<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<?xml-stylesheet type="text/xsl" media="screen" href="/~d/styles/atom10full.xsl"?><?xml-stylesheet type="text/css" media="screen" href="http://feeds.feedburner.com/~d/styles/itemcontent.css"?><feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:openSearch="http://a9.com/-/spec/opensearch/1.1/" xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:gd="http://schemas.google.com/g/2005" xmlns:thr="http://purl.org/syndication/thread/1.0" xmlns:feedburner="http://rssnamespace.org/feedburner/ext/1.0" gd:etag="W/&quot;Dk4DQHkyeyp7ImA9WhVTFUw.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6336242444170592931</id><updated>2012-02-29T12:29:31.793+01:00</updated><title>`nie mam w planach miłości`</title><subtitle type="html" /><link rel="http://schemas.google.com/g/2005#feed" type="application/atom+xml" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/feeds/posts/default" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/" /><link rel="next" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;redirect=false&amp;v=2" /><author><name>Anylkaa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05140802673844094370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gF-xFWP8tLM/T0E-2dtIKlI/AAAAAAAAAb8/JwsJkKyHrZU/s220/Ariana%2B3.png" /></author><generator version="7.00" uri="http://www.blogger.com">Blogger</generator><openSearch:totalResults>104</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="self" type="application/atom+xml" href="http://feeds.feedburner.com/nieMamWPlanachMioci" /><feedburner:info uri="niemamwplanachmioci" /><atom10:link xmlns:atom10="http://www.w3.org/2005/Atom" rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/" /><entry gd:etag="W/&quot;CkENQHw5eip7ImA9WhVTFUw.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6336242444170592931.post-3369893188877591765</id><published>2012-02-29T11:16:00.001+01:00</published><updated>2012-02-29T11:18:11.222+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-29T11:18:11.222+01:00</app:edited><title>`Rozdział 100` -Rozmowa z matką</title><content type="html">&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-„ Dziedzic sławnej sieci hoteli i apartamentów „Maxer Corporation”, pan Maxer Rimski już wkrótce stanie u boku swojej pięknej narzeczonej, dziedziczki fortuny, Maite de la Sol”… - przeczytała jeszcze raz Any.&amp;nbsp; Nie mogła uwierzyć w te słowa. Po prostu nie mogła. Była tak zła na Maxera, że nic nie powiedział, a jednocześnie ogarnął Ją smutek. Wyszła z pokoju trzaskając drzwiami, co zaskoczyło przyjaciół. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Any co jest? – spytał Shawn&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Przyjaciele, prócz Alexa siedzieli w pokoju i oglądali TV. Rudowłosa podeszła do Maxera i rzuciła mu pod nos gazetę. Była tak wściekła, że mogła by pobić wszystkich wokół.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Co Ty sobie do cholery myślisz Maxer? Co? Wytłumacz mi, kurwa, wytłumacz mi co to ma być? Ja rozumiem, że mnie nie pamiętasz, ale to nie znaczy, że masz się żenić w pierwszą lepszą dziewczyną! – krzyczała na chłopaka. Maxer był kompletnie zdezorientowany. Nie wiedział o co chodzi dziewczynie, dopóki nie przeczytał nagłówka w gazecie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Tto jakiś żart, tak? – spytał sam siebie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Nanu, Shawn, Martin, Ayumi i Teku spoglądali na nich zdziwieni. Oni też nie wiedzieli o co chodzi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Rudowłosa nadal złowrogo spoglądała na Maxera.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Any, nie mam z tym nic wspólnego. Nie mam pojęcia o co chodzi – tłumaczył się&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nie zgrywaj się Maxer! Robisz wszystko, żeby na każdym kroku mnie zranić! Nie znałam Cię z tej strony – powiedziała dość dobitnie i skierowała się do wyjścia&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Any opanuj się – skarciła ją Nanu&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nanu, daruj sobie. Gdybyś się dowiedziała, że osoba którą kochasz bierze ślub nikomu nic o tym nie mówiąc ciekawe czy byś się nie zdenerwowała – tłumaczyła Any&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Eeee?&amp;nbsp; O czym Ty teraz mówisz? – spytała chinka&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Any spojrzała na Maxera i chłopak podał przyjaciółce gazetę którą przyjaciele od razu przeczytali.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Stary to jakiś żart? – spytał Shawn&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Błagam Was! Nie mam z tym nic wspólnego. Nawet nie znam tej dziewczyny. Nie mam pojęcia o żadnym ślubie! – wkurzył się Maxer – Idę wyjaśnić to z mamą – dodał – A ty idziesz ze mną – zwrócił się do rudowłosej.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Wstał z fotela, założył buty, złapał Any za rękę i wyszli z pokoju. Gdy weszli do windy nadal trzymał rudowłosą za rękę. Any spojrzała na Niego. W oczach chłopaka widziała strach i smutek. Maxer zorientował się, że trzyma ją za rękę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Wybacz – powiedział i puścił dłoń rudowłosej&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nie szkodzi – wyszeptała po cichu&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Po kilku minutach byli już na miejscu. Any szła za Maxerem do pokoju dyrektora, którym była Megan Rimski. Chłopak wszedł do pokoju bez pukania. Megan była sama. Zaskoczył Ją widok syna z Any. Megan bardzo współczuła Any tego, że Maxer Jej nie pamięta. Nie mogła jednak nic z tym zrobić. Chłopak rzucił Jej gazetę na biurko. Megan przeczytała nagłówek i spojrzała na syna.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Co to jest do cholery?! – zaczął Maxer – Ja się pytam co ta ma być mamo!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Synku, posłuchaj…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Mamo! Powiedz mi co to jest do cholery? Jaki kurwa ślub? Jaka do cholery narzeczona? Ja Jej nawet nie znam – krzyczał Maxer&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Maxer uspokój się i daj mi coś powiedzieć – mówiła pani dyrektor&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nie mamo, to Ty mnie posłuchaj… - nie dokończył bo matka mu przerwała&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;span lang="EN-US"&gt;-„Maxer Corporation” tonie w długach. &lt;/span&gt;Ślub z córką korporacji finansowej to nasze jedyne wyjście.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Długi? Jakie znów długi? – spytał zaskoczony chłopak&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;- Musieliśmy zamknąć oddział w Chinach, gdzie pracowali rodzice Nanu, prócz tego przygotowujemy się do zamknięcia oddziału w Portugalii – mówiła drżącym głosem&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Ale dlaczego?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Maxer synku, nie czerpiemy już takich korzyści z sieci hotelowej jak kiedyś. Wszystko przez to, że Twój ojciec siedzi w więzieniu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Co? – spytali razem Any i Maxer&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Allan był draniem, to fakt, jednak miał łeb do interesów. Potrafił tak przekonywać współudziałowców że Ci po krótkim czasie wybierali nasz hotel. Ja niestety tak nie potrafię. Nasze akcje na giełdzie tez maleją. „Sol Corporation” to bogata spółka finansowa. Zgodzili się nam pomóc, pod warunkiem, że weźmiesz ślub z ich córką Maite.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Mamo nie zrobisz mi tego – błagał chłopak&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Maxer nie mam wyjścia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Mamo, proszę Cię, nie skazuj mnie na poślubienie, kogoś kogo nie znam.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Maxer ja już podjęłam decyzję.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Chłopak spojrzał złowrogo &amp;nbsp;na matkę po czym obrócił się i wyszedł. Any do tej pory nic nie mówiła. Stała z boku i przysłuchiwała się wszystkiemu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Co będzie z rodzicami Nanu? – spytała gdy Maxer wyszedł&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Próbuję sprowadzić ich do Monterrey i zatrudnić u Nas – powiedziała Megan.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Rudowłosa dostrzegła na twarzy kobiety smutek. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Any… zawsze traktowałam Cię jak córkę – zaczęła Megan&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nie rób nam tego, Megan błagam Cię. Już mniejsza o mnie. Poradzę sobie, ale…ale to zniszczy Maxera, rozumiesz? To Go zniszczy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Any, przepraszam. Nie mam innego wyjścia – powtarzała Megan&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Tu już nie chodzi o mnie, ale pomyśl co będzie czuł Maxer, gdy wróci mu pamięć o mnie. To Twój syn. Nie popełniaj tych samych błędów co Twoi rodzice. &amp;nbsp;Nie pozwolę Ci na to, nie dopuszczę by Maxer był nie szczęśliwy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Megan spojrzała na Any. Nie myślała, że dziewczyna wie o wszystkim, że wie o Jej historii. Megan wróciła pamięcią do tego dnia, gdy Jej rodzice przedstawili Jej, młodej 20-letniej dziewczynie przystojnego biznesmena, którego miała poślubić, by dwie firmy się połączyły. Megan nie chciała tego ślubu, jednak nikt Jej nie słuchał, nikt nie mógł Jej pomóc i po miesiącu została żoną okrutnego Allana Rimskiego. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Any, decyzja już zapadła. Teraz wybacz, mam dużo pracy – powiedziała obojętna na błagania dziewczyny.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Zezłoszczona Any wyszła i zobaczyła czekającego na Nią pod drzwiami Maxera. Podeszła do Niego i przytuliła Go.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Maxer, chciałam Cię przeprosić – powiedziała po cichu&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Any, za co?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Za tamtą rozmowę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Maxer przypomniał sobie fragment owej rozmowy, gdy się pokłócili, jednak nie był zły na rudowłosą.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-W porządku rudzielcu, nic się nie stało – powiedział z uśmiechem, który rudowłosa odwzajemniła – Any… - dodał po chwili&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-No co jest?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Przypomniałem sobie coś…. - wymamrotał&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Dziewczyna spojrzała zaskoczona. Serce zaczęło bić Jej coraz mocniej. Powróciła nadzieja, że Maxer sobie Ją przypomniał, czego od wielu tygodnia chciała najbardziej na świecie.&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6336242444170592931-3369893188877591765?l=anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/CWGNw6dqQnbaTWRKNgM8G-Ih1Cw/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/CWGNw6dqQnbaTWRKNgM8G-Ih1Cw/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/CWGNw6dqQnbaTWRKNgM8G-Ih1Cw/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/CWGNw6dqQnbaTWRKNgM8G-Ih1Cw/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~4/xTDoYt0Fssk" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/feeds/3369893188877591765/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2012/02/rozdzia-100.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/3369893188877591765?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/3369893188877591765?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~3/xTDoYt0Fssk/rozdzia-100.html" title="`Rozdział 100` -Rozmowa z matką" /><author><name>Anylkaa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05140802673844094370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gF-xFWP8tLM/T0E-2dtIKlI/AAAAAAAAAb8/JwsJkKyHrZU/s220/Ariana%2B3.png" /></author><thr:total>1</thr:total><georss:featurename>Monterrey, Nuevo León, Meksyk</georss:featurename><georss:point>25.6732109 -100.30920100000003</georss:point><georss:box>25.5247859 -100.42809100000002 25.8216359 -100.19031100000004</georss:box><feedburner:origLink>http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2012/02/rozdzia-100.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0cERn8_fyp7ImA9WhVTEUo.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6336242444170592931.post-1242696188277079550</id><published>2012-02-25T14:03:00.000+01:00</published><updated>2012-02-25T14:03:27.147+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-25T14:03:27.147+01:00</app:edited><title>`Rozdział 99` - List od córki</title><content type="html">&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394;"&gt;Any otworzyła kopertę i wyciągnęła list złożony na 4 części. Z jednej strony kartki poznała bazgroły małej Lisy, na drugiej stronie widniało staranne pismo Desmonda. Rudowłosa jeszcze mieszkając w Chinach pod okiem Nanumi pilnie uczuła się chińskiego, dlatego przeczytanie listu nie było dla Niej trudne. Zaczęła najpierw czytać list&amp;nbsp; od córki&lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #0b5394;"&gt;: &lt;/span&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;„Mamusiu, bardzo za Tobą tęsknię. Już tak nie seplenię jak kiedyś, a tatuś mi sprawdzał błędy jak to pisałam. Tata mówi, że powinnam do Ciebie zadzwonić, tak zrobię, ale i tak chciałam do Ciebie napisać. Nowa&amp;nbsp; znajoma tatusia, z którą tatuś wziął ślub jest bardzo fajna. Lubię ją. Tatuś mówi że powinnam do niej mówić mamo, jednak nie umiem, bo Ty jesteś moją mamą mamusiu. Mówię do Niej po imieniu, Yuki. Na noc opowiada mi bajki, i czasem daję cukierki. Tatuś mi nie każe jeść cukierków bo mówi, że szkodzą. Mamusiu to prawda? W przedszkolu jest naprawdę super. Mam dużo koleżanek. Tęsknię za Tobą mamusiu. Bardzo chcę do Ciebie przyjechać, jednak tatuś mi powiedział, że Ty teraz masz własne zmartwienia. To prawda? Kocham Cie mamusiu. Lisa”&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394;"&gt;– przeczytała w myślach Any i łzy zaczęły Jej spływać po policzku. Tak bardzo tęskniła za córką, tak bardzo Jej brakowało swojej małej Lisy. Poczuła jednak ulgę, gdy przeczytała, że nowa żona Desmonda traktuję Ją w miarę dobrze. Lisa była córką Any, była Jej skarbem, była dzieckiem, które właśnie teraz, w tych najgorszych chwilach trzymało Any przy życiu. Obróciła list na drugą stronę i zaczęła czytać wiadomość od Desmonda: &lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;„ Any, pomyślisz, że 26-latek piszący list do swojej byłej dziewczyny to trochę dziwne, głupie i bezsensowne… Nie było okazji bym Ci to powiedział przez telefon, ale przeprowadzam się do Tokio. Tak, wiem nie popierasz tego, jednak dostałem tam nową, lepszą pracę. Zabieram Lisę, Yuki i swoją mamę. Nie była to łatwa decyzja, ale Lisie będzie się tam lepiej żyło. Mała jest zadowolona, że mogła do Ciebie napisać list. Nalegała, żebym też napisał kilka słów, więc nie miałem wyjścia. Lisa bardzo za Tobą tęskni…. Ja zresztą też… Na dole masz napisany nasz nowy adres. Mam nadzieję, że wkrótce się zobaczymy. Desmond”.&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #0b5394;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Any przez chwilę siedziała w bezruchu. Nie wiedziała co o tym wszystkim myśleć.&amp;nbsp; Po raz kolejny miała mętlik w głowie. Po raz kolejny wspomnienia wzięły górę i w jednej chwili wszystko wróciło: pamiętna impreza z Desmondem, gwałt, śmierć Chrisa i utrata pamięć przez Maxera. Największy uraz jednak na Jej psychice wywołał gwałt. Wiedziała że to będzie się ciągło za Nią przez całe życie i tego się najbardziej bała, bo wiedziała, że tego nie uniknie i że będzie musiała sobie z tym poradzić.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Lisa za Tobą tęskni, ja zresztą też – powtórzyła po cichu – Desmond nie możesz teraz mi pisać takich rzeczy. Ty masz żonę, ja mam…. – urwała. Chciała powiedzieć, że ma Maxera jednak nie mogła. Nie była już z Maxerem, nie mogła siebie nazwać Jego nie dziewczyną. Nie mogła już tego zrobić. Rudowłosa ukryła twarz w dłoniach i zaczęła płakać. Miała ochotę iść nad zatokę i wykrzyczeć jak bardzo jest Jej źle. Wstała z ławki i skierowała się już w stronę parku, gdy usłyszała dźwięk telefonu. Spojrzała i zobaczyła numer Nanu. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Zapomniałam o nich – powiedziała znów do siebie i odebrała telefon – Nanu przepraszam, już do Was idę – i rozłączyła się. Wróciła się do hotelu i po chwili była już w apartamencie Nanu. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Wybaczcie, musiałam coś załatwić – mówiła szybko i popijając sok usiadła na podłodze.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Skoro już jesteś to może wybierzemy piosenki? – spytał Maxer&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nie mamy innego wyjścia. Macie jakieś propozycje? – spytała rudowłosa&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Jeśli chodzi o mnie to mam coś – zaczął Maxer – Pomyślałem, że razem z chłopakami możemy zaśpiewać „Gone Too Soon”.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Any spojrzała na niego trochę zaskoczona. Znała tą piosenkę na pamięć, słowa refrenu i ich sens „Jesteś częścią mnie, i nigdy nie będę taki sam, tutaj bez Ciebie, bo odeszłaś zbyt szybko” znała jak nikt inny. Ta piosenką była ulubioną piosenką Jej Maxera. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-To może zrobicie męski duet i zaśpiewacie w trójkę? - spytała &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Chłopaki spojrzeli na siebie i bez żadnych wątpliwości zgodzili się.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Zaśpiewajmy „Otro Dia Que Va” – zaczęła nalegać Ayumi&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Ja nie mam nic przeciwko – dodała Nanu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Jeśli chcecie, to nie ma problemu – odpowiedziała rudowłosa i dodała&amp;nbsp; - To teraz zostaje nam kwestia solówki.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-No właśnie Any – zaczął Maxer &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Stało się cos? – spytała rudowłosa zaniepokojona&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Any chcemy żebyś to Ty zaśpiewała solówkę – powiedziała w końcu Ayumi&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Co takiego?! – spytała zaskoczona&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-To co usłyszałaś. Zaśpiewasz solówkę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Ale,ale… przecież ja… - plątała się Any&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nie ma żadnego ale. Śpiewasz i tyle – podsumował Maxer – Co zaśpiewasz zależy od Ciebie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Mówicie serio? – spytała z niedowierzaniem&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Tak – odpowiedzieli razem&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Jejku! Dziękuję Wam! Cieszę się, a jednocześnie boję. Jejku! – mówiła Any&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-To co zaśpiewasz? – spytała Ayumi&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Znając Any wybierze coś RBD „Salvame” lub „Algun Dia” – powiedział Martin&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Skąd wiedziałeś? – spytała z uśmiechem &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Jeśli ktoś zna wszystkie piosenki RBD i wie o nich rzeczy których nawet ja nie wiem, to normalne że będzie śpiewał ich piosenki – dodał znów Martin&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-No ba! Jestem ich fanką numer 1 – powiedziała z uśmiechem – W takim razie idę zadzwonić do Shibaty i powiem mu o naszych pomysłach – dodała i poszła do swojego pokoju. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Gdy weszła do środka zamiast zadzwonić, rzuciła się na łóżko i zaniosła płaczem. Po chwili jednak wstała bo poczuła że coś ja uciska. Zobaczyła, że na łóżku leży gazeta. Odruchowo wzięła ja do reki z zamiarem wyrzucenia gdy w oczy rzucił Jej się nagłówek „ Dziedzic sławnej sieci hoteli i apartamentów „Maxer Corporation”, pan Maxer Rimski już wkrótce stanie u boku swojej pięknej narzeczonej, dziedziczki fortuny, Maite de la Sol”…&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: #b4a7d6; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Anylkaa&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6336242444170592931-1242696188277079550?l=anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/1u5TvRNx2O7O3dfWjc8_fOch6zE/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/1u5TvRNx2O7O3dfWjc8_fOch6zE/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/1u5TvRNx2O7O3dfWjc8_fOch6zE/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/1u5TvRNx2O7O3dfWjc8_fOch6zE/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~4/JKAx-hEibG0" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/feeds/1242696188277079550/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2012/02/rozdzia-99-list-od-corki.html#comment-form" title="Komentarze (6)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/1242696188277079550?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/1242696188277079550?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~3/JKAx-hEibG0/rozdzia-99-list-od-corki.html" title="`Rozdział 99` - List od córki" /><author><name>Anylkaa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05140802673844094370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gF-xFWP8tLM/T0E-2dtIKlI/AAAAAAAAAb8/JwsJkKyHrZU/s220/Ariana%2B3.png" /></author><thr:total>6</thr:total><georss:featurename>Monterrey, Nuevo León, Meksyk</georss:featurename><georss:point>25.6732109 -100.30920100000003</georss:point><georss:box>25.5247859 -100.42809100000002 25.8216359 -100.19031100000004</georss:box><feedburner:origLink>http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2012/02/rozdzia-99-list-od-corki.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CEMNQns7fyp7ImA9WhVTEE0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6336242444170592931.post-5534410429200709321</id><published>2012-02-21T12:11:00.001+01:00</published><updated>2012-02-23T14:08:13.507+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-23T14:08:13.507+01:00</app:edited><title>`Rozdział 98` - Zespół "Amigos"</title><content type="html">&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Teraz, skoro wszyscy się zgodziliście mam dla Was wiadomość, która możliwe że Was ucieszy – mówił Kento Shibata do naszych przyjaciół, gdy siedzieli jeszcze w kawiarence. Wszyscy byli tak podekscytowani, tym że wkrótce mogą zostać sławni. W tej chwili żadne z przyjaciół nie myślało o problemach, byli zbyt szczęśliwi. Tak, byli szczęśliwi. Bycie zespołem zbliży ich do siebie ponownie. Znów będą robić razem coś, co kochają.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Wystąpicie na corocznym przeglądzie talentów w Central Park Arena.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-W Central Park Arena? – spytali wszyscy razem&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-A co w tym dziwnego? – spytał „łowca” talentów z uśmiechem&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Czy my się tam nadajemy? – spytała nieśmiało Any&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Heh. Posłuchajcie mnie dzieciaki. To czy się nadajecie czy nie zależy ode mnie. Jesteście zgraną paczką. Kilka prób, występ na przeglądzie i możecie stać się sławni. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-To na czym polega ten przegląd? – znów spytała Any. Rudowłosa polubiła młodego „łowcę” talentów. W końcu to dzięki niemu staną się sławni. Zresztą Kento był nawet w Jej guście. Wysoki, piekielnie przystojny, no i miał to „coś” co przyciągało do Niego każdą dziewczynę. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Na przeglądzie wystąpi 5 amatorskich grup, takich jak Wy. Specjalne jury wybierze jedną grupę, która podpisze na rok kontrakt muzyczny z Naszą wytwórnią. Żeby każdy z zespołów miał równe szanse, śpiewane będą covery znanych piosenek, które sami sobie wybierzecie – mówił Kento&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Czyli nie mamy pewności, że wygramy? &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Any, no cóż….Ja w Was wierzę. Jeśli Wy nie uwierzycie w siebie, to na pewno nie wygracie. Świat muzyki bywa okrutny, jednak jeśli nadal będziecie trzymać się razem, możecie zajść naprawdę daleko.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Ile piosenek będziemy śpiewać? – znów pytanie padło z ust rudowłosej&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-3. Jakie, to już zależy od Was. Powiem Wam tylko, że musicie wybrać utwór solowy. Taki chwyt zawsze się sprawdza. Wybierzcie piosenki które lubicie, w których jakby odzwierciedlacie to co czujecie. A i jeszcze jedno, najważniejsze musicie wymyślić nazwę zespołu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Przyjaciele milczeli i myśleli. Mieli mnóstwo pomysłów, jednak żaden z nich im nie pasował. Kento miał ochotę im pomóc, jednak tego nie mógł zrobić. Spoglądał na zamyślone twarze przyjaciół i uśmiechał się pod nosem. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Może „Amigos”(przyjaźń) – powiedzieli razem Maxer i Any i wymienili krótkie spojrzenia&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Kento dostrzegł, że pomiędzy tą dwójką cos jest nie tak. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Co na to reszta? – spytał&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-„Amigos” , nam się podoba – powiedziała Nanu i Ayumi&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Chłopakom również nazwa się spodobała i zespół oficjalnie przyjął nazwę „Amigos”.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Skoro mamy już nazwę, to ja się będę zbierał. Gdy będę wiedział coś o pierwszej próbie skontaktuję się z Wami. Do zobaczenia – pożegnał się Kento i wyszedł z kawiarni&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nie wierzę, że to się dzieje naprawdę – mówiła Nanu – Będę sławna.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Musimy wracać do hotelu i wybrać piosenki – mówiła Any&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Przyjaciele zgodzili się z rudowłosą, zapłacili i wyszli z Centrum. Idąc do hotelu cały czas się wygłupiali, dlatego przechodnie dziwnie się na nich patrzeli, jednak im to nie przeszkadzało. Byli do tego przyzwyczajeni, gdyż dawnej często robili głupie rzeczy na oczach innych ludzi. Brakowało im tego, choć nie mówili tego na głos. Mieli nadzieję, że bycie zespołem znów zbliży ich do siebie, że będą choć trochę przypominać tamtą zwariowaną paczkę, którą kiedyś byli.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Po pół godzinie dotarli do hotelu. Humor im dopisywał. Nanu i Any poszły do recepcji by odebrać karty.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Panienko Any&amp;nbsp; -zwrócił się nagle do Niej pan z recepcji – Przyszedł do pani list. Nie było pani w pokoju, więc odebrałem Go i zostawiłem tutaj – powiedział i podał rudowłosej list.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Any spojrzała na kopertę. ‘’To niemożliwe” – pomyślała i natychmiast pobladła a serce zaczęło Jej szybciej bić&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Any w porządku? – spytała zaniepokojona Nanu&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Tak. Idźcie na górę, dołączę do Was później. Przepraszam- powiedziała i &amp;nbsp;szybko wyszła z hotelu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Usiadła na ławce i obracała list w rękach. Nie miała odwagi go otworzyć. Tylko po piśmie poznała, kto jest nadawcą tego listu. Bała się, że gdy otworzy list przeczyta wiadomość, której nie chce wiedzieć. Choć ciekawość zżerała ją od środka, zaczęła zastanawiać się po co wysłał Jej list. Przecież dzwonił raz w tygodniu, czasem dwa, więc po co ten list. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nie mogłeś zadzwonić? Tylko wysyłasz mi list, kto pisze listy w XXI wieku. To niedorzeczne – mówiła po cichu sama do siebie powoli otwierając zaadresowana do Niej kopertę.&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="color: #cc0000; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Głosujcie w ankiecie. Szczegóły na moim Facebooku.&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.facebook.com/pages/nie-mam-w-planach-mi%C5%82o%C5%9Bci-Anylkaa-blog/254428501273085" target="_blank"&gt;TUTAJ :D&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: #8e7cc3; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Anylkaa&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6336242444170592931-5534410429200709321?l=anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/2-xcon_KfMOP0LAYOe-Yj7iIO1E/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/2-xcon_KfMOP0LAYOe-Yj7iIO1E/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/2-xcon_KfMOP0LAYOe-Yj7iIO1E/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/2-xcon_KfMOP0LAYOe-Yj7iIO1E/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~4/fgZyDexvsoY" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/feeds/5534410429200709321/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2012/02/rozdzia-98-zespo-amigos.html#comment-form" title="Komentarze (6)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/5534410429200709321?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/5534410429200709321?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~3/fgZyDexvsoY/rozdzia-98-zespo-amigos.html" title="`Rozdział 98` - Zespół &quot;Amigos&quot;" /><author><name>Anylkaa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05140802673844094370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gF-xFWP8tLM/T0E-2dtIKlI/AAAAAAAAAb8/JwsJkKyHrZU/s220/Ariana%2B3.png" /></author><thr:total>6</thr:total><georss:featurename>Monterrey, Nuevo León, Meksyk</georss:featurename><georss:point>25.6732109 -100.30920100000003</georss:point><georss:box>25.5247859 -100.42809100000002 25.8216359 -100.19031100000004</georss:box><feedburner:origLink>http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2012/02/rozdzia-98-zespo-amigos.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0YER3k7fip7ImA9WhRaFUs.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6336242444170592931.post-7879332467142425911</id><published>2012-02-18T12:38:00.000+01:00</published><updated>2012-02-18T12:38:26.706+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-18T12:38:26.706+01:00</app:edited><title>`Rozdział 97` - Decyzja przyjaciół</title><content type="html">&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Przyjazd Lei zakłócił spokój naszych przyjaciół. I tak już mieli dość problemów. Zastanawiało ich po co właściwie &amp;nbsp;Lea przyjechała? By znowu wykorzystać Alexa?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Lea przyjechała do Monterrey, bo chciała przeprosić Alexa i prosić Go o wybaczenie. Blondynka mimo tego, że była złym człowiekiem, to jakaś cząstka Jej duszy kochała Alexa i nigdy nie chciała Go skrzywdzić. Miłość blondynki do Alexa była trudna, gdyż dziewczynie zabroniono zakochać się w Alexie, Lon(Jej brat) zabronił Jej tego gdy uratowali Alexa. Dziewczyna jednak wbrew woli brata zakochała się w blondynie, jednak nie mogła mu okazać swoich uczuć. Gdy Alex zniknął Lea załamała się. Domyśliła się, że Alex poznał prawdę i wrócił do Meksyku. Serce i rozum podpowiadały Jej by jak najszybciej uciekała z tej przeklętej wyspy jaką były dla Niej Hawaje. Nigdy nie lubiła tego miejsca i zawsze chciała się z Niego wydostać. Dostała od losu szansę na odnalezienie Alexa i mimo sprzeciwu Lona i reszty wsiadła w samolot do Meksyku. Spotkanie dawnej (Maxera) i obecnej (Alexa) miłości dodało Jej na nowo sił do życia. Wydawać by się mogło że blondynce nie ma nic do zarzucenia, jednak są takie rzeczy m.in. nikt nie wie kim dziewczyna jest naprawdę, nikt nie wie czy to co mówi jest prawdą, ale mimo tego potrafi ona tak manipulować ludźmi, że każdy Jej wierzy w to co mówi a Alex najbardziej. Jedyne co było w Niej prawdziwie to miłość do chłopaka .Jednak mimo miłego wyglądu i nienagannego zachowania dziewczyna była wcieleniem zła o czym nasi przyjaciele niedługo się przekonają.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Alex i Lea siedzieli teraz na ławce przed Centrum Handlowym. Chłopak miał wyrzuty, że uderzył przyjaciółkę, jednak gdy spojrzał na smutną twarz Lei doszedł do wniosku że dobrze zrobił. Nie mógł pozwolić by Nanu obrażał Leę. Zastanawiało Go jednak, po co i dlaczego Lea Go odnalazła. Byli sami, więc mogli w spokoju porozmawiać. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Lea… - zaczął – Powiedz mi, po co mnie odnalazłaś?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Dziewczyna spojrzała na chłopaka i zaczęła mówić:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nie potrafiłam wytrzymać bez Ciebie. Znikłeś tak nagle. Tak bardzo się o Ciebie martwiłam. Nie wiedziałam co robić. Nie miałam pojęcia dlaczego opuściłeś mnie tak nagle.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nie miałem&amp;nbsp; innego wyjścia jak wyjechać. Wiem co chcieliście ze mną! – krzyknął ze złości&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Ale o co chodzi? – spytała patrząc niewinnym wzrokiem na chłopaka&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Wiem, że Ty, Lon i reszta handlujecie ludzkimi organami! Nie wiem co ja tu jeszcze robię! Powinienem iść z tym na policję! – Alex nadal krzyczał .Wstał z ławki z zamiarem udania się na policję.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Proszę, zaczekaj – usłyszał cichy głos dziewczyny zagłuszany płaczem&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Spojrzał na Nią i zobaczył jak płaczę. Serce mu zmiękło.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Mów.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Moja rodzina, mieszka w Japonii. Nasi dziadkowie od lat chorowali i teraz choroba przeszła na nas. Nie handlujemy organami, tylko potrzebujemy ich dla siebie. Moja mama, tata, Lon i Azaka są chorzy. Potrzebują nowych narządów. Od Ciebie mieliśmy pobrać nerkę dla Lona.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Tak mi przykro…. Nie mogłaś tego mi wcześniej powiedzieć? Znaleźlibyśmy inne rozwiązanie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nie Alex, nie ma innego rozwiązania. Po pogrzebie Azaki zdecydowałam się tu przyjechać.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Pogrzebie Azaki? Nie mówisz poważnie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Niestety. Potrzebowała nowego serca, jednak nie udało nam się. Zmarła po tym jak spalił się dom.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-To moja wina. To wszystko przeze mnie – zaczął się obwiniać&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Najdroższy, to nie Twoja wina, tak bywa. Zresztą z Azaka i tak już było kiepsko – powiedziała i przytuliła chłopaka. Kolejne kłamstwo za Nią. Azaka tak naprawdę żyła i miała się całkiem dobrze, a organy tak naprawdę były potrzebne do handlowania. Alex jednak uwierzył blondynce i już miał cos powiedzieć gdy zobaczył idącego w ich kierunku Shawna a za nim Martina.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Alex wstał i razem z Shawnem stali teraz naprzeciw siebie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Odebrało Ci już kurwa rozum, co?&amp;nbsp; - powiedział i przywalił Alexowi w twarz, z wargi przyjaciela zaczęła sączyć się krew – To za Nanu i pewnym sensie za Any też – dodał Shawn i wrócił w stronę Centrum.&amp;nbsp; Lea zaczęła opatrywać wargę Alexa gdy usłyszała jak ktoś woła:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Shawn, Martin zaczekajcie! – ktoś krzyczał&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Chłopaki zatrzymali się i zobaczyli Any z jakimś facetem. Był to Kento Shibata. Rudowłosa podeszła do ławki na której siedział Alex i Lea i z trudem zaczęła mówić:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Alex albo idziesz z nami bez Niej, albo to o czym rozmawialiśmy przestanie się dotyczyć Ciebie. Wiec jak?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Alex spoglądał to na Leę to na rudowłosą. Wstał z ławki i powiedział:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Lea, wybacz ale to są nasze sprawy. Muszę iść. Zobaczymy się później. Pa&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Any i Alex wrócili do Shawna, Martina i Kento i weszli do Centrum. Znaleźli Maxera, Teku, Ayumi i Nanu w kawiarence.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Coś Was długo nie było. Wszystko w porządku? – spytał Teku&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Taaaa – rzucił Alex&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Przyjaciele usiedli. Kento im się przedstawił, powiedział im to samo co Any i teraz czekał na decyzję przyjaciół.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Skoro już wiecie jak to wygląda czekam na Wasze odpowiedzi – powiedział&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Wszyscy przez chwilę milczeli, jednak w końcu pierwsza wstała Any, której bardzo zależało na tym by wszyscy się zgodzili.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Ja się zgadzam – powiedziała z uśmiechem&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Ja też – powiedziała Nanu i również wstała&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-I ja – dodała Ayumi&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Ja też – powiedział Maxer&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-I ja Wam będę potrzebny – dodał Shawn&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Be zemnie też sobie nie poradzicie – powiedział Teku&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Zostali tylko Martin i Alex, którzy mieli być menedżerami przyszłego zespołu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Wstali oboje i razem powiedzieli:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Rozsławimy Was na cały świat!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Przyjaciele ogromnie się cieszyli że będą tworzyć zespół. Cieszyło ich to, że będą robić coś wspólnie. Cieszyło ich to, że znowu choć w pewnej części będą mogli być znów zgraną, wesołą, pełną energii paczką przyjaciół.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: #8e7cc3; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Anylkaa&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6336242444170592931-7879332467142425911?l=anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UDM61trg8PDOprBv4NgtuGFkUQ8/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UDM61trg8PDOprBv4NgtuGFkUQ8/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UDM61trg8PDOprBv4NgtuGFkUQ8/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/UDM61trg8PDOprBv4NgtuGFkUQ8/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~4/IIOt4RKx_Mc" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/feeds/7879332467142425911/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2012/02/rozdzia-97-decyzja-przyjacio.html#comment-form" title="Komentarze (13)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/7879332467142425911?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/7879332467142425911?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~3/IIOt4RKx_Mc/rozdzia-97-decyzja-przyjacio.html" title="`Rozdział 97` - Decyzja przyjaciół" /><author><name>Anylkaa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05140802673844094370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gF-xFWP8tLM/T0E-2dtIKlI/AAAAAAAAAb8/JwsJkKyHrZU/s220/Ariana%2B3.png" /></author><thr:total>13</thr:total><georss:featurename>Monterrey, Nuevo León, Meksyk</georss:featurename><georss:point>25.6732109 -100.30920100000003</georss:point><georss:box>25.5247859 -100.42809100000002 25.8216359 -100.19031100000004</georss:box><feedburner:origLink>http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2012/02/rozdzia-97-decyzja-przyjacio.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DkMEQH4zfip7ImA9WhRaE08.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6336242444170592931.post-4156753761131399701</id><published>2012-02-14T16:16:00.000+01:00</published><updated>2012-02-15T17:46:41.086+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-15T17:46:41.086+01:00</app:edited><title>`Rozdział 96` - W Centrum Handlowym</title><content type="html">&lt;br /&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;
&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Any, Nanu i
Ayumi spacerowały zadowolone po sklepach przymierzając co chwila najróżniejsze
ciuchy, buty lub biżuterię. Humor im dopisywał, nawet rudowłosej. Przyjaciółki dawno
nigdzie nie wychodziły, dlatego ten wypad bardzo Je cieszył. Szły teraz do
małej kawiarenki, gdzie umówiły się z chłopakami. Dziś mieli podjąć ważną &amp;nbsp;decyzję w sprawie zespołu. Rudowłosa z
przyjaciółkami i masą toreb z zakupami zmierzały właśnie do kawiarenki, gdy
nagle Any dostrzegła idących &amp;nbsp;z
naprzeciwka Maxera, jakaś blondynkę i Alexa. Widać było, że dobrze się bawią
gdyż co chwila się śmiali. Do oczu rudowłosej zaczęły napływać łzy. Nie
potrafiła znieść widoku Maxera z inna dziewczyną. Rzuciła torby i szybko
zbiegła po schodach zostawiając Nanu i Ayumi bez żadnych wyjaśnień. Dziewczyny,
nie wiedziały o co chodzi dopóki nie zobaczyły chłopaków i blondynki, którzy
właśnie szli do nich.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;
&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Przyjaciółki
już teraz wiedziały co się stało z Any. Rudowłosą zabolał widok Maxera z
blondynką. Dziewczyny zmierzyły blondynkę od góry do dołu. Ze smutkiem
stwierdziły, że jest ładna. Nie znały dziewczyny, jednak miały wrażenie, że ona
nieźle namiesza.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;
&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Cześć. Co z
Any? – rzucił Alex do przyjaciółek&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;
&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Cześć –
odpowiedziały razem – Z Any? Przypomniało Jej się, że zostawiła telefon w
przebieralni. Zaraz przyjdzie – skłamała Nanu. Dziewczyna nie lubiła kłamać,
ale jeśli chodziło o przyjaciół to potrafiła to robić.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;
&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Rozumiem.
To co idziemy? – spytał blondyn&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;
&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Z Nią? –
spytała z ironią Ayumi&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;
&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Ona ma na
imię Lea – odezwał się w końcu Maxer – Lea, to jest Nanu i Ayumi.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;
&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Blondynka
uśmiechnęła się słodko i wyciągnęła&amp;nbsp; rękę
na przywitanie, jednak żadna z dziewczyn nie podała Jej dłoni.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;
&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Nanu zaczęła
kojarzyć fakty. Przypomniała sobie, że Alex jak był na Hawajach mówił o jakieś
Lei. Chłopak wspominał, że była ona ładną blondynką i że Jej rodzina chciała Go
zabić. „To jakieś chore” – pomyślała. Postanowiła, że nie pozwoli jakiejś obcej
dziewusze wtrącać się w ich sprawy, a tym bardziej w sprawy pomiędzy Maxerem i
Any.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;
&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Alex, czy
to jest ta dziewczyna której rodzina chciała Cię zabić? – spytała Nanu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;
&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Alex
spojrzał na Nią takim wzrokiem jakby chciał Jej coś zrobić, ale nic nie
odpowiedział.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;
&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Czy to jest
ta sama dziewczyna, która tak bardzo Cie zapewniała że jest w Tobie zakochana? Ta
sama, która spała z Tobą i podawała się za kogoś innego niż jest w rzeczywistości?
– spytała ponownie i poczuła nagły ból na twarzy. Alex uderzył ją z liścia,
czego Nanu wcale się nie spodziewała.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;
&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Odbiło Ci?
– spytali razem Ayumi i Maxer&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;
&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nikt nie
będzie obrażał Lei. Nic o Niej nie wiesz, nie masz prawa tak o Niej mówić –
rzucił Alex. Złapał blondynkę za rękę i wyszli z Centrum&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;
&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Przyjaciółka
z Chin poczuła się dotknięta tym co zrobił Alex. Nigdy by się tego po Nim nie
spodziewała. Była w lekkim szoku, ponieważ nigdy wcześniej nikt Jej nie uderzył.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;
&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nanu w
porządku? – spytała Ayumi po chwili&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;
&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Tak, jest
ok… Chodźmy już – powiedziała ze smutkiem w głosie&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;
&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Ayumi, Nanu
i Maxer poszli wreszcie do kawiarenki gdzie czekali już na nich Martin, Teku i
Shawn.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;
&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Już
myślałem że nie przyjdziecie – powiedział Shawn. Pocałował Nanu i od razu zobaczył
że coś jest nie tak – Nanu co jest?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;
&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Dziewczyna
milczała. Nie chciała kolejnych problemów pomiędzy chłopakami, bo wiedziała, że
Shawn zabije Alexa jeśli się dowie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;
&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Alex ją
uderzył – odpowiedział za Nią Maxer&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;
&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Nanu
spojrzała na Niego ze złością. Shawn spojrzał na dziewczynę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;
&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-To prawda?
– spytał&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;
&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Dziewczyna
kiwnęła głową i nim zdążyła cokolwiek powiedzieć Shawna już nie było.&amp;nbsp; Martin pobiegł za Nim. Wszyscy wiedzieli, co
z tego wyniknie. Dziewczyny zamówiły cos do picia i razem z Teku i Maxerem siedzieli
w kawiarence i w milczeniu myśleli o swoich sprawach. Maxer zastanawiał się czemu Alex tak postąpił z przyjaciółką. W tym momencie było mu szkoda Nanumi, która przecież nic zrobiła. Powiedziała tylko to co myśli i miała rację, tego Maxer był pewien. Uświadomił sobie jednak że Lea &amp;nbsp;już zaczęła&amp;nbsp;manipulować&amp;nbsp;Alexem, skoro chłopak był w stanie uderzyć przyjaciółkę. Maxer tego się obawiał. Znał Leę nie od dziś. Miał jednak cichą nadzieję, że się choć trochę zmieniła. Faktycznie tak było, dziewczyna zmieniła się nie na lepsze, ale na gorsze.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="color: #cc0000; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;P.S Polub bloga na Facebooku. Znajdziesz tam m.in informację co wydarzy się w najbliższym rozdziale i wiele innych :)&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.facebook.com/pages/nie-mam-w-planach-mi%C5%82o%C5%9Bci-Anylkaa-blog/254428501273085" target="_blank"&gt;KLIKNIJ :D&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;
&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;
&lt;span style="color: #8e7cc3; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Anylkaa&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6336242444170592931-4156753761131399701?l=anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/YPdU7ti-8pmRAFlnu_VdfDg9cRo/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/YPdU7ti-8pmRAFlnu_VdfDg9cRo/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/YPdU7ti-8pmRAFlnu_VdfDg9cRo/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/YPdU7ti-8pmRAFlnu_VdfDg9cRo/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~4/SCdDoAGr0ps" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/feeds/4156753761131399701/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2012/02/rozdzia-96-w-centrum-handlowym.html#comment-form" title="Komentarze (7)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/4156753761131399701?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/4156753761131399701?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~3/SCdDoAGr0ps/rozdzia-96-w-centrum-handlowym.html" title="`Rozdział 96` - W Centrum Handlowym" /><author><name>Anylkaa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05140802673844094370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gF-xFWP8tLM/T0E-2dtIKlI/AAAAAAAAAb8/JwsJkKyHrZU/s220/Ariana%2B3.png" /></author><thr:total>7</thr:total><georss:featurename>Monterrey, Nuevo León, Meksyk</georss:featurename><georss:point>25.6732109 -100.309201</georss:point><georss:box>25.5587229 -100.4671295 25.787698900000002 -100.1512725</georss:box><feedburner:origLink>http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2012/02/rozdzia-96-w-centrum-handlowym.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkAMSX8ycCp7ImA9WhRbGUU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6336242444170592931.post-7077669446875775572</id><published>2012-02-11T14:35:00.001+01:00</published><updated>2012-02-11T18:19:48.198+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-11T18:19:48.198+01:00</app:edited><title>`Rozdział 95` - Przyjazd Lei</title><content type="html">&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Nanu i Ayumi robiły sobie wyrzuty, że tak mało czasu spędzają z Any i postanowiły zabrać ją na zakupy do wielkiego Centrum Handlowego. Rudowłosa bardzo ucieszyła się z tej propozycji i z chęcią się zgodziła.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Martin, Shawn i Teku jak zwykle włóczyli się bez celu po urokliwych ulicach Monterrey, a Alex z Maxerem siedzieli w hotelowym bufecie. Rozmawiało im się trudno, po tym wszystkim co się stało, jednak wyjaśnili sobie wiele rzeczy i relacje pomiędzy Nimi znów były takie jak przedtem. Nie chcieli&amp;nbsp; dłużej żyć w niezgodzie, gdyż uczucie złości i gniewu powoli by ich wykończyło. Popijając colę Alex co jakiś czas spoglądał w stronę recepcji. Przewijało się tam mnóstwo ludzi, zwłaszcza dziewczyn, z których wiele wpadało blondynowi w oko. Maxer przyglądając się co robi Alex sam co chwila zaczął spoglądać w stronę recepcji. Tłumy dziewczyn spoglądały się na nich, ale oni na to nie reagowali. Byli teraz zajęci wpatrywaniem się w piękną, szczupłą, długowłosą blondynkę z wielkim kapeluszem na głowie i okularach przeciwsłonecznych na twarzy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Ta jest fajna – wymamrotał Alex. Wyszedł z bufetu i zmierzał w stronę dziewczyny, Maxer poszedł za Nim.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Blondynka właśnie rejestrowała się w hotelu. Jako, że Jej rodzice prowadzili oddział „Maxer Corporation” na Hawajach, dziewczyna miała wszystko absolutnie za darmo. Jedynym Jej bagażem była mała torebeczka, którą trzymała cały czas przy sobie. Alex i Maxer szli prosto w Jej kierunku. Blondynka to dostrzegła i przyglądając się baczniej chłopakom upuściła kartę wstępu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-To nie możliwe – mówiła pod nosem – Coś mi się przewidziało.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Schyliła się po kartę i poczuła, że ktoś również chce ja podnieść. Tą osobą był Alex. Spojrzała mu w oczy i teraz już nie miała wątpliwości, że to naprawdę był ten sam Alex.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Dziękuje – powiedziała po cichu&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Powinnaś bardziej uważać – mówił chłopak&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;„To chyba jakiś sen! Oni się znają? No to po mnie” – myślała&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Jestem Alex, a to mój przyjaciel…. – zaczął Alex, ale nie skończył bo dziewczyna mu przerwała&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-To Maxer. Tak wiem – powiedziała i zdjęła z nosa okulary.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Chłopaki spoglądali na Nią zaskoczeni.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Lea??? – powiedzieli razem z niedowierzaniem&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Jak widać, to ja.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Ale co Ty tu robisz? – spytał Alex.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Blondyn był bardzo zaskoczony przyjazdem Lei. Nigdy by mu do głowy nie przyszło, że dziewczyna może tu przyjechać. Co Go jeszcze bardziej zaskoczyło, to fakt, że ona zna Maxera.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Chodźcie do mojego apartamentu, wszystko Wam tam opowiem – mówiła z uśmiechem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Po chwili chłopaki siedzieli w apartamencie Lei, na ostatnim 50 piętrze hotelu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-To opowiadaj – mówił podekscytowany Alex. Gdzieś tam w sercu cieszył się, znów widzi dziewczynę – Ale zanim zaczniesz – spojrzał na Maxera – Może powiecie mi skąd Wy się znacie?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Maxer zdecydowanie nie był zadowolony z wizyty blondynki. Nie wiedział czemu, ale czuł, że przysporzy mu ona kłopotów, tak jak wtedy gdy kończyli gimnazjum. Maxer na chwilę odciął się od rozmowy i wrócił pamięcią do tamtych czasów. Trochę zaczęło Go zastanawiać, dlaczego pamięta Leę i wszystko co z Nią związane, a nie może sobie przypomnieć pięknej, rudowłosej Any. Leę poznał kilka dni po tym jak Any wyleciała do Chin. Bawił się wtedy w piaskownicy w przedszkolu gdy podeszła do Niego jakaś mała dziewczynka (Lea) i obsypała Go piaskiem bez powodu. Wtedy był na Nią wściekły, ale po jakimś czasie zaprzyjaźnili się i poszli nawet do tego samego gimnazjum. To co tam się wydarzyło na zakończeniu roku, gdy Lea…. Zresztą Maxer nie chciał o tym myśleć, jedyne czego był pewien, to tego, że blondynka była urodzoną kłamczuchą manipulującą ludźmi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Przyjechałaś żeby mnie zobaczyć? – mówił Alex&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Gdyby nie, Ty pewnie tkwiłabym jeszcze cały czas na tej nudnej wyspie – uśmiechnęła się zalotnie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Rozległ się dźwięk telefonu Maxera:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Maxer, tu Shawn. Gdzie Wy do cholery jesteście? – mówił głos z telefonu&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Stało się coś?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Dziś mamy podjąć decyzję co z zespołem&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Faktycznie. Zaraz przyjdziemy. Jesteście w hotelu?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nie. Jesteśmy w Centrum Handlowym. Czekamy tylko na Was. Pośpieszcie się – powiedział Shawn i rozłączył się.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Mmmm, Alex musimy iść.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Stało się coś?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Zapomniałeś? Mamy dziś podjąć decyzję&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-To już dziś? No dobra.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Maxer zwrócił się do Lei.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-My już pójdziemy. Przyjaciele nas potrzebują&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Może pójdę z Wami i poznam Waszych przyjaciół? – spytała blondynka&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Jasne, chodź – powiedział Alex i poczuł jak przeszywa Go złowrogi wzrok Maxera.&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #8e7cc3; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Anylkaa&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6336242444170592931-7077669446875775572?l=anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/NBnYsSbAf2o2WEyAh5MgW21bKBI/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/NBnYsSbAf2o2WEyAh5MgW21bKBI/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/NBnYsSbAf2o2WEyAh5MgW21bKBI/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/NBnYsSbAf2o2WEyAh5MgW21bKBI/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~4/1iczRKnwH7A" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/feeds/7077669446875775572/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2012/02/rozdzia-96-przyjazd-lei.html#comment-form" title="Komentarze (6)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/7077669446875775572?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/7077669446875775572?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~3/1iczRKnwH7A/rozdzia-96-przyjazd-lei.html" title="`Rozdział 95` - Przyjazd Lei" /><author><name>Anylkaa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05140802673844094370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gF-xFWP8tLM/T0E-2dtIKlI/AAAAAAAAAb8/JwsJkKyHrZU/s220/Ariana%2B3.png" /></author><thr:total>6</thr:total><feedburner:origLink>http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2012/02/rozdzia-96-przyjazd-lei.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0MFQX49fCp7ImA9WhRbFk4.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6336242444170592931.post-8458926034023379160</id><published>2012-02-07T17:16:00.000+01:00</published><updated>2012-02-07T17:16:50.064+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-07T17:16:50.064+01:00</app:edited><title>`Rozdział 94` - Bolesna rozmowa</title><content type="html">&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Maxer zjawił się po chwili i zastał rudowłosa siedzącą na łóżku. Zaskoczyło Go trochę to, że Any mimo iż mówiła że musi się przebrać, to cały czas miała na sobie te same ciuchy. Usiadł obok Niej i nic nie mówił. Rudowłosa próbowała powstrzymywać łzy, jednak już sama obecność Maxera, która – kiedyś uspokajała, dziś doprowadzała ja do smutku i łez. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-To prawda że byliśmy parą? – spytał nagle Maxer. Targały nim dziwne uczucia. Przypomniał sobie, że prawie miał dziewczynę którą kochał.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Mhm – wymamrotała po cichu&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Bo widzisz, przypomniałem sobie coś.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Any spojrzała na Niego z iskierką nadziei.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Przypomniałem sobie, że spotykałem się kiedyś z blondynką o imieniu Lea. Znasz Ją może? – spytał nieświadom tego, że właśnie zabił w Any ostatni płomyk tej cholernej nadziei. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nnnie znam – powiedziała już przez łzy&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Hmm dziwne. To dziwne, ponoć Ty i ja byliśmy parą. Tak bardzo chciałbym Cię pamiętać Rudowłosa – mówił.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Any uważnie słuchała słów chłopaka i dotarło do Niej słowo którego wcale nie chciała usłyszeć. Wyraz „ponoć” cały czas krzątał się w Jej myślach. Poderwała się z łóżka&amp;nbsp; i ocierając łzy wybuchła:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Ponoć? Czy Ty się Maxer słyszysz? „Ponoć byliśmy parą” – to Twoje słowa. Jak do cholery możesz tak mówić po tym co przeszliśmy, no jak? Do jasnej cholery, to że mnie nie pamiętasz, to nie znaczy że masz mi sprawiać ból, a robisz to zawsze, nieświadomie ale zawsze. Pomyśl, słyszysz, pomyśl chociaż raz jak ja się czuję? – krzyczała na chłopaka Any.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Czy Ty myślisz że o Tobie nie myślę?! – powiedział Maxer&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Any wcięło. Kompletnie nie spodziewała się takiej reakcji Maxera.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Każdej nocy próbuję sobie Ciebie przypomnieć. Za każdym razem oglądam zdjęcia na których jesteśmy razem. I zrozum, że chciałbym sobie coś przypomnieć, bo wszyscy w około pamiętają że byliśmy szczęśliwi, tylko nie ja – w Jego głosie słychać było smutek.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Rudowłosa stanęła przy oknie i płakała. Nie powstrzymywała już łez. Chciała się wypłakać, było Jej już wszystko jedno. Obróciła się do Maxera i nadal stojąc przy oknie zaczęła mówić.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Każde Twoje słowo, które kiedyś sprawiało mi radość dziś rani moje i tak już zranione serce, każde Twoje słowo, doprowadza mnie do łez, każde Twoje słowo i Twój gest teraz sprawiają mi ból – mówiła, a łzy ciekły Jej po twarzy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Maxer słuchał dziewczyny i zrozumiał że Ją rani. Najlepiej by było jakby sobie poszedł, ale czuł że ta rozmowa jeszcze się nie skończyła. Spojrzał na biurko Any, na którym stały trzy ramki ze zdjęciami: w pierwszej było zdjęcie Any z rodzicami, w drugiej była Any otoczona wszystkimi przyjaciółmi, na ostatnim zdjęciu uśmiechnięta Any obejmowała uśmiechniętego Maxera. „Sprawiam Jej ból, tym że jestem. Co mam w takim razie zrobić, co do cholery?” – mówił w myślach. Nerwowo przeczesał włosy i powiedział:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Przepraszam&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Any wybuchła ironicznym śmiechem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Boże, trzymaj mnie! Tylko na tyle Cię stać – mówiła ironiczne&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Any, dziewczyno, chce żyć z Tobą w przyjaznych stosunkach! Dopóki sobie Ciebie nie przypomnę nie&amp;nbsp;możemy&amp;nbsp;być parą. Czy Ty naprawdę nie możesz tego pojąć?! – tym razem to Maxer się wkurzył.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Mam miłość do Ciebie zamienić w przyjaźń? Mam traktować Cię jak przyjaciela? Mam być Twoją przyjaciółką? Wybacz, jeśli tak to wolę Cię wcale nie znać.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Maxer poczuł się dotknięty.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Jak chcesz – rzucił i już miał wychodzić gdy przypomniało mu się, że ma coś Any do oddania. Wyciągnął z kieszeni Jej bransoletkę, którą zostawiła w szpitalu, i przeczytał na głos wygrawerowany na Niej napis: „Ukochanej Any, ukochany Maxer” i kładąc bransoletkę na łóżku powiedział tylko:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Powinnaś bardziej uważać – i wyszedł.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Any rzuciła się na łóżku i płacząc trzymała bransoletkę w ręce.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Boże! Dlaczego? Dlaczego mnie tak karzesz? Dlaczego? Błagam zwróć mi dawnego Maxera, proszę Cię – łkała.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Było Jej tak cholernie źle. Straciła już nadzieję że Jej ukochany Maxer sobie ją przypomni. Do pewnego momentu tylko nadzieja utrzymywała ją przy życiu. Dziś Maxer zabił w Niej ta nadzieję, dziś Maxer zabił swoje serce, by nie kochało Any, dziś Maxer, zabił w sobie jakiekolwiek uczucia do rudowłosej.&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #8e7cc3; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Anylkaa&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6336242444170592931-8458926034023379160?l=anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Ys7zP1goILBFDtKiWgSKSAybId0/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Ys7zP1goILBFDtKiWgSKSAybId0/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Ys7zP1goILBFDtKiWgSKSAybId0/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Ys7zP1goILBFDtKiWgSKSAybId0/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~4/CMEe_UXPOSc" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/feeds/8458926034023379160/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2012/02/rozdzia-94-bolesna-rozmowa.html#comment-form" title="Komentarze (10)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/8458926034023379160?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/8458926034023379160?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~3/CMEe_UXPOSc/rozdzia-94-bolesna-rozmowa.html" title="`Rozdział 94` - Bolesna rozmowa" /><author><name>Anylkaa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05140802673844094370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gF-xFWP8tLM/T0E-2dtIKlI/AAAAAAAAAb8/JwsJkKyHrZU/s220/Ariana%2B3.png" /></author><thr:total>10</thr:total><georss:featurename>Monterrey, Nuevo León, Meksyk</georss:featurename><georss:point>25.6732109 -100.30920100000003</georss:point><georss:box>25.5247859 -100.42809100000002 25.8216359 -100.19031100000004</georss:box><feedburner:origLink>http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2012/02/rozdzia-94-bolesna-rozmowa.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkYARHw_eip7ImA9WhRbE0g.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6336242444170592931.post-1650459404059739392</id><published>2012-02-04T13:16:00.001+01:00</published><updated>2012-02-04T13:22:25.242+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-02-04T13:22:25.242+01:00</app:edited><title>`Rozdział 93` - Radość Any</title><content type="html">&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Rudowłosa pośpiesznie wracała z przystanku do hotelu. Była bardzo podekscytowana ale i zdenerwowana. Wszystko działo się tak szybko. W swoich snach nigdy nie marzyła, że zostanie piosenkarką. Owszem chciała być sławna, jak każdy ale chciała to osiągnąć w inny sposób. Uczucie radości przepełniało ją od środka i choć na chwilę zapomniała o swoich problemach. Nie chciała o tym myśleć teraz gdy być może wszystko się zmieni. Zawsze chciała robić wszystko wspólnie z przyjaciółmi, a teraz była szansa by razem zostali sławni. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Jeśli chodzi o Maxera, to bolało ją to nadal. Każde słowo, której do Niej wypowiadał raniło Ją. Jednak obiecała sobie, będzie silna. Mimo, że bardzo chciała pomóc chłopakowi w odzyskaniu pamięci wiedziała, że jej starania nic nie dadzą, jeśli Maxer też tego nie będzie chciał. Od Shawna dowiedziała się jednak że chłopak co noc przegląda album z ich wspólnym zdjęciami. I mimo, ze robi to co noc, nie przypomniał sobie nic o Any.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Dziewczyna weszła do hotelu i windą wjechała na piętro gdzie mieszkała Nanumi.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Stanęła przed drzwiami i ponowie ogarnęło ją jednocześnie uczucie radości i strachu. Wzięła głęboki oddech, przeczesały palcami&amp;nbsp; swoje rude włosy i weszła do środka. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Przyjaciele siedzieli na kanapie, Shawn, Nanu, Ayumi i Martin obok siebie, Teku, Maxer i Alex na drugiej kanapie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Hej – rzuciła rudowłosa i usiadła obok Teku&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Hej – odpowiedzieli jej wszyscy razem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Jejku! Nie uwierzycie gdzie byłam i co Wam powiem .Normalnie padniecie – mówiła z uśmiechem na twarzy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Przyjaciele&amp;nbsp; dawno nie widzieli tak radosnej Any. Ten widok bardzo ich ucieszył, gdyż bardzo chcieli by Any znów była ta dawną Any.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Mówisz tak jakby coś się stał – powiedział Shawn&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Bo tak jest. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Oj, no powiedz wreszcie o co chodzi, umieram z niecierpliwości – błagała Ayumi&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Będziemy sławni – rzuciła radośnie&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Taaaa, jasne – skwitował ją Alex&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Any błagam, powiedz wreszcie – nalegała tym razem Nanu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Dobra. Słuchajcie. Kilka dni temu spotkałam w parku Mayerów. Powiedzieli mi, że podczas przeglądania rzeczy Chrisa znaleźli niewysłany przez Niego list do wytwórni muzycznej „Traffic”. List zawierał filmiki z naszych amatorskich występów w hotelu&amp;nbsp; podczas karaoke. Były tam też jeszcze inne filmiki jak sobie czasami śpiewamy. Mayerowie postanowili wypełnić wolę syna i sami wysłali list do wytwórni.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-To on miał te wszystkie nagrania –rozmarzonym głosem powiedziała Nanu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Mhm. I jeszcze tego samego dnia zadzwoniło mnie „łowca talentów”, niejaki Kento Shibata.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Ten Kento Shibata? – spytała Nanu – Jest znany nawet w Chinach. Jest najbardziej rozchwytywanym „łowcą talentów” – trajkotała dalej&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nanu daj mi skończyć. Więc zadzwonił do mnie i umówiliśmy się na spotkanie z którego właśnie wracam. Shibata powiedział, że przesłuchał nagranie od Chrisa i bardzo mu się spodobaliśmy jako grupa, w wyniku czego chcą z nas zrobić zespół. Wystarczy tylko Wasza zgoda i będziemy sławni.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Ty mówisz serio? – spytał Teku&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Teku kochany, a czy wyglądam jakbym żartowała- powiedziała zadowolona&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Ale my się nie nadajemy do śpiewania – powiedzieli razem Alex i Martin&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Jeśli zespół powstanie będziecie naszymi tak jakby menadżerami. Ja, Nanu, Ayumi, Teku, Shawn i Maxer będziemy śpiewać, dodatkowo Maxer i Teku będą grać na gitarze&amp;nbsp; a Shaw na perkusji.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Mamy być zespołem? Mamy być sławni? Czy to wszystko dzieję się naprawdę? – spytała Ayumi&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Ja tez w to nie wierze. Nigdy bym nie pomyślała, że sprawy tak się potoczą. Wiem, że się boicie, ale pomyślcie że warto spróbować. Może nie będziemy super sławni, ale będziemy razem. Będziemy robić coś co kochamy. Proszę przemyślcie to i dajcie mi jutro odpowiedź. Liczę, że podejmiecie właściwe decyzję – mówiła Any z entuzjazmem&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Dobrze. Pomyślimy nad tym, jednak nadal nie mogę w to uwierzyć – mówił Shawn&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Any spojrzała na Maxera, który przez cały ten czas nie odezwał się ani razu, za to nerwowo trzymał coś w ręce. Rudowłosa widziała w Jego oczach smutek. Nie mogła zrozumieć czemu Maxer jest smutny. Czyżby cos do Niego w końcu dotarło?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-To Wy tu myślcie a ja idę do siebie. Muszę odpocząć – powiedziała rudowłosa i &amp;nbsp;wstała z sofy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Już złapała za klamkę gdy usłyszała głos Maxera:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Any, możemy porozmawiać? – spytał&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Dziewczyna stała jak wryta. Z twarzy nagle znikł uśmiech i serce zaczęło bić szybciej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Tak. Przyjdź za chwilę, muszę się przebrać – powiedziała i weszła do pokoju.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Stała teraz oparta o drzwi próbując nie płakać. Obiecała sobie przecież, że będzie silna i nie będzie płakać. Myślała tylko nad tym co takiego Maxer chce Jej powiedzieć. Tak strasznie bała się tej rozmowy, ale wiedziała że Ją to czeka, wiedziała, że w końcu będą musieli porozmawiać, jednak już nie jako para, a jako przyjaciele i to Ją pogrążało.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #8e7cc3; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Anylkaa&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6336242444170592931-1650459404059739392?l=anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/b9yJXNEV3yVbCgyoj_hfz0YLmOc/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/b9yJXNEV3yVbCgyoj_hfz0YLmOc/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/b9yJXNEV3yVbCgyoj_hfz0YLmOc/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/b9yJXNEV3yVbCgyoj_hfz0YLmOc/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~4/It3qBjiNShg" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/feeds/1650459404059739392/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2012/02/rozdzia-93.html#comment-form" title="Komentarze (8)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/1650459404059739392?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/1650459404059739392?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~3/It3qBjiNShg/rozdzia-93.html" title="`Rozdział 93` - Radość Any" /><author><name>Anylkaa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05140802673844094370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gF-xFWP8tLM/T0E-2dtIKlI/AAAAAAAAAb8/JwsJkKyHrZU/s220/Ariana%2B3.png" /></author><thr:total>8</thr:total><georss:featurename>Monterrey, Nuevo León, Meksyk</georss:featurename><georss:point>25.6732109 -100.30920100000003</georss:point><georss:box>25.5247859 -100.42809100000002 25.8216359 -100.19031100000004</georss:box><feedburner:origLink>http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2012/02/rozdzia-93.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DkYCQXo6eip7ImA9WhRbEEw.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6336242444170592931.post-1063964283537012548</id><published>2012-01-31T13:49:00.000+01:00</published><updated>2012-01-31T13:49:20.412+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-31T13:49:20.412+01:00</app:edited><title>`Rozdział 92` -Kariera muzyczna</title><content type="html">&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;3 dni później. &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="color: #3d85c6;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Maxer w końcu wyszedł ze szpitala z czego wszyscy bardzo się cieszyli. Ponieważ Jego matka cały czas była w hotelu, przyjaciele postanowili że Maxer zostanie z Nimi właśnie w hotelu. Chcieli Go mieć na oku, gdyż jeszcze do końca do siebie nie doszedł. Any rzadko Go widywała. Mimo, że czasami chciała Go przytulić, pocałować wiedziała że nie może, wiedziała, że to już nie jest jej Maxer. Nie pogodziła się z tym, ale oswajała się z tym myślą z dnia na dzień.&amp;nbsp; Przyjaciele chcieli, by Any i Maxer spędzali ze sobą jak najwięcej czasu, by chłopak cos sobie przypomniał, jednak upór Any nie zawsze im to umożliwiał.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Rudowłosa, mimo natłoku problemów nocowała u Nanu i właśnie się obudziła. Była wyspana i czuła się lepiej. Od 2 dni, nie płakała i zachowywała się dość dziwnie. Ukrywała smutek ciągle się uśmiechając. Wszyscy wokół wiedzieli, że cos jest nie tak, jednak nikt nie miał na tyle odwagi by szczerze porozmawiać z Any, choć ona tego bardzo potrzebowała. Spojrzała na zegarek, który wskazywał godzinę 11:00.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Jezu! – krzyknęła i szybko wybiegła z łóżka. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Wzięła szybki prysznic i biegała z pokoju swojego do pokoju Nanu po jakieś ciuchy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;O 12 była umówiona z tym „łowcą talentów”. Mimo, że była zdruzgotana postanowiła iść. Doszła do wniosku, że jeśli nie pójdzie za kilka miesięcy będzie tego żałować a i przyjaciele się od Niej odwrócą.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Nanu, Shawn i Maxer siedzieli w kuchni i jedli śniadanie. Na widok Any wybuchli śmiechem, gdyż dziewczyna miała rozczochrane włosy i wyglądała przez to dość zabawnie. Rudowłosa spojrzała na nich zaskoczona.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-No co się tak patrzycie? Nanu pożyczam bluzkę z motylem – rzuciła szybko i poszła znów do pokoju przyjaciółki.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Mhm. A idziesz gdzieś? – spytała zaniepokojona Nanumi&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Raczej tak. Śpieszę się – powiedziała i zniknęła w łazience, by po chwili z Niej wyjść ubrana w T-shirt przyjaciółki, w starannym makijażu i rozpuszczonych włosach. Bez słowa wyszła w pokoju, zjechała windą na dół i wsiadła w tramwaj który miał ją zawieść na miejsce. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Przyjaciele nadal byli zaskoczeni. Dawno nie widzieli przyjaciółki tak dziwnie zachowującej się. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Rudowłosa dotarła na miejsce kilka minut przed 12. Wysiadła na przystanku i udała się do „ La Princessa”. Znała tą restaurację mimo, że była tu tylko raz, z Maxerem. „La Princessa” była dość luksusową restauracją, leżącą w pobliżu Central Park Arena. Central Park Arena to ogromna arena, w której organizowano najważniejsze i najróżniejsze imprezy począwszy od koncertów i przedstawień teatralnych na akcjach charytatywnych i wystawach skończywszy. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Dziewczyna usiadła przy jednym ze stolików i czekała. Nie wiedziała jak wygląda „łowca” wiec nawet nie próbowała wypatrzeć Go w tłumie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Any? – usłyszała za plecami. Obróciła się i zobaczyła przystojnego Japończyka w szarym garniturze i połyskujących butach. Wyglądał raczej jak biznesmen a nie „łowca talentów”&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Tak, to ja.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Shibata Kento, „łowca talentów” wytwórni „Traffic” – powiedział i podał jej rękę&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Rudowłosa była trochę zmieszana, gdyż nie wiedziała czy Jego imię to Kento czy Shibata.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Przepraszam, nie chcę być nie miła ale pana imię to… - nie dokończyła bo Jej przerwał&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nie szkodzi. Mam na imię Kento. W Japonii zawsze przedstawiamy się od nazwiska. – wytłumaczył Jej&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Rozumiem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Więc przejdźmy do rzeczy. Jak już mówiłem wytwórnia chce Was wypromować. Ty i Twoi przyjaciele potraficie śpiewać, co do tego nie mam wątpliwości&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Ale my to robimy tylko amatorsko.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-A czy to ma jakieś znaczenie Any? Słuchaj wiem, że może przeraża Cię wizja występowania na scenie itp. Ale pomyśl, że nie każdy potrafi śpiewać, nie każdy otrzymuje taki dar. Ty i Twoi przyjaciele dostaliście taki dar, to jest Wasza szansa. Zresztą widziałem nagrania przesłane przez niejakich państwa Mayerów. Tu nie ma mowy, że nie umiecie śpiewać.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Czyli resumując ja i moi przyjaciele mamy założyć zespół i śpiewać? – spytała by się upewnić&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Tak, dokładnie. Ty, Nanumi, Ayumi, Maxer, Shawn i Teku będziecie śpiewać, dodatkowo chłopacy będą grać.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-A co z Alexem i Martinem?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Będą Waszymi managerami.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-To się dzieje zbyt szybko. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Decyzja należy do Was, Any. Do końca następnego tygodnia musisz mi dać odpowiedź.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Dobrze. Dziękuje. Czy mogę już iść? – spytała i wstała&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Tak. Gdybyś miała jakieś pytania to dzwoń.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Dobrze. Do widzenia – powiedziała i wymusiła uśmiech.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Wyszła z restauracji i udała się na przystanek. Cały czas myślała o tej szansie jaką ona i przyjaciele dostali od losu. Żadne z nich nigdy nie myślało o karierze muzycznej, aż tu nagle dowiadują się że mają szanse zostać sławni. Rudowłosa wysłała do przyjaciół( do wszystkich prócz Maxera) wiadomość by spotkali się o 14 u Nanu. Sama już podjęła decyzję, i czuła, że reszta przyjaciół postąpi tak jak ona.&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #3d85c6; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #8e7cc3; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Anylkaa&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6336242444170592931-1063964283537012548?l=anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ZEqG4NdmxMd3QwTiXqEnWNBdBzU/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ZEqG4NdmxMd3QwTiXqEnWNBdBzU/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ZEqG4NdmxMd3QwTiXqEnWNBdBzU/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/ZEqG4NdmxMd3QwTiXqEnWNBdBzU/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~4/s7zsJZE182Y" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/feeds/1063964283537012548/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2012/01/rozdzia-92-kariera-muzyczna.html#comment-form" title="Komentarze (4)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/1063964283537012548?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/1063964283537012548?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~3/s7zsJZE182Y/rozdzia-92-kariera-muzyczna.html" title="`Rozdział 92` -Kariera muzyczna" /><author><name>Anylkaa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05140802673844094370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gF-xFWP8tLM/T0E-2dtIKlI/AAAAAAAAAb8/JwsJkKyHrZU/s220/Ariana%2B3.png" /></author><thr:total>4</thr:total><georss:featurename>Monterrey, Nuevo León, Meksyk</georss:featurename><georss:point>25.673211 -100.30920100000003</georss:point><georss:box>25.524786 -100.42809100000002 25.821635999999998 -100.19031100000004</georss:box><feedburner:origLink>http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2012/01/rozdzia-92-kariera-muzyczna.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DE8CRXsycCp7ImA9WhRbEE0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6336242444170592931.post-3734690847970243314</id><published>2012-01-28T14:58:00.001+01:00</published><updated>2012-01-31T11:47:44.598+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-31T11:47:44.598+01:00</app:edited><title>`Rozdział 91` - Zakazany pocałunek</title><content type="html">&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Any usiadła na molo i wpatrując się w przezroczystą wodę ujrzała swoje odbicie.&amp;nbsp; Zobaczyła dziewczynę z podkrążonymi od niewyspania oczami, bez uśmiechu na twarzy, bez makijażu, bez dawnej radości, która kiedyś w Niej tkwiła. Zasmuciło ją to jeszcze bardziej, bo wiedziała, że już nigdy nie będzie taka jak kiedyś, wiedziała, że za dużo się stało by teraz znów mogła się cieszyć życiem. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Alex usiadł obok niej, ale przez chwilę nic nie mówili. Chłopak nawet nie wiedział co powiedzieć. Pomimo, że teraz ma szansę by Any w końcu z Nim była, czuł że to nie w porządku, by teraz mówił Jej o swoich uczuciach, nie mógł jednak czekać. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Wpatrywali się oboje w zatokę, gdy Alex objął Any ramieniem i przytulił do siebie. Rudowłosa nie miała nic przeciwko. Poczuła, jakby obejmował ją Chris za każdym razem gdy cos ją trapiło.&amp;nbsp; W męskich ramionach zawsze czuła się bezpieczne, jednak żadne ramiona nie zastąpią Jej Maxera.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Jak się trzymasz? – spytał w końcu chłopak&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Jak ktoś, kto stracił nadzieję na wszystko: na szczęście, na miłość, na radość, na wszystko.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Mogę Ci jakoś pomóc? Żeby Ci było lżej? &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Znajdź lek, który uzdrowi Maxera – odpowiedziała i po Jej twarzy zaczęły powoli spływać łzy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Alex spojrzał na Nią i dostrzegł, że rudowłosa płacze. Delikatnie przyłożył swoją rękę do Jej policzka i otarł Jej łzy. Dziewczyna poczuła delikatną dłoń Alexa, ale nic nie powiedziała ani nie zrobiła.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Chyba jedyne co mogę dla Ciebie zrobić to być z Tobą w tych trudnych chwilach – powiedział po chwili&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Jeśli będziesz ze mną i będziesz mnie wspierał, to bardzo mi pomożesz – wymamrotała&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Znowu milczeli. Słońce ogrzewało ich twarze, a Alex nadal obejmował Any.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Zapomniałam Ci podziękować – powiedziała po chwili&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Mi?? – spytał zaskoczony – Ale za co?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Gdybyś….No wiesz….Gdybyście się nie pobili, to….to kto wie czy Maxer by teraz żył – powiedziała i spuściła głowę w dół znów płakać.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Alex wiedział ,że jest bezradny. Nie mógł nic zrobić by ulżyć przyjaciółce. Nie wiedział jak z Nią rozmawiać, jak się zachowywać, czy wspominać o Maxerze, czy udawać, że nic się nie stało. Tego nie wiedział. Ale jedyne czego był pewien, to tego, że Jego serce jest podzielone gdyż jedna część potajemnie nadal kocha Any, a druga czasami sobie przypomina o blondynce Leii. Z rozmyślań wyrwał Go dźwięk własnego telefonu, „Jest z Tobą Any? Martwimy się. Shawn” – przeczytał w myślach i odpisał że jest.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Rudowłosa tymczasem łudziła się, że gdy pokaże Maxerowi ich wspólne zdjęcia lub zacznie mu opowiadać o sobie, to chłopak sobie coś przypomni. Takie łudzenie się nie było dla Niej dobre, gdyż zawsze robiła sobie nadzieje, która potem i tak ulatniała się w powietrzu zostawiając ja samą, z kolejnym rozczarowaniem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Nagle dotarło do Niej, że Alex ją obejmuje. Nie chciała mu dawać złudnych nadziei, że mogą być razem, skoro Any teraz w pewnym sensie nie ma chłopaka. Wyrwała się z Jego uścisku i szybko wstała. Chłopak też wstał i stali teraz naprzeciw siebie spoglądając sobie w oczy. I w jednej chwili, Alex pod wpływem emocji przyciągnął Any do siebie i zrobił to o czym marzył od dawna. Pocałował rudowłosą. Dziewczyna jednak szybko Go odepchnęła i strzeliła Alexowi z liścia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nigdy, rozumiesz, nigdy więcej tego nie rób! - wykrzyczała i szybko zbiegła z molo. Biegła wzdłuż plaży i po chwili znów była w parku gdzie zaczęła gorzko płakać. Miała dość wszystkiego. Spotykają ją same najgorsze rzeczy. Nie chciała tak dłużej żyć wszystko było ponad Jej siły, ponad Jej możliwości. Wróciła&amp;nbsp;zmęczona&amp;nbsp;do hotelu i położyła się spać.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #8e7cc3; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Anylkaa&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6336242444170592931-3734690847970243314?l=anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/vjTDFXvpGuaNmh4gGbgwWWqBshE/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/vjTDFXvpGuaNmh4gGbgwWWqBshE/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/vjTDFXvpGuaNmh4gGbgwWWqBshE/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/vjTDFXvpGuaNmh4gGbgwWWqBshE/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~4/-6LsHnKAtpU" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/feeds/3734690847970243314/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2012/01/rozdzia-91-zakazany-pocaunek.html#comment-form" title="Komentarze (10)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/3734690847970243314?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/3734690847970243314?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~3/-6LsHnKAtpU/rozdzia-91-zakazany-pocaunek.html" title="`Rozdział 91` - Zakazany pocałunek" /><author><name>Anylkaa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05140802673844094370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gF-xFWP8tLM/T0E-2dtIKlI/AAAAAAAAAb8/JwsJkKyHrZU/s220/Ariana%2B3.png" /></author><thr:total>10</thr:total><georss:featurename>Monterrey, Nuevo León, Meksyk</georss:featurename><georss:point>25.673211 -100.30920100000003</georss:point><georss:box>25.524786 -100.42809100000002 25.821635999999998 -100.19031100000004</georss:box><feedburner:origLink>http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2012/01/rozdzia-91-zakazany-pocaunek.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DEUGQnc4eSp7ImA9WhRbEE0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6336242444170592931.post-1733407093447851612</id><published>2012-01-24T19:26:00.001+01:00</published><updated>2012-01-31T11:37:03.931+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-31T11:37:03.931+01:00</app:edited><title>`Rozdział 90` - Spotkanie w parku</title><content type="html">&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #38761d; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;Chciałam wam&amp;nbsp;podziękować&amp;nbsp;za 20 tyś. wejść na mojego bloga. To naprawdę dużo i dziękuje wszystkim którzy&amp;nbsp;się&amp;nbsp;do tego przyczynili! ;*&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Rudowłosa szła przez park rozmyślając nad tym jak zmieni się Jej życie, skoro Maxer Jej nie pamięta. Nie wiedziała wiec, czy nadal traktować Maxera jak chłopaka, czy dać mu wolność. Głowa Jej pękała od nadmiaru myśli. Telefon co chwila dzwonił, Nanu na przemian z Ayumi pisały do Niej sm-y, których Any nawet nie czytała. Przyjaciółki nawet dzwoniły, jednak rudowłosa nie odbierała. Nie chciała z nikim rozmawiać, chciała zostać z tym sama. Usłyszała nagle, że ktoś ją woła.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Any, Any zaczekaj – wołało dwoje ludzi z tyłu&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Dziewczyna obróciła się i zobaczyła państwa Mayerów zmierzających w Jej stronę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;„Jeszcze mi ich brakowało” – pomyślała. Pani Mayer kilka dni temu wyszła ze szpitala i doktor zalecił Jej, żeby jak najwięcej spacerowała na świeżym powietrzu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Dzień dobru państwu – przywitała się i razem z Nimi usiadła na pobliskiej ławce&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Witaj Any. Piękny mam dziś dzień – mówiła pani Mayer.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Mayerowie wiedzieli, że Maxer nie pamięta Any, gdyż Alex im powiedział. Postanowili jednak, że nie będą rozmawiać o tym w Jej towarzystwie, chyba, że sama zacznie mówić ten temat.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Mhm – przytaknęła rudowłosa&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Any, szukaliśmy Cię wszędzie. Nie odbierasz telefonów, a musimy Ci coś powiedzieć – zaczął pan Mayer&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Rudowłosa spojrzała na nich. Zastanawiała się co takiego Mayerowie chcą Jej powiedzieć.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Stało się coś? – spytała ze smutkiem w głosie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-W sumie to nie. Mam jednak dla Ciebie i reszty dobre i zaskakujące wieści.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Maxer mnie pamięta? – spytała&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Mayerowie nie odpowiedzieli. Współczuli Any, ale nie mogli nic zrobić.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Any widzisz. Mimo, że Chris…. Mimo, że Chris zmarł kilka miesięcy temu, nie mogłam, nie chciałam przeglądać Jego rzeczy. Jednak wiem, że Chrisa już nie ma. Nie pogodziłam się z tym, ale cóż. Ale przejdźmy do rzeczy. Kilka dni temu, przeglądając Jego rzeczy znalazłam kopertę zaadresowaną do wytwórni muzycznej „Traffic” – mówiła spokojnie pani Mayer – Otworzyłam Ją. W środku była płyta i liścik od Chrisa – przerwała i wyciągnęła z kieszeni owy liścik – Proszę, przeczytaj Go sama – powiedziała i podała Any.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Any otworzyła zgiętą kartkę i zaczęła czytać na głos:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-„Na płycie znajdują się nagrania moich przyjaciół Any, Nanumi, Ayumi, Maxer, Martina i Teku. Są to nagrania amatorskie, jednak proszę o ich przesłuchanie. Moi przyjaciele naprawdę lubią śpiewać potrafią to. Nigdy się do tego nie przyznają, ale znam ich na tyle dobrze, i wiem że gdzieś w głębi duszy chcieliby śpiewać na poważnie. Mam nadzieję, że wytwórnia da im taka szansę. Z poważeniem Chris Mayer”&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Tak Any, Chris chciał żebyście zaczęli śpiewać. Nie zdążył jednak tego wysłać, wiec zrobiłam to za Niego.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Pani chyba żartuje? – spytała Any z powagą&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-A wyglądam? Any, to byłaby dla Was wielka szansa. Nie raz słyszałam jak śpiewacie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Pani myśli, że ja mam teraz ochotę śpiewać? Że w tym, przez co teraz przechodzę znajdę ochotę żeby śpiewać? – &amp;nbsp;podniesionym tonem mówiła Any &amp;nbsp;i wstała z ławki.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Ale Any…. – nie dokończył pan Mayer bo Any mu przerwała&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Przepraszam Was, ale muszę iść – powiedziała i szybko pobiegła przed siebie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Mayerowie siedzieli jeszcze na ławce i byli trochę zszokowani słowami dziewczyny, jednak wiedzieli jak jest Jej ciężko i przez co przechodzi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Rudowłosa dobiegła do skrzyżowania i zatrzymała się by złapać oddech. W tej samej chwili ponowie usłyszała dźwięk telefonu. Myśląc, że to znowu Nanu dzwoni nie patrząc na wyświetlacz odebrała i zaczęła krzyczeć:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Naprawdę nie rozumiecie, że chce być sama! Dajcie mi spokój! Muszę wszystko sobie poukładać! Czy to tak trudno zrozumieć!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Ależ ja rozumiem pani Any – usłyszała męski głos – I nie musi pani tak krzyczeć. Słuch mam jeszcze dobry.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Pprzepraszam pana. Proszę mi wybaczyć, myślałam, ze to ktoś inny.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Rozumiem. Nic się nie stało. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-A kim pan jest?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Kento Shibata, „łowca talentów” z wytwórni „Traffic”. Rozmawiam z panią Any Fores, tak?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Tak…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Pani Any, nie będę przedłużał. Pani i pani przyjaciele mają szansę na zrobienie światowej kariery.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Mhm… A czy to konieczne?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Hehe, dowcipniś z pani… Tak to konieczne.&amp;nbsp;Spotkajmy&amp;nbsp;się w czwartek o 12 w „La Princesa”, to omówimy szczegóły.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Dobrze. Do widzenia – pożegnała się i rozłączyła.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Stała na chodniku jak zahipnotyzowana. To działo się za szybko jak dla Niej. To&amp;nbsp; wszystko było dla Niej za trudne, za skomplikowane. Przeszła przez pasy i po kilku minutach znalazła się nad zatoką. Liczyła, że będzie tam sama, jednak myliła się. Na molo stał blondyn, odwrócony do Niej plecami rzucał kamyki do wody. Any poznała, że to był Alex. Chciała byś sama, jednak wiedziała, że kiedyś będzie musiała to zrobić, że kiedyś będzie w końcu musiała porozmawiać z Alexem.&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #8e7cc3; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;i&gt;Anylkaa&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6336242444170592931-1733407093447851612?l=anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/p3EzDZ-_vbjIl1R-7oMKDLd5o64/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/p3EzDZ-_vbjIl1R-7oMKDLd5o64/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/p3EzDZ-_vbjIl1R-7oMKDLd5o64/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/p3EzDZ-_vbjIl1R-7oMKDLd5o64/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~4/CX7KjSeypbE" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/feeds/1733407093447851612/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2012/01/rozdzia-90-spotkanie-w-parku.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/1733407093447851612?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/1733407093447851612?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~3/CX7KjSeypbE/rozdzia-90-spotkanie-w-parku.html" title="`Rozdział 90` - Spotkanie w parku" /><author><name>Anylkaa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05140802673844094370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gF-xFWP8tLM/T0E-2dtIKlI/AAAAAAAAAb8/JwsJkKyHrZU/s220/Ariana%2B3.png" /></author><thr:total>1</thr:total><georss:featurename>Monterrey, Nuevo León, Meksyk</georss:featurename><georss:point>25.673211 -100.30920100000003</georss:point><georss:box>25.524786 -100.42809100000002 25.821635999999998 -100.19031100000004</georss:box><feedburner:origLink>http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2012/01/rozdzia-90-spotkanie-w-parku.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;AkMCQXo8eip7ImA9WhRUEk4.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6336242444170592931.post-7864202754760317041</id><published>2012-01-21T14:50:00.003+01:00</published><updated>2012-01-22T14:21:00.472+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-22T14:21:00.472+01:00</app:edited><title>`Rozdział 89` - Łzy i smutek Any</title><content type="html">&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Rudowłosa nadal siedziała na ławce przed szpitalem i próbowała sobie wszystko poukładać. Było jej ciężko i nie ukrywała tego, nawet nie miała zamiaru. Nie zauważyła nawet kiedy dosiadł się do niej Ksiądz.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Witaj Any – przywitał się&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Dziewczyna wyjęła słuchawki z uszu, spojrzała zaskoczona na księdza i powiedziała:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Ojciec Peter. Dzień dobry&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Schowała słuchawki do kieszeni, spojrzała na telefon, była 15. „ A więc siedzę tu od 3 godzin, sama jak palec i zastanawiam się dlaczego mnie to spotkało. Nie ma szczęścia na tym świecie” – pomyślała.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-To trudne, gdy&amp;nbsp; osoba którą kochasz nad życie nie pamięta Cię – zaczął mówić ksiądz&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Any spojrzała na niego swoimi zielonymi oczami. Już miała cos powiedzieć, gdy ksiądz znów zaczął mówić:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Any, pamiętaj tylko, że masz wspaniałych przyjaciół. Nie zmarnuj tego, nie zatrać się w swoim świecie tylko dlatego, że Maxer ma amnezję. Zaufaj sobie, zaufaj Bogu, a po jakimś czasie twoja wiara pokaże rezultaty. Pamiętaj o tym.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Milczeli. Słowa kapłana dały rudowłosej do myślenia. Mimo, że to wszystko ją przerastało, w głębi czuła, ze razem z przyjaciółmi sprawią że dawny Maxer wróci.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Dziękuje ojcze – powiedziała – Zapamiętam ojca słowa.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Wstała z ławki i wróciła do szpitala. Nanu, Shawn i Alex siedzieli w sali Maxera&amp;nbsp; i rozmawiali. Co chwilę słychać śmiech któregoś z przyjaciół, co zaczęło niepokoić Any. Weszła do środka. Przyjaciele spojrzeli na Nią trochę zmieszani.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Widzę, że bawicie się w najlepsze – powiedziała z ironią&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Shawn i Alex wyszli z Sali. Nanu podeszła do rudowłosej i przytuliła ją.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Przykro mi Any, że to Ty musisz przez to przechodzić – powiedziała i wyszła.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Any nie bardzo wiedziała o co chodzi. Usiadła obok Maxera i spoglądała na Niego.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Naprawdę mnie nie pamiętasz? Naprawdę nie pamiętasz ile nas łączyło? Nie pamiętasz jak bardzo byliśmy zakochani? Naprawdę tego nie pamiętasz? - pytała&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Maxer podniósł się z łóżka i teraz siedział spoglądając w zielone oczy Any.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Przepraszam. Nie pamiętam Cię, nie wiem kim jesteś, ale wierzę Ci. Wierzę, że wszystko to co mówisz jest prawdą – odpowiedział Jej&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Czyli Nanu, Shawna i reszty też nie pamiętasz? – spytała&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Pamiętam. Pamiętam Nanu, Shawna, Alexa, Aymui, Martina, Teku – odpowiedział Jej z uśmiechem, nie wiedział że tymi słowami boleśnie zranił dziewczynę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Ttto….To nie możliwe – powiedziała Any i wybiegła z sali przypadkiem zostawiając na łóżku chłopaka swoja srebrną bransoletkę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Usiadła na krześle i zaczęła płakać. Nanu przytuliła ją.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nanu proszę powiedz, że to nie prawda. Proszę powiedz, że to tylko sen, że to minie, że jak się obudzę, to Maxer znów będzie mnie pamiętał i pójdziemy razem nad zatokę i wszystko wróci do normy. Nanu proszę, powiedz, że tak będzie –przez łzy mówiła Any&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Ciiii. Wypłacz się i nic nie mów – uspokajała ją Any&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Po chwili przyszedł doktor i chciał porozmawiać z Any. Wszyscy przyjaciele już wiedzieli co dolega Maxerowi. Wiedzieli, że gdy Any dowie się tej bolesnej prawdy zamknie się w sobie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Doktorze o co z tym wszystkim do cholery chodzi! – krzyczała Any&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Uspokój się Any.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Jak mam się uspokoić, gdy Maxer pamięta wszystkich tylko nie mnie! Dlaczego?!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Mózg Maxera został poważnie uszkodzony przez Vicanol. Nie wiedzieliśmy, że tak na Niego zadziała. Pod Jego wpływem pewne wspomnienia zatarły się, w wyniku czego Maxer stracił pamięć. Zbadaliśmy Go jeszcze raz, i stwierdziliśmy, że z jego pamięci zniknęły wspomnienia związek tylko z Tobą.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Ale dlaczego? Dlaczego?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Tego nie wiemy. Poddamy Maxera bardziej szczegółowym badaniom. Wtedy będziemy wiedzieć. Podejrzewam jednak, że mózg chłopaka usunął te wspomnienia, które były dla Niego najszczęśliwsze, co jest bardzo możliwe. Przykro mi Any.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Przykro Ci? – mówiła przez łzy – Tobie jest przykro? To Wasz wina! To wszystko Wasza wina! Każdy lekarz wie, że Vicanolu nie podaję się po operacji! Nawet ja to wiem! Mimo to, zrobiliście inaczej! To przez Was straciłam Maxera! To przez Was – krzyczała, tak głośno, ze chyba cały szpital ją słyszał.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Diagnoza postawiona Maxerowi była jednoznaczna : Amnezja dysocjacyjna,&amp;nbsp;polegająca&amp;nbsp;na utracie&amp;nbsp;pamięci ważnych wydarzeń życiowych, a ponieważ najważniejsze wydarzenia życiowe Maxer miał&amp;nbsp;związane&amp;nbsp; z Any, to właśnie Jej nie&amp;nbsp;pamięta....&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Wybiegła ze szpitala i biegła cały czas przed siebie. Wiatr rozwiewał Jej włosy i osuszał mokre od łez policzki. Życie znów straciło dla Niej sens. Nie wyobrażała sobie życia bez Maxera. Nie chciała żyć bez Niego. Mimo iż Maxer żyje i czuje się dobrze, Any wiedziała, ze to jest już ten sam Maxer, że to nie jest już Jej Maxer.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #3d85c6; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #8e7cc3; font-family: Times, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Anylkaa&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6336242444170592931-7864202754760317041?l=anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/MLjR0MWD7aqTDfkq7dXFtnqiUlo/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/MLjR0MWD7aqTDfkq7dXFtnqiUlo/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/MLjR0MWD7aqTDfkq7dXFtnqiUlo/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/MLjR0MWD7aqTDfkq7dXFtnqiUlo/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~4/PxCyn2n8RhU" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/feeds/7864202754760317041/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2012/01/rozdzia-89.html#comment-form" title="Komentarze (4)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/7864202754760317041?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/7864202754760317041?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~3/PxCyn2n8RhU/rozdzia-89.html" title="`Rozdział 89` - Łzy i smutek Any" /><author><name>Anylkaa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05140802673844094370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gF-xFWP8tLM/T0E-2dtIKlI/AAAAAAAAAb8/JwsJkKyHrZU/s220/Ariana%2B3.png" /></author><thr:total>4</thr:total><georss:featurename>Monterrey, Nuevo León, Meksyk</georss:featurename><georss:point>25.673211 -100.30920100000003</georss:point><georss:box>25.524786 -100.42809100000002 25.821635999999998 -100.19031100000004</georss:box><feedburner:origLink>http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2012/01/rozdzia-89.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DkEEQXk4eyp7ImA9WhRVF0Q.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6336242444170592931.post-1658722436540815714</id><published>2012-01-17T11:03:00.000+01:00</published><updated>2012-01-17T11:03:20.733+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-17T11:03:20.733+01:00</app:edited><title>`Rozdział 88` - Amnezja Maxera</title><content type="html">&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Wszystko było tak cholernie trudne dla naszych bohaterów. Wszystko przerastało ich coraz bardziej. Czuli, że nic gorszego już ich nie może spotkać. Siedząc w szpitalu nie odzywali się do siebie, milczeli, dopóki nie zobaczyli doktora, który szedł w ich kierunku.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Dzieciaki – zaczął – Naprawdę powinniście iść odpocząć. Maxer jest pod dobrą opieką, Jego stan się ustabilizował – tłumaczył doktor&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Przyjaciele jednak kategorycznie odmówili pójścia do hotelu. Nie chcieli zostawiać Maxera. Był dla nich jak brat. Oni wszyscy byli dla siebie jak jedna wielka rodzina, kochająca i wspierająca się rodzina.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Doktor wszedł na chwilę do sali chłopaka, sprawdził parametry i wyszedł.&amp;nbsp; Już miał iść dalej, gdy Any spytała cichym głosem:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Mmmogę do Niego wejść?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Lekarz spojrzał na rudowłosą. Widział jak bardzo kochała Maxera, widział smutek i zdruzgotanie w Jej zielonych oczach.&amp;nbsp; Any była totalnie rozbita. Obiecała sobie, że nie będzie płakać, że zniesie to wszystko dzielnie, jednak nie potrafiła dać sobie z tym rady. Widok Maxera leżącego w szpitalu, podłączonego do różnych urządzeń napawał ją bólem i smutkiem, mimo to cały czas miała nadzieję, że chłopak wkrótce się obudzi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Możesz, ale nie na długo – powiedział doktor i Any weszła do sali. Przyjaciele stanęli przy szybie i spoglądali jak przyjaciółka rozmawia z nieprzytomnym chłopakiem.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Any usiadła na łóżku Maxera, złapała Jego dłoń i powstrzymując &amp;nbsp;się od płaczu, zaczęła mówić:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Maxer…Maxer wiem, że gdzieś tam w głębi duszy mnie słyszysz. Jeśli tak jest, to proszę Cię – zaczęła płakać – Proszę Cię, nie zostawiaj mnie tu samej. Żyję tylko dla Ciebie… Proszę obudź się i powiedz….i powiedz, że nigdy nie odejdziesz, że mnie nie zostawisz samej.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Przyłożyła dłoń chłopaka do swojego mokrego od łez policzka i mówiła dalej:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Czujesz? To moje łzy. Płaczę….Choć obiecałam Ci, że nie będę więcej płakać, to nie potrafię. Płaczę, bo nie chcę Cię stracić. Jeśli mnie słyszysz, daj mi jakiś, nawet najdrobniejszy znak ,że mnie słyszysz.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Maxer jednak nie reagował. Any cały czas trzymała Jego dłoń. Z policzka przyłożyła ją do swojego serca.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Czujesz? To moje serce. Jest rozbite i smutne. Moje serce bije dla Ciebie….Jeśli… - mówiła cały czas płacząc – Jeśli Twoje przestanie bić, moje też&amp;nbsp; - wyszeptała i poczuła leciutki uścisk dłoni.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Maxer! Maxer, słyszysz mnie? – spytała uradowana&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Młody Rimski odzyskał przytomność i spoglądał swoimi brązowymi oczami na rudowłosą. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Kim jesteś? – usłyszała nagle Any z Jego ust&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Maxer, to nie czas na żarty. To ja Any. Nie zasypiaj, a ja pójdę po doktora - powiedziała&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Kim jesteś?.... I dlaczego płaczesz? – usłyszała ponownie i w jednej chwili dotarło do Niej, co się stało. &amp;nbsp;Nie dopuszczała jednak do siebie tej najgorszej myśli. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Do sali wszedł doktor zawołany przez Shawna. Zbadał Maxera i zwrócił się do stojącej przy oknie rudowłosej.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Any…. Naprawdę, tak mi przykro&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-To Wasza wina! Trzeba mu było nie podawać Vicanolu! – krzyczała Any&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Uspokój się. To się da wyleczyć – tłumaczył Jej doktor.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Czy pan robi ze mnie głupią? &amp;nbsp;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Doktor nie odpowiedział, bo do sali weszła Megan Rimski i reszta przyjaciół.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Co mu jest? – spytał Shawn&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Vicanol uszkodził mózg Maxera w wyniku czego …. W wyniku czego Maxer stracił pamięć. Nie wiemy ile Maxer nie pamięta, ale mam nadzieję że to jest tylko amnezja krótkotrwała.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Any wybiegła z sali. Nie mogła dłużej słuchać &amp;nbsp;tych bzdur lekarza. Wybiegła ze szpitala, usiadła na ławce, włączyła swoją ulubioną, a zarazem smutną piosenkę i płacząc jak dziecko zastanawiała się nad swoim dalszym życiem z Maxerem, z nic nie pamietającym Maxerem. Myślała że już nic gorszego już Jej się nie przytrafi, jednak za kilka godzin, zostanie Jej zadany kolejny cios, przez ukochaną osobę.&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #8e7cc3; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Anylkaa&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6336242444170592931-1658722436540815714?l=anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/A5ab0Z2QCt8j5aR1oJ2RDKNkkxE/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/A5ab0Z2QCt8j5aR1oJ2RDKNkkxE/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/A5ab0Z2QCt8j5aR1oJ2RDKNkkxE/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/A5ab0Z2QCt8j5aR1oJ2RDKNkkxE/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~4/lYCkO4ZehwY" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/feeds/1658722436540815714/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2012/01/rozdzia-88-amnezja-maxera.html#comment-form" title="Komentarze (7)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/1658722436540815714?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/1658722436540815714?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~3/lYCkO4ZehwY/rozdzia-88-amnezja-maxera.html" title="`Rozdział 88` - Amnezja Maxera" /><author><name>Anylkaa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05140802673844094370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gF-xFWP8tLM/T0E-2dtIKlI/AAAAAAAAAb8/JwsJkKyHrZU/s220/Ariana%2B3.png" /></author><thr:total>7</thr:total><georss:featurename>Monterrey, Meksyk</georss:featurename><georss:point>25.673211 -100.30920100000003</georss:point><georss:box>25.524786 -100.42809100000002 25.821635999999998 -100.19031100000004</georss:box><feedburner:origLink>http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2012/01/rozdzia-88-amnezja-maxera.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DkIASXk7eCp7ImA9WhRVGUU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6336242444170592931.post-2895294562810491547</id><published>2012-01-14T14:02:00.001+01:00</published><updated>2012-01-19T15:49:08.700+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-19T15:49:08.700+01:00</app:edited><title>`Rozdział 87` - Chory Maxer</title><content type="html">&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Any, Nanu,&amp;nbsp; Aymui, Shawn, Alex i Megan Rimski siedzieli właśnie w szpitalu i z niecierpliwością czekali na lekarza który właśnie był u Maxera.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Any będąc jeszcze nad zatoką z trudem zadzwoniła do Nanu by powiedzieć Jej, co się stało. Nanu powiadomiła resztę i poszła do zatoki po przyjaciółkę. Nie chciała by Any szła sama do szpitala. Teku i Martina nie było. Musieli jechać do Meksyku na jakieś egzaminy na uczelnię, obiecali jednak, że przyjadą najszybciej jak tylko będą mogli.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Lekarz w końcu wyszedł. Był w podeszłym już wieku, ale za to był najlepszym specjalistą na Oddziale, na którym przebywał Maxer. Doktor podszedł do Megan i spytał:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Pani jest matką?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Tak – odpowiedziała roztrzęsiona&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Możemy porozmawiać na osobności?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Megan spojrzała na przyjaciół syna, na załamaną Any i uspokajające ją przyjaciółki, na Shawna który stojąc przy szybie spoglądał na Maxera i wyglądał jakby modlił się o zdrowie dla przyjaciela. Wszyscy byli zdenerwowani, tylko Alex zachowywał się jakoś dziwnie. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Panie doktorze, to są Jego przyjaciele, ta rudowłosa to Jego dziewczyna. Oni muszą wiedzieć – nalegała Megan.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-No dobrze – lekarz westchnął – Ale niestety nie mam najlepszych wieści – mówił dalej – Jednak zanim powiem dokładnie co mu jest chciałbym się spytać, czy pan Maxer nie skarżył się ostatni na bóle brzucha?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Zapadło milczenie. Po chwili wszyscy spojrzeli na Any, która po cichu mówiła:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nie skarżył się na nic, jednak, gdy zostaliśmy sami nad zatoką po tej całej akcji Maxer przyznał mi się że od kilku dni nie je za dużo, a w nocy nie może spać, bo cholernie Go boli – podniosła głowę, którą miała cały czas spuszczoną – Do tej pory nie zastanawiałam się nad ty, ale panie doktorze, czy, czy to jest Ostre zapalenie wyrostka? &amp;nbsp;- spytała&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Niestety tak. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Przyjaciele prócz Any nie wiedzieli zbyt dużo o tej chorobie. Doktor więc zaczął tłumaczyć:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Ostre zapalenie powstaje, gdy nieleczone jest zwykłe zapalenie wyrostka, jak w przypadku pana Maxera. &amp;nbsp;Jeszcze dziś zoperujemy Go i po kilku dniach dojdzie do siebie. Proszę się nie martwić – uśmiechnął się i poszedł.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Megan poszła z Nim by podpisać papiery potrzebne do operacji. &amp;nbsp;Przyjaciele siedzieli przed salą Maxera cały czas. &amp;nbsp;Po kilku godzinach operacja w końcu się skończyła. Doktor oświadczył, że wszystko przebiegło pomyślnie, więc nie powinno być żadnych komplikacji. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Dzieciaki powinniście iść do domu. Jesteście zmęczeni – mówiła Megan&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Przyjaciele spojrzeli po sobie. Nie chcieli zostawiać Maxera, ale sami byli też zmęczeni, po ponad 20 godzinach na nogach należał im się odpoczynek. Już zbierali się do pójścia, gdy zobaczyli, że z sali Maxera wybiega pielęgniarka a za chwilę w pospiechu wraca z doktorem. Młody Rimski źle zareagował na podane mu leki. Dostał drgawek, podniosła mu się temperatura aż w końcu doszło do najgorszego: zatrzymanie akcji serca. Any stała przy szybie i z trudem trzymała się na nogach. Była zdenerwowana i płakała. Nanu i Ayumi próbowały uspokoić rudowłosą jednak same ledwo powstrzymywały się od płaczu. Shawn i Alex w końcu pokazali trochę uczuć i w ich oczach dostrzec można było strach i smutek.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Lekarze cały czas reanimowali nieprzytomnego Maxera. Trwało to dość długo, jednak w końcu udało się i serce chłopaka znów zaczęło bić. Lekarz wyszedł z sali, usiadł na krześle, zdjął okulary i zmęczonym głosem zaczął mówić:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Miałem mnóstwo dziwnych przypadków, ale z takim nie spotkałem się nigdy. Nie mam pojęcia co spowodowało drgawki i zatrzymanie serca. Podejrzewam, że to jeden z leków, który mu podaliśmy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Co to za lek? – spytała Megan&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Any otarła łzy i cały czas patrząc na Maxera spokojnym głosem powiedziała:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Czy to Vicanol? Został podany by nie doszło do zakażenia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Zaskoczeni tym co powiedziała Any przyjaciele spojrzeli na Nią. „Skąd ona to wie?” – myśleli&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Obawiam się że to prawda. Cóż Vicanol jest bardzo silnym lekiem, jednak nie podejrzewaliśmy, że pan Maxer tak na Niego zareaguje – powiedział doktor. Mówił coś tam jeszcze, ale Any już Go nie słuchała. Wpatrywała się w nieprzytomnego Maxera i modląc się o zdrowie dla Niego jedocześnie próbowała odgonić od siebie myśli i zasadnicze pytanie „Co ja mam robić”, które nie dawało Jej spokoju od kilku już dni.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; text-align: right;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; text-align: right;"&gt;&lt;span style="color: #6aa84f; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; text-align: left;"&gt;&lt;span style="color: #8e7cc3; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Anylkaa&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; text-align: left;"&gt;&lt;span style="color: #6aa84f; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; text-align: right;"&gt;&lt;b style="color: #8e7cc3; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: 0.0001pt; text-align: right;"&gt;&lt;span style="color: #8e7cc3; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6336242444170592931-2895294562810491547?l=anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/fquem-lbc-WJTwb_EmKuO7uwiAQ/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/fquem-lbc-WJTwb_EmKuO7uwiAQ/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/fquem-lbc-WJTwb_EmKuO7uwiAQ/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/fquem-lbc-WJTwb_EmKuO7uwiAQ/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~4/-czz7odOM00" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/feeds/2895294562810491547/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2012/01/rozdzia-87-chory-maxer.html#comment-form" title="Komentarze (5)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/2895294562810491547?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/2895294562810491547?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~3/-czz7odOM00/rozdzia-87-chory-maxer.html" title="`Rozdział 87` - Chory Maxer" /><author><name>Anylkaa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05140802673844094370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gF-xFWP8tLM/T0E-2dtIKlI/AAAAAAAAAb8/JwsJkKyHrZU/s220/Ariana%2B3.png" /></author><thr:total>5</thr:total><feedburner:origLink>http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2012/01/rozdzia-87-chory-maxer.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;DkICQnY_fyp7ImA9WhRVGUU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6336242444170592931.post-6935787292583381508</id><published>2012-01-10T18:37:00.004+01:00</published><updated>2012-01-19T15:49:23.847+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-19T15:49:23.847+01:00</app:edited><title>`Rozdział 86` - Bójka</title><content type="html">&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #6aa84f; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Przez kilka minut panowała cisza. Nikt z przyjaciół nic nie mówił, nikt nie wiedział co powiedzieć. Any miała wyrzuty sumienia, że to co za chwile zobaczy to jej wina. Choć tak nie było, rudowłosa nie potrafiła myśleć inaczej. Usiadła na konarze obok Nanu i Shawna i spoglądała na chłopaków, którzy ze złością w oczach zaczęli się bić. Alex uderzył pierwszy w wyniku czego Maxer znów oberwał w niedawno co zagojoną wargę. Nie pozostał dłużny przyjacielowi. Oddał mu w brzuch a potem w twarz. Alex zachwiał się, ale nie upadł. Z nosa w który dostał zaczęła się sączyć krew.&amp;nbsp; Złość w nim się gotowała. Po chwili przyłożył Maxerowi w brzuch, tak mocno że młody Rimski upadł, zwijając się z bólu. Any próbowała się wyrwać do chłopaka, jednak Nanumi ją powstrzymywała. Alex podszedł do Maxera i stojąc nad nim patrzył jak cierpi. Rimski ocknął się. Z trudem wstał i otrzepał się z piasku. Przez cały ten czas trzymał się za brzuch, który z sekundy na sekundę bolał coraz mocniej, jednak Maxer wiedział, że nie może odpuścić Alexowi. Stali teraz naprzeciw siebie wymieniając złowrogie spojrzenia.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Tylko na tyle Cię stać? – wycedził przez zęby Maxer.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Alex na dźwięk tych słów znów Go uderzył, jednak Maxer był szybszy i uniknął ciosu. W jednej chwili dotarło do Niego, że jeśli nie pokona Alexa, ten faktyczne może mu zabrać ukochaną.&amp;nbsp; Uderzył Alexa najpierw w twarz, potem w brzuch. Mayer upadł, ale nie stracił przytomności. Próbował wstać i udało mu się to, jednak się zachwiał. W ostatniej chwili złapał Go Maxer. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Teraz wiem, że będziesz w potrafił ją obronić – wyszeptał Alex.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Maxer przytaknął i w kilka sekund osunął się na ziemie razem z Alexem. Any wiedziała, że to już koniec, wstała z konara i podbiegła do nieprzytomnego chłopaka. Usiadła na piasku i ułożyła głowę Maxera na swoich kolanach. Nanu podała Jej watę i wodę utleniona by trochę opatrzyła chłopaka, sama zaś zajęła się przytomnym Alexem. Wydawać by się mogło, że to zwykła bójka, że nikomu nic się nie stało. Jednak los chciał inaczej…&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Maxer dość długo się nie budził. Any by się uspokoić zaczęła nucić ulubiona piosenkę swoja i Maxera:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span lang="EN-US"&gt;&lt;span style="color: #38761d; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Salvame del oldivo, slavame de la soledad.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span lang="EN-US"&gt;&lt;span style="color: #38761d; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;Salvame del hastio, estoy hecha a tu voluntad. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span lang="EN-US"&gt;&lt;span style="color: #38761d; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;(RBD – Salvame)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #38761d; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;(Uratuj mnie przed zapomnieniem .. uratuj mnie przed samotnością&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #38761d;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Uratuj mnie przed nienawiścią .. jestem stworzona dla Ciebie&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;)&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Nie przestając opatrywać Maxera śpiewała refren kilka razy, z nadzieją że chłopak się ocknie. Faktycznie, po kilku minutach otworzył oczy, złapał ukochaną za rękę i powiedział:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Uratuję Cię, bo jesteś stworzona dla mnie. Any uśmiechnęła się i pomogła wstać chłopakowi. Usiedli na konarze i nic nie mówili.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Nanu przyszła tylko powiedzieć, że zabierają Alexa do hotelu i po chwili para została sama. Rudowłosa zebrała sie w końcu na odwagę i zaczęła mówić:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Maxer przepraszam. Przepraszam za akcję z Alexem, za to co powiedziałam, za to że Cię skrzywdziłam i wystawiłam nasz związek na próbę. Przepraszam Kochanie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Maxer pocałował Ją i Any od razu zrobiło się lżej na sercu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nie kochasz Alexa? – spytał patrząc w Jej zielone oczy&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nie – odpowiedziała stanowczo.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Przytuliła się do chłopaka i spostrzegła, że ukochany od dłuższego czasu trzyma się za brzuch.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Boli? – spytała z troską&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nie od dziś – wymamrotał&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Co?!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Od kilku dni boli jak cholera. Nie mogę spać, jeść.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Czemu mi nic nie powiedziałeś? Czemu? Wstawaj, słyszysz, idziemy do szpitala.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Maxer nie miał zamiaru szwendać się po szpitalach, ale wiedział, że jeśli chodzi o jego zdrowie to nie wygra z Any. Dziewczyna pomogła mu wstać&amp;nbsp; i Maxer w jednej chwili stracił&amp;nbsp;przytomność&amp;nbsp;i osunął się na piasek.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Maxer, Maxer! Kochanie, słyszysz mnie? Maxer powiedz coś! – błagała przez łzy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Jakimś cudem zadzwoniła po karetkę, która przyjechała natychmiast. Zabrali Maxera, jednak Any nie pozwolili z Nim jechać. Zdruzgotana siedziała na piasku. Nie wiedziała co robić. Maxer był całym Jej życiem, wszystkim co miała, nie wyobrażała sobie, że Jego miałoby przy Niej zabraknąć.&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #a64d79; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #8e7cc3; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Anylkaa&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6336242444170592931-6935787292583381508?l=anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/8N7Mopfzlzwe7jlDpjiBfluti8M/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/8N7Mopfzlzwe7jlDpjiBfluti8M/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/8N7Mopfzlzwe7jlDpjiBfluti8M/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/8N7Mopfzlzwe7jlDpjiBfluti8M/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~4/etePgchf3uE" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/feeds/6935787292583381508/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2012/01/rozdzia-86-bojka.html#comment-form" title="Komentarze (2)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/6935787292583381508?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/6935787292583381508?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~3/etePgchf3uE/rozdzia-86-bojka.html" title="`Rozdział 86` - Bójka" /><author><name>Anylkaa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05140802673844094370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gF-xFWP8tLM/T0E-2dtIKlI/AAAAAAAAAb8/JwsJkKyHrZU/s220/Ariana%2B3.png" /></author><thr:total>2</thr:total><feedburner:origLink>http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2012/01/rozdzia-86-bojka.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A0QDQ3c6fip7ImA9WhRWGUk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6336242444170592931.post-8577964067622380218</id><published>2012-01-07T14:44:00.003+01:00</published><updated>2012-01-07T16:16:12.916+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-07T16:16:12.916+01:00</app:edited><title>`Rozdział 85`- Maxer</title><content type="html">&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #38761d; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;Ankieta dobiegła końca. Wygrał Maxer,ale widzę że Alex też ma swoich fanów. Dziękuje&amp;nbsp;wszystkim&amp;nbsp;tym&amp;nbsp;którzy&amp;nbsp;głosowali:)&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt; // Anylkaa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Maxer wyszedł ze spotkania koło 14. Był zadowolony, ponieważ człowiek z którym się spotkał, obiecał mu że pomoże mu w Jego karierze muzycznej. Chłopak na razie trzymał to wszystko w tajemnicy. Chciał powiedzieć przyjaciołom ale dopiero wtedy gdy wszystko będzie już dopięte na ostatni guzik. &amp;nbsp;Spacerował przez park i rozmyślał nad tym czy powinien iść nad zatokę. W głowie miał mętlik. Wiedział, że musi iść, jednak wizja bójki z Alexem nie pasowała mu za bardzo. Nie dlatego, że nie umiał się bić, ale dlatego, że to był Alex, Jego przyjaciel a przyjaciół się nie bije. &amp;nbsp;Maxer jednak miał pewne obawy, że faktycznie może stracić Any, mimo iż wiedział, że rudowłosa nie kochała Alexa. Doszedł na koniec parku, skręcił w boczną dróżkę i po chwili znalazł się nad zatoką. &amp;nbsp;Położył się na drewnianym molo i leżąc na plecach wpatrywał się w chmury na niebie. Lekki wiatr leniwie poruszał gałązki drzew i rozwiewał włosy Maxera. W tej chwili chłopak nie myślał o niczym. Wyłączył się kompletnie. Promienie słońca padały na Jego gładko opaloną twarz, przezroczysta woda co jakiś czas uderzała o brzeg. &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Maxer nadal leżał na molo. Otworzył oczy i usłyszał znajome głosy Nanu i Shawna.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Czepiasz się o nic Shawn – krzyczała dziewczyna&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-To jest dla Ciebie nic? – spytał zaskoczony – Maxer trzymał Cie za rękę, to ma być do cholery nic?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Opatrywałam mu wargę – broniła się Nanu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Maxer po cichu wstał z mola. Przyjaciele stali do Niego tyłem, wiec Go nie widzieli. Przysłuchiwał się całej rozmowie. Domyślił się, że chodzi o sytuacje która miała miejsce rano. Zmierzał w stronę przyjaciół, którzy nadal się kłócili.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-To moja wina – usłyszeli oboje. Odwrócili się i zobaczyli Maxera. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nie wtrącaj się! – burknął Shawn&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Chłopak Any nie dał za wygraną. Nie chciał żeby Nanu i Shawn kłócili się z Jego winy. Stanął naprzeciw przyjaciela i zaczął mówić:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Shawn! Jesteśmy przyjaciółmi, nie mógłbym… nie byłbym w stanie odebrać Ci Nanu. Ten gest… - tu urwał. Spojrzał na beztrosko falującą wodę, wziął głęboki oddech i mówił dalej – Ten gest, to wyłącznie moja wina, nie Nanu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Obrócił się w stronę Nanu i zwrócił się do Niej:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nanumi, jesteś najlepszą przyjaciółką Any. Nie potrafię Ci jednak powiedzieć nic prócz zwykłego „przepraszam” – usłyszała z ust chłopaka&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Nanumi i Shawn stali jak zahipnotyzowani. Nie wiedzieli co powiedzieć. Wiedzieli, że Maxer był bardzo &amp;nbsp;uczuciowy, ale nie spodziewali się że tak będzie mu zależeć na ich związku.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Skoro nie potrafię ratować swojego związku, to chcę uratować Wasz – powiedział, i dodał po chwili – Tak w ogóle to co Wy tu robicie? I skąd wiedzieliście gdzie jest zatoka?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Any nam powiedziała, że zatoka jest na końcu parku, to po pierwsze, a po drugie przyszliśmy Was powstrzymać, żebyście się nie bili – mówił Shawn, trzymając Nanu za rękę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nie powinniście się w to mieszać. To sprawa między Alexem a mną – tłumaczył Maxer&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Nanu spojrzała na przyjaciela i dostrzegła w jego oczach strach. Podeszła do Niego, przytuliła Go i powiedziała:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nie bój się. Nie możesz pozwolić, by ktoś zabrał Ci Any. Jesteś Maxer Rimski, pamiętaj i nie zabijcie się nawzajem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Dzięki Nanu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Odwzajemnił uścisk Nanu, i po chwili ja puścił. Nie chciał znów zrobić czegoś głupiego.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Maxer nie zapominaj że to tez jest sprawa pomiędzy mną – usłyszeli &amp;nbsp;zza krzaków znajomy głos i po chwili zobaczyli Any. Ledwo trzymała się nogach, cała się trzęsła, była zdenerwowana. Oczy miała spuchnięte od płaczu, włosy potargana przez wiatr.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Any, Kochanie nie powinnaś tu przychodzić – mówił Maxer. Podszedł do dziewczyny i przytulił ją.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Ty też nie – odpowiedziała i mocniej wtuliła się w ramiona chłopaka. Maxer chciał ja jeszcze o cos spytać, ale ujrzał postać Alexa. Młody Rimski nadal nie mógł uwierzyć w to, że za kilka chwil stoczy bójkę z Alexem, z tym samym Alexem którego traktował i chyba nadal traktuje jak przyjaciela, z tym samym Alexem, który tak bardzo jest podobny do Chrisa, z tym samym Alexem, które chce zabrać mu Jego ukochaną Any.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #351c75; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #a64d79; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Anylkaa&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #3d85c6; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #3d85c6; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6336242444170592931-8577964067622380218?l=anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/xFWR6-3ptfFigM_FPukCzlBY6Oo/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/xFWR6-3ptfFigM_FPukCzlBY6Oo/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/xFWR6-3ptfFigM_FPukCzlBY6Oo/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/xFWR6-3ptfFigM_FPukCzlBY6Oo/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~4/vK9jAMjMNRo" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/feeds/8577964067622380218/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2012/01/rozdzia-84.html#comment-form" title="Komentarze (3)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/8577964067622380218?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/8577964067622380218?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~3/vK9jAMjMNRo/rozdzia-84.html" title="`Rozdział 85`- Maxer" /><author><name>Anylkaa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05140802673844094370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gF-xFWP8tLM/T0E-2dtIKlI/AAAAAAAAAb8/JwsJkKyHrZU/s220/Ariana%2B3.png" /></author><thr:total>3</thr:total><georss:featurename>Kalisz, Polska</georss:featurename><georss:point>51.76727990000001 18.085346200000004</georss:point><georss:box>51.720775900000014 18.004616700000003 51.81378390000001 18.166075700000004</georss:box><feedburner:origLink>http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2012/01/rozdzia-84.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0IBSX8_eSp7ImA9WhRWFkw.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6336242444170592931.post-3445352998440489602</id><published>2012-01-03T19:29:00.001+01:00</published><updated>2012-01-03T19:32:38.141+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-03T19:32:38.141+01:00</app:edited><title>`Rozdział 84` - Wyzwanie</title><content type="html">&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Czy wyście cały hotel zwiedzali? – spytała Nanumi gdy Maxer i Any wrócili do pokoju.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Tak jakby – wymamrotał Maxer&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Jestem zmęczona. Idę spać – dodała Any i już udała się w stronę pokoju, gdy usłyszała głos Alexa&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Chciałem właśnie Wam powiedzieć co wydarzyło się na Hawajach. Any chciałbym żebyś też tego posłuchała.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Any spojrzała na chłopaka, jednak nie potrafiła zostać i słuchać jego opowieści.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Wybacz Alex, nie mogę. Powiesz mi kiedy indziej. Dobranoc – spokojnym głosem powiedziała rudowłosa i zniknęła w pokoju.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Alex zaś zaczął opowiadać co mu się przydarzyło. Od utraty pamięci i nocy z Leą do odzyskania pamięci i podpalenia domu. Przyjaciele zgodnie stwierdzili, że Lea i Jej rodzina chcieli zabić Alexa i pobrać od Niego narządy. &amp;nbsp;Byli tym wstrząśnięci, a sam Alex nie mógł się z tego otrząsnąć. &amp;nbsp;W końcu wszyscy byli tak zmęczeni, że po kilku minutach spali już w najlepsze.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Maxer obudził się koło 10. Miał dziś kolejne spotkanie z jakimś gościem z hotelu. Wziął prysznic i jeszcze w piżamie wyszedł do kuchni zjeść śniadanie. Humor mu dopisywał. Wszystko było w porządku dopóki w kuchni nie pojawił się Alex.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Siema – rzucił&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Cześć – odburknął Maxer. Nie miał ochoty na rozmowę z Alexem. Miał do Niego coraz większy dystans. &amp;nbsp;Podszedł do lodówki, wyciągnął kilka rzeczy i zaczął przygotowywać sobie kanapki. Alex stał przy oknie i pił sok.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Jeśli chodzi o Any, to spasuj trochę – powiedział w końcu&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Ale o co Ci chodzi? – spytał rozdrażniony Maxer&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Dusi się z Tobą. Nie widzisz tego? Ciągle płacze i chodzi nadąsana. Nie była taka gdy zerwaliście – mówił Alex tak jakby chciał bardziej wkurzyć Maxera&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nie będziesz mi mówił co mam robić!&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Alex podszedł bliżej Maxera. Stali teraz naprzeciw siebie i złowrogo spoglądali na siebie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Właśnie że będę. Any jest dla mnie więcej niż siostrą. Jeśli ją skrzywdzisz, to ,to… - mówił wkurzony Alex&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-To co? &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-To, to – powiedział dumnie Alex i przyłożył Maxerowi pięścią w twarz. Chłopak upadł. Miał rozciętą wargę, z której coraz mocniej leciała krew. Maxer podniósł się i już miał zamiar oddać Alexowi, gdy usłyszał głos Nanumi:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Idioci! – krzyknęła – Maxer chodź ze mną. Trzeba Cię opatrzyć.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Nanu pomogła Maxerowi, gdy Alex dodał jeszcze:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Dziś o 15 nad zatoką. Jeśli nie przyjdziesz. Zabiorę Ci Any. Na zawsze – powiedział i wyszedł z pokoju trzaskając drzwiami. Maxer usiadł na brzegu wanny, Nanu obok Niego i używając różnych rzeczy opatrzyła mu wargę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Co Wam odbiło? – zaczęła mówić – Jak on śmie Cię wyzywać na pojedynek? Naprawdę chcesz wiedzieć, to Any nie spała całą noc. Słyszałam przez ścianę jak cicho płaczę, potem przestała, ale włączyła muzykę i cały czas słuchała tej samej piosenki. To smutne. Swoją drogą zastanawiam się… - nie skończyła bo Maxer jej przerwał&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nanu skończ.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Wybacz. Jak zacznę gadać to nie przestanę. Jeszcze tylko trochę maści i nie będzie śladu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Przyjaciółka nałożyła na palce jakąś maść i delikatnie wsmarowywała ją w wargi przyjaciela. Maxer poczuł ulgę. Sam nie wiedział dlaczego to zrobił, ale odruchowo położył swoją rękę na ręce przyjaciółki. Nanumi nie wiedziała co to ma znaczyć i przez chwilę nie wiedziała co robić.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Maxer – odezwała się w końcu&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Chłopak otrząsnął się i puścił dłoń Nanumi. Spojrzał jej w oczy i powiedział:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Przepraszam…. Lepiej już pójdę&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Wstał i wyszedł. Nanu siedziała w bezruchu na wannie. To co zrobił przyjaciel zaskoczyło ją bardzo, ale gdy usłyszała głos Shawna zapomniała o tym geście. Maxer tymczasem jechał windą i zastanawiał się czemu z taka czułością dotknął &amp;nbsp;ręki Nanu. Z rozmyślań wyrwał Go dźwięk telefonu. Spojrzał &amp;nbsp;i w myślach przeczytał&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #073763; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;” Jako przyjaciel radzę Ci ratuj swój związek z Any. Alex nie odpuści tak łatwo. Ale jako chłopak Nanu radzę Ci trzymać się od Niej z daleka. &amp;nbsp;A i jeszcze jedno przyjdę do zatoki, gdziekolwiek to jest. W końcu przyjaciele powinni trzymać się razem. Shawn"&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt; Maxer uśmiechnął się mimo woli i zatopił się w słuchaniu muzyki.&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;
&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #990000; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Anylkaa&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6336242444170592931-3445352998440489602?l=anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/iQJircxmeTyYmrsMJmSMQk-iFcM/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/iQJircxmeTyYmrsMJmSMQk-iFcM/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/iQJircxmeTyYmrsMJmSMQk-iFcM/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/iQJircxmeTyYmrsMJmSMQk-iFcM/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~4/nIZujNffmJQ" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/feeds/3445352998440489602/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2012/01/rozdzia-84-wyzwanie.html#comment-form" title="Komentarze (3)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/3445352998440489602?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/3445352998440489602?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~3/nIZujNffmJQ/rozdzia-84-wyzwanie.html" title="`Rozdział 84` - Wyzwanie" /><author><name>Anylkaa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05140802673844094370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gF-xFWP8tLM/T0E-2dtIKlI/AAAAAAAAAb8/JwsJkKyHrZU/s220/Ariana%2B3.png" /></author><thr:total>3</thr:total><feedburner:origLink>http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2012/01/rozdzia-84-wyzwanie.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;D0cCR3o4cSp7ImA9WhRWGEU.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6336242444170592931.post-7069109462403719693</id><published>2011-12-31T14:49:00.002+01:00</published><updated>2012-01-06T22:24:26.439+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2012-01-06T22:24:26.439+01:00</app:edited><title>`Rozdział 83` - 'To nie jest miłość'</title><content type="html">&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #a64d79; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;I tak 2011 dobiega końca. Ale historia naszych bohaterów niekoniecznie. Jestem tu z Wami od 5 miesięcy (to dużo) ale czasami&amp;nbsp;odnoszę&amp;nbsp;wrażenie,jakbym historię Any i Maxera pisała całe życie. W Nowym 2012 Roku u naszych bohaterów będzie się wiele działo. Przyjaciele zaczną karierę muzyczną, Maxer trafi do szpitala,a na dodatek z Hawajów przyleci Lea,która jak się okaże prócz Alexa zna jeszcze jednego z chłopaków. Na te i inne przygody musicie jednak jeszcze poczekać :)&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #a64d79;"&gt;Chciałam Wam również kolejny raz podziękować, za wszystkie komentarze i odwiedziny. Jesteście niesamowici, i niezmiernie się ciesze, że podoba Wam się to co pisze.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="color: #0b5394;"&gt; Anylkaa&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Maxer, proszę Cię zaczekaj – krzyczała Any biegnąc za chłopakiem&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Maxer w końcu się zatrzymał. Byli na 5 piętrze hotelu. Chłopak usiadł na podłodze, oparł się plecami o ścianę i spuścił głowę w dół. Any usiadła naprzeciw Niego, oparła się o barierki od schodów i nerwowo zaczęła bawić się włosami. Po policzkach poczuła jak spływają Jej łzy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Płaczesz? – spytał&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nie, tylko oczy mi się pocą – odburknęła ze złością ,&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Przestań! – krzyknął i dodał po chwili – Any, powiedz mi coś, tylko szczerze.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Any jakby wiedziała o co Maxer ją chce spytać. Wstała, zgarnęła włosy do tyłu i cały czas płacząc krzyknęła:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nie kocham Alexa…chyba! &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Zbiegła schodami. Maxer siedział zdezorientowany. To co powiedziała Any, nie mieściło mu się w głowie. Jej słowa cały czas krążyły mu w myślach. Chciał to usłyszeć, chciał usłyszeć że Any nie kocha Alexa, ale bez tego „chyba” na końcu. W Jego głowie zapanował chaos. Wiedział nie od dziś, że Alex przystawia się do Any, ale nie wiedział że jest aż tak źle. Myślał, że przyjacielowi przeszło to uczucie, po tym jak wyjechał.&amp;nbsp; Maxer wiedział, że musi ratować swój związek z rudowłosą. „Taki ktoś jak Alex nie zasługuje na Any . Nie mogę na to pozwolić” – pomyślał i szybko zerwał się na równe nogi i pobiegł szukać dziewczyny. Znał hotel jak własną kieszeń, i Any też go dobrze znała. Jednak dziewczyny nie było w żadnym miejscu. Zrezygnowany już miał udać się z powrotem na górę, gdy usłyszał jakieś głosy dochodzące z bufetu, w którym było ciemno. Podszedł bliżej i poznał głos Any i swojej mamy, Megan. Zatrzymał się przy drzwiach i zaczął podsłuchiwać.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nie chciałam tego powiedzieć, Megan – tłumaczyła się Any&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Ale powiedziałaś Any. Nie odwrócisz tego – uspokajała ja Megan&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Tylko widzisz, Maxer nie rozumie ile znaczy dla mnie Alex. Nie jest identyczny jak Chris, ale to Jego brat – bliźniak. Już sam wygląd Alexa, sprawia, że czasami mam wrażenie iż to nie on tylko Chris. – broniła się rudowłosa&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Any, myślę że ty nie kochasz Alexa. Traktujesz Go jak brata. Alex imponuje Ci tym, że jest podobny do Chrisa. Kochasz, Go ale jak brata, tego jestem pewna.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Kiedy ja sama nie wiem. Widzisz&amp;nbsp; Megan, kiedy rozmawiałam&amp;nbsp; z Alexem, o tym jak wyznał mi miłość… i potem jeszcze złapał mnie za rękę – plątała się Any. Nie wiedziała co ma mówić. W ogóle już nic nie wiedziała. „ Więc o tym rozmawiali w pokoju Alexa” – myślał Maxer&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Any wstała, przytuliła się do Megan i powiedziała:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Pójdę już&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Any zaczekaj – mówiła Megan – Pomyśl, czy chcesz żeby to Alex już zawsze trzymał Twoją rękę, całował Twoje usta, robił Ci śniadanie? Czy chcesz żeby to Alex zabierał Cię nad zatokę, do „El Diablito” i na basen? Czy chcesz, żeby to Alex robił te wszystkie rzeczy, które robisz teraz z Maxerem? – spytała. W Jej głosie słychać było troskę.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Rudowłosa nie odpowiedziała. Wybiegła z bufetu i skierowała się do windy. Megan również wyszła, gdy usłyszała głos syna:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Mamo, ona nie może kochać Alexa. To by było niedorzeczne.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Maxer przytulił się do matki. Brakowało mu czasem Jej rodzicielskiego i matczynego uścisku.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Ona nie kocha Alexa, synku. Wiem to. Ucieszył ją Jego powrót, ale to nie jest miłość i nigdy nie będzie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Dziękuje mamo – ucałował matkę i poszedł do windy, z nadzieją że dogoni Any, nim wróci do pokoju, i tak też było. &amp;nbsp;Winda zatrzymała się na 40 piętrze gdzie mieszkał Shawn. Any stała przy drzwiach i wahała się czy wejść, czy nie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Any – usłyszała, obróciła się i zobaczyła Maxera – Możemy porozmawiać?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Maxer chce Ci tylko powiedzieć, przepraszam, i że nie kocham Alexa – wymamrotała&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Chłopak przytulił rudowłosą. Pocałował Jej delikatne usta, otarł policzki mokre od łez i weszli do pokoju.&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #990000; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Anylkaa&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6336242444170592931-7069109462403719693?l=anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Tm2CFtvsI1TRK-4m7jfAPzRly0s/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Tm2CFtvsI1TRK-4m7jfAPzRly0s/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Tm2CFtvsI1TRK-4m7jfAPzRly0s/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Tm2CFtvsI1TRK-4m7jfAPzRly0s/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~4/BHQUdUd8fMs" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/feeds/7069109462403719693/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2011/12/rozdzia-83.html#comment-form" title="Komentarze (4)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/7069109462403719693?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/7069109462403719693?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~3/BHQUdUd8fMs/rozdzia-83.html" title="`Rozdział 83` - 'To nie jest miłość'" /><author><name>Anylkaa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05140802673844094370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gF-xFWP8tLM/T0E-2dtIKlI/AAAAAAAAAb8/JwsJkKyHrZU/s220/Ariana%2B3.png" /></author><thr:total>4</thr:total><georss:featurename>Kalisz, Polska</georss:featurename><georss:point>51.76727990000001 18.085346200000004</georss:point><georss:box>51.720775900000014 18.004616700000003 51.81378390000001 18.166075700000004</georss:box><feedburner:origLink>http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2011/12/rozdzia-83.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;A0MCQXk_cCp7ImA9WhRWEE0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6336242444170592931.post-3433838687126786405</id><published>2011-12-27T19:09:00.001+01:00</published><updated>2011-12-27T19:11:00.748+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-27T19:11:00.748+01:00</app:edited><title>`Rozdział 82` - Zwyczajny gest</title><content type="html">&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Przyjaciele do późnych godzin spędzali&amp;nbsp; czas na wspólnej zabawie. Grali w różne gry, wygłupiali się, śpiewali w karaoke. Tak długo nie widzieli Alexa, że chcieli nadrobić stracony z Nim czas. Nikt nie pytał chłopaka co Go spotkało na Hawajach. Doszli do wniosku, że jeśli będzie chciał wszystko im powie. Dochodziła 1 w nocy, gdy Alex oznajmił że jest zmęczony. Pożegnał się, wziął prysznic i udał się do swojego pokoju. Położył się na plecach, ręce skrzyżował pod głową i leżał tak wpatrując się w sufit. Rozmyślał o czasie spędzonym na Hawajach, a najbardziej mimo wszystko myślał o Lei, którą gdzieś w głębi duszy kochał. Jego serce było podzielone. Część kochała Leę, część kogoś innego. Alex nie chciał tego drugiego uczucia, ale stwierdził, że skoro przez tak długi czas nie zanikło, to znaczy że jest prawdziwe. Czy kochał Any? Tego nie mógł powiedzieć. Wiedział tylko, że mu na Niej zależało. Rozumiał, że jest w beznadziejnej sytuacji, bo Any ponad życie kocha Maxera. Jednak to co Go pocieszało, to, to że tu wrócił, ze wrócił do miejsca, gdzie ma przyjaciół i rodzinę, do miejsca gdzie pomimo upływu czasu, ktoś o nim myślał i na Niego czekał.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Usłyszał nagłe ciche pukanie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Proszę – powiedział i do pokoju weszła Any. Włosy miała związane w dwa kucyki, co wywołało wrażenie, że zamiast 19 lat ma raptem 16. Any ceniła swój wiek, ale zawsze wiedziała, że wygląda na młodszą niż jest w rzeczywistości.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nie powinnaś już spać? – spytał spokojnym głosem&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Chyba nie. Przyszłam zobaczyć czy wszystko w porządku – powiedziała i usiadła na dywanie krzyżując nogi.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Martwisz się? – spytał z uśmiechem&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-O Ciebie akurat tak i to bardzo&amp;nbsp; - powiedziała stanowczo&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Przez chwile milczeli, ale nieczuli się niezręcznie. Any spojrzała w okno. Wróciła pamięcią do pewnego zdarzenia w „El Diablito”, kiedy to Alex wyznał Jej swoje uczucia.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Alex… - zaczęła&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Co jest?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Czy wtedy w „El Diablito” mówiłeś prawdę? – spytała&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Chłopaka zaskoczyło to pytanie. Powrócił w myślach do tego wydarzenia. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Tamto… To powinnaś zapomnieć, czego ja nie zrobiłem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Mówiłeś wtedy prawdę? – spytała ponownie&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Tak. I gdybym mógł, teraz postąpiłbym tak samo.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Any nie spodziewała się&amp;nbsp; takiej odpowiedzi, która ją bardzo zaskoczyła. Myślała, że Alexowi przeszła miłość do Niej, ale jednak się myliła. Nie odpowiedziała nic, bo nie wiedziała co powiedzieć.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Alex wstał z łóżka i&amp;nbsp; podszedł do okna. Oprał się o parapet i mówił dalej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Próbowałem&amp;nbsp; z tym walczyć, ale nie potrafię. Moje serce jest podzielone, ja jestem podzielony, moje uczucia są podzielone. Jedyne czego chcę Any, to Twojego szczęścia, którego ja nie potrafię Ci dać. Będę szczęśliwy jeśli Ty też będziesz.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Usłyszał cichy szloch przyjaciółki.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Alex, kocham Cie brata… Czasami mam jednak wrażenie, że to jednak coś więcej niż miłość braterska – usłyszał Alex z ust Any&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Milczeli przez dłuższą chwilę. Alex nie spodziewał się takich słów od Any. Nie chciał Jej stracić, Jej ani reszty przyjaciół. Dotarło do niego, że musi powiedzieć im prawdę o tym co było na Hawajach.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Czy reszta śpi? – spytał w końcu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nie. Oglądają coś tam – wymamrotała Any&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Alex podszedł do Niej złapał za rękę, pomógł wstać i wyszli z pokoju. Przyjaciele spojrzeli zaskoczeni.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Coś się stało? – spytała Ayumi&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Muszę Wam cos powiedzieć – powiedział. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Nadal trzymał Any za rękę, co szybko dostrzegł Maxer. Alex zorientował się, że chłopak dostrzegł ten gest&amp;nbsp;i szybko wypuścił dłoń przyjaciółki. Wzburzony Maxer wstał z kanapy i wyszedł z pokoju trzaskając drzwiami. Nikt prócz Any i Alexa nie wiedział o co chodzi. Alex usiadł na kapanie, a Any wyszła za Maxerem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Taki zwyczajny, przyjacielski, nic nieznaczący dla żadnej ze stron &amp;nbsp;gest, a potrafi sprawić, że człowiek wpada złość i zaczyna wierzyć, że te dwie osoby&amp;nbsp;coś&amp;nbsp;łączy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #990000; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Anylkaa&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6336242444170592931-3433838687126786405?l=anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GZ_DSWfUwvToK1F8Gzsu7uqMq-c/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GZ_DSWfUwvToK1F8Gzsu7uqMq-c/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GZ_DSWfUwvToK1F8Gzsu7uqMq-c/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/GZ_DSWfUwvToK1F8Gzsu7uqMq-c/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~4/4lRWQ7uGYms" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/feeds/3433838687126786405/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2011/12/rozdzia-82-zwyczajny-gest.html#comment-form" title="Komentarze (4)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/3433838687126786405?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/3433838687126786405?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~3/4lRWQ7uGYms/rozdzia-82-zwyczajny-gest.html" title="`Rozdział 82` - Zwyczajny gest" /><author><name>Anylkaa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05140802673844094370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gF-xFWP8tLM/T0E-2dtIKlI/AAAAAAAAAb8/JwsJkKyHrZU/s220/Ariana%2B3.png" /></author><thr:total>4</thr:total><georss:featurename>Kalisz, Polska</georss:featurename><georss:point>51.76727990000001 18.085346200000004</georss:point><georss:box>51.720775900000014 18.004616700000003 51.81378390000001 18.166075700000004</georss:box><feedburner:origLink>http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2011/12/rozdzia-82-zwyczajny-gest.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CEACSX4_fyp7ImA9WhRXF08.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6336242444170592931.post-9166231774886202545</id><published>2011-12-24T11:03:00.001+01:00</published><updated>2011-12-24T11:32:48.047+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-24T11:32:48.047+01:00</app:edited><title>`Rozdział 81` - Radosne powitanie</title><content type="html">&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #a64d79; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Z racji, tego że są Święta, wszystkim czytelnikom mojego bloga chciałam życzyć&amp;nbsp;Wesołych&amp;nbsp;Świąt. Nie będę&amp;nbsp;się&amp;nbsp; rozdrabniać z życzeniami,ale również chciałam Wam z całego serca&amp;nbsp;podziękować&amp;nbsp;za każdy komentarz, który motywuje mnie do dalszego pisania, za każde odwiedziny, dzięki którym wiem, że ktoś jednak czyta mojego bloga. Jesteście wspaniali, i dziękuje wszystkim którzy mnie wspierają. I jeszcze raz Wesołych Świąt.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #a64d79; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;A teraz czytajcie &amp;nbsp;:D &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #3d85c6; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt; &amp;nbsp;Wasza Anylkaa&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #3d85c6; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Alex po pół godzinie doszedł do szpitala, w którym leżała Jego mama. Znał już dobrze szpital, gdyż w tym szpitalu się urodził i to tutaj zakładane miał protezy. Skierował się w stronę pokoju pielęgniarek, by dowiedzieć się gdzie dokładnie leży mama. Wszedł do środka i wszystkie pielęgniarki spojrzały na Niego zdziwione.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Pan Mayer – powiedziała jedna z nich&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Szukam rodziców – powiedział Alex&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Mama leży w 34- wytłumaczyła mu inna&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Alex wyszedł z gabinetu z uśmiechem na twarzy, ale i z obawami. Bał się co powie rodzicom, jak zareagują. Jednak mimo to Jego serce było przepełnione radością. Cieszył się, że znów tu jest, że znów wszystko będzie jak dawniej. Doszedł do Sali 34. Drzwi były lekko uchylone, i chłopak usłyszał fragment rozmowy rodziców.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Dziś mija kolejny tydzień, jak Go nie ma – mówiła słabym głosem mama&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Jeśli nie stracimy nadziei to wróci – tłumaczył jej tata&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Alex wszedł po cichu i powiedział:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Wróciłem, bo nie straciliście nadziei.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Na dźwięk tych słów rodzicie obejrzeli się w strone drzwi i ujrzeli swojego syna.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Alex, dziecko drogie – mama zaczęła płakać&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Alex podszedł do rodziców i przytulił ich. Tak bardzo brakowało mu rodzinnego uścisku, tej rodzinnej atmosfery.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Mamo, przepraszam&amp;nbsp; - powiedział&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Za co synku?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-To przeze mnie tutaj trafiłaś.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Alex, dziecko drogie, to nie Twoja wina. Chodź tu do mnie – mówiła mama&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Chłopak podszedł do mamy i przytulił ją. Było mu lżej na sercu, gdy zobaczył uśmiech na twarzy rodzicielki.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Alex – zaczął tata niepewnie&amp;nbsp; - Czy powiesz nam gdzie byłeś?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Chłopak spojrzał w okno. W głowie przemknęły mu wszystkim chwile spędzone na Hawajach.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Zamyślił się. Chciał powiedzieć rodzicom prawdę, ale jeszcze nie teraz.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Byłem na Hawajach – wydukał tylko&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Co za licho Cię tam poniosło?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nie chcę o tym mówić. Powiem Wam, jak wyjdziesz ze szpitala mamo.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Rozmawiali jeszcze przez długi czas. Jednak Alex nie mógł dłużej zostać. Pożegnał się z rodzicami i po wyjściu ze szpitala skierował się do hotelu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Godzinę później, w hotelu.&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Any, Ayumi, Nanu, Shawn, Teku i Martin czekali od 2 godzin w hotelu. Maxer poinformował ich że ma dla nich niespodziankę. Wszyscy się niepokoili, bo nikt nawet nie przypuszczał, że niedługo zobaczą Alexa.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Maxer, możesz nam powiedzieć co to za niespodzianka – nalegała po raz kolejny Ayumi, jednak Maxer był nieugięty i nic nie mówił. Spojrzał na zegarek, była punkt 14. Zaczął się już obawiać, że Alex nie przyjdzie. Nagle rozległo się ciche pukanie. Zdenerwowany Maxer ostrożnie otworzył drzwi. Po chwili przyjaciele zobaczyli w drzwiach Alexa.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Aleeeeeeeeeeeex! – wykrzyczały dziewczyny razem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Podeszły do chłopaka i zaczęły się z Nim witać. Przepełniała Je niesamowita radość. Nanu nawet uroniła kilka łez. Chłopaki jak to chłopaki. Przywitali się z przyjacielem po męsku, poprzez tradycyjny uścisk. Nie dawali tego po sobie poznać, ale w głębi duszy cieszyli się ogromnie że Alex wrócił.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Wszyscy usiedli na sofie i zaczęło się. Alex był pod ostrzałem pytań, od wszystkich. Bał się powiedzieć prawdę, ale wiedział, że im może zaufać i powiedzieć wszystko. Zanim to zrobił spojrzał na Any. Dostrzegł w Jej zielonych oczach łzy, ale były to łzy szczęścia o&amp;nbsp; czym Alex dobrze wiedział.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Alex…. – zaczęła Nanu – Czy tam gdzie byłeś byli fajni kolesie? – spytała, czym tylko podenerwowała swojego Shawna. Lubiła się z Nim droczyć, jemu tez to nie przeszkadzało.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-W sumie Nanu, to prócz mnie nie było tam nikogo fajnego – powiedział i przyjaciele uśmiechnęli się – Jest dużo rzeczy które chciałbym Wam powiedzieć, ale jestem zmęczony, wiec wszystkiego Wam nie powiem – ciągnął dalej Alex&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Powiedz chociaż gdzie byłeś i co tam robiłeś – prosiła Any&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Hmmm… byłem na Hawajach.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Przyjaciele spojrzeli na niego zaskoczeni.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-No co się tak patrzycie. Hawaje, taka wyspa – wytłumaczył In i mówił dalej – Straciłem pamięć, dlatego nie wiedziałem kim jestem. Gdy już odkryłem prawdę o&amp;nbsp; sobie i o rodzinie, której mieszkałem, spaliłem ich dom. Zadzwoniłem potem do Maxera i tak oto jestem tutaj z Wami,nareszcie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Maxer Ty wiedziałeś?&amp;nbsp; - spytała zaskoczona Any&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-No na to wygląda.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Przyjaciele długo ze sobą rozmawiali. Ayumi opowiadała Alexowi co u nich się wydarzyło. Chłopak słuchał z ciekowością. Oczywiście Nanu wtrącała się we wszystko co mówiła przyjaciółka, a Any również dodawała swoje trzy grosze. Teku zaproponował, żeby zagrali w Twista. Zgodzili się i po kilku minutach, na macie do gry rozstawieni byli Any, Alex, Martin i Nanu. Śmiechom &amp;nbsp;i wrzaskom nie było końca. W tak ciepłej i radosnej atmosferze Alex poczuł, że życie znów ma sens.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #3d85c6; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #990000; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Anylkaa&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6336242444170592931-9166231774886202545?l=anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Em7V0RQMmWfMFlEa8cv_eIhrgIs/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Em7V0RQMmWfMFlEa8cv_eIhrgIs/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Em7V0RQMmWfMFlEa8cv_eIhrgIs/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/Em7V0RQMmWfMFlEa8cv_eIhrgIs/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~4/jsAu5ElEOgI" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/feeds/9166231774886202545/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2011/12/rozdzia-81-radosne-powitanie.html#comment-form" title="Komentarze (3)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/9166231774886202545?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/9166231774886202545?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~3/jsAu5ElEOgI/rozdzia-81-radosne-powitanie.html" title="`Rozdział 81` - Radosne powitanie" /><author><name>Anylkaa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05140802673844094370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gF-xFWP8tLM/T0E-2dtIKlI/AAAAAAAAAb8/JwsJkKyHrZU/s220/Ariana%2B3.png" /></author><thr:total>3</thr:total><georss:featurename>Kalisz, Polska</georss:featurename><georss:point>51.76727990000001 18.085346200000004</georss:point><georss:box>51.720775900000014 18.004616700000003 51.81378390000001 18.166075700000004</georss:box><feedburner:origLink>http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2011/12/rozdzia-81-radosne-powitanie.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CE8DQXo_fip7ImA9WhRXFko.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6336242444170592931.post-7697874484379730489</id><published>2011-12-20T19:17:00.001+01:00</published><updated>2011-12-23T21:41:10.446+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-23T21:41:10.446+01:00</app:edited><title>`Rozdział 80` - Powrót Alexa</title><content type="html">&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="background-color: #741b47; color: yellow; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Nie wiem czemu,ale tak sama z siebie zgłosiłam bloga do&amp;nbsp;konkursu&amp;nbsp;Blog Roku 2011.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: yellow;"&gt;&lt;span style="background-color: #741b47;"&gt;Nie liczę na żadną wygraną czy coś w tym stylu,ale&amp;nbsp;może to jest&amp;nbsp;szansa, że&amp;nbsp;ktoś&amp;nbsp;mnie dostrzeże ;) &amp;nbsp;Link: &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://www.blogroku.pl/kategorie/-nie-mam-w-planach-milosci-,gwk11,blog.html" style="color: #0b5394;" target="_blank"&gt;Blog Roku 2011&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Podczas gdy Alex przebywał na Hawajach u naszych przyjaciół działo się tyle co zwykle. Zaangażowali się bardzo w poszukiwania przyjaciela, do tego stopnia, że każda stacja radiowa i telewizyjna raz dziennie powtarzała krótką informację o zaginionym chłopaku. Była to ta sama informacja, którą Alex słyszał w radiu. Jednak przyjaciele musieli tez znaleźć czas by pomyśleć o swojej przyszłości. Ciężko im było wybrać co chcą robić w życiu, tym bardziej że studia by ich rozdzieliły, a tego się najbardziej obawiali. Nanumi ze względu na zamiłowanie do rysowania i projektowania postanowiła zostać architektem krajobrazów, Ayumi postanowiła kształcić się na kierunku wzornictwo, bo jak uważała „był to kierunek stworzony dla Niej”. Teku &amp;nbsp;i Martin wybrali ten sam kierunek, prawo, na tej samej uczelni. W ten sposób nadal mogli trzymać się razem. Tylko Any i Maxer zwlekali z podjęciem decyzji. Any wahała się pomiędzy architekturą wnętrz a kulturoznawstwem. Maxer nie do końca wiedział co ma zrobić. Miał wątpliwości czy w ogóle iść na studia. Czemu? A to dlatego, że ponownie odezwała się do Niego wytwórnia muzyczna, która jest nim coraz bardziej zainteresowana. Gdyby jednak Maxer wybrał studia, a nie karierę muzyczną z pewnością wybrał by kierunek prawniczy. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Tak więc nasi przyjaciele niedługo się rozdzielą, ale zanim to nastąpi czeka ich jeszcze mnóstwo przygód, niekoniecznie dobrych.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Maxer obudził się o 7 rano. Przetarł oczy i spojrzał na telefon. Cały czas nie chciał wierzyć, że to naprawdę Alex do Niego dzwonił, jednak gdy spojrzał na historię połączeń nie miał już wątpliwości. Wyskoczył z łóżka, wziął prysznic, zjadł śniadanie i z pewnym niepokojem ruszył na lotnisko. Gdy dotarł na miejsce była punkt 8,ale Alexa nadal nie było. Maxer usiadł na ławce i czekał na kolejny samolot. Nie wiedział którym przyleci przyjaciel, dlatego denerwował się gdy po upływie pół godziny Alexa nadal nie było. Miła pani w głośnikach oświadczyła, że właśnie przyleciał samolot z Hawajów. Maxer już stracił nadzieję, na to że przyjaciel wróci. Nadal siedział na ławce. Spuścił głowę i tępo patrzył się podłogę. Zamyślił się. Miał nad czym. Od kilku dni dzwonili do Niego z wytwórni muzycznej. Usłyszeli cover pewnej piosenki i postanowili wypromować młodego Rimskiego. Maxer nawet nie słyszał gdy ktoś do Niego podszedł. Owy ktoś stał nad Maxerem od kilku minut.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Jesteś tam – powiedział ten ktoś&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Maxer podniósł głowę do góry. Nie mógł uwierzyć w to kogo widzi. Przetarł oczy by upewnić się czy to nie sen. Upewnił się, to ni był sen. Przed Maxerem stał przystojny blondyn o pięknych błękitnych oczach.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Alex, Ty…Ty żyjesz – powiedział w końcu i wstał by po przyjacielsku uściskać Alexa. Jakimś sposobem Maxer dostrzegł, że Alex płacze. Tak faktycznie było. Chłopak uronił kilka łez, ale tylko i wyłącznie dlatego, że wrócił do Monterrey, do rodziców, do przyjaciół, do miejsca, która bardzo pokochał.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Wyszli z lotniska i skierowali się w stronę parku.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Alex był szczęśliwy, że wrócił, lecz dusza Jego nadal cierpiała po tym co przeszedł.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Stary, co Ty robiłeś na Hawajach? – spytał po długiej ciszy Maxer – I dlaczego nie masz bagażu?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Cóż… - zaczął ale nie skończył – Samolot rozbił się w pobliżu Hawajów. A bagażu nie mam, bo wszystko co miałem było w samolocie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Czemu więc nie wróciłeś wcześniej?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nie chce teraz o tym gadać. Zbierz wszystkich i spotkajmy się o 14 w hotelu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Ok.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Znów milczeli. Maxer kątem oka spoglądał na Alexa. W Jego twarzy&amp;nbsp; i oczach widział smutek, dziwny smutek, ale i zarazem strach. Wyciągnął telefon, napisał wiadomość i wysłał do przyjaciół.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Idę do domu – powiedział Alex&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Obawiam się, że nie masz tam czego szukać – powiedział Maxer&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Alex spojrzał zaskoczony na przyjaciela.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Jak to? Co się stało? Co z mamą?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Pani Mayer jest w szpitalu.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Co się stało?&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-W sumie to nie wiem. Jest tam odkąd zniknąłeś.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Zobaczymy się o 14. A teraz wybacz Maxer ale muszę do nich iść. Na razie – powiedział Alex i w pośpiechu udał się w stronę szpitala. Maxer przeszedł cały park, doszedł do drogi głównej i udał się do hotelu, gdzie za kilka godzin reszta przyjaciół, miała przywitać Alexa.&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #990000; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Anylkaa&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6336242444170592931-7697874484379730489?l=anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/6jkBbKYieNvvVDneQ0JmDRCOiIk/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/6jkBbKYieNvvVDneQ0JmDRCOiIk/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/6jkBbKYieNvvVDneQ0JmDRCOiIk/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/6jkBbKYieNvvVDneQ0JmDRCOiIk/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~4/pNAXN4vzi6M" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/feeds/7697874484379730489/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2011/12/rozdzia-80-powrot-alexa.html#comment-form" title="Komentarze (2)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/7697874484379730489?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/7697874484379730489?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~3/pNAXN4vzi6M/rozdzia-80-powrot-alexa.html" title="`Rozdział 80` - Powrót Alexa" /><author><name>Anylkaa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05140802673844094370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gF-xFWP8tLM/T0E-2dtIKlI/AAAAAAAAAb8/JwsJkKyHrZU/s220/Ariana%2B3.png" /></author><thr:total>2</thr:total><georss:featurename>Kalisz, Polska</georss:featurename><georss:point>51.76727990000001 18.085346200000004</georss:point><georss:box>51.720775900000014 18.004616700000003 51.81378390000001 18.166075700000004</georss:box><feedburner:origLink>http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2011/12/rozdzia-80-powrot-alexa.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CkUMSHo_fip7ImA9WhRXEkk.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6336242444170592931.post-6578500032993766787</id><published>2011-12-17T19:29:00.001+01:00</published><updated>2011-12-18T21:31:29.446+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-18T21:31:29.446+01:00</app:edited><title>`Rozdział 79` - Pożar</title><content type="html">&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Dla Diego to był naprawdę ciężki dzień. Tłumił w sobie wszystkie uczucia i dziwnie się zachowywał. Nawet Lea to spostrzegła, jednak Diego uspokoił ja mówiąc, że to wszystko przez że tak bardzo Jej pragnie, w wyniku czego Lea zgodziła się spędzić kolejna noc z Diegiem. Chłopakowi było to na rękę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Z niecierpliwością czekał, aż wszyscy pójdą spać, by wtedy móc iść do dziewczyny. Gdy usłyszał, że Lon, jako ostatni wszedł do swojego pokoju, powoli otworzył drzwi i rozejrzał się czy nikogo nie ma. Na szczęście korytarz był pusty. Diego po cichu przeszedł cały korytarz i wszedł do pokoju na samym końcu. Jego oczom ukazał się cudny dla jego męskich oczu widok. Na łóżku leżała ubrana w samą bieliznę Lea. Dziewczyna była obsypana płatkami czerwonych róż. Obok na stoliku paliły się pachnące świeczki. Diego nie zwlekał. Podszedł do Leii, zaczął ja całować, przytulać, i w końcu po raz kolejny spełnili swe pragnienia.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Gdy skończyli, Lea zarzuciła szlafrok i zeszła do kuchni po wodę. Diego wiedział po co tu przyszedł i po wyjściu dziewczyny, zabrał się do przeszukiwania pokoju. Nie miał dużo czasu. Przeszukał szafę i komodę, ale nic nie znalazł. Gdy już stracił nadzieję przez myśl przeszło mu żeby zajrzeć pod łóżko. Tak też zrobił. Zajrzał pod łóżku i wyciągnął z niego duży karton. Otworzył go i wśród masy papierów znalazł kopertę z napisem „ Alex Mayer”. Otworzył ją. Po kolei wyciągał rzeczy, które do Niego należały m.in. telefon, dowód, paszport. W kopercie znalazł jeszcze jedną kartkę, wyciągnął ja i przeczytał „ Narządy, które można pobrać po śmierci, to nerki i wątroba. Inne narządy pana Mayera są częściowo uszkodzone lekami, nie nadają się do przeszczepu”. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Kurwa, co to ma znaczyć? – powiedział do siebie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Miotały nim dziwne uczucia, ale wiedział jedno, że musi&amp;nbsp; stąd uciekać. Dotarło do Niego, że chcą się pozbyć Jego narządów, nie mógł na to pozwolić. Chciał uciec. Rozejrzał się po pokoju, i do głowy przyszedł mu tylko jeden pomysł: pożar. Z trudem wziął do ręki świeczkę i rzucił ją na łóżko Leii. Ogień rozprzestrzenił się natychmiast. Diego by uniknąć pożaru wyskoczył przez okno i biegiem udał się w stronę miasta. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Lea nie zdążyła wejść do pokoju gdyż już na schodach zobaczyła ogień. .Obudziła wszystkich i zadzwoniła po Straż. Przyjechali od razu, ale górnej części domu nie udało się uratować. Pożar rozprzestrzenił się na całym piętrzę. Nikomu na szczęście nic się stało, ale wszyscy były przerażeni, nawet Lon. Zdenerwowana Lea, biegała po uratowanej części domu i szukała Diega, jednak nigdzie Go nie znalazła. Nie chciała nawet myśleć, że mógł uciec, a jednak tak było naprawdę. Smutna udała się na plażę, zawinęła kocem i zasnęła otulona przez palmy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Tymczasem Diego dotarł do centrum. Znalazł lotnisko i za resztkę pieniędzy z trudem kupił bilet do Monterrey. Samolot miał za 2 godziny. Wyciągnął telefon. Zachowały się wszystkie kontakty, wszystkie zdjęcia, wszystko to, co było dla Niego ważne. Wybrał numer do Maxera. Chciał żeby ktoś czekał na Niego na lotnisku. Nacisnął zielona słuchawkę i usłyszał sygnał….&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;*Tymczasem w Monterrey*&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Maxer przetarł oczy. Była noc, a Jego obudził telefon, który nie przestawał dzwonić. Spojrzał na wyświetlacz: „Alex dzwoni” – przeczytał w myślach, i doznał szoku.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-To jest sen. To jest sen. To nie może być prawda – mówił do siebie, ale w końcu odebrał.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Maxer? – spytał zdenerwowany głos Alex&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Maxer nie odpowiedział. Nie wiedział co powiedzieć, po raz pierwszy brakło mu słów.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Maxer, to naprawdę ja. Wracam do Was. Czekaj na mnie na lotnisku o 8. Muszę kończyć. Pa – powiedział Alex i rozłączył się.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Maxer nadal był w szoku. Nie wierzył temu co usłyszał. Cały czas powtarzał słowa Alexa.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Przykrył się kocem i poszedł spać dalej, z nadzieją, że gdy jutro pójdzie na lotnisko, zobaczy tego, który jest poszukiwany od miesiąca, zobaczy tego, który podkochiwał się w Any, że zobaczy &amp;nbsp;Alexa.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #990000; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #6aa84f; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: #6aa84f;"&gt;Mój drugi blog&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://kraina-wiecznego-mroku.blogspot.com/" target="_blank"&gt;&lt;span style="color: #351c75;"&gt;Zapraszam ;)&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #990000; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="color: #990000; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Anylkaa&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6336242444170592931-6578500032993766787?l=anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/hIK0-ug5jlRf8eFBwZ4guJ8tFYc/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/hIK0-ug5jlRf8eFBwZ4guJ8tFYc/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/hIK0-ug5jlRf8eFBwZ4guJ8tFYc/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/hIK0-ug5jlRf8eFBwZ4guJ8tFYc/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~4/aheiTS1s1fE" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/feeds/6578500032993766787/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2011/12/rozdzia-79-pozar.html#comment-form" title="Komentarze (4)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/6578500032993766787?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/6578500032993766787?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~3/aheiTS1s1fE/rozdzia-79-pozar.html" title="`Rozdział 79` - Pożar" /><author><name>Anylkaa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05140802673844094370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gF-xFWP8tLM/T0E-2dtIKlI/AAAAAAAAAb8/JwsJkKyHrZU/s220/Ariana%2B3.png" /></author><thr:total>4</thr:total><georss:featurename>Monterrey, Meksyk</georss:featurename><georss:point>25.673211 -100.30920100000003</georss:point><georss:box>25.524786 -100.42809100000002 25.821635999999998 -100.19031100000004</georss:box><feedburner:origLink>http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2011/12/rozdzia-79-pozar.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;CEQCQX0ycCp7ImA9WhRQGE0.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6336242444170592931.post-2017294388734555189</id><published>2011-12-13T19:52:00.000+01:00</published><updated>2011-12-13T19:52:40.398+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-13T19:52:40.398+01:00</app:edited><title>Rozdział 78 - Powrót pamięci</title><content type="html">&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Diego przetarł oczy i ze zdumieniem spojrzał na zegarek. Dochodziła 12 w południe, a on dopiero co się obudził. Tak bardzo nie chciało mu się wstawać, ale wiedział że jeśli nie dziś, to już nie dowie się prawdy o sobie. Postanowił, że nic nie powie Leii, o tym że wie o Jej kłamstwie. Nie było mu łatwo z tą wiadomością, że Go okłamuje, ale miał nadzieję, że już niedługo stąd zniknie. Wstał z łóżka, ubrał spodnie, T-Shirt i zszedł na dół. Zdziwił się gdy na dole nikogo nie zastał. Poszedł do kuchni i zobaczył na stole małą karteczkę, „Dziękuje za wczoraj. Jesteśmy na molo” – Lea, przeczytał w myślach. Pomyślał że to idealna okazja, że jest sam. W końcu może iść sam do centrum. W głębi ducha liczył, że właśnie tam dowie się czegoś więcej. Włączył radio, zrobił sobie cos do jedzenia, gdy nagle znieruchomiał, bowiem usłyszał w głośnikach następującą informację:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;„ Przypominamy, że od 1,5 tygodnia trwają poszukiwania jedynego prawdopodobnie żyjącego&amp;nbsp; pasażera lotu 97 na trasie Pekin – Monterrey. Przypomnijmy, samolot wpadł w turbulencje i roztrzaskał się o skały, w pobliżu Hawajów. Nikt nie przeżył, jednak do tej pory nie znaleziono ciała pana Alexa Mayera, dlatego został on uznany za zaginionego. Alex Mayer ma około 20 lat, blond włosy, niebieskie oczy. Znaki szczególne to tatuaż na lewej łopatce z inicjałami przyjaciół. Każdy kto widział pana Mayera lub wie gdzie przebywa, proszony jest o kontakt z policją.”&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Diego stał nieruchomo. Był w takim szoku, że ledwo co oddychał. Usiadł na podłodze&amp;nbsp; i ukrył twarz w dłoniach. W radiu zaczęła lecieć piosenka zespołu RBD – Rebelde. Diego zaczął wsłuchiwać się w słowa piosenki i w głowie zaczęły migać mu różne obrazy. Z sekundy na sekundę obrazów było coraz więcej i zaczęły układać się w całość.&amp;nbsp; Piosenka się skończyła, ale Diego nadal śpiewał „ Y so rebelde….”, chciał żeby ta piosenka trwała wiecznie i nigdy się nie kończyła. Teraz już wszystko pamiętał, dzięki tej piosence przypomniał sobie wszystko, począwszy od spotkania Any i Maxera nad zatoką, a skończywszy na tragicznym locie. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Tej piosenki zawsze słuchałem z Any – mówił sam do siebie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Faktycznie tak było. „Rebelde” była to ulubiona piosenka Any i Alexa, słuchali jej zawsze gdy gdzieś byli razem, była to ich taka mała tajemnica. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nie mogę w to uwierzyć. Boże! Dziękuje! Dziękuje! – cały czas mówił do siebie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Był tak szczęśliwy, że poznał prawdę o sobie, że wie kim jest i co tu robi. Życie znów nabrało dla Niego &amp;nbsp;sensu. Czuł, że znów ma dla kogo żyć, bo wiedział, że gdzieś tam w Monterrey grupka przyjaciół cały czas ma nadzieje na Jego powrót. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Był tak pochłonięty rozmyślaniem, że nie usłyszał gdy do kuchni weszła Lea.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Dzień dobry Kochany – powiedziała, ale Diego nie odpowiedział.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Dziewczyna podeszła do Niego i namiętnie Go pocałowała, to dopiero wyrwało chłopaka z własnych myśli.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Co z Tobą? – spytała zaniepokojona&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Wybacz, zamyśliłem się – wymamrotał tylko&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Lea przytuliła się do Niego. Diego z trudem odwzajemnił uścisk. Teraz, gdy znał prawdę, chciał skończyć z Leą, mimo że naprawdę ją pokochał. Postanowił, że nie da po sobie poznać, że wie już wszystko o sobie. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Zaczął obmyślać plan , jak odzyskać swoje rzeczy m.in. telefon, paszport&amp;nbsp; i dowód. Wiedział, że te rzeczy trzyma Lea u siebie w pokoju. &amp;nbsp;Jedyne wyjście jakie przychodziło mu teraz do głowy, to ponowne przespanie się z Leą. Nie mógł tylko wymyślić jak Jej się pozbyć z pokoju, ale miał nadzieję, że dziewczyna choć na chwilę opuści pokój.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Odwzajemnił uścisk Leii, przytulił ją i zaproponował wspólny spacer, który był początkiem Jego planu.&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #b6d7a8;"&gt;Moje nowe opowiadanie znajdziecie&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://kraina-wiecznego-mroku.blogspot.com/" target="_blank"&gt;TUTAJ :D&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #b6d7a8; color: #0b5394;"&gt;Blog na Facebooku&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.facebook.com/pages/nie-mam-w-planach-mi%C5%82o%C5%9Bci-Anylkaa-blog/254428501273085?sk=wall" target="_blank"&gt;TUTAJ :D&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #990000; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Anylkaa&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6336242444170592931-2017294388734555189?l=anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/37xuutI-nj-it1wu3BuPzEtf7T0/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/37xuutI-nj-it1wu3BuPzEtf7T0/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/37xuutI-nj-it1wu3BuPzEtf7T0/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/37xuutI-nj-it1wu3BuPzEtf7T0/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~4/tRTgY0qPuQM" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/feeds/2017294388734555189/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2011/12/rozdzia-78-powrot-pamieci.html#comment-form" title="Komentarze (6)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/2017294388734555189?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/2017294388734555189?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~3/tRTgY0qPuQM/rozdzia-78-powrot-pamieci.html" title="Rozdział 78 - Powrót pamięci" /><author><name>Anylkaa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05140802673844094370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gF-xFWP8tLM/T0E-2dtIKlI/AAAAAAAAAb8/JwsJkKyHrZU/s220/Ariana%2B3.png" /></author><thr:total>6</thr:total><georss:featurename>Monterrey,  Meksyk</georss:featurename><georss:point>25.673211 -100.30920100000003</georss:point><georss:box>25.524786 -100.42809100000002 25.821635999999998 -100.19031100000004</georss:box><feedburner:origLink>http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2011/12/rozdzia-78-powrot-pamieci.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;C0EBRXwzeSp7ImA9WhRQFU4.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6336242444170592931.post-1580783852501742555</id><published>2011-12-10T16:40:00.000+01:00</published><updated>2011-12-10T16:40:54.281+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-10T16:40:54.281+01:00</app:edited><title>`Rozdział 77` - Wspólna noc</title><content type="html">&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;- To co będę musiał robić? – pytał Diego&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Siedział w kuchni razem z Lonem, który tłumaczył mu na czym polega gra w nielegalnym kasynie. Diego słuchał uważnie, czego nie wiedział to pytał, by Lon mu wyjaśnił. Lon akurat dziś był w dobrym nastroju i nawet był miły dla Diega. Wytłumaczył mu wszystko krok po kroku.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Po wysłuchaniu wszystkich wskazówek Diego spytał:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-To kiedy mam zacząc?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Za kilka dni Azaka i Lea zaprowadzą Cię do starego magazynu, gdzie odbywa się gra – tłumaczył Lon dalej. Jednak w głębi ducha śmiał się w najlepsze. Ta cała niby gra w kasynie była tylko fikcją. Tak naprawdę chodziło tylko o narządy Diega. Tak, chodziło o narządy. Nielegalne kasyno to tylko przykrywka. Tak naprawdę Azaka&amp;nbsp; i Lea, miały zabić Diega, by potem Lon mógł sprzedać jego narządy, na czarnym rynku. To było okrutne. Niczego nie świadom Diego zgodził się, ponieważ zależało mu żeby tu zostać, zależało mu na Leii.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Diego siedział jeszcze chwilę w milczeniu, po czym wstał, wyszedł z domu &amp;nbsp;i udał się w stronę molo, gdy nagle usłyszał że ktoś Go woła. Obrócił się i pod palmą ujrzał czerwona czuprynę Azaki. Dziewczyna machała do Niego, tak jakby zachęcała Go żeby do Niej przyszedł. Diego ruszył w Jej stronę.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Hej chłopczyku – rzuciła dziewczyna gdy już przyszedł&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Cześć – wymamrotał Diego. Nie wiedzieć czemu, nie przepadał za Azaką. Wydała mu się jakaś dziwna, jakby miała coś na sumieniu. Nie podobał mu się Jej charakter, to jak do Niego się zwraca i to jak bardzo jest wredna.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Chciałaś coś? – spytał w końcu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-W sumie to tak. Jesteś głupi – wypaliła &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Diego spojrzał na Nią zdziwiony i zły jednocześnie. Wstał i zamierzał odjeść, gdy Azaka dodała:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;- Wielki panicz, się obraził – podeszła bardzo blisko Niego, spojrzała mu w oczy i dodała – Jesteś w moim domu, masz słuchać tego co się do Ciebie mówi i nie kończyć ze mną rozmowy, gdy ja jeszcze nie skończyłam – po tych słowach przywaliła Diegowi z liścia. Obróciła się od Niego i śmiejąc się diabelsko udała się w stronę miasta. Diego zaś szybko pobiegł do domu. Gdy był w swoim pokoju poczuł ulgę, że jest sam. Spojrzał na zegarek, dochodziła 22. Mimo akcji z Azaką czuł dziwna radość. Wiedział, ze niedługo przyjdzie do Niego Lea i stanie się cos magicznego dla nich obojga. Przynajmniej tak myślał. Nie wiedział jednak, że Lea, kocha się z każdym gościem w ich domu i to za pieniądze. Tak, Lea była prostytutką. Nie powiedziała o tym Diegowi, bo żadnemu facetowi o tym nie mówiła. Po prostu, jak spodobał Jej się jakiś mężczyzna, uwodziła Go, żeby został dłużej, wskakiwała mu do łóżka, a po kilku dniach razem z Azaką zabijały Go.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Usłyszał ciche pukanie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Proszę – powiedział.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Drzwi otworzyły się i stanęła w nich ponętnie ubrana Lea. Nie mówiąc nic, rzuciła się na Diega. Zaczęła Go rozbierać i już oboje po chwili kochali się. Tak bardzo siebie pragnęli. Ich ciała były rozpalone, pocałunki namiętne. Kochali się nie z miłości, lecz z wzajemnego pożądania siebie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Gdy było po wszystkim, Lea podziękowała chłopakowi za wspólną noc, ubrała się i po cichu wyszła.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Diego już miał iść wziąć prysznic, gdy zobaczył że Lea zostawiła u Niego swój telefon. Wziął Go i wyszedł z pokoju by Ją odnaleźć. Wiedział, który pokój jest Jej i już miał zapukać, gdy usłyszał jakieś głosy z pokoju Lona. Mimowolnie podszedł bliżej i zaczął nadsłuchiwać.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Zrobiłam to z Nim – usłyszał głos Leii&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Czyli wszystko jest tak jak zaplanowaliśmy?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Tak jak zawsze. Swoją drogą, on jest najlepszy w łóżku spośród tych z którymi spałam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nie on jest dobry, tylko Ty – mówił Lon śmiejąc się histerycznie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Diego usłyszał, że Lea wychodzi z pokoju. Zostawił telefon pod Jej drzwiami u wrócił do siebie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Był zdruzgotany tym co usłyszał. Postanowił, że nie będzie nic mówił dziewczynie, że zna prawdę, ale postanowił też, że za wszelką cenę dowie się prawdy o sobie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #a64d79; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Anylkaa&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6336242444170592931-1580783852501742555?l=anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/16gH0vJYU0F7HN6cSz-hcJceBik/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/16gH0vJYU0F7HN6cSz-hcJceBik/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/16gH0vJYU0F7HN6cSz-hcJceBik/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/16gH0vJYU0F7HN6cSz-hcJceBik/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~4/N6JC4VSDeu8" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/feeds/1580783852501742555/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2011/12/rozdzia-77-wspolna-noc.html#comment-form" title="Komentarze (1)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/1580783852501742555?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/1580783852501742555?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~3/N6JC4VSDeu8/rozdzia-77-wspolna-noc.html" title="`Rozdział 77` - Wspólna noc" /><author><name>Anylkaa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05140802673844094370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gF-xFWP8tLM/T0E-2dtIKlI/AAAAAAAAAb8/JwsJkKyHrZU/s220/Ariana%2B3.png" /></author><thr:total>1</thr:total><georss:featurename>Monterrey, Meksyk</georss:featurename><georss:point>25.673211 -100.30920100000003</georss:point><georss:box>25.524786 -100.42809100000002 25.821635999999998 -100.19031100000004</georss:box><feedburner:origLink>http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2011/12/rozdzia-77-wspolna-noc.html</feedburner:origLink></entry><entry gd:etag="W/&quot;Ck8ASXg6fip7ImA9WhRQEUQ.&quot;"><id>tag:blogger.com,1999:blog-6336242444170592931.post-6085900340440172070</id><published>2011-12-06T18:00:00.000+01:00</published><updated>2011-12-06T18:00:48.616+01:00</updated><app:edited xmlns:app="http://www.w3.org/2007/app">2011-12-06T18:00:48.616+01:00</app:edited><title>`Rozdział 76` - Na molo</title><content type="html">&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Nadszedł trudny dla Diega dzień. Za kilka&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp; godzin miał dać Lonowi odpowiedź czy się zgadza na granie w nielegalnym kasynie. Chłopak czuł że jeśli się nie zgodzi, Lon Go zabije. Mężczyzna nie zrobił na Diegu dobrego wrażenia, dlatego chłopak się Go bał. Lon w gruncie rzeczy nie był złym człowiekiem, sprawiał tylko takie wrażenie, chciał mieć władzę, chciał żeby się Go bali, ale miał swoje uczucia i w głębi duszy był wrażliwy.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Diego siedział na molo. Coraz częściej myślał o Leii, która z dnia na dzień coraz bardziej mu się podobała. Zadurzył się w Niej. Czuł to magiczne uczucie w sercu po raz drugi, tylko nie mógł sobie przypomnieć w kim jeszcze był zakochany (oczywiście chodzi o Any, której próbował wyznać miłość). Tak zamyślony nie dostrzegł że przysiadła się do Niego Lea.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Widzę, że lubisz tu siedzieć – powiedziała patrząc na Diega &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Tak – odpowiedział - To jest dobre miejsce na przemyślenia.&lt;br /&gt;
-A o czym myślisz?&amp;nbsp; - spytała zalotnie&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Nie odpowiedział Jej od razu. Nie chciał Jej mówić że myśli o Niej, ale to było silniejsze od Niego i mimowolnie złapał ją za rękę. Lea, ku zdziwieniu chłopaka odwzajemniła uścisk.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Tak. Diego bardzo Jej się podobał. Zresztą każdy facet Jej się podobał. Wiedziała, że prędzej czy później Diego się w Niej zakocha. O to chodziło. Żeby się zakochał i żeby został jak najdłużej.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Gdzie są Twoi rodzicie? – spytał w końcu Diego&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Widzisz… - zaczęła się zastanawiać – Rodzice utonęli.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Przykro mi – powiedział Diego i przytulił ją.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Lea próbowała płakać, żeby wzbudzić litość w Diegu, ale jakoś łzy nie chciały płynąć.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Chłopak nie domyślał się nawet, że dziewczyna kłamie. Bo tak naprawdę rodzice Leii żyli i mieli się całkiem dobrze, gdyż oboje byli głównymi kierownikami „Maxer Corporation”, tutaj na Hawajach.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Wypłynęli w rejs, gdy miałam 7 lat. Zostali źle poinformowani o stanie pogody i spotkał ich sztorm, którego nie przeżyli – wyjaśniała&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Nie mówmy już o tym. To musi być dla Ciebie trudne – spokojnym głosem mówił Diego&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Nagle do Leii dotarło, że nie może zwlekać, że jeśli teraz nie rozpali pragnień Diega, to sprawy przyjmą niepożądany obrót. Przyciągała Go do siebie i namiętnie pocałowała. Chłopak się nie bronił i odwzajemnił pocałunek. Plaża była pusta więc nie czuli się skrępowani. Diego, nadal całując dziewczynę położył ją na molo. Lea wiedziała co się święci. Przerwała pocałunek i szepcząc Diegu do ucha powiedziała:&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Przyjdę dziś do Ciebie wieczorem, gdy wszyscy zasną.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;-Będę czekał.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Lea wstała. Nie chciała iść, ale musiała grać według planu. Diego nie chciał jej puścić, ale wiedział że jeśli nie pójdzie Lon zrobi Jej awanturę. Pocałowała Go na pożegnanie i poszła.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Diego został sam. Teraz już wiedział jaką odpowiedź dać Lonowi. Teraz wiedział że musi zostać, dla Leii, dla uszczęśliwienia Jej, dla bycia z Nią.&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #38761d; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Filmik promujący bloga -&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=Frxc00g69-Q&amp;amp;feature=channel_video_title" target="_blank"&gt;TUTAJ :D&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #38761d; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;Polub bloga na Facebooku&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.facebook.com/pages/nie-mam-w-planach-mi%C5%82o%C5%9Bci-Anylkaa-blog/254428501273085" target="_blank"&gt;TUTAJ :D&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #0b5394; font-family: 'Trebuchet MS', sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #cc0000; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Anylkaa&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6336242444170592931-6085900340440172070?l=anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/6PQSnEGzguCF6yWdgO9mPTbGxbI/0/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/6PQSnEGzguCF6yWdgO9mPTbGxbI/0/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;br/&gt;
&lt;a href="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/6PQSnEGzguCF6yWdgO9mPTbGxbI/1/da"&gt;&lt;img src="http://feedads.g.doubleclick.net/~a/6PQSnEGzguCF6yWdgO9mPTbGxbI/1/di" border="0" ismap="true"&gt;&lt;/img&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="http://feeds.feedburner.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~4/OTvbr4NzKd0" height="1" width="1"/&gt;</content><link rel="replies" type="application/atom+xml" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/feeds/6085900340440172070/comments/default" title="Komentarze do posta" /><link rel="replies" type="text/html" href="http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2011/12/rozdzia-76-na-molo.html#comment-form" title="Komentarze (2)" /><link rel="edit" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/6085900340440172070?v=2" /><link rel="self" type="application/atom+xml" href="http://www.blogger.com/feeds/6336242444170592931/posts/default/6085900340440172070?v=2" /><link rel="alternate" type="text/html" href="http://feedproxy.google.com/~r/nieMamWPlanachMioci/~3/OTvbr4NzKd0/rozdzia-76-na-molo.html" title="`Rozdział 76` - Na molo" /><author><name>Anylkaa</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05140802673844094370</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel="http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail" width="32" height="32" src="http://1.bp.blogspot.com/-gF-xFWP8tLM/T0E-2dtIKlI/AAAAAAAAAb8/JwsJkKyHrZU/s220/Ariana%2B3.png" /></author><thr:total>2</thr:total><georss:featurename>Monterrey, Meksyk</georss:featurename><georss:point>25.673211 -100.30920100000003</georss:point><georss:box>25.524786 -100.42809100000002 25.821635999999998 -100.19031100000004</georss:box><feedburner:origLink>http://anylkaa-pokochajmnie.blogspot.com/2011/12/rozdzia-76-na-molo.html</feedburner:origLink></entry></feed>

