploads/2014/04/Budapeszt.jpg" width="520" height="347" /></a></p>
<h3>Ohrid</h3>
<p>Miasto w Macedonii nad jeziorem o tej samej nazwie. Nie ukrywam, że ten kierunek bardzo do mnie ostatnio zagaduje. <strong>Nie wiem, kiedy uda mi się odwiedzić Ohrid, ale gdyby jakimś cudem udało się w tym miesiącu, 20 °C z prognozy brałbym w ciemno.</strong></p>
<p><a href="/wp-content/uploads/2014/04/Ohrid.jpg"><img class="size-full wp-image-3805 alignnone" title="Ohrid" alt="Ohrid" src="/wp-content/uploads/2014/04/Ohrid.jpg" width="640" height="299" /></a></p>
<p class="opis_foty">Autor: <a href="https://www.flickr.com/photos/princeroy/" rel="nofollow" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.flickr.com/photos/princeroy/?referer=');">Prince Roy</a>; <a href="https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/" rel="nofollow" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/creativecommons.org/licenses/by/2.0/?referer=');">Licencja</a></p>
<p style="text-align: justify; margin-top: 15px; font-size: 90%;"><a href="https://plus.google.com/112061534258861688180?rel=author" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/plus.google.com/112061534258861688180?rel=author&amp;referer=');">Mateusz Puszczyński+</a></p>
<p style="text-align: justify; margin-top: 15px; font-size: 90%;">Wpis powstał przy współpracy z portalem <a href="http://www.meteovista.pl/" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.meteovista.pl/?referer=');">meteovista.pl</a>.</p>
<p> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nawschod.eu/ogolnie/a-gdyby-tak-na-wakacje-w-kwietniu/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Drakula &#8211; wampir, tyran czy bohater &#8211; recenzja książki</title>
		<link>http://nawschod.eu/rumunia/drakula-wampir-tyran-czy-bohater-recenzja-ksiazki</link>
		<comments>http://nawschod.eu/rumunia/drakula-wampir-tyran-czy-bohater-recenzja-ksiazki#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 26 Nov 2013 22:18:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[nawschod]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Rumunia]]></category>
		<category><![CDATA[drakula]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Transylwania]]></category>
		<category><![CDATA[wład palownik]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nawschod.eu/?p=3761</guid>
		<description><![CDATA[Ludzie zasadniczo dzielą się na dwie grupy. Tych którym Drakula kojarzy się tylko i wyłącznie z filmowym lub rzadziej książkowym wampirem, oraz tych, którzy łączą tę postać z hospodarem wołoskim Władem Palownikiem.]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><a title="Drakula - wampir, tyran czy bohater - recenzja książki" href="/rumunia/drakula-wampir-tyran-czy-bohater-recenzja-ksiazki"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-3775" title="Drakula - wampir, tyran czy bohater" src="/wp-content/uploads/2013/11/Drakula-wampir-tyran-czy-bohater_min-150x150.png" alt="Drakula - wampir, tyran czy bohater" width="150" height="150" /></a>Ludzie zasadniczo dzielą się na dwie grupy. Tych którym Drakula kojarzy się tylko i wyłącznie z filmowym lub rzadziej książkowym wampirem, oraz tych, którzy łączą tę postać z hospodarem wołoskim Władem Palownikiem. To drugie przekonanie legło u podstaw lwiej części rumuńskiego przemysłu turystycznego, który opiera się na <a title="Wszystkie zamki Drakuli" href="/rumunia/wszystkie-zamki-drakuli">miejscach faktycznie lub rzekomo związanych z krwawym hospodarem</a>. Oczywiście w domyśle jest fakt, że odwiedzamy miejsca, w których bytował pierwowzór literackiego wampira.  <strong>Przyznam, że sam do niedawna należałem do tej drugiej grupy. Do czasu, kiedy poproszono mnie o napisanie recenzji ksią<span style="color: #000000;">żki Ilony Czamańskiej &#8220;Dr</span>akula &#8211; wampir, tyran, czy bohater&#8221;.</strong><span id="more-3761"></span></p>
<p>Książka nosi podtytuł &#8220;Nowe spojrzenie po latach&#8221; i jest znacznie rozbudowaną i poszerzoną wersją poprzedniego wydania o tym samym tytule. Czamańska jest historykiem i znawcą dziejów późnośredniowiecznych ziem rumuńskich.  Nie  ma tu więc mowy o powielaniu popkulturowych mitów, czy szukaniu taniej sensacji. Jak każdą książkę historyczną, zdecydowanie lepiej czyta się &#8220;Drakulę&#8221;, jeśli ma się już jakieś pojęcie o historii Wołoszczyzny i Siedm<span style="color: #000000;">iogrodu w XV wieku.</span> Ale nawet osoby zupełnie niezaznajomione z tą tematyką nie powinny się zrażać. Autorka pokrótce zarysowuje tło historyczne, później opisuje przodków Włada Palownika, aby w końcu dojść do osoby samego hospodara. <strong>Czy Wład był krwawym despotą, czy też raczej surowym ale sprawiedliwym władcą, który wykorzystywał metody brutalne, ale w średniowieczu powszechnie akceptowane?</strong> Odpowiedzi szukajcie na kartach książki, choć z góry ostrzegam, że nie jest ona jednoznaczna.</p>
<p>W tym miejscu powinienem umieścić ostrzeżenie jakie zwykle widzimy na dziale monopolowym. Otóż historyczny Wład Palownik nie był miłym gościem. Nawet jeśli część jego wyczynów jest tylko kronikarską fantazją, czytanie o nich jest zabawą dla dorosłych. Czapki przykuwane gwoździami do głów, pogrzeby urządzane za życia czy nabijanie na pal to tylko część z wymyślnych i okrutnych praktyk, które przewijają się przez karty książki.</p>
<p>Znamy już historię i co dalej? Teraz należałoby się zastanowić, jaki był jej wpływ na literacką postać stokerowgo wampira. Skąd autor popularnej powieści czerpał inspirację?  <strong>Jeśli chcecie wiedzieć, co naprawdę łączy literacką postać hrabiego &#8211; wampira z wołoskim hospodarem, koniecznie przeczytajcie książkę Ilony Czamańskiej &#8220;Drakula &#8211; wampir, tyran, czy bohater&#8221;.</strong> Więcej nie będę zdradzał, żeby nie psuć nikomu przyjemności z lektury.</p>
<p style="text-align: justify; margin-top: 15px; font-size: 90%;"><a href="https://plus.google.com/112061534258861688180?rel=author" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/plus.google.com/112061534258861688180?rel=author&amp;referer=');">Mateusz Puszczyński+</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nawschod.eu/rumunia/drakula-wampir-tyran-czy-bohater-recenzja-ksiazki/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Konkurs fotograficzny &#8220;Ukraina – Вона&#8221;</title>
		<link>http://nawschod.eu/ukraina/konkurs-fotograficzny-ukraina-%d0%b2%d0%be%d0%bd%d0%b0</link>
		<comments>http://nawschod.eu/ukraina/konkurs-fotograficzny-ukraina-%d0%b2%d0%be%d0%bd%d0%b0#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Aug 2013 09:42:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[nawschod]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Ukraina]]></category>
		<category><![CDATA[foto]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta]]></category>
		<category><![CDATA[konkurs]]></category>
		<category><![CDATA[konkurs fotograficzny]]></category>
		<category><![CDATA[ukraińska wiosna]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nawschod.eu/?p=3724</guid>
		<description><![CDATA[Macie gdzieś w swoich archiwach zdjęcia z Ukrainy, które łączą w jakikolwiek sposób ten piękny kraj z kobiecością, kobietą, z nią...? A może wybieracie się na Ukrainę w te wakacje? Jeśli tak, ten konkurs jest dla Was.]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><a title="Konkurs fotograficzny &quot;Ukraina – Вона&quot;" href="/ukraina/konkurs-fotograficzny-ukraina-%D0%B2%D0%BE%D0%BD%D0%B0"><img class="alignleft size-full wp-image-3727" title="Konkurs fotograficzny &quot;Ukraina – Вона&quot;" src="/wp-content/uploads/2013/08/Konkurs-fotograficzny-Ukraina.png" alt="Konkurs fotograficzny &quot;Ukraina – Вона&quot;" width="150" height="150" /></a>Temat jak wyżej. Interpretacja dowolna. <strong>Macie gdzieś w swoich archiwach zdjęcia z Ukrainy, które łączą w jakikolwiek sposób ten piękny kraj z kobiecością, kobietą, z nią&#8230;? A może wybieracie się na Ukrainę w te wakacje? Jeśli tak, ten konkurs jest dla Was.</strong> Do wygrania – zestaw książek związanych z tematyką ukraińską, a także niespodzianki. Zwycięskie prace zostaną upublicznione na specjalnie przygotowanej dla Was wystawie. <strong>Prace konkursowe wysyłajcie na adres: kksenicz@poznajsasiada.org.</strong> <strong>Więcej szczegółów znajdziecie na stronie <a title="Konkurs fotograficzny - Ukraińska Wiosna" href="http://poznajsasiada.org/po-raz-drugi-zapraszamy-was-do-wlaczenia-sie-w-nasza-fotograficzna-przygode/" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/poznajsasiada.org/po-raz-drugi-zapraszamy-was-do-wlaczenia-sie-w-nasza-fotograficzna-przygode/?referer=');">Ukraińskiej Wiosny</a>.</strong> A jeśli jeszcze Was nie przekonałem że warto, dodam tylko, że będę jednym z jurorów. Potraktujcie to jako ostateczny argument.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nawschod.eu/ukraina/konkurs-fotograficzny-ukraina-%d0%b2%d0%be%d0%bd%d0%b0/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pocztówka dla Eweliny. Rowerem przez Ukrainę i Mołdawię &#8211; przygotowania do wyprawy</title>
		<link>http://nawschod.eu/ukraina/pocztowka-dla-eweliny-rowerem-przez-ukraine-i-moldawie-przygotowania-do-wyprawy</link>
		<comments>http://nawschod.eu/ukraina/pocztowka-dla-eweliny-rowerem-przez-ukraine-i-moldawie-przygotowania-do-wyprawy#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Jul 2013 08:43:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[nawschod]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Mołdawia]]></category>
		<category><![CDATA[Ukraina]]></category>
		<category><![CDATA[mołdawia]]></category>
		<category><![CDATA[pocztówka dla eweliny]]></category>
		<category><![CDATA[podróż]]></category>
		<category><![CDATA[wycieczka]]></category>
		<category><![CDATA[wyprawa rowerowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nawschod.eu/?p=3684</guid>
		<description><![CDATA[Do pokonania 1100 kilometrów, 27 lipca wyruszamy z Chełma aby po 18 dniach znaleźć się w Odessie. W międzyczasie realizowany będzie projekt, który na celu ma pomóc walczącej z nowotworem dziewczynie - Ewelinie.]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color: #c0c0c0;"><a title="Rowerem przez Ukrainę i Mołdawię - przygotowania do wyprawy." href="/ukraina/pocztowka-dla-eweliny-rowerem-przez-ukraine-i-moldawie-przygotowania-do-wyprawy"><img class="alignleft size-full wp-image-3689" title="Rowerem przez Ukrainę i Mołdawię - trasa" src="/wp-content/uploads/2013/07/Rowerem-przez-Ukrainę-i-Mołdawię-trasa_min.png" alt="Rowerem przez Ukrainę i Mołdawię - trasa" width="150" height="150" /></a></span> <strong>Do pokonania 1100 kilometrów, do zwiedzenia szereg wyjątkowych miejsc związanych z polską historią i kulturą. </strong>27 lipca wyruszamy z Chełma aby po 18 dniach znaleźć się w Odessie. <strong>W międzyczasie realizowany będzie projekt, który na celu ma pomóc walczącej z nowotworem dziewczynie &#8211; Ewelinie.</strong>Jak przygotowywaliśmy się do tej wyprawy? Jaką trasą pojedziemy i ile nas to może kosztować? Przeczytaj, a być może kiedyś ruszysz naszym śladem.<span id="more-3684"></span></p>
<div style="background: #f0f0f0;">
<p style="text-align: justify; padding: 10px; margin-top: 30px;"><strong><a title="Pocztówka dla Eweliny" href="http://pocztowkadlaeweliny.pl/" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/pocztowkadlaeweliny.pl/?referer=');">Pocztówka dla Eweliny</a></strong> to akcja charytatywna organizowana przez rowerową grupę Turistas. Jej celem jest pomoc dla Eweliny, która dzielnie zmaga się z chorobą nowotworową. Podczas rowerowej wyprawy przez Ukrainę i Mołdawię członkowie ekipy wysyłać będą specjalne pocztówki wszystkim, którzy pomogą finansowo Ewelinie. <a title="Pocztówka dla Eweliny" href="http://pocztowkadlaeweliny.pl/" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/pocztowkadlaeweliny.pl/?referer=');">Tutaj znajdziesz szczegóły całej akcji.</a> Kolejnych wpisów o tej wyjątkowej wyprawie szukaj na blogu.</p>
</div>
<h3><span style="font-size: 1.17em;">Trasa</span></h3>
<p>Planowany przebieg trasy wygląda następująco:</p>
<p><a href="/wp-content/uploads/2013/07/Rowerem-przez-Ukrainę-i-Mołdawię-trasa.png"><img class="size-full wp-image-3693 alignnone" title="Rowerem przez Ukrainę i Mołdawię - trasa" src="/wp-content/uploads/2013/07/Rowerem-przez-Ukrainę-i-Mołdawię-trasa.png" alt="Rowerem przez Ukrainę i Mołdawię - trasa" width="520" height="377" /></a></p>
<p><strong>Wyruszamy 27 lipca natomiast wrócić planujemy 13 sierpnia. Przez 17 dni postanowiliśmy na spokojnie pedałować przez 1100 km. </strong>Po drodze kolejno planujemy zobaczyć:</p>
<p>Na Ukrainie: Łuck, Dubno, Krzemieniec, Rakowiec, Zbaraż, Mikulińce, Buczacz, Złoty Potok, Wysuczka, Krzywcze, Kurdyńce, Okopy, Paniowce, Odesse a także Białogród nad Dniestrem.</p>
<p>W Mołdawii: Soroki oraz Kiszyniów.</p>
<p>Długo zastanawialiśmy się nad trasą powrotną aby jak najlepiej ją zorganizować i tak żeby zdążyć na czas do kraju lecz jednocześnie nie stracić przy tym fortuny (pociągi międzynarodowe). I tak powrót zaplanowaliśmy z Odessy 11 sierpnia pociągiem startującym o godz. 18:28 W planach jest dojechanie następnego dnia do Lwowa, a następnie pedałowanie do Przemyśla. Tutaj wsiadamy do polskiego PKP i dojeżdzamy do Warszawy. Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem w Warszawie powinniśmy być we wtorek 13 sierpnia.</p>
<h3>Koszty</h3>
<p>Bilety z Odessy do Lwowa to koszt 46 zł/ osobę.</p>
<p>Już dzisiaj musimy myśleć o tym, aby podczas jazdy mieć jakikolwiek kontakt ze sobą (w razie rozdzielenia się osób na trasie). Ja postanowiłam wykupić sobie roaming w mojej sieci, w którym 14 dni to koszt 16 zł. Reszta ekipy postanowiła zdobyć na miejscu startery ukraińskie. Koszt? Tego jeszcze nie wiemy, pewnie zdecydujemy się na coś dopiero na miejscu.</p>
<p>Dodatkowo sama postanowiłam się ubezpieczyć w Karcie Planeta Młodych. Koszt ubezpieczenia 60 zł.</p>
<h3>Trening</h3>
<p>W ramach treningu pokonujemy po naszym kraju malownicze trasy. W ostatnich dwóch miesiącach przepedałowaliśmy:</p>
<ol>
<li>Tereny na mazurach wokół jeziora Jeziorak (Przez 100 kilometrów prowadziła nas cały czas ścieżka rowerowa).</li>
<li>Jednodniowa wyprawa z Warszawy do Pułtuska,</li>
<li>Weekendowa wyprawa z Warszawy do Włocławka, w ten weekend przejechaliśmy aż 260 km.</li>
<li>Weekendowa wyprawa z Warszawy do Warki, przejechane 190 km</li>
<li>Majówkowe wyprawy po Jurze Krakowsko-Częstochowskiej (3 dni).</li>
</ol>
<p>W następnym wpisie słów kilka o tym, czego nie można zapomnieć pakując się na taką wyprawę.</p>
<div style="background: #f0f0f0;">
<p style="text-align: justify; padding: 10px; margin-top: 30px;">Autorka: <span style="color: #800000;">Kasia Aziukiewicz</span> &#8211; artystka mająca zbyt wiele zainteresowań i nie potrafiąca długo usiedzieć w jednym miejscu. Posiadająca jedno ogromne uzależnienie &#8211; uzależnienie od podróżowania. Podróżowania, poznawania świata, ludzi i nowych kultur. Od niecałego roku odkrywa ekstremalne emocje jakie daje jej rower.</p>
</div>
<p><span style="color: #c0c0c0;"> </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nawschod.eu/ukraina/pocztowka-dla-eweliny-rowerem-przez-ukraine-i-moldawie-przygotowania-do-wyprawy/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Niepolskie Wilno &#8211; przewodnik Tomasa Venclovy</title>
		<link>http://nawschod.eu/litwa/niepolskie-wilno-przewodnik-tomasa-venclovy</link>
		<comments>http://nawschod.eu/litwa/niepolskie-wilno-przewodnik-tomasa-venclovy#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 30 Jun 2013 09:48:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[nawschod]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Litwa]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[opisać wilno]]></category>
		<category><![CDATA[przewodnik]]></category>
		<category><![CDATA[tomas venclova]]></category>
		<category><![CDATA[Wielkie Księstwo Litewskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nawschod.eu/?p=3655</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli jeszcze tam nie byliście, po lekturze "Opisać Wilno" zapragniecie tam pojechać. Jeśli kiedyś odwiedziliście już stolicę Litwy, Venclova sprawi, że będziecie chcieli tam wrócić.]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><a title="Niepolskie Wilno - przewodnik Tomasa Venclovy" href="/litwa/niepolskie-wilno-przewodnik-tomasa-venclovy"><img class="alignleft  wp-image-3673" title="Niepolskie Wilno - przewodnik Tomasa Venclovy" src="/wp-content/uploads/2013/06/Opisać-Wilno.jpg" alt="Niepolskie Wilno - przewodnik Tomasa Venclovy" width="150" height="150" /></a>Wilno w świadomości Polaków jest miastem szczególnym. Większość rodaków odwiedzając stolicę Litwy skupia się na szukaniu śladów polskości. Z jednej strony nie ma w tym nic dziwnego. Przez wieki na ulicach Wilna częściej można było usłyszeć język polski niż litewski. Z drugiej historia miasta jest daleko bardziej skomplikowana i wymyka się prostym dyskusjom wokół pytania, czy Wilno jest lub było bardziej polskie czy bardziej litewskie. <strong>A gdyby tak spojrzeć na miasto i jego dzieje z litewskiego punktu widzenia? Taką możliwość otwiera przed nami książka Tomasa Venclovy &#8220;Opisać Wilno&#8221;.</strong><span id="more-3655"></span></p>
<p>Nie jest to typowy przewodnik, nie znajdziecie tu informacji praktycznych, dat i suchych historycznych faktów. Venclova jest raczej typem gawędziarza. Snuje swoją opowieść poczynając od najdawniejszych czasów pogańskich a kończąc na współczesności. Chronologia jest liniowa, ale często zaburzona. Dzieje miasta przeplatają się z ludzkimi losami i historią narodu. Czyta się to jak najlepszą opowieść.</p>
<p>Venclova nie jest narodowcem. Nie nagina historycznych faktów, żeby historię Wilna uczynić bardziej litewską. Choć sam otwarcie przyznaje, że w kwestiach spornych dominuje u niego litewski punkt widzenia. <strong>Tym bardziej uważam, że jest to lektura obowiązkowa dla wszystkich Polaków wybierających się do Wilna.</strong> Polską wersję wspólnej historii znamy, nawet jeśli nie kojarzymy konkretnych dat i wydarzeń historycznych. Zderzenie naszej historycznej świadomości z litewskim mitem narodowym to bardzo pouczające doświadczenie.</p>
<p>To co u Venclovy wydaje mi się szczególnie wartościowe, to umiejętność pisania o historii bez nawiązywania do współczesnych nacjonalizmów. <strong>W tym ujęciu dawne Wilno nie było ani polskie, ani litewskie w dzisiejszym znaczeniu tych słów.</strong> Rzeczywistość jest o wiele bardziej zniuansowana niż chcieliby tego zwolennicy prostych, narodowych rozwiązań. &#8220;Opisać Wilno&#8221; to w istocie dzieje kształtowania się litewskiej świadomości narodowej, której Wilno jest historycznym centrum.</p>
<p>A dla tych, których nie interesuje historia, też mam dobrą wiadomość. W tej książce możecie odnaleźć to, czego nie znajdziecie w żadnym klasycznym przewodniku. Ducha Wilna. <strong>Jeśli jeszcze tam nie byliście, po lekturze &#8220;Opisać Wilno&#8221; zapragniecie tam pojechać. Jeśli kiedyś odwiedziliście już stolicę Litwy, Venclova sprawi, że będziecie chcieli tam wrócić.</strong></p>
<p style="text-align: justify; margin-top: 15px; font-size: 90%;"><a href="https://plus.google.com/112061534258861688180?rel=author" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/plus.google.com/112061534258861688180?rel=author&amp;referer=');">Mateusz Puszczyński+</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nawschod.eu/litwa/niepolskie-wilno-przewodnik-tomasa-venclovy/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Podróż do Rumunii w roku 1933 i dziś</title>
		<link>http://nawschod.eu/rumunia/podroz-do-rumunii-w-roku-1933-i-dzis</link>
		<comments>http://nawschod.eu/rumunia/podroz-do-rumunii-w-roku-1933-i-dzis#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 31 May 2013 21:35:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[nawschod]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Rumunia]]></category>
		<category><![CDATA[fotografie]]></category>
		<category><![CDATA[kurt hielscher]]></category>
		<category><![CDATA[podróż]]></category>
		<category><![CDATA[vintage]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nawschod.eu/?p=3606</guid>
		<description><![CDATA[W roku 1933 Kurt Hielscher podróżował po Rumunii. Czasami ma się wrażenie, że jego stare fotografie różnią się od współczesnych jedynie kolorem. Zupełnie jakby na niemal 80 lat czas stanął w miejscu.]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><a title="Podróż do Rumunii w roku 1933 i dziś" href="/rumunia/podroz-do-rumunii-w-roku-1933-i-dzis"><img class="alignleft size-full wp-image-3637" title="Podróż do Rumunii w roku 1933 i dziś" src="/wp-content/uploads/2013/05/Podróż-do-Rumunii-w-roku-1933-i-dziś.jpg" alt="Podróż do Rumunii w roku 1933 i dziś" width="150" height="150" /></a>Kurt Hielscher był niemieckim fotografem. W latach dwudziestych i trzydziestych ubiegłego wieku zjeździł wiele krajów europejskich fotografując zabytki, ludzi i przyrodę. <strong>W roku 1933 zawitał na tereny ówczesnej Rumunii.</strong> Owocem tej podróży była całkiem pokaźna kolekcja zdjęć. Miejsca, które fotografował Hielscher, bardzo często istnieją po dziś dzień. <strong>Czasami ma się wrażenie, że stare fotografie różnią się od współczesnych jedynie kolorem. Zupełnie jakby na niemal 80 lat czas stanął w miejscu.</strong> Zresztą, zobaczcie sami.<span id="more-3606"></span></p>
<h3>Brasov</h3>
<p>Więcej o tym pięknym mieście możecie <a title="Rumuńskie wspomnienia - Brasov" href="/rumunia/rumunskie-wspomnienia-%E2%80%93-brasov">poczytać tutaj</a>.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="/wp-content/uploads/2013/05/brasov.jpg"><img class="size-full wp-image-3610" title="Brasov - Rynek" src="/wp-content/uploads/2013/05/brasov.jpg" alt="Brasov - Rynek" width="520" height="363" /></a></p>
<p class="opis_foty">Fotka współczesnego Brasova <a href="http://es.neventum.com/empresas/world-synergy-travel/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/es.neventum.com/empresas/world-synergy-travel/?referer=');">stąd.</a></p>
<h3 style="text-align: justify;">Bran</h3>
<p style="text-align: justify;">Rzekomy zamek legendarnego Draculi. Jeśli chcecie poznać inne miejsca kojarzone z tą słynną postacią, zapraszam do wpisu <a title="Wszystkie zamki Draculi" href="/rumunia/wszystkie-zamki-drakuli">Wszystkie zamki Draculi</a>.</p>
<p><a href="/wp-content/uploads/2013/05/Zamek-w-Bran.jpg"><img class="size-full wp-image-3620" title="Zamek w Bran" src="/wp-content/uploads/2013/05/Zamek-w-Bran.jpg" alt="Zamek w Bran" width="520" height="369" /></a></p>
<p class="opis_foty">Fotka współczesnego zamku w Branie <a href="http://oglindadevest.ro/turistii-care-viziteaza-cel-mai-mult-romania-sunt-italienii-germanii-si-francezii/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/oglindadevest.ro/turistii-care-viziteaza-cel-mai-mult-romania-sunt-italienii-germanii-si-francezii/?referer=');">stąd.</a></p>
<h3 style="text-align: justify;">Biserica Stavropoleos</h3>
<p style="text-align: justify;">Jedno z bardziej charakterystycznych miejsc w <a title="Rumuńskie wspomnienia - Bukareszt" href="/rumunia/rumunskie-wspomnienia-%E2%80%93-bukareszt">Bukareszcie</a>.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="/wp-content/uploads/2013/05/Biserica-Stavropoleos.jpg"><img class="size-full wp-image-3623" title="Biserica Stavropoleos" src="/wp-content/uploads/2013/05/Biserica-Stavropoleos.jpg" alt="Biserica Stavropoleos" width="520" height="304" /></a></p>
<p class="opis_foty">Fotka współczesna <a href="http://www.looms.ro/bucuresti/turism/obiective-turistice/biserici/biserica-stavropoleos/" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.looms.ro/bucuresti/turism/obiective-turistice/biserici/biserica-stavropoleos/?referer=');">stąd.</a></p>
<h3 style="text-align: justify;">Bałczik</h3>
<p style="text-align: justify;">Wtedy w granicach państwa rumuńskiego, dziś miasto w północnej Bułgarii.</p>
<p><a href="/wp-content/uploads/2013/05/Bałczik.jpg"><img class="size-full wp-image-3628" title="Bałczik" src="/wp-content/uploads/2013/05/Bałczik.jpg" alt="Bałczik" width="520" height="263" /></a></p>
<p class="opis_foty">Fotka współczesna <a href="&quot;http://www.turismistoric.ro/2012/08/balcic-suma-balcanilor-un-loc-aparte/">stąd.</a></p>
<h3>Sibiu</h3>
<p style="text-align: justify;"><a href="/wp-content/uploads/2013/05/Sibiu.jpg"><img class="size-full wp-image-3631" title="Sibiu" src="/wp-content/uploads/2013/05/Sibiu.jpg" alt="Sibiu" width="520" height="351" /></a></p>
<p class="opis_foty">Fotka współczesna <a href="http://www.geo.de/reisen/community/bild/174936/Piata-Mica-in-Sibiu" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.geo.de/reisen/community/bild/174936/Piata-Mica-in-Sibiu?referer=');">stąd.</a></p>
<h3>Alba Iulia</h3>
<p style="text-align: justify;"><a href="/wp-content/uploads/2013/05/Alba-Iulia.jpg"><img class="size-full wp-image-3634" title="Alba Iulia" src="/wp-content/uploads/2013/05/Alba-Iulia.jpg" alt="Alba Iulia" width="520" height="339" /></a></p>
<p class="opis_foty">Fotka współczesna <a href="http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Alba_Iulia_Poarta_a_III-a_a_Cetatii.jpg" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/commons.wikimedia.org/wiki/File_Alba_Iulia_Poarta_a_III-a_a_Cetatii.jpg?referer=');">stąd.</a></p>
<p style="text-align: justify; margin-top: 15px; font-size: 90%;"><a href="https://plus.google.com/112061534258861688180?rel=author" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/plus.google.com/112061534258861688180?rel=author&amp;referer=');">Mateusz Puszczyński+</a></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nawschod.eu/rumunia/podroz-do-rumunii-w-roku-1933-i-dzis/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
